Bezwartościowi absolwenci

Witam. Chujnia mnie ogrania, kiedy patrzę na obecnych absolwentów studiów, którzy nie posiadają tak na prawdę żadnych kwalifikacji przydatnych w pracy zawodowej. Mój kolega niby wielki wykształciuch oraz intelektualista, po skończeniu studiów siedzi na utrzymaniu mamusi i strasznie biadoli jak to jest źle. Główny problem współczesnych absolwentów jest taki, iż posiadają ogromne wymagania a nic nie wnoszą nie są elastyczni, nie potrafią się przystosować do nowych warunków. Kiedy ja wchodziłem na rynek pracy, musiałem nieźle się starać, aby dojść do tego kim jestem obecnie, kilka razy odbyłem przekwalifikowanie, dynamicznie dostosowując się do zmieniających się warunków na rynku pracy. Przydatne były też podyplomówki oraz specjalistyczne licencje. Po paru latach wyrzeczeń dorobiłem się znaczących awansów i świetnej pensji. Nikt więc mi nie powie, że pracy nie ma. Sama jednak nie przyjdzie, wysłanie dwóch CV skopiowanych z neta to nie jest poszukiwanie pracy tylko znacząca bierność. Sam fakt posiadania bezwartościowego papierka w postaci dyplomu prywatnej uczelni nic nie znaczy. Trzeba jeszcze dać wiele ze siebie i umieć się sprzedać przyszłemu pracodawcy, być mobilnym i kreatywnym. Postawa roszczeniowa typu „mam studia to muszę mieć dobrą pracę” to pierwszy krok do trwałego bezrobocia. Pozdrawiam wszystkich normalnie myślących.

53
81
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Bezwartościowi absolwenci"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Z taką kreatywnością tylko do parlamentu.Posiadasz wszelkie kwalifikacje,żeby okradać biedaków.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Pierdu pierdu nie w polsce.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Skąd miałeś kase na podyplomówki i specjalistyczne licencje? Koszt zdobycia takiej licencji wynosi od 5000 do 15000. Jednej. Podyplomówka 2 lata czyli jakieś 7000. Może ci mamusia załatwia te awanse a ty sie czepiasz kolegi. Mobliny, kreatywny, dynamiczny czyli nowomowa tych dorobkiewiczów po kupionych u rusków „studiach”. Zawsze można sie do kogoś przyczepić ZAWSZE że jest mało kreatywny, dynamiczny, mobliny, itp.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. A ja cię nie pozdrawiam z zazdrości i zawiści która kipię pozdrawiam za to twojego kolege. Polaczek.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. mnie chujnia ogarnia jak jakiś cieć waflowany pisze „na prawdę” zamiast poprawnie naprawdę.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. swietna pensja to ile bo sie zaraz okaze ze 4-6k czyli tyle ile ma pomywac w niemczech na start

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Główny problem, to stawianie przed absolwentem wymagań dotyczących chuj wie jakiego doświadczenia w pracy. A gdzie ma się to doświadczenie zdobyć? W pracy. Logiczne. A jak zdobyć pracę? Trzeba mieć doświadczenie.No i mamy pętlę chujozy. Inną kwestią jest że nawet na technicznych studiach uczą jakiegoś gówna, które nikomu nie potrzebne. Męczą w ten sposób ludzi i zabijają pomysłowość, pasję kurwa wszystko co naprawdę przydatne!.I oni mają czelność wmawiać, że kształcą ludzi. Hahah. Kształcą ale nie w tym kierunku co trzeba. Robią ludziom z mózgu gówno. Dlatego mało kto cokolwiek umie. Ktoś powie- ucz się w domu/w wolnym czasie. Jasne tylko, że to cholernie trudne ponieważ żeby się utrzymać na takiej politechnice to trzeba nieźle zapierdalać i uczyć się tego co ci każą; a jak nie- to spierdalaj albo płać. Zajęć nawalone, ponadto 5-6 laborek w tyg. No i kiedy znaleźć czas?! Ale wracając do tego bajzlu absolwent-pracodawca, to kurwa obie strony są winne po części. Jak jedni i drudzy nie pójdą na kompromis i nie zaczną zachowywać się jak ludzie kurwa, to nigdy nic się nie zmieni. Więc nie pierdol Autorze jacy to absolwenci źli, bo pracodawcy to też chuje!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Oczyiście ten problem wielu dotyczy, ale im nie pomożesz, skup się na tym że wśród nich są i podobni do Ciebie 😛 którzy umieją wyciągnąć nie tylko wiedzę ale i sporo z Siebie i też wiedzą że pracy jest mnóstwo hihi cioty nie umią wykorzystać:P

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Pierdolisz. Pierdolisz po stokroć.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Masz rację! uczelnie wyższe to na chwilę obecną wylęgarnia tępaków. Wystarczy chodzić na zajęcia i tytuł bez problemu się zrobi a po zakończeniu edukacji (najczęściej licencjatu) wielkie lordy bo mają wyższe i nie pójdą do roboty za mniej inż 2000zł. Ba, zaraz 4000 na rękę by chciał no bo przecież jest papierek więc pieniądze i praca się takiemu NALEŻĄ. Co z tego że chuja umie bo prześlizgał się całe studia… Szkoły wyższe powinny być dla ludzi którzy już pracują w danym kierunku przynajmniej 3 lata i chcą sie dokształcić, albo poszerzyć specjalizację a przede wszystkim nie powinno być przymykania oka na „ślizgaczy”

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Biadolisz jak potłuczony. Wiesz jak kiedyś wyglądały praktyki inżynierskie na studiach? Były 2 letnie po studiach, których także niewiele się umiało, ale praca uczyła. A teraz wciskają do łbów tylko teorię i wiele nieprzydatnych przedmiotów, a praktyki zero. Wiec nie biadol.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. jak czytam te bezsensowne, nieludzkie okreslenia, ktore ludziom nieswiadomym zupelnie systemu kapitalistycznego i jego kanibalistycznej ideologii, to po prostu mnie krew zalewa. Mlodzi ludzie, ktorym cos tam troche w zyciu wyszlo, po prostu nieludzko bredza. Nie sadze, aby Autor nalezal do ludzi normalnie myslacych. Mam co do tego duze watpliwosci. Co to znaczy rynek pracy czy jakikolwiek rynek? Na rynku sprzedaje sie bydlo, barany, trzode chlewna, ziemniaki, zboze, mleko itd. W normalnym humanistycznym, solidarnym, ludzkim panstwie i systemie takich terminow nikt nie bedzie uzywal. Moze i ja i wy wszyscy, jescze myslacy w podanych przeze mnie kategoriach, jeszcze tego dnia dozyjecie. Coz to za nie dajace sie zaakceptowac pojecia, terminy, okreslenia jak np. UMIEC SIE SPRZEDAC PRZYSZLEMU PRACODAWCY. Przeciez ludzie, istoty myslace, to nie jest cos, co sie sprzedaje w autentycznym, zdrowym, humanistycznym, solidarnym spoleczenstwie. Juz po tych frazesach widze bardzo wyraznie, jak daleko odeszlismy przez pokrotce przeze mnie naszkicowanego idealu. Sprzedac sie moze prostytutka oferujaca swoje uslugi, ale napewno nie czlowiek na poziomie, inteligentny, wyksztalcony, szanujacy siebie i innych, solidarny z innymi, taki, ktory potrafi odroznic zarowno dobro jak i zlo. Autor mimo wyksztalcenia niewiele pojal w tym zyciu, wiele sie jeszcze bedzie musial nauczy, bo nie wie co mowi czy pisze. Wiesniak spod Naleczowa.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Jestes jednym z niewielu ktorzy to pojeli. Ciesz sie tym i szukaj podobnych sobie chociaz jest ich mniejszosc. Ale to wy stanowicie sol ziemi i klase pchajaca ten wozek do przodu.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. JUż widze twoje kwalifikacje. Wychowałeś sie bezstresowo w bogatej rodzince, rodzice posyłali na dobre kursy i szkoły,załatwili prace a ty raczysz pracować.Może „pniesz sie do góry” w firemce tatusia?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Masz rację. Sam skończyłem studia humanistyczne, ale zobaczyłem że chujnia z robotą więc zakupiłem kilka książek o programowaniu i zacząłem się uczyć. A miałem kiedy, bo w międzyczasie znalazłem sobie robotę jako cieć, więc brałem laptopa i heja z tematem. Zapisywałem się też na rozmaite kursy, teraz tego finansowanego przez UE jest od groma. Znalazłem robotę w zawodzie jako programista, kozakiem nie jestem ale jestem niezły, ciągle się uczę i widzę że jestem coraz lepszy. Niejeden magister inżynier może mnie cmoknąć w pompę. Zarabiam przyzwoicie. Poza tym właśnie kończę technika informatyka zaocznie, i zrobię sobie jeszcze podyplomówkę. Mam 30 lat i co z tego? Za rok, dwa, albo i trzy jak już poczuję się wystarczająco silny to będę się starał gdzieś za granicę o robotę w zawodzie. Także zagadzam się z Tobą w 100%, trzeba być elastycznym, trzeba umieć się przekwalifikować a nie skończyć europeistykę, politologię czy historię i załamywać ręce albo na zmywak do Anglii.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Problem nie polega na tym że ludzie są głupi i leniwi tylko że te nasze gówniane uczelnie prawie niczego nie uczą. Zrobiłem analizę i wyszło mi że to co uczą to można sobie w buty wsadzić. Jeśli odsiejemy gówniane przedmiociki typu zapchaj dziura których jest większość to wyjdzie nam może 20% czegoś wartościowego. Dołóżmy do tego przedmioty niepotrzebne ale ciekawe 10% to nam wychodzi maksymalnie dwa lata. Reszta czasu poszła się centralnie jebać a pracodawca oczekuje czegoś innego niż umiejętność zrobienia 10 browarów a tego na uczelniach uczą perfekcyjnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Idź ty kurwa popaprany chwalidupku. Jesteś klasycznym przykładem zadufanego w sobie polaczka, który wystarczy że odrobinę wybił się poza szarą codzienność, a już ma wszystkich dookoła za nieudaczników. Gardzę takim ścierwem jak ty, bo przez takich ludzi polska mentanlność jest właśnie taka jaka jest. Jeden drugiego ma za gówno i szuka okazji by mu to udowodnić. Niech dotrze do twojego łba, że nie wszyscy ludzie są jednakowi a żyć każdy jakoś chce. Nie każdy jest przedsiębiorcą, strategiem rynku pracy, nie każdy ma możliwość samemu się przekwalifikować. W normalnym kraju ukończenie studiów gwarantuje godne życie, zatrudnienie i brak obawy o przyszłość. Niestety, polski system edukacji począwszy od podstawówki, kończąc na uczelniach wyższych jest całkowicie oderwany od realiów rynku pracy. Szkolnictwo nie wpaja zaradności, nie uczy potrzebnych w praktyce rzeczy, lecz zabija umysł niepotrzebnymi bzdetami. Więc pytam się, gdzie mam się kurwa nauczyć tej pieprzonej kreatywności !!!? A gdzie szkoły zawodowe ? Przecież nie każdy nadaje się na inżyniera lub ekonomistę. Gdzie możliwość wyuczenia się jakiegoś konkretnego zawodu ? I ty mi będziesz tutaj pieprzył o jakiejś elastyczności !!!? Ciesz się, że możesz robić to co akurat potrafisz, albowiem zwyczajnie ci się poszczęściło. Ale nie oceniaj innych wyłącznie własną miarą, bo każdy człowiek jest inny, ma inne zdolności i predyspozycje zawodowe. Ty jesteś świetnym intelektualistą, kto inny może być świetnym rzemieślnikiem. Problem w tym, że dla tego drugiego szansy na rozwój raczej nie ma w tym pieprzonym polskim kurwidołku.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Cego biadolisz? Tym lepiej dla nas-mniejsza konkurencja.

    0

    1
    Odpowiedz
  20. Jak czytam te nowomowe, ten belkot Autora to mnie po prostu szlag trafia. Ten mlody czlowiek w ogole nie wie, co to znaczy zycie w Polsce, ale nie tylko tu.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. 10. Ciekawe tępaku kim ty jesteś. Pewnie kolejnym buraczanym kmiokiem co sobie założył „byznys” i uważa że że za 1500 zł każdy powinien cieszyć że mają prace na hali. Pozakładały sobie buraczani „fyrmy” za kase z kradzieży, przekrętów i kombinacji a sami mają podstawówki teraz cwaniakują. Jako że w Polsce wszystko sie ZAŁATWIA to byznys wygląda że tu przekręcik,tam szachrajstwo, koleś, kolesiowi bo „pan” byznysmyn jest „perezys” i musi zarabiać choćby niewiem co. Nasza „ślachta” musi mieć zarobki,posadki,pensyjki 5000-10000 minimum bo są władzą i im sie należy. Córeczka synalek, żona musi mieć stanowisko, firme i dobre zarobki bo sie należy z racji urodzenia. Polaczkowy „byznesman” musi być milionerem w pare lat bo właścicielowi nie wypada „nie mieć”.Od posiadania jest „szlachta” a „hołota” powinna tyrać i cieszyć sie z tego że mają prace za 1300 zł i znać „miejsce w szeregu”. Polaczkowy „pan” byznysman jak na prostaczka lubi błyszczeć najlepiej żeby mieć „drogo furem i duzio śmala”. Im większe kontrasty panwładca-niewolnik tym taki buc i zapewne A JAKŻE katolik jest bardziej zadowolony. W normalnym kraju tacy jak oni by pchali taczki na budowach. Sami sie wywodzą „z gminu” i od chamów, których komuna uczłowieczyła a teraz „wielkie pany”. Jest takie porzekadło „Nie ma diabła gorszego jak pan sie zrobi z biednego”.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. 16. Na kurs z UE musi ciebie ktoś wysłać. PUP, pracodawca, musisz być długotrwale bezrobotny, itp. Nie trolluj. W czym programujesz? jaki język? To też nie takie proste sie tam dostać. Można iść na kurs prywatnie ale taki kurs kosztuje 5000.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Precz z kapitalizmem i takimi kapitalistycznymi pojebami jak autor. Dawid przyznaje zero gwiazdek.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Pierdolicie panie. Jak ty kończyłeś studia, sytuacja ekonomiczna na świecie była zupełnie inna niż dzisiaj. Jak twój stary kończył studia, ta sytuacja była jeszcze bardziej odmienna. Ale co było to nie wróci, bo teraz jesteśmy w drodze do biedy i efekty tego pierwszego skoku w dół już mamy. Nasz kraj odczuł to znacząco, bo nie ma tu za bardzo z czego ujmować, jak na zachodzie. Dlatego wiele osób znalazło się na krawędzi ubóstwa, bez pracy, a nowi absolwenci mają podwójnie trudne zadanie by dostać to, co ty dostałeś po studiach albo to co dostał ktoś na zachodzie. To już nie są czasy prosperity. Teraz jest kryzys i ten kryzys będzie do końca naszych dni. American dream to historia, podobnie jak wzrost wydobycia ropy i indywidualne odkrycia w dziedzinie fizyki. Oczywiście praca zawsze będzie, dla niektórych, a dobra płaca też dla niektórych z niektórych. Jak się chce, to można, jednak wysiłku to kosztuje 3 razy tyle ile kosztowało to ciebie kilkanascie lat temu. Weź to pod uwagę.

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Przyznaje ci racje ale takich skurwieli jak ty to bym po mordzie lał, stoi ci jak tak sie chwalisz co takiego osiagnales?

    Tak cie to wkurwia ze inni sa bezrobotni czy moze tak sie chciales pochwalic nam ?

    1

    0
    Odpowiedz
  26. 21. „10. Ciekawe tępaku kim ty jesteś. Pewnie kolejnym buraczanym kmiokiem co sobie założył „byznys” i uważa że że za 1500 zł każdy powinien cieszyć że mają prace na hali.” A ciekawe kim ty jesteś, skoro uważasz, że ten, który napisał komentarz nr 10, to „buraczany kmiok co sobie biznes założył”??? Zresztą, może masz i rację, tylko wychodzi, że ty jesteś znacznie głupszy niż ten „buraczany kmiok”, bo też mogłeś… I co? I chuj. Bo lepiej stękać, że bida i liczyć, że spadnie z nieba, bo przecież mają ci, ćwoku, dać. Takiego wała. Jak jesteś leniem, głupkiem i nieudacznikiem, to zapierdalasz za minimum socjalne (swoją drogą minimum socjalne w Polsce zarabia zaledwie 3,5 % gospodarstw domowych, czyli reszta potrafi, tylko wy jesteście takie zjeby obracające się wśród podobnych i przez to wysnuwające wniosek, że wszyscy tak mają). I ciesz się, że masz tę robotę w ogóle, bo bez „buraczanego kmioka”, który ci ją dał, siedziałbyś na bezrobociu i szczaw z mirabelkami zagryzał, albo zęby w ścianę kartonu pod mostem wbijał. Zarówno autor jak i facet spod nr 10 i im podobni mają rację. Zaszczekuje zaś ich banda nieudaczników, liczna w tym kraju ludzi o zjebanej cebulakowej mentalności, będącej pozostałością po tzw. komunie. I nawet nie jest istotne, czy którykolwiek z nich dostał pracę w „firmie tatusia”. A wiecie dlaczego? Bo nawet taki który ma robotę w rodzinnym biznesie ma inny sposób myślenia niż wy i umie więcej od was. A do tego, korzystając z okazji danej przez los, dalej będzie się rozwijał i uczył. A będzie to robił właśnie dlatego, że dzięki swojej mentalności wie, że tak powinien. A wy, ze swoim cebulackim sposobem myślenia, będąc na miejscu takiego „synalka”, uwalilibyście dupę na kanapie i patrzyli tylko jak się najebać na jakiejś imprezie, aż przeżarlibyście wszystko co macie, albo mądrzy rodzice kopnęliby was w dupę i wypierdolili z domu na zbity ryj. To jest główna różnica między tymi co coś osiągnęli i mają a wami. Zrozumiało, wieśniactwo umysłowe? BTW. Pozdrowienia dla gościa spod nr 16. Szacun za to, co zrobiłeś.

    0

    1
    Odpowiedz
  27. Kolejny typowy polaczek, który się czegoś tam dorobił (dzięki tatusiowi, albo miał po prostu więcej szczęścia niż rozumu)i myśli że może pogardzać innymi.

    1

    0
    Odpowiedz
  28. 26. Gdyby nie ta banda cebulowych nieudaczników nie je.ba.ła u ciebie w „fyrmnie” to śmieciuszku byś albo sam je.bał za 10 albo poszedł z torebkami. Istniejesz byznesmenie dzięki pracy tych nieudaczników, którzy tyrają na twój sukces. W każdym cywilizowanym kraju pracodawca ma szacunek do swoich pracowników bo wie że dzięki nim prosperuje jego firma tylko w takim grajdole jak POlska i inne grajdoły z 3 świata gdzie człowiek jest uważany za nieudacznika bo…………nie ma firemki tak może być czyli „robol”=podczłowiek, byznesman=udacznik nadczłowiek i wszystko to jego a reszta „cebulaków” powinna tyrać i gęba w kłop żeby zchamapana nie urazić. Tak robaku dorobkiewiczowska gnido jakby tak wszyscy firemki pozakładali to kto by tyrał u ciebie? No i czepiasz sie że napisałem „kmiok” a nie KMIOT bo mi sie literka „omsknęła”. Szukasz pretekstu byle kogoś zgnoić bo sam jesteś tylko jakimś drobniakiem zresztą komu ja to mówie przecież do twej makówy i tak nie dotrze nic KMIOCIE. A jeszcze lepiej KMIOCIE przejąć firme po tatusiu i wywyższać sie ponad innych i mówić jak fajnie jest prowadzić byznes innych nazywać „nieudacznikami” płacąc najniższą krajową. Oni twoim zdaniem mogą sie usamodzielnić czyli kupić mieszkanie, wyżywić rodzine i myśleć o rozkręceniu biznesu. Przecież pracują. Tacy jak ty mają najwięcej do powiedzenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  29. @26 Nic dodać nic ująć.

    1

    0
    Odpowiedz
  30. Mam ja dla Cie zacna uzyteczna rade – Bujaj Pan garba.

    0

    1
    Odpowiedz

Amerykański pracodawca

Pracuję na strefie ekonomicznej w pożal się Boże amerykańskiej firmie. Drugiej takiej pojebanej firmy to ze świecą szukać. Liderki co stoją nad liną produkcyjną poganiają ludzi prawie jak niewolników. Masz prawo tylko do jebania na linii, jak ci się coś nie podoba to upomnienie, nie chcesz przyjść do roboty w sobotę – upomnienie, nie interesują cię nadgodziny – upomnienie. Chcesz mieć dzień urlopu, to na miły Bóg nie mają za ciebie kogo postawić,, albo słyszysz, że wolne dostaniesz na kartce od lekarza. Moja brygadzistka to największa suka z nich wszystkich, dzięki komuś tam na górze jest na takim stanowisku, tak kłamliwej , mściwej, zawistnej, zazdrosnej i lubiącej się w poniżaniu ludzi frańcy to w życiu nie widzieliście. O awansie nie ma co marzyc bo dostają go tylko przydupasy. Amerykańska firma, zarządzana przez najbardziej chamskie polskie świnie. Życzę wam upadku z wielkim hukiem i wyprowadzenia firmy na Ukrainę, gdzie już jeden zakład po cichu mają. Niech ruski rozpierdolą ich w drobny mak, chuje złamane.

83
40
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Amerykański pracodawca"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak obóz……..

    0

    1
    Odpowiedz
  3. dobrze, że dodałeś „zarządzana przez polskie świnie” niestety ale tak jak Polak Polakowi świnią to chyba żaden inny naród. Dlaczego my Polacy jesteśmy dla siebie takimi chujami a zwłaszcza za granicą?

    2

    0
    Odpowiedz
  4. rób doktorat

    0

    1
    Odpowiedz
  5. piszesz o LG we Wrocławiu? Life’s Good! 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Pracowałem w Polsce, ale w zakładzie przejętym przez przedsiębiorstwo w USA. Przejebane…. mimo, że kasa nie najgorsza to przychodziłem wyjebany do domu i nic mi się nie chciało.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Autorze, mysle zupelnie jak Ty. Ameryka i to, co mi sie z nia kojarzy, to jedna katastrofa. Najwiekszy gnoj przychodzi do swiata i ludzi ze Stanow Zjednoczonych. Wiedzialem o tym juz wowczas, kiedy bylem bardzo mlodym czlowiekiem. Jak slysze o USA, zbiera mi sie autentycznie na wymioty. Jest to wielki temat. Co do tego panstwa, moj punkt widzenia jest absolutnie skrajny. A czas tylko to potwierdza. Zy

    1

    0

    Odpowiedz
  8. Niech zgadne: jestes jednym z tyxh bezwartosciowych absolwentow co to mysla ze wszystko im bedzie podane na tacy i nie beda sie juz musieli nic wysilac?? Dobrze, gnib w tej robocie ty leniwa kurwo i miej pretensje fo wszystkich tylko nie do siebie ze tak skonczyles. Takich ludzi nam potrzeba w lodzi. Ludzi ktorzy potrafia sie tylko wydlugiwac innym i narzekac, narzekac, narzekac

    0

    2
    Odpowiedz
  9. Tam gdzie Polaczki tam wszędzie obozy pracy czy to Polska czy za granicą. W UK niewolnikom z Polski płacą już najniższą krajową wszędzie a dlaczego. Bo polskie kmiotki będą tyrać i tak za czterech. A jak taki polaczek ma troche władzy czy jest brygadzistą, ustawiaczem to mamy coś na wzór konzentration lager bez drutów. Podejrzewam że żadnego amerykanina tam być nie musi. Polaczkowie dopilnują lepiej parobków niż właściciel firmy.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Ty masz rację, a oni mają władzę i chuja zrobisz, bo niestety ale to zawsze pracodawca dyktuje warunki.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Uwierz mi że ta sama firma mając oddział w USA funkcjonuje zupełnie inaczej. Polak Polakowi wilkiem, tak było jest i będzie.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. 8. Ty pastuszku jesteś pewnie jednym z tych prężych dynamicznych lyderów byznesu lub jego potomkiem i uważasz że tobie sie NALEŻY bo masz „byznys” a inni powinni tyrać za worek ziemniaków. W Polaczkowie bananowej republice tak jest władza i chamy. Władzy wszystko sie NALEŻY czyli zaszczyty, kasa, stanowiska, przywileje oczywiście i ich rodzinom bo przecież są władzą a reszta prostaczków powinna wykonywać ciężkie proste fizyczne roboty za grosze, być sługami, niewolnikami bez szansy zmiany losu bo nie są władzą. I tak po 25 latach „wolności” mamy znów warstwy panów i chamów, liczy sie dobre urodzenie a jak sie nie urodzisz dobrze to czeka los niewolnika.Takie to są katolicke wartości.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Wszystko idzie w zlym kierunku w tym kraju: system kapitalistyczny, jego chora ideologia, pracodawcy, dla ktorych jestes numerem ekonomicznym, brak solidarnosci, niedawanie szansy na po prostu normalne zycie normalnym ludziom, ktorzy nie okonczyli Harvardu, Cambridge, Oxfordu czy innych renomowanych uczelni tu w kraju czy tez poza nim. Jest chujnia ogromna biorac globalnie na calym swiecie. Juz za pare lat bedzie nas na tej planecie ok. 10 miliardow. Bylem z moimi sasiadami, rowniez wiesniakami, na poludniu Europy pare razy. Tam widzisz dokladnie, jak swiat tak naprawde wyglada, ze Europa jest bastionem, zamkiem warownym, na ktory Afrykanczycy przypuszczaja szturm prawie codziennie. Ilu ich pomarlo po drodze, ilu zabito, obrabowano ze wszystkiego na dlugiej drodze na polnoc Afryki (Morze Srodziemne), ilu utonelo w morzu, tego tak naprawde nie wie nikt. A oni przeciez tez mieli swoje marzenia, oczekiwania, plany. Sytuacja jest katastrofalna. W Afryce zyja miliony ludzi, ktorzy na tym kontynencie nie maja, zadnej, absolutnie zadnej szansy na jako tako normalne, skromne zycie. Wiec pozostaje im ta jedna droga, ktora w wielu wypadkach prowadzi do nikad. Ja mysle, ze nikt nie jest w stanie rozwiazac tego problemu, ani teraz, ani w najblizszych latach, czy nawet dziesiecioleciach. Powiem wiecej: nikt nigdzie nie jest zainteresowany rozwiazaniem tego problemu. Jest to zreszta temat na mega-chujnie. Wiesniak spod Naleczowa.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Ludzie to chuje. Tego kierownika linii też ktoś pogania, dodatkowo sam chce się popisać, ale chujowizna zawsze pochodzi od tych co są najwyżej w hierarchii. Piramida jest tego symbolem. Jeśli szczyt jest złoty to ludzie moga stworzyć niesamowite rzeczy. Jesli na szczycie piramidy jest gówno to ci sami ludzie tym samym wysiłkiem zrobią o wiele mniej. Przykład mesia który zarabia 17 tys złotych miesięcznie jest tu dobry. Bill Gates zarobił każdego dnia swojego życia ponad 3.5 mln dolarów, codziennie od urodzenia, jak podzielić jego chajs na ilość dni życia (nie licząc tego co wydał). Oto dobre porównanie szczytu piramidy z gówna i ze złota.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. To jest właśnie kapitalizm. Ja się nim brzydzę, w odróżnieniu od was, którzy się na niego godzicie, bo „nie ma innego systemu”. Jedna gwiazdka dawidowa. PS. Kapitalistów uważam za gorszych niż świnie i parchy, kiedyś odpowiedzą za te swoje majątki!!! Będzie płacz i zgrzytanie zębów, oczywiście u nich, u normalnych ludzi będzie radość zemsty.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Brakuje bardzo towarzysza Moczara, takie kapitalistyczne świnie wyznania handlowego uciekały przed nim całymi pociągami z POLSKI… a teraz nami rządzi te plemię

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Czyżby Corning Stryków…

    0

    0
    Odpowiedz

Sprzedajemy dane abonentów

Założyłem telefon stacjonary i już po tygodniu zaczęły się telefony od telemarketerów. Od pół roku mam codziennie ze 3 takie telefony. Przeczytałem w necie, że firma telekomunikacyjna sprzedaje swoje bazy danych. No co za kurwa. Wiem, że można zastrzec numer i zaraz to zrobię, ale jak do kurwy nędzy prawo może pozwalać na handel numerami firmie telekomunikacyjnej? Z jednej wielkiej firmy ubezpieczeniowej zadzwonili już po tygodniu działania telefonu i znali moje imię i nazwisko, twierdząc że mają od dawna moje dane i mój numer (w życiu od nich niczego nie kupowałem). Muszę mieć stacjonarny numer, bo mieszkam na zadupiu bez zasięgu komórek. Co za chujnia!!!

56
46
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Sprzedajemy dane abonentów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A ja lubię rozmawiać z telemaślakami-poprostu uwielbiam spinać ich i sprawdzać ich inteligencje!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. kurwy i nędznicy mają nas za nygrów dlatego sprzedają dane za grube miliony

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Z telefonami komórkowymi nie jest lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie odbieraj albo rzucaj sluchawka. I zamknij ryj. Problem rozwiazany

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Dziwne zadupie, komórki bez zasięgu ale za to internet jest.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Stary, nie spinaj się bo zdrowia szkoda. zastrzec numer możesz – to kurwa jakaś kpina. Zastrzec numery zastrzeżone – też kpina – oficjalnie odrzucają zastrzeżone z WŁASNEJ sieci, a inne zastrzeżone łączą radośnie. Bazy danych zawsze wypłyną – panna Monisia czy inna pizdunia za baterię czekoladek wyniesie z firmy dysk z danymi zawsze i wszędzie. zainwestuj w telefon z sekretarką – słyszysz kto dzwoni, jak masz ochote to odbierasz, jak słyszysz głupie „dzień dobryyyyy, yyy” to zlewasz. Aha prośby, żeby nie dzwonili więcej są tak samo skuteczne jak leczenie syfa pudrem albo tłumaczenie mesiowi że jest zakompleksionym walikoniem.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Telemarketerzy maja obowiązek powiedzenie ze rozmowa jest nagrywana bla bla bla i czy się zgadzasz. Odpowiadasz ze nie i wykreślają Cię z bazy osób którym można dupę zawracać.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @5 widać że mało o życiu wiesz-ma stacjonarny to i ma neta po kablu łosiu ;)!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja wszystkim polecam patent, którym wykosiłem wszystkich telemarketerów napierających na mój telefon. Któregoś dnia po prostu zacząłem pytać laski napalonym głosem o to co mają na sobie i czy mają plany na wieczór. Facetów o to samo, ale lekko zniewieściałym głosem.
    Od jakiegoś czasu jestem już chyba na wszystkich czarnych listach spamerów i mam spokój z nachalnymi sprzedawcami.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ad 5) A to byś się zdziwił bo ja też mieszkam na takim zadupiu co przez komórę nie porozmawiasz w domu. Jak ktoś do mnie przyjedzie to musi wyjść na dwór i szukać zasięgu. Dlatego nie mam komórki tylko stacjonarny a internet też mam.

    0

    0
    Odpowiedz

Nie umiem się wyluzować

Moją odwieczną chujnią jest spinanie się i przejmowanie wszystkim, stresowanie. A chciałbym być wyluzowany, jak 90% murzynów, ale też myślę, że spory procent osób białych. Czasami to widzę – porównując po sposobie reagowania na nieprzyjemne, stresujące sytuacje moje i innych. Nie umiem patrzeć się z szerszej perspektywy, nie mam dystansu. Wystarczy, że rano wyleję herbatę i już biegnę na uczelnię wkurwiony nieziemsko i cały dzień chodzę maksymalnie wkurwiony z miną – nie podchodź bo zajebię. Nie mówiąc już o np. niezdanym egzaminie. U mnie niestety wszelki strach, stres idzie w stronę agresji. Oczywiście umiem się panować i nigdy bym nikogo bez powodu nie uderzył, ale po prostu chodzę nabuzowany, wkurwiony i wyglądam jakbym miał kogoś zabić – to moja reakcja na stres. Czasami przed np. egzaminem widzę po sobie, jak cały spocony i wkurzony chodzę w dwie strony i tylko czekam żeby mieć to za sobą, a patrzę się na inne osoby – często są kompletnie wyluzowane, śmieją się, jakby w ogóle mieli to w dupie. I po egzaminie niezależnie od wyniku jest z nimi tak samo. Mają prawidłowy, 20x większy dystans do tego wszystkiego niż ja. Mimo, że wiem o tym to niestety nic się nie zmienia i wciąż jest to samo. Pewnie jakieś fajeczki by pomogły no ale nie palę. Myślę, że za szybko do psychiatry bo zjawisko nie jest jakimś wielkim uchyłem ale po prostu już mnie to wkurwia – wiem, że wyluzowany mógłbym pełno różnych rzeczy zrobić inaczej, o wiele lepiej, kilka razy nie wyjść na idiotę, lepiej wypaść na egzaminach itd. Jest pełno ludzi, którzy cały czas są wyluzowani i nigdy nie widziałem, żeby coś ich skrępowało czy byli zestresowani. Macie jakąś receptę na tę chujnię? Może mam taką chujową naturę. Próbowałem jakieś techniki relaksacyjne i coś tam pomaga ale sumienny w „treningach” niestety nie jestem.

87
63
Pokaż komentarze (48)

Komentarze do "Nie umiem się wyluzować"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Puść sobie relaksującą muzykę (ale nie regge czy jak to się pisze… )
    Idź do masażysty, lub kup sobie wibrator i daj się spenetrować, (nie żartuję sobie teraz-ja tak sobie kiedyś robiłem). To pomaga

    0

    5
    Odpowiedz
    1. dxzieki za rade

      0

      1
      Odpowiedz
  3. tak się ma jeśli jako dziecko rodzice napieprzali na ciebie w stylu – coś ty kurwa zrobił,,,,a jak to zrobisz to będzie źle, a w ogóle nie uczyli samodzielności, tylko wyręczali,,,bo ty małe dziecko nie dasz rady. Nie mówię, ze tak miałeś, ale to co piszesz to typowe….efekt równania dzieci do jednego szeregu bezmyślnej masy,,,szkoła, ba nawet przedszkole usilnie też nad tym pracują. A zrób coś specjalnie źle, i jak ktoś ci coś powie, że nie tak to go olej,,,,naucz się, robisz wszystko dobrze bo to kurwa TY robisz i huj! A inni – WON!

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Nie traktuj życia zbyt poważnie, nie ma takiego który wyszedł z tego żywy.

    8

    1
    Odpowiedz
  5. jesteś osobą neurotyczną, poczytaj o tym, może okaże się że masz więcej podobieństw niż te podane

    0

    -1
    Odpowiedz
  6. Murzyyni pala, ale nie fajki, ta metoda jest skuteczna. Mi pomoglo znaleziene pasji i dzieki niej jestem piedolona oaza spokoju, co nie znaczy, ze nie umiem przypierdolic z grubego jak trzeba. Yo!

    1

    2
    Odpowiedz
  7. Zajaraj zioooła meeen 😀 a tak serio, możesz mieć zbyt wysoką podaż testosteronu, spróbuj pochodzić na siłownię, albo jakiś boks/muay thay 😀

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Stary mam to samo ;( Niedługo to mi chyba pikawa pierdolnie z tego stresu. nerwica murowana.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Idź do psychiatry po coś na nerwa. Lepiej to zrobić za wczasu. Nie zrobiłam tak i skończyło się na depresji, więc lepiej zapobiegać.

    1

    2
    Odpowiedz
  10. tylko masturbacja

    3

    1
    Odpowiedz
  11. Mam to samo tylko u mnie to idzie w stronę depresji a nie agresji tego sie nie da pozbyć ani wyleczyć taka konstytucja psychiatryczna poczytaj se o psychastenii Pozdr

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Kalms, nervix, itp

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Idz do ksiedza on cie uzdrowi swoim kutasem.

      1

      1
      Odpowiedz
  13. Sport jakiś musisz chłopie uprawiać. Najlepiej boks albo siłownia. Musisz ciało oczyścić z tego „psychicznego” syfu. Jeszcze dodałbym do tego basen. Ogólnie dużo ruchu codziennie, żeby jakimś treningiem ciałko zmęczyć.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. Jebnij komuś – unleash a fury 🙂 Teraz poważnie.Mam tak samo.Wsiadam do autobusu (wszystkie miejsca zajęte poza tymi obok okien) i fantazjuję o mossbergu 500 i kanistrze napalmu spiętym z miotaczem.Albo o bombie.Dość dużej by rozjebała ten autobus w drobny mak.SIEDLI BY KURWY PRZY OKNACH,TO NIE… POWIEDZ „PRZEPRASZAM” BY USIĄŚĆ,ja pierdolę.Takich sytuacji mam w pytę po drodze do pracy,w pracy i po pracy na zakupach.I rozjebałbym wszystko na swojej drodze.Byle co mnie podkurwia.Chujnia…. ale jakoś przywykłem.Jest jak jest.Adapt & overcome bitch 🙂 [leci Freddy Madball Gunshots] Recepta na Twój problem – biegaj,siłka,basen,krav maga.Pomaga,odstresowuje i pali kalorie.W wyjątkowo silnych napadach kurwicopodobnych wbijam w dres i biegam.Wracam zjebany do domu i jest lepiej.Życie to pogo – wjeb z każdej strony ale w sumie fun.A „trening relaksacyjny” ? Sam odnajdz co Cię zrelaksuje,ale DZIAŁAJ ZAMIAST MYŚLEĆ i rób cokolwiek ale nie myśl nad sobą.W obecnych czasach normalnych ludzi już nie ma,powiedziała mi pani doktor psychiatra – „…jesteśmy pierdolnięci tak w zasadzie wszyscy,pytanie brzmi – jak bardzo?” .Autentyk.Po wizycie u Niej albo ochujałem albo znormalniałem.Na pewno się zaakceptowałem.Adapt & overcome bitch 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  15. Nie radzisz sobie z rozładowaniem napięcia poprzez nadmierne obciążanie pamięci drobnymi szczegółami, to jest efekt uboczny rozwoju ludzkiego mózgu. Wyobraź sobie że jedziesz samochodem i nagle, tuż przed maskę wyskakuje ci sarna, jednak udaje ci się uniknąć kolizji. Coś co dla zwierzęcia jest kilkusekundową reakcją, dla człowieka może być traumą która czasami trwa latami, stale powracając we wspomnieniach i wywołując niezdrowe emocje. Stres jest potrzebny, gdyż w ten sposób mobilizuje nas do określonych reakcji, ale tylko w sytuacjach gdy stajemy oko w oko z określonym zagrożeniem lub wyzwaniem – walcz albo uciekaj, jest pozytywnym zjawiskiem ale pod warunkiem że trwa krótki okres czasu. Natomiast kumulowanie napięcia poprzez ciągłe rozpamiętywanie i odtwarzanie w umyśle sytuacji, która była tragiczna, niebezpieczna lub co najmniej nieprzyjemna, jest bez sensu i zawsze prowadzi do niepotrzebnej utraty energii i zachwiania równowagi emocjonalnej. Po prostu koncentruj się na tym co przyjemne i satysfakcjonujące, zamiast ciągle płakać nad rozlanym mlekiem, marnując świeże łzy na stare smutki. Wiem że niełatwo zmienić nawyki myślowe, które zakorzenione są w naszym umyśle od wielu lat, ale warto sobie zadać ten trud i zmienić optykę przez którą postrzegamy i kreujemy naszą rzeczywistość. Wszystko zaczyna się w umyśle, również zdrowie i choroba ma tam swoje źródło, pozostając pod wpływem nie kończącego się stresu masz jak w banku że wkrótce pojawią się zmiany nie tylko w psychice, ale także dolegliwości somatyczne.

    7

    0
    Odpowiedz
  16. Fajeczki nie pomogą, zapomnij, będzie ci tylko jebało z mordy i ręce będą ci śmierdzieć. Alkohol to też nie rozwiązanie. Psychiatra też raczej nie bo psychiatra posłucha cię i wypisze psychotropy, które ogólnie są zajebiste ale łatwo się uzależnić, i po 2 miesiącach nic już ci nie dają tylko musisz je brać żeby ci nie odjebało. Ale za to jakiś DOBRY psychoterapeuta – jak najbardziej. Podkreślam – DOBRY. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale pewnie w necie znajdziesz opinie. Wizyta raz w tygodniu na godzinkę, pogadacie. On ci pootwiera i pozamyka drzwiczki w głowie, a przynajmniej pokaże które i dlaczego są niepotrzebnie otwarte. Do tego to co robisz techniki relaksacyjne. Przed egzaminem czy inną stresującą sytuacją może jakaś muzyczka przez słuchawki, taka jak lubisz? Walcz z tym póki są to zaczątki problemu, bo im dłużej będziesz zwlekał tym bardziej przejebane bedziesz miał.

    3

    0
    Odpowiedz
  17. Częściej kręć śmigło. Onanizm wzmacnia organizm.

    4

    0
    Odpowiedz
  18. Masz tak bo nie uprawiasz sportow. Pograj w gale, pojdz na silke regularnie i bedziesz mial luz w gaaciach

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Moją reakcją na stres jest całkowita awersja na życie, i tak już od 11 lat. Więc nie przejmuj się, w porównaniu ze mną jesteś zajebisty.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Mam tak samo, a dodatkowo wkurwia mnie to, że tyle pracy człowiek wkłada w to, co robi, a opieprzające się lamery i tak na to samo wyjdą, gdzie tu sprawiedliwość…

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Wiesz co Ci może pomóc? SKUN, MARIHUANA, DOBRE GEESY.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Odpowiedzą jest koks ziomek. Sam się wzbraniałem długo ale w końcu się zdecydowałem i nie żałuje! Polecam!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. idz na silke, odreaguj. Wrócisz do domu zadowolony bo coś zrobiłeś dla siebie i wyluzowany bo agresja minie:) Poćwiczysz, bedziesz lepiej wyglądał i automatycznie staniesz sie pewniejszy siebie. Ułatwi ci to zycie i sprawi że poczujesz się lepiej psychicznie i fizycznie:) sama tak robie i dziala:) tylko nie mow ze sie nie da albo, że nie masz czasu:) lenia można pokonać. A potem wszystko sie uloży. pzdr

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Fajki pomagają, pełna powaga. A psychologowie są przereklamowani.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Hmmmm zrób sobie tydzień wolnego od wszystkich stresujących rzeczy.Kup z 10g trawy i pal przez cały tydzień dzień w dzień.Tak się prze jarasz ,że będziesz wyluzowany jak murzyn już na zawsze.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. witam w klubie. wiesz co pomaga? spróbuj jakiegoś sportu który Cię zmęczy.. do tego trochę cierpliwości i będzie lepiej. zajmij się sobą i nie myśl o tym co myślą inni.. pomyśl lepiej tak.. 'co mogę zrobić żeby to zmienić na lepsze’. i zrób to.

    0

    1
    Odpowiedz
  27. Mówisz, że cały czas byś kogoś napierdalał, ale sądząc po tym, że nawet wylana herbata jest dla ciebie problemem, stwierdzam iż jesteś wielką pizdą. Co do egzaminów na uczelni – uwierz mi że nie ma się czego stresować, bo i tak potem ten papier będziesz mógł se wsadzić w dupe. Btw, który to kierunek jest dla ciebie tak stresujący, europeistyka, politologia, czy może kulturoznawstwo?

    0

    3
    Odpowiedz
  28. minie ci to z wiekiem

    0

    0
    Odpowiedz
  29. rób doktorat

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Ja tak miałem kiedyś kurwa. Ale uświadomiłem sobie, że te wszystkie egzaminy, dziewczyny, prace, są gówno warte. Tzn. warto mieć szkołę i pracę ale jak nie to co? Bomba mnie rozerwie? Chuj z tym. Cztery gwiazdki dawidowe.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Ślizgasz się na politologii i jeszcze masz stresy? haha, wyluzuj kite lemingu.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. #29 i #33 no nie trafiliście… nie wiem skąd ta sugestia że mogę studiować jakieś gówno, które podaliście – ani nie wskazuje na to styl wpisu (chyba nie jest najgorszy), ani opisywany przeze mnie problem (jak do kurwy nędzy można mieć taki problem na takich wakacyjnych „studiach” któy tu wymieniasz?). #8 zgadł 🙂 Rzeczywiście niedawno, jak uprawiałem częściej sport, nie byłem tak spięty – pomyślę o tym, bo teraz nie uprawiam nic. Boks odpada. Muszę najpierw poprawić ogólną kondycję, bo na boksie pewnie rozgrzewki bym aktualnie nie skończył. Dzięki za rady, nawet tą z wibratorem. Jednak cenię swoją dupę i nie skorzystam, mnie ta strona „barykady” niestety nie podnieca. Jak jesteś gejem albo masz takie zapędy to może i ci pomaga. #2 – możesz mieć niestety sporo racji. #16 – wszystko co napisałaś niby już czytałem, znam istotę, wiem po co jest stres, jednak ta wiedza a praktyka to dwie różne rzeczy. #29 – nie wiem co masz na myśli pisząc o „piździe”, ale taką skończoną pizdą to nie jestem – mimo wszystko dostałem się na te studia gdzie chciałem, jeszcze ich nie zjebałem a już bliżej niż dalej. Nie ubieram się też jak pedał, myslę że jeszcze ostatnią pizdą nie jestem. OK to spieprzam biegać, dzięki za wpisy, myślałem że będzie więcej zjebanych ale się mile zaskoczyłem. / autor

    1

    0
    Odpowiedz
  33. @32 przybijam pione, mam fajna prace, fajne studia, ale tak naprawde jak je strace to co? swiat sie kurwa skonczy? nie ma sie co spinac, chlopaka nie mam i chuj z tym, kto powiedzial, ze trzeba miec? mam byc z kims na sile zeby w pracy nie mysleli ze jestem les? chuj im wszystkim w… a autorowi tez faktycznie polecam sport, zamiast na zajecia pojdz sobie pobiegac czasami:)

    1

    0
    Odpowiedz
  34. Hmm, może… Gorzała!?
    A co do stresów to twój wkurw nerwowy nie jest jeszcze taki najgorszy- panujesz nad nim, skoro mówisz że nigdy nie zdarzyło ci się nikomu wyjebać. Inni przez stres popadają w deprechę, jeszcze inni reagują sraczką(min. innymi ja i uwierz mi- to dużo gorsze niż chodzenie podkurwionym). Z miłą chęcią zamienił bym się z tobą reakcjami na stres, tylko wtedy w moim otoczeniu kilka osób miało by solidnie skute mordy:) Albo ja bym miał skutą mordę. W każdym razie coś by się zaczęło dziać w moim smutnym jak pizda życiu.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. wszystkie odpowiedzi o sporcie to 100% rscji-mnie sport uratował cały okres dojrzewania-jakby nie to to pewnie siedziałbym teraz już za kratami patrząc na kumpli!

    0

    1
    Odpowiedz
  36. Podpisuje się pod komentarzami odnośnie sportu. Zacznij trenować, ale nie basen raz w tygodniu tylko coś w stylu: 6:00 pobudka bieganie,
    po południu jakiś trening wytrzymałościowy, sport walki, akrobatyka, breakdance.
    Wieczorem do książek a jak wciąż jeszcze nie padasz na ryj to pobiegaj wieczorem. Jak to nie pomoże to idź do psyhiatry. Też tak miałem i działa. Pozdrawiam
    P S
    Trening musi być tak intensywny, że padasz na ryj już koło 16. Tylko nie przesadź od razu.

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Zanim nie zajrzałem na chujnia.pl, nie miałem pojęcia, że na świecie jest
    tylu idiotów.

    1

    0
    Odpowiedz
  38. Stary jakbym ja to napisał! mam ten sam ból głowy , podczas gdy inni oblewają notorycznie wejściówki, kolosy , egzaminy, mają warunki , są uradowani i nie znika im uśmiech z twarzy. Natomíast ja walczę, spinam , a i tak jestem gorzej traktowany… bezsensu.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. A spotkał ktoś z was, autor czy komentujacy kiedyś murzyna? Nie sądze. Chyba że w Warszawie z odległości 100 metrów. Ja miałem okazję pracowac z czarnuchami w UK. Ani nie sa oazą spokoju ani nie są wyluzowani, raczej pajace, ale wkurwiają się o takie rzeczy że biały by nawet uwagi nie zwrócił. Trafi się może 10% mentalnie białych. Zresztą Afryka to wieczny poligon a nie oaza spokoju. Są tam państwa w których przejmowanie władzy zamachem stanu to tradycja.

    0

    0
    Odpowiedz
  40. zrób tak jak ci piszą … najlepiej idz do psychologa/psychoterapeuty, a jesli gardzisz systemem i myslisz ze dasz rade sam, to idz na silke i pal blanty. polecam, dziala, najlepiej co 2 dzien silownia , a co 2 dzien jaranie i robienie masy na gastro 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  41. Wal konia raz dziennie mi to pomaga pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  42. Misu.. znajdź sobie jakąś pannę, to ci przejdzie 🙂 Jak można mieć takie problemy ?! AAAAA już wiem, jesteś z pokolenia gimbów ! Tak, teraz rozumiem, masz w chuj dysfunkcji i świat jest chujowy.. taaaak 🙂 Kurwa ciołku, do roboty !

    0

    2
    Odpowiedz
  43. To napij się wódki 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  44. Niestety muszę cię zmartwić. Tego kurewskiego nastawienia nigdy nie zmienisz. Wiem po sobie.

    1

    0
    Odpowiedz
  45. Do 16. Bardzo inteligentny komentarz i dodatkowo napisany ładną polszczyzną, co tu jest dość rzadkie. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz

Firmy rekrutacyjne

Wkurwiają mnie te głupie pizdy z jakichś chujowych firm, gdzie wysyłasz aplikacje o prace mając nadzieję, że się tymczasowo załapiesz zanim znajdziesz coś ludzkiego. Nie podają nazwy firmy w ogłoszeniu, ogłoszenia są dziadowskie, nieprofesjonalne, nie ma oferty, oczekiwań. Potem dzwoni do ciebie taka głupia pizda i zaprasza ale nie wiadomo o co chodzi, co to jest za oferta pracy, jaka firma, jakie stanowisko, co oferują. Jak poprosisz o przesłanie oferty to się spina, że jej się nie chce, że nie ma jak, że nie ma czasu. Spina się i rzuca jeszcze do ciebie. Kurwa jasna ja pierdole! Co za idiotki! (Idioci też pewnie się zdarzają). Potem idzie człowiek na spotkanie i okazuje się, że to jakaś gówniana robota, w ogóle nie to czego się szuka i tylko traci swój cenny czas. Życzę im wszystkim, żeby poszli z torbami. Zawracają dup tylko. Co oni sobie wyobrażają, że człowiek wysyła 1-3 aplikacje miesięcznie, że pamięta co tam wysyłał tydzień temu. Ja pierdole.

93
66
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Firmy rekrutacyjne"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No i mamy naszą „Zieloną wyspę” dziękujemy ci Tusku jesteś zacny.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. żydokomuna, olej robotę i rób doktorat z literatury bałkańskiej wczesnego średniowiecza

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tak, masz rację, to głupie pizdy. Dlatego ja nie wysyłam żadnych aplikacji i robię w tzw. szarej strefie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Do Byczywąsa na taśmę rekrutacja przebiega sprawnie i bez zaķłóceń a przede wszystkim nikt nie narzeka na to że praca jest poniżej jego aspiracji.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. jestes burakiem skoro wysylasz cv nie wiadomo gdzie, to ty napedzasz ich interes wiec miej pretensje do siebie

    0

    0
    Odpowiedz
  7. 5 gwiazdek masońskich za tą chujnię.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Trochę szacunku do czyjejś pracy buraku. Najpierw wysyłasz nie wiadomo ile cv a potem masz pretensje, że tam burdel mają… ale Ty pewnie z tych bystrzejszych co aplikują na wszystko od McD po kierownika KGHM bo może się gdzieś załapiesz… do mesia na taśmę raz dwa!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Takich właśnie czasów się doczekaliśmy, że pracodawca jest głupszy od potencjalnego pracownika. A to dlatego, że wysokie stanowiska obsadzane są po znajomości, za dupę lub za pieniądze. I siedzą takie tępe pizdy i wymyślają czego tu nie wymagać od ludzi w cv. W sieci aż roi się od takich perełek. Później Ci ktoś napisze w komentarzach że „praca jest wszędzie, tylko trzeba dupę ruszyć”. Taaa … ogłoszeń jest pełno, tylko wszystkie gówno warte. Najczęściej robota, której nikt nie chce się podjąć lub totalny wyzysk za grosze na umowie śmieciowej. Taką mamy kurwa zieloną wyspę, taką mamy gospodarkę. Chuj, nie gospodarkę ! W tym kraju tylko cwaniactwo się pleni, jeden drugiego patrzy oszukać, wykorzystać, wycisnąć jak cytrynę. Nie ma prężnie działających zakładów pracy, linii produkcyjnych zatrudniających ogromne rzesze ludzi na normalnych warunkach i umowach o pracę. Tylko to gwarantuje normalne zatrudnienie a jednocześnie generuje poważny kapitał dla kraju. Mamy za to pełno firm krzaków, bo przecież dzisiaj kurwa każdy może być przedsiębiorcą. Taaaaa … każdy może dupczyć po swojemu, najlepiej zatrudniając na czarno albo umowę o dzieło. I tak właśnie hoduje się tę zarazę, która kombinuje jak tu wykorzystać człowieka do maksimum, a najmniej zapłacić.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Tak nieprofesjonalnie jest tylko w Polsce i w Ukrainie.Spierdalajcie z tego kraju w podskokach, bo bedzie jeszcze sliczniej.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. POdziękuj rodzicom, dziadkom, babciom i solidarnuszkom za to że nam wywalczyli „take polskie” oraz idź do kościółka podziękować bozi żydów że zasłał na nas Polaczków ten dobrobyt. Za złej barbażyńskiej komuny była praca od koloru do wyboru. Inżynier był inżynierem, robol robolem.Szłeś do kadr, składałeś podanie, jak było miejsce pracy to pracowałeś a nawet szkolili roboli, bez curkulum srulum czy listów motywacyjnych w stylu”będe dobrym białym murzynem za 1100 zł i marzeniem moim jest pracować jako robol przy wkręcaniu śrubek bo to praca kreatywna i rozwojowa”.Nie było poniżających „rozmów” i pier,dolenia o kreatywności, dynamiczności i pytania”ile by chciał pan zarabiać?”. Ale mamy wymarzony kapytalyzm i musisz sie z tym pogodzić że polski biały murzyn musi zadowolić swego pana lub pan potrzebuje rozrywki to wysyłasz CV może jeszcze ze zdjęciem gdzie pi.py przy kawce sobie jaja robią ze smutnych gęb potencjanych niewolników. W rezultacie i tak prace dostaje „swój” czyli młoda dynamiczna blada niedoróbka syn burmistrza czy jakiegoś innego radnego no chyba że to stanowisko fizola na 3 zmiany wtedy masz duże szanse. A lalki ” w ejcz or rekruitmynt”? Córeczki, kochanki i żonki „elyt” muszą mieć prace lekką łatwą i przyjemną.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @10
    -1 gwiazdka dawidowa, a to znaczy, że musisz dopłacić za takie frazesy. Owszem, wydupcyli, ale masz blade pojęcie, co się stało, tylko powtarzasz jakieś dyrdymały zasłyszane tu i ówdzie i brak ci własnej inwencji w toku myślenia. Taki system, o którym móisz, marzysz i o którym stworzyłeś sobie pojęcie w oparciu o kilka filmów Barei, nie ma szansy bytu, a jeśli jednak masz umysł i potrafisz wnioskować, to rozejrzysz się po świecie i sobie odpowiesz, co byłoby lepsze. Tamto… na pewno nie. To, co dzisiaj… być może, a pewnie zdecydowanie tak, gdybyś urodził się w kaście wyżej sytuowanych i miał w dupie tych, co są zmuszeni przebierać w ofertach za 1500, jeżeli w ogóle. Nie interesuje mnie to, jak jesteś sytuowany, ale nie dorzucaj do pieca z takimi sloganami, bo sam być może byś zapierdalał za taką wolność, od której dzisiaj stronisz. Nie podoba się, wypierdalaj z kraju. Trzeba to dosadnie powiedzieć takim, jak ty.
    PS. Jeżeli myślisz, że to ludzie sobie wywalczyli strajkami zmiany systemowe to również jesteś w błędzie. Owszem, w pewnym stopniu ci dziadkowie, rodzice, którym mamy dziękować wg ciebie, przyczynili się do tego, ale mechanizm jest prosty, tak jak i kolej rzeczy pewnych systemów, wartości, itd. Jest świt, ale niedługo potem przychodzi zmierzch… A propo… dzięki temu masz wybór: Black, pussy, yellow pussy, 2 pussies in a price of 1 pussy.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. 8. Masa całkowitą rację, młodzi niech lepiej wyjeżdżają z polszy bo tu nie ma pracy i perspektyw.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @10 – daję sto gwiazdek dawidowych. Taka jest prawda,

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Pika pika skurwysyny. Donek.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. 11. Do kogo mówisz to za,sr,any luju wypierdalaj z kraju? Możesz synu mamuta dyktować warunki swojej rodzinie a nie mnie. A nie wypierdole i co mi zrobisz? A jak wyp.ierdole to wtedy kiedy zechce, jak będe miał fantazje.Co było lepsze? Praca pewna i stabilna czy pomiatanie u „prewaciarza” chamidła za 1100 zł. I wykaż sie „ynwencją” co było lepsze „fylozofie” z prowincji. Ty mi tu nie będziesz uczył co i jak mam myśleć bo zanim ruszysz łbem i wypocisz kolejną fale krytyki pod moim adresem ja już wiem o co tobie chodzi i jakiej odpowiedzi sie spodziewać.Pewnie jesteś „zaradnym dynamicznym” solidaruszkiem co „O takie walczył” i uważasz że ci co urodzili sie „dobrze usytuowani” mają wręcz prawo mieć „w du.pie” tych co tyrają za 1500 w końcu to ” tylko robole” i co podskoczą takim jak ty? Typowa mowa polaczka byznesmana.Pussy srussy a gwiazda dawida ma sześć ramion patałachu cepie ebany. Nie pisz mi że to dobre to co wymieniłem bo TAK JEST a za komuny tego nie było.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @10 Tak masz rację, za komuny była praca, tylko zapomniałeś dodać że kasy nie było, w styczniu dostałeś milion a w lutym dwa miliony, a wartość tych śmieci była cały czas taka sama, to znaczy zerowa, bo to jeden chuj ile kto miał w kieszeni, zresztą i tak wszystko było reglamentowane, chociaż to się tylko tak nazywało, bo pomimo tej reglamentacji swoje musiałeś wystać, pamiętam jak szedłem na noc do pracy to w kolejkach do mięsnego już zaczynali się ustawiać pierwsi „klienci”, a gdy z niej wracałem to wciąż tam stali, więc daruj sobie te swoje hymny na cześć komuny, co z tego że miałeś pracę jak chuj z tego było i wszystko szło do braci z „bliskiego nam wschodu”, jak nie miałeś najmniejszych znajomości to chuja miałeś, nawet ciulatego malucha, czy byle telewizora nie byłeś w stanie dostać, zresztą w telewizji to chyba tylko przerwy były na jako takim poziomie, a reszta zależała od wytycznych PZPR, a maluchem mogłeś jechać do roboty i ewentualnie na tak zwane zakupy, bo z rzeczywistymi zakupami to nie miało nic wspólnego, trzeba było najpierw do komitetu kolejkowego się zapisać i czekać jak pizda tydzień lub dwa, bo a nuż kolumny do „Radmora” przywiozą. Więc nie pierdol takich bani, bo mi kartofle w piwnicy gniją, jak słyszę takiego sentymentalistę i sklerozy jeszcze nie mam, dzisiaj masz paszport i możesz ruszyć dupsko dokąd tylko chcesz i zostać tak długo jak chcesz, a wtedy mogłeś co najwyżej do NRD albo CSSR wyskoczyć na piwo, bo tego też brakowało, a w restauracji dobrze zjeść oznaczało że się nie zatrułeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. @10 od Boga, Jezusa i reszty ekipy odwal się! nie ogarniasz tematu to się nie wypowiadaj!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Maz racje takie kurwy z tych firm to powinni kroić tępym nożem, nieprzejmuj sie świat jest pełen chujowych firm masz 5 gwiazd pozdr.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. 20. A co ty masz do ogarniania biedaku? Sprawa jest prosta. Bierz sie za robote. Władza pochodzi od boga tak pisze w waszej biblii a jak jesteś prostak to tyrasz w prostackiej robocie jak parobek. I tyle. Widocznie taka wola pana.Ale tego nie ogarniacie katole i ciągle wam sie coś nie podoba i macie roszczeniową postawe a to nie ten ustrój. Chcieć wy mogliście w socjaliźmie.Komuna wam w łebkach poprzestawiała. W kapitaliźmie liczy sie kapitalista i to on jest te „ktoś” od zachcianek a reszta to szara masa.Od kapitalizmu do feudalizmu to tylko krok. Tak dopomóż wam bóg!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. 18. Możesz sie ruszyć do dokąd chcesz……………Tak. jako fizol na budowe,na zmywak, do magazynu, do fabryki i „żyć” tam za 1000euro w 10 na jednym domu. Bierz sie do roboty bo widze że pasuje ci ten dobrobyt i los parobka za 1100 zł tyrającego na swego pana lub parobka za granicą. Żeby jechać na zwiedzanie trzeba mieć „kase”, na porządne wczasy tzreba mieć dużo kasy. Przeciętnego fizola i niewolnika z POlski nie stać chyba że na kredyt który będzie spłacał 2 lata. Ale ty pewnie O TAKIE POLSKIE walczyłeś. Może nawet jesteś z tych „zaradnych” co żyją z „roboty” parobków i jeździsz na Malediwy ale to już inna bajka.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @10 @17
    Tak, to ja, ten luj spod 11. „Nie ogarniasz”, jak to się dzisiaj mówi, a co potwierdzają wypowiedzi po mnie. A napuszyłeś się niczym zwierzak. Wyluzuj.
    PS. Wypierdalaj za granicę.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @17
    Gamoń jesteś, bo nie zrozumiałeś adwersarza. Zaczynasz od ciętego języka, a kończysz na iście laserowo zaostrzanym. Powiedział, że nie interesuje go twoje sytuowanie, a wskazał na kraje, gdzie jest nadal tak, jak było, a jak ty byś chciał, czyli praca dla wszystkich. Pracowałbyś, inżynierze od siedmiu boleści, a efekt twojej pracy nie miałby wartości nabywczej, ot co. Poczytaj ze zrozumieniem.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Widzę odezwała się sfora łańcuchowych piesków kapitalizmu. Towarzysz Moczar by wam pokazał, i tym od tych gwiazdek tutaj co są 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  25. @23 1000 Euro brzmi nieźle w porównaniu z 20-30$, bo tyle zielonych mogłeś kupić w czasach wspaniałej komuny za średnią krajową, więc pakuj się i jedź choćby na zmywak jak nie umiesz nic innego i masz tylko 1100 zetów, bo i tak będziesz trochę do przodu. Ja jak stąd wypierdalałem to musiałem się nieźle nakombinować żeby w ogóle do tego doszło i wiedziałem że jest to bilet tylko w jedną stronę, nie było mowy w tamtej rzeczywistości o żadnym powrocie, nawet na odwiedziny, ale nigdy tego nie żałowałem i wszystko kurwa było lepsze od tamtego syfu, nawet strzyżenie baranów w Australii. Dzisiaj jestem ponownie tutaj i też nie żałuję, udało mi się zgromadzić dosyć oszczędności i zdobyć na tyle doświadczenia aby rozwinąć działalność gospodarczą, zajmuję się instalacjami elektrycznymi w sektorze budowlanym i na brak pracy, a co za tym idzie i kasy nie narzekam, ba nawet nie jestem obecnie w stanie przyjmować wszystkich zamówień, pomimo że zatrudniam kilka osób. Siedząc na dupie i kipiąc ze złości do chuja wielkiego dojdziesz, to ty masz walczyć o swoje, bo nikt za ciebie niczego nie pogryzie i do gęby ci nie włoży, żyję już na tyle długo żeby wiedzieć na czym to polega i gdzie są konfitury, zresztą jak chcesz mieć rację to se ją miej, ja wolę mieć za to pieniądze. Co twoim skromnym zdaniem jest lepsze?

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Ad 24. Bo? „Bo tak”jak mawiają ćwoki takie jak ty zerowcu? Sam spierdalaj…………. z tego forum polacki „cfaniakó”.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. 24. Moge WYJECHAĆ a SPIERDALAĆ to możesz ty wiejski mędrku. Tylko tacy jak ty kończą prawdopodobnie przy łopacie o której piszą żeby sie dowartościować i podnieść swą „ważność” na forum jak na prawdziwą miernote z katobiedolandu przystało bo żeby być kimś więcej trzeba znać choćby język.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. 25. Czujesz sie lepiej byznesmenie buraczany że mi powiedziałeś że mam na zmywak jechać. Ile płacisz byznasmanie? Z 1500 zł? Ciekawe byznesmanie co byś dziś zrobił kupe w majty najwyżej. Tacy jak ty szukają 25 latków z 10 letnim doświadczeniem a sam barany strzygłeś i troche fachu liznąłeś gdzieś tam przy elektryce na budowie a teraz wielka fachura po powrocie. Dziś byłbyś dla takiego wuja za stary albo bez doświadczenia itp.Postaw sie w roli dzisiejszego szukającego pracy. Facet po 60 być może uczy jak „byznys robić” a kiedy zaczynałeś? dziś byś był bezrobotny wPUP.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. @30 Jak chcę srać to idę po papier, a ty czekasz aż ci go przyniosą i właśnie tym się drogi przyjacielu różnimy.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. @20 jesteś chuliganem Jezusa tak? 😀 hahahahahahhahahahahaha umrzyj

    0

    0
    Odpowiedz

Sąsiadom wiecznie głośno

Witajcie zacni użytkownicy chujni.pl. Mieszkam razem z narzeczoną, przeważnie wychodzimy na miasto się zabawić, do dyskoteki albo do pubu. Ale mamy też taką zaprzyjaźnioną parę znajomych, z którymi (jakoś tak się przyjęło) spotykamy się w domach. Ot tak posiedzimy, pogadamy, wypijemy coś. Te spotkania nie są ekstremalnie często, tak co 2 tygodnie (raz u nich raz u nas) a wiec mamy ich jakby co 4 tygodnie u siebie. Nasiadówki trwają mniej więcej do 24 – 1 w nocy. No więc pomimo że jest to rzadko, to i tak moim sąsiadom przeszkadza. Nie śpiewamy, nie puszczam muzyki ani nic, tylko rozmawiamy, śmiejemy się (nie jakiś rechot)… Sąsiedzi z dołu najpierw mnie złapali na drugi dzień na klatce i zwrócili uwagę że za głośno byliśmy, za głośno rozmawialiśmy i się śmialiśmy też za głośno i że przez nas spać nie mogli. Przeprosiłem. Ale to się powtórzyło po kolejnej wizycie znajomych. Znowu zwrócili uwagę że niby drzwiami trzaskamy i głośno rozmawiamy i się śmiejemy. No więc mówię tym starym prykom, że przecież jak mamy gości nie będziemy rozmawiali szeptem, i na palcach do ubikacji nie będziemy chodzić, nawet głupio gościom takie uwagi robić bo to nie wypada wręcz. Myślałem że to tylko ci z dołu tacy pojebani, ale przy kolejnej wizycie przyszedł sąsiad z góry, młody facet koło 30 i poprosił o ciszę bo rano idzie do pracy (nie moja wina że pracuje w niedzielę). Kurwica mnie wzięła, bo wstyd przed znajomymi jak nie wiem, a naprawdę nie krzyczymy, nie puszczamy muzyki, no normalnie rozmawiamy. Powiedziałem kolesiowi że się postaramy być ciszej, ale nic nie obiecuję bo nie wiem czy da się ciszej przyjmować gości. Nie wiem który z sąsiadów wezwał za pół godziny policję! Noż kurwa. Policjantowi mówiłem to co wam piszę, a on na to, że noc jest od spania a nie przyjmowania gości czy gadania i że sąsiedzi mają rację i że jak będą musieli jeszcze raz przyjechać to dostanę po kieszeni a jak to nie pomoże to trafimy na dołek (w ogóle mogą tak?). Kurwa mać! Ja wiem że ściany są cienkie i że wszystko niesie, ale czy ludzie raz na miesiąc nie mogą przeboleć że sąsiad ma gości? Filozof z góry powiedział, że ze 2-3 razy do roku to by przymknął oko, a że co 4 tygodnie to zdecydowanie za często! Nie mam pytań jak nawet młodzi mają takie podejście. Chujnia i śrut!

43
104
Pokaż komentarze (58)

Komentarze do "Sąsiadom wiecznie głośno"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kup se dom albo idzcie do pubu a nie jak zwierzeta w klatce w ktorej spicie sracie i imprezujecie. Cebulaki biedaki

    18

    2
    Odpowiedz
  3. mam to samo. to jest dla mnie pojebane, że w swoim własnym mieszkaniu nie można rozmawiać. no kurwa dożyłam takich czasów, że mam się każdemu tłumaczyć ze wszystkiego i przepraszać za absurdalne rzeczy. tak to jest, jak się mieszka z jakimiś spiętymi dziadami, co myślą że blok to oaza spokoju w tybetańskim klasztorze mnichów. rano nie można wziąć prysznica, bo cebulaki z dołu słyszą jak w rurach płynie woda, a chcą odespać po pracy, w dzień nie można posłuchać (niegłośno!) muzyki, bo babci przeszkadza w oglądaniu mody na sukces, a wieczorem najlepiej to nawet nie sraj, bo obudzisz tych starych przygłupów. w dupach się poprzewracało. niedługo dojdzie do tego, że będą wzywać policję jak przejdę po pokoju, bo za głośno tupię. nienawidzę ludzi, co za spierdolone istoty.

    7

    15
    Odpowiedz
    1. Mam nadzieje ze trafisz na podobnego cebulaka ktory ci powie zebys spadal bo on sie musi wyszalec a to jego mieszkanie.Bedziesz mial malolacie rodzine to wtedy zobaczymy jaki madry bedziesz bo jeden z drugim mysla ze jak pol dnia wlacza telewzor na polowe mocy to nie jest glosno. Durna holota ze wsi bez wychowania

      1

      1
      Odpowiedz
  4. Tak policja może wdupić ci mandat za zakłócanie ciszy nocnej. Na resztę odpowiedziałeś sobie sam, ludzie w nocy chcą spać a nie słuchać rechotania durnego leminga z dołu.

    18

    0
    Odpowiedz
  5. Wohnen Sie in Deutschland???

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Jesteś beznadziejnym prostakiem. Skoro ktoś zgłasza, że przeszkadzasz to widcznie tak jest. Skąd się biorą takie beztresowo wychowywane buraki.

    23

    1
    Odpowiedz
  7. Wytłum mieszkanie wytłaczankami.

    2

    2
    Odpowiedz
  8. Ludzie popierdoleni jacyś. no kurwa raz na miesiąc i im przeszkadza. Pryki stare. A ten żałosny chujek z góry to pewnie robol u mesia i zapierdala nawet w niedziele na taśmie. Taki robot praca/dom/żarcie/sen. A ty Autorze najlepiej zrobisz jak spierdolisz z tego bloku, do domku jednorodzinnego. Nawet na stancje choć może wychodzi kurwa drożej, ale w bloku też bulisz za czynsz itp. Jak się ogarniesz i dobrze pomyślisz to może z czasem kupisz coś swojego. Zresztą zawsze mówiłem że blok jest dla nieudaczników i świń co żyją w tych ” klatkach”.

    1

    14
    Odpowiedz
  9. Popracuj nad telepatią, ewentualne porozumiewajcie się za pomocą esemesów.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. No więc Polaku Cebulaku, sąsiad ci mówi, że jesteś za głośno. Policjant ci mówi, że sąsiad ma rację, że w nocy ma być cisza. Prawo mówi że w nocy ma być cisza. Zapewne regulamin spółdzielni też mówi że ma być cisza w nocy. Sumując to wszystko, każdy przepis, i każdy normalny człowiek ci mówi, że W NOCY MA BYĆ CISZA. Więc kurwa po chuj tu wylewasz żale na chujni? Otóż szukasz rozgrzeszenia u takich samych debili jak ty sam. I jak widać już w komentarzach ze dwóch się trafiło.

    24

    2
    Odpowiedz
  11. A co ty karwasz twarz jesteś jakiś niekumaty? Sam mówisz że wiesz że przez ściany wszystko słychać, ale sąsiedzi mają sobie raz w miesiącu kurwa zarezerwować wieczór bo jaśnie pan ma gości! Jesteś śmieszny koleś! Bardzo dobrze ci powiedział sąsiad, że raz na czas to można przymknąć oko. Raz na czas to nawet można przeboleć głośną imprezę. Ale co 4 tygodnie to nie jest raz na czas. Teraz pomyśl „mózgu”, że ma się w bloku 4 sąsiadów (podłoga, sufit, ściany z boku mieszkania), czasem więcej, zależy jaki blok. I co kurwa niech każdy raz na 4 tygodnie zrobi imprezę i wychodzi, że weekendu spokojnego nie ma w ogóle! Puknij się w dynie.

    17

    0
    Odpowiedz
  12. Zaproś znajomych na 17, posiedźcie do 23. Nie wystarczy wam 6 godzin? Wy się nagadacie a i myślę, że sąsiedzi z dupy nie będą strzelać jak o ludzkiej porze cicho będzie. 24-1 to jednak wkurwia. Kumam cie że sobota ale wiesz, ludzie teraz zapierdalają i chcą trochę odetchnąć w weekend. Nie każdy w weekend daje w banie.

    12

    0
    Odpowiedz
  13. A ja bym osobiście wziął kija i poszedł wam rozpierdolić sprzęt grający. Mam takich debili którzy średnio raz w tygodniu napierdalali basem aż ściany zaczynały wibrować, musiałem albo iść z awanturą albo przenosić się do innego pomieszczenia we własnym mieszkaniu bo książki nie mogłem poczytać. Teraz dzwonie na policje i jest spokój. Pierdolone cebulaki myślą że sami mieszkają, w niedziele pracuje połowa populacji więc człowieku zrozum. Ja znam te kłamstwa, imprezy tylko raz w miesiącu wszystkie cebule bronią się podając właśnie taki argument jednocześnie podkręcając bas każdego dnia do 22 ale w końcu po 22 jest tylko raz w miesiącu. Zaczniesz zapierdalać w magazynie albo tirem jeździć to zrozumiesz jak ważny jest odpoczynek. Może rodzice dają pieniążki to niech jeszcze domek kupią wam chuje. Gdy człowiek zadłuża się, kupuję mieszkanie i trafia na takich frajerów to jest dramat. Ja osobiście byłem na skraju załamania.

    14

    1
    Odpowiedz
    1. Przecież nie słuchają muzyki. Czytaj lepiej

      5

      3
      Odpowiedz
  14. Chujaninie, kiedyś myślałem tak jak i Ty. Ale potem poznałem sprawę od drugiej strony i niestety to irytujące okrutnie. Ja wiem że tylko rozmawiacie, ale wiesz, w nocy zwykła rozmowa potrafi się nieść nawet 2 piętra dalej. Serio. Mam też takich sąsiadów, tylko oni „rozmawiali” po nocach dłużej od was. Tak do 3:00-4:00 potrafili. Długo zaciskałem zęby, ale w końcu nie wytrzymałem, ile weekendów można słuchać najebanego gadania sąsiada, tego pierdolonego politykowania, chujowych żartów, rechotu? Też muzyki nie puszczali, też nie dużo ich tam jest. Miałem się za tolerancyjnego, ale w końcu zacząłem mieć tego serdecznie dość! Poprosiłem o cichsze zachowanie w nocy, powiedziałem że mi to przeszkadza. Niby przeprosili ale widziałem że obrażeni byli. Oczywiście zmiany żadnej nie było. Poprosiłem drugi raz, a te chuje powiedziały żebym sobie zatyczki kupił. No więc ja powiedziałem żeby sobie domek kupili jak nie chcą się z innymi liczyć, a nie ja będę zatyczki wkładał do uszu. A koleś do mnie że jestem nienormalny i że nie będę mu mówił co może robić w domu. A ja mu na to, że otóż właśnie będę mówił, bo mi przeszkadza i łamie zasady współżycia sąsiedzkiego a także prawo! I takie krzyki na klatce usłyszał sąsiad co naprzeciw tego głośnego mieszka, i wyszedł na klatkę i mnie poparł. Powiedział, że też ma serdecznie dość słuchania ich po nocach, że też mu to przeszkadza. Koleś się odwrócił na pięcie i jebnął drzwiami. I wiesz co? Olał nas, wręcz „rozmawiali” jeszcze głośniej. Więc nie było wyjścia i zaczęliśmy też dzwonić na policję, chociaż kiedyś bym wyśmiał każdego kto by mi powiedział, że ja będę wzywał policję na sąsiadów ;( trochę qrwa odbiłem od twojej sprawy, ale zmierzam do tego, że uwierz mi, że rozmowa kilku osób przy wódce w nocy to nic przyjemnego dla sąsiadów. A to że nie puszczasz muzyki w nocy, czy nie śpiewasz? To co mają Ci dziękować że jeszcze większego chamstwa nie robisz? Posłuchaj dobrej rady kolego. Nie rób z siebie buraka, naprawdę lepiej zachować się jak kulturalny człowiek, będziesz miał większy szacunek na klatce niż jak będziesz na złość dalej robił nasiadówki.

    14

    0
    Odpowiedz
  15. @3 nie ma żadnej ciszy nocnej.

    0

    3
    Odpowiedz
  16. upiecz sernik poczęstuj sąsiadów

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Chcesz czy nie, żyjesz w bloku, gdzie mieszkają inni ludzie. To znaczy, że twoim pierdolonym obowiązkiem jest zachowanie ciszy nocnej. I nie ważne, czy te spotkania są codziennie, czy raz na ruski rok. W Niemczech w tego typu zabudowaniach jest zakaz brania kąpieli (!) po 22:00, by nie przeszkadzać sąsiadom. Skoro wiesz, że przeszkadzasz i masz resztki dobrej woli, to czemu nie pójdziecie do jakiegoś pubu czy gdzieś?

    6

    0
    Odpowiedz
  18. na 24h mogą każdego i to bez powodu na dołek…

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Ich vermute, dass er nicht in Deutschland wohnt. Na aber, wer weiss?

    0

    1
    Odpowiedz
  20. Za dnia napierdalaj wiertarką skurwysynom. Powiesz, że remont masz. Cisza nocna jest od 22:00. Gdzie Ty mieszkasz kurwa, że takie akcje masz ?

    1

    6
    Odpowiedz
  21. Żyjesz między ludzmi i musisz mieć na względzie,że ktoś musi się wyspać bo np.rano musi iść do pracy.Ponadto ten ktoś lub ktosie może mieć na ciebie i twoich gości WYJEBANE.Ja staram się napisać tak byś zrozumiał,że nie jesteś sam i że są inni obok ciebie.Miałem takich sąsiadów i ich policyjnie ustawiłem.Tylko tyle mogłem zrobić,bo ilekroć prosiłem o ciszę po 2200 widziałem głupi uśmiech i słyszałem szydery.
    Moja rada : WYP$%^&*(J do puszczy albo w kosmos ty i twoje rozrywkowe otoczenie.A,zabierzcie ze sobą tych najebanych mongołów spod 24h monopoli – oni są bardziej rozrywkowi.

    4

    0
    Odpowiedz
  22. Widzisz: mieszkasz w klatce dla krolikow, czyli bloku, MUSISZ sie dostosowac. Niestety. Do 22:00 mozesz sobie halasowac, a potem morda w kubel.Cos w tym jest, ze rowniez inny sasiad, nawet mlody sie wkurwia.Jestescie dobrze wypici, to nie czujecie wlasnych decybeli.Jestes frajer, ze mieszkasz w klatce dla krolikow, to teraz masz. Trzeba bylo sie budowac.

    5

    1
    Odpowiedz
  23. Coś takiego jak ciche rozmowy i cichy śmiech po wódce nie istnieje. To najwyżej wam pijakom się wydaje, że to jest cicho. Jedna gwiazdka żulu, piona dla twoich sąsiadów że cię tępią.

    12

    0
    Odpowiedz
  24. Zrozum pacanie, że to nie jest kwestia do dyskusji. Według prawa nawet w dzień nie można przesadzać, na przykład dając muzę na ful. Może to cie wkurwiac ale racji nie masz. Nie szukaj poklasku w necie, tutaj znajdziesz nawet zwolenników dymania trupów, więc i pewnie się znajdą przedstawiciele patologii co przyznadza ci racje. Ale wszelkie przepisy czy normy mówią że racji nie masz. Tez uważam ze 1-2 razy do roku to mozna nawet gruby melanz wybaczyć sąsiadom, ale nie że 15 razy do roku. Pomyśl, 10 mieszkań x 15 imprez w roku masz 150 imprez w bloku na rok. Można by ocipieć, to nie akademik.

    11

    0
    Odpowiedz
  25. Przeszkadza! Bo nie rozmawiacie jak kulturalni ludzie tylko wychlejecie i drzecie mordy. Gwarantuje, ze gdybyście rozmawiali normalnym tonem i normalnie się śmiali to nikt nie zwróciłby wam uwagi. W bloku nie ma „swoich mieszkań” Macie obowiązek zachować ciszę bo nikt nie ma obowiązku obniżać swojego komfortu tylko dlatego, że jakimś podstarzałym nastolatkom zachciało się śmiać. Mieszkacie z innymi i po 22 cisza nocna! Jak nie to won do babci na wieś i tam drzeć mordy głupie bydło ze wsi.

    11

    0
    Odpowiedz
  26. Ad. 7. Zakuty łbie. Przecież żeby mieć dom to musi być stać na niego a autor to słitaśny wyluzowany chłoptyś co zarabia z 2000 na ręke więc go stać co najwyżej na klite w obsranym bloku i to wynajmować albo kredycik na 30 lat. Nie przeceniaj swych sił robaku bo żeby kupić dom to trzeba zarabiać conajmniej 6000- 7000 na miesiąc to nie dla plebejuszy co wyżej sr.ają jak dupe mają. Choćbyście prostaczki sie usrali na rzadko to wyżej swego matołowatego poziomu miernoty nie podskoczycie. Tacy jak ty czy autor to szczyt możliwości. No żeby kogoś wcurwić to mogą sobie ze złości zachowywać sie jak bydło albo kupić szpanerskie kołpaki do swego Audi w tesco ale to by było na tyle. W dzielnicy domków zajobie też jak będziesz głośno sie zachowywać będziesz miał policje raz w tygodniu. Jak bym powiedział że waszym miejscem bydełko co nie umie sie dostosować do innych jest czworak lub slums z czerwonej cegły gdzie mieszkają lumpy.

    1

    0
    Odpowiedz
  27. Sąsiedzi mają rację. Od 22:00 do 6:00 obowiązuje cisza nocna. Zawsze możecie sie spotykać 2-3 godziny wcześniej i kończyć spotkanie o 22:00. Inna opcja to iść do pub’u, klubu czy innego chujstwa i tam się bawcie, gadajcie tak głośno jak wam się chce! Bo do tego są stworzeone te miejsca. Dlaczego to taki problem dla was? Inna sprawa jest taka, że dzisiejsze budownictwo jest takie, że bardzo wszystko słychać z sąsiednich pomieszczeń i to jest temat na zupełnie inną chujnię…

    3

    0
    Odpowiedz
  28. Jakbym ja tam mieszkał to bym cie upomniał raz może dwa a za trzecim razem bym ci jebutnął w ryja że byś fiknął kozła słitaśny frajerku. Jeżeli ludzie zgłaszają to widocznie coś musi być. Pewnie drzecie ryje i głośno trzaskacie drzwiami jak na bydło przystało.Tępy śmieciu ty też będziesz starym prykiem i wyobraź sobie że jakiś gnój mu będzie imprezki robił raz w tygodniu.

    9

    0
    Odpowiedz
  29. Jak nie zareagujesz na mandat, a do tego jesteś „po wódce”, to mogą cie zawinąć na dołek. Moi koledzy już tak mieli, dostali mandat a dalej muzykę głośno puszczali, to gliniarze wrócili i ich zawinęli na dołek. A więc mogą. Ale częściej kierują sprawę do sądu gdzie masz przegrane, bo policja będzie świadczyć przeciw tobie (z reguły tak robią nawet jak ściszysz muzę bo ich wypatrzysz pod blokiem. Robią tak żeby nie było że bez powodu zaśmiecają sąd więc powiedzą że byłeś najebany i głośno). sorry taki mamy klimat.

    4

    0
    Odpowiedz
  30. Nie każdy się opierdala i ma czas na spotkanka, są w naszym kraju ludzie, którzy cięzko pracują fizycznie/umysłowo, a po tej pracy należy się odpoczynek i nikt nie ma prawa hałasować, zrozumiano? Pub, dyskoteka, czy park. Wszystko jedno, ale nie napierdalanie o 1:00 komus nad uchem. Szanujmy siebie nawzajem, a zamiast impreozwac moglbys ruszyc dupe i zarobic sobie na własny dom i tam uskuteczniać libacje 😛

    6

    0
    Odpowiedz
  31. Jesteś matoł i tyle. Mam podobnych sąsiadów. Też uważają, że oni „tylko” rozmawiają, a prawda jest taka, że po paru kielichach, to nie ma rozmowy, tylko darcie ryjów jak stado orangutanów śmiejących się jak pawiany. Plus łażenie tupanie i napieprzanie drzwiami, zwłaszcza od kibla. W bloku nie mieszkasz sam baranie, a jak lubicie nocne nasiadówy, to kup se domek i rób otwarte drzwi z chlaniem wódy i pijackimi wywodami nt. jak zbawić świat, dlaczego politycy są źli i czemu lewandowski nie strzela goli w reprezentacji Polski. Co noc nawet.

    5

    0
    Odpowiedz
  32. No kurwa Pan Wielce Zdziwiony że jego darcie japy i kretyńskie śmiechy po nocach ludziom przeszkadzają.Pewnie jeszcze w bloku z wielkiej płyty. Jazda do chlewu gości przyjmować jak sie nie umiecie zachować bo nie mieszkacie sami. Za łamanie ciszy nocnej od 22 do 6 powinna być kara śmierci.

    8

    0
    Odpowiedz
  33. Maja rację i nie można jest cisza nocna to zamknij swój zawszony ryj i do wyra przez takich sąsiadów jak ty mam nerwy zszargane i wysokie ciśnienie a w ogóle to spierdalaj

    4

    0
    Odpowiedz
  34. Na ja, bis jetzt Ich glaube so! Du hast recht!

    0

    1
    Odpowiedz
  35. Hejtują ci, co najgłośniej ryja drą. Wielki, czarny ch*j wam w japę. Sztywniaków też pi**dolę! Ogarnijcie się.

    0

    8
    Odpowiedz
  36. i MAJĄ RACJĘ! po 22 Cisza Nocna!!!

    6

    0
    Odpowiedz
  37. A teraz durno pało weź sobie wydrukuj komentarze pod tą chujnią i powieś na lodówce, w łazience i w aucie na desce rozdzielczej. Wykreśl ze 3 komentarze takich zjebów jak Ty, i co Ci wychodzi chłopcze? No właśnie. Więc kurwa trochę kultury i szacunku dla innych w bloku!

    4

    0
    Odpowiedz
  38. Masz szczęście że żyjesz w Polsce, tu i tak kary dla takich burackich wszarzy jak ty są niskie w porównaniu do Rzeszy czy UK.

    4

    0
    Odpowiedz
  39. Wolność tomku w swoim domku. U mnie w willi robię czasami imprezy przekraczające barierę 90 decybeli i żaden cebulak nie ma prawa mi zwrócić uwagi. Autorze, zgadzam się z tobą w 100%. W dupe sobie wsadzcie waszą ciszę nocną. Nie obchodzi mnie, że musicie tyrać w niedziele, żałosne, biedne pryki.

    1

    9
    Odpowiedz
    1. Istne BURACTWO! Są tacy co na zmiany pracują i w weekendy też!

      1

      1
      Odpowiedz
  40. W nocy ścisza się telewizor, mówi się ciszej, nie trzaska się drzwiami, nie słucha się muzyki, nie gada się na balkonie, nie gada się na klatce, nie przyjmuje się gości! Dlaczego? Bo jest noc, i ludzie chcą spać, ludzie są zmęczeni po całym dniu zapierdalania, ludzie mają małe dzieci które łatwo wybudzić i wtedy jest przejebane, są też ludzie starzy i schorowani. Weekend? Człowieku, teraz na weekend wszystkie sklepy otwarte, pracują też wszystkie niemal służby, przez MZK, PKS, PKP, po policję, straż pożarną czy pogotowie. Chuj z tego że weekend! Ludzie uczą się zaocznie, pracują! Oczywiście czasem każdemu się coś zdarzy. A to nerwy puszczą w nocy, a to człowiek wróci napity i się tłucze, a to goście się zasiedzą no i się siedzi do późnej nocy. Ale czasem to jest wg mnie raz, góra dwa razy do roku. Tu gdzie mieszkam, takie nocne hałasy od sąsiadów to może z 15 razy przez 20 lat były. I nikt nikomu nie truje głowy, bo każdy wie że to sporadyczny przypadek. Ale kolego, zrozum, raz na miesiąc to nie jest „czasem”, to jest dość często. W miesiącu są tylko 4 weekendy więc pierdolisz sąsiadom 25% weekendów. Mało? Sory że się rozpisałem, ale moja siostra ma problem z takimi właśnie jak ty typu „przecież ja tylko czasami”. Raz tam spałem u siostry jak akurat „tylko rozmawiali” prawie do rana. Powiedziałem szwagrowi że ja bym ich kurwa zaszlachtował, nawet jakbym miał pójść siedzieć.

    7

    0
    Odpowiedz
  41. @4 ale zamknij mordę z tym hitlerowskim szwargotem

    0

    3
    Odpowiedz
  42. A zeby ci lis wszystkie kury wydusil i zeby ci pomór wszystkie świnie łukatrupił cwelasie

    3

    0
    Odpowiedz
  43. U Niemców za coś takiego dostał byś dużą grzywnę lub tygodniową odsiadkę. Tylko w Polsce jest dziwna zasada -Wolnoć Tomku w swoim domku-. Od imprez są puby i dyskoteki oraz inne tego typu przybytki. Dom to rzecz święta.

    4

    0
    Odpowiedz
  44. Masz racje a co sie bendom tu te noł lajfy puultać i napinać? ja robie sobie z ziomberami drifty o drugiej w nocy i drzemy siem na cały guos, muza napierdala a my sie bawimy bo picie to kurrrwa życie i ch.j do tego ku.wa jak cie komu cfele nie podoba do kołudre na łep i spać eeeeloo elllo kurrrwa ziomyyyyy eeeeee cooo je eeeeeee Tu je polskaaaaaaaaaaa nie bedo nam pryki muwiły co mamy robić.

    1

    5
    Odpowiedz
  45. @46 – no własnie zasadę „wolnoć tomku w swoim domku” przytaczają tempe chuje, które nawet nigdy nie czytały bajek Fredry, a ta bajka opowiada właśnie że NIE WOLNO zachowywać się jak buc w bloku/kamienicy. Kiedyś poszedłem do sąsiadki co uwielbia z synalkiem w nocy się kłócić a ta mi z dumą oświadcza: „No wie Pan, zna pan tą historię – wolnoć tomku w swoim domku” 🙂 Nawet nie zdawała sobie sprawy, że się tym tekstem pogrąża, ale co będę tłumaczył i tak nie zrozumie.

    4

    0
    Odpowiedz
  46. A jakby nie dzwonili to byś biadolił, że nikt cie nie chce. Debil jesteś i tyle.

    2

    0
    Odpowiedz
  47. Pić,pierdolić,nie żałować!

    0

    3
    Odpowiedz
  48. Hm, jak wszyscy dookoła są tacy pojebani, łącznie z policją to może warto byłoby się jednak zastanowić trochę, co?

    2

    0
    Odpowiedz
  49. Rób doktorat z ciszy

    1

    0
    Odpowiedz
  50. NIE MA JUŻ CZEGOś TAKIEGO JAK CISZA NOCNA. Upierdliwym zawistnym sąsiadom wysmaruj drzwi keczupem do czego się nie przyznawaj. Albo idź z dyktafonem pod ich drzwi skoro wszystko tak dobrze słychać i odtwórz im ich rozmowy

    0

    3
    Odpowiedz
  51. Mam takich samych delikwentów,dzwonią do mnie i że za głośno jestem. No ale rozmowa na skype ze znajomymi o godzinie 1 w nocy im przeszkadza. Czegoś tu nie rozumiem…. to teraz ja tu jestem ten zły czy oni?

    0

    5
    Odpowiedz
  52. Najlepsza rada, jeśli widujecie sie z sąsiadami takze w ich domu i ich sąsiadom to nie przeszkadza to popros sasiadów o to,zeby tylko u nich byly spotkania, ewentualnie jak bedzie Wasza kolej to u Was do 22, a pozniej do pubu, albo spotykaj się w dzień z nimi w niedzielę..skoro masz wolną i dziwi Cię, że ktoś musi w niedzielę iść do pracy. Na pewno inaczej byś postrzegał sytuację, gdyby ktoś obok Ciebie urządzał imprezy, a Ty musiałbyś wstawać rano. tak…

    2

    0
    Odpowiedz
  53. Pierdol to.Ja od czasu do czasu słucham głosnej death metalowej muzyki w dzień i przychodzili do mnie drzeć pysk.rozdarłem się bo to zwykłe chamy,mogliby najpierw poprosić o ściszenie a nie drzec ryj.poszli na skargę raz,potem znowu i nic.w spółddzielni powiedzieli żeby dali sobie spokój bo ja posłucham i wyłączę.i pierdolę ich do dziś.pozdro

    2

    6
    Odpowiedz
  54. Noc jest od spania a nie żeby leżeć w łóżku wkurwiony i słuchać małp, małpy do zoo

    2

    0
    Odpowiedz

Małżeństwo

Księżniczki w dupę zajebane walcie się na ryj. Co wy sobie myślicie? Że całe życie facet ma wam podporządkować? I co kurwa? Jak siedzisz na kanapie i żłopiesz piwo – źle – bo chlasz, nic nie robisz i bebech rośnie. Jak kupisz sobie motocykl – źle – bo cały czas jeździsz, w domu Cię nie ma i chuj wie gdzie jesteś. Jak chodzisz na ryby – źle – bo znowu Cię w domu nie ma i zarazki znosisz. A jak już znajdziesz jakąś pasję to też jest kurwa źle bo ile pieniędzy na to idzie a Wieśka spod piątki to na wakacje do Egiptu wyjeżdża co rok, a MY TO CO? Mam 3 dychy na karku i ni chuja się nie mam zamiaru pakować w gówno zwane małżeństwem. Jak patrzę na moją rodzinę i znajomych co się hajtnęli to mi gówno w poprzek dupy staje. I wyjebane mam na POLSKI tradycjonalizm pt: zbuduj dom, zrób dziecko, posadź drzewo. Od słuchania facetów, którzy pierdolą mi nad uchem: A ty co? dziecka nie umiesz zrobić HE HE to mi się rzygać chce. Samce alfa się kurwa znaleźli co piją browary po garażach albo w samochodzie i maskują oddech miętówkami. Jak będę chciał poruchać to sobie jakąś chętną znajdę i nie muszę nikomu swojej męskości udowadniać poprzez wiązanie się z kimś na stałe. Myślicie że ciskanie mnie od odmieńców i pedałów zmusi mnie do małżeństwa? Taki chuj jak Batorego komin.

169
76
Pokaż komentarze (61)

Komentarze do "Małżeństwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Stary szacun myślisz tak jak ja!tez mam 30 lat,pracuje i jestem przystojny 190 cm itd. ale kurwaq nie dam się wplatac w to gowno pzdr

    7

    1
    Odpowiedz
  3. Dobre w chuj! Daje okejke. Mam ten sam tok myslenia, z tym ze ja dopiero zaczynam #20lat

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Gościu popieram ciebie w całej rozciągłości, nie robisz nic wbrew własnej woli. Mam podobnie trzymaj się dzielnie swoich ideałów, pozdrawiam stary kawaler.

    4

    1
    Odpowiedz
  5. W malzenstwie jak w przeklenstwie.

    4

    0
    Odpowiedz
  6. mam to samo i tez mam oczy i widze jak to wszystko wyglada w związkach a raczej juz po ;P slubie ,wersja demo do slubu a potem juz z górki jest i zawsze lub prawie zawsze przejebanie .sam uniknołem tego losu ,czasem jest chujowo ale podsumujac całosc w moim wydaniu to moze 25% to były fajne chwile seks dobre smieszne momenty itp itd reszta to tylko narzekanie ,krysia to krysia tamto du chuja nie jestem mezem krysi jestem innym obcym im człowiekiem nei bede chomikował meza krysi i tego jak zyją do chuja pana

    4

    0
    Odpowiedz
  7. Tak samo myślałem wiele lat temu. Po latach doświadczeń i przejść życiowych skłaniam się ponownie do akceptacji postawy prezentowanej przez Autora wpisu.

    5

    0
    Odpowiedz
  8. Też mam 3 dychy, jestem wolna i wkurwia mnie ta presja,że mam mieć męża i dzieci. Na psyche mi to wchodzi. Takie czasy są, że wiele osób jest samotnych. Nie jestem dziwolągiem, a czuję, że niektórzy tak to traktują. Jak ktoś ma albo chce mieć swoją rodzinę to ok niech ma, ale dajcie żyć tym, którzy rodziny nie chcą zakładać!

    5

    0
    Odpowiedz
  9. Powiedz mi czy byka boli jak się krowa cieli? Przecież problemy które tu poruszyłeś w ogóle ciebie nie dotyczą, skoro zdecydowałeś się nie zakładać rodzigny, czy też stałego związku. Zero za tę chujnię, bo to nie chujnia tylko ból dupy.

    2

    4
    Odpowiedz
  10. stary ale pojechałeś z tematem… kibicuję Ci bo zajebista chujnia 😀 dawaj adres to My tu obecni chujanie wpadniemy do Ciebie na bibę zakrapianą wodą ognistą a jakieś dupy to się na miejscu zorganizuje 😀

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Jestem kobieta,jestem w zwiazku ale wcale nie podoba mi sie to cale myslenie najpierw malzenstwo potem mieszkabie kredyt na 50 lat i dziecko jak moj facet mi mowi ze ludzi sa po to stworzeni zeby sie rozmnazac to mnie chuj strzela.

    3

    0
    Odpowiedz
  12. kolego, poruszyłeś wg mnie bardzo ważne zagadnienie dotyczące żywota mężczyzny wkraczającego w wiek, w którym trzeba się zastanowić poważnie, jak to dalej będzie. tak sobie myślę, że jakieś 80-90% dziewczyn czy tam kobiet czytających ten wpis będzie chciało cię zniszczyć w komentarzach. ja właśnie chciałbym mieć partnerkę z tych kilkunastu pozostałych procent. kobietę, która podzielałaby moje hobby, którym jest wędrówka po górach i generalnie obcowanie z naturą. chciałbym, aby była choć trochę taka jak ja. niestety z dzisiejszymi dziewczynami stało się coś strasznego.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Generalnie to, co mówisz, jest prawdą. Problem pojawia się, gdy dożyjesz wieku, w którym ani na motor nie wsiądziesz, ani nawet piwa sobie sam nie otworzysz. Samotność dobija starych ludzi. Jeżeli masz żonę i małżeństwo przetrwa, masz szansę, że nie będziesz samotny w tym okresie (statystycznie mężczyźni umierają szybciej). Tak czy inaczej, nie masz prawo robić, co chcesz.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. Pierwsze zdanie na mega propsie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. „co piją browary po garażach albo w samochodzie i maskują oddech miętówkami” 100/100 kolego 😀 Śmieszą mnie takie skurwiele. A przylezie do chałupy to jeszcze w jape od baby włapie, nie rzadko brzydkiej jak stado afgańskich kozojebców. Ale tak to kurwa gadka „ja mam żonę… a ty walisz konia”. A ty to co kurwa? to samo robisz bo już na zarośniętą pizdę i zatłuszczoną babę patrzeć nie możesz. A ona na ciebie bo jesteś pierdolonym tatusiem z wielkim flakiem zmanipulowanym przez teściową.
    Zauważcie, że to najczęściej żonaty zadaje Ci zjebane pytanie w stylu ” Kiedy się żenisz, jakąś wódkę byśmy może wypili”. Jak się wjebałeś to się sam napij…

    9

    0
    Odpowiedz
  16. Popieram ! Nie trzeba się pchać od razu do małżeństwa o ile w ogóle!
    Nie bądź niewolnikiem instynktu w porównaniu do tych co maja pizde na oczach i tylko jebanie im w głowie. Jak ktoś jest sam to nie znaczy, że nie umie nic wyrwać tylko ma ważniejsze rzeczy w życiu !

    1

    0
    Odpowiedz
  17. tak to jest sam też raczej sie nie ożenie ale to głównie wina tych popierdolonych bab już całkiem we łbach im sie poprzestawiało kompletnie nie nadaja sie do normalnego życia a wiecznie tylko wymagają czegoś od innych

    1

    1
    Odpowiedz
  18. Było posadź drzewo, spłódź syna, zbuduj dom. Nigdzie nie jest powiedziane ożeń się 🙂 Dzieciaka to pewnie niejeden machnął na boku tyle że baba nie mówi bo nie wie kto. A dom do dla siebie nawet można postawić.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Musiałby mnie nieźle prąd pojebać, żebym brał sobie do serca to „co ludzie o mnie pomyślą”. Mam 29 lat i nadal chcę być wolnym człowiekiem. Mam pasję, kolarstwo szosowe. Potrafię zrobić zakupy, ugotować, ogarnąć mieszkanie i wyprać sobie śmierdzące skarpetki. Dzieci nie lubię – irytują mnie. Mam psa, z którym można dogadać się lepiej niż z niejednym człowiekiem. Staram się czerpać z życia prawdziwe wartości, odgradzając się od ludzkiej głupoty, zawiści i nieżyczliwości. Gdy będę starym dziadem, chcę nadal mieć spokój i czas dla siebie. Każda decyzja jest i będzie moją decyzją i nikomu niczego nie muszę udowadniać. Mam swój przepis na życie, i właśnie to czyni mnie wyjątkowym.

    10

    1
    Odpowiedz
  20. Sedno sprawy! Też nie zamierzam wiązać się z jakąkolwiek kobietą.Mogę żyć sobie zajebiście i wszystko sobie kupować i robić co chce.Stówka w tą czy w tamtą za ruchanko to nic licząc w latach dawania jakiejś piździe kwiatów i innych gówien.Nie wspominając o wakacjach czy biżuterii.Toż to kupa siania i możesz kupić sobie za to rzecz/y którymi się pasjonujesz.Też mnie jadą od pedałów bo nigdy dziołchy za rękę nie złapałem ale tacy niby znajomi to zjeby pierdolić ich.Bliżsi kumple,no aż można ich policzyć na palcach jednej ręki,odbywali ze mną rozmowę na ten temat.Dwóch już ma przejebane przez baby i doceniają moje słowa WKOŃCU kurwa! Nie strać głowy dla istoty z chuj wie jakiego gatunku która zwie się pospolicie kobietą.

    6

    1
    Odpowiedz
  21. a dam ci 5 gwiazdek kolego, chociaż ja to chce sie ożenić z miłości i huj

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Racja. Mój brat jest ze swoją kobietą „tylko ze względu na syna”. Mój kolega jest ze swoja kobietą „tylko ze względu na córkę” itd itd…Też mnie wkurwia ta presja otoczenia i pytanie „nie umiesz sobie znaleźć dziewczyny?”. Otóż wy kurwa gamonie nabzykałem tyle, ze już nie jestem w stanie zliczyć tych kobiet. Prowadzę sobie wygodne życie, rozwijam firmę a wy kurwa klepiecie biedę bo trójka dzieci, a tylko jeden łoś na to robi za 2000zł. Też mam polew z gamoni co pija po garażach. Maczo kurwa. p.s. Nie ma nic do dzieci. Też chce kiedyś mieć.

    4

    2
    Odpowiedz
  23. powieram tez mam blisko 39 i nie w glowie mi pakowanie sie ….bo tak trzeba…bo tak wypada….bo tak wszyscy robia kurwa lemingi bez wlasnego zdania. POPIERAM!!!!!

    4

    0
    Odpowiedz
  24. Najlesze są te „cwaniaky” spod bloków czy inne żelowane podmiejskie „maczo”. Znam takich co mają po 25 lat i już 2 dzieci a ich te niby żony to pustaki i kretynki żyją w syfie i smrodzie a oni muszą teraz jebać za dwóch jako robole, dziadują i mają praktycznie po życiu. Przykład taki. Laska wciągnęła chłopaka w małżeństwo, nabrali kredytów a ona sie wypięła i nie pomaga płacić tylko sobie wychodzi z domu na balange a jego zostawia z dzieckiem w domu i ma to gdzieś. Nie wiadomo czy to jego dziecko wogóle. Oczywiście ciągle tam pierdolą że niby sobie „radzą” ale z takimi sie nie dyskutuje bo nie ma o czym. Znam takiego koło 40 co udaje cwaniaka, taki „grecki filozof” a baba go traktuje jak psa i frajera, musi tyrać i być posłuszny jej jak sługus bo ona więcej zarabia od niego. Jeszcze jeden przypadek co baba jest starsza od faceta i traktuje go jak jełopa, mają dziecko ale nie sypiają ze sobą wcale a on później w pracy wyładowuje sie na podwładnych. Jak widze to wszystko to wole sie nie ładować w stały związek bo to nic dobrego no chyba że poznam kogoś na swym poziomie a ku.r.ew, materialistka i inna prostaczka mi nie potrzebna.

    3

    0
    Odpowiedz
  25. Sluchajcie, dobrze piszecie, dobrze mowicie. Nie dajcie sie w ten bezsens wymyslony nie wiadomo przez kogo wplatac. Juz wielu Chujowiczow szanownych, inteligentnych, rozsadnych, zyciowo doswiadczonych tutaj sie na ten temat wypowiadalo. Malzenstwo to twarda transakcja prawna, tylko i przede wszystkim. Nie wychodzi to prawie nigdy. Wiekszosc, ale to zdecydowana wiekszosc kobiet uwaza zreszta tak czy owak, ze najwazniejsza kwalifikacja jest glownie wyglad i urodzenie dziecka/dzieci. Jak to ma miejsce, to mozna spoczac na laurach. Nie powiem, ze to jest calkiem niewazne, ale szybko przejdzie nawet jako tako wygladajaca kobieta, jezeli mezczyzna zrozumie, ze chodzilo jej tylko o zlapanie jelenia, glupca, ktory zapewni jej wygodne, spokojnie zycie, a ona bedzie tylko korzystac. A jak taki bezsensowny zwiazek sie zawali, to oznacza to dla mezczyzny czesto ruine finansowa. Jezeli ma on jako takie pieniadze. W ogole ta presja jest ogromnie wkur….jaca, takze wobec kobiet, aby byc uczciwym wobec uczciwych, rozsadnych kobiet, pragnacych zyc inaczej, bez pakowania sie w gowno. TA impreza, jaka jest malzenstwo, nie wychodzi prawie nikomu na zdrowie. Pomijajac garsc przypadkow. Nie ludzcie sie, rozejrzyjcie sie dokola, nie zamykajcie oczy przed jakze przykra rzeczywistoscia. Rozsadni ludzie przed b. powaznymi decyzjami konsultuja adwokatow, rzeczoznawcow, fachowcow, zanim na cokollwiek sie zdecyduja. A jest dla mnie i dla wielu innych rzecza zupelnie niezrozumiala, ze przed udaniem sie do USC prawie nikt, pomijajac wyjatki, nie udaje sie do doswiadczonego adwokata od spraw rodzinnych, aby sobie wyjasnic mnostwo spraw dot. twardej, bezwzglednej w skutkach czynnosci prawnej, jako jest zlozenie podpisu pod certyfikatem w USC. A niejednemu taka wizyta otworzylaby oczy i ochota na te impreze przeszlaby mu bardzo szybko. A niejeden inteligentny mezczyzna, ktory nie pragnal stracic wypracowanego swoja krwawica i harowa malego majatku jakim jest np. wlasne mieszkanie, parcela i troche grosza, opamietal sie szybko i ochlonal juz na cale zycie. Bo nagle pojal, ze moglby stracic wiele albo i wszystko. Dlatego tez jest cos takiego jak np. umowa przedslubna, intercyza, ktora reguluje sprawy materialne, finansowe dwojga ludzi.

    4

    0

    Odpowiedz
  26. Tak, ma sie po prostu przejebane. Wiadomo, jak to wyglada. Ale ludzie daja sie gnoic i upokarzac w zwiazkach a mimo to siedza dalej i mowia ze im dobrze. a Siedza z powodow finansowych, podatkowych, majatku, obawa przed jego utrata, a czesto z powodu totalnej wygody. Jak chodzi o te wygode, to dotyczy to glownie i zasadniczo kobiet. Poza tym jezeli jako mezczyzna zapierdalasz caly dzien w jakiejs robocie, to wieczorem jestes tak zalatwiony i zmeczony, ze odchodzi ochota na cokolwiek. Ale czy o to chodzi w tym krotkim, jedynym zyciu? Myslicie, ze nadrobicie wszystko na emeryturze (jesli jej dozyjecie) albo w zyciu pozagrobowym, jak glosi nauka Kosciola. W takim ale ziemskim zyciu mozecie zapomniec, ze bedziecie miec czas na jakies zainteresowania, pasje, namietnosci. Z tym jest koniec. Jezeli kogos nie stac na personel, ktory go odciazy od wiekszosci codziennych obowiazkow, to powinien sobie dac z ta instytucja jaka jest malzenstwo raz na zawsze spokoj. lepiej miec co roku inna kobiete czy mezczyzne, albo kilka sympatycznych prostytutek, wychodzi o wiele taniej. Czlowiek, wiekszosc ludzi, nie jest stworzony, aby siedziec Bog wie ile lat tylko z jedna osoba. A do monogamii nie jest on stworzony.

    3

    0
    Odpowiedz
  27. No kurwa, krótko i na temat. Pozdro!

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Wyluzuj. Nie chcesz się żenić, to się nie żeń, i w d*pie miej, co mówią inni. Nikt Cię nie złapie za rękę i nie zaciągnie do kościoła. Nie musisz nikomu nic udowadniać, ani się wywyższać. Rób po swojemu, bez względu na to, co Ci mówią.

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Ok! Nie każdy jest monogamistą z natury, nie każdy nadaje sie do powaznego związku. Dobrze, że jestes tego swiadomy. Nikt przez ciebie nie bedzie płakał 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Też nie mam zamiaru pakowac się w małżeństwo. Tylko mam inne powody. Po co mi zachlany (bo prawie kazdy facet po ślubie uzależnia sie od piwa) zaniedbany, zdradzajacy mnie (każdy z was ma jebany kryzys wieku średniego) facet. Jak będę chciała z kims pobyc to to bedzie zwykły związek, a jak mi się coś nie spodoba to go po prostu zakończę. Chcę się zabawić-idę na imprezę. Po co komu mąż? Każdy z was jest taki sam. I stwierdzam to na podstawie obserwacji i własnych doswiadczen. Dziękuję i pozdrawiam autora postu :*

    3

    3
    Odpowiedz
  31. SZACUN autorze!

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Porzuć stereotypowe myślenie. Mam rodzinę i wiele pasji, łącznie z motocyklem. Nie mam żadnych zakazów. Wszystko jest kwestą ustalenia złotego środka. Oczywiście kluczem jest znalezienie właściwej kobiety, a nie pustej pizdy, która nie ma pomysłu na życie i swój wolny czas. Więc nie ładuj się w związek z niesprawdzoną samicą, bo rzeczywiście wcześniej czy później ugotuje Cię ona w zupie zakazów.

    2

    2
    Odpowiedz
  33. Brawo za używanie mózgu! 🙂 Również mam takie samo zdanie jak Ty,więc nie będę powtarzał tego co napisałeś.
    Pozdrawiam.
    30-letni (i wieczny) kawaler.

    4

    0
    Odpowiedz
  34. Jestem kobietą i myślę podobnie – a stereotyp ”zbuduj dom – zasadź drzewo – zrób syna” to porażka – mężczyzna powinien umieć iść pod prąd i umieć robić coś więcej niż dzieci i pieniądze – być sobą,świadomym sobą; tez mam 30 lat a pytania ”kiedy ślub?” są debilne, preferuję męskie towarzystwo bo mam liczne pasje i jestem typem raczej intelektualistki – nie kokietuje facetów – nie mydlę im oczu – do łóżka nie chodzę z nimi – pełen poziom – i czuję się z tm wspaniale,pierdolić stereotypową męskość i kobiecość zbudowaną na jakichś gówna wartych atrybutach – jaki to jestem przystojny – jakiego to mam Mercedesa – pozycję – jak to jestem seksowna – zawsze chętna i kocham dzieci – nic z tego:)jak będę chciała to sobie sama Mercedesa kupię a jedyne co może mi dać facet to miłość – tej się nie kupi za żadne pieniądze :)wszyscy się dziwią,że jako kobieta – nie chcę miec dzieci – nie chcę!!! mam świadomość że nie chcę i się do tego ni nadaje – nie będę rodzić człowieka na którego nikt nie czeka – pseudomamusie po wielkiej kosmicznej wpadce na najgorsze prostaczki i debilki świata – dać dupę byle komu to ni problem ale miec dziecko z obcym de facto człowiekiem – porażka! gdybym chciała miec dziecko to tylko z mężczyzną którego kocham i którym jestem zafascynowana – który ma pewien poziom – z którym mam wspólnotę i który stanie się moim życiem – nie uwodzę facetów by potem pokazywać pazurki – mam trudny charakter ale jest on wynikiem pewnej postawy i bezkompromisowości ; seks jest dziś towarem – małżeństwo układem towarzysko-biznesowym – to nie dla mnie;nie mam nic przeciwko małżeństwu – ale nie w taki sposób jak kreuje to świat 🙂
    pozdrawiam myślących inaczej:)

    5

    0
    Odpowiedz
  35. Jakżeż bliska jest mi ta filozofia 🙂

    3

    0
    Odpowiedz
  36. Pamiętaj jednak, pomimo wszystkich dobrych rad pochodzacych od niedoświadczonych, wychowanych przez monitor komputerowy egoistów z inteligencją emocjonalną na poziomie gimbazy, że ludzie są tylko ludźmi i wiele sytuacji w życiu wymaga obecnosci bliskich osób. Co zrobisz gdy któregoś dnia nagle spostrzeżesz że nie ma nikogo takiego? Nie można życia ograniczać tylko do aktywności fizjologicznej, szukając wymówek w przypuszczalnych porażkach które dotknęły innych.

    1

    2
    Odpowiedz
  37. @14. „Generalnie to, co mówisz, jest prawdą. Problem pojawia się, gdy dożyjesz wieku, w którym ani na motor nie wsiądziesz, ani nawet piwa sobie sam nie otworzysz. Samotność dobija starych ludzi.” Masz trochę racji, ale nie bierzesz tu pod uwagę, że z różnych przyczyn i tak można zostać na starość samemu. Śmierć „drugiej połowy”, rozwód, śmierć zanim dociągnie się do tej starości, dzieci na drugim końcu świata lub ich brak itd. Istnieje bardzo dużo możliwości, a bycie ze sobą na stare lata jest tylko jedną z nich. Nie da rady się zabezpieczyć ze wszystkich stron, tym samym gadka o tym, że na starość nie będzie miał kto szklanki wody podać jest trochę bezsensowna.

    5

    0
    Odpowiedz
  38. Małżeństwo zawsze z byka zrobi woła roboczego!

    2

    0
    Odpowiedz
  39. ja pierdole cóż za frustracja w komentach. Ja jestem żonaty i co? jakoś nie chleje wódy po garażach. Po prostu sringle są brzydcy i huj. amba

    0

    5
    Odpowiedz
  40. Presja otoczenia jest najgorsza. Szczerze mówiąc takie przekonania (o nie wdawaniu się w małżeństwa) coraz większej liczby mężczyzn i chyba kobiet też, jest dla nas mężczyzn zdecydowanie korzystne. Mi się podoba to że coraz więcej osób decyduje się zostać singlami. Wspaniała sprawa! Ileż dymania! Moja przyszłość (mam 24) rysuje się w jasnych barwach! 🙂 Chciałbym tylko żeby kobiety zrozumiały, że ja jestem do dyspozycji! Nie zawsze, bo mam też swoje sprawy i wbrew pozorom mam bardzo uporządkowany dzień, ale jakoś w tygodniu znajde czas na małe tetate! 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  41. Stary kawaler und inni szanowni Komentatorzy maja zupelna racje. Taka jest prawda i rzeczywistosc. Jezeli nie wyjdzie, np. malzenstwo (a nie ma ono prawie zawsze jakiegokolwiek sensu, pomijajac moze garsc nielicznych przypadkow), to najczesciej mezczyzni sa finansowo zalatwieni na calej linii. A jezeli po takiej katastrofie zdecydujac sie poraz wtory na ten krok (slub w USC), to sa skonczeni, jezeli po pierwszej porazce jeszcze im pozostalo troche grosza czy majatku. Wielu nie pozostaje nic innego jak ucieczka z kraju, gdzie oczy poniosa, na falszywych papierach. Oczywiscie jezeli co poniektorzy sa zdania, ze ten zwiazek czy malzenstwo sa dobre, ktore sie nie rozpadlo, to wszystko w porzadku, jezeli ktos w zwiazku bez sensu swietnie i wspaniale sie czuje. I publicznie wyraza swoje zadowolenie, mimo ze diabli go biora i juz dawno przejrzal, wie o co chodzi. Bylem na rozprawach w sadach rodzinnych w Krakowie okolo 300 razy (jako sluchacz i obserwator). Przechodzi inteligentnemu i rozsadnemu czlowiekowi ochota na te cudowna impreze, jako rzekomo dla wielu jest szczesliwosc wielkuista we dwoje.

    0

    0
    Odpowiedz
  42. O rany ile tu BURATCWA, oraz osób które nie potrafią zbudować normalnego i zdrowego zwiąsku. Zero gwiazde za ból dupy Dawid!

    0

    4
    Odpowiedz
  43. 44. Pewnie masz lachona i 2 dzieci ćwoku i zdjęcia na naszej klasie na których widać DVD za 100 zł i meble z jaja strusia na raty, TV na raty w providencie i 2200 wypłaty. Single matole to często bogaci ludzie którzy mają mieszkania za gotówke, dobre zarobki więc sobie mogą na to pozwolić a nie na 30 lat jak buractwo aspirujące do klasy średniej za wszelką cene, są wolni i robią co chcą a ty pewnie sie ożeniłeś bo trafiło ci sie jak ślepej kurze ziarno(bo razem łatwiej biede klepać na kredytach). Myślisz tępaczku że ślub to wszystko?:) tak myśli tylko pospólstwo i biedota.

    6

    0
    Odpowiedz
  44. Kurna,miłości nie zaznaliście 🙂 Żonaty od 9 lat,pije piwo,jezdzimy na wczasy bo lubimy,mój kryzys wieku sredniego to jakies tam pragnienie Kac Vegas ze starymi kumplami i wydymanie jakiejś młodej dupy ale to wszystko chuj.Kiedy podchodzi do ciebie Kobita,która wie co lubisz zjeść,wie kiedy masz ochotę,pożartuje z tobą,pogada o wszystkim i wydrapie oczy niemilcom i te inne sprawy o których nie macie kurwa zielonego pojęcia… SZANUJE WASZE ZDANIE nt.małżeństw ale jednocześnie wyczuwam,że nie znalezliście bratnich duszy,kogoś kto obok Was śpi a Wy usmiechacie sie widząc ta ukochaną osobę.Mozna nawet i fantazjować,ale ta dłoń co Cie szuka i przyciaga przez sen jest bezcenna.Dzieci nie mamy,bo mielibyśmy za mało czasu dla siebie,poza tym srają pod siebie i ostatecznie wychowane i tak idą w chuj.I dobrze.Także jesteśmy „tylko” małżeństwem ale jest nam razem świetnie.NIE ŻYCZĘ WAM ŚLUBÓW I MAŁŻEŃSTW Z MUSU CZY CIĄŻY.

    ŻYCZĘ WAM MIŁOŚCI /w związku hetero,homo,bi/ Z WZAJEMNOŚCIĄ.Tej jedynej osoby,która spowoduje,że po np. 9ciu latach nadal będzie najważniejsza i nr1 🙂

    1

    2
    Odpowiedz
  45. @21 ja pierdzielem a jednak można być tak ograniczonym! kwiaty, biżuteria-za dużo seriali-to Ty i Twoja partnerka decydujecie jak będzie między Wami. Problem jest wtedy kiedy ludziom się nie chce ale by chcieli!

    1

    1
    Odpowiedz
  46. Nic tylko się pod tym podpisać. Pozdrawiam wszystkich: Kuba, którego znudziła walka z wiatrakami…

    4

    0
    Odpowiedz
  47. AD.28
    Jakbyś był taki mądry to byś wiedział że majątek osobisty przed ślubem -a po ślubie jest dalej twoim majątkiem osobistym.Nawet w przypadku rozwodu, wystarczy tylko mieć to udokumentowane ( z samochodem i mieszkaniem niema problemu, z pieniędzmi skitranymi w skarpecie mikołaja już gorzej).
    Pozdrawiam Żonaty.

    1

    0
    Odpowiedz
  48. @50 Ograniczonym? Przytoczyłem tylko najpopularniejsze przykłady. Seriali i innych śmieci nie oglądam bo to syf jak chuj. Przykładem mojego widzenia są przede wszystkim rodzice,rodzina. Jest dokładnie to samo co napisał autor tej chujni. Nie mam zamiaru powielać tego schematu, chce żyć po swojemu, uprawiać hobby i w nie inwestować. Nie ważne co byś robił, wszystko kosztuje mniej lub więcej. Pomijając kwestie pieniędzy, jedna laska mi wojnę zrobiła kiedyś, że chodzę na siłownie i pocę się tam. To jest obrzydliwe i mam tego zaprzestać. I przez coś takiego wszystko się pierdoli, najbardziej właśnie związek. Także skończ pierdolić głupoty.

    1

    0
    Odpowiedz
  49. AD 52. Tak, uwazam sie dosc madrego i w tych sprawach dosc obeznanego. Jak dochodzi np. do rozwodu, to wtedy to nie jest takie proste i oczywiste. Poza tym, trzeba oczywiscie miec pieniadze na dobrych adwokatow. To jest po prostu konieczne. Coz tu duzo mowic, jest to dla wiekszosci prywatna katastrofa powiazana wcale nie tak rzadko z majatkowa ruina. Poszkodowanymi sa najczesciej mezczyzni. TAk, to wielki temat.

    0

    0
    Odpowiedz
  50. @53 jak szukasz w szambie to na gówno zawsze trafisz! Co to za laska? ciołek jesteś!

    0

    0
    Odpowiedz
  51. Na zakończenie, dodam tylko: „love and marriage,love and marriage,
    go together like a horse and carriage,
    this I tell you brother,
    you can’t have one without the other…”

    0

    0
    Odpowiedz
  52. Zdecydowanie 5/5 za wpis. POLSKI tradycjonalizm ? a potem kurwa polskie rozwody itd. śmieszne to jest. Ludzie nie wiedzą czego chcą i ulegają presji otoczenia. Podporządkowują się właśnie tej jebanej tradycji żeby ludzie nie gadali. Od zawsze miałem na to wyjebane.

    3

    0
    Odpowiedz
  53. Gościu, przybiłabym Ci piątkę, hardo.

    0

    0
    Odpowiedz
  54. Nie narzekaj skun***synu przynajmniej jej zależy posrany hu*u 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  55. Mada facka… A ja się wpierdoliłem w tzw. małżeństwo. I trafiła się jedynaczka-księżczka w dupę jebana inkrustowanym papieskim jebadełkiem-bo w dodatku świętojebliwa. Zaperdalam ile mogę: dwa etaty, zlecenia, własna firma. Pić nie piję, czasem sobie konia zwalę (ale mnie nie nakryła, to się nie liczy..). I ta piiiiiii…a proszę Państwa przypieprza się, kurwa łóżka nie złożyłem i podobne debilizmy. Mam ochotę jebnąć jej, a jak już padnie to skopać sukę, jak burka na podwórku. Na odchodne naszczac jej na blond grzyweczkę i pierdoląć drzwiami. Ave

    5

    1
    Odpowiedz
  56. Dobrze gada,polać mu!

    0

    0
    Odpowiedz
  57. Panie spod 60, gonic toto wypierdko mamuta do lasa!

    0

    0
    Odpowiedz
  58. popieram bardzo madry pan.jestem zona i mam dosyc malzenstwa pozdrawiam

    1

    0
    Odpowiedz
    1. No i dokładnie tak jest. Na (nie)szczęście ja się ożeniłem, ale każdy ma swoje mandżury (pasje, pokoje i garaże, zajawki) i się nie wpierdala. Ale takie wychowanie trzeba zrobić już na samym początku, jak wagińsku popuścisz na początku to wlezie na głowę. Do pionu tresować w pierwszych miesiącach bo potem tylko rozwód.

      3

      0
      Odpowiedz
  59. Malzenstwo ODBIERA ludziom godnosc. Te zdrady, klamstwa i ukrywanie pokatnego seksu jest niegodne czlowieka i bolesne dla zdradzanego. Czas skonczyc z malzenskim syfem.

    2

    0
    Odpowiedz

Dylemat młodego mężczyzny

Witajcie, drodzy bracia i siostry. Ostatnio mnie naszła taka chujnia z dziewczynami. Otóż poznałem fajną dziewczynę, super z charakteru, świetnie się dogadujemy i na kilometr się czuje, że z nią by można było zbudować fajny, trwały związek. Problem jest tylko taki, a pewnie się wszyscy go już domyślacie, że ta dziewczyna nie należy do najbardziej urodziwych. Nie jest jakaś brzydka, ale nie pociąga mnie z wyglądu. No i mam dylemat. Mógłbym się teoretycznie z nią związać, na pewno fajnie byśmy razem spędzali czas i się dogadywali. Ale obawiam się, że szybko któregoś dnia bym stwierdził, że to nie ma dalej sensu taki związek, jeśli nie czuję do niej pociągu seksualnego. I tylko bym ją zranił. No, lipa trochę. Czemu to do jasnej kurwy zawsze musi się układać w ten znany schemat: ładna dziewczyna-chujowy charakter, brzydka dziewczyna-super charakter. A wiązanie się z kimś, kto tylko ładnie wygląda to też kiepski pomysł, nawet chyba gorszy. Zwracam uwagę zarówno na wygląd i charakter, ale widzę, że niemożliwością jest znalezienie na tym świecie takiego ideału. Zawsze coś nie tak. Ciekaw jestem co Wy o tym sądzicie. Ja raczej spasuję, bo po prostu uważam, że ta dziewczyna jest zbyt wartościową osobą, by później ją ranić. Chociaż myśl o tym, jak świetnie się dogadujemy, mnie strasznie dobija… chyba friendzone z nią to jedyne słuszne rozwiązanie, ale może macie inne zdanie???

41
96
Pokaż komentarze (38)

Komentarze do "Dylemat młodego mężczyzny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. kurwa człowieku istnieje coś takiego jak bycie starym kawalerem, którym właśnie ja jestem. Jest zajebiście nie narzekam, rucham co chcę bez zobowiązań. Jebać żeniaczkę!

    5

    0
    Odpowiedz
  3. zycie to kwestia wyborów niestety ,ale masz racje jak cie nie pociąga to lepiej nie isc tą drogą ,sam mam tak samo jestem sam czy załuje nie ,bo nie mozna byc z kims kto cie nie pociąga to taka kolezanka nic wiecej ,i nie mozna byc z głupia ładną dziewczyną wybierz cos posrodku i bedzie ok ;))

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Ja mam inne zdanie. Żadne tam friend-zone. Poszukaj partnera – doświadczonego geja.

    0

    3
    Odpowiedz
  5. ciekawe czy ty taki urodziwy jestes

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Bo te brzydsze bardziej się starają. Stary wybieraj zawsze te brzydsze bo z każdego kaczątka można zrobić łabędzia a charakteru francy nie zmienisz a uwierz mi nawet seksi laska jak wredna to masakra!

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Wyczuwam, że i tak chcesz się z nią bzyknąć.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Moim zdaniem, możesz ją jakoś delikatnie uprzedzić, porozmawiać, że chcesz SPRÓBOWAĆ, a nie od razu góry obiecywać, a po za tym myślę, że kiedy poznaje się duszę człowieka bardziej i w ogóle, to i pociąg seksualny może przyjść z czasem.. Jest tego bardzo duże prawdopodobieństwo. Przebywając z nią po prostu możesz się zakochać a jak się zakochasz to i wizualnie będzie Ci się podobać. I tak też powinno to działać. To MIŁOŚĆ ma nas ciągnąć do łóżka, a nie łożko prowadzić do miłości – bo wtedy to nie miłość. Kiedy się już kocha, a potem pielęgnuje to uczucie to ono trwa i trwa również chemia między ludźmi. Zaś jeśli jakaś relacja opiera się tylko na pociągu seksualnym to wtedy dopiero to szybko się może 'znudzić’. I taka jest prawda.. czego jak dla mnie dowodem jest to, że koledzy, którzy kiedyś mi się podobali i miękły mi kolana na ich widok, dziś nie mogę uwierzyć, że kiedyś uważałam ich za przystojnych.. takie 'zauroczenia’ bardzo szybko mijają. A miłość, którą znalazłam grubo ponad rok temu wciąż trwa. I mimo, że gdy poznałam swojego chłopaka nie zrobił na mnie jakiegoś wielkiego 'wizualnego’ wrażenia wtedy… i od 'idealu’ mi odbiegał… teraz myślę tylko o nim i tylko on mi się podoba, i widzę piękno w każdym kawałku jego ciała.. I żaden inny facet nie robi na mnie wrażenia.. Mam nadzieję, że moje słowa Cię przekonają, by dać sobie i jej szansę! WARTO! 🙂
    Gdybyś chciał pogadać pisz mejla na bachanika@gmail.com

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Na Twoim miejscu bym spróbowała. Czasem zdarza się tak, że kiedy spotykasz kogoś wydawałoby się nie w Twoim typie, a osoba ta, jak w Twoim przypadku, ma świetny charakter, to właśnie ten aspekt przeważa.Poza tym, uroda i piękno jest ulotne, zmienia się z czasem, a to z charakterem człowieka żyjesz, nie wyglądem. Powodzenia 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja bym Ci radził spierdalać od niej. Jeśli nie czujesz do niej pociągu seksualnego, to jak Ty sobie wyobrażasz związek z nią? Po prostu Ona wcale Cię nie kręci. I chuj nic z tego nie będzie nigdy. Żadne przyjaźnie tu nie wchodzą w grę, bo potem ona coś do Ciebie poczuje i będzie chujnia jeszcze większa. Chyba że Ona ma na ciebie wyjebane, a Ty sobie wkręcasz że ona coś czuje jednak do Ciebie. To wtedy inna sprawa. 😉 Ale lepiej spieprzaj od niej. Sam miałem taką sytuację wiec wiem o czym mówisz i co sobie myślisz. Gdybyśmy mogli sterować takimi uczuciami jak zauroczenie/ zakochanie wtedy byłoby to prostsze. niestety tak się nie da. Albo dziewczyna ma to coś albo nie. I chuj.

    3

    0
    Odpowiedz
  11. @8 i @9. Wy jesteście kobietami.( przynajmniej na to wychodzi). U was kobiet zakochanie przychodzi później. Z czasem jak nieźle poznacie faceta. U facetów wcale tak nie jest. Facet wie to od razu. A wy jak zwykle przekonujecie się do kogoś 10000 razy. to ten? A może jednak nie? jestem zakochana? ojej! a może jednak nie? Niezdecydowane. Jak zawsze.

    3

    1
    Odpowiedz
  12. Nie odpuszczaj jej. Z wiekiem każdy traci urodę a charakter pozostaje.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. E tam pierdolisz, po dziesięciu latach w jednym łóżku z tą samą babą, nawet jakby była miss universum będziesz się czuł jakbyś z chłopem spał.

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Jak dla mnie to masz dwie opcje. Pierwsza, zastanów się, czy przypadkiem nie szukasz nieistniejącego ideału, a sam posiadasz jakieś wady i mankamenty, które chciałbyś, żeby druga osoba akceptowała? Druga opcja, nie wiąż się z nią, jeśli masz się męczyć. Jeśli już teraz Ci się nie podoba, to tym bardziej nie zacznie Cię tak nagle pociągać. Miałam taką sytuację, niby był facet spoko, fajny, dojrzały, odpowiedzialny, zabawny, ale tak mnie nie pociągał, że nie byłam w stanie nawet leżeć obok niego.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Od autora: ha, nie spodziewałem się takich odpowiedzi i trochę mnie zaskoczyliście tym, by jednak spróbować 🙂 sam jeszcze nie wiem co z tym zrobię. Póki co powoli rozwijamy swoją relację i zobaczymy co z tego dalej wyniknie. Ale jedno jest w sumie pewne: ilekroć szedłem na wygląd to zawsze się rozczarowywałem. W każdym razie dzięki za te słowa wsparcia #2, #5, #7, #9 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Zadaj sobie pytanie, czy chcesz się z nią wiązać na dłużej, np. całe życie, czy tylko na kilka miesięcy/lat. Jeżeli to drugie, to olej ją i ruchaj ładniejsze.

    Jeżeli to pierwsze, to nie wierzę, by Cię w ogóle nie pociągała seksualnie, o ile nie jest jakimś zupełnym pasztetem czy np. łysa i bez ręki. Pamiętaj, że uroda przemija dość szybko, tak samo pociąg seksualny. W pewnym momencie życia spojrzysz w lustro i zobaczysz nadmiarowe kilogramy i mięsień piwny. To samo będzie z twoją kobietą. Biorąc brzydszą dziewczynę szok będzie mniejszy. Żona powinna być przede wszystkim przyjacielem. Związki oparte wyłącznie na pożądaniu rozpadają się po dwóch/trzech latach. To mechanizm biologiczny.

    3

    0
    Odpowiedz
  17. Jedna gwiazdka, bo jesteś gamoniem. Z każdego pasztetu da się zrobić pyszną kanapkę. Jak nie jest jakaś WYBITNIE brzydka to nad czym się zastanawiasz?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Moze przesadzasz? Co ma brzydkiego? Opisz ja. PS. Uroda mija, Charakter zostaje, nie zapominaj. Jako ona wyglada? Co jest nie tak?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. przynajmniej spróbuj pamiętaj że dziewczyna z porządnym charakterem to juz dzisiaj gatunek na wymarciu bo wszędzie został tylko szmaty,dupodajki,materialistki,egoistki i puste idiotki

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Ktoś dobrze napisał, że dziewczyny średniej urody bardziej się starają. To prawda, bo te ładniejsze wszystko dostają bez starania się i myślą, że wszystko im się należy. Problem tylko w tym, że jak ta średniej urody zobaczy przystojniaka to traci rozum i zrobi wszystko, żeby ją bzykną (nie mówię, że każda ale taka jest tendencja). No chyba, że przystojniak z ciebie to wtedy luz. Tak czy inaczej, jeśli dziewczyna super z charakteru i dobrze się z nią dogadujesz to jest to materiał na bardzo trwały związek. Bo jak laska ładna i ma słaby charakter to i tak zbrzydnie potem. Zostanie brzydal i idiotka i trzeba szukać dalej.

    2

    0
    Odpowiedz
  21. POsluchaj Mlody Czlowieku. Duzo tu rozmow o milosci przez wielkie „M”, a jest to uczucie, o ktorym wielu nic nie wie, nawet jak siedza ze soba w zwiazku cale lata. A jesli jest cos takiego, to jest ono przelotne, nietrwale, nie dasz rady tego zakonserwowac. Jest to niemozliwe. Przeciez w zyciu mozna sie zakochac, tak jak to rozumie wiekszosc, wiele razy, albo jestes w tym samym czasie zakochany/zafascynowany w trzech dziewczynach. Ale wystarczy byc zaangazowany z dwiema kobietami, co zdarza sie BARDZO CZESTO. Wielu mezczyzn ma obok swojej zony, z ktora jest im np. wygodnie z roznych wzgledow jeszcze druga kobiete, czsto za wiedza tej prawowitej, slubnej. Dlaczego nie ? To jest kwestia umowy. W wielu krajach, jesli Cie na to stac, mozesz, jesli Cie na to stac i potrzebujesz, nawet kilka kobiet. Np. w krajach arabskich. Dalszym przykladem moze byc Turcja. To wszystko to kwestia czesto nienajlepszych tradycji, presji spolecznej, religijnej itp. ze mezczyzna czy kobieta sa zmuszeni do siedzenia tylko z jednym partnerem i przysiegaja cos,czego w normalnym zyciu, w ktorym nikt nie jest, nie bedzie, i nie chcialby nawet byc, ANIOLEM. Jset faktem, ze mezczyzni mysla oczami. Ladna kobieta to mocna rzecz. Ale ladna, glupia i psychicznie nie do zaakceptowania to katastrofa. Mysle, ze nie powinienes sie niepotrzebnie w to wszystko angazowac. Poznasz jeszcze napewno mnostwo kobiet i powinienes je poznawac, jezeli jeszcze jestes zupelnie zielony. POza tym sluszna, madra, gleboka rada wielu inteligentnych chujowiczow: do 30-go lub 35-go roku zyciu nie nalezy podejmowac zadnych zyciowo waznych, egzystencjalnyh decyzji. Do 30-tki wiele osob to przerazliwie niedojrzala, niedoswiadczona, otumaniona, skrajnie nierozsadna masa.

    2

    0
    Odpowiedz
  22. Ja myślę, że powinieneś po prostu poczekać. Bądźcie przyjaciółmi, nie mów jej jeszcze nic o związku. Może z czasem może Ci się spodoba? Nie ma sensu pakować się w związek z nią bez przekonania, bo naprawdę byłoby nie fair ją oszukać i zranić. Już lepiej mieć ją za przyjaciółkę. Ale teraz daj temu po prostu czas, bo Twój punkt widzenia może się zmienić. W końcu poznałeś ją chyba niedawno.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Nie wpadłeś na to żeby zaproponować otwarty/wolny związek?

    0

    0
    Odpowiedz
  24. nie zawracaj dziewczynie głowy, nie jesteś jej wart. pewnie brzydki, z brzucholem, z małym pitolem, ale szuka barbie, daj sobie spokój, może laska wyjedzie za granicę i znajdzie lepszego faceta.

    0

    1
    Odpowiedz
  25. playboy na twarz i pchasz!

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Choćby była najfajniejsza, jeśli Ciebie nie pociąga to nic z tego na dłuższy dystans nie będzie. Sorry, takie jest życie.

    1

    0
    Odpowiedz
  27. 27, cóż za mądrość życiowa przez ciebie przemawia, no doprawdy. Byłam w tej samej sytuacji co autor, spróbowałam i jestem od 5ciu lat w szczęśliwym związku 🙂 Wszystko może przyjść z czasem. Powodzenia!

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Spoko, po ślubie każda zmienia się w jędzę, to chyba lepiej mieć ładną jędze, nie?:)

    2

    0
    Odpowiedz
  29. Z nie ładną dziewczyną to jest tak:
    1. Z jednej strony fajnie się z nią gada
    2. Z drugiej strony widzisz że ma chcicę.
    3. Z trzeciej strony widzisz jak wygląda :))

    2

    0
    Odpowiedz
  30. Mam ten sam dylemat, tzn. miałem bo delikatnie dałem jej znać, że nie chce wejść w bliższe relacje i teraz już nawet jakbym się zdecydował to jest za późno. I dobrze. Ludzie którzy doradzali mi żebym ją chociaż wyruchał to jebane zwierzęta (też patrze podobnie ale nie tym razem ;p). Odpuściłem, ani mi źle z tym, ani dobrze. Po prostu tak jak było wcześniej. Jedna tylko ważna rzecz: osobiście z doświadczenia wiem że nie ma przyjaźni damsko-męskiej, więc jak odrzucisz ją, to wiedz że jest ryzyko że nie będzie już nawet Twoją koleżanką i na pewno nie bedzie tak jak było wcześniej.

    1

    0
    Odpowiedz
  31. Jedna gwiazdka, bo jesteś idiotą. Dlaczego? Bo zachowujesz się jak w supermarkecie, wybierając produkty. Ten drogi – nie stać mnie, ten tani, ale mi nie będzie smakował, a tamten ma zajebiste opakowanie, ale w środku szambo… Nie na tym polega znalezienie tej właściwej osoby-to jest „to coś”, co poczujesz wewnątrz, gdy ją ujrzysz, a nie obwąchasz, zmierzysz i wydedukujesz jak na matematyce. To jest najbardziej tajemnicza sfera ludzkiego życia, a ty ją próbujesz okpić swoimi tanimi chwytami… Obudź się chłopie, bo skończysz jak jeden z narzekających na swoją kobietę debili, co to w cycki patrzyli, zamiast zaczekać na przeznaczenie, gdzie dwie osoby patrzą na siebie i wiedzą, że „to jest to”.

    1

    0
    Odpowiedz
  32. Zostańcie przyjaciółmi! Uwierz mi, PRZYJAŹŃ jest często najważniejszym uczuciem, ważniejszym od miłości. Bo miłość zakochanie często przmija, prawdziwa przyjaźń nie! Powodzenia

    1

    0
    Odpowiedz
  33. @32 to chyba za dużo baśni czyta na dobranoc

    0

    0
    Odpowiedz
  34. @32 piona @34 co Ty wiesz o miłości?

    0

    0
    Odpowiedz
  35. wpis nr 34. Na to wyglada odnosnie tych basni i bajek. Prawda jest inna. Gdybyscie byli kiedys na rozprawach sadowych i zobaczyli tam ludzi, ktorzy kiedys przeciez byli przekonani ze to jest „wlasnie to”, i tylko smierc bedzie w stanie zakonczyc ich bajeczny, fantastyczny, po prostu cudowny i jedyny w swoim rodzaju zwiazek, a teraz twardo walcza o kazda zlotowke, doslownie o wszystko, czego ewtl. sie dorobili czy juz wczesniej mieli, to by sie tutaj niejednemu mocno oczka otworzyly. Ludzie skacza sobie przed obliczem sadu, adwokatow, ekspertow do oczu, z piana na ustach, uzywajac czesto slow ogolnie uwazanych za nieuprzejme, a raczej po prostu chamskie i skrajnie ordynarne, ktorym w tym momencie jest zupelnie obojetne, co w ogole czynia i co o tym mysla inni uczestnicy rozprawy. Bylem swiadkiem sytuacji, ze na rozprawie doszlo niemalze do rekoczynow a ordynarne czy wrecz chamskie zachowanie bylo na porzadku dziennym. Nie, szanowni Chujowicze, dajcie sobie spokoj. Wyjatkowe sytuacje miedzy ludzmi co prawda maja niekiedy miejsce, ale to szczescie jest udzialem bardzo niewielu zwiazkow.Miejcie i nawet co roku nowa kobiete czy mezczyzne, ale nie pakujcie sie w kanal, ktory ma swoj poczatek, w wiekszosci wypadkow, w USC.

    2

    1
    Odpowiedz
  36. Stary, a oglądasz ty czasem pornole? Obczaj twarze tych lasek czasem. Pół kilo tynku i mimo to widać że pod spodem morda szpetna – i co? I trzepiesz dalej bo widzisz że laska ma niezłą figurę i robi gałę z zaangażowaniem.

    3

    0
    Odpowiedz
  37. to teraz powiedz mi, co ma bycie urodziwym do bycia ładnym? gdyby większość „ładnych” waszym zdaniem dziewczyn pokazała wam się w naturalnym wydaniu (bez wyrwanych brwi, zrobionych rzęs, wizyt u kosmetyczki, soczewek kontaktowych, opalenizny, makijażu, z włosami bez prostownicy/jedwabiu i drogich ubrań), to większość wrzucilibyście do worka „niezbyt urodziwe”. teraz ją skreślisz bo jest „brzydka”, a później będziesz pluł sobie w brodę, bo wolałeś wyczekiwać nieistniejącej piękności, które oglądasz w Internecie

    2

    0
    Odpowiedz
  38. Może jakiś tuning zastosuje. Większość bab jest brzydka, tylko się kamufluje. Cichy, makijaż, bielizna, fryzjer. No chyba, że ma 50 kg nadwagi to tu potrzeba prawdziwego konesrera-dokarmiacza. Pojawia się jeszcze kwestia znajomych i kolegów. Wiem, wiem…nie należy się kierować ich uwagami. Ale chujnia podczas spotkania, gdy będą smichy, chichy, jakiego to paszteta zarwałeś.

    2

    0
    Odpowiedz

Zbytnia bezpośredniość

Moją chujnią jest właśnie zbytnia bezpośredniość, chujowicze mówię wam, cham ze mnie i w sumie menda, dużo osób mi to mówiło. Chodzę do liceum, i np. ostatnio miała miejsce taka sytuacja: gadam z kolegą z klasy, a temu wali z pyska niesamowity odór, uprzejmość nakazywała by milczeć lub delikatnie zwrócic uwagę na jego problem, ale gdzie tam, ja wypaliłem: kurwa, gościu co ty padlinę żresz?że ci tak z pyska jebie? – moje słowa. Na to kolega się obraził, ale efekt był bo do dzisiaj gumę żuje. I w ogóle to często walnę jakimś tekstem do kumpli, to potem gadają że gdyby nie to że jestesmy kolegami to dawno byś szczeki i nosa nie miał. Ksywkę mam Mały skurwiel albo Dr. House. Chciałbym z tym walczyć ale za chuja się nie da.

56
61
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Zbytnia bezpośredniość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Hahahaha zajebiste stary tak trzynmaj. Wal tym zaklamanym kurwom miedzy oczy dzieki takim jak ty ten swiat jeszcze nie jest stracony. Co do ch… Uprzejmosc. To zwierze nie bylo na tyle uprzejme zeby wyszorowac paszcze to ty masz sie usmiechac mimo ze mu kurwi z japy? Ja bym mu jeszcze sierpa dal na dokladke za ten smrod

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No i mamy naszą „Zieloną wyspę” dziękujemy ci Tusku jesteś zacny.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. jestes samiec alfa i tyle chuje maja suchac bo prawda w oczy kole masz odwage a to ci pomoze w zyciu ,i nie chodzi mi tu o chodzenie po trupach do celu,ale o to ze tacy jak ty zmieniają swiat cos w zyciu osiągają ,w innych krajach to normalne ze sie powie ze brzytko pachnie ci z japy i nikt sie nei obraza a u nas to o byle gówno sie obrazają olej

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Też tak mam, fakt sprawia to czasem problem, ale szybciej spławiam natrętów 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. chcesz z tym walczyć? pojebało Cię! masz gościu jaja zdecydowanie większe od tych popierdolonych osiedlowych napinaczy w dresach i chcesz się zmienić bo kumple się obrażają… to im kurwa nawciskaj, że są tępe chuje, miękkie faje 🙂 mam takiego kolegę z którym się trzymam od dzieciaka, chodziliśmy do tego samego liceum. On zawsze mówił prawdę prosto w oczy i nie raz mi w pięty poszło. Teraz mamy po 30 lat a ten koleś jest moim najlepszym przyjacielem. Nie zmieniaj się bo będziesz pizdą w życiu. Stanowczy i zdecydowani ludzie odnoszą sukcesy w życiu. Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  7. a wiesz, że w gumie jest aspartam ?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja to chamstwa nie zniese, ale chciałbym poznać takiego Małego Skurwiela albo Dr.Housa i zrobić szelki z jego jelit.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Może ty jesteś socjopatą?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nie pierdol! Dobrze jest być chamem przy taki uzbekach jak większość ludzi.Ogólnie ja z nikim prawie nie rozmawiam,po prostu nie ma o czym.Czasami niestety zdarzy się taka sytuacja że ktoś na siłę chce pogadać.Soczyste SPIERDALAJ prosto w twarz z mocnym spojrzeniem prosto w oczy robi swoje.Mina pierdolca jest bezcenna! 😀 Do nikogo nie pyskuję bez powodu,jestem spokojny i nie szukam zwady.Ale gościowi dobrze pojechałeś,zapach gówno podobny z ryja się będzie wydobywał no idzie jebnąć.Ostatnio był 8 marca więc pokusiłem się o oryginalne życzenia dla mojej znajomej.A że mnie podkurwiła z deczka swoją kobiecą inteligencją to życzyłem jej z okazji dnia kobiet chuja w dupę.Poza tym emanuję skrajnie czarnym humorem który jest dla zwykłych śmiertelników nie do zniesienia.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Jak powiesz mu wprost to tylko dla jego dobra bo zacznie myć zęby, itp. Gorzej jakbyś gdzieś go obgadywał za plecami czy po kiblach wypisywał że „xxxxxxxx jebie z mordy”.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Mam bardzo podobnie. Wśród niektórych znajomych, jestem kojarzony jako szyderca, który wkurwia swoim krytykowaniem. Nawet nie potrafią merytorycznie zaprzeczyć, tylko wołają ALE HEJTER Z CIEBIE. A jadę mocno i chamsko po fejsbuku, po hiphopie, po zjebanych ludziach (ostatnio ostro napyskowałem dwóm koleżankom za pewną akcję bo nikt nie śmiał do durnych pizd ryja otworzyć to mnie przestali zapraszać na biby…). Właśnie, wszystko się sprowadza do ludzi. Kiedyś byłem sympatyczniejszy, z każdym chętnie się dogadywałem, czy to dres, metal, czy hipster, czy bezdomny, a teraz ludzie mnie tak wkurwiają, że nie mogę wytrzymać. Niby stawiam współczucie nad pogardą, ale im dłużej przebywam z tymi kretynami pierdolonymi, to uświadamiam sobie, że pogarda jest silniejsza ode mnie.
    W głębi duszy nie jestem aspołeczny, a nawet posiadam w sobie mnóśtwo empatii, lecz przejechałem się na byciu sympatycznym. Gdy chcę pomóc komuś wyjść z bycia zjebanym człowiekiem, to taki ktoś tego nie docenia i leci pyskówa. Nie chcę być kojarzony z marudnym szydercą, ale ja naprawdę nie mogę znieść 2/3 mojego środowiska. Niektórzy są tak zjebani, tak tandetni, że po prostu nie wytrzymuję i jadę po kimś. Chcę żyć w zgodzie ze wszystkimi, ale nie daję rady. I wiesz co autorze? Do takich jak my świat należy. Dlatego w pierwszej kolejności nauczyć się żyć w zgodzie ze sobą, a potem z innymi.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Nazywaj rzeczy po imieniu, a zmienią się one w oka mgnieniu…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Rachunek prawdopodobieństwa wskazuje wyraźnie na to że prędzej czy później ktoś ci twoją michę wyklepie

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Pewnie damska część chujni Cię zagryzie, ale po części Cię rozumiem. Jeżeli uważasz, że jej uroda Ci przeszkadza to nie rób dziewczynie nadziei. Ona znajdzie kogoś mądrzejszego, kto doceni jej zalety, a Ty znajdziesz ładną i ciekawą, czego Wam z całego serca życzę. Lepsze to niż męka, rozczarowania i rozstania.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Oby więcej takich jak TY i świat byłby piękniejszy! Pozdro od tego co sam często coś bezczelnie pierdolnie! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  17. … do ludzi trzeba mieć trochę dystansu.. jeśli jeszcze tego nie wiesz to się dowiesz :). prędzej czy później trafi kosa na kamień.. wspomnisz te słowa z których teraz czytając się śmiejesz. pozdro :).

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jebnij jakiś tekst do najaranego karka na dysce, powinno pomóc. Nie dziękuj…

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Chujowa ta chujnia
    czy jak widzisz dresika z maczetą, to idziesz mu powiedzieć że jest zjebem i jebanym łysolem ? Chyba nie, bo musiał być pisać chujnie stopami.
    Wniosek jest taki, że nie masz jaj, tylko jesteś pierdolonym prostakiem

    1

    0
    Odpowiedz

Chujnia urodzaju

Witam. Moja chujnia polega na tym, ze ze względu na moją chorobe zostawiła mnie dziewczyna po 8 latach bycia razem(kij jej w oko bezczelnej larwie),z racji tego,ze nie jestem zbytnio urodziwy,a I z zagadaniem do dziewczyn mam problem,przez pięć miesięcy byłem sam. Aż tu nagle jak na złość poznałem dwie dziewczyny prawie w tym samym czasie, jedna jak modelka,do tego piekielnie inteligentna,(sam nie wiem co we mnie widzi:))5lat młodsza i bogata,ale za to egoistka,o sprzątaniu i gotowaniu nie chce nawet słyszeć,twierdzi ze tego nie lubi i nie potrafi. Druga całkiem zwykła dziewczyna, 3lata starsza,nie za ładna,ale za to do rany przyłóż,wszystko potrafi w domu zrobić,wyrozumiała,a jakie zdolności kulinarne,mhh. Chujnia taka że w Polsce jest monogamia, bo z chęcią bym wziął dwie,a tutaj trzeba wybierac miedzy dwoma skrajnościami. Chujnia lipa i śrut, ksiezniczka,czy normalna dziewczyna, i ja sie pytam jak żyć drodzy chujowicze,jak żyć? A mówią,ze od przybytku glowa nie boli.

52
67
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Chujnia urodzaju"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Rób to co ja, mianowicie, trzep koniosława codziennie i miej wyjepane na kapryśne ksieżniczki i inne wariatki.Jak cudownie jest miec spokoj…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ogarnij się. Skończy się na tym, że znowu będziesz trzepał konia do pornola.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. bierz 2, wiecej zaruchasz, jesli masz czym…

    0

    1
    Odpowiedz
  5. ze zaradną też się dorobisz i sama się wyrobi a piękną i egoistyczną france olej!

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Z czasem brzydkie staje się to co było ładne.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Z fajnej miski się nie najesz, a po czasie i tak ci zbrzydnie.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Ja pierdole-ale z Ciebie jest palant! Az mi sie cisnienie podnioslo od czytania tego twojego gownianego dylematu…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. bierz drugą tej pierwszej na pewno o coś chodzi może i ładna miska pusta ale przy pełnej z zamkniętymi oczami też się jeść da .

    0

    0
    Odpowiedz
  10. olej księżniczkę… takiej to tylko kutas w odbyt damie… bierz ta bardziej ogarnięta ;)wybrał byś księżniczkę i bys sie z taka pierdziawa użerał ?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Stary weź tą co umie gotować. Na chuj ci kziężniczka? Kopnie cię w dupe i nawet na starość nie będzie ci kto miał szklanki wody podać. Kobieta która zna życie to skarb. Dla ksieżniczki urobisz się po łokcie a i tak chuj z tego

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Bierz normalną, modelka pewnie zakłada, że skoro ona jest taka zajebista, to wyświadcza Ci łaskę będąc z tobą. Będziesz ciśnięty na każdym kroku, aż w końcu Cię zostawi.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. egoistke spław – męka i rozwód. bierz dobrą dziewczyne! Wiem co mówię – miałem to samo… Kumpel wziął „moją” egoistę i… rozwodzą się a ja już 12 lat z moją lubą i jest dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Olej tego modelowego kurwiszona. A jakby ci powiedziała że gały z połykiem nie lubi i nie potrafi?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Uroda zanika a charakter pozostaje.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Nie wszystko złoto co się świeci

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Moja Rada- zapomnij modelke-leniucha, bo zycie to nie wybieg z Heidi Klum.Wez ta normalna. Zycie sklada sie (niestety) z zarcia, sprzatania i normalosci.Mowie ci ja, facet z 10-letnim stazem malzenskim.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Boże sami chuje tutaj. Wybor dziewczyny polega na takiej analizie przydatnosci w domu serio? W takim razie Tobie ktoś powinien zrobic analize dotyczaca tego ile pieniędzy do domu przyniesiesz. Mam nadzieję że Ciebie ktoś tak potraktuje i stwierdzi że jednak jesteś zbyt chujowy.

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Tutaj autor, dzięki za komentarze.
    Widzę że i dwie Panie tutaj się wypowiedziały, do 7,Ty to jesteś jakaś zniewieściała pizda?, czy też z pokroju księżniczkowatych?, że tak Ci cisnienie podniosło..Do 17, widzisz, teraz dowiedziałaś sie prawdy, tak faceci tego oczekują od kobiet,przynajmniej w częsci, a co do analizy moich zarobków, są na tyle przyzwoite, że własnie mogę się wypiąć na takie bogate księżniczki:)

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @17. „Boże sami chuje tutaj. Wybor dziewczyny polega na takiej analizie przydatnosci w domu serio?” Tak, dziecko, serio. Witamy w prawdziwym życiu. Za dużo miałaś TV, głupich gazetek w stylu Cosmopolitan i rozmówek z koleżaneczkami dostającymi spazmów na widok jakiejś „gwiazdy” w rodzaju Biebera, dziecino, i wydaje ci się, że cokolwiek wiesz o życiu. I tak, ktoś także powinien przeanalizować, co facet sobą reprezentuje, w tym czy zadba o rodzinę na odpowiednim poziomie. Takie jest życie. KPW?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Tak, drogi Komentatorze. Zycie sklada sie w zdecydowanej wiekszosci wypadkow z zarcia, sprzatania, chodzenia do roboty- ot normalnosc. Nie nalezy sobie tylko wmawiac, ze kiedys bedzie inaczej. Chlopak z warszawskiej prowincji.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Te pierwszą na kochankę, a drugą na żonę i no problem

    0

    0
    Odpowiedz
  23. A po co wybierać? NIEROZUMIEM PROBLEMU

    0

    0
    Odpowiedz
  24. jak już wybierzesz to ja wezmę odpad 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Ta, która potrafi zrobić dobrego kotleta i jeszcze jest z tego zadowolona, to dobry materiał.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. bierz drugą – wcześniej czy później obydwie stracą libido a zostanie ci ta normalna!

    0

    0
    Odpowiedz
  27. a spróbuj dodać taką chujnię o chłopakach, zaraz cię wyzwą od kurwy pizdy…

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Tak bardzo tu płytko

    0

    0
    Odpowiedz
  29. sraka cie robiła bierz starą

    0

    0
    Odpowiedz