Czarnobylskie mrówki na skrzydłach!

Dzień zapowiadał się dobrze. Pierwszy raz od jakiegoś tygodnia nastał słoneczny poranek. Pomyślałem: „o nie! dziś nie włączam kompa, tylko cały dzień spędzam na świeżym powietrzu”. Miałem kilka pomysłów jak spożytkować wolny czas. Stwierdziłem, że pójdę rano na boisko porzucać sobie do kosza i przypomnieć sobie jak się kozłuje. Jeden drugi rzut, parodia totalna, tylko patrzyłem, czy tego nikt nie widzi- i nagle coś wpada do nosa. Kręci się to coś, nie może się wydostać, nagle ból, swędzenie, ból i wypadło. Jakaś czerwona mrówka na skrzydłach z żądłem wielkości własnej głowy. Nagle kicham, prycham, grać się nie dało.Już mnie ta cała mrówka tak z równowagi wyprowadziła, że wróciłem do domu i włączyłem kompa i znów przed kompem dzień spędzony w nadziei, że ten ból minie, a ja uspokoję swe szargane nerwy . Uważajcie więc drodzy chujowicze na czerwone latające mrówki bo mogą Wam zjebać dobry nastrój.

25
45
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Czarnobylskie mrówki na skrzydłach!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Poszedłeś grać w kosza i nie zakleiłeś dziurek od nosa??? czy Ty jesteś poważny???Przecież jest jesień, mnie tydzień temu taka mrówka ugryzła w dupę jak srałem w lesie na grzybach:)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. @1 poszedłeś na grzyby i nie zakleiłeś odbytu? 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Nie,odbytu nie zaklejam za to zawsze jak idę na ruchanie zaklejam dziurkę w członku xD

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @3 Idziesz na ruchanie i zaklejasz dziurkę w członku??? Czy Ty jesteś poważny??? To chyba masz jakieś wytryski odbytnicze, bo jak inaczej? o;

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zaklejanie dziurki w kutasie jest najlepszym sposobem antykoncepcyjnym,lepsze to niż prezerwatywa.No i na pewno mrówka mi tam nie wejdzie

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie spodziewałem się, że mój wpis na temat skrzydlatej mrówki sprowokuje dyskusję na temat sposobów antykoncepcji 😐

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Grono dzieciaków w komentarzach, ehh czemu nie wrócą czasy kiedy net był „dla wybranych” a autora wpisu pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz

Moja chujnia ze sklepem pre-order

Noż jasna kurwa i stu milicjantów! Ile można czekać na przesyłkę. Opiszę Wam mniej więcej tą sprawę… Na początku sierpnia postanowiłem zacząć zbierać oryginalne płyty z ulubioną muzyką. Taki rodzaj kolekcjonerstwa, wyżarty przez torrenty. Jako, że nie mam żadnych przychodów, jestem uczniakiem na garnuszku u mamusi, zacząłem szukać jak najtaniej. No i znalazłem 2 fajne sklepy internetowe na allegro. Był piątek. W tym pierwszym kupiłem 3 płyty, w drugim jedną. Wybrałem priorytety. Wtorek – przychodzą mi płyty od xxx, zafoliowane, idealny stan. Aż chce się dojść do kompa i wystawić pozytywa. Minął tydzień, dwa… Od preor xxx deru NIC. Przejrzałem ich stronę internetową i zobaczyłem, że mają jeszcze kilka innych fajnych krążków. Piszę więc do nich, że jeśli tamtej płyty jeszcze nie wysłali, to żeby tego nie robili, bo zamówię sobie jeszcze dwie. Minęło kilka dni, odpowiedzi nie dostałem. Znowu wszedłem na ich stronę, patrzę – alternatywny e-mail. Spox! Piszę na tamtego maila. Dostaję wiadomość po kilku dniach, żeby… w sprawach allegro pisać na allegro. KURWA, CO ZA BIUROKRACJA!!! Mały sklepik internetowy, pewnie pracują 2 osoby i odsyłają klienta do „innych okienek” – w tym przypadku adresów. Piszę więc do allegro. Minęło chyba ze 3 dni – jest odpowiedź! „Nie zostały ustalone szczegóły wysyłki”. Super. Piszę w takim razie ponownie na allegro (choć w zamówieniu też wybierałem priorytet i inne pierdoły) tak dokładnie, że nawet sześciolatek wysłałby mi poprawnie tą paczkę. I znowu 0 odzewu. Myślę sobie – zadzwonię, dowiem się wszystkiego od razu. Ale oczywiście nie ma żadnego numeru telefonu. Wczoraj napisałem kolejną wiadomość. Dzisiaj dostałem przebłysku – jeśli już zobaczą moją nową wiadomość, to odpiszą, ja odpiszę i znowu będę musiał czekać na odpowiedź 2/3 miesiąca. O nie nie! Dałem nr. telefonu, gg, adres email i chyba tylko konta na nk brakowało. I wtedy sobie pomyślałem – sprawdzę komentarze z ostatnich 30 dni, może porzucili konto. SAME POZYTYWY, wychwalanie sprzedawcy jak gołej nastolatki na portalu społecznościowym. Statystyki sklepu – 3886 pozytywów, 15 neutrali, 6 negatywów. I wtedy zdałem sobie sprawę, jaka macka pecha i chujni mnie dotknęła. No i wiedziałem, że zaraz wbiję na tą stronę i o tym napiszę. W trakcie pisania postanowiłem sobie, że jeśli nie odpiszą w jakikolwiek sposób do końca tygodnia, to pierdolę – piszę do allegro i wystawiam negatywa. Chuj im w klawiatury, Was pozdrawiam.

21
46
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Moja chujnia ze sklepem pre-order"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. TĘ sprawę ! luuudzie uczcie się języka polskiego.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Pozdro! Też lubie xxx 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Co pornosów ci się zachciało?xxx?Trzeba było iść do sex-shopu tam też mają filmy i nie tylko

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Idioci -xxx oznacza nazwę firmy od ktorej chciał zakupić płyty, skoro nie umiecie czytać ze zrozumieniem to za pewne cienko u was z wykształceniem i dltego xxx kojarzy sie Wam z tepa rozrywką!

    0

    1
    Odpowiedz
  6. A ja powiem- wielki chuj w klawiatury dzieciakom Neostrady i tym podobnym łosiom. Za dużo teraz się widzi takich tępaków na necie, jeszcze jakiś „kozak” zaraz mi zagrozi śmiercią pewnie…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ale na chuj żeś się tak rozpisał o tym?

    0

    0
    Odpowiedz

Egzamin

W tym tygodniu mam jebany egzamin. Boję si jak nie wiem, ponieważ nie uczyłam się prawie. To znaczy od 3 tygodni kwiczałam nad tymi notatkami chujowymi, z których nic nie rozumiałam. Po np. 3 godzinnym czytaniu jednego zdania skapowałam, że chyba się nie koncentruję i nie uczę. Nie potrafię się nad nudnym chujostwem skoncentrować. To są zjebane zagadnienia o wszystkim i o niczym, nieprzydatne do życia i po chuj się tego uczyć?! Jeszcze jak sobie pomyślę o tej babie to mi się odechciewa żyć. Chujnia z całym systemem edukacji, grzybnia ze studiami. No nie mogę się ogarnąć drodzy chujowicze:(

25
69
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Egzamin"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jebnij się w dekiel i wypierdalaj z uczelni. Nie psuj powietrza i nie zajmuj miejsca.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Sama sobie chujowe studia wybrałaś…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A ja Cię rozumiem,choć na studiach nie jestem to wiem jak jest w szkole.Steki niepotrzebnych bzdur,wziętych z kosmosu,które należy wykuć na pamięć.Miałem to samo,też siedziałem godzinami nad nauką,niby coś tam próbowałem zajarzyć ale w gruncie rzeczy chujowo jest się skupiać nad takimi pojebanymi bzdetami.Nie wiem co za debile wymyślają program szkolny,zamiast marnować tyle młodych lat na naukę głupot powinno się nauczać tego co w życiu się przyda.Albo niech nauka skrócona,bo jedyną rzeczą jaką człowiek wynosi ze szkoły jest nauka czytania i pisania.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Będzie dobrze!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @3 Kraje skandynawskie pozdrawiają

    0

    0
    Odpowiedz

Zryta głowa…

Mam chłopaka, jesteśmy ze sobą ponad dwa lata, a ja przelizałam się z gościem, którego znam kilka miesięcy z widzenia, a tak na Ty jesteśmy od jakiś trzech tygodni… Oczywiście jest ode mnie starszy o 20 lat. I najgorsze jest to, że zakochałam się w nim, a on we mnie. On ma rodzinę żonę, dzieci… A ja tak jak pisałam mam chłopaka. Nie wiem co mi strzeliło do tego głupiego łba!!! Rozmawiamy przez telefon, widujemy się prawie codziennie, pomału próbuję zerwać z nim kontakt, ale nie potrafię…

32
48
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Zryta głowa…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. @1 no i po co taki głupi komentarz… ja jebię, trochę pokory może…? I od razu z taką pogardą… a idź się utop człowieku.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „normalnie, bo to zła kobieta była…”

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie słuchaj zjeba na górze, rzuć starego żonasia, i wybij sobie z głowy zdrady a jak nie umiesz to daj swojemu chłopakowi spokój!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. mam dla Ciebie przykrą wiadomość: on się w cale w Tobie nie zakochał… Tylko chce, żebyś tak myślała, bo wtedy wcześniej Cie przerżnie, że się tak brzydko wyrażę…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No ładnie ładnie xD ej 20 lat WEŚ kobito zamknij się w stereotypach. Rozwalasz rodzinę komuś wiesz … ?? pomyśl o dzieciakach jak będą mieć nasrane w życiorysie … zapobiegnij temu i olej typa …

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @6, ona rozbija? żonkoś sam sobie rozbija, to on przysięgał i płodził, i ma zobowiązania. a jak nie z nią, to pewnie z inną będzie rozbijał.
    a dzieci pewnie i tak już mają nasrane emocjonalnie, skoro rodzice tak się kochają, że aż zdradzają.

    szkoda mi tylko tego chłopaka i tej żony…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @2 nie wyłapałaś cynizmu. jakiej kurwa pokory? może odrazu odrobina współczucia bo cię życie skrzywdziło? wdepnęłaś w gówno i szukasz pomocy na chujni, co jest jednoznaczne z tym, że nie dorosłaś do poważnych związków.
    tak więc przeczytaj jeszcze raz mój 1 komentarz i do dzieła.
    Stawiam, że twój przedział wiekowy to 20-25lat.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Gość chce sobie postukać młodą laskę, nie ma o czym gadać, standardowa sytuacja. Dobre sobie, zakochał się w dobie starszy o 20 lat dojrzały facet? I o czym miałby z tobą rozmawiać? o lakierze do paznokci, czy może o nowym tuszu do rzęs? Ave

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Zgadzam się z komentarzem 5. Gość cie nie chce, chce tylko twojej szparki. A ze sie z nim juz przelizałaś, to już o tobie bardzo źle świadczy. olej go i zastanow sie co chcesz robic z tym chlopakiem, z ktorym jestes, bo poki co pokazujesz jak ci zalezy liżąc się z jakimś starszym gościem… zakochałaś a on w tobie, to dobre!!! :D:D

    0

    0
    Odpowiedz
  11. No nie wiem, czy chce tylko mojej szparki, jeśli dzwoni do mnie w każdej wolnej chwili, jeśli jest w swoim domu i potrafi zadzwonić do mnie z 10 razy na dzień i to nie są krótkie rozmowy, codziennie musi kupować kartę do telefonu i robi to bez żadnego problemu, no więc nadal myślicie, że chce mnie tylko przelecieć???

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ja jebie jaka ty naiwna jesteś! Nie takie numery się robi, żeby sie dobrać pannie do majtek.
    Wyczuwam zbliżający się dym ze strony jego żony, takie rzeczy ciężko ukryć.
    Przygotuj się 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  13. no chce i to bardzo …

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Tak, dalej tak myślimy głupia sikso. On wie, że im lepiej Cię urobi, tym dłużej sobie postuka. Lepiej zostaw swojego chłopaka, bo przez taką, jak trafnie zauważył autor kom.1 durną cipę będzie chłopak cierpiał.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Achh, chciałbym zobaczyć, jak jego żona już wkrótce będzie wyrywać kudły z twojego głupiego łba panienko.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Sama stwierdziłaś, że masz zrytą banie, radze dobrze – idź się leczyć (dla niektórych: nie ma tu nic do śmiechu).
    Ludzie co się z wami kurwa dzieje? Świat już schodzi totalnie na psy?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Na emeryturze najlepsza dwunastoletnia blondynka

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Następna głupia, koleś udaje zakochanego, poskacze sobie po tobie i tyle. Ale w sumie bawcie się, kiedyś będziesz tego bardzo żałowała ale mam na to wyjebane !!! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Odnosząć się do #12 to powiem krótko: Wnioskując z podanych liczb, facet jest około 40tki, nabija pre-paida codziennie, bo może sobie na to pozwolić… Śmiech nas sali- koleś ma pre-paida dla Ciebie, jak Cię już zerżnie dostatecznie wiele razy, przestanie napijaćkonto, a niepotrzebny,”bezpieczny” numer wyląduje w koszu na śmiecie, a ty usłyszysz w słuchawce- „Nie ma takiego numeru”:):):)

    0

    0
    Odpowiedz
    1. zeszmaci Ciebie i bedziesz to nosic do konca zycia rob jak uwazasz twoj wybor ale co powiesz na koncu sama sobie ?

      0

      0
      Odpowiedz
  20. Syp się Suko…Syyyyyyyyyyyyp !!!! :D:D:D:D

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Przerżnie cię parę razy i zostawi.

    0

    0
    Odpowiedz

Problemy współczesnego człowieka

Nie mogę sobie poradzić z tym, że dziewczyna mi podziękowała 'bo tak będzie lepiej’. Twierdziła, że to nie moja wina, że to jej, ja mam cały czas wrażenie, że to ja zjebałem, nie wiem, skomplikowane. Nienawidzę tego, że ciągle ktoś mi próbuje mówić jak mam żyć, co mam robić, żeby być szczęśliwym, moje życie, mam prawo sam dojść do tego jak żyć, a nie ktoś kto ma niewiele więcej lat ode mnie ale WIE WSZYSTKO. Wkurza mnie ciągłe używanie stereotypów. W Polsce prawie, że to całe emo się nie przewinęło, ale każdy oczywiście wszędzie zauważa ’emo-geja’. Rzygam tym. Rzygam tymi stereotypami. Cały internet szumi od jakichś tam wiadomości. Denerwują mnie demotywatory. To jak społeczeństwo się im poddało. Wkurza mnie, to post-prlowskie przeświadczenie 'byleby się nie wychylić’, człowiek chce coś osiągnąć to ciągną go w dół. Wkurza mnie też ciągłe gadanie innych studentów o piciu, 'integracji’ i innym tym całym ścierwie. Student nie ma co jeść, jest biedny, bo tylko pije, mieszka w akademiku. Sram na to. I kończąc, wkurzają mnie kierowcy SUVów, którzy myślą, że mają niesamowite rakiety i są królami szos, napęd na 4 koła ich zawsze uratuje, a to tylko duży kloc, który przy większych prędkościach na zakręcie powoli się nieźle zawinąć. Chujnia za darmo.

35
52
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Problemy współczesnego człowieka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Po pierwsze, SUV’y to zajebiste samochodu ( niestety drogie ) np bmw x6 i można takim autem dodać trochę gazu bo ma zapas koni pod maską.
    Po drugie jak jestem emo to pewnie jesteś gejem.
    Po trzecie, demotywatory są śmieszne i nie wiem co ty w nich widzisz złego.
    Po czwarte na studiach jest czas na naukę i zabawę, fajnie jest iść w piątek na imprezę ze znajomymi, spróbuj kiedyś.
    Co do przeświadczenia 'byleby się nie wychylić’ to się zgadzam, inni cieszą się z naszym porażek i próbują nam kłaść kłody pod nogi.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. No niestety, ja po prostu nie przepadam za nimi, bałbym się szybko jeździć takim, wolę jednak sportowe samochody i w takich się lepiej czuję, aczkolwiek no kwestia gustu i pewnie ogólnej wizji świata. imprezy – tak, owszem, ale 'stereotypowa’ wizja studenta mnie odrzuca. a demotywatory? denerwuje mnie że wszyscy rozmawiają jakby 'za ich pomocą’ i wsiąkają całkiem do zycia każdego Polaka, nawet mimowolnie… Ale dzięki za inne światło : D

    0

    0
    Odpowiedz
  4. @2 Tylko, że w sportowym aucie blache masz taką, że przy zderzeniu z SUV’em blacha się gniecie jak papier rysunkowy 😉
    Co prawda ja lubie i sportowe auta i SUVy, ale niestety nie zarabiam jeszcze na tyle i nie potrzebuje nawet auta na studiach, więc jeżdżę czym mogę czyli Leonem.
    A co do reszty to co zrobisz, ale zauważ, że jednak te emo stereotypy, geje itp. to n ie taki stereotyp.
    Wejdź sobie do gimnazjum: jakieś dziunie plastiki, pomalowane na kurwa-style, chłopaczki szerokie spodnie do ziemi, wożą się jak kombajn bizon i udają osiedlową mafię jp jp na 2% (bo 2 wynosi ich IQ przy czym granica błędu wynosi 2).
    Jak ja chodziłem do gimnazjum to dziecko wyglądało jak dziecko:mama ubrała, największy wybryk jaki zrobiliśmy to wyskakiwanie przez okno na przerwie, a teraz co?!
    Będą kurwa pić,palić,ćpać wielcy kurwa dorośli za 5zł. Co ze słownictwem? 50% ludzi w szkole nawet liceum nie potrafi składnie zdania powiedzieć, ciągle jest „yyy” albo „noo noo”, normalnie bez nauczyciela to by było coś w stylu „noo kurwa wiesz o co chodzi”, bo sam czasownika nie umie w głowie znaleźć. Co więcej oglądają to MTV, Vive i te gówna: raz, że muzyke gównianą wpaja do głowy to jeszcze te wzorce „ładna kobieta to plastik wyglądający jak kurwa” „ładny facet to pedał, który wygolił wszystko łącznie z nogami i rękami, ALE dalej zwany jest mężczyzną” „piękny i męski jest Justin Bieber to mnie w ogóle rozpierdala dziecko kurwa, które mutacji jeszcze nie miało. jak jakieś nastoletnie idiotki mogą wiedzieć coś o męskości w ogóle?”
    I weź tu powiedz, że to są stereotypy :/ Kurwa przykro mi, ale nie są 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @3, trafny komentarz, popieram. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że dostrzegamy to my, którym to bardzo przeszkadza – mniejszości. Trzeba się zahartować jakoś… albo zostać seryjnym mordercą. Jak Richard Kuklinsky,

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @3 szczera prawda chłopie! Również zauważyłem to, że z roku na rok dzieci są coraz bardziej zdemoralizowane, zepsute. Być może to wina popędu techniki, jak ja miałem 6 lat to oglądałem kurwa Tabalugę, smerfy, gumisie, myszkę miki i byłem z tych bajek zadowolony, a dzisiaj podaj takie bajki dziecku, od razu powie że woli zjebaną hanne montanne czy inne amerykańskie ścierwo wypłukujące ostatnie neurony mózgowe. Z internetem tak samo jak z bajkami, dziś 6latki potrafią surfować po internecie, ja za takiego wieku nie wiedziałem czym jest internet. Wniosek? Rodzice stosują technikę: Masz i odpierdol się, tzn. dają/pozwalają dzieciom na wszystko. No bo sorry może sam jeszcze dzieci nie mam i na razie nie che ich posiadać ale moje dziecko miałoby blokadę na internet, agresywne gry i bajki, głupie amerykańskie programy. Z czasem ta blokada oczywiście ulegałaby zmianom, ale to jest nie możliwe bo nawet dziecko mające mądrych rodziców będzie nasiąknięte tymi głupotami z MTV innych gówień, gdyż będzie przebywać wśród dzieci „nie mądrych” rodziców… koniec, ścierwo z ameryki przybyło do polski jak atak stonek ziemniaczanych…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jak ty gościu w ogóle możesz pisać, że wkurza cie jak ktoś wie lepiej, a umieszczasz swój problem na chujnia.pl? Przecież zrobiłeś to, żeby ktoś ci doradził i wiedział lepiej. Moim zdaniem jesteś denny i w ogóle twoim największym problemem jest to, że jesteś jakimś zjebanym pesymistą! Weź się obudź, kurwa, świata nie zmienisz i albo sie dopasujesz albo najlepiej od razu oddaj się do wariatkowa. Masz problem z demotami? Nie wchodź! Masz problem z suvami? Bo cie na takiego nie stać! Masz problem ze stereotypami? W kazdym spoleczenstwie tak jest, ze sa! Przywyknij! Widzisz… Dziewczyna cie rzucila bo sie pewnie non-stop użalałeś nad sobą! Nie patrz jak można zmienić świat, patrz jak można zmienić siebie, bo to ty tu jesteś problemem!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zamiast narzekac na wszystko moze Ty byś się może odrobinę zmienił? co?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. w mordę jeża o co tu biega powaliło was? z was są niezłe SuV-y i konie

    0

    0
    Odpowiedz
  10. OMG przecież po to jest chujnia.pl, żeby napisać, co subiektywnie dla mnie jest chujnią, tak? nie stać mnie na SUVy? ta….. wiecie o mnie coś jeszcze? dziewczyna mnie rzuciła bo byłem pesymistą? oczywiście. po prostu świat kiedyś był fajniejszy : D

    0

    0
    Odpowiedz

Wypłata, wypłata

Siedzę sobie z towarzyszem mej niedoli. I jednym słowem jest chujnia, ba i śrut. Pracujemy w firmie leasingowej w ohydnym wielkim supermarkecie i wczoraj jak wiadomo dzień wypłaty, ale nie, po co? U nas w firmie można sobie zmienić termin wypłat nie informując o tym nikogo, a co! A Ty biedna studentko sobie głoduj, toń w długach, a co! A na dodatek pizza smakuje jak guma i zresztą tak samo wygląda. Chujnia z Wami moi drodzy 😉

29
44
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Wypłata, wypłata"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Polska rzeczywistość gdzie pracodawca w dupie ma pracownika oraz warunki spisane na umowie. Opóźnienia z wypłatami to nie nowość. A co do pizzy to jesli kupna z supermarketu to nie spodziewaj sie cudów, a jesli pizzeria zawiodła znajdz inną. Ja mam dwie ulubione i sie trzymam ich. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz

Matura? Chyba żart.

Moja chujnia to to, że w przyszłym roku kończę szkołę i mam maturę. Nie, że nie chce mi się uczyć. Spoko, nie ma problemu, ale do rodzinki to nie dociera. Chuj, że mam szkołę i naukę ? przecież kogo to obchodzi. Braciszek drugi raz poszedł do pierwszej gim. ? gówniarz cały zeszły rok szkolny grał na kompie lub się bawił, a część winy i tak zwalono na mnie, że mu przeszkadzam i nie pomagam. Mam za niego lekcje odrabiać? Nie słucham głośno muzy gdy on się uczy, ale on może drzeć mordę z mamusią i wina i tak jest moja. Przez tych zjebów nie zdam matury, bo jak tu się uczyć gdy nie ma gdzie, a debile ciągle drą mordy. O czytaniu lektur nie wspomnę, bo muszę czytać z zatkanymi dłońmi uszami. I tak słyszę idiotów. Chciałam się przeprowadzić do babci, ale woli ?Modę na sukces? oglądać niż uwierzyć, że pozbawiono mnie szansy na naukę do ważnej przecież matury. Nie wiem jak się nauczę.

22
39
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Matura? Chyba żart."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak Ty masz na imię ?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No na bank już się do matury uczysz…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. weź się i to ogarnij jakoś, porozmawiaj, wytłumacz jaka sytuacja, muzyki słuchaj w słuchawkach takich dokanałowych, zero otoczenia słychać, i lekturami się tak nie przejmuj, jeśli ciężko o czytanie to polecam streszczenia, klp.pl – moja ulubiona strona za czasów klasy maturalnej, na samych streszczeniach zdałem na przeszło 80 procent podstawkę w 2009r

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Uczennico, napiszę kilka prawdziwych słów, które sprawią ci na pewno ulgę. Jestem tegorocznym maturzystą, matury bałem się do momentu w którym przyszło mi ją napisać. Matura to jeden wielki pic na wodę, nauczyciele muszą straszyć przez 3 lata żeby taki przeciętny uczniak choć trochę zagladał do książek. Zdać maturę, nawet największe matoły potrafią, skoncentruj się na tym żeby zdać na jakimś poziomie. I nie stresuj się, nie zakuwaj na pamięć, tylko na rozumienie, lektury to fakt powinnaś przeczytać, bo to podstawa. Ale nie MARTW się maturą, naprawdę nie trzeba zakuwać jak jakiś bezmyślny kujon, trzeba uczyć się z głową. Ja oceny szkolne miałem słabe, ale świadectwo maturalne miałem lepsze od niejednej głupiej kujonki. I ucz się od teraz (tz wrzesień), małymi dawkami, przedmioty szkolne na całej lini olej, ucz się tylko tego co zdajesz i swojego wybranego przedmiotu, sukces gwarantowany, 20-30 min dziennie codziennie i sukces gwarantowany.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Korzystaj z czytelni, jeśli nie tej w szkole, to chociażby tej w bibliotece miejskiej. Cisza i spokój, na pewno nie będziesz potrzebować zatykać uszu 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  7. kup sobie stoppery do uszu i nie pierdol też miałam ciężkie warunki mieszkaniowe. 37 m2 dwa pokoje w jednym siedzieli starzy, ktorzy tylko telewizje oglądali w drugim brat, który nieustannie siedział w chacie i nigdzie nie wychodził no może do pracy i co zdałam maturę i to wyśmienicie mata pisemna 6, polski pisemny 4 a średnia końcowa 4,8 więc wystarczy chcieć…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. w takim razie zostaje Ci biblioteka, nauka u koleżanek, czytanie w parku, (jak pogoda pozwoli). masz tyle możliwości wokół, a nawet ich nie szukasz, tylko krzyczysz jak Ci źle. nikt niczego za Ciebie nie zrobi, musisz sama zadbać o swój interes, więc do roboty ! powodzenia 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  9. matura to pic na wode, nie musisz się na nią uczyć nic, a i tak zdasz. odpuść sobie też czytanie lektur – czy to na podstawowej czy rozszerzonej, masz fragmenty ksiązki, z których piszesz wypracowanie. za odniesienie sie do całości jest TYLKO jeden, nic nie znaczący punkt. matura to bzdura, wyświechtane hasło, ale bardzo prawdziwe. lepiej pomaluj paznokcie zamiast tonąć w ksiązkach łapiąc wiedze, która nigdy Ci sie na nic nie przyda

    1

    0
    Odpowiedz
  10. No to ładna patologia widze, sytuacja nieciekawa. Przeciez jakbym miał takiego brata chyba przez okno by wyleciał z tym kompem. Znajdz na niego „haka” to przymknie morde. A co do matki pogadaj z wychowawca/wychowawczynia jesli jest wporzadku to zaprosi ją na rozmowe i dostanie ładną zjebe za darcie pyska uniemożliwiajace nauke. Sam do matury podchodzilem na luzie i zdałem srednio, niestety nikt mnie nie motywował do nauki a szkoda. Brawo wiec za włase chęci do działania. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  11. chodź się uczyć gdzie indziej, np do biblioteki czy gdziekolwiek. A tak poza tym to ja się nie uczyłam prawie wcale od gimnazjum nawet, a maturę zdałam, jak mi się wydaje, bardzo dobrze 🙂 jedyne do czego się przyłożyłam to matma, tyle, że to było tydzień przed maturą…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @4 Lektury przeczytać? A po chuj?
    Myślisz, że po 3 latach zapamiętasz sedno każdej z powiedzmy 30 lektur maturalnych? Czytasz streszczenia, zaczynasz tydzień wcześniej. W moim przypadku dało to 91% z tegorocznej matury.
    Mature zdać to banał, gorzej rozszerzenia np. matma fizyka tak, żeby dostać się na dobrą uczelnię.
    Tu już trzeba troche zadań porobić.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Pierdol maturę. Biedronka czeka na Ciebie z otwartymi ramionami 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @6 Matury są w procentach. Pajacu.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @ procenty mogą zostać przeliczone na puknty/oceny 1-6 . PAJACU.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. ehh w maju zdaje ale będę polegać wyłącznie na streszczeniach a z ustną to będzie pierdolenie nie wiem nawet czy przygotować prezentacje multimedialną szczerze to mi się nie chce nawet power pointa załączać do tego gówna

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Trochę rozbawił mnie Twoja wypowiedź, szczególnie jak pojechałaś po rodzinie (nie że popieram) ;D. Pewnie poważne porozmawianie z rodzicami by pomogło, ale możesz zawsze zrobić coś zabawniejszego ;d. Zacznij im robić rozpierduchę w domu tak, żeby im zacząć przeszkadzać, przecież nie dadzą Ci szlabanu na naukę do matury ;d. I w ten sposób się wyżyjesz na nich trochę, to cię rozluźni przed maturą. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Zostaje czysta 40stka procentowa, a serio, dasz rade-matura to bzdura! Jeszcze wspomnisz te słowa jak będziesz odbierać dyplom

    0

    0
    Odpowiedz

Czy to normalne?

Czytam wpisy niektórych Chujowiczów o randkach, dupach i ogólnie pojętej chujni egzystencjalnej i nie znajduję problemu przypominającego mój, więc go opiszę. No więc nie mogę już słuchać moich rodziców, chociaż słucham ich tylko 3 miesiące w roku (studia). I nie chodzi o to, że oni drą się na mnie czy coś, bo ja jestem dość ugodowa (chociaż nie wiem czy to takie dobre), tylko uprawiają tak zwany „dobrowolny helotyzm” wobec siebie. Mój tata chce jechać z kolegami nad jezioro na ryby i chuj, mama tak go opierdala, że biedny nie wie gdzie się podziać. Czy to jest normalne? Ja tego już nie mogę słuchać.

22
42
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Czy to normalne?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja też jestem studentem, widzę swoich rodziców przez podoby okres w roku i tak mnie szlag trafia jak jestem w domu. Fajnie jest tylko przez kilka pierwszych dni tak to wolę sam sobie gotować, prać itp itd byleby mieć święty spokój.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. to nie jest normalne, zwykły wypoczynek nad jeziorem, weź stronę ojca

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No to porozmawiaj z nimi, a nie tu wypisujesz bzdury. Ludzie mają poważniejsze problemy niż twój stary pantoflarz :/

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Powiedz Starej żeby ogoliła łoniaki, zrób jej patelnie i powiedz że to od Starego… i wszyscy bd zadowoleni.
    Stary bo pojedzie na gay party, Stara bo w końcu ktoś jej dobrze zrobi i Ty cioto bo w końcu kogoś wyliżesz!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Do komenta nr 4 > No żesz ja pierdolę, rozumiem, że można pożartować, komuś lekko dojebać ale trzeba mieć troche umiaru, a ten koleś trochę przesadził. Jebany dobrowolny skurwysyn, z wykształceniem podstawowym…tak mi przychodzi na myśl jedynie…

    0

    0
    Odpowiedz

Wreszcie sami?

Drodzy chujowicze! Chujnia i śrut do potęgi drugiej! Oboje z chłopakiem jesteśmy dorośli, jesteśmy ze sobą prawie rok, niestety mieszkamy z rodzicami. Jak to jest, że nigdy nie możemy mieć wolnego mieszkania? Pragniemy normalnie, swobodnie się pokochać, a nie ma warunków do tego. Bo żeby nasłuchiwać czy Ci nagle ktoś nie wejdzie do pokoju albo wydrze pyska, bo Cię akurat potrzebuje w danej chwili? Ja dziękuję! Dość mam ubierania się w pośpiechu! Chcę się kochać całą noc, a potem leżeć nago i się poprzytulać! Chuuujnia, nie? 😐

29
53
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Wreszcie sami?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A hoteli nie ma w twoim mieście? Ja mieszkając z rodzicami brałem butelkę wina z dziewczyną, jedzenie na wynos, szybka konsumpcja, wspólny prysznic i seks całą noc, daliśmy rade wprawdzie trzeba było zabulić ale nie żałuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. zorganizujcie sobie jakiś wypad, trzeba się dostosować czasem, albo sprawcie sobie mieszkanie

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Są hotele, ogarnijcie się

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Też mi problem, wynajmijcie pokój w hotelu, wtedy możecie sobie nawet urządzić romantyczną kolację przed bzykaniem. Nie wiem jak można na to samemu nie wpaść, tylko fatygować chujowiczów:) Ave

    0

    0
    Odpowiedz
  6. no to niestety dorosłe dzieci powinny już mieszkać oddzielnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Haha, ja przez pierwszy rok związku uprawiałam sex „na łyżeczkę”, pod kocykiem, z zsuniętymi gaciami 😀 i też było fajnie 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  8. hotel/motel/domek nad jeziorem? tak trudno?
    I nie mów, że nie macie na to kasy, bo piszesz przecież, że jesteście dorośli, a poza tym mieszkacie z rodzicami, to macie tańsze życie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Niby chujnia. Ale dorośli ludzie zazwyczaj nie mieszkają u rodziców.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Posiadanie dowodu wcale nie jest oznaką dorosłości. I jak napisali poprzednicy są hotele.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zastanawiam się czy nie jesteś czasem moją kobietą, bo mam to samo ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Szybki numerek pod kocykiem gdy rodzice za drzwiami czasem ma swój urok, nutka niepewności itp 🙂 Wykorzystajcie to 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Osamotniona

Życie jest bardzo niesprawiedliwe. Zawsze pod górkę, rzadko się cokolwiek udaje. Znajomi olali, facet zostawił i poszedł do innej. Nie wiem dlaczego. Jestem ładną dziewczyną, faceci się za mną oglądają. Więc czemu wybrał inną? Mięliśmy wspólne plany i nagle wszystko szlag trafił. Czasem jestem tak zła na to życie, los mnie nie oszczędza. Straciłam wszystko na czym w życiu mi zależało. Teraz nie mam już nic.

34
51
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Osamotniona"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak Cię znajomi olali i facet rzucił to musisz być zjebana z charakteru

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie pierdol.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Heh nie narzekaj jak jesteś ładna to znajdziesz sobie następnego, teraz trzeba jedynie przeboleć stratę. A znajomi jak to znajomi, traci się ich, znajduję nowych i hurra do przodu.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie tylko Ciebie życie olewa cieplym moczem. Nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Życie to wielka chujnia pełna wyzwań, rywalizacji , chorych akcji i róznego badziewia. Jednak gdy sobie z tym wszystkim potrafisz dać rade to znaczy, że jestes wygrana.W życiu są piękne tylko chwile i warto tymi chwilami żyć. Także nie poddawaj się i czekaj aż los się uśmiechnie. A tak poza tym, jeśli myślisz ze dla faceta liczy się przede wszystkim wygląd dziewczyny…to niestety masz racje. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Podaj emaila 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @5 Chyba „poka fote” 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  8. nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. skoro tacy okazali się znajomi i ten „chłopak” to nie byli warci Twojego czasu. poczekaj,a znajdą się przyjaciele i prawdziwy partner 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @4 Ja zawsze powtarzam, że życie ma być lekkie, łatwe i przyjemne. I takim trzeba je sobie ułożyć. Jeśli się nie udaje, znaczy, że coś źle robimy.
    I co to za brednie, że dla faceta tylko wygląd się liczy? Nie wiem jakich wy facetów poznajecie, ale ja patrzę na to, co kobieta ma w głównie. Ładna buzia? OK, to dobry bonus, ale nie najważniejsza sprawa. Po co mi słodziutka lalunia, skoro za 30 lat będzie i tak pomarszczona? Ja będę chciał wtedy mieć o czym z nią porozmawiać.
    Do autorki wpisu: przykro mi, że Twój facet poszedł do innej. Czasami tak się dzieje. I założę się, że ta „inna” jest od Ciebie o niebo brzydsza. Mam rację?
    Nie straciłaś wszystkiego w swoim życiu. Masz jeszcze siebie. A Ty jesteś największym skarbem, jaki kiedykolwiek będziesz w stanie posiadać. Pewnie teraz uważasz, że to koniec wszystkiego. Ale tak nie jest. To dopiero początek. Masz siebie i cały świat nowych możliwości. Mam dla Ciebie takie małe ćwiczonko: przypomnij sobie swoje marzenia z dzieciństwa i spróbuj spełnić jedno z nich. Chociażby miała to być lalka Barbie, na którą nie było stać Twoich rodziców. Cokolwiek, nawet drobiazg. Zobaczysz, że od razu będzie lepiej 🙂 Pozdrawiam i powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz