Jestem po trzydziestce, od dziesięciu lat mieszkam i utrzymuję się sam.
Opiszę mój dom rodzinny, w którym się wychowałem, czyli rodziców i moje dwie starsze siostry.
Materialnie powodziło nam się nieźle.
Ale poza tym… Od zawsze wszyscy byliśmy niezgodni, wszyscy nie znosili wszystkich. Przede wszystkim przez wiele lat nienawidzili się rodzice. W końcu rozwód, przez kolejne lata sprawy sądowe włącznie z wyciąganiem brudów. Z dzieciństwa pamiętam, jak moje siostry jako nastolatki nie lubiły się nawzajem, nieraz o jakieś bzdury się ze sobą przepychały, szarpały, to był przykry widok. Mama i tata, każdy na swój sposób, jeszcze poróżniali nas między sobą przez lepsze lub gorsze traktowanie.
Ogólnie nikt z nas nie trzymał kciuków za powodzenie innych, raczej panowała atmosfera satysfakcji, gdy komuś się nie powodzi.
W domu nigdy ze sobą nie rozmawialiśmy zwyczajnie jak to w rodzinie, np. siedząc wszyscy razem przy stole. Był krąg wtajemniczonych, którego szefem była mama plus moja siostra plus czasem ja. Z kolei druga siostra i ojciec byli izolowani, jak obcy.
Kłamstwo między najbliższymi było na porządku dziennym. Trochę podobnie jak w „Misiu” Barei gdzie wszyscy oszukują wszystkich.
Nie było takiego normalnego zdrowego poczucia humoru. Za to wyśmiewało się kogoś, komu się gorzej powodzi albo za to, że jest szczery lub uczuciowy. Tak, to był powód do wyśmiania kogoś.
Panował chaos, problemy spadały jak grom z jasnego nieba.
Gdy jako dorosłe dzieci kolejno wyprowadzaliśmy się, dostawaliśmy od naszej mamy maksymalne przykrości. Moja siostra w dniu wyprowadzki usłyszała tak przykre słowa, że trudno sobie wyobrazić, że matka może zrobić słowami taką przykrość własnemu dziecku.
Nasi rodzice uważają, że dzieci nie mogą mieć lepiej w życiu niż oni, zazdroszczą lepszego samochodu itp.
Ja i moje siostry skończyliśmy dobre studia.
Wszystkim nam w życiu się nie układa, ani osobiście, ani zawodowo. Ja mam poważną nerwicę i depresję. Siostry podobnie. Od 15 lat rzadko lub w ogóle nie utrzymujemy kontaktu: ja z siostrami, siostry ze sobą, my z rodzicami i oczywiście rodzice ze sobą. Jeśli jakieś kontakty są, to krótkie i przykre.
Psy na posesjach
2017-12-04 18:38To jest po prostu jakaś patologia. Człowiek nie może spokojnie przejść chodnikiem obok jakiegoś domu, bo zaraz rzuca się na bramę jakiś pierdolony, wściekły pies! Żeby nie skłamać, ostatnio zaledwie w ciągu jednego tygodnia w jednej chwili zrobiło mi się biało przed oczami i mało co nie zszedłem na zawał, kiedy „zaatakował” mnie jakiś popierdolony pies. Jebani debile trzymają te zwierzęta w kojcach, odizolowane od ludzi to i później nie dziwota, że gdy taki pies zobaczy człowieka od razu reaguje agresją. Kurwa mać, w blokach nie widać takiej tendencji, psy zachowują się normalnie, nie atakują ludzi i potrafią normalnie z nimi żyć. A przy takich jednorodzinnych domkach dla przykładu? Gdyby nie ogrodzenie, to takie wściekłe bydle rzuciło by się na Bogu ducha winnego człowieka i rozszarpało go na śmierć. Ktoś w końcu powinien się tym tematem zainteresować i dopierdalać potężne kary finansowe dla właścicieli takich bestii.
Komentarze do "Psy na posesjach"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Była już chujnia o psach, ale i ty masz prawo być zły na psy (zwierzęta).
50 -
Odpowiedz
Ta, tylko dojebią kary za co? Za trzymanie psa na swojej posesji, w dodatku oddzielonego bramą/siatką, więc teoretycznie nieszkodliwego? Mnie też to denerwuje, ale to jest niestety sytuacja z którą się nie wygra. Można co najwyżej rozłożyć ręce, bo zasadniczo tu się nie ma do czego doczepić, nie ma jak czegokolwiek udowodnić itd. itp. Zresztą, to jeszcze nic. Mieszkam na wsi i wiem, że jeszcze pół biedy, jak te psy są zamknięte wewnątrz ogrodzenia. Gorsza sprawa, jak brama jest otwarta, a pies łazi gdzie chce i robi co chce. Nie da się wyjść do sklepu spokojne, bo widzisz, że taki skurwysyn łazi sobie bezkarnie. I chuj – nie wiesz, czy przejdziesz obok niego i tym razem akurat będzie cię miał w dupie, czy zacznie leźć za tobą i szczekać jak pojebany. Jak zacznie leźć, to znowu – nie wiesz, czy go opierdolić/kopnąć w ryj żeby zamknął pizdę, czy może ujebie cię w nogę jak tylko na niego popatrzysz. Tyle tylko, że w takiej sytuacji jak najbardziej można zadzwonić, żeby to bydle zgarnęli w cholerę, a właścicielowi dojebali karę. Tylko znowu – zanim ktokolwiek przyjedzie, to pies już dawno będzie wewnątrz ogrodzenia zamknięty i wyjdzie na to, że dupę tylko zawracasz. I tak właśnie karuzela spierdolenia się kręci…
261-
Odpowiedz
Otóż to. Psy na posesji to pół biedy. Swoja drogą większość z nich jest taka wyrywna za ogrodzeniem. Jakby ogrodzenia nie było, to by siedziały cicho. Ot, taka psia przypadłość.
Natomiast te wałęsające się psy to poważny problem, bo kto choć trochę zna się na psach ten wie, że psa nie da się przewidzieć. Przykład – niedaleko mojej matki mieszkał labrador, który był łagodny jak baranek, dwa razy tę chałupę okradziono i nic nie zrobił. Czasem wymykał się z posesji i wtedy pętał się po okolicy, ale nikogo nie zaczepiał jak i też na żadne wołania, gwizdy itp nie reagował. Wszyscy mieli go w dupie, był totalnie niegroźny. Ale jak było zbiorowe szczepienie psów to rzucił się na owczarka mojej matki i wywiązała się taka awantura, że kurwa mać. Właściciel nie był w stanie go odciągnąć, a moja matka 152cm/48kg też nie miała nic do gadania. Gdyby nie kupa ludzi w pobliżu, to pewnie któryś by zagryzł tego drugiego. A jakby mu odjebało i rzucił się na człowieka? Drugi przykład – miałem nowofundlanda i jak przystało na tę rasę, była to oaza spokoju, łagodny jak baranek, taka kochana kula futra. Kiedyś na spacerze rzucił się na yorka. Na szczęście udało mi się go odciągnąć, ale takiej furii nie widziałem u niego nigdy przedtem, ani potem. Dlatego jak słyszę zapewnienia typu 'on nie gryzie’ to mam ochotę wyjebać w pysk.172-
Odpowiedz
Bardzo lubię zwierzęta, ale mam ochotę przypierdolic niejednemu gownianemu pieskowi typu sarenka. Jestem ze wsi, za dzieciaka jeździlo się dużo na rowerze i na każdej ulicy zawsze jakiś kundel wisiał u nogawki i szczekal. Najgorzej z tymi biednymi psami uwiazanymi przy budzie albo w ciasnym ogrodzeniu, jak widzi kogoś za płotem to dostaje takiej kurwicy, że oczyma wyobraźni widzisz jak zrywa się ze łańcucha, przeskakuje przez płot i rozszarpuje twoje bebechy. W mieście nie lepiej na osiedlach domków budowanych jakieś 40-30 lat temu. Tam taki pies w obejsciu jest obowiązkowy, a plotek takiej wysokości, że nie raz boję się ze wyskoczy taki kaban na mnie.
60 -
Odpowiedz
Fajną, drobniutką masz Mame 😉 Daj namiar 😉
11-
Odpowiedz
Starrrrry…ona ma 80 lat…
20
-
-
Odpowiedz
Oj tam,czepiasz się .Mnie też wkurwiają takie „niby psy” jak yorki zwłaszcza te wyczesane w kitkę, chociaż zwierzęta szanuję i lubię to staram się ich nie „uczłowieczać”. Więc co się dziwisz funlandowi że go obraża istnienie takiego „czegoś”
11
-
-
Odpowiedz
Gaz pieprzowy rozwiązuje problem.
41
-
-
Odpowiedz
Zgadza się, ja przez to boję się jeździć na rowerze, na przykład po jakichś wioskach. Po tym jak kiedyś z posesji wyskoczył pies i gonił mnie przez kilka minut, mam traumę. Ledwo uszłam z życiem. Jezus, ja pedałowałam z całych sił, a on mnie gonił. Na szczęście w końcu się zmęczył, bo już by było po mnie.
103 -
Odpowiedz
Nie wina zwierząt że jesteś lamus co sra po gaciach jak mu piesio za płotkiem szczeknie….
1012 -
Odpowiedz
Jasne, przez takich debili jak TY i podobnych tobie to zaczynam sie zastanawiać czy sytuacja w Polsce to rzeczywiście wina tępych POlaczków a nie żydów spiskujących.. Teraz jestem zdania że i wy i oni są winni..
313-
Odpowiedz
Tez nie lubie polaczkow wszelkiej masci i zydow. Jedni i drudzy mysla ze sa lepsi od innych. Ze wszystko im wolno. I jeszcze glosno o tym mowia skurwysyny. Ci pierwsi: kto bogatemu zabroni, a drudzy: my jestesmy narod wybrany i to wszystko bedzie nasze. A taki chuj wy pszennoburaczane chlopki i wy pejsate gnoje.
32
-
-
Odpowiedz
Jasne głupia ciulo, więcej zakazów dajcie ludziom! Ich posesja to ICH i gówno ma kto do wtrącania sie pies wychodzi? NIe, drze ryja za bramą to co sie sapiesz?
39 -
Odpowiedz
Racja. Sam kiedyś prawie pod auto wpadłem, które jechało z naprzeciwka bo mi jakieś bydle wyskoczyło do płotu.
82 -
Odpowiedz
Najgorsze są pokurwy, które mają na bramkach tychże posesji przyjebane tabliczki ” uwaga, zły pies” a kurwa bramka otwarta na oścież. Czego on pilnuje? ten pies, posesji czy kurwa drogi osiedlowej? a może partoluje region? takim kurwiskom to bym dawał mandaty po 700zł codziennie, żeby kurwy zbankrutowały.
141-
Odpowiedz
Ja takich to kurewsko nienawidze, wracam raz od kolegi późnym wieczorem, a zza zakrętu wyskakuje ci bydle i szarpie za nogawke. A te kurwy oczywiście nie przypilnują swojego „pupila”, a gdyby tak w biały dzień szło dziecko ?
51 -
Odpowiedz
Albo ci co wieszają na bramach debilne napisy z wizerunkiem popierdolonego psa” jeżeli on cię nie zagryzie to ja cię zastrzelę”. Jakim trzeba być kretynem aby powiesić sobie na bramie taki napis.
90
-
-
Odpowiedz
No rozumiem. Też sądze że skoro ma się dom jednorodzinny z podwórkiem to właśnie pies wreszcie powinien mieć mozliwość ganiania po nim a nie bycie zamknietym w jakimś kojcu. Ale to szczekanie jak opętany to nie nie dlatego. Przykład? Obok mojego bloku są domki. Jedni mają tam dużego psa który nie jest w zadnym kojcu tykko własnie lata po podwórzu i jak ktos przechodzi albo nawet auto przejezdza to ten pies dosłownie dostaje pierdolca- szczeka az sie krztusi , kreci sie wokol wlasnej osi skacze, no masakra. Dobrze ze nie śpie w pokoju od tamtej strony, kiedys spałam to dosłownie kurwy mozna było dostac rano gdy tylko sie przebudził. Musiałam zamykac okno bo napierdalal tak czasami i z pół godziny od 6 rano. Jak kocham zwierzęta, za moim psem to bym w ogień skoczyła tak tamtego chuja to jakbym mogła to bym ze snajperki odstrzeliła. Poprostu psy jak ludzie- każdy ma inny charakter i jak jest popierdolony no to jest popierdolony i nic nie poradzisz.
81 -
Odpowiedz
Jeżeli pies jest zamknięty i ogrodzenie zapewnia, że nie wyjdzie za posesję, to wkurwianie się na taką sytuację to czyste wydelikacenie i szukanie dziury w całym. Mieszkam na posesji jednego hektara i potrzebuję psa obronnego i gdy widzi przechadzającego po prostu na niego szczeka – to normalny odruch zwięrzecia, który broni swojego. Nie wiem o co się wkurwiać.
46 -
Odpowiedz
Ja mieszkam na wsi i trzymam psa w małym kojcu w rogu działki. Zrobiłem mu taki mały wybieg dwa na dwa metry z budą z desek i jest mu tam chyba dobrze. Pies dostaje rano miskę żarcia i staram się żeby w misce miał wodę do picia. Ten wybieg jest dość daleko od ulicy więc nie szczeka za bardzo na przechodzących ludzi tylko czasem na sąsiadów bo jacyś popieprzeni są i chyba drażnią mojego psa. Ten pies jest strasznie dziki nawet sąsiad coś wspominał że psy trzeba tresować ale przecież wariata nie będę słuchał. Trzeba pilnować żeby siatka była szczelna bo psy potrafią zrobić podkop.
05-
Odpowiedz
Ja pierdolę. Więc powiedz mi człowieku, po co ci w ogóle ten pies? Pies to nie jest kwiatek ktory postawisz w jedym miejscu, podlejesz raz dziennie i nara. Pies to zwierze stadne, potrzebuje bliskosci człowieka, ruchu, rozrywki, przestrzeni, spacerów, zabawy. Odczuwa samotność, smutek, nudę i cierpienie.
40-
Odpowiedz
I buda z desek? A lancuch dluzszy niz 10 cm?
20
-
-
Odpowiedz
Sam sobie mieszkaj w 2×2.
40 -
Odpowiedz
bardzo dobra chujnia ja mieszka na przedmiesiach za plotem mam psa ktory napierdala morda 24 na h a jak sie wyjdzie do ogodu to drze pizde tak samo juz zaczynam myslec czy by go nie otruc czyms bo to nie do wytrzymania jest ulice dalej to juz jest dramat w kazdym domu jebany pies z czego sa dwa domy w ktorych wiecznie brama otwarta i psy wybiegaja na ulice i mnie gonia teraz juz sie uzbroilem w wiatrowke i niech ktorys smiec jeszcze raz mnie pogoni to go wysle w 0statnia podroz. nie ma co dzwonic nigdzie tylko trzeba wziąć sprawy w swoje ręce.
53-
Odpowiedz
Drze pizde?
00
-
-
-
Odpowiedz
Owszem, bywa to wkurwiające ale taka rola psa że szczeka jak się ktoś zbliża do jego terytorium XD
23 -
Odpowiedz
Mam psy ale mieszkam w takich ulicach gdzie mieszkaja tacy uduchowieni ludzie. Duzo medytuja w takim centrum, chca byc pozytywni i mysla ze stworza pokoj na ziemii swoja medytacja. Uprawiaja transcendentalna medytacje. Glupio wygladaja, tacy nie uziemieni i zarozumiali. Patrza na mnie z gory bo nie medytuje z nimi. Lubie jak moje psy wieczorem ujadaja na ta cholote i rzucaja sie jak bestie na drzwi. Bo sekciarkich dziadow trzeba gonic. Ale jakbym mieszkala w normalnej ulicy z pracujacymi ludzmi to pelny respekcik dla pracujacego obywatela i psom bym nie dala szczekac.
30-
Odpowiedz
Głupia cipo, wobec psa – jak widzę niewychowanego i nietresowanego – nie masz wyboru czy będzie ujadał czy nie. Dlatego „bym nie dała” to możesz powiedzieć napalonemu żulowi spod Biedronki.
10
-
-
Odpowiedz
Na mnie zadko pies szczeka , choc z racji zawodu nieraz wygladam podejrzanie i prace mam brudna . Ale mam takze podejscie ze osoby niewinne ( tojest -dzieci , zwierzeta , osoby uposledzone i slabe -zawsze szukaja mnie w chwilach zagrozenia i niepokoju i nigdy nie traktuja mnie jako wyzwanie . Po prostu ja sie nie pultam , nie draznie , nie boje . Patrze .Czekam .Pies , czlowiek -z kazdym sie staram dogadac .Z psami -ez . Z ludzmi -somtime kopa w dope , Sayonarski .
01-
Odpowiedz
Że co? Pisz normalnie bo zrozumieć nie można.
10
-
-
Odpowiedz
Mnie też to denerwuje. Jeśli chodzi o ulicę, to trzeba po prostu kopnąć butem takiego psa aż mu się ogon zawinie, oczywiście jeśli właściciel nie reaguje, a pies ewidentnie na nas się rzuca lub warczy. Ja oczywiście miałem sytuację, że chcieli mnie potem zabić. Jeśli pies obwąchuje, podchodzimy do właściciela / właścicielki i też jego / ją obwąchujemy. Zapamiętają!
Jeśli chodzi o sąsiada, to są dwie metody:
1. Kupić petardy. Pies szczeka, to podpalamy i rzucamy. Ja tego nie praktykowałem, ale teść już tak.
2. Moja metoda: ściągamy z Youtube wiadomości z telewizji japońskiej lub koreańskiej, ewentualnie dłuuugie przemówienie polityczne po polsku. Wsiadamy do samochodu, otwieramy drzwi, puszczamy z głośnością na maksa. Jeśli sąsiad nie jest totalnym idiotą, to za którymś razem zrozumie o co kaman. Mój już kundla nie wypuszcza.Ja lubię zwierzęta, ale nie lubię jeśli ktoś drze japę na mnie. Dlatego reaguję na takie chamstwo ze strony właścicieli. Ja nie wrzeszczę na ludzi, więc sobie też nie życzę. To jest terroryzm. Dlaczego mam aż mdleć z uwielbienia, bo „piesek jest taki śliczny, Pan zobaczy jak się cieszy.” A ja mam glisty i tasiemce w środku – to znaczy, że każda ma piać z zachwytu nad moimi zwierzątkami?
Popieram Cie gościu w 100%
21 -
Odpowiedz
Psy w mieście to nieporozumienie. Małe kanapowce tak ale nie duże bydlaki. Jak potrzebujesz przypilnować domu w mieście bo tak się o niego boisz to zafunduj sobie system alarmowy w którejś z licencjonowanych firm które się tym zajmują. Taniej bo nie trzeba wydawać pieniędzy na weterynarzy, żarcie, sprzątać i w ogóle. Koszt rzędu kilkudziesięciu złotych miesięcznie plus początkowy koszt na montaż systemu w cenie kupna psa.
00 -
Odpowiedz
Doskonale Cie rozumiem…normalni faceci ? Niee …najlepiej jeszcze jak by byl cpun , taki ladny ze smutnymi oczami
00
Moje nietypowe preferencje
2017-12-03 20:43Nie znam zasad tego portalu, w sensie co można, a czego nie można, jednak spróbować warto. Otóż jestem kobietą w wieku 35+, niebrzydką, szczupłą i zupełnie nie wyglądającą na swój wiek. Zachowaniem i zainteresowaniami też bliżej mi do nastolatki, niż do starej cioty. Szukam mężczyzny. Problem w tym, że szukam nietypowego mężczyzny. Mężczyzny z problemami psychiczno-emocjonalnymi. Outsidera, dziwaka, marzyciela, życiowego bankruta, niedostosowanego społecznie, zagubionego, w depresji, nerwicy, lub innym gównie. Faceta który ucieka w świat fantazji. Ideałem jest dla mnie nieżyjący już Tomek Beksiński. Super inteligentny i wrażliwy facet, który nie udźwignął tej ochujałej rzeczywistości i skończył jako samobójca. Mam taki odchył, że normalni, poukładani mężczyźni mnie nudzą do wyrzygania. Że studia, praca, żona, dziecko, kredyt, w niedzielę rosół u teściowej i totalna pustka wewnętrzna. Nie wiem dlaczego tak mam. Najprawdopodobniej dlatego, że sama jestem pojebana. Posiadam konto na profilu randkowym, ale tam nie ma „nienormalnych”. A może i są, ale ukrywają się za maską normalności. Także jeżeli ktoś jest zainteresowany, to niech da znać.
Chujowych facetów na portalu chujnia.pl nie powinno zabraknąć 😉
Komentarze do "Moje nietypowe preferencje"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ja jestem pojebany, aspoleczny, taki dziwak odmieniec indywidualista . I sorrki za brak skromnosci ale rownież majàcy tzw. To Coś ( czyli przystojny)
611-
Odpowiedz
No to nieźle .ty a jak to działa
00
-
-
Odpowiedz
P.s. A I nie jestem jebanym bogolem
43 -
Odpowiedz
Ja spełniam wszystkie kryteria które opisujesz, w depresji od 5 lat. Ale pojebanej nie szukam, wolę normalną
341 -
Odpowiedz
Ja jestem totalnie pojebany. 30 lat, IQ 148, byłem sto razy w piekle i piłem wódkę z samym szatanem. Nieskończone studia, praca za 2tys. zł, jestem ekstremalnie wrażliwy, w permanentnej depresji, poza tym zdiagnozowali mi schizofrenię paranoidalną (nie jestem chory, po prostu zostałem dotknięty boskim palcem, ale biorę leki). 4 próby samobójcze. Do tego głęboko wierzący pomimo ekstremalnego cierpienia popierdoleniec, ale niegroźny. Ponadto jestem piękny i przystojny. miszczuzgliszczu@wp.pl
217 -
Odpowiedz
„Że studia, praca, żona, dziecko, kredyt, w niedzielę rosół u teściowej i totalna pustka wewnętrzna” – osobiście również słabo ogarniam ten społeczny schemat, jakoś nie mam ochoty się w niego wpierdolić. Nie lubię nudy i monotonii.
Swoją drogą ciekawe czy to aby nie podpucha. Nie ufam nikomu i nie daję wiary niczemu.
210-
Odpowiedz
„, żona, dziecko, ” monotonia ? z której strony ?
Znajdzież nudną dziewkę to będzie nudno – znajdziesz fajną to będzie zajefajknie.
A tak to co masz: praca, kumple, dziewczyny, bar …. praca, kumple, dziewczyny, bar …
Kumple się zmieniają,dziewczyny też i po latach „szaleństwa” jesteś sam.10-
Odpowiedz
„i po latach „szaleństwa” jesteś sam.”
Tylko Ci się zdaje, że jesteś z kimś. Człowiek całe życie jest sam ze sobą. Nie ma pewności czy druga osoba Cię w ogóle rozumie czy tylko udaje i nie czeka aż kopyta wyciągniesz. Szczęścia się nie znajdzie nigdzie po za sobą samym. I nic tego niestety nie zmieni. Można owszem kogoś tam mieć, żeby tą samotność jakoś „zabić”, ale to tylko zasłona, złudzenie. Jest masa ludzi, którzy mimo, że kogoś tam mają(tak się im tylko zdaje) czują się nieraz tak samo samotni, albo nawet bardziej niż ci, którzy nie mają nikogo.
11-
Odpowiedz
Nic co napisałeś nie pasuje do mojego życia.
00-
Odpowiedz
Zapomniałem dorzucić, że typowy społeczny schemat „żona-dziecko” to nie tylko nuda i monotonia. Czasem fakt, bywa ciekawie… w negatywnym sensie…
00 -
Odpowiedz
Czy bywa ciekawsza ja tak nie uważam powiem ci że bardzo nie ciekawa bo nie wiedziałem że ja będę umiał jeszcze płakać swego czasu byłem niezłym chamem bezlitosnym gnojem i zapomniałem co to płacz a teraz kurwa się ocinolem i nie było to dobre przypomnienie
10 -
Odpowiedz
Dlatego obaj mamy przejechane i już tak pewnie będzie do simierci
00
-
-
Odpowiedz
Witam to Akurat To Totalna BZDura ja moja żonkile bardzo kocham i zawsze kochałem tylko że jestem totalnym kretynem i nie umiałem nieraz jej tego pokazać ile dla mnie znaczenia też chciałem się zabić bo nie umiem bez niej żyć kocham ją tak bardzo że dla niej zrobił bym wszystko nigdy żadnej dziewczyn nie kochałem a ona zrobiła coś ze ja właśnie jedynom pokochałem i nie umiem przestać
00
-
-
Odpowiedz
Aha, zapomniałem dopisać. „Zajefajnie” to będzie tylko na chwile, bo potem przyjdzie szarość nieszczęścia i n jak nienawiść.
01-
Odpowiedz
Co znaczy „na chwilę” jestem żonaty od 96r i ta „chwila” dalej jest – taka sama jak na początku albo nawet lepsza – dotarliśmy się jak silnik w samochodzie :):)
10-
Odpowiedz
To może wy, ale ile takich związków jest? Na palcach jednej ręki policz. W mojej rodzinie małżeństwa/związki bywały i bywają w większości niezbyt udane. Te które się nie rozpadły jakimś cudem są „takie sobie”, wiele można by pisać. Jak okiem sięgnąć to nie widzę przykładu na który można by się oprzeć.
10 -
Odpowiedz
Dobrze kurwa mam nadzieję że będzie tak zawsze już między wami .wiesz odkryłem w sobie niedawno że cieszy mnie jak widzę jakiesi znajome pary i się ze sobą dogadują nie wiem czemu tak mam ale czuję wtedy taka dziwna fajna radość wsirodk że ci ludzie do szczęśliwi bardzo mnie to cieszy ogólnie lubię jak ludzie są zadowoleni .
00
-
-
-
Odpowiedz
No tak niby tak jest ale mimo wszystko wokół bym żona dziecko ja
00
-
-
Odpowiedz
Jo Ogólnie teraz we WWszystkim widzę jakiś podstęp ale to chyba łąka schizofrenia
00
-
-
Odpowiedz
Jestem tak pojebany, że Ci nie ufam. Dwa to w sumie nie chce mieć nic wspólnego z kobietami, bo i po co.
91 -
Odpowiedz
Podnieca Cię czyjeś wycie i ból, podnieca Cię czyjeś zatracenie, smutek, zagubienie i cierpienie…
Ty głupia zadufana w sobie pizdo…
Przyjdzie na Ciebie czas, pocierpisz, zobaczysz…
Dobrze że umrzesz kiedyś…Jak można z taką butą się uzewnętrzniać…
Jesteś tępa, zastanów się nad historią naszego świata, nad choćby jedną ludzką istotą która swoją siłą dołożyła się do tego że w ogóle możesz sobie pozwolić tu napisać.
Zamknął bym Cię w psychiatryku żebyś nikomu krzywy i cierpienia nie dała.
Jebał Cie pies wariatko…
169 -
Odpowiedz
Chyba jestem paranoikiem, ale dla mnie to brzmi jak prowokacja. Nie wiem kto i dlaczego miałby to napisać, ale to nie istotne, bo świat pełen jest wykolejeńców.
120 -
Odpowiedz
Ha ha!
To jest szczyt głupoty!Już tu się oferują Panowie 🙂
Chyba prędzej będziesz miała wycieraczkę z pizdy jak poznasz tego swojego „idealnego nieprzeciętnego faceta”
Kurwa…
Szok…
Ale jesteś głupia…
Chyba masz z 15 lat?Hy hy, nie mogę się powstrzymać od śmiechu…
Ale fakt faktem, jesteś jebnięta i to tak w złym kierunku…współczuję temu kto będzie miał sposobność z Tobą obcować…
Jesteś strasznie głupia i naiwna…Jeszcze nie jest za późno…ogarnij się…
93-
Odpowiedz
Pisz bardziej precyzyjnie, ale poza tym zgadzam się, pierdolnięta jest na maxa.
30-
Odpowiedz
Ja pierdole czasem Takie ataki mam i wtedy siedzi wemnie że trzy moje postaci znaczy. Mam to coś od niedawna po tej mojej prubie samobójczej kurde chyba wariuje po mały i tracę rozum bo czasem to nawet tego nie katril
00
-
-
Odpowiedz
Już jest za późno… Jak ktoś przed czterdziechą ma takie gówno we łbie to już mu nic nie pomoże. Na pocieszenie powiem jakie to ma znaczenie? Żadne, kurwa. Spierdolonych istnień jest od chuja i ciut ciut, jedno więcej nie zrobi wrażenia ani różnicy. Chce dupa na siłę sobie zjebać życie to jej sprawa, niech spierdala. Niech se weźmie alkoholika najlepiej. Ja pierdolę…
21-
Odpowiedz
Ta zgadzam się z tobą całkowicie tylko że przy okazji zjebala życie też mi i mojemu synowi .ale zaczynam to jakoś ogarniać huj co ma być to itak będzie po prostu dziewięć lat temu dokonałem kolejny raz w życiu błędu ale na własnych błędach człowiek się najlepiej uczy
00
-
-
-
Odpowiedz
Ja, tylko że jestem taką dziewczyną
00 -
Odpowiedz
Pojedź sobie dziewczyno na wschód Polski i wybierz jakąś gminę i znajdź MOPS, tam masz takich nieprzeciętnych gości 🙂
Tacy co nic nie chcą od życia co tylko nienawidzą a to siebie a to wszystkich i jeszcze po pijaku Ci miłość pięściami wyzna.
Albo sobie ćpuna znajdź, oni tak cierpią ten Weltschmerz jak Ty 🙂
126 -
Odpowiedz
od mojego powrotu z usa nie daje sobie rady psychicznie, jest zimno, pizga, jest po prostu chujnia – uzylem tego slowa przez przypadek chwile temu na messengerze – trafilem tu i zobaczylem ten post
spiesz sie bo dlugo nie pociagne30-
Odpowiedz
Ha wiedziałam że tu pizga przez większość miesięcy i dlatego tak mi źle tu, trzeba zdobyć wizę do usa
10 -
Odpowiedz
Jak chcesz pogadać to: sukuba@onet.pl
11-
Odpowiedz
Dzięki pewnie napiszę .
00
-
-
-
Odpowiedz
No to przebije wszystkich kandydatow, albo nie poco
10 -
Odpowiedz
Szukasz kolejnej „kulawej kaczuszki” do opieki? A co, stara się znudziła?
02 -
Odpowiedz
Rozumiem Twoją fascynację, ale prawda jest taka, że tacy faceci z problemami nie pragną kobiety szalonej jak oni, tylko właśnie taką spokojną, w Twoim mniemaniu nudną, która ukoiła by ich niepokój.
92-
Odpowiedz
Z kolei spokojne raczej chyba nie lubią szaleńców.
40
-
-
Odpowiedz
Znam kogoś z twojego ideału wypisanego tutaj. Zarejestruj lub zaloguj sie na stronę demotywatory i tam napisz do użytkownika : rafalinformatyk ten to jest taki pojeb z zrytym deklem, ale inteligenty bardzo za to. Może ci spasuje typ
62 -
Odpowiedz
Uwaga prowokacja, nie karmić ”jej”.
60 -
Odpowiedz
Troll Detected
80 -
Odpowiedz
Ja jestem aspołeczny, pogubiony, do tego samotnik i introwertyk. Depresje też przerabiałem kilka razy, a życiowe schematy mnie nudzą jak cholera. 34 lata na karku. Moglibyśmy pogawędzić i sprawdzić czy nadajemy na tych samych falach.
22 -
Odpowiedz
Spełniam i spełniałem wszystkie kryteria, mam 19 lat. Odpisz pilnie w komentarzu. Dziękuję. 🙂
11-
Odpowiedz
Trochę za młody 😉 Ale pogadać zawsze można. Adres mailowy, podałam w innych komentarzach.
00
-
-
Odpowiedz
O dobra kobieto!
Jestem od Ciebie dekade mlodszy, a obraz samego siebie mam niespojny jak fabula u Maslowskiej, wiec nie powiem Ci, czy jestem przystojny. Bywam taki na pol etatu, mniej wiecej w godzinach 10-14, by przez reszte dnia cierpiec, czujac sie najbrzydsza kreatura pod sloncem. Na pewno nie mam za to kaloryfera-ja to raczej taka chudzinka, ciepla domowego ogniska tez Ci nie zaoferuje, chyba, ze w stanie psychozy zdarzy mi sie rozpalic ognisko w domu, ale to chyba nie problem? W koncu emocji nigdy za wiele.
Nieodkryty geniusz, marzyciel, perfekcjonista majacy nierowno pod sufitem…
Moja rozwijajaca sie od liceum depresja osiagnela poziom, na ktorym ma do mnie pretensje o to, ze mam na nia wyjebane. Wychodze z siebie tak czesto, a przy tym pierdole rzeczywistosc tak mocno, ze mozna to nazwac swego rodzaju seksturystyka.
A propos seksu, na mysl o starszej ode mnie kobiecie musze zmieniac bokserki, wiec wypadaloby, bym chodzilo przy Tobie nago.
Do tego wszystkiego na codzien jestem wrazliwym poeta i domoroslym filozofem, ktory wie, ze nic nie wie, ale reszta tych skurwysynow na pewno wie mniej. Taki to troszke ni to Sokrates, ni to Janusz spod Radomia. Sama widzisz-„nic tylko brac!”.
Jesli pragniesz goracego romansu, komentuj albo zadzwon pod… Zaraz zaraz, czy to nie tak, ze chujowi, nienormalni ludzie nigdy nie przyznaja sie do ulomnosci?P.S.
Brak polskich znakow w moim poscie to spisek Illuminatow.P.S.
Czy ten post jest na powaznie? Nie wiem, ale darmowego sensu nigdy za wiele!44 -
Odpowiedz
Oczywiście, że podpucha, nie uwierzyłbym choćby stanęła obok z cycem na wierzchu i szeptała do ucha, że chce mnie tu i teraz. 😛
90-
Odpowiedz
Uważam, że co najmniej połowa wpisów na chujni to jedna wielka podpucha. Ale przynajmniej można się pośmiać z twórczości niektórych osób. 😉
70 -
Odpowiedz
Żadna podpucha. Chujnia pl. to zbiorowisko raczej inteligentnych ludzi, z których wielu ma problemy, sądząc po wpisach. Sądzisz, że nie da się tu nikogo poznać ? Moim zdaniem warto próbować.
10-
Odpowiedz
Chyba inteligentnych inaczej, do których zaliczam się też ja. 😉
20
-
-
-
Odpowiedz
ryli? z kilometra pachnie zarzutką
50 -
Odpowiedz
A będzie”coś” na pierwszej randce ?
40-
Odpowiedz
Jak ni bedzie cos na pirsy to znacy ze Kupidon nie zawital
10
-
-
Odpowiedz
Wy serio jesteście aż tak głupi? Przecież to jest najbardziej sztampowy i stereotypowy opis przeciętnego użytkownika na chujni. Ktoś sobie jaja robi najzwyczajniej w świecie, a wy się już ślinicie. Ja jebię, cały czas myślałem, że na tym portalu są logicznie myślący ludzie…
192 -
Odpowiedz
Uważaj z kim tańczysz panienko. Takie znajomości są toksyczne.
30-
Odpowiedz
Podejrzewam, że szybko by się jej odechciało tego wariata…
10
-
-
Odpowiedz
Zasady są takie że 1/3 chujni znika po jakimś czasie i komentarze dochodzą nawet 2 dni!
20 -
Odpowiedz
A więc jest dla mnie jakaś nadzieja… a już myślałem, że takich kobiet nie ma, bo sam taka bym poznał. Szkoda, że nie podałaś żadnego kontaktu, odezwałbym się…
31 -
Odpowiedz
Jam znaleźć twoje konto randkowe? Jakieś słowo-klucz czy nazwa, może po opisie? Nie zostawiłaś namiaru – może go lub mail? Napisz, bo ja nie chcę normalnej 🙂
01 -
Odpowiedz
A przyciągnie Twoją uwagę przyjaźń z koleżanką bez szkoły i pracy,z depresją, bulimią i bliznami? xDDDDDDD
20 -
Odpowiedz
No ja sie pod to łapię, ale nie wierze ci w to co mówisz i tak ;), wy kobiety chcecie faceta ze skrajnosci ze skrajnosc np mily ale i brutalny
00 -
Odpowiedz
Kurwa ! opisałas mojego byłego ! Bier go, moge podac namiary.
A tak między nami to tępa jesteś i pojęcia nie masz o czym mówisz.
Byś kilka razy wpierdol od takiego dostała za nic, za jakieś jego urojenia, wypierdolił by cie w zimie za drzwi bez butów i kurtki, w biały dzień by wyrzucał prez okno twoje rzeczy,wstyd na całą ulicę, ludzie by cie palcami wytykali , w chwilach gdy masz dość straszyłby cie popelnieniem samobójstwa na tyle że bys po ścianach chodziła ze strachu i spac po nocach nie mogła, smsy typu „własnie sie wykrwawiam w wannie, do zobaczenia po drugiej stronie, bedziesz płakać” a ty masz jutro wazny egzamin i musisz być w pełni sił fizycznych i psychicznych, zaczął by cię szantażować że nie wypuści cie z domu i latał za tobą z nożem wymachując ci nim centymetr od szyji i twarzy strasząc ze zaraz zabije najpierw ciebie a potem siebie, pisanie róznych debilizmów sprejem pod twoimi oknami, ponizanie cie przy znajomych, ignorowanie twoich starań, a po tym wszystkim wieczne odwracanie kota ogonem i zruzcanie winy że to wszystko TWOJA WINA I TO TY JESTEŚ POPIERDOLONA A ON NORMALNY. Do tego gratis zdrady i wieczne zmuszanie do rywalizacji jak nie z jakimiś szmatami w realu, to z pornosami itd.
Szybko by ci się zmieniły preferencje i szukałabyś normalności i bezpieczeństwa. I wiem co mówię bo to co opisałam to to, co przezyłam na wlasnej skórze z takim własnie pojebusem ukrywającym się pod płaszczykiem niezrozumianego przez świat romantyka, outsidera, filozofa greckiego i kurwa nieszczęśliwego białego misia.282-
Odpowiedz
mądra, mądra,polać jej ! ( jak lubi hehe)
40-
Odpowiedz
Ja wypije
00
-
-
Odpowiedz
Nie pitol, nie było między nami tak źle.
P.S. I TAK CIĘ DOPADNĘ GRAŻYNA!!!
Twój romantyczny Janusz
82 -
Odpowiedz
Oesu, a może jej nie chodzi o schizofrenika czy bordelina tylko jakiegoś gościa ze schizoidalnym zaburzeniem osobowości, tudzież osobowością unikającą. No różne są choroby psychiczne, może akurat trafi na takiego co nie lata z nożem, nie?
30-
Odpowiedz
Nie dziwię się, że szuka takiego jak ona.
Osobnika o osobowości unikajacej czy schizoidalnej może rozpoznać i rozszyfrować tylko taki sam osobnik. Inni ludzie raczej nie mają szans. Sam bym poznał taką, ale młodszą.10-
Odpowiedz
No co Ty nie popieprzysz. Jak jesteś zainteresowany to napisz na kremowa@o2.pl
10-
Odpowiedz
Ja zawsze tak pieprze. 😉
10
-
-
Odpowiedz
To sem ja – 33 letnia Schizoidka.
00
-
-
-
Odpowiedz
Chuj w dupe bialy mis . My ty nie lubim .
00
-
-
Odpowiedz
12 prób
00 -
Odpowiedz
Przeważnie nasze preferencje dotyczące wyboru partnerów bierzemy, wzorując się na naszych rodzicach. Na przykład większość kobiet mających ojców alkoholików wybiera alkoholika na partnera. To są podświadome wybory. Zakochujemy się w kimś, kto przypomina nam nasz znany świat z dzieciństwa – zdrowy, czy też wypaczony pod jakimś względem. Z Twojego opisu wynika, że pociągają Cię partnerzy, z którymi nie zapowiada się szczęśliwa wizja życia. Polecam udać się do terapeuty i to przepracować. Nie zmienimy w pełni naszych preferencji, ale warto uświadomić sobie, co i w jaki sposób działa na nasze emocje, żeby być w stanie pełniej dostrzegać rzeczywistość, korzystniej dobierać towarzystwo, być świadomym, jak kształtujemy nasze związki i skuteczniej kształtować życie i relacje.
21 -
Odpowiedz
A co powiesz na 30 letniego prawiczka?
70 -
Odpowiedz
Fajne prowo dla frajerów.
71-
Odpowiedz
Dokładnie.
00
-
-
Odpowiedz
za przeproszeniem „Pojebało cie ?”
10 -
Odpowiedz
Ludzie, to nie jest żadna prowokacja. Takie to dziwne, że lubię „nienormalnych” i dobrze się z nimi dogaduję ? Ciągnie swój do swego, jak to mówią. Dla chętnych żeby pogadać, zostawiam swój adres: sukuba@onet.pl
00-
Odpowiedz
Oczom nie wierzę. Ale i tak nie zagadam. Bo nie ufam i nie ten przedział wiekowy. Gdybyś była młodszą „wariatką” to może.
00 -
Odpowiedz
Uwaga! Sukub to demon przybierający postać pięknych kobiet – ale – autorka nie tak naprawdę nie jest piękna, bo już by ją ktoś wyhaczył, a jedynie oddała swe życie szatanowi jak domniemam. Nie warto desperaci…
11 -
Odpowiedz
Dobre, dobre, tez takiego szukałam.. A raczej sam na mnie trafił, zauroczył mnie i rozkochał w sobie, potem przepadl bez wiesci na 5 lat, niespokojny, ekscentryczny dziwoląg i obieżyświat. Nie mogłam zapomnieć, odpuścić, odnalazłam go. Jesteśmy szczęśliwi od 3, 5 roku, czego i Tobie życzę.
00
-
-
Odpowiedz
Jestem tutaj najbardziej popierdolony z popierdoleńców :*
10 -
Odpowiedz
Czesiek, w sam raz dla ciebie ty chory pojebie hehe
00 -
Odpowiedz
Och, jakaś ty wyjątkowa.
Nie zesraj się.
Chyba, że to też lubisz, w takim razie się nie wpierdalam.00 -
Odpowiedz
Mam większość audycji z lat 80′ Beksińskiego na kasetach wiskord i Stilon. Chodź na kawę to może dam ci przegrać The Cure albo Joy Division.
10 -
Odpowiedz
Zenek ? To ty chuju zatruty ? To ja Hieniek ! Kuzyn . Z bazaru .
00 -
Odpowiedz
To ja byłbym doskonałym kandydatem dla ciebie, ale jesteś za stara, wybacz, podobają mi się młode (choć oczywiście żadnej nie mam, ale to nie znaczy, że mam się zadowalać czymś gorszym, wolę nie mieć nic). Życie jest kurewsko bezwzględne.
10 -
Odpowiedz
Gusia to Ty ?
01 -
Odpowiedz
już po wszystkim
byłem, widziałem, ruchałem
nic specjalnego, rzeczywiście nie brzydka, ale dla mnie za chuda (małe cycki i dupa koścista) i za krótkie włosy
no ale dała za darmo ( pół darmo w zasadzie, przyniosłem wódkę i bombonierkę)71 -
Odpowiedz
Napisz k.cymes1@gmail.com. Waśnie czytam biografię Beksińskich.
00 -
Odpowiedz
Ale jak już takiego znajdziesz takiego „świra”, to ten se walnie w łeb i znowu zostaniesz sama.
A ten rosół to wpieprzam w niedziele w swoim mieszkaniu i nie dlatego że niedziela tylko dlatego że lubię.00 -
Odpowiedz
Całe szczęście, że nie tylko ja jestem nietenteges. Normalni faceci nie mają szans w starciu z chorym poj*bem. Najlepiej, żeby miał dwubiegunówkę albo inną chuj*wkę, był pasywno-agresywny, dobry i zły policjant, delikatny i subtelny, ostry i sadystyczny. Kto ma ochotę rzucić mnie na ścianę, a potem pogłaskać łapka w górę!
00
Kurwica mózgu
2017-12-01 18:49Nie macie czasem wrażenia, że dawniej żyło się lepiej? I nie mam tu na myśli lat 80, ale bardziej odległe czasy. Wszystko było takie proste. Nie było technologii, instagramów, snapchatów, facebooka i całej masy innego gówna. Ale były za to prawdziwe relacje społeczne. Ludzie musieli się ze sobą komunikować, spotykać, bo nie było innej możliwości. Być może żyli krócej. Średnia wieku, powiedzmy, 40 lat, ale żyli bardziej. Wszystko działo się w prawdziwym świecie – o poranku wyprawa na polowanie, jazda konno, wizyta na targu, nauka walki wręcz albo rybołówstwo. Widzicie do czego zmierzam? Wiara w boga nie była kwestią wiary, wiedziałeś, że bóg istnieje. Wiedziałeś, że jak umrzesz wyłatany w dupsko przez bandytów albo heroicznie na polu bitwy, to przyjdzie po ciebie Anubis, walkirie, Jezus Chrystus albo latający potwór spaghetti. Każdy to WIEDZIAŁ. Wszystko, co miało miejsce było wolą boga, nieodłączny boski plan. I byłeś bezpieczny – po prostu żyj, a po śmierci trafisz do raju, na pewno. Chciałeś pierdolnąć sobie domek nad rzeką, to buduj, musisz tylko narąbać drewna. Pierdolnij sobie nawet taki z altanką i zagrodą dla kóz. Nie musisz kupować ziemi i brać kredyt na 20 lat. Nie musisz płacić rachunków i wyliczać pieniądze z wypłaty, żeby wystarczyło. Do tego domu, możesz znaleźć sobie żonę. To proste, dziewczyny od zawsze wychowywały się do tej roli. Nie mają 5k followersów i 4326 znajomych. Ona będzie gotować i zajmować się dziećmi, ty będziesz polował i handlował skórami. Możesz wyruszyć statkiem na nieznane lądy, zobaczyć gatunki zwierząt, których nigdy nikt jeszcze nie widział. Kurwa, nawet wojna była prostsza. Zbierała się grupa ludzi i lali się po mordach do upadłego. Liczyła się taktyka, wyszkolenie żołnierzy. Żaden wieśniak nie może pokonać rycerza w zbroi płytowej, wyszkolonego rzymskiego legionisty albo nordyckiego wojownika. Dzisiaj byle żul z AK-47 może zrobić zadymę. Wystarczy, że pociągnie za spust. Nie wspominając już o rakietach i pozostałym arsenale nuklearnym.
A teraz wracam do rzeczywistości. Niby jestem młody, mam mieszkanie, samochód, małą firmę, którą prowadzę z bratem. Nie trzepię kokosów, ale wystarcza mi na przeciętne życie. Ale po prostu, kurwa, tutaj nie pasuję. Nie nadążam za całym tym bajzlem, jestem myślami daleko. Nie nadążam za ewolucją społeczną, nowinkami technologicznymi. Nie rozumiem dzisiejszych ludzi i nie mam z nimi wspólnego języka. Nie rozumiem tych pierdolonych emotikonów, hashtagów, selfików, imprezek w klubie. Jak sobie pomyślę, że jutro znowu mam rano odśnieżać auto o 6 rano, spotykać się z klientami, wykonywać telefony i pracować po 12 godzin, to chce mi się rzygać. Po co to wszystko? Co mi po tym najnowszym, pierdolonym modelu samochodu z 2018 z wbudowanym masażem dupy? To jest cel życia? Lansik, selfiki i bogactwo? W takim razie pierdolę to, wysiadam. Lata lecą, a mam wrażenie, że ciągle jest to samo. Tyranie w biurze aż do śmierci. Oczywiście, czasami wyjadę w podróż, jest zajebiście. Problem w tym, że zawsze muszę tu wrócić i koło zaczyna się kręcić na nowo. Wracam do smogu i zapierdolu. Był taki czas, że próbowałem być „na czasie”. Odwiedzałem kluby z paczką znajomych i piłem kolorowe drinki, umawiałem się z lalami z tindera. Ale nie byłem sobą, nosiłem jakąś oślizgłą, obrzydliwą maskę, którą mi ciążyła.
Czasami wyobrażam sobie, jak jadę na kolejne spotkanie w pracy, że siedzę przy ognisku w lesie, ubrany w skóry, gdzieś na mroźnej północy i wszystko jest proste. Wpierdolę za chwilę jakiegoś jelenia, naostrzę noże i wrócę do wioski. Panuje spokój i cisza, tylko koń pochrząkuje.
To istna kurwica mózgu, czuję się jakby ktoś zamknął mnie w klatce współczesności i zmusił do funkcjonowania. Brzydzi mnie ten świat i jego ciągły konsumpcjonizm, wyścig szczurów. Dzisiaj oglądamy wyprawy Cejrowskiego do dzikich plemion, gdzie ludzie nie liczą nawet czasu. Jest jasno, to wstają, ciemno – idą spać. Śpią w drewnianych chatkach na hamakach, a współcześni ludzie mówią: patrz jakie prymitywy, o kurwa, w lesie śpią. O, popatrz, Zenek, nawet butów nie mają, ja pierdolę, co za biedaki i dzikusy! Jak tak można żyć w dziczy, kyrie eleison. Nie to co my, jesteśmy kimś. Idziemy zaraz do korpo napierdalać nadgodziny, żeby zakupić nową pralkę. A Zenek idzie na magazyn na 12 godzin, żeby spłacać kredyt. A te dzikusy niech tam leżą całe swoje życie.
Komentarze do "Kurwica mózgu"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Przeciez nikt cie nie zmusza do takiego zycia jakie prowadzisz. Poza tym znasz takie powiedzenie „wszedzie dobrze gdzie nas nie ma”? Zbyt idealizujesz przeszlosc.
1927-
Odpowiedz
Zostań pustelnikiem
00
-
-
Odpowiedz
Jak Ci nie potrzebna technologia to na chuj tu piszesz… Idź na ulice i tam nawijaj. Wybacz stary po 10 linijkach Twoich wypocin wymiękłem. Ale…jest jedno ale. Wieczorem wroxę do tej lektóry i postaram się ją zhłębić. Z poważaniem Altus.
835 -
Odpowiedz
Mylisz się w pewnych kwestiach, a w wielu masz rację. Cywilizacja techniczna to najlepsze osiągnięcie ludzkości. Kiedyś było znacznie, znacznie gorzej. Dzisiaj masz dostęp do mnóstwa rzeczy pozytywnych, ale również negatywnych. Skupiasz się za bardzo na sprawach negatywnych. Stąd ból egzystencji. Polecam, żebyś zaczął selekcjonować informacje i przede wszystkim więcej odpoczywał. Prowadzisz mało higieniczny tryb życia, skoro pracujesz po 12 godzin. To niebezpieczne dla organizmu. Poza tym warto standardowo pójść na pełne badania do laboratorium. Jak przywrócisz równowagę organizmu to zyskasz nową jakość życia, szczególnie psychicznego. Pozdrawiam.
364 -
Odpowiedz
Prawidłowe myślenie. Proponuję ci to samo, co ja mam zamiar zrobić najdalej za rok, kiedy tylko uzbieram odpowiednią kwotę: wyjedź w dzicz. Nie ważne czy do Kanady, Paragwaju czy na jakąś tropikalną wyspę. Wyjedź i żyj własnym życiem, bez zobowiązań. Inaczej zmarnujesz sobie życie i tylko będziesz się męczył.
Ja osobiście już obrałem kierunek-Kanada. Prawdopodobnie nieco na południe od Jukonu, gdzieś przy jeziorze zbuduję sobie chatę z bali i będę się utrzymywał z polowań i łowienia ryb. Nawet, jeśli uda mi się tam przeżyć ledwo miesiąc, to i tak będzie to najlepszy miesiąc w moim życiu.273-
Odpowiedz
Jezus, jakbym swojego ś.p Ojca słyszała ;( Zawsze marzył o Kanadzie, zawsze mówił że chciałby żyć tam w lesie, zapuścić brodę, pędzić wino z lesnych owoców i żywić się rybami złowionymi w jeziorze, piec je na ognisku i mieć drewnianą chatę w lesie. Powiesił się kilka lat temu, nie udźwignął ciężaru alkoholizmu i kredytów w jakie się wplątał. Przysięgam, że jeśli kiedyś będę w Kandzie to udam się do lasu i urwę gałązkę z jakiegoś iglastego drzewa i położe ją na jego grobie, tu w Polsce… ;(
191-
Odpowiedz
Bardzo to przykre co mówisz. Dlatego to jest coś co muszę zrobić-inaczej prawdopodobnie też zrobię to co twój ojciec. Współczuję.
41
-
-
Odpowiedz
A napiszesz do nas stamtąd? 🙂
41 -
Odpowiedz
ty sobie jaja robisz gościu co chwile z tą Kanadą a tutaj ludzie przeżywają prawdziwe dramaty ;/
22-
Odpowiedz
Aha i nie robię sobie żadnych jaj. Próbuję uświadomić ludziom, że jest inna droga życia niż zapierdol 12h na taśmie i oddawanie połowy zarobionych pieniędzy w podatkach.
52-
Odpowiedz
Ludzie o tym wiedzą. Może nie uwierzysz, ale wielu o tym w młodości marzyło. Niektórzy zapomnieli, inni stwierdzili, że pozostawią to w sferze marzeń. Z różnych powodów pozmieniało się wiele po drodze.
01-
Odpowiedz
Ja mam 33 wiosny juz na karku, męża i dziecko, a dalej mnie ciągnie do pustelniczego życia na wyspie gdzieś w Tròjkącie Polinezyjskim ( fascynuje mnie ta kultura). Samotna wyprawa do Nowej Zelandii ongiś śladami Froda i Sama była najlepszym, co mi się w życiu przytrafiło… Teraz muszę myśleć o kupnie ziemi, budowie domu dla potomnych, a tak na prawdę ciska się we mnie niespokojny duch, ktòry każe mi rzucić to wszystko w PiSdu i przeznaczyć cały ten urobek na przeprowadzkę na Rarotonga ( jedna z wysp archipelagu Cooka)
00
-
-
-
-
Odpowiedz
O mieszkaniu w lsach Kanady pisal juz w ksiazce ” Walden. Life in the woods”Henry David Thoreau. Zyl on w koncu XIX wieku, by uciec od plytkosci swiata, zamieszkal w malej drewnianej chatce, ktora do dzis tam stoi. Jak wiemy wtedy jeszcze nie bylo snapow, fejsa, twittera. Chlop pracowal na roli, baba zajmowala sie dziecmi, a ludzi ugadywali sie na gebe.
takze tego… problem raczej nie lezy w swieciei w tych potwornych „czasach”
, tylko w waszym ich postrzeganiu.20-
Odpowiedz
No zajebiście, tylko co, usiądzie na tych balach w tej skleconej byle jak chałupie, przyjdzie zima to mu tak w dupę da, że po tygodniu będzie miał dość. Jak się jakaś baba skusi to będą tak siedzieć dopóki kogoś ząb nie zacznie jebać albo lekarza (40 mil) nie trzeba będzie wołać – chyba echem w lesie bo zasięgu w chuj nie będzie nie mówiąc o kablach. Wszystko pięknie ale żeby żyć w dziczy jak to w tv pokazują trzeba mieć kasę i to konkretną. Gołodupcowi się wydaje, że pobuduje i będzie za dolara tygodniowo żył… A że z tym polskim zapierdolem masz rację, gościu to inna sprawa.
40
-
-
Odpowiedz
Jak JEREMIAH JOHNSON! oglądałeś? dobry film 🙂
00 -
Odpowiedz
Tu Jukoński miś gryźli: Już zacieram łapy na wieść o nowym korniszonie którego będę mógł rozszarpać w pizdu i zeżreć nad strumieniem, a kto wie, może nawet okażesz się przystojny wtedy przed posiłkiem ściągnę ci spodenki ogrodniczki i będzie: „oj, myśliwy, ty tu nie na polowanie przychodzisz…” 🙂
10
-
-
Odpowiedz
Odnośnie akapitu 1,
Nie żyło się ludziom lepiej, bieda jak skurwysyn ,chaty bez drzwi i z dziurami w dachu, głodowanie i napierdalanie pańszczyzny po drugie nie wiesz chyba co robili z ludźmi których złapali na królewskich terenach łowieckich ,bo chyba nie sądzisz że ,żeby upolować obiad wystarczy wejść do byle jakiego lasu. Chociaż pierwszy akapit budzi wątpliwość. Odnoście żula z AK-47 to też nie bardzo ,ale nie będę tu się rozwodził…Odnośnie akapitu 2,
Ziomek po prostu masz pracę której nie lubisz. Mam to samo. Zmień i tyle.Może zostań fizolkiem? Na pewno więcej satysfakcji niż w biurze.
A co do twarzoksiążek, snapów, instów ,folołersów,selfików innych chujów mujów to nie mam nic poza fb ,ostatnio wpadam tam tylko dla beki na wallu resztę pierdolę i tobie radzę to samo. Nie wkręcać się w to i tyle. Jeszcze jedna rzecz ,to są tylko narzędzia komunikacji ,myślisz że dawne „ustawianie się na godzinę” budowało trwalsze przyjaźnie i wtedy nikt się nie olewał z dnia na dzień zimnym moczem i przyjaźnie się nie rozjeżdżały??? Tak pięknie to nigdy nie było.
Co do bycia fajnym=bycia jak reszta i dogadywaniu się z ludźmi to przecież nikt Ci nie karze być statystycznym ludkiem… Mnie rówieśnicy wkurwiają i ich zlewam ,kluby od zawsze były dla mnie gównem ,więc nie chodzę. Nie wiem po to pisze ,bo to chyba oczywiste. Jednym takie życie pasuje ,innym(Tobie) nie. To jaki problem jebnąć to wszystko? Zmienić pracę ,miejsce zamieszkania ,krąg znajomych ,itd. i tyle.
Ogólnie to chyba za mało przyjemności masz w życiu i za dużo czasu ,że tak filozofujesz ,ale chyba jest jeszcze dla ciebie nadzieja ,nie to co dla tego gościa co jebie uciski społeczne i wyjeżdża do Kanady mieszkać w lesie.PS1: jeszcze co plemion ,oni w tv wyglądają na zadowolonych tyle ,że cały czas zapierdalają za jedzeniem i wodą. To jest dopiero niewolnictwo ,zdecydowanie bardziej wolę być niewolnikiem zbierania pieniędzy na drogie rzeczy niż niewolnikiem jak dzisiaj nie złowię ryby to umrę z głodu.
Ps2: Jebać tego typka co chce mieszkać w kanadyjskim lesie. Wiem ,że to czytasz głupku.
Ps3: Jak już serio czujesz się uciśnięty w chuj przez system to ZAUSZ FIGHTCLUB (dobry film ,polecam) ,a nie jakieś schizy o prymitywnym społeczeństwie.1217-
Odpowiedz
Dlaczego chcesz jebać typka który chce mieszkać w kanadyjskim lesie ??? Pedał jesteś czy co ? Jego wola. Najwifoczniej nie osiągnął jeszcze wystarczającego stanu wkurwienia jeśli się jescze nie wyprowadził. Ale pomysł dobry. Terz bym tak zrobił gdyby nie problem z nerkami. Ciężko ridzić kamienie nerkowe w takiej głuszy. Wole mieć lekarza w zasięgu 10 km.
12-
Odpowiedz
Najwifoczniej jeden z drugim myśli, że na takim wyjebiewie będzie miał to wszystko co ma teraz u mamusi a jak nic nie złowi to pizzę zamówi…
00
-
-
Odpowiedz
” napierdalanie pańszczyzny”? To tylko dzień w tygodniu,teraz oddajesz 70% .Umiesz liczyc?
00-
Odpowiedz
Spox. Tylko że wtedy wydajność pracy była tak niska, że po oddaniu tego dnia pańszczyzny ledwie było co do gara włożyć. Teraz mimo rozdmuchanego socjalizmu i marnotrawstwa, nawet przy 70% podatku człowiek jest w stanie akumulować nadwyżki.
40
-
-
Odpowiedz
Na początku XVI wieku chłop pańszczyźniany pracował 52 dni w roku dla swojego pana. W drugiej połowie XVII wieku pracował 104 dni. My, na początku XXI wieku pracujemy dla Cudownej Rzeczpospolitej Polskiej 164 dni w roku.
61-
Odpowiedz
Oficjalnie…..:(
00 -
Odpowiedz
pracowal 52 dni i sral do dziury wykopanej w ziemi i jadl zboze caly rok, a od swieta kawalek miesa.. Dzis tez mozesz pracowac 52 dni w roku srac do dziury i jesc zboze, a od swieta w jadlodajni dla biedakow dostaniesz kawalek miesa. Nie badz niewolnikiem systemu, jesli takie zycie Ci odpowiada, to tak zyj.
10
-
-
-
Odpowiedz
Mam tak samo, siostra wkurwia mnie bo czepia się mojego starego stylu
53-
Odpowiedz
A moja siostra wkurwia mnie bo nie chce dać się przelecieć…
Żartowałem… mam brata. Też mnie wkurwia.00
-
-
Odpowiedz
Ok To zn9wu ja. …Tak bracie kichany. Masz w połowie rację… Tej drugiej połowie dotyczącej zapierdalania chuj wie po co. Ale poczytaj trochę historii. Wcale nue mieli tak jak Ci się wydaje. Zawsze chłop w dupe był bity. Jak nie dziesięcina to podymne. Jak nie przymusowa służba 20 lat w wojsku to prawo pierwszej nocy poślubnej…znaczy że twoj właściciel dupczył pierwszy twoją żone. Jak nie skubał cie on to rabiwały cię zbuje z lasu. Dobra idźmy klase wyżej. Mieszczaństwo…rzycie w smrodzie brudzie bez kanalizacji za pan brat z wszami,pluskwami z nie leczonym syfilisem….no i naokoło bandziory.
Rycerstwo..o ja pierdole HUSARiA najpiękniejsza jazda świata. Tak zgadza sie super extra. Tylko głąby co teraz chodza w tych śmiesznych koszulkach z namalowanymi skrzydelkami nie maja pojecia kto nalezal do tej formacji. Elita …bardzo bogata elita. I niestety treningi walka zimno mokro do domu daleko. U też miżna było od chłopa kłonicą w łeb zarobić albo paść na dur brzyszny lub inna biegunkę. Oczywiście wszystkie klasy tak jak i teraz były dymane PRZEz KLEr….:).
Ja wolę zdecydowanie te czasy. Fejsa zlikwidowałem bo mnie wkurwiał. Z ludzmi spotykam sie z którymi chcę. Samochod mam na miare możliwości i bez kredytu. Jak wiadomo samochod jest przedłużeniem męskiego członka
Chuja mam w sam raz więc nie musze go powiększać Dusterek mi starczy. Cóż dodać… Sprzedaj firmę kup se w decatchlonie namiot i wędkę…Nikt cię z nad rzeki nie wygoni. Rzyj jak chcesz. Powodzenia.to pisałem ja..Altusik.173-
Odpowiedz
Kup sobie słownik
00 -
Odpowiedz
Dlatego dajem tym co kocha . Ps : Czytanie ze zrozumieniem .
00 -
Odpowiedz
Bardziej mu chodziło że była hierarchia i każdy wierzył w Boga, zresztą te pluskwiaki to bym zniósł, coś się działo. A tu ? 12 godzin pracy i tyle. Jak masz ciekawsze życie to spoko. Ale zauważam że dużo ludzi teraz wegetuje a nie „żyje”.
00 -
Odpowiedz
RZYJ????? szok! Do autora.PODPISUJE się obiema rękami i nogami! Jak bym o sobie czytał nic dodać nic ująć!!!!!
30 -
Odpowiedz
„Jak nie dziesięcina to podymne.” – dziesięcina to 1/10 majątku. Dzisiaj oddajemy 7/10, jakby podliczyć wszystkie podatki.
21 -
Odpowiedz
Wiesz jak być szczęśliwym?
I to powinno ci wystarczyć aby realizować własne cele i żyć jak ci sumienie nakazuje
Jesteś tym chłopcem co za dużo analizuje dzisiejsza rzeczywistość społeczną ,a całkiem nie potrzebnie bo nikt nie zastanawia się nad tobą jak ty żyjesz co myślisz
Bież przykład z własnych spostrzeżeń bo wiesz w czym rzecz ,to na miłość boską przestań gdybać
Wiesz ja mam działkę ogrodowa i latem śpię w niej na hamaku bo mam taką możliwość ,a posiłki gotuję sobie na ognisku w garze ,albo sobie pierdole jakaś kiełbasę na grillu ,to jest moja odskocznia tam się dobrze czuję
Ty też masz napewno jakieś pomysły i miejsca gdzie możesz cos realizować
Weź się w garść i już nie pierdol na chujni o ludziach bo gówno powinno cię to obchodzić ,już się powtarzam ale wiesz co ci przekazuje tak? Kiedyś wspomnisz moje słowa52
-
-
Odpowiedz
Post wskazuje na kompletną ignorancję historyczną….
napierdalał cię głupi ząb szedłeś do cyrulika, który ci go cęgami wyrwał, złamałeś nogę byłeś ujebany na cacy (chyba, ze byłeś jakimś królem, księciem, czy magnatem), w zimie było zimno, wszędzie marzłeś istniały choroby na myśl o których cierpnie skóra: ospa, trąd, kiła i syfilis od których odpadały nosy.
Pannę wygrzmocili zbójcy, zaszła w ciążę i cała wieś ją wypędzała jako dziwkę i jedynie nią mogła zostać, śmiertelność kobiet przy porodzie ok 25% itd itp.
91 -
Odpowiedz
Poniekąd się zgadzam, lecz w przeszłości wcale nie było tak kolorowo jak opisujesz. Taka rozkmina – technologia ciągle idzie do przodu, lecz ludzie za nią nie nadążają, przez co nie umieją z niej prawidłową skorzystać, przez co można zaobserwować mentalne spierdolenie. Pozdrawiam.
10 -
Odpowiedz
Idealizujesz, a tak naprawdę 99 procent ludzi żyło w ten sposób, że mieszkali we wiosce która, podobnie jak cała ziemia jak okiem sięgnac dookoła należała do zapyziałego barona, któremu trzeba było płacić w kozach i jajkach za dosłownie wszystko – za to, że posiadasz chatę i kawałek pola po pradziadku i za to że się własnie ożeniłeś z córką sąsiada. Jak zrobisz jej dziecko – płać plebanowi za chrzest. Dziesiąta część plonów należy do papieża. Popylasz sobie na targ aby sprzedać to co zniosła kura – spoko – na bramce stoi sobie tarczownik który pobiera myto, bo droga i targ należy do barona. Upolowałeś zająca – należy się grzywna a za drugim razem powieszenie, bo w lesie czai się zatrudniony przez barona leśniczy, z psami i łukiem. Za jelenia od razu wieszano – bo to zwierzę zarezerwowane dla dobrze urodzonych. Drewna w lesie nie mogłeś ścinac według ochoty, bo las należał do barona albo był wspólny dla całej wsi. Ty możesz sobie nazbierać chrustu. Twoja koza zeżarła trochę za dużo trawy z gminnego pola – płać robocizną własnej wiosce, inaczej sasiedzi cię pognają widłami. Ludkowie ci pracowali i bawili się według harmonogramu wyznaczanego przez porę roku i święta kościelne. Nigdy nie żyli według widzimisie, bo obowiązywało ich móstwo obyczajów i praw religijnych i świeckich. Wiosną modlili się, żeby nie było najazdu sąsiedniego watażki, pomoru świń, suszy czy powodzi. Zimą mieli do jedzenia tylko to co udało się wyhodować czy zebrać do jesieni. Wojna polegała na tym, że grupa konnych typów porywała ci krowę, paliła chatę i wyganiała do lasu co oznaczło śmierć głodową po nadejściu zimy. O żadnej taktyce czy bohaterskim nawawalaniu się wieśniacy nawet nie marzyli, bo wyłapanie strzały albo włóczni to zwykle śmierć natychmiastowa albo dzień poźniej – od gangreny. Wędrowali tylko wtedy, kiedy musieli – bo np. nastał głód, wojna albo zaraza, albo pola się wyjałowiły i trzeba było przenieść wiochę. Podróże to sprawa prawie wyłącznie miastowych, bo tylko oni mieli dostęp do żeglugi morskiej albo rzecznej a droga lądem była długa, uciążliwa i niebezpieczna. Na wsiach ludzie siedzieli w kupie i pod władzą uzbrojonego chama, bo to był jedyny sposób, żeby spać spokojnie. Człowiek który postawiłby sobie chatę na odludziu, w górach czy puszczy musiał mieć oczy dookoła głowy, bo stanowił po prostu samotną zwierzynę. Zwykle był albo psychiczny albo wygnany ze wsi za jakieś przestępstwo. Żadna normalna kobieta nie wydałaby się za takiego. Wtedy ludziom las, odludzia i samotność kojarzyły się tylko z głodem i niebezpieczeństwem, a nie ze swobodą i przygodami. Te dzikusy od Cejrowskiego też nie żyją tak jak im się podoba ale zawsze mają własny kodeks, nieraz bardziej rygorystyczny niż nasze prawo. Niby nie ma budzika i podatków, ale zrobisz coś nie tak i wywalają cię ze wspólnoty, a za miesiąc umrzesz z głodu albo zabiją cię byli sąsiedzi jeśli nie wyniosłeś się wystarczająco daleko.
130 -
Odpowiedz
Jak pisali ci wyżej… Za bardzo idealizujesz przeszłość. Było gorzej. No.. Chyba ze byłbyś wśród wybranych którzy jebali innych. I żyli z pracy innych.
50 -
Odpowiedz
myślę, że znaczna część ludzi tak na prawdę tęskni do życie, które opisałeś w pierwszej części.
10 -
Odpowiedz
Wyjściem z takiego stanu, jak Twój jest działanie. Nie jest to jednak działanie usilnie zmieniające jeden stan w inny, według tej samej ideologii spełniania się w życiu. To prowadzi dokładnie do tych samych rezultatów (przysłowie mówi – trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie rzeki).
Wyjściem z takiej sytuacji jest więc zwrócenie się do uniwersalnych praw natury/Boga (zależnie od wyznania, poglądów, nazewnictwa) i działanie na ich chwałę. Wszystko co się robi, powinno być robione na Jego chwałę lub chwałę praw uniwersalnych. Co to oznacza? Otóż należy postępować moralnie, zgodnie z powinnością (jeśli coś trzeba, to trzeba – ktoś się topi, pomagasz mu, masz dzieci – wychowujesz je, ktoś cię atakuje – bronisz się), sumieniem, z dobrą intencją. Zaczyna się to zdrowym śniadaniem (bo jedzenie gówna jest sprzeciwem wobec natury) a kończy się na powinnościach związanych z pomocą innym, poświęceniu się wychowaniu potomstwa, zapewnienia im możliwości przeżycia i rozwoju. W biznesie postępowanie moralne i uczciwe, bez materialnego pożądania ale powinnością. Dbanie o zdrowie, o otoczenie itd.
Obrałeś jakąś ścieżkę, więc idąc nią, rób to na Jego chwałę. Nie zależnie od wiary, od poglądów, jesteś częścią tych praw i sprzeciw wobec nim zawsze skutkuje cierpieniem. Zobaczysz jak trudne jest wdrożenie ich w życie. Nasza cywilizacja, normy poprawności, są tak dalece wpojone w mózg, że nie będzie to łatwe. Materializm, hedonizm, zepsucie moralne są dzisiaj normą. Na każdym kroku należy myśleć o Nim (lub tych prawach).
Zawsze możesz zmienić swoje życie, w sposób w jaki chcesz, ale zrób to zgodnie z tą zasadą. Satysfakcja przyjdzie szybko.
Poczytaj Bhagawadgitę, rozdział gdy Ardżuna nie chce zabijać wroga.30 -
Odpowiedz
Ja też tak uważam i nawet o dziwo chciałem napisać taka sama chujnie. To, że życie jest „ułatwione” przez technologie to taka iluzja optyczna, bo w rzeczywistości wszystko jest teraz skomplikowane, utrudnione i sztuczne. Masz dostęp do samochodu, ale przez to tkwisz w korkach, przestrzegasz pierdyliarda znaków i jeździsz załatwiać tysiące niepotrzebnych rzeczy. Zakupów, zaświadczeń, papierków. Masz dostęp do telefonu tylko po to, żeby każdy mógł truć Ci dupe w dowolnym momencie. Żeby ruszyć palcem trzeba się nalatac po urzędach i załatwiać po 50 pozwoleń na każdą głupotę. Żeby zapewnić sobie podstawowe rzeczy, jak dom, życie itd. to kiedyś, jak piszesz budowales i miałeś, wychodziłeś, lowiles i miałeś. No, a teraz musisz przez minimum 8 h dziennie przez 20 lat zapierdalać u jakiegoś wyzyskiwacza, który wyciska z ciebie ostatnie soki, brać kredyty, załatwiać 20 pozwoleń z urzędów żeby wykopać rowek w ogrodzie.
31 -
Odpowiedz
Tak kurwa, bo zapierdalajac wokół chaty i polujac na zawierza nikt się nigdy nie nameczyl. Do tego pewnie lepiej było, jak zlapales gangrene od jakieś banalnej ranki i sobie umierasz >kara boska< bo nikt nie wynalazł antybiotyku.
31 -
Odpowiedz
Zgadzam się z autorem, ma rację, a Ci wszyscy co piszą, że nie to ludzie wchłonięci przez XXI wiek w świat konsumpcjonizmu. Brzydzę się tym światem, a zwłaszcza ludźmi, którzy myślą, że ich wartość = ile zarabiasz, jaką szkołę ukończyłeś i z jaką oceną, co masz na dupie, na mordzie i w kieszeni, co żresz i ile ćwiczysz.
74 -
Odpowiedz
Czy żyło się lepiej jest bardzo dyskusyjne. Choć pod pewnymi względami było rzeczywiscie lepiej, nie było pogoni za kasą choćby i nie było się niewolnikiem pieniądza. A pod innymi niestety gorzej. Konieczność zbierania pożywienia samodzielnie, nie było rozbudowanego przemysłu rolno -spożywczego. Kto nie umiał polować czy uprawiać roli, ten nie przeżył. Do tego choroby, czasem głód, zmiany klimatu, wędrówki ludów, wojny, w tym religijne, brak nowoczesnej medycyny czy ucisk ze strony różnych władców(jak miało się pecha urodzić w jakiejś monarchii absolutnej) dziesiatkowaly populację. Nadwyżka ludnosciowa była systematycznie wybijana. Dopiero rewolucja przemysłowa i rozwój kapitalizmu zmienił nieco sytuację. Nowoczesne metody produkcji, rozwój medycyny, szkolnictwa, zdobycze nauki i techniki, umożliwiły wydłużenie życia i podniesienie standardu życia. Mentalność ludzka niestety nadal tkwi w jaskiniach, ludzie nadal lubią wojny czy wędrówki ludów. Ale nie ma nic za darmo, płacimy ograniczoną wolnością czy zanieczyszczeniem środowiska.
00 -
Odpowiedz
Yyyy… proponuje wybrać się na hałdy w Bytomiu z namiotem i menaszka jak Cię przypizdzi szybko wrócisz do ciepłego m i zmienisz zdanie
51-
Odpowiedz
Co to kurwa jest ta „menaszka” analfabeto?
00
-
-
Odpowiedz
Nie dajesz rady z nowinkami a zapierdalasz ‘18 z masazerem? Masz dobre zycie to sie ciesz. Masz firme to rob po 8 godzin I reszte pierdol. Jak nie To spiedalaj z takimi zalami trolu.
20 -
Odpowiedz
Prograj sobie w Ark evolved będziesz mógł sobie narąbać drewna i wybudować domek a przy okazji oswoić dinozaura. Czy to nie śmieszne że ludzie tworzą takie gry w której spokojnie po pracy możesz narąbać wirtualne drewno i rozpalić w wirtualnym kominku? Po to nam te nasze komputery?
20 -
Odpowiedz
a propos tych dawnych czasów: życie,które opisujesz (polowanie, biesiady itp) to było zycie wysoko urodzonej osoby. Patrząc na to,że dziś raczej nie jesteś elitą kraju to dlaczego zakładasz,że byłbyś w tamtej grupie uprzywilejowanych?
Tak jak dziś wiedziesz życie robaka jak my wszyscy, tak samo byłoby wtedy. Dziś nie masz czasu na życie bo jesteś w biurze i w korkach, wtedy byś nie miał bo byś był na polu.60 -
Odpowiedz
Wychodzi na to, że zawsze najbardziej się opłacało być bandytą…
90 -
Odpowiedz
Romantyk JEBANY.
42 -
Odpowiedz
Co za bezmyślny bełkot gdybys urodzil się te bite kilkaset lat temu to pewnie bylbys chłopem i jedyna twoja rozgrywka byłoby prowadzenie gospodarstwa i bycie zrznietym w dupala przez jakiegoś szlachcica, głodowanie na zime i w sumie na lato tez. Masz zakrzywiony obraz terazniejszosci i przeszlosci, w tym 1 nie dostrzegasz pozytywow a w tym 2 negatywow
70 -
Odpowiedz
Wszyscy byli debilami bez krytycznego myślenia, z chorymi ideałami. Tak bardzo chcesz kontaktów społecznych? Wyjedź na wieś o zobacz jak dawno temu jedna na drugą osobę gadała i bądź ograniczony do osób z najbliższych miejsc.
10 -
Odpowiedz
Bo ta cywilizacja to babilon który powoli upada, uciekaj póki możesz. Pozdrawiam, czarodziej z lasu 🙂
10 -
Odpowiedz
Jestem kobietą i mam dokładnie tak samo. Aż w szoku jestem, po tym co przeczytałam, jakby ktoś spisał moje myśli. Chętnie Cię poznam bliżej 🙂
13-
Odpowiedz
Nie poznasz… Wy zawsze lecicie tylko na skurwysynów 🙂
41
-
-
Odpowiedz
Chyba niema na tym lez padole (swiat) terenow do zycia ,sa tylko systemy, w zasadzie takie same ,pozdrawiam nr.PESEL.
00 -
Odpowiedz
Swoją drogą wrzuciłeś wszystko z dawnych czasów do jednego worka. A tak naprawdę nie było aż tak różowo. Zależy od miejsca gdzie się urodziło. W imperium rzymskim, średniowiecznej Europie pod kościelną dominacją, starożytnej Grecji, imperium Aleksandra Wielkiego czy Imperium Azteków wcale życie nie było lekkie. Ciągłe podboje, niewolnictwo, wyzysk, podatki, klasowość i nierówność społeczna, zupełnie jak dziś. Lżej było najwyżej u Indian Ameryki Północnej, Słowian przedchrześcijańskich, niektórych plemionach Ameryki Południowej, Afryki, Azji i u Aborygenów. Były plemiona prowadzące osiadły tryb życia, zajmowały się rolnictwem, hodowlą, miały jakieś tam rzemiosło i przeważnie zwoływane pospolite ruszenie do obrony, a były i takie, które zajmowały się zawodowo wędrówkami, rabunkiem i wojnami. W drugim przypadku los członków takiego plemienia był raczej smutny. Fakt miało tamto życie swoje plusy, większa wolność przede wszystkim, ale miało i minusy. Nigdy nie ma idealnie.
Choć to dobrze, że powoli współcześni niewolnicy zaczynają dostrzegać gówno w którym siedzą.10 -
Odpowiedz
Kuuurła, kiedyś to było
00 -
Odpowiedz
Pamiętaj, życie mamy jedno. Nikt za Ciebie nie spełni Twoich marzeń i nie przeżyje Twojego życia za Ciebie. Chcesz zmian, to rusz się i zacznij działać. Na początku to nie jest ani łatwe ani przyjemne. Pewnie, że wygodniej jest siedzieć w rutynie i szarości dnia codziennego niż wywalać życie do góry nogami z powodu własnego widzimisię. Mi zajęło to 4 lata…4 lata namysłów, planowania, gadania i gderania. Wreszcie i ja sama wzięłam się za siebie i swoje jedno życie, jedyne jakie mam i więcej mieć nie będę.
10 -
Odpowiedz
bo ci co leza na tych hamakach to prawdziwi wolni ludzie tylko masa jeszcze do tego nie dojrzala
20 -
Odpowiedz
Kiedyś powiedziałem sobie, że nie będę wypowiadał się na chujni, ale to co opisałeś to mój największy lęk zaraz obok nieuzasadnionego lęku przed dentystą. Boję się, że gdy skończę studia, znajdę robotę, kobietę, dorobię się dziecka to zostanę takim niewolnikiem dzisiejszego stanu rzeczy. Że będę harować coraz więcej aby być w stanie utrzymać rodzinę, a po pracy nie będę miał siły/ochoty na cokolwiek. Nie chcę stać się bezmyślnym, zmęczonym robotem na łańcuchu, kursującym tylko między pracą, telewizorem i łóżkiem. Takich ludzi widać wszędzie, sam obserwuję to we własnym domu. Niestety, takie mamy czasy, że pieniądz ważniejszy jest od człowieka i jeśli chcemy prowadzić „normalne” życie to stajemy się niewolnikami tego staczającego się systemu, a monotonia zabija nas powoli od środka. To jest problem globalny i ludzie powinni reagować i próbować zmieniać sytuację. Niestety niemal każdy woli na krótką chwilę uciec od wszystkich problemów do TV, komputera, łóżka czy alkoholu. Ludzie którzy mają największe możliwości kontroli sytuacji w państwie (rząd) są niekompetentni, a obywatele przez obecną sytuację zbyt obojętni i zmęczeni by myśleć nad rozwiązaniem problemu i tworzeniu nowych, kompetentnych partii. Tu zresztą też chujnia, bo panuje myślenie „rządziła partia A, było chujowo, zagłosuję na partię B, ponieważ inne partie i tak nie mają szans mimo, że B też była przedtem u władzy i też było chujowo”. Paranoja z zachodu gani patriotyzm nazywając go skrajnym nacjonalizmem i nikomu w końcu nie zależy na tym kraju. Potrzeba u władzy prawdziwych patriotów zdających sobie sprawę z korzyści jakie niesie posiadanie własnego państwa przez naród. Niestety, takie osoby kończą teraz jak Petelicki. Wielki człowiek, którego darzyłem wielkim szacunkiem skończył tak marnie.
10 -
Odpowiedz
Pewnego razu kupilem sobie piwko, ktore postanowilem spozyc na szybko, na ławeczce w takim malym parku, otwieram biore łyk i slysze za soba dzwiek otwierania butelki, odwracam sie a tu jakis gosc pije w krzakach, normalnie ubrany, nie jakis żul, no wiec przysiadl sie gadka szmatka, mówi że pije tu bo żona mu w domu nie pozwala, ogólnie to narzekał na swoje życie że żałuje ze inaczej nim nie pokierował, w pewnym momencie powiedział ze zawsze marzyło mu sie mieszkać w ekwadorze i mieć sady i uprawiać owoce, a tak to całe życie pracował w fabryce samochodów, gość miał prawie 70lat. Wnioski niech każdy wyciągnie.
20 -
Odpowiedz
Wypierdol szefowi w morde z glana . Moze sie ocka moze ni . Ale to nic -i tak mu wypierdol bo pewnikiem i tak zarobil.
00 -
Odpowiedz
Łatwo nie jest, ale mogło być dużo gorzej. Pomyśl sobie, że jesteś Cejrowskim. Lepiej Ci?
00 -
Odpowiedz
Stary mam tak samo. Tez mam mala firmę, raz jest lepiej raz gorzej. Do tego nie do końca szczęśliwe małżeństwo, druga strona chyba się wypaliła. Praca nieraz więcej niż 12h dziennie. I tylko podróż gdzieś gdziekolwiek dodaje odrobiny radości i nadzieji na lepsze jutro. A potem wszystko od nowa, jak wydmuszka. A najgorszy w tym wszystkim jest brak odwagi by cokolwiek zmienić.
00 -
Odpowiedz
Masz rację. Też jestem przekonany,że żyjemy w świecie, który stoi na głowie. Facet zapierdziela na roli cały sezon i za marchew czy ziemniaki dostaje 2PLN a jakiś smartfon czy inny hi-tech-syf kupujesz za 1PLN. Gdzie tu wartość pracy? wysiłku? wartość człowieka?
Trzymaj się….00
Sam śpię jak palec
2017-11-29 19:28Cześć. Nie mogę spać, czuje nerwy i złość i totalne wkurwienie.
Mam 43 lata (żonaty od 96) od 12 lat śpię sam, bo moja żona usypia dzieci i z nimi śpi w ich pokoju (mamy kurwa tylko 2 pokoje).
A jak usną to wtedy do mnie przychodzi jak nie jest zmęczona czyli średnio 2-3 razy na tyd. (dziś nie przyszła) i się bzykamy ( dodatkowo często na szybko daje mi w ciągu dnia w ubikacji – a ja ją bzykam żeby się tylko wyładować )
Na początku fajnie było spać samemu i nawet te numerki na szybko, ale teraz mnie coś zżera od środka jak robak – nie chce mieć żony na godzinę jak kurwy – czuje się samotny.
Najmłodszy ma już kurwa 10 lat a ona dalej go usypia bo bez niej nie uśnie. Ja pierdole, kocham ją ale … Wczoraj mi powiedziała że nie chce mieszkać w domu, a ja pracując i oszczędzając cały czas myślę o własnym domu
a nie o większej klatce w jebanych blokach.
Mówią że ranek mądrzejszy od wieczora.
Mam nadzieje że do tej pory nie przyjdą mi żadne gówniane pomysły np rano ją wyzwę od najgorszych i wygarnę wszystko co mnie boli, albo jak dalej chce dziecko niańczyć to niech już nigdy nie przychodzi do mojego łóżka…
Wiem że wtedy to byłby początek końca.
Albo po prostu olać wszystkie moje żale, zachować się jak facet – a nie jak pizda, i kochać Renatę razem z jej „słabościami” – ona mnie kocha takim jakim jestem.
Kurwa mać – jaki kawałek mózgu mam sobie wyciąć żeby nie mieć więcej takich pojebanych myśli?(tego na dole nie biorę pod uwagę)
A chuj .. rano dryndne do szefa że przyjdę później a jak dzieci pójdą do szkoły do wezmę prysznic i przystąpię do obowiązków małżeńskich i powiem że ją kocham …
Huaah.
Komentarze do "Sam śpię jak palec"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Czytając takie wypociny mam wątpliwości by w ogóle sie pakować w jakiś związek.. Wkurwiają mnie baby a jeszcze jak czytam takie chujnie to mnie chuj strzela,.,,, Nienawidzę bab…
1811-
Odpowiedz
To znajdź sobie chłopa
113 -
Odpowiedz
Cześć. Ja napisałem te wypociny. Ciężko napisać w kilku słowach historię mojego związku z Renatą – ale….
Jednego jestem pewien, ten związek to najlepsza „rzecz” jaka mnie w życiu spotkała, a że czasem się „psuje” to chuj z tym.
Jak patrzę na całokształt to jest super.
A że coś mnie tam boli, to jeszcze raz ch… z tym.83
-
-
Odpowiedz
A czemu nie pomozesz jej przy dzieciach? Nie dziw się ze zmęczona jak jej nie pomagasz
155 -
Odpowiedz
Najmłodsze dziecko ma 10 lat a starsze ile ? i zona ciągle je usypia ???
współczuję180-
Odpowiedz
10, starsze 14 samo usypia 🙂 .
00
-
-
Odpowiedz
To idź do ich pokoju i połóż się z nimi i skończ pierdolić smuty!
161-
Odpowiedz
Chyba na podłodze 🙂
Ze skończeniem pierdolenia smutów się zgadzam.13
-
-
Odpowiedz
Facet, jesteś super. Końcówka mnie po prostu … Wzruszyłam się. Spróbuj usiąść i spokojnie, na ile się uda bez pretensji pogadać. Z dziećmi bywa trudna sprawa. Niektóre długo nie chcą zasypiać same i co zrobisz? Nie jestem zwolenniczką zapasów – kto kogo przetrzyma (dziecko rodzica czy odwrotnie) bo to przykre dla dwóch stron. I tak masz lepiej od tych co przyzwyczaili dzieci do przychodzenia i spania razem. Nie jest łatwo pozbyć się z łóżka takiego namolnego kajtka. Spróbuj dogadać jakiś kompromis bo (mówię z własnego doświadczenia) warto. Dzieci tak szybko rosną. Zaraz będą nastolatkami i nie będą już tak potrzebowały waszej bliskości. Jesteś bardzo dzielny, że wytrwałeś tak długo. Chyba niewielu facetów tak potrafi. Jeśli teraz się dogadacie to dzieci lada moment zaczną dorastać, a Ty będziesz w związku, którego można pozazdrościć.
PS. Może warto by pogadać z małym. Może boi się ciemności i sprawę rozwiąże mała lampka, może cicha muzyka, otwarte drzwi do pokoju. Dzieci lubią stałe rytuały, zwłaszcza przed snem, ale to nie znaczy, że nie można próbować wprowadzać pewne zmiany. Trzymam kciuki.136 -
Odpowiedz
Nie jest źle Kolego. Moja żona śpi ze mną, a bzykanie maks. raz na tydzień. Staż 10 lat krótszy. Źle mi z tym, ale do Niej słabo to dociera.
43-
Odpowiedz
No własnie, nie dociera.
Zawsze szukam winy w sobie – że to ja robię coś źle.
Myśleć tylko o sobie = źle. Myśleć tylko o innych a siebie winić = źle. Nie umiem znaleźć środka.
W każdym razie ta moja chujnia „Sam śpię jak palec” nieaktualna.
Deprecha jesienna mnie dopadła :):)33
-
-
Odpowiedz
10 lat sto?! Może poproś kogoś żeby jej wytłumaczył że dziecko w tym wieku powinno już spać samo. Może zróbcie jakiś rytuał że od tej pory wchodzi w nastoletnie życie i już kurwa nie będzie spać z mamą, że staje się facetem. Może parę nocy nie prześpicie ale później będzie dobrze
70 -
Odpowiedz
A nie możesz normalnie z nią porozmawiać – na przykład umówić się na konkretną godzinę, że czas tylko dla Was – i powiedzieć jej szczerze, spokojnie, co Ci leży na sercu? 🙂
10-
Odpowiedz
Najpierw wysłałem emaila – dlaczego 🙂 ? – bo jakbym to mówił to bym połowy zapomniał z emocji i jeszcze mógłbym coś spieprzyć.
Po pracy wróciłem , przytuliłem , powiedziałem kilka ciepłych słówek.
I całą tą moją „chorobę” jak ręką odjął.
Huuah. 🙂32-
Odpowiedz
Gratuluję! Z mailem nie najgorszy pomysł – ale nie unikaj rozmów twarzą w twarz :). Dialog w małżeństwie to niezbędna rzecz. Dobrze jest na bieżąco się dzielić przemyśleniami, wątpliwościami i rozmawiać o kłopotach, bo jak się to próbuje „zamieść pod dywan”, to i tak wraca – a jak się nazbiera wzajemnych żali, to już krok do katastrofy. Dlatego rozmowa, rozmowa i wzajemne zrozumienie. Powodzenia! 🙂
00
-
-
-
Odpowiedz
43 lata , a zachowanie jak typowy student czyli ruchanie ponad wszystko… Żona rzecz święta, więc ja kochaj i dbaj bo masz anioła , a przede wszystkim czy ty chociaż raz te dzieci uśpiłeś albo odciążyłeś żonę w obowiązkach??!
1111-
Odpowiedz
Nie „ruchanie” najważniejsze, tylko bycie z kobietą, zasypianie razem, budzenie się razem.
Wszystko jest między nami git – ale zawsze jakaś łyżka dziegciu psuje smak – wszystko da się ogarnąć 🙂 jak się kocha 🙂33
-
-
Odpowiedz
Kazdy spi sam i pierdzi u siebie . Czego sie facet szurasz ? Kobita cie kocha i nawet na stojaka daje ( excitin’ jak nastolatka cie bzyka ) a ty szumisz bo nie spi z toba w towarzystwie twoich pierdow i CHRAPANIA . Moze sama tez ma gazy i sie wstydzi wiec zamiast ci srac pod nos to dyplomatycznie spi z dziecmi ( malym takie cos nie wadzi ) . Odczep sie od Renaty i daj jej zyc.
172-
Odpowiedz
Fakt spanie samemu jest super.
I śpię tak od około 14 lat – ale naprawdę chciałbym usnąć przy żonie, tak po prostu. I Renia to teraz wie i czuję że w najbliższym czasie będziemy razem spać ( teraz dziecko jest chore i żona go w nocy pilnuje )
Huaah.13
-
-
Odpowiedz
Pozwalasz usypiać jej 10 letnie dziecko? Człowieku ogarnij się i ją.
92-
Odpowiedz
A co on kapral jakiś czy inny prezes, żeby nie pozwalać? Ty się ogarnij. W normalnej rodzinie nie funkcjonuje się na podstawie zakazów i nakazów.
Poza tym, każde dziecko jest inne i ma inne potrzeby. Jedno zasypia samo, inne potrzebuje żeby mu poczytać bajkę i pobyć aż zaśnie. To takie straszne?
Miłość i troska jaką okazują rodzice małym dzieciom procentują w przyszłości.40-
Odpowiedz
taaa a później rosną małe lewaki, które jak dorosną uwielbiają dmuchac trupy i małe dzieci.
Ogarnijcie sie bo tego sie czytac nie da!
00
-
-
-
Odpowiedz
Chujnia nieaktualna. Jakąś kuźwa depreche miałem.
Thx za kciuki góra/dół.29 -
Odpowiedz
Hejoł stary. Prysznic bierz wueczorem a nie wycieraj nrudów w prześcieradło. Poza tym gadasz jak byś rozdwojenie jaźni miał. Więcej zdecydowania i konkretów. Pozdro.
40-
Odpowiedz
Wieczorem jasna sprawa.
Ale po nocy można się odświerzyć.00
-
-
Odpowiedz
Zwal se konia.
21 -
Odpowiedz
Jestes jakis kurwa chory ? Nie potrafisz usiąść z nią przy stole i porozmawiać na temat waszych WSPÓLNYCH dzieci, że młody ma już 10 lat i raczej powinna powoli wycofywać się z usypiania go itd bo to będzie zły nawyk ? Nie potrafisz powiedzieć, że chciałbys więcej czasu spędzac z nią razem, zaproponowac jakiegoś wyjazdu w dwoje? Ja pierdole, chciałabym mieć takie problemy, bo to wtedy nawet nie muszę myśleć co i jak tylko samo się rozwiązuje ponieważ od tego mam mózg.
101-
Odpowiedz
Porozmawiałem i jest już git – chujnia nieaktualna.
02
-
-
Odpowiedz
Kurde fajnie masz, że masz żonę i się kochacie, dobrze, że masz panowanie i nie mówisz do niej w emocjach czegoś głupiego po co ranić ukochaną.
40 -
Odpowiedz
Bismillah, drogi Bracie, Twoja domowa sytuacja jest postawiona na głowie, jak demokracja w Australii! Allah azzawajal w surze „Krowa” nakazał przecież mężczyznom oranie żon, a niewiastom – ogólnie rzecz biorąc – posłuszeństwo, zachowywanie skromności poza domem, i trzymanie dzioba na kłódkę – chyba, że pan domu akurat życzy sobie, aby był on szeroko otwarty!
Czyż mamy ci przypomnieć, co na ten temat powiedział Wysłannik Allaha, salla Allahu alaihi wa salam?
Otóż, zgodnie ze stuprocentowo wiarygodną narracją Ibn Maniaqa powiedział On, że:
„Gdybym miał nakazać oddawanie pokłonów przed kim innym, niźli Allahem, to nakazałbym kobietom kłaniać się przed ich mężami. Żadna kobieta nie wypełnia swojego obowiązku wobec Allaha, zanim nie wypełni go wobec swojego męża. Jeżeli mąż prosi żonę o stosunek, nie powinna mu ona odmawiać, choćby akurat siedzieli na grzbiecie wielbłąda.”
Uczony mułła Ruchollah w klasycznym komentarzu do tego hadisu podkreśla, że w twardych i epickich czasach Proroka (s.a.a.w.s.) nawet groźba utraty kontroli nad lejcami, oplucia i stratowania przez kilkusetkilogramowego parzystokopytniaka nie stanowiła przeszkody w uprawianiu miłości. Mułła zauważa, że wskazana przez Proroka (s.a.a.w.s.) technika także współcześnie ma zbawienny wpływ na pożycie wielu par, zapewniając im doskonały trening psychomotoryczny oraz niepowtarzalny dreszcz emocji podczas samego aktu, jak i późniejszej ucieczki przed obsługą ogrodu zoologicznego.
A skoro w waszym M2 nie ma warunków do trzymania wielbłądów, to tym bardziej nie powinno być miedzy wami wymówek, drogi Bracie! Dzieci przecież także nie muszą wam stawać na drodze. Córki powyżej dziesięciu lat można godnie wydać za mąż za sąsiada rencistę, co wzmoże rodowe bogactwo i ochroni latorośl przed staropanieństwem lub nierządem. Synów zaś posłać na dżihad przeciw bałwochwalczym świeżakom, albo zamknąć w piwnicy, aby się tam hartowali oglądając małe kotki.
Z życzeniami przyjemnego małżeńskiego męczeństwa i napomnieniem do wspomagania piwnicznych kotków pozdrawia emir Abu Janusz z Islamskiego Państwa w Sieradzu.62 -
Odpowiedz
Drogi Bracie, twoja domowa sytuacja jest postawiona na głowie, jak demokracja w Australii. Allah azzawajal w surze „Krowa” nakazał mężczyznom oranie żon a niewiastom – ogólnie rzecz biorąc – posłuszeństwo, zachowywanie skromności poza domem, i trzymanie dzioba na kłódkę – chyba, że pan domu akurat życzy sobie, aby był on szeroko otwarty.
Czyż mamy ci przypomnieć, co na ten temat powiedział Wysłannik Allaha, salla Allahu alaihi wa salam?
Otóż, zgodnie ze stuprocentowo wiarygodną narracją Ibn Maniaqa powiedział On, że:
„Gdybym miał nakazać oddawania pokłonów przed kim innym niźli Allahem, nakazałbym kobietom kłaniać się przed ich mężami. Żadna kobieta nie wypełnia swojego obowiązku wobec Allaha, zanim nie wypełni go wobec swojego meża. Jeżeli mąż prosi żonę o stosunek, nie powinna mu ona odmawiać, choćby akurat siedzieli na grzbiecie wielbłąda.”
Uczony mułła Ruchollah w klasycznym komentarzu do tego hadisu podkreśla, że w twardych i epickich czasach Proroka (s.a.a.w.s.) nawet groźba utraty kontroli nad lejcami, oplucia i stratowania przez kilkusetkilogramowe zwierze nie stanowiła przeszkody w uprawianiu miłości. Mułła zauważa, że wskazana przez Proroka (s.a.a.w.s.) technika także współcześnie ma zbawienny wpływ na pożycie wielu par, zapewniając im doskonały trening psychomotoryczny oraz niepowtarzalny dreszcz emocji podczas samego aktu, jak i późniejszej ucieczki przed obsługą ogrodu zoologicznego.
A skoro w waszym M2 nie ma warunków do trzymania wielbłądów, to tym bardziej nie powinno być miedzy wami wymówek, drogi Bracie! Dzieci przecież także nie muszą wam stawać na drodze. Córki powyżej dziesięciu lat można godnie wydać za mąż za sąsiada rencistę, co wzmoże rodowe bogactwo i ochroni latorośl przed staropanieństwem lub nierządem. Synów zaś posłać na dżihad przeciw bałwochwalczym świeżakom, albo zamknąć w piwnicy, aby się tam hartowali oglądając małe kotki.
Z życzeniami przyjemnego małżeńskiego męczeństwa i napomnieniem do wspomagania piwnicznych kotków pozdrawia emir Abu Janusz z Islamskiego Państwa w Sieradzu.12 -
Odpowiedz
twoja żona to pedofilka rucha sie z twoim synem a ty nic nie wiesz
37 -
Odpowiedz
Huaah
00 -
Odpowiedz
Ja sam spie jak palec w dupie . A jak se pierdze ( pije , dre lacha i pale maryche i patrze na pornole to nawet nie zawracaj !!) . Ja tam lubie . Zwlaszcza xhamster .
01 -
Odpowiedz
Rozmowa z kobietą to jak mówienie do słupa, mówisz do słupa a on i tak stoi jak dupa.
01 -
Odpowiedz
nie histeryzuj, po roku, dwóch poczucie pustki ustępuje. czujesz się zajebiście sam ze sobą. wiem co piszę.
00 -
Odpowiedz
Sorki ale 10 lat ma i trzeba usypiać? To kaleka jakiś? Albo z niego będzie. Do psychologa z synem bo to jest coś mocno nie tak. Z jego mamą też. To nie jest zdrowe.
10 -
Odpowiedz
Ha ci w De ty biedny misiu… haha rozterki nimfomana, weź ty lepiej daj żonie spokój, bo przez ciebie będzie musiała sobie wyciąć macicę, od tych częstości seksowania
10
Przeprowadzka
2017-11-29 17:15Mieszkam obecnie w małej miejscowości na Podkarpaciu, z którą jestem mocno związany. Kocham naturę, góry, przestrzeń, chciałbym tu żyć i umrzeć, ale się nie da. Praca jest kiepska, na ogół słabo płatna i bez perspektyw, to zmusza mnie do wyjazdu stąd. Przeprowadzam się do stolicy, którą wiem, że będę nienawidził. Mieszkałem już kiedyś w dużym mieście i nie miałem z tego żadnej satysfakcji. Perspektywa życia na 50m2 w zatłoczonym, głośnym, śmierdzącym mieście mnie dobija. Żadne pieniądze i rozrywki nie zrekompensują mi tego co stracę. Chujnia do kwadratu, ale nie widzę możliwości żeby ją przeskoczyć.
Komentarze do "Przeprowadzka"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
A nie możesz poszukać czegoś np. w Rzeszowie i albo tam się osiedlić, albo dojeżdżać ze swojej miejscowości?
80-
Odpowiedz
Rzeszów? Co to takiego?
16
-
-
Odpowiedz
Zostań tam gdzie jesteś zacznij chodować owce i ekologiczne sery. Jakaś agroturystyka ?
140-
Odpowiedz
Ciekawe kto mu to kupi, musiałoby zachodnich sieci handlowych nie być. Chyba że za wschodnią granicą. Przy czym jak nie ma ziemi, a powiedzmy chalupe i dwa metry kwadratowe ogródka, jak nieraz jest na wsi, to se może pomarzyć o owcach. Na dywanie w pokoju ich nie będzie wypasal.
10 -
Odpowiedz
Hodowla serow to jest przyszlosc…
40
-
-
Odpowiedz
A dojazd do pracy? Trochę czasu w plecy, ale coś za coś.
20 -
Odpowiedz
Podkarpacie? Marzyłem żeby z tej zapijaczonej, zakatoliczonej dziupli zabitej dechami spierdalać do cywilizacji a widoki i natura to nie wszystko. Sorry ale świat nie ceni sobie romantyków 😉
84-
Odpowiedz
100% racji, to najgorszy region w tym smutnym kraju, kościół, wścibscy wpieprzający się we wszystko ludzie, pracy bez znajomości nie dostaniesz żadnej (tutaj nawet posady sprzątaczek są dziedziczone). Uciekać stąd jak najdalej
53 -
Odpowiedz
dla autora jak widać co innego jest ważne. rozumiem go.
20
-
-
Odpowiedz
Zostań policjantem
01-
Odpowiedz
Moja bratowa jest poli.Fuck her .
00
-
-
Odpowiedz
Wyprowadziłem się z Wrocławia i mieszkam teraz kilka kilometrów „za rogatkami”, na podmiejskiej wiosce. W ciągu ostatnich trzech lat dostałem oferty pracy w stolicy, z dwóch firm. Nie prosiłem o nie, propozycja wyszła od nich. Ale przecież kurwa nie będę się przeprowadzał ze wsi na wieś.
Warszawa to śmierdząca, ponura, szara, głośna, smutna wiocha pełna korposzczurów. „Złote” tarasy? Chyba chodzi o kolor szczyn w tamtejszych kiblach. Rzygam na samą myśl o przeprowadzce. Howgh.163 -
Odpowiedz
Ból straszny się przeprowadzać do dużego miasta. Jako Łodzianin potwierdzam, że chujnia jak nie wiem co. Hałasy, spite mordy w każdy dzień tygodnia drące ryła, hałas samochodów, silników, klaksonów, jakaś laska drze mordę na swojego ukochanego, bo kupił w chińskim nie to, co chciała, tutaj gołębie srają, albo lecą jak popieprzone i trafiają prosto w Ciebie na pełnej parze, powietrze do niczego przeżarte smogiem, komunikacja miejska i emerytowane biegaczki, które jak nie dobiegną do siedzenia, to zmieniają się w emerytowane zapaśniczki, wojny kierowców z rowerzystami i pieszymi i oczywiście przeklęta straż miejska, która ma w dupie wszystko i która czeka tylko aż przez sekundę światło na którym przechodzisz zrobi się czerwone. Jeśli przebiegniesz, by zdążyć, by nie było czerwone, to mandat za bieganie po pasach, jeśli będzie choć sekundę czerwone, to wykłócić się trzeba, że było zielone, jak przechodziliśmy. Życie w dużym mieście to tragedia. Jeśli jeszcze możesz, to zrób wszystko, by się nie wyprowadzać.
112 -
Odpowiedz
Jakie 50m2 gościu. Jak znajdziesz klitę 20m to powinieneś skakać z radości.
110 -
Odpowiedz
Szkoda mi Cie . Bardzo Cie rozumiem . Mieszkam w molochu , ohydnym brudnym , przeladowanym , nie tak bardzo ciekawym jak go tv pokazuje, miescie za oceanem . Tak jakbys mieszkal na tym ich freewayu , tak samo . A ludzie ? Zbieranica z Treciego Swiata i jeszcze gorsze all’merican rednek , hicks , white trash , some jewrej , jeruzalemski zydek pejsaty co ciebie ” goyam ” nie zatrudni ( chyba zeby do wyruchanki). To miasto to chuj . To dopiero o tym Chujnie napisac . Tylko by bylo za dlugo . Tu kazdy chla . Liquorstor co 10min ( z buta) albo chociaz 7/11 gdzie nabywasz wino i browar . Czemu ? Bo musisz ! Zeby choc na chwile zasnac i zamknac mordy Demonom gorzalko . Trzymaj sie . Ciungnij dalej , moze sie z tego mniasta tez wyrwiesz .
31-
Odpowiedz
nyc?
00
-
-
Odpowiedz
Również się z Podkarpacia przeprowadziłem do stolicy kilka miesięcy temu i wiem co czujesz. Odezwij się do nie to pogadamy jak bracia w niedoli.
31 -
Odpowiedz
Ja mieszkam w śmierdzącym zakopconym od jesieni do wiosny Sosnowcu.
Żygać mi się chce, ale dopuki rodzice i teśniowie żyją i dzieci chodzą tu do szkoły to muszę tu mieszkać… chujnia i śrut.10 -
Odpowiedz
zostań żygolakiem
11 -
Odpowiedz
Będzie przejebane w dużym mieście, kasa będzie, ale za nią nie kupisz tego co stracisz. I tak źle i tak niedobrze. Wolny zawód? Hodowla kóz, danieli?
00 -
Odpowiedz
To nie musisz zaraz odrazu wyjeżdżać do warszawy…. bez przesady… wystarczy pierwsze blizsze większe miasto, nie odrazu metropolia ale poprostu większe z 2x niz twoje i tyle.
40 -
Odpowiedz
Mogę dać Ci radę, ponieważ sam nienawidzę bałaganu wielkiego miasta , chociaż w Warszawie się urodziłem i wychowałem. Jeśli sprawa Twojego „sposobu” zamieszkania jest otwarta zastanów się nad wynajmem/kupnem małego domku np. w dzielnicy Wawer. Ja tak zrobiłem i jest mi dużo lepiej, nie zastąpi to gór, ale przynajmniej do lasu blisko, nie mieszkasz w klatce, ludzi mało, spokój. Niesie to za sobą nieco więcej wysiłku i kosztów, ale wg. mnie warto. Dojazd do centrum jest bardzo sprawny, SKM jedzie 20 minut, autem poza godzinami szczytu podobnie.
10 -
Odpowiedz
Wiesz co komu sie podoba niektóry woli w kaloszach biegać po swoim podwórku kury zaganiac miec rolnictwo do tego traktor i z 10 hektarów ziemi. Drugi woli pracowac w mieście i odkładać na jakiegoś mercedesa i wzbudzać podziw na ulicach do tego kluby z dziewczynami itp. Na wiosce jest nuda … ale jak kto woli.
20 -
Odpowiedz
Co ma powiedzieć Warszawiak, który czuje tak jak ty? Ty masz dokąd uciec a ja nie. 20-30 lat temu Warszawa była inna a teraz nazjeżdżało się bydła zewsząd i jest bród i smród…
01 -
Odpowiedz
Heh. Jestem z Warszawy (czyt. urodzilem sie). 5 lat temu poznalem fajna dziewczyne z podkarpacia a dokladnie z Mielca. Bylo zajebiscie. Bylo…dopoki nie zakochalem sie w Mielcu. Jej rodzinnym miescie. Ja Warszawa pociagala zadzwiala a szczegolnie ta „ciemna strona”. Ja optowalem za wyprowadzka do Mielca. Na chwile to jej wystarczylo jednak nie na uloznie sobie zycia. Ja od ponad roku mieszkam w Mielcu a ona buja sie w Warszawie. Stacza sie. Na poczatku bylo ciezko a nawet zle bo jej rodzina miala mi za zle ze jej nie potrafilem utrzymac w ryzach. Kurde w tym Mielcu to sie wszyscy znaja i każdy jest kims kogos z rodziny hehe. Nie żałuję decyzji o wyprowadzce z Warszawy. Czasami tesknie…wsiadam w auto i jak juz dojeżdżam to jestem zly na siebie. Po co ja te 250 km tne??? Po co??? Nie wiem…
20 -
Odpowiedz
A ja jestem z Podkarpacia z małej wioski, mieszkalem w Wawie 6 lat – pracowałem, studiowałem. I teraz mieszkam znów na Podkarpaciu i pierdole ten cały pośpiech. Zobacz sobie jak ludzie zapierdalają jak z metra wysiada. Zarabiam więcej niż w Warszawie w branży IT, jestem na swojej działalności i jest git. I mam z tarasu widok na las i górki a nie bloki na Chomiczowce 😀
13 -
Odpowiedz
Bardzo ci współczuję tego życiowego dylematu. Jestem znad morza i kilka razy byłam w Bieszczadach, pierwszy raz jeszcze jako nastolatka na obozie harcerskim. Pamiętam, ze po przyjeździe stamtąd okrągły rok czekałam żeby znów tam pojechać. 3lata temu bylam ostatni raz i wyjeżdżając płakałam jak dzieciak. Przez jakiś czas miałam plan, żeby sprzedać mieszkanie i wyprowadZić się do ustrzyk dolnych, ale potem pojawilo się pytanie z czego miałabym tam żyć? ludzie stamtąd uciekają i widocznie mają ku yemu powód. Natomiast rozważ jeszcze czy to musi być wawa:) powodzenia i pozdr.
00
Nie bawią mnie banały
2017-11-29 14:48Nie uważam się broń boże za kogoś lepszego od innych.Po prostu jestem jedną z wielu osób które zauważyły że nasze istnienie jest gówno warte.Większość jest skazana na bycie trybikiem,robotem do zapierdalania na kogoś.Miliardy ludzi podobnych do siebie i popełniających te same błędy.Schemat życia ludzi szamać kimać tyrać.Spłodzić kolejną jednostkę ,całe życie zapierdalamy,nie ważne czy za 1500 czy za 10000 tys.Życie i społeczeństwo wymusza na mnie masę rzeczy których robić nie chcę.Jeśli się wyłamie ,zostanę wyklęty.Zero czasu dla siebie ,od maleńkości jesteśmy wpierdalani w schemat życia szamać tyrać.A pod koniec życia gdy jesteśmy schorowani zniszczeni mamy chwilę relaksu dla siebie na emeryturce 1200.To jest niepojęte że życie jest takie chujowe.
Komentarze do "Nie bawią mnie banały"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
już wiesz czemu ludzie chleją ?
220-
Odpowiedz
I ćpają.
20
-
-
Odpowiedz
To zacznij żyć trochę dla innych, by ich egzystencja była bardziej znośna a masz dużą szansę, że dzięki temu staniesz się szczęśliwszy i znajdziesz sens.
26 -
Odpowiedz
Wszystko raczej zależy od priorytetów i punktów widzenia.
21 -
Odpowiedz
Życie nie musi być chujowe. Jeśli nie pasuje Ci schemat, a masz pomysł i dość odwagi, żeby żyć inaczej – to Twoje życie, Ty decyduj jak żyjesz.
Jeśli jednak z jakiegoś powodu tkwisz w schemacie – od Ciebie zależy czy w przerwach między „zapierdalaniem, żarciem, sraniem i spaniem” będziesz umiał zobaczyć, poczuć, przeżyć coś jeszcze.50 -
Odpowiedz
nic z tym nie zrobisz
11 -
Odpowiedz
Nie da się niestety być wolnym, zawsze jesteś od czegoś/kogoś uzależniony. Mam 22 na karku i widzę już mniej więcej swoją przyszłość w kilku opcjach. I przeraża mnie. Opcja najlepsza to chyba ta z żoną dzieckiem i fajną pracą, a najgorsza to mieszkanie u starych, tyra za grosze i odpierdalanie akcji, pewnie z puchą w ręku i szlugiem w ustach. Sobą być nie mogę bo by pomyśleli że jakiś pierdolnięty. Całe życie się trzeba maskować. W sumie to mam jakiś plan który już kilka lat temu w głowie ułożyłem tylko jest czasochłonny i nie do końca ode mnie zależy czy mi się powiedzie. Pojebane to nasze życie i społeczeństwo.
160-
Odpowiedz
Żeniaczka dla świętego spokoju… to najgorsze co możesz zrobić…
50
-
-
Odpowiedz
Takie realia każdego z nas. Wszystko sprowadza się do zapierdalania od punktu A do punktu B, czasem okrężną, bądź dłuższą drogą, ale wciąż wszystko sprowadza się do tego samego. Wszyscy jesteśmy botami – w mniejszym, bądź większym stopniu. Szkoła, studia, praca, żeniaczka, dzieciak, emeryturka i grób;). No cóż, jedyne chyba co możemy zrobić to to, żeby życie upłynęło max szczęśliwie i aby człowiek był spełniony.
70 -
Odpowiedz
Życie jest chujowe, owszem, ale posiada swoje smaczki. Jednym z takich małych smaczków jest poprawność komunikacji niewerbalnej. Żeby za dużo nie pierdolić – po kropce stawiamy spację, po przecinku też, za to przed przecinkiem tej spacji nie powinno być. Potrenuj i na pewno się uda.
#grammarnazi82 -
Odpowiedz
Weź nie pierdol, gdyby nie te społeczeństwo to byś biegał po lesie bez galotów i ganiał z kijem wiewiórki na obiad. Po to stworzono społeczności ,żebyś cały dzień nie polował na jedzenie tylko miał na potrzeby wyższego rzędu. Wyzysk ,sryzsk – nie zorganizowany z Ciebie nierób i tyle. Się żyje tak jak się chce i tyle, z tego co widzę to wolny czas lubisz spędzać na użalaniu się nad sobą… O jakie życie złe nie dobre ,8 godzin dziennie ,5 dni w tygodniu w uczciwej pracy – nie zesraj się z bólu istnienia.
413 -
Odpowiedz
Przykra jest świadomość bycia nikim. 🙁
60 -
Odpowiedz
Odkryłeś Matrix i panikujesz, śmiesznie się czyta. Na szczęście My, ELITA 1% Tfu! Społeczeństwa żyjemy jak chcemy i się z was śmiejemy robaki.
41 -
Odpowiedz
Dlatego w przyszłym roku spierdalam do Kanady. Będę żyć we własnoręcznie zbudowanej chacie gdzieś przy jeziorze. Będę pustelnikiem i będę kurwa żył tak jak mi się podoba.
152-
Odpowiedz
Założymy się, że po kilku latach ci się znudzi ?
02 -
Odpowiedz
Do Kanady? Wlasnorecznie zbudujesz chatke nad jeziorem ? I sobie zrobita taka fajno czapkie jak poszukiwacze zlota . A potem przyjedzie kanadyjski cop na koniu i wyjebie cie z
1868 z powrotem do 2017 . Przestan fantazjowac i pisac glupoty , ktorymi mieszasz w glowach mlodym ludziom
. Ps : w przypadku ” tej chaty ” -masz wieksze szanse na polskiej wsi albo na Mazurach . Ale wam pojebom caly czas sie „Kanada” albo” Hameryka” widzi -a ja umre mowiac jake to iluzryczne , zaklamane szambo ! Znam je na wlasnej skorze .11 -
Odpowiedz
Uważaj żeby cię niedźwiedzie nie wpierdoliły.
12 -
Odpowiedz
Heheh a może by tak pierdolnąć wszystkim i wyjechać w Bieszczady 😀
10
-
-
Odpowiedz
Nie pitol. Żyj jak chcesz. Ja pracuję gdzie chcę i robię to co lubię. Mam czas dla siebie i nie słucham co mówią inni. A mówią, że jestem pedałem, kretynem, narcyzem i tak dalej i tak dalej. Nie słucham ich. Robię swoje.
Żyjesz jak ci system każe, bo tego chcesz. Jeśli chcesz inaczej, to powoli zmieniaj to (powoli, bo CIę zabiją). Ludzie z twojego otoczenia to zauważa i w końcu ta twoja „inność” będzie twoim atutem, bo dajesz to czego inni nie mogą dać.
Chcesze mieć więcej czasu to go miej. I co z tego, że kredyt? Gówno Cię to powinno obchodzić (sam nie mam kredytu i nie będę mieć). Masz mieć na ratę, owszem, ale dlatego trzeba po swojemu, bo nie dom 140m2, a np.: 70m2 (co ludzie powiedzą, o mój boże – taaaki wstyd, bo ja nieudacznik gnieżdżę się z rodziną na 70m2, a co ludzie się powinni odpierdolić od nas i nie powinno ich obchodzić twoje – twoje życie).
A jak będziesz żyć realnie to będziesz mieć wolność finansową bez kredytu, za to jak Cię dzieciaczek poprosi, abyć został(a) dłużej z nim, to zostajesz, bo możesz.
Jemy co chcemy (możemy też być grubi z twarzą nalaną w 3 dupy – gówno to powinno innych obchodzić, bo to twoja – twoja twarz), na wakacje jeździmy gdzie chcemy, mieszkamy gdzie chcemy, mamy poglądy jakie chcemy i nie stopujemy się z nimi, bo o Jeeezu co luuudzie powiedzą!22 -
Odpowiedz
Pokolenie Ikea – Piotr C.
00 -
Odpowiedz
Od mniej więcej roku, a niedawno skończyłem wiosen 37, zauważam niepokojące, nie dające spokoju objawy. Tak jakby życie straciło swój smak a stało się Puszką Pandory, która generuje wyłącznie problemy i obowiązki. Odnoszę wrażenie, że żyję wyłącznie po to by zarabiać pieniądze na opłacanie niekończącego się strumienia rachunków, coraz wyższych i wyższych. Mam w sumie niezłą pracę, płacą godziwie (choć bez szaleństwa) ale to nie jest to, o czym myślałem 13 lat temu kończąc studia. Na początku traktowałem ją jako okres przejściowy, ot na kilka lat, po czym zaczął się proces 'tłumaczenia i samoutwierdzania się’ że nie jest taka bylejaka, że płacą – że blisko itd itp. Jeszcze kilka lat temu się buntowałem, snułem jakieś plany zmian a dziś? Zgniły kompromis, bo inaczej nie mogę nazwać tej samokapitulacji. Intelektualna, odmóżdżająca praca, taka sama w każdy dzień tygodnia, miesiąc, rok. Jak koń w cyrku nauczony kręcić się tylko w kółko. I to tłumaczenie sobie, racjonalizowanie sytuacji – hej, przecież płacą. Przecież rachunki trzeba opłacić… Przecież nie masz tak daleko… I strach jakiś wewnętrzny, że aby zmienić tą pracę trzeba się wysilić – a sił 'witalnych i psychicznych’ jakby coraz mniej. Jeszcze człowiek się rzuca w przebłyskach 'nie dam się’ – pociska żelazem na siłowni, pobiega, pojeździ na rowerze ale z każdym rokiem to już nie jest to. Co gorsza życie, jeśli mogę to tak określić, straciło swój blask. Nie oczekuję już żadnych niespodziewanych bonusów od życia, mile i ciekawie spędzonego czasu. Kobiety nie kręcą mnie już tak jak jeszcze 10 lat temu bo doskonale wiem na własnej skórze, że po miłych początkach znajomości trzeba zapłacić za to rachunek – w nerwach i problemach. Przyjaciele i liczni znajomi sprzed lat pozaszywali się w swoich światach a lwia część prób zorganizowania czegokolwiek razem rozbija się o masę problemów oraz, co wyraźnie widać, brak sił i jakiejś wewnętrzenej chęci zrobienie czegoś ekstra z ich strony. Są zmęczeni. Zajęci. Zabiegani. Tak naprawdę to jest to chyba wyłącznie wymówka. Odnoszę wrażenie, że nie rozwijam się już, wręcz przeciwnie – kurczy się zakres życiowych zainteresowań i przedsięwzięć. Jakby coraz więcej życiowej siły zajmowało mi zabezpieczenie tego 'co już mam’ a coraz mniej siły zostawało na to co nowe i niepoznane. Rodzina, dam, małe dziecko – wspaniałe ale też jawią się jako nieprzerwany generator problemów większych i mniejszych. Jasny gwint! Ja nie cieszę się już życiem! Gdzie to radosne podejście z wieku 20+ ? Lat studenckich? Beztroska, ta wewnętrzna radość z cieszenia się byle czym i byle kiedy, smak odkrywania tego co nowe i niepoznane? Zszarzało to życie. Zszarzało codzienną porcją problemów mniejszych czy większych, niekończącym się ciągiem zgniłych kompromisów oraz coraz większą świadomością, że za wszystko w tym świecie trzeba ponieść prędzej czy później cenę, która bardzo często jest wyższa niż korzyść, którą pozornie odnosimy. Niech to szlag! Ile bym dał by mieć znowu to nastawienie które miałem dekadę temu. Jak powiedział kiedyś stary przyjaciel – „kiedyś robiłem coś bo chciałem i miałem na to ochotę. Dzisiaj robię bo muszę”. Bardzo jestem ciekaw opinii osób w wieku 35+. Czy u Was jest podobnie? Osób 45+, powiedźcie jaki jest następny etap, co można zmienić, czego uniknąć? Bo ta cholerna szarość codzienność i widzenie życia jako pasma problemów do rozwiązania oraz nie oczekiwania niczego innego jak tylko kolejnych to chujnia. Smutna chujnia :/
10 -
Odpowiedz
bo zycie to gra zabawa pusta ozdoba w przesciganiu sie w rodzeniu dzieci i zdobywaniu majatku tak to opisuja allahowie Bogowie w koranie
00 -
Odpowiedz
Kiedyś powiedziałem sobie, że nie będę wypowiadał się na chujni, ale to co opisałeś to mój największy lęk zaraz obok nieuzasadnionego lęku przed dentystą. Boję się, że gdy skończę studia, znajdę robotę, kobietę, dorobię się dziecka to zostanę takim niewolnikiem dzisiejszego stanu rzeczy. Że będę harować coraz więcej aby być w stanie utrzymać rodzinę, a po pracy nie będę miał siły/ochoty na cokolwiek. Nie chcę stać się bezmyślnym, zmęczonym robotem na łańcuchu, kursującym tylko między pracą, telewizorem i łóżkiem. Takich ludzi widać wszędzie, sam obserwuję to we własnym domu. Niestety, takie mamy czasy, że pieniądz ważniejszy jest od człowieka i jeśli chcemy prowadzić „normalne” życie to stajemy się niewolnikami tego staczającego się systemu, a monotonia zabija nas powoli od środka. To jest problem globalny i ludzie powinni reagować i próbować zmieniać sytuację. Niestety niemal każdy woli na krótką chwilę uciec od wszystkich problemów do TV, komputera, łóżka czy alkoholu. Ludzie którzy mają największe możliwości kontroli sytuacji w państwie (rząd) są niekompetentni, a obywatele przez obecną sytuację zbyt obojętni i zmęczeni by myśleć nad rozwiązaniem problemu i tworzeniu nowych, kompetentnych partii. Tu zresztą też chujnia, bo panuje myślenie „rządziła partia A, było chujowo, zagłosuję na partię B, ponieważ inne partie i tak nie mają szans mimo, że B też była przedtem u władzy i też było chujowo”. Paranoja z zachodu gani patriotyzm nazywając go skrajnym nacjonalizmem i nikomu w końcu nie zależy na tym kraju. Potrzeba u władzy prawdziwych patriotów zdających sobie sprawę z korzyści jakie niesie posiadanie własnego państwa przez naród. Niestety, takie osoby kończą teraz jak Petelicki. Wielki człowiek, którego darzyłem wielkim szacunkiem skończył tak marnie.
10
K.O. durnej teściowej
2017-11-29 10:32Historia tylko pozornie jakich wiele. No bo niby klasyka gatunku: pokłóciłem się z teściową, ale nie do końca finał jest taki jak zawsze. Otóż teściowa pewnego razu będąc u nas w domu, przypierdoliła się, że czemu siedzę jak królewicz a moja żona, a jej córka, mi kanapeczki bidulka robi na kolację. Pomijam już fakt, że raszpla jedna nie wie, że ja robiłem dla całej rodzinki śniadanko, na obiad zabrałem rodzinkę do restauracji, a żonka wzięła się więc za kolację. To tak dla wyjaśnienia – żeby nie było że jakiś patriarchat wprowadzam w domu 🙂 Ale tak po prostu to teściowej chuj do tego jak żyjemy i jakie mamy układy, tym bardziej, że córka się jej nigdy nie skarżyła i ogólnie jest nam okej ze sobą. W każdym razie od słowa do słowa i się zrobiła chryja. Teściowa eskalowała zdarzenie, próbowałem olać jej pierdolenie ale była upierdliwa i nie odpuszczała. Musiałem więc jej dosadnie, ale kulturalnie powiedzieć żeby się mi nie mieszała w nie swoje sprawy. Dostała białej gorączki i zaczęła drzeć pizdę, wypominając mi jakieś abstrakcyjne rzeczy, robiąc z siebie męczennicę jak to ja mogę tak do niej mówić, a ona – rzekomo – tyle nam pomogła, zaczęła mnie obrażać itd. No więc jej mówię, że albo się uspokoi, albo proszę się ubrać i wyjść mi z mieszkania, bo mnie zaczyna naprawdę denerwować. Coś tam pierdoląc ubrała się i jebła drzwiami. Żona która przybyła z kuchni widziała / słyszała tylko końcówkę kłótni. No i teraz zaczyna się najlepsze. Na drugi dzień szanowna teściowa dzwoni do żony i mówi jak było, czyli: ni z tego ni z owego zaatakowałem ją bez powodu, zacząłem się na nią drzeć i ją wyzywać, a jak próbowała się odezwać to kazałem jej wypierdalać (rzekomo takich słów użyłem) z domu. Wieczorem mam telefon od szwagra, który mi też coś pierdoli, i że przegiąłem itd. i tym razem się ściąłem ze szwagrem. Ogólnie afera jak chuj, teściowa lata po całej rodzinie i się żali co za cham ze mnie i prostak. Olałem to myślę sobie – spoko, mam spokój z tą zjebaną rodziną. Ale wkurwiało mnie, że ta stara ropucha tak kłamie co do tej sytuacji.
Jakież było moje radosne zaskoczenie, kiedy się okazało, że syn nagrywający tuż przed kłótnią jakąś zabawę hipkami transformersów, nie wyłączył nagrywania w tablecie, i cała rozmowa się nagrała. O ja jebie, aż mi się micha hahała. Kurwa obnażyłem cały fałsz i spierolenie tej starej labadziary. Wyraźne nagranie z całą kłótnią wysłałem przez messengera do całej rodzinki mojej żony, tej święcie oburzonej moim chamstwem. Wysłałem też teściowej i opisałem jak doszło do tego że rozmowa została nagrana. Szwagier zadzwonił już po chwili, przeprosił i na flaszkę zaprosił. Teściowa dostał od niego i od mojej żony telefon ze srogą zjebą (żona cały czas mi wierzyła bo mnie zna dobrze ale teraz to miała twarde dowody w ręku), a do tego odezwali się do mnie inni członkowie rodziny którzy mieli podobne „kłamliwe” doświadczenia z tą babą. A wiecie co jest najlepsze, że ta stara puta i tak twierdzie że TAK NIE BYŁO, i że to jest podrobione nagranie. W zaparte do końca 🙂 Ale nikt już nie bierze jej na poważnie. Ch z nią.
Komentarze do "K.O. durnej teściowej"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Zazdroszcze, sam jakbym ją tak ujebał to bym zacieszał miche do końca mych dni. Dobrze, że się nie przejąłeś, bo są to ludzie którzy, żyją w swoich iluzjach i wmawiają Ci później, coś o czym nie mówiłeś. Bidulka z tej teściowej:)
60 -
Odpowiedz
Wniosek z tego taki, że trzeba mieć cały czas przy sobie jakiś dyktafon i nagrywać 24h/dobę wszystko co się wokół dzieje. Nawet chrapanie przez sen i odgłos oddawania moczu w kiblu, nie wspominając o grubszych sprawach w tymże kiblu, nawet niech to będzie seks z żoną raz w tygodniu.
Chujowicze, zauważacie analogię pomiędzy taką permanentną rejestracją dźwięku a sposobem działania monitoringu wizyjnego (w sensie kamer ponawieszanych na każdym kroku)? Pytam, bo pomyślałem sobie: „a właściwie dlaczego nie?”
10 -
Odpowiedz
Ja nie wiem jak może się teściowa wpierdalać w życie innym.. No jebana bladź… Współczuję i życzę powodzenia i więcej życzliwości od tej starej jędzy
30 -
Odpowiedz
Kurwa , twoja tesciowa to Donald Trump ?
15-
Odpowiedz
Popierajcie trumpa glupie polinske . On was w dupie ma i mniej go obchodzice niz wczorajsze gowno w jego zlotym kiblu . Tesciowa klamie w tem sam desen a wy jestescie duraki .Hahaha .
12
-
-
Odpowiedz
Ale numer.
Jak mam teściową taką, że do rany przyłóż – ale nie po to żeby wypalić 🙂00 -
Odpowiedz
piękna historia, muszę nagrywać wszystko i wszystkich w takim razie.
20 -
Odpowiedz
Też raz miałem ścięcie z teściową – jakieś 5 lat po ślubie. Teraz mam spokój i w moje sprawy się nie miesza. Poza tym to złota kobieta i nie mogę aktualnie złego słowa na nią rzec. Czasem ma jakieś fochy – jak każdy – ale lata mi to 🙂
10-
Odpowiedz
T = Tesciowa . Moj Immigrant Elementarz .Powiedz czy …Jeszcze nie pamietasz tamtych dni kiedy jestes Illegal i caly swiat tells u -u are SHIT even when u Not . I think Ima worka on dhatta ,btw u polacks sistr 'n brother -u so pent up & stiff -I found very hard to work w/u . U r not Likeable .U act so Pricky . U r Pricks . PolishPrick .I think this is the root of the Problem .Polish Prick .And BELiVE u gonna get that shit kicked back in in yer polished Vagina , the other name for the balls .. Polack Pricks .
06-
Odpowiedz
3/10 prowo
00 -
Odpowiedz
Do autora T=tesciowa.Dobry wpis ! Popieram 200% .Nikt cie tak nie wyjebie jak rodak za granico .A do tych bucow z NJ , NY ,CA co mowia ze sa niemcami ??? Ja sie Polski i rodakow nie wstydze i moj kraj ( Polske) reprezentuje godnie . Ale niestety z Polakami tu nie trzymam , bo sie nie dalo ! Do tego te zarozumialstwo , przechwalki , upierdalanie sie do byle gowna . Nigdy emigrantowi pomocy nie odmowie , ale i jej tez nie oferuje i po polsku prawie juz nie rozmawiam bo nie ma z kim . Skad jestes ?
10 -
Odpowiedz
od czarnuchów się tego angielskiego uczyłeś? Płaciłeś dupskiem czy ssałeś?
21-
Odpowiedz
A co wolisz?
00
-
-
-
-
Odpowiedz
Chuj jest w tym że bez nagrania ci nie uwierzą. Sytuacja wyszła dobrze, ale inaczej byłby chuj troche.
Baby są chujami, moja ex też chodziła po całej rodzinie i mówiła jaka ona pokrzywdzona a ja najgorszy. Nie prostowalem. W rezultacie wszyscy mają mnie za złamasa, nawet siostra ze mną nie gada. Ale chuj z nimi, mam satysfakcję że nie zniżyłem się do jej poziomu. Jebać ją i jej kłamstwa oraz tych którzy jej wierzą.
70 -
Odpowiedz
Hahaha dobre 😀 Synek nagrywał hipki i uratował sytuację 😀
60 -
Odpowiedz
Zygmun Solorz-Żak już dawno temu ostrzegał, aby rozmawiać tak, jakby się było nagrywanym. Ja nagrywam wszystkie rozmowy służbowe, urzędowe, wszystko poza rodziną (no chyba że nagranie rodzinne). Takie nagrania są nieocenione. Już niejeden raz uratowało mnie finansowo. Dostałem kiedyś list od mecenasa z żądaniami tego i siego. Pokazałem nagranie. TO mnie przekonało. Nagrywam wszystko bez wyjątku.
00
NFZ- Chujowy Fundusz Zdrowia
2017-11-28 22:43Witajcie wesołe ludki i Ty Mesiu.
Moja chujnia to dramat, napiszę w wielkim skrócie. Wykonuję profesję przy, której potrzebna mi jest wysoka sprawność fizyczna. Ostatnio miałem wypadek podczas treningu w pracy skutkiem czego zerwałem więzadła, rozwaliłem staw kolanowy i łąkotkę. Poważna kontuzja ale znałem ryzyko i się na to godzę. Moją chujnią jest ten nieszczęsny fundusz, od wypadku minęło już trochę czasu a ja bujam się po lekarzach bez większych szans na pomoc, każdy z tych lekarzy/partaczy/cwaniaków próbuje mnie zgolić z hajsu pomimo tego, że mam dodatkowe ubezpieczenie, żaden z tych ludków nie zaproponował mi leczenia czy zakwalifikowania. Jedynie to co ździałali to pchali mnie pod skrzydła znajomków, którzy niby mi mogą pomóc ale dopiero jak wpłacę za komplet 20 000 zł. Przez ten czas odłożyłem tyle kasy abym miał możliwość się zoperować, problem jednak w tym, że ten pieniądz trzymam na czarną godzinę na wypadek gdyby wszystko się zjebało. Jestem teraz w kropce bo nawet nie wiem czy nie będę kulał przez resztę życia :/
Chujnia i śrut.
Komentarze do "NFZ- Chujowy Fundusz Zdrowia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Zgadzam się. Do więzienia tych złodziei NFZ-owskich! Natychmiast! A na ich miejsce posadzić uczciwych, co myślą o zdrowiu ludzi, nie swoich portfeli.
90 -
Odpowiedz
Idź do ortopedy i niech ci zrobią artroskopie a potem rekonstrukcje więzadła. Mi zrobili na NFZ. Niestety trafiłem do odpowiedniego lekarza o 10 lat za późno i już nie odzyskam pełni sprawności. No a jak Ci zoperują kolano to skierują na rehabilitację-14 dni-śmiech na sali.
30 -
Odpowiedz
Straszna chujnia, a nie możesz jeszcze popróbować np w innym mieście itp? Wiem, że to najgorsze kurwy i złodzieje, ale tyle kasy na to przejebać:/. Wiem, że człowiek w tym pierdolonym kraju jak poszukuje pomocy medycznej, to jest traktowany jako największy wróg. Sam jak byłem w szpitalu w recepcji, że mnie żołądek napierdala i boje się czy to nie wrzód babka odpowiedziała”pan pójdzie do jakiejś przychodni”. Powiedziałem, że nigdzie nie ide i kuliłem się z bólu na krześle, po czym zlitowała się…. Oni udzielają pomocy jak przyjdziesz bez głowy. Ale za kase nagle pojawiają się możliwości.
90 -
Odpowiedz
Zdrowie ważniejsze niż jakiekolwiek pieniądze. Ja bym wyłożył te pieniądze, bo jednak wolę chodzić. Kasę odrobisz, a jak zdrowie się spierdoli, to dopiero będzie chujnia i śrut.
20 -
Odpowiedz
Czekaj dalej… – to jest ten moment. Inaczej będziesz kulał do końca życia.
10 -
Odpowiedz
Kolego szanowny…Godząc się na ryzuko godzisz sie i na skutki. .. Cóż więcej pisać ?
12 -
Odpowiedz
Ty nawet nie wiesz jak ci dobrze .Ja nie choruje .Bo mnie nie stac . Jak zachoruje to wiem tylko jedno -Wyzdrowieje albo umre. Tu nie me Grey Zone . Tu nie ma . Jak nie moge robic to NiKt w moim domu nie je .Nie ma kawy ,nie ma chleba, nie ma NFZ . Tu tylko Kop WDoope . A Wam wciaz zle . No to Chuj wam w dooope . Bo ja juz nie wiem.
00-
Odpowiedz
Jak już nie wiesz, to może chuj tobie w doopę?
10
-
-
Odpowiedz
Doktor Jacek Jaroszewski, lekarz reprezentacji polski , w piłce nożnej. Złoty człowiek. Do tego uszykuj na rehabilitację ok. 5-7 tysięcy, chodź 3 razy w tyg. i zagospodaruj minimum 30min (co)dziennie na ćwiczenia we własnym zakresie przez kilka miesięcy do roku. Kup kreatynę, jakiegoś dobrego gainera, bedzie łatwiej. Powodzenia.
00 -
Odpowiedz
Chyba NFZ -narodowa fikcja zdrowia.
20
Najchujowsza chujnia
2017-11-28 18:30Moja chujnia zaczęła się kilka miesięcy temu, po ślubie. Wcześniej było fajnie, motyle w brzuchu, porozumienie dusz, pierdolona miłość po wsze czasy. Ale już przed ślubem zaczęło się coś jebać nie wiadomo skąd, a teraz on całkowicie stracił mną zainteresowanie. Nie ma do mnie w ogóle szacunku. Prawie się do mnie nie odzywa, traktuje mnie jak jeden z mebli, codziennie ma o coś focha, oprócz pracy to kurwa żadnego życia, tylko się wysrać, nażreć i pójść spać. Nieraz już usłyszałam, ze mam spierdalać, że jestem beznadziejna i milion innych chujowych określeń. Nie wiem co mam robić, bo nic się nie zmieniło tak naprawdę – nie utyłam, nie zbrzydłam, nie przestałam dbać o siebie ani o niego. Mimo że się nie opierdalam tylko studiuję, to codziennie ma ugotowane, posprzątane, seks – cóż, staram się, ale tracę do siebie szacunek zabiegając o kogoś, dla kogo jestem jak robak, którego trzeba zgnieść przy każdej możliwej okazji. On swoją energię do życia czerpie z pogardzania mną. A przy ludziach zawsze jest słodki do usrania, kotkuje, myszkuje, pierdoli jakieś ckliwości żeby każdy wiedział, jaki to jest pierdolony anioł. Jak już się załamuję i zaczynam płakać, to teatralnie rzuca mi chusteczki przed twarz i idzie spać.
Śpi teraz obok mnie, a ja mam ochotę mu zajebać najmocniej jak tylko potrafię za to jak mi zjebał życie tym, ze był kryptochujem. A ja się dałam nabrać, że fajny z niego facet. I już chuj, bo już po ślubie. Chujnia i śrut
Komentarze do "Najchujowsza chujnia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
rozwiedź sie z tym męskim ścierwem, odzyskasz spokój i wolność.
214 -
Odpowiedz
o kurwa…. to dopiero że po ślubie, jak nie ma dzieci to go pie… i poszukaj sobie normalnego
190 -
Odpowiedz
Kurwa, a co to za problem, że „już po ślubie”? Zostaw go, dopóki masz życie przed sobą. Chcesz je sobie do końca spierdolić? Dopóki nie zaciążysz, rozwód to tylko formalność. Dłuższa lub krótsza, ale zawsze to lepsza opcja niż męczyć się do końca życia z chujem. Nie daj sobą pogardzać. Pokaż, kto ma jaja w tym związku, spierdalaj póki czas i nie daj się nabrać na przeprosiny i obietnice poprawy. Bo zapewne takie będą, takie kryptochujki bez honoru zwykle taką taktykę stosują, jak im się obiekt pogardzania zaczyna ulatniać. I żeby nie było wątpliwości: pisze to facet, nie pokrzywdzona przez los baba szukająca winnych dookoła.
321 -
Odpowiedz
Ja na Twoim miejscu nagrywała bym takie sytuacje. Bedzie później dowód w sądzie. Bo tak to tylko słowo przeciwko słowu, AA jeżeli jemu tak wierza że jest dobry, to w razie rozwodu to Ty będziesz niedobra i niewdzięczna. Wiem, że pomysł może i dziwny, ale w tych czasach trzeba mieć na wszystko dowód…
183 -
Odpowiedz
Ma inną. Sprawdź sama albo detektywem. Świadomość tego faktu podsunie Ci kolejny krok w działaniu.
111 -
Odpowiedz
Rozwody wciąż istnieją.
82 -
Odpowiedz
No to się rozwiedź.
41 -
Odpowiedz
Cóż nie Ty pierwsza zawiodłaś się na człowieku o którym myślałaś że jest w porządku, świat jest pełen takich toksycznych pijawek, które 'pasą’ się na emocjach innych jednocześnie sącząc jad. Na szczęście istnieje jeszcze możliwość rozwodu który powinnaś wziąć jak najszybciej i zerwać z tym człowiekiem wszelki kontakt bo on Cię w końcu zniszczy, strawi i wypluje gdy będziesz całkowitym wrakiem. Nie łudź się też jakąkolwiek nadzieją, on nigdy nie zmieni się na lepsze.
Będę trzymał za Ciebie kciuki i w sumie to powinnaś mu przypierdolić 🙂122 -
Odpowiedz
Dogadaj się z koleżanką, zrób zdjęcia z ukrytej, cichy szantaż i rozwód. Masz spokój.
44 -
Odpowiedz
Jak się dajesz traktować tak i będziesz traktowana.
52 -
Odpowiedz
ŁOBUZ KOCHA NAJMOCNIEJ naiwna szmato, trzeba było nie zlewać porządnych facetów…
2617-
Odpowiedz
dałem ci łapę w dół, chociaż myślę, że jestem – jak to ująłeś – porządnym facetem.
obrażasz i oceniasz babkę, a nie wiesz dokładnie jak było i z kim się zadawała…83
-
-
Odpowiedz
No i co, że po ślubie? Wypełzłaś z jakiejś zabitej dechami wiochy? Rozwód i w nogi. Po tym co opisałaś mogę ci powiedzieć, że na 100% nic dobrego z tego nie będzie. A może być 1000 razy gorzej, bo ta łajza zrobi ci dziecko i już na zawsze będziesz z nim w jakiś sposób połączona. Jeszcze masz wybór: uciec z tego chorego układu i zacząć życie od nowa, z szansą na coś lepszego, albo spierdolić sobie życie w imię tego, że „co ludzie powiedzą”.
Twoje życie, twój wybór. Na oszukiwaniu siebie jeszcze nikt nie wygrał.131 -
Odpowiedz
Psychopaci podobno stanowią jakieś 5% populacji. To znacznie mniej niż głupich kobiet dających się wykorzystywać
91 -
Odpowiedz
#? Zajmę się, jeśliś chętna.
30 -
Odpowiedz
co to za problem się rozwieść skoro nie macie dzieci? jeszcze nie jest za późno,po co sie męczyć 😉
50 -
Odpowiedz
Jak chcesz to pociągnij ten związek (ja uważam, że lepiej raczej nie będzie), ale postaraj się, żeby dziecka jeszcze nie było bo szkoda, żeby miało takiego ojca. Też miałam beznadziejne pierwsze małżeństwo. Dochodziło do tego, że wychodził sam „bo ty nie jesteś zaproszona”. Też się starałam. Nie było kłótni, seks na skinięcie, tylko praca i on. Jak wyjście to tylko jeśli zechciał i tam gdzie zechciał. Potem okazało się, że się dusi, nie nadaje do związku monogamicznego. Świat fiknął koziołka. Wszystko, w co wierzyłam okazało się nic nie warte. Trwało to na szczęście tylko ok. 2 lat. Jestem mu bardzo wdzięczna, że mnie zostawił. Byłam tak głupia i zakochana, że pewnie trwała bym w tym dłużej. Cieszę się, że dzieci z tego nie było. Teraz jestem z zupełnie innym człowiekiem. Kłócimy się nieraz, przytulamy też, ale najważniejsze – chcemy być razem i jedno w drugim widzi człowieka. Nawet jeśli ten człowiek jest czasem wkurzający, jest ważny.
Mogła bym Ci radzić – spieprzaj od takiego gada, ale jestem przeciwniczką udzielania i słuchania rad. Sama zdecyduj, co dla Ciebie dobre bo to Twoje życie.73 -
Odpowiedz
Póki dzieci nie macie zawsze możecie się rozwieść (jak pojawia się dzieci to nie będzie już takie łatwe) czasem lepiej się rozejść niż ciągnąć na siłę coś co jest bez sensu.
70 -
Odpowiedz
Ale bzdety .
63 -
Odpowiedz
Ratuj sie póki czas. Bierz rozwód i układaj życie od nowa. Lepiej nie bedzie a moze być gorzej i tak z czasem pewnie będzie. Marcin
60 -
Odpowiedz
To się z nim rozwiedź, jak ci tak źle.
00 -
Odpowiedz
Jest coś takiego jak rozwód
40 -
Odpowiedz
Jak masz gdzie to spieprzaj od niego, a jak nie masz to myśl i kombinuj gdzie by tu spieprzyć.
Aaa i powiedz znajomym jaki z niego chuj… żeby wiedzieli że to jego wina.33 -
Odpowiedz
To go jebnij! Nie skacz wokół niego, niech spr… Jak zobaczy, że nim gardzisz tak jak on to może się zastanowi. A jak nie to usiądź z nim przy stole i powiedz, że chcesz rozwodu, bo nie czujesz żeby on Cię szanował. Szczerość jest ważna w związku. Nie ciągnij gownianego związku, bo jesteście po ślubie. To tylko papier i słowa, ważne są czyny. Powodzenia.
71 -
Odpowiedz
Ślub to nie koniec, mozna sie rozwieść.
80 -
Odpowiedz
Aż ciężko uwierzyć, że przez ten cały czas nic nie było widać? Dlatego ja wolę czekać chuj wie ile czasu żeby podjąć taką decyzję, albo wcale. Niejednego znam co się wpierdolił i jest zamknięty w klatce, to dość częste dziś i smutne.
40 -
Odpowiedz
Ja też tak miałem. Byłem w długim związku i po pewnym czasie zacząłem czuć niechęć do partnerki. Niby było dobrze, ale pewne jej zachowania, które na początki ignorowałem będąc zakochanym, zaczynały mi coraz mocniej przeszkadzać. Sam zastanawiałem się, czy coś ze mną nie tak i próbowałem wpłynąć jakoś na to, by ona się zmieniła. Obrażałem ją i traktowałem jak czasami jak „robaka”, bo chyba sam nie mogłem się pogodzić, że to jednak nie jest to, wolałem ją obarczyć winą… Rozstaliśmy się i myślę, że dobrze się stało. Po prostu nie pasowaliśmy do siebie, mimo, że gdy się rozstawaliśmy to Ciągle się kochaliśmy (dziwne, wiem). Wy też do siebie nie pasujecie, on to czuje i dlatego tak się do Ciebie odnosi, bo on też pewnie żałuje tego ślubu. Zakończ to i zrób Wam obojgu przysługę.
172-
Odpowiedz
Halo szanowny Komentatorze. Masz zupełną rację pisząc o sytuacji w swoim byłym związku. tak to nieraz w życiu bywa. Ludzie z różnych powodow wiążą się ze sobą, często podświadomie wiedząc, że nie pasują do siebie. Można grać taki teatr jakiś czas, ale pytam się, i te słowa odnoszą się również do szanownej Autorki, po co i w imię czego? uczuć się nie da oszukać. Często nie ma uczuć od samego początku, ale jest dużo seksu, emocjonalnego ogłupienia, obałamucenia, a później jedno drugiego upokarza, gnoi i poniża w taki czy inny sposób. Mam sporo lat na swojej mocno już
łusej głowie i wiem, co mówię. Autorko, posłuchaj i innych tutaj życzliwych Ci ludzi. Odejdź, idż swoją drogą, zacznij nowy etap swego, w skali wieczności, jakżeż krótkiego żywota. Jestem zdeklarowanym ateistą. Masz tylko tylko tych parę lat do swojej dyspozycji, tylko ten krótki odcinek czasu. Potem jest nicość, niebyt, nieobecność życia, nie-egzystencja. Wiekszość z nas wie o tym, ale żyje tak, jakby mieli wieczność całą do swojej dyspozycji i mogli stokrotnie to swoje spartolone życie zaczynać od nowa. Życzę Ci powodzenia. Oby los był dla Ciebie łaskawy.61
-
-
Odpowiedz
Zostaw go…proste
40 -
Odpowiedz
Jest problem. Ale najważniejsze, że zdajesz sobie z niego sprawę i masz jeszcze siłę walczyć. Póki nie ma jeszcze dzieci, możecie się rozejść. Bo jak się pojawią, to wszystko się jeszcze bardziej skomplikuje. Powodzenia!
30 -
Odpowiedz
Takie życie ,ciesz sie ze z toba jest ,wy myslicie ze całe zycie ktos koło was bedzie skakał ,zycie to nie bajka to nie stan zakochania to wszystko mija potem zaczyna sie życie, moze po tej pracy ma już wszystkiego dośc może nie tego chciał i teraz sie z toba bedzie meczył a ty z nim .
310 -
Odpowiedz
To działa w obie strony chujanie.
30 -
Odpowiedz
Pewnikiem psychopata, trzeba będzie rzucić gostka.
50 -
Odpowiedz
Rozwód! Jak najszybciej, zanim zaciążysz i sobie życie do końca spierdolisz…
40 -
Odpowiedz
Nie przejmuj się. Zostaw chama i nie marnuj sobie życia.
11 -
Odpowiedz
„I chuj bo już po ślubie” – a to niby czemu? Jak się nie klei to trzeba się rozstać. Szczególnie że nie ma dzieci, bo jakby było to warto spróbować się dogadać. Ale i z dziećmi nie ma co iść w zaparte w każdą mega chujnię. Wkręciłaś coś sobie w łeb. Jesteś jeszcze młoda jak mniemam, więc jak widzisz że nie ma szans na zmianę, to po prostu się rozejdźcie.
40 -
Odpowiedz
To może i jest dobry facet tylko po prostu Cię nie kocha już . Może ma kogoś na boku?
30 -
Odpowiedz
Rozwód i po kłopocie. Nikt Cię na siłę nie trzyma
10 -
Odpowiedz
wyrwij chwasta
21 -
Odpowiedz
Uczcie się panowie od tego mężczyzny jak te baby traktować, by mieć obiadki i seks.
56 -
Odpowiedz
Zawsze jest możliwość rozwodu
20 -
Odpowiedz
Dobrze zrobił.
06 -
Odpowiedz
Rzuc chuja i tyle . Oddaj z powrotem jego starym : „Zwracam. Nie dziala”. Nie ma co sie meczyc i w dupe dmuchac i liczyc ze ” jutro bedzie lepiej „.
60 -
Odpowiedz
Zaraz zaraz,studiujesz czyli on Cię utrzymuje tak ?.To w takim układzie Twoim zasranym obowiązkiem jest gotowanie i sprzątanie.Napisałaś że traktuje Cię jak mebel,a dajesz coś od siebie ?,czy tylko chcesz żeby skakał nad Tobą ?.No i oczywiście manipulacyjnie płaczesz i dziwisz się że nie robi to na nim wrażenia??I łaskę mu robisz z tym seksem ?.Przecież seks to przyjemność dla obu stron nie tylko dla niego.Typowa kobieta,tylko wymagasz,nic nadzwyczajnego nie robisz a oczekujesz Bóg wie czego.Do roboty idź lepiej ,znalazła utrzymanka i narzeka jeszcze.
511-
Odpowiedz
Studia też czas zajmują więc powinini się dzielić obowiązkami. Nie zawsze dla kobiety seks to przyjemność…. szczególnie ten wymuszony
01 -
Odpowiedz
Nie utrzymuje mnie, utrzymuję się sama. Nie wiem jak można sądzić, że cokolwiek daje człowiekowi prawo traktowania tak drugiej osoby.
20-
Odpowiedz
No no tym chujom to tak .masz racje
00
-
-
-
Odpowiedz
Rozwiedź się i przyjedź do mnie, ja cię przygarnę, nakarmię, dam miłość i wyrucham.
80-
Odpowiedz
Nie poruchasz sobie, bo to zgryw.
00
-
-
Odpowiedz
No cz3ść . dokąd nie macie dzieci to jeszcze nic nie jest stracone. Pierdol dziada wszystkonprzed tobą… Bo heszcze zastanawiam się z tym seksem czy coś nie tak…bo jest sex i sex. Jednemu starczy zwykły stosunek a inny by chciał total anal oral genital i jeszcze pissing na to wszystko. Moja baba się nie zgadza na taki układ i u mnie też prywatne życie kuleje. Mimo że ona wciąż się stara. Gotuje. Pierze….czasem facet woli głodny spać iść ale w dupsko się zlać na dobranoc. To tyle…Ale myślę że powinnaś swoje rzycie przemyśleć.
52 -
Odpowiedz
Rozwiedź się jak Ci tak źle. No ale on Cię utrzymuje, więc musiałabyś wziąć się za robotę. Co za peszek. No ale tak to jest jak się leci na kasę, mieszkanie, furę i łatwe życie.
72 -
Odpowiedz
Nagraj na dyktafon co odpierdala i do sądu
00 -
Odpowiedz
To wypierdalaj z tego syfu jak najszybciej,młoda jesteś ps ślub przed 30 to największa głupota,pozdrawiam Kasia
41 -
Odpowiedz
Tesknię za reklamą spankandoo
11-
Odpowiedz
Najpierw wbij sobie do głowy, że to się nazywa spankadoo, ćwoku. Już któryś raz tutaj wpierdalasz się z przeinaczoną nazwą tego jakże zacnego urządzenia (zacnego bo to sama cipa bez złośliwej narośli wokół niej).
11-
Odpowiedz
Zlosliwa narosl to sie nazywa : „twoja glopia pizda -morda”
10
-
-
-
Odpowiedz
A co masz sie meczyc. Kopnij go w dupe bo chyba nie masz zludzen ze nagle mu sie odmieni. Spojz tez na relacje w jego rodzinie bo to moze sporo wyjasnic.
31 -
Odpowiedz
Przyzwyczaisz sie tak jak ja 🙂 dopierdalaj mu w towarzystwie, jaki ubaw
03 -
Odpowiedz
To nie z tobą jest jakiś problem tylko z nim. Życiowa rada: jak nie będziesz rozmawiała z ludźmi ich własnym językiem to nie zrozumieją. Musisz być dla niego cyniczną, bezwzględną suką, pierdol konwenanse to wtedy się oduczy. Nie ma innej możliwości.
62 -
Odpowiedz
Jak jestes nieszczesliwa,to zmien to i nie biadol.Akt malzenstwa to nie wyrok dozywocia.
30 -
Odpowiedz
Trzeba było za mąż nie wychodzić.
31 -
Odpowiedz
jest jeszcze tajemna opcja rozwod
10 -
Odpowiedz
Ja też zaczynałem być takim chujem i wtedy dziewczyna mnie zostawiła. Teraz jak ją straciłem to myślę że tylko ona była dla mnie i co ja narobiłem. Dlaczego tak się zachowywałem? Dlaczego miałem wątpliwości ? Zastanawiałem się czy mogę mieć jakąś inną ładniejszą, fajniejszą. A tylko ona była dla mnie i zaprzepaściłem to i teraz gdzie takie spojrzenie, nucenie ciche . Brakuje mi jej powiedzonek, porannej pogawędki przez telefon, całowania.
63-
Odpowiedz
Szacun gosciu z gory co tesknisz za dziewczyno . Chociaz sie przyznales . Jest dla ciebie nadzieja . Wiele z nas szuka BBD ( Bigger Better Deal ) pod presja zlych przyjaciol , zlych rad i naszych wlasnych kompleksow .
70
-
-
Odpowiedz
Jaki chuj? Ta wypierdol z domu śmiecia, drzwi zamknij i powiedz że dopóki się nie opamięta to nie ma po co wracać, powiedz że kwestią czasu jest kiedy dokumenty rozwodowe zostaną złożone bo ty zycia przy kimś kto tak cię traktuje nie zamierzasz marnować i skoro on nie potrafi cię poszanowac to znajdziesz kogoś kto będzie potrafił. Jeżeli to nie pomoże to zostaje ci przejść od ostrzeżeń do czynów i tyle. Oby tylko jak najszybciej bo będzie tylko gorzej. Wiem co mówię. Pozdro
01 -
Odpowiedz
Czy to ruski jakis?oni tak maja w zwyczaju.Uciekaj
01 -
Odpowiedz
Boze!jak bym czytala o sobie!kropka w kropke!To socjopata,musisz natychmiast wziac rozwod.Wykonczy Cie psychicznie i pozywi sie Toba.Spoko,rzut chusteczkami tez przerabialam.Uwolnilam sie od niego i kosztowalo mnie to duzo pracy nad soba,aby odzyskac wiare w siebie.Powodzenia
60-
Odpowiedz
Dziękuję Ci za komentarz! Jakoś pomaga myśl, że nie jestem sama i sobie tego nie wymyśliłam. Wiele razy miałam wrażenie, że zaraz mnie uderzy. Kiedyś nie mogłam się powstrzymać i się popłakałam, to spojrzał na mnie wściekle i powiedział „Uważaj, bo w końcu naprawdę mnie wkurwisz”. Nie wiem co robić. Wszyscy piszą „zostaw go” albo „zatruj mu życie”, ale ja taka nie jestem. Nie umiem być złym człowiekiem
10-
Odpowiedz
Po prostu masz dobre serce,pewnie duzo empatii i naprawde jestes super osoba.Takie wampirki wlasnie przyciaga dobroc innych,bo moga ja wykorzystac.
Uwierz mi,rozstajac sie z nim pomagasz tylko sobie.Ja na poczatku bylam pepkiem swiata,milosc nie z tej ziemi.Wyznania tak romantyczne,ze az nie wierzylam,ze to sie dzieje.Potem bylo juz tylko gorzej.Przy ludziach owszem,traktowal mnie idealnie,jak krolewne.A w domu…istny koszmar.Pretensje o byle co,znizanie mnie do poziomu pantofelka,mowienie ze jestem glupia,nie umiem gotowac,ze na pewno jest mi przykro,ze jestem taka glupia i nie moge tego zmienic.Gdy plakalam,bo nie rozumialam co sie dzieje,on siedzial i ogladal serial,albo wlasnie rzucal chusteczkami i dalej ogladal.Zero szacunku.Zero.Seks stawal sie wrecz obrzydliwy,gdy mialam z nim to zrobic to wiedzialam,ze wszystko bedzie nastawione na niego.n mogl wszystko-ja nic.Jak zerwalam?Ucielam kontakt,wylecialam za granice.Po prostu ucieklam.Poznalam wspanialych ludzi,ktorzy mnie dowartosciowali.Rozwod bedzie Twoja najlepsza decyzja w zyciu.Uwierz mi40-
Odpowiedz
jakbym czytała o sobie, serio…
00
-
-
-
-
Odpowiedz
Żaden normalny facet nie zaczyna traktować tak kobiety , którą kochał do tej pory. Coś mu zrobiłaś, albo dowiedział się czegoś – czego nie wiedział. A ma skrupuły, żeby cię nie wyjebać. Jeszcze. Pomyśl.
21-
Odpowiedz
Kurwa koleś, za takie porady to bym ci jaja w imadło wkręcił. Nie wiesz co powiedzieć to nie otwieraj ryja… A ty laska nie bądź złym człowiekiem tylko ratuj co jeszcze masz. Takie gówno trzeba zostawić i wszystko w co zainwestowałaś. Ani się obejrzysz jak stukną ci kolejne dekady a pod koniec zdrowie ci się zjebie i to już po wszystkim. Koniec. Wiem, kurwa co mówię. Spierdalaj tak jak stoisz od niego.
40
-
-
Odpowiedz
Powiedz mu żeby opisał tu na chujni problem ze swojej strony. Wtedy dowiemy się prawdy, Ty i on pewnie też.
00-
Odpowiedz
Tego nie zrobi, bo wtedy wiele by mogło wyjść na światło dzienne. 😉 Relacji tylko jednej strony konfliktu w życiu nie uwierzę. Żeby sobie wyrobić zdanie trzeba poznać opinię dwóch stron, a jeszcze lepiej kiedy się jest świadkiem. Wtedy dopiero gołym okiem widać kto jest jaki. A tak to sobie możecie tylko gdybać. Jedna strona może kłamać, maskować się, nie mówić całej prawdy, a tylko to co jej wygodne. A drugą stronę maksymalnie oczerniać i nie dawać możliwości wypowiedzenia się . Internet temu jeszcze bardziej sprzyja.
Dlatego ja nie ufam, nie wierzę nikomu i niczemu. I nie uwierzę. Nie ma takiej opcji.
00
-
-
Odpowiedz
Kocham takie historie, gdy „zdrowy model” okazuje się paskudnym modelem w środku. Kobiety na normalnych i porządnych mężczyzn nie popatrzą i nie biorą pod uwagę do bycia razem. Ja zostałem olany przez praktycznie dużą masę kobiet. Tylko dlatego, że nie jestem „zdrowym modelem”. , ale mam psychikę i podejście do kobiet zdrowe.
00-
Odpowiedz
Albo jesteś po prostu nieatrakcyjną pizdą.
11
-
-
Odpowiedz
Zanim człowiek zawrze związek małżeński, to powinien się udać przede wszystkim do dobrego adwokata od spraw rodzinnych i z nim solidnie wszystkie istotne konsekwencje następstwa tego kroku przedyskutować. Bo to nie jest zabawa dla grzecznych dzieci. Papier z USC to poważna, bezwzględna, wręcz brutalna transakcja prawna, o czym większość w ogóle nie ma pojęcia, albo ma pojęcie bardzo mgliste, niejasne. W zasadzie możesz sobie człowieku spierdolić okrutnie całe swoje życie, już nie mówiąc o katastrofalnych stratach finansowych. Pół życia spędziłem poza Polską i podczas tych długich lat jakże często spotykałem ludzi w różnym wieku, nie tylko z Polski, ale także z wielu innych krajach, których sytuacje osobiste, katastrofy finansowe, rozpad związków, rodzin zmusiły do opuszczenia swego kraju, często z dnia na dzień, z jedną walizką w ręku, nierzadko z falszywymi dokumentami tożsamości w ręku, bo innej możliwości nie było. A dla wielu było to rzeczywiście jedyne możliwe wyjście i zapewne najlepsze rozwiązanie. Niejeden nie mógł pojąć do końca swojej naiwności, zaślepienia, ogłupienia, głupoty trudnej do zrozumienia, emocjonalnego pojebania, bo stracił taki człowiek , najczęsciej chodzi tu o mężczyzn (kobiety są jednak bardziej pragmatyczne, najczęściej nie tracą całkowicie głowy i pilnują mocno kasy, a mając ją w ogóle, dobrze się zastanawiają, czy wiążąc sie np. z gołodupcem, na tej transakcji aby za wiele nie stracą, gdyby doszło np. do nieprzewidzianego rozwoju wydarzeń, a tego przecież nikt nie jest w stanie przewidzieć. ), wszystko albo prawie wszystko. Ile to razy siedziałem w knajpie i przy wódce wysłuchiwałem godzinami takich właśnie historii, a biedak jeden z drugim bił się w głowę pustą już butelką, bo nie był nawet po latach w stanie pojąć tamtejszej głupoty, oszołomu, zamulenia szarych komórek. Dziadowie, rodzice i on sam harowali całe dziesięciolecia na domy, parcele, lasy, gospodarstwa rolne, od ust sobie odemowali, aby tylko do czegoś dojść i pozostawić cokolwiek swoim dzieciom. A on w krótkim czasie sprzeniewierzył dorobek trzech pokoleń. Już nigdy te osoby tego swego stanu posiadania nie uzyskały. a na emigracji z przeciętnych robót żadnego wielkiego majątku się nie dorobisz. Często po takich rozmowach prowadzących do sporej nietrzeźwości moich rozmówców, wołałem taksówkę i wiozłem ich do ich mieszkań, aby mogli tam spokojnie wytrzeźwieć do rana. Ja natomiast w swoim dość długim życiu nie spotkałem ani razu rzeczywiście majętnej kobiety, która by, mimo autentycznego uczuciowego zaangażowania wobec swego mężczyzny ( co się jednak niekiedy zdarza, ale jednak dość rzadko), straciła z oczu sprawy zasadnicze, to co w ostatecznym rozrachunku tak naprawdę się liczy. |To kobiety mają zresztą w genach. Nie należy zatem brać im tego za złe. Bardzo wielu facetów z powodu nieodwzajemnionej miłości potrafilo sobienp. strzelić w łeb i skończyć w ten sposób swoje częstocałkiem nieźle zapowiadające się życie. Do takich drastycznych pociągnięć było zdolnych b. niewiele kobiet. O nie!
50-
Odpowiedz
Piwo dla tego pana!
20
-
-
Odpowiedz
Szanowni Komentatorzy. Nieraz zaglądam na ten portal i nieraz też coś tam napiszę albo skomentuję, ale raczej nieczęsto, bo niektóre tematy są tutaj wałkowane od lat, i w zasadzie wszystko już zostało powiedziane. Zauważylem jednak, że wiele osób nie używa polskich znaków, bo mają zapewne zagraniczne klawiatury, na których brak polskich znaków. Albo piszą swoje komentarze, przebywając zagranicą. A przyłączenie tzw. klawiatury polskiej programisty jest rzeczą bardzo prostą. Trzeba po prostu wejść do systemu sterowania w komputerze i dorzucić z listy języków j. polski, opcję KLAWIATURA POLSKA PROGRAMISTY. A potem jest już tylko konieczna instrukcja pisania polskich znaków. ja mam tutaj dwie klawiatury, polską i niemiecką. Aby otrzymać np. literę „ą”, trzeba trzymać wciśnięty „alt Gr” i wcisnąć literę „a”. POlskich znaków jest dziewięć. Jeżeli chcecie pisać duże litery, to za każdym razem jest konieczna kombinacja shift + Alt Gr wciśnięte NA RAZ, i wtedy wciskacie literę. To jest proste. Jak sobie należy przyłączyć tę klawiaturę polską programisty, możecie też zobaczyć na youtube.com. Tam jest to pokazane bardzo dokładnie. Dziękuję za uwagę.
20 -
Odpowiedz
Kiedyś powiedziałem sobie, że nie będę wypowiadał się na chujni, ale to co opisałeś to mój największy lęk zaraz obok nieuzasadnionego lęku przed dentystą. Boję się, że gdy skończę studia, znajdę robotę, kobietę, dorobię się dziecka to zostanę takim niewolnikiem dzisiejszego stanu rzeczy. Że będę harować coraz więcej aby być w stanie utrzymać rodzinę, a po pracy nie będę miał siły/ochoty na cokolwiek. Nie chcę stać się bezmyślnym, zmęczonym robotem na łańcuchu, kursującym tylko między pracą, telewizorem i łóżkiem. Takich ludzi widać wszędzie, sam obserwuję to we własnym domu. Niestety, takie mamy czasy, że pieniądz ważniejszy jest od człowieka i jeśli chcemy prowadzić „normalne” życie to stajemy się niewolnikami tego staczającego się systemu, a monotonia zabija nas powoli od środka. To jest problem globalny i ludzie powinni reagować i próbować zmieniać sytuację. Niestety niemal każdy woli na krótką chwilę uciec od wszystkich problemów do TV, komputera, łóżka czy alkoholu. Ludzie którzy mają największe możliwości kontroli sytuacji w państwie (rząd) są niekompetentni, a obywatele przez obecną sytuację zbyt obojętni i zmęczeni by myśleć nad rozwiązaniem problemu i tworzeniu nowych, kompetentnych partii. Tu zresztą też chujnia, bo panuje myślenie „rządziła partia A, było chujowo, zagłosuję na partię B, ponieważ inne partie i tak nie mają szans mimo, że B też była przedtem u władzy i też było chujowo”. Paranoja z zachodu gani patriotyzm nazywając go skrajnym nacjonalizmem i nikomu w końcu nie zależy na tym kraju. Potrzeba u władzy prawdziwych patriotów zdających sobie sprawę z korzyści jakie niesie posiadanie własnego państwa przez naród. Niestety, takie osoby kończą teraz jak Petelicki. Wielki człowiek, którego darzyłem wielkim szacunkiem skończył tak marnie.
00 -
Odpowiedz
Rzuć go, szkoda życia dziewczyno. Jestem facetem i mówię Ci – pomożesz i jemu i sobie, gdy od niego odejdziesz. Przejrzy na oczy, a Ty może trafisz na kogoś dużo bardziej wartościowego. Ślub? No i co – rozwód!
10 -
Odpowiedz
Droga koleżanko, jeśli czytasz mój koment to pozdrawiam 🙂 i napiszę słów kilka o podobnej sytuacji. Tkwię w takim chorym związku już ładnych parę lat.Etap zakochania dawno za mną a przede mną chyba tylko przywiązanie?Nie wiem jak to nazwać. Pewnie popełniłam błąd zakochując się młodo, nieznając życia. Było jak w bajce, tak w skrócie love forever. Potem przyszły realia. Kłótnie o byle gówno np. kto wyniesie śmieci, posprząta,ugotuje. Zaczęły wkurwiać mnie jego wady,że dużo gra,pali,jest leniem.Nie doceniał mnie,nie szanował? Nie był wsparciem. Przestało nam zależeć.Przestaliśmy się kochać, inaczej tego nie widzę.Miałam tyle szans,żeby odejść i zawsze tchórzyłam.Nie miałabym problemu ze znalezieniem chłopaka,ale…no właśnie co? Bałam się zostać sama.Budować wszystko kurwa od nowa.Z uśmiechniętej, miłej dziewczyny stałam się wredną jędzą.Mam nerwicę i chyba zaczynam wpadać w deprechę. Dlatego kończę to coś zwanego „związkiem” już niedługo (nie jest to takie proste,bo mieszkamy razem).W miłość wierzę tylko w filmach. Droga autorko, nie skończ jak ja i również odejdź. Z szacunku do samej siebie. Lepiej być samemu, niż tkwić w nieszczęśliwym związku.
00

Współczuje. Po takim tresowaniu, bo wychowaniem tego nazwać nie można, ciężko jest się pozbierać. Czasem trwa to całe życie i bywa, że gówno się osiągnie.
Takim nastawieniem sami siebie wpędzacie w depresję, tym rozpamiętywaniem przeszłości.
Miej żal do rodziców
Droga wybaczenia jest jedyną słuszną w Twoim przypadku. Wybacz przede wszystkim sobie. To prawidłowa kolejność. Kiedy już wybaczysz sobie, bo to nie twoja wina, że ten świat jest, jakim jest. Później wybaczysz najbliższym. Pracuj nad wybaczeniem, a depresja i nerwica z ciebie zejdą. Nienawiść niszczy człowieka od środka, dogłębnie. Zjadasz sam siebie, a można inaczej. Zostałeś zaprogramowany na nienawiść. To tylko program, jeden z wielu. Wymyśl sobie inny i odpuść poczucie winy. Życzę powodzenia.
Ale ze w sensie co ma sobie chlopina wybaczac?
nice shit, man !
Ehhh rodzice to trudna posada. Życzę Wam, żebyście sie szcześliwie pozakochiwali, bo to jest możliwe i wtedy sie dużo uleczy. Ze tez kurwamprzeszlosc nie odpuszcza. Jestem z domu gdzie jedno z rodziców było i jest ostro jebniete i mnie nienawidzilo, matka. Za to drugie, tata jest i był bardzo dobrym i kochającym rodzicem. I to juz starczyło, nie wyszłam z domu okaleczona, za to nauczona uników. Niestety uniki sie przydają w dorosłym życiu, nie wpakowały mnie w żadne tarapaty. Od prawie 20 lat jestem w związku z człowiekiem z rodziny, w której sie sobie dosrywa, obgaduje, poniża itd. I mimo tego nasz związek jest b. udany, jak terapia plastrem miodu na poranione serce. Co więcej mamy dzieci a one maja ciepły dom, do którego ściagają chętnie ich znajomi. Mój maz, mimo obrzydliwej rodziny, która nienawidzi i mnie i dzieci naszych, jest bardzo dobrym i nienudnym, ciepłym ojcem. I to jest sukces. Nie bójcie sie i zakochajcie prawdziwie, bo po takim domu rodzinnym jesteście wyjątkowo nastawieni na dobra relacje, uda sie, nie bać sie. Tylko to Was odseparuje od przeszłości. Jako rodzeństwo zacznijcie dzwonić do siebie to tak bez powodu, to szybko wejdzie Wam w rutynę. Najgorsze juz za Wami. A rodziców rzadko, zdawkowo, łukiem, ich życie niech sie kisza jak nie umieją inaczej. Macie prawo żyć inaczej i umiecie przez zaprzeczenie. Miłości i spokoju.
Twoi rodzice to psychopaci, a konkretnie osoby z narcystycznym zaburzeniem osobowośći. Wiem co mówię. Google co to jest i jak się z tym zmierzyć i odciąć. Przede wszystkim musisz zerwać kompletnie jakikolwiek kontakt z tymi trującymi narcyzami bo inaczej zniszczą cię kompletnie. Narcystyczny rodzic uwielbia zadawać ból swoim dzieciom za wyjątkiem jednego tzw. „Złotego Dziecka” które jest pokazówką dla kółeczka znajomych. Reszta dzieci to „Czarne Owce” które Narcyz głębi całe życie i do końca życia ponieważ to mu daje jej/go chorą satysfakcję. Na koniec jedno fundamentalne ostrzeżenie: narcyz nigdy się nie zmienia na lepsze a jedynie na gorsze i nigdy nie przestaje być Narcyzem. Nigdy.
Zgadzam się w pełni, mnie to samo spotkało i od kiedy zerwałem kontakt z rodzicami poczułem jakbym zrzucił ogromny głaz z pleców, nagle życie stało się 3x lżejsze.
Musisz poprawić relacje z rodzeństwem. Spróbuj wytłumaczyć im że to winna rodziców. Myślę że twoje siostry również czują samotność i chciałby by zgody.
”Ogólnie nikt z nas nie trzymał kciuków za powodzenie innych, raczej panowała atmosfera satysfakcji, gdy komuś się nie powodzi”
Myślę, że to nie jest nic nadzwyczajnego, w 80% polskich rodzin jest to samo i jeszcze obrabianie dupy innym. Taki kraj.
Nic tak nie cieszy jak cudza porażka, nic tak nie martwi jak cudzy sukces, ot cała prawda o tym kraju. Tak było jest i będzie. Sporo pokoleń musi jeszcze przeminąć zanim coś tutaj się zmieni.
A w jakim kurwa kraju jest lepiej . Tak , sa w Polsce chuje . A gdzie chuj nie wystepuje ???Znasz-li ten kraj gdzie chujoza nie dojrzewa ?????Chuje ????Whattafuckawrong wifu mothafuka????Przestancie Kraj (Polske ) winic za chujostwo . Jak jest chujowo to przez takich jak TY ( TAK TY , chuju bosy ) co zadyme robisz i honoru nie masz , gwacu zajebany !!! Tak , winic wszystko i wszystkich a tylko TY wspanialy(a) i uczony w pismie i mowie . FYI -a lepszy chuj hinduski , chinski , wietnamski , amerykanski ? Nie . Nie lepszy .Moze gorszy . A ty chuju nic nie wiesz bo masz leb w dupie .Amen .
zrób doktorat
Idźcie na jakąś terapię grupową
Pochodzę z podobnego domu. Obiecałem sobie nigdy nie mieć dzieci. Żeby nie przechodziły przez to co ja.
Jakby się chwilę zastanowić, to u mnie było podobnie. Tylko siostrę mam jedną, więc nie mogłem obserwować, jak się żre z kimś innym z rodzeństwa. Nie utrzymuję z nią kontaktów – jak dla mnie to głupia i wrzaskliwa histeryczka, zazdrosna o wszystko i wszystkich. Na cholerę mi ktoś taki w moim życiu? Z ojcem nie gadałem już ze 20 lat i nie widzę potrzeby. Przemądrzały nieudacznik, który nigdy w niczym mi nie pomógł, nic w życiu nie osiągnął i tylko ciągle zadzierał nosa, co to nie on, a ja to jestem przy nim śmieciem. Na cholerę mi ktoś taki w moim życiu? Rodzice rozwiedli się gdy byłem już dorosły. Mało tego, byłem już wtedy rozwiedziony. Z matką widuję się co jakiś czas, ale w sumie to kilkanaście razy w roku.
Nie kumam tego gadania, że rodzina to jakaś niby wartość i takie tam. Dla mnie kluczowe jest tu powiedzenie: przyjaciół się wybiera, a brat może być skurwysyn. Na cholerę mam się męczyć z ludźmi, których nie lubię i którzy źle mi życzą?
Typie, przestań myśleć o swojej rodzinie, zamknij te temat, żyj swoim życiem, dbaj o siebie, o swoich przyjaciół. Rozwijaj w sobie poczucie szczęścia. Bo szczęście jest w Tobie. Szczęścia nie da Ci nikt z zewnątrz – ani rodzina, ani żona/dziewczyna/kochanka, ani przyjaciele. Ciesz się z każdego gówna, dostrzegaj pozytywy, bądź szczęśliwy.
Piwo dla tego pana! 🙂
Boże… Opisałeś dosłownie moją rodzinę ! Nawet skład rodzeństwa się zgadza- jeden chłopak i dwie siostry. Gdyby nie to że piszesz że jesteście po studiach to bym myslała że to mój brat napisał. Choć to on właśnie jest dla mnie obecnie najgorszym chujem a to ja jestem tak jakby Tobą i mam takie refleksje (bo jego by na to nie było stać jak sądzę).
Masakra. I jeszcze ubrałeś to wszystko w słowa dosłownie ideolo. Jestem w szoku i jednocześnie bardzo mi przykro, że ktoś też coś takiego ma :/ Trzymaj się !
Ale chujnia
3maj sie brachu
Ja nie zyje juz 29 lat .30 bendzie . Przez takie traktowanie . Jak cie rodzina nie kocha i zastemczej nie znajdziesz to . Moja rodzina mnie nie chciala i wyzywala . A jak inna rodzina mnie chciala na wychowanie -to moi nie dali . Zawsze mysle o tym dniu . Moi mnie nie chcieli ale innym mnie nie dali .Czemu ? Potem wyjebali , bo po co tam ja . Moja Mama teraz zaluje . Ale ja mowie -to nic , tak trzeba . Chociaz brakuje mi wszystkiego -nie chce nic .
W jakim województwie mieszkasz?
Miałem tak bardzo podobnie… Echh, nie chce mi się nawet pisać, bo już tylu osobom w życiu się żaliłem jakie to ma nieodwracalne konsewkencje dla mojego życia, z których sprawę zdaje się o wiele za późno. Życie przelatuje zmarnowane, zepsute. I dopiero wtedy rozumiesz, że jako dziecko nie wiedziałeś co i dlaczego się dzieje i co z tego wyniknie. Nie mogłeś zapobiec, a nikt się nie zainteresował. Ech 🙁 Takie jest życie, że niektórzy mają dobrze, niektórzy mają źle. Przecież to oczywiste, prawda? Rzecz w tym, że ciężko zaakceptować, że to AKURAT JA jestem tym, który dostał to źle…
Jeśli chcesz być kiedykolwiek szczęśliwy to takie toksyczne osoby musisz z siebie wyrzucić, nie tylko urwać kontakt, ale przede wszystkim wyrzucić ich ze swojej duszy, najpierw trza wejrzeć w siebie i całe to gówno z przeszłości przerobić by potem móc je wydalić. Chyba że już to zrobiłeś to ok.
Ty i ja . Szkoda ze tak dlugo to trwa . Za wszystko sie placi . Nawet za shit that happened when u wasn’t even around . Rodzina jest wspaniala. Ja caly czas mysle o tych paru chwilach kiedy bylismy rodzina . Ale to bylo tak dawno , ze nikt nie uwierzy . Ja tez nie mam dzieci . Tak lepiej . Boli ale , tylko mnie .
Wpisz na yt toksyczni rodzice i odpal nawet pierwszy filmik i zrozumiesz wszystko jak to dziala. Izoluj sie od starych ile mozesz bo z kazda chwila ciagna cie w dol!!srut
Idź do psychoterapeuty. Moze ci pomóc.
ładne te twoje siostry?
wezmę je do łóżka, żeby nie było im smutno z powodu takiej przeszłości
Wal ich, nie przejmuj się nimi. Nie ty jeden unikasz kontaktów z toksyczną rodziną. Mam tak samo od 10 lat i odkąd nie mam z tymi ludźmi nic wspólnego – lepiej mi. Znajdź sobie kogoś bliskiego i to z nim buduj normalną rodzinę.
Zastanawiam się, czy tego typu zjawiska występują również w innych krajach, czy jednak tylko w Polsce.