Ksiądz po kolędzie

Tak do cholery znowu mnie naskoczył! Jak co roku. Człowiek siedzi sobie spokojnie aż tu nagle do drzwi jacyś przebrani w białą pelerynkę kolędnicy, dają jakąś karteczkę oraz mówią, że zaraz będzie ksiądz, a potem odchodzą. I teraz najgorsze cała rodzina przy stole ledwo żywa, ksiądz „napakowany”, modlimy się, kropi nas wodą i znowu karteczki… Szlak, jeszcze kilka lat i będę cały w śmieciach… ja jebię.

60
110
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Ksiądz po kolędzie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. po co wpuszczasz żebraka? niech się do roboty weźmie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To po chuj wpuszczasz?Bo tak wypada?Bo co ludzie powiedzą?Nie chcesz,to nie wpuszczaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. O północy rozlega się walenie pięściami do drzwi. Otwierać, mamy nakaz kjolędy!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Kolejny horror z serii „Gimbus-antyklerykał i źli czarni”.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ledwo żywa bo co? Najebani wszyscy byliscie menele?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. to po wuja ich wpuszczacie?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Wynoś regularnie śmieci.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. To po c**j go wpuszczasz?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. no tak tak, ulegajmy wszyscy ateizacji. a twoja chujnia jest po prostu prze, nic ino się pochlastać

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Przecież nikt Ci nie każe przyjmować księdza chodzącego „po kolędzie”. Nie że ja przepadam za takimi wizytami bo księdza to zazwyczaj nie interesuje co się u Ciebie dzieje i rzuci standardowym zestawem pytań. Jak ma obejść 80 mieszkań jednego dnia to nikomu by się po godzinie nie chciało o cokolwiek pytać itd. Niestety.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. nie wpuszczaj żebraka.niech sam zarobi na nową kieckę.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Nie ma przymusu tzw.kolędy.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. co jest qwwa, piszę,piszę i nic się nie pokazuje się. co jest?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. też mnie to wkurwia.

    0

    0
    Odpowiedz

Są świece, nastruj i winko, a loda brak

Pewnego dnia, wpadłem na znakomity pomysł żeby zorganizować romantyczna kolację, wiecie… świeczki, baloniki, pierdolniki i inne gówna co kobity lubią. Po pełnej rozrywek kolacji zaproponowałem jej czułe spotkanie z moim podopiecznym ze spodni, a ona oświadczyła że tego do buzi nie weźmie. Tak się starałem, tak się męczyłem ale przez to wino i emocje wyjebałem jej kochaną Opre za okno (czytaj TV) po czym wziełem psa na smycz i poszedłem na dziwki. Ten dzień, który zapowiadał się chujowo stał się najlepszą wigilią w moim życiu.

60
127
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Są świece, nastruj i winko, a loda brak"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jaki „nastruj” takie przyjemnosci.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Pociesz się tym, że przynajmniej masz swoje błędy ortograficzne :’) One nie opuszczą cię w trudnych chwilach.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. gratuluję odwagi
    🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja bardzo lubię jak mi panna robi loda.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Pisz opowiadania erotyczne dla ubogich,tylko popracuj nad ortografią

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Mistrzu ucz mnie!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. nie wierze hahahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  9. gdybyś czasem umył swojego podopiecznego, to może i by wzięła… A teraz marsz do lekcji, bo zaraz szkoła 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. co to kurwa jest NASTRUJ ????

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie tylko loda brak – bardziej bym się martwił o brak słownika na półce

    0

    0
    Odpowiedz
  12. to już patologia: nie dość, że kobita nie chce gały opierdalać, to ten psuje tak ważne urządzenie jak tv, na dodatek idzie na dziwki z psem (po chuj z psem, jara cie to – jak kundel patrzy?) i to wszystko jeszcze w wigilie….

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ale idiota! I to ma być chujnia? wszystko schodzi na psy nawet ta strona…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Pojebany jesteś i tyle. Chcesz loda, to sam sobie zrób. Ale dupy nie zawracaj porządnym dziewczynom.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. I tak trzymać. Nie ma lodzisza… nie ma zabawy. Aaaa……w urodziny musi być w pupę 😉 Popieram Cię w 100% – ach

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Może wolała zjeść sardynki w oleju niż te twoją pachnącego Calvina Kleina.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Taaaa, straszne…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. to jakieś prowo co? słabe

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Zgłoś się do psychiatry bo normalny to TY nie jesteś…

    0

    0
    Odpowiedz
  20. A nastrój się pisze „nastrój”… więc się jej nie dziwię – sorki jednak się dziwię, że kurwa w ogóle z Tobą mieszka..

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Wróć do podstawówki dziecko i naucz się ortografii, a później sobie pisz jakieś wymyślone opowiadanko -,-

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Jeżeli oczekujesz, że Twoja żona będzie w zamian za romantyczną kolację robiła Ci loda to traktujesz ją gorzej niż dziwkę bo może jedzenie które przygotowałeś wywołało u Niej niestrawność, a mimo to musiała się uśmiechać żeby nie sprawić Ci przykrości. Poza tym ten wpis to raczej prowokacja i to marna.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Dzięki, że napisałeś to. Teraz wiem, gdzie byłeś jak wyszedłeś.
    hahaha a tak na serio to jak można iść z psem na dziwki? Jemu też robiły dobrze?

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Nie jesteś wart dziewczyny, którą zdradziłeś za to, że nie zrobiła Ci loda. A gdyby tak kolega kazał Ci wziąć do buzi swoją GAŁĘ, to pewnie byś tego też nie zrobił, więc nie ma co się burzyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Z psem na dziwki … w Wigilię … chyba lejce ci się popierdoliły ściemniaczu jeden. Która panna będzie ci ciągnąć druta w rytm i na melodie kolęd? Poza tym, to nie tak się robi. Bierzesz babę za kudły, do parteru, wyciągasz fiuta, wsadzasz niczym knebel w krzyczącą japę, trzymasz chwilę, puszcza włosy, a babie ryj sam przy rozporku zostaje … aż do samego fellatio. Kolacja, świece, baloniki i romantyczne konwersacje. Ostro cię pogrzało.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Ależ masz zryta psyche. Faktycznie twoja chujnia jest chujowa. Kobieta to też człowiek jakbyś nie zauważył.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Psa to ty, kurwa do tego nie mieszaj…

    0

    0
    Odpowiedz
  28. nie poszedłem tylko poszłem, nieuku…tera ino sie na hifa zbadasz i gitara…

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Nie dziwię się że dziwki Ci pozostają, skoro nawet nastrój nie potrafisz poprawnie ortograficznie napisać….;)

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Z psem na dziwki? Pachnie mi to zoofilią !

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Kupiłeś balony w złym kolorze więc sam sobie zrób laskę.

    0

    0
    Odpowiedz

Wigilijna Ch#!nia

Przyjechałem do domu po 6 miesiącach z Anglii. Wcześniej jak byłem w Polsce nie widziałem się z ojcem też z 1.5 roku od końca 2010 roku. No i po 1 dniu była wigilia, niby spoko, pomogłem, kupiłem za swoje kilkaset złotych zakupy na święta. Ogarnąłem to i owo. Na wieczór ojciec przyszedł i wraz z matką się upili. Także nawet nie wstałem do wigili, stół pozostał przyszykowany pusty. W ciągu ostatnich kilku lat to już chyba któryś raz. Teraz jeszcze po świętach ojciec przychodzi jeszcze bardziej najebany, więc dzisiaj musiałem 2x go wypychać i szarpać bo przeklinał.

102
72
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Wigilijna Ch#!nia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. współczuję, sam mam podobnie. 😐

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To pierdol takich meneli i żyj własnym życiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Niby ja ma przejebane, ale w twoim przypadku brak rodziny to wielki plus.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. stary, szczerze współczuję 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Alkoholicy – do lekarza albo do Czestochowy na kolanach.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. no to jest chujnia… chyba, że napierdolisz się z nimi za każdym razem to przynajmniej będzie jednakowo..

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kurwa jak ja nienawidzę pijaków. Współczuję że masz takich starcy. Sam czasem walnę piwko lub dwa, ale nienawidzę jak ktoś jest po prostu zwykłym pijaczyną i zatruwa życie innym.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. ja mam też ojca patola. współczuje

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Chujnia,nic z tym nie zrobisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dobrze, że wódki z Czech nie przywieźli bo byś miał dwa pogrzeby i pusty stół.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. no jak wódka króluje to hujnia na maxa,..

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Dzięki za wsparcie.

    0

    0
    Odpowiedz

Ludzie w średnim wieku

Wkurwia mnie to, jak ludzie w średnim wieku, tak do pięćdziesiątki, na wszystko narzekają oraz mają się za bogów. Wiecznie komentarze typu „a to mnie boli, a to mi dolega” oraz „kiedyś to było tak i tak”. Poza tym jeszcze „młody jesteś, nie znasz życia” no kurwa.. to chyba logiczne, że młody człowiek nie zna jeszcze tak dobrze życia, w końcu się uczy, taka już kolej rzeczy. Chyba się z domu wyprowadzę, bo mam dość tego typu komentarzy oraz wiecznego napierdalania jakie to mam nieudane życie zawodowe. Sami znaleźli pracę, bo wtedy pracę miał każdy, a teraz napierdalają, że nic nie umiem osiągnąć.

87
83
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Ludzie w średnim wieku"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ich poczucie wyższości to pojęcie względne. Wystarczy, że wygrałbyś w lotto i nagle ci życiowy mędrcy i ludzie sukcesu staliby się przy tobie tacy maluczcy…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To się WYPROWADŹ mądralo.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Kurwa nawet nie wiesz jak ja cie rozumiem.Osoby po 30 zwykle zachowują się jakby wszytkie rozumy pozjadały.A prawda jest taka że w życiu zdążyli zrobić więcej głupstw od nastolatków bo mieli na to więcej czasu.Albo to ciągłe powtarzanie” ja jestem dorosły i mi wolno” kurwa i co z tego?. Dorosłym trzeba być w głowie a nie w dowodzie.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. stary weś się w garść i zacznij działać na własną ręke, nie słuchaj się doradców życiowych. Też to przerabiam i szczerze mam dość, zaczynam robić to co uważam za słuszne (chodzi mi tu głównie o prace), a doradcy tylko pierdolom. Piona!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. „pierdolom” to jest dobre… Kolego, jak pierdolisz farmazony to nic dziwnego ze ktoś ci powie, że nie znasz zycia. gadaj z sensem to unikniesz takich komentarzy. A jak takie słyszysz to się nie wkurwiaj tylko poszukaj przyczyny u siebie bo sam zachowujesz się jakbyś wszystkie rozumy pozjadał..

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Czyli sam sobie przeczysz. Bo na początku piszesz, że wkurwia cię to, że twierdzą, że kiedyś było lepiej a na końcu dochodzisz do wniosku, że rzeczywiście było

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Posłuchaj się komentarza @ 4 pana „weś” i „pier…m” wyjedź za granicę tak sie nikt nie podziwi, że nie znasz ortografii ich ojczystego jezyka, tu różnie bywa… oraz komentarzy 1 i 3 jakoś gimbusami zaśmierdziało od was chłopaczki do szkoły a nie na stronach z brzydkimi słówkami siedzicie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Niestety jak będziesz starszy to PRAWDOPODOBNIE sam będziesz miał podobnie. Tzn. ja się staram nie mądrzyć, bo mam 30 lat, ale mam w rodzinie kilku 17-23 latków i widzę czasami jak popełniają dokładnie te same błędy co ja i tak samo jak mi kiedyś wydaje się im że to nie są błędy, dopiero po czasie to dostrzegą. Staram się zwrócić im uwagę że ja miałem podobnie i robią źle ale niestety to daremne próby, w tym wieku oni najmądrzejsi są i basta. Zresztą pamiętam jak to jest. Ja sam na siebie patrzę to tak do 24-25 roku życia to durnowaty byłem, choć myślałem że wszystkie rozumy świata zjadłem.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Też trochę mnie to denerwuje,mam 17 lat i wiem że robię dużo głupich rzeczy i nie znam życia tak dobrze jak np moja mama.Ale co z tego że ktoś jest dorosły? mój ojciec też jest dorosły a zamiast płacić mi alimenty woli się najebać w 3 dupy.Dlatego uważam że argument ”Ja jestem dorosły” to żaden argument.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Musisz się częściej masturbować.Przejdzie ci wtedy ochota na takie filozofowanie

    0

    0
    Odpowiedz

Alkomat

Chciałem się dzisiaj przebadać alkomatem. Poszedłem na posterunek, a policjant mi powiedział, że alkomat jest z patrolem na mieście i jak chce to mogę ich poszukać.

85
82
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Alkomat"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pewnie też był nawalony. Nie ma jak spokojna służba na posterunku. Tylko ty, ja i flaszka niedopitka.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. a to kurwy! Miałem podobnie, tylko mi powiedzieli że skończyły im się ustniki na stacjonarnym alkomacie. Ale jak chce się sprawdzić, to mogę w używany dmuchać, po zdrowym chłopie tak mi powiedział dyżurny. Patrze a tam żur jak chuj. Wyśmiałem ich i im podziękowałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jak byś pił wode z gotowanych parówek nie miał byś tego problemu. Ewentualnie po kiełbasie. Sprawdzone i działa!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Norma byłem dwa razy i też mnie odesłałi z kwitem że niby w legalizacji i drugi raz że zepsuty, ale najebanych na izbe to cała dobę wożą.Chuj nie pomoc,zrobili by opłate 5-10zł i było by bez łaski jak automat z cola,płacisz i korzystasz.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. mogleś pierdnąć w ten ustnik, podobno też prawidłowo wskazuje

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mi też powiedzieli że zepsuty:D

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Alkomat był na mieście z patrolem, nawalony !

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Musita tyle chlać?

    0

    0
    Odpowiedz

Emocjonalny związek z maszyną (moją kochanką na dwóch kołach)!

Witam was! Tekst ten będzie dotyczył mojej pasji związanej z motocyklami ale również związanego z tym problemu – reakcji partnerki na „związek”/relację mężczyzna -> jego motocykl. Żenują mnie stwierdzenia niektórych „damulek”, które wybierają „niegrzecznych chłopców” na motocyklach aby potem usilnie walczyć z ich pasją i stłamsić ją stwierdzeniem: Albo ja albo motocykl! Tym zabawniejsze jest w przypadku takiego zdania wypowiedzenie – związek opiera się na kompromisach. Drodzy motocykliści i motocyklistki – to nie jest kompromis! „Albo robisz tak jak ja chce albo nie bawimy się wcale” – to nie jest kompromis. Dziwi mnie to, iż tyle kobiet szczyczących się przecież tym, że dojrzewają całe 3 lata wcześniej od nas próbuje zmienić partnera z pobudek albo egoistycznych (zmienię go tak, aby mi było z nim żyć jak najwygodniej) albo nie wiem. Nie wiem jak można tłumaczyć tłamszenie pasji u swojego partnera za wszelką cenę i za jedyny argument podając – BO JA TAK CHCĘ! Nie życzę, aby ktokolwiek z was usłyszał te słowa, wierząc że żyje z „odpowiednią” osobą. Takie ultimatum jedynie wskaże, że ta osobą nie jest tą jedyną i wyjątkową. Ja osobiście jestem jak najbardziej skłonny do kompromisu, ale ultimatum? O nie. Nie oddam swojej największej pasji dla widzi misie mojej ew. partnerki; która po podporządkowaniu mnie może się mną znudzić i rzucić. I zostaję bez partnerki i motocykla. Szerokości!

94
80
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Emocjonalny związek z maszyną (moją kochanką na dwóch kołach)!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. czyli albo kobieta albo motór w tym przypadku się sprawdza.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dlatego lewa w góre i oby do sezonu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Żadna kobieta nie da takiej wolności. Wybór jest prosty.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Moja kobieta powiedziała, motocykl albo ja. Wiecie co ? Czasami za nią tęsknię. LwG

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Może jeździsz jak idiota i zwyczajnie się o ciebie boi??

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Sezon srezon, ja jeżdżę w mieście cały rok. Szczególnie teraz, gdy temperatura oscyluje w okolicach 5 – 10C. pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  8. słuchaj, nie jeżdżę motocyklem, ale jestem facetem i zapewniam cię, że 80% kobiet czy dziewczyn wypowiadających się (które jeszcze nie widziały tego komentarza) cię tutaj zniszczy. ja osobiście – jako facet – cię rozumiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. jak bym miał postawione takie ultimatum oczywiście mój wybór byłby jeden-moja kochana R6!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. tak jest panie, motór a kobieta przy okazji okazji, a nie na odwrót.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja tam swoją przekonałem wspólnymi podróżami. Jak masz sporta to zamień na np. Yamahe fjr 1300. Zabierz kobite raz, drugi jako plecaczek w fajne miejsce to od razu innego zdania do moto nabierze. Nawet jak się dziecka doczekasz to jakąś trajkę możesz zmontować (niekoniecznie z yamahy :D) Pozdro i LWG!

    0

    1
    Odpowiedz
  12. masz rację.pogoń głupią cipę.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Proste. Zawsze wybieraj to, co nie każe wybierać.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. każde osobne warianty-nie łączyć jedne z drugim.
    1)Mówisz, piszesz kompromis,a co byś takigo zapropnował?Jest coś godnego do zaproponowania?
    2) Postaw się w sytuacji odwotnej,gdy to ona ma jakąś swoją pasje i Ty tak mówisz,albo coś co nie lubisz,a ona uwielbia itd-jak reagujesz?
    3)Co jest dla Ciebie ważne?Twoje piorytety jakie są?Napisz na swojej kartce-mozesz tutaj się podzielić z nami i co Ci wychodzi?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. od razu przyszedł mi do głowy fragment filmu pezyrodniczego: 'samica wybrała samca, ktory wygrał walkę z pozostałymi samcami i po odbytej kopulacji nie pozwala mu już walczyć, aby w niej nie poległ i mógł zapewnić młodemu opiekę’

    0

    0
    Odpowiedz
  16. a mnie to pierdoli, świat ma gorsze problemy fryndzlu/ maślan

    0

    0
    Odpowiedz
  17. zamiast motocyklu mozesz wstawic dowolna pasje wniosek ten sam

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jak można zabronić mężczyźnie realizować jego pasje? Ja sama chętnie bym z nim pojeździła 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  19. 13 dobrze mowisz. A wiecie o co chodzi tym glopim tempym malolatom z tym lizankiem za chuja nie zgadniecie. Oni to robia bo w domu przy starych sie wstydza to 1 ale ale, jest cos jeszcze impotencja taki pedalek woli mizianko niz jebanko gadalem z dziewczynami o sprawach intymnych itd. Laska ma tak jak mowi 13. Ale taka ciota jebana nie wie co sie robi bo mu nie stoi i ma w dodatku malego jak ozeszek. Wiec jak ja widze cos takiego ciesze sie o dziekuje matce naturze iz pomimo nie mam kobiety mam co sobie zwalic. Wy tez jesli widzicie cos takiego wysmiejcie sie.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @13: za dużo gdybania! Motor to nie pasja innymi kobietami czy zabawy z bronia! Babsko chce i już! Olej ją! Dziś chce abyś zostawił pasje, a jutro kolegów czy prace! Ale akceptacja motoru albo zmiana partnera! Pozdro! I szerokości 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Pierdol tępe kurwy.One są durne w chuj i ich zdanie to powinno znaczyć mniej niż gówno.Pasja,to się liczy,jakakolwiek by ona nie była,i przyjaciele,czyli faceci.Baby to się tak naprawdę nadają jako miski na spermę,a i to nie zawsze.Smutne ale prawdziwe.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Rżnij ją w zimie, w lecie będziesz jeździć. I tak na zmianę, zawsze na późną jesień powraca i tak od sześciu lat. Da się.
    Lewa w górze.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Poznaj motocyklistkę. Coraz ich więcej. Proste 🙂 pozdrawiam – motórzystka 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Liżące się pary

Chujowicze, Chujowiczki, jeżeli poczujecie, że ten tekst jest właśnie o was, to weźcie się kurwa ogarnijcie.
Rzecz w tym, że wszędzie widzę obściskujące się i wkładające sobie języki do gardeł pary. Siedzę sobie z chłopakiem w parku, z jednej strony kurwa jakieś glonojady, z drugiej strony to samo, a na przeciwko plac zabaw dla dzieciaków. Ja pierdole, jakby nie można było siedzieć w domu i się migdalić bez oporów, albo nawet jak już to łatwym jest całowanie się nieco dyskretniej, żeby nikt nie słyszał w obrębie kilometra dźwięku przelewającej się śliny i jakiegoś mlaskania. Kurwa, no. Nara

129
98
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Liżące się pary"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. nie mam takich problemów ale to pewnie dlatego że nie mam kobity.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Hehehejter. Zazdrość przez ciebie przemawia.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Bo dzisiaj nawet mamlanie się jest okazją do szpanu: „patrzcie się, jacy my jesteśmy szczęśliwi”. Też mnie to irytuje, nie tyle samo mamlanie co zdumienie, jak bardzo trzeba być ograniczonym, żeby próbować imponować czymś takim. Ludziom telewizja porobiła niezłą pianę z mózgów, toteż nie dziwota, że komercja przebija się do codzienności. Ludzie chcą uchodzić za wyjątkowych, lepszych od innych, szczęśliwszych i zrobią wszystko by udowodnić to całemu światu. Żałosne ale niestety prawdziwe.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. @2 nie mam czego zazdrościć

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kurwa weź se lepiej żądła poszukaj, pierdolisz jak gruba małolata przed odcinkiem ekipy w mtv. Zobaczymy czy się w głowce nie odwróci.

    Myślałem że pisała osoba w sile wieku lub starsza

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Jedź do miejsc na świecie gdzie biegają i przesiadują na ławeczkach młodzi z karabinami lub głodujące dzieci wpierdalające kotlety z komarów wrócisz i za każdym razem jak będziesz widział całującą się parkę zapłaczesz ze wzruszenia 😉 Zazdrośniku. Nie mam kobiety ale takie widoczki mi nie przeszkadzają a raczej cieszą że jest spokój.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Twojemu chłopakowi wali z buzi?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. całowanie się a lizanie to dwie różne rzeczy, obściskiwanie i przytulanie również

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Chyba tylko @2 i @8 zrozumiał o co w tej chujni chodzi.

    1

    1
    Odpowiedz
  11. Parki jeszcze ujdą, spoko. Park kojarzy się z zakochanymi parami. Ale to co się dzieje w szkołach i na przystankach, to zgroza. Pocałunek to czynność w sumie intymna.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. która się chce pomigdalić??

    0

    0
    Odpowiedz
  13. „Jedź do miejsc na świecie gdzie biegają i przesiadują na ławeczkach młodzi z karabinami lub głodujące dzieci wpierdalające kotlety z komarów wrócisz i za każdym razem jak będziesz widział całującą się parkę zapłaczesz ze wzruszenia 😉 Zazdrośniku.”

    Niemalże jebnąłem na ziemię ze śmiechu. Następnym razem od razu poproszę takich na ulicy, żeby zaczęli się pieprzyć we fontannie, na oczach całego parku – to dopiero będzie wzruszające.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. Autorze/autorko, masz rację. Zima, liżą się, to w parkach, to w tramwajach, to w pociągu Warszawa-Grodzisk. Jak chuj stoi, to niech stoi, ale o podjaraną, rozochoconą, ociekającą soczkami cipkę to się trochę martwię. Przy lizanku chuj stoi, ale wcześniej czy później w końcu kiedyś opadnie i nic mu nie będzie. Ale przy lizanku nie tylko chuj stoi. U zdrowej, dorodnej samicy, podczas lizanka cipka robi mokra, rozochocona, soczki cipkowe ciekną, cipka chce żeby ją brać, bzykać i z taką podjaraną cipką w pociągu Warszawa-Grodzisk to już nie jest tak łatwo. Przez mokrą, rozochoconą cipkę, robi się mokre śródcipie, mokry mymłon/irokez, robią się mokre majtki, a potem także uda i najbliższe cipki okolice. Mokre gacie, mokre uda, rajstopy, więc w zimę łatwo o przeziębienie i masz babo placek. Ni cholery młodzież nie dba teraz o swoje zdrowie! Laski: lizanko i bzykanko, TAK!! – nie żałujcie sobie, ale nie w parku w zimę, nie w pociągu Warszawa-Grodzisk!! – szkoda nerw, zdrowia, szkoda majtek, pary/soczków w gaciach, a i chuj/cipka niezadowolona z takiego pół-obrotu sprawy!!

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Możesz nie zwracać uwagi,odejść,zignorować itd. jak się nie pdoba,prawo tego nie zakazuje.Scenerie są dozwolone-nie tylko te domowe. A Ty jak rozumiem tylko w sceneri domowej,otoczona murami(domowymi ścianami)itd.?

    1

    1
    Odpowiedz
  16. to ostatnie zdanie… nie no sie obzygam

    0

    1
    Odpowiedz
  17. w domu maja rodzicow 😀 cockblocked

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Brawa dla komentarza 14! Polać mu 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Oczywiście, można odejść, wogóle nie reagować na chamstwo wszechotaczajace, niech ten krajk będzie mekką głupoty, niech się wszyscy zżygają i taplają w gównie po uszy. jestem za tym, zeby w autobusach parki się ruchały, najlepiej w dupsko bo to jest cool a normalność najlepiej niech zostanie w domu. A dlaczego nie zrobić misiowi loda w szkole na boisku? Przecież jesteśmy, kurwa, tacy zajebiści…

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Piszesz jak stary dziad

    0

    1
    Odpowiedz
  21. mnie też to równo denerwuje jak się mizgolą na ławkach tak że słychać na pół mili. rozumiem kulturalne buzi buzi ale takie obsceniczne ostre ślinienie?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Ja widziałem raz liżących się pedałów, zjebało mi to psychę na resztę życia. Ciesz się, że byli normalni.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ja mam wyjebane na to co inni robią. Chcą to niech się liżą.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. niech żyją z próchnicą fuj

    0

    0
    Odpowiedz

Ekipa gimbusów na fb

No i wkurzyła mnie banda gimbusów! A to za sprawą pasterki. Już pare minut po zakończeniu pasterki „wszystkie” gimbusy dodają wpisy na facebooka: udana pasterka z… i dalej leci opis, który ma zmylić czytającego, żeby wynikało z niego, że to była zajebista impreza i najebali się w cztery dupy. Tak naprawdę siedzieli grzecznie w kościele zaspani, opierając się o ramię mamusi i tatusi, pytając: „kiedy koniec”? Potem grzecznie klęcząc śpiewali kolędy i do domku spać… a na fejscie opisują, jakby to była kolejna część „Kac Vegas”. Szpanerzy się znaleźli od siedmiu boleści.

128
76
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Ekipa gimbusów na fb"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Syndrom „NIECH WIEDZĄ!”

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Trzeba gdzieś leczyć kompleksy i uśmierzać swoją frustrację.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mylisz się,gimbusy nie chodzą na pasterkę tylko chleją,ćpają i mają wszytko w dupie.Teraz rodzice nie pilnują i pozwalają na wszystko swoim „skarbom”.Takie czasy.w sumie zazdroszczę im bo moje pokolenie nie miało tak łatwo.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nadeszły czasy, kiedy ważne jest nie to, co się sobą reprezentuje, a to ile sie umie wódy wypierdolić- powód do chwalenia się. Sodoma

    0

    0
    Odpowiedz
  6. i co zazdroscisz im czy co ?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. U mnie jebane gimbusy zmawiały się przed pasterką na fejsie, a potem za domem przedpogrzebowym (taka szopa koło kościoła) szlugi jarały i chlały wódę. Margines kurwa społeczny.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to dupczyłbyś cipeczki i korzystał z życia, zamiast siedzieć na tym fb i podglądać, co robią „gimbusy”. A jak zapierdalasz za nędzne grosze na taśmie i uda ci się otrzymać kawałek wolnego, to nic nie pozostaje, jak gnić w domu i tracić czas na pierdoły. Choć przyznam, że też lubię popodglądać trochę w necie. Właśnie na chwilę tu wpadłem, skontrolować kamery w fabryce, czy robole dobrze zapierdalają. Przyznam – jest problem z wydajnością w święta. Jakieś dziwne atmosfery, marudzenie. Dobra, spadam, bo nowe dupy zaraz przychodzą. Z okazji świąt życzę wysokiej wydajności w pracy.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Chyba jesteś jednym z nich, skoro Cię to tak frustruje… siedziało sie w domku?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Słusznie,opjerdol ich.poczujesz się lepiej.ja tak robię.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dlatego mam 40 znajomych.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. gimby sie jarają… a Ciebie zazdrość żre?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Sama jestem gimbusem i faktycznie – byłam ze znajomymi niby na pasterce i oczywiście oni szukali monopolowego ale był zamknięty. Na szczęście my nie jesteśmy na tyle debilni żeby pisać o tym na facebooku. Całkowicie popieram – też mnie to strasznie irytuje jak zakichane gimbusy nawet młodsze, typowe dzieci piszą jak to oni się nie najebali, jak to było super i ile piw wypili.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. a ja sobie właśnie chlałem piwko (nie za swoje za koleżanki) z koleżanką ; P na pasterce ;p i było fajnie ; D

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Gimbusy tak mają, chcą pokazać jakie są dorosłe i dlatego jarają szlugi i piją alkohol.Sam mam 17 lat i jaram i pije ale robie to częściej w samotności niż z kimś.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Gimbusiarska pasterka, to alko pasterka, w sensie nastolatki wmawiają rodzicom że idą na pasterkę, a tak naprawdę idą się z kumplami napierdolić w 3 dupy.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Mesiu idź pilnuj, bo ci wydajność spada xD Skoro masz tyle dup, to co robisz na chujni?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Pewnie pod tymi „17 tysiami netto i mesiem” kryje się jeden z tych gimbusów, a 17 tysi to widzą jego rodzice, jak sobie zsumują swoje dwie wypłaty przez cały rok.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. masz gimbusów w znajomych? 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  20. 18 – nie mam ich w znajomych, bo nie przyjmuję zaproszeń od małolatów, które mnie znają co najwyżej z widzenia, albo zapraszają tylko, żeby mieć więcej znajomych. Ale to, że tak piszą widzę u młodszego rodzeństwa moich koleżanek (i o dziwo, te małolaty same ich wyśmiały!) 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  21. to usuń fb, które robi z cywilizacji gówno.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Ten od mesia jest debilem. Tyle mam do napisania. Dobranoc Państwu.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia w kiblu…

Moja chujnia przydarzyła się dzisiaj rano w kiblu w pracy, kiedy to zaplanowałem sobie przedświąteczne opróżnianie. Szło mi całkiem dobrze. Prawie bezproblemowo.. Niestety prawie… W połowie kupy zaczęła się chujnia. Otóż..: Kibel w pracy jest duży. 3 kabiny, 3 pisuary, 3 umywalki. Kupę lubię robić sam. Raczej nie lubię jak kolega z kabiny obok nasłuchuje moich pierdów. No i wtedy fajnie jest jak wentylator pracuje pełną parą. No i pracował… ale niestety wyłączył się… zapadła cisza. Żeby ją przerwać potrzeba kogoś kto pojawiłby się w zasięgu czujnika ruchu wentylatora… Ale nikogo nie było. Postanowiłem więc otworzyć kabinę i pomachać do detektora ruchu celem go uruchomienia .. tak tez uczyniłem. Otworzyłem drzwi kabiny i ze spodniami na kostkach zacząłem machać jakbym co najmniej żegnał ukochaną na peronie w Krakowie-Płaszowie. Macham, wentylator się włącza i w tym momencie do toalety wchodzi sprzątaczka i ze stoickim spokojem mówi „Dzień dobry, ja tylko po mopa”. No i taka jest moja dzisiejsza chujnia świąteczna.

113
77
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Chujnia w kiblu…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przecież mikrusie pierdolony powiedziała że tylko po mopa weszła

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Hahahhahaha, jebłem 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No to Cie „ficywertka” naszła 😀

    Ja nienawidzę srać gdzie indziej niż w domu, a jak się przydarzy, że muszę i jestem z dala od domu to ogólnie jest już chujnia.
    Pozdrawiam Patryk

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Ale pierdolisz

    0

    0
    Odpowiedz
  6. KOles, jestes mocny:)dobra chujnia:)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. haha mordo no to rzeczywiście chujnia , Ale poprawileś mi hunor ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Mistrz po prostu! Zdaję sobie sprawę, że dla Ciebie to mogło być żenujące, ale ja nie mogę przestać się śmiać, jak sobie wyobrażam taką scenkę. Pozdrawiam! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto tak, jak ja, miałbyś zawsze pod ręką własny, przenośny kibelek najnowszej generacji z automatycznym bidetem, rumiankową srajtaśmą i bolcem samozadowalaczem, gotowym do uzytku zawsze i wszędzie. Nie byłbys narazony na tak żałosne i żenujące sytuacje z mopem a zdrowe odgłosy twego wypróżniania za ścianą, na twoim stanowisku w korporacji wzbudzałyby respekt, podziw i szacunek.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Co za gość, jakbyś wojo odsłużył, to nie przeszkadzałoby ci sranie nawet w towarzystwie kilku sprzątaczek, ciota

    0

    1
    Odpowiedz
  11. No ale w końcu sie wysrałeś, co trzeba uznać za sukces. Jesteś miszczem !

    0

    0
    Odpowiedz
  12. napisałeś:…w połowie kupy…zatem wnoszę, że machając do wentylatora w pozycji stojąco-nachylonej kupa wystawała Ci z odbytu co uznaję za wyczyn godny i wyrazam podziw, że kloc nie wpadł Ci do gaci

    0

    0
    Odpowiedz
  13. miałeś szczęście że wentylator nie był dużej mocy.Przy zbyt dużym ssaniu wentylatora, to co w sedesie i rurze kanalizacyjnej , znajdzie się na suficie.Wtedy to jest chujnia…

    0

    0
    Odpowiedz

Jebany bebzol

Genialnie! Idę na Sylwestra z chłopakiem, ktory mi sie od zawsze podobał. I oczywiście musiało się zjebać! Upasłam się i nie wchodzę w jedyną kieckę, w której wyglądałam jak człowiek ;/ zapytacie czemu wcześniej jej nie przymierzyłam? Bo zaprosił mnie dopiero wczoraj i moją wielką radość chuj strzelił, bo nie mogę się dopiąć. Kurwa.

58
113
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Jebany bebzol"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. znam Twój ból

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie przejmuj się. On planuje ją bardzo szybko z ciebie zdjąć.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ale nogi lepiej się rozkładają bez kiecki 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. To se kup nową. Jakbys jeździła Suzuki zarabiala 2 tysie jak ja to by cie było stać 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jak kurwa można się tak spaść? Nie rozumiem grubych ludzi… O czym oni myślą obżerając się kolejna noc z rzędu? Że niby te pochłonięte kalorie wyparują podczas siedzenia przed kompem czy TV? Masakra. Prawda jest taka że otyli to po prostu słabi ludzie, bez silnej woli – gdyby nie cywilizowany świat to nie przetrwali by i nie przekazali swoich słabych genów potomstwu, bo po prostu jako gorsza jednostka by sobie nie poradzili, najzwyklejsza selekcja naturalna.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Było nie wpierdalać. Sama to sobie zrobiłaś i tylko siebie możesz za to winić. Trzeba było szanować swoje ciało.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. 6 – jestes jebniety. Dwa razy po pol roku mialem diety, dziennie biegalem na biezni (mimo astmy), czasem dobijalem do 2h i generalnie zapomnialem jak smakuja „puste kalorie”. I co? I gowno, nie schudlem totalnie nic. Okazalo sie, ze mam niedoczynnosc tarczycy. Ale latwiej jest powiedziec na ulicy „ten spaslak wlasnie wrocil z kfc i pewnie idzie na loda”… Da sie to leczyc, od przyszlego roku ide, ale efektow byc nie musi.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. w 100% zgadzam się z @7- polać mu! Prawda jest taka, że nie każdemu łatwo jest schudnąć lub gdy schudnie chociaż 2 kg, nie ma opcji, by mógł to urzymać wracając do starych nawyków. Niektórzy za to pożerają chuj wie ile i są szczupli. Kwestia wielu czynników naszego organizmu, dlatego nie powinno się generalizować i twierdzić, że każdy kto ma więcej ciała, dużo żre. Ale Ci, co nigdy nie mieli z tym problemu nigdy tego nie pojmą i tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. trzeba kurwa nie jeść ja umiem nie jeść nawet 11 dni, jedz grejpfruty i pomarańcze to się zmieścisz i dużo wody, nie rozumiem ludzi bo 2 dni świąt to wpierdalają ja obżeram się jedynie pomarańczami, grejpfrutami i cytrynami i kurwa nie czuję bólu !

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Przynajmniej dałaś się zaprosić 🙂 W moim przypadku nie było żadnego logicznego argumentu przemawiającego za tym, czemu ze mną nie pójdzie. Tym bardziej, że nie ma planów, poznaliśmy się niedawno i często sama do mnie pisze… piszemy nawet po nocach. Więc gdzie tu logika? Jak żyć? Może się mnie boi, stresuję ją? Ehhh…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. komentarz nr 3 jest zajebisty 😉 Nie martw się, do Sylwestra zdążysz sobie kupić taką kieckę, w której będziesz wyglądała ładnie. Zamiast się tym przejmować – ciesz się, że pójdziesz na imprezę z tym chłopakiem!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. 1/5 Tyle w temacie.Żałosne.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nie żryj do 31 grudnia to dupsko ci wlezie w tą kieckę.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. jeżeli jesteś zdesperowana, to postąp jak osoba 14 powiedziała.
    btw, nie ma to jak jarać się, że się nie wpierdala przez 11 dni, człowieku, spójrz na dzieci w Czadzie. poza tym 11 dni to małe osiągnięcie.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. tłusta krowa

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jakbyś zarabiała 17 tyś netto – tak jak ja, to byś miała w chuj chłopaków. A tak musisz się martwić o jebaną sukienke – kurwa…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ja cię mogę „dopiąć” 😀

    0

    0
    Odpowiedz