Witajcie moi drodzy. Jako całkiem niedawno upieczony absolwent informatyki zaczałem trochę ponad miesiąc temu szukać pracy. Wcześniej nie szukałem bo miałem mało przyjemne sprawy rodzinne do ogarnięcia, ale teraz czas zacząć zarabiać. Nie tylko mam gołego magistra, ale ogarniam tematy trochę, bo przez ostatnie 2 lata będąc na studiach pracowałem na pół etatu dla jednej firmy (znajomego) co robi strony i sklepy, a poza tym sporo robiłem różnych zleceń na umowę zlecenie czy o dzieło.
I teraz czytam oferty pracy w PL i mnie kurwa normalnie rozpierdala śmiech. Patrzę na Wrocek. Jeśli chodzi o programowanie to wymogi po prostu kosmiczne! Bardzo dobra znajomość html, css, php, javascript, java, sql, c++, środowiska NET, Python. Dla niezorientowanych są to wszystko języki programowania. Że co kurwa się pytam? Jak można znać te wszystkie języki BARDZO DOBRZE lub w stopniu ZAAWANSOWANYM? Możesz znać 1-2 języki (ok html i css to podstawy żeby w ogóle startować), resztę jakoś tam mieć pojęcie. Ale to nie wszystko. Mile widziane 3 lata doświadcznia, zaawansowany angielski, niemiecki dodatkowym atutem, znajomość całego pakietu Adobe, i jeszcze kilka innych dupereli. Myślę sobie, kurwa mać, chyba w tym kraju sami geniusze. Oczywiście podana oferta jest przykładowa, ale sprawdźcie sobie ile tego jest! Nie twierdzę że nie ma kozaków co wszytko bardzo dobrze ogarniają, ale z ręką na sercu mówię wam że powinni z 40 000 zarabiać na miesiąc.
Ale myślę sobie ok, wysyłam cv, w końcu większość z tych rzeczy albo umiem, albo jakoś tam ogarniam i się szybko nauczę. Idę do pierwszej firmy, rekrutacja dwupoziomowa, przechodzę ją, przychodzi do rozmowy o pieniądzach. Ile mi oferują? 2400 na rękę! Hhaahhaah! We Wrocławiu! Moja mama w fabryce cukierków na prowincji ma 2100 🙂 Śmieję się im w twarz a oni mi pierdolą o benefitach typu ubezpieczenie czy jakiś tam karnet na basen. Nara. Idę do drugiej firmy, znowu dwa etapy rekrutacji, znowu przechodzę. Firma jak z amerykańskiego filmu, odjebana, ładna, fiu fiu, myślę będzie dobrze w tym korpo. Kurwa 2700 na rękę i oczywiście BENEFITY. Co jest kurwa? To je z tych prywatnych zleceń czasem lepiej na miesiąc wychodziłem, i nie musiałem co rano zapierdalać na 8 godzin do pracy! Minimum 8 godzin, bo masz być gotowy zostać po godzinach!
Wkurwiony sprawdzam oferty z zagranicy. UK, Irlandia, Szwecja itd. I co? Przede wszystkim normalne oferty, oczekują konkretów, na przykład że znasz ten i ten język programowania plus na przykład photoshopa i tyle. Poza tym co jest mega zajebiste podają widełki zarobków a nie że się pierdolisz z interview żeby się dowiedzieć że możesz zarobić 2500 złotych. Chcesz iść na grafika? Masz umieć programy graficzne. Chcesz być frontendowcem masz znać konkretne języki i biblioteki. Backendowcem masz znać programowanie. Ale nie kurwa w Polsce masz być wszystkim, umieć wszystko i jeszcze zarabiać mniej niż socjal w Niemczech!? Kurwa serio, my jesteśmy 13 lat w Unii Europejskiej? Skoro w informatyce takie zarobki to ja nawet nie chcę wiedzieć ile zarabiają Ci ludzie co sprzedają w warzywniaku, albo co nie wiem na ochronie w budce siedzą. Pozdrawiam – przyszły emigrant.
Takich masz przyjaciół na jakich zasługujesz. Widać po kilku zdaniach, że jesteś czerstwym chamem, więc nie wiem czego się spodziewasz, bo na przyjaźń niebędącą relacją dwójki troglodytów nie masz szans.
Byznesmen za dyche psia mać. Udzielny „heeerabja”.Takie „som” najważniejsze i takie „prolami” dziś gardzą najbardziej a zapomnieli jak tatuś w czynszowej kamienicy wyngiel na 4 piętro tachał i jak chodzili do kibla na klatce schodowej razem ze Zdzichem spod 5. Kafelki, duperelki, ę i ą……..a siano w butach do dziś.
Akurat Romuś nie trafiłeś. Pochodzę z rodziny, która od zawsze miała pieniądze i to nie był akurat nigdy problem. Jednakże własny biznes zbudowałem sam, bez pomocy, bez pieniędzy. Od wieku 20 lat sam na siebie pracowałem, studiowałem i rozwijałem.
Jedyny plus zamożnej rodziny jest taki, że wiesz że można wszystko zrobić jak się chce. (wiekszość rodziny ma własne biznesy, które kompletnie nie są związane ze „starym” biznesem).
Ja mam kilku przyjaciół, głównie z dzieciństwa. Nie widze tego jak może nagle szmaciarz stać się Twoim przyjacielem. Ja go nigdy nie uważałem za przyjaciela. Ot kolejny typ z którym można pogadać, on tylko pierdolił o „przyjaźni” i jebał suchary, które miały mnie zmanipulować w wiare w tą przyjaźń. Na koniec okazało się że to jebany szmaciarz.
Z plebsem nie można sie spoufalać. Muszą wiedzieć gdzie jest bariera i znać miejsce w szeregu. Ja popełniłem kiedyś ten błąd. Pomagałem, kolegowałem sie, przyjmowałem do domu a nawet zwierzałem ze swoich problemów. I to był błąd! Ja te mendy wyczują twoją słabość to po tobie. Zaczęli mnie traktować jak jednego z nich czyli buraczano-przennego, cwaniakować udając mądrzejszych ode mnie, panoszyć sie, obgadywać mnie po kątach i wyśmiewać oraz okradać. Pare lat to trwało do czasu aż powiedziałem……koniec, won, wynocha, poszli won. Do PUP po robote za 1100 zł.
Może nie na temat ale właśnie dlatego ja też przestrzegam przed jaraniem zioła nie mówiąc o twardszych rzeczach.Dawniej miałem też przyjaciół.Teraz oni nic nie robią,stale ućpani i toną w długach.Ludzie pod 30stkę a nic nie zmądrzeli.Odizolowałem się od nich bo im nie ufam.
To niestety prawda. Pomijam fakt że palenie zielska jest ponad 30x bardziej rakotwórcze niż tytoniu według wielu badań. Faktem jest że IQ spada o nawet 10%, do tego upośledza w wielu innych ważnych funkcjach mózgu, które maja wpływ na to czy odnosimy sukces. Ten „przyjaciel” po nie wiadomo ilu latach jarania, w kilka lat stał się kreaturą, która za chuj nie może się skupić na czymś poważniejszym.
Moi dawni przyjaciele wiele lat jarali powołując się na badania że to nieszkodliwe.Niestety oni sami nie byli w stanie obiektywnie tego stwierdzić co się z nimi działo.Z bystrych,pracowitych,pełnych werwy i pomysłów gości stali się zamulaczami bez hobby,spędzającymi całe dnie i noce na ławce pod blokiem.Z czasem część potraciła pracę.Owszem,nie zrobili nikomu krzywdy oprócz sobie,nie jak alkohol że agresje u niektórych wzbudza ale po prostu stracili duszę.
Nigdy nie ufaj w 100% alkoholikowi, narkomanowi czy hazardziście. To ludzie, którzy stracili już kiedyś wpływ na swoje życie i nawet po wielu latach trzeźwości, mogą popłynąć, a innych wpierdolić w kłopoty.
Niestety to prawda. Urwałem kontakt m.in. z racji tego że już Policja o nim usłyszała (jakoby sprzedawał trawke), więc nie chciałem ze śmieciem mieć nic wspólnego.
przecież to najlepszy biznes, trzeba było hurtowwnię otworzyć…
No nie wiem. Ja tam bym sprawdził czy ta twoja pani nie zdążyła już wcześniej przetestować z twoim byłym kolegą siły waszej przyjaźni. Coś za bardzo jej zależy. Ale z drugiej strony masz firmę i kasę to chyba byś wiedział…
I znowu przydaje się stare przysłowie -BOŻE CHROŃ NAS OD PRZYJACIÓŁ BO Z WROGAMI SOBIE PORADZIMY.Poza tym najbardziej może nam zaszkodzić tzw przyjaciel,bo przecież wie o nas wszystko…przyjaciel to wróg tylko że z opuznionym zapłonem…
Następny przedsiębiorca z dupy,który ma biedaków za podludzi.Jeszcze się szczurze obudzisz z ręką w kiblu.Tego ci życzę z całego serca.
Z dupy to pewnie Ty jesteś, co takiego osiągnąłeś ? Nic ? Nie masz domu ? Nie stać Ciebie nawet na samochód ? Zarabiasz coś ? A może tylko pierdolisz wiele przez neta, jesteś grubym śmieciem, zarabiającym mniej niż minimum i wyżywającym w necie ?
Takich jak Ty śmieci jest pełno, a jak już ćpają i mają dostęp do kompa to koniec. Ty już jesteś z ręką w kiblu z tego co widze po Twoim żałosnym komentarzu.
O matko…
Ale nienawiści w stosunku do ludzi lepszych od Ciebie…
Niech zgadne…
– Bez pracy lub z pracą kijową (utylizacja śmieci ? A może usuwanie gryzonii 🙂 ? Może sprzątanie ?) ?
– Bez wykształcenia ?
– Bez pieniędzy ?
– Bez pomysłu na przyszłość ?
– Po 30 ?
– Bez żony ? (albo grubym paszczurem, którego nikt kijem by nie dotknął)
– Bez chęci do zmiany własnego życia ?
– Z gigantyczną zazdrością widząc innych ludzi, którzy jeżdżą nowym Mercedesem czy BMW ?
– Mieszkający w jakiejś norze (kontenerek 5km od centrum, bez dojazdów w prezencie od Urzędu Miasta ?) ?
– Nie dbający o siebie ?
Powiedz mi w ilu punktach trafiłem, bo bazując na moim doświadczeniu jestem pewien że w wielu. Widać że jesteś nieudacznikiem, bo Twój komentarz powiedział wszystko o Tobie, Twoich „osiągnięciach”, Twojej przyszłości i teraźniejszości.
Następnym razem pomyśl co piszesz, bo troszeczke zbyt dużo nam o sobie powiedziałeś i swoich niepowodzeniach.
z 500+
Pierdolisz w całym tekście w kółko to samo,a o co chodziło dalej nie wiadomo…
O to że ćpunek pierdolił o przyjaźni (mimo że mi koło chuja latał, ja nigdy nie mówiłem czy nie zachowywałem się jakby był moim przyjacielem. To że gadam i spotykam się z ludźmi to nie znaczy że kurwa ktoś od razu wielkim przyjacielem.), a później ćpuniarska natura wyszła z butów.
Ehehehe. Ile agresji masz w swoim języku 😀 Ale sam bym mógł napisać chujnię o tym moim „przyjacielu” (bo on tak ciągle pierdoli o tej przyjaźni), który kurwa od lat nie oddaje mojej kasy.
Hahaha, skąd ja to kurwa znam. Też ćpunek wisi mi kurwa kase i zapomniał o tym wiele lat temu. Chuj w dupe ćpunom. W USA siedziałby od 5-99 lat i kurwa by się nauczył (w Californi za 3x razem z zielskiem poszedłby na dożywocie). Tam szmaciarzy miejsce !
W Kalifornii światowy biznesmenie marihuana jest legalna
lecznicza, nie do hodowli w domu
No, znam takich, każdy kto dał minusa tu to pewnie taki typ. Popatrz jak dużo.
A co z ciebie za przyjaciel, skoro on „latał ci koło chuja”? Powściągliwy, hahah, to dobre. Właśnie pokazujesz swoją powściągliwość tą chujnią. Spójrz się zresztą na siebie robaczku. Ty dla niego to przyjaciel, a on dla ciebie „koleś, który latał mi koło chuja”. Pomyśl zanim coś napiszesz, bo ta chujnia to raczej powinna być o twojej ślepocie w stosunku do oceniana siebie, a nie przyjacielu.
Ale dlaczego niby moja wina że on mnie widział przyjacielem ? Taki kurwa jestem, mimo że uważam się za kogoś naturalnie wyżej postawionego od innych z racji historii mojej rodziny i obecnie tego co sam zarabiam, to mimo to nawet z biedną babuszką czy ćpunkiem pogadam. Nie powiem, spierdalaj jebany podludziu, mimo tego co pisze to podchodze do ludzi z dużą ufnością i każdy może ze mną o wszystkim porozmawiać.
To nie moja wina że ludzie lgną do samców Alfa, którzy potrafią ludzi porywać. Przecież to nie ja mu mówiłem że jest moim przyjacielem. Dla mnie to był ot taki dobry znajomy, ja przyjaciół kilku już mam i nie ważne co się stanie na zawsze nimi pozostaną. Nowych mogę mieć tylko znajomych.
O! „Pan” szlachcic? KOlejny „hrabia”.To jest nasza wspaniała bolanda gdzie jakieś dorobkiewiczowskie szuszwendoki uważają sie za lepszych a innych mają za podludzi. Kolejna nuworyszowska spierdolina rojąca we łbie jakąś „lepszość”. Jesteś zerem jako człowiek tyle ci powiem ale do twego łba i tak nie dotrze. PS. Popierajcie bogatych prawaków będziecie głodnymi dziadami proszalnymi klęczącymi przed takimi jak ten tutaj……(tu nie chce przeklinać).
Dlaczego gardzisz ludźmi? NIe powiesz „spierdalaj jebany podludziu”……o łaskawy o wielki….klocu parujący! Jesteś marnym gównem i niczym więcej.
sam jestes oferma…ale na szczescie masz madra zone…
Odezwał się pewnie ćpunek co to nie umie zarobić nawet na samochód żeby kupić coś porządnego za gotówke, tylko telepie się jebanym Tico.
ty beznadziejna szara maso, zostaniesz sam na starość i beesz robić pod siebie
uu patrzcie jaki jestem bogaty słyszycie B O G A T Y a nie z jakiegoś biedackiego kąta hehe ;-DD
Z tobą do deratyzacji szczurze
Ocho, kolejny któremu kole w oko czyjś sukces… Znam takich, jesteście największym syfem w cywilizowanym świecie i Was powinno się wysyłac poza Europe i USA. Jesteście gorsi od nas, bez ambicji, nie pracujecie (albo odpierdalacie cokolwiek), ale ostro przeszkadza Wam sukces innych ludzi. Ot sam nie potrafi KOMPLETNIE NIC ZROBIĆ, ale chciałby żeby ludzie lepsi od niego byli deratyzowani.
Jebane lachociągi, dające dupy na każdym rogu ulicy, debile bez przyszłości, którzy dużo szczekają, ale nic nie maja żeby pokazać. Brzydze się takich jak Ty.
Pluje Ci w ryj szmato.
Kolejny czyściciel miasta z gryzonii ?
Ależ agresji w Twoim komentarzu, powiedz dlaczego autor miałby niby być przeznaczony do deratyzacji ? Dlatego że prowadzi własną firmę ? Myślałem że jak już chcemy deratyzować, to zaczniemy od nieudaczników takich jak Ty (czyszczenie miasta z gryzonii to niestety w większości oznaka nieudacznictwa. Bycia zerem. Chyba że jesteś artystą lub dorabiasz do swojego biznesu, ale wątpie w to).
To niestety częsty problem, nieudacznicy którzy z zawiści zrobią wszystko, znam takich i już wiem co potrafią zrobić tylko dlatego że alufelgi w moim aucie są więcej warte niż oni zarabiają w 2mc.
Ale nikt Wam nie przyłożył pistoletu do głowy i nie kazał nie uczyć się. Zazwyczaj to takie osobniki które na chłopski rozum wszystko tłumaczą, nie zdając sobie sprawy że cały świat jest szalenie skomplikowany i wypowiedzi osób, które w danym temacie nie są wykształcone, pokazują gigantyczną ignorancję i uwypuklają często bycie nieudacznikiem.