Wredna sąsiadka

Takie mam szczęście, że muszę wynajmować mieszkanie. Co parę lat zmieniam, bo np. pierwsze było za drogie, drugie po dwóch latach ktoś mi wymówił, trzecie poszło do sprzedaży, a obecne czwarte jest super, poza czwartym piętrem bez windy. Z resztą jest ok, las za oknem, słońce, ptaki, spokój i cisza, więc jest ok. Poza, oczywiście jebniętą grubą maciorą, ktora mieszka za ścianą. Po przeprowadzce, pewnej niedzieli ok 17.00 usłyszałam, że w mojej ścianie, dosłownie centymetr od mojego ucha wierci wiertara udarowa. Odczekałam pół godziny, myślałam, że to takie jednorazowe tourne, po czym wyszłam, i grzecznie zapukawszy zapytałam, czy te wiercenie będzie jeszcze długo. Gruby babiszon, który mi otworzył, najpierw zapluł się z wściekłości, po czym stwierdziła z wrzaskiem, że może wiercić do 20.00. I trzasnęła drzwiami. I zaczęła się jazda bez trzymanki. Przechodząc przez podwórko usłyszałam: Co się kurwa gapisz? Następnym razem babon siedząc w otoczeniu sąsiadek przy osiedlowej piaskownicy, widząc jak nadchodzę obwieścił: Wynajmuje tu mieszkanie, ździra jedna, szarogęsi się i wydaje jej się, że jest nie wiadomo kim. Porozmawiałam z koleżanką z sąsiedniej klatki, która stwierdziła, że babon jest jebnięty, i żeby nie reagować, bo ją też kiedyś zwyzywała od szmat. Nadmienię, źe baba ma ok czterdziestki, wygląda jak zapaśnik sumo, z gęby bije jej wulgarność i chamstwo, a wagą przewyższa mnie dwukrotnie. Ostatnio nakładła nam pod wycieraczkę skórki od bananów, dobrze, że mój facet zauważył, bo jakby to zdeptać na miazgę, to syf byłby niezły. Mój młody dostał na urodziny pistolet na kulki, i czase strzela sobie przez okno do lasu. Ja czasem też 😉 Babsztyl zaczął ostatnio drzeć mordę, że zadzwoni na policję, bo jej hałas przeszkadza. Dobra, mowię do młodego, że pójdziemy sobie do lasu to tam postrzelamy. Dzisiaj zadzwonił właściciel mieszkania, który mieszka w klatce obok, i mówi mi, że wieprzyca dopadła go na dworze i zaczęła nadawać, że strzelamy jej w okna, ona zadzwoni na policję, a w ogóle to podpierdoli ich do skarbówki, że wynajmują mieszkanie, i narobi nam gnoju. Ewidentnie zależy jej, żeby wywalić nas z mieszkania. Domyślam się, że zżera ją zawiść, bo widać, że ewidentnie życie nie głaskało ją po główce, ma męża pijaka, ma chujową pracę, prawdopodobnie sprząta jakieś kible, jest szpetna, spasiona i wyżywa się na wszystkich za swoje spierdolone życie. Więc zmora ja dusi jak widzi, że komuś wiedzie się lepiej, lub jest atrakcyjny i uśmiechnięty. Pech chciał, że ściany są cienkie, i często słyszę jak się drą w tej chałupie ze starym. Raz ona jemu przyłoży, raz on jej. I tak żyją od zadymy do zadymy. A ja obok przez ścianę. Co mam robić? Tu jeszcze daję radę finansowo na wynajem, na kredyt mnie nie stać, a gdybym miała wynajmować w centrum, nie stać by mnie było na chleb ze smalcem. Jak udupić babona?

59
8

Komentarze do "Wredna sąsiadka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A gdyby tak np. Mąż poprosuł swoich łysych kolegów o wymiarach 2×2 o spotkanie tej pani gdzieś w zaułku i kulturalną rozmowę na życiowe tematy… ?

    10

    1
    Odpowiedz
  3. W nowym świecie to ty będziesz „wynajmować” luksusowy apartament w stosie śmieci na wysypisku śmieci,ewentualnie w kartonowym pudle lub uwaga,uwaga,starej warszawie z roku 1956 rdziewiającej na złomowisku od 1988 roku,nie dla ciebie będą przeznaczone kamienice,blokowiska tylko dla panów waszych które przerobią w luksusowe apartamenty dla elity,natomiast wy kiedy smacznie wyśpicie się w starej warszawce w towarzystwie szczurów które będą chciały dobrać się do waszych wnętrzności,zostanie spędzeni do obozów pracy gdzie będziecie dzielić stanowiska pracy akurat z osobnikami których najbardziej nienawidzicie,żeby wam życie umilić i aby praca szła wam bardziej wydajnie.

    4

    8
    Odpowiedz
    1. Tak nam dopomóż buk! PIS o to zadba. Będzie po katolicku czyli pany elyta z woli boga i chamy do niewolniczej roboty.

      0

      2
      Odpowiedz
  4. Nie da się. 🙂 Takie są nie do zdarcia. Trzeba olać i cierpliwie czekać aż zdechnie (no chyba, że ją stukniesz albo otrujesz; da się zrobić bez większych problemów, ale jest ryzykowne, bo się trzeba liczyć z tym, że potem się odpowiada jak za człowieka…), co niestety trwa długo, bo są nie do zajechania. Albo się wyprowadź, albo olewaj. Zostaje jeszcze, od czasu do czasu, cięta riposta wujka Staszka, ale z bydłem nie wygrasz, szkoda zdrowia.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Popieram. Najlepiej spierdalaj stamtąd jak najprędzej zanim nerwicy się nabawisz. Po co sobie psuć zdrowie psychiczne.

      1

      0
      Odpowiedz
  5. A ty myślisz że kim jesteś? Patrzcie tępa dzida wielce szczęsliwa haha bo znalazla jelenia. Gdyby nie ta sąsiadka to dawno patologia była by większa. Wszystko przez te jebane 500plus które wspomaga patologie. Wszędzie tego gówniarstwa i tępe szmatki zapylone dla 5stów typowe pato!

    5

    15
    Odpowiedz
    1. „Patrzcie tępa dzida…” czy wszędzie muszą wypływać takie gówna? Idź se ulżyj owocu patologii. No chyba, że fiutek też zwiądł z nadmiaru używek. Bo, że mózg nie do uratowania to widać.

      5

      4
      Odpowiedz
  6. Kup jej Spankandoo

    6

    2
    Odpowiedz
  7. Ja nie mam problemów z sasiadami

    1

    4
    Odpowiedz
  8. KOPCIO

    Witaj, moim zdaniem najlepiej tak ponagrywać jakieś zajścia np. Jak Panią wyzywa bądź się drze, i złożyć pozew cywilny, ze względu na nękanie, publiczną zniewage, proszę pamietać o tym że publiczne znieważanie jest karalne karą grzywny, kto mieczem wojuje od miecza ginie. Przechodzenie obojętnie teraz już nic nie daje bo taki guziec ma satysfakcje ” a ta k**** boi się odezwać, ale ja jestem super oh ah”

    9

    1
    Odpowiedz
  9. Klocek na wycieraczce załatwi sprawę.

    8

    2
    Odpowiedz
  10. Chuj wie jak jej doyebać :/

    1

    1
    Odpowiedz
  11. Mam dla Ciebie rade: zastosuj taktyke „reversed psychology”. Jak bedzie Cie wyzywac, badz mila jak nigdy. Nie plaszcz sie, ale sprawiaj wrazenie milutkiej, takiej ze do rany przyloz, zapytaj, czy mozesz w czyms pomoc. Mezowi tez tak polec. Baba w konce wykituje albo chuj ja strzeli, bo nie ogarnie jak to jest mozliwe. Na spokojnie: ale dlaczego pani jest taka nerwowa, prosze sie uspokoic, przeciez taki ladny dzien dzisiaj, nie ma potrzeby sie unosic, etc. Daj znac czy pomoglo. Ja tak kiedys zrobilem i dzialalo, a nauczyl mnie tego Shihan na Karate – traktowal tak trepow jak wzieli go do wojska na sile, i doprowadzil ich do bialej goraczki, a nie mogli mu fizycznie nic zrobic, bo byl juz wytrenowany. Pozdro – to nie troll

    18

    0
    Odpowiedz
  12. Współczuję. Ale po cholrę strzelać plastikowymi kulkami do lasu?

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Poniewaz mlodych chlopcow trzeba uczyc meskosci od najmlodszych lat, a to jest zwiazane z bronia. Wolisz zeby sie misiami bawil a potem zostawil kraj w potrzebie jak najada na was wyznawcy agresywnej religii? Jak ja bylem dzieckiem 30 lat temu to kazdy latal z karabinem albo pistoletem a zabawa w wojne byla norma na kazdym osiedlu.

      8

      1
      Odpowiedz
      1. To jest dziecko ciemniaku. Każdy chłopak biegał z pistoletem po podwórku, strzelał z kapiszonowców lub udawał strzelanie „tatatatatata” nie żyjesz! Wy chyba byście chcieli wy prawe i sprawiedliwe żeby mali chłopcy wprawiali sie do zabijania w imie jedynie słusznej religii żydowatykańskiej.

        0

        1
        Odpowiedz
    2. Bo młody rwie się do strzelania, ale dopiero za rok skończy 16 lat i będzie mógł chodzić na strzelnicę. Na razie nie ma jak. W kwestii broni jest ogarnięty jak nikt, taki militarny typek 😉

      5

      4
      Odpowiedz
  13. przykre, ale prawdziwe jest to, że dobrzy sąsiedzi, to jedno z ważniejszych kryteriów, gdy chcesz gdzieś zamieszkać. i w sumie, to trochę mnie pocieszyło, że mieszkam w domu, choć nie jest idealny, to daje spokój chociaż.

    7

    0
    Odpowiedz
  14. Spróbuj przekonać właściciela, żeby zalegalizował kwestię Twojego wynajmu. Wtedy babon (he he dobre) straci główny argument żeby Cię wkurwiać. Potem zadzwoń na Policję, jak się będzie awanturować z tym swoim chujem. Kilka interwencji i będzie miała przejebane, bo założą mu niebieską kartę, co będzie się wiązać z częstymi wizytami, wywiadem środowiskowym i innymi pierdołami, których niebiescy delikatnie mówiąc nie lubią, co przekłada się na ich negatywny stosunek nie tylko do sprawców, ale również do ofiar przemocy. To smutne, ale Tobie może pomóc, bo jeśli okaże się, że babon nie jest taki święty, to będą przyjeżdżać na każde wezwanie sąsiadów (w tym Twoje), żeby ją udupić i żeby odechciało się jej zgłaszania się do nich.
    A jak uznają, że awantury są obustronne, to jeszcze gorzej dla babona. Wiem, że nie każdemu pasują donosy, ale jak masz się użerać z głupim babskiem, to przemyśl czy to się nie opłaci. A jak nie to, to spróbuj przekonać młodego, żeby strzelał do „wieprzycy” z pistoletu na kulki. Jak jest gruba, a syn będzie celował w dupsko czy brzuch, to krzywdy jej nie zrobi, ale może odebrać ochotę na teksty w stylu „co się kurwa gapisz” i inne uprzejmości. Ewentualnie kup psa i wytresuj odpowiednio, niektóre chętnie rzucają się na tłuściochów. Nie możesz pokazywać, że się babsztyla boisz. Na zaczepki w otoczeniu innych powinnaś reagować, np. na „co się kurwa gapisz” odpowiadasz „proszę iść do domu, na allegro jest zajebista promocja na paszę dla świń” a po chwili,
    „kolega ma ciężarówkę, to na dwa dni powinno wystarczyć” itd. Zapamiętaj, że z chamstwem, wygrasz tylko po chamsku, albo Ty, albo wieprzyca! Powodzenia.

    9

    1
    Odpowiedz
    1. Dżizas, dzięki!!! Spłakalam się ze śmiechu.

      3

      0
      Odpowiedz
  15. kup jej wibrator cztero głowy

    8

    0
    Odpowiedz
  16. Ciesz się,że tylko wynajmujesz.A jakby to było twoje i musiałabyś mieć to ścierwo za ścianą do końca świata? A twój facet nie ma jaj i nie potrafi zrobić z tym porządku? Ja sobie poradziłem z czymś takim bez problemu…Babsko chodzi teraz jak zegarek.

    3

    1
    Odpowiedz
      1. Ożenił się z nią?

        3

        0
        Odpowiedz
  17. to też nie taka prosta sprawa. z takimi dziwacznymi sąsiadami, to czasem lepiej nie zadzierać. bo,..niech sobie będą głupkami, ale jak ich się prowokuje to niepotrzebnie jest się na ich celowniku. fakt faktem, ciesz się, że tylko wynajmujesz.

    0

    0
    Odpowiedz