O użalaniu się na samotność

Chciałbym napisać parę słów o ludziach, którzy często tu wypisują jak bardzo przeszkadza im samotność, że mają mało znajomych i że jest to strasznie ważne żeby mieć w chuj znajomych. Ja teraz, w wieku 28 lat mogę śmiało stwierdzić, że to chuja prawda. Nigdy nie stroiłem od „znajomych”, zawsze miałem tylko kilka osób, poznanych w dzieciństwie, resztę olewałem. Naprawdę wam są tak strasznie potrzebni ci znajomi? Mogę wam powiedzieć, że 90% z nich tylko obgaduje cię za plecami, a ew. wieść o twoim ujebanym egzaminie czy pobycie w szpitalu to przeważnie uśmieszek na twarzy. Im lepiej ci idzie, tym bardziej pragną cię zniszczyć. Po chuj tak strasznie ubiegasz o tych znajomych, co oni ci dadzą? Ja dosyć szybko to pojąłem i w wieku 20 lat kompletnie przestałem się martwić i ubiegać o jak największą ilość znajomych. Miałem na to jak to się teraz mówi – wyjebane, na piwo mogłem sobie pójść z bratem, dobrym-starym kumplem, ew. sam sobie obejrzeć jakiś mecz w domu, samemu pograć na kompie. Nie było wielu znajomych a i tak byłem szczęśliwy. Poza tym nie olewałem studiów i się sporo uczyłem. Pojąłem, że jest w chuj innych ważniejszych spraw rzutujących na dalsze życie, jak właśnie studia. Obecnie jestem lekarzem, mam dziewczynę i kończę zbierać kasę na własny dom. Jestem dobrze ubrany, na ulicy sporo osób kłania się w moim kierunku, mówi dzień dobry. Mam też niezły samochód, a obecne wakacje spędziliśmy w Tunezji. Teraz dla porównania dwie osoby, które znam i które były zawsze lubiane i miały w chuj znajomych. Samochodów nie mają, na wakacjach także byli za granicą i także wrócili opaleni – Marcin wrócił z Niemiec po dwutygodniowym zbieraniu truskawek, Tomek trochę mniej opalony z Wielkiej Brytanii (zmywał naczynia). I teraz pytanie – kto jest zwycięzca? Czy ci znajomi byli mi do czegokolwiek potrzebni? 2 dni temu (wtorek) nawet się do mnie jeden odezwał z pytaniem, czy może na moim TV obejrzeć mecz Ligi Mistrzów, bo on ma w swoim tylko 15 programów. I kto ostatecznie wygrał? Aktualnie z dziewczyną chcemy wylecieć na mecz mojego do Rzymu na mecz mojej Romy i już mamy bilety, wiedziemy bardzo szczęśliwe życie. No i warto było ubiegać się kiedyś o jak największą ilość znajomych, płakać że ich się nie ma? Pozdrawiam.

53
111
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "O użalaniu się na samotność"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ale ty jesteś biedny lekarzu. Myślę, że ten ze zmywaka ma grupkę fajnych znajomych, a jak kiedyś pojedzie na wczasy do Tunezji to pewnie będzie miał kogo ze sobą zabrać. Musisz być bardzo smutnym człowiekiem i tylko się głupio pocieszasz. Ja byłam głupia i wiele mostów za sobą spaliłam, a mogłam mieć fajnych przyjaciół.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Spotykanie się ze znajomymi to największa przyjemność jaką mogę sobię wyobrazić. Nie ma nic lepszego od zabawnych rozmów i wspólnego robienia głupot. Z resztą samotność mocniej dobija człowieka niż najmocniejsza depresja. Pozdro koleszko.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. No i co się cieszysz i tak umrzesz

    1

    0
    Odpowiedz
  5. czyli co, zawsze byłeś lamusem a teraz jesteś lamusem z forsą i pocieszasz się że nie-lamusy mają przejebane z kasą?

    1

    0
    Odpowiedz
  6. to nie jest chujnia, wypierdalaj narcyzie! pomyliles strony, to nie zlamasy.pl

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jakoś trudno mi uwierzyć, że ktoś tak mało inteligentny, a do tego gównu hołd oddający, został lekarzem. Albo to świat się jednak kończy i takie dno ta profesja zalicza.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. A Marcin i Tomek? Czy aby nie stoją teraz „plecami do Ciebie”? Weź leć do tego Rzymu i najlepiej nie wracaj, bo już prawie narzygałem na klawiaturę.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Kilka chujni wstecz pewien koleś szczerze opisuje owoce bujnego życia towarzyskiego, dzisiaj ma zjebane stawy, wiecznie sucho w gardle oraz małżonkę atrakcyjną inaczej. Każdy kto uświadomi sobie że w szkole, wojsku bądź pracy nie ma kolegów a są tylko znajome twarze na tym wygrywa.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Tak kłaniają ci się na ulicach,pewnie bezdomni żebyś im dał na jabola.Pierdolisz farmazony,znam ludzi sukcesu i do głowy im by nie przyszło żeby na chujni pisać o swoich osiągnięciach.80% tekstu to twoje przechwałki kim to ty kurwa nie jesteś.Jesteś zwykłym szaraczkiem, elity finansowe,ludzie rządzący tym światem nawet nie wiedzą że istniejesz,a jakby wiedzieli to wysłali by cię na pole bawełny do murzynów i zapierdalałbyś tam 24 godziny na dobę nie mając nic do powiedzenia.Panem to ty możesz być dla żuli na dworcach, rozjebałeś mnie jeszcze tym chwaleniem się że byłeś w Tunezji, ło kurwa naprawdę?.Nie no kawał świata zwiedziłeś.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. To jest chyba najbardziej tępa chujnia, jaką tu przeczytałam. A jestem na tym portalu od zarania dziejów.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ale samotność, o której mówisz, to nie jest wcale samotność. Samotność jest wtedy, gdy nie masz komu opowiedzieć, co Cię dzisiaj spotkało, nie masz komu się wyżalić, ani pochwalić. Wtedy wszystkie Twoje wysiłki nie mają sensu, bo radość, z którą nie można się podzielić jest bezsensowna. Wiem coś o tym, bo to doprowadziło do tego, że straciłam gdzieś chęć życia i nadzieję na lepsze jutro. Dowartościowywanie się niepowodzeniami innych nie jest wcale mądre, ale w Twoim wpisie jest sporo racji. Niestety ja nie mam tak silnego charakteru jak Ty. Gratuluję Ci go z całego serca i życzę, by nic go nigdy nie złamało.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. chyba powinno być „zawsze STRONIŁEM od znajomych”

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Wiedziałem! Kibice AS Romy zawsze są zajebiści i zawsze byli. Pozdrawiam Wilka, kibic AS Romy. Kapitalizm wymusza konkurencję i wrogość do ludzi. Każdy człowiek to twój konkurent. Czy to o pieniądze, czy to o oceny i stypendium, czy o pracę albo dziewczyny. Takie już życie. Każdy każdym manipuluje i w chuja leci. Znaleźć kogoś, kto tego nie robi, to jak wygrać w totka, oczywiście pomijając swoją rodzinę.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Mylisz płytkie znajomości z dobrą, zgraną paczką zwaną też przyjaciółmi. Świetnie się wyjeżdza z partnerem, ale świetnie się też imprezuje, spotyka, żartuje z owymi przyjaciółmi. Moi nie zostawili mnie w trudnych chwilach np. gdy potrzebna była krew po wypadku. Myślę, ze wiele tracisz oceniając innych tylko przez pryzmat tego ile zarabiają. I szczerze – właśnie takich lekarzy jak Ty się boję – patrzą z góry na innych bo skończyli medycynę. A chyba zapomnieli po co (w teorii) ją skończyli – żeby pomagać ludziom, a nie zarabiać na nich pieniądze i cieszyć się, że mają więcej $ od pacjentów 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Komentarz dla tych, ktorzy nie sa tak okrutnie szczesliwi i zadowoleni jak autor chujni, to moze im sie tez troche lzej zrobi na sercu: Miej wyjebane, a bedzie Ci dane.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Kasa jest, dom jest, wycieczki są, tylko nie ma komu o tym powiedzieć, prawda? Na szczęście masz internet, lamusie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. „Mam też niezły samochód, a obecne wakacje spędziliśmy w Tunezji” – no to faktycznie. Wygrałeś życie. Szacunek i respekt. Wczasy w Tunezji…jjjjaaaaaa. W Tunezji. Macie pojęcie?

    A tak na serio to ktoś mi kiedyś powiedział coś bardzo wartościowego kiedy byłem chłopcem: „trzymaj się z kolegami, ale nie daj się kolegom”.
    Trzeba mieć swoje cele i umieć je realizować, ale zupełnie odciąć się od znajomych to chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. zaczekaj konowale, kiedyś tego pożałujesz

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Pokaż lekarzu, co masz w garażu!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. 100%!!! Jebac znajomych i „kumpli”!!! Wiekszosc tylko patrzy jak na kase cie wyruchac i z wieczna zazdroscia, ze Ty cos w zyciu swoja praca osiagneles, a oni przejabali wszystko na trawe i browary. I kto kurwa teraz jest zwyciezca???

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Masz racje i ja tez pierdole przyjaciol i znajomych.Chuja warte. Moja przyjaciolka zrobila mnie w chuja i niech mnie wszyscy w dupe ucaluja. Jak cos potrzebuja- pelno ich. A jak masz klopoty- poszli w chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ludzie ale Wy jesteście durni. Miał facet pomysł na życie i go zrealizował. Od znajomych wolę przyjaciół – ludzi na których można polegać, którzy skoczą w ogień jeśli zajdzie taka potrzeba.

    0

    3
    Odpowiedz
  24. Wszystko zależy od naszego zrozumienia czym jest przyjaźń, są ludzie którzy mają nam coś do zaoferowania w tej sferze i rzeczywiście zasługują na to aby takim mianem ich określać a są też tacy zachwaszczeni których możemy nazwać złodziejami czasu a nawet pieniędzy. W doborze przyjaciół trzeba kierować się określonymi pryncypiami i wcale nie trzeba być wybrednym, tylko selektywnym. Nie chcę się tu chwalić swoimi dokonaniami ale też mogę określić mój standard życia jako dość przyzwoity i też dużo podróżuję, często z przyjaciółmi właśnie i wcale nie czuję się przegrany, to raczej kwestia cech osobowościowych i charakteru, ktoś lepiej sobie radzi jako totalny odludek a ktoś odnajduje siebie gdy jest otoczony kręgiem osób na które zawsze może liczyć i których sam nie zawiedzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Trochę żałuję napisania o tej Tunezji, meczu. Naprawdę nie chodziło mi o żadne chwalenie się. Cel napisania był prosty i tylko w dobrych intencjach – chciałem, żeby kilka/kilkanaście osób, którzy narzekają na samotność, małą ilość znajomych i że są nieudacznikami pomyśleli: „Ma dużo racji! Po jaki chuj ja tak się martwię tymi znajomymi i wydaje mi się że jestem zerem. Przecież to nie od nich zależy czy jestem zerem czy nie.” Smutno mi, że tak dużo osób zrozumiało, że jestem jakimś fiutem i chcę się tylko tu pochwalić (to nie o to chodziło) – co mi to da że przed anonimowymi dla mnie ludźmi się czymś pochwalę. Miałem dobre cele, pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. goń się cwelu oszuście,

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Nie taka zła ta chujnia… Autor może trochę zbyt infantylnie napisał o tym i tamtym, ale przekaz jest dobry… Ja to w 100% rozumiem. Mam takie samo podejście. Za czasów szkoły średniej momentami czułam się samotna, ale to szybko minęło. Kilku przyjaciół prawdziwych mam, na których mogę liczyć i to wystarcza. Doprawdy są ważniejsze rzeczy niż trzystu super-znajomych którzy szybko o tobie zapominają.. Ale to też kwestia osobowości przecież, nie można wszystkiego tak łatwo podzielić na szufladki, na dobre i złe. Ciężko też wszystko wypośrodkować idealnie. Na dzień dzisiejszy myślę jednak, że wyznaczanie sobie jakiś celów życiowych i KONSEKWENTNE realizowanie i dążenie do nich, to jest coś. Pozdro Autorze.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. 5/5, znajomi przychodzą, odchodzą a spełnione życiowe ambicje zostają na zawsze. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Znajomi są hcuja warci, olewajcie znajomych, 97 procent ludzi podczas spotkania ze znajomymi tylko pije/pali i odpierdala i opowiada o tym co też ostatnio odpierdoliło i ile ostatnio wypiło i spaliło i było grubo, w życiu chyba nie o to chodzi, poczytaj se lepiej książke (dobrą, nie jakiegoś przybłędy wojewuckiego czy nelgara)

    0

    1
    Odpowiedz
  30. dobrze mowisz ,panie doktorku ,ale najsmieszniejsze jest jak wy –tacy bogacze ,zawsze ,ale to zawsze musicie wymieniac ,chwalic sie jakie to samochody nie macie ,gdzie to na wakacje nie jezdzicie –zalosne!!!!

    2

    0
    Odpowiedz
  31. Chwalisz się czy się żalisz?

    0

    0
    Odpowiedz
  32. fajnie dla odmiany przeczytać że komuś się powiodło. Pzdr. Marcin

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Obecnie jestem lekarzem i podcieram sobie tyłek banknotami z wizerunkiem Zygmunta Starego.

    0

    0
    Odpowiedz

Dziwki i alfonsy

Wrześniowy wieczór. W Akademiku dawno zapowiadana impreza przebierana pod tytułem „dziwki i alfonsy”. Z moją odwieczną kompanką imprezową wybrałyśmy się na bifora do pokoju znajomych. Ona w krótkich szortach, rajstopach i czarnym gorsecie, ja w legginsach w zeberkę, różowym topie bez pleców i kozaczkach na obcasie. Po kilku drinkach ruszyłyśmy na imprezę, zostawiając portfele, telefony i inne przydatne rzeczy łącznie z płaszczami u koleżanki. Impreza była udana, po kilku godzinach czas na powrót, ale koleżanki od pokoju nigdzie nie było. Zasnęła, nie było szans na odzyskanie rzeczy.Moja kompanka została w akademiku a ja postanowiłam się wybrać w drogę do domu. Wrześniowa noc, mój strój nie tylko nie odpowiada ogólnie przyjętym normom społecznym, ale do tego jeszcze cholernie piździ. Muszę przejechać przez pół miasta, nieźle. Spotkałam w drodze na tramwaj jakiegoś niby kumpla, pożyczył mi bluzę i pozwolił wysłać smsa do mamy, że nie wracam na noc. Nie mogłam się pokazać w domu w takim stanie. Ziomek zgodził się mnie przenocować, oczywiście bez żadnych dziwnych akcji. Rano zerwałam się szybko i znowu kolejne upokarzające spojrzenia na drodze, trzęsłam się z zimna i wyglądałam na pierwszą lepszą panienkę łapiącą okazje przy drodze, na skraju lasu. 15 minut szybkiego marszu,dotarłam do domu. Próbuje wejść, nikogo nie ma. Kurwa, serio. Ostatkiem sił wybrałam się na tył domu, już było mi wszystko obojętne. Za domem wynajmuje my jakiejś firmie biuro, weszłam, zapytałam czy mogę skorzystać z telefonu. Zadzwoniłam do taty, przyjechał po 20 minutach, nie powiedział ani słowa. Nigdy więcej. Chujnia i śrut.

48
90
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Dziwki i alfonsy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wzruszyła mnie twoja historia

    0

    0
    Odpowiedz
  3. przeżyłaś dzień z życia kurwy (pomijając jej pracę), więc szanuj się dziewczyno na przyszłość

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Oj tam, oj tam. Matoły nie zrozumiom, średnio rozgarnięci nie zrozumieją, a reszta powie tylko „c’est la vie” albo „róbta co chceta”. Osz kurwa jak mnie wchuj wkurwia wpierdalanie się w cudze życie. Rób dziewczyno jak uważasz (ale uważaj jak robisz :P)

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Tylko w kurwy umiecie się bawić w tych akademikach

    1

    0
    Odpowiedz
  6. A chuj mnie to boli? Wielka mi chujnia, debil i pewnie do tego słoik z akademika upił się, jak to debil. Nie wiem jak Drodzy Chujowicze (Chujawianie?), ale ja nigdy w życiu nie poszedłbym na imprezę pod tytułem „Dziwki i alfonsy”, bo jest to obraza dla mojej godności osobistej. Coś, czego Ty nie posiadasz, a pukało Cię już pewnie pół uczelni. PAMIĘTAJCIE CHŁOPY, jak kobieta mieszkała w akademiku, to miało ją pół uczelni, a może i miasta. Na Erasmusach nawet konkurują, która zaliczy więcej obcokrajowców.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Ech pierdolone studenciaki… Gorzej niż gimbaza. Sracie w gacie przed każdym egzaminem jak nie wiadomo co, po wypiciu jednego piwa żygacie jak koty i szajba wam nieźle odpierdala, po weekendzie torbę pełną zupek od mamusi każdy przywozi bo nawet porządnego obiadu nie potrafi jeden z drugim zrobić. W akademikach syf, kiła i mogiła, jednym słowem dno i wodorosty!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Płynie z tego prosta lekcja – na nast ępną imprezę przebierz się za burdelmamę – czyli żeński odpowiednik alfonsa. One także w życiu wychodzą zdecydowanie lepiej bo nie marzną.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. dorosli kurwa ludzie, a jak dzieci!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. oj tam przynajmniej fajna impreza była. Za 5 lat będziesz siedziała w biurze i myślała, że życie już się skończyło. Ja 10 lat temu też się bawiłam na studiach, a teraz każdy dzień taki sam. Praca – dom.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Hahahah ;* Dziewczyny są zajebiste. Chuj z ludźmi ale ciekawe co twój ojciec pomyślał jeśli nie rozmawialiście o tym ^^

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Bo głupia kobieta jesteś. Nikt szanujący się nie uczestniczy w takich imprezach.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Studenckie ścierwo olewam ciepłym moczem.
    Każda studentka to dziwka,tu nie trzeba robić imprez

    0

    0
    Odpowiedz
  14. 1. prywatna szkoła
    2. Twoja praca indywidualna z dzieckiem.
    Powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz

System edukacji

Niedługo posyłam dziecko do szkoły i mam z tego powodu obawy związane ze sformatowaniem jego umysłu przez system edukacji. System ten zakłada kształtowanie umysłu kwalifikowanego robola, pozbawionego refleksji, krytycznej myśli zdolnej do kwestionowania prawd i świata, zdolnej do poszukiwania. Szkoła w tym kształcie tłumi spontaniczność i chęć szczerego wyrażania własnych myśli,a zwłaszcza umiejętność łączenia faktów pozornie nie łączących się, kreatywności. Zastępuje się je gotowymi „prawdami”, bez możliwości ich negowania, widzenia rzeczy takimi jakimi są. Jest tylko gonitwa za pieniędzmi i karierą, co jest wyznacznikiem powodzenia. Konformizm intelektualny. To system od którego nie ma odwołania, jedyny panujący w naszym kraju (i w większości zachodnich „cywilizacji”) który wszystkie szkoły mają obowiązek realizować. A do tego nie pozostawia czasu na innego rodzaju naukę. Ludzie powinni zdać sobie sprawę, że obecny system edukacji oparty o odtwórcze myślenie, nie rozwija a jedynie formatuje, przystosowuje do życia jak zaprogramowanego robota. Będę niedługo zmuszony oddać państwu moją córkę, by ono ją edukowało w taki XIX wieczny sposób i to jest moja chujnia. Nie wiem czy zdołam uchronić choć szczątkowo jej umysł od zduszenia i zamiany w chodzącego robota nastawionego na „sukces”. Wyżaliłem się w sposób bardzo skrótowy i chyba niejasny dla wielu z Was ale mam nadzieję, że jakoś że zrozumiecie. Chujnia i śrut.

97
69
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "System edukacji"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie zazdroszczę nauczycielom takich rodziców. Zgłoś się do 3 klasowej i działaj na rzecz klasy twojej córki i na rzecz szkoły. Nie narzekaj tylko próbuj sam zmieniać szkołę. Tylko bez głupich roszczeń. Jak będziesz chciał to podbijesz serce wychowawczyni, a ona w odwecie będzie dbała o swoje dzieciaki. Pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. NWO. Człowiek jest od małego hodowany po to żeby być trybikiem wielkiej maszyny. Rozmawiaj dużo z dzieciakiem nt co robi w szkole i jeśli coś jest nie tak to zwracaj na to uwagę. Możesz też pomóc jej znaleźć jakieś hobby, jeśli jej się spodoba to zacznie szukać wiedzy po za szkołą i zacznie myśleć samodzielnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. dla mnie jasny popieram ale to są czasy interntu i kopiuj wklej i takie tam wszystko co za tym idzie. moja wypowiedz rowniez nosi znamiona obecnych czasów

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zapraszam do mojej szkoły gdzie pracuję jako nauczyciel, języka niemieckiego, geografii, języka angielskiego i wychowania fizycznego. Wszystko o czym piszesz jest u nas zakazane-poza tym szkoła szkołą a najważniejszy będzie i tak dom więc nie martw się na zapas 🙂 Będzie dobrze!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Z całym szacunkiem dla twoich przekonań ale tak naprawdę wszyscy jesteśmy konformistami, nawet jeśli się do tego nie przyznajemy, przejmujemy cudze poglądy i identyfikujemy się z nimi uznając je za własne. Nikt nie jest odporny na zewnętrzne ciśnienie i presję społeczną, ty też nie jesteś tu żadnym wyjątkiem i nie założysz babskiej kiecki skoro jesteś facetem ( No chyba że jesteś transwestytą ) ani nie ganiasz z odkrytym kutasem po rynku udając lajkonika, nie przyjdzie ci także do głowy wysrać się w kościele pod figurą świętego Antoniego w czasie mszy a to dlatego że jesteśmy istotami społecznymi w których do głosu dochodzi instynkt stadny, ten odruch był zawsze gwarancją naszego przetrwania w sytuacjach krytycznych i wszyscy mamy głęboko zakorzeniony nawyk naśladowania innych, szkoła jest jedynie wypadkową tego procesu i oprócz suchych wiadomości że dwa plus dwa daje nam przeważnie cztery, tworzymy po raz pierwszy w życiu interpersonalną hierarchię społeczną, to tu po raz pierwszy stajemy się przywódcami, outsiderami, fajnymi kumplami albo dziwolągami którzy mają złudzenia że podążają we własnym kierunku, wszystko zależy od charakteru, inteligencji, umiejętności adaptacyjnych a także okazji jakie stwarza nam środowisko a wolnej woli mamy dokładnie tyle ile kanarek w klatce, czego sam jesteś zresztą modelowym przykładem posyłając dziecko do szkoły pomimo iż budzi ona w tobie tak wielkie obawy.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Ale coś ty tu odkrył? Ja wstąpiłem w progi podstawówki w roku 1985 i to formowanie umysłów konformistycznych było identyczne. I takimi mężami i żonami moi rówieśnicy są teraz. I to im pasi. Chcesz innego, to kaształć potomka na włąsną rękę dobierając mu prywatnych nauczycieli.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Uprzedź ją o tym. Powiedz jej jaka jest prawda, aby w przyszłości, gdy trochę podrośnie, rozwinie się intelektualnie i będzie w stanie więcej zrozumieć, chociaż zdawała sobie z tego sprawę i wiedziała, że chodzi do szkoły po to, aby nie było problemów, a prawdziwej mądrości powinna szukać sama. Sam też staraj się spędzać z nią czas i sam ją edukować. Ja kończąc technikum i idąc na studia myślałem, że nauka będzie wyglądać zupełnie inaczej, ale się zawiodłem. Rzuciłem uczelnię, teraz szukam pracy i jednocześnie patrzę za ewentualnymi studiami, ale tym razem traktowałbym je jako „wyrabialnię papierku”, nic więcej.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. A co tam. Pierdolić tego pizdowąsa Talesa,Eulera i innego Byczywąsa. Jebać Einsteina i Newtona. Sam zrobię własną fizykę i matematykę, nie będę przecież konformistą i odtwórcą teorii stoworzonych przez jakiegoś cieniasa. Historię też napiszę własną, bo co to za jakieś konformistyczne bzdety. Panie, przestań pan pierdolić. Jest tyle i tyle i tyle materiału „do wtłoczenia do głów”, szkoła mimo wszystko to robi. A wpływ wywiera kultura i społeczeństwo. Takie życie człowieka. Możesz ganiać za małpami w dżungli jak chcesz.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Rozumiem tekst w 100% i nie tylko, że nie będę cię krytykował i pouczał, ale wyrażę tu swój ogromny smutek. Mam 15-letnią córkę i człowiek już nie daje rady z naprawianiem tego syfu, który czynią szkoły, media i całe ogłupiałe społeczeństwo. Ludzie utraciły podstawowe procesy myśleniowe. Mamy społeczeństwo baranów w którym można przeforsować dosłownie wszystko, z wojnami i okrucieństwem wobec innych ludzi, którzy chcą żyć inaczej niż li my. Smutno mi …

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Chroń swoje dziecko od tych jebanych lemingów poświęcaj mu/jej dużo czasu i nie pozwól zatruć umysłu to czym ty się interesujesz rób to przy niej np. ćwiczysz pompki i ona też będzie chciała to robić, jeszcze ja sam nie mam dziecka i mam zaledwie 19 lat a już mam plany jak je wychować hehe

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Święta racja, fajnie, że zauważasz ten problem.Generalnie temat rzeka. Większość ludzi dziś to konformiści i konsumenci. Oni celowo hodują takich intelektualnych przeciętniaków żeby system mógł się utrzymać, a tych co zadają niewygodne pytania nazywa się debilami.Żeby system mógł się utrzymać ludzie muszą być głupi… Jak dziecko podrośnie uświadom je, że w szkole ma się nauczyć solidnych podstaw matematyki,języka i polskiej kultury, resztę musisz zrobić sam. Najważniejsze czyli umiejętność oceny informacji, korzystania z kilku źródeł, krytycznego podejścia do wszystkiego z czym ma styczność musisz to twoja działka.Szkoła tego nie zrobi. Mój ojciec zawsze pytał, jak w szkole idzie mi historia (jego ulubiona), potem brał książkę siadał obok i przewracając strony opowiadał.Mogę powiedzieć, że dużym procencie to mnie ukształtowało. Dodatkowo osobiście nienawidziłem szkoły i dlatego jakoś nie dałem się „sformatować”, mimo, że skończyłem studia. Kiedyś chociaż szkoła wypuszczała człowieka z dobrymi umiejętnościami, teraz i to pada.Zresztą,historia jest świetnym przykładem jak chcą wychować nowe pokolenia. Wiedzą, że obecne polityka bezpośrednio wynika z historii, czasem nawet nie tej najnowszej, i po co mają dzieciaki kojarzyć, że dziś Francja i GB, które nas olały w II WŚ i Niemcy, które zrównały naszą stolicę z ziemią, są naszymi przyjaciółmi w ramach UE. Ktoś chce z nas zrobić naród robotników podatnych na medialną papkę, naród którego „elitą intelektualną” mają być równie ogłupieni pracownicy zagranicznych korporacji przekonani, że zarabiając o te kilka tysi więcej są lepsi niż tamci(dopiero jak ktoś zacznie pracować za granicą w oddziale takiej korporacji zaczyna łapać, że za tę samą robotę w Polsce dostawał 4 razy mniej) . Kiedyś żeby poprawić sprzedaż produktów zaczęto je planowo postarzać, teraz już nie muszą tego robić. Wystarczy wmówić, że nowy tel jest modny, lepszy i już rzesza głąbów wychowanych w konformizmie kupuje nowy chociaż stary jest w 100% sprawny. Nosz kurwa mać czujecie to?
    Jako pointa niech posłuży ciekawostka, że długi roman, gdy był ministrem edukacji, posyłał swoje dzieci do prywatnej szkoły. Ludzie pierdolcie ten system!!
    Peace.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. jako nauczyciel dałam 5 gwiazdek za chujnię, aczkolwiek zamiast pierdolić to mógłbyś sam to swoje dziecko edukować i wychowywać tak żeby samodzielnie myślało… ale to trudne prawda, lepiej pierdolić tu na forum jaka to chujnia, że nikt inny za Ciebie tego nie zrobi…jak uczeń gotowy to i mistrz się znajdzie…ja już wymiotuję licealistami, którzy nic sami kurwa nie potrafią zrobić, nie wiem, nie potrafię, nie rozumiem, nie chce mi się, nie zrobiłem, bo nie wiedziałem jak, ja pierdolę, ja bym się wstydziła tak powiedzieć, że nie zrobiłam, bo nie wiedziałam jak, zero samodzielnego myślenia, zero zero zero, kompletne zero, ale czy to wina szkoły? ja osobiście chodziłam do najgorszych szkół w moim mieście, a jakoś samodzielnie myślałam i myślę nadal, nie żyję tak, jak wszyscy dookoła, szukam nowych dróg, zmierzam tam, gdzie nikt jeszcze nie dotarł…to chyba takie pocieszenie…jak dziecko ma być trybikiem w systemie to będzie nim bez względu na szkołę…jak jest wybitne to takie pozostanie, tak, jak ja!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Moje dziecko dostało się do najlepszego liceum szkoły w mieście – jednego z najlepszych w Polsce. Nie cieszy mnie to – raczej martwi. Zamiast się rozwijać zakuwa i nie ma czasu na nic poza zakuwaniem. Ten brak czasu przeraża mnie najbardziej. Wstaje pierwsza, spać idzie ostatnia. Tłumaczenie trudniejszych zagadnień z fizyki i matematyki i tak spada na mnie – od czego tam są nauczyciele? Niestety jest to przy okazji okres buntu i prawdy objawione prze ojca mają mniejszą wagę niż to co słyszy się w szkole czy na ulicy.
    Smuci mnie ta sytuacja. I z jednym się tylko nie zgodzę. Szkoła nie przygotowuje do życia jak robota – szkoła wcale nie przygotowuje.

    0

    0
    Odpowiedz

Grzybobranie w Polsze

Witam i dziękuję za komentarze wsparcia w tematach coca coli co już jest nie taka jak kiedyś i kiszek na kiełbasy. Dziś chciałbym podzielić się moją kolejną chujnią jaką jest grzybobranie, a dokładniej „grzybiarze”, pseudogrzybiarze. Za oknem pochmurno, deszcz pada, pierwsza połowa września za nami, księżyc niedługo w pełni to i grzybów pojawiło się w lasach co nie miara. Nie lada gratka dla grzybiarzy, prawda? Niestety ludzi jakich spotykam na grzybach trudno nazwać grzybiarzami. Wjeżdżają w sam środek lasu autami, krzyki, wrzaski… A idź pan w chuj z takim tym! Ani to się na grzybach taki się nie zna (to akurat lepiej bo najlepsze okazy zostają) wydepcze dookoła siebie teren ale aby tylko to. A to szanowni „zbieracze” potrafią śmieci z domu zostawiać w lesie! Aż krew się we mnie gotuje jak widzę porozrzucane worki ze śmieciami! Najbardziej to widać bo burackich rejestracjach z warszawki i okolic. Ale i mieszkańcy wsi nie gorsi. Zero poszanowania dla innych zbierających a i zwierząt, bo przecież to ich dom, a my jesteśmy tylko gośćmi. Niejeden złorzeczy co im dziki wszkode wejdą a sam jak cham wpierdziela się w ich teren, zostawiając syf za sobą. Także panie i panowie na grzybach proszę o kulturę i poszanowanie lasu albowiem choć grzyb dobry w marynacie i każdy chce go mieć na chacie, to by smacznie nam smakował, trochę trzeba las szanować.

107
79
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Grzybobranie w Polsze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Z dedykacją dla śmieciarzy: wiedzcie że jesteście gówno warci ludzie wy co śmiecicie i ogólnie jeśli jak kiedyś będę miał możliwość masowego zabijanie ostrzegam nie zawaham sie wcale niech chujoza gorsza niż rak czy hiv was rozpierdoli od środka i patologicznych dresów i inne pojebane subkultury też niszzczycie tą planetę wy jebane lemingi mimo że jeszcze w kosmos nie możemy wylecieć jesteście żałośni ludzie w matrxie się lepiej zachowyją wy ścerwa nienawidzę was moja nienawiść jest tak wielka że sam wybuchnę z tych nerwów i mam nadzieję że jak mnie rozjebie to z promienowaniem gamma że cały układ słoneczny pójdzie w chuj bo nie wiadomo czy hitlera niema na marsie czy gdzie indziej.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Najlepiej bic grzyba w domu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  4. masz efekty ustawy śmieciowej – śmieci w lasach jeszcze więcej niż wcześniej

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @1
    Popieram mnie też to tak wkurwia.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jeżeli chodzi o tych którzy są w stanie w środek lasu samochodem wjechać to naprawdę jestem pod wrażeniem ich umiejętnosci, nawet jeśli się nie znają na grzybach, poza tym reszta chujni jest spoko i wporzo.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @1 popieram. Komentarz mocniejszy niż chujnia o grzybobraniu sama w sobie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Parę lat temu zacząłem po prostu brać ze sobą drugą torbę na śmieci napotkane w lesie. Zawsze gdy mijam grzybiarza a on zagląda mi ukratkiem do torby i widzi butelki i folie mówię, że to po grzybiarzach, niekiedy spotyka mnie szacunek z ich strony. Może to mało taka jedna torba na śmieci ale nie chce byc jak większość tego społeczeństwa ponoć katolickiego.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @1 ło matko jedyna,no ja rozumiem,że to może wkurwiać ale może bierz coś na uspokojenie?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Bo to Polska wlasnie! Polska brzmi dumnie? ha ha ha!!!! a syf na klatkach schodowych? a psie gowna na chodnikach? Plastiki i opony w rzekach? Nienawidze tego polskiege menelskiego syfu.Narzekacie na inne kraje. A w Polsce jest najwiecej syfiarzy w calej UE. Duzo podrozuje, mieszkam za granica i mowie z calym przekonaniem: Polacy to najwieksi syfiarze w calej UE.Obszyczymurki, brudasy, menele. Wejdz do polskiego autobusu: mozna sie porzygac.Smierdzi potem, niemytymi dupami i brudem. syfiarze!

    1

    0
    Odpowiedz
  11. też popieram, mnie najbardziej wkurwia darcie mordy, smiecenie i rozpierdalanie każdego grzyba po drodze, nawet jak z kilometra widać, że jest trujący. to jest do chuja pana ozdoba lasu a nie grzyb w mario na którego sie nogami napierdala !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @1 jesteś pusty jak te śmieci w lesie…

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Nie dalej jak wczoraj dwie stare qrvy zabrały do lasu kundla,który szczekał bezustannie przez cały czas mojego tam pobytu.
    Zero odpoczynku i przyjemności

    1

    0
    Odpowiedz
  14. @1 a w domu Wszyscy zdrowi?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Kurwa mać, na grzyby nie chodzę, jedynego grzyba, z ktorym mam styczność nosze w gaciach, ale przynaję Ci rację, bo ludzie dzsiaj za chuja niczego nie szanują!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @1 rozjebales mi cyce, chodze i sie smieje z tego Twojego rozpierdolonego ukladu slonecznego i hitlera co nie wiadoczo gdzie jest. Wyluzuj tu chodzilo tylko o grzyby….

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Polacy to brudasy nie nie ma co owijac w bawelne.W Holandii, Niemczech, Skandynawii czy inny chuj jest czysto i nie chodzi tu bynajmniej o ustawy smieciowe. Czemu lasy sa zajebane tak, ze smutno isc na grzyby? chcecie odpowiedzi? Bo jestescie pierdoloni syfiarze.Potomkowie zza Buga. I tyle na temat.

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Bo to jebnięty kraj. Ludzie to debile. Jedź do Niemiec 10 lat temu a jeźdź teraz, kiedyś czysto i pachnąco jak tylko otworzyli grancie syf i smród jak u NAS. Polacy to brudasy u syfiarze i taka jest prawda. Weź w Niemczech wywal teraz worek ze śmieciami w lesie – są kamery dostaniesz taki mandat, że Ci się odechce syfić.

    Grzybiarze syfiarze niestety taka jest prawda.

    Całe szczęście, że jest jeszcze kilka % normalnej ludności – ale już nie długo każdy kto ma możliwości spierdala stąd jak najdalej.

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Zgadzam sie w 200 % … !!!
    Mieszkam w lesie – Parku Krajobrazowym … i zawsze jak zaczyna sie sezon grzybobrania, to szlag mnie trafia …
    Samochody pozostawiane byle gdzie – droga lesna zastawiona … – TUMANIE ta droga jest czescia szlaku komunikacyjnego w tym rejonie !!!
    Smieci od groma, wrzaski, lazenie przy ogrodzeniu i zapuszczanie zurawia, a jak cos wypatrzy, to nie ma oporow, aby nie probowac wejsc komus prawie do domu …
    I jak zwrocisz mu uwage, to jeszcze morde piluje – tak juz musze nazywac to po imieniu, bo nie jest to odosobniony przypadek i do tego cyklicznie ma miejsce kazdego roku …
    I uzeram sie tylko z tymi brudasami, po ktorych musze sprzatac … – a palant jeden z drugim jedzie do domu i chwali wszystkim wokol jakim jest wytrawnym 'grzybiarzem’ … – niech wie o tym, ze BRUDASEM, a nie grzybiarzem … !!!
    O niszczeniu wszystkiego dookola nie wspominam …
    Dlatego w tym roku podjalem decyzje – wszystkie samochody i rowery pozostawione przy mojej posesji beda przy powrocie zastane na kapciach … – i grzeje mnie komentarz na moj temat …
    Po kilku latach obserwacji chyba jest to najskuteczniejszy sposob na holote …
    A ten rok uruchomil juz moj wentyl emocji i nerwow – do tego jak zobaczylem zniszczone ogrodzenie i chodzenie przy moim domu, to nie mam zadnych skrupulow …
    Mieszkam w okolicy Otwocka – wiec potencjalny 'grzybiarzu’ pamietaj gdzie zostawiasz samochod i gdzie wchodzisz …
    Poza tym nie bede tez mial zahamowan, aby komus mocniej zwrocic uwage jesli zobacze go po mojej stronie ogrodzenia … – wchodzisz komus do domu, to licz sie z tym, ze mozesz obudzic sie na sali szpitalnej …
    Do tego zamontowalem kamery i kazdy podobny ruch bede zglaszal na Policje – jako probe wlamania lub obserwacji w tym celu …
    Takze jedyne co sobie moge zyczyc i innym w podobnej sytuacji, to tego aby przynajmniej kilku po sezonie mialo problemy zdrowotne po zjedzonych grzybkach … – na tyle, aby w przyszlym sezonie nie mieli juz sily na kolejny wyjazd do lasu …
    SMACZNEGO …

    > STOP – brudasom i prostakom !!!

    – … a do tego ja musze znizac sie do poziomu padalca, aby wyrazic swoje odczucia i obserwacje … – ale to chyba jedyny sposob …

    — — —

    0

    0
    Odpowiedz

Bydło

Bydło pojechało do Warszawy strajkować, zorganizowali to związkowcy, szara masa zapisana do związków i opłacająca składki poszła za związkowcami i nawet nie wiedzą o co walczą! Tylko debil uważa, że po zwiększeniu płacy minimalnej będzie bogatszy! Nie będzie, bo pracodawca podniesie cenę produktu i nastąpi w Polsce inflacja. Czy ci zjebani ludzie, którzy swoją drogą idą się tam najebać i pokrzyczeć, nie rozumieją, że manipulują nimi populiści? Hasełka, które tylko nakłaniają hołotę do krzyczenia „TAK JEST”. Kurwa ludzie to państwo trzeba zmienić, ale nie zabierać się od dupy strony. To podatki zamuliły gospodarkę tego kraju a nie pracodawcy. Bydło 40+ nie potrafi sobie tego wyobrazić, że są kraje, w których podatki to parę procent wypłaty, a nie kurwa ponad 70 procent! Tak kurwa, policzcie sobie wszystkie jawne podatki, a potem doliczcie sobie ukryte podatki, które są dosłownie we wszystkim. Jak mam żyć w kraju, gdzie ludzie nie mają mózgu to pierdolę ten kraj. Choćbym się miał zesrać, to będę głosować na KNP tak jak moi znajomi, jakoś dziwne że sami młodzi popierają tą partie, a nie sami dojrzali ludzie, wychowani w PRLU, którzy myslą, że im się coś należy od państwa. Gówno wam się należy, sami na wszystko powinniście zapracować tak jak to się robi w bogatych krajach. W USA jak cię dupsko boli, a maść na ból dupy nie pomaga, to idziesz, płacisz i cię nie boli, ewentualnie kupujesz polisę. Dlaczego? Bo cię kurwa stać na to. A was nie stać, bo się dajecie jebać w dupala tyle lat i jesteście bierni, a wasze dzieci wam podziękują jak dorosną.
Do tych, co mnie pojadą w komentarzach: pierdolę ten kraj, wykształcę się za wasze pieniądze, niewolnicy, i spierdolę pracować na emerytury obcokrajowców, a wy zdechniecie z braku emerytury, bo młodzi na was lachę położą i to na tyle.

91
89
Pokaż komentarze (49)

Komentarze do "Bydło"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Sam sobie odpowiedziałeś na swoje wątpliwości. Na KNP głosują tylko młodzi, którzy nie mieli jeszcze okazji podjąć pracy. Żyjesz sobie na garnuszku rodziców i filozofujesz. Za parę lat będziesz chciał pójść do pracy – to przeglądając oferty bezpłatnych praktyk, staży za 900 złotych i ofert pracy na umowę zlecenie, nagle zapragniesz większego socjalu.

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Gimbus detected

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Na pohybel związkom. TFU!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ciekawe, ciekawe..

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jestem z Tobą!!

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Yhmhmhm !!! Chociaż masz w 100 procentach rację to jednak mylisz się w całej rozciągłości, mam swoje zdanie ale się z nim nie zgadzam ponieważ iż aż i bardzo owszem na skutek zawiłych komplikacji jak to się przedstawia w kalejdoskopowych oczach naszych zacnych uczonych galopujący fiskalizm ekonomiczny zawdzięczamy zbyt małej twardości naszej waluty a zbyt dużej papieru toaletowego co ma istotny wpływ na ogólnospołeczny ból dupy. Tak więc jeżeli ktoś komuś coś, albo nikt nikomu nic, to ja przypuszczam że wątpię. Dziękuję za uwagę.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Ma trochę racji koleś, podniesienie płacy minimalnej da wielki chuj a nie zmianę na lepsze. Ostatnio mówili chwilę we wiadomościach o postulatach PIS na poprawę gospodarki- myślałem że mnie chuj strzeli. O ile z całej sejmowej hołoty najbardziej szanuję tą partię za światopogląd i względny konserwatyzm, o tyle jeśli chodzi o gospodarkę to widzę że są równie głupi jak PO, SLD i reszta motłochu. Podniesienie płacy minimalnej i opodatkowanie bogatych… nosz kurwa, pierwsza opcja to dojebanie małych przedsiębiorstw, którym bardziej się będzie opłacało zatrudnić na czarno albo wyjebać pracownika, druga opcja to dojebanie dużych firm, a raczej spowodowanie tego że bogaci pracodawcy spakują manele i przeniosą działalność do innych państw -jak wiadomo człowiek bogaty to w większości przypadków człowiek zaradny, a człowiek zaradny nie pozwoli się doić jak debil. Jeśli oni się nazywają partią prawicową to nie wiem w którym miejscu, ale na pewno nie w gospodarce. Niestety socjalizm rozjebał ten kraj od środka i miną jeszcze minimum 2 pokolenia zanim coś zacznie się zmieniać. Starsi są przyzwyczajeni do państwowej gospodarki i nie przetłumaczy się im że taki system jest niewydolny. PRL pierdolnął z hukiem nie bez przyczyny, na kredytach długo się nie pojedzie.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Jak mnie nieziemsko wkurwia mówienie, że KNP popierają tylko gówniarze utrzymywani przez rodziców. Dajcie spokój. Popierają tę partię ludzie, którzy nie boją się wziąć sprawy w swoje ręce. Którzy chętnie by zrezygnowali z „darmowej” opieki zdrowotnej czy przymusowego ubezpieczenie w ZUSie, bo mają na tyle rozumu, że sami by sobie odłożyli i lepiej zainwestowali te pieniądze. Wolność ponad bezpieczeństwo. I szczerze mówiąc w dupie mam sprawy światopoglądowe. Czy geje będą czy nie będą mogli zawierać związków. Liczy się ekonomia. Ja jestem człowiekiem otwartym na świat. Trochę już zwiedziłem i poznałem, pewnie razy kilka więcej niż Ci 40-latkowie pamiętający jeszcze PRL. Na utrzymaniu rodziców mimo młodego wieku też już dawno nie jestem. I jakże bym chciał żeby rządzili Polską ludzie, którzy wprowadziliby te potrzebne zmiany. Póki co, patrzę na to z boku i cieszę się, że mogę życ w innym, bardziej normalnym kraju.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. bo związki z tego żyją – podkurwiają roboli, którzy nie wiedzą o co idzie w tym wszystkim

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Cóż tu mówić, chłopie, trafnie opisałeś problem tego kraju. A do gościa spod 1, który mówi: „nagle zapragniesz większego socjalu”. Widzisz, człowieku, gdyby było tak jak autor chujni napisał, to miałbyś kilkadziesiąt procent niższe podatki, taniej w sklepach, mniejsze bezrobocie i pracodawca musiałby Cię bardziej szanować (bo łatwiej by Ci było pójść gdzie indziej do roboty), a do lekarza na NFZ nie musiałbyś się zapisywać na 2030 rok itd. Ergo: nie zarabiałbyś z łaski 900 zeta miesięcznie, a wtedy większy socjal nie byłby Ci potrzebny. Pojmujesz?

    0

    1
    Odpowiedz
  12. @1 – Sytuacja, jaką przedstawiłeś jest obecnie, a obecnie i od lat w Polsce co panuje? No co? Socjalizm. Czy ty nie rozumiesz fundamentalnej zasady, że większy socjal to większe podatki? Pieniądze nie rosną na drzewie, a tzw. „państwo” nie posiada własnych pieniędzy. Budżet rozdysponowuje pieniądze, które zabiera się ludziom właśnie w podatkach. Więc jeśli chcesz zwiększenia socjalu, to chcesz oddawać państwu więcej pieniędzy. I w efekcie będziesz miał mniej kasy nawet jeśli ci podniosą płacę minimalną, ponieważ spadnie parytet siły nabywczej pieniądza. Powiedział o tym autor chujni, tyle że innymi słowami.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Nie podniecaj się tak dzidziuś, każdy stary był kiedyś młody i był pod wpływem jakiejś iluzji, życie prędzej czy później wiele spraw weryfikuje i uczy pokory, jesteś jeszcze naiwny i zamiast zastanowić się nad swoimi słowami to bezkrytycznie cytujesz różnych demagogów niczym dzieciaki z hitlerjugend swojego wodza, przy okazji obrażając innych a w życiu nie wszystko niestety jest czarne i białe. Skoro tak bardzo chwalisz USA to uświadom sobie że tam każdy płaci podatki, możesz być tam nawet nielegalnie i pracować na czarno ale płacić musisz, inaczej „wujek Sam” cię zniszczy, ma zresztą szeroki wachlarz możliwości żeby to zrobić, u nas jest całkiem inaczej w szarej strefie nikt za nic nie płaci no chyba tylko pracodawcy niektórym urzędasom żeby przymykali na to oczy, efekt jest taki że tak naprawdę płacących podatki i inne składki jest 52% zatrudnionych, z tego trzeba utrzymać sferę budżetową, wypłacić emerytury takim dziadom jak ja i jeszcze wypłacić socjal tym co pracują na czarno. Prędzej czy póżniej to wszystko musi klęknąć. A na ulicę czasami trzeba wyjść, gdyby było inaczej dzisiaj żyłbyś w państwie towarzyszy i podludzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Ehh kolejny którego ambicje kończą się na podmywaniu dupska Niemcom. Tak, tak, wiem, wyobrażasz sobie że po studiach w Polsce będziesz pracował w dolinie krzemowej 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  15. O GIMBAZJA SIĘ ODEZWAŁA

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Jak to jest dobrze piedolić siedząc w ciepłym pokoiku i wpierdalać kanapeczki zrobione przez mamusie. Jak już dorośniesz i wypierdolisz z tego kraju (krzyżyk na drogę) to w najlepszej perspektywie będziesz zmywał gary u Turka za parę euro, mieszkał w szopie z cyganem, murzynem i dwoma pedałami to Ci się odechce filozofowania bo nie będziesz miał czasu się w dupę podrapać. A puki co możesz mesiowi obciągnąć żeby popić kanapeczki frajerze z gimnazjum i utwierdzaj się w przekonaniu że wszędzie jest lepiej.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Wypierdalaj uprawiać politykę gdzie indziej a nie na chujni!!! Doucz się o inflacji i podatkach, bo gówno o nich wiesz. Przemyśl i odpowiedz sobie na podstawowe pytanie a zobaczysz kto jest przez kogo manipulowany (czy przypadkiem nie Ty?): Czy rozwój gospodarczy Polski ma być stale budowany na niskich kosztach pracy, czy to jest jedynym pomysłem przedsiębiorców i rządzących na napęd ekonomiczny kraju? Czy widzisz/widziałeś jakieś inne alternatywy teraz/na przestrzeni ostatnich lat?

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Nie poszedłeś w masę kolego o czasie i pierdolisz. Albo pijesz za dużo coca-coli i Ci w dekiel wali. Jakbyś czytał dokładnie treści zamieszczone na tej stronie to wiedziałbyś co w tej coca-coli naprawdę się znajduje (na pewno nie aromatyczna wanilia).

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Bredzisz, w wielu bogatych krajach sa o wiele wieksze podatki pobierane z wyplaty i jest dobrze, wiesz gdzie jest problem? W tym ze jeden polak drugiego by utopil w lyzce wody byleby mu bylo lepiej. To pracodawca placi ci nedzna kase a sam spija 99 proc zysku wiec jak ma byc dobrze? Inna sprawa ze w polsce nie ma wielkich koncernow tak jak np w niemczech przemysl motoryzacyjny gdzie dziesiatki tysiecy ludzi pracuje i duzo zarabia to tez duzo wydaje i sie kreci. A w polsce masz produkcje jablek i nie ma sie co dziwic sytuacji w kraju. Nawet jak zalozysz firme to w polsce nie bedziesz mial klientow bo ludzie walcza o przezycie a managerzy maja wyzsze wyplaty niz ich zachodni odpowiednicy.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Inflacja nie zależy od wysokości ceny tylko od ilości pieniądza w obrocie, poczytaj sobie o systemie częsciowej rezerwy

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Popieram. Tylko z częścią o USA się nie zgadzam, bo tam jest jeszcze gorzej niż u nas. Podatki powinny być niskie i rzygać mi się już chce na to, że muszę płacić na te wszystkie pasożyty i nieroby utrzymujące się z pomocy społecznej. Każdy powinien pracować na siebie, a związkowcy i zwolennicy socjalu od państwa niech się idą jebać. Ja pracuję od jakiś 10 lat i jeszcze nic od państwa nie dostałam. Wszystko co mam kupiłam za własne pieniądze lub przy wsparciu rodziców.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. BULLSHIT
    Jestem 30-latkiem , pracuję od dawna.
    Mam znajomych którzy pracują i są po 30 , jedni zarabiają więcej drudzy mniej i wszyscy jesteśmy za KNP.
    PRECZ Z SOCJALIZMEM !!!

    0

    1
    Odpowiedz
  23. Masz częściowo rację. Moim zdaniem niezależnie od tego jaka ona jest to będzie chujowo bo istnieją umowy śmieciowe. W cywilizowanych krajach takiego czegoś nie ma. Brak podatku pomoże jedynie pracodawcom bo pracownikowi i tak więcej nie zapłacą.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. bzduryy chłopcze piszesz. Pracowałem w wielu prywatnych firemkach i za każdym razem pracodawca wykorzystywał prawo aby robić w chuja pracowników. Coróż ciągłe śpiewki, że firma się rozwija, że są duże koszta i umowy o prace prędko nie podpiszemy , a potem bezczelnie jszcze chwali się, że zwiedził z żonką wszelkie ziemskie zakątki, nie mówiąć już o budowie nowych domków dla synusiów i wypasionych aut.
    Owszem każdy cwaniak powie, aby sam założyć firmę i być tym złym , chciwym tyranem tylko większość tych cwaniaków ma kapitały od rodziców i powiązania ze znajomymi królika. Nie dawno u mnie była kontrola PIPu i szef przed przyjściem kazał całą produkcje wyłączyć. W mówił im , że wtryskarki, żywice wszystko to jest już dawno historią. I oczywiście dalej wdycham bardzo szkodliwe opary i tak do usranej śmierci.

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Po za tym spytajcie kolegów z Rumi Auchan , tam pracowników należących do związków się pozbyli ,a potem to umowy o prace zastąpiło się śmieciówką, bo to teraz takie modne. Wszystko zgodnie z niewolnictwem jak zachorujesz choćby na grypę to już za duże koszta dla prezesika i trzeba zastąpić go zdrowym młodym modelem.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Ad1 to nie zmienia faktu, że gość ma wiele racji. jak kurwa coś zmienić w pojedynkę? Gdyby rozpierdolić razem trochę urzędów i sądów z pałami w łapach trochę by to zjebane państwo prawa spuściło z tonu..

    1

    0
    Odpowiedz
  27. Bardzo trafny chujnia z dobrym opisem jak rzeczywiscie jest. Niestety troszke emocje poniosly w koncowce przez co nie moge dac 5-tki.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. To określenie raczej pasuje to autora tekstu. Elastyczny czas pracy to nic innego jak kradzież nadgodzin. Płaca minimalne nie nie zwiększy bezrobocia, bo ludzie biedni wydają wszystko co zarabiają i płacą podatki w Polsce a nie za granicą. Więcej pieniędzy w obrocie gospodarczym to szybszy wzrost. Co do wieku emerytalnego to problem można rozwiązać przed demografię, ale umowy śmieciowe uniemożliwiają planowanie młodym ludziom zakładanie rodziny. Jak sam zauważyłeś system jest makabrycznie złodziejski. Nie ma powodu dlaczego mają za to płacić robotnicy.Praca menadżera nie jest warta kilkaset razy więcej niż zwykłego robotnika

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Związki jak związki, podatki jak podatki. Podstawowym problemem jest to, że nasz kraj tak naprawdę gospodarczo nie ma już do zaoferowania nic poza nieco tańszą niż na Zachodzie Europy siłą roboczą. A to już nie wystarczy – bo i tak jeśli chodzi o koszty nie jesteśmy w stanie konkurować z Chinami czy innym Bangladeszem. Innowacyjnej gospodarki nie mamy – największe przedsiębiorstwa u nas to jakieś tam kombinaty miedziowe i petrochemiczne – jak się surowiec skończy albo za granicą wejdzie wielka zmiana technologiczna to u nas będzie dupa. Na badania naukowe przeznacza się jakieś śmieszne odsetki pkb, nowych produktów na dużą skale się nie wdraża, bo za co? Małe firmy prywatne nie mają na to pieniędzy, wielkie zagraniczne korporacje bedą raczej po linii ekonomicznej robiły to tam gdzie jest taniej produkować, albo po linii politycznej w swoich macierzystych krajach (o ile te kraje mogą to wymusić – jak to robi USA). Nasze duże firmy państwowe z kolei co parę lat zmieniają strategię wraz z wymianą zarządów. A powiedzenie że własną pracą ludzie się bogacą przestaje się powoli sprawdzać – klasa średnia biednieje (u nas się majątków nie akumulowało pokoleniami tylko brało kredyty), bogacą się najbogatsi, których dogonić już nie ma jak – chociażbyś miał najlepszy pomysł biznesowy – to bogatszy konkurent cię przetrzyma lub wykupi. Polska załapała się na koniec marzeń o prawdziwym wolnym rynku. Globalne firmy nie mają z wolnym rynkiem nic wspólnego – bo załatwiają sobie wsparcie lokalnych polityków ( tzw obrotowe drzwi z polityki do biznesu zawsze były obecne na Zachodzie i w USA – firmy z najsilniejszych państwa robiły globalnie najlepsze interesy, wczoraj dany koleś był generałem dzisiaj zasiada w radzie nadzorczej a jutro w departamencie stanu) – raczej przypomina to powiększoną grę ruskich oligarchów niż wolną konkurencję. Czy nasze państwo chce czy nie to musi przynajmniej stwarzać warunki dla rozwoju a powinno uczestniczyć w wyznaczaniu kierunków tego rozwoju. Bo w Polsce nie ma obecnie innej siły. Nie mamy jakichś wielkich wiodących firm o europejskiej skali, a małe i średnie przedsiebiorstwa nie mają kasy na jakieś strategiczne badania czy innowacyjność. Tego należałoby od państwa oczekiwać bardziej niż obniżenia podatków o ten procent czy dwa (to tez by się przydało ale na zachętę w odpowiednich branżach). Chujowe jest to, że tego nie dostajemy.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. @1 jak nie znasz się na makroekonomii, to może odpuść sobie takie komentarze. Niższe podatki to niższe ceny wszystkiego, a w dodatku może to dać takiego kopa gospodarce, o jakim teraz kraje UE mogą tylko śnić. Poza tym podaj mi przykład kraju z rozwiniętym socjalem, który swój dobrobyt zbudował na wysokich podatkach i wielu świadczeniach społecznych. Wszystkie kraje, Francja, Szwecja itp. swoją siłę zbudowały na kapitalizmie, na socjalu niczego nie zbudujesz, można nim tylko pasożytować na zdobyczach kapitalizmu.

    0

    1
    Odpowiedz
  31. Bardzo to inspirujące jak zasmarkany gówniarz który wszystkiego co wie o życiu dowiedział się z gównianych książeczek pisanych przez ekonomistów teoretyków, twierdzi że wie jak rozwiązać problemy ekonomiczne w tym kraju.. Praktyka jednak bardzo często rozmija się z teorią. Wszystkie partie nie wyłączając tak zachwalanej przez ciebie KNP są mistrzami w krytykowaniu, znacznie gorzej jest jeżeli przejdą z opozycji do rządzenia. Chyba rację miał Otto von Bismarck kiedy powiedział „Chcecie wykończyć Polaków ? – Pozwólcie im samym sobą rządzić”. A z twoją neurotyczną osobowością która przejawia się w pogardzie i braku szacunku do innych skończysz raczej jako ćpun pod mostem niż ktoś kto robi karierę w jakiejś kwitnącej oazie dobrobytu, zresztą twój tekst wygląda jak pisany przez kogoś kto jest naćpany albo przez kogoś kto przynajmniej nażarł się surowego mięsa.

    1

    0
    Odpowiedz
  32. A ja wam powiem tak,gdyby od szkoły podstawowej była obowiązkowa filozofia, to nie było by żadnych problemów, bo zamiast wydawać setki złotych na markowe ciuchy szyte za grosze w azji, nowe tel, komputery i telewizory co 2 lata. Ludzie żyliby ze sobą, a nie koło siebie, i daję wam gwarancję że nie byłoby tylu wpisów na tej stronie bo szczęście nie sprowadzałoby się do mieć a być. Ja mam w dupie co ma mój sąsiad, zarabiam mało (wchuj)ale biblioteki wciąż są za darmo,telewizor i radio wyjebałem odżywiam się zdrowo (czyli tanio) nie kupuję wody w butelkach (o ironio jest droższa od ropy) ani danonków ani innych tworów marketingowych ,ubieram się na ciuchach mam wspaniałą kobietę i do chuja Pana jestem szczęśliwy. Zastanówcie się co jest ważne w życiu, a nie jak uleczyć system sterowany przez największe banki świata. Bo jakie wnioski możemy wyciągnąć, skoro emeryt dorabiający do emerytury według panujących zasad ekonomi generuje miejsce pracy, a nie zabiera (logiczne prawda:))że nie wspomnę o instrumentach pochodnych. A od polityków się odpierdolcie, bo oni i tak nie są osobami decyzyjnymi, to po prostu są zdrajcy narodu. A swoją drogą, jeśli chcemy coś zmienić,musimy wystąpić przeciw systemowi anie poszczególnym jego elementom. Mam takie marzenie, wszyscy razem ramię w ramię ale wszyscy robotnicy, uczniowie, niezadowolone matki, skini, geje, green peace, wolne konopie itd…30 milionów ludzi w centrum warszawy, całkowicie pokojowy protest,bezkrwawa rewolucja która rozlewa się na całą Europę i świat… ale wiem że w ludziach zabito wolę walki. wszyscy krzyczycie, ale wiem że gdy będę próbował urzeczywistnić to marzenie 95% z was nawet nie ruszy dupy z fotela. I możecie się śmiać i drwić, ale każdy sam sobie wybiera cele… Pozdro MJJ

    1

    0
    Odpowiedz
  33. PiS- Prawo i Sprawiedliwość mówi ci to coś ? POjebany lemingu ?

    0

    1
    Odpowiedz
  34. Ktoś z takim zerowym poziomem etyki i myślenia społecznego – NIGDY nie zdobędzie czegoś takiego jak wykształcenie – tylko papierek,trochę powinien nauczyć cię rodzinny dom,trochę życie…Spróbuj górnikom powiedzieć,że bydło są – to z dołu w kawałkach wyjedziesz,hutnikowi przy wielkim piecu – innym zawodom…Ekonomia teoretyczna,kolejny fan kurwa USA,Zachodu który w dupę Polskę ruchnął zaraz po wojnie i tak kurwa Europę podzielili a Polacy nic do gadania nie mieli,jak kurwa ten Zachód podziękował Polakom za walkę na wszystkich frontach II WOJNY,za Londyn itp.Polskie papiery,studia – tam to mają w dupie – bo Polaków maja w dupie,popatrz na Skandynawie – tam państwo pomaga – a ty pierdolisz mi o USA – kraju rzekomej walki o pokój i swobód obywatelskich – tylko dobrych póki służą interesom państwa,rozważania ekonomistów mam w dupie – oni,tak jak kościół – nigdy nie mają zle,zawsze mają dobrze,o dziwo nigdy nie strajkują,prawa rynku – też mam w dupie – co to za prawa jak podporządkowuje im się człowieka miast to człowiek być prawem i zagwarantowanie mu godnego bytu….Liczą się kurwa wielkie pieniądze,interesy,zyski – nawet w tym kraju nad Wisłą gdzie kościół – największa ostoja feudalizmu dokłada do tego rękę,w kraju gdzie prezydent na Biblię przysięga,gdzie się ma Królową na obrazie w salonie,gdzie się wigilie taką ciepłą urządza i kolędy śpiewa ale wartości nie czerpie żadnych…Po chuj te kościoły stoją jak ludzi niczego nie uczą co by wykorzystać w życiu,interesach,polityce – jakieś zasady….Pozamykać je,kilka milionów czy miliardów w kieszeni Państwa…A pracować to każdy chce tylko za pracę trzeba płacić a nie doić ludzi jak krowę,bo jak krowa nie poje to i mleka nie da…W USA nie jest wcale tak cacy – poczytaj konkretne książki – na co idą pieniądze,jak się żyje ludziom,nawet słynny Carl Sagan (autor Kontaktu)obawiał się za co się będzie leczył gdy zachorował na raka i umarł…

    1

    0
    Odpowiedz
  35. Się wzięła bananowa młodzież za rozprawkę o związkach zawodowych…
    A z Korwinem jak z onanizmem – kiedyś się z niego w końcu wyrasta.

    1

    0
    Odpowiedz
  36. Masz rację, ale i nie masz racji. Zobacz, jeśli pracownik zamiast 2000 dostanie 2500, to te dodatkowe 500 zł może sobie odłożyć, przeznaczyć na przyjemności – cokolwiek. To są jego pieniądze i nie widzę powodu, dla którego miałby się przejmować innymi.

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Jestem autorem i z przykrością stwierdzam, że większość tutaj to po prostu przyzwyczaiła się do życia w socjaliźmie i chciała by aby państwo opiekowało się wami biednymi, schorowanymi „za darmo”, wasze biedne dzieciątka też „za darmo”, a jak już usłyszycie, że macie dostać wincyj pinionżków to wam się oczy zaczynają świecić i o mało co się nie spuszczacie.
    Pozdrawiam was imbecyle, którzy ufacie solidarności i związkowcom, którzy robią was w chuja, bo chołotą się łatwo manipuluje, a oni z was się utrzymują, wy debile.
    Gdybyście chociaż wiedzieli o co walczycie, walczycie o podwyżkę o sto złotych, jesteście kretynami, bo państwo zarobi na tym 200, a wy tylko sto. Zrozumcie, że to system podatkowy rujnuje gospodarke tego kraju, a nie pracodawcy. To, że większość pracodawców to chuje, nie znaczy jeszcze, że każdy to chuj.
    Pracodawca płaci za was aktualnie 1931 zł miesięcznie jeśli robicie na umowę o pracę z minimalnym wynagrodzeniem, a dostajecie 1181 zł. Od tej kwoty odliczcie sobie VAT, akcyzę + podatki od wszystkiego i wyjdzie wam, że ktoś wam bezkarnie zajebał 2/3 wypłaty, a wy, debile, cieszycie się z tego i jak owieczki posłusznie zapierdalacie dalej głosować na lewaków z PO i PISu.
    Powodzenia w zdychaniu w Polsce.
    Państwo na dzień dobry zajebało wam 700 zł, a wy myślicie „oj no tak widać musi być, wszystko kosztuje, ale przynajmniej jak zachoruję to jestem leczony za darmo i jestem taki bezpieczny w moim państwie prawa”.
    Ja pierdolę, za 700 złotych wykupilibyście sobie polisę zdrowotną, więc szlibyście bez kolejki od razu do specjalistów wtedy kiedy potrzebujecie, a nie termin za miesiąc, rok, czy nawet jak ostatnio na 2023 rok, odłożylibyście sobie 300 złotych miesięcznie na prywatne konto , za które moglibyście sobie kupić złoto i mieć wyjebane na spadek wartości złotówki, a wciąż zostałyby wam pieniądze. Zostałyby tylko dlatego, że nie utrzymywalibyście skurwiałego ZUSU, rencistów nierobów, bezdomnych, księży, 600.000 urzędników, więźniów (przypominam 2500 zł miesięcznie, wy cebulaki nie zarabiacie tyle nawet) i polityków, którzy kupują sobie AUDI za 300.000 zł, waszych złotych, podczas gdy wy wozicie się tico i lansujecie się radyjkiem z biedronki i mptrójką pobraną z neta.
    Macie wyprane mózgi, bo za zbyt wiele lat gnijecie w tym systemie.
    Obniżenie podatków do minimum to rozwiązanie, które błyskawicznie naprawiłoby problem bezrobocia w Polsce.
    Porównujecie Norwegię, która ma 700 miliardów dolarów nadwyżki do kraju zadłużonego według kogoś z NBP na 3,5 biliona zł, to, że w Norwegi jest dobrze nie znaczy, że w Polsce się to sprawdza. Widać właśnie kurwa, że się nie sprawdz! Czy wy ludzie jesteście ślepi? Jesteśmy krajem rozwijającym się, więc nie porównujcie tego kraju do innych, powinno się wprowadzić gotowe rozwiązania, czyli to co robiły najbogatsze państwa zanim były bogate. Popracujcie sobie w innych krajach i ciekawe, czy będziecie biedni, skoro nawet na zmywaku zarabia się lepiej i na więcej starcza niż w tym cebulaczanym kraju na stanowisku za 1600 w „biurze”, szlachta kurwa wasza mać.
    Skoro w USA tak źle, skoro w UK tak źle, to ciekawe skąd ludzie mają tyle hajsu na domy, wyjebane mieszkania, nowiutkie samochody zmieniane co 2 lata z nudów, a nie z powodu rozpierdalających się progów jak w Polsce 15 letnie zabytki z Reichu od Mirka handlarza.
    Jesteście zjebani, że nie widzicie, jak jesteście biedni i dalej wolicie tkwić w tym podłym kraju. Kiedyś wasze dzieci spytają się „mamo, tato, czemu jeździcie takim trupem, a mój kolega z Niemiec rozbija się mercedesem, mimo, że ma 18 lat? Czemu mieszkamy w 2 pokojowym mieszkaniu w bloku za 1200 czynszu podczas gdy kolega ma dom i ogródek? Mamo, tato, czemu nic nie zrobiliście, żebym miał fajną przyszłość?” a wy odpowiecie największym kłamstwem: „bo wiesz synku to nie ode mnie zależy” – bzdura. Wszystko zależy od was, Polacy. Państwo to wy, głosujecie na gówno to mamy gówno.

    0

    1
    Odpowiedz
  38. Ad.15 – Dobre, dobre hahaha 🙂 i niestety jakie prawdziwe :/ nie tylko losy Polski sie waza ale i calego swiata z ludzkoscia wlacznie. Ech smutne czasy nas czekaja :/ pozdro dla kumatych peace!

    0

    0
    Odpowiedz
  39. To jakaś sprzeczność z tą płacą minimalną. Każą pracodawcy płacić ekstra 500zł, a z tego zajebią od razu 100zł podatku. W wyniku tego cena produktu podskoczy i te 400zł zadowolonego robola pójdzie w chuj. Jedyny kto skorzysta to państwo.

    0

    1
    Odpowiedz
  40. USA to wielki syf, skrajnie chore spoleczenstwo. Wiemy o tym wszyscy, przynajmniej mam nadzieje, ci troche bystrzejsci na tym portalu. Moze sie ten bajzel tam (w USA) pewnego dnia z wielkim hukiem zawali, pragnalbym sie doczekac tej chwili. Potrzebuja wreszcie rewolucji, wierze ze nadejdzie i wreszcie bedzie z tym pierdolonym, zabojczym, perwersyjnym, skrajnie zepsutym, neoliberalnym gnojem kapitalistycznym raz na zawsze SPOKOJ.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. @36 Strasznie bawią mnie twoje teksty oraz inwektywy w nich zawarte skierowane do zupełnie przypadkowych osób które twoim zdaniem nie dorastają do głoszonych przez ciebie światłych poglądów przejętych od różnej maści kabareciarzy politycznych nie ponoszących jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoją retorykę. Dodatkowym grantem który wzmaga moją ironię jest stawianie Niemiec jako przykładu wolności podatkowej, gdyż jest to najbardziej przesocjalizowany kraj w Europie a być może i na świecie. Jeżeli o samochody chodzi to przeciętny Helmut kupuje je na kredyt w tym również Mercedesy, spłaca mozolnie ten kredyt a następnie sprzedaje to swoje cacko (często trafia ono do Polski} albo najlepszym wyjściem często jest jeśli „przypadkowo” mu go ktoś ukradnie (najlepiej tak żeby się nie znalazł) i wtedy bierze nowy kredyt i kupuje sobie nowy. Tak wygląda zbyt motoryzacyjny w tym kraju od wielu lat. Również cytowana przez ciebie nadwyżka budżetowa Norwegii nie wzięła się z innej galaktyki ani nie dał jej dobry wujek (nie chcę tu polemizować na temat kwoty którą podałeś) tylko jest oparta na twardych zasadach fiskalnych, system podatkowy oparty jest na kilku poziomach w tym kraju i sam tylko podatek liniowy wynosi 28% bez względu na dochody i w przypadku przekroczenia odpowiedniego progu jest on jeszcze zwiększany o następne 9% a nawet w niektórych wypadkach 12%, do tego dochodzi jeszcze podatek komunalny i państwowy, zaś stawka WAT wynosi 25%, przy okazji powiem że naszym głównym produktem eksportowy do tego kraju są nasi przestępcy, gdyż jesteśmy narodem który zajmuje pierwsze miejsce wśród osadzonych cudzoziemców w tym kraju, nawet Rumunii nie mają takiej siły ognia żeby nas prześcignąć. Tak więc dziecko kochane żyjesz w świecie mitów, bajek i fantazji i jeżeli koniecznie chcesz zostać rezydentem podatkowym w kraju w którym nikt nie płaci podatków musiałbyś przeprowadzić się do Sułtanatu Brunei i czyścić buty Azjatom bo tylko tam możesz zrealizować swoje mrzonki i wizje, podejrzewam jednak że zanim będziesz na tyle duży żeby mamusia cię tam puściła sytuacja się znacznie zmieni, gdyż zależne to jest nie od jakiegoś wypracowanego systemu w tym kraju, ale od kaprysu monarchy który wprawdzie ma władzę absolutną, ale nie ma pojęcia co zrobić za kilka lat jak się skończą zasoby ropy i zostanie sam na sam z poddanymi którzy nie kumają bazy co oznacz pojęcie praca i podatki.

    1

    0
    Odpowiedz
  42. @36 Kurwa, Autorze, jaka szkoda, że nie mogę Ci za ten tekst piwa postawić. Co tam piwa. Tobie się za to należy cała cysterna! Napisałeś 100% prawdę. Smutne jest to (co zresztą po komentach tutaj widać), że za to Cię w tym kraju bezmózgów tylko zjebią, bo 99% to idioci z wpojoną przez życie od pokoleń w tym syfie, który opisałeś, mentalnością. Oni tego po prostu nigdy nie pojmą.

    0

    1
    Odpowiedz
  43. Do autora: głupi jesteś i naiwny jak myślisz że jak zagłosujesz na Krula Kurwina to naprawi w cudowny sposób kraj i uratuje ludzi, bo jak spojrzysz obiektywnie to jesteś tylko następnym debilem który skanduje swoją ulubioną partię (w dodatku urodzonym chamem bo rzucasz obelgi na wszystkich, nie wiem po co, tylko dlatego że wychowałeś się może w jakiejś patologii). Kurwin jest tylko następnym pajacem tak jak Palikot, z tym że ten twój idol nigdy i tak nie dojdzie do władzy bo głosują na niego ludzie którzy nie mają pojęcia o pracy (w sumie to pewnie jesteś dopiero w szkole, na chujowych studiach, albo jesteś bezrobotny i myślisz że wypierdolisz za granicę i już jesteś uratowany i bogaty), tylko usłyszą od pajaca że żyjemy w komunie i trzeba to rozjebać, i jak bezmózgi mówisz to samo jeszcze obrażając wszystkich dookoła. Jedź do USA czy gdzie tam chcesz i tam zostań, bo tu nikomu na twojej żałosnej, chamskiej obecności nie zależy. Pozdrawiam

    1

    0
    Odpowiedz
  44. Pierdolnij się w tę Twoją pustą makówkę.Śmieciówki i elastyczny czas pracy to chujnia i w praktyce niewolnictwo podobnie jak darmowe „staże”.Co do Twojej emigracji to nie bądz populistą i pasożytem i wypierdalaj z Polski już teraz.Przez te eurokundle z emigracji nasz kraj tak wygląda.Spierdalają,rozmnażaja sie i wpierdalaja socjal robiąc na świecie wstyd. Mam nadzieje kejtry emigranci,że dojda w Europie do władzy partie nacjonalistyczne i wypierdolą Was wszystkich z powrotem do Polski. WTEDY zaczniecie zmieniać Polskę zamiast z niej spierdalać.Robotę i płacę będziecie musieli wywalczyć na ulicy. Przeczytałem pojeba i wyłączam kompa bo sie wkurwiłem. Co za chujnia i śrut w jednej osobie.A takich sa miliony….Rzygam na was.

    0

    0
    Odpowiedz
  45. @36 Pierdolisz głupoty, kolego. Lubię Korwina za logiczne argumenty, ale system jakiego broni jest wadliwy. W systemie w którym pieniądz jest najważniejszy, jako startujący jesteś z góry na straconej pozycji póki ktoś ze szczytu nie zniszczy swojego „krzesła” własną głupotą. Możesz zostać spokojnie wykupiony przez ludzi, którzy pojawili się w systemie pierwsi i w ten lub inny sposób zgromadzili bogactwo. Że niby nie musisz im sprzedawać swojego pomysłu/biznesu? To oni sponsorują kampanie wielu polityków, tak więc pośrednio mają również władzę. Tym sposobem mogą Cię zbombardować 'legalnie’ przesadnie częstymi kontrolami skarbowymi, sanepidowskimi itp. Mogą nasłać na Ciebie karki a sprawa zostanie umorzona, bo policja nie podejmuje decyzji. Policjanci to narzędzia w rękach władzy, oni wykonują rozkazy z góry. Stać ich na lepszych prawników więc sąd też niewiele Ci pomoże. Wiele systemów może działać, ale do tego wymagana jest uczciwość. Ani socjalizm, ani kapitalizm nie zadziała gdy istnieje korupcja wśród władzy. Tak więc tu nie chodzi tyle o pozbywanie się socjalizmu, a o zmiany mentalne, dyscyplinę itp. W takiej sytuacji wprowadzanie kapitalizmu i niemal całkowitej wolności jest ostatnią rzeczą jaką powinno się robić. Dlaczego? A no ponieważ kapitalizm promuje chciwość. Jest to system opierający się na posiadaniu, zakłada, że jeśli człowiek będzie w stanie zaopatrzyć się za pomocą pieniędzy we wszystko czego zapragnie, będzie szczęśliwy. Problem polega na tym, że w takiej sytuacji każdy ma ten sam cel: posiadać. Nie możesz być w takim przypadku pewny czy ludzie są z Tobą ze względu na zysk czy bezinteresownie. Niestety nie wszystkie ludzkie potrzeby da się zaspokoić materialnie. Naturalnym następstwem kapitalizmu jest destrukcyjny konsumpcjonizm, coś, co możesz teraz zaobserwować na zachodzie i co dość szybko pojawia się w Polsce. Ponieważ celem w kapitalizmie jest zysk, człowiek szuka sposobów na zwiększenie efektywności produkcji. Doszło nawet do takiego debilizmu, że najpierw finansuje się produkcję, potem szuka rynku zbytu dla produktu. Rzeczywiście z punktu widzenia efektywności ma to plusy, ale końcowy wynik wygląda tragicznie. Gdy pytanie brzmi „ile jesteśmy w stanie wyprodukować aby powiększyć zysk?”, dochodzi do momentu, że produkujemy więcej niż potrzebujemy. Ludzie już dawno to zauważyli i celowo obniża się trwałość produktów, agresywnie reklamuje i promuje nabywanie najnowszych nowości nawet gdy z logicznego punktu widzenia nie ma to większego sensu. W moim pokoju znajdują się 30 czy 40-letnie szafki polskiej produkcji, które nadal są w świetnym stanie. Oczywiście są gdzieniegdzie porysowane, szyby zostały wybite podczas zabaw gdy byłem dzieckiem, ale nie skrzypią, nie rozłażą się, są odporne na wiele „urazów”, w skrócie: są solidne. Jako, że niedawno się przeprowadzałem, sporo mebli zostało wymienionych mam porównanie z „drewnianymi dziećmi kapitalizmu”. Raz rozłożony tapczan ma problemy z poskładaniem się, półki wyginają się pod naciskiem słoików z konfiturami, szafki często się przechylają, biurka zaczęły skrzypieć, choć każdy na nie dmucha i chucha. Wszystkie te meble nie mają więcej niż 2 lata. Gdy rozmawiałem o tym z ojcem pracującym na kolei, przyznał, że faktycznie, po upadku komunizmu, gdy kolej zaczęła być zaopatrywana, między innymi w żarówki do semaforów, przez zachód, okazało się, że trzeba je wymieniać dużo częściej. Celowo produkuje się buble, aby był ruch na rynku, bo bez ruchu kapitalizm upada. Wielcy teoretycy „najlepszego znanego systemu” zaczynają robić w portki i panikować. Z tego samego powodu blokuje się sporo technologii, „dawkuje się” nowości elektroniczne itp. Oczywiście inteligentny człowiek dawno by to zauważył i zaczął protestować. Aby więc podtrzymać wadliwy system przy życiu (aby ludzie stojący na szczycie tego systemu mogli pozostać na szczycie), trzeba zacząć także ogłupiać ludzi poprzez reformy oświaty i media. W konsekwencji kolejne pokolenia są coraz głupsze, a, że tak jak powiedziałeś, to od ludzi zależy przyszłość, my tak naprawdę tworzymy system, wszystko wali się coraz szybciej, a ludzie mają coraz większe problemy nawet ze zlokalizowaniem problemu. Dobry system powinien uwzględniać naturę człowieka, a tak się składa, że rozwiązania związane z znienawidzonym przez Ciebie socjalizmem są temu dużo bliższe. I nie bez powodu. Kapitalizm to tylko system ekonomiczny. Socjalizm to cała idea, za którą stoi filozofia. Naturalnie naszym potencjalnym wrogiem było dzikie zwierzę, następnie inne plemiona czy inne rasy. Swoje plemię zawsze traktowano „po socjalistycznemu”. Zauważ, że socjalizm w rodzinie może działać bez problemu. Kapitalizm wciska tą naturalną wrogość między ludzi. Przenosi stosunki, które normalnie były między człowiekiem a dzikim zwierzęciem, między dwóch ludzi. Pół biedy gdyby byli inni, np biały i murzyn lub Polak i Niemiec, ale problem polega na tym, że ten system sieje wrogość nawet wewnątrz narodu. Trudno jest jednak wprowadzać socjalizm w życie po tym co zafundował nam skorumpowany komunizm i tym, co funduje nam teraz zachód. A to dlatego, że socjalizm, w przeciwieństwie do kapitalizmu, wymaga o wiele więcej od samego człowieka. Obecnie ogromną część odpowiedzialności zrzuca się na pieniądz: „Masz pieniądze? Nie ma problemu!”, mimo, że tak naprawdę nie potrzebujesz tej dziesiątej czekolady by napchać rozciągnięty żołądek, a człowiek na drugim końcu świata, w jakimś biednym kraju nie ma nawet na chleb. Socjalizmu nie da się połączyć z kapitalizmem, pieniądzem i możliwe, że nawet pojęciem „wartości materialnej”, ponieważ zajdzie najzwyklejsza w świecie niezgodność priorytetów/konflikt „interesów”. Możliwe, że to co mamy teraz nie jest pełnym kapitalizmem, ale socjalizmem to na pewno też nie jest. W każdym razie obecny system przestał być efektywny, zaczyna nas ściągać w dół, technologicznie jesteśmy w stanie przejść w nową epokę, ale mentalnie nie nadążamy. Ba, przez wadliwość systemu możliwe, że się nawet oddalamy. Ja nie zamierzam podkulać ogona i spierdalać za granicę, troszczyć się o własną dupcię jako lokaj u Niemca czy innego Brytola. Wolę spróbować coś zmieniać, naprawiać kraj, jak nie w ten, to w inny sposób. Jak nie z góry, zaczynając jak Putin, pnąc się po brudnej drabinie by przejąc władzę, to od dołu, dyskutując z ludźmi, uświadamiając ich, tworząc własną partię i wygrywając wybory. W sukces krwawych rewolucji nie wierzę. Zwłaszcza dzisiaj, z organizacjami międzynarodowymi, które pewnie dobrałyby nam się do tyłka przy pierwszej ogólnokrajowej burdzie. W każdym razie życie szczura wyścigowego to nie życie.

    1

    0
    Odpowiedz
  46. Smuci mnie fakt, że większość z Was, którzy czesto zostawiacie na tym portalu komentarze do wpisu, tak słabo mierzy swoje możliwości na pracę, rozwój i życie w Polsce. I nie odnoszę tego do polityki czy partii rządzącej. Piszę tylko o zwykłym społeczno-życiowym podejściu do swojego miejsca w świecie i swojego statusu. Wszyscy, którzy chcecie wyjechać, zastanówcie się wcześniej sto razy – czy w wieku 25, 30, 40 lat to nadal ma sens. Masowa emigracja, głównie lat 2002-2010, spowodowana była głównie ludzkim lenistwem, lenistwem tych, którym nie chciało się szukać pracy w Polsce, którzy od razu spisali na straty swoją karierę zawodową i myśli o przyszłości na straty. Dobrze wykwalifikowani pracownicy polscy, zarówno fizyczni jak i umysłowi i u nas w kraju maja szansę na dobrą, godną pracę i też solidne wynagrodzenie, z którego da się spłacać kredyt, utrzymać samochód czy wychować dzieci. Wierzcie, nie ma państwa, w którym za wynagrodzenie można mieć wszystko i mieć to od razu, bez kredytów. Przemyślcie, jak wygląda życie tych, którzy mieszkają za granicą i mając solidne polskie wykształcenie – sprzedają w sklepach, pracują na budowie, itp. Oczywiście, są i tacy, którzy pracują za granicą w swoim zawodzie czy w innym dobrym zawodzie, rozwijają się, nie piszę o nich. Piszę o zdecydowanej większości Polaków, którzy za granicą nie osiągnęli nic. Którzy tak samo, jak inni w kraju, muszą wstać do pracy, zapieprzać. Sposób wykonywania pracy jest taki sam, wszędzie. Stres, mało czasu. Jak duża część z nich pracuje tylko po to, by wybudować w Polsce dom, kupić mieszkanie, a nie ma żadnych wyższych celów. Planuje wrócić do kraju po wielu latach, co wtedy zastaje. Dopiero wtedy uzmysławia sobie, że budowa domu, duże pieniądze to nie wszystko. Urwały się kontakty, ciężko znaleźć porządną pracę, jeśli straciło się wiele lat doświadczenia przebywając za granicą i zapieprzając tam w zupełnie oderwanym od swojego powołania czy pasji zawodzie. Brak wielu lat porządnego doświadczenia już nigdy nie zapewni im stabilnej sytuacji w Polsce. Wracają, stawiając dzieci przed inną, nową szkołą, rozdzielając z kolegami. A po co robili to wszystko? W pogodni za pieniądzem? A prestiż jaki daje porządna, etatowa praca, którą można było mieć w Polsce, a lata przyjaźni z sąsiadami, kolegami, a ciągłość normalnego życia, w którym można stworzyć własne wartości, a nie tylko z dala od rodziny, z wizytami w święta i ciągłym życiem w podróży, na odprawie lotniczej, w oczekiwaniu na przesyłki czy zakupy w Polsce. Wiecie bowiem, że dobrze można wyposażyć dom czy zjeść tylko w naszym kraju. Za granicą też narzekamy na komunikacje i inne usługi publiczne. Ilu z Was, który wyjechaliście lub wyjedziecie za granicę będzie mogło normalnie leczyć się za granicą, wielu z Was będzie czuło się jak u siebie. Niewielu. Większość z Was patrzy tak płytko na życie i ucieka za granicę w młodym wieku, a wiadomo, że po studiach! nigdzie nie zarabia się kokosów. Największą głupotą jest myślenie, że wyjadę na parę lat…, a później wrócę po 30, czy na starość do Polski. Po co? Nie wracaj i nie mów, że to państwo nic Ci nie dało, bacao to Ty nie dałeś nic jemu! Chciałeś zarobić tylko dla siebie – pieniądze, a nie radość życia, szczęście, normalne funkcjonowanie, bez kombinowania kiedyś pojadę do Polski i co przywiozę. Pisze to w oparciu o swoje doświadczenia z kraju i z zagranicy. Żadne pieniądze zarobione za granica i żadna, byle jaka, praca tam wykonywana przez kilka albo wiele lat, nie zastąpi Ci/Wam normalnego funkcjonowania, jakie można mieć w Polce w pracy, ze znajomymi, z rodziną, na miejscu.

    1

    0
    Odpowiedz
  47. @45, autor,
    Wszystkie osoby, które pracowały za granicą i które znam, oraz wszystkie te, które mają swoje kanały na youtube i opowiadają o życiu za granicą, mówią zgodnie: Za granicą żyje się INACZEJ.
    W UK nieraz ludzie sami się degradują ze stanowisk i to rodowici mieszkańcy. Teraz sobie myślisz, po co? Po to, żeby mieć święty spokój.
    Tam jest inna kultura pracy, nikt cię nie pospiesza, nie zastrasza. Zarabiając na najniższym stanowisku w firmie stać cię na wszystko by GODNIE i PORZADNIE żyć. I robią to po to, żeby nie przeżywać stresu np. zarządzając ludźmi, bo co z tego, że zarobią więcej, skoro będą mieli spoooro stresu? W życiu chodzi o spokój. O Włoszech też można wiele ciekawego powiedzieć na temat pracy.
    Widocznie masz mylne wyobrażenie o pracowaniu za granicą. Polacy to skurwysyny. Wszyscy zgodnie mówią, że za granicą trzymaj się od Polaka zdala, bo cię wykorzysta, w sensie trzymaj się z daleka od niego jako pracodawcy.
    A co do tych wykształconych, to nie wypowiadasz się, bo wiesz jak jest. Wiesz dobrze, że ci co dużo potrafią i znają swoje możliwości, którzy są zaradni – pojechali ze swoimi wysokimi kwalifikacjami na całe życie, razem z rodzinami – by zarabiać 3,4 razy tyle w innej walucie i nie dać się jebać w dupe temu państwu.
    Pozdrawiam, ale na twoją emeryturę nie będę pracować, przekonaj innego młodego.

    0

    0
    Odpowiedz
  48. @45 Mylisz takie pojęcia jak wyobrażenia a doświadczenia a zapewniam cię że różnica jest kolosalna, to ty masz wyobrażenia o Mercedesach dla małolatów, błyskotliwej karierze i wysokim standardzie życia na dzień dobry, nikt cię tam nie przywita fanfarami ani transparentami „Serdecznie witamy”, a co do zaradności to ci najbardziej zaradni potrafią zrobić z niej użytek gdziekolwiek się znajdują i biorą sprawy we własne ręce i nie liczą na drapane jako czyjś najemnik a prawda jest taka że największe możliwości inwestycyjne są dzisiaj na rynku Azjatyckim, jednak trzeba dysponować odpowiednim kapitałem aby na tamtejszym rynku zaistnieć,co może stanowić pewien problem, zwłaszcza dla kogoś kto nie dorobił się jeszcze niczego, ale mimo wszystko warto podjąć takie ryzyko, zwłaszcza dla kogoś kto nie boi się wyzwań ze względu na o wiele niższe koszty utrzymania i połowę tańsze paliwo niż w Europie ponieważ to rynek paliwowy rozdaje karty we współczesnym świecie. A jeśli chodzi o kilkukrotnie wyższe zarobki to nie podniecaj się za bardzo, gdyż przyjdzie ci nie tylko zarabiać ale i wydawać, tam na miejscu a nie w RP a sytuacja na dzień dzisiejszy jest taka że ta różnica jeśli chodzi o siłę nabywczą nie jest tak bardzo inspirująca gdyż w Polsce wynosi ona 70% w porównaniu z najbardziej rozwiniętymi krajami UE, co prawda w dalszym ciągu jeśli chodzi o ten aspekt odstajemy od czołówki i nie da się ukryć że szybko się to nie zmieni ale nie jest to już przepaść jak to jawi się w twojej wyobraźni. Tak więc gdziekolwiek zdecydujesz zapuścić swoje korzenie, do czego zresztą jako wolny człowiek masz prawo musisz uświadomić sobie że zawsze cokolwiek byś nie nie robił zawsze będziesz pożywką dla miejscowych biurokratów, zresztą przekonasz się o tym kiedy już odkryjesz do czego właściwie służy rowek na dupie jak ci pot po plecach zacznie spływać strumieniami, bo na razie to nie masz żadnych doświadczeń tylko przypuszczenia i wyobrażenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  49. Sam jesteś bydło.

    0

    0
    Odpowiedz
  50. no i masz kurwa racje, chłop panszczyźniany dziesięcinę oddawał, a nie tyle co my teraz

    0

    0
    Odpowiedz

Państwo polskie mnie oszukało

Tak, KURWA, oszukało. Miałem prawo jazdy bezterminowo. Wydane ponad dziesięć lat temu. Teraz z racji przemeldowania i zmiany dokumentów musiałem je wymienić. I co. I jest terminowo. Do 2028 roku. Znów będę się musiał jebać z urzędasami, płacić by przedłużyć jakiś gówniany papierek. Czuję się oszukany. Każą pracować do 80tki, a przy 60tce odbierają papiery niezbędne do pracy. Tylko w naszym kurwa grajdołku taki syf. Wszędzie same tumany co nawet nie przemyślą zmian, które wprowadzają. Czas wypierdalać do cywilizowanego kraju!

115
64
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Państwo polskie mnie oszukało"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To wypierdalaj!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Tu prezydent państwa poskiego:
    Zapewniam pana że zaszła pomyłka i szybko naprawimy to kuriozalne niedopatrzenie gdyż jestem stałym i wiernym czytelnikiem chujni.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Ja w przeciwieństwie do ciebie nie myślę co będzie za 15 lat.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Jak bys miała nowe auto z salonu wcale nie lambardżini aventador ani nawet nie mesia to też bys miala ukryte bzia i wewnętrzne fun jak by ci ktoś przerysowal ja mam rower i jak mi ktoś go nawet dotknie to nie mogę sie potem przez tydzień uspokoić

    0

    1
    Odpowiedz
  6. @1 sam weź wypierdalaj do domu na pierogi

    1

    0
    Odpowiedz
  7. A skąd Ty wiesz, co bedzie w 2028 roku z Tobą lub systemem praw jazdy… spinasz sie jakby to za rok miało być.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Chłopie, jak ty się przejmujesz, że za 15 lat będziesz musiał zapłacić kilkadziesiąt złotych za wydanie jakiegoś gównianego dokumentu, to ty musisz niezłą biede klepać w tej chwili. Poza tym do 2028 roku to cie szlak może trafić.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Powodzenia, żegnaj. Pozdrów Mietka garomyjca, Józka kiblonurka i Stefana mistrza miotły – pracowników cywilizowanego kraju Anglii.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. chuje i tyle wiec nie zmienie nazwiska po mezu i problem z glowy

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @3 i @6 – stabilności życia nie buduje się z dnia na dzień czy z roku na rok.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. ogarnij się. Prawo jazdy masz bezterminowo a jedynie dokument musisz wymienić by nie doszło do tego że mając 70lat na zdjęciu będzie jakiś młodzik. A swoja drogą skoro nie kumasz takich spraw to lepiej siedź w domu bo jeszcze kogoś rozjedziesz

    0

    0
    Odpowiedz
  13. fakt mnie tez tak wyruchali, ale nie buntuję się, zacisnąłem zęby i przyjąłem to na klatę. dużo jeszcze zniosę.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. KOCHANY ! W międzyczasie najpewniej będziesz je musiał wymienić ze trzy razy, bo zmienią się jakieś kwity w UE :-))) Strzelą cię w ucho solidniej jak będziesz musiał powtarzać egzamin, żeby odnowić prawko 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @10 – miałem na myśli, że do 2028 roku to autora tej chujni może dawno nie być lub równie dobrze obecnie znanego systemu wydawania uprawnień może nie być… Nie rozmawiamy tu o budowie domu, zakładaniu rodziny itd, tylko o świstku urzędowym, którego raczej nie bierze się pod uwagę przy tworzeniu „stabilności życia”…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Myślisz, że w 2028 tu jeszcze będzie Polska?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Smuci mnie fakt, że większość z Was, którzy nieraz zostawiacie tutaj komentarz do wpisu, tak słabo mierzy swoje możliwości na pracę, rozwój i życie w Polsce. I nie odnoszę tego do polityki czy partii rządzącej. Piszę tylko o zwykłym społeczno-życiowym podejściu do swojego miejsca w świecie i swojego statusu. Wszyscy, którzy chcecie wyjechać, zastanówcie się wcześniej sto razy – czy w wieku 25, 30, 40 lat to nadal ma sens. Masowa emigracja, głównie lat 2002-2010, spowodowana była głównie ludzkim lenistwem, lenistwem tych, którym nie chciało się szukać pracy w Polsce, którzy od razu spisali na straty swoją karierę zawodową i myśli o przyszłości na straty. Dobrze wykwalifikowani pracownicy polscy, zarówno fizyczni jak i umysłowi i u nas w kraju maja szansę na dobrą, godną pracę i też solidne wynagrodzenie, z którego da się spłacać kredyt, utrzymać samochód czy wychować dzieci. Wierzcie, nie ma państwa, w którym za wynagrodzenie można mieć wszystko i mieć to od razu, bez kredytów. Przemyślcie, jak wygląda życie tych, którzy mieszkają za granicą i mając solidne polskie wykształcenie – sprzedają w sklepach, pracują na budowie, itp. Oczywiście, są i tacy, którzy pracują za granicą w swoim zawodzie czy w innym dobrym zawodzie, rozwijają się, nie piszę o nich. Piszę o zdecydowanej większości Polaków, którzy za granicą nie osiągnęli nic. Którzy tak samo, jak inni w kraju, muszą wstać do pracy, zapieprzać. Sposób wykonywania pracy jest taki sam, wszędzie. Stres, mało czasu. Jak duża część z nich pracuje tylko po to, by wybudować w Polsce dom, kupić mieszkanie, a nie ma żadnych wyższych celów. Planuje wrócić do kraju po wielu latach, co wtedy zastaje. Dopiero wtedy uzmysławia sobie, że budowa domu, duże pieniądze to nie wszystko. Urwały się kontakty, ciężko znaleźć porządną pracę, jeśli straciło się wiele lat doświadczenia przebywając za granicą i zapieprzając tam w zupełnie oderwanym od swojego powołania czy pasji zawodzie. Brak wielu lat porządnego doświadczenia już nigdy nie zapewni im stabilnej sytuacji w Polsce. Wracają, stawiając dzieci przed inną, nową szkołą, rozdzielając z kolegami. A po co robili to wszystko? W pogodni za pieniądzem? A prestiż jaki daje porządna, etatowa praca, którą można było mieć w Polsce, a lata przyjaźni z sąsiadami, kolegami, a ciągłość normalnego życia, w którym można stworzyć własne wartości, a nie tylko z dala od rodziny, z wizytami w święta i ciągłym życiem w podróży, na odprawie lotniczej, w oczekiwaniu na przesyłki czy zakupy w Polsce. Wiecie bowiem, że dobrze można wyposażyć dom czy zjeść tylko w naszym kraju. Za granicą też narzekamy na komunikacje i inne usługi publiczne. Ilu z Was, który wyjechaliście lub wyjedziecie za granicę będzie mogło normalnie leczyć się za granicą, wielu z Was będzie czuło się jak u siebie. Niewielu. Większość z Was patrzy tak płytko na życie i ucieka za granicę w młodym wieku, a wiadomo, że po studiach! nigdzie nie zarabia się kokosów. Największą głupotą jest myślenie, że wyjadę na parę lat…, a później wrócę po 30, czy na starość do Polski. Po co? Nie wracaj i nie mów, że to państwo nic Ci nie dało, bacao to Ty nie dałeś nic jemu! Chciałeś zarobić tylko dla siebie – pieniądze, a nie radość życia, szczęście, normalne funkcjonowanie, bez kombinowania kiedyś pojadę do Polski i co przywiozę. Pisze to w oparciu o swoje doświadczenia z kraju i z zagranicy. Żadne pieniądze zarobione za granica i żadna, byle jaka, praca tam wykonywana przez kilka albo wiele lat, nie zastąpi Ci/Wam normalnego funkcjonowania, jakie można mieć w Polce w pracy, ze znajomymi, z rodziną, na miejscu.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Do komentarza #16 – Nic dodać, nic ująć ! Większość emigrantów ma to samo zdanie co Ty, ale jest już albo za późno, albo nie chcą oficjalnie tego przyznać. Masz 100% rację chłopie. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @16 Ciekaw jestem skad autor wytrzepal te dyrdymaly? Nie wszyscy ktorzy wyjechali zamierzaja wracac. Tak zgodze sie ze zycie za granica niesie te same problemy co te istniejace w Polsce, ale jest jedna zasadnicza roznica-za granica latwiej je rozwiazac bo masz na to pieniadze i to wlasnie po to ludzie wyjezdzaja z tego popapranego kraju, w ktorym nic sie nie zmieni, poniewaz beda tam rzadzic te same kreatury albo ich dzieci. Prosze nie wymyslac propatriotycznych farmazonow, bo przyczyn emigracji nie tam szukac…

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia jak sto pięćdziesiąt!

Czy wszystko w tym pierdolonym życiu musi być pod górkę? Czy nie mogło by być chociaż raz normalnie. Moja chujnia polega na tym, że nawet pierdolony piątek 13-go spóźnił się o kilka dni i przyszedł niespodziewanie w poniedziałek! Zaczęło się niewinnie od tego, że moja koleżanka, z którą zawsze jeździmy razem do pracy, wyjechała na delegację i musiałem zapierdalać rano pociągiem. A pociąg, jak to pociąg, zawsze spierdoli się wtedy, kiedy i tak jestem już spóźniony. 30 minut stania w polu i nie zrobisz kurwa nic! Myślałem, że podjadę rowerem miejskim, żeby nadrobić trochę straconego czasu, ale oczywiście rowerów brak, idę z buta! Dobiegłem do biura spocony jak świnia tylko po to, żeby dowiedzieć się, że ZUS zajął mi część wynagrodzenia na poczet zaległej składki z mojej poprzedniej działalności gospodarczej z zeszłego roku. Jakoś dam radę – myślę, chociaż nie uśmiecha mi się to wcale, bo do rekina finansów ostatnio mi daleko. W pracy kurwa wszystko nie tak, każdy coś chce, system się pierdoli, telefon napierdala non-stop, powoli zapominam o jebanym ZUS-ie i braku kasy na koncie. Wtem kurwa jak grom z jasnego nieba telefon od współlokatora, że spóźniliśmy się z rachunkiem i prąd w domu odcięty! Nosz kurwa jego mać, żeby podłączyli znowu, trzeba uregulować zaległość + 100 zł kary. Na dodatek na chacie ojciec na urlopie, matka w panice, że komornik przyjdzie… Tymczasem na koncie kasy brak, wypłata (i tak pomniejszona o zajęcie ZUS-u) dopiero 30-go, wizja powrotu do domu z brakiem prądu i krzyczącą matką wtłoczyła mnie 50 metrów w ziemię! Ostatnia szansa – trochę kasy na niemieckim koncie, biegnę do bankomatu i co? I zły kurwa PIN! Karta zablokowana i chuj! Najgorsze jest to, że jest dopiero 15.00 i w chuj czasu na to, żeby los przyniósł mi jakieś dodatkowe atrakcje. Ja pierdolę!

104
68
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Chujnia jak sto pięćdziesiąt!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jakiś mało ogarnięty jesteś. Pewnie nawet przez myśl ci nie przyjdzie – a może to ja coś zawaliłem?

    1

    0
    Odpowiedz
  3. ale sie usmialem! zajebiste 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Co cię nie zabije to cię wzmocni

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Założę się, że robisz za 1500 i na dodatek wszyscy Cię w dupę ruchają w robocie!

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Sam sobie jesteś winien, masz niemieckie konto to znaczy że tam byłeś, więc po chuj się stamtąd ruszałeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Niezla chujnia, jak sie pierdoli to zawsze wszystko naraz…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie stresuj się tak nieważnymi rzeczami. Prąd jak to prąd, raz jest a raz go nie ma, karta bankowa, jak to karta – raz działa a raz nie działa bo pusta, pociąg jak to pociąg, raz udaje że jedzie a raz stoi w polu… Poczuj że żyjesz, spójrz w niebo i pierdol te wszystkie bzdury.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Pamiętaj jedno pieniądze to nie wszystko a wszystko bez pieniędzy to chuj

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @4
    Po co od razu wyżywać się na autorze. Widać, że jesteś sfrustrowany i nieszczęśliwy. Bardzo ci współczuję.

    1

    0
    Odpowiedz

Mega okazje i unikaty na Allegro

Strasznie wkurwiają mnie ci wszyscy sprzedawcy z Allegro, którzy każde gówno, które ma więcej niż 10 lat uważają za super hiper unikat okazję. Najwięcej takich okurwieńców sprzedaje w dziale z konsolami i grami. Otóż nie każda Amiga to mega unikat, bo co trzeci człowiek z rocznika 70 i 80 ma taką w piwnicy i nie ma potrzeby wystawiać tego za 100 PLN lub więcej. To samo się tyczy gier. Znajdzie taki jakąś gównianą grę na SNESA, Segę lub inną starą konsolę, zobaczy, że nikt tego nie sprzedaje i już cena 80 PLN. Pomijam fakt, że gra jest tak chujowa, że większość normalnych graczy nawet za darmo by nie chciała takiego gówna. Inna sprawa to stare gry, a dobre. Tu też ceny z kosmosu. Inna sprawa, że za granicą można je kupić za połowę ceny, i że tak samo, jak w przypadku starych konsol nie są to unikaty, bo ma je nadal w chuj ludzi. Ale wystarczy, że jeden baran się natnie i kupi coś po zawyżonej cenie, to już „znawcy” wystawiają swoje eksponaty i doją kolejnych naiwnych. A, i rozpierdala mnie jeszcze jedno. Często w opisie aukcji jest, że konsola lub gra jest niesprawdzona, i że nie wiadomo czy działa. Nosz kurwa! Sprzedaje taki towar, a nawet go sprawdzić nie potrafi, bo pewnie nie ma pojęcia jak podłączyć te swoje unikatowe gry i konsole do swojej wyjebanej nowej plazmy. Żenada i tyle.

68
70
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Mega okazje i unikaty na Allegro"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Też mam na zbyciu trochę niepotrzebnych gratów, może kupisz ode mnie ?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ta ściema z niemożnością sprawdzenia towaru też mnie wkurza. Nigdy nie mają baterii, ładowarek, zasilaczy do aparatów, komórek, komputerów (w sumie każdej elektroniki). No ale dzięki temu wiem, że nie należy od tych cwaniaczków nic kupować

    1

    0
    Odpowiedz
  4. to samo się tyczy starych obiektywów, które na ebayu kupisz za gorsze, a tu sobie życzą więcej niż za nowy…

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Większość ludzi tak naprawdę sprawdziła towar tylko specjalnie kłamią byle kogoś naiwnego złapać na bajki typu „sprawdziłem u kumpla i działa, ale u mnie nie więc nie przyjmuje zwrotów i nie chce negatywa lub neutrala”. W dziale z komputerami PC też jest masa takich osobników, szczególnie w kartach graficznych. Albo np. poprosić kogoś o lepsze zdjęcia karty graficznej ( bo może była np. w piekarniku ) to albo zero odpowiedzi albo wyśle jakieś z dupną jakością tłumacząc się, że tylko taki aparat ma. Owszem, niektórzy rzeczywiście nie mają jak sprawdzić i piszą prawdę, ale bądźmy szczerzy. Żyjemy w Polsce, biednej Polsce i takie coś jest jak chleb powszedni.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jest dokładnie tak jak piszesz. Siedzę w tym od wielu lat, i śmiech mnie ogarnia, jak jeden z drugim fajansiarzem natarga z niemieckich wystawek jakichś uflejanych, śmierdzących petami klamotów i myśli że zbije na tym majątek. Ale to nie tylko allegro. Ostatnio w sklepie jakiś młody „znawca” za ladą, chciał mi pocisnąć kit, że pierwsze Gran Turismo w platynie, to też unikat. Pytam go, że jak to, przecież tę grę mieli wszyscy którzy kupili Playstation, sprzedała się w milionach kopii… Więc jaki to unikat?

    1

    0
    Odpowiedz
  7. zamiast skupiać się tyle na gierkach to skup się lepiej na swojej przyszłości by za jakiś czas znów nie narzekać że świat jest winny. Na rynku jest zasada kupić najtaniej sprzedać najdrożej ale ty niestety tego nie rozumiesz bo ciągle tylko gierki które ogłupią cię do reszty

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zacna 6. Mam rodzinę, własne mieszkanie, samochód i nienajgorszą pracę. A skupiam się na gierkach, bo to część moich zainteresowań, a zarobionej przez siebie kasy nie lubię marnować w głupi sposób. Za unikat zapłacę nawet i 500 PLN, ale nie za gówno, które może mieć lub ma każdy. Nie lubię być robiona w chuja i tyle.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Posluchaj mily Autorze. Nie zajmuj sie glupstwami rozmiekczajacymi szare komorki i oglupiajace to oszolomione mlode pokolenie do reszty, tylko wez sie za angielski, codziennie tak 4-5 godzina nauki, to po roku bedziesz calkiem dobry w tym jezyku. Wyjdzie Ci to bardziej na zdrowie, niz ta gadanina o gierkach, konsolach, unikatach i podobnej zbolalej sciemie bez sensu i jakiegokolwiek znaczenia w tym krotkim zyciu. Zajmij sie wreszcie czyms, co ma sens. Chyba jestes jescze bardzo mlody. Lepiej by Ci zrobilo, gdybys sie zaczal bardziej podniecac z innych powodow, wiesz zrezsta jakich.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A niech wystawiają nawet za milion, nie musisz kupować.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. >Niech ten Mlody, autor powyzszej chujnie poslucha, czy raczej przeczyta, co pisze ten gosciu spod nr 8. Ma zupelna racje. A ty, mlody chlopcze zajmij sie wreszcie czyms powaznym, a moze i mniej powaznym (np. dziewczynami), to Ci napewno dobrze zrobi. A nie zawracaj sobie i innym glowy ta bezsensowna gadanina o tym elektronicznym smieciu. Daj spokoj, ogarnij sie. Nie wiem, czy masz przynajmniej mature, ale obawiam sie, ze nie masz. Bo w takim przypadku nie pisalbys takich skrajnych, bezsensownych glupstw, bez znaczenia i sensu, ani dzisiaj ani za nastepne dziesiec lat. Moja rada i 10 gosci tutaj wlasnie siedzacych ze mna w super knajpie: Zrob mature, bo napewno jej nie posiadasz, to byc moze doznasz koniecznego oswiecenia, wez sie ostro za angielski, ktory bedzie niebawem potrzebny wszedzie i w kazdej dziedzinie, tak jak to pisze ten gosciu spod nr 8, poswiec tym sprawom prawdziwie waznym ten czas, ktory spedzasz bez sensu przed komputerem. Ogarnij sie wreszcie, ze tez Tobie rodzice wreszcie nie przegadali jak nalezy do rozsadku. szkoda slow.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zrób jak radzi 8 i 10 i ja 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Reprezentacja, a jakże!

Ja pierdole, myślałem że dno Polska reprezentacja w piłce kopanej osiągnęła już jakiś czas temu i że teraz może być tylko lepiej, ale chuja. Przytaczając pewną starą piosenkę: „ha ha ha ha ha ciągle jeszcze mamy parę metrów do dna, ho ho ho ho ho ciągle spadamy, to jeszcze nie jest dno”. Zawsze mam nadzieję, że ten mecz się uda, że nawet jak zjebali I połowę to w II wyjdą tak zajebiście zmotywowani że rozpierdolą rywali jak gnój po polu, że teraz gdy mają nóż na gardle to wezmą się do roboty… i nic. Łudzę się jak pojebany że wreszcie będzie lepiej, a te skórokopy dalej mają wyjebane na orzełka którego mają zaszczyt nosić na koszulce. To jest żałość. Oglądam mecze z czasów gdy reprezentacja zdobywała medal w Barcelonie na Igrzyskach, z czasów gdy po boisku biegali Brzęczek, Wieszczycki, Staniek i spółka zastanawiam się co się zmieniło przez te 20 lat? Wtedy gra w reprze to było pierdolone wyróżnienie, chłopaki nie mieli za chuja umiejętności, ale nadrabiali to determinacją i chęcią zapierdalania na boisku. A teraz? Umiejętności dalej nie ma, a determinacja poszła się jebać. Po za Błaszczykowskim, Mierzejewskim i Sobotą w ostatnim meczu(z San Marino) reszta po prostu sobie pobiegała po boisku. „Benisz” to była abstrakcja piłkarza. Amatorzy z San Marino grali lepiej i mówię śmiertelnie poważnie. Brożkowi to nie wiem kto powiedział że on jest napastnikiem. Równie dobrze mogli na jego miejsce wstawić Steviego Wondera- różnicy by nie było. Robak drugi pizdeusz- chuj z grą ważne że są włoski na żel. Przez pół meczu nie wiem czy choć 5 razy dotknął piłkę będąc napastnikiem, grając przeciwko najgorszej drużynie świata. Grajki typu Obraniak czy Polański zwinęli się po Erło i mają wyjebane na kadrę- to było do przewidzenia. Ale jak się kurwa burzyły pajace z tv że kibice mówią o nich „farbowane lisy”. I wyszło szydło z worka. Wracając do tematu: przez większość meczu dla nieobeznanego oka ciężko było stwierdzić która drużyna jest amatorską zbieraniną lekarzy, tragarzy i księgowych, a która to profesjonalni piłkarze. Zresztą to nie chodzi tylko o dzisiejszy mecz, tylko o całokształt tego gówna które grają. To jest ich robota. Jak bym ja w robocie odpierdalał taką fuszerkę to szef po 3 dniach by mnie wyrzucił. A ci jeszcze kasę dostają. I to nie małą. Tak samo dzieje się w klubach naszej ekstraklapy, ale to już temat na inną chujnie pt. „dlaczego Polska drużyna nigdy nie awansuję do Ligi mistrzów.” I jeszcze to pierdolenie że nie stać nas na trenera z nazwiskiem i jajami który zagonił by naszych gwiazdorków z robercikiem „lewym” na czelę… Na trenera to nas kurwa nie stać, ale 200 milionów na nowy ośrodek PZPN to kurwa było! Trener z dupy, piłkarzyki-pajacyki z dupy i tak się to kręci przez dobre kilka lat. Nawet jak by trenera z jajami zatrudnili to pewnie gwiazdki zaczęły by przepierdalać celowo mecze żeby trenera wyjebali, bo zapierdalać im się nie chcę(a nasza ekstraklasa zna już kilka takich przypadków).

71
76
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Reprezentacja, a jakże!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Po co to oglądasz? Przełącz na siatkówkę albo ręczną. Jakby się wszyscy kibice wypięli na tych pajaców i przestali kupować bilety to by się pzpn zaczął zastanawiać co tu nie halo. A następnym razem nie śpiewać jak idioci „Nic się nie stało” tylko „Wy nieruchawe skurwiele”. Może coś dotrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Gdybyś zarabiał 81 tysi dziennie w klubie + tantiemy z pojebanych reklam jak pan Robert L to w dupie miałbyś jakąś reprezentację. Masz jeszcze jakieś złudzenia ?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Z końcówką wypowiedzi w pełni się zgadzam. Naszą „ekstraklasę” można przyrównać do III ligi angielskiej lub IV hiszpańskiej. Nie chodzi tylko o umiejętności. W 2006 roku Dan Petrescu został zwolniony z Wisły Kraków bo dawał za duży wycisk nieporadnym kopaczom,którzy po jednym okrążeniu stadionu mieli dość.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. #1 oglądam bo lubię Piłkę nożną, ale tylko w tv, na mecz nie zamierzam iść żeby napchać kieszeń piechniczkowi, olkowiczowi, majewskiemu i reszcze starych pajaców. Nic się nie stało tez nie zamierzam śpiewać dopóki nie zobaczę że byli warci tego żeby im zaśpiewać, żeby mogli spojrzeć kibicom w oczy i powiedzieć „daliśmy z siebie 100%”. #2 jeśli goli taką kasę i ma wyjebane w reprezentację to niech wypierdala i zrobi miejsce młodszym, a nie stwarza pozory że mu się chce. #3 nasza liga to jebana abstrakcja profesjonalizmu, śmieszne grajki dostają o 80% większą wypłatę niż tą na jaką zasługują, rozpierdalają się furami po klubach. Trenera mają w dupie, a jak tylko chce zmusić ich do zapierdalania to robią bunt i trener żegna się ze stanowiskiem, tak jak np. Petrescu. Piłkarze w polskiej lidze powinni mieć jak najmniejsze wypłaty i względnie duże premie za dobre spotkania- wtedy może chciało by im się zapierdalać.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Polska reperentuje sie zle na skali europejskiej czy m/narodowej. Glupie Grand Prix Eurowizja, czy olimpiady sportowe, czy cokolwiek- do chuja nie podobne.Polska na ostatnim miejscu.Zawsze i wszedzie.Nawet samochodu nie umieje wyprodukowac.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie masz większych problemów w życiu, typu mandat, niezapłacony rachunek, czy wkurwiający sąsiad, a może i nawet zdradzająca żona czy dziewczyna? Wkurwia Cię, to przeżuć się na inny sport, gdzie polscy odnoszą większe sukcesy, albo kup PlayStation.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. bo teraz się liczy gwiazdorstwo i ładna fryzurka

    0

    0
    Odpowiedz

Co ty wiesz o chujni?

Przestańcie narzekać na pracę, głupią laskę/faceta czy psa srającego na trawnik.
To jest lajt.
Co ty wiesz o chujni? Jestem stary jak świat. Byłem bardzo sprawny fizycznie (stąd kontuzje), oczywiście przystojny i w ogóle superświetny.
Gdzieś po drodze zapomniałem o rozwoju i przyszłości. Przecież było tak zajebiście, że nie ma o czym myśleć. Laski, kumple, alko, kasa i zero problemów. To, że kobieta mnie zostawiła, szef opierdzielił i takietam to nie problem. To normalne.
Teraz mam rozwalone stawy, problem alkoholowy i kobietę najseksowniejszą na świecie. Podobną do wieloryba skrzyżowanego z wielorybem. Mogę podupcyć tylko po ciemku i nietrzeźwy. Do pracy nie pójdę, bo po trzech dniach walnie mi któryś staw i „dziesięciu frajerów czeka na moje miejsce”.
Prosta sprawa zabić się, ale nie mogę. Mam zajebistego syna i nie zostawię go. To jest chujnia – nie chcem żyć, ale muszem.
I śrut! Naprawdę bardzo współczuję wszystkim wuchujanym przez partnera, rząd i srające psy, ale to nie jest chujnia tylko normalny bieg spraw.

71
98
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Co ty wiesz o chujni?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Czyli krótko mówiąc jesteś zwykłą fabryką gówna która by tylko chlała, dupczyła co popadnie, nawet wieloryby. Tak naprawdę to cię to marne życie niczego nie nauczyło, jesteś w tym samym miejscu co dawniej tylko 20-30 lat starszy.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Nasz rząd to nie jest normalny bieg spraw, to tak na wstępie, ale fakt faktem, narzekanie nic nie da. Co do innych spraw to czasem jest konieczne by wyładować te złe emocje i od tego jest ta strona. Ale jeszcze lepiej będzie zapanować nad emocjami bo człowiek przesadny emocjonalnie jest łatwy do kontroli ( wystarczy spojrzeć na TV, wiadomości, sport itd. i ludzi, którzy się tym przejmują by pojąć jak się sprawuję kontrolę nad masami ). Odnoszę jednak wrażenie, że Twoja chujnia nie jest wcale taka wielka jak Ci się zdaje, tym bardziej, że jak sam przyznajesz, w którymś momencie swojego życia skopałeś sprawę. Zresztą nie róbmy tutaj licytacji typu „kto ma gorzej?”. I co z tą kobietą? Bardzo dobrze rozumiem, że otyłość nie jest atrakcyjna, ale co? Po ślubie przytyła, tak? Plus za to, że trzymasz z synem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie masz monopolu na chujnie. Każdy ma prawo tu napisać co chce. Poza tym licytowanie się, która chujnia jest bardziej chujowa od innej chujni jest bez sensu. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Piłeś- nie pisz, to zasada nr 1. A po drugie, chujnia człowieka jest mierzona wprost proporcjonalnie do jego możliwości dźwigania takowej i Tobie chuj do tego, bo gatunek pojęcia chujni 'bliźniego’ jest na tyle rozległy, że reasumując w dupie byłeś- gówno widziałeś. A (abstrahując) skoro nie masz 'iluśtam’ tysięcy lat, to nie pierdol z łaski swej, żeś stary jak świat. Niech chuj będzie z Tobą…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. kązdy może się wyżalić na co chce po to jest ten portal, a nie konkurs na największą chujnie

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jeśli bycie regularnie wychujanym przez wszystko w koło uważasz za coś normalnego, to wybacz…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Moralizatorzy na chujni – WYPIERDALAĆ

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Rozwalone stawy ,problem alkoholowy i kobieta wieloryb to normalny bieg spraw.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. SPIERDALAJ ze swoimi LUDOWYMI „mądrościami” :]

    0

    0
    Odpowiedz
  11. No jasne do roboty nie pójdę — lepiej chlać całymi dniami, pierdolić wieloryby i użalać się nad utraconym zdrowiem

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Chujnia to wszystko to, co złego się przytrafiło człowiekowi. Może to być nieuleczalna, ciężka choroba, a może być wdepnięcie w gówno. Obie sytuacje są chujowe i wkurwiające. Obie są chujniami, mimo że jedna z nich jest większej wagi. Nie chcesz czytać chujni małej wagi? To nie czytaj, co to za problem.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Radzę zapoznać się z dokumentem w pdfie na tej stronie, chujnia ma kilka poziomów…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. PPrzepierdoliles zycie, a teraz tu marudzisz. Wez sie w garsc. Idz do poradni AA. Nigdy nie jest za pozno.Kazdy jest kowalem swego losu. Ty zycie przejebales i jeczysz.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Sam jesteś chujowy. Trzeba było pomyśleć o rozwoju, a nie narzekać. I dlaczego niby masz mieć gorzej od innych? Dla mnie może problemem nie do ogarnięcia jest brak bekonowych chipsów w sklepie. I, że niby nie mogę z tego powodu narzekać, bo ty masz większe problemy egzystencjonalne?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. chujnie masz na własne życzenie:) każdy ma jakąś swoją ale ty tego nie ogarniasz bo przecież twoja największa z chujni..

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Najwieksza to jest moja chujnia jestem napalona wiecznie mnie swędzi marze by mnie ktos zerznal najlepiej jakis samotny po 30stce ZADZWON 518051937

    0

    0
    Odpowiedz