No fajnie

Właśnie zdałem sobie sprawę, że chyba jestem mizantropem. Dziewczyna mnie wydymała (ale to standard, z dziewczynami jak z wkładaniem ręki do ogniska – tak, poparzysz się, nieważne czy 1, czy 7 raz). Od dłuższego czasu tylko jem i chleję sam w domu, „znajomi” się na mnie wyjebali, tata ma nową rodzinę, mama umarła. Nigdy nie chciałem długo życ, przez pierwsze trzy lata studiów miałem znajomych (co to teraz o mnie zapomnieli) i sobie tak myślałem – „z nimi jest fajnie, jak po studiach się rozejdziemy to popełnię samobójstwo, ale przez okres tych studiów będę żył bo mam cel”. To się skończyło, ale mama zachorowała i trzeba było się opiekowac, to sobie myślę, że będę żył dla niej. Ale niestety umarła, także ja już się szykowałem, żeby iśc w jej ślady, ale znalazłem dziewczynę (!), a raczej ona mnie. To myślę sobie – „chyba jednak będę żył”, ponieważ po jakimś czasie się oświadczyłem, a ona się zgodziła, mówiła że chce miec ze mną dzieci i takie tam bzdury. No ale jak to kobieta jednego dnia – Kocham cię, drugiego – wypierdalaj. Od tamtej pory nie robię nic, wszystko jest dla mnie zwyczajnie bez sensu, nie widzę po prostu celu, nic nie robię, bo po chuj! Straciłem całą motywację do życia, do tych fałszywych ludzi nie mam zamiaru znowu wyciągac ręki, bo mi ją znowu urwą i ryj mi nią obiją. Zawsze żyłem, bo miałem PO CO! A teraz ni chuja nie mam po co, dla samego siebie życ nie chcę, ponieważ według mnie to bez sensu – brzydzę się schematem „życ, żeby przeżyc jak najdłużej” wtf?! Nie ma celu – nie ma życia, proste. A wegetacja z dnia na dzień to nie dla mnie. Nie boję się śmierci i gdyby ktoś mnie zaciukał w nocy na ulicy w ogóle bym się nie obraził. Wszystko jest bez sensu kurwa, w niczym nie widzę sensu, do tego stopnia, że w pokoju mam syf, bo NIE WIDZĘ sensu w sprzątaniu go! I co gorsza nie robię tego z lenistwa, po prostu nie widzę w tym celu. Zawsze miałem jakiś główny cel przed sobą, nie lubię życia, i dożyłem 23 roku życia tylko i wyłącznie dlatego, że miałem dla kogo życ, a dla siebie nie chcę. Chciałem się zmusic do życia, zacząc coś robic ale CHUJ! Nie mam zwyczajnie po co, nie zabiłem się jeszcze tylko dlatego, że próbowałem jeszcze trochę pożyc, ale wegetacja jest z dupy! Bardzo proszę nie mówic mi „znajdź sobie cel”…. a kurwa jak się wydaje co robię od ponad roku?! I proszę mi nie pisac „znajdź sobie dziewczynę”, bo dla niektórych kobieta to nie towar w sklepie, że wychodzisz z domu, kupujesz i masz. A ta dziewczyna była moją pierwszą, zawsze było dla mnie oczywiste, że nie będę miał dziewczyny (brzydki jestem, nie wiem, niska samoocena). I nie piszcie mi, że jestem Emo, że z powodu dziewczyny się zabijam, bo po pierwsze – nie umiecie czytac, zapraszam do fragmentu, w którym pisałem, że ZAWSZE taki byłem i nigdy życia nie lubiłem, a po drugie – to nie była dziewczyna, tylko potwór. Także cóż, próbowałem, gówno z tego wyszło, nawet na terapiach wszelakich byłem, tabletki łykałem ale dupa grzybem obsiana. Ja po prostu nie lubię życ, nie podoba mi się całokształt. Nie widzę sensu w robieniu czegoś, co mnie tylko irytuje. Spróbowałem – żyłem sobie, to jednak nie to, także chyba jednak zrezygnuję z zakupu :). P.S. prawdopodobnie i tak nawet nie przeczytam waszych komentarzy, także dajcie sobie spokój.

72
65
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "No fajnie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zaangażuj się w wolontariat albo jedz w świat i tak Ci wszystko jedno. Może przeżyjesz coś ciekawego. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. witaj w klubie jest nas dwóch.jak bym czytał o sobie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nawet nie wiesz jak życie czasem może nas zaskoczyć. Czasem trzeba czasu

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Szkoda mi słów na ciebie, ale jedno ci kurwa powiem. Wiele osób walczy teraz o życie, a ty lamentujesz jak ciota, że ci się żyć nie chce. Weź się kurwa w garść i przestań pierdolić farmazony, bo od głupiego mielenia ryjem nikt niczego jeszcze nie zmienił i nie osiągnął. Zacznij uprawiać jakiś sport, masz w chuj do wyboru, w którymś na pewno się zakochasz i stwierdzisz, że życie jest piękne – wiem co mówię.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Pakuj graty i dymaj w świat kolego. Zanim się zabijesz zobacz kawałek świata. Ja od roku jestem w trasie 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Stary trzymaj się …Ja mam podobny stan jak ty .No cóż myślałem ,że moge mieć dziewczyne „której sie podobam i wzajemnie” nie tylko taką w jedną strone (albo ja jej albo ona mi)ale mniejsza z tym.Zdusiłem to studiami heh tyle dziewczyn w koło same laski znajdziesz sobie nową miłość i kurwa 3 rok idzie a ja dalej jak debil gdy ją widzę w sklepię to dla własnego spokoju odwracam wzrok.Jeszcze znajomi czemu nie masz dziewczyny?Dlaczego jesteś sam? znalazł byś sobie kogoś.Najbardziej mnie wkurza gdy dziewczyna kumpla mi mówi ,że fajny jestem ,ale czemu sam?aż ciśnie mi się powiedzieć bo kurwa nie bede się męczył jak reszta w „szczęśliwych związkach” co niby fajnie a tak naprawdę bez kija nie podchodź.Teraz zakończyłem studiowanie moim zdaniem bez większego sensu ,ale to na dłuższe rozmyślanie.Czuje ,że brakuje mi tego czegoś jak to mówisz celu tak samo od pewnego czasu burdel w pokoju byle komp wstał.Praca jeszcze mnie trzyma ,aczkolwiek gdy jej braknie to chyba się zapije na śmierć.pierdolony bezesns.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Proponuję wysadzić się w tłumie cyganów. Rozerwiesz się i zapiszesz na kartach historii. Mogą to być też ortodoksyjni żydzi lub fanatyczni islamiści, ale o nich trudniej w Polsce.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. OK, olej komentarze. Ale przeczytaj sobie „ODRODZENIE FENIKSA” Nikodema Marszałka. Więcej nie będe pisał. Chcesz coś zmienić – zmieniasz, nie chcesz – wygodnie Tobie. Ale nie po to matka wydała Cie na świat, żebyś teraz pierdolił, że nie chcesz tu być. Bo ona nie chciałaby – i tak tam będziesz więc tchórz z Ciebie skoro boisz się żyć i tyle. Przeczytaj książkę i ożyj.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ej stary, skoro Ci i tak wszystko jedno to zanim powiesz sobie dość wpadnij do mnie bo mam zajebisty syf w łazience i trzeba posprzątać.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. a moze sie spotkamy? moze nie bede Twoja dziewczyna, ale bedziesz miec kogos znajomego dla kogo warto zyc? ps: ja nie zapominam o znajomych i nie mam ich w dupie po pewnym czasie 🙂 chyba ze ktos jest chujowym znajomym 🙂 ale to juz zalezy od Ciebie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Skoro czytać nie będziesz, to ja się nie będę w chuj uzewnętrzniał.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jako, iż okazuje się, iż jestem najebany, aż sprawdziłem se te komentarze. No cóż numerze 4, uważasz mnie za CIOTĘ ponieważ mam inne wartości niż „umierający ludzie”. Zdaję sobie sprawę, że wszędzie po szpitalach umierają ludzie, miliony umierają z głodu, wiesz co? Każdemu z nich oddałbym swoje życie. Ty nazywasz mnie ciotą, bo dla nich wartością nadrzędną jest PRZEŻYC, a ja jak doskonale zdajesz sobie sprawę, gdyż zakładam, że umiesz czytac życia swojego nie cenię – rozumiem zatem, iż fakt, że mam inny system wartości niż reszta ludzkości, czyni mnie gorszym, twoje poglądy, twoja wola. Ja jak już pisałem nie cenię faktu życia własnego, dlatego oddaję krew, oddałbym szpik kostny (jestem zarejestrowany jako dawca), ogólnie jestem gotowy do pomocy innym DLATEGO, że inni mogą CENIC swoje życie, a ja swojego nie cenię. Rozumiem – jestem ciotą zatem. Zważ jednak, że zgodnie z twoją ideologią = nie myślę tak jak reszta, mam inny system wartości, CO oznacza, że jestem gorszy – to tak samo fakt, że nie poparłem ataku terrorystycznego na WTC czyni ze mnie ciotę. W końcu nie zgodziłem się z ideologię większej grupy społecznej ode mnie! Al Kaida uznała taki akt mordu za słuszny, ja nie = jestem ciotą. Wiekszośc ludzi chce po prostu PRZEŻYC, dla mnie NIE jest to wartośc nadrzedna (tak jak zabijanie ludzi w imię wiary nią nie jest) = jestem ciotą. Absolutnie Zrozumiałe.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Cóż stary – po prostu zwiększ masę.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Zajmij się czymś, bo masz za dużo czasu wolnego i negatywnie się nastawiasz. Mam dokładnie tak jak Ty, tylko jak się czymś zajmę to zapominam o tym szambie jakim jest życie. Strugaj, lutuj, maluj, kop, szydełkuj, cokolwiek kurwa. Sęk w tym żeby robić coś co lubisz. Dajmy na to sklejasz model z papieru. Zobaczysz ile radości daje wynik końcowy i jak podnosi na duchu. Grunt to się łatwo nie poddawać. I zmień myślenie na: „Co kurwa? Ja nie dam rady? TO PATRZ!!!” Może to pojebane, ale mi pomaga.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. czyżbym się napił napisał na chujni i tego nie pamiętał, nie to nie ja bo ja ma 29 za kilka dni tzn jak dożyje bo dziś już byłem obczaić dobre miejsce

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jestem w niemal identycznej sytacji. Tyle, że nie jestem po jakims nieszczesliwym zwiazku bo na dluzsza mete żadna siwe nie przytrafiła. Rozkladam juz rece i tego nie rozumiem. Mam 24 lata niedawno skoczylem studia i mam super prace. Do brzydkich też raczej nie należe sylwetka „umiesniona”, poczucie humoru do konca studiow mialem olbrzymie, teraz juz naprawde mizerne szukam sobie nowych celow w zyciu ale non stop sie oszukuje. Pierd…. marazm. Wstajesz idziesz do pracy wracasz silka dla zdrowia kladziesz sie spac i tak leca dni miesiace. Naprawde staram sie nakrecac, ze jednak warto zyc ale juz nie moge tego zniesc. Wiem juz jak zakoncze swoje życie nie wiem tylko kiedy. Nie jestem chyba jeszcze gotowy do konca chodz mysle, że pora roku ktora sie powoli zaczyna moze pchnac mnie do decyzji ostatecznej.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Autorze, o dziwo, podniosło mnie na duchu to, co napisałeś. Czuję się podobnie od jakichś dwóch lat i nie zapowiada się na żadną zmianę, tyle że moje myślenie na temat bezcelowości życia nie było takie zawsze. I nie znam właściwie przyczyny, dla której zaczęłam tak myśleć, ale mimo że próbuję, to same nawet próby znalezienia czegoś, co sprawiałoby że wiem, po co ten czas mija i ogólnie jakiegokolwiek sensu – to już spory wysiłek. Po prostu nie widzę sensu nawet w próbowaniu, nie widze sensu w chodzeniu do sklepu, w niczym, i nie ważne czy komuś pomagam, czy czuję się potrzebna, bo i tak mam wrażenie że chciałabym umrzeć, skoro i tak kiedyś umrę, właściwie nie wiem na co tu czekać? Staram się sobie wmawiać ideologię do mojego życia, mówić sobie, że w jakimś stopniu na pewno moje życie ma sens- tyle że zdaję sobie sprawę, że sama się oszukuję. A rady w stylu „znajdź sobie sport, znajdź sobie pasję” są gówno warte; miałam pasję, nawet kilka, część z nich nadal kontynuuję ale wszystko po prostu nie kręci mnie tak jak kiedyś. Jeśli chodzi o sprawy miłosne to na szczęście żadnego zawodu nie przeżyłam, za to pustka odkąd pamiętam, nawet nie wiem jak to jest się naprawdę zakochać, a mam 21 lat – w tym wieku raczej się ma jakieś doświadczenia, związki, albo przynajmniej początki. Pewnie sobie każdy myśli, że jestem w takim razie odludkiem co to siedzi zakopany w domu i nie odzywa się do nikogo; jest wręcz przeciwnie, mam znajomych, kilka osób które z ręką na sercu mogę nazwać przyjaciółmi(a ja tym słowem nie operuję jeżeli mówię o zwykłym koleżeństwie) i uchodzę za osobę wesołą, trochę zakręconą, towarzyską, no, czasem skrytą. A nikt tak na prawdę nie wie, że od dwóch lat nie żyję tylko egzystuję, na siłę próbując wmawiać sobie, że kolejny cel, kolejne zadanie, da mi w końcu poczucie sensowności działania i życia na tym świecie. Że już nie wspomnę o obrzydzeniu światem jako całością, im dłużej żyję i widzę wszystko co się wokół mnie dzieje tym bardziej się przekonuję, że śmierć musi być jakąś ulgą i wreszcie odpoczynkiem od tego przesyconego cierpieniem, nie-człowieczeństwem, niesprawiedliwością i manipulacją świata.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Ja umiem, kurwa czytać coś od szóstego roku zycia. Baranka se jebnij o ścianę i wszystko w temacie…

    0

    1
    Odpowiedz
  20. daje sobie spokój

    0

    0
    Odpowiedz
  21. praca praca praca. możesz zająć się pracą. wszystko lepsze od siedzenia w domu i zastanawianie się nad tym wszystkim.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Zapisz się na jakieś sztuki walki, siłownie. To są zajęcia które dbaja o to aby nie czuc sie sfrustrowanym i do tego może zżyjesz się z kimś kto uprawia żelazne sporty 🙂

    0

    1
    Odpowiedz

Kobiety

Rozstałem się z dziewczyną. Z jej winy, gdyż spotykała się za moimi plecami ze swoim byłym. Byliśmy rok, znaliśmy się 4, mega ją kochałem i byłem w stanie zrobić wszystko. Nienawidzę, kiedy dziewczyna jako argument do rozstania podaje „jesteś dla mnie za dobry, nie zasługuje na Ciebie”. No kurwa, a jaki mam być? Wszystko wskazuje na to, że w stosunku do kobiet trzeba być mega skurwysynem i traktować je jak szmaty, bo inaczej jest im za dobrze i zwyczajnie odchodzą, bo szukają wyzwań. A potem mówi się jacy to faceci to skurwysyny. Tylko drogie panie nie bierzecie tego pod uwagę, iż dzieje się tak tylko i wyłącznie przez was.

159
113
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Kobiety"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Baby służą tylko do jednego…święta prawda. W tym celu nie trzeba zawierać związku.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. no to traktuj jak szmaty proste logiczne:D

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Człowieku, ona po prostu nic do Ciebie nie czuje. Nie wiem dlaczego pierdoli takie głupoty, ale to oczywiste że to tylko jakaś głupia wymówka. Więc nie wysuwaj od razu takich wniosków, nie wszystkie dziewczyny takie są

    1

    0
    Odpowiedz
  5. sama prawda…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. „No kurwa, a jaki mam być?” Sam sobie odpowiedziałeś, brachu…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. „Jesteś dla mnie za dobry” to takie kłamstwo z litości. Chce Cię podbudować, że to niby ona jest zła, ma chwilowe wyrzuty sumienia, które miną, gdy wpadnie w ramiona tego kolesia, dla którego Cię rzuciła, bo do pięt mu nie dorastałeś. Taka prawda.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie przejmuj się, i tak umrzesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Dziewczyny one nigdy nie dojrzeją do żadnej miłości one nie są wstanie lubią się dobrze zabawić pokusić swoim ciałem rozkochać w sobie faceta wypłukać portfel z mamony i cię zostawić wydymanego ze wszystkiego z życia jakby nigdy nic i brać się za następnego frajera ty dla niej się starasz kochasz ją a ona ma cie gdzieś bo nie jesteś przebojowy pierdole taka miłość mnie też zostawiła dziewczyna tak w nią wierzyłem nigdy więcej wymazałem dziewczyny ze swojego życia lepiej być samemu i nikt nie sprawia tobie przykrości i smutku myślałem że dziewczyny są inne ale one są chuja warte pierdole miłość przyjazn uczucia wymazałem to wszystko z siebie umrę sam ze swoimi smutkami.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Ja nie całuję, bo się w usta spuszczam i jest ok. A cipę liżę jak nie ruchałem miesiąc z własnej woli bo po takim czasie czysta. Nie można być za dobrym wystarczy wyruchać, czasami w usta wtedy szczęśliwa, bo mnie uszczęśliwia, czyli ma misję. Trzeba oczywiście przytulić , pogłaskać ale też kilka razy wyruchać dziennie i kobieta zadowolona. A jak połyka tzn. że kocha i akceptuje.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Zgadzam się z przedmówcą, najwidoczniej w ogóle Cię nie kochała, skoro spotykała się z innymi tzn,że jej nie zależalo. Ciesz się z tego,że się z tego wyplątałeś i że nie jesteś oszukiwany.I nie chcemy skurwysynów! Znajdziesz kogoś lepszego:)

    0

    0
    Odpowiedz
  11. bo to są hipokrytki

    od gr. ὑπόκρισις hypokrisis, udawanie) – fałszywość, dwulicowość, obłuda. Zachowanie lub sposób myślenia i działania charakteryzujący się niespójnością stosowanych zasad moralnych. Udawanie serdeczności, szlachetności, religijności, zazwyczaj po to, by wprowadzić kogoś w błąd co do swych rzeczywistych intencji i czerpać z tego własne korzyści.

    Hipokryzja może się przejawiać na kilka sposobów:
    oficjalne głoszenie przestrzegania określonych zasad moralnych i jednoczesne ich „ciche” łamanie, gdy nikt ważny tego nie widzi (np. głoszenie przez polityka, że walczy z korupcją i jednoczesne branie przez tego polityka po cichu łapówek),
    stosowanie różnych, sprzecznych wzajemnie zasad moralnych przy różnych sytuacjach (np. wymaganie od żony, żeby nie zdradzała i jednoczesne zdradzanie żony),
    wymyślanie rozmaitych teorii, które w pokrętny sposób tłumaczą stosowanie różnych norm moralnych przy różnych sytuacjach (np. głoszenie, że zabijanie dzieci wroga w czasie wojny jest dobre dlatego, że wróg ten popełnił wcześniej zbrodnię mordując nasze dzieci),
    tworzenie obszarów tabu, czyli spraw, o których się nigdy nie rozmawia publicznie; zazwyczaj są to sprawy, które w świadomości wielu ludzi są niemoralne, ale są lub były jednocześnie masowo praktykowane (zob. też tajemnica poliszynela).

    Hipokryzja jest stałą cechą ludzkich społeczeństw. Wynika ona z jednej strony z konfliktu między indywidualnym interesem poszczególnych osób i normami moralnymi panującymi w danym społeczeństwie, a z drugiej strony z konfliktu między normami obyczajowymi i moralnymi.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Będzie na skurwysyna narzekać, ale z nim zostanie. Będzie dobrego chłopaka chwalić, ale go wydyma.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Trzeba było ją strzelić raz z liścia, zaraz po tym co Ci powiedziała. (to tylko moja teoria)
    Babom trzeba emocji… tego dreszczyku i niepewności. Twoja panna pewnie lubi szybką jazdę autem, hazard, niespodzianki itp. rzeczy. Byłeś na każde skinienie i nie zaskakiwałeś jej niczym nowym. Przejrzała Cie na wylot i się jej po prostu znudziłeś. Zna każdy Twój ruch, wie jak zareagujesz. Sam robiłem tak jak Ty, tylko nawet w związku z żadną nie byłem. Teraz też nie mam panny i chuj 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. dziewczyny są dziwne. Ostatnio po dosyć długim czasie miałem okazję spotkać się z moją „przyjaciółką”, której jakieś 6 lat temu wyznałem miłość no i „przyjaźń” się wtedy skończyła. W międzyczasie wyszła za mąż i ułożyła sobie żywot za granicą. Może nie byłoby w tej historii nic dziwnego gdyby nie to, że zaczęła wspominać nasze wycieczki, jakieś zabawy z czasów gdy byliśmy smarkami z seksualnym podtekstem, pytała czy nadal chodzę po górach i tym podobne pierdoły. Ogólnie to bardzo ją interesowało jak teraz żyję. Nie wiem, może to ja jestem przewrażliwiony na jej punkcie, bo wygrzebanie się z tamtej chujni kosztowało mnie sporo zdrowia i czasu. Ale wydaje mi się, że zamężnej kobiety nie powinno obchodzić życie człowieka, którego kiedyś z hukiem kopnęła w dupsko.. ?

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Jedna zasada-każda kobieta to zakłamana kurwa.Możecie myśleć i drzeć japę ile tylko chcecie,prawdy nie zmienicie.

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Do trójki-no jak nic nie czuje,to niech mu to powie wprost.Zapomniałem dodać,że oprócz tego że kobiety to zakłamane kurwy,to są jeszcze zajebiście tępe i nijakie.
    I tak jak już kiedyś powiedziałem,gdyby nie prymitywny popęd seksualny,wątpię,żebyśmy my faceci w ogóle zaprzątali sobie nimi głowę.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. „jesteś dla mnie za dobry, nie zasługuje na Ciebie” w języku kobiet oznacza, że „jesteś nudny i mam ciebie dość”. Baby lecą na skurwieli. I chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. tylko głupie pindy bez zainteresowań wolą złych chłopaków od tych którzy je szanują, wierz mi.Jestem kobietą i mam dobrego cudownego faceta, a zawsze olewałam skurwieli…a wyzwania daje mi pasja;) ciesz się że masz możliwość wyboru innej..niech Cię życie zaskoczy, tego życzę 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Wszystkie takie są. Kiedyś też szanowałęm kobiety. Co z tego miałem? Nic. Kobiety często wytykały mnie palcami i śmiały się ze mnie za moimi plecami. Zadecydowałem, że będę męskim szowinistą i co? Kurwa…i od razu zaczęły mnie traktować poważnie. Kobiety są już takie, że nigdy, ale to nigdy nie wiedzą czego chcą. Pokój!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Wróciła do byłego? Wyglada na to że odeszła od niego po to by sie zabawić a potem jak się wyszaleje z tobą, wrócić. Na pewno dało się to odczytać. Poza tym nigdy nie słuchaj co mówi dziewczyna ale obserwuj co robi i jak się zachowuje, bo laski zwyczajnie pierdolą bez sensu., więc szkoda twojego czasu na rozkminy

    0

    0
    Odpowiedz
  21. „jesteś dla mnie za dobry, nie zasługuje na Ciebie” też słyszałam te słowa. Od faceta. I co? Jakoś nie płaczę w poduszkę z tego powodu, wręcz przeciwnie, cieszę się, że już zrzuciłam ten niepotrzebny balast z pleców.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Kiedy byłem piękny i młody kumple nie mogli zrozumieć dlaczego laski, które traktowałem jak szmaty tak się do mnie kleiły. Ja też nie rozumiem, ale tak to działa.

    0

    0
    Odpowiedz

Kuzyn z Ameryki, czyli zamieniony na lepszy model

Moja chujnia to chujnia z brodą. Dotyczy bolesnej sprawy z odległej przeszłości. Do rzeczy. Jakieś 20 lat temu byłem w związku z pewną dziewczyną. Po kilku latach byliśmy nawet zaręczeni, no bo przecież tsk należy. Narzeczona jako zadeklarowana katoliczka i podobno dziewica nie godziła się na seks. Myślałem że skoro ją kocham to poczekam do ślubu. Moja przyszła teściowa była z gatunku kobiet wg których mąż to „chłop do zarabiania pieniędzy”. Tak też wychowała córkę, karmiąc ją tekstami o tym, że zasługuje na kogoś lepszego, do mnie mizdrząc się nieszczerze. Mojej przyszłej imponowała tylko kasa, choć odgrywała uduchowioną intelektualistkę. Byliśmy wtedy na strudiach i uważałem, że najpierw trzeba je skończyć, znaleźć pracę, a potem wszystko inne. Niby to akceptowała, szczególnie jeżeli praca miałaby być dobrze płatna. Zauważcie, to były inne czasy, początek lat 90-tych. Kiedyś dowiedziałem się, że do tesciów na przyjechać nieznany wcześniej kuzyn z Ameryki. Teraz ta Ameryka nie robi juz wrażenia, ale wtedy… Nie dane mi było go poznać. Może nie byłem godny. Po wizycie odczułem chłód i coraz częściej dawano mi odczuć że jestem gorszy. Po pewnym czasie nastąpiła rewizyta byłej w Ameryce, która przeciągnęła się na kilka miesięcy. I teraz przechodzę do sedna. Wkrótce otrzymałem list sygnowany przez najlepszą przyjaciółkę narzeczonej, w którym zostałem poinformowany że Chujnia wyszła za mąż za kuzyna i niebawem przenosi się na stałe do USA. Nawet zostałem zaproszony na uroczysty wylot na lotnisko. Nie skorzystałem. Nie mieściło mi się w pale jak można nie mieć odwagi powiedzieć w twarz, że się zrywa lub napisać. To nie były czasy, gdy do takich celów używa się SMS-ów. Potem od życzliwych dowiedziałem się, że na dniach będzie rozwiązanie. Urodził się syn. Szalałem, złożeczyłem, byłem bezsilny, potraktowany jak śmieć. Niegodny krezusa z Ameryki. który musiał ją pukać, gdy była jeszcze moją narzeczoną. Ze złości, nie mineły dwa lata. ożeniłem się z pierwszą dziewczyną, która wyraziła taką ochotę i też miałem syna. Do dziś jesteśmy małżeństwem. Czułem, że wyrównałem rachunki, ale żal pozostał. Co w tym chujnego zapytacie, samo życie przecież. Na to na koniec epilog. Po 18 latach od zerwania dowiedziałem się, znów nie wprost, ale od tej samej przyjaciółki, że amerykańskie małżeństwo od początku było pomyłką. Kolo narobił Chujni bachorów, a potem zaczął chędożyć wszystko co się rusza w okręgu trzech stanów. A ona wszystko znosi i bardzo żałuje tamtej decyzji. Brakowało tylko, by obłudnie powiedziała że wciąż mnie kocha. Nie, nie. Amerykańskie obywatelstwo jest zbyt cenne. Nota bene kuzyn był współwłaścicielem rodzinnej lodziarni w jakimś zawsiówku. Powinienem się radować, mieć satysfakcję a jednak odczuwam tylko smutek, coś na kształt jakiejś Schaden-chujni, bo im więcej lat upływa tym bardziej zdaję sobie sprawę, że ten związek nie miał przyszłości, a ja byłbym wyplutym chłopem, co to ma zarabiać na wiecznie niezadowoloną Chujnię.

118
71
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Kuzyn z Ameryki, czyli zamieniony na lepszy model"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Miałem podobnie tyle ze dla gościa co zarabiał więcej ale tez był dużo starszy chyba z 7latek ja nie więcej odemnie ale mniejsza o to,prawda jest taka ze baby są pojebane i niestety to nie zmieniło od stuleci kasa pozycja i automatycznie sie włącza LOVE YOU!,a stary do dupy model ląduje w krzakach i jeszcze jak taka pani ma możliwość to cie tak zdołuje ze żyć sie człowiekowi odechciewa ..echh
    Co zrobić lepiej olewać baby i żyć swoim życiem az do śmierci przynajmniej człowiek nie wykituje z problemów jakie baby potrafią zrobić niszcząc radość z życia…..

    5

    0
    Odpowiedz
  3. maiłem tak samo. Ale nie ma co przeżywać. Wpierdoliła się w niezłe gówno, a najlepsze dla ciebie jest to że nigdy już z niego nie zdoła wyjść. Ty zaś możesz robić co zechcesz i jak na razie (z tego co piszesz) w gównie nie jesteś. Także wypij sobie setę za pamięć o tamtych czasach. Ale na tym poprzestań. Nie po raz pierwszy jakaś tępa dzida poleciała na kasę.

    8

    0
    Odpowiedz
  4. Za bardzo nie rozumiem tej twojej chujni. Zamiast się zamartwiać chyba powinieneś cieszyć się, że twojej byłej, która cię zdradziła nie ułożyło się życie, jej gah dyma na lewo i prawo. Tym bardziej, że tobie sprawy się dobrze poukładały. Coś chyba czuję, że nie kochasz swojej obecnej wybranki. Jak to mówią stara miłość nie rdzewieje. Mam rację, heh?

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Przynajmniej jesteś spoko gość.

    5

    0
    Odpowiedz
  6. urażona męska duma boli jak diabli. Wiem coś o tym i łączę się z tobą w chujni

    9

    0
    Odpowiedz
  7. To chyba tylko przez sentyment. Jak sobie przypomnisz uczucie, jak szalałeś z wściekłości po tym, jak dowiedziałeś się, że ją puknął to Ci przejdzie 🙂

    5

    0
    Odpowiedz
  8. Chędożyć nawet lubię ten zwrot z wiedzmina

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Na Twoim miejscu śmiałbym się ze szczęścia za każdym razem, gdy pomyślałbym jak sobie spierdoliła życie i jak tego żałuje ;]

    6

    0
    Odpowiedz
  10. Cóż. Dalej siedzi Ci to na psychice. Z drugiej strony średnio lepszy jesteś skoro ożeniłeś się na złość. Szkoda Twej żony.

    1

    1
    Odpowiedz
  11. Ja ci powiem coś takiego kiedy leciałam do USA z moim facetem to na O`Hare przywitał mnie wujek słowami – Ameryka jest jak dziwka, nigdy jej nie pokochasz, nigdy jej nie opuścisz. No i tak było, choć USA wyobrażałam sobie inaczej, tak jak w filmach, to i tak nie chcieliśmy jej opuścić. Ameryka zmienia ludzi, na szczęście, że ja z moim facetem przetrwaliśmy te 5 lat tam bez pokus których jest pełno. Deportowali nas, ale nie żałuję, że wróciliśmy do Polski

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Mo że i sama historia nie jest wielce porywająca, ale rzeczywiście udało Ci się oddać atmosferę swojej chujni.Tutaj nie da się niczego dodać i chyba tez tego nie oczekujesz. Powiem Ci za to, że Twój styl pisania dowodzi, że jesteś bardzo inteligentnym człowiekiem i masz rzadko spotykany własnościowy,życiowy dystans. Musi być z Ciebie dobry chłop. Pozdrawiam.

    7

    0
    Odpowiedz
  13. Koleś masz coś nie tak z banią kurwa jak można bylo żenić się z pierwszą lepszą, która wyrazila Ci ochotę na żuniaczke ale z niej tępa dzida. A jednak to prawda o zawistności polaczków i twoja ala chujnia jest na to dowodem. Żeniłeś się żeby twojej byłej było nie tak. To po co Ty wogóle żyjesz i przedłóżyłeś nędzny gatunek hehe. W ltach 90 to sie można było dorobić a dziś można się utopić albo kredytem albo w rzece lecz zmarnowałeś te czasy jak wielu takich jak Ty. A ja żyjąc w XXI w teraz drugim dziesięcioleciu nie mam szans na rozwinięcie własnego interesu. Dziś można pracować za 1200 netto ale to wegetacja. Kto żył wtedy dorobił się dziś jest kimś a ja dziś jestem mróweczką. Ale ta mróweczka ma rozum i wie o tym że potrzebna jest rewolucja. Więc twoje miłosne igraszki są marnym dowodem głópoty polaczka, który myślał byc romantycznym, a nie chujnią.

    1

    8
    Odpowiedz
  14. Ja mimo, iz mam 19 lat tez juz nie wierze w milosc. Mozecie sie smiac jednak nie wyobrazalbym sobie aby po zareczynach kobieta odeszla ode mnie pozostawiajac mnie dla kuzyna! Kurwa jak to brzmi?! Podziwiam Cie, ze udalo Ci sie powstac z tego marazmu! Boje sie milosci, nie chce byc tak potraktowany… Niemniej dzisiaj jestes szczesliwy,a po tamtej zlej kobiecie masz tylko wspomnienia i dobrze, ze tylko to.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. zamknij ten rozdział. ona nigdy cie nie kochała skoro zrobiła jak zrobiła, a że wpadła w jeszcze gorsze gówno to pewnie żałuje i dobrze jej tak, ale ty sobie odpuść. ty jesteś w porządku tylko mi cię szkoda dlatego,że wyszedłeś za pierwszą lepszą

    3

    0
    Odpowiedz
  16. to wszystko jest – NIEISTOTNE!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Odpowiedź autora @12: 1. ożeniłem się z dziewczyną po przejściach i z panieńskim dzieckiem, więc nie wiem w czym tu skrzywdziłem kogokolwiek. Zresztą o wszystkim wiedziała. 2. O jaką zawiść polactwa tu niby chodzi. Że z Ameryki? Mogł sobie byc z Australii, Niemiec, Gdańska czy Pcimia. Nieważne. W latach 90-tych mozna było robic kariery. A może ja ją zrobiłem. Tyle, że w tym momencie byłem zwykłym, biednym studentem, a gość w niczym nie był ode mnie lepszy, oprócz tego że dziedziczył drobny rodzinny interes. Dziwię się, że zwalasz to na zawiść. Ja nie miałem okazji się wykazać, czy jestem nieudacznikiem, czy nie, a już zostałem skreślony. I tak naprawdę to boli. A Ameryki nie zazdroszczę. Tu jest mój kraj i jestem mu coś winny. Ona zdobyła tu wykształcenie (na poziomie, nie to co teraz) i została housewife. Czy to jest w porządku?

    8

    1
    Odpowiedz
  18. nie jestem autorem 12 wpisu, ale uważam że skrzywdziłeś samego siebie bo ci cały czas żal dupę ściska tylko nie kumam dlaczego. co było to było liczy się tu i teraz

    1

    0
    Odpowiedz
  19. To nie był żaden kuzyn. Poleciała na kasę i mit utrzymanki milionera. Tysiące pizd marzy, żeby poznać bogatego głupiego frajera co je będzie do śmierci utrzymywał za dawanie starzejącej się dupy. A potem jest płacz i wyrąbany przodek… Taki kurewski naród, tylko ukrainki i rumunki się przyznają…

    8

    0
    Odpowiedz
  20. Autor 12stki no ale z twojego glównego posta wyglądało na zawiść ale że teraz się wyparłeś? Zawiść aż taka zła nie jest. Widzisz Ty chociaż wtedy byłeś na studiach i mam nadzieję że je skończyłeś a ja przez że tak powiem trudne życie(ojciec był pijakiem musiałem przejąć obowiązki) jestem dopiero w trakcie liceum dla dorosłych, nauka dobrze mi idzie ale chuj w to jak i tak nie moge pozwolić sobie w przyszłości na studia. A to z powodu tego życia. Ja widzę świat w innych kolorach nie myślę żonie, dzieciach i zakładaniu rodziny. Myślę jak się czegos dorobić nie jak pozerzy na dłógach udaja panów a dziadami są .

    0

    0
    Odpowiedz

Zatory płatnicze

Pracowałem w wakacje w dwóch miejscach, w jednym zarobiłem 600zł, w drugim 1000zł. Z tych 600zł na razie wypłacili mi 200, a z 1000 przelali 300. Najgorsze jest to, że mają czas do końca września. Po co przelewają kasę po kawałku robiąc mi nadzieję, zamiast powiedzieć jasno do kiedy mam czekać? Zaznaczam, że wcześniej deklarowali „zapłata od razu po wykonaniu usługi” czyli jakiś miesiąc temu 🙂 Teraz wiem co czują przedsiębiorcy mając takich kontrahentów…

68
68
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Zatory płatnicze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jeżeli prowadzisz działalność, miałeś pisemną umowę i fakturę vat z formą i terminem płatności to po przekroczeniu o x dni możesz żądać odsetek tak samo jak robi skarbówka ze swoimi obywatelami, gdy nie przeleją kasy w terminie. Tam się nie pierdolą. Wystarczy, że zrobisz poślizg o kilka dni a wtedy przysyłają ci polecony z wysokością odsetek a w razie nie zapłacenia groźbę ze skierowaniem sprawy na drogę sądową. Te gnoje potrafią się z tobą sądzić nawet jak wisisz im 10zł! To jest dopiero kurwa chamstwo!
    No, chyba że robiłeś na czarno a z pracodawcą umawiałeś się na gębę…no ziomuś…w takiej sytuacji miej pretensje wyłącznie do siebie. To jest polska jakby nie było! tutaj w biznesie każdy każdego chce zrobić w chuja!

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Uwierz, że Krajowy Rejestr Dłużników robi cuda w takich momentach. Trzeba znać instrumenty nacisku. Wtedy każdy będzie chodzić jak w zegarku.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Napisz do nich wezwanie do zapłaty.Poleconym.Zagroź też zgłoszeniem zawiadomienia o przestępstwie oszustwa.Jak nie zareagują – zrób to.Ze skurwysyństwem trzeba walczyć.Jak tak zrobiłem.Pękli.No chyba,że podpisałeś taką umowę….

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Żeby pracować za 600zł/miesięcznie lub za 1k/mies. 140Eu/230Eu./mies (Bo rozumiem że o taki okres czasu chodzi, bo raczej nie o 1godzinę) to trzeba być debilem i nie dziwię się że takich idiotów jeszcze dodatkowo oszukują. XD

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Koledzy na górze dobrze mówią (choć, kurwiszka, nie jest to miłe) Chuja dostaniesz więcej jak ich nie postraszysz. Dawaj od razu pismo jak Ci tu radzą bo takiego walenia w chuja jest tysiące przypadków

    0

    0
    Odpowiedz

Życie chujowe

Na ogół nie należę do osób, ktore lubią się uzewnętrzniać ze swoimi problemami, ale pomału stopień mojego rozgoryczenia osiąga obecnie już taki poziom, że nie wytrzymuję. Piszę to wylącznie dlatego, że chcę coś z siebie wyrzucić, a nie mam nikogo przed kim mogłbym być szczery.

Od jakiegoś czasu czuję się beznadziejnie, odnosząc się do tematyki serwisu, prawidziwie chujowo. Złozył się na jeden zasadniczy czynnik. Jestem lekceważony przez własciwie wszystkie osoby, na których samych mi zależy, albo wydawało mi się, że powinno mi zależeć.

Moja tzw. dziewczyna spotyka się z innym, wiem o tym doskonale, a mimo tego brnę dalej w ten chory związek bo wciąż czuję, że ją kocham i oszaleję, jeśli jej zabraknie. Wiem, to idiotyczne, ale nie potrafięsobie z tym poradzić, jestem wściekly i rozgoryczony jednocześnie.

Moi tzw. przyjaciele spotykają się ze mną jedynie po to żeby robić sobie ze mnie bekę. Wiecznie słucham jaki to jestem taki i siaki, że powininem zrobić to a tamto, a tego nie. Wiecznie słucham mądrzenia się i wywyższania się nade mną, bo mnie przecież wszystko powiedzieć można, ja taki cichutki i spokojny. I zniosę wszystko. Jasne kurwa.

Mam niesamowicie wręcz dosyć tej miałkiej egzystencji. Dosyć oszukiwania mnie, ośmieszania mnie, lekceważenia, robienia za kozła ofiarnego. Najchętniej wykrzyczałbym wszyystkim tym osobom, że mam je w dupie równie mocno co oni mnie… a potem po prostu się spakował i zwiał. Dokądkolwiek. Po prostu szedł przez siebie póki nie spotkam na swojej drodze czegoś, albo kogoś interesującego.

A najbardziej chujowe w tym wszystkim jest to, że sam dobrze wiem, ze tego nie zrobię. Bo jestem słaby i dobrze o tym wiem. Bo nie lubię w gruncie rzeczy zmian i szumu wokół własnej osoby. Jestem zbyt cichy by krzyczeć…

Jest chujowo, ot co…

101
70
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Życie chujowe"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chyba jednak powinieneś powiedzieć tym wszystkim zjebom/zjebkom co o nich myślisz. Prostym tekstem. Co masz do stracenia? Gorzej i tak (z tego co przeczytałem)już być nie może.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie daj robić z siebie gówna! „Bo jestem słaby i dobrze o tym wiem…” nie dziw się, że jest jak jest skoro nie potrafisz powiedzieć komuś w ryj mocno i dosadnie jakie jest twoje zdanie. Więcej mocy i zacięcia. Piątka.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Po prostu ich olej. Nie wykrzykuj im w ryj wszystkiego, bo to niczego nie zmieni, a diabeł wie czy kiedyś jeszcze się z którymś z nich nie spotkasz w życiu zupełnie na innej płaszczyźnie (szef? podwładny? urzędnik? itd). Zatem przestań się z nimi spotykać (najlepiej nie od razu ucinać, tylko systematycznie – spotykasz się z nimi co raz rzadziej). Poszukaj sobie nowego towarzycha (wbrew pozorom to nie takie trudne). A babeczka Twa? Cóż – nie oszukuj się. Poważnie pogadajcie – może to coś zmieni. A jak nie to przynajmniej będziesz wiedział na czym stoisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. więc będziesz gnojony jak nie masz jaj żeby powiedzieć co myślisz o ich zachowaniu. To nie są przyjaciele powiedz im prawdę i niech się odwalą a pannę zostaw człowieku nie warta jest. Twoją winą jest to że jesteś cichy. Jeśli jesteś facetem to łeb do góry i powiedz im wszystkim co o nich myślisz miej jaja bądz facetem a nie ciotą pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  6. moje życie też jest chujowe od przedszkola wszyscy mnie tłukli jak tego psa na łańcuchu tak samo w podstawówce w gimnazjum mam już 22 lata i teraz nikt do mnie nie podskoczy bo trenuje na siłowni i boks całe życie byłem wyzywany ośmieszany nigdy nie miałem i nie mam przyjaciela dziewczyna mnie też zostawiła nienawidzę ludzi z całego serca moje życie się zmieniło gdy wziołęm się za siłownie i boks to mnie trzyma przy życiu i uratowało mnie bo teraz nokałtujeę ciosem skurwieli kturzy chcą mnie zniszczyć i wale ludzi miłość i kobiety sport to moja życiowa droga pokój z tobą wiem jak to jest .

    0

    1
    Odpowiedz
  7. W koncu jakis tresciwy wpis, odzwierciedlajacy moja sytuacje. Mam dosc juz wszystkiego!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A gdybyś się zdobył na odwagę i przypierdolił dupie i tym twoim „kumplom” co o nich sądzisz to wiesz co by się zmieniło? Odwróciłyby się role. Obecnie oni wszyscy rżną cię w dupę a tak to ty miałbyś ich w dziurce od chuja i japy by im się zamknęły. Tylko trzeba dać temu wyraz. Lepiej żyć samemu niż truć się w takim towarzystwie. Jak tego nie zrobisz wywiozą cię wreszcie do psychiatryka a tam … możesz być pewien… ani twoja dupa ani twoi koledzy cię nie odwiedzą, wręcz przeciwinie. To będzie dla nich kolejna pożywka i pretekst do robienia sobie z siebie jaj. W świetle powyższego – wiesz co masz robić.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Trudno jest uporządkować życie. Nie wiem ile masz lat ale z perspektywy moich 37 powiem Ci jedno: jak zdradza – to będzie zdradzać. Dodatkowo dojdzie do momentu kiedy jej drugi zażąda od niej jednoznacznej deklaracji albo kopnie. Widocznie tworzysz dla niej jakiś „czynnik stabilizujący” jej życie. Po prostu – zdestabilizuj i obserwuj co się dzieje; ucz się cierpliwości i opanowania oraz podatności na zmiany (elastyczności). Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Prawdziwa chujnia, zacznij chodzić na siłownie i brac sterydy, psychika ci siądzie i będziesz ulicznym zabijaką.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. też miewam podobnie, na szczęście na świecie tych ciekawych osób/miejsc jest trochę – może niekoniecznie musisz krzyczeć a raczej wycofać się z tych relacji po angielsku(cichaczem) i szukać innych przyjaciół/dziewczyny??

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nie wiem dlaczego ludzie dają Ci średnią powyżej 4. Może tu większość osobników jest tzw „chujową ciotą”, która sama jest sobie winna? nie oszukujmy się sam do tego doprowadziłeś. Kiedy człowiek raz pozwoli się lekceważyć zawsze znajdą się inni, którzy to wykorzystają. Twoja „dziewczyna” spotyka się z innym? Gratuluję. A wiesz dlaczego? bo jesteś chujowy. I tyle w temacie…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. A myślałeś o tym żeby zostać księdzem?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Sam mam podobny problem – jestem za cichy i niektórzy włażą mi na głowę.Zaczyna mnie to w***iać…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. zobacz czy masz jaja jak nie to pirdolnij sobie leb, osle

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Skończysz gimnazjum to rzeczy się zmienią.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. to nie zadawaj się z nimi, czym oni sobie zasłużyli, żeby się z Tobą zadawać i jeszcze Tobią gardzić? Miej wyjebane, nie spotykaj się z nimi, bądź sam, nie liż nikomu dupy, niech zobaczą, że masz na nich wyjebane, że świat się wokół nich nie kręci to sami przylazą do Ciebie albo z czasem nowych przyjaciół będziesz miał i to takich którzy będą Ciebie szanować, mówie Ci wyjebane miej na nich, nie łaź za nimi, lepiej być samotnym niż z takimi chujami się zadawać, 3maj się

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Widze, że potrzebujesz masy – to najlepsze lekarstwo na twoje problemy.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Miałem podobną sytuację z kumplami: każde wyjście z nimi to była beka ze mnie, nawet sobie nie wyobrażasz jak chujowo się czułem. I wiesz co zrobiłem? Opierdoliłem ich raz a porządnie i zerwałem kontakt. Nie żałuję ani trochę.
    Jeśli wiesz, że Twoja dziewczyna spotyka się z kimś innym (tak na serio a nie że z kolegą który w dodatku jest gejem) to z nią zerwij i znajdź sobie inną, lepszą. A uczucia? Z czasem zanikną, ale w ten sposób nie będziesz aż tak bardzo cierpiał jak teraz.
    Peace.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. człeniu, wyhoduj parę soczystych spiżowych jaj

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @11 Ej, tu się gwiazdki daje za chujnię, a nie za fajność.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. No kurwa chłopie…albo wóz,albo przewóz.Twoja panna to zwykła kurwa,sam widzisz jak jest,a brniesz w to dalej?Albo jesteś facetem,albo pizdą.
    Co do ludzi-też miałem kiedyś większą ekipę,ale tak naprawdę chuja wartą.Kazałem spierdalać,i teraz jestem albo sam,albo z wypróbowanym i naprawdę wąskim gronem znajomych.I o wiele lepiej czuję się psychicznie.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Nosz ja pierdolę, a na chuj się z takimi palantami spotykasz? Popierdoliło Cię zupełnie? I jaki kurwa związek? laska cię w chuja robi, daje dupska innemu a Ty o jakim związku mówisz? Pierdolnij se baranka o ścianę i otrzeźwiej. I do kurwy nędzy, badź facetem a nie pizdą (oszaleć to może królowa brytyjska) weź dupe w troki zjedzo grochówę i walnij kolegom takiego pierda w zamknietym, że sie poduszą jeden po drugim…ale będzie beka 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Rozumiem bardzo dokładnie autora. Nie ma jak to byc przez cale zycie w dupie dla wszystkich. W zasadzie to mimo, ze otaczają Cie rózni ludzie, i tak wsyzstko robisz sam, żyjesz sam, jesteś samotny i nie widać perspektyw zeby to mialo sie zmienić, nigdzie cię nie chcą, a jak już to wtedy, kiedy czegoś od ciebie bardzo potrzebują – skurwysyny. Krzyż im na drogę. Pozdrawiam, Kot.

    0

    0
    Odpowiedz

Jebane studia !

Jak żyć?! Po chuja kończyłem te zajebane studia? Kiedy byłem w wieku licealnym, to wszyscy wokół trąbili, że trzeba iść na studia, że do zawodówki i tego typu szkół idą same tłuki. I wiecie co wam powiem? Właśnie tak było. Na każdym kolejnym szczeblu nauczania największe tłuki albo takie opierdalające się cwaniaczki z bogatszymi starymi szły w kierunku zawodówy i innych pierdółkowatych szkółek. I niech nikt mi nie pierdoli, że było inaczej (oczywiście zawsze są wyjątki od reguły). Przez ileś lat ciężko się uczyłem, znam języki obce, jestem sprawny fizycznie, uprzejmy, kulturalny (teraz sobie poprzeklinam – a co!!) i za chuja nie mogę znaleźć normalnej pracy. Teraz wszystko stoi na głowie. Teraz te jebane głąby co to poszły na „śpawaćia”, mechanika samochodowego, „tokaźa”, „układaćia” kostek itp. mają się jak na ironię całkiem dobrze. Praktyki i staże (darmowe w dodatku) odbywałem ale ile do chuja można pracować za darmo. Albo jakaś chujnia za 1100 na rękę (jeżeli jakiś rezolutny komentator zechce napisać, że to dużo – bo przecież ktośtam ma jeszcze mniej – to niech sobie daruje). Albo nocki, nadgodziny, soboty, niedziele, albo na kasę do Kaufa. No proszę was… W zasranych urzędach i państwowych kurwidołkach same klany. Posadki obsadzone na 200 pokoleń w przód. Spierdalajcie buce. Synalki pierdolone. Córcie piękno-mądrawe. Sram na was ! Jeszcze jakiś czas tutaj pobędę, bo nie chciałem wyjeżdżać za granicę, ale moja cierpliwość się już powoli kończy. Szczególnie kiedy widzę jak wśród moich znajomych zdolni i przyzwoici ludzie też mają problemy ze znalezieniem zatrudnienia (oczywiście ci bez „pleców”, do których sam należę) a niesamowite wprost imbecyle cieszą się wysoką pensją, w zakładzie, w którym niby to przypadkiem też tatuś*/wstaw dowolnego członka rodziny lub dobrego znajomego z partii/ pracuje. Oczywiście problem jest zapewne bardziej złożony, ale nie mnie go teraz rozkminiać. I jeszcze jedno – REPUBLIKA KOLESI (mam na myśli polskie elyty rządzące) śmie „walczyć” z niską dzietnością. Co to kurwa ma być? Oni chyba już nie wiedzą z czego sobie jaja robić swoimi komunikatami do opinii publicznej. Jak niby ma być dużo dzieci? Takie zachęty jakie rząd proponuje działają niemal wyłącznie na patologiczne rodziny. Młody, 20-30 lat, w miarę rozsądny człowiek wiedząc, że nie ma odpowiednich warunków finansowych oczywiście nie zdecyduje się na rozmnażanie w takiej sytuacji, ponieważ jest w stanie ekstrapolować perspektywicznie i jest świadomy z czym to się wiąże. A jak mi ktoś wspomni o kredycie to jest mocny. Poprawcie sytuację gospodarczą, zapewnijcie stabilizację prawną, ład i porządek a dzietność sama wzrośnie. To nie jest jakiś cód. Albo pierdolenie, że takie czasy teraz są, że się pracuje po 12 h dziennie, przez 6 / 7 dni w tygodniu za małą kasę. Nic podobnego. Może być normalnie, ale jak tak od dłuższego czasu analizuję co się dzieje, to myślę, że tym „na górze” wcale nie zależy na zmianach. Te bzdury z szukaniem oszczędności, zaciskaniem pasa, itp., itd. Jeśli Majowie się pomylili i nie nastąpi koniec świata, to błagam niech ktoś cały system w Polsce rozjebie i wprowadzi NORMALNOŚĆ. Dzięki za cierpliwość. Pozdrawiam kamratów bez pracy.

114
89
Pokaż komentarze (37)

Komentarze do "Jebane studia !"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jakie stoodia skończyłeś?

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Witamy w Polsce hehe a tak na poważnie, w biednej polszy panuje chaos, nie ma pracy dla mgr, dla techników również, zresztą to brakuje miejsc pracy, bo ci na wiejskiej nic nie robią, no ale taka partia nieudaczników rządzi tym krajem co poradzić. Tak na prawdę żyjąc w tym kraju człowiek ma pzrejeba** na starcie, ja np. nie mam roboty i nie mogę jej znaleźć :(… Szkoda, że swego czasu słuchałem rodziców, mówili idź na studia, bo będziesz nikim itp… tylko, ze teraz one gów** dają. Na twoim miejscu skończyłbym jakieś kursy zawodowe np. kasjer, operator wózka widłowego, spawarka itd i wyjeżdżaj stad gdzie pieprz rośnie(czyt. zachód) tam cię docenią i głowa do góry, na pewno ogarniesz tę polską chujnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. dalej popierajcie etatyzm i inne wytwory umysłów lewackich pojebów

    1

    0
    Odpowiedz
  5. AMEN BRACIE!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. i wpadłeś w chujnie. Nie od dziś wiadomo że lepiej robić kontakty niż się uczyć, lepiej być tłukiem niż Einsteinem. Taka jest Polska i życie w niej. Kim obsadzą stanowiska w urzędach innych placówkach państwowych?jasne że kolegow i ich rodziny bo w końcu się dobrze znają, ufają. Nieważne jest że nie mają odpowiedniego wykształcenia, darmowe doszkalanie i szafa gra. Pakować manatki i wypad z Polski trzeba nie ma innej rady

    2

    0
    Odpowiedz
  7. polska to gówno dla normalnych ludzi a raj dla skurwysynów. Tak w skrócie.

    5

    0
    Odpowiedz
  8. Wiesz, zupełnie się z Tobą zgadzam…..qrva, nie mam układów

    2

    0
    Odpowiedz
  9. „Teraz te jebane głąby co to poszły na „śpawaćia”, mechanika samochodowego, „tokaźa”, „układaćia” kostek itp” Synu, i za tę ignorancję jeszcze długo posiedzisz na bezrobociu. To, że skończyłeś studia wcale nie czyni cię inteligentnym człowiekiem (na jakiego się silisz porównując się do ludzi wg ciebie mniej inteligentnych bo z zawodówki). Inteligentny człowiek to tatki, który wybierając dalszą edukację zada sobie pytanie co będzie po tej szkole robił. Bo widzisz mądry człowiek zauważy, że np w starożytności więcej było kowali i budowniczych niż filozofów. Bo jeśli wszyscy nagle pójdą do szkoły aktorskiej, to kto będzie kupował bilety na spektakle? Albo wszyscy skończycie zarządzanie, to kim będziecie rządzić? Dlatego operator równiarki lub spawacz, którymi tak pogardzasz zarabia 6-8 tyś, a ty nie znajdziesz pracy. Wielokrotnie w swojej pracy spotykałem przedstawicieli wyżej wymienionych zawodów i są to niejednokrotnie bardzo mądrzy ludzie, od których sam się wiele nauczyłem. Jeśli chodzi o twoje narzekanie. Bez znajomości w tym pogiętym kraju, dwa lata po studiach w ostatnim miesiącu z premiami zarobiłem połowę tego co koleś od mesia i 17 tysi (nie pracuję w handlu). I też jak szedłem na studia (mechanika) to tobie podobni głupio się uśmiechali, że będę im olej w samochodzie zmieniał. I zgadnij co teraz robią po np psychologii…
    PS. Zapewniam cię, że dobry spawacz musiał się uczyć więcej niż koleś na licencjacie.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Święte słowa Ty się dobrze zastanów dobry spawacz -a nawet słaby ma 30 razy więcej wiedzy niż ty pajacu

      2

      0
      Odpowiedz
  10. Jakbyś miał znajomości to nawet byś nie zająknął, że w tym kraju jest chujowo. Jednak należysz do grona debili, którzy uwierzyli, że po studiach (pewnie byle jakich) zdobędą pracę i będą zarabiać miliony. Człowieku w tym kraju za dużo jest osób z wyższym wykształceniem, gospodarka nie potrzebuję kolejnych magistrów, bo takich jak ty są tysiące i jeszcze chujowo wykształconych, papierek to nie wszystko, teraz największy matoł może go zdobyć. Nawet ci po zawodówkach są mądrzejsi od ciebie, bo wiedzą, że mają pewny fach i doświadczenie, że będą mieć pewną pracę po szkole, a takich ludzi pracodawcy potrzebują. Co za leming …

    3

    1
    Odpowiedz
  11. Ode mnie 5 gwiazdek, podpisuje się pod tym postem, wprawdzie jeszcze mi 1 rok studiowania został, i to całkiem nie głupi i ciekawy kierunek, ale bez perspektyw w tym kraju, więc już wiem że stąd spierdolę, może wrócę za 15 lat jak coś się zmieni

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Bardzo dziękuję za Twoją wypowiedź. Cieszę się, że nie jestem sam. Jak mawiał klasyk: Byt określa świadomość. Kiedyś młodzi wstaną sprzed kompów,a może lepiej z kolan, by zrobić rewolucję i zbudować zerowy poziom chujni na tym łez padole.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Zgadzam się w 100%, ja akurat mam pracę,ale i tak jest chujnia w tym kraju,szkoda życia żeby jebać po 12h przez 6dni w tygodniu.Nie samą pracą człowiek żyje,poświeć się jako jednostka i wjedź tirem wyładowanym w ladunki wybuchowe w budynek sejmu.Może jak wszystko rozpierdoli to będzie lepiej w tym syfie.Niestety robole zarabiają więcej niż ludzie po studiach.Życie

    1

    0
    Odpowiedz
  14. majowie się nie mylą a systemu KTOŚ nie rozjebie, to musisz zrobić TY, JA i każdy komu ten system doskwiera…jak się my polacy sami nie ogarniemy to nikt za nas kraju nie naprawi – a teraz wystarczy obejrzeć dowolną akcję protestacyjną – nie licząć ACTA to na takie akcje przychodzi 5-10 osób albo w ogóle nikt…polacy maja wszystko w dupie:/ mają korwina a wolą tuska albo kaczora, anyway dopóki nie wymrą dinozaury(ze 30 lat) i ich sprane umysłowo dziatwa (kolejne 50) to nic się nie zmieni…za ten czas zachód albo wschód przegoni nas 10x bardziej niż teraz i nie będziemy pachołkami jak teraz będziemy zwykłymi niewolnikami-śmieciami..i nikt nam nie pomoże – także polacy – brać widły i taczki i na sejm!!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Człowieku masz rację… Stąd trzeba najzwyczajniej spierdalać. Ten kraj jest za głupi na zatrudnianie ludzi wykształconych.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Tyle się uczyłeś i chuj Ci z tego przyszło. Cud, a nie „cód” wykształcony studencie. Trzeba było myśleć samodzielnie, a nie zostać lemingiem. Ale jak się nie potrafi myśleć to teraz zęby w ścianę, albo na kasę do biedronki. Pozdrawiam bezrobotnych. Ale z wyższym! Bez pozdrowień – KUDŁATY

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Ja skonczylem technikum mechaniczne jestem programista obrabiarek CNC i nie narzekam na zarobki i na robote hehe

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Dlaczego na chujni są sami mechanicy, robole, ludzie zarabiający śmieszne pieniądze, cioty, desperaci i ludzie z depresją ? aa i jeszcze rozgoryczeni, że dziewczyna ich zostawiła. Ogarnijcie się… wyżalanie na chujni coś wam da? sami jesteście sobie winni, trzeba było się uczyć, wyjechać do większego miasta na studia, pracować, poznawać wartościowe dziewczyny a nie takie co spędzają 9/10 życia na imprezach. Życie jest w waszych rękach… Może macie po prostu popieprzoną psychikę i urojone problemy?

    0

    4
    Odpowiedz
  19. Człowieku, Ty nawet pisać nie umiesz po polsku, a masz tytuł magistra?! Żaden z Ciebie intelektualista, jesteś tylko kołpakiem, który poszedł na studia, bo chciał podkarmić swoje zakompleksione, dorobkiewiczowskie ego…

    1

    0
    Odpowiedz
  20. przestan pieprzyc i wez sie do roboty, wczase komuny zle po komunie jeszcze gorzej, tylko magistrowie narzekaja najwiecej, probili jakies smieszne studia i teraz placza!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  21. dlaczego mowisz na tych po zawodowce glabami ? Dla mnie glabem i ostatnim debi… jestes wlasnie ty bo posluchales sie tuska ktory mowil zeby isc na studia zeby spadlo bezrobocie ! To teraz masz i placz ofiaro !

    2

    0
    Odpowiedz
  22. 18. Nie pierdol, bo głupoty wypisujesz, nauka nic ci nie da w tym kraju.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. od roboli się odjebać, bo bez nich to do tej pory srali byście w lesie jak by wam chałupy nie postawili, z waszych bazgrołów zwanych dalej „Projektem teoretykiem „którego te robole muszą poprawiać bo panowie wielce „ingengier” nie widza logicznych błędów, a te kurw.,, robole widzą i nie dostają za to żadnych profitów chociaż są od łopat i takich mamy „ingienierów”
    Wiec to co skończysz to jest niczym, ważę żebyś był inteligentny, czytaj elastyczny i potrafisz domyślić sie wykorzystać pewne informacje a nie jak „ingenieryy” książki tylko potrafią przepisywać na rysunek,i to sie też przekłada na inne aspekty życia, czytaj w sejmie tyle doktorów tyle mgr „ingrrów” i innych chuj wie jakich ,a czemu dalej wszystko rośnie tylko nie pensje, czemu ja muszę do chuja fundować im wczasy, pensje po kilkadziesiąt tys zł na miesiąc, czemu mam im kupować nowe ałdiiii i inne złomy ,bo podobno 3 letnie to juz bee i dlaczego oni nie jeżdżą do roboty na rowerze tak jak ja ,albo busem z kolegami do roboty, tylko każdy musi miec furę, ochronę itp itd ,czemu nas okradają czemu ja normalnie pracujący nie mogę założyć rodziny, nie obawiając sie czy zdołam ja utrzymać, i po kolejne nie ważne czyś robol czy „ingienier” masz tyle samo zarabiać tylko z tą różnicą ze ty po studiach rozumem a ja po kilku technikach i innych dodatkowych kalifikacjach rękoma czasem rozumkiem !!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Macie mnie z tym „códem”. Nawet nie zauważyłem. Zmęczenie i pośpiech zrobiły swoje. Ale już jest punkt zaczepienia dla inteligentów, którzy zapewnie byli orłami na klasówkach.
    PS (do 19.) Człowieku… uwierz mi – bardzo dobrze umiem pisać po polsku. A wiesz, że nawet w tak doskonałym i precyzyjnym mechanizmie jak replikacja DNA występują błędy? Ich częstotliwość to 1 na 1000000000. Akurat trafiło. Bijacz!

    0

    0
    Odpowiedz
  25. To co piszę nr 9! Wczytaj się dobrze! Siedź dalej na bezrobociu – dobrze ci tak! Gardzisz takimi ludźmi? A wyobraź sobie, że oni mają robotę i są opłacani, bo mają fach w ręku. Zatrudniają ich, bo faktycznie ci 'spawaće’, czy mechanicy coś potrafią. Technik elektryk, czy technik mechanik, to myślisz, że to jakieś półmózgi? Tyś był kiedyś w technikum? Nie dość, że masz wszystkie podstawowe przedmioty, to do tego ze 14 godzin tygodniowo przedmiotów zawodowych, praktyki, potem matura i egzamin zawodowy na raz. To są ludzie, którzy uczyli się wcale nie mniej niż ty, ale ty masz papierek, to myślisz, że należy Ci się robota… ale poza papierkiem nic nie masz, a ten mechanik ma papierek i potrafi Ci ten jebany olej w silniku wymienić, bo ciebie tego nigdzie nie nauczyli. Ale jak jesteś taki głupi, by to pojąć… nikt głupków dzisiaj nie zatrudnia, tylko przede wszystkim dobrych fachowców!

    2

    0
    Odpowiedz
  26. Po zapoznaniu się z tekstem i komentarzami, w których obrzucacie się gównem czy lepiej być żakiem czy robotnikiem ja napiszę (choć zabrzmi to banalnie) – że każdy z nas ma jedno życie i tylko jeden czas na to, by zadecydować o swym losie. Szkoda, że dzieje się to w momencie, kiedy jesteśmy młodzi i głupi, a nikt nie jest wróżką ze szklaną kulą, w której widzi przyszłość. To od każdego z nas zależy, czy będziemy dobrze czuć się ze sobą i czy odpowiednio swój czas wykorzystamy – czy pójdziemy na studia dzienne, zaoczne, zakończymy edukację na liceum, technikum czy szkole zawodowej? CHUJ Z TYM. Ważne, żeby być spoko ziomem, dobrym dla swoich bliskich. I jeżeli mieć pretensje, to tylko do siebie a nie do innych. Przecież miałeś wybór, tak czy nie?
    A to jak się komu układa zależy od wielu czynników. Wiadomo, że odpowiednie urodzenie, otoczenie czy układy w wielu rzeczach mogą pomóc. Ja sam ich nie mam i nie było lekko, w zasadzie nadal nie jest. Ale wkładając w to co robisz odpowiednio dużo zaangażowania możesz pokazać, że jesteś czegoś wart. I to nie zawsze jest wysokie wynagrodzenie wbrew pozorom.

    1

    0
    Odpowiedz
  27. studencina za 1 złotówkę, masz nieźle nasrane w głowie

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Przyznaj się jakie studia skończyłeś. Pewnie takie, które by każdy „śpawać”, mechanik samochodowy, „tokaź”, „układać” kostek itp. skończył bez problemu. A ty w tej zawodówce poległbyś na pierwszej praktyce. P.S: Sam jestem po studiach.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Nie przejmuj się tymi pseudo-komentarzami. To są robole którzy zwyczajnie Cię nie lubią (nie lubią inteligencji) i nawzajem. Wiemy dlaczego xd Z pewnośćią zarabiają jeszcze miej lub wcale i się próbują na tobie wyżyć. A co do opisu, cytat: „bo przecież ktośtam ma jeszcze mniej” – Haha~~ I co z tego głupku – mowa o tym co Ci tak odpowiedział. A w Somalii ( i innym podobnym ustroju demograficznym) ludzie robią w kopalni siarki w strasznych warunklach bez jakichkolwiek zabezpieczeń, bez ubezpieczenia, bez pomocy medycznej i giną tam za 20Euro/mies! W Koreii Pół. robią za darmo! zmuszeni przez totalitarny ustrój i głodują tam, a nawet umierają tysiącami (plaga głodu w Kor. Pół.) A jak nie chcą pracować to pod ścianę i kula w łeb. Więc z czym głupku tutaj polemizujesz z inteligencją. Jak widzisz nie dorastasz nam poziomem. Więc z swoimi głupimi argumentami do podobnych do Ciebie buców, a nie do inteligencji. Tak powinieneś Autorze myśleć a jeśli Ci sytuacja pozwala traktować o takich bęcwałach.

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Zamknij się debilu

      0

      0
      Odpowiedz
  30. Nikt ci nie kazał iść na studia,trzeba było myśleć a nie podążać za stadem baranów…

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Gościu co ty za brednie wypisujesz? Najlepiej własną nieudolność życiową wytłumaczyć tym, że wszędzie dookoła panuje układ i spisek. Każdy jest kowalem swojego losu. Założę się o dużą kasę, że skończyłeś jakieś chujowe, nieprzyszłościowe studia myśląc przy tym, że po ich skończeniu dostaniesz 10 tys na rękę.

    Ja skończyłem sensowne studia, które wybrałem świadomie pod kątem rynku pracy i żyje mi się dobrze. Niczego nie zawdzięczam układom ani plecom, bo ich po prostu nie mam.

    Klepiesz teraz nędzę i w każdym kto coś osiągnął widzisz złodzieja, kombinatora albo synka ustawionego tatusia. Zastanów się.

    1

    1
    Odpowiedz
  32. Amerykańscy naukowcy udowodnili że po kalendarzu majów nastapi kalendarz czerwców..

    0

    0
    Odpowiedz
  33. 30. „To są robole, którzy zwyczajnie Cię nie lubią (nie lubią inteligencji) i nawzajem.” – rządzisz stary ;]

    32. Ja już się zastanowiłem, ale sugestia w Twoim kierunku – rozejrzyj się. To, że akurat skończyłeś dobrze bez znajomości nie oznacza, że jest to statystycznie relewantne.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Problem z wykształconymi jest taki, że zachwiewują (jeśli jest takie wyrażenie:) proporcje pomiędzy pracownikami fizycznymi a umysłowymi/zarządzającymi. Każdy logicznie myślący w pewnym momencie dojdzie do wniosku, że nie może być więcej kierowników aniżeli pracowników. Ktoś ten kraj fizycznie musi budować. Z opowiadań znam sytuację z dużej korporacji, gdzie w pewnym wydziale jest pięciu kierowników i tylko jeden pracownik. To nie jest normalne trzeba przyznać. Ogólny poblem Polaków jest taki, że chcąc zapewnić sobie lepszą przyszłość wybierają studia (często takie na które się dostaną, czyli w skrócie byle jakie). Na rynku pracowników jak na każdym innym rynku istnieje pojęcie popytu i podaży. Jeśli czegoś jest za dużo lub za mało- łatwe do przewidzenia. Podobnie przecież było na rynku nieruchomości.. ludzie się rzucali a ceny rosły, tylko teraz za wszystko trzeba płacić. Dobra wiadomość jest taka, że w każdym momencie można się przekwalifikować, tylko trzeba być elastycznym.. ale niestety doświadczenia raczej już nie zdążymy nadgonić.

    2

    1
    Odpowiedz
  35. Autorze ale za przeproszeniem, jesteś skończonym imbecylem, pogardzasz innymi, a mądrość to sztuka korzystania z inteligencji. Gratuluję rozumu wszystkim, którzy idą na studia, bo myślą, że da im to dobrze płatną pracę. Po pierwsze większość kierunków studiów nie daje nic poza papierkiem i tytułem mgr przed nazwiskiem, sam mówisz o problemach z dzietnością, a dlaczego tyle osób idzie ciągle na pedagogikę itd? Skoro dzieci jest coraz mniej to i nauczycieli mniej potrzeba. Sami decydujcie o tym, co będziecie robić analizując rynek. Poza tym, osoba z technikum bez problemu utrzyma się w liceum, ale na odwrót to już takie pewne nie jest, pomijam fakt, że po 4 latach nauki (tylko rok więcej) masz zawód, a nie jak po LO, maturę. Generujmy klasę „inteligencji”, która ma się Bóg wie za kogo, która chce kierować innymi, tylko powoli zacznie brakować do pracy, zostaną tylko Ci z kompleksem kierownika.

    0

    0
    Odpowiedz

Być suką i mieć wymagania

Jeztem 4 lata z dziewczyną od pół roku mieszkamy razem. Od początku było jakieś uczucie. Tyle, że dziewczyna wychowana jest na zasadzie, że jeżeli coś się przydaży to „Ja jestem najlepsza i to z Tobą jest coś nie tak” więc w związku z tym zero pokory, zero poczucia winy. Do tej mieszanki dochodzi łatwość wpadania w nerw, zazdrość o byle kogo i byle co, robienie awantury z byle powodu i zrywanie (co miesiąc + teraz wyprowadzanie się z domu). Po 3 latach doszła perspektywa małżeństwa, no bo przecież tak ładna dziewczyna musi mieć męża. Kocham ją i zarazem się jej boję. Bo mnie bez przerwy rani, bez przerwy narzeka obwinia i wylewa wrzątek na głowę z pretensjami. Jak jej dać do zrozumienia że ja się jej nie oświadczę przez jej sukowatość, mam dość presji stresu. Ona chcę dać tak niewiele, a ja mam oddać wszystko? Rozmowy i prośby nie pomagają.

68
77
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Być suką i mieć wymagania"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. borderline personality disorder?

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Stary, opamiętałeś się za pięć dwunasta. Tylko teraz tego nie spierdol i nie wjebaj się do szamba zwanym „małżeństwem” tylko dlatego, że ona cię naciska!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. po prostu skończ to i tyle jesteś jej niewolnikiem i dotąd nim będziesz dopóki nie zachowasz się jak prawdziwy facet i jej nie pogonisz

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dobrze się, kurwa zastanów kolego. Miałem dokładnie to samo z perspektywą teściowej idiotki i mieszkaniem u teściów w pipidówie (córci życia marnować nie nada, cokolwiek to znaczy). Poczytaj o schizofrenii i perspektywach na przyszłość, póki nie jest za późno…

    0

    1
    Odpowiedz
  6. aż nie chcę sobie tego wyobrażać jak będziesz miał przejebane po ślubie

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ja jestem fajna i do wzięcia i nie będę Cie biła 🙂 trzym się chłopaku i nie daj sobą pomiatać. ta laska to jakiś herflik walnięty. odkochaj sie i to szybko. 3mam kciuki

    0

    2
    Odpowiedz
  8. Żeń się a co i zmarnuj swoje życie jak nie jeden i tu na chujni i w świecie. Żeń sie bo ona tak chce… Żeń się bo za pare lat sprzęt przestanie działać. Żeń się dla podtrzymania naszej tradycji. Żeń się i narób dzieci. Żeń się i giń jak mucha. A tak na serio znajdź inną bo tak to będzie cienko.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Posłuchaj dobrej rady i jak najszybciej zakończ ten związek.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. 1.z pięknej miski się najesz 2.tego kwiatu jest pół światu. 3. po co brać ślub jak zaraz będzie rozwód bo nie wytrzymasz nerwowo – dziewczyna wejdzie Ci na głowę…. z resztą już to zrobiła

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Najgorsze , że masz przejebane a TY o tym nawet nie wiesz……… co Cię czeka. Tragedia. Spierdaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalaj od niej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! P.S I tak nie zrouzmiesz, bo co będziesz ruchał nie? , ale jej sukowatość zauważasz, więc jest nadzieja dla Ciebie. 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jeśli już teraz nie potrafi opanować, to jak weźmiesz z nią ślub, będzie tylko gorzej. Lepiej uciekaj póki czas. Szybko znajdziesz jakąś z dobrym charakterem, dużo takich chodzi po świecie. Po co męczyć się z idiotką…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. CZŁOWIEKU – POWAŻNIE – SPIERDALAJ! Chujowicze mają rację. A tego kwiatu pół światu, znajdziesz kogoś na jej miejsce 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nie pozostało ci nic innego jak tylko zerwać z tą suką!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Powiem krótko: uciekaj i szybko zapomnij. Będziesz się męczył do końca życia albo szybkiego rozwodu. Takie coś się nie zmieni – będzie tylko gorzej…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Chyba z Ciebie jest typ faceta – pierdoła. Zobaczyła, że może po tobie jeździć i to robi. Najgorzej, że już jesteście ze sobą tyle czasu, że trudno będzie ją od tego odzwyczaić. Generalnie przestań dawać po sobie jeździć, zrób Ty jej awanturę, gdy już będziesz czuł, że zaraz ona zacznie. Wygarnij jej wszystko. Powiedz, że pierdolisz taki związek, gdzie są tylko awantury i stres. Wiele osób radzi Ci ją olać. Ale jeśli coś do niej czujesz, to walcz – ale jak lew. Nigdy nie pidkulaj ogona – chyba, że akurat faktycznie zawiniłeś. Na ogień odpowiadaj ogniem. Niech zobaczy, że nie jesteś jej maskotką do wyżywania się. Jeśli to pomoże – super. Jeśli nie, daj sobie z nią spokój.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Narzuciła Ci swoją ramę. Nie zmienisz tego. Musisz zacząć od siebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. i tak nikogo nie posłuchasz ale pomyśl chwilę jak cudowne życie Cię czeka z takim terrorystą i babsztylem; powodzenia jako podnóżek!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. drzyj zelowki póki mozesz. zajebiesz sobie psychike i pozniej self destruction. znajdz inna laske czyt. normalna, bo z tym problemu nie ma. wiesz, ze ugrzazles, ale jeszcze nie po uszy, to cie ratuje bo jestes swiadomy. daj sobie luz z ta panna.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Też taką miałem 🙂 pogoniłem 🙂 Olej temat. Zacznij ż(r)yc.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Wiesz, oną Cię bardzo kocha, z tego co piszesz, nie trudno wywnioskować, że jest bardzo emocjonalną osobą, widocznie czasem się martwi o Waszą przyszłość, a że ma problem z opanowaniem emocji, często źle to daje do zrozumienia. Nie rezygnuj z niej, bo kiedyś tego pożałujesz, mimo że to bardzo trudne, proponuję szczerą rozmowę.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Spierdalaj bo skończysz marnie!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Pomyślisz, że Wasza sytuacja jest wyjątkowa i moja rada Ciebie nie dotyczy, bo coś tam, ale uwierz – nie olejesz w porę takiej dziewczyny, to po Tobie. Spróbuj ją utemperować, zacznij być zimny i obojętny (ale nie zrywami, tylko długofalowo i konsekwentnie). Jeśli to nie pomoże i sama przez to nie zerwie, to zerwij Ty i szukaj innej.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Daj sobie na wstrzymanie bo jeszcze nie dorosłeś do takich sytuacji

    0

    0
    Odpowiedz
  25. zacznij mieć na nią wyjebane, niech widzi że coś jest nie tak i niech ona się stara jak to nie pomoże to nie ma sensu się żenić. Zaczniesz chlać z utrapienia nad swoim kijowym losem i wtedy wyjdą jaja! Nie daj sobie wejść na głowę mówię ci.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. kopnij w pizde tą szmate i bądz wolnym facetem! uwazaj zebys sie nie wpierdolił w „małżenstwo”

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Stary, byłem w bardzo podobnym związku. Na szczęście w końcu spierdoliłem (po prawie 1,5 roku związku) i jestem zadowolony. Gdybym w to brnął nie daj Boże tak długo jak Ty, to bym się chyba wykończył psychicznie.
    Zrywaj i spierdalaj! 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Kiedy kurwa ci nie sprzyja,wtedy kurwie obij ryja…

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Przyzwyczaj się 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Młode pokolenie TAK MA. Widzę to na codzień w pracy ( znany miesięcznik). Jebani analfabeci i analfabetki po studiach w Pcimiu Dolnym na etatach REDACHTORÓW i DZIENNIKARZY. Ludzie !!! Robić błędy ortograficzne może każdy ale w dzisiejszych czasach jest sto tysięcy narzędzi od poprawek. NIE POTRAFIĄ. Za to jacy nieomylni ! Ostatnio usłyszałem od takiej Panienki ( doktorat z dziennikarstwa i krewna naczelnego), że generał Mc Athur był Prezydentem USA „po wojnie” i urodził się w Szkocji. Inny kolo z uporem maniaka przekonywał mnie, że II Wojna zaczęła się od prowokacji na Śląsku Cieszyńskim (kolega prezesa). To wszystko wygłaszane jest tonem Prawdy Objawionej wgłaszanej przez Mesjasza do gównianych niewolników. Pracuję w zawodzie już 30 lat, ale takiej głupoty i kretyństwa jeszcze nie widziałem.

    0

    0
    Odpowiedz

EX czyli Wielkie nieporozumienie

Pewnie moja chujnia nie jest jedyną w tym względzie, ale zacznę od początku. W maju br. po 13 latach mój związek uległ rozpadowi. On wyprowadził się do siebie, ja zostałam w chacie moich rodziców razem z naszym dzieckiem. Całkiem nieźle się dogadywaliśmy odnośnie opieki nad naszym synem.
Zabierał go co weekend i takie tam jak to ojciec z synem. Oczywiście do czasu aż nastała chujnia, że hej po jednym z powrotów od tatusia mój syn stwierdził, że oprócz taty śpi z nimi jeszcze jakieś dziecko?
Normalnie mnie zatkało i co się k.. okazuje? Mój ex przygruchał sobie jakąś pannę z bachorami i to dwoma. Jeden z nich jest w wieku naszego syna i podczas pobytu mojego dziecka u ojca okazuje się, że jak się dzieciaki razem bawią to ten obcy bachor jest tak zmęczony, że śpią razem z moim ex i razem z moim synem. Ja się k… pytam czy to jest normalne? Ja k.. rozumiem, że nowa dupa ma do niego zaufanie ale żeby pozwalać dziecku spać w jednym łóżku z obcym facetem i jego własnym dzieckiem to już jest chujnia i patologia że hej. Wiem że mój ex nie ma skłonności w tym kierunku, ale ta baba to ma jak dla mnie z deklem i to poważnie. Nie wiem po chuj on w takim razie bierze na weekend naszego syna do siebie skoro już sobie znalazł zastępstwo w postaci nowej panny i jej dwójki dziaciarów. A może czeka aż mu zasponsoruję nowe łóżka w chacie.

51
95
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "EX czyli Wielkie nieporozumienie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Boli Cię , że układa sobie życie ? :]

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie bądź zazdrosna

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Oj mamuska ale ja bym cię ucieszył maim sprzęciwem. Od razu wiedziała byś co to życie twojemu przestał juz działa do Ciebie znalazł inna bardziej namiętną i napaloną mamuśkę że hej. Ja jestem pewien jednego tego że potrzebujesz dobrego sexu i tutaj bardziej jest chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dziewczyno ciesz się, że ojciec nie wypina się na syna z pierwszego związku tylko chce spędzać z nim czas. Co to w ogóle za stwierdzenie „po co bierze naszego syna do siebie”? Myślisz, że traktuje kontakt z waszym dzieckiem jak jakąś zabawę? Nie musicie być razem ale skoro macie dziecko to powinnaś pozwolić mu na kontakt z ojcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. to już też jego dziecko w sumie więc śpią razem 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Chujowa to ty jesteś, co w tym dziwnego? Nie zasdrość, odpuść sobie to będzie wszystkim lepiej

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Twoją chujnią jest to że jesteś kobietą z ograniczonym umysłem jak pokazuje twój wpis ,żal ci dupę ściska bo myślałaś że będzie za tobą płakał miesiącami a on zato żyję pełnią życia HAHAA

    0

    0
    Odpowiedz
  9. taki z ciebie patol jak z niego. ja pierdole. dziwicie mnie ludzie z malej miny wpierdalacie sie na wieksza i to swiadomie!

    p.s. kup mu lozka 😀 albo malego nie oddawaj do ojca ew. z nim pogadaj, bo pisanie na chujni ci nie pomoze.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Patologia, to jest nie mieszkać z ojcem swoich dzieci, podczas gdy on nie pije, nie bije itd.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Osobo z 9 komentarza; [Patologia, to jest nie mieszkać z ojcem swoich dzieci, podczas gdy on nie pije, nie bije itd.]
    Weź sie puknij w łeb.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Tak zasadniczo ,to o co ci kaman?Porąbało cię ,czy co?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @10 Ja się mogę puknąć w łeb, ale to nie zmieni faktu, że mam rację.Każdy rozwód czy separacja to jest patologia, tym gorsza jeśli niewymuszona.

    0

    0
    Odpowiedz

Narzekanie na wiek emerytalny

Przestańcie narzekać, że trzeba zapierdalać do 67 roku życia. Wiem, że to jest do dupy, ale z drugiej strony jak ktoś ma około 60 lat i nie pracuje to myśli tylko o tym kiedy wywinie kopyta, będzie wąchał kwiatki od dołu. Moja ciocia i wujek nie pracują, maja po 60 lat ponad i już sobie grób kupili!

49
95
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Narzekanie na wiek emerytalny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jebany debilu.Uczciwie pracujący cały życie człowiek,na jesień życia powinien mieć kasę,żeby zając się samorealizacją.A jak chce i jest w stanie,to niech pracuje i do setki.Ale niech żadne rządowe kurwy go do tego nie zmuszają.Poza tym zapomnijcie o emeryturze w tym kraju-to mrzonka.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Po pierwsze, w polsce nie istnieje coś takiego jak emerytura. Dla ludzi którzy mają dziś poniżej 30 lat to zupełna fikcja. Jeżeli sam nie zapewnisz sobie przyszłości finansowej to żadne gówno w postaci zus, krus czy innego drugiego filaru ci emerytury nie zapewni. Za życia opierdolą cię do gołej dupy, ściągną kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy zł składek a ciebie szlag trafi po 60tce. Kto wtedy zaopiekuje się twoją latami odkładaną krwawicą w postaci składek do zus? zgadnij.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dobrze gadasz!!! Prawda jest taka, że każdy narzeka na wiek emerytalny a i tak większość już przed 60tką przestanie pracować, bo niektórzy stracą robotę, inni przejdą na zasiłek chorobowy, jeszcze inni rętę inwalidzką, pomostówkę, itp, itd. Ci którzy szukają roboty po 50tce to i tak nie znajdą, bo kto zatrudni takiego starucha, a cała reszta nawet nie dożyje do takiego wieku. I tak naprawdę to może jedynie 10% będzie pracować do tego 67 roku życia.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. RENTE nie ręte

    0

    0
    Odpowiedz
  6. W 2 pierwszych komentarzach koledzy wyczerpali temat. Każdy zdroworozsądkowo myślący człowiek wie, że taka instytucja jak ZUS do naszego wieku emerytalnego (zakładam, że mamy około 30stki) nie wytrzyma i upadnie. Czyli 1 filar Twojej emerytury – czapa. 2 filar to słynne OFE… wiesz ile teraz % z wpłacanych tam pieniędzy pracuje na Ciebie i na jakim oprocentowaniu? Sprawdź i zaśmiej się. Pozostaje 3 filar – czyli odkładanie samemu. I to radzę Tobie i wszystkim innym z całego serca robić. I to zaczynać jak najprędzej. Odmów sobie 1-2 paczek fajek, 1-2 piw (wiem, że ciężko), ale tę stówkę miesięcznie odłóż. I to nie musi być fundusz inwestycyjny, nie musi to być zbieranie hajsu do założenia lokaty itd. (choć przydałoby się skorzystać z jakiegoś sensownego programu bo inflacja zeżre Ci oszczędności na przestrzeni 40 lat w znacznej mierze) odłóż nawet do jebanej skarbonki. Ale miej coś swojego bo nikt Ci kurwa nie da jak sam nie zadbasz.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Co za idioci Ci tutaj odpisują. „Inflacja Ci zeżre” hahaha Po prostu zainwestuj w złoto. Zwyczjnie kup i trzymaj w banku w wynajetej skrytce i dokupuj regularnie. Bank najlepiej międzynarodowy, poza tym głupim krajem w jakimś ustroju demokratycznym np: Anglia lub Szwajcaria/Holandia Finlandia. Tylko taki który istnieje od co najmniej 150lat. I żadna inflacja krajowa a nawet miedzynarodowa, ani nawet kryzys międzynarodowy ci niczego nie „zeżre”^ A później po wielu latach jak będziesz chciał to wymienisz to na korzystne dla ciebie profity. I tyle. Wielka mi logika. Pamiętaj, złoto nigdy nie traci na wartości. Nigdy jeszcze w historii ludzkości pod względem demograficznym, terytorialnym i rozwojowym cywilizacji w dowolnych okresach czasu (nawet w przedziale kilku tysięcy lat!) gdziekolwiek byś nie sprawdził złoto nigdy nie traciło na wartości w przedziale czasu. Jeśli by kiedyś ktoś na tym stracił odkładając w złoto w długim przedziale czasu to byłby to ewenement nie tylko na skalę światową ale również na skalę historyczną.

    0

    1
    Odpowiedz

Chujnia z mężczyznami

Co chwilę trafiam na jakiegoś palanta. Zazwyczaj po 1,2 góra 3 spotkaniach orientuję się, że to idiota i zrywam na wszelki wypadek kontakt. Ostatnio jednak trafiłam na wydawałoby się fajnego i porządnego faceta. Miło się rozmawiało, mieliśmy podobne zainteresowania, spokojny, może trochę za dużo pracował (często przekładał spotkania) ale całościowo bez zastrzeżeń. Oczywiście już na jakimś 3 spotkaniu chciał żebym do niego poszła, ja rzecz jasna odmawiałam. On mimo to (w przeciwieństwie do reszty palantów) dalej się ze mną spotykał, pogłębialiśmy wspólne więzi że tak powiem i wydawałoby się, że to jest ten „jedyny”. Po jakimś miesiącu w końcu do niego poszłam. I od tego momentu zupełnie inny człowiek, już nie był taki chętny na spotkania. Robił to z widoczną niechęcią, dalej milutki, ale jakby wygaszony. Widać, że nie ma za bardzo ochoty. I to wszystko po małych pieszczotach u niego (nawet sexu nie było). Czy któryś z chujowiczów może mi wyjaśnić o co chodzi? Fajnie jest rzucać bluzgami i mówić, że to skończony chuj, ale po prostu nie rozumiem. Tyle starań, wydanych pieniędzy, wspólnych rozmów po to by zabawić się z raz z młodą (byłam 6 lat młodsza) i szukać następnej? Absurdalne.

39
76
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Chujnia z mężczyznami"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie podeszłaś mu.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Byłaś chujowa w łóżku.A poza nim pewnie też nic ciekawego sobą nie reprezentujesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Niektórzy faceci są popieprzeni i nic na to nie poradzisz. Też trafiłam na podobnego, niekontaktową pierdołę która sama nie wiedziała czego chce. Chujnia jest zdominowana przez facetów ( wynika z tego że są bardziej chuj.owi) więc zaraz zbierze się grono samców, którzy nazwą cie dziwką, że jesteś nudna itp. mimo, że cie nie znają. Żal drodzy samcy…

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Może jej nogi śmierdzą? Mi śmierdzą…

    1

    0
    Odpowiedz
  6. @2 czytać nie umiesz? Rodzice do szkoły Cię nie wysłali? Baranie. Napisała, że seksu nie było. Czytaj ze zrozumieniem ośle. Może on kogoś ma? Albo po prostu nie pasujecie do siebie, starał się, ale wyczuł, ze to nie to i nie chce dalej się angażować, tak samo, żebyś ty się nie angażowała więcej i nie cierpiała potem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Tak wszyscy faceci to palanty i to zawsze ich wina bo ci nie pasują. Ty przecież jesteś super kobitka bez skazy taka mądra i bardzo inteligentna a te debile tego nie widzą. Muszą cię pokochać jakże by inaczej. Sama zrywasz znajomości z facetami, ale jak ktoś wycofuje się ze związku z tobą to cię wtedy to boli. facet też może uznał że jesteś idiotką ma do tego takie same prawo jak ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Może dlatego że nie było sexu ? :p

    2

    0
    Odpowiedz
  9. No na pewno to nie jest tak że już cie miał więc szuka następnej. Tym bardziej że nie było seksu. Stało się coś podczas tej wizyty w domu że stracił zainteresowanie. Może zapytaj?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Fajna z Ciebie laska – widzę po stylu pisania. Mam nadzieje że trafisz na lubego. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ja bym się dalej z Tobą spotykał.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jak słucham (w tym przypadku akurat czytam) takich głupich pizd jak ty to mnie skręca. I takich jak ta feministka z komentarza gdzieś poniżej… Może ta niekontaktowa pierdoła skonfrontowała swoje wyobrażenia z przykrą rzeczywistością, w wyniku czego się skonfundowała, a dla ciebie „nie wiedziała czego chce”. Pozdrawiam pizdeczki.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Albo chodzi mu tylko o seks, albo jest typem niezdecydowanego. Na pewno mu się podobasz, bo inaczej by nie tracił czasu na spotkania z Tobą. Jeśli jest niezdecydowany, to po każdym zbliżeniu będzie się odsuwał emocjonalnie. Im milsze chwile spędzicie, tym później bardziej będzie się wahał i uciekał. Wiem to, bo sama na takiego trafiłam i nic z tego nie wyszło, bo nie mógł się zdecydować ani w jedną, ani w drugą stronę.A na takie komentarze jak 1. i 2., nie zwracaj uwagi.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Myślałaś, że jesteś fajna och i ach, ale jak widzisz konfrontacja z rzeczywistością pokazała co sobą reprezentujesz naprawdę (pewnie jesteś zwykłą zakompleksioną przeciętniarą nie odróżniającą się niczym od szarego społeczeństwa). Pieszczoty i lizanko od razu po miesiącu znajomości?! Nic dziwnego, że facet się przestraszył i od ciebie uciekł. Pewnie pomyślał, że jesteś rozwiązłą dziwką dającą dupy każdemu lepszemu facetowi. Dziewczyno bardziej się szanuj, a będzie ok! Pozdro pizdunie!

    1

    1
    Odpowiedz
  15. nie bylo seksu zle, jakby cie puknal, to pewnie tez zle. zapytaj go wprost. ja pierdole ludzie rozmawiajcie ze soba.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Prędzej zamiast nóg, to brzydko wali Ci z japy po prostu 🙂 Przerabiałem to 🙂 Chęci z 200% spadają do 20%, tak oby tylko zaliczyc i nara

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Pozwolę sobie odpowiedzieć cytując twoje własne słowa: „to wszystko po małych pieszczotach u niego (nawet sexu nie było)”. Ile ty masz lat, że się boisz z facetem do łóżka iść? Na seks do ślubu będzie czekał tylko frajer.

    1

    1
    Odpowiedz
  18. Numerowi 6 POOOOOLAĆ BO DOBRZE PRAWI!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Pozbył się swoich iluzji na twój temat, rzeczywistość go przerosła.
    Zdaje się, że masz dobre serce ale przez to musisz mieć twardą dupe. Przyjaźń w związku wymaga równości, tutaj jej nie było chyba.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Zrywalas z innymi na wszelki wypadek? On czekał tyle spotkań, w końcu poszliscie do niego i nic nie było? Gosciwi sie podobalas ale sama to zjebalas, on widzi ze nic nie ma i nie chce sie angazowac a Co bys chciala Sex Po roku czy Moze po ślubie? Pierdolona ignorantka…

    0

    1
    Odpowiedz
  21. kurwa, uwielbiam te komentarze typu wali ci z japy, śmierdzą ci nogi, jebie ci z dupy, z pizdy itd. kurwa śmiałem sie 10 minut siedzac w pracy!

    0

    2
    Odpowiedz
  22. Może ten typ tak ma. Coś nie poszło po jego myśli, spodziewał się czegoś innego, trudno powiedzieć. Sam jestem tak pojebany. Nie wsiadam na rollercoster bo mogę w połowie jazdy stwierdzić „pierdole wysiadam” i zacząć wyłazić.

    0

    0
    Odpowiedz