Mamy już prawie grudzień, w maju piszę maturę, w czerwcu technika i mam pewien problem. Otóż rodzina chce, żebym studiował, bo niby jestem ambitny (ja tak nie twierdze), a ja nie bardzo chcę studiować. Po pierwsze studiowanie dla papierka jest bez sensu. Po drugie obawiam się studiów technicznych, zarówno tego, że nie dam sobie rady jak i tego, że po ich skończeniu będę dalej w tym samym miejscu co teraz. Patrząc na sytuację w tym kraju obawiam się, że rzeczywistość szybko zweryfikuje moją postawę i okaże się, że zamiast pracować będę bezrobotny. Poza tym ciągle słyszę, że bez studiów będę zawsze w tyle, bez możliwości awansu, że to w tych czasach norma. Z jednej strony wiadomo, że fajnie jest się opierdalać kolejne kilka lat i mieć od maja dosyć długie wakacje, ale znam siebie i wiem, że to nie dla mnie. Niczego mi w domu nie brakuje, mimo to chciałbym przestać być na garnuszku rodziców, chciałbym się choć na chwilę poczuć niezależnym, odkładać jakieś pieniądze i przeznaczać na coś co sprawia mi przyjemność, po prostu zacząć żyć.
Boję się tego, że jak nie pójdę teraz na studia to będę słyszał od rodziny: „ha! a nie mówilismy?”. Nie radzę sobie z tym, że moi rówieśnicy mają chociaż jakiś zarys planów na życie, wiedzą gdzie chcą iść na studia, na jaki kierunek, a ja jestem w dupie i kompletnie nic nie wiem, ani nie biorę sobie żadnych dodatkowych przedmiotów do matury.
Jeżeli admin dopuści moją chujnię to zapewne w komentarzach mnie ostro zjedziecie, że jestem pizdą, że powinienem wiedzieć co chcę robić, być pewny siebie, bo co to za facet co nie wie co robić. Otóż uprzedzę was, że mam siebie za pizdę i ofiarę życiową, jestem coraz bardziej aspołeczny i od braku kogokolwiek z kim mógłbym porozmawiać o czymś więcej niż tematy w szkole po prostu zaczynam świrować.
Wiem, że już trochę długawa ta moja chujnia się robi, ale chcę również zahaczyć o kwestię samotności – kurwa, przez długi czas myślałem, że będąc samemu przynajmniej będę miał święty spokój, ale teraz – gdy myślę, że inni mają wspaniałe znajomości na lata, że każdy każdemu może pomóc ze znalezieniem pracy, to czuję się jak ostatni zjeb. Zwykle te moje chujnie piszę w weekendy, w tygodniu nie ma czasu na rozkminy, ale w weekend to mam taki nastrój, że nieraz myślę, czy by się po prostu nie zajebać (a i tak bym gówno zrobił bo taka ze mnie pizda i wszystkiego się boję). Jeżeli, drogi czytelniku, dotrwałeś do tego zdania, to dziękuję za poświęcony czas. Gdybym mógł prosić to oprócz wbijania mi napiszcie swoje historie, co robiliście gdy kończyliście edukację obowiązkową.
Szansa dla Polski
2013-11-17 23:40Witam. Wielką chujnią jest fakt, iż od dawna nasz kraj stacza się po równi pochyłej w kierunku dna. Zewsząd tylko bezrobocie, korupcja, bród, smród i ubóstwo. Od lat jestem bacznym obserwatorem tej zżerającej nas dżumy. Beznadziejny rząd, który tylko dba o swoje stołki i przywileje a nam karze harować do śmierci za marne grosze, podczas gdy sam opływa w kokosy. Nie o takie państwo walczyłem swoją postawą. Otto von Bismarck pierwszy kanclerz Niemiec wypowiedział kiedyś brzemienne w skutkach zdanie: „chcecie Polaków wykończyć, pozwólcie im rządzić swoim krajem”. To jedno zdanie jest właśnie kwintesencja naszego upadłego kraju i systemu polityczno-gospodarczego, który zmierza nieuchronnie do samodestrukcji. Podczas, gdy minister propagandy wmawia nam bajki o „zielonej wyspie” Jak najszybciej powinno się obalić nasz pseudo-rząd, ograniczyć znacznie suwerenność i oddać Polskę pod protekcję Niemiec, pod nazwą kraju Przywiślańskiego. To jedyne słuszne wyjście na chwilę obecną. Niemiecka Republika Demokratyczna ma świetną gospodarkę i jest w stanie w ciągu paru lat wyciągnąć nasz kurwidołek z krajów trzeciego świata do krajów wysoko rozwiniętych gospodarczo.
Komentarze do "Szansa dla Polski"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Popieram!!!
10 -
Odpowiedz
Giń niemiecka kurwo
02 -
Odpowiedz
To wypierdalaj do niemiaszków, na co jeszcze czekasz?
01 -
Odpowiedz
Jest w stanie ale czy chce? Poza tym jakbyś nie zwrócił uwago to jest jeszcze UE co też jest ogromnym ograniczeniem suwerenności państwa, szczególnie po wejściu do strefy euro. Jak już to wprowadzenie konstytucji 3 maja z paroma aktualizacjami byłoby lepsze. Ale na chuj to pierdolenie jak i tak każdy zagłosuje na lewactwo i będzie znowu jak jest i było.
00 -
Odpowiedz
Pierdolisz wać pan. Ja bez żadnych znajomości doszedłem w ciągu 10 lat do tego, że mogę po odliczeniu wydatków na życie, wakacje, piwko i innych, odłożyć 100 tysięcy rocznie. Nie chce mi się już słuchać tego żulerskiego użalania się nad sobą. Weź się do roboty, nieudaczniku.
01 -
Odpowiedz
Akurat niemcy swoją potęge gospodarczą zawdzięczają niejakiemu Adolfowi, który całą gospodarkę nastawił na przemysł zbrojeniowy-po wojnie takie firmy jak siemens czy bosch przekwalifikowały się i włala ;). poza tym każdy rząd jaki miał okazję rządzić robi to samo-dba o swoje dupy! Bo my Polacy albo olewamy wybory albo dajemy nabierać się na propagande przed wyborczą!
00 -
Odpowiedz
coś w tym jest co mówisz, ale z tym NRD to przyjebałeś… 🙂
00 -
Odpowiedz
NRD? raczej RFN. W sumie dobry pomysł z tą protekcją. Niemcy zwycięstwo mają w genach
00 -
Odpowiedz
Zgadzam się w 100%! Słowianie są jak czarnuchy: bez pozytywnego wpływu rasy germańskiej ze wszystkiego zrobią chlew i syf. To nie wina rządzących, to wina genów. Co nie znaczy, że bronię rządu. 🙂
10 -
Odpowiedz
Kilka poprawek. Po pierwsze, Kraj Przywiślański to był raczej twór rosyjski i od Rosji zależny, tobie chodziło zapewne raczej o Kraj Warty, a więc niemiecki twór na polskim terytorium. Po drugie, Niemiecka Republika Demokratyczna nie istnieje od ponad pół wieku, jest tylko Republika Federalna Niemiec. Ale to szczegóły, co do zasady – pełna zgoda, sam również od dawna twierdzę, że byłoby nam sto razy lepiej jako niemieckim Landom niż w tym polskim burdelu na kółkach.
10 -
Odpowiedz
Nie trzeba takich akcji radykalnych przeprowadzac bo mamy Janusza Korwina Mikke, facet mowi prosto w twarz cala prawde a cwaniakom, leniom i lapowkarzom sie to nie podoba dlatego jest gnojony i powszechnie obwoloano pana Mikke balwanem i wariatem. Jedyne co mnie martwi to to ze ma juz swoje lata i niestety nie bedzie wiecznie przemawial o opamietanie sie. Narod glupich owiec pozostal gluchy tak dlugo wiec niech skacze w przepasc za swoim przewodnikiem…
00 -
Odpowiedz
Zgadzam się zasadniczo, poza jednym – Niemiecka Republika Demokratyczna nie istnieje od przeszło 20 lat.
00 -
Odpowiedz
A gdyby tak Janusz Korwin Mikke zajął stołeczek premiera?
10 -
Odpowiedz
Już wolę żyć w zaborze niż w naszej pseudo demokracji. Swoją drogą to po części już jesteśmy w zaborze, bo w Unii Europejskiej, a nie od dziś wiadomo, że w UE karty rozdają Niemcy…
00 -
Odpowiedz
No jasne, bo wszyscy powszechnie przecież wiedzą że Niemcami rządzi dobry wujek, który za cel życiowy obrał sobie plan jakby tu dodrze zrobić Polakom. A po co Niemcom nasz dług publiczny i inne problemy? O wiele wygodniej jest przecież jebać Polajdrów za pomocą ich własnego rządu i bez żadnych zbędnych zobowiązań.
00 -
Odpowiedz
Chłopie ty jesteś pojebany, chcesz aby Polska dobrowolnie straciła suwerenność?! Żadza pieniądza wyżarła ci mózg do reszty czy jaki ch.. Przez tyle lat nie złamali ducha w narodzie, tylu ludzi zginęło. Jest jak jest, fakt nie wiedzie się zbyt dobrze, lecz masz gdzie siedzieć na dupie w suchym i ciepłym (?) mieszkaniu i możesz pisać takie brednie, masz narodowość, swój jezyk i historię. Ciekawe czy gdybyś urodził się gdzieś w rumunii jako cygan lub gdzieś w gabonie jako analfabeta miałbyś takie same priorytety. Korwin kiedyś dobrze powiedział ( choć osobiście uważam go za debila) pana interesuje tylko to aby się nażreć. Jeżeli nie podoba ci się to zrzeknij się obywatelstwa i spierdalaj do niemiec.. Posłuchaj sobie Roty i przemyśl czy napisałbyś to jeszcze raz.
01 -
Odpowiedz
To nie problem rządu, a ludzi i tego w jaki sposób myślą! A że jesteśmy egoistami to mamy jak mamy. Jesteś podobny do reszty, zresztą jak ja! Boże, jak ja się brzydzę tego kim jestem!
00 -
Odpowiedz
Czyżby? Jakoś landy należące kiedyś do NRD do tej pory są wyraźnie gorzej rozwinięte od zachodnich Niemiec.
00 -
Odpowiedz
ja, ja dupen szwanzen, kartofelzalat und obergruppenfurer halt! Takbyś kurwa teraz pisał i pierdział przy jedzeniu i oglądał długie cycki twojej starej jak łazi nago po mieszkaniu i na wigilie wpierdalałbyś kurczaka zanim 12 POSTNYCH dań a po twoim kraju rozlałaby się zaraza xxi wieku hala ha habib kebab akbar!
00 -
Odpowiedz
@18 pracowałem dwa razy na zachodzie i powiedział bym że jest zupełnie odwrotnie inteligencie.
00 -
Odpowiedz
Sprawdź, kto tak na prawdę rządzi Polską, a będziesz wiedział dlaczego tak jest. W większości to nie są Polacy, a „starsi bracia w wierze”. Wykańczają ten kraj żeby potem przejąć jako masę upadłościową…
00 -
Odpowiedz
do @19 a w PL nie ma Kebabowni żadnej??? pytam??? to badziewie jest wszędzie!!! tylko że u Helmutów więcej bo otworzyli im wcześniej niż nam granic-ciołku!!! chujnia i śrut
00
Krótki wywód o życiu przegrańca
2013-11-17 23:40.Jeden. Chuj mnie strzela kiedy myślę o swoim zjebanym życiu, a raczej o tym jaki jestem zjebany. Drugi rok studiów technicznych, pierwszy przeszedłem warunkowo.Nie wiem czy uda mi się to wszystko pozaliczać, im bardziej o tym myślę tym mniej w siebie wierzę. Wiem że mam masę zaległości z technikum i jest mi trudniej, a przynajmniej sobie tak wmawiam. W głębi duszy wiem że to przez moje zasrane lenistwo i brak zapału, chęci do czegokolwiek. Potrafię przejebać cały tydzień na siedzeniu na necie, a potem spinać dupe że mam mało czasu na cokolwiek i jak zwykle wszystko na ostatnią chwilę. Ponoć nazywają to prokrastynacja.
.Dwa. Na wakacjach poznałem wspaniałą dziewczynę, a raczej ona poznała mnie. Jak żałosnym trzeba być żeby nie poderwać dziewczyny i dawać się jej podrywać? Mimo wszystko, zapowiadało się fajnie , rozumieliśmy się dosyć dobrze i mieliśmy podobne poglądy. Wszystko zepsułem, pozwoliłem jej odejść a raczej sam zrezygnowałem, ani przez moment o nią nie zawalczyłem. Teraz żałuję, wiem że prawdopodobnie nie spotkam już nigdy w życiu takiej osoby na swojej drodze. Zajebiście mnie to boli, mimo że utrzymujemy kontakt a może właśnie dlatego. Chyba cały czas coś do niej czuje..
.Trzy. Ostatnio planowałem wziąć się za siebie i zacząć ćwiczyć. Planowałem zacząć od listopada – do tej pory nie kupiłem hantli i drążka. Jestem niesłowny jeśli chodzi o obietnice, szczególnie te dane samemu sobie. Mam nadzieję jednak że uda mi się przynajmniej ogarnąć ten trening i zrobię trochę masy żeby koleś od mesia nie miał się do czego przyczepić.
.Cztery. Jestem samotny. I nie chodzi tu tylko o dziewczynę ale ogólnie o kontakty międzyludzkie. Nie mam znajomych z którymi mógłbym wyskoczyć na browara, przyjaciół którym mógłbym się wygadać i nie musieć pisać na chujnii. Swoją samotność czasami trochę nieudolnie tłumaczę sobie introwertyzmem i charakterem. Do tego mam chyba problem z alkoholem i czuje że będzie trudno z tego zrezygnować kiedy zacznę treningi. To tyle ode mnie. Pozdrawiam.
Komentarze do "Krótki wywód o życiu przegrańca"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Wow
00 -
Odpowiedz
Stary nic sie nie martw mialem podobnie studia laska alko wiem jakie to jest wkurwiajace od siebie moge ci trylko poradzic wrzuc na luz i badz soba reszta sama sie ulozy
00 -
Odpowiedz
Bo emocjonalnie dzieciak jeszcze jesteś! Dorosłość zaczyna się wtedy kiedy bierzemy ODPOWIEDZIALNOŚĆ za swoje czyny i słowa! Wyloguj się i rusz dupę! Jak można cały tydzień siedzieć na necie?! Przeczytaj historię Dominika Olechowskiego i zacznij coś robić ze sobą bo za parę lat naprawdę będziesz w dupie!
01 -
Odpowiedz
Zauważyłem taki trend spadającej pewnosci siebie u facetów. Wszystko to wina tego że z roku na rok spada nam testosteron. Rośnie pokolenie metroseksualnych dziewczynek zamiast facetów z jajami. Porównajcie walcznych męzczyzn z czasów 2 wojny do dzisiejszych pizd. Stajemy sie coraz mniej męscy panowie,niestety
01 -
Odpowiedz
Jak masz z nią kontakt to umów się z nią i bądź otwarty, powiedz co czujesz. Zrób to w tej właśnie chwili, lepszego momentu nie będzie! Jak robisz jakieś postanowienie to działanie zaczynaj od zaraz, taka dobra rada i żadnych kurwa wymówek, tylko działaj!!! Pozdrawiam i powodzenia.
P.S. jak to przeczytałeś i jeszcze się z nią nie umówiłeś to do roboty i nie ma żadnego ale!
00 -
Odpowiedz
Wszystkie znaki na niebie i ziemi, oraz w twoim tekście jasno wskazują że jesteś gejem po tym jak oznajmiłeś że chuj cię strzela na wstępie tego wpisu i że w dupie masz super laskę, na dodatek tęsknisz za męskim towarzystwem.
00 -
Odpowiedz
Ogarnij się, jakie przegrane życie, przecież wszystko przed Tobą, kurwa ile Ty masz lat? 99? Przestań jęczeć i zacznij o sobie decydować i coś robić konkretnego, a z tą laską, to niby czemu nic nie wyszło? Wstydziłeś się zagadać czy co? Ty nie masz przegranego życia, bo tyś tak naprawdę jeszcze nie zaczął żyć. Wegetujesz,,,,,
00 -
Odpowiedz
spójrz na to tak
na pewno każdy studiuje kierunek techniczny ma same 5 i zalicza wszystko w pierwszym terminie. Na pewno każdy to casanova i podrywa wszystko jak leci. Każdy biega z 50 cm w bicu i 150 w klacie. Oczywiście wszyscy są duszami towarzystwa i wciąż mają wokól siebie wianuszek osób. Znasz takich ludzi?? Być może stawiasz sobie zbyt wysokie wymagania. Mierzysz się miarą innych. Rób co chcesz ale wg mnie szkoda nerwów na takie przemyślenia, poczekaj na rozwój sytuacji. Ale na siłownie możesz zacząc chodzić bo to żaden wyczyn..00 -
Odpowiedz
A dlaczego taki jesteś? Bo jesteś polakiem. Resztę sobie doczytaj w google! Leniwy egoista co dba tylko o swoje zasrane potrzeby!
00 -
Odpowiedz
Fakt jesteś beznadziejny
00 -
Odpowiedz
Odłącz sobie neta i kablówkę nie doła1duj kąta w fonie przez 3 miechy, w końcu się weźmiesz za robotę leniu!!!
00 -
Odpowiedz
Tak sie zdarza na początku studiów i nie ma powodu do zmartwień, kryzys sam sie przełamie na trzecim bądź czwartym roku jak was zostanie w grupie połowa a ty będziesz w tej połowie, a pesymiści powiedzieli by na to że i tak skończymy na cmentarzu, i mieli by rację, a drożdże najlepszym przyjacielem człowieka są.
00
Jak denka od butelek…
2013-11-17 23:40Chujnia ! Mam 17 lat, wielkie niebieskie oczy i wadę na lewe oko ponad -4 a na prawe -2. Dzięki temu moje bryle mają grubość denka od butelki, jedno grubsze od drugiego, a co za tym idzie jedno mniejsze oko od drugiego (efekt szkieł na minusie). No kurwa no ! Cała moja kobieca uroda została przygnieciona szkłami w ciężkiej czarnej oprawce (inne oprawki się nie nadają do tak chujowych grubych denek). Moje włosy, piegi, wszystko zostało zasłonięte czarną oprawą. Powiecie-zamów soczewki ! I tak zrobiłam, ale nie ma tak mocnych i noszę o ciut za słabe na lewe oko. Na dodatek nie mogę ich nosić codziennie, bo oczy się buntują, czerwienią i łzawią. Mój urok umarł wraz z pojawieniem się bryli. ~Okularnica
Komentarze do "Jak denka od butelek…"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Jak to nie ma tak mocnych soczewek? Ja mam 3,75 na lewe i prawe oko i jakoś można takie kupić. Śmigam w nich codziennie i nic mnie nie boli.
00 -
Odpowiedz
Do sexu możesz zdejmować i po problemie.
00 -
Odpowiedz
Soczewki są nawet do -12. Idź do porządnego okulisty, który umie je dobierać i dodatkowo zbada oczy. Może się okazać że na soczewki innej firmy nie będzie takiej reakcji bo każde różnią się trochę materiałem z którego są wykonane.
00 -
Odpowiedz
Co za bzdury że nie ma tak mocnych soczewek? Ja mam -5.75.
00 -
Odpowiedz
Mi się podobają dziewczyny w okularach. Nie martw się bo wielu facetom się ,,okularnice: podobają. Głowa do góry:D
00 -
Odpowiedz
Dziewczyny w okularach są seksowne. Tylko weź kup takie szkła, które ci oczu nie pomniejszają/powiększają.
00 -
Odpowiedz
jak to nie ma tak mocnych ? ja regularnie kupuję soczewki -8 !
00 -
Odpowiedz
Pierdzielisz. Mam -6 na oboje oczu i pocieniane, plastikowe soczewki w eleganckich, cienkich, drucianych oprawkach. Zamiast się użalać nad niedolą, rozejrzyj się po przecenach – można fajne oprawki wyrwać czasem za 99 zeta, a pocieniane szkła wcale nie są takie drogie… Aha – soczewki mają moc aż do -12, więc też nie pierdziel, że nie możesz dostać -4…
00 -
Odpowiedz
Okulary sa sexi bo kojarza sie z grzecznymy dziewczynkami ktore sa tak naprawde dzikimi kotkami. Glowa do gory napewno nie jest tak zle. Pozdrawiam i caluje oczka.
00 -
Odpowiedz
Rozumiem, że musi być Ci ciężko, ale zaufaj mi- twoje zdrowie jest dużo ważniejsze! Proponuję zastanowić się nad zmianą oprawek i… toku myślenia. Pozdrawiam, Marta. 😉
00 -
Odpowiedz
Co Ty pierdzielisz? Wszędzie dostaniesz soczewki od 0.25 do +/- 12 dioptrii z rastrem co 0.25 dioptrii. Jednak najpierw zrób sobie badania pod kątem noszenia soczewek. Minus 4 to wcale nie tak dużo jak na soczewki.
00 -
Odpowiedz
Dowiedz się więcej o treningu wzroku metodą Bates’a.
00 -
Odpowiedz
Pokaż fotkę, zweryfikujemy!
00 -
Odpowiedz
W łóżku okulary nie są Tobie potrzebne 🙂
01 -
Odpowiedz
złe soczewki masz, ja przez caly roj mialam ostre zapalenie spojowek, zjadlam tone antybiytków,robilam z 10 testow na alergie i zakazenia bakterjne i nic, pani okulistka wyslala mnnie nawet tomogarfie glowy bo sugerowala,ze byc moze mam tak prezkrwione oczy bo cisnienie sie zmienilo z powodu guza w głowie, okazalo sie jednak, ze trzeab bylo wybrac sie do OPTOMERYSTY a nie okulisty, który jest fizykiem i robi dokladne babdania ksztaltu oka, zagięcia i idealnie dopasowuje soczewki. Okazało się, ze mimo dobrej firmy moje soczewki „latały” mi po oku i zostawialy rany i odciski. Rusz dupala i idz do optomerysty. Ja mam -3.5
00 -
Odpowiedz
Laski w okularach są sexy , nie wiem dlaczego po protu tak jest.
00 -
Odpowiedz
to raybany lub jak kto woli zjeBany już wyszły z mody? Jeżeli nie, to jak chcesz sie liczyc w gimbazie to koniecznie je kup i zapierdalaj w nich jak 98% innych. Aaaa okulary zasłoniły ci włosy?? to ogól mordę a nie płaczesz na chujni
00 -
Odpowiedz
ale pierdolisz, mam wade -3 na obu oczach i normalnie moge znalezc soczewki. moja kolezanka ma -9 !!! i tez nosi teraz soczewki. wiec skoncz ta scieme i do dobrego okulisty sie zapisz. jak nie chcesz zeby oczy piekly to dbaj o higiene i zapuszczaj krople nawilzajace. wszystko mozna ak sie chce. wiesz rusz dupe leniu i przetan pierdolic klamstwa
00 -
Odpowiedz
Co ty opowiadasz? Soczewki -4 możesz bezproblemowo dostać gdziekolwiek, a jak ci się oczy czerwienia, to noś soczewki tylko jak gdzieś wychodzisz, w domu używaj okularów.
00 -
Odpowiedz
ja lubię laski w okularach:)
00 -
Odpowiedz
pff ja mam – 7 na oba i jakoś żyję 😛
00 -
Odpowiedz
I co z tego! Dziura jest? Jak jest będzie jebanie! Proste!
00 -
Odpowiedz
Nie musisz mieć grubych oprawek! mój przełożony w pracy ma grube denka na chyba 8 dioptrii, a oprawki ma srebrne i bardzo cienkie wiec da się! Nie wygląda to wcale źle. Ja mam tylko 2 dioptrie i też one pomniejszają oczy i inaczej wyglądam w okularach i bez, a kobiety mnie nie lubią tak czy tak…
00 -
Odpowiedz
Zrób sobie korektę laserowa wzroku:) ja zrobiłam i z -9 mam teraz prawie zero. Było całe zero ale z czasem sie zrobił lekki astygmatyzm;) ale ledwo ledwo i nie przeszkadza
00 -
Odpowiedz
wyluzuj, ja mam 27 i -9.
00 -
Odpowiedz
hmm… masz piegi a masz rude włosy??? to jesteś Niemką!!! 😀 pzdr.
00
Zawiedzione nadzieje
2013-11-17 23:40Witam Szanownych Chujowiczów. Moja chujnia wygląda następująco, jestem bezrobotnym od dłuższego czasu. Ukończyłem socjologię na prywatnej, renomowanej i prestiżowej uczelni. Tu rodzi się dylemat, że mimo ciężkiej i wytężonej nauki przez bite 5 lat studiów nigdzie nie mogę znaleźć ambitnej pracy, a lenie, nieuki i obiboki, którzy mieli naukę zawsze w dupie jakimś cudem wyszli na swoje i pracę mają, ba nawet niektórzy dobrze zarabiają. Kurwa mać, co za dziki kraj? Jestem „krem de la krem” czyli śmietanką intelektualną w Polsce a mam chodniki zamiatać, jak inna hołota robolska?? Chujnia i śrut.
Komentarze do "Zawiedzione nadzieje"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Hahaha gośc po socjologi uważa się za „śmietankę intelektualną” lol
00 -
Odpowiedz
Ja jebie, następny socjolog z bożej łaski co uważa się za chuj wie kogo i dziwi się że plebs ma robotę a taki arystokrata jak on nie może nic znaleźć. Odpowiedz sobie na pytanie: Co potrafisz? Spawać? Murować? Podłączać elektrykę? Wydobywać węgiel/miedź/cynk etc.? Malować? Szyć? Tynkować? Nie. Nic kurwa nie potrafisz oprócz pierdolenia humanistycznego. Pewnie nawet nie potrafił byś chodnika pozamiatać jak ta „hołota robolska”. Pajac.
00 -
Odpowiedz
A na chuj komu socjolog czy kim tam zostałeś? Jak to ma działać że na twoich rozmyślaniach ktoś zarobi i zapłaci ci za to pensję, bo nie wiem. Takie kierunki studiuje się tylko po to żeby być następnym wykładowcą takiego kierunku i tak w koło. Jak mogłeś pójść na studia o badaniu społeczeństwa jak nie zbadałeś nawet że po takich studiach każdy pracodawca będzie lał na ciebie ciepłym moczem. Jak w twojej rzeczywistości jesteś elitą intelektualną to jakimi kretynami są ludzie przeciętni, nie pytam już o tych najgłupszych.
00 -
Odpowiedz
Wkuwanie nie świadczy o inteligencji. I sam wybrałeś taki nieprzyszłościowy kierunek. Absolwenci studiów humanistycznych DO MIOTŁY!
00 -
Odpowiedz
WIdać nie taki inteligentny żeby wybrać „zawód” który nie daje wartości dodanej, lepiej bylo zostać spawaczem. A jeśli jesteś taki zdolny to już dawno byś znalazł pracę … gdziekolwiek. Pozdro600 z UK
00 -
Odpowiedz
Zadna praca nie chanbi ty Pierdolony Osle.
A pracy nie masz bo Cipa jestes!00 -
Odpowiedz
jesteś pojebany.
00 -
Odpowiedz
Jesteś półmózgiem i kretynem. Po pierwsze – gdybyś się do tej socjologii przykładał, to miałbyś jakieś pojęcia o otaczającym cię świecie i zdawał sobie sprawę ze statystyk – każdy przeciętny cep może w dzisiejszych czasach nawet najtrudniejszy kierunek inżynieryjny skończyć, więc z socjologią zbytnio nie błyszczysz. Po drugie wiedziałbyś, że po większości kierunków i dla większości młodych i niedoświadczonych wszędzie jest w sumie podobnie. Spakuj się i spierdalaj do USA albo do UK, czy chociażby do Niemiec. Jedź i się przekonaj, czy tamte kraje nie są „dzikie” i czy zostaniesz powitany pracą i browarem. Co najwyżej robotą w kebabie. Bo co ty właściwie potrafisz? Po trzecie, renomowana to jest SGH, Uniwersytet Jagielloński, Warszawski i UAM, a nie jakieś prywatne gówna dla bananów (Wyższa Polsko-Europejska Szkoła Handlu, Urody, Sportu, Edukacji, Kariery i Nauki?), gdzie wystarczy płacić i coś tam się pouczyć, żeby dostać papier. Po czwarte, też studiowałem socjologię, całkiem fajny kierunek jeśli wie się, co chce się po niej robić (np. badania, albo hr, reklama itd), ale jak można być takim cepem i robić z niej magistra? A prawda jest taka, że tylko kilka kierunków warto studiować. Np medycynę, inżynierię materiałową, biotechnologię (ale to też trzeba zapierdalać i robić mnóstwo praktyk i znać języki itd. Sam papier gówno daje). I zaraz ci będą pierdolić, że socjologia to gówno bo rocznie produkuje się tysiące socjologów, pierdu-pierdu. Inżynierów produkuje się może kilkuset mniej, tez jest ich jak burków, (zwłaszcza że teraz tytuł inżyniera można uzyskać w każdej Wyższej Prywatnej Szkole Politechnicznej Nauki, Naukowości i Edukacji Technicznej w Obornikach Górnych). Większość bydła przez 5,5 roku studiów tylko chleje i nawet nie liznęła pracy w zawodzie. Przeglądam mnóstwo CV takich agentów i widzę: 5,5 roku kucia matematycznych nudziarstw (nigdy nie widziałem, co jest takiego fajnego w kierunkach technicznych, chyba bycie prawiczkiem i koszule w kratę) żeby teraz pracować w magazynie albo jakimś gównianym dziale handlowym. Więc jesteś chyba trochę niepowazny, że robiłeś mgr z socjo, ale jesli pracowales w miedzyczasie to luz, a jesli byłeś bananem 5 letnim na kierunku wakacyjnym , to nie wszystko stracone. Rob praktyki albo staz z urzedu pracy i nie sraj. Nikt ci za granica fajnej pracy nie da, JAK NIE MASZ DOŚWIADCZENIA BO 5 LAT STUDIOWAŁEŚ SOCJOLOGIĘ, DO CHUJA!
00 -
Odpowiedz
prowokacja, nie hejtujcie bezmuzgi
00 -
Odpowiedz
kim ty jesteś? krem de la krem? chyba cwel de la cwel, ze swoim wkształceniem możesz ewentualnie dawać dupy w burdelu dla pedałów, bo do czego innego ty sie nadajesz? nawet u mesia na taśmie nie możesz robić bo byś się obsrał ze zmęczenia, śmietanka intelektualna, a moim zdaniem część społeczeństwa która nie nadaje się do pracy, nie różnisz się więc dla mnie niczym od downa albo innego stwora z podobnym schorzeniem, tylko on jest chory nie ma na to wpływu a ty jesteś chory i spedalony od studiów nauki i wielkiego mniemania o o sobie bo ty skończyłeś socjologie czy jakieś inne gówno, jakbym miał takiego znajomego to od razu bym mu przyjebał w ten pusty łeb i by nie był już krem de la krem tylko ostatnim elementem łańcucha pokarmowego. Nucz sie roboty nierobie
00 -
Odpowiedz
Chujowa prowo. Socjologia, smietanka intelektualna…dobre sobie.
00 -
Odpowiedz
Taki z ciebie intelektualista jak z koziej dupy traba powietrzna. Do rowu !!! lopata do reki i sie kopac naucz bo cie brygadzista po zawodowce opierdoli.
00 -
Odpowiedz
Cały problem polega w tym, że Ty nie jedyny narzekasz na brak pracy. Chyba nie mamy wpływu na to, jakimi prawami rządzi się ten świat. Proponuję wyjazd za granicę, im wcześniej tym lepiej. Powodzenia! Marta 🙂
00 -
Odpowiedz
bardzo dobry kierunek!
00 -
Odpowiedz
Z socjologicznego punktu widzenia to te lenie i obiboki jak ich nazywasz szybko ogarnęli na czym polega socjologia stosowana w praktyce i szybko zlokalizowali gdzie leżą konfitury, w odróżnieniu od takiego patałacha jak ty który wkuwał do pustej i nadętej pały bezmyślnie teorię. Nie nadajesz się nawet do rozdawania ulotek na pasażach w przebraniu myszki Miki, a co dopiero do zamiatania ulic!
00 -
Odpowiedz
dzięki takiej „cream de la cream” hołota rządzi po komunie w Polsce.
00 -
Odpowiedz
Wszystkie uczelnie teraz są prestiżowe, czyli tak naprawdę żadna.
00 -
Odpowiedz
crème de la crème jak juz pajacu,marna prowo.
00 -
Odpowiedz
Oj, skromnością też nie grzeszysz, panie „krem de la krem”. Hah, może dlatego jesteś bezrobotny, bo nikt nie chce zatrudnić zadufanego w sobie egoisty. Jaką ty byś pracę chciał, jak zapewne ani ochoty ani umiejętności praktycznych u ciebie żadnych, panie intelektualisto. Te tzw. „lenie i obiboki” jak ich nazywasz, mają zapewne fach w ręku i mają pojęcie o życiu. Realnym życiu. Obejdzie się bez yntelektualnych narcyzów, hehe.
00 -
Odpowiedz
wybor kierunku swiadczy tylko i wylacznie o tym twoim byciu smietanka intelektualna…
00 -
Odpowiedz
pahaha socjologia i renoma?! to co ty wiesz ja mogę przeczytać w internecie. dziwisz się, że inni mają pracę? taki mechanik to chociaż umie sprzęgło wymienić a budowlaniec szpachlą wywijać, a ty?! lepiej szybko się przekwalifikuj bo inaczej skończysz z ręką w kiblu. (Tak wiem, że to prowokacja ale musiałem skomentować)
00 -
Odpowiedz
Slaby troll. Gimby nie znajo
00 -
Odpowiedz
3/10 za chęci ale ogólnie słaby troll
00 -
Odpowiedz
zwiększ masę śmietanki. „krem de la krem” qurwa jego w dupę mać
00 -
Odpowiedz
„krem de la krem” …..Kali???!!!! Powiedz coś…..
00 -
Odpowiedz
Nie Ty jeden jesteś bez pracy. Chodz chyba być lepiej bez pracy niż robić na śmieciowej umowie za 1500 z debilną nadzieją trwającą 11 rok, że już niedługo będzie na pewno lepiej! Przynajmniej masz motywację by wypieprzać do cywilizowanego kraju póki granic nie zamknęli!
00 -
Odpowiedz
Pomyłka. Nie jesteś śmietanką intelektualną. Piszesz, że lenie nieuki i obiboki wyszli na swoje. Widzisz bo to jest inteligencja. Kiedyś jak człowiek nie potrafił zajebać mamuta (taki owłosiony słoń) to stworzył sobie jakieś do tego narzędzia czy pułapki. I nie ważne jest to że ci głupsi wyskakiwali na mamuta z gołymi rękami(nie szli na łatwiznę). Przetrwali ci którzy używali tych narzędzi. Tak samo z tobą, co z tego że zajebiesz tego mamuta gołymi rękami (czytaj: skończysz trudne pięcioletnie studia), skoro inni zajebią go łatwiej i najedzą się szybciej. Nie odmawiaj sobie pracowitości, ale nie mów że jesteś od nich bardziej inteligentny. No jak widzisz chyba nie jesteś, bo oni wyszli lepiej i mniejszym kosztem (po to np człowiek wynalazł koło). Po za tym znam ludzi z twoim wykształceniem, którzy sobie radę dają.
Inteligencja to umiejętność wnioskowania, przewidywania i radzenia sobie w różnych sytuacjach. Idąc na studia, każdy inteligentny człowiek zadaje sobie pytanie: co ja będę po tym robił? Zadałeś sobie to pytanie? Co można robić po kierunku, który nie jest trudny (chyba tylko statystyka stanowi większe wyzwanie sam mam wyższe techniczne i socjologia-wybacz nie robi na mnie wrażenia), a który studiuje kilkadziesiąt tysięcy ludzi? Dalej uważasz się za śmietankę? Za pogardę i nazywanie ludzi hołotą z miejsca należy ci się chuj w plecy. Kurwa jaki szlachcic. Z takim podejściem to życzę ci właśnie takiej pracy. Najpierw życie nauczy cię pokory, potem nauczysz się nowego zawodu (chyba się domyślasz że pracy w twoim zawodzie jest tyle co kocich łez a jeśli jest to obsadzone są przez znajomości). Taka jest kolejność. Długo by gadać, ale nie ma sensu, za resztę idiotyzmu (np siedzenie na dupie i narzekanie) dojadą cię inni w komentarzach.00 -
Odpowiedz
No widzisz czyli jesteś pajac i ciamajda.. uczyłeś się chodziłeś do szkoły zamiast z kumplami (o ile ich miałeś) iść na wagary. to ty nie wolę się uczyć bo jak będzie poniżej „5” ze sprawdzianu to stary mnie zrucha w kakao da do buzi i dostanę pasem. w dupie mogłeś to mieć olać szkołę i być takim leniem i obibokiem i co mają 2000zł/netto i się śmieją z takich frajerów jak ty. ja byłem takim obibokiem i nieukiem jak ty i mam 1700 zł na rękę wiem że mało ale nie mogę narzekać. i weź się kujonie za robotę grabienie liści , rozdawanie ulotek , lizanie znaczków na poczcie , albo po prostu dojenie krów a nie narzekasz imbecylu
00 -
Odpowiedz
A w czym jesteś lepszy od tysięcy innych socjologów którzy też nie mają pracy? Liczba potrzebnych socjologów jest ograniczona, na cholerę was więcej? Trzeba było studiować jakiś kierunek techniczny albo wyuczyć się potrzebnego zawodu, a nie teraz biadolisz.
00 -
Odpowiedz
Bo pić, zamawiać i prowokować trzeba umić..
00 -
Odpowiedz
No tak, ukończyłeś Socjologię, królową wszystkich nauk humanistycznych, to wiele wyjaśnia..
Poziom edukacji na uczelniach wyższych leci na łeb na szyję, wszyscy o tym doskonale wiedzą a i tak brną w te studia bo „bez tego ani rusz”. Bullshit! Jeszcze 10 – 15 lat temu studia naprawdę coś znaczyły, dziś jest to tyle warte co matura. Potwierdzeniem tego jest Twój wpis na chujni 🙂
PS. Czy poza tym durnym papierkiem masz jakiekolwiek doświadczenie zawodowe? Przypuszczam, że nie.00 -
Odpowiedz
Śmietanka po socjologii, haha. Życie Cię wdepcze w ten chodnik ktorego nie chcesz zamiatac szybciej niz myslisz
00 -
Odpowiedz
No kurwa wasza mac widac ze malo kto wie czym w ogole socjolog sie zajmuje! Niektorym z was sie wydaje ze to humanistyczna paplanina tak jak w przypadku filozofii? Owszem moze jest troche pierdolenia o rzeczach o ktorych nagle kazdy zdaje sobie sprawe ze wie ale tak naprawde to socjolog zbiera to cale gowno w jednolita calosc i nie chodzi tu tylko o analize! Z danych socjologicznych korzystaja banki, agencje reklamowe a przede wszystkim partie polityczne zeby zczaic co tym Polaczkom najczesciej chodzi po glowach 😉 problem z zatrudnieniem po socjologii lezy w tym ze jak widac malo kto wie jakie ma sie kwalifikacje po socjologii a nawet jak ktos cos tam wie to mu sie wydaje ze tylko paplanina… socjolog to badacz problemow spolecznychi bez niego nie wiedzielibyscie w jakiej skali przestepczosc sie utrzymuje, alkoholizm, bezrobocie gdzie najwieksze i ze mlodych najwiecej, o przemocy w rodzinie i innych waznych problemach! Ale Ci ktorych to nie dotyczy i ktorzy nie maja pojecia o PRAWDZIWYCH PROBLEMACH ZYCIOWYCH maja duzo do powiedzenia
00 -
Odpowiedz
Świetnie sekujecie gościa po socjologii. Brawo. Ale część z nas miała ten zawód za powołanie. To było kiedyś coś! Niestety, sprzedawcy papieru toaletowego w ilościach hurtowych, są bardziej potrzebni:( Takie czasy – i wcale mi się one nie podobają. Tym debilom, którzy Ciebie olewają, życzę, znalezienia się w podobnej sytuacji. Daj im Boże zdrowie!
00 -
Odpowiedz
A czym zajmuje się socjolog – Wikipedia Tobie odpowie!
00
Do kobiet
2013-11-17 13:17Wiem, że macie już dosyć chujni dotyczących złamanych serc. Nie mam złamanego serca, ale chce Was ostrzec przed koleżankami- singielkami. Miałam chłopaka. Było idealnie, ale cieszę się, że spędziłam z nim tylko 2 zimy.Pominę całą tę otoczkę towarzyszącą rozstaniu pt.: nie zawinił nikt z nas, jesteś idealna, ale nie dla mnie i nie podejrzewaj mnie o zdradę. Niestety, wolałabym usłyszeć, że jestem głupia, brzydka i niedojrzała. Po prostu dzieciak z niego wtedy jeszcze był. Wszystko było dobrze dopóki nie zaczęło się życie. Nie był jeszcze gotowy na miłość- na pragnienie dobra dla drugiej osoby, na gotowość wzięcia odpowiedzialności za drugą osobę, na trudności i wspólne rozwiązywanie problemów. Pomylił słowa 'kocham cię’ z 'pożądam cię’. Teraz to rozumiem, ale wcześniej leczyłam swoje złamane serce. 'Na szczęście’ miałam się komu wypłakać, wyżalić, wygadać. 'Cudownie’ mieć taką koleżankę. Najlepsze, że już razem byli, a ona nadal udawała przede mną moją pocieszycielkę! Jakim to trzeba być człowiekiem bez skrupułów. Podobno takie jest życie i nie można walczyć z uczuciami. Próbowała, bo o mnie myślała. Gówno mnie obchodzi, co ona sobie myślała. Liczy się to, co zrobiła. A gadka o uczuciach i życiu? Po to mamy rozum, żeby z niego korzystać. Gdyby do mnie przyczepił się koleś, który ma dziewczynę,która w dodatku jest moją koleżankę, to kazałabym mu spadać do niej w te pędy. Widocznie nie znam się na życiu i jestem zgorzkniała. Ona się zakochała! Ciekawe ile ta ich miłość pożal się boże potrwa. Opadnie im poziom endorfin i dopaminy i znowu zacznie się życie. Ciekawe, co wtedy zrobi pan idealny? Drogie Panie! Nie bądźmy dla siebie małymi sukami! Czy może to ze mną jest coś nie tak? Podobno każdy wagon można odczepić. Może w życiu trzeba być egoistą i myśleć wyłącznie o sobie. Nie mam już złamanego serca, mam gdzieś tę dziewczynę. Niech się duszą we własnym sosie. Cieszę się, że nigdy nie nazwałam jej swoją przyjaciółką, a z nim nie miałam wspólnego konta ani nawet znajomych, więc ich nie muszę oglądać. Ale jestem kompletnie niezadowolona z tego, że teraz nie potrafię nikomu uwierzyć w dobre intencje. Nie mogę oceniać facetów przez pryzmat pary dzieciaków.
Komentarze do "Do kobiet"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Gimbaza i jej problemy, nie pisz nic już więcej bo od tego wymiotować się chce.
01 -
Odpowiedz
a możesz jaśniej?
01 -
Odpowiedz
Pytanie zasadne. Ile masz lat? ( jak >18 to chyba nie łudziłaś się, że ten debil będzie ojcem twoich dzieci?)
00 -
Odpowiedz
Monogamia ma tylko ułatwić wychowywanie potomstwa które u ludzi trwa bardzo długo. Jeśli nie mieliście dzieci to nienaturalne było by gdyby nie chciało mu się pieprzyć z innymi laskami. Chyba że byłaś jego ideałem pod każdym względem co i tak powstrzymywało by chęć sexu z inną tylko do pewnego czasu np. na kilka albo nawet kilkanaście lat. Szkoda że jesteś na tyle głupia że tego nie rozumiesz i nie możesz pojąć że wcześniej czy później ty też dała byś innemu. Instynktu nie oszukasz, możesz tylko próbować oszukiwać samą siebie. A instynkt mówi 'wyruchać wszystkie/wszystkich w miarę sexowne dziewczyny/w Twoim przypadku chłopaków, na Ziemi ;]
00 -
Odpowiedz
Dawaj umów się ze mną na picce. Kaman, ja już mam dość tych głupich cip.
10 -
Odpowiedz
Babskie pierdolento dupa która nie wie że jest/była do posuwania. Żony znajduje się później. Bravo temu Panu.
00 -
Odpowiedz
Baby są obrzydłe. Mówie to ja, kobieta. Nie ufaj im.
00 -
Odpowiedz
To sie nazywa wypych heheheheeheh , klasyka u ludzi niestety u Polaków szczególnie .
00 -
Odpowiedz
Cóż,droga chujowiczko-takie jest życie. Chujowa z niej koleżanka była i tyle.Ale life is brutal,a ludzie to kurwy
00 -
Odpowiedz
Jak mawiaja Francuscy komandosi 'c’est dégutant’ a wiem co pisze, poniewaz dziele z nimi zywot i dlatego nie mam polskich liter! Pozdrawiam cie Salut !
00 -
Odpowiedz
Powinnaś się raczej cieszyć że twoja serdeczna przyjaciółka która tyle czasu poświęciła na twoje pocieszanie w końcu znalazła sobie swojego pocieszyciela, a że przypadkowo okazał się nim twój były pocieszyciel to tylko drobny szczegół. Najważniejsze że wszyscy na wzajem się pocieszacie. Nie rozumiem tylko dlaczego się zadręczasz skoro twój ex partner jawi ci się jako niedorozwinięty emocjonalnie i osobowościowo osobnik, a więc żałować nie ma specjalnie czego. Może nastał już czas aby poszukać sobie nowego pocieszyciela, albo pisząc ten tekst liczyłaś że Mesio z Kalim cię pocieszą swoimi jak zwykle trafnymi i cennymi uwagami.
00 -
Odpowiedz
Mam to samo. Nie wierze w ludzi odkad moja „przyjaciolka” zaprosila chlopaka, ktory mi sie podobal i moze nawet(wtedy tak myslalam) bylam w nim zakochana. Ona o tym wiedziala, jeszcze mowila mi, ze ona bank ze mna pojdzie na studniowke… Masakra, pamietam jak pozniej po tym ryczalam i nie moglam sie pozbierac. A ona sie jeszcze z nim spotykala i udawala, ze nie… Ale w sumie i tak z nim na ta studniowke nie poszla… Wiem co czujesz, takich przykladow mozna mnozyc. Zycie wlasnie takie jest, ze rania nas Ci po ktorych sie tego najmniej spodziewamy. Glowa do gory i nie udaj ludziom za bardzo, nie badz za dobra bo kazdy bedzie mial Cie w dupie. Powodzenia i zycze szczescia. Szczerze!
00 -
Odpowiedz
No, no, ale gdzie spadnie poziom dopaminy? W korze przedczołowej? To niedobrze, może nasilą się wtedy objawy negatywne schizofrenii…
00 -
Odpowiedz
@6 jak se znajdziesz potem żone-obyś nie dowiedział się że jesteś tylko do zarabiania pieniędzy! Żałosna wypowiedź!
10 -
Odpowiedz
„Nie był jeszcze gotowy na miłość- na pragnienie dobra dla drugiej osoby, na gotowość wzięcia odpowiedzialności za drugą osobę, na trudności i wspólne rozwiązywanie problemów” takie coś nie występuje w przyrodzie. Za dużo oglądasz filmów romantycznych. Każdy facet chce ruchać i przy okazji podświadomie się rozmnażać to wszystko w tym temacie. Wszystkie inne warianty to udawanie przed partnerką i samym sobą czasem. Jesteśmy zwierzętami.
01 -
Odpowiedz
11@ Te komandos, pisze się „dégoutant”
01 -
Odpowiedz
zawsze uważałam, ze kretyni nie mają prawdzowych przyjaciół, bo do tego trzeba miec socjologiczny 6 zmysł. Jak ktoś nie potrafi wyczuć drugiego C to go nie ma.
01 -
Odpowiedz
Proponuje przyjaźń z mężczyzną. Czasem wypniesz się i kucniesz. Będzie przyjemnie i pożytecznie.
00 -
Odpowiedz
Popieram @6 i @19, Lepiej napisać prawdę niż cukrowane bunga-bunga.
00 -
Odpowiedz
Skrót myślowy to uwielbiam na chujni. Lepiej być skopanym tutaj niż potem w realu. Każdy autor sam wyciąga wnioski.
00 -
Odpowiedz
Bo ludzie to chuje
00 -
Odpowiedz
Nie przez takie płoty dziadek skakał.
00 -
Odpowiedz
Chcesz się pieprzyć? układ prosty
nic nie będę obiecywał więc
unikniesz niedomówień00 -
Odpowiedz
Dla @15. Nie zapomnij powiedzieć jej mężowi jak znajdzie się taki frajer jak jebał koleś jego żonę.
00 -
Odpowiedz
Wszystko dzieje się przez brak moralności swobodę lekkich obyczajów. Kobiety dziewczyny nie szanują siebie, faceci nie mają zasad. Co będzie potem jak to wygląda jak długo i co będzie nikt nie myśli. Fajnie i super trendy zajebiście miło i przyjemnie. Później jest żal a dlaczego i na kogo? Tak chciałaś tak zrobiłaś tak wybrałaś tak zdecydowałaś. Pretnesje do siebie samej. To samo dotyczy facetów.
00 -
Odpowiedz
do @4
00
Przegrzewanie
2013-11-16 18:01Cześć, to mój debiut i witam wszystkich Chujniaków. Jest taka sprawa, która doprowadza mnie do szału, mianowicie debilstwo ludzi, którzy przegrzewają siebie i co gorsza swoje dzieci. Jak będziecie kiedyś w supermarkecie, rozejrzyjcie się. Chodzą w kurtkach, mimo że jest ciepło, bo personel chodzi w koszulkach. I te zakutane dzieci, wożone w wózkach nieraz godzinami. To samo wszędzie indziej, np. w przychodniach. Jak nie ma obowiązku oddawania łachów do szatni, to siedzą godzinami w poczekalni w kurtkach. A potem wychodzą rozgrzani na zimno, przeziębiają się i pierdolą że ich NWO truje konserwantami, szczepionkami czy czym tam. Szlag jasny mnie trafia.
Z czego to wynika? Moim zdaniem z dawnych tradycji szlacheckich, gdy był podział na ,,wysokie” i ,,niskie” progi, jednych gości zapraszało się na ,,pokoje”, a innych przyjmowało w sieni. Np. mój dziadek, gdy przychodzą goście, to zawsze powtarza w kółko ,,rozbierzcie się, rozpłaszczcie się”, jakby to nie była rzecz oczywista. Widać dla starszego pokolenia nie jest. Dla mnie to młócenie słomy, bo jak gdzieś przychodzę, to oczywista rzecz, że się rozbieram. A jak komu się nie podoba, to CHMWD.
Komentarze do "Przegrzewanie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Twój debiut a zarazem finisz. Jednym słowem wypierdalaj i nie pisz nic więcej a najlepiej popełnij samobójstwo bo szkoda tlenu na ciebie i twoje pierdolenie.
21 -
Odpowiedz
Ale masz kurwa problemy, człowieku.
11 -
Odpowiedz
Sam chciałbym w galeriach handlowych i przychodniach zdjąć kurtkę. Ale kurwa nie zdejmuje Bo szatni nie ma!!!
00 -
Odpowiedz
nerwica natręctw- poczytaj sobie o tym
10 -
Odpowiedz
Gdybym był twoim psychiatrą wydałbym ci absolutny zakaz odwiedzania supermarketów w sezonie zimowym.
10 -
Odpowiedz
a pierdolisz że nas nie trują
00 -
Odpowiedz
Nie rzuciła Cię jakaś dziewczyna? Albo przypadkiem po turystyce nie jesteś? To może chociarz starzy się alkoholizują? Bo słaba ta Twoja chujnia…
01 -
Odpowiedz
To twój debiut? Zamierzasz tu prowadzić poradnik dobrych obyczajów?
00 -
Odpowiedz
yo mama
00 -
Odpowiedz
Podpisuję się pod Twoją chujnią w 100%. Też zauważyłam ten niewytłumaczalny pęd społeczeństwa do tego, żeby ubierać się w grube kurtki, czapki i szaliki, a najlepiej jeszcze rękawiczki, pomimo tego, że jest jeszcze w miarę ciepło i temperatura wcale nie jest bliska zeru. Ciekawe jak będą się czuli, jak spadnie do -30. 🙂
00 -
Odpowiedz
@10 „Ciekawe jak będą się czuli, jak spadnie do -30.” Wyjedziemy do Kongo, do Kalego. 😛 A poza tym weź Ty mnie nie strasz tymi -30 stopniami… ja już jestem niemal na granicy tolerancji zimna. Jak Ci za ciepło, won na Syberię. -30 stopni, psia jego mać… Nawet, kurna, na Kamczatce w zimie jest, kurna, cieplej… 🙂 A tak przy okazji Kamczatki. Coś dla Autora chujni pt. „Wkurwiają mnie ludzie”. Koleś, wiesz co, emigruj tam. Jak sprawdziłem, Kamczatka ma 470 tys km kw. A jej ludność to 400 tys mieszkańców, z czego 200 tys zamieszkuje Pietropawłowsk Kamczacki, co oznacza, że na jednego mieszkańca reszty Kamczatki przypada jakieś 2,3 km kw. To jest 230 hektarów! I człowieku, żywej duszy to Ty nie spotkasz tam za Chiny Ludowe (no, a przynajmniej nie spotkasz dopóki tam Ruscy siedzą i chińskiej kolonizacji nie ma ;)). Temperatury umiarkowane, piękna przyroda, chyba brak większego przemysłu… Jedź. 🙂 Sam bym się też chętnie tam wyniósł, bo też mnie często wkurwiają ludzie, ale jakoś, cholera, nie mogę…
00 -
Odpowiedz
I chuj z tym. Patrz na siebie, a nie na innych.
00 -
Odpowiedz
Ja uwielbiam chodzić w kurtce a im grubsza tym lepsza. Szczególnie kręci mnie gruba puchowa kurta podczas upalnych dni, na plaży. Albo gdy kupuję cytrynki w nagrzanej do granic możliwości galerii handlowej i mam na sobie 3 swetry i 2 kurtki. Moje dzieci też lubią ciepło. Mamy specjalne termofory pod kurtkami i włączamy je gdy podchodzimy do stoiska gdzie personel chodzi w krótkim rękawku.
00 -
Odpowiedz
Kurwa ogarnijcie sie wszycy! Na chujni ma.byc w kółko to samo?! Dla jednych chujnią jest to dla innych że starzy sie.alkoholizują i laska rzuciła! Chuj wie czego wymagacie. Każdy pisze.co go dręczy i boli a wam nie pasi! Jebnijcie sie w morde. Buractwo
10 -
Odpowiedz
Co kurwa? Mam zdejmować ubrania po wejściu do tesco? Nie dziwne że kolejki zawsze w chuj jak takie zjeby jak ty robią z zakupów rytuał+sesja mody. Albo wpierdalasz się na miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych żeby mieć blisko do drzwi bo ubrania w samochodzie zostawiasz. A jak ktoś idzie na zakupy na piechotę? Nie widziałem szatni w supermarketach a nikt normalny nie wkłada kurtki do koszyka i przyciska ją ziemniakami. Poza tym chuj cię obchodzi jak ktoś się ubiera. Mam wyjebane na to co tobie by się przegrzało w sytuacji zrobienia zakupów w kurtce, mi się nic nie przegrzewa bo nie spędzam tam więcej jak 30min, ale wiem na pewno że mózg i tak już masz przegrzany pedale. A ten skrót na końcu to znaczy 'chuj mi w dupę’?
20 -
Odpowiedz
Gdzie jest Byczywąs i mesiu? Gdzie Kali? Ja żyć bez nich nie mogę. :C
00 -
Odpowiedz
DO @11 eheheheheheeeeee… nie źle kolego popieram 😀 dawno nic na temat Kamczatki nie słyszałem,mieszkam w Reichu a w Pietropawłowsku Niezłe kurwy mają 😛 pozdr.Ивана как дела? 😀
00
Empatia.
2013-11-16 14:48Witam was Chujanie. Może to nie jest jakaś mega życiowa chujnia, jednak okropnie mnie męczy. Otóż kumpel (w sumie przyjaciel) mojego chłopaka, czuje coś do mnie. Ja go traktuje jak przyjaciela, dużo mu pomagałam w życiu, pocieszałam. Mój chłopak nie miał nic przeciwko, a że ja kobietka z za dużym serduchem, to pomagałam jak najlepiej potrafię. I tak wyszło, że chłopaczyna się zakochał, ale nie chce odbijać dziewczyny kumplowi. I co? I żal mi serce ściska, że tyle mu pomagałam (też na tle związkowym, kolega nie ma szczęścia do kobiet) i teraz przeze mnie cierpi. Śrut moi mili państwo. Zależy mi na ich obojgu. Żeby i ten był szczęśliwy, i mój ukochany chłopak. Chujnia z tą empatią.
Komentarze do "Empatia."
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Dobry zwyczaj – nie pomagaj. Masz nauczkę.
00 -
Odpowiedz
Powiedz mu, że nic z tego bo jesteś zajęta, pomęczy się parę miesięcy i mu przejdzie. Jak wielu przed nim i po nim. To się zdarza. Albo spróbuj go dyskretnie wyswatać z jakąś koleżanką, to mu przejdzie szybciej.
00 -
Odpowiedz
Gdzie jest Kali????????????? Sie pytam!!!!!!!!!!!
00 -
Odpowiedz
Zależy na obojgu a powinno na ukochanym. W tej sytuacji z takim myśleniem został tylko trójkącik.
10 -
Odpowiedz
trzeba było pomagać słowem bożym a nie dupą. pozdro z malediwów benek XVI
00 -
Odpowiedz
To się zdecyduj inaczej obaj będą cierpieć ( najlepiej wybierz tego z większą MASĄ) .
00 -
Odpowiedz
To niech cie wyruchaja na dwa baty.
00 -
Odpowiedz
@3 „Gdzie jest Kali????????????? Sie pytam!!!!!!!!!!!” Podobno jakiś facet w Gabonie widział „przepływający resztka czarnuch z kongijska wyższa sfer”. Resztę zeżarły po drodze miejscowe krokodyle. 😉
00 -
Odpowiedz
Jak jakaś laska wciska mi tego typu gówno, to śmiać mi się chce! Jakbyś była taką dobrą koleżanką, to nie kusiłabyś przyjaciela swojego chłopaka. To przyjaciel twojego chłopaka, a nie twój przyjaciel – trzeba było sobie znaleźć własnego. Spotkałam aż za dużo tego typu dziewczyn (a może większość tak ma?). Niepotrzebnie ciągną jakieś dziwne „związki”/przyjaźnie, z chłopakami, którzy są w nich zakochani, bo nie potrafią się powstrzymać. Widać, kręci je to. A ty jeszcze mówisz, że zależy ci na nich obojgu i chcesz, żeby oboje byli szczęśliwi! To na twoim partnerze powinno zależeć ci bardziej, chyba że wolisz uszczęśliwić jego przyjaciela… Taka empatia jest odpychająca, a twoje zachowanie żałosne.
00 -
Odpowiedz
Może i mnie z moim psem pozwolisz się do was przyłączyć?
00 -
Odpowiedz
Co za idiotka. Co za pustak.
00 -
Odpowiedz
Zróbie 'triangla’ i będzie po sprawie!
00 -
Odpowiedz
i jeszcze chcesz żeby Cię ktoś po głowie pogłaskał? Zacznij myśleć coś zrobiła, bo już po fakcie, którego przewidzieć nie potrafiłaś.
00 -
Odpowiedz
Na dwa baty?
00 -
Odpowiedz
A ja tam nie wiem czyja wina bo :
1. wina dziewczyny, powinna się kurczowo trzymać swego faceta
2. wina jej chłopaka bo nie potrafi jej krótko trzymać
3. wina tego przyjaciela jej chłopaka ponieważ się zakochał mimo, że miał świadomość, że ona należy do jego przyjaciela
4. mix tych winTo tak łatwo zwalić wszystko na kobiety bo to, tamto, sramto a przecież obydwie płci mają i swoje plusy i minusy i Ci i Ci popełniają błędy.
00 -
Odpowiedz
2 baty i po sprawie najlepsze rozwiązanie
00 -
Odpowiedz
Niech cię wezmą na dwa baty i wszyscy będą szczęśliwi.
00 -
Odpowiedz
Kucniesz dla kolegi na kolana będzie jemu miło!!!!
00 -
Odpowiedz
Jakoś nie widzę rodziny, domu i żony oraz przyjaciela żony z nami. Chujowicze bardzo delikatnie opisali ten syf!!!!!
00 -
Odpowiedz
A moja była najpierw poznała znajomego. Potem ten sam został kolegą. Potem został jej przyjacielem. Potem wydymał. No i dalej poznaje ona znajomych, potem już kolegów i potem przyjacieli. Ja już dawno odszedłem słysząc mężczyźni są fajni muszę im pomagać pokazać inny świat, że kobieta i mężczyzna mogą być przyjacielami. Jak czytam o tym to już wiem, że ukochany jest frajerem albo nic nie wie albo zna połowę lub ułamek występów swojej ukochanej. Jakie to żałosne!!!!!!!!!!!
00 -
Odpowiedz
Hallo Autorko. Nie widze doprawdy wiekszego problemu. Utrzymuj kontakty z dwoma chlopcami. Wiekszosc zwiazkow zawartych w mlodym wieku, a przeciez niewiele wiosen masz za soba, i tak nie wytrzymuje proby czasu i potem kazdy idzie swoja droga. Przeciez mozesz miec dwoch chlopcow. Dlaczego przywiazywac tak bezsensownie wiele wartosci do wylacznosci seksualnej? przeciez to jest tylko w roznych panstwach czy wspolnotach kwestia tradycji, obyczajow czy jakiejs rozsadnej umowy, konsensu. Znalem podobne sytuacje, wiem dobrze, co pisze. Powinnas przynajmniej temu drugiemu chlopakowi pomoc wyluzowac sie psychicznie, emocjonalnie i seksualnie. jezeli to zrealizujesz, to ten mlody mezczyzna da sobie potem rade i znajdzie sam inna kobiete/dziewczyne, a jesli mialoby to potrwac troche dluzej, to w zasadzie powinnas mu pomoc aktywnie w przebyciu tego etapu. to znaczy tak, jak to powyzej opisalem zupelnie jednoznacznie. Przeciez gadanina i slowem mu nie pomozesz, wiesz przeciez dobrze. Sa rozne sytuacje w zyciu, nieraz trzeba zrobic cos niekonwencjonalnego. A pomagac trzeba. Po to ja, Ty i wielu innych jest na tym swiecie. Zyjemy nie tylko dla siebie. Zyjemy rowniez dla innych w tej wielkiej spolecznosci.
00 -
Odpowiedz
Opowiem Wam nastepujaca historie, historie prawdziwa: Mego dobrego, chyba najlepszego przyjaciela jakiego mialem do tej pory w moim zyciu poznalem na pierwszym roku studiow na Uniwersytecie Jagiellonskim. Przezylismy mase imprez, rzeczy milych i nieprzyjemnych, dni wypelnionych zabawa, alkoholem, kobietami (Przyjaciel pochodzi z b. zamoznej rodziny i zawsze mial sporo pieniedzy, ktorych ja w tamtym czasie nie mialem zbyt wiele. Zawsze byl chojnym czlowiekiem, ale nie tylko z tego powodu byl ogolnie lubiany przez kobiety i grono profesorskie) ale i nauka, praca, a takze rozterkami wszelkiego rodzaju. Moj Przyjaciel, ktoremu wiele zawdzieczam (narazil nawet dla mnie swoje zycie, wyciagajac mnie w ostatniej chwili z jeziora, w ktorym o malo co sie nie utopilem, bo w tamtym czasie slabo plywalem). Potem, kilka ladnych lata po studiach, zawarl on zwiazek malzenski z fajna dziewczyna i wydawalo sie, ze wielkuista szczesliwosc tych obojga ludzi, jakby stworzonych dla siebie, nie bedzie miala nigdy konca. Ale zycie toczy sie swoja droga. Przed dwoma laty, krotko przed swietami Bozego Narodzenia, moj Przyjaciel mial b. powazny wypadek samochodowy w okolicach Warszawy. Wracal z podrozy sluzbowej i niestety wypil troche alkoholu. Mial dobry samochod. W przeciwnym wypadku umarlby jeszcze przed przybyciem karetek pogotowia i helikoptera ratunkowego. Przez dlugie tygodnie/miesiace nie bylo w ogole wiadomo, czy w ogole przezyje ten wypadek, czy wyjdzie ze szpitala, czy tez pozniej z kliniki rehabilitacyjnej calo i na wlasnych nogach. Robilem wszystko, aby powrocil do zdrowia, wykorzystujac awoje kontakty, nie szczedzac ponadto czasu i pieniedzy. Ale mila, sympatyczna i przyzwyczajona do stalego kontaktu z mezczyzna zona mego
00 -
Odpowiedz
Autorko, moglabys chyba byc dla tego chlopca bardziej wspanialomyslna? Przeciez Cie nie ubedzie. Wiesz o tym dobrze. Na co czekasz?
00 -
Odpowiedz
pociągnij mu druta kilka razy w tygodniu to będzie zadowolony, drut do niczego nie zobowiązuje, jemu ciągnij a chłopaka swojego kochaj i wszystko.
00 -
Odpowiedz
Jestem życiowo rozjebany też nie mam szczęścia do kobiet czy mi też zrobisz loda? Tak w ramach empatii. Jak mi nie zrobisz to będę się strasznie męczył.
00 -
Odpowiedz
Chcę być na tej imprezie bunga-bunga!
00 -
Odpowiedz
Autorko, ja i kilka dalszych osob, czekamy na zajecie stanowiska odnoscnie Twojej relacji. Widzisz przeciez, ze w tej kwestii wielu czytelnikow sie wypowiedzialo. Mam nadzieje, ze masz odwage napisac kilku slow odnosnie komentarzy i przeslanch dobrych w koncu rad. Pozdrowienia.
00
Pojebani mechanicy!
2013-11-16 14:48Posta kieruję do wszystkich pseudo-mechaników:
Oddałem auto do naprawy – do przespawania wlew paliwa oraz rant nadkola (reparaturki). Dziś po dwóch dniach odbieram samochód i co się okazuje? Do rantu przyspawali kawałek dorobionego elementu, a wlewu nie ruszyli. Przełknąłbym to jeszcze gdyby „mądrala” nie przejechał kurwa gumówką po nadwoziu, by „poudawać”, że element był wymieniony i pokrył go farbą podkładową! No kurwa, jeździsz starym gratem, dbasz chuchasz a jakiś pojeb Twoją pracę/dupowóz/pojazd pozwalający zarabiać (w końcu jeździ się nim do pracy) rozpierdala w 3 sekundy??!! Cały prawy bok tylny jest rozjebany! A jeszcze nigdy mi fuszery nie odpierdolił! Mocno się zawiodłem, bo darzyłem faceta zaufaniem, a on takie buble odpierdala. A sam bym to sobie naprawił, gdybym posiadał spawarkę. A teraz pytanie do mechaników: czy naprawiłbyś tak swój samochód? Nie? To kurwa nie rób innemu, tego, czego sam byś nie chciał! Takie to kurwa trudne?
Komentarze do "Pojebani mechanicy!"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
nie pierdol stary, ten trabant nie nadawał się do jazdy i dzięki nam w ogóle odpalił. a i jeszcze coś, spawarka nie była potrzebna, wystarczył klej do plastiku (jeżeli chodzi o gumówke, to została użyta w charakterze bocznego testu ncap). żegnam, mechanik zenek
00 -
Odpowiedz
Dobrze prawi polać mu. To jest chujnia w rzeczy samej.
00 -
Odpowiedz
Zaraz ci mesiu napisze, że on wymienia autka nawet jak mu nasra gołąb na dach. Czekam jednak na wpis Kalego i jego kongijskich wielbłądach samowystarczalnych.
00 -
Odpowiedz
Poprawiłeś mi humor, właśnie się dowiedziałem że ktoś ma bardziej zjebanego grata od mojego. PS Napisz coś jeszcze.
00 -
Odpowiedz
Jak ci się nie podoba to se zrób lepiej!
20 -
Odpowiedz
A ostrzegałem żebyś nie naprawiał u Okarmy
00 -
Odpowiedz
To niech poprawia baran skończony. Po co odbierałeś auto skoro jest źle zrobione? Jak spierdolił to nich ci da zastępczy do pracy i nich napierdala tak długo aż będzie dobrze. Za spóźnienie musi dopłacić i tyle.
00 -
Odpowiedz
@6 witam ziomka!
00 -
Odpowiedz
Zamiast wozić się starym matizem, to wypierdalaj do mesia do fabryki. Zaczynam wierzyć że ten koleś (mesiu) naprawdę ma rację że polaczki kupują badziewie na które ich nie stać żeby podrepetować swój status.
01 -
Odpowiedz
ja jeżdże hondą civic z 1996r a w garażu stoi merc e-klasa z 2005r i wali mnie co ludzie sobie mysla!
00 -
Odpowiedz
Ja jak mojego zjebałem to następnym razem nie chciał pieniędzy mimo że wymienił dwa elementy. Poczuł się jebany do winy.
00 -
Odpowiedz
To gdzie miałeś ślepia przy odbiorze? Było nie odbierać, dopóki robota nie bedzie zgodna ze zleceniem. Cały bok „tylny” rozjebany od krechy gumówką? Czy może pod kamaza kuźwa wpierdoliłeś to gówno na kołach i żądasz cudu od druciarza.
00
Zamykanie drzwi
2013-11-15 21:40Wkurwia mnie na maksa mój nowy współlokator. Normalnie nie rozumie co to znaczy zamykać drzwi do mieszkania. Tak jakby nie wiedział co to są klucze i do czego służą. Nie mam nic przeciwko ludziom ze wsi, ale jemu się chyba wydaje że mieszka w jednorodzinnym domu z podwórkiem i psem na łańcuchu. Są ludzie ze wsi i są wieśniacy. On jest ewidentnie tym drugim. Zresztą nie mam nic przeciwko tym pierwszym. Mówiłem mu na początku żeby zamykał drzwi na klucz i miałem wrażenie, że przyjął do wiadomości, ale od dwóch tygodni jak wracam do domu to częściej niż zamknięte, mieszkanie było otwarte. Naprzeciwko mój pokój, też zresztą niezamykany, laptop, lustrzanka i mini wieża. Do laptopa sobie już kupiłem zapinkę, bo przecież nie będę chował. Czy ja już mam jakieś fanaberie, że mi się uwidziało, że drzwi się zamyka na klucz?? No to chyba normalne? A może nie? Już miałem mu dzisiaj powiedzieć co o tym myślę, a tu jak na złość zamknięte. Tylko potem wyszedł to zostawił znowu otwarte, to nie będę za nim gonił. I tak czas leci a ja jak ta dupa się nie mogę zabrać do rzeczy. Taka prowizoryczna rzecz a wkurwia.
Komentarze do "Zamykanie drzwi"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Uważam, że masz fanaberie
01 -
Odpowiedz
Też mnie to wkurwia bo moja girl notorycznie kurwa nie zamyka! A spróbuj powiedzieć czy się o to przyczepić. Mieszkanie jej, więc chuj mi do tego ale co, dalej też będzie tak samo.
00 -
Odpowiedz
Sprawdź co znaczy 'prowizoryczna’ bo później tacy wielcy wykształceni jak ty po tych zjebanych studiach tego nie wiedzą.
10 -
Odpowiedz
mieszkasz z debilem, pewnie w domu zamiast drzwi ma kamienny głaz, a ze jest debilem nie potrafi pojąć skomplikowanej zasady działania zamka drzwiowego a o kluczu to pewnie nawet nie słyszał. wypierdol go z lokalu bo skończysz jak on
10 -
Odpowiedz
Było by w cipę jakbyś jeszcze podał tutaj swój adres i godziny pracy oraz harmonogram zajęć poza domowych.
00 -
Odpowiedz
Kurwa mam to samo stary! Wracam z uczelni, wszyscy w pokojach przy kompach, słuchawki na uszach a drzwi otwarte! W nocy też, wszyscy już prawie kimają, ja idę się odlać ale coś mnie tknęło i sprawdzam te drzwi… no i kurwa otwarte! Następnego dnia wbijam na chate (oczywiście otwarte) no to jeb na zasuwkę drzwi i idę do pokoju, potem wracam przechodząc obok drzwi nagle jeb! Otwieraja sie drzwi ale blokują na zasuwce, więc otwieram, a ta suka do mnie, żebym tak nie zamykał bo musi potem czekać pod drzwiami. No myślałem, że ją pobiję.
10 -
Odpowiedz
Wynieś mu coś z pokoju i schowaj to się nauczy. ;P
10-
Odpowiedz
Dobry pomysł. Hej!
00
-
-
Odpowiedz
Lepiej napisz gdzie mieszkasz!
00 -
Odpowiedz
Ja miałem to samo z współlokatorką z Włoch, ale na szczęście zrozumiała moje uwagi na ten temat. Nie wiem co Ci ludzie mają w głowach, może oni nie mają nic do stracenia, ale zostawiając drzwi otwarte to tak jakby zostawili moje rzeczy na ulicy żeby ktoś sobie je wziął. W pokoju mam trochę sprzętu, który jest warty sporo kasy jak dość nowy komputer stacjonarny potrzebny mi do pracy i inną elektronikę (czasem przynoszę z pracy). Jakbym został okradziony, bo moje drzwi są tuż obok wejściowych to musiałbym pracować następne pół roku żeby to odrobić, nie mówiąc nawet o stratach po utracie danych. To ludzie bez wyobraźni. Może przyklej kartkę do drzwi od strony mieszkania: „Proszę o zamykanie drzwi na klucz”, bo może ten koleś jest po prostu mniej rozgarnięty i nie robi tego specjalnie.
00 -
Odpowiedz
Chyba prozaiczna a nie prowizoryczna panie student;)
00 -
Odpowiedz
zamontuj durniu samozatrzaskujacy sie zamek i po klopocie
00 -
Odpowiedz
’Zapierdol’ coś mu i sobie i sprzedaj albo zastaw w lombardzie, a później powiedz że tobie też coś zginęło i jego wina bo nie zamknął drzwi więc niech oddaje kasę. Zarobisz podwójnie i gościa nauczysz.
10 -
Odpowiedz
@3 kurde, ale wstyd, myślałem że jestem wykształcony ale praca w korpo odmóżdża: oczywiście prozaiczna nie prowizoryczna 😐
00 -
Odpowiedz
Od kiedy w moim budynku wynajmują mieszkania młodzi ludzie, są wiecznie drzwi od klatki otwarte, nie pomaga wywieszanie kartek o zamykaniu drzwi. Starsi zawsze zamykali drzwi, myślę że to skurwiałe psychole pochodzące ze slamsów gdzie nie ma drzwi. Mam czasami ochotę tym co nie zamykają drzwi spuścić wpierdol wtedy skurwesyny by się nauczyły.
00

Jak jesteś dobry ze ścisłych to idź do szkoły oficerskiej – nie będziesz się nudził, znajdziesz pasję, praca gwarantowana i wyleczą Cię z bycia pizdą. Pozdro.
Rób jak uważasz. Ogólnie to masz strasznie materialne podejście do życia- Studia, praca, bezrobocie, znajomości żeby znaleźć prace, pieniądze, niezależność od rodziców… i tak w kółko. Nie uważasz się za ambitnego, a ja już po tych kilku zdaniach jestem pewien że jesteś bardziej ambitny niż 60% społeczeństwa, tylko po prostu nie wiesz w którą stronę dalej iść. Czy zapierdalać „na karierę” i przegrać życie towarzyskie, czy rzucić to wszystko w pizdu i zacząć się asymilować ze społeczeństwem. Dochodzi do tego jeszcze nałóg internetowy, który niewątpliwie masz(w mniejszym bądź większym stopniu zajmuję on twoje życie)- wnioskuję to po tym że trafiłeś na tak niszowy portal jak chujnia :] Staraj się zrównoważyć życie i karierę. Wiem, łatwo powiedzieć.
w 3 klasie liceum czułam to samo – wszyscy oprócz mnie składali papiery na prestiżowe uczelnie, a ja czułam się jak tłuk. nie wiedziałam co z sobą zrobić. te i inne problemy zostały rozwiązane za parę miesięcy. jak? pomógł psychiatra i antydepresanty.
witaj, primo:zdaj maturę i techniczne najlepiej jak potrafisz, secondo:podszkol się z języka angielskiego i fajnie byłoby niemca znać lub ruski, terco po maturze i techniku szukaj pracy w zawodzie w którym robisz technika i zacznij studia zaoczne ewentualnie idź na studia i planuj już wyjazd wakacyjny zagranicę do pracy zgodnej z technikiem. Pozdrawiam! P.S. znajomości ze szkoły średniej można sobie wsadzić w dupę-miałem tylu kumpli i tyle zajebistych rzeczy robiliśmy a po maturze większość okazała się wałami 🙂
Myślę że zdecydowana większość ma tak jak Ty. Też tak miałem. Pojechałem do Holandii. Szukałem pracy, ale nie znalazłem, bo mój angielski gówno ich obchodził (tam wszyscy gadają po angielsku lepiej od angoli) a holenderskiego nie znam. Wróciłem i poszedłem na studia. Teraz już po licencjacie, robię staż i sam nie wie m co dalej.
Jestem na technicznych. Jeżeli rozumiesz przedmioty ścisłe pchaj się śmiało, jeźeli nie będziesz płakał jak ja i się tylko wkurwiał.
Człowieku… Podstawowe pytanie. Jeśli jesteś w LO i nie masz żadnego fachu w ręku, to nic poza studiami Ci nie zostaje. Zacznij się kurwa integrować jakoś z ludźmi i żyj tak, żeby niczego już więcej nie żałować. No i na maturze weź sobie jakiś dodatkowy przedmiot. Obojętnie jaki. Taki , z którego najlepiej się czujesz. Zdasz, to zdasz, nie to nie. I tyle w temacie. Uzalanie się nad sobą jest najgorsze. A na studiach dopiero życia zasmakujesz 😉
chłopie nie przejmuj sie, masa osób nie wie co robic dalej. Ja tez po liceum nie wiedziałem, poszedłem na studia ale zrezygnowałem po semestrze. Potem 2 lata sie tułałem i teraz zacząłem studiowac zaocznie, pracując. Co do pewnosci siebie to zacznij ćwiczyć, testosteron ci urosnie
Czlowieku myslisz ze po studiach bedziesz „bogiem”? Teraz to szukaja po zawodowkach w konkretnym zawodzie nawet po technikum juz ciezko cos znalezc, koncz szkole zrob kurs na koparke czy na CE i tez kasiore zarobisz jeszcze jak bedziesz lubil to co robissz to juz w ogole zycie fajne ,mozesz sie nauczyc jezyka i wyjechac np do Niemiec mechanikow oni tam caly czas szukaja i nie tylko i nawet ladnie placa ,isc na studia po papierek nie ma sensu stracisz czas a jeszcze sie okaze ze bedziesz robic to co Ci wcale nie lezy ,takze sie zastanow, nie sluchaj innych sam decyduj! Pozdrawiam!
Czesc, w twoim wieku ciezko jest wymagac konkretnego planu na zycie a niestety decyzje w nablizszych 6 miesiacach zawaza na twoim zyciu, Dlatego musisz pozbierac sie do kupy i ulozyc sobie plan. Pomysl nad soba w jakim zawodzie/zawodach widzisz siebie w przyszlosci, co lubisz robic? (majsterkowanie, IT, itp.). Chujnia jest ze wiekszosc osob studiuje dla papierka i jeszcze wieksza chuijnia jest ze bez papierka nigdy nie awansujesz wyzej niz niskiego poziomu kierownik. Jezeli masz ok sytuacje finansowa w domu to KONIECZNIE idz na studia tylko zastanow sie powaznie nad kierunkiem. Architekt, fizyk, chemik, naucz sie biegle angielskiego i wal za granice. Mam znajomego z Akademi Rolniczej w Lublinie, studiowal ochrone srodowiska-wiele osob uwazalo ze to tylko dla papierka a teraz kumpel jest w Anglii i pracuje w environmental agency i trzepie 60K funtow rocznie prawie dwa razy wiecej niz ja po studiach chemicznych. Popatrz jakie zawody daja kase scisnij jaja przez 4-5 lat i idz na studia. Pozdrawiam
Jeżeli nie chcesz iść na studia to nie idź. Takie moje zdanie. Ja też miałem ten dylemat, z tą różnicą, że ja poszedłem na studia techniczne po liceum. Po sporym okresie czasu zobaczyłem, że moja decyzja ma na dzień dzisiejszy dwa oblicza. Z jednej strony „po chuj ja szedłem na te studia? Trzeba było się wziąć do roboty”. Dodam także z innej beczki, że straciłem dziewczynę po długim związku na tych studiach, ale chuj z tym, co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Z drugiej zaś uważam, że była to dobra decyzja zważając na to jak młody (i głupi) byłem (pozmieniało się strasznie). W branży , której zagadnienia studiuje są bardzo duże szanse na pracę przy dobrych pieniądzach. A jak nie to zawsze można na zachód wyjechać. Wkurwia mnie również myślenie takie jak twoje u ludzi, którzy na przykład gimnazjum nie skończyli, bo oni bez szkoły średniej to będą lache robić przez całe życie ze względu na własną głupotę, albo lenistwo. Niemniej jednak chuj im w dupe. Także podsumowując bierz się za jakąś konkretną robote jak nie chcesz iść na studia. Powodzenia!
Jeżeli nie wiesz, co masz że sobą zrobić po maturze, albo wahasz się, co do decyzji, to zostań na rok w domu. Ja tak zrobiłam i nie żałuję, bo to nie był czas stracony, miałam czas na zastanowienie się nad sobą i określenie czego chce od życia, na co w klasie maturalnej nie zawsze jest czas. Skup się na tym, co masz zrobić teraz i nie myśl za wczasu o tym, co będzie dalej. Wielu znajomych rzuciło studia po pierwszym roku, bo nie dawali sobie rady, albo to nie było to. Zastanów się czego chcesz i zrealizuj plan:-).
Też miałem w młodości taki dylemat, ale zamiast studiów wybrałem pracę na kopalni, dzięki czemu dzisiaj w wieku czterdziestu paru lat cieszę się z dobrej emeryturki, do której w miarę chęci zawsze można sobie jeszcze dodatkowo dorobić. Jak widać nasz kraj jest stworzony dla nieuków i ludzi wykonujących proste, nieskomplikowane czynności fizyczne.
Ty idioto najpierw zdaj maturę a nie płaczesz nad wyborem studiów. Jak zdasz matmę na 30% to cię przyjmą ale na socjologię wróżysz sobie z fusów jak to będzie a gówno wiesz. Jak chcesz radę to idz na zaoczne. Pracuj w tygodniu a w weekendy się ucz chociaz będziesz miał cały tydzien zajety i nie będziesz sobie zaprzątał głowy takim gównem.
Jak bym czytal o sobie , dasz rade nie pekaj. Po technikum rob kursy (taki by byc zlota raczka) i spierdalaj za granice (ja mam przynajmniej taki plan ) .
Chłopie. Czy ty kurwa piszesz mój życiorys? Mam praktycznie tak samo. Co prawda matura czeka mnie dopiero za 1,5 roku, ale i tak nie wiem tak naprawdę czy pójść na te cholerne studia czy też nie. Zastanawiam się co w życiu będę z tego miał. Oczywiście tak jak w twoim przypadku tak i w moim rodzina bardzo chce żebym poszedł na te studia i nie chcą nawet słyszeć o tym, że mogę nie pójść.
Ja jestem na studiach, ale coraz częściej słyszę że pracodawcy woleliby zatrudnić technika z nawet małym doświadczeniem i np umiej. języka obcego niż zielonego magistra.
To dotyczyło zawodu Mechatronik.
Więc zastanów się dobrze czy na studia warto poświęcać czas.
Jeżeli masz studiować dla papierka, to w ogóle się za to nie bierz, bo Cię wywalą albo sam odejdziesz po roku czy 2.
RÓB TO CO LUBISZ!
Pozdro
Lepiej mieć niż nie mieć! No chyba, że chodzi o owsiki to wtedy odwrotnie. Młody jesteś i nie słuchaj bełkotu, że studiuje się tylko dla papierka. Każdy kto tak mówi chyba nigdy nie studiował lub jest debilem! Tylko debil się w życiu nie uczy!
Zadałem maturę,przez jakiś czas pracowałem,przez to rzuciłem studia a pół roku po grudniu wyjebali mnie z roboty.Marzenia poszły się jebać w chuj i jeszcze dalej… Teraz zaczołem znowu studiować zaocznie tak samo jak rok temu.Nie mogę znaleźć pracy więc staram się robić na pół etatu i pcham się do mundurówki.Chujnia,gejnia,prostytucja…
Musisz sobie zadać jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie. „Co lubię w życiu robić?” A potem zacznij to robić.
Nie idź na studia to strata czasu. Po technicznych ludzie pracują w KFC, sprzedają ciuchy w sklepach bo nie ma pracy dla tylko inż. Lipa straszliwa.
Stary… Idź na te studia. Zwłaszcza, że rozważasz nauki ścisłe. Studiuje się dla wiedzy – owszem prawda. Ale ważniejsze są życiowe doświadczenia jakie wyniesiesz. Pomijam melanże i pogoń za dupami (dla tych „wartości” to się idzie na europeistykę, tudzież inny humanistyczny chłam). Chodzi o to, że będziesz miał SZANSĘ rozwoju wśród innych tobie podobnych osobników: a to olimpiady techniczne, a to konkursy Microsoftu, czy innych Googli. Nawet staże i wyjazdy do industrialnie dobrze rozwiniętych państw – wcale nie musisz się pchać do USA. Wystarczy obejrzeć nowoczesne fabryki w Reichu, czy północnych Włoszech. Podkreślam: SZANSĘ, bo oczywiście możesz przepierdolić studia, jak to robi aktualnie większość narybku, ale i możesz naprawdę wiele zyskać. Masz rozterki typowe dla Twojego wieku. I nie pisałbym do Ciebie, gdyby nie rozważania studiów technicznych. Mogą być z Ciebie ludzie.
Stary, rożnie w życiu bywa ale na wstępie powiem ci tak, jak teraz nie zrobisz to później tym bardziej będzie ci ciężko. Ja nie chciałem brać od starego kasy, sam nie wiedziałem co ze sobą w życiu zrobić, na studia byłem za leniwy. Poszedłem do woja, odjebałem swoje znalazłem pracę, chujowo się zaczęło bo od stażu, teraz jest w porządku z wypłatą. I z tą całą wiedzą jaką wyniosłem z roboty mam pewne plany, oraz jaki kierunek mógł by mi się przydać w życiu. Parę lat wstecz zero pomysłów. Jak nie masz żadnych znajomości w rodzinie czy gdzie kolwiek, nikt cie nie nakieruje na konkretny kierunek studiów z których miałbyś pożytek – daj sobie spokój, ewentualnie coś cie mocno interesuje inaczej starta czasu, kasy. Obierz sobie jakieś cele w życiu, np samochód, mieszkanie idź do roboty jeżeli do osiągnięcia tych celów lub ich przyśpieszenia będą potrzebne studia wtedy je zrób. Inaczej nie widzę sensu, będziesz uwiązany w mieście, nigdzie nie wyjedziesz a o pracy na dziennych zapomnij, nic nie odłożysz a wątpię czy ci się coś odmieni jak zaczniesz później to co mogłeś realizować już od początku. Pozdro600
Ja jestem w policealnej. Chujnia też w sumie nie wiem po co. Chuj z tym życiem. Głównie to chyba dlatego, że w Polsce i tak są gówniane perspektywy w porównaniu do innych krajów odechciewa się uczyć bo i tak można nie mieć roboty, najlepiej za granice gdzieś …
To chyba już tak jest, że zaplanowanie sobie życia w wieku 19, 25 czy nawet 30 lat jest po prostu niemożliwe. Wszystko się zmienia i to co trzeba mieć to nie studia, dyplom, zawód czy nawet pasję a – Otwarty Łeb.
Każdy Twój dzień wygląda pewnie tak samo. Robisz ciągle te same rzeczy, odwiedzasz te same strony w necie, fejsujesz w tym samym gronie znajomych itd. itp.
Moja recepta: weź rower, namiot i trochę gotówki i po prostu pojedź przed siebie na kilka dni, odstaw komputer i telefon, ponudź się sam ze sobą, a może nawet zacznij celowo robić rzeczy których nie lubisz. Otwórz sobie głowę. To prawie nic nie kosztuje, a zobaczysz jakie przynosi efekty. pozdro
Tak jak ty po maturze nie wiedzialam co ze soba zrobic, chcialam studiowac ekonomie chyba dlatego ze to bylo modne. nie dostalam sie. zamiaste tego poszlam na wydzial chemii na politechnike. wlasciwie juz po 1szym semestrze wiedzialam ze to nie dla mnie – prawie wylecialam przez matematyke. Nie bylo latwo, bylam uzalezniona od pojebanych rodzicow I tez chcialam tylko niezaleznosci…
Ogarnelam sie jednak, zaliczylam wszystko co trzeba i przeszlam te studia…bez specjalnej pasji czy zapalu. Pracowalam w weekendy zeby zminimalizowac zaleznosc od rodziny.
Tydzien po obronie wyjechalam do UK. Zaczelam od pracy w fabryce ale po 3ch miesacach dostalam 1sza prace prawie w zawodzie = technik srodowiska..Musialam sie wszystkiego uczyc od poczatku bo studia nie przygotowaly mnie na faktyczna prace. Po 2ch latach znalazlam lepiej platna prace, jako chemik procesu a obecnie pracuje jako inzynier procesu dla jednej z najwiekszych firm energetynych w UK. Zarabiam godne pieniadze, jestem calkowicie niezalezna, stac mnie praktycznie na wszystko…Niestety praca wymaga ciaglego podrozowania od jednej elektrowni do 2giej wiec nie ma opcji sie ustatkowac..Ciagle nie czuje specjalnej pasji czy zapalu..Ciagle jak po maturze…
Przez dlugi czas myslalam ze gdybym mogla znowu wybrac to nie poszlabym na studia tak wczesnie. Olalabym rodzicow i spoleczenstwo i nie dala sie wpakowac do pudelka. Wyjechalabym i pracowala w roznych krajach zeby dojsc do tego co chce robic w zyciu…Dopiero gdybym miala prawdziwa pasje poszlabym na studia – dla siebie. Tak myslalam przez ostatnie 3 lata. Mialam zal do siebie i rodziny ze zmarnowalam 5 lat studiujac cos co mnie w ogole nie interesuje. Tym bardziej mnie to dolowalo ze znalazlam pasje i chcialam studiowac znowu fizjoterapie.
Od czasu ostatniego awansu juz tak nie mysle..Dostalam nowy samochod (audi) i zarabiam tyle ze bylabym glupia gdybym z tego zrezygnowala..Wlasciwie to system mnie wciagnal na maxa…Sprzedalam sie dla pieniedzy…
Cholera wlasnie sie doluje…
Radze Ci rob co czujesz i olej rodzine i spoleczenstwo..to Twoje zycie i jezeli jest Ci dane isc na studia to pojdziesz nawet po 40stce..Moze bedziesz mial taka historie jak moja i znajdziejsz prace w zawodzie wlasnie dzieki studiom ale moze bedziesz jak Ci ktorym sie nie udalo i najlepsze co bedziesz mogl zrobic to zostac na uczelni? Z mojego kierunku Ci ktorym sie wiedzie dobrze i pracuja w zawodach to Ci ktory wyjechali… Jest sporo osob ktora robia cos kompletnie innego np. sa przedstawicielami handlowymi i czuja ze zmarnowali te 5 lat…
ps. bycie dobrym z jakiegos przedmiotu nie zapewni Ci pracy nawet po najlepszych studiach, liczy sie charakter, podejscie do pracy i rozwiazywania problemow. Oceny tez nie maja wiekszego znaczenia – wazne jest czy umiesz ogarnac sytuacje kiedy np. wycieka 25ton 96% kwasu siarkowego bo w zaworze zbiornika poszla uszczelka
ps2. beda Ci dobrze placic jak bedziesz dobry i bedziesz mial odpowiedzialne stanowisko a to bedzie wymagalo poswiecen z Twojej strony
ps3. ucz sie angielskiego