Witam. Moja chujnia dotyczy tej zjebanej telewizji publicznej, a konkretnie Igrzysk Olimpijskich. Jestem strasznie zawiedziony poziomem pokazywania nam zmagań sportowych przez to zjebane TVP. Pozwolę sobie wymienić kilka rzeczy, które mnie wkurwiają w tej sprawie. A więc, pierwsza rzecz która mnie irytuję to jest nagminne wyświetlanie reklam co chwilę. Człowiek nie może nic obejrzeć przez dłuższą chwilę, bo te pierdolone reklamy wyświetlają co trochę. Po drugie – studio, studio, studio i kurwa znowu studio. Zapraszają do tego studia jakiś pierdolonych specjalistów, którzy za to biorą ciężkie pieniądze zamiast pokazywać zmagania sportowców. Pierdolą nie od rzeczy, może od rzeczy, ale nie ważne – ja chcę oglądać sport, a nie gadanie o dupie marynie, zresztą komentatorzy sportowi dosyć pieprzą a więc starczy. Ale nie. Zrobimy studio i wyemitujemy pierdolenie farmazonów, bo słuchanie opinii expertów jest fajniejsze od oglądania samej rywalizacji. Kolejna sprawa. Czemu nie dadzą nam obejrzeć wszystkich dyscyplin po trochu? W kółko piłują te jedne i te same do znudzenia. Następna uwaga. Czemu jak ma wystartować ktoś z polski (celowo mała litera państwa, bo ten kraj nie zasługuje na pisanie jego nazwy z dużej litery), to się tym podniecają jak nie wiem co i czym prędzej zmieniają transmisję rywalizacji na tą, w której będzie nasz rodak brał udział? Ja rozumiem, jakby to był konkretny sportowiec, który ma szansę na przyzwoite miejsce (nie mówię tu zaraz o podium, bez przesady), a nie pokazują mi tu takie spektakle, po których obejrzeniu słyszę od komentatora: „Zajął miejsce w ostatniej dziesiątce, ale jest dobrze…”. No kurwa mać, co tu oglądać? Tych polskich nieudaczników, co grzeją ostatnie lokaty? Żarty w biały dzień.
A teraz podsumowanie. Ostatnie Igrzyska jakie pamiętam, które były warte obejrzenia odbyły się w Atenach w 2004 roku. Nie było nagminnych reklam, studia co trochę, było dużo rożnego sportu. Po tym czasie oglądanie IO wiążę się (przynajmniej jak dla mnie) z dostawaniem kurwizny, jeszcze większej niż podczas oglądania innych stacji telewizyjnych w których mamy reklamy w czasie trwania filmu. I oni jeszcze życzą sobie płacenia abonament? Za co kurwa ja się pytam? No za co? Za taki szajs? A podatki, VATy, i inne akcyzy, to na co idą? Państwowa telewizja i jeszcze pieniędzy sobie życzy. Niedługo, to od wszystkiego będzie podatek, na służbę zdrowia, drogi, etc, itp., a te normalne podatki z pensji i VATy i inne takie będą służyły tylko na wypłacanie pensji urzędnikom, którzy bardzo ciężko pracują… . Dziękuję wszystkim za dotrwanie do końca.
Witaj w dorosłym życiu.
Ja sprzątam łazienkę codziennie i nie marudzę. Wiadomo, że w takich miejscach łatwo o zacieki, ślady na lustrze, kafelkach, do tego dochodzi kurz który bez ustanku się gromadzi. Brudasowi to może nie przeszkadza, ale jak jesteś czyściochem, to niestety trzeba pucować. Takie życie, albo jesteś fleją albo kończysz z nerwicą natręctw.Chcesz mieć czysto, to sprzątaj.
To nie sprzątaj i chuj. Kogo to obchodzi. Tu piszą ludzie, którzy maja prawdziwe problemy: gdzie kupić sprzęgło od Żuka… skąd załatwić wentyle od Tarpana… czemu Mesiu nie chce już obciągać Byczywąsowi… dlaczego taki zjebany przez stwórcę (kimkolwiek ten dziad nie jest) rodzaj żeński ma w ogóle prawa człowieka… czy jakiekolwiek inne prawa… itd. To są pytania, które zadaje sobie współczesna ludzkość, a cebulakowym filozofom śnią się one po nocach. Przy ich wielkości i znaczeniu ty i twoja łazienka jesteście kompletnie nieistotni i równie dobrze moglibyście nie istnieć. A jak chcesz rady, która ulży twojej nędznej egzystencji to mam dla ciebie dwie do wyboru. 1. Zamuruj łazienkę i załatwiaj się pod krzakiem. 2. Wyszoruj dokładnie łazienkę szczoteczką do zębów. Jak przyjdzie ci ją myć następny raz, to zastosuj metody jakie obecnie stosujesz. Odczujesz różnicę i będziesz błogosławić tych, którzy sprawili, że możesz ją myć w ten sposób, a nie malutką szczoteczką. I problem ci przejdzie. A jak nie pomoże, to może utop się w wannie i chuj.
wypierzesz moje gacie?
Zajebisa opowieść…