Witam! Nie chcę bawić się w „psychologa za dychę” i rozkładać mojej psychiki na czynniki pierwsze; wyżalać się jak to fakt osiągniętej ataraksji mógł negatywnie wpłynąć na kwestię tych cholernych związków. Nie będę zaczynał łzawej historyjki od początku… i proszę tych wszystkich; nie piszcie komentarzy w stylu: zapomnisz, będzie lepiej. Mianowicie, trafiłem do nowego towarzystwa, studia itd. co prawda w między czasie zdążyłem zmienić kierunek; głównym wątkiem była i niestety jest relacja z moją przyjaciółką; był okres, że byliśmy naprawdę blisko – o krok od przejścia na „wyższy poziom” jak to sama kiedyś ujęła. Niestety ja to spieprzyłem; ok, do tej pory mnie to męczy, do tej pory jestem w stosunku do niej niesamowicie silnie uwiązany emocjonalnie – mogę stwierdzić, że nawet jestem uzależniony emocjonalnie. Widujemy się okazyjnie; ale każda wizyta jest dla mnie promykiem. Pomimo, że ma chłopaka wciąż na coś liczę… Mam czasem wrażenie, że ona głęboko w podświadomości też delikatnie się waha… Część druga – ten okres naszego prawie związku miał miejsce prawie 2 lata temu, od tamtej pory natrafiłem na 3 kobiety, z którymi nieco bardziej się związałem – z pierwszą „spotykałem” się ok.2 miesiące – to był teatrzyk, w tym okresie nie wiem z iloma chłopakami się przespała oprócz mnie. Następnie dziewczyna która nie była jakimś ideałem ale całkiem przyjemną osóbką, dziwnym trafem mój przyjaciel się nią „zajął” – świetnie. Teraz cudowny scenariusz się powtarza – wydawało mi się, że nowy kierunek daje pewne szanse, że może trafię na kogoś kto będzie stanie się „moją nimfą” i pozwoli mi zapomnieć o mojej przyjaciółce. Wszystko pięknie tak mi się wydawało, ALE! oczywiście znowu jakieś ALE. Ale byłem u niej na herbatce, potem na drinku, przyjemnie się rozmawiało nawet. ALE kurwa, kolega pisze „wiesz, byłem z tą i tą w barze”… kurwa mać myślałem, że mnie krew zaleje. Pierwsza myśl – miałem wrażenie i to dość wyraźnie, że dziewczyna też oczekuje czegoś więcej; potem widzę, że ma następnego kolegę, z którym również lubi się widywać… Kurwa mać! Najgorsze, że chyba się już na nią zafiksowałem… i znowu mnie to będzie męczyć i nie da mi spokoju aż do wiosny. Nie wiem, może to tylko koeldzy. Umówiłem się z nią „za jakiś czas” potwiedziła, że też spotkania mi „nie odpuści” i nie wiem teraz czy mam robić jakiś „krok do przodu”, czy przyjść wypić grzecznie drinka i zapomnieć o niej. Byle do wiosny… wtedy odkurzę motocykl i nie będzie już tego typu zmartwień.
Zmęczenie umysłu
2013-01-20 16:52Czuję, że nie pasuję do tego świata. Jestem jak zepsuty zegarek z uszkodzonym trybikiem, nie pozwalającym na dojrzenie w dzisiejszych czasach większego sensu, w których ludzkie uczucia i myśli często ograniczają się tylko do nienawiści i chęci niszczenia innego człowieka i jego umysłu swoją podłością. Tutaj indywidualizm jest tępiony i każda próba bycia innym od reszty jest piętnowana i pleniona niczym robactwo. Pogarda dla „inności”, która przekłada się na pójście w odstawkę. Dopasowywanie się do społeczeństwa sprawia umysłowy ból, sprawia że chce się krzyczeć na głos. Jednak tego nie robię, bojąc się co pomyślą ludzie, którzy i tak zapomną o mnie przy najbliższej okazji, i których zdanie tak naprawdę mnie nie obchodzi. Uciekam czasem od tej rzeczywistości pogrążając się w marzeniach o lepszych światach będących wytworem mojej imaginacji. Jednak co rano zakładam maskę człowieka będącego obojętnym na chory świat do którego przynależę i szczęśliwego moim stanem egzystencji.
Żył będę jednak na tym świecie będąc nieszczęśliwym, choć mam nadzieję że z czasem odnajdę własną drogę do szczęścia i umysłu wolnego od skomercjalizowanego sposobu myślenia narzuconemu mi przez ten świat, wyglądający dla mnie jak zgniły owoc, powoli rozkładający się w świetle chciwości jego mieszkańców. Czasem mam ochotę się odizolować będąc niezauważonym paradoksalnie do chęci zaistnienia i bycia zauważonym. Właśnie ta rozbieżność nie pozwala mi dowiedzieć się kim naprawdę jestem. Czuję że zapadam się w głąb siebie nie mogąc rozwinąć skrzydeł, a prawdziwe myśli i odczucia zachować dla siebie.
Natłok myśli często nie daje mi spać. Więcej marzę niż wspominam. Chcę zmienić swoje życie, ale nie potrafię. Jestem jeszcze na początku swojej życiowej podróży i będę ją kontynuował, choć gęsto jest usiana przeszkodami.
Obserwują świat żałuję że jestem zdolny do uczuć wyższych. Będąc z nich obdartym kroczyłbym przez życie byłbym obojętny da degradację świata. Mimo wszystko nienawiść wypala we mnie dziurę, której nic nie potrafi zasklepić. Wstydzę się tego. Nie mam na to wpływu, tak samo jak rybak nie ma wpływu na sztorm. Żyję z dnia na dzień marząc o tym aby kolejny dzień był inny.
Tekst jest wynikiem moich przemyśleń, będzie mógł się wam on wydawać trochę poetycki ale tylko w ten sposób mogłem wyrazić swoje odczucia.
Komentarze do "Zmęczenie umysłu"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Panowie, kurwa, za mało „kurwa”, kurwa! Za mało poetycki, mhm…
00 -
Odpowiedz
Boże jak ja Cię rozumiem! Też zacząłem odnosić wrażenie, że moralność w obecnej dobie stała się niepotrzebna. Czasem mam ochotę wsiąść na motocykl, znaleźć jakąś fajną długą prostą z ostrym zakrętem na jej końcu i rozpędzić się do granic możliwości…
00 -
Odpowiedz
melancholik
00 -
Odpowiedz
Pierdol zdanie innych i bądź sobą , przynajmniej możesz mieć satysfakcję że jesteś dobrą osobą . Pomyśl że tacy pozerzy jeśli tylko się nad sobą zastanowią muszą uświadamiać sobie jaka jest ich wartość to nie pozostaje im nic innego jak zazdrość i gnojenie innego człowieka .
P.S. Gdzie są tacy szczerzy ludzie ?
00 -
Odpowiedz
Ło ja pierdolę…
00 -
Odpowiedz
Myślę że potrzebujesz ostrego ruchańska. Dziękuję za uwagę.
00 -
Odpowiedz
Wszędzie pierdoleni emo. Ja pierdolę.
00 -
Odpowiedz
Dla mnie tekst jest piękny.5/5
Dla Ciebie jak i dla mnie,widać ból z powodu wiecznej zależności od debilnej części społeczeństwa,która w dzisiejszych czasach niestety stanowi większość.Dlatego czujesz się niedopasowany do systemu,bo ludzie są dla Ciebie zbyt głupi.Każdy dzień Cię męczy i wydaje się być kolejną męczarnią.Widać brakuje Ci drugiej,bratniej duszy o podobnym poziomie myślenia.Pozdrawiam,jeszcze raz świetny tekst,jest jakby odbiciem mojego stanu umysłu.Z góry pozdrawiam także osoby,które napiszą zwiększ masę czy gdybyś zarabiał 17 tysi i jeździł mesiem.11 -
Odpowiedz
nie wierzę w to co przeczytałam… czuję dokładnie to samo, tylko nigdy nie potrafiłam wyrazić tego słowami..
00 -
Odpowiedz
Nawet nie wiesz jak dobrze Cię rozumiem…Normalnie jakbym ja to pisał…Może podałbyś jakiegoś maila to byśmy porozmawiali jak dwóch ludzi w podobnej sytuacji.
00 -
Odpowiedz
kolego to co się dzieje w Tobą to nie jest jakiś wybryk, to czują wszyscy na tym świecie tylko mogą o tym nie widzieć lub nie wiedzą jak nazwać lub boją się otworzyć na zewnątrz. polecam Ci projekt sercenowegoswiata.pl myślę że znajdziesz tam odpowiedź na wiele pytań.
00 -
Odpowiedz
Pięknie opisane, sam bym lepiej tego nie ujął, a kierują mną podobne odczucia. Też wkurwia mnie to że liczę się z opinią ludzi których tak naprawdę powinienem mieć w dupie. Tzn. tak jak napisałeś, mam ich w dupie, ale gram przed społeczeństwem człowieka który stara się być obojętny na wszystko. To jest moja tarcza przed degrengoladą tego świata. Że też nie urodziłem się człowiekiem który nie przejmuję się takimi pierdołami. Że nie urodziłem się śmiałym ekstrawertykiem który wszelkie egzystencjalne dylematy ma głęboko gdzieś.
„Więcej marzę niż wspominam.” Ech, to samo…00 -
Odpowiedz
Ładnie przelane na klawiaturę przemyślenia, które brzmią prawie jak moje. Czyli na szczęście nie jestem jedyny, który tak myśli.
00 -
Odpowiedz
Historia mojego życia, mógłbym rzec. Wiem, jak słabo to zabrzmi, ale…trzymaj się, może któregoś dnia, gdzieś coś się wreszcie zmieni na lepsze w tym chorym świecie.
00 -
Odpowiedz
Mógłbym podobnie wyrazić siebie. Widzisz, to nie Ty jesteś inny, lecz świat pędzi jak oszalały w bliżej nieznanym kierunku. To prawda, ludzie stają się dla siebie obcy, chciwi i bezwzględni. Komercjalizm współczesnego świata urobił większość jak ciasto na pierogi, zaszufladkowując po swojemu i często odbierając prawo swobodnego wyboru. Ludzie zabijają w sobie człowieczeństwo hodując bezwzględność i interesowność mające pomóc w osiągnięciu jednego – zysku i poczucia wyższości nad innymi. Nie ważne czy kopią leżącego po dupie, cel jest dla nich absolutnym priorytetem. Ale pierdol to !!! Ja tak zrobiłem jakiś czas temu. Postawiłem na pasję jaką jest kolarstwo, którą kocham i staram się rozwijać – z dala od tego wszechogarniającego chłamu i wyścigu szczurów. Dzięki temu żyję, uśmiecham się, mam ochotę wstać rano z łóżka. Wyzbyłem się nienawiści i poczucia niższości. Jestem szczęśliwy z bycia innym niż pozostali. Opinia innych wisi mi jak kilo kitu. Zamiast gonić za wszystkimi, spędzam wolny czas po swojemu. Tobie polecam podobnie. Niech się to wszystko pierdoli – odetnij się od tego. Stwórz własny „mały świat”, w którym wreszcie odetchniesz pełną piersią. Bądź inny niż wszyscy, bo właśnie każdy człowiek jest indywidualnością. Nie daj zabić w sobie tej cechy. A na smutki szkoda czasu. Życie jest za krótkie żeby tracić cenne dni na rozważania. Głowa do góry !!!
00 -
Odpowiedz
Autorze. Zajebisty i dosadny tekst. Wprawił mnie w melancholię. Dał dużo do myślenia. Czasem też mam takie wrażenie, że nie pasuję do tego burdelu. Zastanawiam się co ja tu kurwa robię!?
Jedyne co ci mogę powiedzieć to to, żebyś starał się wydobyć na powierzchnię. Spróbuj poszukać wiadomości o metodach samorozwoju, znajdź coś co cię zainteresuje i pochłonie bezreszty i żyj. Nie daj się zniszczyć systemowi ani jego sługom. Wytrwaj i żyj, bo po to w końcu się tu przecież znaleźliśmy prawda?
Trzymaj się chujowiczu drogi i nie upadaj na duchu.
00 -
Odpowiedz
masakra, najlepsza chujnia jaką czytałem, pozwól, że sobie to zapiszę i będę czytał jak będzie mi źle
00 -
Odpowiedz
Yoda mistrz dumny z Ciebie jest.
Co za pierdolenie o wszystkim i o niczym i te pedalskie porównania.
Jeśli jest z czymś problem to chyba z Twoim mózgiem.10 -
Odpowiedz
A tam pierdolisz. Wyobraź sobie że 90% ludzi ma to samo tylko tak jak Ty ubierają maskę. A Ty myślisz że jesteś taki kurwa wyjątkowy i emo i w ogóle na wyższym poziomie. Daj spokój. A potem pogadasz z kimś dłużej w 4 oczy i się okazuje że jest bardzo podobny. Ale pewnie jeszcze dobrze Ci jajka nie obrosły i dlatego takiś niekumaty.
11 -
Odpowiedz
Chujnia i śrut.., może, ale za to pełna hipokryzji, podobnie jak niektóre komentarze. Dlaczego? Bo Twoja niechęć do tej złej „większości” społeczeństwa, szufladkowanie ludzi, już sprawiły, że należysz do tej grupy, tylko jeszcze o tym nie wiesz. Najłatwiej jest narzekać na wszystko i wszystkich i nie robić nic. Dowartościowujesz siebie przez krytykę społeczeństwa. Chcesz czegoś więcej od świata, społeczeństwa, wyższych uczuć, konwersacji? To zacznij ich aktywnie szukać i przestań pierdolić, bo się rzygać chce!!!!!
10 -
Odpowiedz
siemano. czują się identycznie jak TY. pełno wkoło tylko debilizmu, głupoty, idiotyzmu i większość tym się karmi, żyje zgodnie z tym. Niestety ja tak nie mogę i to odrzucam i razem z tym ludzi których znam, bo nie mogę na nich już patrzeć jakimi są beznadziejnymi ludźmi… Niestety taki wybór oznacza samotność, dość dużą w moim przypadku, bo już nie mam z kim porozmawiać. I tak mijają całe, długie puste dni…!!!
00
Dziewczyny strzeżcie się takiego bubla genetycznego!!
2013-01-20 16:52Mój były:
-zerwał ze mną nie mając tyle odwagi, żeby mi o tym powiedzieć. Po prostu przestał się odzywać i zaczął mnie ignorować
-nigdy nie płacił za siebie w kinie, pubie nigdzie. Zawsze płaciłam ja, pomimo że on zapraszał!
-był impotentem, nie dość że miał bardzo małego, to jeszcze mu nie stawał. A gdy jakiś cudem mu stawał to „dwa ruchy i wór suchy”
-to łysiejący, grubas wyglądający jak wypierd
-wyrywał laseczki w centrach handlowych będąc jeszcze ze mną
-był pierdołą kochającą tylko swój dziadowski samochód
-nudziarz, gbur, półgłówek
Komentarze do "Dziewczyny strzeżcie się takiego bubla genetycznego!!"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Wykrzycz mu w twarz, że ma małego i mu nie stoi. Wykastruj go psychicznie. Zniszcz go. Zemsta jest słodka i należy do Nas. Do Kobiet.
22 -
Odpowiedz
Beka z Ciebie, że dałaś się omamić takiemu platfusowi.
00 -
Odpowiedz
A Ty dawalas mu dupy mimo tego? latwa cizia z ciebie!
20 -
Odpowiedz
Hahahahahaha 😀 no po prostu nie mogę. Kobieta nagle czuje się urażona tym, że facet wobec niej zachował się TYPOWO po damsku? No proszę cię. Przecież dla ciebie, jako kobiety, takie zachowania powinny być całkowicie oczywiste, zrozumiałe i na miejscu, skoro kobiety właśnie tak najczęściej postępują. Druga sprawa jest taka, że skoro był tak chujowy, to dlaczego z nim byłaś? Logicznie rozumując dostałaś to, na co zasłużyłaś i dobrze ci tak. [panie adminie, proszę o zamieszczenie mojego komentarza. Dziękuję]
10 -
Odpowiedz
To po co z nm byłaś? Żeby teraz się wyżywać?
10 -
Odpowiedz
a widzisz a jednak wyrywał bo wy baby takich lubicie
00 -
Odpowiedz
No tak, tylko co myśleć o tobie skoro z takim kimś byłaś. Sorry ale w tej chujni zjechałaś właściwie samą siebie.
10 -
Odpowiedz
A wybacz. Gdzie miałaś oczy jak go wybierałaś? Co wybrałaś to miałaś i nie możesz się żalić i mieć do nikogo pretensji i żalu. Możesz je mieć tylko do siebie.
00 -
Odpowiedz
E no i co my mamy do tego?Nie znamy dokładnie sytuacji,a warto by w takich okolicznościach wysłuchać tej drugiej strony.Mnie to osobiście gówno obchodzi,ja wchodzę na chujnie by poczytać coś ciekawego,a nie jakieś gówno.1/5
00 -
Odpowiedz
to po jaki chuj ciągnełaś mu tego jego marnego fiuta? pierdolnięta jesteś? na to wygląda,chociaż umiesz pisać…
00 -
Odpowiedz
Wooooow, trafił swój na swojego. Ty w takim razie też musisz być zajebiście atrakcyjną laską … buuuhhhaahhhaaa 😀
00 -
Odpowiedz
z tego co piszesz wychodzi na to że:
1. jesteś galerianką(kup mi dżinsy, zrobię ci loda)
2. dziwką, kurwą a nawet prostytutką która narzeka na małe fiutki bo już dziura wyrobiona jak tuleja cylindra heh10 -
Odpowiedz
Wyobraź sobie jak to o Tobie świadczy – nawet taki gość z Tobą zerwał. I do tego nawet mu przy Tobie nie stawał. A jak już się zmusił, to jak najszybciej kończył pańszczyznę.
Idź na sztachetę od płotu. Zawsze stoi i nie łysieje. I świetnie przypasuje do dziewczyny o Twojej wrażliwości.10 -
Odpowiedz
Czy mówisz o moim koledze Jarku? Może tylko Ci się wydawało że z nim jesteś. Odnośnie wielkości falusa. Jasne że rozmiar ma znaczenie ale to działa w dwie strony Niektóre panie są tak luźne że nawet Kunta Kinte czy Rocco nie podoła.
10 -
Odpowiedz
To po co z nim byłaś?
00 -
Odpowiedz
Chodziłem, skakałem, tańczyłem i o mało w zębach gazety nie przynosiłem i co z tego mam GÓWNO wybrała takiego nie miłego gbura ciekawe czemu? – bo byłem przewidywalny !!!! WIĘC MASZ CO CHCIAŁAŚ, WSZYSTKIE MACIE I HUJ WAM W DUPE.
Ps: zostaje gejem !!!!!!!!!!!!!!!!00 -
Odpowiedz
Mam nadzieję,że to marna prowakacyjka, bo sorka dziewczynko ale jeśli on faktycznie taki był to jak o Tobie świadczy, że z nim byłaś? Żenująca tekścinka
00 -
Odpowiedz
A ty i tak z nim byłaś… Jak to o tobie świadczy? Sram na taki pindy, które o swoich byłych pierdolą takie rzeczy.
00 -
Odpowiedz
I TAK TRZYMAC ! 😀
00 -
Odpowiedz
Oj Panowie…jesteście doprawdy płytcy ze swoimi „złotymi radami”. Dlaczego takiego wybrała? Bo innych chłopów na tym świcie brak!!!
00 -
Odpowiedz
Nie chcę myśleć, jak ty wyglądasz, skoro nawet taki platfus cię nie chciał…
00 -
Odpowiedz
I mimo tego wszystkiego co o nim piszesz to on zerwał z tobą a nie odwrotnie. Gratuluję.
00 -
Odpowiedz
Faszyzm się zbliża….. Niestety taka rzeczywistość ,że piękni i bogaci są zdrowi a ci mniej zdrowi są biedniejsi. I nic na to nie poradzimy.
Gówno genetyczne można próbować modyfikować , ale jak wszyscy będą doskonali to i tak będą wojny o zasoby.00
Pojebany system wartości
2013-01-19 18:12Witam chujowiczów. Dziś kolejna opowieść z serii „Zbieram na bombę atomową, żeby ten cały pierdolnik wysadzić”. Więc, ogólnym moim problemem jest pojebany system wartości jak można wywnioskować po tytule. Nie lubię przygód na jeden raz, co dzisiaj dla nikogo nie jest dziwne, bo co to przecież, tylko daje dupy albo rucha jak jakieś zwierze, nie traktuję seksu jak przygody i przy tym kobiet jak dziwek. No oczywiście też pomagam innym jak mogę, za co dostaję po tyłku tak, że gdyby to były uderzenia pasem to w życiu bym już nie usiadł. To chyba oznacza, że w dzisiejszym świecie, trzeba być jebaką, skurwielem czy innym wymysłem współczesności. O miłości nawet nie wspominam, bo każdy wie jak to się kończy dla miłych facetów. Jak to powiedział Woody Allen, że żeby wykastrować faceta kobieta musi powiedzieć tylko żebyśmy zostali przyjaciółmi. To działa! Tak nas to podbudowuje, że nadajemy się na przyjaciół, bo się jakaś czuje przy nas dobrze, może pogadać, pośmiać się czy powygłupiać i ma w nas bratnią duszę, to fakt tylko możemy być przyjacielem, bo facetem będzie jakiś pojeb z osobowością ameby. Czasami człowiek ma chęć po prostu wyjebać gdzieś na drugi koniec świata, żeby być z dala od tego kurestwa na około. Tak więc panowie, nie bądźmy mili, miejmy wszystko w dupie, zachowujmy się jak półgłówki z metanabolem zamiast mózgu, a każda będzie nasza. Teraz zwrot do chujowiczek, które na mnie najadą, tak drogie panie, tak dokładnie jest i nie zaprzeczycie temu, może istnieją wyjątki nie zaprzeczę, ale jest ich tyle ile dziewic w liceum. Tyle ode mnie, bo nie wystarczyłoby mi życia, żeby opisać co mnie wkurwia. Śrut w chuj. Pozdrawiam wszystkich!
Komentarze do "Pojebany system wartości"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Niestety jak ktoś się za bardzo stara i za bardzo mu zależy to biorą za głupa i nie szanują. Taka prawda…
00 -
Odpowiedz
Srut w chu 😉 Ostatnio też coś podobnego przechodziłem jak autor. Trafiła się piękna urocza panna, wyróżniająca sie od reszty tego kurestwa.. na pozór, po szczerej rozmowie opowiedziała mi o swojej jakby to nie powiedzieć brzydko, ale przynajmniej prawdziwie kurewskiej przeszlosci. Kurwiła się od 14 roku życia, z jednym drugim… siódmym, w wieku 19 byłbym jej ósmym facetem w cipie gdyby nie to, że podziękowałem pannie za znajomość 😉 Jej argumentem na to całe jej zachowanie było po prostu tłumaczenie o naturze, skoro facet ma penisa, dziewczyna cipkę to przecież trzeba to wykorzystać jakoś, a wartosci moralne ma w dupie, chuj z tym, że pomyślałem o niej jak o kurwie skoro przecież cipka jest po to, żeby dawać ją każdemu na lewo i prawo 😉 Sam niedawno zacząłem życie seksualne, nie 'skorzystałem’ na pannie już w wieku 15 lat, bo jakoś nie chciałem 'zranić’ żadnej, bo tak młodo czy coś, zreszta nie mialem jakiegos zainteresowania, az sie zastanawialem skad ten i ten koles chwalił sie przygoda z panna ot tak jednorazowa skoro nawet dziewczyny w zwiazku daja po roku-dwóch, a tu gówno prawda 😉 Zycie kopie po dupie i teraz żałuję tego i pora nadrobic straty!! 😉
00 -
Odpowiedz
Pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
gadasz jak mój facet.
00 -
Odpowiedz
Nnooo,to oso si hoziii?
00 -
Odpowiedz
Najłatwiej generalizować. Skoro się trzymasz jakichś wartości to się ich nadal trzymaj, w końcu się znajdzie ktoś kto to doceni. Ja jestem z chłopakiem od kilku lat, ujął mnie właśnie dostrzeganiem kurestwa i trzymaniem się od niego jak najdalej. Od samego początku o mnie walczył, chociaż chciałam być tylko na stopie koleżeńskiej. Byliśmy swoimi pierwszymi partnerami i dalej jesteśmy ze sobą mimo przeciwności i opinii otoczenia. Więc nie poddawaj się, później się opłaci, uwierz 🙂
02-
Odpowiedz
Ha ha
00
-
-
Odpowiedz
Uzależniasz poczucie własnej wartości od innych ludzi. Miły facet pochodzi z pojęcia, pantofel. Idealnie dopasowany do spełniania potrzeb kobiety, nie bacząc na swoje dobro. Też taki jesteś. Wątpię, żebyś miał jakikolwiek system wartości, sprecyzowany w punktach, którego się trzymasz. Nie lubisz przygód, bo pewnie ich nie masz. Jak większość, która tak mówi. Nie ma w tym nic złego, jeżeli dwie osoby szczerze się na układ godzą. Miły facet myśli, że taki jest, a tak naprawdę jest nachalny, zachowuje się idiotycznie. Określenie usprawiedliwia jedynie niedojrzałość życiową.
00 -
Odpowiedz
Zgadzam się z autorem postu w 100 procentach. Trzymaj sie człowieku w tym dziwnym świecie i wierz mi nie jesteś sam z podobnym mysleniem
00 -
Odpowiedz
Dlaczego tak jakby pod kniec swego „wyżalania”obrażasz te kobiety,które nie zasłgują na to,bo przeciesz są takie.Wyją tki też bywają.Znam też osobiście pary,małżeństwa szczęśliwe,kobety barzo dobre. Niektóre tedobre kobiety zasługują na coś więce i nie mogą znaleść,jakoś życie nie układa im się pzychylnie,wręcz mają ciężkie życie,nie jest im łatwo i tak czasami bywa z mężczyzną,który stara się być dory.A może jeszcze nie ten czas lub nie to miejsce,może tzreba coś zmienić,dopomóc szczęściu… napewno trzeba się nie poddawać i próbować,a nie mieć to wszystko gdzieś,być złym,działać pochopnnie- tak się daleko niezajedzie.
01 -
Odpowiedz
Zgadzam się właściwie w zupełności, choć wydaje mi się, że przeszkody są nie po to, aby przed nimi ustępować, ale po to, aby je pokonywać, zatem im gorsze czasy, im głębszy ten upadek moralny (jakkolwiek to brzmi), tym większy jest to powód dla ludzi czy raczej mężczyzn takich jak my – z zasadami – aby wytrwać; aby za żadne skarby świata i dla żadnej pannicy nie zniżyć się do poziomu tego zdemoralizowanego bydła pod nami, któremu w pustych skądinąd łbach tylko chlanie do białego rana, ćpanie do upadłego i/lub pieprzenie się, najlepiej każdego razu z innym, podobnie zdemoralizowanym osobnikiem. Wytrwałości! Sam przez większość swojego dotychczasowego życia miałem pod górkę ze względu na moją niecodzienną we współczesnym świecie moralność, przez 20 lat nigdy na przykład nie miałem w ustach alkoholu, gardzę wręcz prostacką wódą czy piwskiem, toleruję jedynie wino, i to tylko wówczas, jeśli jest ku jego spożywaniu okazja; współżycie też zacząłem dopiero niedawno, bo brzydziłem się (i nadal się brzydzę) tych wszystkich dupodajnych szmat i nigdy nie chciałem mieć z takim aspołecznym elementem nic do czynienia. Co mogę zatem powiedzieć z własnego doświadczenia? Niech się wokół wali i pali, ale skoro masz swoje zasady, trzymaj się ich, choćby nie wiem jak ciężko było – bo naprawdę warto, tak dla samego siebie, jak i dla przyszłej drugiej połówki, która trafi się prędzej czy później i której odnalezienia życzę autorowi oraz wszystkim jemu podobnym.
00-
Odpowiedz
Mam 27 lat prowadzę od 8 lat działalność i dobrze mi idzie, jestem przystojny 183 cm brunet, poznałem bardzo ładną dziewczynę na wakacjach – zakochałem się w niej. Po kilku spotkaniach mi powiedziała że od 4 lat ma przyjaciela z którym uprawia seks jak nie jest w związku z kimś – myślałem, że się rozpłacze – mówiła to jakby to było coś normalnego… Nie jestem święty bo raz w życiu też miałem przygodny seks – ale po nim kac moralny jak z Zakopanego nad morze – nigdy więcej. Nie rozumiem tego świata – po prostu nie rozumiem 🙁 🙁 🙁 Dzisiaj zabawa jest równoznaczna z seksem – nie można przeżyć spokojnie życia z jedną osobą tylko trzeba je.ać się jak króliki. Jak tu komuś zaufać…
10
-
-
Odpowiedz
Masz rację. My laski jesteśmy pojebane, dobrze że jestem wychowana wśród dwóch braci i to widzę. Też mam ochotę gdzieś uciec, jak najdalej i żyć sobie spokojnie… Pozdrawiam!
00 -
Odpowiedz
zwiększ masę
00 -
Odpowiedz
prawda ziomek. Ja olalem te wszystkie kurwy i żyje swoim życiem. Każda jest taka sama. Tylko jebanie im w głowach z byle jakimi przydupasami aby tylko dobrze rznal. BadZ sobą i nie zmieniaj się w takiego. Dla tych tepych dzid nie liczą się wartości moralne. Żyj swoim życiem i postępuj Wg własnych zasad. Jeżeli będziesz chciał udawać innego będzie jeszcze gorzej. Trzymaj się.
00 -
Odpowiedz
Arek, jeśli to o Eli, to miałeś prawo się wkurwić;) pozdrowienia dla wszystkich wydymanych przez baby
00 -
Odpowiedz
mam tak samo stary, prawda jest taka że w wieku 20 + to juz zadnej normalnej dziewicy nie uraczysz… :/ kurwi sie wszystko na potege…
00 -
Odpowiedz
I właśnie takiego faceta bym chciała jak Ty Nie zmieniaj ię nie bądz jak resta tych popaprańcow 🙂 pozdro
00 -
Odpowiedz
to prawda dzisiejsze panny to tylko szmaty i nic więcej sobą nie reprezentują, też to przeżyłem ostatnio i to była ostatnia panna dla której byłem miły i na której mi jakoś zależało. o tej każda w moich oczach jest tylko pustą zdzirą!! takie realia… cóż..
00 -
Odpowiedz
nr 7. tutaj autor, mam swój system wartości w punktach dokładnie opisany. Przygody jak Ty to nazywasz za każdym razem odganiam od siebie, nie tolerują kurestwa, układ jak mówisz, jest jedynie ukazaniem tego jak ludzie nisko upadli. Kiedyś o uczucie walczono, składano przysięgi i tracono życie. A dzisiaj? Nawet pojęcie miłości jest obce dla większości ludzi bo mylą je z zauroczeniem jak szczeniaki. Także wybacz, ale Twoje wymądrzanie się nie jest na miejscu, bo widać mało wiesz na ten temat. Twoje życie, Twoje wybory i Twoje choroby weneryczne. Pozdrawiam.
00 -
Odpowiedz
Jestem z jedna z takich panienek w związku. Chujowo wyszło, bo niby się kochamy, ale tez odwalała numery i przy mnie kurwa jakoś się zachciało jej ustatkować. Nie wiem czemu, ale za te jej numerki co kiedyś miała mam ochotę ją zdradzać ile wlezie, bo sie okaże, że bede z nia w zwiazku chuj wie ile i nawet sobie nie poużywam.
00 -
Odpowiedz
Seks jak seks, kobietom w większości chodzi o „stabilizację”i „bezpieczeństwo” co można tłumaczyć jako zabezpiecznie finansowe i życiowe. Do tego dobrze żeby było atrakcyjnie na tle reszty. To niestety wzór myślenia poniżej ludzkiej godności. Tak niestety myśli większość kobiet.
00 -
Odpowiedz
Gratuluję, że szybko to zrozumiałeś. Oszczędzi Ci to wielu nieprzyjemności. Tak. Na tym świecie lepiej być chujem. Co do końca Twojego wywodu, o kurwieniu się itp. Laski tak samo mają prawo do życia według własnych potrzeb jak faceci. Każdy robi to na co ma ochotę. To nie Twoja sprawa kto z kim sypia. Drogie panie Chujowiczki walcie się na potęgę jak macie na to ochotę.
00-
Odpowiedz
Chciałbyś mieć żonę co miała 40 w łóżku i psychikę wypaczoną tak że po kilku latach z Tobą w małżeństwie będzie ją ciągnęło do lasu bo ona ma swoje potrzeby – znam 3 znajomych co uprawiają seks bez zobowiązań na potęgę i nawet jak są w związku to szukają czegoś na boku. Mój brat jest bardzo porządny ma żonę i 37 lat był w łóżku z kilkudziesięcioma kobietami – teraz jak gdzieś wyjeżdża bez niej to wali co popadnie bez emocji bo mamy wspólnych kumpli, jeśli ktoś seks traktuje przedmiotowo to prędzej czy później pójdzie w tango 🙂
00
-
-
Odpowiedz
@15 – są dziewice 20+. Sama jestem tego najlepszym dowodem. Tyle, że zastanawiam się co było pierwsze – moja popaprana psychika czy moje dziewictwo, a jedno i drugie jest ze sobą (w wieku 20+) nierozerwalnie związane. @21 – całkowicie się zgadzam.
00 -
Odpowiedz
@7 twoj komentarz jest bardzo ciekawy i naprawde daje ciut do myslenia, pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
co ty pierdolisz….
00
Związek na odległość
2013-01-18 21:23Co za chujnia! Jestem z facetem od czerwca. Jest fantastyczny, uwielbiam go! Nigdy nie wierzyłam w zakochanie od pierwszego wejrzenia, dopóki go nie poznałam. Zastanawialiśmy się, czy zdecydować się na bycie razem, ponieważ ja miałam wyjechać na miesiąc do Francji (przeżyliśmy), a póżniej miałam zamieszkać i zacząć magisterkę w październiku w Warszawie, co było największym marzeniem mojego życia. Poszło, ale niestety, mój man został wrócił do rodzinnej wiochy i utknął. Widujemy się 1,5-2 dni raz na 3 tygodnie, (tylko i wyłącznie u mnie, nie dałabym psychicznie rady u niego). Chuj. W takim 'trybie’ ani nie porucham, ani się nie poprzytulam, nawet nie mam okazji, nie mam kiedy go poznać! Jak tylko uda nam się spotkać to nie wychodzimy z łóżka, jesteśmy wyruchani w dupę pracą, nawet zakupy robię wcześniej, żeby tylko nie marnować czasu na pierdoły i jak najwięcej odpocząć. On mnie cały czas szantażuje, że powinnam zamieszkać z nim u niego na wiosce(no kurwa, człowiek się w końcu wyrywa z mniejszego miasta, przeprowadza, zaczyna jeszcze raz nowe życie ale nie! mam się przeprowadzić na wieś! nigdy w życiu!) Mówi, że nie płacilibyśmy za mieszkanie (miałabym w wieku 23 lat zamieszkać z teściem!?), on znalazłby mi pracę (jako kelnerka zapewne, bo na wsi nie ma innych perspektyw, pffff), odpoczęłabym od stresów w stolicy (wdychając krowie odchody, jaasne!). To ja wyprówałam flaki, znam 4 języki obce, jestem wykształconą, ogarniętą, ładną dziewczyną, a on chce mi zrobić krzywdę, myśląc, że po przeprowadzce do niego moje życie byłoby znacznie łatwiejsze (wtf?! rzuciłabym się pod kombajn z rozpaczy po tygodniu!). Cały czas się kłócimy. Rozmawiamy przez telefon 2 razy dziennie, jesli oczywiście się nam poszczęści: o 10:30, przed jego pracą i jeśli ja nie pracuję i o 23:00, kiedy on kończy pracę, a ja jestem nieprzytomnie zmęczona po swojej. Dostaję szału, kiedy faceci moich znajomych przyjeżdżają po dziewczyny do pracy, kiedy słucham „a byliśmy tu”, „a robiliśmy to”, i wszędzie wszyscy się liżą, a ja czym mam się pochwalić? Że udało mi się rano pogadać z własnym facetem przez pół godziny? Że udało nam się cudem spotkać raz na 2 tygodnie? WSZYSCY radzą mi, że mam pierdolić ten „związek” (???), że powinnam znaleźć sobie kogoś w Warszawie, spokojnie żyć, że nikt nie ma prawa odbierać mi marzeń (magisterka w Warszawie) i że obraża mnie (!) namawiając mnie do mieszkania z nim na wsi, przy takim życiowym ogarnięciu, jakie mam. WSZYSCY moi znajomi dziwią się z drugiej strony, że mój facet jeszcze nie zdecydował się na przeprowadzkę do Warszawy. Zarabiałby na pewno 2x więcej niż na wsi, bo jest fantastycznym, kreatywnym profesjonalistą i miałby mnie blisko siebie, lepsze mieszkanie i komfortowe życie. Co na to mój boski? … że on się boi, że nie jest gotowy, że nigdy nie chciał mieszkać w dużym mieście, ze nie jest przyzwyczajony, bla bla bla. Jak cipka! Czuję się bardzo manipulowana. Milczę mu do telefonu w szoku, jakie tylko potrafi znaleźć argumenty, żebym się przerowadziła. Nawet Mama i Siostra tłumaczą mi, zebym dała sobie spokój. A ja tkwię w tym „związku”(???) i boję się, że jeszcze trochę, troszeczkę („męczymy się” już od października) i się pożegnamy, bo naprawdę nie mam już siły. Nie ma dnia, żebyśmy się nie kłócili i oczywiście tłumaczę sobie, ze to normalne, że to dlatego, że się nie widujemy, że obydwoje jesteśmy sfrustrowani, zmęczeni bla bla bla. Mówi, ze zrobiłby dla mnie wszystko. A ja chyba zrobię mu kuku, spakuję go i wywiozę, wydrukuję jego CV i w tajemnicy porozsyłam. Kiedy zadzwonią do niego i zaproponują x tysięcy, bo naprawdę jest absolutnym geniuszem w tym, co robi, to przeprowadzi się do mnie w ciągu jednego dnia, pieszo. No kurwa mać! Chcę mieć faceta, a nie go miewać, chcę z nim być, a nie bywać! Jeśli wkurwi mnie jeszcze jeden raz i jeśli tylko rozłączy się w połowie rozmowy, rzuci fochem (co za chuj!) to obiecuję, że postawie mu warunek: albo się przeprowadza, albo się rozstajemy, bo nie da się tak żyć. Mieliśmy spędzić razem weekend, ale „jego kolega z pracy ma imieniny, robi imprezę i musi wziąć za niego zmianę”. Dokładnie to samo było w MOJE URODZINY! Albo wiocha i beznadziejna pracy kompletnie nieadekwatna do jego ambicji albo ja! I ruchanie. I spokój. Chujnia!
Komentarze do "Związek na odległość"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Widzisz, po prostu macie różne podejście do życia. Dla niego nie jest ważna dwa razy wyższa pensja w stolicy. On uwielbia spokój swojej wsi. Ty za to próbujesz robić karierę. Mimo, że oba podejścia diametralnie różne, to żadne z nich nie jest lepsze. Są po prostu inne i obawiam się, że na tej płaszczyźnie się nie dogadacie. Sprowadzając go na siłę i szukając za niego pracy w stolicy robisz mu taką samą krzywdę, jaką on zrobiłby Tobie biorąc Cię pod jeden dach z teściami na jego wsi. Poza tym co to za warunek… od razu widać, że z trudem przychodzi Ci zrozumienie jego sposobu widzenia. Przykro mi, ale na dłuższą metę nie da się iść razem, jeśli każda z osób patrzy w inną stronę.
00 -
Odpowiedz
Tak sie ruchac przed ślubem co za patologia!
00 -
Odpowiedz
chyba to nie ma sensu
00 -
Odpowiedz
Pierwsze słowa o ruchaniu. myślisz że inny nie da rady? realizuj sie. pierdol go. mam 38 lat. wiem co mowie. epica1@o2.pl . jestem z miasta nie polskiego
00 -
Odpowiedz
Nie wiem jak Ty ale ja śmiem twierdzić że nałóg jest zły bo trzyma na uwięzi.
00 -
Odpowiedz
przykro mi dziewczyno, ale cierpisz na chorą ambicję..
00 -
Odpowiedz
nie dziwię mu się. sam nie chciałbym mieszkać w tej zapyziałej stolicy!
00 -
Odpowiedz
Po połowie tekstu skończyłam czytać te żałosne narzekania. Gdybyś kochała go naprawdę nie pisałabyś tutaj ani go nie wyzywała od cipek, zakochana w Warszawce paniusio!
00 -
Odpowiedz
kiedy mialas czas to napisac.. ? A tak powaznie ja tez nigdy bym sie nie przeprowadzil do miasta ;] co do faceta to jet cipka co mu zrobisz porozmawiajcie ale szczerze.. zamieszkajcie kolo warszawy jak koles nie przepada za betonem.
00 -
Odpowiedz
Oj uważaj żebyś za parę lat nie zatęskniła za tą wiochą. Na razie jesteś młoda, studiujesz masz pełno energii, wielkie miasto wciągnęło Cię. Tak jak kiedyś mnie. Wciągnęło i wycisnęło jak cytrynę. Studia się skonczyły i w pewnym momencie poczułem, że jestem wrakiem, że to tempo mnie wykończyło, ludzie jakich spotykam są kompletnie puści i zapatrzeni w swój wizerunek, że cała moja energia gdzieś wyparowała. Nie mogłem już tak dalej, wyprowadziłem się do 5 tys wiochy, mam wszystko czego mi trzeba, czuję się jakbym zrzucił jakiś wielki ciężar. Ja wiem , że teraz wielkie miasto oślepia Cię swoimi perspektywami i splendorem ale to minie. A wtedy możesz poczuć, że musisz się wyprowadzić…tylko że już sama…
00 -
Odpowiedz
żałosna jesteś, ma być tylko po Twojemu, mam nadzieję, że to on Cię jak najszybciej zostawi !!! jeszcze ten warunek – albo się przeprowadzi albo koniec, nie wyrzuci śmieci to koniec, puści bąka to koniec. Mała rada: WEŹ DUŻY ROZPĘD I PIERDOLNIJ BARANKA W ŚCIANĘ.
00 -
Odpowiedz
jeśli zdanie innych nma takie wielkie znaczenie dla Ciebie to po co jeszcze z nim jesteś? poza tym nie można zmusić człowieka aby zaczął żyć Twoim trybem życia. skoro mu odpowiada wioska to po co go zmuszać?
00 -
Odpowiedz
Widzę, że ostro ci od tej warszawki odbiło. Stolec – pierdolec. A gdy już przez kasę i karierę cale życie sobie zjebiesz, na końcu zapytasz do lustra – a po cholerę mi to wszystko było. Ksiądz w kościele gada na każdym kazaniu – Gdy Bóg na pierwszym miejscu, wszystko inne na właściwym miejscu. A co u Ciebie jest na 1 miejscu?
01 -
Odpowiedz
Od razu widać, że ma być tak jak Ty chcesz i chuj. Z takim podejściem do tematu, skontaktuj się lepiej z panem od mesia i 17 tysi a zostaw dobrego chłopaka w spokoju.
00 -
Odpowiedz
@8 up
00 -
Odpowiedz
Po pierwsze,nie ma związków na odległość.
Po drugie,jesteś zwykłą sprzedajną kurwą która kiedyś da dupy szefowi za awans,w najlepszym wypadku będziesz zapieprzać tyle,że nie będziesz miała czasu dla siebie.
Umrzyj.00 -
Odpowiedz
Dobra rada (całkowicie za darmo): rozstańcie się. A ty patrz na siebie.
00 -
Odpowiedz
I tak jesteś wieśniarą. Słoiku pierdolony, nie zapomnij pochodzenia snopku słomy. Ahh warszaffka.
00 -
Odpowiedz
Och jaka jestem zajebista, mieszkam w WarshaFFce ! Weź się za ryj i nie obrażaj ludzi mieszkających na wsi- to primo. Po secundo, jak nie pasuje to zerwijcie ze sobą, takie to trudne ? „Zakochanie od pierwszego wejrzenia”, ja pierdole który raz jesteś w związku, pierwszy ? Jasne, że facet musiał zastąpić kumpla jak nie chciał być wywalony z roboty, którą być może lubi. gadałaś z nim o tym jaka praca mu odpowiada ? Pewnie nie, bo zanim ci odpowiedział to już dawno zdążyłaś go przegadać uważając się za taaaką ambitną i chcącą jak najlepiej. Znajdź sobie kogoś w swojej słit WarshaFFce to nie będzie narzekania. A tamten znajdzie sobie kobietę, która nie gardzi facetem pracującym fizycznie i która nie będzie go traktowała jak dziecko. Amen.
00 -
Odpowiedz
Dziwię się że ten koleś chce z tobą być bo z tego co czytam miedzy wierszami jesteś pustakiem i tępą dzidą !
10 -
Odpowiedz
Rozumiem Twój ból. Słowo klucz – wieś. Musisz przekonać go, że na wzi nic nie osiągnie, że jedyne, co go czeka, to piwo w karczmie w sobotę po robocie. Miasto wymaga odwagi, ale jeśli go kochasz, pomóż mu. Nie każdy sam w sobie na jej na tyle, żeby uporać się z miejską dżunglą. Inaczej wszyscy by mieszkali w miastach.
00 -
Odpowiedz
Kobieto, puchu marny…
00 -
Odpowiedz
Jesteś zakłamaną suką i tyle, wracaj na wieś, tam skąd przybyłaś
00 -
Odpowiedz
A to dlaczego on musi się przeprowadzić do Warszawki bo Ty tak chcesz?A obrażasz jego wieś i w ogóle wielka paniusia z miasta.Nie rozumiesz że może Twój facet ceni spokój,ciszę i woli mieszkać na wsi?Życie w mieście wcale nie jest jakimś prestiżem,wieksza część społeczeństwa mieszka w miastach.Z czasem wsie będą zamieniane w miasta zapewne i wtedy mieszkanie na prawdziwej wsi będzie luksusem .Teraz się tak podniecasz tym że mieszkasz w wielkim mieście,no bo skoro sama całe życie mieszkałaś na wsi…ale znudzi Ci się miasto,pomieszkaj trochę w bloku, posłuchaj darcia bachorów a w nocy rozrób blokersów to szybko za wsią za tęsknisz pewnie,i za zapachem krowich odchodów może też:)pasuje to zresztą do Ciebie.
00 -
Odpowiedz
Wiesz co …chuj z Twoimi 4 językami i mgr. mam nadzieje ,że Facet przejrzy na oczy i Cię zostawi jesteś zapatrzona w siebie ; zastanawia mnie Twoje podejście do życia ,jeśli wieś kojarzy Ci się tylko z krowimi odchodami to jesteś rozgarnięta jak fura siana.Kogo stać na własny dom spierdala z miasta jak najszybciej:P wcale się Gościowi nie dziwie że ma w dupie ten wawa-syf.Stare kamienice ,korki,smród,brak miejsca,studzienki,asfalty,betony osrane chodniki itp:)Jest to przykre ale największą Chujnia to jesteś Ty sama we własnej osobie.
00 -
Odpowiedz
Fajnie gość ma – rucha na miejscu pewnie stałą dupę i dodatkowo ma rżnięcie przez 2-3 dni co któryś tam weekend. Druga sprawa to ty laska chyba ze wsi wyjechałaś bo widać tutaj twoje kompleksy jak stad na kamczatkę. Pozdro dla ogarniętych.
00 -
Odpowiedz
i tak za 1000zł bedziesz jebac bo cie kurwy wygryzą takze się zastanów
00 -
Odpowiedz
Typowa leminżyca… Przeczytaj sobie alfabet leminga… Poza tym dziś łatwiej znaleźć pracę niż normalnego partnera. Zawsze możesz sobie znaleźć jakiegoś lalusia z wawy,albo jakiegoś zjebanego hipstera 😀 Pozdrawiam z podwrocławskiej wsi. Warszafka płonie…
00 -
Odpowiedz
jesteś głupia cipa.jeśli ładna to mogę cię poruchać,ale tylko trochę,żebyś nie miała satysfakcji .
00 -
Odpowiedz
Walisz na ta wieś a pewnie jak zaglądasz do siebie w rodzinne strony to słoiki od mamy aż brzęczą. Zafascynowała Cię stolica? Zamelduj sie tutaj płać podatki a nie lejesz na małe wioski a tak naprawdę w dowodzie masz dalej swój wypizdówek.
00 -
Odpowiedz
Podjęłaś już jakąś decyzję?trzeba przemyśleć za i przeciw,spojrzeć wgłąb swego serca,zdecydować,działać.Czas biegnie bardzo szybko,nie cofa się
00 -
Odpowiedz
Jak tak patrzę na ten Twój styl pisania i narcyzm to radziłbym temu Twojemu partnerowi zostać na tej wsi, z dala od Ciebie…
00 -
Odpowiedz
Nie chciało mi się czytać,pewnie kobiecy pseudo-bełkot.1/5
00 -
Odpowiedz
A jednak przeczytałem,i nadal jest to syf,straciłem tylko mój czas.”Wielkomiastowa” się znalazła głupia pizda,bardziej miastowa od miastowych.Chuj ci w uszy,bo w dupe to byś chciała lemingu.1/5
00 -
Odpowiedz
Sama sobie odpowiedziałaś. To nie ma sensu. Znajdź sobie chłopaka w Warszawie. Związki na odległość to lipa i męczarnia. Jak już nawet zamieszkacie razem może się okazać że wcale nie pasujecie do siebie.
Pozdr,00 -
Odpowiedz
O ludziach takich jak Ty mawia się: CHŁOP WYJDZIE ZE WSI, ALE WIEŚ Z CHŁOPA TO NIGDY….
00 -
Odpowiedz
Nie czaję, czemu ludzie Ciebie tu zjeżdżają. Jak zostanie jak jest, będzie źle, jak Ty do niego pojedziesz będzie źle, jak on przeprowadzi się do Ciebie to pod każdym względem będzie dobrze… Więc nie rozumiem o co jemu chodzi; „Nie jestem gotowy”…? Nie jest gotowy na dobrze płatną pracę, lepsze mieszkanie, nowe perspektywy i szczęśliwe życie z kobietą (z którą chyba nikt mu raczej być nie każe…). Albo jak sama mówisz „cipka”… albo, cóż, nie mam pojęcia co. Pozdrawiam
01 -
Odpowiedz
ad38 Idź dotlenić mózg albo przeczytaj instrukcje obsługi jak go używać, jeśli czytać umiesz..; związek nie opiera się na jednej osobie,zapatrzonej w swoje wielkie ego, są to wspólne decyzje i nie wolno tylko brać, żeby „mi” było dobrze a resztę jebał pies ..38 nie rozumiesz pewnie tego wszystkiego bo wychowaliście się w jednej piaskownicy z autorką albo jedliście z jednej miski .pozdro dla kumatych:)
00 -
Odpowiedz
Skoro Warszawą rządzą ludzie tacy jak Ty, to nie dziwię się, że rodowity Warszawiak nie przyzna się do tego, gdzie się urodził;)
00 -
Odpowiedz
Chyba jeszcze nikt nie był szczęśliwy w miłości na odległość…. żle trafilaś i tyle! No i ta fascynacja Warszawą!!! Proszę Cię tak… Albo się kogoś kocha wszędzie i zawsze albo wogóle!!
00 -
Odpowiedz
Masz walniętych znajomych przede wszystkim
00 -
Odpowiedz
Ojej etka no to w takim razie przeprowadź się do niego na wieś i po problemie 🙂
00
Jakie imię dla dziecka?
2013-01-18 19:26Dobra. urodził mi się syn. Jestem przezajebiście szczęśliwy, no wiaodmo… i tu jedna chujnia. Moja małżonka i teściowa wymyśliły, że dziecku dadzą na imię po dziadku Wacław lub po śp. teściu Stefan. Chuj jasny mnie strzela, żeby tak na starcie krzywdzić dziecko! I co najgorsze jakiekolweik rozmowy kończą się wielkim fochem.
Komentarze do "Jakie imię dla dziecka?"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Heniek albo Wiesiek.
Stare imiona są zajebiste.00 -
Odpowiedz
Stefan jeszcze spoko. Ale niech se te twoje baby wyobrażą ,że dzieciaki w szkole będą nabijać się z Wacka i kojarzyć go z wiadomym organem.
00 -
Odpowiedz
Z dwojga złego – zgódź się na Stefana. Nie jest takie złe.
A inna sprawa, że chuj teściowej do tego jak będzie się nazywać _twoje_ dziecko. Najlepiej powiedz, że ma być Nabuchodonozor.00 -
Odpowiedz
Stefan jeszcze ok. Tylko NIE Wacek;)
00 -
Odpowiedz
Wacek kojarzy mi się z chujem, a Stefek, z burczymuchą, ewentualnie z największym fajtłapą PRLu – Stefanem Karwowski. Bierz coś oryginalnego i nie daj się babom osaczyć. Syn jest Twój a nie ich. Musisz im to dokładnie wyartykułować, nawet za cenę rocznej wendetty, inaczej cię zjedzą. Postaw się i już, choćby nie wiem co!!! Masz jaja czy jajecznicę?
00 -
Odpowiedz
Jeżeli nie potrafisz postawić na swoim w tak błachej sprawie to co będzie dalej? Jak się nie zmienisz będziesz miał przejebane. żona i teściowa wyczują żeś miękki i będą cię ruchać na każdym kroku a ty będziesz musiał przytakiwać i wykonywać polecenia bo jak nie to cię zjebią jak burą sukę. Zresztą już zaczynasz tego doświadczać.
00 -
Odpowiedz
prawdziwa chujnia… jesteś obeznany w necie, wytłumacz babom, że wacław to inaczej po prostu chuj, może im to przemówi to rozumu. jak masz jakieś fajne nazwisko to módl się żeby mu szybko wymyślili ksywę 🙂
00 -
Odpowiedz
Zapytaj kobity jak by się czuła, gdyby na jej dziecko koledzy wołali „Wacek”
00 -
Odpowiedz
Wszystkie Wacki to fajne chłopaki
00 -
Odpowiedz
Na zryty beret niewiele poradzisz…
00 -
Odpowiedz
Gdybyś bujał się po mieście mesiem i zarabiał 17 tysi netto tak, jak ja, byłbyś dumny z siebie i swojego imienia tak, jak ja, Kajetan.
00 -
Odpowiedz
zawsze mogło być gorzej.
może to być jakiś alfons albo inny adolf.00 -
Odpowiedz
Daj mu Saturnin.jest w kalendarzu
00 -
Odpowiedz
Barbaba!
00 -
Odpowiedz
Tomasz to bardzo ładne imię.
00 -
Odpowiedz
Co za problemy dajcie mu na imie :Rafał,Krzysztof,Damian,Adrian albo coś jest imion od chuja
00 -
Odpowiedz
Stary, masz przejebane !!!
00 -
Odpowiedz
Znajdź i zaproponuj imię z własnej rodziny. Masz do tego równe prawa…
00 -
Odpowiedz
Dajcie mu Zygfryd… Zygi, Zygi, Zygi…
00 -
Odpowiedz
Wacek odpada, nie pozwól na to. może zamiast Stefan wybłagaj na Stasiek, Stanisław. To nie takie złe imię. Zresztą, co ja pierdole. To twój syn i ty masz dać mu imię a nie teściowa.
00 -
Odpowiedz
Marian,panie, Marian to dobre staropolskie imię pełne mocy!I mój dziadek się tak nazywał a on sobie w kaszę dmuchać nie pozwalał.
00 -
Odpowiedz
Karol albo Stanisław, oby nie Michał
00 -
Odpowiedz
Może jednak postaw się bo po to twoje dziecko , japierdole jakoś nie mogę sobie wyobrazić żeby teściowa miała więcej do powiedzenia w tej kwestii niż facet , musisz być nie złym pantoflem że w ogóle taka sytuacja ma miejsce.
00 -
Odpowiedz
Jak ja nie trawię takich facetów ciot. Teściowa wybiera imię dla Twojego syna? Chłopie obudź się!
00 -
Odpowiedz
Mistrzu, urodził Ci się syn, żona / matka jest z nim w szpitalu / domu, daje mu cyca, przewija itd. i ktoś to dziecko musi zgłosić do USC. Wypadło na Ciebie 🙂 I przy tym zgłoszeniu określasz, jak chłopak mam mieć na imię. Z żoną ustaliliście, że ma być Stefan, a w USC wpisujesz imię, jakie Tobie przyjdzie do głowy, np. Szymon czy Aleksander i nie ma zmiłuj. Powodzenia.
00 -
Odpowiedz
@21 Marian jest tak staropolski, że daj pan spokój…
Autorze, Wacek to może rzeczywiście przegięcie, ale Stefan jest ok. Nie bójmy się PRAWDZIWYCH imion dla chłopaków, imion po przodkach. To piękna męska tradycja.
Moje chłopaki to Rychu i Stachu po ojcu i dziadzie i nikt się z nich w przedszkolu nie śmieje, bo są twardymi wojownikami i dają po mordzie jak coś nie tak 🙂00 -
Odpowiedz
Przecież teściowa nie będzie wybierać imienia dla Twojego dziecka, opamiętaj się… Ustalaj to z żoną, i ja Cie bardzo proszę – KOMPROMIS, a nie że żona tylko chce (a teściowa, wybacz – nie ma tu nic do gadania). I pogadaj z żoną… chyba nie chce skrzywdzić własnego dziecka imieniem, z którego będą się śmiać jego rówieśnicy…
00 -
Odpowiedz
Nie daj się, miałam kumpla w klasie który miał na imię Jesus, ciągle go gnębili, nawet nauczyciele rzucali jakieś sarkastyczne teksty.
00 -
Odpowiedz
moi sąsiedzi dali swojemu synowi na imię Dionizy. DIONIZY KÓRWA!!! na razie ma z 9 lat to mówią na niego Dyzio ale jak pójdzie do takiej gimbazy to będzie miał równo przejebane.
00 -
Odpowiedz
thank you for sharing the info.. Welcome to my site! I am very glad to share my products for you. Come in: 60 USD OFF DISCOUNT xboter 2014
01
Jeżdżacy kościół
2013-01-18 19:26Ja pierdole, nie ogarniam jak można się modlić w autobusie. W ogóle nie rozumiem modlących się, ale pomińmy to, że gardzę nimi po całości – przynajmniej nie jestem „walczącym ateistą”, i kryję sie z moimi poglądami. Natomiast już któryś raz, w krakowskim MPK nie mogę siedzieć spokojnie obok jakiejś starszej osoby, bo oprócz tego że dostaje padaki przy każdym zwalnianiu autobusu, rzuca się we wszystkie strony patrząc czy to już nie ten przystanek, to jeszcze siada obok mnie – albo ja obok niej, i zapierdala litanie!!! szeptem, żegnając się przy tym bierze taki zamach że mało nie wybija mi zębów! w imię ojca i chuja, i pizdy świętej kurwa gówno! AUTOBUS TO NIE KOŚCIÓŁ! Czy tym starym hipokrytom sięjuż do końca pojebało?! Moja mama, która należy do tej samej generacji ludzi, jest wierząca, ale jest też dobrze wychowana, i daje sobie za nią głowę uciąć że nie odpierdalałaby takiej szopki w autobusie! To pewnie ona wyjebała mi moją koszulkę Slayera (tylko nie chce się do tego przyznać), na której był Jezus z obciętymi rączkami – jak w niej wchodziłem do mpk to babcie ustępowały mi miejsca, nie było mowy o żadnym pacierzu. Pozdrawiam, wyjątkowo spokojnie, bo już mi ulżyło – intelektualny satanista
Komentarze do "Jeżdżacy kościół"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
W krajach emiratów ARABSKICH za takie uwagi o ich religii BY ci jaja ucieli ,i zaraz byś miał po chujni.Tam się wszędzie modlą.
00 -
Odpowiedz
Ze skrajności kurwa w skrajność…
00 -
Odpowiedz
o ty skurwysynku!!
00 -
Odpowiedz
tę koszulke to ja ci zaje..umałem ale za mała na mnie to psowi dałem mojemu co się Zbój nazywa.
02 -
Odpowiedz
chyba Cie pojebało a co Ci przeszkadza że ktoś sobie mruczy w autobusie…
01 -
Odpowiedz
Miło spotkać kogoś o tej samej filozofii. Ale wyjebywanie Twoich ciuchów choćbyś miał na nich nadrukowane gówno z wbitymi widłami to przesada i po części godne pomsty. Co do babć lub jak kto woli starych zmurszałych dewot, ignorancją najlepiej się na tym wychodzi.
00 -
Odpowiedz
E no szeptem to szeptem,chuj ci do tego.
00 -
Odpowiedz
Intelektualny? raczej „yntelektualny satanista xD”.
Mam nadzieje, że wyjedziesz do Francji i jakiś Abdulach wsadzi Ci maczetę w dupę, za to że mu przeszkodziłeś w porannym piszczeniu kozy w autobusie.00 -
Odpowiedz
Gdy wieczorne zgasną zorze.
Zanim głowę do snu złożę.
Modlitwę moją zanoszę.
Bogu ojcu i synowi,
dopierdolcie sąsiadowi.
Dla siebie o nic nie proszę,
tylko mu dosrajcie proszę.
Kto ja jestem? Polak mały.
Mały zawistny i podły.
Jaki znak mój – krwawe gały.
Oto wznoszę moje modły,
do Boga, Marii i Syna,
zniszczcie tego skurwysyna.
Mego brata sąsiada,
tego wroga, tego gada.
Żeby mu okradli garaż,
żeby go zdradzała stara,
żeby mu spalili sklep,
żeby dostał cegłą w łeb,
żeby mu się córka z czarnym,
i w ogóle by miał marnie.
Żeby go AIDS, i cholera,
oto modlitwa Mohera.10 -
Odpowiedz
Pozdro dla wszystkich katolików, którzy się nie wstydzą PRZEŻEGNAĆ w autobusie, klepanie litanii wyjęte zz gimbosatanistycznej dupy
00 -
Odpowiedz
Nie podoba się chuju że inni mają wartości to wypierdalaj w chuj sataniastyczny pedziofilu
00 -
Odpowiedz
nakurwiaj metal głośno w słuchawkach 😀
00 -
Odpowiedz
Witaj w katolicyźmie. Prawda o pedofilach w kościele grubej kasie majątkach. Gdy się mówi katolikowi prawdę mało oczu moher nie wydrapie że to dyskryminacja i atak na kościół. Więc dlaczego nienawidzą katole kogoś kto nie wierzy?
00 -
Odpowiedz
Jan Paweł II był pedofilem, gwałcił małe dzieci w piwnicach Watykanu. Media po prostu o tym nie piszą.
00
Studia
2013-01-18 19:26Nie mogę już na tych studiach. Studiujesz to źle, nie studiujesz to też źle. Jak widzę jak to wszystko się kręci na uczelni to mam ochotę po prostu odejść. Ewentualnie jeszcze powiedzieć każdemu profesorkowi w twarz, że jest dla mnie zerem bo wyżywa się na młodych z racji, że sam był kiedyś tępiony. Lepsi się pouczą i nie zdają. Idioci mają farta i się cieszą. Do tego wszystkiego nic mnie tak nie wkurwia jak olewka profesorków. Ciągle coś nie działa, a bo to trzeba zmienić, bo ktoś pożyczył i inne mruki pod nosem. Sali też ciągle nie ma i chodzimy po innych budynkach jak włóczęgi. Spóźnienia to też są w porządku. Nigdy się nie spóźniam, nawet przesadnie jestem dużo wcześniej i czekam żeby na mnie nikt nie czekał, wiem jak to denerwuje. A tu kurwa po 30 min czekania dopiero się dowiadujemy, że zajęć nie ma. Ale jak to powiedział jeden profesorek:”Ja się mogę spóźnić, ale Wy już nie.” No i co w tym mądrego, zabawnego? Traktują młodych jak dzieci-śmieci a nie jak dorosłych. Jesteśmy dorośli to powinniśmy się traktować poważnie ale gdzie tam. Bo to kurwa liceum albo gimnazjum gdzie dzieci na złość wchodzą 5 minut po dzwonku to trzeba im dojebać. Usiąść w bufecie, ojebać coś dobrego podczas gdy ktoś dojeżdża z daleka i w pośpiechu goni żeby wyjść na poważnego. A tu chuj 15 min po czasie i jego nie ma.
Z drugiej strony muszę też powiedzieć o matolstwie wśród studentów. Niestety mierzą nas jedną miarą no bo więcej jest głupków którzy nic nie robią tylko liczą na farta. Ale na kwejka i demotki czas znajdą zawsze. To nie ma się też co rozczulać tylko wszystkich spakować do jednego worka pd tytułem „debile” i nie przejmować się specjalnie czy się czegoś nauczą czy tylko przejdą.
Róbcie tak dalej profesorki i studenci a będzie się wszystkim żyło lepiej.
Rzygam już tą modą na studia KURWA JEGO MAĆ!
Komentarze do "Studia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
lewactwo i socjalizm, jakby studia były płatne i nie musiałbym ich utrzymywać z moich podatków tylko płaciłbyś za nie np. 50000 pln rocznie to nie byłoby ani tylu uczelni, ani tylu studentów, ani tylu pseudo magistrów inżynierów doktorów. Masz hajs idziesz na studia, nie masz hajsu idziesz do pracy a po 10 latach idziesz na studia nie dla papieru tylko dla samorealizacji.
00 -
Odpowiedz
Z tego co mi wiadomo (nasz kraj rocznie produkuje półtora miliona studentów). Domyśl się pracy i tak na wszystkich nie wystarczy jak emerytur).Dzisiaj liczy się smykałka do interesu,pomysł,fach w reku i spryt-kasa jest;) Zresztą pokończycie studia zobaczycie.PZDR
00 -
Odpowiedz
Możecie mieć swoje mgr.Z Zarządzania administracja, wystarczy że mam wujka prezesa i ja po liceum zarządzam Tobą magistrze.Na tym to dziś NIESTETY;/polega.
00 -
Odpowiedz
Nie martw się. Mam to samo. Ostatnio nawet zaczynam się zastanawiać czy to nie postawa studentów doprowadziła do takiej ich postawy(na zajęciach picie/jedzenie/telefony/laptopy/wychodzenie bez pytania). Do tego walą w chuja na dziennych studiach, żeby wyrobić się na zaoczne i viceversa. Ja zauważyłem, że tzw „grono akademickie” to już nawet taka grupa społeczna. Do tego Ci młodzi magistrowie którzy się mszczą za swoje lata ciężkiej nauki. Niestety brak nam pedagogów. W liceum miałem to samo. Chory kraj, tutaj wszystko prawie jest skażone. Uczelnie, Polcija, Sejm, Służba zdrowia, Kościół. A wszystko idzie ku gorszemu…
00 -
Odpowiedz
A co się dziwisz…
00 -
Odpowiedz
Kolejny lipny magister. Byle mieć papier. Toż kurwa jego mać, co za pierdolony kraj, gdzie nikt nie ma swojego rozumu, przekonań i charakteru. Nie lepiej być dobrym krawcem, stolarzem czy chociażby gigolo? No, ale jam się ma dwie lewe ręce i chuja-mikrusa to pozostaje tylko bezrobocie z dyplomem pod pachą. @1 – przybij piątkę!
00 -
Odpowiedz
Jestem na trzecim roku i zastanawiam się czy nie rzucić tego w pizdu. Studenci = poziom rynsztoku, wykładowcy mają w chuju, zero przyszłości, kurwa mać… dodam, że to nie uniwersytet. 🙁
00 -
Odpowiedz
@1 Co ty pierdolisz, gdyby studia były płatne to na uczelniach studiowały by same tępe lamusy bogatych rodziców. Ograniczyć ilość miejsc na studiach dziennych, wtedy dostawali by się jedynie najlepsi. A uczelnie prywatne i studia zaoczne w ogóle zlikwidować, bo to co tam się dzieje to są jaja.
00 -
Odpowiedz
Ja jestem jednym z tych ”idących na farta” i śmieje sie w twarz zasranym pasjonatom i dziobakom z filologii angielskiej (gdzie studiuje). Prowadzę własną firmę, studia mam w chuju, robie je dla papierka i naśmiewam sie z takich jak Ty, pasjonackich kujonów, którzy nigdy nie osiągną więcej niż praca za 2000 na rękę.
11 -
Odpowiedz
so fucking true
00
Pisanie magisterki
2013-01-17 18:37Kurwa, chujnia, piszę magisterkę już drugi rok, po ukończeniu studiów. Idzie mi to jak krew z nosa. Takie opierdalanie przechodzi ludzkie pojęcie. Na dodatek nie mam pracy i nie wiem czy szybko ją znajdę. Zonk.
Komentarze do "Pisanie magisterki"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
a czy taki leń jak ty wogóle nadaje się do pracy??
00 -
Odpowiedz
a z czego piszesz tą magisterkę i o czym?
00 -
Odpowiedz
Zrób wreszcie tego magistra to będziesz miał pracę
00 -
Odpowiedz
Nie wiem czy to cię pocieszy, ale ja jestem kilka lat po studiach i do dziś nie napisałem magisterki. Mam licencjat, podjąłem pracę i… po prostu nie mam na to czasu. Ochoty również, bo widzę jaki to bezsens. Ale i tak traktuję to jako największą porażkę w moim dotychczasowym życiu.
Mogę tylko poradzić żebyś się sprężał, bo niebezpiecznie zbliżasz się do granicy kiedy nigdy tego nie zrobisz.00 -
Odpowiedz
I tak skończysz przy łopacie;)
00 -
Odpowiedz
Spoko ziom, jak to mówią, mój kolega, anglista, napisał po pięciu latach i obronił dzień przed ostatecznym terminem, po którym nawet znajomości u bronka nic mu by nie dały…
00 -
Odpowiedz
A na chuj ci te studia…
00 -
Odpowiedz
nie znajdziesz.
00 -
Odpowiedz
Do roboty!
00 -
Odpowiedz
Jesteś jebanym leniem i śrut ci w dupę.
Ja napisałem i wykonałem (cześć praktyczną) sam w rok,ale siedziałem przy tym codziennie.00 -
Odpowiedz
Większość studentów chce mieć ukończone studia jak najszybciej,aby ten temat zakończyć,a potem zacząć nowe inne życie,by już nie powracać na uczelnię,nie jeździć do promotora,ciągle poprawiać itd.Im bardziej się przedłuża,tym bardziej jest ciężej.Weź się w garść,usiądź napisz,zalicz i ciesz się,że w końcu masz to za sobą,że ukończyłeś,bo inaczej będziesz ciągle się tym dręczył i to nie wyjdzie Ci na dobre,a tym bardziej psychicznie i zdrowotnie. Sami bywaliśmy w śród studentów,pisaliśmy mgr,wiemy jak to jest,a najgorsze było jak jeden z profesorów sobie nagle wyjechał i nie można było złożyć pracy do póki nie zdało się egz u tego profesora i chcieli aby rok czekać.Parę osób,którym zależało poszliśmy pogadaliśmy wyżej i zdawaliśmy u innego profesora-zaliczyliśmy.W końcu po przebojach ustalili nam termin obrony ufff…Skończyliśmy studia.
00 -
Odpowiedz
nie znajdziesz bo jesteśmy w zajebistym kraju
00 -
Odpowiedz
pisaj…,albo nie pisaj… tę swoję prackę … ale… kogo to… kunna… ophozi…? …
00 -
Odpowiedz
Do 3. W tym kraju nie ma pracy dla magistrów
00 -
Odpowiedz
To co Ty chłopie robisz całymi dniami? Z nudów byś tę pracę napisał.
00
Fura
2013-01-17 18:37Siemano. złapał mnie wkurw. Pewnego pieknego zimowego dnia wracałem do domu samochodem. Wiedziałem że miałem mało paliwa a żadnej złotówki przy sobie by dotankować. Więc wróciłem do domu i postanowiłem ze wezmę z domu hajs i przyjadę na stację z braciakiem wieczorkiem. Pod samym domem kurwa zabraklo mi paliwa. dosłownie przed garażem 🙂 chuj, wjechałem i zamknąłem wszystko. Potem zrobiłem tak jak wspominałem wczesniej … i chujnia zaczeła się rano: muszę jechac do roboty a samochód nie zaskakuje ( napomne że mam disla D4D Auris 🙂 ) myślę : kurwa może jakieś syfy z zbiornika opadły o blokują przewód albo się zapowietrzył. No w najgorszym przypadku pompa wtryskowa chodziła na sucho i szlag ją trafił ( tak mówił mój ojciec )ale to raczej wykluczam. Kurwa i teraz jestem uziemiony :/ Może ktoś z was mial kiedys taki problem? Bo za chuja nie wiem co robic ( całe życie zajmuję się elektryką i stąd te pytania 😛 ) a na następny tydzień pilnie potrzebuję samochodu bo wyjeżdżam na ferie. Śrut z pasztetem normalnie…
Komentarze do "Fura"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
zapowietrzył sie układ paliwowy. w dieslu nie wolna doprowadzić do tego by zgasł silnik z powodu braku paliwa. Nie wiem co w tej sytuacji. stare diesle brało się na zapych. z nowym tzeba pewnie jechac do serwisu 😛
01 -
Odpowiedz
Dobrą stronę wybrałeś do takich pytań, nie ma co…
00 -
Odpowiedz
przy filtrze paliwa masz pompke (taki guzik), popompuj paliwo do filtra i zaskoczy. standard w toyocie dizel.
00 -
Odpowiedz
Moim zdaniem z przednimi drzwiami jest coś nie tak.
10 -
Odpowiedz
Mało się znam, to się wypowiem 😀
A nie jest tak, że diesla trzeba odpowietrzyć po tym jak zabrakło paliwa? Bo zdaje się trzeba właśnie pilnować żeby nie jeździć „do końca”.00 -
Odpowiedz
Zenujacy wpis zakompleksionego typa, ktory chwali sie feriami… pompa paliwa poszla w ,,juh”.
00 -
Odpowiedz
Zapowietrzony układ paliwowy. Musisz odpowietrzyć. Tak to jest z czarami 🙂 Coś ty kupił za toyote? Szału z tym silnikiem nie ma.
01 -
Odpowiedz
Jedź rowerem na stację i zatankuj do kanistra. Przypominam, ze do butelek plastikowych nie można tankować. Nalej do baku, pobujaj samochodem (w tym celu możesz użyć koleżanki z postu niżej i zerżnąć ją na tylnim siedzeniu)
Jak zapowietrzyłeś układ paliwowy, no to tylko laweta i do warsztatu. Nowa przyjaźń zawsze miele widziana.00 -
Odpowiedz
Wszystko się pozapowietrzało, niestety DIESEL to nie benzynka i za gapiostwo się płaci:)
00 -
Odpowiedz
dieselek.. samochód ktorego nie mozna doprowadzic do stanu kompletnie pustego baku, prawdopodobnie sie tylko zapowietrzył. popros kogos z drugim samochodem podczepcie i heja, niech cię pociągnie z 200 300m. najprostsza metoda chalupnicza 😀
00 -
Odpowiedz
aha… na pych tzw nie probuj bo chujnia dalej bedzie jak byla
00 -
Odpowiedz
zadzwon doo hipol warszawa to ci powiedzą co z silnikiem zeby przezył
i zebys nie placił za naprawe 9 tysi a tyle moze kosztowaqc kpl wtrysków ( leca w nowych autach wczescienj niz pompa i zawory scv w pompie sama pompa raczej spokojnie przezyje
tylko zapowietzryłes układ ) pare takich akcji i zbankrutujesz00 -
Odpowiedz
ja nie miałem takiego problemu
00 -
Odpowiedz
wlej kilka kropli benzyny do zbiornika
00 -
Odpowiedz
Musisz odpowietrzyć, poszukaj na forum z twojej marki.
PS.Trzeba być kompletnym idiotą żeby wyjeżdżać bak do 0.00 -
Odpowiedz
Kup Audi.
00 -
Odpowiedz
i to jest twoja chujnia hahah nie rozśmieszaj mnie tutaj piszą ludzie sfrustrowani i bez perspektyw na życie kolego jeżeli twoim jedynym problemem jest to że nie wiesz co zrobić ze swoim drogim autkiem to popatrz na ludzi którzy nie mają kasy nawet na chleb to jest dopiero chujnia!
00 -
Odpowiedz
chuja obciągnij to zadziała pało
10 -
Odpowiedz
Gdybyś zarabiał 68 tysi tygodniowo i jeździł Lamborghini tak jak ja,żyjąc w największych i najpiękniejszych metropoliach świata,gdzie asfalt jest gładki jak papier,to nie narzekałbyś i nie żałował pieniędzy na paliwo.W razie awarii wyjechałbyś drugim Lambo ze swojego garażu,tak jak ja.
00 -
Odpowiedz
UUU, to koledze od mesia się polepszyło!!! już nie 17 tysi??? pozazdrościć, tylko chujni brak…
00

Motocykl receptą na wszystko!
zapomnisz, będzie lepiej.
Idź do przodu..
Nie bądź pizda i atakuj. Przecież nie szukasz koleżanki tylko dziewczyny a Ty ciąglę tylko że nie wiesz etc. I kurwa to udawanie kolegi kiedy chcesz być jej typem… Ja pierdolę. Kiedyś raz to przerabiałem ale ja miałem wtedy 17 lat, kurwa stary odpuść to sobie. Nie ma nic gorszego niż nastawienie dupy na początku że szukasz koleżanki, potem to już prawie niemożliwe ją wyrwać bo stajesz się dla niej psiapsiółką z penisem. Potem nagle zaatakujesz i ona robi wielkie kurwa zdziwione oczy, że przecież byłeś tylko kolegą, że ona nie widziała. Ja wyciągnąłem wnioski ze swojego błędu, zrób to też a nie go powielasz. Konkludując – atakuj, uwiedź ją, pokaż że Ci na niej zależy. Co może się stać? Tylko możesz dostać kosza – wielkie mi co. Pfff…
Powiedz lasce konkretnie o co chodzi. Nie klucz i nie rozmyślaj. Chcesz czegoś więcej – powiedz – da kosza – trudno. Baby same nie wiedzą czego chcą a Ty wymagasz żeby ona się zdecydowała. KONKRETY mościpanie 😉
I to jest chujnia miłosna,nie to co reszta tego typu „chujni”.5/5
motór jest lekiem na całe zło!
Mam podobną sytuację tzn. przyjaźniłem się z dziewczyną której znam przeszłość wiem co robiła i z kim, kręciła na 3 fronty te sprawy. Ale tak sobie się widywaliśmy, trochę na imprezach, trochę u mnie i u niej, i było fajnie, gadu gadu, trochę się posmyraliśmy, generalnie taka faza dotyku, lubiłem też złapać ją za tyłek bo ma nie z tej ziemi pośladki, także generalnie przy każdej okazji złapać musiałem. I nagle bęc wyjechała studiować i mieszkać na cracov city tam poznała kolejnego mena, i teraz nasz kontakt od 2 lat jest zerowy.
O widzisz, sam sobie doradziłeś ostatnim zdaniem, trzeba tylko przeczekać. Też nie mogę się doczekać wiosny. 🙂
Jak zobaczyłem wymądrzanko na samym początku, to mi się odechciało czytać. Taki kraj – jakie gimbusy, tacy licealiści. Jacy licealiści, tacy studenci…
Ataraksja las mujeres, kurwa! 🙂
Puta madre….
Que pinche pais!