Zjebana współlokatorka – posiadaczka mieszkania

Witam, dziewczyna przed trzydziestką wynajęła mi pokój w mieszkaniu w którym sama też mieszka. Trochę się obawiałam, że może się wszystkiego czepiać, i się wcale nie pomyliłam. Najpierw powiedziała, że jeżeli chcę, by ktokolwiek do mnie przyszedł, muszę jej to zgłosić tydzień wcześniej! Sama ma psa, który szczeka na wszystko i wszystkich, wiele osób też pogryzł, bo jest zupełnie niewychowany. Jestem na studiach, czasem zdarza mi się wyjść na imprezę – to potem dostałam warunek, że jak mam wracać po 22 to lepiej żebym w ogóle nie wracała, bo ona śpi, ciężko pracuje, i nie może spać jak ja w nocy przychodzę bo pies wtedy szczeka – co poradzę, że i ona i pies są pojebani. Męczyłam się tam od grudnia, bo miałam blisko na uniwersytet, i stwierdziłam, że wytrzymam jeszcze trochę. Nie wnikam nawet w to, że jas musiałam wszystko meldować z tygodniowym wyprzedzeniem, a u niej przesiadywali jacyś tępi znajomi (typowi blokersi, patole w chuj), i że brała sobie często moje rzeczy z łazienki bez pytania, to samo się tyczyło jedzenia w lodówce. Pewnego weekendu miał do mnie przyjechać chłopak, zgłosiłam to oczywiście tydzień wcześniej, no i po weekendzie ma totalnie popierdolona współlokatorka powiedziała, że musimy „wyjaśnić sobie kilka rzeczy”. Że ona sobie nie życzy, żeby jacyś najebani ludzie, stojący ledwo na nogach przychodzili do jej domu, i że ona nie wnika w to, jakich ja mam znajomych bo to nie moja sprawa, ale ten mój chłopak to pewnie nigdy trzeźwy nie był (o la boga, przyjechał do mnie raz jedyny, ona nigdy go nie znała, nawet ze sobą nie rozmawiali, tylko się przedstawili, ponadto choruje poważnie na wątrobę i od 4 lat w ogóle nie pije alkoholu!) jak jej powiedziałam, że nie mam pojęcia, skąd wzięła takie dyrdymały, powiedziała, że „może jestem blondynką, ale nie jestem głupia i swoje wiem, i mam swoich informatorów”. No jebłam. Potem jeszcze powiedziała, że ją okłamałam, że nie jest stąd, bo ona wie, że on nie przyjechał stąd! (mój chłopak mieszka około 200 km ode mnie) i generalnie, że to ostatni taki raz. Powiedziałam, że nie zamierzam jej przepraszać, bo nie mam za co, i że to ona powinna przeprosić mnie za te głupoty (i za to, że jej cudowny pies upierdolił mojego chłopaka w rękę), to trzasnęła drzwiami, i teraz obrażona jest od 3 dni i w ogóle nic do mnie nie mówi, a jej chłopak odzywa się do mnie normalnie. To jakaś patologia jest. Planuję spakować się, jak nikogo nie będzie na chacie, i po prostu stąd wyjść i już nigdy więcej nie wracać, bo mam dość, i już za dużo się nastresowałam, i nadenerwowałam!

73
78
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Zjebana współlokatorka – posiadaczka mieszkania"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jeżeli spisywałaś umowę to radzę się do niej zastosować odnośnie tego wyniesienia się (zwykle jej w niej pisany miesięczny okres wypowiedzenia, oczywiście wszystko zależy). Jeśli nie spisywałaś umowy to faktycznie możesz się (wg mnie) wynieść w każdej chwili. I to byłoby najlepsze rozwiązanie.
    Sam lekko na mieszkaniu nie mam, ale staram się wytrzymać do czerwca włącznie i Tobie też tego życzę ;>

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Typowa chujnia ze współlokatorem. Też kiedyś przez to przechodziłem. Mój miał równie popierdolone problemy. Bez zmiany lokalu nie da się tego rozwiązać. pozdr.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Wynajmij pokoj od kolesia. Pierdolnisz mu co raz loda i popuscisz szpary i nie bedzie sie niczego czepial.

    0

    2
    Odpowiedz
  5. pierdol ją, płacisz? to możesz robić co chcesz. musisz się postawić, bo to jakaś spierdolona umysłowo i emocjonalnie baba, której potrzeba wychowania

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Przeprowadź się do tego chujowicza co swoich lokatorów nazywa wszarzami.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Olej tępą sukę, szkoda nerwów. Jeśli się obraziła i nie odzywa się, to nawet lepiej – masz na nią sposób.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Za to,że jesteś niepełnosprytna umysłowo i dalej tam siedzisz ten pies powinien Ci gardło podgryźć.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Nie ma się co użerać z takimi osobami. Szkoda zdrowia psychicznego. Skoro piesek jest ważniejszy i ta pojebana typiarka potrafi Ciebie potraktować gorzej to podziękuj jest i poszukaj czegoś innego. Dziwię się, że wytrzymuje z nią jakiś mężczyzna.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. jak już masz wyjść cichaczem to zrób jej psikusa i nasraj do czegoś w lodówce

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie czytam, nie chce mi się. Ale moja rada, wyprowadź się! Prościej się nie da.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jak Ci się nie podoba to się wyprowadź!
    Ja się jej nie dziwię ,że chce żebyś ją informowała o znajomych -skąd ma niby wiedzieć kim są, kiedy przyjdą , czy czasem nie są jebanymi kleptomanami. Gdybyś miała swoje M , byłabyś taka sama

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ona jest jebnięta, ale ty też. Też mieszkam z taką gwiazdą co wraca prawie co noc o 2 czy 5 godzinie. A ja próbuję się wyspać przed pójściem do pracy. Nie dość że wejdzie i jebnie drzwiami jak najmocniej się da bo przecież kurwa musi pokazać, że wielka dama przyszła bo była na imprezie!! Ho ho. To dopiero wydarzenie! To jeszcze zdarzy się, że odpali pralkę i lata po całym mieszkaniu i dzwoni jej telefon. JAPIERDOLE. Pociesza mnie tylko oglądanie filmów kręconych przez meksykańskie kartele…

    1

    0
    Odpowiedz
  14. ała co za ludzie ,ale powiem ci ze wielu na swej drodze bezmuzgów jeszcze spotkasz nie wazne czy po studiach czy bez nich ,ludzie sie rodza albo inteligentni albo głupi i zadna szkoła słomy z butów nie wyciagnie a troche jzu zyje i nie jedno widziałem

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Nie jest tak zle – mozesz spakowac sie i wyjsc, ja miałam niemal dokładnie taką samą chujnię przez 26 lat i bez możliwości zmiany sytuacji. W końcu wyprowadziłam się od matki na swoje 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Dziecko przecież tam za darmo nie siedzisz? Dlaczego się tak męczysz jest tylu fajnych ludzi , poszukaj i uciekaj…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Nowobogacka, szurnięta tyle? Wyprowadź się a co do psa to nie jestem pewien, ale ją albo do SM zgłaszasz albo na policję. Chłopak był dawno temu upierdolony? Bo byłby jakiś dowód. Z takimi to trzeba krótko bo widzisz jak to odpierdala na bani tym ludziom.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Laski jednak są popierdolone

    1

    0
    Odpowiedz
  19. ja pierdole jak dzieci. po chuj z nia mieszkasz!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Co za tępa kurwa z niej. Przykro mi, 5 gwiazdek.
    Jest jedna niepisana reguła: pełnoletni ludzie z psami w domu to idioci. Jak będziesz szukać następnego miejsca zamieszkania uwzględnij to.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. TAA PROPONUJE ŻEBYS DALEJ DAWALA SOBĄ POMIATAĆ JAKIEJŚ SZMACIE, SZANUJESZ SIEBIE W OGOLE? To przestan sie dawac walic w dupe.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Wypierdalaj od niej jak najszybciej. Ona godzi w twoja prywatna sfere a nie ma do tego najmniejszego prawa!Ona ma manie rzadzenia, nie daj Boze, zeby byla kiedys matka/zona/ szefowa, bo bedzie niszczyc ludzi.Ale przed wyprowadzka wygarnij jej rzeczowo i spokojnie wszystko, co tu napisalas i poradz jej, zeby udala sie do psychologa.Nie przejmuj sie. wariatow jest na tym swiecie do chuja i troche. Na jednego z nich mialas pecha natrafic.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Tu John wspułczuję ale daje jedną gwiazde. Rada wydaje się prosta zmień lokum, i cosik wydaje mi się że studjujesz łopatologie 🙂 ehh dzieci wydaje wam się że jesteście tacy doroślii!! Szalom

    0

    1
    Odpowiedz
  24. hehehheeh a ty jeszcze dajesz jej pieniądze 😀 za mądra to nie jesteś.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Wal to, wyjedź bez słowa! Nie ma sensu się męczyć!

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Ty od 19nastki matka powinna byla cie zlizac z paly,o jednego przychlasta by bylo mniej paranoiku gwiazdowy. Ja mam psa i mieszkam sam szmaciarzu dawidowy!

    0

    1
    Odpowiedz
  27. Następnym razem postrasz ją że zgłosisz do Urzędu Skarbowego że nie płaci podatku od najmu. A jak przegnie za mocno to pisz do US. Na bank będzie miała kontrolę…

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Wyprowadziłam się, umowy spisanej nie miałam. Powiedziałam jej z jakiego powodu, to mi odgrażała, że jak nie zapłacę z góry za dwa miesiące to nigdzie nie wyjdę. Wyszłam, rzeczy zabrałam, ta kretynka wysyła mi smsy z pogróżkami, więc skontaktowałam się z prawnikiem który wystosował do niej odpowiednie pismo. I żyje się lepiej! Co do łopatologii, którą podobno studiuję, i tego, że jestem jebnięta i pies powinien mnie rozszarpać, no cóż, no cóż, komentować mi się nie chce! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  29. wypierdalaj stamtąd

    0

    0
    Odpowiedz

Nisko postawiona poprzeczka

Ostatnimi czasy opisałem na chujni sytuację pt. ”Współlokator wszarz”. Jako, żę dotyczyła ona w wielu kwestiach sytuacji materialnej, a ja zbytnio nie lubię się przechwalać, przedstawiłem wszystko po krótce, niektóre rzeczy nawet uogólniając. Szybko jednak zaczęły pojawiać się komentarze osób, które twierdziły, że chcę się pochwalić, że ”mam dziewczynę”, ”mam pracę” i ”skończyłem studia”. Zastanowiło mnie to i pokazało za razem jedną rzecz – ludzie niesamowicie nisko stawiają sobie poprzeczkę (mówię tu ogólnie, nie tylko o niektórych chujowiczach). Jeśli ktoś posiadanie dziewczyny, własnego kąta i pracy uważa za coś niesamowicie wartego przechwalania się tym, to ma bardzo niskie standardy i niskie wymagania. I stąd moim zdaniem bierze się chujnia większośći z nas, z braku wysoko postawionej poprzeczki. Zastanawiam się tylko, skąd taki brak pewności siebie? Skąd tak niskie wymagania od życia? Nie będę pisać co dla mnie jest podłogą, a co sufitem, bo zaraz znowu jakiś cebulak powie, że się chwalę, ale uważam, że jeżeli dla kogoś sufitem jest dziewczyna, mieszkanie i własna firma, w której pracuje całe 8 osób, to chyba coś tu jest nie tak… a może się mylę?

73
82
Pokaż komentarze (43)

Komentarze do "Nisko postawiona poprzeczka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Niestety ale po PRL-u bardzo duża część Polaków ma mentalność niewolnika, którą często przenieśli na swoje dzieci żyjące już w warunkach regulowanego rynku. Niewolnik nie może myśleć o tym, że mógłby osiągnąć coś więcej. On ma się bać ryzyka i służyć u swojego pana jak posłuszny pies. A jeśli ktoś się wybije to najlepiej go nazwać złodziejem co się chwali ile to nakradł. Smutne to, ale prawdziwe. Dlatego też JKM ma tak niskie poparcie, bo niewolnicy wolą być wyzyskiwani przez państwo ale dostać jakieś ochłapy od państwa – a to „darmowe” szpitale w których jedyny nowoczesny sprzęt pochodzi z WOŚP, a to darmowe „szkolnictwo” które z nowoczesną edukacją nie ma nic wspólnego i produkuje głąby na skalę przemysłową.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. jednym słowem jak to kiedys madry człowiek powiedział mamy zapierdalac by cos zdobyc a potem to wszystko poswiecic by odzyskac zdrowie lub zapierdalac na wszystko a potem w pewnym wieku lub po wypadku skonczyc 2 metry pod ziemią WOW i po co mi wszystko co wtedy zdobyłem !!!!!!!!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Zły dzień? Już się dowartościowałeś? Żenada.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Skończ panie, skończ.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. punkt widzenia zależy OD PUNKTU SIEDZENIA !

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie odwracaj kota ogonem.Generalnie chodziło o to,że zrobiłeś rumuna z kolesia,który sumiennie uiszcza swoje zobowiązania finansowe wobec Ciebie.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Wez juz skoncz pierdolic.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Panie, strzeliłeś w samo sedno. Miałem dokładnie takie same przemyślenia. Wiesz, jakaś tam kobita, jakieś tam mieszkanie z prlowską meblościanką i panelami podłogowymi, cyfrowy polsat, telewizor na pół ściany, używane audi z 96 roku, jakaś chujowa praca na umowe na zlecenie (Albo o dzieło…albo o pracę, 1100 na rękę) i jest zajebiście.

    Kurwa.

    Serio?

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Czego niby sie spodziewasz, wyrazów zachwytu? Ochłoń chłopcze. Juz? To teraz wypierdalaj, bo to nie ten adres, pajacu. To chujnia.pl, a nie 'smarujmysobiepokutasach.pl’. Btw, twoja baba i tak ojebałaby po fiucie całemu autobusowi Arabów, jakby miała w tym interes. Chociaż mnie opędzlowała bezinteresownie, 'to bedzie nasza DUUUZA tajemnica’, dodala. Pozdrawiam. Twoj lokator, 'Wszarz’, jak ty to mowisz, zerowcu.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.

    Widocznie życie Cię nie doświadczyło jakoś bardzo źle i nawet nie dostrzegasz jak wiele masz. Najczęściej wartość czegoś wartościowego docenia się dopiero po utraceniu tego czegoś.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Cos tu jest rzeczywiscie nie tak.Miales byc na Florydzie a dalej siedzisz na chujni.Co sie stalo?Nie dostales wizy?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Witam,

    Według mnie najogólniej mówiąc wszystko zależy od tego co kto posiada a czego mu w danej chwili brakuje.
    Też skończyłem dobre studia, ale zawsze mi brakowało stałej i trafionej dziewczyny, a potem i w zasadzie niedawno okazało się, że całe studia były na nic bo zaliczyłem katastrofę zawodową i nie robiłem tego co lubię i omal przez różne złe wydarzenia nie postradałem zmysłów. Teraz to zmieniam, ale nie mam ani dziewczyny, ani wymarzonej pracy, ani własnego lokum i może dlatego np: dla mnie to nie jest wcale niska poprzeczka. Raczej jest to dążenie do normalności. Niska poprzeczka jest wtedy, gdy ktoś już to wszystko posiada, pozdrawiam 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  14. To raczej ból dupy pana z podmiejskiej chałupy, niż chujnia. Wszystko czym się „pochwaliłeś” to są pryncypia dla wielu ludzi nieosiągalne z różnych powodów i gdyby było inaczej raczej nie znalazłbyś tych ośmiu pracowników, których zatrudniasz, więc jeżeli sufit dla różnych ludzi zawieszony jest na różnym poziomie, to uznaj tę okoliczność na swoją korzyść. Wiedziesz w miarę przyzwoite życie i ciesz się z tego, a także za bardzo nie podchodź ani emocjonalnie, ani osobiście do tego co kto o tobie myśli, albo pisze, ludzie myślą przede wszystkim o sobie i na tym się koncentrują, a jeżeli myślą o tobie, to przez bardzo krótką chwilę. Kończę i już o tobie zapominam.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Ta.. Zamiast robić doktorat to wszyscy tak nisko mierzą. Takie czasy

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Mam chłopaka, własny dom (nie na kredyt) i pracę w rodzinnej firmie…to teraz mi powiedz dlaczego też uważam Cię za buraka? Za nisko poprzeczka? Pamiętam ten wpis bardzo dobrze, bo mnie wkur. że próbowałeś się dowartościować kosztem kolegi- to było mega żałosne.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Przecież to TY się przechwalasz, że masz dziewczynę i własną firmę – podnieś sobie poprzeczkę. Cebulaku.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Masz w 100% racje. Polacy tak maja. Ja mieszkam od 25 lat za granica. Boje sie do mojej wsi jechac nowym samochodem sredniej klasy, bo jest, ze sie chwale. Nosz kurwa, czy ja mam taczkami jezdzic? O tym, ze mam wlasny dom i prace na wysokim stanowisku (mam za granica skonczone studia) nawet nie wspominam. PS. ta chujnie nie pisze po to, by sie chwalic.Tylko chce wam Rodacy uswiadomic, ze kazdy sobie stawia poprzeczke sam i kazdy ma, jak sobie zorganizowal. Niektorzy z was wola pic piwko pod sklepem.

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Chłopie z czego Ty się tutaj jeszcze tłumaczysz? Pierdol ten plebs co Ci w komentarzach hejty wypisuje. Nierobom, alkoholikom i prostakom zawsze nie pasuje jak ktoś, żyje normalnie tj. mieszka w swojej chacie, pracuje, zarabia wydaje itd.
    Taki jeden z drugim zjeb poświęca całe życie na pierdolenie jak mu źle a inni to jebani bogole. Tylko pierdoli i spekuluje, żeby gdzieś trochę jadu upuścić. Za robotę się weźcie skurwiele to będziecie coś mieć ! … jak nie przechlacie po drodze.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Brawa dla autora, sam sie dorobilem w zyciu niezlej kasy I pieknej narzeczonej:). Twoja chujnie mozna by kontynuowac, poniewaz wlasnie pokazales chyba glowne zrodlo ludzkiej zawisci- niska samoocena I za niska poprzeczka, ludzie maja wrazenie ze nic nie osiagna I poddaja sie bez walki, ze wszystko jest dalekie I nieosiagalne. Dobre auto ladny dom I usmiech na twarzach wywoluje rekacje negatywna u wyzej opisanych ludzi bez amibicji i niska poprzeczka. Mala rada – dlaczego nie pogratulowac sukcesu takiej osobie, usmiech nic nie kosztuje a I zawsze mozna podpytac i zasiegnac rady u ludzi ktorzy przeskoczyli jus swoje poprzeczki. Wkurwilem sie, bo wlasnie zdalem sobie sprawe ze zaden Polak oprocz rodzicow i siostry nigdy mi nie pogratulowal, co innego Anglicy ktorzy ciagle klepia po plecach i mowia ze mam leb na karku i” well done mate” .

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Do mamlasa nr 5:życzę ci żebyś się rozpierdolił w jakimś ciężkim wypadku,bo zdechnąć i tak zdechniesz.Ty wszawy materialisto.Nie pieniądz rządzi światem,światem rządzi śmierć.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Nie obchodzi mnie to, co dla ciebie jest sufitem a co podłogą. Jedno wiem napewno. W dzisiejszych czasach, w których trudno wszystko osiągnąć, zrobić wrażenie można byle czym i byle jak. Niektórzy wykorzystają najprostszą okazję by się pochwalić, w dodatku zrobią to tak, aby na pozór nie śmierdziało snobizmem. Posiadanie głupiego smartfona Galaxy za 2500 zł niektórym wystarcza by poszpanować. Niby niepozorna rzecz, którą każdy może sobie sprawić – a jednak. Jedzie sobie paniusia autobusem i cały czas tłamsi to coś w dłoni. Pytam się kurwa, po chuj ? To nie miś przytulanka, tylko głupi telefon – więc schowaj to do kieszeni. Ale nie, chodzi o to żeby wszyscy wokół widzieli na co to ją nie stać, bądź jaka to ona „na czasie”. A tak naprawdę czysty snobizm. Niby nikt jej nie zabroni trzymać telefonu w dłoni przez całą podróż autobusem, ale i tak każdy wie o co chodzi. Więc nie pieprz mi tutaj o niskich wymaganiach, bo ludzkość toczy dziś jakąś chorą wojenkę, której ja osobiście nie pojmuję. Każdy i tak oceni cię po pozorach, co masz, czego nie. Co robisz a czego unikasz. „Ma dziewczynę ? Nieeee ?!! To pewnie jest pedałem, albo mu nie staje. Ma mieszkanie ? Nieee ?! Na bank nieudacznik, maminsynek albo go nie stać. Ma samochód ? Nieeeeee ?! Z pewnością nie zdał prawka za 12 razem, ciapa, nieudacznik, nie umie jeździć albo go nie stać”. Oto cała polskość, kurwa !!! Najlepiej, gdyby każdy był schematem i robił to, co przyjęte za normę. Podatni na takie sugestie poddają się i wpadają w chorą rywalizację, nawet nie zdając sobie sprawy kiedy. Bo mało kto chce być postrzegany jako gorszy, inny, dziwny. Jeśli nikt cię nie wartościuje, dowartościuj się sam. I to jest właśnie ta zaraza, która toczy współczesną ludzkość.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, co to jest wysoko postawiona poprzeczka. Takich robaków, co to grzeją gdzieś kąt, mają jakiegoś paszteta i potrafili zarejestrować w US działalność gospodarczą mamy tu na pęczki, z trzema stówami w kolejce do rejestracji do przewodu kwalifikacyjnego na taśmę. Rzuć w cholerę do dziadowanie i przyjdź do nas. Przed kumplami wygląda to imponująco, że masz firmę i miesięczną sprzedaż za 10 tysi Ale do tego dojdą ci koszty 11 tysi, o których już kumplom nie mówisz. A jeść coś trzeba. U nasz masz osiem stówek na plus, pewne co miesiąc. Ze dwie stówki na czarno pewnie płaci ci ten drugi patałach, co z tobą mieszka, i już masz okrągłego tysia. Na plus zamiast na minut. Przemyśl to.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Mylisz się, pewno masz bogatego tatkę co ci wszystko pod nosek podtykał.

    1

    0
    Odpowiedz
  25. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Mylisz się !!!!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Nie myslisz sie. masz zdrowe podejscie do zycia, a wiekszosc obywateli lubi piwkowac i pierdola ambicje. Kto z was uprawia Jakis Sport (ale tak na powaznie), ma jakies Hobby (tylko nie piszcie czytanie romansow i tv). Macie tak w tym kraju, jak zyjecie. Dla was pelna lodowka i barek to szczyt osiagniec. Co za chujowy narod.

    0

    1
    Odpowiedz
  28. Kompleksy malego chuja tu przyszedles leczyc? Wypierdalaj won.

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Bo to był popierdolony wpis. Nie podoba ci się gość, to dajesz mu miesiąc na wyprowadzenie się i tyle. Następny proszę. Też mieszkałem kiedyś u kogoś kątem i mało wychodziłem, bo nie miałem kurwa za co. Kolo się dziwił, bo on ruchał u nas za ścianą co tydzień inną blondynkę. Jechał mi też, że kupuję chujowe żarcie – bo jego stać było na wpierdalanie rzeczy z importu cały czas, a ja kupowałem zwykłe polskie jedzenie z niższej półki. On był młodym prawnikiem, ze starymi w radach nadzorczych spółek giełdowych, a ja studenciakiem z 300 zł na życie/mies. Teraz zarabiam, ale nadal wynajmuję, chociaż już mieszkanie, nadal robię drobne naprawy. Kumpel, któremu starzy kupili mieszkanie z wyposażeniem i zarabia 3 razy więcej, bo wkręcił się dzięki odpowiednim układom, zawsze się wielce dziwi, bo u niego załatwia to „pan złota rączka”. Wnioski? Nie każdy startuje z tego samego poziomu. Jeśli zaczynasz niżej, to poprzeczka musi być niższa, bo możesz złamać kark.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Kolego jak ja Cie rozumie nic tu nie można się pochwalić bo zaraz wszystkim żal dupe ściska!! np Ja ostatnio zostałem przyjęty do grona grupy Ferari (co nie każdy mimo bogactwa może zostać
    przyjęty) Tak więc pozdrawiam i każdy co chce w życiu coś osiągnąć niech pnie się ku sukcesowi!! John

    0

    1
    Odpowiedz
  31. Dla mnie jesteś wszarzem, któremu coś tam się udało. I teraz lansujesz się tu – na Chujni. Spierdalaj

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Nie chodzi nawet o to że się przechwalasz tylko nabijasz się ze współlokatora, prostego człowieka ze wsi. On jest pewnie więcej warty niż ty, twoja dziewczyna i znajomi razem wzięci. Banda nadętych snobów.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. żaden cebulak bo ty jestes cebulakiem gdyby twoi starzy żyli w nędzy to byś sobie mógł stawiać poprzeczke i choćbyś sie zesrał to byś miał mierne szanse na osiągniecie czegokolwiek nie oszukujmy sie do wszystkiego jest potrzebna kasa starzy ci dawali żryć ubierali cie płacili za studia także wypierdalaj …

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Jesteś skurwysynie jakąś niedowartościowana pipą z dobrego domciu więc lubisz deptać i gnoić innych. Łatwo przyszło łatwo poszło, pewnie ci tatuś dał i załatwił wszarzu i podskakujesz. Wiele ludzi chce coś osiągnąć ale bez protekcji, układów i kontaktów tatusia lub mamusi, którzy pootwierają furteczki i ścieżki nie da sie w tym kurwim dole polska zwanym. Spadaj chamanie prowadzić swój „byznes”. Szukasz takich samych pipek tu i nic dziwnego znajdujesz bo polactwo jest polactwem a szmal uwydatnia tylko małość i polackość u takich jak ty śmieciu z luksusowego śmietnika.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. @1 znowu z tym JKM zjebem… 0,0005%

    0

    0
    Odpowiedz
  36. „Piękno” demokracji i Internetu – nawet debil może mieć własne zdanie.
    Mylisz się.

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Polacy, poniewaz w historii czesto-gesto klepali biede nauczyli sie, ze DUZO zarcia, DUZO picia, DUZE auto i DUZY telewizor to szczyt osiagniec w zyciu. Potem mozna juz siedziec na dupie i popijac ogladajac TV. Ktos, kto zyc chce inaczej, ciekawiej, posiadac zainteresowania, moze chciec w luksusie- jest chwalipieta i dziwolag.Ja wiem, jak w Polsce jest, chociaz mieszkam za granica.Nic nie opowiadam, gdy przyjezdzam do Polski. Juz wystarczy, ze jestem dobrze ubrana, mam dobre auto i „zagranicznego” meza. Jest ze sie chwale. Kurwa!!!! Polaki! wysciubcie nochala zza strzechy i zacznijcie ZYC!

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Kurwa mam tak nisko postawioną poprzeczkę, że ledwo co mi się chciało tą chujnię przeczytać do końca. hahahahaahaha 🙂 Ten mój komentarz też ledwo powstał. Chyba muszę iść na kurs do Samouczka. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Robcie wszyscy doktoraty.

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Ad. @36 Naogladales sie za duzo TVN albo TVP I gowno wiesz o tym czlowieku. Jesli zadales sobie trudu zeby zobaczyc chociaz kilka jego wywiadow (nie wycinki!!) I nadal sadzisz ze jest zjebem to znaczy ze jestes debilem 🙂 ktory na ma na bakier z logika. Chuj ci w dupe skorupiaku.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Jakbyś głupi chuju musiał wyżyć tygodniowo za te 50 zł a w czasie dzieciństwa zapierdalać żeby sobie kupić nowy ciuch czy rower tak samo byś sie zachowywał! Chłopak nie imprezuje, jest pracowity i może nie ma zbyt szerokich horyzontów ale Tobie chuj do tego. Tak, dla 90% Polaków posiadanie własnego mieszkania to wysoko postawiona poprzeczka… Ale Ty bucu jebany, od zawsze karmiony przez mamusię i wychowywany jako ofiara big city life nigdy nie zrozumiesz problemów polskiej wsi i biedy. Goń się.

    0

    0
    Odpowiedz

Bezpieniężność piękności szkodzi

Moi kochani, pewnie niektórym zburze światopogląd kiedy napiszę, że dziewczyny które widujecie (głównie w internecie) i oceniacie jako ładne, bez inwestycji w lustro byłyby zepchnięte często do poziomu paszczura. ładują hajs we fryzjera, drogie odżywki na porost i pielęgnację paznokci i włosów, prostownice, suszarki, jedwabie), kosmetyczkę (brwi, rzęsy, zabiegi zapobiegające wysyfianiu całej mordy), makijaż (baza, podkład, puder, róż, cienie, kredki, tusze). aby wszystko było w miaare dobrej jakości i było na tyle przekonujące, że uwierzycie, że nie jesteśmy wyszpachlowane, musi, kurwa, kosztować. jeśli waszym zdaniem laska nie ma makijażu i wygląda przepięknie (poranek obok ukochanej się nie liczy) to znaczy, że używa dobrych kosmetyków, żeby jak najumiejętniej zrobić was w chuja. do tego nadmienię, że szafa pełna ładnych szmat to też punkt obowiązkowy każdej lalki. taka studentka zatem musi być albo córeczką bogatego tatusia, albo popuszczać psiochy gdzie popadnie. powiedzcie mi błagam, dlaczego tak przyziemna i marna rzecz jak pieniądz i wygląd zewnętrzny potrafią wepchnąć normalną dziewczynę (która zamiast do centrum handlowego woli jechać na festival muzyczny albo kupić książkę) w jakieś chujowe przygnębienie, przecież to wszystko jest gówno warte. kiedyś panny stroiły się głównie po to, żeby pogłębiać zawiść między sobą, ale gdy dziś słyszę od TYPA, że któraś ma chujowe buty albo ogólnie jest „brzydka”, bo kiepsko się ubiera/nie ma buźki wyszpachlowanej pudrem czy brązerem od Sephory, to jakos tak mi smutno

87
64
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Bezpieniężność piękności szkodzi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wchodzisz Andrzeju!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Szczera prawda.! Tez sama tego doswiadczylam:/ stracilam prace i chuj w dule wszystkim gdyz nawet na podklad mnie nie stac jebany nie mowiac juz o ciuchach i wygladam jak gnoj po deszczu. Ja pierdole. :
    /

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ależ ja wolę właśnie kobiety, które nie robią makijażu bo przynajmniej wiem jak wyglądają. Jaki sens kładzenia tony tapety żeby oszukać kogoś? Prędzej czy później wyjdzie to jak ktoś wygląda. Może lepiej niech zakładają od razu maski? Możesz nie wierzyć, ale ja bym zawsze wybrał dziewczyne, która wygląda tak sobie bez makijażu od wyszpachlowanej piękności.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Pieniądz rządzi i rządził światem. Zamiast zazdrościć innym, pierdoląc ze muszą byc ”córkami bogatego tatusia” albo ”się puszczać” weź się do roboty i też na coś takiego zapracuj. Mi nikt nic w życiu nie dał, jestem 23-letnim facetem i jakoś stać mnie kurwa na fryzjera, dwa samochody i dobre ubrania. Wiesz dlaczego? Bo w odróżnieniu od Ciebie umysłowa stulejko, nie zmieniałem życia podług rzeczywistości, tylko rzeczywistość podług własnego życia. I jestem dumny z tego co osiągnąłem, a osiągnąć chcę dużo więcej.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Kilo szpachli i do przodu, smutna prawda.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. a ja tam wole te własnie bezpieniezne ale inteligentne i normalne kobiety ,ale takich mało dzis to kazdy goni za nie wiem czym a prawda taka ze kazdy bedzie lezec 2 metry pod ziemią predzej czy pózniej,a ludzie obecnie robią z siebie chuj wie kogo a pozyją troche lat tylko i do piachu wiec olej całą reszte zommbiii

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ale dlaczego tak Ci smutno? To jest w pewnym stopniu fajne, że typ może powiedzieć, że ta jest chujowa bo się nędznie ubiera i ma brzydkie buty. To daje szansę też tym mniej urodziwym pannom. Masz tłustą dupę? Udo opasłego sukinsyna? Nogi wstrętnego skrzata? Nic prostszego: sprzedaj książkę, pierdol musical, zainwestuj w siebie i miej poczucie winny, że jesteś biedakiem. Niech to Cię zmusi do ciężkiej pracy. A wracając do typa, gdy już w końcu zakryjesz ubraniami mankamenty zostaniesz fajną dupą bo się fajnie ubierasz. Nie skreśli Cię mimo tłustej dupy itd. To jest ten pozytywny efekt, staraj się patrzeć właśnie z tej perspektywy. Słodkie papusie!

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Mam dla Ciebie dobrą wiadomość.Za jakiś czas te wysmarowane lochy nie będą mogły na siebie spoglądać w zwierciadełku.Każdy wie,że nadużywanie makijażu i solarium przyspiesza destrukcję tzw.cery.Narazie to do nich nie dociera,ale czas szybko płynie.Efekty samozniszczenia powinny być wyraźne w okolicach 35 roku życia.Przedwczesne zmarszczki i odbarwienia skóry.Nie do naprawienia.Mam takie koleżanki i jak sobie pomyślę,że 20 lat temu śliniłem się na ich widok to zbiera mi się na wymioty.Bądź sobą,bądź naturalna i miej wyjebane na te wszystkie lambadziary.Pozdrawiam.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. O ile mnie wiem to „festiwal” piszemy w języku polskim przez „w”, ale może coś się zmieniło od czasu jak chodziłem do podstawówki 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ale powiedz ty jesteś zjawiskowa bez szpachli, czy jak przypuszczm – kaszalot?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. No to popusc szpary i se tez zarobisz. Cipka nie mydlo, nie wymydli sie.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Nie pojmuję twojego bólu dupy, wszystko jest kwestią wyboru pewnych rzeczy, oraz indywidualnych możliwości, ktoś kto chce zwrócić na siebie uwagę poświęca swoje środki finansowe, czas i energię na powierzchowną zmianę wyglądu zewnętrznego, a ktoś kto bardziej ceni inne doznania wybierze książki i festiwale, na przykład, zupełnie tak jak jeden woli co pół roku zmieniać meble, panele czy boazerię, a drugi woli podróże po świecie, oczywiście dysponowanie większymi zasobami finansowymi stwarza ten przywilej że można wybrać jedno i drugie, jeżeli ktoś jest tym zainteresowany i ma takie możliwości, ale nie oznacza to że automatycznie musi podlegać krytyce z tego powodu. A więc nie spodziewaj się że widok twojej osoby z książką w ręku w drodze na festiwal wywoła u kogoś ponad przeciętny zachwyt, albo jakiś inny rodzaj niepokoju w kalesonach. Zresztą twój problem ma źródło w niskiej samo ocenie i niedowartościowaniu co wprowadza cię w kompleksy i wywołuje zazdrość, zapewniam cię jednak że całkiem przeciętna dziewczyna również może być na swój sposób atrakcyjna i nie potrzbuje do tego celu zbyt wielu zbędnych dodatków, dużo można nadrobić stylem bycia oraz innymi przymiotami. Uleganie presji zewnętrznej i rezygnacja z samego siebie, tylko dlatego żeby na siłę przypodobać się innym, jest najgorszym wyborem, gdyż sami pozwalamy innym dyktować swoje warunki.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zróbcie sobie ten doktorat bo pierdolicie jakieś smuty

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Przeważnie takie spasione kapsztylony ładują od chuja tapety na ryj, żeby facet na co innego uwagi już nie zwracał. Elegancka szczupła laseczka chujowo wygląda jak jej z pyska szpachla odłazi. Jak panna jest ładna to nawet bez ciuchów i szpachli bystry facet to zauważy.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Zapomnialas jeszcze o doczepianych wlosach, blyszczykach, cieniach, sukienki z Dorothy Perkins a plaszcze i zakiety z Oasis. Prostownica GHD, maszynka do falowania wlosow, maszynka do usztwniania korzonkow wlosow ( zwieksza pojemnosc fryzury, suszarko rolka zawijajaca koncowki (tez zwiekszneie pojemnosci fryzury)etiaksil pod pachy hmmm o czyms jeszcze zapomnialem? perfumy to chyba nie trzeba mowic.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Masz ciężko … Mieszkać w burdelowej dzielnicy musi boleć.. U mnie KOBIETY są piękne… Kocham je…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Do @5 ale nie każdy wydyma własną dupe aby je mieć! A Ty może wlaśnie tak robisz!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @5 zostaw namiar kotek 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  20. wygląd zewnętrzny to nie jest przyziemna i marna rzecz. to jest zajebiście ważna rzecz. kobieta, która nie dba wystarczająco o siebie, jest mniej kobieca, mniej pociągająca. z automatu ląduje w friendzone, chyba że facet ma duże ciśnienie. kobiety też selekcjonują facetów przede wszystkim po wyglądzie. najlepiej widać to na imprezach. panny zawsze stroiły się głównie po to, żeby się przypodobać mężczyznom, od starożytnego Egiptu, a nawet wcześniej zaczynając. zrozum to i wyciągnij wnioski. może poprawa samoooceny i wzrost zainteresowania ze strony facetów skompensują ci nieobecność na jednym festivalu i kilka książek mniej. oni na te ostatnie i tak nie zwracają uwagi.

    0

    1
    Odpowiedz
  21. rób doktorat z kosmetologii

    0

    0
    Odpowiedz
  22. a tam pierdolenie, widziałem zadbane laski czytające książki, a na festiwalach muzycznych to już wogóle zajebiste dupy

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Kazdy pasztet sie musi jakos tlumaczyc.

    0

    1
    Odpowiedz
  24. „ale gdy dziś słyszę od TYPA, że któraś ma chujowe buty albo ogólnie jest „brzydka”, bo kiepsko się ubiera/nie ma buźki wyszpachlowanej pudrem czy brązerem od Sephory, to jakos tak mi smutno” A nie ma najmniejszego powodu do smutku. Popatrz na to z tej strony: od razu możesz ominąć większość facetów-pustaków. Niech sobie idą do tych wypacykowanych, kilogramy szpachli zlizywać. Żaden normalny, zdrowo myślący, facet nie lubi tapety na twarzy kobiety. Owszem odżywki do włosów itp są OK. I to, plus woda i mydło, naprawdę wystarcza. Generalnie faceci dzielą się na trzy grupy. Pierwsaza, to właśnie tacy, o jakich wspomniałaś w zacytowanym tekście. Taki facet to po pierwsze idiota. Po drugie, w głowie ma tylko, żeby zamoczyć. Druga grupa to faceci, którym jest wszystko jedno jak wyglądasz, bylebyś tylko nogi rozłożyła. Taki też na ogół jest idiotą, choć w znacznie mniejszym stopniu niż przypadek pierwszy, ale większego pożytku, poza tym że Cię zerżnie, mieć z niego nie będziesz. Grupa trzecia to normalny facet potrzebujący normalnej dziewczyny. Taki ma pewien system wartości i szuka kobiety, która przede wszystkim ten system wartości podziela. Reszta, w tym wygląd dziewczyny, jest dla niego drugorzędna i niewiele istotna, zważywszy dodatkowo, że większość dziewczyn jest przynajmniej ładna, więc żadna strata jeśli jest np. brunetką a nie blondynką, czy że ma taki rozmiar piersi czy inny. Byle nie stroniła właśnie od wody i mydła i dbała o siebie w nieprzesadny sposób. A im mniej makijażu, tym naprawdę lepiej. I wielu facetów wolałoby dziewczynę, która pójdzie na koncert lub kupi książkę niż pójdzie do centrum handlowego, bo z taką, pomijając już wszystko inne, jest o czym też porozmawiać. Sęk tylko w tym, że dzisiejsze czasy pochrzaniły u większości ludzi sposób myślenia i system wartości. W efekcie od dziecka bombardowani jesteśmy sztucznymi kanonami dotyczącymi mody, wyglądu i zachowania. Stąd u kobiet obsesje na punkcie wyglądu i kosmetyków (a branża zaciera ręce, karmiąc ludzi reklamą, wmawiającą im, że tak trzeba) a z kolei u facetów, którzy widzą laskę na rozkładówce, w reklamie czy w filmie, rośnie przekonanie, że to jest właśnie jakiś tam ideał piękna. I przez takie pranie mózgu, nie zwracają uwagi, że ten ideał jest komputerowo i skalpelem wykreowany. Po prostu dają się ogłupić. Podobnie ludzie dają się ogłupić jeśli chodzi o zachowania -to co sztucznie wykreowane przez media, staje się normą społeczną, pomimo swojej olbrzymiej szkodliwości. Ale, jak wspomniałem, nie ma kogo żałować. Lepiej zastosować filtr odrzucający z góry większość pustactwa umysłowego i skupić się na pozostałej części rodzaju ludzkiego. Ja tak robię i dobrze na tym wychodzę. Mam niewielu znajomych w ogóle i co za tym idzie niewiele znajomych kobiet. Ale są one na poziomie. I w takim też typie szukam tej dla siebie. Znam nawet taką, która w ogóle nie stosuje kosmetyków do makijażu. 100% naturalności. I jest super, zarówno jako człowiek jak i z urody, choć pewnie jakiś pajac z Playboya (przy okazji, zabawne, że szefem polskiej edycji był homoseksualista, a wśród projektantów mody ludzi o takiej orientacji jest na pęczki) nie powiedziałby, że jest ładna, bo nie spełnia kryteriów jego Barbie Photoshopem obrobionych. Reszta „lasek” odpada w przedbiegach. I to im więcej tapety, błyskotek i ciuchów w szafie, tym szybciej jest do widzenia. Więc nie ma się czym martwić. Wybierz mądrze, to będziesz miała udany związek i będziesz w nim szczęśliwa. A wtedy reszta niech się goni.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Inteligencja > Piękno!

    Żebyście Wy jeszcze tak nie bluzgały, jak ta Pani powyżej, to by było super…

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Ad5.Jesteś słitaśny buraczku debilem raczej Stać ciebie na fryzjera łoł ! Hwhhwhehheheheheh. Dwa samochody? 15letnie warte razem 10000 może hehehe. Typowy Polaczek co zarobił troche kasiorki i chwali sie „osiągnięciami”.

    1

    0
    Odpowiedz
  27. @24.Tu powinien być wprowadzony limit długości wpisu,bo aż łeb rozsadza od tych wywodów.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. ja bym Cię kochał

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Dobra już nie pierdol nam tutaj, tylko wypastuj sobie glany, może ci się humor poprawi.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. oj,czyzby zazdrosc? niestety niektórym pannom nawet tona tapety I najlepsze ciuszki nie pomogá,dlatego z gory rezygnuja w inwestownie w siebie I od razu ida po jakas chujowa ksiazke,zeby zyc czyjas inna historia I zapomniec o swojej beznadziejnej egzystencji biednej brzydkiej student. tak to juz bywa kochana :*

    0

    1
    Odpowiedz
  31. Do 30
    Ktos kto mowi ze ksiazki sa chujowe i dla ludzi ktorzy chca zyc czyjas inna historia sam o sobie daje swiadectwo pustaka.. chyba nie widzialam kogos bardziej plytkiego tutaj 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Mam twarz małpy

Moją chujnią jest moja własna twarz. Nie dość że jestem raczej brzydki, lub co najwyżej sredni, to jeszcze mam większy problem z nią. Mam twarz Neandertlaczyka! Tak jest, cofnięty podbródek, i masywna szczęka. Kto widział neadertala ten wie o co chodzi. Ksywkę zgadnijcie jaką mam, koledzy i koleżanki mówią do mnie per: MAŁPA. Tak mnie to wkurza, że cieżko mi wyrobić, masę mam itp. tylko ten ryj. Operacji na takie coś nie ma. Ostatnio ,,kumpel” powiedział na lekcji, niby to w żartach ze jestem tym słynnym brakującym ogniwem między człowiekiem a małpami. Cała klasa miała brecht, a ja czułęm sie jak ostatnie gówno. Mówię wam nie ma wiekszej chujni niż włąsna brzydota i małpia morda.

112
74
Pokaż komentarze (44)

Komentarze do "Mam twarz małpy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Masz tu banana na pocieszenie a potem idz sie pobujaj na oponie.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. To jakis gen sie odezwal po twoim pra pra pra dziadku .Jestes zywym dowodem ze czlowiek pochodzi od malpy. Mozesz byc z tego dumny .Teoria Darwina jest prawdziwa.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Twoja klasa to skurwiele. Powiedz wychowawcy o tym co robia to może ich nauczy czegoś, ale raczej nic z tego nie będzie bo ludzie to tępe kutasy i nie liczą się z nikim i z niczym. Ty przynajmniej na starcie wiesz, że ludzie to chuje więc unikniesz wielu rozczarowań w życiu.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. @1 hahahahahaha
    Autorze, naprawdę mi przykro. Oby tych, którzy śmieją Ci się w twarz, spotkała kara.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Z brzydką mordą da się żyć. Miałem w LO wybitnie brzydkiego kolegę, a jednak znalazł sobie bardzo ładną dziewczynę. Gdy ją zobaczyliśmy, byliśmy mega zaskoczeni. A jak masz kretynów w szkole… najlepiej byłoby zmienić szkołę, ale pewnie będziesz musiał poczekać (nie wiem na jakim etapie edukacji jesteś). Trzeba zmieniać otoczenie tak długo, aż się trafi na porządnych ludzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. hahahaha nie wziąłeś pod uwagę tego, że nie tylko Ty czytasz chujnię 😀 Do zobaczenia w szkole, Małpa. Po tym wpisie beka będzie jeszcze większa.

    Pozdro, R.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jest taki raper Małpa

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Że niby ale o co chodzi?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. O kurwa. Dobry tytuła. Ja pierdole. Ale muszą się z ciebie śmiać. Aż sam bym się pośmiał. hehehehhehe A na poważnie, a chuj kogo obchodzi kto jak wygląda? Tytuł tej chujni powinien brzmieć „jestem półmózgiem”. Ale nie martw się, optymiasta powiedział by, że człowiek z pewnej głupoty z wiekiem wyrasta, pesymiasta dodałby, że niestety nie wszyscy.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. @2 – Dokładnie!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wpierdol im proste.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jak nie ma na to operacji, to może chociaż trochę kasy by dało się na tobie nabić i pokazywać ciebie za pieniądze, albo wynajmować do filmu albo do cyrku?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Musisz wyemigrować na Florydę, tam jest dla ciebie dobry klimat.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Pierdol ich wszystkich, ignoruj, miej w dupie. Albo dadzą sobie spokój, albo sam się na to uodpornisz. Chyba że masz dobre warunki fizyczne, wtedy lej po mordzie wszystkich tych którzy cię wkurwiają. Przynajmniej ja bym tak robił.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. HAU HAU!!! Idź na zakupy w Małpce może dostaniesz coś gratis. Sześć gwiazdek dawidowych @@@@

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Poczytaj o progenii – wady szczękowo-twarzowe można operować.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Widzisz autorze… i tak będzie przez całe zasrane zycie. W gównie po szyje i pioruny nad głową. Zawsze tak było, nie pociszę Cię, bo gadanie nic nie da. Naucz się z tym życ i tyle. Wylicz sobie mniej wiecej ile możesz życ i czekaj i czekaj…

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Nie przejmuj sie idiotami. Ci, ktorzy z takich rzeczy sie wysmiewaja nie sa warci ani kopniecia w dupe, ani nacharkania w ryj.Jestes gora.Jesli jestes z wygladu niezadowolony, to musicuz koniecznie w zyciu cos osiagnac, zeby potem takie obszczymurki mogly ci buty czyscic!

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Weź wszystkim tym skurwysynom ci Cie obrażają narysuj kutasy na pierwszej stronie w zeszycie. Bananów od nich nie przyjmuj niech sami se wpierdalają.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. problemem nie jestes Ty czy twoja twarz ale wlasnie klasa i „koledzy” ze szkoly. Skurwysyny smieja sie ze wszystkiego co troszeczke odstaje od normy, duzy czy maly biust, gruby czy chudy taka czy inna twarz, Kurwa ludzie ogarnijcie sie jesli smiejecie sie z innych jestescie gowno warci bo jak ktos jest spelniony i zadowolony ze swojego zycia to nie musi sie dowartosciowywac kosztem innych. Huje jebane zrobcie sobie rachunek sumienia i odpierdolcie sie od naszego chujowicza. Pozdrawiam autora

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Wpierdziel jednemu, drugiemu (tylko porządnie (ale nie zabijaj))
    Spokój gwarantowany.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Trudno się dziwić. W dzisiejszym świecie liczy się wyłącznie wygląd zewnętrzny i pieniądze. Mentalność ludzi staje się co raz bardziej powierzchowna. Ale nie przejmuj się tym. To, że nie masz twarzy modela, nie czyni cię gorszym, wręcz wyjątkowym. Naprawdę, tak bardzo zależy ci na opinii klasy ? Olej to bo zwariujesz albo nabawisz się kompleksów, które zaczną negatywnie rzutować na twoją przyszłość! Zacznij od akceptacji samego siebie, postaw na indywidualizm, rób to czego inni nie mogą lub nie potrafią. Zobaczysz, odkryjesz nowy świat, w którym poczujesz się szczęśliwy.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Marian małpa pl

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Jak bys mniej zarl zdrowej polskiej zywnosci to bys nie mial mordy jak Kaczynski dupe.
      wypierdalaj na Sumatre do swojej rodziny nosaczy.

      0

      0
      Odpowiedz
  24. zwiększ mase, a potem spuść wpierdol tym co się z ciebie śmiali

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Chuje zamknijcie japy, facet ma Problem. Mesiom i innym kutasom mowie NIE. A ty dbaj o to, bys mial zawod, prace, byl zadbany i po prostu mily. Piekny ryj to nawet nie polowa. Trzym sie.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. rada- Uśmiechaj się. radosna twarz zawsze wygląda lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. mam kolegę co też trochę wygląda jak nie z tej epoki, ale koleś jest mądry,skończył super trudne studia i teraz lachony same się garną do niego. A ci co go wyśmiewali w szkole średniej to teraz milutcy są do niego bo człowiek w branży robi i mógł by komuś fuchę załatwić gdyby chciał. To istne sku…..syństwo.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. daj zdjęcie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Sama mam w klasie chlopaka, ktory ma gora 140 z hakiem i malpia twarz. Reakcja ze strony klasy jest taka sama, ale wiesz co Ci powiem? Po prostu OLEJ ICH i sie nie przejmuj, pokaz im, ze wyglad nie decyduje o spostrzeganiu czlowieka, tylko wnetrze (nie mam na mysli narzadow),a oni swoim zachowaniem dowiedli juz, jacy sa. Dziecinada, daj sobie spokoj z nimi, a poza tym kazdy ma kompleksy… 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Jesli takie jest- musisz byc silny w zyciu. Moja siostra ma znamie na polowie twarzy, takie ognistoczerwone. Poza tym figura wlosy, palce lizac. I co? Moi rodzice byli madrzy i kazali jej sie uczyc, uczyc, uczyc.Juz niedlugo bedzie adwokatem i notariuszem. A ci, co sie z niej smiali, moga jej nadmuchac i dalej na laweczce w parku wodeczke popijac…..Zreszta widzisz, z kim masz do czynienia. Zobacz jakie debile TUTAJ komentuja.Polska to kraj oslow i debili oraz katolikow.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. trzeba było jebnąć w ryj temu typowi bez zastanowienia wtedy nikt by ci nic nie powiedzial juz nigdy a jak leb spusciles to kazdy dalej bedzie po tobie jezdzil …

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Skoro nie masz urody, to popracuj nad swoim mózgiem. Znajdź sobie cel, pasję i dąż do tego, a w mig przestaniesz zwracać na swoją twarz uwagę. Uwierz mi, ja im więcej myślę o swoim wyglądzie, tym więcej mi się w nim nie podoba, a jak pracuję na spełnienie swoich marzeń(nie jest nim uroda) to wszystko staje się piękne, i ja też

    0

    0
    Odpowiedz
  33. katopolactwo w swej miłści bliźniego. Aż dziw bierze że nikt ci jeszcze nie napisał że „bóg ciebie nie lubi”, „bóg o tobie zapomniał”………….Rozmodlone do żydowskiego bóstwa bydełko choć jest w większości przypadkw gównem i skończą na zmywakach, w biedronkach w magazynach to lubią dręczyć innych z maniakalną przyjemnością. Jeb ich. Ucz sie czegoś, zdobywaj jakieś doświadczenie i jak oni będą głdującymi dziadami za 1000 zł to ty będziesz gość. Liczy sie to co umiesz robić.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Tu proboszcz……………tak wiem od Boga ze Bug byl zajety i zapomnial o malpiej mordzie.
      Daj na tace to bede sie modlil do Boga za ciebie i twoja morde.

      0

      0
      Odpowiedz
  34. @31 o to to. Takie jest życie że jak się nie postawisz to będą po tobie jeździć. Do mnie do klasy doszedł koleś który z twarzy przypominał trochę dzika albo świnie. Ale nikt się z niego głośno nawet nie zaśmiał, bo napierdalał każdego który tylko coś szczeknął. Większość dalej go nie lubiła, ale przynajmniej się go bali.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Amerykański aktor Ron Perlman również ma „małpią” twarz przypominającą neandertalczyka. A na koncie nagrody, m.in. Złoty Glob w kategorii Najlepszy aktor w serialu dramatycznym. Oprócz sławy ma szczęśliwe życie rodzinne, od ponad 30-stu lat tę samą kochającą żonę i dwoje dzieci. Czyli wygląd odbiegający od standardów może okazać się atutem, zgadza się? Mam nadzieję, że choć troszkę Cię pocieszyłam.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Małpa!
    Nie wkurwiaj się! Zacznij przynosić na śniadanie banany. Kup sobie koszulkę z filmu „Planeta małp” i pierdol ludzi.
    Tak szybko odchodzą.

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Popieram @18. Do Ataku!!! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Ze mnie też się kiedyś nabijali, a teraz mi się kłaniają jak mnie spotkają. Bo co? Bo z wiekiem zmądrzeli? Ja i tak pamiętam. Przez to ich traktowanie napsuli mi w samoocenie. Jak ich mijam to odpowiadam miło na powitanie, ale sobie myślę „Ty gnido, teraz się kłaniasz?” i mam satysfakcję. Wszyscy śmiejący się z innych z jakiegoś powodu PIERDOLCIE SIĘ!!! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  39. @1 no wiesz co?! Do autora: współczuję Ci szczerze, ale muszę przyznać, że dawnooo się tak nie uśmiałem z jakiegoś wpisu ( ostatni tak zabawny trafił się ze 2-3 lata temu, gdy dopiero trafiłem na chujnię, o typie co skarżył się na wypierdalanie z japy u innych ludzi hahahaha), ale Twój jest niezgorszy! u made my day :D. 5*

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Zawsze możesz powiedzieć, że ryj, to może masz i brzydki, ale za to chuja pięknego, o czym niejednokrotnie przekonała się już dziewczyna Twojego rozmówcy.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Koleś więcej dystansu do siebie. Jak się komuś nie podoba Twoja twarz, to niech spierdala.

    0

    0
    Odpowiedz

Internet i telewizja w Poznaniu

Od jakiegoś czasu w Poznaniu (na pewno w okolicach ulic: Galla i Długosza, być może w innych obszarach miasta również) trwają problemy z internetem i telewizją. W jednym momencie wszystko gra, nagle telewizja zaczyna śnieżyć, internet pada – i trwa to zazwyczaj kilka godzin. Jest pewne, że wina leży po stronie Kablówki, wiele osób (ze mną włącznie) dzwoniło do nich w tej sprawie; raz twierdzą, że to jakaś awaria, innym razem – że „prace konserwacyjne”. W ostatnim tygodniu było już lepiej, w tym problem znów powrócił – wczoraj, w godzinach popołudniowych, przez parę godzin nie było ani internetu, ani telewizji (no dobrze, telewizję dało się od biedy oglądać, ale jednak śnieżyła jak diabli). Zrozumiałbym, gdyby takie rzeczy działy się na jakiejś wiosce, gdzie ludzie odbierają telewizję za pomocą urządzenia skleconego a’la McGyver z puszek po piwie i drewna, ale żeby w Poznaniu? Gdyby tak podliczyć wszystkie godziny, kiedy dostawa czy to internetu, czy telewizji była przerwana, wyszłaby z tego ładna liczba, ale te mendy w Kablówce przecież nie odliczą ci tego od rachunku i tak czy siak będzie trzeba płacić za cały miesiąc. Chamstwo w państwie!

29
72
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Internet i telewizja w Poznaniu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mimo tych zakłóceń udało Ci się napisać te pierdoły zamiast się uczyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ja na wiosce mam cały czas neta i kablówke cwelu

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Możesz wykorzystać przerwy w dostawie internetu na na naukę robienia loda z połykiem samemu sobie.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Weź urlop, wyjedź na jakiś czas na Florydę w USA, jak wrócisz wszystkie problemy techniczne na pewno będą już rozwiązane.
    Odmiana dobrze ci zrobi-zamienisz sfatygowanego laptopa, tv i nieszczęsnego pilota na wielki kabriolet, parę galonów wachy i olbrzymie amerykańskie przestrzenie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. weże spierdalaj

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Za robote się weź a nie tylko tv i net.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja mam internet od telekomunikacji polskiej i nie nażekam, działa non stop.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. „Zrozumiałbym, gdyby takie rzeczy działy się na jakiejś wiosce, gdzie ludzie odbierają telewizję za pomocą urządzenia skleconego a’la McGyver z puszek po piwie i drewna, ale żeby w Poznaniu?” A co się tak dziwisz??? Poznań to taka sama wiocha jak jakieś zadupie, tyle, że z liczbą ludności gdzieś z 1000 razy większą niż przeciętna wieś. Mentalność, gościu, men-tal-ność. Ta jest w Cebulandii taka sama bez względu na miejsce zamieszkania. Ba, mało tego, czasem jest jeszcze gorsza u wieśniaków (w sensie umysłowego wieśniactwa) z miasta, bo odsetek takich, od żuli począwszy, przez obiboków, skończywszy na Januszach, w dużym skupisku ludzkim jakim są miasta powoduje, że na małym skrawku ziemi jest ich w chuj na km kwadratowy. A do tego jeszcze przynajmniej co drugi uważa się za nie wiadomo co, bo on, kurwa, „w mieście mieszka”, tak jakby to było wielce nobilitujące. A przecież każdy burak też może w mieście żyć i de facto żyje. Efektem tego, takiej mentalności, jest właśnie to, że masz np. takie problemy, a żaden ćwok nie pomyśli, żeby coś z tym zrobić, bo mu się nie chce. Lepiej narzekać na „chujową pracę” i pośmiać się z tych „frajerów”, którzy płacą za np. internet i kablówkę, a dostają gówno i płacić muszą dalej. Przerabiałem to. W mojej 100 tysięcznej mieścinie na podłączenie internetu, gdzie praktycznie instalacje są rozłożone w każdym miejscu miasta, musiałem czekać ponad miesiąc, upominając się o to codziennie. A monterzy i paniusia w biurze mieli to w dupie, bo taka zjebana mentalność i poszanowanie klienta, który i tak przyjdzie, zwłaszcza jak nie ma wyboru. Po czym w końcu raczył ktoś przyjść i w 20 minut było założone. I nie był to głęboki PRL, tylko sytuacja sprzed 2 lat. Cebulactwo w tym narodzie jest powszechne i w każdym aspekcie życia.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Pierdol TV. Tam samo gówno…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. To może książkę jakąś przeczytaj cebulaku, biblioteka chyba nie jest zaśnieżona ?!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Przecież Poznań to wieś…

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia równouprawnienia

Zacznę od tego, że jestem kobietą i nigdy nie rozumialam ruchu feministycznego w formie w której jest on obecnie. Dlaczego kobieta nie może zostać w domu z dziećmi podczas gdy to mężczyzna zarabia na życie, czy to ją jakoś obraża? Nigdy nie miałam nic przeciwko gotowaniu i sprzątaniu w domu, bo wiedziałam, że zrobię to lepiej niż mój partner. Wychowywanie dzieci-ok wspólnie z partnerem w miarę możliwości ale kobietą ma nieporównywalnie silniejszy instynkt macierzyński. I tak by mogło być. Mogłoby gdyby ów partner stanął na wysokości zadania, byłby tą głową rodziny. Tymczasem tacy faceci to jakąś okrutna mniejszość.Większość jakich spotykam to faceci bez perspektyw, bez pracy (wiem jaką jest sytuacja) mieszkający z mamą do 30 roku życia. Ale pal licho sytuację finansową! Zachowanie ich jest iście ciotowate! Jakieś rozterki osobowosciowe godne nastolatki, wiecznie narzekanie, zaniedbania zupełne jeśli chodzi o aparycje, albo wręcz przeciwnie nadmierne dbanie o wygląd. Nie wspominając że chyba mało który potrafiłby przebić porządnie gwóźdź do ściany. Albo pomóc znieść walizkę czy też wózek z dzieckiem, nieraz byłam świadkiem czy to też sama byłam w takiej sytuacji, żaden się pofatygowal się pomóc. O ustąpieniu miejsca nie wspominając… Niestety takie zachowanie zmuszają mnie (i pewnie setki innych) do bycia coraz bardziej niezależna i samodzielną, aż w końcu pomóc faceta nie jest już pomóc faceta nie jest potrzebna i granicę między „damskim” a „męskimi” zajęciami zacierają się. Także panowie, równouprawnienie równouprawnieniem, każdy ma prawo nosić swoje pończochy, ale nie dajcie się tak spedalić.

70
80
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Chujnia równouprawnienia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Haha, po pierwsze to wy właśnie wolicie takich spedalonych pajaców :). Wy też nie jesteście już potrzebne nam mężczyznom, bo i po co? Pranie zrobi pralka; ugotować coś to też nie problem, a jak ktoś nie chce/nie umie to zje na mieście; aparycję macie w sporej większości niespecjalną, a wymagacie księcia z bajki z kaloryferem itd.; do tego szybko się starzejecie; często od was zwyczajnie śmierdzi… chyba się nie myjecie; w seksie jesteście słabe, lepiej i taniej iść do dziwki; kosztujecie kupę kasy, wymagacie żeby za wszystko płacić, a na koniec nie jesteście ani trochę wdzięczne, zawsze mało i mało; jesteście kłamliwe; manipulujecie (udaje się tylko głupszymi od was); do tego brak zdecydowania i logiki: ma być ciepły i zimny (przykład można znaleźć w twoim poście) i wiele innych. Pozdrawiam, nie tak jeszcze stary kawaler.

    2

    1
    Odpowiedz
  3. Bo te wszystkie równouprawnienia,parytety i inne gendery powymyślały stare,niedojebane kozy.W ten sposób się dowartościowują i maskują brak prawdziwych,kobiecych zalet.Niestety ze szkodą dla większości normalnych pań.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Teraz kobiety mają nierealne oczekiwania w stosunku do mężczyzn. Zobacz, gdzie żyjemy i wtedy jeszcze raz oceń sytuację. W Polsce wszyscy gnijemy.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Niestety Pan spod 1 ma 100% racji

    0

    0
    Odpowiedz
  6. AD.1 ma kolega rację! Loda nie chcecie robić bo się brzydzicie,a minetę to kurwa byście chciały! Jesteście puszczalskie i ogólnie puste. Wszystko co naprawdę pożyteczne na świecie jest dziełem mężczyzn. Ja sobie cenię prostytutki, które niczego nie udają.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jestem facetem, noszę rajstopy i dobrze mi z tym.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kupiłaś wibrator z przedłużoną gwarancją że pomoc faceta nie jest ci już potrzebna?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @1. Nic dodać nic ująć,ot cała prawda.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jestem facetem 28 letnim, singiel z wyboru. Nie miałem wiele stałych partnerek. Skupiam się na sobie a kobiety dla mnie to jedna z przyjemności tak jak zmiana auta czy podróżowanie. Na razie się nie żenię, jeszcze tak do 40 myślę. Racja z tym że faceci robią cię spedaleni? Ale w innych krajach jest tak samo.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mnie zawsze rozbraja takie coś: kobieta pieprzy przez 15 minut o tym jaki to jej ojciec/dziadek był niesamowicie zaradny i potrafił wszystko zrobić ze wszystkiego, jedną ręką spawał, drugą budował dom a nogami w tym samym czasie bronił rodziny przed uzbrojonymi napastnikami (a tak naprawdę to pewnie był zwykłym PRLowskim robolem), a jacy to teraz faceci są zniewieściali itd bo „nie potrafią przybić gwoździa” (no chyba upośledzeni umysłowo, każdy zjeb genetyczny to potrafi, tak samo jak obsługiwać wiertarkę, wystarczy wziąć to do łapy). 5 minut później okazuje się, że laska nie umie praktycznie nic w domu zrobić, poziom gotowania po prostu żałosny (większość kobiet myśli że są mistrzyniami w kuchni, ale tego gówna nie da się jeść. Zresztą zobaczcie najlepszych kucharzy świata – faceci)- przypalony makaron itd… nie mówiąc już o czymkolwiek innym. Czyli zajebiste wymagania, ale dać coś od siebie poza ładną buźką (to też zajebista rzadkość) albo tyłkiem to już nie bardzo. Jakąkolwiek głębszą rozmowę pomijam.
    Myślę po tylu latach życia na tej planecie, że kobiety to upośledzone istoty, tak z natury.
    Zresztą wystarczy zobaczyć historię najważniejszych wynalazków, odkryć, dokonań, sztuki, muzyki, literatury… Bardzo prosty dowód na to, że kobiety (poza bardzo nielicznymi wyjątkami) nie nadają do niczego innego jak rodzenie dzieci. Z wychowaniem też sobie bardzo często nie radzicie, bo jesteście rozjebane emocjonalnie i niszczycie dziecku umysł. Poza tym albo totalna infantylność albo śmiertelna powaga i nuda od was bije (kredyt, rodzina, cyfrowy polsat, zasadzić drzewo, pojedźmy po garnki, pojedźmy po meble).

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Tak…….. kiedyś te istoty zw.dalej kobietami były natchnieniem poetów,muzą do stworzenia jakiegoś dzieła. Teraz??? sam nie wiem. Ten ma chujowe auto,ten chujowe buty lub fryzurę itd,itd. Co w związku z TYM???
    odp.jest prosta,nie zwalać na ciężkie czasy i pogoń za kasą,Gender czy inną cholerę.To obłuda trwająca wieki,nie da się ukryć że ów kobiety to nic innego jak materializm w czystym tego słowa znaczeniu.
    Smutne ale prawdziwe,nooo…są też wyjątki!!! Ale to Tylko lub aż wyjątki.
    pzdr.Schwerte.de 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kurwa. Jakie ja zażenowanie poczułem, gdy to przeczytałem. Wszystko wam pod nos. A co wy, kobietki, macie do zaoferowania, poza dupą?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jako facet przed 40tką,żonaty i na swoim dodam co nieco od siebie.Starczy iść do jakiejkolwiek galerii.Idzie kobitka,dwie siatki dzwiga,do każdej kurczowo wczepione dziecię.Ona co chwile zerka na lewo i prawo,czy któreś sie nie odczepiło a przodem… IDZIE ON,friend,partner bym powiedział.Obcisłe czarne spodenki,wcięta czarna koszula z pięknym cekinowym smokiem na całe plecy.ON IDZIE I KONSUMUJE….LODA.Wygląda jak ciota i je loda.Inna ciota na zakupach.Przylazło toto z kobietą,kosz pełen.Są przy kasie,ona walczy wywalając to wszystko na taśmę,potem mozolnie pakuje do toreb a ON…STOI I CZEKA BY WSADZIĆ KARTĘ DO TERMINALA.Pedalski fryzik,wielkie szalo-coś-tam na szyi aż do pasa.Co za uosobienie chujni.Cóż…Wiele innych męskich chujoz miałem nieprzyjemność oglądać.Niestety.Nie kobiety prą do równouprawnienia.ONE SIĘ ADAPTUJĄ.Mamusie chowają niedojebów po 30ce,piorą gotują i prasują zamiast kopa wypłacić i powiedzieć „synu bądz facetem i się usamodzielnij”.Wojska nie ma,które takich by przejebało i łażą niedoroby pół dnia do „koleżanki” a na wieczór do mamusi i tatusia.Współczuję Wam Drogie Panie.

    0

    2
    Odpowiedz
  15. nie rozumiesz ruchu feministycznego, bo dla twojego małego móżdżku to zbyt wiele. lepiej nad tym nie myśl, bo ci się przegrzeje i wybuchnie. 3/4 twoich zdań to niezrozumiałe zawiłości i nielogiczne wnioski. jesteś głupia, tępa, wychowana przez równie tępych ludzi (bo ktoś to musiał ci wpoić) i niedouczona. idź lepiej myj te gary, bo tylko do tego się nadajesz.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Czego Ty chcesz od facetów?Musisz szybko wyjechać na Florydę w USA, tam w promieniach amerykańskiego słońca będziesz zasuwać ku lepszej przyszłości, ogromnym Mustangiem symbolizującym penisa, którego tak Ci brakuje, aż w końcu złapie Cie na lasso jakiś John, albo inny Dżordż, wtedy spełni się Twój amerykański sen…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ok, ale kobieto nie narzucaj swojej woli innym kobietom. Gdyby nie feministki (kiedyś sufrażystki) to byś nie miała nic do powiedzenia. Jesteś głupia i tyle

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Wracaj do kuchni i na przyszłość – nie myśl tyle. Prawdziwym feministkom (nie oszołomkom) chodzi właśnie o to, byś miała wybór – mogła siedzieć w domu i gotować mężusiowi obiadki albo iść do pracy, w której dostałabyś umowę o pracę (a nie śmieciówkę, bo możesz zaciążyć) i taką samą wypłatę jak koleżka z taśmy obok. Ale co tu tłumaczyć, widać dla ciebie wszyscy faceci to pedałki (widuję max 1 takiego gościa na dzień, reszta to zwyczajni faceci, na których pewnie nie zwracasz uwagi – bo nie mogą zapewnić ci wygodnego żywotu kury domowej), a gender to zmuszanie do zmiany płci. Aż mi się odechciało pisać, nara.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Szanowna koleżanko – niestety, ale ostatnie pokolenia dorosłych facetów zostały wychowane chcąc nie chcąc w większości przez mainstramowe media, które lansowały i lansują metroseksualizm, wrażliwość u mężczyzn, promują bycie ciotą bez jaj. Wiem po sobie, bo, mimo, że nigdy nie miałem problemu z wyżej wymienionymi przez Ciebie męskimi obowiązkami domowymi, ustępowaniu i pomocy to zasrany chłam kładziony do głowy przez telewizję, gazety, książki zrobił mi ciotowate pranie mózgu już w wieku nastoletnim – problemy z osobowością, zachowaniem (byłem typowym „nice guy” – tj frajerem jeśli chodzi o sprawy damsko-męskie, agresja na zewnątrz praktycznie w atrofii, a ta do wewnątrz bardzo duża co podkopywało pewność siebie przez lata). Pokutuje to do dziś chociaż poglądy mi się zmieniły na całkowicie „męskie”, tak jak to czym się zajmuję (studiuję, dowodzę pewną grupą ludzi). Mimo bycia facetem z jajami zdarzają się dłuższe okresy czasu, że czuję się jak samiec beta i nieudacznik (cipowate problemy), co zrzuciłbym na karb właśnie takiego durnego wychowania – „bądź grzeczny, wrażliwy, dobry, nie krzywdź innych, kobieta twoich marzeń sama się znajdzie – filmy i bajki tak mówią, ogól jaja nie zapominając o ich ścięciu, musisz być ładny etc”.

    Aha dodam, że przez czas nastoletni i do dziś lamusem fizycznie nigdy nie byłem, choć niski to silny i sprawny, wpierdol jak trzeba było to parę razy dałem większym od siebie, prymitywom.
    Ale jak łeb spaczony to z wyglądem Herkulesa można być pizdą (pamiętajcie panowie – bądźcie zdobywcami, bądźcie twardzi i wytrwali, bo sobie będziecie w ryj pluć za zmarnowane młode lata).

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @1 100% racji. Ja to wam powiem że mam wyjebane na te relacje damsko-męskie. Nie ulegam żadnym presjom społeczeństwa że muszę mieć dziewczynę to będę jakiś w chuj lepszy. Poruchać, napić się, nażreć a potem wyspać. Tylko o to chodzi? Olewam ten zjebany schemat

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @1. Po raz kolejny zastanawiam się, gdzie Wy mężczyźni znajdujecie takie kobiety. Nigdy nie miała wymagań do wyglądu faceta, myję się regularnie, dbam o siebie, co do seksu ciężko mi ocenić. Nie mam żadnych wymagań co do kasy, a nawet z kolesiem, który sypie na prawo i lewo czułabym się źle. Nie wymagam od nikogo więcej niż sama nie mogę dać, więc 'mało i mało’ do mnie nie pasuje. Kłamać nie kłamię, a manipulować nie umiem. Jestem zdecydowana i staram się myśleć logicznie. A to większość niestety facetów jest rozchwianymi emocjonalnie królewiczami, którzy nie potrafią nic dać i stawiają niestworzone wymagania (co do aparycji i charakteru partnerki). Do tego są manipulantami i krętaczami 🙂 i wiele innych. Pozdrawiam, nie tak jeszcze stara stara panna

    0

    0
    Odpowiedz
  22. #1 – w samo sedno. Mam nadzieję, że zabolało wszystkie domowe królewny.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @1 – super jak dla ciebie kobieta jest tylko do sprzątania i ewentualnie do oglądania jak wygląda. Nie podobają Ci się kobiety? To weź sobie faceta i problem z głowy

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Koleżanko, problem z feminizmem jest taki sam jak problem wywlekania Twoich zapatrywań na forum publiczne i wygłaszanie ich jako ogólnej prawdy. Mimo że jesteście po przeciwych stronach, poslugujecie się taką samą retoryką. Ja powiem tak: jak każdy będzie indywidualnością i będzie myślał własnym mózgiem, to problemy znikną. Nie ma czegoś takiego w przyrodzie jak równość. To pojęcie to wymysł propagandy na wywieranie wpływu a masy. W przyrodzie króluje RÓŻNOŚĆ i zmiana.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Niestety nr w pierwszym zdaniu ma dużo racji. Ale… wracając do tematu. Jestem facetem i stwierdzam niestety że do rzadkości należy takie podejście do tematu jakie prezentujesz i jakie ja w 100% popieram. Kobiety przestają być kobiece mężczyźni męscy, ogólnie następuje jakaś papkowatość, nic teraz nie jest jednoznaczne, media to propagują a społeczeństwo łyka to jak żaba muł. Dzieci dla pary gejów, proszę bardzo, „małżeństwo” lesbijek, nie ma sprawy. A jak mnie się to nie podoba i czuję się tym przytłoczony i jeszcze śmiem o tym powiedzieć to jestem szowinista.
    Różne kobiety różnie podchodzą do tematu równouprawnienia. Niestety wg mnie często się mylą – nikt nikomu nie zabrania pracować uczyć się głosować itd itp. Natomiast równouprawnienie nie polega na tym że kobieta MUSI robić to samo co facet i na odwrót też. Różnimy się jako płeć w każdy możliwy sposób – i to jest fajne bo można się uzupełniać.I te różnice, zarówno psychiczne jak i fizyczne powodują że mamy predyspozycje do różnych zajęć. Natomiast jak „równouprawniona” kobieta MUSI pokazać to równouprawnienie i MUSI np iść do wojska, policji, budowę czy gdziekolwiek, to okazuje się że jej fizjologia nie puszcza – raz na miesiąc np trzeba ogłosić rozejm w bo pani niedysponowana:), albo pani chodzi na patrol z panem ochroniarzem bo jakby były we dwie to jeszcze by je kto skrzywdził. A z mojej działki- na budowie jak do pani równouprawnionej inżynier wjebie się do kanciapy najebany Jan i ją przyatakuje albo odmówi dmuchania – to co robi pani??, ano płacze i prosi o pomoc – i nie ma się co dziwić, ale po jakie gówno pchała się w taką robotę???? To takie prostackie przykłady ale bardzo obrazowe. Tak mnie to wkurwia, że ta cała moja wypowiedź pewnie wyjdzie bez ładu i składu, no ale ogólnie coś tam wyrazi.
    Jedno tylko stwierdzam i radzę. Jeśli ci nie pasuje taki metroseksualizm to wynieś się na wieś. Tutaj natura trochę weryfikuje te zapędy bezsensownego i źle pojętego równouprawnienia, no i ogólnie jest bardziej normalnie. Ja sam tak zrobiłem i polecam.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Baby to są chuje… Bo faceci to są pizdy..

    0

    0
    Odpowiedz
  27. kurwa ale bełkot, ewidentnie brakuje ci seksu

    0

    0
    Odpowiedz
  28. @1 – ten komentarz podsumował wszystko, reszta dyskusji jest zbędna

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Wiesz co jest najgorsze u kobiet? Wasz brak logiki. Z jednej strony staracie się nas maksymalnie wykastrować, a z drugiej chcecie, żebyśmy byli twardzi i zdecydowani. To ze sobą nie idzie w parze. Sądząc po tym, co piszesz, jesteś i tak jeszcze w miarę normalna, więc na pocieszenie dostaniesz trzy gwiazdki dawidowe.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Dobrze mówisz ! znaleźć teraz prawdziwego faceta graniczy z cudem !

    0

    0
    Odpowiedz
  31. 1. Dokładnie, zgadzam się jak najbardziej.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Spierdalaj, głupia cipo. Komentator @1 już ci wszystko wyjaśnił.
    PS. Spierdalaj

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem cherlawym, chorowitym laczkiem z łapkami jak zapałki

Naprawdę, męczy mnie już bycie mną. To ja założyłem kiedyś chujnię „Chude chłopięce nóżki” która miała prawie 5/5. Otóż od tamtego czasu naparzałem dzielnie na siłkę przez ponad 4 miesiące i trzymałem dietę, brałem suplementy, witaminy itd. bez ŻADNYCH wymówek (nie było bata żebym nie poszedł albo nie zjadł). Przytyłem 5 kg. Później pojechałem do znajomego do Poznania, po czym oczywiście zachorowałem (choruję kilka razy w roku z byle powodu). Lekarz dał mi antybiotyk i zabronił ćwiczyć przez ten czas (i tak nie dałbym rady). Choroba trzymała mnie jeszcze 2 tygodnie po skończeniu antybiotyku, czyli przez prawie miesiąc. Przez ten czas schudłem 3 kg, czyli tyle, co przytyłem przez 3 miesiące męczarni na siłowni i przy „misce”. Oczywiście uznałem, że nie mogę się poddawać. Wróciłem na siłkę – miesiąc- bum, znów- choroba. Tym razem uznałem, że nie będę brał antybiotyku bo to gówno i trucizna (Ile ja już tego zżarłem przez całe życie i co mi to dało? Nic, tylko zdrowie się sypie). Wyleczyłem się sam nawet szybciej, ale znów schudłem. Spadłem do 57/56 kg (23 lata, 177cm !!). Niektórzy serdeczni „znajomi” mówią, że wyglądam jak anorektyk. Gdyby chodziło tylko o wagę to miałbym to w dupie. Niestety – choruję kilka razy w roku z byle powodów i leczę się dłużej niż inni, z zatok prawdopodobnie spływa mi po gardle ciągle jakiś bakteryjny glut i antybiotyki gówno dają, chudnę w zastraszającym tempie jak tylko przestanę chodzić na siłownię (tyję szybko jak na patyka, ale chudnę jeszcze szybciej), mam problemy z jedzeniem – prawie nic mi nie smakuje, często muszę popijać żeby cokolwiek skończyć i prawie każdy posiłek to dla mnie męczarnia (oczywiście nie zawsze tak jest, ale zbyt często). Do tego od 2 lat mój żołądek wydaje okropnie pojebane dźwięki, po każdym posiłku, nawet najmniejszym (pół bułeczki z szynką jak dla 5 latka) jestem wzdęty jakbym zjadł 4 wielkie pizze z sosem i popił 3 litrami coli, bekam jak najęty, mój żołądek wydaje z siebie skrzeki i burczenia jak stara ropucha albo dziki pies i NIC nie da się z tym zrobić (nie, nie mogę po prostu beknąć, tak jak nie można po prostu raz a dobrze wysmarkać nosa jak ma się uciążliwy katar). Byłem już u lekarza rodzinnego, dał mi leki które nic nie zmieniły. Byłem też kiedyś u gastrologa – 2000 zł i badania „na dwa baty”- kamera w dupę i w japę. Nic nie wykryły poza lekko podrażnionym żołądkiem. Teraz poszedłem do gastrologa – 150 zł za wizytę, 180 zł za leki (a też mi się nie przelewa) – zobaczymy. Jak na razie nie widzę różnicy. Na zatoki leczyłem się całe liceum – ciągle dawali mi antybiotyki, tysiące złotych, tylko chudłem, bladłem a choroba ciągle wracała (cysta w zatokach). W końcu pojechałem do Wrocławia do ojców bonifratrów, przepisali mi zioła które pomogły (!) na kilka lat, ale teraz to gówno znowu wraca. Do tego praktycznie cały rok kaszlę jak gruźlik w stanie agonalnym i jestem blady jak ściana. Mam też poziom żelaza we krwi na dolnej granicy, mimo że jem wołowinę, kaszę, buraki, witaminy itd. Na dokładkę – wolno zasypiam i często jestem zmęczony po obudzeniu się. Chodzę po lekarzach, mówią że nic mi nie jest, albo z drugiej strony – że jestem w okropnym stanie mam dostosować jedzenie do grupy krwi i tym podobne bzdury (oczywiście gówno to daje, poza tym musiałbym ciągle jeść jagnięcinę i mięso pieprzonego bażanta bo wszystko inne to niby trucizna?). Co zacznę chodzić na siłownię i zdrowo się odżywiać to pogarsza mi się z żołądkiem albo łapię jakąś infekcję dróg oddechowych (ile witamin,suplementów, warzyw itd. bym nie jadł). Nie, nie mam anoreksji, tasiemca, HIV i kiły ani astmy i gruźlicy – żeby była jasność. Już nie mam siły. Jestem mały, chudy, słaby, blady, nie mam kości tylko ości, ciągle choruję, jeszcze ostatnio coraz częściej latam do kibla i mam problemy z gazami oraz z biegunką.
Może mam nerwicę? Coraz częściej myślę o psychiatrze, bo już, kurwa, nie mam siły na to wszystko. Skoro w wieku 23 (prawie 24) lat mam takie jazdy, to co będzie za 20-30 lat?

I taki mały bonus na koniec: urodziłem się z wadą (mama miała krwotoki w ciąży) przez którą mózg nie ogarnia do końca wzroku i na jedno oko od urodzenia jestem w 70% (albo więcej) niewidomy – nie jestem w stanie niczego przeczytać. Mam też zapadniętą klatę i częste stany depresyjne oraz coraz większe problemy z koncentracją.

Nie mam zielonego pojęcia jakim cudem nie jestem prawiczkiem i miałem w miarę sporo fajnych dziewczyn oraz znajomych, może nadrabiam osobowością. Niemniej jednak – przejebane po całości i sto kilo gruzu.
Tak, serio. To wszystko było na serio. Chciałbym, żeby to był żart i prowokacja.
Moi rodzice oboje wyglądali jak uchodźcy z Oświęcimia, moja mama miała jakieś nerwicowe ataki wymiotów każdego ranka przed szkołą a mój ojciec ważył na 3 roku studiów 53 kg, to też się zajebiście dobrali, żeby sobie dziecko zrobić.
Jestem jakiś, kurwa, niedorobiony.

131
72
Pokaż komentarze (67)

Komentarze do "Jestem cherlawym, chorowitym laczkiem z łapkami jak zapałki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. rób doktorat z Florydy

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Robiłeś badania na celiakie?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No dobra. To jest chujnia na 100%. Stary, masz przejebane i choćbyś nie wiem jak się starał – nic nie zrobisz. To już jest w genach u Cb, siłka i inne gówna nie pomogą, bo zaraz znowu bd chory i tak od nowa. Co innego pozostaje jak nie pogodzenie się z tym? Zwłaszcza jak miałeś panienki to oznacza, że może i jeszcze znowu bd kiedyś miał, głowa do góry! chociaż nie powiem, sytuacja wygląda kiepsko jak to czytam. A reszta niech dalej pierdoli, że im brakło 2zł do frytek…

    2

    1
    Odpowiedz
  5. Najprawdopodobniej wina leży po stronie walenia konia. Za dużo walisz przez co osłabiasz organizm i spalasz kalorie. Muszisz dojebać sobie na dzień 5000kcal w tym dużo białka i musisz spac przynajmniej po 9 godzin dla regeneracji. Walenie konia to dobre ćwiczenie , jednak latwo przetrenować

    1

    0
    Odpowiedz
  6. obczaj sobie kanał „warszawski koks” na youtube i poczytaj o ektomorfikach.

    spierdalaj!
    to znaczy pozdrawiam!

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Ektomorficy to cioty, nie chcę urazić ludzi o posturze ciała ekto, ale taka jest prawda.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Jak chcesz wiedzieć droga do sukcesu to umieć zaakceptować samego siebie. I pamiętaj pracuj ucz się i módl a sukces gwarantowany pozdrawiam z Australii John

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Idź na frytki.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Tylko nie rob doktoratu!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jak ruchałeś to nie jest tak źle. Krzysiek?

    1

    0
    Odpowiedz
  11. polecam pogrzebac na bioslone.pl
    poza tym, albo candida albo pasozyty – robale i inne …. albo kiepski zestaw bakterii jelitowych,- ogólna dysbioza albo celiakia ….weź sie za siebie, jedzenie, siłka – nie pomogą, problem jest w środku,,,,,szukaj na bioslone, musisz cos zmienić,,skoro do tej pory nie pomogło, to po co dalej w to brnać? powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Po pierwsze ciesz się, że nie jesteś prawiczkiem, bo byłbyś jeszcze bardzie niedowartościowany. Nie możesz sobie kupić herbatki popędzający apetyt? Nie masz siły, bo jesz mało cukrów, (dobrze piszę?) Powinieneś zamiast ćwiczeń siłowych, biegać-to daje mięśnie!. Albo się rozciągać- to Ci da parę cm nawet. Jedz dużo mięsa, idź do dietetyka, lub porozmawiaj z jakimś typem po a wfie-oni wiedzą więcej niż lekarze.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kup ruską metę i dobre żarcie.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Kandydoza. Ot co. Miłej lektury.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. O, kolejny mój pobratymca po jednej wadze, widzę że sam nie jestem :] Chyba sam napiszę tu podobną chujnie, albo i nie, bo to co zawarłeś to praktycznie moje życie, tylko ja już się poddałem na początku, nie walczę z tym żeby jakoś wyglądać, nie staram się żyć w towarzystwie, do lekarzy nie chodzę, bo od nich wychodzę jeszcze bardziej rozjebany i do tego znerwicowany(a trzeba mieć stalowe nerwy żeby się leczyć w Polsce państwowo- na prywatnych lekarzy mnie nie stać). Moje zdrowie to abstrakcja zdrowia- praktycznie od dzieciństwa chorowałem. Wyleczyłem się z jednego gówna, to zaraz łapałem drugie. Już to wszytko pierdole, najlepsze lata mojego życia już minęły lub właśnie mijają, a ja przez jebany zespół drażliwego jelita siedzę w domu i czuję się jak jebany alien. Ciesz się że chociaż jakieś dziewczyny pojawiły się w twoim życiu, ja niestety od zawsze byłem samotny i taki już raczej zostanę.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Serio, to Ty admin?:D nie chce mi sie jakos wierzyc…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. To nie siłownia jest ci potrzebna, ani żadna inna wyczerpująca aktywność fizyczna, tylko zestaw kompleksowych badań endokrynologicznych i stosowna terapia. W toku ewolucji organizmy żywe przyswoiły sobie zdolność przyswajania i magazynowania materii na okres niedoboru, czyli inaczej mówiąc są to zapasy na ciężkie czasy. Za te procesy odpowiedzialne są gruczoły oraz hormony funkcjonujące w naszym organizmie. Z jakichś przyczyn, co wynika z opisu anatomicznego twoich rodziców, geny które po nich odziedziczyłeś i które inicjują oraz kontrolują ten proces, uległy recesji, uniemożliwiając przyrost tkanki na normalnym poziomie. Wykonując nadmierną w twoim przypadku ilość ćwiczeń fizycznych, doprowadzasz tylko do osłabienia i tak już nadwątlonego systemu immunologicznego.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Sory, nie chce mi się czytać, ale mam radę – zainwestuj w odżywki węglowodanowo-białkowe (gainery), masa skoczy Ci tak, że pod koniec roku będziesz już robił redukcję 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Badałeś sie na celiakię? A tarczyca w porządku?

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Mukowiscydoza?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Spróbuj srebro koloidalne, to dobre przeciw zapaleniom, infekcjom i takim tam. Tylko staraj się unikać jakichś tam podróbek tego. Mi to pomogło na zatoki. Oprócz doustnego brania, wpuszczałem kroplomierzem to do nosa ze zwisającą głową z łóżka, potem odwracałem się na brzuch i leżałem tak drugie 50 sekund. To jest jeden taki raz. I tak przynajmniej 3 razy w ciągu dnia w ten sposób. Zresztą wygoogluj w necie „srebro koloidalne” i zobaczysz co o tym piszą. Nie miałem problemu z dostaniem srebra (20ppm), bo nie mieszkam na szczęście w tym jebanym kraju złodzieji i oszustów.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Siemanko,rozwiazanie jest prostsze niz myslisz,kolega byl w podobnej sytuacji,ja w sumie tez ciagle jakies problemy,a rozwiazanie kosztowalo nas 30zl,po prostu bierzesz poltora miesieczna dawke najlzejszego sterydu w tabsach i twoj uklad wejdzie na pozadna droge,wbilismy po 15kg i poszlo,zupelnie bezpieczne,no stress,teraz silka to przyjemnosc i efekty,pozdro byku i nie pekaj!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ty skończ pierdolic sie z lekarzami i antybiotykami, jedyne wyjście na ten syf, który Cie łapie, to nakurwic się jak szpadel z dobrymi ziomami, na świeżym powietrzu. Ja mialem okres że przy wzroście 185cm ważyłem ok 60-65 kg, po jakimś roku.Ale jak zacząłem wpierdalac po każdym treningu na silce ociekajacego tłuszczem schaboszczaka plus sterta ziemniorów i do tego piwerko lub dwa. Efekty zaczęły być widoczne po paru miesiącach. Teraz mam 100kg i łapy jak bochny. Także moja rada pierdol prochy odżywki białka i inne gówna, tylko browar, miecho ziemniory i świeże powietrze.

    0

    2
    Odpowiedz
  24. Maly, nie pierdol. Ja schudnac nie moge, chociaz bardzo sie staram.Twoje problemy to dla mnie MARZENIE!!!!!

    0

    3
    Odpowiedz
  25. Pozostaje zyczyc wytrwalosci, bardzo fajnie ze chodzisz na silownie i mimo tych chorob naprawde starasz sie sumiennie pakowac. Moze to glupie co powiem ale wydaje sie ze masz lekka nerwice natrectw i mysle ze zpalic slabiutkiego skreta napewno by nie zaszkodzilo – apetyt i ogolny stan blogosci z totalnym wyluzowaniem. jesli nie to, to potrzebujesz poprostu relaxu (tylko nie onanizuj sie bo masakrycznie zajebiste substancje tracisz.) Pozdrawiam i zycze przybrania na masie.

    0

    1
    Odpowiedz
  26. Ja też jestem taki chudy jak Ty, ale niemam aż taki kłopotów ze zdrowiem. Ty na dodoatek przynajmniej juz poruchałeś 😀

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Potrzebujesz buukaakee

      0

      0
      Odpowiedz
  27. Dla dobra swoich przyszłych dzieci nie rozmnażaj się

    4

    0
    Odpowiedz
  28. to masz przejebane, ale nie poddawaj się!!

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Łączę się w bulu i nadzieji 😉 Masz na 100% zespół wrażliwego jelita. Musisz z tym żyć. Nie utyjesz. Mam to samo.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Zacznij wpierdalać szczaw i mirabelki

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Zanim nie zajrzałem na chujnia.pl, nie miałem pojęcia, że na świecie jest
    tylu idiotów.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Za 3 maja dostaniemy dzień wolny

    0

    0
    Odpowiedz
  34. straszny bełkot

    0

    0
    Odpowiedz
  35. No widzisz, przynajmniej nie jesteś prawiczkiem. Ja mimo, że nie mam twoich wad to jestem 30-kilkuletnim prawiczkiem. I chuj z tym.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Poczytaj o zespole jelita drażliwego

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Mam prawie tak jak ty,tyle że nie choruje co 5min.Z czasem zrozumiesz że masa to nie wszystko,moja rada.
    Jedz w miare dużo ale nie na siłe, siłka max 2 x w tyg + basen 1x.
    Z czasem przyjdzie troche siły,masy.Ale to pare lat a nie -tygodni.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Nie jesteś prawiczkiem? kogo ty w chuja chcesz zrobić? mnie, starego naganiacza?

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Ty debilu! Caly swiat sie odchudza, lacznie z 80%Polakow-grubasow, a ty tu pierdolisz i miejsce zajmujesz. idz w chuj.Ciesz sie ze masz TAKIE problemy. Ja mam inne. Wypierdalaj.

    0

    1
    Odpowiedz
  40. To zwiększ masę cherlaku. A jak jesteś ciotą to ja ci nic na to nie poradzę, na Przyznaję dwie, dawidowe gwiazdki.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. No to masz przejebane facet ale i tak bym sie chyba zamienił twoja chujnia za moja

    0

    0
    Odpowiedz
  42. stary, jesteśmy z tobą

    0

    0
    Odpowiedz
  43. Miałem podobnie. Siemię lniane, zsiadłe mleko i kapusta kiszona – i przynajmniej trawienie się polepszyło. Alkohol od wielkiego dzwonu i jest OK. Polecam i życzę żeby zadziałało. Żadnej chemii, do smaku można się przyzwyczaić a nawet polubić.

    0

    0
    Odpowiedz
  44. Chuj tam waga to nie wszystko, a co do zatok to pojedz do Bonifatów btw. co by było gdybyś zaczął wpierdalać śmieciowe jedzenie? Od tego nie ma chuj musisz przytyć…

    0

    0
    Odpowiedz
  45. ciesz się ze grzybica napletka Cię nie złapała tych antybiotykach

    0

    0
    Odpowiedz
  46. Stary mnie czeka gastroskopia (kamera w jape na szczęście nie w dupe) Mam stracha w chuj. To badanie jest takie straszne jak mówią?

    0

    0
    Odpowiedz
  47. Idź do lekarza homeopaty, na 100 % pomoże, tylko się stosuj do wskazówek, zero kawy, mięty, itp.

    0

    0
    Odpowiedz
  48. Oznacz sobie poziom hormonów tarczycy (endokrynolog Ci zleci, co trzeba) oraz testy na nietolerancję glutenu (celiakię). Pozdrawiam, v.

    0

    0
    Odpowiedz
  49. Miałem podobna sytuację co ty drogi autorze.Staraj się dobrze spać na noc węglowodany i białko i najprostrze FBW 2x lub 3x w tygodniu na problemy gastro proponuje ostatni posiłek na 60-90 min przed treningiem po treningu jakiś shake po 30 minutah i starać się przyzwyczajać organizm do ciągłej sytości nie mówie tutaj żeby się objadać jak świniopasy w korycie :] na moim przykładzie z 63 kg na 90 kg wszedłem przy wzroście 190cm,ostatni rok przełomowy bo wpadło 20 kg nie ukrywam że trochę tłuszczu też ale my ektomorficy poradzimy sobie z tym bez problemu żeby tłuszcz zrzucić.Podsumowując autorze >>> Jebany ektomorficyzm ;((

    0

    0
    Odpowiedz
  50. Kolego sprawdź czy masz tarczycę zdrową!!! Trenuj ciężko, ale daj sobie czas na regenerację, w przeciwnym razie siada odporność i się choruje.
    Weź jeszcze pod uwagę, że ciało ciałem, ale facet zaczyna się od głowy (tej na końcu szyi). Jesteś gościem, wygląda na to, że niegłupim (przynajmniej nie piszesz jak analfabeta), więc pamiętaj – zawodowym kulturystą nie będziesz, a zarabiać na życie będziesz pewnie łbem dlatego właśnie on musi być silny i sprawny. Masz chujnię to fakt, ale to właśnie dzięki niej możesz wykształcić cechy, które innym gościom nie będzie dane wykształcić. Na przykład już wyrobiłeś w sobie nieustępliwość i wolę kiedy mimo, że upadłeś po chorobie to wstałeś i bez opierdalania się poszedłeś na siłkę. Szukaj siły w słabości – Bóg, czy los (zależnie od tego w co wierzysz) daje Ci taką szansę, żebyś stał się potężny dzięki swoim ułomnościom.
    To tyczy się każdego z nas – panowie (i panie!!!).

    0

    0
    Odpowiedz
  51. Spróbuj akupunktury, ja też mam problemy z zatokami całe życie…

    0

    0
    Odpowiedz
  52. bierz koks.. testosteron w dupe

    0

    0
    Odpowiedz
  53. monstrmass , horspower silownia cipki praca/kasa sen, nie pękaj… jest ciezko ale zapamietaj problemy sa po to zeby je rozwiazywac!

    0

    0
    Odpowiedz
  54. Wpierdol ojcu że cię takiego naruchał … mógł się postarać chociaż pzry ruchaniu. A tak masz przejebane całe życie.

    3

    0
    Odpowiedz
  55. Można się z Tobą jakoś skontaktować? 😮
    Napisz na meila, bo myślę, że coś może Ci pomóc~ kara_kala@o2.pl

    0

    0
    Odpowiedz
  56. @56 napisałem Ci maila

    0

    0
    Odpowiedz
  57. Taką masz karmę. Widocznie zasłużyłeś sobie na to w poprzednim wcieleniu. Świat już taki jest. Jeden jest bogaty, drugi biedny. Jeden brzydki i cherlawy, a drugi ładny i dobrze zbudowany. Nie rozkminiaj tego, bo i tak niczego nie zmienisz. Walcz poprzez nastawienie psychiczne o to, żeby tej karmy nie przenieść do kolejnego życia. Teraz musisz być cherlakiem i tyle. Bądź za to bogatym duchowo cherlakiem, a wszystko się zmieni. Masa jak u Mesia to ulotna powierzchowność.

    1

    0
    Odpowiedz
  58. Może choroba Leśniowskiego-Crohna ? ale równie dobrze może to być coś genetycznego.

    0

    0
    Odpowiedz
  59. zwiększ masę

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Msisz koniecznie bic konia conajmniej 5razy dziennie.Albo podetnij sobie zyly.

      0

      0
      Odpowiedz
  60. Mam dosyć podobne utrapienia,ze swoim wyglądem musisz się pogodzić,ja nie zwazam na to czy wazę 64 czy 70,po prostu siebie takim zaakceptowalem,powodem jest styl życia,nie wiem jak z tym u Cb.Powodem może być depresja która poniekąd wywoluje takie efekty z którymi się borykasz.Polecam dużo rozmawiać z kimś zaufanym o tym co Cie gryzie.Przechodzilem przez depresje ,izolowalem się,a samotność w tym stanie poglebiala tylko paranoje.Życie towarzyskie ulatwia samo akceptację ,przynajmniej w moim przypadku,choć jestem chudy ,lekki ,chorowity, skazy na psychice -mam to w dupie,bo jestem pewny swoich zalet i atutów.Glowa do gory chlopaczyno

    0

    0
    Odpowiedz
  61. Proponuje spróbowac medycyny niekonwencjonalnej. Kiedys lekarz w radomiu ktory zaczal leczyc ludzi ziolami uratowal noge mojemu koledze (lekarze nie dawali mu szans i chcieli amputowac). To naprawde dobre rozwiazanie. Poszukaj jakiegos sklepu zielarskiego w swojej okolicy lub przyjedz do radomia (sklep nazywa sie eliksir). Nieraz widzialem pod nim ludzi z innych miast oddalonych o kilkaset kilometrow. Aha i nie daj sobie wcisnac kitu ze medycyna niekonwencjonalna jest zagrozeniem zycia itp. To wszystko sprawka duzych firn farmaceutycznych dla ktorych zielarstwo to ogromna konkurencja (zdrowsze leki i znacznie tansze).

    0

    0
    Odpowiedz
  62. Znam ten stan-przejebane masz jak w ruskim tanku!tez bylem kiedys chudy(no moze nie az tak)przy 183 cm wazylem 70 kg.cwiczylem ,zarlem odzywki ale mimo wzrostu sily miesnie nie rosly:( po 2 latach takiej tyry na sucho zajebalem 200szt.mety + 15 strzalow tescia prolongatum.po roku jeszcze 100 mety 10 deki i 10 tescia.teraz waze 93 kg i mam 41.9cm w bicu(mialem 32).to dziala!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  63. Dla ciebie jest niezbedny butt-plug xxxxlarge.Pamietaj ze prawidlowa instaacja
    ….to siadanie na butt-plug.nigdy nie wpychaj recznie.I nie sluchaj proboszcza……on
    to robi nie fachowo.

    0

    0
    Odpowiedz
  64. Wiem o jaką grupę krwi Ci chodzi – grupę 0 – czyli najgorszą ze wszystkich innych.

    0

    0
    Odpowiedz

Wyolbrzymianie problemów

Jak w temacie – moim problemem jest wyolbrzymianie problemów, które właściwie dla normalnego człowieka nie istnieją. Problem stał się widoczny gdzieś na przełomie liceum. Teraz mam 21 lat i z wszystkiego robię problem. Pracuję od 3 miesięcy, ale zanim poszedłem do pracy spędziłem przynajmniej kilka nocy śpiąc po 2-3 godziny, wymyślając te najgorsze scenariusze – że się nie odnajdę, że sobie nie poradzę, że to nie dla mnie. Kiedy trzeba coś załatwić w jakimś urzędzie robi mi się czarno przed oczyma i znowu milion nasuwających się wątpliwości – czy nie odeślą mnie z niczym, czy czasem nie zapomniałem jakiegoś papierka.. W kontaktach z kobietami odpadam w przedbiegach, bo nawet nie zaryzykuję delikatnego flirtu w obawie przed kompromitacją. Mówią, że miłości nie trzeba szukać, bo sama nas znajdzie. Może w niektórych przypadkach się to sprawdza, niestety, ale w moim nie. Nie oczekuję rzecz jasna, żeby kobieta jadła mi z chuja, ale w miarę równego zaangażowania. Dosłownie we wszystkim widzę same minusy. Idę na imprezę – tysiąc pytań czy towarzystwo będzie ogarnięte, czy może lepiej zostać w domu. Wydawało mi się, że pewność siebie zyskuje się z wiekiem. Oczywiście, nie jest to jakaś reguła, ale znam mnóstwo osób które w dzieciństwie były szarymi myszkami bojącymi się kontaktu z ludźmi, ale wraz z upływem lat otworzyli się na świat i radzą sobie dużo lepiej ode mnie. Ja z kolei wręcz przeciwnie – im starszy, tym bardziej zamknięty. Kiedyś nie miałem problemu z szeroko rozumianym podrywem, „pierwszy raz” już dawno za mną, a teraz zamiast powoli planować sobie życie – stoję w miejscu, a nawet cofam się. Uprzedzając potencjalne pytania, od razu odpowiadam – tak, mniej więcej raz w tygodniu zjadę sobie na ręcznym na rozluźnienie, sport uprawiam praktycznie codziennie (bo nie wymaga to kontaktu z innymi ludźmi) i mam pasję której poświęcam sporo czasu. Pomimo tego problem rośnie z dnia na dzień. Nieraz jestem tak zestresowany i przybity, że żołądek boli mnie prawie codziennie, a to też nie ułatwia życia. W dodatku przez ciągły napływ myśli i rozważań nie potrafię usnąć, bo nie mogę pozbyć się tych wszystkich wątpliwości, oczyścić głowy. Są dni, kiedy jestem względnie pogodny i od razu widać efekt – zero problemów ze zdrowiem, energia do działania, ale ten krótki stan euforii znika tak szybko jak się pojawił. Co robić?

68
54
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Wyolbrzymianie problemów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jesteś neurotykiem labilnym emocjonalnie, naucz się „sposobu na siebie” to nie wyrok, pozdrawiam 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Medytuj, pomoże ci ;).

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jesus&Fitness 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. przede wszystkim masa

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Popal sobie marichę, to Ci przejdzie

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie da się tego inaczej powiedzieć ale powinieneś mieć po prostu wyjebane. Musisz wrzucić na luz bo inaczej zwariujesz o co nie trudno w dzisiejszym tempie życia. Masz pasję i to jest bardzo ważne, poświęcaj jej jak najwięcej czasu. Dziewczyny? miej totalnie na nie wyjebane, nie lataj za nimi jak jakiś jebany piesek, nie narzucaj się. Nie ulegaj presji otoczenia tzn. rób to co ty uważasz za stosowne a nie to co robią inni. Uwierz mi, mieć wyjebane to jest zajebisty stan. Bardzo ważne jest to aby znać ten umiar, wiedzieć na co można mieć wyjebane a na co nie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie jest z tobą tak bardzo źle, na przykład ten wpis napisałeś całkiem do rzeczy i dość wszechstronnie przedstawiłeś swój problem. Wydaje mi się że twoimi największymi wrogami są wytwory twojej wyobraźni, które wywołują u ciebie panikę, to jest tak jak straszy się małe dziecko babą jagą, albo czarnym ludem który w rzeczywistości nie istnieje, nabierz do siebie i sytuacji w których się znajdujesz większego dystansu a wyobraźnię zresetuj poprzez relaksację i stale oczekuj czegoś pozytywnego, powoli, małymi krokami, ciesz się nawet z rzeczy małych i błahych, jak chociażby z tego że dzisiaj nie napierdala cię łeb jak miesiąc temu, albo że frytki z McDonalda są zajebiste i masz wciąż na tyle zębów żeby je szamać bez problemu, marszcząc na dupie skórę ze strachu pod wpływem negatywnych nawyków myślowych i dmuchając w balony z wyimaginowanymi i nieistniejącymi problemami w końcu wszystko, nawet potencjalny sukces który mógłbyś osiągnąć, zacznie jawić się tobie jako prawdopodobne źródło kolejnych problemów. Odwróć uwagę od myślenia o tym co by było gdyby mnie coś zabolało, przecież o małym palcu u lewej nogi nie myślisz na co dzień, bo nie masz na to czasu i myślisz o nim tylko wtedy gdy cię faktycznie zaboli.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. W sumie to mógłbym napisać prawie identyczny wpis z tą różnicą, że mam nie 21, a 23 lata i nadal nie zaliczyłem. Chujnia i śrut!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Masz neuroze pomieszana z epizodami depresji. Idz do psychiatry, bo na starosc bedziesz mial dopiero pierdolca. Poczytaj w necie o neurozie, odnajdziesz swoj wizerunek.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Typowe zachowanie przedstawiciela plebsu

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Osoba neurotyczna jest w konflikcie z samym sobą. Cześć jej „ja” usiłuje pokonać drugą część siebie. Próbuje opanować ciało, racjonalny umysł, przejąć kontrolę nad uczuciami, wolą, przezwyciężyć obawy i niepokój. Mimo że konflikt ten jest w dużej mierze nieuświadomiony, prowadzi do wyczerpania energii osoby i zniszczenia jej spokoju wewnętrznego. Neuroza to konflikt wewnętrzny. Charakter neurotyczny przybiera różne postacie, wszystkie jednak zawierają wewnętrzną walkę jednostki pomiędzy tym, kim jest i tym, kim wierzy, że być powinna. Każda osoba neurotyczna wpada w taką pułapkę.Wypierdalaj do psychiatry.Tu ci nikt nie pomoze. Nie widzisz, kto tu pisze? Gowniarze, pojeby, niedouki i Mesio.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. powtazaj sobie 2 słowa: pierdol to!
    mi pomogło.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. mam to samo. pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Mam to samo 🙁 tylko mi jeszcze dochodzi strach przed otwartymi przestrzeniami(samotne podróże itd.), czasem jest lepiej, a czasem gorzej.
    Raz w tygodniu zmuszam się do wyjścia z domu po fajki i tak to ciężko przychodzi. No nic przebywanie w śród ludzi pomaga, ale to też się szybko robi męczące.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. @12 Autor z tej strony. Racz zamknąć swoją niewyparzoną, cebulacką mordę.
    Czy w moim wpisie wspomniałem o jakichkolwiek problemach z pieniędzmi? Czy według twojego smutnego światopoglądu wszyscy Polacy (w tym ty – tego jestem akurat pewien) muszą pracować na taśmie za 1200? Jeśli rzeczywiście tak myślałeś, zostajesz właśnie uświadomiony – nie, nie jest tak jak uważasz. Niestety, ale komfort finansowy w żaden sposób nie pomoże mi w rozwiązaniu problemu, który zdiagnozowali Drodzy Chujanie. No ale koniec już tego wywodu, mykaj do spania, bo na produkcji nie tolerują spóźnień. Pomyśl o mnie kiedy będziesz sterczał przy maszynie wkręcając śruby albo paczkując mięso.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Nie piszcie że macie TO SMAO bo to chuja wnosi do sprawy. Chuj z tego ze to samo macie, chodzi o to jakie sa sposoby jak to zwalczyc.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. a jebnąć się w łeb próbowałeś, czy też się boisz?

    0

    0
    Odpowiedz

Starokawalerstwo

Tak czytam ostatnio chujnie i nasuwa mi się dziwna myśl. Co kilka chujni pojawia się chujnia na temat bycia starym kawalerem, średnio co kilka dni musi być jedna… A chyba jeszcze nigdy nie było chujni o staropanieństwie. Nie rozumiem tej zagadki demograficznej. Niby na 100 mężczyzn w naszym kraju przypada 107 kobiet, niby w prawie każdej klasie w szkole do której chodziłem było zawsze o 2-5 dziewczyn więcej niż chłopców… ale koniec końców starych kawalerów jest dużo więcej niż starych panien. Jakiś paradoks cholera. W miejscu gdzie mieszkam(głęboka wiocha) to jest bardzo widoczne. Starych panien w okolicy kilku km jest może 5. Za to starych kawalerów to na jednej wiosce można więcej znaleźć. Do tego starzy kawalerowie szybciej schodzą z tego świata, bo większość ostro wali gorzoł, mimo to nadal to oni są przytłaczającą większością. Gdzie te wszystkie kobiety się podziewają?

42
60
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Starokawalerstwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jedne w zakonach, drugie w burdelach i przez to ich nie widać 🙂

    4

    0
    Odpowiedz
  3. „Gdzie te wszystkie kobiety się podziewają?” Ciapaci pierdolą. Wot, i cała tajemnica. Poza tym wg statystyk nie jest tak jak piszesz. Nie ma 107 kobiet na 100 facetów. Jest 104 facetów na 100 kobiet w przedziale od 15 do 24 lat i 101 na 100 w przedziale od 25 do 54 lat. Poniał? No to z powrotem do Pana Mesia na taśmę zapierdalać. Tam nie będziesz miał czasu myśleć o pierdołach, a od walenia konia do zbiornika i oblizywania pały szefa odechce ci się myślenia o babach.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. przejdź się kiedyś do kościoła to zobaczysz 🙂 tam jest starych panien pod dostatkiem, może sobie jakąś upolujesz 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  5. na wioskach zawsze będzie mniej kobiet młodych bo te co nie miały perspektyw wyjechały a faceci niekoniecznie

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @ 2 niedobrze mi sie zrobiło

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ciapaci książęta już dawno powywozili; promocja była „tyle kurestwa za 10 wielbłądów”

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dokładnie to co napisał ten od komentarza #1. Wejdź na stronę z ogłoszeniami towarzyskimi (=płatne ruchanie) to zobaczysz tam stare panny (chociaż niektóre są mężatkami hehe).

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Kobiety nie chcą mieć mężów i dzieci, ot co

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Na takich wiochach to tak jest, prędzej Danka z Gośką dorwą chłopoka z miasta żeby jak najszybciej się stamtąd wyrwać, choćby dlatego że sranie w porcelanie jest wygodniejsze niż do gnojownika, a Zbycha z Mietkiem, miłośników jaboli, którzy wiecznie mają sucho w gardle miastowa paniusia nawet nie obsiusia.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @2 mimo wszystko gdy ja chodziłem do szkoły(8-9 lat temu), to w moim roczniku w każdej klasie było więcej dziewczyn. W roczniku rok starszym i rok młodszym było to samo. I w innych rocznikach raczej też. Naprawdę ciężko było znaleźć klasę w której dziewczyny były w mniejszości

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Dawno wojny nie było. A mówiąc wprost: jak facet pokaże fujarę, wszyscy wokół uciekają. Jak kobieta rozewrze małżę, faceci lecą do niej jak naćpani.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Spierdoliły do brudasów

    0

    0
    Odpowiedz
  14. rób doktorat z socjologii

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @2 weź zatkaj morde, bełkot i pierdolenie poparte statystykami z kurwa z pudelka i onetu to normalne u takich onanistów. Do autorki, dużo jest starych kawalerów ponieważ polki są mądrzejsze niż kiedyś i nie chcą brać byle czego. Jak słuszni stwierdziłaś większość Januszy porostu wali gorzałe w opór, a żadna szanująca się kobieta nie chce spać obok buchającego wódą i charą lumpa. Jest sporo normalnych facetów takich jak ja. Jak widzisz dużo sryngli ma żal do kobiet są iście oburzeni że dziewczyny nie chcą takiej chujni i wymagają czegoś lepszego, nie mówię tu o zasobności portfela. Moim zdaniem to jest właśnie najczystsza selekcja naturalna! Chujowy element przepada w odmętach pornografii, alkocholu, dogorywa na garnuszku u rodziców, bez możliwości rozmnożenia się co zresztą jest słuszne i naturalne.

    0

    10
    Odpowiedz
  16. A co ci kurwa przeszkadza staropanieństwo i starokawalerstwo? Jak chcesz ratować kraj to ruchaj panienki bez kondona i zapładniaj. Jedna gwiazdka dawidowa.

    4

    0
    Odpowiedz
  17. Te,megaluj z kom.nr 14:jak mnie wkurwia pisanie słowa alkohol przez”ch”Tak błysnąłeś,jak gówno w trawie.

    2

    0
    Odpowiedz
  18. siedzę w domu…stara panna

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Powiem ci że pierdolisz. Ja mam 30 lat na karku, jestem sam i wcale „nie walę gorzoł” jak to ująłeś. Nie rozumiem też dlaczego miałbym szybciej zejść z tego świata. Jestem szczęśliwy, czuję się wolnym człowiekiem, nic nie jazgocze mi nad uchem. A statystykami się nie sugeruj. Statystyka jest jak stara kurwa – można ją obracać jak się chce.

    5

    0
    Odpowiedz
  20. 14. jakiś „udacznik” z kredycikiem 30 letnim na klitke m2 i 2000 wypłaty sie odezwał?:) Tacy jak ty są mocni w gębach na forum, jeszcze sobie zrób 3 dzieci i koniecznie kup „rodzinny” samochodzik w „lyzyng’ albo „terenófkie” żeby szpan był. To właśnie janusze walące gorzałe mają żony i dzieci i klepią słodką bide w poPRLowskim bloku a ich baby albo sie ich boją albo tolerują ze względu na dzieci. I wszystko z głupoty bo „chop” musi być. Wyobraź sobie ciulku że kobiety też są singielkami i całkiem ładne, zajmują poważne stanowiska, itp. Katoliczkowy bełkot że „baba do garów i dzieci” odszedł do lamusa już dawno.A to że trzeba być „razem” to jest wytłumaczenie dla życiowych leszczy takich jak ty, tak lepiej. Bo w dwójke łatwiej „koniec z końcem” związać i bida lżejsza sie wydaje.

    6

    0
    Odpowiedz
  21. @18 no to jesteś pierwszą starą panną na chujni, a ilu wypowiedziało się przed tobą starych kawalerów? W chuj 😀
    @19 Nie pisałem że wszyscy ładują gorzałę, ale że większość. I wielu z tej większości nie dożywa 60 roku życia. Jednak jest spora zależność między alkoholizmem, a byciem starym kawalerem.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Na wiochach zostały tylko panny brzydkie z twarzy i grube albo znane kurewki albo głupie (podtsawówka, zawodówka)i biedota z pokolenia na pokolenie. Każda fajna laska z normalnej rodziny zostanie upolowana przez kogoś. To samo dotyczy facetów bez szkół, perspektyw i pracy ale czekają na księżniczkę. Wiocha to wiocha tak było jest i będzie. A jak spytasz kiedy był na basenie to powie latem nad jęziorem matoły co w życiu województwa nie opuścił. To tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. W burdello chłopcze, w burdello 🙂 Taki mamy piękny świat – faceci ruchają co popdanie, dlatego wolą być singlami, a kobiety wystawiają dupę każdemu, nawet typowemu „Jasiowi”.

    0

    0
    Odpowiedz

Samotna chujnia

Tak jak w tytule moją chujnią jest poczucie skrajnego osamotnienia. Mam jakichś kolegów, mam rodzinę (choć rodzice się rozstali w ubiegłym milenium), spotykam się z ludźmi, ale nadal czuję, że samotność mnie zabija pomału. Czasem mam wrażenie, że z tej samotności dostaję świra, a szczególnie do dupy czuję się w takie ponure samotne dni jak ten. Niedziela, pochmurno, żadnych perspektyw. Nigdy nie udało mi się znaleźć znaleźć dziewczyny, choć się starałem mocno. Mam wrażenie jednak, że i tak nawet jakbym ją miał to będę czuł się w takie dni bardzo melancholijny i zdołowany, czasem aż chce się wyć, czasem dostaję paranoi i popadam w panikę z tego powodu. Już nie mogę zajmować się swoim hobby bo liczy się dla mnie tylko to, żeby ktoś przy mnie był, pocieszył. A wy dalej narzekajcie, że was o dowód pytają w sklepie.

87
59
Pokaż komentarze (37)

Komentarze do "Samotna chujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jakie pochmurno?Słońce napierdala,aż miło.Gliwice-6.04.14,godz.13.27.Nie daj się.Żyj!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zwiększ masę i zarób hajs to laski ci się same na kutasa będą pchały, takie z nich tępe zdziry są, ale poruchasz sobie przynajmniej. Trzy gwiazdeczki od Dawida.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mi się jakoś swoją samotność udało ujarzmić. Moim remedium jest muzyka. Z rana do pracy, po pracy do domu, coś ogarnąć i porobić do wieczora i tak do piątku. W weekend najgorzej, bo nie ma co robić z czasem, a ile można bez celu łazić po mieście, oglądać filmy czy przeglądać portale typu wykop, chujnia czy piekielni 😉
    Uczucia? jak się jakieś pojawią to stłamszę (tak jak to robię obecnie), aż samo przejdzie.
    Już się po prostu poddałem i mam to wszystko gdzieś, bo sensu głębszego nie widzę.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Może Trynkiewicz cie przytuli…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. znam to, mam to.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. chciałabym mieć takiego chłopaka.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Weź się jebnij sprzęgłem od żuka, ale tak porządnie. Zrobisz Lebensraum dla pozostałych.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Riedel śpiewał „samotność to taka straszna trwoga”. Rozumiem Cię, ale nie jestem w stanie Cię pocieszyć. Miałem to samo, ale kogoś poznałem. Powiem Ci tak, jak coś przyjdzie to z zaskoczenia. Nie wypatruj, nie wyczekuj bo wtedy czas się ciągnie. Przyjdzie samo, po cichu, jak ninja 🙂 do góry łeb!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Od zawsze wierzyłem, że na każdego przyjdzie czas i każdy kiedyś znajdzie swoją „drugą połowę”. Patrząc na ilość komentarzy starych kawalerów, między innymi na tej stronie, moja wiara została zachwiana. Niby piszecie, że jest wam dobrze. Prawda jest taka, że samotne życie to gorzkie zabijanie czasu.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Ile masz lat? Ja mam już 29 i też nigdy dziewczyny nie miałem, ale mi to nie przeszkadza. Więcej czasu i środków na przyjemności dla mnie ;). Pozdrawiam, nie tak jeszcze stary kawaler. PS Hedonizm wzmacnia organizm 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. wiesz, co jak też tak mam, nie jesteś sam, pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. stary, nie Ty jedyny. też mam rodzine, co prawda w rozsypce ale jest, mam jakiś tam znajomych, kilku przyjaciół, ale każdy ma swoje życie i zajmuje sie własną dupą. Mam nawet chłopaka, ale powiem Ci, że po kilku latach związku mi też się chce czasem wyć z tej samotności,bo czegoś brakuje cały czas. Wydaje mi sie, ze wszyscy wokół mają super paczki i cudowne zycie towarzyskie – tylko ja jestem taką sierotą zyciową. trzymaj sie

    0

    0
    Odpowiedz
  14. mam tak samo, pozdrawiam …

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Do zdobycia powszechnego uwielbienia potrzebne są trzy stosunkowo łatwe do zdobycia rzeczy, są to pieniądze, sława i władza, zatem nie ociagaj się i zacznij zdobywać je już od dziś, wtedy każdy będzie chciał być twoim kolesiem, a od lasek nie będziesz w stanie się odpędzić.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. gimbaza. 1 gwiazdka dawidowa

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Znajdź sobie lepiej jakiś cel, i dąż do niego

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Zwiększ masę!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Jesus&Fitness 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Robisz masę a potem ruchasz co chcesz. Alles klar?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Prawdziwy facet działa a nie pieprzy takie kocopały. Każdy miewa gorsze chwile (dlatego np.czasem sobie tu zajrze) ale trzeba zapierdalać dalej i się nie poddawać! FTW! ;D

    0

    2
    Odpowiedz
  22. Do 6. Zostaw jakiś namiar. Autor

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Do @7 a ja mam żuka i sprzęgło już nie działa!! 🙁 A co do chijni jesteś koleś leszczem ja zapierdalam na planie filmowym od rana do nocy przez około 3-4 miechy i towarzysto jest nie powiem. Ale że z takimi debilami muszę grać niektróre role to poraszka Hollywood jest do dupy, kup se psa i po porblemie. P.S JESTEŚ TĘPAKIEM wiem smutne taka prawda…

    0

    2
    Odpowiedz
  24. Mam to samo.Rozumiem Cię doskonale.Każdy jest samotny,tylko o tym nie wie.Większość ludzi się oszukuje tylko,że nie jest sama,a jest sama.Jakbyś podaj jakiś namiar to możemy pogadać o samotności.Znam ją na wylot i to lepiej niż samego siebie chyba.Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. 14. A należysz do elity? Nie? To skończ gimbazjum i wypad do fizolowania! Nie dla psa kiełbasa.

    0

    1
    Odpowiedz
  26. @9 to jeszcze mało wiesz. Są ludzie, którzy czują się lepiej będąc samotnym. Ale do takiego bycia też trzeba odpowiedniego podejścia. Pewnie jesteś jeszcze młody i głupi.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Kwalifikujesz sie do psychologa. I nie pisze tego ani ot tak sobie, ani dla jaj. A Mesiom i innym Chujom mowie tutaj NIE.

    0

    1
    Odpowiedz
  28. Pamiętaj, że orły latają same, a barany chodzą stadami 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Trochę się zajebałeś bo piszesz że nawet gdybyś miał jakąś pannę to i tak byś czuł się źle jak teraz więc po chuj drążysz temat. Kto Cię niby ma pocieszyć jak się za siebie nie weźmiesz to żadne pocieszanie od kogokolwiek Ci nic nie da. Rozwiązaniem dla Ciebie drogi kolego jest dalsze zajmowanie się swoim hobby, swoją pasją lub też jej zmianą na inną, lepszą

    0

    0
    Odpowiedz
  30. szczerze mam niezbyt przystojnego faceta ale potrafił sie starać i skradł moje serducho.tak więc chłopie troche zycia a na pewno ktoś sie znajdzie kto bd z tobą w te pochmurne dni. niedawno przechodziłam ostrą depresje i wiem co to znaczy jak sie nic nie chce.ale siedzenie nic nie daje. organizuj sobie czas a wszystko sie zmieni:P

    0

    1
    Odpowiedz
  31. gościu, jeszcze to docenisz, a do 12. – to o czym piszesz to złudzenie, pewnie naooglądałaś się fotek na fejsie 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  32. 25. Pewnie jesteś samotny i nieszczęśliwy, a odpowiednim podejściem jest wmawianie sobie, że nikogo nie potrzebujesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. @9 Straszliwym gamoniem trzeba być twierdząc, że samotność=smutek. Owszem jest pewne minimum które trzeba spełnić (w końcu jesteśmy istotami społecznymi), ale bez przesady. Z tym swoim gadaniem brzmisz jak nawiedzony głosiciel prawdy objawonej, ogarnij swoje myślenie, bo błaznów na chujni mamy potąd.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Przychodzicie sami na ten świat i sami z niego odchodzicie, mimo że wam się wydaje, że są wokół was najbliżsi. Także mongoły nie oszukujcie siebie na siłę, ale to trzeba najpierw zrozumieć taki porządek rzeczy. A do tego jeszcze wam daleko.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Jak czujesz się samotny to znajdź sobie kogoś. Inaczej skończysz jako 40 letni onanista.

    1

    0
    Odpowiedz
  36. A ja jestem kobietą i też się tak czuję, na dokładkę za każdym razem jak pojawia się jakiś przyzwoity facet na horyzoncie, to nie potrafię się zaangażować… Śrut, moi mili! Chyba umrę samotnie, albo pójdę do zakonu…

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Wybierz się na strzelnice, ponapierdalaj sobie, od razu człowiek się lepiej czuje 😉

    0

    0
    Odpowiedz