Samiec to najbardziej skomplikowany i za zarazem prymitywny gatunek ludzkości jaki kiedykolwiek stąpał po naszej pięknej ziemi. Jak każdy łowca na początku znajomości obdarowuje nas kwiatkami, czekoladkami i innymi prezentami (tylko po to żeby za kilka lat wypomnieć nam że te czekoladki, które dostałyśmy od niego poszły nam w boczki) oczywiście cała ta maskarada z prezencikami to tylko przykrywka, bo facet chce jak najszybciej zaciągnąć nas do łóżka. Jak „damy” mu za szybko to powie, że łatwa, a jak za długo będziemy zwlekać to się obrazi i do dziwki pójdzie. Po dłuuugiej długiej znajomości samiec decydując się na ślub wybiera możliwie najprostszą datę aby łatwo zapamiętał rocznicę np. 07.07.2007. O pierwszej rocznicy ślubu oczywiście pamięta, natomiast z dalszymi jest już trochę gorzej bo przecież kto pamięta o czymś co było tak dawno jak Bitwa pod Grunwaldem 😐 Więc kolejne rocznice obchodzimy tylko dzięki uprzejmości znajomych, którzy przypominają mężusiowi bądź dzięki przypomnieniu w kom. Po kilku latach ślubu niedziela w nowoczesnym małżeństwie wygląda tak: ona stoi przy garach on na komputerze dupy ogląda, ona podaje mu obiad on na komputerze dupy ściąga, ona znudzona leży na łóżku i czeka aż mąż łaskawie się nią zajmie ale on nadal w komputer wpatrzony, bo przecież ma tylko niedzielę wolną więc nie będzie żony męczył skoro ma kompa. No ale najlepsze jest wieczorem: ona szykuje mu kąpiel z pianką, robi kolację, podaje piwko, a on szybko, szybko i oczywiście wraca na kompa. Żona idzie do łóżka SAMA ale jeszcze z nadzieją, że coś z tego będzie dlatego nie zakłada bielizny, pokazuje się mężowi w stroju Ewy, a on dziwnym trafem nie zauważa jej i ignoruje, bo przecież w sieci tyle gołych bab, że co on będzie ciągle na tę samą patrzył jak tam ma taki wybór. No ja pierdolę, wykastrować to mało! Potem oczywiście koło 2 w nocy mąż wraca do łóżka i zaczyna się dobierać do żony i co oczywiście obraza, bo jak żona na sex już nie ma ochoty? A która by miała jak wie, że jej samiec przez cały dzień inne pizdy oglądał, a teraz to mu tylko jakaś dziura potrzebna jest żeby swoje nasienie spuścić. Więc gdy kiedyś jakikolwiek samiec będzie skarżył się, że żona mu nie daje to PAMIĘTAJCIE, że my nigdy nie jesteśmy winne, to zawsze jest wina samca, gdyby przecież miał odpowiednie podejście dla nas kobiet to świat byłby o wiele piękniejszy i byłoby o wiele mniej siniaków.
Ojciec mnie zabija
2011-07-08 23:43Witam was moi drodzy chujowicze! Ojciec mnie zabija. Ten stary cap zabrania mi słuchać muzyki, uważa bowiem, że muzyka mi wypacza mózg i to właśnie przez muzykę pyskuję, dyskutuję, nie wyrzucam śmieci, nie sprzątam, etc, etc. Moim dominującym zmysłem jest słuch, tak więc jestem słuchowcy, a słuchowcy kochają dźwięki wydobywające się z membran. Kocham muzykę, nie mogę się bez niej obejść, dzień bez muzyki wywołuje u mnie stan depresyjny. Mój „ojciec” jednak nie może sobie do tego pierdolonego łba wjebać informacji o tym, że jego syn, w przeciwieństwie do ojca muzykę kocha. Codziennie chodzę wkurwiony, chuj mnie strzela jak wyłącza mi muzykę pomimo tego, że słucham na słuchawkach. Tak więc w domu nie mogę słuchać muzyki, nawet w słuchawkach. Codziennie muszę sobie wyjść na co najmniej godzinny spacer z mptrójką. Jego nietolerancja wprawia mnie w stan bojowy, maksymalnie kończę na wykrzyczeniu mu tego co sądzę na jego pierdolone zdanie. Według genetyki jestem w 50% moim starym, dlaczego więc w rzeczywistości różnimy się na każdym kroku? Sam nie wiem… Wielki ŚRUTPRZECHUJ też tego nie wie. Pierdolić to, jak tak dalej będzie się dziać to uciekam z domu zabierając tylko mp3 słuchawki i zapas baterii…
Komentarze do "Ojciec mnie zabija"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Kurwa mnie mój tez wpierdala okropnie.
10 -
Odpowiedz
Ha! Też miałem coś podobnego. Od zawsze interesowałem się grami i od zawsze mi matka nie pozwalała w nie grać mówiąc, że to ogłupia (gdy sama godzinami siedzi przed telewizorem).
Dzięki mojej pasji do gier zajęłem się koputerami, skończyłem niezłe studia informatyczne i teraz trzepię grubą kasę w firmie informatycznej. Ale mimo to dalej mi gada, gdy jestem w domu, jak to ona nie może na te głupoty patrzeć :/ Niestety, ale rodziców się nie wybiera.
20 -
Odpowiedz
@2 ZArabiasz grube kokosy i mieszkasz z rodzicami i wracając do domu grasz w gry komputerowe?
Kurwa mać jesteś żałosny 🙂00 -
Odpowiedz
Ubrali wychowali a teraz dwóch narzeka jak na wroga na wojnie a trzeci konfabuluje.
02 -
Odpowiedz
no rzeczywiście. czy wy ludzie jesteście nienormalni?!? to jest chujnia? to jest w ogóle rzecz dla której tak nazywasz swojego ojca?? zastanów się 3 razy zanim znów coś napiszesz na tej stronie dzieciaku bez wyobraźni.
02 -
Odpowiedz
Miałbyś problem gdybyś był z plemienia Tustsi albo Hutu, a to co to ma być? Tego nawet nie nazwałbym ćwierć chujnią.
01 -
Odpowiedz
Autor tekstu: Muzyka jest moją inspiracją do ogólnego tworzenia sztuki pisarskiej, dlatego kocham muzykę, gdyż daje mi wenę twórczą, że tak sobie to nazwę.. Piszę, dużo piszę, do gazetki licealnej, tworzę scenariusze, opowiadania, etc, a muzyka uskrzydla moją rękę, dodaje mi energii i siły.. Dlatego uważam, że ojciec mnie zabija, zabija może nie fizycznie ale psychicznie, zabija moją twórczość, część mnie..
10 -
Odpowiedz
@2 grube kokosy to pojęcie względne 🙂
00 -
Odpowiedz
ojciec jak ojciec ale z tą ucieczką to żeś przesadził. I Ile wytrzymasz zanim wylądujesz na dworcu spedalony za parę stów?
00 -
Odpowiedz
Autorze, może i nie jest to chujnia porównywalna z trzęsieniami ziemi, jak to się mądrze wyrażają ludzie tutaj, ale doskonale cię rozumiem. Niewiele osób jest w stanie pojąć głęboką miłość, jaką człowiek może darzyć muzykę. Nie wyobrażam sobie, co bym zrobiła, gdyby ktoś mi ją odebrał – muzyka wielokrotnie wyciągała mnie z głębokich dołów wypełnionych chujnią i zwyczajnie uratowała mi życie. Gdyby nie ona, już dawno byłabym tylko krzyżykiem ze świeczką pod oknem mojego bloku.
A komentującym tutaj przypominam, że to nie jest strona dla na zawsze uszkodzonych psychicznie ofiar tragedii narodowych, tylko dla zwyczajnych ludzi, z ich zwyczajnymi problemami. Nawet, jeżeli bledną one przy Tutsi i Hutu.00 -
Odpowiedz
No to przesrane jednym słowem. Mi stary nie pozwolił słuchać w słuchawkach głośno muzy, a wiadomo że z dousznych zawsze coś się przedostaje na zewnątrz. Więc kupiłem sobie wielkie nauszniki, mi muza zapierdala najgłośniej jak się da, stary nic nie słyszy ze słuchawek wię myśli że słucham cicho i wszyscy są zadowoleni.
00 -
Odpowiedz
a mój stary to zjeb, alkoholik i psychopata, żeby tak tylko muzyki mi zabraniał słuchać..
00 -
Odpowiedz
według genetyki w tobie jest mniej 25% twojego ojca.
00 -
Odpowiedz
Chuj mu w dupę! Kurwa cwel jebany
00
We mnie się zbiera powoli
2011-07-08 23:43Wkurwia mnie to, że siedzę teraz i wchodzę na stronę chujnię by wyżalić się Wam z jakiś pierdolonych powodów, które nie powinny w ogóle w moim życiu zaistnieć. Wkurwia mnie to, że chcę iść sobie poćwiczyć na siłownię, tak to jest to co kocham, ale nie mogę, nie stać mnie na karnet żeby robić to co lubię. Nie mam dziewczyny, nigdy nie miałem. Jestem zajebiście nieśmiały, a jak jest już jakaś okazja do bliższej znajomości to NIE! Wkurwia mnie to, że mam zajebiście duże wymagania. No chociaż człowiek się ceni. Nie szukam jakiejś dziewczyny, która spełni tylko moje oczekiwania cielesne, nie… ja chcę uczucia, bliskości. Te wyżej to wiem gówno, nie problemy. Z wszystkiego da się wyjść. Ale powoli dochodzi takie odczucie w środku, że nic się nie chce. dosłownie. Schodzi ze mnie para, nie mam na nic motywacji, prócz tego, żeby się uczyć, by nie skończyć tak jak rodzice. Zbieram grosz do grosza, żeby na książki zarobić. Pracuję dorywczo, żeby się na zimę ubrać. Uczę się w technikum, wkurwia mnie, że muszę się uczyć do egz zawodowego i do matury. Wkurwiają mnie decyzje z przeszłości. Źle podjęte, których skutki nie wpłynęły źle na mnie tylko na najbliższych, czasem drastycznie. Wkurwiają mnie ludzie ludzie którzy mówią, iż pieniądze szczęścia nie dają- chuja wiedzą co to chujnia jest. Jestem patriotą i katolikiem, płakać mi się chcę za ten Kraj Ojczysty. W kraju szanującym się takie ekscesy z krzyżem. Profanacja. Śmiech na sali. Ogólnie to tylko część rzeczy, które mnie denerwuje, życie daje w kość ale nikt nie powiedział, że będzie łatwo. Może być jest gorzej.
Komentarze do "We mnie się zbiera powoli"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Rozumiem Cię przyjacielu…Mam tak samo.
Nie łam jednak dupska. Będzie git. W to trzeba wierzyć.00 -
Odpowiedz
Wiesz co, jestem dziewczyną i powiem Ci, że chciałabym kiedyś spotkać faceta, który zrobiłby na mnie takie wrażenie jak Ty swoim wpisem. Świetnie Cię rozumiem, mam bardzo podobnie. Nie jestem co prawda nieśmiała, mimo to wiem, że nigdy nie będę miała partnera, bo chwilowe związki mnie nie interesują, a do tych poważniejszych się nie nadaję. Po prostu czuję się jakbym była nieprzystosowana do życia, albo nie mogła znaleźć podobnej mi osoby. No, ale z Twojej chujni zrobiła się moja chujnia, więc czas kończyć tę rozprawę. Pozdrawiam Cię i życzę szczęścia w życiu!
00 -
Odpowiedz
mogłabym pisać, że mam podobnie itd ale zamiast tego napisze tylko to: pieniądze szczęścia nie dają ale rzeczy, które możesz za nie kupić owszem !! 😉 Powodzenia
00 -
Odpowiedz
idz do kibla i zwal konia pojebie
00
Autobusy
2011-07-08 23:43Siemano, dzisiaj opiszę chujnię, która mnie spotkała, a na którą zajebiście nie mam wpływu. Chodzi oczywiście o jebane autobusy. Ja pierdolę, wczoraj na autobus, który powinien wtedy jeździć 5 razy na godzinę, czekałem 40 min. I to mnie właśnie zajebiście wkurwia, że tracę weekend na jebanym przystanku… Śrut.
Komentarze do "Autobusy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie pierdol, tylko auto sobie kup.
00 -
Odpowiedz
@1 – jakby to było takie proste to nie ma sprawy.
00 -
Odpowiedz
A nie jest? Unia – auta tanie jak barszcz, a i do dobrze płatnej roboty można wyjechać gdziekolwiek, choćby na wakacje. Drogie paliwo? Przerobić na gaz albo zakręcić się tak, żeby za darmo jeździć na przepracowanym oleju roślinnym. Ubezpieczyć też można tanio – np. mieć współwłasność z kimś kto ma zniżki – można to rozegrać tak, żeby w razie wypadku tamta osoba nie traciła zniżek.
00
Rozczarowanie
2011-07-08 23:43Umawiałam się z chłopakiem, miałam się nie angażować ale oczywiście nie wypaliło. Teraz on już zakończył naszą znajomość, a ja tęsknię za nim jak idiotka i nie mogę się pogodzić z tym, że po raz kolejny się rozczarowałam. Pozdrawiam panią niżej.
Komentarze do "Rozczarowanie"
Sypię się chyba
2011-07-08 23:43Do 18 mam tydzień, a już mnie mocno nakurwia kręgosłup, kolana, jestem wiecznie zmęczony życiem, bardzo łatwo się denerwuję i mam tiki nerwowe. Co to jest za chujnia?!
Komentarze do "Sypię się chyba"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nerwica? A takie złe samopoczucie to śmierdzi jakimś edpizodem depresyjnym. Pomyśl czy w główce masz dobrze poukładane bo może to jest przyczyną twojej chujni.
00 -
Odpowiedz
Kolego,mam tak samo,tyle,że ja mam 21 lat.Też mam tiki nerwowe,które nazywają się zespól touretta.Powiem Ci,że jeżeli masz delikatne tiki,typu ruszanie ramieniem i mruganie oczami,lub chwilowe wciąganie brzucha,to weż się za siebie i idż na terapię.Uwierz mi,że pomoże tylko sam musisz chcieć.Mój pobyt w szpitalu trwał 3 miesiące,ale tylko złagodziło,nie przeszło,bo za bardzo zaawansowane było.Ale dobre i to.I nerwy Ci trochę miną,a co za tym idzie będziesz lepiej spał.Dobry sen=odpoczynek.Weż to do siebie i zastanów się,czy podołasz.Pozdrawiam i zdrowia życzę.
00 -
Odpowiedz
Pij magnez i jedz cytrusy… sama w to nie wierzyłam ale to naprawdę pomaga…
00
„Bez bata chujnia mnie pogania”
2011-07-08 23:43Pozwoliłam sobie tak bezceremonialnie przytoczyć słowa piosenki Kazika, dlatego że one idealnie odzwierciedlają prawdę życiową. Przynajmniej u mnie. No bo jeżeli coś mnie nie przycieśnie, to ja tego za chuja nie zrobię! Mogę mieć w chuj czasu na cokolwiek, ale zazwyczaj zrobię to i tak w ostatni dzień, bo tylko wtedy umiem się sprężyć. Potrzebny mi się właśnie taki bat. Bo jak nie to chujnia. Śrut.
Komentarze do "„Bez bata chujnia mnie pogania”"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
ha, mam dokładnie to samo !
i czasem sobie myśle, że zrobie to czy tamto , ale potem z tego i tak nic nie wychodzi. Oo ; /00 -
Odpowiedz
jak dziewczyna pisze, że jej potrzebny „bat” to może to zostać odebrane dwuznacznie 🙂
00 -
Odpowiedz
Nie pierdol chodz na kawe 🙂
00 -
Odpowiedz
no jakbyś opisywała mnie.
00 -
Odpowiedz
Spokojnie, większość ludzi tak ma:)
00 -
Odpowiedz
kawę? wolę herbatę 😉
00 -
Odpowiedz
Ewka ?!
00
Och, jaki jestem dorosły
2011-07-08 23:43Wkurwiają mnie moi znajomi ze szkoły. Chodzę do liceum, aktualnie 2 klasa. To znaczy, że mamy około 17 – 18 lat. I jest to taki wiek właśnie nie wiadomo jaki. Niby odpowiadamy przed sądem jak dorośli, powyżej 18 lat możemy sobie kupować alkohol czy papierosy, ale przepraszam bardzo, co nam z tego, skoro jesteśmy cały czas pod kloszem rodziców. To znaczy na utrzymaniu. Logiczne, bo ile może zarobić osoba w wieku nastu lat? Coś w wakacje i może coś od dziadka dostanie. Ale w sumie nie w tym rzecz. Chodzi mi o to, że jesteśmy niesamodzielni, a już tacy DOROŚLI. Wychodzimy na fajki na przerwach i szydzimy z naszych kolegów, jak nie umieją się zaciągnąć, ale gdy przejdzie obok znajoma mamusi lub nauczyciel zaraz fajeczka idzie za plecki i jest zdziwienie w domu mamusi, czemu plecaczek ma charakterystyczne zniszczenia. Koleś, skoro jesteś na tyle dorosły, żeby sobie samemu kupić fajki to dlaczego się z tym kryjesz?! Idź poczęstuj ojca fajką! Ale nie, ty to skrupulatnie schowasz gdzieś za doniczką. W dupę sobie to wsadź i całą tą swoją pierdoloną dorosłość. Prawda jest taka, drodzy ludzie, że dorośli nie stajemy się w wieku 18 lat, a wtedy kiedy zaczynamy samodzielnie żyć. Zarabiać na siebie. Wtedy kiedy my pomagamy rodzicom, a nie oni nam. Dorosłości nie liczy się w wypalonych papierosach czy kieliszkach wódki! Taaaacy dorośli, a nie umieją nawet zrozumieć drugiego człowieka, uszanować czyjejś decyzji. Ja nie palę. Raz w życiu, wcale nie tak dawno, bo 2 lata temu poczęstowano mnie pierwszy raz. Nie, nie smakowało. To i nigdy więcej po to nie sięgam. Ale moi znajomi nie potrafią takiej decyzji uszanować, nie rozumieją, że ja NIE CHCĘ. oni na każdej przerwie muszą się mnie zapytać, czy chcę fajkę, czy idę z nimi. NIE KURWA NIE IDĘ! O Śrucie Przechuju, pozwól mi szybko skończyć tę szkołę, mam nadzieję, że na studiach ludzie będą inteligentniejsi. Pozdrawiam moich normalnych rówieśników
Komentarze do "Och, jaki jestem dorosły"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
no na studiach ludzie bardziej umieją uszanować czyjeś zdanie. i np. jak nie palisz to już nie szydzą z ciebie że taki jesteś czy inny. bardziej dojrzali są. wiem bo jestem teraz na studiach, wcześniej miałam ten sam problem co ty, także głowa do góry będzie dobrze:)
10 -
Odpowiedz
w tym co piszesz jest dużo prawdy. powiem ci, że jestem starsza od ciebie, zarabiam na siebie i czuje się (ok, teraz czułam) dorosła, ale…no właśnie dalej ukrywam się z fajkami przed rodzicami! wstyd! pewnie jest jeszcze w chuj rzeczy które świadczą o tym, że za chuja nie jestem dorosła.
10 -
Odpowiedz
Moim zdaniem dorośli nie stajemy się wtedy, gdy zaczynamy się sami utrzymywać itp; ale wtedy, gdy stajemy się świadomi tego, co nas otacza.
10 -
Odpowiedz
kurwa na studiach to się zacznie BIBSKO!! ooo Śrucie Przechuju
10 -
Odpowiedz
Z tego zrozumiałem, że masz 17-18 lat i dorosłość opisujesz przez palenie papierosów. Faktycznie jesteś gówniarzem do potęgi entej.
To kiedy ktoś staje się dorosły nie jest warunkowane przez wiek. To tylko 18 lat na papierze dorosły.
Sęk w tym, żebyś był odpowiedzialny, wiedział jak postępować, nawet jak mieszkasz z rodzicami. Co ma do rzeczy dorosłość i mieszkanie z rodzicami? Że żyjemy w takim zjebanym kraju, że dostaniesz 1500zł i se żyj to ciekawe kurwa jak się masz wyprowadzić?! Chyba z głodu się zesrasz.
Co do fajek to dziwisz się, że nie mówią rodzicom? MAsz 18 lat, weź sobie kobiete, wróć na chate i powiedz, że idziecie się ruchać do pokoju. Przecież jesteś dorosły – masz prawo? A czemu tego nie zrobisz?
No bo kurwa jest jeszcze coś takiego jak etyka/moralność, jakieś wpojone zasady przez kulturę i tradycję w jakiej się wychowaliśmy i w jakiej żyjemy. Podobnie jest z alkoholem.
Wszystko zależy od tego jakie są TWoje relacje z rodzicami i jakie mają podejśćie do konkretnych używek.
Ale chyba jeszcze zbyt młody psychicznie jesteś, żeby pewnie rzeczy zrozumieć. Narazie się wkurwiaj na kolegów, bądź sobie 'dorosły’ i nie zawracaj dupy.02-
Odpowiedz
@4 A ty z kolei nie zrozumiałeś tego , że ci co nie rozumieją się nie wypowiadają. Przeczytaj sobie jeszcze raz to zrozumiesz , (być może) że on nie uważa , że to dorosłość . Jego tylko wkurwia ta chujnia z papierosami.
10
-
-
Odpowiedz
Liceum to chuj! Też tylko czekam aż to skończe dziadostwo.
10 -
Odpowiedz
Fajni koledzy …
10 -
Odpowiedz
Rozumiem Cię.Ja mam lat 20,też obserwuję to.moi rówieśnicy jak i młodsi myślą że jak piją i palą to są strasznie dorośli.Czują się przez to pewnie,bo skoro wszyscy tak robią to i oni też.A prawda jest taka że są słabi psychicznie,nie potrafią się oprzeć presji i cudzym namowom.Nie palę a nawet nie piję w ogóle,chcę być sobą.Też miewałem sytuacje że ktoś pytał się czy zajaram(choć wiedzą że nie palę),po to żeby wykazać swą wyższość,że oni są lepsi.Gorzej jest z alkoholem bo taka jest mentalność że każdy pije a jak ktoś nie pije to należy go zmusić.Uważam że prawdziwym szpanem w dzisiejszych czasach powinno być nie mieć nałogów.Bo co to za sztuka być takim jak 90% społeczeństwa?Sztuką jest być sobą,a nie papugą bezmyślnie naśladującą wszystko.A i powiem Ci,nie licz że na studiach będzie inaczej,niektóre osoby nigdy nie mądzrzeją,a nietolerancja to narodowa cecha naszego kraju.
10 -
Odpowiedz
no biedne dziecko z Ciebie. na studiach nie będą 'inteligentniejsi’ (stopniowanie dziecko było już jakiś czas temu ale nadal warto coś z tego pamiętać. np. to że piszemy bardziej inteligentni). na studiach są jeszcze gorsi bo już zryci przez alkohol.
00 -
Odpowiedz
bardzo dobrze !! 🙂
00 -
Odpowiedz
przyznanie się rodzicom do palenia nie świadczy o żadnej dorosłości. ja się długi czas nie przyznawałam z prostego powodu. nie chciałam tym stresować mojej mamy.
10 -
Odpowiedz
Ty jakiś pojebany jesteś O.o znajomi pytają się czy idziesz z nimi bo chcą z Tobą sobie pogadać proponują szluge bo nawet jak ktoś nie pali to można poczęstować ze zwykłej grzeczności. Jakoś jak byłem w twoim wieku i już paliłem nałogowo z 3 lata wcale nie uważałem się za bardziej dorosłego a z fajkami się ukrywałem bo poprostu dostałbym szlaban i tyle -.-
00 -
Odpowiedz
jebać sztywniaków. pewnie stękasz ciągle przed maturą „co to będzie? co to będzie?” a masz same piątki. liceum to zabawa. dla sztywniaków to rezczywiście może być droga przez mękę.
00 -
Odpowiedz
Na studia to ty pytolongu się raczej nie dostaniesz.
00
Po co mam się męczyć?
2011-07-08 23:43Coraz bardziej przygnębia mnie wszystko, co mnie otacza. Doszło do tego, że dobre dni, przeplatane tymi złymi, zamieniły się w jakąś beznadziejną egzystencję nie dającą mi żadnej satysfakcji z włożonych w nią sił. Nic mnie nie cieszy, na niczym nie mogę się skupić, nic mnie nie pociąga – a zawsze byłam kreatywną osobą mającą za mało czasu na realizację wszystkiego co bym chciała robić. Ostatnio jedyne co chcę, to napierdolić się i spać – inaczej napady płaczu i poczucia krytycznej beznadziei zdarzają mi się nawet kilkadziesiąt razy dziennie. Jestem tym zmęczona do granic. Życie dawało mi sporo kopniaków, miałam nawroty depresji na którą się leczyłam, ale zawsze udawało mi się jakoś powrócić na tory – ostatnio myślę, że już mi się nie uda. Stałam się skrajnie cyniczna i paskudnie zimna wewnętrznie. Straciłam większość znajomych przez fakt że w ostatnich miesiącach spędzałam czas w domu i leżąc, gapiłam się całymi dniami w sufit, nie będąc zdolna do wyjścia i pogadania z ludźmi. Teraz nawet chcąc, raczej nie mam do kogo zadzwonić. Nie zdałam na studia. Pomyślałam więc, że znajdę pracę i się czymś zajmę – to na pewno postawi mnie na nogi. Było jeszcze gorzej. Rzuciłam tę robotę, bo dzień w dzień musiałam się najebać, żeby móc zasnąć. Teraz siedzę w domu z przeczuciem, że jeżeli nie poznam kogoś, kto za rękę wyprowadziłby mnie ze ścieku, w którym jestem, to źle się to skończy. Tylko jak poznać kogokolwiek, siedząc w domu i pogrążając się jeszcze bardziej w swoim własnym, smutnym sosie? W ogóle sam fakt, że cokolwiek tu napisałam – co to za strona? dziesięć minut temu nigdy o niej nie słyszałam, a teraz pod wpływem impulsu wylewam tu swoje żale – utwierdza mnie w przekonaniu, że dzieje się w mojej głowie coś porąbanego. Tylko jak to zmienić?
Komentarze do "Po co mam się męczyć?"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Dziewczyno, pamiętaj, nie jesteś sama !! W Internecie jest pełno takich ludzi, mających takie same problemy. Skoro nie masz ochoty wyjść do ludzi, to może poszukaj w sieci, może jakieś forum, ludzie piszą o takich rzeczach, może poznasz kogoś kto ma podobne problemy do Twoich albo doradzi Ci jak z nich wyjść 🙂 Szczerze mówiąc, mam podobny problem do Twojego, nie mam ochoty się z nikim spotykać, zerwałam znajomości, ale to właśnie Internet pomaga mi wyjść z opresji bo uświadamiam sobie, że moje problemy w porównaniu z problemami innych ludzi to nic… Tak więc, trzymam za Ciebie kciuki 🙂 Wiem, że dasz radę. Skoro już wychodziłaś ze stanów depresji to teraz też ci się uda, jestem tego pewna 🙂 Pozdrawiam serdecznie :**
00 -
Odpowiedz
1) Rusz dupę. Wiem, wiem, łatwo mówić, ale kurwa też mam stany depresyjne i wtedy szukam motywacji, coś robię i ruszam dupsko! 2) Wypierdalaj do psychologa, ew. innego specjalisty. 3) Pogadaj z kimś o tym. Śrut.
00 -
Odpowiedz
Nie odpowiem na Twoje pytanie, bo sama jestem w bardzo podobnej sytuacji. Samemu będzie ciężko z tego wyjść, a brak jest osoby która by mogła pomóc. Może wreszcie znajdzie się taki ktoś, kto się zorientuje i wyciągnie Ciebie z tego dołka. Ja nadal mam taką nadzieję, co do mojej osoby.
00 -
Odpowiedz
Byłam w podobnej sytuacji, z tym że latami pogarszało się. Dopiero próba samobójcza zwróciła uwagę bliskich na moje problemy o których nie umiałam z nimi rozmawiać i chcąc nie chcąc musiałam wybrać się do psychiatry i psychologa. Zamiast zamykać się i prowadzić dyskusje z ludźmi „w sieci” porozmawiaj z rodzicami/rodzeństwem czy kim kolwiek oraz/albo wybierz się do psychologa. U lekarza ogólnego mogą Cię pokierować. Taka moja rada 🙂 nie użalaj się nad sobą i nie dręcz innych swoją depresja, tylko coś z tym zrób. Powodzonka!
00 -
Odpowiedz
kurwa mac napisałam przed chwilą w chuj długi komentarz że nieprawda, że masz po co żyć, i że nie trzeba mówić o swoim życiu jako o cierpieniu, ale się wkurwiłam, wszystko mi się skasowało.
rób co chcesz, tylko się nie zabijaj. oo, dzieci rób, wyjdzie na zdrowie naszemu państwu.00 -
Odpowiedz
może przyda się rozmowa z psychologiem ? 🙂
dasz radę !00 -
Odpowiedz
Mów :przemyśl to proszę zamiast – no i kurwa tłumacz debilowi, Jest pani niezwykle konsekwentną osobą zamiast ty uparta ździro, etc.
00
Jestem suką
2011-07-08 23:43Zawsze jestem szczera i mówię to co myślę, przez co wszyscy uważają mnie za wredną, złośliwą sukę. Oto moja chujnia.
Komentarze do "Jestem suką"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
no to naucz sie to mówić tak, żeby pozostać sobą mówiąc to co myślisz, ale nie robić tego w sposób skazujący Cię na taką metkę 🙂
mam to samo i jeszcze tego nie opanowałam do końca, ale jest coraz lepiej 🙂00 -
Odpowiedz
dokładnie… Szczególnie moja rodzina uważa mnie za chamską sukę, bo co bo powiem ojcu, że zachowuje się jak cipa?
00 -
Odpowiedz
Niestety teraz szczerość nie jest postrzegana jako zaleta, to właśnie jest prawdziwa chujnia.
00 -
Odpowiedz
prawdziwi to zaakceptują …
00 -
Odpowiedz
Gratulacje:)
00 -
Odpowiedz
Problem jest w tym, że większość ludzi szczerość uważa za chamstwo… Niestety często są w błędzie. Mam tak samo jak Ty, pewno przez to mam niewiele dobrych znajomych i nie mam dziewczyny…
00 -
Odpowiedz
to się zmień!
00 -
Odpowiedz
Martyna to ty?
00 -
Odpowiedz
Uwielbiam ludzi, którzy mówią mi prosto z mostu nawet jak to będzie dla mnie przykre. Nie przejmuj się bo większość ludzi jest pod tym względem ostrożna (tzn. mówią rzeczy nie do końca szczere ale są uznawani za super sympatycznych, fajnych itp.). Mam nadzieje, że spotkam kiedyś taką kobietę, która kiedy np. zachowam się niezbyt stosownie powie mi „zachowujesz się jak pizda”.
00 -
Odpowiedz
oż ty wredna złośliwa suko 🙂
00 -
Odpowiedz
Prawdziwa chujnia… O.o Jak było to sorry
00 -
Odpowiedz
Każdy kij ma dwa końce. Niestety sporo osób (nie mówię tu do autorki, nie znam dziewczyny) myli szczerość z pospolitym chamstwem i cynizmem. Pod przykrywką szczerości poniżają innych wypowiedziami pełnymi ironii a niejednokrotnie naszpikowanymi wulgaryzmami. Proponuję przemyśleć wypowiedzi, można być szczerym w konstruktywny sposób, bez jadowitych epitetów. Pozdrawiam/R
00 -
Odpowiedz
Bo jak chcesz powiedzieć komuś prawdę to musisz wszystko „owinąć w bawełnę”, próbować to mówić delikatnie i taktownie. Taka jest prawda jak komuś porosto z mostu walisz prawdę i jeszcze przy dużej grupie ludzi to nie myśl że będziesz lubiana. Wszystko trzeba niestety załatwiać dyplomatycznie i taktownie, chamska szczera prawda nie przejdzie w tym świecie.
00 -
Odpowiedz
Ad.8 hahahahaha ;D
-jestem suką
-Martyna to ty?xD
00 -
Odpowiedz
Jola Rutowicz?
00 -
Odpowiedz
od autorki: nie mówię tego co myślę w jakiś zajebiście chamski sposób, mowię to po prostu PROSTO, bez udziwnień, owijania w bawełnę i dochodzenia do sedna sprawy na około
00 -
Odpowiedz
Nie jesteś suką. Inaczej mówi się na to „bezczel”. Uważaj jednak, bo jak sie trafi druga taka bezczelna i Ci gwoździa w ryj wyjebie, to będzie słabo.
00 -
Odpowiedz
Pozdrowienia Dla Autorki , ja również jestem osobą która mówi wszystko co myśli, pewnie jestem przez niektórych nieakceptowany ale wisi mi to , śmiać mi się chcę z ludzi którzy mówią raz jedno a za chwilę co innego żeby tylko się upodobać innej osobie .
00 -
Odpowiedz
ale jaja
00

pierdolisz
Nigdy chyba nie zrozumiem tej babskiej obsesji na punkcie dat, rocznic, urodzin, imienin, pamiętaniu takich czy innych pierdół. Weźcie się ogarnijcie i przestańcie robić z igły widły!
Dlatego uważam, że małżeństwo to najgorsza rzecz jaka może być… Przecież wiadomo, że prędzej czy później i tak wszystko się rozpieprzy 😛 cóż, faceci to świnie i tyle, ale gdyby mnie tak facet traktował to bym mu w życiu obiadu nie zrobiła ani tym bardziej nie przygotowała kąpieli :O a i jeszcze jedno- facetom, z tego co zauważyłam , trzeba mówić wszystko jasno, bo oni mają problemy z odbieraniem „sygnałów”. Powiedz mu, że masz ochotę na seks albo powiedz mu, że jeśli cały czas będzie siedział przy kompie oglądając gołe baby (swoją drogą na prawdę poje**ny facet z niego- jak tak przy żonie można?)to koniec z byciem miłą dla niego i że sam będzie sobie gotował. Skoro Ty mu nie mówisz, że Ciebie to rani to on myśli, że to nic złego… Przykro mi, ale po Twojej stronie też jest wina…
opisujesz niby wszystkich samców, ale coś mi się wydaje, że jest tu mowa akurat o tobie i o Twoim małżeństwie. Smutne. Naprawdę smutne, że po 3 latach masz takie jazdy, że jesteś tylko dla niego dziurą w którą może się spuiścić
te @3 tak kurwa wasza mać, trzeba nam mówić prosto, a nie dawać „sygnały”. to jest dokładnie tak samo wkurwiająca rzecz, jak ta, o której wspomniał @2.
pozdrawiam:-)
A mnie właśnie wkurwia to że wy dajecie te sygnały, czekacie nie wiadomo na co!! Jak coś chcesz to powiedz. Lub wejdź pod biurko, podnieć go trochę, wyjdź wypnij dupę na łóżku i w tedy czekaj!!!!
Jakie sygnały ? Jak chcesz powiedzieć mężowi żeby przestał oglądać gołe baby przez że nakarmisz kota karmą z tuńczykiem zamiast tak jak zawsze z kurczakiem to się nie dziw że nie rozumie. Dawanie sygnałów jest bez sensu chyba że stworzysz coś w rodzaju alfabetu morsa i te sygnału będą czytelne i jasne.
Pierdolisz do potęgi entej ja jebie 🙂
Chcesz się jebać to się dobierasz do meża, on sie chce jebać to się dobiera do Ciebie kurwa proste jak drut?! To, że chodzisz z gołym dupskiem po domu to ma znaczyć, że facetowi ma się załączyć zwierzęcy instynkt i ma Cie wyruchać w 3 dziury?
Nie trzeba być do tego małżeństwem, jesteś z kimś to się chcesz z nim ruchać, a nie z inną dupą/dupem.
Och sygnały da się odebrać miłe panie. Trza się wpatrzeć i kminić. Ale żeby je wszystkie kurwa odebrać to trzeba by chyba całe życie nic nie robić tylko tak jakby żyć na stendbaju i patrzeć czy jakiś nie leci.
Jebane kobiety, z waszymi jebanymi SYGNAŁAMI! Sygnał daje konduktor do maszynisty jak można odjeżdżać pociągiem.
Nie wierzyłem, że jeszcze to napiszę….;o
jebani to wy jesteście. Przedstawione jest samo życie. wam jak by pokazać inne laski to tylko nimi się interesujecie a o własnej to tylko sobie przypominacie jak ruchać się chce no ale tak my to powinnyśmy wam być wdzięczne że jeszcze łaskawie chce się wam do nas przyjść i w ogóle patrzeć nie?? jebana solidarność tych waszych bezużytecznych plemników. A jak laska nie gotuje, nie pierze ciągle siedziałaby przy kompie i facetów oglądała to ciekawe jak wasze druty by na to zareagowały co?? typowa męska reakcja jak ktoś ma rację i nie jest po waszej myśli to najprostsza rzecz: KRYTYKA
@11 ale pierdolisz, zastanów się, bo 10 powyższych komenatrzy w tym jakieś 7-8 o sygnałach powinno ci dać do myślenia, jak to wygląda od strony facetów.
Ale żeby było 100% fair to ten twój facet jest troche jebnięty, trwoni czas przy komputerze czy to jego praca? Bo to zasadnicza różnica:-)
O ja pierdolę, ale burza 😀 Solidarność jajników, ALE… może trzeba faceta zainteresować czymś innym niż nagością? Mimo tego, że jestem kobietą, nie daję sygnałów, mówię co myślę, albo po prostu to robię… to jest mega podniecające! 🙂
Zgadza się, przedstawione jest samo życie, tyle że do pustego, tlenionego łba nie dotrze nigdy, że męski mózg jest tak zbudowany, że mu trzeba wszystko powiedzieć wprost, bo pozostawiony na pralce grzebień, przesunięty względem dłuższej krawędzi tejże pralki o 10 cm i przekrzywiony o 17 stopni oznacza dla faceta tylko i wyłącznie tyle, że na pralce leży grzebień, a nie że skończyły się waciki. Baby tworzą sobie w związkach problemy tylko i wyłącznie przez własną głupotę i niemożność zrozumienia, że faceci funkcjonują kompletnie inaczej na poziomie podświadomym.
Dobrze laska prawi, a co byście powiedzieli drodzy chujowicze i chujowiczki jakbyśmy sobie jebnęli zbiorowego baranka o ścianę? Tak, kurwa, na znak pojednania? A tak poważnie to gdybym miał laskę to choćby z szacunku dla drugiej osoby bym panienek w internecie nie oglądał, no bez, kurwa przesady, niezły cham…
@11 – przepraszam bardzo, czy my tu mówimy o seksie, praniu, sprzątaniu, gotowaniu? My tu chyba mówimy o kobiecych sygnałach i to je krytykujemy, krytykujemy to, że kobiety nie mówią wprost, o co im chodzi, tylko bawią się w jakieś podchody. Typowo kobieca reakcja: w obliczu krytyki odwrócić kota ogonem i przez to uciec od rzeczowej dyskusji.
Zabierz mu ten komputer!
@16 O to będzie to. Trafne podsumowanie. Ale laska ma troche przejebane z facetem, to muszę jej przyznać.
Nie wszyscy tacy, to już nie pierdolcie o jakiejś solidarności. Ludzie są rożni, trzeba było wyjść za kogoś innego nikt cie do tego nie zmuszał.
no właśnie opisała tu całą swoją „męczarnię” a wszyscy zjebali ją za sygnały.Czemu większość męskich przedstawicieli nie komentuje całej reszty opisanego zachowana? smutne jest to że wszyscy zrzucają całą winę na nią a nikt nie widzi jak zachowuje się ten padalec.
Jebnięty mąż , jebnięta żona , pasujecie do siebie 🙂 . Tyle w tym temacie .