Wchodzę tutaj od jakiegoś czasu jako czytelnik.Wiele razy nosiłem się z napisaniem czegoś aż dzisiaj musiałem się podzielić obecną chujnią.Nie jest to tylko moja chujnia ale nas wszystkich.. i nie tylko mówię tutaj o mężczyznach ale o kobietach również.Ostatnio gdzie nie spojrzę cały czas mówi się o tym jak kobiety mają zle, jak sa zle traktowane, że tamto i sramto.Co jedna z drugą szara mysz na facebooku udostępnia mentalną ciemnotę w postaci różnych cytatów np. marilyn monroe albo jeszcze bardziej wybitnie jakiś marnych grajków.Temat cytatu wiadomy: mężczyzna to chuj, kobieta jest zajebista,święta,nieskalana itp. To mężczyzna ma teraz gotować, prasować, sprzątać, zarabiać grube siano, do tego być przystojnym, dobrze się ubierać, mieć fajne auto, mieć fajne mieszkanie, umieć tańczyć, do tego samotnie wychować dzieci, mieć firmę, sponsorować całe życie kobiety, i najlepiej żeby w tym wszystkim znalazł czas na to żeby latać przy niej jak przy pieprzonej Kleopatrze.Taki CHUJ!.Zacznijcie się ogarniać co po niektóre bo skończycie z ręką w nocniku.Albo podział obowiązków i normalne traktowanie albo CHUJ i ŚRUT dla was.Nie kumam tych wszystkich ideologii emancypantek.Albo zmądrzejecie albo skończycie w kawalerce z widokiem na kopalnie węgla w wieku 40 paru lat z kieliszkiem taniego wina wpatrując się samotnie w dym za oknem.Nie lubię krytykować tego co inni robią bo każdy ma w sumie prawo żyć własnym życiem.Ale akurat ta kwestia mnie strasznie denerwuje i nie mogę obejść się bez przywalenia jakiegoś komentarza.Wiem, że wszystkie dziewczyny takie nie są .. tak samo jak to, że wszyscy faceci to nie chuje.Ale ostatnio widzę coraz to większa tendencję to wyolbrzymiania problemu równouprawnienia i tego typu bzdur.Jak pisałem wcześniej to nie dąży do równouprawnienia tylko do nad uprawnień.I to mnie boli.Coraz więcej czuje się jak księżniczki na ziarnku grochu.Coraz częściej myślę, że znalezienie normalnej kobiety graniczy z cudem.Więcej normalności:) Pozdroo chujowicze
Wyprzedzanie starych zasrańców (czyt.50-60latków) co to myślą, że jeszcze dużo mogą
2012-06-21 17:45Sytuacja wyglądała tak:
Jadę sobie zwykłą drogą asfaltową (dwa pasy ruchu). Przede mną dziadzio (rocznik na oko-’50-’60 -mam na myśli jego lata nie auta). Na tej drodze jedzie się średnio 80-90 km/h, a dziadziuś swoją skodą octavią popyla 60km/h. Doganiam go swoim autem (cały czas jadąc w granicach 80-90 km/h) i próbuję wyminąć, bo droga jest czysta, tzn. z nad przeciwka nikogo, do najbliższego zakrętu (łagodnego) jakieś dobre 200-300 metrów. Zabawa ze starym a głupim, albo raczej popierdolonym człowiekiem co myśli że jeszcze może zaczęła się już na etapie gdy zasygnalizowałem wjazd na przeciwległy pas ruchu, dając znak debilowi że chcę wyprzedzać. Dla tych co nie mają prawka taka informacja, że przy wyprzedzaniu zabronione jest zwiększanie prędkości przez samochód wyprzedzany (prawo o ruchu drogowym) – czyli reasumując dziadziuś miał zabronione dodawać gazu. Tymczasem dość raptownie zwiększył prędkość z 60 km/h do… uwaga! -do 120km/h… Tak, tak. Całe szczęście, że droga była czysta, zero przydrożnych pieszych, rowerów, psów, etc. W sumie jechałem tak do momentu zrównania się aut (jakby to był jakiś pierdolony wyścig), ale odległość do zakrętu zaczęła dość szybko „topnieć w oczach”, więc odpuściłem staremu, popierdolonemu debilowi – co mi tam. Niech mu chuj z radości stanie i orgazmu dostanie -jeśli jeszcze coś takiego może, w co wątpię na podstawie jego stetryciałego zachowania (kryzys wieku wapniaków – inaczej menopauza u mężczyzn). Acha, gdyby to było dla kogoś ważne i istotne to jestem facetem po 30-cie. Pozdrawiam dobrych, młodych kierowców rozważnie jeżdżących i nie przejmujących się starymi zakompleksionymi głupimi skurwysynami z rocznika ’50 i ’60! 😀
Komentarze do "Wyprzedzanie starych zasrańców (czyt.50-60latków) co to myślą, że jeszcze dużo mogą"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Dobrze mówisz – przestrzeganie przepisów nie eliminuje ryzyka wypadków, ale na pewno redukuje niebezpieczeństwo.
A tekst (pozwolę sobie zacytować) :Niech mu chuj z radości stanie i orgazmu dostanie -jeśli jeszcze coś takiego może, w co wątpię na podstawie jego stetryciałego zachowania (kryzys wieku wapniaków – inaczej menopauza u mężczyzn).”
Jest po prostu cud, miód i malina 😀
10 -
Odpowiedz
Coraz częściej zauważam narzekanie znajomych w tym temacie, ja jeszcze takiego dziadka nie spotkałem, jeżeli to się zdarzy to chętnie podzielę się na chujni 🙂
00 -
Odpowiedz
Masz jakiegoś cienkiego złoma. Jak chcesz gazować to kup sobie jakieś 3.0 turbo i wtedy możesz pokazywać innym miejsce w szeregu, a starym prykom na cmentarzu.
00 -
Odpowiedz
nibyś cwaniak, a nie wiesz co znaczy 'wyminąć’
00 -
Odpowiedz
To teraz powiedz Nam co za auto masz xD i czy dziadek miał diezel’a czy benzynkę 🙂 :D?
01 -
Odpowiedz
Brykaj,brykaj póki możesz.Zaraz ty będziesz starym chujem-ani się obejrzysz.
01 -
Odpowiedz
Mój dziadek rocznik 36 popyla Corsą 120 km/h nic nowego.
00 -
Odpowiedz
Debila na drodze można spotkać w każdym wieku. Ja mam 55 lat i nigdy nie dodaję gazu jeśli ktoś mnie wyprzedza. Poza tym, jeśli jesteś facetem po trzydziestce, to za 20 lat będziesz po 50-ce, a więc „starym zasrańcem”. Zapewniam cię, że czas poleci szybciej niż się spodziewasz 🙂
PS. Menopauza u mężczyzn to http://pl.wikipedia.org/wiki/Andropauza00 -
Odpowiedz
stary, wiesz co to wymijanie ? może to tyś jest ten dziadosław… ?
00 -
Odpowiedz
To nie jest kwestia wieku. Wielu młodych też tak jeździ.
00 -
Odpowiedz
Sam jesteś stary zakompleksiały skurwysyn. Rocznik nie ma nic do rzeczy, a raczej styl jazdy takiego delikwenta.
00 -
Odpowiedz
Obyś za 20 lat nie był wyzywany od wapniaka. Czuwaj!
01 -
Odpowiedz
wspomniałeś coś o zakręcie. był tam znak „niebezpieczny zakręt w lewo, prawo”. Czasem sam robie tak jak ten dziadek, ale tylko po to by uchronić wyprzedzającego przed jego nieszczęściem, a jak wiadomo na drodze jego nieszczęście może stać się jego nieszczęściem. Może dziadek nie znał drogi i przyspieszył bo bał się że ktoś zza zakrętu wyjedzie. To był teren niezabudowany czy zabudowany?
A co do Twojego wieku, to że jesteś po 30 – ce nie znaczy że jesteś rozważnym kierowcą. Sam w robocie widziałem starszych od Ciebie co jeżdżą bardziej brawurowo niż 18 – latek z wioski który dopiero dorwał BMW, które jest jego rówieśnikiem. Dla nich nie mieliśmy litości.
Pozdrawiam, glina z WRD.01 -
Odpowiedz
No też nie raz się z takim czymś spotkałem. Wkurwiające na maks. Niestety, muszę Cię zasmucić, ja miałem takie przypadki z tzw. „młodymi kierowcami” a więc reguły tutaj nie ma.
00 -
Odpowiedz
Jak mnie wkurwia jak ktoś nie zna znaczenia słowa „wymijać”.
00 -
Odpowiedz
dokładnie, „wymijać” to przejeżdżac obok pojazdu poruszającego się w przeciwnym kierunku. Autorowi tekstu pewnie chodziło o WYPRZEDZANIE. Mnie też to denerwuje. A co do kierowcy – autora: skoro koleś zaczął przyspieszać, to po co się z nim ścigałeś? Trzeba było odpuścić. Może on chciał żebyś nie wyprzedzał na zakręcie. Mówisz że był lekki zakręt w odległości 300 m. Gdyby zza zakrętu pojawił się pojazd który jedzie 120 km/h, dotarłby do Ciebie w takim czasie, że ty nie zdązyłbyś zareagować odpowiednio i mógłbyś stracić panowanie nad pojazdem i wylądować w rowie lub co gorsza na drzewie. Ci kierowcy których „pozdrawiasz” to typ który najczęściej powoduje wypadki gdzie są ranni i zabici. Fakt, kolizje, gdzie ubije sie lampa czy błotnik to często sprawka kobiet albo właśnie starszych dziadków. A uwierz mi, widziałem trochę w swoim życiu, mimo że jestem od Ciebie młodszy bo mam dopiero 28 lat.
Pozdrawiam, autor komentarza numer 1401 -
Odpowiedz
Autor chujni w jednoznaczny sposób zdradza nam epitety jakimi częstował go ojciec, matka lub koledzy w wieku dziecięcym gdy coś mu się nie udało lub zawalił w szkole. Całkiem możliwe jest też to, że to matka w ten sposób ujadała na ojca, a on identyfikując się z nim przyjmował bluzgi do siebie i teraz wyzywa w taki sam sposób jak jego wyzywano.
01 -
Odpowiedz
@14 – jeżeli rzeczywiście jesteś glina, to za przyspieszanie podczas wyprzedzania powinni wyjebać się z drogówki i przenieść na księgowego lub szatniarza. Chciałbym zobaczyć jak mięknie ci rura, gdy w połowie manewru wyprzedzania koleś którego wyprzedzasz (załóżmy, ze jedzie w Subaru Impreza STI) dociska dechę, żeby uchronić cię przed nieszczęściem. Wtedy to dopiero zafundowałby ci nieszczęście. Myślenie za kogoś (w twoim przypadku trudno rozważać ten proces) nie jest dobrym pomysłem. Przepis o zakazie przyśpieszania podczas wyprzedzania wprowadzono po to, żeby uniknąć wydłużania niebezpiecznego manewru. Ba, kultura wymaga, aby wyprzedzany samochód zwolnił, jeżeli wyprzedzający nie daje sobie rady, a z naprzeciwka nadjeżdża jakaś sportowa wersja czołgu bez lufy. Sam mam auto z 245-konym silnikiem i czasami bardzo mnie kusi, żeby „pouczyć” jakiegoś leszcza w Golfie III lub starej BM-ce, ale puszczam szczawi przodem. Tak jest bezpieczniej i kłopotów mniej.
00 -
Odpowiedz
kolego spod 19. – nie widziałem sytuacji, po prostu czasami tak robią kierowcy, że przyspieszają przy wyprzedzaniu. Oczywiście częściej taki manewr jest niebezpieczny, ale zdarza się że wychodzi na dobre. Jak zaczynałem też myślałem że przede wszystkim trzeba pilnować prawa co do literki. A to gówno prawda. Trzeba tak pilnować, żeby było dobrze, czyli z rozsądkiem i żeby nikomu nie stała się krzywda. Mnie w swoim życiu zdarzyło się przyspieszać jak byłem wyprzedzany dwa razy. Nie będę Ci opisywał całej sytuacji ale raz zdarzyło sie że koleś po wyprzedzeniu mnie już w bezpieczym miejscu puścił mi awaryjne na dzięki, mimo że mu nie zjechałem. Zrozumiał że popełnił błąd i ja go uchroniłem przed jego tragicznymi skutkami. Na polskich drogach nie jest najważniejsze prawo, tylko rozsądek i myślenie, którego mi raczej nie brakuje, a mów sobie co chcesz.
01 -
Odpowiedz
Jeśli miał więcej niż 60 to pewnie do roboty jechał. Co z tego, że stary, po zsumowaniu waszych lat z wiekiem samochodów różnica pewnie się zatarła.
00 -
Odpowiedz
Cześć! Teraz kilka słów od autora tego postu:
Najpierw chciałbym skierować kilka słów korekty i PRZEPROSIN dla osób
(w szczególności tych urażonych):
@6, @8, @10, @11, @12, @13, @15.
Teraz kilka słów wyjaśnień.
Po pierwsze opisałem sytuację pod kątem NIEBEZPIECZEŃSTWA które wynikło EWIDENTNIE z winy.. khm khm.. dobra -wujątkowo teraz dla Was nazwijmy go pobłażliwie czyli debilem z ok.50’ką na karku – jakoś łagodniejszych słów moja klawiatura „nie chwyta”.
Po drugie zgadzam się, że to nie jest reguła jeśli chodzi o WIEK, lecz jeśli już mówić o latkach, to uważam, że człowiek z rocznika 50-60 (nie mówiąc o starszych ludziach) powinien mieć „trochę” więcej oleju w głowie, jakiegoś mądrego doświadczenia, mądrości życiowych – żeby nie robić CELOWO w czasie jazdy takich rzeczy jak robił.
Nie dociera do mnie tłumaczenie, że np.bał się i przyspieszy „by uchronić wyprzedzającego przed jego nieszczęściem” – kolego z @14 i prawdopodobnie też spod @20 – jak przeczytałem te twoje idiotyczne wypociny o mało co nie spadłem z krzesła ze śmiechu jacy to „inteligenci” czasem potrafią napisać na tym forum.
Po trzecie nazywając tego dziadzia tak i owak miałem TYLKO jego na myśli z uwagi na wiek, doświadczenie życiowe, zachowanie na drodze jako kierowcy i jak to w praktyce wyszło, a jak w najgorszym wypadku wyjść mogło, ale na szczęście nie doszło.—-
Teraz chciałbym podziękować za słowa wsparcia i zrozumienia dla ludzi,
którzy potrafią „czytać między wierszami” oraz ze zrozumieniem(a więc we właściwy sposób wykorzystujących swoją inteligencję),a także mających na tyle doświadczenia i mądrości życiowej, iż wiedzą co znaczy opisana przeze mnie sytuacja.
@1 – 🙂 – tekst był wymyślony i wypowiedziany na poczekaniu jeszcze w aucie
@2 – ja z kolei chętnie poczytam, bo bardzo jestem ciekawy tzw. kolejnej konfrontacji z popierdolonym, stetryciałym, zakompleksionym dziadziem – przy okazji kolego życzę na tyle szerokiej drogi, żebyś nie musiał tak się wkurwiać za kółkiem jak ja, no i żeby cała sytuacja skończyła się dobrze.
@19 – WIELKIE DZIĘKI za wytłumaczenie debilowi spod @14 o co chodzi i rozjaśnienie sytuacji.
Dla Was wszystkich szczere słowa podziękowania i pozdrowienia!—–
A teraz kilka słów dla idiotów, „mistrzów prostej” ludzi ubogich w rozum, i dzieci neo, którzy niczego nie zrozumieli.
Jeżdżę Seat’em TDI 2.0 – rocznik 2002, podrasowany przez poprzedniego właściciela. W tym samochodzie z dodawaniem gazu (przyspieszaniem) jest tak, że wciska w fotel, wskazówka niemal skacze na drugą połowę skali prędkościomierza. Nie wiem kurwa i dla Was nie będę tego wyliczał w ile czasu mógłbym WYPRZEDZIĆ tego KONKRETNEGO starego pokurwionego wapniaka. Wniosek jest taki, że skoro redukując bieg i dodatkowo wciskając pedał gazu do dechy, nie byłem w stanie wyprzedzić to stetryciały bezmózgowy ramol musiał dysponować Skodą Octavią z podobnym silnikiem.
Teraz jeszcze taka sprawa:
Po pierwsze to jest stronka o nazwie? no właśnie – CHUJNIA.PL – można tutaj napisać co człowieka wkurwia, a jako że nie jest to forum ortograficzne z języka polskiego + to, że człowiek jak to opisuje też jest trochę wkurwiony i robi literówki może się czasem zdarzyć, że RAZ napisze przez pomyłkę słowo WYMIJANIE zamiast WYPRZEDZANIE (tak na marginesie słowa WYPRZEDZANIE użyłem w całym poście dwa razy – raz w tytule i raz w tekście, więc chuj wam w oko z tym całym zwracaniem uwagi).
Po drugie droga wyprzedzania: to była prosta o długości ok.1 km = 1000 metrów = 100000 cm – piszę jak dla debili, bo w tym momencie odpisuję debilom.
WYPRZEDZANIE zaczęło się po przejechaniu ok.600-700 metrach TEJŻE drogi. To był teren niezabudowany, zakręt NIEOZNACZONY jako ostry/niebezpieczny, było za to ok.10 metrów przed zakrętem ograniczenie do 60km/h – bo nie widać co jest za zakrętem. Droga taka, że można jechać szybko, ale zbyt wyboista żeby szarżować tak jak do tego zachęcają tacy kretyni jako niby-glina spod @14 – wracaj do swojego GTA na kompie dziecko zanim Tatuś wyłączy kompa.00 -
Odpowiedz
Generalizując – jeśli wyrazisz jakąś opinię – nawet jeśli to będzie opinia: według mnie 1+1=2, i tak znajdzie się ktoś kto uważa że jest inaczej. Nie wiem jak jest najlepiej, ale jeśli chcesz nie wzbudzać kontrowersji to napisz jak jedynka alibo dwójka.
00 -
Odpowiedz
@22 – 10 letnie TDI w Hiszpańskiej obudowie … nie ogłuchłeś jeszcze? Poza tym, redukowanie w Turbo Dieslu, to nie jest najlepszy pomysł. Najprawdopodobniej max. moment obrotowy masz w okolicach 2000/obr na min i redukowanie biegu, czyli zwiększanie obrotów powoduje, że za wyprzedzanie zabierasz się z mniejszym momentem i w trakcie wyprzedzania musisz zmieniać bieg, bo przy 4000 obr/min już nie masz ciągu. Jeżeli gościu miał w miarę nową Octawię z silnikiem TSI (nie daj Boże 2.0, pożyczył od wnuczka) – byłeś bez szans. Jakbyś zmieniał furę, zastanów się na 3.0 lub 3.5 DCi – modele w PL niedostępne, ale można ściągnąć z DE za naprawdę niewygórowana cenę.
00 -
Odpowiedz
Witam,
naprawde bardzo zgrabnie i interesująco opisujesz swoją chujnię. W duzej mierze mogłbym sie pod tym podpisać i pewnie wielu 35-40 latków. Uwaga ze w Czadzie jest gorzej mysle jest pozbawiona sensu bo autor doskonale to wie – nie wyolbrzymia swojej chujni tylko dosc obiektywnie ją autodiagnozuje – nie ma zadnej tragedii niby, jest robota, rodzina i co jednak chujnia?
Ano chujnia bo któregos entego dnia okazuje sie ze chodzi się jak robot bez wiekszego sensu do roboty której sie nie lubi i nie tak latwo ją zmienic na lepsze, ba mozna zmienic na gorsze a majac rodzine ta zgniła reasekuracja jest niestety niezbędna jesli sie jest odpowiedzialnym – co zrobie jak mnie wypierdolą po miesiącu?
NA pocieche coz moge powiedziec – to chujnia która nie jest jednostkowym wypadkiem a w kupie zawsze troche rażniej na duszy jesli sie ma swiadomosc ze nie jest sie jedynym.
Moim zdaniem chujnia tego rodzaju jest wypadkową kilku decyzji które do niej prowadzą – /wybór szkoly, pracy, miasta w którym sie mieszka, partnera/ki, – jest sporo prawdy w stwierdzeniu ze ma sie taką chujnie na jaką sie zasłużyło.00 -
Odpowiedz
Z takimi dziadkami jest problem. Zresztą z młodymi głupimi w starych beemwicach i innych golfach także. Dlatego jak mam takiego wyprzedzać to NIGDY nie podjeżdżam mu pod bagażnik ale robię odstęp. Potem redukcja i ognia. Teraz mam 2,5V6 turbo i to daje radę, ale nie raz widziałem podobne zdarzenia. Chuj im w dupę, byle gruby, żeby mieli tę swoją przyjemność.
00 -
Odpowiedz
Zazdroszczę Ci, że dla Ciebie to jest taka chujnia, że aż musiałeś się z nią podzielić…
00 -
Odpowiedz
@24 Wyprzedzanie TO NIE JEST wyścig, tylko manewr, który się wykonuje. Skoro gościu chciał kulturalnie wyprzedzić dziadziusia jadącego dużo wolniej, to na chuj tamten dziadziuś dostał szału gdy miał zostać wyprzedzony? Urażona duma? Zakompleksienie? Syndrom duża fura=mały ptaszek? Grzyb na jajach? No kurwa nie rozumiem zachowania dziadka, który rzeczywiście musiał być jakiś pojebany. Czy ten staruszek jeszcze pamiętał coś z przepisów ruchu drogowego? Wątpię. Współczuję autorowi chujni.
00 -
Odpowiedz
znam to : ale to nie tylko ludzie starsi. W każdym wieku znajdzie się jakiś chuj. Ja takiego wyprzedzam wracam na pas bez włączania kierunku przed maską chujowi wjeżdżam, a co ( oczywiście upewniam się czy za chujem nikt nie jedzie)prawa noga na gaz lewa delikatnie na hamulec (tak żeby tylko stop się zaświecił). Efekt gwarantowany. Od razu odpowiem: nie to nie jest zagrożenie dla innych uczestników ruchu, a chujem się nie przejmuje przecież ja to robię w obronie własnej bo to przecież ten niemyślący/niemyśląca chciał/chciała mnie zabić.
00
’Chujnia’ wieku +/- wieku średniego …
2012-06-20 17:49Od mniej więcej roku, a niedawno skończyłem wiosen 37, zauważam niepokojące, nie dające spokoju objawy. Tak jakby życie straciło swój smak a stało się Puszką Pandory, która generuje wyłącznie problemy i obowiązki. Odnoszę wrażenie, że żyję wyłącznie po to by zarabiać pieniądze na opłacanie niekończącego się strumienia rachunków, coraz wyższych i wyższych. Mam w sumie niezłą pracę, płacą godziwie (choć bez szaleństwa) ale to nie jest to, o czym myślałem 13 lat temu kończąc studia. Na początku traktowałem ją jako okres przejściowy, ot na kilka lat, po czym zaczął się proces 'tłumaczenia i samoutwierdzania się’ że nie jest taka bylejaka, że płacą – że blisko itd itp. Jeszcze kilka lat temu się buntowałem, snułem jakieś plany zmian a dziś? Zgniły kompromis, bo inaczej nie mogę nazwać tej samokapitulacji. Intelektualna, odmóżdżająca praca, taka sama w każdy dzień tygodnia, miesiąc, rok. Jak koń w cyrku nauczony kręcić się tylko w kółko. I to tłumaczenie sobie, racjonalizowanie sytuacji – hej, przecież płacą. Przecież rachunki trzeba opłacić… Przecież nie masz tak daleko… I strach jakiś wewnętrzny, że aby zmienić tą pracę trzeba się wysilić – a sił 'witalnych i psychicznych’ jakby coraz mniej. Jeszcze człowiek się rzuca w przebłyskach 'nie dam się’ – pociska żelazem na siłowni, pobiega, pojeździ na rowerze ale z każdym rokiem to już nie jest to. Co gorsza życie, jeśli mogę to tak określić, straciło swój blask. Nie oczekuję już żadnych niespodziewanych bonusów od życia, mile i ciekawie spędzonego czasu. Kobiety nie kręcą mnie już tak jak jeszcze 10 lat temu bo doskonale wiem na własnej skórze, że po miłych początkach znajomości trzeba zapłacić za to rachunek – w nerwach i problemach. Przyjaciele i liczni znajomi sprzed lat pozaszywali się w swoich światach a lwia część prób zorganizowania czegokolwiek razem rozbija się o masę problemów oraz, co wyraźnie widać, brak sił i jakiejś wewnętrzenej chęci zrobienie czegoś ekstra z ich strony. Są zmęczeni. Zajęci. Zabiegani. Tak naprawdę to jest to chyba wyłącznie wymówka.
Odnoszę wrażenie, że nie rozwijam się już, wręcz przeciwnie – kurczy się zakres życiowych zainteresowań i przedsięwzięć. Jakby coraz więcej życiowej siły zajmowało mi zabezpieczenie tego 'co już mam’ a coraz mniej siły zostawało na to co nowe i niepoznane. Rodzina, dam, małe dziecko – wspaniałe ale też jawią się jako nieprzerwany generator problemów większych i mniejszych.
Jasny gwint! Ja nie cieszę się już życiem! Gdzie to radosne podejście z wieku 20+ ? Lat studenckich? Beztroska, ta wewnętrzna radość z cieszenia się byle czym i byle kiedy, smak odkrywania tego co nowe i niepoznane? Zszarzało to życie. Zszarzało codzienną porcją problemów mniejszych czy większych, niekończącym się ciągiem zgniłych kompromisów oraz coraz większą świadomością, że za wszystko w tym świecie trzeba ponieść prędzej czy później cenę, która bardzo często jest wyższa niż korzyść, którą pozornie odnosimy. Niech to szlag! Ile bym dał by mieć znowu to nastawienie które miałem dekadę temu.
Jak powiedział kiedyś stary przyjaciel – „kiedyś robiłem coś bo chciałem i miałem na to ochotę. Dzisiaj robię bo muszę”.
Bardzo jestem ciekaw opinii osób w wieku 35+. Czy u Was jest podobnie? Osób 45+, powiedźcie jaki jest następny etap, co można zmienić, czego uniknąć?
Bo ta cholerna szarość codzienność i widzenie życia jako pasma problemów do rozwiązania oraz nie oczekiwania niczego innego jak tylko kolejnych to chujnia. Smutna chujnia :/
Komentarze do "’Chujnia’ wieku +/- wieku średniego …"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Mam to samo… Tyle że w wieku 28 lat. Aż się boję pomyśleć co będzie za 10, chyba wolę nie dożyć
00-
Odpowiedz
Ja ma to w wieku 22 lat.
00
-
-
Odpowiedz
im mniej posiadasz tym mniej jesteś posiadany
00 -
Odpowiedz
Stary słuchaj ja mam to samo. Całe życie kręci się wokół zarabiania na różne opłaty. Wstaje, jadę do roboty, wracam o 16 – 17, obiad, coś zrobię w domu, zaraz spać, i znowu rano do roboty. Z pensji spłacam kredyt na mieszkanie, samochód, i jeszcze jakieś raty za pralkę, życie, opłaty. Odłożę na miesiąc max 100zł. Jak uciułam do sobie z rodziną wyjadę na trzy dni gdzieś na wakacje, a i to nie zawsze bo wyskoczą jakieś „okazyjne” wydatki i po wszystkich oszczędnościach. Nie chcę dołować będzie coraz gorzej…
20 -
Odpowiedz
Życie drogi kolego, życie. 33 latek.
00 -
Odpowiedz
Kiedyś powiedziałem sobie, że nie będę wypowiadał się na chujni, ale to co opisałeś to mój największy lęk zaraz obok nieuzasadnionego lęku przed dentystą. Boję się, że gdy skończę studia, znajdę robotę, kobietę, dorobię się dziecka to zostanę takim niewolnikiem dzisiejszego stanu rzeczy. Że będę harować coraz więcej aby być w stanie utrzymać rodzinę, a po pracy nie będę miał siły/ochoty na cokolwiek. Nie chcę stać się bezmyślnym, zmęczonym robotem na łańcuchu, kursującym tylko między pracą, telewizorem i łóżkiem. Takich ludzi widać wszędzie, sam obserwuję to we własnym domu. Niestety, takie mamy czasy, że pieniądz ważniejszy jest od człowieka i jeśli chcemy prowadzić „normalne” życie to stajemy się niewolnikami tego staczającego się systemu, a monotonia zabija nas powoli od środka. To jest problem globalny i ludzie powinni reagować i próbować zmieniać sytuację. Niestety niemal każdy woli na krótką chwilę uciec od wszystkich problemów do TV, komputera, łóżka czy alkoholu. Ludzie którzy mają największe możliwości kontroli sytuacji w państwie (rząd) są niekompetentni, a obywatele przez obecną sytuację zbyt obojętni i zmęczeni by myśleć nad rozwiązaniem problemu i tworzeniu nowych, kompetentnych partii. Tu zresztą też chujnia, bo panuje myślenie „rządziła partia A, było chujowo, zagłosuję na partię B, ponieważ inne partie i tak nie mają szans mimo, że B też była przedtem u władzy i też było chujowo”. Paranoja z zachodu gani patriotyzm nazywając go skrajnym nacjonalizmem i nikomu w końcu nie zależy na tym kraju. Potrzeba u władzy prawdziwych patriotów zdających sobie sprawę z korzyści jakie niesie posiadanie własnego państwa przez naród. Niestety, takie osoby kończą teraz jak Petelicki. Wielki człowiek, którego darzyłem wielkim szacunkiem skończył tak marnie.
11 -
Odpowiedz
Fuck! Mam 24 lata, a jakbym czytał swoje myśli, obawy. Z tą róźnicą, że nie mam jeszcze żony…
10 -
Odpowiedz
To ciekawe. Ja mam dopiero 22 lata, a sądzę, że czuję się dużo gorzej od Ciebie. Ty przynajmniej cieszyłeś się z czegoś, ja nie. Taaaak, mam dużo większą chujnię.
00 -
Odpowiedz
kurwa, mam to samo! jakbym czytal o sobie :((, J. 35 lat
00 -
Odpowiedz
Nic już nie będzie takie samo jak kiedyś to życie w 21 wieku jest takie sztuczne szare niesprawiedliwe
00 -
Odpowiedz
Jesteście wszyscy popierdoleni. Zgorzkniałe malkontenty. Mało i kiepsko ruchacie, to i chujowo wam się żyje. Generalnie taki stan ducha mają wszyscy, dla których los jest zbyt łaskawy i wszystko przychodzi zbyt łatwo. W dupach się wam poprzewracało. Jedźcie na dwa lata jako wolontariusze na misję do Czadu lub Ugandy, a szybko rura wam zmięknie i pokochacie swoje dotychczasowe życie. Po tygodniu będziecie odkreślać dni do powrotu. Wasze wypociny przypominają mi minę sprzedawcy markecie. Rosły, barczysty, wielki chłop, co gołymi rękoma mógłby dęby ciosać siedzi na kasie i kasuje paniusiom podpaski, waciki, tamponiki i inne dowCIPNE akcesoria. Pięknie!
01 -
Odpowiedz
Gdybyś mieszkał na terenach wiejskich, prowadził gospodarstwo wielkości 200ha, nie miałbyś takich problemów. Wiesz dlaczego? Nie miałbyś czasu na to, by się nad tym zastanawiać. Czytając takie wypowiedzi coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że dobrze robię przejmując to gospodarstwo po rodzicach.
00 -
Odpowiedz
@10 – chuj Ci w dupę.
@autor wpisu – Ja jestem w wieku dopiero 20 z większym hakiem, ale część Twoich przemyśleń trafia do mnie w zupełności. Praca od 17. roku życia, uczelnia, dziewczyna z którą niedługo mam się hajtać, kredyt wzięty a dzieci w planach. Rutynka jest codzienna i nie ma bata. Radość życia ucieka przez palce a my jesteśmy co dzień starsi. Powiem Ci co mnie trochę od tego odciąga – a może to wydawać się dziwne – programy Wojtka Cejrowskiego „Boso przez świat”. Facet tak zajebiście opowiada i nakręca w Tobie chęć odkrywania, że to jest niepojęte. Zwiedza sobie świat mówiąc do Ciebie – „nie masz kasy? chęci? sprzedaj lodówkę i jedź!”. I to się udziela. Pozdrawiam.00 -
Odpowiedz
W pewnym sensie autor komentarza 10 ma racje. Faktycznie trzeba sobie życie jakoś urozmaicić.
00 -
Odpowiedz
skocz jak magik xD
00 -
Odpowiedz
No niestety życie to monotonia. Dopóki się uczymy to się wszystko zmienia. Szkoła średnia – nowi znajomi, nowe środowisko. Studia – to samo plus nowe miasto. Potem nowa praca. W międzyczasie nowe kobiety, nowe doznania seksualne. Po studiach praca, znowu nowi ludzie, nowe wyzwania. W międzyczasie co niektórzy się hajtają i zakładają rodziny i to też jest nowością, coś się w życiu kręci. Ale potem często jest kapa. Stop klatka. Praca-dom-praca-dom, czasem wypad ze znajomymi, praca-dom-praca-dom. Człowiek popada w rutynę, robi się nudno, życie traci swój smak. Pracę znasz od podszewki więc Cię nudzi, zmiana nic nie pomoże, bo przecież nic innego nie umiesz robić więc musiałbyś szukać w tej samej branży, a więc byłaby to zamiana siekierki na kijek. Żonę przeruchałeś już z 2000 razy, ze 3000 razy opierdoliła Ci berło, więc to też już nie to samo. Niby coś już masz, niby masz poukładane życie, a jednak zaczyna Ci czegoś brakować, chcesz czegoś nowego, żeby coś się działo. I przeważnie wtedy faceci znajdują sobie 10 lat młodsze cipki i zaczynają romanse, które najczęściej tylko pogarszają sytuację. Co prawda zaruchasz nową szparę, ale przeważnie sypie się to co już osiągnąłeś i nie masz już nawet tego a na budowanie od podstaw jesteś zwyczajnie za stary. Moja rada – poszukaj pracy ale w innym mieście, kraju. Przeprowadźcie się. Zacznij może jakieś studia, całkowicie nowy kierunek. To pozwoli snuć Ci w miarę realne plany na zmianę branży. Znajdź sobie jakieś hobby poza siłką, bo w sumie siłka też jest strasznie monotonna. Głowa do góry chujowiczu, każdy facet to przechodzi wcześniej czy później. Z natury jesteśmy myśliwymi i odkrywcami a ten pierdolony dzisiejszy świat nas niszczy.
01 -
Odpowiedz
Do autora 10tki – 'mało i kiepsko ruchacie’. Kurde, seks jest ok ale robienie z niego najwyższego stadium radości na tej ziemi to nieporozumienie, grube nieporozumienie (choć tak ostro lansowane chociażby w mediach). To właśnie zwierzę cechuje kierowanie się odruchami: a te pierwotne to przeżyć, nażreć się i kopulować. Jak się ma naście czy dwadzieścia parę lat to te klapki 'kopuluj! kopuluj! kopuluj!’ faktycznie zasłaniają większość pola widzenia. Później to się zmienia. Niektórym do WŁAŚCIWEJ JAKOŚCI ŻYCIA nie wystarcza pełna lodówka, zmrożona butelka wódki i biuściasta blondynka w łóżku. Chłopie! To też wychodzi nosem po jakimś czasie. Piszesz o Afryce, o sytuacji w Czadzie itd. Napiszę tak: nie ma sensu się porównywać, kompletnie! ZAWSZE znajdziesz kogoś kto ma lepiej i ZAWSZE znajdziesz kogoś, kogo chujnia ma rozmiar galaktyki w porównaniu do Twojej chujni.
Autor chujni pisze o stracie jakości życia i tyle. Rozumiem go. Owszem, taka chujnia może wydać się wyssana z palca i wydumana dla kogoś kto nie ma co do ust włożyć i mieszka pod mostem, spox, rozumiem. Ale każdy ma taką chujnię na jaką uczciwie zapracował.
Dużo zdrowia!11 -
Odpowiedz
palant powyżej czegoś nie rozumie
za niewolnictwo gdyby była godziwa pensja to byś wydał te pieniądze na ten relaks i było by fajnie, można by odreagować, ale kurwa te pieniądze starczają na jedzenie i opłaty i po pieniądzach, no kurwa.
Problemem jest stan polskiej gospodarki za którą odpowiadają głąby na górze, oni produkują prawo, prawo=gospodarka. Można harować i być niewolnikiem pewnie ale kurwa coś z tego trzeba mieć nie? bo jak długo można tak ciągnąć!?
Albo czekamy aż debile u włądzy wymrą i nadejdzie inne pokolenie albo robimy to szybciej, ale trzeba się zebrać i ich wypierdolić, i uważać żeby następne gówno nie wlazła na ich miejsce.
00 -
Odpowiedz
Nieżyjący już Mistrz Stanisław Lem ujął to tak:
Między trzydziestką a czterdziestką, bliżej drugiej: smuga cienia — kiedy już przychodzi akceptować warunki nie podpisanego kontraktu, narzuconego bez pytania, kiedy wiadomo, że to, co obowiązuje innych, odnosi się i do ciebie, że z tej reguły nie ma wyjątków: chociaż to przeciwne naturze, należy się jednak starzeć. Dotąd robiło to po kryjomu ciało — tego już nie dość. Wymagana jest zgoda. Młodzieńczy wiek ustanawia jako regułę gry — nie, jako jej fundament — niezmienność własną: byłem dziecinny, niedorosły, ale już jestem prawdziwym sobą i taki zostanę. Ten nonsens jest przecież podstawą egzystencji. W odkryciu bezzasadności tego ustalenia zrazu tkwi więcej zdziwienia niż lęku. Jest to poczucie oburzenia tak mocne, jakbyś przejrzał i dostrzegł, że gra, do jakiej cię wciągnięto, jest oszukańcza. Rozgrywka miała być całkiem inna; po zaskoczeniu, gniewie, oporze zaczyna się powolne pertraktacje z samym sobą, z własnym ciałem, które można by wysłowić tak: bez względu na to, jak płynnie i niepostrzeżenie starzejemy się fizycznie, nigdy nie jesteśmy zdolni dostosować się umysłowo do takiej ciągłości. Nastawiamy się na trzydzieści pięć, potem na czterdzieści lat, jakby już w tym wieku miało się zostać, i trzeba potem przy kolejnej rewizji przełamania samoobłudy, natrafiającego na taki opór, że impet powoduje jak gdyby nazbyt daleki skok. Czterdziestolatek pocznie się wtedy zachowywać tak, jak sobie wyobraża sposób bycia człowieka starego. Uznawszy raz nieuchronność, kontynuujemy grę z ponurą zaciekłością, jakby chcąc przewrotnie zdublować stawkę; proszę bardzo, jeśli ten bezwstyd, to cyniczne, okrutne żądanie, ten oblig ma być wypłacony, jeżeli muszę płacić, chociaż nie godziłem się, nie chciałem, nie wiedziałem, masz więcej, niż wynosi zadłużenie — podług tej zasady, brzmiącej humorystycznie, gdy ją tak nazwać, usiłujemy przelicytować przeciwnika. Będę ci tak od razu stary, że stracisz kontenans. Chociaż tkwimy w smudze cienia, prawie za nią, w fazie tracenia i oddawania pozycji, w samej rzeczy wciąż walczymy jeszcze, bo stawiamy oczywistości opór, i przez tę szamotaninę psychicznie starzejemy się skokami. To przeciągamy, to nie dociągamy, aż ujrzymy, jak zwykle zbyt późno, że cała ta potyczka, te samostraceńcze przebicia, rejterady, butady też były niepoważne. Starzejemy się bowiem jak dzieci, to znaczy odmawiając zgody na to, na co zgoda nasza jest z góry niepotrzebna, bo zawsze tak jest, gdzie nie ma miejsca na spór ani walkę — podszytą nadto załganiem. Smuga cienia to jeszcze nie memento mori, ale miejsce pod niejednym względem gorsze, bo już widać z niego, że nie ma nietkniętych szans. To znaczy: teraźniejsze nie jest już żadna zapowiedzią, poczekalnią, wstępem, trampoliną wielkich nadziei, bo niepostrzeżenie odwróciła się sytuacja. Rzekomy trening był nieodwołalną rzeczywistością; wstęp — treścią właściwą; nadzieje — mrzonkami; nie obowiązujące zaś, prowizoryczne, tymczasowe i byle jakie — jedyną zawartością życia. Nic z tego, co się nie spełniło, już na pewno się nie spełni; i trzeba się z tym pogodzić milcząc, bez strachu, a jeśli się da — i bez rozpaczy.
Stanisław Lem „Opowieści o Pilocie Pirxie”
00 -
Odpowiedz
ciesz się ze dopiero w wieku 37 lat ci sie zyc oddechciało. Poprostu życie jest chujowe tylko za puźno to odkryłeś !!
10 -
Odpowiedz
ja mam taki kryzys mając 29 lat. skończyłem studia i wpadłem w rutynę pracy nie bardzo wiedząc co dalej…to chyba niezależne od wieku..po prostu trzeba zająć się sobą, pasją i rozwojem. bo innej opcji nie widzę
00 -
Odpowiedz
Chcesz opinii, proszę. Monotonia i szarzyzna zabija wszystko. Pięć lat temu, mając 35 lat doznałem wstrząsu. Zaczęło się niewinnie, głupi wyjazd pod żaglami, który mi uświadomił jaka ze mnie cipa. Myślałem dotychczas jakie jest moje życie zajebiste a tu 3 tygodnie refleksji i było po bańce mydlanej. Dla żony i rodziny zrezygnowałem ze swoich marzeń a nie warto ze wszystkiego rezygnować. Trzeba mieć te swoje pasje i się rozwijać. Jeżeli można zmieniać pracę, to zrobić to, jak nie lub boisz się, wziąć wolne i pojechać do innej pracy w diametralnie innym środowisku. Ja siedzę dużo przy kompie, więc pojechałem z dwoma kumplami na winobranie do Szwajcarii na 3 tygodnie. Niezapomniany wyjazd, było superowo. Totalna odskocznia, praca fizyczna, świetnie się czułem. Zacząłem grać po 20-paru latach znów w tenisa, w pingponga, jeździć na nartach, pływam na łódkach, chodzę po górkach i jaskiniach. Odnalazłem piękno spędzania czasu w męskim towarzystwie (viz. zajęcia powyżej), rozmów przy piwku, kawce itd. Nie planuję za dużo, jest piękny spontan. Dostaję ofertę wyjazdu na parę dni do Budapesztu? Nie zastanawiam się, tylko jadę. Rozwijam się też w innych dziedzinach. Rok temu budowałem ekologiczny dom, zielony dach, urodził się nowy „Ja”. Dziś mogę popracować za darmo, jeżeli widzę w zajęciu sens, idee i czuję się z tym dobrze, że komuś mogę pomóc. Minus taki, że żona nic nie skumała. Tłumaczyłem jak krowie na granicy, ale jest tak mentalnie już ode mnie oddalona, że nie ma szans na uratowanie małżeństwa. Zmieniłem bardzo dużo w swoim życiu i nie żałuję tego. Niestety wynikł z tego problem damsko-męski, z którym nie umiem sobie dać rady, żeby nie rozpierdolić całą rodzinę. Impas i totalna chujnia. A jeśli chodzi o strumień rachunków, to ograniczyłem swoje „muszę mieć” i jest mi z tym dobrze. Pozdrawiam!
01 -
Odpowiedz
34l. Jakbym sama ta pisała. Ale ktoś mi kiedyś mówił, że życie zaczyna się po 40-tce. Jestem człowiekiem z wizją pójścia na emeryturę w 2045 – czekam cierpliwie. Ciesz się, że nie pracujesz przy maszynie i przez 8-12 h nie wkładasz deseczki do maszyny. Pozdrawiam
00 -
Odpowiedz
kiedyś niewolnictwo było bardzo proste: zakuwało się gościa w kajdany i wpajało mu, że jak popełni samobójstwo, to po śmierci czeka go 100 razy gorzej niż ma teraz…
dziś jest o wiele bardziej wyrafinowane ale i pożytek z niewolników dużo większy, bo trzeba mu dać wizję, jak w matrixie, ba, nawet dać mu pomieszkać w tym mieszkaniu i pojeździć tym samochodem, których właścicielami tak naprawdę są banki, a będzie sam zapierdalał, jak mały samochodzik, żeby to wszystko pospłacać, a w międzyczasie odliczy mu się jeszcze 19% podatku dochodowego od pensji i 23% vatu od każdego zakupionego towaru, że o innych akcyzach ubezpieczeniach obowiązkowych nie wspomnę… A samobójstwa przecież nie popełni, bo nie zostawi żony z długami, a dzieciom nie zafunduje zjebania psychy, więc zapierdala, zapierdala, zapierdala… on 4110 -
Odpowiedz
Tez tak mam (27lat), wydaje mi się że to przez kobietę,że życie singla było by o wiele lepsze,ale może single znów myśla odwrotnie.Mimo wszystko chujnia, wolałbym pracować co 2gi dzień i nie marnować życia na wirtualne korzyści błędnego koła zarabiania.
00 -
Odpowiedz
Niedługo skończę 37 lat, za kilka miesięcy … resztę napisałeś już Ty, więc nie będę pisał jeszcze raz tego samego. Pozdrawiam.
00 -
Odpowiedz
Proponuję uzbierać kilkanaście tysięcy PLN i razem z synem za te pieniądze stworzyć z nim biznes w chuj. Jak lubicie samochody – biznes samochodowy, a jak lubicie książki – biznes książkowy itd.
00 -
Odpowiedz
Może też problem tkwi w Twoim charakterze. Znam ludzi którzy w Twoim wieku byli niezadowoleni, zmienili wszystko, nawet się rozwiedli, zmienili pracę, wyjechali i po jakimś czasie znowu byli nieszczęśliwi. Powiem Ci tak, życie to jest zapierdalanie, to nie jest bajka. Zawsze są jakieś problemy, większe, mniejsze, czy jesteś bogaty, czy biedny, piękny czy brzydki. Trzeba za wiele nie oczekiwać i cieszyć się drobiazgami i – co najważniejsze – mieć jakiś plan odnośnie swojego życia i starać się go realizować. Bo życie dla życia z dnia na dzień to nie najlpeszy pomysł.
01 -
Odpowiedz
@11 – 110% racji. Wiocha rządzi, jak człowiek ma za dużo wolnego czasu, z którym nie wie co zrobić przychodzą mu do łba głupie, natarczywe myśli i kombinuje, co by tu poprawić – a wiadomo, lepsze jest wrogiem dobrego. Ludzie nie potrafią dziękować, za to, co mają tylko jęczą o więcej i lepiej. Niestety, ich działanie najczęściej na tym się kończy. Brak POWERU i radości w życiu, zniechęcenie, zmęczenie jest objawem wypierania swoich „grzechów” do nieświadomości. Ale to całkiem inna historia na osobną pogawędkę.
01 -
Odpowiedz
@12 – na pieszczoty, kochasiu, to trzeba sobie zasłużyć. Chciałbyś anala za frajer? Monotonia życia jest w tobie, a nie na zewnątrz. Twój wewnętrzny świat jest szary i nudny i przez jego pryzmat właśnie tak, a nie inaczej oceniasz, postrzegasz rzeczywistość, w której żyjesz. Zmień siebie, a zmieni się wszystko dookoła.
01 -
Odpowiedz
@16 – świat to skrzyżowanie rzeźni z burdelem. Nie jesteś w stanie całkowicie wyeliminować tych zwierzęcych popędów, gdyż sam jesteś zwierzęciem i, czy chcesz lub nie, polegasz prawom natury jak wszyscy. Ci, którzy się temu przeciwstawili skończyli marnie, jako świry, szaleńcy, lub dojrzali panowie zdradzający swoje poczciwe żony z małolatami – galeriankami. Nie ma możliwości oszukania natury. Jeść, srać i ruchać musi każdy – im więcej tym lepiej. Więc chuja w dłoń i do boju !
11 -
Odpowiedz
@19 – kontynuując twoją myśl można dojść do wniosku – strzel sobie w łeb na 20 urodziny, bo to co cię potem czeka to sama chujnia z patatajnią, grzybnią i 5 metrów mułu.
11 -
Odpowiedz
Tylko jakaś pasja cię uratuje ! ja mam 40 lat i moja pasja są piesze wędrówki po lasach, górach, sprzątam też przy okazji las, przy okazji czasem za darmo coś komuś pomogę (taki mini wolontariat)
Gdy praca przestaje być dodatkiem do życia a życie staje się dodatkiem do pracy to jest ten moment kiedy trzeba coś zmienić.11 -
Odpowiedz
Jestem Kobietą lat 31 i mam to samo
00 -
Odpowiedz
mam 55lat nie mam studiów nie za dobrą prace i zawsze na coś jeszcze liczę wydaje mi się że na moim miejscu popełnił byś samobójstwo
00 -
Odpowiedz
Do autora: Tak cholernie to rozumiem w wieku 38 lat, tylko u mnie jest dużo gorzej, ale nieważne dlaczego. Niegdysiejsi idole okazują się takimi samymi ludźmi jak wszyscy, ze wszystkimi wadami, to w co kiedyś wierzyłem coraz częściej okazuje się funta kłaków niewarte i coraz trudniej w tym syfie znaleźć człowieka, który czymś zainspiruje. Na szczęście po 13 latach pracy w tym samym kołowrotku niedoceniany wcześniej kumpel mnie wyciągnął do innej roboty – to otwiera oczy i trochę potrząsa człowiekiem, trochę więcej można się zastanowić nad swoim zmarnowanym życiem. Jeśli masz jakąś pasję to ją odkurz i rzuć się w nią, jak się da to popracuj fizycznie, może komuś możesz pomóc. Zastanów się czy z czegoś możesz zrezygnować – samochód, plazma, pierdyliard kanałów w TV ? – jeżeli jakiś bufor sobie wypracujesz, to może uda Ci się zaryzykować zmianę pracy albo wręcz własną działalność.
Do Nr. 18 – ten fragment Lema jest jednym z dwóch tekstów, które mnie prześladują. Drugi leci tak:
„Ale to się rzadko zdarza i dlatego wędrujemy bez chwały po obszarach
ujarzmionych i wyzutych z prawdziwej przygody; koń nas nie zrzuci, król nie uściśnie nam ręki, fala nie zamoczy nam stóp, echo nie pójdzie po górach, kiedy skacze na plecy
nasłany morderca i nim uderzy, wydaje dziki okrzyk bojowy — gdyż oglądamy to tylko w kinie naszej wyobraźni i w fotelu kinowym, obserwując z tej pozycji klownadę naszego gatunku. Ci zaś, którzy tę cywilizowaną gnuśność utożsamią w końcu z brakiem godności i którym fala nienawiści i odwagi uderzy do mózgu, miast wejść na kuter, wchodzą na dziesiąte piętro i przez tę jedną chwilę — tak krótką, że strach nie zdąży powrócić — do nich, obłąkanych ptaków, należy całe niebo, które, kiedy minie ta chwila, skurczy się do
wykopu o rozmiarach dwa metry na jeden i dwa w głąb.”Waldemar Łysiak – MW
00 -
Odpowiedz
jest już tylko gorzej mnie się kompletnie nie chce żyć i mam czarnowidztwo w mojej głowie, nic kompletnie się dla mnie nie liczy wszystko jest bez sensu po co? na co? straciłem wszelkie zainteresowania. zauważyłem że ludzie się ode mnie odwracają. jest to moja wina, ale co zrobić jak się mi posrało w głowie. żyję z dnia na dzień. pocieszę cię że każdego to nie spotyka
20 -
Odpowiedz
Nie da się? Hipolicie, pierdolicie! Też tak miałem, teraz cztery dychy na karku, smakuję życia i dobrze mi z tym. Zmieniłem pracę po raz kolejny, mam zupełnie inne zadania. Zapierdalam po świecie, cieszę się. Lej na to, co mówią, zajmij się np. lotniarstwem. Póki termika nosi, to lecisz i masz głęboko w dupie wszystkich i wszystko co przyziemne. Zrób licencję i lataj. Zapierdalaj na motorze lub rowerze, jeździj bezdrożami, zajmij się czymś innym. Koledzy się znajdują sami, powaga. Wyskoczysz na piwko, pogadasz. Kto powiedział, że życie jest monotonne? Chyba jakaś głupia kobieta, jak zmienisz siebie, to najwyżej ją zmienisz. Widzisz problem?
00 -
Odpowiedz
Cóż w sumie rozumiem o co Ci chodzi, też czasem to mam. (35 lat) – żona dzieciaczki, rachunki i opłaty. Rozmawiałem jakiś czas temu z moim ojcem – powiedział mi tak: Ja mam 64 lata i nie jestem milionerem, ale coś tam w życiu przeżyłem i zobaczyłem, a Ty nigdy nie będziesz miał na to czasu… Takie przyszły czasy. Ojciec pracował całe życie od godziny 6 do 14 – wracał do domu, zanim jeszcze wróciłem ze szkoły. Załatwił zakupy, podziałał w ogródku, przypilnował co robie i czy odrabiam lekcje. Jeszcze film wieczorem obejrzał w TV i miał czas się spotkać z kolegami. Był pracownikiem w firmie produkcyjnej. Ja prowadzę swoją działalność. Mój dzień pracy zaczyna się o 6 rano, kończy w okolicach 19-20 (żona dzwoni z awanturą, że jeszcze mnie nie ma w domu, mam 2 małych dzieci, które nie wiem kiedy osiągnęły 3 lata i roczek). Co dzień wracam do domu ze świadomością, że nie zrobiłem wszystkiego co było do zrobienia w pracy, czasem spędzam sobote w pracy… Czas mi zapierdala, tak, że nie wiem kiedy minął 2011 rok, i połowa 2012….
No i co? Takie czasy….??
Nie martw się, wielu tak ma, nie wiem tylko czy to jest pocieszenie, albo czy jest na to recepta…00 -
Odpowiedz
O kurwa, jak dobrze że sie jeszcze nie ożeniłem, ale u mnie za to wóda i depresja, taka sama chujnia.
00 -
Odpowiedz
…kreacja rzeczywistości a jej wymierny wycinek jakim staje się egzystencja jest postrzeganie siebie z perspektywy osób które wolnością przytłaczają i które elokwencją powalają . Sam w sobie masz tą kreację doskonałości zapętloną w materialnej rzeczywistości . Ty sam stałeś się częscią tego świata ,który w zewnętrznej postaci dąży do zaspokojenia pierwocin i tłamszeniu duchowości . To jest egzystencja cielesna bez ograniczeń i duchowości . Już nic nie cieszy z zewnątrz, tylko własne myśli czy to pod wpływem emocji czy chwili jeszcze bawią ,a świat czy za nami czy bez nas dobrze sobie poradzi :). Innymi słowy ,sam jesteś wrzechświatem w którym wypełniasz pustkę od ciebie zależy ile wypełnisz nicości ( nie intelektualnie ,nie byciem w swojej rzeczywistości ale ekspresją ) ,hm a kto wie może z tego powstanie inny wszechświat twój twór doskonały z niezliczonych bytów i kreacji …
00
Jestem młody i siwy
2012-06-20 17:49Każdego to czeka, ale do jasnej cholery ja mam dopiero 28 lat i jestem BIAŁY. Najgorsze jest jak poznaję jakąś fajną sympatyczna dziewczynę i słyszę proszę pana, kurwa mać jak tak dalej pójdzie to pozostają mi tylko emerytki i nie piszcie mi o farbowaniu, testowałem niby lepiej ale ja się jakoś źle czuję. Chujnia i śrut.
Komentarze do "Jestem młody i siwy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
powiem ci, że na to chyba nic ci nie pomoże. jeżeli nie chcesz farbować włosów to będziesz musiał się jakoś przyzwyczaić do faktu, że młode fajne laski będą mówić do ciebie dziadku.
00 -
Odpowiedz
Pomyśl, ze masz włosy. Mi w wieku 30 zaczęły lecieć jeden po drugim. Teraz jedyna fryzura w której paraduje to zero włosów. I tyle.
00 -
Odpowiedz
28 lat, chłopie szykuj gromnice ;p
00 -
Odpowiedz
Opierdziel się na łyso, nie będzie widać włosów ;D
10 -
Odpowiedz
No ja pierdole ale chujnia.a ja mam mniej od ciebie,21 lat a jestem praktycznie już łysy.Dziwisz się że laski mówią Ci na pan?Wkońcu nie jesteś już nastolatkiem.Mnie już w wieku 16 moje rówieśniczki tytuławały na „pana” co mnie niezmiernie wkurwiało.Zbyt szybkie starzenie to jest przejebane:(
10 -
Odpowiedz
opierdol się na łyso, łysi faceci są fajni
00 -
Odpowiedz
ogól się na łyso
00 -
Odpowiedz
nie farbuj ! farbowanie jest pedalskie. Musisz jakas z tym życ. Jestem młodszy od ciebie a przez to ze mam brode tez do mnie młodzi ludzie mówią proszę pana i mnie tez to wkurwia. rozumiem cie stary. niby ja sie moge ogolic ale mi sie kurwa nie chce.
10 -
Odpowiedz
eee tam w wieku 24 pożegnałem się z włosami i wcale bym się obraził nawet na siwe 🙂
00 -
Odpowiedz
Może jesteś albinosem hahaha
00 -
Odpowiedz
Moje pierwsze siwe włosy pojawiły się w wieku lat 18! Mam 37 i wierz mi, szpakowate jest ok! To, że biorą Cię za starszego powinno działać na korzyść. Gdybyś był babką, to co innego… A tak za siwe włosy +5 do doświadczenia życiowego – wiem co mówię!
00 -
Odpowiedz
zacznij sie przedstawiać wiedzmin Geralt 🙂
10 -
Odpowiedz
nie przejmuj się, mam tak samo, 50% siwusów a mam lat tyle co ty. takie geny zasrane… tylko że ja jestem babą i farbuje się co 3 tygodnie… pozostalo ci albo farbowanie albo łysa glaca…
00 -
Odpowiedz
Wg mnie to powinieneś z tego zrobić swój atut.Styl wiedźmima czy coś.
20 -
Odpowiedz
Przypomniało mi się jak kumpel na urlop z UK przyjechał a mamy już około 40-stki i tak patrzymy z ławki w parku na laski spacerujące i biegające, po czym kumpel spogląda na ławkę obok gdzie siedzą panie wyznawczynie ojca Tadeusza z Torunia i mówi do mnie…choć je wyrwiemy ! One nie zdążą uciec !
00 -
Odpowiedz
Widzisz… Jedni w jedną stronę, drudzy w drugą, ja mam 21 lat a podobno wyglądam na 17. Do Ciebie przynajmniej ludzie czują respekt, a mnie czasem traktują jak gnoja, który nie ma nic do gadania. I tak źle i tak, życie 😛
00 -
Odpowiedz
Witam! Każdy dobrze wychowany człowiek zwraca się per pan czy pani. Jeśli się zdarzy taka sytuacja jeszcze raz to proszę się zwyczajnie przedstawić! Pozdrawiam!
00
Seks, ale..?
2012-06-20 17:49Moja chujnia dla większości pewnie będzie żadną chujnią, no ale podzielę się z Wami moim problemem. Chodzi o seks z moim facetem. Kocham go nad życie, ale nie lubię się z nim kochać, traktuję to jako tylko odrobienie orki na polu, żeby miał jakąś radość w życiu. Powiecie, że tak ma większość paskudnych bab, ale to nie chodzi o to że wcale nie lubię seksu. Chodzi o fantazje. Z poprzednim partnerem mogłam robić to wszędzie, kilka razy dziennie, zawsze mnie zaskakiwał, już samym dotykiem mnie rozpalał… Z obecnym jest rytuna: znam każdy jego ruch, wszystko to jakiś pierdolony schemat, zero zaskoczenia, kocham go bardzo dlatego nie chcę się z nim rozstawać, ale jak pomyślę że będziemy z sobą do końca życia i tak dalej będzie to będzie totalna chujnia. Próbowałam z nim delikatnie rozmawiać, że może byśmy spróbowali inaczej, zrobić coś szalonego a on na to: ale powiedz co? No kurwa! O to chodzi, nie chce mówić co, chcę żeby wykazał się inwencją, żeby mnie czymś zaskoczył, faceci przecież mają wyobraźnie. Sama próbowałam zastosować coś innego, ale zawsze wracaliśmy do poprzedniej wersji.
Komentarze do "Seks, ale..?"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Niech Cie wyrucha na mieście.Zróbcie sobie takie public invasion ;p
00 -
Odpowiedz
Wpisz w gogle
pornographic film wikipedia i kliknij tłumaczenie strony.00 -
Odpowiedz
Jesteś pojebana :/ Ja zawsze rozmawiam ze swoją kobietą na takie tematy żeby nie było kwasu, a Ty chcesz się przez to rozstawać, żenada… Pamiętaj, że mężczyznom trzeba sugerować, naprowadzać, a nie kurwa ciągle tylko oczekiwać, że sami odgadną Wasze wiecznie zmieniające się potrzeby!
10 -
Odpowiedz
@3no właśnie nie chcę się rozstawać-nic takiego nie napisałam, że chcę i napisałam że z nim próbowałam delikatnie rozmawiać bo co miałam wywalić prosto z mostu: mamy beznadziejny seks? zabolało by go to i to bardzo
00 -
Odpowiedz
Ty to możesz sobie pouprawiać seks a ja mogę o tym po marzyć chociaż jestem zadbany i niby nie brzydki to żadna i tak mnie nie chce
01 -
Odpowiedz
Zaproś swojego dawnego, niech pokaże mu co i jak się z kobitką robi. Poruchacie się, on popatrzy, podłapie już będzie wiedział.
20 -
Odpowiedz
jesteś zajebista wymieniam swoja babe na ciebie, bedziemy to robic czesto i w wielu pozycjach i miejscach, bedziesz zaskakiwana, adorowana i doceniana.
00 -
Odpowiedz
@5 no kolego sam nie jestes, też moge se pomarzyć, tez jestem przystojny, wykształcony, dom, praca, auto, ale żeby sie jaka mną zainteresowała to ni chuja, na koleżeństwie sie kończy, te baby są pojebane, nie wiadomo jak sie nie starać to tylko źle. chyba jakaś klątwa bo inaczej wytłumaczyć niemoge tego:/
00 -
Odpowiedz
Zaproś jego kolegów… „gangbang” wykroczy nawet poza twoje fantazje… Lenard.
00 -
Odpowiedz
Wiesz jak to załatwić? Powiedź mu, że od dziś każdy dba o swój orgazm. I sobie go po prostu ujeżdżaj itd, rób to gdzie chcesz i jak chcesz 🙂 To i on nałapie doświadczenia i zacznie dbać o dobre ciachanie 🙂
00 -
Odpowiedz
Zgadzam się z @3,jestem facetem i muszę Ci powiedzieć że większości z nas trzeba mówić prosto z mostu o co chodzi.A wy kobiety zawsze chcecie aby się domyślać.I nie chodzi tu o to abyś mówiła swojemu facetowi „sex z Tobą jest do dupy”.Nie,porozmawiaj z nim że chciałabyś się kochać w jakimś nietypowym miejscu,np. podczas jazdy windą,:) lub gdzie indziej,gdzie tam Ci się tylko marzy.
00 -
Odpowiedz
Kobiety to mają dobrze. Rozłożą nogi, troche pojęczą i to ich cała inicjatywa. A chłop ma kurwa zaskakiwać i skakać koło kobity jak pojebany. Jak jestes tak nie wyżyta to niech się twój partner położy „chujem do góry” a ty rób co chcesz. Pewnie nie bedzie miał nic przeciwko !
00 -
Odpowiedz
Jeśli nie masz jakiejś dziwnych preferencji, a Twój facet Ci się podoba, to pewnie to nie jego wina.
Z każdym innym miałabyś to samo: początkowa euforia, wzajemne odkrywanie, seksik gdzie się da. A potem rutyna i wkrada się znudzenie, a seks staje się obowiązkiem. I nie ma sensu oczekiwać, że przez kolejne miesiące i lata facet będzie wciąż Ciebie zaskakiwał. Tak się nie da.00 -
Odpowiedz
@7 weź mnie….
00 -
Odpowiedz
Zamieńmy go z moją żoną: jakkolwiek nie chciałbym jej zaskoczyć, to i tak zawsze kończy się w jeden sposób:(
A jak kiedyś wyskoczyłem z jakąś nową techniką, to spytała, czy mam kochankę!!!!!00 -
Odpowiedz
Ad.7 => Jestem za, a jak Ci jednego będzie mało to ja też się piszę 🙂
00 -
Odpowiedz
To mówisz że bartek był lepszy?
00 -
Odpowiedz
znajdź sobie kochanka na boku a z nim żyj jak do tej pory – i wszystko gra;)
00 -
Odpowiedz
daj mi nr do twojego byłego…
00 -
Odpowiedz
Wpadnij do mnie
00 -
Odpowiedz
Facetom trzeba mówić wprost czego się chce i nazywać rzeczy po imieniu konkretnie , wtedy się z nimi dogadamy:) pozdrowionka!
00 -
Odpowiedz
kolego nr 5 przykro mi z tego powodu bo lubię seks odpuściłem sobie już kobiety trenuje boks i siłkę łączmy się w bólu razem
00 -
Odpowiedz
Kup piłę mechaniczną-spalinową i odpal na respawnie xdd Zobaczysz, zaraz będzie zmiana xddddd
00 -
Odpowiedz
to masz jakiegoś przyjebanego faceta.kurwa ja to mógł bym ruchać cały czas i wszędzie na klatce w parku nawet i w piwnicy.seks to coś pięknego,jeszcze jak się ma odpowiednią partnerke…
00 -
Odpowiedz
@12 racja kolego. Tak ciężko o konkrety z waszej strony? Weź może sama przejmij pałeczkę i pokaż mu czego oczekujesz. Tylko wymagacie, myślicie, ze jak zdejmiecie ciuchy to już wystarczająco dużo inicjatywy z waszej strony…
00 -
Odpowiedz
Koleżanko poznamy si e daj mi swój nr tel poznaj się ze mną a gwarantuję ci wierność miłość i dużo nocy rozkoszy namiętności co ty na to koleżanko .
00
Plażowicze…
2012-06-20 17:49Wkurwia mnie to, że ludzie wychodzący z plaży na promenadę, żeby kupić coś do picia, pamiątkę lub byle jaką pierdołę, wyłażą z gołymi dupami! Załóżże jakieś pareo, koszulkę, spodenki, bo nie fajnie jest paradować w samych gaciach po sklepach!
Komentarze do "Plażowicze…"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Chujnie poniektórych osobników są paradoksalnie skrajne. Oto przykład.
00 -
Odpowiedz
hahaha jescze gorzej jak ida usiasc do jakiej knajpy… odechciewa sie jesc..
00 -
Odpowiedz
jak nie chcesz tego widzieć to plaża nie jest dla ciebie miejscem, zamknij się w domu i nie wychodź!
00 -
Odpowiedz
Wolny kraj, więc jak Ci się nie podoba to nie patrz i kiś swoją stęchniętą dupę w spodniach.
00 -
Odpowiedz
właśnie że fajnie!
00 -
Odpowiedz
jesteś jakąś laską, której facet ogląda się na inne? no sorry, ale jest lato, żeby ktoś miał specjalnie wkładać gacie żeby z plaży pójść po picie…
00 -
Odpowiedz
@6 Ty pewnie jesteś młodym gejem, którego jarają rozebrane prawie do naga stare pofałdowane dziady. Pory na dupska jak wyłazicie w plaży!!!!!!!!!!
00 -
Odpowiedz
Spierdalaj, sam tak łaziłem po całym Giżycku(od świtu do zmierzchu:)) jak byłem na mazurach. W ten sposób spierdalam przed kryzysem wieku średniego:D
00 -
Odpowiedz
no to z gołą dupa czy w spodenkach, jak w końcu ????
00 -
Odpowiedz
W pełni Cię rozumiem i całkowicie podzielam twój pogląd. Mnie też to wk* Takie zachowanie jest nie tylko oznaką braku dobrego wychowania ale wręcz obskurne – to słowo tutaj pasuje wręcz idealnie. Braku manier, braku kultury osobistej w sposobie noszenia. To jest wulgarne i nachalne. O czym oni, zwyczajnie nie rozumieją, ponieważ nie zostali odpowiednio wychowani. Kultura osobista w sposobie noszenia (w szczególności na plaży w mijscach spożycia posiłku; w miejscach nie będących już strefą bezpośredniej plaży) nie powstała bez powodu. Ale wiekszość jak widzisz z tych osób, na które natrafiasz na plaży to zwykły plebs. Takie zachowanie jest nie przyjemne dla nas, wręcz ohydne i podkreślę to jeszcze raz: w szczególności nachalne w swojej prostocie i zachowaniu – przyznasz że oboje się z tym zgadzamy. Nie zwracaj uwagi na tutejsze opinie. To przeważnie zwykłe prostaki. PS: Dla pocieszenia i dla rpozładowania stresu z tej sytuacji abyśmy mogli się trochę z tego pośmiać: Wyobraź sobie, skoro tak się zachowują, koło plaży spożywając posiłek, to jak się zachowują w własnym domu w dni wolne’ podczas obiadu, kolacji?: a właściwie co mają na sobie podczas spożywania posiłku? – właściwie to w prawie nic nie są ubrani. xdd Oni i ci tutaj podzielający ich poglądy. Widać że to zwykłe prostaki. xdd Pozdrawiam.
01
Biznes
2012-06-20 17:49Otworzyłem ostatnio biznes z kumplem – polega on na jeździe samochodem w nocy (odwozimy znajomych z imprez i przywozimy im browary itp.) czyli logicznie rzecz ujmując zabieramy tzw. „pacjentów” taksówkom (psychoterapia na kółkach :D), co nie jest do końca prawdą, bo znamy naszych „pacjentów” i jakieś 80-90% nie wsiadłoby do taksówki dla zasady). Po prostu nie przepadają za chamskimi i nieuczciwymi „złotówami – złymi taksówkarzami”). Problem polega jednak na tym, że ci frajerzy kablują nas na policję (a policja ślepo im wierzy) i, powiedzmy że się nam odgrażają – jak ostatnio wyszedłem z samochodu to sobie taki jeden mruczał do kolegi „jak dostanie strzała to się zegnie” (a było to skierowane na 99% do mnie). Nie boję się tych frajerów, ale mam nadzieję, że nasze samochody będą zdrowe. Oby nie dowiedzieli się gdzie mieszkamy…
Komentarze do "Biznes"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Dobrze robicie! Sam często wolę zapłacić za benzynę znajomym niż bulić za samo trzaśnięcie drzwiami 5zł…
00 -
Odpowiedz
Olej im,jak robisz to dla znajomych to nie jest biznes w kwestii prawa i mogą ci skoczyć.Woź bejsbola na przednim siedzeniu to więcej złotówy pyskować nie będą.
00 -
Odpowiedz
dojedziemy cie – taksówkarz;)
00 -
Odpowiedz
Pewnie ty na ich miejscu też byś się wkurwiał. Oni muszą chociażby płacić podatki i dzielić się hajsem z korporacjami.
00 -
Odpowiedz
Widać że prości, zwykli ludzie tu wchodzą. Znam się na prawie i nie będę tu polemizowł kim jestem itp. bo to nie potwierdzi tutaj mojej autentyczności więc jest nie znaczące. Nie wiesz, co się w takich sytuacjach podejmuje? Zbiera się dowdy takich działań, od świadków zdarzeń np: osób które, również podzielają twój pogląd, przypadkowych osób. Lub będąc sam w podobnej sytuacji. Po zebaraniu odpowiedniej ilości dowodów kieruje się sprawę do Prokuratury Rejonowej lub na Policję (uprzedzam-lepiej od razu do Prokuratury, Policji nigdy” nie chce się pracować), a następnie do Sądu Rejonowego. Dowody można zbierać na różne sposoby. Choćby nagrywć-rejestrować rozmowy z świadkai zdarzeń np: osób, które podzielają twój pogląd. Lub sam będąc w podobnej sytuacji. To o czym piszesz, jeśli Cię dobrze zrozumiałem to podlega choćby pod: spisek i namowa do przęstępstwa. To jest oczewiście karalne. Ale, nie ma tutaj za bardzo o czym tak polemizować, ponieważ każde złożone fałszywe zeznanie na Policję jest jak najbardziej przestępstwem, więc nie wiem z czym masz aż tak poważny problem. Problem, a raczej wina leży tu po stronie Policji, która powinna w takich sytuacjach podejmować działanie. Ale im, w takich sytuacjach zwyczajnie się nie chce, dlatego o niczym Cię nie informują i pobłażają przestępstwu dosłownie dziejącym się na ich oczach. Nie używam tutaj formalnego języka gdyż uważam to za nie konieczne. Sądze że dzięki temu będzie Ci to łatwiej zrozumieć. Pamiętaj o tym że każde fałszywe zgłoszenie na Policję możesz zgłosić jako przestępstwo i to już na miejscu zdarzenia. Tuż po wezwaniu na komisariat w celu wyjaśnienia. Pamiętaj aby się od tego nie odżegnywać. Rejestracja rozmowy bez zgody i wiedzy rejestrowanego w celu ujawnienia przestępstwa nie jest przestępstwem – nie wszyscy o tym wiedzą. Jeżeli obawiasz się dalszych szykan, lub z tego co rozumiem jeszcze większych szykan z strony podejrzanych: jako akt zemsty” po twoich zgłoszeniach, to pamiętaj o tym co najważniejsze. To jest państwo prawa i nikt nie ma prawa Cie tutaj straszyć lub Ci grozić albo nastawać na twoje zdrowie/życie (twój majątek) itp. Takie działania są przestępstwem. Pamiętaj że podejrzani, o których piszesz zgodnie z twoimi zeznaniami dopuścili się już przestępstwa i możesz to zgłosić. Za fałszywe zeznanie można zostać pozbawionym wolności, nawet wcześniej nie będąc karanym. Nie będę polemizował w jakich przedziałach czasu, bo każde przestępstwo odnosi się do danej sytuacji.
01 -
Odpowiedz
@5 – dzięki. Jak coś znowu odjebią to zrobię sajgon :).
00
Tabaka narkotyk
2012-06-20 17:49A więc tak. Dzisiaj dowiedziałem się o sobie wielu rzeczy o których sam nawet nie wiedziałem. Był u mnie dziś znajomy, i sobie usiedliśmy na balkonie. No i w pewnym momencie kolega wyciąga z kieszeni tabakę (dla niekumatych – sproszkowany tytoń do wciągania nosem o różnych smakach np. miętowy, wiśniowy). No i wciągnęliśmy trochę (dokładnie Gawith Apricot – tabacznicy wiedzą o co chodzi ;]). No i tak siedzimy i gadamy, obracam się a tam z mieszkania obok jakaś głowa wygląda i momentalnie się chowa. Po ok. półtorej godziny dzwonek do drzwi. Policja! Myślę „no kurw* o co chodzi!”. Otwieram standardowe blabla i dowiaduję się że… handluję towarem! Mówię że nie wiem o co chodzi i w ogóle, ale nie. Policja przepierdoliła mi pół domu w poszukiwaniu „narkotyków”. Po wszystkim gdy gliniarze wyłazili kolega zażył tabakę i wtedy policjant po wyjaśnieniu obczaił, że popierdolona sąsiadka tabakę wzięła za stuff i zrobiła aferę. Rezultat? Dom do góry nogami, a ostatnio ktoś mnie zaczepił i pytał czy „mam towar”. Chujnia….
Komentarze do "Tabaka narkotyk"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Byzydura. Nie posklejała Ci się opowiastka. Głowa z okna obok to dla Ciebie „jakaś głowa”, a nie np. głowa sąsiadki, policja wpada na chatę w 1.5h po telefonie od jakiejś baby, całkiem na luziku. A kolega sobie zażywał tabakę, kiedy wychodzili policjanci i jednemu z nich zapaliła się żarówka, jak w bajkach…
00 -
Odpowiedz
To jest tylko i wyłącznie wina prawa antynarkotykowego, za co podziękuj Kwaśniewskiemu i SLD. Jebać lewicę i komuchów.
00 -
Odpowiedz
Nie pisz tu już nic więcej matołku, bo walisz ściemę
00 -
Odpowiedz
@Korwin jest jak masturbacja – kiedyś się w końcu z niej wyrasta.
00 -
Odpowiedz
Tak jak 1, te uważam że to ściema. Nie mniej, tabake lubię, i za chwilę sobie wciągne nieco ozony orange, sam gawith apricot też mi bardzo smakował 😉 pozdrówki
00 -
Odpowiedz
bzdura…
00 -
Odpowiedz
Trochę rzeczywiście ubajkowione. Ale nie zmienia to faktu że rynek w naturze jest wolny w chuj. A natury nie wolno ruszać.
00
Obleśni starcy
2012-06-19 17:58Myślę, że moją chujnię podziela większość młodych i ładnych dziewczyn. Otóż odkąd zrobiła się ładna pogoda i wszyscy zaczęli odsłaniać ciało, zauważyłam, że większość facetów po 50-tym roku życia to jakieś niezaspokojone oblechy, które bez skrępowania się gapią na młode dziewczyny. Nie ubieram się wyzywająco, nie noszę obcasów, bluzek na ramiączkach, a spodenki i spódnice noszę NORMALNEJ szerokości, a nie szerokości cholernego bandaża, prawie się nie maluję. Jestem po prostu w miarę zgrabna i to wystarczy żeby co drugi koleś w wieku mojego ojca gapił się na moje nogi i obrzydliwie do mnie uśmiechał… Do jasnej cholery, to, że się ładnie ubieram, nie znaczy, że robię to, by jakiś oblech się ślinił i gapił. Ostatnio byłam nawet w takiej sytuacji, że jakiś dziad za mną lazł, a zapytany o co mu chodzi odpowiedział „chcę się na ciebie popatrzeć”. Takich bezczelnych dziadów powinno się eksterminować 😐 albo zalegalizować prostytucję żeby uczciwe dziewczyny miały spokój. ŻAL. PS: piszę o starszych facetach nie dlatego, że lubię, jak mnie zaczepiają młodsi. Po prostu ci młodsi nie są tak krańcowo wyposzczeni żeby prześladować płeć przeciwną.
Komentarze do "Obleśni starcy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
„zalegalizować prostytucję żeby uczciwe dziewczyny miały spokój.” beka, że niby co to zmieni? a może zalegalizujemy od razu nekrofilię, żeby Ci, którzy nie jedzą trupów mieli spokój? Poza tym chujnia dość powszechna, kiedyś wypierdoliłem takiemu lamusowi 50+, który był po paru piwach i zaczepiał dziewczyny, tyle, że jechałem wtedy autobusem razem ze swoją.
01 -
Odpowiedz
Każdy kij ma dwa końce. Niektórych facetów wkurzają np. namolne galerianki.
00 -
Odpowiedz
Taka już kolej rzeczy, że faceci po 50 oglądają sie za młodymi dziewczynami w wieku około 20 lat. Ci młodsi się tak za tobą nie oglądają bo młodzi chłopcy w wieku 20 lat oglądają się za seksownymi kobietami w wieku około 40 lat (wiem po sobie). Poprostu tak jest i tego nie zmienisz. Pozostaje ci sie cieszyć że jesteś na tyle atrakcyjna, że ktokolwiek się na ciebie ogląda.
11 -
Odpowiedz
Jeszcze zatęsknisz za tym. Szybciej niż ci się wydaje :)))
12 -
Odpowiedz
Spróbuj kufajkę i gumofilce, miało by się poprawić ;o)
00 -
Odpowiedz
Co za pustostan…
11 -
Odpowiedz
Chujową masz tą chujnie. A niech się gapią. Dobrze że Cię nie zgwałcił jakiś staruch. Ostatnio do sklepu przyszła taka laska co miała kieckę taką że przez nią było widać stringi i całe poślady. Ja tam lubię takie widoki więc laski ubierajcie się wyzywająco. A co tam…
10 -
Odpowiedz
pokaż fotke
00 -
Odpowiedz
mnie też to wkurza i robi mi się niedobrze jak pomysle co taki oblech sobie wyobraża:/
01 -
Odpowiedz
Jesteś żenująca.Za niedługo sama będziesz oblechem,,Popatrz jak szybko mija czas”.
11 -
Odpowiedz
Jeśli się za tobą oglądają, to powinnaś to traktować jak komplement. Nie musisz na to zwracać uwagi – nikt Ci nie karze, ale możesz to traktować jak coś miłego. Przyjdzie taki czas że będziesz za tym tęsknić i wspominać to jako miłe chwile, a nawet pochwalisz się tym innym osobom. Pamiętaj o tym. PostSkript: „powinno się eksterminować 😐 ” – z tym to już chyba troszkę 'przegiełaś’ dziewczyno. Nie myśl sobie że jestem jakimś starcem – mam 19 lat i dziewczyny 16-letnie się za mną oglądają (to się pochwaliłem xd), a co dopiero starsze: możesz to sobie wyobrazić. I co dziewczyno? – mam je traktować jak jakieś obleśne „dziwki”? Uważam że podchodzisz do tego niewłaściwie.
02 -
Odpowiedz
fajnie że jesteś ładna, ciesz się z tego i nie narzekaj bo nikt Ci nie współczuje 🙂
Nie miałaś nigdprawdziwych problemów.
ale i to się skończy11 -
Odpowiedz
gdzie chujnia? chyba seksu Ci brakuje a o ego na swoim punkcie nie wspomnę.Ach ta fałszywa skromność. Eksterminować? tu już widzę podobieństwo do joli rutowicz albo dody. Brawo a przy okazji swojego ojca tez możesz eksterminowac
10 -
Odpowiedz
Co Ci to przeszkadza dziewico? Chciałbym mieć takie problemy.
10 -
Odpowiedz
A pierdolisz smuty, wielki mi problem. Na pewno wewnątrz się cieszysz, że faceci ślinią się na twój widok. Cały ten post przesycony jest samouwielbieniem przysłonionym nieudolnie poprawnością polityczną (bo nie wypada napisać, że jest się ładnym, a 'stare oblechy’ utwierdzają mnie w tym przekonaniu). ; )
20 -
Odpowiedz
Nie rozumiem twoich wypocin. Normalne zdrowe chłopy. A co? Maję się ślinić na widok twoich kolegów z klasy?
20 -
Odpowiedz
prostytucja jest legalna, nielegalne jest tylko streczycielstwo!
10 -
Odpowiedz
@1 nekrofilia to nie jedzenie trupów a spanie z nimi kolego. Odnośnie chujni – czas mija bardzo szybko i niebawem sama będziesz się oglądać.
10 -
Odpowiedz
„jaki dziad”
00 -
Odpowiedz
Tylko, że oni nic złego nie robią, jakby cię zaczepiali czy chcieli zgwałcić to rozumiem, ale patrzyć? Tyle te dziadki mają z życia, sama za kilka lat będziesz stara i też będziesz patrzyć na młodych chłopców, wspominać lata młodości, jak się było pięknym i młodym, jak to się wyrywało facetów. Oni marzą o tym żeby mieć taką młodą kobietę u boku, żeby samemu być młodym. Wyluzuj kobieto!
10 -
Odpowiedz
Już widzę ten post za kilka może kilkanaście lat nawet pies za mną się nie obejrzy ha ha ha ciesz się póki możesz
01 -
Odpowiedz
Dziewczyno, ciesz się tym, że jesteś w miarę ładna i ktoś się za Tobą ogląda. Nie ubywa Ci od tego. Czas płynie niezwykle szybko, wręcz z roku na rok coraz szybciej. Nawet nie zauważysz, kiedy zaczniesz nakładać na twarz coraz większą ilość tapety by ukrywać pajęczyną zmarszczek… Więc ciesz się chwilą. Za lat dziesięć czy piętnaście, które miną szybciej niż myślisz, mało kto już obejrzy się za Tobą. Sad but true.
11 -
Odpowiedz
wiem co czujesz. ostatnio miałam podobną sytuację byłam ubrana bardzo zwyczajnie szorty i zwykła bluzka, szedł za mną starszy koleś i mówi „ale ma pani długie nogi” uprzejmie podziękowałam i idę dalej, ten dalej gada „lubię wysokie kobiety, wie pani dlaczego?” , grzecznie odpowiadam że nie wiem a on na to „bo jest więcej miejsca do całowania” i chuj wie czemu wystawił na wierzch swój paskudny język!! stary oblech..
10 -
Odpowiedz
To przecież norma… Ostatnio jak kupowałam jabłko, to też jacyś panowie przy straganie mnie komplementowali, podziękowałam i tyle. Co mi tam. Innym razem jakiś pan po 50 puszczal do mnie oko. Popatrzyłam jak na kretyna, ale żeby od razu marudzić, ze to złe… Taka już ludzka natura, a oni jako że są starsi, to i odwazniejsi, no i nic nie ryzykują.
10 -
Odpowiedz
Po to mają oczy. Też się na nich dziwnie patrz 🙂
10 -
Odpowiedz
a ja ci mówie dziewczyno, że trzeba sie zachowywać po chmasku albo zrobic mine w stylu „odpierdol się”, też mam ten problem, tez nie ubieram sie wyzywajaco, bez dekoltów. A JUŻ 3 ZBOKÓW MNIE goniło, kurwa jaka chujnia, raz jak sobie przypomne miałam 15 lat a on chyba około 45, ide sobie polną drogą, byłam na spacerze na rzeką a tu cię ciul zaczyna gonić i teksty w stulu ” EEE, Lala.. zaczekaj, dam ci 500zł” no kurwa, jakbym jakąs prostytutką była, ubrana normlanie, praktycznie dziecko, ten chuj mnie gonił a ja musiałam schować się w kurwa w zbożu, na szcescie mnie nie znalazł. Takie sytuacje z ekshibicjonistami, starymi dziadami znam to na pamiec. Co innego ja spojrzy na ciebie jakis fajny facet, poprostu spojrzy normalnie, bo mu sie podobasz, a co innego jak jakiś oblech się sklini jak pojeb. fuj.
10 -
Odpowiedz
Znalazła się nastepna super piękna ja pierdole
00 -
Odpowiedz
A za 20 lat sama będzie lustrować młodych junaków 😀
10 -
Odpowiedz
Też tak mam . Dzisiaj rano kiedy szłam do sklepu jakiś staruszek za mną szedł a gdy się zatrzymałam żeby grzecznie mu powiedzieć aby dał sobie spokój To Zaczął mnie macać po tyłku i mówić że on tylko Podziwia. Tacy Starcy są obleśni.
10 -
Odpowiedz
Ale masz problem. Za czym mają się oglądać, za trumnami na wystawach? Tyle ich, ile sobie popatrzą, zamiast im żałować ciesz się że jesteś atrakcyjna. Natomiast jeżeli poza patrzeniem chodzą za tobą albo obmacują to trudno – cięta riposta, krzyk, kop w jaja albo policja, co najlepiej ci wychodzi.
Poza tym wydrukuj sobie to co napisałaś, włóż do koperty i napisz na niej „Otworzyć w 2042 roku”.
11 -
Odpowiedz
Coś z tobą nie tak. Mogą sobie patrzeć ile chcą, to nie czyni ich obleśnymi. Za to ja ciebie za taką uważam, z twoim samolubstwem i zadufaniem na czele.
10 -
Odpowiedz
zainstaluj sobie Anty-oblech-system, który będzie wykrywał oblechy w promieniu 100m, a od 50m będzie wyświetlał wokół ciebie hologram habitu zakonnicy włącznie z nakryciem głowy. Po minięciu ciebie taki system mógłby opcjonalnie oddziaływać na psychikę oblecha i nakłaniać do do samobójstwa, bo nie wart żyć na tym świecie, odrywać siatkówkę od oka, by nie widział dalej niż na metr lub zmieniać jego preferencje seksualne na nekrofilię lub zoofilię.
20 -
Odpowiedz
Z laskami tak już jest, że ubierają się ładnie, żeby…żeby co? Żeby się kurwa patrzyli, ślinili, skakali i podziwiali. Najpierw pierdolenie, że 'u, o obrzydliwe’, a poźniej jak się skończy to będzie 'Nikt mnie nie chce!’ Ja Pierdolę!!!!!
20 -
Odpowiedz
włóż mocherowy beret to przestaną
00 -
Odpowiedz
Pamiętaj, że im baran starszy to róg twardszy
00
Polski pseudopatriotyzm
2012-06-19 17:58Przed euro oraz w okresie meczów z udziałem Polski mieliśmy do czynienia z klęską urodzaju patriotów. Wszędzie flagi, patriotyczne pieśni, gadżety, umalowane facjaty itd. Ogólnie lekko niesmaczny przepych z którego aż kipiało obłudą, chęcią zademonstrowania się przed sąsiadem a czasami zaistnienia w sferze publicznej.
A co mamy w pierwszym dniu po meczu z Czechami? gówno. Masowe nawrócenie. Pomimo odpadnięcia reprezentacji wciąż jesteśmy współgospodarzami tej imprezy. To jednak za mało… zniknęło wszystko co do tej pory miało podkreślać naszą „polskość” oraz oddanie ojczyźnie. Jedna szybka gilotyna i szał się skończył.
W każdym publicznym koszu na śmieci dominują odpady w kolorze biało czerwonym. Taki jest ten nasz patriotyzm. Czy to słomiany zapał czy po prostu zwykły pretekst do zrobienia sobie urlopu, zabalowania i robienia z siebie idioty? chyba każde po trochu. Żenia i chujnia!
Komentarze do "Polski pseudopatriotyzm"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Tak zwany płytki patriotyzm, skoro przez media ten normalny patriotyzm uważany jest za nacjonalizm i faszyzm to mieliśmy pokaz tego, który władzy odpowiada, czyli tępy motłoch z flagami za 5zł 😉
00 -
Odpowiedz
albo klęska albo urodzaj nieuku
01 -
Odpowiedz
Dokładnie tak jak Ad.1 napisał: normalny patriotyzm w dawidowatych mediach odbierany jest jako faszyzm, nacjonalizm, etc. (ze strachu prawdopodobnie z czasów 20-lecia międzywojennego). Cóż.. wniosek z powyższych postów, że chyba przydałoby się to zmienić,co? 😉 -tylko nie piszcie jak, bo portal chujnia trafi taka chujnia, że chuj! 🙂
00 -
Odpowiedz
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że maż mojej sąsiadki ostro kibicował przed telewizorem a ja ostro bzykałem jego żonę w piwnicy. Życie w bloku jest super 🙂
00 -
Odpowiedz
Pierdolisz, u mnie flaga nadal wisi. A u innych? Co mnie oni obchodzą…
00 -
Odpowiedz
To nie jest patriotyzm. To jest kicz.
@4 – oh… rly?00 -
Odpowiedz
Miłość do Polski nosi się w sercu, a nie na szybie samochodu czy barierce balkonu. Kocham ten kraj, choć każdego dnia powtarzam, że się nie rozwijam, mało zarabiam i jest chujnia. Za nic jednak bym się nigdzie nie przeprowadził. Myślę, że to nie o patriotyzm chodzi (czy jak to pisaliście pseudo-patriotyzm), ale o kibicowanie. Tak po prostu. Odpadli, więc się flagi zdejmuje. A kibicować może każdy. I chuj.
00 -
Odpowiedz
Piękne! 😀
00 -
Odpowiedz
Absolutnie się zgadzam .U mnie flaga nadal wisi , bo Kibicem się jest a nie bywa
00

bla bla bla tak było, jest i będzie- w końcu to stereotypy tak samo jak każdy facet musi zdradzać swoją dziewczynę. I to nie żadne nagłe nasilenie tego zjawiska, szukacie panowie chyba tam gdzie nie trzeba tych kobiet, które będą siedzieć w domach, grzeczne, potulne, gotujące wam obiadki. W moim gronie znajomych każda dziewczyna jest w szczęśliwym związku z partnerem, gdzie panuje wzajemna czysta relacja, bez wymagań z kosmosu. I wcale nie jesteśmy jakimiś cnotkami przywiązanymi do tych facetów, ale odwzajemniamy to co nam dają-dużo miłości. Ale jak ktoś poluje na sex laskę z długimi nogami w mini i dekoldem do samego pępka to się panowie nie dziwcie, ze takie to szukają tylko kasy, sponsorów itp. Wszytsko kwestia środowiska, nie można uogólniać i przejawiać nienawiści do całego narodu kobiet no i mężczyzn.
z kim ty sie zadajesz?
Stary, należy Ci polać bo mądrze gadasz. Zauważyłem to samo co Ty. Jest pewna prawidłowość: im więcej kobieta od Ciebie wymaga tym sama ma mniej do zaoferowania i niestety, zazwyczaj nie robi nic żeby to zmienić.
Zajebisty komentator – przychujowił tym jebanym feministkom 😀
chuj mnie to obchodzi, ale z tym mieszkaniem z widokiem na kopalnie to pojechałeś. Zgłoś się do rozmów w toku
Miło z Twojej strony, ze tak się troszczysz o te biedne dziewuszki, które mają nasrane we łbie, żeby źle nie skonczyły 😉
Temat rzeka, na szczęście większość mężczyzn nie daje się mamić tej femipropagandzie 🙂
nie masz zielonego pojęcia o feminizmie. Idź do biblioteki i poczytaj. Potem się wypowiadaj.
Dlatego ja mam 27 lat,a od paru lat nie zadaję się z żadną poniżej 35-40.Teraz właśnie zapoznałem 48 letnią kocicę i jest wspaniale.Zna swoje miejsce w szeregu,ma zdrowe myślenie i w łóżku wulkan.A na te tępe kurwy w ogóle nie zwracam uwagi.
Wszystko fajnie, fajnie … tylko, że to co opisałeś to właśnie rzeczy z którymi feminizm i emancypacja walczy. Emancypacja to równouprawnienie kobiet wobec mężczyzn. A jeżeli chodzi o wpis – no coż. To się zmienia z wiekiem. W wieku 20+ to kobieta jest sprite … ale w wieku 30+ to kobieta jest pragnieniem
Ale ja czytając przeróżne chujnie tutaj na portalu odnoszę wrażenie, że nikt tutaj nie chce mieć na stałe kobiety. 90% komentujących pisze jak chujowo jest się wiązać, a już ślub i dzieci to w ogóle patologia. Aha – zapomniałem – jak te wszystkie WIELKIE BŁĘDY popełnisz to jesteś współczesnym niewolnikiem 🙂 Bo przecież wolnym można być tylko u mamusi na garnuszku bez stałego związku, albo samotnie w kawalerce przed monitorem czy komputerem 🙂 Także suma summarum po co to wszystkie zalety kobietom skoro tak naprawdę mają służyć tylko do tego żeby kilka razy je przeruchać, kilka razy podać do mordki, a potem zmienić na inną, bo przecież o stałej relacji nie ma mowy, a wspólne mieszkanie to sci-fi 🙂
Zajebiście to ująłeś Stary, nic dodać nic ująć! Większość tylko ogląda się na facetów mając wysokie wymagania – chcą wygodnego życia i to wszystko!!! Taki to k… materialny wymiar „miłości”!
mnie kobietę chuj strzela kiedy patrzę na te chujowe panienki co buźki sruśki przesyłają swoim partnerom i sru na dupę wygodnie posiedzieć i te ich rozpacze, że nieszczęśliwe bo on taki niezaradny. inna skrajnia to część męska, która szuka wypoczynku po zrobieniu sobie herbaty albo pokładów siły by zacząć swój wielki sukces w życiu, bo przecież do wielkich rzeczy bozia stworzyła!
Jak mawia klasyk: „Małrzeństwo to ostateczność”.
A na co wam te baby/chłopy na stałe? Jeśli dożyjecie wieku starczego (co myślę, że w toku progresji rozwoju wielu chorób) jest mało prawdopodobne ta druga połówka, kiedyś tak bardzo kochana będzie inną osobą – starą jak wy, zchorowaciałą, niedołężną i otępiałą. Dopiero wtedy życie wyda wam się marne w całej swej krasie a przy okazji będziecie też patrzeć na koniec tej drugiej osoby. Samotność jak to autor pięknie określił, „z lampką taniego wina w ręku” jest jaka jest ale zaoszczędzi wam rozgoryczenia. I na koniec muszę się odnieść do słów „więcej normalności…”. Proponuję zacząć od siebie. Skoro tak cię wkurzają teksty na fb i się z nich śmiejesz to po co czytasz, zapraszasz do grona znajomych lub obracasz się wśród takich ludzi? Łatwo jest kogoś wyśmiać, że tępy. Sami jesteśmy równie głupi. Ale lusterko w łazience tego nie pokaże… Szkoda?
Jestem kobietą, ale w 100% się zgadzam! Feminizm jest pojebanym pojebaństwem. Kobiety chcą być równe z facetami, ale natura rządzi i wielu kwestii nie przeskoczymy. Chłop dziecka nie urodzi – na przykład. Poza tym, kobieta lubi być adorowana, podziwiana, lubi być przepuszczana w drzwiach, ale niektóre z lubią udawać, że nie mają takiej potrzeby….Obłuda. Facet nie ma łatwo. Sereotypy i dla niego nie są wspaniałe 😉
Świetny artykuł mimo że jestem kobietą, napisany wprost, bez ogródek, dokładnie to co leżało Tobie na sercu zostało tu w sposób kolokwialny ukazany 🙂 Brawo za dobry przekaz :):)
Porzućcie te myśli. Skąd w ogóle się one wzięły? Za dużo TV i netu. „W dupach wam się poprzewracało od tego dobrobytu”. A tak na serio to: Czy to jest ważne w życiu? Szukacie problemów, których i tak nie rozwiążecie, a nawet jak rozwiążecie to stwierdzicie, że inni myślą inaczej, mają to gdzieś i koło się zamknie, bo za cholerę im tego nie wytłumaczycie, albo co gorsza oni wam wytłumaczą. Nie macie o czym myśleć? Kurwa. A gdzie w tej wypowiedzi podziała się rodzina? Co będzie z nowymi pokoleniami jeżeli emocjonalnie i intelektualnie „dzieci” mają dzieci. Za dużo Hollywood, TV, nie samym pudelkiem człowiek żyje… Moja matka jest nauczycielką i opowiada mi jakie dzisiaj są dzieci. Jak słucham to myślę: Kurwa, no poprostu ja to bym nie pomyślał, żeby coś takiego robić… No, ale co tam. Gdzie wzrasta nasza przyszłość, bo chyba nie w Polsce… A później narzekacie na kurwa wszystko: polityków, religie, sąsiadów, dziury w drodze i szkoły. No, ale jak tu kurwa nie narzekać jak się kurwa nic nie robi. Do kobiet emancypantek: Zacznijcie od siebie i pomyślcie w jakich rodzinach chcecie aby wasze dzieci żyły i jakie zasady przekażecie swoim dzieciom, jak wychowacie wasze pociechy i jakich będziecie szukać mężów? A może kurwa nie będziecie szukać bo będziecie żyli w otwartych związkach, 6tka dzieci z 6cioma innymi facetami. Chaos totalny, brak zasad. Większość waszych dzieci pójdzie w wasze ślady i gdzie to wszystko będzie dążyć. Stracą chęć życia i później rodzą się kolejne problemy – że nie ma po co żyć, jaki ten świat jest pojebany. A chuj nic nie robię – zabijamy się. I po co? Jak ludzie sobie komplikują własne życie… Dlaczego nie rozumieją, że życie należy do nas, jest jedyne, piękne i niepowtarzalne, powinniśmy się nim cieszyć i robić wszystko abyśmy byli w nim szczęśliwi, nie niszczcie go. Zastanówcie się, Dokąd dążycie? Nie narzekajcie na globalizm i kryzysy gospodarcze, wykorzystajcie to do własnego sukcesu. Żyjcie. Dzielcie się życiem z innymi.
Czytasz w moich myślach. Nie jestem tak jak wy zahartowany życiem i tak wielce doświadczony, bo mam ledwie 16 lat, ale mimo tego nawet taki gówniarz z potencjalnym brakiem mózgu potrafi to zauważyć. W 100% się zgadzam z większością tego co powiedziałeś. Najbardziej martwiące jest dla mnie to, że nawet ja muszę się borykać z takimi dziewojami. W coraz świeższych pokoleniach coraz więcej „księżniczek”. Boję się kurwa co się będzie działo jak ja dożyję późnej dwudziestki.
a ja jestem normalną dziewczyną, lubie grać z chłopakiem w gry, dobrze gotuje, nie jestem feministką, jestem ładna, ogarnięta, nastawiona na dzieci, rodzinę, karierę, jestem za podziałem obowiązków, no myślę że na prawdę spoko dziewczyna. mam faceta który obraża się o wszystko, no o byle gówno zaraz ma żale… a to że z koleżanką jestem jak on chciał przyjść a to że jadę na dwa dni w niezapowiedzianą wycieczkę a to że nie dałam emotki w sms-ie… czy on się zmieni?