Zasrana przyjaźń vs. miłość

Poznałem parę miechów temu wspaniałą dziewczynę, bardzo mi przypadła do gustu. Pomogłem jej przechodzić przez rozstanie z chłopakiem. Jakiś czas temu wyznałem jej uczucia, że się w niej zakochałem, a ona wyjechała mi z tym, że nie może mi dać nic więcej jak tylko przyjaźń. Powiedziała też, że bardzo jej na mnie zależy i „może ta przyjaźń przerodzi się w przyszłości w coś więcej”. Śrut totalny i nie wiem co mam robić? Czy dalej w to inwestować uczucia czy olać wszystko? Mówisz dla takiej, że jest cudowna i w ogóle oh i ah, a ona tak ciebie traktuje. Totalna lipa z wodorostami…

23
54

Komentarze do "Zasrana przyjaźń vs. miłość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. zgadzam się .. najgorsze co moze być… ja tez niedawno rozstałam się z chłopakiem ale on chce sie przyjaźnic… a ja tak nie potrafię ..nadal go kocham !

    0

    0
    Odpowiedz
  3. a ja zakochałem się w lasce i jej tego nie powiem, bo jestem kurwa przekonany, że ona mi właśnie powie ‚tylko przyjaźń’. A takie posty tylko jeszcze bardziej deprymują do wyznawania uczuć, co i tak jest chujnią samą w sobie. Nie wyznawanie też więc chuj ze wszystkim, trza se w łeb strzelić chyba kurwa. śrucior

    0

    0
    Odpowiedz
  4. „tylko przyjaźń” w moim przypadku zawsze oznaczało cos złego- a to musiałem biernie się przyglądac nowemu chłopakowi, albo lizac dupe, albo byc wykorzystywanym ze względu na swoje uczucia… olej ją

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Aha ja tak samo mam jak w pierwszym komentarzu,tyle tylko że to dziewczyna chciała rozstania:D tylko przyjaźń,śrut ,ale czego się nie robi dla miłości:p,jak masz ochotę się pomęczyć to może coś z tego będzie,ja tak miałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No chujnia ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Właśnie mam tak samo. Spotykam się z klijętką często. Normalnie się całujemy , przytulamy. Ale na pytanie czy chce coś więcej odpowiedziała że potrzebuje trochę więcej czasu. Kompletnie nie wiem co zrobić czy iść dalej czy stop. Ktoś podpowie ^^?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. I chyba tak zrobię, powiem sory ale to nie dla mnie i takie tam, w tej sprawię muszę być samolubny bo jeśli będę cały czas patrzeć przez jej pryzmat to się wykończę emocjonalnie fizycznie i nerwowo.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. zjebałeś brachu. z tego już prawdopodobnie nic nie będzie no chyba ,ze ją olejesz i ona zacznie się o Ciebie starać. wiem jaka to trudna sytuacja bo sam miewałem podobnie. ale nie można się kobiecie jako pierwszy przyznać ,ze Ci zależy bo ona wtedy już wie ,że może cie mieć i nie musi się starać więc przestajesz ja interesować. stąd propozycja przyjaźni. nie wież w to ,że kiedyś coś z tego będzie. ona tak powiedziała „żeby Cie nie ranić”. serio Ci mówię ,że kłamała. każda czasem kłamie. jedne częściej inne rzadziej.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kurwa czy jak ty się zakochałeś to ona też musi? pomyśl chopie….

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A może owa dziewczyna po prostu jest emocjonalnie wrażliwa, tym bardziej że ma za sobą związek z kimś innym, i dopiero teraz doceniła wagę słów „przyjaźń” i „miłość”? Nie rozumiem ludzi w gorącej wodzie kąpanych. To, że dziewczyna darzy Cię przyjaźnią znaczy już i tak bardzo dużo (przyjmując, że faktycznie wartościowanie tego terminu jest u niej normalne – ludzkie). Miłość nierzadko w swej dojrzałej formie wykształca się po latach. Miłość to jest najpotężniejsze uczucie w arsenale człowieczej psychiki i, jeśli jest się wierzącym, również duchowości – nie wolno go wyznawać z byle powodu. Szanuję podejście tej dziewczyny, bo prawdopodobnie nauczyła się już, że miłość to uczucie niezwykle silne i zobowiązujące, i obawia się angażować w tak potężny związek emocjonalny. Mówienie, „że jest cudowna i w ogóle oh i ah” nie jest gwarantem silnego uczucia! Zatem, jeżeli Ci na tej dziewczynie zależy, a widzisz też, że nie próbuje się ona od Ciebie oddalić, warto zaczekać i dalej pielęgnować tą relację! W końcu być może ona zrozumie, że może Ci zaufać na tyle, aby zainwestować w Miłość do Ciebie. Nic pięknego nie przychodzi w szybkim tempie! Na rzeczy piękne trzeba pracować i czekać cierpliwie na ich powstanie i rozwój!
    Oczywiście można też od niechcenia wyznawać sobie miłość, współżyć jak zwierzęta („bo my się tak baardzo kochamy”), non-stop być ze sobą w kontakcie… ale po jakimś czasie okazuje się, że owe WIELKIE UCZUCIE wypala się… I dopiero wtedy jest chujnia i bryndza…
    BTW ja się nie angażuję w żadne związki i jest mi z tym niezwykle dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. no takie pojebane życie, mogłoby tu pewnie być tysiące podobnych komentarzy z dylematami i ja mam podobnie… cóż moja rada nie angażuj się zbyt mocno bo tylko się rozczarujesz, daj sobie trochę dystansu poumawiaj się z koleżankami, może gdy ona to zauważy to coś zrozumie a jak nie to i Tobie powinno być troszku lżej. Metoda sprawdzona empirycznie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  13. daj jej z lewego sierpowego, odechce się jej tej przyjaźni.
    albo szantażuj ją xD

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Każdy zna ten ból… chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Daj sobie spokój-albo między ludźmi jest iskra od razu albo jej nie ma.Nie wierz w pierdolenia idiotek że „za jakiś czas”

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Za jakiś czas usłyszysz text że kogoś poznała i nie czuła niczego takiego nigdy w życiu. Tyle będzie czekania, zostaniesz w dupie. Śrut!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jeżeli powiedziała że to może przerodzić się w coś więcej to wcale nie jest tak źle, najgorzej, gdy powie że wszystko jest ok a nagle zacznie Cię unikać, wtedy kicha.

    0

    0
    Odpowiedz