
Od jakichś 5 lat walczę z łuszczycą. Stosowałem na przestrzeni lat różne maści, i żadne nie pomagały za bardzo
(tak wiem – systematyczność, ale w moim przypadku (jestem Aspergerowcem) nie widzi się chodzić „24/7” obsmarowany różnymi maśćmi).
Dodam jeszcze, że należy stosować różne maści w różnych częściach ciała (na głowę przepisali mi Dermovate,
na inne części ciała – robione samodzielnie w aptece na receptę)
Od 2021 roku (przez pierwsze 2 lata nie byłem wcale świadomy co to jest) zaczęliśmy chodzić do prywatnych dermatologów,
jednakże sytuacja finansowa nie bardzo pozwalała nam na dalsze kontynuowanie badań prywatnie,
więc musieliśmy przejść na system państwowy. Tu od razu mojej matce mówiłem, że to może być kiepski pomysł, ale innego wyjścia nie mieliśmy za bardzo.
A więc – poszedłem więc do ogólnego lekarza po skierowanie do dermatologa. Później zarejestrowałem się w poradni, żeby mi ogarnęli możliwy termin wizyty.
Nie był to długi czas więc normalnie poczekałem. Ku mojemu zdziwnieniu nie czekaliśmy również długo na wizytę w dniu podanym na skierowaniu.
I w tym momencie pojawiły się schody:
Po 1: Pani doktor powiedziała nam, że na kwalifikacje do leczenia biologicznego (mam łuszczycę praktycznie na całym ciele więc dlatego o tym myślałem)
trzeba iść do KLINIKI, a nie do ambulatorium. (Dosłownie nic o tym nie wiedziałem…)
Po 2: Na kwalifikację może się zapisać maksymalnie 200 osób, tu zaznaczę – Z CAŁEGO WOJEWÓDZTWA, TAK – Z CAŁEGO WOJEWÓDZTWA (największy bullshit jaki istnieje moim zdaniem).
Po części to rozumiem, wielomilionowe koszty, no ale serio? Tylko 200 osób?
Więc moja matka (bardziej doświadczona w tym niż ja) postanowiła zadzwonić do najbliższej dla Nas kliniki.
Od razu Pani z rejestracji powiedziała, że terminy dopiero za… ROK.
Wspominałem o sytuacji finansowej, no więc przejdźmy do tego.
Dowiedziałem się, że prywatne leczenie biologiczne takimi zastrzykami mają koszt… DO 60 TYSIĘCY ZŁOTYCH ROCZNIE.
I teraz powiedzcie mi – skąd normalny skromny człowiek ma wziąć na takie coś kasę? Na coś, żeby pozbyć się tego kurestwa z ciała???
Ja już oficjalnie mam dość nerwów po mojej walce z łuszczycą. Maści są totalną udręką, szanse na kwalifikacje mogą być znikome przy tych skurwiałych kryteriach…
Także, mam dla Was dwie rady (jeśli nie jesteście tego świadomi):
1) NIE TRAĆCIE CZASU NA JEBANIE SIĘ Z NFZ.
2) Łuszczyca nie jest chorobą zakaźną, a genetyczną.
Pozdrówka wszystkim, i jebać te państwo z dykty.
Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:
No i co, mordo, takie tam refleksje na ławce w parku? Powiem Ci, że jak na kogoś, kto wszystko ma w poważaniu, to wyjątkowo dużo napisałeś o tym, że Cię to nie obchodzi. Aż się zastanawiam, czy przypadkiem tak bardzo nie przejmujesz się, że udajesz, że Cię to nie rusza. Kryzys czterdziestki? Spokojnie, jeszcze zdążysz się ponabijać z samego siebie, zanim życie kopnie Cię w dupę. Dwa mieszkania, 300 tys. na koncie, bez żony i dzieci – no brzmi jak wolność, ale nie żeby była jakaś lekka.
Życie leci? Okej, leci. Pytanie, dokąd? Może zamiast siedzieć na ławce i udawać, że nic Cię nie rusza, warto by coś ruszyć? Bo wiesz, kiedyś może dojść do tego, że ruszysz się tylko do lekarza, a później nawet to przestanie Cię obchodzić.
Ale co tam, pozdrawiam również. Może jeszcze nie jest za późno, żeby coś poczuć, zanim zaczniesz naprawdę wszystko pierdolić. Zdrówko!
mam to samo totalny chill pozdrawiam
No i co w tym chujowego? Zajebiście masz. Ciesz sie
Jestem starszy o 10 lat ale mam podobną sytuację.
Różnica tylko taka, że ja już nie rozmyślam.
O ty stary prulu
No nie wiem czy sprzedaż. Jest zapaść na rynku mieszkań.
Sprzedasz mieszkanie za 300 tysięcy? To co ono ma kurwa szesnaście metrów czy dwadzieścia pięć, ale z terenów ostatnio zalewowych?
Nie wiem byku, ale mnie męczy, że w życiu robię co muszę, a nie co lubię. Chciałbym to zmienić, ale jest szklany sufit w postaci systemu i mojej psychiki. Jestem więzniem swojego ciała, które mnie ogranicza. To jest tępy życia ból. Czekam na ten impuls, który pozwoli mi się rozwinąć, ale nie wiem kiedy to się stanie. Być może jestem w błędzie i moja forma jest w porządku i wystarczy zmienić tylko nawyki. Staram się uczyć nowych rzeczy, ale mam problem z ich utrwalaniem. Tak jakbym miał 1MB pamięci, a danych do przyswojenia 1GB. Jeśli żyjesz tak jak chcesz i to lubisz, to znalazłeś szczęście. Ja na razie nie. W203
zacznij robic to co lubisz tak jak ja w chuj kasy mam od chuja kasy mam
Chujnia to naprawde ci przy wódce powiem jak wyglada u mnie, masz dobrze w chuj dobrze pomoz czlowiekowi w chujni, znam twoj bol. Jestem prawdziwy , nie jak reszta co tez cie olala. Odezwij sie smialo bo ja potrzebuje pomocy a Tobie moge zaufac z tego co napisales
Session aplikacja do komunikacji do pobrania w sklepie googla:
Moj tag do kontaktu. Na razie bez tych wszystkich fb itd mam dosc
0564f1e72f9b79ebc490e59de4764d8a80a48f0564a3466cfe85da25da940b7622
„nie mam żony ani dzieci. Generalnie mam wszystko i wszystkich w głębokim poważaniu. Niczym się nie przejmuję”
No widzisz do czego to doprowadzić może.
Niektórzy przy tym stają się podli dla innych.
To ostatnie to chyba brak bodźców, znudzenie, pogodzenie się z tym wszystkim, np. że już nie będzie lepiej.
Ja np. nie piję i nie palę, ale raczej będę miał bardziej chujowo niż typowy menel którego wypierdalają z pracy za chlanie nawet poprzedniego dnia.
Zastanawia mnie tylko gdzie tutaj jest chujnia.
Kiedy ta chujnia wreszcie ruszy?
Po co mamy się produkować skoro autorzy tematów chyba nawet się nie doczekają swoich wpisów?
Masz ty szacunek do nas, ludzi?
Czy przejmujesz się komentarzami 1 procenta użytkowników (tej strony)?
Pod logo tej strony jest napis: „napisz co Cię boli”.
Co do wpisu – czasem warto się najpierw wysrać, pomysł przechodzi,