NFZ to jest dopiero chujnia. Idę do lekarza, nie mam wyznaczonej wizyty ale potrzebuje pomocy, mam astmę i kurwa ledwo dychwię ale ich to nie obchodzi, że potrzebuję leków. Przychodzi taki stary dziad i jeszcze mnie opierdala, że przychodzę bez skierowania. To po co kurwa to przysięga na studiach o obowiązku udzielenia pomocy? No po co kurwa?
Nadwrażliwość na dźwięki nocą
2012-12-19 17:52Normalnie nie mogę, mieszkam w bloku, leżę w wyrku i każdy dźwięk powoduje u mnie wzdrgnięcie, wybudzenie, tudzież palpitacje serca. Wręcz czuję jak do mojego krwioobiegu pompowana jest adrenalina która potem nie pozwala mi zasnąć. I żebym to jeszcze miał jakichś przejebanych sąsiadów jak się często czyta na chujni. Gdzie tam, imprezki sąsiedzi zrobią ze 2 razy do roku, raz na czas się na siebie powydzierają a ogólnie nie są źli. Nawet odgłos stąpania po podłodze sąsiada z góry czy z dołu już na mnie działa. Nie daj Boże by ktoś w nocy zaczął rozmawiać, nawet cicho, albo się kąpał w nocy (wiadomo że w bloku w całym pionie słychać jak hydraulika pracuje). Ktoś pod blokiem zatrzyma się na fajkę i coś pogada, ktoś trzaśnie drzwiami od samochodu i już chuj, mam 1-2h z głowy w nocy. Nie wiem z czego to wynika nie telepię się do nikogo bo wiem że to ze mną coś jest nie tak. Moja żona i dzieci śpią jak zabite. Nawet na studiach moi kumple mogli spać gdy na korytarzu w akademcu była impreza, ja nie dawałem rady nawet jak byłem porobiony i patrzyłem w sufit aż się impreza skończy. Kiedyś, za małolata, nie miałem takiego problemu. Nie wiem co jest kurwa grane, czy ktoś tak jeszcze ma, czy jestem jakimś nowym pierdolonym przypadkiem dla psychiatry w skali świata? Stopery do uszu nie pomagają bo czując że mam coś w uchu to już w ogóle mogę zapomnieć o spaniu. Czasem idę do drugiego pokoju i śpię przy cicho włączonym telewizorze, to mi zagłusza inne dźwięki i trochę pomaga. Chujnia i śrut przyjaciele. Chujnia i śrut…
Komentarze do "Nadwrażliwość na dźwięki nocą"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Witaj w szerokim gronie „szczęśliwców” zamieszkujących bloki. U ciebie jeszcze jest półbiedy, ot zwykła gówniana rzeczywistość i współegzystowanie ale najgorsi są ci którzy na co dzień plują na własną klatkę bo mają w chuj dosyć własnego mieszkania i tałatajstwa zamieszkującego osiedle a na forach czy takiej chujni pierdolą jak to w blokach jest cudownie uśmierzając w ten sposób swoją frustrację:) Wymieniają kolejne zalety, że zimą nie trzeba odśnieżać a latem kosić trawy itp. atuty które w lawinie minusów są ledwo dostrzegalne:)
31 -
Odpowiedz
To nerwica.
01 -
Odpowiedz
Witaminy z grupy B.
00 -
Odpowiedz
Chujnia to by była, gdybyś miał za sąsiadów takie mendy jak ja (policjant z żoneczką + mała gnida). Zero spokoju, wieczne dudenia, walenia o parkiet, stukanie obcasami, nagłe przebiegnięcia bachora przez całe mieszkanie w butach mamusi, zabawy w policjantów i złodziei tuż przed 22.00 z wrzaskami, piskami. Jesteśmy przez to prawie całkowicie znerwicowani i bezradni bo i co można w takiej sytuacji zrobić. Kilka rozmów z sąsiadami zakończyło się jeszcze gorszym ich zachowaniem. Jakby na złość. Jeśli więc robicie podobnie swoim sąsiadom z dołu to prosto z serca dla was kieruję te oto słowa: chuj wam w dupę wy niedorobione nowobogackie pojeby.
40 -
Odpowiedz
to są początki mizofonii.
02 -
Odpowiedz
Mam podobnie od ok. 10 lat, tylko dodatkowo wkurwiają mnie wszystkie dźwięki w dzień – trzaskanie drzwiami, zdejmowanie butów, zmywanie naczyń, rozmowa przez telefon. Masakra. Przeklinam (to mało powiedziane) pod nosem, rzucam przedmiotami sama się nakręcając do jeszcze większego wkurwienia; zawsze mam ochotę jebnąć szklanką, czy talerzem o drzwi, ale nie chcę robić afery. Śpię w stoperach od trzech lat, bo inaczej ciężko byłoby mi już zasnąć. W tydzień się można przyzwyczaić – ja używam woskowych firmy stopper – jeśli ich nie próbowałeś, to spróbuj, w końcu gorzej być nie może… Prawdopodobnie dostaniesz rady, żebyś się wyluzował, przestał o tym myśleć i takie tam, ale oboje wiemy, że nie jest to możliwe. Może jest jakiś ratunek u psychologa – ale o tym się nigdy nie przekonam. Pozdrawiam równie zjebanego kolegę;)
60 -
Odpowiedz
nie martw się … 21.12.12 to wszystko pierdyknie (mam taką nadzieję!)
02 -
Odpowiedz
Ponoć nadwrażliwość na dźwięki może być symptomem schizofrenii…
22 -
Odpowiedz
ad4. zrob im czasem pobudke wychodzac bladym switem i dzwoniac domofonem, zdrowie ponapierdalanie w rury tez czasem pomaga ew. przypierdol rotting christa na porzadnych kolumnach, az sie gnojek bedzie po nocy zrywal, moze sie naucza. do chujow trzeba po chujowemu 🙂
20 -
Odpowiedz
Może kładziesz się niezbyt zmęczony. Jak byś charował jak wół 12h, to pewnie padł byś jak mucha. A może trzeba się trochę pochędorzyć z żoną przed snem. To też coś daje. Ewentualnie sprzęt audiodobrej klasy i puszczaj w nocy cichą nastrojową muzykę,a w dzień coś bardziej skocznego.
Ja też mieszkam w bloku, ale nie ma tragedii, bo bloki dwupiętrowe. Jednak czasem też mi przeszkadza – teraz np szum w kaloryferach. Ale zawsze po którejś opcji z opisanych wyżej, problem znika. Jeśli po zastosowaniu wszystkich opcji jednego wieczora, wymienionych powyżej, nadal Ci coś przeszkadza, to już jest z Tobą coś niedobrze.08 -
Odpowiedz
Mieszkam w nowym bloku z 2010 tego roku i mam to samo! A – przepraszam – to nie bloki tylko APARTAMENTOWCE, hahaha! No ja pierdolę czy oni je z gipsu budowali czy z czego? Stary nie jesteś sam, setki tysięcy, może miliony ludzi jest z Tobą. Oglądałeś Dzień Świra. To obrazuje typowego Polaka i on też miał taki problem, bo to typowy problem mieszkańców domów wielorodzinnych. Kila rad dla Ciebie – po pierwsze nie walcz z tym. Tego nie zmienisz, to nie realne, ludzie są pierdolnięci, nie szanują drugiego człowieka. Ja zostałem wychowany tak że w nocy mówię ściszonym głosem, uważam jak zamykam drzwi, żeby nie trzaskać, staram się stąpać cicho. No bo jest noc do kurwy nędzy, wiem że pod podłogą i nad sufitem, za ścianą ktoś śpi! I wydaje mi się, że chyba jako jedyna osoba w budynku przejmuję się taką pierdołą jak noc. Myślę że u Ciebie jest podobnie, przecież nie będziesz chodził po sąsiadach i ich wszystkich edukował, bo zostaniesz klatkowym zjebem. Także musisz starać się zmienić swe nastawienie że walka i bunt nic nie da, bo taki jest już ten świat. Może z czasem Twoja psycha przestawi się na takie tory i przestanie walczyć/buntować się. Porady praktyczne: telewizor – dobra rzecz. Sposób numer 2 to jakieś radyjko i puść sobie płytkę z jakimś szumem morza czy padającym deszcze. To też potrafi wytłumić dźwięki. Od czasu do czasu (nie za często żeby się nie uzależnić) można 2-3 browary jebnąć przed snem, wówczas ma się bardziej „wyjebane” na te dźwięki. Jest jeszcze opcja stoperów, znam sporo osób które w nich śpi i mówią, że to kwestia kilku-kilkunastu dni i się przyzwyczaisz, więc może spróbuj. Aha i na koniec – jeśli ktoś przegina pałkę to zwróć delikatnie uwagę (darcie ryja jak Adaś Miauczyński przeważnie prowadzi tylko do wojny z sąsiadami a to dodatkowy stres). Ostatnio o 23:00 sąsiad z dołu dopierdolił sobie kino domowe, a jeszcze z matką komentował film krzycząc przez całe mieszkanie, darli się do siebie. O 23:30 poszedłem i delikatnie zwróciłem uwagę że za 5,5 godziny wstaję do pracy i chciałbym się trochę przespać a ich krzyki i film mi przeszkadzają. Ściszyli tv i sami się uciszyli. Pozdrawiam chujanina i łączę się w chujni.
60 -
Odpowiedz
kup korki do uszu z pianki za 3 zyle mi sie skonczyly i platek z waty rozdzieram na pol i robie 2 stozki i huj mnie wszystko obchodzi juz nie mam problemu tak sie przyzwyczailem ze bez nich boje sie spac
00 -
Odpowiedz
@1 – ale kurwa jak teraz pizga mrozem to bym się pochlastał jakbym miał z jakąś szuflą zapierdalać i śnieg odgarniać. Serio kolego, dla mnie to jest gigantyczny plus, podobnie jak to że nie muszę kosić żadnej trawy czy wykonywać innych robót ogórdkowo-podwókowo-naprawczych. Nienawidzę takich rzeczy i dlatego nigdy w domku nie zamieszkam chyba że zarobię tyle że będę mógł kogoś opłacić żeby robił to za mnie. Ale masz rację chujowiczu że minusów jest sporo a właśnie przepierdolona akustyka mieszkań jest największym z nich. Mimo wielu minusów mieszkania w domku to właśnie ciszy najbardziej wam zazdroszczę.
12 -
Odpowiedz
Nie jesteś wyjątkiem…. Od 3 lat mieszkam w bloku i każda noc to jakaś masakra…. Mąż śpi jak zabity, a ja budzę się średnio ze 20 razy. Używam stoperów, ale to i tak z reguły chuja daje. Jedyną skuteczną jak do tej pory metodą jest mocny alkohol, Ale do chuja ile można na gorzale jechac, jak o 6 trzeba wstawac!!! I własnie przez takie paranoje szerzy się pijaństwo:)
50 -
Odpowiedz
Mam to samo, ale miewałem gorzej. Jak byłem w Irlandii to 6 miesięcy musiałem słuchać jak w nocy sąsiedzi się jebią za ścianką gipsową, zawsze, obowiązkowo z głośnym klaskaniem, widocznie lubili od tyłu. Co z tego że dymał ze 2 minuty jak robili to ze 3 razy na noc a do tego porno piski jego kobiety. Ponadto mieli zwyczaj spać przy muzyce techno. Nie że puścić sobie do spania tylko normalnie spać przy takiej muzyce do rana. Po prostu tragedia. Rozmowy nie pomagały, męczyłem się tak pół roku, także jak teraz w bloku sąsiad sobie potupie czy nawet drzwiami postrzela, to choć mnie jego buractwo wkurwia to olewam bo to pikuś jest.
10 -
Odpowiedz
Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to po pierwsze – miałbyś chatę za dwie bańki i ciszę. Po drugie miałbyś swojego osobistego Noise Managera. Ten człowiek, dysponując odpowiednią ekipą i środkami, ucisza otoczenie. Wpierdol dla głośnego sąsiada, rozpierdol głośnego auta w okolicy, wytruwanie ptaków, skrzeczących rankiem, i tak dalej.
13 -
Odpowiedz
jest na to sposób – co wieczór przed snem pierdolnij pół litra 😉
11 -
Odpowiedz
Współczuję i z drugiej strony ciesz się, że nie masz takiego sąsiada jak ja miałem takiego młodego szczyla ulicy, który jeszcze fikał a nie szło mu przypierdolić bo by się w pół złamał pajac a jego stara odrazu by do sądu leciała tak jak było z jego starym gdy po ryju dostał. Trza było kota szczuć psami. Jakby im komuna nie dała mieszkań to by chuje gniły w slamsach dalej. Na szczęście poszli w chuj a stamtąd mam nadzieję do piekła.
30 -
Odpowiedz
Też nie mogę spać po nocach, ale to nie wina odgłosów a mojego pojebaństwa. Ot taka zwykła bezsenność. Czasem zmrużę oko na 1-2h ale to nie jest sen relaksacyjny. W pracy się ze mnie śmieją że jestem blady i powinienem iść na solarke 🙂 Anemia i w ogóle śrut. A na Twoją dolegliwość to spróbowałbym zapalić trochę trawki 😛 buszek czy dwa małe przed nocą na pewno by Ci pomogły 😛
11 -
Odpowiedz
Nerwica natręctw, leczy sie psychiatrczynie albo śrut w łeb zależy co wolisz 😀
02 -
Odpowiedz
Polecam kupno w aptece woskowych stoperów za 1,6 zł, używam już kilka lat, błogi spokój. Dla nas ludzi wrażliwych na dźwięki chyba inną skuteczną metodą jest kupno karabinu – w znanym filmie „Słoń” o masakrze w Columbine jest scena na stołówce, kiedy jeden z chłopców jest przytłaczany zwykłymi szkolnymi hałasami.
Więc albo stopery albo masakra, he,he.
Stoperów korkowych za 3 zł nie polecam, a te woskowe przy okazji czyszczą uszy, he,he.10 -
Odpowiedz
o kurde shizofrenia, nerwica, mizofonia, co ja tu czytam… brak witamin B najmniej dołujący. W każdym razie też tak mam, buczący telewizor, kapiąca woda z kranu w kuchnia, chodzący filtr z akwarium, i ekipa gadająca pod blokiem którą mam ochotę obrzucić jajkami… a mój chłopak smacznie se śpi przy tym wszystkim a ja mu zazdroszczę. Zawsze mi się zdawało że mam po prostu „lekki” sen ale może to jednak shizofrenia ? 😛
10 -
Odpowiedz
też tak mam , telewizor pomaga
10 -
Odpowiedz
dwa buchy do poduchy i śpisz jak zabity 🙂
20 -
Odpowiedz
Idz do roboty i nie śpij jak niemowle za dnia. Będziesz w nocy spał jak suseł.
05
Darmozjady na studiach
2012-12-19 17:52Witam wszystkich
Napiszę po Puchałkowemu, jestę studentę. Oczywiście jak większość studentów mamy forum swojego rocznika na facebooku.
Problem leży w tym, że w chuj osób bezczelnie podaje nazwę tematu na ćwiczenia z jakiegoś przedmiotu łącznie z dopiskiem „Ma ktoś coś?” i inne podobne temu dopiski.
Rozumiem, że nie każdy umie tak dobrze operować czasem żeby wykroić XX(X) minut na zrobienie referatu czy innej formy, nauczenie się tego, przedstawienie swoimi słowami (a slajd ma być tylko do pomocy).
Ale przecież kurwa żyjemy w takiej epoce gdzie jest szeroki dostęp do źródeł, są biblioteki, są podręczniki w formie pdf czy to na Chomiku czy innym hoście.
Jestem z natury spokojny i tolerancyjny, ale to co oni odpierdalają to jest jakiś intelektualny syf. Jak można być takim jebanym lamusem, hieną?
Ludziom zwyczajnie poprzewracało się w tych pustych łbach, że aż cyganiątka słyszą. Zaczynam być za tym żeby studia miały charakter elitarny, tak jak kiedyś, egzaminy wstępne i ściśle ograniczona ilość osób. Wtedy pozbędziemy się tego tałatajstwa, które zatruwa nam środowisko bezrobotnych.
Pozdrawiam, Master
Komentarze do "Darmozjady na studiach"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
A tam, panie, o tych kurwach studenckich żerujących na darmowej edukacji szkoda pisać. Chyba, że ktoś pracuje, nie ma czasu i raz na jakiś czas zapyta o notatki, wtedy rozumiem.
10 -
Odpowiedz
yyy ale przecież wystarczy wprowadzić edukację płatną a nie państwową z podatków obywateli.
11 -
Odpowiedz
Sam masz pusty łeb studenciaku bo chłoniesz jak gąbka różne głupie internetowe powiedzonka z kwejka i demotywatorów. A wiedz, że operowanie nimi nie czyni cię ani mądrzejszym ani dowcipnym.
02 -
Odpowiedz
Matura za fikołka, studia za kopertę i pieczoną kaczkę. Wiem, bo mam porównanie. Studiowałem jakiś czas temu dziennie, a po kilku latach zacząłem co innego zaocznie. Jakie dno społeczne pozdawało razem ze mną ten drugi fakultet, to trwoga.
10 -
Odpowiedz
Stary mam to samo. Niby stomatologia, elitarny kierunek, ale kurwa tyle debili na roku ze mała bania. Każdy spamuje na FB o byle gownie, a mi telefon świeci sie jak psu jaja od powiadomien. Ma ktoś coś, materiały. Blablala. Kurwa mam, dużo powysylalem podzielilem sie i chuj z tego mam. Zero kurwa wdzięczności. Pierdole, niech radzą sobie sami.
20 -
Odpowiedz
wprowadzic studia w pelni platne niech finansuje manusia z tatusiem albo niech delikwent bierze pozyczke studencka i studiuje w pelni swiadomie a nie pchacie sie huje gdzie nie wasze miejsce i dziury budzetowej nie bedzie przez darmozjadow jebanych pluje kazdemu studenciakowi w ryj pozdro
00 -
Odpowiedz
Witam Cię,a ja bym chciała,aby na studiach nie było tylko samej teori,ale i też praktyki. Np: po wyższej szkole morskiej,gdzie mają zajecia w przestarzałych laboratoriach nie na na dzisiejszy swiat,a z minionej epoki,kaze się im wejść na statek i nim operować,a jeden z drufgim mówi w teori możemy wszystko wytłumaczyć,ale gdzie co jest to już tego nie wiemy,a zarządzający statkiem oczywiście zły z takiej odpowiedzi.(żeby nie było nie jestem marynarzem,podaję tylko jeden z tysiąca przykładów).Dlaczego raz w tyg chociaż nie ma zajęć praktycznych?Czy to taka wielka sztuka?Jak widać tak.A potem się dziwią,że tyle wypadków,nie umyślnych spowodowanych nie wiedzą po przez praktykę,której nie ma.Właśnie z takimi rzeczami powinni zrobić porządek w pierwszym rzędzie.Mniej będzie nie douków w prawdziwym życiu. Nie w teoretycznym,a praktycznym.Referaty owszem potzrebne do zagłębienia szerszej wiedzy na dany temat,o ile oczywiście samemu się go studiujem,a nie jak jeden z drugim idą na łatwiznę i kopiują i nic,a nic z tego nie wynoszą poza mury uczelni.Jeśli będzie tak dalej,to dalej wielu studentów po uczelniach nie będzie miało pracy,zero doświadczenia w zawodzie studiowanym.Do władz przemyślcie presperowanie waszych uczelni,system i pomyślcie o waszych studentach szerzej-nie tylko klepanie kawała na ławe waszych starych czesto nie przemyślanych teori(nie mam zamiaru tu ni kogo obrażać,bo to nie o to chodzi)Swiat się zmienia,nie stoi w miejscu,a wręcz przeciwnie idzie do przodu i to w coraz szybszym tepie rok za rokiem mijają…..Czy są tacy co myślą podobnie?
00 -
Odpowiedz
A tam pierdolicie. Ja jestem na zaocznych i popierdalam do roboty światek piątek, jestem tak zjebany po pracy że nie mam czasu na te pierdoły, a studia zrobić trzeba… no bo jak? Czasem mam chwilę czasu to sam coś ogarnę i wrzucę na maila grupowego, ale u mnie akurat ekipa jest taka, że nikt się kurwa nie spina i zawsze czasem ktoś coś podrzuci. Jedni więcej inni mniej, a i owszem. Przecież nie musisz wrzucać? A poza tym – kto kombinuje ten żyje, więc nie żałuj komuś psie ogrodnika.
10 -
Odpowiedz
Zgadzam się z autorem.To co teraz jest to wylęgarnia debili.
00 -
Odpowiedz
Mam tą samą chujnie, jak napisał 5, analogicznie – niby architektura, elitarny kierunek, a wylęgarnia zjebów. W moim przypadku chodzi raczej o jebane skąpstwo i chęć wycięcia wszystkich, wredne chuje, jak wyjazd mieliśmy na tereny lokalizacji to kurwa co drugi z lustrzanką chodził, ale teraz kurwa nikt nie ma zdjęć. Pisali żeby wrzucić, wrzuciłem swoje – zaznaczyłem, nieprofesjonalne, kurwa, pewnie z 30 osób pobrało ale nikt nie wrzuci lepszych, jak zobacze na czyimś projekcie swoje zdjęcia, to kurwa podre go w chuj, wysram się na niego i podetre szczątkami tego projektu sobie dupę, na koniec wsadzając te szczątki w całości do mordy autorowi projektu
10 -
Odpowiedz
Hehe, ja pierdole jakie wy studenciki macie problemy. Nie chce tego komentować. Śmieszą mnie też wasze propozycje, żeby studia dzienne były płatne. Gdyby tak było, to na studia trafiały by się same tępe lamusy bogatych rodziców. Zmniejszyć ilość miejsc, tak jak ktoś powiedział i tyle! Wtedy tylko najlepsi będą dostawali się na studia. Tworzycie referaty z materiałów dostępnych na chomiku?! Do biblioteki tępe lamusy!!! Tak samo race magisterską napisze z wikipedii jeden z drugim, a potem płaczecie, że na studiach nic się nie nauczyliście i żaden pracodawca was nie chce.
00 -
Odpowiedz
Jesteś takim jebanym plackiem którego boli to że inni wolą współpracować dzięki czemu dają radę natomiast ty sam kujon pracujesz cały czas i osiągasz to samo co tamci niby się opierdalając. I chuj Cie to boli, nie chcesz to nie udostępniaj, ale nie obrażaj innych tylko dlatego, że oni już teraz uczą się współpracy. Zresztą jebie mnie to. Wyrazy współczucia dla twoich „kolegów i koleżanek ze studiów” oraz przyszył współpracowników.
10 -
Odpowiedz
Kolego nr 12 tu nie chodzi o współpracę tylko o kompletne lenistwo osób, o których jest napisane. Jak widać jest pełno literatury, a niektórym nie chce się ruszyć dupy i poszukać (nawet do swojego referatu) tylko czekać aż ktoś im coś podrzuci. To całkowicie żałosne.
00
Zima… ;/
2012-12-18 18:07Co za kurwa czasy… Nocka w robocie, człowiek zmęczony jak chuj… cieszy się, że ta 6 wreszcie wybiła… wychodzę sobie z bananem na mordzie uchachany, że będzie spanko, otwieram drzwi i co?? I chujnia!! Deszcz przy -5 st.. Podchodzę sobie do autka, drzwi zamarznięte, szyby zakute lodem… tu padło sporo niecenzuralnych słów…
Komentarze do "Zima… ;/"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Aktorzy porno są specjalnie dobierani pod kątem walorów fizycznych, często też stosuje się różne triki mające sprawić, by penis wydawał się większy. To naprawdę nie jest żaden standard! Nie ma sensu się mierzyć ani porównywać. Twórcy filmów w wywiadach często przyznają, że filmowy wytrysk to najczęściej mydło w płynie (stąd siła, ale też zawsze idealnie biały kolor ejakulatu!). Prawdziwe wytryski nie są tak intensywne, sperma może też po prostu wypłynąć.Filmy są najczęściej montowane i może się wydawać, że stosunek musi trwać kilkadziesiąt minut. Tak naprawdę seks średnio trwa kilka, kilkanaście minut i to wystarczy, by czuć się usatysfakcjonowanym/usatysfakcjonowaną.
00 -
Odpowiedz
no i?
00 -
Odpowiedz
Do dupy :/
00 -
Odpowiedz
@1
Powiedz o mydle w płynie Peterowi Northowi, Julesowi Jordanowi i paru innym. Zabiją cię śmiechem :)))
00 -
Odpowiedz
Pomyśl o tych,co wyszli z roboty i musieli w tej chujni czekać na autobus.
00 -
Odpowiedz
to jest właśnie prawdziwa chujnia przeciętnego Polaka. Trzymaj się man:( Będzie lepiej !
00 -
Odpowiedz
@4.Tu masz źródło mojego komentarza.Wyślij to po przetłumaczeniu
Peterowi Northowi, Julesowi Jordanowi i paru innym.http://ponton.org.pl/pl/strona/pornografia-fakty-i-mity
I te linki
http://facet.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1007823&wid=10553588&
http://film.wp.pl/idGallery,9363,idPhoto,299201,galeria.html
http://balala.pl/artykul/180-10_faktow_zza_kulis_filmow_porno
http://www.fakt.pl/Kulisy-biznesu-porno-Tak-oszukuja-Niemcy-OD18-LAT-,artykuly,96765,1.html
00 -
Odpowiedz
Ty człowieku narzekasz? jak jak wychodzę, to muszę stać 2 h na tym mrozie, bo na jakiejś zasranej wiosce w domku mi się zachciało mieszkać ..
00 -
Odpowiedz
@7 obóz pracy… to dopiero chujnia!
00 -
Odpowiedz
weź jakąś płachtę na szybę przednią i pomiędzy drzwi od kierowcy, przytrzasnij, bedzie łatwiej otworzyć . U mnmie tak robią na noc, teraz wiem dlaczego. Trzymaj sie stary
00 -
Odpowiedz
@7 Idź się leczyć!
00
Jebane święta, obłudni fałszywi ludzie, jebane reklamy, nieszczere życzenia
2012-12-18 18:07Czy wiecie jak to jest, kiedy ktoś Wam mówi coś, ale tak naprawdę nie chce tego powiedzieć? Od połowy listopada chodzę wkurwiony, bo wtedy po raz pierwszy zobaczyłem na sklepowej witrynie świecące lampki i mikołaja. Sama myśl o pojebach mnie już mózg rozpieprza, a do tego wszędzie, gdzie nie pójdziesz kurwa, market nie market, nie można spokojnie zakupów zrobić tylko Ci kolędy śpiewają. Obłuda i hipokryzja!
Komentarze do "Jebane święta, obłudni fałszywi ludzie, jebane reklamy, nieszczere życzenia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
jebał pies tę obłudę nawet na chate nie chce mi sie wracac na swieta
40 -
Odpowiedz
niestety. katole. i wszystko jasne.
11 -
Odpowiedz
kurwa rozumiem Cię. nawet w pracy nie można odpocząć. moja szefowa napierdala kolędy z Internetu non-stop i to tak nieco ciszej, tak że mamy przekaz podprogowy…
20 -
Odpowiedz
Pierdol święta,zamknij się gdzieś albo najlepiej z ludźmi którzy też chuj na ten festiwal obłudy kładą i nachlaj się.
30 -
Odpowiedz
Nie jesteś sam w tym szambie.
40 -
Odpowiedz
Chodzi o grudniowe stukanie obrotu 🙂 Co się dziwisz ? Zawsze możesz przejść na islam, albo zostać koszernym 🙂
00 -
Odpowiedz
Zapraszam do złożenia aplikacji w naszej fabryce. Taśma zapierdala o 30% szybciej w okresie przedświątecznym. Można skupić się na konkretach, nie ma czasu na myślenie o jebanych świętach. Wszyscy pracownicy dostali już informację o obowiązkowych godzinach dodatkowych i nockach od 24.12 do 01.01 włącznie. Miały być problemy z dojazdami w tych terminach, ale rozłożyliśmy materace na hali i od 23.12 nie ma potrzeby już nigdzie dojeżdżać.
20 -
Odpowiedz
trafilam na ta stronke przypadkiem,bo tez wkurwiaja mnie swieta,bo w tym roku ich nie obchodze,bo mnie kurwa nie stac! co za pojebany kraj! Mam dosc sluchania koled i widoku pierdolonych Św. Mikołajów,bo kurwa aż się przykro robi do chuja !!! PIERDOLONA POLSKO KIEDY ZACZNIEMY ZYC GODNIE?Z POWAZANIEM KAROLINA SC
20 -
Odpowiedz
najchętniej bym wyjebał na ten czas do lasu, ale kurwa zimno
50 -
Odpowiedz
A ja na wigilię kupiłem już krate browarów. Wpierdole wielkiego, krwistego stejka, nażre się i najebie jak świnia i pójdę spać!
60 -
Odpowiedz
dokładnie.
10 -
Odpowiedz
ja bym kurwa wolał w piwnicy siedzieć bo tam tego nie słychać
00
TRZY SPRAWY
2012-12-17 18:36Moja obecna chujnia dotyczy aż trzech spraw, ale muszę to z siebie wyrzucić.
(1) kolejny raz muszę pracować w weekend. mój elastyczny czas pracy rozciąga się jak guma do żucia na wieczory i weekendy. mam 27 lat, ale piątki wieczór spędzam na kanapie, myśląc, że wreszcie mam czas, żeby posprzątać zajebane śmieciami mieszkanie. strasznie mnie to wkurwia.
(2) rozstałam się z chłopakiem, z którym byłam przez 8 lat. przez ostanie 3 lata nie zauważył, że kurwa coś jest między nami nie tak oraz nie widział nic strasznego w tym że uprawiamy sex raz na rok, nie mieszkamy razem, spotykamy się raz w tygodniu, a w czasie spotkań głównie się kłócimy. teraz, kiedy wydałam mnóstwo kasy na psychologa i postanowiłam powiedzieć: ani kurwa dnia dłużej, bombarduje mnie smsami i telefonami, jak to możliwe, że przestałam go kochać. to też mnie strasznie wkurwia.
(3)trzecia sprawa to królik. dostałam go na urodziny, ale nikt mi nie powiedział, że to fabryka sików i kupy. chciałam go oddać, ale po pierwsze nikt go nie chce, a po drugie trochę go już pokochałam. i to jest właśnie ta trzecia sprawa. wkurwia mnie ta więź emocjonalna.
Komentarze do "TRZY SPRAWY"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
smęcisz bejbe
00 -
Odpowiedz
z faceta na królika.
00 -
Odpowiedz
Sprawa 1: ciesz się, że w ogóle kurwa pracujesz, niektórzy jak ja z chęcią zamieniliby się tak więc szanuj to co masz.
Sprawa 2: nie facet tylko jakaś ciota. A co do psychologa, to raczej kwestia Twojej bardzo słabej psychiki. Jakbyś miała ją silną, nie łaziłabyś tam, tylko sama poradziłabyś sobie z tym.
Sprawa 3: Każde zwierzę sra, myślałaś że królik gówna nie robi? hehe… nawet zabawne.00 -
Odpowiedz
Jak zerwiesz z królikiem, to przynajmniej nie będzie bombardował Cię smsami. I nie dlatego, że nie umie pisać, ale dla tego, że prawdopodobnie ma więcej jaj, niż Twój były.
00 -
Odpowiedz
Jeśli chodzi o królika, to możesz zrobić z niego pasztet. Nie piszę tego złośliwie, aczkolwiek nie wiem jak zerwałabyś tę więź emocjonalną.
00 -
Odpowiedz
haha ja też mam królika i też sra, może ich sparujemy? 😀 /maślan
00 -
Odpowiedz
No to grubo.Nie z królikiem, ale jak na 8 lat to cos maly chuj Cié strzelil.pozdro
00 -
Odpowiedz
Jesteś bardzo słodka.
00 -
Odpowiedz
Przynajmniej królik nie kłóci się o byle gówno.
00 -
Odpowiedz
3 lata było nie okej a ty w tym trwałaś? Rany, jesteś masochistką.
00 -
Odpowiedz
Zaintersuj się czyms, czytaj ciekawe książki o świecie, ucz się, a nie jak większość bab tylko drążysz problemy istniejace wyłącznie w twojej głowie. Szersze horyzonty to zdrowsza psychika.
00 -
Odpowiedz
Głowa do góry , wszystko będzie dobrze , życie takie jest – raz na wozie raz pod nim . Musisz byc silna i tyle – widmo
00 -
Odpowiedz
Baby i te wasze więzi emocjonalne…
10 -
Odpowiedz
Zaproś chłopaka do siebie. Wyjasnij mu prosto w oczy dlaczego ma więcej nie bombardować cie smsami. Podaruj mu królika przez wzgląd na te wasze 8 lat jako symbol pojednania. I niech przy okazji wyrzuci śmieci jak będzie wychodził. Nie ma za co.
00 -
Odpowiedz
ad 1. ciesz się że masz prace
ad 2. to była dobra decyzja, tego się trzymaj
ad 3. spuść drania w toalecie00 -
Odpowiedz
Już sam fakt,że zamiast sama się ogarnąć idziesz do tych debili co to się zwą psychiatrami sprawia,że mam cię za nic.
01 -
Odpowiedz
Idz do dobrej wróżki niech Cie zamieni w królika. Będziesz miała nowego chłopaka, srała na wszystko łącznie z smsami.
p.s. Seksu też Ci nie zabraknie bo wiadomo jak rżną się króliki…00 -
Odpowiedz
i własnie po to jest ta strona żeby wywalić z siebie te zasrane sprawy. Trzymaj się dziewczyno i nie sluchaj pojebów którzy nie rozumieja
00 -
Odpowiedz
„Wszystko znosi…”, „Wszystko przetrzyma…”, „Cierpliwa jest…” „Miłość nigdy nie ustaje…” Także być to ty sobie z nim mogłaś, ale o miłości bladego pojęcia nie masz.
00
Humanistyczne Jebusy
2012-12-17 18:36Humanista, a osoba ścisła. Powiedzcie mi szczerze. Macie dobrze prosperującą firmę. Chcecie zatrudnić osobę na stanowisko sekretarki itp. Kogo wybierzecie? 😉 Oczywiście, że nie humanistę. Czytanie kretyńskich tekstów napisanych przez jakichś dupków 2000 lat temu. Kogo to obchodzi? Na co to komu potrzebne?
Ktoś po studiach technicznych zaprojektuje np.: most. Obliczy jaki nacisk ten most wytrzyma. A kim się jest po europeistyce czy filologii kaszubskiej? NIKIM.
W ostatnich latach coraz więcej młodych ludzi idzie na ta kierunki humanistyczne. Pytam się po co one w ogóle są? Czy po Liceum człowiek potrafi poprawnie się wysłowić? TAK! Więc po co oni (humaniści) są? A raczej dlaczego są? Wyobraźmy sobie małego Jasia. Jaś chodzi do szkoły podstawowej. Uczy się pilnie, jednak matematyka mu nie wychodzi. Oj, biedny ten Jaś. Zrażą się do matematyki już na całe życie. Potem w gimnazjum Jaś (Właściwiej już Janek) nie radzi sobie z fizyką, chemią i informatyką? Wiecie dlaczego? Bo one są bee a czytając wiersze jakiegoś innego debila z romantyzmu, czy innego gówna, i będąc nakręcanym przez polonistę (-Jasiu, czytając wiersze słynnego na całym świecie Eustachego Liropollo z rodu Mistrewiczów, którego każdy zna i szanuje, staniesz się swoim własnym bóstwem, osiągniesz to co ci nieoświeceni barbarzyńcy nigdy nie osiągną) jest coraz bardziej nakierowywany na te bzdury. Potem idzie na profil humanistyczny w liceum, na studia historyczne i już całkiem traci to z czego człowiek może być dumny!
A z czego człowiek może być dumny? Z samego ZROZUMIENIA! Co jest piękne w matematyce? To, że się ją ROZUMIE! Co jest piękne w fizyce? To, że się ją ROZUMIE i widzi jak wszystko się słucha jej zasad!
Fizyka, matematyka, chemia, biologia pozwala nam spojrzeć w przyszłość, w przeszłość, w teraźniejszość. We WSZYSTKO. Pozwala oszacować jak się zachowa gwiazda w każdym roku jej życia. Co się stanie z elektronem w jądrze helu (oczywiście zachowując pewną nutę nieufności- przecież może zrobić coś zupełnie innego niż przewidywaliśmy). Pozwala obliczyć co się stanie z Janem gdy pędząc 240 km/h trafi w drzewo.
Teraz o informatyce. Co byśmy zrobili bez tej dziedziny nauki? No właśnie. Wszystko jest już skomputeryzowane, niedługo będziemy mieli czujniki w poduszkach, sprawdzające ich temperaturę i zmniejszające ją gdy osiągnie niepożądaną wysokość itd.
A teraz historia. Po co miałbym wiedzieć kiedy Wojska polskie rozbiły pod Kumiejkami kozackie oddziały powstańcze Pawła Pawluka (1637r)? Kiedy otwarto pierwszą linię tramwaju konnego w Warszawie (1866r). Kiedy na wieży wrocławskiego ratusza umieszczono zegar z pozytywką (1550r)? Mam wymieniać dalej? A Polonistyka? Uwielbiam siedzieć w dusznej klasie i słuchać jak 100 letnia babulka pieprzy mi o motywach namalowania „Walki postu z karnawałem” Pietera Bruegla. Mam nadzieję, że da to wam do myślenia 😉 Na koniec polecam obejrzeć ten film:
Komentarze do "Humanistyczne Jebusy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
pełno błędów stylistycznych w Twojej chujni wykształciuchu !!!
20 -
Odpowiedz
Nie rozumiesz słowa humanista. Myślisz, że intelektualnie pojechałeś po ludziach, ale tak naprawdę Twój umysł jest zbyt ograniczony i właśnie kilka mądrych książek pomogłoby Ci się ogarnąć.
23 -
Odpowiedz
Jeszcze 2-3 pokolenia takich jak Ty a jedyne co będą ludzie robić w życiu to jeść-srać-pracować-spać. Zarówno ścisłowcy jak i humaniści są potrzebni. Trochę pokory człowieku! Nie jesteś alfą i omegą!
21 -
Odpowiedz
Mam nieodparte wrażenie, że swego czasu głupiego dyktanda nie potrafiłeś napisać na więcej niż mocno naciąganą dwóję z minusem i mimo usilnych starań kolejnych nauczycieli nie odróżniałeś i nie odróżniasz nadal podmiotu od orzeczenia nawet w najprostszym zdaniu nierozwiniętym, teraz więc próbujesz sobie to wszystko odbić na własnym języku ojczystym, bo z ciebie przecież znowu taki wielki „ścisłowiec”, prawda? Wiedz zatem, że naród bez tej twojej bzdurnej matematyki, fizyki czy chemii da sobie jakoś radę, lepiej czy gorzej w znależności od okoliczności, lecz bez języka, bez znajomości przynajmniej swojej własnej historii – zginie bezpowrotnie. Ciekaw jestem, gdzie byli ci twoi wielcy matematycy czy fizycy, gdy trzeba było o ojczyznę walczyć? Jak to stwierdził Adaś Miauczyński: „Wtedy nas [humanistów] potrzebują, zrozpaczone masy, które nie widzą dalej niż kawał kiełbasy!”
Co do poprawnego wysławiania się: nie tylko człowiek po liceum, ale nawet po ukończonych stu kierunkach studiów może mieć z tym problem (i na ogół ma, niestety), wystarczy zajrzeć na pierwsze lepsze forum, aby na własne oczy przekonać się, jak to się właśnie Polacy pięknie „wysławiają”.
Zresztą, twoje zarzuty pod adresem języka polskiego można równie dobrze kierować pod adresem matematyki, bo co mnie obchodzi na przykład jakieś twierdzenie Talesa, który z nudów bazgrał kijkiem po piasku, czy coś tak bzdurnego jak kwadratura koła?
Skoro tak sobie cenisz samo rozumienie, to bądź łaskaw zrozumieć, że ludzie są różni: jednemu na przykład marzą się studia dziennikarskie, lecz aby się na takowe dostać, musi zdać maturę z obowiązkową matematyką, z której zasad nigdy w życiu nie skorzysta; inny znowu chce być inżynierem czy matematykiem, więc znajomość przebiegu Kampanii wrześniowej nie jest mu nijak potrzebna. Słowem: miej pretensje do systemu edukacji, nie do humanistów za sam fakt, że w ogóle mają czelność istnieć.51 -
Odpowiedz
gdyby na świecie nie było pieniądza to żadna jakakolwiek nauka by nie była potrzebna skoro każdy mógłby robić wszystko co tylko by chciał. ale biorąc pod uwagę to co napisałeś to masz rację edukacja w Polsce stoi na poziomie 0, a dlaczego ? Bo dzieci nie uczy się tego czego chcą rodzice ani tego co chcą starsze dzieci co uznają za przydatne w życiu, tylko tego co chce jakiś pieprzony urzędnik państwowy który decyduje o tym czego uczą się moje dzieci tak jakby znał je lepiej ode mnie, w dodatku ten pieprzony urzędnik pensję dostaje za darmo z moich podatków z których okrada mnie państwo bez pytania, a w momencie gdybym chciał posłać dziecko do szkoły takiej jak ja chce to jej program i tak układa jakiś pieprzony urzędnik a nie ja! ale i tak pomimo że jest to szkoła prywatna to muszę za nią zapłacić z własnej kieszeni pomimo tego iż państwo okradło mnie w podatkach na szkołę darmową publiczną. A co ze studiami to samo, studia kosztują kupę pieniędzy, ilu jest profesorów dziekanów woźnych magistrów pomagierów laborantów sekretarek oni wszyscy dostają pensję – nie małe z moich podatków nawet gdy moje dziecko nie chodzi na studia albo nie mam dzieci albo moje dzieci już skończyły studia, dlatego właśnie tak kuleje, gdyby studia kosztowały tak jak w krajach nie trzeciego świata czyli 50000 pln rocznie to na prawdę na studia trafiałyby dzieci z rodzin inteligentnych a dzieci które nie miałyby pieniędzy na studia byłyby wspomagane z pieniędzy pozarządowych bądź szły do roboty i w momencie kiedy byłyby już na wystarczająco wysokim stanowisku żeby sobie samemu opłacić edukację startowałyby z nauką w celu dalszego podnoszenia kwalifikacji.
Ale w Polsce niestety rządzi lewackie ścierwo które uważa że każdy ma równe prawa i każdemu należy się to samo, oczywiście kradnąc pieniądze podatników niższego szczebla którzy wytwarzają ponad 90% Polskiego PKB, a muszą uciekać w czarną strefę bo się kurwa nie da żyć gdyby każdy miał płacić od wszystkiego podatki i użerać się z biurokratyczną machiną.21 -
Odpowiedz
Humaniści są po to, żebyś nie musiał obliczać tych wszystkich parametrów dla fryca, po niemiecku, za trzy grosze (ekonomia to nauka humanistyczna) i kopniaka w dupę.
Ja jestem humanistą i nie mam nic do ścisłowców. Uważam, że są bardzo niezbędni. Im Bozia dała to, a mi co innego. I nie robię o to poruty i w nikogo nie strzykam jadem, za to, że woli cyferki od literek. Wyluzuj.30 -
Odpowiedz
Nic nie rozumiesz, i jesteś niedojrzały.
30 -
Odpowiedz
Fizyka, chemia a tym bardziej matematyka nie powie ci skąd się wywodzimy, jak to się stało że w ogóle jesteśmy jako naród, że jesteśmy na mapie, jaka była nasza historia i jaka jest nasza tożsamość narodowa. Nie uważam żeby przedmioty humanistyczne nie przydały się teraz. Historia pozwala zrozumieć świat jaki jest teraz, bo to właśnie przeszłość ukształtowała obecny stan rzeczy, polityczny, ekonomiczny itd. Różne pakty, wojny i pokoje które BYŁY zawarte a więc jest to już historią. Ktoś kto tego choć trochę nie ogarnia w ogóle nie wie w jakim świecie żyje. Wolę wiedzieć takie rzeczy i robić swoje niż być geniuszem z matmy i podawać ci kawę do biura…
20 -
Odpowiedz
ad.4 „Wiedz zatem, że naród bez tej twojej bzdurnej matematyki, fizyki czy chemii da sobie jakoś radę, lepiej czy gorzej w znależności od okoliczności, lecz bez języka, bez znajomości przynajmniej swojej własnej historii – zginie bezpowrotnie”.
Bez chemii mój drogi nie miałbyś lekarstw, jedzenia, ubrań, nie miał byś nic nawet książek, z których czerpiesz tą wiedzę… Bez matematyki nie miał byś domu, samochodu…
Nie bądź egoista i nie udawaj humanisty, bo podanie nazwiska jakiegoś ziomka, który coś napisał Cię nim nie stwarza, powodzenia w pracy… A gdybyś się zastanowił humaniści, a zwłaszcza nauczyciele- poloniści to są ograniczeni ludzi, którzy cały czas powtarzają schematy…
Jeśli uważasz, że matematyka Ci się nie przyda, to życzę powodzenia przy kupowania domu, albo brania kredytu – każdy trochę lepiej „liczący” zrobi Cię w jajo… Powodzenia głupie jajo 😛05 -
Odpowiedz
Autorze, humanusy zaraz Cię zajeżdżą swoimi argumentami, ale ja uważam, że masz sporo racji. Zgodzę się, że nauka j. polskiego czy historii dodaje ogłady, kształtuje nasze wypowiedzi, pozwala błysnąć w towarzystwie, ale drodzy chujowicze bez przesady. To że przeczytasz w całym swoim życiu 3 książki, czy też czytasz 3 książki na miesiąc nie sprawi, że będziesz wydajniej pracować na kasie w tesko, napiszesz wydajniejszy algorytm czy lepiej przykręcisz koło w samochodzie. Do tego wszystkiego nauka j. polskiego czy historii nie jest potrzebna, ale matematyki i przedmiotów technicznych – a i owszem. Z przedmiotów humanistycznych tylko nauka języków obcych – konieczne i wystarczające. PS) A najbardziej rozwala mnie poezja i „co poeta miał na myśli?” – pół godziny pieprzenia humanusów o zlepku kilku słów, skleconych „na kolanie”, a ta cholera pewnie o niczym wtedy nie myślała.
14 -
Odpowiedz
@4 „Wiedz zatem, że naród bez tej twojej bzdurnej matematyki, fizyki czy chemii da sobie jakoś radę, lepiej czy gorzej w znależności od okoliczności, lecz bez języka, bez znajomości przynajmniej swojej własnej historii – zginie bezpowrotnie.” – Co????? Chyba za dużo się naczytałeś/-aś literatury „fachowej” 🙂 A z twierdzenia Talesa sam/-a korzystasz, tylko pewnie nie zdajesz sobie z tego sprawy (poczytaj o proporcjach).
03 -
Odpowiedz
Film z youtube – dobre, dobre, polecam 🙂
00 -
Odpowiedz
Polać autorowi/autorce nr 10:) Nigdy nie zrozumiem po co ludzie grzebią w historii.Nie sądzę by ona kogoś zatrzymała przed opuszczeniem Ojczyzny za którą walczyli przodkowie bo trzeba wyjechać za pracą. Możemy mieć świadomość narodową ale co ona niby zmienia. A matma chemia i fizyka jak i biologia dają nam przyszłość. A przeszłości jakby czlowiek nie chciał i tak nie przywoła. A co do języka polskiego. Fajna rzecz. Ale po co komu te rozbiory zdań, jak potem i tak obcokrajowcowi nie potrafimy wytłumaczyć dlaczego w danym zdaniu używamy biernika a nie mianownika. Trochę średnio użyteczny. A bez ortografii też człowiek jakoś żyć może.
00 -
Odpowiedz
Uhuhu słyszę ból dupy.
Ja w ogóle nie zatrudniłbym jakiegokolwiek dzisiejszego studenta,bo to debile.00 -
Odpowiedz
Wielki ból dupy o to, że byłeś w szkole zwyczajnie słaby z polskiego, więc teraz wydaje ci się – to wart podkreślić: wydaje ci się – że jest on jako przedmiot szkolny niepotrzebny, nieprzydatny i najlepiej, aby w ogóle został jak najszybciej zlikwidowany, razem zresztą z równie nieprzydatną twoim zdaniem historią, i pewnie jeszcze zastąpiony matmą, co? Choćbym używał najprostszych możliwych słów, cały miesiąć zajęłoby mi wytłumaczenie ci – lub raczej bezsensowna próba wytłumaczenia ci – jak niedojrzałe i po prostu głupie jest takie podejście do sprawy. Zresztą, jak wyobrażasz sobie świat, w którym nie kładzie się nacisku na naukę przynajmniej języka ojczystego? Jak byś wtedy pisał, jak komunikował się z ludźmi? Za pomocą rzędu cyferek? A może jak jaskiniowcy, chrząknięciami i krzykami? Czy jeszcze inaczej: jak zwierzęta, szczekając czy gdacząc? Albo od innej strony: jak wyobrażasz sobie przyszłość kraju, nie znając jego przeszłości? Co z tego, że rozwiążesz mega trudne równanie, skoro nie będziesz potrafił się pod nim podpisać, nie robiąc przy tym masy błędów? Zgoda, bez chemii nie byłoby ubrań, za to bez języka nie mógłbyś tu jęczeć. Język to komunikacja, a więc coś, czego twoja matematyka nigdy nie zastąpi – i tyle w temacie.
Co do Miauczyńskiego: nie jest to żaden „ziomek, który coś napisał”, a tytułowy bohater świetnego skądinąd filmu „Dzień świra”. Ale skąd mógłbyś to wiedzieć, prawda?10 -
Odpowiedz
Bez humanistów bylibyśmy jak ciemna masa, nie widząca dalej jak kawał kiełbasy. Sam jestem inżynierem, projektuję mosty.
10 -
Odpowiedz
I co chujowiczu, lepiej Ci teraz? Taaaak jesteś taki zajebisty 🙂 Najlepszy.
00 -
Odpowiedz
@10 – i bardzo dobrze że go pojadą humanusy. Jeżeli w samym tytule chujni autor pisze o humanistach „humanistyczne jebusy” to czemy mają go nie pojechać? Wystawił tylko sobie świadectwo i swojej rzekomej yntelygencyji 😛 A inżynierów na bezrobociu to ja wśród ziomów mam na pęczki, nie mniej jak humanistów, pomijam fakt że teraz uczelnie wypuszczają takich inżynierów że się ze śmiechu można posikać.
10 -
Odpowiedz
H…..wo słuchalaś, to była WOJNA a nie WALKA postu z karnawałem.
Pozdrav00 -
Odpowiedz
Autorze – ode mnie 5/5. Mimo braków stylistycznych i niewielkiego rozchwiania masz dużo więcej racji niż ludzie którym się wydaje że humanistyczna część edukacji jest równie ważna jak przyrodnicza. Gdyby tak było to równolegle, obok nas, społeczeństw rozwiniętych technicznie, byłyby całe kraje siedzące w lepiankach, tańczące na balach przy orkiestrze i jeżdżące dyliżansami. „Czucie i wiara silniej mówi do mnie niż mędrca szkiełko i oko” – te słowa zawsze wywoływały we mnie zażenowanie.
04 -
Odpowiedz
prawdziwy humanista ma nauki ścisłe w jednym palcu (np. Leonardo da Vinci)
Nie rozumiem jak wielkim tępakiem trzeba być aby mianować się humanistą nie wiedząc kim tak naprawdę jest ta osoba… Mr.Q00 -
Odpowiedz
elektron w jądrze?
00 -
Odpowiedz
Rozwaliłeś mnie tą kwestią o schematycznych, ograniczonych polonistach. Bo przecież matematycy to znowu tacy mili, uprzejmi, nowocześni ludzie, którzy co chwila odkrywają coś nowego, prawda, Einsteinie za dychę? Gdyby ograniczyć lub zlikwidować każdy przedmiot, który jakiś ciasny umysł uzna za niepotrzebny, należałoby zlikwidować od razu całą szkołę jako taką. Idź się lepiej przeproś z jakąś poważną literaturą, może nabierzesz szacunku do własnego języka ojczystego, może nie jest jeszcze dla ciebie za późno.
10 -
Odpowiedz
A na chuj (za przeproszeniem) mi te pierdolone całki i pitagorasy jak ja tłumaczem przysięgłym jestem i sram na te nauki ścisłe.
10 -
Odpowiedz
Gdzie taką poduszkę będzie można kupić?
00 -
Odpowiedz
Wszystko wzięło się od filozofii. Jest to humanizm, czy nauka ścisła, drogi autorze? ps. nie studiuję kierunku humanistycznego 🙂
00 -
Odpowiedz
Oho, matematycy-analfabeci znów w natarciu.
10 -
Odpowiedz
Człowiek o przeciętnej inteligencji poradzi sobie bez żadnych problemów zarówno z przedmiotami humanistycznymi jak i ze ścisłymi. To chrzanienie „jestem humanistyczny/-a”, „jestem matfiz” jest tylko wykrętem, usprawiedliwieniem lenistwa i niczym więcej.
10 -
Odpowiedz
„Nie lubię tych, co myślą, że na wszystko najlepszy jest cios w pochylony kark!”
W tym tekście zauważam tendencję marginalizowania roli humanistów. O ile irytuje mnie myślenie, iż humanistą jest wtedy, kiedy nie umie się matematyki. Bzdura. Owszem, humanistą nie musi być człowiek, który pojął wiedzę z tego zakresu, no ale bez przesady! To nie determinuje jednostkę do bycia humanistą!
Czytając tekst autora, który najwyraźniej humanistami tłumnie nazywa – delikatnie mówiąc – osoby niezbyt swobodnie poruszające się w świecie przyrodniczych, matematycznych, technicznych nauk, mówiący o tym, jak bezsesnowne są wszelkie kierunki humanistyczne i jakimi oni są tępakami (jakby on był geniuszem i miał prawo do osądu), to aż otwiera mi się nóż w kieszeni.To pisałam ja, humanistka, lubiąca matematykę i nauki przyrodnicze, jednakże poświęcająca życie mniej „rynkowym” naukom.
00 -
Odpowiedz
Autorze trochę przesadzasz, ale generalnie masz rację. Zauważyłam, że ludzie którzy ROZUMIEJĄ matematykę są po prostu inteligentniejsi. Duża ilość osób uczy się na pamięć zamiast zrozumieć. I paradoksalnie więcej z matury z polskiego (podstawowej) mają umysły ścisłe, bo logicznie potrafią wywnioskować co może być w kluczu. Miałam 82% z matury a przeczytałam 2 lektury na całą szkołę średnią. Podobnie reszta klasy mat-fiz.
02 -
Odpowiedz
Drogi ścisły chujowiczu. 1. Matematyka – w zasadzie jest to jedna wielka abstrakcja. Algebry można różnie definiować. Często matematyka opisuje rzeczy jakie nie istnieją w rzeczywistym świecie. 2. Fizyka. Cała fizyka to tylko model teoretyczny potwierdzony obserwacjami. Nawet jak uda się opracować jednolitą teorię wszystkich oddziaływań (ostatnio niby odkryto grawitony) to w praktyce jesteś w stanie dokładnie policzyć tylko najprostsze przypadki. Nie pomoże nawet informatyka którą tak gloryfikujesz. Samo dokonanie pomiaru wpływa na jego wynik. 3. Informatyka – Obecnie jest zalew informacji. Nie jesteśmy w stanie odfiltrować istotnych rzeczy od zalewu zwykłych śmieci. Co z tego, że każda zabawka ma teraz mikroprocesor jak nudzi się po jednym dniu. Zwykłe klocki dają więcej frajdy.
Odnośnie nauk humanistycznych są potrzebne, ale nie w takiej ilości studiujących jak obecnie. Każdy chce być filozofem, historykiem itp a jak to mówi Ferdek robić ni ma komu :).00 -
Odpowiedz
I po co się plujesz? Ulżyło ci? Studiuj sobie dalej swój mega-super-ścisły kierunek, pracuj jako inżynier, zarabiaj miliony i daj innym żyć po swojemu. I jeszcze jedno – humaniści, którzy nie rozumieją, po co jest biologia, matematyka, fizyka, są tak samo żałośni, jak ścisłowcy, którzy nie rozumieją, po co jest literatura, malarstwo, film.
00 -
Odpowiedz
Skoro jesteś tak ograniczony, to trzeba ci wyjaśnić: humaniści są po to, żeby miał kto pisać książki, kręcić filmy etc, tworzyć kulturę. Naprawdę nie widzisz, że na co dzień korzystasz z wytworów tych znienawidzonych humanistów? Chociaż o zbytnie oczytanie cię nie posądzam…
00 -
Odpowiedz
Ja pierdole, zamknijcie się. Studiujcie to, co wam się żywnie podoba, ale nie oceniajcie innych. Chuj wam do czyichś wyborów. Wszyscy wiecie, że wszędzie trudno znaleźć pracę w tym kraju, a mimo wszystko się napieprzacie. I tak każdy z was będzie głodował, pozdro.
00 -
Odpowiedz
Zastanawiam sie jak bardzo trzeba mieć ograniczone horyzonty, żeby napisać taki kawał chuja wartego tekstu. Naprawdę odpowiedziałbym ci na kilka stron A4 i to nawet nie zastanawiając się nad tym, co napisać(bo każdy nawet ćwierć inteligent na pierwszy rzut oka zauważa ogrom głupoty twojej) ale widze bezcelowość tego pomysłu, chociaż kontrargumenty same cisną się na usta. Pozamiatałyby cię szybciej niż wojska Hannibala Rzymian pod Kannami. Mam jednak nadzieję, że jesteś tylko zwykłym prowokatorem – w każdym innym wypadku współczuję z całego serca – długa droga przed tobą
00 -
Odpowiedz
Albo od innej strony: jak wyobrażasz sobie przyszłość kraju, nie znając jego przeszłości? Normalnie wszyscy wyjadą do Anglii myć gary bo bez techniki to się żyć nie da i walą mnie wszystkie słowa starannie układane zdania plecione w jedną calość. Wiesz co różni nas i Niemcy BMW Audi MERCEDES SKODA w tej chwili chyba też SEAT OPEL WW PORSCHE MAN i co myślisz że oni osiągneli tyle dzięki znajomości swojej przeszłości może znajomość historii narodu jest ważna ale trzeba pamiętać że szeroko pojęta kultura najlepiej rozwija się w krajach bogatych czyli tych które coś produkują dzięki znajomości wszystkich dziedzin techniki.
00 -
Odpowiedz
No dobra humanusi i ścisłowcy, krótki przegląd rynku pracy: Jakie specjalności są poszukiwane na rynku? Jakie zawody dają dużą szansę na znalezienie pracy przeciętnemu Kowalskiemu? Pogadanki w stylu znajomości, „plecy” nie bierzemy tu pod uwagę. Jaka specjalizacja, z dużą dozą prawdopodobieństwa gwarantuje, że będziesz bezrobotny? Jakich zawodów jest zbyt dużo na rynku albo nie ma na nie zapotrzebowania? Sami sobie odpowiedzcie na to pytanie i wyciągnijcie wnioski, czy lepiej znać Pana Tadeusza, datę bitwy pod Grunwaldem i podobną tematykę, czy liczbę Eulera, prawo Ohma i podobną tematykę.
02 -
Odpowiedz
Ja pierdyczę ale smęty, o ssoo choooozzii?
00 -
Odpowiedz
Widzę frustrację, bo nigdy nie szła dobrze analiza tekstu, świadczące o upośledzeniu pewnych partii mózgu? Otóż kolego – kwestia dokształcenia, bo studia humanistyczne to nie tylko analizy poezji, a także księgowość, administracja czy marketing. A bez tego nie byłoby świata, Twoi rodzice nie dostaliby wypłaty, bo żaden z twórczo myślących ścisłowców nie potrafiłby wypełnić kilku formularzy. Nie mówiąc już o tym, jak szef dymałby ich na kasę, gdyż nie byłoby kontroli związanej z prawem pracy 😉
00 -
Odpowiedz
Tegoroczny maturzysta co?
00 -
Odpowiedz
Skąd Litwini wracają?
-A chuj tam z Litwinami..
-Panie, no jak to chuj tam? Najpierw pan zaczynasz a potem sie pan wściekasz? Dobranoc…00 -
Odpowiedz
Historia kształtuje patriotyzm i świadomość narodową
00
Polskie syfiarstwo
2012-12-17 18:36Nie jestem pedantem, nie w pokoju mam zawsze lekki burdel, nie spuszczam się nad sprzątaniem itd. Ale gdy widzę jak moi rodacy syfią na około, to mnie szlag trafia. Lubię chodzić sobie po lasach, łąkach i innych chaszczach. Zawsze mam podjarkę, gdy znajdę miejscówkę, gdzie wydaje mi się, że ludzka noga tam ostatni raz stanęła lata temu. Ale gdzie tam! Nie ma takiego zakamarka, gdzie bym nie znalazł flaszki po browarze, albo opakowania po czipsach. Nie ma takiego lasu, gdzie by nie było dzikiego wysypiska śmieci. Jakby tego było mało, to w mojej mieścinie (K-Koźle) 3 lata temu zamontowali mcd’sa i od tamtej pory w promieniu 25 km od miasta przydrożne rowy zapełnione są papierowymi torebkami z mcdrive’a. Lokalna buraczarnia, która w większości obnosi się ze swoim przywiązaniem do niemieckich korzeni (i rzekomo wynikającym z tego przywiązaniu do porządku) nie dowiezie śmieci do domu, tylko wywala przez okno z samochodu. Tylko, że jakoś Niemcy potrafią zadbać o to, żeby zwykłej gumy nie wypluć na chodnik, bo wiedzą, że wspólne to nie znaczy niczyje, tylko wszystkich i trzeba dbać jak o swoje. A u nas wyrzucić kiepa z fury w centrum miasta to normalka.
Co na to policja i straż miejska? Kupuje hiper-nowoczesne radary i zbija na ludziach, którzy chcą przyzwoitą prędkością gdzieś dojechać, a wystarczyłoby powlepiać kilka mandatów za zaśmiecanie. Kasa by była i może jakiś elementarny porządek. W takim dzikim wysypisku śmieci 5 minut pogrzebać wystarczy, żeby znaleźć jakąś fakturkę, jakiś inny dokumencik i mamy syfiarza, którego by można ładną grzywną potraktować. Ale po co, jak można siedząc w suce na włączonym silniku i ogrzewanku, jedną ręką opierdalać kebaba, a drugą celować laserową zabawką i kroić ludzi za jazdę 58 km/h.
Komentarze do "Polskie syfiarstwo"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
no kutwa.
00 -
Odpowiedz
polandia to dziki kraj, ot co
20 -
Odpowiedz
Mam podobną chujnie .
Lubię sobie pobiegać do lasu , idę z 45 min i wszędzie jakieś siatki i butelki obojętnie czy na ścieżce, górce czy w środku lasu . Wpienia mnie to że ludziom się nie chce tego do kieszeni schować, poza tym przy wyjściu z lasu są śmietniki (zawsze puste). Rozumiem chusteczkę higieniczną , bo ktoś się podcierał , ale kiedyś się wku***ę, wezmę worek wyzbieram to , zaczaję się w lesie i pierwszemu lepszemu syfiarzowi wysypie na pysk .10 -
Odpowiedz
Człowieku zrozum, że bez polskiego nie ma matematyki i odwrotnie.
Jesteś umysłem ściśniętym a nie ścisłym.
Tak się składa, że wszyscy się pchają teraz na politechniki (ja też), a kierunki humanistyczne są niesłusznie traktowane jak gówno.
Zachowujesz się tak jakbyś kiedykolwiek SAM miał jakiś wkład w jakąś gałąź nauki. Jako odwórca wiedzy matematycznej stawiasz sie wyżej niż naukowiec pracującyw dziedzinie psychologii?
Pacan z ciebie.00 -
Odpowiedz
Sam ostatnio miałem tu napisać w podobnym klimacie… Mianowicie o swoich znajomych. Od jakiegoś czasu tłukę im do pustych łbów że istnieje coś takiego jak kosz na śmieci i można podjechać pod niego i wyrzucić tam śmieci… gdzie tam kurwa, lepiej zaraz po wypiciu browara wypierdolić butle prosto do rowu albo na ulice. jak im zwrócę uwagę albo doniosę swoją butelkę/puszkę do kosza to się śmieją że jestem pierdoła i że „sam świata nie uratuje”. Mam ochotę pierdolnąć jednemu i drugiemu w ryj na odmułę, ale to w końcu moi znajomi. Śmieją się z cyganów i brudasów że zachowują się jak zwierzęta, a sami kurwa prezentują nie lepszy poziom.
30 -
Odpowiedz
Polecam Ci wyskoczyć pod namiot do Szwecji, wspaniałe, rozległe, dziewicze lasy. Ot co prawda znajdziesz słoik po gołąbkach polskich, albo po polskim piwie, ale naprawdę sporadycznie, a lasy są tak ogromne, że naprawdę możesz trafić w miejscówki gdzie ludzi nie było 10-20 lat, albo i dłużej (szczególnie w górach). Zgadzam się z chujnią, jestem z niedaleka (Nysa) i też mnie wkurwia że łapią ludzi na fotoradar na prostych odcinkach bo zamiast 50 jechał 60 a prawdziwym chujstwem się nie zajmą. Wiedzą doskonale gdzie jest menelnia, że piją, śmiecą i szczają, drą mordy i co z tego, omijają takie miejsca szerokim łukiem bo przecież NIKT NIE DZWONI. A z własnej woli podjechać i dojebać po kwicie dla dresiarstwa? Nie, nie, broń Boże, toż oni muszą fotoradaru pilnować. Pozdrawiam
10 -
Odpowiedz
Chujnia straszna. Ale pocieszę cię bo nie jest u nas najgorzej – jak zrobisz sobie kiedyś wakacje na Ukrainie, docenisz ten mały syf w polskim lesie.
00 -
Odpowiedz
Mnie też wkuwia to wszystko. Przyroda to nasze wspólne dobro, powinna służyć całej ludzkości i każdy powinien korzystać tak, jak mu pasuje. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to najbadziej wkurwiałyby Cię opłaty za utylizację śmieci. Po drodze na wysypisko połowę naszych fabycznych odpadów jest wypierdalana z ciężarówki do pobliskiego lasu, żeby obniżyć koszt składowania. Dzięki temu nasi klienci mają w ostatecznym rozrachunku niższe ceny, a pracownicy otrzymują wypłaty. W dobie kryzysu i ostrej konkurencji, należy wszędzie szukać oszczędności. Napisałem w pierwszym akapicie, że przyroda to nasze wspólne dobro. Oczywiście jesteśmy tolerancyjni. Nie mam nic przeciwko temu, żeby ktoś posprzątał i wywiózł z lasu te odpady, jeśli mu tam przeszkadzają. Wsspólne dobro wymaga kompromisów.
10 -
Odpowiedz
Wiesz na czym to polega? Jak już jakiś burak wyżej napisał tekst gnojący humanistów, to ja chłopak po właśnie takich studiach wyjaśnie zagadkę – chodzi o to, że to miejsce nie jest moje, jest niczyje(he he niczyje…) to co mnie to gówno obchodzi – wyjebie tu śmieci, na chuj mam to trzymać w aucie i tak stąd odjadę. To coś jak z klatkami schodowymi w blokach – tak zwana przestrzeń pozamykana domofonami – na swoim pietrze w korytarzu przy drzwiach wejściowych od własnego domu nie pobazgrasz pisakiem, ale już na schodach wyjściowych to pierdolniesz znaczek – bo to daleko od twojego i przestrzeń niczyja… Chore, nie?
00 -
Odpowiedz
Ach napisze sobie…. Ale z Ciebie frustrat tylko nie pogryź nikogo. Idź sobie liczyć jajka i takie tam ja idę po pifko:]
01 -
Odpowiedz
Mam to samo. Idę z psem na spacer a tu co rusz śmieć, śmieć, butelka, śmieć, butelka, rozbita butelka, śmieć, śmieć rozbita butelka, butelka… i tak sobie mogę wyliczać. I tak bez przerwy. Nikt tego ani nie sprzątnie, ani się tym nie zainteresuje. Chyba sama wezmę worek i będę te śmieci zbierać. Policja i staż miejska ma to głęboko, im się nie chce, udają, że nie widzą. Po prostu syf!
00 -
Odpowiedz
Cześć ziomal . Ja też z K-K. Polskie niemce nie potrafią wjechać na stację benzynową prawidłowo, w 60 % które widziałem , wjeżdżają zawsze od tej strony co zakaz wjazdu jest. No jak oni z tych niemiec bez wypadku tu dojechali na ojcowiznę ? Mc donald to zaraza, kupię tam czasem jakieś zarcie i okazuje się, że odpady po posiłku ważą więcej niż posiłek właściwy. Ale to nic. U mnie na P..h ludzie wyprowadzają psy stojąc w drzwiach bloku, a pies sra na chodnik 2 metry od klatki. K-K RULEZ !Nazbierało sie moich chujni ale wybaczcie.
01
Chory kot
2012-12-16 20:27Moja chujnia rozpoczęła się kiedy adoptowałam kota ze schroniska. Pomyślałam o tym, że mogę pomóc jakiemuś zwierzakowi i przygarnę jakiegoś ze schroniska. Zadzwoniłam, jest kot dla mnie: ma rok, jest zdrowy, wykastrowany – ideał. Mam dziecko więc istotne było to aby kot był zdrowy. Kot u mnie, wizyta u Weta: Zapalenie dziąseł, zęby do usunięcia, antybiotyki, sterydy, wizyty raz w tyg. – total w pln 1200 KURWA! Kot ma dwa lata, nie rok, w chuj zero prawdy! Chcesz być człowieku dobrym, pomóc i co kurwa?! Trzy razy pytałam czy kot zdrowy, bo nie chcę żeby mi dziecko czymś zaraził, a mówili „A tak pani kochana, na pewno, przecież to schronisko, nie kłamiemy nam zależy na reputacji” No kurwa!
Komentarze do "Chory kot"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
I oczywiście nie zadzwonisz do nich teraz i nie pojedziesz z nimi porządnie, tylko będziesz tupać nogami bezsilnie. Weź kociambra pod pachę, idź do schroniska i zaświeć im tymi zapalonymi dziąsłami po gałach i spytaj „czy to jest zdrowy kot?”. Po prostu, normalnie, po ludzku idź i wyegzekwuj swoje.
01 -
Odpowiedz
Miejsce psów(za wyjatkiem yorka) i kotów jest na dworze! Jak można trzymać sierściuchy w domu. Masakra :-S.
11-
Odpowiedz
Twoje miejsce jest na dworze cymbale.
01
-
-
Odpowiedz
Też bym się wkurwiła.
00 -
Odpowiedz
pomyślałam…na pewno….
00 -
Odpowiedz
A na chuj ci ta plugawa menada utop w beczce i gotowe
01 -
Odpowiedz
jak ci go pakowali w schronisku do worka, trzeba bylo wyciągnąć i zajrzeć w zęby, a nie brać w ciemno
00 -
Odpowiedz
Podaj adres schroniska
00 -
Odpowiedz
już pomijając fakt, że ci ściemnili w schronisku…to po jaką cholerę wzięłaś tego sierściucha? wyjeb go na śmietnik póki się nie przyzwyczaiłaś.
01 -
Odpowiedz
hehe, to sie kot urządzil! a ty plać!
00 -
Odpowiedz
w schronisku mogli Ciebie nie oszukać, czasem zdrowie samo się psuje, nikt nie wie dlaczego. I czy to u ludzi, czy u zwierząt. A tak swoją drogą to kurwa nie masz większych problemów? Trzeba było go z powrotem oddać. 1200 zł – niektórzy zarabiają tyle na miesiąc tyrając jak murzyni, a ty wyjebałaś tyle na durnego kota??? Kot to TYLKO zwierzę! JA PIERDOLĘ! Nie wolno zwierząt maltretować, głodzić, znecać się nad nimi, ale też kurwa nie można traktować ich lepiej niż ludzi – nie chodzi mi o Twoje zachowanie, ale o trend – bogate paniusie ubierają swoje kotki i karmią je jedzeniem, o którym biednie dzieci np. na podkarpaciu mogą pomarzyć! JA PIERDOLĘ, JAK TAK MOŻNA, W JAKIM JA ŚWIECIE ŻYJE. POCZYTAJ BIBLIĘ, nie jako świetą ksiegę, ale jako zbiór życiowych mądrości – nawet nie wiesz ilu MĄDRYCH ateistów ją czyta. Nie pamiętam dokładnie cytatu ale jest tam napisane, że zwierzęta są dla człowieka a nie odwrotnie!!!! CZŁOWIEK JEST NAJWAŻNIEJSZYM I NAJMĄDRZEJSZYM STWORZENIEM NA ZIEMI, I NIE POWINIEN TROSZCZYĆ SIE KURWA O JAKIEGOŚ KOTA!!! ODDAJ KOTA DO SCHRONISKA, I PRZESTAŃ SIE ŻALIĆ, BO LUDZIE MAJĄ WIĘKSZE PROBLEMY!
02-
Odpowiedz
Problem naszych czasów polega na tym, że głupi uważają się za mądrych. Szkoda ci dzieci z Podkarpacia? Zorganizuj dla nich zbiórkę! Zrób coś dla nich! A nie wyzywasz kogoś kto zrobił coś DOBREGO! Masz pretensje że ktoś zachował się konsekwentnie i poddał leczeniu kota, którego adoptował bez względu na wysoką cenę tego leczenia? Czy twoim zdaniem normą jest być fałszywą kurwą? Nie życzę ci spotykania ludzi twojego pokroju, ale niestety pewnie tylko takich spotykasz, więc zrobienie czegoś dobrego jest dla ciebie nie do pomyślenia. I wydaje ci sie że narzekając zbawiasz świat? A te paniusie co kupują swojemu kotu żarcie i ubranka niejednokrotnie robią paczki dla domów dziecka, organizują zbiórki ubrań i prezentów na święta! A ty co robisz poza narzekaniem? Wiem co robisz oprócz tego! Żresz i srasz, bo raczej nic więcej.
01
-
-
Odpowiedz
Czyli kot, ale ten w worku
00 -
Odpowiedz
A mi żal tego kota chociaż za kotami nie przepadam ale to jednak żyjące zwierze. Po pierwsze weteryniaże (specjalnie ich tak określę nie wypominać mi tu błędów proszę) przesadzają i to bardzo często. Skonsultuj to z jakimś innym wetem. Po drugie po coś kobieto brała to zwierze!!!!! Co Ty myślałaś że kot wiecznie będzie zdrowy????? a co na starość? wyrzucisz go na śmietnik? Tak byle dziecka nie zaraziło…. tu już ręce opadają jakoś dzieci od wieków przytulały psy i koty z podwórka i jakoś nie chorowały a raczej piesek z podwórka widział raz na rok weta gdzie trzeba było go na wściekliznę zaszczepić. Kolejna sprawa na przyszłość kup dziecku misia pluszowego a nie taka zabawkę jak „żywe zwierze” Widze że to raczej taki gimbusiarski problem, życie bez problemów nie istnieje ale taki problem to już ręce opadają. A rady przygłupów @8 i @5 nic nie wnoszą, jak zachorujesz to też rodzina ma tak z Tobą zrobić?
01 -
Odpowiedz
#10, dawniej tak traktowano „innowierców”. Wyprawy krzyżowe, palenie, grabienie i gwałty. Z krzyżem na piersi. Mamy XXI wiek i nie musimy się kierować żydowskimi zabobonami. Odsyłam do Znowelizowanej ustawy o ochronie praw zwierząt.
00 -
Odpowiedz
miałam podobnie. Pojechałam do schroniska, wzięłam kociura i okazało się że ma PP. Wet, kroplówki, przetaczanie krwi, antybiotyki… Po dwóch tygodniach zdechł. Kasa w dupie, czas i zwierza szkoda. Dzwonie do schrona a ci na mnie z mordą, że skąd oni mięli wiedzieć. Chujkom nawtykałam, ale statystyki się liczą. Na stronie int napisali „kotek nr XXX znalazł nowy dom”. A ten już tydzień pod ziemią.
01 -
Odpowiedz
Kurwa co za zjeby. Szczególnie ten od Biblii i wyrzucania kotów na śmietnik. Ja bym was obu wyjebal i jeszcze urwał wam te głupie łby.
11 -
Odpowiedz
Sam nie wiem czy żalisz się o stan kota, czy wydaną kasę, czy martwisz się o synka… chyba wszystko cię w tym wkurwia 😉
00 -
Odpowiedz
Jestes po prostu naiwna?
00 -
Odpowiedz
@10 hahaha zesraj się ze złości stary. mój kot je droższe jedzenie niż ja i jak jest chory to płacę za najdroższe leki jakie mają 😀 nie jest mi ani trochę głupio z tego powodu, bo po pierwsze kocham mojego kota, a po drugie, nie po to go brałam żeby teraz go traktować jak gówno i oszczędzać na jego zdrowiu. i co mi zrobisz? no podenerwuj się jeszcze bardziej 😀
01 -
Odpowiedz
#15 kocham cię. właśnie sama im miałam nawrzucać 😀
00 -
Odpowiedz
To teraz musisz wykastrować dziecko…
00
Problem z dziewczyną na tle religijnym i kwestia tolerancji
2012-12-15 12:57Jestem z jedną dziewczyną parę lat. Żeby nie było – były perypetie, ale bardzo krótkotrwałe i można śmiało powiedzieć że jesteśmy ponad 4 lata. Jesteśmy bardzo zgrani, pasujemy do siebie, wspaniale się uzupełniamy jest jednak jeden temat, na który porozmawiać nie możemy.
Ja z punktu teistycznego patrząc – ateisa, ona – katoliczka.
Trzeba przytoczyć na początku sprawę tolerancji bowiem jestem tolerancyjny. Nie mówię katolikom co mają robić, mam wyjebane czy chodzą do kościoła, czy wierzą, ogólnie mnie to jebie. Nie ubliżam moherowym beretom, kiwającym się w kierunku kościoła przy -10stC stopniach o godzinie 7:00. Osobom, które w innych okolicznościach zabijają wzrokiem ludzi w autobusach gdy muszą stać.
Problem jest taki – to katolicy ubliżają mi, mieszkam w wschodnio-południowej części polski gdzie sekta katolicka jest bardzo silnie zwarta i ciągle słyszę ataki na moje poglądy. Kurwa mać, byłem wierzący, byłem jebanym ministrantem, widziałem jak to wszystko chujowo gra w wielkiej maszynie kościoła, chciałem się wypisać to się nie da, chodź nie zapisałem się tam z własnego wyboru tylko zapisano (!!!) mnie gdy byłem jeszcze nieświadomym dzieckiem. Sekta jak chuj, ale nawiązując do tematu tolerancji – tak aby można było podtrzymać główne meritum mojej wypowiedzi. Tolerować kogoś to inaczej mówiąc – mieć wyjebane na czyjeś poglądy i zachowania. Inaczej mówiąc ja muszę tolerować wierzących i ładnie się wyrażać w stosunku do nich w tej sprawie. Niestety – dużo „wierzących” wyraża się o mnie z powodu mojego „nie wierzenia” w sposób, który można podciągnąć pod paragrafy. Reasumując – ludzi żądający tolerancji, tolerancyjnością za skurwysyna się nie wykazują. Tak więc mamy tu EGOIZM katoli.
Wracając do głównego wątku – w podobny sposób lecz może bez ubliżania występuje w naszym (moim i mojej dziewczyny) związku. Ja mam tolerować jej zachowania i wierzenia ale gdy wyrażę się źle o religii to wali coś na kształt „focha” z wkurwieniem. Tzn. aby naprawić coś muszę pozbyć się własnego zdania tak?
Co ważniejsze – znam więcej takich przypadków. Rozumowanie kobiety zazwyczaj w tym przypadku sprowadza się do tego równania: obrażasz boga = obrażasz mnie.
Pomimo tego, że uważam swoją dziewczyną za osobę nieegoistyczną to z kolei jeśli chodzi o kwestię religijną – jest ona zatwardziałą egoistką.
Mówi mi, że jedzie na jakieś religijne spotkanie na 3 dni. Ok, nie mam nic przeciwko, niech jedzie jak ją to interesuje. Szanuje jej zdanie tudzież toleruje. A gdybym powiedział chodź jedno słowo nie tak – obrazi się. Nie mogę mieć swojego zdania.
Tak kiedyś myślałem, że religia pomaga fortyfikować związki… może i pomaga ale nie w przypadku kiedy jedna z osób jest niewierząca, w takim przypadku religia mówi – wypierdalaj bluźnierczy satanisto.
Poziom chujni może nie wydaje się zbyt duży, ale ważą się tu losy mojego związku.
Komentarze do "Problem z dziewczyną na tle religijnym i kwestia tolerancji"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Przeciętna umiarkowana chujnia, mogło być gorzej…
ps – a ślub oczywiście kościelny? 😛00 -
Odpowiedz
Rzuć ją. Ona czuje się lepsza od ciebie i gardzi twoim podejściem do spraw religii tylko stara się to ukrywać. To nie jest tak że tą konkretną kwestię można oddzielić od reszty życiowych spraw grubą kreską i będziecie żyli w super zgodzie. Temat religii jest zawsze aktualny i sukcesywnie będzie się przeplatał przez wasze życie aż do usranej śmierci. W przeróżnych okolicznościach. Będzie was dzielił i wywoływał konflikty. Załóżmy że mieszkacie razem. Przyjdą jej znajomi (prawdopodobnie również gorliwi katolicy). Jak sobie wyobrażasz takie spotkania? będziesz się sztucznie uśmiechał? znosił fanaberie dziewczyny dla podtrzymania atmosfery? za każdym razem opuszczał mieszkanie? udawał że cię nie ma? Niestety, ale nie unikniesz gorszego traktowania i wykluczenia. Poza tym dochodzą kwestie świąt. Skoro ona jest taka gorliwa to pewnie ściągnie do mieszkania choinkę, świecidełka, święte obrazy a ty na czas świąt będziesz musiał wypierdalać z domu chyba, że lubisz śpiewać kolędy, oglądać kevin sam w domu i dzielić się opłatkiem czy jajkiem. No chyba, że ona wyjedzie na święta do rodziny. Tylko, że wtedy zostaniesz sam jak palec i będziesz walił w kocioł na smutno. Kolejna kwestia – dzieci. Gdyby wam się kiedyś przydarzyły to w jakiej wierze zamierzacie je wychować skoro ta kwestia tak bardzo was dzieli i kompromis jest niemożliwy? Znając życie żoneczka będzie je wychowywać zgodnie z katolicką tradycją. Zostaną ochrzczone i bierzmowane a ciebie będzie szlag trafiał. Bo nie łudź się, że będzie inaczej. Jak ty nie ustąpisz to ona z tobą zerwie bo fanatyk nie znosi sprzeciwu ani kompromisu. Ten związek to tykająca bomba i tylko od ciebie oraz twojej tolerancji zależy ile będzie to trwało.
20 -
Odpowiedz
Wróci ze spotkania z brzuchem. Tak to widzę.
20 -
Odpowiedz
autorz chujni: skoro nazywasz kościół sektą, to jednak nie jesteś taki tolerancyjny. Rodzice zapisali Cię do kościoła, bo w Polsce rodzice mają prawo do wychowania swoich dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami i światopoglądem.
Wyobrażam sobie jak możesz być traktowany przez niektórych katolików, szczególnie jeśli mieszkasz w mniejszej miejscowości. Choć wg. mnie źle robisz nie wierząc, to masz przynajmniej rozum, a oni mogą Ci tego zazdrościć.
Wiem że to jest trudne, i z babami czasem ciężko jest sie dogadać, ale spróbuj w 100% wyeliminować wątek religii z Waszego związku. Chyba że w planach macie ślub, to masz mordo pozamiatane, bo jak nie zgodzisz sie na kościelny to nawet jak ona to zdzierży, to jej rodzina będzie to pamiętać to usranej śmierci.
Nikt za Ciebie tu decyzji nie podejmie, to Twoje życie, rób co chcesz.
11 -
Odpowiedz
Jeżeli chcesz być z tą dziewczyną, to musisz zaakceptować ją z całym pakietem jej przekonań – również religijnych. Kościół przecież dopuszcza nawet takie katolicko-ateistyczne związki pod warunkiem, że Ty zapewnisz jej wolność w kwestii wyznawania swojej wiary.
Wygląda na to, że jesteś zły na to, że jest katoliczką. Jeżeli Ty masz takie złe zdanie na temat jej wiary, to rozwiązania są następujące – albo się rozstaniecie, albo nie będziecie o tym rozmawiać, albo któreś z was przekabaci drugą osobę na swoją stronę (czego jej życzę, bo też jestem katolikiem i nie wierzę, że Ty też w nic nie wierzysz). W każdym razie macie problem, a uwierz że jeżeli go nie rozwiążecie to będzie tyko gorzej, wiem z autopsji.
02 -
Odpowiedz
Popieram całym sercem radę spod dwójki: rzuć ją. Im szybciej to zrobisz, tym lepiej dla ciebie, bo niczego w tym związku nie ugrasz, żadnego kompromisu nie osiągniesz, a skończy się na tym, że będziesz w milczeniu znosił nie tylko jej własną religijność, ale w przyszłości być może także podobnie gorliwą religijność waszych dzieci, oczywiście poczętych po obowiązkowo kościelnym ślubie. Prawda jest taka, że przyzwoity ateista ze skrzywionym światopoglądowo „ślepowiercą” (czytaj: gorliwym katolem) nigdy się nie dogada, chyba że jest to albo katolik równie przyzwoity, albo katolik po prostu niepraktykujący (jakkolwiek to brzmi), a zatem nie tyle wierzący w Boga w sensie praktycznym, ile po prostu od małego wychowywany w takiej wierze jako rzekomo nieodłącznym elemencie „polskości” i uwolniony spod jakże zgubnego wpływu tej sekty po osiągnięciu pewnej emocjonalnej, duchowej czy intelektualnej dojrzałości.
Wracając do tematu, powtórzę: rzuć ją. Nic dobrego z tego i tak nie wyniknie, chyba że jakimś – nomen omen – cudem zdołałbyś nakłonić ją do ustąpienia, w co szczerze wątpię, znając może nie tyle twoją dziewczynę, ile raczej taki typ „wierzących”. Nie daj się!10 -
Odpowiedz
OD AUTORA: Odpowiem nieco na drugi komentarz ale będzie też w nim odpowiedź na pierwszy.
Może i masz rację co do tej kreski, która właściwie może nie istnieć i też w pełni się zgodzę, że będzie to przyświecać przez cały związek.
W gruncie rzeczy próbuję się otaczać ludźmi, którzy tak jak ja mają w dupie kwestie religijne, ale mam też sporo znajomych, którzy są anty-teistami (walczącymi z religiami), oczywiście nie stronię od znajomości katolickich bo i tacy znajomi się zdarzają, chodź nie rozmawiamy nigdy na tematy religijne. Czasami się zdarzy spotkać w gronie jej znajomych i raczej temat religii jest pomijany, nie sztucznie, po prostu się o tym nie rozmawia.
Co do świat – tak jeżdżę na te jebane zloty rodzinne, i nie mówię że nie widzę tu jakiś pozytywnych cech. Lubię spotkać się z rodziną. Jednak zawsze np. w przypadku bożego narodzenia, siedzę cicho, opłatkiem się połamię bo tak raczej muszę tylko chuj mnie strzela w najgłębsze miejsce gdy zaczynają kolędować. Te totalnie zjebane zwrotki, totalnie skurwiałe słychy muzyczne osób pseudo śpiewających i jeszcze ta chujowa melodia sprawia, że chciałbym się czasami tym karpiem zadławić żeby tylko z stamtąd spierdolić, nawet i do szpitala.
Ślub kościelny… tu zaczynają się schody. Niech nikt nie wciska mi pierdolonych teorii i tego jak jego kolega koleżanki szwagra chuja jego jegomościa kurwy ojca coś tam wie i powiedziała że tak jest. Dużo czytałem, konsultowałem się, pytałem na forach i zawsze wygląda to tak w przypadku gdy jedna osoba wierzy a druga wiarę ma w dupie: obrzęd ślubu wygląda normalnie, jak zwykle. Jedynym tutaj dylematem jest pewien pakt, który trzeba podpisać przedtem. Oświadcza on że dzieci będą ochrzczone i wychowane w wierze katolickiej. Tutaj znowu chciałbym zaznaczyć że to całe chrześcijaństwo to jedna wielka sekta. Tzn. muszę swoje dzieci nieświadome małe, ochrzcić. No kurwa… druga taka kwestia – z dziećmi trzeba zapierdalać do kościółka i tu mówię – ni chuja. Nie ma takiej opcji abym szedł tam i siedział jak baran patrząc na tą czarną ceremonię, dosłownie i bez przenośni nie wytrzymałbym i wyszedł.
Oczywiście jeśli moja przyszła dziewczyna będzie chciała ochrzcić, bierzmować itp. to raz na te parę lat pójdę bez przymusu po prostu bo tak. Ale co do formalności jakiegoś łażenia z nimi do kościołka, nie ma takiej nawet opcji. Będzie mi szkoda dzieci ale jakoś to wytrzymam. Ważna jest tu inna kwestia: gdy pewnego razu dzieciom odwidzi się i przestaną łazić i praktykować każdy skurwiały katol powie tak: zapatrzyły się na ojca. Każdy katol będzie wkurwiony na mnie. Tak na prawdę, nawet jeśli się zapatrzyły, to czy to źle? W moim zamyśle – to chyba w końcu na oczy przejrzały. Tak naprawdę nie będę im nic mówić na ten temat, chcą – łażą, nie to nie.
Tak na marginesie – nie byłoby religii nie byłoby wojen, problemów i podziałów. Świat bez religii byłby światem miłości międzyludzkiej.Dzięki za odpowiedzi.
10 -
Odpowiedz
Wg mnie katol = chory psychicznie. Zadaj sobie jedno ale to zajebiscie ważne pytanie. Czy chcesz abyś ty i twoje dzieci uczestniczyly w tym wariactwie i hipokryzji. A tak na pewno się stanie – chrzciny komunie itd. Będziesz zmuszony przez tych idiotów do robienia rzeczy wbrew sobie. Z czasem będziesz tylko coraz bardziej sflustrowany a i nie masz gwarancji ze ta twoja katolska dupencja nie da dupy na boku za parę lat. I zostabiesz z reka w dupie potem. Znajdź sobie normalna dziewczynę i tyle. Od tego katolickiego scierwa należy trzymać się jak najdalej. Jebac tolerancję w tym wypadku. Myśl o sobie i swoim szczęściu.
11 -
Odpowiedz
@2 Jeszcze bym dorzucił kwestię jej starych czyli twoich ewentualnych teściów. Jeżeli są takimi samymi fanatykami jak ona (a pewnie są) to nie dadzą ci żyć. Ba! nie pozwolą ci się orzenić z ich córką! Chyba, że się pokornie nawrócisz:)
01 -
Odpowiedz
zostaw ten towar bo jest głupi.
00 -
Odpowiedz
Znowu te gimnazjalne rozterki na chujni, ja pierdolę. Palikociarze, wysłałbym Was wszystkich do Uzbekistanu i pokrył koszty podróży. Sam nie jestem jakoś szczególnie wierzący, denerwuje mnie instytucja kościoła, ale dla Was najlepszym wyjściem jest oświadczenie „od teraz jestem ateistą, bo musiałem być ministrantem”. Zainteresujcie się trochę wpływem religii w rozwój cywilizacji łacińskiej, kapitalizmu, walki z komuną, a zrozumiecie że wiara to nie te szalone babcie z Polski B w kościele o 7:00 rano, ale coś więcej i to o wiele mądrzejszego.
03 -
Odpowiedz
i znowu pierdolenie nudnych ateistow, pierdole te mode na ateizm
02 -
Odpowiedz
Wspolczoje Ci. Mialem podobnie z dziewczyna. Teraz dalej nie chodze do kosciola a kiedys bylem 6 lat ministrantem i powiem ze kosciol to bardzo dobrze prosperujaca firma o niewyobrazalnych zarobkach ktora juz dawno powinni opodatkowac a gdyby zniesli celibat sam zostal bym ksiedzem bo to poprostu sie bardzo oplaca.
00 -
Odpowiedz
To znaczy masz problem z dziewczyną,czy z kościołem?
00 -
Odpowiedz
„chodź” to nie synonim „choć”
00 -
Odpowiedz
A jak ona łączy wiarę z seksem, bo wg księży współżyć wolno tylko po ślubie i tylko w celu uzyskania potomstwa. Oczywiście może się wyspowiadać, ale, by spowiedź była ważna, konieczne jest szczere postanowienie poprawy… O lodzikach i innym seksie nie po bożemu też nie ma mowy, więc jak ona i inni to wszystko łączą???
10 -
Odpowiedz
@11 bardzo dobrze to ująłeś. A do autora: tolerancja powinna działać w obydwie strony, a z tonu Twojej wypowiedzi nie zauważyłem, żebyś był tolerancyjny.
02 -
Odpowiedz
A teraz najlepsze… Sam byłem wychowany w katolickiej rodzinie i uważam się za chrześcijanina, ale katolicyzm to na prawdę jest sekta. Z 14 warunków aby coś zostało uznane za sektę (zasady ustalone przez kościół katolicki) KK (dziwne, że nie ma jeszcze jednego K) spełnia aż 12 warunków. Księża co innego mówią do wiernych a co innego już w kręgu wewnętrznym. Oczywiście są też dobrzy księża oczywiście, ale ogółem uważam, że to jest sekta. Moje zdanie…
10 -
Odpowiedz
Chłopie…jakiego qrwa związku? Czy ty nie widzisz,czy nie chcesz zauważyć że stałeś się jej pantoflem? To nie jest związek,tylko jej dominacja. Jak dla mnie panienka jest żałosna,zadufana w sobie i zastrzel to czym prędzej albo chociaż zasadź solidnego kopa na odchodne.I jak ktoś to napisał,wróci z brzuchem i ci wmówi niepokalane poczęcie.
00 -
Odpowiedz
nikt nie jest ateistą na łożu śmierici
01 -
Odpowiedz
Tolerancja – słyszałeś o takim słowie, gdzieś dzwonią, ale w którym kościele, to niestety już nie wiesz. Jeśli Ty jesteś tolerancyjny, to ja jestem zakonnicą!!
00 -
Odpowiedz
Byłeś ministrantem, a później wkurzyłeś się, że trzeba spowiadać się z oglądania pornoli, więc zostałeś ateistą.
02-
Odpowiedz
O nie ,a co z ofiarami wypadkow ty idioto.
10
-
-
Odpowiedz
@8 „sflustrowany”? Polszczyzna jak na prawdziwie oświeconego gimbola przystało.
01-
Odpowiedz
Jeszcze jeden jebany polonista……
00
-
-
Odpowiedz
nic z tego nie będzie. wasze poglądy was w wkrótce poróżnią. zastanawiałeś się w jaki sposób mielibyście wychować wasze hipotetyczne wspólne dzieci kiedyś w przyszłości ? i kogo miały by słuchać?
00 -
Odpowiedz
Jeśli Tobie ubliżają i nie kierują się miłością to znaczy, że nie są chrześcijanami. Chrystus często mówił, że wiara bez miłości w stosunku do innych ludzi jest warta tyle co gówno.
00 -
Odpowiedz
Pierdolisz bez sensu. Nie wierzysz w nic – ok, więc wszystko powinno ci latać. Ale w coś wierzy twoja dziewczyna – więc nie obrażaj tego, co najwyżej ignoruj.
01 -
Odpowiedz
OD AUTORA:
Ad. 4.
Taki mój punkt widzenia, pisałem już o tym. Jestem tolerancyjny, na prawdę, proszę mi wierzyć. Uzywając słów „skoro nazywasz kościół sektą, to jednak nie jesteś taki tolerancyjny” zrozum, że nie muszę się zgadzać z doktryną kościoła, chodź toleruje ją jeśli wyznają ją inni ludzie. Niech sobie wierzą w co tylko chcą. Ale od mojego zdania na ten temat też proszę się odpierwiastkować.
„Rodzice zapisali Cię do kościoła, bo w Polsce rodzice mają prawo do wychowania swoich dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami i światopoglądem.” Do niedawna bo pare set lat temu nie wciągano dzieci w ten sposób do religii, to taki zabieg aby go od dziciństwa fortyfikować mentalnie w ten sposób. Jak sobei dobrze przypominam w biblii pisało na temat chrztu trochę inaczej 🙂
„Wiem że to jest trudne, i z babami czasem ciężko jest sie dogadać, ale spróbuj w 100% wyeliminować wątek religii z Waszego związku.” Nie chce go wyelimonować, niech sobie wierzy jeśli chce. Tylko nie chce aby ktokolwiek mnie do tego namawiał, aby ktoś ingerował w moje życie w ten sposób, kazał chodzić tam gdzie nie lubię itp. Zamiast godziny w kościele mogę kurwa np. naprawić spłuczkę 🙂
Ad. 5.
„Jeżeli chcesz być z tą dziewczyną, to musisz zaakceptować ją z całym pakietem jej przekonań – również religijnych.”
Ja to akceptuje. Nie akceptuje niektórych następstw np. pierdoleniu jej familii na ten temat.
„Kościół przecież dopuszcza nawet takie katolicko-ateistyczne związki pod warunkiem, że Ty zapewnisz jej wolność w kwestii wyznawania swojej wiary.” Nie ma sprawy. Zgadzam się. Ale to nie wszystko, jak już wspomniałem – będę musiał ochrzcić dzieci czy tego chcę czy nie.
Ad. 8. Początek wypowiedzi świetny, masz rację i tak zapewne będzie. Dalsza część od: „ze ta twoja katolska dupencja nie da dupy…” trochę chyba za bardzo pojechałeś, nie widzę tego w taki sposób i widzieć nie chcę.
Ad. 10. „Towar” jest złym określeniem na dziewczynę. I nie ona jest głupia tylko moim zdaniem jej poglądy ale moja tolerancja każe mi w tej kwestii przy kontaktach z nią milczeć.
Ad. 11. Moje przekonania polityczne leżą bardzo daleko od Palikota. Wiem jaki wpływ wywarła religia na rozwój naszej kultury ale co z tego? Każda inna duperelka wywarłaby taki sam wpływ. A jeśli religia dominująca w tym kraju byłaby inna np. braminizm? Powiedziałbyś to samo o tej innej religii. I po za tym ja nie musiałem być ministrantem, tudzież później lektorem. Ja chciałem być bo wierzyłem ślepo w te chujowe idee.
Dzięki 17-stce za odzew.
Ad. 12. Nic kolego nie wniosłeś.
Ad. 14. Gdyby kościół katolicki nie był sektą i dałby mi wolną rękę w sprawach jak mam żyć i jak wychowywać własne dzieci – byloby znacznie łatwiej. On nakazuje mi postępować tak a nie inaczej i w dodatku każe mi wplątać w to nieświaodme małe dzieci.
Ad. 15. Nie umiem pisać tak jakbym chciał, przyznaje się do błędu, dziękuję za poprawienie.
Ad. 16. Dużo dziewczyn widzi to tak: moja szpara, moja sprawa.
Ad. 18. Masz rację, dzięki za poparcie.
Ad. 19. Pantoflem (zapewne chodzi Ci o kwestie religijne), kłopot taki że nie chce nim być a religia w tkaim przypadku każe mi zostać pantoflem. Niepokalane poczęcie… hahaha… no tak już raz to w historii katolików się zdarzyło 🙂
Ad. 20. Słyszałem to mocherowe ale zarazem chuja warte powiedzenie 🙂
Ad. 21. Też tego nie rozumiesz. Tzn. mam wyjebane na to co myślisz i możesz sobie o tym mówić, Ty masz wyjebane na to co ja myślę i mogę sobie mówić, że banda katolicka to sekta. Rozumiesz? Czy potrzebujesz aż Ci w kościele zadzwoni?
Ad. 22. No tak, zapomniałem napisać…00 -
Odpowiedz
Ty no popatrz, a ja jestem dziewczyna i mam taki problem z chłopakiem, który megasuperzajebiscie mocno wierzy, a ja megazajebisciemocno mam wywalone kościół. I jak tu żyć:)
00 -
Odpowiedz
do komentarza 28 – yyy… daj numer 🙂
00 -
Odpowiedz
nie czytalem, ale krucyfiks jej w pizdę
00

Sytuacja, o której piszesz najwyraźniej nie wiązała się z niebezpieczeństwem utraty życia lub cięzkiego uszczerbku na zdrowiu (a tak mniemam bo skleciłeś/aś swój żal) więc lekarz który nie pracował na Izbie lub SORze nie musiał udzielać ci pomocy natychmiastowej. Jeśli się poszło do specjalisty to skierowanie jest potrzebne a żeby go otrzymać nietudno – wystarczy się ruszyć do lekarza rodzinnego. Obwiniaj więc NFZ za system leczenia a nie lekarzy bo to dwa różne środowiska.
on w razie czego zawsze się wytłumaczy ze swojej reakcji a szary obywatel może go w pompkę cmoknąć i na odchodne pociachać się dyskietką zdrowia
służba zdrowia z podatków tak działa. prywatna nie. która jest lepsza wie każdy. którą mamy ? a dlaczego ? no właśnie.
Zanim wylejecie wiadro pomyj na lekarzy i pielęgniarki – zapiszcie się na tego typu studia i je skończcie. Wtedy się dopiero wypowiecie jak to jest z tym judymowskim pomaganiem.
ad1. powiedz to olimpijczykowi, ktorego corka lezy na oiomie i tej pani, ktorej ostatnio nie przyjeli z dzieckiem, ktore mialo 40 stopni goraczki, bo limit sie skonczyl. powiedz to temu lekarzowi, ktory nie przyjal mnie na oddzial i prawie wyciagnalem nogi w wieku 3 lat i gdyby nie tato, ktory wzial kolesia na krotko nie wiem czy bym zyl i dozyl 30stki.
spoko! kiedyś dzwonię do ginekologa bo miałam pilny problem to mi babka powiedziała że wizyta za 1,5 miecha. a jak nie mogę czekać to mam iść prywatnie.
W prywatnej służbie zdrowia pchaliby się żeby Cię leczyć bo w tym leży ich interes. Nie musiałbyś płacić ZUSu tudzież składek zdrowotnych i mógłbyś zaoszczędzić na prywatne leczenie. Może czas na zmianę ustroju gospodarczego którego nie oferuje żadna partia sejmowa, za to oferuje pewna partia spoza sejmu?
wszystko, kurwa przez lekarzy i nauczycieli. Plamy na słońcu też oni coś tam spieprzyli. Kochany naród
@7 Ta Twoja partia z poza sejmu to jakiś pic na wodę. I co myślisz że będzie wtedy lepiej? To wyobraź sobie że Ty zbierasz na tego prywatnego lekarza ale Twój kolega który właśnie skończył gimnazjum leje na to i woli wszystko przepić. I co ma zdechnąć w przychodni bo nie ma pieniędzy? To nie humanitarne a poza tym i tak byś do takiego dopłacał bo znalazłby się jakiś urząd który musiałby takim pomagać.