Boję się związków

Byłem ostatnio u kumpla na grillu. Po jakimś czasie impreza się trochę rozkręciła. Siedząc , jak to zwykle samotnie, przysłuchując się historiom największych ekstrawertyków w grupie, koleś, z którym przyszły dwie dziewczyny, poprosił mnie do nich. Po zamianie kilku słów okazało się że „dziewczyny chciały pogadać”. Nie wiem czy zrobiło im się przykro na mój widok, dla beki, albo faktycznie ich zainteresowałem, wtedy o tym nie myślałem, alkohol robił swoje. Po chwili reszta się odłączyła i zostałem z jedną panną. Pomimo moich oporów, nieśmiałości, wycofania społecznego, udało nam się ( tak myślę ) nawiązać jakiś kontakt. Dla mnie był to sukces gdyż od dłuższego czasu nie zamieniłem z żadną dziewczyną więcej niż dwóch zdań. Po zakończeniu „rozmowy” trochę zjebałem sprawę bo nie odezwałem się do niej już do końca wieczoru, tłum ludzi przy ognisku zrobił swoje. Tak impreza się skończyła i ostatnie co mogłem zrobić to dodać ją następnego dnia do znajomych na fejsie. Dziewczyna ta jest w „paczce” moich znajomych, pomimo iż podoba mi się jej uroda, nie jest raczej wśród znajomych uważana za najpiękniejszą. Po przeglądnięciu jej zdjęć na fb ( pomijając to, że w ogóle za szybko o tym pomyślałem , na podstawie krótkiej rozmowy ) zrozumiałem że ciężko byłoby mi wejść w jakikolwiek związek, pomijając to że nawet wstydziłbym się do niej coś teraz zagadać nawet przez neta i dać temu jakąś szansę. Dziewczyna ma swój świat, swoje grono bliskich znajomych, historii, jakichś imprez, wypadów itp. Nawet gdyby do czegoś doszło to problemem byliby dla mnie właśnie jej ( i nasi ) znajomi. Prawdopodobnie nie odnalazłbym się wśród nowego tłumu ludzi, a dodatkowo speszyły by mnie pytania i ciekawość moich obecnych znajomych. Pomimo iż mam te swoje 21 lat na karku to nie miałem też jeszcze okazji być w jakimkolwiek związku i boję się bliskości z drugą osobą, nie mam kompletnie doświadczenia w tych sprawach. Do tej pory mam swój świat, który szczelnie chronię przed obcymi i na pewno trudno byłoby mi podzielić się z drugą osobą moim życiem, „tajemnicami” i pozwolić na wejście do mojego otoczenia, poznania np. mojej zjebanej rodzinki, miejsca gdzie mieszkam itp. Na pewno będąc w związku, musiałbym się w jakimś stopniu zmienić. Ponadto dziewczyna jest raczej bardzo otwarta na świat i lubi przebywać wśród ludzi, w przeciwieństwie do mnie. Podobno przeciwieństwa się przyciągają – coś w tym jest i wiem że to prawda, ale na dłuższą metę byłoby to meczące dla mnie i dla niej. Obawiam się że mógłbym nie zaspokoić jej wymagań. Taka oto moja chujnia społeczno – uczuciowa. Prawdopodobnie nigdy nie zaznam związku z powodu moich zjebanych poglądów na ten temat. Czemu to facet musi mieć ten zjebany obowiązek starania się, a dziewczyna ma ulegać, czemu nie może być odwrotnie? 🙂 Cały dzień myślę o tamtym wieczorze, kończę tą chujnię i idę wreszcie spać, nie mam już siły na dalsze rozmyślanie. Mam nadzieję że administrator/moderator zlituje się nade mną i puści tą chujnię. Na razie.

86
79

Komentarze do "Boję się związków"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. powinienes z nią pogadać, przełamać się, w koncu kiedyś będziesz musiał być związku, no chyba, ze planujesz życie samotnie, ale z tego co piszesz to raczej nie chcesz być samotny. Rada: zagadaj do niej na fejsie, a najlepiej umów sie z nią na jakies spacer i pogadajcie na trzeżwo, wtedy moze byc to zupelnie inna rozmowa ;p Alkohol robi swoje i czasem mowimy o rzeczach, których wcale nie chcielismy poruszyc 🙂 spotkaj sie z nia na neutralnym gruncie. Pozdrawiam : Juta ;p

    2

    1
    Odpowiedz
  3. Stary, kocham Cię! Ale tylko dlatego, że mam tak samo. Jota w jotę! Wiem co czujesz… i wiesz, co Ci powiem? Że będziemy usranymi zgredami do końca życia! Cho na browara!

    2

    0
    Odpowiedz
  4. To Ci teraz stary piernik odpowie. Probuj!!! Po to jest mlodosc by popelniac bledy, introwertyk tez moze, natniesz sie jeszcze kilka razy na rozne kobiety, glupie, takie co chca Twojego portfela lub byc placil alimenty. Pamietaj ze pozniej bedziesz zalowal ze nie probowales bardziej niz to ze ktos Cie odrzucil. Pamietaj tez jedno, na twardego wacka zakladaj gume i nie daj sie namowic inaczej!!! I do przodu, zanim znajdziesz naprawde fajna polke to 10-20 bedziesz musial sprawdzic a lepiej jak sie ma 20lat a nie 50. I jeszcze jedno facet starac sie nie musi, musi byc twardy i stanowczy, wiedziec czego chce, nawet introwertyk moze byc twardy i miec swoj cel zyciowy lub zawodowy, jak bedziesz mietki to z lepszego zwiazku nici. Rob mase, ucz sie sql i nie jecz za dlugo bo szkoda zycia.

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Jak to przeczytałem to myśle, że idź lepiej jebać na taśme do mesia. Straszny z ciebie pierdoła.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Chłopie, za dużo myślisz. W związki wchodzą ludzie, którzy nie uprawiają takich analitycznych rozważań jak Ty. Zaryzykuj, co Ci szkodzi? Najwyżej nie wyjdzie, ale zyskasz cenne doświadczenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Mam to samo,tyle że mam 23 lata.Niestety to jest kwestia charakteru,introwertyczności.Jeżeli nie czujesz się dobrze wśród ludzi,mało masz znajomych,to nie zmienisz tego nigdy.Żaden psycholog Ci nie pomoże.Jedyne co to alkohol potrafi rozluźnić,ale to droga donikąd.Nie myśl tyle o tej dziewczynie,gdyż skoro ona jest taka śmiała itp,to zapewne sobie Tobą głowy nie zaprząta.Bo niby po co?Ona może mieć każdego innego bardziej towarzyskiego.Niestety młode dziewczyny przeważnie nie lubią spokoju,stabilizacji,nudy.Koło nich zawsze się coś musi dziać.A właśnie według nich to facet ma tę rozrywkę dostarczać.Nieśmiały nie ma szans.Wiem bo sam przez to przechodzę.Jedyne światełko w tunelu to jak tacy jak my będą koło 30,40 i wtedy kobiety zdradzone,odrzucone będą chciały spokojnych.Tylko czy Ty wtedy byś taką chciał?Ja nie.Poza tym też mnie wkurza że to zawsze facet musi z siebie dawać max by poznać dziewczynę,a ona nie musi wiele robić,może go olać:( Trzymaj się kolego.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. piękna czy nie. Tobie ma się podobać. jesteś się w stanie dogadać ? tak, to próbuj, nie wyjdzie ? to nie wyjdzie. nie ma z czego robić problemów, nie spróbujesz będziesz siedział tak jak ja 26 lat wciąż sam. zapowiada się forever alone. Jesteś jeszcze młody próbuj życia, ma różne smaki. Słodko-gorzki. Przecież nie będziesz do końca życia na ręcznym jechać.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Stary, mniej myśl, a bardziej kieruj się impulsem. Zagadaj do tej laski na fb, czy nie ma ochoty się umówić, może sam zorganizuj jakąś imprezę i ją zaproś na nią?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @8 – dobrze mówisz, ale sam też weź się za siebie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Chyba fajny facet jesteś:)

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Założę się, że zaraz ktoś Ci wypierdoli wywód na temat SAMCA ALFA – beka. A wracając do tematu, to masz ten sam problem co ja – za dużo myślisz. Nie analizuj, nie myśl co będzie potem, po prostu działaj spontanicznie i potraktuj bajerowanie lasek jak zabawę. Brzmi banalnie, a najlepsze jest to, że działa.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Też podobnie kiedyś miałem, nie możesz traktować dziewczyny jak potencjalnej partnerki seksualnej nawet jak ci się podoba, bo to tworzy tylko niezręczną atmosfere. Traktuj ją jak kogoś kogo lubisz a nie jak kogoś przy kim chcesz się pokazać z jak najlepszej strony bo jak chcesz mieć żonę to całe życie nie będziesz udawał przy niej że jesteś lepszy jak jesteś, bo jak będziesz tak robił to nawet jak jakąś wyrwiesz to później jak już się z nią oswoisz to zaczniesz się zachowywać jak na codzień a ona uzna że się zmieniłeś i zostawi cię w pizdu. Poza tym idź na dziwki, godzinna sesja sprawi że zaczniesz inaczej patrzeć na świat a szczególnie dziewczyny.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Chłopie przecież nie musisz się z nią żenić od razu, spróbuj, zagadaj do niej bo nawet jeżeli wam nie wyjdzie lub pochodzicie ze sobą z miesiąc, dwa to zyskasz obeznanie i pewność siebie na przyszłość, nie czekaj na taką wymarzoną sytuacje, że to dziewczyna sama do Ciebie podleci i będzie pięknie i kolorowo 🙂 musisz sam od siebie coś dać żeby i coś zyskać. Nie słuchaj tego gościa z 7, nigdy nie daj sobie wmówić, że jesteś gorszy od innych bo to chyba najgorsze co można zrobić. Co do siłowni to dobry pomysł bo wysiłek fizyczny kształtuje charakter, choć ja bym Ci polecił jakieś sztuki walki, klub sportowy żebyś był pod okiem jakiegoś trenera. Stary na prawdę spróbuj bo jak będziesz ciągle zwlekał to źle na tym wyjdziesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. mam tak samo i jestem dziewczyną. i dobrze że jest tak, że to facet przeważnie ma cokolowiek zacząć bo to jedyna nadzieja dla mnie ;p

    1

    2
    Odpowiedz
  16. Widzisz, już na początku dałeś przyczynę swojej chujni „siedząc, jak to zwykle samotnie”… Stary, ja też kiedyś byłem cholernie zamknięty w sobie, trochę jeszcze jestem, ale oboje dobrze wiemy, że to droga donikąd. Otwieraj się powoli, stopniowo, może te nowa koleżanka Ci w tym pomoże? Nie zakładaj od razu, że do niej nie pasujesz, jeżeli będzie Ci się z nią dobrze gadać to na pewno wkręci Cię w swoje towarzystwo. Chyba lepiej tak niż całymi dniami siedzieć samemu?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. olej baby, jedz na recznym, w zamian zostan drugim Warren’em Buffett’en – jak bedziesz mial kupe kasy to niemal kazda bedzie sie ponizac byleby zasiasc na twojej pale, a ty bedziesz mogl je wtedy olewac, co ktoras zawsze mozna wydymac :), pzodrawiam, Jakub

    1

    0
    Odpowiedz
  18. ale jak to sie stalo ze zostaliscie nagle sami? Moze ona tez nie jest jakas bardzo towarzyska skoro zostaliscie we dwoch sam nie wiem…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Co za chujnia, też tak mam ale ja z tym nic nie zrobię… wiesz jak sobie to wszystko tłumaczę ? „żadnych nigdy obowiązków” i chuj nie mam zamiaru mieć jakieś krowy co mnie będzie ciągnąć po swoich znajomych ja szukam takiej jak ja czyli odizolowanej od świata ale to nie wypali, dziwi mnie to że ty masz „fejsa” jak masz problemy społeczne, ja za to wcale facebooka nie mam.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. wiesz co, bez sensu się zamęczasz. po co chcesz zaraz w związek wchodzić? weź się spróbuj poobracać w towarzystwie, poznać jakichś ludzi i samo pójdzie. a tak siedzisz sam i bóldupujesz. spróbuj się otworzyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. heh, umiałem się czytając to, skąd ty jesteś? ogarnij się bo ręką czują nie oszukasz!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @1 sam jesteś pojebem. Z sianem miedzy uszami i w butach.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ja też trzymałem dystans do lasek po tym, jak moja ‚ukochana’ puściła się z nowo poznanym typem. Olałem w ciągu dwóch lat 3 czy 4 dziewczyny, następną też miałem olać trochę z zemsty ale głównie ze strachu przed zdradą ale zaryzykowałem, było nam ciężko przez moją nieufność i dystans ale się przemogłem i jesteśmy dziś razem choć mija 19 miesięcy odkąd zaryzykowałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Omg za duzo myslenia i pierdzielenia glupot, zapytaj czy lubi anal bo jak nie to tracisz czas! 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Znajdź dziewczynę introwertyczkę-oboje będziecie dopasowani.

    1

    0
    Odpowiedz