Wkurwia mnie niemożebnie gadanie, jak to cholernie źle w szkołach ludziom, a to że matura i trzeba się uczyć (CO TY NIE POWIESZ!?), albo mam chujową nauczycielkę z matmy, bo jestem totalnym tłukiem i nie potrafię zrozumieć prostych jak drut śmieci matematycznych z liceum, bo wolę iść się z kumplami najebać, nafukać albo zbakać. Codziennie, bo przecież nie ma co robić. Nosz ja pierdolę! Nauka w gimnazjum, hell, nawet w liceum? Przecież to jest kurwa śmieszne. Sam w tym roku do-zdaję kilka przedmiotów na poziomie rozszerzonym i jak zobaczyłem arkusze to mało ze śmiechu nie popuściłem. Jak nie jest się w stanie do tego nauczyć, żeby to chociaż zdać, to lepiej iść i się od razu powiesić, bo się rozminęło z powołaniem. Jakim pojebem trzeba być, żeby nie lubić żadnego przedmiotu i zapierdalać do LO albo technikum a potem kurwa marudzić? Zawodówka i do roboty, a nie kurwa płacz i żale. Bo co potem? Jest kurewsko ciężko znaleźć robotę z samą maturą, którą żeby zdobyć, wystarczy nie być totalnym debilem i zasranym leniem, który nie potrafi poświęcić godziny-dwóch dziennie expienia w jakimś chujowym MMO na coś, co da mu jakieś namacalne korzyści! Ogarnijcie się do chuja zanim będzie za późno. Jeszcze ten kraj, chory. A żeby stąd wyjechać, najpierw trzeba tu coś zarobić, żeby mieć na wyjazd i choćby pierwszy miesiąc życia gdzie indziej. I koło się zamyka. Ech, wszystko jest wkurwiające, ale prawda jest taka, że jak się do roboty nie weźmie, to pierdolenie NIC nie załatwi. Nara, idę dalej szukać pracy do maja, a małolaty niech dalej trwają w swoich śmiesznych problemikach i niechaj przeżyją kurewski szok jak się szkoła skończy, szczerze tego życzę.
Klątwa alkoholowa
2013-01-08 20:10Pewnie patrząc na temat, pomyśleliście, że zaraz wam będzie się żalił alkoholik. Otóż nie. Moja chujnia ma trochę inne podłoże o którym zaraz napiszę. Jestem młodym chłopakiem po dwudziestce, który na trzeźwo jest strasznie czerstwy w gadce, przez co staje się aspołeczny. Jeśli jednak wypiję większą dawkę napojów wyskokowych następuje u mnie przemiana o sto osiemdziesiąt stopni! Staję się wtedy dobrym słuchaczem, oraz towarzyszem do długich dialogów. Nagle nie przeszkadza mi muzyka disco polo której staram się unikać na trzeźwo. Krótko mówiąc jestem innym człowiekiem. Jestem zabawny, mega rozmowny (prawie mi się gęba nie zamyka ) otwarty na nowe relacje oraz bardzo ale to bardzo pokojowo nastawiony do ludzi. Nie raz zdarzyło mi się zagadywać do obcych ludzi na ulicy( nie myśląc o konsekwencjach trafienia na psychpatę albo kogoś kto lubi sobie wpierdolić) z których większą część stanowią panie, i z niewiadomego powodu tak bez okazji składam im życzenia w uściskach. Chujnia zaczyna się na drugi dzień. Nie, nie chodzi tu o kaca, bo głowa nie boli mnie prawie wcale. Mam straszne bóle brzucha, jestem osłabiony i mdli mnie tak, że wyrzygałbym wszystkie kichy. Na dojście do dobrego samopoczucia, potrzebuje grubo ponad 15 godzin co przekłada się na całkowicie zmarnowany dzień przez co często odrzucam zaproszenia na imprezy bo od razu mam wizję dnia następnego. Możecie powiedzieć : Zawsze możesz wypić mniej. No tak? Ale co to wtedy za picie? Już lepiej sobie dupy nie zawracać, i nie marnować alkoholu.
A co najgorsze w tym wszystkim to fakt, że za chuja nie lubię alkoholu a najbardziej pana wódki który jest najlepszym przyjacielem drugiego mnie. Chujnia i śrut, że ja pierdolę!
Komentarze do "Klątwa alkoholowa"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Niestety kolego, ale w części Twojego pierwszego zdania jest chyba nieco prawdy…
01 -
Odpowiedz
mam to samo, tylko że następnego dnia dobrze się czuję, przez co mogę chlać dalej i rozpierdalać grube hajsy na alko…
00 -
Odpowiedz
Bez urazy ziomuś, ale nie jesteś jedynym, który tak ma. Po alkoholu to każdy staje się towarzyski, otwarty i chętny zawierania nowych znajomości a nieśmiałość po wypiciu dużej dawki wódy znika praktycznie u każdego. Sztuką jest posiadanie tych wszystkich cech bez konieczności wcześniejszego upojenia alkoholowego, a to już niestety nie jest takie proste. Dam ci radę – odstaw alkohol, a swoje umiejętności interpersonalne trenuj na trzeźwo. To wymaga czasu, ale uwierz mi – opłaci się!
00 -
Odpowiedz
Przeczytałem sobie twoją chujnie i aż ją skomentuję choć nie mam zwyczaju tego robić . Zastanów się bo strasznie łatwo jest się wpieprzyć w bagno. Miałem podobnie , nawet nie wiesz jakie towary wyrywałem po pijaku, a jak jeszcze były pieniążki i się przywaliło jakieś tablety lub ewentualnie posypał się koks. Boże jaki ja byłem zajebisty , mistrz imprez. I co z tego kiedy rano budziłem się i tak mnie bolała głowa że myślałem że mam jakiegoś tętniaka w głowie. I z imprezy na imprezę było co raz gorzej . Im więcej piłem i brałem tym bardziej się robiłem aspołeczny na trzeźwo . Chcesz aby twoje udane życie towarzyskie było zależne od jakieś chemii ?Nie warto . Teraz jestem czysty od jakiegoś czasu. Na imprezy chodzę , ale dużo mniej.Nie chce kusić niepotrzebnie losu . Nauczyłem się rozmawiać z kobietami na trzeźwo . I z spotkania na spotkanie jestem w tym co raz lepszy 🙂 Na trzeźwo dużo łatwiej wyrwać co wartościowego 🙂 Chyba że szczyt twoich ambicji to jakiś szlauf to prosze bardzo. Moja rada jest taka spotykaj się z kobietami i ogólnie na trzeźwo. Nie zniechęcaj się , każdego spotkanie traktuj jak swoisty trening pewności siebie . Wszystko przyjdzie z czasem. Wrzuć na Luz. I w zasadzie jesteśmy w podobnmy wieku bo ja mam 22 lata. Warto uważać bo strasznie łatwo się wpieprzyć w bagno z którego niestety wychodzi się latami . A niektórzy nigdy nie wyjdą . Trzymaj się YO:)
00 -
Odpowiedz
Pij nie pierdol
00 -
Odpowiedz
Naucz się pić do chuja, podstawowe zasady. Dużo wody przed piciem i dużo wody po piciu, niegazowanej oczywiście i wysokozmineralizowanej. Do tego ugotuj rosół na wieczór przed wyjściem i zostaw trochę na rano. Kup trochę bananów na rano. Efekt kaca mniejszy o kilkadziesiąt procent. No i oczywiście nie pić gówna poniżej 20zł. W kwestii psychiki raczej nie pomogę, pozdrawiam.
00 -
Odpowiedz
chlej piwo zamiast wódki-może coś pomoże
00 -
Odpowiedz
Mam podobnie chociaż nie aż tak bo nie ze skrajności w skrajność ale problem w tym ze dziewczynę która poznałem na trzeźwo to straciłem po pijaku…
00 -
Odpowiedz
Od Autora:
Może nie wspomniałem o tym w chujni ale po pierwsze: Nie biorę fety dropsow i tym podobnych syfów. Jedynie czasem sobie zapale zielonego. Uzależniony od alkoholu również nie jestem, nie jestem też wielkim fanem pićia. Szlaufów też nie szukam 😀 Dzięki za komenatrze w sprawie mojej chujni. Pozdrawiam.00 -
Odpowiedz
Mam 23 lata i mam podobnie.Na trzeźwo jestem totalnie aspołeczny,jestem totalnym introwertykiem,samotnikiem itp.Nie umiem rozmawiać z ludźmi,w zasadzie męczy mnie to.Dziewczyny mnie olewały i szydziły ze mnie.Gdy się napiję to wszystko znika,mam zajebiste poczucie humoru,potrafię zagaddywać obcych ludzi i dziewczyny.Nawet znalazłem dziewczynę.Ale musiałem stale pić przed spotkaniami z nią bo wtedy byłem „rozrywkowy” i taki sie jej podobałem.Niestety rzuciła mnie bo spotkałem się z nią parę razy na trzeźwo i poznała prawdziwego mnie.I ta sytuacja sie powtarzała wielokrotnie,piłem wiele by poznac jakas dziewczyne,a potem sie to jebało.Teraz jestem abstynentem,gdyż częste picie sprawia że na trzeźwo jest sie jeszcze bardziej aspołecznym.Zreszta nie chce juz zatracać samego siebie w alkoholu.I mam w dupie dziewczyny że wolą rozrywkowych.Bede kawalerem ale nie bede alkoholikiem
10 -
Odpowiedz
Moze mieszasz rózne alkohole? wtedy to tak sie kończy. Ja mam tak, ze moge wychlać prawie 0.7 na łba i zadnego kaca, wychlać 10 browarów i tez nic, tylko lekka susza w pysku ale jak tylko cos zmieszam to kurwa kaplica.
00 -
Odpowiedz
dr jekyll i pan hyde 😀
00 -
Odpowiedz
Mam tak samo jak ty 😉
00 -
Odpowiedz
Nie klatwaalkoholowa tylko fobia spoleczna mam te gowno juz od lat
01 -
Odpowiedz
Ja mam ojca alkoholika i ciesz sie że jesteś po alkoholu zajebistym czlowiekiem a nie chujem !
00 -
Odpowiedz
Pierdolisz typie.Każdy po alkoholu jest bardziej rozmowny.Nie wiem w ogóle co to za chujnia, to tak jakbyś napisał że po nieprzespanej nocy chce ci się spać.
00
Ucho za ucho
2013-01-08 20:10Przez całe lato pod moim domem biegało dziecko sąsiadki. Oczywiście jak to z małymi skurw*synami bywa, drze buzię ile może. (Nie lubię dzieci). Nie można wysiedzieć w domu przy otwartym oknie (o wychodzeniu na zewnątrz nie wspominając), bo wiecznie słyszę: płacz, wołanie psa i bezsensowne krzyki, które często nawet nie układają się w żadne słowa. Krzyczy tylko po to, żeby krzyczeć. Mam tego dosyć. Teraz jest zimno, więc tak często na zewnątrz nie wychodzi, za to ja postanowiłam im także umilić życie. Otwieram okno, wystawiam głośniki i muza leci na fuuuul! Dodam, że słucham rapu / hh itp, więc poziom wkurwienia po ich stronie musi sięgać apogeum. Teraz urodziło im się kolejne dziecko i jak też będzie tak krzyczeć, to będę musiała kupić lepszy wzmacniacz i kolumny! Siemano luzaki
Komentarze do "Ucho za ucho"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Buntownik kochający rap! Jestem z Tobą stary! Dopierdol im rapem! Peace!
00 -
Odpowiedz
Czyli chałas non-stop produkujesz, hip-hop i ten drugi jest tak oklepany już że dzieciakom na pewno nie przeszkadza, a jak rodzice średbio zamożni w rozum to jeszcze sobie bioderkami poruszaja. Co innego jak by twój gust był bardziej wymagający, pierdolnęła być kwartet smyczkowy, tobie by było miło a patologia by się zastanawiała…jak tu żyyć.
A tak idź do biedronki jebnij vip-a i zapuść piosenkę jak to jest przejebane w szarych blokach.
Houk!00 -
Odpowiedz
Nie buntownik, tylko buntowniczka!
😀 Hejter2 😀 : dobrze mówisz z tym kwartetem smyczkowym, tylko ja też chcę żyć…a im bardziej „moja” muzyka przeszkadza! 😀00 -
Odpowiedz
Dzieci ci nie przeszkadzają tylko zwyczajnie im zazdrościsz szczęścia rodzinnego. Odwet w postaci muzyki jest śmieszny i nieskuteczny.
00 -
Odpowiedz
Dopierdol basem, dobrze suce
00 -
Odpowiedz
Jejku, mam to samo. Bezstresowe wychowanie dziecka daje o sobie znac, pewnie dlatego. A mieszkasz na wiosce czy w miescie ? Bo ja mieszkam w miescie i obok mnie mieszka sasiadka z dziecmi, ktore non stop krzyczą. Pozdro!
00 -
Odpowiedz
Dziewczyno, odjeb sie od dzieci i przypomnij sobie z autopsji, jaki piekny okres w zyciu teraz przezywają. Domyslam sie, ze masz 14-16 lat i jedynie to usprawiedliwia (choc w malym stopniu) Twą wypowiedz.
01 -
Odpowiedz
No i nie wiem…jebać małe dzieci,ale jebać tak samo pierdolony hh…
00 -
Odpowiedz
Poza tym ja to puszczałem The best is yet to come z MGSa a nie jakieś gówno.
00 -
Odpowiedz
Sądząc po Twoim sposobie rozwiązywania problemów prawdopodobnie wywodzisz się z rodziny patologicznej. Wyrazy współczucia dla sąsiadów.
00 -
Odpowiedz
Zapomniał wół jak cielęciem był… Ty pewnie była cichuteńkim dzieckiem, siedziałaś sobie cicho w kąciku i układałaś pierwsze rapowe tracki zanim jeszcze Liroy wprowadził hh na polskie podwórko. Rany, jak ja nie znoszę takich ignorantów. Daj dzieciom być dziećmi.
01 -
Odpowiedz
Polactwo z Ciebie wyłazi.
00 -
Odpowiedz
tępa pizda jesteś. gymnazjum albo co…
00 -
Odpowiedz
Ad. 4-walnij się w łeb? a czego tu zazdrościć??? chyba nie słyszałeś jeszcze nigdy wrzeszczącego bachora, poczekaj aż będziesz mieć swoje to zobaczysz
00 -
Odpowiedz
4 – śmieszny i nieskuteczny to jest Twój komentarz… Dzieci nie lubię i już. Nie ważne, czy są szczęśliwe, czy nie szczęśliwe, po prostu ich nie lubie! … Ale widzę, że sam masz taki problem z tym zazdroszczeniem, skoro zwróciłeś na to uwagę, a nie na to o co chodziło w tekście.
10 -
Odpowiedz
BTW: nie, nie chodzę do gimnazjum i nie mam 14 – 16 lat. Strzelajcie dalej, tylko celniej! Buahahaha rozwalił mnie hejter nr 13. Ty pewnie nie masz pojęcia co to słowo oznacza nawet, bo twoja wysublimowana wiedza kończy się pod ABC i już dawno osiągnęła apogeum 😀
00 -
Odpowiedz
Zjarajcie sobie po jednym grubszym i na luz! A i pamiętajcie, żebyście zamykali okna, bo moja muzyka wejdzie pod Wasz dywan,a wtedy w majtach będzie kisiel. Dobry tekst, tylko zastanawiam się czy to aby na pewno nie prowokacja?
00 -
Odpowiedz
haters gonna hate i jestes doskonalym przykladem hejta. lof and pis wisiporze. masz chujowo wiec obleje swoja chujnia innych niech wiedza i kolo sie zamyka. maly drze ryja ty puszczasz muze, a 3ci spokojny ma przejebke.
00 -
Odpowiedz
Wszystkim tym, którzy tak czepiają się dzieci, że krzyczą, że się głośno bawią, że skaczą, że biegają po mieszkaniu serdecznie, z całego serca życzę żeby w przyszłości mieli takiego sąsiada skurwysyna (nieważne czy w domku czy w boku) co mu będzie właśnie takie dziecko przeszkadzało. Naprawdę bardzo bym chciał żeby mieli takiego społeczniaka co to będzie im pukał co chwilę i zwracał uwagę, dzwonił na Straż Miejską albo i napierdalał w odwecie swoją ulubioną muzą. Niech karma robi swoje. Ja pamiętam jak byłem łebkiem to normalne było darcie ryja na dworze, chociażby zabawa w strzelanego, nikomu to nie przeszkadzało chyba że starszym ludziom. Ale żeby młodzi byli na dzieci tacy cięci i wredni? Wiem, wiem, niektórzy (szczególnie młodzi tak do 25 lat) napiszą że „oni nie będą mieć dzieci”. Nie mówię że kłamiecie, może rzeczywiście nie będziecie mieć. Ale jako nieco starszy osobnik powiem wam, że 90% moich znajomych którzy się kiedyś zarzekali że dzieci mieć nie będą, bo to nie dla nich, bo nie lubią dzieci i tak dalej dzisiaj te dzieci ma, i wy prawdopodobnie wcześniej czy później też będziecie mieć. Możecie też mi powiedzieć że wasze dzieci będą cichutko, że będziecie pilnować żeby nikomu nie przeszkadzały produkowane przez nie hałasy. Ja wam powiem – po pierwsze łatwo powiedzieć, trudniej zrobić, po drugie jeżeli wam się uda całkowicie uciszyć wasze przyszłe dziecko to już teraz temu dziecku współczuję. Pozdrawiam wszystkich rodziców cierpiących sąsiedztwo z (jak napisał ktoś wyżej) polactwem. Bez odbioru.
01 -
Odpowiedz
7 i 11 przeciez nie o dzieci chodzi tylko o rodziców, wypuszczają wrzeszczące potwory bo sami nie mają do nich cierpliwości i pierdoli ich komfort sąsiadów, nikt nie ma problemu z odgłosami normalnej zabawy, ale w momencie kiedy tak jak u mnie na podwórku, stoi taki gowniarz i przez pół godziny sobie zdziera gardło wrzeszcząc mama, bo ktoś nie wytłumaczył, że jak się chce mamę to trzeba wleźć na to 2 piętro, a nie się wydzierać to to już moim zdaniem przesada
00 -
Odpowiedz
@20 nie wiem ile masz lat, jak ja byłem mały (lata 80) to nie było domofonów ani komórek a dzieciaków było 2-3x tyle co teraz i WSZYSCY darliśmy morde „MAMA!” a starzy darli mordy na nas z okna i jakoś nikt nie płakał (tak, dzieciom się ni chciało lecieć kilka pięter do góry, a starym się nie chciało schodzić na dół żeby sobie coś powiedzieć). A teraz mnie rozpierdala ludzie młodzi a wszystko im przeszkadza. Zdefiniuj mi normalną zabawę, bo ja pamiętam że cicha zabawa to była przeważnie chujowa zabawa.
00 -
Odpowiedz
Ludzie zlitujcie się, przecież teraz prawie dzieci nie ma! Na podwórkach w porównaniu z tym co było powiedzmy 20 lat temu jest to nawet nie ma co porównywać. A i tak wszystkim przeszkadza. Jeszcze bedziecie chcieli słyszeć w Polsce dzieci za oknem…
00 -
Odpowiedz
Normalna zabawa to kompuuuuter! 😀 Ewentualnie jakiś dobry i długi film z serii XXX wieczorkiem. Hahahaha
00
Zraniony jak chuj, ogarnięta wersja.
2013-01-08 20:10Piszę chujnię jeszcze raz, bo tamta w chuj niezrozumiała, pisana na nerwach i dlatego. Jeden z komentarzy do poprzedniej brzmiał „Czy wy jesteście takimi kretynami, że ciężko wam zrozumieć. Rozjebał auto odwożąc laskę więc rodzina już jej nie lubi…” I właśnie o to chodzi. Mieliśmy spędzić sylwestra razem, taki romantyczny wieczór we dwoje i tego dnia moi rodzice mieli poznać moją dziewczynę. Godziny wieczorne, jadę po pannę, przywożę do siebie. Gadka szmatka, wszystko pięknie, poznali się wszyscy i gitara. Zawijam manaty i jadę z dziewczyną do jej domu, bo właśnie u niej mieliśmy spędzić ten sylwestrowy wieczór. Minęła kupa czasu, minęła 4 rano, więc czas, żebym się zbierał. Kiedy przejechałem już prawie 7 z 9 kilometrów jakie miałem z powrotem do domu przed ostatnią prostą na szosie był odcinek kurewsko krętej drogi, dokładnie 8 zakrętów, każdy z nich większy niż pod kątem 90 stopni. Ledwo 30-40 na liczniku starczyło, żeby zsunąć się z drogi,a rów dodatkowo kurewsko głęboki. Kolejny komentarz „Białe adidasy, żel na włosach i beta trójka to niezbyt ambitna perspektywa” Otóż nie, żadne adidaski, żaden żel i nie 'beta’ tylko Citroen Berlingo II i jego kurewsko miękka blacha. 2 tyś w błoto za przednią szybę, ćwiartkę i drzwi. Po tym całym zajściu moi starzy znienawidzili moja dziewczynę wyzywają ją od kurw, szmat, zdzir itp. nie mam zamiaru dalej wymieniać. Powiedzieli ostatnio, że tego 'nieszczęścia’ nie chcą mieć w domu i jeśli chcę sobie z nią ułożyć życie to mogę wypierdalać w podskokach, bo nie chcą żyć razem z nią. Dziękuję za uwagę, ŚRUT!
Komentarze do "Zraniony jak chuj, ogarnięta wersja."
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
A co ta dziewczyna jest winna, prędzej bym się dojebał do Ciebie np.jak jechałeś itp.Zachowanie twoich rodziców -patologia;)Pierdol to jak ją kochasz rób swoje,chuj z tym autem.Powodzenia
00 -
Odpowiedz
przykro mi, ale twoi rodzice są 50 lat za murzynami; musisz się stamtąd wycofać, jak masz robotę i od urodzenia mieszkałeś w bloku to sprawa jest prosta- ucieczka! życie, będziesz miał zjebane jak rodzice się wpierdolą, jak panna jest spoko to szukaj jakiegoś „noclegu” (miejsca zamieszkania) zanim cię zmienią w zgorzkniałego frajera; jak byś miał 42 lata (wiek z dupy) i znalazł pannę jako stary kawaler to by rodzice się patrzyli jak szpak w gnat- a teraz im się pierdoli w głowach, zresztą to pewnie nie pierwsza akcja w ich wykonaniu… masz jedno wyjście musisz odlecieć:D
00 -
Odpowiedz
@1 – racja. Co ma wspólnego twoja dziewczyna z wypadkiem. Przecież to ty prowadziłeś gablote. Coś mi się wydaje ziomuś, że nie chodzi o wypadek. Starym po prostu nie podoba się twoja laska, ale boją się powiedzieć ci tego wprost!!! Twoja matka, jak uganiała się za twoim starym też nie miała lekko ze strony swojej przyszłej teściowej, więc musi się teraz na kimś wyżyć.
00 -
Odpowiedz
Popierdolą i im przejdzie. Jak masz kasę to sam zapłać za naprawę i kup nowy odbiornik do słuchania radia M. dla starych. Ze znajomości nie rezygnuj. Jak masz pracę to się wyprowadź. Starzy na kolanach do Częstochowy będą pielgrzymować żebyś tylko chciał wrócić.
00 -
Odpowiedz
Jesli zostawisz dziewczyne tylko przez to, ze nie lubią Jej Twoi starsi, oznacza, ze uzyskasz miano najwiekszej cioty na chujni (a jesli nie, na pewno bedziesz w czolowce)
00 -
Odpowiedz
Ta poprzednia wersja też była zrozumiała, tylko większość kretynów z komentarzy to bezmózgowcy.
Ale „starych” koleżko to masz GIT!!!
Z ikrą takich, z biglem, z życiem…
„wypierdalać w podskokach..” no nie mogę! Śmiech. Grunt, że jest wesoło.
I GIT!00 -
Odpowiedz
Twoi starzy mają nie po kolei w głowach. Kupili Citroena Berlingo???
00 -
Odpowiedz
Albo starzy pojebani albo jest jakieś drugie dno tej sprawy…
00 -
Odpowiedz
Myślałem,że pomyśleli żeś ją pukał podczas drogi.Ale to też pojebane,masz 5/5
00 -
Odpowiedz
Drogi Chujowiczu spierdalaj od starych jak najszybciej bo Cię wykończa co za myślenie o jakiegoś berlingo to jest tylko kupa złomu czy to subaru impreza wrx sti czy tico czy kadet w lpg a człowiek to człowiek i jest bezcenny:)więc jeśli kochasz swoją dziewczynę to układaj sobie z nią życie starzy pierdolą bo w komunie żyli a Ty masz swoje życie wiec podciąg rękawy i do zabawy szerokości przyczepności 🙂
00 -
Odpowiedz
Zmień staruchów!Pozdro
00
Turyści w górach
2013-01-07 19:41Jestem rodowitym góralem i szlag mnie trafia, że tydzień w tydzień,bądź w każdy długi weekend, pchają się w nasze tereny hordy hanysów, krakusów, warszawiaków, itp itd. O płynnej komunikacji można pomarzyć, bo te bezmózgie debile myślą że podgórskie miejscowości to miejskie metropolie, które pomieszczą tysiące aut. Ludzie, jeśli korek zaczyna się 5 km od miejscowości do której się wybieracie, to wiedzcie, że parkingi są już full i lepiej się zawróćcie, a nie stoicie jak żona Lota w kilkugodzinnych korkach! Jeśli już musicie odprawiać te pielgrzymki do górskich/ podgórskich miejscowości, to z łaski swojej dajcie coś zarobić tubylcom- nie parkujcie za free pod Biedronką, nie targajcie kanapek i herbaty w termosie, bo restauracje też muszą coś skorzystać,a przede wszystkim nie śmiećcie, nie wypisujcie po murach jakiemu klubowi piłkarskiemu kibicujecie, nie wrzeszczcie, nie wjeżdżajcie pod zakazy itp itd. Rodowici górale nienawidzą turystów, ale musimy was tolerować z czysto ekonomicznych względów. Pamiętajcie- u nas w górach jesteście gośćmi, jak się nie potraficie zachować, czy coś się wam nie podoba, to nie przyjeżdżajcie do nas. GÓRALE NA WAS NIE CZEKAJĄ!!!
Komentarze do "Turyści w górach"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Znakomite, mości panowie górale- władcy gór, co brzydzą się pospólstwem z miast. Przesłanie dla przyjezdnych proste- kupić herbatkę za 10 zł/kubek dla całej rodziny i wypierdalać do miasta.
10 -
Odpowiedz
w mieście na górali też nie czekają!
10 -
Odpowiedz
Nie, nie czekają, ciekawe co by robił debil jeden z drugim, co do dwóch nie potrafi policzyć a cała jego nauka ograniczyła sie do „bycia góralem”. Ciekawe gdzie by zarobił na chleb jako niedźwiedź albo woźnica, przecież takich cepów nikt by nie zatrudnił. A ci co się tam na chama pchają to fakt-banda przygłupów (choć nie wszyscy).
20 -
Odpowiedz
Ja też jestem za porządkiem i takimi tam… Zawsze chwaliłem i broniłem górali, ale jak przeczytałem Twój post, to chętnie bym Was zobaczył jak wszyscy stękacie na brak dutków, bo na Słowacji i w Czechach na polskich turystów CZEAKAJĄ i nikt im do termosów nie zagląda!
20 -
Odpowiedz
Gdzie konkretnie mieszkasz? Bo „Góral” to dziś nadużywane słowo i kimś takim może być osoba pochodząca z Zakopanego, Szczyrku, Szczawnicy itd. Ale skoro tak narzekasz na korki to raczej chodzi o okolice Tatr. Mniejsza z tym. Powiem ci coś. Ludzie przyjeżdżali, przyjeżdżają i będą przyjeżdżać w góry. W różne góry. Czym miejsce atrakcyjniejsze tym cieszyć się będzie większym zainteresowaniem. Nie wiem czy wiesz, ale ludzie na drugim końcu Polski (wybrzeże) z utęsknieniem czekają na turystów przez 10 miesięcy bo sezon (jego szczyt) gdy mogą coś zarobić trwa u nich zaledwie 2 (lipiec/sierpień). Do czego zmierzam. Wy górale potraficie tylko narzekać. Biznes pcha się wam do łap a wy się jeszcze wkurwiacie. Za dobrze się macie i przewraca wam się w dupskach. Ludzie gdyby mieli odpowiednie warunki zachowywaliby się inaczej. Chodzi o to, że wiele miejscowości nie jest dostosowanych do przyjmowania większej ilości turystów a warunki są często skandaliczne. I to jest wasza wina – wina gmin i miast. Popyt przewyższa podaż i robi się ferment. Brakuje noclegów, parkingów, punktów gastronomicznych, infrastruktury, kibli, koszy na śmieci – wszystkiego. A nawet jak coś funkcjonuje to ceny za byle gówno są zaporowe, że klękajcie narody. Tylko głupi by płacił. I tutaj kolejna uwaga, zwłaszcza do górali z okolic Zakopanego. Chciwi jesteście. Chciwi do żywego. Interes kręci wam się cały rok a wam wiecznie mało. Zero pokory i logicznego myślenia. Zwłaszcza, że tak naprawdę macie gówno do zaoferowania bo w Polskich „kurortach” górskich od lat nic się nie zmienia. Polacy nie potrafią rządzić i jak coś się dzieje to znaczy, że działalność rozpoczął jakiś zagraniczny inwestor. Gdyby nie obcokrajowcy tkwilibyście w gównie do usranej śmierci i sprzedawali przy drodze nielegalny bunc. W dodatku ci skurwiele ekolodzy blokują co popadnie żeby pod przykrywką szlachetności wobec przyrody wyłudzać kasę od przedsiębiorców, którzy chcą zagospodarować jakiś teren. Wam się wydaje, że będziecie wiecznie ciągnąć na „renomie” Zakopanego. Na Kasprowym, Gubałówce, Krupówkach i oscypkach. Żądza wielkiej kasy za nic nie robienie – oto podejście górali. Kolejna kwestia. Głupi jesteście. Głupi jak but. Blokując zakopiankę i robiąc debilne pikiety sracie we własne gniazdo. Ciekawe co byście zrobili, gdyby przez takie destrukcyjne działania turystyka upadła. Z czego byście żyli? Czy przeciętny góral żyjący z naciągania turystów na których tak strasznie napierdala i których tak bardzo nienawidzi poszedłby do normalnej roboty za 1500? hehe, nie ta mentalność. Dopiero wtedy byście poczuli co to znaczy ciężko zarabiać pieniądze i docenili fakt, że turyści sami wypełniają wam kieszenie w zamian za gówniane usługi.
20 -
Odpowiedz
przecie to plebs z wielkich miast, państwo wielkie to się dziwisz, u siebie syf mają to to samo w górkach robią, bogaci państwo są ponad wszystko (tak myślą oczywiście…) ale niestety jak zawsze za kaske musimy cierpieć….
00 -
Odpowiedz
Nie sprzedawajcie w tych restauracjach kurczaka z rożna… tygodniowego odgrzanego w mikrofali, ziemniaczków zapiekanych tak że są twarde jak kamienie z potoku.
chamy jesteście i buraki i nie przyjeżdżamy do was lecz do gór. A biedronkę kto zezwolił wybudować?10 -
Odpowiedz
No popatrz, fajnie szczekać na rękę, która Cię karmi. Połowa Was, ćwoki w laczkach, żyje z turystyki. Popieracie samowolki budowlane, żeby tylko dutki były.
Ja z góry na dół leję na Was ciepłym moczem. Polskie góry – stoki narciarskie, pensjonaty itp to rzecz przereklamowana i cały ich dochód bazuje na odcinaniu kuponów.
Lepiej i TANIEJ jechać na Słowację, gdzie warunki są o niebo lepsze i żaden czereśniak nie psioczy.10 -
Odpowiedz
Górole na nos nie cekajo ino na nase dutki, hej. A podejcie numery kontów, to wom wysyłać bedziemy dutki bez przyjeżdżanio, korkówanio i brudzynio, hej!
00 -
Odpowiedz
„się zawróćcie” :-)))
00 -
Odpowiedz
ty plebsie, gdyby nie te warszawiaki to byś nie miał co do gara włożyć, wsioku jeden. A teraz pucuj buty i do roboty bo przyjezdzamy wypoczywac!
00 -
Odpowiedz
Pierdole górali, takich pazernych świń jak Wy, nie ma nigdzie. Cytując klasyka nie różnicie sie niczym od rumunów pucujących mi lampy na światłach. Nie można sie spokojnie przejść z dziewczyną po Krupówkach, bo zaraz przyjebie sie jakis pazerny miś, albo baca z owieczkami do zdjęcia. Nie przyjezdzamy tam do Was, na Wasze pazerne mordy nikt juz nie chce patrzec, przyjezdzamy dla gór i wspaniałej przyrody, ktora niestety nie nalezy do Was. Dla wszystkich turystow rada: Odwiedzajcie jak najliczniej góry, bo naprawde jest pieknie, ale nie dajcie zarobić ani grosza tym dziadom.
PS: Tak się jeszcze zastanawialem, czy nie jestes prowokatorem z Warszawki, ale moje wątpliwosci rozwiales tekstem o zarobku na parkingach. Chuja Ci dam, chocbym mial cale zycie parkowac pod Lidlem, Lewiatanem czy innym Tesco. Wezcie sie oszolomy za normalną robote i docencie turystow, bo dajemy Wam na chleb.
00 -
Odpowiedz
Jestem całym sercem z autorem tematu i rozumiem ten ból. Słowo klucz – wieś. Zaryzykuj, odważ się i przeprowadź się do wielkiego miasta. Nie jest łatwo przetrwać w dżungli miejskiej. To nie jest jakieś tam wypasanie owiec na łące. Ale z drugiej strony żyjesz w nowoczesnym otoczeniu. Szklane biurowce, a nad nimi kołujące Airbusy. Poniżej wielopoziomowe parkingi, które mogą pomieścić tysiące aut. A to wszystko przeplatane wielopasmowymi drogami szybkiego ruchu. No wyobraź sobie. I z drugiej strony wybacz nam, mieszkańcom wielkich miast. Czasem zapominamy, że nie cały świat poszedł do przodu, i że w niektórych miejscach tak jak przed wiekami były 3 miejsca parkingowe na dorożki, to nadal są 3, z czego jedno zajęte przez malucha sołtysa, a drugie przez poloneza proboszcza.
00 -
Odpowiedz
Ciekawa dyskusja się wywiązała… Dwa punkty: Górale nie są właścicielami gór i gówno im do tego czy ktoś tam jest czy nie, a druga sprawa, jak pana biznes nie interesuje to zwijać manatki i nie narzekać. ja wiem, że polskie bydło i macie rację, że czasem aż wstyd patrzeć ale nie przesadzajcie górale drodzy, bez tego bydła przędlibyście baardzo cienko. Interes trzeba dostosować do warunków i tyle, tak już jest. A większość ludzi chce po prostu odpocząć. Na zachodzie jest podobnie. Mniejszość debili i buraków robi opinie większości ale to nie powód aby zamykać granice i pozbawiać się zarobku z polskiej siły roboczej. Właśnie wybieram się w góry. Jak będziecie mnie wypychać smyknę do Czech i tam zostawię kasę. Mnie jest w zasadzie obojętne. Pozdrawiam.
00 -
Odpowiedz
Taaak ,,, a dutki będziemy wam zrzucać z helikoptera hej !
00 -
Odpowiedz
Spierdalaj do jaskini
00 -
Odpowiedz
Kompleksy należy leczyć a nie publikować.
00 -
Odpowiedz
Za te kanapki i herbatę w termosie, to sobie gościu przejebałeś! Nie dość, że człowiek zapierdala cały rok albo dłużej żeby odłożyć pieniądze na ten pieprzony kilkudniowy wyjazd, żeby trochę odsapnąć, zmienić klimat, to jeszcze może mam u was kupować 3-4 razy droższy towar, bo wy musicie zdzierać na wszystkim. Myślisz, że każdy ma tyle pieniędzy, żeby codziennie wpierdalać posiłki w waszych knajpach. Wpierdalacie na siłę te oscypki, które w większości nie są robione z tego mleka, co trzeba. Także pamiętaj kolego góralu, że bez nas turystów miał byś jak na Uralu.
00 -
Odpowiedz
Góry to góry – takie Twoje, moje i każdego. Górale robią sporą kasę na przybyszach a jednocześnie ich nienawidzą. Muszą mieć strasznie prymitywne umysły.
00 -
Odpowiedz
a ja kocham góry ale już w wyższe nie jeżdze bo mentalnosc sie u ludzi porobiła jak u ciebie, a w jurze spotkałem ludzi z sercem na dłoni i wole pobiegac w okolicach Ojcowa i mieszkac u Agaty i Leonarda w Woli Kalinowskiej na granicy sadu i pasieki , miec cisze i spokój szczęśie a słabsze widoki niż w tatrach czy beskidach, ale napradę szczesliwie odpocząć. pozdrawiam Hesiek
00 -
Odpowiedz
Ludziska w komentarzach dobrze prawią. Jesteście pazerni i nie potraficie uszanować innych. To dzięki tym „ceprom” macie „dutki”.
Jest jeszcze jedna rzecz. Mentalnie jesteście w PRL-u. Ludzie z Korbielowa twierdzą, że zainwestowali w pensjonaty przy Pilsku i popierają inwestora dewastującego lasy podlegające pod Naturę 2000. Co tam jakieś żaby, dutki kurwa! Widzicie, w XXI wieku taki pensjonat to niestety nietrafiona inwestycja. Zła lokalizacja. No klapa. Trzeba się zwijać i szukać innej opcji, a nie czekać aż ktoś da. Bo się należy!00 -
Odpowiedz
Popieram!! A hanysom to generalnie śmierć!!!
00 -
Odpowiedz
gorale nie czekają na turystow, czekają na ich pieniądze
00 -
Odpowiedz
Witam! Jestem mieszkanką Wisły, tak bardzo rozsławionej przez Adama Małysza. Rozsławionej niestety…. Masz rację- rzygać się chce tą bandą debili robiącą pielgrzymki na skocznie, która de facto jest porażką. Tłumy przyjeżdżają na głupkowate, folklorystyczne imprezy i cieszą się jakby milion im ktoś dawał. Wszędzie kolejki- w sklepach, na poczcie, korki na drogach. Łażą te degeneruchy po lasach, śmiecą, ich bachory wydzierają się w niebogłosy. Kiedyś, pracując jako barmanka, wielokrotnie spotykałam sie z komentarzami klientów jakie są u nas kiepskie knajpy, jak jest mało atrakcji. No żesz kurwa!!! To nie przyjeżdżajcie jak jest u nas tak źle!!! Nienawidzę wakacji i ferii zimowych. A chujnia polega na tym, że my was nie chcemy, ale wy i tak będziecie pchać tu swoje dupy…
00 -
Odpowiedz
tylko ci w ryj zajebac goralu. banda z was skurwysynow i zdziercow liczacych po 350 zl za dobe w jakiejs ruinie z prlu. i gory kurwa nie sa wasze, wy tam tylko mieszkacie i robicie wioche jak sam skurwysyn i wiecznie wam dudkow malo i malo i kurwa za oddychanie jeszcze powinnismy wam placic, chuj wam w dupe.
10 -
Odpowiedz
bardzo podoba mi się komentarz 14 „górale nie są właścicielami gór i gówno im do tego czy ktoś tam jest czy nie” to prawda. jak wam się nie podoba, że przyjeżdżają turyści to spokojnie możecie się przeprowadzić tam gdzie ich nie ma. zapraszam do mnie, chętnie wymienię się na chaty :)i na pewno nie będę sprzedawać tandetnego plastikowego gówna z Chin żeby się nachapać kasy.
00 -
Odpowiedz
co tam hanys, warszawiak to dno dna i wodorosty
00 -
Odpowiedz
nastepny gorol sietnioku sakramencki
00
Hipsterzy
2013-01-07 19:41Co to jest hipster? Jako, że widuję często hipsterów na ulicach, a ponadto znam kilku z racji tego, że na przykład niektórzy pracują w mojej firmie, zacząłem przeglądać różne strone w necie, by znaleźć definicję togo socjologicznego zjawiska. Poczytałem, wysnute wnioski skleiłem z własnymi obserwacjami i refleksjami. I tak o to ukułem własną definicję fenomenu hipstera. Krótko mówiąc: hipster to wrażliwy ignorant. Słowem, wkurwia mnie to, że hispeterzy nabijają się ze wszystkiego i wszystkich, którzy w coś wierzą, mają poczucie wartości, kierują się w życiu jakimiś standardami, uznają autorytety, itp. Weźmy, na przykład stosunek hipstera do Kościoła (piszę dużą literą, bo to nazwa instytucji, a zdaje się Narodowy bank Polski też nią jest i dlatego stosuje się pisownię wersalikami, no nie?). Powiesz hipsterowi, że wierzysz w Boga, jesteś chrześcijaninem, chodzisz do Kościoła. Jaka będzie reakcja? W najlepszym wypadku tylko cię wyśmieje, skwituje kąśliwym ironicznym sloganem przekalkowanym w ślad za innymi hipsterami, albo wprost powie, żeś tępy i z ciemnogrodu. To w sumie paradoks, bo w końcu wiara powinna być hipsterska, no nie? Skoro nosi się ciuchy wyciągnięte z szafy babci, takie sprzed czterdziestu lat, to w sumie dlaczego nie uznać, babcinego światopoglądu za swój? Otóz zachodzi tu subtelna, acz istotna różnica: hipster wierzyć może, jest to nawet pożądane, ale nigdy pod żadnym pozorem nie może się przyznać, że chodzi do Kościoła. Za to już w religie wschodu wierzyć wolno, obojętnie czy jest to buddyzm, sikhizm, religie komi z północnej Syberii, mandżurski szamanizm, czy fetyszyzm ze śeodkowej Afryki. Najlepiej wziąć sobie po trochu z każdej z tych religi i skompletować swój mały dziwaczny, hermetyczny hipsterski mistyczny mikroświat, np. ołtarzyk Buddy plus wegetariańskie żarcie, ale z piątkową dyspensą na „maka”, jakieś breloczki, frędzelki i łapacze snów nad łóżkiem oraz afrykańska maska (choćby była rękodziełem członkini koła gospodyń wiejskich z Wdzydzów Kiszewskich). Ale nigdy nie wolno się przyznać, że jest się chrześcijaninem. Chrześcijaństwo kłóci się z ich ciasnymi kalesonami hipsterów, kala ich czerwone tramki i nie pasuje do farbowanej grzywki. Poza tym taka deklaracja byłaby jednaznaczna z zamknięciem się w kręgu ludzi określonych, dążących doc czegoś i może nieudolnie, ale jednak próbujących narzucić sobie pewną życiową dyscyplinę. A dyscyplina i praca nad sobą jest tym, czym każdy hipster brzydzi się najbardziej na świecie. Nie licząc dążności do powiększania kolekcji „wintydżowych” ciuchów. Gdy jednak to lenistwo i programową nijakość próbuje się wytknąć jednem, czy drugiemu hipsterowi, to obrażą się na śmierć. Bo ci hiperignoranci są w głębi duszy bardzo wrażliwi.
Komentarze do "Hipsterzy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
no nie… tak to przeczytałem i jakbym wziął wszystko do siebie to by wyszło, że jestem hipsterem. Dobrze, że rzeczywistość jest jednak inna. Hipsterzy to po prostu zwykłe gówno aż się rzygać chcę jak się widzi takie twory, najchętniej bym im wszystkim wpierdolił
00 -
Odpowiedz
no widzisz taki świat dzisiaj, a może polska, kraj niczego!! nic tu nie ma to w nic się nie wierzy. Tacy ludzi stają się tacy bo ileż można dzwigać całe to gówno nas otaczające!! widzisz jest to może dziwaczne, ale z drugiej strony taki ktoś się niczym nie przejmuje (tak zakładam) olewa wszystko, i, jest mu lżej. Co nasz kraj oferuje, brak pracy, brak, pieniędzy, brak wiary, brak szacunku do czegokolwiek!! kościół? co to jest tak naprawde? maszyna do robienia kasy i kierowaniem masami głupich ludzi nie mających autorytetów w tym posranym kraju!! ja się chyba nie dziwię, że tacy się pojawiają, no nie?…
01 -
Odpowiedz
Autorowi i Panu spod 2 POLAĆ.
00 -
Odpowiedz
Trafna definicja hipstera zawara jest w „alfabecie leminga” Mazurka w dawnym uważam rze. Też nie trawię tej ekscentrycznej bandy zjebów w marchewach.
10 -
Odpowiedz
nie masz większych problemów? jesteś płytki jak drenaż na narodowym
01 -
Odpowiedz
Ale że o co Ci chodzi? -.-’
00 -
Odpowiedz
Hipster to jest taki cwel.Kretyn,który chce za wszelką cenę być oryginalny i nietuzinkowy,a jak to wychodzi to każdy już sam widzi.
10 -
Odpowiedz
Smieszy mnie, że byle pizduś dorabia sobie „ideologię” do swojego wątpliwego image aby sie poczuć kimś ważnym a nie tylko nic nie znaczącym łebkiem w blokowisku. Pies z kulawa nogą nie zwraca na niego uwagi więc jest hipster. Jak to zajebiście brzmi… a póki co wraca na obiadek do mamusi i po prośbie do tatusia, żeby mu dał kieszonkowe do łapki biednemu outsiderowi made in Poland…. Ja pierdolę…
10 -
Odpowiedz
No rozumiem cie gościu calkowicie 🙂 Ja zdawalam 6 razy i tez mialam dosc i tych egzaminow i egzaminatorow. Ale powiem jedno zeby zdac i nic nie umiec to trzeba trafic na egzaminatora ktory cie przepusci z bledami 🙂 adjos amigos
00 -
Odpowiedz
@3 prezentujesz bardzo popularne w polsce podejście – jestem byle jaki, nic mi się nie chce i nie udaje i to nie z mojej winy, ale WSZYSTKIEGO i WSZYSTKICH którzy mnie otaczają. Jasne, masz rację. Współczuję otaczającego gówna.
00 -
Odpowiedz
Nienajgorsza rozprawa, aczkolwiek nacechowana głównie kontratakiem na obrażanie wiary chrześcijańskiej.
00 -
Odpowiedz
Tu burmistrz Wdzydzów Kiszewskich. szanowny panie, nie pozwalaj pan sobie, nasze gospodynie nie tylko wykonują maski afrykańskie ale równiez wiją wianki i rzucają je na falującą toń..
00 -
Odpowiedz
We Wdzydzach Kiszewskich jest fajnie:))
00
Łuk – chujnia niemożebna
2013-01-07 19:41Pewnie takich historii jest tu mnóstwo, ale wiadomo – lepiej sobie ulżyć. Egzamin na prawko oblałem w październiku, termin dostałem na 7mego stycznia, co już kwalifikuje się do chujni, ale no nic. Jazdy sobie wykupiłem, wszystko pięknie ładnie. Noc przed egzaminem miałem bezsenną niemal, więc skończyło się na dwóch godzinach snu, egzamin o 7.30… Przychodzę, wezwano mnie, tu pięknie ładnie, światła pokazane, płyn w chłodnicy, ale na łuku chujnia. Myślałem, że jak za pierwszym razem będę miał drugą szansę, ale nic z tego, wyjaśniono mi, że jakbym uderzył w auto to by były naprawy, ale to jest pachołek, to jest jak człowiek! W związku z tym całą tą przygodę opatrzam kategorią `chujnia`, mam dość tych egzaminatorów i mojej niekompetencji i pozdrawiam wszystkich sfrustrowanych tymi egzaminami.
Komentarze do "Łuk – chujnia niemożebna"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Tez obawialem sie luku, ale popatrz na CE to dopiero hardkor! Na B oblac to amatorka panie :-S.
02 -
Odpowiedz
człeniu, skoro nie umiesz łuku za pierwszym razem wyczyścić, o odpuśc sobie prawko. Jazda taksówką, to max co może z ciebie być
00 -
Odpowiedz
ja zadałem za 9 razem 😉
00 -
Odpowiedz
Pierdol prawko,to specjalnie jest zrobione tak żeby ludzi upierdolić.3 tysiące pytań,no kurwa weź się tego wyucz…tzn wyuczyć to się da,ale po chuj.Za kółkiem trzeba myśleć,a tego nie uczą.Egzaminy są po to,żeby jak najwięcej kasy wpadło do tych jebanych złodziei czyli do państwa,a raczej skurwysynów okupujących naszą Polskę.
00 -
Odpowiedz
yyyy bo widzisz prawo jazdy to jest prawo do posiadania towaru luksusowego jakim jest samochód. Rada jest prosta, kup i auto i jeździj. Jest to tańsze od egzaminów boo gdy złapią Cię psy to płacisz 50pln za brak dokumentu dzwonisz do kolegi on przyjeżdża, odjeżdżacie 500 metrów, odwozisz go do domu dajesz mu na wódkę i jedziesz dalej, ale pozostaje niezmiernie ważna kwestia że żeby Cię psy złapały musisz być debilem i jeździć jak debil, jak umiesz jeździć to jeździj i przestań narzekać na system.
11 -
Odpowiedz
Nienawidze egzaminów na prawko a to już 5 razy… Stresuję się tym niesamowicie i nie mogę się skoncentrować, a na jazdach z instruktorem wszystko jest ok. To dopiero chujnia !!!
00 -
Odpowiedz
Może po porostu jesteś jednym z tych ludzi, którzy nie powinni mieć prawka. Rozważ to.
00 -
Odpowiedz
znam ten ból kolego pewnie uczyli cię w twoim ośrodku żebyś kręcił kierownicą metodą na 3/4 i potem dokręcasz i odbijasz naucz się na wyczucie cofać i kręcić patrząc na linię tylko w ten sposób zdasz bez problemu łuk ja zdałem za 4 razem i oblałem 2 razy na łuku …
00 -
Odpowiedz
Moja rada: nie stresuj się tak a wszystko będzie dobrze, postaraj się wmawiać sobie, że to tylko egzamin i nie ma czym się stresować, jeżeli nie zdasz to nic się nie stanie i nie poddawaj się
00 -
Odpowiedz
Jeśli nie potrafisz wykonać tak banalnego manewru na placu to ty lepiej nie rób prawa jazdy wgl ….
00 -
Odpowiedz
Ludzie ktorzy jezdzili juz sporo czasu samochodem po miescie robiac prawko nie potrafia wyjechac z placu znam takie przypadki bo prawo jazdy to masakra.
00 -
Odpowiedz
kup sobie rower, a prawko odpuść
00 -
Odpowiedz
Ludzie którzy piszą odpuść sobie prawko to idioci abo sami prawka nie mają. W normalnej jeździe samochodem widzisz krawężniki, auta oraz drogę w lusterkach. Normalnym tez jest że nie ogarniasz łuku bo ci co go zaliczają robią to na pamięć. Jak normalny człowiek ma sobie wyobrazić na jebanym płaskim placu łuk z paroma zasranymi pachołkami. Mam prawko od ponad 10 lat i sam bym pewnie łuku nie zrobił, codziennie jeżdżąc do pracy wyjeżdżam tyłem z dużego parkingu, parkuje cały czas tyłem i nie mam z tym problemu. Wszystko widzisz w lusterkach!! ale jak masz ogarnąć płaski plac, tego to ja ci nie powiem. Młody nie martw się chujnia na egzaminie była, jest i będzie.
00
Te sny…
2013-01-07 19:41Można znieść wiele niechcianych wydarzeń i ciosów, wytłumaczyć je sobie lub spróbować je olać. Ale co do kurwy nędzy zrobić ze snami, jeśli powtarzają się z zadziwiająca regularnością,a samopoczucie przez całe dnie jest jak kolejny koszmar? Sprawa jest naturalnie banalna – miałem kiedyś dziewczynę, byliśmy razem jakieś dwa lata. Piękna była diabelsko i taki tez miała temperament. Krótko mówiąc, kochaliśmy się po wariacku, bywało pięknie ale trudno było zamknąć oczy na cały kształt tej relacji. Była tak toksyczna, że aż nie do zniesienia. Płacze, histerie, awantury. Nie byliśmy szczęśliwi, wykańczaliśmy się nawzajem. Trzy raz ją usiłowałem zostawić, w końcu do innego miasta wyjechałem, bo nie byliśmy się w stanie oderwać. Rozumowałem tak – co z tego, że żadna wcześniej tak nie działała na Ciebie, że w żadnym innym wypadku patrząc na kobietę nie myślałeś ” to ona!”. Znajdziesz inną, może też będzie pięknie, nawet jeśli już nie aż tak mocno.I wtedy zaczęły się sny. Scenariusze różne – że widuje ją z innym ( wiem doskonale, że od dawna ma kogoś) , że to wszystko nieprawda i nadal jesteśmy razem, śni mi się, że chodzę wkoło jej domu i zaglądam do okien.Za każdym razem rano – koszmarny ból i cały dzień w pizdu. Najgorsze jest to, że minęło juz od naszego rozstania ponad trzy lata, miałem kilka romansów, od paru miesięcy jestem z kimś innym związany. I co – gówno, dalej mi się śni tamta. Początkowo myślałem: dobra, to tak ma być chyba, za mocna była ta relacja żeby ją wykorzenić od razu. Ale trzy lata? Najciekawsze jest to, że jednak decyzji nie żałuje. Nie bylibyśmy w stanie ze sobą wytrzymać i pewnie choćby nie wiem co i tak nie dotrwalibyśmy już do tej pory. Dobrze się stało. Kontaktu żadnego nie utrzymujemy. I dziś w nocy znów, znów to samo – spędzamy czas razem blisko jak to przeważnie bywało, pytam ją „chcesz żebyśmy wrócili do siebie”, „bardzo chcę” . Jest pięknie, jestem szczęśliwy. I budzę się. Kurwa.
Komentarze do "Te sny…"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Oooo wzruszające – naprawdę zachłystuję się ze zgrozy – tylko, że w duchu
00 -
Odpowiedz
Mam podobnie. Też spory czas temu zerwałem z panną, która nie była dla mnie. W ogóle nie nadawała się do związku. Z różnymi się spotykałem, spałem, ale gdy niedawno po raz pierwszy od dłuższego czasu spotkałem tamtą byłą, to miałem kisiel w majtkach od samego gadania. Ale też nie żałuję, że z nią nie jestem. Nauczyłem się cenić święty spokój.
00 -
Odpowiedz
Ja pierdolę…pierdolicie jak jakieś panienki…facet to ma być męski.Było,minęło żyj dalej.Strzep się przed snem i walnij pół litra.
00 -
Odpowiedz
A mnie się śni krasnoludek co każe mi sikać w łóżko. „Sikamy”, mówi, a ja że, kurwa „nie”, tak mi psycholog poradził, no to on „no to sramy”… do dupy z takimi snami…
00 -
Odpowiedz
Miłość Ci popierdolila psychike.
00 -
Odpowiedz
dobry początek scenariusza, dodasz tragiczny koniec i spielberg wyreżyseruje. OSCAR MUROWANY
00 -
Odpowiedz
Wiem coś o tym, to się zdarza – wiem, że to prawdopodobnie jakiś objaw tzw. stresu pourazowego – gwarantuję, że jakbyś ją spotkał czy by się odezwała, to jaja podeszłyby ci do gardła – to jest pewne zaburzenie… ale fakt, dzień ma się wtedy przejebany, bo gdzieś podświadomie ona w tobie jest w twojej głowie, albo co gorsza w … sercu… 3maj się
00 -
Odpowiedz
Musisz przeruchać inną pannę, to ci przejdzie.
00
Muzyka
2013-01-07 19:41Mieszkam na wsi, ale to takiej wsi że naprawdę psy dupami szczekają i diabeł mówi wypierdalać. 70% ludzi(młodych) których znam słucha słucha muzyki że tak to nazwę popularnej- to co leci w radiu + po 10 remiksów tej samej piosenki z dodatkiem dubstepu, elektrohouse, klubbing cośtam i tak dalej. Reszta słucha Rapu. A ogólnie większość tego i tego, byle było podobne do tego co słucha reszta. A ja jak zawszę muszę iść po swojemu i słucham Rocka/metalu różnych odmian i gatunków. Ogólnie starszego grania. Normalnie miał bym to wszystko w dupie i nie rozpisywał bym się ale wkurwiają mnie docinki moich znajomych o tym jakiego to gówna ja słucham. przychodzi ktoś do mnie i akurat słucham Heavy/Thrash – „wyłącz tą sieczkę bo mnie łeb napierdala”, słucham Hard Rocka- „Boże, ale ty jakieś stare smuty słuchasz”. I mówi to koleś który słucha piosenki przepierdolonej 30 razy przez jakiś program komputerowy z dodatkiem chujowych efektów zrobionych przez gościa mieniącego się „didżejem” bo ma komputer. Oczywiście nic nie mam do tego typu muzyki- co kto lubi to słucha, nigdy nikomu nie powiedziałem że słucha gówna tylko dla tego że mi się to nie podoba. A najlepsze jest to że moja muzyka jest dla nich chujowa, ale jak usłyszą jakiś kawałek który wpadnie im w ucho to zaraz myk do domu, ściągają z neta i po kilku dniach słyszę motyw ze swojej playlisty u kogoś ze znajomych(oczywiście tylko motyw- bo ta stara piosenka potrzebowała remiksu jakiegoś pojeba który wplótł do niej swoje „effekty”). Ktoś może napisać żebym znajomych zmienił- tylko że tu kurwa wszyscy tacy są i wszyscy żeby być modnym słuchają tego co inni- tu by trzeba było zmienić epokę w której się żyje- ale to już temat rzeka na inną chujnie :]
Pozdrawiam
Komentarze do "Muzyka"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
RAP rządzi!!!!
00 -
Odpowiedz
Dobra chujnia, trochę dorośniesz i przestaniesz się tym przejmować. Ja mam wielu takich kolegów i wiedza jakie jest moje zdanie na temat tego, czego słuchają. Jak nawet robiliśmy jakieś popijawki czy coś u jednego w mieszkaniu i puszczali jakąś 'muzykę’, to umawialiśmy się, że każdy puszcza po jednej piosence także każdy był zadowolony. 😀
10 -
Odpowiedz
ATB !!!
01 -
Odpowiedz
to dokładnie jak z tymi, co chodzą do kościoła i nie. ci co nie chodzą to mają w dupie czy ktoś chodzi czy nie.
AAAle większość która chodzi w niedzielę do kościółka to zaraz się czepia tych pierwszych: że nie chodzą, albo że za rzadko, albo jak chodzą to nie idą do komunii, albo za mało dali na tacę, bo słychać było brzęk miedziaków, zamiast pacnięcia banknotu, itd. itp….00 -
Odpowiedz
Ola Boga,kto się takimi pierdołami przejmuje 1/5 Chuj ci w dupe.
00 -
Odpowiedz
Powiem tak: koleś słuchasz dobrej muzy i tego się trzymaj… A jak Ci któryś podskoczy co techno albo podobnego czegoś słucha to powiedz, że twoją rockową muzę – to chociaż muzyką można nazwać, bo można rozpisać na nuty….
00 -
Odpowiedz
No to ich pierdol.
I też taki oryginalny nie jesteś,słucham bałkańskiego folku:)00 -
Odpowiedz
@4 chyba odwrotnie hahha zawsze niewierzący sie przypierdzielają o wszystko do katolików.
11 -
Odpowiedz
Niezla chujnia, mialem podobnie, sluchalem heavy- death metal od podstawowki. Bylem przez to troche wyalienowany bo przeciez odstawalo to od umpcy umpcy scootera itp. „muzykow”.Najciekawszy efekt jest teraz: Jestem przystojny, ladna rzezba z duza masa, prace mam garniturowa a z samochodu cradle of filth bardzo glosno. Dziewczyny sa tak zmieszane ze masakra bo nic im nie pasuje do obrazu heavy metala a muskulatura nie pasuje do magistra chemi pracujacego w laboratorium, haha okularow tez nie nosze:P.
Troszke sie rozpisalem, chodzi oto ze jestes kim jestes to jest twoja muzyka i innym chuj do tego, badz soba i podazaj swoja sciezka a nie jak stado baranow za jakims innym baranem ktory niekoniecznie wie gdzie idzie. warto tez wspomniec ze tresc utworow metalowych jest bardzo czesto opowiescia o roznych postaciach historycznych lub zdarzeniach, jest to przeslanie odwolujace sie do intelegentnego sluchacza o szerokich horyzontach. Rap? omg tylko duze dupy, samochody zloto i jacy to oni sa straszni i kulka w leb jak z takim zadrzesz – to jest zalosne.
Szczesliwego nowego roku, prosze wybaczyc brak polskich znakow ( angielski windows)01 -
Odpowiedz
PYKA TO TY??????????
00 -
Odpowiedz
jebać dubstep.
00 -
Odpowiedz
walić gnojków masz racje słuchaj co chcesz bo to twoja sprawa najlepiej być sobą wszystko
00 -
Odpowiedz
Wieś, czy miasto – żadna różnica. Uwierz mi – w mieście jest identycznie. Posłuchaj się kolegi z komentarza drugiego, a będzie Ci lepiej
00 -
Odpowiedz
Człecze ! Daj sobie bromu ! Takiej chujowizny- pseudo artystów jest od pyty. Wejdź na Youtube i poszukaj jakiegoś znanego utworu. Na jeden oryginał przypadaja dwie przeróbki. Uszy puchną, mózg staje, twarz mi blednie, włos mi rzednie, psują mi się zęby przednie (cz. to cytat oczywiście).
Napierdalają w ten biedny internet tacy pojeby-artyści, że nawet głuchy by ich zarznął tepym nożem, na miejscu. Mam nadzieję, że dożyję czasów, gdzie w monitor będzie można wsadzić lufę Kałasza i wygarnąć wiadro naboi.
Twoi kolesie to po prostu BURAKI cierpiące na wiejski kompleks niższości. Bogu dziękować, ze są jeszcze na wsi, tacy wrażliwcy jak Ty.01 -
Odpowiedz
Szacun kolego. Rób swoje, nie zmieniaj się a na dyskomułów miej wyjebane. Zawsze jak czułam się nieakceptowana przez innych ludzi, z powodu muzyki, przypominała mi się piosenka Pierdolona Era Techno i od razu było lepiej. Pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
Również słucham podobnej muzyki i również mieszkam na wsi;) ale nie przejmuje się tym co inni mówią, bo to coś więcej niż muzyka to jak narkotyk który strasznie uzależnia:) Z czasem przestaniesz na to zwracać uwagę.
00
Natarczywa rodzinka
2013-01-07 19:41Kilka miesięcy temu spotkałam kuzynkę mojego męża, której nie widziałam bardzo dawno. Na początku było ok. Małe spotkania, kawa, ciasteczka… Do czasu. Zaczęła przyjeżdżać ze swoim mężem i upierdliwym 2-letnim synkiem. Problem w tym, że przyjeżdżają prawie codziennie od 3 miesięcy. Wszędzie za nami łażą. Do sklepu, koleżanki… Wpadają bez pytania. Czasem nawet na 1-2 tygodnie. Ostatnio przyjechała do mnie koleżanka, ale nie mogłyśmy pogadać, bo oni od razu się wtrącili. Mam tego dosyć. Całego sylwestra miałam zmarnowanego przez ich bachora, który był chory i nie można było go budzić. Najgorsze jest to, że nie można się ich pozbyc. Nie obchodzi ich to, że nie mam czasu lub chcę odpocząć. I tak przyjadą! Boże…
Komentarze do "Natarczywa rodzinka"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie otwieraj drzwi,a po sąsiadach puść plotę,że wyjechałaś.
00 -
Odpowiedz
Kobieto problemem nie jest ta rodzinka tylko problemem jestes Ty, ponieważ nie potrafisz byc asertywna. Niechcesz zeby do Ciebie przyjeżdzali? to im powiedz krótko – WYPIERDALAC! (w skrócie)
00 -
Odpowiedz
Umiesz mówić to powiedz: kurwa nie przyjeżdżaj… albo wersja dla tych co nie umieją mówić NIE – mam świńską (czy inna wedle uznania) grypę i was zarażę, wiec nie przyjeżdżajcie..
00 -
Odpowiedz
powiedz WYPIERDALAĆ-obrażą się i po kłopocie,albo przestań dawać mężowi dopuki nie rozwiąże problemu-najdalej za tydzień sam im powie WYP..
01 -
Odpowiedz
drzwi zamknij i wyjedź.
00 -
Odpowiedz
no nie wierzę że to jest prawda…
0 asertywności ale i tak nie wierzę00 -
Odpowiedz
A co ty jesteś? Caritas? Powiedz co myślisz, a nie pękasz ,że jak ich zwyzywasz to Cię będą oczerniać ,że jesteś bez serca. A twój mąż to też języka w gębie nie ma?
00 -
Odpowiedz
Powiedz im niech spierdalają do swojego domu , nie ma opierdalania sie !
00 -
Odpowiedz
daj im linka do chujni, trafią na wpis i skumają
00 -
Odpowiedz
Niech mąż zaproponuje kuzynce trójkąt, a jakby się Franca zgodziła powiadom jej męża.
00 -
Odpowiedz
Gość w dom, Bóg w dom.
00

Co ty mi tu pierdolisz kolego!? Bez znajomości to w tym kraju studia chuja dadzą! Już nie jeden znajomy po studiach zapierdala w robocie którą by po gimnazjum dostał!
Uważasz że osoby po Szkole Zawodowej są gorsze? Gratuluję naprawdę. Wpierdalaj sobie wiedzę na studiach ale nie uniżaj innym.
Frajer jesteś i tyle @1@2 przyłączam się.
właśnie kurwa sam podałeś powód dlaczego ludzie bez powołania idą do LO- boją się reakcji otoczenia- „a co ty do zawodówki, hahaha!”
już widzę jak idziesz do zawodówki, bo odkryłeś swoje powołanie jako piekarz!!!
ludzie teraz robią studia, żeby się nie czuć gorszymi, robią przez bardzo długi okres wszystko wbrew sobie, nic dziwnego, że dostają kurwicy; znam kilkanaście osób, które skończyły studia i pracują fizycznie (mówię o inżynierach, a nie jakichś jebanych teologach);
zresztą teraz nic nie zmieniło się od czasów średniowiecznych- laska jak się dowie, że skończyłeś „tylko” zawodówkę to zacznie się tak oglądać za tymi arafatkowymi pięknisiami z akademika, że jej się łeb niemal ukręci:^1
PS. jak mówisz, że wszystko w matmie jest takie proste to gratulacje, ale mógłbyś okazać trochę zrozumienia dla głupszych kolegów, środowisko to na nich wymusza- nie to, że trzymam ich stronę (i chcę mieć zbudowany krzywo dom przez pseudo-architekta), ale jeżeli poddadzą się od razu to rzeczywiście pozostaje im tylko samobójstwo.
Śmieszny jesteś, czasy, w których posiadanie mgr było renomą dawno minęły. Idź ubliżać gdzieś indziej, pierdolisz, że pojebany kraj, a sam wykazałeś się jakże charakterystyczną cechą Polaka. Przy okazji, nie zapomnij podwójnej Coca-Coli. Z Bogiem, profesorze.
Kujon zasrany smiejesz sie z ludzi co poszli na zawodowke a tak naprawde to tylko oni dzien w dzien utrzymuja tych tlukow w liceum ! Boicie sie roboty bo jestescie cieciami.
Gówno Nas obchodzą Twoje dywagacje.
Spoko,potem mi przychodzą tacy młodzi gniewni po studiach do pracy;)
Widze ze nikt nie zrozumial autora powyzszego wpisu.
80% wiedzy z gimnazjum i liceum o kant dupy potłuc. Teraz jestem na studiach i gdyby nie to, że mam jakąś tam fuchę na boku to chyba bym się pod ziemię zapadł z braku perspektyw. A znajomym po zawodówkach i technikach zazdroszczę, nie wszystkim, ale niektórym się powodzi, także nie pierdol.
Osoby piszące komentarze za chuj wpisu nie zrozumiały, ja tu nie widzę „ubliżania” nikomu z zawodówek, tylko ćwokom, którzy idą do szkół, w których się trzeba uczyć, a potem marudzą, że sprawdziany i matura. Kurwa, ludzie, ogarnijcie się.
11 dobrze gada, polać mu!
Debile , czytać ze zrozumieniem się nauczcie a później się wypowiadajcie , mam na myśli 90% komentarzy – chujnia na chujnia i śrut
Dupek jesteś. Jak się nie chciałeś uczyć to do zawodówki. Wbrew oozorom po niej jest fajna i czasami dobrze płatna robota. A jak poszedłeś do LO to się kurwa ucz!!! I idź na studia i bądź „wyższą sferą” …. o ile Ci się uda….
Myślę,że autor tego posta nie uważa, że osoby po szkole zawodowej są gorsze, wręcz przeciwnie. Niektórzy źle go zrozumieli.Zgadzam się z autorem tekstu sama gdybym mogła cofnąć czas wybrałabym zawodówkę.
Oczywiście, po zasranym humanie w byle jakim LO i po 80% studiów w cebulandii, gdzie najlepszy polski uniwerek jest na 360-którymś miejscu i tak jak autor napisał – na egzaminach i maturze poziom jest śmieszny – to kolejny powód dla którego LO g… daje bo obniża się poziom, coby debile i lenie nie zostały z wykształceniem gimnazjalnym (a dalej sie myśli, że hurr durr zawodówki to gówno, bo kto zda mature to pierdolony geniusz. GNIJE). Jeszcze jest nadzieja, że licea będą miały jakiś sens, bo w tym roku podnisiono poziom na maturze, a na humana w połowie szkół w moim mieście brakowało chętnych. Póki co to sens mają szkoły, gdzie próg jest >70% punktów i studia za granicą.