Pieprzą że leń, a w razie co to wołają lenia :/

Piszę czym prędzej póki mnie od środka świeża kurwica rozsadza :/ Właściwie nie jest to nic nowego u mnie, co gorsza jest to prawie codzienność. Rzecz w tym, że jestem na pierwszy rzut oka bezrobotny, ale to niezupełnie jest prawdą, bo imam się różnych sposobów zarobkowania w domu przez internet i to nie ze względu na NIEPRAWDZIWĄ i KRZYWDZĄCĄ renomę lenia, głoszoną przez wrednych tubylców, ale Z KONIECZNOŚCI – a z jakiej to już nie będę się rozwodził, bo nie o tej chujni teraz mowa. Jedną z upatrzonych metod napychania sakiewki jest GPW czyli akcje, kontrakty, szmery-bajery… no i tak ślęczę przed komputerem od 8 – 16:30 i wlepiam patrzały, czytam niusy, myślę, analizuję, kupuję-sprzedaję, sprzedaję-kupuję, a przede wszystkim cały czas MUSZĘ INTERESU PILNOWAĆ, bo kasa puszczona w ruch, szczególnie na rynku terminowych (kto w tym siedzi ten wie…) jest jak stado krów wypędzonych z obory – bez nadzoru pójdą w SZKODĘ, a na złe to i kura pierdnie. tak samo z zainwestowaną kasą, ona bez nadzoru zdecydowanie łatwiej się wtapia niż procentuje, ale czy ten problem moje antyki są w stanie zrozumieć? Aaa SKĄĄĄD!!! Przyłażą mi w godzinach pracy, szwendają się po „gabinecie”, zaburzają skupienie uwagi. W najlepszym wypadku aby podlać kwiatki (które mi kiedyś na chama do pokoju wnieśli), ewentualnie żeby wybadać przez okno na kogo tam tak te psy szczekają(?) (tak jakby przez okno w drugim pokoju nie dało się dostrzec). Zwłaszcza ojciec wpada energicznie jak kowboj do baru (przydałoby się drzwi naoliwić), ale w przypadkach skrajnych, jak gdyby nigdy nic rzucają hasło: 1) IDŹ WYWIEŹ GNÓJ (kuuurwa mać, inwestor co wozi gnój :/ bardzo „chętnie” ale nie w godzinach pracy!!!) 2) CHOĆ MI TALERZÓWKĘ PODCZEPISZ (doooobrze kochany ojcze podczepię też brony, pługi, kosiarkę, spawarkę, wiertarkę jednym słowem WSZYSTKO, ale PO GODZINIE 16:30!!!). Jest też wiele innych „nagłych” potrzeb, z którymi do mnie akurat w godzinach wytężonej pracy umysłowej kochane pasożyty nacierają i nie mogą sobie zakodować, że ja od 8 – 16:30 NIE ISTNIEJĘ!!! Niby jestem, ale tak jakby mnie nie było, bo PRACUJĘ i nie wolno nikomu wtedy chcieć ode mnie czegokolwiek, nie wolno wpadać, przeszkadzać, puszczać bąków itp. Zawód inwestora giełdowego jest jednym z najbardziej wymagających zawodów, każdy pewnie widział w TV jak hmm, maklerzy(?) na jednej z amerykańskich giełd przekrzykują się ile sił w płucach, machając przy tym przeszczepami (jakieś znaki migowe) i wyobraźcie sobie wtedy, że podchodzi do takiego starsza pani i daje rozkaz – IDŹ WYWIEŹ GNÓJ.

29
46
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Pieprzą że leń, a w razie co to wołają lenia :/"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Powiem jedno…Weź se koleś porządnie pierdolnij…Bo albo jesteś tępym wieśniakiem,albo po prostu to miało byc dowcipne i jesteś po prostu niewypałem…

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Typowy geek z ciebie 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Masz niezła chujnię… Trochę to znam. Jest taki jeden mój ulubiony rysunek Marka Raczkowkiego. Facet siedzie przed oknem i za czymś tam wygląda. Żona woła go aby przepchał sracz. Kiedy facet mocuje się z kiblem, za oknem przelatuje UFO, czyli to na co czekał… Heh 😉 Głowa do góry, panie maklerze. Wynajmij sobie kanciapę i zaszyj się tam!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ale pierdolicie. Ja rozumiem kolegę, bo sam jestem w podobnej sytuacji. Rodzina nie rozumie, że można pracować w domu i to przy komputerze. Przeciez komputer to tylko jebana zabawka, na której można tylko grać, kurwa! No jak można być zmęczonym po jebanym 'pogrywaniu’ sobie?!

    Jestem z Tobą kolego.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. do gnoju haha

    0

    0
    Odpowiedz
  7. a jaki tam inwestor giełdowy z ciebie, zwykły hazardzista, ew. spekulant-hazardzista.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Do szanownych komentatorów – @1 vs pozostali.. POCO MI UBLIŻASZ I POCIESZASZ NA PRZEMIAN??? Co chcesz przez to osiągnąć? Mydlenia oczu ciąg dalszy?? Daruj sobie, dolewasz tylko oliwę do ognia, zresztą i tak już jesteś SPALONA!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja tak samo rozumiem.
    Starsze pokolenie nie rozumie tego, że można coś zarabiać siedząc przed komputerem. Że „jak się nie narobisz to nie zarobisz” „jak się nie spocisz to nie robota”.
    Albo kurwa „oo komputer włączony, czyli grasz w gry” nossszz kurwa jak mnie to wkurwia.
    Nie rozumieją, że komputer włączony, bo słucham muzyki i robie różne inne rzeczy, bo tak po prostu lubię.
    Nie, bo kurwa komputer = gry.
    Co ja kurwa 15 lat mam?!
    Pisze z kimś na klawiaturze to też źle, bo „walisz w to aż na dole słychać”. Że kurwa staruchy piszą 1 klawisz na 3-4sek to już nie mój problem do chuja Chilonidesa.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Weź się lepiej do pracy, kup mieszkanie, wyprowadź się i tam sobie rób co chcesz. Siedzisz na garnuszku u rodziców, nie wychodzisz z domu i jeszcze masz pretensje. Jesteś żałosny, wielki inwestor.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ale prawda jest taka, że jak ktoś nie podbija o 7 rano karty na zakładzie, tylko pracuje w domu, to dla ludzi z otoczenia to nie jest człowiek pracujący. Ja mam to samo. W biurze jestem dwa dni w tygodniu, w pozostałe trzy pracuję w domu, ale moja baba nie potrafi zrozumieć, że jak jestem w domu to też pracuję, bo mam taki zawód, że nie muszę siedzieć cały tydzień w biurze. Jej się wydaje, że jak jestem w domu, to mogę zapierdalać i załatwiać różne sprawy. Jak mam czas, to załatwię, ale jak kurwa nie mam czasu nawet sobie herbaty w ciągu dnia zrobić, bo jestem zawalony robotą, to nie życzę sobie z tego powodu wysłuchiwać pretensji. Śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Widzę że zazdrość przez komentujących przemawia. To że wy musicie zapierdalać po studiach w Tesco czy innej Biedronce nie znaczy że każdy tak musi zarabiać na życie. Najpierw nauczcie się trochę o GPW i dopiero pierdolcie farmazony.
    Do autora, a jakimi kwotami obracasz?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @9 A wyobraź sobie, że ja o niczym bardziej nie marzę i chociaż „szybciej niż później” takie marzenia będą mogły być w moim zasięgu, to jednak z inny powodów CIĄGLE NIE i to jest jedna z chujni która ZMUSZA MNIE do takich, a nie innych sposobów zarobku – dobrze o tym wiesz, bo jesteś kontynuacją tej @jedynki, ale musisz sobie powypisywać prowokatorskie zaczepki, tylko po to żebym się odezwał, a nóż-widelec coś wtedy przy okazji się nowego/ciekawego ode mnie dowiesz.. trzeba było w realu ze mną jak normalna, prawidłowo rozwinięta na umyśle panna rozmawiać!
    @11 (czyli wiadomo kto..) ostatnio SKROMNYMI z tendencją wzrostową do średnich, a niebawem znacznych (gdzieś na przełomie roku.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jak jesteś taki businesman, to polecam kupno swojego domu, będziesz miał spokuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. To tak jest, że jak pracujesz w domu na kompie, to myślą, że można zawracać ci dupę. Ja miałem tak, że pracowałem na kompie w firmie i był świetny układ, że mogłem tam spać, srać, jeść, całą dobę, jeszcze za to płacili, tylko tam prysznica nie było, a babę do jebania też miałem, przychodziła do mnie do roboty i jebałem sukę. No i dorobiłem się własnego kąta, mały pokoik z wnęką kuchenną, robiłem tam co chciałem, ale stało to puste. No i pierdolona rodzinka zaczęła się wpierdalać w to, że garsonierka pusta stoi, wkurwiali mnie na maksa. Kiedy doszło do konieczności zmiany trybu pracy z biurowej na domową, okazało się, że nie mam świętego spokoju. Pieprzona rodzinka. Dlatego zalecam jak najszybsze uzyskanie swojego mieszkania – małej, maleńkiej kawalerki, najlepiej w bloku, na osiedlu w mieście, gdzie żadna menda nie będzie mogła przyjść do ciebie i pierdolić ci nad uchem.

    0

    0
    Odpowiedz

Narzekanie

Od pewnego czasu śledzę co się dzieje na chujni i też mam ochotę oznajmić światu co mnie wkurwia. Mianowicie jest to narzekanie wszystkich na wszystko, a przede wszystkim na państwo w jakim żyjemy. Każdy tylko narzekać potrafi, a żeby samemu zrobić coś żeby było lepiej to ma w dupie. Po chuj ciągle słyszę, że w tym państwie nic się nie da, że jest źle, że na nic nie ma pieniędzy, że służba zdrowia to żenada, że korupcja wszędzie itd. można by wymieniać bez końca…. A ja się z tym nie zgadzam. Nie jest wcale tak źle. W porównaniu do tego co było 10 lat temu jest znacznie lepiej. Średnia pensja jest wyższa i nie chodzi tylko o cyfry ale siła nabywcza jest większa. Polacy spędzają urlop w Turcji, Tunezji czy na kanarach. Można bez problemu wyjechać gdziekolwiek, można podjąć pracę wszędzie, nie ma granic. Kiedyś nikt nie miał telewizora kolorowego i ludzie nie narzekali aż tak jak teraz. Ogarnijcie się i zauważcie, że jest całkiem dobrze. Irytuje mnie też porównywanie do komuny szczególnie starszych osób „a że za komuny to było lepiej” – chuja lepiej było, większość produkcji szła za granice do Rosji i zapierdalał głupi polak na ruskiego, a głupia linia metra była budowana 30 lat. Nic nie było na pułkach itd., a teraz telefonów komórkowych więcej niż stacjonarnych, po parę komputerów w domu, internet wszędzie, samochodów więcej niż miejsc parkingowych więc się pytam gdzie jest tak źle? Tylko narzekać potraficie? Jak tak to zacznij jeden z drugim od siebie. Jak Ci się w Polsce tak bardzo nie podoba to wypierdalaj gdzie indziej, nikt Cie tu nie trzyma.

23
38
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Narzekanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To, że ktoś narzeka na jedną rzecz to nie oznacza, że jest maruderem i narzeka na wszystko. Nie każdy jest taki „zajebisty” i „mondry” (pewno dzieciuchy nie wyłapią sarkazmu)jak Ty. Zrozum, że jak człowiek ma dużo to chce jeszcze więcej… natura ludzka i nic tego nie zmieni.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. wiesz, to jest trochę tak, że każdy dąży żeby było jeszcze lepiej. może to i dobrze bo to taka motywacja dla nas żeby się starać. fakt – jesteśmy narodem narzekającym. ludzie często nie zauważają, że coś im zostało dane i jak zwykle jak dostaną palec to chcą całą rękę. przyzwyczaj się do narzekania, bo polacy raczej nie przestaną. a poza tym jak sam zauważyłeś, czasem dobre rzeczy stają się powodem do narzekania. mamy więcej samochodów to już nie narzekamy, że nie ma czym dupy wozić tylko, że nie ma gdzie tego zaparkować 🙂 mamy internet – mamy w takim razie też chujnię.pl gdzie dalej narzekamy xD spoko, myślę, że są tacy, którzy widzą, że nie jest źle 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  4. OOOO nieee jaka ta chujnia.pl złaaa…. o niee śruuut nie mogęęę

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Najgorsze były te puste pułki… toż to zagrożenie dla obronności narodowej!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Lepiej niż kiedyś jest pod względem posiadanych rzeczy- to normalne, że wszystko się rozwija a nie stoi w miejscu. Ale jednak w porównaniu do innych państw jesteśmy w tyle! W większości państw w Europie średnia stawka za miesiąc to, w przeliczeniu na polskie, ok 5000zł. I przykro mi, ale tylko tych bogatszych stać na drogie wakacje itp. Niestety, w Polsce nie jest dobrze i nikt mi nie wmówi, że tak jest. Szczególnie za rządów Komorowskiego się jeszcze pogorszy i niektórzy nie będą mieli co do garnka włożyć…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. o jakie wam puste pułki chodzi? co nie było żołnierzy i były puste pułki czy co? moze wam chodzi o półki?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tak….. tyle tylko, że na te wczasy za granica trzeba wziąć pożyczkę bo w tym kraju dwie dorosłe osoby nie stac żeby odłożyć z pensji i jechać na wakacje.Śrut i już!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. z jednej strony masz racje ale tak już jest że wszystkim wiecznie mało, ja się cieszę z tego ze mam pracę, starcza mi na dużo rzeczy ale np. na wakacje egzotyczne to już nie starcza wiec zaczyna sie narzekanie ze mało… no i tak w kółko. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Aha, a rzecz na którą nie da się nie narzekać w Polsce to dziurawe drogi…nosz kurwa jak one mnie wkurwiają że mi niszczą samochód…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nie, nam wszystkim spod piątki zdecydowanie chodzi o pułki. Puste półki to mogą co najwyżej spaść komuś na stopę i poczynić szkodę. Nie to, co puste pułki…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Opisałeś właśnie jakieś 20% społeczeństwa. Ktoś kto za 600 zł w praktyce siedzi na kasie w markecie, nie jeździ nawet na Mazury. „Turcja”. :/ Syty głodnego nigdy nie zrozumie.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Dokładnie masz 100% racje.Mnie też to dobija bo Polska rozwija się w fantastycznym tempie.Infrastruktura:stadiony,drogi,dworce,lotniska WSZYSTKO SIĘ ROZWIJA.Euro też się do tego przyczyniło bo tyle inwestycji,każdy kto mieszka w mieście widzi różnicę ogromną między powiedzmy 2000-2010 a już nawet 95-2010 to już jest ogrom.Więc skończyc narzekac po jest naprawdę dużo lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. pojebane głupoty Polska to jedno wielkie gówno tylko u nas jest tak pojebane prawo gdzie jedno wyklucza drugie i co ze ty wierzysz w ten kraj inni maja to w dupie i napewno nie posiedze w polsce dlugo wypierdalam bo mi sie tu nie podoba 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  14. heh 20 % na kasie ? to 80 % musi sporo zarabiać skoro wydaja w marketach tyle żeby te 20% miało z czego żyć a to że im na mazuty nie starcza to co moja wina że się im uczyć nie chciało ? Edukacja jest darmowa więc jak ktoś chce to może coś osiągnąć nawet z biednej rodziny(wielu studentów pracuje po godzinach jako kelnerzy itd) są stypendia. A jak ktoś miał w dupie i pierdolił naukę albo nie przyuczył się konkretnego fachu np. stolarz murarz spawacz itd (nie każdy musi sie uczyć) tylko wolał się opierdalać to niech teraz siedzi na stanowisku które nie wymaga żadnych kwalifikacji i zarabia 600 zł chodź tak naprawde to jest to nieco więcej. Każdy nic nie umiejąc potrafi siedzieć na kasie, więc z jakiej racji ma być go stać na egzotyczne wakacje ?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @ 14 uważasz, że wykształceni lepiej zarabiają a Ci co na kasach to sami idioci? Fajnie… tyle tylko, że zobacz ile jest magistrów którzy pracują w McDonald’s czy innych tego typu rzeczach. W tym kraju liczą się znajomości. Jakiś idiota ma ziomka w firmie to go zatrudni, a porządny człowiek nie ma pracy.

    0

    0
    Odpowiedz

Stary, gruby chłop w PKS

A mnie wkurwia, histerycznie, do granic czerwoności na styku z żółcią dwunastniczą jak siądzie sobie koło mnie jakiś chłop -kolwiek- w PKS, lub busiku, a nawet PKP w Dniach Świąt np Bożęgo Narodzonego Ścisku w pociągu. Dziś w PKS całym załadowanym – ok duży, 60tka ,w ortalionówie, chrapał. Kobieta raczej zabiera mało miejsca. Chłop nieważne ile ma lat pod warunkiem, że więcej niż dajmy na to 14, zawsze rozwala się na moim siedzeniu. Przenigdy nie złączy swoich nóg. Nieważne czy są chude, czy mężne uda (te przynajmniej-jeśli młode- miłe w dotyku) zawsze się rozpierdoli, a ja- jeśli siedzę przy oknie- najczęściej jestem dociśnięta do zimnej szyby, śmierdzącej czyimś wczorajszym oddechem i łojem z nieumytej głowy, może się zdarzyć przyklejona już teraz do szyby i mojej skroni czyjaś jebana guma do żucia orbit fresz kurwa miker. Aż się chce rzygać. Jeśli siedzę od zewnątrz – sterczę na przejściu, wbijam sobie „podłokietnik” w brzuch, albo wiszę na krańcu siedzenia, dostając co przystanek w łeb czyimś bagażem. Zawsze jest to samo. Już jak tylko mnie taki pyta czy „wolne miejsce” chcę mu zasadzić kopa w jajo. Jeszcze jakby to był przystojny brunet wieczorową porą, mile zagada -to oczywiście zmienia postać rzeczy. Ale ja jebię – stary śmierdziel, z wielkim bebechem. No może wyjątkiem będzie kurewsko gruba czyjaś teściowa, z głową w puszystej trwałej ondulacji z torbą od ruskich. „Je ta wolne?” – ja żesz cie pierdole. I dociska, kurwa mać, dociska Cie jawnie do szyby, rozwala się, rozpieprza nogi, no i oczywiście chrapie. Zabiera 1,7 siedzenia. I proszę ja Ciebie niech jeszcze wpierdala bułkę na Tobie! Aaaaaa niech mu staremu śmierdzielowi jeszcze spadnie komórka pod Twoje siedzenie, posypie się proszę ja Ciebie na części! To albo Cię zmiażdży, albo zatrudni do wąchania jego spoconych nóg przy podnoszeniu. I nie pomoże nawet film „killer cz.2” w telewizorze nad kiblem. Trasa 10 godzinna dokumyntnie proszę ja Ciebie zje-ba-na.

33
41
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Stary, gruby chłop w PKS"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Polecam kupno samochodu.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. kurwa, no taki zajebisty wpis i nikt nie komentuje?
    no po prostu no coments…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Piękno dnia codziennego:) Pozdrawiam cię chujowiczko i duzo cierpliwosci podczas podróży

    0

    0
    Odpowiedz

Baby!

Kurwa! 🙂 Muszę się wyżalić, a tu chyba będzie najlepiej… Strasznie podoba mi się jedna dziewczyna, od dwóch lat… od dwóch lat kurwa…! ;| Nie mogę jej sobie wybić z głowy, choć już nie raz próbowałem… To jest taka super laska, zupełnie nie mój poziom. Po dwóch latach postanowiłem, że spróbuję. W końcu raz się żyje nie? ;> Zwłaszcza, że mamy wspólne zainteresowania – kino 🙂 Więc zaprosiłem ją do kina, o dziwo zgodziła się… I co? i chuj… na godzinę przed spotkaniem odwołała… a teraz kolejne wymówki wymyśla byle się nie spotkać. Nosz kurwa mać, to po kij się w ogóle zgadzała i dawała nadzieję? ;> Czy ktoś to ogarnia? ;> Ja nie, dlatego idę po trzecie piwo. A taki miły wieczór się szykował 🙂

24
39
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Baby!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. nie ogarniam

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Powiedz jej o co Ci chodzi i teraz się skup:
    a)jak Cię wyśmieje to niechaj ją szlag trafi najjaśniejszy i zrozumiesz wtedy, że nic nie jest warta i uwolnisz się od niej umysłowo.
    b)jeśli powie, że Cię lubi, ale nie jest zainteresowana, to Stary przynajmniej będziesz miał klarowną sytuację
    c)jeśli się ucieszy i powie Ci, że się jej podobasz, ale ostatnio sama się nie mogła ogarnąć, to Drogi Chujowiczu wygrasz los na loterii

    Jaką wybierasz bramkę? Numer 1,2 czy 3?
    Pamiętaj, że życie jest jedno! I gratisowo w promocji nikt go za Ciebie nie przeżyje. Na pewno jesteś fajny więc do Boju Do Boju, łubu dubu łubu dubu !
    podrawiam, Baba 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Baby nie ma-gruszyć trzeba :)))

    0

    0
    Odpowiedz
  5. yhhh też tak ostatnio mam. Się wkurwić się idzie, gdy się z kimś umówi i w ostatniej chwili ta osoba odwoła spotkanie. Sam miałem tak z 1 osobą 3 razy…. tak kuryywa 3 razy.
    „Nosz kurwa mać, to po kij się w ogóle zgadzała i dawała nadzieję?”
    od razu się wspomniało: demotywatory.pl/2075210/No-i-po-co-sie-usmiechnelas
    Kurwa też sie nad tym czasem zastanawiam…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Oo miałam podobnie tylko że z chłopakiem. co się umawialiśmy a było tego chyba z 6 albo nawet więcej razy, to albo przed samym spotkaniem odwoływał, albo omijał ten temat, najlepsze było to, że to on proponował spotkanie, więc naprawde nie rozumiem ?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Bez urazy,ale najprawdopodobniej nie jesteś w jej typie lub ogólnie jesteś brzydki i jak to się mówi nie ta liga 😉 Więc lepiej zacznij szukac czegoś w swojej skali, a jak nie potrafisz się czymś takim cieszyc to lepiej nie miej wcale laski.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. zastanawiałeś się czasem dlaczego najfajniejsze dziewczyny chodzą z najpopularniejszymi patałachami? Otóż to czysta biologia kolego. To co dzieje się wśród zwierząt dokładnie to samo jest z ludźmi, oczywiście o wiele bardziej pokomplikowane ze wzg na dużą inteligencję naszego gatunku. Otóż, w skrócie mówiąc dziewczyny szukają zawsze najdorodniejszego samca, zaś faceci starają się przekazać jak najwięcej materiału genetycznego komu się da. 1-chodzi o dobre geny, 2 chodzi o jak największe rozprzestrzenienie własnego materiału genetycznego. Możesz wierzyć lub nie ale TO jest jest klucz do zrozumienia seksualnych zachowań człowieka. Więc jeśli jesteś niezbyt przystojny, niezamożny i przeciętnie obdarzony na umyśle, to super laska z długimi nogami śródziemnomorską opalenizną i fajnym biustem na pewno nie będzie brala cię pod uwagę jako potencjalnego partnera, poszuka kogoś „lepszego”.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jeszzce jest jedna bramka – kobieta,która sama nie wie czego chce.
    A dowiaduje się wtedy, kiedy znalazłeś już inną 🙂
    To są dopiero tupeciary!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. a bo pewnie myślała, że to będzie niezobowiązujące spotkanie na poziomie przyjacielskim, ale sie za późno zorientowała no i dlatego taka dupa z tego wyszła

    0

    0
    Odpowiedz
  11. dziewwczyny to huje z cyckami

    0

    0
    Odpowiedz

Pracodawcy psychopaci

Jeszcze mi się nie zdarzyło znaleźć porządnego pracodawcy. Nienawidzę siedzieć w domu, po rzuceniu ostatniej pracy, w której szefowie wyżywali się na wszystkich – mobbing w czystym wydaniu, już mi się nawet tej pracy szukać nie chce, bo nie wierzę, że istnieje ktoś taki jak uczciwy i porządny pracodawca. Można sobie żyły wypruwać, wkładać całe swoje serce i duszę w to co się robi i co z tego? Albo ci zrobią wała i wyrzucą, bo chcesz podwyżkę po dwóch latach pracy, albo swoje gorsze dni będą odreagowywać na tobie. Po prostu pięknie.

15
43
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Pracodawcy psychopaci"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Takie mamy realia! Wcześniej komuna i pańszczyzna, a teraz – chamy pozakładały firmy i strugają prezesów.
    Myślą, że co!? Łaskę robią?! A chuja! Powinni się cieszyć, że społeczeństwo tak się spiździło bo w normalnym kraju wszyscy by się na niego wypięli i poszedłby z torbami i musiałby zapierdalać łopatą, tak jak to robił 20lat temu…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Miałem podobną sytuację, założyłem swoją firme, i jest ok.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. I teraz sam jesteś taki, jak opisani powyżej, Panie nr 3?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pardon, Panie nr 2.

    0

    0
    Odpowiedz

Epileptyczna ciuchcia cukrowa

Bry.
Wkurwia mnie, że koleś siedzący naprzeciwko mnie sapie. Siedzi, klepie tę swoją javę i sapie. Wzdychu wzdychu, sapu sapu. A jak już zrobi sobie przerwę w sapaniu to przerzuca się na dłubanie w losowych otworach ciała i zazwyczaj WTEDY zbiera mu się na rozmowy ze mną. Do tego cały czas wpierdala jakieś dropsy i (jak podejrzewam) z przedawkowania cukru „noga mu lata”, że aż mi się herbata rozchlapuje. Już nawet glany do pracy noszę i od czasu do czasu kopię go pod stołem… Śrut z wami wszystkimi!

18
37
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Epileptyczna ciuchcia cukrowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. hehehe zabawniej opisanej chujni jeszcze nie czytałam 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jak to mówili w WP sapnij se jeszcze to se polepszysz. Do tej pory nie rozumiem przesłania ale w twoim wypadku pasuje jak ulał

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A nie wkurza Cię że gość oddycha? albo że mu serce bije?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. kopnij go jak ma palec w nosie, może się zadławi kozą

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie, wkurza mnie tylko sapanie. I jak śpiewa od czasu do czasu. Poza tym ostatnio dłubie głównie w uszach. Zresztą w czym by nie dłubał – i tak mu przykopię!

    0

    0
    Odpowiedz

Studniówka

Witam. Jestem w klasie maturalnej, więc przede mną studniówka, na którą tak naprawdę nie chcę iść. Po prostu nie mam ochoty. W szkole każdy gada o tym balu, już rozmyślają o strojach itp. Kiedyś zasugerowałem przy kolegach i koleżankach, że nie idę, a oni na to, że taka impreza jest raz w życiu, że będę żałować. Dlatego postanowiłem to wszystko przemyśleć. Jedynym powodem, dla którego bym poszedł jest to, że będzie cała klasa. Że chcę razem się z nimi bawić, że to ostatnia taka zabawa w szkole z moją klasą. Argumentów przeciw jest więcej. Wiem na pewno, że jak pójdę na 100% nie będę tańczył i się bawił. Nie umiem tańczyć, poza tym nie jestem osobą rozrywkową. Nie chodzę na dyskoteki, zabawy ani nic podobnego. To nie są moje klimaty. Zresztą grana muzyki też mi nie pasuje. Głupio mi też byłoby jakbym zaprosił na studniówkę jakąś koleżankę (dziewczyny nie mam) i razem z nią bym siedział przy stole. Głupio bym się czuł, że się z nią nie bawię. A co do całej sytuacji w domu. Nikt mnie jakoś specjalnie nie zmusza do studniówki. Moja mama powiedziała, że jak nie chcę to nie muszę, ale dodała, że jak ona była w moim wieku nie mogła się doczekać tej studniówki, że to był taki zaszczyt, pierwszy taki bal itp. Czasy się zmieniły. Nie uważam studniówki za coś specjalnego i fajnego. Najbardziej z tego wszystkiego obawiam się tego jak po dokonaniu przeze mnie decyzji będę postrzegany przez innych. Jeżeli nie pójdę będą uważać mnie za chama, który nie lubi swojej klasy. Natomiast jeżeli pójdę to nie będę się bawić i wyjdę na jakiegoś sztywniaka. Ogólnie nie obchodzi mnie to co inni myślą o mnie, ale też na pewno nie jest milo usłyszeć jakieś złe słowa o własnej osobie. Dlatego nie wiem co zrobić.

61
65
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Studniówka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. to idź sam i zalej pałę albo graj na kompie.Człowieku ja tez nie chciałem iść ale poszedłem i nie żałuje:> a kto tańczyć umie:DD: nie ma czym się przejmować

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Chłopie, całego nie przeczytałem, bo za dużo o byle czym napisałeś. Weź, kurwa, nie idź, jak nie chcesz i prosta sprawa. Ja polazłem na swoją, bo miałem dziewczynę rówieśniczkę z jednej szkoły i ona chciała iść. Ale gdyby nie to, to za chuja bym nie poszedł. Siedź z pizdą w domu albo idź se pochlej z koleżkami, bo to pewnie w sobotę będzie studniówka i nie pisz takich zjebanych pierdół tak jak zjebana jest studniówka.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Piernicz to. Ja nie byłem. Tego kinderbalu już tydzień po nikt nie pamięta 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Myślę, że sam odpowiedziałeś na swoje pytanie.Pamiętaj, nie ma co robić nic przeciwko sobie.Ja też nie poszedłem na studniówkę z tego samego powodu i nie żałowałem, a klasa zrozumiała i nikt nie miał pretensji.A uwierz mi, będziesz jeszcze miał okazję się pobawić w życiu!Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  6. prawie jak Piorun.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. hehe, ja też nie byłam wszyscy mnie namawiali i nawet mówili „zdrajcaa” ale nie poszłam;) pojechałam gdzie mi bardziej pasowało i bawiłam sie zajebiście..:D studniowka wypadla przed feriami wiec po- nikt juz o niej nie gadal a w sumie mało mnie to obchodziło 😉 nie miałam ochoty i już.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Schlej się zaraz przed studniówką i wyrusz. Po kilkunastu minutach dostaniesz olśnienia w tańcu. Mówię Ci, musisz się najebać i wtedy będzie dobra impra.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Tańczyć to nie umie 1/2 Twoich kolegów, wypiją i się gibają uwierz mi 🙂
    U mnie to w sumie było, że będzie melanż do 6 rano, chlanie, śmianie itp.
    I było warto 😉
    Też tancerzem nie jestem, a gdzie jest powiedziane, że trzeba nim być?!
    Z drugiej strony jak Ci sie nie chce tak po prostu to nie idź, w sumie to tylko taka impreza całonocna gdzie każdy się odjebie na bóstwo 😉 Po 4-5h lecisz z prądem po wodzie z prądem.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja nie poszedłem i byłem zadowolony. Polecam!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Bardzo Cię rozumiem, bo mam takie samo podejście do tego typu imprez, miałem studniówkę jakieś 5 lat temu, ale gdybym wtedy wszedł na chujnie, pewnie zrobiłbym podobny wpis. Ja poszedłem, prawie w ogóle nie tańczyłem i specjalnie dobrze się nie bawiłem. Więc nie wiem co Ci doradzić. Nie rób nic wbrew sobie. Pzdr.

    Ps. Mało kto umie tańczyć, tylko są tacy, którzy się tym nie przejmują. A my się przejmujemy, bo boimy się zrobić z siebie pośmiewisko 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. jak można nie iść na 100 :O walnij pół litra przed wejściem i na parkiecie pobijesz samego Maseraka ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  13. najlepiej będzie tak: Idziesz, odwalasz tego całego poloneza, jesteś jeszcze 20-30 min i wychodzisz. Kolega tak zrobił, a żeby nie wyjść na chama, powiedział że się źle czuje. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  14. mam takie samo zdanie jak komentarz nr4.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. masz rację, powinni robić osobne zabawy dla sztywniaków z kółka fizycznego.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Stary, nie chodzi o taniec tylko o zabawę, idź żebyś nie żałował ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  17. później się tego nie pamięta, bo trzeba się uczyć do matury :<

    0

    0
    Odpowiedz
  18. e tam, ja jestem dopiero w drugiej klasie i nie mogę doczekać się studniówki 🙂 póki co wyczekuję połowinek

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Kolego, ja poszłam na studniówkę, i powiem Ci szczerze, że nie ma tam żadnej zabawy zbiorowej! wszyscy przyszli z parą, i każdy się bawił tylko we dwoje. osoby bez partnerów mogły co najwyżej pooglądać jak się bawią inni. u mnie kilka osób nie poszło, i nie byli postrzegani inaczej, ani nie było żadnych zarzutów wobec nich. Wkręć po prostu że nie masz pieniędzy na garniak i opłaty, czy coś. Nie ma sensu, żebyś się męczył, jeśli nie chcesz iść. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  20. po pierwsze idż na bank. a jak laski nie znajdziesz to pisz 13342966,pomocny samarytanin Ci znajdzie 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Powiem wprost i bez urazy. Nie bądź pizdą! Idź na tą studniówkę, ja poszedłem z koleżanką z klasy, bo sam byłem n niezłym pizdusiem w tamtych mrocznych czasach. Koleżanka, niezła szprycha a zarazem dziewczyna, która bawi się w innych kręgach, zaraz znalazła sobie stado koleżków do zabawy. Szczególnie się tym nie przejąłem i bawiłem się z resztą koleżanek i było mi mało pod koniec 🙂 A też nie jestem jakimś tancerzem, na dyskotece jestem może raz na 2 lata. Więc złap jaja z całej siły, poczuj że jesteś mężczyzną i do boju!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. jak nie będzie miał partnerki, to co to za zabawa, a jak bez alkoholu, to już w ogóle… ja byłam sama i było chujowo, bo jednak każdy przez większość czasu trzyma się swojego partnera; muza do dupy, impreza bezalkoholowa, ale może idź na chwilę, a potem się zmyj 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Moim zdaniem każdy powinien być sobą i nie grać pod publikę. Najgorsza postawa to dostawianie szopki „bo co ludzie powiedzą?”. Nie pasi? Nie idź. Ja nie poszedłem, moja klasa wie, że mam ich głęboko w dupie, nie lubię takich imprez, zawodów zajebistości itp Lepiej wyjść na chama niż zmarnować wieczór siedząc przy stoliku. Pierdol to.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Ja bym nie poszła. Byłam z kolesiem, z którym tak naprawdę nie chciałam iść, bo wszyscy mi gadali, że mam pójść „bo to jedyna taka impreza w życiu”. I mięli rację, że jedyna, bo drugiej takiej chujowej nie pamiętam.

    1

    0
    Odpowiedz
  25. „Jedyna taka impreza w życiu”, na szczęście! Ubrać się jak przedstawiciel handlowy, czaić gorzałę pod stołem i „przybić gwoździa” – jeżeli to dla kogoś jest fajne to szczerze współczuję. Życie zaczyna się w wieku 25 lat 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  26. A co Ci będę radził. Powiem Ci tylko,że ja byłem sam bo nie chciałem iść z kimś po to żeby nie iść sam, a impreza była dobra…nie będę opowiadał jaka bo i po co:)ale myślę,że warto to przecież nic nie kosztuje:D

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Zupełnie jakbym czytał swoje myśli. Jestem w podobnej sytuacji. Zapomniałeś jescze o jednym aspekcie – jeśli zdecydujesz się pójśc, to stracisz kasę (w moim przypadku byłoby to jakieś 200zł).

    0

    0
    Odpowiedz
  28. do 27: 200zł? U mnie jak zaczęli planować i wyliczać to nie wiem czy na kwocie 600zł się skonczy. Garnituru nie liczę, bo i tak trzeba kupic na maturke…

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Zrób jak ja, weź 1,5l gorzały usiądź z kumplem i napierdalaj gorzałe cała noc. Nie pamietam dużo więc nie żałuje 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Idź,ludzie na prawdę maja w dupie co zrobisz i jak się zachowasz 😀 idź i najwyżej zmyj się wcześniej 😛

    0

    0
    Odpowiedz

Głupota

Wkurwia mnie głupota ludzka. Wkurwia mnie plebs. Ciemna masa, której jest najwięcej i jeszcze przybywa. Niektóre Wasze wpisy i komentarze są tak prostackie, że nie dziwię się, że taką ciemną masą to nikt normalny i mądry nie chciałby rządzić, tylko jakiś cwaniak, który umiałby taki plebs omotać przemawiającym stekiem kłamstw. Tak zachęcić, żeby ta ciemnota i szarańcza poszła za nim. Dlatego mamy i takich rządzących i takie państwo. „Po huku, po szumie, po trudzie. Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.” Roi się od zlepku złośliwych głupot, przesądów i sloganów. Setki zdań, wśród których prawie żadne nie jest warte zapamiętania. Za to większość trująca. Gmin, chłopomania, mity o rzekomej mądrości ludu. Chciwość, bezmyślność, podejrzliwość, pazerność. Wszystkie te uroczyste przymioty wrzucone do jednego gara nowomowy ludzi, którzy oprócz oglądania co wieczór telewizora z piwem, siedzą i wpisują co ich boli, ale nie „COŚ” tylko cosik. Tylko napierdalanie np na swoją kobietę, która jest za dobra, albo na swojego męża, który ogląda dziwki na internecie. OGARNIJCIE SIĘ ! Zróbcie z życiem swoim coś, jeśli się da. Każdy ma prawo narzekać, ale bez przesady. Można narzekać na muchy, które latają nocą i przeszkadzają. Można napieprzać na złośliwego sąsiada, na nieudaną miłość. Rzeczą ludzką jest się wkurwiać, mieć kompleksy, lęki, strachy, dziwactwa ale żeby to miało jakiś poziom i fason. Niektórzy nawet nie próbują się kryć ze swoim prostactwem, bo sami go nie są świadomi!!! I to nie jest nawet kwestia wieku. Błagam, o odrobinę inteligencji!!!

25
34
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Głupota"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. weź mnie pocałuj

    0

    0
    Odpowiedz
  3. po to ta strona jest! to raczej ty nie pasujesz ze swoim problemem do reszty chujowiczów:P

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Nie lubie tanich moralizatorów, takich jak ty. Daj człowieku żyć ludziom wg ich własnego „widzimisie”. Kolejny krzyżowiec, który chce świat naprawić.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. @3 Widzimisie jest takie „ooo ja, ale ja to mam źle, współczujcie mi, nie moge nic zrobić ze swoim życiem, czemu los mnie tak skarał, nie widze sensu w życiu”, czyli banda jebanych nieudaczników. Pasuje Ci to?
    Że idziesz ulicą to ludzie sie do Ciebie nie uśmiechają tylko patrzą spod byka co masz lepsze od nich?!
    No kurwa ja tam popieram autora, cała ta strona to jeden wielki dowód na to, że 3/4 społeczeństwa jest spaczona i poniżej wszelkich norm, że o inteligencji nie wspomnę.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Równo do połowy wpisu masz całkowitą rację autorze. Ale na litość Boską, daj spokój ludziom, którzy tutaj piszą! Jeżeli odwiedzasz tą stronę i zamieściłeś ten wpis to dla mnie znaczy tyle, że zgadzasz się z warunkami jakie tutaj są i z jakąś taką niepisaną regułą, że każdy może pisać to, co chce i „co go boli”. Więc daj ludziom spokój, po to jest tak strona. Pozdrawiam Maciek

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Panie lebiedź, bo do pana przyjade i spierdolę panu święta:P

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @4 Dobrze, ale wytłumacz mi co Ci kurwa do tego? No ja pierdole ludzie, ile wy macie lat? Co was obchodzą zupełnie nieznajomi ludzie? Powtórze się, nie bawcie się w jebanych krzyżowców, których krucjatą jest pierdolenie o tym jakie społeczeństwo jest zdegenerowane.
    Chyba, że jest to wasz sposób na połechtanie własnego ego.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. @7 No jak to co? To jest moje środowisko i moi rodacy do chuja Wacława?! I całość musi jakoś ze sobą współgrać. Dziwicie się kto rządzi i co się w Polsce wyrabia: spójrzcie kurwa mać na siebie samych!
    To właśnie wina między innymi tych ludzi, którym wiecznie coś nie pasuje. Jebana mentalność, która zakłada, że wiecznie coś musi być nie tak, że nie można się cieszyć z tego, że jest się zdrowym, że ma się do kogo wrócić do domu, że możemy się uczyć czy pracować i jakoś prosperować w tym całym gównie.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. To może każdy się sobie przedstawi 😀 Gagatek 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jak Ci tu nie pasuje, to po co nawracasz? Nie podoba się – nie czytaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. kto Polską rządzi? Zjeby, ale jak nie pasuje to rządź ty

    0

    0
    Odpowiedz
  13. autor ma racje

    0

    0
    Odpowiedz

Poprawki

Witam, całe wakacje z gównem w gaciach czy zdam rok. Dziś ostatnia poprawka, wszystko pięknie. Zaliczone wszystko, egzaminy poprawione. Ogólnie zajebiście szczęśliwy, bo wakacje – chociaż tydzień. A tu na komunikatorze wiadomość: referat za nieobecności z kurwa akwizycji języka obcego. I cały czar prysł tego gówna. Teraz siedzę i piszę referat zamiast się cieszyć zaliczonym rokiem. Banda chuja… a nie studia.

18
45
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Poprawki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak jesteś takim noobem co z jakichś dodatkowych przedmiotów nie zalicz i nie wiesz co Ci grozi to teraz masz. Półmózgi spierdalać ze studiów!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Poprzedni komentarz jest niezrozumiały, autor powinien nauczyć się pisać tak żeby to było czytelne. Co to za zdanie wogule : „Jak jesteś takim noobem co z jakichś dodatkowych przedmiotów nie zalicz … „?
    co do studiów to ja jeszcze mam 2 egzaminy i 3 przedmioty :/ Egzaminy muszę zaliczyć bo inaczej wyrzucą mnie z uczelni, a przedmioty mogę zdawać nawet do grudnia ( taka uczelnia nikt nigdy nie ma wszystkiego zaliczonego w terminie ).

    0

    0
    Odpowiedz
  4. jaka banda? jesteś sam sobie winny :)))))

    0

    0
    Odpowiedz
  5. wypier@#$%& na kasę do Lidla a nie na studia

    0

    0
    Odpowiedz

Moje lenistwo

Mam 16 lat i chodzę do technikum. Moja chujnia jest straszna i wynika z mojego paskudnego charakteru. Otóż bez ogródek mogę powiedzieć, iż mam dobrą pamięć- słowa piosenek, których słucham zapamiętuję po 2 czy 3 przesłuchaniach owej piosenki, a to co jeden jedyny raz wkułam z biologii z 2 gimnazjum pamiętam do dziś. Co mnie wkurwia? Moje okropne lenistwo… Otóż nie mogę się zmobilizować do nauki. Mogę cały dzień przesiedzieć przed kompem nudząc się niemiłosiernie, ale do książki ni chuja nie usiądę. A jak usiądę to kończę po 10 minutach. Co rusz sobie wmawiam, że będę się uczyć, starać, a przychodzi co do czego to dupa jasna i chuj, nie chce mi się! Śrut niesamowity, nie wiem jak ja ze sobą wytrzymuję.

31
36
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Moje lenistwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Odsyłam Cię do wpisu 'Głupota’ jesteś jej wiernym przykładem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. beeejbe beeejbe beeeejbee

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Prokrastynacja – takie wytłumaczenie 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wiem, co przeżywasz, bo ja jestem taki sam. Wciąż pamiętam wszystko ze szkoły, bo mam dobrą pamięć (mam 30 lat) i tylko dzięki tej zalecie umiałem zdawać z klasy do klasy. Też potrafię całymi godzinami robić nic, a biorę się do roboty najczęściej wówczas, gdy już jest podbramkowa sytuacja i niepodjęcie działań przyczyni się do mojej życiowej, w całokształcie porażki…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. łapę kładę ze jesteśmy krewniakami!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. metoda jest taka: musisz zacząć w ogóle się coś uczyć, bo jak na razie nie robisz NIC (bo co to jest 10 min), stopniowo poświęcać coraz więcej czasu na naukę, najpierw 30 min dziennie, później dłużej, ale systematycznie, a nie na jeden dzień, a później chuj; jeśli w całym życiu nauczyłaś się jednej lekcji, to nie dziwne, że to pamiętasz lol, gdybyś uczyła się wszystkiego codziennie, to nie pamiętałabyś całości za parę lat, proste i logiczne; systematycznością możesz zlikwidować lenistwo, ale musisz naprawdę chcieć, problem w tym, że tego nie chcesz, więc się nie uczysz, może spróbuj zachęcić się do jakiegoś przedmiotu, który wydaje ci się ciekawy i do nauki!! albo do łopaty!

    0

    1
    Odpowiedz
  8. ad 4. Masz 30 lat i pochwal sie co teraz robisz? pewnie na budowie zapierdalasz za marne grosze. Nauka to potegi klucz bez tego nic nie ma.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. leniwy to jest każdy tak naprawdę, ale wiele osób potrafi sobie zorganizować codzienne życie, czymś się zajmują i nie mają czasu na … lenistwo

    0

    0
    Odpowiedz
  10. są dni kiedy naprawdę ma sie lenia, ale jak człowiek wie, że musi to potrafi się zmobilizować 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie sikaj, ja mam 20lat całe zycie bylem leniem jak ty. A i tak mature zdalem na studia zaoczne poszedlem, zapierdalam caly tydzien w robocie, a i tak nic robie. It’s normal.

    0

    0
    Odpowiedz