Przyjaciele kobiet.

Dziękuje. Moja kobieta uważa, że poznawanie obcych facetów bliżej tzw.przyjacieli to nic złego, tak robią wszystkie kobiety i to normalne a ja jestem zbyt prosty!!!! Sypiała z takim poznanym obcym facetem przyjcielem w hotelu jednym pokoju przez całe studia, pisała i spotykała się z drugim obcym poznanym też takim przyjacielem. Spotkania i pisanie za moimi plecami z róznymi to normalka. Całuski dla Ciebie papatki spotkania itp. Ja w pracy a moja Pani z przyjacielem na mieście w naszym domu i wszędzie Dawała namiary poznawanym i młody i starszym wszędzie spoufalona do całusków. Nigdy nie byłem świadkiem nie informowała i nie chciała żebym był i wiedział, że cudowny jej przyjaciel będzie u nas ale zawsze moja Pani wpadła z całą listą cudownych i wspaniałych i tekstami jak są BLISKO. Żadnego nie widziałem ale wiem kto to jest, nie każdego bo za duża lista. Słyszałem tylko od Pani to przyjaciele możesz dupe im lizać oni mają styl i klase. Kilku i kilkunastu. Seks miałem szalony i zboczony super obustronny ale już nie mam ochoty nic robić z moją Panią. Nie chcę pić kawy po jakimś tam cudownym przyjacielu, nie chcę swoich laczków i kanapy po jakimś tam przyjacielu. Nie chcę iść na miasto gdzie będą śmiali się ze mnie jej przyjaciele i inni poznawani lub jechać razem na wycieczkę po jakimś tam braciszku przyjacielu. Nie chcę całusków po jakimś tam, który jest jej przyjacielem. Jak oddała się jednemu to mówi, że to był błąd. Lista przyjacieli lista braci jest długa. Chujnia kurewska i śrut. Odszedłem z bólem. Nadmieniam, że nie jestem małolatem bo mam 40 i ona też ma 40 lat. Nienawidze teraz ładnych zgrabnych seksownych kobiet to nie dla nas porządnych facetów bo to szmaty poznawajki używane bliżej przez innych chłopców i facetów. Dziekuje.

100
80
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Przyjaciele kobiet."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. współczuje, gorzej trafić nie mogłeś, ale nie wszystkie kobiety to szmaty

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Może by tak spróbować grupenseksu? Ty twoja pani i cała kompania jej kolesiów?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Widzisz, bo twoj problem polega na tym, ze nie robisz tak jak ona! Rob tak samo i miej wyjebane! heheh, Pozdrawiam, Wieczny Stary Kawaler

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Szanowny Panie boś Pan starszy ode mnie o 14 lat… Pierdol Pan te pinde. Niech szuka Przyjaciół a pan daj sobie spokój z taką latawicą portową. To ja gówniarz dla Pana się cenie i olewam takie babsztyle a Pan lecisz do takiej? I nie oceniaj Pan wszystkich kobiet jedną miarą tylko sukcesywnie szukaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To dopiero chujnia. Ja miałem podobnie, ale nie tak drastycznie, bo dotyczyło to również tzw psiapsiułek. Otóż moja eks dziewczyna uważała przyjaciół za nr1 w swoim życiu. Tylko że np żaden z nich nie poświęcał się tak jak ja, żaden przyjaciel nie wstał przed 5 żeby przyjechać do jej miasta, zabrać materiały do wydruku w prezentacji maturalnej kilka godzin przed maturą. Ale ona mogła pojechać sobie 80km w jedną stronę z przyjaciółką, która 'nie była pewna swoich uczuć’. Ode mnie mieszka niecałe 10km, ale przez PÓŁTOREJ ROKU miała milion powodów żeby nie przyjechać. Chciała o 22 pojechać z 'kolegą’ na dyskotekę, (ale kurwa jakoś żaden nigdy dziwnym trafem nie mógł jej do mnie zawieźć), gdy zrobiłem jej o to awanturę nazwała mnie OBCYM. Bo jego znała rok i dwa miesiace, a mnie rok i miesiąc, w związku rok. Ponadto gdy wychodziła do swoich ukochanych najważniejszych przyjaciół kontakt się urywał. Gdy prosiłem ją, żeby pisała co dwie trzy godziny jak jest w nocy z nimi, żebym się nie martwił nazwała moją troskę 'KONTROLĄ i wiszeniem na telefonie’. Co dziwne, sama miesiąc później gdy byliśmy razem pisała kilkadziesiąt sms i jakoś nie nazwała tego wiszeniem na telefonie, o fałszywa i obłudna baba. Teraz jestem z zupełnie inną dziewczyną, poznałem ją miesiąc po rozstaniu. Czekała na mnie gdy wyjechałem, nie pisze tyle wiadomości tylko się zajmuje mną. Nigdy mnie nie nazwała obcym, ani razu nie pokłóciliśmy się o cokolwiek. Jeśli w aucie coś się psuje, naprawiasz i jedziesz dalej. Jeśli nie masz już sił, pozbywasz się go. U mnie wszystko zawiodło, więc zamiast się szarpać z życiem może lepiej cieszyć się nim zmieniając główne źródło chujmi: kobietę?

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Trochę przegadana chujnia, ja bym to streścił. Ale ostatnie zdanie Ci się udało. Tekst „szmaty poznawajki” muszę zapamiętać:D

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Gościu, nie uogólniaj, jak szukasz dziwkarskich kobitek to masz! Rzuć tą szmatę i zacznij żyć GODNIE, bo jak na razie to jesteś tylko jej podnóżkiem. Jeśli pobędziesz trochę sam, zrozumiesz ile wartościowych osób obraca się wokół ciebie, tylko ty tego nie zauważałeś, bo skupiałeś się na tej „pani”. Spełnij moją radę to będzie ci się żyło lepiej. Powodzenia, NN.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Znam podobną z zadatkami na taką, tylko ta ma 24 lata, najgorsze że ją kocham, śrut ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A gdy pisałem o tym niedawno, to mi nie wierzyli…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dobrze,że odeszłeś – to głupia pipa była. NIE MA PRZYJAZNI damsko-męskiej.Jest miłość i /lub seks.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. słyszysz głosy w głowie?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. frajer z ciebie przykro mi.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Dobrze radze wypierdol szmate za drzwi. Raz a dobrze! Caluski-sruski a potem dupa.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Chłopie, w co ty się wpierdoliłeś. Zmarnowałeś lata, nie oglądaj się już za siebie

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ta, jasne. Bo ty poznałeś wszystkie zgrabne i seksowne i masz prawo stwierdzić że takie płytkie i potrzebują tylu posuwaczy, jakby nie umiały se znaleźć jednego zastępującego wszystkich. Widać w Tobie był jakiś problem, kto normalny pozwala na posiadanie przyjaciół płci przeciwnej? Mi facet oczywiście pozwala na koleżanki, ale przyjaciele? Proszę Cię. Wyłącznie koledzy i to z dystansem i Vice Versa, on ma tylko kolegów ja tylko koleżanki a przyjaciółmi jesteśmy dla siebie. Amen.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Nie istnieje coś takiego jak przyjaźń damsko-męska, zawsze jedna strona będzie się zastanawiała nad czymś więcej. Pół biedy jeśli będzie to ten przyjaciel. Druga sprawa, to pomyśl czy Ty czasem nie jesteś jednym z nich. Zastanawia mnie sposób w jaki ją nazywasz, wygląda to na służalczą uległość. Też lubię się czasem tak pobawić, ale nie mógłbym pozwolić żebym tym żył na co dzień bo właśnie stałbym się takim przyjacielem do wypłakania się na ramieniu i chodziłbym z taką Panią wybierać prezent walentynkowy dla jej nowego fagasa.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Też miałem ukochaną kobietę 5 lat temu. Też nie widzę takiej żony i jej przyjaciela w związku. Ty piszesz, że kilku. Uciekaj zostaw ten syf. Znajdziesz porządną nie poznawajkę swoich przyjacieli.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. dziwne, nigdy nie widziałeś i nie poznałeś, a wiesz, że tak robiła??? skąd takie pomysły? coś mi się zdaje, że to ty taki jesteś….coś z twoim mózgiem jest nie tak…..każdy ocenia według siebie….jak się obraca swoją dziewczynę i jej mamusię, to nic dziwnego, że takie myśli przychodzą do głowy. Napisz lepiej więcej o sobie. wiesz co to Zespół Otella? chyba tak.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. A ty spod @17 się zastanów co piszesz kretynie. Masz kobietę a ona ci wyjeżdza na weekend pierdolić się z innym i wraca jakby nigdy nic. Weź jeszcze obiadek ugotuj, tolerancyjny tępy chuju…

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Dobrze zrobiłeś, jedyny błąd to że czekałeś za długo. Ok, byłeś zakochany i kurwiszcze to widziało, tez tak miałem. Gdyby odezwała się tak do swych maczo – możesz im dupę lizać – dostałaby porządnie w pysk i by się skończył dzień dziecka. A Ciebie mogła bez końca obrażać bo dałeś jej miłość. To kurwa smutne ale prawdziwe. teraz może za chwilę Cię przepraszać i prosić żebyś wrócił, że zrozumiała i dojrzała i tym podobne duperele bo wie, że wrócisz i będziesz jej dawał poczucie bezpieczeństwa. Możesz spróbować stary, ale do kurwy nędzy trzymaj taką francę już krótko bo to co ci zrobiła to skurwysyństwo jakich mało. Dojrzałeś, i powinieneś mieć związek a nie burdel w domu. A jak nie, to wypierdalać z hukiem. tak bym Ci radził, pozdrówki. mesiu – tradycyjnie chuj ci w wiesz co…

    1

    0
    Odpowiedz
  22. te,17 nie będziesz mi mówić gdzie mam chodzić frajerze. to że używam słowa amen nie znaczy że jestem katolikiem, wręcz przeciwnie nie wierzę w instytucje kościoła więc spierdalaj jak nie masz nic mądrego do powiedzenia./15

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ale chujnia i śrut!!! Szanowny Panie nie wszystkie kobiety są takie żeby być z innymi facetami tak samo blisko i robić potem w mózgu śrut!!! Człowieku uciekaj to jakaś kurwa pojebana!!! Poznasz kobietę i będziesz szczęśliwy jak ja i mój mąż. Mój mąż przeczytał. Trzymaj się i odkochaj znajdziesz prawdziwą kobietę!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Wcale nie dziwie się, że nie chce się niczego. Niech robi swoje ze swoimi przyjacielami. Zostaw taką i jej poznanych super bo nigdy nie bedziesz miał rodziny!!!!! Chce kawusi i brata to niech się szmata bawi ze swoimi. Ty bądż prosty i badż sobą. Zapomnij o tej kurwie i jej braciach.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Na podsumowanie tych wszystkich calkiem niezlych komentarzy: wiekszosc kobiet to zdziry, kurwy pojebane myslace w kategoriach prostytutki: z tym pojde, kto da wiecej pod kazdym wzgledem. Tfu.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. wszystkie baby to szmaty

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Kurwiszon pospolity!!!!! Zwykła używana kurewka facetów! Są prawdziwe kobiety, którym ta szmata sama może dupy lizać ze swoimi przyjacielami!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  28. hmmm faktycznie to dziwne. Nie widziałeś nigdy jej przyjaciół, nie słyszałeś, a wiesz, że tak robiła? Coś mi się zdaje, że to ty masz problem sam ze sobą. Skąd takie teksty? co? Poznawajki? Ty chyba nie rozumiesz pewnych kontaktów, tak wynika z twojego pisania. Myślę, że to ty masz problem gościu i to bardzo duży.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Warto zakończyć dyskusje słowem jebać damsko męskie przyjaźnie dziwki i złamasów!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  30. To twoja wina bo pozwalałes na takie zachowanie panny. Trzeba było ją rzucić natychmiast i szukać do skutku nowej dziewczyny – uczciwej osoby bo takie są naprawdę.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia przy kasie

Nienawidzę jak ktoś płacąc przy kasie w markecie przypomni sobie, że czegoś tam jeszcze zapomniał i mimo, że jest kolejka za nim, to po to lezie! Albo w biedronce do bankomatu, bo wielkie zdziwienie, że nie można płacić kartą. Jeszcze wkurwiają mnie ludzie, którzy nie odpowiadają kasjerce dzień dobry, jakby jakąś rzeczą była, automatem, jakby niby sami to byli nie wiadomo kim i mieli lepszą pracę. Za to uwielbiam zaczaić się na świeżo otwartą kasę, ale nie tak, żeby lecieć za innymi kto pierwszy, przepychać się, tylko już tam być przed nimi.

80
86
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Chujnia przy kasie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Hehe ja do kas to farta nie mam, zawsze najdłuższa kolejkę wybiorę, albo akurat papier sie w kasie skonczy

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jeszcze stukanie koszykiem w ciebie chuj wie po co i stanie przy swoich zakupach gdy pol kasy przed toba jest pusta.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No to masz konkretne problemy w życiu powiem Ci.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. 5 gwiazdek dawidowych. Dodam jeszcze, ze nienawidzę, gdy ktoś mnie z tyłu pcha wózkiem już przy kasie. Czasami zdarza się wybuchnąć, jeśli kilka razy w dupę żelastwem dostanę. Do tego wkurwia mnie, gdy, czasami nawet z winy kasjerki, nie zdążę spakować swoich gratów, chociaż robię to szybko, a tu lecą następne. Jeśli winna kasjerka, jestem w stanie przebaczyć, chociaż jestem wkurwiony. Jeśli następny klient pcha buciory w nieposprzątany ogródek, wybucham… Co do powitań, to często zaczynam ja, bo wiem, że kasjerka wkurwiona siedzeniem i przerzucaniem, trzeba mieć odrobynę kultury…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jesteś chyba chooyem z kasy i lejesz w pampersa. Prostuj banana kierownikowi.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeżdził mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że czas to pieniądz. Oczywiście nie mówimy tu w kontekście biedronki, bo ktoś taki, jak ja, nigdy nie robi zakupów w takich plebejskich miejscach. W ogóle zazwyczaj zakupy dla mnie robi sługa. Ale czasem zdarzy się, że samemu trzeba podejść do jakiejś Almy. Różnie się w życiu układa. I nigdy nie mówię 'dzień dobry’ kasjerce ani nie poświęcam jej najmniejszej uwagi. Policz sobie patałachu. Ktoś taki, jak ja, zarabia 200 zł/h netto. Kasjerka zarabia 5 zł/h. Czyli ja zarabiam w minutę tyle, co kasjerka w godzinę. Gdybym poświęcił jej minutę, to jest to ekwiwalet godzinnej pracy kasjerki. Dlaczego miałbym komuś za frajer poświęcać godzinę tylko dlatego, że podliczy zakupy? Ile jest warta obsługa jednego klienta w sklepie spożywczym, a jaka jest wartość mojego czasu, i ile osób zależy od tego, w jaki sposób rozporządzam swoim czasem?

    0

    2
    Odpowiedz
  8. A to prawdziwy czajnik z ciebie a tak poza tym to wszystko w porządku u ciebie? Żona kocha, dzieci zdrowe?

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Masz 100% racji, ja robię na kasie, i nie, nie robię w pampersa. Mój czas to chuj, swoje odsiedzę i spierdalam, ale należałoby chyba szanować czas innych ludzi. Jak mi ktoś nie odpowiada dzień dobry, o powtarzam do skutku, to jest metoda na uczenie ludzi kultury. Albo buraki gadające przy kasie przez telefon. Najczęściej mówię wtedy formułki jak najgłośniej, że nie słyszą rozmówcy.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. @4

    To nie są Gwiazdy Dawida ( 6-ramienne ) tylko pentagramy jak już ( 5-ramienne ). Ile ludzi to myli nie wiedzieć czemu 😡 Zresztą Gwiazdy Dawida ponoć wcale nie były Dawida…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mesiu, kogo interesuje twój czas? Kali być od ciebie lepszy o sto worków perkalu i choćbyś się zesrał to mu nie dorównasz. Zmartwię cię – pani kasjerka ma głęboko w dupie twoje dzień dobry. A za to poniżanie ludzi dopadnie cię karma jak nosorożec w tureckiej łaźni..

    1

    0
    Odpowiedz
  12. @6: Podszkol się z matematyki, gimbusiarzu. Jakbyś zarabiał 300zł/h to miałbyś tyle co kasjerka na minutę.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Drogi kolego od Mesia. A kogo KU** interesuje twoje ego, nawet jeśli zarabiasz 200/h(w co głęboko wątpię :)) kultura jest wymagana.Ja zawsze mówię dzień dobry, dziękuję i do widzenia pani kasjerce, bo tak mnie wychowano i nie powiem mam niezłą prace, ale zachować się trzeba bo ci ludzie naprawdę ciężko pracują i jeszcze muszą się z chamami niekiedy użerać….

    1

    0
    Odpowiedz
  14. @9 Tu 4. Oczywiście, że nie są. Oczywiście, że masz rację, ale my jesteśmy ludźmi yntelygentnymi. Lubimy nazywać pewne rzeczy po imieniu. Tak, po imieniu. A gdy taki problem wyrazimy jako dobrze przemyślaną koncepcję, wówczas nie będzie wzbudzać w nikim żadnego podejrzenia… A poza tym, to nawet nie są gwiazdy. BuŚka

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @6 Bardzo marna podróba mesia, czy też Byczywąsa, kimkolwiek on/oni jest/są.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ad13, no może poza naszymi obywatelami, którzy i tak w to nie uwierzą…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @15… tu 4 i 13…
    Nasi obywatele i tak tego nie zrozumieją, skoro ponad połowa nie rozumie telewizji…
    PS Znalazłem bratnią duszę na „chujni”. Twoje zdrowie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Kolo 17 tysi i mesio – gdyby prawda to była to byś na tę stronę wogóle nie zajrzał, ale spoko jesteś. Ja zawsze mówię „dzień dobry” i „do widzenia”, a kasjerką wyględnym i bez obrączek mówię dodatkowo „miłego dnia’ przez pierwsze trzy zakupy i „przyjemności” od czwartego do siódmego zakupu potem albo się coś wyklaruje albo zmieniam sklep.

    0

    0
    Odpowiedz

Stulejka

Właśnie dowiedziałem się że mam stulejkę. Mam 14 prawie 15 lat. Nigdy nie ruchałem i wychodzi na to że nie porucham przez najbliższe trzy lata. Bo przecież nie powiem starym „waliłem konia i nie mogłem całkiem sobie odciągnąć napletka”. Jak skończę te 18 lat to pójdę na operację za 1000 złotych. Chuj tylko podziękować starym, że nie zrobili mi tej operacji gdy byłem mały. Ale teraz niech się w dupę pocałują. Gorzej będzie jak znajdę dziewczynę, a ona będzie chciała współżycia. No i kurwa jak żyć ja się pytam?

66
121
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Stulejka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jebany stulejarzu w wieku 16, 17 lat już chcesz ruchać? Widzę niezła patola, to żeś się popisał. 1, nie pozdrawiam, patolu

    4

    2
    Odpowiedz
    1. Kogo nazywasz patrole patopatolem patolu

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Cóż, chyba starzy zrobili Ci to celowo, żeby mieć pewność, że nie poruchasz do pełnoletności. Ale zawsze masz wyjście: zostań biernym pedałem i do Mesia na taśmę. 🙂 A tak poważnie, nie ma się czego wstydzić, starzy też ludzie i zrozumieją. Tzn. zrozumieją, że powinieneś to operować, a nie to, że w tym wieku zabierasz się za seks -na niego to masz jeszcze parę lat, bo, bez urazy, ale gówniarz jeszcze jesteś i abstynencja, nawet jeśli przymusowa, Ci nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie, może wyjść na dobre (dorośniesz, zrozumiesz dlaczego). Spróbuj pogadać albo z nimi, albo z jakimś lekarzem a potem z nimi. Problemu w zasadzie jakiegoś tragicznego nie masz, bo zabieg jest prosty. Problem to byś miał gdyby Ci nie stawał. A tak, to nie ma się czym martwić. Na wszystko przyjdzie czas. A dziewczyna? Nawet jak tego nie zoperujesz w najbliższym czasie, to jak jest mądra, to zrozumie. A z idiotkami nie warto się zadawać, bo tylko tylko kłopot

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ja mam juz 30 lat i nigdy nie ruchalem, a stulejki nigdy nie mialem, i czym ty sie przejmujesz? nie mozesz byc gorszy ode mnie hehehe

    5

    0
    Odpowiedz
  5. Nie pękaj – trenuj, bo skóra jest elastyczna i często można ją rozciągnąć.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. co ty pierdolisz. idz do lekarza dostaniesz skierowanie na zabieg. byl juz tu jeden stulejkowiec. po 2 tygodniach bedziesz mogl kisic ogora. ba nawet po tygodniu od zabiegu. teraz bedzie zjebka – 14-15 lat ty sie kurwa martw szkola czy tam kanapkami do szkoly ew. jakas praca dla maloletnich, a nie ruchaniem, bo napierdolicie pozniej tych dzieciakow, ze mopsy nie wyrobia!

    2

    0
    Odpowiedz
  7. „Mam 14 prawie 15 lat i nigdy nie ruchałem” – hahahahaha… O rany, dobre. Eeeh gimnazjum… Do książek dziecko!

    4

    2
    Odpowiedz
  8. stary maiłem to. Też byłem załamany, jednak moja determinacja doprowadziła do tego że sam się pozbyłem stulejki. Bolało… nie powiem. Podczas kąpieli naciągałem z całej siły aż ta skórka odeszła od żąłędzi. Było troche krwi i szczypało ale juz jest ok. Miałem wtedy z 15,16 lat. Mi sie zsuwała do połowy nie wiem jak u Cb. pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Spoko, może żadna cię nie zechce.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Seks nie jest dla dzieci… ;] A samo to, że wstydzisz się rodzicom powiedzieć, że masz stulejkę, świadczy o tym, że jesteś dzieckiem.

    0

    2
    Odpowiedz
  11. Gimnazjum do nauki MARSZ. A nie o ruchaniu rozprawiać. I szybciutko do doktora zrobić zabieg. Obcym dziewczynom chcesz kutasa pokazywać a rodzicom nie powiesz, że mam problem? Pusto we łbie oj pusto.

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Ja miałem operację jak miałem 17 lat(teraz 19) a cena była 2500 zł około więc sie nie bój tylko spróbuj im to powiedzieć albo sam zacznij ściągać skórkę może się jeszcze uda.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. nie znajdziesz

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nie mogli Ci zrobić jak byłeś mały, bo u małych dzieci występuje stulejka fizjologiczna, tzn. napletek jest sklejony z żołędzią i nie ma schodzić (BTW, są na tym świecie pojeby, które swoim małym dzieciom ściągają naplet na chama powodując zajebisty ból i nieodwracalne zbliznowacenia).

    Ale nie pękaj młody padawanie, większości przypadków stulejki da się pozbyć bez pomocy chirurga. Systematycznie odciągaj naplet nieco poza granicę dyskomfortu (nie za dużo i nie na chama, bo se krzywdę zrobisz; najlepiej podczas gorącej kąpieli). Powtarzaj parę razy dziennie (może być podczas jechania na ręcznym, żeby połączyć przyjemne z pożytecznym) i po pół roku do roku napletek się rozciągnie. Nie trolluję, mam specjalizację II stopnia w urologii z Korespondencyjnej Szkoły Lansu i Baunsu.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Drogi stulejkowiczu! Nie musisz mówić rodzicom, że walisz konia! Dżizas! Powiedz po prostu, że wydaje Ci się, że z Twoim przyrodzeniem jest coś nie tak, powiedz, że Cię boli lub że masz trudności z utrzymaniem higieny. Przecież masz 15 lat i chyba jest jasne, że w szkole miałeś podstawy na biologii o budowie narządów płciowych . Dziwne, że rodzice nie zauważyli tego w dzieciństwie. Przecież takie zabiegi robi się kilkulatkom. Mój brat też miał i u niego jakoś samo wyszło naturalnie jak miał jakieś 10 lat i rodzice jakoś to rozumieli, choć nigdy nie byliśmy z nimi blisko i się nie zwierzaliśmy jakoś szczególnie. Nie było żadnych głupich komentarzy Zabieg jak każdy inny a Ty robisz jakieś halo Ogarnij się, bo nie „poruchasz” z powodu swojej głupoty. Widzę, że młodzież jak trzeba policję zwyzywać lub zioło zapalić albo „poruchać”, to jest dorosła, ale żeby powiedzieć rodzicom o takiej błahej dolegliwości, to przedszkole.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Kali wiele wiosek temu mieć problem nie moc wyjac swoja dzida. Kali być mądry murzyn pojsc poradzic sie czarownik. Czarownik obejrzec dzida kali. Czrownik odkryc ze Kali dusil codziennie hipopotama. Kali zaplacic czarownik dwa worki perkalu zeby czarownik nie puscic para. Czarownik polac dzida w goraca woda i ciagnac dzida ale to nic nie pomagac. Czarwonik wsadzic dzida Kali w rurka bambusa i dokonac pradawnego rytualu. Kalego bardzo to bolec ale Kali nie miec problem z dzida. Kali wyprbowac dzida na kozie. Koza pasc ale Kali byc szczesliwy. Jesli ty nie miec koza Kali sprzedac ci dwie najpiekniejsze z calej wioski.

    5

    0
    Odpowiedz
  17. Ja mam 22 lata i mam stulejkę niecałkowitą, a ściśle chodzi o za krótkie wędzidełko… Rodzicom nic nie powiem, a sam w sumie nie wiem jak to ogarnąć.

    3

    0
    Odpowiedz
  18. Jesteś głupi.

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Kurwa mam to samo :/

    0

    0
    Odpowiedz
  20. hashahaha pierdolony gimbie ! 😀 hahahahah dobre, może to i lepiej, jeszcze byś się przez przypadek rozmnożył 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  21. O kurwa! Ale jaja 🙂 . Ale będzie miał doktor bekę, jak pójdziesz z tym problemem. Wyjdzie wtedy, że 18 lat i prawik. Ja pierdolę. Lepiej jedź z tym do innego miasta. Moi starzy są lekarzami i normalnie po nazwiskach jadą w domu, jak wpadnie jakaś ciekawa historia. Kiedyś studentka ode mnie z roku przypadkiem trafiła na mojego starego (ginekolog). Później cały wydział trzymał się od niej zdala, bo okazało się, że miała jakiegoś grzyba w cipie.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Popiepszyło cię, co ma walenie konia do stulejki ?. Mówisz że chciałeś się dobrze umyć i nie możesz zesunąć i wychodzi że masz stulejkę. Będą tak zapiepszać do lekarza że sam się zdziwisz bo to ich wina, że nie zadbali o to czy masz wszystko na miejscu. To im będzie wstyd a nie tobie

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Tez problem, powiedz, ze pod prysznicem zauwazyles ze cos jest nie tka, najpierw myslales ze to normalne ale potem sprawdziles w necie i okazalo sie ze nie i po sprawie.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Na razie do siusiania to ci ten twój instrumencik powinien zupełnie wystarczyć moje dziecko.

    2

    1
    Odpowiedz
  25. Powiem jak było u mnie. O stulejce wiedziałem od 16 roku życia a jak poszedłem na zabieg miałem 25 lat. I to było 9 zmarnowanych lat – miałem pieniądze, wiedziałem co mi jest ale nie mogłem się zdecydować. Trochę przeszkadzało mi to w seksie i w końcu pewnego dnia zdecydowałem, że pora poradzić sobie z problemem. Umówiłem się na zabieg, trwał 30 minut i po 3 tygodniach sprzęt był wygojony. Czym szybciej tym lepiej – też bałem się rodziców. A co do komentarzy wyżej – to zgadzam się, że w tym wieku „sprzęt” powinien Ci służyć do sikania. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Ja jebie. Ale siara! Pokazalem wlasnie kumplom ten wpis.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Normalnie nie przeklinam, ale tera się nie powstrzymam: Kurwa nie wierzę…

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Olej to! Na cholerę ci ta operacja…

    0

    0
    Odpowiedz
  29. tez mialem stulejke, poddalem sie zabiegowi i tobie tez to radze, wstydzilem sie strasznie, ale trzeba dbac o zdrowie a przede wszystkim o swojeo czlonka, jeszcze raz namawiam do zabiegu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Mam stuleja a rucham i ruchałem. Nawet dzieciaka popełniłem. Zabiegu żadnego nie robiłem bo po co,skoro drąg działa bez zarzutu?

    0

    1
    Odpowiedz
  31. Tu ksiadz proboszcz………u nas na zakrysti mamy pokoj medyczn gdzie naprawiamy stulejarzy.Przyjdz a nie pozalujesz.

    1

    0
    Odpowiedz

Anglicyzm – czyli wszechobecne zapożyczenia

Jak w tytule, mam dość coraz częstszych zapożyczeń słownych zastępujących polszczyznę, bo brzmią one niby lepiej ekskluzywniej zarówno w mediach show biznesie jak i w życiu codziennym, a mnie już rzygać się od nich chce, bo najczęściej używają ich osoby nie mające pojęcia o ich znaczeniu właściwym. Od 2 miesięcy jestem na stażu w Urzędzie Marszałkowskim w Wydziale zajmujących się projektami unijnymi gdzie anglicyzmy to norma – przykład nagminnie występujący zwrot „ewaluacja projektu”, kurwa.. nie można powiedzieć w prost po polsku „ocena projektu”, albo „walidacja projektu lub produktu” i „zwalidowanie lub nie produktu”, jakby nie można „zatwierdzenie lub niezatwierdzenie projektu”, „benchmarking” zamiast polskiego porównania, nie może być polskich „badań” tylko angielski „research”, przykłady mógłbym mnożyć dalej. Rozumiem UE, powszechność angielskiego itd, ale do cholery jeśli w Parlamencie UE każdy mówi w języku ojczystym by podkreślić równość przynajmniej teoretyczną wszystkich państw i resztą martwią się tłumacze, to dlaczego i my nie podreślamy swojego języka tylko jak małpy/ papugi zachwycamy się angielskim, a pewnie niedługo chińskim, który słyszę juz pojawia się w przedszkolach.
Dlaczego nie szanujemy i nie dbamy o nasz język? Dlaczego nasza mentalność od wieków się nie zmienia i wszystko co Zachodnie z urzędu musi być lepsze niż polskie.

104
80
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Anglicyzm – czyli wszechobecne zapożyczenia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Azaliż powiem, zawdżdy solucyją byłoby zaimplementowanie nowych metod kołczingu!!

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Ewaluacja w Polsce występuje zamiast oceny, bo ludzie boją się być oceniani, szczególnie przy różnych projektach. Chociaż masz to samo, inaczej odbierasz. Wszystko jest dla ułatwienia życia, dlatego chujnia wyssana z palca. Jeżeli to twój główny problem życiowy, zazdroszczę.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. To mój niedawny wpis na necie. Dodam tylko, że jestem Czechem.

    Už déle tak nemůžu!
    Už ďalej tak nemôžem!
    Ich kann nicht so mehr!
    Już dalej tak nie mogę!
    …. już nie daję rady. Polacy rodacy, bratanki Czechów i Węgrów, czy musicie tak po macoszemu traktować swój język? Teraz co drugi Polak, który liznął język angielski „musi” go używać na Fejsie i innych portalach w swoich wypowiedziach. Tak jest chyba „cool”, może i jest, ale dla was. Na pewno można mi zarzucić kiepską dykcję, wadę wymowy i to, że nie gadam, tak jak wy po „murzyńsku”, w tym prostym, globalnym i wszędzie się wpychającym języku. Przyjmuję wszystko na klatę, ale ja nieuk, który nauczył się gaworzyć „po waszemu” ze słuchu jak i czytając literaturę lub artykuły dostaję zapalenia wątroby, kiedy to czytam lub słucham wypowiedzi „rodaków-bratanków”. Bełkot, trudności wyrażenia się, sformułowania swoich myśli, no i te błędy podczas pisania, nie wspominając o tym waszym „eeeeee” żeby zapełnić ciszę w wypowiedzi. Jestem tu już chyba 19 lat a znam tylko jedną, tak jedną jedyną osobę, która potrafi się prawidłowo, jak i z łatwością posługiwać tym pięknym językiem, jakim jest język polski. Przy słuchaniu mojego kolegi Tomka można doznać prawdziwe intelektualne szczęście, istną erudoerekcje. Ludzie opamiętajcie się, uczcie się i doskonalcie w swoim własnym języku i ….. czytajcie! Jest mi strasznie smutno, czuję się jak w erze kamienia łupanego, za niedługo będziemy do siebie pokrzykiwać „eehh ooohh huuuu it’s OK”. Czy tak musi być naprawdę?

    Wasz domorosły polonista

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Miło by było gdybyś pisał bezbłędnie, skoro leży Ci na sercu język polski. Parę drobiazgów znalazłem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Sorry, ale sam napisałeś „w show biznesie”…

    0

    2
    Odpowiedz
  7. To normalna sprawa że języki ewoluują i nie ma w tym nic dziwnego, zwłaszcza w erze globalizacji i internetu, gdybyś posłuchał kogoś kto posługuje się starosłowiańskim językiem sprzed 1000 lat, też niewiele z tego byś zrozumiał. To dzieje się z każdym językiem i język polski nie jest tu wyjątkiem i jak na ironię to właśnie w języku angielskim ze względu na jego imperialny charakter tych zapożyczeń jest najwięcej i występuje tam najwięcej określeń i słów zastępczych wywodzących się z różnych regionów świata. Na przestrzeni wieków język polski wchłonął i przyswoił sobie tyle obcych zapożyczeń z języków ościennych a nawet orientalnych że obecnie nikt nie zastanawia się nad ich oryginalnym pochodzeniem i wszyscy uznajemy je za własne, tak też stanie się z „walidacją” „benchmarkingiem” czy „reaserchem” za
    jakiś czas i dla następnych pokoleń będą brzmiały one tak samo swojsko jak dla nas „tapczan”, „dywan”, „bałwan”, „doktor”, „profesor”, „telewizor”, „komputer” i wiele wiele innych.

    0

    3
    Odpowiedz
    1. Sytuacja z zapożyczeniami jest całkowicie odmienna, gdy w języku rodzimym istnieją już określenia dotyczące identycznych desygnatów.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. jedno słowo jest nieśmiertelne, kurwa…

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Się chłopie przyzwyczajaj, w Urzędzie Marszałkowskim mówią po polsku; pójdziesz do korporacji to będziesz rozwiązywał kejsy (case), chodził na kole (call) z klientem, czasami na meetingi; będziesz czejsował (chase) ludzi jak ci nie będą na maile (mail) odpowiadali, będziesz maile forłardował (forward), pod koniec miesiąca będziesz dostawał payslips (paski płacowe?) i w ogóle twoją wypłatą będzie się payroll zajmował, bo dział płac się zapewne kojarzy z płacą minimalną, HR-owcy będą rekrutowali w twoje miejsce nowy staff jak się zwolnisz. Ucz się ucz, bo pójdziesz do korpo i ci powiedzą, „nie rozumiesz po polsku jak się do ciebie mówi?” ;P

    0

    1
    Odpowiedz
  10. @8 i jeszcze eskalował problem do góry.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ..a ty w stresie wciągniesz trochę stuffu

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Mnie też to wkurwia… co innego jest słowo komputer, który tak samo brzmi, ale nie było sensu wymyślać nowego, a co innego jest kiedy można coś prościej powiedzieć po polsku, a zamiast tego wpierdala na siłę modne słowo. Przykład – wydarzenie – happening. Po prostu: polaczki to prości ludzie, łatwo chłoną wszelką papkę z Zachodu. Cieszmy się, że my umiemy ten absurd wokół nas dostrzegać, zamiast mu ulegać.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Ojszczyzna polszczyzna

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Polaczek drugiemu tylko by dojebał, a własnej tożsamości nie ma za grosz. Tak było 100 lat temu i pewnie będzie do usranej śmierci. Dlatego będzie bida w tym kraju, niewolnictwo Europy i głupota.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. kurwa, nawet mi nie przypominaj. Za zaborów Polacy walczyli o swój język ( między innymi – wiadomo) a teraz sami się zaprzedajemy… wiadomo, są wyjątki

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Bardzo zgadzam się z szanownym Autorem. Staram się mówić poprawnie, po polsku, choć nie zawsze się to udaje. Nie cierpię tego wszędzie wkradającego się angielskiego/ponglishu. Podam przykład z życia wzięty. W pewnej dość znanej w Polsce firmie figurują na stałe takie pojęcia, jak: staff, ushering, asystent usheringu, usher, concession, conklucze itp…
    Śmieszne i przede wszystkim smutne.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. ¨Ewalucja chyba nie jest z angielskiego.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @16. Co to są conklucze??

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Trochę się spóźniłem, ale temat nadal pozostaje aktualny. Podpisuję się pod obawami i zarzutami Autora. Kiedyś czytałem artykuł dotyczący tych wszystkich „anglizmów” i „engliszowania” w korporacjach. Czego ciekawego się dowiedziałem? Otóż ponoć takie zachowania są typowe dla pracowników niższego szczebla, biurowych wyrobników. W świetle autora tego artykułu, zachowanie to jest natomiast niespotykane na szczeblach wyższych/najwyższych (?). Zastanawiam się jak to jest, nie mam żadnych szans na obserwacje w takim środowisku, może ktoś coś na ten temat wie?

    0

    0
    Odpowiedz

Coraz bardziej skomplikowane życie

Nawet nie wiem czy nie popełniam przestępstwa pisząc tutaj cokolwiek, bo tak już za ewaluowane że prawnicy powoli sami gubią się w tym co można, a co jest zabronione. Z drugiej strony mogłem zacząć pisać, jak ktoś kiedyś gdzie, i nie udowodnię, że było inaczej. Nawet reklamy w goglach odsyłają nie wiadomo gdzie. Instalują się jakieś rzeczy które odpalają bóg wie co, z kolei nawet umieszczenie własnego zdjęcia które zrobił mi ktoś inny jest już łamaniem praw autorskich. jest tego więcej… i więcej spostrzeżeń. Np takie o to reklamy o treści „nieaktualna wtyczka – zaktualizuj” i o ile ja rozumiem że tego się nie robi, 50 latka już nie.

49
92
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Coraz bardziej skomplikowane życie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. zmień dilera

    0

    0
    Odpowiedz
  3. z kim rozmawiasz???

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mhm, kiedy piję kawę, to piję zawsze do końca, potem zjadam filiżankę i zostawiam tylko uszko.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tak się tą twoją wtyczką nie przejmuj, jak ci 50-cio latka nie pozwoli się podłączyć to spróbuj ze starszymi.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kiedyś trzeba było z dzidą po lesie biegać i upolować 300 kilogramowego dzika, żeby dzieci wyżywić i nie dać się wilkom, a teraz – NIEAKTUALNA WTYCZKA! Kto to widział, takie rzeczy. Jak żyć?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wiesz, ja mialam takie chujowe dziecinstwo, ze nie masz pojecia. Nie bede sie tu nad soba uzalac, bo to nie temat. Powiem ci tylko, ze urodzilam sie w patologicznej rodzinie, bylam za wszystko karcona, przemoc, alkohol i te sprawy. Czyli tak: jesli piszesz prawde, ze miales super, to zamknij jadaczke i uzywaj zycia, bo krotkie. Jesli posuwasz nam tu opowiesci z mchu i paproci to spierdalaj, bo ludzie mieli w zyciu naprawde chujowo i twoje wymyslaki nikogo nie interesuja.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Pijany czy co?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Uwazam, że twój wniosek o adopcję wszechświata jest bezzasadny.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Próbuję zrozumieć tą chujnię po raz kolejny i nie wiem, czy to ze mną, czy z autorem jest coś nie tak.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. taka sytuacja

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @6 Nie ta chujnia

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Treść chujni narusza regulaminy i prawa autorskie. Autor został wpisany na listę terrorystów FBI i zostanie pociągnięty do odpowiedzialności cywilno-prawnej i karnej. W przypadku niezastoso// Reszta komentarza usunięta przez ACTA

    0

    0
    Odpowiedz
  14. ściągnij adblocka

    0

    0
    Odpowiedz

Nigdy nie cierpiałem

Urodziłem się w dobrym domu, matka z ojcem bardzo się kochali i nigdy nie brakowało nam pieniędzy. Matka zarabiała ok 10 tys,ojciec mniej więcej tyle samo więc życie miałem bardzo wygodne. Mieszkaliśmy w dużym ładnym domu z basenem i innymi wygodami. Dostawałem wszystko co chciałem,miałem zajebiste dzieciństwo. Teraz mam 26 lat i mieszkam sam w apartamentowcu. Skończyłem studia i jestem lekarzem, tak samo jak za dzieciaka nic mi nie brakuje, poznałem super dziewczynę i może niedługo razem zamieszkamy więc żyć nie umierać. Jedyny mój problem jest taki że ludzie mnie nienawidzą. Zazdroszczą mi udanego życia i życzą mi jak najgorzej, każdy mi wypomina że miałem łatwy start i do niczego bym nie doszedł gdyby nie rodzice. Przecież kurwa rodziców, domu, startu życiowego itp się nie wybiera. Można za to wybrać kim się będzie i zgadzam się że niektórzy mają łatwiej tak jak ja a inni gorzej, ale to nie oznacza że można po mnie jeździć bo miałem farta w życiu. Nie chce się chwalić, nie czuje się lepszy od biednych i nie czuje się też gorszy. Jestem pozytywnie nastawiony do ludzi i każdemu porządnemu życzę jak najlepiej. Nie rozumiem dlaczego ludzie tak mnie nienawidzą, przecież jakby mieli wybór to wybrali by sobie takie życie jakie ja mam.

78
97
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Nigdy nie cierpiałem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. oj nie pierdol i nie użalaj się masz poukładane to się ciesz a jak chcesz żeby cię ludzie lubili to rób swoje i nie zwracaj na nich uwagi , bądz dobrym lekarzem i pomagaj tym którzy nie mają a potrzebują

    1

    0
    Odpowiedz
  3. jak nigdy nie cierpałeś to teraz cierp jak inni cie nienawidza 😉 (zartuje), wyobraz sobie, ze wiekszosc ludzi w tym podlym kraju cierpi cale zycie w biedzie i tak dalej, myslisz, ze biednego inni nie nienawidza? alez oczywiscie: bo nieudacznik, bo nie moze znalezc pracy – to na pewno jego wina, bo malo zarabia, bo „nie chcialo” mu sie uczyc, bo skonczyl zla uczelnie, bo nie jest zaradny i tak dalej, ty sie chociaz mozesz pocieszyc tym, ze wiedzie ci sie dobrze, masz kase, na wszystko cie stac, inni nie maja zadnego pocieszenia…

    1

    0
    Odpowiedz
  4. o ty nowobogacki chuju nienawidzę Cię

    1

    1
    Odpowiedz
  5. musisz się z nimi zadawać?

    1

    0
    Odpowiedz
  6. szczęściarz:)) wierz mi nie wszyscy Cię nienawidzą, nie wydajesz się być zarozumiały a gdybyś był to ta cecha jest bardziej irytująca niż że masz kasiorę. Mi to wisi jak kto ma choć sama musiałam się wszystkiego dorobić, patrzę u innych tylko czy mają mądrość życiową, honor, charyzmę, szacunek. Uważaj bardziej na pseudoprzyjaciół i może czasem ich przetestuj 😀 /cAr

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Ściema, tacy jak ty ich opisałaeś zawsze trzymają się razem w swoim gronie i nie szukają poklasku u biedoty.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. No i bardzo dobrze, że Ci się układa. Ja się cieszę, gdy innym się powodzi. Głowa do góry, nie przejmuj się opinią innych. Pamiętaj, że ludzie inteligentni rozumieją takie rzeczy, o których piszesz. Widocznie nienawidzą i zazdroszczą Ci ludzie niezbyt rozgarnięci umysłowo. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Czego oczekujesz od ludzi, że będą się cieszyć, że ty masz się zajebiście, a oni pracują w firmach, których nienawidzą, za grosze?
    Tak zawsze było, że się zazdrości lepszym. Jesteś doskonałym przykładem na to, że schemat się powiela – rodzice majętni, zapewne lekarze, to i syn będzie lekarzem i tak w kółko.
    Jak rodzice biedni to w większości przypadków dziecko też będzie biedne, niestety. Dziwi mnie tylko to, że masz 26 lat i już jesteś lekarzem, jak to jest, nie musiałeś żadnej specjalizacji robić?
    A fragment o tym, że nie czujesz się lepszy, to dla mnie kłamstwo. Nie wierzę ci, że nie czujesz się lepszy od całej reszty, od twoich rówieśników, wchodząc do swojego apartamentu, czy jadąc samochodem (który zapewne masz i to wydaje mi się, że nie 15 letni). Oj nie, w to ci nie uwierzę 🙂
    Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. pierdolisz farmazony niuniuś

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jako lekarzowi życzę Ci ciut ematii w zawodzie a będziesz mniej znienawidzony pamietaj że ten zdychajacy na oddziale to czyjś ojciec, syn a może siostra.Tyle.

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Spierdalaj. To jest prowokacja a nie chujnia, gimbusiarzu z aids na flecie.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to jeszcze bardziej rozumiałbyś, co to znaczy być obiektem zazdrości. Moi robole nie rozumieją, że płace reguluje rynek. To nie ja decyduję o tym, że robol dostaje 800 zł na rękę. O tym decyduje fakt, że za tę cenę można znaleźć robola do pracy. W obliczu recesji i wzmożonej konkurencji, ograniczanie kosztów produkcji odgrywa wyjątkowo silną rolę.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Tu autor,nie czuje się lepszy ani trochę od innych.Niektórzy z komentujących za to oceniają innych zbyt pochopnie.I nie jestem jakoś specjalnie bogaty,stać mnie na nowe auto,ładne mieszkanie,jakieś wyjazdy za granice i inne rzeczy ale nie jestem nieograniczony finansowo.A to że schemat się powiela to nie do końca prawda,znam ludzi któzy mieli ciężki start a na chwile obecną dorównują mi finansowo i na odwrót,są ludzie którzy mieli łatwo jak ja a skończyli jako biedacy bo zamożni rodzice umarli i nie ma kto ich utrzymywać.Zrozumcie ludzie że ja nie jestem jakimś kosmitą tylko normalnym człowiekiem który ma więcej powodów żeby dziękować losowi od takiego przeciętnego Kowalskiego.I bez spiny,napisałem tą chujnie bo wiem że ludzie mnie nienawidzą ,znajomi obgadują mnie za plecami a pseudo przyjaciele tylko liczą na trochę grosza.Nie zawsze to okazują ale w głebi duszy życzą mi jak najgorzej.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Nie przejmuj się dziecko kochane, w tym zawodzie najważniejsze są odpowiednio wypchane koperty a nie przychylność buractwa, któremu słoma z butów wystaje.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Kali współczuć Twoja, bo Kali wywodzić się z bardzo dobra rodzina. Ojciec Kali być mądry i bogaty i mieć dwupiętrowa lepianka z podłoga wysypana palmowe trociny. W lepianka prawie nie być skolopendr i tylko dwa albo trzy olbrzymi włochaty pająk. Pająk smaczny. Ojciec kochać Kali i tak go cenić, że nie chcieć go sprzedać nawet za dwa tłusta koza. On zgodzić się dopiero jak Arab dołożyć do koza jeszcze konopne postronki. Kali otrzymać prestiżowy i przydatny edukacja, nauczyć się francuska język i być bardzo ładna murzyn po mamie. Bwana Kubwa i Dobre Mzimu nie móc się nachwalić Kali. Kali cmoktać trąba a oni kręcić ruchome obrazki. Przystojna murzyn zarobić mnóstwo szklanych paciorków, chodzić w czapce ze szczura i nosić elegancka gumowe sandałki. Kali mieć przestronny lepianka z widokiem na Zambezi, stać go na chińska kałasznikow i wakacje w Niggeria. Biedne czarnuchy zazdrościć mądry murzyn, otruć jego ulubiona krokodyl, stara Dinah donosić do Izba Skarbowa, mały Nasibu wybijać rybie pęcherze w lepianka. Kali mimo to być uprzejmy dla wszystkie czarnuchy, adoptować nowy krokodyl, wstawić nowe pęcherze w okna i zaminować podjazd. Kali nie rozumieć skąd w czarnuchy być tyle zazdrość i niechęć. Kali przecież zasłużyć, być ładna murzyn, zręcznie cmoktać trąby, pilnie się uczyć i sprytnie kraść krowa. Biedne czarnuchy przecież móc robić to samo.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Mam radę (w porównaniu do innych frustratów) może lepszą. Nie opowiadaj o swoich rodzicach, pochodzeniu innym obcym ludziom, a oni wtedy nie będą wiedzieć skąd pochodzisz i która grupę społeczną reprezentujesz i wtedy nikt Ci nie zazdrości. Skasuj ten przeklęty fejsgównobuk, większość bogatych ludzi ukrywa to co ma.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Mesiu nie jesteś na czasie. Teraz jest trend zastępowania roboli robotami. Największy podwykonawca iPhona, Nokia itp zamierza zwolnić roboli i wdrożyć ok 1 miliona robotów, co pracują 1000 x wydajniej a utrzymanie kosztuje mniej niż miska ryżu. Tymi zarobkami stanowczo za bardzo rozpieszczasz swoich podwładnych. Chodzą na mieście słuchy że pozwalasz chodzić do toalety dwa razy podczas 12 godzinnej zmiany.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. ty zjebie od mesia nie nudzi ci się srac ciagle tym samym?wypierdalaj gdzie indziej.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Wiesz co? Mów mi do dupy bo mnie uszy bolą! Akurat ktoś kto ma w chuj kasy przejmuje się tym co sobie myślą o nim jakieś patałachy, dresiarze i inne pierdoły życiowe. A 26 lat temu jak się urodziłeś i trochę później to za 10 tysi twoi starzy mogli sobie co najwyżej paczkę prezerwatyw kupić, żeby nie wykapać takiego kubusia jak ty.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Hmmm… i czego się tu cieszyć?Jako lekarz powinieneś wiedziec, że natura równoważy wszystko. Taki mały człowiek z problemami jest silniejszy psychicznie. A Ty przyzwyczajony do lekkiego życia, żalisz się na chujni jako lekarz, dorosły mężczyzna,że nikt Cię nie lubi. Więc ja Ci powiem dlaczego Cię nikt nie lubi. Nie lubią Cię bo się nie da Ciebie lubić. Bo myślisz,że świat kręci się wokół Ciebie. Gdyby tak nie było nawet byś nie pomyślał, o napisaniu tak banalej chujni, „bo dzieci w przedszkolu nie chcą się ze Tobą bawić”. Jak słyszę takie chujnie, że nie mam przyjaciół. itd. to mnie chuj strzela. Jak ktos nie ma przyjaciół to znaczy,że sam nim nie potrafi być. A drugie „primo ultimo” to to,że skoro z góry zakładasz,że ludzie Ci zazdroszczą to musisz być w chuj zadufany w sobie. Dlatego wszyscy mają na Ciebie wyjabane. Znam kilka osób, którzy osiągnęli sukces i mogą pochwalić się takim zyciem jak Ty. Ale tylko jedna z nich potrafi żyć tak,że to jej szczęście nie przypomina Ci o nieszczęściu innych. A wiesz dlaczego? Dlatego,że wie, że fortuna kołem się toczy… Masz dopiero 26 lat… jesteś pewien,że Twoje życie bedzie zawsze tak wyglądało? W naturze musi być równowaga. Pożyjemy zobaczymy. Pozdrawiam.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. @3 – Komentarz jest super mało z krzesła nie spadłem, po prostu miodzio.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jednak cierpisz, skoro to napisałeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Do #17 – w pierwszej kwestii jesteś w błędzie. Wdrożyliśmy ostatnio złożony program „pracownik tańszy niż prąd do robota”. Po uwzględnieniu wszystkich odliczeń od pensji, związanych z pracą, doszliśmy do wniosku, że nie opłaca się wdrażać robotów do nawet najprostszych zadań. Jeśli chodzi zaś o wyjścia do toalety w czasie pracy. Zaskoczę cię. Pracownik może srać, ile mu się podoba. Mamy prograsywny taryfikator. Najtańszy wariant toalety kosztuje 3 zł za pierwsze rozpocęte 5 minut w ciągu dnia, następnie 4,50 zł za kolejne 5 minut, 6 zł za następne 5 minut, i tak dalej. Stawka idzie od nowa w kolejnym dniu roboczym* . *chyba że zmiana kończy się pozniej niż dzień roboczy. Wtedy stawka idzie od nowa od nowej zmiany.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. ludzie to jebane kurwy potrafią zniszczyć komuś życie tylko dlatego,że ktoś nie jest taki jak oni pierdol takie ścierwa miej swój honor i wyłóż lache na takich skurwysynów

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Życzę wszystkiego najlepszego i samego dobrego w życiu. Żebyś miał dobrą swoją prawdziwą kobietę i miłość na zawsze. Jak to stracisz majątek wykształcenie nic nie znaczy takich jest pełno i lepszych. Kobieta dom rodzina miłość. Dzieciaków nie słuchaj. To wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Z ciebie lekarz jak ze mnie baletnica. Jesteś nieżle porąbany facet!

    0

    0
    Odpowiedz
  28. @15
    Nie wiem kim jesteś, ale podziwiam twoją twórczość. Wiecznej weny życzę.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Czuję się jak bym siebie samego czytał. Myślę że czas skończyć myśleć każdego poranka o hejterach.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Zagraj sobie w ikariam

    0

    0
    Odpowiedz
  31. W końcu zacierpisz a że nie masz w tym żadnego doświadczenia to będzie niezły cyrk. A potem „przecież to dobry chłopak był” – ale niezaradny życiowo. A życie jest okrutne , krótkie , kruche , niesprawiedliwe , trudne. Śpiew , taniec , czytanie , sport.

    0

    0
    Odpowiedz

Społeczeństwo kartofli

Wkurwia mnie niebywale to, że niemal wszyscy młodzi ludzie (sam mam 18 lat) są po prostu armią klonów. Wszyscy jarają się tym samym gównem z internetu, słuchają tego samego gówna, oglądają to samo gówno w tv, książek nie czytają (a jak już to najgorsze ścierwo, napisane paskudnym językiem, o treściach co najmniej zastanawiających). Do tego chodzą z weekend na imprezy w klubie/domówki, gdzie chleją na umór w rytm jakiegoś biedackiego techno-gówna. Poszedłem na studia, myślałem że spotkam spoko ludzi. I co? Stuleja siegająca zenitu i wypakowana śrutem po same brzegi. Kiedy jeden z wykładowców zapytał się o zainteresowania poszcególnych osób z grupy, połowa odpowiedziała, że lubi oglądać seriale z HBO. NO KURWA MAĆ. To są zainteresowania? To jest zajebiście nieproduktywny sposób spędzania wolnego czasu, a nie zainteresowania. Nie rozumiem, czy ci ludzie nie mają życia, że oglądają w telewizji życie innych? Czy nie mogą rozwinąć jakiejś pasji, hobby, poczytać ciekawą książkę? W ogóle nie umiem odnaleźć się w tym społeczeństwie, czuję się jak w książkach o dystopijnej przyszłości.

109
69
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Społeczeństwo kartofli"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A jednak są jeszcze ludzie tacy tak ja. Brawo dla autora.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Za szybko oceniasz innych ludzi. Każdy ma prawo spędzać czas wolny w taki sposób, jaki sprawia mu przyjemność. Jednych interesują seriale, innych sporty, jeszcze innych nauka, itd. Nie wiem też na jakiej podstawie uważasz, że czytanie książek jest bardziej produktywne niż oglądanie seriali. Serial serialowi nierówny. Tak samo nie wszystkie książki rozwijają człowieka na płaszczyźnie intelektualnej/duchowej. Poza tym ludzi o zbliżonych zainteresowaniach łatwiej szukać w klubach, na forach lub imprezach tematycznych. Dodałbym jeszcze jeden aspekt w temacie zainteresowań- mianowicie pieniądze. Ludzie mogą interesować się rozmaitymi rzeczami, ale często na przeszkodzie w realizowaniu swoich pasji stoi właśnie brak kasy.
    Z braku środków pozostają najtańsze rozrywki i sposoby spędzania czasu- np. telewizja. Zresztą, nie każdy czuje potrzebę chwalenia się swoim hobby. Jak większość na pytanie o hobby krzyknie „seriale na hbo!” to chyba nie wyrwiesz się z tekstem
    „A ja poluję na niedźwiedzie,a w przerwach karmię delfiny i skaczę na bungee!” 😉 Ps. Interesuję się analizą danych (przyszła kariera) ale chętnie bym powspinał się w górach i polatał śmigłowcem – na dzień dzisiejszy mogę jedynie pomarzyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wszystko się zgadza, poza jednym. Zapewne nie słyszałeś w życiu prawdziwego techna i myślisz że ten zremiksowany radiowy disco szajs puszczany w pseudoklubach to właśnie techno. Czy potrafisz wymienić choć jednego przestawiciela żeby znawcy cię nie wyśmiali, jakiś podgatunek? Czy potrafisz odróżnić house, electro, disco, dance, dubstep, glitch, grabba, big room, ambient, trance, hardcore od techna? Wątpliwe. Zajrzyj sam do anglojęzycznej literatury, wybierz sie na jakiś undegroundowy event a nie używasz słów, których pojęcia nie znasz. Za to masz minusów sto u mnie. Zresztą skoro masz pasję to nie powinno Cię interesować życie innych, nie od dziś wiadomo ze większość ludzi to tępa masa, którą łatwo zmanipulować i tańczą jak im zagrają, pracy sami nie widzą i liczą że ktoś im da/ CAR

    0

    2
    Odpowiedz
  5. Chodzi tylko o to, żeby mieć wyższych celów, nie stracić wygodnego życia i nie buntowac się. Jak myślicie, ilu współczesnych ludzi przeżyłoby powstanie styczniowe, czy listopadowe, spiąc na mrozie pod kocykiem? BO jak tylko temp. spadnie poniżej 15 stopni to już ogrzewanie w aucie, bo ZIMNO!

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Ciężko rozwinąć pasję, gdy się jej nie ma, a na siłę szukać hobby jest po prostu bezsensowne. Fajnie, że Tobie się udało czymś zainteresować, ale pomyśl, czy dałbyś radę zacząć pasjonować się czymś, co Cię w ogóle nie kręci?

    1

    0
    Odpowiedz
  7. My Friend! Mam 37 lat ale myślimy podobnie. Cóż… witaj w rzeczywistości…

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Całkowicie się z Tobą zgadzam. Młodzież teraz jest coraz głupsza i coraz bardziej leniwa a media kładą im do głów taką patologię, by jak najłatwiej taką młodzieżą „kierować” i manipulować, by postępowali jak media chcą i by kupowali to co firmy chcą, by trzepać kasę dla korporacji, do których właśnie te media należą. Zainteresowania, pasje = rozwój intelektualny i fizyczny, ale leniuchowi się nie chce, więc nici z zainteresowań, lepiej oglądać HBO albo Demoty a brzuch rośnie 😐 Rośnie nam w społeczeństwie coraz większa banda kretynów i śmierdzących leni pozbawionych pasji i zainteresowań :(( Świat i ludzie idą w kierunku coraz większej prościzny i tandety. Przejawia się to w wielu dziedzinach ale na pewno w przedmiotach codziennego użytku, w muzyce, programach tv, niektórych serialach, prasie i pierdołach w internecie.
    Akurat techno jest fajne, ale prawdziwe techno a nie disco z pola o jakim zapewne autor ma na myśli :> Młodzież faktycznie obecnie bawi się przy coraz to tandetniejszej muzyce, puszczanej przez tzw. DJ Remiza. I pomyśleć, ze 10 lat temu było inaczej, ale to zaledwie 10 lat temu…

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Skoro zacząłeś już zwracać uwagę na zainteresowania innych i nie mając na nie najmniejszego wpływu nie potrafisz ich zaakceptować, to musisz jednocześnie przyjąć do wiadomości fakt że właśnie zaczęła się u ciebie rozwijać upierdliwość albo jak to niektórzy nazywają ból dupy. Jazda stąd z taką gimbusiarską chujnią.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Też miałem takie wrażenie na studiach,ale to często powierzchowne wrażenie. Wielu tych „super zajawkowiczów” to próżne tępaki po głębszym poznaniu, a ludzie małomówni i cisi często okazują się świetni. Po prostu się nie chwalą swoimi pasjami i nie lubią o sobie mówić. Nie wpadnij w pułapkę walenia sobie konia nad swoim intelektem, możliwe że przecenionym. Ale ogólnie to się z Tobą zgadzam.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Indywidualista… to tak jak ja 😀 podzielam twoje zdanie w 100%. Wszyscy ludzie jarają się tym samym gównem, zarówno jeśli chodzi o muzyke pop,dance,techno umcyk, jak i inne zainteresowania i sposoby spędzania czasu wolnego. Czasami mam wrażenie, że jestem samotną wyspą na morzu debilizmu i kretynów

    2

    1
    Odpowiedz
  12. Breaking Bad sobie obejrzyj jest ciekawsze niż większość tego gówna co w tv puszczają

    0

    0
    Odpowiedz
  13. a czytanie książek to nie życie cudzym życiem?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nie pisz o techno-gównie, bo w miejscach o których piszesz gra się pseudo electro. techno to muzyka undergroundowa – w życiu na pewno nie słyszałeś prawdziwego techno, bo tego nie usłyszysz w pierwszym lepszym klubie, radiu, czy TV. To jest muzyka robiona z pasją – nie dla kasy. Tylko dla emocji, dla tej pozytywnej energii, która promieniuje z parkietu, to także dziesiątki godzin ciężkiej pracy nad klimatycznymi utworami, doskonaleniem techniki, masteringiem, itd. Do tego dochodzi jeżdżenie po kraju, po świecie tylko po to, by spotkać się z grupą zapaleńców, która kuma o co chodzi. Nie pasuje Ci to do pojęcia pasja, której tak się domagasz? Niestety, ale vivy, eski i inne gówna grają pseudo electro, a ludzie nadal będą to określać jako techno, bo są ignorantami…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Swieta prawda. Nie od dziś wiadomo ze większość ludzi to zupelnie tępa masa, którą łatwo zmanipulować i tańczą jak im zagrają, pracy sami nie widzą i liczą że ktoś im da.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Jesteście pokoleniem człekokształtnych gimbów i kurwa skończycie u mesia na taśmie, co najwyżej.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Panie nr 8, nie, nie potrafię zaakceptować, że rośnie nam pokolenie konsumpcjonistów i ludzi, którymi da się manipulować jak gównem. No ale co ja tam wiem, przecież jestem gimbem z bulem dópy.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. gdzie KALI kurwa?!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Doskonale Cię rozumiem. Jestem w identycznej sytuacji- poszedłem na studia i ludzie są tacy sami. Zero zainteresowań. Hołota i bydło. Nic więcej. I możecie mówić mi,że za szybko oceniam ludzi, ale z reguły debil pozostanie debilem a idiota idiotą. Tacy się nie zmieniają. W dodatku ja mam tak, że czasem popatrzę jak ktoś się zachowuje, mówi, porusza itp. i już wiem czy jest w porządku czy nie. A jeszcze po 30 min rozmowy mogę bardzo wiele o człowieku powiedzieć. I jak patrzę na tych ludzi to mnie strzela chuj.Z jednej strony totalne zamulone kujony z kalkulatorem w głowie i oczami spuchniętymi od kompa bo ciągle facebook(nie wiem dlaczego ciągle pieprzą o tym fb. Takie to ciekawe?), z drugiej wiecznie nachlani imprezowicze, klubowicze w białych bucikach, jak oni to nie balowali jacy to oni studenci, cwaniacy, macho-skurwysyny. A ja tkwię gdzieś tam po środku tego syfu. Ale próbuję się jakoś z nimi dogadać, staram się być komunikatywny przecież nie powiem komuś- jesteś chujem i debilem bez zainteresowań. Chcąc nie chcąc trzeba jakoś żyć wśród ludzi. Niestety nie umiem. Nie umiem się odnaleźć w tym społeczeństwie debili, w tej całej społeczności facebooka, internetu, i wiecznego chlania. Kurwa nie umiem. A może to ja jestem jakiś pojebany? Sam już nie wiem. PS. Interesuję się malarstwem, rysuję portrety ołówkiem, gram na gitarze, kiedyś składałem modele statków ale w chwili obecnej nie mam na to kasy, a ostatnio dużo czytam o psychologii.

    3

    1
    Odpowiedz
  20. Ludzie normalni!! dlaczego nie możemy się nawzajem odnaleźć w tym chorym społeczeństwie !!

    1

    0
    Odpowiedz
  21. świetnie Cię rozumiem, ten świat zszedł na psy, tylko takich osób jak ty czy ja to są wyjątki, reszta to ścierwo

    0

    0
    Odpowiedz
  22. a wyjebal ci ktos z dzidy?

    0

    0
    Odpowiedz

Zakładowa toaleta

Witam. Nie ma chyba większej chujni, niż niemożność skorzystania z toalety. Problemem nie jest jej brak, lecz stan higieniczno-estetyczny, który pozostawia wiele do życzenia. Mowa tutaj o toalecie na łaźni w moim zakładzie pracy. Ilekroć jestem zmuszony do skorzystania z niej czuję straszliwe obrzydzenie a potem już w drodze do domu pozostaje niesmak i zażenowanie. Kurwa mać człowiek wraca po pracy i chciałby w ludzkich warunkach zrobić swoją potrzebę fiziologiczną. A widokiem jaki zastaje są wyrwane drzwi z zawiasów, przeciekający górnopłuk oraz pęknięta muszla. Nie to jest jednak najgorsze, jakim trzeba być skurwysynem, aby mazać kałem po ściankach kabiny toalety lub też załatwić się wprost na deskę klozetową?? Kurwa myślałem, że czasy człowieka prymitywnego dawno już minęły. Sądzę jednak, że termin ten nadal odnosi się do pewnych osobników narodowości polskiej. Chujnia i tona śrutu mili Państwo.

72
72
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Zakładowa toaleta"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chyba musisz zmienić pracę lub pogadać o tym z szefem a jak nie pomoże to z sanepidem:D

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Gdzie pracujesz?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie zaczyna się wypowiedzi od „witam”, skończony baranie.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Syndrom Brązowej Kredki 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Tak właśnie wygląda socjalizm. Trzy stówy do łapy i zapraszam do złożenia CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. U nas robole szanują toalety. Po pierwsze w toaletach są kamery, więc wszystko jest udokumentowane. Po drugie – płaci się za czas pobytu w toalecie, więc każdy myśli, jak najszybciej się wysrać, a nie – co zdewastować.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie jestem autorem tego wpisu, ale @3 – sam jesteś skończonym bałwanem, baranem i zjebem. Każdy cywilizowany i kulturalny człowiek się wita z innymi ja coś zaczyna pisać, mówić itp. Ty widać do kulturalnych ludzi nie należysz, jeśli w ogóle należysz do ludzi, ale niestety należysz bo umiesz pisać i obrażasz nasz gatunek, więc spierd..aj (be nice or FUCK Off)

    0

    1
    Odpowiedz
  8. HAHA kolego! [pracuje w firmie gdzie tu sami inteligenci, dyrektorzy itd a jest to samo gówno trzymam w dupie do wyjścia z pracy bo raz jak wszedłem do toalety mało się nie porzygałem. To jest Polska – brak kultury od ulicy po blokowiska(sąsiadów) i prace.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. no mesiu poprawiłes sie

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @3 . Jak najbardziej można zaczynać wypowiedź od „witam”. Nie pierdol smutów.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Pracowałem z takim jednym skurwysynem za granicą. Każdy po kolei robił porządki itd, jemu przyszła toaleta. Potem chuj nasrał w kibel i zostawił, mówiąc że 'on czyścił to jego gówno może zostać’…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ja to widze tak: Polska jest krajem brudasow. Widze to, odkad sam mieszkam za granica. W pociagu niemieckim az przyjemnie strzelic kupke. Kto was sral w polskim pociagu???? to potwarz! Polacy, potomkowie zza Buga= brudasy.Nawet w pieknej restauracji w klopie jest syf. A stan toalet swiadczy o kulturze spoleczenstwa.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. No niektórzy tak mają, nie są w stanie czymś się pochwalić, to gównami zaznaczają swoją obecność na tym świecie. Najlepiej upatrz sobie jakieś ustronne miejsce po za tym pomieszczeniem, kontakt z naturą jest balsamem dla duszy w każdej sytuacji.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Myślałem, że u mesia na taśmie to chociaż porządny sracz macie

    0

    0
    Odpowiedz
  15. ” Sądzę jednak, że termin ten nadal odnosi się do pewnych osobników narodowości polskiej.” —– Jeszcze nie tak dawno określenie „Polak” było zarezerwowane dla szlachty, reszta to były paroby, mazury czy inne takie, niestety

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @11 No tak bo w Niemczech to ludzie nawet srają na czysto a ich klocki pachną fiołkami.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Moja mama pracuje w szkole podstawowej. Ostatnio zrobiła fotki szkolnego kibla, w którym dzieciaczki urządziły sobie pracownię plastyczną, a mianowicie pomalowały sraką deski klozetowe, ściany i lustro. Zasrany papier toaletowy wisiał i leżał wszędzie. Normalnie pawik.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Oj @15 nie masz racji. Jedź sobie pociągiem choćby do Berlina – naszym żółtkiem a z powrotem niemieckim do granicy. Kurwa, inny świat, jeść można było w toalecie. Poloczki pierdolą najwięcej a jak przyjdzie co do czego nawet w kiblu się zachować nie umieją. Inna sprawa, że te klapy opadają i żaden projektant od sześćdziesięciu lat jeszcze nie wpadł na pomysła żeby klapkę do ściany przykręcić i rozwiązać narodowy problem szczania na podłogi

    0

    0
    Odpowiedz

Gwiazdy

Co jedna to lepsza. Wszystkie myślą, że są jakimiś jebanymi gwiazdami, którym należą się pokłony i największy szacunek, a wszystko to za sprawą jedynie urody. Chociaż nawet ta jest relatywna. To jest kurwa jakiś fenomen, żeby oceniać siebie według kryterium, na który w zasadzie nie ma się większego wpływu. Durne puste strzały twierdzą, że są nadludźmi, jakimiś boskimi stworzeniami, a prawda jest taka, że reprezentują sobą gówno i rynsztok intelektualny, przyciągną człowieka na moment urodą, ale zaraz potem porażają głupotą i odpychają swoim paskudnym zachowaniem. Niezliczona ilość tego typu doświadczeń sprawiła, że uważam już każdą nowo napotkaną relatywnie ładną kobietę z automatu za głupią i pustą strzałę, która jedyne co ma, to uroda (przemijająca i, jak mówiłem, relatywna), chyba że udowodni mi w jakiś sposób, że tak nie jest.

81
64
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Gwiazdy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. niestety sam tez tego doswiadczam, mysli taka, ze wyglada troche lepiej niz murzyn z Zimbabwe to juz jest krolewna i kazdy facet ma bic poklony przed nia i zabawiac rozmowa robiac z siebie blazna (inna chujnia, ze wielu debili tak robi), a takiego chuja! ja jestem typem malomownym i olewajacym wszystko (bo co sie bede plaszczyl do obcej baby? dupy i tak mi nie da bo nie mam nazelowanych wlosow itd, zreszta kilofem nie tknalbym takiego badziewia) wiec takie pizdy sa wrecz oburzone moja osoba co mnie niezmiernie cieszy i sprawie niewschujmiejna satysfakcje!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Cóż jest wiele takich panien podobnie jak facetów…ja olewam w sumie i te i te bo ukochanego mam mądrego, wyglądającego męsko a nie jak solarium i żel z czteropakiem piwa a z kolei bliskie mi dziewczyny wybrałam sprzed laty ze względu na zainteresowania. Sama mam urodę klasyczną, bardzo atrakcyjną i wiem ile przychlastów koło mnie się kręci..ale nie wiem co gorsze, oni czy Ty ze swoim ograniczonym podejściem. Spójrz na związki wokół, zwłaszcza te starszej daty:D

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Jak na ironię to zamiast chujni wyszła z tego nadęta bufonada w której chcesz wyeksponować swoje stanowisko że osoby o atrakcyjnym wyglądzie są mniej wartościowe w kontaktach z otoczeniem. Równie dobrze można by odwrócić to twierdzenie zarzucając osobom o nieciekawej aparycji że są złośliwe, zazdrosne, opryskliwe i szukają okazji aby pogrążyć tych na które otoczenie patrzy łaskawszym okiem. Nie widzę w tym nic zdrożnego jeżeli atrakcyjna kobiet dba o siebie i podkreśla swoje walory, w odróżnieniu od zaniedbanych kosmetycznie flejtuchów.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Chyba nie sądzisz, że kobieta, która ma konkretne atuty, będzie zniżała się do poziomu taśmowego patałacha? Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ta, to wiedziałbyś, że tak to już jest – przed patałąchem będzie się puszyć i wywyższać, a przed Prawdziwym Mężczyzną pokornie uklęknie do loda.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. strzała może być tępa, a nie pusta!

    1

    0
    Odpowiedz

Skrzynie biegów

Wkurwia mnie to, że niektórzy ludzie na siłę starają się komuś wmówić, że manualna skrzynia biegów jest najlepszą z możliwych, że automat jest chujowy i w ogóle zabija całą przyjemność z jazdy.
Najczęściej jednak mówią to osoby, które ani razu nie miały przyjemności jazdy automatem.
Gdybym kiedykolwiek miał kupić sobie samochód, to wybrałbym tylko i wyłącznie automat, bo to jest po prostu nieporównywalnie wygodniejsze, ręczna skrzynia biegów jest po prostu męcząca, nie wspominam nawet o korkach. Najlepsi to są tacy małolaci, co jeżdżą autkiem kupionym przez rodziców, oczywiście z manualem, którzy idą w zaparte, że automat jest ble, psuje się, astronomiczne koszty, brak frajdy z jazdy. Ja pierdolę, czy tak trudno przyznać się, że się po prostu jest za biednym? Czy Polak za wszelką cenę musi dowieść, że to co on sam ma jest najlepsze?
Ból dupy rodaków za 3…2…1

65
73
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Skrzynie biegów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. a ja ci powiem: chuj z samochodami! chodze na piechote

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Zgadzam się. Moi znajomi też napierniczali na skrzynię automatyczną chociaż żaden dłużej jak 2 km takim autem nie jeździł. Zmieniło się to odkąd kupiłem auto z automatem i czasami muszą mnie podwieźć 😉 Wychwalań nie ma końca ale i tak nie kupiliby takiego auta bo za dużo pali, bo jak się zepsuje itp. Jeżdżę silnikiem diesel 2700cm3, 195KM – na trasie spalam 4,9l/100km a po mieście z klimą 5,5l/100km. No i cóż … dalej się licytujcie a ja sobie śmigam!

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Jak jeżdża Tiko 48KM albo Golfem to się nie dziwię, że machanie lewarem jest jedyną rozrywką w takim aucie :D.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Naucz się jeździć to zmiana biegów nie będzie Cię tak rozpraszać. Manualna skrzynia biegów jest najlepszą z możliwych, że automat jest chujowy i w ogóle zabija całą przyjemność z jazdy.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Faktycznie obecne automaty to nie to samo co 30 lat temu. Teraz te skrzynie naprawdę pracują płynnie i są „inteligentne” a przy tym mało palą. Sam byłem kiedyś zwolennikiem tylko manuali. Niestety przez skrzynię manualną w korkach tak mnie kolana bolą, że szkoda gadać a w automacie nic nie boli.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Masz racje, też to zauważyłem, przy okazji hejt na amerykanów – bo w USA są tylko automaty. Szkoda tylko, że 90% kilkuletnich Audi i Mercedesów ściąganych przez typowych Mirków z zachodu mają też automatyczne skrzynie… to jest po prostu wygodniejsze. W chuj – sam jestem maniakiem sportowych samochodów, i sam bardzo lubię jeździć (chociaż jedyne co mam to pożyczany od rodziców renault scenic, diesel z 1998r) jeśli kupowałbym auto to z manualną skrzynią – bo mi to akurat sprawia frajdę, ale nie powiedziałbym złego słowa gdyby ktoś wybrał automata. Ludzie lubią czuć się lepsi więc pierdolą, a jak ktoś jeździ kurwa matizem albo starym, podrdzewiałym golfem to proste że automata w tym nie dostanie, więc będzie pierdolił że biegówka lepsza

    0

    1
    Odpowiedz
  8. każda pliszka swój ogonek chwali

    0

    0
    Odpowiedz
  9. „spalam 4,9l/100km a po mieście z klimą 5,5l/100km”
    Co do trasy to jeszcze byłbym w stanie uwierzyć ale z tym miastem to popłynąłeś kolego.
    Skrzynia automatyczna sama w sobie jest zajebistym wynalazkiem tylko nie dla biedaka-polaka, który potrafi nawet silnik poj. 1,2 litra zagazować bo nie ma na wachę.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Masz absolutnie racje. Ja PRZYZNAJĘ SIĘ BEZ BICIA! jestem za bidny na automat, ale przy pensji 1300 netto to się kurwa nie ma co dziwić.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Kwestia przyzwyczajenia i gustu moim zdaniem.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. @2 a w tej bajce były smoki? Ciężkie auto (2.7d to co najmniej klasa średnia lub wyższa), asb z przekładnią hydrokinetyczną mają zawsze kilka procent strat w porównaniu do suchego sprzęgła, i spalanie rzędu Micry albo 206 lub innego dowolnego małego auta. A, zapomniałeś dodać że kupiłeś dwudziestoletni z przebiegiem 100tyś w stanie idealnym, bezwypadkowy igła po dziadku co w Niemczech do kościoła jeździł za okazyjną cenę!

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Automat jest super i to cala prawda. Jezdzilam 2 lata. Sprzedalam, teraz mam manualny. Nastepne auto w stu procentach automatik.Siedzisz, jedziesz, nic cie nie interesuje.Popieram.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. No mam zwale z takich osob tez jezdze automatem i nigdy bym nie chcial manuala tak samo jest z tymi felgami 19 cali 235/35 ktore sie nie nadaja na nasze drogi haha 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  15. a jak stoisz na czerwonym to zdejmujesz kopyto z hebla? ja wole manual w wersjach aut, ktorymi jezdze auto przyspiesza lepiej w manualu.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. pocisnąłeś mi, muszę się przewartościować, zawsze mówię, że lubię te zmiany biegów, ale w korkach to jest faktycznie wku….

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @2.A jak jedziesz z górki to ci w baku przybywa. Przestań takie bajki o spalaniu opowiadać. Co do automatu to potwierdzam zdanie autora. Ja już nie zamierzam wracac do manuala.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Nie zgadzam się z autorem. Ja kocham dobre techno a zapewne on nawet nie wie co to jest. Myślę że jesteś głupim filozofem który nie ma życia towarzyskiego, kolegów a pocieszenie znajdujesz w wyidealizowanych książkach.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @8, 11, 16 nie pierdzielcie bo gość ma rację. Ja jeżdżę już 3 lata mesiem w automacie z 2002 silnik 2,7 cdi (common rally) tyle, że 170 KM i po mieście nie wychodzę powyżej 6l/100km. Ale wymieniam 2 razy w roku filtry powietrza(na wiosnę i na jesień)+raz w roku olej full synetyk i tankuje dopiero jak mi zostaje ok 2-3litrów (zapobiega to osadzaniu się syfu na dnie zbiornika) ale nie leje hiper-super-uj wie co tylko zwykły ON dolewając ok literka Mixolu na zbiornik 65litrów (taki patent, który sprzedał mi pierwszy właściciel-rodowity Niemiec) Silnik ma przejechane udokumentowane 260 tys co sprawdziłem w serwisie merca w Hamburgu (ja, ich spreche Deutsch)

    0

    1
    Odpowiedz
  20. @2 stary, mi też nie wierzą jak piszę, że moja Honda civic 1,5 v-tec e (econo)90KM z 1995r pali na trasie benzyny 4,5l/100km a po mieście poniżej 6l/100km ale mnie to wali. Ich problem 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Ja sama kupiłam z własnych pieniędzy automat. Opel corsa 1.2 z 2001r. Zapłaciłam 5 tysi +ok. 2 tysie opłat, bo auto na niemieckich blachach. Na początku nie chciałam automatycznej skrzyni biegów, bo to mój pierwszy samochód, jeździłam od roku autem ojca, manualem i myślałam, że automat to zło i oduczę się jeździć. Rodzina i pół wsi, wielcy znawcy, że automat i do tego opel to jakaś pomyłka i na pewno szrot. Chuj im wszystkim w dupę, autko śmiga jak ta lala, a wieśniaków zazdrość zżera, że młoda kupiła samochód za swoje pieniądze (dodam, że uciułane ze stypendium, a nie wpłacone przez rodziców na konto).

    0

    0
    Odpowiedz