Klątwa

Żyłem sobie z kobietą moich marzeń, planowałem zaręczyny, kupiliśmy sobie nawet samochód wspólny. Taki byłem pewny tego związku, rozmawialiśmy o wspólnym gniazdku, a tu nagle postanowiła odejść bez podania przyczyny. Po prostu poszła sobie w pizdu, jedynym sensownym wyjaśnieniem jest osoba trzecia. W chwili negatywnego nastawienia do życia typu depresja, wódka, papierosy ogólnie wszystko co wskazuję Ci kierunek prosto ku upadkowi, na wielkiej bani siedziałem sobie i buszowałem po internecie i jakimś trafem znalazłem stronkę gdzie rzuca się klątwy, heh. Nie trudno się domyślić co zrobiłem. Rzuciłem na swoją ex wszystko co tylko było dostępne, od posiadania puszczalskiego partnera do ogólnie zjebanego życia. I wiecie co się teraz dzieje? Nie jestem zwolennikiem czarnej magii ale moja ex po rozstaniu rozjebała auto ojcu, koszt dobrych kilku tysięcy, jej matka trafiła do szpitala (serce), pokłóciła się z najlepszą przyjaciółką. Ciągle dostaje sms – y, że wszystko się jej sypie, ciągle życie rzuca jej kłody pod nogi. Do tego zdechł jej pies, wprawdzie był chory i to była kwesta czasu ale niezły moment wybrał sobie futrzak na przejście w inny wymiar. Aż mi głupio. Chyba czas odwiedzić jakąś cygańską wróżkę i zdjąć klątwy zanim dojdzie do tragedii, chujnia na maxa!

25
35
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Klątwa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. o żesz kurwa! to żeś pojechał !!! i to nie jest śmieszne.Zrób teraz papierową laleczkę woo-doo i odwołaj czary. brrr

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Wyślij mi 500zł to zdejmę wszystkie klątwy:D

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie gadaj że chujnia, aż sam poczułem satysfakcję!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja bym sie bał na twoim miejscu, podobno takie rzeczy jak klątwy kiedyś do człowieka wracają ;/
    Nie wiem czy ktoś to może zdjąć ale do cyganki bym nie szedł ;/ lepiej znajdź jakąś normalną wróżkę
    Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jestem pewien, że autor tego wpisu i komentarzy pod nim jest ateistą, który śmieje się z „moherów” wierzących w „starożytne zabobony”. Ale we wróżki i klątwy oczywiście wierzy, zgodnie ze swoim ateistycznym światopoglądem. A prawda jest taka, że szatan czeka tylko na takich jak wy, którzy pozwolą mu działać uciekając się do wszystkich sił nadprzyrodzonych, które nie są związane z Bogiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Cóż za ciemnogród.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ale czad !!! :]

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ale pierdoły…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja pierdolę, jak ten pies miał na imię?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dobrze tak jebanej kurwie.Z smsami też jej każ spierdalać niech się inny fagas martwi.

    0

    0
    Odpowiedz

Fryzjer

Jutro mam randkę i chciałam dobrze wyglądać, więc poszłam do fryzjera i mówię: Na czerwono, tak jak poprzednio. Ale najwyraźniej słowo CZERWONY i zwrot „tak jak poprzednio” nie dociera do tej profesji i teraz mam na głowie jakieś kurwa szarawe buro-rude gówno, bo tak jest „lepiej dla włosów”. Kurwa.

28
39
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Fryzjer"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. wyluzuj, faceci i tak nie znają się na kolorach. oni widzą tylko: długie, średnie, krótkie długości, a z kolorów rozpoznają: blondynka, brunetka, jakaś ciemnawa, ruda, taki jakiś kolor raczej (…). Masz mu się spodobać taka, jaka jesteś. Jeśli „odcień raczej ciemny” mu się nie spodoba, bo czerwony był lepszy i „zerwie znajomość” to co to za facet?! powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Masz większy problem niż włosy, uwierz mi 🙂

    0

    1
    Odpowiedz

Brak klimatycznych lasek

No kurwaaaa, mieszkam w Ustce, 20 tys. miejscowości nastawionej tylko na sezonowe ruchanie turystów. 20 tysi to mniej więcej taka większa wiocha, każdy każdego zna, a jak nie zna to przynajmniej mu opowiedzą. W czym rzecz? Zawsze chciałem mieć tzw. klimatyczną dziewczynę, która by poruszała się w tych tematach co ja. po prostu IDEAŁ. Interesuję się szeroko rozumianą muzyką alternatywną – elektroniczną i po prostu tacy ludzie chyba żyją tylko w Płocku. Wokół same lejdu gagi i nawet jak mi się chce gdzieś wyjść to nie ma gdzie, wszędzie wielko MTV i Vivovski szmelc, co najwyżej zgraja dyskojebów spod znaku tiesto i armina. Kurwa, mam 25 lat, mam grono wielbicielek 😉 ale żeby posłuchać dobrej muzyki i pobawić się z fajnymi Paniami muszę jechać do jebanego Gdańska kawał drogi.

29
45
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Brak klimatycznych lasek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. i dobrze że ich nie ma już tyle, może i wy brudasy sie zmienicie.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Mężczyzno! – tu 25 lat, Laska. -electronic, alternative, indie, industrial, ambient, nu-jazz, chillout, downtempo, lo-fi, lounge, trip-hop, synth pop, independent – i w moim życiu znalazłam tylko niestety jednego faceta, który dobrze mnie rozumiał w tej materii. i mogłabym napisać:
    BRAK KLIMATYCZNYCH MĘŻCZYZN
    – więc nie jesteś sam w podobnej chujni ;p pozdro

    0

    1
    Odpowiedz
  4. @2 A czemu tylko to co Ty słuchasz jest akceptowalne? Kumpel słucha takich klimatów jak Ty i go szanuje choć jego muzyka mi nie odpowiada.
    Słucham generalnie rock/metal, ale i mam ciągoty do ambientu.
    Mało tego ile jest wspólnych cech takiej muzyki z np. doom/death metalem np. Anathema, My Dying Bride czy Paradise Lost.
    Mroczne instrumentale, sekwencje francuskie/łacińskie przypominają mi właśnie ambient – nie mówie, że słusznie, bo wiadomo muzyka ta się bardzo różni pod względem technicznym.Bardziej mi chodzi tutaj o kwestię duchową, postrzeganie takiej muzyki.
    Ambient z założenia miał być muzyką, która miała się wtopić w otoczenie, aby była jednością z naszą codziennością i tutaj bardzo mi pasuje właśnie death/doom metal, spokojna muzyka instrumentalna w misternych klimatach.
    Więc nie wiem kurwa co za różnica kto czego słucha w związku – byle nie disco polo czy jebać policje, bo tego to ja faktycznie nie zniosę.
    Ba, nie zawiera się to w moim pojęciu „muzyka”. Tak samo jak piętnuje pseudorockowe gówno pokroju th jakieś kurwa 30 sekond2mars.
    Jebana gównażeria z wytapetowanymi mordami, zmixowanym głosem 5 razy, żeby brzmiał jak kastrat z głosem tak wysokim jak kobieta, ale kurwa czego teraz nie potrafi technika?!
    Nie chce śpiewać to puszczą playback i chuj!
    Jedno jest sprawiedliwe:w roku 2200 będą mogli dalej słuchać prawdziwej ostrej muzy jak Pantera,A7X,Iron Maiden,Black Sabbath,Down itp.
    Nigdy nie zginą i jebane media nie wsadzą nam do głowy tego co ONI sobie chcą i na czym zbijają kokosy. Chociaż fakt, te głupie nastolatki w 3/4 polecą za trendem.
    PS wymyślono syntetyczny mózg.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @3 myślisz, że pierwsze pytanie jakie zadaje facetowi, z którym zaczynam się spotykać, to jakiej muzyki słucha? tu raczej chodzi o pewnego rodzaju wyszukaną wrażliwość, umiejętność dzielenia się swoimi głębszymi i w porównaniu z disco polo nietuzinkowymi gustami. Jeśli 2 osoby mają podobne pasje, cieszy ich to, wzajemnie rozwija.Jeśli w tym samym momencie mają ciarki na rękach gdy podczas wspólnej jazdy samochodem zabrzmi konkretna muzyka – to są detale, niuanse, ale mocno łączą. Jeśli mogą godzinami o tym opowiadać z iskierką w oku i to nie nudzi drugiej osoby. Wcale nie musi być totalnie ten sam gust, ale jak piszę – odpowiednia wrażliwość. Nigdy kobieta i mężczyzna z natury do końca nie będą mieć tego samego gustu. Doświadczyłam takich odczuć/uczuć- są niezapomniane i najpiękniejsze.
    Jeśli chodzi o disco polo i jebać policje -popieram, to nie muzyka.
    A w moim ogródku komercyjnym starym bakłażanom, gwiazdeczkom nastoletnich wakacyjnych zauroczeń mówię stanowcze nie! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. ech nie ty jeden masz problem z tym, ja mieszkam w dużym mieście i chuja to daje bo żaden facet którego znam nie rozumie ile znaczy dla mnie muzyka którą kocham a już nie wspomnę o chociaż podobnych gatunkach których mógłby słuchać. ja wiem, że to nie jest najważniejsze w życiu i że właściwie nie to się liczy, no ale byłoby miło jakby się znalazł taki.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Przyjedź do Bolkowa na CP, a nóż woda wyrwiesz coś fajnego 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A ja się zastanawiam, co to w ogóle za kryterium wyboru partnera? Czy wy naprawdę nie macie w życiu żadnych problemów, że wymyślacie takie pierdoły? „Przykro mi, kochanie, nie możemy się więcej spotykać, bo słuchasz innej muzyczki niż ja”. Ludzie, posłuchajcie samych siebie! Jesteście chyba szurnięci…

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Po pierwsze Tiesto i Armin to nie jest disco człowieku !!! osobiście ich najmniej lubię, bo to komercja dość kiepska ale komercja trance który należy do muzyki elektronicznej (którą ponoć Ty lubisz) a którą ja uwielbiam i nie pozwole obrażać!!! to jest klimatyczna muzyka oparta na klasyce z basami i wokalami oraz pokoojowymi tekstami!odkąd słucham trance nie cierpię techna ani radiowego gówna a i też nie cierpie nie tolerancji i stereotypów i jesli ktoś sie nimi posługuje jest dla mnie ciotą! i oto wyłoniła się kolejna chujnia.pl- słowem jak sie na czymś nie znasz to nie mów kurwa mać!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A mnie laski z klimatu (jakkolwiek by to rozumieć) z kolei nieprzeciętnie wkurwiają (niewiele mniej niż panny w stylu solara/kozaczki i jazda) w większości przypadków. Na palcach jednej ręki drwala-epileptyka mogę policzyć spośród tych mi znanych odsetek nie działających mi na nerwy. Dlaczego? Bo w większości wypadków „z klimatu” jest synonimem „pretensjonalne”- co to one nie są, jak słuchają tego, czy tamtego. A we łbach pstro; przerost formy nad treścią.
    Pozdrawiam, i wrzuć na luz, bo najinteligentniejsza dziewczyna jaką znam, z którą można zawsze i o wszystkim pogadać, i nie będzie jedynie „aha” stwierdzać- jest zupełnie „nie z klimatu” :).

    0

    0
    Odpowiedz
  11. od Armina to się od*eb!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. powiem krótko, god is a dj!!!!!!! popieram w 100% Szanowna Panią z wpisu nr3!!! muzyka jest najważniejsza również i dla mnie. chętnie poznałbym Panią bliżej gdyż twierdze, że jestem interesującym mężczyzną:)

    0

    0
    Odpowiedz

Nieśmiałość

Byliśmy razem na jednej wycieczce, trochę rozmawialiśmy itd. Nie powiem, że nie, jest śliczna. Problem w tym że nie mam pojęcia jak do niej zagadać, co już chce do niej napisać to zaczynam mieć wątpliwości czy to będzie mieć sens i się rozmyślam. Poza tym ona pewnie nie ma pojęcia o moim istnieniu. Irytuje mnie to niesamowicie.

46
80
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Nieśmiałość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pierdolnij coś nietypowego, coś co da jej do myślenia i uruchomi te pojebane babskie emocje później masz już z górki. Bądź facet napisz jak tam na wycieczce bo widziałeś ją w ładnej sukience i NAWET Ci się podobała. Zapyta kim jesteś (chociaż tu nie rozumiem piszesz że rozmawialiście a później że nie ma pojęcia o twoim istnieniu) rzuć jakimś żartem i jakoś poleci. Pamiętaj tylko nie zadawaj pytań czy chce, czy ma ochotę tylko stwierdzaj fakty, jak popiszesz sobie zaproponuj kawkę czy tam piwko ale nie pytaniem czy ma może ochotę tylko że jutro jestem wolny i jeśli masz czas pójdziemy do …! Bądź kreatywny babeczki to uwielbiają. Napisz skorzystaj z dobrej rady i obserwuj jakie cuda się dzieją. Ale i tak utwierdzam się w przekonaniu baby to chuje i nie warte złamanego grosza no może ten 1%

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Rób cokolwiek Ci do łba przyjdzie, w końcu się nauczysz.
    Jak nie zrobisz to będziesz żałować, że nie spróbowaleś. Jakby każdy tak podchodizł jak Ty to ludzkość by wyginęła 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  4. „Byliśmy razem na jednej wycieczce, trochę rozmawialiśmy itd”
    „Poza tym ona pewnie nie ma pojęcia o moim istnieniu.”
    Są 2? albo jesteś żałosnym neokidem

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pierdol to, lepiej żałować że się zrobiło niż żałować że się nie zrobiło. Może akurat 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jebnij jej z bani i powiedz że żartowałeś..

    0

    0
    Odpowiedz

Niezdecydowany facet

Znamy się prawie 4 lata. Jakiś czas temu zerwał ze mną kontakt, bo z kimś byłam, a on nie mógł być tylko moim przyjacielem. Jakieś 5 miesięcy temu znów zaczęliśmy rozmawiać. No i okazało się, że jestem miłością jego życia, że wie że minie trochę czasu póki znów nie zdobędzie mojego zaufania. Starał się i je zdobył. I co? Wczoraj pan 'Jestem Kurwa Pro Elo Zajebisty’ oświadczył mi na skype, że on tak nie może. Że to, że mieszka ode mnie 3 godziny drogi to za dużo. I chce żebym była szczęśliwa z kimś innym chociaż on mnie kocha najmocniej jak potrafi. I Chuj z tym, że srał się tyle czasu, że stracił wcześniej jedyną szansę w życiu żeby być szczęśliwym. I w końcu mógł być. Ale kurwa nie. Nie bo nie 🙂 On wie lepiej co jest dla mnie lepsze. Chujnia jak ich mało. Ja za takie bycie 'kobietą życia’ bardzo dziękuję 🙂

40
66
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Niezdecydowany facet"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. muszę Cię uświadomić, bo widzę w ogóle nie czaisz. chłopak stwierdził właśnie że jednak nie jesteś miłością jego życia ale na tyle Cię lubi że Cię okłamał. ale szacunku to już nie ma jeśli chodzi o skype.
    poza tym – 'chujnia JAKICH mało’.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. co za noob z kolesia, wspolczuje Ci m/

    0

    0
    Odpowiedz
  4. pizda nie facet.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. po prostu stracił na ciebie chęć, a kultura nakazała zrobic to w odpowiedni, bezkonfliktowy sposób, abyś myslała że tak naprawdę to on się poświęca

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zależy chyba jak długo macie tak mieszkać 🙂 Ja wyjeżdzam na studia od kobiety 60km dalej i nam będzie ciężko, a co dopiero 3h?! ja pierdole przecież to kupa drogi, zależy po prostu jak bardzo wam na sobie zależy i jak często się widujecie, co chcecie zrobić z przyszłością.
    Ja np. za nic w świecie bym mojej kobiety nie zostawił chociaż będziemy się widywać raz na tydzien, raz na dwa tygodnie przez dobre 3 lata minus wakacje, święta itp.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. O kurde, ale cipa 😀 Dziewczyno, daj sobie spokój z nim i nawet się nie oglądaj. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @5 jest duża szansa, że ona cię zostawi 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. A mi to wygląda ze chłop nawet nie wie ze dostał szansę, powiedziałaś mu wprost że może z tobą być czy słuchałaś i się cieszyłaś z miłosnych wyznań

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Chujnia jakich mało 🙁 Co to w ogóle jest – zrywanie przez skype :/ masakra nie facet, nie powinnas sobie w ogole glowy nim zawracac. na pewno znajdziesz wkrotce lepszego 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Niech się jebak potnie jak mu tak nie dobrze, a najlepiej powiesi 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @7 Żebyś się nie zdziwił czasem ^^
    Tym się różnie m.in. od takich jak Ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Wszyscy gówno wiecie co to za sytuacja, miałem podobną i trzeba to przeżyć samemu żeby zrozumieć. Jeszcze dodam, że autor komentarza nr 4 ma trochę racji, ale mało rozwinięte.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Dokładnie. Trzeba przeżyć, nie ma schematu „>100km od siebie to nie wypali”, „słuchacie innej muzy – nie wyjdzie”, „ona spokojna Ty rozrywkowy – będziecie się kłócić”.
    Kurwa zrozumcie, że to tak nie działa ja pierdole.
    Każda para jest indywidualnym przypadkiem, ba! każdy człowiek, jego stosunek, przywiązanie to jego osobista sprawa. Jedni nie dopuszczają do siebie ludzi, a jak dopuszczą kogoś to są z nim całe życie. Inni dopuszczają 5000 osób i 99% z nich to „jacys tam ludzie, których znałem/znałam”.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Co do pewnych faktów w Twojej historii przyznam, że wygląda to trochę dziwnie. Jako facet natomiast jedno wiem na pewno – żyć w świadomości, że kobieta, w której się kochamy widzi w nas tylko przyjaciela to już lepiej być dla siebie zwykłymi kumplami albo zerwać kontakt całkowicie. Piozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz

Sam nie wiem jak tę chujnię opisać

Mam wrażenie, że życie mnie w dupsko jebie. Znajomych mam mało ale myślałem, że są fajni… Coś ostatnio mam wrażenie, że mnie w ciula robię i w ogóle. Jak się z nimi widzę pojedynczo to jest super ale jak w grupie to się śmieją i wciepują najczęściej mi. Nie zniosę tego, bo czasem te niby niewinne żarty trafiają mnie głęboko. Do tego nie umiem sobie laski znaleźć. Umówię się z jedną to po 1 spotkaniu już dalej nie chce się umawiać. Zjebany muszę być. Z 2 tak samo.. ;/ Wiem że to chujowo zabrzmi ale siebie nie uważam się za jakiegoś palanta czy coś i aż dziw, że laski nie mam. Się znajomi aż śmieją, że nie mam.

23
55
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Sam nie wiem jak tę chujnię opisać"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Misiu to Ty?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. nie szukaj dziewczyny ze względu na przyjaciół i się specjalnie nie przejmuj ich zdaniem, proponuje Ci w ogóle nie szukać dziewczyny, wtedy ona na pewno znajdzie Ciebie:)

    0

    0
    Odpowiedz
  4. gratuluję poprawnego zapisu „tę chujnię”. reszta – zapamiętać!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. po pierwsze zmień znajomych 🙂
    a po drugie się nie przejmuj bo na pewno znajdzie się ta jedyna 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zacznij olewać panny to jakaś się napatoczy -cierpliwości

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Super, a ja jestem niewyżytą smarkulą, która leci na Azjatów.
    Nie muszę mówić, że nikogo nie mam, mimo, że mam powodzenie i to ogromne?

    0

    0
    Odpowiedz

GO-GO

Ta historia jest pozbawiona krwi, przemocy, nagich kobiet, szybkich samochodów, więc jeśli na to liczycie nie fatygujcie się czytając ją do końca. Kiedy wracając po ciężkim dniu pracy do mieszkania jakich wiele na tym chujowym wielkomiejskim blokowisku zastajecie w klatce komitet powitalny złożony z chłoptasiów w białych butkach, z żelem kapiącym z wystylizowanych fryzur na różowe kołnierzyki oraz paru łysych neandertalczyków sączących spod kapturów piwa za 1.60, myślicie „wybrali romantyczne miejsce na schadzkę”. Jeśli każdego następnego dnia ilość piw i wijących się wokół poręczy chłopaczków rośnie, nabierasz podejrzeń i zaczynasz szukać nad wejściem jebanego szyldu „go-go”. Kiedy czwartego dnia z rzędu znów wracasz zjebany do domu pragnąc spokoju, Twój próg odporności na pedalskie zaloty pijanych młodzików przy piwsku zostaje przekroczony. W takich chwilach chcesz być kurwa Waltem Kowalskim, nie posiadać .45 tylko nosić .45 i patrzeć tym śmieciom w twarz. Chujnia osiąga nowy wymiar.

27
48
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "GO-GO"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. U mnie w bloku to samo.Osiedlowi chuligani i cwaniaczki wybrali sobie jako miejsce schadzek akurat klatkę w której mieszkam ja.Siedzą tak całymi wieczorami i nocami,pijąc,paląc i zakłócając ciszę.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Masz najebane! Chcesz, to dzwoń na straż miejską a nie wypisuj na necie. Tak lepiej rozwiążesz temat. Chcesz ich zabijać z .45? A skąd wiesz, ze oni ciebie lubią jak przechodzisz jak jakiś cień i masz zjebaną minę, bo ci się żygać chce? Może jakby im dać .45 to też by cię odszczelili? Dlatego nie dają zjebanym ludziom broni 😉 Pozdro i ogarnij się!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Eeee… Jeśli już to RZygać. Popracuj nad ortografią. Tak swoją drogą, to też chciałbym nosić .45 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @2. po pierwsze – rzygać
    po drugie – odstrzelili.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @2 mocne słowa jak na 12to latka 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Widzę, że niektórzy z komentujących to wykształceni poloniści 🙂 Ludzie, kurwa, tu nie chodzi o ortografię, tylko o chujnię, każdy ma swoją, niektórych wkurwia, że nie maja gdzie schować bomboniery, a innych chłopcy w białych kurtkach, a chujnia jest od tego, zeby frustracje wylewac a nie poprawiac ortografy. Ogarnijcie się, kurwa 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @6 Nie uważam się za wielkiego znawce naszego języka polskiego, jednak wypada pisać poprawnie i ja chce pisać poprawnie. a tu człowiek naczyta się wypowiedzi analfabetów z błędami a potem zastanawia się jak dane słowo napisać, albo wali od razu byki. I niech mi nikt nie pierdoli czasem o dys. Pieprzona wymówka połowy społeczeństwa. To stało się teraz chujnią którą wypadałoby opisać.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @7 z ust… yyy… z palców mi to wyjąłeś. Święta, kÓrwa, racja.

    0

    0
    Odpowiedz

Polskie lato

Wkurwia mnie, że trwa tylko przez 3 tygodnie w roku zamiast 3 miesięcy. Jesień natomiast trwa 10 miesięcy z przerzutami na jedno miesięczną zimę. I ciągle te osrane chmury, rzygać mi się już od nich chce, kto i po co je wymyślił. Śrut przechuj.

28
48
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Polskie lato"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A mnie wkurwia polskie lato:kurewskie upały nawet do 36 stopni od kwietnia do września.Co to za przyjemność stale się pocić.Nie rozumiem ludzi podniecających się latem

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Racja. Do tego w czasie największych upałów miałem sesję wiec w tym roku lata dla mnie nie było

    0

    0
    Odpowiedz
  4. ZGADZAM SIĘ W 100%

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Lato tak, dupeczki w mini tak… owszem
    zima hu… z padlinom , tylko w tv jakieś skoki z wieży , wole lato piękne lato i gorące dupeczki ,,, a jak się pocisz to się umyj

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Standardowe narzekanie polaków na pogodę, mam ochotę takich ludzi wsadzić w skrzynie i wysłać w zależności jakie mają odczucia: za zimno- do Afryki, za gorąco- na Syberie

    0

    0
    Odpowiedz

„Okres”

Pierdolony okres, wymówka na wszystko, usprawiedliwienie, które zawsze i wszędzie zamyka gębę i nie ma żadnego ale, jak ja tego nienawidzę! Człowiek się stara być najlepszym jakim może być, szanować to w jakim jest stanie, nie sprawiać żadnych kłopotów, pytać delikatnie o wszystko – no i kurwa PO CO? Przecież wystarczy, że w jej głowie się zachce odpierdolić, i na nic już nie odpowie, „BO MI SIĘ NIE CHCE”, nic już miłego nie powie tylko zacznie truć truć i truć, obrażać się i obrażać mnie, i zawsze ZAWSZE dojdzie do wniosku, że ona to ze mną być nie chce. A za parę dni mam pamiętać, że nic się nie działo, bo już normalnie będzie. Mam tego dosyć. Czasem sobie myślę, że ona się bezczelnie świadomie i celowo nade mną znęca, bo jestem skazany na siedzenie jak jebana trusia i nie drażnienie skarbusia. Panie jak ja tego nie cierpię!! Nic miłego.

24
51
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "„Okres”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Stary, panna po prostu boi się zostać sama, mówi co czuje a potem zwala na okres…
    Nic z tego nie będzie…sorry.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Rzuć w cholerę, bo nadejdzie czas, że Ci się uleje. Wcześniej lub później. Ja jakoś wreszcie jestem z kobietą, która w tych dniach potrafi trzymać swoje hormony na wodzy. Zatem MOŻNA. Z poprzednią po kilku latach nie wytrzymałem, bo te stany rozszerzyły się z okresu na cały czas i stan delikatnego podkurwienia, regularnie podsycanego przez nią i eksplodującego prawie codziennie zaczął być permanentny. Partnerstwo do chuja, a nie ciągłe staranie się jednej strony o drugą to jest to.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. słuchaj to hormony, trzeba ścierpieć

    0

    0
    Odpowiedz
  5. jako kobieta powiem, że nie zaobserwowałam u siebie nigdy „objawów” podobnych do tych Twojej dziewczyny. Powinieneś ją zostawić, tak myślę… BO się wykończysz w końcu. A widać, że zbyt szczęśliwy to Ty nie jesteś…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jestem kobietą i stwierdzam, że pierwszą rzeczą jaką powinieneś zrobić to właśnie gdy ma okres wydrzeć się na nią, że dłużej tego nie zniesiesz i niech się kobieta w końcu ogarnie.Jeśli to nie podziała to osobiście bym ją zostawiła, bo nie zniosłabym ciagłego narzekania i burczenia pod nosem, ile można? Ja rozumiem, że okres to nic przyjemnego itp itd, ale to nie jest wymówka do robienia co miesięcznego sajgonu w domu. Dziewczyna jest niepoważna jeżeli uważa, że takie coś może robić całe życie. Ból to też nie wymówka, niech sobie łyknie tabletke i robi to co powinna. Zaraz zostane zbluzgana przez kobiety, ale niestety uważam, że większość z nas nadmiernie wykorzystuje tą sytuacje zwalając wszystko na hormony, bo to da się opanować. A jeszcze..
    @1 może faktycznie boi się zostać sama, ale gdyby jej się takie coś przytrafiło to może w końcu by zrozumiała, że jeśli nie zmieni swojego postępowania to na prawde zostanie starą panną.
    dziękuje 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Chuj ci w dupe może on ją tak wkurwia że nie może wytrzymać jak ma okres

      1

      0
      Odpowiedz
  7. Eee, tam huja prawda z tym że ona nie chce być sama.
    Moim zdaniem wszystkie babki takie są do puki ich się porządnie nie wymuuuci!
    Proponował bym Ci ostrą jebake , aha i nie koniecznie z Twoją obecną babką.
    Pozdro J.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Każe Ci ktoś z nią być?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Zostaw raczej 😐
    Moja kobieta też jakoś na mnie nie najeżdża „bo okres”. To nie ma nic do rzeczy. Wykorzystuje to do mówienia tego co myśli. Normalna kobieta podczas okresu jeszcze bardziej chce do faceta właściwie.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Jak mi babsko wyskoczyło raz z takim tekstem to podniesionym głosem uprzedziłem skoro ja mam się denerwować przez twój zjebany okres to ty będziesz się wręcz wkurwiać moim zbyt wysokim poziomem testosteronu dziękuje, do dzisiaj mam spokój.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Popieram Panią z 5 wpisu. Sam tak zrobiłem: wydarłem się, przypieprzyłem w stół aż wszystko poleciało do góry a gdy jej przerażenie na twarzy przybrało obraz dwóch wielkich talerzyków i gdy zrozumiała, że już przegięła to zaprowadziłem ją przed komputer i pokazałem parę artykułów o zespole napięcia przedmiesiączkowego. Poczytała, poczytała i sporo wniosków wyciągnęła. Bardzo dużo kobiet o tym nie wie co się dzieje z nimi w tym okresie – u jednych przebiega to lżej u innych mocniej ale aż do momentu kiedy kobieta nie przekwitnie takie stany się pojawiają. Zrób to samo jeżeli nie wie bo z tego co piszesz objawy ma podobne co moja a czasami wystarczy w tym okresie zrezygnować z kawy, alkoholu czy tam innych rzeczy żeby nie miała w sobie takiej burzy hormonów. Poczytajcie sobie o tym bo ten problem jest dość powszechny 60% kobiet ma z tym problemy. Może dzięki świadomości problemu unikniecie napięć między wami a co gorsza rozstania. Życzę wam powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Biedaku…mężczyźni zawsze krzywdzeni prze kobiety.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Znajdź sobie kobietę z menopauzą…

    0

    0
    Odpowiedz

Ciepłe piwo

Wkurwia mnie to, że zapomniałem włożyć piwo do lodówki i teraz muszę pić ciepłe… Chujnia i śrut!

18
40
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Ciepłe piwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Gorsza jest tylko ciepła vodka.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Bo Ty jesteś dobry zięć, co córkę raz a matkę pięć 😉

    0

    0
    Odpowiedz