„Udogodnienia cywilizacyjne”

Kurwa, mamy niby XXI wiek, jesteśmy gatunkiem na ziemi, który najbardziej się rozwinął, przez całe dzieje naszego bytowania na tym padole człowiek był istotą niespokojną, ciekawą otoczenia, potrzebującą robienia czegoś. Tak się wydaje na pierwszy rzut oka, ale większość ludzi żyje już w takim stresie i pędzie, że nie zauważa jak opłakane skutki to wszystko przyniosło. Czy aby na pewno jest nam o wiele lepiej niż setki, czy tysiące lat temu? Nie powiedziałbym. Co z tego, że trochę wydłużyła się średnia długość życia, skoro trzeba je poświęcać innym, a nie sobie samemu? Właśnie zmieniam pracę, bo ktoś zaproponował mi korzystniejszą ofertę. Siedzę więc i wypełniam papierki i powiem wam, że łeb pęka na widok ile tego jest kurwa. Niedługo, żeby się wysrać trzeba będzie przed wejściem do toalety podać numer pesel, adres zamieszkania, numer i serię dowodu osobistego, dane krewnego, którego trzeba będzie zawiadomić w razie wypadku. Normalnie ten świat jest wybrukowany papierkami. Rekrutacja na uczelnię? Tona papieru. Obrona magisterki? Tona papieru. Badania lekarskie? Tona papieru. Zatrudnianie? Tona papieru. Mam coraz bardziej dosyć tej cywilizacji, gdy analizuję jej strukturę i widzę dokąd zmierza. To co pozornie jest udogodnieniem to w rzeczywistości złodzieje czasu, stresory i zabijacze życia. Samochód? Przykładowe pozornie super udogodnienie, prawda? Tylko, że dzięki niemu mogą wymagać od ciebie, żebyś zapierdalał po całym mieście, albo długie trasy, stał w korkach, irytował się, uczył tysięcy przepisów, znaków, miał wypadki, jeździł i załatwiał papierki, zapieprzał na wezwanie tam, dokąd ci każą. Telefon komórkowy? Super udogodnienie. Filtry w aparacie, aplikacje, które nudzą się po paru minutach, zamykają w wirtualnym świecie, wygłuszając na otoczenie, piękno natury. Dzięki telefonom komórkowym w każdej chwili ktoś może zadzwonić do ciebie i zawracać ci dupę, albo obarczyć obowiązkami i już się nie wykręcisz jak 30 lat temu, bo telefon przy sobie trzeba mieć i go odbierać. Ludzie, obudźcie się. Nie ma żadnych udogodnień, ani poprawy jakości życia. To tylko pozory. Jedyny i słaby argument, który ktoś może przytoczyć to postępy w medycynie. Super, korzystanie z Polskiego NFZu to pociągająca perspektywa, de facto robi się z nas roboty, przedłuża nam się życie o marnej jakości, żebyśmy mogli dłużej być cierpiącymi, żyjącymi dla innych niewolnikami systemu, wierząc, że jest nam dobrze. Jak można powiedzieć, że życie jest dobre, gdy jego 90% poświęca się dla innych? Dla pracodawcy, dla biurokracji, dla urzędników, na załatwianie „potrzebnych” spraw i tyle wasze, że pójdziecie się raz w tygodniu w piątek/sobotę wieczorem najebać do klubu. Co zostaje dla nas? Gdyby nie moja dziewczyna to już dawno stawiałbym drewnianą chałupę na Alasce, Sybirze, albo wstąpił do Klasztoru Tybetańskiego. Byle z dala od tego wszystkiego. Ja jestem obrotny i mam łeb do robienia hajsu to podejrzewam, że jeszcze się jakoś wywinę z tego systemu za parę lat i nie będę musiał pracować, ale współczuję wszystkim, którzy takiej wolności nigdy nie doświadczą. No, ale sami sobie to zgotowaliśmy, zezwalając na wciągnięcie nas w ten system. Na koniec przytoczę pewną anegdotkę, którą gdzieś kiedyś zasłyszałem. Pewien Indianin rozmawiał kiedyś z Jungiem i rzekł mu tak: „Nie rozumiemy białych ludzi, są wciąż niespokojni, nienasyceni, ich oblicza są targane wiecznym pragnieniem czegoś i niepokojem, naszym zdaniem są szaleni”. W istocie tak jest i to jest podstawowy motor tego niewolniczego, masowego systemu. Im większy postęp i bardziej rozwinięta cywilizacja tym bardziej człowiek żyje dla innych, dla systemu, dla biurokracji, dla procedur, dla papierologii, nie dla siebie. I na co ten pęd, na co ta cała rywalizacja i pogoń, licytowanie się ze wszystkimi? I tak po tym nie zostanie ślad, ni wspomnienie. Poświęcacie życie mrzonkom. Szkoda na to czasu. Zawsze wycofuje się i unikam ludzkich gierek, który kogut ma większy grzebień.

93
17
Pokaż komentarze (45)

Komentarze do "„Udogodnienia cywilizacyjne”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pierdolisz i tyle. Dawniej wcale nie było lepiej, ludzie wcale nie byli milsi ani bardziej zadowoleni. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale samochodu mieć nie musisz. Chodź wszędzie na piechotę, jedź rowerem, albo autobusem, jeśli ci się akurat śpieszy. Nie masz też przymusu posiadania telefonu. Jeśli dla ciebie to tylko zjebane filtry, albo krzywo zrobione zdjęcia znajomych z wakacji to w sumie się nie dziwię. Śmiało, pisz odręcznie listy i wysyłaj je pocztą. Nie przypominam sobie, żeby istniał jakiś zakaz. Nikt ci też nie broni spokojnie, bezstresowo pracować jako gość myjący mopem podłogę w magazynie skoro nie zależy ci na karierze i pieniądzach. A w weekendy rozbij namiot przy rzece i łów ryby. Łańcuchem jesteś uwiązany? Sam sobie wymyślasz problemy.

    21

    33
    Odpowiedz
    1. odezwała się,korpofretka szczęsliwa

      11

      7
      Odpowiedz
    2. Nie rozumiesz, że jeśli 99 procent ludzkości postępuje w jakiś sposób to wyłamanie się z tego może być z lekka problematyczne. Żeby zrobić dziś cokolwiek, włącznie z postawieniem drewnianej chaty na zadupiu to trzeba zawsze przechodzic przez jakieś procedury, pozwolenia. Nikt Cię nie zostawi w spokoju i nie da robić tak ot tego, czego chcesz. Jakbyś sobie postawił szałas w lesie, odciął się od urzędów, nie płacił ZUSu, nie chodził do pracy to w Polszy najpierw przyszłaby kontrola urzędnicza, potem policja, potem zabraliby Cię do psychiatryka. To jest właśnie brak wolności, że nie każdy może sobie pozwolić na nieposiadanie telefonu, konta w banku, Facebooka, auta i innych rzeczy. Ludzie muszą pracować i nikt ot tak sobie swoich marzeń nie realizuje. Są jeszcze zobowiązania, bliskie osoby, rodzina. Tylko gimnazjalista może myśleć, że wszystko jest takie proste.

      23

      4
      Odpowiedz
      1. Stary pierdolisz. Z jakiej racji do lasu miała by Ci przyjść kontrola urzędnicza? Czemu mieszkając w lesie masz płacić ZUS? Ewentualnie by Ci mógł przyjść leśniczy i tyle.

        1

        1
        Odpowiedz
        1. Z takiej racji, że były już takie próby w PL, ze np. bezdomny próbował mieszkać w wybudowanym przez siebie szałasie w lesie. Natychmiast lesniczowka podpierała Cię na policję, potem urzędy się dopierfola, że nie masz uprawnien, papierków i pozwoleń na eksploatowanie tej ziemi, na stawianie tam budynku, nie jesteś właścicielem, nie odprowadzasz podatku, więc masz dwa wyjścia, albo załatwisz to wszystko (czyli dzieje się to co mówiłem, ładujesz w tonie papierów, załatwiania pozwoleń i innych gowien, albo cię wypierdalaja stamtąd i też wracasz do cywilizacji, papierów i innych gowien. Tak czy siak nie unikniesz papierków. Nie da się od tego gówna uciec na większości obszaru tego jebanego świata. To i tak Cię dopadnie i będziesz musiał w końcu wypełnić jakiś świstek. Rozumiesz?

          3

          0
          Odpowiedz
    3. To ciekawe jak znajdzie prace na Tym magazynie bez telefonu.

      0

      2
      Odpowiedz
      1. I bez zaświadczenia o niepełnosprawności możesz pomarzyć o sprzątaniu

        0

        0
        Odpowiedz
    4. nie zrozumiałeś problemu autora, Tyle. Musiałeś napisać swój denny komentarz że się nie zgadzasz, bo już cie tak cywilizacja internetu wykrzywiła hehe. Ale czego się spodziewać po idiocie.

      9

      5
      Odpowiedz
      1. To bardzo budujące jak autor sam sobie pisze komentarze. Chyba że mam uwierzyć że ktoś tak gorliwie broni jego idei ale to raczej mrzonka.

        1

        3
        Odpowiedz
    5. U sprzątaczek wyścig szczurów większy jak w korporacjach za niewolnicze prace minimum pensji a zaplecze socjal zgroza na pewno nie można powiedzieć że to spokojna praca pozdrawiam serdecznie panie i panów firm sprzątających…….

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Życie nigdy nie było łatwe.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Zawsze się możesz wypisać z Matrixa. Sprzedaj dom, zwolnij się z pracy, pozbądź się wszystkiego co masz. Papiery spal. Wyjedz z kraju do jakiegoś wyjebiewa w dżungli amazońskiej albo Syberii. Zbuduj chatę i sobie żyj. Tylko jak długo pożyjesz po za systemem, tym bardziej, ze w sytuacjach kryzysowych(choroba, wypadek czy nawet najście bandytów) nie będziesz mógł z niego skorzystać i która kobieta się na to skusi, to nie wiem. A sam nie przetrwasz długo. Nie oszukujmy się, ale na takie życie można sobie pozwolić tylko w większej grupie.
    Abstrahując już, że zbyt wiele terenów nie dotkniętych cywilizacją już na świecie nie ma i nie wszędzie pozwolą Ci na taką samowolkę.

    5

    1
    Odpowiedz
  5. zrozumiałem to w liceum i wyjebałem się na edukacje

    2

    0
    Odpowiedz
  6. No to na zdrowie salut

    0

    2
    Odpowiedz
  7. bardzo dziękuję autorowi za współczucie. szczerze.

    3

    1
    Odpowiedz
  8. Nie wiem kurwa czy dać plusa czy minusa. Rozum podpowiada, że plusa. Ale serce, że minusa. Życie bez tych mrzonków, gierek i chujów mujów to dopiero jest bez sensu, a Ty się próbujesz z tego wykpić pókiś jeszcze nie przegrał w tym wyścigu i triumfować jako mędrzec.

    5

    1
    Odpowiedz
  9. Zyje nam się obecnie duzo wygodniej, i jest duzo więcej mozliwości, ale zgodzę się, ze ciezko niekiedy pojąć te wszystkie procedury (i ich sens…).

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Szukam dziewczyny, chętne proszę wpisywać się pod komentarzem. Jestem kawalerem, lat 20, bez nałogów, o dobrym sercu, uczciwy, pracowity. Obecnie na etacie w firmie handlowej. Mieszkanie 36m2. Obecnie zaczynam studiować angielski. Wykształcenie średnie zawodowe plus kierowca. Mam buty, wszystko, odzienie nowe, wszystko zmieniam. Dezodorantami się pryskam. Tylko samochodu na razie nie mam bo skasowałem.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. już wystawiam przed twoją osobą cycki, pomacaj je.

      0

      1
      Odpowiedz
  11. Wypełnianie papierków-straszne kurwa…

    Jak napisałeś o tym ,że za kilka lat nie będziesz musiał pracować bo jesteś obrotny to przestałem Cię brać na poważnie. I co ,pewnie będziesz mieszkał w chatce na Syberii z dala od tych wszystkich złych ludzi i systemu niewolniczego.

    Powtórzę jeszcze raz ,bo wrogów cywilizacji na tej zacnej stronie ostatnio przybywa.
    To żaden system niewolniczy tylko to się nazywa społeczeństwo. Po co nam społeczeństwa? Żeby mieć więcej czasu na to co chcemy robić ,a nie zapierdalać od świtu do zmierzchu za jedzeniem jak dzikusy w Afryce.Kapitalizm i postęp cywilizacyjny są zajebiste.
    Nikt wam nie każę tu siedzieć ,jak wam do reszty odebrało rozum to jedźcie z tym kretynem co się tu czai i pisze o tym ,że jedzie do Kanady mieszkać w lesie.

    4

    9
    Odpowiedz
    1. Na Karaibach to łowią przez 2h dziennie rybki i potem fajrant, wiem z programu pana Cejrowskiego. Dwie godziny i fajrant, więc nasze 8-10 to jest niewolnictwo i co najlepsze my uważamy się za lepszych, bo tworzymy społeczeństwo durnych niewolników przekonanych o swojej wyższości.

      8

      1
      Odpowiedz
      1. Owszem, ludzie żyjący w biedzie może i poświęcają mniej czasu na pracę, ale uświadom sobie ze Cejrowski sporo przejrzeć w swoich programach. Świadomie lub nie. Im więcej sam będziesz podróżował tym bardziej to dostrzegasz. Nie wierz w bajki o łowieniu ryb z pięknej plaży po 2h dziennie i dostatnim życiu.

        0

        0
        Odpowiedz
      2. U Cejrowskiego prawdę Ci powiedzą XD

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Żyjesz w tym „społeczeństwie” i nie kapnales się, że ono wygląda tak, że właśnie NIE MASZ czasu na robienie tego co chcesz. Przeciętny człowiek tego systemu żyje w spokoju tylko w sobote. Cały tydzien zapierdalasz i robisz rzeczy których nie chcesz. Po pracy masz zjebany dzien, bo jutro znowu do pracy. W niedzielę też.

      1

      1
      Odpowiedz
    3. Załatwianie papierków jest zjebane i tyle.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Mnie tez juz wkurwia ten model cywilizacji i ta kurewska papierologia. Zycie nam przedluzaja chyba tylko po to zebysmy dluzej zapierdalai na korzysc tych wszystkich skurwysynow trzymajacych swiatowy chajs. Bo czy zapierdalasz w Polsce czy w Bangladeszu kasa i tak splynie w jedno miejsce. Ale otworz cos wlasnego to zaraz zusy i skarbowa zebys tylko zbyt samodzielny sie nie byl bo jak by tak kazdy zrobil to kto by w korpo zapierdalal albo u janusza. Kurwa. A teraz do wszystkich prezesikow, politykow, bankowcow, finansjery oraz innych pasozytow tego swiata. Wesolych Swiat SKURWYSYNY.

    9

    1
    Odpowiedz
    1. W bangladeszu jest b. fajnie .

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Masz rację, ale posłuchaj kogoś, kto pierdolnął to wszystko i zamieszkał w tym lesie. To, co piszesz dla inteligentnych osobników jest oczywiste, reszta jest jakby w letargu, nie przetłumaczysz, potrzebny jest konkretny szok, żeby to dostrzec. Dwa lata temu spieniężyłem wszystko, co miałem w Polszy, długi w bankach zostawiłem, spakowałem kontener i wypierdoliłem do Italii, gdzie nabyłem za grosze maleńki domek z kilkoma drzewami oliwkowymi. Cała Europa północna to ten sam syf, tylko na zachodzie z bardziej cywilizowaną twarzą, bo koryto było od wojny pełniejsze (plan Marshalla). Robiłem w rajchu i w brycie, jako inżynier i fizol, jesteś tam też śmieciem, polaczkiem, któremu się płaci, ale po pracy lepiej się z nim nie zadawać, żeby znajomi krzywo nie patrzyli. Niewielu jest normalnych, którzy potrafią się wzbić ponad ten kanon. W Italii jest kompletnie inaczej. Ten kraj jakoś tam oparł się globalizacji, ale dostał mocno gospodarczo. Oni tam mają w dupie te tzw. udogodnienia cywilizacyjne. Jebią motyką jak za imperium rzymskiego. Siedzą przed domem, hodują cytryny, kwiaty. Ale też nie jest lekko. Nie ufają przybyszom. Pracy oficjalnie brak. Każdy patrzy do swojego gara i swojej piwnicy. Jak jesteś obrotny – przeżyjesz. Ale o wszystko musisz zadbać sam. Prąd ze słońca, woda z rzeki, własny warzywniak. Inaczej polegniesz na opłatach i biurokracji. Na szczęście to wolny kraj i jak nikomu w drogę nie wchodzisz, będą udawać, że cię nie ma, co ma swoje duże plusy. Najważniejsze – klimat ciepły, więc zimą nie musisz palić, jest słońce, więc z depresją nie ma problemów, a i do zeżarcia zawsze coś znajdziesz na drzewie.

    15

    0
    Odpowiedz
  14. polecam film „zeitgeist” wszystkie odcinki chyba 4

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Szanowny Komentatorze. Chciałbym ten film zobaczyć. Gdzie go znajdę w necie? Czy trzeba gdzieś kupić? Znam dość dobrze niemiecki. Mam nadzieję, że pozwoli mi dostrzeć rzeczy, które gdzieś się gubią w tym wirze cywilizacji i codziennego obłędu. Dziękuję. Benedykt.

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Jedno jest pewne: pęd jest olbrzymi. Wpis jest z godziny 17:54 a jeden z pierwszych komentarzy z godziny 11:06 tego samego dnia.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Pierdolenie z tymi tonami papieru; raptem parę formularzy. Policz do iluś tam. Zatrudnij nieznajomego typa bez zobowiązywania go do niczego, powo kolego.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Parę formularzy? Jak w ostatnim miejscu sie zatrudnialem to musiałem wypelnic w dwa dni kilkadziesiąt papierów. Pewnie pracujecie jako jacyś jebani biurokraci.

        0

        0
        Odpowiedz
  16. A ja z kolei nie rozumiem takich ludzi jak Ty drogi autorze, który oprócz wpisu najebałeś chyba z połowę gorliwie Cię popierających odpowiedzi. Zaznaczę: nie mam kompletnie nic do Twojego sposobu rozumowania, no może poza tym że trochę przejaskrawiasz problem. Pracujesz nie dla pracodawcy, tylko dla siebie samego, więc jeśli czas w pracy liczysz jako czas dla kogoś to już pierwszy błąd. Pracujesz by przeżyć, by mieć schronienie i pełną michę. By płacić podatki dzięki którym masz też jako taką ochronę twojego zdrowia, życia i bezpieczeństwa. Jeżeli byś nie pracował, tylko żył w tym przysłowiowym domku w lesie, też byś musiał to wszystko robić, tylko że zamiast iść do pracy byś musiał polować, zbierać drewno na opał, ostrzyć dzidę na obronę, szukać ziół na leczenie w razie choroby, materiałów na reperowanie swojego domku, itd. itp. Co do samochodu to już w ogóle argument z dupy, jak Ci pisało wiele osób – nie musisz go posiadać! Znam co najmniej kilka osób bez auta i radzą sobie dobrze. Telefon ma wspaniałe funkcję: wyłącz lub wycisz. Korzystam z nich kiedy chcę mieć spokój i jakoś nie narzekam. Jak chcę poczytać książkę, czy iść z dzieciakami na spacer, telefon off i jakoś nie ma problemu. W razie potrzeby możesz oddzwonić czy odpisać później. I tak dalej i tak dalej, a więc krótko, jak napisałem wcześniej: przejaskrawiasz problem.

    Po drugie: wkurwia mnie w ludziach Twojego pokroju, że narzekają, narzekają ale tkwicie w tym rzekomym gównie. Bo niby: nie da się wyrwać z systemu, nie tak łatwo się uwolnić, itd. itp. Kurwa pierdolenie i wymówki, bo tak naprawdę dobrze wam w tym systemie, nawet swoje żale piszecie na chujni.pl . Są setki tysięcy osób, które po prostu wyszły z domu i zniknęły, i system ich nie może znaleźć. Zerwali kontakt z całym swoim dotychczasowym życiem W SEKUNDĘ, tak po prostu. Da się? Da się kurwa. Oczywiście specjalnie podaję przykład ekstremalny. Dla chcącego nic trudnego. Jaki problem sprzedać wszystko, uzbierać na bilet do jakiegoś kraju, na przykład w Ameryce Płd. i gdzieś tam nad rzeczką postawić sobie szałas i żyć. Że będzie to krótkie życie to chuj tam, w końcu to że żyjemy 70-80 lat to też efekt tej złej cywilizacji. Nie kurwa, lepiej siedzieć w pokoju u mamy przed kompem w temperaturze pokojowej i lodówką obok i pisać na internecie pierdoły jaka cywilizacja i system są złe.

    Wysiąść z tego pociągu jest bardzo, bardzo łatwo, tylko mniej pierdolenia, a więcej działania. Tyle w temacie.

    9

    2
    Odpowiedz
    1. Ptaszynko. Masz sporo racji, ale jedynie 3 komentarze pod tą chujnia są moje, łącznie z tym. Wierz albo nie. Mam w dupie.

      0

      0
      Odpowiedz
  17. Postęp czasu niestety nie idzie w parze z postępem rozumu:(.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Hahaha, ja jestem obrotny to się za parę lat wywinę systemowi – pobudka frajerze, tak myśli 9/10 jak ich nazywasz robotów.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. A tam, jak nie planuje mieć żony i dzieci to jest to nic nadzwyczajnego. A jak np. ma mieszkanie lub dom po rodzicach to można powiedzieć: łatwizna

      0

      0
      Odpowiedz
  19. Elo MrWells ! I didn’t know u were alive .

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Mało tego na dodatek jeszcze te wynalazki ryją banie innym im jest za dobrze i mysla ze moga wszystko

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Kurwa znowu ten od chaty w Kanadzie … O czym ty chuju gadasz ? Gdzie w Kanadzie ? Nad jakim jeziorem do chuja pana ??? Czy myslisz ze wyleziesz w Ontario i z plecaka wyciagniesz siekiere i zaczniesz napierdalac drzewa na dom ??? Kurwa przeczytaj sobie ” Zew Krwi ” -James Curwood i siedz na dupie bo tu majo dosc swoich rednecks .

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Nie pierdol, bo dziś są akurat takie możliwości, że możesz sobie wybrać, jak chcesz żyć. Masz paszport, tanią komunikację, kasę, dostęp do informacji. Tylko ograniczenia w głowie powodują, że żyjesz tak, jak inni. Możesz np. wypierdolić do Kanady i tam zamieszkać w lesie Kanada przyjmuje Polaków z otwartymi rękami i nogami. A jak pragniesz dziczy, a jednocześnie nie możesz życ bez ciepłego m, dentysty i butów, to możesz wybrać wariant pośredni – wypierdolić w dzicz i praować zdalnie np. jako informatyk – do końca świata nie braknie popytu na ich usługi. I wierz mi, że niejedna kobieta się skusi na takie życie. W dawnych czasach nie miałbyś tak łatwych możliwości zmiany stylu życia. Trzeba było bez wytchnienia zapierdalać na zaspokojenie postawowych potrzeb. Dziś już nie trzeba (nie mówię tu o nieudacznikach życiowych). Mamy ten luksus dzięki rozwojowi wydajności pracy. Można usiąźć i zaplanować, czego by się w życiu chciało.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Obejrzyj sobie autorze tego wpisu” Klan z Alaski ” to zobaczysz przynajmniej część tego czym jest prawdziwe życie w dziczy. Odechce się jednemu i drugiemu pisanie bzdet typu zbuduje chatę z bali i będę żyć z dala od cywilizacji.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. ty tempy jebany chuju spuszczony przez twojego Ojca w piździcho twojej matki, niedojebanyh kawale kurwy szmaty i niedopierdolonego dziecka z zespołem kurrwiszońskim, niedojebania umysłowego i pustostabnu wewnątrzczaszkowego.
    DC, DR hB Z obc chuja, prof od KUTASANIA bokiem przodfem i w ryj,
    chuj z tobą
    obyś kurwo zdechł, nigdy nie mając potomstwa, pierdolony wielokrotnie w zacofaby rozwojow ryj, czasu gdzie ktoś coś pozwoli takie kurniejmacicy dać jakikolwiek wybór. ale do rzeczy. stwór powstały z gówna wydalanego, nie ma prawa upominać sie o cokolwiek. więc won

    0

    1
    Odpowiedz

Samotny forever

Wkurwia mnie moja samotność już po raz n-ty. Ile można samemu się włuczyć i przemierzać przez życie, nosz kurwa no! Mam 22 lata i kochałem w życiu tylko 2 osoby, oczywiście miłość ta nigdy nie została odwzajemniona, serce mi się krajało gdy nic z tego nie wychodziło. W końcu poznałem na Tinderze pewną dziewczynę, okazała się ona bardzo spoko, miała ona niecodzienne zainteresowania. Pisanie z nią sprawiało mi wielką przyjemność, czasami pisaliśmy nawet 6 h bez przerwy. I tak po miesiącu pisania powiedziała mi ze chce wrócić do byłego, no japierdole! Kurwa serio? Było tak blisko. Oczwiście postanowiłem ją wspierać w jej wyborach i starałem się jej pomagać w jej problemach. Pewnego dnia doszło do spotkania, było wyjebanie w kosmos, serio super, ona miała tak zajebiste włosy i ten uśmiech bomba! Ale wiedziałem ze nie będzie moja i to było dołujące, gdy wracałem do domu to chciałem rozjebać wszystko po drodze, każdy znak drogowy, kosz i płoty w moich myślach już były rozjebane przez moją osobę. Kurwa jak żyć? Pojebane jest to wszystko, już mi się nie chce w tym wszystkim uczestniczyć. Moje życie to pierdolony dramat, każdego dnia przegrywam i tylko to lose, lose, lose, lose! Fck ile można? Pozdrawiam z friendzone… Ten co kocha dopiero 3 raz i jest głupi.

28
45
Pokaż komentarze (68)

Komentarze do "Samotny forever"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tez poznałem kilka takich dziewczyn. Takich, i jeszcze gorszych, bo niektóre były w związkach, a szukały na czatach nie wiadomo czego. Jedyne co mi po tym pozostało to poczucie pustki. Nie mam juz ochoty nikogo poznawać. Wszystko to jest takie smiesznie bezwartościowe ze perspektywa umarcia prawiczkiem nie jest taka zła ;D

    7

    2
    Odpowiedz
    1. Prawiczek…

      Tak sobie myślę, że przeceniania jest rola cipy.

      Przez wsadzenie chuja do byle dziury, facet wcale nie staje się bardziej męski.

      A jeszcze może się bardzo rozczarować…

      11

      1
      Odpowiedz
      1. czasem lepiej chuja między drzwi włożyć…

        1

        0
        Odpowiedz
    2. przed komputerem siedzą tylko leszcze i pasztety, których nikt nie chciał, inaczej byli by między ludźmi.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Trzymaj się z Bogiem

    3

    5
    Odpowiedz
  4. Phi tam, ja mam 31 lat i jeszcze nikt mnie nie puknął. Co Ty wiesz o życiu?! Co Ty wiesz o niełasce i nieznoju?! Co Ty możesz wiedzieć o idealnie ciasnej pochwie nieskażonej syfem?! O skórze dotykanej tylko przez lekarza i księdza? Co Ty możesz wiedzieć o tym jak przytulałam się do kanapy i zastanawiałam się czy tak jest czuć ludzką skórę (a potem zdałam sobie sprawę, że to przecież była kanapa z martwej krowy)? Nie wiesz nic, nie wieeeeszzzzz!!!!!! 😛

    20

    3
    Odpowiedz
    1. Ciekawe. Możesz to rozwinąć?

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Kobietę przynajmniej zawsze ktoś chce wyruchać póki nie masz 40-stki. A facet podstarzały prawiczek to tylko dziwy.

      2

      2
      Odpowiedz
    3. Rozjebałaś.

      2

      0
      Odpowiedz
    4. Ja codziennie kładę się do wyrka, przytulam się do poduchy i wizualizuje sobie, że to jest coś więcej niż tylko kawałek szmaty, wypchanej pierzem…

      Trochę pomaga…

      3

      1
      Odpowiedz
      1. Daj namiar na yutuba . Obejrze .

        1

        0
        Odpowiedz
    5. Zapraszam do Hamaryki . Tu wyruchajo kazdego .

      2

      0
      Odpowiedz
    6. I am the best I ever had .

      1

      1
      Odpowiedz
      1. I’ve ever had

        0

        0
        Odpowiedz
    7. Lasunia jak jesteś ciasna i dziewicza to znajdzie się ziomek który cię ładnie wyliże aż się posikasz i spierdzisz z wrażenia. Tylko ten ksiądz mnie wkurwił…

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Ty lachudro od ksiedza to ty sie odpierdol.To wikary lizal jej cipke a pleban ja
        walil w kakao.

        0

        0
        Odpowiedz
  5. To przestań k***a pisać, a zrób coś wreszcie w świecie rzeczywistym !
    Zaproś gdzieś dziewczynę, zróbcie coś niecodziennego. Ja pier***e… pisać 6 godzin to można jak się ma 14 lat, a nie 22 !

    7

    3
    Odpowiedz
  6. Nie przejmuj się synu. Ja mam 28 lat i jestem prawiczkiem. Czasami mam wrażenie, że mi jajka eksploduja na widok pięknej kobiety,ale moja wina bo nic nie robię w tym kierunku aby kogoś znaleźć. Jakoś tak czuję lęk przed odrzuceniem czy coś. Muszę to pokonać w końcu.

    7

    3
    Odpowiedz
    1. Tego się nie da pokonać. Sam tak mam. To głównie efekt wychowania niestety. Szkoda się wysilać. Jeszcze bardziej się sfrustrujesz. A jak Cię jakaś wyczuje, żeś słaby(psychicznie), to pojedzie po Tobie jak po łysej świni. A to będzie dla Ciebie katastrofa. Z tego możesz się już nie podnieść. Lepiej sobie znaleźć jakieś fajne zajęcie, które będzie absorbowało uwagę, a o dziewczynach zapomnieć. Nie ma za bardzo za czym tęsknić.

      7

      1
      Odpowiedz
    2. Za chuja nie pokonasz. Ja ma 42 lata i wciąż ten sam problem. Szczęście, że do buzi sobie sam sięgam. Mesio

      1

      0
      Odpowiedz
      1. a jednym strzałem światło gasisz?

        0

        0
        Odpowiedz
  7. Tą z Internetu też kochałeś? Jeśli tak to szybko się angażujesz. Laski to widzą i olewają takich typów.

    9

    0
    Odpowiedz
  8. Rok 2017: „Mam 22 lata i kochalem tylko dwa razy!”
    Rok 2027: „Mam 12 lat i zamoczylem tylko dwa razy!
    Rok 2037: ” Mam 7 lat i wlozylem go w kobiete tylko dwa razy, z czego raz do polowy, co podobno sie nie liczy!”

    Nie jestem tu od gadania w stylu „to nie sa problemy”, ale… To nie sa problemy i lepiej bys przekonal sie o tym juz teraz.
    Ja sam mam tych lat 25, a kochalem w zyciu jeden raz, takze nieszczesliwie, a ten jeden raz okazal sie na tyle skuteczny, ze odechcialo mi sie kolejnych.
    Malo tego, wiem, ze takich ludzi jest cale mnostwo i kazdy z nich chcialby miec teraz te dodatkowe 2-3 lata, ktore mozna spozytkowac lepiej niz placzac nad rozlanym mlekiem.
    Meczy Cie to, ze jestes odrzucany? Przestan byc na kazde skinienie, ludzie tego nie lubia, nie mowiac o kobietach.
    Chcesz zwiazku? Zwiaz sie z „pierwsza lepsza”, dokladnie tak, jak robi to wiekszosc mijanych na ulicy ludzi. Wystarczy zamienic kilka slow by zrozumiec, ze na ich podworku trawa nie jest tak zielona, na jaka wyglada.
    No i na koniec-przestan sie nad soba uzalac. Jesli wydaje Ci sie, tak jak wydawalo sie mnie, ze przez Twoj Werteryzm wybranka w koncu zmieknie i pozwoli Ci ukoic smutki na swoim obfitym(lub mniej) biuscie, to tylko Ci sie wydaje. To wbrew logice, w szkolach powinno sie mowic wiecej o zasadach, na jakich od zarania dziejow dobieraja sie partnerzy, a w szczegolnosci o tym, ze slabe jednostki sa skazane na wyginiecie. Mysle, ze dzieki temu byloby mniej takich problemow.
    Na moj gust musisz jak najszybciej wychodowac sobie pare zdatnych do uzytku jaj, by kiedys 42 letnia wersja Ciebie nie musiala zakladac tu watku zatytulowanego: „42 letni prawiczek, przegralem zycie, zostal mi kot, a i on nie chce sie ruchac”.

    15

    3
    Odpowiedz
  9. Jesteś pizda i tyle. Nic dziwnego ze nie masz laski skoro robisz z siebie koleżanke z fiutem.

    12

    3
    Odpowiedz
  10. pokochaj sam siebie, jak to zrobisz suki instynktownie wyczują że ktoś na cb leci i będą się pchały do berła,pozdro bo testuję już tydzień i jest zajebiście

    10

    1
    Odpowiedz
  11. Ale przynajmniej nauczyłeś się już że nigdy nie wchodzi się w relacje z laskami świeżo po rozstaniu?

    6

    1
    Odpowiedz
  12. „I tak po miesiącu pisania powiedziała mi ze chce wrócić do byłego, no japierdole! Kurwa serio? Było tak blisko. ”

    Ty nie byłeś od ruchania tylko od wygadywania się Tobie, taka męska przyjaciółka, która może podwiezie/pozałatwia/ponaprawia coś.

    11

    0
    Odpowiedz
  13. Nie rozumiesz kobiet i relacji damsko męskich i w tym tkwi problem. Ale spoko. Tego można się nauczyć. Polecam The System by doc Love. Przeczytaj tak ze 20 razy. Naucz się na pamięć. I rób tak jak tam jest napisane. Inaczej nie ma dla Ciebie ratunku.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Dramat to jest to ,że jesteś w moim wieku… (czyli nie jesteś gimbusem),a mentalnie jesteś…. O mam… po prostu mądry na swój sposób. Ogólnie to widzę ,że no jak to nie mieć dziewczyny jak tak można ,trzeba od razu się żenić ,robić potomstwo ,brać kredyt na ładny domek gdzieś tam bo jak inaczej. Może jeszcze zanim wystartujesz do dziewczyny która Ci się podoba już widzisz oczami wyobraźni jak się starzejecie szczęśliwi XDXD Dziwi mnie to strasznie czemu wszyscy chcą być jak swoi rodzice. Szukanie miłości życia -UWAGA- innej niż wszystkie na tinderze- O kolego! Hmmm dobra już nie będę się nad tobą pastwił ,ale chyba rozumiesz.

    1

    3
    Odpowiedz
  15. Chyba musisz odwrocic proporcje. Obecnie wygladalo to tak: 6 godzin-pisanie, 0 godzin-sex. A jak zamienisz na 0 godzin-pisanie, 6 godzin-sex powinno byc lepiej;-)

    7

    4
    Odpowiedz
  16. Co zrobić z tym fantem?

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Pewnie w końcu trafisz. Na pocieszenie – mam 26 lat, jestem totalnym przegrywem, żadnego związku, żadnej koleżanki, prawictwo rzecz jasna. Nigdy nie wykazałem zainteresowania przez strach żadnej dziewczynie. Nie mam bladego pojęcia „z czym to sie je”. Zbliżają sie święta i oblatuje mnie paraliż na myśl o pytania rodziny czy kogoś mam, a że słaby ze mnie kłamca to pewnie zrobie sie czerwony ze wstydu … jak widzisz niektórzy mają znacznie gorzej …

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Ja mam 30 i mnie już przestali pytać, hahahhaha:P.

      8

      0
      Odpowiedz
      1. Taaa . F koncu sie otperdolo . Ale trza byc cirpliwy .

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Mów, że jesteś zdeklarowanym gejem albo DDA. Odjebią się na pewno, przynajmniej na czas żeby się dowiedzieć co to kurwa jest dda.. Na parę miesięcy spokój..

          0

          0
          Odpowiedz
    2. Z rodziną najlepiej na obrazku, te wszystkie obiadki, wigilie spędy. I Już to widzę, zestaw pytań obowiązkowych:
      Masz dziewczynę/narzeczoną/kochankę/kochanka?itp
      To dlaczego nie masz?
      Pracujesz?
      Dlaczego nie pracujesz, jak twoja kuzynka pracuje, a kuzyn firmę zakłada itd
      Nic nie potrafi wpędzić człowieka we wkurwienie i depresję tak jak kochana rodzina i ich złote rady i wieczne komentarze do wszystkiego. Jebać ich.

      12

      1
      Odpowiedz
    3. Powiedz im, że to nie ich sprawa. Nie będą Ci zarządzać życiem.

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Orzeł lata sam, wrony kraczą razem. Pozdro

        0

        0
        Odpowiedz
    4. A czy to naprawdę takie trudne poderwać laskę?

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Dla niektórych to jak próba zdobycia Stalingradu przez armię niemiecką.

        10

        0
        Odpowiedz
    5. Powiedz im ze walisz konia i jestes b. Horny . I ze po zwaleniu konia b. lubisz lody .

      0

      2
      Odpowiedz
  18. ten co kocha po raz 3? milosc to jest to, co zostaje z zakochania po jakichs 3-3.5 roku zwiazku. Wiekszosc ludzi sie tylko zauracza i zakochuje, nie kazdy w zyciu doswiadczyl/ doswiadczy milosci.

    3

    0
    Odpowiedz
  19. Jesteś przegrywem po prostu, co tu się rozpisywać

    1

    3
    Odpowiedz
  20. Zapamiętaj sobie – z laskami gadają tylko pizdy. I to nie jest zdanie moje, tylko wszystkich znanych mi lasek. Sześć godzin pisałeś sobie z laseczką? To jesteś pizdą do szóstej potęgi!!! Ona potrzebuje samca alfa, który by ją w tym czasie sześć razy zerżnął. Zapamiętaj sobie – laski są do pukania, a do rozmów są kumple czy kluby dyskusyjne. Nigdy nie zaliczysz jak będziesz dla kobiet miły, sympatyczny i będziesz pozawalał wylewać na siebie ich emocjonalne rzygi.
    Masz chyba syndrom 'niece guy-a’, czyli podświadome przekonanie, że jak będziesz dobry i fajny, to będziesz lubiany i doceniany. Tak nie będzie. Będziesz uważany za frajera i wykorzystywany jako emocjonalny tampon. Laski będą Ci się wyżalać, jaki to Seba jest dla nich okropny, a potem polecą dać mu dupki i obciągnąć z połykiem.
    Przestań być pizdą!!!

    28

    2
    Odpowiedz
    1. Z laską to można prowadzić lekką rozmowę przed i po, a nie pisać 6 godzin kurwa o życiu. xD

      1

      0
      Odpowiedz
  21. Jaki cuck xD dobrze Ci tak frajerze za bycie pizdą

    4

    2
    Odpowiedz
    1. a ty co z dziewczyną robisz ?

      0

      0
      Odpowiedz
    2. pizdo uważaj kogo nazywasz pizdą skoro posiadanie dziewczyny to kwestia przypadku, a nie bycia pizdą.. 😀

      0

      0
      Odpowiedz
      1. nie pyskuj śmieciu, skoro ją „wspierasz” we wskakiwaniu na innego bolca to jesteś CUCKIEM i śmieciem do kwadratu xD

        0

        0
        Odpowiedz
  22. Nie tylko Ty tak masz. Ja jestrm w zwiazku malzenskim, mam 26 lat, ale i tak pozdobywalbym jeszcze. Akurat po slubie zaczalem sie rozkrecac i gdyby nie przysiega…A teraz to tylko popatrzec se moge i pomyslec jakby to bylo rozwinac zagle i uderzyc. 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  23. Ja mam 19 lat i jestem dziewczyna, która raczej ma powodzenie. Dobrze Ci ktos powiedział, pisanie 6h bez przerwy to gimbaza, lepiej weź przestań myśleć o tym, zeby ktoś Cię chciał, bo w ten sposób tylko odpychasz od siebie ludzi. Znajdź sobie jakieś interesujące zajęcie, a Twoja atrakcyjność automatycznie wzrośnie.

    4

    4
    Odpowiedz
  24. Ja mam 20 lat i mam wyjebane w związki. Kurwa chłopie pomyśl ile osób już wpadło w tym wieku i jedyne jakie rozrywki im zostały to gra na konsoli z dzieciakiem.
    Też miałem taki kiepski okres gdzie wszyscy mnie cisnęli z rodziny bo nie mam dziewczyny i mieli mnie za pedała. Zacząłem skupiać się na treningach i innych rzeczach jak przykładowo praca. Teraz nie dość, że po mnie spływa brak dziewczyny to w dodatku czuję się wolny.
    Po prostu znajdź sobie zajęcie a gdy zaczniesz czuć, że penis przejmuje nad tobą kontrolę to po prostu sobie zwal i ci przejdzie.

    7

    1
    Odpowiedz
  25. To, że jesteś męską pizdą, typowym samcem beta, nice guy, i w ogóle budzisz pogarde i zażenowanie u obu płci, nie będę już pisał, bo poprzednicy ci to już myślę dostatecznie wyjaśnili. Z mojej strony dostaniesz za to poradę jak łatwiej mieć w życiu na ten moment. Laski sobie teraz odpuść bo masz za bardzo chujowe podejście do nich żeby coś z tego było (widać filmy i bajki zrobiły swoje i masz zjebane przekonania), a ewentualna transformacja zejdzie ci parę lat a tobie trzeba rozwiązania na teraz. Otóż – wal regularnie konia, ale nie 1 czy 2 razy w tygodniu tylko najlepiej codziennie to ci zejdzie ciśnienie i przestaniesz patrzeć na laski jak kurwa na jakiś milion dolarów, będziesz mniej zdesperowany i nie będą aż tak bardzo cię interesować. Niestety nic lepszego nie ma dla takiego gościa jak ty, bo w twoim stanie psychicznym nie jestes w stanie poważnie zainteresować normalnej babki. A chyba lepiej sobie strzepać w 5 minut i zająć się czymś innym niż być takim zjebem i desperatem żeby przez 6h za darmo budować ego jakiejś cizi z neta…

    4

    3
    Odpowiedz
  26. Ty chcesz naruchać się czy zanieść kobietę do życia bo nie ogarniam.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Myśl pozytywnie, tylko pozytywnie. Pozwól ponieść się nurtowi życia, przestań stawiać mentalne tamy.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. i przestań stawić tamalne menty

      0

      0
      Odpowiedz
  28. Co wy kurwa szanowni Komentatorzy pierdolicie takie zajebiste głupoty i chłopaka jeszcze bardziej dołujecie? Nieraz chłopcy robią wszystko nie tak jak trzeba, i pomimo to nawinie mu się jakaś sympatyczna laska i świat jest dla niego znowu w porządku. Na to nie ma reguł, tak samo jak na wygraną w totolotka. Myślicie w swojej zajebistej zarozumiałości, źe każdy ma taką twardą dupę jak Wy? Że cokolwiek się stanie, to nic was nie ruszy? Nie moi Drodzy, życie takie proste i łatwe nie było i nie będzie. Podczas studiów w Krakowie przypominam sobie sytuacje, z którymi młodzi, wrażliwi, inteligentni chłopcy nie mogli sobie poradzić i popełnili samobójstwo. Tragedia. Trudno opisać rozpacz rodziny, rodzeństwa, smutek ogromny przyjaciół, profesorów. Z powodu równie młodych, nieodpowiedzialnych kobiet, które szybko pójdą co prawda z takim chlopcem do łóżka, raz, drugi, trzeci, trzechsetny, ale także bardzo szybko znajdą sobie sobie innego adoratora, nie zastanawiając się nad skutkami takiego postępowania. Ale tak było zawsze. Emocje zawsze biorą górę. A człowiekowi w stanie takiego wręcz narkotycznego odurzenia często niesposób jest pomóc. To tyle. Część komentarzy pod chujnią Autora jest do przyjęcia. Życie to nie jest zabawa dla grzecznych dzieci. Niejeden przeklina dzień i godzinę, w którym przyszedł na świat. Byłem 20 lat w drodze, poza Polską. Ileż to musiałem wysłuchać historii o spierdolonym życiu, wkurwieniu na ludzi, na kobiety, na świat cały, na kurwy, na kapitalizm, wyzysk, rodzinę, jeden wielki dramat. po wypiciu sporej ilości alkoholu ludzie, płci obojga zresztą, bo to nie jest wyłącznie męski problem, jakoś się uspokajali, ale tego robaka, który ich drążył od środka, nie zawsze potrafili zalać. Spijcie dobrze, bo juz 01.30.

    10

    0
    Odpowiedz
  29. To znaczy ucieli co jaja ?

    0

    1
    Odpowiedz
  30. Witam serdecznie wszystkich niedojebów i prawiczków a jeszcze serdeczniej wszystkich co na nich „jadą”. Autorze chujni dobrze wiedzieć że na świecie są podobni przegrańcy jako i ja. Tak naprawdę w wieku 26 lat przeanalizowałem już wszystko co tyczy się relacji damsko męskich , starałem się wdrożyć wszystkie rady typu zmień przekonania , traktuj laski jak szmaty , znajdź sobie hobby itp. stwierdzam z perspektywy czasu że kto kurą się narodzi ten orłem nie umrze. Tylko teraz jak się z tym kurwa pogodzić że szczytem moich możliwości jest sranie na odległość z wysokości płota a wzbicie się w przestworza jest zarezerwowane dla normalnych mężczyzn, naprawdę szkoda. Pewnych rzeczy nie da się zrekompensować niczym , mam wszystko czego chciałem jeżeli chodzi o sferę materialną , fajną prace na pozór kurwa jego mać żyć nie umierać , ale tylko takie niedojeby jak my zdają sobie sprawę że możesz mieć wszystko ale jeżeli nie masz drugiej osoby , to to wszystko jest niczym.Pomyślicie romantyk ? a gówno prawda , wiem że przeciętna „miłość” kończy się wraz z zawarciem związku małżeńskiego , wiem że prędzej czy później wszystko się wypali, chcę księżniczki wiedząc że żeby ją mieć trzeba traktować kobiety jak szmaty, to wszystko w chuj nie logiczne wiem o tym , ciągła wojna wewnątrz siebie, jak z tym zerwać ? gdzie leży ta jebana prawda. Natomiast jednego jestem pewien kobiety pierdolą grzecznych chłopców , tylko wiecie co śmiesznie wygląda przebrany jamnik za doberamana. Idę dalej taplać się w gównie moich przekonań i myśli. Czasami nie chcę mi się wierzyć że człowiek może być takim wrogiem samego siebie smutne to a śmieszniejsze jest to że na co dzień pracuje z ludźmi którzy mają na prawdę przejebane, praca w szpitalu to przy tym pikuś , nie potrafię nauczyć się niczego a może podświadomie wiem że starość przyjdzie szybciej niż myślimy a tak naprawdę jedyną rzeczą która zostaje na starość , uwierzcie mi to są bliscy ludzie , może dlatego rady typu kup motor , jedź na wczasy , zainwestuj w siebie mnie nie pocieszają , patrzę na to trochę głębiej. Trzymajcie za mnie kciuki

    4

    0
    Odpowiedz
  31. Nie wchodz w relacje na tym swiecie. Tu jest matrix. Umrzyj i wejdz do Nowego Swiata czystego i nieskalanego

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Niby 22 lat brzmi lepiej niż 15 ale kogo to kurwa obchodzi? Wiesz, ile jest zawodów miłosnych każdego dnia? W chuj. A swoją chujnią tylko udowadniasz, że jesteś pizdą która zamiast postawić sprawę jasno „będziesz moja albo spierdalaj” bądź przyjąć postawę „mam wyjebane” która paradoksalnie jest dość skuteczna to wspierasz rozpieszczoną dupę w wyborach – w tym momencie jedynie co nachodzi mi na myśl to ciąg pokemonowych znaczków iksde na pół strony, ale nie jestem zjebany.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Jestem chory. Poważnie chory. Bardzo poważnie chory. A może wcale nie chory, tylko tak potwornie durnowato mazgajsko głupi. W gruncie rzeczy nie ma to znaczenia. Mam bowiem 40 lat i choć oczywiście nie jestem prawiczkiem, to wszelkie doświadczenia seksualne, które mam za sobą były a) z laskami, które wcale nie podobały mi się najbardziej, b) wcale niespecjalnie (może z dwoma wyjątkami) udane i pociągające, c) rzadkie jak kisiel. Szczerze powiedziawszy, nie mam bladego pojęcia skąd „brać” laski (albo, jeśli wolicie bardziej kulturalnie, Kobiety) na seks. Tak, „brać”. Tak, na seks. Nie, nie traktuję Kobiet instrumentalnie. Tak, chciałbym, durnowato, głupkowato, niemęsko zupełnie, romantycznie i bez reszty się zakochać ze wzajemnością (co zresztą możliwe nie jest, gdyż po pierwsze, kto w takiej męskiej pipie, takim nieudaczniku, i to w dodatku 50-letnim, się zakocha, a po drugie po pewnych przejściach moja dusza, serce i psychika przeszły przez walec drogowy, a następnie zostały starte na tarce i w końcu posiekane i wdeptane w ziemię, zatem chyba NIE UMIEM już nawet, a może czasem i NIE CHCĘ, kochać). Zatem nie, nie traktuję Kobiet instrumentalnie. Ale jeśli ktoś ma cholerne libido, a nie może go wykorzystać (bo na kurwy – z powodów i moralnych, i finansowych, chodzić nie będę, a jazda na ręcznym jest nudna, uzależniająca i nawet szkodliwa w inny sposób niż osławiona „ślepota”), to mu odbija, to chodzi po ścianach, tak chciałby seksu, i wie, że nie może (a może może, ale już nie wie jak?). Zachodzę w głowę, skąd faceci – w tym także w moim wieku – mają te wszystkie doświadczenia seksualne. Tak sobie biorą te wszystkie laski (skąd je „wytrzaskują”?!?!) i nawijają jakąś bajerę, ale jaką?!?! Zawsze się zastanawiałem: podobno nieważne, co mówi mężczyzna, ale jak. Gówno prawda. Nawet w najbardziej erotyczny sposób powiedziane pierdoły będą tylko pierdołami. Zawsze więc zastanawiam się: co takiego powiedzieć Kobiecie, i to wszystko jedno, czy ma ona 20, 30, 40 czy 50 lat, żeby było to intrygujące, inne od nudnych i w kółko przez facetów nawijanych tekstów, niebanalne i nienachalne, i jeszcze żeby mnie taka (zwłaszcza młodsza) nie wzięła za podtatusiałego lowelasa chcącego tylko zaliczyć???!?!?! I jeszcze jedno mnie zastanawia: będziesz miły, kulturalny i elokwentny, to albo zaliczy cię do nudziarzy jakich mało i po trzech minutach się zmyje, albo będzie się w tobie zakochiwać, ale czysto intelektualnie, i traktować, jak „przyjaciela” (psia mać, nie chcę być przyjacielem, przynajmniej nie w takiej sytuacji, tylko chcę ją zbajerować!!!). Będziesz się zachowywał i wysławiał na granicy wulgarności czy chamstwa (nawet jeśli tej granicy nie przekroczysz znacząco) – możesz dostać w pysk. Gdzie jest, do k** nędzy, ten środek? Co to jest bycie intrygującym i ekscytującym, ale jednocześnie grzecznym i miłym? Jak to osiągnąć? Zastanawia się nad tym – czysto retorycznie, ze względów, o których po myślniku – loser i nieudacznik, który w swoim wieku dalej jest paraliżująco onieśmielony w obecności Kobiety, która mu się podoba, bo ma milion wątpliwości z powodu swej brzydoty, głupoty, braku inteligencji i kindersztuby, a nawet z powodu swojego wieku, który w jej obecności traci język w gębie, mimo. że w wielu innych okolicznościach i sytuacjach jest elokwentny i wygadany, czasem ponad miarę, facet, który od piątego roku życia pozbawiony jest męskiego wzorca, bo nie miał ani ojca, ani starszego brata, ani nawet starszego dobrego kolegi, który wychowywał się od piątego roku życia z samymi kobietami (mama i babcia), który jest cały pokrzywiony emocjonalnie, pokaleczony, wgnieciony w ziemię swym nieudacznictwem i rozmazgajony nie dlatego, że się po prostu mazgai, tylko dlatego, że próbował tyle, tyle razy i zawsze wszystko czego się tknął rozpierdzielało się w drobny mak – uczucia, emocje, seks, pieniądze, praca, marzenia, a ostatnio nawet i zdrowie… Kurwa, nie powinienem nawet żyć.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Swoim wpisem osiągnąłeś to o co pytasz. Tak, jesteś intrygujący. Postaw na szczerość w kontaktach, dobrze Ci to wychodzi, tylko mądrze wybierz obiekt. Jesteś błyskotliwy, inteligentny, tylko samoocena niska. Na wszystkie Twoje wątpliwości i rozterki najlepszym lekarstwem jest zakochać się bezsensownie, beznadziejnie i bezradnie, byle uczucie mogło wybuchnąć i chociaż trochę się spełnić. I właśnie tego Ci życzę choć tak się przed tym bronisz.

      3

      0
      Odpowiedz
  34. Takich jak Ty powinno sie trzymac w odosobnieniu , widac ze wali Ci korba jak baba ma Cie w chuju. Izolatka kurwa i kaftan tyle w temacie.

    0

    5
    Odpowiedz
  35. Jeżeli posiadasz osobowość, która utrudnia ci w kontaktach z kobietami było trzeba zaliczyć jakąś prostytutkę i miałbyś spokój psychiczny. Śmiać mi chce z tego typu wpisów o 20,30 letnich prawiczkach. Było trzeba to odpowiednio rozegrać, a nie teraz płakać. Nie od dziś wiadomo jakich facetów preferują kobiety i na co je stać. Ale to nieważne. Nie chce mi się rozpisywać. Niedługo kończę 25 lat i nadal nigdy nie miałem dziewczyny. Nie wykazuję żadnego zainteresowania wejściem w jakiś związek. Dla mnie to totalnie niezrozumiałe jak można utożsamiać szczęście z kobietą i szeroko rozumianym związkiem. Życzę więcej kreatywności.

    1

    0
    Odpowiedz
  36. Zawsze mnie zastanawiało, jak to jest, że tak łatwo zaruchać kobietę. Coś tam zagadasz w sklepie, czy jakimś parku do przypadkowej suczki i cipka mokra. Czy one się wszytkie tak ruchają na lewo i prawo? Otóż nie. Kobiet i mężczyzn jest pół na pół. Jeśli 9/10 mężczyzn w sile wieku to takie prawiczki, to znaczy, że 1 zwyczajny chłopam musi przerobić 10 kobiet w sile wieku. Nawet odrzucając od tego jakieś paszczury, zostaje z 5. Chuj ma mnóstwo roboty.

    1

    0
    Odpowiedz
  37. Jest mi niezmiernie przykro z Twojego powodu autorze i mówię to jako kobieta. Ale głównie chcę Ci powiedzieć, że istnieją na tym świecie kobiety, które nie lubią „samców alfa”, co więcej nie zwracają na nich uwagi. Liczy się dla nich właśnie ta wrażliwość u mężczyzn, która jest towarem deficytowym, wystarczy przy tym mieć jakieś jakieś zainteresowania większe czy mniejsze to nie ma znaczenia. Ale niestety na tym podłym świecie dostrzegam jak obrzydliwe te kobiety potrafią być i niestety większość z nich ma takie podejście jakie opisałeś w swej chujni. Może trochę chcę dać Ci nadzieję, że kiedyś ktoś spojrzy na Ciebie tak jak Ty na kogoś, bo na pewno nie mam na celu wyróżnienia siebie samej jako kobiety innej od reszty. Nikt niestety nie jest idealny , ale też czy seks jest czymś aż tak niesamowitym? Jest tak wiele innych rzeczy, że szkoda się nad tym pierwotnym instynktem zamartwiać. Co do miłości – jest wiele jej rodzajów ale każdy też kocha na swój sposób, najgorszy jest friendzone co już wiesz z autopsji. Jedno wiem na pewno jeżeli startujesz do loszek które mają na twarzy tynk grubości bunkrów i wszystkie są ubrane tak samo, chodzą na imprezy co weekend to jednego bądź pewien – to jest największe prawdopodobieństwo na takie właśnie taktowanie Ciebie i postrzeganie jako faceta .

    0

    1
    Odpowiedz
  38. Dlaczego chcę Wam odpowiedzieć jak straciłem kobietę marzeń? Po to żebyście się mogli ze mnie pośmiać. Tylko bez litości, proszę. Literatem też nie jestem, więc wybaczcie brak patosu.

    Każdy miał w życiu taki moment, kiedy mówił sobie 'Boże/ Allahu/ Jednorożcu daj mi kobietę, a zrobię wszystko aby była najszczęśliwszą osobą na świecie’. Kurwa, jakie było moje zdziwienie kiedy to Pan zesłał mi piękną niewiastę imieniem Zuzanna. Nie mogę powiedzieć, że to był ideał, bo nie był. Normalna, atrakcyjna i mądra kobieta. Taka do kochania, paplania o starości z wnukami i niedzielnych obiadkach u mamusi. Nie było niczego romantycznego w naszym poznaniu, nie było grzmotów z nieba, jej włosów nie rozwiewał wiatr w efekcie slow motion, nie uratowałem jej z rąk oprawcy, ani takie tam. Potrąciłem ją samochodem. Spieszyłem się, cofałem, ona jechała rowerem… Bum! i zderzak do wymiany (500zł!). Jej na szczęście nic się nie stało, a ja, jako godny reprezentant rasy męskiej, postanowiłem odkupić jej rower (950 zł!).

    Kiedy podawałem ekspedientce kartę, w celu uregulowania rachunku, przeszedł mnie dziwny dreszcz zmieszany z kłuciem w przeponie. Najpierw myślałem, że to dlatego, że 950 zł wsadzam, jak to się mówi na śląsku ’ kozie w dupę’, jednak… Zrozumiałem, że zwyczajnie jestem głodny! Więc, niespecjalnie licząc na wyraz chęci, zabrałem Zuzannę na jedzenie. Poszliśmy w trójkę. Ja, ona i jebany rower, który ktoś ukradł spod knajpy, kiedy to moje serce zaczynało szybciej bić dla niej.

    Siedziała przede mną mała gapa o niebieskich oczach, w grzywce zachodzącej na oczy, która uśmiechała się głupkowato opowiadając jakieś pierdoły. Jakież było moje zdziwienie kiedy uświadomiłem sobie, że jest w niej coś fajnego. Nie mówię tu tylko o cyckach, chociaż nie powiem, że fajnie dopełniały jej wygląd.

    Pierwszy szok przeżyłem wieczorem tego samego dnia. Była to mieszanka piwa, żalu po skradzionym rowerze, obraz jej sukienki i twarzy. W celu rozładowania napięcia postanowiłem włączyć sobie film z kategorii sensual porn. Kurwa, no nikt mi nie powie, że ogląda to po to, żeby poszukać aspiracji do wystroju wnętrz. Nie wiem jak wy, ale ja to wyobrażam sobie pannę na filmiku jakoby mnie dosiadała. I tu przeżyłem drugi szok – te wszystkie gwiazdki nagle miały brzydkie, obleśne mordy. Ani mi, ani Trollowi, bo tak nazywam moje serce i rozum te panny nie przypadły do gustu. Wtedy zrozumiałem, że wyobrażać sobie, a posiadać to zajebista różnica. I wstyd mi jak chuj, ale Zuzię chciałem posiadać. Na początku tylko jednorazowo. Zadzwoniłem żeby zaprosić ją na przysłowiowego drinka. Gadaliśmy dobre trzy godziny przez telefon. Od planów na przyszłość, przez to jakie przyjebane jest pranie w orzechach, po ulubione kolory i alergie. No istne pierdolenie. Słuchałem o jej uczuleniu na mleko i śliwki, a Trollowi bardzo podobały się przekazywane przez nią informacje. Spotkaliśmy się następnego dnia.

    Przez 9 miesięcy zachwycało mnie jej nieidealne ciało, sterczący tyłek i asymetryczne cycki. Oszalałem, ona zresztą też. Kurwa, no było cudownie. Na prawdę w pewnym momencie czułem, że dostałem to czego mi w życiu szczerze brakowało. Spędzaliśmy ze sobą mnóstwo czasu. Myślałem o niej nieustannie. Przynosiłem małe bukieciki polnych kwiatów (do 10 zł i nie droższe) kupowane od jakiś babć co to rozsiadają się na chodnikach jakby były ich własnością. Dotykałem jej włosów, całowałem nos, drapałem po brzuchu i plecach, nosiłem na rękach, przygotowywałem kolacje niespodzianki i relaksacyjne kąpiele. Zapomniałem jeszcze o wielogodzinnym łażeniu po0 sklepach i masowaniu jej wśród świec. Zuza nigdy nie była panną, która czegoś wymagała. Zawsze cieszyło ją wspólne spędzanie czasu razem, po prostu. Była dobra i kochana. Gotowała mi i prała moje jebiące skarpety, tak, że pachniały kwiatkami. Do tego łóżko. Jak to się mówi- miała temperament i potencjał, który doprowadzał mnie do szaleństwa.

    któregoś dnia pojechałem do mamy po gołąbki, wtedy miał miejsce kluczowy moment w moim życiu. Doszedłem do wniosku, że ta kobieta będzie matką moich dzieci. Powiedziałem jej o tym jak tylko wróciłem do domu. Kurwa, nigdy nie widziałem tak szczęśliwej kobiety. Stała przy garach w jakiejś pogniecionej koszulce i moich bokserkach, z ziemniakiem w ręku i płakała wzruszona. O rzesz kurwa ile wtedy padło pięknych słów! Czułem się na prawdę szczęśliwy i zajebisty do granic możliwości. Moi kumple mieli przygodne panny, a obok mnie śpi kobieta z którą chcę być do końca życia. Wszyscy którzy idą przez życie z kobietami marzeń wiedzą o czym mówię, i nie ma w tym żadnego pierdolenia. Ci, którzy jeszcze nie doświadczyli tego uczucia, mają ten zajebisty moment przed sobą. Dobrze zapamiętajcie tą chwilę, ponieważ TAKIE COŚ czuje się tylko jeden jedyny kurwa raz w życiu. Normalnie eldorado, orgazm, milion w totka i takie tam inne. A jeszcze jak kobieta chce tego samego. No w dzisiejszych czasach trzeba to docenić i zrobić wszystko żeby nie odjebało.

    Bo właśnie mi odjebało. Nie wiem kurwa co ja sobie myślałem, ale jakoś wydawało mi się, że skoro już wszystko ustaliliśmy, w sensie, że mamy wybrane imiona dla dzieci, meble do kuchni i wiemy, że chcemy być ze sobą do końca świata, to wszystko jest zajebiście. Tylko, że nagle panny z pornoli już nie miały obleśnych mord, nieidealne ciało stało się po prostu ciałem, babcie w chustkach okupujące krawężniki były babciami w chustach okupującymi krawężniki. Kąpiele zamieniłem na szybkie prysznice, a spacery na siedzenie przed telewizorem. Gdzieś się kurwa pochowały namiętności, skoro pralka znów spełniała w domu tylko funkcję pralki, a program wirowania miał za zadanie dobrze odwirować moje gacie.

    I tu kurwa muszę przyznać się do tego jakimi drętwym fiutem byłem, bo Zuza nie odpuszczała. Ona przejęła moją funkcję rozpieszczyciela. To ona gotowała pyszne obiadki, smaczne kolacyjki, przechadzała się w majtkach od rana do wieczora, całowała, głaskała, no kurwa odpowiedziany, zakochany facet tylko z cyckami. Zaczęły się kłótnie, płacz, awantury i trzaskanie drzwiami. Ja mówiłem, że ona mnie nie słucha, ona, że nic do mnie nie dociera. Kłóciliśmy się, godziliśmy i tak kurwa 16 razy. 16 jebanych razy mnie zostawiła i 16 razy do mnie wracała. Ja obiecywałem, a i tak jakoś mi się nie chciało. Wiedziałem, że i tak wróci. Nie musiałem jej rozumieć, bo miałem pewność, że tak będzie.

    Pewnego kurwa pięknego dnia, Zuza też przestała się starać. To było równy rok temu. Wróciłem do domu, siedziała na kanapie, spakowana w walizki z doniczką z kasztankiem na kolanach. Kasztanek to była maksymalnie przedszkolna sytuacja, a teraz to moje najmilsze wspomnienie po związku. Założyliśmy się kiedyś, że ona wyhoduje drzewo z owoca kasztana, ona będzie o nie dbała, a ja je zasadzę jak Zuza urodzi mi syna. Kasztanek rósł sobie w kuchni na parapecie i jako jedyny nie dawał za wygraną.

    Spojrzała na mnie tymi swoimi zapłakanymi ślipiami i powiedziała, że jej też już jest wszystko jedno.

    Przyznam, że nie byłem na to przygotowany. Lubiłem te nasze kłótnie i późniejsze godzenie się, lubiłem ją zapłakaną i taką kurwa bezbronną.

    Po Zuzie ratowałem się jakimiś kobietami, ale to były tylko kolejne kamienie, które za każdym razem dowiązywałem sobie do nogi. Nagle kurwa znów jej ciało było nieidealnym, ale najlepszym na świecie, tańce w moich majtkach w kuchni najseksowniejszymi ruchami na świecie, a drugiej takiej grzywki wpadającej w oczy nie ma żadna kobieta.

    Od roku tęsknię za nią codziennie. Od 11.06.br ze zdwojoną siłą, ponieważ właśnie tego dnia dowiedziałem się od swojej matki, że Zuza wyszła za mąż.

    Dbajcie o swoje kobiety. Nigdy nie myślcie, że zdobyliście je w całości i na zawsze. Nie ma ’ na zawsze’. Każdego dnia jest na dziś.

    6

    1
    Odpowiedz

Rzucanie kłód pod nogi

Wkurwia mnie praktycznie od zawsze utrudnianie, uprzykrzanie, czasem nawet niszczenie ludziom życia, czy to przez system edukacji, polityków, korporacje, czy po prostu innych, zwykłych ludzi. Sytuacje typu: angażujesz się w przedsięwzięcie, poświęcasz swój czas, nawet pieniądze, a ta osoba się wypina, nie dotrzymuje słowa, okłamuje cię, nawet jeżeli się znacie. Każdy zupełnie irracjonalnie patrzy na czubek swojego nosa, bo przecież działa to też na niekorzyść tego, który lawiruje, chociażby jeśli chodzi o jego złą reklamę. Kupisz używany samochód od złodzieja? No właśnie. Problem znany jest szerzej jako postawa wyniesiona z czasów PRL, ujęta w motcie: „Czy się stoi, czy się leży…” Powiedzmy że jest spółdzielnia, w której pracuje nieraz nawet cała wieś, co wcale nie oznaczało, że praca jest wydajniejsza, bardziej skrupulatna, ale nieraz okazuje się że jest tak samo albo nawet i gorzej wydajna niż w czasach, kiedy nadszedł upadek komuny i pojawiła się prywata. Niezależnie od tego z jakim systemem ma się do czynienia nieróbstwo zawsze jest obecne – w przypadku kolektywizacji jest po prostu utajone. Takie osobniki przeszły do III RP w szyku zwartym i nazywają się dzisiaj potocznie (a ostatnimi czasy nawet według słownika PWN) „Januszami” bądź też „Januszami biznesu”, którym obca jest kultura zarabiania pieniędzy lub w ogóle współżycia społecznego. To osobnik, który wjeżdża ci wózkiem w dupę kiedy stoisz w kolejce przy kasie, który nie uznaje twojej podmiotowości tylko swoim zburaczonym podejściem zza stołka urzędniczego do którego przyrosła mu dupa nie użyje słowa „Proszę”, „Dziękuję”, „Przepraszam”, „Szanowny Panie” – tylko burknie, fuknie i zepsuje ci humor na cały dzień przyczyniając się do twojej chęci emigracji zarobkowej z tego mongolskiego kraju (bez obrazy dla reszty normalnych Polaków i przepraszam, jeżeli ktoś się poczuł urażony). To moherowe baby które obrabiają wszystkim dupę dookoła, podjudzają przeciwko ludziom o odmiennej opinii na temat życia, komuś kto przejawia nonkonformistyczne poglądy w stosunku do homo-sovieticusa odizolowanego kulturowo w dziurach zabitych dechami, małych miasteczkach czy osiedlach jako pozostałości po kołchoźniczym raju. Potem widzisz takich wojujących na wiecach rydzykowskich z pięścią i różańcem. Problem się nawarstwia, kiedy Januszostwo wydaje potomstwo, które siłą rzeczy bierze z niego zły przykład przebywając na co dzień w jego otoczeniu – gówniarz się uczy, że „czy się stoi, czy się leży…”, przygląda się wąsatemu, niewychowanemu staremu z obwisłym brzucholem, który zawsze przejawia postawę roszczeniową w stosunku do świata i myśli, że to jest normalne. Nowe pokolenie podrabiańców wpada stadami do dużych miast, szlaja się po uczelniach i korpo i tak spełniają się prorocze słowa ks. Tischnera: komucha (niewolnika mentalnego) stojącego na dwóch łapkach i merdającego ogonkiem przed swoim panem (partią i nomenklaturą) żywi teraz nowy właściciel: kapitalista. To w jego imieniu uniżony sługa będzie wyzyskiwał słabszych i niżej postawionych, zanosił zaś daninę w pysku swojemu jaśnie panu, to może go pogłaska albo pozwoli pobawić się piłeczką, sam zaś nie podejmie inicjatywy tylko będzie oczekiwał korzyści od swojego żywiciela prostytuując się za srebrniki. W takim środowisku nie da się być przedsiębiorczym. Jest tylko prostactwo, próżność, relatywizm, konsumpcjonizm, brak ambicji i celów życiowych, oportunizm, wegetacja od wypłaty do wypłaty i oczywiście kult wodza w telewizorze, którego uosabia jakiś słusznościowy przywódca partyjny, Petru, Schetyna czy inny Wojciech Cejrowski. Nie jestem jakoś szczególnie oryginalny jeżeli poruszam ten temat, jednakże taka mentalność cofa nas do małp skaczących po drzewach i tak się zastanawiam że trzeba coś z tym zrobić. Nie może być tak że wujka Stalina diabli wzięli a ludzie z dawnego bloku wschodniego dalej mają galaretę zamiast mózgu, przekazują genetycznie spierdolenie umysłowe i trzeba się za nich wstydzić. Ciekaw jestem co musi się stać żeby ci Polacy zrozumieli w końcu, że większość rzeczy które konsumuje nie jest już polskie, praktycznie wszystkie programy w telewizorze są wyreżyserowane i skopiowane z zagranicznych, politycy kłócą się na pokaz a oni prawie nie są już u siebie tylko czytają i oglądają niemieckie/amerykańskie media, „studia” zaś reklamują się tylko po to, żeby ich przetrawić i wysrać zostawiając bez perspektyw.

70
7
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Rzucanie kłód pod nogi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Oni nigdy tego nie zrozumieją. m.in. dlatego uciekam do Kanady, tam ludzie są mili i porządni, a co najważniejsze: jest ich niewielu.

    6

    4
    Odpowiedz
    1. Uciekasz czy tylko tak gadasz? Bo już któryś raz czytam na chujni o gościu, który już, teraz spierdala do Kanady. A co do chujni to smutne jest to, że musi minąć naprawdę wiele lat żeby coś mogło się zmienić, bo tego januszowsta nie da się zniszczyć z dnia na dzień niestety.

      6

      1
      Odpowiedz
    2. B sie mylisz koles .Przestan pierdolic o tej Kanadzie . To nie jest jakies kurwa elDorado . I nikt nie jest taki znowu mily .

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Kolejny gimbus co wszystko zwala na komune. Januszowa mentalność jest znacznie starsza niż PRL. Sięga czasów domniemanego „chrztu” Polski(ktorego nie było) a utrwalona została na gruncie polskim w czasach kontrreformacji. Komuna próbowała walczyć z tym poprzez likwidację analfabetyzmu, kolektywizacje, industrializacje i przymuszanie do pracy. Ale jedyne co osiągla to masowa migrację ze wsi do miast i obniżenie kultury. Ta januszowa mentalność jest nie skutkiem istnienia PRL-u, a jedną z przyczyn jego upadku. Januszowi robić się nie chciało, bo wolał kraść i żądać nierealnych praw i płac, więc wymyślił solidarność. Obalil komune, teraz jest „wolny” od wszystkiego. Nawet od pracy i rozumu. A także goły i wesoły.

    18

    7
    Odpowiedz
    1. Po wojnie hitlerowskie obozy koncentracyjne i obozy pracy będące filiami Auschwitz zostały przejęte przez NKWD i administrowane przez funkcjonariuszy komunistycznych gdzie np. w obozie Zgoda dla porównania w czasie okupacji zginęło bodajże kilkadziesiąt ludzi – po wojnie kilkaset. To stosy trupów. Jeżeli tak była pozyskiwana siła robocza do budowy PRL to ci gratuluję – Korea Północna na ciebie czeka. Tam też zdychają wygłodniali rolnicy którzy jedzą szczury. Przy okazji najwidoczniej odpowiadają ci kilometrowe kolejki po ocet czy musztardę, ewentualnie godzina policyjna, okazyjne pałowanie albo podcieranie się gazetami bo nawet podcierać się ludzie nie mieli czym.

      3

      8
      Odpowiedz
    2. Chyba rok zaglądania na Chujnia.pl to już za dużo. Dostaję wysypki od takich tekstów. Kolejne bla, bla, bla… gimbusia co wszystkie rozumy pozjadał i zamiast myśleć co zrobić ze swoim życiem krytykuje i obraża wszystkich wokół.

      5

      6
      Odpowiedz
    3. Co do kultury to wtedy chociaż w nią inwestowano, ale cenzura też zrobiła swoje, mimo wszystko to kapitalizm i amerykanizacja są winne obniżeniu, nomen omen, proletaryzacji standardów kulturowych

      9

      0
      Odpowiedz
    4. Część to prawda. Wskazana przypadłość jest w każdym człowieku. Mamy wszyscy gadzi mózg i typowo zwierzęce instynkty (przykład kobiet – z alfą seks (emocje), beta do utrzymania domu, bankomat (bezpieczeństwo), u mężczyzn ciągła rywalizacja o nic). Jesteśmy po prostu prymitywami, jaskiniowcami umieszczonymi w cywilizacji technicznej. Bliżej niektórym do zabicia pałką sąsiada z zazdrości niż do gwiazd.

      13

      0
      Odpowiedz
      1. Ale ten prymitywizm nam w niczym nie przeszkadza, by penetrować kosmos. 😉 Kobiety dbają o jak największy przesiew = jak najsilniejsze geny + najlepsza dla nich opieka, mężczyźni prześcigają się w coraz lepszej technologii. Nawet inteligent musi się przebić ze swoimi teoriami/wynalazkami, więc też musi mieć jaja, po prostu swój nadmiar energii nie wykorzystuje tylko jako chuć, ale jako pasję naukową.

        1

        0
        Odpowiedz
    5. spierdalaj komuchu do korei

      2

      8
      Odpowiedz
    6. Poruczniku z UB, idź już sobie, nie mieszaj ludziom w głowach. Odejdź na zawsze.

      1

      6
      Odpowiedz
    7. A skąd wiesz kiedy sięga. Kolejna wyrocznia. 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  4. A gdzie jest dokurwy nedzy inaczej !!!!!!!!???????!!!!! Jak cie wyjebie w dupe amery- korpo prowadzone przez rdzennych jankesow to sie czujesz spelnoiny ??? Popracuj z ” lepszymi rasami ” niz twoi ” janusze ” -zatesknisz za wonsem . Swojego chuja chociaz znasz i jak go opierdolisz to lepiej sie skonczy . W us(r)a jest jeszcze gorsza biurokracja niz w dawnym PRL – a wy sie dalej , burzycie , slinicie , dowalacie sobie nawzajem bo ” cudze to takie pikne ” . Ale durnie !!!!

    13

    3
    Odpowiedz
  5. Jeśli sam czegoś nie możesz osiągnąć, to chociaż spraw by inni też nie mogli tego dostać.

    2

    4
    Odpowiedz
  6. Choćbyś w PL zarabiał 10k to takie kurwy januszowe i tak będą odbierać ci smak życia.

    9

    1
    Odpowiedz
  7. Autor to tylko i wyłącznie teoretyk życia, mentalne dno.
    Od dziś możesz napawać się dumnym faktem, że wiesz, że produkty w sklepach nie są polskie, większość firm nie jest polskich, Polska to kraj taniej siły roboczej, a studia nie są od nauczenia cię czegoś przydatnego, tylko od zrobienia papierka. No już, poklep się po pleckach, że jesteś taki wyjątkowy, jakże odmienny od tych złych „Januszy” i „moherów”, kup sobie jeszcze książkę z księgarni, żeby pochwalić się, że czytasz książki, a nie oglądasz tylko te wstrętne programy telewizyjne na zachodnich licencjach.
    Brawo, ciekawe jakie oczywistości odkryjesz następnego dnia.

    11

    11
    Odpowiedz
  8. Jedynie faszyzm jest w stanie nas ocalić.Fakt,że jest potępiony na świecie wynika z imperializmu.Gdyby ów imperializm wyrzucić nikt nie miał by do niego zarzutów(poza podludźmi oczywiście)Włochy po przejęciu władzy przez faszystów z demokratycznego gówna zrobiły porządek i w ciagu nie całych 15 lat ustabilizowali kraj jak i był on silny(nie mówię,że militarnie bo Włosi w walce to ogólnie tragedia)z Niemcami było podobnie.Gdyby nas nie zaatakowali gdyby nie zajęli kraju Sudetów i nie byli by tak imperialistyczni wszyscy mieli by w dupie tych żydów w Niemczech,homoseksualistów czy komunistów.Tak naprawdę Niemcom było wtedy dobrze niezależnie od klasy,a zdecydowanie lepiej niż teraz czy w przyszłości.

    1

    7
    Odpowiedz
  9. Polaki cebulaki (bez obrazy bo nie każdy jest cebulą) takiemu nie dogodzisz ,nawet jak zrobisz coś dobrze to zawsze sobie wymyśli coś żeby ci podciąć skrzydła. Albo pier**li jaki on nie jest bogaty, jakiego srajfona sobie nie kupił, pyta się jaki merc najlepszy, gdzie on nie był na wakacjach. To jest normalnie bitwa kto sobie kupił jak najwiecej i za jaką cene , a pewnie taki janusz z brzuchem pokryjomu był na truskawkach w holandii i to co wypracował harując, przepierdolił na używanego merca żeby mieć żeby „somsiad” miał „bul dupy” Kiedy patrze na zachowanie niektórych naszych rodaków to i zastanawiam się jak można być taką cebulą i krytykować kogoś że dobrze żyje, jest dobrym człowiekiem, uczciwym , ale wzbudził u Janusza ból dupy i trzeba go zmieszać z błotem… Moja rada : zdobądz w polsce doświadczenie i wypie**alaj szybko z tego „cebulolandu” gdzieś za granice pracować ,może jak się sytuacja poprawi i będzie mniej cebuli to wróć i nie bedziesz pruć sobie żył i nerwów, z fartem.

    2

    1
    Odpowiedz
  10. Hahahahahahahaha! Uderzyłeś w stół i nożyce się odezwały. Janusze się oburzyli i obrazili. Jakby mogli, to by cię ukatrupili. Po katolicku.

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Ja bym powiedzial , po lewacku

      0

      1
      Odpowiedz
  11. uśmiechnij się,idą śwjęta!

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Pierdolisz jak potłuczony

      1

      0
      Odpowiedz

Transakcja sfinalizowana

Naprawdę rozumiem, że pieniądze są w pewnym sensie wyznacznikiem życiowej zaradności. Natomiast jaką trzeba być wyrachowaną, nędzną kreaturą, by związać się z kimś tylko dla pieniędzy. Historia jest klasyczna – typ przez kilka lat startujący do dupeczki, która się z niego śmieje, wyjeżdża za granicę, gdzie łapie w miarę dobrze płatną pracę. Po roku odnawia kontakt i nagle okazuje się, że wcale nie taki zły, bo nakupił sobie ciuchów w odzieżowych McDonaldach typu H&M i modnie zaczesał włosy na boczek. Teraz już zadowolona dupeczka dumnie śmiga sprezentowanym przez niego autkiem, w zamian oferując mu raz na jakiś czas dostęp do swojego mistycznego pęknięcia, tam na dole. W końcu dostał to, czego chciał, transakcja sfinalizowana. Przez takich ludzi świat jest obrzydliwym miejscem, w którym nie chcę żyć. Wstydźcie się, życiowi nieudacznicy, niemający do przekazania nic poza pieniędzmi i wy, wyrachowane denne kurwy, dla których liczy się tylko kwit.

118
11
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Transakcja sfinalizowana"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Daj spokoj 😉 Nie ma co sie przejmowac szmaciszczem. Nawet nie wiesz ile ona musi oczy naprzymykać na różne rzeczy ktore jej sie nie podobaja, ktore ją wkurwiają itd byle tylko hajs sie zgadzał. Za jakis czas minie jej to bo ileż mozna sie jarać zakupami? Po jakims czasie to juz nie jest taka frajda jak na początku. I wtedy dochodzi do zderzenia z rzeczywistoscia ze jest sie ze zwyklym cieciem i to brzydkim tyle ze on ma kasę a ze bez tej kasy to by sie na niego nawet nie spojrzało. A dupy trza mu nadal dawać no bo jak tu się teraz z tego wykręcić? A tu wokoło koleżanki prawdziwie zakochane w chłopakach ktorych kochaja za charakter i są bardzo szczęśliwi. I wtedy dociera do takich prostytutek ze jednak wcale Boga za nogi nie złapały a pare groszy nigdy nie wynagrodzi nudziarskiego charakteru, braku poczucia humoru, lub poprostu innych odmienności i niedopasowań. Im trzeba współczuć braku polotu, honoru, godności i CHARAKTERU. I tego że prawdopodobnie w zyciu nigdy nic fajnego nie miały, dlatego sa takie zdesperowane. No i oczywiście bez cudzej kasy są nikim 😉
    -Kobieta lat 25.

    32

    9
    Odpowiedz
    1. Taa, chciałbym żeby mnie któraś za charakter pokochała, ale to niemożliwe. Biedakom nikt szansy nie daje. Więc leje na związki ciepłym moczem.

      17

      4
      Odpowiedz
      1. Bogactwo rodzi się w umyśle, uwierz w to, zmień sposób myślenia. Związek z odpowiednią osobą też zaczyna się od pozytywnego myślenia.

        4

        6
        Odpowiedz
        1. Następny co naczytał się kołczingowej papki o pozytywnym myśleniu. Jak takiś mądry to powiedz to dzieciom w Somalii.

          3

          0
          Odpowiedz
      2. A sam byś wziął brzydka babę? Nie sadze

        4

        1
        Odpowiedz
      3. A sam byś wziął brzydka babę? Nie sadze

        1

        1
        Odpowiedz
    2. prawda, a dla tych wszystkich, którzy narzekają na swoje kobiety, że ciągle im mało,pamiętajcie: ” Kobieta, która nie kocha swojego faceta, za oczywiste uważa, ze należy się jej wynagrodzić fakt, że z nim jest”- taka psychologiczna zawiłość. Ta, która Was pokocha, zgodzi się na ciasną klitkę i brak wygód.
      Zycie jednak pokazuje, że najczęściej,zostawiacie tę która dla Was poświęciła wiele i była z Wami w biedzie, dla innej, gdy tylko odkujecie się trochę i macie więcej hasju, a stara kobieta się już znudziła.
      Tak historia zatacza koła.

      15

      6
      Odpowiedz
      1. Dlatego jedną z największych głupot tego świata jest poświęcanie się dla kogokolwiek. Znam wiele przypadków w których jedna osoba dla drugiej się poświęciła i z reguły źle się to kończyło. Nie warto się, nikt tego nie doceni.

        11

        1
        Odpowiedz
      2. Nie znam ani nie słyszałem nigdy o facecie który byłby z kobietą a po dorobieniu się kasy zostawiłby ją dla jakiegoś kurwiszcza (to są tylko wyjątki). Za to znam pełno kobiet które nagle zmieniły zdanie o facecie kiedy ten zdobył dobrą pracę.

        9

        1
        Odpowiedz
        1. A ja znam wiele przypadków wiązania się z kurwiszczem od razu i pakowaniem się w to mimo sygnałów, że coś jest nie tak.

          2

          0
          Odpowiedz
    3. Ach te złudzenia w wieku lat 25;) może do tego wieku kolesie jeszcze kochają, potem zdradzają szukają ładniejszych i tez z kasa

      4

      3
      Odpowiedz
    4. „A tu wokoło koleżanki prawdziwie zakochane w chłopakach ktorych kochaja za charakter i są bardzo szczęśliwi.”

      Gdzie? Chyba w twojej projekcji? xD

      „nudziarskiego charakteru, braku poczucia humoru, lub poprostu innych odmienności i niedopasowań”

      Aaa czyli bogatszy zawsze jest nudny i niedopasowany tjaa trzeba sobie racjonalizować. xD

      5

      4
      Odpowiedz
      1. Pierdolisz. To ja autorka pierwszego komentarza. Ja juz poraz drugi mam biednego chłopaka. Tzn nie jakiś nędzarz ale poprostu zwykły chłopak ktory tydzien przed wypłatą przedzie cieńko, ja zresztą też 😉 ale kocham go jak nie wiem co, kocham te nasze spacery z naszym kochanym psem do lasu, nad rzeke, nad jezioro, bierzemy ze soba piwko, zioło i jest super 🙂 Bawię się z nim cudnie, gadamy jak katarynki, mamy mnostwo tematow,smiejemy się, droczymy, całujemy, przytulamy, wracamy do domu gotujemy wspolnie cos dobrego do jedzenia a potem wspanialy sex. Pozniej lezymy wtuleni, popijamy piwko i ogladamy telewizje komentujac i smiejąc sie 🙂 I tak już 7 lat 🙂 W dupie mam to ze w chacie nie jest najpiękniej, wazne ze jest czysto i lodówka nie swieci pustkami. W dupie mam to ze on nie ma samochodu. dzieki temu wiecej spacerujemy, nawet wyjscie do marketu jest dla nas rozrywką 🙂 Raz w miesiącu kupię sobie jakiś ciuszek, kosmetyk, zawsze wyglądam ładnie, on też. I wystarczy. Jest ok. Tacy ludzie i taka miłośc istnieje i my jestesmy tego przykładem 🙂

        5

        2
        Odpowiedz
        1. Bardzo ciekawe.

          1

          0
          Odpowiedz
        2. Koleżanko to wielka rzadkość. Pielęgnujcie ten związek żeby przetrwał jak najdłużej. Niestety dziś częstotliwość orgazmu zależy od grubości portfela, ale Twój przykład pokazuje że nie dla każdej tylko forsa się liczy.

          1

          0
          Odpowiedz
  3. Bardzo dobry tekst. Niestety takich „dennych kurw” jest dużo a i coraz więcej. Siłownia, ładne ciuszki i kosmetyczka no i oczywiście konto na instagramie albo innym dziadostwie gdzie są miliony zdjęć z kategorii jaka jestem zajebista. Zajebista może dla typa który ma do zaoferowania to samo. Czyli nudną osobowość. Lepiej strzelić pare fotek w toalecie niż nauczyć się gotować albo nie daj Boże książkę poczytać. To dzisiaj passe. I nie nie jestem stulejarzem nie miałem fatalnych związków i teraz wylewam gorzkie żale. Mówię co widzę. Festiwal samouwielbienia…

    39

    4
    Odpowiedz
    1. „Przez takich ludzi świat jest obrzydliwym miejscem, w którym nie chcę żyć. ”
      Na świecie jest miejsce dla wielu różnych, niestety nieraz dużo gorszych ludzi, ale Ty nie musisz skupiać się na nich i podsumowywać świata wyłącznie patrząc na to co nie fajne. Jest też wiele dobra i normalnych ludzi. Spróbuj skupić się na tym co warto zasilać swoją energią i dla czego warto być na tym świecie.

      5

      5
      Odpowiedz
  4. To tak, gdybym napisał kradzież zamiast pożyczenia i nie oddania. Po prostu walisz prosto z mostu,a to co opisałeś ma swoją mniej wulgarną nazwę po prostu małżeństwo 🙂

    4

    2
    Odpowiedz
  5. Wstydzę się bardzo, ale zaraz idę do mojego Misiaczka wskoczyć na jego Ruchaczka, żeby sfinalizować transakcję! A Ty możesz jedynie pomarzyć o mojej idealnej pupci w kształcie jabłuszka i melonowatych cycuszkach, phi!

    8

    15
    Odpowiedz
  6. Brawo dla autora chujni.

    5

    1
    Odpowiedz
  7. Ile Ty masz lat?

    Albo baba jest z kolesiem, bo ma wielkiego kutasa i rekompensuje w ten sposób inne deficyty, albo ma hajs i wtedy nawet nie musi mieć wielkiego kutasa, ba zrobienie zakupów z jego karty powoduje, że koleś może chlać piwsko przed TV, a baba sama zrobi sobie „dobrze” albo da dupy koledze…

    Cest l’vie

    4

    9
    Odpowiedz
    1. Coś ci się elizje pojebały

      0

      0
      Odpowiedz
    2. „ba zrobienie zakupów z jego karty powoduje, że koleś może chlać piwsko przed TV, a baba sama zrobi sobie „dobrze” albo da dupy koledze…”

      Albo da jemu dupy. Z moich obserwacji wynika, że przyniesienie większej ilości siana = większe podniecenie u samicy = więcej sexu. (to jest chwilowe oczywiście, potem ona chce jeszcze więcej hihi)

      3

      0
      Odpowiedz
  8. Większość ludzi prowadzi trywialne,puste, bezcelowe życie. Dla większości szczegolnie młodych ludzi najważniejsze jest „istnienie” na Facebooku,instagramie, dobre ciuchy, posiadanie, i w ogóle cała reszta tego materialnego gówna i cyfrowego świata. Dużo by tu pisać…

    14

    0
    Odpowiedz
  9. jebać cie cioto biedaku XDD Pozdro od Sorosa

    1

    5
    Odpowiedz
  10. Na poziomie moralnym może to i jest obrzydliwe, ale moralność nie gra żadnej roli przy rozmnażaniu się. Facet się wykazał (zdobycie hajsu) to tj. zdobył mięcho, baba się wykazała (nie chciała gołodupca) to tj. wzięła tego co mięcho przyniósł. I tyle.

    2

    3
    Odpowiedz
    1. To się nazywa walka o byt. W naturze nie ma moralności. To wymysł czysto ludzki. Natura nie bawi się w moralne rozterki co dobre a co złe.

      1

      2
      Odpowiedz
  11. O fak , ale chujnia . A ja kurwa mysle ze jest mi zle … Sorry

    1

    0
    Odpowiedz

Muchy w mieszkaniu

Mam problem z plagą much w moim mieszkaniu. Zaczeło się to pod koniec listopada, kiedy miałem tak zawalony czas pracą, że nie zdążyłem opóźnić śmietnika przez kilka dni. Pojawiły się. Napierw jedna, potem druga, na drugi dzien było ich ze 30 w jednym pokoju. Pozbyłem się śmieci, eksterminowałem tą ekipę szprajem na muchy, wszystkie poszły grzecznie spać i spoko. Dwa dni później pojawila się kolejna banda tych skrzydlatych skurwysynów. Kontynuowałem proces wybijania jedną po drugiej. Znalazłem trochę czasu i wysprzątałem calutkie mieszkanie, sprawdzając każdy kąt, a te kurwy rozpoczęły kolejną ofensywe. Dodatkowo bezczelnie grzdylą się na moich oczach dając mi jasno do zrozumienia: PIERDOL SIĘ CZŁOWIEK, JUTRO CZEKA CIĘ KOLEJNA PORCJA OWOCÓW NASZEJ NIECZYSTEJ, PLUGAWEJ MIŁOŚCI. Zastosowałem taktykę polegającą na wyłączeniu wszystkich kaloryferów, otwarcia okien i naszprajowaniu we wszystkich pomieszczeniach poza sypialnią. Pomogło. Tylko, że kiedy się obudziłem to kolejna banda tych chędożonych gównożerców przeczekała ten holokaust razem ze mną w pokoju. Mimo, że sprawdzałem sypialnie przed snem i nie było ani jednej jebanej muchy. Wybiłem niedobitki z sypialni, posprzatalem truchła z innych pokoi i zastosowałem ponowne oczyszczenie tylko, że tym razem spałem w salonie. Minęły od tego dnia 2 dni i właśnie siedzę na kanapie przed tv’kiem oglądając wspólnie z ok. 30 muchami chujowe polskie kabarety. Jest jakieś 500 do 0 dla mnie i coś czuję, że przegram tą walkę bo mi płuca wysiadają od szprajowania tym cholernym muchozolem.

53
4
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Muchy w mieszkaniu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To są ostatnie muchy jeszcze z lata które nie wyzydychały. Miałam to samo tylko ze z 2 miesiące temu. Codziennie w domu po 30 much dosłownie non stop zabijałam cos i tak przez prawie 2 tygodnie. też myslalam ze gdzies w domu się zalęgły ale nie. Wyzabijałam wszystkie i musialam na próbę przemęczyc się kilka dni z wszystkimi zamkniętymi oknami. I nie było ich. Któregoz dnia podczas patrzenia sie przez okno zauwazylam ze cała sciana bloku jest w muchach. Tzn siedzialo na niej wlasnie z 20-30 much. Czyli one poprostu z dworu przylatywały a jak jeszcze czuły ciepełko z domu + jakies zapachy jedzenia itd to rój w domu gotowy. na szczescie teraz juz nie mam tego problemu.

    13

    0
    Odpowiedz
    1. Nie warto rozpylać szkodliwej chemii, lepiej przez parę minut powciągać odkurzaczem.

      4

      0
      Odpowiedz
    1. Wlatca Muhof.

      2

      0
      Odpowiedz
  3. A te muchy to te zwykle czy octowki? Bo na octowki to wystarczy otwarta butelke octu zostawic i co jakos czas potrzesnac gdy beda siedzialy w srodku zeby spadly do plynu i zdechly

    5

    0
    Odpowiedz
  4. Strugnij klocka na środku i poczekaj aż się zlecą, a potem sru do bandy.

    9

    1
    Odpowiedz
    1. Przyprowadz sasiadke kiedy ma menstruacje i razem zalatwicie problem muchowy.

      2

      0
      Odpowiedz
  5. ale lipczan. weź kogos od dezynsekcji i ubij to w zarodku. tak się nie da zyc!!! to nie są kurwa indie. zresztą jest kurwa zima. co te muchy odjaniepawlają?

    2

    1
    Odpowiedz
  6. Nie ta strona, nie ten dział kolego. Poszukaj rozwiązania na stronach dla biedaków, brudasów, alkoholików, meneli. Może twój lokalny MOPS zajmuje się deratyzacją? W skrócie – Powinieneś zacząć się myć – minimum raz w tygodniu. Ogól głowę, żeby pozbyć się wszy. Weź szare mydło, wypierz ubrania. Wyrzuć zalegające butelki, puszki, kiepy, strzykawki i inne śmieci. Odkurz i zmyj mieszkanie. Pootwieraj okna. I juz jesteś do przodu.

    7

    17
    Odpowiedz
  7. może masz trupa gdzieś, hehe nie no tak na serio to troche dziwne że o tej porze roku masz muchy, nie otwieraj okien a jak jest ci duszno i musisz to weź załóż siatkę na okna (ja mam) ale w lato zawsze były drzwi otwarte to przylatywały… we wrześniu jakoś kiedy już zamykaliśmy drzwi bo zimno się robiło to założyłem w każdym pokoju lepy i teraz po nich ani śladu, nawet nie musiałem muchozola używać, jak masz jakieś jedzenie na stole to chowaj do piekarnika albo do chlebaka to nie będzie ich tak ciągnać 😀 ale specjalne siatki na oknach wystarczą, spokojnie. Ja kiedyś miałem gniazdo os w za szafą w szopce, nikt się tym nie przejmował i po paru latach było ich z 1000, mówie że zrobie porządek bo moją siostre jedna użądliła, każdy posrany że to trzeba po straż dzwonić itd, wziąłem grube ubrania ,kask na głowe ,uszczelniłem wloty do ciała ,odkurzacz i zacząłem tych skurwysynków wciągać, same wlatywały do rury 😀 po pół godzinach naspamowałem im do środka muchozolem i zakleiłem sylikonem wloty xD do dziś żadnej osy nie widze hehe

    10

    0
    Odpowiedz
  8. Miałam tak z molami. Zaczęło się 8 lat temu kiedy byłam na diecie i musiałam kupić pełno zdrowych ziaren i innych produktów sypkich. W jednym były mole o od wtedy aż do dziś zawsze jakiś cholernik rano siedzi na ścianie i psuje mi cały dzień. Tylko zimą jest ich trochę mniej więc od tygodni żadnego nie widziałam. Ale nie dam się zwieść. Wiem że to nie koniec. Od wiosny kolejna bitwa tej wiecznej wojny!

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Może stara ci gnije w drugim pokoju. Idź sprawdź.

    12

    1
    Odpowiedz
  10. na 100% masz w domu gdzieś jakąś padline albo kawalek zepsutego mięsa np za lodowką itp. zgaduję że te muchy to z tymi zielonymi połyskującymi odwłokami?

    0

    3
    Odpowiedz
  11. Kup sobie moskitiery i to załatwi sprawę na 100% bez trucia się tymi chemikalimi, które działają tylko na chwilę. Tylko takie z solidnej siatki, w ramie którą się zakłada na okno a nie jakiś szajs przyklejany na rzepy.

    4

    0
    Odpowiedz
  12. To , panie , musi Apokalipsa jaka . Pewnikiem te drzwiczki do piwnicy to wcale nie piwnica tylko trochie dalej i jak nic te muchy to od Belzebuba . Tu trzeba po ksiendza i to rychtyk , bo kurwa , czas leci . I w NetFliku koniecznie zalecam
    „Egzorcyste” .

    8

    0
    Odpowiedz
  13. jak oglądasz tv. puść im kabarety albo tv trwam. Raczej powinny spierdolić z chałupy

    5

    0
    Odpowiedz
  14. Pamiętam jak mojemu koledze zalęgły się szerszenie w domku letniskowym. Na początku też myśleliśmy, że się gdzieś zalęgły. Otworzyliśmy lekko drzwi i dosłownie wpryskaliśmy w nie dwie duże butle muchozolu. Człowieku, jak weszliśmy na następny dzień, to nie było gdzie nogi postawić, a jaki smród (o dziwo nie od spraju, tylko od mięcha tych skurwoli). Tyle ich tam było, że taczką musieliśmy je wozić, ale no nieważne. Okazało się, że żadnego gniazda nie było, tylko te świnie sobie wlatywały wygryzioną dziurą w ścianie. Myślę, że masz ten sam problem. Często na blokach widzę skupiska much, które tylko czekają, żeby wlecieć komuś przez okno. Tak jak mówili poprzednicy, jeśli wytępisz je od wewnątrz już z założoną moskitierą, to nie powinno być problemu.

    0

    0
    Odpowiedz

Uważajcie na „cuda” z internetu

Wiele razy miałem styczność spotkać się z reklamami typu: komandosi ujawniają szybki sposób na przyrost mięśni, w tydzień nauczysz się obcego języka lub sposób na odpędzenie pecha. To wszystko to ściema, nie wierzcie w to. Kolejna rzecz która mnie dziwi to, że komentarze do tych „cudów” są takie same, tylko styl ich pisania jest dostosowany do danej rzeczy. Np. zawsze pierwszy od góry jest komentarz: próbował ktoś, a na samym dole: ok, czekam na przesyłkę, dam znać jak z efektami? Też są: mnie takie rzeczy nie przekonują itd., lub: tutaj rzeczywiście zdziałał cuda, albo jest po prostu lepszy/lepsze itd. Zauważyć też warto, że data się cały czas uaktualnia. Np. miesiąc temu wszedłem do reklamy o pechu i komentarz: próbował ktoś był napisany w Listopadzie, i dzisiaj też wszedłem i ten sam komentarz był napisany 3 dni temu. Dziwne to. Wkurwia mnie to złodziejstwo i zakłamanie.

51
2
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Uważajcie na „cuda” z internetu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jakim trzeba być ułomem, żeby wierzyć takim „reklamom”

    34

    2
    Odpowiedz
  3. A ja myślałem ze wszyscy wiedzą ze to sciema i nie trzeba nikomu tego tłumaczyć.. ;/

    28

    3
    Odpowiedz
  4. Mnie huj strzela jak widzę takie reklamy.

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Ty kurde, serio??? Ooo chooolllleeerraa

    13

    1
    Odpowiedz
  6. Zazdroscisz innym ze u nich działa sposób na wydłużenie fiuta z internetu a u ciebie nie.Idź leczyć kompleksy gdzie indziej.Nie pozdrawiam.

    18

    10
    Odpowiedz
    1. To zamów jedną z tych „magicznych” formuł na odpędzenie pecha rytuałami i mięśnie wieloletniego kulturysty w miesiąc. Jak twierdzisz że to prawda.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. najwieksze osiągniecie ludzkości – internet, jednakże na widok takiego chłamu chcę sobie wydłubać oczy XD

    4

    1
    Odpowiedz
  8. Ja sobie wydluzylem chuja o 10cm uczac sie w tym samym czasie jezyka wegierskiego i jednoczesnie przybierajac miesnie jak komandos i chudnac jak Lewandowska. Polecam te reklamy 🙂

    17

    2
    Odpowiedz
  9. O. I w tym oto momencie mamy reklamę bitcoina nad twoim postem 😀

    6

    0
    Odpowiedz
  10. Szacun za bystrość 😀 serio! Jakim cudem doszedles do takich wnioskow?

    8

    0
    Odpowiedz
  11. Jebane polactwo. Zlodzieje, kurwy a w komentarzach skurwysyny. Dlaczego wy ludzie jesteście takimi gnojami dla soebie? Srał na was pies zresztą…

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Dzięki za szczerość !

      1

      0
      Odpowiedz
    2. HA! HA! HA! I wesolych swiat kutafonie.

      1

      2
      Odpowiedz
    3. Cale szczescie , to nie tylko polactwo.
      Takich naiwniakow znajduja chyba w kazdym kraju na swiecie…

      0

      2
      Odpowiedz
  12. Autor to troll czy dzieciak?

    3

    2
    Odpowiedz
    1. Daj spokój.

      1

      0
      Odpowiedz
  13. Wyluzuj się i zakup bitcoina – bije rekordy popularności. Można zarobić.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Powiększ chuja o 7 cm i zarabiaj 6000 miesięczne.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Fajnie by było!

      1

      0
      Odpowiedz
  15. no widzisz? masz pecha…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Heniek Z Bazaru tutaj . Klaniam sie szanownej Klienteli z Chujnia PL . Tabletki na powienkszemie Wacka mejd in Czajna prosto z konteneru wraz z kurierem Chinczykiem tu u nas na Bazarze Tanio -Szybko i Bez Yenternetu. Zapraszamy ! I jak kto chce jenzyki opce to muj szwagier Zenek co robil na azbestach w Niudzersy nauczy przeklinac w englisz . Przystepne Ceny ;))

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Komandosi majo przyrost chuj o jeden cm co 6 tyg . I gadajo po wegiersku .

    0

    0
    Odpowiedz

Wkurwiające yt

Nie wiem, czy ktoś oprócz mnie to zauważył i czuje się przez to, mówiąc delikatnie, zdenerwowany, ale jakiś czas temu coś dziwnego stało się ze sposobem, w jaki youtube dobiera proponowane filmy. Mówiąc krótko: cały czas są to te same pozycje, i zawsze takie, które już widziałem. Kiedyś nawet jak się cofnęło do poprzedniego filmu, to w proponowanych były zupełnie inne rzeczy.
Ostatnio mi się chyba przez pół godziny dwie te same piosenki odtwarzały, kurwicy można dostać. I nie pokaże ci niczego nowego, cały czas to samo.
Mała rzecz, a wkurwia.

54
9
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Wkurwiające yt"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A mi się ostatnio filmy na judupie tną i też jestem wkurwiony!

    2

    2
    Odpowiedz
    1. To zmień dostawcę Internetu a nie psioczysz

      0

      3
      Odpowiedz
    2. Youtube zwalnia coraz bardziej, zawiera coraz więcej filmów w coraz lepszej jakości.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Też to zauważyłem, kiedyś puściło się piosenkę z danego gatunku i można było poznać nowe w podobnym guście a teraz jedno i to samo w kółko, coś co już odtworzyłeś niedawno będzie się uparcie w kółko puszczać. Ale skoro mowa o takich małych wkurwiających rzeczach to mnie jeszcze do szewskiej pasji doprowadza windows, który usrał sobie że każde nowe otwarte okienko musi być kuźwa jakoś dziwnie pomniejszone (bo raz jeden w taki sposób pomniejszyłem sobie któreś z okien żeby widzieć trochę pulpitu) a teraz już zawsze muszę klikać na maksymalny rozmiar ale ciul nie chce przyjąć tego do wiadomości i nic się z tym nie da zrobić, ech..

    9

    0
    Odpowiedz
  4. YT zmieniło sposoby dobierania filmów. Dużo jutuberów o tym mówiło, bo wielu z nich padło ofiarą nowego systemu. Jest gorzej, to fakt.

    4

    0
    Odpowiedz
  5. problemy pierwszego świata, ciesz się w ogóle że masz komputer w domu i jedzenie w lodówce

    3

    7
    Odpowiedz
    1. Skoro ma, to ma prawo mówić, co mu się w tym nie podoba i co mu przeszkadza.
      Wracaj pod monopola sączyć piwo romie bezzębny.

      5

      2
      Odpowiedz
  6. Mam tak samo ciągle ta sama muzyka i filmy tez

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja mam to samo na redtube i pornhub – to dopiero chujnia prawdziwa…

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Kurwa czuje cie z pornhub . Najgorzej to jak dostac porno-virusa . Talking about Bone Killr !!! Fak :/. Dobrze ze kurwa Firewall-the Internetkondon nie zajebal … Godzine trwalo usuwanie Koni Trojanskich . I nikt nie wspominal walenia konia przez chwile … Kurwa , panie -Internet .

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Yt to sprzedajna dziwka jak fejsbąk

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Lista dobierana jest wg zasady inż. Mamonia.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. A mnie wkurwia, że na YT nie widać ilości łapek w dół do filmów i komentarzy i to pod fałszywym pretekstem, że dla dobra.

    0

    0
    Odpowiedz

Pieniądze szczęścia nie dają…

Każdy z nas to słyszał „pieniądze szczęścia nie dają” za przeproszeniem, ale nosz kurwa jego mać! To jednoz najgłupszych powiedzeń jakie słyszałem. Przecież to jest idiotyczne. Nie jestem bogatą osobą, ale wiem, że to powiedzenie jest stekiem bzdur. To jest powiedzenie biedaków. Nie ma, no nie ma osoby, która czółaby się źle z większą ilością pieniędzy. Sama Matka Teresa z Kalkuty byłaby zadowolona z dużej ilości pieniędzy, bo mogłaby to przeznaczyć choćby na pomoc dla biednych… Ludzie pieniądze nie dają szczęścia?! KURWA kto tak twierdzi? Miłość, przyjaźń to przedziwe wartości, tak jak najbardziej, ale wyobraź sobie taką sytuację masz żonę/męża kochasz ją macie dzieci i zarabiasz 2000 zł na rękę a żona 1800. I co? Cieszysz się? Bawi cię fakt, że twoje dzieci mają gorsze ubrania i wyposażenie plecaka w szkole, że mają jeden wspólny telefon za 100 złotych gdy inne dzieci biegają z IPhone’ami na, kóre ty i żona musielibyście wydać na to pensje z całego miesiąca? To takie zabawne. Albo lepiej! Twoje dziecko choruje na jakąś chorobę przewlekłą a ciebie nie stać na leczenie. To głupie powiedzenie… Idiotyczne.

114
26
Pokaż komentarze (51)

Komentarze do "Pieniądze szczęścia nie dają…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dają, dają, a przynajmniej można się dzięki nim do tego szczęścia zbliżyć. Tylko że w tym biednym katolickim kraju społeczeństwu wmówiono, że ma żyć biednie. Ponoć będzie miało za to działkę w niebie. 😉

    21

    6
    Odpowiedz
    1. A wmówił to Watykan (najbogatsze państwo świata) poprzez kościół katolicki.

      15

      2
      Odpowiedz
  3. Aż tak bardzo cię denerwuję powiedzenie…

    4

    6
    Odpowiedz
  4. Nie zgadzam się z tobą. To jest powiedzenie bogatych ludzi u władzy. Wiedzą że pieniądze to władza. Chcą abyś był biedny. Biedotą można sterować. Posiadając niższy statut społeczny masz stać się bardziej spolegliwi i
    uzależniony od bogatszych. Kościół robi to samo, pierze mózg, masz się wyzbyć wszelkich bogactw. Większość przykazań wynagradza tych co nic nie mają, kurwa oni są the best. Tak nas urabiają. Nie masz mieć nic, nic nie posiadać a będziesz najszczęśliwszym człowiekiem. Teksty daj nam bo nam potrzeba szczególnie teraz w okresie świąt, na każdym rogu stoją i żebrają. Mi kurwa całe życie nikt nic nie dał…

    34

    1
    Odpowiedz
    1. Trafiłeś ku**a w punkt, z ust mi to wyjąłeś. Zgadzam się w 100 % z tobą. Jestem osobą wierzącą i praktykującą, co niedziela w kościele, ale niemiłosiernie wkurwiają mnie gadki księdza, że masz się wyzbyć wszystkiego i prawie większość oddać księdzu, gdy on w tym czasie wozi jaja i dupę na mega wygodnym fotelu w aucie na wypasie. Uprzedzając ból dupy innych, nie jestem sknerą i dlatego po równo daję do puszki: Caritasu i Owsiaka.

      12

      7
      Odpowiedz
    2. Kurwa, a każe ci ktoś bulić na ten kościół, nie chcesz to nie daj, nikt cię nie zmusza. Kościół nie każe ci być biednym, problemem jest hierarchia wartości, tak żeby pieniądz był środkiem do szczęścia, a nie celem samym w sobie. Bo mając pieniądze można pomagać ludziom którzy nie mają nic, albo chlać, ćpać, kupować kolejne bezwartościowe gówno produkowane przez popkulturę i chory konsumpcjonizm. Polecam ci zobaczyć pierwszy sezon http://www.filmweb.pl/serial/Czarne+lustro-2011-640699 a także poczytać o eksperyment calhouna.

      5

      6
      Odpowiedz
      1. Naiwniak. Na kościół muszą płacić wszyscy, również niewierzący i nie praktykujący. Jest rzeczą kompletnie nieistotna czy ktoś chodzi do kościoła i daje na tacę czy nie. I tak płaci na tych nierobów poprzez podatki, z których część idzie na finansowanie organizacji religijnych, w tym głównie KRK.

        4

        2
        Odpowiedz
  5. Łomatko, jakiś Ty głupi. Gdybyś miał więcej, dużo więcej pieniędzy wówczas to hipotetyczne dziecko nadal chorowałoby na jakąś chorobę przewlekłą. Dlatego pieniądze szczęścia nie dają.
    Porównanie telefonu z ajfonem skomentuję tak: mam kilka wyrobów z Cupertino i naprawdę nie ma czym się zachwycać. Jeśli ktoś jest snobem, to nawet gdyby srał pieniędzmi ze szczęścia które one dają, to i tak będzie mu zawsze za mało.

    19

    11
    Odpowiedz
    1. Jakbym miała chorować na przewlekłą chorobę to lepiej jakbym miała pieniądze. Dlatego dają szczęście.

      11

      3
      Odpowiedz
    2. Ty też trochę nie myślisz. Nie widzisz w koło siebie, na jaką opiekę lekarską mogą liczyć ci co mają, na jaką ci co nie mają? A ile jest takich przypadków kiedy kogoś bliskiego można uratować tylko dysponując dużą gotówką? Pewnie, że są też sytuacje, kiedy już nic nie pomoże.
      Pieniądze szczęścia nie dają, ale pozwalają godnie żyć i realizować marzenia.
      Ci, co cierpią na brak miłości, przyjaźni itp zazwyczaj nie potrafią się o to postarać, niezależnie od pieniędzy. I to jest kwestia jakim się jest człowiekiem, nie majątku. Można cieszyć się życiem, miłością, przyjaźnią mając skromne dochody, ja jednak lubię też ten stan poczucia bezpieczeństwa, że w razie potrzeby stać mnie na dentystę czy zimowe buty dla dziecka.

      13

      3
      Odpowiedz
      1. Racja je jestem biedny i przyjaciół też nie mam bo jestem nie towarzyski i nie ufny.
        Pieniądze może szczęścia nie dają ale lepiej je mieć niż nie mieć.
        Btw jak to jest że jedni mają wszystko a drudzy nic, ani szczęścia ani pieniędzy

        8

        0
        Odpowiedz
  6. Teraz wyobraź sobie taką sytuację:
    Masz 20 melonów na koncie, żona puściła ci się z bogatszym, znajomi z dzieciństwa odwrócili się od ciebie bo zaczęło ci bić od forsy, wpadasz w depresję. Boisz się wejść w kolejny związek z obawy że laska poleci głównie na twoją kasę, nie masz do kogo szczerze odezwać mordy, żadne leki na doła ci nie pomagają. Nadal chcesz być bogaty czy wolisz zarabiać 2000 na rękę i mieć kochającą rodzinę oraz przyjaciół wokół siebie?

    19

    22
    Odpowiedz
    1. Zarabiam 2000 i nie mam ani rodziny ani znajomych więc chciałbym mieć 20 melonow. A tak szczerze to pieniądze nie dają szczęścia tylko luksus.

      18

      2
      Odpowiedz
    2. Ta se to tłumacz.

      1

      2
      Odpowiedz
    3. A ty głupi czy dałn?

      0

      2
      Odpowiedz
    4. Masz „kochającą rodzinę” i „przyjaciół” wokół siebie. Zacznij zarabiać więcej to przyjaciele zaczną być zawistni, a rodzina będzie chciała jeszcze więcej.

      4

      3
      Odpowiedz
    5. 20 melonów – mogę nic nie robić do końca życia, dom, oszczędne życie. Znajduję sobie nową pasję, robię to bez problemu, bo stać mnie na praktycznie każde sensowne hobby na świecie(mogę np. kupić sobie bilard za kilkanaście tysięcy i postawić go w moim wielkim salonie i sobie grać, a w mojej norze w bloku nie ma nawet gdzie tego postawić) i wychodzę z depresji bez leków, także z pomocą najlepszych terapeutów, więc mam do kogo otworzyć mordę.
      Kobiet jest pół świata, a nigdzie nie jest napisane, że muszę mówić na pierwszej randce, że mam 20 milionów na koncie albo kupować drogie rzeczy, z czasem się jakaś znajdzie, a wtedy mogę powiedzieć jej o moim bogactwie.
      Znajomi to oszustwo, a tacy, którzy się odwrócili, nigdy nie byli przyjaciółmi. Znajomych można i pół świata mieć. Prawdziwych przyjaciół i tak nigdy nie miałem, więc nie robi mi to różnicy.

      Teraz wyobraź sobie taką sytuację:
      Masz debet na koncie, żona puściła ci się z bogatszym, znajomi z dzieciństwa odwrócili się od ciebie bo pozkładali rodziny i nie mają czasu, wpadasz w depresję. Boisz się wejść w kolejny związek z obawy że, żadna laska nie poleci na przegrywa jeżdzącego starym zapyziałym autem z długiem na koncie, nie stać cię na żadne nowe ciuchy, fryzury, cokolwiek czym można byłoby zainteresować kobietę wizualnie. Nie masz do kogo szczerze odezwać mordy, żadne leki na doła ci nie pomagają, bo cię na nie nie stać. Nadal chcesz być biedny czy wolisz mieć 20 milionów na koncie?

      Zawsze lepiej płakać w willi z basenem i nowiutkim Mesiu z salonu.

      24

      1
      Odpowiedz
    6. 20 melonów to nie koniecznie, ale tak jeden – chętnie. Żona czy mąż zawsze mogą zdradzić, niezależnie od sytuacji materialnej, a przed depresją może obronić wycieczka w piękne miejsce, udzielenie wsparcia komuś w nieszczęściu czy dobra książka i dobra muzyka. Biedniejsi też jakoś sobie radzą w takiej sytuacji. Przed wejściem w kolejny związek nie podkreślamy od pierwszego spotkania swojej dobrej sytuacji finansowej, a przed ewentualnym ślubem, spisujemy intercyzę. Znajomi z dzieciństwa odchodzą też kiedy jesteś mniej bogaty. Zostają ci najbliżsi, a jeśli nie to znaczy, że ta więź nie była zbyt trwała.
      Najlepiej jest być młodym, pięknym, zdrowym i bogatym.
      O kurcze, znowu zapomniałam… mądrym! Mądrym i bogatym 🙂

      6

      2
      Odpowiedz
    7. Nadal wole miec hajs, lepiej plakac w Ferrari nie sie cieszyc z byle gowna wpierdalajac parowki i się srać o najbliższe rachunki.

      12

      0
      Odpowiedz
    8. Ale pierdoły. Masz 20 melonów, to ludzie wchodzą ci w dupę i się przed tobą płaszczą nawet jak im nic nie dajesz bo jesteś wtedy kimś, to samo tyczy się kobiet które będą same o ciebie zabiegać a ty nie będziesz musiał praktycznie nic robić, nie musisz pracować do końca życia, możesz co kilka miesięcy mieszkać w innym kraju jak ci pasuje i tam poznawać kobiety w państwach gdzie są one uległe jak psy a ich utrzymanie kosztuje tyle co tutaj kilka obiadów na mieście, robisz co chcesz i kiedy chcesz nic nie musisz ani nikt ci nic nie każe, możesz mówić co ci się podoba bo nie boisz się utraty pracy ani izolacji, bo przy takiej kasie możesz mieć każdego w dupie. Duża kasa daje wolność i dużo lepsze traktowanie, nie masz w tym świecie kasy to jesteś zerem, śmieciem, robakiem i każdy ma cię w dupie i tobą gardzi
      Aha i nie rozumiem czemu dla was to taka trauma że kobieta jest z wami z innego powodu niż akurat jebany wystrzał hormonów. Kurwa jakie to ma znaczenie w ogóle. Nawet jeśli akurat babka jest dla kasy, to co z tego, jak jest miła, stara się, dba o was i daje dupy to jeden chuj czy robi to dla hajsu, pozycji społecznej, wygodnego życia czy dlatego że twoje ciało sprawia że jej cipka robi się wilgotna, przecież to i tak nie ma znaczenia. Jej obecność ma sprawiać ci przyjemność i tyle. Czy ważne jest np z jakiego powodu jest z tobą pies? Kurwa jest ci z nim dobrze to kogo to obchodzi, wkurwia cie to go wypierdalasz ze swojego życia i tyle, po co tak się tym dręczyć

      8

      8
      Odpowiedz
      1. Dobry komentarz. Pozdrawiam.

        3

        3
        Odpowiedz
    9. mając 20 melonów mógłbym zmienić otoczenie,przenieść się gdziekolwiek i żyjąc jak za 2000 znaleźć prawdziwie kochającą towarzyszkę życia. fajny eksperyment?

      3

      0
      Odpowiedz
  7. Masz 100% racji. Za pieniądze można kupić prawie wszystko. Nawet jak zachorujesz, to masz dostęp do najlepszych klinik i szanse na przeżycie znacznie rosną. Można by wymieniać 1000 takich przypadków i nie miałoby to końca.

    9

    1
    Odpowiedz
  8. Szczęście jest w umyśle a nie na koncie. Jeśli ktoś jest ograniczony umysłowo to faktycznie może uważać, że pieniądze dadzą mu „szczęście”.

    6

    7
    Odpowiedz
  9. Same w sobie pieniądze nie dadzą szczęścia, ale ich brak na pewno utrudnia osiągnięcie szczęścia – ja tak to rozumiem. Wiadomo, że lepiej mieć forsę niż nie mieć.

    14

    1
    Odpowiedz
  10. Wole te 20 melonów

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Depresji raczej bym nie dostał 😀

      2

      0
      Odpowiedz
  11. Dokładnie. Ci z tego że zarabiam 20k plus na miesiąc. Czuję się tak samo chujowo jak wcześniej. Fakt jest w życiu łatwiej, ale żeby szczęście?
    To są dwie rozdzielne sprawy. Szczęście to relacje z ludźmi, rodzica przyjaciółmi

    6

    0
    Odpowiedz
  12. Jeśli pieniądze szczęścia Wam nie dają to przelejcie mi trochę na moje konto.

    9

    1
    Odpowiedz
  13. Ja zarabiam 4.5 tys na rękę i mam żonę i 2 dzieci w tym jedno chore na atop zapalenia skóry. Kupuje leki co miesiac za 300. Kredyt 800. Czynsz, prąd i nie uwazam ze to mało. Mam galaxy ace 1 i wyłączyli mi na nim youtube. To dopiero chujnia. Nie lubię gadżetów fonow lapkow. Dzieci 7 i 8 lat nie mają fona ani konsoli ani nic. Ale za to mają lego na kwotę z 5 tys. Tego im nie żałuję.

    4

    3
    Odpowiedz
  14. Ja bym powiedzial, ze pieniadze to nie wszystko.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. tak,ale „fszystko bez pieniendzy to huj”

      2

      0
      Odpowiedz
  15. „Pieniądze szczęścia nie dają” – mówią tylko Ci najbiedniejsi. Smutne, ale prawdziwe.

    3

    1
    Odpowiedz
  16. Ja bym powiedział, że pieniądze szczęścia nie gwarantują, a ich brak również szczęścia nie wyklucza. Tylko że to są kwestie używania słów typu 'zawsze’ oraz 'nigdy’. Jeżeli więc rozumiemy to powiedzenie jako 'pieniądze NIGDY szczęścia nie dają’, to jest ono nieprawdziwe. Z drugiej strony nieprawdziwe jest też rozumowanie w drugą stronę, to znaczy 'pieniądze ZAWSZE dają szczęście’. Główne trendy są jednak takie, że jak masz kasę to żyjesz lekko i przyjemnie (szczęśliwie), a jak nie masz kasy, to jest Ci ciężko i co chwila musisz sobie czegoś odmawiać (i trudno wtedy być szczęśliwym).
    Podsumowując – powiedzenie głupawe, ale da się obronić jako prawdziwe na zasadzie żonglerki słownej, drobnego druczku i haczyków typu 'lub czasopisma’.

    10

    0
    Odpowiedz
  17. Tak ale w tym powiedzeniu jak i w większości nie chodzi o dosłowne rozumienie tego. Trzeba mieć inne rzeczy/wartości czy cokolwiek co nadaje sens twojemu życiu, a nie TYLKO pieniadze, tak żebyś nie musiał zarabiać w pizde hajsu żesbyś był szczęśliwy, a żeby wystarczała ci przeciętna suma pieniędzy, bo masz inne coś co cie sprawia szcześliwym i to ci wystarczy. Nic więcej nie bedzie ci potrzebne

    4

    1
    Odpowiedz
  18. zgadzam się w 100% że to najgłupsza bzdura, pieniądze=dach nad głową, jedzenie, ubranie, pozycja w społeczeństwie a nie w rynsztoku, czy bez nich bylibyśmy szczęśliwi ? hahaha chyba jako trupy..

    5

    1
    Odpowiedz
  19. Za pieniądze nie kupisz jedynie czasu. Na wszystko inne jest cena. A człowiek jest z natury kurwą – jest tylko kwestia ceny jego skurwienia.

    6

    3
    Odpowiedz
    1. True story. Wszystko i każdy ma swoją cenę.

      1

      0
      Odpowiedz
  20. Pieniądze dają luxus, a nie szczęście 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ale pierdolisz. Za kwoty,ktore wymieniles mozna spokojnie i dostatnio zyc, o ile nie ma sie kretytu i setek pozyczek. Widac, ze biedny z Ciebie burak co ma kosmiczne wymagania od zycia. Serio.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Ciekawe gdzie…

      0

      0
      Odpowiedz
      1. W Polsce. Tylko mowie, trzeba umiec wydawac i nie miec nasrane w bance. 😉

        1

        0
        Odpowiedz
  22. Kurwa, jak ja się zgadzam z autorem tej chujni. Ostatnio naszła mnie taka sama refleksja na temat tego debilnego powiedzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. pierdololo
    wolałbym mieć 20 melonów na koncie niż dziewczyne i przyjaciół – ich nigdy nie miałem i chuj przyzwyczaiłem się
    ale jakbym miał pieniążki to mógłbym rozwijać swoją pasje która daje mi dużo szczęścia

    4

    0
    Odpowiedz
  24. pieniedzmi kupujesz szczescie jesli masz jestes kims jesli nie jestes dupa taka zafalszowana rzeczywistosc chyba ze kupujesz sobie rozrywke to wtedy tak

    0

    0
    Odpowiedz
  25. A , tam kurwa ! Dajo ! Tylko trza umiec wydac . Heniek .

    0

    0
    Odpowiedz
  26. „powiedzenie biedaków” – tu się mylisz koleś bo to powiedzenia ludzi zamożnych którzy wiedzą że można mieć tony hajsu który nijak nie daje radości bo są na tym świecie rzeczy których nie kupisz…

    1

    1
    Odpowiedz
  27. to prawdziwe powiedzenie…

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Matka Teresa nie pomagała biednym. Kazała im cierpieć i nie podawać leków. Dla debili jest i tak świętą.

    3

    1
    Odpowiedz
  29. Jak według kogoś kasa nie daje szczęścia to niech to powie menelowi spod sklepu. Zobaczymy jego reakcję.

    2

    0
    Odpowiedz

Toksyczna babka

Mam 3 siostry, ja chłopak, wkurza mnie moja babcia, przed chwilą przyszła z biblioteki i dowiedziała się że moja siostra wygrała jakiś konkurs bo bibliotekarka jej powiedziała, oczywiście miała wielki udawany ból dupy że jej o tym nie powiedziała, żaliła się że służącą to każdy ma w Du*ię, i że jak się o tym dowiedziała to jakby dostała „w pysk” a najlepsze jest to że moja siostra nikomu nie mówiła… Ogólnie robi z siebie ofiarę twierdzi że nikt ją nie szanuje, że kiedyś dzieci rozmawiały z rodzicami, chwaliły się a teraz tylko przed komputerkiem… Ostatnio w śmietniku znalazła jakieś pudełko od czekoladek to miała ból dupy że nikt jej nie dał i robiła z siebie ofiare że egoiści, nie zapytali się itd ja tam te czekoladki miałem w dupię bo nie lubie cukru… Albo rodzice wrócili z zakupów i kupili kubusia, moja siostra go chciała bo nie lubi czystej wody pić (ja to rozumiem ale wolę wodę) oczywiście babka zrobiła awanture i się popłakała bo ona też chce od czasu do czasu coś innego wypić a w domu picia pełno, tak się darła ze łzami w oczach że egoiści itd to aż kot spierd***ł a na końcu się zesrał w kącie ze stresu. Zauważyłem że najpierw normalnie z z kimś gada a kiedy ten ktoś się przed nią otworzy i stworzy jakieś normalne interakcje międzyludzkie to czeka na dogodny moment żeby zrobić z siebie ofiare i wzbudzić w nim poczucie winy i wpędzić w depresje, zdaje mi się że chcę nas przeprogramować na jej korzyść żeby każdy jej „lizał du*ę” Ja kiedyś przez to przechodziłem jak byłem młodszy, teraz mam 20 lat i jestem za bardzo „rozwinięty” na jej bajki. Jak zaczyna swoje smuty to mówie żeby skończyła pier***ć albo poszła się leczyć do psychiatry, mogę nawet ją zbluzgać przeklinając bo to najprostsza metoda (opracowałem nawet specjalne strategie, wie że ze mną się nie pogrywa jak z dziewczynami). Ojciec jest omamiony bo to jego matka, przytakuje,ale kiedy babka sobie pójdzie to woli przejść na „jasną” strone mocy. Dziewczynom mówię żeby się nie przejmowały bo ona sobie tylko szuka ofiary którą wpędzi w depresje a później moje fajne,wesołe siostry będą takimi jędzami jak ona… No nic teraz czekam aż znowu pojedzie za granice pracować to atmosfera się rozrzedzi i będzie luźniej w domu 🙂

23
17
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Toksyczna babka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wiesz, u mnie zawsze trzeba bylo isc babcie poczestowac. Mi tez jest przykro gdy widze w smietniku papiery po takich slodyczach dla mnie ani jednego nie zostawil. Gdy ktos szedl do sklepu zawsze pytal czy babci cos kupic. Babcia jest na chodzie skoro jezdzi za granice wiec sama moze isc do sklepu. Masz 20 lat po co siedzisz u starych? Wez sie usamodzielnij to Cie nie bedzie babcia wkurzac

    10

    4
    Odpowiedz
    1. no a potem żyć jak niewolnik nie mając szansy na odłożenie kasy. Najlepiej to przecież wziąć kredyt na 30 lat i biedowac i zapierdalac

      0

      1
      Odpowiedz
  3. No bo jeszcze sie uczę, a cięzko jest mi pogodzić szkołę z robotą, wiem że” inni mogli i jakoś żyli” w PL cieżko jest się usamodzielnić a ja szanuje siebie i nie będę „niewolnikiem” przez 24/7, tak jak ktoś napisał tu niedawno że trzeba siebie szanować…. co do tych słodyczy to każdy ma kasę i poprostu głupio się pytać, to byłoby sztuczne jak ktoś chce to może się zapytać o trochę, poza tym cukier jest niezdrowy 😀 Zapomniałem dodać że moja babcia pali papierosy a jak wiadomo są drogie, zamiast fajek może sobie przecież coś słodkiego kupić nie ? No właśnie nie bo cały hajs ładuje w fajki ! Ale ona tego nie widzi i mówi że to jedyna przyjemność jaka jej w życiu została – No ta, tracić hajs na głupoty, kaszleć, chodzić po lekarzach to dopiero przyjemność.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. ” a na końcu się zesrał w kącie ze stresu.” I tylko to ma sens. Reszta to chamski bełkot. Nie szanujesz ludzi ,koleś…

    2

    3
    Odpowiedz
  5. Kup babci płatki Toxan i może zjeść całość sama

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Co za patola.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Possaj jej łechtaczkę, to się trochę uspokoi. Dawno jej nikt nie ruchał, stąd te humory. Taka stara i niemtya purchawa będzie gorzko-rybio-serowa, ale możesz wysmarować ją tymi czekoladkami. Poza tym i tak nie lubisz cukru 🙂

    10

    2
    Odpowiedz
    1. Dalem ci lapke w gore za duza wiedze w kwestii nut smakowych. Nurtuje mnie jednak gdzie i w jaki sposob do tej wiedzy doszedles.:-)

      4

      1
      Odpowiedz
    2. Nie zapomnij wyciagnac jej kiszke stolcowa z dupy….

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Też mi się kiedyś kot zesrał w kącie, a w sylwestra ze stresu zesrał się koło kibla.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Ja też sramnw kącie albo koło kibla. Meś.

      3

      0
      Odpowiedz
  9. Jebać stare baby z plecakami!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Trzeba kopnąć tą starą pi*de w dupe to się nauczy, że jak jest staruchą śmierdzącą to nie znaczy, że każdy ma do niej skakać i słuchać tych lamentów. Dobrze, że ty przynajmniejsię nie dajesz starej kur*ie, oby takdalej.

    1

    3
    Odpowiedz
  11. Wampir emocjonalny. Poczytaj sobie.

    4

    0
    Odpowiedz
  12. Miałam to samo… Całe dzieciństwo popsute przez moją babcie. Ciągle tylko narzekała na wszystko i mówiła, że niedługo umrze… Tacy ludzie się nie zmieniają, uciekaj jak najdalej.

    2

    1
    Odpowiedz
  13. W jej rodzinie ktoś miał problem z alkoholem. Może to ona kiedyś była ofiarą? Dobra książka o relacjach z „chorymi” babami to „Matki, które nie potrafią kochać”, polecam. Najważniejsze to się odciąć od takiej osoby i mieć w d* to, co mówi.

    2

    1
    Odpowiedz
  14. Kurde kupcie ciastka i czekoladę i wyłóżcie na stół. I nie pierdol! U mnie leży i jak ktoś chce to się częstuje

    1

    1
    Odpowiedz
  15. gdybym miał słuchać jej ciągłego pier**lenia i użalania to już dawano bym w wariatkowie siedział albo zostałbym psychopatą jak Charles Manson, niestety jej się nie da słuchać bez uszczerbku na zdrowiu psychicznym, dlatego wole nie wchodzić w żadne dyskusje i nie przejmować się jej urojonymi problemami….

    1

    0
    Odpowiedz

Opieka nad zdrowym dzieckiem – chujnia czy ŚRUT

Drodzy Chujowicze i Drogie Chujowianki. Kilka dni temu dowiedziałem się w pracy, że jest coś takiego jak „opieka nad zdrowym dzieckiem”. Pomyślałem, że skorzystam z tej możliwości, zbliżają się święta, każdy wolny dzień się przyda – można pomyć okna, wysprzątać mieszkanie, ugotować to i tamto. Kiedy chciałem wprowadzić swój plan w życie, wstałem z myślą, że zaraz zorganizuje sobie wolne od pracy, mój mały klon wstał i powiedział „tato, jestem chory”. ŚRUT!! Co teraz?? czy na chore dziecko przysługuje tzw. opieka na zdrowe dziecko, co z moim wolnym? Pomyślałem, że skoro jest chore to wezmę opiekę nad chorym, czyli po prostu L4, ale jak już pisałem zbliżają się święta, 20% z wynagrodzenia to nie mało. Sam już nie wiem, czy to dobrze, że dowiedziałem się o tej możliwości brania opieki na zdrowe dziecko. Czy nie lepiej było by gdyby tą opiekę brały tylko kobiety?? Co wy na to Chujowicze i Chujowianki??

7
20
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Opieka nad zdrowym dzieckiem – chujnia czy ŚRUT"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pierdolisz, że facet może wziąć coś takiego jak opieka nad zdrowym dzieckiem!

    4

    2
    Odpowiedz
  3. ja jako kobieta mogę stwierdzić jedno, tylko my kobiety możemy brać taką opiekę, to my nosiłyśmy to dziecko przez 9 miesięcy pod sercem a wy, co najwyżej nosiliście je przez dwa dni w jajach

    8

    22
    Odpowiedz
    1. Za takie wredne teksty moglibyśmy utopić cię w łyżce… spermy.

      3

      5
      Odpowiedz
    2. A cco ma piernik do wiatraka, kretynko?

      4

      3
      Odpowiedz
    3. Pod sercem? Nie znoszę tego idiotycznego zwrotu. Raczej pod żołądkiem.

      7

      0
      Odpowiedz
      1. Koło śledziony Pizdo! Ale szczerze przyznaję, facet który bierze to wolne jest większą cipą niż ty.

        4

        0
        Odpowiedz
  4. Ja dowiedziałem się o tym przepisie około rok temu. Moja przez dziesięć lat robiła mnie w chuja. Śrut!

    5

    1
    Odpowiedz
  5. Ciesz się, że masz „małego klona”. Moje w chuj do mnie nie podobne. Dlatego u nas w domu opiekę na zdrowe dziecko bierze żona. Szczerze mówiąc bał bym się, że kiedyś przyjdzie jakiś gość i będę mu to musiał oddać.

    6

    2
    Odpowiedz
  6. Bierz opiekę nad chorym dzieckiem i nie pierdol, sknero jebana!

    8

    1
    Odpowiedz
  7. Facet nie może brać opieki nad zdrowym dzieckiem. Tylko kobieta! Wiem to na pewno, moja jest pielęgniarką. Kiepska prowokacja!

    5

    3
    Odpowiedz
    1. tak, tak,nie może ….. frajerze 🙂

      3

      1
      Odpowiedz
    2. Na horom curke dajo najwiencej.

      2

      0
      Odpowiedz
  8. Ja tam krótko trzymam swoją babę i sam biorę ten urlop. Ona i tak woli iść do pracy, do tych swoich zjebanych koleżanek niż zapierdalać przy grach w kuchni. Afgańca wypieralam do sql i leżę z browarkiem przed tv. Jak dla mnie, powinni tego wprowadzić 5 dni. I nie na rok, tylko co miesiąc!

    1

    5
    Odpowiedz
  9. Śrut jak chuj kolego. Kto teraz posprząta przed świętami?!

    4

    0
    Odpowiedz
  10. …powaliło was?
    przeczytajcie sobie przepisy prawa pracy lub ubezpieczeń (w zależności czy jest to opieka na chore lub zdrowe dziecko finansowane ze środków ZUS, czy 2 dni z art. 188 k.p.) to będziecie wiedzieć jakie macie prawa, a nie miądlicie, że się nie należy, albo że należy się tylko kobietom, albo inne chuje, muje dzikie węże.
    Ale nie, po co – lepiej biadolić i żyć w niewiedzy.
    I przy okazji sprzedawać w komentarzach niesprawdzone informacje.

    Jak w tym kraju ma być lepiej na rynku pracy, gdy Ci, którzy go tworzą nie znają podstawowych praw które mają? I dają się dymać pracodawcom?
    Nosz kurwa. Tak powstał mój pierwszy i ostatni zapewne komentarz na chujni.
    Kadrowa.

    3

    3
    Odpowiedz
    1. Przecież większość tych co tu siedzo ledwo umie czytać. .. albo wali po 17 tysi netto z palcem w dupie.

      2

      0
      Odpowiedz
  11. Tępe chuje. Pewnie że można korzystałem z tego już 7 lat temu. Jest tylko taki myk że jeśli żona bierze to ty nie możesz i na odwrót. Są to 2 dni w roku.

    20% wynagrodzenia z jednego dnia? To tak jakbyś poszedł na 6 godzin, a ty nie idziesz w ogóle, więc bierz w ciemno i nie pierdol

    6

    0
    Odpowiedz
  12. Przecież określasz, kto – czyli Ty czy żona, będziesz mógł skorzystać z tego przywileju i zgłaszasz do pracodawcy.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. U nas w pracy jeden gość to bierz, na to zdrowe dziecko. Wszyscy myśleliśmy, o kurde ten to jest twardziel, jedyny którynie jest pantoflarzem. Do czasu …… do czasu jak jeden z nas przyłapał gościa, że leje na siedząco. Chuj wie, co o tym myśleć!? Śrut!

    4

    1
    Odpowiedz
  14. Roszczeniowy opierdalacz.Co jeszcze wynajdziesz żeby urwać za friko kasy twojemu pracodawcy? Nie pozdrawiam.

    3

    2
    Odpowiedz
  15. Kolejna madka.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ja wczoraj, jak przeczytałem o twojej chujni zapytałem moją co o tym myśli..mało się nie zakrztusila, zrobiła się czerwona i powiedziała, że jest coś takiego ale z tego korzystają tylko kobiety, ewentualnie faceci którzy w związku robią za kobiety..a że u nas w kraju takie zwiazki nie są zalegalizowane, takie pary nie mogą wychowywac dzieci to jest to ewidentna prowokacja jakiejś mendy która nie lubi świątecznej atmosfery i chce żeby wszyscy w normalnych związkach między sobą się kłócili

    4

    0
    Odpowiedz
  17. Jak mężczyzna jest dżentelmenem i szanuje swoją kobietę, to po prostu odda swojej kobiecie te 2 dni.Tylko prawdziwych mężczyzn coraz mniej. Tyle w temacie. Śrut.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. I dobrze. „Prawdziwy mężczyzna” w twoim mniemaniu to tzw. frajer wychowany na bajkach Disneya i filmach romantycznych produkowanych w XX wieku przez psychopatów, seryjnych rozwodników czy tam pedofili, który żyje dla umilania życia kobiecie jako istocie wyższej wartości od niego, której wolno więcej i dla której należy poświęcić więcej w zamian za garść orzechów i tym się jeszcze szczyci. Wielu na to poszło, ale wszystko co nienaturalne i niekorzystne jest do czasu. Rozumiem że tęsknisz, bo to bardzo wygodne dla jednej strony.
      Ze 100 lat wcześniej typowy „prawdziwy mężczyzna” od zawsze wiązał się dla posagu, dla ziemi, zrobienia kariery, gospodarki, krów, ogarniania mu codziennych obowiązków kiedy jest zajęty zdobywaniem środków utrzymania, a także i dzieci żeby na tym co się dorobi pracowały jak będzie starszy, a kobieta nie miała nic do gadania a jak się stawiała to dostała w gębę. Więc nie opowiadaj bajek jak to od zarania dziejów byli dżentelmeni…

      0

      0
      Odpowiedz
  18. Mam pomysł. Dam Ci jeden mój dzień jak wpadnij opierdolić mi okna na święta. A jak nasmażysz jeszcze karpia, to bierz dwa, w pizdu!

    5

    0
    Odpowiedz
  19. Zajebałeś żonie dwa dni urlopu i zastanawiasz się czy nie wpierdolisz na kasie opiekując się chorym dzieckiem?! Wiem na czym polega twoja chujnia – masz nasrane we łbie!

    5

    1
    Odpowiedz
  20. W każdym związku te 2 dni na zdrowe dziecko może wziąć kobieta czy też mężczyzna. Wszystko zależy od jednego, maleńkiego szczegółu. Od tego, kto w tym związku robi za kobietę.

    5

    0
    Odpowiedz
  21. HWDB!
    B – biorący urlop na zdrowe dziecko.

    2

    0
    Odpowiedz
  22. W naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym nie miałbyś tego problemu. U nas umowa o pracę jest prosta, jasna i zrozumiała, bez żadnych haczyków, ukrytych przepisów, podziałów według płci. Masz ostro jebac i słuchać przełożonych we wszystkim. Nie ma żadnych opiek, L4, czy innych przekrętów.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Kurwa! Przyjmuję się do Was!!!

      3

      0
      Odpowiedz
  23. chujowo widzieć cię pod każdym postem

    0

    0
    Odpowiedz