To jest materiał na chujnię.

Wyobraziłem sobie własną śmierć. Jechałem motocyklem, szybko, bardzo szybko. Zjechałem z dwupasmówki na jednopasmową, jechałem coraz szybciej; w pewnym momencie zdjąłem kask, zjechałem na lewy pas i wycelowałem w ciężarówkę. Stopniowo in slow motion: wbijające się przednie koło w zderzak, lampa, kierownica, ręce, tylne koło się unosi, w tym czasie walę głową w znaczek ‚volvo’, ‚renault’, czy jakikolwiek inny (scania to nie, bo to rozwleczony napis). Czacha się rozpłaszcza, z resztą wszystko inne też.

I wiecie co? Poczułem przypływ euforii. A jak to pisałem, to jeszcze większą. Coś tu ze mną kurwa nie gra…

25
42

Komentarze do "To jest materiał na chujnię."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Hmm.. Ja podświadomie wyobrażam sobie własną śmierć.W większości moich snów ktoś mnie goni,a gdy już nie mam jak uciec popełniam samobójstwo.Sny są zawsze bardzo realistyczne, nawet jeśli wiem w danym śnie, że mi się to śni i tak muszę się zabić, żeby się obudzić.Podobno w snach nie czuć bólu,moim zdaniem to bzdura.Nie wiem co oznaczają.Boję się czegoś ? Chcę się zabić ? Chyba nie tylko z Tobą nie gra…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ogranicz spożywanie alkoholu i zioło

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Moim zdaniem samobójstwo to uniwersalny sposób na zakończenie świadomego snu. Mnie kiedyś pomagało silne zaciśnięcie powiek, ale gdy byłem jeszcze młodszy zawsze się zabijałem. Zapewne wiąże się to z dużym ładunkiem emocjonalnym, który powoduje wybudzenie. A wyobrażenie własnej śmierci? Mnie by zadowoliło jedynie znalezienie się w strefie 0 lub 1 wybuchu bomby atomowej/termojądrowej. Dlatego lepiej mieszkać blisko centrum dużego miasta :D.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A życie przeleciało Ci przed oczami?
    Może to też spróbuj sobie wyobrazić i porzucisz swoje wyobrażenia, marzenia, czy jak to tam nazywasz. Moja rada: PSYCHOLOG, albo od razu PSYCHIATRA!
    Jeżeli to będzie postępować, to będziesz chodzić po świecie i opowiadać o swoim gnijącym ciele (które nadal będzie żywe)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. to weź może spróbuj tak przyjebać, zobaczysz czy poczujesz euforie parę minut przed śmiercią.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dobrze że masz świadomość tego że coś nie tak,proponuję wizyte u specjalisty,pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Powtarzam-większość z was jest debilami…
    Zioło i alkohol raczej nie mają tu związku(kurwa debile czy naprawdę dla was używkami da się wytłumaczyć każdy niezrozumiały stan?),brak chęci do życia także nie.Motyw śmierci we śnie jest bardzo częsty,wynikać może ze strachu przed nią,może z chęci oswojenia się z nią.W każdym razie w żadnych psychozłodziei bym się nie bawił tylko pomyślał nad tym sam.Co do euforii-to się zdarza,to tak samo jak np wyobrażanie sobie że jesteś na wojnie i latasz z karabinem,może jesteś ciekaw tego przeżycia ale wiesz że na żywo tego nigdy nie zrobisz stąd eksperymenty we śnie(zwłaszcza że chyba chcesz poczuć adrenalinę bo jak sam mówisz mkniesz motorem;)

    0

    0
    Odpowiedz