Chujowa młodość

Moja chujnia polega na tym, że mieszkam na wsi. Właściwie są to dalekie przedmieścia, bo coraz więcej osób wyprowadza się w tą okolicę. Problem kurwa w tym, że do szkoły chodzę w mieście, a ponieważ muszę jechać z przesiadką, to na tą przesiadkę dalekobieżną czekam około 40 minut (najrzadziej kursuje co 1,5h, więc wydaje się, że nie jest tak źle…) Ale chodzi kurwa o to, że nijak nie mam się jak spotkać ze znajomymi. Właściwie ich z tego powodu nie mam, bo kurwa jak, jeśli muszę zapierdalać autobusem z nadzieją, że może przyjedzie minutkę wcześniej i zdążę na na autobus do domu. Ktoś powie, skoro masz tyle czasu czekać, to możesz wykorzystać ten czas dla przyjaciół. Właściwie to się z nim zgodzę, ale jak do chuja panicza mam chociażby wyskoczyć gdzieś na pizzę, czy nawet pograć w piłkę, jeśli wiadomo, że podczas dobrej zabawy czas leci bez opamiętania. A jak kuźwa mać nie zdążę na tą przesiadkę, to albo czekam co najmniej drugie tyle, albo dzwonię po starych by zajechali na przystanek i mnie odebrali. Mam 16 lat, jednego prawdziwego przyjaciela, kilku „kolegów” i… psa. Nigdy nie miałem dziewczyny i raczej do czasu wyprowadzki po osiemnastce (której zresztą nie będę obchodził, bo niby z kim?) raczej żadnej nie znajdę, bo co to za sens, jak ja po szkole kombinuje jak najszybciej dojechać do domu? Jak ja mam kurwa normalnie żyć? Przez to wszystko mam jakieś jebane kompleksy chyba do każdej możliwej części ciała (może z wyjątkiem palców, ale tylko u rąk). I co? Gówno, teraz mam ferie, nigdzie nie wyjeżdżam, bo nie chcę, bym się spotkał z kimś, ale jeśli w ciągu dnia autobus co 1,5h kursuje to ja szybciej z buta dojdę w -14 stopni. Siedzę właściwie od 10 rano do 20 wieczorem przed komputerem i no-lajfie, chociaż nawet ci internetowi znajomi gówno dla mnie znaczą. Po prostu chujnia i śrut.

56
81
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Chujowa młodość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chłopcze…. Skończy się szkoła, skończą się studia, zacznie się prawdziwe życie, dostaniesz po dupie, to będziesz wiedział czym są prawdziwe problemy…. A póki co pomóż Mamie w utrzymaniu domu:)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie jesteś sam. Nie gadaj, że na wsi nie ma co robić bo jest na prawdę fajnie tylko trzeba ruszyć głową. Na wsi też są spoko goście i fajne dupy. Nie wiem jaka duża ta wieś ale obok tej wsi są inne wsie. Nie wiem co tak odpierdalasz.. dużo mam znajomych którzy mieszkają na mega zadupiach a jakoś sobie radzą i nie muszą siedzieć przed kompem. Może masz gorsze dni lub miesiące – spoko, też tak miałem. Ale powiem Ci, że mam 22 lata i pomimo tego, że mieszkam na wsi i miałem ostry zapierdol w polu to czas kiedy miałem 16-20 lat to najlepsze co mogło mnie spotkać. Tylko beztroska i spotkania ze znajomymi. Teraz są studia i ogólnie zamuła. Człowiek myśli o przyszłości, pracy, życiu. Nie marudź tylko wykorzystaj ten czas bo wszystko kiedyś się kończy!
    paw39[at]op.pl

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Dzieci….wy teraz innych problemów nie macie?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. sytuacje mam identyczną. łączę się w bólu. i śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Weź odpowiedzialność za swoje życie

    0

    0
    Odpowiedz
  7. kup sobie rower i przestań pierdolić, bo to żadna chujnia. nie wiem dlaczego administrator zgadza się na zamieszczanie takiego gówna.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Niechęć szuka wymówki. Twoje życie towarzyskie jest do bani bo tak chcesz.
    Takie pokolenie. Nic nie poradzisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to byś jeździł mesiem, a nie jakimś plebsosmrodem.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. No bez kitu, nie rozumiem w czym problem żeby się spotkać teraz w ferie z kimś? Trochę naciągane.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. W Twoim młodym wieku kompleksy to normalne, przejdzie Ci. Co do chujni wszystkiemu winny pierdolony kapitalizm, teraz wszytko, WSZYTKO musi się opłacać. Jak ja byłem mały to na wszystkie wioski autobusy jeździły co 20-30 minut do 22-23. Zarówno MZK jak i PKS, do niektórych wiosek jeszcze pociągi. To były lata 90, czyli jeszcze mocna postkomuna. Ale wtedy nikt jeszcze nie myślał że to koniecznie musi się opłacać, tak jak służba zdrowia, szkoła i tak dalej. To wówczas był „serwis” jaki państwo po prostu MUSIAŁO zapewnić społeczeństwu. A potem się posrało i teraz jeżdżą autobusy co 2 godziny, na niektóre wioski w ogóle nie jeżdżą, bo się kurwa nie opłaca. Co za śrut. A samo mieszkanie na wiosce doceń, zawsze lepsze to niż blokowisko.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. zaliczaj panienki na you tube i nie marudź…Gość od 17 tysi i mesia onanizuje się pięć razy dziennie, nawet na skrzyżowaniu na czerwonym..

    0

    0
    Odpowiedz
  13. No i po co to narzekanie, ja mam prawie 21 lat i jestem no-life, nigdy nie miałem dziewczyny a mieszkam w mieście, nie mam też przyjaciół i żyję.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Kolego, teraz Ci brakuje kumpli, a później to zatęsknisz za końcem świata. U mnie w którymś momencie okazało się, że ci wszyscy moi znajomi są strasznie monotonni, pierdolą o tym samym (praca, dzieci, kasa i zakupy), kompletnie nie wnosząc nic nowego. Nie mam z nimi o czym gadać. Nikt się niczym nie interesuje, nikt nic nie czyta, wszyscy tylko żyją tym samym i o tym pierdolą. Uwierz mi, lepiej zająć się własnym rozwojem, a znajomi sami się znajdą. Będzie ich mniej, ale za to będą lepsi.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. To kurwa jeździj rowerem, ja codziennie zapierdalam na rowerze 8 kilosów do roboty, śnieg, burza czy jebane tornado ja jadę. I dzięki temu zdobyłem wielu znajomych. Choć nie powiem, lubiłem podrywać laski w tramwaju.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Rower, motorower, motorynka.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. kup se skuter

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Nie pitol, ja kilka lat dojeżdżałem do roboty 230km znajdź sobie jakąś szczeniarę w twoim wieku na tych przedmieściach i się nią zajmij.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Koledzy to huje i predzej czy pozniej cie przekreca. Pierdol ich.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Lubię czytać takie problemy gimbazy. Coś między Klanem a Kac Wawą…

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Na studiach sobie poruchasz.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. A ja chce na wieś…widzisz nie ma sprawiedliwości na tym świecie.
    Allah Akbar!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. masz 16 lat. Zdaj na karte motorowerową i popierdalaj skuterkiem gdzie Ci sie podoba i pierdol komunikacje miejską.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Przegrałeś młodość tak jak ja, nie słuchaj tych, co ci będą pierdolić, że coś się zmieni, „wyjdź do ludzi” bo to pierdolenie kotka za pomocą młotka. Znajdź sobie zajęcie i miej wyjebane na wszystkich, znajomi są zajebiście potrzebni, ale jak ktoś ich nie ma, to nie będzie ich mieć.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. stary znajdz sobie jakies zajecie czy cos,ogladaj jakies filmy pojedz na basen.pocwicz jakas dyscyplinetaka co ci odpowiada.wsiadz w ten chujowy autobus to dzien ci moment zleci;]

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Na bazie mojego gownianego życia. Pierdol busa ogarnij znajomych, nie zaniedbujac szkoły.to znajdziesz kogoś u kogo będziesz mógł raz na jakoś czas zanocowac.ja tak nie zrobiłem i teraz jestem w dupie.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Tu autor: jedyne moje zajęcia to tenis raz w tygodniu. Szczerze mówiąc to szukam znajomych w celach towarzyskich bo jestem tak popierdolony, ze nie umiem wynaleźć sobie zajęcia… po co ja to to piszę? Chyba komputerowe popierdoliły doszczętnie mój mózg.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. 13 i 20 komentarze sa madre. łacze sie w bólu. mam podobnie. jak mialam 16 lat nawet gorsze stany ze mna byly : D ale teraz zostalo mi 50 dni szkoly i skupiam sie zeby zdac na architekture. kompleksy sa bez sensu. na niekture rzeczy poprostu nie masz wplywu. stary, trzeba sobie odpuscic. nie wymagac od siebie. tylko uwazac zeby nie zrobic sobie hujni w dalszym zyciu czyli naprzyklad nie robic czegos takiego zeby sie nie uczyc do matury. ;d wiem ze to popiepszone, ale ci wszyscy ludize znikna . niebawem. w obecnej sytacji slowa niewiele pomagaja,, wiem ; ) zjajdz kolege blisko. ktokolwiek ; p jestem po depresji mlodzienczeej, na tabletkach szcescia. kolego, nie mysl za duzo o zyciu, impprrezuj, (pierdol kompleksy) upij sie byle nie za czesto i zyj chwila. bo to czy jestes szcesliwy czy nie zalezy tylko od ciebie. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  29. młody pamiętaj najlepsza baba własna graba, wal konia i nie narzekaj

    0

    0
    Odpowiedz

Opętana przez szatana

Mimo, że mam już 17 lat to i tak zmuszają mnie do chodzenia do kościoła i do spowiedzi.. ja pierdole to jest moja indywidualna sprawa czy pójdę do tego kościoła i spowiedzi czy też nie.. ;/ mam już tego dosyć.. rozmawiałam z nimi kulturalnie na temat mojej wiary i potrzeb by się spowiadać ale to gówno daje!!! i tak muszę iść do tej zasranej spowiedzi bo jak nie to mi udupią kazanie jaka to ja jestem opętana przez szatana.. ostatnio doszłam do wniosku, że póki mieszkam pod ich dachem i chce mieć spokój to muszę ich kłamać choć tego nie lubię ale do kościoła też nie mam zamiaru chodzić ;/ kłamię ich, że idę do kościoła żeby dali mi spokój.. mam kurwa 17 lat i sama chce decydować o tym czy będę chodziła do kościoła czy nie będę i to jest moją chujnią bo ja wgl nie czuję potrzeby by chodzić do kościoła…

66
87
Pokaż komentarze (37)

Komentarze do "Opętana przez szatana"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Och…młodzieńczy bunt. Sama o sobie decydować to możesz jak się sama utrzymasz

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Problem polega na tym, że nastąpiły duże zmiany na przełomie ich i naszego pokolenia. Ciężko im ogarnąć to wszystko co się tak bardzo zmieniło, „za ich czasów” było inaczej, wg. nich lepiej.
    Tak to już jest z rodzicami, czasami nawet trzeba im troszkę skłamać dla własnego i ich spokoju. Ale szanuj rodziców bo nie będą żyli wiecznie.
    paw39[at]op.pl

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Dlaczego tak się dzieje?? Bo Polską rządzą kotole! A ich zakłamanie, obłuda i pogańskie powiarki sięgają szczytu! Twoje życie, Twoja wiara! Nie daj się, normalni ludzie są z Tobą:)

    0

    0
    Odpowiedz
  5. dziecko zajmij się nauką, zmów paciorek i nyny.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie „muszę ich kłamać”, tylko „okłamywać ich”. Nie „kłamię ich” tylko „okłamuję ich”…

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Ja Ci powiem tak – ja wierzę, mam dośc konserwatywne poglady ale to co robia Twoi rodzice to głupota. Sama wrócisz do wiary jak zrozumiesz i będziesz miała chęć. A jak nie to nie. Ale rodzice głupio robia – odpychają Cie tylko od tego… Nic na siłę.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie muszę ich kłamać, tylko okłamywać ich i nie kłamię ich tylko okłamuję. Ty lepiej idź do tego kościoła… Przynajmniej posłuchasz poprawnej polszczyzny.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Zamknij morde ty osrany polonisto…..

      1

      1
      Odpowiedz
  9. Zamiast do kościoła radzę wybrać się na korepetycje z j. polskiego.
    „kłamię ich” !? o.O

    1

    1
    Odpowiedz
  10. znam ten ból 😀 wiem coś i małą rade mam dla Ciebie 😀 idź normalnie to tego kościoła ale nie musisz wchodzić do środka… wysłuchaj co tam za kazanie wyświechtał pseudo ksiądz to zawsze jakieś 15 minut trawa na początku tej mszy… i idź potem gdzieś. to w razie „W” jakby zaczęli Cię sprawdzać. „Co ksiądz mówił na kazaniu??”

    0

    0
    Odpowiedz
  11. W dupe jeża ja mam 19 , prawie 20 lat . kurwa kończe jebane technikum , mieszkam z rodzicami i też dla świętego spokoju chodze do kościoła tylko dlatego żeby nie mieć przez cały tydzień trutej dupy że nie byłem kurwa , że coś , że jestem szatan . ja pierdole .

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Co ja mam powiedzieć, jak my chodzimy do kościoła całą rodziną…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. ogranicz troche te wulgaryzmy, az razi w oczy takie cos, admini nie powinni czegos takiego dopuszczac. co do problemu masz racje, to twoja sprawa, ja bym postawil sprawe na ostrzu noza, ale skoro latwiej Ci oszukac to rob co chcesz szefowo.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. A mnie wkurwiają skróty typu 'wgl’ , co to kurwa jest? Jakby normalnie nie można było napisać. Śruty i gimbaza.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Pierdolisz jak potłuczona. Jesteś opętana!

    0

    1
    Odpowiedz
  16. dziecko! jesteś wciąż niedojrzała! zamiast pogłebiac swój światopoglądowy analfabetyzm idź przed ołtarz i przynajmniej zorientuj sie co to za religia – bo gadasz jak poje@#na – żeby odwrócic sie od wiary trzeba najpierw byc człowiekiem wierzącym, a Ty jestes trajkoczącym niedojrzałym plotkarskim babskiem, słuchającym pewnie One Direction. Co z tego, że klniesz, jak nie umiesz nawet użyc przekleństw. Bierz sie do nauki i ucz sie szacunku do ludzi. Przyda sie wiesniaro!

    0

    3
    Odpowiedz
  17. 22 lata, ten sam problem 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  18. poczujesz potrzebę, gówniaro, jak twoje 17 letnie ciało zacznie sie rozkladac i poczujesz zapach swiezo rozkopanej ziemi. Wtedy polecisz do ksiedza na zdartych kolanach

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Na kolanach to ty bucu lecisz do ksiedza obciagnac mu kutasa.

      2

      0
      Odpowiedz
  19. walcz, bo sprawa jest do wygrania. klamac nie wypada. skoro ciebie nie szanuja i twojego zdania, rob to samo. stay heavy!

    1

    1
    Odpowiedz
  20. Prędzej czy później wydziedziczą cię za niesubordynację. Z takiego domu wypierdalałbym w podskokach. To jest beton z dziada na dziada i nie masz szans go sforsować. Ogarnij życie jak najszybciej i wyrywaj stamtąd.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Stawiaj się im konsekwentnie, powiedz, że nie i chuj, przecież Cię nie wyrzucą z domu.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Oni nie chcą żebyś chodziła do kościoła, ale żebyś mówiła im, że chodzisz, więc to nie jest kłamstwo, robisz po prostu to czego od Ciebie oczekują 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Rozumiem cie.Mam tak samo,z tym ze jestem facetem i mam 23 lata:( ale nie mogę sie sprzeciwić,bo jeśli chce mieć gdzie mieszkać to niestety na razie nie mam wyjścia.Matka dostaje bzika jak sie buntuje i mówię że to moja sprawa i nie wierze.więc udaje że chodzę do kościoła i spowiedzi.kurwa jak małe dziecko

    1

    0
    Odpowiedz
  24. takie problemy to ja mialem jak mialem 14 lat i z kumplami sie spotykalem na osiedlu zamiast do kosciola, zdasz mature i dadza Ci fory

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Mówi się okłamuje lub oszukuję a nie kłamie ich. A co do tematu to rodzice chcą dla Ciebie jak najlepiej, nawet jeśli tego nie rozumiesz. Kiedyś też się buntowałem przeciwko rodzicom, teraz ma 35 lat i patrząc z tej perspektywy widzę że jednak mieli rację i gdybym ich posłuchał moje życie wygladało by trochę inaczej. I jeszcze od siebie dodam, że nie warto tak od razu odrzucać religii, jak to mówią: każdy jest ateistą dopóki jego samolot nie zacznie spadać

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Muwi siem wluz sobie swoja glowe do wlasnej dupy..

      2

      0
      Odpowiedz
  26. to niedobrze. Do Kościoła chodzić trzeba.

    0

    2
    Odpowiedz
  27. Języka ojczystego się kurwa naucz! Co to za forma „kłamać kogoś”?! Kogoś to możesz okłamać, ewentualnie możesz kłamać komuś, ale nie kogoś!

    1

    1
    Odpowiedz
  28. ,,musze ich kłamać” to jakiś regionalizm?

    1

    0
    Odpowiedz
  29. są dwie drogi wychowywania 1. Jesteś, podejmujesz decyzje.u ciebie tak nie jest 2. piszesz ze jesteś dorosła, pracujesz? Nie.utrzymujesz się sama? Nie. Nie jesteś dorosła.

    0

    1
    Odpowiedz
  30. na kolana i do pacierza, gimbusie!!!

    0

    2
    Odpowiedz
  31. HELLOŁŁŁ… człowieku żyjesz w POlsce, POsranej katolickiej POlsce…

    2

    0
    Odpowiedz
  32. pamiętaj że Szatan lubi anal, więc czy napewno chcesz kroczyć ścieżką lewej ręki?

    1

    0
    Odpowiedz
  33. przyjdzie kiedyś taki moment w Twoim życiu że zastanowisz się-czemu przez całe swoje życie odwróciłaś się od Kogoś co Cie stworzył…

    0

    2
    Odpowiedz
  34. skoro o języku ojczystym mowa,to radziłabym wyzbyć się łaciny podwórkowej ze słownictwa a forma ,kłamać kogoś” jest równie dopuszczalna co „okłamać kogoś” i moja sprawa jak piszę.. ważne, że każdy wie o co chodzi!!

    1

    0
    Odpowiedz
  35. Wyprodukujesz dzieciaka, to pierwsze co i tak polecisz go chrzcić, a jak się ktoś przekręci, to polecisz po księdza.

    1

    1
    Odpowiedz

Brak męskości

Kolejna dziewczyna która mi się spodobała nie zobaczyła we mnie mężczyzny. Skończyło się na zostańmy przyjaciółmi. Dla kolejnej okazałem się asexualnym typem, który może jest mily fajny ale nic ponad to. Uprzedzając, powierzchowności nie mam zniewieściałej hipsterskiej spasłej itd. Jestem niezależny i samodzielny, a i od diabła na pewno przystojniejszy . Z boku patrząc nie powinienem mieć problemóm u płci przeciwnej, a jednak nie widzą we mnie mężczyzny. Mam już tego dość ileż można, kompleksy z tego powodu mam wielkie jak himalaje wszxstkiego się odechciewa. Nie chodzi o sex bo jak dziwce zapłacisz zobaczy w tobie co zechcesz, ale bez pieniedzy to już lipa. Najgorsze jest to jak widzę jak kolesie którzy są popaprani – nie umieją sie sami utrzymać,chamy, buce, lenie, mendy zwykłe, fleje – nie mają z tym problemów, a ja tak. Jestem gorszy od nich, oni może i są popaprani ale mają meskość, a mi na co to wszystko co mam bez męskości?

81
76
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Brak męskości"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. skąd wiesz że akurat chodzi o męskość, może wcale nie tkwi w tym problem. Jak następna zechce cie tylko jako przyjaciela zapytaj czego ci brak żeby ci wytłumaczyła bo to pomoże ci dostrzec to co widzą inni a ty nie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. witaj w klubie

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zmień imycz. Jeśli ci zależy na wyrwaniu kogoś, to musisz próbować różnych sposobow. Jak się nie udało na miękką faję, to musisz przeobrazić się w twardego gnoja 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  5. coż zrobić? mnie tak jedna wykastrowała gdy miałem 20 lat. za chwilę minie 7, a ja nadal stoję w miejscu.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Tak, przyjacielu, jesteś typowym przykładem chłopczyka, który nie przeszedł inicjacji w odpowiednim wieku. Taki fircyk-bawidamek. Miło, dowcipnie, sympatycznie, kulturalnie i na tym koniec. Żadna kobieta (z wyjątkiem kurwy – zarówno tej z powołania, jak i z zawodu) nie będzie naprowadzała cię i pouczała jak chwytać za dupę, zdejmować majtki, strzelać minetę i w ogóle kiedy i w jakich okolicznościach to wszystko robić. Pytanie „czy mogę ci teraz ściągnąć spodnie” albo, co gorsze „czy możesz sama ściągnąć spodnie i majtki” detonuje w oparach śmiechu całe wyobrażenie o tobie jako samcu gotowym na kopulację, ba … chociażby na petting. Może dobrze byłoby, gdybyś poszedł do ostrej dziwki, pogadał, pouczył się czegoś i za jednym zamachem potrenował. Przychodzi taki moment w każdej znajomości, że trzeba mocno babę zerżnąć bez pytania i bajania. A jak się wyrywa – mocniej przytrzymać. To lepiej działa niż miłosne liściki, bileciki i inne debilno-romantyczne pomysły podpatrywane w starych melodramatach. I pamiętaj starą zasadę wujka Huberta -> ciało przyparte do muru traci na oporności. (KissMePlum)

    0

    1
    Odpowiedz
  7. laski nie lubią nudnych gości, musisz cały czas zaskakiwać.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. tekst o dziwce jest tak słaby… weź dorośnij. może wtedy ktoś uzna cie za faceta. ale jak czytam co piszesz to rzygac mi się chce z nudów. widocznie jesteś jednym z tych polskich frajerów którzy wyglądają jak ostro ciosane ziemniaki które wyszły spod ziemi, z kwadratowmi ryjami i durnotą wypisaną w cielęcych oczach. u normalnej laski jestes bez szans. a hipsterzy są okej. wracaj do jaskini niemowlaku.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. nie martw się nie jesteś sam, ja mam podobnie. teraz panny to szmaty i tak trzeba je traktować. Ja całe życie byłem miły itp i co z tego mam? a to że nie mam teraz do kogo ryja otworzyć, jestem tak samotny że żyć już mi się nieche. Takie popaprane czasy, że niedorobione boye chodzą z fajnymi laskami a ci trochę porządniejsi odbierają sobie życie z samotności….

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Może zachowujesz się jak miś przytulanka i wpadasz w takie ramy, co? Pokazujesz, że Ci zależy? Od dziś masz być chamski, wyluzowany i obojętny. Do tego zdecydowany.
    Nie łaź jak memeja i nie zadawaj pytań typu „przepraszam Cię bardzo, czy znalazłabyś kiedyś dla mnie czas to wyskoczymy gdzieś, nie wiem gdzie hehe”. Zdecydowanie, drink, jutro, 20:00, tak czy nie? Spóźnij się na spotkanie i nie zaczynaj od przeprosin. Odwołaj spotkanie, powiedz, że przyjeżdża koleżanka z Niemiec. Kombinuj facet.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. spoko, mam tak samo, tylko, że jestem kobietą. Jestem dość ładna, miła, jestem na dobrych studiach, ale problem chyba tkwi w tym, że się nie kurwię tak jak inne. Jak widać miłe dziewczyny nie mają powodzenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Wiesz stary, ja właśnie mam też taką chujnię, że się zastanawiam dlaczego dziewczyny lecą na takich chamów, pijaków i patologów, a Ci faceci co potrafiliby dać kobiecie prawdziwe ciepło i oparcie zawsze mają „pod górkę” ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  13. pominąłeś ważny szczegół – masz pizdę zamiast ptaszka

    0

    0
    Odpowiedz
  14. E tam pierdolisz, pewnie małolat jesteś, wzdychasz do małolatek co to mają napierdolone we łbach i podobają im się kolesie w stylu napakowany Boguś, co to łysy łeb ma, napierdolił rok temu Ździśkowi, fajną ketę na ręce i zajebiste 3 paski na spodniach. Za kilka lat tacy kolesie będą zerem i będą musieli jeździć do Holandii w kwiatkach zapierdalać, albo na szparagi do Niemiec, w najlepszym razie na zmywak do GB a zajebiste dupy nawet nie będą chciały na nich spojrzeć. Nagle oni staną się lamusami, choć będą się oczywiście próbowali dalej wozić i w tym zachowaniu będą jeszcze bardziej żałośni. Posłuchaj starszego kolegi, widziałem to już dawno temu.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Lepszy – gorszy, bogatszy – biedniejszy, ładniejszy – brzydszy, bardziej męski – mniej męski … człowiek w XXI wieku stał się wartością porównywalną z wyposażeniem samochodu. Jesteś opcją w standardzie – odpadasz. Nosz kurwa mać !!! A ja się pytam co to znaczy być lepszy, bogatszy, ładniejszy, bardziej męski … ? Dla mnie to pojęcia względne. Czy naprawdę trzeba udowadniać wszystkim dookoła jakim to się jest ponadprzeciętnym ? Dlaczego ? Skoro druga osoba nie jest w stanie zaakceptować mnie takim jakim jestem, nie jest mnie warta. Koniec kropka.

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Gdybys zarabial 17 tysi netto i jezdzil mesiem kazda widzialaby w Tobie mezczyzne. Jezdzac golfem i zarabiajac 2 tysie nic nie ugrasz

    0

    0
    Odpowiedz
  17. ” poprani ,chamy ,buce ,lenie ,fleje ?” Czyli „skurwysynami, chujami, leserami, jebanymi brudasami ?” Twój brak męskości teraz przygnębił nawet mnie..

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Kurde mam to samo:/ Niby nie jestem najbrzydszy,choć nie uważam się za pięknego.Ale niektóre kobiety mi mówią że jestem bardzo przystojny wg nich i na pewno kogoś znajde.Tylko że choc może wydaję się przystojny,to jednak laską brakuje tego czegoś,żadna się nigdy we mnie nie zakochała itp.Tu chyba chodzi o jakieś fermony.Bo są brzydale,z charakteru też zjebani,a laski na ich widok piszczą z zachwytu.To chyab podobnie tak jak czasem mężczyźnie podoba się ogólnie jakaś urodziwa kobieta ale nie budzi w nim jakiegoś wielkiego porządania seksualnego.

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Jesteś zniewieściały 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  20. sluchaj ziomeczku, musisz sie nauczyc okazywac swoja meskosc w opdowiedni sposob… poczytaj na ten temat. wygugluj np. ”badboy lifestyle” i sciagnij ebooka o takim tytule, tam jest wszystko czego ci potrzeba. elo

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Może masz małego chuja i to przez to?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. MASZ BYĆ TAJEMNICĄ! Kobiety chcą gonić króliczka, a nie go złapać. Masz być WYZWANIEM dla kobiety.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jezeli zgadza sie wszystko co napisales odnosnie swojego wygladu i naprawde tak jest, to nie ma powodow do wstydu ani tym bardziej dola kolego. Sama jestem kobieta i w moim przypadku zaproponowanie chlopakowi przyjazni nie bylo tylko tandetna wymowka. Oznaczalo, ze facet jest na tyle interesujacy i warty uwagi, by nie chciec tego przedwczesnie spieprzyc jakims niedojrzalym zwiazkiem, ktory predzej czy pozniej sie rozleci. Ja osobiscie jeszcze w wieku 18 lat nie czulam sie na tyle dojrzala psychicznie by rozpoczynac zwiazek lub wspolzycie seksualne. Natomiast w owym mezczyznie mialam prawdziwego przyjaciela, i spedzalismy ze soba prawie kazdy dzien po kilka dobrych godzin. Z perspektywy czasu i mojego dotychczasowego doswiadczenia zyciowego moge spokojnie stwierdzic, ze udany zwiazek bazuje na przyjazni oraz partnerstwie. Nalezy byc zgranym zespolem. To recepta na dlugie lata we dwoje. Oczywiscie szczerosc, wyrozumialosc, kompromisy itd. – to chyba oczywiste. Zycie nie jest przeciez bajka i bywa ciezko. Moze poprostu podswiadomie wybierasz dziewczeta nie bedace gotowe na bycie w zwiazku. A moze poprostu jest tak jak napisales, lecz z Twojego punktu widzenia jestes oczywiscie o wiele lepsza, zaradniejsza i bardziej interesujaca partia niz wszyscy inni faceci wokol. Co oczywiscie swiadczy o nie umiejetnosci realnego oceniania wlasnej osoby badz ubarwiania rzeczywistowsci. Natomiast cecha oraz dowodem meskosci nie jest jedynie zwiazek z kobieta. Meskosc to spektrum o wiele szersze. Pozdrawiam i glowa do göry!

    0

    1
    Odpowiedz
  24. aaallleee o so chozzii?

    0

    0
    Odpowiedz
  25. a moze zwiększ masę

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Gdybyś zarabiał 17 tysi i jeździł mesiem tak jak ja,to waliłbyś konika na każdym skrzyżowaniu w wielkich miastach.Najlepsza baba to własna graba albo rura od mesia,czy też rura od odkurzacza.

    0

    0
    Odpowiedz

Studia

Witajcie! Studiuję dobry kierunek na technicznej uczelni i nie wiem jak tak można… Jestem pierdolonym idiotą, który nie uczy się na błędach. Nie zaliczam przedmiotów, za które potem trzeba płacić grube bańki i potem nawet powtórek nie zaliczam, bo nie mam motywacji do nauki. Mieszkam z kumplami i bardzo ciężko mi odmówić wspólnego melanżu/jointa, co potem powoduje u mnie zaległości. Oczywiście rodzice mi za wszystko płacą, a ja jebany debil zamiast zrobić wszystko, by pozaliczać plecy, to opierdalam się i przesuwam wszystko dalej. Brak mi systematyki, teraz czuje stres, wyrzuty sumienia, generalnie chuj mi w dupę. To nie jest pierwszy raz, a ja nie wyciągnąłem wniosków. Kurwa mać! Co mam zrobić żeby się ogarnąć? Poznałem dziewczynę i mam nadzieję, że to ona mi da tą siłę (o ile wcześniej ode mnie nie spierdoli). Pozdrawiam i przepraszam moich rodziców… ja pierdolę. Chujnia.

131
110
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Studia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Po pierwsze- rzuć studia! Po drugie – znajdź robote (tylko nie chójówke za grosze), może być na budowie. Tam przynajmniej dostaniesz dychala na godzine. Wtedy zrozumiesz co to znaczy być ogarniętym.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Mam to samo, moim zdaniem musisz dostać ostrego kopa w dupę, aby się wziąć za siebie, wtedy docenisz to co masz.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. zapal sobie albo napij się
    i tak tego nie zmienisz za cieki jesteś

    0

    0
    Odpowiedz
  5. lewactwo, socjalizm, darmowe płatne z moich podatków studia. były by po 50 tysięcy za rok to na pewno miałbyś zaliczone zanim by się jeszcze rok zaczął.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. olej studia. nie są potrzebne. im szybciej to zrozumiesz tym krócej będziesz się zamartwiać. tego gówna wcale nie trzeba ogarniać. po prostu sobie odpuść. nie zatruwaj lasce głowy tym, że jesteś nieudacznikiem. po prostu to zaakceptuj i głowa do góry 🙂 trzymam kciuki.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jeżeli chodzi o studiowanie mam to samo… masakra ! Wiem, że muszę się nauczyć na kolosa zrobić projekt ale nieeeeeeee ostatnią rzeczą którą zrobię to nauka masakra x1231125125 Może ktoś coś poradzi jak się zmotywować….???!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Przestań jarać na początek.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. masz wyrzuty sumienia a to juz plus i dobra droga. ogarnij sie, kumple za ciebie pozniej nie pojda w ogien. p.s. olej studnia i wypierdalaj poki mozesz 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  10. tak, chuj ci w dupę, stary..

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Uważaj żebyś nie wyssał całej energii z tej swojej dziewczyny. Jesteś taki truteń leniwy, opierdalacz. Zachowujesz się jak jakiś alkoholik – wiem że zdechnę od wódy ale chlam dalej. Jak chcesz się zmienić to się zmień i nie pierdol o tej chujni. Pizda jesteś czy facet?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Widać już zmądrzałeś ale chuj w dupe ci się za kare się należy

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Zacznij ruchać tą dziewoję a przejdzie ci.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. mam to samo… pierwszy semestr studiow na jednej z lepszych uczelni w kraju i czuje sie jak ostatnia kretynka… wszystko zawalam od góry do dołu.. nie wiem czy przebrnę w ogole przez tą sesję. to trwa od dobrych kilku lat. cholerna prokrastynacja, nie moge sobie z tym poradzic i nie wiem skąd czerpać pomocy. a najgorsze jest poźniej żałowanie zmarnowanego czasu… zebym jeszcze cos robiła zamiast sie uczyc, a ja po prostu ten czas spędzam na niczym konkretnym… obiecuje sobie, ze tym razem wszystko zrobie, dzisiaj juz na pewno i co – nie moge sie pozbierac. czuje sie jak warzywo, gdzie mnie poniesie tam ide. a sama kiedys byłam najwieksza przeciwniczką marnowania czasu (nadal w sumie jestem) ale nie moge sobie poradzic… nie wiem jak to pokonac
    mam w rodzinie osoby, ktore wiele osiągnęły, mój chłopak tez odnosi duzo sukcesow, a ja tak tkwie i juz bardoz długo… musisz znalezc jakies zródło siły i cwiczyc silną wolę. najtrudniej jest pokonac samego siebie. trzymam kciuki i pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  15. mam to samo, tylko ja nie melanżuje i nie palę… lipa w chuj! ale jest jeden sposób musisz iść do psychologa, albo na badania- nie myśl, że to głupota, tylko pierdoleni troglodyci myślą, że łażenie do psychologa to już diagnoza, że jesteś czubkiem; mam to samo i po półtora roku męczarni na studiach, i po 10 latach życia bez motywacji dochodzę do wniosku- że problem musi leżeć głębiej…
    pomyśl nad tym bo życie spierdala, masz jeszcze fart, że ci rodzice łba nie suszą za to wszystko; ja mam zjebkę jak tylko powiem, że muszę odpocząć od studiów.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. I to mnie wkurwia u studentów.Macie barany okazje do nauki,starzy kasę dają to się uczcie a nie wódka i joint.Inni nie mieli tyle szczęścia i musieli w waszym wieku zapierrdalllać.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Paweł nie załamuj się, nie Ty pierwszy i nie ostatni, to tylko rok w plecy.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Hmmm kurwa musisz zmienić podejście do życia. Nie wyjebane, nie pierdole nie robię bo to do niczego nie prowadzi. Tak samo nie chce mi się to tak jakbyś powiedział ogórek i poprostu czegoś nie robił.to bez sensu. Mam podobne problemy i myślę tojest klucz.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. miałem na studiach tak samo – za huja nie chciało mi się uczyć , całe 5 lat nieszło się zmobilizować. tego się nie da zmienić u niektórych leni , musisz to jakoś przetrwać prześlizgując się z semestru na semestr. wiem, ze jest ciężko i pewnie jak nie jesteś dostatecznie inteligentny to odpadniesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jebany, leniwy pasożycie, starzy powinni Cię odciąć od kasy, to zaraz byś przestał miewać rozkminy filozoficzno – egzystencjalne, przestałbyś jarać i pić, bo musiałbyś sam zarobić na żarcie i mieszkanie. Cipa jesteś a nie mężczyzna. Jak Ci się nie chce nosić teczki to pchaj taczki, a nie blokuj miejsca na roku. Ja musiałem pracować, opłacać studia i radzić sobie. Nie miałem takich problemów jak Ty. Rada dla Twojej dziewczyny: Niech spierdala tam, gdzie pieprz rośnie od takiego jebanego lenia śmierdzącego i pasożyta, bo ją tylko pociągniesz w dół. Żadne pieprzone wizyty u zasrańców psychologów – Jesteś GNÓJ!!! Weź się za życie i do roboty.

    0

    1
    Odpowiedz

Zostawił mnie chłopak. Tak po prostu kurwa mnie zostawił

Przed chwilą powiedział, że nie wie, czy chce ze mną być. A ja jeszcze wstając rano myślałam, że mam w życiu wszystko. Że mam JEGO. Dlaczego tak kurwa musi być? Przecież nie mogę rozkazać mu, żeby mnie kochał. Co za chujnia. Nic nie mogę zrobić. Myślałam, że to właśnie ten jedyny, że nasza miłość będzie trwała wieczność. Moja będzie. Serce mi pękło, gdy powiedziałam kocham Cie i chce być z Tobą, a w odpowiedzi tylko „ja wiem”. I ta pustka w jego oczach, ta pierdolona pustka. Moje życie właśnie się załamało i nie mam już dla kogo żyć. Miało być na zawsze, a skończyło się po 10 miesiącach. Jaki w tym wszystkim jest sens? Cały czas o nim myślisz, spędzasz z nim każdą wolną chwilę, piszesz i wydzwaniasz, martwisz się, dbasz i chcesz dobrze, kochasz i planujesz wspólną przyszłość. A to wszystko nagle się kończy w jednym pierdolonym momencie.

66
77
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Zostawił mnie chłopak. Tak po prostu kurwa mnie zostawił"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. bo my lubimy full serwis w łóżku i dobre mięsne obiady z dużymi porcjami. a pozatym ma być cisza i spokój. widocznie czegoś chłopakowi zabrakło.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Właśnie. Dbasz, wydzwaniasz, zabiegasz…PRZESADZASZ ! Osaczyłaś go po prostu. Nie zajmuje się drugiej osobie każdej wolnej chwili. To nie jest do cholery dziecko ! A jak już czytam pierdolenie o tym, że nie mam dla kogo żyć bo chłopak mnie rzucił to mnie krew zalewa. Kobito, żyjże wreszcie ! Zrób coś ze sobą, nie wiem, pobiegać idź. Poznasz kolejnego kiedyś. No ale jak będziesz mu tak mamuśkować to się znowu nie zdziw.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ” Miłość jest piękna, ale w piosenkach. W życiu się kończy na alimentach ” 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pójdziesz do liceum poznasz nowych chłopaków!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. ten fragment najlepszy ” i planujesz wspólną przyszłość. A to wszystko nagle się kończy w jednym pierdolonym momencie.”” a cos ty sobie myslałe ze facet to mikołaj swiety i ze ty planujesz a co on kurw…. zygac sie chce jak sie słucha takie panny jak ty masz odpowiedz planujesz …planuj zakupy planuj swoje zycie nie planuj czyjegoś zycia bo to tez jego zycie

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nic nie możemy zrobić, aczkolwiek pochwalam Twoją wierność wobec niego, nie sądziłem, że jeszcze takie istoty żyją w naszym społeczeństwie. Głupi był, trzymaj tak dalej i będzie dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. nie wiedziałem, że dziewczyny tak ciężko przechodzą rozstania. i to po 10 miesiącach!

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Myślałem, że tylko ja mam takie paranoje(powoli mnie to przerasta). Dziewczyna nie daje nic od siebie, wiecznie ja musze sie rozczulac. Poznajmy sie, a Cie uszczesliwie :-).

    0

    0
    Odpowiedz
  10. „Aż w jedną krótką chwilę
    Pojmiesz po co żyjesz „

    0

    1
    Odpowiedz
  11. myślisz, spędzasz z nim każdą wolną chwilę, piszesz i wydzwaniasz, martwisz się, dbasz i chcesz dobrze, kochasz i planujesz wspólną przyszłość…. i na tym się kończy?? sex też był czy „jeszcze” nie?? jeśli nie było to dużo wyjaśnia…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Klasyka. Jakbym czytał scenariusz do mocno rozbeczanego tele-romansidła. Jedynie, czego nie rozumiem, to Towich ordynarnych odzywek. Chłopaczki, mimo iż sami w słowach nie przebierają, nie lubią chamskich damulek. W pewnym sensie czuja się w ich towarzystwie jak z kolegami, a tego normalny facecik na długo nie wytrzyma. Wyznania miłosne od sąsiada spod siódemki – groza. Jeżeli jeszcze do tego masz niski wzrost, małe piersi, słabo wykształconą łechtaczkę a tłuszcz kości na wierzch ci wypchnął to całkowita klapa. Obmacywanie lalki PCV to nie jest to, czego facet w życiu szuka, tak więc, gdy mu zasugerowałaś, że już na zawsze …. spierdolił czym prędzej. I miał tu całkowitą rację. Dzisiaj monogamia nie jest popularna i lubiana. Każdy chce dużo, często, szybko i ciągle nowe, ciągle nowe, aż do znudzenia. Albo kilka na raz. A ty, ledwo się znacie, już o grobowej desce. Dobrze zrobił. Ty poryczysz, on pocieszy się u innej (stawiam na twoją najlepszą kumpelę) i jakoś to będzie.(KissMePlum).

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Dasz radę, nie pękaj!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Dziewczyną znam Twój ból, mam podobnie, tylko że gorzej bo mój był gorszy od Twojego (do tego niby dojrzały 29 lat!), może opiszę to na chujni…po prostu żyj dalej, ja się staram, wróciłam do sportu, bo dla niego zaprzestałam i zrezygnowałam z kursu instruktorskiego, staram się zrobić prawko, wychodzę do kina, spotykam się ze znajomymi, ale łatwo nie jest,bo ja do tego z nim pracuję w tej samej firmie, więc czasem tego gnoja widuję, ale dbam jeszcze bardziej o siebie niż kiedyś, choć zawsze atrakcyjna byłam,żeby cytując znaną reklamę „zobaczyć żal w oczach byłego”…i znajdź sobie pasje i idź do przodu nie oglądając się za siebie…możesz też wypisać sobie jego wady, jak czasem sobie je czytam, to potem się zastanawiam, co ja w nim widziałam….

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Lasunia, tak już bywa w życiu, kopas w dupas, ludzie to skurwysyny i chłopcy i dziewczęta, bez różnicy. Lepiej tak niż miałby cię zdradzać po ślubie. Żyj dla siebie i swoich bliskich.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Zapamiętaj: ktoś przebił ci serce, ale nie przebił życia.
    Czasami tak w życiu bywa, może to nie jest „ten jedyny”. Może tak miało być. Podobno nic w życiu nie dzieje się przypadkiem. Trzymaj się i żyj dalej, choć będzie trudno. Pamiętaj żeby się nie poddawać. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Bo baby to suki

    0

    0
    Odpowiedz
  18. z wlasnego doswiadczenia po przeczytaniu fragmentu „Cały czas o nim myślisz, spędzasz z nim każdą wolną chwilę, piszesz i wydzwaniasz, martwisz się, dbasz i chcesz dobrze, kochasz i planujesz wspólną przyszłość.” nie osaczaj tak facetow, my chcemy zwiazku ale i wolnosci

    0

    1
    Odpowiedz
  19. To przejściowe, człowiek sie tak zawsze czuje po rozstaniu – jednostronnym rozstaniu – kiedy ty nadal kochasz drugą osobę a ona ma cie w dupie za przeproszeniem. Wydaje ci się wtedy że nic nie ma sensu, że już nigdy nikogo takiego nie spotkasz i itp, ale to na szczęście mija, poznajesz kogos nowego i zapominasz, tak to już działa. Także nie pisz że nie masz dla kogo żyć, bo na pewno masz, musisz to przeczekac i życ dalej

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Zapewne przygruchał sobie jakiegoś kurwiszona, a Ty tylko jeszcze o tym nie wiesz. Przyciśnij go to się dowiesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Jestem w tym samym punkcie, z tą różnicą, że to ona nie jest zdecydowana, a ja już sporo emocji w nas zainwestowałem. Najgorsze uczucie na świecie, nie życzę tego nikomu.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Krótko – trzymaj się!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Naprawdę dużo bym oddał żeby mieć taki problem. No ale niestety nie każdy rodzi się normalny 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Widocznie Ci się należało.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. dla faceta trzeba byc wredną jędzą, wtedy beda latać za toba.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. no i trudno, jak chcesz to ja mogę Cie grzać w zastępstwie, powiedzmy jakieś 3-4 tygodnie !

    0

    0
    Odpowiedz
  27. OLA BOGA! 1/5 Gówno mnie to obchodzi

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Było się z nim częściej bzykać,to by nie zostawił.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. DZIĘKI ZA POCIESZENIE.
    Jestem normalną dziewczyną, niczego mi nie brakuje. Mam 23 lata.

    Wina za rozpad naszego związku, bo już się praktycznie rozpadł została zwalona na mnie, na mój charakter. Okej, ale on ideałem też nie jest.

    Był ode mnie młodszy o 3 lata, więc nie wiem czy w ogóle od początku był w tym sens?

    Nie można podawać komuś wszystkiego na tacy, nie można być za dobrym, tym bardziej jak w zamian często otrzymuje się brak szacunku i zrozumienia.

    PLANOWAŁAM BO PIERWSZE MIESIĄCE BYŁY JAK Z BAJKI. On też planował.

    Człowiek uczy się na błędach przez całe życie, już wiem że nigdy w nikim się tak nie zakocham. Ale wiem też, że już nie będę nikomu tak włazić do dupy. Widocznie tak miało być.

    Dzięki za komentarze, pzdr.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Laseczka z rana mięsko na obiad na kolacje piwo i obejrzeć razem mecz po czym analizacja i chłopak jest twój!

    0

    0
    Odpowiedz

Już dwa miesiące szukam pracy

Poszłam w wakacje na trzy miesieczny staż (bezpłatny!) w moim wyuczonym zawodzie (ekonomista) żeby znaleźć sobie dobrą pracą. Od dwóch miesięcy szukam pracy i już chuj mnie strzela, bo przez ten zasrany staż nawet do sprzedawania ciuchów się nie nadaję!

56
78
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Już dwa miesiące szukam pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jakbyś zarabiała 17 tys netto i miała mercedesa tak jak ja, to byś nie płakała o jakąś pierdoloną robote i siedziała byś na jebanym tronie i jakiś jebany czarnuch z ulicy by cie masował za 2 grosze.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ja cię mogę wsiąść na bezpłatny staż, przydałby mi się ktoś do odśnieżania i sprzątania. oferuję dyplom konserwatora powierzchni płaskich po ukończeniu stażu

    0

    0
    Odpowiedz
  4. nie masz znajomości

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A co ma do tego staż?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Dałaś się wydymać ale przynajmniej nauka nie poszła w las. Następnym razem na hasło 'darmowy staż’ pierdnij im w usta i idź do domu.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. na budowe idź

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Spoko może za 2 lata jakąś znajdziesz..Człowieku obudź się pracy w tym kraju nie ma, chyba że po znajomości, ale powiedźmy że ich nie masz. Wyjeżdżaj z tego ścierniska o nazwie Polska, bo tu nie masz perspektyw!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. ekonomiści ekonomiści sami magistry od siedmiu boleści a co umiesz robić po za siedzeniem i kręceniem kulek z nosa?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. technik telekomunikacji z rocznym doświadczeniem ten sam problem.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. to dopiero początek ja już prawie pół roku :/

    0

    0
    Odpowiedz
  12. trzymaj się!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Pierdolenie farmazonów, kryzys, nie ma pracy? gówno prawda ja wybieram między pracodawcami i oni sami do mnie przychodzą żebym u nich pracował. Jestem po technikum bez matury ale kiedy „wy” imprezowaliście ja siedziałem całymi dniami w domu przesiadując dniami i nocami przed monitorem nabywając nowe umiejętności a teraz to owocuje, co po szkole skoro nic nie umiesz, ja robię tak, mówię daj mi tydzień na zaaklimatyzowanie a po tygodniu nie będziesz chciał mnie wypuścić.
    Wyuczony zawód to tylko papier którym możesz sobie tyłek podetrzeć taka prawda i całe szczęście że do nas dociera ten trend z zachodu że na rozmowie kwalifikacyjnej pierwsze pytanie jakie słyszysz to co umiesz robić.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Ekonomista gówno, chyba że jakaś dobrze wyuczona specjalnośc. Generalnie trzeba by mongołem, żeby po tym kierunku liczy na pracę w zawodzie :< własny biznes, albo spierdalac stąd.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. ad8. a kiedy do chuja waclawa maja zdobyc doswiadczenie? jak wszyscy kombinuja, zeby na starcie wydymac ew. dac 1500 brutto? gdzie wymagania sa wziete z za przeproszeniem z dupy? ja pierdole!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Masować to i ja cię mała mogę bezpłatnie,ale błędu życiowego jakim było pójście na studia to ja z ciebie nie zdejmę.
    Dodam,że nie mam studiów i nie mam problemów z pracą,nawet czasem ja ludzi zatrudniam:)

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @1 Mesiu, rozpierdalasz system! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Pociesze cię – ja właśnie zmieniłem na kolejną , teraz mam tylko 4,5tys brutto.Ale nie siedze w domu przed tv cale wieczory tylko podnosze swoje kwalifikacje.Mgr mam juz dawno ale to tylko świstek, licza się umiejetnosci!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. ad14 to ja z @8 czytaj ze zrozumieniem, gdzie niby napisałem coś o zdobywaniu doświadczenia, po tym jak to cię ruszyło i kompletnym braku czytania ze zrozumieniem wnioskuję że jesteś kolejnym zafajdanym ekonomistą szukającym pracy

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Czemu mówicie, że nic nie potrafię? Mimo dziennych studiów zapierdalałam od kilku lat jak dziki osioł po tych jebanych supermarketach, nierzadko wstając o 5 rano. Do pracy i na Uczelnie i tak w kółko. Szlag mnie trafia jak słyszę, że studenci dzienni to zwykłe nieroby i pasożyty. Ja się utrzymuję sama już od kilku lat-na dziennych, z niepełną dyspozycyjnością zarabiając max 800 zł na um-zlec. do tego renta po zmarłym tatusiu 200 zł i żyj sobie za to. Dlaczego nic nie umiem? Jakoś przed stażem w Doradztwie Ekonomicznym potrafiłam kasować produkty na kasie – i żeby nie było niedomówień- to nie tak, że teraz szukam chuj wie jakiej pracy. szukam pracy jakiejkolwiek.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. spokojnie. sprzedawanie ciuchów to dopiero jest chujnia. ludzie ciągle robią bałagan i trzeba po nich sprzątać. bardzo dobrze, że się nie nadajesz. jeżeli za 2 lata nadal nie znajdziesz pracy to wtedy napisz coś na tej stronce, bo jak na razie to wielkich powodów do zmartwień nie masz. takie są polskie realia.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @6 ja na budowie mam 2300zl na reke jako pomocnik (z zawodu cukiernik) za 8h cięcia w huja 5 dni w tyg.w tym zero odpowiedzialności. i co ekonomisci z dyplomami i stażami? było się trzeba uczyć?

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @22 Ja tez mi wychodzi koło 3 tysi mam srednie wykształcenie 😉
    ps: mam umowe nie na czarno

    0

    0
    Odpowiedz
  24. @22 też na budowie?

    0

    0
    Odpowiedz
  25. tak, była czas jakiś temu pewna panienka za pracą. i chciałem kobietę do tej pracy, bo jakoś mi się ubzdurało, że to będzie dobre. ale na rozmowie… nooooooosz kurwa :/ żebym nie wiem jak szukał- nie chwytało. nic, kompletnie nic… wcześniej, może ze dwa lata temu- też szukałem, i znalazłem! chociaż przewinęły się ze trzy takie sztuki-laski, że łojmatko : PROPOZYCJA DLA AUTORKI- idziesz na rozmowę o pracę- przygotuj się do niej. wiedz, gdzie chcesz pracować i przy czym. zrób rekonesans, jakie są wymagane predyspozycje w danym zawodzie i ściemnij, że je posiadasz (jeśli ich nie posiadasz). uśmiechaj się szeroko, ale nie jak debil. jeśli to praca wśród ludzi- daj się poznać jako innych lubiąca. i pokaż cycki (no nie, to był akurat żart).

    0

    0
    Odpowiedz

Chujowy pech

Witam chujowiczów i chujowiczki! Mam problem z tym, że chyba jestem uzależniony od jebanego hazardu. Ale kurwa, żeby to było tylko uzależnienie to jeszcze chuj. Najgorszy jest pierdolony pech.
W skrócie wygląda to tak. Gram u buka od siedmiu lat. Szło różnie, choć na pewno jestem na minus (choć bywały już zajebiste miesiące). Niestety, im kurwa gram dłużej i dłużej siedzę w tym zajebanym sporcie, tym gorzej idzie mi obstawianie. Najgorsze jest kurwa to, że wszystkie mecze o których myślę, a nie postawię, wchodzą jak w jebane masło. A kurwa jak już wybiorę, to wszystkie kurwa w ryj.
Szczytem był natomiast styczeń. Wjebałem już od Nowego Roku 8 tysięcy pierdolonych złotych. Ale jak sobie kurwa to policzyłem od początku do końca, to wyszło, że prawie 7 tysięcy straciłem przez gole w doliczonym czasie meczów. Nosz KURWA MAĆ! 16 z 23 typów wpierdoliłem, bo moja drużyna dostała bramkę w ostatniej minucie. Mam kurwa mać tego wszystkiego dość w chuj. Nie wiem czy ta pierdolona czarna seria się kiedyś skończy, bo mam wrażenie, że zostałem powity pod jakąś zajebaną, mroczną i megachujowatą gwiazdą. Powoli się zastanawiam czy nie mam najebane w mózgu.
Niby mam dobrze płatną pracę, żonę (która nie wie, że gram tak grubo), mamy na życie, ale ja przepierdalam tyle, że się w pale nie mieści. I zawsze kurwa w pierdolonej 90 minucie! Czemu do chuja moja drużyna nigdy nie może strzelić w doliczonym czasie. Zawsze kurwa traci.
I na koniec, byłem tak kurewsko wściekły, że po raz pierwszy przyjebałem 4 tysiące na jeden bet. Na co kurwa? Na zajebaną Barcelonę, na którą z powodu niziutkich kursów nigdy nie przykładałem, a która nie przegrała z kilkudziesięciu meczów z rzędu. Teraz się zdecydowałem i ten zajebany Messi i jego banda przegrali z Realem Sociedad San Sebastian 2:3 mimo tego, że prowadzili 2:0!!!!!!!
KURWA MAĆ Ratujcie mnie, bo mnie kiedyś rozpierdoli!

75
77
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Chujowy pech"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zrób se przerwę i obstawiaj na sucho i patrz ile jesteś do przodu ,ja też gram ale przy tym myślę ,prawidłowość jest taka ,że jakby taki Real czy Barcelona chciały to wygrałyby wszystkie mecze w lidze a między sobą by grały o mistrzostwo no ale przecież trzeba coś od czasu do czasu przegrać i zarobić ileś milionów dolarów u Buków w krajach azjatyckich ,a jak myślisz skąd są pieniądze na te transfery ,moja rada przeznacz na tydzień góra 200 zł graj na małe stawki góra pięć zdarzeń w tym jeden albo dwa remisy polecam drugą ligę grecką portugalską i francuską gdzie jest najwięcej remisów ,gwarantuje że coś trafisz a kursy po niżej 1,3 omijaj szerokim łukiem bo to śmierdzi ,pozdrawia typer który jest do przodu .

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Idź się rozbiegnij i w drzewo… ebnij

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ten system polega na tym, że oni znając zakłady tak manipulują wynikiem, żeby jak najwięcej osób przegrało. To stary numer. Obejrzyj sobie „Żądło” a będziesz wiedział o co chodzi i jak się takich frajerów jak ty robi klasycznie na szaro. Przegrasz wszystko, dom, rodzinę, życie. Więc porzuć to obsrane zajęcie i weź się za coś normalnego.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie chcę Cię martwić graczu, ale następnym przepierdolonym meczem może być Twoje małżeństwo. A potem to już równia pochyła i żaden Real Madryt nie pomoże.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zadzwoń do klubów i zaproponuj im, żeby zapłacili Ci za to, że na nie NIE POSTAWISZ, a jednak pomyślisz. Według tego co piszesz, to zapewnia wygraną danego klubu 🙂
    Tak na poważnie to hazard wymyślono, żeby ludzie zarabiali, ale nie ci grający, ale czekający na łatwą kasę w biurach 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  7. jesteś pojebany żeby tyle pieniędzy wypieprzać w błoto na jakieś głupie gry. ogarnij sie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja też tak miłem – grałem 20 lat i nic nie wygrałem a analizowałem – teraz jak na sucho stawiam ,to bez emocji , wchodzi wszystko 13 meczów z rzędu po 2 typy na jedne dzień http://www.betexplorer.com/hot i kurs 100 do 1 na tydzień czasem wpadnie ale co z tego – tylko kasę postaw to nie wejdzie. Tak to już jest 🙁 Lepiej się wziąć za robotę a grać za drobne dla zabawy !!! By się lepiej oglądało.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Dam ci radę, bo kiedyś grałem w pokera. Nie odegrasz się. Zapomnij o wdupionej kasie i dzwoń na infolinię, może cię jeszcze uratują.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Każdy kto gra i z kim rozmawiam zawsze zwala winę na ostatnie minuty… yhym, radzę się zastanowic.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie chyba, tylko na pewno. Na stronach bukmacherów (przynajmniej w gameboo…) była zakładka „Responsible game” – przejrzyj to. Jesteś uzależniony. Nie patrz, ile możesz wygrać, a ile możesz bez bólu przegrać. Ja na całe szczęście manię bukmacherów przechodziłem w liceum. Wtedy utopione parę stów było dla mnie majątkiem. Dobrze, że wtedy, a nie teraz, gdzie przepierdzielałbym wypłatę. Jak dla mnie radzę się nad tym troszkę głębiej zastanowić. Teraz raz na ruski rok postawię coś za parę złociszy (dosłownie), żeby się ciekawiej w TV oglądało. Pozdrawiam

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Stary, dałem ci pięć gwiazdek, bo tylko tacy,jak my, rozumieją ten temat. Temat przepierdalania kasy(chociaż stawki miałem nieco niższe, ale uzbierało się), wiecznej nadziei, pierdolonego pecha, rozdzielania skóry na nieupolowanym niedźwiedziu, obstawianiu nie tego, co się powinno, etc etc etc. Dwa miechy temu wjebałem 1,5k i od tego czasu nawet nie zaglądam na livesports.pl… Można ?… można. Ale czy trzeba były wpierdalać się bardziej, jak już ze stówki zrobiło się 10x ??? Niby nie, ale jednak człowiek brnie. Natenczas odpuściłem, bo wydatków przybywa, a w interesie zastój, więc trzeba odbudować budżet i psychikę, która najbardziej ucierpiała.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Jak można kibicowac barCWELonie bądź stawiać na te mierne aktorzyny kase O.o’

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Kurwa jaki kolo z ciebie heheh.Rozjebałeś mnie tym tekstem.Normalnie urzekła mnie twoja historia.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Musisz zdać sobie sprawę, że jesteś w grupie ryzyka. Dzieli Cię kilka kroków do przepaści.
    Jedynym wyjściem jest wycofać się póki jest jeszcze czas, ale powoli.

    Zostaw obstawianie bo masz wszystko, a możesz nie mieć nic. Lepsza jest stabilność
    od upadku i to przez jakiś głupi system, który ma za zadanie manipulować umysłami.

    Mam wrażenie, że chcesz na siłę wygrać – odebrać swoją przegraną, ale wiedz, że nie zawsze
    można wygrywać, że przychodzi czas, kiedy trzeba zrezygnować i to właśnie jest Twoja wygrana.

    Wygrasz z systemem jak się z niego wycofasz bo im więcej się szarpiesz tym bardziej idziesz na dno.

    Jest taki moment, kiedy chcesz grać tak bardzo, że to przyćmiewa wszystko dookoła i wtedy musisz
    zawieźć się na sobie samym. Poczuć ten zawód, tę przegraną, popłakać się jak dziecko, ale potem
    wstać i pokazać, że nie musisz w tym być bo to właśnie jest Twoja wygrana.

    Podnieś się kurwa, wstawaj, przestań walczyć z systemem.
    Lenard.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. a niech cię rozpierdoli. trzeba być głupkiem, żeby wydawać kasę na takie pierdoły, kiedy naprawdę nie jest łatwo zarobić. ogarnij się zamiast marnować czas na pierdy. no kurwa.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. A może nie traktuj tego jak hazardu?
    Surebety (poszukaj w Google) zapewnią Ci mały, ale w miarę pewny zysk. To raz. Dwa, typuj tylko u bukmacherów internetowych (nie ma podatków itd.). Trzy, analizuj cały świat piłki nożnej (bo widze, że tylko to obstawiasz). I na tej podstawie obstawiaj. Krok po kroku inwestuj małe (!) pieniądze. I pamietaj, nie daj sie wciągnąć w tilt (też wyszukaj).

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Kurwa stary to jest nałóg jak skurwysyn.Pomyśl ile rzeczy za te 8000 zł byś kupił.Mam nadzieję,że się wyleczysz. 5/5

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Chcesz zarabiać regularnie na zakładach – załóż zakład bukmacherski

    1

    0
    Odpowiedz
  20. siema. musisz objac inna strategie a mianowicie indywidualna manipulacja. policz ile jestes na minus I podziel to przez dni w ile sie chcesz odegrac.uwaga! daj sobie rok lub 2 zalezy ile jestes na minus zeby jak podzielisz to bedzie w granicach max 10-15 na dzien.jesli pitrzeba ci 2-3 lata czy wiecej to ok bo chodzi o wyjscie na 0 I skonczenie czyz nie? ale czemu manipulacja? a dlatego ze napewno wiesz jak grasz duze stawki ze 15codziennie to pikus ale I tak wiemy ze zagrasz za wiecej raz wpadnie I juz na plus co nie? I teraz np po 20 dniach piwinienes miec 300 ale ze pare razy zaryzykowales to masz 500 powiedzmy. widzisz manipulacje? zawsze sobie cos zostawiasz I kolejny kupon spokjnie moze byc za 100 bo nawet jak nie wejdzie to nie bedziesz sie szybko odgrywal bo jestes 100 naprzod czyli 6 dni gry. a uwierz mi ze jak nie bedziesz chcial wygrac to wygrasz:) ja stosowalem ale bylem glupi bo nie do konca rozumialem ten system ktory sam wymyslilem. trzymaj sie I jak cos to tutaj odpisz. 5tka leci dla ciebie po kursie 1.01 😉

    0

    1
    Odpowiedz

Zablokowali mi Allegro w pracy

Nosz nawet aukcji sprawdzić nie można, gdzie mam kurwa zakupy robić?

53
79
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Zablokowali mi Allegro w pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. do roboty cieciu!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. a telefon,smartfon 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Niech się jeszcze ziemia rozstąpi…. Kurwa, problem masz wybitny…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. W pracy masz pracować, zarówno komputer jak i łącze jest własnością Twojego szefa. Koniec, kropka.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Bramka proxy
    Pracodawcy to debile.Robiłem swojego czasu w biurze.
    Normalnie to wchodzi się na neta,kwadrans zrobisz co masz zrobić w międzyczasie wypijesz spokojnie kawkę i zaczynasz uczciwą pracę.
    Jak tylko mi coś blokowali,to siedziałem dotąd,aż to obszedłem;)Żaden chuj nie będzie mi mówił co mam robić:)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. nie ma opierdalania się! kapitalizm śledzi każdy twój leniwy ruch! i wyciąga konsekwencje!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Gdybyś w naszym łodzkim wydziale fabrycznym wszedł w pracy na allegro, to byś do końca życia z karceru nie wyszedł. Mamy takie kary dla patałachów. Karcer 2m x 2m, zakaz rozmów, brak kontaktu z ludźmi. Na jednej ze ścian karceru jest dziura. Masz psi obowiązek dzień i noc pilnować tej dziury. Z dziury owej wysuwają się pały kierowników różnego szczebla. Za każdą obrobioną pałę otrzymujesz łyżkę ryżu. Jeśli pała nie została obrobiona na czas (na przykład spałeś w tym czasie i nie zauważyłeś), to masz dzień głodówki. Posiedzisz parę tygodni, to sam będziesz prosił o więcej pał dla tego ryżu.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. w e-biedronce zrób

    0

    0
    Odpowiedz
  10. a mi się podoba Twoja chujnia. rozśmieszyła mnie i dlatego masz moje wsparcie. mi zablokowali gry.pl i już nie mogę grać w Skarby Morza, chociaż robiłam to naprawdę rzadko. opierdol kolesia z IT, że przegiął z tą blokadą!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. …w dupie-do roboty!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zostaw to stop lecz się stop mało masz problemów w życiu? Stop idź do hospicjum pogadać stop to cgi się poprawi

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @ 7 – zajebiste!!!!! a swoją drogą to chujnie też ci powinni zblokować:)

    0

    0
    Odpowiedz
  14. I to jest chujnia,nie to co te miłosne pierdy. 5/5

    0

    0
    Odpowiedz

Jak moje życie legło w gruzach

Miłość – temat wałkowany tutaj pewnie już po raz wtóry. Wiem, że już tym rzygacie. Gdybym miał opowiedzieć swoją historię musiałbym spędzić całą noc na pisaniu, a poza tym nie mam pewności, że ktoś chciałby to czytać, chociaż kumple mi mówią, że love story jest niebanalna. Gdyby ktoś jednak miał ochotę przeczytać preludium do poniższego, proszę o zasygnalizowanie tego w komentarzu.

Na razie skupię się na teraźniejszości i na tym jak funkcjonuję, bo trudno to nazwać życiem, po tym kiedy wszystko zostało już powiedziane, a ja mogłem wracać do domu ze złamanym sercem.

Od 20 lat moje życie niczym nie wyróżniało się spośród setek innych. Żyłem z dnia na dzień. Czułem, że czegoś brakuje. Moja rodzina nie jest bogata, ale zawsze wszystko miałem pod dostatkiem, jednak zawsze wiedziałem, że jedynym sensem życia jest miłość, a nie stan posiadania. Naprawdę dobry okres to było liceum, stanowiliśmy zgraną paczkę, ale każdy z kumpli poszedł w inną stronę. Zaczęły się pierdolone studia, nikt nie ma czasu się spotkać.

20 lat czekałem na dziewczynę mojego życia. Wcześniej było kilka potencjalnych partnerek, którym się podobałem, jednak nie dopuszczałem ich do siebie, bo wiedziałem, że prędzej czy później je rzucę i skrzywdzę. Były też dziewczyny, które mi się podobały, ale to była najwyższa liga i ja nie miałem u nich szans, mimo że jestem ponoć przystojny. Potrafiłem zakochać się nawet w napotkanej na ulicy uroczej dziewczynie, ale mniejsza o to, to były przejściowe zauroczenia i czar pryskał przy kolejnej ujrzanej kobiecie. 20 lat funkcjonowałem sam, czekałem na prawdziwą miłość. Uderzając, zbiła mnie z nóg. Nie będę w tej części opisywał w jaki sposób ją poznałem, co między nami zaszło i jaka była jej reakcja – jak wspominałem, to jest długa historia. W dużym uproszczeniu moja miłość okazała się nieodwzajemnioną (przyjmijmy taką wersję, choć nie jest do końca zgodne z prawdą). Teraz czuję się w chuj źle, permamentnie niewyspany, nie mogę się na niczym skupić, nic mnie nie cieszy. Jedyną radość czerpię z perspektywy kupna samochodu. No właśnie, jak ta pieprzona miłość zmienia ludzi. Do tej pory nie zależało mi na własnym aucie. Myślałem po co, żeby samemu tym jeździć? Poza tym wszyscy kumple mieli na to ciśnienie, chociaż potrzebowali go tylko dla szpanu, a ja zawsze byłem na przekór większości. Sytuacja diametralnie się zmieniła. Szukam samochodu, mało tego samochodu, którą powalę ją na kolana, jakaś kolekcjonerska, piękna gablota Wiem, stałem się tacy jak oni, upodobniłem się do moich materialistycznych koleżków.

Nie mogę słuchać miłosnych utworów, bo przed oczyma stają mi obrazy z naszego spotkania. Żadne słodkie pierdu-pierdu, bo momentalnie się rozczulam. Musi być ostre napierdalanie i śpiew bez krzty emocji w głosie. Widząc pary, całujące się, trzymające się za rękę, przytulające się, szlag mnie trafia. Zazdroszczę im szczęścia, nienawidzę ich, chociaż wiem, że to niewłaściwe. To miłosne niepowodzenie, wykorzeniło ze mnie resztki człowieczeństwa. Nawet jej nienawidzę. Kocham ją nadal, ale jednocześnie nienawidzę. Ciągle targają mną sprzeczne uczucia, głowę mam zaprzątniętą tylko miłością, to się już odbija na mojej pracy i studiach. Próbuję się od niej uwolnić, ale to nie jest wcale proste, mamy kontakt przez jej przyjaciół. Myślałem, że uda się urwać kontakt, ale ona do mnie pisze. Sądzę, że chce pozostać ze mną w przyjacielskich relacjach, a nie ma dla mnie większego upokorzenia w zaistniałej sytuacji. Nie mam już siły. Wiem, że nie przestanę o niej myśleć. Mimo że zorganizowałem sobie tak czas, że nie mam chwili czasu na odpoczynek, to nadal siedzi gdzieś w zakamarkach umysłu.

Nazwa tematu może aż nad wyrost. Zachowałem się pragmatycznie pragnąc przyciągnąć większą liczbę ludzi i chcąc Was przestrzec. Miłość to także destrukcyjne uczucie. Mam wrażenie, że w tych czasach okazywanie miłości jest przeżytkiem, angażowanie wszystkich swoich sił w walkę o względy drugiej osoby często stratą czasu. Okazywanie pogardy jest chyba bardziej w modzie. Można iść pod prąd jak ja, ale trzeba być piekielnie wytrwałym. Będąc „skurwysynem” zamiast romantycznym chłopcem myślę, że ugrałbym więcej.

Kocham tylko ją i mam świadomość, że nie pokocham żadnej innej. Ta myśl będzie odbijać się tubalnym echem w mojej głowie, aż po kres mych dni.

75
70
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Jak moje życie legło w gruzach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Weź tabletki. te co zawsze, bo chyba pominąłeś dawkę…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. kurwa ale patos. jak kupujesz furę to tylko mesia.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Opowiedz cala historie… Zaciekawila mnie

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Pierdolisz głupoty, pożyjesz, dorośniesz, spotkasz właściwą i zrozumiesz. Kiedyś byłem DOKŁADNIE taki jak Ty. Też wierzyłem w jedyne miłości itp pierdoły. Najlepszy był fragment o tych „dziewczynach z najwyższej ligi”. Też kiedyś tak postrzegałem świat i te z „wyższej ligi” srały na mnie. Był też w moim życiu epizod podobny do Twojego, więc nie myśl, że to taka wyjątkowa historia. Nie masz pojęcia co odpierdalałem. Ale to było i minęło, kontakt sam uciąłem pewnego dnia. Potem poznałem dobrą i uczciwą dziewczynę, aktualnie moją żonę. Teraz ja sram na „wyższą ligę”, która obecnie albo jest samotna albo prana po mordzie przez jakiegoś buraka. Trzymaj się Stary, olej laskę, utnij kontakt i zapomnij bo znajdziesz lepszą możesz być pewien. I daj sobie spokój z tymi kurwa emocjonalnymi historyjkami. Co Ty jesteś? Facet czy EMO? Jest gatunek lasek co pasożytują na takich emocjach. Z nimi trzeba jak z robalami – butem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. to co napisałeś wystarczyłoby w 3 zdaniach streścić i na jedno by wyszło. Jeśli to nieodwzajemnione to powinieneś zrobić wszystko żeby zerwać kontakt. Bez tego żyjesz w ciągłym napięciu i stresie i to cię wyniszcza. Ty potrzebujesz sie od tego odciac a ciagle w tym tkwisz. Jesteś jeszcze młody co to jest 20 lat.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie jesteś stanowczy, miłość to nie tylko słodkie pierdu pierdu …

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zwiększ sobie samoocenę, wypisz wszystkie twoje plus, zalety itd. No i przestań się wychylać do niej, utrzymuj kontakt, ale czysto platoniczny, rzadziej odpisuj, po jakims dłuższym czasie, np. kilku godzinach, dniach. To może pomóc, może sprawić że ona odwzajemni tą miłość, przestanie się przed nią bronić. Nooo i kup MESIA 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  9. „Echo Of My Scream”. Mniejsza. Ja już przeżyłem coś podobnego i teraz już się z tego śmieję. Człowieku. Obudź się i spójrz dookoła. Ocean pełen jest ryb.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ziomek spod 4 ma sporo racji, ale nie opisałeś w ogóle dziewczyny więc ciężko do końca coś o tym napisać… Jest materialistką? Jeżeli naprawdę naprawdę chcesz z nią być to naciśnij przycisk „challange accepted” i zrób wszystko co potrafisz, nie zakładaj też w żadnym razie porażki tylko pamiętaj, że jeżeli dopniesz swego a czar po jakimś pryśnie to poczujesz że to całe poświęcenie poszło na marne. Ale tak to jest z nami facetami że lubimy wyzwania.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Od autora: Dzięki za komentarze, wszystkie. Wiem, ale kurwa patos, czasem tak mam. To był jeden z tych kiepskich dni, następnego czułem się świetnie, to jest taka huśtawka nastrojów. Do 7: tak właśnie robię, odkąd wyjechałem z jej rodzinnego miasta, przestałem się odzywać, przed moim przyjazdem rozmawialiśmy ze sobą codziennie, nawet po kilka godzin. Efekt – sama napisała pytając co u mnie. Nad Mesiem się zastanawiam, ale rdza je żre, nie cynkowali karoserii, do tego słabe osiągi. Lancia, Jaguar, Volvo, Saab, BMW, Audi (modele z lat 80-tych albo 90-tych), w tym spektrum się poruszam. Do 4: Dzięki za zjebę, przydała mi się, naprawdę! Tylko sęk w tym, że ona niby nie jest tą wyższą ligą. Mimo że wielu przystojnych facetów do niej startuje, to jest według mnie przeciętna (obiektywnie rzecz biorąc – małe oczy, mały, zadarty nos, lekko pucołowata twarz, nie jest bardzo szczupła, niska), ale ma w sobie coś cholernie ujmującego i piekielnie mi się nawet fizycznie podoba. Kiedyś pewnie nie zwróciłbym na nią na ulicy uwagi, teraz dałbym wszystko, żeby mnie zechciała. No i to jest dowód na to, że się zakochałem i jestem w dupie. Wiem, że pierdolę emocjonalne historyjki, może to kogoś wkurwiać, ale normalnie nie jestem jakąś pizdą, a wręcz przeciwnie, ale jednak uczucia, to uczucia. Pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Fragment od „Mam wrażenie, że w tych czasach…” najbardziej mi się spodobał. Jestem w podobnej sytuacji, ona nie jest zdecydowana ale nie naciskam, poczekam, zobaczę co się z tego rozwinie.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. O stary, twoja historia to najlepsza pożywka dla wszelakiego hejterowania. Tak wymęczonego gniota dawno nie widziałem. A więc … hejterzy – łączcie się i dopierdolcie mu! AdRem. Przyjacielu, najlepiej będziesz, jak o pomoc w tej sercowej sprawie zgłosisz się do weterynarza. Ujadasz tak żałośnie iż należałoby sprawdzić, czy przypadkiem nie zamieniłeś się w jakiegoś psa na żywca i do połowy wciągniętego już w maszynkę do robienia wietnamskich hot-dogów przy Dworcu Centralnym w Warszawie. Piszczysz jakby los matce wyciął psikusa i zamiast upragnionej córeczki urodził się chłopiec czule przez nią przebierany w sukienki, czesany w warkoczyki, pudrowany i makijażowany jak dobrze wypolerowane gumiaki Barbie. Wykrwawiasz się na całą okolicę, a zapomniałeś, że baby to chuje cycate. Leci taka rowem przez dzielnicę łapiąc dupą wszystkie, napotkane kutasy. Pamiętaj – każda baba ma kłamstwo w gębie i chuja w dupie. Te oralne chujobrajce nie liczą się z ludzkimi uczuciami. Raz spojrzy na nią co bardziej umięśniony i bezczelny bojek, a już cipa jej się poci i wystawia mu dupę za jedno spojrzenie w rozporek. Ledwo cię Amor swoją strzałą w dupę lizną, a ty trzepiesz miłosne padaczki emocjonalne i jedną cipą świat sobie cały zasłaniasz, jakbyś pod kiecką u niej mieszkał. Ty biadolisz i łkasz po nocach, a ją w tym czasie jebie rytmicznie jakiś nieopierzony samczyk wydając przy tym jęki najwyższej muzyki w rytm skrzypiącego łóżka. A może zaprosili jeszcze kolegę? Ostra jazda na dwa baty podoba się wielu laluniom. Może ona właśnie tego pragnie, a ty nigdy jej nie zaproponowałeś, bo przecież sam z siebie dać nie mogłeś. Reasumując. Idź do mamusi, niech przeczesze kiteczki, poprawi makijarzyk i da całuska w czółko, a potem uchlej się z kumplem i rusz dupę w tłum, bo nie dojedziesz do emerytury na tym zgrzycie pod kołami. Za 20 lat sam z siebie będziesz rechotać. Żwir w tryby.(KissMePlum)

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Po pierwsze zwiększ masę

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @4 Podoba mi się Twoja wypowiedź , podpisuje się pod nią.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Młody jesteś, zobaczysz, że jeszcze pięć razy się zakochasz i jak tylko pojawi się kolejna jedyna, to olejesz tą pierwszą:) Tak to działa, to nie koniec świata, jak Ci się wydaje.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. chce ca łej historii

    0

    0
    Odpowiedz
  18. nie czytam tego bo jest kurwa za długie, a ostatnie zdanie jest jak żenująca poezja Marii Pawlikowskiej Jasnorzewskiej. naucz się pisać skrótowo, najważniejsze myśli, inaczej zawody miłosne na pewno się nie skończą. po prostu kurwa przynudzasz, może w tym tkwi problem?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ja chciałbym przeczytać preludium. Końcówka Twojego wpisu trochę pasuje do chujni pt. „Motylki w brzuchu poszły z wałem.” – jak chcesz to poszukaj w google od razu Ci wyskoczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jestem tym samym wieku i ogólnie mam troszke podobną sytuacje. Najbardziej wkurwia mnie to, że nie moge sie skupić co się odbija na studiach. Zerwanie kontaktu i jakiś taki wewnętrzny bunt mógłby pomóc przynajmniej trochę. Co do hejtów o wrażliwość czy mazgajstwo. Sytuacja ma się tutaj tak, że unosimy miłość do rangi do idei i bronimy tego ze wszystkich sił przy jednoczesnej swiadomości swojego irracjonalnego postepowania. Z siłą charakteru tutaj podobnie jak z odwagą-jeżeli sie nie boisz to nie ma miejsca na odwage, podobnie jesli nie jestes wrazliwy i nie masz niemateriaknych idei to nie mozna tutaj mowic o twardosci.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Nr 4 ma racje i duże piwo mu się należy za tą rade. Zerwij kontakt i koniec. Sam przez to przechodziłem. Latałem za pustymi materialistkami które chciały wydrzeć ode mnie ostatni grosz. Mam 27 lat więc wiem co mówię i trochę przeszedłem. Uganiając się za tą „pierwszą ligą” nawet nie zauważyłem dziewczyny z która znałem się od 3 lat. Zupełnie ją olewałem i nie zwracałem na nią uwagi. Po tych 3 latach „znajomości” coś pomiędzy nami zaiskrzyło i nawet nie wiem kiedy to się stało. Teraz jesteśmy razem i zamierzamy się pobrać. Kolego! WYTRWAŁOŚCI. NIC NA SIŁĘ. Rozglądnij się wokół siebie. Zyj swoim życiem, miej pasje, zainteresowania a kobieta sama się znajdzie i nawet nie będziesz wiedział kiedy. POWODZENIA. Dasz rade. Jesteś facetem!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Ja Cie jak najbardziej rozumiem, kocham swojego przyjaciela bez szans na odwzajemnienie uczuć…

    0

    0
    Odpowiedz

Czegokolwiek?

Nie mam już na nic siły, mam zespół zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych (uniemożliwia to wręcz wstanie z łóżka), oprócz tego mam depresję (działa tak samo – także doublecombo…), rodzina najbliższa nie żyje, reszta ma mnie w dupie, chyba umieram, jeżeli chcecie mi pisać „ogarnij się/zajmij się tym,a tym”, to dajcie sobie spokój, bo od razu dacie mi do zrozumienia, że nie macie CIENIA pojęcia, o czym mówię i co to znaczy dla takich, jak ja, więc będzie to oczywiście zwyczajna obraza i wyraz obojętności z Waszej strony (a wręcz kpiny), że dla kogoś może kończyć się życie. Bez żadnych pytań proszę, bo ja już zwyczajnie kurwa nie mogę. Niech mi ktoś kurwa napisze po prostu, że by pozwolił mi siebie przytulić, bo tak – DO tak niskiego poziomu zostałem doprowadzony.

65
72
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Czegokolwiek?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Rozdzierający jak tygrysa pazur w antylopy plecy jest smutek człowieczy”. Widziałam z bardzo bliska, na ukochanej osobie, jak wygląda choroba psychiczna i uważam, że to jedna ze straszniejszych rzeczy, jakie mogą przydarzyć się człowiekowi. Trzymaj się. Życzę Ci i mam nadzieję że z tego wyjdziesz. I wirtualnie przytulam.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Miałem podobnie, chujnie leczyłem alko i ćpaniem, nie polecam, ostatnio zadałem sobie nieco wysiłku fizycznego i czuję poprawę, hormony skoczyły, wszystko jest elegancko

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Ogarnij się !! Zajmij się czymś pożytecznym !!

    0

    1
    Odpowiedz
  5. ogarnij się/zajmij się tym,a tym

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Ja cię psytulę – Twój Psytulak Pospolity 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  7. witam. Mam podobny problem co ty, może nie tak wyraźny, ale jednak. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś to polecam doktora, środki farmakologiczne i terapie. Naprawdę może pomoc, tylko musisz znaleźć dobrego lekarza.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zmień leki . Albo lekarza. Albo oboje. Albo zacznij chociaż te leki jeść.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. idź do psychiatry po leki. szybko.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jesteś w bagnie i nie chcesz dać sobie pomóc. Życie to nie je bajka. Chcesz żyć? OGARNIJ SIĘ. Nie chcesz? To zdychaj…
    XXI wiek, gdzie na wszelkie kurwa lenistwa i lewizny są zaświadczenia. Nie umiesz pisać – dysgrafia, dysleksja i dysortografia. Jesteś jebnięty – ADHD. Jesteś leniwy – depresja. Pojebane…

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Skąd jesteś? Mogę przytulić i pogadać 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. kurde. … jak ci się to porobiło?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Do mnie możesz się przytulić…To niby taki „mało znaczący” gest,ale potrafi być dla niektórych wszystkim…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Masz uścisk ode mnie. Męczy mnie tępe gadanie ignorantów, którzy nadal myślą, że depresja to taki dół tylko mocniejszy. Będę trzymał kciuki i wierzył, że jednak stanie się coś i Ci się poprawi. Jeszcze raz uścisk Bracie.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Mam to samo co Ty i wiem ze zwykly przyjacielski uscisk duzo by pomogl

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Piszę, kurwa, po prostu, że pozwoliłbym Ci się przytulić. Byłem, w powiedzmy, podobnym stanie, a teraz chce mi się żyć, wyszedłem z tego samemu, bez pomocy środków farmakologicznych i lekarzy. Gdybyś chciał pogadać, dawaj jakiś namiar, wyskoczymy na piwo!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. jestem facetem wiec przytulanie odpada 😉 ale piwo bym ci postawil. wstawaj nie pierdol! wiem, ze ciezko, ale 3maj forme.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Mój ojciec był deską pękniętą na pół.
    A potem wyszedłem z jego marzeń.

    Taki mniej więcej był ten wiersz i tak zapamiętałem go za pierwszym razem,
    a zapamiętałem bo we mnie jest taki straszny ból. Mam stany depresyjne bliżej
    nie określone już od wielu wielu lat ponieważ moi rodzice żyli w jakimś nieznanym okaleczeniu.
    Dzisiaj, kiedy minęło tyle lat ja nadal to czuję, ten niedosyt, ten ból, tę gorycz.
    Może nie mam tego samego co Ty, ale potrafię sobie to wyobrazić i wiem, że to strasznie boli,
    a ten ból zniewala.

    Przytulam więc Cię w tej trosce bo chciałbym jutro też ujżeć Twoją twarz. Obudź się dla mnie, dla nas, patrz jestem obok.
    Nie udaję, staram się rozumieć, widzieć więcej i być dla Ciebie ukojeniem. Wiem, że to pedalsko brzmi, ale wiesz, gówno mnie to

    obchodzi bo nie przejdę obojętnie obok Twojego wołania. Mam w dupie ludzi, którzy nie rozumieją, że człowieczeństwo polega na

    trosce o drugiego człowieka.

    Nigdy nie mów, że się nie podniesiesz bo kiedyś przyjdzie taki czas…

    Pozdrawiam
    Lenard

    Możecie do mnie pisać na madison@autgoraf.pl

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Nie wiem czy potrafię sobie wyobrazić twój wewnętrzny ból, pewnie nie, choć mi w życiu też nic się nie układa, nie mogę się do niczego zmotywować, a nawet jak coś zaczynam zmieniać to chuj z tego wychodzi i jest jeszcze gorzej. Jak bym jeszcze nie miał najbliższej rodziny(bo przyjaciół ani znajomych praktycznie nie mam) to pewnie bym zeschizował. Przytulić… ja mam 20 lat i nie pamiętam żeby ktoś oprócz rodziny kiedykolwiek życzliwie mnie przytulił. Podczas gdy moi rówieśnicy układają sobie życie ja czuję że moje życie przechodzi obok mnie. Wiec być może w jakimś stopniu rozumiem co czujesz.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. pomyliłeś strony. ja też choruję na to samo i tak nie pierdolę. połóż się w sklepie i krzycz, w hipermarkecie na podłodze albo coś tam rozpierdol i potem się połóż i krzycz. zabiorą Cię do psychiatryka na obserwację i tam Cię ktoś przytuli. przynudzasz. kolejna osoba, która przynudza. koszmar.

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Hehe jak sobie uświadomisz, że wszystko co rodzi ci się w główce to tylko złudzenia, miraże i wyobrażenia to będziesz wolny i będziesz mógł robić co chcesz, ale uważaj, bo to duża odpowiedzialność!

    0

    1
    Odpowiedz
  22. no to witam w klubie.. moje życie skończyło się 2 lata temu, teraz wegetuje nawet przyjaciół nie mam prawdziwych.. kurwa mać, 5.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. @9 pierdolisz panie i to tyle, wiem, że trudno w to uwierzyć- i przez dłuższy czas można stawiać, że nie istnieje coś takiego jak dysgrafia, ale nie stawiaj jej w równym rzędzie z depresją!!!! pojebie! udaj się na badania, a jak nie… no to… hmmm nie masz wboru

    0

    0
    Odpowiedz
  24. No chujnia Panie dzieju.Do mnie możesz się przytulić,jak dla mnie to jeden z najpiękniejszych gestów.Widać na przykładzie tego oto Pana,jak w większości pojebane społeczeństwo „zabija” ludzi.5/5
    Liczę,że znajdziesz kogoś,kto nie jest jeszcze kompletnym skurwysynem.Pozdrawiam.

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Trudna sprawa, ale powiniennes poprostu na sile wyjsc z lozka i wyjsc tam gdzie bedziesz musial z kims rozmawiac i przebywac z innymi ludzmi. Niewiem czy jestes wierzacy,ale jezeli tak mozesz zachaczyc o swiatynie. Zapisz sie na jakies zajecia, jakies treningi i zmuszaj sie do wyjscia gdziekolwiek, tak zebys jak najmniej myslal o problemach. Przedewszystkim musisz na sile wyjsc z domu do ludzi!!! Jeszcze jedna wazna sprawa! Pamietaj zeby niedac sie w takim stanie wykorzystac innym ludziom. Zapewniam cie, ze z tego wyjdziesz, ale musisz od siebie zaczac duzo wymagac i nie zwracac uwagi na porazki i opinie innych, a cieszyc sie byle czym z calych sil!

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Ech, ludzie, jak ja wam zazdroszczę kiedy piszecie że wystarczy się „ogarnąć” czy pójść do lekarza. Człowiek jest w czarnej dupie. Na pewnym etapie bycia w psychicznym syfie argumenty typu „inni mają gorzej” na nic się nie zdają. Powinniście się cieszyć tym, że wam zryta bania nie uniemożliwia życia, i że wasze dołki to dołki z których się wychodzi. Nie mierzcie wszystkich waszą miarą. Są tacy którzy widzą na czarno i nie robią wam (ani całemu światu) tego na złość. To coś nie tak z mózgiem i widocznie medycyna nie jest jeszcze na tym poziomie, żeby to naprostować chociażby do takiego poziomu, żeby człowiek był w stanie jakiejkolwiek używalności. Pozdrawiam autora chujni. Śrut do kwadratu.

    1

    0
    Odpowiedz