Coś mi się porobiło z ręką

Chruste, moje ciało mnie zadziwia. Dzisiaj jak zwykle odpalam sobie kompa, chodzi już z 15 min i zaczyna mnie boleć ręka, którą se jeżdżę myszką… ból nie do zniesienia, od kostki w nadgarstku promieniujący do kciuka. Odkładam myszę na chwilę- cud- ból minął! Znowu biorę w dłoń- znowu napierdala. I pytam się co to ma być?! Co to ręka mi odmawia posłuszeństwa! Co jest ludzie? Artretyzm? Cały czas mnie napierdala jeśli trzymam dłużej niż 15 min.

13
28
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Coś mi się porobiło z ręką"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nadwyrężenie od masturbacji, a może tylko złe ułożenie podczas snu? Któż to wie? Jak nie minie, to idź po prostu po poradę do lekarza.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. to se kup wygodną podkładkę!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zespół cieśni nadgarstka. EMG sobie zrób. Neurolog

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jezus od kompa odgania:D

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To znak, że komputer stworzył szatan. Zostaw tę diabelską maszyne.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Kup podkładkę żelową pod nadgarstek.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. przestań walić konia a ból minie jak ręką odjął 🙂 życzę powrotu do zdrowia

    1

    0
    Odpowiedz
  9. To masz kurna problem.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ogranicz masturbację…

    1

    0
    Odpowiedz
  11. to znak od boga człowieku to objawienie!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Kup sobie podkładkę z silikonową poduszką pod nadgarstek. Przydaje się jeśli się spędza dużo czasu przed kompem.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. tez tak kiedyś miałem, ale mi na szczęście przeszło.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. najwyższy czas zacząć być leworęcznym 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Miałem podobnie to może być Ganglion sprawdz może akurat

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Za dużo używania myszy, czyli siedzenia przed kompem oraz przede wszystkim walenia konia.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Zwyrodnienie nadgarstka – idź do lekarza, i zwiększ masę 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Poproś kogoś, żeby popieścił Twoją myszkę, ewentualnie spraw sobie wibrator. Widocznie ręka musi dłużej odpocząć.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Mniej walenia, nie siedź 24h/dobe przed kompem i znajdź sobie życie towarzyskie bo za 2 dni bedziesz sie żalił ze jestes na dnie i nie masz kolegów.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Przyczyną bólu ręki jest masturbacja bez rozgrzewki. Każdy intensywny wysiłek powinien być poprzedzony rozciąganiem mięśni i rozruszaniem stawów. Skutki braku rozgrzewki to od mikrourazów, którym towarzyszy lekki ból przez urazy utrudniające wykonywanie zwykłych czynności do kontuzji (i to oczywiście najgorsze) uniemożliwiających masturbacje. Najlepszym przykładem rozgrzewki przed masturbacją to np. tak zwane wkręcanie żarówek, strzelanie palcami, ściskanie gąbki itp. Jednak teraz żeby twój uraz się nie pogłębiał musisz wstrzymać się od masturbacji co najmniej przez tydzień.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. to ta sama którą trzepiesz?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. ile ja bym dała, zeby mnie tak nadgarstek bolał, kiedy odpalam kompa ;/

    0

    0
    Odpowiedz
  23. „Cały czas mnie napierdala jeśli trzymam dłużej niż 15 min.” Moja rada taka- nie ściskaj go tak mocno bo krew nie dopływa a to może być przyczyną martwicy. Rozluźnij mięśnie nadgarstka i delikatnie przesuwaj dłoń ruchami posuwisto-zwrotnymi z delikatnym, podkreślam DELIKATNYM uciskiem. Najgorsze co może być to trening bez rozgrzewki. Dalsze rady czytaj post spod @19 :)))

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Repetitive Strain Injury.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. wyłącz REDTUBa to przestanie boleć…

    0

    0
    Odpowiedz

Ojszczany kibel

Wkurwia mnie fakt, że ktoś o 1:00 ojszczał cały kibel na mieszkaniu. Brak kontroli nad własnym ciałem nie wróży dobrze. Przydałoby się znać podstawy higieny. Raszple z drutu, nieuki jebane.

11
24
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Ojszczany kibel"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Może to jakaś seksowna kobietka? Mniam – wylizałbym jej cipkę.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Oj naszczano,oj naszczano,oj naszczano koło klopa dziś rano.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Racja. Jebane nieuki niech sobie na ryj najszczaja 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ktoś? To nie wiesz z kim mieszkasz? Podejrzewam, że kobieta na stojąco nie szczała.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. „na mieszkaniu” ??

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Oszczany chujowiczu/chujowiczko, oszczany nie ojszczany 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A jeśli Polska.. to właśnie ta ojszczana klapa?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @8 O tym samym pomyślałem ;D Piona!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. jak jestem najebany to zawsze zapominam podnieść klapę przed laniem i szczochy chlapią wszystkie kafelki w kiblu i mnie i później taki zaszczany kładę się w pościeli

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @6 no 'na mieszkaniu’ – tak się mówi jak na przykład na korytarzu jest kibel dyżurny.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @8 to samo miałem napisać 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Miałem w akademiku sytuację, że ktoś regularnie obszczywał deskę w kiblu. Siadałem, co prawda zawsze podkładając papier, ale z taką mokrą, to już było przegięcie. Po jakimś czasie się wkurwiłem i zacząłem w weekend regularną wartę, tylko dla niepoznaki niby sobie sterczałem w kuczni, czy na korytarzu czytałem książkę po każdej osobie opuszczającej klop sprawdzając stan. I co? Deskę oszczywała dziewczyna, do tego nie jakiś paszczur, tylko śliczne dziewczę, wydawałoby się schludne!!! A zwykła świnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Ja w kwestii formalnej – proszę nie obrażać koleżanek i kolegów. Świnka Marianna z Pazimiechów.

    1

    0
    Odpowiedz

Nie mam co robić w ferie

Są takie nudy, że zacząłem przeglądać wszystkie strony „chujni” od samego początku. Jedyną satysfakcją jest to, że ja wiem na której stronie i przy której chujni pojawiły się po raz pierwszy dwa komentarze, a Wy nie wiecie. Jednak nie jestem jebanym degeneratem, więc zdradzę, że na 267.

22
27
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Nie mam co robić w ferie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No nieźle…może jednak na jakiś spacer pójdziesz?
    Ps-Ja też łyknąłem całą chujnię(nooo może 95% bo tych pierdół o niespełnionej miłości to mi się czytać nie chciało);)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A ty w ogóle wiesz kto to jest „degenerat”? Chyba nie… Poza tym … dzisiaj to jest 267, jutro będzie 268, a pojutrze to nikt nie wie. Pomyślałeś o tym?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jak to tak bez żadnych pasji, zainteresowań egzystować można? Znajdź coś co cię kręci i oddaj się temu bez reszty, zapomnisz co to nuda.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Przeczytaj jakąś książkę. Zastanów się jakie braki intelektualne chciałbyś nadrobić i się za to weź! Wkurza mnie jeśli ktoś mówi o „nudzie”

    0

    1
    Odpowiedz
  6. nie powinieneś nam podpowiadać, ludzie ludziom powinni być chujami!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Kurwa wyłącz komputer w końcu i wyjrzyj za okno ! Ta dam , a teraz rusz dupe na dwór wyciąg kumpli z domu którzy zamulają przed kompem. Czy to kurwa takie trudne.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A ja to rozumiem :D. I dziękuję za tę wiedzę 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Do komentarza 7: Wyciąg to może być narciarski. WYCIĄGNIJ się pisze, a nie wyciąg do kurwy jasnej!

    Do autora: Zrobiłbyś coś konstruktywnego zamiast opieprzać się przed kompem. Albo chociaż wyjdź na zewnątrz. Tylko nudni ludzie się nudzą.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. chcesz mieć zawsze siłę słonia musisz co dzień walić konia..

    0

    0
    Odpowiedz
  11. nie mam ferii… to dopiero chujnia

    0

    0
    Odpowiedz

Budowa domu

Witam wszystkich. Mój problem polega na tym, że mieszkam wraz z rodziną w bloku w jedynym z miast w województwie świętokrzyskim. Ja, babcia, siostra i mama. Ojciec odszedł, zarabia krocie ale w czasie sprawy o alimenty broni się jak tylko może i wychodzi z tego zawsze cało. Liczy się dla niego tylko alkohol i święty spokój. Mama jest nauczycielem więc możecie sobie wyobrazić jak wyglądają jej zarobki. Podnosi teraz kwalifikacje, więc cały czas coś pisze i praktycznie nie ma z nią kontaktu. Ale to nie o to chodzi. W moim mieszkaniu czas się zatrzymał-kuchnia, łazienka, meble… wszystko z tamtej epoki. Czas u mnie po prostu się zatrzymał, równie dobrze mógłbym zrobić w domu muzeum PRL. I tu jest właśnie ten chuj! Truję im o remoncie, a oni po prostu mnie olewają. Ale to też jeszcze nie to. Mamy niedaleko działkę (chodzi tutaj o plac, nie taką działkę gdzie emeryci hodują marchewki i sałatę by trenować survival). Działka sporą, można więc wybudować dom. Tu zaczyna się kolejna jazda-bo kto wybuduje, kto zaprojektuje. A przecież są firmy sprawdzone i pewne. Projekt można kupić. Tylko co? Tylko oni wolą nic nie robić tylko siedzieć w tym śmierdzącym bloku. Sorry – mam ambicje, chcę się wyrwać z tego osiedla. Są możliwości żebym dalsze życie spędził w domku w swoim pokoju, a nie w tym 'apartamentowcu… chujnia i śrut. Pomóżcie znaleźć mi jakieś argumenty by ich przekonać…

14
25
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Budowa domu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie wiem ile masz lat, ale chyba nie wiesz co to znaczy gruntowny remont bądź budowa domu…. W naszym kraju jak dostaniesz kredyt na budowę domu, który możesz spłacić w ciągu 25 lat, to już jest wielki sukces. Ja się ciesze, że jeszcze piachu nie musimy wpierdalać, a będzie coraz gorzej.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Z klocków chcesz ten dom zbudować? Twierdzisz, że nie przelewa Wam się a Ty dom chcesz budować?! Za co? Nawet głupi projekt kosztuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No zaraz – piszesz, że z kasą średnio, a potem marudzisz, że domu Ci nie wybudują albo mieszkania nie wyremontują? o_O Poza tym co, zamierzać całe życie z mamą i babcią mieszkać? Jak masz ambicje się wyrwać z osiedla to się wyrwij – idź do roboty, zacznij zarabiać i wybuduj własny dom marzeń…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Czas się zatrzymał – kuchnia, łazienka, meble… A kurwa co konkretnie ci nie pasuje? Coś się spierdoliło? Pralka nie pierze? Lodówka nie mrozi? Telewizor nie gra? A może ładnie ubrany, ekolwentny pan z reklamy powiedział, że należy wypierdolić stare meble i kupić nowe – bo tak. U mojej matki dopiero jest chujnia – Ona właśnie słucha takiego pana z reklamy. Zapierdala od rana do wieczora po to, żeby wyjebać na przykład sprawny czajnik, bo pojawił się „ładniejszy”, odkurzacz, bo ten nowy niby ma większą moc, itp, itd. Masz ambicje? To spierdalaj z domu i je realizuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. stary rob swoje, olej ich.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zacznij kurwa zarabiać a nie dupę trujesz.Kurwa ambicja…ambicją to by było jakbyś się wyprowadził.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Najprostszy i pewnie najstarszy: $

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Eee po chuj Ci ten remont? Ucz sie, niech odkładają na studia. Sam sobie kupisz mieszkanie jakie będziesz chciał. Aha tylko nie zostań czasem humanistą i/lub nauczycielem, bo z planów nici.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. mówisz ze masz w domu muzeum prlu, ze matka jest nauczycielka i zapewne tylko jedyna zywicielka rodziny, nasuwa mi sie tylko pytanie czy wiesz ile kosztuje wybudowanie domu, kupno mebli do niego oraz wszelkie inne opłaty z tym zwiazane ?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Za co Ty chcesz wybudować ten dom? Z matki pensji czy z babcinej renty? Moi rodzice po wybudowaniu domu z długów wyszli po 15 latach. Porywasz się z motyką na słońce!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Budowa domu – wiesz jakie to są koszty? Kilkaset tys. zł. Kredyt na całe życie. I kto go weźmie? Twoja babcia nie dostanie, bo za stara, twoja matka ma pewnie za małe dochody i też nie dostanie. Zostajesz ty i siostra. Czy udźwigniecie to? Czy będzie was stać płacić przez jakieś dwa lata za to mieszkanie, za działkę budowlaną, za budowę domu, a po przeprowadzce spłacać co miesiąc 1000 zł czy więcej kredytu przez 30 lat? Przemyśl to dobrze. Chyba już łatwiej będzie ci namówić ich na remont. Każdy coś tam może wysupła i krok po kroku będziecie mieć ładniej i lepiej. Moja siostra dostała mieszkanie nie z PRL, ale dla mnie podobnie wyglądające, a po remoncie jest nie do poznania – jest fantastyczne. Wcale z mężem nie mieli dużych dochodów. Bardzo przeciętna polska rodzina, ale trochę zaoszczędzili, trochę dopożyczyli, zakasali rękawy do pracy i się udało. Nie idź do rodziny z pustymi rękami, czy samymi słowami. Znajdź fajne projekty w internecie, meble, POKAŻ im jak wasze mieszkanie mogłoby wyglądać, zastanów się co możecie zrobić we własnym zakresie, co potraficie sami zrobić np. tapetowanie, malowanie ścian – to już mniejsze koszty, bo odchodzi robocizna dla fachowców. To im może przemówi do wyobraźni.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kurwa człowieku wiesz jakie to są koszta. Zajebiście duże do tego twoja starsza majątku jako nauczyciel nie zarabia. Dzisiaj żeby zbudować dom trzeba mieć przynajmniej 500 tyś.
    Więc bierz się do roboty smarkaczu bo nie wiesz co ile kosztuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. A może to ty nie masz racji? Jesteś pewien/pewna, że nie ma ważniejszych wydatków? Poza tym jak pójdziesz na studia, to się wyprowadzisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. a ty pracujesz ? czy tak tylko propozycje dysponowania cudzymi pieniedzmi rzucasz ?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. a wiesz co to jest zdolność kredytowa? zapytaj mamy…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. kup se używaną przyczepę kempingową za 1,5 tysia i se zamieszkaj na tym placu, buntowniku z koziego chuja!!!

    0

    0
    Odpowiedz

Coś pomiędzy wkurwieniem a depresją

Wkurwia mnie wszystko!
Mega wkurwia mnie wszystko, począwszy od zaległości na studiach, idąc przez chujową sytuację materialną, a skończywszy na swoich porażkach w życiu osobistym… Przedmioty na studiach wcale nie są trudne, tylko sam zapierdoliłem idąc w melanż przez pierwsze miesiące studiów, a dostałem szansę wychodząc z LO ze średnią 2.8 i dostając się na studia gdzie jest 7 osób na jedno miejsce. KURWA, do tego nawet brak hajsu na korki przez to, że ojciec od kilku lat nie pracuje, kłótnie w domu, liczenie każdego grosza. Porażki życiowe i osobiste na każdym kroku. Nawet od długiego czasu nie mogę sobie znaleźć dziewczyny! Dwie sztuki, które obrałem za cel, żeby już nie winić siebie za nieśmiałość, jedna nietknięta przez chory system (nawet nie miała konta na nk!), której nie mogę rozkminić, a druga dokładnie na odwrót – już mnie zlała, szkoda, nie dość, że bardzo ładna ? to w dodatku jakieś 250x inteligentniejsza ode mnie. Już potrafię sobie wyobrazić na jakiego frajera trafi. Do tego sto innych przysłowiowych chujni, których nie chce mi się już pisać o 3 w nocy. Nie będę teraz pierdolił, że będę walczył, ale jak to było w pewnym utworze grupy Dragonforce: ?Day after day this misery must go on?. Pozdrawiam chujowiczów i życzę powodzenia w rozwiązywaniu problemów, ja uciekam w świat muzyki m/

18
41
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Coś pomiędzy wkurwieniem a depresją"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. oo, to < piona > ! ja różnię się od Ciebie tylko inna płcią i lepszymi wynikami w nauce ..;]

    0

    0
    Odpowiedz
  3. co jest złego w NK? Nie wchodze już co prawda od dłuższego czasu, bo zastąpiony został przesz facebooka, ale pytam się CO JEST KURWA ZŁEGO?
    Mam tam swoich znajomych aktualnych, dawnych znajomych, z którymi tylko tak można trzymać kontakt, można zerknąć na zdjęcia aktualne, zobaczyć co robią znajomi, jak się trzymają. Mi się nie wyświetlają jakieś lachony ze słit fociami, bo takowych w znajomych nie mam. Więc przestańcie wszyscy pierdolić jaki to jest żal ta nasza-klasa, bo raz, że 99% z Was ją miało/ma, a dwa, że robicie to „bo taka moda”.
    To nie jest zły portal, złe jest to co niektórzy z nim robią i metkę jaką Wy-idioci mu przypinacie.
    ave

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Żebyś się nie zesrał od tych problemów…

    0

    0
    Odpowiedz

Ocena z zaliczenia

Witam drodzy chujowicze. Jestem do głębi zniesmaczony sytuacją jaka mnie spotkała. Otóż pisałem pracę zaliczeniową z ćwiczeń z pewnego przedmiotu. Na drugi dzień na internecie ukazała się lista osób, które nie zdały- na szczęści mnie na niej nie było. Ale byłem bardzo ciekawy jaką ocenę dostałem wiec udałem się na dyżur do kobiety, z którą miałem zajęcia. Spotkałem ją przed jej gabinetem i oświadczyłem, że zaliczyłem prace i chce się tylko dowiedzieć co dostałem. Wraz ze mną weszły 2 osoby, które nie zdały i miały zaliczać. Te 2 osoby były pytane, a ja miałem się wygodnie rozgościć. I tu się zaczyna jazda. Gdy dziewczyny czegoś nie wiedziały to Pani dr pytania kierowała do mnie. I tak kilka razy. Potem oświadczyła, że jedna koleżanka otrzymuje ocenę 4, druga 3, a mi postanowiła obniżyć ocenę. Po prostu cudnie. Chciałem tylko się dowiedzieć co dostałem, a zamiast tego zostałem przepytany nie wiadomo dlaczego. Na szczęście pracę napisałem na 5 co nie zmienia faktu, że chujnia jak się nie patrzy. Mogę tą ocenę wybronić na 5 jeżeli przyjdę odpowiadać. Ale jeżeli nie odpowiem w sposób satysfakcjonujący do Pani dr oświadczyła, że da mi 3. I bądź tu mądry i pisz wiersze. śrut kurwa!!

12
29
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Ocena z zaliczenia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jaki kozak, dostał 5 i nie umie. Brawo! Więcej takich inżynierów, czy innych doktorów nam trzeba.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. hahhhaha ALE Z CIEBIE GAMOŃ

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Może chce Cię zerżnąć. Fajna jakaś czy stara prukwa?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Albo kurwa albo specjalnie taka pułapka.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Tak to jest na studiach – czasem trafisz na taki typ 😉
    Bierz 3 i miej honor, wiesz, że umiesz na 5, więc pierdol Ją zdrowo. Chyba, że chcesz stypendium no to inna sprawa.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. ale suka, współczucia!

    0

    1
    Odpowiedz
  8. A nie słyszałeś nigdy, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła? ;D Mogłeś spokojnie zaczekać na jakieś wyniki, skoro zdałeś. W końcu byś się dowiedział. Ale cię załatwiła babka, boki zrywać ;D

    0

    0
    Odpowiedz
  9. tu autor- do 1 to pytała z czego innego niż była praca. 4 pewnie znaleźliby się chętni;P 5 wziąłem 4 i przy wpisie jeszcze mnie posądziła o ściąganie- tym bardziej, przed nia praktycznie siedziałem. 7 jak wyszedłem od niej z gabinetu to oceny pojawiły się na internecie;/

    0

    0
    Odpowiedz
  10. W sumie na każdych studiach znajdzie się ktoś na roku tego pokroju jak ta babka ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  11. dobrze Ci tak:) Lizusiku a jak można dostać 5 a nie umieć na 5?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. autor: do 10- nie wiedziałem, że ciekawość co się dostało jest lizustwem, Ale ok. jeszcze raz napisze, że zaliczenie polegało na czymś innym niż ona potem pytała.

    0

    0
    Odpowiedz

Mam komórkię i se gadam przez niom

Ostatnia najbardziej ze wszystkiego wkurwia mnie wszechobecna ignorancja przy użyciu przedmiotu zwanego telefonem komórkowym. Najczęściej jestem świadkiem takich zajść w pojazdach transportu zbiorowego. Najbardziej kręci mnie gdy jakaś stara zołza drze mordę na cały autobus, nie mając przy tym NIC sensownego do powiedzenia. Brak poczucia wstydu? Zdarza się też, że delikwent podchodzi do okienka w sklepie z dragami pierdoląc przez telefon jakiego bzdury typu „Och, Marianowi właśnie cewnik wyciągli i się spocił trochę, jestem właśnie w aptece i kupuję kawę na odchudzanie, a potem idę rzepę narwać, blablabla”.
Nasuwa się wtedy pytanie – Czemu akurat teraz? Nie może kurna poczekać 3 minuty, załatwić sprawy i potem dzwonić? Niektórzy przeproszą za nietakt – gdy im akurat tel. zadzwoni i odbiorą, niektórzy powiedzą „nie mogę teraz rozmawiać, kupuję…”, a reszta. Czemu ludzie są tacy popierdoleni? Ogranicza ich wyobraźnia czy co? Nie wiem qrna, nie wiem.

18
23
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Mam komórkię i se gadam przez niom"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bo ludzie są tępi.Ja się nie patyczkuję tylko konkretnie mówię „zamknij mordę”

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zapachniało mi tu śrutem… A tak serio to aspołeczną postawą.
    Mnie też wiele rzeczy wqrwia, np synki co w autobusie puszczą na full bez słuchawek- reprezentuje jp. I co? mam sie zarzynać z tego powodu? ich sprawa. Ja jestem odpowiedzialna za siebie. Tobie też radzę, a nie szukać sobie na siłe problemów pod tytułem- a czym by się tu jeszcze wqrwić…

    0

    1
    Odpowiedz
  4. fakt wkurwiające, ale to już zależy od sytuacji konkretnej, czasem to nie wpływa na szybkość załatwiania spraw, a czasem ludzie po prostu mają taką robote, że muszą odebrać, ale Twój przykład z pitoleniem od rzeczy o gieniach, stefach i józefach mówi sam za siebie 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wkurwiające. Żeby jeszcze w ważnych sprawach rozmawiać, to można oczywiście zrozumieć. Ale pierdoły mogą poczekać te kilka minut, jak słusznie zauważasz.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Chyba arogancja, nie ignorancja.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. a mnie wkurza jak ktoś głośno gada w pociągu, autobusie w kolejce też…. ale najbardziej to jest wkurwiające jak siedzi towarzystwo przy stole i do jednego ktoś zadzwoni a ten siedzi dalej i głośno w dodatku gada przy stole, a powinien odejść, żeby cała reszta nie musiała go słuchać albo czekać aż skończy…

    0

    0
    Odpowiedz

Paplanina

Wiele jest chujni, które mam, ale ta mnie wkurwia od dawna, a ostatnio coraz bardziej. Niech ktoś mi wytłumaczy do jasnej cholery, dlaczego wszystko w naszym życiu musi być do śmieszne bądź zabawne? Dlaczego jak się rozmawia o czymś na poważnie, to ludzie od razu odpadają? O życiu i śmierci, polityce, religii, filozofii, prawie, psychologii ? a właściwie czymkolwiek, po prostu czymkolwiek. No żesz do kurwy, zawsze mnie zastanawia, jak to jest, że niektórzy mają swobodną nawijkę o niczym i jak to jest, że ich nie wkurwia takie pierdolenie bez sensu. Siedzę z fajną, inteligentną dziewczyną ? żartujemy sobie, pieprzymy o niczym, ale tematy powoli się kończą. Wchodzimy przez przypadek na coś poważniejszego i ona nagle: ale o czym my rozmawiamy? A ja reflektuję się, że jakoś nam tak rzeczywiście zeszła rozmowa (ale co z tego?). I siedzimy w pierdolonej ciszy, bo ona sama niczego nie podsunie, a mi się skończyła inwencja, bo i tak już dość długo starałem się podtrzymać rozmowę:) Zresztą mam to gdzieś, po prostu mi się już tego ciągnąć nie chce. Żebyśmy akurat na kogoś nie czekali, to bym pożegnał się i wyszedł. Żeby nie było: to nie było tak, że się spotkaliśmy i nagle strzeliłem do niej co sądzi o skuteczności psychoanalizy, imperatywie kategorycznym Kanta albo nowelizacji VATu. Temat był całkiem życiowy i jakoś sam wyniknął, zresztą ona sama się na jakiś moment wciągnęła, dopóki nie zapaliło się jej czerwone światełko. I nie była to spalona randka, tylko spotkanie z koleżanką, nie pierwsze zresztą, w trakcie którego takiego czegoś doświadczyłem – już nie raz się przekonałem, że najlepszym tematem podczas rozmów z kobietami są one same. Przykład – spotkanie z inną koleżanką parę dni temu: 3-4 godziny opowieści o niej i jej życiu. Dobra, nie widzieliśmy się pół roku, ale przez ten czas u mnie też się co nieco zdarzyło. W Polsce, na świecie i we wszechświecie ? też. Chuj z tym. W zasadzie wystarczało przytakiwać, co 10 minut zapytać: naprawdę? i można było myśleć o czymkolwiek bądź. Czego nie omieszkałem uczynić. Momentami brał mnie wkurw i ochota powiedzenia jej, żeby sobie pogadała z moją filiżanką, a ja wyskoczę, załatwię parę spraw na mieście i wrócę. Obie koleżanki ? nie dziewczyny z zawodówek (niczego im nie ujmując), tylko studentki z wysokim o sobie mniemaniem. Kurwa, jak tak dalej będzie to zerwę wszystkie kontakty ze znajomymi płci żeńskiej i zostanę gejem, bo tylko z facetami da się dłużej pogadać o czymś, co nie jest plotkami/wrażeniami ze studiów lub pracy/ciuchami/relacjami z imprez i podróży bądź planami imprezowymi i podróżowymi/opowieściami o nich samych. Też nie zawsze, ale czasem się daje – i w takich sytuacjach nie uruchamia się u nich taki wewnętrzny mechanizm jak wyżej opisany (okej, są wyjątki wśród kobiet ? mam ze dwie znajome, które tak nie reagują, ale one są zdecydowanie feminizujące i mało hm, kobiece). Zaraz pewnie znajdą się osoby, które stwierdzą, że uogólniam, bo z nimi gada się zajebiście albo że jestem nudnym zgredem i nie powinienem się dziwić itd. ? trudno, wezmę to na klatę, pewnie macie rację i pewnie jestem. Ale chujnia jak była, tak pozostanie.

14
26
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Paplanina"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Strasznie wkurzają mnie takie osoby. Moim zdaniem takie osoby, które cały czas gadają tylko o sobie (dodatkowo o pierdołach, które mało interesują adresata) mają braki w podstawach dobrego wychowania: brakuje im taktu i umiejętności wczucia się w drugiego człowieka.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. O kurwa, jakie długie… Weź spierdalaj, usuń to i napisz tak, żeby zajmowało 1/3. Nie chce mi się tego czytać.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Po pierwsze-baby są tępe.
    Po drugie-studentki w szczególności.Jak sam powiedziałeś,mniemanie to o sobie mają wysokie…ale nic za tym nie idzie żeby to potwierdzić:(
    Po trzecie-na poważne tematy to też trzeba mieć nastrój,ja życiowe i głębokie poruszam tylko na nocnych Polaków rozmowach przy wódce,albo na randkach(zazwyczaj jest to bolesne,bo się okazuje że panna nie ma nic do powiedzenia,ale lepiej na dzień dobry wyeliminować pustaka niż rano się obudzić koło czegoś takiego)

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Podszkol się z zakresu tipsów, wizażu, nowoczesnego fryzjerstwa, mody, czytaj codziennie pudelka, oglądaj powtórki tap madl i tematów do rozwmów ci nie braknie ziom

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Zrozum Ty masz swoje zainteresowania, studiujesz swój kierunek (o ile masz taki wiek) i to jest „Twój temat”.
    3/4 ludzi nie interesuje to co się dzieje w Polsce, bo to się skraca do narzekania na władzę, politykę, kolejne idiotyczne ustawy, kruczki prawne, co ktoś powiedział w telewizji, jaką gafe odjebał. Co mnie to obchodzi? Telewizji nie oglądam, polityką ani całym tym gównem sie nie interesuje, mam w dupie Tupolewa, codziennie giną setki ludzi i nikt za nimi nie płacze, połowa z tych ludzi klepie biede i jest wyniszczana, piętnowana przez własny rząd, ludzie żyją w nędzy, bo zostali wychujani za to, że są dobrymi ludźmi. Mało tego poprzedni prezydent był chujowy, a jak umarł to nagle może go kanonizują? Nie wiem jakim był człowiekiem, ale prezydentem chujowym, niech jego bliscy płaczą za niego. Współczuje rodzinie, a mi osobiście nic do tego. Nie rozumiem obłudy ludzi, którzy siedzieli przesz tv i płakali.
    Poza tym impreza to nie jest dobre miejsce na takie rozmowy, po to się idzie na impreze, żeby się wyluzować, ludzie chcą właśnie pitolić o niczym, napić się, poruchać, zmęczyć się, żeby się dobrze spało 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  7. „Momentami brał mnie wkurw i ochota powiedzenia jej, żeby sobie pogadała z moją filiżanką, a ja wyskoczę, załatwię parę spraw na mieście i wrócę.
    ” to dobre… trzeba tak kiedyś komuś powiedzieć;]

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dopiero teraz to odkryłeś? Z kobietami nie ma o czym rozmawiać, chyba że bezpośrednio dotyczy to ich. Najlepiej w ogóle nie otwieraj gęby, chyba że masz zamiar prawić komplementy, przytakiwać, wyrazić swój podziw i uwielbienie dla rozmówczyni, pochwalić ją za coś, bądź jesteś o to wyraźnie poproszony, np. o wytłumaczenie czegoś czego nie rozumie. Wtedy będziesz miał z nimi najlepsze stosunki. Kobiety są po prostu inaczej skonstruowane. Kierują się emocjami (to ich paliwo) i koncentrują się na sobie, więc naturalne jest, że o tym najchętniej mówią. O tym co je bezpośrednio otacza i dotyka, o swoich wrażeniach, odczuciach i uczuciach. Zauważ jak często mówią „ja”. „Ja to, ja tamto”. Nie zmienisz tego. Poruszanie jakichkolwiek poważniejszych tematów kończy się niepowodzeniem. Mam już tyle doświadczeń, że nawet się tego nie podejmuję. Zawsze kończy się takim kwasem jak opisujesz. Z kobietami rozmawiaj o nich, a od gadania o wszystkim innym masz kumpli. Tak było, jest i będzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @2 To po co wchodzisz na chujnię? Czytaj program telewizyjny albo horoskopy.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Oj, uogólniasz koleś jak cholera. Uogólniasz! Z drugiej strony muszę przyznać ci rację, bo nie bardzo jest, o czym pogadać z przeciętną babką. Książek, to, to nie czyta, bo za długie i czcionka za mała. Co do prasy, to tylko te bardzo kolorowe, gdzie w większość, to reklamy kosmetyków, bielizny bądź środków na odchudzanie? A wymieniać, by jeszcze można było, ale mi się nie chce. Wiemy jak jest. Przykre, to w szczególności dla mnie, bo przedstawicielką tej płci niby pięknej jestem, a często mi się zdarza, że nie mam, do kogo dzioba otworzyć. No cóż takie czasy? Cholera wie. Jak mnie ktoś nudzi, to zwyczajnie go ignoruję i za wiele się tym nie przyjmuję, No, co? Najwyżej stwierdzą, że dziwaczka ze mnie. A ja, to pierdole. Bo, kto tu jest dziwny? Najważniejsze, by być sobą. No, ale z tą zmianą orientacji seksualnej, to może na razie się wstrzymaj. Są wyjątki. Niezmiernie rzadko się zdarzają fakt, ale się zdarzają. Kto wie , co, a raczej, kto czeka gdzieś za rogiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @2 to przynajmniej nie chwal się swoją ignorancją w komciach!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. @ 7 te wszęchwiedzący..gadasz jak cipa! z moimi kobietami gadamy sobie nawet o rajdach, o wojsku, o wszystkim a od tych a Ty mnie kurwa oceniasz na podstawie swoich doswiadczen-gdybyś się wysilił to byś znalazł taką „do tańca i do różańca” ale nie zasługujesz na nią, po tym co mówisz i już.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Autor: @9 Wow, idealnie pasuje:D @5 Widzę, że powinienem użyć słowa ?neutralne? i popracować nad przykładami, bo zdecydowanie nie o to mi chodziło, choć na takie tematy też mógłbym pogadać (i z kumplami siłą rzeczy rozmawiamy o nich dość często). @7 Problem w tym, że muszę się z Tobą zgodzić – wiem o tym od dawna w oparciu o swoje obserwacje i narzekania kumpli – ale ciągle się łudzę, że z niektórymi kobietami się da i ciągle się zawodzę. @10 Tak właśnie planuję zrobić ? zignorować i już, bo właściwie też to pierdolę – tylko że dotąd starałem się nie ograniczać grona swoich znajomych tylko do facetów, bo to trochę nie halo. Zresztą te koleżanki mnie lubią i myślę, że nie zrozumieją przyczyn. Jak miałyby na to wpaść, skoro jedna mnie kiedyś nawet pochwaliła, że zawsze potrafię wysłuchać jej problemów:) ?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @12 zawsze zdarzają się wyjątki

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Do 12. No w sumie masz rację, może za bardzo spłyciłem i pewnie uogólniłem, a to nigdy nie jest dobre. Pewnie istnieją inne kobiety. Ale naprawdę odnoszę wrażenie, że jeszcze żadnej takiej nie poznałem, a nie urodziłem się wczoraj i z racji wykonywanego zawodu miałem codziennie bezpośredni kontakt z najróżniejszymi ludźmi, dosłownie z całym przekrojem społeczeństwa. Nie odmawiałem sobie też spotkań towarzyskich, w gronie dobrych znajomych, poznawania nowych, różnego rodzaju imprez i domówek. Poznawałem mnóstwo kobiet. Takie są niestety moje obserwacje i przede wszystkim doświadczenia. Jednak po pierwsze nie oceniam – nie mówię, że to dobrze albo źle. Po drugie – nie rzucam wyzwiskami – ani pod Twoim adresem ani pod adresem swoich rozmówców i nie wyrażam się źle o kobietach. Ja kobiety uwielbiam, ale twierdzę, że się różnimy i podtrzymuję to co napisałem, że lepiej jest nie poruszać w rozmowie z nimi pewnych tematów, bo bardzo łatwo jest je do siebie zrazić. Mimo wszystko jak kogoś uraziła moja wypowiedź to przepraszam.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ooooo?, bo przedstawię zaraz portret psychologiczny typowego faceta i jestem przekonana, że nie spodoba się wam to, co przeczytacie. Osobiście ma takie samo zdanie o WAS, wspaniali mężczyźni co wy o NAS, uroczych kobietkach. I jest mi ogromnie przykro, bo osobiści nie mogę znaleźć wspólnego języka zarówno wśród żeńskiego, jak i męskiego grona znajomych.
    Zgadzam się z każdą opinią, która tu została wyrażona na temat kobiet, ale wybaczcie drodzy panowie nie ustępujecie nam ani trochę. Jesteście równie denerwujący, drażniący, irytujący, upierdliwi do granic możliwości, wzbudzający najbardziej mordercze instynkty, wkurzający??.. Oj i dług bym tak jeszcze mogła. Uogólniam?
    Reasumując, jeśli masz taki sam problem co i ja, to może powinniśmy porozmawiać?

    0

    0
    Odpowiedz

Współczesny sceptyzm

Wkurwia mnie podejście współczesnych ludzi – dla większości nic nie istnieje. Nie istnieje Bóg, nie istnieje miłość, nie istnieją porządni ludzie – sami zaprzeczają swojemu istnieniu. Czy to nie chore? Do chuja! Wszyscy „cudowni” i „wspaniali” skąd oni wiedzą czegoś czego nie mają prawa wiedzieć? Bogowie od siedmiu boleści. Odpierdolcie się i otwórzcie oczy… Posród plastikowych i ograniczonych ludzi są także wartościowi zarówno wnętrzem jak i na zewnątrz – należą do wyjątków ale zamiast narzekać warto ich szukać lub uzbroić się w cierpliwość a wy pierdolicie, bo ich nie poznaliście. Wasz problem, nie mieszajcie w to całego świata od Europy po Australię i nie oceniajcie tego obszaru na podstawie waszych kręgów. Zmieńcie je jak wam nie pasują.

27
48
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Współczesny sceptyzm"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. wyluzuj chłopie/ dziewczyno i nie myśl o tym więcej. myślenie prędzej czy później wpędzi Cię w to, co tak Cię teraz wk*wia. po prostu ciesz się faktem, że w coś jeszcze wierzysz. – może już niedługo.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Polać mu, polać!!
    Dobrze mówisz człowieku 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Ludzie są, ale boga nie ma.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Kurwa człowieku.To chodzi o ogólny znak skurwienia naszych czasów.Dlaczego kogoś wartościowego trzeba ze świecą szukać i perły trzeba z morza gówna wyławiać?
    A negacja to zazwyczaj wynik myślenia logicznego,a do tego każdy ma prawo.Masz prawo być optymistą,ja jestem realistą.
    JEST CHUJOWO.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. „Nic nie jest prawdziwe. Wszystko jest dozwolone.”

    0

    1
    Odpowiedz
  7. No chyba to, że Bóg nie istnieje to jest logiczne? Samo istnienie kilku religii neguje prawdziwość jakiekolwiek z nich, mało tego, ciekawe czemu religie się dzielą regularnie na konkretnych rejonach np. skupisko muzułmanów czy Europa chrześcijańska. Bogowie sobie zrobili ruletke i „a ja wezme Afryke i tu będą rytuały szamańskie i obrzezanie kobiet”, a drugi „a ja sobie wezme Arabie i tam założe Islam” – pierdolenie. Religie zostały wymyślone po to, żeby kontrolować rzesze ludzi, end of story.
    Niektórych ludzi moge zrozumieć, którzy mają długi okreś naprawde problemy z utrzymaniem się przy optymizmie. Może nie miałeś takiej sytuacji jeszcze, ale są takie chwile, że się wątpi we wszystko.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. popieram, z ust mi to wyjąłeś!

    0

    1
    Odpowiedz
  9. od autora: dzięki za poparcie a co do @7 zaufaj, wątpiłam już we wszystko, jednak to nie powód żeby uogólniać.. osobiscie przywrociłam sobie wiarę, tym bardziej nie jest w stanie jej nic zburzyć takze @2 bez obaw:) trzymam dystans, napisałam te słowa gdyż ciągle czytam tu jak to mężczyźni/kobiety na zmianę są chujowi-skoro mowa o logice jeśli ktoś dobrze pomyśli widać prosta implikacje->nie ważna płeć,są ludzie dobrzy i źli. Wiara w tych dobrych to naprawdę podstawa, gdyż sami wtedy jesteśmy dobrzy i możemy olać nikczemników hehe. Osobiście nawet gdybym byla sama nie zmieniłabym się. Nie chodzi tu o konkretne kwestie jaką jest wiara – sama jestem agnostykiem, bo nie wiem co jest po drugiej stronie i Ty też, nikt nie wie i to mnie wkurwia że ludzie uważają iż wiedzą lepiej a chuja wiedzą – o to w tym wpisie chodzi. Masz prawo nie wierzyć ale nie masz prawa dyktować innym swój punkt widzenia. pozdrawiam!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. No i chyba chodziło Ci o SCEPTYCYZM… Nie ma czegoś takiego jak sceptyzm -.- Bądź łaskaw to zmienić w tytule bo później ludzie uczą się takich głupot.

    1

    0
    Odpowiedz

Płeć piękna acz głupia

Witam chujowiczów (mężczyzn). Czy was też wkurwia to, że kobieta jest wiecznie niezdecydowana, nigdy nie wie czego chce, bawi się uczuciami i na dodatek wpędza nas- facetów w poczucie winy? Mnie wkurwia. Mocno. Chujnia i śrut-śrut-śrut!

16
30
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Płeć piękna acz głupia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. może nie zdołałeś jej dobrze poznać może tak naprawdę jest bardzo kochana kobietką zastanów się bo jeśli ja zostawiłeś możesz tego żałować

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie wiem chłopie czy mówisz o ogóle czy o konkretnej jednostce?? Wkurwia mnie takie gadanie bo mi się jeszcze nie zdarzyło, żeby bawić się uczuciami jakiegoś chłopaka, od trzech lat kocham się beznadziejnie w jednym, mimo że to on mnie rani to ja nigdy nie byłam niezdecydowana, nie wpędzałam go w poczucie winy tylko pokornie to znosiłam i znoszę nadal. I życzę Ci kiedyś takiej laski jak jaa haha bez kitu… takiej naiwnej kretynki którą będziesz mógł sobie ustawiać jak będziesz chciał. ale nie pierdol mi w tym momencie takich rzeczy bo mnie najzwyczajniej obrażasz!!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Musisz dostrzec, że kobieta to nie mężczyzna i „działa” po prostu inaczej, co nie jest od niczego zależne. A punkt widzenia zależy od punktu siedzenia;) Kobiety również mogłyby wypisać multum cech u facetów, które można by przyporządkować większości i które wydają się być wkurwiające z ich perspektywy. Tego nie da się przeskoczyć, trzeba nauczyć się z tym żyć, zaakceptować to i cieszyć się życiem zamiast kierować stereotypami i mieć pretensje o coś co jest ponad nami.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Mnie też to wkurwia, a jestem kobietą.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Popieram Cie w.100%

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Do autorki postu nr 2. Może gość nie chce Cię dlatego, że operujesz wulgarnym językiem?

    0

    1
    Odpowiedz
  8. @1 błagam tylko nie „kobietką”. do milion razy gorsze od „pieniążki”

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Moja jest zdecydowana co do uczuć to najważniejsze ;D
    Czasem ma problemy z wyborem typu „pizza czy kebab” – ale wiesz co najlepiej? Nie pytać kobiet, mówisz co robimy i już. Spytaj raz – nie wie, to wybieraj sam. Albo od razu proponuj coś konkretnego, żeby nie miała wyboru. Kobiety nie lubią pytań, wolą działanie konkretne.
    Wkurza mnie też wpędzanie w poczucie winy albo dramatyzowanie czy robienie wszystkiego tak, żebyśmy i tak musieli przeprosić ZA NIC. To jest troche wkurwiające, ale takie są już kobiety :/ Jak mojej czasem nie odpuszczam i zamisat się łasić i przeprosić to mówie „noi dobrze i się odwracam na pięcie” to sie potem obraża na 10 min. Aj kobiety..

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Baby są głupie!
    Tak, jestem głupia.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ja się tak „bawiłam” i źle się to dla mnie skończyło, więc dziewczyny lepiej tak nie róbcie. Chociaż to pewnie tylko ja jestem tak ułomna…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Pragnę zauważyć że wiele kobiet przyznaje się do swojego absurdalnego rozumowania, same jak przyznają często nie rozumieją swojego zachowania i przyznają rację mężczyźnie jednak ten fenomen jest możliwy tylko po ostudzeniu emocji. Dlatego uważam że kurwa kobiety są dziwne, we wszechświecie panuję równowagą a we wnętrzu kobiecej głowy jest rozlana zupa chemiczna wszystko się wymieszało i popierdoliło, nie widzicie analogii?! spójrzcie do kobiecej szafy, burdel i jeszcze raz burdel, dlatego takie są. Nie oczekujemy logiki i racjonalnego podejścia do spraw chyba że przypierdolisz to może coś zaskoczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Owszem, wkurwia. Jednak to jest jednocześnie jedna z cech, która określa kobiecość, i która nas mężczyzn, w kobietach kręci. Można w kontekście tej cechy wyróżnić 3 rodzaje kobiet. 1. Za bardzo niezdecydowane i 'głupie’ – tak bardzo wkurwiają, że odstraszają. Można je tylko zajebać i zakopać w ziemi. 2. Zdecydowane i 'mądre’ – one nie wkurwiają, ale też nas nie kręcą – są dobre jako kumple. 3. Właśnie te kobiece – niezdecydowane i 'głupie’ – wkurwiające i kręcące. #2 – tutaj mamy do czynienia z dwoma aspektami psychologicznymi. 1. Kobieta pierdoli, że nie bawi się uczuciami – ponieważ kobiety oprócz tego, że są niezdecydowane i 'głupie’, to jeszcze zakłamane i nieświadome zwoich zachowań. 2. Kobiety ulegają skurwysynom – i właśnie mamy tutaj taki przykład. W innych okolicznościach, z innym facetem – takim kochającym i troskliwym – prawdopodobnie ujawniłoby się w tej kobiecie niezdecydowanie, powiązane z zabawą uczuciami.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. 4 podbijam – Asia

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Kobiety po prostu SĄ pierdolnięte.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. tak… a faceci myślą chujem.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. fakt.. mimo, że jestem kobietą ; o

    0

    0
    Odpowiedz
  18. przestań się użalać, popatrz na zachowania facetów. kropka.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @15
    chyba Cie pojebało dziewczynko.

    0

    0
    Odpowiedz