Wspaniałe życie! W październiku zerwał ze mną facet z którym miałam się pobierać w tym roku. Ale przebolałam, bo okazało się że mnie zdradzał, i no… Nie był mnie wart, nie potrafił dać z siebie nieco więcej i tak dalej. Zaczęłam całkowicie nowe życie. Odpuściłam studia na pół roku, żeby spokojnie przenieś się do Warszawy, znaleźć pracę i właśnie tu studiować. Liczyłam na to ze poznam fajnych ludzi, nowych znajomych może… Coś więcej? Więc co innego może być? Mieszkam z siostrą z którą się kłócę stanowczo za często, nie mogę znaleźć pracy – pracowałam w call center miesiąc, niestety projekt upadł i ta praca… No nie jest dla mnie. Potem kolejna praca – manualna lekka w firmie. I co się stało? Przerwa w produkcji. Szczegół, że tak na prawdę odkąd pracuję zajmowałam się administracją. No tak… Człowiek może tak mieć. Nie układa się z pracą, siostrą… Ale, ale! Nie układa mi się z przyjaciółmi, który mogli by mnie poprzeć (kilometry jakoś nie są zbyt pomocne a kontakt internetowy / telefoniczny, nie daje satysfakcji zbyt dużej), więc mam jednego przyjaciela w Warszawie, który nie ma ostatnio czasu. Świetnie, sobie myślę. Ale może być gorzej, prawda? Więc jak na złość… Facet z którym kręciłam, wyrolował mnie i olał po prostu. Okej… Shit happens, myślę sobie. Ale potem następny zrobił mniej więcej to samo. A podobno to kobiety zwodzą. Ja wiem, że jestem łatwowierna i w ogóle… Potem okazało się że jednak mogę mieć problemy z przerwą półroczną. What the fuck… I oboje moich rodziców ostatnio choruje. What the fuck, się pytam… Ale cholera jasna. Ja chyba nie nadaję się do tych czasów. Jestem szczera, otwarta, troskliwa i patrzę na ludzi inaczej… Lubię znać ich sposób myślenia. Lubię ludzi… Który nie patrzą tak tępo na to wszystko. Widzą coś głębszego. Nie poznałam wielu takich ludzi, a jeżeli już to są daleko ode mnie. Chujnia. Straszna, z którą zaczynam sobie konkretnie nie radzić. Mam jedno marzenie – niech chociaż jedno mi się ułoży w życiu. Chociaż jedna rzecz…
Nie tylko moja chujnia
2013-01-17 18:37Wynajmuję pokój w hotelu roboczym. Święta spędziłem sam (mama wyjechała do Włoch zarabiać)młodszy brat chciał siedzieć sam przed kompem to nie jechałem do niego. W hotelu(roboczym)pustka prawie wszyscy zjechali do rodzin. Zszedł do mnie jeden koleś z piętra wyżej i prosił o pożyczkę bo został sam a cała ekipa (jest robotnikiem) wraz z kierownikiem zjechali do domów. I nie ma kasy na święta i sylwka. Zgodziłem się ale w zamian wziąłem jego dowód.Ma 25 lat ja 27. Przy okazji poznalismy się trochę opowiedział mi że garował półtora miecha w Śremie za jazde po pijanemu i, że ma zawiasy jeżeli coś przewini pójdzie na dłużej. Po sylwestrze przyszedł do mnie podniecony i powiedział, że pobił jakiegoś kolesia który przystawiał się do jego dziewczyny. Przyjechała policja zabrała go i na komendzie doradziła, aby się z nim 'dogadał’ jeśli wiecie co mam na myśli bo inaczej ma przejebane. Pogadał trochę (dodam, że o ile mówił prawdę to nie był spanikowany czy przerażony tylko raczej zadowolony z siebie) ale do dnia dzisiejszego kasy nie oddał (100 złoty) mi wisi. Dzwoni mówi,że zaraz przyjdzie nie przychodzi i tak kręci 10 dni. Jutro idę na policję z dowodem. Najlepsze na koniec dzwoniłem przed chwilą na 997 – dyspozytorka oznajmiła, że ja jestem w gorszej sytuacji niż on, że policja nie zmusi go do oddania mi kasy , że to sprawa sądu a ja nie mam prawa przywłaszczać sobie czyjegoś dowodu. Specjalnie byłem bardzo uprzejmy bo wiem , że rozmowa jest nagrywana i w razie czego bedę miał już jakiś dowód za to dyspozytorka brzmiała jakbym to ja był jakimś przestępcą. Tak w zupełnym nawiasie dodam, że frajerem jestem bo po samym jego wyglądzie już nie powinienem się na pożyczkę zgodzić. Nie codziennie ogląda się ludzi z twarzą niczym Nikko Puhakka. Mile widziane rady
Komentarze do "Nie tylko moja chujnia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
100zł to nie takie straszne pieniądze…
00 -
Odpowiedz
polak madry po… dobry zwyczaj…
00 -
Odpowiedz
dobry zwyczaj – nie pożyczaj.
jeszcze lepszy – nie oddawaj.00 -
Odpowiedz
Moja rada – połóż lachę na kolesiu i na swojej stówie. Potraktuj to jako naukę na przyszłość, ucz się na błędach. Ja wiem że nie chodzi o kasę tylko o zasady, o urażoną dumę, o to, że czujesz się „wydymany” przez niego i tak dalej. Ale kasy prawdopodobnie nie odzyskasz, w sądzie niczego nie udowodnisz. Możesz z kolesiem iść na wojnę, spuścić mu wpierdol (jeśli dasz radę), potem będziecie się bawić w vendetty tylko czy durne 100 pln jest tego warte? Na przyszłość trzymaj się z dala od zjebanych ryjów a pieniądze pożyczaj tylko zaufanym ludziom. I pamiętaj, nie straciłeś tej stówy, tylko kupiłeś sobie bardzo cenną lekcję życiową.
00 -
Odpowiedz
Z obitym ryjem za kapowanie będzie ci do lamerkiej mordy ok.
01 -
Odpowiedz
Trzeba bylo wziac cos w zastaw, moze zegarek jak mial czy co innego.
00 -
Odpowiedz
Art. 55 pkt 2 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych „Kto zatrzymuje cudzy dowód osobisty, podlega karze ograniczenia wolności do 1 miesiąca albo karze grzywny”. Tak więc dowód to kiepski zastaw.
00 -
Odpowiedz
weź kredyt na jego dane os.
00
Nagroda w pracy
2013-01-16 19:26Dziś kierownik powiedział mi, że za moje zasługi i sumienną pracę dostanę nagrodę. Zapytałem co to za nagroda. A on mi odpowiedział, że będzie to uśmiech kierownika odciśnięty w betonie. Chujnia do sześcianu.
Komentarze do "Nagroda w pracy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Propaganda!
00 -
Odpowiedz
Hahaha nie moge sie przestac smiac kuzwa xD
00 -
Odpowiedz
Powinieneś się cieszyć ze swojej nagrody. Niektórzy nawet tego nie dostają…
00 -
Odpowiedz
hehe polskie realia, mi jakis czas temu szef powiedzial podobnie. moja nagrodą była pochwała słowna.
00 -
Odpowiedz
Super! Tylko niech to będzie beton zastygły PRZED wykonaniem odcisku.
10 -
Odpowiedz
A nam na swieta dali pilki ktore kosztuja z 5 zl -.- normalnie zalosne skurw….
00 -
Odpowiedz
Współczuje ;/
00 -
Odpowiedz
Walić tego kierownika. Jebany kapitalizm.
00 -
Odpowiedz
niech uważa, bo jak ktoś nie polubi jego nagrody to może odcisnać swój uśmiech w zastygłym betonie
00 -
Odpowiedz
ale chuj z tego kierownika.
00 -
Odpowiedz
fajne… jak w Smoleniu, sluchowisku o o koloniach w latach 80tych. Teksty masz na czasie
00 -
Odpowiedz
A nie pracujesz przypadkiem w naszym łódzkim wydziale fabrycznym? My mamy takie nagrody przewidziane dla najostrzej zapierdalających robotników taśmowych i brygadzistów. A teraz udzielę ci darmowej porady, bo być może to od nas tę nagrodę będziesz odbierał. Otóż uśmiech kierownika to bardzo wartościowa nagroda. Jeśli utrzymasz się tu w robocie dłużej, to poczujesz, jakie piekło może rozpętać się w twoim życiu, jeśli kierownikowi podpadniesz i zamiast uśmiechu, na jego twarzy pojawi się grymas. Zatem przyklej uśmiech także na swoją mordę, pamiętając, że jesteś obserwowany i oceniany, odbierz z radością uśmiech kierownika i zapierdalaj do biedry do flaszkę, żeby uczcić tę krótką chwilę, kiedy jesteś w fabrycznych łaskach. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to zrozumiałbyś, jak ważne w przedsiębiorstwie są niepieniężne systemy motywacyjne. W dobie recesji każdy musi zaciskać pasa. Jeśli chcemy, aby nasze produkty były konkurencyjne cenowo i sprzedaż była wysoka, to musimy ograniczyć wypłaty i premie dla pracowników. Ponadto wystawianie nagród pieniężnych zwiększa możliwość tworzenia oszczędności przez pracownika, uniezależnienia się od pracodawcy i tym samym spadku motywacji, lub „nieprodukcyjnych” pomysłów w postaci na przykład spłodzenia potomka. Nagroda „uśmiech kierownika” stanowi także przypomnienie – że jesteś bezustannie obserwowany i oceniany. W sali, gdzie odbywają nieprzyjemne spotkania z pracownikami – zwolnienia, opierdole, aresztowania, obcięcia płac, zapowiedzi pozwów sądowych, rewizje, rozmowy dyscyplinarne, wymierzanie kar, konfiskaty – tam znajduje się w wielkiej skali właśnie statuetka „uśmiech kierownika”. Twarz jest uśmiechnięta, a jednocześnie bacznie skupiona, obserwująca właśnie ciebie.
10 -
Odpowiedz
Trzeba się było zgodzić, pod warunkiem, że to Ty będziesz mógł wcisnąć mordę kierownika w beton.
00 -
Odpowiedz
Jebany trollu … to stary kawał Smolenia i Laskowika z lat 80-tych. Jeżeli masz za dużo wolnego czasu, to pogoń tłustą babę z postu „Dziewczyna i jej waga”. Przebiegnij się z nią po lesie, wyruchaj porządnie we wszystkie dziurki a na koniec walnij masaż lateksowym pejczem. Przyjemnie spędzisz czas, babsztyl wróci do swojej wagi a jej mąż będzie mógł bez ograniczeń podglądać bulimiczki i anorektyczni na ruchomych schodach. Wszyscy będą szczęśliwi. Więc nie pierdol, tylko ostro do roboty!
00 -
Odpowiedz
I nie zajebałeś go na śmieć ? Jesteś Ludzkie Panisko !
00
Dziewczyna i jej waga…
2013-01-16 19:26Jestem parę ładnych lat w związku z wspaniałą dziewczyną. Problem w tym że po ok 2 latach sporo przytyła (ok. 10 kg), mnie to absolutnie nie przeszkadza, podoba mi się taka jaka jest poza tym nie lubię takich chudzinek, lubię jak jest za co złapać, trochę pupy itp. Lubię patrzeć na wszystkie ładne dziewczyny, jak każdy facet, ale to nie oznacza że lecę zaraz na wszystkie szczupłe laski. I oto problem się zaczyna. Gdziekolwiek nie jesteśmy, czy to oglądamy tv, czy przejdzie na ulicy fajna laska to moja jest zazdrosna, zakrywa mi oczy, jakaś masakra. Ona nie może sobie poradzić z tym że waży wg niej za dużo. Odchudza się; ma jakąś dietę, nie je po 18, jeździ na rowerku treningowym jednak nie przynosi to jakichś powalających na kolana efektów, już mnie to zaczyna wkurwiać bo ile można tłumaczyć dziewczynie z którą się jest 5 lat że wszystko jest z nią ok?? nie wiem jak jej pomóc. Kiedyś ćwiczyłem sztuki walki i wiem że ćwiczenia rozciągające bardzo wyszczuplają, próbowaliśmy ale to były dla niej za mocne katusze, biegać nie chce bo się wstydzi ( ja jestem szczupły i z kolei chcę przytyć więc nie chcę biegać z nią, chociaż kiedyś to robiliśmy, sama nie chce i zacząłem chudnąć). Próbowałem z nią wszystkiego, trucht, potem od jakiegoś miejsca do jakiejś tam latarni sprint a potem znowu trucht, nie wiem nic nie działa. Jeździ na rowerze po 10 km dziennie i nic i ciągle nic i nic i narzekanie, czy schudnie, już mam tego dosyć, jak jej pomóc?
Komentarze do "Dziewczyna i jej waga…"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
jedyna dieta to mniej wpierdalać + stres w robocie i chudniesz w oczach….taka prawda
00 -
Odpowiedz
,,jak jej pomóc?”-Porządny sex z rana i wieczora,dzień w dzień.I zaraz tyłek będzie mniejszy;)
00-
Odpowiedz
Wyrwij jej kiszke stolcowa i wloz jej do dupy odkurzacz.
00
-
-
Odpowiedz
Jedna z najsłabszych i najgłupszych chujni.Szkoda,że nie ma oceny 0/5
10 -
Odpowiedz
„Jeździ na rowerze po 10 km dziennie” żartujesz czy piszesz serio? 10 km to można sobie rozgrzewke co najwyzej na rowerze zrobic..
00 -
Odpowiedz
Boże czy to o mnie?! Prawie wszystko się zgadza… Utyłam 10 kg właśnie jestem na diecie nie jem po 18 i jeżdzę na rowerku treningowym…. Ja pitole kochanie jak Cie moje zrzędzenie wyprowadza z równowagi to mi to powiedz a nie pisz posta na chujni 🙁
00 -
Odpowiedz
Mój tata chorował ostatnio na grypę (chyba połączoną z żołądkówką) i schudł jakieś 8 kg. Też kiedyś miałem taką przypadłość przez niecały tydzień i zleciało mi 5 kg. Wiem, że to trochę dziwne, ale skuteczne. Tylko jak złapać chorobę?
00 -
Odpowiedz
SEKS! SEKS! rano i wieczorem S E K S !!!
01 -
Odpowiedz
Kup Lipo Rush zaje..sty spalacz ! Polecam
00 -
Odpowiedz
Codziennie minimum 3 godziny seksu jak dasz radę oczywiście i od razu dziewucha schudnie na twoich oczach 😉
01 -
Odpowiedz
Wiem co czuje Twoja dziewczyna. Miałam podobnie ale mój były chłopak nie dawał mi takiego wsparcia jak Ty dajesz swojej dziewczynie. Przynosił do domu pizze i różne takie wiedząc że mam słabą wolę i że się skuszę, był przekonany że i tak nie stracę na wadzę. A z drugiej strony miał świadomość że nasz seks przez to kuleje i ja nie czuje się komfortowo. Schudłam 15 kg dopiero jak się rozstaliśmy i mam swoje piękne wymarzone ciało a on teraz żałuje, że podcinał mi skrzydła. Nie wiem w czym tkwi problem Twojej dziewczyny. Być może podjada kiedy Ty nie widzisz i potem się dziwi. Proponuje iść do dietetyka. Mi bardzo pomogło. Nie wierze, że ćwicząc tyle przy diecie waga Twojej dziewczyny nadal nie jest zadowalająca. Poszukaj przyczyny gdzie indziej. Bo coś jest nie tak.
00 -
Odpowiedz
Hymm pogadaj z nią jeszcze raz może to coś daa… mam nadzieje że ci się uda Pozdro 😉
00 -
Odpowiedz
Niech odstawi pigułki antykoncepcyjne. Na pewno po nich przytyła. Musicie się przestawić na sex przerywany albo finalik w innej dziurce ewentualnie gumki.
01 -
Odpowiedz
waga Jej spadnie, zniknie pulchność – gdy zrobi kilka razy w roku normalną głodówkę „tygodniową”. Poszukajcie opisu w necie. Gwarancja. Życzę powodzenia. Do tego postu przydałaby się FOT.:))
01 -
Odpowiedz
ashtanga joga co drugi dzień po 45 minut o 6 – 7 rano, przed śniadaniem. Zgubi 10 kg w rok. Zero słodyczy, dużo warzyw i owoców, płatki owsiane na śniadanie, żywność nieprzetworzona (unikać gotowców). Skonsultujcie się z kimś kto się na tym zna.
01 -
Odpowiedz
10 km to nie na rowerze tylko biegać tyle 😉
00 -
Odpowiedz
moze geny sie odezwaly? moze problemy hormonalne? bierze pigulki anty? moze to to. niech idzie do lekarza, machnie podstawowe wyniki, np. na tarczyce nadczynnosc/niedoczynnosc. 3m sie
01 -
Odpowiedz
No to albo rybki albo akwarium. Jeśli chciałaby schudnąć to dobrze wie, że to nie bierze się z niczego. Nie da się schudnąć za pomocą magicznej różdżki 😛 same diety nie wystarczą, może sobie krzywdę zrobić, jeśli nie połączy tego z żadnym ruchem. Jeśli nie chce biegać, to co by powiedziała np na siłownię ? Ty również skorzystasz, bo możesz zwiększyć masę, a dla Twojej kobiety ćwiczenia wyszczuplające.
01 -
Odpowiedz
Jeżeli nie chce jej się zapier…ć to musi przestać żreć innego wyjścia nie ma.
10 -
Odpowiedz
niech ograniczy węglowodany, ew może coś jej się z hormonami pojebało w organizmie
01 -
Odpowiedz
Widzę, że ją kochasz, jesteś bardzo dobrym chłopakiem,czyny mówią same za siebie: biegasz z nią, ćwiczysz, jesteś aż 5 lat z nią.Hm,to chyba normalne, że ona się denerwuje i jest zazdrosna, trudno. Myślę, że to nie ważne ile się waży, tylko jak się wygląda. Ja jestem z wyglądu 45kg, a mam już 60kg(i 175cm). Może po prostu to nie tłuszcz, a mięśnie. Jest zgrabna, wysportowana, to i pewnie ciężka. Myślę, że to dziedziczne czy ma się tendencję do tycia, w innym wypadku to może wina margaryny, albo innych syfów.
01 -
Odpowiedz
Młode tłuścioszki są całkiem miłe. Przytulanie do świeżego, jędrnego sadełka jest bardzo przyjemne. Ogrzej po 40-stce, jak baleron zjełczeje, zmurszeje a powłoka złuszczy się, a na koniec spocie po wejściu na 3 piętro. Wtedy tylko spierdalać na PLAYBOY-landu. Ale, kto zechce starego grzyba?
00 -
Odpowiedz
Nic jej nie pomoże, bo to choroba psychiczna zwana potocznie kobietą. Sam mam coś w podobie ze swoją, a także słysze od (całkowicie szczupłych) koleżanek ze 'sie odchudzają’. A teraz kilka faktów: kobiety nie kierują się logiką tylko emocjami. Dlatego nawet nie próbuj jej tłumaczyć na poziomie logicznym że jest piękna, bo to nic nie da. Po prostu ZRÓB COŚ żeby POCZUŁA SIĘ piękna ;))
00 -
Odpowiedz
Dobrze prawisz, też by mnie to wkurwiało!
00 -
Odpowiedz
Namiętny seks jest najlepszym sposobem na odchudzanie. Tylko, żeby twoja panna nie leżała, jak kłoda, czy klęczała z wypiętym tyłeczkiem. Rozruchaj i tym samym, rozruszaj ją z lekka.
01 -
Odpowiedz
Niech zbada TSH – hormon tarczycy
00 -
Odpowiedz
Myślę,że nie tylko w tym tkwi przyczyna.Być może jest jeszcze coś,tak jak piszą tu inni.Zacząć trzeba by było od bardzo szczerej rozmowy,by sobie wszystkie za i przeciw,nurtujące was pytania wyjaśnić.Dobry jest fakt,ze ją wspierasz-nie każda może to odczuć,poczuć od swego partnera-wtedy kobiety zastanawiają się czy dalej taki związek ma sens bycia.Nie odtrącaj jej,powiedz czasem coś miłego tak od serca,zrób jej z tym związanego przyjemność.Zajmijcie się też różnymi innymi sprawami-nie myśląc tylko o jednym i tym samym.Nie może być też rutyny.A gotując sprawdzajcie,zastanawiajcie się co gotujecie.Jak będzie po zimie,to kupcie sobie rowery jak lubicie jeździć.A teraz np:możecie zapisać się na basen czy siłownie,ty sobie poćwiczysz na mięśnie,a ona na swoją wagę-tylko nie mów jej po co Wam ta siłownia,basen-nie dosłownie,bo będzie pretensja,gadanie itd.Jest wiele sposobów aby podejść do tego łagodnie,wybierz jakiś,próbuj,nie poddawaj się.Ona nie może widzieć w Tobie negatywne spojrzenie,rzeczy na ten temat.Nie rozpowiadaj wśród znajomych,to by wiele przekreśliło.Ona musi poczuć wsparcie,lojalność i zaufanie od Ciebie.Od tego też może zależeć wasze dalsze życie.
01 -
Odpowiedz
Polecam oczyszczanie wątroby i jelit metodą dra M. Tombaka. Schudnie i poprawi zdrowie!
00 -
Odpowiedz
dzięki za komentarze, tych o ruchaniu itd nie będę nawet komentował, co do 4 to sorry ale jeżeli tego nie rozumiesz to wychodzi na to że nigdy nie miałeś dziewczyny i życie spędzasz przed kompem, więc lepiej by było jakbyś nic nie pisał. Jeśli chodzi o seks to na chwilę obecną nie uprawiamy go, tak sobie postanowiliśmy po ostatnim razie kiedy to było duże ryzyko niechcianej przez nas na razie ciąży. Tabletki brała i to chyba przez to przytyła ale przestała je brać od dłuższego czasu. Stres w pracy? no cóż, ona nie pracuje tylko studiuje więc na razie to odpada. Ćwiczy, ogląda i wzoruje się na filmikach z jakimiś aerobikami itp. stara się. Nie piszę tego postu dlatego że zastanawiam się żeby z nią zerwać czy coś, chce z nią być, tylko wkurza mnie jej marudzenia na temat tego i żeby dowiedzieć się jak jej pomóc żeby to szybciej może jakoś szło, to tyle. Zdjęć nie dam, bo po 1 nie można a po 2 i tak bym nie dał bo wątpię czy ona wie że ja w ogóle to napisałem. Seks na razie też odpada, uważamy że to najlepsza antykoncepcja. Najgorsze jest to że ona nie chce iść np. na siłownie. Nie chce iść w żadne miejsce w którym mogłaby być obserwowana przez innych ludzi, nawet niechętnie biega na dworze gdy jest ciepło bo się po prostu wstydzi
01 -
Odpowiedz
jeszcze autor: wiem że geny robią swoje ale tyle się słyszy i widzi ile to ludzie nie potrafią schudnąć, (dziewczyny w rok chudną połowę tego co ważyły wcześniej i na prawdę wyglądały jak wieloryby) więc nie mówcie od razu że się nie da, da się, tylko jak?
00 -
Odpowiedz
A słyszałeś o pigułkach z tasiemcem? Sprzedają na popularnym all… Nie musisz dziękować :]
00
Portale społecznościowe
2013-01-16 00:07Wkurwiają mnie hejterzy, na których można się natknąć na portalach społecznościowych w sposób bezpośredni. Po to jest kurwa portal społecznościowy, żeby dzielić się sobą z innymi. Jest to po części taka publiczna prostytucja no ale mniejsza o to. Udostępniam status i zaraz znajdzie się jebany hejter, który wszystko skwituję jakże bezpośrednim i chamskim 'każdego to gówno obchodzi’. Jak tu kurwa żyć z kimś takim w społeczeństwie globalnym? A najlepsze jest to, że komentarz jednego hejtera zlajkuje zaraz kilkanaście innych pizd i piździkłaków, którzy nie umieją się jawnie pod tym podpisać. Nosz kurwa, XXI wiek i tacy ludzie.
Komentarze do "Portale społecznościowe"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
ile ty masz lat żeby się takimi rzeczami przejmować? ten fb ci chyba przeżarł mózg
00 -
Odpowiedz
o co ci kurwa chodzi? ja robię tak samo kiedy widzę jak ktoś pisze że idzie się wysrać itp. po chuj to komu wiedzieć? albo że ktoś nagle staje się wielkim koksem bo 3 miesiąc ćwiczy na prawdziwej siłowni i przytył akurat 3,29 kg chuj mnie to interesuje, na takie portale ja przynajmniej wchodzę żeby zobaczyć coś śmiesznego, zdjęcia z jakiejś imprezy, znajomych których dawno nie widziałem więc tego typu wieści nasuwają mi proste pytanie czasem; z kim ja się kurwa zadaje?!
00 -
Odpowiedz
tylko desparaci tak robią. syndrom „NIECH WIEDZĄ” że np mam życie. tylko ze jak ktos ma je naprawde to nie musi tego udowadniac
00 -
Odpowiedz
Beka z Ciebie. Też zawsze hejtuję cipy (męskie), które piszą „czas na zmiany”, „co za życie”, „odpoczynek od problemów”. Chuj mnie to obchodzi? Takie osobniki to po prostu społeczne słabiaki, na maksa przejmujące się opinią innych. Tak jak Ty niestety…
10 -
Odpowiedz
Tradycyjnie motłoch podąża ślepo za „gównianymi” trendami. Zlewaj takich ludzi bo to margines intelektualny.
01 -
Odpowiedz
Wyjeb hejterów z grona znajomych na mordoksiążce i po problemie. Albo nie dawaj opisów!
00 -
Odpowiedz
Kolego a mnie wkurwiaja ludki które traktuja portale społecznościowe jako pamiętnik online swojego zycia. 9.00 wstałe. 9.15 wysrałem się. 9.20 idę po bułki. Itp itd. „Kogo kurwa to obchodzi?”
10 -
Odpowiedz
Zawsze możesz wysłać komentarz tradycyjnym, znanym od stuleci sposobem, mianowicie pocztą. Polską, naturalnie. Do „Tele Tygodnia” ma się rozumieć.
00 -
Odpowiedz
Każdego to gówno obchodzi . . . ;]
00 -
Odpowiedz
„(…)XXI wiek i tacy ludzie.” – no właśnie 🙁 niestety ale tacy sa ludzie naszych czasów, szczególnie ci młodsi. Sraj na to, a najlepiej loguj się na facebooka raz na dzień, sam nic nie udostępniaj, loguj się dla formalności żeby znajomi wiedzieli że jeszcze żyjesz :D, bo takie mamy czasy że bez „fejsa” to ni huja, jak trup jesteś w społeczeństwie.
01 -
Odpowiedz
nie rozumiesz definicji znaczenia słowa hejter.
00 -
Odpowiedz
Ja pierdole..bo inaczej nie powiem,nie masz chłopie/babo innych problemów?Jak skończysz 18 lat to poznasz zycie…A od siebie dodam że nie rozumiem ludzi którzy tak się podniecają tymi portalami społecznościowymi.Niby strasznie dbamy o ochronę danych osobowych,prywatność a większa część społeczeństwa sama „obnaża” się z prywatności na „fejsach” itp.
00 -
Odpowiedz
każdego to gówno obchodzi 😉
Jak jesteś jebnięty to się nie dziw, że Cie ludzie gnoją. Po to są portale społecznościowe 🙂00 -
Odpowiedz
I dobrze robią, bo Wy na tych portalach to sobie ino cycki pokazujecie.
00 -
Odpowiedz
dlatego usunęłam fejsa, było ciężko przez pewien czas ale teraz kurwa nie żałuję ani trochę!
00 -
Odpowiedz
Mnie też wkurwiają takie tępę pały. Dodałam ostatnio wpis na pewnej stronie i jakiś chuj – który wcale nie zna sytuacji – napisał mi, że jestem zjebany i pewnie miałem trudne dzieciństwo. Jego pewnie ojciec ruchał, dlatego teraz tak do innych pisze, bo miał trudne dzieciństwo! Haters gonna hate
01 -
Odpowiedz
Panom spod 1,2,3,7,12,13.
Globalny wieśniak się odezwał,facebook jest w większości dla ludzi z kompleksem małego(lub niewsadzonego).Jak ktoś cię nie lubi i „hejtuje” to po co masz go w znajomych?Ach i tu potwierdza się teza z początku mojej wypowiedzi,masz go w znajomych,bo tak naprawdę nie masz prawdziwych przyjaciół + kompleks małego(lub niewsadzonego) powoduje,że zbierasz znajomych.De facto w prawdziwej sytuacji zostaniesz wyruchany i poznasz siłę swej pseudo wielkiej przyjaźni z facebooka.Nic nie odda prawdziwej rzeczywistości.1/510 -
Odpowiedz
Zgadzam się z Tobą, ale olej to cholerę.
00 -
Odpowiedz
Gdybym wiedział kim jesteś to bym specjalnie założył „fejsa” żeby cię „hejtować”.
10
Boję się, bo bardzo mi zależy
2013-01-15 20:51Jestem po rozwodzie, mam 30 lat, poznałem dziewczynę, też po rozwodzie, w moim wieku, oboje nie mamy dzieci. Na początku wydawała się nudna, nawet jej to powiedziałem 😀 Po paru spotkaniach coś się zmieniło. Poczułem, że ja lubię. Czuję gdzieś głęboko w sercu, że to coś więcej. Między nami nie jest pewnie. Walczę o nią, nie wiem co czuje, chyba nie otworzyła się jeszcze. Kurwa! Naprawdę boje się, że mi powie dziś wieczorem na gg, że to nie to. Jestem sobą kiedy jestem z nią, nie ukrywam mojego charakteru. Mówię prawdę. Dżijzys było by wspaniale gdyby czuła do mnie coś więcej niż do kolegi. Wczoraj byliśmy na łyżwach i było zajebiście kiedy mogłem się do niej przytulić i złapać za rękę. Później herbata u niej w domu jakaś sztywna. Nie wiem czemu nie zaciągnąłem ją do pokoju, nie zrobiłem kurwa nastroju, a nie k**wa kuchnia i to jeb**ne światło. Coś mnie tąpło pod koniec, kiedy się tak ślicznie uśmiechała pod koniec, poczułem, że się cieszy, że się ze mną widzi. Ja miałem to samo. Trzymajcie kciuki, jestem naprawdę pozytywnie zakręcony. To jest dziewczyna dla mnie, wiem to!!
Komentarze do "Boję się, bo bardzo mi zależy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Trzymam kciuki dajesz!!! 😀
10 -
Odpowiedz
Powodzenia chłopie!
10 -
Odpowiedz
Kurwa, tylko po co to piszesz, to portal dla sfrustrowanych ludzi bez perspektyw, a nie dla szczęśliwych zakochanych.
00 -
Odpowiedz
naprawdę masz 30 lat, a może 13?
00 -
Odpowiedz
Ziomek ty się nie wpierdol w następne gówno!!! Lepiej uważaj, żebyś nie wpadł z deszczu pod rynnę. Mały flircik – ok, ruchanko bez zobowiązań – jak najbardziej, ale nigdy do chuja pana przenigdy ślub!!! Małżeństwo jest dla frajerów, którzy boją się samotnej starości.
00 -
Odpowiedz
Stary, powiedz jej, co czujesz… że zależy Ci na tym, aby to było coś więcej, że nie chcesz być tylko jej kolegą. Trochę zjebałeś mówiąc jej, że jest nudna – kobitki lubią filozofować i mogło ją to też przestraszyć i wymyśla, że nawet jeśli ona chcę być razem, to Ty nie chcesz, bo takie teksty zarzucasz i się boi itd. itd. – sam wiesz jakie one są. 🙂 Trzymam kciuki, oby się udało. 🙂
00 -
Odpowiedz
„na gg ci piszę jak wiele dla mnie znaczysz, a potem smsem próbuję wytłumaczyć. chcę chodzić za rękę z tobą, czuję tą miłość głęboko pod wątrobą (…)”
00 -
Odpowiedz
30 lat, a slownictwo ala gimbaza.
00 -
Odpowiedz
Najebcie się razem Alkiem i po rozmawiajcie szczerze. Będzie dobrze! 3mam kciuki!
00 -
Odpowiedz
Powodzenia
00 -
Odpowiedz
@7 hahaha racja!!!!
00 -
Odpowiedz
Nie ta to inna lasek jest kilka miliardów na świecie do wyboru do koloru. Teraz wydaje Ci się fajna bo dostałeś w dupę strzała amora ale jak zawsze przejdzie.
00 -
Odpowiedz
no i gdzie tu chujnia, drogi panie?
00 -
Odpowiedz
Autor: dzięki za trzymanie kciuków, jest ok, idziemy do przodu :D:D:D Jest zajebiście!! 😀
00 -
Odpowiedz
Wykorzystaj to chłopie,okazja sie może nie powtórzyć.W Twoim wieku znalezienie wolnej,niedzieciatej ,niepojebanej kobiety graniczy z cudem…Wiem co mówię bo mam mniej od Ciebie lat,a już skończyły się wolne,bezdzietne kobiety:( Trzymam kciuki za Ciebie.
00 -
Odpowiedz
Pierdolamento. Zjedź na ręcznym – przestań pościć.
00 -
Odpowiedz
Mam nadzieję,że zamoczysz,ale proszę Cię,jak twój związek nie daj boże się rozpierdoli to nie dodawaj swej miłosnej chujni,bo rzygam takimi nudnymi wpisami.Masz 5/5 i ruchaj,pal gumę.
00 -
Odpowiedz
jak to sie chujnia zmienia w antychujnie. powodzenia 😀
00 -
Odpowiedz
powodzenia! 😉 nie przejmuj się hejtusami
00 -
Odpowiedz
powodzenia!
00 -
Odpowiedz
Gdybyś zarabiał 17 tyś netto tak, jak ja, to byś miał pełno lasek i lachociągów tak, jak ja.
00
Rekordowy chyba remont
2013-01-15 20:51Wkurwia mnie sąsiad, który wprowadził się pode mną. Mieszkanie 64 m2 remontuje już 4 miesiące. A co ciekawsze od 4 miesięcy dzień w dzień niemal od rana do wieczora wierci. I nie robi sam, tylko ma ekipę 3 osób która siedzi tam po 10 godzin dziennie. Co można tak długo w takim mieszkanku robić? Kurwa spokoju nie ma, uchronić się przed tym hałasem nie sposób. W przerwach między wierceniem oczywiście stukanie, walenie jakimś młotem i tak dalej. Po prostu masakra. Ja rozumiem że remont musi być słychać, ale myślałem że potrwa z miesiąc, no może dwa miesiące. A tu już 4 miesiące. Mam małe dziecko (2,5 roku) które przez to jego pierdolone wiercenie już ma normalnie nerwice, stało się strachliwe, wystarczy że coś stuknie a już leci do mnie albo do żony bo się boi. Byłem z nim pogadać jak długo ma zamiar jeszcze remontować to powiedział że jeszcze co najmniej 3 miechy! Ludzie czyli razem 7 miesięcy remontu przez 4 chłopa od rana do wieczora przez 7 dni w tygodniu (w niedzielę przychodzi sam bez ekipy). Paranoja. W tyle czasu to mój brat dom postawił. W tyle czasu u mnie w mieście powstało(wybudowano) TESCO i zdąrzyło się otworzyć. Po prostu niepojęte!
Komentarze do "Rekordowy chyba remont"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie pierdol! Gdybyś ty zarabiał 1200 na ręke i chciał zrobić remont mieszkania to też by ci tyle zajęło.
00 -
Odpowiedz
Witamy w klocku
00 -
Odpowiedz
Dziecko wywieź na tymczasem do babci, a ogólnie to poszukaj JAK NAJSZYBCIEJ nowego mieszkania. Ten typ sąsiada to rodzaj skurwiela który będzie wiercił ZAWSZE. Remont nigdy się nie skończy. Nigdy. Uwierz, widzialem takich ludzi i mieszkałem obok nich…
00 -
Odpowiedz
uważaj lepiej zeby ci się sufit nie zarwał .
00 -
Odpowiedz
Autor: Dziadki mieszkają za granicą, nie mogę dziecka do nich wywieźć. Z wyprowadzką narazie nawet nie rozważam, mam mieszkanie w zajebistym miejscu, ja i żona rzut beretem do pracy, siłka pod nosem, park, sklepy, praktycznie nie muszę używać samochodu czy komunikacji miejskiej bo mam wszystko co potrzebuję w promieniu 400 metrów. Poza tym na razie ma remont kapitalny po zakupie mieszkania, staram się być mimo wszystko wyrozumiały (choć mnie chuj strzela), zobaczymy jak będzie nam się mieszkało potem. @2 – do tej pory ponad 30 lat spędziłem w klocku, i powiem że jak dotąd nie narzekałem bo jestem wygodnicki a w mieszkanku nie ma za wiele do roboty. Jest praktycznie samoobsługowe, ot, trzeba od czasu do czasu posprzątać i przestrzegać pewnych zasad kultury w życiu społecznym. Domek? Może na emeryturkę jak będę już dziadziem, teraz to nie dla mnie.
00 -
Odpowiedz
Znam takie ekipy. To są „fyrmy” a la dupna działalność gospodarcza: zdezelowany dostawczak, wiertarka, dwa kibelki po farbie i „pyndzel”. No i czterech niedomytych kolesi, którzy opanowali umiejętność posługiwania się tymi cudami techniki. Dziś zostawiają rozwaloną łazienkę, jutro są najebani, więc wcale nie jadą do roboty. Fyrma KOGUCIK … podupił i ucik.
00 -
Odpowiedz
Zaraz ten posrany gościu (co wypowiadał się bodajże na temat darcia ryja przez jakiegoś bachora) napisze Ci, że nie znasz szczęścia rodzinnego, dlatego Cię to wkurwia. A Ty trzymaj się (stoperów) xD !
00 -
Odpowiedz
to jestem lepszy. owszem robilem remont kolo 10 miechow, ale sam. lupanie i wiercenie ustawilem na front robot. grunt to dobry plan. przychodzili sasiedzi, staralem sie streszczac i byc milym. wiercilem od 10:30 do 16:30 maks, choc moglem dluzej. zeby nie denerwowac, dac odpoczac itd. i co? i kurwa jakies chuje potrafia wiercic po 19-20 w sobote, niedziele. nie ma znaczenia. i maja wyjebane. i badz tu kurwa mily i uprzejmy. ale dalem rade, mieszkam juz dwa lata w bloku i…. mysle jak z niego spierdalac.
00 -
Odpowiedz
ad 6…hahahahahaha…normalnie wypisz wymaluj „mój” majster i jego ekipa:)
00 -
Odpowiedz
pewnie sobie piją chłopaki do pracy, przyjemnie jest to i robotę szkoda szybko kończyć 🙂
00 -
Odpowiedz
jak dokładnisiem jest,to masz przerabane…
00 -
Odpowiedz
Chyba remont? Czyli nie jesteś pewny, czy remont, czy nie?
00
Obojętność
2013-01-15 20:51Wjebałem się ostatnio w niezłe gówno, i czuje że grunt pali mi się pod nogami. Nieśmiało próbowałem zasięgnąć pomocy, ale każdy mnie zlewa, a czuję, że jak zawale tą sprawę, która powoli mi się wymyka spod kontroli, to wtedy wszyscy się oburzą „czemu mnie nie pytałeś o pomoc” etc. Tak to w życiu jest moi drodzy, jesteśmy zlewani przez najbliższych bo łatwiej powiedzieć „chuj wie” niż postarać się zrozumieć bliskiego. Muszę być silny ale tutaj dochodzi druga chujnia, jak to się wszystko pierdoli na ostatnią chwilę. Mam nadzieje że tym razem tak nie będzie. Z niekrytym rozrzewnieniem wspominam czasy studiów, jak to zdawaliśmy jeden trudny ścisły przedmiot, i prosiłem o pomoc współlokatora, który już wtedy zdał egzamin, o pomoc – „sorry, nic już z tego nie pamiętam, a nie chce ci podpowiadać bo jeszcze cie w błąd wprowadze”. Myślę ok, w sumie spoko, lepiej żeby mi nic nie mówił jak ma mi bezsensu namieszać. Po czym poszedł do pokoju atrakcyjnej współlokatorki (która notabene studiowała z nami i też oblała ten egzamin co ja), ona uczyła się tego przedmiotu, i namawiał ją, żeby robili projekt razem bo jemu się nie chce samemu – ona że nie, bo się uczy, a on „pomogę ci, ja to niedawno zdawałem, wszystko pamiętam”. Niestety koleżanka się nie zgodziła na wspólną nauke, bo była nauczona inną metodą i nic by z tego nie wyszło. Niemniej chciałem przedstawić istotę problemu. Mam nadzieje że w tym przypadku będzie lepiej. pozdro
Komentarze do "Obojętność"
Mamuśkowa chujnia do kwadratu
2013-01-13 12:56Otóż drogie panie, panowie i chuj wie jeszcze co, mam chujnię ponad tym wszystkim, rucham mamuśki i to jest ta lepsza strona tego wszystkiego, nie żeby to był mój świadomy wybór, po prostu jakoś wszystko co poniżej 28 lat trzyma się z dala, same mężatki te bardziej dojrzałe i te młodsze byle była dzieciata, normalnie one mi robią wodę z mózgu, napastują mnie, robię u niej jakieś zlecenie i za chwilę niczym w filmach porno walimy się na umywalce. 30 latek na karku, no ja pierdolę, co jest nie tak, że nie mogę poznać jakiejś niewiasty, która ze mną wytrzyma dłużej niż 72h, a przy tym nie będzie mężata i dzieciata. Swoje potrzeby mam i lepsze to niż graba więc wyboru za bardzo nie mam, ale ostatnio przeleciałem matkę kumpla i czuję, że wymyka mi się to spod kontroli.
PS: Ciekawe jakby to rozkminił gość z mesia.
Komentarze do "Mamuśkowa chujnia do kwadratu"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
jak wpadniesz kiedyś i będziesz płacił przez 28 lat alimenty na obcego bachora, którego nawet nie znasz i tatuśka który „wybaczy” żonce zdradę to otrzeźwiejesz.
00 -
Odpowiedz
Dlaczego moje komentarze do różnych chujni zawsze są odrzucane przez moderatora , no kurwa! ja się pytam dlaczego , tylu debili się tu wypowiada że ni hu hu nie rozumiem , pomyśl co przepuszczasz pało!
10 -
Odpowiedz
Gość z mesia mówi: Wyłącz komputer i idź się pouczyć, bo jutro masz kartkówkę w gimnazjum.
10 -
Odpowiedz
Niezły z Ciebie jest fantasta .
00 -
Odpowiedz
Pojebanyś ? A chciałbyś żeby ci ktoś matkę wy****ł ?
00 -
Odpowiedz
zbok
00 -
Odpowiedz
Kolego mniej pornoli i wróc do ksiązek bo matura za pasem
00 -
Odpowiedz
Ja w tym nie widzę niczego złego. Seks nie jest żadnym sacrum, to kolejna opcja na przyjemne spędzenie czasu. Tyle, że trzeba być odpowiedzialnym bo to nie piłka nożna, gdzie strzelenie gola jest czymś pożądanym 😉
Dojrzałe kobitki są o niebo lepsze w łóżku niż młode lalki, które oprócz wątpliwej świeżości nie mają niczego do zaoferowania.
W swoim życiu miałem kilka takich pań, najstarsza była o 18 lat starsza ode mnie. Co w tym złego?00 -
Odpowiedz
jestes zajebisty ale ci nie wierze w huja walisz wyglada na to ze wszystkie dzieciate na ciebie leca huja prawda bo na mnie ja jestem najlepszym kochankiem i to mnie pizdeczki potrzebuja cipiarzu……
10 -
Odpowiedz
Też tak mam tyle, że mnie kręcą mamuśki powyżej 40stki. Młodsze lafiryndy nie mają u mnie szans. Ja uwielbiam puszyste, tak ze 120kg+. Tyłek jak szafa trzydrzwiowa, duże cycochy rozmiar co najmniej D, oraz wielki brzuchal zwisający do kolan to jest to co kocham! Lubię, kiedy posuwam taką mamuśkę na stole, podczas gdy jej wielkie cielsko trzęsie się jak galareta. I ta myśl, że w każdej chwili może wrócić do domu jej mąż. To takie podniecające!!!
10 -
Odpowiedz
ad2 To chyba trafiło tu przypadkiem 🙂
00 -
Odpowiedz
Kur** ilu zboczeńców jest na tym świecie
00 -
Odpowiedz
I jak takie gowno napisane przez gimbusa tu trafilo omg -.-
00 -
Odpowiedz
Powinni Ci urwać od internetu
00 -
Odpowiedz
No tak mesiu się teraz przerzucił na ruchanie mamusiek i pisze posty sam do siebie.
Ps-Ale mamuśki to są zajebiste,polecam.Wprawdzie tak samo tępe,bo jednak baby są wszystkie tępe w chuj,ale atrakcyjne i doświadczone.
00 -
Odpowiedz
Nie wiem, dlaczego jest tyle negatywnych komentarzy do tej chujni. Zazdrościcie kolesiowi, bo ma powodzenie, a sami nie potraficie se znaleźć nawet jednej przeciętnej lafiryndy, tylko siedzicie cały czas przed kompem i walicie gruche.
00 -
Odpowiedz
Tu Autor Ad 18 masz rację i w ttym właśnie problem połowa nie zrozumiała o co w tej chujni chodzi nie o chwalenie lecz o brak kontaktów z młodymi kobietami, czyż nie jest tak że zawsze chcemy tego czego nie mamy!
00 -
Odpowiedz
Gdybyś zarabiał 17 tysi i jeździł mesiem, tak, jak ja, to byś wiedział, że dobre ruchanko mamusiek to nic złego. Ja na okrągło muszę ruchać jakieś mamuśki, bo pchają się do mnie wszystkie jak muchy do lepa. Nie mogę się opędzić, z resztą trudno się dziwić, w moim garniturze Bossa wyglądam jak pierdolony agent 007 sexi-uwodziciel notoryczny kusiciel.
PS: Co to jest „graba”? Ja już jako 13 letni amant miałem pod dostatkiem tłustych loch do jebanka. Nigdy nie hańbiłem się jakąś masturbacją.00
Kobieca
2013-01-11 18:58Im dłużej żyję, tym bardziej przekonuję się że baby są jakieś dziwne. To nie pierwszy taki przypadek ale opiszę ten ostatni. Poznałem śliczną dziewczynę, najpierw z widzenia się znaliśmy, później zagadałem. Wszystko ładnie pięknie, aż po ostatniej już dość czułej rozmowie kurwa przepaść! zero odbierania telefonów, olewanie wysłanych wiadomości itp. Od razu kurwa przypomina mi się schemat jaki towarzyszył każdej lasce jaką poznałem. Myśli sobie taka jedna z drugą „Fajny facet, to zakręcę się koło niego, a jak już mu będzie zależeć to przetestuję go parę razy”. Ja pierdolę te Wasze testy. Człowiek nie wie czy coś zjebał, czy źle coś powiedział. Zachodzi w głowę i ma ciulowaty humor. Czy Wy myślicie że facet jest królikiem doświadczalnym? Raz czy dwa można przymknąć oko, ale ile można wytrzymać takiego totalnego olewania z każdą nową znajomością. Ja nie wiem co Wy chcecie tym ugrać… chyba tylko to że facet zamiast przyjść z różą na spotkanie to przyjdzie wkurwiony z 40 nieodebranymi połączeniami. Bo nie łaska odpuścić sygnałka albo napisać „sorry zajęta byłam”. Wystarczyło by choć jedno słowo a nie pierdolona cisza… Może sobie myślicie że jak będziecie wyglądać na trudne do zdobycia to facet Was bardziej pokocha? Nic bardziej błędnego!! Nikt Wam nie każe od razu gramolić się do łóżka (takiej to bym nawet nie chciał bo kto wie kiedy by zdradziła) ale facet lubi dziewczyny wesołe, uśmiechnięte, wprowadzające trochę pogody do jego przepełnionego północnym wiatrem, pochmurnego świata barbarzyńcy. A jak będziecie takie niedostępne to w końcu pierdolnie tym wszystkim i poczeka na inną która wcześniej zrozumie że facet to nie zabawka… śrut…
Komentarze do "Kobieca"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Autorze skąd Ty się się wziąłeś? Myślałam, że tylko ja trafiam na osoby, które mają mnie po dłuższym czasie głęboko gdzieś. Nie przejmuj się tym! Pełen luz i głowa do góry! 🙂
00 -
Odpowiedz
Bo baby to chuje ;pppp ja tam wiem jedno żadnego błagania( badz facetem i miej honor ) sms nagminnego bo tego baby nie lubia , chcesz napisac jej esa oki jednego a nie kilkadziesiąt ,bo mnie tez by chuj strzelił jak by mi baba co chwila pisała a co robisz, to bym tez nie odpisywał kilka godzin ;P
ale fakt baby niektóre to myslą ze są niewiadomo kim a prawda jest taka ze nie sa niczym wyjątkowym czego ten swiat nie widział ,a i zapomniał bym szybko mija ich okres ważności mało która po 30l wygląda apetycznie ,bo wiekszosc zamiast o siebie dbac(bieganie ,ćwiczenia ,rowerek, do pracy z buta jak blisko) to one dbają o siebie u fryzjera,jezdzą autkami dupki im puchną ,zra w fastfoodach bo niby to modne u nas a w USA to żarcie dla ubogich bo tanio i szybko,baby dbajcie o siebie bo chłlopy tez dbają o siebie (nie wszyscy ale jednak)00 -
Odpowiedz
Masz sporo racji, ale z własnego doświadczenia Ci mogę powiedzieć, że efekt takich działań jest różny, często skutkuje. Podstawowy cel tego rodzaju zagrywek jest prosty – nie pozwolić by facet poczuł się zbyt pewnie, nie dać mu poczucia, że już ma w garści. To za czym się goni zawsze jest upragnione, to co się już ma i w miarę łatwo zdobyło może nie dawać już takiej satysfakcji. Bo wiesz, łatwo przyszło, łatwo poszło. Nie, nachodzi się, to doceni każda znak łaski o wiele mocniej. I bogiem a prawdą, często rzeczywiście tak bywa. Kobiety, nawet te najprostsze wiedzą o tym dobrze i stad te metody. Wyjątkiem są sytuacje gdy obie strony mają właściwy dystans i nie pogrywają sobie w ten sposób, ale to zdarza się rzadko. Natomiast sam byłem w kilku dość przeciwstawnych sytuacjach i co się okazuje : wszystkie miłe dziewczyny, wyrozumiałe i fajne , choć początkowo byłem nimi zachwycony szybko puszczałem kantem, z daleka wydawały się gołębiem, a w garści już tylko wróblem. W końcu trafiłem na taką, że po miłym początku naprawdę mnie wzięło, a ona zwietrzyła to od razu. I było tak jak piszesz. No i co – latałem za nią jak pies dobry rok, wszędzie widząc wyłącznie swoją winę. Pozwoliłem się sterroryzować do niewyobrażalnego wcześniej poziomu. Stara prawda jest taka, że jednak co by nie powiedzieć większość kobiet lubi gburów od których bije prymitywna męska siła, najbardziej podniecający jest fakt, że czasem muszą się go bać. Faceci natomiast tracą głowy dla księżniczek co trzeba za nimi wiecznie ganiać. Zdarza się czasem inny schemat, jak wyjątki o których wspomniałem, ale to muszę mieć ludzie dobrze poukładane w głowach i wiedzieć czego naprawdę chcą. W pozostałych przypadkach, dopóki życie nie wyreguluje nieco wybujałego ego będą toczyć się gierki.
00 -
Odpowiedz
Prawdziwa chujnia, trzymaj sie
00 -
Odpowiedz
A no racja tak to już kurwa z nimi jest…
00 -
Odpowiedz
Chłopie są fajne laski ale sa i królewny. Takim sie wydaje że jak maja to co maja między nogami to tylko za to klekajcie narody. Albo jak nie masz mesia, 17tysi albo hebanowej skóry to nie podchodź. Pierdol je i szukaj normalnej kobiety.
00 -
Odpowiedz
Krótko ci powiem.
One nie są dziwne,one są popierdolone.
Nie płaszcz się,nie poniżaj,weź interes we własne spracowana ręce i zwal sobie konia.Czynność powtórzyć.00 -
Odpowiedz
Ziombal ta twoja laska nie odbiera od ciebie telefonów nie dlatego, że chce cię przetestować, tylko dlatego,że chce ci dać kosza, ale się wstydzi ci tego powiedzieć wprost
00 -
Odpowiedz
Właśnie wróciłem ze spotkania i wiem co czujesz… Wszystko było zajebiście, WSZYSTKO, a później to wszystko poszło w pizdu, nawet nie wiadomo czemu. Czuje się zawiedziony, bo bardzo ją lubię, a Ona nie liczy się z moimi uczuciami… Strasznie chujowo się czuję.
00 -
Odpowiedz
Jakbym czytał siebie. baby są pojebane, każdy man to wie i nic tego nie zmieni. Wystarczy wejść na http://www.zmarsa.pl i http://www.zwenus.pl -na 1 rozumiem wszystko na drugiej nie rozumiem wiele :-(-to samo film Testosteron i Lejdis- ten drugi jest nudny , mało który facet go rozumie- Jesteśmy z nimi niedopasowani na tym świecie ( ktoś, kto to stworzył -spierdolił robotę-niestety dla nas mężczyzn) ale one mają…………………cipę. 🙁
00 -
Odpowiedz
Jest błędem, że czegokolwiek oczekujesz. Kobieta nie jest Twoją własnością. Im wystarcza czasem koleżeństwo, przyjaźń. Sięgasz po więcej zgodnie ze swoimi oczekiwaniami – tracisz to, co już miałeś. Proste jak drut.
00 -
Odpowiedz
Z całym szacunkiem, ale takiego żałosnego samca dawno nie spotkałem… Mamusia i tatuś kazali być grzecznym przychodzić z różą, słuchać fochów, społeczeństwo to podbiło, bo przecież „ładna dziewczyna jest lepsza” i teraz masz bigos w głowie. Musisz wybrać, albo będziesz sobą i żył po swojemu, albo będziesz żył nadzieją, że jakaś się zlituje i przygarnie.
00 -
Odpowiedz
Po prostu jej się nie podo0basz/nie kręcisz/masz zjebany chrakter, dała ci niby-szansę z litości.
00 -
Odpowiedz
Drogi kolego, to samo tyczy się również Was. Tym bardziej, jeśli chodzi o ostatnie zdanie
00 -
Odpowiedz
tak, bo kobiety nie mają nic innego do roboty tylko Cie sprawdzać.
00 -
Odpowiedz
może z Tobą coś jest nie tak za przeproszeniem i ich przestraszasz
00 -
Odpowiedz
kobietą jestem ale takich testów nie robię, chyba masz pecha :p
00 -
Odpowiedz
No i teraz znów Was nieco skonfrontuję z czymś, co może nie być przyjemne. Jeśli w związku nie czujesz się tak jak byś chciał/a to nie zawsze oznacza, że to nie ten/ta. Często Twoje samopoczucie nie ma związku z nim/nią, ale jedynie z Tobą i Twoimi ogonami z przeszłości. Załóżmy – nie czujesz się akceptowana, myślisz – on mnie nie akceptuje.
A może domagasz się niemożliwego, może nie on Cię nie akceptuje, ale Twoja matka tego nie robiła, a może Ty sobie tego nie dajesz i przenosisz to na partnera (w psychologii mówimy tu o mechanizmie projekcji). Dlatego polecam poznawanie siebie, swoich „świrów”, niezaspokojonych zaprzeszłych potrzeb, swoich skłonności, tendencji, interpretacji, filtrów, uprzedzeń. Wtedy łatwiej nam oddzielić to, co należy do Twojej relacji z partnerem, a co do relacji z rodzicami czy sobą samym.
Pytasz, jak to zrobić? Gadaj ze sobą, z ludźmi, zadawaj sobie pytania i na nie odpowiadaj, czytaj, oglądaj, idź na warsztat rozwojowy lub trening, może skorzystaj z psychoterapii. Szukaj swoich sposobów na samopoznanie.
00 -
Odpowiedz
A więc wyjaśniam jako kobieta- Kolego! Jeśli dziewczyna tak Cię traktuje, to sygnał definitywny, że to nie jej gierka, tylko najzwyczajniej chce się od Ciebie uwolnić, chce zakończyć znajomość z Tobą. Wierz mi, jeśli kobiecie zależy na facecie, to biega za nim jak piesek, robiąc wszystko żeby go nie stracić. A milczenie, brak jej reakcji na tel, smsy itp wynika z naszego toku myślenia: Powiem mu że to koniec znajomości, to nie da mi żyć, będzie się mścił czy rozpowiadał plotki. Nie będę się odzywać to da mi w święty spokój bo w końcu uniesie się honorem. Mężczyźni nie lubią kobiecych łez i gderania, a kobiety nie lubią facetów którzy czepiają się nas jak rzepy i żebrzą o miłość. No chyba że Twoja koleżanka ma naście lat, słucha Bibera, ubiera różowe sweterki, a w barze pije kolorowe drinki zamiast wódki. Ale toku myślenia takich niewiast nie jestem Ci w stanie przedstawić. Reasumując: nie trać swojego honoru i czasu dla jakiejś panny, bo będziesz tylko obiektem jej kpin. Pozdrawiam:)
00 -
Odpowiedz
„(…), ale facet lubi dziewczyny wesołe, uśmiechnięte, wprowadzające trochę pogody do jego przepełnionego północnym wiatrem, pochmurnego świata barbarzyńcy.” zmiażdżyłeś tym zdaniem… W pełni się zgadzam z chujnią, choć nie doświadczyłem szczęśliwie takiego kobiecego zachowania. Szukaj takiej jedynej, mi się udało (taką mam nadzieje 🙂
00 -
Odpowiedz
Olej ją i niech ona się „postara”.
00 -
Odpowiedz
HAHAHA jakbyś był taki zajebisty jak myślisz to żadna laska by cie nie zlała tylko ty byś się jej zlewał do pyska. Na serio myślisz że odpuściłaby zajebistemu gościowi? Wniosek – problem jest z wami moje pizdy drogie 😀
00 -
Odpowiedz
po 1. nie wybieraj, jak to ująłeś, ślicznych, a takie, które są w porządku, a po 2. to, że ze sobą kręcicie nie znaczy, że laska chce z tobą być, po to jest ten etap, żeby się poznać i w racie czego, spierdolić… coś z toba jest nie halo jak każda ucieka 🙂
00 -
Odpowiedz
Misiu Pysiu, wcale nie myślimy, że jak będziemy niedostępne to facet nas pokocha, po prostu musisz mieć strasznie słabą gadkę 🙂 Popracuj nad tym 🙂 Bo my- kobiety, w tym przepełnionym cierpieniem łez padole potrzebujemy odrobinę polotu, uśmiech sam z siebie się nie wykombinuje…
00 -
Odpowiedz
Jestem dziewczyną i coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że lepiej być samą(czytając komentarze). Ogarnijcie się, piszecie „jakie one są pojebane”, „mają cipę”, „lecą tylko na kasę”. Jak macie takie podejście i szukacie wypindrzonej lalki to się nie dziwię, że mają Was gdzieś. Popatrzcie również na Waszą płeć, wcale nie jest lepsza!
Utwierdzam się również w przekonaniu, że faceci są wzrokowcami, bo najpierw decyzję podejmuję to, co macie między nogami. Rozumiem, że większość z Was nie chciałoby być z kimś brzydkim, ale bez przesady. Nie zawsze opakowanie musi być super, czasami środek jest nieziemski. Wiem, że jest sporo tępych lal, które płaczą, gdy złamie im się paznokieć albo rozmaże makijaż, ale nie wszystkie są takie(ja z pewnością do nich nie należę). Osobiście znam wiele wspaniałych dziewczyn które są same i nie robiłyby takich sztuczek. A jeśli by Was nie chciały(w sensie partnerskim), to powiedziałby to, może nie otwarcie, bo nie chciałby Was zranić, ale jakoś jednak tak. Kto wie, może byłby z nich fajne kumpele, które potem pomogły by Wam znaleźć kogoś normalnego. Nie wiem, gdzie Wy szukacie tych dziewczyn…00 -
Odpowiedz
Nie ktore kobiety się cenią-nie chcą pierwszą lepszą zdobyczą,być kobietą do jednego być wykorzystane,albo potem pojdzie do nastepnej jak mu się jedna znudzi-nie ma z nami tak łatwo!Nie lubimy też zazdrości.Trochę cierpliwości, normalności w związku nie zaszkodzi.
00 -
Odpowiedz
Ludzie potrafią wykorzystać na różne sposoby,być chamskim,traktować nas niepoważnie,bawić się nami i tym podobne dodatki.Trzeba uważać w dzisiejszym chaotycznym świecie.
Grunt to spróbować nie dać się zwieść i omamić jego czułym słówkom,kwiatkom itd.Obie strony powinny z siebie cos dac,a nie jedna żeruje na drugiej.najgorsze scenariusze-omami, wykorzysta, przeleci,pożuci….00 -
Odpowiedz
,,bo to zla kobieta byla” , daj jej do papy i niech plynie.
00 -
Odpowiedz
Straszny dramat życiowy… tylko się pociąć 🙂
00 -
Odpowiedz
Panowie! To z wami jest coś nie tak, bo kobiety nie szukają ciot, które błagają o uwagę i uczucie…. Kiepski mężczyzna = brak uwagi z naszej strony. Mierzcie siły na zamiary panowie:)
00 -
Odpowiedz
straszne pierdoły wypisujesz stary. kurwa, no nie chce się tego czytać.
00 -
Odpowiedz
Pan spod 7 to mistrz !
00 -
Odpowiedz
ad.25- chetnie Cie poznam.
00 -
Odpowiedz
A może na odwrót,to faceci są jacyś nie halo?I tak w kółko by na siebie wszyscy narzekali jak coś nie tak.Skoro coś nie tak,to trza zajrzeć głebiej do siebie,w swoim kierunku i tu może potrzeba dokonać radykalnych zmian,przemyśleń za i przeciw,przeanalizować wszystkie sytuacje.Ile jest na świecie szczęśliwych par?Trochę ich jest,więc brać z nich przykład,bo jak widać można,tylko trzeba chcieć,działać,a nie marudzić czy się nad sobą użalać.Na świecie sa gorsze3 sytuacje,tragedie.Nawet bardzo często o wielu nie wiemy,a może nawet tuż obok coś się dzieje.A po za tym cierpliwości-nie wszystko ma się odrazu na wyciągnięcie ręki.Nie raz trzeba się wiele napracować,by coś osiągnąć.Serce trzeba mieć otwarte na każdym kroku,aby się spełniać,dobre uczynki zrobić,by nie być samotnym jak niektórzy,by niestracić tego co najważniejsze.Głowa do góry!
00 -
Odpowiedz
Bo kurwa mać czasem trzeba poczekać kilka dni a nie napierdalać sms’y od jutra. trzeba stworzyć odrobinę tajemniczości, niepewności itd.
00 -
Odpowiedz
Napiszę z perspektywy kobiety – owszem też tak często robię. Nie chodzi o to, że kogoś nie chcę urazić gdy mi się nie podoba (po ch*ja spotykałabym się wcześniej i doprowadzała do „czułej rozmowy”?!). Kwestia walki moi drodzy! Tak, tak – jest walka odwieczna. Przynajmniej na samym początku i weźcie nie pierdolcie, że żadna ze stron nie chce poczuć się pewniej. Chyba lepiej jest temu kto wybiera, o kogo się zabiega, niż temu kto biega i prosi – no proste jak drut. Tak – istnieje spore prawdopodobieństwo, ze masz chłopie szansę, pytanie jak bardzo Ci na tym zależy??? Wytrzymasz przytrzymanie na dystans czy dasz sobie spokój. Jak wytrzymasz – pewnie się uda, jak odpuścisz laska i tak sobie wytłumaczy-widocznie mu nie zależało (i w cipie ma trylion połączeń nieodebranych, jeśli zabrakło trylion pierwszego :)) Czaimy? Nie? I dobrze! Bo to kobieca logika 😀
00 -
Odpowiedz
Nie odbiera to znaczy że cie nie chcę, a nie że coś kombinuje. Koniec chuj nic z tym nie zrobisz! Ona traktuje Cie jak nachalnego konsultanta z telekomu albo z banku co chce jej wcisnąć coś na siłę. Nawet jakby to była gierka to nie podejmuj jej, bo znaczy to tyle że robi z ciebie idiotę. Chcesz wiecznie tak się z nią bawić? Są sensowniejsze panie. Nie dzwoń ani nie pisz nigdy więcej niż raz. Jak coś ściemnia to już lepiej jej zasugeruj że z nią coś nie tak i nie jesteś przekonany czy cie interesuje ta znajomość. Trzeba się szanować.Laski nie lecą na lalusiów. Bądź facetem z tytanowymi jajami a nie napalonym gówniarzem z zabawką w postaci telefonu.
00 -
Odpowiedz
36 ma rację. Jeśli chesz zdobyć i Ona chce być przez Ciebie zdobyta- rób co twoje do końca. Ten koniec w końcu nadejdzie, bo w końcu coś się stać musi. Nie przerywaj, może pierdylirard esów +1 załatwi sprawę? Tak czy siak- spotkaj się i zakumaj o co kaman. Dla odmiany- może do niej zadzwoń? Nie przypuszczam, że odbierze, bo nie pojmie… Za którymś telefonem sie dowiesz, na czym stoisz. Polecam. Tak zdobyłem zdobycz niebywałą. Od kilkunastu lat jest moją żoną i matką naszych dzieci. I to ja w tym związku niejewdnokrotnie okazałem się tępym chujem…
00 -
Odpowiedz
Jako Autor muszę sprostować parę rzeczy… NIE, nie jestem lamusem, nie jestem brzydki i nie mogę narzekać na brak powodzenia. Nikogo nie muszę udawać i ćwiczyć jakiejś pojebanej gadki żeby zainteresować kobietę. Nie jestem też jakimś jebanym szympansem któremu tylko ruchanie w głowie ze wszystkim co się rusza, bo od jakiegoś czasu włączyła mi się ochota żeby w końcu znaleźć kogoś na stałe. Jakiś materiał na żonę i matkę dla moich dzieci. Problem jest tylko w tym że mam pecha jak to już ktoś słusznie określił i trafiam na takie artystki. Kiedyś znajoma powiedziała mi że „źle lokuje swoje uczucia”.. i pod tym ja również mogę się podpisać. Dziewczynę o której już olałem bo nie mam czasu biegać za księżniczkami. Mam za dużo innych spraw na głowie (studia, praca, samorząd). Może trafi się mądrzejsza. Jak macie jakieś pytania to śmiało.
00 -
Odpowiedz
19- ma rację. 1sze słyszę o robieniu testów. To nie test tylko olewka-nie jesteś w jej typie, bo gdybyś był to by się sama do Ciebie odezwała
00

Daj fotkę, może coś poradzę.
Mam to samo.I już wysiadam psychicznie od 2 lat.Gdyby nie to,że nie uznaję samobójstwa,to pewnie by mnie już tu nie było.Ale jestem i mam już dość,wszystko się pie***li zamiast poprawiać.Ale to tak jest jak właśnie jest się takim jak napisałaś: „szczery, otwarty, troskliwy i patrzę na ludzi inaczej.Lubię znać ich sposób myślenia.Lubię ludzi…Który nie patrzą tak tępo na to wszystko. Widzą coś głębszego”. Również nie poznałem wielu takich ludzi, a jeżeli już to są daleko ode mnie”
Koleżanko, masz wyjątkowo wysokie mniemanie o sobie. To odstrasza samców. Chłopy na dłuższą metę nie lubią być zagłaskiwani, wolą dobre i lubieżne dymanko. Nimi nie trzeba się troszczyć, tylko dawać dupy. Często i bez ceregieli … proste? Jeżeli faceci cię zdradzają i porzucają, to musi być jakiś tego powód. Myślałaś może, co one mają, a ty nie?
Widzę, że jesteś podobnym typem człowieka do mnie. Moja rada jest taka, abyś jak najszybciej zmieniła miasto. Warszawa to siedziba strasznego buractwa, komerchy, sztuczności, pozerstwa, szpanerstwa i korpo-pseudokultury. Nie pasujesz tam po prostu.
Masz okres tak zwanej czarej dupy. Oczywiście zaraz Ci napisze banda hejtów że jesteś zjebana i masz pojebane problemy ale nie przejmuj się tym. Co by Ci tu doradzić, chyba jedynie tyle że po burzy zawsze wcyhodzi słońce i takie tam… To banał ale to prawda. Jeśli jesteś naprawdę taka jak piszesz to jesteś w dzisiejszych czasach unikatem w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Pozdrawiam
to zmień myślenie i przestań dostrzegać tylko negatywy.
pamiętaj że świadomość nie przyjmuje słowa „nie”.
Jedna rada: szczerość, troskliwość to cechy faktycznie cenne, ale tylko dla kogoś, kto okaże się wart tego. Szkoda twojego cennego czasu i nerwów. Naprawdę. Też taka kiedyś byłam. Bardzo dawno temu zresztą. I…NIE WARTO ! Nie to, że masz być wredna, chamska a dla mężczyzn „zimna suka”. Nie, nie. Po prostu dla kogoś, kogo ledwie poznasz okaż przez jakiś czas obojętność. I druga rada: EGOIZM ! Tak, bardzo przyjemny i dużo nim zyskasz. Spróbuj, it works 🙂
Wiem, o czym mówisz. Najgorsze, że im więcej dajesz od siebie tym bardziej dostajesz od życia po dupie…
Idź do wojska
Wyjątkowe mniemanie o sobie, bo nie daję dupy na prawo i lewo? Łał, nieźle. Tego akurat nie zmienię. I nie za dokładnie przeczytałeś to co napisałam, kolego.
A reszcie dziękuje za miłe słowa, albo… na prawdę czegoś uczące. Zmiana miasta w tej chwili odpada. Za dużo już na to postawiłam. I nie przejmę się bandą hejtów. Napisałam to, żeby… Wyżyć się jak sądzę. I potem przeczytać… Takie komentarze jak Wasze. Dzięki. Te rady może wyryją się w podświadomości… 🙂 Mam być egoistką… Cieżko altruiście być egoistą, ale staram się i powoli zmieniam.
Mniej chujni Wam życzę 😛
Miłosny syf 1/5
@10 -> O tak, szlachetna księżniczko, jesteś zajebista, inteligenta, oczytana i zadbana. Sex bomba, erudytka, czarująca, zabawna i w ogóle, anielica na golasa. Popita i zagrycha w jednym .Kombajn do łapania najlepszych facetów w mieście. Kurwa, dawno cię chyba nikt porządnie nie wygrzmocił.
Zawsze tak jest, że jak się sypie, to wszystko naraz
Ja miałem identyczną sytuacje. Wiecznie nie mogłem trafić na tą jedyną, jestem osobą która bardzo szybko się angażuje i miałem dzięki temu same problemy. Myślałem że się załamie, a tu nagle poznałem kobiete zupełnie przypadkiem, za 8 miesięcy bierzemy ślub, nie denerwuj się i nie zamartwiaj, przyjdzie taki dzień że go poznasz a potem bedziesz czuła się cudownie 🙂 Pozdrawiam 🙂
ja mam podobnie co autorka i akurat nie uważam się za księżniczkę… po prostu nie piję, nie daję dupy na prawo i lewo nie robię „słit foci” nie jestem wulgarna, mam 27 lat, a wyglądam na 10 lat mniej- co najmniej. Jestem miła i spokojna. Od razu mówię- nie jestem żadnym pasztetem, powodzenie mam. Ale co z tego- jak ciągle trafiają mi się jakie zjeby, które chcą/chcieli wykorzystać moją naiwność i dobroć. Poza tym nie potrafię się dogadać z obcymi ludźmi na samym początku- mam wrażenie, że wszyscy mi zazdroszczą bardzo młodego wyglądu i są nie mili, próbują mi udowodnić, że się mylę, podważają kompetencje itd. przykładów jest mnóstwo. Mam kilku znajomych, ale rzadko się z nimi widuje, bo mają już rodziny i to już nie to samo- jeśli wiecie o co chodzi. Jedynie spotykam się z jedna koleżanką i chłopakiem. Na balety nie chodzę już- większość ludzi tam to albo dziewczyny kreujące się na dziwki i tak zachowujące się albo typy, które chcą tylko zaliczyć plus wszędzie ten lans, fejs i robienie zdjęcia wszystkiemu co możliwe a potem wrzucanie do netu. Skończyłam studia- kilka kierunków, ale co z tego jak nie mam znajomości i wiecie jakie oferty dostaję w PUP-ie? Oczywiście sprzedawca, kasjer itd., oczywiście nie gardzę taką pracą, ale chodzi o to, że nie po to człowiek się uczy i płaci za to, aby później się cofać w rozwoju. Mam nadzieję, że Ci co mają podobnie- zrozumieją 🙂 reszta niech hejtuje! pozdrawiam 🙂