Kurwa mać, nie wiem jak to jest… Człowiek prowadzi sobie spokojne życie, od czasu do czasu porucha fajną laseczkę, zobowiązań żadnych, fajna praca, auto… aż tu nagle postanawia sobie wszystko spierdolić i się ożenić.
Heh, później żeby tego było mało, wyjebują z fajnej pracy, żona rozpiedala auto, dziecko rozrabia 24h/ dobe nic tylko jebnąć sobie piętą w czoło. Aaaaa żeby tego było mało to przecież jest jeszcze kredyt przechuj który trzeba spłacać bo sie zachciało być na swoim. No i sie jest, ale w DUPIE. I znowu trzeba zapierdalać, kombinować aby coś ukrećić w tym kurwidołku Polandii i żyć z dnia na dzień.
Żenada w chuj. Śrut i smród.
Wędlina
2014-02-16 11:22Wkurwia mnie, że idę do sklepu, a tam kuźwa nie ma normalnych wędlin, kiełbas itp. Na jakie byś się spojrzał mają po 40-60% mięsa, reszta to jakieś MOM i inny syf. Kiedyś jak się kupiło żywiecką widać było, że jest z mięsa. teraz jest zrobiona z jakiegoś pomielonego syfu, z kawałkiem mięsa gdzieniegdzie. Albo wyrób „seroPODOBNY”! Przecież to chore! Wiadomo, że można sobie samemu robić wędlinę, np z szynki surowej (która też z reszta jest zapewne naszpikowana antybiotykami hehe) itp, ale nie zawsze mi się chce. No i pewnie w drogie wędliny są trochę lepsze (niektóre), ale mnie na nie nie stać. Trują nas w zgodzie z prawem. To jest straszne. Chujnia i śrut.
Komentarze do "Wędlina"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
za kilkaset lat ludzie bedą wpierdalać tylko potrzebne pierwiastki, bo z reszty i tak tylko gówno powstaje, wiec ciesz się że żyjesz w czasach kiedy możesz kupić coś przynajmniej wyglądającego jak mięso. Poza tym spróbował byś wędlin za granicą np. w UK, to dowiedział byś się co to chujowa wędlina.
00 -
Odpowiedz
Mam swoje kury, swóje mięso drobiowe i swoje jajka. Kiedys miałem to gdzieś i chodziłem do makdonaldów, ale teraz chyba kupię i swoje świnie, a po ryby tez będę chodził nad rzekę. Jak nie chcę zdychać w bólach na raka kiszek od tej saletry, to inaczej się nie da.
00 -
Odpowiedz
Można też kupić dobrą wędlinę bez dodatków, ale oczywiście jest ona droższa niż normalna. Jak Cię nie stać to nie płacz tylko się ciesz, że masz co żreć. Bo pewnie wolałbyś żeby była sama zdrowa żywność? I co z tego że by była, jakbyś nie miał na nią kasy? Geniuszu?
00 -
Odpowiedz
Dieta roślinna jest wyjściem ;>
00 -
Odpowiedz
Na tym obecnie polega sztuka wędliniarska, żeby z jednego kilograma mięsa zrobić 2 kilogramy wyrobów. Oczywiście możesz kupić jeszcze szynkę zrobioną według tradycyjnej receptury, na saletrze, ale cena też będzie dwa razy wyższa od tej oślizłej, napompowanej spulchniaczami i wodą, którą wszyscy dzisiaj biorą za normalną.
00 -
Odpowiedz
Witam, pracuję w PIS (Państwowa Inspekcja Sanitarna) i tak drogi chujowiczu masz rację to co wy jecie Ludzie to jest po prostu gówno. Osobiście mam związane ręce, gdyż po nowelizacji ustaw które was chroniły, dzisiaj jesteście Państwo jawnie zatruwani (z godnie z prawem ale, nie z godnie z konstytucją) Normy są wiele razy przekroczone!!! i ja nic z tym nie mogę zrobić a producenci mają to oczywiście głęboko w dupie. P.S Pomyślcie Państwo dlaczego wyroby szynkowe w sklepach są mokre, albo dlaczego już nawet do oranżady nie dodaję się już cukru tylko aspartam. Pozdrawiam!
10-
Odpowiedz
Po co zra? Maja wolna wolle idioci.
Zaden szanujacy sie onkolog nie zre wedlin.
To nie jest cos co pochodzi z natury
Tylko wyszlo z lapsk pojebanego gatunku ludzkiego .
Przeszlam na wegetarianizm ze wzgledow moralnych i zdrowotnych
.ale nawet tu nie zre syfu jakim sa gotowe produkty00
-
-
Odpowiedz
Niezdrowe jedzenie ”opłaca się” kilka razy lecz nie dla konsumenta. 1 – Można go szybciej i taniej wyprodukować. 2 – chory obywatel idzie do apteki i wydaje kasę na lekarstwa. 3 – ZUS cieszy się że ludzie żyją krótko i nie pobierają emerytury. Skurwysyństwo na najwyższym poziomie.
10 -
Odpowiedz
Nie ma przymusu jedzenia.
00 -
Odpowiedz
Czego się spodziewać skoro „polskie” wędliny należą do Chińczyków którzy wykupili grupę Animex, czyli lidera polskiej rynku mięsa. Wystarczy wspomnieć, że do Animeksu należą takie marki i wyroby jak Morliny, parówki Berlinki czy kiełbasy Krakus…
00 -
Odpowiedz
Ja nie jem misa od 12 lat. Mam sie dobrze. Kolezanki ze szkoly grubasne, maja nadcisnienie,pryszcze, zaburzenia hormonalne,sapowolne i nieruchawe. Ja waze 52 Kilo przy wzroscie 172 cm. Nigdy nie choruje. Nie zryjcie miesa. To nikomu niepotrzebne!
01 -
Odpowiedz
Kupuj szynkę z indyka, to jedyny zwierz, którego system w chuja nie zrobi, bo Indyk nie zje byle gowna
00 -
Odpowiedz
To fakt!!! truja nas huje na potęgę żebyśmy nie dożyli emerytur tylko jak konie z klapkami zapierdalali na ciągle pierdolenie o kryzysie o pedale grodzkiej itp.
00 -
Odpowiedz
4. „Dieta roślinna jest wyjściem”
Oj, żebyś się nie zdziwił… Nagminnie się np. zdarza, że kupuje się ziemniaki, które godzinę po ugotowaniu są niemal czarne, bo tyle chemii na pole było walone, że ta „szynka” z Biedronki to się przy nich chowa. Niestety, takie czasy, coraz trudniej o dobre żarcie…
10 -
Odpowiedz
Z tymi indykami to pierdolisz. Indyki sa faszerowane antybiotykami, bo sa wrazliwe na chuj wie co i szybko zdychaja. Od piskleta dostaja oprocz karmy Tony antybiotykow. Nie jesc miecha, to jest metoda, reszta to chuj i trucizna.
00 -
Odpowiedz
@3
Geniuszu, zdrowsze żarcie było za Hitlera i zdrowsze było w ciemnym średniowieczu, niż teraz w „cywylyzacji”. Więc nie pierdol, że to błogosławieństwo mając do wyboru zdechnąć z głodu albo na raka od chemii. Do tego sprowadza się Twoja wypowiedź.00 -
Odpowiedz
@16 To dlaczego nie założysz firmy ze zdrowym żarciem? Jeśli go nie ma na rynku to znaczy, że jest zajebista luka którą można wypełnić i nieźle zarobić.
01 -
Odpowiedz
Etam pierdolisz da sie kupić dobrą szynkę 50zł/kg ,jak kupujesz paścia za 15zł/kg to nie szukaj tam mięsa.
Powiesz że drogo,ale ile tej szynki w miesiącu wpierdolisz 1kg?
To więcej się przepija w jeden weekend.Wybór należy do Ciebie.
Pozorne oszczędności.00 -
Odpowiedz
Ha ha ha ha !!!!!!!!! indyki zdrowe! ale pierdolisz.To wlasnie one i kurczaki faszerowane sa lekarstwami, by szybciel rosly (hormony) i by nie chorowaly (antybiotyki, kortyzon).
00 -
Odpowiedz
a mnie cieszy że robole się wkurwiają że ktoś kurwa ma chęć w tym pierdolonym kraju nie robić. chujnia.
00 -
Odpowiedz
Dlatego ja do kurwy nędzy kupuję jedzenie albo w sklepie ekologicznym (w chuj drogie) albo jak mam więcej czasu to bawię się w poszukiwania skarbu. Ostatnio znalazłem serię bez E od Henryka Kani. Wędlina wyjebana w chuj!
00
Klamka w kiblu
2014-02-15 19:10Nic mnie bardziej nie wkurwia jak montowanie klamek w drzwiach wejściowych do publicznych toalet. Sytuacja wygląda następująco: człowiek wchodzi do toalety (np. w markecie, hotelu czy gdzieś tam) załatwia czynność fizjologiczną, a następnie przed wyjściem na korytarz wchodzi do pomieszczenia wyposażonego lepiej jak centrum jebanego NASA. Bezdotykowe krany, bezdotykowe dozowniki z mydłem, wreszcie bezdotykowe chuja dające suszarki na ścianach, a na końcu tej przygody z technologią chujnia w postaci obszczanej i obsranej klamki (bo przecież 3/4 polaków lubi zapach swojego kutasa albo kupy i rąk nie myje), którą trzeba złapać, żeby się stamtąd wydostać. Śrut, śrut i jeszcze raz smród.
Komentarze do "Klamka w kiblu"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Tak, popieram ten wpis w 100% !
00 -
Odpowiedz
głupiś bardzo:(
01 -
Odpowiedz
Pięć gwiazdek dawidowych. W sumie to chujnia, ale i tak w tramwaju jak się trzymasz rurki to więcej syfu łapiesz. Takie życie.
10 -
Odpowiedz
powinny być drzwi rozsuwane koniec kropka….
01 -
Odpowiedz
bierz przez papier
00 -
Odpowiedz
Otwieraj z buta!
00 -
Odpowiedz
ło-okciem fjucie dembilny się otfjera taką klamkę albo czeka aż ktoś te drzwi ruszy i wtedy się idzie się!
01 -
Odpowiedz
Ja mam opanowaną do perfekcji technikę otwierania drzwi z łokcia lub buta. I wgl mam schizy w publicznych kiblach… jak widzę opuszczoną deskę i muszę ją podnieść…. ble! Ale butem się da 😉
00 -
Odpowiedz
Bylo juz tutaj to poruszane. Nakurwiaj drzwi z buta. Klamki nie dotykaj.
00 -
Odpowiedz
Ja też lubię zapach swojej kuchy, ale drzwi w kiblach otwieram z bara.
10 -
Odpowiedz
Celnie misiu :-)))) zmieniłbym tylko „3/4 polaków” na „3/4 polactwa” to ludzie, których dziadkowie mówili o sobie „my tutejsze” :-))))
10 -
Odpowiedz
To tylko czubek góry lodowej, wyobraź sobie że oni potem tymi obsranymi paluchami zapalają światło na klatce schodowej, co ty też jesteś zmuszony zrobić, dotykają pieniędzy, które są w twoim portfelu, wózka w Biedronce, uchwytu w autobusie, przycisku od windy, poręczy na schodach i milion innych rzeczy, dlatego powinieneś się zabarykadować w domu i z niego nie wychodzić, albo przenieść się na pobyt czasowy albo nawet stały do takiego domu gdzie nie ma w ogóle klamek.
10 -
Odpowiedz
Z IQ poniżej 100 lepiej do kibla nie wchodzić. Bozia kreatywności kurwa nie dała ? Weź sobie przez chusteczkę jednorazową złap tę klamkę albo noś ze sobą rękawiczki. Ostatecznie możesz sobie łokciem albo nogą otworzyć te drzwi.
01 -
Odpowiedz
Ja zawsze czekam, aż ktoś inny będzie wchodził albo wychodził i otworzy mi drzwi. Wtedy szybko się za nim prześłizguję, ewentualnie przytrzymując sobie jeszcze drzwi stopą.
00 -
Odpowiedz
Otwieraj z buta, chyba że jestes grubym chujem z brzuchem to nie prubuj, bo się tylko wypierdolisz w kałużę sików na podłodze.
00 -
Odpowiedz
ja zawsze łokciem otwieram bo dłońmi się brzydzę…. i nie marudzę 😉
00 -
Odpowiedz
Dlatego ja zawszę traktuję takie drzwi z buta.
00 -
Odpowiedz
Polacy nie myja lap po sraniu/szczaniu. Mialam niedawno taka sytuacje: odwiedzila mnie kuzynka, mieszkam w Niemczech. Miala jechac do domu tzw. „przewozem”. Podjechal busik pod dom. Jedna pasazertka zapytala grzecznie, czy moze skorzystac z ubikacji. Skorzystali prawie wszyscy. Umywalka byla sucha, jak pieprz-. Szczali i srali, smierdzialo w kiblu. A rak NIE MYL NIKT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Polasy-brudasy.
00 -
Odpowiedz
@18 Polacy brudasy, co? A ty już jesteś niemką?
00 -
Odpowiedz
Do 19- a o co chodzi? tez nie myjesz lap po sraniu i szczaniu? Prawda o rodakach zabolala? ze brudasy? Ja nie jestem Niemcem. Ale po sraniu i szczaniu raczki myje. A wy nie….Boli Prawda o Polakach?
00
Wyjazd do anglii
2014-02-15 19:10Nie chcąc siedzieć tu w Polsce, żyjąc bez perspektyw, postanowiłem wyjechać do Anglii. Kupiłem bilet na samolot (dość tani – 300zł), na 4 marca. Jednak teraz nie wiem czy to dobry pomysł wyjeżdżać, wziąłbym ze sobą 250 funtów, co by pozwoliło mi przetrwać jakiś tydzień, a jakby mi się nie udało znaleźć tam roboty, to potem co? Powrót do kraju, bez pieniędzy, bez pracy (obecną muszę wypowiedzieć do soboty, jeśli zdecyduję się na wyjazd). Mam namiary na agencję pracy w Anglii w której pracują Polacy, jeśli nie będzie odzewu do przyszłego piątku, to chyba nie jadę. Nie chcę jechać w ciemno. Chuj z tymi 3 stówami (biletu niestety nie można zwrócić (Ryanair), wydaje mi się, że lepiej je stracić niż mieć problemy za granicą, a potem w kraju. Chujnia i śrut.
Komentarze do "Wyjazd do anglii"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
A widzisz, popełniłeś błąd. Zamiast 3 stówy w ciemno na samolot, trzeba było 3 stówy na wpisowe i CV wziąć w łapę i jechać do łódzkiego wydziału fabrycznego Pana Byczywąsa. I miałbyś pewną pracę, chłopie. Pracy miałbyś tak dużo, że nie zdążyłbyś nawet pierdnąć, gdy Mesiu by cię zapinał. 😉
10 -
Odpowiedz
ja wyjeżdżam za tydzień, też w ciemno, z koleżanką, która tam ma załatwioną pracę, mieszkanie itp. ale mam o wiele więcej pieniędzy. niestety, ale fakt 250 funtów to chyba jednak stanowczo za mało, weź pod uwagę, że tam wszystko jest droższe. u nas za 250 zł jest ciężko przetrwać, a co dopiero tam…
00 -
Odpowiedz
Jak jesteś za słaby na decyzje to poleć sobie pozwiedzać. Chociaż tyle od tego życia bez perspektyw dostaniesz
00 -
Odpowiedz
Pierwsze pytanie, ile masz lat? Jeśli jesteś młody to jedź i się nie zastanawiaj bo perspektyw tu nie ma. Jeśli masz więcej niż 40 lat to się nie ruszaj bo wtedy jak wrócisz do kraju może być słabo. Chyba że masz wykształcenie inżynieryjne/techniczne/zawodowe(mechanik,spawacz itd) +znajomość j. angielskiego w stopniu takim że w mowie się dogadasz bez problemu wtedy wiek nie ma znaczenia a pracę znajdziesz w ciągu 1-3 tyg. Piszę to z perspektywy emigranta który wybrał USA. Ja na pracę czekałem ok 1,5 miesiąca ale to ze względu na załatwienie dokumentów po przylocie ok miesiąca. Dopiero po tym okresie mogłem zacząć szukać pracy. więc znalazłem ją w 2 tygodnie. Znajdź sobie przed wylotem jakieś lokum wystarczy 1 pomieszczenie w jakimś mieszkaniu wtedy kasy starczy na dłużej i coś ogarniesz. Powodzenia ( aha i pamiętaj że za granicą wcale nie jest łatwiej trzeba ciężko zapierdalać żeby się czegoś dorobić, nie ma nic za darmo.)
00 -
Odpowiedz
nie rozumiem po co kupiłeś bilet skoro nie masz odzewu jeszcze, srasz kasą, że tak lekko ją wydajesz, najpierw praca, a potem się kupuje bilet… ale sąmą ideę opuszczenie tego kraju popieram…
00 -
Odpowiedz
nie dramatyzuj, jak masz tam miejscowke do spania to za 250 funtow przezyjesz caly miesiac, chodz od knajpy do knajpy, zahacz sie byle gdzie na zmywak, a pozniej bedziesz myslal, co dalej, jak juz podjales decyzje to nie pekaj tego, decyzja dobra, zawijaj kite z tego padolu lez i wykorzystaj swoja szanse, ja tez sie stad zawijam wkrotce
00 -
Odpowiedz
Przez głupi niczym nieuzasadniony strach możesz zjebać sobie całkiem przyjemne życie w Anglii. Wiadomo że na początku będzie ciężko, ale poddając się przed podjęciem próby swoich szans na pewno nie zwiększasz. Najwyżej wrócisz..
00 -
Odpowiedz
stary powiem ci, że wypierdalaj, nawet w ciemno. ja bym tak zrobił
ale muszę gnić w tej jebanej tuskolandii !!00 -
Odpowiedz
Jak nie spróbujesz to się raczej nie dowiesz czy warto było czy nie. A tak zostaniesz w Polsce i co? Też problem może być pracą a nawet jak znajdziesz to za mały grosz chyba że jest po dobrym kierunku studiów i masz jakieś doświadczenie.
00 -
Odpowiedz
Wszystko zalezy GDZIE jedziesz. W londynie 250 funtow wystarczy ci na tydzien, jak nie mniej. Sam depozyt za mieszkanie to 2 tygodnie, czyli zalozmy 200 funtow. do tego tydzien z gory wiec juz 300. Jesli jedziesz 'na gotowe’ czyli masz zalatwiona prace od pierwszego dnia, miejsce w pokoju itd to te 250 bedzie ok. w przeciwnym wypadku nawet bym sie na ruszal 'tak na slepo’ powodzenia! /londynczyk
00 -
Odpowiedz
Jedź, nie wrócisz!
00 -
Odpowiedz
Trochę za mało. Weź pieniądze na miesiąc i powinno się udać. Pamiętaj o depozycie za pokój. Chyba, że masz coś ugrane to wtedy ok. Ale jeśli nie, to nie polecam wyjazdu z 250 funtami w kieszeni.
00 -
Odpowiedz
Tak czy owak szkoda biletu, ja to bym leciał, a wracał na piechotę, w końcu należy się jak jest zapłacone co nie?
00 -
Odpowiedz
Eeech gimbie, porada od wujka, w robocie walisz L4 na co najmniej dwa tygodnie, jak się tam ogarniesz, to wyskoczysz na moment do POlandii w celu wypowiedzenia umowy, ewentualnie prześleś kwita via @. tyle pisss
00 -
Odpowiedz
Z 250 funtami to niec nie zdziałasz jak nie jedziesz do rodziny czy znajomych. Żeby wynająć pokój 50£ tygodniowo i to nie w Londynie, oczywicie bez kaucji nikt ci nie wynajmie wiéc kolejne 100£, do tego pierwszá wypate dostaniesz najwczeniej po 2tygodniach od rozpoczécia pracy bo wypaty sa w nastepny tydzie a nie ten sam. Podsumowując trzeba tak min ze 400£ to na styk wystarczy jak będziesz w chuj oszczedzał i zaczniesz pracować gdzieś w drugim tygodniu po przyjeździe. 250 to wystarczy na samo wynajecie chujowego pokoju (oczywiście nie w Londynie) a musisz jeszcze doliczyć jedzenie ewentualnie bilety autobusowe, doładowanie gazu, prądu w mieszkaniu bo te 50funtów nie musi tego obejmować, itp.
00 -
Odpowiedz
Tak, macie kurwa racje. Ludzie mówią w Polsce bez perspektyw … po czym wyjeżdzając do Anglii czy innej Irlandii jebać w fabryce, zrozumcie ludzie że pieniądze to nie wszystko.. jebanie od rana do nocy w Angielskiej fabryce to jest ta perspektywa ? Oh my gaaaaad …
10 -
Odpowiedz
Kurwa, biedaki, patalachy. Zal dupe sciska nad waszym nedznym zyciem, robaki.
00 -
Odpowiedz
Jezeli lecisz do londynu, potrzebujesz przynajmniej 5 razy type n start. Chyba ze dasz rade w hostelu wytrzymac, tam mozna za 11 funow dzien siedziec do oporu. Dodaj 34 funy Na tygodniowy bilet i moze z 10 dni przezyjesz. Ale co potem? Nawet jak znajdziesz robote to pierwsza wyplata najwczesniej tydzien pozniej a bez konta bankowego i nuneru national insurance ciezko bedzie znalezc robote w ktorej nikt cie nie wydyma bk tylko Na czarno mozesz isc. Ja startiwalem do londynu dopiero jak mialem 2k funtow do wydania od reki. Ale ja startiwalem do it, wyzsza polka. Ty do magazynu do roboty mozeezz isc ubrany w worek po ziemniakach wiec dasz rade cebulaku!!
00 -
Odpowiedz
@18 nie pierdol bo NI nie jest potrzebny do pracy przez agencję, zresztą nikt kto wczesniej nie był go nie ma, bo z dupy sobie nie wyjmie. Tak samo jak konto, nie słyszałeś o czekach z tej swojej wyższej półki debilu? Ale fakt że z taka kasą to autor nie ma co się wybierać.
00 -
Odpowiedz
Biniu to TY?
00 -
Odpowiedz
Trzeba kilka spraw tutaj sprostować. Po 1, UK nie jest już rajem, gdzie znajdziesz pracę w ciągu tygodnia. Te krótkoterminowe szukanie pracy to już mit. Po 2, okres Styczeń-połowa Marca, Kwiecień jest okresem martwym ma tutejszym rynku pracy. Po 3, wszystko zależy jakiej pracy chcesz szukać i jakie masz umiejętności i preferencje, a przede wszystkim jak stoisz z językiem. Bez niego nawet się nie porywaj. 250£ z powodzeniem starczy na przeżycie nawet na miesiąc (żywność), mieszkania raczej z żadnej Agencji nikt Wam nie wynajmie na krótki okres i bez wcześniejszego meldunku tutaj i jakiejkolwiek historii (praca, NI, poprzednie adresy zamieszkania), chyba, że wynajmiecie u jakichś Polaczków, ale ze względu na dyskomfort i pretensje – odradzam. Mieszkam już trochę w UK, dokładnie w Szkocji i wiem, że miodu już tu nie ma. Nie wiem czemu nadal wszyscy, którzy chcą wyjechać z PL upierają się na Wielką Brytanię. Wyjechałem tutaj tylko dlatego, że miałem zaplecze finansowe i warunki mieszkaniowe (rodzina, znajomi) i komunikatywnie ogarniałem język. Gdybym miał wybierać się teraz w ciemno wybrałbym Skandynawię – Szwecję/Danię tudzież Norwegię. Znam wiele pozytywnie zakończonych przygód „w ciemno” do tych krajów. Powodzenia życzę i pozdrawiam z Glasgow.
01 -
Odpowiedz
Do pracy potrzebujesz konto w banku. Zadna agencja nie zaplaci gotowka. W LLoyds bank konto zalozysz na passport/dowod osobisty bez zadnego potwierdzenia adresu( robia tak dla Obywateli EU w szczegolnosci Polakow I Litwinow) 1.Idziesz do Lloyds otwierasz konto(aktywne od razu)popros o classic account z Visa Card, bo moga dac ci Cash account z ktorego wybieranie pieniedzy w bankomatach innych niz Lloyds kosztuje prowizje(albo wogole sie nie da). 2. Telefon bardzo wazna rzecz karty sim sa za free w kazdym salonie(pay as you go) 3.Wkazdym miescie jest sporo agencjii pracy – zarejestruj sie w kazdej wiekszej I czekasz na telefon. 4.robisz runde po restauracjach I pubach- mozna dostac weekend job 5-6 godz zmywania ale dzieki temu przezyjesz tydzien. Najwiekszy problem to mieszkanie ktorego sam nie wynajmiesz bez depozytu I 99% landlordow I agencji chce zebys pokazal stale zatrudnienie ktos wspomnial o hostelach, rodacy nie sa zbyt pomocni. Najlatwiej o prace w domach opieki (care assistant) itp. np. organizacja Cambian Group zaaawsze szuka pracownikow (np. w miescie Colchester)kiedys robili szkolenie 4 dniowe( za ktore placili hehe)teraz sa tak zdesperowani ze pracujesz od razu- zmiany sa po 12 godz stawka 6.5f mam tam znajoma I uwierz ze robota jest zawsze bo anglikom nie chche sie zmieniach pieluch I opiekowac niepelnosprawnymi/starymi ludzmi. 250 funtow to troche malo, jeden z hujowiczow juz wspomnial ze wyplata jest z tygodniowym opoznieniem. Powodzenia. Bartek
01 -
Odpowiedz
Autorze, badz rozsadny i rob glupstw. Polecam Ci komentarz nr 21. Jest wlasnie tak, jak to w tym komentarzu jest opisane. Wlk. Brytanie skonczyla sie juz dawno. Zapomnij natychmiast ten kraj i albo udaj sie do Skandynawii, albo do zachodniej czesci Republiki Federalnej Niemiec. W Niemczech jakas prace zawsze znajdziesz, nawet jak ledwo potrafisz sie dogadac. Pomimo to radze przylozyc sie do jezyka przed takim wyjazdem. 1 rok intensywnej nauki jezyka obcego bardzo ulatwi Ci zycie w innym kraju. Mowie to z wlasnego doswiadczenia. Mieszkam od wielu juz lat w Monachium. Wczesniej mieszkalem 10 lat we Francji. Ogolnie w Europie Zachodniej nie jest obecnie tak dobrze, jak jeszcze przed 10-15 laty.
00 -
Odpowiedz
Niestety kilka ostatnich komentarzy to prawda…
Bylem i wrocilem. Bo wynajecie pokoju i praca przez agencje to porazka . Egzystuje sie jak w pl…
Wynajecie pokoju 100funa week i to w malych/srednich miastach… A zarobki to6,31na h …
Szkoda ze wlochy i hiszpania nie sa rajemi pod wzgledem pracy bo tam mieszkac to dopiero radosc. Brak yebanej rtuskowej jesieni i zimy wiosennej.lato tez szczegolnie cieple i.przyjemne nie jest…
Elo
00
Pomoc ludziom biedym
2014-02-15 19:10Szedłem sobie dziś po zajęciach kupić jakieś jedzenie. Często zdarza się w piątek, że siedzą przed wejściem do niego ludzie proszący aby kupić im coś do jedzenia – najczęściej mówią ,,cokolwiek”, ,,bardzo proszę”. I nie są to bynajmniej jacyś napastliwi ludzie tym bardziej nie pijani – przeciwnie – siedzą skuleni bo zimno, źle ubrani, niektórzy mają przewiązane jakieś nieczyste ścierki dookoła szyi. Nigdy nie widziałem aby ktoś z nich krzyczał jak mówie, zazwyczaj spuszczają wzrok, bo kto byłby dumny z żebrania? Widać i słychać jakie to jest dla nich upokarzające, ale do rzeczy.
Gdy byłem prawie przed wejściem, jakieś 50 metrów zobaczyłem dosyć młodego faceta który właśnie z pozycji siedzącej prosił o kupienie ,,czegokolwiek” mijających go ludzi. Wielu ludzi skręca i wybiera drogę z drugiej strony, pewnie sami siebie oszukując, że typ może być agresywny, a ewidentnie widać, że taki nie jest (poza tym parę kroków od niego stoi ochroniarz). Na ogół, szczególnie w przechujowym okresie życia przez jaki przechodzę śmieję się z ludzkich zachowań, słowem jak usłyszę, że ,,ktoś-komuś-coś-przykrego” to nie działa to na mnie. Co innego jak widzę dziesiątki ludzi mijające takiego człowieka, albo nawet nie zerkając na niego, matki oczywiście odgradzają swoje dzieci aby nie widziały ,,takiego” widoku, niektórzy jawnie szydzą. Podszedłem bliżej do człowieka, uśmiechnąłem się (może będzie mu łatwiej znieść to upokorzenie) i on skromnie poprosił o to ,,cokolwiek”. Zapytałem go więc czy chce coś konkretnego, on oczywiście ,,cokolwiek” , w końcu jak chwile z nim postałem powiedział że ziemniaki i jajka. Z tyłu stał za mną jakiś facet i ewidentnie się na nas patrzył i podsłuchiwał. No nic, ruszyłem w stronę bankomatu i wypłaciłem trochę kasy z mocnym postanowieniem zrobienia gościowi zakupów. Po podejściu do stoiska z ziemniakami drogę zatorował mi ów typ podsłuchujący i zaczął dawać wykład o tym jak to tym nierobom się ,,nie pomaga” i abym mu nic nie kupował. Tak, to jest moja chujnia. Chciałbym napisać dłużej o tym a)dlaczego zawsze pomagam b)dlaczego uważam, że ludzie nie pomagają, ale jest mi w tej chwili zbyt przykro aby elaborować. Aha i zakupy jak chciałem zrobić tak zrobiłem.
Komentarze do "Pomoc ludziom biedym"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
super 🙂
00 -
Odpowiedz
Ująłeś mnie Twoją szlachetnością. A staremu chujowi, co mówił Ci, co masz myśleć i co robić, powiedziałbym na Twoim miejscu: Wypierdalaj Pan!
10 -
Odpowiedz
Tu Jezus Chrystus. Jestem z Ciebie dumny Synu.
01 -
Odpowiedz
Wspaniała postawa. Ludzie, a przede wszystkim Polacy, muszą zrozumieć, że aby komuś było dobrze, to ludziom wkoło tej osoby musi być dobrze. Niestety większość najczęściej czerpie garściami, kiszą pieniądze, nie pomagają potrzebującym … dlatego mamy pozbawione empatii społeczeństwo. Jestem biedny ale pomagam innym jak mogę i czerpię z tego radość. Najważniejsza jest zasada wędki a nie ryby, aby ta druga osoba zapracowała na poprawę swojej egzystencji.
00 -
Odpowiedz
Według mnie nie należy dawać pieniędzy, ale jeśli chodzi o jedzenie to co innego. Co prawda nigdy nie mamy pewności, czy ktoś jest biedny, czy leci w chuja, no ale nikt nie zmusza do pomocy.
00 -
Odpowiedz
Dobrze że pomogłeś autentycznemu biedakowi. Taką opinię o nich wyrabiają chlejusy i cwaniacy, którzy żebrzą na wódkę, a niektórzy mają z tego niezłą „pensyjkę”. I tacy prawdziwie biedni na tym cierpią. Cztery gwiazdki dawidowe.
10 -
Odpowiedz
Kurwa są jeszcze dobrzy ludzie na tym świecie.:)
10 -
Odpowiedz
ja kiedyś chciałem pomóc jedzeniem ale gościu odmówił i powiedział,że jedzenia to nie chcę…
10 -
Odpowiedz
I tak trzymać ! 🙂 Ważne, że pomogłeś temu człowiekowi, a tamtemu idiocie z supermarketu kij w oko 🙂 Też mnie wkurwia znieczulica w tym kraju…
00 -
Odpowiedz
Ja poprosze o butelke wodeczki i sloik sledzikow, jakiekolwiek.
00 -
Odpowiedz
Tylko sie nie zesraj srudencie
00 -
Odpowiedz
Naiwniak z ciebie, co ty myślisz, że to jakieś średniowiecze? Są organizacje, monar, noclegownie, domy św. Alberta, kościelne, państwowe i nieformalne, tylko tam niestety nie można sobie pochlać ani wyciągać 50-100 PLN na godzinę na żebraniu. Nie dajesz nikomu kasy żeby pomóc tylko po to, żebyś poczuł się lepiej, a taki zawodowy „żebrak” bardzo dobrze o tym wie i cię naciąga jak frajera. ;P
00 -
Odpowiedz
Jak się można z tobą skontaktować? Ja bym też chciał cokolwiek, to znaczy Audi 8, Awionetkę, Rolexa i willę z basenem w Miami.
10 -
Odpowiedz
Podbudowałeś ego.. tia jesteś wspaniały… kurwa, GÓWNO PRAWDA !!! 😀 Jesteś frajer i tyle, przeczytaj ustawę zasadniczą to raz, dwa są kurwa banki żywności, organizacje pomocowe itd. jesteś frajer do kwadratu :-)))
01 -
Odpowiedz
Zdrowy facet i żebrze? Dlaczego nie pójdzie do pracy? Zieleń miejska? Inny rodzaj pracy fizycznej? Roznoszenie ulotek? To śmieszne. A najbardziej wkurzają mnie tacy wielkoduszni idioci (jak autor) którzy napędzają to całe nieróbstwo. Rozumiem, są ludzie z problemami psychicznymi, wyobcowani, osamotnieni.. Jeśli jesteś taki dobry i uczynny zaproś tego gościa do swojego domu, pomóż mu się usamodzielnić, a potem stwierdź, że zrobiłeś coś naprawdę dobrego. Nienawidzę jak ktoś mnie zaczepia na ulicy i skomle o kasę. Nikt nie chciałby znaleźć się w takiej sytuacji, bez domu, bez wsparcia, bez rodziny. Ale trzeba zaakceptować fakt, że nie każdy może zostać prezesem. Człowiek, który ma zdrowie i siłę marznąć na mrozie, równie dobrze może pracować fizycznie. Jeden z drugim prosi o pieniądze, a znaleźć kogoś uczciwego do pomocy w domu to chętnych brak.
11 -
Odpowiedz
Miałem kiedyś podobną sytuację, gość prosił o coś do jedzenia dla dziecka a że wyglądał na pijącego to chciałem dać mu browara. Odmówił twierdząc ze dziecko tego nie możne spożyć. Zrobiło mi się strasznie głupio. Wniosek, nie każdy żebrak to pijak i menel niektórych osób los po prostu nie oszczędzał.
10 -
Odpowiedz
@15 idioto, nie wszędzie jest tak kolorowo, jak w stolicy, że jak się chce, to jakaś praca ZAWSZE będzie. Pomyśl o zadupiewicach dolnych, gdzie pracę mają tylko nauczyciele, policjanci i pani w ośrodku zdrowia. A, i sklepowa. A cała reszta mieściny NIE MA MOŻLIWOŚCI znalezienia pracy!
00 -
Odpowiedz
Też czasem doję. Ale jak mnie kiedyś gość prosił żebym mu kupił barszcz to kupiłem zapiekankę bo nie miałem czasu, ale kupiłem.
00 -
Odpowiedz
Miałem kiedyś podobną sytuację (nawet napisałem o tym chujnie).Tylko, ze mnie nie prosił o „cokolwiek”, a o 4 bułki – ale mniejsza z tym. Chodzi mi o to, że następnego dnia, spotkalem tego żebraka w pizzerii jak jadł pizze, czytał gazetkę i popijał kawką. Od tamtej pory nie dałem nic żebrakom.
20 -
Odpowiedz
17@ nie pierdol. Jak ktoś chce to zarobi, może nie miliony, ale tak żeby przeżyć i nie żebrać pod sklepem! Nie znajduję usprawiedliwienia dla zdrowych, sprawnych mężczyzn/kobiet. Nie mówię tu o osobach chorych psychicznie czy z małymi (np.niepełnosprawnymi dziećmi – chociaż tu powinny być zasiłki i pomoc społeczna – nie wypowiadam się, bo nie mam o tym zielonego pojęcia). Poza tym – trzeba było się uczyć. Ach i 'idiotko’ jak już. Nie wiem jak będzie wyglądało moje życie za 10 lat, ale wolałabym garować na wysypisku śmieci lub zbierać puszki niż czekać na łaskę pod sklepem. To zwykłe PROSTACTWO.
11 -
Odpowiedz
jestes wporzo! ja nigdy nie daje kasy i nigdy nie odmawiam jak ktos prosi o jedzenie.
10
Chujnia z supermarketu
2014-02-15 19:10W moim mieście, tak, jak w wielu innych jest duży hipermarket. Wielopoziomowy parking, dwa piętra galerii handlowych połączone ruchomymi schodami, tak góra – dół na krzyża, a w głównym hallu placyk zabaw dla dzieci – karuzela, bujawka i symulator wyścigówki F1 – atrapa z czerwonego plastiku, kierownica, dwa pedały i wielki monitor przed nosem. Czasami widuję siedzących w tym pudle młodocianych urwisów, leszczy i smarkaczy którzy bawiąc się w Kubicę przepuszczają bez pamięci całe kieszonkowe. Ale wczoraj, wczoraj było całkiem inaczej. Zjeżdżałem z górnego parkingu wspomnianymi schodami, niczym taśmociągiem, i zauważyłem, że w opisanym już bolidzie nie siedział żaden dzieciak, tylko wielki, dorosły, taki, że można powiedzieć FACET. Chłop zdrowej urody, barczysty, dobrze ubrany, zadbany, garażowany, bezwypadkowy, z wyglądu twarzy około 25 – 27 lat. Siedział ledwo wciśnięty w kokpit, z wystawionymi na zewnątrz i mocno zgiętymi kolanami kurczowo trzymał w dłoniach kierownicę nieomal wbijając sobie łokcie w podbrzusze i gazował. Ostro gazował wychylając na zakrętach niemalże całe ciało poza środek ciężkości swojego Ferrari. Stała przy nim przestępując z nogi na nogę wyraźnie zniecierpliwiona, podirytowana młoda kobieta. Wysoka, szczupła przepiękna dziewczyna z rozpuszczonymi, długimi włosami lekko opadającymi na linię poniżej ramion. Zatkało mnie. Nie, to niemożliwe. Co jakiś absurd. Że tez ona, temu swojemu menowi, jeszcze nie przypieprzyła swoją torebką po łbie .. i to tak konkretnie, z przytupem? A może biła, z całych sił, ale on przecież nie mógł zostawić swoich przeciwników bez możliwości rewanżu za drugą rundę … Takich okazji nie zwykłem przepuszczać. Wyciągnąłem z portfela 50 PLN, w cukierni kupiłem najtańsze ciastko a panią wydającą resztę poprosiłem o wszystkie pięciozłotówki. Po paru krokach, za filarem wywaliłem pączka do kosza. To samo zrobiłem w Krakowskim Kredensie z kajmakiem za złotówkę i w InMedio z jakąś gazetą. Wróciłem do Kubicy i jego fanki. On gaz w dechę i wiraż, ona zacięta mina i nerwowy rzut oka w stronę lewej dłoni i zegarka. Podszedłem blisko, bardzo blisko, stanąłem między min a nią i wyciągnąwszy rękę przystawiłem mu przed nos otwartą dłoń z dużą ilością monet. Facet bez odrywania nogi z gazu przekręcił głowę, spojrzał na mnie i rozbił swój bolid o barierkę oddzielającą trybuny od toru wyścigowego.
– Słuchaj, zebrałem dla ciebie sporo pięciozłotówek. Pobaw się jeszcze, poćwicz jazdę na zakrętach, a ja w tym czasie zapraszam twoją dziewczynę na kolację z potańcówką. Postaramy się wrócić po ciebie przed zamknięciem galerii.
Koleś poczerwieniał. Gula mu skoczyła, aż złapał nerwa i dostał drgawek. Chciał wyjść nagle i zapewne walnąć mi w nos, ale podczas szarpaniny z ciasnotą kabiny zaklinował mu się lewy but, a prawe kolano dociśnięte do ramy nie chciało przecisnąć się w stronę wyjścia. To, czego on nie zrobił, zrobiła na niego dziewczyna. Z dosyć dużego zamachu zdzieliła mnie otwartą ręką w lewy policzek. Zapiekło. Mocno.
– No co ty? Miła, moja, przecież jemu daję pieniądze, nie tobie.
W ostatniej chwili odchyliłem głowę i nadlatująca torebka dmuchnęła mi w twarz całkiem miłymi perfumami. Zacisnąłem dłoń z pieniędzy. Kilka monet z brzękiem spadło na podłogę. Facet w tym czasie jakoś wypełzł. Nie pozostało mi nić innego, jak tylko posłuchać rady dzielnego wojaka Shreka i chooooooduuuuuuuuu …..
Wieczorem dużo myślałem, to tym zdarzeniu. Co sprawia, że faceci w wieku … co najmniej rozpłodowym wybierają zabawki z których powinni wyrosnąć 15 lat wcześniej? Dla czego piękne dziewczyny gubią przy takich lalusiach resztki poczucia humoru i kurczowo trzymają się pięknisiów ze względu na zamożność ich ojców i możliwą fortunkę do wzięcia? Chłopcy do zabawek, dziewczyny do bitki. Kurwa, nie rozumiem kobiet. Gender rządzi.
Komentarze do "Chujnia z supermarketu"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Chuj ci do tego czy ona na niego czekała czy nie? Twoja to sprawa? Szkoda że ci nie wpierdolił, trzeba było zostać a nie uciekać, jak taki jesteś cwany i męski.
00 -
Odpowiedz
miałem to skomentować, ale stwierdziłem, że znowu bym się użalał nad sobą jak cipa, bo żadna mnie nigdy nie chciała.
00 -
Odpowiedz
Zazdrościsz gościowi tej panny i tyle. Się kuźwa mędrzec znalazł.
00 -
Odpowiedz
A kierowca pobliskiego autobusu zatrzymal sie i zaczal bic brawo – true story bro.
00 -
Odpowiedz
chyba każdy facet na jego miejscu chciałby zdrowo przyjebać takiemu mądrali jak ty.
00 -
Odpowiedz
Debile: ty, ona, on. wypieprzaj.
00 -
Odpowiedz
Widocznie nie masz swojego życia, skoro wpierdalasz się w cudze.
00 -
Odpowiedz
Zabawna historia, w sam raz do „młodego technika”
00 -
Odpowiedz
Nie rozumiem powodu twojej irytacji. Czy w tym kraju naprawdę trzeba być ponurakiem i smutasem, żeby wszyscy wokół to akceptowali ? Nosz kurwa, co za chora mentalność narodu. Wiadomo, że w każdym z nas drzemie odrobina dziecka, niezależnie od tego ile mamy lat. Sam chętnie wskoczyłbym do takiego bujaka aby pośmiać się i powygłupiać. Odrobina dystansu do siebie i innych jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Ta jego panienka też jakaś sztywna galerianka. Bon Ton Pierdon, kurwa … jakich pełno dzisiaj dookoła. Ani się to nie uśmiechnie, ani nie pożartuje, snuje się po centrum handlowym sztywne jakby trzonek od miotły połknęła. Fejsbookowa modelka, nos w smartfonie i zero kontaktu z rzeczywistością. Więcej luzu i uśmiechu na twarzy, ludzie. Każdy człowiek ma prawo się powygłupiać !
00 -
Odpowiedz
Tekst ciężki, męczący, rozbolała mnie głowa i dostałem mdłości po tej dawce grafomanii.
10 -
Odpowiedz
Niby dlaczego? Przez to że sobie gra lub raz zagrał. Gry wchodzą w definicję o wiele lepszą niż filmy. Na zachodzie nie raz spotkałem się z osobą 4X letnią która grała na xboxie czy też playstation. To jest tylko forma rozrywki…
00 -
Odpowiedz
Powinien Ci przyjebać tak mocno żebyś wylądował w przecenionych swetrach z reserved za 20 zł. Sam wyrzucasz jedzenie (pączka) do kosza, a pouczasz innych dorosłych ludzi jakbyś był nie wiadomo kim. Boli Cię, że inni faceci ruchają a sam musisz trzepać przed kompem jak gimbus? Przestań być upierdliwy jak stara baba to może w końcu zamoczysz. Jedna gwiazdka dawidowa.
00 -
Odpowiedz
Chłopie sam mam 30 lat, od dziecka miałem styczność z komputerami. Obecnie zajmuję się inżynierią sieci, a po pracy jednym z moich kilku hobby są gry. W dupie to mam co inni sądzą, że mając 30 przy kompie mam 3 monitory, dobrą kierownicę i joya. Lubiłem i lubię gry. Moja kobieta też ze mną pogrywa i tak samo jak tamta przyjebałaby tobie z torebki.
Gościu nie wpieprzaj się w życie innych, bo każdy układa je sobie inaczej. Jesteś skamieliną typowego fiutka, który szuka gdzie zamoczyć na jedną noc. Polecam imprezy na remizie i panienki pokroju warsaw shore.00 -
Odpowiedz
Zacznę od końca.
@13 -> jeżeli w ten sposób spędzasz czas z dziewczyną, to jak spłodzisz potomka, jeżeli częściej machasz „dżojem” niż chujem? Organ nieużywana zanika … i to szybko. Inna historia jest, jeżeli ty nie możesz, a ona nie chce. Ostatecznie, zawsze sąsiad lub kolega może chcieć i móc, a ty w tym czasie graj sobie chłopczyku graj, tylko podkręć dziwek w słuchawkach, bo głośne jęki rozkoszy dekoncentrują zawodowych graczy.
@12 -> ten pączek miał tyle wspólnego z jedzeniem (w jakimkolwiek znaczeniu pożywienia) co powróz świni z penisem delfina. Kupienie i zjedzenie jest duża większą tratą niż tylko kupienie. Takie dzisiaj są właśnie wypieki.
@11 -> Jeżeli faceci w wieku 4X robią to, co zwykli robić chłopcy w wieku 1x, to pytanie, co robili 30 kat temu, i czemu nie wyrośli i nie dojrzali?
A potem kobiety dziwią się i narzekają na swoich chłopów mówiąc „a mój to wciąż takie duże dziecko”.
@10 ->A co, spodziewałeś się sentymentalnego peanu o (o)błędnym rycerzu z długim mieczem i wzdychającej do niego pięknej księżniczce? W zamian dostałeś przypalonego kotleta o zdziecinniałym ciołku i jego panci, która odgania złe wilki aby nie przeszkadzały w zabawie. Sorrryyyy!
@5 -> póki co, to kobitka wzięła sprawy w swoje ręce. Równouprawnienie, jakby nie patrzeć. Ciekawe, kiedy mu to wypomni, bo to doskonały argument w jakiejkolwiek sprzeczce – poniżyć w wskazać miejsce w szeregu, jak pani wychowawczyni przedszkolakom.
@1 -> rozlew krwi w supermarkecie to tani chwyt ze współczesnych seriali lub komiksów. Gdy maleje oglądalność, producent rozkazuje reżyserowi „zrób coś”, reżyser scenarzyście „zrób coś” no i w następnym odcinku baby przed kamerą biorą się za kudły, albo faceci dają sobie po mordzie i już telepomiar do góry a sprzedaż „czipsów” rośnie. Proste?01 -
Odpowiedz
Troll detected
00 -
Odpowiedz
Wyobraź sobie że ciskając non omen jej facetowi że jest zdziecinniałym nie szanującym tej klasy kobiet niedorozwojem i godnym pożalowania lamerem ( bo tak zrobiłeś poprzez ten ruch z moentami itp) pocisnąłeś nieświadomie chyba (skoro na końcu o to pytasz) właśnie tej kobiecie, do której podbiłeś:) zasłużony ten plaskacz w policzek bo wcześniej wymierzyłeś go jej, chociaż jedynie werbalnie. SPotyka się z nim, czeka cierpliwie bez żadnego sprzeciwu, nie prostestuje , nie pogania tego faceta – znaczy jest z nim z jakiegoś mniej lub bardziej ważnego powodu poswieca mu czas. a Ty przychodzisz bez oporu publicznie opowiadasz, że gość jest gównem, więc i do niej, logicznie rozumując że poświeca swój czas dla gówna, czyli sama nie lepsza. I oczekujesz poklasku? i, że jeszcze wpadnie Ci w ramiona jako księciu, który uratował ją z oprecji, po takiej obrazie jak Twoja?
00 -
Odpowiedz
Jesteś padalcem i żal Ci, że ktoś rucha a Ty gnieciesz grzyba z pamięciówy. Wal się szmaciarzu.
00 -
Odpowiedz
albo prowo albo jestes spierdoliną. cala akcja to tam chuj, jest duzo ludzi zjebanych tak jak ty, ale wyjebywanie nowo zakupionego jedzenie do kosza to trzeba byc naprawde spierdoliną.
00 -
Odpowiedz
A ja Ciebie popieram Drogi Autorze:) ja jebnęłabym prędzej tego Gościa w autku niz Ciebie. Pozdrawiam.
00 -
Odpowiedz
Kali dwa wylewy Konga temu mieć podobna miejsca. Czarnuch z plemiena Sumbaru przyglądać się z zazdrością jak Kali w towarzystwie urocza Mea rzucać banany w koczkodan błotny. Wstretna czarnuch machać swoja trąba przed Mea i robić głupia morda. Kali tak zezłościć że wepchać mu zdrewniały banan w czarny kanion, sprzedać dwa kopa i nakarmić nim aligatora. Kali tobie radzić trzepać własna dzida i nie prowokować prawdziwa gracz. Ty pójść do czarownik i odpokutować dwa worki perkalu za twoja łakność urocza szparka.
10 -
Odpowiedz
pewnie dobrze ja rucha… albo ma kase.
00 -
Odpowiedz
Dlatego od pewnego czasu przerzuciłem się na facetów, którzy mają więcej rozumu niż ten przukurwiony koleś. A bycie biseksem to najpiękniejsza rzecz jaką można sobie wyobrazić :)..
01 -
Odpowiedz
@22 – niezła prowokacja. Facet lubiący być rżniętym we własnego dupala NIE JEST NORMALNY i nie wyjeżdżajcie mi tu kurwa z równouprawnieniem, tolerancją, gender’em i innym pierdoleniem bo to najzwyczajniej nie jest zgodne z naturą i chooj mnie obchodzi, co jest modne albo fair wobec mniejszości. Natura programuje nas na przedłużenie gatunku, a gej czy biseks waleniem innego faceta to sobie przedłuży najwyżej czubek kutasa – jak się mu gówno przyklei.
10 -
Odpowiedz
Do @23 – Co Ty możesz o tym wiedzieć? Seks z facetem prostolinijny człowieku to nie tylko rżnięcie w dupala..Ale co ja Ci będę tłumaczył ;]..Polecam Ci i wiem, że o tym nie raz śniłeś Polaku pod pod wpływem anty-bi i homoseksualnej propagandy. Pozdrawiam wszystkich, którzy wiedzą o czym mówię. A Wy kobiety weźcie i się ogarnijcie :)..Bo faceci Wam uciekają sprzed nosa.
01 -
Odpowiedz
@23 – na szczęście nic nie wiem o rżnięciu (mnie) w dupala i nie chcę wiedzieć, bo to zwyczajnie wypaczone i pojebane. I tak było, jest i będzie i wcale nie trzeba być prostolinijnym. I nawet nie chodzi tu o samo rżnięcie, ale i inne – co, może całowanie się dwóch facetów albo w ogóle czynienie tego, co zwyczajowo czyni się między odmiennymi płciami jest normalne? I możesz sobie tłumaczyć jak tylko chcesz swoje jebnięte skłonności, i tak pozostaniesz chorym żartem ewolucji. O zbliżeniu z innym facetem to mi nie wmawiaj, że marzyłem, bo jeszcze kuźwa normalny jestem, a świat schodzi na psy z tym całym tolerowaniem żartu natury. HATERS GONNA HATE, zwisa mi to. Pozdrawiam normalnych.
10 -
Odpowiedz
Tu autor wypowiedzi 23 i 25 – oczywiście powyższa odpowiedź nr 25 adresowana jest do @24 a nie do mnie samego…
00 -
Odpowiedz
wow, taki męski
00
Chciałbym gdzieś pojechać
2014-02-15 19:10Od bardzo długiego czasu mam ochotę gdzieś wyjechać, w pizdu daleko, samemu i móc coś przeżyć, porozmawiać sobie sam ze sobą na jakimś klifie, na jakimś moście czy chuj wie gdzie. Chciałbym po prostu wsiąść w samochód albo na motocykl i pojechać gdzieś, ale jak to, tak samemu? Co sobie rodzina pomyśli? Że pojeb sam pojechał w pizdu na mini wakacje? No kurwa. Z drugiej dziwię się, czemu ciągnie mnie do dosyć niebezpiecznych miejscówek, chyba rajcuje mnie poczucie, że mały krok dzieli mnie od śmierci, lubie wysokie miejsca i mało dostępne na ludzi. To, że jestem pojebany i prawdopodobnie mam depresję wiem. Pytanie jak żyć, skoro wszystko tak wkurwia, a myśli o psychiatrach i ich magicznych pigułkach szczęścia do mnie nie przemawiają? Pozdrawiam nieszczęśliwych oraz tych, którym się udaje życie.
Komentarze do "Chciałbym gdzieś pojechać"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
ZOSTAW DLA MNIE JAKIEŚ NAMIARY NA SIEBIE! POJEDZIEM RAZEM W PIZDU
11 -
Odpowiedz
Zatrudnij się jako kierowca na busa 3,5 t w ruchu międzynarodowym. Cały czs sam, co rusz to nowe miejsca. Jak parę razy wyjedziesz na 2,5 tys. mnp to i wysoko będzie. A czsu na gadanie ze sobą będziesz mial mnustwo.
00 -
Odpowiedz
Ja często jadę gdzies sama i nie mówię nikomu, albo ze w interesach albo do znajomych, nikt cie nie sprawdzi wiec jak liczysz się ze zdaniem innych to skłam tak zeby oni byli zadowoleni i ty też 🙂 jedzzz w chu…to dobrze robi.
00 -
Odpowiedz
Ty jesteś jak Ci Rosjanie co wchodzą na wysokości? Ostatnio na YouTube furorę robi filmik z Shanghai Tower. Ci powiem, że z jednej strony mam lęk wysokości a z drugiej mnie coś takiego przyciąga również chociaż chyba jednak rozsądek wygra i nie zrobię tak ( a mam taki pewien fajny komin w okolicy ). Jesteś z małej mieściny gdzie nic się nie dzieje?
01 -
Odpowiedz
Na chuj się przejmujesz, Chujowiczu, tym, co rodzina pomyśli o tym, że jedziesz na wakacje?
Jedź, nie pierdol. Tylko najpierw masę zwiększ.00 -
Odpowiedz
Moje męskie alter-ego. Też cyklicznie powraca do mnie chęć wyjazdu, już się zastanawiałam nad tym, czy nie mam jakichś cygańskich genów czy jak, bo żyję na przeprowadzkach i chęci ciągłej migracji. Teraz muszę się w wielkim mieście i nocami myślę o dalekich podróżach. Czasem jak mi smutno to oglądam sobie Norwegię w Google maps 😉
00 -
Odpowiedz
Zanim zaczniesz nawijać sam do siebie, wyślij sobie parę mailów i konwersację zacznij od korespondencji.
00 -
Odpowiedz
Szanowny autorze … PIERDOLI NAS TO !
00 -
Odpowiedz
Chęć podróży jest naturalna u człowieka. Jak masz kasę to jedź. Wiekszość ludzi potrafi sobie wmówić że nie chcą nigdzie jechać albo zmęczenie tyrką 5 dni w tygodniu czy brak kasy im to odbiera. Więc jak masz kasę i czas to zapierdalaj.
00 -
Odpowiedz
Mam tak samo, od zawsze w sumie. W zeszłe wakacje przełamałem się i pojechałem w podróż samemu, na tydzień. Coś pięknego, polecam. Najlepsze było to że nie miałem ze sobą żadnych znajomych którym mogłoby się nie podobać np. spanie w krzakach, chodzenie cały dzień po plaży, wylegiwanie sie nad jeziorem, wpierdalanie na okrągło kiełby i ziemniaków z ogniska, i masa innych darmowych rozrywek. Jeśli masz taką ochotę, to nie wahaj się ani chwili dłużej i wypierdalaj w szeroki świat . Pozdro. freedoomfighters71@gmail.com
00 -
Odpowiedz
Czuje dokładnie to samo kolego, ale nie martw się, bo kiedyś przyjdzie taki dzień ze rzucimy to wszystko w pizdu i pojedziemy w siną dal na tle zachodzącego słońca
11 -
Odpowiedz
zostan stewardem 😉 odwiedzisz mase fajnych, odleglych miejsc… rodzine zostawisz daleko, a i jeszcze kupe kasy za to dostaniesz…
01 -
Odpowiedz
Jedź i nie wracaj, ormowcu.
00 -
Odpowiedz
bez przesady z tym psychiatrą i pigułami. Wystarczy jedna wizyta u psychologa
00 -
Odpowiedz
Och stareńki, rozmarzyłem się, rozmarzyłem się przy twojej chujni … ech te stare lata. Gdybym mógł się cofnąć do tamtych lat z dzisiejszą świadomością zrobiłbym tak -> odnalazł bym DJ-a lokalnej dyskoteki, zapłaciłbym mu kasę, żeby na umówiony znak z sali zagrał „Silence and I” by Alan Parson Project (z płyty „Eye in the sky”) i zaprosił na zabawę tę najfajniejszą, najpiękniejszą dziewczynę z podstawówki, której naga postać ciągle towarzyszyła ci przy młodzieńczym waleniu konia. A potem, po pląsach i z alkoholem we krwi, w odpowiednio przygotowanym aucie, zerżnął tak fantastycznie, tak mocarnie, żeby cała dzielnica przez tydzień nie mówiła o niczym innym, jak o najlepszym jebaniu miesiąca. Na drugi dzień mógłbyś już tylko spakować manatki i wyjechać daleko … daleko od domu. Czasami trzeba dostać kopa od życia, żeby coś z tym życiem zrobić.
11 -
Odpowiedz
@8 pierdoli to mnie nic nie wnoszący do dyskusji twój komentarz. Autorze! Mam to samo, niestety obowiązki i praca średnio ułatwiają mi takową decyzję. Jeżeli jesteś młody, nie masz dzieci, żony, stałej pracy na głowie to ruszaj! Kasy nie potrzeba dużo – uwierz mi.
Są filmiki gościa, który podróżuje z butelką Żubra przez całą Rosję praktycznie bez grosza. Wejdź na Adventure Rider Forum – są tak goście, którzy mając max 2-3 tys zł objechali motorem kawał Europy i Azji! Pozdrawiam i życzę z całego serca aby się Tobie udało!00 -
Odpowiedz
Mam tak samo. Najchętniej strzeliłbym moje obecne życie i robote w cholere i pojechał gdzieś sam w cholere, tak zeby odpocząć od wszystkich i wszystkiego. Może być kuxwa nawet jakies burkina faso, byleby moc gdzies zwolnic i popatrzec na wszystko z daleka. Szlag.
10
Uparta robota
2014-02-15 19:10Boję się, że nigdy nie znajdę sobie innej roboty. Oraz to, że jest kiepska, mało płatna i szkodliwa psychicznie i fizycznie. Jestem w niej już sześć lat na taśmie i nie ma widoku, że będzie coś innego. Najbardziej dobija mnie to, że wszyscy z stamtąd odchodzą, ostatnio nawet najstarsi. Wydaje mi się również, że im dłużej tam jestem staje się niezastąpiony ale zarabiam tyle samo co na początku. Boję się, że choćbym chciał i miał gdzie odejść to mnie nie wypuszczą z tej firmy bo po mnie nie będzie miał kto robić. Czuję się tam jak w niewoli i więzieniu. A jak posiedzę parę dni w domu to uświadamiam sobie, że nie mam innej obcji i wracam na tą taśmę i tyram bez wolnej soboty. Chyba zmarnowałem wiele szans wcześniej a teraz będę tam do usranej śmierci.
Komentarze do "Uparta robota"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Rozwin skrzydła moj drogi,zawsze mozesz zostac krolem swiata.Pamietaj!Przyszlosc kreujesz Ty sam w swojej glowie a pozniej na zywo(przynajmniej dopoki jakis zasrtany cwel Ci czegos nie spierdoli).Tak wiec wypnij sie na Mesia(jakby mu na Tobie zalezalo odpalil by Ci premie ze swoich 17stu tysiecy)i ruszaj w swiat
00 -
Odpowiedz
To nie marnuj kolejnych szans i poszukaj czegoś a z czasem znajdzie się …powodzenia. Bo za kilka lat bedziesz pisał to samo co teraz i nic się nie zmieni 🙂 Powodzenia i uwierz w siebie!
00 -
Odpowiedz
Przestań się dołować i kombinuj.
00 -
Odpowiedz
u mesia robisz? toś bogaty,na wkupne miałeś trzy stówy!
00 -
Odpowiedz
Ale o co chodzi ziom. Nie chcesz tyrać na taśmie? Składasz wymówienie i po problemie. W czym problem? No chyba że pracodawca straszy, że cie zabije.
00 -
Odpowiedz
A co to do chuja za firma z której nie chcą cię wypuścić ZK Wronki, albo tam gdzie walą konia do głównego zbiornika?
00 -
Odpowiedz
Mesiu taki szef, a pozwala żeby pracownicy obrabiali mu dupę w necie.
00 -
Odpowiedz
’Boję się, że choćbym chciał i miał gdzie odejść to mnie nie wypuszczą z tej firmy bo po mnie nie będzie miał kto robić.’ jesteś pojebany i w to wierzysz czy to prowokacja?
10 -
Odpowiedz
Skoro nie masz nic do stracenia – zastrajkuj, to podniosą Ci pensję. Albo wypierdolą na zbity ryj.
00 -
Odpowiedz
Wronki podrawiaja
00
Dziewczyna w autobusie
2014-02-15 19:10Nie cierpię jak ktoś próbuje mnie poznać, nawiązać kontakt jeśli ja nie chce. Kilka miesięcy temu jechałem w daleką podróż autobusem był przystanek i kierowca zabrał ludzi. Do autobusu weszła bardzo ładna dziewczyna co ja mówię ona była piękna szatynka o brązowych oczach zapytała się mnie czy może się przysiąść ja odpowiedziałem że oczywiście bardzo proszę. Jak już siadła to po minucie się przedstawiła a ja jej później rozmawialiśmy kilka godzin mi się nie chciało z nią rozmawiać ale co miałem zrobić. Była miła i super się nam rozmawiało poczęstowała mnie nawet jedzeniem a ja ją. Był mój przystanek wstałem zabrałem swoje rzeczy i nawet się nie pożegnałem z nią po prostu ją olałem 😀 Mam satysfakcje myślała że jak jest piękna to mam się z nią zegnać buziakiem w policzek i prosić o numer telefonu? o nie.
Komentarze do "Dziewczyna w autobusie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
O ile to nie jest zmyślone i zakładając, że nie masz orientacji homoseksualnej, to jesteś idiotą. Skończonym. Nie ma w słowniku odpowiedniego określenia, które w pełni oddawałoby poziom twojego debilizmu.
11 -
Odpowiedz
NIE POMYŚLAŁEŚ, ŻE KURWA ZROBIŁO JEJ SIE CIEBIE ŻAL? JAKBYS JAKO TAKO WYGLADAL TO DZIEWCZYNA BY SIE SPESZYŁA, A WIDOCZNIE JESTES SZCZUREM I WZBUDZASZ LITOSC
10 -
Odpowiedz
Ale jesteś głupi…..
00 -
Odpowiedz
Pizda jesteś, a nie dzentelmen. Srał Cie pies!!!
10 -
Odpowiedz
Zachowałeś się jak buraczany cham. Wstyd! Trochę kultury, cebulaku.
00 -
Odpowiedz
Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale jesteś PEDAŁEM. Chorym psychicznie człowiekiem, zapatrzonym w siebie.
00 -
Odpowiedz
ja poprosiłbym Ją o rękę
00 -
Odpowiedz
ale bzdety, to, że jesteś zakompleksiony to nie znaczy, że musisz się zachowywać jak gbur
00 -
Odpowiedz
Jesteś nienormalnym socjopatą. Śrut ci w but.
10 -
Odpowiedz
nie musisz dawac zadnych buziaczków w policzek ani prosic o numer, ale zwyczajnie się pożegnać słowami na razie, czy cześć, zostawić spoko wrażenie, a nie buractwo i ciągnący się smród cebuli za sobą
10 -
Odpowiedz
a wiesz chociaż jaka była z charakteru ? bo jak wiadomo nie wszystko złoto co się z wierzchu świeci.
00 -
Odpowiedz
Frajer albo pedał?
00 -
Odpowiedz
A potem sie obudziles ze sflaczalym chujem w dloni, a obok bylo naplute na posciel.
20 -
Odpowiedz
Od razu widać że pedał z ciebie.Trafiła ci się fajna laska to ją olałeś,bo zapewne wolisz w dupę,nie? Pewnie nosisz też rurki i grzywkę na bok?
10 -
Odpowiedz
typowy polski burak, dziewczyna może widziała w tobie przyszłego męża a ty jak ostatni palant ją olałeś, dobrze, że w holandii jest znikoma ilość polaczków cebulaczków
00 -
Odpowiedz
Heh. Hehehehehe. Oj koleś, jak burak… …. ehhh jak burak.
00 -
Odpowiedz
Cóż…jesteś głupi, i do tego nieokrzesany cham.
00 -
Odpowiedz
Jak można nie lubić ludzi?! A jak ładna dziewczyna to już w ogóle. Masz autyzm?
01 -
Odpowiedz
Wyjaśnij o czym można z tobą rozmawiać przez kilka godzin? Bo ja bym zdechł po kilku sekundach, Kurwa zdanie sezonu, mi się nie chciało z nią rozmawiać, ale co miałem robić była miła i super nam się rozmawiało. Końcówka też zajebista, coś w rodzaju na złość babci odmrożę sobie uszy. I pomyśleć że są tu tacy co stękają że wszyscy ich mają w dupie i nikt ich poznać nie chce, a tymczasem kandydat na imbecyla roku spierdala od super laski bo woli trzepać kapucyna całe życie.
11 -
Odpowiedz
Krótko żyjesz pedziuchu :-]
00 -
Odpowiedz
Chce ci się takie głupoty wymyślać? Wyłącz człowieku komputer i wyjdź na dwór
00 -
Odpowiedz
Jesteś burakiem. To że laska z tobą gada nie oznacza że uważa że chciałbyś ją wyruchać. Niektóre laski wrecz przeciwnie, jak widzą że facetowi się podobają to prubują udawać niedostępne. Pewnie wyglądałeś na pedała którym pewnie zresztą jesteś, to sobie postanowiła pogadać jak z koleżanką.
10 -
Odpowiedz
Jedyna nadzieja, że Miss Autobusu tu zajrzy i przeczyta komentarze odnośnie tego skończonego chama. Wtedy dowie się, jak wielu miłych, wrażliwych, kulturalnych, przyjaznych i fajnych facetów chciałoby ją poznać i zostać jej chłopakiem. Z przekonaniem sądzę, że lektura postów do tego wątku wyciągnęłaby ją z depresji, w jaką wpadła po kontakcie z cebulakiem w autobusie. Dziewczyno!!! Odezwij się, czekamy!
00 -
Odpowiedz
CYTUJĘ: „nawet się nie pożegnałem z nią po prostu ją olałem 😀 Mam satysfakcje myślała że jak jest piękna to mam się z nią zegnać buziakiem w policzek i prosić o numer telefonu? o nie” Skoro tak, to wal gruchę, PEDRYLU, będziesz miał większą satysfakcję.
10 -
Odpowiedz
I bardzo dobrze zrobiłeś. Niech se dziwka nie myśli, że może się wyglądem przebyczyć przez życie.
01 -
Odpowiedz
Takiego głupiego chuja chyba się nie spotyka.Miałeś fajną dziewczynę,sama do ciebie zagadała,a ty spieprzyłeś bez słowa.Tępy skunksie do końca nędznego życia będzie marszczył freda,no chyba,że lubisz fiuta w dupie???
10 -
Odpowiedz
Luzik Panowie i Panie. Zapewne było tak, że przysiadła się nieprzeciętna laska, a on się zesrał w pory, bał się zagadać, siedział jak pizda parę godzin i teraz odreagowuje, że jest nieudacznikiem. 😀
10 -
Odpowiedz
nie wiem wlasciwie, za co Autora tak bezlitosnie i bezwzglednie napierdalacie. A moze jednak nie macie racji? Autor pisze, ze udal sie w daleka podroz autobusem. Coz mu po kontaktach z interesujacymi laskami, jesli on mieszka np. w Krakowie a ona w Warszawie, Bialystoku czy w Legnicy? Nawet gdyby jej dal swoj nr telefonu a ona swoje namiary. No i co z tego? Myslicie, ze to takie proste, nie tylk w dzisiejszym super pojeb….ym czasie, ale i ladnych pare lat temu, zeby z takiego przypadkowego spotkania cokolwiek milego dla Autora i tej dziewczyny wyszlo? Gowno prawda. Moje doswiadczenie i moje podsumowanie niniejszej chujni: Dzis ludzie sa o wiele bardziej zwiazani z miejscem zamieszkania, pracy, rodzina blizsza i dalsza, obawami przed radykalnymi decyzjami niz kiedys. A czasy nie sprzyjaja pochopnym decyzjom. Doprawdy tylko nieliczni decyduja sie na takie eksperymenty, obciazone bylo nie bylo duzym ryzykiem. Badzmy szczerzy i nie ludzmy sie, ze to moze sie fajnie zakonczyc, tak fajnie, jak sie zaczelo. Moze to sie zdarza, ale tylko w nielicznych przypadkach. Jezeli cos ma wyjsc z przypadkowych spotkan, rozmow, sytuacji, to niech to bedzie w moim miescie czy najblizszej okolicy. Tak, to ma szanse na cos wiekszego. Nie napierdalajcie Autora, bo zasadniczo nie macie racji, bez wzgledu na to, czy dziewcczyna byla ladna czy po prostu o przecietnje urodzie, mila czy sympatyczna. A chujni o takich zwiazkach, ukladach, gdzie np. jeden mieszkal w Warszawie a drugi np. pod Przemyslem, bez szansy na jakies wspolne zycie czy stale kontakty, a laczyly ich tylko dlugie rozmowy przez telefon czy np. internet, to tutaj, na tym portalu, bylo juz dosc sporo. Juz nie mowiac o osobach, ktore wpuscily sie w totalny kanal, pracujac jak woly np. w Europie Zachodniej calymi latami, widujac rodzine, zone, przyjaciolke mieszkajaca w Polsce tylko od czasu do czasu. Jest przeciez niezaprzeczalnym faktem, ze takich sytuacji na dluzsza mete wynikaja chujnie do dziesiatej potegi. No ja Was przepraszam, Panie i Panowie. Nie, nie. ja nie jestem naiwny i zdaje mi sie, ze Autor jest trzezwo myslacym, rozsadnym czlowiekiem. Jak zechce znalezc kobiete, to bedzie szukal na miejscu albo w najblizszej okolicy. Rysiek z Katowic.
20 -
Odpowiedz
Albo historyjka wymyslona, albo jestes niewychowany cham.Grzecznosc nakazuje sie pozegnac, nie chodzi o zadne umawanie. Krolewicz sie kurwa pierdolony znalazl!
10 -
Odpowiedz
Jesteś bardzo hamski.
00 -
Odpowiedz
@31 – co nie zmienia faktu, że się nie pożegnał ładnie z nią.
10 -
Odpowiedz
@31 „nie wiem wlasciwie, za co Autora tak bezlitosnie i bezwzglednie napierdalacie. A moze jednak nie macie racji?” Oj, Rysiu, Rysiu… Idź każ dzieciom raczki umyć, bo tu faceci rozmawiają. A na przyszłość zapamiętaj jedno. Szanse mogą być małe, ale to nie znaczy, że nie trzeba próbować. Jak to ładnie, choć bardzo bezpośrednio -i niekoniecznie musi być traktowane dosłownie… Choć może. ;)- kiedyś ujęto w pewnym starym filmie z czasów, gdy faceci byli facetami: „mrugnięcie ładnej dziewczyny na przyjęciu rzadko kiedy kończy się orgazmem. Ale facet byłby idiotą, nie próbując”. I takim skończonym idiotą jest autor tej chujni. A Ty, niestety, jesteś podobnym, ale dla Ciebie jest jeszcze nadzieja. Bo dla niego nie ma już żadnej. Zostaje mu ubrać sukienkę i się wypiąć gdzieś w parku, czekając na chętnego. Więc raczej nie bierz z niego przykładu.
02 -
Odpowiedz
o! jestes hardcorem, dales jej popalic. zaszalales!
00 -
Odpowiedz
brawo ! podziwiam cię
00 -
Odpowiedz
Mam nadzieję, że KARMA do Ciebie wróci 🙂
00 -
Odpowiedz
no to twardziel z ciebie. Ja uwielbiam szatynki o brązowych oczach ( najlepiej z zaznaczona talia – mniam). a z doświadczenia czasem to co najlepsze mija nas o krok..
00
Pajace z Zębu i Kasiny
2014-02-15 19:10Około 20:00 wieczorem, ładnych parę godzin od ukończenia biegu przez Justynę Kowalczyk. Włączam telewizję, a tam transmisja na żywo z Kasiny Wielkiej, jakaś wiata, a pod nią baja bongo, sto lat, wuwuzele i folkowe piosenki o Justynie. To ma robić wrażenie, że niby tam non stop jest jazda, bo Justyna wygrała – przez dziesięć godzin buczenie na plastikowych trabkach. Wcale nie na sygnał wysłannika TVP: „Uwaga!!! Drzeć ryje, bo wchodzimy na eter za 3, 2, 1…”, tylko spontanicznie.
A najlepszy jest ten gruby, co przymyka oczy jak nawija te smuty… Nie zdziwiłbym się, jakby był to typowy wiejski czołowy oportunista, który Kowalczyk ledwo znał, a jeśli nie, to był pierwszy do ciągnięcia jej za warkocz. Teraz pieje dumy do kamery. Hymn jak puszczają, dekorację, ostatni moment biegu – spoko. Ale po kij komu kupa czasu antenowego na oglądanie jakichś lanserów?
Komentarze do "Pajace z Zębu i Kasiny"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
masz pilot do tv? to przełącz na „trwam” albo inną zjebaną „koltorę”
00 -
Odpowiedz
To się nazywa tworzenie swojskiej atmosfery poprzez namiastkę i iluzję medialną, dającą poczucie bycia w tym momencie członkiem większej wspólnoty, a tak naprawdę każdy siedzi sam z pilotem w ręku, zupełnie jak gra w grę komputerową kiedy to mając do czynienia jedynie z animacją myślimy że mamy do czynienia z rzeczywistością mając na nią jakiś wpływ.
10 -
Odpowiedz
To jest tzw MISJA TVP, za którą zmusza się do płacenia tzw ABONAMENTU. Niech sobie TVP zakoduje to gówno, by płacili ci, którzy mają ochotę ogladać te cyfrowe rzygowiny.
00

ku przestrodze….
życie w tym kurwidołku zmusza do bolesnych wyrzeczeń i kompromisów
Jestem mężczyzną i wstyd mi z przedstawicieli mojej płci. Bo takiego wysypu płaczków świat chyba jeszcze nie widział. Co jeden to większy strongmen, lew parkietu, wyrywacz, napierdalacz, biznesmen, czy kto tam jeszcze… Ale jak przyjdzie zostawić piaskownicę i się zająć czymś poważniejszym, to wielkie płakusianie, że mu pieluchy śmierdzą. Każdemu jest ciężko! Ale jakby każdy mąż i każdy ojciec zaczął smucić, że mu źle bo powycierałby się jeszcze w szmaty na mieście, to by była mogiła dla naszej cywilizacji.
Heh, no to się jebnij tą piętą w czoło. Nie trzeba było się żenić, jeśli do tego nie dojrzałeś. Współczuje tylko dla dzieciaka, że ma takiego ojca nieogara…
No to teraz trzeba zrobić „coś własnego”, jakiś interes. Bo o własnych interesach pierdoli prawie cała Polska. Jaka tu przedsiębiorczość, Ameryka i Emiraty to wiochy w porównaniu z Polską.
Lewatywa powinna pomóc.
HAHA! I dobrze Ci tak! Najbardziej lubie tych co to tacy dorośli chcą być, a później płaczą jak dzieci. A ja wole zostać chłopcem. Pozdrawiam, stary kawaler.
Ożeniłeś się bo wpadłeś, ot co…
Nie chciałabym takiego kogoś spotkać w życiu. Zwłaszcza, jak patrzę na mamę i widzę, że kupi sobie coś raz na ruski rok, a wszystko idzie na nas i naszą edukację. Do tego mój ojciec, któremu kręgosłup już coraz częściej odmawia posłuszeństwa. Są moimi własnymi bohaterami i wiem, że chciałabym taka być dla swoich dzieci. A twoim rodzicom pozostaje tylko pogratulować syna, którego niestety nie udało się wychować.
Ja pierdolę po coś się żenił??? Małżeństwo to najgorsze gówne w jakie można wdepnąć.Na szczęście są rozwody.Tak w ogóle to małżeństwo wymyśliły tępe pizdy,które uważają,że obiecanie im czegoś tam w urzędzie to deklaracja do trumny,i że nie można już posuwać innych lasek.
taaaa…na pewno to że wyjebali Cię z pracy i że wziąłeś kredyt to wina żony..żal !
łączę się w bólu…
Pomyśl sobie tak, inni mają o wiele gorzej. Marzą o miłości i kobiecie w domu, marzą o dziecku a tez go nie mają, nie mają nawet samochodu, a o zdolności kredytowej na swoje mieszkanie mogą pomarzyć. Masz niby wszystko co fajne wiec się ciesz, bo jak to sracisz to się wtedy zacznie dupa, alimenty, znowu jakies wywłoki na miescie, podział majątku itp. itd. Naprawde może być o wiele gorzej. Pojedz gdzies na weekend sma w góry, przemyśl sytuacje, uspokój się bo i tak predzej czy później bedzie całkiem niezle. Klata do przodu i ciesz się tym co masz!!!! powodzonka.
Zmien do kurwy nedzy tytul , bo tekst wcale nie o malzonce jest. Z pracy Cie przez zone wyjebali a dzieciaka masz z gwaltu pewnie, czy raczej sie gumy zalozyc nie chcialo… gratuluje debilizmu frajerze
Mysle ze Bóg wystawia na probe nasze rodziny, ale juz niedlugo ktos stworzy milion miejsc pracy modl sie a dostaniesz ja.
Cierpienia Młodego Piździelca
Legenda mówi, że jak poznasz kobietę i za każdym razem przed ślubem po seksie wrzucisz groszek do słoika, a po ślubie po każdym seksie będziesz wyjmował groszek, to ni chuja nie da się go opróżnić.
Dobra zona pół sukcesy jak przyszła zona sie nie zapowiada to sie człowiek nie żeni ,to samo z facetem pracowita w miarę ogarnięta i dbająca o siebie, chodząca do pracy te kilka zł przynosząca do domu(tak takie czasy kiedys tak nie było ale kiedys był inny rynek pracy i faceci duzo zarabiali a teraz to lipa) na pierdoły nie wydawająca (to samo facet) i jakos by to było, a ty masz pewnie księżniczkę co zaraz M4 na kredyt wczasy na kredyt fura wieksza niz ciezarówka no bo przeciez musza cie widziec sąsiady wszystkie ,do tego dziecko (choc akurat to jest spoko ile by sie nie darło to zawsze twoja krew )chcecie wiecej niz mozecie a potem jak życie złe kosci wyrzuci to jest lament ,pewnie rzeczy musi facet planowac z wyprzedzeniem a strata roboty w tych czasach jest norma i mozna to przewidziec i nie pakowac sie w jakies kredyty na 30 lat lepiej wyjechac za granice i te 5 lat zapierdalac i kupic chate lub urzedy miasta mają mieszkania do remontów idzie za małe pieniadze stac sie potem takiego M włascicielem sprzedac dołozyc kupic wieksze M tylko trzeba troche pogłówkować a nie suchac pana z reklamy który ci mówi ze musisz to miec bo jak nie to jestes chuj
Boga nie ma i nie ludzcie sie, ze jest inaczej. Dlatego nie zostana stworzone 2-3 miliony miejsc pracy dla wszystkich potrzebujacych. Poczekajcie tylko na rozwoj sytuacji na Ukrainie. Moze sie nagle okazac, ze z powodu wojny domowej w tym kraju, Polska bedzie musiala przyjac np. 1 milion uciekinierow. Co wam sie wydaje, ze to jest niemozliwie? Tak, to jest mozliwe, w kazdym czasie, w kazdej epoce.
@10 dałeś czadu !!! Masz rację w 100%
weź umrzyj, z takim podejściem jesteś nic nie wartym śmieciem
Do Pana z nr 18. Mądrze żeś to Pan opisał, trzeba tylko dodać że albo przemawia doświadczenie albo wiedza wyniesiona z wychowania. Młody człowiek nie ma pojęcia jakie w życiu czekają na niego zasadzki, nie ma takiej wyobraźni o kredytach, zdrowiu, przecież można iść na melanż wyjebać trochę złotych. Nikt się nie zastanawia o oszczędzaniu- najpierw robiąc dziecko, potem martwiąc się o mieszkanie. Trzeba wiedzieć czego się chce w życiu i zapewniać sobie stabilność w kierunku do celu, nie da się w całości ominąć problemów, najprostsza rada wziąć się w garść i dorosnąć.
żona to szczęscie – zapamiętaj . Kobiet mozesz miec wiele,ale kiedys zostaniesz sam jak palec!
Nie obrażaj Polski żydowski kapitalistyczny nastawiony tylko na przyjemności i mamonę agencie