Sztuka kompromisu

Witam drodzy chujowicze i chujowiczki. Chujnią którą chciałbym dzisiaj poruszyć jest tzw. „Sztuka kompromisu”. Otóż tytułem wstępu chciałbym napisać, że wyrażenie to poznałem kilka lat temu, kiedy po kilku nieudanych związkach doszedłem do wniosku, że właśnie to jest podstawą zgodnego i szczęśliwego współżycia. Jestem facetem szanującym się i mającym wiele pasji. Historia, trekking, górskie wędrówki, sport, literatura… To tylko niektóre z nich. Niestety, prawie niemożliwym jest znalezienie kobiety, która podziela te same pasje, więc właśnie kompromis jest potrzebny, żeby wieźć poprawne parne życie. I oto 2 lata temu poznałem swoją dziewczynę. I jak każda kobieta ma swoje zainteresowania, nieco różne od moich: moda przede wszystkim. Nie jest przy tym jakąś głupią tapeciarą, owszem jest atrakcyjna, ale przy tym inteligentna, po prostu to jest jej pasja, sama coś tam szyje, więc postanowiłem to uszanować, choć interesuje się tym tak samo jak każdy przeciętny facet hetero. No ale do rzeczy, na przykładzie ostatniego weekendu chciałbym przytoczyć jak osławiona sztuka kompromisu funkcjonuje w praktyce. Nasz związek polega na tym, że mieszkamy daleko od siebie i spędzamy razem tylko weekendy. Moja druga połówka nawiedziła mnie w sobotę rano. W tym momencie następuje planowanie weekendu. Otóż w moim pięknym mieście otwierają największą mega galerię w tej części Polski, więc nie w mojej głowie rodzi się myśl, aby obejść wszystkie sklepy z ciuchami, które tam się pojawią. Super – myślę – ale to jest właśnie kompromis, połażę z nią po tych sklepach, nie zamarudzę ani słowem, a Ona to doceni, wieczorem pójdziemy na jakiś spacer, zrobimy romantyczną kolację i będzie seksik. Ok. Zniosłem dzielnie ponad 4 godziny męczarni, każdy facet chyba to zna… Oczywiście Ona nic nie kupiła, ja za to przywiozłem książkę z empiku. Norma. Godzina 20…Zrobiłem kolację, zapalam świece. W telewizji leci „Mam wątpliwy talent”. Kotku, może byśmy pobaraszkowali? Tak, po programie. Jasne. 21:30 Ona śpi. Próbowałem budzić, ale jest oporna. Zrezygnowany zaniosłem ją do łóżka, a sam spędziłem wieczór z książka. Budzę się w niedzielę, pełen nadziei, że może dziś porobimy coś fajnego. Robię śniadanie, słonko świeci. Kotku, idziemy na spacer? Po obiedzie, teraz obejrzmy coś w tv… No tak, coś w tv oznacza maraton programów ze zgejonym chińczykiem zamieniającym pasztety w wymalowane pasztety…Zacisnąłem zęby i siedzę. Po 2 godzinach nie mogłem na to patrzyć, więc wziąłem książke, co sprowokowało pytanie, czy nudzi mnie spędzanie z nią czasu. Nie, oczywiście świetnie się bawię. Zjedliśmy obiad i co słyszę? Jedźmy do innej galerii, może tam coś będzie ciekawszego, bo chcę buty kupić.. Kurwa! Ok, uspokajam się… Ale potem gdzieś pójdziemy się przejść? Tak- słyszę odpowiedz… Kolejne 2 godziny na bezowocnym łażeniu. Wracamy do domu, pytam, idziemy? Nie, muszę odpocząć. Odpoczynek trwa do 21…Nie wytrzymałem, trzeba o tym porozmawiać. Ubrałem wszystko w delikatne słowa. Że mam swoje potrzeby, że półgodzinny spacer to chyba nie tak wiele, bo ja męczę się siedząc cały dzień w domu, że chodziłem z nią 2 dni po sklepach i miło by było jakbyśmy też zrobili coś, co ja lubię… I co usłyszałem? Wyrzuty, o te 10 minut w empiku poprzedniego dnia, kiedy ona się nudziła (tak! spędziliśmy tam całe 10 minut spośród ponad 4 godzin) i wyrzuty, że mało entuzjastycznie reagowałem na 50-tą sukienkę, którą Ona mi pokazywała i pytała czy fajna… Poza tym może 70% weekendu spędziliśmy, tak jak Ona chciała, bo reszta była tak jak ja chciałem. Bałem się zapytać o te 30% bo może chodziło o seks, który gdzis tam się przytrafił i wyjdzie, że tylko ja go chciałem. O 22 ostantacyjnie powiedziała, że idziemy na spacer. Na zewnątrz leje, pizga. Mi to nie przszkadza, jestem pogodoodpornym ale wiem, że Ona jest z innej gliny. Ale nic nie mówię, bo wiem, że będzie kwas. Ubieram się i wychodzę. Spacer trwał 4 minuty, w czasie każdej sekundy dawała odczuwać, jak to się poświęca dla mnie, jak to ją zmuszam do takich rzeczy, jak jest zimno i leje. Moja cierpliwość się wyczepała, wkurwiony wróciłem do domu. Po pół godzinie usłyszałem słowo przepraszam, ale wiem, że nie było szczere, że nic nie zmieni.
Dziękuję tym chujowiczom, którym chciało się przebrnąć przez tą w sumie nieciekawą chujnie. Jeżeli komuś nawinie się inteligentna konkluzja, wyjaśniająca, gdzie popełniam błąd, to proszę o opinię.

86
65
Pokaż komentarze (45)

Komentarze do "Sztuka kompromisu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ja mam tak samo z moja. chyba za duzo od nich oczekujemy… chyba manipuluja nami. tylko wtedy gdy one chca! to juz troche zaczyna denerwowac

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Poprostu do siebie nie pasujecie ja uwielbiam wychodzic na spacery polazic po polach lasach pare godzin,a skoro ona interesuje sie moda to niech znjadzie sobie kogos kogo to interesuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Kazda laske z gory traktuj jak szmate. Ty jestes pantofel

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Popełniasz błąd oddając swoją wolność i poczucie własnej wartości w imię pasożytniczej miłości lub raczej tego czegoś. Znam to, ruchać się chce i spełniasz zachcianki. Błąd człowieku. OGROMNY! Bądź niedostępny, rób swoje (tylko), rozwijaj pasje i miej na nią wyjebane. Sama przyjdzie. Gwarantuję.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. pozwoliłeś sobie na raz, to ona już tak bedzie robic do konca zycia. Nie ma do Ciebie szacunku, więc albo jej pokaż kto tu jest tez wartosciowy i że jej zycie dzieki tobie wygląda lepiej, albo znajdz sobie taka co będzie myslała o życiu i nie bedzie wywalał kasy na ciuchy tylko np. na przeprowadzkę bliżej ciebie? Ja jestem kobietą, która by tak zrobiła. No ale nie każda potrafi tak kochac i się poświęcać.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Miałem zupełnie tak samo, no możę nie do konca ale w większości by się zgadzało, po 7 miesiącach miałem dość teraz jestem sam, mam czas dla siebie i nie żałuje swojej decyzji. 3m sie ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Mój kolega ożenił się z taką. Już nie jesteśmy kolegami, bo był problem najpierw o wypady, jak to skończyliśmy, to zawsze dzwoniłem nie w porę i były fochy, a jak zacząłem pisać maile, to kolega jak już odpowiedział, to o takiej godzinie, jak 1:45. No i stwierdziłem, że nie ma sensu…

    1

    0
    Odpowiedz
  9. nie mam mądrych odpowiedzi ,kobiety chętnie zaplanują także twoją śmierć,
    kobietę ,albo trzeba kochać ,albo rozumieć to drugie zdecydowanie trudniejsze
    pozdrawiam
    Jarek

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jesteśmy na Chujni, więc opowiem moją chujową historię. Byłem 1.5 roku z dziewczyną. Spędziłem z nią najszczęśliwsze chwile w swoim życiu, nie licząc wypadów z kumplami czy rajdów. Od samego początku traktowała przyjacieli lepiej, podkreślając to. W dodatku często było 'ja mogę a ty nie’ od drobiazgów, np usuwała mi tapety z autami z paniami, a sama ustawiała Deepa na laptopie. Ale to nie ważne, ważne było że przez ten okres NIGDY nie przyjechała niecałe 10km do mnie. Choć ja cztery pory roku musiałem jeździć rowerem górskim z atrapami błotników, w mokre dni plecy zawsze brudne, lub tłuc się mks, a nie rzadko także z buta! Do mnie nigdy nie trafiła, za to pojechała sobie na wagary z koleżanką robiąc łącznie ponad 160km. Znalazła czas kasę i drogę. A teraz dwie sprawy, przez które się rozstaliśmy. 1 papierosy. Często na godzinę lub mniej przed moim wyjściem (o określonej godzinie był transport, nie mogłem się spóźnić) pytała czesto czy może zapalić. Z reguły mówiłem nie, czasami tak. Niezależnie od tego co powiedziałem, i tak szła palić. Więc równouprawnienie to chuj, bo czasem jej pozwalałem, natomiast ona NIGDY PRZENIGDY mnie nie posłuchała. Słuchaj dalej, powód drugi to właśnie ja mogę a ty nie ogółem i w jednej szczególnej kwestii. Gdy wychodziła wieczorem ze znajomymi, prosiłem ją o głupi sms co kilka godzin, żebym się nie martwił. Nazwała to 'kontrolą i wiszeniem na telefonie’. A sama pisała w mojej obecności kilkadziesiąt sms na godzinę, zamiast się zajmować mną. Na dodatek ona czytała moje wiadomości, z kim wychodziłem co piłem itd, natomiast ona mnie pogryzła niemal do krwi, gdy chciałem zobaczyć z KIM PISZE, bez sprawdzania treści wiadomości. Chujowo się czułem, że ten naprawdę szczęśliwy związek przepadł przez takie rzeczy, które sukcesywnie dopuściły do tego, że w pewnym momencie przestałem walczyć. Dodam że też miałem tak, że ona gra sobie albo ogląda tv a mnie ma gdzieś. Mi też się zdarzyło czasem nie odpisać, ale zawsze się zajmowałem nią gdy byliśmy razem. Dziś jestem z inną, i ona jest inna. Nie ma nic z tamtej. Poważnie z nią porozmawiaj, jeśli nie pomoże musisz to skończyć, nie czekając aż będziecie sobie skakać do gardeł.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Facet, uciekaj. Uciekaj jak najdalej i jak najszybciej potrafisz. Pomyśl o tym, co będzie, gdy zaczniecie razem mieszkać (próbkę właśnie opisałeś -gwarantowane że będziesz miał to dzień w dzień). A jak się, nie daj Wielki Mesiu, 😉 z nią ożenisz, to będziesz miał to do n-tej potęgi i do usranej śmierci. Kopnij w zad, póki możesz i niech Ci nawet do łba nie wpadnie by ją bzyknąć na koniec, bo jak przypadkiem wpadniesz, to kaplica. zostanie Ci tylko chlanie w piwnicy jak mojemu znajomemu.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Błąd, to kompatybilność. Czytając wpis nie znalazłem ją. Szukaj innej = normalnej laski, szytą na miarę twoich potrzeb i oczekiwań.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Popełniłeś kurwa błąd wiążąc się z taką głupią pizdą, której tylko szmaty w głowie. Jesteś pierdolonym pantoflem.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Lepiej wal konia , wiem że to nie to samo co seks ale kurwa tych głupich cip nie zmienisz. Ja znam takich dziesiątki. Albo znajdź nimfomankę co daje każdemu będziesz miał ten seksik bo z każdą standardową kobietą raczej będziesz miał to samo co z nią ( takich jest min 70% kobiet-wg badań)

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Zmień kobietę… Widocznie to nie ta. 😛

    P.S. Sama jestem kobietą i tej Twojej nie rozumiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Myślę że podstawowym błędem był fakt iż wdałeś się w związek z kimś takim. No i jeszcze pozostaje domniemany(bo przecież cię nie znam) brak masy…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. niedługo cię rzuci, za bardzo idziesz jej na ręke, to TY masz rządzić (samcu?)

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Pierwszy błąd jaki popełniłeś jest taki że mogłeś uszczuplić znacznie treść tego wpisu, ale ty w przeświadczeniu o swojej wyjątkowości wyjebałeś wprowadzenie na 1/3 tekstu, jakbyś miał nadzieję na jakiegoś Pulitzera. Druga sprawa jak cię twoja paniusia zaciągnęła na zakupy i nic nie robi oprócz przymierzania wszystkich szmat w zasięgu wzroku i nic nie kupuje, to oznacza że liczy na to że inicjatywa w tej materii będzie należała do ciebie i wyrazi się poprzez twoją hojność i szerokie otwarcie twojego portfela a w zamian za to ona będzie w stanie łaskawie szeroko rozłożyć swoje nogi, przekaz chyba jest tu bardzo czytelny, ale ty jeszcze dojebałeś jej tym że kupiłeś sobie jakąś książeczkę a jaśnie panienkę olałeś ciepłym moczem. Osobiście zastanowiłbym się nad związkiem z taką osobą, gdyż swoją inteligencję którą u niej dostrzegłeś wykorzystuje ona głównie do manipulacji tobą i w duuuupie ma twoje kompromisy a jeżeli będzie coś w stanie dla ciebie zrobić to tylko wówczas gdy sama poczuje się usatysfakcjonowana, na razie widujecie się tylko w weekendy a co będzie jeżeli będziecie skazani na swoje towarzystwo codziennie?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Mimo, że dość długi wpis to dobrze się czytało. Co do twojego problemu to twoje „pójście” na kompromism nie oznacza, że partnerka też podziela ten sam stosunek to związku. Całkiem prawdopodobne jest to, że nie zdaje sobie sprawy z twojego podejścia w sensie „coś za coś”. Z drugiej strony chodzenie po galerii czy zmuszanie się do oglądania TV w zamian za seks na dłuższą metę niewiele się różni od prostytucji: ty płacisz (w tym przypadku walutą jest poświęcony czas) a ona w zamian idzie z tobą do łóżka (ale to jest twój wybór).

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jakie są baby już wiesz. Przemnóż to razy dwa – jak będzie 1 dziecko, i razy cztery jak będzie ich 2.
    NIE ŻEŃ SIĘ. Czasy w jakich żyjemy nie nadają się do żeniaczki, ale za to świetnie do bzykania, ale tylko gdy jesteś singlem.
    Tyle w temacie.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Uooo jezu jakie smutne. Normalnie smutniejsze niż topione szczeniaczki, Białoruś i powodzianie. W Caritasie już byłeś?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Ad 4. Też tak myślałem. Teraz mam sprawę rozwodową…

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @10. Co do tego picia w piwnicy, że tylko to pozostało twojemu koledze. To powiem Ci, że mam trzech sąsiadów co regularnie odreagowują cały tydzień, na szybkiej flaszce na stojąco w piwnicy. Do wypadów w piwnicy trzeba naliczyć jeszcze wypady z pieskiem. Zawsze za winklem idzie strzelić setkięę. A dodam, że goście są już prawie na emeryturze. Jedyna rozrywka jaka im została. Podejrzewam, że jak przejdą na emeryturę to się zapiją, a przynajmniej jeden.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Tutaj nie ma żadnego kompromisu. Stawiasz na to co ona chce…Pora obudzić swoje jaja mój drogi bracie – tak mówi Ci kobieta której pasją są motocykle, elektronika, undegroundowa muza, podróże, biegi, grafika i wiele innych. Póki co spełniasz tylko jej widzi mi się a ona powinna dbać też o twoje. Może Cię zaślepiło bo wydaje mi się że jesteś z typową księżniczką, moda to żadne zainteresowanie, każda kobieta się tym interesuję a nie każda musi latać po sklepach i ciągnąć tam faceta. Kobieta z własnym stylem a tym bardziej zmysłem projektowania lubi chodzić sama, żeby mieć spokój i skupienie;) także otrząśnij się, skoro nawet spaceru jej się nie chce to ja bym to prawdę mówiąc brutalnie popierdoliła. Nie pasujecie do siebie. Wiesz ile kobiet ma podobne do Ciebie pasje? Lepiej zapisz się do jakiejś grupy;) może kogoś tam poznasz, może ona będzie zazdrosna, zapali się jej lampka i wybierze się z Tobą. Albo zwrócisz jej uwagę albo się rozstań. Inaczej będziesz się męczyć i bardzo możliwe że jeszcze ona Cię zostawi „bo nie podzielasz jej zainteresowania”. MYŚL NIEZALEŻNIE./ cAR

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Nastąpiło u Ciebie typowe wypalenie. Wcześniej pewnie też tak było, tylko byleś zaślepiony i Ci to nie przeszkadzało. Normalna sprawa. W życiu mężczyzny w związku są trzy okresy: chce ją mieć, mam ją, mam jej dość. Ty jesteś już chyba niestety na trzecim etapie. Co w związku z tym zrobić – nikt Ci pewnie dobrze nie doradzi. Musisz zdecydować sam. Pogodzić się z tym, albo wykorzystać niestępiony instynkt łowcy i upolować coś nowego.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Kolego też kiedyś byłem z taką. NIe obraź się ale te atrakcyjne modnisie nadają się tylko do tego żeby sobie umoczyć i to też nie zawsze. Narazie Ci się podoba bo widzicie się tylko w weekendy, pomyśl co by było jak byś z nią zamieszkał. Ja taki błąd zrobiłem więc ucz się na moich błędach i kopnij ją w dupę póki masz jeszcze szanse. Ja otworzyłem oczy jak już nie miałem grosza przy duszy i dowiedziałem się że lubi sobie czasem obcego kutasa w dupe wsadzić. No ale możesz iść też tropem mojego kumpla który na wieść o tym że jego pani lubi czasem popuścić szpary powiedział cyt” wolę jeść tort z kolegami niż gówno samemu” 😀 no niby co to ma ze zdradą i sexem ? no dużo jak wy się nie widzicie tyle czasu to ona z tęsknoty i pożądania do Ciebie powinna ci już w samochodzie loda robić jak Cie tylko zobaczy albo chociaż czekać aż ty coś zaproponujesz a widzę że ona woli po sklepach połazić. Ciekaw jeszcze jestem ile ona z tych ciuchów kupuje za swoje pieniądze? Niech mój komentarz będzie wezwaniem do przebudzenia dla Ciebie

    1

    0
    Odpowiedz
  27. Jesteście panowie bandą mokrych cipeczek i obwisłych pizd. Ja byłem w takim związku jak miałem 17 lat. Teraz mam 23 i do głowy by mi nie przyszło. Pojebało was do reszty? Dlaczego to sobie robicie? Chcecie ruchać to nauczcie sie wyrywac w klubie albo na miescie. A tak btw to taniej juz isc na dziwki niz z taka glupią pipą obcować. Przeliczcie bilans zysków i strat.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. A krócej się nie dało ?! Tak na marginesie nie znam żadnego udanego związku weekendowego który by zakończył się sukcesem więc znajdź sobie kobietę na miejscu, wychowaj pod siebie i pozamiatane inaczej co jakiś czas będziesz pojawiał się na chujni użalając się nad sobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. @20 – MIODZIO 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Hahaha!

    A ja mam na odwrót, to ja lubię wpsinaczki, wszelki sport – bieganie, narty, ćwiczenia, rower, góry chmury i kurwa jeszcze Chuj wie co,,,bilard, kręgle, brydż i pływanie i rower – a mój facio?? KOMPUTER kurwa! Filmiki, nawet seks ma w kompie – pornole, a niech się rucha do kompa, mam już wyjebane na niego. Nudy kurwa jak nie wiem co, gdzie miałam umysł jak się wdawałam w to? Otóż żyłam nadzieją że będzie inaczej, że się „wyrobi” rozrusza, zainteresuje tym i owym. Ni CHuja.
    Uciekaj gościu, bo życie jest długie – a patrzenie w oczka na długo nie wystarczy.

    0

    1
    Odpowiedz
  31. Panie Autorze. Byłam w Gdyni przy okazji otwarcia tej wstrętnej galerii – ktoś naprawdę musi kochać ciuszki i szmatki skoro w takich warunkach spędza tam kilka godzin, ale to tak nawiasem. Ktoś wyżej na szczęście napisał – panna zdecydowanie na 101% miała nadzieję że coś jej zafundujesz, mam nadzieję że to akurat do Ciebie już dotarło.
    Jak może pytać czy nudzi Ci się jej towarzystwo oglądając razem TV? To proste – nie spędzasz czasu wtedy z nią tylko z tym cholernym telewizorem. Mogę się mylić, ale to typ dziewczyny która jest leniwa, liczy się z sobą a nie Tobą, kompletnie o Twoich potrzebach nie myśli… Co będzie za 10 lat? Ano zgnijecie przed tv, rozmawiając ze sobą na codzień co najwyżej na tematy typu co kupić w hipermarkecie, kto odbierze dzieci z przedszkola i dlaczego nie posprzątałeś…. Kolego drogi, niestety prawda stara jak świat – ludzie niezbyt się zmieniają. Doceniam że starasz się i trwasz w tym, ale co to za związek? Szczęście drugą osobą? Dobrze że tu napisałeś, jeśli choć 10% komentarzy (tych normalnych) dotrze do Ciebie, to będzie sukces. Nie chcę Ci radzić, choć właśnie trochę to robię, ale to wszystko wygląda trochę beznadziejnie.
    Trzymaj się i żyj najlepiej jak się da, póki się da. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Skąd Wy faceci bierzecie takie dziewczyny? Autorze, z tego co widzę, to jesteś inteligentną, oczytaną osobą z zainteresowaniami, a Twoja dziewczyna to właśnie typowy pustak. Nie ma opcji, żebyście się dogadali. Być może jesteś z nią ze względu na wygląd, ale wierz mi, że istnieją kobiety atrakcyjne, które jednocześnie mają też wiele zainteresowań dokładnie takich, jak Twoje. To co mówię, to jest prawda, bo sama interesuję się właśnie historią, chodzeniem po górach i uwielbiam czytać książki, wolę spędzić czas na bieganiu po lesie, czy na rowerze, niż w centrum handlowym. Twoje zainteresowania to nie są zainteresowania typowo męskie, więc nie usprawiedliwiaj swojej dziewczyny… I nie marnuj zycia z taką, bo kompromisu to Wy nie znajdziecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Jak laska lata po galerii przymierza tony ciuchów i nic nie kupuje to bardzo dziwne jest. Ja jak już idę w takie miejsce to po to aby cośkupić konkretnego, ale jeżeli idę po spodnie a np nie ma na mnie albo są za drogie to kupuje coś innego wartego na co trafię np buty czy sweter. Jak ona tak robi to sprawdza czy CIebie na nią stać, chce jak w filmie romantycznym (jakiś polski nawet był ten film) przymierzać szmaty a ty bedziesz się nią zachwycał, jak ona ładnie wygląda itd… klaskał w dłonie i płacił za to. W zamian po udanych zakupach bedziesz miał miły wieczór i seks. Proste?? Ale pamiętaj wchodząc w taki układ nie dostaniesz nic za darmo :)Bo bedzie głowa bolała hahaha.

    1

    0
    Odpowiedz
  34. To egoistka. Weź rzuć ją w pizdu a nie hodujesz takiego spaślaka. Jest tyle zajebistych, kreatywnych dupeczek, że głowa mała. Sam to przerabiałem, więc zrób krok w tył, żeby zrobić potem dwa do przodu.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. TLDR, ale idź w mase najlepiej, teraz jest zimno, a jak będzie ciepło to rzeźba. Pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz
  36. po przeczytaniu dochodzę do wniosku, że chyba w takim razie moja jest normalna bo zachowuje się jak Twoja 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Tu autor. Jak już napisałem panna nie jest typową blacharą. Szanuję się i z taką bym się nie zadał. Na pewno nie liczyła, że coś jej kupię, bo wielokrotnie to proponowałem, zarabia sporo mniej ode mnie, ale stanowczo się temu sprzeciwia. Łazi po tych galeriach, bo rzekomo rozeznaje się w trendach, a potem kupuje te same rzeczy z jakiś innych źródeł po wielokrotnie niższych cenach. Ma też sporo zalet, o których nie napisałem, bo to nie o tym chujnia, więc zostawienie jej nie jest takie jednoznaczne i oczywiste. Byłem wcześniej w związku, gdzie miałem totalną swobodę… Po paru latach nic już nie robiliśmy razem i nic nas nie łączyło, a ja byłem współodpowiedzialny za ten stan, bo nie uznawałem kompromisów.. Ale macie rację, trzeba stawiać sprawę jasno i stanowczo. Wczoraj dziewczyna walnęła dodatkową skruchę, zobaczymy jak będzie. Pozdrawiam wszystkich

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Hallo Autorze. Wiem, ze wiele osob szczerze sie wypowiedzialo na temat Twego problemu. Ja od siebie powiem, ze czesto trudno o latwe i jednoznaczne rozwiazania: radze odczekac, wyciszyc sie, a z dziewczyna spokojnie porozmawiac o Waszych sprawach. Jednak najlepiej byloby, abyscie zamieszkali pod wspolnym dachem, to wtedy wiele spraw wyglada inaczej. Autorze, nie wiem, ile masz lat, ale jedno pragne powtorzyc raz jeszcze. Mowi czy pisze o tym od wiele miesiecy prawie kazdy rozsadny, inteligentny, znajacy zycie komentator. Do 30-tki czy do 35 lat nie powinno sie jednak podejmowac zadnej, waznej, zyciowo waznej decyzji. Zle sie dzieje, jak sie ludzie pakuja w formalne zwiazki, nie zaznawszy dokladnie niczego: ani, kobiet, ani mezczyzn (bo dotyczy to obojga plci), ani alkoholu, ani swiata, ani zycia, ani odrobiny tego szalu, ktorego zaznac koniecznie trzeba. Jak wielu innych, uwazam poza tym, ze czlowiek, pomijajac naprawde tylko garsc wyjatkowych przypadkow, do monogamii na stale nie jest stworzony. Jak wyglada zycie wiekszosci parb o kilku czy nawet kilkunastu latach, zdazyles sie juz napewno przekonac. Nie ludz sie, ze u Ciebie bedzie inaczej, bo to jednak nieczeste.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. qrwa ale chujnia ten post. stanąłem na 70 linijce :DDDDDDDDDDDD japierdole ale ci sie nudzi

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Jestem dziewczyną. I sorry muszę to powiedzieć, ale albo koloryzujesz albo jesteś zwykłą cipą. Dziękuję.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Zostawić w pizdu bo po ewentualnym ślubie to będzie żądać aby ta przymierzona ędziesiąta sukienka była w jej szafie za twoją kasę-to piszę ja baba która ma dość rozleniwionych wypindowanych i pustomózgich lasek

    0

    0
    Odpowiedz
  42. @9
    Chujnię twoją czytałam już chyba ze 2 razy. Musisz mieć niezły ból dupy, że cię nie kochała. Bardzo długo przeżywasz. Mój facet w życiu nie chciałby żebym na rowerku do niego jechała w brzydką pogodę albo szła na piechotę (chociaż ja bym poszła na piechtę i 100 km. do niego). Fajki to nie problem jak się kogoś kocha. Zawsze można jakoś wspierać w rzuceniu nałogu, a nie zakazywać palenia. Ciao!

    0

    1
    Odpowiedz
  43. Weź ogarnij tą swoją lubą bo ja sama jestem kobietą , też strzelam fochy bez podstawy ale to jest przesada. Przyjezdza raz na weekend , to chyba normalne ze na wstepie powinniście sie rzucić na siebie a nie ogladać tv. co ona telewizora na chacie nie ma? wez z nią pogadaj ostrzej a nie się pieścisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  44. @44 ból dupy to czujesz jak wracasz z pracy spod latarni. Wogóle nie odnosisz się do faktów, tylko wymyślaś bzdurne kwestie. Schizofrenia??? Poza tym twoja (bo na zwrot Twoja nie zasługujesz) inteligencja mnie poraża: przez 1.5roku była brzydka pogoda??? Hahaha baba. A co do fajek może ty się liżesz z byle kim, że tolerujesz w mordzie smród albo i gówno, że to dla ciebie nie problem. Pozazdrościć gustu:) I dodałem, że poznałem ekstra dziewczynę którą można nazwać perłą wśród tego ścierwa. Nie pozdrawiam sflustrowana paniusio. Ps syndrom niedopchnięcia da się wyleczyć:)

    0

    1
    Odpowiedz
  45. popełniasz błąd będąc z tą laską i mówi Ci to dziewczyna. Swoją drogą, chyba źle szukasz, skoro ciężko Ci znaleźć dziewczynę o podobnych zainteresowaniach jak twoje (mi tam się podobają i chętnie pospędzałabym czas na górskiej wędrówce, czy poszła się z tobą przebiec, albo pograła w piłkę). Znalazłeś sobie laskę zapatrzoną w siebie i ślepą na Twoje potrzeby, także albo uciekaj albo się męcz:)

    0

    0
    Odpowiedz
  46. I ty mówisz, że ona ma pasję i jest inteligentna. To typowa próżna idiotka. Zmarnujesz sobie z taką życie, ale to twój wybór, i jak na razie wybór pantofla z różowym pomponem…

    1

    0
    Odpowiedz

Obgryzanie paznokci

Od małego obgryzam paznokcie na tle nerwowym, zauważyłem, że głównie w pracy. Generalnie nie moge się oduczyć tego robić, to jakaś masaka, poprostu chujnia.

47
68
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Obgryzanie paznokci"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zwiększ masę wtedy mięśnie przykryją ci paznokcie i nie będziesz miał co obgryzać.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No i czym tu się wkurwiać sam te paluchy do gęby pchasz. Idź na jakiś odwyk albo powyrywaj wszystkie zęby.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A ja za to pstrykam o zęby palcami i wszystkich w domu wkurwiam i nie tylko , nie mogę się tego oduczyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ja mam gorzej bo z nerwow dlubie w nosie i wszedzie wycieram, wszystko wokol mojego stanowiska pracy jest w smarkach uwalone!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Mam bardzo dobrą metodę dla Ciebie. Musisz, uważaj no, wysmarować sobie paznokcie obornikiem. Działa w 20 minut.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ciesz się że nie jesteś muzułmaninem. Muzułmanie nie używają papieru toaletowego tylko od razu myją dupę wodą. Problem w tym taki że myjąc niewytartą dupę, gówno wciska się pod paznokcie. Gdybyś był muzułmaninem i obgryzał paznokcie za każdym razem czułbyś smak gówna.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja kiedyś byłem uzależniony od dłubania w nosie i wyszedłem z tego całkiem niedawno. Do tego trzeba czasu i cierpliwości. Jestem wyrozumiały dla takich osób jak ty i inni w komentarzach. Mam znajomego który dłubie w nosie, nie mam do niego zarzutów bo to w końcu jego ciało i jego sprawa. Wolna wola 😉 5/5

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Gdybym ja od małego musiał chodzić do pracy to pewnie teraz też bym obgryzal

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Co ty pierdolisz przecież mały nie ma paznokcia!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zmień robotę, ta zaprawadzi do chorób psychicznym

    0

    0
    Odpowiedz
  12. -Autorze, jesli dobrze zrozumialem, to Ty juz od mlodych lat musisz chodzic do pracy. Napewno nie miales w zwiazku z tym czasu, aby zyc jak normalny mlody czlowiek. Ale to tylko moje prywatne przypuszczenie, poniewaz nie wiem, ile masz obecnie lat. Poza tym proponuje przedyskutowanie Twego problemu z jakims doswiadczonym psychologiem. Olaf, Zywiec

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Nie było miejsca w przedszkolu że od małego cię gonili do pracy? A w ogóle co to za praca jak ty cały czas obgryzasz paznokcie zamiast koncentrować na robocie. Za każdym razem jak przyjdzie ci ochota żeby paluchy do ryja przyłożyć, wsadź sobie je do dupy, w ten sposób będziesz bardziej uważny i zastanowisz się nad swoimi odruchami będąc w większym stopniu zdolny do samokontroli, co prawda istnieje ryzyko że może to spowodować nowe uzależnienie, ale warto spróbować. Nie polecam tej metody podczas kontaktów męsko-damskich

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zmien prace.Tez tak mialem ale terac pracuje w chlewie i sie oduczylem.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. ja całe życie obgryzałam paznokcie, próbowałam wszystkiego, gorzkich paluszków (takie „lakiery do paznokci), presji psychicznych (przestałam na chwilę jak poszłam do liceum, bo mi było wstyd przed nowymi kolegami, ale jak się dopatrzyłam, że mam ich gdzieś, to znowu zaczęłam). od tego obgryzania pokrzywiły mi się zęby, w końcu robiłam to przez 29 lat. wstyd mi było za te zębiska i w końcu, po kilku latach odkładania założyłam aparat. i od razu przestałam, najpierw przez hassa (taki rodzaj aparatu), a potem już ze skąpstwa (tyle hajsu poszło na ten aparat) przestałam i nie robię tego od roku – cały czas ze skąpstwa, chociaż czasami kusi, oj, kusi…

    0

    1
    Odpowiedz

Nawyki ludzkie.

Ostatnio wiodło mi się doskonale. Poznałem świetną dziewczynę, nowych wartościowych znajomych i w sumie nie musiałem się niczym przejmować. Aż do wczorajszej nocy. Byłem akurat bez kasy i czekałem z przyjaciółką aż powyższa „świetna dziewczyna” wróci z moją siostrą z melanżu. Czekaliśmy kurwa jego mać od dwudziestej do drugiej w nocy(mieli być o dwudziestej pierwszej) dzwoniąc do moich wartościowych znajomych czy przypadkiem nie robią czegoś interesującego, żaden z nich nie znalazł dla nas czasu. W końcu zadzwonili i kazali po siebie przyjść. No to poszliśmy. Czekaliśmy na nich pod barem pół godziny, bo z jakiejś przyczyny nie chcieli mnie wpuścić ani ich wypuścić. W końcu wyszli, pijani w trzy chuje, naćpani że ja pierdole, moja siostra poszła się puścić z jakimś imbecylem którego tam poznała, a „świetną dziewczynę” poderwał mi spasiony pryszczaty koleś, który stanął dwa jebane centymetry ode mnie i zaczął sapać mi do ucha. Kazałem mu się odpierdolić, więc mnie posłuchał i poszedł całować się z moją laską. Jak to zobaczyłem tylko pokiwałem głową z litością i nogi same poniosły mnie do domu. Wszyscy mnie kurwa zawiedli, nienawidzę ludzi i stawiam na nich krzyżyk. Aha, wyjebali mnie z roboty. Ale do dupy.

123
80
Pokaż komentarze (40)

Komentarze do "Nawyki ludzkie."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. kurwa ja bym zajebał tego spaślaka z twoja dziewczyna sie na to godziła na to wszystko ? co za ździra !

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Szczerze ?? jeteś szczęściażem ,że w miare szybko dowiedzileś sie z jakim kurwiszonem mogleś się związać .

    1

    0
    Odpowiedz
  4. nie pekaj makdonaldów jet dużo, znajdziesz nową robote i laskę gimbusie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. po prostu zajebiście

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Opowiedz o tym Ewie Drzyzdzce w rozmowch w toku a potem idź do burdelu się wyżyć. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To prowokacja a nie chujnia. Wyonocha chujosie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dlatego nigdy nie szukałem kobiety, która lubi latanie po klubach i barach. Nie lubie uogólniać, ale w tym przypadku muszę powiedzieć, że wszystkie takie latawice to ten sam typ dziewczyn, trudno im zaufać. Przynajmniej mi trudno, bo wiem jak to się zazwyczaj kończy, chociażby patrząc na znajomych i ich ekscesy z takimi pannami.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Nie zrażaj sie. Po prostu za słabo ją poznałeś. Kurwa kurwą zawsze będzie i to sie nie ukryje tylko otwórz oczy. A co do znajomych to poznałeś samych pozorantów. Pierdol ich. Wystarczy jeden prawdziwy przyjaciel zamisat 5 fałszywych. Pozdro

    1

    0
    Odpowiedz
  10. buehehe życie panie

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A niby do czego miałby być potrzebny twojej świetnej dziewczynie taki gołodupcew bez kasy i roboty, który nie ma za co fundować jej weekendowej balangi?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Co ma wspólmego tytuł z opisem?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. O kurwaa.No ale co się dziwić, ludzie to zwierzęta. Swoją drogą jak napisałeś o siostrze to mi się słabo zrobiło. Rodzeństwo powinno się wspierać, jak już nie ma miłości w rodzinie to już kurwa gdzie szukać?

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Dzieciak nie łam się, dziwek kochać nie warto!

    1

    0
    Odpowiedz
  15. nie warto bratać się z ludźmi, to jebane egoistyczne szmaty. a najgorsi są te ekstrawertyczne śmiecie, które zawsze muszą być w centrum uwagi kosztem czyichś uczuć. odcięłam się od tego zjebanego gatunku ludzkiego już parę lat temu, a gdy sytuacja wymaga kontaktu z nimi jestem opryskliwa i wredna. bo zasługują! czasami słyszę za plecami że jestem „tą wariatką” lub że jestem „psychiczna”, ale mam to gdzieś. gińcie ludzkie ścierwa!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Zabij w imię zasad! Ja też nakryłem swoją eks na zdradzie, do tej pory żałuję że nie spuściłem wpierdol jej fagasowi. Ale po kolei. Agatę poznałem z cztery lata temu, miałem wtedy 16/17 lat. Ona była rok młodsza, dała chłopakowi miesiąc przed lub po 14 urodzinach, o czym dowiedziałem się będąc już w związku po ok miesiącu. W chwili poznania, była wrakiem człowieka. Kilka miesięcy wcześniej próbowano ją zgwałcić, na dodatek prześladował ją dużo starszy rzekomo zakochany koleś, opowiadała mu co nieco o swoich przygodach a on ją szantażował. Miała myśli samobójcze, przynała później że gdyby nie ja, dwa razy już miała się zabić lecz ze wzgledu na nie tego nie zrobiła. Żaden z przyjaciół nie pomógł, ja choć nowo poznany stanąłem na wysokości zadania, udało nam się wyjść z tarczą z tej jej depresji i prześladowania. Wszystko zaczęło się układać, planowaliśmy się wkrótce kochać, po blisko pół roku była w szkole w mieście do którego uczęszczałem również ja. Spotykaliśmy się częściej niż w wakacje, nie żałowałem jej niczego, na same doładowania dla niej poszło z 400zł. Kupowałem jej picie, jakieś zapiekanki, najdroższego misia jakiego znalazłem, chciałem kupić jakiś lepszy telefon… Chodziliśmy do parku, na starówkę, siedziała mi na kolanach i mówiła, jak bardzo mnie kocha. Aż po miesiącu tej jej szkoły stała się rzecz, przez którą olałem 4 laski ze strachu przed związkiem. Już wcześniej kolega mówił, że widział ją z innym. Nie wierzyłem mu. Ale pisała coraz mniej, spotykaliśmy się coraz rzadziej, wciąż wysyłałem karty, wciąż mówiła że kocha… Tamtego dnia też mówiła, też prosiła o kartę. Zobaczyłem ją na ławce w parku z innym, miała być wtedy na zakupach. Cały mój świat się zawalił, nie myślałem logicznie. Zawaliłem klasę, przeniosłem się. Ale nie błagałem, o nie. Zastanawiałem się tylko, czy ją bardziej kocham, czy nienawidzę, wyszło to drugie. Dziś to przeszłość, wszystko powoli ale sukcesywnie idzie w dobrym kierunku. Mi pomogła następna dziewczyna, potem następna aktualna. Stary pierdol to, tyle jesteś wart, ile od siebie możesz dać, nie z kieszeni lecz z serca. Jeśli się kurwa odezwie, zeszmać ją, a kolesia obij. I szkoda życia na kurwy, wiem że przejebane ale będzie lepiej, czas pokaże, nie trać wiary, nie przekreślaj marzeń!

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Pierdol to, zostań ninja

    0

    0
    Odpowiedz
  18. A powiedziałeś rodzicom, że mają córkę dziwkę ?

    1

    0
    Odpowiedz
  19. zajebiście jesteś młody świat przed tobą a najważniejsze już znansz

    0

    0
    Odpowiedz
  20. To był przełom który pozwoli Ci zacząć nowe życie.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Zapamiętaj- co cie nie zabije to cie wzmocni! Olej szmaty, idz na piwko z kumplem i żyj dalej! Powodzenia w chujni zwanej życiem! ^^

    0

    0
    Odpowiedz
  22. ’niedawno poznałem świetną dziewczynę”- wiedz na przyszłość, że musisz znać ją długo,żeby wiedzieć czy jest świetna.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ludzie to zwierzęta

    0

    0
    Odpowiedz
  24. O kurwa, takiego patałacha to nawet u mesia na taśmie nie znajdziesz. Żalisz się że ich stać na piwo i koks a ciebie nie? Nie dziwne że laska wybrała jakiegoś pryszczatego chuja, bo co będzie z tobą robiła? Siedziała i narzekała na cały świat? Poza tym jakim lamerem trzeba być żeby ganiać za jakimś najebanym towarzystwem jak piesek za swoim panem i jeszcze ciągać za sobą jakąś koleżankę zamiast zapewnić jej rozrywkę jak prawdziwy mężczyzna, if you know what I mean.

    0

    1
    Odpowiedz
  25. pieprzyć panny wszystkie podobne
    to na pewno nie był materiał na żonę

    0

    0
    Odpowiedz
  26. pierol to. zaczynaj od zera. dasz rade! lepiej dobieraj kobiety. laska, ktora idzie na dicho bez faceta idzie sie tam pierdolic jak wiewiora i nie ma ze nie. kazda, ktora twierdzi inaczej – klamie. zadna szanujaca sie kobieta po imprezach nie lazi sama!

    2

    0
    Odpowiedz
  27. Let a Ho Be a Ho.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Ech, widzisz, bracie, to wina wielkiej naciągającej się gumy, która rządzi tym światem. Z każdą dobrą rzeczą, jaka człeka spotka, guma naciąga się coraz bardziej i bardziej, aż w końcu, gdy jest Ci dobrze i się nawet nie spodziewasz… PLASK!. I dostajesz tą naciągniętą gumą w łeb. Im dłużej masz farta, tym mocniej oberwiesz.

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Chujnia po całej linii, współczuję Ci stary. Trzymaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Umiesz liczyc,licz na siebie. pierdolić zakłamanych, pojebanych ludzi.!

    1

    0
    Odpowiedz
  31. weź spierdalaj nieudaczniku życiowy z tymi wywodami.

    0

    1
    Odpowiedz
  32. ,,Stary pierdol to, tyle jesteś wart, ile od siebie możesz dać, nie z kieszeni lecz z serca.” Koleś , naprawdę zacny tekst.

    1

    0
    Odpowiedz
  33. Skąd masz pewność że to Ty nie byłeś numerem 2 a koleś jest stałym partnerem tylko nikt nie raczył jaśnie pana uświadomić.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. kura japierdole. Chłopie aleś miał farta. a jak byś jej machnął kiedyś 2 bachory a potem by sie zaczęła kurwić? ja mam tak z babą. i bachorów szkoda, a szmata że japierdole. I co zrobisz?

    Pamiętaj, raz kurwa, zawsze kurwa. I dobrze ze z pryszczatym poszła w huj, bo na ładniejszego nie zasługuje.

    1

    0
    Odpowiedz
  35. Popieram w 100% @15 i @28 !

    0

    0
    Odpowiedz
  36. @15 Kocham Cię ;*

    0

    0
    Odpowiedz
  37. @18 hahah! dobry tekst:P…nie łam sie man! „wartosciowi znajomi” to na pewno nie tacy co chleją co weekend i ćpają-tacy najszybciej przytną w chuja jak bedziesz w potrzebie..ja nauczylam sie tego ze nikt OBCY nie chce tak na prawde naszego dobra,moze to byc przyjaciel,chłopak/dziewczyna..ale jak przyjdzie co do czego to kazdy swoj tylek ratuje..tylko rodzina na prawde stoi murem-bynajmniej moja..a co do dziewczyn to widze ze wielu chujowiczów twierdzi ze wiekszosc kobiet to takie kurwy,ze malo której mozna zaufac ze tylko imprezki w głowie.a taka prawda drodzy panowie ze własnie takie lubicie!! wyszczekane,pewne siebie szmaty,bo na normalną ,cichą dziewczyne ktora nie chodzi po nocnych libacjach nie zwrocicie uwagi bo jest za nuda!…

    0

    1
    Odpowiedz
  38. Trzymaj się stary i głowa do góry, mam nadzieje że Ci się los odwróci i że jeszcze będzie wporzo. Pozdrawiam i przesyłam troche pozytywnej energii

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Mail nr 38. Mila KOmentatorko. Masz zupelna racje. Podpisuje sie pod Twoja wypowiedza obiema rekami. Niestety nawet zdawaloby sie inteligentni faceci zapominaja, ze posiadaja garsc szarych komorek w swojej pustej glowie i zapominaja o bozym swiecie, jak sie na horyzoncie pojawi taka pewna siebie, wyszczekana a czesto nawet dosc arogancka kobietka. Niewielu mezczyzn, nawet tych troche rozgarnietych, zwraca uwage na jako tako intelektualny poziom swoich partnerek. W tym oszolomieniu podejmuja oni wazne zyciowo decyzje, wiadomo jakie, a potem, jak ustapi pierwsza fala emocjonalnego i seksualnego swiru czy oglupienia, to czesto besztaja te swoje partnerki czy zony, ze sa takie a nie inne i tak naprawde nie maja nic do powiedzenia. No coz, mezczyzni mysla oczami: powierzchownosc jest oczywiscie dla prawie wszystkich po prostu NAJWAZNIEJSZA. Zdarza sie niekiedy, ze dziewczyna i zgrabna, nawet ladna i namietna, nawet calkiem bystra, tak ze potrafi sie znalezc w towarzystwie na poziomie; ale jest to niestety duza rzadkosc. To jest rzadkie wydarzenie. A dyplom nieraz o niczym nie swiadczy.

    0

    0
    Odpowiedz

Starsze Panie

Chujnia mnie dopada jak widzę te starsze panie a’la biznesswoman. Dupę wyżej ma jak sra. Każdego napotkanego na swojej drodze człowieka traktuje jak ścierwo. Dupą się dorobiła a teraz wielka Pani. Wiadomo że są i kobiety które swój dorobek zawdzięczają wiedzy i ciężkiej pracy. Ale jest też spora grupa kurew które zadzierają nosa. No ok. Rozumiem że macie kasę i możecie na wszystko sobie pozwolić, ale to nie uprawnia was do poniżania biedniejszych! Drodzy chujowicze ile to razy byliście świadkami jak taka Pańcia zjebała np. Kasjerkę w sklepie jak szmaciarz konia? Byłam świadkiem jak kazała wezwać kasjerce przełożonego, bo ta nie chciała rozmienić jej 100zł bo nie miała. O ich zachowaniu np. po alkoholu już nie wspomnę. Pracowałam w restauracji. Oj co tam się działo… Chujnia i śrut. Brawa dla DAM.

90
79
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Starsze Panie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Takie baby to trzeba po cichu jebnąć w yen jej pusty łeb cegówką to może.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Napompowanych histeryczek i neurotyczek nigdy u nas nie brakowało, grubość portfela ani nawet poziom edukacji niewiele ma z tym wspólnego, kasjerki także bywają czasami opryskliwe.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Straszne Panie występować również w Kongo u Kali. Wrażliwa murzyn nieraz czuć zaszczuta przez niewybredny zachowanie od takie stare kocice. One stroić się w ekskluzywny skóra z hieny, piłować sobie zęby u kosmetyczka i smarować po twarz kremem z mrówkojada. (Taki krem kosztować mnóstwo paciorków, bo mrówkojad to groźna zwierzak a do tego być pod ochroną.) Straszne Panie zachowywać się jak żona wodza, pomiatać kulturalna murzyn i wyzywać go od czarnuchy. Nawet fauna w Afryka być zdezorientowany ich chamska zachowanie. Kali kiedyś na własna oczy widzieć jak Lew pompować taka Straszna Pani zamiast ona zjeść. Lew pomylić ona z samica od Kuguara z uwagi na brak kultury u ta Straszna Pani.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Palec grzebalec

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Sporą podgupę takich kobiet stanowią „żony szefa”, często bez wykształcenia, kultury i obycia. Ale kasa jest. A to dzis najważniejsze…

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Kali, ożeń się ze mną!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. a ja bym chętnie taką panią ostro zerżnął. oł łi

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Takie pizdeczki są najlepsze w pornosach to jest to co lubię taka dojrzała mamuśka mature bizneswomen och chyba zaraz dojdę.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Dziane kurwy i tyle…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ulkę by pojechał w pupę tak konkretnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. „Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.” Znasz? Ciekaw jestem, czy wiesz skąd ten cytat.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Pieniądze psują ludzi. Fakt znany tysiące lat temu, albowiem jest w piśmie ze prędzej wielbłąd czterogarbny przejdzie przez ucho igielnie niźli bogaty do nieba.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. stare p……..pieprzyć nie przejmuj się takie czasy, kapitalistyczne ,podziękuj Wałęsie on to załtwił

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Debilny wpis. Jestes zwyklym zazdrosnikiem. Zal ci dupe sciska. Wez sie do roboty, a nie produkujesz tu sraczke pisemna.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Do 14. Dla twojej wiadomości akurat na braj kasy nie narzekam. A Twój wpis jest tak mega inteligentny że czuję się poniżona hehe:-) nie wiesz co i po co skomentować to po chuj sie udzielasz złamasie?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Faktem niezaprzeczalnym jest że widzi się świnie dwadzieścia parę lat w furach na które normalny człowiek musi tyrać kilka lat to człowiek się zastanawia czym sobie „zapracowały” na majątek? A tam gdzie jest duża kasa tam i woda sodowa odbija. Osobiście tez mnie to wkurwia ale ja w przeciwieństwie do Ciebie potrafię się stanąć w obronie człowieka a Ty siedzisz jak mysz pod miotłą i wyżalasz się na forum.

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Raz widziałem jak kobieta w nowym bmw darła mordę na bezdomnego.Nawciskała mu że śmierdzi i powinien leżeć w ściekach tam gdzie jego miejsce.Wyciągnąłem ją z tego samochodu i puściłem jej taką wiązankę że mało się nie popłakała.Wsiadła do samochodu i odjechała z piskiem.Na koniec dałem bezdomnemu 50 zł i poszedłem he he.

    2

    0
    Odpowiedz

Mój ojciec to fanatyk wędkarstwa

Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zaj***ne wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze.
Druga połowa mieszkania zaj***na Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla wędkarzy i kręci gównoburze z innymi wędkarzami o najlepsze zanęty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypie**olić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wk***ił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu karasie jedzo guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SUM, za naj***nie 10k postów.”
„Jak jest ciepło to co weekend zapie**ala na ryby. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem rybę na obiad a ojciec pie**oli o zaletach jedzenia tego wodnego gówna. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pie**olił że to dzięki temu, że jem dużo ryb bo zawierają fosfor i mózg mi lepiej pracuje.
Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując wędki, robiąc kanapki itd.
Przy jedzeniu zawsze pie**oli o rybach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Związek Wędkarski, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr niedostatecznie zarybiajo tylko kradno hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Ryb Rzecznych żeby się uspokoić.

W tym roku sam sobie kupił na święta ponton. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i nadmuchał w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój wędkarski i siedział cały dzień w tym pontonie na środku mieszkania. Obiad (karp) też w nim zjadł [cool][cześć]

Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich ryb w polsce to bym wziął i zapie**olił.

Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na ryby w drodze wyjątku. Super prezent k***o.

Pojechaliśmy gdzieś wp*zdu za miasto, dochodzimy nad jezioro a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy nad woda i patrzymy na spławiki. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pie**olną wędką po głowie, że ryby słyszą muzykę z moich słuchawek i się płoszą. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz 'krzyczał szeptem’, żebym się nie wiercił bo szeleszczę i ryby z wody widzą jak się ruszam i uciekają. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na wodę jak w jakimś j***nym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam sk***ysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się sp***ział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej ryby słyszą i czują.

Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na ryby. Kiedyś towarzyszem wypraw rybnych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o wędkowaniu i rybach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są szczupaki czy sumy.
>WEŹ MNIE NIE Wk***IAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIE SZCZUPAK MA ZĘBY? CHAPS I RĘKA Uj***nA!
>k***A TADEK SUMY W POLSCE PO 80 KILO WAŻĄ, TWÓJ SZCZUPAK TO IM MOŻE NASKOCZYĆ
>CO TY MI O SUMACH pie**olISZ JAK LEDWO UKLEJĘ POTRAFISZ Z WODY WYCIĄGNĄĆ. SZCZUPAK TO JEST KRÓL WODY JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI
No i aż się zaczeli nak***iać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec
>I bardzo k***a dobrze
Tak go za tego suma znienawidził.

Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Polskim Związku Wędkarskim. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych sk***ysynach z PZW powiedzieć. Gazety niewędkarskie też przestał czytać bo miał ból dupy, że o wędkarstwie polskim ani aferach w PZW nic się nie pisze.

Szefem koła PZW w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim akwenom przez Związek i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie wędkarskie gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpie**alał.
Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PZW ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PZW i Adama na forach lokalnych gazet. Napie**alał na niego jakieś głupoty typu, że Adam był tajnym współpracownikiem UB albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.

Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec k***ił na przekupne sądy, PZW, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pie**olenia wynikało, że PZW jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za szurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na wędki, haczyki czy łódki i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. zanęty waniliowej za te 2k kupić (kilkaset kilo).

126
123
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Mój ojciec to fanatyk wędkarstwa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kiedyś też lubiłem chodzić na ryby, ale żeby być takim fanatykiem to przesada. Hehe z tym trollowaniem dobrze wymyśliłeś, no i uwziął się na związek jakby to było największe zło. Ale najgorsze co było z przyjacielem. O gówno się poróżnili

    0

    0
    Odpowiedz
  3. HAHAHA dobra hujnia kolego 🙂
    „ma już na forum rangę SUM” ja piedole 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  4. wzruszyła mnie twoja historia ,nie szło krócej !!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Straszny fejk, już to gdzieś czytałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. T*n T**j oj**c t* ja*iś k**wa j**any jedn**omórkowy psyc**pata z obses**mi, kt**y pow**nien si**zieć w d**u b*z kl**ek.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ale po co skopiowales tekst sprzed kilku miechow.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. False chujnia, ten tekst widzieli już chyba wszyscy i wszędzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. A mój ojciec to fanatyk murarstwa: wszysto dokładnie tak samo, tylko zamiast wędkarstwo to MURARSTWO!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. HEHEHEH made my day 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  11. HAHAHAHAHAHAH o ja jebie, dawno takiej zajebistej chujozy nie czytałam!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. a szczupak siedzi i zawija te sreberka

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Sam jestem wędkarzem ale to to już chyba choroba,he he!
    Lew jest królem sawanny a nie dżungli,jakby co.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Naprawdę stara copypasta. Mogłeś chociaż usunąć cudzysłowy po zdaniu z sumem, z szacunku dla czytelnika. Jedna gwiazdka dawidowa ode mnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. fejk. było. stare!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Wyciąłeś fragment o tym, jak stary z kolegami do spółki łódkę kupił.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. O kurwa ale masz przejebane. Gorszego ojca mieć nie mogłeś np. alkoholika czy innego psychopatę. Tak mi cię szkoda że przeleję ci parę tysi tylko podaj nr konta. Faktycznie te powbijane w gołą dupę haczyki (które ci się wbijają kiedy próbujesz walić konia przed tv na dywanie) muszą tworzyć niezręczną sytuację, bo że haczyk wbił się w dupę to łatwo lekarzowi wytłumaczyć, ale jakim cudem w gołą a nie przez spodnie? Do gorszego wstydu powody miał już chyba tylko ten gościu z filmiku 1man 1jar.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Nie bądź leszczem – zwieksz mase 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  19. tiaaa w CD-ACTION było z rok lub 2 lata temu 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  20. „Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej ryby słyszą i czują” – hahahahaha to mnie rozwaliło! Aż mi się przypomniał śledzik z NK. A do @16 – widać że piszą tu ludzie którzy wiedzą dużo o zagranicznym internecie skoro wiesz o 1man 1jar 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Starsze od węgla

    0

    0
    Odpowiedz
  22. To wstawcie ten kawałek brakujacy o łódce z.kumplami bo bym przeczytał se;)

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Był facet, który nazywał się Wilson i miał fabrykę sprzętu żelaznego: śrubki, gwoździe, nakrętki, łopaty, grabie itp. Postanowił zatrudnić gościa od reklamy, żeby nakręcił mu film reklamujący jego gwoździe. Ten przychodzi po tygodniu i pokazuje mu film, a tam rzymski żołnierz przybija gwoździami Jezusa do krzyża, pod spodem napis „Gwoździe Wilsona utrzymają wszystko”. Wilson wpada w szał, mówi, że nie może czegoś takiego puścić w TV itp., że jego by ukrzyżowali za taki film itp. Gość obiecuje przyjść za tydzień z innym filmem, na którym ma nie być Rzymianina krzyżującego Jezusa.
    Po tygodniu gościu przychodzi i pokazuje film. A tam ukrzyżowany Jezus i żołnierz stojący obok z założonymi rękami, i napis: „Gwoździe Wilsona utrzymają wszystko”. Wilson się wściekł, że znowu nie może tego puścić w TV itp., że chce filmu ale bez ukrzyżowanego Jezusa – bez Jezusa w ogóle.
    Facet od reklamy zrobił kwaśną minę i poszedł. Wraca za tydzień i pokazuje trzeci film, na którym widać górkę i kawałek pola. Chwila ciszy… Nagle zza górki wybiega jakiś gość w łachmanach, długie włosy, zaniedbany itp. Zbiega z tej górki i przez pole biegnie oglądając się co chwilę do tyłu. Chwila ciszy… Wybiegają rzymscy żołnierze i biegną za nim przez to pole. Jeden się zatrzymuje przy kamerze i dysząc mówi:
    – Gdybyśmy mieli gwoździe Wilsona…

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zaj***ne wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze.
    Druga połowa mieszkania zaj***na Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla wędkarzy i kręci gównoburze z innymi wędkarzami o najlepsze zanęty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypie**olić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wk***ił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu karasie jedzo guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SUM, za naj***nie 10k postów.”
    „Jak jest ciepło to co weekend zapie**ala na ryby. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem rybę na obiad a ojciec pie**oli o zaletach jedzenia tego wodnego gówna. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pie**olił że to dzięki temu, że jem dużo ryb bo zawierają fosfor i mózg mi lepiej pracuje.
    Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując wędki, robiąc kanapki itd.
    Przy jedzeniu zawsze pie**oli o rybach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Związek Wędkarski, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr niedostatecznie zarybiajo tylko kradno hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Ryb Rzecznych żeby się uspokoić.

    W tym roku sam sobie kupił na święta ponton. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i nadmuchał w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój wędkarski i siedział cały dzień w tym pontonie na środku mieszkania. Obiad (karp) też w nim zjadł [cool][cześć]

    Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich ryb w polsce to bym wziął i zapie**olił.

    Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na ryby w drodze wyjątku. Super prezent k***o.

    Pojechaliśmy gdzieś wp*zdu za miasto, dochodzimy nad jezioro a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy nad woda i patrzymy na spławiki. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pie**olną wędką po głowie, że ryby słyszą muzykę z moich słuchawek i się płoszą. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz 'krzyczał szeptem’, żebym się nie wiercił bo szeleszczę i ryby z wody widzą jak się ruszam i uciekają. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na wodę jak w jakimś j***nym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam sk***ysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się sp***ział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej ryby słyszą i czują.

    Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na ryby. Kiedyś towarzyszem wypraw rybnych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o wędkowaniu i rybach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są szczupaki czy sumy.
    >WEŹ MNIE NIE Wk***IAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIE SZCZUPAK MA ZĘBY? CHAPS I RĘKA Uj***nA!
    >k***A TADEK SUMY W POLSCE PO 80 KILO WAŻĄ, TWÓJ SZCZUPAK TO IM MOŻE NASKOCZYĆ
    >CO TY MI O SUMACH pie**olISZ JAK LEDWO UKLEJĘ POTRAFISZ Z WODY WYCIĄGNĄĆ. SZCZUPAK TO JEST KRÓL WODY JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI
    No i aż się zaczeli nak***iać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec
    >I bardzo k***a dobrze
    Tak go za tego suma znienawidził.

    Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Polskim Związku Wędkarskim. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych sk***ysynach z PZW powiedzieć. Gazety niewędkarskie też przestał czytać bo miał ból dupy, że o wędkarstwie polskim ani aferach w PZW nic się nie pisze.

    Szefem koła PZW w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim akwenom przez Związek i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie wędkarskie gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpie**alał.
    Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PZW ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PZW i Adama na forach lokalnych gazet. Napie**alał na niego jakieś głupoty typu, że Adam był tajnym współpracownikiem UB albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.

    Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec k***ił na przekupne sądy, PZW, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pie**olenia wynikało, że PZW jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za szurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na wędki, haczyki czy łódki i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. zanęty waniliowej za te 2k kupić (kilkaset kilo).

    Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć łódkę do połowów bo niby wypożyczanie za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać
    >synek na wodzie to się prawdziwe okazy łapie! tam jest żywioł!
    ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś wędkarzami okolicy, że kupią łódkę na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe na przyczepie, którą ten janusz ma i się będą tą łódką dzielili albo będą jeździć łowić razem.
    Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że ryby biorą jak poj***ne więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wk***ienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni łowią bez niego bo przecież po równo się zrzucali na łódkę i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu.
    Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i łódką xD Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że januszowi zaj***ł z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby łapał z nim łódkę i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście łódka nie zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on ją przed domem zostawi.
    Za pomocą jakichś łańcuchów co były na łódce i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego łódkę ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie pływał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpie**olu bo było blisko.
    Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:
    -Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda
    -Janusze krzyczą, że ma oddawać
    -Jeden janusz ma rozj***ny nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od łódki za nogę i dostał drugą nogą z kopa
    -Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka
    -We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi
    -Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił łódkę a policjantów żeby go nie aresztowali
    -Ja smutnazaba.psd
    W końcu policjanci oderwali starego od łodzi. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali łódkę, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do łódki żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na rybach nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.
    Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla wędkarzy bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta
    >Szczepan54
    >Liczba postów: 1
    >Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały wędkarz! Chcą go oczernić bo zazdroszczą złowionych okazów!

    Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od łódki. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch*jowe ryby łapie i widać, że nie umie łowić xD
    Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia złapanych przez siebie ryb to sam sobie pisał
    >Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony łowca!
    a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Marek K. To o Tobie.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć łódkę do połowów bo niby wypożyczanie za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać

    >synek na wodzie to się prawdziwe okazy łapie! tam jest żywioł!

    ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś wędkarzami okolicy, że kupią łódkę na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe na przyczepie, którą ten janusz ma i się będą tą łódką dzielili albo będą jeździć łowić razem.

    Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że ryby biorą jak poj***ne więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wk***ienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni łowią bez niego bo przecież po równo się zrzucali na łódkę i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu.

    Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i łódką xD Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że januszowi zaj***ł z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby łapał z nim łódkę i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście łódka nie zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on ją przed domem zostawi.

    Za pomocą jakichś łańcuchów co były na łódce i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego łódkę ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie pływał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpie**olu bo było blisko.

    Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:

    -Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda

    -Janusze krzyczą, że ma oddawać

    -Jeden janusz ma rozj***ny nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od łódki za nogę i dostał drugą nogą z kopa

    -Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka

    -We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi

    -Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił łódkę a policjantów żeby go nie aresztowali

    -Ja smutnazaba.psd

    W końcu policjanci oderwali starego od łodzi. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali łódkę, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do łódki żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na rybach nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.

    Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla wędkarzy bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta

    >Szczepan54

    >Liczba postów: 1

    >Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały wędkarz! Chcą go oczernić bo zazdroszczą złowionych okazów!

    Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od łódki. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch*jowe ryby łapie i widać, że nie umie łowić xD

    Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia złapanych przez siebie ryb to sam sobie pisał

    >Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony łowca!

    a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Hehe zajebiste, dzięki;)

    0

    0
    Odpowiedz
  28. fajny opis niech stary nauczy się nurkować zjedzą go rekiny i będzie spokój

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Miszcz!!! od razu mi się humor poprawił

    0

    0
    Odpowiedz
  30. STARY! To było zajebiste!!!! Uśmiałam się jak nigdy, dzięki za poprawienie humoru xD!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  31. Ja pierdole ale to dlugie

    0

    0
    Odpowiedz

Jebane plastikowe samochody

Jaka mnie kurwa bierze, gdy widzę te jeżdżące plastikowe gówna po ulicach. To się w pale nie mieści, jakich to frajerów potrzebują producenci aut. Elementy robione z sera, odzysk z recyklingu, jakość materiałów zerowa, po prostu śmieci. Konstrukcje celowo budowane z zaprogramowanym czasem życia. Krótkim. Bardzo krótkim. Kiedyś się oszczędzało długo, bo było drogo, ale solidnie. Kupowało się pojazd i wiedziało co się ma. Teraz też jest drogo i gówno z tego jest. Worek pieniędzy trzeba wozić w bagażniku. Że ludzie taką chujnię z grzybnią tolerują, to się nie chce wierzyć. Nie ma już prawdziwej porządnej marki, większość wynalazków to jest wstyd, że znaczek danej marki nosi. Kurwa, pomimo że pracuję w branży samochodowej, to mam tej branży dość. Naprawdę nie mogę już patrzeć na te śmieci, a co dopiero to naprawiać. Do tego dochodzą chujowe części zamienne z fałszywymi homologacjami, bo nikt tego nie pilnuje. Potem słychać, że kierowca, bo fura nagle zjechała na lewą stronę. To nie kierowca, to jebane oszczędności, jebany rynek, jebana bieda, jebani producenci. Syf na całej linii, 90% aut jest niesprawnych na polskich drogach. Jebanych plastikowych śmieci.

103
71
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Jebane plastikowe samochody"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mój opelek jest zajebisty i spierdalaj.

    0

    4
    Odpowiedz
  3. Na tym polega produkcja masowa, ma na celu nasycić rynek bez względu na jakość, zawsze mówiłem że Trabant to autko ze świetlaną przyszłością.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Niestety potwierdzam. Kumpel kupił niedawno nowego Seata salonowego i trzeba się z nim obchodzić jak z jajkiem. Zwyczajna szybka zrobiona z miękkiego jak gówno plastiku, która osłania zegary kosztuje przy wymianie 200 jebanych złotych. Wymiana żarówki to kolejna wizyta w ASO i koszt kilkuset zł, bo dziś często nie można wymienić samej żarówki bez demontażu całego klosza. Nie wspomnę już o nowoczesnych, wyżyłowanych silniczkach TSI, TFSI o pojemności mniejszej, niż butelka mineralki i astronomicznej mocy. 103 KM z litra pojemności? 150KM z 1.4? Jak taki silnik doczłapie do 150tys. bez poważnego pierdolnięcia po drodze to będzie dobrze. A stary opel w dieslu po 350km chodzi bez zająknięcia. Stary passat b3 w benzynie 2litrowej po 412tys. pracuje jak złoto. I to jeszcze w gazie! A co dopiero nieśmiertelne Mietki W123, W124 z dieslami po 2-3 litry. Toż to milion robiło bez zająknięcia.

    1

    2
    Odpowiedz
  5. Racja. Rynek podtrzymuje iluzję, że stać was na samochody i jeździcie jakimiś gównami podczas, gdy pozwolić sobie możecie naprawdę tylko na tramwaj. Jakbyś zarabiał 17 tysi i jeździł mesiem tak, jak ja, to rozumiałbyś, o czym mowa. Pewnie nie widziałeś w środku prawdziwego samochodu.

    0

    3
    Odpowiedz
  6. Zgadzam się z autorem tekstu. Ale jeśli míałbyś tak jak ja 2 miliony na koncie i jeździł mesiem to byś inaczej na to patrzył 🙂

    0

    2
    Odpowiedz
  7. to się zgadza. najlepsi są ci którzy mają 15-20 letnie rzęchy po nie wiadomo którym właścicielu i cieszą michę jakimi to zajebistymi furami jeżdżą. rzekomy przebieg pół miliona albo i więcej przekręcony kilka razy, rdza konsumuje blachę i podłogę, brak centralnego, abs ale co tam. grunt, że jest radyjko z mp3 pod usb (czyli najdroższy element samochodu) i leci umcyk umcyk na cały regulator. przynajmniej nie słychać paska klinowego jak napierdala i robi wiochę dookoła. i to jest największe zagrożenie na drogach. imbecyle w pół sprawnych gratach. ale co ma się zmienić, skoro w tym kraju prawie każdy przegląd jest kupiony a stan techniczny ocenia się na bardzo dobry gdy tylko auto jeździ. sorry

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Jeżdżę Volvo i mam wszystko w dupie.

    2

    2
    Odpowiedz
  9. To nie są nieudacznicy to są złodzieje

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nie wiesz co masz i jak są produkowane części więc niewiedza błoga.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Opel to rdza, nic poza tym. A serio, oby nam, kurwa, nie zabronili jeździć 10 letnimi autami z uwagi na „wymogi środowiskowe”to niestety w złym kierunku to idzie. W złym dla nas, użytkowników. W nieco korzystniejszym, może nie dla producentów, ale dla całego łańcucha kooperacji z motoryzacją. Niestety, każdy musi zarobić, ale to sztuczne pompowanie. Gdzie te czasy niezniszczalnych mercedesów i innych sedesów. Ech…

    1

    1
    Odpowiedz
  12. opel to nie samachód

    0

    2
    Odpowiedz
  13. @1 opelek xD najgorsze i najbardziej pospolite szarackie auto Polaczka-przeciętniaka,ale ja nie jestem przeciętny ;p

    0

    2
    Odpowiedz
  14. Dlatego jeżdżę starym Mesiem (nie mam nic wspólnego z Panem od mesia, milionów i lasek z dużymi cyckami), dopóki bogowie mu żyć dadzą. Oczywiście i w nim trzeba czasem coś wymienić, no i tu już należy uważać. I jak słyszę, że „stare graty” powinny zniknąć z polskich dróg, i że cała Europa cywilizowana jeździ pięknymi, nowymi autami, to się śmieję, aż mnie kolka łapie. Ludzie dają się nabierać na propagandę luksusu, a że ten luksus z gówna ukręcony, to już nie widzą. Powiecie, no tak, bo Niemca stać na wymianę auta na nowe co 3 lata, a Polaka cebulaka już nie? Tylko, że gdyby Niemiec nie musiał, to wcale by ta chętnie nie wymieniał, a za uzbieraną kasę mógłby na emeryturze i na księżyc polecieć.

    1

    1
    Odpowiedz
  15. D0 1@. Wow. Tylko na tyle Cię stać?
    Byś się wysilił i coś więcej naskrobał.
    Pewnie jesteś analfabetą co pisać i czytać nie umie i cieszy się z jakiegoś starego stuningowanego kadeta, jakby to było jakie ferrari.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. twój opelek to kał. spierdalaj

    1

    1
    Odpowiedz
  17. Mi też nie podobają się obecnie produkowane samochody. Dlatego powoli odnawiam mój wóz z 1984r. Jestem hobbystą w tej dziedzinie, więc to dla mnie dodatkowa frajda, koszta pomijamy 😉 Pozdrawiam.

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Nigdy już nie będzie takich aut jak kiedyś, ale dużo zależy od dbania o sprzęt. Ostatnio kupiłem wsk125 po remoncie silnika lecz nie na chodzie. Okazało się, że z 6ciu magnesów na zamachu cały jest tylko jeden. Do tego w gaźniku syf w kraniku tak samo(choć w godzinę zrobiłem te rzeczy na perfekt), złamana klamka hamulca (kosztuje parę zł), źle dokręcone teleskopy (wystarczyło dokręcić a luz było widać i czuć jak cholera!), do tego w przewodzie od świecy blachowkręt i drut do świecy (jaki kurwa patent), niedokręcona stopka i kilka innych rażących uchybień. Co z tego że kolo włożył w sprzęt 500zł na szlif łożyska itd skoro nie chciało mu się zrobić prostych rzeczy. Chuj, aby jeździło, co z tego że wszystko prawie rozpierdolone. Taka właśnie jest mentalność polaczka.

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Iluzja posiadania mercedesa jest przerażająca, obojętnie czy ma się 17 czy 50 czy 100 na miesiąc. Stara 140 to był prawdziwy mercedes. Teraz to kupa. Przykład: nowy ML63A AMG cena coś około 700 tys.: lampy tył diodowe, na zewnątrz bajer. W środku diody świecące i instalacja poklejona byle jak i przypadkowo klejem z pistoletu – cena lampy 1szt. 3 kola. Rozrusznik po pół roku out. Silnik po 50 tys. panewki out. Masz prawdziwy samochód w środku, ukręcony z plastiku. Nara.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Owszem drodzy Państwo – jebią nas na każdym kroku. Sam niedawno kupiłem 5 ltenie volvo v70. Stan bdb i póki co mi służy, ale im dłużej jeżdżę tym autem tym bardziej widzę to zjawisko pt: płać w chuj hajsu za poczucie że kupujesz porządne auto, a one z wersji na wersję są zaprogramowane na przeżycie jak najkrócej.
    Już nie wspomnę o plastikowych elementach karoserii pod którymi poukrywane są inne ważne części. Zderzak jest niby po to by nim jebnąć i móc jechać dalej, ale nie – teraz równie dobrze moglibyście jeździć bez nich, bo zaraz pod spodem jest kurwa kilka czujników, które musisz wymienić po stłuczce, a wzdłuż poprowadzone są różne szlaufiki sraliki od spryskiwaczy, pompy paliwa itd jak by nie mogły być puszczone gdzieś gdzie się nie zerwą przy byle porządniejszym jebnięciu w zbyt wysoki krawężnik.
    Do tego jebany filtr cząstek stałych, który stworzony jest po to by zapchać się po tym jak skończy się gwarancja producenta. Niby sam potrafi się czyścić, ale zasady tego czyszczenia są takie że trzeba chyba przez całe jebane niemcy po najdłuższym autobanie przejechać przy najmniejszym ruchu, cały czas na wysokich obrotach i ni chuja nie waż się spowalniać na łukach bo cała procedura od początku.

    1

    1
    Odpowiedz
  21. Cycki masz stuningowane 🙂 Idźta w chuj ze swoimi poniemieckimi mercami sprzed ćwierćwiecza, poskładanymi w połowie z poniemieckich śmieci 🙂 Idźta w chuj, albo lepiej w masę 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Kali mieć podobny brak złudzeń co do współczesny technika samochodowy. Z pokolenie na pokolenie pojazdy w Afyka prezentować coraz niższa poziom. Dziadek Kali jeździć na swój żona – to być przyjemna i dziadek mieć z jazda dużo dziecków, które on wymienić z Araby na tłusty koza. Żona nie popsuć się wcale przez siedemdziesiąt lat. Ojciec Kali kupić sobie luksusowa wielbłąd. Wielbłąd wogóle nie pić benzyna, mieć luksusowy miękki tapicerka i celnie pluć na czarnuchy. Kiedy wielbłąd się popsuć, ojciec Kali go zjeść. Kiedy Kali kupić swoja pojazd – zacząć się wielka kłopot. Pojazd być rosyjska i Kali mieć nadzieja na solidna wykonanie. To się nie sprawdzić. Od razu popsuć się dalmierz do armata, automat ładowania się stale zacinać się i nieszczęsna murzyn musieć obracać korba.Gąsiennice do pojazd być bardzo drogie, a najbliższa serwis być w Charkowie. Stara Dinah bardzo narzekać na niewygodna właz desantowy, a Mea nie podobać się kolor bo ona chcieć kanarkowy. Kali już nigdy nie uwierzyć dealer samochodowy.

    2

    0
    Odpowiedz
  23. Ja też mam Opelka i jest ok, nic nie rdzewieje bo jest to Astra II podwójny ocynk a auto 12 lat.. Nie pierdolcie, że to syfy bo sami jeździcie pewnie bmw spawanym z dwóch.

    2

    0
    Odpowiedz
  24. Ale co sie tak denerwujesz. Nikt Cię do niczego nie zmusza. Ja mam socjalistyczny samochód z blachy spod znaku gumowej rękawiczki, ale mi nie przeszkadza że inni mają auta z chińskiego czy indyjskiego plastyku. Wyluzuj to lepiej na tym wyjdziesz. I niech żyje mixol.

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Do nr 23. Jak ci wyjebie kiedyś taki chiński plastik na rozkurwionym zawieszeniu w twoje auto i będziesz dalej zapierdalał dalej na twojej nowej bryce po wypadku – wózku inwalidzkim, to zrozumiesz o czym mówię.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia mieszkaniowa

Szanowni Chujowicze i Chujowiczki. Mając za sobą kilka miesięcy poszukiwań mieszkania do wynajęcia w jednym z większych, choć jednocześnie smutnym jak pizda, wyludniającym się i ponoć należącym do najtańszch pod tym względem miast naszej nieszczęśliwej krainy, zmuszony jestem stwierdzić, że ich wszystkich chyba, kurwa, pojebało. Za kwotę, którą jestem w stanie płacić (a która i tak przekracza miesięczne dochody ponad połowy pracującej ludności tego kraju i to nie licząc mediów) mogę wynająć co najwyżej depresyjną norę w zaszczanej oficynie na parterze, ogrzewaną węglem, z kiblem na korytarzu i wielodzietną rodziną romską za ścianą. W okolicy, w której nawet Bear Grylls zginąłby pierwszego dnia wychodząc po 20:00 po fajki. Grzyb, a zapewne inne gatunki flory i fauny gratis. Ewentualnie do wyboru mam też chujnie o zawrotnej powierzchni 20m^2, w których łóżko musiałbym se postawić koło zlewozmywaka, czyli „apartamenty typu studio”. Ogłoszeniowa nowomowa to w ogóle odrębna chujnia. Musisz, kurwa, w XXI wieku palić w piecu typu koza? „Niewątpliwym atutem mieszkania jest nadający wyjątkową atmosferę kominek”. Na totalnym zadupiu? „Cicha i spokojna okolica”. Gołe ściany z odpadającym tynkiem? „Możliwość swobodnej aranżacji wnętrza przez najemcę”. Choć faktem jest, że wolałbym gołe ściany niż te kurwa depresyjne meblościanki pod kryształy z epoki późnego Gierka, których po wprowadzeniu broń Boże nie możesz wykurwić w pizdu, bo to istotny składnik dorobku życia właściciela. Właściciel – polski wąsacz – ma taki mokry sen, że ta jego chujowa nora będzie go utrzymywać i bez kozery życzy se trylion-zylion-pierdylion za miesiąc. Wisi potem takie ogłoszenie pół roku, nikt tego nie chce, ale z ceny chuj nie spuści, bo na pewno lada dzień znajdzie się jakiś nieleczony psychiatrycznie pojeb skłonny tyle płacić, a wtedy żyć nie umierać. A w ogóle najlepiej byłoby wjebać do M-2 czworo, a jak się da to i sześcioro studentów po 600 od łebka – tak se, waląc konia nad tą perspektywą, imaginują te pierdolone tłuki. Efekt tego taki, że Kartoflowa Republika Bolandy ma wśród krajów UE najbardziej niedorzeczny stosunek średnich zarobków do średnich cen wynajmu. W związku z czym, będąc 31-letnim mężczyzną, zarabiającym jak na lokalne realia mam do wyboru: wjebać się w wieloletni kredyt (i jednocześnie w życie w tym smutnym syfie do końca swoich dni) albo mieszkać z mamusią lub współwynajmować z innym nieszczęśnikiem i nie móc se nawet swobodnie poruchać. Chujnia, syf, kiła, malaria i śrut.

190
70
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Chujnia mieszkaniowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja też nie wiem co robić, kurwa nie wiem, pensja 2200 netto, małe mieszkanie bez grzyba i cyganów za ścianą z mediami ponad 1000 zł i mam za ok 1200 utrzymać jebanego zwykłego fokusa, zalać i ewentualnie podreperować, ja pierdole jak to jest wybierać między spodniami z galerii a wizyta u mechanika? Przejebane jest, najtańsze piwo, najtańsze żarcie, jeden wypad do kina w miesiącu, a niektórzy zarabiają przecież mniej, ja kurwa już nie wiew gdzie żyję. Mam znaleźć na silę kobietę żeby żyć na tz. kalkulator. Kredytu nie wezmę, boje się tego bardziej niż śmierci, a i tak będę bidował tylko na swoim z poczuciem bycia niewolnikiem banku. Ściepa narodowa i bomba atomowa wyjebać w kosmos pazerny skorumpowany i oderwany od rzeczywistości rząd. A chuj kierownik, cygan, szmatławiec jeszcze powie Ci, Panie to se Pan więcej dorabiaj kurwaaaaaaaaa a co ja jestem zrobotyzowany, nacisnę przycisk automat, depresja offline? Gdzie radość z życia, gdzie odrobinę szczęścia?

    6

    1
    Odpowiedz
  3. Oj, do takich przemyśleń to chyba doszedł każdy dorosły człowiek chcący w końcu iść na swoje. Ja osobiście myślę już na 10 sposobów i każda droga okazuje się chujowa. Zazdroszczę bratu, który kupił mieszkanie przed wejściem do Unii za 36k a sprzedał za 165. Dorzucił oszczędności życia i wybudował 200m2 domu bez żadnych kredytów. No ale ja w 2005 to miałem 19 lat i na gówno mówiłem papu a pieniędzmi nie srałem by zakupić cokolwiek. Jak to śpiewał Pan Laskowik w kabarecie Tey. Realia PRLu, ale widzę nic się nie zmieniło. „Od małego oszczędzałbyś na malucha” „Nie życzyłbyś ludziom 100 lat, Nie byłbyś taki głupi.” Co naprawdę musiało by się wydarzyć by coś tu się zmieniło. Kiedy w końcu ludzie się postawią. Nieroby południowce potrafią wyjść na ulice i walczyć o byle podwyżkę jaką rząd narzuca a my co? Jak się nigdy nie interesowałem polityką tak od paru lat zacząłem. Jak by mi został z tydzień życia na pewno wiedziałbym jak go zakończyć.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Trójmiasto pozdrawia Poznań.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ehhh… trudne życie. Ale z tego wszystkiego na Twoim miejscu bym wybrał mieszkanie z matką skoro istnieje taka możliwość. Kredyt to nic fajnego, ani dobrego.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. I tak wynajmiesz za chuj wie ile tą chujowiznę. 'bo na pewno lada dzień znajdzie się jakiś nieleczony psychiatrycznie pojeb skłonny tyle płacić, a wtedy żyć nie umierać’ to właśnie będziesz ty. O tych cenach na zachodzie to pierdolisz bo prawdopodobnie nigdy tam nie byłeś, tylko o nich słyszałeś, od kogoś kto widział jak ktoś mówił że czytał. Cena wynajmu jest taka sama jak np. w Anglii gdzie płacę za chujowy pokój (nie w Londynie tylko w jednym z najtańszych miast) w kilkunastopokojowym domu w którym mieszkają pakistańce (zaczynają gotować swoje chujowe dania przeważnie o 3 w nocy drąc przy tym ryja do siebie przez cały korytarz, opierdalanie ich nie pomaga, niejeden próbował, w łazience ciągle syf bo zamiast wypierdolić coś do kosza który jest w zasięgu 1,5m wolą to upuścić tam gdzie stoją, jakieś pudełka po paście, zużyte golarki, kawałki papieru porozpierdalane non stop, woda po kostki nalana jak w lesie deszczowym w indiach bo mop w kącie stoi do ozdoby i ciężko brudasom posprzątać po sobie) płacę 250£ miesięcznie, czyli tygodniową wypłatę (w tym woda itp. z chujowych podwójnych kranów, tak małych że prawie nie ma jak pod nie wcisnąć dłoni, z jednego kranu (dwa w jednym zlewie) napierdala wrzątek, z drugiego lodowata, dobrze że chociaż pod prysznicem jest to połączone). W PL za 500 wynajmiesz nawet lepszy pokój bo bez hindusów (a uwierz mi mieszkać wolisz z romami za ścianą niż z nimi w jednym domu) i też zapłacisz za niego tygodniówkę jeśli zarabiasz z 1800-2000 na łapę. Chyba że u mesia na taśmie tyrasz (i piszesz o Łodzi, mieście faktycznie chujowym, w którym miałem nieprzyjemność raz być) i zarabiasz 800 na łapę. W takim wypadku możesz sobie wynająć jedynie miejsce na materac pod linią produkcyjną bo na nic innego raczej cię nie stać.

    2

    1
    Odpowiedz
  7. A tobie się zaraz penthouse w jakimś apartamentowcu marzy, bierz co dają i nie wybrzydzaj, wszystko jest dla ludzi, z grzybami da się jakoś żyć a romska rodzina może być na przykład uzdolniona muzycznie i dzięki temu nie będziesz musiał inwestować w sprzęt stereo, tylko będziesz miał codzienne koncerty na żywo całkiem egzotycznej i inspirującej muzyki tanecznej. Zima za pasem a ty jakieś fochy stawiasz, no chyba że jesteś z jakiejś przyczyny codziennie przypadkowo trzeźwy, to wtedy możesz ich w chuja zrobić i pójść sobie pokimać do noclegowni świętego Alberta.

    2

    4
    Odpowiedz
  8. I tak nie poruchasz

    1

    3
    Odpowiedz
  9. haha cala prawda najlepiej wynajmuja studentom piwnice mowiac ze zajebiste warunki (tu sie zaraz posprzata bo jeszcze poprzedni lokator zostawil), myslisz sobie dobra przekoczuje tu kurwa jakis czas aby tylko na zajecia isc. W chuja robia traktuja studentow jak zwierzeta wynajmujac byle co koszac na wszystkim co sie da(kiedys szmata za wode jakies swoje mongolskie wyliczenia pokazala to ja wysmialem grozila policja wiec sie ugadalism na te 8 dych) jednym slowem jebnijcie sie chujem w czolo jebane kurwy wynajmujace scierwa

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Mongolskie wyliczenia? Okaż trochę szacunku dla Mongołów

      0

      1
      Odpowiedz
    2. 7 lat później… I prawda jest taka sama !
      Nawet koronawirus niczego nie zmienił:
      JA WYNAJMUJE U STAREJ BABKI – NA PIERACKIEGO W KRAKOWIE – KTÓRA KAZE PLACIC SOBIE ZA KAZDE PRANIE PO 10 ZL !!!
      A OD INNYCH LOKATOROW TO NAWET ŻĄDA PO 20 ZL ZA 1 PRANIE !!!

      0

      0
      Odpowiedz
  10. pozostaje akademik zioom jebac wynajmujacych

    1

    1
    Odpowiedz
  11. True story bro!

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Spierdalajcie poki co z tej Polski. Tam bedzie coraz gorzej, nigdy nie lepiej.Ja mieszkam od lat za granica i codziennie gdy wstane, dziekuje Bogu za ta decyzje.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Chujnia może i ciekawie napisana (najfajniejsze wspomnienie o Bear Gryllsie) ale w tym naszym zaścianku nikt logicznie nie myśli. Jak kupić mieszkanie to od razu 3 pokoje 80 m2 i wjebac się w kredyt na sto lat. Przecież można kupić nowa chatę w normalnej okolicy 2 pokoje. Pamiętaj żeby mieszkanie było wykończone ze smakiem takie sprzedają się na pniu a rudery czekają latami. Jeden pokój wynajmujesz studentce albo i dwom (jak jest fajna to może i zapniesz) a kredycik sam się spłaca. W takiej dziurze o której piszesz to mieszkanie nie kosztują tyle co w centrum Warszawy wiec po kilku latach masz spłacone cztery kąty. Pomyśl o radzie starszego kolegi który ma już trzecie mieszkanie z niewielkim kredytem.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. Witaj,
    Z tego co wiem np: w Warszawie,a raczej na jej pograniczu,obrzeżach mieszkanie 2pokojowe do wynajęcia waha się z 2500tyś zł wzwyż.Czy to normalne?Oczywiście,że nie.Większość tak mieszka z dala od centrum,bo tam jeszcze drożej,tylko,że wtedy dochodzą dojazdy, za które też trzeba płacić. W państwie polskim nie ma nic za darmo,w ogóle w świecie nie ma nic za darmo-musimy się do tego przyzwyczaić,bo innego wyjścia nie ma.Mam nadzieję,że szybko znajdziesz dobrą pracę i Twe kłopoty będą mniejsze.Wszystko zależy teraz od Ciebie.Jeśli nie masz zawodu,który na ten moment jest najbardziej potrzebny,ubiegany w kraju,to musiałbyś zdobyć dodatkowe kwalifikacje-może jakiś kurs?Ja wiem,to też kosztuje,ale chyba warto zainwestować w siebie.Nie chcesz chyba wtakim stanie być cały czas,a potem „pluć” sobie w twarz,że nic nie zrobiłeś,a czas i lata lecą…. Grunt,to nie poddawaj się!Nie łam się!Powodzenia!

    2

    0
    Odpowiedz
  15. mamy to samo – pozdrawiam, Polak

    0

    0
    Odpowiedz
  16. hahaha dokładnie ! Najlepsi są ci, którzy wykupili mieszkania ” za złotówkę” i teraz muszą zarobić na czysto 1000zł miesięcznie, gdzie koszty stałe w miastach ciągle rosną i osiągają już spokojnie 500/600zł miesięcznie 😀 to jest polactwo byznesmeny z kozich cipek hehe z drugiej strony chuj z nimi, po prostu nie dawać im zarobić i tyle 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  17. Pozamiatałeś koleś!

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Stary, dzięki, przynajmniej się pośmiałam. Masz 200% racji, a przy tym pięknie to kurwa ująłeś. Nic Tobie nie poradzę, bo też jestem z tej samej strony lustra, w tej samej pojebanej krainie czarów. Czym się piorunochronu i niech Cię Matka Boska Pojebowska prowadzi!

    1

    1
    Odpowiedz
  19. spokojnie, mamy katastrofę demograficzną, niedługo mieszkania będą za grosze do kupienia chyba, pomijając odwróconą hipotekę

    0

    1
    Odpowiedz
  20. a która by cie chciała bez chaty i auta, no prosze ciebie, ruchanie tylko dla ogarniętych życiowo

    1

    1
    Odpowiedz
  21. @5 – Dokładnie, dokładnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Kłania się autor chujni. W zdaniu: „zarabiającym jak na polskie warunki” pominąłem słowo „nieźle”. Przez „nieźle” mam na myśli, że wspomnianą przez @1 chatę bez grzyba i patologii za 1000 wziąłbym nie tylko bez bólu, ale i z pocałowaniem ręki (BEZ mediów!), ale tutaj łatwiej znaleźć jednorożca niż taką ofertę. U @12 musiałem chyba wywołać wrażenie, że mowa o Czernobylu, jeśli wydaje mu się, że można w kilka lat spłacić kredyt na kupione tu mieszkanie. Obecnie współwynajmuję z dwojgiem ludzi, co jest totalną chujnią zważywszy na fakt, że wszyscy jesteśmy koło 30-tki i żadne z nas nie nakurwia przy taśmie (moi współlokatorzy to prawniczka i architekt, do chuja pana!). Wcześniej wynajmowałem z laską fajne mieszkanie za sensowną cenę tylko dlatego, że jego właściciele mieli kasy w pizdu i tysiak w tę czy wewtę to były dla nich fistaszki (nawiasem, jako jedni z nielicznych uczciwie płacili podatek od wynajmu). Zatroskanych o moje życie erotyczne uspokajam, że jest bardzo bogate i to możliwość ruchania swobodnego (czyt.: głośnego, na stole w kuchni i bez konieczności zakładania spodni żeby iść się odlać) a nie ruchania w ogóle jest moją główną motywacją do tego, żeby po trzech dekadach życia w końcu, kurwa, zamieszkać samemu.

    1

    1
    Odpowiedz
  23. „W okolicy, w której nawet Bear Grylls zginąłby pierwszego dnia wychodząc po 20:00 po fajki.” 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Synek, jak się nie podoba, wynajmij tam gdzie jest lepiej albo kup sobie swoje. Droga wolna. ty myślisz, że wynajem jakimś zasmrodzonym studentom to ma być gest w ich stronę, a mieszkanie jest drogie jak chuj. Także jego utrzymanie. Kilku takich śmierdzie. Pierdole studentów.

    1

    6
    Odpowiedz
  25. ad18 dokładnie ,juz t4e developerzy mają nasrane w gaciach ,bo reklamy to juz kilka stron w gazetach daja byle kupic taaa 50 m2 za jedynie 240tys w katowicach na ładnym osiedlu plus drugie tyle za kredyt bo ban musi cie solidnie okrasc by mu sie to opłacało i plus jakies 40tys na wyposazenie chaty jednym słowem zycia jednego braknie by to kupic potem spłaci ,oni są głupi a teraz im sie dopiero oczka otwierają bo wiedza ze lubie tylko medialnie mają duze zarobki a realnie to srednio 1600 -2500zł na reke mówie o zwykłych ludziach którzy pracują w wielu małych lub srednich firmach ,wiem sa tacy co mają 1ilion na koncie i jezdza ferrari czy jakos tak ale tych nie liczymy ,bo jak by było tak dobrze i ludzie zarabiali tyle co media podają, to ludzie by nie spierdalali za granice i mieszkania by kupowali i zyli rozmnazali sie itp itd a tak dupa

    0

    0
    Odpowiedz
  26. A tak to dupa zbita, dokladnie. Szkoda slow.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. nie przejmuj się jak władza mówi że będzie lepiej to będzie ale im ot kapitalizm ,nasze kobiety zamiast nadstawiać dupy mężom zmieniają pampersy niemieckim facetom

    0

    2
    Odpowiedz

No i co

Jestem właśnie na delegacji w Liechtensteinie. Siedzę sobie w knajpie, spoglądam przez okno na piękne Alpy. Jestem tutaj już któryś raz i nie mogę wyjść z podziwu. Kasa tutaj tryska. Podczas mojej rozmowy telefonicznej z klientem (10 min) przejechało z pięć porszaków (dwie panamery) i dwa ferrari! Naprawdę! Za każdym razem to samo… Czy u nas nie mogłoby być tak samo? Przeież oni nie są w niczym lepsi… Ich rząd (książe) dba tylko o niskie podatki i dobre prawo. Tutaj są same firmy z Austrii i Szwajcarii. W firmie, którą wizytuję zwykły robotnik zarabia dobre 3500 franków. Dlaczego nami rządzą nieudacznicy?

149
61
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "No i co"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W sumie, nie żadna chujnia, ale miło było przeczytać tą krótką wypowiedź.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Rządzą nami sami nieudacznicy bo już Hitler i Stalin o to zadbał.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. „zwykły robotnik zarabia DOBRE 3500 franków”
    Mogę się z twoim postem zgodzić oprócz powyższego zdania. Pracowałem ciut w Szwajcarii i 3500 Franiów by było OK, jak masz mieszkanie i jedzenie gratis. Alleee jak masz z tego żyć i wszystko opłacać, to tak sobie. Pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Bo ludzie w naszym kraju mają zjebany mental.Wiem,że to cholernie smutne,ale co poradzisz na tych idiotów…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ale jacy nieudacznicy? To wszystko wygląda mi na kolejny zaplanowany rozbiór Polski.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Polacy do rządzenia i piłki nożnej się nie nadają (powiedziałbyś że Lichtenstein też, ale tam jest kilkukrotnie mniej ludzi więc nie ma z czego wybierać reprezentacji). Zawsze kiedy Polską rządzili polacy było źle. Za dynastii polskich królów, Piastów, doszło do rozbicia dzielnicowego. Okres największej siły Polski przypada na czas rządów Jadwigi Andegaweńskiej (z dynastii francuskiej) i jej męża i następcy (Władysława Jagiełło) z dynastii Litweskiej oraz jego dynastii Jagiellonów. Później na tronie zasiadali Wettinowie, dynastia niemiecka spokrewniona z tą obecnie rządzącą w Anglii. W tym czasie Takie imperia jak Anglia były u szczytu swojej imperialistycznej potęgi. Niestety po śmierci Augusta III Sasa z tej dynastii i okresie bezkrólewia, tron objął Stanisław August Poniatowski, polak w pełnym tego słowa znaczeniu, który sprzedał Polskę bez zastanowienia, zezwalając na rozbiory polski, w zamian za pensję od Carycy Katarzyny II. Część ze zdrajców z tamtego okresu (król nie był jedyny) zostało powieszonych w czasach insurekcji Kościuszkowskiej, niestety widocznie sam Król był poza zasięgiem w odległym Petersburgu. Warte uwagi jest że bratanek króla, książę Józef Poniatowski nazwał króla zdrajcą i walczył po stronie Kościuszki przeciwko zaborcom. Jak widać wielu było wspaniałych polaków, niestety rządzili tylko ci chujowi, bo takim polacy dają władzę. Kiedy Polska odzyskała niepodległość w wyniku I wojny światowej (którą wygrali nie polacy, czyli odzyskała ją nie dzięki polakom) zabrakło króla nie polaka i tak polska jest sprzedawana do dzisiaj. Nadzieja w tym że urodzi się kiedyś godny następca Tadeusza Kościuszki, który zdrajców sprawiedliwie rozliczy. A co do obecnych rządów to polacy dają je jak zawsze tym niewłaściwym bo naród głupi dobrze wybrać nie może, wiedzieli to ci którzy oficjalnie dając Polsce niepodległość dali polakom możliwość wyboru rządu, czy to po wojnach, czy po 1988 kiedy na dobre zapanowała demokracja czyli wola narodu który nigdy jako całość dobrze nie wybrał. Amen.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. 3500 franków w Szwajcarii lub Liechtensteinie? To żadna rewelacja, zwłaszcza jeżeli siedząc w tej knajpie zwrócisz uwagę na lokalne ceny, które do tanich nie należą, jak już przestaniesz obserwować kto jaką bryką zasuwa i przyjdzie ci ochota żeby coś zjeść, to wtedy musisz się liczyć z o wiele wyższymi kosztami takiego posiłku niż w gdziekolwiek indziej a o Polsce nawet nie wspominając, o ile w Niemczech czy Francji jeszcze uda ci się jako tako coś przekąsić za 15 Euro, to tutaj za taką samą równowartość podadzą ci co najwyżej surówkę. Zresztą porównując do Polski to wszystko chyba, może oprócz paliwa, jest tutaj droższe mniej więcej o 3 razy, tak więc 3500 to żadna rewelacja, faktem natomiast jest że możemy ten kraj uznać za jeden z najbogatszych w świecie ze względu na parytet siły nabywczej na jednego mieszkańca. Nie zastanawiam się jaką firmę wizytujesz i w jakim celu, chociaż jest ich tutaj niewiele i zwykle zatrudniają raczej garstkę pracowników, takich większych gdzie pracuje powyżej 300 wliczając w to kadrę administracyjną jest zaledwie kilkanaście a w ogóle liczba wszystkich zatrudnionych na terenie tego mikro-państewka nie przekracza 40 tysięcy, a więc tyle co w przeciętnym europejskim miasteczku, i większość miejsc pracy jest obsadzona przez cudzoziemców których większość dojeżdża, głównie z Austrii, bądź Szwajcarii. Jednak to nie produkcja przemysłowa jest tutaj ekonomiczną siłą napędową, tylko jest nią sektor finansowy, tutejsze banki przyjmują wielomilionowe depozyty ze wszystkich stron świata a głównym wabikiem są niskie podatki, zresztą nie tylko jest to atrakcyjne dla prywatnych przedstawicieli elity ekonomicznej, ale przede wszystkim dla różnych korporacji finansowych, czy wielkich firm, które mają tu swoje siedziby i tu rejestrują swoją działalność, nawet jeżeli produkcja odbywa się w innej części świata. Po prostu możemy powiedzieć że jest to kraj który ma warunki ku temu i wykorzystuje swoją specyfikę aby być rajem podatkowym, gdyż jako kraj mały, z niewielkimi wydatkami publicznymi, nie posiadający armii i innych tworów pochłaniających wielkie i trudne do wyobrażenia sumy z budżetu państwa, na takie ustawodawstwo podatkowe może sobie pozwolić.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jacy ludzie tacy rzad…..jacy ludzie taki ksiadz. Jak ludzie sie nie modla za swoich ksiezy to czego oczekujesz ze bedzie bez skandali? To samo do tyczy rzadu jak I kazdej innej takiej sytuacji. I nie chodzi tutaj tylko o modlitwe ale ogolne zaangazowanie ludzi.Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Taki gen słowiański jebany… przydała by się jakaś wojna… wtedy cały naród na baczność,

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Są lepsi. Gdyby ich książę zaczął mieć ich w dupie jak u nas, to zaraz ulice zapłonęłyby. A tutaj polaczki-biedaczki siedzę obesrane ze strachu przed strażą wiejską i wmawiają sobie że za 1200 zł da się dobrze żyć, bo tak tusk im w tv powiedział.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. bo polak to takie tępe ścierwo które myśli tylko o własnej dupie. inny człowiek dla niego nie istnieje, mógłby dla niego nawet zdechnąć i to w męczarniach. polak polakowi wilkiem, główkuje tylko jak okantować, wykorzystać naiwność i nażreć się z koryta kosztem drugiego. polska to typowe państwo kontrastów gdzie panuje wyraźna hierarchia i podział na klasy. to tak jak w burdelu. są sprzątaczki, później dziwki, goryle, alfonsi a całym szambem rządzą bossowie, którzy pomiatają w/w. chora mentalność ludzi. tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Dopóki rządzą POrąbane tumany, to tak będzie. W końcu kiedyś będzie u nas prawo i będzie sprawiedliwość. To kwestia czasu, kiedy do naprawy Polski wreszcie przystąpi Pan Kaczyński. A obiecał że weźmie Pana Macierewicza, ten to przynajmniej dba o interes nasej Ojczyzny. Tylko że ja wiem na kogo i tak zagłosujecie, wy kartoflane ludziki.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. eh jeden z najbogatszych krajów świata. Bajka

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Bo Polacy są zjebani i wolą głosować na PIS i PO, bo jak Polak usłyszy „damy wam jeszcze więcej!” to Polak ma wtedy orgazm. A jak powiesz komuś żeby zagłosował na JKM to ci powie, że jesteś zjebany, bo w telewizorku usłyszał, że on jest wariatem.
    Kwintesencja cebulactwa. Trzeba spierdalać.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Odpowiadam na zadane w treści pytanie – Rządzą nami nieudacznicy, gdyż takich sobie wybrało ogłupione społeczeństwo 🙂 Dodam tylko od siebie, że nazywanie „naszych” polityków >rządzącymi< to spore nadużycie, to są tylko A D M I N I S T R A T O R Z Y z ramienia naszych W I E R Z Y C I E L I. Pozdrawiamy myślących

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Bo żyjemy w dupokracji !

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Bo każdy mówi: bierz co jest, ciesz się że chociaż tyle masz itd. Systemu już nie zmienisz. Wyjeżdżaj za granicę jak ja i pierdol pl jest Europa jest € a nie kurwa 8PLN na godzinę.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Indeks Wolności Ekonomicznej, ot co. Zobacz gdzie jest Szwajcaria, potem gdzie Polska, a potem obij twarz każdemu socjaliście i etatyście.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Bo jestes w krainie gdzie rzadzili i rzadza Protestanci wierzacy w prawo i etyke pracy a nie Rzymskie swiry wierzace w swoj brzuch tylko. W dodatku w Polsce jest drugi osad z Moskwy ktory wierzy w to samo co osad z Rzymu.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Nasz kraj jest zjebany bo nasze społeczeństwo się na to godzi. Ile osób tak naprawdę głosując na daną partię zna ich postulaty? Niewiele. I dlatego gówniana partia zareklamuje sie w tv że teraz to już huj po kryzysie! Oni wiedzą jak dać pracę i lepsze zarobki. Tylko zagłosuj na nich! No i Janek idzie i głosuje..

    0

    0
    Odpowiedz
  22. i powiedziałem, pierdole, koniec, żadnego więcej głosowania, bo nie ważne za jaką partią się opowiesz i tak będzie chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. bo mają w tym interes, proste jak bzykanie

    0

    0
    Odpowiedz
  24. W Polsce nie bedzie nigdy lepiej. Nie napinaj sie, nie porownuj.Pl to kraina smutna, spadek zza Buga. Pijanstwo, zlodziejstwo, brud i menelstwo ukolorowione banerami typu „Tanie okna i drzwi”,

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Proponuję rozdupcyć polskę na kilkaset małych kraików.

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem alkoholikiem

Siema… mówi/pisze 37 letni pajac. Piję… dużo piję tzn. piłem, bo byłem już 5 razy na detoxie. Nie pomogło, najdłuższa przerwa 7 miesięcy. Teraz miałem 2 tygodnie przerwy. Poszedłem do sklepu po mineralną. Zostałem pod sklepem na wyborowej. Zaczęło się. I znów skończę na szpitalu i kroplówkach. Nie mogę KURWA, nie mogę przestać pić. Nawet jak nie stać mnie to piję i oddaję pożyczone. Spaliłem W CHUJ. Moje Panie, pracę. Najgorsze jest jak przestaję pić – zero spania, wizje, omamy, jestem gdzie indziej, nie ten człowiek. Boję się, ze to znów się zacznie a nie chce 6 raz wylądować na kroplówach. Zajebią mnie wszyscy dookoła. Nikt mnie nie pilnuje, nikt nade mną nie trzyma ręki – dlatego sobie pozwalam na głupotę.
Przez głupotę straciłem moje wszystkie piękne Panie. Nie trawiły alkoholu. Co z tego że wyglądam OK, czuję się OK, mówię OK, jak wydycham 4 promile… Tego nikt nie przetrawił. Wątroba uszkodzona, trzustka, ciśnienie w chuj wysokie – na pewno nie od papierosów.
W sumie nie mam powodów żeby się SCHLAĆ. Piję bo mi smakuje ale mi odpierdala w beret. Jestem w kropce.

117
98
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Jestem alkoholikiem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. a byłeś na mityngu AA?

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Powiedz kiedy idziesz na mityng AA.Ja tam bede czekal na ciebie a flacha.Bedzie zabawa
      dziewczyny na AA zrobia wszystko za wodke.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Nie jestem specjalistą od spraw uzależnień, ani nie jestem żadnym lekarzem natomiast jeśli mogę pozwolić sobie na pewną poradę opartą na zdobytej wiedzy. Pomimo, że może to brzmieć dziwnie kup sobie kwas l-askorbinowy i niacynę, spróbuj przez pewien czas, powiedzmy dwa tygodnie zażywać duże dawki ok 2000mg dziennie. Psychika ma źródło w fizjologii, a wszystko zaczyna się od odżywiania. Pomyśl o tym, pozdrawiam serdecznie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. I chuj Ci w dupe. Zdechnij jak najszybciej kmiocie!

    0

    1
    Odpowiedz
  5. nie zazdroszczę… nawet nie wiem co Ci poradzić , ja na przykład nie lubię alkoholu wcale , pije może z 10 x w roku bo czasem trzeba się zeszmacić.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Mi to też bardzo smakuje, może nawet bardziej niż tobie, dlatego nie biorę tego gówna do ust. Jesteś jedyną osobą która wlewa to do twojego gardła i jedyną która może przestać to robić, tylko tyle mogę ci powiedzieć ze swojego doświadczenia, a wszystkie dobre rady które kiedykolwiek usłyszysz, choćby były najbardziej inspirujące na świecie nie działają dłużej niż 24 godziny, dlatego zapamiętaj moją i przestań chlać, tym bardziej że jak opisujesz stan swojego zdrowia to można stwierdzić że już właściwie nie żyjesz, tylko umysł nie poinformował o tym ciała.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Nie wiesz co mowisz

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Spokojnie. Ja też piję i dobrze, że napisałeś. Też pije. Moja kobieta okazała się szmatą praca nie warta skonczona. Jestem zwolniony a mam kredyt i córke. Moja rada jak nie chcesz specjalisów. Zakochaj się lub pomyśl o sobie i tych co kochasz. Nie poddawaj się. Kurde rozumiem. Musisz mieć cel. Może modliwa Bóg Jezus Maryja Józef anioły pomogą. mam podobnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja mam 21 lat i widze, ze u mnie problem się też zaczyna . . . Niby, ze „impreza”, młody wiek, to się trzeba wyszaleć. Tylko, ze znajomych jest w pizdu, każdy by chciał zeby się z nim kiedyś napić. Tak się składa, że pracuję w systemie 24/48H. Dwa dni pracy, dwa dni imprezy. Chujnia. Mam nadzieję, ze dam rade się od tego odciąć.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Żebyś umierając nie żałował swojego życia

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Pytanie kto ma Cię z tej chujni wyciągnąć? Skoro ludzie w około nie są w stanie Ci pomóc.. ?
    Może to problemy z samym sobą, z emocjami i z pracą, sprawiają,że tylko dzięki wódce jesteś w stanie o tym przez chwile zapomnieć…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. jak ci te odwyki nie pomagają zostaje ostatnia deska ratunku tylko i wyłącznie, a znam i starszych od Ciebie których wyciągneło z takiego bagna – warunek jeden musisz sam tego chcieć… Cenacolo – poczytaj o tym.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. W takim razie się wykończysz, i chuj.
    Jednak najgorsze w przypadku takich pijaczków (hazardzistów itp) jak ty, że niszczycie przy okazji ludzi wam bliskich.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. I tak jesteśmy gównem więc bądź chociaż błyszczącym gównem . Wolontariat : dom starców , niepełnosprawni itp.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zwiększ masę ziom joł

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Pij dalej! Do zniszczenia masz już tylko nerki. Nastąpi ogólne zatrucie organizmu,może przypałętają się też żylaki przełyku… Poboli i przestanie! Na zawsze!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Do @3 Oj nie ładnie nie ładnie

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jeden jest hazardzistą, Ty alkoholikiem, Ja seksoholikiem i właśnie przedtem upadłem. No dobra tylko twój problem przy moim jest zdecydowanie większy. Jak widzisz lekarstwa na to ehh… Trudna odpowiedź. Myślę że aby najlepiej ktoś wsadził nas razem do jakiegoś pomieszczenia i przykuł na metalowych ciasnych opaskach ręcę i nogi do ściany przez 24 h i wypuszczał tylko na jedzenie i ubikację. Niestety szkoda że takie miejsce nie istnieje.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jeszcze masz siłę… za kilka lat będziesz przegrany, weź się kurwa w końcu obudź !

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Stary, zapamiętaj jedną rzecz. Alkohol to twój największy wróg, więc lej go w mordę ile wlezie.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Pij dalej bo masz do tego prawo.Pamietaj ,ze ty jestes ofiara tego systemu.To nie twoja wina
      ze pijesz.To pierdolone panstwo jest winne twojego nalogu.Takich jak ty jest tysice
      i my jestesmy sila.

      0

      0
      Odpowiedz
  20. @17 wypuszczać na jedzenie i szczanie? A co to kurwa hotel jakiś ma być? ja bym was wypuścił… po tygodniu to może bym paski zluzował… – z alkoholem się nie da po dobroci walczyć…kiepska sprawa koledzy chujanie

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Potrzeba nam oświeconych prawodawców, nie jebanych kretynów, którzy delegalizują każdą substancję, która zmienia percepcję człowieka. Nawiązuję do IBOGAINY – po niej nawet uzależnienie od heroiny wymięka. Ale cóż w Polsce takiego leczenia nie doświadczysz. Przykro mi, kondolencje

    0

    0
    Odpowiedz
  22. jak chlejesz koniecznie łykaj magnez z potasem uspokaja i pozwala spać wiem coś o tym moje panny też nie lubiły wódy i huj im w dupę

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Było nas dwóch. Identyczna sytuacja. Jeden wyjechał do niemiec i śpi pod mostem. Uciekł przed wierzycielami, urzędami i policją – ścigającymi go za przepite pieniądze. Pół miliona przejebał. Drugi ja. Też mogłem wyjechać i umrzeć jak bezdomny. Ale mi się udało. Trafiłem do… Medjugorie. Ciężko się było dostać. Ale udało się. Po roku mnie przyjeli na odwyk. Na początku myślałem że jestem w domu wariatów, potem zaskoczyłem. Wyszedłem.
    Dlatego nie pierdol. Rzuć wszystko. Dom, firme, prace czy cokolwiek masz. Rzuć. I tak niedługo rzucisz jak jebniesz na serce czy sie zapijesz. Rzuć to teraz i jedź. Śpij jak ja pod chmurką. Walcz o przyjęcie na odwyk. Dasz radę. Tylko ty o tym zadecydujesz czy sie uda.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Jesteś idiotą,rzuć to ścierwo,skoro nie masz powodów żeby pić to bez alkoholu będzie ci lepiej.Idź do AA , jak się trochę ogarniesz to zadzwoń do tych lasek.A jak będziesz chciał się pobawić to zadzwoń do dilera i weź sobie zioło, lepiej spalić blanta niż wypić pół litra.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. dobrze to to nie wygladą ale zawsze masz wiecej opcji niż ci sie wydaje, przynajmniej tak długo jak jestes po zielonej stronie trawnika (trawingu) ale do rzeczy – spożywaj tylko to co sam wyprodukujesz – dilerzy sami nie ćpają – a jak zobaczysz ile trzeba cierpliwości i inwencji twórczej do wyprodukowania ksieżycówki czy sołtysówki to ci sie odechce bo bedzie ci szkoda kazdej kropli, i tak bym to widział, a drożdże najlepszym przyjacielem człowieka są ale karbid to zło wcielone, powodzenia ziom, łamen

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Jak spadniesz na samo dno to sie odbijesz albo bedzie koniec masz dwa wyjscie

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Mój abstynencki staż: 33 lata bez alkoholu (jedna wpadka po 4 latach abstynencji – było ciężko, ale w gruncie rzeczy upewniło mnie to w postanowieniu)

    Byłem w gorszym stanie niż Ty teraz (fizycznie, psychicznie, moralnie i społecznie)…

    Tak samo, jak Ty myślałem, że wystarczy tylko przeprowadzić „odwyk”…
    – to nieprawda
    Pomogła mi kolejna próba odwyku w psychiatryku…
    – dopiero tam zrozumiałem, że jeśli SAM SOBIE NIE POMOGę, to NIE POMOżE MI NIKT !!!

    Musisz wybrać:
    – albo pić dalej i prędzej, czy później śmierć (tak, jak jesteś, t.j. śmierdzący, zapity, zarośnięty, zejszczany i zesrany – tak Cię znajdą!)..
    – albo…, NIE BRAć WIęCEJ ALKOHOLU DO UST (alkoholikiem zostaniesz do końca życia!) i resztę życia przeżyć śWIADOMIE…

    Da się…
    – obecnie jestem szczęśliwym z życia 60-latkiem…

    0

    0
    Odpowiedz

I co dalej…

Chujnia straszna. Całe pieprzone życie się posypało w jednej chwili. Nigdy nie byłem płaczkiem, zawsze dawałem sobie radę. Przez ponad 25 lat prowadziłem biznes, obecnie mam 45 lat. Od kilku lat biznes kręcił się trochę mniej ale się kręcił. Mam żonę i dwie córki (dorosłe już) wszystkie kurwa korzystały od zawsze ja jebałem od rana do wieczora. Wszystkiego zawsze było w chuj. Żona zajmowała się domem. Od pewnego czasu miałem bóle brzucha, a że nie cierpię lekarzy nie chodziłem na żadne badania itp. Miesiąc temu tak mnie złamało, że zabrało mnie pogotowie. Dwa tygodnie temu dowiedziałem się, że mam raka żołądka. No i chuj. W ciągu dosłownie tygodnia żona odeszła, dowiedziałem się, że od dłuższego już czasu miała jakiegoś złamasa. Na córki nie ma co liczyć same są wredne pizdy. Normalnie mam już kurwa wszystkiego dosyć. Tyle straconych lat. Pierdole nie idę na żadne wycinanie żołądka i inne syfiaste chemie. Do dupy z tym wszystkim. Najbardziej jednak boli nie rak tylko to, że najbliższe osoby okazały się najwredniejsze. Chuj z tym. Pozdrawiam póki jeszcze mogę.

263
62
Pokaż komentarze (54)

Komentarze do "I co dalej…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie masz co się załamywać tylko bierz lekcję z życia i walcz!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. To jest chujnia …..miałem cos podobnego tyle ze mam mniej o 25lat i nie miałem dzieci,smutne ale baby takie juz sa ,jedynie co moge napisać to ze byleś za dobry za duzo im dawałeś ,ja sam widzę ze nie można poświecić siebie dla kogos ,trzeba miec jakies granice ,pozdrawiam i zdrowia zycze choc wiem ze masz w dupie juz ten syf jaki nazywamy swiatem ,i wcale ci sie nie dziwie ,bo wiele w zyciu mozna dostac ciosów ale od własnej rodziny to juz jest tragedia,znam goscia który ma 70lat dziadek i ma córkę i wnuczkę , wiesz co jedynie co w nim widza tylko kase i do domu starców ,a dziadek przez całe zycie im tylko dawał a teraz to nawet herbaty mu nie zrobią brak słow ,nie wiem czy to przez media czy ten swiat juz tak zwariował ,najlepsze jest to ze kazdy w koncu bedzie dziadkiem babcią i co kopa w dupe ….echhhh

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zrób WSZYSTKO, aby się wyleczyć i WSZYSTKO później zostaw za sobą. Zabierz im WSZYSTKO, co Twoje. Pożyj jeszcze w szczęściu. Tego Ci serdecznie życzę. Skoro nigdy nie byłeś płaczkiem teraz też nie bądź. Teraz naprawdę wiesz, co jest grane. Często mówi się, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Trzymaj się człowieku.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Reset , nowe życie ,prosta pierś, chemia , urynoterapia .

    0

    0
    Odpowiedz
  6. to jest dopiero chujnia. ja też mam żonę i żałuję, było trzeba być kawalerem który trzepie takie mężatki i inne pizdy, a tak się jest frajerem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. faktycznie chujnia jakich mało. Trzymaj się. Ale córek się nie czepiaj, bo dzieci dziedziczą po rodzicach to raz a dwa na jakie je wychowaliście takie są teraz.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. A może żona pomyślała 25 lat jebałam w domu i jeszcze dalej mam się nim zajmować. A córki: 25 lat siedział w robocie i miał wszytsko inne w dupie, a teraz chce żebyśmy znalazły czas dla niego. Możemy mu owszem dorzucić się do opłaty za szpital, tak jak on nas opłacał i myślał,że to wszystko załatwi.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. No Gościu, to masz rzeczywiście chujnię do n-tej potęgi. Współczuję. I fakt, takie kurewskie zachowanie ze strony najbliższych to jedna z najgorszych rzeczy jaka może spotkać (też coś o tym wiem). Ale jeśli masz szansę, to pomyśl może o leczeniu. A nuż się uda, to jak dojdziesz do siebie, kopniesz w dupę te kurwy, to może użyjesz jeszcze przynajmniej trochę życia. Na tamten świat zawsze się zdąży. Wiem, że gówniana sytuacja, ale trzymam kciuki za Twój powrót do zdrowia.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Tępe niewdzięczne kurwy! Jak mogły Cię zostawić w chorobie? Przecież poświęcałeś się dla nich żeby miały wszystko. Ale tak to już czasem bywa, jak się sypie to wszystko. Co do końcówki to nie popełniaj tego błędu! Lecz się! Jeszcze z tego wyjdziesz i będziesz silniejszy. Jak to mawiał mój ulubiony filozof: Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Wyjdziesz z tego i się jeszcze będziesz śmiał z głupich pizd, a poużywasz sobie z innymi ;). Życzę zdrowia i nie daj się, głowa do góry, walcz z chorobą bo poddanie się sprawi tępym kurwom tylko satysfakcje, że Cię zniszczyły. Pozdrawiam, Wieczny Kawaler.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Stary , trzymaj się , nie poddawaj się , jestem z Tobą i twoją hujnią a twoją żone spotka zaslużona kara za taki numer co Ci wykręciła tylko niestety trzeba poczekać w jednych przypadkach dłużej w innych krócej ale napewno ją dosięgnie , jeszcze raz życze Ci wszystkiego dobrego i dużo zdrowia , chujowicz z Bielska -Białej .

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Współczuję Ci. Ale z daleka śmierdzi tu standardową winą po obu stronach.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Chujnia i śrut. Tylko nie zapomnij przepisać wszystkiego w testamencie na jakieś schronisko dla zwierząt, żeby te baby nic nie dostały.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. ale masz chujnię, współczuję
    co do raka – jest w wawie taki lekarz medycyny chińskiej, bardzo myślący i wykształcony człowiek, mnie uratował z opresji 22-6337095

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Chujnia na sto procent. Dałeś z siebie wszystko, a te kurwy tylko brały i tak się odwdzięczyły. Gdybym ja był w takiej sytuacji… Poruszył bym znajomości, zakupił gnata i wystrzelał parchów.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. zainteresuj się nowenną pompejańską. Może warto.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Naprawdę współczuję ci w cierpieniu całym swoim podziurawionym sercem, sam już jestem niemłody i trochę przeszedłem, ale moja empatia ogranicza się jedynie do twojej choroby, gdyż z tego wpisu wynika że cały czas skoncentrowany byłeś jedynie na pomnażaniu dobrobytu materialnego, myśląc że jest to jedyna płaszczyzna gwarantująca szczęście a totalnie zaniedbałeś budowanie więzi międzyludzkich, co doprowadziło do tego iż w gronie najbliższych postrzegany byłeś jedynie jako sponsor. Teraz życie wystawiło ci rachunek i okazało się że jesteś w ciemnej dupie i dobrze rozumiem dlaczego ta świadomość jest teraz o wiele gorsza od ciężkiej choroby, w przeciwieństwie do tych którzy w innych osobach dostrzegają jedynie zabawki i życzą ci po powrocie do zdrowia poużywać sobie z innymi.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. jakbym mial raka to przecpal bym wszystko co mam a potem strzelil sobie w leb

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Nie wiem co między wami zaszło, nie wiem czemu nagle zrobiła się taka chujnia, ale wydaje mi się że tak jak któryś z poprzedników stwierdził wina leży po obu stronach. Doceniam to , że chciałeś dla nich jak najlepiej, ale nigdy kasy nie zastąpi kochającego męża czy super taty.. Po przemyśleniach wydaje mi się, że nie powienieneś się poddać, nie masz prawa tego robić, masz 45 lat, nie jesteś jakimś dziadkiem ani nikim. Jest takie jedno stwierdzenie, jeśli nie masz po co żyć , żyj po to abym wkurwić innych, wkurwić tym, że dałeś sobie rade z tym co Cie spotkało, mimo że z drugiej strony przyszedł cios w plecy. Tak jak stwierdziłem , wina leży po obu stronach, ale nikt nie może tłumaczyć rodziny, która zostawia w potrzebie bądź co bądź najbliższą osobę. Przykro mi starym, wiem że jest Ci ciężko, ale nie daj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. że też trafiają się takie pizdy. Jak można odejść od ukochanej/go jeśli jest chory? przecież właśnie wtedy można mu pokazać miłość, razem jest pięknie wszystko przejść. Kto wie, może jeszcze pojawi się na twojej drodze kobieta po podobnych przejściach. Życzyłabym Ci tego. Przetrwaj ! 🙂 na przekór pizdom !

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ojej, wzorowy mąż i ojciec. Na pewno czegoś nie pominąłeś?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Stary walcz, jeszcze drugie 45 lat zycia przed Tobą. Na pewno lepszego, zycze duzo zdrowia!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Po pierwsze @11 a po drugie @7.
    Myślę dokładnie tak samo! Mimo wszystko zdrowia życzę!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Kolego, idz na leczenie, wylecz się i zacznij życie od nowa ! Nikt nie zasługuje na dobro bardziej niż Ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Walcz chłpoie, twoje panie się odwróciły i co z tego?? pomyśl choć marna to pociecha, o tym że świat ma taką równowagę, że gdzieś indziej to ojciec odwraca się od chorego dziecka lub żony… tak to jest wszystko powalone,nic nie poradzisz. Nie wszyscy są jednak tacy. Trzeba było poświęcić trochę czasu na wychowanie dzieci, przekazanie im wartości życiowych kiedy były małe… teraz na to za późno one powielą ten schemat na swoich dzieciach raczej… Nie odwrócisz tego już. Mój ojciec odszedł kiedy miałam 11 lat, dobrze się bawił aż tu nagle zachorował po latach i na starość sobie o mnie przypomniał i co zrobić mam nie wiem… niema mądrego na takie sytuacje. Na pewno ja nie mam w naturze aż takiego skurwysyństwa, pomogę w sposób który uważam za słuszny oczwiście uważając że on nawet na tyle nie zasługuje. Pozdrawiam Cię, i proszę nie poddawaj się Pan. Dopóki się żyje to warto walczyć na tym świecie. Jedno życie się ma.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. 5 dla ciebie. Masz jaja, żeby podzielić się publicznie taką informacją. Obyś jak najszybciej wyszedł z tego szamba, tak zdrowotnie jak i psychicznie. Trzymam kciuki.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Nie bądź IDIOTĄ..Po usunięciu żołądka dojdziesz do siebie w krótkim czasie i zaczniesz życie od nowa…a co do baby nie ta to następna..głowa do góry, bądź facetem a nie cipą!!! masz jedno życie a baba nie jest warta by je zmarnować…

    0

    0
    Odpowiedz
  28. @7 jasne, jasne jak gość jebał na swoje panny to buyło oki jak już trzeba się zając nim (prawdopodobnie) to spierdalaja. Znam to z autopsji.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Masz 45 lat- młody facet jest z ciebie. Mój tata zachorował mając 49 lat- wieczny pracocholik, zestresowany, zdenerwowany, nigdy nie kończył posiłków, bo zawsze jakiś klient przyjechał zostawić samochód (jest mechanikiem). Pracował do późna, był zawsze przemęczony i w końcu zaczęły się bóle w żołądku, dziwne burczenie czasem pieczenie. Ile razy wybierał się do lekarza i do niego nie trafiał, bo musiał zrobić cośtam. „To pewnie wrzody”- mówił. Z braku czasu jadł bylejakie żarcie i odpuszczał sobie lekarza. W końcu udało się go zaciągnąć do lekarza i tam usłyszał diagnozę- owszem wrzody tyle, że zraczałe… w zaawansowanym stadium. Świat całej rodziny runął w jednej chwili. Zaczęło się załatwianie wszelkich spraw, by zabezpieczyć rodzinę na wypadek… Nie. Na pewną śmierć- był przekonany, że to jedyne co go spotka i to JUŻ, ZARAZ! Chodził załamany przez cały czas, ale rodzina zorganizowała się i szybko załatwili mu tomografie, operację, miejsce w szpitalu. Wycieli mu żołądek i przewody limfatyczne, pobierał chemię już 5 razy a każda wizyta trwała tydzień, miał 3 radioterapie, tomografie… Praktycznie codziennie byliśmy w szpitalu na wizytach, kontrolach itp. Schudł ok 15 kg, wysiwiał, stracił trochę siły, ale i tak dobrze się trzymał. Czasem było mu słabo, ale miał poczucie obowiązku opieki nad rodziną. Choroba ze stadium wrzodów rozwinęła się do raka złośliwego w niecałe 3 miesiące. Teraz, pół roku po całej historii jego celem jest przybranie na wadze, odzyskanie pełni sił, trzymanie diety. Co jest istotne, nie ma jedynej diety rakowej. Zakres pożywienia jest drastycznie ograniczony. Po radioterapii nie mógł jeść produktów mlecznych, po chemii niesłużyły mu surowe owoce. Pewne jest, że w wypadku nowotworu KATEGORYCZNIE ZABRANIA SIĘ SPOŻYWANIA CUKRU, który jest pożywką dla raka. Nie można spożywać dań zimnych ani gorących, pikantnych, należy ograniczać sól i tłuste potrawy. Po usunięciu żołądka należy stawiać na pożywki białkowe, dodawanie do potrawy proszków wzmacniających itp. Unikać dań grillowanych, smażonych na głębokim oleju. Trzeba skupić się na daniach lekkostrawnych lecz pożywnych. Dobra jest ryba, kurczak gotowane na patrze, dodając mało przypraw. Ograniczamy wieprzowinę i inne tłuste mięsa. Najważniejsze w walce z chorobą jest budowanie masy, która szybko zanika. Musisz mieć na to siłę. A teraz przejdźmy do metrium. Co to ma znaczyć- pierdolę tego raka, wycinanie żołądka?! Człowieku, zastanów się co ty wygadujesz?! Jestes chyba niepoważny! Nawet nie wiesz ilu osobom na tobie zależy! Nawet gdybyś był najgorszym skurczybykiem ZAWSZE znajdzie się ktoś dla kogo jesteś KIMŚ WAŻNYM. Olej żoneczkę, nigdy nie była warta ciebie. W najcięższych chwilach dowiadujemy się kto jest wart naszej miłosci/ przyjaźni. To TOBIE powinno zależeć na tym żeby żyć! Niezachowuj się jak zadufany nastolatek! I ty masz być dorosłym, poważnym mężczyzną?! Pierwsze co robisz to idziesz do szpitala na operacjęa jak będziesz miał szczęscie to skonczy się tylko na chemii. Życia nie da się zakończyć, bo coś nas dobija, przerasta- i wcisnąć REPLAY i zacząc wszystko od początku. Nie jest tak łatwo. Przykro mi. Musisz wziąć się za siebie i zacząć WALCZYĆ. O córki się nie martw. Albo to kompletne kretynki albo poprzez ignorancję radzą sobie z zaistniałą sytuacją. Musisz z nimi porozmawiać. Takie sytuacje rodzinne mogą wiele zmienić. Najważniejsze co musisz zrobić to podjąć się wyzwania. Obież sobie jakis cel do ktorego będziesz dążyc. Porozmawiaj z rodziną dalszą i bliższą. Zobaczysz ile osob będzie cię wspierac. Dasz sobie radę. Wierzę w to. Dbaj o dietę, nie przemęczaj się i nie stresuj! Wszystko będzie dobrze. Rób czeste kontrole. Zrob badania genetyczne corkom. Powodzenia! Walcz, masz duże możliwosci. 60-cio latkowie wygrywają z rakiem po 3-4 razy. Nie wszyscy od razu tracą siły i włosy. Pozdrawiam, NN.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Zacznij gotować krystaliczną metę.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. @28 Nie mówię,że chujowicz jest winien i basta. Zyczę mu zdrowia oczywiście, jednak tak jak wielu wcześniej zaznaczam, że skoro rodzina go opuściła w tak tragicznej sytuacji tzn. że coś musi być na rzeczy. Bo nawet jeśliby go żona nie kochała a byłby dobrym mężem to z litości i wyrzutów sumienia zostałaby przy nim. Nie wmawiajcie mi,że nagle wszystkie wasze żony to pizdy. (skoro już ktos tak pisze o swojej żonie to widać gołym okiem,że coś jest nie tak). Życze Ci brachu zdrowia, ale może to też da Ci do myślenia i może koniec końców Cię to wzmocni- nie tylko w nienawiści do rodziny. Trzymaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. @7 a co miał kurwa robić złamasie, chodzić z córkami na imprezy czy pomagać im wybierać ubrania w sklepie? Głupie dziewczynki może zrozumieją jak kasy zabraknie, ile ojciec dla nich robił. Żona okazała się jednak najgorszą pizdą, nie chodzi tu o seks z innym tylko o odejście w najgorszym momencie. Mój dziadek zmarł na raka, w wieku ok 50lat ale babcia już nigdy nie miała żadnego fagasa. Szacunek dla niej. A do autora: współczuję naprawdę, najgorsza chujnia jaką tu czytałem, 🙁 Mam nadzieję że się wyleczysz, nie każdy chory na raka umiera z jego powodu, idź na te operacje i chemioterapię.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Nie badz glupi! Lecz sie! Rak to w dzisiejszych czasach nie jest wyrok. Wylecz sie, zacznij nowe zycie. baba ciebie niewarta, jak zostawila cie w takiej sytuacji. Pierdol ta suke! a corki- no coz, sam je sobie wychowales. Ale jek sa wredne, to niech sa. Mysl tylko o sobie. Badz egoista!

    0

    0
    Odpowiedz
  34. 45 lat to dobry wiek. Walcz i wierz, że się uda wyrwać chorobie. Spróbuj niekonwencjonalnych terapii i uważaj na chemię, bo wykańcza. A na pizdy miej wyjebane. Dasz radę !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Chlopie przykro mi z tego powodu, natomiast winny jestes tylko Ty bo od zawsze dawales im mozliwosc dojenia z siebie jak z krowy, wyrosly ci paniusie ksiezniczki i maja cie w dupie, zycze powrotu do zdrowia i nie lam sie chlopie, widocznie nie sa ciebie warte! to jest nauczka na przyszlosc

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Powiem tylko tyle. Chujnia straszna. I tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Przykro mi bardzo, ze Autor znalazl sie w takiej trudnej sytuacji. Autorowi zycze mimo wszystko powrotu do zdrowia i psychicznej stabilizacji. Napewno ma wokol siebie przynajmniej kilka dobrych dusz, moze rodzicow, rodzenstwo, dalsza rodzine, przyjaciol, a nawet tylko zyczliwych, humanistycznie do ludzi i zycia nastawionych ludzi dobrych i zyczliwych. Sa jeszcze tacy, wiem o tym napewno. Moje pare slow dotyczy takze w pewnym stopniu powyzszego wpisu, ale sa to dosc ogolne, przemyslane refleksje dot. ludzi, stosunkow miedzyludzkich, zwiazkow miedzy kobieta i mezczyzna i tym co sie z tym wiaze, co za tym idzie i jakie chujnie parszywe moga nieraz z tgo wyniknac. A takze, co ewtl. zrobic, aby sie w takim bagnie nie znalezc, aby sie w takim bagnie nie utopic. Bo wtedy jest juz zupelny koniec, a drugiego zycia nikt Ci nie da, a jak wiadomo, zycia pozagrobowego nie ma i nigdy nie bylo. Masz tylko jeden jedyny raz te szanse na tym padole, albo wyjdzie, albo nie wyjdzie, powtorka nie jest mozliwa. Zyjesz bowiem, aby umrzec pewnego dnia, przejsc do wiecznosci jak miliardy ludzi przed nami. Mamy dla siebie tylko te garsc lat do przetrwania. A coz to jest wobec wiecznosci, ktorej nikt nie jest w stanie pojac? Jestesmy bowiem tylko zludzeniem, bardzo krotkim zreszta, nic nie znaczacym pylkiem wobec ogromu swiata, Wszechswiata albo wobec rownolegle istniejacych dalszych wszechswiatow. A OTO MOJE ZASADNICZE ROZWAZANIA:
    Nie jest rozsadny/ czy rozsadna ten, kto pakuje sie w zwiazek oficjalny, nie majac zadnego wiekszego doswiadczenia z plcia odmienna. I jak tu ktos juz przede mna pisal, i bylo to inteligentne spostrzezenie, do trzydziestki nalezy sobie dac spokoj z tak brzemiennymi w skutki decyzjami jak np. zwiazek malzenski. Mezczyzna powinien wyruchac przynajmniej kilka kobiet, a kobieta powinna miec te minimum 3-4 dluzsze zwiazki (nie jedna nocke i potem do widzenia) z mezczyzna. Wtedy inaczej widzisz swiat, seksualizm, glowa nie jest oszolomiona, oglupiona, napiecie w sercu, glowie, genitaliach opada, normalizuje sie, zaczynasz (jako kobieta czy mezczyzna) normalnie myslesz, gore bierze rozsadek, przestajesz sie zachowywac jak psychicznie chory, libido przestaje brac gore nad Toba, mezczyzno czy kobieto. A jak ten stan powrotu do normalnosci, rozsadku, chlodniejszego spojrzenia na zycie, siebie i tego drugiego czlowieka sie jeszcze nie pojawil, nie jest odczuwalny, to pomaga drugi, trzeci stosunek, ewtl, intensywna masturbacja. Wskazane jest rowniez kontakt seksualny z inna kobieta czy innym mezczyzna. Wtedy wy, mezczyzni i kobiety, nie zrobilibyscie/zrobilybyscie tych wszystkich absolutnie niewybaczalnych glupstw, nie podjelibyscie tych katastrofalnych decyzji z ich przechujowymi nastepstwami (polecam wpisy zawierajace opisy podobnych dramatow, ba tragedii, na tym portalu z ostatnich 6 miesiecy). Zwiazki krotsze czy dluzsze, ktore sluza zasadniczo, przede wszystkim, zaspokojeniu popedu, pragnien seksualnych, poznaniu siebie i jeszcze nieuswiadomionych potrzeb, sa jak najbardziej wskazane, jezeli tych dwoje ludzi przynajmniej troche sie lubi i ma dla siebie szacunek, swiadomosc, czemu sluza ich wzajemnie kontakty. Uswiadamiasz sobie naprzyklad, ze jestes mezczyzna o niklym libido, o malym temperamencie, wystarczy Ci jeden stosunek na tydzien, od czasu do czasu intensywne wypieszczenie ustami czy reka przez partnerke, i juz nie pragniesz na dluzszy czas niczego wiecej. Mozesz miec piekna, goraca, spragniona mezczyzny kobiete, ktora ma wiekszy potrzeby niz Ty, ale Ciebie to nie rusza. 3-4 razy w tygodniu Tobie wystarczy. A ze Twoja kobieta meczy sie z Toba a i ze soba, to tego nawet nie dostrzezesz. Ale pewnego dnia sie obudzisz. Ale bedzie za pozno. Pomyslcie o tym, ogarnijcie sie. Niejeden madry, doswiadczony lekarz domowy, czy doradca do spraw rodzinnych/malzenskich udzielilby Wam podobnych rad, gdybyscie mieli odwage i swiadomosch, ze powinno sie z kims rozsadnym o tym porozmawiac, zanim podejmuje w stanie nie dajacego sie opisac oszolomu wazna decyzje. co oznacza rozwod z wszystkimi jego konsekwencjami nie musze Wam chyba mowic. Jezeli nie byliscie zbyt zamozni i macie np. mieszkanie czy wieksze dobra materialne, wypracowane ciezka, wieloletnia praca w pocie czola, wszystko jedno czy w Polsce czy poza jej granicami, czy tez otrzymane od bliskich, rownie poczciwych, zapracowanych i steranych przez zycie, to powiem Wam jedno: w najgorszym wypadku stracicie wszystko (albo prawie wszystko). Wtedy za pozno na bicie glowa o sciane i uzalanie sie nad soba. Wizyty w dobrym domu publicznym z milymi kobietami kosztowalyby Was ulamek Waszej gotowki i zaoszczedzilyby Wam niejedna chujnie, nie tylko te, jak opisana powyzej. Kobietom latwiej o mezczyzne (niz mezczyznom o kobieta), aby sie odreagowac i nie stracic rozsadku i ewtl. nie dac sie oszukac, nie dac sie zrobic na „szaro” przez wyrafinowanych, wytrawnych sk……now. Bo wiele mozna stracic. A autentyczne wielkie uczucia z wzajemnoscia, wielkie milosci, emocje, szal od pierwszego spojrzenia sa czyms b. rzadkim. A jesli mialo to miejsce, to pomijajac te jakze nieliczne pozytywne przypadki, nie wytrzymuja one ani proby czasu, realiow zycia, szarego, monotonnego, nielatwego zycia w malej miescinie na prownicji czy tez w jakiejs malej polskiej czy zagranicznej metropolii.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Do Autora wpisu i czytelnikow:
    Życie zasadniczo nie ma sensu — kończy się śmiercią po której nic absolutnie nie zostaje. Bezsens, niebyt, absurd 🙂 A skoro tak, to warto sprawić, żeby przeżyć je jak najfajniej.
    Byłem w 4 klasie podstawówki, gdy to odkryłem 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  39. „Co jest najśmieszniejsze a takze tragiczne w ludziach: Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli.”
    – Paulo Coelho (z książki „Być jak płynąca rzeka”)

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Nie uwzgledniam w swoim komentarzu tzw. szczesciarzy, dzieci szczescia, szczesliwych zon i mezow piszacych tu nieraz o swoim raju we dwoje, troje czy dziesiecioro, wszystko jedno jak ich tam nazwac. Poza tym wypowiada sie tutaj na chujni.pl sporo jeszcze dosc mlodych ludzi, jak np. autor powyzszego wpisu (ma dopiero 45 lat), ktorzy obecnie przezywaja zapewne dosc czesto orgiastyczne chwile, jeszcze nie wiedzac w swojej ogromnej, niepojetej dla rozsadnego, inteligentnego, sceptycznego, znajacego zycie i ludzi czlowieka (tzn. mam tutaj na mysli takich wlasnie wyjatkowych a nielicznych przedstawicieli obojga plci), ze to moze juz jutro zmienic sie o 360 stopni. Oczywiscie na gorzej. A jak nie jutro czy w nastepnym miesiacu, to za 5, 10 15, czy 20 lat. Poniewaz zdecydowana wiekszosc nie mysli o tym, lub nie chce o tym myslec, jak szybki ich maly raj moze sie rozpasc w gruzy, wiec wypisuja tutaj przedstawiciele tej ogromnej grupy niesamowita, grafomanska, przeglupia scieme, ktora po prostu trudno nazwac inaczej. A potem nagle mowa o straconych latach, zniszczonym zdrowiu, harowce bez oczekiwanych efektow. Ja wiem, ze wielu z Was kiedys sie tam zakochalo i wyznawalo jakze romantyccznie swoje uczucia swojej wybrance wzglednie swemu wybrankowi, liczac oczywiscie na odwzajemnienie swoich uczuc. Ale to rzadkie szczescie. Wielu zakladalo rowniez w milczeniu, ze ich ukochany/Partner spelni ich oczekiwania. LUdzie nie mowia ze soba o swoich oczekiwaniach, planach, wychodzac z zalozenia,ze to siej jakosc, dzieki ich uczuciu, milosci, ulozy, ta wizja szczescia we dwoje. Czesto zapomina sie, ze partner mowiac o swoich uczuciach, o odwzajemnieniu swoich uczuc, wcale nie mowi prawdy. Czesto nie wiemy, co to w ogole oznacza, czujemy jakas nieuswiadomiona sympatie, lubimy obecnosc tego drugiego, jego humor, zarty, imponuje nam, ze tak o nas zabiega. Ale w gruncie rzeczy moglby to byc jeszcze jakis inny mezczyzna czy kobieta, czy nawet ich blizej nieokreslona liczba. To znaczy ze nie ma mowy o jakiejs wyjatkowosci, to moze mi dac wielu innych. Wielu ludzi jest nieuczciwych: mowia o milosci, o kochaniu, o jakims konwencjonalnym zwiazku i takimze zyciu, ale nie mowia prawdy. Mowia „kocham”, a w gruncie rzeczy ma to dla nich taka wartosc,jak oddanie cieplego moczu o wczesnym jesiennym poranku. Pragna natychmiast tego wszystkiego, co z uczuciami ma niewiele wspolnego, a mianowicie wygodnego zycia,zabezpieczenia finansowego na dlugie lata, albo juz do konca swoich dni (chyba ze ten swiat zawali sie z hukiem, na co sie nie zanosi, i wiedza o tym takze ludzie o przecietnej inteligencji, ale za to wielkiej przebieglosci, cynizmowi, wyrafinowaniu, posiadajacy umiejetnosc maskowania sie, skrajni hipokryci, nawet jesli nie sa krancowymi hipokrytami. Przykro mi, ze autora tej chujni spotkal taki los. TAki los spotyka bowiem najczesciej mezczyzn, nie kobiety. Kobiety w takiej sytuacji nieczesto sie znajduja, raczej dosc rzadko. Sa one mimo wszystko czesciej nieuczciwe, nieprawdziwe, nieautentyczne, wyrachowane i sprzedajace sie ( co poprzedzaja czesto glebokie rozwazania z uwzglednieniem tych wszystkich za i przeciw, niewypowiedzianych jednak uczciwie i otwarcie w rozmowie z tym swoim rzekomo ukochanym ulubiencem. I jeszcze jedno na zakonczenie, o czym na tym forum czesto byla mowa: Nie nalezy podejmowac zadnych waznych, brzemiennych w skutki decyzji zyciowych d0 30-tego lub 35-tego roku zyciu. O tej wielkiej madrosci zyciowej autor chujni napewno nie pomyslal ani przez chwile. Ponosi teraz jakze tragiczne skutki swojej niedojrzalosci, braku doswiadczenia zyciowego i braku rozsadku. Nie mial w rodzinie, wsrod krewnych, ewtl. przyjaciol czy znajomych ani jednej osoby, ktora uczciwie, rzetelnie, z bezwzgledna szczeroscia pouczyla, przestrzegla go przed skutkami decyzji podjetych w b. mlodym wieku.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. @40 ale nalałeś wody. Po drugie „zmiana o 360 stopni” to w sumie to samo 🙂 No chyba, że chodziło Tobie 180 stopni. Nie wiem co Twój wpis ma do tego co napisał tutaj autor wpisu. ?

    0

    0
    Odpowiedz
  42. ad40 nie wiem ile masz lat ,mi strzeliła 30 ale powiem ci ze dzieki takim wpisom człowiek staje sie bardziej swiadomy swych decyzji,zreszta masz 100% racie zawsze są oczekiwania takie jak z filmu ale przewaznie film konczy sie na the end a co dalej ,co gdy wybralismy zle ,na niektóre decyzje nie mamy wpływu w zyciu ale niektóre tak jak piszesz powinnismy podejmowac swiadomie po 30 tez tak mysle ,choc czasem jak sie człowiek z czyms sparzy to odechciewa mu sie wszystkiego niestety ale tak jest ,ludzie na ogół sa bardzo fałszywi i zawistni ,nie wiem czy to tylko domena POlaków tego ze zyejemy w kraju gdzie za to co sie zarabia mało mozna gdzie wciskają na te jebane kredyty złodziejskie i to ze nas bedzie na wszystko stac ,tylko ze nie powiedza ile to bedzie wszystko kosztowac i czy nie odbije sie czkawka pozdro oby wiecej takich wpisów

    0

    0
    Odpowiedz
  43. Uczucia, jesli w ogole istnieja i wytrzymaja probe czasu, tzn. np. okresu 3-4 lat, bo jak wam wiadomo, nie da sie ich zakonserwowac, znikaja czy zanikaja b. szybko. Ja to juz stwierdzilo w przeszlosci wielu komentatorow na tym forum, uwierze w jakies uczucie (jak wiadomo jest ono z natury swojej przejsciowe i ulotne) miedzy dwiema mocnymi, finansowo niezaleznymi osobowosciami, ale juz przenigdy – pomijajac doslownie garsc wyjatkowych przypadkow – kiedy jeden ma duzo hajsu, jest to rowniez dzisiaj najczesciej mezczyzna (rowniez w naszym demokratycznym, wyemancypowanym czasie, w ktorym kobiety maja rzeczywiscie wiele mozliwosci, ale MALO KTORA ROBI Z NICH UZYTEK). Wiem co mowie, co zreszta dla wielu z Was nie jest zaskoczeniem. Mam obecnie 47 lat, znam troche zycie. To tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  44. To, co tutaj pisze, tez w jakis sposob ma zwiazek z ta cala smutna i tragiczna historia autora. Laski, czesto juz w b. mlodym wieku, lecą na wygląd, później na kasę powiadam wam. Wystarczy sześciopak, wyprostowana sylwetka, oryginalna fryzura, biały uśmiech i możesz mieć kilka złotych w portfelu. Każda pójdzie do łóżka. Uwierzcie. Poznałem kilka materialistek. Żadna nie miała do pokazania nic poza swoją, zazwyczaj kiepską dupą. Rodzinne, oddane dziewczyny, z własnymi zainteresowaniami? Takie marzą o Hiszpanach, innych czarnuchach. Ja dbam tylko o siebie, a stanu mojego konta nie zna nikt. Materialistki chcą wymienić urodę na hajs i siedziec wygodnie na swoim dupsku w domu, majac prawie wszystko dokladnie w czterech literach. Niestety uroda szybko przemija, jebane kurwiska 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  45. Autorze, coz tu duzo mowic? Bo moj komentarz dotyczy Ciebie i mezczyzn takich jak Ty. Mozna przezyc cale zycie i nie znalezc wlasciwej kobiety czy mezczyzny. Potem bierzesz co Ci akurat w rece wpadnie (bo strasznie sie chcesz z kims zwiazac i zyc takim konwencjonalnym, drobnomieszczanskim zyciem jak prawie wszyscy w twoim otoczeniu. Oto szczyt Twoich marzen)i nie przykladasz tej miary do tej powzaznej decyzji, jaka miales czy mialabys majac 25, 30 czy 35 lat. A wiec wiek, kiedy ma sie juz powoli troche w glowie, glownie zdrowego, powiedzialbym nawet chlopskiego rozsadku. A potem, kiedy juz wdepnales w szczeniackim wieku (bo napewno byles wtedy mily Autorze bardzo mlodym czlowiekiem. Wiem napewno, ze sie nie myle) jest juz tylko duza chujnia, wiecej, super-chujnia – dla Ciebie i wielu innych rownie madrych i rozsadnych. A jak to juz niejeden bystry chujowicz tutaj niejeden raz stwierdzil, czlowiek do monogamicznego zwiazku stworzony nie jest. No moze to funkcjonuje w garsci przypadkow. Jak to funkcjonuje, wiem dobrze z obserwacji,a czynie to od ok. 45 lat. A jest po prostu do dupy, dokladnie tak, i nie wmawiajcie sobie, ze jest inaczej, a wasze uklady, zwiazki, malzenstwa, konkubinaty, zwiazki lesbijskie i gejowskie i jak tam jeszcze wolicie, beda cudowne, wspaniale, szczesliwe jak diabli, no i w ogole bez najmniejszych obiekcji. W gruncie rzeczy wszyscy leca na kase, jak pies na kielbase. I tak bylo zawsze. Jezeli jako mezczyzna jako tako sie prezentujesz, umiesz zagadac, jestes pewny siebie, mily, a kasy masz jak lodu, to nie masz problemu. Bo laski to czuja jakos instynktownie, jak pszczola, ktora szuka miodu. A polozyc sie z takim mezczyzna to zaden problem, a czesto przyjemnosc i dla tej kobiety czesto jakies tam dowartosciowanie. A to wtedy, kiedy sie mialo nieciekawych facetow. >Kobiety maja jeszcze inny talent, ktorego mezczyzni w takim stopniu napewno nie posiadaja: ANO UMIEJA SIE ONE ZAKOCHIWAC, CZY MARKOWAC COS TAKIEGO, WE WLASCIWYM FACECIE, SPELNIAJACYM OKRESLONE WARUNKI. Nie zakochaja sie napewno w takim, o jakich wspominalo wielu autorow i komentatorow (a wiec fajne wyglupy, poczucie humoru, elokwencja, pogoda ducha, inteligencja, kreatywnosc, dobry styl itd.). To sobie niektore dziewczyny/kobiety cenia, ale to napewno dla 95% kobiet nie ten mezczyzna na kawalek zycia czy splodzenia wspolnego potomstwa. O nie.

    0

    0
    Odpowiedz
  46. Chujowszczyzna jest okrutna od wielu lat, wiekow czy tysiacleci. I to sie nigdy nie zmieni, rowniez wtedy, kiedy bedziemy lezec sobie spokojnie na cmentarzu, nie martwiac sie juz napewno o nic, a takze nie wkurwiajac sie byle gownem, jak: za duze piersi, za male piersi, ja chce i pies jestem na kobiety, a ona jest tym zupelnie niezainteresowana, za duzo kasy, za malo kasy, wyjezdzac na emigracje czy nie, ktore panstwo jest bardziej parszywe, USA czy POlska, a moze Niemcy czy Rosja itd., itp. Ludzie ogarnijcie sie w koncu. O co wam durniom w koncu chodzi? Macie tych kilka miesiecy na tym padole do przezycia i to wszystko. Potem jest czarna dziura i krzyz nad Toba albo i nie i to wszystko, dokladnie: to juz wszystko i koniec calej mojej, twojej czy was wszystkich absurdalnej egzystencji. I nie ma tez zadnej przyszlosci. O jakiej przyszlosci myslisz czlowieku jeden z drugim jak masz np. 30, 40 albo 50 czy 70 lat na karku? Przeciez kawal zycia masz juz za soba i moze jutra nie dozyjesz. Majac te swiadomosc zacznijcie wreszcie zyc radykalnie. Przeczytajcie to zdanie 1000 razy, to moze wreszcie zrozumiecie, o co mi chodzi i moze to wreszcie wejdzie do waszych pustych lbow, w ktorych nie ma wiecej inteligencji i rozumu jak w glowie kapuscianej czy zajebistej dyni w waszym ogrodku dzialkowym, jesli takowy posiadacie, Kurwa, nerwy z wami mozna stracic. Juz koncze. Polecam Wam lekture znanych stoikow jak: Marek Aureliusz, Seneca i Epiktet. Obawiam sie, ze wiekszosci z was te nazwiska nic nie mowia. to pojdz jeden z drugim do sasiada i popros o encyklopedie w jednym tomie. Tam znajdziesz napewno kilka informacji. Raz jeszcze: Ludzie, chujowicze o roznym ilorazie inteligencji i zyciowym doswiadczeniu, puknijcie sie wreszcie dobrze w glowe, najlepiej czyms twardym, np. mlotkiem lub cegla.

    0

    0
    Odpowiedz
  47. Odnosnie malzenstw i zwiazkow w b. mlodym wieku tez mam cos do powiedzenia. Bo to praktycznie zawsze sie zle konczy. Jak nie po krotkim czasie, to po 10, 15, 20 latach. Autor zrobil ten duzy zyciowy blad, a teraz po latach ponosic musi konsekwencje swojej niedojrzalej, nieprzemyslanej decyzji. Zapewne byl zmuszony sytuacja, np. ciaza swojej pozniejszej zony. Jak znam zycie, malo ktory czlowiek w mlodym wieku ma wieksze pojecie o antykoncepcji, zapobieganiu niepozadanej ciazy, bo ani w mlodym wieku czy tez bardziej dojrzalym prawie nikt, a juz napewno nie mezczyzni, nie pragnie strasznie potomstwa,bo wtedy zycie jest jeszcze bardziej skomplikowana a harowy wiecej. Poza tym prawie nigdy z dzieci pociechy miec nie bedziesz, a poza tym dzieci nie masz przeciez dla siebie. Dzieci dorastaja, ida w swiat, czesto do innego miasta, panstwa, na inny kontynent. Czesto ich widywac nie bedziesz, kobieto czy mezczyzno, albo w ogole. Ja zabiore teraz glos, bo znam taka historie mojego kolegi, bardzo mlodego. Mieli 18 lat gdy brali slub z wielkiej milosci. Oboje bardzo piekni i na prawde wielka milosc. Ja z nim pracuje, ona przynosila mu obiadki, gdy mial przerwe w pracy. Az milo bylo popatrzec. No i teraz maja 23 lata, sa dwa lata po rozwodzie, on ma juz nowa zone, dziecko. Gdy sie o tym dowiedzialam, to byl to dla mnie prawdziwy szok, bo bylo mi szkoda ze tamto sie tak szybko i niepieknie skonczylo.nie Nie zawsze co prawda tak musi byc.Ale tak jest prawie zawsze. Zuzanna

    0

    0
    Odpowiedz
  48. do @ 42. Mam obecnie 39 lat, a w miare uplywu czasu czlowiek chyba jeddnak czesto nabiera ostrosci spojrzenia, a uczy sie nie tylko ze swoich bledow, ale z bledow innych ludzi. A narod biegnie jakze czesto jak slepy w nieszczescie. Niewazne, ile lat ludzie maja na karku.

    0

    0
    Odpowiedz
  49. Polska jest typowym spoleczenstwem klasowym, co do czego nie macie chyba zadnych watpliwosci. A ten stan ciagle sie poglebia. A moze kiedys ktos wprowadzi kasty jak w Indiach?

    0

    0
    Odpowiedz
  50. TAk , w zdecydowanej wiekszosci przypadkow praca jest rzeczywiscie chujowa w chuj do potegi setnej! I taka prace wykonywal cale lata autor tego wpisu. Szczesliwi cisi, ktorzy wykonuja prace przynoszaca im przynajmniej dostateczne zadowolenie. Ja autorowi radze, aby ten swoj job rzucil po prostu w ch…j. Ja zrobilem to wielokrotnie i nie zaluje. Skonczylem jak wielu ambitnych chujowiczow wzglednie interesujace studia (jezyki i literatury romanskie a takze prawo w Poznaniu), pracowalem w szkole, w instytucjach naukowych, wydawnictwie literackim, w redakcjach kilku niezbyt znanych gazet (w Katowicach, Wroclawiu, Lublinie). To moze swietnie wyglada – tak na pierwszy rzut oka – ale tak nie bylo. Prace nie byly zbyt interesujace, placa przecietna, a koledzy i kolezanki bez wiekszych ambicji. Czesto po prostu frust i depresja. Mozna stracic dobry humor i jakakolwiek nadzieje na lepsza rzeczywistosc. Ale postanowilem sprobowac zycia. Wyjechalem na jakis czas z Polski. Rozejrzalem sie troch e w Niemczech, Francji i Belgii, poznalem garsc ciekawych ludzi, ktorzy byli w stanie udzielic mi kilka dobrych rad, dzieki ktorym – a takze dzieki wlasnej przedsiebiorczosci – udalo mi sie prawie zawsze znalezc jakas prace. Byly to zajecia rozne: czesto niezbyt ambitne, niekiedy jednak trafiala sie jakas gratka na kilka miesiecy. Nigdy nie musialem pracowac „na czarno”. Troche grosza zaoszczedzilem. Nauczylem sie manewrowac tymi pieniedzmi, zalozylem konta w czterech roznych bankach poza Polska (w Polsce mam rowniez jedno konto w Poznaniu, drugie w Warszawie), biore niekiedy mniejsze czy wieksze kredyty, splacam je w malych ratach, sa to dla mnie niezbyt wielkie obciazenia, i tak mi czas mija. Nadal szukam swego miejsca i nie wiem do konca, czy to kiedykolwiek bedzie mialo miejsce. Wiele cennych informacji uzyskalem podczas tych moich wojazy z Polski na Zachod i z powrotem od czesto obcych mi ludzi. Ten styl zycia trwa juz prawie 10 lat. Pomimo to najbardziej czuje sie przywiazany do Polski. Ostatnio otrzymuje od czasu do czasu zlecenia do zrealizowania w Niemczech czy Francji od firm (najczesciej niezbyt duzych) i osob prywatnych. Jakos to wszystko funkcjonuje,trzeba jednak byc mocno zdyscyplinowanym. Ta garsc refleksji to dla tych, ktorzy pragneliby cos zmienic w swoim zyciu, cos zaryzykowac, czegos sprobowac. Szkoda zycia na takie egzystowanie jak autor powyzszego wpisu. Nie pozostana po nas przeciez nawet slady na piasku.

    0

    0
    Odpowiedz
  51. Niedlugo 11 listopada, nasze wielkie, owiane legenda swieto narodowe. Czas najwyzszy, aby sie zastanowic nad przeszloscia i terazniejszoscia.
    Ci niekompetentni debile nie będą rządzić wiecznie. Albo w pewnym momencie przegrają w wyborach (choć tak naprawdę nic by to nie zmieniło przy obecnym stanie rzeczy, tak partii Korwina też nie uważam za dobry wybór), albo zwyczajnie się zestarzeją. Jeszcze jedną możliwością jest utrata władzy w ciągu najbliższych kilku/kilkunastu lat na rzecz nacjonalistów, polskich wojskowych lub Rosji. Nastroje nacjonalistyczne rosną w siłę w całej Europie, młodzi ludzie widzą, że przyszłość nie wygląda dobrze, więc chcą zmian. Kolejną sprawą jest to, co ogólnie dzieje się na świecie. Rosja z Białorusią w 2009 i 2013 roku organizowały wspólne ćwiczenia pod nazwą „Запад”, co oznacza „Zachód”. Ćwiczyli tam między innymi potencjalną inwazję na kraje nadbałtyckie oraz zrzut bomby atomowej na Warszawę. Bodajże do 2030 roku chcą mieć w pełni zmodernizowaną armię. Polska sama nie da sobie rady, a obecna władza woli lizać dupę Izraelowi, Niemcom i USA i troszczyć się wyłącznie o swoją dupę, o swoje przyszłe posadki w UE niż próbować zawierać sojusze po jednej lub drugiej stronie i modernizować kraj aby był w stanie przetrwać ewentualną wojnę (słabego „sojusznika” używa się jako towaru, powinniśmy to wiedzieć, bo zachód poświęcił Polskę już kilkukrotnie). Z historii wiemy, że Polacy potrafią jednoczyć się i dokonywać wspaniałych rzeczy gdy znajdują się w naprawdę tragicznej sytuacji. Gdy sytuacja naprawdę będzie chujowa, bardzo możliwe, że któryś z wojskowych siłą odbierze władzę. Jednak wtedy to już najprawdopodobniej będzie za późno i pewnie dojdzie do kolejnych rozbiorów lub rosyjskiej okupacji. Jednak to tylko ewentualna przyszłość. Obecnie jeszcze jest szansa na poprawę sytuacji. Polecam poczytać o latach po 1918r. Wtedy dzięki ruchom nacjonalistycznym, wspólnej pracy oddolnej udało nam się we 2 lata, po 123 latach niepodległości, odbudować na tyle, że odparliśmy bolszewicką hordę. Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że naród to ogromna siła, jest nas ponad 30 milionów. Jednak bez jedności i współpracy można nas rozpykać jednego po drugim bez większego wysiłku. Wiem, że to trudne po tym, co zafundowała nam władza sowiecka, ale zjednoczenie się to podstawa. Żeby coś było na górze, coś musi być na dole. Bez nas pod spodem władza jest niczym. To my ich utrzymujemy, to dzięki nam są na szczycie. Dlatego trzeba się spotykać, spędzać czas razem by zbudować więź i zaufanie, najlepiej bez alkoholu. Trzeba brać udział w marszach, trzeba udzielać się w związkach i kołach zainteresowań. Trzeba samemu próbować wychodzić z inicjatywami (np tworzyć partie polityczne, bo obecny wybór jest tragiczny). A co najważniejsze, trzeba rozmawiać, uświadamiać innych, tłumaczyć wszystkim. Pewnego dnia możemy się zdziwić jak wielu nas jest, i np takiego 11 listopada, podczas marszu stwierdzić, że mamy wystarczająco dużo ludzi w wielu miastach by rozpocząć spontaniczną, ogólnokrajową akcję. Nacjonalizm to naprawdę ogromna siła, dlatego tak często stosuje się taktykę „dziel i rządź”. Nie dajcie się podzielić poprzez religię, styl życia, poglądy polityczne itp. Przecież wszyscy jesteśmy Polakami.

    0

    0
    Odpowiedz
  52. Ma być wzorowym pracownikiem, czułą żoną i troskliwą matką. Delikatna i twarda zarazem, puch marny, ale jak trzeba to lepiej, by umiała kran naprawić. A jak już wróci z pracy, ugotuje, posprząta, wyprasuje i odrobi z dziećmi lekcje, powinna leżeć i pachnieć. Tego oczekują mężczyźni. Tego wymagamy od siebie same. Mission impossible! A jednak kobiety to potrafią.

    Dla Polki najważniejsza jest rodzina i sukces zawodowy. Wśród Europejek jesteśmy najbardziej prorodzinne, ale pierwsze dziecko rodzimy już o 4 lata później, niż 20 lat temu, gdzieś ok. 27 roku życia. I to pierwsze obecnie na ogół jest ostatnim, choć statystyczna Polka ma ich dwoje.
    Życie dzieli na pracę zawodową i dom. Budzik nastawia na 6 rano, w łazience spędza kwadrans, a potem przez 14-15 godzin jest w nieustannym kołowrocie. Pracuje w biurze, w usługach, oświacie lub służbie zdrowia – raczej rzadko jest szefową. W domu za to działa jak robot wielofunkcyjny. To ona robi zakupy, gotuje, sprząta i chodzi na wywiadówki. 91 procent Polek prasuje ubrania wszystkim domownikom.
    Ekonomiści wartość tej domowej pracy wyceniają na 2,5 tys. zł miesięcznie. Dla kobiet lśniący czystością dom, zadbane dzieci i zadowolony mąż – są bezcenne.
    Kobiety w Polsce są lepiej wyedukowane od mężczyzn. Dyplom i stopień magistra ma o połowę więcej Polek niż Polaków. Jesteśmy bardziej zainteresowane samokształceniem i nauką języków obcych. Dobra lektura to ulubione zajęcie ponad 70 procent kobiet.
    Na rynek pracy Polka wchodzi stosunkowo późno, bo najpierw chce się wykształcić.
    Statystycznie robi to w wieku 23 lat (o 3 lata później, niż przeciętna Brytyjka). Wbrew pozorom pracuje jednak mało i krótko – tak wynika z najnowszego raportu Instytutu Badań Strukturalnych. Tygodniowo zajmuje jej to 40,4 godziny (mężczyznom – 44), a cała praca zawodowa pochłania zaledwie 45 procent jej życia. Na emeryturę też odchodzi jedna z pierwszych w Europie – bo już w wieku 56 lat. Zdaniem socjologów to skutek decyzji politycznych z lat 90, kiedy uznano, że kobieta w wolnej Polsce powinna siedzieć w domu i rodzić dzieci.
    Dyplom nie chroni jej już przed bezrobociem. W 2000 roku bez pracy pozostawało 1 proc. absolwentek uczelni . Dekadę później było ich już 9 proc.
    Do diabla z takim zyciem! Ewa, Krakow

    0

    0
    Odpowiedz
  53. WALCZ. Ja mogę Cię pokochać….

    0

    0
    Odpowiedz
  54. A życie jest okrutne , krótkie , kruche , niesprawiedliwe , trudne. Śpiew , taniec , czytanie , sport. Pomocny jest seks z milymi, podniecajacymi dziewczynami czy dojrzalymi, doswiadczonymi kobietami; pomagaja jednak mezczyznie kobiety w tlumieniu, przynajmniej na jakis czas, bolu, beznadziejnosci ludzkiej egzystencji. To jednak dobrze robi. Dlaczego mezczyzni o tym zapominaja? Ponadto polecam lekture dziel francuskiego autora, noblisty, o nazwisku Albert Camus. Wlasnie stuletnia rocznice jego urodzin. Zyl w latach 1913-1960.

    0

    0
    Odpowiedz
  55. kobiety są jak mówi mój stary pragmatyczne ja mówię wyrachowane ,jak miałem szmal w huj korzystały jak nie mam nie ma ich taka kobieca natura

    0

    0
    Odpowiedz