Zacznę od tego, że moi starzy to porażka na maksa. Jak byłam dzieckiem to nigdy się mną nie interesowali, a ich rodzicielstwo ograniczało się wyłącznie do zapewnienia mi jedzenia, posłania do szkoły i tego, żebym miała w czym chodzić, oczywiście bez zbędnych luksusów. Ale nigdy od nich żadnego miłego słowa nie usłyszałam, poza tym było im obojętne co robię, czym się interesuje, jakich mam kolegów itp. Po prostu zlewka totalna i to jaka jestem teraz, zawdzięczam tylko sobie, bo wcześnie poszłam do pracy, wyprowadziłam się od nich w wieku 18 lat. A oni kurwa nawet do mnie nie dzwonili za często, co słychać, jak tam, nawet na taką troskę ich nie było stać. Telefon raz na 3 miesiące to był max. I tak mnie to bolało, że kurwa właśni rodzicie mają mnie głęboko w dupie, ale starałam się jakoś trzymać i żyć z tą świadomością. I teraz, już jako 24-letnia osoba też nie mam w nich w ogóle oparcia. Niedawno do nich zadzwoniłam, że wychodzę za mąż (jestem z facetem od trzech lat, ale oni nawet o tym nie wiedzieli, bo nie byli zainteresowani) i powiedziałam im, że przyjadę do nich na weekend, a oni na to że ok. W weekend przyjeżdżam, a ich nie ma, bo jak się potem dowiedziałam zapomnieli sobie o tym i pojechali na wspólny weekend. Miałam już tego dosyć, zadzwoniłam do nich i powiedziałam im, że już mnie więcej nie zobaczą, na ślub też ich nie zapraszam…nie wiem czy dobrze robię, ale mam już tego dosyć. Nikomu nie życzę takich rodziców. Chujnia i śrut!
Chujowi rodzice
2011-07-08 23:4342
50

Moim zdaniem oni Ciebie olewali.
Witaj, szkoda że nie zostawiłaś rzadnego nadmiaru, z moimi jest podobnie, odkąd się mało interesowali się moim życiem jeszcze gorzej bo potrafią dogrzebac się przeszłości i wtykac jaka jestem bez ambicji i nikim, napiszę tak wyjechałam do Anglii 6 lat temu, z moim facetem zadzwoniła matka do mnie raz w ciągu tylu lat, i zapytała w jakim mieście jesteście zapraszalam ich sama by przyjechali pisałam że moglibyśmy pospacerować zwiedzać zjeść wspólny obiad odparli że Anglii nie lubią, ale dokąd mieli jechać czy to ważne gdzie czy córkę zobaczyć? Wróciłam dwa ms temu na dwa tygodnie i bulgotalo ich w środku kiedy to znajdzie sobie mieszkanie pytali tylko to kiedy to kiedy (tak ich nienawidzę) wkoncu po dwóch tyg wyprowadziłam się kompletnie mieli to w dupie jak dam sobie radę jedynie wymówka ich mój facet jest be i to jest ich kluczowym problemem, uważam inaczej wspierał pomagał razem walczyliśmy żebysmy mieli finansowo ok q praca i normalne życie, kiedy zdecydowałam się zrezygnować mieszkać na swój koszt samej facet namówił mnie żebym przyjechała do niego i że jego rodzice nam pomogą się dorobić i uzbierac jakąś sumę na mały dom w pl tak moi(wyprowadziłas się z tego mieszk co wynajmowalas po miesiącu poco jesteś jak bezdomna) takie słowa usłyszałam od kochanego ojcusia a od mamusi że ucieklas znowu do niego i następne zle słowa cytuję nic nie uzyskasz leniwa jesteś i będziesz żyła na cudzy koszt(gdzie tu strasznie mnie lubią i czujemy się B dobrze i nawzajem sobie pomagamy w pracach domowych m. In tata inaczej teść zastępuje mi ojca a matka druga to zimna i wypracowania, Napiszcie mi ludzie co myślicie o moich relacjach z moimi niby rodzicami w dzieciństwie matka popijala a jak było jej mało potrafiła nas wyzywac B źle nie będę tu pisać a ojciec zawsze wychodził z domu niesluchajac tego zazwyczaj jedno i drugie miało mnie gdzieś i moja siostrę do tej pory nie obchodzi ich jak spędziłam dzień i czy wogule żyje tylko zle słowa i nietolerancja z kim jestem w związku, gdzie miałam i mam opiekę tylko na nim i jego rodzicami mogę się oprzeć.
Szczerze? Dobrze zrobiłaś. Na szacunek rodzice muszą sobie zasłużyć a nie jak większość gimbusów twierdzić, że zasługują na niego automatycznie po urodzeniu dziecka, W sumie i tak ich nie widywałaś za często więc wiele nie straciłaś.
bardzo dobrze zrobiłaś, nie zapraszaj, bo jeszcze się będziesz denerwować jak się okaże, że nie przyjadą bo Cię zlali, a Ty cały ślub zamiast się cieszyć swoim jednym z najważniejszych dni w życiu, będziesz smutna i wkurzona, że ich nie ma. Pokaż im też, że masz ich w dupie. A jak będą starzy, schorowani i nie będzie miał im kto podać herbaty do łóżka to sobie przypomną o Tobie. pierdol ich ! oni się Tobą w ogóle nie przejmują więc nie zdziwiłabym się jakby się okazało, że gówno ich obeszło, że wyszłaś za mąż bez ich obecności przy tym.
mój mąż ma identyczną rodzinę, dokładnie tacy jak Twoi. przedstawił mnie im a oni mnie zwyzywali chuj wie za co i chcieli żeby im zapłacić za obiad 10 złotych. Nie utrzymujemy z nimi kontaktu, na ślub nie zaprosiliśmy. Powiedziałam mojemu mężowi, że niepotrzebnie mnie im przedstwiał.Nie zabieraj swojego faceta tam, szkoda zdrowia i zerwij kontakt z chujami, bo ja takich kurew nie rozumiem i nie wiem po co żyją.
przejebane..dziewczyno nie daj się :*** jesteś cudowną osobą skoro mimo to sobie poradziłaś w życiu 🙂 masz okazję nadrobić za rodziców (olej ich) okazując miłość własnym dzieciom 🙂 wierzymy w Ciebie..
ps. masz rodzeństwo?
współczucie…
Życzę ci wszystkiego co najlepsze!!!
Po co w ogóle utrzymujesz w nimi kontakt? Ja już dawno ze swoimi „zerwałem”.
Bardzo dobrze zrobiłaś. Oni na Ciebie nie zasługują. Kiedyś, jak będą już starzy i schorowani , to zrozumieją jaki popełnili błąd. I poczują takie samo osamotnienie, jakie Ty czułaś w dzieciństwie . A teraz ciesz się życiem i nie przejmuj się ludźmi , których ono nie interesuje .
Smutna ta chujnia, przykro mi bardzo, że masz takich rodziców. Mam nadzieję, że da im to trochę do myślenia. A jak nie to cóż, pozostaje liczyć, że będziesz miała oparcie w mężu, a oni na starość się ogarną.
Heh…jeżeli to nie jest prowokacja czy coś,to naprawdę współczuć.Taka obojętność to chyba gorsza od nienawiści.Odcięłaś się od nich,git.
Prawdziwa CHujnia („przez duże „CH”). Współczuję. Kurwa, czemu nieodpowiedzialni ludzie się rozmnażają :/ Powodzenia na nowej drodze i nie popełnij tego samego błędu!
Jak się otrzymywałaś wybywając w tym wieku z domu?
No jasne zamieniłabyś sie na rodziców, którzy Ci nie mogą dać jedzenia, wykształcenia, łóżka i dodatniej temperatury? Kobiety jak kobiety kurwa zapominają oczywiście o wszystkich plusach jak się zdarzy jeden minus.
Odchowali Cię i generalnie w wieku 18 lat mogli powiedzieć spierdalaj do roboty, jesteś dorosła.
Pieniądze pewnie brałaś i wcale Cię wtedy nie obchodziło czy spytają co u Ciebie.
kurwa kobiety…
Dobrze zrobiłaś. Takich rodziców to tylko zastrzelić można. Ja mam troche inaczej bo mam w domu sankcję na kompa, na TV, ja wychodzenie z psem… dla moich starych to ja mam sie uczyć dzień i noc. Już tym rzygam ale mały buncik raz na jakiś czas i mam na dwa dni spokój.
zawsze się można „pocieszyć” ze ktoś ma gorzej niż ja…
Szkoda że znajdują się na tym forum ludzie, którzy jeszcze potrafią wypomnieć tej biednej dziewczynie że jej rodzice ją utzymywali !!! – to był ich obowiązek ! A jej prawem było zerwanie kontaktów w momencie, kiedy nie otrzymywała żadnej miłości a wręcz przeciwnie rodzice w ogóle się nią nie interesowali, jak pisała nie miała przez całe młode życie wspracia psychicznego od osób najbliższych, przez co dziewczyna została pewnie okaleczona, nie wie co to prawdziwa rodzina, miłość, szacunek etc … rodzice widocznie są na takim poziomie że nie wiedzą co to jest troska i miłość, smutne ale wiele osób ma taką sytuację, a wszystkim którzy tu piszą i dokładają tej dziewczynie negatywnych komentarzy, napiszę że jesteście nędzni i karą za to jest właśnie nędza moralna i umysłowa z którą umrzecie. Bardzo dobrze zrobiłaś zrywając te toksyczne więzy,i nie powinnaś się nad tym w ogóle zastanawiać,ani pisać o tym , bo dzięki Twoim rodzicom brak Ci pewności siebie, nawet jeśli miałabyś samotnie zmagać się ż życiem, lepsza jest samotność niż życie wśród dzikich ludzi pozbawionych moralnego zmysłu, kultury i wszystkiego co określa nas mianem „człowieka” . Ale nie jesteś sama pamiętaj ! Poza tym masz męża. Życzę Ci wszystkiego dobrego. Myślę że w Norwegii czy jakiejś Szwecji prawodawstwo pozwalało by zabrać dziecko rodzinie która tylko udaje że wychowuje swoje dziecko, no ale żyjemy w naszej kochanej polsce przepełnionej nienawiścią.
Zacznę od tego, że moi starzy to porażka na maksa. Jak byłam dzieckiem to nigdy się mną nie interesowali, a ich rodzicielstwo ograniczało się wyłącznie do zapewnienia mi jedzenia, posłania do szkoły i tego, żebym miała w czym chodzić, oczywiście bez zbędnych luksusów. Ale nigdy od nich żadnego miłego słowa nie usłyszałam.
Nikomu nie życzę takich rodziców. Chujnia i śrut!
Kochamy nasze córki.
One nas też
To ze cie utrzymywali to już dużo. … ciekawe czy chciałabyś się zena zamienić…. często nas wyrzucona z mieszkań bo rachunki nie opłacone.
..brak prądu i gazu itp to była norma. … a w butach chodziłam dziurawych i każdy się ze mnie smile… jak chciałam na obiad to słyszałam idź zarób sobie….miałam 11 lat. …. i teraz mam 23 pracuje. …kiedyś musislamiałem kraść by mieć coś w lodówce czy bluzkę. … teraz jakoś się ułożyło ale też nie mam zainteresowania rodziców ale to tam nic…. ciesze się ze mam coś zjeść i gdzie spać. ..