Ciągle te przemyślenia dotyczące sensu życia…

Jak mnie to męczy, a nawet wkurwia. Inni sobie żyją normalnie, a przynajmniej tak się wydaje. Ale nie ja. Ja to muszę ciągle o czymś myśleć. Nie jestem żadnym filozofem, ale ciągle zastanawiam się nad życiem. Mam normalne obowiązki w życiu, które czasem odrywają mnie od tych przemyśleń. Ale nie trwa to długo. Te męczące nieraz myśli prawie zawsze mi towarzyszą, nawet jak się obudzę w środku nocy. Jeszcze gorsze jest rozpamiętywanie spraw z przeszłości, nawet bzdurnych, o których powinno się zapomnieć. Mógłbym tu poruszyć wiele tematów, podzielić się przemyśleniami, ale ostatecznie to bez sensu. Generalnie z racji wykonywanego zawodu płacą mi za myślenie. Ale gdyby mi płacili za cały ten czas spędzony na myśleniu, byłbym miliarderem.

1
0
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Ciągle te przemyślenia dotyczące sensu życia…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Byczku, to co widzisz, a to co siedzi tym gagatkom w głowach to nie masz kurwa pojęcia jak to się może wszystko różnić. Napisałeś w drugim zdaniu poprawnie, wydaje Ci się. „I tak nie tak jak myślisz widzą, cię, I tak nie tak jak myślisz widzą, cię, I tak nie tak jak myślisz widzą, cię”, kurwa nie moge znaleźć tytułu tego kawałka, w radio się przewinął kiedyś, ale siadł mi na banię jak żurek z podsmażaną podwójną kiełbasą i rumsztyk na drugie w pierwszy piątek miesiąca…

    0

    0
    Odpowiedz

Debile w komentarzach…

Niestety panoszą się tu jakieś przygłupy, którzy albo uważają się za najmądrzejszych albo po prostu mają jeden prosty cel – wykpić i ośmieszyć innych. Zdaje sobie sprawę że ta strona to nie poradnia psychologiczna i że nie należy jej traktować zbyt poważnie. Aczkolwiek, patrząc na niektóre wpisy, są tu nieraz poruszane poważne problemy, można rzec – kwintesencja realnego spierdolenia w różnych aspektach życia. I też nie ma co oczekiwać zrozumienia z komentarzach, bo wiadomo że większości osób i tak mało to obchodzi, tak jak i w życiu. Ale już jakiejś minimalnej kultury oczekiwać można.

2
0
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Debile w komentarzach…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dobry człowieku. Jeżeli pierdolisz jakieś kocopoły i wyskakujesz z nimi bez sensu jak chuj spod kredensu, to nie licz na wartościowe komentarze. Twój wpis to jak masło maślane, więc… sam rozumiesz. Uprzejmie zalecam, żebyś spierdalał jebnąć baranka o sosnę. Czy było wystarczająco kulturalnie, kurwa?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jupikajej madafaka!

    0

    0
    Odpowiedz

Szkoła po 18stce

Witam, mam problem ze szkołą, mianowicie chodzę do technikum i powinienem być już w 3 klasie, ale nie zdałem w poprzednim roku więc jestem w drugiej. Obchodzę w marcu przyszłego roku 18 urodziny, i tak mam beznadziejną sytuację jeśli chodzi o oceny a szkoła którą wybrałem nie podoba mi się, a nawet nienawidze jej… Chciałbym z niej zrezygnować po 18 i mam pytanie (bo słyszałem takie wersje że trzeba tam chodzić i tak do końca roku szkolnego bla bla bla) czy jak zrezygnuje od razu po 18stce to czy nikt sie nie przypierdoli do tego? Na prawdę czuję, że szkoła to nie jest miejsce dla mnie, nienawidze się uczyć i przesiadywać tam tymbardziej, że w polskiej szkole i tak nic pożytecznego sie nie nauczę (chyba że mówimy o rodzajach gleb albo musimy wkuwać postać trzecioplanową z dwóch rozdziałów z nudnych lektur typu pan tadeusz, nad niemnem czy inne gówno tego pokroju). Wychodząc z podstawówki liczyłem na dobrze spędzone 5 lat w technikum, a już 3 lata spędzone tutaj są dla mnie koszmarem, ja głupi wybrałem jeszcze na siłę profil który mnie nie interesuje, ledwo zdałem pierwszą klasę, a teraz jest 2 razy gorzej, byłem niedawno chory i nie było mnie przez 2 tygodnie i teraz kurwa jego jebana mać musze zapierdalać by nadrobić jakieś pokurwione gówno i zakuwać całą noc, nieraz przesiaduję do 4 rano przy biurku i zakuwam. Chciałbym to wszystko zakończyć i pójść do jakiejś pracy na siebie zarabiać, zawsze dorabiam w wakacje czy jakieś święta i mi nawet budowa niestraszna (dorabiam se właśnie na budowie), mógłbym pracować chociażby jako cieć, moim głównym marzeniem zawsze było zostać kierowcą autobusu, więc nie mam jakichś zbyt wielkich oczekiwań od życia. Przecież życie nie polega na tym aby sie zamartwiać i robić to, co się chce a nie to co się robi z przymusu, a szkoła zdecydowanie takim przymusem jest dla mnie…

1
0
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Szkoła po 18stce"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak to już 3 level, to może jednak zostań te parę lat. Sam miałem taką samą sytuację i w zasadzie od 2 klasy chciałem się zmyć, no ale jakoś się doczołgałem do tej 5. Potem praca dyplomowa i matura… i to akurat było wręcz banalnie proste

    0

    0
    Odpowiedz

Psychologia i terapeuci

Jedna baba na jednej terapii (poznawczo-behawioralnej) pierdoliła trzy po trzy o moim zaburzeniu osobowości i nie było efektów, druga baba na drugiej terapii (psychodynamicznej) pierdoliła trzy po trzy o tym, że za wszystkim stoi moja relacja z matką i nie było efektów, a jak się pojawiły: astma, zmęczenie w kończynach i bielactwo na skórze, to lekarz-pulmonolog mnie skierował na badanie krwi i okazało się, że to, z czym łaziłem do jednej i drugiej baby (wkurw na ludzi i świat dookoła, zerwanie relacji) to niski poziom witaminy D. I taki chuj. Od tamtej pory psychologia to dla mnie taki sam wróg, co religia, jasnowidzowie i wróżbici – wprowadzanie ludzi w błąd i branie od nich pieniędzy. Tych ludzi trzeba jakoś rozliczać, tak samo zresztą jak kołczów i wszelkiej maści ekspertów od rozwoju osobistego. Polecam posłuchać/poczytać Pana Witkowskiego: opowiada o gościu, który łaził na jakieś psychoterapie i w tym czasie zdążył zachorować na nowotwór, bo problemem, z którym się borykał była tak naprawdę tarczyca.

1
1

Poznawanie ludzi

Od dzieciaka jestem sama, wychowana że mam sobie poradzić, od kiedy pamiętam wymagano ode mnie bycia dorosłym , jak miałam 6 lat zostawałam z 2 letnim bratem a później gdy okazało się że jest chory to rodzice stwierdzili że ja będę za niego odpowiedzialna. Nigdy z niczego się rodzicom nie zwierzałam z resztą ojciec był przemocowy a mama to narcyz ukryty, bardzo lubiła przy rodzinie wypominać ojcu ale nie chciała się rozwieść. Zawsze chciałam uciec od rodziny i przez ten brak wsparcia nauczyłam się być sama. Teraz mam 28, potrafię znaleźć faceta w 2 dni ale nie mam żadnych koleżanek od serca. Wkurwia mnie to , chciałabym mieć jakiś znajomych i spokojne życie. Przestałam się pytać przyjaciół co u nich i dotarło do mnie że to ja jedyna się interesuję. Chodzę do psychologa i zastanawiam się gdzie ja mogę poznać jakieś miłe i życzliwe osoby bo mam prawie 30 i ciężko z tym tematem.

3
0

Wieczny Student

Moja klasa to rocznik 2006, obecnie uczęszczający do 4 klasy technikum. Jednak w naszej klasie jest pewien ananas z rocznika 2003. We wrześniu chłop skończył 21 lat. Osobiście jeszcze nigdy nie miałem do czynienia z przypadkiem który nie dość że 3 razy powtarzał klasę to jeszcze dwa razy ukończył szkołę podstawową. Pierwszy raz ukończył szkołę podstawową w roku szkolnym 2015/2016, wtedy jeszcze jako sześcioletnią. Po wakacjach rozpoczął naukę w gimnazjum. Niestety, nie udało mu się otrzymać promocji do drugiej klasy gimnazjum. 2003 był ostatnim rocznikiem kończącym gimnazjum i z racji tego że wraz z zakończeniem roku szkolnego 2016/2017, pierwsza klasa gimnazjum przestała istnieć, musiał wrócić na 2 lata do szkoły podstawowej by przejść przez 7 i 8 klasę. Jednak na 2 latach się to nie skończyło albowiem nie udało mu się ukończyć 7 klasy za pierwszym razem. Udało mu się to dopiero za drugim razem. Tak samo było z ósmą klasą do której chodził przez 2 lata. Po raz drugi szkołę podstawową(tym razem już ośmioletnią) ukończył w 2021 mając rocznikowo 18 lat i we wrześniu rozpoczął naukę w technikum z naszym o 3 lata młodszym od niego rocznikiem 2006.
Z racji tego że do tej pory aż trzykrotnie w czasie swojej edukacji szkolnej powtarzał klasę, nazywamy go „Wieczny Student”. Podczas gdy jego rocznik ukończył technikum w kwietniu 2023 i podjął już pracę, on ciągle kisi się w szkole.

Jak sobie teraz radzi? Całkiem dobrze. Oceny które najczęściej zdobywa to 3 i 4. Mało tego – jest PRZEWODNICZĄCYM w naszej klasie! Jedyne problemy ma z matematyki. O ile w pierwszej klasie technikum sobie poradził, tak w 2 i 3 zaliczał rok szkolny w sierpniu. Z sukcesem zdawał do następnych klas. Mimo tego wielu się zastanawia czy powtórzy klasę po raz czwarty.

1
0
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Wieczny Student"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jasne, że można pisać o takich rodzynkach długie teksty, a za kilka lat idziemy do niego na rozmowę kwalifikacyjną ;—-)

    0

    0
    Odpowiedz

Relacje kobiet i mężczyzn. Dlaczego jest tak żle.

Ten wpis początkowo miał być odpowiedzią ale pomyślałem, że jest na tyle rozbudowany, że będzie osobnym wpisem.

Chciałbym się podzielić kilkoma spostrzeżeniami dlaczego zawieranie związków jest trudne, dlaczego związki są nieudane i dlaczego dziś słabo nam to wychodzi.

1. Kobiety maja setki ofert, wiec ich ego jest 100 razy większe niż twoje. Kiedyś założyliśmy z kumplem 2 fikcyjne konta na stronach randkowych. Jedno konto męskie drugie kobiety. Oba w podobnym stylu (ładna kobieta , przystojny facet). Na konto kobiety przychodziło kilkadziesiąt wiadomości dziennie od facetów 18 do 60 lat! Na konto faceta przyszła jedna wiadomość. Ego kobiet jest przeogromne. Nawet największy macho ma mniejsze od szarej myszki z neta.
2. Kobiety nie są atrakcyjne. Problemem kobiet jest, ze skupiają się tylko i wyłącznie na urodzie i karierze, przez co nie są atrakcyjne dla faceta. Większość kobiet robi to w dodatku źle. Usta typu „glonojad”, rzęsy 2cm długie, twarz z plastiku, zbyt dużo perfum itd. To odpycha i to mocno. Kobiety nie są kobietami, nie maja cech kobiecych. Nie maja uczuć !!! Brak empatii. Powiedzie ci się noga (ona: spadaj, 20 lepszych czeka w kolejce). Kobieta jest mila tylko, gdy ma w tym interes (seks, chęć posiadania dziecka, pieniądze). Jeśli nie chce mieć dzieci, pieniędzy 90% wybierze koleżanki. Kobiety nie wiążą się z miłości z potrzeby bliskości, one to robią w interesie.
3. Internet. Media a w szczególności internet promują walkę płci i jawnie zniechęcają kobiety i mężczyzn do jakiejkolwiek głębszej relacji. Takie treści powinny być zakazane jako szkodliwe społecznie. Tym czasem YT zawiera setki kanałów dla kobiet i mężczyzn, które pod pozorem PORAD szkodzą w zawieraniu znajomości. Rada numer jeden na YT „ignoruj , nie pokazuj ze ci zależy”. Niestety dużo osób w to wierzy, a później zdziwienie, że albo sami są albo z osobami z zaburzeniami (na takich działa ta rada) . Normalnej kobiecie i facetowi trzeba jasno dać do zrozumienia że się nam podobają i chcemy coś więcej od tej osoby.
4. Kobietom się wmawia ze nie mogą inicjować znajomości i związku. To najbardziej chore i szkodliwe co wymyśliła ludzkość do tej pory (może poza bomba atomowa). Wystarczy tego się pozbyć a powstaną wspaniale związki, gdzie kobiety będą szczęśliwe. Dlaczego kobiety się tak ogranicza?
5. Nierealne oczekiwania. Kobiety oczekują, że facet będzie wszystkim w jednym. Bedzie jak ojciec, jak mąż, jak przyjaciel, jak sponsor. Będzie posiadał sprzeczne nie istniejące w parze cechy charakteru. Faceci nie są lepsi. Szukają matki, koleżanki, gwiazdy porno, troskliwej, zaradnej a z wyglądu 10/10.
6. Brak potrzeb, brak motywacji. Główna potrzeba seks jest do kupienia w postaci realnej lub za darmo w postaci filmu. Skoro można zaspokoić ją tak łatwo po co zawierać związek.

Powodów jest naprawdę dużo. Najwięcej zaszkodził nam internet i brak wzorców w domu.

1
0
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Relacje kobiet i mężczyzn. Dlaczego jest tak żle."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „troskliwej, zaradnej a z wyglądu 10/10.” A co jest złego w troskliwej przepraszam bardzo? Nie chcę jędzy, albo obojętnego pustaka. A co do wyglądu 10/10, to chyba subiektywna ocena do której mam prawo co nie?

    0

    0
    Odpowiedz

Bank – poziom oprogramowania

Przesyłam kopię maila do Agricole CA:
Pracownik ****** okazał się niekompetentny i do tego sugerował że skłamałem. Otóż system logowania jest na skandalicznie niskim poziomie. Czasem proponuje zmianę hasła w trybie logowania, i wtedy W OGÓLE nie sprawdza długości hasła. Wprowadziłem hasło 42 znakowe, potwierdzilem SMS-em, a potem dostałem kolejny SMS i byłem zalogowany z nowym hasłem. Jednak powtórne logowanie było bezskuteczne. Dlaczego? Bo system odrzucał hasło dłuższe niż 32 znaki, więc moje 42-znakowe nawet nie było sprawdzane. Udałem sie do placówki banku i odblokowałem dostęp. W trakcie logowania sie zmieniłem hasło na 20 znakowe. Po zalogowaniu sie postanowiłem sprawdzić jak działa zmiana hasła w normalnym trybie. I wtedy zobzczyłem, że maksymalna długość wynosi 32 znaki. Zmieniłem więc hasło na 32 znakowe. Jako programista jestem bardzo dociekliwy, więc chciałem sprawdzić, czy to długie hasło też będę w stanie zmienić. I okazało sie, że nie. Program wprawdzie pozwalał na wprowadzenie nowego 32-znakowego hasła, ale dawał komunikat, że dotychczasowe hasło jest niepoprawne. Zauważyłem, że zmienia maskujące 32 kropki na 20, nagle wszystko stało sie jasne. Długość hasła powinna być zapamiętana w jednej stałej, ale pamiętana jest w dwóch. Jedna z nich ma wartość 32, druga 20. Ten poziom programowania zdarza sie u 10-ciolatków. Dzieciom można wybaczyć, ale nie programistom, którzy piszą programy dla banku. Jest to oczywisty skandal. Być może te dwie wartości są trzymane nawet nie w stałych a kodowane na sztywno (ang. hard coding), co by zakrawało na poziom przedszkola. Jeśli programiści nie są w stanie poradzić z tym problemem, to niech mi przyślą kod żródłowy, to im wyjaśnię, za darmo. Credit Agricole jest trzecim najwiekszym bankiem w Europie i zatrudnia 145 tys. pracowników. Czy mam interweniować w centrali we Francji?

3
0

Pedaliada na osiemnastce

Jakiś czas temu zostałem zaproszony, przez kumpla, jako osoba towarzysząca na osiemnastke jego znajomego z liceum. Z kumplem się znam już 4 lata, znam jego rodziców, byłem u niego w domu parę razy. Problem polega na tym, że jego stary 1:1 kopia Gordona Ramsey’a uważa, że jak zamykamy za sobą drzwi (z kumplem, nie ze starym), to robimy dzikie seksy i nic tylko opierdalamy sobie pęta nawzajem. Mimo, że podczas mojej znajomości z kumplem on miał 2 dziewczyny, to za każdym razem, jak przekraczałem próg ich domu, to myśleli, że będziemy się homoseksualizować. Osiemnasta za pare dni, a ja otrzymuje wiadomość, że nie będę mógł się nażreć i napić za darmo, bo Gordon Ramsay stwierdził, iż to ,,zbyt pedalskie” iść z kolegą i on na to nie pozwoli.
Niby śmieszne, ale teraz wiem, że jego rodzice widzą w nas tylko królów homoslesualnej rozpusty… Co z perspektywy kumpla, który z nimi żyje musi być dość bolesne

2
0
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Pedaliada na osiemnastce"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kolega osobą towarzyszącą na 18-ce? Sorry, ale to brzmi pedalsko. Albo idziesz z dziewczyną czy koleżanką albo sam. I nie rozpędzaj się z tym „królem rozpusty”. Równie dobrze ojciec kumpla może myśleć, że kumpel wsadzi Ci swoje 3,5 cm w dupsko, wydyma Cię w 2 minuty i tyle by było z tej „wielkiej orgii”. Chuj zresztą wie, czy sam nie jest pedałem, skoro syn ma takie zajebiste pomysły. Może sam czyhałby na Ciebie z piwnicy. Lepiej trzymaj się z dala od tych pedałów.

    0

    0
    Odpowiedz

Bachory na skate parku

Jeżdżę w wolnym czasie na wyczynowych rolkach typu extreme z małymi kółkami. Od dzieciaka byłem tym zajarany, lubię szlifować umiejętności itp. Ale do sedna – wkurwiają mnie biegające gówniarze po rampach i nie zwracające uwagi na to, że ktoś może np. nie zdążyć wyhamować. Co wkurwia jeszcze bardziej – durne matki, które nic sobie z tego nie robią. Chuj, że kilkadziesiąt metrów dalej jest puste boisko do nogi/koszykówki albo plac zabaw. Nie, Brajanek chciał biegać po rampach, to niech sobie pobiega. Regulamin skateparku widać takimi literami, że kret by to przeczytał.

4
0
50 poprzednich wpisów: Wzruszający dokument Netflixa. | Brak słów na takich rodziców | Pierdolę tego Linuksa | Marny los posła | Koniec życia | Byłem świadkiem niecodziennej sceny w sklepie spożywczym | Dieta słoniowa | Polska potrzebuje Punishera | Zerwalam z chlopakiem który ma mnie w dupie. | Rozstałem się z żoną | Disco Polo | Piłka | Skończone 27 lat i poczucie spierdolonego życia | Uprawiam sporty ekstremalne | Wkurwajacy sasiad za czesto spotykany. | Nie znoszę swojego brata, bo jest upośledzony | Dotyczące głupich komentarzy na temat wpisu o pirackiej telewizji | Afera w samolocie LOT | Afrykańska przygoda | Przestroga dla każdego właściciela psa w celach informacyjnych | Subtelne chlańsko | Moje relacje z dziewczynami z klasy uległy pogorszeniu - część 2 | film dokumentalny na YT: "arte - zakłady bukmacherskie" | Dysmorfia mięśniowa - Mam problem czy ludzie mnie oszukują | Dziewka wśród speluniarzy | Moje relacje z dziewczynami z klasy uległy załamaniu | Krach na rynku mieszkań | Czy to ja jestem nienormalny, czy świat zszedł na psy? | Serio kurwa????????? | Baby i chłopy w ringu | Gry są coraz gorsze | Głupie filmy akcji | Wystarczy tylko jeden błąd by zmarnować sobie życie | Promowanie otyłości jest złe! | Korporacje zabijają jakość | Nigdy nie widziałam | Nic się nie chce a ciagle coś trzeba | Człowiek zawsze znajdzie sobie jakiś problem. Albo problemy znajdą człowieka. | Tak trudno po potrąceniu zwierzęcia samochodem zwrócić uwagę czy przeżyło? | Najgłupszy wpis w historii Chujni | SIEDZĘ SE NA ŁAWCE I ROZMYŚLAM... | Jak można być takim człowiekiem? Czy świat to widział? | NFZ, czyli największy syf w tym państwie z dykty | Co tu tak cicho? | Hotspot | Lubię starsze kobiety i ogólnie starszych ludzi | Pieski typu York, Shih tzu, jamnik itp | Szwecja | Życie pod jednym dachem z matką alkoholiczką