Kurwiarze szukający aniołów

Powiem tak – dobijają mnie te niektóre komentarze o tym jak 'laski chcą być wyruchane’ oraz o tym jak trudno znaleźć 'porządną panienkę’. A trochę wcześniej chujnia o tym, że 'moja dziewczyna jest fanatyczką religijną i nie chce iść do łóżka’ i mądre rady aby ją zostawić. Nosz kurwa mać! Ogarnijcie się chłopcy! Kogo szukacie? Dziewczyna, która czeka do ślubu – jest zła. Następna, która lubi seks i miała kilku partnerów to kurwa. A potem Ci hipokryci dziwią się, że ich ukochana lubi ostry seks, ale w życiu się do tego nie przyzna, bo wie, że jej chłopak uznałby ją za ostatnią dziwkę. Ot cała historia – pocałujcie mnie w dupę.

112
54
Pokaż komentarze (40)

Komentarze do "Kurwiarze szukający aniołów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Z chęcią, gdzie i kiedy 🙂

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Jesli jestes dziewczyna to nie tylko bym cie pocalowal w dupe ale i w dupe wyruchal:-)

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Zjeżdżaj dziwko

    1

    2
    Odpowiedz
  5. Nie szukam skrajności – przedstawię to na przykładzie dziewczyny, która mnie olała, a teraz próbuje zwrócić moją uwagę. Nie przeszkadzałoby mi jeśli kobieta miała partnera/partnerów – wszystko spoko, jeśli spała z facetem, bo coś do niego czuła/była z nim w związku. Odrzuca mnie, jeśli dziewczynę jak tą która się do mnie zaleca swędziało cipsko i przespała się z największym ruchaczem na roku. To odrzuca! Optymalnie – niekoniecznie dewotka/purystka/dziewica, dziewczyna która mogła mieć jakąś „przeszłość” ale nie jest puszczalską pindą, która bzykała się z byle kim po alkoholu.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Oba wypadki są skrajnościami, a skrajności rzadko kiedy są dobre. Problem nie leży w tym kto ile i jak się bzyka, ale w doborze partnerów i ogólnej jakości społeczeństwa. Masa dziewczyn leci na patologię czy innych cwaniaczków, a wystarczy odrobina zdrowego rozsądku i mały rekonesans aby uniknąć przykrości. Skoro tylu cwaniaczków zostawia swoje panny to logiczne jest, że ryzyko jest zbyt duże by cokolwiek w takiego cwaniaczka inwestować. Masa zaliczonych kutasów nie jest źródłem, a konsekwencją wiązania się z kurwiarzami, ponieważ taki patus prędzej czy później pójdzie w pizdu a dziewczyna znajdzie sobie nowego, który też ją po jakimś czasie oleje i koło się zapętla, a numerek na liczniku kutasów rośnie. I sorry dziewczyny, ale tutaj problem leży po waszej stronie, bo w naszej kulturze utarło się, że to kobieta ma ostatnie słowo jeśli chodzi o związek. To Wy odrzucacie/przyjmujecie przyniesione wam na tacy zaloty facetów i rzadko kiedy same cokolwiek rozpoczynacie. Gdyby mężczyzna wziął was siłą i porwał to zaraz byłoby larmo i wielkie żale, że nie taki mimo, że dla części z was byłoby tak o wiele lepiej. Masa facetów z kolei jest cholernie zniewieściała i mylnie nazywają to „porządnością”. Krew mnie zalewa gdy widzę jak mężczyźni często brzydzą się zabrudzić czy zapukać do drzwi by coś załatwić, tak jakby ktoś miał im co najmniej penisa uciąć za jakąkolwiek pomyłkę czy przejęzyczenie. O zagadywaniu do dziewczyn już nie wspominam. Sam jestem sam, ale pretensji do nikogo nie mam, bo też do nikogo nie gadam, nie zawieram nowych znajomości. Czasem tylko wpadnę na jakiś czat czy inne internetowe gówno, ale to dlatego że wydaje mi się, że tam jest większa szansa na poznanie jakiejś cichej, szarej myszki, która tak jak ja wolałaby spędzić czas we dwójkę w ciszy i spokoju zamiast iść na jakąś jebaną głośna imprezę i przeciskać się przez tłumy pijanych, stylizujących się na ludzi zachodu „rurkowców” i tępych plastikowych dziuń. Kolejnym problemem jest, jak już wspomniałem, ogólna jakość społeczeństwa. Mało kto ma teraz cokolwiek do zaoferowania, a oczekiwania po obejrzeniu ryjących mózg seriali czy pornosów każdy ma z kosmosu. Coraz mniej dziewczyn potrafi gotować czy zająć się domem, coraz mniej ma cokolwiek sensownego do powiedzenia. Zamiast tego siedzą tylko i czekają aż się będzie wokół nich skakać i będzie im się zadawać pytania jak na UBeckim przesłuchaniu. Faceci natomiast nie potrafią sprawdzić się w roli „przewodnika rodziny”, wykonać najprostszych napraw czy odetkać rurę w zlewie. Od roku mieszkam w akademiku i kurwa, ludzie po 20-parę lat w trakcie wyrabiania wyższego wykształcenia nawet poprawnie zlewu obsłużyć czy posprzątać po sobie nie potrafią. Woda narozlewana wszędzie, tylko nie w cholernym zlewie, płyta indukcyjna cała w oleju po smażeniu, a zlew w łazience z rzygowin musiałem sam odetkać, bo sprawca bez pomocy konserwatora który wraca w poniedziałek oczywiście nie potrafi. A wystarczyło pójść na recepcję, poprosić o przepychacz. Jeszcze jakieś 40 lat temu ludzie w takim wieku mieliby już ślub za sobą, możliwe, że rocznego dzieciaka i żyliby „na swoim” w mieszkaniu z zakładu pracy. Tak więc zamiast narzekać radze wziąć się za siebie, a z oczekiwaniami wrócić na ziemię, bo w rzeczywistości ludzie nie są tacy piękni jak w serialach, a życie trudniejsze. Zastanówcie się czasem czy jesteście w ogóle jakimkolwiek materiałem na żonę/męża, bo co jak co, ale to jest właśnie celem związku. Jak się z kimś wiążecie, to po to, aby ten związek utrzymać, pielęgnować i pokonywać ewentualne problemy, a nie kurwa z jednym po to, żeby się wyszaleć, potem rozejść i poszukać kogoś, kto się bardziej nadaje na dłuższą metę.

    0

    2
    Odpowiedz
  7. Bo dla facetów kobieta dzieli się na kurwy i niewydymki

    0

    3
    Odpowiedz
  8. Dobrze piszesz. Swieta Prawda.Masz 100% racje

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Widzisz, loszko, przeczytałaś, ale kompletnie nic nie zrozumiałaś… Po kolei. Tak, to prawda, że „trudno znaleźć 'porządną panienkę'”, bo coraz więcej dziewczyn ma mentalność szmaty, a 99% jest mniej lub bardziej wyrachowana. I tak, to prawda, że gościu z chujni o fanatyczce religijnej powinien ją zostawić. Ale nie dlatego, że mu nie daje (choć w poważnym związku seks -byle by był odpowiedzialny- jest potrzebny, naturalny i normalny, a to czy jest ostry, czy nie, zależy od konkretnej pary i jej upodobań), ale dlatego, że jest RELIGIJNĄ FANATYCZKĄ. Zrozumiała loszka w czym rzecz? Nie ma znaczenia w tym wypadku, czy ona mu daje dupy czy nie. Jest fanatyczką i może tym fanatyzmem zamienić mu życie w piekło nawet jeśli będzie się z nim pierdolić jak rasowa kurwa. „Pocałujcie mnie w dupę.” Ale zachcianki. 😛 Nie boisz się, że za takie wyuzdanie uznamy cię za ,cytuję, „ostatnią dziwkę”? 😉

    1

    2
    Odpowiedz
  10. Pytanie było raczej retoryczne, ale mimo to odpowiem: oczekuję takiej, która czeka do ślubu (uwaga: sam też nie korzystam z okazji, które mi się nadarzają), a ponadto inteligentnej, niebrzydkiej, najlepiej wierzącej i chcącej mieć dzieci w przyszłości. Nie myśl tylko, że wszyscy faceci udzielą Ci takiej samej odpowiedzi. To tak jak z kobietami, część powie, że chce doświadczonego, a część, że nie. We wpisie o fanatyczce też nie wszystkie odpowiedzi szły w jednym kierunku (ok, większość, ale jednak nie wszystkie). To Ty decydujesz, w której grupie chcesz się znaleźć i szukasz odpowiadającej Ci drugiej połówki. Całuję – w dupę oczywiście.

    0

    2
    Odpowiedz
  11. Na 90% jesteś wredną upasioną świnią więc jest w co całować ;*

    0

    2
    Odpowiedz
  12. rób doktorat

    1

    0
    Odpowiedz
  13. dokladnie! i bądź tu mądry

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Moja loszka jest bardzo wyuzdana i codziennie poleruje mi gałę, i widać rozkosz na jej słodkiej buźce. Sex jest sensem jej życia i myśli o nim i o mojej potężnej pale nonstop.

    1

    1
    Odpowiedz
  15. masz troche racji

    2

    0
    Odpowiedz
  16. ty nas tez pocałuj ;PPP a co to do chuja koncert życzen nie pasuje to pa

    0

    1
    Odpowiedz
  17. No i chuj. Jebać kurwy i kurwiarzy. Pierdolcie się wszyscy cioty. Ten pedał od loszki niech też spierdala.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Tyle że obie te postawy to skrajności. Nikt nie chce cnotki-niewydymki (chęć odłożenia seksu na „po ślubie” można jeszcze próbować zrozumieć, ale tamta dziewczyna nawet o grze wstępnej nie chciała słyszeć), nikt nie chce też dupodajki, która przed obecnym partnerem miała stu innych. Zadaj sobie inne pytanie: czy nie ma już normalnych kobiet? Lubiących seks, mającym przedtem jednego, dwóch partnerów? Wyginęły czy co?

    0

    2
    Odpowiedz
  19. No tak, masz racje, w domu każdy powinien mieć ideał i dalszy ciąg ukochanej mamusi, która poza swoim najukochańszym synusiem świata nie widzi, nawet jak już zrobi z tego synusia szczęśliwego tatusia, natomiast szmaty i pizdy łajdaczki najwygodniej bzykać na boku, tylko nie bardzo wiadomo jak to osiągnąć, skoro proporcja samców i samic wynosi mniej więcej fifty-fifty.

    0

    2
    Odpowiedz
  20. Spierdalaj. Mówię poważnie, spierdalaj. Nie znasz się na kobietach, gówno wogóle wiesz o swojej a chcesz innych pouczać? Zajmij się swoją niedopchniętą narzeczoną. W skrócie: jest różnica między kobietą, która miała 3-4 facetów przez całe życie, a taką która miała 10x tyle. I jest różnica między osobą która lubi seks z chłopakiem, narzeczonym bo lubi ale się szanuje i nie daje powiedzmy dziesięciu, a taką co się kurwi lub wręcz przeciwnie, kocha kogoś ale trzyma i nie da bo żyje w jakimś pojebanym świecie, gdzie 30letnia dziewica czy prawiczek są ok.

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Pomiędzy świętojebliwą dziewicą aż do ślubu, a osiedlowym lachociągiem mieści się całe mnóstwo dziewczyn normalnych. Ma chłopaka, to ma z nim sex. Z jednym nie wyjdzie, to ma drugiego, z drugim nie wyjdzie, to trzeciego i tak dalej. Ale jak się przyjeżdża do dziewczyny, w którą spuścił się każdy osiedlowy obszczymur, to trochę obciach.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. A co jesli nie lubi seksu ale tez nie jest fanatyczką religijną, a do tego sama nie wie czego chce?;p

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Na pieszczoty trzeba zasłużyć a tychcesz odrazu mieć dupę wymalowana 😉

    0

    2
    Odpowiedz
  24. Napisz doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Hehehe, całuję Ciebie w dupę, ale mam nadzieję, że jesteś fajną laską i masz fajną dupeczkę :* hahahaha Ale do rzeczy, tak, masz cholerną rację. To nie są mężczyźni tylko chłopcy tak jak napisałaś i piszę to ja, facet. Banda frustratów, nieudaczników, gniewnych, hipokrytów, chamów, obłudnych itd. Z czego możesz być dumny kawalerze który się tutaj ochoczo udzielasz? Albo Ty, który zarzucasz kobietom to i owo a sam przecież nie jesteś ideałem bo jesteś typowym polaczkiem, który w cudzym oku drzazgę dostrzega a we własnym belki już nie. Sam bez grzechu nie jestem, i wiem, że poniekąd macie rację, ale apeluję, byście pojęli Wy i inni, że potrzeba pracować nad sobą i obiektywnie patrzeć na rzeczywistość bo każdy ma z nas jakieś wady i nikt nie może rzucić pierwszy kamienia, chociaż znając Was to zaraz się znajdzie ten słaby psychicznie, nic nie pojmujący, mentalnie zacofany, żyjący podług własnego egoizmu i pożądliwości i rzeczywiście rzuci pierwszy ten kamień…

    2

    0
    Odpowiedz
  26. całować? w dupę? czyli jesteś kurwą

    0

    1
    Odpowiedz
  27. Czy tak kurwa trudno zrozumieć ze normalny facet szuka normalnej kobiety. Nie lachona który na pierwszej rance obciągnie druta i jeszcze nadstawi kakaowe oko. Czy też na drugim spotkaniu zaproponuje SM bo inaczej jej już nie kreci. Uważam też że babę co trzyma cnotę do ślubu należy pogonić bo jeśli kobietę rajcuje widok mączącego się faceta który żeby nie zwariować musi jechać na ręcznym a proces potrafi trwać kilka lat to z pewnością albo jest jebnięta albo jest fanatyczką religijną a od takich kobiet należy trzymać się z daleka. Od siebie dodał bym jeszcze żeby unikać głupich lub grubych (bywa dwa w jednym) bo oba procesy są na dłuższą metę nieuleczalne i zanim się człowiek obejrzy będzie miał w sypialny głupiego grubego potwora. Jeśli wiec znalazłaś się przynajmniej w jednej z tych grup to nie dziw się że normalni faceci maja cię centralnie w dupie dlatego wybierzesz głupiego karka który będzie Cię zdradzał i napierdalał i jakoś mi Cię nie żal.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Te meskie kurwiszony sa pojebane.Chcieliby zeby panna byla jednoczesnie boginia seksu i swieta dziewica az do slubu.Ta chujnia to sama prawda.

    2

    0
    Odpowiedz
  29. Ale czemu się tym bulwersujesz ?? Po zatym nie jest to żadna chujnia tylko twoje przemyślenia, które np mnie nie interesują! I cosik mi się wydaje że ktoś jest sam 🙂 Koleżanko znajdź sobie normalnego facet i nie marudź. Elo 😉

    0

    2
    Odpowiedz
  30. Tak zle i tak niedobrze.
    Jebane szmaty

    0

    1
    Odpowiedz
  31. Primo: Powiem ci że jako facet nie trawie kurewstwa u obu płci.
    Secundo: Jeżeli sam praktycznie nigdy z nikim nie byłem, to mam prawo wymagać od drugiej strony tego samego.
    Tertio: Ilość poprzednich partnerów seksualnych nie dobija tak bardzo jak ich jakość…
    Quarto: Masz pretensje do facetów o wrzucanie kobiet do jednego worka, podczas gdy sama wrzucasz do jednego worka napalonych kurwiarzy z normalnymi… Od ciebie też wieje hipokryzją
    Mam nadzieję(choć niezbyt wielką) ze ten komentarz da ci do myślenia: Kuba, którego znudziła już walka z wiatrakami…

    0

    1
    Odpowiedz
  32. przecież to piszą różne osoby… a nie tylko jeden facet, który raz chce świętej, a zaraz potem… &*&%^^^&*&

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Kobiety są do seksu dla facetów na wszystkie sposoby i rodzenia dzieci. Jak arbuza sobie w dupe wsadzisz zrozumiesz.

    0

    2
    Odpowiedz
  34. Jak tulić i całować gdy wiesz, że innym robiła soczystego loda wiele razy albo raz z połykiem. Ożenić się z taką to wstyd i pośmiewisko!!!!!

    1

    2
    Odpowiedz
  35. ja, ja chociaż bym żeby jakaś kurwa mi się trafiła . Nie ma nawet kurew. Po prostu nie ma . nikogo

    0

    0
    Odpowiedz
  36. jebnij się tłuczkiem do mięsa w łeb!

    0

    2
    Odpowiedz
  37. Tak jestem dziwnym facetem, który chce kobiety dla siebie takiej na życie porządnej jak ja sam ale z fantazją seksualną. Nie kurwiszona, obracanej dziwki lekkich obyczajów. Takie dziwne?

    1

    2
    Odpowiedz
  38. 25 to Conchita Wurst. Jajka się spociły?

    0

    1
    Odpowiedz
  39. jestem warszawskim pedałem i lubię przyjmować w jelito, pisać 501271650

    0

    0
    Odpowiedz
  40. posluchajcie Goscia, ktory napisal komentarz nr 33. Komentarz jest doskonaly i zawiera sedno sprawy. Przestancie do normalnych spraw, normalnych pragnien dorabiac jakies zajebiste filozofie czy jakas niepojeta metafizyke dla ludzi zyjacych w normalnej, szarej nudnej rzeczywistosci, pracujacych w pocie czola na chleb powszedni. O wzglednie normalna kobiete, wszystko jedno czy miala jednego partnera czy dziesieciu, jest czesto trudno, nielatwo. Czesto nieraz trudno o dobra, uczciwa kurwe. A niejeden z piszacych tutaj to poszedlby do niej czy tez wzial ja ze soba z pocalowaniem reki. Znam troche zycie i wiem, jak to jest, kiedy panuje wielka posucha albo cos przez dlugi czas nie wychodzi. Kobiety wiedza, czego mezczyzni pragna i oczekuja, i przeciez to akceptuja i najczesciej, moze nieraz chwile to trwa, daja tyle, na ile je stac. Ale gwarancji na wielki szal oczywiscie nigdy nie masz. Moze byc, nie musi byc.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Ja nie dymałem gówna, loda nie dawałem i gówna nie całuje!!!!! Będziesz dobra żona na swoim poziomie!!!!!

    0

    1
    Odpowiedz

Chujnia zalana łzami samotności i desperacji

Witajcie. Pisząc ten post jestem w stanie całkowitej beznadziei – dzień jak codzień, możnaby rzec.
Mój problem polega na tym, że nie mam żadnych koleżanek, o przyjaźni i chłopaku nie wspominam nawet. Klasa mnie nie akceptuje, ci przebrzydli osobnicy znają moje imię tylko wtedy, kiedy chcą spisać pracę domową. Na przerwach zwykle siedzę sama gdzieś w kącie. Wracam do domu, zamykam się w pokoju i siedzę przed kompem. Moje jedyne wyjście z domu to te po żarcie do Biedry. No i mamy weekend. Upragniony piąteczek, piątunio, jak kto woli. Mamy piękną pogodę. Chciałabym mieć z kim pójść na spacer, rower.. Porozmawiać. Ta rutyna i samotność mnie dobija, czuję, że jestem na skraju rozpaczy i szaleństwa. Nie mówcie mi tylko proszę, że mam wyjść do ludzi. Jak ktoś ma taki pomysł, to niech sobie strzeli w łeb ze sztachety, wyjdzie na to samo. Chciałam się tylko wyżalić z tego, co mnie boli, aby sobie choć na chwilę ulżyć. Brzydka nie jestem, głupia chyba też nie, interesuję się literaturą itd, uważam, że jest o czym ze mną porozmawiać. A mimo wszystko bywają dni, kiedy nie ma się do kogo słowem odezwać. Codziennie przed snem marzę o posiadaniu szczęśliwej rodziny, a przynajmniej chłopaka, który mnie doceni. Potem idę spać, a rano z łóżka wstaję pod przymusem. Najchętniej przespałabym całe życie, albo najlepiej zasnęła i nie obudziła. Podobny schemat będzie i dzisiaj. Dziękuję każdemu za przeczytanie, zrozumienie.. A jeśli ktoś już musi krytykować, to śmiało – ale konstruktywnie. Dobranoc, moi mili. Czy to już depresja?

114
56
Pokaż komentarze (51)

Komentarze do "Chujnia zalana łzami samotności i desperacji"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. nigdy nie miałaś żadnych koleżanek? to chyba niemożliwe. spróbuj napisać do kogoś z kim kiedyś utrzymywałas jakiś kontakt na fejsbuku coś, spróbuj odezwać się do kogoś w klasie. tylko nie w taki sposób jakbyś nagle wychodziła z cienia i chciała uczynić rozmówcę twoim najlepszym ziomkiem. rzucić jakieś jedno czy dwa zdania, raz, dzień później drugi, do paru osób i może ocenisz, że ktoś z nich nie jest taki przebrzydły.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie przejmuj się! Przyjdzie czas, że w końcu zostaniesz doceniona.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. coś niestety nie gra – jeżeli jesteś ładna. musisz mieć coś z charakterem, albo po prostu zamknięta i nieśmiała jesteś. bez przyczyny nic się nie dzieje, ja jestem trochę starszy i już to ogarnąłem 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Po prostu zacznij obciagac wszystkim napotkanym chlopakom- od razu bedziesz miala towarzystwo, moze ktorys nawet zaprosi na hotdoga z orlenu i piwo z biedry:-) bedzie weselej!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Hmm, ile masz lat, skąd jesteś (w sumie to nie ważne, jeśli chodzisz do szkoły to musisz mieć 15-19). Jakbyś podała jakiś kontakt, to bym się odezwał, bo mam tak samo – to już nawet nie chodzi o to, że mimo bycia normalnym i ułożonym facetem (a to znaczy, że nieatrakcyjnym, bo laski wolą cwaniaczków, którzy je zlewają) nie mam nikogo – ja czasami nawet nie mam do kogo gęby otworzyć. Wiesz co ? Umówmy się tak: Chcesz mieć chłopaka, który Cię doceni? To ja Cię doceniam. Wystarczy mi to co napisałaś, żeby wyrobić sobie pewien pogląd. Może nie jestem Twoim, ale jestem chłopakiem, więc masz co chciałaś 🙂 Pamiętaj o tym jak już będziesz miała chłopaka, który Cię nie docenia, a którego będziesz kochać.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. spokojnie, to się kiedyś skończy.. 2 metry pod ziemią.
    a tak na poważnie, to przekurwione jest być samemu, gdy pragnie się miłości. wiem po sobie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. rzekłbym, że to praktycznie o mnie. Ja mam 18 lat i jestem w nieco podobnej sytuacji. Nie ma co dużo pisać, ale chętnie bym z tobą porozmawiał, bo uważam, że moglibyśmy się zrozumieć w niektórych kwestiach. Wiem, że chujnia to nie miejsce na takie rzeczy, ale niech tam zaryzykuję. Jakbyś chciała pogadać lub wyżalić się to pisz na maila potrzebowski2@o2.pl. Pozdrawiam i życzę powodzenia w życiu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Wygląda na to, że po prostu zamknęłaś się w trójkącie szkoła – dom – Biedra i w nim tkwisz. Twoja klasa jest jaka jest. Klasa w szkole, to nic innego jak przypadkowa zbieranina różnych ludzi. Albo masz szczęście i trafisz dobrze, albo pecha i musisz się męczyć z jakimiś zjebami i kołkami przez kilka lat. Wyjście z takiego trójkąta nie jest łatwe, bo człowiek jest blokowany przez takie właśnie poczucie beznadziejności, stany depresyjne, często też lęk przed odrzuceniem. I zaczyna się błędne koło w myśleniu, czyli „chcę iść na spacer” – „sama nie chcę, bo przytłoczy mnie samotność na widok zakochanych par, wesołych rodzinek z dziećmi” – „gdybym miała kogoś z kim mogłabym iść…” – „ale nie mam” – „więc nie idę” – „ale chcę iść na spacer” i w ten sposób koło się zamyka, a Ty nadal tkwisz w tym samym punkcie, ale już ze zwiększonym poziomem frustracji i poczuciem beznadziejności. Napisanie tego co czujesz na tym portalu, przyniesie Tobie chwilową ulgę, ale niczego nie zmieni. Ty nie musisz „wychodzić do ludzi” (cokolwiek to oznacza). Ty musisz po prostu dać sobie szansę na nowe znajomości, czyli wyjść poza ten trójkąt, o którym wspomniałem na początku. Nie jesteś jedyną osobą, która marzy o szczęśliwej rodzinie, dzieciach. Jest wiele takich osób. Niekoniecznie w klasie, ani w szkole, ani nawet w grupie rówieśniczej. Trudno jest doradzić cokolwiek nie znając dokładnie Twojej sytuacji. Ale na pewno musisz uświadomić sobie, że kilka wrednych żmij w klasie potrafi skutecznie zrujnować komuś poczucie własnej wartości. Ale tylko od Ciebie zależy, czy przyjmiesz ich ocenę za słuszną i dasz się wpędzić w kompleksy i poczucie beznadziejności. Chciałbym żebyś patrząc w lustro widziała ładną i inteligentną dziewczynę z fajnymi marzeniami, a nie klasowego odrzutka. .

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Mam podobnie, jednak bardzo chętnie o tym bym z Tobą porozmawiał. Zostawisz w komentarzu jakiś kontakt ?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. pogadaj z kimś na czacie, kiedyś tak się ludzie poznawali… chociaż ja stary już jestem.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Podaj kontakt do siebie 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Przerabiałem taki motyw. Tobie potrzebny jest frajer, któremu nawiniesz makaron na uszy a na koniec stwierdzisz że coś z nim nie tak i „zostańmy przyjaciółmi”. Nikt przy zdrowym umyśle nie powinien Ci pomóc, chyba że chce być tym frajerem. Ale żebym nie było żem wredus powiem tak – pomoc nigdy nie nadejdzie i musisz sama sobie pomóc. Mnie pomogły uświadomienie sobie nienawiści do świata i ludzi i ćwiczenia fizyczne. Morda mi się nie cieszy, ale czuję szczęście w swojej mrocznej duszyczce.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Wyjdz do ludzi.

    Zarcik;-)
    Jak jest Ci bardzo zle, to znaczy, ze za niedlugo bedzie tylko lepiej. Kwestia czasu. Trzymaj sie Mala i glowa do gory:-*

    0

    0
    Odpowiedz
  15. musisz zaczac pic alkohol. duzo alkoholu.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. nie, to nie depresja, to tak zwany brak bolca. mogę przyjąć na wizytę, nieodpłatnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Kiedyś to się zmieni. Całe życie przed Tobą !! Trzymaj się, powodzenia ! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Moja loszka codziennie ciągnie mi druta i jest przeszczęśliwa, widzę błysk w jej oczach, gdy tylko pokazuję jej moją potężną faję. Myślę, że warto iść tą drogą.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Czy temu adminowi całkowicie odjebało i nie sprawdza co i ile razy dodaje? dziewczyno, nie łam się. Teraz jesteś jeszcze młoda, pewnie gimnazjum, alebo podobne lata. Zdajesz się być całkiem ogarniętą osobą. Na pewno ktoś to prędzej czy później doceni. Pójdziesz do nowej szkoły, na studia, nowi ludzie, wkręcisz się w jakieś towarzystwo i się odnajdziesz. Dziewczyny mają zawsze łatwiej od chłopów, zapamiętaj 🙂 Jeszcze wspomnisz nasze słowa 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  20. zjebane gimbusiary won stąd!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. wyjdź do ludzi

    0

    0
    Odpowiedz
  22. kutasa ci potrzeba

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ten tytuł w stylu Paulo Coelho zapamiętam na długo, hehe. Sorry, ale trochę przesadzasz, wielu chujowiczów jest w takiej samej sytuacji. Zresztą obstawiam, że dramatyzm chujni i zawarta w niej odrobina autoreklamy sprawią, że ze dwóch-trzech chujowiczów zaproponuje Ci popisanie, więc będziesz już miała się do kogo odezwać, przynajmniej mailowo. Żeby było bardziej konstruktywnie, bo mimo wszystko darzę Cię sympatią: znajdź sobie nie wiem, szkołę muzyczną, tańca, baletu, układania pasjansa, amatorski teatr, cokolwiek, gdzie będziesz mogła porozmawiać z kimś o podobnych zainteresowaniach. Namów starych na psa, żeby mieć pretekst, by wychodzić częściej z domu. I więcej dystansu do cholery, bo jak będziesz budować własną wartość na docenianiu przez chłopaka, to za rok czy dwa napiszesz nam chujnię taką jak Zabił mnie poniżej. Trzym się.

    0

    1
    Odpowiedz
  24. to zalezy ile masz lat jak to sa studia to juz moze byc desperacja jak srednia podctawowa to bedziesz w innej szkole moze i relacje sie zmienia pozdrawiam i trzym sie nie ty jedna tak masz mam wiecej lat od ciebie mam wielu znajomych ale to tacy na czesc a tak to by ci nóz w plecy wbili wiec wole 1 prawdziwego przyjaciela którego mam niz cała ta bande chujów

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Mam tak samo, tyle ze jestme chlopakiem. Przejmujesz sie tym, ze jakies bezmuzgie malpy cie nie akceptuja? Daj ze spokoj 😉 Nie wpedzaj sie w depresje i cisnij przez to zjebane rzycie tak, aby cie nie zapamietano jako ta dziwna zdeprewowana parabanke, ale jako zajebista dziewczyne ktora napewno jestes 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  26. A gdzie żyjesz panienko?

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Co tu rozumieć. Mam to samo. Marnowanie życia i jedna wielka chujnia. Polecam jakieś zajęcie…hobby czy praca, pomaga przez jakiś czas, później znowu to samo.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Załamanie nerwowe to jeszcze nie jest depresja. Na początek proponuję wyjść na dwór – ale nie do ludzi. Na zewnątrz masz o wiele piękniejsze i ciekawsze rzeczy do oglądania/robienia niż w zamkniętych 4 ścianach swojego pokoju.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Wiedziałem, że komentarze się klonują, ale żeby wpisy?!

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Dziwna sprawa bo zazwyczaj dziewczynom o podobnych problemach towarzyszy brak pewności siebie i zaniżona samoocena. Ty natomiast znasz swoją wartość, a pomimo tego masz problem… Jeżeli jest tak jak mówisz to nie wiem w czym tkwi źródło problemu. Chętnie bym z Tobą porozmawiał, ale nie przez neta. Pewnie jesteś po prostu zbyt dużym wyzwaniem. Czekaj, aż znajdzieszkkogoś ambitnego 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Proszę Cię pamiętaj, że życie to największy dar jaki nam dano. Rozumiem Cię, że jest Ci ciężko bo samotność to straszna chujowizna. Ale wszystko się zmieni, zobaczysz. Miej dobre myśli i dąż do celu jakim jest szczęśliwe życie. Trzymam kciuki za Ciebie. P.S nie wmawiaj sobie że masz depreche, Wstawj rono i powiedz sobie że dzisiaj będzie zajebisty dzień. Pomyśl co mogę zrobić dziś inaczej, a zaczynaj od małych rzeczy. Pozdro!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Najwidoczniej problem jest w tobie, a nie w otoczeniu, nie wierzę żeby ktoś z wyżej wymienionymi i opisanymi przez ciebie cechami i zaletami może być wykluczony przez grupę ludzi, z którą masz codzienny kontakt tak po prostu, chyba że jest pacjentem szpitala w którym są pomieszczenia bez klamek, w każdym innym środowisku z łatwością powinnaś jeśli już nie brylować i być podziwiana przez wszystkich, to przynajmniej znaleźć bratnią duszę, ludzie nie różnią się aż tak bardzo od siebie, a więc: Wyjdź jednak do tych ludzi, siedząc w kącie sama wysyłasz komunikat żeby do ciebie nikt się nie zbliżał.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Szalom, Jestem John hmmm…., urzekł mnie twój problem. Po pierwsze młoda Damo nie kupuj w Biedrące jedzenia oprócz owoców i warzyw reszta to tródka na „szczury” jest. Wystarcze że poczytasz skład tego co kupujesz, a zrozumiesz. Jeżeli chodzi o chłopaka bądź bardzo cierpliwa, i nie rozkładaj nóg pierwszemu lepszemu 🙂 . Pamiętaj nie jesteś sama nasz Pan Elohim czuwa nad nami, i nad tobą siostro też :* I jeszcze jedno nie będziesz wiedziała kiedy ani gdzie się do Ciebie szczęście uśmiechnie . A w tedy przypomnisz sobie mój komętarz i mnie. Będziesz już wtedy wszysyko wiedziała. Al ben muabed dziriira. Szalom Dobra Dziwczyno!

    0

    1
    Odpowiedz
  34. No mi to wygląda na depresje. Posłuchaj kolegi po fachu (tj. leczącym się u psychologa i psychiatry) i szoruj do lekarza. Aha i nie myśl sobie że jak zmienisz środowisko i pojdziesz do pracy/na studia to się zmieni coś.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Łącze sie z Tobą w bólu. Niestety w takich popierdolonych czasach żyjemy.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. napisz do mnie mieszkam daleko z polski też jestem sam i tez nie jestem brzydki

    0

    1
    Odpowiedz
  37. Ciesz się wolnością. Ja mam dziewczynę i kochankę. Niby fajna sprawa, ale dość już mam i jednej, i drugiej. Cały czas zajęty, a chuj odpada od ruchania. Chciałbym pobyć sam i mieć na wszystko wyjebane. Obudzić się w sobotę rano kurwa sam z milczącym telefonem. Wziąć prysznic, wpierdolić śniadanie i delektować się ciszą.

    0

    1
    Odpowiedz
  38. Naucz się żyć ze sobą i w pełni się zaakceptuj. Polub spędzanie czasu ze sobą bo jesteś dla siebie najlepszym partnerem. Nie musisz mieć ciągle ludzi wokół siebie, zwłaszcza w większości nieszczerych. Wcześniej czy później skrystalizuje się wokół ciebie grono osób właściwych i przychylnych. Nie rób niczego na siłę i bądź sobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. nie wiem czy to depresja, ale masz poważny problem. Samotność to jedno z najgorszych uczuć. Możesz nie mieć kasy, zdrowia, farta w życiu ale jak masz kogoś kto będzie Cię wspierał dasz rade. Musisz zastanowić się co jest przyczyną tego że środowisko Cie nie akceptuje ( bo jakiś powód być musi), może być tak że sama nieświadomie odwróciłaś się od reszty izolując się i zamykając się w swoim własnym świecie. psychologiem nie jestem ale jeśli chcesz pogadać i się wyżalić to daj znać może będę Ci choć trochę w stanie pomóc…

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Z góry dzięki dla kogoś kto będzie chciał przeczytać tą dużą ścianę tekstu. @autorka tej chujni – No nie wiem czy depresja. W każdy bądź razie nie jest wskazane wmawiać sobie różne choróbska chociaż wiem, że ciągnie Ciebie do tego bo sam tak pewnie poniekąd miałem i rozumiem to. Ale ja akurat miałem chyba depresję, nerwicę, paranoje, chyba nawet lżejszą traumę, może coś jeszcze o czym nie wiem, poniekąd chyba nadal coś tam mi dolega. Ale olać to bo może coś też za dużo wymyślam a po lekarzach nie biegałem, gł. swoją swoją siłą woli z tego wychodzę i pewnie też dużo dało mi też nic nie robienie zezwolenie przez moich na ogół dobrych dla mnie rodziców. Chodzi mi po prostu o to, że te choroby dały mi sowi charakter i dużą większość czasu spędzam sam. Powiem Ci, że poniekąd pasuje mi to więc może Ty tak zacznij na to patrzeć? Lubię siedzieć w pięknej nocy, ciszy i spokoju, lubię zimę, najlepiej kupa śniegu i minus 20-30 st. C, większość będzie przeklinać taką pogodę a dla to moja natura, lubię też lato, słońce, plaża, wytłumione dźwięki ludzi na tej plaży, szum fal, bardzo piękny błękit nieba, lubię bardzo błękit ( piszę o tym poniekąd dlatego bo trzeba szukać pozytywów w życiu, inaczej się zajebiesz psychicznie skupiając się tylko na tym co negatywne dla Ciebie ), no niby mam też z kim pogadać, mama jest, czasem pogadam z nią a z nią mam inaczej, lepiej niż z tatą bo z nim mam gorszy kontakt ale ogólnie też można powiedzieć, że jest w miarę ok, no jak to między facetami, między ojcem a synem, chyba czasem jakieś zgrzyty są. Mam kumpli, ale ostatnio postanowiłem się nie odzywać do niektórych z nich bo chce sprawdzić na ile im zależy na mnie i wiesz co? Cisza z ich strony 🙂 W sumie to pewnie i moja wina bo ja sam pewnie emituję silną aurę w przestrzeń, że chce pozostać sam, to w sumie widać skoro siedzę całymi dniami w 4 ścianach przed kompem, który ze mnie trochę zombie zrobił, ale właśnie też mam nie raz ochotę być z kimś bliskim ( chodzi mi tutaj raczej o tą jedyną wybrankę życia, może gdzieś tam jest na tym świecie ), ale takich naprawdę bardzo bliskich osób, mentalnie bliskich z podobnymi doświadczeniami to ja chyba nie mam i nie łudzę się specjalnie, że poznam więc pozostaje to co pozostaje, takie życie i tyle, nie ma co się nad tym użalać za dużo. I niech mnie nikt źle nie zrozumie, nie ma żalu do kumpli i kumpelek, mają w końcu też swoje życie a ja pępkiem świata nie jestem, mają też prawo nie chcieć się do mnie odzywać choćby dlatego, że sam pewnie ich gdzieś tam zraniłem bo mi czasem odpierdalało na bani itp., tylko właśnie kurcze… czasem chciało by się jednak by się odezwali do ciebie. Jednak też muszę wspomnieć o tym, że od tych różnych chorób stałem się chyba poniekąd silny psychicznie a poniekąd słaby psychicznie i z powodu tego drugiego celowo unikam niektórych znajomych/ludzi by nie rozpierdalać sobie dalej psychiki bo wiem, że będą mi to i owo zarzucać ( albo nie będą tego robić, ale ja będę tak myślał, że oni tak myślą bo mniej więcej chyba wiem czego się spodziewać po nich i się będę czuł jak pizda i starał jeszcze bardziej ukryć, ktoś mi powie, że miej na to wyjebane, ale to kurwa nie da się tak po prostu mi mieć wyjebane i może i dobrze, może potraktuje to jako motor do działania i pracy nad sobą ), będą się pytać się o to na co nie lubię odpowiadać. Będą mi gadać o tym, że pracy nie mam, że nic tam nie robię ( chociaż trochę rozwijam pewien pomysł na zarobek, ale często brak mi zapału do tego, też trochę ćwiczę fizycznie, tak naprawdę mam zamiar robić wiele rzeczy tylko jak każdy sowi charakter, często zatrzymuje się tylko na wyobrażeniach a mało co z tego zrobię w rzeczywistości ) i to prawda w dużej mierze, ale nie rozumieją trochę mnie i tego, że potrzeba mi było nic nie robić z powodu tych chorób ( niektórym nawet tego nie mówię a tym którym mówiłem to jakoś specjalnie też za wiele chyba nie powiedziałem i nie za bardzo chce ), poniekąd pewnie też jestem leniem, nie zaprzeczam i niektóre sprawy w życiu mogłem inaczej załatwić, choćby zdać przynajmniej na drugi semestr studiów tylko ( chociaż poniekąd dobrze, że tak się nie stało ale kasa była jednak matki i tj. ta chujnia… ), że wtedy miałem też w chuj strachu w sobie i byłem zmulony w chuj, nie mogłem zasnąć przed sobotą ( studiowałem w co drugi weekend ), taki stres miałem, a traumę miałem wypisaną na twarzy co mi wtedy taka jedna dziewczyna z mojej grupy powiedziała i dała do myślenia, że mam właśnie chyba lżejszą traumę, później inna koleżanka to też potwierdziła a i dawniej znajomi z technikum to potwierdzali ( przed traumą, ale z depresją ), jeden mówił, że wyglądam jakby mnie coś bolało. Ale tak ogólnie to ja już wolę być sam i hartować się z tą myślą, mocnieć sam ze sobą ( chociaż bardzo możliwe, że będę wręcz przeciwnie, osłabiać się ), poniekąd bo tak z natury mam a poniekąd z moich chorób i w sumie chwała im za to. Sowi charakter się przydaje bo dostrzegasz to czego inni nie widzą, nie zawsze potrafisz nazwać rzeczy po imieniu i nie zawsze potrafisz to innym przekazać, ale wiesz jednak w niektórych sprawach więcej. Jeszcze kilka słów o tej wymarzonej wybrance to prawdę mówiąc sercem chce mieć swoją kobietę, ale rozumem to ja ogarniam, że wpierw sam sobą się powinienem zająć. W sumie tak się obawiam, że pisząc ten wpis to za dużo wymyślam i za mało robię i pewnie mam rację… heh. Możliwe też, że przechodzę transformację i za chwilę nie będę taki sowi jak piszę, ale póki co mam 25 lat i trochę wstyd, że taki poniekąd pizdowaty jestem, ale coś tam trochę robię by tak nie było, ale nie ukrywam też, że poniekąd lubię to moje pizdowate życie na uboczu. Ale dobra kurwa mać, koniec moich ciepluch i pozdrawiam Was wszystkich i Ciebie autorko tej chujni. A i jeszcze jedno, też czasem mam ochotę tak po prostu spać i być wyłączonym od samego siebie i tego wszystkiego dookoła. Są też dobijające mnie sprawy o wiele poważniejsze od naszych pici problemów i dotyczące całej ludzkości i jej nie dalekiej przyszłości. Dobija mnie ta wiedza i świadomość, ale o tym nie mam zamiaru gadać. Piszę o tym bo to było poniekąd przyczyną mojej traumy ( albo „traumy” bo może nie miałem traumy tylko coś innego… a już chuj z tym ) Się kurwa rozpisałem… chyba brak mi do kogo się wyżalić i dlatego. I jeszcze jedno dopiszę, ale chce mi się kurwa ruchać z tą jedyną heheh… No po prostu chce mi się i chuj. Chce się pierdolić z nią na różne sposoby, na spokojnie i na ostrzej. I tak, jako facet trochę pewnie chujem myślę, ale taka nasza natura i w sumie uważam, że to nic złego. Kobiety też myślą o ruchaniu. Potrzeba tylko trzymać balans pomiędzy chcicą a prawdziwą miłością dla tej jedynej osoby. No to jeszcze raz, pozdrawiam 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  41. Jesteś aż takim piździelcem,że nie możesz do kogoś podejść j zagadać.
    Wbij się do jakiejś grupy i sie jej trzymaj,bo pewnie sama stwarzasz problemy tzn. Do nikogo sie nie odzywasz i dajesz sobą pomiatać
    P.S. Postaw sie chujom i nie dawaj im pracy domowe, od razu zyskasz respekt.

    0

    0
    Odpowiedz
  42. Słonko, wiem, że to cholernie trudne (mnie się nie udało) ale spróbuj się pozbierać. Jeśli tego nie zrobisz to za kilka lat będzie tak samo. I później też. Działaj teraz, bo potem to gówno zrobisz. Trzymaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  43. na studiach się poprawi życie towarzyskie, dotrwaj

    0

    0
    Odpowiedz
  44. ładnie piszesz. Jak chcesz to jedz ze mną na studia w sobotę, mam dwa zajęcia, to potem pochodzimy sobie po mieście, albo pójdziemy do ogrodu botanicznego. Jakbym Ci się spodobał

    0

    0
    Odpowiedz
  45. Skomentuje i powiem wprost jak będziesz mieć chłopaka faceta to będą zmiany. Ale do tego trzeba seksu, żeby nie pisać pełnego loda parę razy i wszystko się ułoży jak pociągniesz temat.

    0

    0
    Odpowiedz
  46. cho na rower

    0

    0
    Odpowiedz
  47. Powiem szczerze.Tak ,to już depresja.Uleczalna.Idź do psychiatry /nie do psychologa- to oszuści/.Będzie dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  48. Ojej, nie spodziewałam się aż takiego wysypu komentarzy. Z racji, że jest późna pora, nie mogę więc każdemu z osobna odpisać. Jeśli ktoś ma jakieś pytania, bądź prosił mnie o jakiś kontakt podaję maila: dies.irae.n@o2.pl. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za słowa wsparcia.

    0

    0
    Odpowiedz
  49. @41: O matko, przeczytałem cały twój wpis i po prostu wieje od niego pizdą na kilometr. Skończ z tą egzystencjalno-duchową masturbacją i weź się za robotę, studia i poznawanie nowych ludzi. Tak się kształtuje charakter, a nie pieszczenie się ze sobą w 4 ścianach przez cały dzień. Masz gorszy problem niż autorka chujni. Ogarnij się ciepła klusko i nie pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  50. Serio, nie nawiązuj tu żadnych kontaktów. Lepiej czas ten wykorzystaj na rozwój samej siebie. Nigdy go za wiele.

    0

    0
    Odpowiedz
  51. @50 – Te moje nie udane studia nie były tak dawno temu a przeżycia traumatyczne z nimi poniekąd związane wciąż we mnie w pewnym stopniu są a dobrze po takich chorobach unikać wszelkich takich samych przeżyć i ogólnie całego gówna więc siedzenie w 4 ścianach jest suma summarum dobre do czasu aż się polepszy. Zresztą kurwa mój powyższy wpis to był taki tik, wielu rzeczy nie napisałem, ale już chuj z tym bo byś przede wszystkim musiał przeżyć to co ja by rozumieć mnie lepiej czyli : paranoje, strach, stress że siwiejesz nawet, problemy z pamięcią, koncentracją, emocjonalne gówno gdzie czasem masz jakąś mgłę i nie jarzysz za bardzo czy kogoś rzeczywiście lubisz, nie ufność, jakaś wzmożona agresja, słabość fizyczna gdzie trochę ćwiczeń powodowała nagłą potrzebę spania, ociężałość, jakby ci ktoś dość spory kamień na łeb położył, ciągłe mulenie do takiego stopnia że się nie rozumie wielu rzeczy które ludzie do ciebie mówią, ciągły zastój myślenia, ktoś coś pierdoli do ciebie a ty nie wiesz co mu masz mówić bo nic nie przychodzi do głowy i coś tam trochę mamroczesz i różne inne dolegliwości, no miałeś tak kurwa? A ja trochę nadal mam, ale jednak daję ogólnie radę i czuję się coraz lepiej z roku na rok, można powiedzieć że całkiem dobrze tylko mój wpis pisałem poniekąd o czasie przeszłym i wyszło to co wyszło. Chuj już zresztą z tym bo nie chce się rozpisywać. Miałem tylko autorce coś doradzić w wyszło tak jak wyszło. Wiem co ogólnie mam robić i na razie.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia zalana łzami samotności i desperacji

Witajcie. Pisząc ten post jestem w stanie całkowitej beznadziei – dzień jak codzień, możnaby rzec.
Mój problem polega na tym, że nie mam żadnych koleżanek, o przyjaźni i chłopaku nie wspominam nawet. Klasa mnie nie akceptuje, ci przebrzydli osobnicy znają moje imię tylko wtedy, kiedy chcą spisać pracę domową. Na przerwach zwykle siedzę sama gdzieś w kącie. Wracam do domu, zamykam się w pokoju i siedzę przed kompem. Moje jedyne wyjście z domu to te po żarcie do Biedry. No i mamy weekend. Upragniony piąteczek, piątunio, jak kto woli. Mamy piękną pogodę. Chciałabym mieć z kim pójść na spacer, rower.. Porozmawiać. Ta rutyna i samotność mnie dobija, czuję, że jestem na skraju rozpaczy i szaleństwa. Nie mówcie mi tylko proszę, że mam wyjść do ludzi. Jak ktoś ma taki pomysł, to niech sobie strzeli w łeb ze sztachety, wyjdzie na to samo. Chciałam się tylko wyżalić z tego, co mnie boli, aby sobie choć na chwilę ulżyć. Brzydka nie jestem, głupia chyba też nie, interesuję się literaturą itd, uważam, że jest o czym ze mną porozmawiać. A mimo wszystko bywają dni, kiedy nie ma się do kogo słowem odezwać. Codziennie przed snem marzę o posiadaniu szczęśliwej rodziny, a przynajmniej chłopaka, który mnie doceni. Potem idę spać, a rano z łóżka wstaję pod przymusem. Najchętniej przespałabym całe życie, albo najlepiej zasnęła i nie obudziła. Podobny schemat będzie i dzisiaj. Dziękuję każdemu za przeczytanie, zrozumienie.. A jeśli ktoś już musi krytykować, to śmiało – ale konstruktywnie. Dobranoc, moi mili. Czy to już depresja?

33
37
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Chujnia zalana łzami samotności i desperacji"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. rzekłbym, że to praktycznie o mnie. Ja mam 18 lat i jestem w nieco podobnej sytuacji. Nie ma co dużo pisać, ale chętnie bym z tobą porozmawiał, bo uważam, że moglibyśmy się zrozumieć w niektórych kwestiach. Wiem, że chujnia to nie miejsce na takie rzeczy, ale niech tam zaryzykuję. Jakbyś chciała pogadać lub wyżalić się to pisz na maila potrzebowski2@o2.pl. Pozdrawiam i życzę powodzenia w życiu 🙂 Wpis się zdublował.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „Nie mówcie mi tylko proszę, że mam wyjść do ludzi.” No jak będziesz mieć takie podejście, to nic się nie zmieni. Twój wybór. Możesz się użalać nad swoim losem w czterech ścianach do usranej śmierci (tak, tak, nie licz na cuda) albo ruszyć dupę na zewnątrz i próbować. Rada: jak masz jakieś zainteresowania, to zacznij od nich i poszukaj (np. w necie) grupy, która też się tym interesuje, mieszka w pobliżu i spotyka „w realu”. Istnieje prawdopodobieństwo, że w ten sposób łatwiej nawiążesz z kimś wspólny język.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. rób doktorat

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Admin, dlaczego przepuszczasz duplikaty?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Takich lasek wlasnie szukalem cale zycie… Ale wlasnie dlatego was nie mozna znalezc bo nie ma was nigdzie na dworze…. jestescie poukrywane… 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  7. niestety.. rak dupy

    0

    0
    Odpowiedz
  8. mam podobny problem, tzn niby mam jakiś znajomych ale tylko do rozmowy o uczelni i pierdołach, a chciałabym czegoś więcej, nawet nie chłopaka tylko po prostu przyjaźni, takiej prawdziwej i tyle. szkoda że tacy ludzie jak Ty są niedocenieni, pewnie fajna dziewczyna z Ciebie!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. To nie miejsce na nowe znajomości.

    0

    0
    Odpowiedz

Zabił mnie

Rozpieprzył mój związek, potem mnie w sobie rozkochał do szaleństwa, żył ze mną przez dwa lata, mieszkał, spał, „kochał”, chodził do kina i na zakupy, i do lekarza, poznał cala rodzinę, planował przyszłość, obiecywał, a potem z dnia na dzień zaczął oszukiwać i na koniec wrócił do swojej byłej miłości, stwierdzając, ze nie może postąpić inaczej. Tzn. byli w separacji, mieszkali już dawno oddzielnie, była i sprawa rozwodowa, ale nagle się okazało, ze ekonomicznie się nie opłaca zaczynać wszystkiego od nowa i facet się rozmyślił. Wkurwia mnie to, ze nienawidzę siebie za to, ze mu zaufałam, wkurwia mnie to, ze jestem naiwna, wkurwia mnie to, ze jak kocham to na całego, wkurwia mnie to, ze nie mogę o nim zapomnieć, bo on ciągle chce mieć ze mną kontakt koleżeński (w razie czego oferował się też jako przyjaciel do innego kontaktu :-/ ) i ciągle do mnie wydzwania, wkurwia mnie to, ze po ponad roku nie potrafię się pozbierać, wkurwia mnie to, ze jest mi ciągle strasznie strasznie smutno, wkurwia mnie to, ze musze przed wszystkimi znajomymi udawać, ze przecież nic takiego się nie stało, ze jest ok, wkurwia mnie to ze, ta jego laska go spowrotem przyjęła, wkurwia mnie to ze mimo iż skrzywdził wszystkich dookoła, to wyszedł z tego najlepiej, wkruwia mnie to ze on teraz spędza milo czas, a ja siedzę sama, jak palec i stwierdzam, ze w wieku 29 lat, oprócz studiów, reszta moich marzeń nie spełniła się i szczerze wątpię czy kiedykolwiek się spełni, wkurwia mnie to, ze już nie wierze nikomu, wkurwia mnie to, ze zabił we mnie wszystko, ze już nie potrafię pokochać nikogo innego, wkurwia mni to ze jeden człowiek, zmienił moje życie w jedno wielkie bezsensowne pustkowie, wkurwia mnie to, że ja już nawet niczego nie chce od życia, wkurwia mnie to, że przestało mi się chcieć czegokolwiek, wkurwia mnie to ,ze los nie dal mu odczuć, tego co ja czuje do dziś, tej okropnej samotności i straty wiary we wszystko, wkurwia mnie to, ze nie potrafię już się z niczego cieszyć a jedyne o czym myślę to śmierć, wkurwia mnie to, ze… Nie, to mnie nie wkurwia, ja po prostu nie mam już sil, ja się codziennie modle, by Bóg dal mi sile i by mnie powstrzymywał w chwilach, gdy tak bardzo odechciewa mi się żyć.

80
57
Pokaż komentarze (41)

Komentarze do "Zabił mnie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kochanie,dobrze wiedziałaś,że nasz związek nie będzie trwał wiecznie.To był piękny okres,ale czas ułożyć sobie życie na własną rękę.I nie wiem jak Cię przekonać,żebyśmy mogli nadal utrzymywać kontakty.Przyznam szczerze,że zbulwersowałaś mnie wpisem na tym portalu.Jak już ochłoniesz zadzwoń.Kocham Cię.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tata zabronił dosiadać Ci Garulfa, bo jest za duży!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Już to widzę jak zostaniesz zjechana w komentarzach, ja spróbuje się kontrolować: Po kiego grzyba ładujesz się w związek z kimś żonatym (co z tego, że w separacji), a tyle jest wolnych facetów, po kij bawisz się w „dom” i mieszkanie razem, co ty sobie myślałaś, że posługując się seksem zdobędziesz miłość ? Haha, facet posługuje się „miłością” by zdobyć seks. Nawet teraz zostawia sobie furtkę, ciekawe tylko czy ty w tym swoim zaślepieniu to widzisz. Jeśli chcesz zachować resztki twarzy, to zerwij kontakt zupełnie i przestań przed znajomymi UDAWAĆ, że nic się nie stało, tylko zacznij tak myśleć. A w ogóle to co mamy powiedzieć my, kawaleria, która bezsilnie patrzy jak traci swe najlepsze lata, bo ciągle natrafiamy na takie kobiety, które świata poza swoim fagasem nie widzą ? Zastanów się czy w tych ostatnich latach nie spławiłaś czasem jakiegoś miłego kolesia, który teraz byłby twoim mężem, może nawet o tym nie wiesz. A jeśli jest ktoś taki, to czasem nie próbuj teraz wracać z podkulonym ogonem, bo jeśli facet jest choć trochę facetem, to kopnie cie i dobrze ci tak. PS. Pozdrawiam Kubę don Kichota, wiem że się tu udzieli.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Pierdol tego szmaciarza to jest pizda nie facet bo sie nie umie zdecydować z którą być, albo ty byłaś szpetniejsza i gruba ewentualnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kurwa, wypierdalaj dziewczyno, nie da się tego czytać.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To wroc do tego co byl przed nim i chuj!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Wytłumacz mi jedno. Na początku piszesz, że gość Ci rozpieprzył związek, a potem, że jak kochasz, to na całego. Czyli co? Faceta z pierwszego związku nie kochałaś? To po co się z nim w ogóle wiązałaś? Czy może jednak nie kochasz na całego, tak jak Ci się wydaje? Pewnie zaraz usłyszę bajeczki o „prawdziwej miłości i że jeśli się związek rozpadł, to to nie była prawdziwa miłość”, czyli zwykłe przesuwanie mety, bo ktoś nie potrafi się pogodzić z tym, że jest w błędzie.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Po pierwsze musisz zerwac z nim wszelkie kontakty! miałem to samo…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Czyli Ty też kogoś dla niego zostawiłaś/zraniłaś, prawda? – pierwsze zdanie 'rozpieprzył Ci związek’…ukradł Cię? Związał? Nie? Sama do niego poszłaś? Zostawiłaś faceta, którego znałaś dla gościa W SEPARACJI? Nie po rozwodzie, nie wdowca, ale w -separacji-. Przecież to szaleństwo i musiało się tak skończyć. Przykro mi. Weź się w garść, zacznij ćwiczyć, ucz się języka i spróbuj kogoś poznać. 30stka to jeszcze nie starość.:P

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Miałaś chłopa, to ci było źle i szukałaś chuj wie czego. Obchodziło cię wtedy, jak się czuje ten, którego porzuciłaś, a który wiązał z tobą przyszłość? Nie. Miałaś to w dupie, polazłaś do jakiegoś żonatego cwela, bo łatwo zawrócił idiotce w dupie. To teraz cierp. Życie jest jednak sprawiedliwe i nawarzone piwo trzeba wypić. I dobrze. A jak już odpokutujesz, to może będzie jeszcze szansa na lepsze.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. nie znam się, to się wypowiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Bo na tym świecie musi być, kurwa, jakaś sprawiedliwość. Pomyśl o tych wszystkich „paszteciarzach” których kopnęłaś w dupę. Pomyśl o swoim byłym z rozpieprzonego związku i jakby zareagował po przeczytanie tej chujni. I ciesz się szczęściem innych 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. wkurwia mnie to, że takie jak Ty nie zastanawiają się, gdy rozbijają cudze związki albo wiążą się z facetami z nieuporządkowaną przeszłością. wkurwia mnie to, że nie potraficie dostrzec takich mężczyzn jak ja, a jeśli już, to są dla was kołem zapasowym, gdy po porzuceniu przez kolejnego faceta złość i samotność gryzą was w czterech ścianach. kołem, które wymienia się na nowe, gdy tylko nadarzy się okazja. wkurwia mnie to, że dopiero życiowo połamane próbujecie szukać u takich jak ja bezpiecznej przystani, a przecież te wszystkie piękne chwile mogliśmy przeżyć razem. ale mimo wszystko szczerze ci życzę, żebyś otrzymała siłę, o którą prosisz, i wzięła się w garść. nie poddawaj się, życie jest wartością, także twoje.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  16. A moja loszka codziennie obrabia moją gałę – nasz związek jest niezniszczalny i twardy jak moja pała.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. I tak wygląda porządna chujnia. Porządny post w odpowiednim miejscu. Współczuje autorce :/

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Mi taka jedna dała popalic jak poszła do innego po kilku latach zwiazku bo nuda ,no tak bo ciągle ten sam gosc ,mi tez było nudno ale to najgłupszy z mozliwych powodów majac 30 lat i 4 lata za soba samotnosci tez mnie nic nie bawi i wszystko wkurwia i nikomu nie ufam i nie zaufam w sumie to zyje jak chce po swojemu jak wykituje to ok jak nie to tez ok wiem ze ludzie to chuje tego sie nauczyłem i to ci najbliżsi sercu ,jedyne co moge doradzic to pierdol wszystko

    1

    0
    Odpowiedz
  19. To zwykły egoista, wybrał wygodną opcję dla siebie, bo w jego życiu znalazł się pomysł tylko na samego siebie i reszta jest tylko przy okazji, to typowy przyjemniaczek, który warunkował twoje zachowanie uzależniając ciebie od niego i nic więcej, a więc nie warto się wkurwiać, tylko stanąć na nogi i iść dalej, reszta życia ciągle należy do ciebie i sama możesz ją wyreżyserować, zamiast sama być tylko czyimś statystą.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Odnośnie tej chujni przypomniał mi się pewien cytat: „Jeżeli nie możesz już żyć dla Siebie, to zacznij żyć tylko po to by wkurwiać innych.” Chcesz spełnić swoje marzenia? Jeżeli tak, to zrób wszystko, żeby tego dokonać. Weź się w garść i pokaż temu fagasowi, że na Ciebie nie zasługiwał!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Rok i przejdzie

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Samotność rozrywa twe serce i żal przetacza się w żyłach, dusza choć milczy to jednak krzyczy że strasznie się zagubiłaś. Pamiętaj tylko że kiedyś, na pewno prędzej czy później spotkasz na swojej drodze ten odpowiedni drogowskaz. A wtedy ktoś poda Ci rękę i razem pójdziecie przez życie, zaufasz mu wtedy silnie a on Cię nie zawiedzie. Weźmiesz wtedy od życia, to wszystko na co zasługujesz, a wszystkie dawne cierpienia wynagrodzisz sobie z nawiązką. Pamiętaj tylko o jednym, że teraz chociaż jest ciężko, musisz pokochać życie. Bo jesteś wspaniałą osobą i zasługujesz na szczęście. Jeśli ci będzie smutno i trudno będzie wygadać się bliskim to pisz stabelman@interia.eu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Zapomnij o tym człowieku… Masz dopiero 29 lat, tylko 2 lata zmarnowałaś na tego chuja. Co by było jak by się rozmyślił po 10? Pierdol to i głowa do góry!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Bóg nie daje siły bo go nie ma, zrozum to. Wiem że to boli, sam ostatnio się rozczarowałem jedną ale nie płaczę i nie mam jakiejś tragedi. To smutne że postąpił jak chuj, ale czy życie kończy się na jednym facecie? Czy pozwolisz żeby zniszczyło to Twoje życie? Dobra rada, zerwij z nim kontakt. Dlaczego masz być dla niego oponą zapasową? Nie daj sobą pomiatać.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Postąpił jak najzwyklejszy cwel. Czy dla takiego kogoś warto ronić łzy. Nie traktuj tego jak porażki życiowej. To jest dotkliwa lekcja, ale tylko i wyłącznie lekcja. Młoda dupa z ciebie. Masz czas na wylizanie ran, po których będziesz mocniejsza i mniej naiwna.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. najwazniejsze sa trzy pierwsze wrazy – jestes kurwa. I rozpieprzyłąś a nie rozpieprzył. Reszta to ściema, bo gdyby było jak piszesz to by się te pierwsze trzy słowa wydarzyć nie mogły. Dziwko, masz za swoje.

    1

    0
    Odpowiedz
  27. rozpieprzył twój związek?? a co z chłopakiem którego zostawiłaś dla niego? myślałaś o tym co mu zrobiłaś tępa dzido? zawsze każdy robi coś żeby było mu w życiu lepiej i każdy jest (bardziej lub mniej egoistą) olałaś faceta dla innego bo tak było Ci lepiej teraz on olał Ciebie i poczułaś się jak twój poprzedni partner…Wiesz kurwa jak to się nazywa?? Karma!! więc nie pierdol tu jak w życiu masz źle bo ty też komuś zrobiłaś coś podobnego ogarnij dupę i zacznij żyć. Zerwij z nim całkowicie kontakt i powiedz mu żeby spierdalał bo inaczej nigdy nie wrócisz do normalności…i na przyszłość masz kurwa nauczkę.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Ehhh, trochę za dużo tego „wkurwia mnie to” no ale co Ci powiedzieć mamy… witaj a naszym dojebanym gronie chujowiczów. Moja rada, zerwij całkowicie kontakt z kolesiem, przedtem porządnie wygarnij mu wszystko bo zasługuje na to. I żyj, skup się na czymś innym, ale z góry mówię, będzie nie łatwo bo takie jest życie, raz na górze, raz na dole. Wyoruj z tego doświadczenie na przyszłość. Minie jednak wiele czasu nim zapomnisz a obawiam się, że zawsze będziesz coś w głębi siebie czuć do niego… no to tyle. Trzymaj się tam i pozdrawiam Ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. ruchaj co popadnie to Ci przejdzie

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Wkurwia mnie to ze musze wchodzic na ta strone i czytac te wszystkie chujnie, bo gdybym urodzil sie jako dziecko szczescia mialbym w kutas hajsu i zylbym w kraju gdzie zycie ma sens. Wkurwia mnie to ze ciebie wkurwia tyle innych rzeczy. Wkurwia mnie to… w zasadzie to mnie juz nie wkurwia… Dziekuje

    0

    0
    Odpowiedz
  31. pierdol go. transformuj w feministke i „rob kariere”

    0

    0
    Odpowiedz
  32. po przeczytaniu twojego postu wkurwilem sie.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Dlaczego wy kobiety zawsze wybieracie typowych bad boyów, dziwiąc się potem że dla was też są bad? Dlaczego olewacie normalnych a lgniecie do skurwieli? Właściwie to nie wiem czemu pytam bo znam prawdziwą odpowiedź. Na przyszłość radzę włączyć rozsądek…
    Kuba, którego znudziła już walka z wiatrakami…

    0

    0
    Odpowiedz
  34. tak strasznie mi przykro, że musisz przez to przechodzić 🙁 …
    P.S też tam jestem

    0

    1
    Odpowiedz
  35. No to dymał jak żaden inny i robił jak żaden inny na tym świecie. Tylko tyle i ja też już nie chce takiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Wie, że jesteś kurewka bez wstydu urządujesz z facetami i jesteś znana puszczalska. Dorotka!

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Wiem co czujesz, miałam dokładnie to samo. Kilka miesięcy totalnej depresji, braku chęci do czegokolwiek. Moim lekarstwem na to wszystko była praca, zatopienie się w niej po same uszy, rozwijanie zainteresowań. Przestań myśleć o tym dupku. Nie daj mu wygrać, pokaż że jesteś silna i lepsza niż wszystkie inne. Szkoda życia na takiego gnojka, jeszcze przecież możesz z tego życia wiele wyciągnąć. Czas leczy rany. Jesteś jeszcze młoda. Zdążysz sobie ułożyć życie. Potrafisz przecież kochać. Widać.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Pogoń chuja,żadnych telefonów,żadnych przyjaźni..Nic.To gnojek .A tobie przejdzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. @7 Odpowiem za nią. Bo kobiety dzielą mężczyzn na tych, z którymi są, bo chcą być i na tych, z którymi są, bo nie ma tych pierwszych pod ręką. Ci drudzy są potrzebni w okresie przejściowym między jednym a drugim samcem alfa – żeby mieć się z kim pokazać na imprezie, mieć komu popierdolić egzystencjalne smuty i ewentualnie zostać przepchaną raz na jakiś czas jak swędzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  40. masz co chciałaś

    0

    0
    Odpowiedz
  41. @40 Jestem kobietą i się zgadzam. Tylko ten tekst o przepychaniu rury trąci frustracją.

    0

    0
    Odpowiedz

Ciągle sam…

Twoi rodzice, gdy masz 3 lata, postanawiają przenieść się z miasta, na oddaloną o 25km wiochę, do której nawet nie dojeżdżają autobusy. Spokój, cisza, populacja tego zadupia wynosi może ze 200 osób, a są to w większości emeryci, rolnicy i bezrobotni. Istna sielanka. Młodzież w tej miejscowości jest równie inteligenta, co gówno na polu (tak, chodzi o dresiarzy). Nadszedł czas, że trzeba pójść do szkoły… Podstawówka, gimnazjum i wreszcie liceum (wszystko oczywiście znajduje się w mieście). Przez cały ten czas zauważasz, że masz trochę inaczej niż twoi rówieśnicy z klas. Zazdrościsz im takich głupich rzeczy jak np. to, że mogą sami wrócić do domu, a nie być odbierani ze szkoły przez mamusię czy tatusia i wiezieni z powrotem na zadupie, co by to dziecko przypadkiem nie poszło gdzieś z kolegą. W międzyczasie, twój ojciec postanawia codziennie, przez 4 miesiące, upijać się i robić awantury. Boisz się go tak, że śpisz z nożem pod poduszką. Następnie odkrywasz kilka sekretów swojej matki, które nieźle ruchają ci psychikę. Jako 12 – latek, znienawidzasz ojca, do matki masz wstręt, a w twojej głowie pojawiają się myśli samobójcze. Nie masz z kim porozmawiać o problemach. W gimnazjum uświadamiasz sobie, że jesteś „odmieńcem”. Nie możesz wyjść na podwórko do kolegów, pójść z nimi na imprezę, czy tym podobne rzeczy. Jedynym twoim zajęciem w domu jest nauka, lub gry, bo na dworze powiewa chujem i nie ma co robić, nie ma nikogo do kogo można by mordę otworzyć. Wreszcie liceum – pierwsza miłość, chęci wyjścia z kumplami na piwo, czy na basen. Tego wszystkiego mieć nie możecie, bo do kurwy nędzy nie ma jak dojechać do miasta.Poznajesz wspaniałą dziewczynę, jest dla ciebie bratnią dusza, opowiadacie sobie o swoich problemach, wzajemnie się wspierając. Zakochujesz się w niej, nie możesz przestać o niej myśleć, a każda chwila bez niej jest jak najgorszy ból dla ciebie. Uświadamiasz sobie, że tak naprawdę jesteś szczęśliwy tylko w szkole, bo możesz z kimś pogadać, pośmiać się, czy poflirtować z dziewczyną. Z czasem, zaczyna ci doskwierać już ta samotność, doznajesz stanów, w których powracają myśli samobójcze, nie możesz jeść, ciągle jesteś smutny. Ta „depresja” nasila się w każdy weekend, dzień wolny, bo nie widziałeś w tym dniu żadnej przyjaznej twarzy, z nikim nie gadałeś. Przestają ci wystarczać internetowe znajomości, rozmowy na Skypie z „przyjaciółmi” poznanymi w jakiejś tam grze i tym podobne umilacze dnia.Przychodzisz ze szkoły, ściągasz maskę uśmiechniętego i radosnego chłopaka, duszy towarzystwa i jesteś znowu samotnym zerem z myślami samobójczymi. Uświadamiasz sobie, że siedzenie przed komputerem, to marnotrawstwo życia, ciągnie was do rówieśników. Znajdujesz sobie kolejny zapychacz czasu – ćwiczenia. Ćwiczysz po 2,5h dziennie praktycznie nic nie jedząc (bo jedzenie po prostu nie wchodzi do gardła), ale za to pijąc dużo wody. Ciągle cię suszy, nosisz ze sobą kilka 1,5 litrowych butelek wody, opróżniając je w szybkim tempie. W kilka tygodni spadasz na wadze, kurczy ci się żołądek. Nie widzisz sensu w życiu, masz ochotę przenieść się z pięknego, jednorodzinnego domu na zadupiu do byle jakiego bloku w mieście, by chociaż móc wyjść gdzieś z kolegami. Oczywiście twoi rodzice nie widzą w tym problemu, bo przecież można wyjść na dwór na tym wypizdowie i pobawić się z psem. No przecież to jest to samo. Chcą cię wysłać do psychologa, bo skoro masz ochotę spędzać czas z kolegami, czy dziewczyną,zamiast wegetować jak warzywo przed komputerem, to musisz być zdrowo popierdolony. Nadchodzą wakacje, depresja pogłębia się, bo przeraża cię myśl o tym, że przez 2 miesiące nie zobaczysz żadnego ze swoich kolegów. Serce ci się kraja jak słuchasz rozmów rówieśników planujących wspólne imprezy, wypady na nadciągający czas wolny. Natrafiasz na stronę pt. Chujnia.pl, z nudów czytasz kilkadziesiąt stron z rozmaitymi opowieściami, niektóre są w stylu „Wylałem dzisiaj kubek herbaty, co do jasnego chuja teraz pocznę ze swoim życiem?!”, a niektóre faktycznie dają do myślenia. Po kilku dniach, wielu przemyśleniach, chwilę się wahasz, jednak po kilku minutach klikasz w polę po prawej stronie, opisujesz w dużym skrócie swoje życie i klikasz „Wyślij”…

127
46
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Ciągle sam…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Teraz faktycznie masz nieciekawie,bo jesteś młody i potrzebujesz towarzystwa.Ale za jakiś czas,kiedy będziesz miał wyjebane na tę popierdoloną ludzką rasę,usiądziesz w swoim domku na prowincji z dala od zjebów i wyścigu szczurów,przeczytasz ten swój wpis na chujni i pomyślisz:ale ja kiedyś byłem kopnięty.Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja niemam takich problemow , jestem introwertykiem

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Rzeczywiście masz chujowo, ale nie rozumiem cie, po chuj cie ciągnie do rówieśników ? na chuj ci imprezy ? no może na prawdę na tym zadupiu masz chujowy internet limitowany albo radiowe gowno albo zjebane kompa bo ja mam teraz wakacje i napierdalam w gry i wcale naprawdę niemam zjanomych i nic kurwa nie narzekam ja pierdole ale z ciebie leming…

    0

    1
    Odpowiedz
  5. chwyciles mnie za jaja 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A i bylbym zapomniał, na tym zadupiu nie ma zasięgu ~ autor

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Uwielbiam takich rodziców. Coraz więcej wyprowadza się na wypizdowowo bo szwagier płaci niższe podatki, a później zdziwieni że dzieciaki są aspołeczne

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kurwa, 25km to nic. I nie wierzę, że nie przejeżdża tamtędy żaden autobus czy PKS. Gdyby Ci naprawdę zależało to wydałbyś te kilka złotych na bilet czy pokonał tyle na rowerze. Na Podlasiu pełnym wiosek ludzie jeżdżą i po 60km w jedna stronę codziennie do roboty/na uczelnię, a Ty biadolisz o jakichś marnych 25km. Pizda jesteś i tyle. Jedyny Twój problem ojciec alkoholik, bo o matce wiele nie powiedziałeś więc nie wiem czy czasem nie przesadzasz.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Kolego! Polecam rower – 25 km to jest pryszcz i jest to godzinka jazdy, dziewczynę weź na rower, kolegów weź na piwo i rower ew. na wycieczkę – a rodzice? Pierdol ich przyszłość, jeśli Ciebie kochają i wkładają w Ciebie serce to zrozum ich, jeśli jest odwrotnie (sam musisz zdecydować) to po prostu miej wszystko w dupie i próbuj się bawić i ucz się dobrze – to będzie Twój klucz do niedalekiej wolności 😉 Powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Chłopie. Rób… prawo jazdy. 🙂 25 km wtedy to pikuś, dojedziesz gdzie chcesz. Albo wynieś się do miasta na studia.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Naprawdę Ci współczuje autorze, bo domyślam się przez co przechodzisz. Na pocieszenie powiem że towarzystwo jest przereklamowane; ja kombinuję kiedy wypierdolić jak najdalej od tych zdebilałych mord z którymi mam styczność.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Moja loszka nie ma takich zjebanych problemów. Obrabia moją wielką pałę, pije ze smakiem śmietanę i jest szczęśliwa. I jedyne na co narzeka to to, że nie może ciągnąć 24 na dobę.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Stary, nie rozpaczaj. Znajdź na wakacje jakąś robote dorywczą, zarób na dobry rower, skuter, może nawet i jakiś tani samochód. Teraz można wszystko, jeśli tylko się chce. Myślisz że tylko Ty tak żyjesz, poza miastem? Nie, nie tylko Ty, ale to Ty marudzisz z tego powodu jak jakaś baba. Weź się w garść i pomyśl. Za jakiś czas może pójdziesz na studia, na studia dostaje się teraz każdy głupi, nawet na te poważniejsze techniczne. Mamusia z tatusiem dadzą kasę, pojedziesz do swojego ukochanego miasta. Zakładam że szybko Ci się tam znudzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Wysłać do psychologa?! Ja to bym zastrzelił … A tak na poważnie, to jeżeli sam sobie nie poukładasz wszystkiego w głowie, to nikt tego za Ciebie nie zrobi. Podpowiem tylko, że czasami lepiej jest przestać zamartwiać się tym co było kiedyś i zrobić ten pierwszy krok do przodu.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Rozumiem że cierpisz na brak socjalizacji społecznej i czujesz się odizolowany, to normalna potrzeba prawidłowo rozwijającej się osoby w twoim wieku, tak więc rozumiem twoją tęsknotę, nie można na dłuższą metę znieść osamotnienia mając asertywną naturę, ale jednak nie jesteś pozbawiony zupełnie kontaktów z rówieśnikami, więc wykorzystaj ten fakt jak najowocniej i musisz wiedzieć również, że nie zawsze przebywanie cały czas z tymi samymi osobami jest inspirujące i z czasem staje się nudne, zresztą przychodzi taki czas że nawet mieszkając w najbardziej zaludnionym miejscu zażyłości międzyludzkie się kończą i ograniczają się do sporadycznych kontaktów, a człowiek koncentruje się na sprawach zawodowych, czas wolny spędzając zwykle z najbliższą rodziną. Taka to już jest zwykła proza życia.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ehhh… oj tak , oj tak 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Dramatyczne… Zwłaszcza że nie masz dokąd uciec. A myślałem że ja mam problemy…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Czytania od chuja a i tak chuj wie o co ci chodzi, ogarnij się, podaj komus do mordy moze to ci pomoze

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Ładnie napisane, fajnie się czytało. Jesteś tu nowy poznasz Mesia i może Kaliego bo już nie ma Byczywąsa. A na twój problem jest proste rozwiązanie pożyczaj od swojego ojca auto do miasta, albo poproś go czy matke by Cie na picie zawieźli a potem przywieźli i już 🙂 Masz odemnie dobre słowo! Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  21. werter cierpiacy kurwa sie znalazł, myslisz ze jakbys mieszkal w tym miescie twoje problemy by zniknely??
    zaczalbys narzekac na psy w bloku i wiertarki u sasiada.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. chce cie poznac

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jakbym czytał historię swojego życia, czuje dokładnie to samo. Trzymaj się 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  24. i od razu tu trafia? Moje pierwsze próby napisania chujni były nieudane. Talent chujowicz talent

    0

    0
    Odpowiedz
  25. prawda, a to tak boli

    0

    0
    Odpowiedz
  26. japierdole stary, to sie fajnie czyta. weź sie odezwij, to pogadamy

    0

    0
    Odpowiedz
  27. jestem warszawskim pedałem i lubię przyjmować w jelito, pisać 501271650

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Chłopie, poukładaj myśli, wyjdziesz na prostą wkrótce. Najlepiej rower, albo skuter skombinuj. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz

Rowerzyści

Kurwa, ci rowerzyści nic nie myślą. Wyjeżdżam do drogi i po hamulcach, jedzie chodnikiem i już przed maską. Tak wiem, miał pierwszeństwo, ALE kurwa… Wiem, moja wina, ale czy ich nie obowiązuje zasada ograniczonego zaufania? Zagapiłem się, i mogłem go potrącić. I co z tego, że moja wina? Ja bym zapłacił mandat, wyklepał maskę i chuj. A on połamany byłby, bo miał pierwszeństwo. A wystarczyło, żeby się zastanowił, czy go widzę. Przecież kurwa on nie ma szans w starciu z samochodem, to czego do jasnej cholery ufa obcemu kierowcy, że go zawsze i wszędzie widzi. Zresztą, chodnik jest dla pieszych (na drodze ograniczenie do 50 km/h).

42
79
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Rowerzyści"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zaraz Cię zjebią od cebulaków. Jak i mnie pod wpisem o tej tematyce 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tak,o to jedno zdanie chodzi – „CHODNIK JEST DLA PIESZYCH”! Zrozumcie to, szanowni rowerzyści!! Nie generalizuję – bo jednak spora grupa „bicyklarzy” zachowuje się w porządku, ale to, co wyprawiają niektórzy po prostu woła o pomstę do nieba!! I piszę to i jako pieszy (a bo to rzadko zdarzało się, że wychodziłem ze sklepu/przejścia podziemnego a tu pozbawiony wyobraźni i mózgu skurwysynek mało we mnie nie uderzy?), i jako kierowca (moja ulubiona sytuacja – co smutne, wielokrotnie powtarzana: jedzie sznur aut, po prawej Jego Wysokość Rowerzysta. Dojeżdżamy do skrzyżowania, światło zmienia się na żółte, potem na czerwone – i zatrzymują się WSZYSTKIE SAMOCHODY… ale nie Jaśnie Pan, bo Jaśnie Pana przepisy nie obowiązują!! I przepierdala na czerwonym przez skrzyżowanie. A potem lament, bo rowerzyści mają tak źle, bo im się zawsze krzywda dzieje).
    Zresztą, podobnie motocykliści – a i widzę nową, jakoś kiepsko przemawiającą do mnie modę na oblepianie auta naklejkami typu „UWAŻAJ! Motocykle są wszędzie!”. Ręce opadają… tak, wiem, motocykl jest mniejszy, trudno go zauważyć. Wiem, w starciu z autem nie ma szans. I wiem – jest normalnym użytkownikiem drogi, który ma TAKIE SAME prawa, jak cała reszta… i właśnie – „TAKIE SAME” a nie „WIĘKSZE”!! I ma również obowiązki (kozakom bredzącym o adrenalinie na dwóch kółkach polecam sprawdzić pojęcia „obowiązek” i „zdrowy rozsądek” w słowniku, bo nie sądzę, żeby ich mózg kojarzył takie słowa).
    Znowu, bez generalizowania – spora część jeździ przepisowo, ale zdarzają się takie jednostki… gazuje, slalom między autami, popierdala w korku między samochodami (WIEM! między innymi dlatego motocykl daje przewagę – ale do kurwy nędzy, po pierwsze: FORMALNIE DWIE MASZYNY NIE MAJĄ PRAWA ZAJMOWAĆ TEGO SAMEGO PASA NA TEJ SAMEJ WYSOKOŚCI, ergo – kierowcy robią ci przysługę, że zostawiają miejsce – miej i ty trochę taktu i doceń to!!).

    Chujnia nie związana z tematem – okienko dododawania komentarzy na tym zacnym serwisie ma wielkość dwóch i pół znaczków pocztowych, kurwa!! Zróbcie coś z tym, bo mało co widać….

    To tyle na dzisiaj – Dzień Pański, cieszcie się i radujcie. I więcej myślenia o innych i o sobie:)

    Pozdrawiam!

    0

    2
    Odpowiedz
  4. Sam nie przepadam za rowerzystami, ale tutaj koleś przegiąłeś. Sam łamiesz przepisy i jeszcze do innych masz pretensje? Nawet gdyby się zatrzymał to i tak zjebałeś, bo byś przejechał tam gdzie nie powinieneś. Pomyśl teraz jak Ciebie wkurwia gdy ktoś wymusi na Tobie pierwszeństwo, bez znaczenia czy to rowerzysta czy kierowca 4 kółek. Zasada ograniczonego zaufania to nic innego jak zdrowy rozsądek który stosujemy dlatego, że ruch na ulicach nie jest idealny. A nie jest idealny nie przez przepisy, bo przepisy regulują wiele kwestii jednoznacznie, ale dlatego, że ludzie są niedoskonali. Zagapią się, nie zauważą znaku itp. Problem w tym, że nie powinno się bazować na rzeczach niedoskonałych, powinno się dążyć do perfekcji. Nie będziemy przecież odgradzać całych ulic czy dzielnic miasta dlatego że są to „niebezpieczne dzielnice” mimo, że zdrowy rozsądek mówi, że najlepiej byłoby ich unikać. Patologię się zwalcza, nie ucieka przed nią i czeka aż przeniesie się na Twoje terytorium. Dlatego fakt, mógł sprawdzić, ale Ty nie powinieneś mieć pretensji ponieważ to Ty jesteś w tym przypadku głównym problemem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ty jebany chuju

    0

    0
    Odpowiedz
  6. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dlatego właśnie cały czas powtarzam że rower jest najlepszym środkiem lokomocji dla teściowej.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Rowerzyści zasadniczo są zjebani. Zamiast podać jakiejś loszce gałę do opierdolenia, jeżdżą na tych pseudopojazdach i blokują moje BMW którym moja jadę do domu, do Mojej zajebistej loszki, która obciągnie moją wielką pałę. Na klęczkach.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Błąd. Rowerzysta nie może przejechać chodnikiem, musi z niego zsiąść i pieszo przejść na drugą stronę ulicy. Chyba, że jedzie ścieżką rowerową.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kolejny drogojebacz… 1/5

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Kurwa, jestem rowerzystą ale kierowcy samochodów mogą trochę uważać, najgorsze są skrzyżowania z wymuszonym skrętem (tzw zielona strzałka) tutaj tylko nieliczni się zatrzymują i mnie przepuszczają a według prawa mam pierwszeństwo… Patrzcie tymi swoimi ślipiami na rowerzystów bo macie taki zasrany obowiązek ustąpić pierwszeństwo i już.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Idioto to po chuj jest kodeks. Ograniczone zaufanie to sobie w dupę możesz wsadzić. Stanowisz zagrożenie a nawet nie wyjechałeś na ulicę.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Też mnie wkurwiają rowerzyści. A oprócz tego czinquasy, matizy i inne chujowe blachosmrody. Uważam, że dostęp do dróg powinien być uzależniony od wysokości zarobków i płaconych podatków. Niech plebs zapierdala pieszo po trawie i nie tamuje ruchu ludziom interesu.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. jestes debilem

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Wal w nich jak kula w kregle 😀 Sam jezdze kurwa furakiem i wiem ze oni kurwa znikaja i pojawiaja sie jak hudini … Nic te tepaki nie mysla … A piesi to cwaniacy wlaza i chuj ich to obchodzi… masz hampla wciskac az tarcze pokrzywisz… Najgorzej w zimie bo imbecyle nie rozkminiaja ze auto wtedy to sanki….

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Jest pewien odsetek osób na które nie działają żadne środki wychowawcze, zarówno wśród kierowców jak i rowerzystów, a ogólnie rzecz biorąc kierowcy na polskich drogach nie szanują ani rowerzystów, ani pieszych i pod tym względem rywalizujemy w Europie tylko z Rumunią, na co wskazują statystyki wypadkowe, coś co jest nie do pomyślenia w Niemczech, albo w Szwajcarii, w Polsce jest ogólnie przyjętą normą. Rowerzyści stanowią tylko niewielki odsetek użytkowników dróg, znacznie większy problem stanowią lekkomyślni kierowcy i to ci niedoświadczeni, w przedziale wiekowym 19-26, co również możemy dowiedzieć się ze statystyk. Niektórzy zachowują się w ten sposób że ręce opadają i wymagają już nie konsultacji psychologicznej, a raczej psychiatrycznej, wykazując znaczne oznaki dysfunkcji osobowości. „Ja bym zapłacił mandat, wyklepał maskę i chuj”. Właśnie taki tok rozumowania prowadzi ich do piractwa, parę złotych mandaciku i po sprawie, bo przecież wiadomo że jestem nieśmiertelny i wypadki zdarzają się tylko i wyłącznie innym, co zresztą widać, bo jeżdżę już rok, czy dwa i nic mi przecież się nie stało, co nie?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. rowerzyści nie mają pojęcia o przepisach

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ad 12 Mesiu, ty parówo niemyta, ale ci forma opadła. Co, już nie zarabiasz 17 tysi netto, tak, jak ja? Wyjebali cię z korporacji czy tatuś na emeryturę poszedł? A może cię ktoś namierzył w kafejce i wpierdolił? Nie martw się stary, jesteśmy z tobą – czyt. mamy cię w dupie, pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  19. ty cebulaku
    do 12- mój rower jest warty więcej niż twoja skoda więc zamknij ryj,

    0

    0
    Odpowiedz

Depresja znanych sportowców

Ostatnio głośno jest o depresji Justyny Kowalczyk, we wszystkich mediach jest to temat przewodni, tylko kogo to do cholery obchodzi?
Takie teraz są czasy że większość ludzi ma depresję, ale jakoś media się o tym nie rozpisują, a tu wielka mi mecyja bo pani J.K. ma depresje i cała polska musi o tym wiedzieć.
Mieszkając w tym smutnym jak pizda kraju każdy polak praktycznie ma depresje, tylko że większość nawet nie ma czasu się nad tym zastanawiać bo musi zapierdzielać do pracy za grosze po to tylko żeby było co do garnka włożyć.
Może pani Kowalczyk zamiast udzielać kolejnych wywiadów w tabloidach powinna się za normalną robotę wziąć to by jej od razu przeszło?
W sumie to już nie tylko tej pani to dotyczy co chwile nowi sportowcy dołączają do tego trendu depresyjnego, wczoraj gdzieś czytałem że nawet Natalia Siwiec się przyznała do tego:) Przecież to jest robienie z ludzi idiotów, media już całkiem nie mają się czymś zająć.

91
61
Pokaż komentarze (35)

Komentarze do "Depresja znanych sportowców"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. 3m pysk boś nie godzien mówić o kimś takim jak Justyna.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Te artykuły o depresji to sponsorują chyba producenci leków na depresję

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Święta prawda! na deprechę najlepiej działa zapierdol, np. w markecie albo na budowie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ale masz ból dupy… Chuj cię to powinno obchodzić, a się produkujesz tutaj o tym, jakby to sprawa wagi państwowej była. 1. Zajęcia ci widać brakuje, więc won do jakiegoś lokalnego odpowiednika Pana Mesia, pokłoń się nisko, cmoknij w fujarę i poproś o robotę, to nie będziesz miał czasu na pierdoły. 2. Ile masz lat, gimbusie niedorobiony, że nie wiesz jeszcze, że media jak sępy zleca się na każdą padlinę, byle mieć o czym pierdolić przez tydzień? nikt normalny tego gówna nie czyta i nie ogląda, tylko omija szerokim łukiem i wtedy to nie przeszkadza.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Moja loszka nie ma depresji, jest w 100% szczęśliwa i spełniona, bo sensem jej życia jest mistrzowskie opierdalanie gały. A ja jej codziennie podaję ją do polerowania, więc się cieszy i prosi o jeszcze.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Chłopa jej trza, z porządnym batem do leczenia deprechy, dwa lody z połykiem rano i wieczorem i jak ręką odjął, przecież wiadomo że nic tak nie działa na babskie fochy jak męska amunicja.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Modl się dużo do bozi. Jak tego nie będziesz robił to ześle na Ciebie depresję.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Też się dziwię. Pindka może w każdej chwili wskoczyć do swojej sauny czy jacuzzi, może wpierdylać kawior na śniadanie, kupić sobie samolot, wylecieć na Malediwy do 10-gwiazdkowego hotelu z masażami analnymi wykonywanymi przez dobrze wyposażonych tubylców, a depresję ma biedulka. Apogeum żenady w niebezpiecznie wysokim stopniu.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jesteś spierdolony. Nie wiesz co to jest depresja i nigdy się tego nie dowiesz, bo na depresję chorują ludzie o przynajmniej średnim ilorazie inteligencji. Media się o tym rozpisują, bo to przełamanie barier i tematu tabu. Justyna udzieliła tylko jednego wywiadu i wyjechała z kraju żeby takie śmiecie bez życia, niezdolne do głębszych przemyśleń jej jeszcze bardziej nie dołowały. Wypierdalaj.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. O ku*wa… Ale ty jestes ograniczony.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Żeby nie mieć depresji to trzeba się modlić do bozi, bozia ukoi twoją psychike i nie bedzie cie jebac w dekiel tylko musisz sie gorliwie modlic do bozi i jeszcze pójść do kapłana na zachrystję i dać 3stówy o boziu boziu 666 666 666 666666

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Depresję mają w Holandii, a Justyna Kowalczyk mieszka w górach, więc niech nie pierdoli że ma depresję, a ty nie pierdol że masz chujnię.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Swieta racja, Ja zapierdalam na budowie, a po tej pracy, jade do zakladu ogrodniczego jeszcze popracowac pare godzin, bo grosza malo. Nawet jak czlowiek jest skromny i ma niezbyt wielkie wymagania, bo tez ich miec nie moze. Skonczylem zawodowke budowlana a poniewaz pochodze ze wsi,to znam sie troche na rolnictwa. Ta dodatkowa praca w ogrodnictwie to dla mnie zabawa, wrecz relaks, po tym ciezkim zapieprzaniu na budowie do szostej rano. jakos zyje, ale dobrze nie jest. Corke mam jedna, jeszcze jest nieletnia, ale juz dzis jej mowie, zeby nie oczekiwala jakiejs lepszej przyszlosci, bo jej nie bedzie. A ja nie chce, aby ona miala potem depresje, gdyby sie jednak okazalo,ze ten jeszcze nie taki stary spracowany ojciec mial jednak racje. Dlatego mowie jej prawde i staram sie, aby cos juz teraz w mlodym wieku pojela z tego zycia. I takie to nasze zycie ciezkie i nielatwe. A ja na depresje czau tez nie mam, praktycznie caly prawie dzien jestem w pracy a potem pozostaje tylko cos zjesc, umyc sie i w miare szybko zasnac. Bo o 4.30 juzpobudka i jedziemy do POznania na montaze.A wy tu piszecie o znanych sportowcach, ktorzy maja kasy jak lodu.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Nie wiem kto to ta Kowalczyk. Czasami ogladam telewizję, zwykle filmy lub bajki z dziećmi, znam też ludzi z polityki , a że nie wiem kim ona jest to pewnie jakas sporsmenka bo sportu oglądać nie cierpię lub piosenkarka bo szolbiznesu też nie ogarniam.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Większość ludzi, jak piszesz, ma taką depresję ilu ma przyjaciół, czyli żadną.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. kobyła to prymitywna szmula a pismaki które są na każde jej pierdnięcie to wataha bezmózgich debili szukających taniej sensacji. Kogo obchodzą takie niusy? Chyba tylko idiotów nie mających własnego życia, którzy żyją problemami innych. Ewentualnie fanatyków tej pyskatej wieśniary ale to już margines społeczny.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Masz 100% racji Do (1). A kim to niby jest Kowalczyczka, że nie można o niej mówić. Jak jesteś taki głupi to się nawet do niej módl.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @9 Ty jakiś ograniczony jesteś czy jak? Depresja to temat tabu hahaha skąd ty to wziąłeś? Chyba za dużo tvnu oglądasz. Jaki temat tabu? Skoro to choroba to niech sobie pójdzie do psychiatry co przepisze jej różowe tabletki i już.
    Wielcy polscy sportowcy tacy niby herosi, a jak co do czego przychodzi to siedzą i płaczą bo mają depresje.
    Normalni ludzie nie mają czasu na depresje bo trzeba zasuwać do pracy.
    Ale jak ma się kasy jak lodu i się człowiek nudzi to z tego robi się depresja. Widać że nie każdemu służy sława i pieniądze.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. AD 13
    5 gwiazdek za prawdziwość sprostowania.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Taa, typowy z ciebie pajac który nie wie o co chodzi. Z całego serca życzę ci abyś doświadczył tej choroby co JK, wtedy zmienisz zdanie.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. chuj Jej w dupę albo nieee…w krzyż(lepiej).
    W pawie oko to przyjemność!!! ;))

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Człowieku, jest taka zasada w tym świecie, nie zwracaj uwagi na cokolwiek co pokazują we wiadomościach. To papka dla szarych mas założona przez elity tego świata, która daje im nad tą szarą masą kontrolę i odwraca uwagę od tego co jest rzeczywiście istotne tak jak zresztą to wszystko inne jak telewizory plazmowe, sportowe samochody, full kasy na koncie bankowym, smartphone’y itd.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. A o depresji znanych polityków to kurwa nikt nic nie mówi, oni są wiecznie szczęśliwi i wypełniają nam życie sukcesem i świetlaną przyszłością, nawet jak pierdolą trzy po trzy

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Nie masz pojęcia czym jest depresja, i ciesz się, że tak jest.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. @8 Dobry komentarz!

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Ludzie jacy wy głupi jesteście, to aż pisać się nie chce. Depresja, taka prawdziwa, a nie chwilowy dołek czy brak chęci do czegokolwiek, to zupełnie co innego i właśnie dotyka osoby sukcesu, które osiągnęły zawodowo wszystko co mogły, ale pomimo tego nie czują się w życiu spełnieni. Odczuwają w środku gdzieś tam pustkę. I to nie dotyka przeciętnego zjadacza chleba bo on zapierdala w swoim gównie (większym czy mniejszym – nie ważne) po pachy i nie liczy na cud, po prostu żyje z dnia na dzień. Nie ma aspiracji na sukces itp. Niektórym to nawet pasuje, takie przeciętne życie – i to jest ok. Nie ma w tym nic złego. Natomiast nie ma to nic wspólnego z prawdziwą depresją. Tak jak pisałem pod nr 15. Depresja jest słowem nadużytym przez autora chujnia, tak jak jest nadużywane słowo przyjaciel we współczesnym świecie przez wielu.

    1

    0
    Odpowiedz
  28. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Bo takie coś jak depresja, migreny, chandry, melancholie są chorobami elit i szlachty. Robol-pachołek ma tyrać po 16 godzin dziennie na panów więc nie ma czasu na takie rzeczy.

    0

    1
    Odpowiedz
  30. @18 Nie dziwię się, że to jest wciąż temat tabu jak takie tępe tumany dalej funkcjonują. Doucz się, prostaku. Rozumiem, że nie każdy musi być taki mądry jak ja, ale powinieneś wiedzieć chociaż minimum o rzeczy, o której się „wypowiadasz”. Depresja to skomplikowane procesy chemiczne w mózgu, a nie nadmiar kasy i dobrobytu. To choroba na podłożu emocjonalnym i duchowym, a nie materialnym. Widać, że jesteś przygłupim robolem, dla którego praca to jedyny cel życiowy, bo nie zauważasz takich prostych zależności…

    1

    0
    Odpowiedz
  31. „Może pani Kowalczyk zamiast udzielać kolejnych wywiadów w tabloidach powinna się za normalną robotę wziąć to by jej od razu przeszło?”
    widać człowieku, żeś nigdy nie miał doczynienia z osobą chorą na depresję, bo inaczej nie wypisywałbyś takich chujowin !

    2

    0
    Odpowiedz
  32. Pierdalnijcie się wszyscy w łeb.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Uważam, że takie wyznanie osoby publicznej to mega debilizm celebrytka mało dymana. Ludzie mają naprawdę problemy.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Na depresję zapadają na ogół wrażliwi i bardzo inteligentni ludzie. Natomiast otoczenie w postaci opinii publicznej, składającej się z debili i pokraków intelektualnych jedynie pogłębia tę chorobę. Na pocieszenie dodam, że większości osób tu się udzielających, ta choroba nie grozi. A więc spokojnie dalej możecie się zająć rojeniem o obrabianiu loda, jeżdżeniem wymyślonym mesiem, pisaniem niby-doktoratu i wieloma innymi rzeczami charakterystycznymi dla zwykłych, szarych chujowiczek i chujowiczów.

    1

    0
    Odpowiedz
  35. „Mieszkając w tym smutnym jak pizda kraju każdy polak praktycznie ma depresje, tylko że większość nawet nie ma czasu się nad tym zastanawiać bo musi zapierdzielać do pracy za grosze po to tylko żeby było co do garnka włożyć.” haha, zgadzam się z tym fragmentem 😀 Dodałbym tylko tyle, że Ci co pracy nie mają to uświadamiają sobie z nadmiaru czasu w jakim głębokim psychicznie gównie siedzą.

    0

    0
    Odpowiedz

Warszawa to już nie moje miasto

Kurwa mać, co się dzieje z tym miastem? Wszędzie tylko banki, SKOKi, Providenty, doradztwa finansowe, salony Orange, Plusa, srusa, lumpexy, szmatexy, a jak się trafi knajpa, to albo 10 zeta za koncernowe siki, albo totalny bydłospęd z głośnikami napierdalającymi mi nad głową i pijanymi studentami przeciskającymi mi się za plecami. Nad Wisłą to samo – same tańcbudy gdzie za 10 zeta można dostać Tyskie w plastikowym kubku. Jak zaczęli robić bulwary, to zniknęła Syrena, gdzie za 5 zeta można się było napić Królewskiego w towarzystwie normalnych ludzi, a nie zjebanego hipsterstwa i chłoptasiów w rurkach, obwieszczających piskliwymi głosikami „chichichi, okurwa, ja pierdole, chichichi” swój stan zatrucia organizmu alkoholem etylowym. Skończą budować te jebane bulwary, to będzie tam jeden wielki spęd plastikowego towarzystwa obsiadającego schodki, a rano jeden wielki obżygany i obszczany śmietnik i dogorywające pod krzakami nachlane zombie bez kontaktu z rzeczywistością. Gdzie normalny człowiek może iść do knajpy i napić się piwa za 5 zeta i mieć naokoło normalnych ludzi, a nie jebanych pokemonów w pedalskich okularkach brandzlujących srajfony w łapie, bo ilość lajków na fejsbuniu musi się kurwa zgadzać, albo drecholi i ich tlenione blond dziunie tipsiary i Legiunia rządzi? Po kolei znikają takie miejsca. Niedługo i prawy brzeg Wisły to będzie bulwar z rowerzystami, biegaczami, spacerowiczami, rodzinkami z dziećmi i z kundlami i pałętającą się strażą miejską i policją i niech tylko ktoś spróbuje dokonać tego strasznego przestępstwa i przysiąść na dupie na pniaku z browarem, to od razu stówka mandatu, bo przecież przydupasy pani prezydent nie po to otwierają nad Wisłą tańcbudy z browarem po 10 żeby ktoś ośmielał się przynosić nad Wisłę browara z Żabki. Ogólnie chujnia z grzybnią i śrut. Trzeba wypierdalać z tego miasta, bo za 10 lat normalny człowiek nie da rady tutaj żyć. Że chcę się napić parę browarów, to nie znaczy że od razu muszę chcieć z 6 dych wyskakiwać po to żeby patrzeć na te zjebane hipsterskie ryje.

91
61
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Warszawa to już nie moje miasto"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Na co czekasz? Droga wolna. Łódka , Wisła i daleko w drogę majtku.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Jedź na Florydę !

    0

    0
    Odpowiedz
  4. 5 zeta za piwo? Facet, ogarnij się, bo chyba zostałeś mentalnie w latach 90-tych.

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Kup se browara w Żabce i przelej go do plastikowego kubka, w ten sposób zrobisz w chuja panią prezydent i jej przydupasów.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Plebs sie bawi i jest cool że można sie nawalić drożdży i być najebanym. Byle sie najebać i już jest fajnie. Dać komuś w ryja, nawet przelecieć tam kogoś na asfalcie albo w BMW. O co ci chodzi jesteś pewnie nołlajfer i nie umiesz sie fajnie bawić.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. „Skończą budować te jebane bulwary, to będzie tam jeden wielki spęd plastikowego towarzystwa obsiadającego schodki, a rano jeden wielki obżygany i obszczany śmietnik i dogorywające pod krzakami nachlane zombie bez kontaktu z rzeczywistością.” Primo, popatrz na to z optymizmem: jak się nachleją, to może się potopią w tej Wiśle. 😉 Secundo, zamiast narzekać, to byś robił biznes. Tu masz dwie możliwości: albo speluna dla tych, którzy cię tak wkurwiają i dojenie kasy z tak licznego bydła, albo speluna dla takich jak ty, którym brakuje starych miejsc i dojenie z nich kasy plus w bonusie stworzenie miejsca dla siebie, którego ci tak brakuje. Myśleć trzeba, patałachu, myśleć. Inaczej zapierdala się jak bydło w warszawskim odpowiedniku Łódzkiego Wydziału Fabrycznego im. Władolfa Putlera i z wdzięczności za minimum socjalne obrabia się w nadgodzinach pałę tamtejszemu odpowiednikowi Pana Mesia. PS „obżygany” piszemy przez „RZ”.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Mnie też wkurwia ta inwazja banków. Ale tylko do wieczora, bo wtedy klęka na kolanka moja loszka przede mną i opierdala mi gałę. Zajebiście.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Taaa debilu 😀

      0

      0
      Odpowiedz
    2. A ty jej tez? 😀

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Często bywam w Warszawie. Wszyscy ciągle gdzieś pędzą, każdemu ciągle się spieszy. Widać to wszędzie. Atmosfera jest bardzo niemiła w Warszawie. Jedno z miast, do których nie lubię jeździć

    1

    0
    Odpowiedz
  10. @1
    Chociaż w Wwie nie byłęm dawno, to jednak znam ten klimat i potrafię to sobie doskonale wyobrazić. Autor jest przynajmniej normalny, bo to, co się dzieje, czyli rurkowce w rejbanach z ajfonami u pasa to powoli się robi patologia. Pzdr autor.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Olej tańcbudy, chodź do klubów koncertowych!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nie pierdol biedaku. Jak cię nie stać na piwko za 10 zeta, to wypierdalaj z tego miasta, patałachu, słoiku jeden. To jest miasto dla ludzi sukcesu, a nie dla robili z piwkiem z biedry na ulicy. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to stać by cię było na drogie wyjścia do The Eve. Ale pewnie nie słyszałeś o tym klubie i wielu innych elitarnych. Ale można oczywiście całe życie pić browara z biedronki na ławce i mówić, że w mieście nic się nie dzieje.

    1

    1
    Odpowiedz
  13. zapraszamy do oświęcimia.. w każdym pubie piwo 5zł, 5,50zł za jakieś ekskluziw typu Carlsberg. I to porządne, lane piwo, a nie proporcja 50% piwa 50% wody. z pracą lekka chujnia, ale dla chcącego nic trudnego. no i hipsterstwa nie ma tak wiele. w dodatku świeże powietrze i kilka klimatycznych miejsc. zapraszamy.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Lecz sie glabie z tymi fejkami!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Idealna kobieta powinna być jak idealna broń – ostra i plastikowa.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. A facet bez mózgu 😀

      0

      0
      Odpowiedz
  16. Módl się do bozi a zmieni Twoje miasto na lepsze.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. nienawidzę tego miasta ps powiedz, gdzie te szmateksy, bo jak jakieś znajduję to z cenami wyższymi niż w jebanych sieciówąch #jebać warszawe

    0

    0
    Odpowiedz
  18. mimo że z Warszawy, 5/5

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Do #11. The Eve to klub dla czeresniakow z pretensjami dla ktorych wschodnio-bizantyjski kicz jest empitomem luksusu. Pasujesz tam bo czerstwy jestes.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jesteś bardzo podobny do Ferdka Kiepskiego, widzę że browar sensem twojego życia, i powiesz do dziecka :tatuś kupi ci Hot Doga a sam napije sie browarka hahahaha!!!! brak słów

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Zaraz buractwo warszawskie będzie cię hejtować, ale ode mnie5/5. Takiej spierdoliny jaka się wydziewa na bulwarach i na Nowym swiecie to jeszcze nie było.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Współczuję.Swego czasu zostawiałem w Warszawie kupę szmalu na chlanie.U mnie w mieście,w normalnej knajpie,kufel piwa stoi 4-4,50 zeta.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Zdrówko, Autorze. Coraz mniej miejsc dla normalnych ludzi, coraz więcej dla dresów, żelusiów, rurkowców i pedałów, a psy nad Wisłą ganiają coraz bardziej.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Ostatnia cena piwa w Syrence to 7 zeta. Nie mniej była to knajpa kultowa, podejrzewam, że zamknięta została, bo była niewygodna dla elyt. Stoi cały czas pusta…

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Zgadzam się w 100% ;/

    0

    0
    Odpowiedz

Współlokator wszarz – cz.5

W ramach przeprosin za spóźnioną opłatę za pokój mój współlokator burak zaproponował mnie oraz mojej dziewczynie wizytę na typowej wiejskiej „zabawie”. Bo jak raczył stwierdzić tam jest cyt. „prowdziwy klymat” Wyśmiałem go oczywiście, wiedząc, iż jego „klymat” to nic innego jak nędzny łomot w remizie strażackiej za którą to wieśniaki w dresach napierdalają się ile wlezie. Poszedł więc sam, ponieważ żadnej lasce niczym nie zaimponuje. Ale to jeszcze nic w porównaniu do tego, iż wszarz ten bez przerwy chomikuje jakiej żarcie po kątach. Nie pozwalam mu korzystać z naszej lodówki, więc przywiózł ze wsi jakąś małą ruską lodówkę i tam upycha swoje fanty. Oczywiście jak to typowy wszarz chomik robi to na zapas w taki sposób, iż zapasy te nie mieszcząc się we wspomnianej lodówce, znajdują swoje miejsce przechowywania w okolicach łóżka lub regału. Po kilku dniach robi się z tego niezły smród. Zjebałem go za to oczywiście jak burą sukę. Teraz siedzi i wpierdala wszystkie nadwyżki żarcia, mlaskając przy tym na cały regulator. Chujnia i patatajnia z tym wieśniakiem.

33
122
Pokaż komentarze (34)

Komentarze do "Współlokator wszarz – cz.5"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kuuurwa jak mozna wynajmowac komus mieszkanie i nie odstapic mu chociaz jednej poleczki w lodowce?!!?!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Ziew, ziew. Spadaj z tym zepsutym odgrzewanym kilkukrotnie kotletem. Co za nudziarz.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. źródłem twoich nędznych wypocin kolego przesympatyczny jest twoja głowa czy inny twór jakiś organopodobny ? Wiedz że zawartość mojego odbytu jest podobnie do twej postaci mądra a pewnie domyślasz się co tam regularnie przed wypróżnieniem się znajduje. Pozdrawiam serdecznie . Pozdrów ode mnie współlokatora. Papatki

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Frajer z Ciebie

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Korzystając z okazji chciałbym wszystkim powiedzieć że nazywam się Gonsior.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Hahahaha rozpierdalasz mnie koleś, zrób z tego tasiemca hahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ty jesteś wszarz ty bogolu zajebany skąd tyś sie kurwa urwał ? z dupy ?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Przyznaj się! Sam chętnie opierdalasz pęto kiełbasy swojego lokatora, którą on skrzętnie chowa w swoich majtach!

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Zasadził ci ktoś kopa w dupe ?

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Moja loszka kiedyś uwielbiała takie wiejskie zabawy, opowiadała mi, że to właśnie tam nauczyła się tak obciągać – ponoć ustawiała się kolejka.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Kuuurwa jak mozna wynajmowac komus mieszkanie i nie odstapic mu chociaz jednej poleczki w lodowce?!!?!!! trzeba byc superwszarzem i megawiesniakiem!

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Wydaje mi się, że pisze to Meś i jest to fake. ale cebulactwo i tak się nabiera 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Znowu ten idiota!!! Masz niazla wyobraznie! Myslisz,ze ktos Ci uwierzy w to,co tu piszesz?? Zenada

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Jesteś dupkiem

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Wywalić go na zbity pysk. Poszukaj sobie nowego współlokatora.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Adminie, jesteś zaskoczony spadkiem ruchu na tej stronie? Niemożnością przywabienia reklamodawców i zarobienia paru złotych albo chociaż pokrycia kosztów? Brakiem interesujących i zabawnych trolli? Oto skutek dopuszczania tak marnych, pozbawionych polotu, zalatujących fejkiem wpisów jak kolejna część cyklu „współlokator wszarz” spłodzonego przez prymitywnego trzynastolatka pomiędzy wybuchami onanizmu i chodzeniem na mszę z mamusią.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Rany ale ty człeku jesteś upośledzony, Weź nie wypisuj tu JEBANY TROLLU, opierdol gałę Mesiowi i twoja frustracja poleci w eter. I jeszcze jedno Edek powiem Łukaszowi cepie aby sobie poczytał co o nim tu popisałeś, zobaczymy jaki będziesz mądry jak Ci z dyńki przypierdoli, może gwiazdy zobaczysz pierdolcu albo czarną otchłań w którą wpadasz. JEB SIĘ z tym KNUREM OD LOCHY 🙂 P.S SPIERDALAJ I NIE MIŁEGO DNIA!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Dokładnie, nie udostępnisz mu lodówki i się dziwisz, że jedzenie mu się psuje. A po drugie, jeśli tak bardzo go nie lubisz to po chuj z nim dyskutujesz i zajmujesz się jego życiem ?

    1

    0
    Odpowiedz
  20. @1 – Poczytaj poprzednie chujnie z tej serii to będziesz wiedział.
    A Ty autorze nie wiem czy zmyślasz czy nie. Jak nie to weź tego buraka w końcu wypierdol 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Jesteś chyba trollem albo totalnym chamem.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. @1 Trzeba być chujem i wieśniakiem żeby wynająć mieszkanie i nie pozwolić korzystać z lodówki.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Za wpis dałbym 5 gwiazdek, ale za opisanie że zabawy na wsi to „nędzny łomot” to bym Ci zajebał w ryj aż miło.

    0

    1
    Odpowiedz
  24. Ludzie, najlepiej to przestać komentować te zjebane bajki, to ten kurwa zjebany idiota wreszcie się tym znudzi. Już dawno przestałem myśleć, czy to prawdziwe historie, ty zakompleksiony bajkopisarski pomiocie.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Skoro z Ciebie taki bogacz, to se kurwa arystokarcie wynajmij swój pokoik, w swoim mieszkanku. Bo skoro mu wynajmujesz mieszkanie to znaczy że to Ty nie masz kasy!

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Tak na prawdę to ty jesteś największym wieśniakiem i z niego na siłę z niego robisz

    0

    0
    Odpowiedz
  27. nudne to już jest

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Ty masz nierówno pod sufitem? Można wymyślać różne bzdury,ale aż takie? Lecz się koleś elektryką,to dobrze robi.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. jestes kurwą jebaną, jak nie pasuje to go wywal, jebany śmieciu, a nie problemy robisz kurwo

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Zacznij się leczyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. spierdalaj już…

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Czekam z niecierpliwością, aż ci ten „wieśniak, współlokator wszarz” wypierdoli w mazak tak że z sandałków wyskoczysz, buraku.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Spierdalaj chuju, to już nie jest śmieszne a żałosne.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia z patatajnią czyli wykształciuch kontra zarobki

To nic, że szukam pracy przez pół roku, to nic, że skończyłem studia (poniekąd najbardziej, najlepiej itd itp w naszym kraju płatne i poszukiwane) czyli jestem informatykiem. Mieszkam w miejscowości zwanej Zieloną Górą osiadam doświadczenie zawodowe i konkretne umiejętności… czytam ogłoszenie…
„Wymagania…5 lat doświadczenia… CSS, HTML, .NET, SQL, C++, Oracle…oczywiście biegle Angielski, Niemiecki oraz to że…dodatkowy język będzie atutem…
Ach jeszcze w co poniektórych ogłoszeniach takie ZONKI jak 5 lat doświadczenia (udokumentowanego!!) w pracy z MS SQL Server 2010…patrzę na kalendarz i znów ZONK…”.
Ale to wszystko nic… gdyż te wszystkie lukratywne stołki okraszone są wspaniałą płacą….1680zł BRUTTO… no ja sam nie wiem kto za to wyżyje no gdyby to było w funtach angielskich… ale nic to nie bacząc na konsekwencje wysyłam…wysyłam…wysyłam CV i…ECHO ECHO… zaglądam do innych ogłoszeń…
„Murarz….zawodowe…2500zł
Kierowca ciągnika….3000zł
Kierowca C+E………3500zł + dodatki
Sprzątaczka….. 1680zł”
I się zastanawiam ile to wiedzy, nauki, doświadczenia musi mieć ta Pani na miotle aby tyle zarobić…. (proszę nie myśleć że nie szanuję jej ciężkiej pracy no ale jednak wiara w naukę i dostatek dzięki niej jednak we mnie mocno się nadwątliły…Chujnia z grzybnią mości Panowie i Panie.
Jest jeszcze jeden temat…jak to możliwe że tutaj zarobić można 1680zł jako informatyk po studiach ble ble ble a 1000 kilkaset km dalej jako pakowacz i sortowacz paczek (gdzie o studia nikt mnie nie pytał) zarabiałem tyle samo ale w funtach??
Tzn że przykładowo polski list/paczka są mniej sortowane niż Angielskie?? Mniej się w nie pracy wkłada czy o co tutaj idzie?? Może mniej potrzeba po pracy??
Po co mi studia były skoro mogłem od razu zostać przykładowo glazurnikiem po zawodówce i zarabiać przyzwoicie bez CSS, HTML5, SQL, 3-ch języków, dyplomów…odnoszę wrażenie że w PL wykształcenie jest dla upośledzonych (co tez podkreśla PUP’a, czyli 50 ofert dla „sprawnych inaczej i 0 dla „normalnych”)…trzeba sobie coś połamać aby móc iść do pracy??

60
65
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Chujnia z patatajnią czyli wykształciuch kontra zarobki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. tak bardzo GÓWNO PRAWDA. Jeśli masz umiejętności które sam zdobywałeś – udział w projektach, nawet tych zaliczeniowych – zawsze można wybrać jakiś ambitniejszy i wpisać później w CV, a dodatkowo naprawdę zagłębiasz się w to,co robisz…to nie wierzę,że nie znajdziesz pracy za te 4,5tys po okresie próbnym 3-6 miesięcy. Ja zaniosłem CV na targi pracy i tydzień później miałem pracę, a inni pracodawcy przy okazji większych projektów dalej do mnie dzwonią i pytają (jak np. dziś) czy jeśli ja nie mogę, to może koledzy…
    Ogarnij się człowieku, nic samo nie przyjdzie.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Musiałeś iść na studia, żeby nauczyć się HTMLa i CSSa?! o ja pierdolę. Wszystkich informatyków ostro pojebało i za dużo naczytali się o Gates’ie i Ballmerze. Nie mają pojęcia, że boom na programistów minie tak szybko, jak przyszedł. Przy tym tempie rozwoju hardware’u i mocy obliczeniowej komputerów języki programowania za 10 lat będą tak proste, że każde dziecko będzie umiało dobrze kodzić. KODZENIE TO NUDA, zmieniaj profesję jak najszybciej, bo jeśli tego nie zrobisz, to za parę lat zrzygasz się funkcjami i zmiennymi. Jako student elektroniki i telekomunikacji pozdrawiam cię serdecznie środkowym palcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ten wpis to naprawdę ściema osoby, która nic nie ma wspólnego z umiejętnościami, których wymaga się od programistów. 5lat doświadczenia? Szukaj chłopie pracy młodszego programisty, a nie project leadera…no nie mogę tego czytać az !

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Takich informatyków fantastów to chyba raczej w łódzkim wydziale na taśmie potrzebują, niż w prawdziwej firmie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jak to czytam, to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Jeśli choć trochę znasz się na tym o czym piszesz, to dobrą pracę powinieneś znaleźć w maks miesiąc. Wyjątkiem jest sytuacja, w której jesteś skończoną sierotą i nieudacznikiem. Wtedy to nawet na miotłę cię nie wezmą. Pozdrawiam i spierdalaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Widzisz, nie dość że nie masz roboty, to jeszcze nikt ci nigdy nie opierdoli gały tak jak moja loszka.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Haha chyba jesteś jakimś totalnym przegrywem i idiotą chłopie albo fakttycznie ZG to jest dziura. Przeprowadź się do Krakowa – tutaj mój brat który nawet jeszcze studiów nie skończył i nie ma 1/5 tych umiejętności dostał robotę za 3500 na łape + dodatki więc może czas na przeprowadzkę. Jeszcze go pytają czy ma jakichś znajomych bo ludzi do roboty brakuje

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Gówno z ciebie nie programista, albo fajtłapa. Ja po liceum z 2 latami doświadczenia przy komercyjnych projektach dostałem 4.5 na rękę po 3 miesiącach próbnego.
    @2 takie pierdolenie słychać było już jakieś 15 lat temu i co się dzieje? Programistów potrzeba co raz więcej.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @Do:1
    Co ty pierdolisz! 4,5 tys – hahaha. Nikt nie chce placic informatykom duzej kasy bo sa ich tysiace. Udzial w projektach – haha, i co jeszcze?

    1

    0
    Odpowiedz
  11. @2 – i musiałeś oczywiście w typowo polaczkowaty chamski sposób komuś środkowy palec pokazać i z czego to Ty nie wylazłeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. W dupie byliście, gówno widzieliście i chuja wiecie. Więcej napiszę w chujni o nazwie „rekrutacja”.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Nie wiem czemu ludzie Ci jadą po rajtach w komentarzach powyżej. Tacyście wszyscy świetni? No to wieśniaki zakodujcie dobrze stronę w xhtml i css, tak żeby w walidacji nie wyjebało ani jednego błędu, tak żeby pod każdą przeglądarką się wyświetlała ta strona identycznie, tak żeby potem każdy mógł usiąść do takiego kodu i bez problemu zaimplementować cokolwiek by chciał! Już kurwa widzę jacy wszyscy wielcy informatycy są połapani i to zrobią. Otóż znać html a znać to różnica i bardzo dobrzy koderzy których jest naprawdę NIEWIELU są bardzo, ale to bardzo w cenie. Inna sprawa że na studia nie trzeba w ogóle iść żeby kodować czy żeby programować w jakimś PHP czy innym C++. Zresztą na studiach są tylko podstawy tych języków, i jeśli później nie będziesz ich używał to po 1-2 roku zapomnisz wszystko i jak ci ktoś coś każe zrobić to chuj nawet nie ruszysz. Programowania i kodowania trzeba się nauczyć samemu, spędzić setki godzin na projektami. Żadna szkoła, żadne studia nie nauczą was tego w stopniu wystarczającym do odniesienia choćby średniego sukcesu zawodowego (co w PL oznacza choćby 2,5-3 tyś złotych na rękę). Co do zarobków to są żenujące w Polsce, podobnie co do wymagań. Zobaczcie co chcą na przykład w Google czy w ofertach Microsoft. Na przykład C++, MySql, PHP i doświadczenie. Oczywiście w stopniu ZAJEBISTYM, bo to już elita. A polski WiesiekSoftware chce od Ciebie w stopniu mega kosmicznym 10 języków programowania, 10 frameworków, umiejętności grafika, języki obce i chuj wie co jeszcze. To jest śmiech na sali. Jakbym umiał to wszytko to bym chciał chyba z 60 tysięcy miesięcznie. Podkreślał naprawdę umiał, a nie że „mam jakieś pojęcie”. 13 lat w branży – pozdrawiam.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Kurwa zapierdala każdy na studia a później płaczą ze nie ma roboty. Było robić zawodowe i murowac byś zobaczył co to praca albo siadaj na tira 40 ton za plecami i jazda gdzieś na Rosji przy -30 najebalbys w gacie obrazu.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. A umiesz coś konkretnego czy tylko masz dyplom ? Wbrew pozorom jedno z drugim ma niewiele wspólnego. Możliwości jest multum, zacznij od freelancer.com.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. I to jest właśnie chujnia.pl

    0

    0
    Odpowiedz
  17. stary, do berlina masz rzut kamieniem. Tez mialem taka hujnie. Wyjechalem 5 lat temu, bez jezyka, tylko ang i mam spokojne 2500 euro na lape. wypierdalaj poki granica otwarta.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  19. i widzisz na huj ci ta twoja wiedza, zmarnowales czas na swoje wg Ciebie potrzebne studia, i huj z tego jest, pewnie jestes dziad, pare lat z zycia ucieklo, jezdziles na uczelnie autobusem i wpierdalałeś kanapki z plecaka i huj ci z tego przyszło, pewnie nadal napierdalasz PKSem, bardzo dobrze że życie reguluje takich patoli jak ty, którzy mysleli że jak skoncza studia to bedą huj wie kim, bardzo podoba mi się taka rzeczywistość, powinieneś napierdalać kilofem i uczyć się życia od nowa bo zginiesz

    0

    0
    Odpowiedz
  20. kurwa koles to ty jakas cipa jestes, jak nprawde cos umiesz to powinienes znalezc parce za minimum 5 tysi, a za ranica to z 10k euro, no ale jak nic nie potrafisz…

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Modl się dużo do bozi. Nie musisz mieć kwalifikacji ani stażu pracy, pomodlisz się i bozia da co komu zapisane.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Polactwo ci pisze że że jesteś nieudacznikiem, że oni zarabiają po nie wiadomo ile, że wszystko wiedzą no i że „kodzenie” jest łatwe że dzieci to potrafią. A jakich wypowiedzi sie można spodziewać? Wszystko to w języku jakichś pseudocwaniackich gimmatołów albo innych frajerów z Warszawki względnie krakowa. Ile jest miejsc pracy dla informatyków, dla inżynierów kiedy nie mamy ani przemysłu, ani hihg tech ani marek niczego więc o co chodzi. Pracy nie ma a jak jest to za miske ryżu poniżej kwalifikacji. Bolanda to kolonia niewolników roboli i tyle. Wielcy bohaterowie bo prace tatuś załatwił to praca jest.

    2

    0
    Odpowiedz
  23. Kolejny malkontent teoretyk. W dobrych firmach za takie doświadczenie, języki itd. o czym piszesz, spokojnie zarobisz pow.5000 brutto. Pierdolenie kolesia po studiach który myśli że mu dadzą chuj wie ile. Sam zaczynałem od 700 na rękę w 2006 teraz jest duuużo lepiej. Drabinka.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Z doświadczenia wiem, że chujowo niskie zarobki w tej branży nie zależą często od umiejętności lub wykształcenia ale od nieudolności i/lub pazerności ludzi prowadzących firmy informatyczne, np. małe agencje tworzące strony internetowe. Przepracowałem w kilku mniejszych lub większych agencjach interaktywnych więc jako takie doświadczenia z tej pracy posiadam. Pazerność polega np. na tym, że brak jest jakichkolwiek inwestycji w rozwój. Na moim przykładzie mogę stwierdzić, że sprzęt np. tablet w wielu firmach pojawi się dopiero jak pracownik go sobie prywatnie kupi a oprogramowanie jeśli pobierze z torrenta. Raz dostałem zjebkę od szefa ponieważ jedna strona internetowa posiadała błąd na iPadzie. Problemem dla szefa nie było to, że iPada w firmie w której pracowałem wogóle nie było tylko to, że na swoim prywatnym sprzęcie nie przetestowałem robionej przeze mnie strony. Gdyby iPad był prawdopodobnie problemu wogóle by nie było. Dalej idąc tropem pazerności w wielu małych firmach jest całkowity brak możliwości rozwoju, brak szkoleń. Jeśli chcesz szkolenie lub certyfikat to najczęściej musisz załatwić go sobie sam, za swoje ciężko wypracowane pieniądze. Pracodawca nie traktuje twojego rozwoju jako inwestycję na przyszłość. Pazerność polega też na tym, że wiele tych firm ciągnie na wykorzystywaniu darmowej siły roboczej np. stażystów z urzędu pracy lub studentów więc po co mają płacić wykwalifikowanemu programiście. Prawie zawsze takie postępowanie na nich się mści np. źle wykonanymi projektami ale ostatecznie w każdym przypadku ten schemat się powtarza. Na samym końcu pazerność objawia się w skąpstwie. Tutaj podam przykład. Jako początkujący programista w małej firmie zajmowałem się projektem wycenionym na 150 000 pln. Po za mną projektem zajmował się jeden grafik oraz drugi programista. Wszyscy zarabialiśmy płacę minimalną. Za wykonanie projektu mieliśmy obiecane premie i tutaj cytat „jak na tą branże bardzo wysokie”. Projekt poszedł gładko w 3 miesiące bo szefowie się nie wpierdalali. Nadszedł więc dzień premii. Jakie było nasze zdziwienie kiedy dostaliśmy na czarno w kopercie pod stołem po UWAGA – 100 zł na głowę. Za to jeden szef kupił sobie nowe mieszkanie a drugi samochód. Jeśli zaś chodzi o nieudoloność to sprawa wygląda następująco. Wiele firm informatycznych jest zakładana i prowadzona najczęściej przez „nieinformatyków”. Jeśli w małej firmie prowadzeniem projektu zajmuje się właśnie taka osoba (a jest to bardzo prawdopodobne) to wiedz, że będą problemy i przedłużanie terminów zakończenia projektu a ostatecznie cierpią na tym wszyscy ponieważ zysk z projektu jest niewielki więc o podwyżce lub premii można zapomnieć. Taka jest prawda, że jeśli chcesz zarabiać jako programista to w tym kraju ratuje cię tylko freelancerka albo przycumowanie się do jakiejś większej zagranicznej firmy, ostatecznie założenie własnego biznesu.

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Oczywiście, że lepiej mieć pożyteczny zawód taki jak glazurnik czy murarz, poza tym w dzisiejszych czasach trzeba mieć różne profesje.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. 19. Chłoptyś! Inżynierowie „na stanowisku” z duuużym stażem zarabiają 3000-4000 euro, chyba że szefowie korporacji i przy baaaardzo ważnych projektach w super hiper koncernach na poważnych stanowiskach:)10000 tys to chyba jak podekspisz swego „hiroł” to tyle jest +3 LVL w walce i +2LVL w magii:)

    0

    1
    Odpowiedz
  27. 18. Właśnie po chuj POlaczkom nauka i tak będą tylko białymi murzynami z a miske ryżu. Polaczkowemu „cwaniakowy” z takiej potęgi jaką jest Bolanda nauka nie potrzebna tylko robota, oczywiście duży bicek, łysa glaca i kombinowanie, krętactwo, złdziejstwo, wyjazd na zmywak, jakiś tam handelek lub po prostu robota za 2500 na ręke na dorobkiewiczów którym sie „udało” a jak sie udało bo sie dużo modlili a modlitwa daje rezultay oczywiście nie wszystkim. Nauka to ciula jest warta bo tu będziesz doktorem fizyki a będziesz za 1100 zł żarówki w castoramie na półkach ustawiał a „polsky sfanjak” byznesmen ci powie że „nie uczyłeś siem kurwo to mi tera nadskakuj” choć sam ma podstawówke. musisz wiedzieć że w bolanda liczą sie CUDA a nie umiejętności. Módl sie dużo a może CUD sie stanie i będziesz prezesem,zapisz sie do partii bo to nic złego. W Bolanda bycie krętaczem to dar a pamiętaj że plebs nienawidzi bogatych ale im nie podskoczy bo sie boi. Rzuć książki w kąt idź na polytyka albo księdza albo na budowe. Pamiętaj że jesteś z Bolandy czyli kolonii tanich parobków a nie Szwajcarii. Prawdziwy obywatel Bolandy musi być głupi i wydajny albo cham i „cfanjak” za 2000 zeta a nie mądry i uczony.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Tak bardzo gówniane komentarze które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością w Polsce, prawda jest taka że dla nie go pracy nie ma w Polsce, zresztą w tym kraju w ogóle nie ma pracy. zarobki 3 tysie netto to sobie możesz wyśnić, a co dopiero o wyższe stawki. Chcesz mieć pracę i więcej zarabiać? Wyjedź z kraju, powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz