Denna rozkmina

Drugi dzień z rzędu siedzę nad notatkami i zastanawiam się na chuj mi to wszystko. Bankowośc detaliczna, ekonometria, rachunkowośc finansowa, niby fajnie, ale to takie teoretyczne pierdolenie 🙁 Dorabiam sobie za 6 stów miesięcznie, dziewczynę mam od lat, ale na chuj pchałem się na te studia. Mogły byc o wiele gorsze, ale i tak gołym okiem widzę, że to prawie same odrealnione farmazony. Wczoraj ojciec spytał mnie czy chcę dorobic i pomóc mu przy odśnieżaniu dachów, ma firmę budowlaną, ale w zimę zajmuje się głównie ową profeską. Musiałem odmówic, bo na drugi dzień dwa egzaminy z jakichś pierdół. Nigdy nie miałem warunku, nie jestem ani geniuszem, ani debilem, ale odechciewa mi się już tego wszystkiego. Ludzie po dużo lepszych kierunkach nie mają co ze sobą zrobic, wiec po chuj mi to było. Dziewczyna na 3 roku anglistyki na niby dobrej uczelni, a dotychczas narzeka, ze uczy się prawie samej na chuj potrzebnej literatury czy innej kultury. Fajne rzeczy do poczytania w domu, ale kucie na pamiec na studiach? Gówno. Sorry za brak ładu i składu, ale ten brak perspektyw mnie przeraża. Może jeszcze znajdzie się jakaś normalna praca podczas studiów czy po nich, wątpliwe, póki co poważnie myślimy nad emigracją, czego bardzo bym nie chciał, ale ile można siedziec na garnuszku u rodziców? Czas się usamodzielnic, do chuja!

45
59
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Denna rozkmina"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie musisz iść ślepo za resztą. Przyszła wielka moda na studia. Nikt nie pomyśli rozsądnie gdzie upchać co roku taką liczbę absolwentów, nawet po uczelniach technicznych?! Ludzie sobie wbili do głów, że to jest jakiś obowiązek. Nie przejmuj się stary, ważna jest samorealizacja. Rób to co lubisz i w czym jesteś dobry, reszta przyjdzie sama. I pamiętaj, że dopóki się podnosisz – jesteś zwycięzcą 😉
    paw39[at]op.pl

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja ci powiem tak. Te studia w Polsce cały chuj dają, nie znajdziesz po nich dobrej roboty, ale na budowie jeszcze zdążysz się napierdolić. Jeszcze ci ta budowa i te pieniądze bokiem wyjdą nie raz. Studiuj na razie, do puki ci rodzice jakieś tam fundusze zapewniają. Korzystaj z życia. A jak skończysz studia, to i przyjdzie czas, że się usamodzielnisz. A nuż może przyjdą lepsze czasy i papierek magistra ci się przyda :p

    0

    0
    Odpowiedz
  4. To może tak, moje życie jest zdominowane przez szatana.. Straciłam w życiu to co najważniejsze, a mianowicie „Dorastanie” moja mama zgineła w wypadku… hmm.. do tej pory nie moge w to uwierzyc, mialam tylko ja, na tate nie ma co liczyc licza dla niego sie tylko butelki.. mama zawsze musiala sobie sama radzic, nikt jej nie pomagał, ja mam 16 lat i moja psychika jest poszarpana, moje nerwy nie wutrzymuja widoku nachlanego ojca, syf w domu, i smrodu fajek + alkohol. Mam 2 siostry jedna dostala sie do wojska z czego bardzo sie ciesze bo chociarz ona jedna spelnia swoje marzenie, natomiast druga ma swoje życie, dom, „rodzine”, zawsze mialam u niej wsparcie, ochrone, a teraz? raz zapomnialam wziasc z domu tel. bo zapomnialam a ona juz mnie wyzywa, chce mnie zmieszac z błotem itd. czuje sie jak szmata, dziwka?? hmm.. nie spodziewalabym sie tego po niej. Teraz nie dzwoni nie odzywa sie, na fb czasami cos napisze, ale to nie jest nic miłego… Pojawł sie Michał..teraz mam juz tylko jego, gdyby nie on to.. wiem że to głupie ale nie było by mnie teraz z wami… mam u niego wsparcie, nawet w szkole postawil sie dyrektorce w obronie zza mna, moj wychowawca jak i wiekszosc nauczycieli bardzo go lubia. Bardzo sie ciesze ze trafilismy na siebie, pasujemy do siebie.. chcialabym dzielic sie z mama roznymi opowiesciami ze szkoly podworka, swiata, ale niestety to juz nie mozliwe, dopiro teraz zrozumialam ze moglam jej pomagac, ale jako 16 latka mam juz takie zycie jak bym byla na swoimm wiem ze was nudze ale nie mam komu tego powiedziec jest jeszcze bardzo duzo strasznych rzeczy ktore moglabym tu napisac ale siedzialabym tu chyba caly dzien, moje dziecinstwo nie bylo kolorowe, skrzywdzono mnie… teraz to juz jest tylko przeszlosc trzeba zyc dalej…

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Gościu, powiem Ci tak. Pierdol to i rób to, co sprawie Ci satysfakcję. Różni ludzie różne rzeczy lubią. Mam znajomych, którzy lubią robić remonty, założyli firmę i mają się całkiem nieźle. Ja na studia nie poszedłem, uważałem i uważam dalej, że jestem zbyt tępy, żeby mieć tytuł magistra. Poprzednicy dobrze prawią, panuje u nas moda na studiowanie, a ludzie ze średnim wykształceniem są traktowani jak absolwenci podstawówek specjalnych… Przykre.
    Niemniej, trza to olać i iść w zaparte. Ja się doczekałem. Odrzuciłem masę ofert pracy, na różnych stanowiskach, za różne pieniądze. Wszyscy się dziwili i wytykali mnie palcami. Mówili, że jestem leń bo nie chce mi się pracować za 8zł na godzinę przy stawianiu szklarni. Przecież to takie łatwe i przyjemne… Niedługo zaczynam nową pracę i będę robił to, co lubię 😉
    Trochę uporu, szczypta pojebania, kawałek honoru, sporo szczęścia i duuużo czasu. Nie przepieprzyć i będzie dobrze.
    Trzymaj się!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Z tą teoretycznością masz dużo racji. Na większości polskich uczelni uczą tak suchej teorii, wogóle nie pokrywającej się z przyszłym życiem zawodowym… widzę to po swoich studiach, jak się dostałem to myślałem że boga który co prawda nie istnieje za nogi złapałem, a jestem na 3 roku i coraz bardziej rozczarowany

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dzięki wszystkim za komentarze. Dokończę te studia, na boku dorabiając i poszerzając horyzonty o jedną z moich pasji, a może i kiedyś uda się kręcic z tego jakieś pieniążki. 🙂 pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz

Jebane pryszcze

Noż kurwa mać!!! dzisiaj studniówka, a jak na złość akurat wczoraj cały ryj mi zasrało czerwonymi krostkami, wstyd się pokazać gdziekolwiek, a co dopiero iść na studniówkę, jebane prawa biologii! Jakby nadmiar w produkcji łoju pod skórą nie mógł się objawiać, nie wiem… katarem kurwa.

85
64
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Jebane pryszcze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kup sobie srebro koloidalne i pij codziennie, to cię oczyści od środka.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ja mam całe mnóstwo syfów przez cały rok niezależnie od niczego 😉 ale wystarczą dobre kosmetyki

    0

    1
    Odpowiedz
  4. ^ a gdzie to dostać?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. najpierw poczytajcie o tym całym srebrze

    0

    1
    Odpowiedz
  6. pij dużo soku z kapusty kiszonej i chodź często na sauny – wypocisz i udrożnisz łojotok

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @3 w niektórych aptekach jest dostępne

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @5, tu @2 😉 ja używam wielu rzeczy od żeli przez peelingi aż po maści i inhalacje, a i tak mam ryj jak pizza. a mówiąc kosmetyki miałam na myśli rzeczy typu podkład, korektor itp, jednak nie potrafię zidentyfikować płci autora 😛 ja od kiedy się maluje to czuję się dużo lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. kup sobie falwit i pij cherbate z bratka :))

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zrób sobie lewatywę z papryczką chili

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zwal dr konia to ci przejdzie

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @5 Pisze się złotych. Złotych, do chuja!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jeśli palisz papierosy/zioło, bądź pijesz często piwo, stan Twojej skóry powinien się poprawić jak dasz sobie spokój z tym dobrem…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. masz spory poziom testosteronu w jajach to cie wysypuje! Albo jestes facetem albo zostan babą i se jaja wysadź

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @1 O, kolego, też słyszałam właśnie o właściwościach tego srebra. Może pomoże. Ja za to jestem uzależniona od pryszczy, a raczej byłam – piję kwaśne, zsiadłe mleko woreczkowe. Nie jest to pyszne, ale omija mnie przeziębienie, nawet pryszczy już nie mam. A jeśli wyciśniesz, to możesz zrobić co ja: nie tonikiem – a umyć po prostu mydłem w kostce-będzie wtedy taki wyschnięty i się szybciej zagoi. No cóż. ZAPAMIĘTAJ: prawdziwy przyjaciel lubi Cię nawet z pryszczami.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Jest tylko jeden sposób 100% skuteczny na wszelkie pryszcze i syfy.Trzeba rozgrzać do maxymum miejsca zapryszczone ciepłą, bardzo ciepłą i wreszcie gorącą wodą do niewytrzymania. Podnosząc do maxa temperaturę skóry i jej głębszych warstw niszczy sie siedlisko bakteryjne dzięki czemu wszystko za kilka dni całkowicie znika. Można miejsca zasyfiałe polewać woda stopniowo podwyższając temperaturę i przyzwyczajać skórę do gorąca.Można do szklanki wlać wrzątek i maczać wacik, który szybkimi i krótkimi przytknięciami dokładamy do pryszcza tyle razy ile potrzeba by dane miejsce dogłębnie sie zagrzało i zniszczyło tym samym bakterie.Odkryłem tę metodę kiedyś intuicyjnie kiedy na czole zaczęły mi sie robić krosty. Polanie kilkanaście minut coraz goretrzej wody na nie sprawiło, ze w kilka dni nie było śladu po nich. Po latach radziłem to wielu swoim znajomym i nie tylko.Daje 100% gwarancji, że to działa. Nie raz dziewczyna z syfami jak kasza na twarzy posłuchała mojej rady. W miesiąc cieszyła sie piękną cerą.

    0

    0
    Odpowiedz

Kryzys wieku średniego

Mój ojciec ma kryzys wieku średniego i mnie strasznie wkurwia. Odmładza się na siłę i udaje nie wiadomo jakiego macho. Ostatnio nawet wrócił z basenu i stwierdził, że ktoś tam mu powiedział, że wygląda na 24 lata. No i chuj mnie to obchodzi?! Chce, żeby mi się przykro zrobiło czy chce się pochwalić? Mam nadzieję, że mu to minie.

57
89
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Kryzys wieku średniego"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Oj nie minie… Mój ojciec ma 64 lata, farbuje włosy, chodzi do kosmetyczki, a moją Mamę zostawił na rzecz kobietki w wieku 30 lat. Niektórym facetom wiek średni odbiera mózgi…

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Wkurwia cię dlatego, że o siebie dba, czy dlatego że lepiej od ciebie wygląda? Zamiast siedzieć przed komputerem, ruszyłbyś dupe i poszedł na siłownie, to może i z ciebie by coś było. Jebane pokenomy… Lalusie nie faceci.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Więcej tolerancji i zrozumienia kutafonie. Musisz mu pomóc, a nie się wkurwiać!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Też tak bedziesz miał, spokojnie autorze ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  6. koleś z pierwszego komentarza mądrze mówi. tzn życiowo. nie zdziw sie jak matke zostawi twierdząc, ze jest dla niego za stara i za brzydka…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. No to jest na prawdę najbardziej chujowa sytuacja o jakiej słyszałem. Kurwa, kryzys wieku średniego? Każdy to ma i nic nie poradzisz. Pogódź się albo nie pierdol i się wyprowadź o starych. Nikt nie każe Ci z nimi siedzieć i tego wszystkiego wysłuchiwać.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ale kasę mały chujku byś od niego brał

    0

    0
    Odpowiedz

Kierowcy

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego kierowcy tak rzadko zatrzymują się, widząc kogoś na przystanku? Ostatnio zasypało drogi i są opóźnienia w komunikacji, a ja jestem od busów uzależniony, bo dojeżdżam i wracam nimi ze szkoły, potem jeszcze zajęcia dodatkowe w zupełnie innej miejscowości… Dziennie spędzam minimum godzinę na przystankach i żaden z kierowców nie chce się zatrzymać. Jadą pustymi samochodami po 40 na godzinę, na pewno się śpieszą. To wina poczucia lęku przed obcą osobą czy wręcz przeciwnie, wyższością (ja jadę autem a ty marznij biedaku)? Nie wiem. Za to jestem pewny jednego: obydwa te warianty nie świadczą najlepiej o naszym społeczeństwie.

58
85
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Kierowcy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Strach. Tylko lasek się nie boję.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Oczywiście że to wina strachu. Kiedyś podróżowanie stopem było normą dla studentów/uczniów. Dzisiaj obie strony boją się że napatoczy im się jakiś psychopata i podpierdoli samochód/wywiezie do lasu i zgwałci.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Ale że co? Że niby mam cię za frajer wozić?

    1

    0
    Odpowiedz
  5. To kup samochód i rób za darmową taksówkę.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Ja biorę tylko laski, ale lubię czuć tą wyższość, w końcu ciężko na nią pracowałem:)

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Ludzie się boją ot cała chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jazda stopem to dla mnie żenada. Tylko marginesy i biedaki, których nie stać nawet na bilet PKS korzystają z tej formy transportu. Też nie zatrzymuję się przy stopowiczach. Sam zarabiam hajs i płacę ciężką flotę za paliwo do samochodu więc nie wiem, dlaczego miałbym zabierać ze sobą frajera, który żałuje wydać jebane 5 złotych na autobus…

    1

    0
    Odpowiedz
    1. PKS też często się nie zatrzymuje na przystankach, chociaż powinien

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Autorze chujni – przeczytaj te posty i będziesz wiedział dlaczego POlska to dziki kraj. POlak musi:
    1. Poczuć wyższość,
    2. Jak już coś ma to się nie podzieli,
    3. Ogólnie jest bucem.
    Ja pierdole porażka
    PS Tych co się boją rozumiem. Ale reszta – żenada 🙁

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Pierwszy raz w życiu widzę, żeby ktoś wpadł na tak poroniony pomysł… Weź mnie podwieź, skoro jedziesz samochodem, a ja stoję na przystanku, rób za darmową taksówkę! 😀 sami chętni byliby

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Zawsze ale to zawsze gdziekolwiek jadę zabieram ze sobą ludzi. Nie boję się – nie ma czego. Lepiej z kimś pogadać, poznać nowe osoby. Sam niejednokrotnie podróżowałem stopem, więc wiem jak ciężko się zabrać. Wychodzę z założenia – i tak jadę w tą stronę – to dlaczego mam komuś odmawiać? Poza tym w internecie roi się od serwisów autostopowych, na FB są różne grupy podróżujących, gdzie za niewielką opłatą można się gdzieś zabrać (niejednokrotnie za darmo, a opłata tylko symboliczna).

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Autor: a może byście czytali ze zrozumieniem? Nie żal mi wydać na autobus, kupuję bilet miesięczny, ale teraz komunikacja ma duże opóźnienia i nigdy nie wiadomo kiedy przyjedzie, więc bardzo długo czekam. Najbardziej właśnie wkurwia mnie podejście ludzi takich jak komentator 3. i 8. i to Wy jesteście właśnie cząstką chujni wielu ludzi. Więcej paliwa spalisz jadąc tą samą trasą? Ile więcej – 200ml? To zatrzymaj się do kurwy nędzy i powiedz komukolwiek, żeby dorzucił się złotówkę do wachy, serio. Komentator 8. już sam się zbłaźnił dostatecznie próbując udowadniać pozostałym, jaki to on jest zajebisty. Szacunek budzi nie to ile masz, ale ile dajesz. Czekam na dzień, w którym pierdolnie ci coś w tym gruchocie 100km od domu, laweta nie przyjedzie bo droga będzie zasypana, ostatni autobus ci odjedzie, a na drodze nikt się nie zatrzyma. Może wtedy zrozumiesz, o czym pisałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @12 I tak trzymać. A Ci buce niech spierdalają. Będzie im kiedyś potrzebna pomoc i tez wszyscy będa ich mieli w dupie. Oto POlska właśnie…

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Pięknie autorze dopowiedziane. „Szacunek budzi nie to ile masz, ale ile dajesz” idealnie obrazuje prawidłową postawę.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. JA w tym miesiącu już 2 razy wracałam na stopa 😉 może mieszkasz w niemiłej okolicy albo wyglądasz jak szpieg z ZSRR ?

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Ja powiem tak: Strach? No może, w niektórych przypadkach, owszem. Natomiast też nie będę pchał się komuś do tyłka. Co to ja jestem, wróżka? Skąd mam wiedzieć, gdzie chce jechać typek stojący na przystanku i czy on w ogóle wyraża chęć podwózki? Stań przy drodze, kciuk w górę, kartka z nazwą miejscowości i czekaj.
    Owszem, Polacy to buce, lubią czuć się lepsi od innych. Pytanie, czy posiadanie samochodu może być taką kurwa nobilitacją? 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  17. znajomego mojego szwagra taka podwózka jednego gostka kosztowala 3000euro, ktorych już nie odzyskał

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Drogi autorze jeśli będziesz postępował zgodnie z zasadami Księgi, wtedy każdy Cię podwiezie…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. mówią że krysys. srysyz. tych co stać na benzyne widocznie to nie dotyka. inaczej carpooling byłby bardziej popularny. ja sama zapierdalam wszędzie na nogach/autobusem. ale jak co to zawsze się dokładam do benzyny.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Strach + ubezpieczenie. Poczytajcie umowę.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. jestem kierowca.. wybieram wariant nr 1

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Sam rzadko zatrzymuję się chyba że ktoś znajomy. Tylko dlatego że kiedyś się zatrzymałem.. pytam się gościa gdzie go powieźć on mówi tu a ja jadę tam a on „to spierdalaj”.. Mam gdzieś takie chamstwo niech kupią sobie samochód albo niech zapierdalają na nogach.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. W dzisiejszym świecie róznie bywa,nie którzy w ogóle by nie wsiedli-nie wiesz dlaczego?Jest wiele odpowiedzi….

    0

    0
    Odpowiedz
  24. @19 O kurwa, ale jesteś zajebista. Doprawdy, ewenement, że jeździsz autobusem nie mając samochodu.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. a zapłacisz za ten przejazd jak ci sie ktos zatrzyma? moze bys kupił sobie samochód i sam jeździł wtedy a nie dziada rżniesz i liczysz tylko na to żeby ktoś dał ci coś za darmo, nie podoba sie to zapierdalaj z buta albo do roboty i kupic auto a nie!

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Kurwa podwoziłem kolegę przez 2 lata do pracy a ten chuj nie raczył postawić mi nawet jednego bezalkoholowego browarka! I tu odp. Sam za darmochę zabieraj innych to zrozumiesz!

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Zmień płeć. Zażywaj hormony.
    Wujek Dobra Rada.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. chyba Ci sie coś pomyliło 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Gówno prawda. Kiedyś zabrałem gościa „na stopa” bo nie miał 2,40zł na bilet, i przez 140km pierdolił mi o PiS, i o tym, jaki to Kaczyński jest zajebisty (a nie jest). Na samo słowo PiS chce mi się żygać, a że jestem Szczecinianinem, to wstydzę się za Joachima Brudzińskiego. Przez całą drogę musiałem wysłuchiwać wynurzeń śmierdzącego pojarą pojeba, ale bałem się odezwać, bo im dłużej pierdolił, tym bardziej był nakręcony. Na szczęście, jak zaskoczył pierdolić temat o Macierewiczu, to zostało około 10km do Trzcianki, więc nie zdołał mi sprzedać swojego pierdolca. Obeszło się bez tendencji samobujczych. Już nigdy, naprawdę nigdy nie wezmę nikogo „na stopa”.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujowa opowieść

Właśnie zjebałem sobie życie. Jestem facetem i od jakiegoś czasu jestem, byłem, chuj już wie w szczęśliwym związku. Chuj wie przez co, może się nudziłem, może nie jestem dojrzały, może jestem za bardzo zazdrosny. Nie byłem pewny uczuć mojej dziewczyny, utworzyłem drugi nr gg i podałem się za chłopaka, rozmawialiśmy parę dni a ponieważ mi się to znudziło zakończyłem rozmowy. Całą sytuację podkolorowałem troche i wstawiłem na forum. Kiedy dziewczyna była u mnie zobaczyła skrót na moim kompie do strony z forum. Kiedy poszła do domu odnalazła cały mój wpis. Do tej pory nasz związek był wręcz idealny, ksiązkowy, ona jest piękna, inteligentna, wykształcona. Niczego mi nie brakowało, byłem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Kiedy przeczytała wpis w domu, wszystko się skończyło. Spaliśmy osobno, dzis kazała mi się wyprowadzić. W swoim wpisie napisałem że ją kontroluje, mam dostęp do jej FB, nk, maili, gg, wszystkiego do czego można mieć dostęp w internecie. Napisałem że śledzę każdy jej krok. Trochę się zagalopowałem w swoich durnych wywodach, napisałem że przeszkadzają mi niektóre jej zachowania z przed naszego związku (chodzi o byłych), napisałem że jest łatwa i że jeśli dalej tak bedzie to z nią zerwę. Napisałem tak chociaż wcale tak nie myślałem. Kiedy się dowiedziała powiedziała że nareszcie wie co naprawdę o niej myślę, chociaz to nie była do końca prawda. Kocham ją i nie chciałem zakończyć związku, szczegolnie w taki sposób. Dziś napisała mi sms’a że też nie chce kończyć i że jej zależy, ale nie wie jakbym mogl to naprawić. Ogólnie jest wielki syf. Teraz wszystko zależy od niej, czy potrafi mi wybaczyć czy nie. Jeśli mi nie wybaczy chyba nie będzie potrafiła żyć jak kiedyś i zakończy związek, a tego boję się najbardziej. Jeszcze z nikim nie było mi tak dobrze. Jak pisałem nasz związek był idealny. Nie mam pojęcia co mi odwaliło z tym szpiegowaniem i dzieleniem się tym wszystkim na forum. Nie miałem żadnych podstaw do zazdrości a jednak byłem i to zrobiłem. To co zrobiłem chyba jest gorsze od zdrady. Zdradę można chyba jeszcze jakos wytłumaczyć (emocje, za dużo alkocholu, chwila uniesienia, itp), tego co ja zrobiłem nie da się wyjaśnić bo sam kurwa nie wiem dlaczego, co mi przyszło do mojej durnej głowy, co sobie myślałem. Nie pomyślałem co ona może czuć, nie brałem w ogole pod uwagę ze sprawa kiedykolwiek wyjdzie na jaw, jednak to mnie w żaden sposób nie usprawiedliwia, Zachowałem się jak skończony idiota i debil. Napisała mi że może potrzeba czasu żeby to naprawić, jednak nie wiem ile będzie tego czasu potrzebować. Ja mogę na nią czekać ile będzie trzeba, ale ona przeze mnie cierpi, płacze, bierze leki uspokajające. Czy jest ktoś bardziej pojebany niż ja w tym naszym pojebanym świecie 🙁 Ogólnie rzecz biorąc nie wiem co teraz. Powiedziała że musi wszystko przemyśleć sama, nie wyobraża sobie teraz jak by mogła mnie przytulić czy pocałować. Wszystko legło w gruzach. Mieliśmy już sporo planów na przyszłość. Wszystko zostało przekreślone przez moje durne przedstawienie. Trzeba chyba poprostu być urodzonym idiotą. szukam już drugi dzień wytłumaczenia co przez to chciałem osiągnąć, nie mogę nic wymyśleć. Chyba zawsze byłem, jestem i bede skonczonym palantem który nie zasługuje na miłość. 🙁

61
107
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Chujowa opowieść"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Po dziś dzień nie sądziłem, że są większe durnie, niż ja sam.. Stary, co Ci odjebało?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Powinna już dawno z tobą skończyć. Taki tępy chuj z ciebie

    0

    0
    Odpowiedz
  4. To przez to wszystko dookoła. Ciągle się słyszy, że tamta się puszcza, inna zdradziła, same rozczarowania się promuje. Człowiek uważa, że jego to nie dotyczy… a jednak ciekawość zżera i odpierdala później takie głupoty. To co się dzieje dookoła na prawdę ma na nas wpływ choć sami o tym nie wiemy. Zazdroszczę Ci takiej dziewczyny, bo daje Ci jeszcze szanse. 3m sie.
    paw39[at]op.pl

    0

    0
    Odpowiedz
  5. 1. Kto dziś używa jeszcze GG?! 2. Dasz radę. Bądź cierpliwy i rozpieszczaj ją kwiatami, wsparciem, częstymi telefonami…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To teraz tak zakombinuj, żeby zobaczyła tego posta na chujni, zobaczy jaka jest prawda i znowu będziecie się mogli ruchać.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Po pierwsze primo – nie to nie jest gorsze od zdrady! Kontrolować czasem trzeba, ale bez przesady i jak już to tak żeby potem z siebie idioty nie zrobić. Kolejna sprawa – wybaczanie jak juz się kogoś przyłapie. No jest to problem i nieco creepy, ale sam fakt zazdrości może być wręcz przyjety jako dziwny, ale jednak komplement. To co stawia Ciebie na straconej pozycji to fakt że wychodzisz na faceta słabego swojej pozycji i tak mało pewnego siebie że zakładasz że na pewno jesteś zdradzany. Drugi problem z jakim masz przejebane to podkoloryzowanie na forum tutaj nawet nie będę próbował Ci doradzać bo nasrałeś sobie równo. Za to co do pierwszej części wypowiedzi – postaraj się jakoś tak ustawić waszą rozmowę żeby: 1) przyjęła to jako swego rodzaju komplement 2) staraj jej się uświadomić że patrzenie na ręce boją się głównie ludzie którzy mają coś do ukrycia – czy ona jest taką osobą? (zapytaj ją o to)

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Często się też zastanawiam, jak to jest, że dziewczyna wydaję się być uosobieniem wszelkich ideałów a wybiera takiego jak ty i podobnych tobie platfusów… Łatwo jest coś sperdolić, ale żeby zrobić to świadomie to trzeba mieć coś nie halo. Nie pitol, że ją kochasz itd. bo jak się kogoś kocha to się takich rzeczy nie robi drugiej osobie. Poza tym gdyby panna nie dowiedziała się o twoich manewrach, to zapewne dalej obsmarowywałnyś ją za plecami. Prawdziwy facet nie szuka wytłumaczenia cyt. „drugi dzień”, a od czego jeszcze jeszcze noc. No ale jeśli dasz radę po tym wszystkim jeszcze spać, to widać jak bardzo ci na niej zależy. Wszystkiego najlepszego dla poszkodowanej. A ty ziomek dorośnij. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. nie zasługujesz na NICZYJĄ miłość. Nie rozwijając.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. nawet jeśli Ci wybaczy, to to co odjebałeś zostanie jej w pamięci na zawsze – jak to z kobietami bywa. Będzie to jej haczyk na Ciebie. Trochę poczekaj, a potem daj do zrozumienia że ci na niej kurewsko (w sensie „mocno” 😀 ) zależy. I nie próbuj siebie nadmiernie przy niej krytykować, bo wtedy każde słowo samokrytyki będzie użyte przeciwko tobie, choćby za pół roku czy rok, i to w zupełnie innym kontekście.

    Ot takie moje rady, a wierz mi, że trochę przeżyłem.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Z Ciebie to końska spierdolina, a nie facet.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ej, dajecie gwiazdki za chujnię, czy za chujowicza? Moim zdaniem chujnia dość niemała.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. stary lecz się. świr z ciebie. strach, że tacy chodzą po tym świecie. br

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nie wiem co mi odjebało. Pisałem, że ją kocham, nigdy wcześniej czegoś takiego nie czułem. Wiedziałem że to jest ta jedyna z którą chce już być zawsze. Chyba myślałem że nie może być aż tak pięknie i zacząłem szukać dziury w całym. Szperałem i szukałem gdzie może być haczyk. Co do postu z forum. We wtorek zgłosiłem go do usunięcia bo miałem tego wszystkiego dość, ona dowiedziała się o nim w czwartek czyli 2 dni po tym jak zgłosiłem do usunięcia. Gdyby administratorzy forum się pospieszyli trochę bardziej całej kłótni by nie było. Ja byłem już pewny jej a ona wtedy mogła na mnie liczyć. To że zachowałem się jak skończony dupek to inna sprawa. Ja bym musiał z tym żyć ale ona nie musiała o tym wiedzieć, to że zachowałem się jak pustak nie oznacza że ona musi przez to cierpieć 🙁

    0

    1
    Odpowiedz
  15. KURWA CO TO ZA SYF?! 1/5 Wypierdalaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. po takim temacie to zostaw tą dziewczynę w spokoju, kochać tzn. pozwolić żyć i być szczęśliwym tak jak ktoś chce.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Hehehehe:D Najbardziej żałosny temat jaki czytałem. To jest patologia portali społecznościowych, widziałem już jak dzieci dają na fb zdjęcia z pogrzebu rodziców, a rodzice zdjęcia swoich nagich dzieci! To jest nienormalne, ciągle tylko fejs bóg i dzielenie się pierdołami. A gdyby tobie baranie laska tak zrobiła co byś napisał na tym swoim fejs bogu? Że każda kobieta to taka czy owaka. Naprawdę masz wspaniałą kobietę skoro od razu nie zostawiła takiego matoła. Wstyd mi za nas, panowie! A raczej wyżelowani lalusie ze słit fociami na fejbuku, bo prawdziwy facet tak by nie zrobił.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. idiota z ciebie. postaw sie na jej miejscu i pomysl czy byc sobie wybaczyl. ktos kto ma odrobinke szacunku do siebie nie powinien. aty swoim zachowaniem pokazales, ze nie masz dla niej. kurde, nie miesci mi sie to w glowie.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. ty poprostu kretyn jestes ot cała zagadka

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Stary, jesteś największym głąbem ever, super idiota, król wszystkich debili i arcykapłan kretynów. Z waszego prywatnego życia zrobiłeś internetowe pośmiewisko. Masz farta, że twoja kobitka nie ma jakiegoś starszego, krewkiego brata, bo z pewnością przetrąciłby ci tę durną łepetynę i zamiast dalej rozpisywać się o tym w necie, leżałbyś na intensywnej terapii. Powiem więcej, sam chętnie przeciągnąłbym ci kłębek drutu kolczastego z dupy do gardła przez nos i z powrotem. Kurwa, że też takie patafiany rdzą się i zużywają innym tlen. Na twoim miejscu zwiałbym do Afryki i resztę życia zapierdalał jako biały niewolnik na plantacji bananów. Jeżeli jakiś orangutan zakocha się w tobie i porządnie zerżnie ci dupę, będziesz mógł poczuć się rozgrzeszony. Chciałeś „zaistnieć” w sieci? Mieć więcej odsłon i komentarzy? Popisać się przed kolegami z matrixu? Zwrócić na siebie uwagę? Podleczyć kompleksy i niedowartościowania? No to zapewne udało ci się, tylko nie przewidziałeś kosztów przedsięwzięcia. I jeszcze jedno. Zmień płeć, bo nie zasługujesz na to, żeby być facetem, ba, nawet rozmazaną ciotą z nagwintowanym odbytem. Nie wiem, co dalej pisać, ręce opadają.(kissmeplum)

    0

    0
    Odpowiedz
  21. trochę za mało napisałeś, może jej nie starczyć. takiego ciamciusia to pani psycholog powinna poglaskać i wydac zaświaqdczenie o dys.. kurwa, i zmusic pancię żeby mu dała druga i dziesiatą szansę bo on tego kurwa nie zniesie..

    0

    0
    Odpowiedz
  22. To jest masakryczne, po kiego huja ludzie szukaja dziury w calym???? za malo problemow macie? trzeba sie cieszyc tym co sie ma!!, mowie w liczbie mnogiej bo takich ludzi jest wiecej czego przykladem moze byc jedna z moich bylych ktora zamiast sie cieszyc to uwazala ze bylo zbyt pieknie by to bylo prawdziwe. Ja pierdziele ludzie walnijcie sie w glupie lby lopata bo rece opadaja.
    (Sorry za znaki ale brak na kompie w pracy-UK)

    0

    0
    Odpowiedz
  23. po pierwsze seks bez ślubu to cudzołóstwo
    po drugie osoba która monitoruje czyjeś życie nie jest godna zaufania; babce sie wcale nie dziwie

    0

    0
    Odpowiedz
  24. zostaw laskę w spokoju, juz i tak jest za dobra, ze w ogole rozważa nadal sie z toba spotykac. juz mialem do czynienia z takimi sytuacjami i to zawsze jacys pokręceni ludzie odpieprzają… jezu.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. ja nie mogę biedna dziewczyna ;/ nad sobą się nie masz prawa użalać, lepiej przemyśl swoje zachowanie

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Gorsze od zdrady… już kurwa nie popadaj w skrajności – nie porównuj takich rzeczy. Nie będę drążył tematu – zrobiłeś błąd – zdarza się nikt nie jest nieomylny. Miłość znajdzie drogę – jak nie, to podziękuj mądrości swojej kobiecie, jeśli skerśli cie na zawsze – ot taka sugestia(poczytaj hymn o milości, to ogarniesz). Powodzenia i nie załamuj się tak gościu

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Pierdzielicie głupoty, jak cie kocha to wybaczy jak nie to już cie nie kocha tyle. Bynajmniej ciesz się bo będziesz wiedział czy jej na tobie zależy. BTW. Zrobiłeś to dlatego, że człowiek lubi mieć nad wszystkim kontrole 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  28. mózg Ci chyba ten komputer zlasował do reszty. powinna Cię olać, z tego co mówisz to wartościowa kobieta, Ty do niej nie pasujesz…

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Wiesz, że źle zrobiłeś a dalej wywlekasz wszystko na forum. Bądź facetem i zalatw tą sprawę tylko z nią a nie przed publiką. Rozumiem ją, że się wkurwiła. Powiedziałeś co o niej myślisz wszystkim oprócz niej, przed tobą dużo pracy mistrzu.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Zagrałeś nieuczciwie, ale i tak nic nie musisz wiele robić. Jeżeli jej teraz jakiś inny fajny kolo nie poderwie (Czego jej życzę) to wróci. Nie gadałaby z Tobą gdyby miało być inczej.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Myślę, że autor 3 postu ma dużo racji – teraz tyle się gada (no bo może i jest trochę przykładów) że teraz dziewczyny są puste, kurwią się, zdradzają, nie mają wartości itp No i chłopak się pogubił, zwątpił w nią no i też w siebie skoro z góry założył że nie jest wart swojej wybranki i że to za piękne żeby coś nie kombinowała za jego plecami. Ja tylko z własnego doświadczenia wiem że takie błędy otwierają oczy, docenia się to co się ma. Chujowiczowi może to troche przemówi do rozsądku, że trzeba żyć prawdziwym życiem a nie internetowym o czym też parę osób tu pisało i słusznie. Trzymam kciuki za pozytywne zmiany wywołane czymś niepozytywnym 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  32. teraz po prostu musisz zrobic tak zeby TO co tu teraz napisales tez 'przypadkiem’ przeczytala…sorka nie mam polskiej klawiatury…

    0

    0
    Odpowiedz

Czuję, że chyba nie podołam…

Witam was, szczególnie witam szanowną brać motocyklową! Moja chujnia dotyczy faktu „stania nad przepaścią”; mianowicie moja znajomość z pewną fantastyczną damą nieuchronnie zmierza do związku. Nie jestem egoistycznym dupkiem, traktuję tą damę bardzo poważnie ale mam obawy czy pogodzę swoją pasję – motocykl z byciem razem z nią :(. Nie chciałbym jej w żaden sposób krzywdzić; ponieważ od początku naszej znajomości ona wiele razy mi już pomogła, zawsze była fair i bardzo wporządku w stosunku do mnie – co niesamowicie wiele dla mnie znaczy. I teraz nachodzi mnie wątpliwość – dama owa jest do motocykli nastawiona neutralnie/lekko negatywnie i obawiam się sytuacji, że paść może ultimatum: motocykl albo ja! Niech motocykliści, którzy mają takie przykre doświadczenie za sobą poradzą mi co zdecydować. Czy brnąć dalej w tą znajomość? Pogodzić się z tym ryzykiem? Czy raczej poddać się…?

43
83
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Czuję, że chyba nie podołam…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Podejmij ryzyko, a jak kiedyś pojawi się taka kwestia to zapytaj się jej, czy jest pewna, że chce zadać to pytanie

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Byłem na emigracji pięć lat w UK. Owszem, zarabiałem pięć razy tyle, ale będąc w Polsce nie wiedziałem, że wszystko jest tam średnio trzy razy droższe. Jakby jednak nie patrzeć, za minimalną pensję miesiąc się tam przeciągnie, robiąc opłaty i wynajmując pokój, a w Polsce nie. Czasu tylko tam na wszystko brakuje, bo dziki kapitalizm nie liczy się z ludzkim wyższymi potrzebami, tylko gna lud pracujący do roboty.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Heh…jak ci panna każe wybierać,to znaczy że chuja była warta.
    A czy motor kiedyś zadał ci takie pytanie,kazał wybierać?Znaczy dwa kółka lepsze.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Powiem Ci tak: jeśli o motocykl dbasz, to Cię nie zawiedzie, sam nie odejdzie, kobieta już niekoniecznie…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. była już chyba podobn a chujnia niedawno

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Motora nie poruchasz,kobita lepsza

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Bracie, sam pociskam na pięknej Kawie, że aż miło i mam tyle szczęścia, że jestem teraz sam. Jeżdżę kurwa na zloty latem gdzie chcę, nic mi nie mówi co mam robić. Czuję, że czas i na mnie. Jak się zaangażuję to niestety prawa łapka z manetki MUSI trochę odpuścić. Lewa zawsze będzie w górę. Takie życie 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Jeśli będzie Cię kochać to nie będzie kazać Ci wybierać. Prawdziwa, kochająca kobieta, jeżeli jej dobrze wytłumaczysz, że to Twoja pasja – nie będzie kazać wybierać. Nawet jak będzie jej to przeszkadzać to się zgodzi z miłości. 🙂 Jeżeli będzie inaczej to zastanów się, czy z nią być.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Z tego co napisałeś to chyba wie o twojej pasji…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Też miałem podobną sytuację, kobieta piękna mądra itd ale co z tego skoro nie tolerowała ani mojego moto, ani moich znajomych itd. większość moich zajawek była dla niej tylko „traceniem czasu”. Pewnie chciałaby żebym był potulnym lalusiem który chodzi z nią co drugi kurwa dzień do galerii po nowe bluzki. Gdy mnie w końcu rzuciła było ciężko się z tym pogodzić, ale powiem tak: kobiet na tym świecie całkiem sporo, na pewno znajdziesz taką która będzie tolerowała moto i wszystko inne co Cię interesuje, być może sama wkręci się w motocykle, być może sam wkręcisz się w jakieś jej zajawki. Teraz mam i swoje motocykle i kobietę która toleruje to wszystko, starych dobrych znajomych którzy stali się jej znajomymi i jest spoko.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. 9 dobrze prawi.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jesteś szczęśliwy mając swoją pasje do motocykli, nie masz kobiety.
    Jesteś szczęśliwy mając kobietę, rezygnujesz z moto.
    Co cokolwiek zrobisz będziesz szczęśliwy 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Ja pierdole, jak ja kurwa chciałbym mieć takie problemy. Człowieku, jak chce być z tobą to wie co bierze i raczej nie będzie ultimatum. Jak będzie to jej powiedz „widziały gały co brały”. Koniec tematu.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. zadna rozsadna dama nie da ci takiego ultimatum. a jak da niech spierdala, bo widac nie jest rozsadna 🙂 dopoki druga osoba swoimi zainteresowaniami nie krzywdzi tej pierwszej nie widze powodow do sytuacji konfliktowych. czym jezdzisz? nie rezygnuj z marzen ew. zwolnij, zmien maszyne, ale nigdy nie rezygnuj z marzen, hobby itd. dla dupy. spauzowac mozesz, ale nie rezygnowac. lewa w gore

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Postaw od razu jasne warunki. Powiedź, że z tego hobby nigdy nie zrezygnujesz. Jak się zgodzi to później nie będzie mogła stawiać ultimatum.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jedyna rada dla Ciebie: przede wszystkim wybadaj grunt pod kątem czy ona rzeczywiście taka jest, bo każdy związek bez akceptacji (zwłaszcza naszych pasji, zainteresowań, bo przecież to tworzy naszą osobowiość) jest BEZ SENSU i prędzej czy później prowadzi donikąd…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ja nie uległem. Mam nową pannę (już żonę) i pasję motocyklową, a tamta szmata, która kazała mi wybierać znalazła tępaka bez żadnych zainteresowań i jest nieszczęśliwa.

    0

    0
    Odpowiedz

W oczekiwaniu na przelew

Od 5 dni, dzień w dzień, po kilka razy, po 12, 15, 17, 18 i dla pewności o 22, loguję się na moje konto online, a tam dalej 0,00zł. Smutna sprawa, oczekując na przelew, wypłatę, szef obiecuje, że już już, przelew tuż tuż, a na koncie cały chuj… Dziś spróbuję po 15,jak nie przyjdzie, to weekend będzie równie owocny, jak i tydzień wstecz. To moja chujnia, mam ciężko zarobione pieniądze, które jak narazie gdzieś tam są w przestrzeni i czekają na mnie, równie smutne jak i ja. Chujnia ;( no i śrut śrutek śrucik śrucików nad śrucikami.

62
67
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "W oczekiwaniu na przelew"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Heh, lepiej ty z tej roboty spierdalaj, jeśli nie chcesz być wydymany/a na jeszcze większą kasę.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Jeśli to twoja pierwsza wypłata w robocie i już na wstępie takie problemy to możesz się pożegnać z kaską i z robotą… Chyba, że chcesz być wydymany/a na jeszcze większą sumę.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja wciąż czekam od 10.01 na przelew. I tak miesiąc w miesiąc…Szef pierdoli że kasę już przelewa, a później gdzieś „znika”. Pojawia się po kilku dniach i znowu ta sama gadka. Co poradzisz, taki chory system, że pracodawca jest górą. Bo chuj wie ,że pracy nie rzucę, bo o inną ciężko, a na moje miejsce i tak jest dwudziestu chętnych. Pierdolona polska rzeczywistość… Pozdrawiam

    1

    0
    Odpowiedz
  5. dokładnie tak jak kolega z @1 pisze spierdalaj jak najszybciej

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jak dostaniesz kasę to od razu spierdalaj stamtąd… a jak nie, to tym bardziej.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. zażądaj dowodu wpłaty, wtedy przelew musi dojść do 2 dni roboczych. co ci z obiecanek na gębę bez pokrycia ? chyba nie wierzysz kapitalistycznym gnojom?

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Jeśli są problemy z wypłatą i nawet nie dostałeś choćby części swych pieniędzy,to SPIERDALAJ STAMTĄD W PODSKOKACH!Nie chcesz chyba robić za darmo?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. olewam system i pieniądze chce do ręki nie ma żadnego przymusu żeby robić przelewy na konto.
    najlepiej jeszcze umawiam się na dniówki. jak dniówki nie ma to nara, mała strata dla mnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, jaka jest wartość przetrzymywanego kapitału i jak ją skutecznie pomnażać. Twój pracodawca pewnie kupił jakieś lukratywne akcje lub zainwestował tę kwotę w rozwój firmy. A ty na co byś wydał? Na flaszkę z biedry. I co z tego by było dobrego? Przyklej uśmiech na mordę, zdubluj wydajność przy taśmie, to i ciebie zauważą i dostaniesz wypłatę wtedy, gdy będzie ci się należała, a nie wtedy, kiedy sobie ubzdurasz. Moi robotnicy wciąż czekają na świąteczną premię. Ja zdążyłem przez ten czas podwoić ten kapitał, a oni by przepierdolili na karpie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wkurwia cie to ze wyjedziesz, poznasz nowych ludzi, zarobisz w chuj, poduczysz się jezyka i poszerzysz perspektywy swojego wąskotorowego łba? Pokurwiło cie? Czego tysie boisz? Korzystaj z zycia zakompleksiony cwelu.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Komentarz nr 9 jest mocny, prowokacyjny i daje do myślenia he he. Pozdro dla autora. Przepierdoliliby na karpie… Śmiałe m się pół godziny.

    1

    0
    Odpowiedz

Wkurwia mnie to, że muszę wyemigrować!

Wkurwia mnie to, że w Polsce nie ma absolutnie żadnych perspektyw. Wszyscy moi znajomi dążą do pracy w korpo jadąc na kasie rodziców. Ja jestem po licencjacie na własnym utrzymaniu, staram się usamodzielnić, ale jak to możliwe przy 1300 zł netto za beznadziejną pracę zajmującą cały czas?! Dlatego postanowiłem wyemigrować. Praca może nie będzie lżejsza i przyjemniejsza (fabryka), ale zarabiając 5 razy tyle co teraz, mam szansę sobie cokolwiek odłożyć i zacząć żyć, a nie wegetować!!
Szkoda mi tylko mimo wszystko moich przyjaciół i tego wszystkiego co tu zostawiam…

95
67
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Wkurwia mnie to, że muszę wyemigrować!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No powiem Ci, że ja też bardzo chcę wyjechać.. ale kurwa, są rzeczy które mnie tutaj zajebiście trzymają. Znajomi, rodzina, wspomnienia. Wyjechać to tak jakby zacząć od zera. Człowiek ma świadomość, że przecież może w każdej chwili wrócić a jednak nie chce stąd jechać…
    paw39[at]op.pl

    0

    0
    Odpowiedz
  3. 5*1300=6500PLN=1625Euro. 1625euro za granicą to cały chuj… Ledwo na życie ci starczy, a co dopiero odłożyć na własne przyjemności. Ty lepiej nie wyjeżdżaj z tej Polski, bo nie będziesz miał za co wrócić…

    1

    2
    Odpowiedz
  4. @2 gościu nie pierdol – mieszkam w Belgii i widzę, że tutaj ceny są znacznie niższe, ewentualnie masz inny przelicznik. Zarobisz te 1600E czyli tak jakby w PL 1600 zł. Paliwo u mnie 1,3E za litr w PL 5,6zł. Zobacz ile L kupisz tutaj, a ile tam.
    Z żarciem jest to samo. 1 KG płata z kurczaka kosztuje 5Euro w PL 16zł.. Ile kupisz tego tam a ile tu? W dodatku jakość żarcia jest o wiele lepsza w Belgii. Wynajęcie mieszkania – 1200zł 45m2 wraz ze zjebanymi sąsiadami w PL. Tutaj apartament w zabudowie szeregowej 110m2, spokój i ludzie na poziomie – 720E (czyli nawet nie połowa wypłaty) Służba zdrowia, oraz spokojna przyszłość na starość to już zupełnie inny temat.
    Tak więc nie pierdolcie znawcy… Co do autora to wiem dobrze jaki to dylemat, ale równiez nie miałem wyjścia. Teraz z perspektywy czasu nie żaluję i ciesze sie ze kazde wydane 1 euro nie idzie na koryto tych pieprzonych knurów w PL. Pozdro i powodzenia!

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Kurcze…1300 NETTO to ja bym chciał zarabiać… od 2010 roku pracodawca mni edyma za 1317 netto + niby premie jak je sobie dorysuje… Wwięcej jak 1125 zł NETTO nie wiedziałem juz rok czasu !!! Podaj namiar na ta nędzną robote za 1300 netto to ją chętnie wezmę !!!

    0

    1
    Odpowiedz
  6. No i ten kraj wygląda jak wygląda przez takie kurwy pracujące za psi chuj jak ta spod komenta 4…i brutto od netto też nie odróżniasz.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. @3 oj nie pierdol, bo żarcie w Belgii wcale tańsze nie jest. Wiem, bo akurat w Belgii mam paru znajomych i sam dwa razy byłem. Sam stwierdziłeś – kurczak tam 5 euro tu 16zł. Tam bochenek chleba kosztuje 1,5E u nas 2 złote. Puszka średniej klasy piwa -1,8-2,0euro, u nas 3 złote. Paczka fajek tam 5 euro, u nas 10 złote. Miesięcznie na żarcie musisz wydać 450-500euro jak nic (chodząc do najtańszych sklepów typu Lidl w Polsce), i to bez rewelacji, dupy ci nie urwie od tego żarcia. Paliwo faktycznie tańsze, ale i tak nie będziesz do roboty codziennie jeździł samochodem, bo zechcesz odłożyć trochę hajsu. Może trochę przesadziłem, za 1600 euro da się przeżyć, ale bez żadnych rewelacji… W miarę godne życie na jakimś tam „poziomie” w Brukseli zaczyna się od 2000 euro. Warto jeszcze dodać fakt, że Polacy w Brukseli są traktowani jak ostatnie ścierwo (zaraz po ciapatych). No ale cóż, są dwie strony medalu.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. @6 Też kurwa masz tok myślenia jak inne polaczki co to przeliczają euro czy funty na złotówki będąc za granicą. Prawda jest taka, że jeżeli on dostaje 7 euro na godzinę to i wleje litr paliwa i kupi kurczaka, a Ciebie za 7zł na godzinę stac raptem na litr paliwa (~5,60) i zostaje Ci 1,40 za które nawet chleba nie kupisz. Dalej uważasz, że życie w kraju zachodnim jest droższe? Sam napisałeś paczka fajek 10zł czyli wychodzi na to że jak nie masz 10 zł na godzine to nawet sobie papierosów nie kupisz za godzinę pracy a on za 5 euro, tak. Więc kto ma lepiej Ty czy on? Zapamiętajcie ludziska do kurwy nędzy, że jak się żyje na zachodzie, to się nie przelicza na polskie i mówi: O kurwa on dał 100zł za pizze ja za chuja bym tyle nie zapłacił bo dla przykładu średnia cena w pizzeriach to 20 funtów, tylko że pracując tam 20 funtów to to samo co dla polaka 20zł.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. warto wyjechac, ja byłem w UK 4 lata, własnie w fabryce pracowałem. wyjedż , nie pożałujesz, zobaczysz jak się godnie żyje. a najomych poznasz nowych, tylko bądż otwarty na ludzi i myśl pozytywnie. skorzystaj z tego że masz okazje poznać nową kulturę.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Mam za sobą wojaże po Wyspach i powiem Ci, jak masz widoki na pracę tam to spierdalaj stąd.
    Raz pracowałem w firmie, która zatrudniała Polaków za minimum krajowe. Dało się za to żyć. Szału nie było, ale odłożyłem trochę grosza i nie musiałem dziadować. Później dostałem robotę w firmie, która nie bazowała na taniej sile roboczej (czytaj: Polakach) i się zaczęło. Dniówka 80f. Po jakimś czasie, dla wygody kupiłem sobie samochód. Samochody są tanie, tax jest drogi, ale też tragedii nie ma.
    Teraz jestem w Polsce, pracuję za 2200zł na rękę i poziom życia jest o wiele niższy, niż tam za te 1600f.
    Masz możliwości? Znasz język? Znasz, a nie myślisz, że znasz! Masz widoki na pracę? Śmigaj bracie, nikt Cie nie może powstrzymać. Takie czasy.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @6 No właśnie skoro są traktowani jak najgorsze ścierwo… Jak jesteś w miarę kumaty i znasz język to twoi znajomi dowiedzieli by się o czymś takim jak dodatek do pensji za koszty związane z dojazdem do pracy…
    Nie powiem, żeby tutaj był kraj mlekiem i miodem płynący, ale jeśli jesteś w miarę ogarnięty to można żyć na dwa razy lepszym poziomie niż w Polsce (no chyba że zarabiasz w naszym kraju min. 3500 netto i mieszkasz z drugą osobą ktora też pracuje i zarabia)
    Jeszcze jedno NIE PRZELICZAJ po kursie ile tam kupisz a ile tutaj tylko weź za przykład 1600E i 1600zł (standardową wypłatę dla robola tutaj i standardowe wynagrodzenie, które ja miałem w Polsce w BANKU (+czasami ochłapy w formie pseudo premii) [wyższe, ekonomista]
    oraz to ile kupisz w BE i ile w PL.
    To dopiero wtedy wyjdzie Tobie jakiś wyznacznik. Fajki 10zł = 160 paczek, Belgia 5E= 320 paczek, chleb 1600E/1,5E= 1066 bochenków chleba, Polska 1600zł/3zł= 533 bochenki chleba. Błagam ludzie nie liczcie po kursie tylko poprzez powyższy przykład!
    Podsumowując żyjąc samemu w PL za 1600zł jest to praktycznie wegetacja. Tutaj można samodzielnie, skromnie ale na normalnym poziomie wyżyć (marki z nizszej polki takie jak levis, wrangler czy lee – na wyprzedażach można kupić za 10, 15E – pokaż mi sklep w PL gdzie mozna zakupić nowe spodnie tej firmy za 15 ZŁOTYCH.
    PS 1 do autora – jedź i się nie martw, grunt to staraj się rozwijać. Zachodnia Europa gwarantuje kursy językowe, specjalistyczne – wszystko po części refundowane przez państwo. Zainwestujesz tutaj w siebie to będzie to lepsze niż studia w PL.
    PS 2 za studia w PL płaciłem (zaoczne)

    0

    1
    Odpowiedz
  12. byłem w holandii, byłem w niemczech, jak masz ręce do pracy to się nie zastanawiaj. Australia też fajna opcja albo kanada.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Znawcy od siedmiu boleści! Zgoda, w Niemczech paliwo masz po 1.6 x 4.08 wychodzi więcej niż w polsce, ALE mi w Niemczech 1/3 DZIENNEJ wypłaty wystarczyła na cały TYDZIEŃ. Chleb masz po 0.70 dziesięć plasterków szynki tak samo, masło podobne ceny, pyszne czekolady milka połowę tańsze niż tu i kurde prze zajebiste zupy w konserwach za 2 wystarczające na obiad dla dwóch osób, poważnie kupowaliśmy z kumplem na spółkę, więc obiad nas kosztował UWAGA 1/60 dziennego wynagrodzenia. Kto w polsce za tyle zje coś normalnego…? Zgoda, w przeliczeniu wychodzi odrobinę drożej. Ale nie rozumiecie że zarabiając tu 60 i tam 60 tu płacicie za paliwo 5.80 a tam 1.60? A kto pluje i nie rozumie ten ubogi intelektualnie.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Przykladowe koszty w UK na moim przykladzie w 2011roku przed kupnem domu.
    1. 1 bed flat 440£ miesiac
    2. council tax 96£ miesiac
    3. woda+ energia ele. 55£ miesiac
    zarcie i chemia.
    2 osoby = 200-250 funi
    jemy bardzo dobrze, duzo miesa i duzo owocow,a jak sie trafi przeceny w tesco to truskawki w grudniu zjesz za 30 pensow albo chomara za funta.
    -Ubrania, buty
    mozna trafic promocje 75-80% off i to naprawde czesto, a na ebay trafiasz Dorothy Perkins ciuchy za pare funtow.

    z agencji na minimalnej wycisniesz spokojnie 1000 funi, oszczedzasz spokojnie 200 na miesiac.

    mozesz zawsze wynajac pokoj to oszczedzasz 400 miesiac i to z minimalnej !!!!
    Po roku kupujesz sobie 4-5 letniego Focusa.
    Masz glowe na karku, zawod ,albo wyksztalcenie i jezyk zarobisz 1500-2000£
    Pozdrawiam i sorry za brak znakow – komp w pracy w Uk 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Nie łudź się. Większa kasa to częstsze moczenie mordy. Mam kumpli za granicą co na święta przywożą po 300 funtów, a po świętach walizki z żarciem ciągną do Anglii. Żal i rozpacz 😀 Zamiast zmienić coś w tym kraju wszyscy tylko spierdalają.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. A co tu zmieniać? Żeby dokonać zmian potrzeba dużo czasu, może życia braknie! Pan z numerem 13 bardzo ładnie napisał, jak to wygląda.
    Przeliczanie na złotówki jest bezsensowne, pracujesz i zarabiasz tam to i tam wydajesz, a tubylców nie interesuje kurs złotówki.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jestem już w UK 🙂 Podpisuję dziś umowę najmu z landlordem i jutro z potwierdzeniem zamieszkania idę do agencji pracy. Pozdrawiam i dziękuję wam za słowa otuchy – autor.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. ad.16 Gratuluję odwagi i życzę samych sukcesów 🙂 Pierwszą ulgę poczujesz przy wydaniu chociaż Funta w UK. Będziesz wtedy miał tą ważną myśl, że podatki od Twoich ciężko zarobionych pieniędzy nie idą na tą polską watahę (sejm,senat,urzędasy wszelkiej maści, etc…)

    0

    0
    Odpowiedz
  19. …a na chuj zadajesz się z czarnymi cwelami z watykańskiej mafii

    0

    0
    Odpowiedz

Wizja celibatu

Ostatnio pękła nam guma, na szczęście to było na początku akcji i nic się nie stało. Kończę studia więc nie czas na dzieci kiedy mam tyle planów… Podświadomie chciałabym, jak by się zdarzyło dałabym radę, ale… mój facet był tym faktem przerażony… tez nie planuję teraz dzieci i ślubu itp ale serio był mega przerażony aż zastanawiam się do teraz czy mu na mnie zależy, a spotykamy się prawie 5 lat. Mówił coś, że teraz trzeba uważać i powtarzał tylko, że no chyba nic się nie stanie skoro to na początku (przecież to logiczne że nic się nie stanie,aż tak się bać?), czuję w takim razie, że jego przerażenie odzwierciedla poziom jego niepewności i to mnie boli, chujnia… A jestem chyba dla niego za dobra- staram się, nie zdradzam, mnie flirtuję z innymi, zapraszam do kina, robię jakieś dobre dania, gram z nim w gry, pamiętam o urodzinach itp…

39
63
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Wizja celibatu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „staram się, nie zdradzam” no kurwa dobrze, że to napisałaś… to jakiś wyznacznik dobrej dziewczyny? Normalna dziewczyna nawet nie pomyśli o zdradzie a Ty jakby podkreślasz tutaj swoje pozytywy.. tak jakbyś miała czasem ochotę, ale NIE nie zdradzę.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Rzeczywiście jesteś zajebista, jak sądzisz, że wykładnikiem jest brak zdradzania i flirtowania…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Rzeczywiście super z ciebie dziewczyna. Nawet go nie zdradzasz!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie rozumiem, o co ci chodzi… To chyba dobrze, że dba o zabezpieczenie. To znaczy, że jest odpowiedzialny. Ty jeszcze studiujesz, nie masz roboty, on pewnie w jakiejś chujówce dorabia, ślubu nie macie… Na kocią łape, z bachorem bez stałej roboty nikt dzisiaj nie chciał by żyć. Gdybyś zaszła w ciążę to wątpię, czy zechciałabyś zrezygnować ze studiów. Czyli zapewnienie kasy na dzieciaka oczywiście spadło by na jego głowę. Nie dziwie się, że się chłop przestraszył. Wy panny jesteście jakieś pojebane… Dba o zabezpieczenie – źle, bo nie kocha. Nie dba – też źle, bo nie odpowiedzialny. To kiedy kurwa dobrze?!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Pi***ol gumy, bierz tabletki, wtedy jedyne co mu pęknie to żyłka na czole podczas orgazmu. Jesteście przecież ze sobą już 5 lat!!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Co za kurwa żenujący poziom wypowiedzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Podbiję temat, ale nie można nie wyrazić uznania: Stara się dziewczyna, nie zdradza…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. no to wypierd^ na uja jeszcze coś piszesz na PL forum litosci? idioto?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. teee lala jak jesteś ok to napisz do mnie 🙂 glupi gnojek dzieciaki są fajnie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Babo, jesteś przewrażliwiona i na siłę szukasz dziury w cały. Studiujecie, chcecie zacząć prawdziwe życie, chcecie się ustawić, dorobić, ugruntować swoją pozycję. Zaciążenie to strzelenie sobie w kolano. To zniszczyłoby Wam całe życie. Po chuj taki balast na start? Na dziecko będzie czas!
    Zacznij łykać piguły i będzie po problemie. Tak się starasz, a dajesz się pukać w gumce… Co to za przyjemność?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. haha komentarze wcześniejsze już napiętnowały zdradę jako wyznacznik więc ja tylko dodam haha ha haha.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @10 nie łyka piguł bo nie jest durna i nie chce się truc. Ciekawy jestem czy ty byś łykał jak byłaby piguła dla mężczyzn. hipokrytą jest byc łatwo, co innego gdy osobiscie by to Ciebie miało dotyczyc…co łykałbys piguły?Mi jak zależy na kobiecie to za chuja bym Jej nie mówił że ma łykac piguły i truc swój organizm tylko dla mojej wygody.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. To mu powiedz, że jak się boi to niech sobie jedzie na ręcznym. Kurwa mać…. Jeśli się boi jeździć samochodem to chodzi z buta. Jeśli boi się mieć dzieci, jedzie na ręcznym. Zresztą oboje macie coś z baniakami, pojebani jesteście (zresztą ja nie jestem lepszy, ale nie mówimy tu o mnie). Chciałbym mieć na prawdę wasze problemy. Jesteście gówniarzami i nie zdajecie sobie sprawy jakie was chujowe problemy czekają w życiu. Dorośnijcie oboje.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. dziewczyna nie zdradza napisała w to w sensie że jest ok co dla niej normalne bo wiele jest dziewczyn dla ktorych np pocałunek nie jest zdradą więc napiętnujcie ją i spotykajce się z zimnymi sukami bo takich jest wiele wbrew pozorom

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @14 A Ty jesteś bardziej zimna suka, czy bardziej głupia suka, bo po poziomie wypowiedzi ciężko określić?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. uciekaj od niego bo cie zdradzi moja rada

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Powiedź mu że jesteś w ciąży i zobacz jego reakcje….

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Zaproponuj anal 😀

    0

    0
    Odpowiedz

Pechowy

Ile człowiek może zjeść zdrowia w jeden dzień. Najbardziej pechowy dzień w moim życiu miał miejsce w czwartek 24.01.2013. Rano zaspałam do pracy, wybuchła mi prostownica a kiedy już się ogarnęłam pobiegłam do samochodu i dopiero się zaczęła chujnia! Nie mogłam otworzyć pieprzonych drzwi i tak ciągnęłam że wyrwałam klamkę.. później przez 30 min drapałam szyby i porozcinałam sobie palce. Kiedy już przyjechałam do pracy to stuknęłam w auto swojego szefa. Wróciłam z pracy i ok godziny 18 położyłam się do łóżka żeby już nic złego mnie nie spotkało.. Po pewnym czasie słyszę dzwonek do drzwi. Byłam przekonana że to mój chłopak więc wyszłam w samej bieliźnie. Otwieram i kogo widzę? Księdza po kolędzie! I oczywiście przyczepił się że nie jestem przygotowana na jego wizytę a jak mu powiedziałam że nie wiedziałam to mnie zjebał że do kościoła nie chodzę bo gdybym chodziła to bym słyszała na ogłoszeniach że będzie chodził. Mam nadzieje że nigdy więcej taki dzień mi się nie przytrafi. Trochę tej klamki od samochodu szkoda ale trudno…

83
56
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Pechowy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wyobraziłem sobie to co napisałaś, kurwa chujnia do kwadratu, współczuję ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ale się uśmiałam!!! Je jebe!!! :)))

    0

    0
    Odpowiedz
  4. hahahahaha dziewczyno ale mialas pecha!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. epickie! a ten ksiądz to już combo x 3 XD

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ksiezy sie nie wpuszcza do domu bo to zlo wcielone i zlodzieje !

    0

    0
    Odpowiedz
  7. poprawiłaś mi humor, przepraszam

    0

    0
    Odpowiedz
  8. O ile to nie fake to z księdzem trza było prosto i skutecznie – jebnąć drzwiami przed nosem i żegnaj. Nie jest jego zadaniem opierdalanie Cię, że nie chodzisz do kościoła – to Twój wybór.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Czasem i tak bywa. Klamkę wymienisz, trochę chujnia z tym autem szefa. No a z księdzem niezła beczka – naucz się używać wizjera 😉 Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Oj dziewczyno, nie ukrywam, że Twoja chujnia wywołała uśmiech na mej twarzy, nie wiem czemu, ale trochę mi głupio. Słuchaj, nic się nie stało. Wszystko da się naprawić, to rzeczy nabyte. A to, że ksiądz widział Cię w bieliźnie… no cóż, jego szczęście 😉
    Trzymaj się, lalka 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  11. zdjęcie w bieliźnie daj.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ja ostatnio nie dotarłem na spotkanie do bierzmowania, bo ksiądz przełożył je na godzinę 15.00 o czym wspominał na mszy. Nie wiedząc o tym przyszedłem standardowo na 19.00 (w sobotę…). Tam ksiądz mnie opierdolił, że ogłoszeń nie słucham, że nie wierzący jestem. A czy kurwa jest nakaz chodzenia do swojej parafii? Czy człowiek nie może pójść do kościoła, gdzie nie ma aż tylu moherów i można normalnie usiąść w ławce, a nie poobsiadają ławki z brzegu i pretensje mają, że chcę usiąść w środku. (To a propos sytuacji z księdzem)

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Zajebioza jesteś laska!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Stanął mu namiot ?

    0

    0
    Odpowiedz