Wkurwiają mnie dziewczyny na polibudzie, bo albo mają w sobie więcej testosteronu niż cała jej grupa ćwiczeniowa, albo jak już jest jakaś fajniejsza to ma swój fun club – 6-7 naiwnych pajaców, którzy nigdy od niej nie odstępują. Nie zaprzyjaźnię się przecież z taką, bo musiałbym udawać, że jestem kumplem tych pajaców. W związku z zaistniałą sytuacją muszę zapierdalać przez całe miasto do akademików uniwerka i albo medycznej żeby się odchamić i pogadać z normalnymi laskami. Czemu one nie mogą się uczyć tej jebanej matmy? No chujnia z patatajnią, jedna laska na trzydziestu chłopa…
14
31

dobrze ze u mnie na polibudzie warszawskiej 14 lasek na 14 chłopa
po chuj ci laska pchaj kolegę
Makro pw?
A co ty byś chciał…przecież ten stereotyp paskudnej baby z polibudy nie wziął się znikąd:)I bez urazy ale żaden normalny człowiek nie uczy się chujowej matmy.A ostatnio jadąc w pociągu jakaś laska przeglądała właśnie jakieś książki przygotowujące na ten kierunek,chyba udało mi się wybić jej to z głowy-jedna dusza uratowana.
Cipa z ciebie. Własnie chodzi o to, że nie musisz i nie powinieneś kumplować się z tymi pajacami – pieskami. Oni niech sobie pajacują, a ty w tym momencie omijasz ich pewnym krokiem, podchodzisz do Niej i sobie Ją porywasz (nie koniecznie dosłownie – można tę radę potraktować metaforycznie). Właśnie o to w tym chodzi – nie zniżasz się do ich chłopięcego poziomu, ale też nie dyskredytujesz ich. Poprostu pojawiasz się z innego, lepszego, męskiego świata i bierzesz, co twoje.
a ja studiuję pedagogikę przedszkolną i wczesnoszkolną i nie ma chłopaków!!! i co teraz mam zrobić? A jebanej matmy za chiny bym się nie uczyła!!!
tak samo Ty mogłeś iść na uniwerek. sorry, takie życie. możesz jeszcze zostać gejem
bo normalne laski nie uczą się matmy bez obrazy ;p
No to u mnie jest na odwrót. Na medycznej jest stado lasek, a pół faceta. Same niedojdy, psychopaci, synunie mamuś, wielcy panowie, lans blans i chuj wie co jeszcze z wisienką na wierzchu, co to jak na narty to w himalaje, jak się pieprzyć to z całym domem publicznych gejsz itp. A ja chce jednego, fajnego tylko mi się podobającego błyskotliwego, inteligentnego mężczyznę, raz na całe życie. czy to tak chujowo trudne ? niestety tak… śrut
zgadzam się z 5, to tak właśnie działa. Masz większe szansę by wyróżnić się w jej oczach przy tych pajacach
@4 student stosunków międzynarodowych? Zmywak już czeka
@6 to masz problem:D było iść na lepszy kierunek ,ale chciałaś pracować z dziećmi ,może chcesz zostać logopedom,tak więc może wśród dzieci znajdziesz męża:P
@1
No chyba Cie pojebało, jestem na PW i nie ma takiego stosunku ;D
Poza tym stereotyp brzydkich dziewczyn z PW jest z palca wyssany. Dziewczyn jest mało, ale są to zwykle całkiem fajne dziewczyny, a jest i sporo naprawdę ładnych 🙂
Wiadomo, że żuki gnojarze wszędzie się wpieprza.
Na PW są ładne dziewczyny i to niemało. Tylko faceci tam jacyś z dupy. Gapić się na nas jak na przybysza z Darwina 4 to potraficie ale żeby zagadać to już żadnemu do głowy nie przyjdzie. 5 lat studiów na PW, a chłopaka trzeba było sobie na uniwerku szukać 😉
@14 Pewnie chodziłaś ciągle z jakimiś pizdami które non stop gdakały jak kuropatwy to nic dziwnego że nikt nie podszedł