Jestem w pierwszej klasie liceum i strasznie wkurwia mnie to, że pełno ludzi nie ma tu za grosz dystansu do siebie. Jeszcze w październiku jeden gość wyleciał do mnie z pięściami (z boku stali koledzy, chciał się przypodobać – nie wyszło mu, jeden strzał wystarczył, żeby ostudzić mu zapał), bo nie zrozumiał żartu o swojej ulubionej drużynie z… okręgówki. Dzisiaj gość, z którym rozmawiałem ze dwa razy i wydał mi się spoko wrzucił zdjęcie, na którym razem z dwoma kolegami siedzi w okularach 3D. Napisałem komentarz (cytuję z pamięci) „Okulary z książki od fizyki – poziom hipsterstwa uber pro”. I wiecie co? On i jego dwóch kolegów spięli dupy, że jak to, że z nich sobie ktoś żartuje i zaczęli na mnie najeżdżać. W sumie to nie wiem czy nie zrozumieli tak prostego żartu, czy życzą sobie, by każdej wypowiedzi na ich temat towarzyszyło „łooooooooooooo”. W sumie to nie przejąłbym się tymi przypadkami zbyt bardzo, ale przychodząc do liceum liczyłem, że „gimbaza” się już skończyła i ludzie są tu już ogarnięci, więc z każdym znajdę jakąś nić porozumienia. Miałem prawo tak sądzić, bo uważałem, że jestem fajnym gościem, który z każdym potrafi się dogadać. Teraz już nie jestem tego taki pewien.
Denerwujący współpracownik
2013-01-22 18:22Witam wszystkich. Moja chujnia polega na tym, że w nowej pracy znalazł się mega dnerwujący człowiek, z którym chcąc nie chcąc muszę pełnić służbę. Sprawa wygląda następująco, mam 23 lata i dostałem nową pracę, na której mi zależało. Pracuję jako ochroniarz. NIe jest to szczyt moich możliwości, ani marzeń, mimo wszystko praca wyglądała na dosyć spokojną i dającą statysfakcję. Pilnuję dużego sportowego obiektu w moim mieście i pełnimy służbę we 2ch pracując po 24h na dobę. No właśnie po 24h. Dwadzieścia cztery godziny z tym pierdolniętym idiotą… Od początku wszyscy mnie przestrzegali przed tym człowiekiem, mimo wszystko ja szanuję każdego i dopiero jak go poznam wyrabiam sobie na jego temat zdanie. Okazało się, że owy człowiek w wieku 56+ ma tak zjebany charakter, że nie da się z nim wytrzymać. Uważa, że wszystko wie lepiej i robi najlepiej. Najgorsze jest to, że ciągle mnie o wszystko obwinia i pierdoli głupoty typu ” tylko ludzie mający dobrą pracę lub nieudacznicy siedzą w Polsce”. No kurwa czegoś tutaj nie rozumiem sam pracuje jebany kretyn na tym stanowisku co ja i nazywa mnie nieudaczniem; bo mam 23 lata i cholernie ciężko jest znaeźć dobrą pracę w tym nienormalnym kraju? Ten debil uważa, że lepiej wyjechać w ciemno za granicę, nie mając gdziemieszkać i nikogo tam nie znając niż siedzieć w swoim ojczystym kraju. Mam własny samochód, mieszkam z rodzicami w dużym domu, mając własny wygodny duży pokój i dwa piętra do dyspozycji oraz spore podwórko. Nie jesteśmy jakąś zamożną rodziną, ale wspólnym wysiłkiem dajemy radę. No kurwa może ja nie chcę wyjeżdżać za granicę… Wiadomo praca w ochronie to nie sczyt moich marzeń, ale na razie daje to jakieś poczucie stałej pensji i co najważniejsze nie muszę zapierdalać po 10, 12 godzin dziennie w pocie czoła jak miało to miejse w innych chujowych pracach. Tutaj przynajmniej mam jakieś poczucie własnej wartości, mogę decydować kto ma prawo wejść, a kto nie i mimo tych 24h nie muszę się przemęczać, w przyszłości mam zamiar znaleźć lepszą pracę. Fakt jest faktem, że tutaj nie zarobię kokosów, jednak jestem zadowolony, że chociaż taką pensję mam i nie muszę kisić się w domu. Niestety właśnie ten spierdolony debil jest człowiekiem o straznie ciężkim usposobieniu i ciągle coś komentuje, łapie za słówka, obraża, może nie doslownie, ale właśnie chociażby w taki sposób jak podałem wcześniej. Najgorsze jest to, że ten człowiek po części musi przyuczać mnie co i jak, gdyż jest to całkowicie dla mnie nowy obiekt. Piszę teraz będąc na służbie z tym debilem. Jakakolwiek dyskusja z nim kończy się krzykami (z jego strony) i koniec tematu. I tak w kółko wymądrza się jaki to on nie jest wspaniałomyślny i narzeka ciągle na innych pracowników, bo przecież on wie najlepiej. To kompletny zjeb niestety boję się, że w końcu nie wytrzymam i mu przyjebię. Sam przechwala się jak to on kogoś by nie urządził, a mnie obwinia o swoją głupotę. Przykładowo biegał kretyn w samej koszulce po dworze przy minusowej temperaturze. Jak się zapytałem grzecznie żeby jakoś zacieśnić znajomość czy mu ni ezimno, to prawie mnie opluł. Następnie zaczął się wymądrzać jaki to on nie jest odporny na choroby komentując, że ja sobie mówiłem swoje przeziębienie itp. Teraz z racji tego, że ja byłem lekko przeziębiony, a on się delikatnie rozchorował dopieprzył się do mnie, że to moja wina i go zaraziłem, na co po prostu wybuchłem śmiechem. Już nawet nie chiało mi się wspominać o jego spacerch w letniej koszulce na mrozie, bo jakbym mu to przypomniał to zacząłby się na mnie wydzierać. Ten człowiek naprawdę ma nie po kolei w głowie i ciągle napierdala, że jakby był w moim wieku to byłby nie wiadomo kim. Mam ochotę go tak zjebać, żeby się nie odzywałsię do mnie. Jednak jeśli to zrobię, będe musiał ze wszystkim radzić sobie sam, a jestem tak jak napisałem nowy w tej pracy i ciągle się ucze. Teraz zostały tylko trzy godzinki do końca zmiany i dwa dni wolnego 🙂 Myślę, że jakaś siła wyższa mnie wspiera, bo ten kretym przypadkowo uderzył się głową o szafkę czego byłem świadkiem i to dosyć mocno. Nie mogłem powstrzymać się ze śmiechu, ten oczywiście był oburzony, że to nie śmieszne itd, ale prosto w twarz powiedziałem „zależy dla kogo” teraz chwilowo mam święty spokój, ale zapewne do czasu… Dzięki Bogu przyjechał szef i zmienił grafik tak, że tylko raz będe pełnił służbę z tym debilem do końca miesiąca. Normalnie wszystko fajnie, ale zawsze musi znaleźć się pierdlony zjeb, który wszystko może popsuć. Chujnia i śrut w oko temu capowi. Pozdrawiam wszystkich i starych i młodych normalnych ludzi 🙂
Komentarze do "Denerwujący współpracownik"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Pierdol, pierdol, będzie wiosna:)
10 -
Odpowiedz
Przyzwyczajaj się do takiej roboty i do pracy z debilami, to nie jest jakaś wyjątkowa sytuacja. Aha, ziomek ma rację, jesteś nieudaczmikiem jak większość z nas na tym portalu, pewnie lepiej byś go zrozumiał, gdybyś nie mieszkał już z rodzicami i nie musiał się NAPRAWDĘ się martwić o zarobki. Wiesz, też mam marną pracę. Wyższe wykształcenie, biegła znajomość dwóch języków obcych i rypię na kasie. Pewnie też byłabym lepiej nastawiona do życia, gdybym nie musiała się martwić o każdy następny miesiąc, w tym dach nad głową i jedzenie. Ciekawe, jak zarobiłeś na własny samochód – pracą w ochronie??? Jasne.
12 -
Odpowiedz
Ty, jak jesteś w robocie, zajmij się robotą. Taki elaborat musiał zająć ci pół godziny, a przez ten czas ktoś mógł ojebać coś z terenu który miałeś pilnować.
21 -
Odpowiedz
Też mam taką kurwę w robocie a jako że nie jestem z tych którzy dają sobie w kaszę dmuchać pokazałem mu gdzie jego miejsce. Zjebałem za wszystko czym mnie wkurwia a teraz go po prostu olewam i jaja sobie z niego robie. np ostatnio dalem ogłoszenie do lokalnej gazety że oddam małego owczarka w dobre ręce i kutas ma od tygodnia regularnie co 5 minut telefon od 8.00 do 22.00 😀 a ja sie śmieje z barana 😀
20 -
Odpowiedz
Toksyczny człowiek, znam temat. Szkoda nerwów. Jakakolwiek „dyskusja” nie ma sensu – najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem. Polecam omijać szerokim łukiem.
20 -
Odpowiedz
Pracujesz w Atosie? Patosie?
10 -
Odpowiedz
Typowy Janusz-polaczek. Nic specjalnego, mnóstwo takich ograniczonych umysłów mieszka w Polsce 🙂
30 -
Odpowiedz
Siemasz kolego, znam temat doskonale, również pracować musiałem ze zjebem i to przez 1,5 roku. Co prawda „mój” zjeb miał 26 lat ale już po tygodniu myślałem że go zabiję. W końcu zacząłem sam udawać gbura i idiotę 3x gorszego od niego, tak że to on zaczął mnie mieć dość hahaha i przestał się prawie do mnie odzywać co było mi bardzo na rękę. Musisz coś z tym zrobić, ale poczekaj jeszcze skoro potrzebujesz jego pomocy w ogarnięciu tematu, dopiero jak wszystko połapiesz to przywołaj go do pionu, albo po prostu pokłóć się z kutasińskim żeby nie chciał z Tobą gadać i będziesz miał święty spokój. Co do pierdolenia o nieudacznictwie i tak dalej to się nie przejmuj zupełnie. Żadna praca nie hańbi, a z prac nisko profilowych praca w ochronie jest jedną z lepszych o ile oczywiście nie pracujesz w sklepie, w jakiejś Biedronce. Sam robiłem w ochronie łącznie 5 lat, najpierw podczas studiów, potem wyjechałem do Anglii i tam 3 lata robiłem za dobrą kaskę. W międzyczasie się dokształcałem, robiłem różne kursy, czytałem książki i tak dalej. Szukałem pracy przez neta i w końcu znalazłem i wróciłem do Polski. Co prawda nie zarabiam kokosów (w Anglii zarabiałem 2x tyle) ale starcza na opłacenie chaty, kredytu i na normalne życie (czyli na wyjście do knajpy czy cuś, jakiś mały wypad w lecie na kilka dni). Mam żonę, mamy dziecko. Wiesz nie chcę się rozpisywać o sobie, chodzi mi o to że też zaczynałem od ochrony i bardzo miło wspominam ten okres. Też nie chcę wyjeżdżać. Byłem 3 lata poza Polską i okej kasa jest fajna ale u siebie to u siebie. Jeszcze ten wszechobecny rasizm w Anglii, te artykuły w gazetach jak Poalcy polują na łabędzie w Londyńskich parkach. Oczywiście to margines ale bierzesz to do siebie jak to oglądasz czy czytasz o tym. No i ci śmieszni Polacy udający bardziej angielskich niż sami anglicy, co jest takie żenujące. Wolę być u siebie za mniejszą kaskę tak jak i Ty, a za granicę przecież wyjechać można zawsze. Dzisiaj to żaden osiąg, granice są otwarte, pracę można znaleźć przez neta albo przez agencję więc nawet nie trzeba wyjeżdżać w ciemno. Nie rozumiem więc właśnie dumy, puszenia się tych co wyjechali na zachód. Co to za osiąg jest dzisiaj? Żaden. I 90% Polaków wykonuje tam prace nie lepsze od Twojej, ale się wożą jak pojebani. Popieram Twój tok myślenia. Za granicę jedź tylko jak będziesz musiał a nie bo jakiś zjebany dziadyga tak mówi.
10 -
Odpowiedz
Ile zarabiasz w takim systemie zmianowym? 1000zł netto? Pytam z ciekawości, bo sam pracuję w ochronie.
00 -
Odpowiedz
Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to już dawno byś podpierdolił wszystkich współpracowników i był sobie Panem numer 1 na stanowisku. A taki ochroniarzyk, patałach, co może? Możesz decydować, któ może wejść? Od kiedy ochroniarzyk, patałach może o czymkolwiek decydować? Lepiej doczytaj warunki roboty, zanim ktoś się wkurwi i będziesz na klęczkach w gabinecie szefa decydował, czy połykać, czy nie.
10-
Odpowiedz
Bank pali
00
-
-
Odpowiedz
Jaką masz stawke i jakie miasto. Ja też pracowałem w systemie 24/48 i sobie chwale. A ludzie kurwy zawsze sie znajdą. Nauczyłem sie za to, że wszystkie kwestie rozwiązuje sie od razu.
00 -
Odpowiedz
Komentarz no 10 jest zajebisty:D
10 -
Odpowiedz
Witam ponownie normalnych. Dzięki za dobre rady, a co do reszty wsadźcie sobie w dupę te wasze wyzwiska hejterzy zajebani. Pan od 17 tysi od dawna chciałem napisać jaki jesteś niedojebany, ale jakoś miałem zawsze coś lepszego do roboty. Pewnie ty połykasz codziennie i dlatego musisz przez internet sobie poużywać jaki to z ciebie bogacz nie jest. Zdziwiłbym się gdybyś w ogóle mercedesem jechał, no chyba że jako pasażer. Zapomniałeś napisać, że pobrudziłeś się brązową kredką… Co do Pani siedzącej na kasie i reszty nie umiejącej czytać ze zrozumieniem, napisałem chyba wyraźnie, że pracuję na sportowym obiekcie? Konkretnych danych nie będę podawał jakie miasto i jaka pensja, bo zaraz imię i nazwisko będziecie wołać. Proponuję jeszcze raz przeczytać wszystko ze zrozumieniem. Napisałem, że miałem inną pracę przed ochroną,a raczej prace. Poza tym jak nie muszę sam opłacać wszystkich rachunków i wynajmować mieszkania to nie widzę problemu w odłożeniu pieniędzy na samochód. No chyba, że chce się kupić nowiutkie auto z salonu za 100 tysięcy, to wtedy wątpię by jakaś normalna, przeciętnie płatna praca w Polsce na to wystarczyła. Do kolegi, nikt nic nie zajebie bo jakbyś był inteligentny to zwróciłbyś uwagę na to, że napisałem iż jest nas dwóch na służbie. Poza tym cała noc to wystarczająco długo żeby nie pisać tego tekstu na raz. Zależy ile godzin wyrobie to tyle zarobię można i nawet 2000zarobić jak będziesz brał mniej wolnego. Z tym nie ma u nas problemu. Jednak fakt jsst faktem, że stawka godzinowa jest po prostu śmieszna.
10 -
Odpowiedz
Po przeczytaniu agresywnych odpowiedzi autora tekstu w pkt 13 stwierdzam, że on sam jest z lekka toksyczny i ma zadatki na upierdliwego psychopatę i męczybułę w najbliższej przyszłości. Nie trawi „kolegi” z roboty, bo po prostu trafiła kosa na kamień. 2 osoby o mocnych charakterach nigdy się nie dogadają. Z racji tego, że jesteś nowy i młodszy, wypadałoby trochę więcej pokory i elastyczności wykazać, a jednocześnie nie puszczać testosteronowej pary uszami.
00 -
Odpowiedz
100% prawda:
„a mnie obwinia o swoją głupotę.”Chyba w takiej sytuacji najlepiej to zająć się swoją robotą, opierdolić gościa żeby spierdalał na drzewo prostować banany, albo zmienić lokalizację.
00
Wszystko mnie boli
2013-01-22 18:22Jak mnie wszystko drażni. Drażni mnie to,że nie mogę mieć dzieci, że jestem chora. Dlaczego nie mogę żyć normalnie, mieć potomstwa? Za co mnie to spotkało? Nigdy moim dzieciom nie opowiem historii o naszej rodzinie, nigdy nie przytulę i nie poczuję zapachu mojego dziecka. Nigdy święta nie będą magiczne,pełne tajemniczości i dziecięcego szczęscia. Jak bardzo bym chciała uczyć moje dziecko miłości do przyrody, do świata. Tak bardzo bym chciała móc pójśc na spacer, na plac zabaw. Cieszyć się tym, jak moje dziecko rośnie, jak zaczyna siadać, chodzić, wypowiadać pierwsze słowa. Wszystko mnie omija, czuję się taka samotna i nie czuję się kobietą. Chujnią też jest to, że moich odczuć nie da się zamienić w słowa…
Komentarze do "Wszystko mnie boli"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
przykro mi…ale zawsze można obdarować tym wszystkim dziecko z Domu Dziecka, jeżeli się zdecydujesz będzie najprawdopodobniej najszcześliwsze na świecie mając taką Mamę. Pozdr.
00 -
Odpowiedz
Twoje pragnienie jest przejawem egoizmu. Dopóki Twoje pragnienia będą determinować Twój sens życia, będziesz nieszczesliwa. Zobacz świat takim jakim jest i nie filtruj go przez swój mózg, a poczujesz się szczęśliwa.
20 -
Odpowiedz
Jest może dla ciebie nadzieja. Znam taką jedną, też miała być bezpłodna. na 200%. Badania, te sprawy. Kiedyś jej sąsiad (żonaty!) wpadł pożyczyć sól. Ona trzymała ją w dolnej szafce, była akurat w kusej sukience. On był w szortach (środek gorącego lata). No i jakoś tak wyszło. Jest w ciąży :))) Nie pękaj, dasz radę!
00 -
Odpowiedz
a co to mało dzieci do adopcji ?
10 -
Odpowiedz
Kolejna ofiara poprawnej światopoglądowo propagandy radiowo-telewizyjnej. „Magia świąt”, „tajemniczość” (chyba tajemnica skąd św. Mikołaj ma prezenty). W świętach NIE MA ŻADNEJ MAGII. Wbijcie sobie ludzie to do waszych pustych łepetyn! Święta TAK, magia NIE! Święta Bożego Narodzenia, to są po prostu urodziny Jezusa Chrystusa obchodzone do dzisiaj i koniec. One mają tylko jeden wymiar. Wymiar duchowy i są świętami jedynie dla osób wierzących. Dla osoby niewierzącej, lub wierzącej „jako tako” czyli „ot tak sobie, bo co powiedzą inni” to po prostu dwa dni wolne od pracy + obowiązkowa kolacja z rodziną + ewentualni znajomi i tyle. NIE MA INNEGO WYMIARU ŚWIĄT. Cala reszta to obrost kulturalno-ekonomiczny, żeby ktoś mógł zarobić na czymkolwiek. Jeżeli ktoś nie wierzy, że Chrystus = Bóg + ciało człowieka, to zachowując konsekwencję, powinien codziennie obchodzić około miliona urodzin kogokolwiek, bo przecież Jezus to taki zwykły człowiek, którego być może w ogóle nie było. Jesteś prawdziwe wierzący -> masz Święta, bo świętujesz w to, co wierzysz. Jesteś ateistą, nawpierdalaj się żarcia, walnij dupę w kanapę, odpal pierda z kleksem i obejrzyj Kevina.
AD REM.
W sprawie zachodzenia w ciążę … to przez internet niewiele można pomóc. Ale opowiem ci pewną, znaną mi historię. Pewne małżeństwo nie mogło zajść w ciąże. Na wszelakiej maści lekarzy, znachorów, szamanów, na dopalacze, diety, in Vitro i inne tego typu czary – mary przez wiele lat wydało sporą fortunę. No i pewnej wizyty kolędowej ksiądz, znając parę – chociażby ze spisu parafian – zapytał ” Czemu nie macie jeszcze dzieci?” A oni powiedzieli kapłanowi swoją wieloletnią historię starań i wyrzeczeń. Duchowny zamyślił się chwilę i zapytał ponownie -„A pomodliliście się chociaż raz, tak uczciwie?”. Ledwo minął rok i kobieta siłami natury urodziła zdrowego syna. To nie jest historia zmyślona. Nie będę zanudzał chujowiczów moim komentarzem do niej. Jeżeli chcesz go znać napisz na mojego priva.(KissMePlum)01 -
Odpowiedz
Gdybyś zarabiała 128 tysi tygodniowo i jeździła Lamborghini,to kupiłabybyś sobie dziecko w Afryce,a nawet w wersji deluxe europejskie dziecko(ja kupiłem trzy,jestem zadowolony).
00 -
Odpowiedz
Jak cię boli to nie bierz w drugą dziurkę.
00 -
Odpowiedz
@2: O! I to jest najgłupsza rzecz jaką w życiu słyszałem. Dzięki za nowy rekord.
01 -
Odpowiedz
Jesteś kobietą idealną! Ożenisz się ze mną?
10 -
Odpowiedz
1 dobrze nspisał/a. Zaadoptuj jakiegoś dzieciaka i bedzie dobrze.
00 -
Odpowiedz
No chujnia. Ale medycyna idzie do przodu, nie trać nadziei. A jak nie to tak jak piszą inni – zaadoptuj jakieś dziecko i dajcie sobie nawzajem szczęście.
00 -
Odpowiedz
z wypowiedzi łatwo wywnioskować, że jesteś defektem genetycznym (wąchanie dzieci? WTF). Matka natura wie co robi odbierając takim jak ty płodność.
10 -
Odpowiedz
Do 2: A co ma determinować sens życia, jak nie marzenia i pragnienia? Po to chyba są, ty debilu kościelny. Egoizm to najlepsza postawa w tym pojebanym świecie. Do autorki, trzymaj się, może jeszcze się uda i będziesz mamą – medycyna idzie do przodu. Pomyśl, że przynajmniej nie masz jak ja – mogę mieć dzieci, ale z roku na rok muszę się coraz gęściej tłuymaczyć wszytskim, czemu ich nie mam. A to brak rozpłodnika, a to brak pieniędzy… Za Ciebie prznajmniej ktoś zdecydował, mi nie pozwala moja nieudolnść…
01 -
Odpowiedz
Ludzie, do chuja! Dziewczyna ma poważny problem, a wy potraficie tylko dowalać „inteligentnymi” komentarzami?? Że jest egoistką, że ma wypiąć się sąsiadowi? Jeśli nie stać was na mądrzejsze komentarze, to się w ogóle nie odzywajcie!
01 -
Odpowiedz
nie ogarniam, tyle jest dzieci w domach dziecka, a ludzie płaczą,że nie mogą mieć swoich własnych. Czemu ludzie nie chcą dzieci w z domów dziecka? bo nie są to dzieci biologiczne? ale co z tego, skoro masz chęć wychować dziecko. moim zdaniem wytedy nie liczy się czy biologiczne czy nie. ale jak widać dla wielu dziecko to tylko „widzimisie” własne, jak zabawka
00 -
Odpowiedz
Co Ty gadasz? Mówisz o dziecku jak o przedmiocie, który pasuje Ci do Twojej wizji idealnego życia. Najwyraźniej Bóg uznał, że jesteś zbyt mało wartościowa, aby przekazywać swoje geny dalej. Ale On Cię kocha.
10 -
Odpowiedz
Słowa te kieruje do 95% debili, którzy wysilają się tutaj na błyskotliwe komentarze: są sytuacje, kiedy adopcja jest niemożliwa!! Szczególnie w naszym kraju trzeba spełniać wiele wymogów aby adoptować dziecko. Zajmijcie się dzieciaki sprawdzianami w szkole, a nie komentowaniem takich spraw!!!
00 -
Odpowiedz
@8
Pisz sobie swoje rekordy, może kiedyś do nich sięgniesz i cię olśni. Oby nie za późno.00 -
Odpowiedz
Zaadoptuj. Chyba że Twoim celem w posiadaniu dziecka jest rozmnożenie swojego DNA a nie miłość.
00 -
Odpowiedz
Pierdol to! Graj w Daggerfalla! To taka zajebista gra na peceta! Radzę ci grać bretonką, to zajebista rasa!
00 -
Odpowiedz
rozumiem cię bardzo cię rozumiem
01
Skrytożercy
2013-01-21 22:20Największka chujnia jest wtedy kiedy mam ochote na coś słodkiego. Rozpoczynam poszukiwania po szafkach a kiedy już znajde opakowanie, otwieram je i okazuje się, że jest puste. Zezarła i nawet nie wyrzuciła pudełka. No szlag mnie trafia. W akcie desperacji ide do lodówki po bitą śmietane w sprayu i co się okazuje – pusta kurwa puszka w lodówce się studzi. Na retoryczne pytanie kto to zezarł, słysze rozbrajające – to nie ja – a mieszkamy we dwoje.
Komentarze do "Skrytożercy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Znam to z autopsji. Skończyło się, jak do nutelli dodałem czuszki w proszku(super papryka). ALE SIĘ DZIAŁO !!!
00 -
Odpowiedz
proponuje kupić kiedyś tofifi, wywiercić w jednym cukierku troche miejsca w środku i nasrać tam, albo napełnić czymś obrzydliwym, po czym zasklepić tak, aby wyglądało normalnie, twój podpierdalator jedzenia się zdziwi i to go oduczy
00 -
Odpowiedz
Zrób jej minetę
00 -
Odpowiedz
Nie, no stary, nie wyobrażam sobie kogokolwiek, kto wsadza sobie w dziób spry-a od bitej śmietany i naciska. Toż to jest butelka pod ciśnieniem. Przytrzymasz za długo i wypływa uszami, nosem, przez oczy. Piana nadyma policzki, rozsadza uśmiech, podchodzi pod brwi. Nawet na filmach z Louis de Funes czegoś takiego nie było. Poza tym to obrzydlistwo! Zobacz sobie skład chemiczny. Faraonów egipskich w czymś takim nie mumifikowano. A leżeli chodzi o twoją starą, to zainstaluj w kuchni, nad lodówką kamerkę. Może lunatykuje i wpierdala w nocy kompletnie nie świadoma? Jest taka przypadłość i to całkiem często spotykana. To pozostałość po wieku dziecięco-przedszkolnym w rodzinach wielodzietnych, gdzie tata częstował w niedzielę jedną kostką czekolady, a resztę chował do szafki na następny tydzień. Oczywiście, że na drugi dzień pozostawał z czekolady już tylko papierek i sreberko pod poduszką, albo za łóżkiem potencjalnego przestępcy, który i tak nic nie pamiętał i wszystkiego się wypierał do tego stopnia, że oskarżał wszystkich i podłożenie świni, co zresztą później wykorzystywano w odwecie za inne, nieletnie przewinienia. Podobnie rzecz się miała z cukierkami, gumisiami, wafelkami i wszelkim innym słodziajstwem. Ale, kurwa, nie znam żadnego przypadku, żeby ktoś był tak zdesperowany i na głodzie do tego stopnia, żeby wić w siebie butelkę bitej śmietany w spry-u! Jednak stulecie obowiązkowej podstawówki nie załatwia wszystkich pozostałości po jaskiniowcach-troglodytach.(kissmeplum)
01 -
Odpowiedz
Urzekła mnie Twoja historia. Co na to Ewa Drzyzga?
00 -
Odpowiedz
znam to uczucie ;(
00 -
Odpowiedz
Dosyp swojej współlokatorce tyle środka przeczyszczającego, żeby jej dupe rozpierdoliło, to sie nauczy kultury.
00 -
Odpowiedz
@2 dobry pomysł, można też nasrać do nutelli i wymieszać o ile twój skrytożerca lubi nutelle. inne pomysły to spuścić się do jogurtu lub nasikać do piwa i ponownie zakapslować
00 -
Odpowiedz
Powiedz że przytyła i zaczyna robić się jej okropny cellulit na tyłku.Efekt murowany!;)
00
Kryzys wiary
2013-01-21 18:51Wkurwia mnie, że Kościół jest traktowany tak, jakby rozdawali tam przepustki do życia wiecznego, że wierni są tak zajebiście bezkrytyczni, ślepo przyjmujący to, co ksiądz im powie swym niemal świętym głosem z ambony, że nie zauważają patologii i dramatu jaki się w nim (czyt. w Kościele) dzieje. Przypomina mi to jakąś jebniętą sektę, która przyjmuje tylko podporządkowanie.
Komentarze do "Kryzys wiary"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie tak głośno, bo cię spalą na stosie.
30 -
Odpowiedz
Kościół to nie ksiądz. Ja mam wszystko i dopiero w wieku 34 lat zacząłem być w kościele. Co możesz zaproponować innego niż wiara i bycie w kościele w dzisiejszym świecie bez wartości? Przemyśl to. Pozdrawiam.
01 -
Odpowiedz
weź młotek i walnij się w główkę bo na głowę już za późno!
01 -
Odpowiedz
ooooo teraz dopiero sie obudziłes !!!!! hahahh człowieku kościół niczym sie nie rózni od innej wiary kazdy wierzy w co chce tylko ze u nas sie piętnuje inne religie nazywajac je sektami a prawda jest taka ze wierz w co chcesz mozesz nawet siedziec na kiblu i sie modlic ,bo to ty sie modlisz do boga a nie księciulek za ciebie opowadajac ci co powiedział jego boss jednym słowem daj pieniądza !!!
20 -
Odpowiedz
yyy ale przecież kościół tzw. rzymskokatolicki to jest sekta, kościół chrześcijański jedynie ma coś wspólnego z prawdziwą wiarą i bogiem.
00 -
Odpowiedz
Najdziwniejsze jest to, że najwięcej o kościele mówią ludzie, którzy najmniej o nim wiedzą (kissmeplum)
01 -
Odpowiedz
Dlatego właśnie ja od dawna tę sektę nazywam wprost: ślepowiercami. Jak to, „Kościół to nie ksiądz”? Kościół jako organizację tworzą przecież ludzie, księża właśnie, a ci w znacznej większości przypadków są tak dalecy jak to tylko możliwe od tego wszystkiego, czego wymagają od swoich wiernych „owieczek”. Cóż, trudno wyznawać boga, który pozwala, aby reprezentowali go tacy ludzie i taka organizacja, samemu nic nie robiąc, ale słabi ludzie bez wiary nie dadzą sobie rady, więc niech mają.
00 -
Odpowiedz
Katole! Zainteresujcie się tym co pisze w Biblii, a nie tym co ksiądz mówi!
10 -
Odpowiedz
To chyba tylko twoja babcia i inne moherowe berety są ślepo zapatrzone w kościół. U mnie wśród znajomych jak ktoś usłyszy słowo kościół albo ksionc, to taką okrutną beke sobie z tego robi, że to sie w pale nie mieści. A sam w kościele ostatnio 3 lata temu byłem…
20 -
Odpowiedz
Och, jakimś optymizmem wieje od tych postów. Ksiądz zły, ksiądz dobry, reprezentuje kościół mniej bardziej… to wszystko jest zupełnie nieważne. Wszystkie religie cały ten „jeden bóg” biorą się z lęku przed śmiercią i poczucia niesprawiedliwości. Bardzo to bolesne (również dla mnie), ale świat po prostu jest niesprawiedliwy i nikt nas po śmierci nie będzie rozliczać. Po śmierci po prostu nas nie będzie i tyle. Będziemy gdzieś w pamięci ludzi, których spotkamy, ale oni też umrą i tak to się wszystko kiedyś skończy. Nie uzurpuję sobie tym samym prawa do określania siebie mianem inteligentniejszego czy odważniejszego, ale myślę że wiele osób – w tym również tych odwróconych od kościoła – stara się podświadomie nie myślec o tym jak bardzo mamy przejebane, a za bardzo skupia się na grzeszkach duchownych.
30 -
Odpowiedz
Kościół tworzą nie tylko księża ale też zwykli świeccy.. większośc ludzi mówiac ze Kosciół to sekta, patrzy tylko na otoczkę, to co najbardziej widac – księży, a nie na wiarę w człowieku…Urodzilismy się w Polsce, większość z nas to nalezy jeszcze do koscioła rzmskokatolickiego. Gdybysmy urodzili sie w Indiach pewnie wyznawalibysmy hinduizm bo to wyznawali by nasi rodzice. Twierdzisz ze inne religie to tez sekty? bo podporządkowują sie tez roznym prawom ? W Kosciele dzieja sie rozne rzeczy, tak jak i w innych wyznaniach.. jestesmy tylko ludzmi ale nie mozemy byc slepi na zło. wierze w kościół jako ludzi, którzy oddaja cześć Bogu,w ktorego wierza a nie innym ludziom.
00
Szukam pracy, czyli jak się zdołować
2013-01-21 18:51Mam 23 lata, licencjat, kontynuuję studia wywalając na to kupę kasy (nie wiem po co), znam biegle angielski i mam też pracę- infolinia, odbieram telefony w 95% od półmózgów, którzy chyba nie potrafią czytać i sami nie wiedzą co i po co kupują. Szczerze nienawidze mojej pracy, czasem mam wrażenie, że odbiorę jeszcze jeden telefon i eksploduję. Zgodnie z postanowieniem noworocznym postanowiłam znaleźć pracę, niech mi mniej płacą, mogę mieć gorszy dojazd, gorsze godziny pracy ale niech tylko to będzie praca, która nie będzie mnie tak frustrować, a pozwoli poczuć że choć trochę się rozwijam i robię coś co lubię. No i tu się zaczynają schody.
Stanowisko sekretarki, a raczej asystenki biura lub jeszcze lepiej office menagera wymaga znajomość min 2 jezyków, najlepiej być studentem (ale w pełni dyspozycyjnym) no i przede wszystkim DOŚWIADCZENIE, min. 2 lata. JA SIĘ PYTAM KIEDY I JAK ZDOBYĆ?! reszta ogłoszeń to samo: KILKANAŚCIE podpunktów wymagań: kilkuletnie doświadczenie, student, 3 języki obce, pełna dyspozycyjność do pracy w dzień i nocy, znajomość pakietu Office na poziomie nie mniejszym niż ludzi, którzy te programy napisali, gotowość do pracy za marne pieniądze z pełnym zaangażowaniem i usmiechem na ustach nie licząc na możliwość awansu czy podwyżki i wiele, wiele innych… natomiast co firma w swoim ogłoszeniu obiecuje Tobie? 3 PODPUNKTY : -PRZYJAZNA ATOMSFERA -MŁODY ZESPÓŁ -UMOWA O DZIEŁO/ZLECENIE…
Mam ochotę walić głową w klawiaturę, dlaczego musimy żyć w kraju i czasach gdzie słowo KRYZYS jest wymówką aby zmusić nas do porzucenie marzeń, ambicji i pracy za gówniane pieniądze i życia a raczej bytowania od pierwszego do pierwszego. Chujnia do kwadratu!
Komentarze do "Szukam pracy, czyli jak się zdołować"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
„Mam ochotę walić głową w klawiaturę, dlaczego musimy żyć w kraju i czasach gdzie słowo KRYZYS jest wymówką aby zmusić nas do porzucenie marzeń, ambicji i pracy za gówniane pieniądze i życia a raczej bytowania od pierwszego do pierwszego. Chujnia do kwadratu!”
Dobrze to powiedziałeś!
10 -
Odpowiedz
Kończ studia i zmiataj stąd albo znajdź nisze i własny biznes. Inaczej bedziesz w POlsce śmieciem.
00 -
Odpowiedz
jakież to studia płatne są? na wyższej szkole czegoś tam..? to sie nie dziwie ze nie masz pracy..
01 -
Odpowiedz
Żyjemy w Polsce tu tak jest i tego nie zmienisz. Jedyne wyjście to wyjazd, ale nie każdy może sobie na niego pozwolić…
10 -
Odpowiedz
No co ty ? Chory jesteś ? 90% ogłoszeń jest tylko po to, żeby zamaskować przyjęcie kolegi ze studiów albo rodzinki. Jak aplikowałem jako elektryk konserwator (średnie) – mam uprawnienia i 10 lat praktyki – to panienka zapytała ( nie było w ogłoszeniu) o języki obce. Powiedziałem, że rosyjski ( C2), serbo-chorwacki ( rozumiem) i mongolski (byłem tam 2 lata). Panienka ze „współczuciem” zapytała czy znam angielski a ja odpowiedziałem, że słabo ( A2) ale z ich strony internetowej wiem, że mają budowy w Rosji a nie USA. Oczywiście pracy nie dostałem. Tak więc wyluzuj i szukaj znajomości. Ogłoszenia w prasie i necie olej rzadkim sikiem. Nie daj zarabiać cwaniakom.
70 -
Odpowiedz
Dokładnie Cie rozumie,tak to niestety w polandi jest ;wymagania jak do SPECNAZ GRU czy do kastingu na Bear Grylls 2, nosz kurwa jego mać jak można zdobyć doświadczenie skoro każdy chce z doświadczeniem ,chuj wie jakim jeszcze..na stacjach benzynowych mile widziane jezyki ang i niem, a wyplata 1450 brutto jak dobrze pójdzie ja się kurwa pytam jak za 1150zl żyć,porównajmy zarobki za granicami liczbowo z własnego przykładu 1364 euro+ nadgodziny po krótkiej symulacji stać mnie było po 2 latach pracy na nówkę Octavie z salonu, a w pl mnie kurwa na utrzymanie 9 letniego audi ledwie stać tam za 60 euro cały bak, w pl 300zl a liczby takie same albo jeszcze mniejsze wiec morał z tego taki za granica czy to Austria czy Niemcy obywatel średniej klasy żyje 5 razy lepiej niż w pl niedoszły obywatel tej klasy ze względu na zarobki ..przez dwa lata w tej chujni zmieniam prace i osiągnięciem jest używany rowerek stacjonarny za 950 zl bo na nic więcej kurwa nie starczyło,chujnia na maxa czas wyjechać na stałe .pozdro dla Chujowiczy
00 -
Odpowiedz
@5 To gdzie szukać tych ogłoszeń?
00 -
Odpowiedz
widzisz jak pięknie, ktoś wymyślił sztuczny kryzys i teraz zarabia na tym biliony.
00 -
Odpowiedz
@1, @5 – to kobieta. 🙂 „Zgodnie z postanowieniem noworocznym postanowiłam znaleźć pracę” z naciskiem na „postanowiłam”.
00 -
Odpowiedz
nr 3 – co ty smucisz, twoim zdaniem ta sytuacja dotyczy tylko absolwentów prywatnych szkół? weź się jebnij z tym swoim jakież:p
00 -
Odpowiedz
głosujcie dalej na Tuska i Peło to będzie lepiej
10 -
Odpowiedz
” odbieram telefony w 95% od półmózgów, którzy chyba nie potrafią czytać i sami nie wiedzą co i po co kupują ” – Traktuj to jak trening ty .. mózgu 😀
00 -
Odpowiedz
Powiem ci tak. Gdybyś miała tatusia profesora albo kierownika urzędu, to byś nie pisnęła ani słówka, że w tym kraju nie ma pracy. Siedziałabyś za biureczkiem, za minimum 2,5 tysia miesięcznie pijąc kawke z przekonaniem: „no jak to przecież praca w tym kraju jest, tylko trzeba się dobrze rozejrzeć no i oczywiście wykształcenie mieć…” Ale pewnie jesteś jedną z tych 95% ludzi, którzy nie mają żadnych pleców, więc łapiesz się pierwszej lepszej chujówki za grosze, żeby podwyższyć swoją niską samoocenę. Szanuj siebie i nie daj się poniżać innym. Pierdol tą chujową robote. Nie prawdą jest, że żadna praca nie hańbi. Ściema i opierdalanko to jedyna dobra opcja w tym kraju.
40 -
Odpowiedz
@9 to ja, @5 , spradziłem, jeszcze jestem facetem !!!
00 -
Odpowiedz
Masz absolutna racje. Tez szukam pracy juz z pol roku i wszedzie chca te J*bane doswiadczenie…
30 -
Odpowiedz
Jeśli biegle znasz angielski to zostan nauczycielką lub tłumaczem. Nie narobisz się a zarobisz.
10
W kolejce
2013-01-21 18:51Witam. Moja chujnia ma miejsce co miesiąc gdy żona wysyła mnie na taki targ żywności. Są stragany i pełno ludzi. Przychodzę wcześniej, staję w kolejce na przykład jako drugi i potem nagle jestem dziesiąty. Chujnia to te baby wpierdalające się bez kolejki. Mają taki system – jadzia stoi i wpuszcza przed siebie trzy inne – „ta pani stała przede mną”. No chuj mnie strzela. Psychicznie mnie to wykańcza. Na dodatek pierdolą głupoty i oglądają pół godziny towar.
Nie w moim typie jest kłótnia z przekupami o miejsce w kolejce, bo kojarzy mi się to z PRLem. Chujnia do kwadratu.
Komentarze do "W kolejce"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Stary numer kolejkowy ( z lat 80-ych). Jak staję za kobitą, to od razu pytam:
– ile osób przed Panią ?
Skutek murowany. A i alibi, żeby zjebać w razie czego.00 -
Odpowiedz
Psychiczne wykończenie człowieka przez takie duperele jest gorsze niż wdepnięcie w o wiele większe gówno. Zgadzam się.
10 -
Odpowiedz
Z moją mam to samo. Mówi – idź, kup mięso na obiad. Idę. W sklepie powtarzam. – Poproszę mięso na obiad. Sklepowa patrzy na mnie jak na idiotę. Nawet nie próbuje dopytywać. – A na ile osób? – Pięć – odpowiadam. Wali z metra schabowego na wagę, pakuje, kasuje. A w domu. – Pojebało cię? Ty idioto, miałeś kupić wołowinę na gulasz, a nie schabu na kotlety.
– A to nie jest na obiad? Pytam zdziwiony. – NIEEE!!! To jest na kotlety, a na obiad jest wołowina! – No i zrozum tu kobiety. Współczuję. Zakupowa solidarność plemników (kissmeplum).01 -
Odpowiedz
kom 3 – dobre
00
Łysieje
2013-01-21 18:51Mam 20 lat i chyba zaczynam łysieć. Jak obetnę włosy(mam długie włosy, nie jakaś tam pedalska grzywka i rurki tylko długie baty) to pokażą się wielkie zakola. Spodziewałem się różnych rzeczy, ale tego że zacznę łysieć praktycznie na początku swojego dorosłego życia to za chuja się nie spodziewałem…
Komentarze do "Łysieje"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Kobiety kochają łysych 😉 Uwierz mi 😛 Jak dopasujesz do tego fajne ciuchy (nie rurki itp.) to bedziesz z siebie zadowolony 😉
00 -
Odpowiedz
Pierdol to. Ja też łysieje a laski lubią łysych testosteron itp.
00 -
Odpowiedz
to samo! Mówia że geny, i że przeszczepy są nieskuteczne.. łącze sie w cierpieniu.
00 -
Odpowiedz
Na mądrej głowie włosy NIE ROSNĄ !!!
00 -
Odpowiedz
myśl cały czas o tym że odrosną wizualizuj sobie jakby tam były.
00 -
Odpowiedz
zgol baty, zapusc brode 😀
00 -
Odpowiedz
Na początku boli, później przywykasz i zlewasz na to ciepłym moczem, oszczędność na fryzjerze znaczna 🙂 Pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
A PO CO CI WŁOSY?
00 -
Odpowiedz
A ja myślałam, że tylko baby mają gówniane problemy…. Cipki z was panowie…
00 -
Odpowiedz
Twoje długie baty to są dopiero pedalskie a nie jakieś tam rurki.
02 -
Odpowiedz
Mam to samo.Mam 23 lata jestem prawie łysy,zacząłem łysieć w wieku 19.To niesprawiedliwe,żeby tak na starcie życia zostać oszpeconym:(Straciłem całkowicie pewność siebie,powodzenia też nie mam.Laski szydzą ze mnie.Czuję sie jak stary dziadzia.Ech.Trzymaj się kolego,skup się na parcy,zarabianiu pieniędzy,tak jak ja,wtedy mam w dupie swój szpetny wygląd i gadanie ludzi.
11 -
Odpowiedz
Weź się w garść, zbierz dobre wykształcenie i zacznij dużo zarabiać – operacja wszczepienia włosów to dzisiaj codzienność tylko dużo kosztuje. Przykład: Wayne Rooney.
10 -
Odpowiedz
Tylko masaż drapany w czasie mycia regularnie przy każdym myciu drapiesz skóre, ujedrniasz, zmuszasz skóre do elastycznosci, atym samym wzmacniasz cebulki. Zacznij tak a zobaczysz, że przestaniesz łysiec. Ja zacząłem łysiec w 19 roku i teraz mam 50 i włosy mam jak rockmen do pasa. Naprawde to działa.
00
Dzieci
2013-01-20 16:52Od paru lat pracuję w sklepie, właściwie w sklepach. Nie chcę tu wyrzygiwać całej chujni związaną z tą pracą, a jedynie pożalić się na dzisiejsze dzieci, a może należałoby powiedzieć, niestety, bachory. Za czasów mojego dzieciństwa podstawą dobrego wychowania było uczenie szacunku i zwykłej kultury w stosunku do innych, zwłaszcza starszych. Siedzę na kasie, podchodzi najpierw kilkuletni dzieciak, za nim matka. Jak zwykle witam się uprzejmym „dzień dobry”. Zero reakcji – bo po co, ani matka, ani dzieciak nie odpowiedzą. Z resztą, dziennie kasuję zakupy około dwudziestu dzieci bądź wczesnych nastolatków – jeśli jeden z nich użyje słów „dzień dobry”, „dziękuję” czy „do widzenia”, to rzadkość. Pomijam lekceważenia, łażenie po wąskich alejkach jak święte krowy. Najgorsze są opętańcze krzyki tych gówniarzy. Dziś na przykład młoda mamusia z trzyletnim syneczkiem, standardowo – zero przywitania, podziękowania, a ten skurwiały pomiot biega dookoła i drze się wniebogłosy, a pinda ani myśli go uciszyć, ZERO REAKCJI. Jak pomyślę, co by się działo, gdybym się tak zachowywała, a moi rodzice nie należeli do super surowych, to chyba przez rok by mnie nigdzie nie zabrali, a na pewno miałabym niezłą reprymendę i to wcale nie w domu, lecz przy wszystkich w sklepie. Ja pierdole, ale mnie wkurwiają te małe pojebańce i ich pierdolnięci rodzice.
Komentarze do "Dzieci"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
A ja sobie tak myśle że jest masa debili która swoje frustracje zyciowe (chujowa opracę, związek, mało kasy) odbija sobie własnie w punktach usługowych lub sprzedazy – głównie w sklepach. Czym większe siano z butów wyłazi – tym większe Panisko.
10 -
Odpowiedz
Bo my proszę Pani w poprawnej kulturalnie i obyczajowo naszej rzeczywistości wychowujemy dzieci bezstresowo.
00 -
Odpowiedz
znajdź sobie bogatego faceta, nie będziesz musiała w ogole pracować 🙂
01 -
Odpowiedz
zajebać tych tępych rodziców bez wyobrazni, mnie tez to niezle wkurwia
50-
Odpowiedz
Poza tym po porodzie mózg wychodzi z cipska razem z bachorem.
Nie cierpię bachorów i ich mamusiek30
-
-
Odpowiedz
Zgadzam się w 100%. Również pracuję w sklepie (obuwniczym) i nieraz mam ochotę przywołać takie dziecko do porządku. Jednak wydaje mi się, że jest to przede wszystkim wina rodziców….
00 -
Odpowiedz
Masz rację. Szacunek dla Ciebie, ja też zawsze uśmiecham się do kasjerek i mówię grzecznie dzień dobry, dziękuje i do widzenia bo wiem że odpierdalają ciężką harówe, natomiast wkurwia mnie też sytuacja odwrotna do tej, którą opisujesz – gdy kasjerka ani be ani me tylko siedzi jak ta pizda za ladą i tylko burknie ile trzeba zapłacić. pozdro
00 -
Odpowiedz
Święta prawda!!! Ale kto jest winny? Te wszystkie nowoczesne mamusie, które hołdują bezstresowemu wychowaniu. Moja siostra i szwagierka do takich mam także należą…. Kurwa, czasem to nie wiem kogo bym utopiła- bachora czy rodzica. Drą się te małe diabły, uwagi im zwrócić nie można bo zaraz wielka obraza, klapsa dać nie można bo to przemoc… No kurwa! Jak ja coś przeskrobałam jako dziecko, zaraz dostałam lanie i chyba dzięki temu wyrosłam na ludzi. Kiedyś czekając w kolejce, taki mały skurwysyn gonił jakby diabła miał w dupie, więc skomentowałam jaki rozpuszczony dzieciak. Prawie jego mamusia wydrapała mi oczy. To jej powiedziałam co myślę o bezstresowym wychowaniu. Ale wszystko jest winą rodziców- bachor jeszcze sika do pieluchy ale już ma „srajfona”, markowe ciuchy, wmawia się mu że jest Bogiem, a jak ktoś jest biedny, chory czy stary, to jest zerem. Rodzice!! Bezstresowe wychowanie to kurewstwo, jeśli macie trochę oleju w głowach to nauczcie wasze „pociechy” dyscypliny i szacunku do innych!
61 -
Odpowiedz
Tytuł powinien brzmieć „Rodzice”, bo to oni dziś są nienormalni, nie dzieci.
00 -
Odpowiedz
A mnie wkurwiają sprzedawcy co od razu napastują pytaniami typ jaki rozmiar dla pana? Nie rozejrzę się nawet czy mi coś się podoba bo mnie to wkurwia i wychodzę do innego sklepu. Oczywiście to wina kierownictwa co wymaga takiego natrętnego zachowania od sprzedawcy.
00 -
Odpowiedz
Fakt, to się odnosi nie tylko do sklepów.
00 -
Odpowiedz
pojebańce są niewinne-to wszystko przez ich pojebanych płodzicieli.ich powinno się szlachtować za wychodowanie zamiast wychowania swoich klonów.
00 -
Odpowiedz
Wyrobiłem sobie w rodzinie miano debila i wariata i mam ŚWIĘTY SPOKÓJ. Nieopatrznie pozwoliłem przyjechać na weekend, do domku na Mazurach, bratankowi z rodzinką. Trójka dzieci, 7; 9 i 12 lat. Pierwszego dnia pobytu wieczorem miałem dosyć. NIC KURWA ŚWIĘTEGO. Nawet potrafili połamać bambusową wędkę (porzadny kawał bambusa), pamiątkę po moim Dziadku. Żeby zakończyć z KLASĄ ich pobyt, cisnąłem w gówniarza butem ( starałem się NIE TRAFIĆ) i wybiłem szybę w oknie. Wyjechali tego samego dnia, W NOCY !!!
10 -
Odpowiedz
Mnie też to „irytuje”. Całe to bezstresowe wychowanie, najgorsze że to nie jest wina tych dzieci… po prostu „rodzice” (nie wiem czy zasługują na to miano) uczą dziecko od urodzenia, że za NIC nie zostanie ukarane, że może robić, co mu się tylko podoba, że to ono dyktuje zasady i rządzi rodzicami, a nie na odwrót… nie uczenie dziecka odróżniania dobra od zła, podstawowych zasad, według których funkcjonuje społeczeństwo powinno być przestępstwem, ponieważ w ten sposób wychowuje się człowieka, który nie będzie myślał „dobro – zło”, tylko „JA chcę – JA nie chcę”… I to nie jest jego wina… przecież on od zawsze, odkąd tylko żyje był utwierdzany, że tak to działa, a potem się będziemy dziwić, że wszędzie same skurwysyny. Nauczenie dziecka, co wolno, a czego nie jest obowiązkiem rodziców, a jeśli Ci uchylają się od tego obowiązku, dla DOBRA DZIECKA powinno ono być im odebrane.
20 -
Odpowiedz
Też mnie wkurwiają, wrzeszczy taki mały debil u fryzjera czy w sklepie a mamusia się cieszy. Ciekawe jak dorośnie i jej przypierdoli, bo nie dała kasy to czy też się będzie cieszyć.
10 -
Odpowiedz
Hahahahaha… Ale żałość, wszyscy kurwa jacy mądrzy a pewnie swoich dzieci nie mają. No ja się zgadzam że teraz wychowanie jest chujowe, ale jak ja moim dzieciakiem potelepałem za kurtkę bo się źle zachowywał (nie uderzyłem ani jakoś agresywny nie byłem) to podeszła do mnie jakaś baba że albo zostawię dziecko albo zadzwoni na policję. Kurwa! Całe społeczeństwo jest winne i jebnięte.
20 -
Odpowiedz
Ciekawe jak te dzieci(jeżeli teraz nie mają żadnych wzorców) będą wychowywać swoje dzieci. Strach się bać co będzie za 25 lat.
00
Para leniwców czy świń?
2013-01-20 16:52Co to kurwa jest? Niecały rok temu ożeniłem się z dziewczyną z którą byłem ponad 6 lat. Nalegała trochę na ślub, ale trudno to uznać za powód. Z natury (jak większość) nie jestem super czyścioszkiem ani nic: nie lubię robót domowych, ale mimo tego staram się utrzymywać mieszkanie w czystości, od tak by się go nie wstydzić gdy przyjdą goście i żeby się kurz nie zamieniał w kłaczki (bo nie mamy kota) ani w biegacze pustynne (bo to kurwa nie Teksas). No i wspólne mieszkanko już od 5 miesięcy i co? I pstro. Żona tylko łóżko i „nie chce mi się”. Do pracy jej się też nie chce zbytnio. Coś tam kilka godzin na zlecenie zrobi ale mało. Studia skończyć też nie może. Kurwa… kupiliśmy zmywarkę by nie musiała się aż tak fatygować ze sprzątaniem (mamy podział obowiązków ze sprzątaniem i mamy robić po równo żeby nie było) i gówno… Syf dookoła, non-stop tylko muszę prosić i przypominać i to oczywiście prowadzi do kłótni non-stop. Jakiś kurczę seksik się zbiera i idziemy do łóżka, żona w seksi bieliźnie no i oczywiście muszę wdepnąć na widelec który zostawiła na podłodze, czy poślizgnąć się na jakiejś paczce po czipsach. No kurwa mać! Ile można??? Pracuję od 8 rano do 19 prawie codziennie i jest to najlepszy czas dnia bo mnie kurwa w domu nie ma…
Komentarze do "Para leniwców czy świń?"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ale wdepnąłeś w gówno… Współczuję.
00 -
Odpowiedz
Chujnia straszna, moje kondolencje. Sama nie lubie sprzątać ale żeby taki burdel robić, to wstyd
00 -
Odpowiedz
hahahahahahaha :))
00 -
Odpowiedz
Przyznaje to jest właśnie prawdziwa hujnia…
00 -
Odpowiedz
Co za chujnia współczuję ja mam kumpla w akademiku razem we dwoje w pokoju śpimy i też jest syf i malaria nosz kurwa, musisz ją jakoś wychować no niewiem moją żona nie będzie taka albo wcale nie będę miał, pozdro koleś
00 -
Odpowiedz
fuj masz żonę brudaskę , powiedz jej że jest syfiarą to się zawstydzi i pomyśli nad sobą , a najlepiej że masz syf gorszy niż u chłopa na wiosce .
00 -
Odpowiedz
eh… i po ch*j się było żenić?
00 -
Odpowiedz
E no Panie dzieju,skoro jest ruchanie znaczy jest jeszcze dobrze.Ode mnie masz 4+/5.
00 -
Odpowiedz
Widziały gały co brały.
00 -
Odpowiedz
Od 8 do 19, żeby zarobić na kobietę, która traktuje Cię jako sponsora i kamerdynera i chcę żyć nad stan. Jesteś osioł, a będziesz rogacz.
00 -
Odpowiedz
Tak, przyjacielu, oj tak. Wdepnąłeś w bagno, które nazywa się TAKTYCZNA DEPRESJA; po naszemu lenistwo pospolite. Na tę nieuleczalną, acz wygodną chorobę cierpi połowa młodych żoneczek, które z chłopa chcą zrobić sobie służącego – jebakę. W naszej, zasranej kulturze kobieta stoi na piedestale ubóstwienia i uwielbienia (matriarchat), a chłop jest po to, żeby tyrać, zarabiać, sprzątać, gotować. Jeszcze nie długo będzie musiał sam siebie zapłodnić, zaciążyć i urodzić. Już od przedszkola uczą młodych samczyków, że dziewczynek nie wolno nawet kwiatkiem uderzyć, ze trzeba szanować, wielbić, pomagać w noszeniu toreb z zakupami i cholera wie co jeszcze. No i masz. Taka kindersztuba w prostej linii doprowadza do cywilizacji leniwych babsztyli. Jeszcze nie tak dawno, za czasów twojego dziadka, gdyby babcia porządnie nie posprzątała na czas, to dostałaby ostro w pierdol i nikt by się nawet za nią nie obejrzał. I nikogo też nie obchodziłoby, że ma szóstkę dzieci bez pralki, zmywarki, lodówki i pampersów. Mąż wracał z roboty (lub z pola) i porządek w izbie musiał być. A dzisiaj … te jebane kurwiny myślą tylko o wygodach, przyjemnościach i od czasu do czasu – wymyślnym i fantazyjnym jebanku poprzedzonym komplementami, romantyczną atmosferą, umizgami i 4-godzinną rozkoszą grą wstępną o podłożu zmysłowo – humorystyczną – intelektualnym. Bo tak i już … nie masz nic do gadania. Chętnie bym takie leniwe flądry wysłał do Czadu lub Ugandy na misję noszenia wody ze studni z tamtejszymi wiśniaczkami. Dystans 6 kilometrów po pustyni; waga 20kg każda amfora, ilość naczyń: 2 na osobę, ilość okrążeń – cztery na dobę. Po dwóch latach każda wróciłaby skruszona, pokorna i swoją codzienną pracą dziękująca Bogu za wodę w kranie, pralkę, zmywarkę, odkurzacz i wiele innych wynalazków, których wcześniej nie doceniała, a nawet nie używała. Pogadaj ze swoją Jadźką, a jak nie pomoże, to po prostu nasraj jej do szuflady z bielizną, w ciuchy albo do kosmetyczki. Awantura nieunikniona. Zacznij obronę tak – „To gówno już od tygodnia tam leży, a ty dopiero teraz zauważyłaś?” Pozdro, (KissMePlum)
02 -
Odpowiedz
zacznij zapraszać teściową,waszych znajomych itd najlepiej jej o tym nie mów ,niespodzianka jak sie pare razy wstydu naje to może zrozumie ..
00 -
Odpowiedz
Podaję przetestowany sposób – wszystko co rzuci na podłogę, pakujesz do kosza na śmieci (zwłaszcza jej ubrania) albo zgarniasz na kupkę i podsuwasz w miejsce, w którym najczęściej przebywa. U mnie to poskutkowało bardzo szybko. Trochę krzyczała ale to po mnie spływało. Naczynia też myłem tylko po sobie a te poroznoszone po mieszkaniu zamiatałem na kupkę pod drzwi wejściowe albo kładłem na łóżko gdzie ona śpi. Teraz wszystko działa jak należy i mamy czysto.
00 -
Odpowiedz
Nie jesteś wyjątkiem…. Małżeństwo mojej siostry rozpadło się z takiego samego powodu. Ona twierdziła że to nie bałagan, a artystyczny nieład, a sprzątając zaburza pozytywna aurę…Tak samo szwagierka mojego męża- leży spasły mors na wyrze, a mężczyzna goni ze ścierą. Piszę to jako kobieta- kurwa baby, ogarnijcie się! Bo tak było od dziada pradziada, że to kobieta dba o dom! Skoro nakładacie na gębę co rano 5 cm szpachli i malujecie sobie pazurki to zadbajcie także o chałupę, bo to czasem mniej czasochłonne niż niektóre zabiegi „upiększające”. Moje zdanie jest takie- prawdziwa kobieta dba o siebie i czystość w swoim domu. Powiecie że teraz jest równouprawnienie i facet też może sprzątać. A dupa tam!! Sorry Dziewczyny, ale to my jesteśmy od prania, sprzątania i gotowania. Także ruszcie swoje leniwe tyłki, jeśli nie chcecie żeby wasz partner zmienił was na lepszy model…
11 -
Odpowiedz
Robi to specjalnie przed sexem abyś wyładował cała złość w ten sposób :).
00 -
Odpowiedz
chuj, ważne że ruchanie jest, anal i bo buzi, anal i do buzi:)))
00 -
Odpowiedz
Nr.11 – super wywód, szacun i komentuj dalej bo czyta się to super
00 -
Odpowiedz
@11 – masz u mnie browar 🙂 @Autor: już wkrótce znajdziesz sobie kochankę, a potem porzucisz brudasa. To pewnik.
00 -
Odpowiedz
u nas to samo, tylko odwrotnie. oboje pracujemy i studiujemy, a tylko ja dbam o mieszkanie, bo ON nie ruszy tyłka. jak go upominam, to się obraża. kiedyś mi powiedział, że skoro jemu bałagan nie przeszkadza, to nie będzie sprzątać, i jeśli ja mam z tym jakiś problem, to powinnam sprzątać sama.tak, jeszcze z nim jestem.
00 -
Odpowiedz
@14 przeczytaj to, co napisałaś, i się zastanów. tu nie chodzi o to, od czego są kobiety, a od czego mężczyźni. może kiedyś, kiedy żony nie pracowały, mogły się w całości zajmować domem, ale teraz z reguły i mąż, i żona mają pracę i oboje wracają z niej TAK SAMO zmęczeni. I co: on przed telewizor, a ona do garów i sprzątania, bo „od tego jest”?? wyobraź sobie, że istnieje coś takiego jak o zwykłe ludzkie pomaganie sobie, ułatwianie codziennych spraw. Np. ty jesteś chora/zmęczona, więc ja pozmywam; ty miałeś ciężki dzień w pracy, więc ja wyniosę śmieci etc. no ale do tego trzeba mieć trochę oleju w głowie i empatii.
10 -
Odpowiedz
11! piąteczka dla CIEBIE! nosz… jakże chcę się z Tobą napoić trunkiem wszelakim to pojęcie ludzkie tego nie ogarnie! startuj na prezydenta!
00 -
Odpowiedz
@11 i 14 komentarza – duży browar dla Pani i Pana 🙂
00 -
Odpowiedz
@18 – kochankę czy sprzątającą gosposię do rznięcia? Motyw sprzątaczki lub służącej często jest wykorzystywany we wszelakiej maści pornalach. Niektórzy projektują swoje marzenia erotyczne z ekranu na rzeczywistość w taki sposób, że jak nie zobaczą baby w fartuchu ze ścierą lub miotłą w ręku, albo na czworaka z wypiętą dupą pastującą posadzkę, to im po prostu nie stanie. Jebanie gospoś to numer stary jak świat. Pełna symbioza. Pan jest zadowolony i zaspokojony, pani dodatkowo zarobi i zaliczy kilka orgazmów. Przyjemnie z pożytecznym. Czy tak nie lepiej? (kissmeplum)
00 -
Odpowiedz
14!! chcę żebyś była moja żoną!!! O ile nie pisze tego facet…..
00 -
Odpowiedz
Jak tak Cie wkurza bałagan to prosta rada- weź odkurzacz, szmatę, szczotkę i SAM POSPRZĄTAJ!
00 -
Odpowiedz
taka już rola baby- posprzątać, ugotować i być dobrą w łóżku
00 -
Odpowiedz
Ale fajna jest 🙂 jak ja :))) przyzwyczaj się 🙂 Mój jeszcze robi mi kanapki 🙂 Też mamy nieużywaną zmywarkę :):)))
00 -
Odpowiedz
@21 – umówmy się zatem. (KissMePlum)
00 -
Odpowiedz
A te kanapki to nie smakują jakoś dziwnie?
00 -
Odpowiedz
Szybki rozwód załatwi sprawę definitynie.
00 -
Odpowiedz
ma za długi łańcuch. Do sypialni powinna mieć dostęp tylko w czsie ruchania. jak kuchnia i jej kuweta będą lśnić możesz się zastanowić nad wydłużeniem łańcucha
00

Zdaje się że ci tam w liceum nie dorośli do ciebie,powinieneś od razu na studia albo gdzieś w ogóle.
Marnujesz się z takim intelektem
człowieku, gimbaza to na studiach jeszcze panuje a ty sie dziwisz ze w liceum jest dziecinada ?
wytrzeźwiej …
sam sie wyluzuj
To musisz poczekać do 3 klasy. Acha gimbusem może być każdy bo to nie zależy od wieku ale od stanu umysłu.
masz 100 % racji. Sama jestem w 2 kl. LO i uważam, że gimnazjum było żałosne, ludzi byli żałośni, bo myśleli, że mając 16 lat są tacy dorośli a teraz w liceum jest jeszcze gorzej. GŁUPIE LASKI – każda wygląda tak samo, kopiakopiakopia, nic oryginalnego. Chłopacy – czasem mam wrażenie, że wgl ich w mojej szkole nie ma O.o dzisiaj nawet jednego pomyliłam z dziewczyna.
Każdy myśli, że jak ma ajfona i instagrama to jest fajny i jak wrzuci fotkę na fejsa z podpisem „so hipsta” to „jest cool” – NIE, NIE JEST KURWA i nie wiem czemu ludzie tego pojąć nie mogą.
Każdy człowiek uważający się za istotę myślącą w wieku około 18 lat powinien wiedzieć, że szpanowie ile to on nie wypił (a zgonował po 2 piwach), że problem w stylu „o nie, chłopak mi nie odpisał, chociaż wyświetlił moją wiadomość” jest niczym w porównaniu z prawdziwym życiem, które ostro da im po dupie.
No, ale nic – pozdrawiam i cieszę się, że są jeszcze normalni ludzie na tym świecie.
P.
Gimbaza nie kończy się na gimnazjum młody padawanie : / musisz nauczyć się wynajdywać ludzi pośród bydła, co nie jest łatwą sztuką… Oby poszło Ci lepiej niż mnie.
Jacy gimnazjaliści, tacy licealiści. Stary, też tak myślałem jak Ty, ale jak trafiłem do szkoły ponadgimnazjalnej to zmieniła się tylko nazwa szkoły, mentalność ani trochę. U niektórych w głowie nadal tkwiło gimnazjum…
Uważaj z kim żartujesz, połowa spina dupy o wszystko, po jakimś czasie zaczniesz unikać rozmów z tymi co cię wkurwiają i będziesz wyalienowany tak jak ja. W szkołach średnich o poziomie patoli już tak jest, dorosłe dzieciaki szpanują wszystkim przed wszystkimi, jak ich spróbujesz ogarnąć to staniesz się wrogiem publicznym numer jeden.
Pewnie większość osób Cię zjedzie, ale ja Cię rozumiem. Co prawda w liceum trafiłem na dobra ekipę, szybko się zorganizowaliśmy, jeden na drugiego cisnął i nie było żadnego obrażania się, nikt lepszy, nikt gorszy. Teraz za to, choć minęło parę lat, ci sami ludzie za grosz dystansu i zapatrzeni w siebie… sytuacja na osobną chujnię.
spoko tez tak myslałem ze w lo beda ogarnieci ludzie a jednak sie przeliczyem. Smieszni ludzie i tez zadnego dystansu do siebie.. Ale juz mam to za soba :p miej ich w dupie
Tak to jest po gimbazie. Burza hormonów jeszcze. Przejdzie im. Tez mialem kolesia ktory troche odwalal ale nie bylo ostrych spięć. Pozniej sie ogarneli wszyscy.
jesteś jeszcze młody, ale szybko się nauczysz, że „gimbaza” to stan umysłu
Sorry stary ale sam mi zalatujesz gimbazą. Masz problem z dupy, gadasz o sobie żeś fajny koleś, pierdolenie jak to jednym strzałem kładziesz typa i tak dalej. Myślałeś że się gimbaza skończy a przynajmniej z twojej chujni bije mentalność gimnazjalisty. Nie mówię że inni są ok, ale koniec gimbazy zacznij może od siebie.
Ale jesteś zajebisty – poziom hipsterstwa uber pro. W chuj najlepszy tekściarz w szkole, na topie internetowych trendów. Pewnie wszystkie najzajebistsze gimbuzianki opierdalają ci gałę.
mam tak samo jeżeli chodzi o dojrzałość ludzi. wydawać by się mogło, że wchodząc w nowy rozdział w życiu coś się zmienia, ale co tam. ja pierdolę, tylko chlanie, ruchanie i swagowanie im w głowach
Wszędzie to samo. Poszedłem na studia i było identycznie. Szpanerstwo, narcyzm itd. O dziwo, dopiero w pracy poznałem w miare ogarniętych ludzi, a praca nie jest jakaś prestiżowa, bo robie jako zwykły robol a spotkałem tam naprawde inteligentych i życiowo doświadczonych ludzi, oczywiście z wyjątkami, jak wszędzie.
po primo:nie masz większych problemów?po drugie primo:) Licealiści wcale się tak wiele nie różnią poziomem od „gimbusów”.Kiedyś jak pójdą do pracy i będą ciężko zarabiać na chleb to spoważnieją.Po trzecie primo ultimo,chyba masz za duże mniemanie o sobie.
Jesteś pewien, że miałeś do czegoś prawo? Ja natomiast mam prawo, żeby pieprzyć twoje zdanie i podejście. Dobre czasy szkolnictwa i wszystkiego z nim związanego skończyły się, odkąd zaczęły się pojawiać takie gimbusy, o których mówisz oraz tacy oraliści, jak ty,którzy uzurpują sobie prawo do tego i owego. Spadaj dziadu.
Po reformie oświaty nic już nie jest takie samo … 😀
Napisał chłopczyk pokolenia gimbazy…
Wkurwiasz ludzi to Cię cisną, piszesz, że jesteś fajnym gościem- taki huy !
Abstynencja seksualna przez parę dni,powoduje że zwiększa się poziom ejakulatu,przy następnym spuszczaniu
im dalej w las tym więcej drzew
Chłopie, z mojego doświadczenia, a ukończyłem już prawie studia… Różnica pomiędzy gimnazjum a liceum, ok.20% lepiej, nic wiecej. Dopiero na studiach jest co nieco lepiej z ludźmi.
spoko, na studiach jest gorzej:P
Sam się zachowujesz jak bachor z gimbazy. „Okulary z książki od fizyki – poziom hipsterstwa uber pro” -,-