Kolejki w sklepach.

Mnie denerwują. Powiedzmy 6 kas jest w sklepie, a kurwa tylko dwie są czynne! Czasami trzeba stać nawet z 15 minut by coś kupić, ale zazwyczaj to z 8. Przynajmniej ja. To po chuj jest reszta kas?! Tak jest np. w biedronce w Wyszogrodzie i kilku innych supermarketach, także poza Wyszogrodem. Nie takiej Polski oczekuję.

70
8
Pokaż komentarze (45)

Komentarze do "Kolejki w sklepach."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kurwa, proste jak drut. Przestań kupować w biedasklepach. Nawet w zwykłym Auchan jest 50 kas i nigdy nie czekam dłużej niż kilka minut, a i obsługa jest milsza, bo ich tak nie cisną z targetem.

    3

    6
    Odpowiedz
    1. gówno prawda!
      a Auchan to nie bieda sklep?
      kupuj w 'Piotr i Paweł’…………ale w twojej wsi takiego sklepu ni ma.

      5

      0
      Odpowiedz
      1. Napisałem przecież durniu „w zwykłym Auchan”. Biedasklepy to wszelkie biedle. Biedronka+Lidl=Biedl 🙂

        0

        3
        Odpowiedz
      2. Racja. W Wyszogrodzie nie ma niestety. Ale Wyszogród to nie wieś, prędzej małe miasto. Tu autor chujni.

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Mam podobne zdanie. Ostatnio byłem w biedzie (biedronce) to nie dość, że 1 kasa otwarta a kolejka wpizdu, to jakieś dwie inne pracownice, wydziarane baby darły do siebie mordę przez cały sklep jedna do drugiej żeby któraś otwarła druga kase bo tamta ma dużo roboty. Chciałem tą bliżej mnie poprosić czy może otworzyć kasę ale jak widziałem jak baba 180cm+, wydziarana, z głosem jakby przed chwila skończyła prowadzić doping na meczu napierdala tymi paletami, to stwierdziłem że już poczekam. No ale serio w biedzie to jest dramat kurwa kiedyś na magazynie pracowałem z samymi chłopami to mniej więcej tak to wyglądało a to jest jednak sklep, w którym są klienci.

      3

      0
      Odpowiedz
  3. Bo nie ma chętnych żeby zapierdalać w świątek i piątek, niedziela za 2000.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Nie ma chętnych??? U mnie (podkarpackie) ludzie się zabijają żeby na kasę do Biedronki się dostać

      3

      1
      Odpowiedz
  4. To nie jest jakaś kurwa poczekalnia, żeby czegoś oczekiwać.
    Co to, już się zapomniało jak stary kabareciarz objaśniał co oznacza SKLEP? Stój Kliencie Lub Ewentualnie Poproś.

    4

    1
    Odpowiedz
  5. Tyle jest kas czynnych, bo na zmianie są trzy osoby, dwie na kasie, a trzecia ogarnia sklep. To się nazywa minimalizacja kosztów.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. I ty możesz zostać kasjerem! Już dziś zgloś się do supervisora najbliżej ciebie zlokalizowanego sklepu, a przyczynisz się do rozładowania tłoku przy kasach, a tym samym unikniesz kolejek sam jako insider!

    6

    0
    Odpowiedz
  7. Wez sie zrelaxuj . Kurwa czuje twoje spiecie .

    2

    3
    Odpowiedz
    1. A ty się udaj do psychiatry, bo kurwa czuję, że coś nie tak z twoim rozumem.

      1

      1
      Odpowiedz
    2. A jak kurwa czuję, że masz coś nie tak z głową. Weź idź do psychiatry!

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Twoja Stara!!!

    0

    3
    Odpowiedz
  9. Kurwa to kup sobie catering księciuniu jebaniutki

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Księdzem nie jestem. Tu autor chujni.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. dokładnie jestem tego samego zdania karwaz twarz!!! u mnie jest sklep w ktorym jest 5 kas i jak zyje nie widzialem zeby byla otwarta wiecej niz jedna kasa. to ja sie pytam na chuj te kasy ?

    4

    0
    Odpowiedz
  11. Czasami to kurwa trzeba 30 mint.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. A to se usiądź na kasie za 1600zł netto z pampersem w dupie, to zobaczysz!

    3

    3
    Odpowiedz
    1. Nie te czasy. Teraz te kasjerki nie mają aż tak źle. Widziałem ostatnio oferte chyba na kase do lidla to już jakoś 3k brutto.

      1

      0
      Odpowiedz
  13. Nie tylko u ciebie, wszędzie tak jest. Wojciech Cejrowski powinien poświęcić temu epizod w programie „To mnie wkurza”.

    5

    1
    Odpowiedz
  14. kurwa za komuny za moich czasów stało sie za kilogramem cukru 12h i człowiek jakoś przeżył Malpo Ty!!!

    5

    5
    Odpowiedz
  15. a jeśli jest kilka kas czynnych to i tak nasza kolejka idzie najwolniej

    4

    0
    Odpowiedz
  16. To idź do kierownika i powiedz, że za 2k brutto będziesz jebał na kasie…. Przyjmie Cię jak z dawna niewidzianego krewnego. Już nawet banderowcy nie chcą na tych jebanych kasach siedzieć.

    3

    0
    Odpowiedz
  17. rozjebałeś mnie ostatnim zdaniem 🙂

    3

    0
    Odpowiedz
  18. Żeby kierownik dostawał więcej kasy na naiwnych polaczkach, bo jak dla mnie to szczyt żeby niezatrudnić więcej kasjerów a kasy puste.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Co to jest kurwa Wyszogród? Hm…… ty się ciesz, że w ogóle macie biedronkę.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. To jest miejscowość koło której bardzo blisko mieszkam.

      0

      0
      Odpowiedz
  20. Reszta kas pusta bo kto może to nawet się nie chwyta tak parszywej roboty, a kto mądry to spieprza z pierdonki itp atrakcji. No chyba że ty spróbujesz jaki to jest miód???

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Kurwa ciezko robisz tym CKM-em. Nie takiej Polski ? A o jakiego CHUJA tu lata ? ??? Oh , stales 7&1/2 minuty wiency Z siatko kartofli jak ci te buce na internecie dawali lajk lajk lajk a ja tu kurwa niepopularna bez a & e bo nawet mam za daleko do biedronki bo 30 lat za dupe ,

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Nie rozumiem cię. Tu autor chujni.

      1

      0
      Odpowiedz
  22. Ci co dali minusy to zapewne są właściciele takich sklepów albo kasjerzy co się opierdalają zamiast obsłużyć kolejkę.

    2

    1
    Odpowiedz
  23. Oszczędności, bo przecież pionek na kasie może obsłużyć – bez przerwy na oddanie moczu – każdą ilość motłochu, dzięki czemu nie trzeba płacić dodatkowemu pracownikowi. Taki rodzaj myślenia panuje w mózgach wszystkich chciwych ludzi na tym łez padole.

    6

    0
    Odpowiedz
  24. Biedronki ogólnie mają największe kolejki, bo uchodzą za najtańsze i mają takie zainteresowanie że mogą mieć ludzi w piździe. Gdybyście przestali tam chodzić to od razu kasy by się pootwierały.

    4

    0
    Odpowiedz
  25. Jak sie nudzisz to ronczki w kieszen i sie pobaw chujem & jajcami . Taki ” Pocket Pool” ( billard kieszonkowy).

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Tu autor chujni. Rozśmieszyłeś mnie. Dzięki za radę! Masz u mnie plusa.

      1

      0
      Odpowiedz
  26. A na koniec niech ci kasjer(ka) wsadzi promocyjnego swizaka w duuuupe .

    1

    3
    Odpowiedz
    1. Najpierw tobie potem mi:D. Tu autor chujni.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Ni ty pirsy . Ja pocekam , popace :))

        2

        3
        Odpowiedz
        1. Sobie w głowę wsadź to może coś będziesz w niej mieć!

          2

          1
          Odpowiedz
        2. Zmieniam zdanie. Niech będzie. Mogę być pierwszy. Ale ty drugi jeśli ja pierwszy!

          1

          0
          Odpowiedz
  27. Miasteczko w Pomnorskiem. W Biedzie jedna kasa czynna a reszta kobiet na sklepie. Jesli czeka wiecej niz piec osob otwieraja nastepna i kolejna, jesli ludzi nadal przybywa. Panie wracaja na sklep jesli kolejka sie rozladuje.Czas oczekiwania gora 3 minuty. Nie, nie ma wydzierania japy i kobiet z marginesu. Faktem jest, ze moge robic zakupy o dowolnej porze dnia i nie musze walic do sklepu w szczycie. Miasto do 30 tys, 3 Biedy, zawsze czysto i przyjemnie. Jednak na przyklad w Trojmiescie Biedy sa zarzadzane beznadziejnie.ALe moze tam jest wiecej pracy, ktora jest lepiej platna i ludzie maja wybor a do Biedy ida same spady.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Nie tylko w Polsce.. Leicester Lidl na Foose road. 7 kurwa kas ludzi w huj a tylko jedna czynna i siedzi na niej babcia i pierdoli sie spieszyc dramat….

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Sama prawda! Też mnie to kiedyś zastanawiało. U nas w mieście pod moim technikum mamy lidla. Kiedy jest długa przerwa to wszyscy idą sobie coś kupić, a te kasjerki nie dość, że kasują ten towar jakby miały strajk, to jeszcze otwierają po 2-3 kasy, a kolejki potrafią wtedy sięgać prawie połowy długości sklepu. To samo w biedzie. Ale to nie jest wina pracowników, tylko tych firm. W biedzie zatrudniają pracownika na najniższą krajową, po 2-3 nawet na cały sklep w centrum miasta i oni tyrają, przenoszą towar, układają go, a potem jeszcze muszą obsłużyć klientów przecież. Ehhh, Polska….

    2

    0
    Odpowiedz

Jednorazowa premia

Jeszcze tydzień temu miałam najlepszą przyjaciółkę. Taką, za którą życie bym oddała. Od kilku lat jesteśmy, byłyśmy nierozłączne. Poznałyśmy się w pracy i zaskoczyło, wszystko robiłyśmy razem. Pracujemy na podobnych stanowiskach, natomiast płaca za pracę w naszej firmie nie jest jakoś specjalnie uregulowana. Chodzi o to, że ona zarabia dużo więcej ode mnie, z czym nie miałam nigdy problemu, bo ja i tak mało nie zarabiam. W ostatnim miesiącu dostałam pochwałę za pracę i premię specjalną. Pierwszy, jedyny raz. Zaprosiłam ją na naszego ulubionego burgera. Siedzimy, jemy ze smakiem i jej mówię, że dostałam premię i w jakiej wysokości (nota bene to wciąż mniejsze pieniądze niż jej wynagrodzenie). Ona przestaje żuć i tak strasznie dziwnie zawiesza się z tym burgerem w dłoniach, że myślę, coś się stało. Ona na to: kurwa! Pierwsza moja myśl: cieszy się razem ze mną. Gówno prawda. Udaje, że nic się nie stało, że ja nic nie powiedziałam, przestaje jeść i zaczyna być nieobecna. Potem ona zaczyna się żalić, że jej nigdy nikt nie pochwalił. Wieczór szybko się kończy, boli ją głowa.
Od tego czasu jest dla mnie opryskliwa w pracy, przy innych pracownikach odnosi się do mnie jak do śmiecia, podważa moje zdanie, zwłaszcza przy przełożonym, aż wszyscy się pytają, co się stało. Nic nikomu nie mówię, bo sama to ledwie ogarniam.
Katuję się, mam pretensje sama do siebie, że po co jej powiedziałam… Ale z drugiej strony, w końcu się dowiedziałam…

74
3
Pokaż komentarze (34)

Komentarze do "Jednorazowa premia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kobieta nie potrafi jednak trzymać języka za zębami.

    5

    7
    Odpowiedz
  3. bo przyjaciółkom to nigdy ale przenigdy nie chwali się, że się dostało ekstra hajs… TYM bardziej jak pracujecie razem 😀

    9

    5
    Odpowiedz
    1. W dzisiejszych, chorych czasach nie istnieje coś takiego jak ,,przyjaciel, przyjaciółka”… no dobra, są dopóki mogą cie wykorzystać.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Co ty języka w gebie nie masz? ja bym na twoim miejscu odrazu ją na bok wzięła szczególnie po takim wrednym tekscie przy innych i powiedziała: co ty kurwa? w dupie ci sie coś pojebało? o co ci chodzi? nie dosc ze zapierdalam tak samo jak i ty o ile nie wiecej to zarabiam mniej niż ty, a ty o jedną premię która należała mi się jak psu kosc się do mnie spinasz? Ogarnij dupsko i skoro cos ci nie pasi to swoje zażalenia kieruj do szefa bo to on daje premie a nie ja. A takim tonem i tekstami to możesz na chacie wśród domowników rzucać a nie do mnie bo sobie tego nie życzę zwłaszcza przy innych pracownikach. A pozatym to pokazałas swoją prawdziwą twarz. I żeby mi to było ostatni raz bo ci nóżki z dupki powyrywam! 😉 – o! tak bym powiedziała.

    45

    0
    Odpowiedz
    1. Wszystko fajnie ale ia bym jej wygarnął PRZY LUDZIACH a nie na boku. Na boku po niej scieknie a przy ludziach zrobi sie jej glupio. Pozdro spawacz.

      3

      0
      Odpowiedz
  5. Było jej ta premia jebnać w ryj i żeby się udławiła ta jałmużna! Złota zasada, w pracy pracuj i nie zawieraj z nikim głębszych relacji bo ludzie to kurwy i za 5zł by Cie utopili w łyżce soli…

    36

    1
    Odpowiedz
    1. Pierwszy normalny komentarz.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. W łyżce WODY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      5

      0
      Odpowiedz
      1. W wodzie to łagodnie można ująć, a sól zawsze słona i piecze !

        1

        0
        Odpowiedz
    3. I po chuj jej o tym mówiłaś ! Ludzie to chuje, nie gada ile się zarabia

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Chyba Polacy… później nie wiadomo kto, ile, na jakim stanowisku zarabia i januszbiznesu może Cię ruchać. Polacy to jakiś niedorozwiniety naród aby ktoś nie miał dobrze. Ja chyba muszę wyjechać z tego wariatkowa. Rząd Cię ruchać, Janusz Cię rucha, współpracownicy czekają aż Ci się noga powinie.
        Chujnia

        2

        0
        Odpowiedz
  6. Pokazała swe oblicze.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Psychologia w najczystszej postaci, wzięłaś sobie na przyjaciółeczkę prostego zawistnego szlaufa i dostała niesamowitego bólu dupy.Pewnie cały czas czuła się lepsza od ciebie i teraz jej ego zostało upodlone.Normalny inteligentny człek, świadomy i ogarnięty nie miał by takich chorych podjazdow.
    Nie daj się szmacie, jedz jak po burej suce bo inaczej wejdzie całkiem na łeb.Takie gówno mentalne rozumie tylko przekaz kijem i butem.

    6

    0
    Odpowiedz
  8. Ludzie są strasznie pojebani. Zwłaszcza kobiety. Kiedyś uważałem że dobrze jest być otwartym i nie ukrywać przed innymi, nawet współpracownikami swoich zarobków. Wkurzalo mnie jak kumpel z pracy nie chciał powiedzieć ile zarabia. Teraz zaczynam rozumieć że im mniej się mówi tym lepiej i pozwala to uniknąć takich sytuacji.

    3

    1
    Odpowiedz
  9. Chuj z taka przyjaciolka .

    3

    0
    Odpowiedz
  10. To Ty nie wiedziałaś, że w pracy nie ma przyjaciół, co najwyżej tylko znajome ryje? … to teraz już wiesz.

    4

    0
    Odpowiedz
  11. Wiecie co jest straszne? Że jakaś laska może się zachowywać jak idiotka i chałka, a człowiek którego to dotyka ma opory, żeby jej się odpowiednio odpysknąć. Nie pisze tego, żeby Cię obrazić. Po prostu ją stawiając się na Twojej sytuacji zapewne zachowywała bym się tam samo… A nie powinno się dawać po sobie jeździć.

    5

    0
    Odpowiedz
  12. Niedawno ktoś się żalił na przyjaciela, a teraz Ty na przyjaciółkę. Kiedy zaczniecie rozumieć, że generalnie ludzie to najgorsze bydło jakie chodzi po tej Ziemi? Deklaracje o przyjaźni trzeba traktować z dystansem, bo właśnie w takich momentach prawda wychodzi na jaw. Poza tym, jak się nie odgryziesz, to „przyjaciółka” dalej nie będzie Cię szanować. U takich jak ona tylko strach budzi szacunek, więc przy najbliższej okazji jak Cię publicznie poniży powinnaś spuścić jej ostry wpierdol albo przynajmniej nawyzywać, tylko nie przy ludziach, chyba że jesteś pewna że cię nie wydadzą.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Ona się z Tobą kumplowała, by czuć się prz kimś lepszą… Chujnia, nie powiem. Tylko nie pozwalaj sobie wchodzić na głowę, to ona jest pojebana i zazdrosna. Zachowuje się żałośnie, jak zwykły zawistny polaczek. Jak ludzie się pytają o co chodzi to mów prawdę z uśmiechem i politowaniem w głosie. Jak nie zawalczysz o szacunek to go nie otrzymasz.

    5

    0
    Odpowiedz
  14. Praca to ostatnie miejsce na zawieranie przyjaźni, romansów zresztą też. Robisz swoje do fajrantu, jeb drzwiami i spierdalasz do innego świata, Twojego świata.

    9

    0
    Odpowiedz
  15. Laska zachodzi w głowę jak to jest, robi loda szefowi, jeździ z nim na konferencję i w delegacje po których dupa ją boli tak, że nawet najlepsza wazelina nie pomaga a tu jakaś lasunia dziewica dostaje ekstra hajs… Też bym był nieobecny..

    15

    0
    Odpowiedz
  16. Ja tez kiedys miala przyhaciol . To nie teraz. Trzymaj sie laska.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Olej ją… A jak się ktoś zapyta o co chodzi to opowiedz im co sie stało i tyle.

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Teraz ja robol ci coś napisze autorko. Jestem spawaczem i pracowałem juz w 20 zakladach i nigdy nigdzie nie mialem kolegów (pomijajac prace w czechach i niemczech) a wiesz czemu? Bo polak to najgorsza kurwa i szmata jak tylko zrobisz cokolwiek lepiej, zostaniesz za cos pochwalony, powiesz ze masz jakies plany na przyszlosc odbiegajace od jebniecia bachora i wjebania sie w kredyt na 30 lat (np chcesz zalozyc firme), nie pijesz alko, uczysz sie języków, robisz nadgodziny, uprawiasz sport … JESLI TYLKO W CZYMKOLWIEK ODSTAJESZ O WŁOS jesteś nienawidzony z automatu. Nienawidze swojego kraju przez mentalność ludzi (na drugim miejscu jest NFZ a na trzecim zarobki) i nie chce tu żyć. A byłbym zapomniał „ziomki z osiedla” to samo scierwo… Tyle przeżytych bomb, przypałów z psami, dzielenia sie dragami i żarciem a te kurwy obracają sie plecami bo obierasz troche inną droge. Taka polska jak dluga i szeroka mentalność trzeciego sortu…

    Ps. Szkoda tego hambiego moglas powiedziec tej kurwie o premi przed zaproszeniem. Powinnas ja zdrowo pocisnac wygarnac jej jaka jest szmata przy ludziach (o ile czegoś nie zmyślilaszatailas w tej historii w koncu jestes kobietą ale za duzo razy juz poznalem to na sobie wiec sytuacja jest tak schematyczna w zestawieniu z polską mentalnoscią ze ci wierze)

    16

    0
    Odpowiedz
  19. Jebać takich ludzi, fałszywych przyjaciół i konfidentów „sygnalistów” 🙂
    Olej ją, odetnij się, a w pracy… jak to w pracy, są tylko współpracownicy, żadnych kolegów/przyjaciół.
    Tyle.

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Od autorki: Dziękuję Wam za wszystkie słowa! Chciałam tylko się wygadać i nie spodziewałam się takiego wsparcia. Czasem ciężkie słowa, ale potrzebne.
    A że nadal boli to inna sprawa. Byłyśmy jak siostry, „sex w wielkim mieście”, czy „przyjaciółki” i inne bajeczki, a teraz widzę tylko wyraz jej twarzy, usta pełne, przełyka i czas staje. Chodzi to za mną, ta chwila, ten obraz, gdy zmienia się wyraz twarzy, jakby ktoś spuścił powietrze i z kolorowego balonika zostaje pomarszczony kokon.
    Dzisiaj zrobiła mi popierdoloną akcję: weszła stała klientka, którą obsługuję i niestety nie mogłam pomóc jej w taki sposób jak tego oczekiwała, nic ją nie zadowalało i poszła do szefa. Pod koniec dnia zostałyśmy wezwane obie do szefa, tzn ja i Mirka-moja „przyjaciółka”. Szef zdecydował, że od tej pory to Mirka będzie się zajmować tą klientką – był to dla mnie cios, bo klientka nie jest łatwa i już coraz lepiej mi z nią szło, ale szef postawił na to, że Mirka ma większy staż pracy, że zobaczymy, czy to pomoże, że nie mam brać tego do siebie, czasami wystarczy drobna zmiana, aby klient poczuł się jakby go wysłuchano, bo przecież i tak nie można było spełnić jej próśb. No i ok. Wychodzimy od szefa, wszyscy się pytają, o co chodziło, a Mirka zaczyna: nie rozumiem, dlaczego ja mam się zajmować tą babą, to nie moja wina, że ktoś sobie z nią nie radzi! A wiadomo, że chodziło o mnie… Ok, dotarło do mnie, że przyjaźni nigdy nie było, ale teraz to już koszmar jakiś. Nikt nawet na mnie nie spojrzy, chyba ze strachu przed Mirką. Zebrałam się wieczorem w sobie i chciałam z nią pogadać, nie odebrała. Nie wiem, co będzie w poniedziałek.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. O czym z kurwą bedziesz gadać? Ahhh tlumacz babom a one i tak swoj obrazek w glowie… Pisze tu juz trzeci raz MOCNY OPIERDOL PRZY WSZYSTKICH ZA TO ZE JEST FALSZYWĄ SZMATĄ TAK ZEBY SIE ZROBILA CZERWONA I NIE WIEDZIALA CO POWIEDZIEĆ (mozesz sie tez przy tym poplakac na zawolanie wy kobiety jestescie w tym niezle doda to dramaturgii i ukaze mirke w jeszcze bardziej frajerskim swietle, pamietaj o sporej publice i nie miej wyrzutow sumienia kiedy ta kurwa jawnie CIE SZMACI). Tylko bez wulgaryzmów w biurze to nie to co miedzy nami robolami 😀

      Ps. Mircia sie pewnie postarała żebyś stracila ta klientke a potem „byla zla” ze to ona ja dostala 🙂

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Co za ludzie…eh. Człowiek uczy się ma błędach, a najlepiej uczyć się na cudzych. Dzięki za naukę.

      1

      0
      Odpowiedz
  21. Tacy sa polacy , jak mozna byc patriota w tym kraju , i bronic tej nacjii

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Chuj z ta mirko i to pizdo klejentko ! Niech jeszcze jej szef wylize dupe . Pracujesz z jakimis kurwami i jebnientymi klientkami . I to pisal ja Hienio z Bazaru . Nie mam szefa .

    1

    0
    Odpowiedz
  23. ludzie to kurwy, a przyjaźń między babami to czysty mit

    2

    0
    Odpowiedz
  24. Od autorki: karma!
    W poniedziałek postawiłam się. Gdy weszłam po przerwie, Mirka już siedziała na biurku u innej koleżanki i ewidentnie mówiła o mnie. Podeszłam i powiedziałam do Mirki: jeżeli jeszcze nie możesz dojść do tego, dlaczego to ja otrzymałam pochwałę i premię to ja ci powiem co zrobić: weź się za robotę i przestań pierdolić po kątach, bo ludzie nie są głupi i mają swoje zdanie na twój temat. Natychmiast się odwróciłam i odeszłam do swojego biurka, a w głowie od ciśnienia aż mi huczało i na pewno byłam cała czerwona. Nie było to dla mnie łatwe. Na początku chciałam coś uknuć jak to my kobiety mamy w naturze, ale stwierdziłam, że to tchórzostwo.
    Potem ludzie mi gratulowali, że dobrze jej powiedziałam itp itd, ale ja mam już gdzieś czyjeś opinie. Tego przynajmniej mnie to nauczyło.
    A karma? Ha! Wczoraj przyszła ta klientka do szefa i sama poprosiła, abym to ja prowadziła jej sprawy.
    Spodziewam się, że to jeszcze nie koniec. Ale przynajmniej się spodziewam.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Brawo, jedź po kurwie po całości, nie miej dla kurwy litości!

      0

      0
      Odpowiedz
  25. Bo ludzie to „zawistne kurwy ” , za złotówkę by Ci oko wykuli….

    0

    0
    Odpowiedz

Totalny marazm

Od kilku dni przeżywam czas, gdy kompletnie nic mnie się nie chce. Nic nie sprawia zadowolenia. Wszystko jest takie ponure. Każdy gdzieś się śpieszy. Ludzie mają pretensje w błahych sprawach, a to tylko problemy trzeciego świata, które nikogo nie interesują, oprócz ludzi, którzy wiecznie się o coś czepiają. Wszędzie słychać narzekanie i niechęć do drugiego człowieka. Straszne czasy. Kasa, sensacje, afery. To podtrzymuje ludzi przy życiu. Żadne większe wartości. Nie potrafimy się cieszyć małymi rzaczami. Chcemy za wszelką cene udowodnić, że jesteśmy lepsi od sąsiada, kolegi, nawet od członków rodziny. Teraz przez te kilka dni mojego marazmu, widzę doskonale, jak wygląda rzeczywistość. I nie wiem, czy chce uczestniczyć w tej gonitwie. Zniesmaczyłem się na sam widok tego. Okropność. Ludzie to zaprogramowani niewolnicy, którzy uważają, że gdy będą mieć lepszy samochód od kogoś, albo zegarek lub markowe ciuchy to wszyscy będą się tym zachwycać i lubić ich. Po śmierci nikt nie będzie pamietał tego co materialne, tylko to co ktoś reprezentował sobą przez całe swe życie. Z tego bedziemy rozliczeni. Tak nas zapamiętają.

95
5
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Totalny marazm"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jesienna deprecha, też to mam, ale zgadzam się z Tobą.

    6

    2
    Odpowiedz
  3. Zawsze tak było tutaj. Te „przyjaźnie” to tylko pozy i nic więcej. Za tzw. komuny każdy z kimś tam trzymał bo to było tak ja ci dam cynk na mięso a ty mi dasz kartki na cośtam albo kawe, papier toaletowy więc życie towarzyskie kwitło. Jakieś karty, jakaś wódka ale to był tylko interes. Mój tata mówił że nie cierpi żony kolegi ale spotykali sie często. Mój wujek nie lubił mojej mamy ale to wyszło dopiero po latach.

    15

    0
    Odpowiedz
  4. Brawo, wygląda mi to na przebudzenie.

    15

    0
    Odpowiedz
  5. Gonię za kasą nie po to żeby być lepszym, bow dupie mam innychludzi, tylko po to żebym mógł wygodniej żyć np. jeżdzić mesiem i mieć taki zegarek z takim niebieskim podświetlaniem wyświetlacza.

    20

    2
    Odpowiedz
    1. Już miałem dla ciebie zegarek, taki z takim niebieskim… a ty masz mnie w dupie.
      Teraz to tylko figa z makiem. Podświetlonym na niebiesko.

      3

      0
      Odpowiedz
  6. „Po śmierci nikt nie będzie pamietał tego co materialne, tylko to co ktoś reprezentował sobą przez całe swe życie. Z tego bedziemy rozliczeni. Tak nas zapamiętają”.
    To Cię rozczaruję. Wcale nas nie zapamiętają. Będą mieli nas w dupie. Twoje prawnuki imienia nawet nie będą pamietać, bo gówno ich to będzie interesowało. Dlatego trzeba żyć dla siebie a nie dla wujka, sąsiada czy kolegi z pracy bo co byś nie robił i tak na koniec każdy ma cię prędzej czy pozniej w dupie. Nic twoja ani moja egzystencja dla świata nie liczy, więc szkoda życia na podobanie się innym

    43

    0
    Odpowiedz
  7. Pięknie kurwa przepięknie to ująłeś, tak samo zawsze myślę w tych jesiennych wieczorach… Kurwa życie takie krótkie, a człowiek człowiekiem człowiekowi….. Na pochybel!

    10

    0
    Odpowiedz
  8. Bo to kurwa armageddon . Ja tam czytam poradnik jak zbudowac tipi i jak zrobic z gaci tratwe ratunkowo bo to kurwa nic tylko koniec swiata .

    5

    0
    Odpowiedz
  9. No afera z Dodą potwierdza, że dla motłochu są to priorytety życiowe takie same jak dla pseudo-celebrytów.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Kilkudniowy marazm ? Przeżyj kilkuletni i wtedy tu wróć.

    7

    0
    Odpowiedz
  11. Tak było, jest i będzie kolego. Nic na to nie poradzisz/my 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Czasem „depresja” może być objawem odwodnienia – może to dziwne ale tak jest.
    Taki minimalny limit to 30 ml wody na kg ciała, jeśli pracujemy fizycznie ćwiczymy to więcej.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Bo obecny świat opanował szatan i dąży do jego zniszczenia, gdyż niewiele ma już czasu. To co obserwujemy – chęć zniszczenia bliźniego, jak i planety, wybijanie zwierząt, zatruwanie wody, żywności, ( stąd choroby), narastające konflikty zbrojne, kataklizmy coraz częstsze. Poczytajcie Biblię tam jest wszystko opisane.

    0

    0
    Odpowiedz

Fałszywy kumpel

Na wstępie zaznacze że przyjaźni nie ma. Nie ma czegoś takiego. Znajomość, koleżeństwo ot wszystko. Przelotne cześć-cześć. Piwo, jakieś spotkanie i koniec.Znam go od prawie 30 lat! 30 lat sie przyjaźniliśmy, siedzieliśmy w jednej ławce w szkole,chodziliśmy do siebie, spotykaliśmy sie, razem w czasach młodości bywaliśmy na dyskotekach, itp. Im byliśmy starsi bywało tak że jest wobec mnie nieszczery,coraz bardziej zadziera głowe, że mnie tylko toleruje ze względu na znajomość ale szybko to odrzucałem no bo przecież……..tyle lat. Niestety w ciągu ostatnich lat moje podejrzenia sie urealniły. Troche obrósł w piórka jak to sie mówi, wszedł w inne towarzystwo i już mu nie jestem potrzebny. A wcześniej jak coś potrzebował to a pomóż, a zawieź mnie bo nie miał samochodu kiedyś, a pomożesz przy remoncie? Oczywiście! A teraz poszłem w odstawke. Jakieś kilka lat temu zaczęły sie docinki co do mojej pracy że „powinienem zmienić” bo „za mało ci płacą” i inne jakieś takie lekceważące zagrania typu „nie przyjde do ciebie bo nie mam czasu” ale chwalenie sie tym specjalnie „byłem na grillu u kierownika, było fajnie”.Niby przypadkiem powiedziane. Przyjdź do mnie no ok. Jestem tylko zamiast rozmowy to TV i gadanie półgębkiem a jego żona odwraca sie bokiem i ogląda jakieś tam gotowanie na gazie w TV. Moja dziewczyna mnie ostrzegała mówiąc „oni są fałszywi” ale ja nie wierzyłem.Tak to jest jak sie Januszowi polepszy troche. Najwidoczniej już nie można na nikogo liczyć nawet na koledze, który ma dwie twarze. PS. Ostatnio wogóle ode mnie nie odbierał telefonów ani nie oddzwaniał. A ja? Głupio za brzmi popłakałem sie jak dziecko. Jak po stracie brata. Jakby mi ktoś nóż w serce wbił. Prawie najbliższy człowiek. Dlaczego ludzie tacy są? Po co było to udawanie tyle lat przyjaźni?

102
2
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Fałszywy kumpel"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam to samo, 8 lat znajomości prawie i się wypiął na mnie, myślałem , że przyjaciel dobry, a okazał się fałszywym śmieciem. Trochę boli, ale jebac fałszywych i trzeba żyć w zgodzie samym z sobą, a resztę jebac i olać.

    31

    0
    Odpowiedz
  3. Coś w tym jest… Też kiedyś miałem przyjaciela. Znaliśmy się od przedszkola i od tamtej pory zawsze razem. Cholernie inteligentny facet, oczytany, błyskotliwy, mieliśmy identyczne poczucie humoru. Nasze drogi się rozeszły jak wyjechał na studia. Obiecywał że będzie co weekend w naszym rodzinnym mieście. Na początku rzeczywiście przyjeżdżał, a potem już coraz rzadziej i rzadziej. Doszło nawet do tego, że nawet jak był z wizytą u rodziców to nawet nie zadzwonił żeby powiedzieć że jest. Duże miasto uderzyło do głowy. Teraz to tylko imprezy, instagram, #polishboy, #workout, #nowafryzura. Szkoda chłopa, ale co zrobić? I Ty też się nie przejmuj Autorze tej chujni. Jak to mówią – 'przyjdzie koza do woza’ 😀

    20

    1
    Odpowiedz
    1. Teraz jest tak, że jak ktoś się wyprowadził albo wyjechał do innej miejscowości (choćby to było zaledwie 10km dalej) to kontakt słabnie, aż w końcu się urywa. Smutne, ale tak to wygląda w obecnych czasach. Jesteście przyjaciółmi, kolegami dopóki mieszkacie w tym samym mieście (i też nie zawsze). Pisze to przede wszystkim o osobach które skończyły szkołę średnią.

      6

      0
      Odpowiedz
      1. A co w tym dziwnego? Fajne znajomości przetrwaja, reszta nie. Zycie. Ja mam jedna znajoma z ktora szczerze bym zerwał kontakt , ale dlatego ze jest strasznie wkurzajaca

        1

        1
        Odpowiedz
        1. Nie rozumiesz czegoś. Każda, nawet fajna znajomość zacznie umierać po wyprowadzce jednej z osób. Na początku wciąż się widujecie itd ale potem coraz rzadziej i rzadziej. Działa to w odwrotną stronę: przyjaciel->kolega->aż w końcu ten ktoś staje się tylko znajomym lub obcym.

          1

          0
          Odpowiedz
  4. Znam to doskonale. W moim przypadku nie minęło tyle czasu jak u ciebie(przez co domyślam się, że gorzej to przeżyłeś w odróżnieniu ode mnie bo ja mam dopiero 20 lat). Od podstawówki w jednej ławce, chodzenie do siebie i granie na kompie oraz konsoli, potem picie browarów itd. Zawsze jak chciał to pomagałem czy to danie jakiejś pracy domowej czy nawet pożyczenie mu książki na poprawkę w sierpniu itd i co? Zaczął się ode mnie oddalać a przez co? Przez alkohol, narkotyki, imprezy, dziewczyny. Ja przestałem pić i chodzić na balety bo po prostu szkoda mi zdrowia i znalazłem o wiele lepsze hobby niż to. Z jednej strony trochę żałuję ale wiesz co? Teraz wiem, że nikt mnie nie ogranicza i nie muszę robić tego co większość. Także chuj w dupę takim typom ja jestem ciekaw kto na ich pogrzeb przyjdzie, jeśli dalej będą takimi chujami za życia.

    18

    1
    Odpowiedz
  5. Przyjaźń istnieje… Trafiłes tylko na cwela bez zasad i godności. Glowa do góry nie Ty pierwszy ani nie ostatni.

    14

    4
    Odpowiedz
  6. Wstydzi się ciebie bo mówisz „poszłem”.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Jesteś zerem pollaku robaku.

      0

      3
      Odpowiedz
  7. Dajcie sobie spokój ludzie. Takie jest życie. Nikt nie będzie spędzał z wami czasu bo w podstawówce siedzieliscie w jednej ławce. Oni widocznie poszli do przodu a wy dalej siedzicie w tej podstawówce. Ludzie dorastają. Pracują w innych firmach, poznają innych ludzi. Być może im się z takich czy innych względów bardziej opłaca spędzać czas z tymi nowymi ludźmi i tyle. Wiem, brzmi brutalnie ale powtarzam. Takie jest życie. Nie ma co płakać. Trzeba robić to samo.

    2

    16
    Odpowiedz
    1. Jesteś chyba takim typem czyli najgorszym z możliwych.”kolegować sie z tymi z którymi akurat sie opłaca a jak przestanie sie opłacać to sie ich zostawia, idzie do spowiedzi i szuka innego „kolegi”.Takich mend jak ty nie wartych splunięcia jest na pęczki w tym kraju i po co mi taki kraj i jego obywatelstwo? Walić to. Takie życie. Katole miłujące bliźniego, w kościele na klęcząco, rozmodlone to a człowieka by sprzedały za garść monet. Te pieprzenie o patriotyźmie, wzniosłe hasełka dla kogo to? Ta gadanina o „jednej polskiej rodzinie”, o zjednoczeniu sie w obliczu wroga” jest nic nie warte. Już widze jak te badziewiaki sie jednoczą. Taki typ nie jest nie wart kopa w D bo zdradził raz, zdradzi drugi. To jest typ, który idzie tam gdzie jest interes, gdzie jest fajnie, wódke stawiają, itp. Szuja.

      15

      1
      Odpowiedz
    2. Takich polaczków jak ty trzeba omijać niestety nie da rady bo gnida udaje kolege a później w nieoczekiwanym momencie zostawia a co gorsza często działa na twoją niekorzyść. Autorowi nie chodziło o zwykłego pierwszego lepszego pajaca ze szkoły tylko o przyjaciela. Pewnie nigdy nie miałeś przyjaciela i sie nie dziwie.

      6

      0
      Odpowiedz
  8. Chuj mu w dupe . Moj brat taki jest . Nie martw sie ze sie poplakales -szacun za to , jestes pewnie ok gosc . Jestes normalnym czlowiekiem i masz ludzkie reakcje . Sxkoda ale twoj kolega -bye bye .

    9

    0
    Odpowiedz
  9. Miałem niedawno prawie dokładnie taka samą sytuacje, wielka przyjaźń od mniej więcej 5 roku życia. Od tego czasu do końca tej przyjaźni (mam 23 lata) może z miesiąc by się uzbierał dni w których się z nim nie widziałem lub przynajmniej nie dzwoniłem/pisałem. Setki razy mu pomagałem, jak był młodszy jego starym się nie przelewało i w sumie byłem jedynym, który miał to w dupie i się z niego nie śmiał, co więcej jak wspomniałem często mu pomagałem w taki sposób by nie wyglądało to na jałmużnę. Potem już było normalnie, choć od kilku lat miałem wrażenie, że coś się w tej przyjaźni zaczyna sypać. Tak czy inaczej po tych kilkunastu latach przyjaźni przyszedł moment przełomowy, w którym to moje życie się zaczęło dosyć drastycznie jebać chyba w każdym aspekcie. W ogóle sobie z tym nie mogłem poradzić, wpadłem w jakąś depresje czy inne gówno. Jak potrzebowałem pomocy, zwykłego spotkania, pogadania to było tak, że albo mnie zbywał, że nie ma czasu, albo zwyczajnie nie odbierał telefonu. Miałem podobną reakcje na to jak autor tej chujni, szczególnie po tym jak mnie zbył, że nie ma czasu bo jest w pracy, a pół godziny później widzisz go jak idzie na imprezę ze znajomymi. Od tego czasu minęło już dobre parę miechów i w sumie się już pozbierałem ale takie sytuacje otwierają oczy i pokazują, że naprawdę nikomu nie można ufać do końca. W sumie to nawet cieszę się, że stało się to teraz a nie jeszcze później gdzie straciłbym jeszcze więcej czasu na takiego śmiecia.
    Autorze chujni- pierwsze nawet miesiące mogą być chujowe, jeżeli też spędzałeś z nim znaczną część swojego czasu ale to minie i totalnie o takim śmieciu zapomnisz, kwestia czasu. Musisz tylko się totalnie od niego odciąć i zerwać z nim kontakt. Nawet jak za jakiś czas przypomni mu się o Tobie to musisz go zbyć, bo tacy ludzie są totalnie nic nie warci i szkoda na nich nerwów.

    11

    0
    Odpowiedz
  10. Większość ludzi jest fałszywych
    Dla tego trzeba mieć dystans
    Do znajomych ,a najlepiej nie chwalić się nie żalić
    Z własnego doświadczenia wiem
    Że po mimo serdeczności i uczciwości byłam i nadal jestem
    Wyśmiewana przez znajomego
    Tak bardzo go razi mój styl bycia że mnie nienawidzi
    A ja wiem widzę więcej niż myśli
    I tak naprawdę mam to w dupie.

    5

    0
    Odpowiedz
  11. Znalem kiedys jednego typa 6 lat, kiedys pomoglem mu zalatwic prace i tyle go widzieli, chuj ci w dupe grzesiu obys zdechl.

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Pomogłeś mu znaleźć prace .. Pomogłeś czy liczyłeś na rewanż? Czyli myślałeś ze ubijasz interes? Prawda boli co?

      0

      3
      Odpowiedz
  12. Ufaj tylko sobie. Ludzie to kurwy. Najlepszy przyjaciel wyrucha ci żonę a ukochana dziewczyna będzie się zalic psiasiolom że masz pryszcza na chuju. W końcu pani w kiosku która zawsze miała dla ciebie odłożoną drożdżówkę sama ją wpierdoli.

    Życie synu.

    13

    1
    Odpowiedz
  13. No właśnie dlaczego ludzie tacy są że przyjaznisz się z kimś parę lat a tak naprawdę wydawało ci się że to była przyjaźń .
    Myślałeś że masz osobę która cię wysłucha i wesprze a tu co cię spotyka
    Twój przyjazny znajomy niby wysłucha ale no właśnie ale .wykorzysta wszystko co powiedziałeś do własnych celów aby szydzić z ciebie ,nie ma w internecie zbierznosci zdarzeń
    Cos co zostało powiedziane później przybiera na obrazie z sarkastycznym przekazem uderzając w czuły punkt.
    Czy po takim traktowaniu można potrzymać taką relację no chyba nie każdy ma swój honor .
    Potrafię wybaczyć a to nie jest frajerstwo.
    Ale na tym kończy się moja przyjaźń ,bo za dużo to nie zdrowo.
    Myślę że przyjaźń została wystawiona na próbę której nie przetrwała .,a była warta parę stów ,na tyle była wyceniona .

    1

    0
    Odpowiedz

Praca

Jak mnie wkurwia to że pracodawcy piszą w ogłoszeniach „atrakcyjne wynagrodzenie „. Idąc na rozmowę gościu daje mi po 4 latach doświadczenia 1800 zł na start a po okresie próbnym 2000 zł. Śmiech na sali i nie piszcie, że ludzie mają 22 lata stażu i robią za 2500 zł, bo to tylko ich decyzja, na co się godzą i ile zarabiają a walka o godne warunki pracy nie jest zabroniona i każdy może walczyć, jeżeli tylko ma siłę i chce

87
0
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Praca"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak to już jest w tym kraju… Najlepiej 25/8 i za mexicopeso…

    10

    0
    Odpowiedz
  3. Niech dalej płacą gówno a nie pieniądz. Ja jestem ciekaw kto za 20 lat będzie nas leczył i uczył dzieciaki(piszę to mając 20 lat co mnie trochę przeraża).

    11

    0
    Odpowiedz
  4. Rob doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Głosujcie na partię „wolność” tak jak ja. I po problemie. Co do tych prac to racja autorze. Mnie też to denerwuje.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. zarabiam ponad 10000

    1

    0
    Odpowiedz
  7. 100% racji dla autora tej chujni!

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Ja niżej 9,5 tysi na łapę nie schodzę… PółMeś.

    0

    0
    Odpowiedz

Niby świetne zarobki w Polsce

Wiecie co tak sobie czytam o świetnych danych z naszej gospodarki, o tym jak zarobki rosną, nie ma bezrobocia itd. I się zastanawiam, czy oni mówią o tym samym kraju w którym ja mieszkam? No może rację mają z tym bezrobociem, bo pracy rzeczywiście jest sporo teraz. Ale zarobki to już jakieś wielkie G. Oczywiście nie mówimy tutaj o Warszawie i korporacjach. Polska to nie tylko Trójmiasto, Wrocław, Wawa i Kraków i korpoludki. Oni może stanowią z 2-3% społeczeństwa. A tak poza tym to nawet w Wawie czy Wrocku nie ma miodu. Ja z kolei jestem gościem z małego miasta 50 000 mieszkańców. I co? Praca jest ale za 1400-1500 na rękę. Ci co zarabiają więcej to mają to „poza umową”. No chyba że na państwowym wikcie, no to mają między 2-3 tysiące na rękę (policja, żołnierze, urzędnicy). Sporo osób dojeżdża do Amazona we Wrocku i zarabia (uwaga uwaga) całe 2 tysie. To są te kurwa świetne zarobki. Ja pierdolę, mam czasem ochotę rozjebać telewizor.
Tylko mi nie piszcie, że kurwa zmień pracę, trzeba było się uczyć czy inne pierdololo. Chodzi przecież o to, żeby było jak na zachodzie, że nawet ten cieć z budki parkingowej zarobi na tyle przyzwoicie, żeby nie musiał biedy klepać. Czyli krótko: pracujesz – żyjesz nieźle i nie martwisz się o związanie końca z końcem. Ci co mieszkają na zachodzie wiedzą o co kaman. Fallus na twarz propagandzie TV.

106
0
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Niby świetne zarobki w Polsce"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dlatego trzeba pracować na czarno. Ubezpieczenie zdrowotne załatwić we własnym zakresie, a na emeryturę odkładać pieniądze na zagraniczne konto.

    4

    8
    Odpowiedz
    1. Pierdolisz koles, ja mieszkam na Zachodzie 30 lat i uwierz mi, ze tu nie jest tak wesolo jak myslisz, czesto nawet gorzej niz w Polsce

      1

      1
      Odpowiedz
  3. W Polsce powinno się 2 razy więcej zarabiać aby ceny pasowały do zarobków. Głosujcie na partię „Wolność”, nie na PO czy PSL i SLD.

    12

    6
    Odpowiedz
    1. Zeby ceny paliw pasowały do zaobków musielibyśmy zarabiac 8 tyś. ( niemiec za srednią wypłatę kupi około 2 tyś litrów benzyny, my zarabiając te 2 tyś zł kupimy nie całe 500).

      5

      0
      Odpowiedz
    2. Tępe bydło nie zagłosuje na Korwina, bo wbite do łbów ma, że wariat i oszołom. Wolą komucha Zandberga. Ten zasraniec już ma 4-5% poparcia.

      8

      7
      Odpowiedz
  4. Dokładnie, nie ma nic gorszego niż to że nie dość że człowiek zapierdala to jeszcze chuja z tego ma.

    21

    0
    Odpowiedz
  5. 8 lat rządów nierobów , kolejne 2 tych którzy dają 500 od tak (rozumiem dla dzieci), ale moim rodzicom nikt nie dał jak mieli za 700zł wyżyć przez cały miesiąc gdy tato stracił pracę i jakoś przeżyliśmy! Ogólnie od ’89 ciągle te same mordy przy korycie wiecznie krzyczące i chcące więcej dla siebie… Nauka dzisiaj jest huja tak naprawdę warta.. Mając nawet wyższe wykształcenie(też mam), jest ono dzisiaj tak naprawdę huja warte, zawsze w jakiekolwiek rozmowie, która odbywałem padało słowo klucz ,,doświadczenie”… Oczywiście tak jak mówisz polska to nie tylko wawa 3miasto Wrocław itp. Mieszkając w takich molochach będąc wypalonym korposzczurkiem i lizidupą traci się wiarę we wszystko co zostało wpojone za młodu… Człowiek zaczyna sączyć ta papke , która serwują nam media, ale nie dajmy się hujanie, doceniajmy proste radości takie jak zdrowie chociażby, pierdolcie tv radio plebsbuki instagówno pudelki itp itd po prostu żyjmy spokojnie nawet za te 1800

    19

    1
    Odpowiedz
    1. Za 1800 się nie żyje.

      5

      0
      Odpowiedz
    2. Kiedyś 700zł to był inny pieniądz

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Jeśli weźmiesz po uwagę kto dostawał przez 25 lat po odzyskaniu „wolności” wielotysięczne, bajeczne emerytury to będziesz miał zagadkę rozwiązaną – to jebani ruscy i komuchy są wszystkiemu winni.

    12

    2
    Odpowiedz
  7. Dokładnie to samo. Ja mieszkam jeszcze w mniejszym zadupiu i jedynie gdzie bardzo chętnie i od razu przyjmą do pracy to produkcja gilzów lub garbarnia. Rozumiem, że praca fizyczna jest potrzebna bo ktoś to musi robić, ale do kurwy nędzy niech płacą dobrze a nie 1500 zł i jeszcze ci łachę robią. Jedynym pocieszeniem jest to, że coraz więcej ludzi wyjeżdża i się buntuję dzięki czemu w wielu firmach brakuję ludzi bo albo zarobki małe albo potrzebne doświadczenie.

    11

    0
    Odpowiedz
  8. Minimalna płaca w polsce to jest 1700 netto. Wiec o co kaman z tym 1400

    0

    24
    Odpowiedz
    1. O gówno. Otwórz oczy.

      6

      1
      Odpowiedz
    2. Mylisz się.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. 2000zł netto, ale w przeliczeniu na pełny etat.

      1

      3
      Odpowiedz
  9. Też co chwilę słyszę, że nagle mamy u nas rynek pracownika. Nie ma czegoś takiego. Takie coś u nas pojawi się dopiero wtedy, gdy za zwykłe stanie na taśmie zarobisz minimum 3000 na łape (2 razy tyle co obecnie). Jedyne osiągnięcie „rynku pracownika” w tym smutnym jak pizda kraju póki co to częstsze dawanie umowy o pracę zamiast śmieciówek albo innych gówien. Nie ma nad czym wznosić fanfarów.

    16

    0
    Odpowiedz
  10. Woli ścisłości – w 2017 najniższa krajowa wynosi 2000brutto = 1459netto. Nie wiem skąd ci się wzięło 1700

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Tatuś mi tak powiedział dając tygodniówkę: Patrz synciu co ja z tobą mam. Twoja tygodniówka większa niż średnie zarobki w Polszy, 1700″. A tatuś chyba wie lepiej, co nie?

      2

      0
      Odpowiedz
  11. Wiecie to jest trochę taka chujnia, bo w małych polskich firmach niewiele się zmienia oprócz wzrostu kosztów i z wyjątkiem jakiś chamskich pracodawców to najczęściej mimo wszystko trudno jest sprzedać drożej coś wypracowanego przez pracownika. Spójrzcie tak: jak pracownik ma pensje 3000zł netto to pracodawca musi wziąć za jego pracę np. w postaci usługi od klienta ok 7000zł, by po odliczeniu wszystkich podatków, składek i oczywiście pensji na rękę wyzerować. Trochę chujnia nie?
    Natomiast to co nam gadają o dobrobycie bo rośnie płaca to dlatego, że sporo firm z zachodu migruje całe oddziały do Polski i tak np. programista w USA zarabia 80-100 tys. dolców rocznie, podczas gdy w Polsce mają często nawet lepszych specjalistów za połowę tej kasy, dlatego całe biura projektowe migrują do Polski. Nasze rodzime firmy o ile nie pracują dla klientów zagranicznych nie mają jak konkurować o polskich specjalistów, gdy niektóre korpo dają po 6-8 tys. na rękę na start.
    Wniosek wygląda tak, że chcąc żyć w Polsce na poziomie trzeba rękami i nogami szkolić się do branż i korporacji, które są obecne na naszym rynku pracy i uwaga z zastrzeżeniem, że są to firmy, które pracują w Polsce, ale ich klienci są za granicą. Wiadome, że hipermarkety, choć zagraniczne, to dają kiepskie pensje bo klientów mają również tutaj.

    3

    1
    Odpowiedz
  12. Smutne jest życie polaka
    >gorszy zarówno od Niemców jak i Rosjan pod każdym względem
    >a-ale za to witaminki!
    >zostawiaja polaków dla zagranicznych
    >zarobki 3 swiata
    >wszystko jest dla niego dziecinne bo wielki panicz z blokowiska chce swiecić przykładem i jest ponad takimi błachostkami jak rozrywka czy korzystanie z życia dla niego liczy sie zapierdalanie jak w Chinach
    >wszystko go dziwi, gapi sie na ludzi jak zjeb
    >gdy ktos gapi sie na niego ma ból dupy
    >wygląda jak Ogr
    >he he nie żyj przeszłoscia dzisiejsi Ukraińcy i Niemcy nie mogą być winieni za czyny ich dziadków 😉
    >Niemcy i Ukraincy nienawidzą polaków do dzisiaj (inb4 wcale nie bo koleżanka kuzynki mojej dziewczyny raz jebała sie z Hansem wiec to oznaka przyjazni)

    polak nie zna takich rzeczy jak przyjemnosć, zadowolenie z zycia, pewnosć siebie, godnosć dla niego wymarzonym życiem jest gułag on potrzebuje cierpienia, bata nad głową i ZAPIERDALANIA ŻYCIE TO NIE BAJKA ARTUR ZAPIERDALAĆ CZEBA KWII KWII

    slav = slave

    11

    1
    Odpowiedz
    1. Zachodziarz z vichana wypierdalaj i nie forsuj na chujni xD

      1

      1
      Odpowiedz
  13. Takie gadanie ale człowiek zaczyna sobie zdawać sprawę z tego jak biednie jest w PL kiedy jedzie na zmywak do UK i nagle stać go na wynajem mieszkania oraz kupno samochodu.

    7

    1
    Odpowiedz
  14. Korpo w Polsce to też chujnia. Nie ma się czym podniecać. Wyzysk fiskalny i talmudyzm biurokratyczny. Do tego wszechobecna propaganda i pranie mózgu.

    5

    0
    Odpowiedz
  15. Ja żyję na zachodzie. Nawet nie myślę nad tym, aby wracać do Polski. Zmarnowałam tylko czas i siły w pracy dla tych grubych, jebanych szefuńciów,którzy mieli wszystkich w dupie a sami wymagali nie wiadomo czego i wciskali na swoje stołki rodzinkę. Ch wam w d pasibrzuchyi lesery! Teraz żyję jak chcę.Odwalam swoje i do domciu 🙂 Żal mi tylko,że zostawiłam za sobą wszystko co kochałam. Takie jest życie. Nie można mieć wszystkiego.

    6

    0
    Odpowiedz
  16. Prosisz by nie radzić Ci zmiany pracy itd. Nie masz innego wyjścia jak szukać. Znałem Twój ból. Mam 24 lata i rok temu mieszkając w mieście 140 k mieszkańców miałem po 2 latach pracy 1601 pln netto. Co prawda mam wykształcenie wyższe techniczne, jestem po chujowej uczelni, ale nie pracuję w zawodzie, bo nawet rysunku technicznego dobrze nie ogarniam. Do sedna, robię w technologii chemicznej i lakiernictwie – tak potoczył się mój los i w tym się odnalazłem, nie robiąc tego nigdy wcześniej. Po wyprowadzce do miasta 600 k + ludności i wejściu na % moja wypłata wacha się dziś 3500-4100 netto pln na umowie o pracę przy jednej zmianie od pon do pt. I tyle. Największe znaczenie ma to gdzie żyjesz i kim jesteś. Miałem chujowe myśli gdy zaczynałem przygodę zawodową, ale dziś uważam, że mam więcej siana od dużej części absolwentów po renomowanych uczelniach.

    0

    0
    Odpowiedz

Strach telefoniczny

Boję się odbierać telefony z nieznanych numerów. Nie wiem dlaczego tak mam, po prostu jak nie mam kogoś zapisanego, to nie odbieram jak dzwoni i widzę same cyfry. To mi niszczy życie, bo przez to 2 razy straciłem szansę na lepszą pracę, nie dostałem wyników od lekarza i nie umówiłem się z kilkoma dziewczynami oraz przejebałem nagrodę w konkursie radiowym. Same straty. Muszę do psychiatry, może mi da jakąś tabletkę na głowę.

52
4
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Strach telefoniczny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Trzeba usuwać przyczyny, a nie skutki.
    Zamiast do psychiatry, udaj się do jakiegoś call center. To głównie stamtąd pochodzą telefony z nieznanych numerów. Użyj bejsbola, noża, młotka… nie wiem, może nawet karabinu maszynowego, jeśli takowy posiadasz. W dupie mam to, że „mowa nienawiści” jest przestępstwem – mnie po prostu w chuj wkurwia cała ta banda namolnych sprzedawców, ankieterów i innych niewykwalifikowanych namolnych głąbów. Ich też mam w dupie, w CallBlockerze smartfona mam zapisane prawie dwieście numerów. Dwieście kurwa!!! Wypierdol to całe towarzystwo na tamten świat. Trzeba usuwać przyczyny.

    6

    0
    Odpowiedz
  3. Nie patrz na screen . Zablokuj . Ale , to nie pomoze . Ty sie boisz numerow , liczb , wzorow . Pewnie musisz do psycha.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie bój, stary, też mam podobnie. jak tylko widzę nieznany numer od razu się onanizuję. Najgorzej jest w autobusie bo już parę razy dostałem wpierdol, ale nie mogę za to. Tak mi pała staje na nieznany numer że to silniejsze ode mnie… Pozdro brachu.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. E nie pierdol. Ja odbieram wszystko i minimum trzy razy w tygodniu wygrywam jakiś chujowy ekspres do kawy czy żelazko. Oczywiście każę im wysyłać wszystko do pobliskiego domu dziecka. Tak tych telefonicznych kutasiarzy wtedy zatyka, że nie wiedzą co powiedzieć i szybko odkładają słuchawkę.

    5

    0
    Odpowiedz
  6. Dawaj numer!

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Ja zapisanych nie odbieram, ale nieznane prawie zawsze 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Daleko

Mieszkam w małym mieście w Lubelskiem. Wkurwia mnie to, że mam wszędzie daleko. Do Warszawy jadę 2h pociągiem. Nad morze wyjeżdżam mega wcześnie rano, a i tak jestem na miejscu po południu. Kiedy jechałam na kolonie w góry, spędziłam w autokarze całą noc. Żeby zobaczyć cokolwiek ciekawego, muszę jechać praktycznie przez pół Polski. Jedyna rzecz, do której mam blisko, to… granica z Białorusią, także w razie wojny miałabym przesrane.

48
13
Pokaż komentarze (40)

Komentarze do "Daleko"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przeprowadź się do centrum?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Mhm, najlepiej niech wszyscy Polacy zamieszkają w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od planowanego Centralnego Portu Lotniczego – stamtąd wszędzie będą mieli blisko. Resztę ziemi rozdajmy sąsiadom.

      5

      0
      Odpowiedz
  3. Przesrane w razie wojny? Będziesz na linii pierwszego uderzenia-coś jak na Westerplatte-więc jak nie scykasz dupy, to będą o tobie pisać peany, oczywiście pośmietne.

    16

    0
    Odpowiedz
  4. Pozdrawiam z Zamościa.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. I jeszcze te „widoki” za oknem w trakcie trasy – same pola kartoflane, krzaki, XVII-wieczne drewniane chałupy i kapliczki. A cywilizacji poza dużymi miastami zero. Dzicz i Mongolia.

    17

    5
    Odpowiedz
    1. A ja bardzo lubię w podróży podziwiać te widoki: pola, łąki, lasy, te przestrzenie, i te chałupki. Całe szczęście, że cywilizacja nie zabetonowała jeszcze każdego skrawka krajobrazu. Myślę też o ludziach żyjących w tych chałupkach – jacy są, jak sobie radzą z dojazdem do szkoły, do lekarza, do sklepu? Czasem tęsknię za życiem bez sąsiadów za płotem, ale wiem, że to tylko tak pięknie wygląda i lepiej niech zostanie w sferze marzeń.

      18

      3
      Odpowiedz
      1. Widoki ładne, ale w takich rejonach praktycznie zawsze bieda i bezrobocie aż piszczy – za to kościoły i miejscowe mordownie dla pijaków oderwanych od pługa już jakoś zawsze wypełnione po brzegi.

        8

        1
        Odpowiedz
        1. Niestety na całej ścianie wschodniej bieda aż piszczy, a ludzie dosłownie zabijają się o miejsce na kasie w biedronce.

          2

          0
          Odpowiedz
    2. A jakie ty chcesz widoki ty zdemoralizowany pokurczu ? Drzewo ci zawadza ? Pole kartoflane ? Wioska ? A co ty chcesz ogladac ? Mega cywilizacje ? To wsiadaj do pociagu towarowego przez Zaglebie Ruhry albo kurwa Pittsburg , Manchester ..’n’ shit .

      8

      1
      Odpowiedz
      1. Do kościoła chamie a nie wyzywaj tutaj. Wynocha do Putina jak nie pasuje cywilizacja! Wioska wioską. Pojedź do Niemiec czy Francji zobacz jak wygląda wioska a jak wygląda na Podlasiu.Gdyby nie Unia to była by nędza, bieda.

        1

        3
        Odpowiedz
  6. Białoruś rozjechalibysmy szybko. Nas kiedyś bała sie Rosja. Teraz polaczki to bydlo co głosuje na komunistów i boi się Białorusi.żałosne to jest ale co zrobić.no ale macie 500 +czyli 700 -. Bydło.

    15

    11
    Odpowiedz
    1. Jesteś z Włodawy?

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Nie, z Białej Podlaskiej

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Tak czy inaczej moje rejony, pozdro ze Sławatycz 🙂

          0

          0
          Odpowiedz
        2. Tereszczuk? Jeśli tak, to zamknij ryj.

          0

          0
          Odpowiedz
        3. Fakt. Szkoda, że nie wybudowali nam lotniska, które było w planach parę lat temu. Do Krakowa czy Wrocka latałoby się w godzinę….

          To mówiłem ja. Człowiek Małpa.

          1

          0
          Odpowiedz
    2. Ty matole prawacki gdzie masz komunistów? To kapitalizm czyli jeden żyje w pałacu otoczonym murem a drugi w chacie a im bardziej na wschód im większa ciemnota, religijność tym te kontrasty widać coraz bardziej.Pomódl sie do ukrzyżowanego żyda o pogode bo o rozum nie wysłucha przynajmniej ciebie. Rosja sie bała nie tyle najazdów bo to ta sama dzicz ale zaborów ziem i zależności od katoli oraz Watykanu, Zachód sie nas bał bo wiedzieli już w XVI wieku że Polacy to dzicz i jeśli nic nie zrobią to stepy mongolskie przyjdą do nich prędzej czy później. Stąd rozbiory.

      5

      3
      Odpowiedz
  7. W razie wojny to masz najbezpieczniejszy obszar, zachodnie granice to gówno.

    2

    1
    Odpowiedz
  8. A tam, marudzisz. Ja mieszkam w Gdańsku i co z tego? Morze mam na wyciągnięcie ręki, ale gdy coś jest dostępne w każdej chwili, to po prostu powszednieje. Do Warszawy mam dużo dalej od Ciebie. A w góry? Muszę jechać co najmniej 10 godzin. Polska jest świetnym, bardzo różnorodnym krajem i w każdym jej zakątku można znaleźć coś ciekawego. Skoro mieszkasz w Lubelskiem, to masz pod nosem przepiękny Zamość i Kazimierz Dolny, bardzo atrakcyjny Lublin, a i w Bieszczady wcale nie tak daleko. Zawsze wydaje się, że najlepiej jest tam, gdzie nas nie ma 🙂

    28

    0
    Odpowiedz
    1. Polska turystycznie to od góry Trojmiasto, Mazury, Warszawa, Wrocław, Kraków, Tatry. Gdzieś po drodze Góry Stołowe, Beskidy. Niemcy są dużo ciekawsze, przykre, ale prawdziwe.

      1

      8
      Odpowiedz
      1. Oj strasznie to okroiłeś chłopie. W innych rejonach jest wiele do zobaczenia, jest też kilkadziesiąt ładnych miast do zwiedzenia, zamków itd. Pogranicze czeskie przezajebiste, Dolny Śląsk, Opolszczyzna. O Niemcach się nie wypowiadam bo nie zwiedzałem.

        2

        0
        Odpowiedz
    2. Też jestem z gd hujowiczu! Może piwo?!

      1

      0
      Odpowiedz
      1. To ja też się pisze na chujowe piwo, pozdro z gda

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Gdzie i kiedy?! Spotkajmy się i wypijmy

          0

          0
          Odpowiedz
  9. Niech zgadnę, pochodzisz z okolic Terespola tak?

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Mieszkasz w miejscu, w którym możesz zobaczyć, poznać, doznać rzeczy, o których „szczęśliwi” mieszkańcy wielkich aglomeracji mogą tylko pomarzyć. Doceń to, póki nie jest za późno, nie daj się przemielić, zamienić w korporacyjną papkę, którą kiedyś będziesz rzygać.

    14

    1
    Odpowiedz
  11. Ja w podkarpackim zadupiu mieszkam. Przejebane jest tutaj. Wredni ludzie, syf, wszechobecny kościół. Do tego bezrobocie. Jak nie masz znajomości to nie dostaniesz tutaj żadnej pracy. Jebana Galicja, ja pierdolę.

    13

    3
    Odpowiedz
    1. Jak to? Jakiś PISduś w TV mówił że odkąd rządzi PIS sie polepszyło, teraz jest dobrze, w 2 lata zrobili tyle co „tamci” w 20. „Cud!” Praca podobno jest. Nie wiadomo gdzie bo nie powiedzieli ale jest. Bezrobocie wynosi 6% i jest dobrze. Niech PIS rządzi na wieki wieków amenT.

      4

      2
      Odpowiedz
      1. To rzeczywiście spadek bo za „tamtych” bezrobocie wynosiło 7,5%, a przynajmniej tak podawali;)

        3

        0
        Odpowiedz
  12. Najdalej chyba miałaś do szkoły.

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Kup sobie Audi a4 z napędem quattro i miej przewagę dzięki technice.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Audi to samochód agresywnych sfrustrowanych pedałów. Więc lepiej kup po prostu starego Jeepa

      3

      1
      Odpowiedz
  14. A ja mieszkam w Beskidach. Biednie, ciężko z pracą, miasta to ruina, ale przynajmniej mam takie widoki, góry, przestrzenie i naturę na wyciągnięcie ręki , że każdemu warszawiakowi w betonowym bieda bloku na 50m2 żal dupe ściska. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, nieraz się o tym już przekonałem.

    5

    0
    Odpowiedz
  15. Na lotnisko masz blisko w Lublinie!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Hrubieszów pozdrawia. Tu kończą drogę wszelkie busy/autobusy. Ciężko to przebić.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. komary pętlę mają

      0

      0
      Odpowiedz
  17. A co Cię ciągnie tak do tej Warszawy, bo góry, morze rozumiem ale Warszawa po co?

    6

    0
    Odpowiedz
  18. byłem na bialorusi tam jest fajnie

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Janów Lubelski pozdrawia XD

    0

    0
    Odpowiedz
  20. A ja mam wszędzie ta blisko… że wiem kto myje swoje auto na stacji o 2 w nocy i kto kupił browca w sklepie 24h i pije z kumplami koło przychodni, wiem również kiedy sąsiad puścił głośnego bąka, albo korzysta z ubikacji – ehhhh chciałbym mieć wszędzie daleko.

    0

    0
    Odpowiedz

Patrycypacyjne party

Kolejny rok z rzędu budżet partycypacyjny mojego miasta wydawany jest na imprezy masowe…. Nie na drogi, architekturę czy zagospodarowanie terenu…. lecz na jednorazowe, nic nie wnoszące wydarzenia, na których i tak część osób pewnie będzie tam pod wpływem alkoholu…. No i teraz wisienka….. Wydarzenie biletowane… i nie ma już biletów. Chujnia, ćwikła, gzik i śrut.

41
1
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Patrycypacyjne party"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Kolejny rok z rzędu budżet partycypacyjny mojego miasta wydawany jest…”
    To co piszesz to zaprzeczenie idei tego budżetu. Zdanie winno brzmieć „Kolejny rok z rzędu budżet partycypacyjny mojego miasta wydajemy…”

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Ja mam nad morze blisko 700 km, dalej juz nie można.

    0

    2
    Odpowiedz
  4. Wczoraj jadąc na rowerze chciała mnie zatrzymać policja celem udzielenia mandatu. A ja ich miałem w dupsku i zacząłem uciekać, chwilę mnie radiowóz gonił ale skręciłem do parku i tyle mnie widzieli.

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Dlatego demokracja to najgłupszy ustrój świata, teraz przenieś ta skalę mikro na makro. Elo elo.320

    0

    0
    Odpowiedz

Na chuj tyle gadać

Jak mnie wkurwia gadanie o niczym, nie mogę pojąć czy tak ciężko jest się zamknąć i pomilczeć jak nie ma się nic wartościowego do powiedzenia, bądź nie skłaniającego do przemyślenia, tylko rzeka wylewającego gówna z ust wszystkich wokół. Najgorsze są kobiety chyba mają w genach zaprogramowane pierdolenie o niczym, jakby świat miał się rozjebać jak zamilkną na kilkanaście sekund. Po kilku minutach takiej gadki moja głowa zaczyna eksplodować od tej głupoty, czemu ludzie zapomnieli o takim pięknym przysłowiu ,,mowa jest srebrem a milczenie złotem”. Po prostu nie masz nic ciekawego do przekazania to po chuj otwierasz tą japę? Żeby zabić czas który mogłabyś/mógłbyś spożytkować produktywnie? Żałuję z całego serca że są teraz taryfy no limit za śmieszne pieniądze przez to nawet jak jesteś sam to zacznie dzwonić i wkurwiać Cię na odległość, jakby minuta była za 1 zł to chociaż by się 10 razy zastanowił zanim wybierze numer a rozmowy byłyby krótkie i treściwe, ale mamy no limit więc możemy ryć banie innym do znudzenia. Gdy moja dziewczyna dzwoni w 3,5/4 przypadków moja pierwsza myśl jest taka że znów zacznie mi truć dupę, i napierdalać o chuj wie czym. Nawet nie przeszkadza jej to że nie za bardzo słucham odpowiadam pół słówkami (yhym, no może itp.) a rozmowy na ten temat że pierdoli i się słuchać nie da pomagają na dzień, dwa. Najgorsze w tym wszystkim jest to że jak ktoś mi tak pierdoli nad uchem to moje skupienie się nad zadaniem idzie wpizdu, i czuję jedynie wkurwienie. Można powiedzieć że na chuj się męczysz zerwij z nią itp. Z tym że nie ma ludzi idealnych zawsze będzie coś Cię wkurwiać w innej osobie, a w niej mi tylko przeszkadza jak i w innych ludziach wokół właśnie to. Taki mój wywód na rozładowanie się. Pozdrawiam wszystkich małomównych.

91
14
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Na chuj tyle gadać"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Trafiłeś w sedno. To pierdolenie o niczym wynika chyba z tego, że większość ludzi po prostu nie ma zainteresowań. Najgorzej, że te opisane przez Ciebie „rozmowy” wypełniają dobre 90% kontaktów międzyludzkich.

    14

    0
    Odpowiedz
  3. Niby tak, ale z drugiej strony dla kobiet temat, który Ty uważasz za durny, jest ciekawy i warty przedyskutowania? Każdy ma inne „zainteresowania”. Niektórzy lubią rozmawiać o polityce, inni o kosmosie a niektórzy o kolorze paznokci 🙂 podejrzewam że mimo banalnego tematu rozmowy pozwala im ona sie zrelaksować. Najgorzej jest jeżeli uważasz temat za durny, ale nie masz możliwości nie słuchać takich rozmów (np.praca). Niestety nic na to nie poradzisz.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Ona/i się relaksują ale moim kosztem nie powinno tak być, a temat bo w szkol Tomek zrobił to a Magda mu to, może interesować kobiety pod sklepem bądź na targu, ale nie mnie (jak i pewnie resztę facetów). Nie lubię plotkować i osądzać. Oczywiście masz rację że nie każdy temat który mnie interesuje, interesuje też innych z tym malutką różnicą że jak widzę że odbiorcy to nie interesuje to nie gadam o tym jeszcze z 10-15 minut. Dla mnie takie rozmowy są jak ludzie którzy próbują coś na siłę sprzedać przez telefon, do póki nie powiesz spierdalaj to będzie drążył temat, do namolnego sprzedawcy tak powiesz ale do dziewczyny z którą jesteś to już nie bardzo, a jak pisałem wcześniej nie idzie rozmową tego wytłumaczyć.

      5

      1
      Odpowiedz
  4. Głupcy zawsze mają najwięcej do powiedzenia. Ja takich ludzi unikam bo wiem, że im ufać nie wolno ani tym bardziej na nich polegać.

    8

    0
    Odpowiedz
  5. Nie do końca chciało mi się to czytać, ale z tymi kobietami to się akurat zgodzę 😉

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Dzięki za przeczytanie mimo niechęci 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Młody gniewny człowieku, teraz jest cisza, więc się skup, albo skoncentruj, jeśli to pierwsze źle Ci się kojarzy. Nie jest sztuką mówić jak się ma coś do powiedzenia. Każdy głupi potrafi. Wirtuozeria interlokutora zaczyna się wtedy, kiedy pierdoli dwie godziny, na jednym wdechu o niczym. Doceń to!

    4

    2
    Odpowiedz
  7. I jeszcze to „czemu tak cicho siedzisz, nic nie mówisz, smutny jesteś”?

    22

    0
    Odpowiedz
    1. Wiesz czasem i to słyszę 😀 A najlepsze jest to że jak zaczniesz to i tak Ci się w zdanie wpierdoli, bo ma coś „ważnego” akurat w tym momencie do powiedzenia i jak nie powie to jej głowa eksploduje.

      7

      2
      Odpowiedz
  8. To ty jestes pojebany a nie oni. Lecz się. nawet nie bede strzepić ryja dlaczego bo jak jestes taki wspaniałomyslny to sam powinnes wiedziec.

    8

    22
    Odpowiedz
  9. Rozumiem, że od swojej dziewczyny oczekujesz, że będzie się z Tobą kontaktowała tylko w nagłych wypadkach, krótko i na temat? A nie pomyślałeś, że chodzi bardziej o to, żeby z Tobą pobyć, usłyszeć Cię choćby przez telefon? Może po prostu tęskni? Ja po tym wpisie myślę, że nie warto. Wyglądasz na egocentrycznego dupka.
    Myślę, że nie rozmawia z Tobą na temat koloru paznokci, ale takich typków jak Ty interesuje tylko to co sami mają do powiedzenia.

    8

    5
    Odpowiedz
  10. Długie. ZA.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Tak. Stanowczo przegadane.

      1

      0
      Odpowiedz
  11. Najgorsze są wstawki w stylu „I co tam u ciebie?” – wymuszanie abyś to ty pierdzielił o sobie. Pitolenie o pogodzie, jakby miało to jakieś znaczenie. Wysłuchiwanie wywodów o wszystkich dookoła, ocen tych ludzi i ich zachowań. Masakra, czasami jak widzę kogoś znajomego to wolał bym nagle zniknąć niż słuchać tego GÓWNO OBCHODZĄCEGO MNIE BEŁKOTU!!!

    11

    3
    Odpowiedz
  12. Jestem kobietą i rozumiem autora i 100% się podpisuję. W pracy mamy taką, której usta się nie zamykają. Oprócz oczywistych tematów (paznokcie, włosy, kosmetyki, rzekoma niekompetencja innych pracowników) wiecznie opowiada jak to ma ciężko, ile ma pracy, że nie ma pomocy, przydałaby się asystentka, ale gdyby połowę tego czasu przeznaczyła na pracę to nie musiałaby ciągle pierdolić do znudzenia, ile ma pracy.

    10

    0
    Odpowiedz
  13. A ty pierdolisz o tym samym over & over koles . Jak ci kolezanka nie pasuje to podziekuj & move on bo sam terz pierdolisz od rzeczy i czepiasz sie jak pijany brzytwy .

    3

    1
    Odpowiedz
  14. No kurwa zgadzam się co do joty. A Ci co się pucują o egocentryzm niech się ciągną dziady.
    No cóż.. na chuj drążyć temat zgadzam się i już.

    4

    1
    Odpowiedz
  15. W pełni się z tobą zgadzam. Dodam od siebie że nienawidzę gdy ktoś opisuje prostą czynność w min. 10 zdaniach :v

    5

    0
    Odpowiedz