Nieśmiałość

Byliśmy razem na jednej wycieczce, trochę rozmawialiśmy itd. Nie powiem, że nie, jest śliczna. Problem w tym że nie mam pojęcia jak do niej zagadać, co już chce do niej napisać to zaczynam mieć wątpliwości czy to będzie mieć sens i się rozmyślam. Poza tym ona pewnie nie ma pojęcia o moim istnieniu. Irytuje mnie to niesamowicie.

46
80
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Nieśmiałość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pierdolnij coś nietypowego, coś co da jej do myślenia i uruchomi te pojebane babskie emocje później masz już z górki. Bądź facet napisz jak tam na wycieczce bo widziałeś ją w ładnej sukience i NAWET Ci się podobała. Zapyta kim jesteś (chociaż tu nie rozumiem piszesz że rozmawialiście a później że nie ma pojęcia o twoim istnieniu) rzuć jakimś żartem i jakoś poleci. Pamiętaj tylko nie zadawaj pytań czy chce, czy ma ochotę tylko stwierdzaj fakty, jak popiszesz sobie zaproponuj kawkę czy tam piwko ale nie pytaniem czy ma może ochotę tylko że jutro jestem wolny i jeśli masz czas pójdziemy do …! Bądź kreatywny babeczki to uwielbiają. Napisz skorzystaj z dobrej rady i obserwuj jakie cuda się dzieją. Ale i tak utwierdzam się w przekonaniu baby to chuje i nie warte złamanego grosza no może ten 1%

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Rób cokolwiek Ci do łba przyjdzie, w końcu się nauczysz.
    Jak nie zrobisz to będziesz żałować, że nie spróbowaleś. Jakby każdy tak podchodizł jak Ty to ludzkość by wyginęła 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  4. „Byliśmy razem na jednej wycieczce, trochę rozmawialiśmy itd”
    „Poza tym ona pewnie nie ma pojęcia o moim istnieniu.”
    Są 2? albo jesteś żałosnym neokidem

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pierdol to, lepiej żałować że się zrobiło niż żałować że się nie zrobiło. Może akurat 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jebnij jej z bani i powiedz że żartowałeś..

    0

    0
    Odpowiedz

Niezdecydowany facet

Znamy się prawie 4 lata. Jakiś czas temu zerwał ze mną kontakt, bo z kimś byłam, a on nie mógł być tylko moim przyjacielem. Jakieś 5 miesięcy temu znów zaczęliśmy rozmawiać. No i okazało się, że jestem miłością jego życia, że wie że minie trochę czasu póki znów nie zdobędzie mojego zaufania. Starał się i je zdobył. I co? Wczoraj pan 'Jestem Kurwa Pro Elo Zajebisty’ oświadczył mi na skype, że on tak nie może. Że to, że mieszka ode mnie 3 godziny drogi to za dużo. I chce żebym była szczęśliwa z kimś innym chociaż on mnie kocha najmocniej jak potrafi. I Chuj z tym, że srał się tyle czasu, że stracił wcześniej jedyną szansę w życiu żeby być szczęśliwym. I w końcu mógł być. Ale kurwa nie. Nie bo nie 🙂 On wie lepiej co jest dla mnie lepsze. Chujnia jak ich mało. Ja za takie bycie 'kobietą życia’ bardzo dziękuję 🙂

40
66
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Niezdecydowany facet"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. muszę Cię uświadomić, bo widzę w ogóle nie czaisz. chłopak stwierdził właśnie że jednak nie jesteś miłością jego życia ale na tyle Cię lubi że Cię okłamał. ale szacunku to już nie ma jeśli chodzi o skype.
    poza tym – 'chujnia JAKICH mało’.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. co za noob z kolesia, wspolczuje Ci m/

    0

    0
    Odpowiedz
  4. pizda nie facet.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. po prostu stracił na ciebie chęć, a kultura nakazała zrobic to w odpowiedni, bezkonfliktowy sposób, abyś myslała że tak naprawdę to on się poświęca

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zależy chyba jak długo macie tak mieszkać 🙂 Ja wyjeżdzam na studia od kobiety 60km dalej i nam będzie ciężko, a co dopiero 3h?! ja pierdole przecież to kupa drogi, zależy po prostu jak bardzo wam na sobie zależy i jak często się widujecie, co chcecie zrobić z przyszłością.
    Ja np. za nic w świecie bym mojej kobiety nie zostawił chociaż będziemy się widywać raz na tydzien, raz na dwa tygodnie przez dobre 3 lata minus wakacje, święta itp.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. O kurde, ale cipa 😀 Dziewczyno, daj sobie spokój z nim i nawet się nie oglądaj. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @5 jest duża szansa, że ona cię zostawi 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. A mi to wygląda ze chłop nawet nie wie ze dostał szansę, powiedziałaś mu wprost że może z tobą być czy słuchałaś i się cieszyłaś z miłosnych wyznań

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Chujnia jakich mało 🙁 Co to w ogóle jest – zrywanie przez skype :/ masakra nie facet, nie powinnas sobie w ogole glowy nim zawracac. na pewno znajdziesz wkrotce lepszego 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Niech się jebak potnie jak mu tak nie dobrze, a najlepiej powiesi 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @7 Żebyś się nie zdziwił czasem ^^
    Tym się różnie m.in. od takich jak Ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Wszyscy gówno wiecie co to za sytuacja, miałem podobną i trzeba to przeżyć samemu żeby zrozumieć. Jeszcze dodam, że autor komentarza nr 4 ma trochę racji, ale mało rozwinięte.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Dokładnie. Trzeba przeżyć, nie ma schematu „>100km od siebie to nie wypali”, „słuchacie innej muzy – nie wyjdzie”, „ona spokojna Ty rozrywkowy – będziecie się kłócić”.
    Kurwa zrozumcie, że to tak nie działa ja pierdole.
    Każda para jest indywidualnym przypadkiem, ba! każdy człowiek, jego stosunek, przywiązanie to jego osobista sprawa. Jedni nie dopuszczają do siebie ludzi, a jak dopuszczą kogoś to są z nim całe życie. Inni dopuszczają 5000 osób i 99% z nich to „jacys tam ludzie, których znałem/znałam”.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Co do pewnych faktów w Twojej historii przyznam, że wygląda to trochę dziwnie. Jako facet natomiast jedno wiem na pewno – żyć w świadomości, że kobieta, w której się kochamy widzi w nas tylko przyjaciela to już lepiej być dla siebie zwykłymi kumplami albo zerwać kontakt całkowicie. Piozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz

Sam nie wiem jak tę chujnię opisać

Mam wrażenie, że życie mnie w dupsko jebie. Znajomych mam mało ale myślałem, że są fajni… Coś ostatnio mam wrażenie, że mnie w ciula robię i w ogóle. Jak się z nimi widzę pojedynczo to jest super ale jak w grupie to się śmieją i wciepują najczęściej mi. Nie zniosę tego, bo czasem te niby niewinne żarty trafiają mnie głęboko. Do tego nie umiem sobie laski znaleźć. Umówię się z jedną to po 1 spotkaniu już dalej nie chce się umawiać. Zjebany muszę być. Z 2 tak samo.. ;/ Wiem że to chujowo zabrzmi ale siebie nie uważam się za jakiegoś palanta czy coś i aż dziw, że laski nie mam. Się znajomi aż śmieją, że nie mam.

23
55
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Sam nie wiem jak tę chujnię opisać"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Misiu to Ty?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. nie szukaj dziewczyny ze względu na przyjaciół i się specjalnie nie przejmuj ich zdaniem, proponuje Ci w ogóle nie szukać dziewczyny, wtedy ona na pewno znajdzie Ciebie:)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. gratuluję poprawnego zapisu „tę chujnię”. reszta – zapamiętać!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. po pierwsze zmień znajomych 🙂
    a po drugie się nie przejmuj bo na pewno znajdzie się ta jedyna 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zacznij olewać panny to jakaś się napatoczy -cierpliwości

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Super, a ja jestem niewyżytą smarkulą, która leci na Azjatów.
    Nie muszę mówić, że nikogo nie mam, mimo, że mam powodzenie i to ogromne?

    0

    0
    Odpowiedz

GO-GO

Ta historia jest pozbawiona krwi, przemocy, nagich kobiet, szybkich samochodów, więc jeśli na to liczycie nie fatygujcie się czytając ją do końca. Kiedy wracając po ciężkim dniu pracy do mieszkania jakich wiele na tym chujowym wielkomiejskim blokowisku zastajecie w klatce komitet powitalny złożony z chłoptasiów w białych butkach, z żelem kapiącym z wystylizowanych fryzur na różowe kołnierzyki oraz paru łysych neandertalczyków sączących spod kapturów piwa za 1.60, myślicie „wybrali romantyczne miejsce na schadzkę”. Jeśli każdego następnego dnia ilość piw i wijących się wokół poręczy chłopaczków rośnie, nabierasz podejrzeń i zaczynasz szukać nad wejściem jebanego szyldu „go-go”. Kiedy czwartego dnia z rzędu znów wracasz zjebany do domu pragnąc spokoju, Twój próg odporności na pedalskie zaloty pijanych młodzików przy piwsku zostaje przekroczony. W takich chwilach chcesz być kurwa Waltem Kowalskim, nie posiadać .45 tylko nosić .45 i patrzeć tym śmieciom w twarz. Chujnia osiąga nowy wymiar.

27
48
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "GO-GO"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. U mnie w bloku to samo.Osiedlowi chuligani i cwaniaczki wybrali sobie jako miejsce schadzek akurat klatkę w której mieszkam ja.Siedzą tak całymi wieczorami i nocami,pijąc,paląc i zakłócając ciszę.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Masz najebane! Chcesz, to dzwoń na straż miejską a nie wypisuj na necie. Tak lepiej rozwiążesz temat. Chcesz ich zabijać z .45? A skąd wiesz, ze oni ciebie lubią jak przechodzisz jak jakiś cień i masz zjebaną minę, bo ci się żygać chce? Może jakby im dać .45 to też by cię odszczelili? Dlatego nie dają zjebanym ludziom broni 😉 Pozdro i ogarnij się!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Eeee… Jeśli już to RZygać. Popracuj nad ortografią. Tak swoją drogą, to też chciałbym nosić .45 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @2. po pierwsze – rzygać
    po drugie – odstrzelili.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @2 mocne słowa jak na 12to latka 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Widzę, że niektórzy z komentujących to wykształceni poloniści 🙂 Ludzie, kurwa, tu nie chodzi o ortografię, tylko o chujnię, każdy ma swoją, niektórych wkurwia, że nie maja gdzie schować bomboniery, a innych chłopcy w białych kurtkach, a chujnia jest od tego, zeby frustracje wylewac a nie poprawiac ortografy. Ogarnijcie się, kurwa 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @6 Nie uważam się za wielkiego znawce naszego języka polskiego, jednak wypada pisać poprawnie i ja chce pisać poprawnie. a tu człowiek naczyta się wypowiedzi analfabetów z błędami a potem zastanawia się jak dane słowo napisać, albo wali od razu byki. I niech mi nikt nie pierdoli czasem o dys. Pieprzona wymówka połowy społeczeństwa. To stało się teraz chujnią którą wypadałoby opisać.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @7 z ust… yyy… z palców mi to wyjąłeś. Święta, kÓrwa, racja.

    0

    0
    Odpowiedz

Polskie lato

Wkurwia mnie, że trwa tylko przez 3 tygodnie w roku zamiast 3 miesięcy. Jesień natomiast trwa 10 miesięcy z przerzutami na jedno miesięczną zimę. I ciągle te osrane chmury, rzygać mi się już od nich chce, kto i po co je wymyślił. Śrut przechuj.

28
48
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Polskie lato"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A mnie wkurwia polskie lato:kurewskie upały nawet do 36 stopni od kwietnia do września.Co to za przyjemność stale się pocić.Nie rozumiem ludzi podniecających się latem

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Racja. Do tego w czasie największych upałów miałem sesję wiec w tym roku lata dla mnie nie było

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ZGADZAM SIĘ W 100%

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Lato tak, dupeczki w mini tak… owszem
    zima hu… z padlinom , tylko w tv jakieś skoki z wieży , wole lato piękne lato i gorące dupeczki ,,, a jak się pocisz to się umyj

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Standardowe narzekanie polaków na pogodę, mam ochotę takich ludzi wsadzić w skrzynie i wysłać w zależności jakie mają odczucia: za zimno- do Afryki, za gorąco- na Syberie

    0

    0
    Odpowiedz

„Okres”

Pierdolony okres, wymówka na wszystko, usprawiedliwienie, które zawsze i wszędzie zamyka gębę i nie ma żadnego ale, jak ja tego nienawidzę! Człowiek się stara być najlepszym jakim może być, szanować to w jakim jest stanie, nie sprawiać żadnych kłopotów, pytać delikatnie o wszystko – no i kurwa PO CO? Przecież wystarczy, że w jej głowie się zachce odpierdolić, i na nic już nie odpowie, „BO MI SIĘ NIE CHCE”, nic już miłego nie powie tylko zacznie truć truć i truć, obrażać się i obrażać mnie, i zawsze ZAWSZE dojdzie do wniosku, że ona to ze mną być nie chce. A za parę dni mam pamiętać, że nic się nie działo, bo już normalnie będzie. Mam tego dosyć. Czasem sobie myślę, że ona się bezczelnie świadomie i celowo nade mną znęca, bo jestem skazany na siedzenie jak jebana trusia i nie drażnienie skarbusia. Panie jak ja tego nie cierpię!! Nic miłego.

24
51
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "„Okres”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Stary, panna po prostu boi się zostać sama, mówi co czuje a potem zwala na okres…
    Nic z tego nie będzie…sorry.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Rzuć w cholerę, bo nadejdzie czas, że Ci się uleje. Wcześniej lub później. Ja jakoś wreszcie jestem z kobietą, która w tych dniach potrafi trzymać swoje hormony na wodzy. Zatem MOŻNA. Z poprzednią po kilku latach nie wytrzymałem, bo te stany rozszerzyły się z okresu na cały czas i stan delikatnego podkurwienia, regularnie podsycanego przez nią i eksplodującego prawie codziennie zaczął być permanentny. Partnerstwo do chuja, a nie ciągłe staranie się jednej strony o drugą to jest to.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. słuchaj to hormony, trzeba ścierpieć

    0

    0
    Odpowiedz
  5. jako kobieta powiem, że nie zaobserwowałam u siebie nigdy „objawów” podobnych do tych Twojej dziewczyny. Powinieneś ją zostawić, tak myślę… BO się wykończysz w końcu. A widać, że zbyt szczęśliwy to Ty nie jesteś…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jestem kobietą i stwierdzam, że pierwszą rzeczą jaką powinieneś zrobić to właśnie gdy ma okres wydrzeć się na nią, że dłużej tego nie zniesiesz i niech się kobieta w końcu ogarnie.Jeśli to nie podziała to osobiście bym ją zostawiła, bo nie zniosłabym ciagłego narzekania i burczenia pod nosem, ile można? Ja rozumiem, że okres to nic przyjemnego itp itd, ale to nie jest wymówka do robienia co miesięcznego sajgonu w domu. Dziewczyna jest niepoważna jeżeli uważa, że takie coś może robić całe życie. Ból to też nie wymówka, niech sobie łyknie tabletke i robi to co powinna. Zaraz zostane zbluzgana przez kobiety, ale niestety uważam, że większość z nas nadmiernie wykorzystuje tą sytuacje zwalając wszystko na hormony, bo to da się opanować. A jeszcze..
    @1 może faktycznie boi się zostać sama, ale gdyby jej się takie coś przytrafiło to może w końcu by zrozumiała, że jeśli nie zmieni swojego postępowania to na prawde zostanie starą panną.
    dziękuje 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Chuj ci w dupe może on ją tak wkurwia że nie może wytrzymać jak ma okres

      1

      0
      Odpowiedz
  7. Eee, tam huja prawda z tym że ona nie chce być sama.
    Moim zdaniem wszystkie babki takie są do puki ich się porządnie nie wymuuuci!
    Proponował bym Ci ostrą jebake , aha i nie koniecznie z Twoją obecną babką.
    Pozdro J.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Każe Ci ktoś z nią być?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Zostaw raczej 😐
    Moja kobieta też jakoś na mnie nie najeżdża „bo okres”. To nie ma nic do rzeczy. Wykorzystuje to do mówienia tego co myśli. Normalna kobieta podczas okresu jeszcze bardziej chce do faceta właściwie.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Jak mi babsko wyskoczyło raz z takim tekstem to podniesionym głosem uprzedziłem skoro ja mam się denerwować przez twój zjebany okres to ty będziesz się wręcz wkurwiać moim zbyt wysokim poziomem testosteronu dziękuje, do dzisiaj mam spokój.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Popieram Panią z 5 wpisu. Sam tak zrobiłem: wydarłem się, przypieprzyłem w stół aż wszystko poleciało do góry a gdy jej przerażenie na twarzy przybrało obraz dwóch wielkich talerzyków i gdy zrozumiała, że już przegięła to zaprowadziłem ją przed komputer i pokazałem parę artykułów o zespole napięcia przedmiesiączkowego. Poczytała, poczytała i sporo wniosków wyciągnęła. Bardzo dużo kobiet o tym nie wie co się dzieje z nimi w tym okresie – u jednych przebiega to lżej u innych mocniej ale aż do momentu kiedy kobieta nie przekwitnie takie stany się pojawiają. Zrób to samo jeżeli nie wie bo z tego co piszesz objawy ma podobne co moja a czasami wystarczy w tym okresie zrezygnować z kawy, alkoholu czy tam innych rzeczy żeby nie miała w sobie takiej burzy hormonów. Poczytajcie sobie o tym bo ten problem jest dość powszechny 60% kobiet ma z tym problemy. Może dzięki świadomości problemu unikniecie napięć między wami a co gorsza rozstania. Życzę wam powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Biedaku…mężczyźni zawsze krzywdzeni prze kobiety.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Znajdź sobie kobietę z menopauzą…

    0

    0
    Odpowiedz

Ciepłe piwo

Wkurwia mnie to, że zapomniałem włożyć piwo do lodówki i teraz muszę pić ciepłe… Chujnia i śrut!

18
40
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Ciepłe piwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Gorsza jest tylko ciepła vodka.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Bo Ty jesteś dobry zięć, co córkę raz a matkę pięć 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Mam smak na teściową

Ale chujnia. Od jakiegoś czasu mam ochotę na swoja teściową. Ona nawet nie jest jakoś super atrakcyjna ale po prostu chciałbym ją zerżnąć. Nie pogardziłbym też szwagierką. Ale czuję, że teściowa też ma smaki… ale chujnia co robić 🙂

37
69
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Mam smak na teściową"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. lol, weź się opanuj

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Kup jej Kwiaty

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Nie pal zioła jak piszesz cokolwiek, bo potem kurwa wychodzą z tego niezłe farmazony na trzeźwo…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nosz kurwa. Stary nie radzę. To tak jakbyś walił swoją starą (czyt. małżonkę) tylko po 50 latach …
    Nie polecam !
    Pozdro J.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Dzień dobry.
    Prowokacja!
    Dziękuję.
    Dowidzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A używaj życia, ci Ci szkodzi;) jutro może Cię autobus potrącić, rżnij 😀

    2

    0
    Odpowiedz
  8. ale z ciebie zwyrol…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja mam tak samo. Z tym że bardziej zerżnąłbym szwagierkę. Ma takie ekstra cycki. Chciałbym od niej windę i żeby wzięła do buzi. A teściową to też do buzi, żeby się tam nie męczyć z ruchaniem, heh.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. niezły przechuj 🙂 też bym szwagierkę zerżnął. Dupa nie prowokacja. Życie!

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Perwera na 100%

    0

    0
    Odpowiedz
  12. a mnie żona mówi że zboczek jestem bo dupy na necie oglądam 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  13. a ja bym zerżnął teścia…

    3

    0
    Odpowiedz
  14. wale konika dziennie jak moja tesciowa widze
    ona wie ze mam na nia ochote

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Mam to samo i chuj wie co z tym zrobic

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Też tak mam:D:D:D

      0

      0
      Odpowiedz

Pracodawcy

Drodzy chujowicze, niby problem mam nie tak ważnej wagi, ale jakże wkurwiający. Mianowicie, 2 miesiące zapierdalałam na kuchni w ramach pracy sezonowej, kelnerki i barmani nie dzielili się napiwkami (mimo iż szef KAZAŁ tak robić; ani jednego nie dostałam… kurwa), ale myślałam sobie – ok, przecież mam większą stawkę, więc na jedno wyjdzie. Kierownicy zapewniali, że haruję za większą kasę niż oni. Doszło do opóźnionej o miesiąc wypłaty i co? CHUJNIA! Skakałam jak debil po tej syfiastej kuchni, sprzątając nie raz, nie dwa, za innych, mimo że moim obowiązkiem było tylko gotowanie, żeby przy otwieraniu koperty dowiedzieć się, że zapierdalałam za 5zł za h!!! W żywe oczy chuje mi kłamali 🙁 Taką samą stawkę mięliśmy wszyscy… ARGH! Na dodatek za ich syf opierdol dostaję ja… I cóż zrobić? Zacisnąć zęby i podziękować… Hate this shit. Teraz nie będzie mi żal wydać tej kasy w całości na siebie. Pojadę gdzieś jeszcze przed powrotem na studia i chuj im wszystkim w te opasłe polarowe dupska… Tak jest. Pozdrawiam, nie dajcie się nabrać : )

24
49
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Pracodawcy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. nie ma już prawdziwych kłamców , są tylko hieny , za 5zł/h czy ty jesteś zdrowa? wstyd ja pracuje za 17euro/h na zmuwaku w dublinie i ide po podwyszke kurw….

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jak zapieprzasz w Dublinie, to właź na chujnia.ie zamiast pierdolić od rzeczy tutaj. Współczuje dziewczyno, pecha miałaś, że dałaś się w zywe oczy wyjebać. Idź jeszcze na jeden dzień do pracy i wlej płynu do naczyń do zupy, albo zamiast posolić mięso, to pocukruj. Będzie taki mały rewanż 😉 No i pozdro! Nie daj się za rok!!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. @1 „podwyszke”? Rozumiem, jesteś tam w Dublinie, może rodzina przyśle słownik ort, analfabeto?

    0

    0
    Odpowiedz

Polska +

Legalne powinny być: aborcja, eutanazja, miękkie narkotyki, prostytucja i związki partnerskie.
Kościoły i związki wyznaniowe opodatkować i nie wpuszczać do przestrzeni publicznej.

13
41
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Polska +"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. producentem tego wszystkiego jest kto?
    no kur… kto? kupamięci produkuje zakazuje bo wieksze zyski , fak

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Bez komentarza…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Krótko, treściwie i słusznie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A Ciebie zamknąć w kiciu:)

    1

    1
    Odpowiedz
  6. aborcja nigdy bo wyjdę ja i was wszystkich znajdę. legalne powinno być posiadanie rozumu przede wszystkim.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. zgadzam się tylko z jednym, legalizacja prostytucji=opodatkowanie i pieniądze do państwa zamiast wyciągać z kieszeni obywateli, reszta to smiechu warte, pewnie jakiś zbuntowany nastolatek napisał

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jakiś gówniarz anarchista, albo kolejny przygłupi lewacki liberał. Zgodzę się jedynie z prostytucją + podatek i opodatkowaniem kościoła. Co do aborcji to zauważyłem, że wszyscy, którzy ją popierają, zdążyli się urodzić. Ave

    0

    0
    Odpowiedz
  9. aborcja powinna być legalna, bo co? Bo Twoja dziewczyna wpadła i nie wiecie co macie robić? 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Aborcja legalna, bo dopóki dzieciak nie może samodzielnie żyć poza matką, to jest jej częścią i powinna ona móc swobodnie decydować o swoim ciele. Kobieta to nie inkubator.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. skoro aborcja powinna być legalna to mordowanie ludzi tez …. a co do miękkich narkotyków to tak powinny być zalegalizowane

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @9. na decydowanie o swoim ciele ma czas do pojawienia się w niej właśnie tego dzieciaka.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Autor komenta 5 – masz chłopie całkowitą rację, jeden mądry! a 9- brak słów… Jak się dupczyć babie zachciało i se dziecko zrobiła to niech je wychowuje a nie zabija! Istnieje takie coś jak zabezpieczenie, porządna kobieta wychowa dziecko mimo wszystko, świadomie zajdzie w ciąże bądź z wpadki ale jeśli się nie zabezpieczała to znaczy że może dzidziusia wychować, reszta to szmaty… Taka prawda. Co jeśli Twoja mamusia chciałaby Ciebie usunąć? Co przecież miała takie prawo. Co najciekawsze o zgodzie na aborcję mówią osoby które już się urodziły. Weź to pod uwagę, może one też chciałyby żyć a ktoś od tak po prostu je zabije. Najpierw zrobi potem uśmierci a ono nie może NIC!!!! zrobić…..

    0

    0
    Odpowiedz
  14. 12 – Wnioskuje, że uważasz siebie za osobę posiadającą rozum. Jednak Twoje argumenty tego nie potwierdzają. Przede wszystkim płód nie ma chęci życia. Poza tym sam żyć nie da rady, więc jest zdany na matkę. I to do niej należy decyzja o jego losie, do nikogo innego. Wobec powyższego, nie Twój interes czy chce być odpowiedzialna, czy nie. No i odpowiedź na Twoje pytanie. Jeśli moja mamusia chciałaby mnie usunąć i miała taką możliwość to by usunęła.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ja nie miałbym do swojej matki pretensji wiedząc, że mnie usunęła, bo oczywistą rzeczą jest, że to jej ciało i jej wybór, a nie zarodka, który nie jest istotą żywą.
    Gratuluję kołtuństwa większości komentatorów. A ponoć internet to oaza postępu.
    Sofokles miał powiedzieć „Nigdy się nie urodzić, to największy skarb ze wszystkich” – i jest w tym ziarnko prawdy.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ja tych wszystkich prawych, katolickich zwolenników życia, jak podejrzewam płci męskiej (co jest paradoksem), chce widzieć, jak zaleją swoje kochanki. A jak znam życie, to niejednemu się zdarzy, bo są hipokrytami i będą ruchać na bokach. Śmiech i żal.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Panie z komentarza nr 12, oboje wiemy której z płci bardziej zachciewa się dupczyć, więc nie obarczajmy tym tylko kobiet. Co do zabezpieczenia, żadne nie jest stuprocentowo skuteczne (i nie pomaga nawet jak ktoś nie jest „szmatą”).
    „Co najciekawsze o zgodzie na aborcję mówią osoby które już się urodziły.”
    To idź sprawdź co mówią osoby, które się jeszcze nie urodziły. Może rzucisz nowe światło na tą sprawę.
    Zabawnym jest, że z ust rycerzy broniących życia małych niewinnych istot, padają słowa szmata, a obcowanie dwóch osób to dla nich dupczenie. Ktoś inny z kolei wygraża użyciem siły. Tss… Wolałbym, żeby ludzie najpierw nauczyli się szanować tych, którzy już żyją, a potem dysputowali nad moralnością. Tym bardziej, że jak mądrze zauważył Pan z komentarza nr 9 płód jest elementem ciała kobiety i tylko kompletni ignoranci rzucają nieprzemyślane hasła, bo wg nich tak ma być. Faktem jest też, że dziecko zawsze można oddać do domu dziecka po urodzeniu i sprezentować mu najcenniejszy z darów – dar życia. Myślę, że zamiast na obracaniu prawem aborcji powinniśmy się skupić na tym, aby urodzenie dziecka nie było związane z balastem. By matki nie postrzegała tego jako coś co zniszczy jej życie. Wg mnie zarówno aborcja i eutanazja to bardzo delikatne tematy, bo dotyczą życia, które bez prawa zostaje poddane ludzkiemu sumieniu, które z kolei nie u każdego dobrze funkcjonuje. Nawet jak zalegalizuje się aborcje, zostaną kobiety, które będą wolały urodzić dziecko, choćby było owocem gwałtu. I choćbyśmy zakazali aborcji to będą kobiety, które własnoręcznie sobie wyskrobią płód. Jesteśmy ludźmi. Na to nie ma lekarstwa.
    Idziemy dalej – miękkie narkotyki: W zasadzie to jestem przeciwko, bo człowiek i tak ma zbyt dużo nałogów, podsuwanie mu następnego nie jest dobrym pomysłem. Ale ostatecznie, jeśli to nie będzie szkodzić innym ludziom to mogłoby być.
    Prostytucja, legalizujcie. Tym nie można nikomu zaszkodzić, co najwyżej sobie samemu.
    Kościół wiadomo.
    Jak najbardziej za jestem jeśli chodzi o związki partnerskie. Katolicy mogą zatrzymać sobie nazwę „Małżeństwo”, które zresztą samo przez się kojarzy się z sakramentem. Ale alternatywa dla niego powinna mieć takie same prawa i obowiązki. Wszystkie. Poczynając od głupich odwiedzin w szpitalu kończąc na adopcji. Tutaj można by rozwlec się jeszcze nad kwestią homoseksualnych adopcji, ale myślę, że kluczową kwestią jest niemylenie grupy osób o homoseksualnej orientacji z pedofilami. Wiem, że przeciętny Polak myśli, że w przychodni za rogiem można wyleczyć się z homoseksualizmu, ale niestety tak nie jest. To jest równie delikatna sprawa jak aborcja i eutanazja i należy wystrzegać się w niej godzenia w ludzką godność, a wykazać się troską i gotowością do pomocy. Dla mnie wygląda to tak: Homoseksualiści nie porywają przecież dzieci w trzy pełnie po Dniu Świętego Wawrzyńca, tylko muszą przejść pełną procedurę prawną, która w Polsce jest bardzo rygorystyczna. Oczywiście ktoś zaraz krzyknie, że dzieci będą homoseksualne, bo się naoglądają rodziców. Wiele badań już udowodniło, że to nie prawda, dlatego konserwatywne partie na świecie rezygnują ze swoich stanowisk w tej sprawie. Naturalnie nikt nie musi wierzyć jakimś badaniom, które, znając współczesny świat, pewnie zostały zrobione przez jakiś pro homoseksualny instytut. Ale wystarczy się zastanowić: przecież Ci rodzice mogą dać takiemu dziecku prawdziwą miłość, coś czego nigdy nie dostanie w domu dziecka, gdzie jeden wychowawca przypada na kilkanaście osób. Nie ma szans na zbudowanie więzi jaką jest rodzina, która daje bezpieczeństwo i punkt wyjściowy w całym życiu. Już pomijam wsparcie materialne od potencjalnych rodziców, które może otrzymać dziecko na realizowanie swoich marzeń takich jak studia. Jeszcze tak na chłopski rozum: przecież mamy samotnie wychowywujące matki i ojców, a nie jest regułą, że ich dzieci będą homoseksualistami. Wiemy jakie ubogie są przepełnione domy dziecka. Oczywiście najlepszym formą rodziny jest rodzina tradycyjna ze wzorcem męskim i żeńskim, to bez wątpienia, ale w domu dziecka nawet jednego z tych wzorców nie ma, a często zdarza się, że wzorem dla dziecka są inni wychowankowie, a to już chyba najgorsza z możliwych opcji.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. A niech wszystko będzie legalne! Jak jesteście przeciw aborcji, to jesteście katolikami tak? A jak jesteście katolikami, to przecież wierzycie, że każdy będzie po śmierci postawiony przed sądem i osądzony, tak? A jak będzie osądzony, to niech sobie sam odpowiada czy wyskrobał dupe czy nie! Moja rzecz czy kradnę, moja rzecz czy jestem dresem i bije EMO i moja rzecz cokolwiek kurwa robie. Jeśli kogos zabije, to sprawa Policji, a aborcja? Czy to coś jest obywatelem? Jakie macie kary za aborcje? Takie jak za morderstwo? Ni chuja! Bo to nie morderstwo! Jak chcecie zakazu aborcji, to niech wprowadzą kary takie jak za zabójstwo!!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Widzę, że pomimo powolnego rozwoju tematu w komentarzach nie przeczytałem jeszcze stanowiska podobnego do mojego, dlatego wezmę w tym udział. Pomyślcie sobie, co jest największym darem matki dla dziecka. Czekoladki? Zabawki? Rower? Samochód? Moim zdaniem największy dar, jaki matka może okazać swojemu dziecku, z miłości, to szansa na życie. Czyli poród. Osobiście jestem przeciwny myśleniu, że płód w łonie kobiety to jest tylko część jej ciała(może od razu nazwijcie to jeszcze PASOŻYT, co? Homo sapiens w stadium pasożytowania. A jeżeli Wam nie przypasiło takie określenie to jeszcze pozostaje 'dziewieciomiesięczny wyrostek robaczkowy’) Czy nie uważacie, że w takim świetle morderstwo noworodka(!) jest moralnie mniejszą szkodą wobec tego młodego człowieka, niż aborcja? Przecież likwidując płód nie dajecie nawet mu szans na przyjęcie tego daru życia. A morderca odbiera to życie, kiedy dziecko już w ogóle się dowiedziało co to jest. Nieważne czy to jest gwałt czy nie, moim zdaniem prawo w Polsce jest pod tym względem bardzo dobre, aborcja jest możliwa tylko pod warunkiem zagrożenia życia kobiety. A 'eutanazja’ to dla mnie zwykłe morderstwo ubrane w nowe słit słówko, nic więcej. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Drogi Panie z komentarza 16, chętnie wygłosiłbym równie wyczerpującą i rozległą kontrargumentację, bo na przemiennie przerażają i denerwują mnie takie poglądy, ale tego nie zrobię, bo chujnia to nie miejsce na dyskusję o moralności, dlatego powiem krótko… jesteś jakimś pojebanym feministą i daruj sobie z łaski swojej głoszenie takich poglądów w miejscu często odwiedzanym przez młodzież, która widząc taki pseudo uniwersytecki bełkot gotowa będzie pomyśleć, że w wyskrobaniu czegoś, co w przyszłości może być szczęśliwym człowiekiem nie ma nic złego i nie należy sobie tym obciążać sumienia. Ot, po prostu zwykły zabieg… jak pozbycie się bolącego zęba? Nikt, absolutnie nikt nie ma prawa decydować kto ma żyć, a kto nie, bo jest niewygodny w danej chwili. I przytaczanie tu szkolnych formułek, że płód to nie człowiek jest już totalnie nie na miejscu. Rozmawiamy o czyimś życiu do kurwy nędzy, o istocie która w przyszłości będzie kochać i nienawidzić, cierpieć i odczuwać chwile radości, po prostu żyć… także fakty naukowe w tej kwestii można sobie, mówiąc kolokwialnie wsadzić w dupę. Wykład o homoseksualistach jako przykładnych(sic!)dwóch ojcach już totalnie mnie dobił… po czymś takim muszę się napić… Ave

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Co do aborcji nie mam zdania. Z reguły nikt nie powinien decydować o życiu innego człowieka, jak on sam. Dlatego eutanazja za zgodą pacjenta jak najbardziej. W rodzinie miałem przypadek, chorego na raka. Czekał na pewną śmierć a każda chwila była chwilą przepełnioną bólem. Pod koniec usłyszałem że co noc miał nadzieje że się nie obudzi. Co do „narkotyków”, przepuściłbym marihuanę. Ładnie opodatkować i upierdolić choć trochę skrzydełka organizacjom przestępczym. Tak czy tak na każdym osiedlu, w każdej wsi, jest się ktoś kto owym towarem obraca. Prostytucja to samo. Kościoł, sprawa jasna.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Wy zwolennicy życia nie rozumiecie po prostu, że prawo musi być dostosowane do poglądów całego społeczeństwa, bo ma służyć całemu społeczeństwu. Zapłodnicie, nie usuniecie – dobrze. A my zapłodnimy, usuniemy – i też dobrze. W Holandii wszystkie wymienione zjawiska są legalne i jest to kraj do przodu, a nie jak my 'sto lat za murzynami’.
    Są tam i katolicy, i protestanci, i muzułmanie, i ateiści i wszelkiej innej maści światopoglądy, a prawo jest dostosowane do wszystkich, jest elastyczne i neutralne światopoglądowo.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. aborcja?! skurwysyn -.-

    0

    0
    Odpowiedz
  24. @21 fakt, że w Holandii tak jest. Ale tutaj w Polsce jest Polska i my nie potrzebujemy i muzułmanów i protestantów i wszelkiej maści innych światopoglądów, jaki w tym interes? Polska to państwo katolickie – wciąż, i to nas obliguje do pewnych jeszcze zasad. A jeżeli jesteś Polakiem i masz… nazwijmy to otwarte poglądy. To wio do niderlandów. I przekonasz się czy wobec Ciebie są rzeczywiście tacy tolerancyjni i zajebiści, jak ich prawo. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Ad 21: Sugerujesz, że uregulowanie prawne zakazu zabijania dzieci we wczesnej fazie rozwoju nie służy całemu społeczeństwu? Mordercom też przecież nie podoba się, że na mocy prawa są skazywani, więc co, mamy dostosować prawo do ich poglądów? bo przecież oni też są częścią społeczeństwa polskiego. „My zapłodnimy, usuniemy – i też dobrze” – To zdanie świetnie obrazuje podejście ludzi popierających aborcję – podejście całkowicie egoistyczne, stawiające wyłącznie na dobro własne. Ja w takim razie pieprzę taki neutralizm światopoglądowy i wolę być 100 lat za murzynami, niż żyć w kraju, w którym prawo dostosowywane jest do mniejszości, kosztem większości. Ave

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Wy wszyscy jesteście Pojebani !!!

    po 1. Aborcja : w dobie obecnej techniki można stwierdzić czy płód jest zdrowy czy nie . Sądzę że nikt z was nie jest Rodzicem dziecka z Downem , albo inną choroba taką jak wodogłowie i tak dalej które można wykryć w „brzuchu” Matki. w takich przypadkach Aborcji zdecydowane TAK. Dalej do tego tematu gdy po gwałcie kobieta jest w Ciąży i nie chce tego Dziecka to oczywiście też Tak.

    po2. Eutanazja : Jeśli mamy przypadek z nieuleczalnym „warzywem” przy którym trzeba siedzieć non stop bez jakiejkolwiek szansy na wyleczenie (mam na myśli podtrzymywanie przez maszyny) to oczywiście ze tak , nie ma sensu męczyć wszystkich na około .

    po 3. miękkie narkotyki : tylko Trawka i hash nic innego !!!

    po 3. Prostytucja : Wielkie TAK

    po 4. Kościoły i reszta czarnej mafii wypierdolić w kosmos !!!

    Ave

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Panie z komentarza nr 19 – tutaj Pan z komentarza nr 16. Ubolewam, że nie podjął się Pan kontrargumentacji mojej wypowiedzi i ograniczył się do ubogiego w sens komentarza (no i kilku obraźliwych słów). Mimo to jak najbardziej miał Pan do tego prawo, w końcu do tego służy ten portal, żeby wyrzucić z siebie co nas boli (co zresztą i ja zrobiłem). Młodzież, do której prawdopodobnie jeszcze w wieku 19 lat się zaliczam, nie jest moim zmartwieniem, a na pewno już nie tego portalu, który dydaktyką się nie zajmuje. Zachęcam Pana natomiast do podjęcia dyskusji ze mną przez e-maila nataniel.v.d.w@gmail.com. Być może uda się Panu mnie przekonać, że się mylę w swoich poglądach.
    Wracając do aborcji. Chciałbym polecić do przemyślenia pewną kwestię. Sam natomiast nie przyjmuje żadnej postawy wobec niej, bo jak już wcześniej pisałem aborcja to zbyt delikatna sprawa, sam zresztą nie znam odpowiedzi na pytania, które jej dotyczą i które sobie w ramach tego portalu pragnę zadać jako irytacja wywołana niewiedzą. Chciałbym, żeby zwrócić uwagę na proces, w którym powstaje płód. Nasienie od ojca i komórka jajowa od matki. Bez tych dwóch rzeczy nic by nie zaszło. I trzeba zauważyć jak niewielka granica dzieli je z samym dzieckiem. W takim razie co ze spermą? Czy powinniśmy zaprzestać masturbacji i stosunków z zabezpieczeniami? Nawet przy staraniu się o dziecko miliony plemników giną, a każdy z nich to potencjalne życie. Kobieta również nie zużywa wszystkich komórek jajowych w swym ciele i tym samym pozbawia wiele istnień, które w przyszłości będą kochać i śmiać się (obraz czego wykorzystuje się tak często w komentarzach jako argument wpływający na odczytującego). To nie tak, że plemniki funkcjonują na takiej zasadzie, że jaki się trafi taką postać będzie miało dziecko. Bo tak nie jest i z każdego można począć zupełne inną istotę. Myślę, że pewne kwestie człowiek po prostu nie potrafi rozwiązać. Podam dość drastyczny przykład: Rodzą się nam dzieci, które nie są w stanie funkcjonować w społeczeństwie, bo cierpią na choroby, które czasami sprawiają, że forma ich interakcji z innymi ludźmi jest zbliżona do tej, które podejmują zwierzęta z człowiekiem. I tak, zwierzęta też czują i kochają, a mimo to spożywamy je – zabijamy dla własnych celów. Oczywiście nie namawiam do tego, by chore dzieci po urodzeniu zrzucać ze skarpy jak to robiono w starożytnej Grecji, ale chcę podkreślić po prostu to, z czym musi się mierzyć ludzka moralność.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Ja jestem autorem tego wpisu, ale żałuję chyba, że go napisałem, bo to chyba jednak nie miejsce.
    Zwolenników od przeciwników dzieli przepaść i nic tego nie zmieni. Nikt się nawzajem nie przekona.

    1

    0
    Odpowiedz