Wszystki świętych

Jutro tradycyjnie jak to co roku obchodzimy dzień zmarłych. Tak się składa, że to aż 3 dni wolnego pod rząd. Nie chodzi o to czy ktoś wierzy w Boga czy nie, ale każdy z nas na pewno wspomina swoje zmarłe bliskie osoby. Wkurwia mnie niezmiernie jaką szopkę zrobili z tego święta. Ludzie traktują to jak jakieś zawody, kto kupi ładniejsze i droższe znicze, chryzantemy to już standard. Wydaje się na to dużo pieniędzy a zmarłemu i tak obojętne czy na jego grobie będzie leżało gówno czy kwiatki. Ani jedno ani drugie życia mu nie przywróci. Wszystko to pieprzona chęć pokazania się przed innymi ludźmi. Stoją na cmentarzu i zamiast skupić się na wspominaniu zmarłego to gapią się po bokach czy czasem na sąsiednim grobie nie ma droższych zniczy. Do tego dochodzi zabieganie ludzi. Wszyscy się gniotą na tym cmentarzu i wzajemnie przepychają. Dotarcie do nagrobka bardziej przypomina bieg z przeszkodami.

Irytującą dla mnie sprawą jest też budowanie ogromnych nagrobków z super-hiper-czarnych ja dupa szatana granitów. Taki nagrobek zajmuje minimum 2m2 miejsca. Chyba tylko po to żeby można było na nim postawić te drogie znicze i chryzantemy. Co z takiego nagrobka skoro zmarłemu to życia nie przywróci. Kolejna chęć pokazania się przed innymi ludźmi.

Kiedy ja umrę chcę żeby moje ciało skremowali, wrzucili urnę w ziemie i postawili mała tabliczkę wielkości kartki a3 z napisaną sentencją, datą urodzenia i śmierci takie jak są w USA. Zadowolę się w zupełności jedna normalną różą i najzwyklejszym zniczem. Gdy moi bliscy już o mnie zapomną, nagrobek z czasem sam się rozpadnie i zwolni miejsce dla innych zmarłych.
Może w ten sposób uniknę uczestniczenia w tym popierdolonym wyścigu.
PEACE

102
55
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Wszystki świętych"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dla uczczenia zmarłych ich ,,świętem,,od wiek wieków są zaduszki-02.11święto wszystkich świętych jest od jakiegoś czasu stawiane na 1miejscu i faktoza jest to w moim odczuciu targowisko próżności.Osobiście od kilku lat na cmentarz chodzę w dzień zaduszny i wtedy w ciszy i spokoju palę znicze na grobach bliskich i ich wspominam wspominam.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. pierdolnij sie w łeb …. nie chce mi się ciebie dołować

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Dodam od siebie że chuj kładę na te wszystkie święta, urodziny czy imieniny. Człowiek powinien szanować drugiego cały czas, a nie raz w roku nieszczere wywindowane życzenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. w 100% masz rację.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. A tam, przeżywasz to jak żyd okupację. Każdy ma prawo żeby przyozdobić miejsce pochówku jak mu się podoba, jeżeli cię to razi to nie chodź na cmentarze, w knajpie przy piwie też można wspominać jaki ten Bolek to był fajny chłop. Tłumy na cmentarzu i zadbane nagrobki to element naszej tradycji i kultury, tak samo jak opłatek na wigilię i święconki na Wielkanoc i dobrze że funkcjonuje w społeczeństwie a nie w jakimś skansenie, to jest nasze dziedzictwo i tożsamość która nas wzbogaca i uszlachetnia w erze galopującego konsumpcjonizmu, a takie drobne detale kształtują naszą świadomość narodową budując w nas poczucie więzi i jedności i sprawiają że potrafimy się jednoczyć w krytycznych i tragicznych momentach naszych dziejów, tak więc nie deprecjonujmy naszych zachowań które mają swoje źródło w naszej tradycji, jakkolwiek dziwne i pozornie pozbawione sensu by one nie były.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Zgadzam się w 100 procentach. Widziałem już takie znicze, że w pojedynkę dwóch takich nie weźmiesz.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. „Wkurwia mnie niezmiernie jaką szopkę zrobili z tego święta. Ludzie traktują to jak jakieś zawody”

    Eeee, facet. To wcale nie jest jakaś nowość. Tak jest odkąd pamiętam (tj. od co najmniej 35 lat). Przy czym kiedyś było jeszcze gorzej (na szczęście społeczeństwo się laicyzuje a odstawiający wiochę może kiedyś wymrą, więc istnieje szansa, że z każdym rokiem będzie normalniej). Dlatego ja przestałem chodzić na cmentarz 1 listopada. Tym bardziej, że musiałbym jechać na wieś, a tam cyrk jest jeszcze lepszy niż w mieście. Nie mam ochoty oglądać tego wszystkiego, wysłuchiwać plot i obgadywania każdego z osobna, ani oglądać tej mojej posranej obłudnej rodziny i zdecydowanej większości znajomych. I mam spokój. Jedyne czasami zmartwienie to zamknięte sklepy, bo czasem wypadnie coś kupić i nie ma wtedy gdzie. A resztę mam gdzieś. O zmarłych (tych, którzy są tego warci) wystarczy pamięć, a nie wspomniane szopki.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. No a w innych krajach wygląda to normalnie, nie tak jak w Polsce:(

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Po to Polska wlasnie. Jak ja sie ciesze, ze nie musze juz tam zyc!Polacy to narod pelen kompleksow. Nadrabiaja chryzantemami, futrami, wykwintnymi komuniami.Jak ja nie lubie tej mentalnosci. a jeden drugiego by utopil w lyzce wody. a na cmentarzach kradna co ladniejsze kwiatki i sprzedaja je potem pod murem cmentarnym na nowo. W chuj z ta pierdolono katolicka mentalnoscia.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Podpisuje się pod tym. Masz 100% rację, najważniejsze żeby pamiętać o zmarłych, a czy pójdzie się raz w roku 1 listopada czy w inny dzień nie ma to znaczenia. A to co się wyprawia na cmentarzach w tym dniu to aż brak słów.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. 1.11.1990. to początek życia mego bardzo dziwnego.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Pamiętajmy o bliskich za życia, a nie po śmierci. Umierając stajemy się rozkładającą materią. Takie są brutalne prawa fizyki wszechświata. To ludzie dorobili całą tą ideologię nadając zmarłym duszę, życie wieczne. A to tylko dla uspokojenia własnej rozpaczy nad utratą bliskich. A wyścig szczurów z wieńcami i zniczami to tylko otoczka tego wszystkiego. A przede wszystkim ogromny biznes marketingowy.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zgadzam się z autorem.Ja po dzisiejszej wizycie na kilku cmentarzach,jestem tak zażenowany i zniesmaczony tym co tam widziałem i słyszałem,że aż nie mam siły o tym pisać…

    0

    0
    Odpowiedz

Chorobliwa nieśmiałość

Witam Was, Chujanie. Pewnie większość z Was zjechała myszką na dół po przeczytaniu tytułu, myśląc: „kurwa, znowu rozterki jakiegoś gimba, którego dziewczyna rzuciła na fejsie”. I w sumie to dobrze, bo może w komentarzach mniej będzie mesiów i panów od zwiększania masy. Otóż gimbem tak do końca nie jestem, bo już prawie 20 lat na karku. Póki nie jestem jeszcze starym chujem, piszę do Was w sprawie pomocy w rozwiązaniu pozornie nieszkodliwego problemu, który jednak urasta do takiej rangi, że może zrujnować życie. Jak na ironię nigdy nie byłem nieśmiały. Jako gówniarz, w podstawówce i w pierwszych klasach gimnazjum bardzo lubiłem towarzystwo kobiet (ba, nawet zaliczyłem koleżankę na kolonii w 3 klasie gimpla) i nie miałem problemu z zaproszeniem gdzieś jakiejś damy, po ówczesnej rozmowie w szkole, bądź też jak większość moich znajomych – poprzez komunikatory typu gg czy jeszcze wtedy nasza-klasa. Wszystko zaczęło się pierdolić w liceum, a studia to już apogeum chujni. Po prostu nie wiem co się stało. Nigdy nie byłem jakimś jebaką, lwem melanżu ani tym podobnym, ale just jakimś sposobem uleciała ze mnie cała pewność siebie, nie została jej nawet odrobina! Najgorsze jest to, że kompletnie nie wiem czym to jest spowodowane. Jeśli któryś z panów od masy jednak czyta ten wpis, muszę go zawieść – z moją wagą wszystko ok, nie potrzebuje dodatkowych kg. Morda też raczej nie jest problemem – skoro nie miałem problemów parę lat temu, to problem musi tkwić gdzie indziej (problemy dojrzewania typu wulkany na mordzie mnie ominęły). Wśród znajomych uchodzę za duszę towarzystwa, ale każdy kumpel ma dziewczynę – ładniejszą bądź mniej urodziwą – ale ma! Tymczasem ja jestem sam jak palec. Nie myślcie tutaj, że jestem zawistny, zazdroszczę i złorzeczę kolegom. Po prostu chcę trafnie uwypuklić problem. Nie mam w sobie odwagi podejść, zagadać w wiadomym celu. Jeszcze dziwniejsze jest to, że problem nie występuje podczas rozmowy z koleżankami z roku, czuję się mega swobodny. Kiedy jednak chcę poznać kogoś kto mógłby wypełnić chwile kiedy po prostu wegetuję jak kiep w domu, to formuje się jakaś blokada i od razu przychodzą mi do głowy najgorsze scenariusze: „na bank jej się nie spodobam”, „wyśmieje mnie”, „powie wszystko koleżankom”, „nawet mi nie odpowie”, „pewnie ma chłopaka”. No paranoja! Część z Was wysnuła pewnie wniosek, że jestem królewiczem który czeka aż dziewczyna sama go zaczepi. Jeśli tak, to chciałbym sprostować – problem leży tylko i wyłącznie w mojej osobie i nie oczekuję, że to dziewczyna wykona pierwszy krok. To w interesie faceta leży nawiązanie znajomości i doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Bardzo podoba mi się jedna dziewczyna, od pierwszego dnia na studiach wpatruję się w nią jak naćpany i mam związane ręce, wciąż tylko patrzę jak ta cipa. W dodatku owa pani również spogląda w moim kierunku, co skrzętnie wyłapuję, gdyż jak wspomniałem sam wpatruję się w nią cały czas. W momencie gdy chcę „zadziałać”, znów nasuwają się te głupie pytania które nie pozwalają mi się przełamać. Może, a nawet na pewno nie jest to chujnia, którą można stawiać na równi z innymi, które tu od lat czytam, ale zawsze łatwiej radzić sobie z problemami życia codziennego których się w moim wciąż krótkim życiu nazbierało (bynajmniej nie są to problemy typu chujowo napisane kolokwium itp) z kimś, aniżeli samemu. Nie pieniądze, nie poklask wśród znajomych, nie dobra zabawa, tylko osoba, dla którejś będziecie coś znaczyć. Uwierzcie. Jeśli nie macie podobnego problemu, radujta się, a przede wszystkim – doceńcie to, co macie! 🙂

36
77
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Chorobliwa nieśmiałość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. a Ja Ci kurwa i tak mówię że to przez to że za mało masy, uwierz ziom, nabierz trochę zaczniesz odzyskiwać pewność siebie pzdr!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. masz fobię społeczną, poczytaj o takich zaburzeniach, one właśnie rozpoczynają się w młodzieńczym wieku.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Widać przytrafiła Ci się blokada psychiczna. Zdarza się. Przerabiałem to kiedyś (za długo opowiadać). Dwie sprawy. Pierwsza, nie powtarzaj sobie dołujących rzeczy. Zamiast nich mów odwrotnie. Nawet jeśli robisz to wbrew sobie, i wydaje Ci się głupie, to tak masz właśnie od dziś postępować. Druga: praktyka, praktyka, praktyka. Musisz próbować po to, żeby psychika się odblokowała i żebyś mógł ponownie zacząć normalnie zadawać się z dziewczynami. Jeśli z początku to za trudne, bo ciężko przeskoczyć własne opory natury psychicznej, to spróbuj małymi kroczkami. Tu masz, łutem szczęścia, dwie możliwości. Pierwsza możliwość. Zacznij gadać z dziewczynami, nawet tymi przypadkowo na ulicy spotkanymi, na dowolne tematy (czy też zagadywać je korzystając z danej sytuacji -czyli z kontekstu tego, co się wokół Was dzieje w tym momencie- i licząc na rozwój rozmowy i lepsze poznanie). Nie nastawiaj się od razu na umawianie się, bo chodzi o to, żebyś pomału i konsekwentnie zaczął odbudowywać pewność siebie -że możesz. Bo możesz, tylko sam w to w tej chwili nie wierzysz, powtarzając sobie w kółko to, co sam przytoczyłeś w swojej chujni. Jest to o tyle w tym przypadku ważne, bo jak spróbujesz się umawiać, mając tę blokadę, a trafisz nieszczęśliwie tak, że zapytana akurat odmówi (z różnych, losowych nawet, powodów), to przyniesie to więcej szkody dla Twojej psychiki, w obecnym jej stanie, niż pożytku. Dlatego lepiej pomału odbudować pewność siebie, a dopiero potem próbować się umawiać, gdy już na tyle z tej blokady wybrniesz, że potencjalna odmowa, która każdemu się zdarza, wielokrotnie nawet, nie zniszczy tej odzyskanej pewności siebie i nie wpędzi Cię do punktu wyjścia. Druga możliwość, którą, szczęściarzu, 😉 masz to wspomniana przez Ciebie podobająca Ci się dziewczyna, która Ciebie również podpatruje. Tu masz szansę na szybsze wybrnięcie z blokady (i zdobycie celu ;)). Jeśli rzeczywiście jest zainteresowana, to o wiele łatwiej Ci będzie się umówić. Albo od razu, albo po małym przygotowaniu gruntu. Pogadaj z nią na jakiś temat Was łączący. Np. razem studiujecie, więc jest od czego zacząć. Odblokujesz się trochę i ułatwi Ci to wyjście z propozycją. Osobiście doradzam tą właśnie drugą możliwość. A jeśli przypadkiem się nie uda, to najwyżej wrócisz do pierwszego opisanego tu sposobu, czyli budowania pewności siebie. I pamiętaj, że masz cały czas powtarzać sobie pozytywne rzeczy na swój temat (tylko nie wmawiaj sobie że jesteś jakimś supermenem, 😉 z umiarem). I będzie dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja tam Cie rozumiem;s

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A dlaczego dziewczyny nie mogą zagadywać do facetów??? Ja na jednym ognisku rozmawiałem z jedną koleżanką która się dosiadła, byłem strasznie nabity a ona trzeźwa. Potem ocknąłem się gdy szliśmy ścieżką za rękę, z jej inicjatywy. Obecna dziewczyna też wykazała inicjatywę gdy poznaliśmy się na imprezce u koleżanki. Ja akurat nic nie podrywałem, bo byłem miesiąc po rozstaniu i chciałem odpocząć, a tu dawaj nowy kłopot sam mi wskoczył w ramiona.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zafunduj sobie gumi lalę, ona nigdy cię nie wyśmieje

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ale z ciebie CIPA! Są tylko dwa możliwe sposoby rozwiązania twojego problemu: zacznij odwiedzać kurwy albo wal konia. Powiem ci coś: kiedyś myślałem, że się zakochałem, ale zwaliłem konia i po uczuciu ślad zaginął 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Przeczytałam siedem pierwszych zdań i stwierdziłam: „tego się nie da czytać.” Nie pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Miej wyjebane a będzie ci dane- takie mądrości powinien ci ojciec wpajać dniem i nocą, żebyś wiedział o co na świecie chodzi, a nie musiał w internecie porad szukać.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Może jesteś gejem lub bi?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Masz zjebane przekonania na temat relacji damsko-meskich. „To w interesie faceta leży nawiązanie znajomości” – dlaczego w interesie faceta? A w interesie kobiety to już nie? Myślisz, że one nie chcą się ruchać? One lubią seks bardziej od nas. Nie masz pojęcia ilu dziewczynom się podobasz. Większość kobiet ma chujowe, nudne życia i brak jakichkolwiek zainteresowań (interesuje się modą 😀 tak, każda się interesuje modą w dzisiejszych czasach. Niesamowite). Większość życia spędzają na fejsie i przed lustrem/TV. Zdaj sobie sprawę z tego, że większość kobiet nie zrobi przez całe życie nawet polowy tych wszystkich zajebistych rzeczy, ktore ty zrobiles do tej pory. Wypisz sobie na kartce chociaż 30 rzeczy, z których jesteś dumny, które robisz. Np. gram na gitarze, samodzielnie odwiedziłem z plecakiem 23 kraje, studiuję na dobrym kierunku, mam fajną pracę, nie wiem, dobrze wyglądam, chodzę na siłownię, dbam o siebie, umiem naprawiać komputery, dobrze się ubieram, znam dwa języki itd..zastanów się nad sobą, nad swoim życiem. Doceń się. Większość facetów nie zdaje sobie sprawy ze swojej wartości i stąd problem. Boisz sie podejsc do kobiety? Boisz sie co ona pomysli? Kim ona w ogóle , kurwa, jest? A wiesz dlaczego kobiety się malują i perfumują? Bo są brzydkie i śmierdzą. Serio. Większość gorących lasek bez makijażu jest naprawdę mega przeciętna. Budzisz się rano i zonk. Oszukują nas pushupami, bielizną wyszczuplajacą, szpilkami, makijażem. Ty nie musisz nic robić, żeby rano dobrze wyglądać. Wstajesz, narzucisz jenasy, t-shirt i wyglądasz tak sam dobrze, jak wygladałeś wieczorem. One muszą się męczyć pół godziny, co najmniej, żeby w ogóle wyjść z domu (zdecydowana większość i nie mówię o wielorybach). Nie twierdzę, że nie istnieją ciekawe i naturalnie piękne kobiety, ale to jest zdecydowana mniejszość. Tak samo, jak niewielu facetów wygląda jak Johny Depp. Poza tym, jak Cie odrzuci albo jak ma faceta, to co? Co się najgorszego może stać? NO KURWA CO? Umrzesz, fiut ci odpadnie? Jak będziesz podchodził do lasek i zostaniesz odrzucony po raz 34634 to w koncu zaczniesz miec to w dupie. I wtedy zaczynie się moc. Staniesz się kimś innym, silniejszym, lepszym. Cala moc kobiet polega na tym, ze faceci za nimi latają. Bo faceci , prawie wszyscy, zapominają o swojej wartości. Bo facet ma być przystojny, miły, inteligentny, dobrze zarabiać, fajnie sie ubierać, musi być miły, ale nie wchodzacy w dupe, ironiczny, ale nie chamski, dobrze uczesany, ale nie metroseksualny, czuły, ale nie pedalski, bla, bla, bla. Facet wydaje pieniądze na pierdoły, ale kobieta …musi czasami kupić coś dla siebie. A faceci jakie maja wymagania w stosunku do kobiet? Zazwyczaj ŻADNE. Ma ładnie wyglądać, ma mieć dupę i cycki. No i później tak to wygląda. Wiec zdaj sobie z tego wszystkiego sprawę i zacznij podchodzić. Ty się jej boisz? To ona się ciebie boi. To ty ją możesz potencjalnie gwałcić, możesz jej połamać nos i zabić ją jednym celnym uderzeniem. Jesteś od niej prawdopodobnie z dziesięć razy sprawniejszy fizycznie. To ona się CIEBIE może bać, jeśli nie wie, kim jesteś. Obie płcie tak samo chcą seksu, więc codziennie podejdź chociaż do jednej ładnej dziewczyny. I nie trać czasu na jakieś gowna typu branie numerów. Podchodz do ładnych lasek, na widok ktorych pala ci staje. I umawiaj sie z nimi odrazu, nie pierdol, bo czasu ucieka. Masz sie umawiac z kobietami, a nie tylko do nich podchodzic. Bo chcesz ruchac, a nie podchodzic. I pamietaj, one chcą się pieprzyc. Kobiety sa duzo bardziej zboczone od facetow. DUZO BARDZIEJ. Mają totalne powalone fantazje seksualne. Seks z nieznajomym w windzie, seks przy mamie ich chłopaka…serio. Niewiele kobiet Ci to powie zanim ich dobrze nie przetrzebisz, ale wiem z doswiadczenia – sa duzo bardziej zboczone od nas. Zobacz przecietne zdjecie grupy facetow – stoja sobie, ew. sie obejmuja. Zdjecia dziewczyn z ich girls parties? No comments.
    Zobaczysz kim się staniesz za rok albo dwa jak będziesz podchodził i znal swoją wartość. Łatwe to nie bedzie, ale nagroda jest wielka. I nie chodzi tylko o seks, ale też o osobistą przemianę. A- przy okazji . Jak laska się na ciebie patrzy to chce żebyś do niej podszedł, po prostu. Z takich opcji zawsze jest seks. Zawsze, kurde, chyba ze się porzygasz na buty. Więc działaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ja, jako kobieta powiem ci tak: badz cierpliwy. Baby(przynajmniej te wartosciowsze)nie lubia glosnych facetow, ktorzy na kazdej imrezie wioda prym i sa zawsze i wszedzie dusza towarzystwa. Najprzyjemniejszy facet, to ten raczej taki spokojny, mily, rzeczowy. Owszem, z humorem, ale nie tym takim glosnym i wszechobecnym. Na takiego bawidamka fajnie jest popatrzec, posmiac sie, ale do zycia sie nie nadaje.Daj sobie czasu.Nic na sile. Znajdziesz swoj dekielek, bo baby takich facetow jak ty lubia.pamietaj: musisz byc zadbany, pachnacy. Duzo sie usmiechaj. Patrz dziewczynom w oczy.A reszta przyjdzie sama.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jesteś pedałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Żadne tam problemy, żadne tam nieśmiałości. Nieśmiałość to jest np: w tedy gdy negocjujesz cene z partnerem biznesowym wyżej postawionym od siebie, gdy robisz coś po raz pierwszy (pierwszy dzień w pracy), gdy pierwszy raz obsługjesz maszynę której nigdy nie widziałeś. To jest nieśmiałość w działaniu, po prostu boisz się że coś spierdolisz. Ty jesteś zwyczajną pizdą i tyle w tym temacie. pozdrawiam.

    „rzeczjasny”

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Panu spod nr. 13 proponuję zamknąć ryj.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @11 – dzięki za wyczerpującą poradę, rzeczywiście, coś w tym jest!
    @13 – spierdalaj, napinaczu, bo nawet z obecną masą wciągam cię nosem 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Kolega @11 ma rację. Zgadzam się w nim w 100% i Tobie również radzę zapamiętać Jego rady. To wszystko jest w Twojej głowie. Musisz zmienić myślenie. Kurwa tu chodzi o Twoje życie i o Twoje szczęście. Ale nie wymagaj od siebie od razu chuj wie czego. Wszystko z umiarem. Cierpliwie. I przede wszystkim, nie staraj się zadowolić na siłę byle poznanej laski, bo to Ty masz się czuć dobrze. Nie myśl o niej w takich kategoriach: „odrzuci mnie”, ” co sobie pomyśli, nie jestem jej wart” itp. Zadbaj najpierw o siebie ,bo to Twoje życie. Pamiętaj o tym. Musisz odnaleźć radość w sobie a wtedy poczujesz totalny luz i dystans do wielu rzeczy. Wokół Ciebie będzie taka aura, że dziewczyny same będą się za Tobą oglądać i zagadywać. A jak będziesz miał ochotę to podchodzisz i gadasz na luzie. I masz po prostu wyjebane, że ktoś pomyśli to czy tamto. Ty kurwa rządzisz w swoim życiu a nie ten ktoś kto coś tam myśli. Powodzenia:)

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Całe życie kobiety zależy i ogranicza się tylko do tego, kto się w nią spuści. Nie ma się czego bać.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. kup harleya albo inną japonię i pojedź na zlot a same ci wlezą do namiotu

    0

    0
    Odpowiedz

Ludzie w szkolnej ubikacji

Nie no to przechodzi ludzkie pojęcie. Siedzisz na lekcji, boli Cie brzuch, czekasz na przerwę kiedy będziesz mógł wreszcie pójść do kibelka i zostawić w nim ten gówniany problem. Wreszcie dzwonek, biegniesz do WC i co zastajesz? Banda skretyniałych debili którzy stoją i urządzają sobie rozmowy. Jakby nie mogli zrobić tego gdzieś indziej tylko w kiblu. Śmielsi z nich dodatkowo w otoczeniu smrodu z klopa w którym połowa szkoły oddawała swój mocz – konsumuje swoje kanapki. Nie brakuje też palaczy. Jak Ci się już uda dopchać do kabiny to srasz najciszej jak się da bo Ci kretyni stoją i nasłuchują. Sranie w szkolnym kiblu to ostateczność.

103
63
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Ludzie w szkolnej ubikacji"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A masz kurwa problem. Jestes w kiblu to srasz i masz wyjebane a nie sie dygasz ze ktos uslyszy. Kuurwa..

    1

    1
    Odpowiedz
  3. sraj w czasie lekcji

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Spierdalaj. Pierwszy raz tak tutaj komuś odpowiedziałem, ale już to pisałeś. Nie lubisz gdy inni słuchają gdy Ci klocek plumka do wody, albo gdy jest gówno spławik. Sraj jak człowiek na łonie natury.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Po co czekasz na przerwę żeby się wysrać? Przecież nigdzie nie jest napisane że masz narobić w gacie podczas lekcji.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wiem o czym mówisz…Przez 4 lata liceum byłem może z 3 razy w szkolnym kiblu, Sam się sobie dziwię jak mogłem tyle wytrzymać?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A czym ty się przejmujesz? Sraj tak głośno jak to się tylko da! Do tego pierdź ile fabryka dała. Przecież to nie ty, tylko oni będą odczuwać obrzydzenie podczas jedzenia kanapek 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie możesz poprosić nauczyciela żeby wypuścił Cie podczas lekcji?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jak można srać w publicznym kiblu, siadanie na publiczną deskę klozetową daje taką dawkę bakterii i wirusów jak wizyta w Kongo czy Indiach. Poza tym jebie w takich kiblach smrodem tysiąca gówien zmieszanym razem. Chyba tylko będąc w poważnym zagrożeniu zesrania się w gacie, wysrał bym się w takim kiblu.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ty gnoju. Poczekaj, aż dorośniesz, żeby złożyć CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym, to docenisz to szkolne, gimnazjalne sranie. W naszym zakładzie, żeby złożyć wniosek o przerwę na sranie, to musisz mieć konkretny argument do brygadzisty, nieraz też trzeba posmarować wyżej. Nie, no – z tym to żartowałem, gnoju. Ale nie jest żartem, że sracze i dodatki są płatne (opłata naliczana co 5 minut), a do tych tańszych sraczy są kolejki takie, że szkoda fatygi. No i można mieć problem u brygadzisty za uczestniczenie w takiej kolejce.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Od tego do chuja wafla jest kibel żeby tam srać, a jakich możliwie innych dźwięków można się tam spodziewać wpierdalając kanapki?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ja podczas całej edukacji – od zerówki do 3 liceum – srałem w szkole tylko raz (może dwa, ale to już max). Z tego co pamiętam, zawsze po lekcjach albo podczas.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Sraj na korytarzach skoro kible w szkole służą do rozmów.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jak ty sobie dasz radę w zyciu jak ze sraniem w kiblu masz takie problemy?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Sraj na luzie, srając krzycz „kabina maszyny losującej jest pusta, następuję zwolnienie blokady…” Ogólnie powiem tak.. jesteś póki co połpedałem jakbyś trafił do desantu to nauczyłbyś się srać w locie, a szczać przez nogawkę przy całym batalionie z uśmiechem na ustach, niestety zawieszono służbę zasadniczą i nie dostąpisz zaszczytu zapoznania się z tymi jakże przydatnymi umiejętnościami, nie wiem co ci poradzić… zwiększ kurwa masę ! ….. ps banda gimbo-gejostwa

    1

    1
    Odpowiedz
  16. Zapnij jakiegoś gimba w odbyt.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. wchodzisz jak szeryf, głośno oznajmiasz że idziesz srać i jak ktoś chce posłuchać/powąchać to niech tu sobie stoją po czym robisz swoje…

    0

    0
    Odpowiedz

Luźne zapytanie

Nie będzie to raczej chujnia, chociaż poniższa sprawa momentami doprowadza mnie do szału. Otóż chodzi o odmianę nazw województw: odkąd pamiętam, zawsze jest na przykład „w wielkopolskiem” czy „w lubuskiem”, podczas gdy powinno chyba raczej być „wielkopolskim” i „lubuskim”, prawda? Tak przecież odmienia się przymiotniki w języku polskim. Skąd więc to głupie i wieśniacko brzmiące „-iem”? Czy chodzi o ogólny teren, a nie województwo, tak jak na przykład z Wileńszczyzną? Nie sądzę, a nawet gdyby, czy w takim przypadku ludzie przestaliby nagle kojarzyć, gdyby zaczęto mówić o województwie „lubuskim” zamiast „lubuskiem”? Skąd to się wzięło, skoro nawet tutaj, kiedy to piszę, jest to podkreślane jako błąd?

31
71
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Luźne zapytanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A chuj tam wi

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Spierdalaj stąd tępa dzido. Tutaj piszą ludzie o prawdziwych życiowych problemach a nie o dupie marynie. Twoja chujnia nie nadaje sie nawet do podtarcia dupy

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Różnie ludzie wymawiają, to się nazywa akcent. Tak jest we wszystkich językach. W Stanach czyli w języku angielskim jest np. akcent Dakota itp. od nazwy stanów, albo akcent brytyjski czy australijski. W Polsce jest tego mniej, są akcenty śląski, kaszubski, chuj wie jeszcze jakie i ten o którym piszesz: wiejski. Nie wiem co za debil używa nazwy 'śląskiem’ zamiast -im, ale to stoi na równi z 'som’ i innymi słowami wymawianymi z akcentem wieśniackim. Wieśniak to oczywiście stan umysłu a nie nazwa pochodząca od miejsca zamieszkania.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Bo tutaj jest brak zasad kurwa we wszystkim! Chuj ze słowami, u mnie na ulicy łączna powierzchnia parkingów pomieściła by z 30 ciągników siodłowych i to z naczepami, a gamonie parkują na chodnikach lub jezdni. To jest chuj dopiero jak trzeba się przeciskać, albo kobiety nie mają jak z wózkami przejechać.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Kali, który być błyskotliwa murzyn, zawsze mówić w murzyńskim, a nie po czarnuchowem języku. Kali jednak zwracać uwaga, że „lubuskie” to być nazwa raczej od region historyczna-geograficzny a nie od województwo (które być terytorialny jednostka administracyjna) i polska czarnuchy móc prawidłowo odmieniać ta nazwa na „lubuskiem”, jeśli oni mieszkać w lubuskiem. Jeśli ta czarnuchy mówić o województwo to odmieniać na „lubuskim”. Polska język być jak kongijska pole minowe kładziony przez pijane Bonobo.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Polski język ogólnie jest zjebany ja lecę do Japonii tam 20 letnie dziewczyny które wyglądają jakby miały 10 latek po za tym piękny język jest japoński a po za tym wiek inicjacji seksualnej jest od 13 roku życia no to o czym mowa ? widać różnicę ? widać.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Szanowny Chujowiczu, twoja chujnia ma jak najbardziej miejsce bytu.. ale w wykształconym społeczeństwie, tutaj dostaniesz max 2 zwiozdeczki 🙂 MOja rada – chuj z tym jak się przyjęło (naczelna rada języka polskiego.. czy jak tam się kurwa nazywa ta instytucja) i tak zatwierdzi zdanie większości.. niedługo pewnie zatwierdzą: „ktury”, ” mojo/twojo” itd. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Bo jak powiesz np byłem w województwie lubuskim to brzmi tak, profesjonalnie biznesowo. A jak powiesz „ta żem był w lubuskiem!!!” to brzmi tak po naszemu, tak cebulowo, tak polsko, tak wieśniacko aż czuć ten smród gnoju z lubuskiem. inne przykłady:
    ” ja żem był wychowywany z dziada pradziada w lubuskiem! I tu żem sie wódke pić uczył! Nie będe ja ci kurwa mać dżony walkiery szczochy jankieskie pił!
    ” Zośka czujesz to? gnój na pole wyrzucajo! AAAAARRRHHHH!!! Widać żeśmy z Berlinu wrócili i na podkarpackiem wjechali!
    „Urodzony w mazowieckiem, tuskiem zdradzony, na śmierć ruskom wydany, umęczon pod poncjuszem putinem piłatem, za grzechy nasze krew przelał w smoleńskiem… kyrie elejson”

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nie wiem, bo ja mieszkam w śląskiem

    0

    0
    Odpowiedz
  11. w dupie byłeś i gówno widziałeś. zajrzyj do słownika zanim cokolwiek zaczniesz hejtować!

    0

    1
    Odpowiedz
  12. też mnie to wkurwia, podobnie jak odmiana nazwy miasta Bydgoszcz. Dlaczego ludzie mówią 'w Bydgoszczy’ a nie 'w Bydgoszczu’ do chuja pana????

    0

    0
    Odpowiedz
  13. wydaje mi się że nie masz racji, bo jest województwo (ono) lubuskie, a nie (on) lubuski, dlatego w lubuskiem a nie w lubuskim. Więc w powiecie lubuskim (on – powiat) ale w województwie (ono – województwo) lubuskiem. Ale zaznaczam że nie jestem językoznawcą i wcale nie muszę mieć racji. Tak to interpretuję na czuja.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. jak widać, Kali jest najmądrzejszym chujowiczem. wszystko ci wytłumaczył bardzo profesjonalnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. No i kali w murzyńskiem najlepiej wytłumaczył :p

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Też tego nie rozumiem co za pojeb wyślił to -iem, np.świętokrzyskiem, ja używam zawsze -im np.wielkopolskim. To jest dość wkurwiające tj.”przedłużająca sie wojna” albo „piknikowy nastrój” ;p

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @12 Jak najbardziej masz rację, mamy tu do czynienia z zaimkiem wskazującym województwo a nie , lub , czy jak wolisz i użyłeś to w swoim komentarzu, zaimek osobowy . A tak swoją drogą dziwią mnie niektóre komentarze, zważywszy że kilka dni temu pojawił się tu wpis który negował bardziej lub mniej zasadność używania zapożyczeń językowych, głównie z języka angielskiego i większość komentarzy była negatywna, tutaj mamy odwrotną sytuację i możemy przeczytać że to przejaw wieśniactwa, albo że język polski jest zjebany, czyli dominują znowu negatywne komentarze, zakładając że w większości piszą je ci sami ludzie, sytuacja wygląda co najmniej groteskowo.

    0

    0

    Odpowiedz
  18. @6 – Otaku…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Bo pierdolone polaczki lubiły zawsze kombinować a nie się uczciwie uczyć, stąd nawet pojęcia nie mają jak to ugryźć (jak autor chujni przygniótł wszystkich swoją wiedzą) Proponuję pozmieniać wszystkie reguły świata i dostosować je do możliwości współczesnego gimbusa/licealisty etc, łącznie z matematyką, wzorami chemicznymi, kosmologią i fizyką. Przecież to wieśniactwo jest wszystko…

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Co za imbecyl, wolał wyjebać żenującą notkę na chujni zamiast wpisać w google „odmiana nazw województw”. Internet upośledza, jak widać.

    „lubuskie” to przymiotnik, odmienia się jak przymiotnik i pisze małą literą
    „Lubuskie” jako rzeczownikowa nazwa regionu pisze się z wielkiej i odmienia jak rzeczownik.

    zatem: „w województwie lubuskim” i „w Lubuskiem”.

    dziękuję, nie pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Trochę po niewczasie, ale czuję dokładnie to samo…
    Na codzień, na „ulicy” mi to wisi, jak pierdolą, ale, gdy słyszę takie określenia w środkach masowego przekazu, to mnie krew zalewa…
    – w „lubuskiem”, „katowickiem”, „warszawskiem”, i.td. …

    Chyba chcą, żeby to pięknie po „POLSKIEMU” brzmiało…

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia śmieciowa

Dzisiaj rano przy okazji wyjścia na uczelnię chciałem wyrzucić worek śmieci. Byłem jeszcze trochę zaspany i w rezultacie… wyjebałem do kontenera moją torbę na uczelnię, a w ręku ciągle trzymałem worek ze śmieciami. Torba jest fajna, skórzana, niedawno kupiłem, nie mogłem jej tak zostawić i zdecydowałem się na nura do kontenera. Torba uratowana, ale o wzroku dwóch przechodzących obok dziewczyn długo nie zapomnę. Chujnia.

42
64
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Chujnia śmieciowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak jak umowa śmieciowa się ma nijak do umowy o pracę tak i Twoja chujnia, autorze, nijak się ma do chujni prawdziwych. Żelek się nie sfalował na główce przy nurze do kontenera? Nie? To do lekcji!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. pies je srał! ważne że odzyskałeś torbę !

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Trzeba było nie spać, to nie byłbyś zaspany. chujowa chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Czasem człeka zaćmi. Mi raz się coś takiego z samego rana zdarzyło. Wychodziłem na spacer z psem. Ubrałem bluzę, skarpety, jakiś podkoszulek, gacie, polazłem się umyć. Potem szybko buty, psa na smycz, już otwieram drzwi i w tym momencie dociera do mnie że coś jest nie tak. Oczywiście… wszystko ubrane poza spodniami, gdybym się nie połapał to za mniej niż minutę łaziłbym tak po dworze. I trzeźwy byłem jak niemowlę. Bywa.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Przynajmniej zwróciłeś na siebie czyjąś uwagę.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie żeby coś ale jakim trzeba być debilem żeby wyrzucić torbę zamiast wora no nie czaje…

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Co za kurwa nieudacznik, zwiększ masę

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @1 Następnym razem, nim napiszesz równie debilny komentarz, przeczytaj sobie na tej stronie artykuł ’12 poziomów chujni’. A teraz spierdalaj do łopaty

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ach te problemy studenciaków…
    Awesome 😛

    Jesteś kurwa żałosny.
    Weź sie za robote lepiej

    0

    1
    Odpowiedz
  11. nastepny raz powiedz ze studiujesz nurkownictwo – pewnie i takie gowno juz wymyslono – masz praktyki w koszu na smieci i wlasnie zaliczasz

    0

    0
    Odpowiedz

Pierogi

Dziś sobie pojechałem do baru przydrożnego i zamówiłem sobie pierogi. Ładna dupcia mi je przynosi i dotykam, a one są prawie zamarznięte. Pytam się do chuja pana dlaczego, a ona bo pierogi sprzedajemy mrożone i że może je pan podgrzać w czajniku…

49
75
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Pierogi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. I bardzo dobrze Ci odpowiedziała! Czajnika nie masz? To jak chcesz masę zwiększyć?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. tak kończą frajerzy 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  4. @1 „Czajnika nie masz? To jak chcesz masę zwiększyć?” Czajnika nie ma, sprzęgła od Żuka nie ma. Wentyli od Tarpana pewnie też nie ma. Świat na psy schodzi, panie…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ale co było zamarznięte pierogi czy ta dupcia?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. W dupe jebana knajpa. Ja wracałem z imprezy i o 4 rano zatrzymaliśmy się w zajeździe 24h, no i transport odjechał a następny był po 6. Byłem wykończony, w dodatku po % i zasnąłem przy stole z chłopakami. Nikt mi słowa nie powiedział. Jedynie pani wyprosiła nas na dziesięć minut, bo myła podłogę. No i jedzenie bardzo ładnie pachniało, nie jadłem bo w momencie przysnąłem ale widać że jest zachowana kultura jeszcze.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To już kiedyś było.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Skoro dupcia miał zmarzniętego pieroga to pewnie chciała żebyś jej go ogrzał.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Na chuj dotykałeś pieroga zamiast jej dupy, patałachu?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. buahahahahahahahaa 😀 no mam już dzień ustawiony ziom 😀 !!!

    0

    1
    Odpowiedz
  11. pieroga se wpakuj w doopala, fajansiarzu.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Rozpłakałeś się wtedy ? pedzio bez woja

    0

    0
    Odpowiedz
  13. A gdzie ta knajpa? No przecież trzeba tam pojechać i napisać reportaż o tak unikalnym miejscu!

    0

    0
    Odpowiedz

Po prostu chuj!

Witam wszystkich, chcę napisać że po prostu chuj! Życie to chuj i już. Ludzie te czasy są jakie są, trudno cokolwiek osiągnąć, bo człowiek i tak nie będzie szczęśliwy, wystarczy mały, drobniutki odskok i już wszystko się sypie, my się sypiemy. Nie chodzi o to, że jestem w rozsypce, raczej dostrzegam ironię całego tego u(…) świata. Chcę mi się z tego śmiać i płakać. Ja pierdolę, przecież na świecie jest tyle niesamowitych ludzi, każdy z nas jest wyjątkowy, czemu to wszystko musi być tak walnięte, czemu nie może być prostsze. Weszliśmy w pewien schemat: rodzimy się, harujemy jak woły, umieramy, zanim zdążymy cokolwiek doświadczyć. Zakładamy rodziny, nie mamy dla nich czasu. Czemu wszyscy tak pędzimy, gdzie zmierzamy? Kiedy w końcu dostrzeżemy, że jeżeli my zwykli obywatele się temu nie sprzeciwimy to świat ulegnie degeneracji, właściwie już uległ i nie możemy z tym nic zrobić. Czemu to wszystko jest jakie jest? Relacje ludzkie stają się coraz bardziej skomplikowane, nie radzimy sobie, nie wyjaśniamy zwad, nie podajemy ręki na zgodę, pomocnej dłoni. Czemu to wszystko jest tak walnięte. Ale jakby to powiedział ktoś mądry, wszędzie dobrze tam, gdzie nas nie ma. I tak naprawdę nie ma miejsca sytuacji, gdzie każdy by się odnalazł i był szczęśliwy. Ach całe nasz życie to paradoks. Zapominamy o tym co ważne. Posłuchajcie mnie, przemawia przeze mnie siła: nie wiem co Wam poradzić, ale powinniśmy się określić, żyć. Nie wiem jak to zrobi każdy z nas, niech robi to na swój sposób i to będzie niesamowite. Ulegamy fobiom, strachowi, przegrywamy często z własnym ciałem i słabościami. Do cholery, przecież mamy pewne cudowne narzędzie język, o ile umiemy z niego korzystać. Dostrzegam, że coraz bardziej plątam się w mych rozmyślaniach, ale do jakichkolwiek konkluzji bym doszła, co z tego i tak nic nie zmienię. Smuteczek i tyle. Żegnajcie, może się jeszcze kiedyś usłyszymy. Ps. Dziękuję, że wysłuchaliście mojego bezsensownego wywodu spowodowanego goryczą, która wypełniała me wnętrze, ale którą pozostawiłam na tych stronach, tak naprawdę nie mówiąc wprost o co chodzi.

80
49
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Po prostu chuj!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie licząc 743775309 napisanych wcześniej takich samych chujni na ten temat, ta jest taka jakby prawie wyjątkowa.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. podaj maila, proszę, Bratnia Duszo.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. czuję dokładnie to samo…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. zycie samo w sobie nie ma jakiegokolwiek sensu

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Witam. Wielkość twojej chujni polega na tym ze każdy moze ja zinterpretować na swój sposób. Ja na przykład również jestem w rosterce zawodowo rodzinnej. Ale czasem się zatrzymuje i doświadczam maleńkie smaczki życia, czas wtedy nie ma znaczenia. Ale następnego dnia znów trzeba pędzić dalej…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Chyba popierdoliła ci się kolejność, ja na przykład założyłem rodzinę zanim umarłem a za życia zdążyłem jeszcze co nieco czegoś tam doświadczyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. a dlaczego piszesz w imieniu
    ,wszystkich ’ ?? jakos Ja, nie charuje tak, jak ty, jak ostatnia dziwka tzw. wół i jest mi dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Dla debili życie nie ma sensu, a jak ma to traci go kiedy inny debil zachowa się wobec niego chamsko. Ludzie inteligentni wiedzą że życie to ewolucja mająca doprowadzić nasz gatunek do doskonałości i zaawansowania technologicznego dającego nieograniczoną władzę nad materią. Ale najbliższa przyszłość to podział na ludzi inteligentnych, bogatych mających władzę i wyjebane na to że jakiś patałach zachował się chamsko, oraz na patałachów nie mających pojęcia co się dzieje, myślących że są ze swoimi uczuciami wobec innych debili, w centrum najważniejszych wydarzeń i że świat wygląda tak jak ich stan emocjonalny. Ale tacy są potrzebni tym inteligentnym, tak jak kurczak żyjący w klatce 30x30cm wspólnie z 10 innymi kurczakami nie mający pojęcia o co w tym chodzi, jest potrzebny tobie. Pomyśl ile kurczaków musiało zginąć żebyś miała codziennie smaczny obiad? A teraz pomyśl, pracy ilu takich patałachów potrzeba żeby ktoś inteligentny mógł latać kiedy tylko zechce prywatnym samolotem? Stres działa motywująco na robola, chociaż ma skutki uboczne w postaci chamskiego zachowania czy agresji, ale kogo to obchodzi. Obchodzi Cię czy setki kurczaków które zjadłaś na obiad w ciągu życia, dziobnęły innego kurczaka w klatce? A czy trzeba robić pospolite ruszenie i rewolucję żeby coś zmieniać? Sama decydujesz w której grupie będziesz, większości nigdy nie uświadomisz o co w tym wszystkim chodzi jeśli nie są na tyle bystrzy żeby samemu zdać sobie z tego sprawę. Jeśli nie było by patałachów i młotków nie było by wyzysku i stresu, a więc i chamskiego zachowania. Każdy zdawał by sobie sprawę ze sposobu działania naszej cywilizacji i nie dawał by się jej wykorzystywać. W taki oto sposób świat został by naprawiony, poprzez eliminację nierówności wynikających z nizin intelektualnych. Tak działa ewolucja, inteligentniejsi korzystają z głupszych, tak działa to od milionów lat. Oczywiście najlepiej jeśli w obrębie obu klas intelektualnych panuje równość, wyobraź sobie że kurczaki zaczynają się zabijać o to który jest ważniejszy. Nie miała byś co jeść na obiad. Po to jest to całe pierdolamento o równości i wolności, żeby ten schemat działał bezproblemowo i wydajnie. Póki co jednak naturalna równość nie występuje, będzie ona dopiero w odległej przyszłości za tysiące lat ewolucji. Ale wtedy już raczej nikt nie będzie miał kretyńskich uwag w stylu: 'rodzimy się, harujemy i umieramy, po co to?’ . Zresztą śmierć to zmiana unikalnego połączenia atomów które tworzą naszą świadomość, a nie ich jakaś magiczna dematerializacja. Więc materialnie jesteśmy nieśmiertelni bo atomy (a nawet cząsteczki mniejsze od atomu) nie znikną tylko będą istniały nadal. Śmiertelna za to jest nasza świadomość (zwana duszą czy chuj wie czym jeszcze) która po rozpadzie unikalnego połączenia atomów tworzących nasze DNA i mózg z zapisem unikalnych przeżyć, przestanie istnieć. Zabawne że ludzie wierzą w coś zupełnie odwrotnego od tysięcy lat.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Bo głupim społeczeństwem łatwiej sie rządzi ,i byle co pokaza w tv powiedza to ludziska tak to jest prawda !!!!! jest taka fajna komedia IDIOKRACJA chyba nas to czeka

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A ja łysieję, i co ty na to?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nienawidzę emo chujni. Ja tyram także po to żeby się solidnie zabawić, gdzieś pojechać, coś zobaczyć, innymi słowy żeby doświadczać. Skończ pierdolić i nie wrzycaj wszystkich do jednego wora. BTW dobrze ktoś napisał że to pierdylionowa chujnia tego typu.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Boże jak ja nie znoszę takich ckliwych, zdziecinniałych romantyków. Mamy XXI wiek i albo cię zjedzą albo zostaniesz zjedzony. Dorośnij człowieku albo skończysz jak pokarm.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. skoro to już wiesz nie trać czasu na gonitwę, dbaj TYLKO o to co ważne, od reszty się odetnij, idź swa drogą i gwarantuje że będziesz szczęśliwy jak ja:)/CaR

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Wal się planeto ziemio! 😀 nIm

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Lasunia, ale masz zryty beret 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Życie to nie żaden chuj, bo chuj proszę pani to moja najbardziej ulubiona część ciała i proszę mi jej nie obrażać!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Wszystkie chamy, którzy jedziecie po autorce: co wy tu kurwa robicie, na tej chujni, skoro tacy jesteście zaradni życiowo i macie na wszystko wyjebane? Otóż wy, chamidła. nic nie osiągnęliście i wyładowujecie swoje frustracje na dziewczynie, która napisała coś od serca. Chuj wam w dupy chuje złamane. Autorce chujni życzę wszystkiego dobrego!

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Właśnie ja nie chcę skończyć jak zaprogramowany przez pierdolony system robot. Chciałbym spędzać więcej czasu z dziewczyną, a nie mogę. I też tak mam że ZAWSZE coś się znajdzie, co się pojebie. W aucie czy motocyklu przeprowadzę od cholery napraw wymian regulacji, a po jakimś czasie znów coś do poprawy. Taki chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Co na to Twój psychiatra?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. „Do cholery, przecież mamy pewne cudowne narzędzie język, o ile umiemy z niego korzystać”…. a twoj umie? 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @8 ale Ty pierdolisz farmazony

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Twoja matka wie że ćpiesz?

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Zajmij się medytacją, bo zgłupiejesz. Nie ma miejsca dla ludzi wrażliwych na tym padole 🙁

    0

    0
    Odpowiedz

Foszka Piździoszka Świętoszka

Dlaczego ludzie są tacy popierdoleni? Co chwilę kolejne fakty pokazują, że tak jest naprawdę. I że jest ich coraz więcej. I to nawet te najbliższe osoby, które cię otaczają, nawet moja współlokatorka, z która się znam już prawie 2 lata. Wiedziałem, że potrafi walnąć focha, ale to co ostatnio miało miejsce to przechodzi wszelkie pojęcie. Ona zawsze musi być ta najlepsza i ona musi mieć wszystko to co zeche, bez sprzeciwu, i kiedy zabroniłem jej pożyczyć ode mnie jedną rzecz, spotkałem się z reakcją niesamowitą, otóż wyobraźcie sobie , że ona wzięła i zabrała z kuchni opiekacz, czajnik elektryczny i inne rzeczy, które były rzekomo jej, do swojego pokoju i ukryła to w szafie :0 Nikt tego nie może teraz ruszyć. Domyślam się, że powinienem do niej pójśc na kolanach i przeprosić ją , że ją tak potraktowałem i nie dałem jej jednej rzeczy, którą CHCIAŁA. Powiedzcie mi, czy to nie jest popierdolone? Takie coś się powinno leczyć u psychiatry.
Mam taką ochotę wziąc pas i knebel, i ją zdzielić zdrowo za takie odstawianie akcji rodem z przedszkola, oj sorry, w przedszkolu dzieci tak nawet nie robią. Boże, czemu mi to robisz i ja muszę się użyrać z takimi właśnie ludźmi przez całe życie? Chuj jej w dupe…

57
68
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Foszka Piździoszka Świętoszka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ciekawe co ona by tu napisała o Tobie. Pewnie ma cie za sfochowanego bydlaka i kutwę. Cierp teraz.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A chuj cie to obchodzi że się obraziła?.Olewaj to, wtedy dopiero ją wkurzysz.I weź te rzeczy bez pytania bo w końcu są twoje.Jak się nie podoba to niech wypierdala na śmietnik ,będzie kraść swoim współlokatorom żulom hehehehe, tam może sobie strzelać fochy.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. tak, zrób jej terapię wstrząsową

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A jakiej rzeczy zabroniłeś jej pożyczać? Pewnie mogłaby napisać podobną chujnię na Ciebie, bo jesteś żyła.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. psychopato nie zabij jej

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A nie pomyślałeś o drugiej stronie medalu? Ja pracując za granicą właśnie musiałem walczyć o swoje. Mój żel za 15zł do golenia użyty przeze mnie ledwie 4 razy wyjebali współpracownicy. Ja rozumiem, ja bym pożyczył raz drugi ale nie do chuja sponsorował! Tak samo z mydłem, cukrem, keczupem i innymi. Nienawidzę osobiście darmozjadów, pożyczania i chujowego postępowania wobec innych. Twoje, Twoje. Chcę pożyczyć to pytam. Masz mnie w dupie, to czego ja mam Ci w nią wchodzić? Zareagowała przesadnie, zgoda ale też miała prawo odmówić. No chyba że opiekacz i inne śmieci nie były tej to chuj jej w cyce.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Przepraszam co to była za rzecz? Czemu nie nazywasz jej po imieniu a bez oporu piszesz o opiekaczu i czajniku elektrycznym, czy to był może wibrator?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Zgadzam się z 6. Ma dziewczyna prawo robić z jej rzeczami, co jej się podoba. Nie rozumiem tylu gwiazdek przy Twojej chujni. Ludzie albo jej nie zrozumieli albo nigdy z nikim obcym nie żyli pod jednym dachem albo się z choinki urwali. Widocznie ona uznała, że Twoja odmowa była adekwatna do jej czynu. Nie znamy szczegółów, więc nie ma dla Ciebie usprawiedliwienia.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zaprawdę chujowy ból dupy masz, kolego.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Chuj tobie w dupę, nie swojego używać to chciałbyś bez ograniczeń, ale jak przyszło samemu coś dać do wspólnego użytku to nie. Poza tym popieram pytanie komentatora nr 7.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. daj na nia namiary imie chociaz i wiek ,to bede sie takich pojebanych bab wystrzegał idiotka kolejna mniej wyjebane na takich ludzi a gadają ze studentki to takie mądre echhh

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Daj jej wibrator nich się pierdoli.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Ty frajerze , ona udostępnia sprzęty to jest dobrze a jak chce jakąś rzecz od ciebie to nie , i chuj z tobą nie dziwie się że to pozbierała bo niby czemu miało by być inaczej , rozumiem ją doskonale , żal mi takich ludzi jak ty którzy nie potrafią spojrzeć szerzej ..

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Twoja współlokatorka potrzebuje solidnego przetrzepania bobra, a co najmniej fachowego lizanka. Niestety, wasze problemy to typowe symptomy nierozładowanego napięcia seksualnego. Pozdrawiam / Dr Fallus

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Musisz użyć Dominacji

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Powinieneś wejść do jej pokoju jak furiat ze stojącym siurem, sciągnąć albo zerwaćz niej majty i porządnie wydupczyć. Taka moja rada na te p[ierdolniete baby

    0

    0
    Odpowiedz
  18. co za popierdolona dziwka

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Tak, to był wibrator. Piękny, gruby, żylasty, niejeden murzyn dostałby przy nim kompleksów. Dostawała przy nim spazmatycznych orgazmów, jeden po drugim aż się polowa bloku budziła w nocy. Rano, kiedy niewyspany i wkurwiony na maksa szedłem do roboty sąsiedzi mijając mnie na klatce uśmiechali się do mnie i gratulowali mi. A ja jak ten buc z koniem bolącym od walenia musiałem te ich gratulacje przyjmować. Dosyć tego dobrego.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. to kup se swój czajnik i opiekacz i bedziesz miał spokój, a dziwkę olwaj ciepłym moczem i niech ginie

    0

    0
    Odpowiedz
  21. ja mieszkam z dwoma kolegami z liceum… 3 lata w jednej klasie, zawsze razem się trzymaliśmy (bo było nas tylko pięciu, reszta laski)… a jeden teraz przed nami chowa srajtaśmę 😀 Więc rozumiem co czujesz, nie jesteś sam – tak, ludzie są popierdoleni!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @20 nie jestem autorem, ale dałem swój wpis o przygodach za granicą. Jest wyraźna różnica między pożyczyć w trudnej chwili a paść darmozjadów. Moim zdaniem każdy powinien mieć swoje, bo ja emigrując zabierałem np olej płyn do mycia mydło itd i naprawdę mnie wkurwiało, że ludzie zarabiający kilkaset zł nie mają swojego proszku do prania za kilka € tylko kurwa moje biorą. Powiedziałem już w jednej sprawie 'nie’ i chuje jebnęli focha, że nie mogą brać tego czy tamtego nic nie dając w zamian. I czym innym jest użyczenie czajnika, a czym innym zabieranie bez pytania środków higieny czy żarcia nie sądzisz?

    0

    0
    Odpowiedz
  23. 8 ma rację, używasz jej rzeczy, a swoich żałujesz, prawidłowo się zachowała, wyślij jej linka do chujni, niech dziewczyna napisze czego nie chciałeś jej pożyczyć

    0

    0
    Odpowiedz
  24. ha ha ha dobre , szkoda mi Ciebie 🙁 , też bym sie wkur…. może trzeba sie wyprowadzić z tego domku, żeby tej jędzy nie widzieć

    0

    0
    Odpowiedz
  25. niech ssa dzide

    0

    0
    Odpowiedz

Morda mi leci

Ale chujnia, zaczynam się starzeć. No nie dziwota, 36 lat na karku. Dzisiaj to ujrzałam dokładnie. Moje pyzate policzki poszły w kół, koło brody mam chomiki i takie złogi skóry. Nie wiem, jak to będzie dalej, wyglądam jak mops. Moje koleżanki tak nie mają, bo ja pyzata jestem to ma co zjechać. Chujnia na maksa.

38
61
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Morda mi leci"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dla odmiany – zmniejsz masę

    1

    0
    Odpowiedz
  3. O jak ja ciebie dobrze rozumiem! :(( Łączę się w bólu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A ja mam 30 lat i pełno siwych włosów. Ale jestem facetem, więc zagryzam zęby i nie narzekam.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Grawitacja 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To rusz dupsko i pobiegaj chociażby to wytopisz trochę smalcu i odmłodniejesz. 36 lat to młódka.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A miejsca w tramwaju już ci ustępują?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ale chujnia, współczuję

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Idź kurwa na fitness a nie bedziesz sie wyżalać na chujni.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. to rusz tyłek a nie wszedzie autem i najlepiej zawsze siedziec i zrec wszzystko a potem sie dziwia baby ,a z drugiej strony to kobiety bardzo szybko sie starzeja najlepsze takie 20-27 srednio bo wiadomo ze sa wyjatki co i wieku 40 lat wygladają super na na swój wiek ale to pewnie nie siedzą na dupach

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie dbałaś o siebie przez 36l i w końcu zdecydowałaś się na kupno lustra. Ku swojemu zdziwieniu zobaczyłaś że dupa urosła, morda pyzata i niewyględna. Może zacznij o siebie dbać jeżeli już nie jest za późno.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Ja mam 32 lata, jestem facetem, w ciągu dwóch lat dorobiłem się wspaniałego, pokaźnego brzucholca choć wcale więcej nie jem, mam przecudne podgardle, musiałem wymienić ciuchy bo się nie mieściłem w stare. Ponadto tracę włosy od czoła, mam wory pod oczami. Aha i czasami mi nie staje. Więc co ty wiesz o starzeniu się biijjaacz. Sęk w tym że koło dupy mi to lata 🙂 Peace.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. stań na głowie a morda wróci do góry :DDDDDDD

    1

    0
    Odpowiedz
  14. schudnij a od razu parę lat stracisz

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ja mam 34 i jestem chuda a tez twarz zaczyna mi zwisać. Takie życie.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Na to pomaga nasienie na twarzy, poważnie mówię. Nie wierzysz, pogadaj z seksuologiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. nie przejmuj się ja mam 19 lat i chyba zaczynam łysieć.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jeżeli wyglądasz jak Sarah Brightman to nie widzę problemu

    0

    0
    Odpowiedz
  19. musisz więc brać w paszczu wtedy mięśnie twarzy zaczną pracować i gębuchna odmłodnieje-a koniecznie spust na twarz -dobrze robi na cerę.Ja mam 45 lat i wyglądam jak osiemnastka

    0

    0
    Odpowiedz

Wielkie latające ścierwa!

Otóż jakieś 3 lata temu nad wejściem do mojego domu zagnieździły się zajebane szerszenie! Krowy wielkie jak 10 pszczół razem wziętych! Lata to chujostwo prawie cały rok, podczas gdy zaczynają pojawiać się mrozy te cholerstwa zasypiają i wraz z powitaniem wiosny odradzają się one, bombardujące ścierwice.. Powiecie co za problem? Dzwoń po straż! Otóż to zrobiłam, Panowie przyjechali, dostali stówkę w łapę, popsikali jakimś sprejem w to rzekome gniazdo i pojechali. I jakie były tego rezultaty? Jedynie uszczuplony mój portfel. Latające chujostwo nadal jest i chyba nigdy się go nie pozbędę! W cieplejsze wieczory gdy jestem spragniona świeżego powietrza z zewnątrz za groma otworzyć okna nie mogę, bo przecież zaraz będę miała fruwające gówno w domu. Czasem na dzień otworzę okno by przewietrzyć pokój, wlezie to to i się gdzieś za łóżko schowa i w nocy śpię sobie beztrosko, a tu budzi mnie dźwięk niczym pędzącego helikoptera, podskakuje z łózka, łapię w rękę coś twardego i jeb w to coś, zdepczę, zabije, naklnę się jak jakaś świrnięta ze złości, ze w środku nocy muszę wstawać i robię to co robię!
Któregoś razu to badziewie wleciało do domu po cichaczu i w nocy usiadło na łóżku moje starszego, ojciec przewracał się na drugi bok i centralnie dupą nadział się na żądło tego jebanego szerszenia, pośladek 2 razy większy, opuchlizna taka, że przez tydzień nie mógł usiąść bez bólu!

60
63
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Wielkie latające ścierwa!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jest taki sprytny wynalazek jak MOSKITIERA !!!

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Ktoś tu zwiększył mase os!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. szmata, ropa i ogień. i po bUlu. Jak się nie da podpalić, to zimą w duży mróz gniazdo do wora, i na ognicho. Lub chemia, są takie środki, że w locie zdychją.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wywieś na oknie kartkę: Szerszeniom wstęp wzbroniony!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Język to ty masz jak jakaś jebana ladacznica

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Może wstaw w okna siatki? Jak się nie możesz ich pozbyć, to przynajmniej będzie można okna otworzyć i nie wlecą.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kiedys mialem podobny problem, otoz w otworze wentylacyjnym ktore znajduje sie pod dachem zagniezdzilo sie to gowno i byl z tym problem. Skonczylo sie to tak ze sie wkurwilismy, zalatwilismy sobie taka maske jak maja pszczelarze i zajebalismy tam pianka np. do uszczelninia okien i juz od paru dobrych lat to scierwo jest zaklejone i nikt narazie nie ma checi tego otworzyc. Niech sie mumifikuja scierwa 🙂 Moze takie cos zalatwi problem 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ty spytać się kali o moskitiera na okno, kali ci wytłumaczyć, ale ty musieć napisać „kali wytłumaczyć co to być moskitiera”.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Szerszenie to nie koniec świata. Mają silny jad, ale nawet w połowie nie są tak agresywne jak osy. Za dzieciaka miałem bazę z chłopakami w krzakach, ogniska, pieczone ziemniaki, kradzione gruszki itd aż tu nagle szerszeni coraz więcej. No to zaczęliśmy działania defensywne. Sam zabiłem łopatą przez miesiąc prawie dwadzieścia, i kilka prawdopodobnie gdyż owad został stracony lecz nie znaleziony. Pomimo szaleństu przeganiania ich ogniem i rozwałki miejsc ich gniazdowania nikt nie został ukąszony. Gniazda ich muszą zostać zniszczone, przeganianie ich sprawiało zabawę, ale skoro Tobie już nie jest do śmiechu to rozpierdol im to w chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zniszcz im gniazdo jak będzie mróz

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Na pewno działalność agenturalna obcego wywiadu doprowadziła do tego i pan Maciarewicz powinien powołać kolejną komisję mającą na celu wyjaśnienie tej sprawy.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ale boisz się ich nawet w zimie jak śpią? Czy są kurwa pod ochroną? Na czym polega problem nie rozumiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Spal cały dom, po czym wezwij księdza niech poświęci zgliszcza święconą wodą, może pomoże.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Nienawidzę tego ścierwa najbardziej na świecie. Jestem facetem a to sa jedyne owady ktorych sie boje. Nawet taratule w ameryce poludniowej mnie nie byly w stanie przestraszyc, ale jak widze szerszenia to mam kupe w majtach. Jakiś lęk z dzieciństwa chyba. Kup sobie plastikowy strój do pracy w laboratorium (taki jak w Breaking Bad na przykład mają) który jest szczelny i żadne ścierwo się nie przebije, zamknij mieszkanie szczelnie, wyrwij to obleśne gniazdo i wrzuć do pieca. Niech skwierczą ścierwa.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Na poczatku spotkania musicie ustalic, CO CHCECIE ROBIC. Ja wiem-to takie neiromantyczne i niespontaniczne. Powiedz jej kurwa mac, ze jest fajna dupa, ze kochasz i takie tam, ale ze nie lubisz latania po galeriach (skad ona ma na to kurwa kase?). Ze musicie zaplanowac i planu sie trzymac. Inaczej widze sprawe czarno.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ojciec i tak miał szczęście, że tylko na zadlo sie nadzial dupa, gorzej by było na czarnego kutanga na przykład, tu by straż nie pomogła

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Powiem Wam tak, wszelkie siatki na oknach już miałam, ale strach przed tym dziadostwem i tak jest więc pomysł z siatką do dupy.. Dzięki za wszelkie rady, może uda mi się tego pozbyć ! Pozdrawiam,autorka.

    0

    0
    Odpowiedz