Praca za groszę

Mam pracę za marne pieniądze, ale ją mam, poniżej kwalifikacji – trudno.
Skończyłem bardzo dobre studia mam mgr państwowej uczelni.
Szukam dalej czegoś lepszego i trafiłem na ogłoszenie pośród innych sieci sklepów w galerii handlowej na stanowisko kasjera. W zasadzie to szukam oprócz tej swojej obecnej pracy czegoś na weekendy.
Doznałem szoku czytając ogłoszenie o wolnym etacie na stanowisku w/w kasjera, otóż oczywiście jest umowa zlecenie, oczywiście przez agencję i oczywiście za marne pieniądze.
Ale na Boga za 6,30 brutto dla osoby nieuczącej się to jest stanowczo przesada. 1058 zł brutto na miesiąc przy założeniu przepracowania 168 godzin na Boga to już jest niewolnictwo prawie, jak ludzie pracują, za jakie grosze. Odliczcie sobie od tego koszty biletu, jak ktoś musi dojechać to ile tym ludziom zostaje. Otóż przy założeniu odprowadzania wszystkich składek całe 770 zł na rękę otrzymają.
I tak sobie pomyślałem, ludzie kończą studia, czasami za nie płacą, chodzą na kursy językowe i w ostateczności mogą pracować za miskę ryżu w „”. Bo za to żyć się nie da.
Ani urlopu, ani niczego. Nie mówię, że od razu młody ma ileś tam tysięcy mieć, ale ważne aby mógł siebie utrzymać. I kurwa jak ludzie nie mają wpaść w depresję jak pracują za takie grosze ucząc się, jak mają założyć własną rodzinę?

124
71
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Praca za groszę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To jest irytujące. zamiast państwo nam pomagać to nas niszczy.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Szukaj dalej. Owszem jest chujowo, ale nie aż tak by tyrać za 6,3 brutto bo to już skandal. Ja nie mam wyższego wykształcenia ale ostatnio dostałem pracę odpowiadając na różne ogłoszena i mam 10 zł na rękę. Idź np. do call center, tam płacą nie najgorzej i przyjmują prawie każdego.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Bardzo dobre studia-socjologia czy politologia?

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Pewnie prawo.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Nie bez powodu jestesmy murzynami Europy.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A widzisz, ludzie jednak pracują i się da! Studia… Spójrz w lustro i powiedz sobie w oczy: Jestem życiową łajzą po studiach i będę robił za 700 zł na rękę. Spinaj poślady, 300 stów w łapę i składaj podanie do pracy na kasie w galerii.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. W związku z moimi prywatnymi zamierzeniami tak się złożyło, że całkiem niedawno myślałem trochę o tym. I cóż, refleksja jest taka. Ludzie są sami sobie winni. Z trzech powodów. Pierwszy powód. To oni stanowią państwo. Jacy są taki mają potem syf. Np. Kowalski bierze w łapę 5000 zł. I jest wniebowzięty, bo uważa się za cwaniaka a resztę za frajerów, no a poza tym wychodzi z założenia, że tylko ryba nie bierze. A co potem? A potem, gdzie się nie obejrzy, to każdy od niego chce w łapę. I co zarobił, skoro wydał na łapówy więcej niż dostał w łapę i do tego żyje w degenerującym systemie i społeczeństwie? Kolejny przykład. Iksiński patrzy żeby tylko jak najwięcej mu do kieszeni państwo dało (MOPS-y, becikowe, związki zawodowe, bezrobotne, ubezpieczenie, dopłaty do mieszkania albo opału i co tam jeszcze w ramach kiełbasy wyborczej mu dadzą). No ale zanim państwo mu da, to samo musi najpierw nazbierać od obywateli, czyli też od Iksińskiego. W efekcie Iksiński dostaje np. 500 zeta jakiegoś ochłapu (w różnej formie) i się cieszy, że wpadło z friko. Ale już nie widzi, że przez to państwo zabiera mu 80% pensji. I co? Opłaciło mu się? Drugi powód. Kowalski idzie do dyskontu, bo tanio. Ryja cieszy, że zaoszczędził kilka czy kilkadziesiąt zł. Ale nie widzi, że dyskonty zysk transferują za granicę, więc nie płacą podatku. A ponieważ państwo potrzebuje tych pieniędzy, które płaciły polskie sklepy zanim przez dyskonty padły, to państwo musi na kogoś przerzucić ten koszt. Do tego padają producenci, którzy lądują razem ze zwalnianymi ludźmi na garnuszku państwa i na to też potrzeba kasy oraz pokrycia państwu wynikłego z upadku producentów manka w podatkach. I w ten sposób Kowalski ma dopierdolony podatek aż miło. Przez co cała gospodarka zdycha, a Kowalski ora w robocie za grosze ile wlezie, modląc się, żeby nie wypieprzyli go z roboty, bo jest 20 na jego miejsce. Do tego jest już wtedy skazany na wpierdalanie żarcia z dyskontu, bo nie stać go na lepsze. A na deser siada mu zdrowie, bo żarcie z dyskontu to syf. I zaczynają się wydatki na lekarza, lekarstwa, a potem jeszcze trzeba grabarzowi i pajacowi w czarnej kiecce zapłacić. Prawda, że Kowalski wykazał się mądrością i zaoszczędził kupując w dyskontach? 😛 Trzeci powód. Przeciętny polski biznesmen. To osoba, która wywodzi się z tego samego społeczeństwa, więc w zdecydowanej większości przypadków ma taką samą mentalność. Taki na ogół umie jedynie kombinować w negatywnym znaczeniu tego słowa, myśli na krótką metę i musi mieć jak największy zysk jak najszybciej, a najlepiej na wczoraj. Do tego czasem woda sodowa uderza do głowy, więc wychodzi burak pomiatający pracownikami. I taki nie pomyśli, że dobra pensja dla pracownika to interes przede wszystkim dla biznesmena. Czemu dla biznesmena? Ano, pomijając już inne aspekty, z prostego powodu. Konsumpcji. Obrazowo na przykładzie. W Polsce jest 10 mln gospodarstw domowych. Jeśli takie gospodarstwo domowe będzie miało przychód z wypłaty o 500 zł miesięcznie większy, to te 500 zł wyda w ten czy inny sposób. W skali kraju to 5 mld zł. Jeśli co setne gospodarstwo domowe dzięki temu wzrostowi przychodów kupi towar od producenta warty powiedzmy 5 zeta (czekoladę, piwo, co tam sobie chcecie) to sprzedaż firmie biznesmena wzrośnie o 500 tys zł. Powiedzmy, że marża wyniesie skromne 10 % i biznesmen ma w kieszeni co miesiąc 50 tys (minus podatek). Opłaciło się? Zwłaszcza, że w Polsce większość firm jest niewielka i zatrudnienie rzadko jest duże. O tym, że lepsza sprzedaż oznacza większe zyski i kasę na rozwój i ekspansję firmy to już nie mówiąc. Ale większość polskiego biznesu tego nie rozumie. A potem jest płacz, że rynek słaby, podatki duże i trzeba konkurować z silniejszą zachodnią konkurencją (ona jest silna m. in. właśnie dlatego, że pensje w ich krajach macierzystych są dużo wyższe). Summa summarum: z kogo się śmiejecie? Z siebie się śmiejecie. Niestety.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Niestety, to jest dopiero chujnia, dobrze przynajmniej, że Polacy potrafią kombinować, bo inaczej co drugi zdychałby z głodu…Państwo niszczy obywateli, jeśli w Polsce minimalne zarobki nie wzrosną do 3 tysi na rękę, to wieszcze rozpad państwa polskiego i wyjazd masowo młodych za granice.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Idz na budowe. Jako pomocnik dostaniesz 8 zyla na godz. Na poczatku bedziesz trzepal worki po cemencie. Z czasem zdobedziesz fach i bedziesz trzepal 18 zl na godz tak ja.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. przykre jest to że wszyscy mamy ten sam problem

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Może my młodzi powiniśmy w końcu wyjść na ulice. za ACTA daliśmy rade z tym też. Zaczyanm miec ochotę rozpierdolić to wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wiesz.. Ja też zaczynałem od przysłowiowych groszy podczas studiów. Wiadomo, studiowałem zaocznie, bo chciałem od razu iść do pracy. Co jakiś czas zmieniałem pracę, żeby więcej zarabiać. No i było tak. Ale co to za życie, jak UMOWĘ O PRACĘ w ciągu mojego 4 letniego stażu pracy w Polsce miałem tylko przez rok? Zresztą.. Jak już zarabiałem względnie dobrze (starczało na dostatnie życie tylko dla mnie – ok. 2 tys. zł)to zaczynały się inne problemy. Miałem bardzo stresującą i odpowiedzialną pracę, a codzienne stresy i nerwy doprowadziły mnie tylko do jednego – dojrzałem do tego, żeby opuścić naszą ojczyznę. Obecnie mieszkam za granicą, zarabiam nieźle (póki co nie jest to praca proporcjonalna do moich kwalifikacji) i od momentu przyjazdu tutaj minęły mi wszelkie nerwy, depresje i chroniczne myśli o tym, czy starczy mi na życie do końca miesiąca (mam tygodniówki :)). MŁODZI LUDZIE! APELUJĘ! WYJEŻDŻAJCIE Z POLSKI, PÓKI JEST TAKA CHUJNIA Z MYJNIĄ ;]!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Gdybyś zarabiał 220 tysi euro miesięcznie netto i jeździł Lamborghini Aventador tak jak JA, to wiedziałbyś, że z tych twoich 6,30 zł powinnieneś się cieszyć i całować swojego pracodawcę na rękach. Posłuże się cytatem z pewnego plebejskiego rapera, którego przypadkowo usłyszałem na telefonie jednego z pracowników ( oczywiście telefon wrzuciłem do zakładowego pieca, bo nie po to opłacam pracownika, żeby w czasie pracy słuchał muzyki), a mianowicie te słowa brzmią : „Mamy kryzys,kryzys,kryzys”. Mogłeś w ogóle nie dostać żadnej roboty i siedzieć przed komputerem, grając w World of Tanks, jak pewien nierób z innych postów. Pojedź do Japonii, tam jest świetna kultura, nie to co u nas. Gdy pracownik padnie z przepracowania(karoshi), to wszyscy w jego rodzinie są dumni i uważają go za człowieka sukcesu. Ostatnio w mojej fabryce zacząłem propagować karoshi. Powiedziałem moim pracownikom,że obniżę im pensję lub ich zwolnię, jeśli nie wezmą darmowych nadgodzin. Udało mi już się doprowadzić do 2 przypadków śmierci z przepracowania. Nowych pracowników i tak znajdę,a za tydzień przyjeżdża duża japońska delegacja, pewnie widok swojskiego karoshi, poprawi ich nastroj. Skośnoocy chcą płacić za coś, co u mnie pracownicy mają za darmo, świeże pornuchy bez cenzury i walenie konia do głównego zbiornika. Ponoć w Japonii pornuchy są ocenzurowane, dlatego chcą płacić mi za ich oglądanie. Dodatkowo dzięki spermie w głównym zbiorniku, oszczędzam na aromatach(klienci myślą, że to aromatyczna wanilia) i zwiększam objętość napoju za DARMO!Pozdrawiam Jan Byczywąs,kierownik fabryki Coca-Coli.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. za groszĘ 😀 naucz się pisać

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Do pana 12. Przestań pisać w kółko te same farmazony o tej jebanej coca coli i twoim pieprzonym lamborghini, i ile to ty nie zarabiasz. Jesteś tępym noobem, bo każdy twój komentarz wygląda tak samo (nooby mają to do siebie, że nie myślą i nic nie potrafią konstruktywnego wymyślić, więc walisz te głupie teksty non stop, zamiast choć raz coś innego napisać). A tak poza tym jakbyś rzeczywiście był tym za kogo się podajesz to by cię tu w ogóle nie było, bo tacy ludzie co srają kasą nie mają czasu na takie strony jak chujnia. Jesteś po prostu zwykłym nierobem, bo nawet nic nie potrafisz nowego napisać, tylko korzystasz pewnie z formułki ctrl+c i ctrl+v, bo ciągle widzimy te same twoje żałosne komentarze.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. po co sie wnerwiac? i tak skonczysz na zmywaku w Anglii jak typowy polaczek.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @6 mądrze prawi nie myslalem o tym w ten sposob a jan byczywąs zaczyna mi trochę działać na nerwy potrafi tylko dopierdalac wszystkim może i czasem w zabawny sposób ale generalnie widać ze gardzi chujowiczami myślę ze gdyby naprawde zarabiał chociaż 1/10 tego co pisze nawet nie wiedziałby o istnieniu tego serwisu swoją droga ciekawe kim jest w życiu tak czy tak myślę ze powoli przetaje być dowcipny (tekst o wanilii jest poniżej poziomu krytyki) i zaczyna wzbudzać politowanie. Mam nadzieje ze to czytasz chujku! Inna sprawa – moderator. Moje dwie czy trzy chujnie nie zostały dopuszczone chociaż nikogo nie obtrazalem i nie naduzywalem przekleństw jakie one były takie były ale jakim cudem kurwa byczywas w takim razie regularnie tu pisuje i jest widoczny??? Skoro wszystko co potrafi to gnoic innych w mało subtelny sposób?

    0

    1
    Odpowiedz
  18. To teraz już wiesz do czego są kursy językowe, na pewno nie do pracy w polsce.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. ale co z tego, że skończyłeś studia? życie, a przynajmniej przykład innych „magistrów”, powinno Cię nauczyć, że po studiach ludzie lądują na kasie….

    0

    0
    Odpowiedz
  20. socjalizm. cóż.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Gdyby pracował w prefekturze Ibaraki w pewnej japońskiej korporacji na literę H. projektując turbiny do elektrowni, to wiedział byś że w Polsce to nie jest praca tylko 8 godzinna przerwa na lunch. Jak się robi po 10 godzin dziennie na „dobrowolnych” nadgodzinach, do pracy chodzi także w soboty i do południa w niedziele, to człowiek nabiera nowej perspektywy do pojęcia „życie zawodowe”. Karoshi tutaj się nie spotyka, ale współpracownicy powiedzieli mi, że pare lat temu jakiś gość zmarł w trakcie pracy. Pozdrawiam, Takoyaki-san

    0

    0
    Odpowiedz
  22. co to ta grosza?

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Dobrze napisałes, ten kraj spadł na psy , przez kogo ? przez rząd.Aby swoje dupy zapychają. Reszta ludzi sie nie liczy. Kurwa wkońcu trzeba zrobić bunt.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. W zupełności masz racje Panie Kolego ! To się kurwa jakąś rewolucją musi skończyć , bo to się po prostu w chuju nie mieści co się w tym kraju dzieje !!!!!!!!!!!!!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Zrobiono z nas murzynów w europie. Taki cel miała ta cała jebana unia. Za granicami to samo w wersji zagranicznej czyli najniższe zarobki. I jeszcze gorzej bo na czarno. Umowa, nawet zlecenie, jest bardzo rzadko. W samych niemczech pracują tysiące młodych polek i podcierają dupy byłym SS-manom. Tak to wygląda. Mają wykształcenie wyższe. I co? Jebane gówno! Dosłownie! Polaków niszczy się od zawsze.

    1

    0
    Odpowiedz

Ludzie czy was całkiem pejebało?

Zszokowała mnie sytuacja z dziś. Popołudnie, autobus wlecze się coraz wolniej przez miasto, kolejna dojeżdzająca karetka. Wypadek.
Prawdopodobnie pracownik spadł z rusztowania, blok 5 -pięciopiętrowy, rusztowania do 3/4 wysokości.
Jest reanimowany, widać krew.
W tym momencie kilka osób wyciąga telefony i zaczyna robić fotki, najbardziej rozkurwił mnie gość, który robił zdjęcia tabletem, specjalnie wyjętym w z plecaka. Głównie robiły to osoby młodsze, sam jestem młody ale do chuja nie rozumiem takiego zachowania…

141
72
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Ludzie czy was całkiem pejebało?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Co za ludzie gorzej jak zwierzęta kurwa jak małpy normalnie tak małpy sie zachowują przecież.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To są zachowania ludzi urobionych przez światową komercję typu facebook, twitter, bycie top … etc. Totalne zniewolenie połączone z kalectwem intelektualnym. Tacy ludzie są pionkami na szachownicy biznesu wielkich korporacji i nawet o tym nie wiedzą. Niestety, świat głupieje w tempie oszałamiającym, podstawowe wartości zanikają. Wygrywa lans, bezpruderyjność i chora rywalizacja gatunku.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. o ja pierdole! ale dno!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No wiesz słit focie przy połamanym człowieku, tego jeszcze nie było!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Oburzenie jest wielkie jak kamerują, ale jak już filmik jest w sieci, to fajnie się ogląda, nie?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Pewnie wstawiali fotki na sadistic.pl, na dział hard. O chuj ci chodzi? Chyba konta nie masz,że tak pierdolisz.1/5.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Masz zupełną racje.Pie***one hieny fotograficzne…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nie wierzę.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Po prostu bydło. Nic na to nie poradzisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. I bardzo dobrze. Trzeba zgłosić to na fejsa i NSA co by odhaczyli, że taki to a taki odszedł. Skąd to niby mają wiedzieć?!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jak miał tablety to policja powinna go zwinąć.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. puścić cichy impuls elektro magnetyczny i rozjebać im wszystkie zabaweczki albo mega silny magnes w kieszeni 🙂 haha i po sprawie żegnajcie telefonki!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @6 ale z ciebie zjeb. niedługo twoi przyjaciele, o ile ich masz, zrobią tobie taki filmik.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @13 A później pozbierać apteczki i pobiec dalej?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. A co się dziwić ? Pszenno-buraczane bydło i tyle. Tata z Mamą nie nauczyli, bo sami na wsi, nie wiedzieli. A tu może jeszcze jakaś kasa wpadnie. Rzygać mi się chce, jak widzę do jakiego upodlenia doprowadzono młode pokolenie. Oni uważają to za normalne tak samo, jak donos do szefa, że kolega się spóźnił do pracy. Jezu ! Ale gnój !

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Tutaj @6 do @13.I niech robią, jak będę trupem, to i tak będę miał to w dupie.Udawanie jakiegoś tematu tabu, bo ktoś spadł z rusztowania. Ola Boga.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. ta 12 to pojeb facet facet spadaj z twoim lamborgini i twoja cola…. jestes rzeczywistym pojebem, takiegoi w zyciu jeszcze nie spotkalam i najprawodopodobniej nie spotkam. Kryzys to kur…. bedzie tez w twojej firmie i dochody ci sie obniza

    0

    0
    Odpowiedz

Ruchanie

Wkurwiają mnie ludzie, którzy chwalą się ile to panienek wyruchali. Puste bydło, które myśli tylko kutasem i nie zna żadnych wartości. Takich właśnie ludzi mam w liceum, chwalą się ile to dup nie wyrwali na imprezie. Oczywiście połowa z nich to prawiczki walące przed redtube, ale i tak gadają farmazony. Z dziewczynami jest tak samo, robią lachę każdemu kto postawi im drinka na imprezie. I najlepsze jest to, że oni uważają się za lepszych od innych. Kurwa, co za nędza umysłowa, moi koledzy też poszli w ślady tego bydła i dogadują mi, że powinienem wyrywać więcej dziewczyn. Ostatnio obgadywali dziwki szkolne i mówili, że kim one są przy nich i jak można się tak stoczyć. Jak powiedziałem im, że sami są na poziomie tych dziwek, bo ruchają wszystko co się da i zdradzają swoje dziewczyny to obrazili się na mnie. I dobrze, będę jednym z niewielu, którzy mają własny rozum i nie mają hiv. Śrut.

154
69
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Ruchanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Coraz wiecej ludzi nie ma szacunku dla samego siebie

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Trzymaj się człowieku. Oni jeszcze nie odkryli pojęcia chorób wenerycznych 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Młodzieńcza głupota chwalić się ruchańskiem, przejdzie im to z wiekiem. Rozumiem też twój punk widzenia, szkoda ci bo żadna ci nie daje. Inaczej się tego wyjaśnić nie da. Gdybyś potępiał samo chwalenie się to rozumiem, jest to brak szacunku do dziewczyny która może nie chcieć żeby chłopak się chwalił. Ale ty potępiasz w ogóle sex który jest naturalny co znaczy że poprostu ci szkoda. Niemartw się, kolegom się znudzi to i ty dorwiesz się do jakiejś szparki, co prawda już z niezłym przebiegiem ale jeśli żadna ci nie daje to nie masz się nad czym zastanawiać.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Odnośnie Twoich kolegów to jest takie powiedzenie: jeśli jesteś najmądrzejszą osobą w pokoju to najpewniej jesteś w niewłaściwym pomieszczeniu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Witam Pana, jest Pan jednym z nielicznych porządnych facetów. Tak 3mać gościu;)

    0

    0
    Odpowiedz
  7. He he!Podobne „dyskusje” odbywają się również w moim otoczeniu.Gdy wspomniałem ile lat już nie rucham to zatkali gemby.Katolskie ścierwa.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. oj gdzie się podziali tacy kolesie jak ty!? :*

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Też mnie to wkurwia a wiesz dlaczego ? powiem szczerze że ja tak robić nie mogę żadnej tępej piździe nie mogę zapakować a taki maciek w reebokach wszystko może ciul posrany O.o

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Święta racja to jest chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wszystko zajebiście, ale po co kolejną chujnie o tym pisać skoro to oczywiste dla nas już od dawna:D są ludzie i podludzie, a zwłaszcza wśród pokolenia gimbazy. W tym wieku trudno inicjację nazwać seksem, bo to nie umywa się do sztuki ars armandi dojrzałych ludzi. ledwie wsadzi i już orgazm, już zakutasił haha żałosne

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Powiem Ci kolego, słaba ta Twoja chujnia. 😉 Niestety mimo tego, że nie jestem szkaradny mam problem z wyrwaniem czegokolwiek i tu jest chujnia

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Niby, że taki ruchacz to pierdaka, ale ja sądzę inaczej. Zauważ, że w dzisiejszych czasach jakaśtam bliskość, a co dopiero intymność jest na wagę złota. Każdy kurwa strzeże jak fortecy, żeby ktoś jej/go nie dotknął, czy przytulił. Zobaczcie, jak ludzie reagują na akcje przytulania w rynkach miast – większość spierdala, jakby ktoś ich chciał zabić maczetą albo nunczakiem!
    Z tego się bierze potrzeba bliskości, która zaspakajana jest właśnie przygodnym ruchaniem. Przecież żaden gimbus nie zaprzeczy – tulenie jest dla podstawówki, w gimbazie trzeba się minimum ruchać, żeby mnie nie wyśmiali. Przecież dziewczyny od tego są :D. Podsumowując, taki ruchacz załatwia sprawę kompleksowo – zaspokaja swoją potrzebę bliskości, i jednocześnie może „szpanować” przed podobnymi kumplami.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. dobrze prawisz i oni to zrozumieją jak będą mieli za zonę takiego lachociaga który będzie sąsiadwi robił dobrze

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Przechwalają się żeby podnieść sobie poczucie własnej wartości. Połowie z nich jeżeli nie większości kutasy wcale nie stają.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Nie ogarniam. Czy naprawdę to pokolenie jest takie złe, czy co? Mam 22 lata, do gimnazjum chodziłam parę lat temu, ale w wieku lat 15 myślałam o tym, żeby się dobrze uczyć, żeby dostać się do dobrego liceum, żeby pograć w piłę ze znajomymi, żeby chodzić na ciekawe koncerty, oglądać wartościowe filmy. I otaczali mnie podobnie myślący, normalni ludzie, a to gimnazjum to była zwykła rejonówka. Jak pierwszy raz mnie w tych czasach chłopak pocałował, to się aż tego przestraszyłam. Człowiek bardziej myślał o bliskości w myśleniu i o różnorodnym spędzaniu czasu z tym nastoletnim wybrankiem, niż o tak zaawansowanej relacji fizycznej. Co się stało, co się stało, że tak bardzo wszystko się zmieniło? Nie ma szacunku dla drugiego człowieka, ludzie, emocje, uczucia stają się towarem. Albo ja zrzędzę, albo wszystko chyli się ku upadkowi. Go.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Do 3.Ty jesteś jakiś głupi.W którym momencie on potępia seks?.On potępia debili takich jak ty z resztą.

    2

    0
    Odpowiedz
  18. masz racje POZDRAWIAM!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. ad 15.) Mam teraz 35 lat jak mialem 15scie to myslalem tylko o wspolnych wypadach nad rzeczke na rowerach, zabawy w chowanego na budowach, jazda na deskorolce a o dziewczynach to sie tylko pocalunki snily i jakies przytulanie. To co sie teraz dzieje to masakra, dobrze ze nie jestem juz nastolatkiem bo bym wyrosl na skrzywionego psychicznie czlowieka nieprzystosowanego do zycia w spoleczenstwie.

    2

    0
    Odpowiedz
  20. 3 powiedział całą prawdę. Nie możesz nic wyrwać i wylewasz tu żale z zazdrości że inni poruchają. Nie twój kutas, nie twoja cipka więc ch. ci do tego co robią inni. Nie jesteś lepszy dlatego że nie potrafisz namówić żadnej laski na sex. Jedyna rada zwiększ masę.

    0

    2
    Odpowiedz
  21. 20
    co tu gadac, jestes zwyklym zrytym lbem, i tyle. mysl sobie ze jestem pojebanym ćwokiem, moze poczujesz sie lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. To wszystko jest teraz pojebane. Weź znajdź dziewczyne która jest inteligentna i chce mieć tylko jednego partnera jak cala masa kurew naokoło. Az czlowiek sie psuje od tego i bierze sie za nie bo konia walic cale zycie tez nie dobrze… a w koncu i tak wychodzi ze zakochujemy sie w kurwie a ruchamy ksiezniczke :

    1

    0
    Odpowiedz
  23. ty na pewno nie jesteś prawiczkiem?

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Drogi Chujowiczu!!!
    Wszędzie to słychać – w autobusach,przy kasie,na przystanku – kto jaką wyruchał;ruchane znowu się chwalą kto je i za co posuwa – za studia,za samochód,za wczasy,ciuchy itp.Komentator nr.6 napisał ”katolskie ścierwa ” – ma rację – bo najwięcej kurestwa jest z katolickich domów – tu podobno każdy katolik – ochrzczony,u komunii,ślub w kościele,sratek opłatek i życzenia na święta a to są kurwa tacy chrześcijanie jak ja chirurg szczękowy,jakby to byli PRAWDZIWI CHRZEŚCIJANIE to by było inaczej.
    Druga sprawa – kurew by nie było gdyby nie było zapotrzebowania – reka rekę myje.Nędza umysłowa?Oni wogóle mają rozum???Komentarz 3 i 20 – ”bo ci żadna nie daje” – olej kurwa ciepłym moczem.takie may społeczeństwo,że na wszystko przyzwala i abrobuje a potem sobie kurwa rdy dać nie mogą – skrobią się,po mordach leją pod blokami,dzieci wychowuje ulica – nastepne pokolenie kurew i złodzieji – jeśli TAKI seks jest naturalny – bez zasad,bez odpowiedzialności,bez oddania,niemal wynaturzony – to armagedon mamy blisko – człowiek się sam kurwa na tej Ziemi zrujnuje…”Nie twój kutas,nie twoja cipka” – pisze koment.20 – i w tym problem,teraz wszystko jest wszystkich,w tym dostęp do niemal każdej dupy,zawsze i wszędzie;idziesz do pracy a twoją partnerke posuwa sąsiad,moje koleżanki (o ile jeszcze koleżanki)ruchają żonaci i dzieciaci faceci,byle palant ocenia cię jak inne no bo inne mu dają to ty też daj,możesz być utrzymanka jednego a z drugim spotykac się na seksie – to jest brak zasad,etyki i szacunku do siebie i tak powoli świat,w sumie to juz nie powoli bo coraz szybciej świat się pogrąża – bo wszystko wolno;teraz nie ma moje twoje,tak to było 100 lat temu jak związek był pewną instytucją,teraz to jest rynkiem usług ogólnodostepnych dla każdego…
    komentator 22 zasugerował,że nie ma dziewczyny która jest inteligentna i chce miec jednego partnera…Ja nie jestem dziewczyną i nie chcę miec partnera tylko – jestem 30 letnia kobietą i mam jednego stałego partnera od lat który był moim pierwszym (nigdy nie przyśpieszałam nic,do łóżka z nikim nie szłam),spokojnie tylko patrzyłam do 26 roku życia jak się bydełko i trzoda chlewna (bez obrzay dla zwierząt!)zachowuje…i nadszedł stosowny czas,że spotkałam swojego tygrysa syberyjskiego i nie wyobrażam sobie nikogo innego bo wszystko co sobie układam i wyobrażam to z nim bo napedxza nas miłość,szacunek,fascynacja,odpowiedzialność,uczciwość,radość i zadowolenie z siebie – a nie jakieś pierdolenie się po kątach,wykładanie jak towar na ladę…
    Drogi Chujowiczu,nie poruwnuj się z prymitywami którym udało się namówić laskę na seks?Co ty,dziad jesteś,że ci laska potrzebna???Popatrz jak za młodu łatwo i szybko zostaje się dziadem,ty znajdz kobietę z zasadmi i ty też je miej,bo inaczej to zjebiesz sobie życie jak ci których już nawet przed lustrem nie stać na to żeby się przyznać jakimi są szmatami…

    2

    0
    Odpowiedz

Zmęczony życiem nieogarniacz świata

Nie wiem od czego zacząć, ale chujnia mnie dopada już z każdej strony. Jestem młodym człowiekiem, ale energii i zapału to we mnie nie ma. Mam jakieś swoje plany, marzenia, ambicje, ale gdy tylko napotykam na jakąś przeszkodę czy zostaję przytłoczony stertą problemów to od razu chowam się do swojej jaskini komfortu i siedzę w niej zalękniony, nieufny i stwierdzam, że „prawdziwe” życie to nie dla mnie. Wstaję sobie rano i się pytam siebie: gdzie jest ta młodzieńcza energia, która wyrwałaby mnie z łóżka na spotkanie przygód kolejnego dnia? Nie ma. To chore, ale do wstawania się zmuszam, do przyjemności się zmuszam, do obowiązków się zmuszam itd. Kolejne pytanie: Gdzie ta ciekawość świata? Szczerze na to pytanie odpowiadając, to po prostu większość rzeczy na tym świecie gówno mnie obchodzi, przez co nie ogarniam co się dzieje wokół mnie. Mam problemy z koncentracją, czasem najprostszą czynność spieprzę, bo się na niej nie skupiam, a co mówić o zajęciach które wymagają sporego nakładu koncentracji? Ta moja ospałość, nieogarnianie wpływa także na życie towarzyskie. Jest ubogie, ale jakieś jest. Często się zdarza, że jak jestem w grupie znajomych, oni o czymś rozmawiają, a ja nie ogarniam o czym. Co chwila tracę wątek, przez co nie wiem co czasem wrzucić od siebie i wychodzę na takiego „milczka”. Żeby moja uwaga gdzieś jeszcze krążyła wokół myśli to bym zrozumiał, ale to nawet nie jest to. Ja po prostu gdzieś odlatuję, nawet nie wiem gdzie. Czasem jestem z siebie wydusić trochę uwagi, na godzinę, dwie. Staram się np. wtedy dobrze wypaść w towarzystwie. Ale co potem? Mega zamuła. Wstyd mi gdy to łapię przy ludziach, gdy zauważają jak przechodzę w swój tryb zombie. Żeby już Was dłuzej nie męczyć przejdę do podsumowania: Najchętniej to bym sobie leżał całe dnie na łóżku, to byłyby idealne warunki dla mojego nieogarniającego umysłu. Ale nie zrozumcie mnie źle: to nie przez brak ambicji jestem taki. Chciałbym być inny, zmienić się. Być energiczny, żywiołowy, gotowy do działania. Ale jest jak jest. Żyję, jakbym wiecznie na jakiś blantach jechał. Dziękuję za uwagę, a teraz idę wyjebać drugiego energy drinka, bo jebnę przed tym komputerem…

118
74
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Zmęczony życiem nieogarniacz świata"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Diagnoza jest prosta, brak magnezu przez te energy drinki, to samo powoduje kawa i mocna herbata. Prawdopodobnie masz też czasem drgania mięśni, i nie mówię tu o penisie. Kup sobie magnez w aptece albo tesco/boedronce i się nawpierdalaj zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Jak to nie pomoże to idź na taśmę do mesia, taśma zapierdala, szum silników, nie ma czasu na gadanie a skupiać się nie będziesz musiał bo robota monotonna.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To się nazywa problem z banią, a tak dokładniej to depresja. Mam bardzo podobnie i niestety trzeba z tym żyć, nie wierzę w leczenie psychotropami, wielu ludzi wypisuje po forach, że antydepresanty niszczą bardziej niż leczą.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. mi tez sie za nic nic nie chce hehe troche cie rozumiem . mam podobne problemy takze nie jestes osamotniony

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ostatnio mam podobnie. chujnia życiowa.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. jakbym o sobie czytała.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Trza było o tym myśleć jarając blanty 5 lat temu. Teraz zostaje iść w masę. Taki Gołota poszedł w masę i nikt mu nie powie że mówi bez sensu, nawet jak z Lisem w TV rozmawiał i odpowiadał na trochę inne pytania niż te, które faktycznie zadawano, to jednak Lis, tak na wszelki wypadek, udawał że nie nadąża za Gołotą. Zatem odpowiedź jedna – MASA!

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Mam po prostu identycznie. To chyba ja napisałem ten komentarz ale tego nie pamiętam?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. strzelam w ciemno – zła dieta, za dużo kofeiny, brak witamin i podstawowych pierwiastków takich jak magnez. mądra suplementacja potrzebna od zaraz.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Powiem ci tak.Weź się za siebie jak najszybciej.Zobaczysz że będziesz miał pod górkę w dorosłym życiu.Świat jest pełen skurwieli którzy będą chcieli cie zniszczyć przy każdej możliwej okazji.Zmuszaj się jak najczęściej do wszystkiego i nie uciekaj od problemów, do problemów musisz się przyzwyczaić.Takich nieogarów jak ty jest dużo i każdy trakruje ich jak śmieci.Wiem bo sam nim byłem,miałem dosyć takiego traktowania i żeby zmężnieć postanowiłem dopierdolić sobie na maksa.Zapisałem się na boks i codziennie dostawałem mniejszy lub większy wpierdol na sparingach.Zacząłem uzupełniać wiedzę na różne tematy żeby mieć o czym pogadać.Dopierdalałem sobie na każdym kroku, tak że przez cały dzień miałem może pół godziny czasu dla siebie.A to sprzątałem,uczyłem się ,chodziłem do dorywczych prac w weekendy.Po pół roku zauważyłem zmiany, już nie byłem ospałym nieogarem tylko robotnym facetem pełnym energii.Znajomi mówili że to cud,tak się zmieniłem.Wreszcie zacząłem być traktowany jak człowiek.Teraz mam pracę ,dziewczynę i masę problemów z którymi zawsze sobie radzę dzięki treningowi jaki zapewniłem sobie jako małolat.Bierz przykład ze mnie i się patrz na własne ręce,pozdrawiam.

    4

    1
    Odpowiedz
  11. Czytalem Twoj post na komorce. Zaczalem nawet pisac koment( chodz nienawidze pisac na telefonie). Jednakze co? Nie mialem sily. Jestem leniem i wolalem wstac do kompa, ktory byl nie odpalony i napisac na nim. Ehh czytajac co napisales chce mi sie plakac. Wszystko sie praktycznie zgadza. Jednakze mam dziewczyne, ktora bardzo kocham… znajomych(normalna ilosc) i kazdy dzien praktycznie zapelniony, nie ma czasu na nude. Jednakze czym jest to spowodowane? Codziennie spie ( okres wakacyjny ”znowu” <-- jezeli ktos wie co mam na mysli) w chuj dlugo. Po 12 godzin. Budze sie rano i mysle '' kurwa znow zjebalem sobie dzien''. Ide spac o 00.00 i wstaje o 12.00. Nic mi nie zostaje z tego mojego dnia, wiec ten czas potrafie jakos zapelnic. Interesuje sie wieloma rzeczami, jednakze nie ma takiej rzeczy ktora bym sie zainteresowal i by odezwala sie we mnie iskierka ''tak kurwa, to jest to''. Co zaczne robic, zaraz mi sie nudzi. Jak nie mam osoby, ktora powie ''Ty dzis zrob to i tamto'' to zapomne, obsram to czy chuj wie co. Kurwa zyje jak na innym swiecie, gdyby nie moja polowka to bylbym w dupie. Fajnie miec osobe, ktora pomaga rowneiz Tobie.... jednakze KURWA to nie jest to. Czemu musze liczyc na druga osobe... Czemu kurwa musze pic dziennie po 3 kawy czy tam jakieg energy gowna(dodam, ze nie jestem na nic chory). Czemu inny potrafia normalnie zyc, miec jedno wielkie zainteresowanie czy tez pasje i ja realizowac a ja kurwa jestem wiecznym filozofem zyciowym, ktory kurwa nie wie czego chce. Czemu ciagle mi sie spac? Bedac ze znajomymi, slucham ich rozmow. Poczatkowo udzielam sie, ale potem nie ogarniam o czym gadaja....a potem jak zakminie niechce mi sie juz nic mowic. CZasem przytrafi mi sie fajna przygoda/historia ale powiem ja jednej/drugiej osobie, ale mimo tego jak jest czas na imprezie czy gdzies tam na takie ciekawostki nei chce mi sie tego powtarzac po raz enty. Nawet pisze teraz bez jebanych polskich znakow, bo zawsze mnie wkurwialo wciskanie tego jebanego alta. Powiem Ci kolego czuje to samo co Ty. Moje zycie mija mi w ekspresowym tempie. Nie potrzebne palic mi zielsko.. bo czuje sie codziennie jakbym byl nalogowym jaraczem. Dzis kolejny dzien minal i nic wartosciowego nie zrobilem ( przynajmniej w moim zdaniu). Czuje, ze moglbym zrobic wiele... Tylko prosze Boga( jak to trywialnie brzmi '' jak trwoga to do Boga''... niestety, ale tak jest) zebym nie byl tak cholernie ospaly i zaczal ogarniac swiat, ktory ucieka mi przez rece... Mam nadzieje, ze sie Tobie i mi kiedys to odmieni.Pozdrawiam serdecznie.

    3

    0
    Odpowiedz
  12. mam 21 lat i mam tak samo, nigdy nie miałem dziewczyny, próbuję to zmienić ale jak zwykle nie wychodzi, chyba popełnię samobójstwo, co z tego jak się staram jak i tak chuja z tego jest, popełnię samobójstwo, żegnajcie wszyscy I NIE MÓWCIE MI KURWA, ŻE NIE PRÓBOWAŁEM!!!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Od autora:
    #1, 8 – może coś w tym jest w braku magnezu, ale tak dużo tych energy drinków nie piję (staram się ograniczać jak mogę, czasem nawet tylko 1 na tydzień), a kawa to tylko jedna na dzień.

    #9 – dzięki za koment, trochę mnie zmotywowałeś. W sumie coś w tym jest, że jak np. mamy mało obowiązków to bardziej się nam nie chce niż jakbyśmy mieli ich dużo. Ale niestety całe życie przyzwyczajałem swoje ciało i umysł do opierdalania się, wylegiwania. Można powiedzieć, że to się już wkupiło w biochemię mojego organizmu. Jeszcze chciałbym zaznaczyć, że sam wielokrotnie próbowałem „aktywnego” życia. Ale zawsze po jakimś czasie powracałem do swojego „pierwotnego” życia.

    #3, 4, 5, 7, 10, 11 – w sumie nie wiem czy mam się cieszyć z tego, że są takie osoby jak ja? Niby w kupie raźniej, ale smuci mnie fakt, że tyle osób na podobną przypadłość cierpi.

    W każdym razie nie zamierzam tak tego u siebie zostawić. Całe życie walczę ze sobą, ze swoim charakterem, organizmem. Wierzcie mi, byłem już na dnie (depresja) i od tamtej pory znacznie się wyciągnąłem, ale wciąż tkwię w cieniu życia i nie ogarniam świata zawodowo :).

    Jeszcze taka mała prośba do tych co identyfikują się ze mną. Czy moglibyście w skrócie wypisać parę cech swojego charakteru? Zastanawiam się czy istnieje dla nas jakiś wspólny mianownik, który byłby przyczyną nieogarniania rzeczywistości.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Komentarz nr 9 swietny. Tez tak miałem. Spędzałem całe dnie na rozmyślaniu, rozkminianiu i czytaniu różnych gówien w necie. Co prawda były to wartościowe rzeczy, ale moje życie cechował brak działania. W końcu coś we mnie pękło i poczułem, że nie dostane nic lepszego, bo na nic lepszego sobie nie zasłużyłem. Po prostu. Też uznałem, że po prostu chuj mi w dupe i czas sobie dojebać. Praca, siłownia, jedzenie. Poza obejrzeniem jednego odcinka south park albo przeczytaniu rozdzialu ksiazki nie mam na nic czasu. I dobrze, kurwa. Oczy mi sie otwieraja, kim bylbym teraz gdybym wzial sie za siebie 2 lata temu zamiast walic konia przy kompie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. coś mi tu zalatuje deprechą???

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @12 autorka komentarza nr 5 – spóźnialska, melancholijna, inteligentna, refleksyjna, wrażliwa. @9 czyli jednak się da, dzięki za ten komentarz.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. idź przebadaj tarczycę, może po prostu to z nią masz prolemy? miałam tak samo jak Ty, diagnoza – niedoczynność tarczycy. Po kilku dniach leczenia od razu dostałam chęci do wszystkiego także życzę Ci tego żebyś miał na tyle siły żeby dojść do tego lekarza i porobić badania, bo teraz z perspektywy czasu zastanawiam się jak ja mogłam wtedy jakkolwiek funkcjonować…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. W leczeniu nawrotów depresji niezbędna jest odpowiednia dieta bez glutenowa i bez laktozowa, to znaczy że nie możesz jeść niczego zrobionego ze zbóż poza ryżem, kukurydzą i jeszcze tam czymś (poszukaj na necie zboża bezglutenowe) a także nie możesz pić mleka i jego pochodnych, masz za to wpierdalać dużo ryb zawierających kwasy omega 3. Z tym magnezem to też racja. Ja tak robię od jakiegoś czasu i pomaga. Trochę chujnia że nie mogę jeść chleba bo kanapki to najszybsze do zrobienia jedzenie, kebaby też muszę kupować tylko z frytkami, nie mogę jeść płatków z mlekiem bo zawierają oba zakazane składniki, ale i tak się opłaca zrezygnować z tego wszystkiego bo razem z tym znikają myśli o bezsensowności życia.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. pomysl tak dla siebie: moze jestes nieszczesliwy i dlatego tak jest…. ja tez tak mialam i czasami nawet mam… jestes nieszczesliwy, moze nie masz fascynujacej pracy albo dziewczyny robisz cos co nie chcesz bo nie masz np. pieniedzy i musisz…. mówisz sobie ok jeszcze troche i wszytsko bedzie dobrze NIE! Zyj tu i teraz i postanow sobie ze nie bedziesz wiecej czekal zrobisz to tu i teraz a nie bedziesz odladal na pozniej. Idz wyjdz poznaj ludzi moze poznasz kogos fajnego zobaczysz jak ci sie zacznie chciec zyc. Zycie jest peijne a tym bedziej jesli sie zyje dla milosci jesli sie jest zakochanym!. Zyjac bo pozniej teraz nie moge bo nie mam kasy itd itd zabija ZYJ TU I TERAZ a przyszlosc i tak przyjdzie zazwyczaj inaczyej niz sobie to wymyslilismy… Czytaj ksiazki przez ktore mozesz sie berdzie rozwinac to zrozumiesz wiele np o pozytywnym mysleniu itd uwierz to dziala TEZ TAK MIALAM! czyn afirmacje….. Uprawiaj Sport zobaczych jak to dobrze dziala dla Ducha i dla ciala nawet nie bedziesz wiedzial skad sie w Tobie tyle energii wzielo! BEdziesz odnosil sukcesy bo bedziesz inaczej nastawiony na swait. I odwlecz sie od tego kompa na 5 minut zapomnij i zyj! Jak bys zyj tylko dzis*. Ciesz sie kazda chwila bo zycie masz tylko jednoa aono jest krotke nawet jesli zdaje nam sie czsami inaczej! Wyjdz z domu uprawiaj sport poznwaj ludzi nawte jak nie masz pieniedzy. Czytaj i rob to co chcesz zawsze sluchj swojego sumienia i zobaczysz ze bedziesz szcesliwy. Nie wiem ile masz lat i wiem ze jest ciezko als zacznij i sprobuj! bedziesz starszy na wiecej sobie pozwolisz UWIERZ! POZDARWIAM

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Sprawdź nadciśnienie. Jak serce pompuję przeciążone cały dzień to człowiek nie ma siły na nic. Osłabia też cukrzyca ale na innej zasadzie.
    Przebadaj się, choć wiem że Ci się nie chce.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Myślisz że ty jeden masz problem ze wstaniem z łóżka?.Nikomu się nie chce szczególnie w poniedziałek rano.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Stary mam ten sam problem. Na obozie zauważyła to psycholog. Coś tam zemną gadała wyszło że nie dość że jestem leniem to wykorzystuje ludzi.
    I co dupa. Nadal nie wiem co zrobić ze sobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Odpuść sobie są wakacje

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Masz niedobór serotoniny, jak nie boisz się służby zdrowia to idź do psychiatry.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Ad 9 i 13. No i ch.j że nie ogarniam? To nie znaczy że na nic nie zasługuję, a zwłaszcza na szacunek. Nie każdy jest przebojowy i ekstrawertyk. I ch.j w d.pe ludziom, którzy tego nie akceptują. Ja znowu nie przepadam za przebojowymi wypyskanymi osobami, które muszą być w każdej d.pie

    0

    0
    Odpowiedz

Impreza i przyjaźń

Moi… hmmm… „przyjaciele” bawią się na kilkudniowym wypadzie. Ja nie. Najwyraźniej nie jestem tam mile widziana. Czemu ludzie udają koleżeństwo zamiast po prostu powiedzieć, że mają kogoś w dupie? Wiem, że gdybym się tam wybrała, to udawaliby przede mną, że wszystko jest OK i „tak bardzo się przyjaźnimy”, „fajnie, że jesteś” itd. Ale tak naprawdę to nie tylko nie byłoby OK, nie tylko byłoby im obojętne czy tam jestem, ale wręcz nie byliby zadowoleni z mojej obecności. Bo nikt się nawet nie zainteresował, czy może też chcę się wybrać czy choćby co u mnie słychać. Czyli po prostu im zwisam. Przeszkadzam. Ale nikt nie ma odwagi tego w oczy powiedzieć. Bo raz, że głupio. A poza tym po co, skoro głupia może się kiedyś do czegoś przydać i wtedy jak zwykle się przyjdzie, bo przecież jesteśmy takimi przyjaciółmi. No jesteśmy. Szkoda tylko, że jednostronnymi. I tak jest zawsze. Gdziekolwiek kogoś nie poznam i nie zacznę traktować jak dobrych znajomych czy przyjaciół, to szybko wychodzi to samo. Ludzie -nie mam tu na myśli konkretnego adresata, bo wokół widzę często to samo- w większości jesteście obłudni i zakłamani wobec siebie nawzajem. Nawet wtedy, gdy wyciągnięcie ręki, czy uczciwe podejście do drugiej osoby nic was nie kosztuje. I myślicie, że przez to jesteście lepsi, cwańsi, mądrzejsi. Ale nie jesteście, bo sami potem za takie postępowanie drogo płacicie w ten sam sposób potem na każdym kroku traktowani. A bez przyjaciół i z fałszywymi przyjaciółmi i znajomymi wasze życie jest ubogie, puste i musicie się liczyć, że wam w plecy nóż wbiją gdy tylko się potkniecie. I wtedy się dziwicie, że świat taki jest. Czy naprawdę tak ciężko jest traktować drugą osobę jak sami chcielibyśmy być traktowani?

82
69
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Impreza i przyjaźń"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mieli by się cieszyć że ktoś bez zaproszenia wbił na imprezę? Bez zaproszenia to możesz do klubu iść.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zlej takich przyjaciół, zerwij kontakty, a zobaczysz, że sami się do Ciebie odezwą. Najpierw będzie to prośba o coś, np. o pomoc, czy załatwienie czegoś. Jeżeli odmówisz, to wtedy będą mieć do Ciebie pretensje i zaczną się oskarżenia, że jak tak można po tylu latach przyjaźni. Normalka. Dlatego nigdy nie polegaj na innych, licz na siebie a najlepiej na tym wyjdziesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Szacun, do dopiero chujnia. Najgorsze, że mam tak miewam. Kiedyś np lata temu w epoce skuterów prosiłem kilku 'kolegów’ o zabranie mnie do dziewczyny, oczywiście nie za darmo. Każdy się wykręcił. Ok, idę do kumpla na wioskę. Jesteśmy razem, a tu jadą skurwysyny co rzekomo paliwa nie mają które i tak czy zalał po drodze. Rozumiem Cię doskonale, bo w życiu mam tylko jednego prawdziwego przyjaciela, który się już ożenił i ma rodzinę, więc nie jest to samo co choćby 3 lata temu. Zapamiętaj, nie przebaczaj, przyjdzie czas że chłopak będzie Ci woził tyłek a oni zaczną się prosić o podwózkę.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Po prostu opisałaś też moją chujnię. Często się nad tym zastanawiam, ale wyjścia nie widzę. Im lepsza jestem dla drugiego człowieka, im bardziej się staram tym bardziej jestem odrzucana, a strata jest boleśniejsza. Nie wiem co z tym robić 🙁 chyba po prostu nie jestem zbyt ładna i po prostu wszyscy w dupie mają moją dobroć, bo patrzą powierzchownie, przykre, ale tak chyba jest……

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Tak to jest jak zamiast posłać dziecko do przedszkola żeby się socjalizowało trzyma się je pod kloszem i puszcza Disneya. Dziecko zobacz co się na świecie dzieje, otrzeźwiej póki nie jest za późno!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. hehe bo przyjaciele to zdradliwe hasło, naucz się innego „prawdziwi ludzie” to hasło podobnie jak wybrani ludzie są niezawodni, bezinteresowni i egoistyczni zarazem, ponieważ wiele z tobą przejdą 'na dobre i na złe’ tak jak Ty z nimi. Czasami im trudniej za wami tym większa jest motywacja by trzymać się razem i doświadczać razem chwil pięknych;) uwierz w to i na siłe nie szukaj, daj spokój. inwestuj w siebie, to sami przylecą :Di bądź zrównoważonym egoistą – spędzaj z nimi czas i nawet pomagaj tak by sprawiało Ci to przyjemność:)/cAr

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Od lat zastanawiam się nad fenomenem trypletu – czyli dlaczego kobiety używają zawsze trzech przymiotników 😀 w twoim przypadku – „lepsi, cwańsi, mądrzejsi”. Jest to zjawisko nietypowe. Pozdrawiam!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Witaj,
    masz całkowita rację w tym co piszesz!
    Ja czasem miałam tak samo.Jakbys kiedyś chciała porozmawiać,to śmiało napisz.

    0

    0
    Odpowiedz

Gwiazdy i gwiazdeczki massmediów

Od razu powiem, że nie oglądam seriali i nie korzystam z „fejs-zbuka”. Zauważyłem jednak, że wielu ludzi, których spotykam, rajcują przeróżnej maści gwiazdeczki kiczowatych seriali czy też różnych programów związanych z pląsaniem, śpiewaniem czy gotowaniem. Ludzie pieprzą o jakichś babach czy facetach, których na oczy nie widziałem zazwyczaj. Raz obejrzałem jakiś programik o gar-kuchniach na TVN z taką grubą, beznadziejnie głupią, grubą blondyną – ponoć gwiazdą… Żenujące to była jak w ordynarny sposób ta baba opierdalała szefa gar-kuchni. Moim zdaniem to babsko z gwiazdy jedyne co posiadało to dużą ilość metali szlachetnych w formie kolczyków, wisiorków etc (w końcu metale powstają w supernowych). Zupełnie nie rozumiem jak można nisko spaść aby rajcować się takim babskiem? Kurwa, jeśli te wszystkie inne gwiazdeczki są podobne to ja współczuje tym debilom, którzy tak się nimi jarają! I to właśnie jest dla mnie klasyczna medialna chujnia!

79
69
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Gwiazdy i gwiazdeczki massmediów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Madzia to i tak małe gówno. Pomyśl o pamelach i parisach co obciągały obcym facetom za kasę przed kamerami, a teraz normalnie bogate sławne gwiazdy.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ale zajebisty jesteś, dasz mi autograf?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. haha pewnie chodzi o gesslerkę, też nie czaje jak można sie taką pipą jarać, a tym bardziej jej pozwalać na wparowanie do restauracji i rozwalanei rzeczy tylko po to by to pokazali w tv, trzeba być idiotą

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Gruba baba, gruba baba, to ona jest gruba, gruba!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. wow, nieczuły na seriale i facebooka, jesteś taki niezależny

    0

    1
    Odpowiedz
  7. A najlepsze jest to, że kiedy TVN planował program kulinarny, wahali się między zatrudnieniem Roberta Małkowicza a wspomnianej świnki Piggy. Oczywiście wybrali Piggy, ale co nimi kierowało – nie mam pojęcia, bo z jej wątpliwych skądinąd programów dowiemy się wszystkiego o rozterkach właścicieli restauracji, za to nie dowiemy się absolutnie niczego o gotowaniu sensu stricte. Brawo, TVN!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ta blond, przypudrowana, stara lampucera, jest okropna. Zero szacunku dla kogokolwiek. Uważa się za królową polskich kucharzy a tak na prawdę jeszcze rok temu nikt o niej nie słyszał, gdyby nie mass media. Sądzę, że wiesz, tak jak i większość naszego społeczeństwa, że chodzi tylko o ściągnięcie widowni. Najlepiej zrobić to szokując, takimi krówkami jak ona. Kasa, układy, kasa, układy, kasa, układy…. I taka mantra do końca życia. Nic nie ma sensu w tej telewizji. Posiadam między 100-200 programami z czego wartościowych jest może z 10? (te discovery itp…) a TVP, TVN, polsat??? Błagam, to taki szit, że się w głowie nie mieści… Komercha nakręca spiralę… Kasa, układy, kasa, układyyy…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. kurwosci sam jestes DEBIL czlowieku-ogarnij swoje poglady bo nie to co ladne tylko co sie komu podoba i jak ktos lubi MAGDE to niech sobie oglada-i powiem wiecej -na pewno nie jest glupia,bo to inteligentna ,bardzo wyksztalcona i obyta kobieta ,a ty jej do piet nie dorastasz swoim poziomem wiedzy i polotu-skoro potepiasz ludzi ktorych interesujje co sie dzieje w show biznesie-trudno takie sa dzis realia , tobie jak sie nie podoba to nie ogladaj i przestan wyladowywac swoje frustracje na ludziach ktorzy maja swoje pasje i zainteresowania

    0

    0
    Odpowiedz

Kumulacja

No to się skumulowało wszystko na koniec tygodnia i można powiedzieć że jest totalna chujnia z grzybnią! Dzwonię wczoraj to przychodni zarejestrować się do gienia, oczywiście z nfz bo teraz mam deficyt w portfelu i prywatnie mnie nie stać – termin w przyszłym tygodniu – szok że tak szybko, ale o 9 rano. Nosz kurwa mać, jak o 9 przecież zawsze był lekarz popołudniu. Pierdzielę go, nie będę brać specjalnie dnia wolnego bo baranowi się godziny pracy odwidziały. Ostatnio w ogóle jak byłam u niego to mówię co mi dolega a on mi wyskakuje z pytaniem: „a zbadać panią?” no chuj mnie strzelił, to kto mnie niby ma zbadać?! przecież jakbym wiedziała co mi jest to bym do niego nie przyszła. Ale to nic. Wracam wczoraj do domu po pracy, ukochany dalej ma focha (już od 2 dni) nie wiem o co, więc Go pytam, jak długo to będzie trwało i o co mu chodzi. A on mi że kurwa o wszystko, że mógł dalej za granicą być w robocie i takie tam. Myślę sobie to zależy Ci na rodzinie jak chuj. No tak mnie wkurwił że palpitacji serca dostałam! Żeby tego było mój zajebisty szef zalega mi z wypłatą wynagrodzenia. I jak tu spokojnie żyć kiedy z każdej strony wieje chujem? No po prostu strzelić sobie w łeb i śrut!

75
78
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Kumulacja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujem to chyba nie wieje jak twój mąż ma na ciebie focha.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Okres sam przejdzie, nie trzeba iść do lekarza.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Kobiety mu się chce a Ty taka zabiegana ostatnio. Przeleć go porządnie, łatwiej będzie Wam pogadać.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. 1. dobre 🙂 już wiesz jak ma cie zbadać

    Jak jest kumulacja to trzeba było zagrać w totka.

    0

    0
    Odpowiedz

Komórki

Witajcie drodzy Chujowicze!
Otóż mój wpis nie jest tak chujowy, jak niektórych z Was, ale przyprawia mnie o totalny ból dupy. Moją chujnią są komórki, (nie te szare) a konkretniej ludzie od nich uzależnieni. Kiedyś było tak, że spotykałem się ze znajomymi na piwko czy coś, rozmawialiśmy normalnie, między sobą ogólnie wszystko było spoko. Teraz jak się z kimś umawiam, to zamiast angażować się w rozmowę, osoba pisze SMSy z kimś, siedzi w internecie, przegląda „fejsbuka” (jak ja go nienawidzę). Generalnie ciągle jest przyklejona do swojej komóreczki. Wkurwia mnie to niemiłosiernie. Odechciewa mi się rozmawiać i spotykać z takim kimś. Jeszcze inną kwestią są beznadziejne zdjęcia robione dosłownie wszytkiemu: Jedzeniu, psom, parkom, budynkom i potem wstawianie ich na rozmaite debilne portale. Kurwa co mnie obchodzi co ktoś jadł na obiad?
Nie jestem jakimś technofobem, uważam, że komórka to genialny wynalazek no ale na miłość Boską ile można? Chujnia i śrut.

118
72
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Komórki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Te komorki to w wiekszosci akceleracja masowego debilizmu. Dlaczego? Dlatego iz wiekszosc ludzi to totalne debile i jesli dasz im dodatkowa forme komunikacji beda ja uzywac do produkowania i nadawania tego co maja tzn, debilizmu. Oczywiscie przoduja w tym baby. Powiedz szczerze ile razy slyszales je jak napierdalaja kwadransami jakie buty sobie kupily a jakie mogly sobie kupic a nie kupily itp. etc. Tak zyjemy w czasach gdzie jest zalew komunikacji i pseudo informacji stworzonych przez debilow i dla debilow.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Też mnie to wkurwia. Zupełnie popierdoliło to obyczaje. Tacy ludzie też mnie drażnią – uzależnieni od tych rzeczy. A ci, którzy wstawiają zdjęcia, kręcą jakieś bezwartościowe filmiki, czy filmiki o sobie samych, po to, żeby je wysłać do sieci, to chcą po prostu zaistnieć w internecie. Może liczą też na jakieś przygody, nowe znajomości. Ot i wszystko.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Ja mam 16 lat, też mnie to boli. Myślę że to dopiero początek całego gównianego istnienia z elektroniką przy dupie. Sam używam telefonu tylko jako mobilnego odtwarzacza.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. widac nie jestes ciekawym rozmówca skoro ktos w czasie gadania z toba woli popisac smsy.

    0

    2
    Odpowiedz
  6. To może się zamienisz ze mną? Do mnie prawie nikt nie dzwoni.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. idealnie kurwa powiedziane

    0

    0
    Odpowiedz
  8. To nie tak. Jak jest nudne towarzystwo,to nie dziw się, że wszyscy wyciągają telefony.Gdy pije się piwo z dobrą ekipą to nikt nawet nie pomyśli o wyciągnięciu telefonu.Więc wiedz, że twoi znajomi to zwykli nudziarze, karykatury samych siebie, żyjący w wirtualnym świecie portali społecznościowych.Pewnie uchodzą za fajnych i ciekawych, ale Tacy nie są.Leczą kompleksy,poprzez kreowanie się na wielkie gwiazdy.Zmień ekipę, najlepiej nie szukaj w mieście, bo tam ludzie mają najbardziej nasrane.Już lepiej pić z typowym „Szwagrem” ze wsi niż z gimbazą umysłową.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nie mam fejsa i nie zamierzam zakladac wkurza mnie on taka jakby policyjna baza danych kazdy pisze swoja mysl to przesada

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Rozstałem się z dziewczyną po półtorej roku związku po następującej kłótni, albo może od początku. Gdy wychodziła ze znajomymi, prosiłem żeby co 2-3 godziny odezwała się, żebym się nie martwił że jest np po północy a ona poza domem. To ona moją troskę nazwała 'kontrolą i wiszeniem na telefonie’. Wkurwiłem się ale chuj, niech ją napadną i zgwałcą ale nie chcę wyjść na jakiegoś zazdrosnego zjeba. Miesiąc później co spotkanie zaczęła napierdalać smsy do koleżanek jak pojebana, po kilkanaście/kilkadziesiąt na godzinę. Zacząłem zwracać jej uwagę, że ta jej definicja wiszenia na telefonie przypadkiem nie obejmuje takich rzeczy, to jebnęła fochem. Sytuacja się powtarzała co spotkanie, ciągle się kłóciliśmy. W końcu przestałem do niej pisać, ale przez przypadek a raczej z przywyczajenia wysłałem do niej wiadomość przeznaczoną dla kumpla. Pamiętam jej pretensje, że mogę do innych pisać a do niej nie. Napisałem że za to ona nadrabia, gdy jesteśmy razem. Znów się pokłóciliśmy, potem zerwaliśmy. Jakieś półtorej miesiąca później zaprosiła mnie przyjaciółka na imprezkę, poznałem fajną laskę i zaiskrzyło. I wiecie co? Gdy kiedyś tuliłem ją na ławce, wyciszyła telefon żeby wiadomości nam nie przeszkadzały, oczywiście nie czytała ich. A więc można? Można! Więc pogadaj z nimi szczerze albo zmien towarzystwo.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @4 Ok, ale jeśli oni nawet nie dają SZANSY na rozwinięcie normalnej rozmowy? Krew mnie zalewa, jak po 5 minutach od spotkania słyszę ten cholerny dzwonek, widzę sięgnięcie do kieszeni, zdanie „zaczekaj sekundke” i zezowanie z komórą w łapach przez następne 15 minut. Kurwa, jeśli ktos się ze mną umawia, to po to, żeby spędzic ze mną czas nie? A nie, żeby „wstawić focie na fejsa i odpisać komuśtam”. To jest po prostu chamstwo i tyle.
    ~Autor chujni

    1

    0
    Odpowiedz
  12. @9 „I wiecie co? Gdy kiedyś tuliłem ją na ławce, wyciszyła telefon żeby wiadomości nam nie przeszkadzały, oczywiście nie czytała ich.”

    Never let her go.
    Farciarzu. 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Dostaną raka mózgu od tych telefonów. A najgorsze, że takim bezsensownym pierdoleniem tworzą smog elektromagnetyczny, który dotyka wszystkich wokół. To jest tak jak fajkami, jedni palą i żyją, a inni wykitują w męczarniach na onkologii. Efekty pojawią się za jakiś czas, ale oczywiście nikt ich nie powiąże z promieniowaniem.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Kiedyś gość z komórką w formie cegły była zazwyczaj idiotą w czarnym gajerze i białych skarpetkach. Krajowym biznesmenem – przedstawicielem handlowym. Jedno co było dobre to liczenie każdego impulsu – bo drogie były jak cholera. Teraz trudno znaleźć kogoś bez komórki. Dodam, że jak najbardziej jestem za. Ale gdy taka komórka jest jedyną w danym osobniku, która przetwarza informacje to już chujnia. Nie cierpię bezmózgów, którzy swoje urojenia zamieszczają na fejsie czy też pierdolą 3 po 3 w smsach!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Musisz być zajebistym nudziarzem skoro znajomi/dziewczyny wolą komórkę od Ciebie. Ogarnij się!

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Tak to wygląda często, ale właśnie u bezmózgich debili pozbawionych jakiejkolwiek świadomości. Jakis czas temu bylem na filmie, patrze- dwa rzedy przede mna siedza dwie glupie cipy i wrzucaja na fejsbuka,ze wlasnie sa w kinie. Ogolnie zaplacilty za bilet, polowe seansu przegladaly FB. I to nie byly gimnazjalistki. Studentki albo i starsze. No ja pierdolę, w dupę dupsko jeża. Debile pozostaną debilami, tak powiem.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Mania komórek i tabletów zawsze i wszędzie, masowego spamowania smsami, robienia fotek byle czemu, siedzenia na nk lub facebook, szczególnie w towarzystwie jest oznaką tylko i wyłącznie braku kultury. Też nie jestem technofobem, ba jestem informatykiem więc z technologią mam do czynienia na co dzień. Do pracy ewentualnie rozrywki mam komputer ale na pewno nie będę przy nim siedział jak mam gości, do robienia fotek cyfrówkę ale nie latam z nią 24/7 tylko jak gdzieś wyjeżdżam i będzie tam coś wartego uwiecznienia. Komórkę mam tą samą od kilku lat prostą nokię bez aparatu i radia, bo dla mnie telefon służy do dzwonienia ewentualnie wysłania tego smsa ale raczej wtedy gdy się nie mogę gdzieś dodzwonić i mam coś w tej wiadomości istotnego do napisania a nie omawiam nowe tipsy Joli z naprzeciwka. Od sieci dostaje dostaje co 2 lata nowy telefon jak przedłużam umowę i najczęściej oddaję go komuś z rodziny, zabawka jest mi nie potrzebna, a jak mój ulubieniec dożyje swoich dni to zastąpię go prostym modelem. Dzieciarnia dławi się dosłownie możliwościami sprzętu w komórce lub tablecie mają prawie wszystko no i co trzeba używać bo jak inaczej może gimbus uzasadnić naciągnięcie rodziców na nowy tablet za 2k ?? Więc pstryka się na lewo i prawo, pisze głupoty w smsach, siedzi na portalach społecznościowych bo fajnie jest mieć siedmiuset znajomych jak kolega ma tylko trzystu. Rodzice też są głupi bo zamiast kupić bachorowi za te 2k trochę książek i zmusić małego gimbusa żeby poczytał coś wartościowego tą godzinę dziennie bo inaczej z domu nie wyjdzie, to nie trzeba kupować dziecku gadżety odmóżdżające a uzasadnienie ….. bo wszyscy mają. Chujnia i śrut młodzi głupi bo młodzi a starzy bo taka natura zastaw się a pokaż się.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ja jestem osobą która od nie dawna kupiła sobie nowy telefon. Bardzo się z niego cieszę, ale… ja strasznie rzadko go używam. Nie rozumiem jak można chodzić cały czas z telefonem, puszczać muzę na max bit i jarać się. Nie noszę ze sobą telefonu i zostawiam go w domu, dlaczego? Bo czuję w mózgu jakieś fale a to mnie denerwuje. Jak jestem na podwórku to tylko bez telefonu bo takie coś mi tylko odbiera radość z natury. Mój nauczyciel od biologi i chemii wypowiadał się na temat telefonów komórkowych i mówił tak: „I co Klaudia fajnie jest sobie tak nosić telefon przy jajnikach? Ależ tak, no bo przecież polak wie lepiej! Rak murowany, w tym są fale jak w niczym innym !”.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Dokładnie ! Spotkałem kolegę po 4 latach, a ten chuj wolał pikać komórką niż wypić ze mną piwko, zero tołku, chuj mu w łeb

    0

    0
    Odpowiedz

Tak niewiele, a jak wiele

Od kiedy pamiętam marzyłam o tych studiach. Porządne, trudne studia na jednej z lepszych uczelni w Polsce. Moja chujnia polega na tym, że zabrakło mi jednego punktu do zakwalifikowania. Beznadziejne uczucie. Chciałabym, żeby to był sen.. chciałabym się już obudzić. Lata nauki na marne.

59
88
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Tak niewiele, a jak wiele"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Brakło Ci dużo więcej. Brakło Ci podstawowego – farta. Albo znajomości.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Masz zaoczne, więc o co chodzi?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tak bywa. Podejdz do matury za rok. Możesz liczyć ze we wrześniu /październiku zwolni się miejsce. To bardzo prawdopodobne, jeśli jesteś na liście rezerwowych to się dostaniesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. i po tych studiach byłabyś kolejnym bezrobotnym z wyższym wykształceniem 🙂 powinnaś się cieszyć

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Nie prawda.Pewnie startowała na wydział lekarski.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. spokojnie, ktoś odpadnie i wskoczysz

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Z wydziału lekarskiego nikt sam nie zrezygnuje.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Czekaj rok i próbuj jeszcze raz. Teraz się przemeczysz a później będziesz panią życia. Mowie adekwatnie do mojego doświadczenia życiowego. pozdrawiam.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Jeśli będziesz powtarzał to mam nadzieję że Ci się uda pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Kurwa serdecznie wspolczuje, znam ten bol

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ty chociaz masz na te studia ja nie,i na zadne stypendia i dofinansowania sie nie zalapuje

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Koniecznie startujesz de novo za rok. Zadnych zali, lepiej sie przygotuj a ten rok pozwiec na zbieranie doswiadczen i a to najlepiej wychodzi w podrozach. A wiec pakuj sie na fajny wyjazd lub dwa a lepiej trzy jesli jest kasa i za rok wchodzisz w to jak goracy noz w maslo.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Ale co się martwisz? Praca, taśma, mesio, tyra… mówi ci to coś? TO Do roboty!!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jakie studia?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Na bank ktoś jeszcze zrezygnuje. Jeśli nie jest to przykładowo – reżyseria – z 5 miejscami, to jest spora szansa, że ktoś zrezygnuje. Ewentualnie – walcz, postaraj się wyprosić miejsce, koledze kiedyś udało się obejść limit, a swoim zaangażowaniem zdobył szacuneczek wśród władz uczelni 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  15. @12 Zapomniales dopisac zeby miala przygotowane 300PLN na rozpatrzenie aplikacji.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. pomyśl komu można by było pociągnąć za ten punkt i może punkt sie znajdzie jak pociągniesz z połykiem

    0

    0
    Odpowiedz
  17. haha jaki lewak.

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Mimo wszystko powinnaś być szczęśliwa.. w starym systemie nauczania zabrakłoby ci pewnie z 50 punktów 🙂 Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. A nie możesz spróbować za rok ? Poprawić maturę czy coś w tym stylu ?

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Ad 10. jak ja kurwa znam ten bol…. kiedys o tym chujnie skonstruuje. po co dac kase ambitnemu, chcacemu sie czegos nauczyc czlowiekowi, ktorego rodzice zyja uczciwie i sie z panstwem rozliczaja i dochod kurwa za duzy. lepiej dac tym co poszli na studia, bo czemu nie skoro panstwo sponsoruje. rozpierdala mnie to panstwo.

    0

    0
    Odpowiedz

Nigdy nie miałem dziewczyny

Muszę się trochę wyżalić. Jako 30-latek nigdy nie miałem dziewczyny, nawet się nie całowałem, więc jestem prawiczkiem. Nawet z tym już się pogodziłem, że do końca życia będę sam, bo jeśli do teraz się nic nie zmieniło, to po 30 tym bardziej nie może. Wieczory po pracy, którą b. lubię, spędzam grając na konsoli, tylko właśnie wieczorami jest najgorzej, macie jakieś sposoby, żeby przetrwać te kilka godzin? Do klubu i agencji nie pójdę, bo jestem nieśmiały, a alkoholu nie piję.

107
78
Pokaż komentarze (44)

Komentarze do "Nigdy nie miałem dziewczyny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. zamiast grac w głupie gry poznaj jaksa dziewczyne przez internet chociaż.jest pare ciekawych portali.ja mam urlop i wlasnie jutro będę miał druga randke z fajna dziewczyna która wcześniej poznałem a necie,co ci szkodzi?zawsze warto sprobowac a nie uzalac się,pzdr sorki za brak znakow pl

    0

    0
    Odpowiedz
  3. stary od czego jest internet, wejdź na e-darling czy jakies inne stronki, tam jest pełno zdesperowanych lasek… 😉

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Przede wszystkim, zacznij od poznania kogokolwiek, znajdź jakichś kumpli, wyskoczcie od czasu do czasu na jakieś piwo do pubu, pewnie będziesz zapraszany na jakieś imprezy/posiadówki w domu/mieszkaniu u znajomych, od czegoś musisz zacząć, i pamiętaj , że nigdy nie jest za późno, 30 lat, to tak naprawdę dopiero początek poważnego życia 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Dobrze robisz, gościu. Umierając za x lat stwierdzisz, że taki tryb życia ma same zalety. Poobserwuj małżeństwa i pary dookoła, zobacz, jak baby robią wszystko, by sterować facetami. Żadna to korzyść, ich dziwactwa, niezrównoważenie emocjonalne i pseudomiłość nie są wiele warte.

    10

    0
    Odpowiedz
  6. masz przejebane.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. kom nr 2-z tym się nie zgodze ze same brzydkie desperatki sa tez naprawdę ladne i ciekawe dziewczyny:)

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Nie przejmuj się mam tak samo jak Ty ale mam na to serdecznie wyjebane. Pozdrawiam

    3

    1
    Odpowiedz
  9. to lipa fakt, ale jak juz bys ją miał i bys sie z nią ożenił to wtedy miałbys jeszcze gorzej. Bo ciemne charakterki wychodza dopiero pozniej

    3

    0
    Odpowiedz
  10. I dobrze z dziewczyną same problem ;)Tak trzymaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Chodź do klubów ale na koncerty niemainstreamowych zespołów, wtedy można się dobrze bawić nawet bez alkoholu i kogoś poznać.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nigdy nie miałeś może na dobre ci to wyszło i wyjdzie, ja troche ich miałem i wcale nie czuje sie przez to szczęśliwszy

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Debilu, nieśmiałość nie ma nic do rzeczy w agencji. To nie wstyd. Poruchaj porządnie to poprawisz sobie samopoczucie i nię będziesz już taką ofermą skończona. Czy ty wiesz co tracisz głupcze???

    0

    5
    Odpowiedz
  14. Hej, myślę że najlepszym rozwiązaniem byłoby znalezienie jakiegoś hobby: siłownia, muzyka, kolekcja, doskonalenie jakiejś umiejętności, sport, sztuka COKOLWIEK.
    1. będziesz głowę miał zajętą tą czynnoscią
    2. nic tak dziwczyn nie kręci jak facet który jest w czymś dobry i ma psaję
    Konsola nie jest dobra bo cały czas się myśli oraz co za duzo to nie zdrowo
    Nie idź do burdelu, bleee.
    chociaż w sumie siebie też bym nie słuchała, sama nikogo nie mam, gówno wiem 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Uuuuu no jakbym czytał siebie… Tylko wiek się nie zgadza bo ja mam 21 ale też czuję że zostanę sam. Co by ci tu zaproponować… Może psychiatra psycholog? Z własnego doświadczenia wiem że osoby nieśmiałe mają zazwyczaj jakiej problemy emocjonalne, nie wiem jak jest z tobą ale powiem ci jedno stary Walczyć!!! Szkoda życia na jebane smuty

    0

    0
    Odpowiedz
  16. ” jeśli do teraz się nic nie zmieniło, to po 30 tym bardziej nie może”

    Oj zawsze sie moze zmienic i zmieni sie napewno. Nic w zyciu nie jest na stale. Nic a wiec zmieni sie pytanie tylko w ktora strone…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ahahahahahaha 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Na pewno każdy by chciał być kochany, akceptowany przez drugą osobę. Ale jak nie ma z kim, to to pieprzę, bo babki patrzą głównie na wygląd, kolegów jakiś tam mam. Ale najgorsze są te samotne wieczory, łapię wtedy takiego doła, że boli głowa i mam myśli samobójcze i nie wiem co wtedy robić. Czuję, że dłużej już po prostu nie wytrzymam.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Człowieku, znam gościa co lat 40 był prawiczkiem by w wieku 43 lat wziąść ślub i spłodzić dzieciaka, niezłe jaja, ale takie jest życie. Tylko otwórz się na ludzi, na kulturę, nieśmiałość nie istnieje, po prostu za mało z siebie dajesz by coś zyskać:D/cAr

    1

    1
    Odpowiedz
  20. Są takie sunie, które są nieśmiałe i ich nie widać. Musisz takiej poszukać, najlepiej w necie.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Mam dokładnie to samo, też nigdy nie miałem dziewczyny, nie całowałem się i jestem pogodzony z losem, z tym że mam 21 lat.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Zapamietaj jedno: baby to chuje! One tylko licza na to zeby faceta wykorzystac, wyssac cala kase i zostawic. Daj sobie z babami spokoj. Taniej wyjdzie pojsc do burdelu niz wiazac sie z kobieta. Ja tam jestem sknera wiec wybieram reczne robotki i nie mam wyrzutow sumienia. Nie masz baby – to jak wygrana w loterii! Zarabiasz tylko na siebie i wlasne przyjemnosci i nie musisz sluchac gderania pijawki! Same zalety.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Osoby z pod 4,8,9,11 nie wszystkie kobiety sa take jak piszecie.To,że Wy źle trafiliście,to nie znaczy,że wszyscy tak trafili-ile jest szczęśliwch par czu małżeństwa-nie odbierajcie im tego. Nie oceniajcie poki nie poznacie.Kazdemu jednemu nalezy sie szansa.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Ja nie wiem co gorsze: samotność, czy małżeństwo. Obu doświadczam równocześnie. W związku dochodzi jeszcze ciągłe szczypanie się z kasą i wychowanie dziecka. Powiadam Ci chłopie, nie ma kurwa dobrego wyjścia. Ale na początek oddaj komuś tę jebaną konsolę. Tak, oddaj. Zrób coś nieszablonowego, to dobrze Ci zrobi. Taki pierwszy, najtrudniejszy krok.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. a na kolka rozancowe chodzisz i na jakies grupy koscielne? Bo zalatujesz katolem xD

    0

    0
    Odpowiedz
  26. @25 Co ty pierdolisz? Właśnie dużo katoli jest pijaków i nałogowców. Nie zdają nawet z tego sprawy, że ich religia tego zabrania.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Jebać to, ja mam 19 lat lat i też jestem sam i wcale nawet znajomych nie mam. Można powiedzieć że jestem „nołlajfem” ale ja nie lubie ludzi i chuuj, a baby to śmierdzące cielska więc wole walić do pornosów czy hentai’ów a moim idolem jest łysy z brazzersa !

    0

    0
    Odpowiedz
  28. @27 Swój chłop jesteś!:D Czyżby ten łysy to był Ron Jeremy?Osobiście moimi idolami są chłopaki z FacialAbuse.com,nieźle ruchają szmaty,aż się krztuszą :D.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Nie musisz mieć dziewczyny, kobiety to same kłopoty i problemy, kiedyś pewnie sam się przekonasz. Póki co ruchaj ile wlezie te idiotki, nie ma się czego wstydzić, normalna czynność:)

    0

    0
    Odpowiedz
  30. @29

    Johnny Sins – to również mob idol. Ma pałę na 25 cm, a ja na 15,kurwa. Jak patrzyłem na brazzersie, to zagrał w ponad 600 filmach! Wolałbym mieć większą pałę.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. @29 Co ty pierdolisz… Ron Jeremy nie jest łysy.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. do 29/ i ty za to placisz? bylem tam przed chwila. rzeczywiscie musisz byc debilem i bucem, nieszczesliwym stworzeniem. za takie chujowiny nigdy zlamanego grosza nie zaplace. Jakby juz sie chcialo to szedlbym do burdelu, ale nie zeby za chujowine placic.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. hihi mam 25L skończone i ten sam problem. z tym żem bezrobotny hihi.

    1

    0
    Odpowiedz
  34. @33 A myślisz,że na darmowych stronach nie ma filmików z płatnych stron?Nie wiem jakim trzeba być frajerem,żeby płacić za pornuchy,ale ja nim nie jestem.PS:Całkiem ciekawe jest czechstreets ;p

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Komentarz nr 23. Taka szansa, aby nalezec do grona tych szczesliwych par, malzenstw, rodzin itd. jest raczej niewielka. I to nie tylko moim skromnym zdaniem, ale zgodnie z opiniami psychologow, terapeutow, ekspertow prawdziwie znajacych temat, i zajmujacych sie ta materia od wielu lat. Odsylam ewentualnie do odnosnej, powaznej lektury, a jest jej wiele. Otoz tych szczesliwcow, o ktorych pisze komentator troche jest, oczywiscie to sie niekiedy zdarza, ale procentowo stanowia oni zaledwie 3-5 % na dorosle spoleczenstwo (mezczyzn i kobiet, homoseksualisci nie sa w tej liczbie uwzglednieni). A wiec tak to wyglada. Trzeba miec duzo zludzen i byc skrajnie niepoprawnym, zupelnym romantykiem z ogromna doza optymizmu, duzo wytrwaloscii motywacji, aby ten cel osiagnac – znalezc sie w tej elitarnej grupie (3-5 %). odrobina fartu, szczescia tez nie zaszkodzi. Moze wreszcie sie uda po 2, 3, 4 zwiazku, ukladzie, malzenstwa. Ale czy zycia starczy, sil i energii? Zycze duzo powodzenia. Leon z Wroclawia.

    1

    0
    Odpowiedz
  36. Pij dużo wody niegazowanej…

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Swietnie cie rozumiem. Ale badz pewny, ze da sie to wszystko zmienic metoda malych krokow. Na poczatek wyjeb konsole, zacznij sie ruszac na swiezym powietrzu, pamietaj o zdrowej diecie takie zeby sie nie zamulac (papierosy, fast foody). Moze to brzmi jak frazesy ale na prawde dziala. I jeszcze jedno skoncz z waleniem konia. Kazdy czlowiek ma jakies tam libido w ktorym dziala prosta zasada – poszerzyc gatunek (poruchac) a jak rozladowujesz napiecie wlasnorecznie to mozg mysli:byl orgazm = mialem seks. A przeciez ty wiesz ze to gowno prawda i jestes zdolowany. A jak jestes zdolowany to myslisz zwale sobie i tak w kolko. Moim zdaniem jest wiele kobiet, ktore nie szukaja supermenow ale normalych chlopakow takich jak ty tylko ze trzeba nad soba popracowac bo waznych rzeczy nie zdobywa sie bez poswiecen. + pozytywne myslenie. Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  38. @35 Dobrze dobrze juz sie nie tlumacz

    0

    0
    Odpowiedz
  39. to wyjdz na zwenatrz pierolnij sie w czoloi i powiedz ze do kompa nie wracasz to ci pomoze nie odrazu ale po jakims czasie bo jak do kompa nie wrocisz to predzej czy pozniej bedziez kogos mial – no chyba ze jestes tak nieprzyjemny to kur wez sie za siebie i otrzasnij. i zdabaj o wyglad itd. poczatk pare ksiazek na tet tematy albo zapisz sie na jakis kurs podrywania albo cos. a jak chcesz siedziec przed konsola w wieku 30 lat nadal to masz naje…. w glowie. SORRY to sie WEZ ZA SIEBIE i pierwsze co masz zrobic to WYJE… KONSOLE!

    0

    2
    Odpowiedz
    1. A ty nie przeklinaj, bo ci bozia język upierdoli. Wyjebać konsolę, aleś kuźwa pojechał. Sam to wymyśliłeś, czy ktoś ci pomagał? Pochwal się, jak ty spędzasz wolny czas. I skąd wiesz, że z jego wyglądem jest coś nie tak? A ty jak wyglądasz? Masz dziewczynę, że chcesz mu dawać rady? To napisz, jaka jest. No, jeżeli ma 160 cm wzrostu w kapeluszu, waży 120 kilo, skończyła zawodówkę albo liceum lub studia z wielkim trudem, a uważa się za nie wiadomo kogo i na dodatek trzyma cię pod pantoflem, to lepiej się nie chwal.

      1

      0
      Odpowiedz
  40. Kiedyś jak zdjąłem majty mojej laski to ujrzałem narty i poczułem tzw. „rybi swąd” niczym z rybackiego kutra. Powiedziałem jej wprost: zesrałaś się kurwa! ….na co ona mi odparowała: a ty to kurwa nigdy nie srasz ? :O

    0

    0
    Odpowiedz
  41. idź na dziwki. Chce mi się srać to po pomídorach. Íć do fryzjera i kup nowy ciuh umyj sie i zadzwoń po dźiwke. Po szarym papieże piecze dupa.

    0

    0
    Odpowiedz
  42. Kolejny Wujek Dobra Rada. „Twoja sytuacja to niestety wypadkowa decyzji które podejmowałeś albo których nie podejmowałeś, ludzi z którymi się zadawałeś, papki (pewnie głównie gier komputerowych i durnych filmów) którą zapychałeś sobie psychikę”. A ty w ogóle nie oglądasz filmów ani nie grasz w gry? Jeśli jednak oglądasz, to może wyjaśnisz, które filmy uważasz za durne? Według ciebie powinien oglądać tylko „Ojca Chrzestnego”, „Pana Tadeusza”, „Pana Wołodyjowskiego”?
    „Znajdz wsrod swoich znajomych kolesi, ktorym dobrze idzie z kobietami i zacznij sie nimi otaczac, zwracaj uwage jakie maja podejscie do zycia i do kobiet. Imprezuj z nimi itd. Znajdź sobie kilka ładnych kolezanek i z nimi tez spedzaj czas. Nie podrywaj ich, tylko oswajaj się z pięknymi kobietami”. A co, jeśli ci kolesie, którzy dobrze sobie radzą z kobietami i te atrakcyjne koleżanki nie będą chciały spędzać z nim czasu? Bo tak też się może zdarzyć. Jeśli ciągle mówią: „Kiedyś gdzieś się wybierzemy i poznam cię z jakąś fajną laską”, a tylko na obietnicach się kończy, to co wtedy? Narzucać im się? Ciągle przypominać?
    „Wypieprz tę zjebaną konsolę przez okno. Zapisz się na siłownię albo basen. Ułóż sobie dietę. Przeczytaj jakąś dobrą książke o psychologii damsko-meskiej i uwodzeniu. Mi bardzo pomoglo”. Dobrze, Wujku Dobra Rado, kolejne pytania Spędzasz czas z atrakcyjnymi kobietami / koleżankami? Poderwałeś już jakąś? Pochwal się, jaka ona jest. No, jeśli ma 160 cm wzrostu i waży 120 kilo, ledwo skończyła jakąkolwiek szkołę, a uważa się za alfę i omegę w każdej dziedzinie i na dodatek trzyma cię pod pantoflem, to nie masz się czym chwalić. Chyba że tobie taki wygląd i układ odpowiada, to co innego.
    „Potrzebujesz wielu kobiet. Conajmniej kilku, zanim znajdziesz powazna kobiete do zwiazku”. Jedyna rzecz, w której się z tobą zgodzę.

    0

    0
    Odpowiedz
  43. 27 lat będę miał w lipcu i nigdy nie miałem dziewczyny. Ja w ogóle nie wiem skąd wytrzasnąć dziewczynę. Wszystkie dziewczyny są zajęte (tak mi się wydaje) no i brakuje mi okazji do przebywania w gronie dziewczyn. (Na studiach niestety nie mam o czym z nimi rozmawiać i zawsze znajdzie się ktoś inny kto je podbiera i angażuje rozmową ze sobą). Poza tym tak jak mówię – większość dziewczyn na studiach ma już chłopaków i bynajmniej nie szuka ich na uczelni.

    0

    0
    Odpowiedz