Dlaczego nie macie żadnych wartości?!

Kuźwa, co za świat! Czy oglądam filmy, czy widzę ludzi na ulicy i ich durne zachowanie czy kogoś poznam osobiście to wszyscy jesteście płytcy i bezwartościowi. Żyjecie najbardziej żałosnym mottem typu korzystaj z życia i opacznie rozumiecie. Korzystanie z życia to nie bawienie się uczuciami innych, robienie interesów na nieszczęściu innych i pieprzona chulaj-dusza. Wiecznie tylko zabawa, pety i alkohol w głowie, jakby nic lepszego do roboty nie było.
Mam nadzieję, że na starość obudzicie się z ręką w nocniku.
I tak wszyscy zdechniecie…

91
15
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Dlaczego nie macie żadnych wartości?!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pij siku kozy

    37

    2
    Odpowiedz
  3. bo ten kraj od 89 regularnie zalewany jest hamerykańskim gównem, chociaż nie mówie że za komuny było lepiej

    10

    0
    Odpowiedz
  4. My rozumiemy opacznie, ale Ty, wielki mędrzec z dupy, rozumiesz poprawnie, c’nie?
    Weź niepierdol i ciesz się życiem.

    5

    9
    Odpowiedz
  5. A co wolisz robić w takim razie?

    2

    1
    Odpowiedz
  6. A dlaczego ty nie masz czegoś takiego jak umiejętność sensownego wysławiania się i kultura osobista? A, no i słownik też by się przydał…
    Taak, bo wszyscy źli i niedobrzy, wszyscy kiełbie we łbie, tylko na ciebie spadło oświecenie. Typowe.
    Nie wiem, w jakich kręgach towarzyskich się obracasz, ja chyba w nieco innych. Albo inaczej patrzę na ludzi. Albo w ogóle na nich, w przeciwieństwie do ciebie, patrzę.
    Widzisz tyle gówna, że ktoś ci musiał nieźle nasrać do oczu.
    Mam nadzieję, że kiedyś obudzisz się, umyjesz oczka, przestaniesz wpieprzać wszystkich do jednego worka, postarasz się zrozumieć ten świat i ogarnąć myślą, że jesteś jego częścią, a nie kwiatuszkiem na kupie gnoju.
    Zdechnę, spokojnie. Ale ty też, także forma „zdechniemy” byłaby właściwsza.
    Miłego popołudnia/W

    7

    9
    Odpowiedz
  7. Hartuj miecz

    2

    1
    Odpowiedz
  8. Ostrz szablę

    2

    1
    Odpowiedz
  9. Ubijaj śmietanę

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Drażnij bestię

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Hebluj kłodę

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Wyciskaj sok

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Brąchaj dżdżownicę

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Szifuj stalagmit

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Ja to muszę non-stop tłuc takie zegarki z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza, żeby każdy cebulak mógł sobie kupić dla siebie jednego a może nawet drugiego dla swojej wiecznie naburmuszonej dupy. Interes jest chujowy bo cena 30 cebulionów jest tak ustawiona, żebym nie robił kurwa interesu na nieszczęściu cebulaków niedorozwojów którzy nawet nie wiedzą ile to wysiłku zmajstrować taki zegarek. Dlatego nie mam czasu na zabawy, pety i alkohol i na ulicy mnie nie spotkasz. Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora i nie pisz że zdechnę bo ci przykurwię z laczka i poprawię z kopyta.

    5

    3
    Odpowiedz
    1. Jesteś zadufanym w sobie gimbusem. Ja chętnie dołączę do „przykurwię z laczka i poprawię z kopyta.”

      1

      3
      Odpowiedz
  16. Hulaj się pisze przez samo h, pewnie ci się z chujem pomyliło. Dlatego uważaj, na przyszłość nie pomyl chuja z palcem.
    #grammarnazi

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Słuszna racja, panie #grammarnazi.

      2

      0
      Odpowiedz
  17. Oni tacy sa do obcych. Ze swoimi to gadaja o innyh rzeczach i inne rzeczy robia. Tragedii nie ma, trzeba sie tylko zblizyc i poznac.

    4

    0
    Odpowiedz
  18. Nie jestem plytki, moj ma 16 cm.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Też kurwo zdechniesz, abstynencie pierdolony. Przez cały post piszesz jak baba, stękasz, żalisz się, jednocześnie nie napiszesz wprost o co cię tak ta pipa boli – wypisz wymaluj baba tuż przed okresem.

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Raczej dorastający gimbuś.

      0

      1
      Odpowiedz
  20. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    4

    2
    Odpowiedz
    1. Zmień płytę.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Zmień płytę i wypierdalaj

        0

        0
        Odpowiedz
  21. Bardzo dobre !!!! 5 gwiazdek. Mesio ten patałach niech bierze przykład z twojego sukcesu.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Ociosaj mongoła z kefiru… Jełopie jebany! 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Kolejny prawik walący konia w samotności.
    Gdyby siedzenie tylko na kompie i walenie gruchy bylo wystarczajace to takie nieudaczniki jak ty by byly szczesliwe i tyle. Nie byloby takich portalow jak chujnia.
    Natomiast prawdziwe szczecie pochodzi od innych. Jesli jestes ofiara to tak bedziesz traktowany i wykorzystywany. Jesli bedziesz normalna, zdrowa jednostka to tak bedziesz traktowany. Jak bedziesz walczyl o swoje i mial jaja to bedizesz szanowany. Myslisz, ze szacunek to cos co ci sie z gory nalezy? Ni chuja. Jak nie zaslugujesz na powazanie to go nie bedziesz mial. Ten swiat jest b sprawiedliwy pod tym wzgledem. Takze skoro Cie traktuja jak smiecia to nim widocznie jestes.

    0

    4
    Odpowiedz

Długi łykend

Ja tam też jestem przygotowany na długi łykend. Wystana w długiej kolejce wóda z biedry ledwo mieści się w lodówce, browce już niestety nie weszły. 8 kilo kiełbach, boczku i karkówki na grill balkonowy też leży w lodówce – szwagier wpadnie. Matiz w gazie umyty, nora w mrówkowcu w kredycie na 40 lat wysprzątana, Janusz dał wolne na poniedziałek, nawet moja Grażyna mi dziś popuściła, bo była wypłata. Także będzie żarcie, chlanie, meczyki, zakłady bukmacherskie i muza Akcentu. Jest zabawa:)

91
8
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Długi łykend"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Znakomita chujnia przedstawiająca długi łykend przeciętnego polaczka cebulaczka. Wóda, skwiercząca na grillu padlina, szpara Grażyny i tandeta disco polo to jedyna rozrywka typowych Januszy, którzy w ten czas czują się panami życia. Warto jeszcze rozszerzyć chujnię o bachory typowych polaczków – rozwrzeszczanych Brajanków i kurwiące się z Sebami po krzakach Dżesiki. Niech więc żyje długi łykend!!!

    38

    0
    Odpowiedz
    1. A Ty? Jak cieszysz się życiem? Cieszysz się czasami czy tylko patrzysz na innych jak zgorzkniały oceniający belfer? Lepiej by było gdyby siedzieli cały czas przed komputerem zamiast spotkać się z przyjaciółmi i znajomymi? Już wiem. TY nie masz przyjaciół ani znajomych. Ty im po prostu zazdrościsz!

      2

      14
      Odpowiedz
    2. Tylko ksiedza z kropitlem brakuje.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. W mrówkowcu. Śmiechlem

    5

    0
    Odpowiedz
  4. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    15
    Odpowiedz
    1. Wypierdalaj bo nudzisz

      13

      1
      Odpowiedz
  5. Grunt to cieszyć się z błachych przyjemności 😉

    3

    1
    Odpowiedz
    1. BłaHych, kurwa!
      #grammarnazi

      2

      0
      Odpowiedz
  6. Smutne te życie …

    5

    2
    Odpowiedz
    1. TO życie, nie te życie, analfabety zasrane!
      #grammarnazi

      6

      2
      Odpowiedz
      1. Ty pojebany gramnaradzi……….wluz se mega dildo do swojej dupy.

        0

        0
        Odpowiedz
  7. noo,to widzę na bogato będzie-gratuluję i zazdraszczam…

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Mnie pasuje . Juz lece .Lepsze wasze weekendy niz nasze . U nas sie chla codziennie bo weekend zapierdalamy najwiecej .Dla mnie to jedna dluga szychta . A potem w niedziele od polnocy daje w palnik bo nie moge spac . A do tego bbq to jakie przystawki robisz ?

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Alkochol jest bardzo dobry. Ale mózyke wole innom. A z dziewtrzynami same kłopoty. Lepiej być samemó i mieć prawdziwyh pżyjaciuł.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. mów za siebie cieniu, sfrustrowany stygmacie!

    0

    0
    Odpowiedz

Zbyt wymagający i nadopiekuńczy rodzice

Gdy byłam dzieckiem na żadne wyjścia mi nie pozwalano. Wychowywałam się w gronie osób dorosłych. Nigdy nie miałam przyjaciół ani znajomych, ale do pewnego czasu bardziej mi to nie przeszkadzało. Problem zaczął się w gimnazjum i trwa właściwie do teraz.

Zawsze stawiali mi największe wymagania i nigdy za nic nie chwalili. Uczyłam się najlepiej, wszystkie konkursy i tak dalej, a zawsze słyszałam tylko: „mogło być lepiej, co tak słabo?”. (No tak słabo było, że dostałam się do jednej z lepszych szkół w województwie)

Opiekowałam się młodszym bratem, zawsze sprzątałam cały dom i tak jest nadal, a znów słyszę, że nic nie robię, obijam się. Nic nie umiesz, gdy ja byłam/em w twoim wieku..

Będąc w szkole średniej nigdzie nie wychodzę, ciągle wkuwam( żeby nie mieć jazdy w domu), sprzątam, poświęcam się w 100% domowi i nikt mnie nie potrafi kurwa docenić.. Jestem w rozsypce emocjonalnej, ciągle płacze, nie potrafię nawet normalnie rozmawiać z ludźmi, jakoś nie nadaje się do tego świata..

Raz gdy zadzwoniła koleżanka w sprawie projektu i rozmawiałam z nią raptem 5 min, przez cały tydzień miałam zakazy i słyszałam, że nic nie robię tylko bawię się telefonem. Nie miałam dzieciństwa, młodość ucieka przez palce, gdy próbuję się buntować to mam tysiąc razy bardziej przejebane do tego stopnia, że już wolę się nie odzywać.. Pewnie skończę jako jakiś nerd z okularami jak spody od słoików, z gromadką czarnych kotów i na rozkazy rodzinki. Pozdrowienia dla reszty ludzi ze zjebanym życiem. Śrut.

77
5
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Zbyt wymagający i nadopiekuńczy rodzice"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Odczekaj jeszcze trochę i wiej z tego „domu” na zawsze. Inaczej po Tobie. Wiem co piszę.

    21

    0
    Odpowiedz
  3. bierz metanabol

    5

    0
    Odpowiedz
  4. Później będzie jeszcze gorzej.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Wypierdalaj stamtąd.

    10

    0
    Odpowiedz
  6. Też tak miałem. Większość rodziców to gówno. Dziecko to przedmiot do zaspokajania własnych ambicji. Nie ma miłości bezwarunkowej rodziców, jest tylko eugeniczna. Powołują sobie do życia marionetkę, która służy realizacji ich własnych celów. Najlepsze co możesz zrobić to się zemścić. Na starość ciągle ich krytykuj za wszystkie ich niedoskonałości. Ja będę tak robił. Niech się kurwa rodzice nauczą że dziecko to nie przedmiot.

    21

    2
    Odpowiedz
    1. Dla mnie mszczenie się jest bez sensu. To biedni ludzie. Chorzy emocjonalnie. Wytrzymaj jeszcze ile musisz i usamodzielnij się. Wiem jak ważne jest każde dobre słowo, szczególnie od bliskich, ale niestety w późniejszym życiu też nie raz będzie Ci brakowało poczucia, że ktoś widzi i docenia Twoje starania. Spróbuj działać przede wszystkim dla siebie. Sama się pochwal za to, że fajnie posprzątałaś i jesteś w czystym otoczeniu, uczysz się i masz osiągnięcia. Nie daj się dołować bo jesteś naprawdę bardzo dzielna. I mam nadzieję, że zaprocentuje Ci to w samodzielnym życiu. Trzymaj się i nie dawaj się. Ludzi, którzy dzieciństwo wspominają jak zły sen jest więcej niż myślisz. Niestety.

      12

      0
      Odpowiedz
  7. Taka rodzina to chujnia totalna. Współczuje bo mnie to by chyba szlag trafił.

    5

    0
    Odpowiedz
  8. Wygol se im nazlosc.

    10

    0
    Odpowiedz
  9. Na sprowadzanie do szeregu bez argumentacji można – a nawet trzeba – odpowiedzieć tym samym. Ktoś ci rozkazuje i postępuje w stosunku do ciebie nie fair? Kontratak: uniwersalny sposób na każdy problem. Postawienie sprawy jasno bez przekomarzania się, wykładania swoich racji, dyskusji i przekonywania argumentami. Takie postępowanie ze strony przeciwnej to zgodnie z wiedzą psychologiczną typowa sublimacja agresji – kiedy ktoś nie może cię uwiązać łańcuchem w piwnicy i torturować, nie może cię uderzyć, znęcać się nad tobą, to szuka rekompensaty pod postacią chociażby szantażu emocjonalnego jaki przytoczyłaś powyżej, żebyś poczuła się gorzej, tak samo jak ktoś nie może wyciągnąć pistoletu i strzelać do otoczenia to przebiera się za Punka albo metala żeby sygnalizować otoczeniu i ludziom na ulicy, jaki on to nie jest groźny. Trzeba być spostrzegawczym i „filtrować” innych pod tym względem, czy ta osoba aby na pewno ma w stosunku do ciebie dobre intencje i bierze pod uwagę twoje własne upodobania. Czyli generalnie rzecz biorąc: z racji instynktu samozachowawczego musisz powiedzieć „NIE” (gdybyś była facetem to bym ci doradził dać komuś takiemu w ryj gdyby coraz bardziej ci właził z buciorami i rozpychał się z łokciami, ja tak zrobiłem staremu i sprawa załatwiona). Chyba że jesteś jaką katoliczką albo inną gorliwą „wierzącą” która nie może tak postępować – to od razu nadstaw drugi policzek wrogowi albo jeszcze przejdź na jego stronę.

    8

    3
    Odpowiedz
    1. Wcale wiara tak nie mówi… W niektórych sytuacjach owszem, adekwatnie trzeba nadstawić policzek ale w niektórych trzeba działać jak np. Jezus ukręcił bicz i przegonił rudzi robiąc demolkę. Nic nie jest czarno białe.

      3

      5
      Odpowiedz
      1. 1. To w takim razie można sobie grać na dwie strony – raz uważać, że jest czarne a raz, że białe. Czyli bóg nagle nie jest nieomylny i wieczny w swoim stanowisku – tylko zmienia zdanie w zależności od doraźnych korzyści.
        2. Tym tokiem rozumowania można usprawiedliwić inkwizycję (szerzenie przemocy), która jest strzałem w kolano.

        3

        0
        Odpowiedz
    2. Katolicy nie są pacyfistami. W Biblii jest jasno napisane, że mogą się oni bronić kiedy to pyta apostołów o to ile mają mieczy.. podpowiadają, że 2 a Jezus na to „wystarczy”. Tak swoją drogą właśnie dlatego Krzyżacy podarowali 2 nagie miecze przed bitwą pod Grunwaldem. W tamtych czasach toczenie wojen zakonu z innymi krajami chrześcijańskimi było zabronione, ale dostali nakaz, że mogą się bronić. Skończcie już powielać te frazesy o ciągłym nadstawianiu drugiego policzka.

      1

      1
      Odpowiedz
  10. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    12
    Odpowiedz
  11. Jak jesteś pełnoletnia to nawiewaj ze mną. Mam chevroleta epicę, zarabiam 6,5k, bo właśnie awansowałem. Po co Ci bad boy, ja dam Ci emocje jakich nie miałaś. Pzdr 35-letni prawiczek.

    8

    3
    Odpowiedz
    1. jestem facetem, w dodatku hetero, ale po tym komentarzu chciałbym z toba zamieszkać.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Już lecę prawiczku.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Miałem tak samo. Moja rada wyprowadź się od starszych.

    5

    0
    Odpowiedz
  13. i na chuj te wypłakiwania? za niedługo studia, praca i olejesz rodzinkę, wszak z nią tylko na zdjęciu….

    1

    1
    Odpowiedz
  14. Ważne jest tylko, co Ty o sobie myślisz, uciekaj stamtąd, i staraj się rozkręcić coś swojego, żadnego korpo (na dłuższy czas, tj. więcej niż kilka miesięcy).

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Normalna reakcja nastolatka to bunt. I ty go musisz przejść. Musisz się postawić rodzicą. Jak tego nie zrobisz zostaniesz nie samodzielną pizdą

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Rodzicom a nie rodzicą. Niesamodzielną a nie nie samodzielną. Nie z przymiotnikiem pisze się razem.

      1

      0
      Odpowiedz
  16. No co wy wszyscy komentujący macie z tymi wyprowadzkami ? Głosu nie macie we własnym domu? Nie trzeba kręcić codziennie afery choć kilka by napewno pomogło i trzeba

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Coś mi zjadło komentarz więc tu jest 2 część …trzeba komunikować bliskim co się czuje ,co was wkurwia, żeby nie zachowywali się w ten sposób. Inaczej się nie domyślą co wam chodzi po głowie i będzie jak jest obecnie. Wyprowadzka to opcja jak nie znajdziecie nici porozumienia.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Chujowo jest ruchać twoją matkę.

    0

    0
    Odpowiedz

Lipa

Za rok kończę technikum informatyczne i już wypadałoby wiedzieć, gdzie iść dalej. Nie mam w ogóle pomysłu. Nie mam żadnych konkretnych zainteresowań, jak już coś znajdę to szybko mi się nudzi. Za informatyką też za bardzo nie przepadam (nauczyciele mocno zniechęcili). Oceny mam dobre ze wszystkich przedmiotów, trochę lepsze z matematyki. No i tkwię teraz w takim martwym punkcie. Irytuje mnie ludzka bezmyślność, oprócz tego w poprzednim roku dwóch moich dobrych „przyjaciół” pokazało swoją prawdziwą twarz. To tyle.

43
2
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Lipa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zamieszkaj w Wyszogrodzie i rób zakupy w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16.

    Dodam jeszcze, że Wyszogród znajduje się w zachodniej części Mazowsza a bardzo blisko niego płynie rzeka Wisła.

    1

    2
    Odpowiedz
  3. jedz na magazyna do reichu

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja po technikum info poszedłem do poliucealnej na ten kierunek znów, mam stary egzamin zdany i nowe oprócz E14, a teraz mam wyjebane i robie na produkcji za 2200 zeta na łapę, troche więcej niż serwisant komputerowy, serwisantów zaś nie ma potrzeb na nich, a instalowanie sieci internetowej to bym był spalony bo bym musiał sie konkretnie poduczuć do roboty a nie tylko na samym egzaminie to zdać. Teraz to mi sie wszystkiego odechciało. Mam w końcu konsolę PS4 Pro o której marzyłem, i stać mnie na gry. Mieszkam ze starymi bo mam własny pokój i mam wyjebane. Robota chujowa bo mam wrażenie że więcej życia w niej spędzam niż na graniu w gry i oglądaniu anime, ale lepiej chyba byc nie może to sie cieszę z tego co mam. Jebać to.

    6

    0
    Odpowiedz
  5. Ożeń się.

    0

    3
    Odpowiedz
  6. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    3
    Odpowiedz
  7. Ja właśnie skończyłem technikum leśne, pracy nie znajdę, bo jestem pizdą. Jedyna nadzieja w tym, ze praca przyjdzie sama albo po znajomości dostanę. W przyszłości będę bezdomnym.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Lapidarny, krótki tekst, a jaki treściwy. Oddaje moje życiowe doświadczenia, z tą różnicą, że ja skończyłem prawo i dostałem się na aplikację radcowską, a roboty jak nie miałem tak nie mam, bo również jestem nerwową, zestresowaną pizdą , która w 5 minut nauczy się na pamięć wszystkich monarchów Francji, ale jest kompletnie nieogarnięta w kwestiach praktyki życiowej.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. C++, Java, PHP, SQL, itd twoja przyszłością.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Nie ma mowy, programowanie to najnudniejsza rzecz na świecie.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Zgadzam się. Trawestując Żeromskiego , nie każdy może zostać programistą, bo któż by świnie pasał?

        0

        0
        Odpowiedz
  9. Jak lepiej idzie Ci matma koniecznie wypierdalaj na studia techniczne – programowanie lub budownictwo lub automatyka i robotyka. Plus praktyka, praktyka, praktyka na studiach. Nawet, kurwa, nie pomyśl o niczym innym, a jak się dorobisz, wspomóż mnie – biednego stulejarza prawiczka humanistę z pensją 3,5k i kredytem.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Ciekawy pomysł z tym budownictwem. Dzięki za radę!

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Spuść z boilera

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Wydaj twaróg.

    5

    0
    Odpowiedz
  12. Częstuj jogurtem

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Smagaj wierzchowca

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Łój zbója

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Szturchaj kobrę

    0

    0
    Odpowiedz
  16. To nie jest takie zaraz dziwne i niespotykane. Już jesteś do przodu skoro nie wkręcasz nikomu że zostaniesz lekarzem albo prawnikiem, nie przyznając się że oczywiście rodzice tak zadecydowali. No chyba że powiedzieli będziesz Romek programistą i dorzucisz się staruszkom do renty ,
    „-ale tato,
    -POWIEDZIAŁEM!!one!!!one!!!!
    🙂
    Ja też żonglowałem zainteresowaniami i nie specjalnie wiedziałem co będzie po szkole średniej. Ostatecznie zrezygnowałem z pomysłu pójścia na chemie i całe szczęście. Generalnie uważam i tak że studia to przykry obowiązek i tam Ci dopiero obrzydzą to co lubisz. Mało też jest zawodów które są niezbędne do wykonywania danego zawodu. A jeśli chcecie mnie teraz kontrować argumentami o zawodach wysokiej odpowiedzialności typu gość który stawia most nie może być samoukiem ,to się zgadzam jasne ,problem w tym że u nas jest mało miejsc pracy dla inżynierów i absolwentów politechnik przybywa, więc nie polecę takiej opcji gdy rąk do pracy potrzeba przy prostych pracach. Z resztą zobacz ogłoszenia na pracuj.pl i olx kto jest potrzebny na rynku pracy. Dobra bo trochę teraz zbaczam z tematu… Nie wiesz co robić w życiu, nie masz specjalnych preferencji no to polecę Ci coś co bym polecił i sobie jakbym był te kilka lat młodszy. Zrób sobie test predyspozycji zawodowych, i tak, taki za pieniądze. Polecam Harrisson Assessment Center (chyba dobrze napisałem?) ,wyjdzie Ci w jakich zawodach będziesz miał satysfakcje z pracy a w jakich się znienawidzisz. W jakich zadaniach się sprawdzisz ,a w jakich się nie sprawdzisz. Jak jesteś zainteresowany to pisz ,a ja podlinkuje stronkę gościa który mi zrobił taki test. Mam nadzieję że mi ktoś nie ukręci głowy ,że chamska reklama bo nie dawno też komuś o tym pisałem w komentarzu.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Można prosić ten link ? Również jestem zainteresowany.

      2

      0
      Odpowiedz
  17. Ojej ;(( biedaczysko ;/// i to jeszcze jak oryginalny w swoich problemach..

    1

    4
    Odpowiedz
    1. W problemach chodzi o to, żeby być oryginalnym?

      3

      0
      Odpowiedz
  18. Gdzie iść dalej? Praca

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Idz kurwa na zakrystie.Tam cie wikary Bronek uszlachetni.

      1

      0
      Odpowiedz
  19. idź do pracy, zrób kurs programowania, studiów się nie tykaj szkoda czasu…

    0

    0
    Odpowiedz
  20. To już ci mówię jak stoi sytuacja na rynku, oczywiście w technikum chuja uczą i pod egzaminy, ale to pewnie już wiesz.
    Helpdesk, wsparcie techniczne? Studia albo murzynowanie 24/7 za grosze, stawka jak w zwykłym call-center.
    Administrator sieci albo tzw. informatyk? No małe firmy mają swój serwer i jakąś minisieć, ale takie firmy obsługuje już jakaś firma zewnętrzna, a duże normalnie mają wszystko w chmurze i mają wyjebane na administratorów sieci, chyba, że jakiś mistrzów czarnej magii z 10 letnim doświadczeniem
    Serwisant w sklepie komputerowym? No raczej wezmą technika elektronika, bo lutowania to ty tam chuja liznąłeś pewnie, do tego takich sklepów jest garstka, no i wiadomo chuja tam płacą.
    To może jakiś sprzedawca w sklepie komputerowym? A chuja, zarobki gówno + premia od sprzedaży jakiegoś gówna, którego byś nie chciał sprzedać najgorszemu wrogowi.
    No jeszcze mamy programowanie, na wszystko oprócz tzw. frontendu trzeba mieć inżyniera i sto lat doświadczenia, a jak sam wiesz i tak strony co robiłeś na ten gówniany egzamin to ścierwo sto lat za murzynami.
    Witamy w zawodzie marzeń, technik informatyk! Rok życia z dupy, brak perspektyw i tak musisz iść na studia, aby dostać sensowną pracę w IT, a no i jeszcze, gdy twoi koledzy z liceum ruchali fajne panny, ty oglądałeś zapyziałe mordy kolegów.
    Spróbuj u mesia, może cię przyjmie.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Pan twój go nie przyjmie, bo za dużo rozkminia i pisze, że szybko się nudzi. U nas trzeba jebać ze zdublowaną mocą, pokornie i z mordą przy ziemi. Nie zadawać pytań, nie oglądać się za siebie tylko zapierdalać w rytm taśmy.

      1

      0
      Odpowiedz

Całe życie uciekam

Urodziłem się dawno temu na początku lat 80. Od zawsze miałem jakieś niskie poczucie własnej wartości, jakieś lęki przed ludźmi/sytuacjami. Tak jakbym przy urodzeniu miał taki program wgrany. Zawsze myśli że jestem gorszy, że sobie z czymś nie poradzę. Swoją drogą rzeczywiście żadnych talentów nie mam, szkoła to dla mnie była męka. Sam nie jestem w stanie czegoś wymyślić, wolę żeby ludzie za mnie podejmowali decyzję. Najgorsze że jak większość ludzi ma jakiś problem czy nowe zadanie do wykonania to stara się go rozwiązać, ja od zawsze robię odwrotnie. Przeciągam ile się da, a gdy już jest za późno to myślę że jakoś to będzie albo się poddaje i nic z tym nie robię. Ciągle uciekam od tego wszystkiego. Cudem jakoś udało się skończyć szkołę, nawet studia, ale też były takie momenty że gdyby ktoś na mnie nie wpłynął to rzuciłbym szkołę na etapie liceum i teraz miałbym tylko podstawowe wykształcenie.
Tak samo z pracą, po zwolnieniu nie potrafię nigdzie się zahaczyć na dłużej, proste zadanie na początku powoduje u mnie blokadę taką że od razu rezygnuje.
Może powiecie że to depresja czy choroba psychiczna? Ja tak nie uważam, po prostu taki się urodziłem i to co opisuje jest częścią mojej psychiki. Próbuje z tym walczyć ale nie jest to proste jak wiemy w dzisiejszym świecie gdzie liczy się tylko pieniądz.
Najgorsze jest to że nie ma na to lekarstwa, leki od psychiatry niczego nie zmienią, nie zmienią mojego myślenia i odczuwania rzeczywistości. Dlatego tkwię w tym stanie zawieszenia. Jest tak u mnie: jeden krok w przód i za jakiś czas dwa kroki w tył. Nawet jeśli coś mi się uda, to wiem że w moim przypadku będzie to trwało bardzo krótko i skończy się to porażką.

79
0
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Całe życie uciekam"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam to samo, szkoda zresztą gadać. Ledwie rano oczy otworzę to już wkurwiony jestem i liczę ile to godzin zanim znów się położę (szczególnie chujowo jest teraz kiedy dni są najdłuższe, w zimie trochę lepiej doba szybciej mija) Czas leci mi między palcami, a ja nie mam ani siły ani nawet ochoty cokolwiek z tym robić i tak już 33-ci rok w tym marazmie. Pojebane jest to wszystko.

    29

    0
    Odpowiedz
  3. Nie ty jeden tak masz. Tylko, że tych problemów w społeczeństwie nie widać, bo większość się skutecznie maskuje. Dopiero jakaś tragedia obnaża brutalną prawdę.

    Mnie jak się ktoś pyta, jak się mam, to odpowiadam, że zajebiście. A w rzeczywistości w myślach mówię sobie, że gówno to samo, tylko dzień inny.

    18

    0
    Odpowiedz
  4. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    11
    Odpowiedz
  5. 30-latek dołącza się do chujni. Możemy podać sobie rękę.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Mam podobnie – całe życie uciekam tak naprawdę i nie mogę znaleźć przystani. 34 lata na karku, a ja dalej jestem pod ścianą i nie wiem co mam zrobić. Życie traci sens coraz bardziej i coraz częściej marzę o tym żeby się już nie obudzić. Może Ty w końcu przestaniesz uciekać, ja już raczej przegrałem. Pozdrawiam Cię.

    7

    1
    Odpowiedz
  7. Ehhh… Mógłbym niemal wszystko skopiować i wkleić na chujnie, tylko że jestem jeszcze studentem. Także czuję poirytowanie gdy widzę przed sobą problem po prostu nie chce mi się go rozwiązać irytuje mnie on gdyby nie presja innych najchętniej bym to zostawiła jak jest…

    1

    0
    Odpowiedz
  8. leki, psychoterapia – to wszystko chuja warte…. po prostu taki jesteś i takich jest wielu… niestety żyjemy w czasach gdy to coś jest nieuleczalne, jedynym lekiem na to jest kłamstwo czyli alkohol, psychoterapia, coach inne duperele…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Grzmoć chuja

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Ależ Ty trafnie opisałeś moje życie… Ehh 100%

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Też tak mam, chodziłem 3 lata na zajebiste studia żeby na 3 roku tuż przed licencjatem je olać. Starzy wyjebali kilkanaście tysięcy na to, a mi się nie chciało.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Masuj Dżordża

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Głaskaj pytona

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Stawiaj halabardę

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Podczas gdy ty uciekasz przez całe życie, cichodajki z Filmówki dają każdego jasnego dnia!

    1

    0
    Odpowiedz

Psy luzem i głupi właściciele

Nie można spokojnie wyjść na spacer, pobiegać czy pojeździć na rowerze. Szczególnie na obrzeżach miasta, bernardyn i owczarek puszczone luzem, a właściciel kilometr dalej. Nie obchodzi mnie to, że ta rasa jest niegroźna, że ten pies nie gryzie. Nie znam tego psa i nie czuję się dobrze w jego towarzystwie. Obowiązek właściciela: trzymać na smyczy albo założyć kaganiec. Niedawno miałem niemiłą sytuację, kobieta miała ze sobą dwa psy: jeden na smyczy, a drugi bez. Zgadnijcie, który mnie zaatakował? Szarpał mnie za nogawkę, uwolniłem się i kopnąłem go. Reakcja właścicielki? „Psów nie wolno kopać”. A co miałem zrobić, stać i czekać? Na wsiach też dzicz, wszystkie bramy otwarte i wszystkie psy biegają luzem. Prawie zawsze jak tata idzie biegać to jest zmuszony do użycia gazu. Ja teraz jak idę na spacer to też biorę gaz, dla świętego spokoju. Tak samo to całe sprzątanie po swoim pupilu to fikcja, gówno leży na gównie, strach przejść trzy metry po trawniku. I jeszcze głupi ludzie, co trzymają dużego psa w bloku. Takie zwierzę potrzebuje miejsca np. podwórka, a normalnie wygląda to tak, że pies jest puszczony bez żadnej opieki żeby się „wylatał”. Koniec.

48
5
Pokaż komentarze (37)

Komentarze do "Psy luzem i głupi właściciele"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Znam ten ból. Właściciele psów to durnie, każdy twierdzi że jego pies nie gryzie itd. Biegają luzem, nawet mały kundel wystarczy że ugryzie i można mieć zdrowie zepsute do końca życia. Zresztą normalny i ułożony pies nie ma prawa nigdy szczeknąć na człowieka. No ale wytłumacz to właścicielowi jednemu czy drugiemu to cię tylko zwyzywa. Zawsze jak jakiś pies na mnie szczeka to mówię do właściciela że normalny pies szczekać na człowieka nie powinien, a skoro szczeka bez powodu to może wściekły?
    Jak pies taki jest w stosunku do ludzi to powinien chodzić na smyczy i koniec.
    Raz miałem przygodę że musiałem uciekać bo pies co prawda kundel na mnie leciał, trochę mnie pokąsał po łydkach, zażądałem od właściciela aktualnego szczepienia na wściekliznę to mnie zaczął zbywać, w końcu jak postraszyłem policją to pojechaliśmy do kliniki kilka godzin później, okazało się że po moim pokąsaniu ten koleś dopiero poszedł zaszczepić psa, a mi wpierał że pies jest zaszczepiony. Nie pomyślał że w systemie też godzinę szczepienia wpisują. Za takie coś gość miał przewalone, miał na głowie sanepid i weterynarię za zatajenie pogryzienia przy szczepieniu i spóźnienie się z terminem szczepienia.

    12

    3
    Odpowiedz
    1. Dlaczego nie zaczniesz się leczyć u psychiatry?

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Przestań pociskać pierdoły..!
      Jeśli pies na kogoś szczeka, lub próbuje go atakować, to NA PEWNO TEN KTOś JEST WREDOTą I MA NIESZCZERE I NIEJASNE ZAMIARY …!!!
      – jak do ludzi, tak i dla tego psa…
      Pies to tylko zwierze, które kieruje się instynktem, a instynkt „podpowiada mu”, że jesteś „zagrożeniem”, czy to dla psa, czy jego „Pana”…
      – stąd ta psia agresywność…

      Pozbądź się tych wrednych myśli, a każdy pies podleci do Ciebie z merdaniem ogona…

      0

      2
      Odpowiedz
  3. Doskonale cię rozumiem i mam nadzieję, że administrator zaakceptuje tę chujnię. Sam rozmyślałem wiele razy nad użyciem gazu pieprzowego przeciwko psom.

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Ty jelopie :/ …..

      4

      4
      Odpowiedz
  4. Zgadzam się z tobą ale używanie gazu to przesada. Możesz kupić pistolet hukowy. Tylko nie strzelaj psu w pysk tylko w górę.

    4

    10
    Odpowiedz
    1. gaz jak najbardziej,tylko że nie psu,ale prosto w pysk tym kretynom którzy nie wychowują zwierzaka.

      7

      1
      Odpowiedz
    2. Paaanie, a gdzie ja będę nosił taki pistolet, szczególnie latem? Poza tym to drogie rzeczy, a gaz kupisz spokojnie do 20 zł.

      6

      0
      Odpowiedz
      1. To jest malutki pistolet, spokojnie zmieści się w kieszeni. Nie potrzeba żadnych pozwoleń i nie jest drogi. To w zasadzie zabawka ale huk przestraszy każdego psa.

        0

        2
        Odpowiedz
    3. Poza tym, pistolet to jednak broń i jego użycie mogłoby spowodować niepotrzebną sensację. Jeszcze czytałem, że huk może jeszcze bardziej wkurzyć psa. Wolę nie ryzykować. Jednocześnie zapewniam Cię, że użyję gazu jedynie w ostatecznej konieczności.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Mój mąż ma taki mały, nosi w kieszeni i jak na spacerze przyczepi się do nas jakiś większy pies to strzela w górę i piesek ucieka. Nie ma żadnej sensacji.

        0

        1
        Odpowiedz
    4. Niekoniecznie przesada. Tylko nie należy kupować gazu pieprzowego do obrony przed ludźmi z racji tego,iż wysoka zawartość OC oraz kapsaicyny może wyrządzić psiakowi nieodwracalną krzywdę, gdyż jak wiadomo psy mają wrażliwszy węch od ludzkiego. Dlatego są gazy o mniejszym stężeniu w/w środków. Osobiście polecałbym SABRE RED PROTECTOR DOG SPRAY. Najtańszy nie jest (65 Zeta),niemniej jednak lepszego na rynku polskim nie znalazłem. Chyba że za 15-20 zł. To już wiadomo,że za taką kasę to można se taki produkt w dupsko wsadzić. Sam jako listonosz chodzę na rejon z SABRE na psy. W ogóle jedna z lepszych firm produkujących jakiekolwiek gazy dla cywili. No może jeszcze FOX LABS. Ale oni nie mają gazów na psy.

      1

      4
      Odpowiedz
      1. Żadnego gazu tylko paralizator elektryczny. Psy są czułe na prąd więc raz i po kłopocie.

        2

        0
        Odpowiedz
      2. Nie ma specjalnych gazów na psy i ludzi. Na opakowaniu jest pies ale skład ten sam.

        0

        0
        Odpowiedz
  5. Też mnie to wkurwia. Co kilka dni chodzę ze swoim psem na smyczy i wkurwia mnie, jak jakiś pies leci w moją stronę. Mam dużego psa, mieszankę bernardyna z owczarkiem, takiego szczura puszczonego przez karyne ma na kłapnięcie pyskiem. Nie jest agresywny, ale jak jakiś kundel zaczyna szczekać i prowokować i niebezpiecznie się zbliżać, bo jest kurwa niewychowany i nie ma instynktu samozachowawczego, to mój pies mnie broni, a potem płacz „aaaa kurwa jak to z takim psem na dwór wychodzić aaa policja agresywne gryzo atakujo”.
    Kurwa, bez przesady. Kagańca nie założę, bo pies ma mnie bronić przed agresorem. Wystarczy, że go trzymam na smyczy.
    Chyba zacznę chodzić z kamerą żeby potem nie było problemów.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Kup sobie okularki szpiegowskie z kamerką. Takie jakimi pranksterzy nagrywają wkręty na YouTube i po sprawie.

      1

      0
      Odpowiedz
  6. Psy dobrych ludzi nie gryzą. Ty i twój stary to jakaś patola (np. śmierdzicie paskudnie) i pewnie psy tym prowokujecie.
    Mnie psy mijają obojętnie.

    5

    16
    Odpowiedz
    1. Omijają cię, bo śmierdzisz łajnem jakiegoś większego zwierzęcia i psy to czują. Prawdopodobnie wytarzałeś się w krowim placku i myjesz się raz na miesiąc, ty chłopie ze wsi ty.

      6

      4
      Odpowiedz
    2. taa pies jest jasnowidzem i każdego na wskroś zna… idz się lecz

      6

      2
      Odpowiedz
      1. Typowy janusz z ciebie.

        0

        1
        Odpowiedz
    3. To oczywiste. Ludzie nie chcą się leczyć tylko chcą żeby było tak jak oni chcą. Pies sobie poszczeka a ci już srają

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    2
    Odpowiedz
  8. To biegaj gdzie nie ma psów i zamknij mordę. Kolejny leming który domaga sie coraz większych zakazów, może kurwa zakaz grilowania kiełbasy węglem drzewnym? Zdychaj i sie nie rozmnażaj.

    7

    17
    Odpowiedz
    1. Ale tylko pod warunkiem jeśli to będzie kiełbasa z psa. Żryj gruz wieśniaku.

      7

      1
      Odpowiedz
    2. Nie, po prostu idź ze swoim piesiem w peace-doo i nie wkurwiaj ludzi swoimi fanaberiami.

      4

      2
      Odpowiedz
    3. Widać, że to ty jesteś tutaj lemingiem, może sam spróbuj przebiec dystans 21 km tylko tam, gdzie nie ma psów. Nie domagam się zakazów, tylko myślenia. Więc to ty zdychaj i się nie rozmnażaj.

      7

      2
      Odpowiedz
    4. Nie kracz,bo wykraczesz. Przecież węgiel drzewny jest z drzewa, jak sama nazwa wskazuje. A drzewo też odczuwa ból tak jak wszystkie rośliny. Niebawem jacyś YNTELIGIENCI dojdą do takiego właśnie wniosku i będziecie kopcić już tylko na grillach elektrycznych. Producenci już zacierają swoje lepkie, pazerne na PINIĄDZ łapska.

      2

      1
      Odpowiedz
    5. Oni wiedzo lepiej co dobre dla ludzi.

      1

      0
      Odpowiedz
    6. nie rozumiem dlaczego zakazujesz mu życia i rozmnażania się, przecież jesteś za wolnością? Jesteś hipokrytą i egoistą, bo tylko twoja wolnosc sie liczy, a innych nie. On ma prawo i wolność chodzić w świecie gdzie żadne psy, puszczone luzem bez kagańca, go nie atakują.

      5

      1
      Odpowiedz
  9. JAPIERDOLE KURWA MAC ALEK TO TAKI GRUBAS CHUJ MU W DUPE MAJTKI W KIESZEN ŻYCIE JEST POJEBANE JD KURWE NARA

    0

    2
    Odpowiedz
  10. Trzy metry po trawniku…Nie wiedziałem, że wolno chodzić po trawnikach.

    0

    5
    Odpowiedz
  11. Zgadzam się, w 100 procentach.
    Taka sytuacja, ide sobie do domu leśną drogą, a nagle zza pleców biegnie spierdolony czteronogi kundel drący ryja na mnie, z zamiarem zaatakowania, patrze się, na tego chuja i mam rękę gotową na nożu, jakby ten skuwiel chciał mi się, dobrać do gardła. Mówie do niego aby, wypierdalał i popierdolił w drugą stronę. Patrzę, a tam zjebany właśćiciel idzie z zjebanym psem.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Masz paranoję. To taka choroba kiedy człowiek ma chore wizje

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Racja. Też nie lubię gdy biegam i mnie policja bez powodu atakuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Owszem zdarzało mi się oganiać przed atakującym psem, a właściciel stał jak buc. Najgłupsze, że małpoludy prowadzą psa po lewej stronie nogi (jak na wystawie). Jeśli jednak idą (jak większość) prawą stroną chodnika, to wtedy pies idzie pośrodku. Tym to sposobem co pewien czas trzeba odskakiwać, by uratować kolano. Zapamiętajcie głąby – nieważne, którą stroną wy idziecie – pies ma zawsze iść poboczem chodnika, nie między ludźmi!

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Tak się prowadzi psa. Po lewej stronie lewa ręką.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Po za tym masz paranoję

      0

      0
      Odpowiedz

Zmiany w prawie pracy. Czyli państwo nierobów i dzieciorobów.

Witam. Zamieściłem to już gdzieś indziej ale tu też chciałem na ten temat napisać, żeby podzielić się swoim wzburzeniem i niezadowoleniem, bo sam chyba tego nie udźwignę. Wobec tego moje pytanie brzmi: czy są wam już znane nowe projekty i proponowane zmiany w kodeksie pracy na 2018 rok? To co czytam zwyczajnie mnie przeraża. Jestem pracownikiem czterobrygadowym (ci którzy tak pracują z pewnością doskonale wiedzą jak taki system potrafi dać człowiekowi w kość, dlatego na pewno nie zgodzę się tak tyrać do końca życia jak te sebki, które dają się wykańczać za michę ryżu) i oczom nie wierzyłem i nadal nie wierzę, gdy czytam o proponowanych zmianach. Utrata możliwości wzięcia płatnego urlopu na żądanie, od tej pory ma być bezpłatny i to z koniecznością uprzedzenia 24 godziny wcześniej. Czyli człowiek nie ma prawa mieć już ani jednej losowej sytuacji w ciągu roku (bo przez losową sytuację rozumiem taką, która może wypaść zaraz przed pójściem do pracy. Kolejna perełka to tak zwany „elastyczny urlop” z tego co wyczytałem ma to wyglądać tak, że „pracodawca może skrócić 26 dni urlopu nawet do 20 dni, lub wydłużyć do 32”, wspaniały pomysł. Nietrudno się domyśleć, którą opcję nasi wspaniali „pracodawcy” będą wybierać. Następna perełka to niemożliwość decydowania o tym kiedy wybrać się na urlop, od teraz to będzie należało do pracodawcy ustalenie terminu urlopu i ostatnia wspaniała perełka „niemożliwość przechowywania urlopów”. Wspaniale. Czyli nie należy mi się rezerwa, którą uczciwie sobie przechowałem do swoich celów. Teraz podsumowanie. Dla mnie jako pracownika czterobrygadowego urlop jest okazją do restartu zegara biologicznego i zaleczenia zniszczeń wywołanych tym dokuczliwym trybem pracy. Mamy coraz cudowniejsze warunki pracy w tym kraju, gdzie ster dzierżą osoby, które wspierają grupy społeczne wiadomego autoramentu poprzez programy pinset. Coraz lepiej się tu robi. Podatki rosną, coraz późniejsze emerytury dla pracowników mundurowych i również pewnie in spe dla wszystkich innych pracowników. Zabieranie urlopów, odbieranie pracownikowi prawa decydowania o wszystkim, bo ktoś musi tyrać na te programy i płacić za to, żeby patolka miała za co chlać wódę i chodzić na imprezy na których dalej będą się rozmnażać. Jeżeli to przepchną i te ustawy przejdą to ja ewakuuję się do Reichu, albo Norwegii. Bulandia już nie dla mnie. Z uszanowaniem.

161
10
Pokaż komentarze (42)

Komentarze do "Zmiany w prawie pracy. Czyli państwo nierobów i dzieciorobów."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    8

    18
    Odpowiedz
  3. A ty co myślałeś, że gdzie jesteś, na plaży? Ten kraj zawsze stał wyzyskiem i nic się nie zmieniło. A nawet wracają powoli przedwojenne zwyczaje, będziesz jebał jak w XIX wieku.
    Jeszcze się przypierdalasz do tego 500 plus (łooo panie! Toż to równowartość trochę ponad stu dwudziestu euro na miesiąc! Od chuja jak na europejski kraj w 2018 roku, nie?) Jeszcze byś chciał, żeby i to ludziom zabrali. I co myślisz, że jak zlikwidują, to tobie się polepszy? Co za debil. Ty idziesz na przemiał w tej swojej robocie nie dla ludzi.

    12

    40
    Odpowiedz
    1. Pomnóż sobie 500 zł razy to ile osób którym się te świadczenia należą to robi się całkiem ładna sumka , która obciąża budżet, ale co ty tam wiesz 😉
      Boisz się że zabiorą i tobie ? to pora szukać sobie nowej pracy, a nie czekać aż manna z nieba zleci 😉

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Ty, kurwa, ale tak też nie możesz pierdolić, że mu się nie polepszy bo jak tak będzie ze wszystkim i z takim twoim debilnym myśleniem to rozjebiecie ten kraj w pizdu, narobicie długów i będzie jak za późnego Gierka – wiesz chociaż kto to był, gówniarzu?

      3

      1
      Odpowiedz
      1. Wiem lepiej niż ty, równiarzu, kto to był. I wiem na co konkretnie szły długi firmowane jego nazwiskiem. A szły na to, co po 89tym zostało zrównane z ziemią i rozkradzione. Kolejne zaciągane długi już nie wiadomo na co szły, a ni kto konkretnie je brał i w czyim imieniu, wiadomo tylko kto będzie spłacał.
        A w ogóle, to miałeś 8 lat rządów PO gdzie przeciętny Polak nie dostawał nic (a udało się ich wyjebać, kiedy podatek katastralny nieśmiało majaczył na horyzoncie), było zaciskanie pasa i strzyżenie do gołej skóry – polepszyło się komuś? Nie? To się zastanów.

        0

        0
        Odpowiedz
    3. DOKŁADNIE !! Co to jest te smieszne 500 zł ? Jedne porządne zakupy w supermarkecie typu jedzenie, jakies mięso, proszki do prania, pampersy dla dziecka, zgrzewka napoju. Chyba tepak nie ma pojecia jak drogie jest chlanie i jaranie skoro paczka fajek to 14 zl wodka 18 piwo 3. Za 500 zl dlugo nie porzadzisz. Bardzo dobrze że jest 500+

      2

      1
      Odpowiedz
  4. Pierdolisz nie solisz

    2

    8
    Odpowiedz
    1. może pieprzy ?

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Szukam kulki do lozyska.

    19

    4
    Odpowiedz
    1. Walcowe łożyska lepsze. Kardashian takie ma!

      2

      0
      Odpowiedz
  6. Jak zwykle kurwa. Było o tym pisane już w styczniu 2018 czy paznierniku 2017. Pisałem na demotach i innych forach, POJEBY PISALI 'nie panikuj to nic nie jest pewne” i co? Kurwa? CHAMSTWO! To jest ta cała ta cała pseudo dekomunizacja. Śmiecie! A jak ktoś ci powie „zmien prace” to cegłą rozjeb mu ryj/ Bo durniejszych tekstów juz nie ma. Ja za to pracuje 3 zmiany zwyczajne.. a 4brygadowe gówno to w ogóle po co taki system? Dla niszczenia człowieka jedynie…

    49

    2
    Odpowiedz
  7. Oczywiście, że przepchną. Zamydlą ludziom jakimiś aferami z aborcją aw międzyczasie w nocy Pan Długopis podpisze wszystkie powyższe ustawy.

    47

    3
    Odpowiedz
  8. Nie słyszałem o tym, ale jak przeczytałem to chuj mnie strzelił..

    38

    2
    Odpowiedz
  9. Trzeba było iść do wyborów.

    11

    5
    Odpowiedz
    1. To byscie dostali stolek jak tffusk.

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Hahaha do Norwegii, bez znajomości języka to se możesz tam wyjadać ryby z rzeki najwyżej. Nie dla psa kiełbasa.

    8

    18
    Odpowiedz
    1. To się kurwa nauczy, co za problem??

      1

      0
      Odpowiedz
    2. nie zesraj się z tym śmiechem… co to za pojebany kraj, że wszędzie takie złośliwe gówno się pojawia. Na ulicy, w sklepie, na chujni. Hahaha – i co tak mordę suszysz? Taplasz się w tym kraju skurwieli i gnojów co fundują ci przyszłość biedaka w chorym kraju a ciebie to śmieszy? Smiej się dalej aż się tak uhahasz że pękniesz…

      4

      0
      Odpowiedz
  11. Projekt zmian w Kodeksie Pracy poszedl do kibla jakies 2-3 tygodnie temu. Wiec sie nie podniecaj.

    20

    3
    Odpowiedz
    1. Nikt komentarzy nie czyta, wszyscy tylko na „newsach” psy wieszają.
      Taki poziom intelektualny Chujni, że aż chuj.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. O! Ktos zminusowal. Wiec janusze byznesu tez wchodza na Chujnie?

    21

    7
    Odpowiedz
    1. O Mesiu i Byczywasie nie slyszales ???

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Podobnie jak trole.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. chwała Bogu, że wyjechałem 3 lata temu !

    11

    2
    Odpowiedz
    1. Ja 2 i mam zagwarantowane życie na pewnym poziomie za prawie najniższa krajowa

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Czekaj ziomek jadę z Tobą! Ten kraj to jest kurwa coraz większy żart.

    24

    2
    Odpowiedz
  15. Nie przeczytałem wszystkiego. Mam wyjebane. Niedługo stąd wypierdalam.

    22

    2
    Odpowiedz
  16. Nie bój, ten projekt poszedł do kosza, bo jego twórcy sami się przerazili!!

    24

    0
    Odpowiedz
    1. Acha, półtora roku nad nim pracowali czy chuj wie ile. Kasę brali i co?

      0

      0
      Odpowiedz
  17. ja pierdole ten kraj to dno…

    10

    4
    Odpowiedz
  18. Kali kocha polska, tu dużo praca, ryż bardzo tanie, a polska pana bardzo dobra, pozwala Kaliemu pić woda w praca i nie chłostać batem. Kali jeszcze nie wiedzieć co to urlop, ale polska pana obiecać dzień wolny w przyszłym kwartale, i wtedy Kali zgłębić polska słowa. Kali kocha polska kobieta, a polska kobieta kocha czarny gruby pytong.

    58

    3
    Odpowiedz
    1. I bardzo długi

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Poproś swoich przyjaciół z UW, SLD i PO, żeby oddali to, co nakradli od 1990 roku , a gwarantuję, że to państwo stanie się drugą Japonią.

      4

      1
      Odpowiedz
  19. W Łódzkim Wydziale Fabrycznym żaden robol nie ośmieli się wziąć UŻ bo wie co go za to czeka. A na zwykłym urlopie pracownicy podpisują umowę o wolontariat i tyrają ze zdublowaną mocą. Dla tych którzy wyjebią 200% normy (a w okresie wakacyjnym taśma zapierdala o 20% szybciej) oferujemy 3-dniowe turnusy przy zbieraniu stonki w naszym gospodarstwie agroturystycznym w Byczkach pod Skierniewicami.

    2

    1
    Odpowiedz
  20. śmierć jest straszna

    0

    2
    Odpowiedz
  21. Kolejny, który uwierzył w neoliberalny bełkot o tym, jak to beneficjenci jakiegokolwiek socjalnego programu wsparcia są nierobami i dzieciorobami.

    0

    3
    Odpowiedz
  22. Przestań pracować, dołącz do patologii, wyprodukuj 5 dzieci i doj socjal na wszelkie sposoby. A jak wszystko padnie i kasy już nie będzie to pooddawaj dzieci do domu dzieka i wyjedź za granicę

    4

    0
    Odpowiedz
  23. Można zapomnieć własnego imienia.Zdarza się.Można zapomnieć zdjąć gacie zanim się wysrasz.Też się zdarza.Ale kurwa nigdy,przenigdy nie można zapomnieć,że TO PAŃSTWO jest Twoim wrogiem,które rucha Cię na wszelkie możliwe i teoretycznie niemożliwe sposoby.Po to jest stworzone i umacniane „prawo” żeby Cię jebać z każdej strony.Masz do powiedzenia tyle co Żyd za okupacji.Zawsze znajdzie się paragraf,żeby Cię ujebać.Nad tworzeniem tych paragrafów pracują całe stada „prawników” żeby zawsze można było się do Ciebie przypierdolić jak nie o to to o tamto.To państwo to jedna wielka totalitarna chujnia której celem jest Cię wydymać z Twojej ciężko zarobionej kasy.Jak Cię dyma?Prosto:VAT-y,sraty,akcyzy,wielokrotne opodatkowanie tej samej kasy itd. itd.Masz zapierdalać za przysłowiową michę żebyś miał siłę do orki.A „białe kołnierzyki”zabierają Ci owoce Twojej pracy i wpierdalają ośmiorniczki nieustannie kombinując jak jeszcze bardziej Cię wydymać.A Ty jak chcesz kupić coś droższego to musisz brać kredyt na kurewski procent.Taka jest prawda:jesteś niewolnikiem we własnym kraju i masz gówno do gadania.

    13

    0
    Odpowiedz
  24. Jasne. Najpierw wyśmiewanie „polaczków”, polaczky nie biorą tego do siebie i siedzą dalej na działeczkach z kiełbaską i piwem. Co zrobić? Teraz trzeba im dowalić ustawy tak, by uwalić ich „polaczkowate” życie, wtedy nie wyjadą ani na wczasy konkretne, ani na działce nie będą. Zmienmy dodeks pracy, by obowiązkowo tym razem tyrali 7 na 24 i w święta, a urlopu nie mogli odłożyć by sobie walnąć miesiąc urlopy z lagi.

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Nie martw się na zapas. Wyszydzany prezes już „uwalił” kilka takich durnych pomysłów (jak np. ten z abonamentem TV). Tworzą je ludzie nie znający żadnych realiów pracowniczych, którzy od razu po studiach wskoczyli na załatwione przez tatusia posadki. Tam się mądrzą, a potem prezio wyrzuca te wypociny do kosza.

    0

    0
    Odpowiedz

Jedno wielkie upośledzenie

Witam chujan. Moją chujnią jest to, że jestem upośledzony społecznie, sportowo na dodatek jestem tępy, wszystko mi przychodzi trudniej niż innym, nie mam żadnego talentu. Ludzie a zwłaszcza kobiety traktują mnie jak powietrze. Nienawidzę przebywać wśród ludzi bo widzę że jestem gorszy we wszystkim od nich i nie mogę się z tym pogodzić. Nie umiem siebie zaakceptować. Chujnia i śrut

98
5
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Jedno wielkie upośledzenie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Napisz podanie o eutanazję.

    16

    11
    Odpowiedz
    1. weź eutanazol

      2

      0
      Odpowiedz
    2. nikt nie może potwierdzić jego działania ale działa

      2

      0
      Odpowiedz
  3. Też byłem. Ale zatrzymaj sie umysł, i obczai sytuacje. Zastanów sie co jest 1 rzeczką którą powienieneś zrobić. 1 to siłłę fizyczną zwiększ i konducję. Nastpenie to juz sam sie dowiesz co masz robic.

    4

    9
    Odpowiedz
    1. naucz się robić auto blow job. Ja ciągnę sobie jak zawodowa kurwa podłączona do odkurzacza. Jazda taka, że prześcieradło dupą zasysam. Mesio

      6

      1
      Odpowiedz
  4. Ja mam podobnie tyle że w grupie uchodzę za niedorozwiniętego, niekumatego, nie umiem szybko odpowiadać na pytania, nie śmieszy mnie większość żartów, zwłaszcza o seksie itp. Jedynie sam jako jednostka potrafię funkcjonować, jestem elektronikiem, naprawiam rzeczy których inni nie potrafią, nieliczni ludzie którzy mi zlecają naprawy doceniają mnie i dziwią się „jak taki facet” może nie mieć dziewczyny i być wykluczony społecznie. Masz jakieś hobby lub coś w czym jesteś dobry? Poczytaj o introwertyzmie, cechach autystycznych lub zespole Aspergera. Może odnajdziesz coś w tym.

    32

    1
    Odpowiedz
    1. Naprawisz mi zegarek? Niebieskie podświetlenie padło.

      2

      0
      Odpowiedz
  5. Pij,pij i jeszcze raz pij.Nie pomoże ,ale przynajmniej będzie śmiesznie…

    23

    3
    Odpowiedz
    1. dokładnie właśnie to robię teraz hehe xD

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    7

    12
    Odpowiedz
    1. Co to do chuja te krokodyle??

      2

      0
      Odpowiedz
  7. Tylko tak ci się wydaję… Znam osoby, które nie mają żadnego talentu tylko udają. Miałam taką koleżankę w liceum, która mówiła mi że w wolnym czasie rysuje i myślałam ze naprawdę jest w tym dobra aż pewnego dnia po częstych słuchaniach jej przechwałek poprosiłam ją żeby mi coś narysowała na przerwie. Krzywe i brzydkie. Po prostu nic specjalnego, widziałam lepsze prace i to ludzi którzy normalnie mówili o swoim hobby, bez wywyższania się… Niektórzy mają naprawdę wysokie mniemanie o sobie chociaż nie robią nic wielkiego. Ludzie potrafią być naprawdę beznadziejni, niektórzy tylko udają wartościowych często przy tym poniżając innych

    22

    2
    Odpowiedz
  8. Każdy ma jakiś talent, można się o swoich predyspozycjach dowiedzieć rozwiązując jakiś test talentów Gallupa(płatny ,ale ponoć dobry) czy inne podobne np. darmowy test 16 osobowości bazujący na archetypach Junga czy ja tam robiłem Harrisson Assessment Center. Nie sprzedaje tego jak coś, ot polecam jak nie wiesz co ze sobą w życiu zrobić. Natomiast ty ziomek jesteś po prostu Introwertykiem z niskim poczuciem własnej wartości ,nie jakimś kosmitą. Cóż może Cię to zdziwi ale nie jesteś jedyną tego typu osobą we wszechświecie. Ja też jestem mocno Intro ,nie lubię tłumów, nie lubię być w centrum uwagi ,nienawidzę imprez ,a od poznawania nowych ludzi szczerze mówiąc wolałbym być skórowany. Jeśli chodzi o tępotę to rozumiem że chodzi Ci o edukacje? No cóż ,też nie byłem orłem, raczej przeciętniakiem i nie pomagało mi wcale że wszyscy frajerzy z klasy ściemniali „jaa too się nie uczyłem wcale i mam 5” ,ale z drugiej strony system edukacji szkolnej czy tam akademickiej nie jest dobry dla każdego. Nie ma co się przejmować ,w normalnym życiu szybko załapiesz praktyczną wiedzę ,a jak czegoś zapomnisz to sięgasz do źródła i jazda. Sport będzie dla Ciebie dobrą opcją na podniesienie samooceny. Mordo ,efekty wynikają z i mądrej i ciężkiej pracy. Talent i predyspozycje to 20% sukcesu ,a 80% to ciężka praca. Nie że tak sobie z dupy wymyśliłem tekst motywacyjny ,są na to badania z psychologi. Ja zawsze byłem chudziutki i najniższy w klasie ,jak grałem w piłę to ciężko się rywalizowało z większymi,silniejszymi i szybszymi ,no i tak oto wybrałem się na siłkę ,uwierz ziomek na byka to ja nie wyglądam ale nie ma nic bardziej satysfakcjonującego o obalenia na glebę w pojedynku bark w bark 110kilowego dwumetrowca przez gościa 170cm 75kg. Zacznij w coś napierdalać często i konkurować z innymi szybko zrobisz progres. Rada dla Ciebie, masz słabe geny ,nie idzie Ci w tym ,tym i w tym to musisz włożyć w to pracę i napierdalać cały czas, na przeciętny poziom wejdziesz na pewno ,no bo jak nie zaczniesz napierdalać to nic się u Ciebie nie zmieni. Konkuruj, rób wszystko żeby być lepszym od innych ,bo to tlen dla pewności siebie samca. Pozdro.

    11

    4
    Odpowiedz
  9. Albo to zaakceptujesz albo sznurek i nadzieja że w następnym życiu bedzie lepiej

    15

    2
    Odpowiedz
    1. Dokładnie, nie walcz ze sobą. Pal zioło man, plus rób rzeczy które lubisz i tyle.

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Jestem kobietą i tez jestem upośledzona

    15

    2
    Odpowiedz
    1. Wielkie halo. Olbrzymia większość z was jest upośledzona.

      3

      0
      Odpowiedz
    2. jedna prawdomówna

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Powtarzasz się

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Idź do psychiatry. Bo zmarnujesz życie.

    5

    5
    Odpowiedz
  12. ..i mam 13 lat ale czujem siem na 40..

    6

    6
    Odpowiedz
    1. ja 20 i czuje sie na 30, pozdro ;d

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Ja mam 40 a czuję się na 13

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Jesteś tępy i upośledzony, chuju.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. Wszyscy są upośledzeni bo dają się ruchać w dupę.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Weź niepierdol, to pomaga, ale wcześniej skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą…

    0

    0
    Odpowiedz
  16. I nawet interpunkcji nie umiesz używać. Przegryw

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Kobiety to nie ludzie.

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Jeśli to prawdziwa chujnia, a nie jakaś zgrywa to wiedz, że nie da się łatwo oszacować wartości czyjegoś życia. Jedna część natury ludzkiej reaguje jak zwierzęca. Liczą się dobre geny, zaradność, pieniądze, siła przebicia. Ale jest też druga, która bardziej definiuje słowo „human” To ta, która wyrasta poza naszą zwierzęcość. Możesz rozwijać takie aktywa (są za darmo) jak miłość, przyjaźń, wiarę, samoakceptację …. Pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Akurat jeśli chodzi o talent nie musisz czuć się gorszy, bo większość ludzi to beztalencia, a wielce utalentowanych tylko udają.

    1

    0
    Odpowiedz

Koleżanki z pracy

Jestem kobietą, ale maksymalnie wkurwiają mnie koleżanki z pracy. Zejdzie się całe stado tych babsztyli od samego rana i nawijają: ciąże, porody, nacinanie krocza, zielone upławy, wysypki na tyłkach ich dzieciaków, rzadkie kupy, i dzień w dzień to samo, każdego ranka od początku ten sam zestaw tematów. Zawsze jakaś jest w ciąży, albo po ciąży, więc tematy się kręcą. Bogu dzięki za smartfon, wsadzam w niego nos i się odłączam od tego towarzystwa.

124
9
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Koleżanki z pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W ogóle praca z kobietami to nieporozumienie. Knują intrygują, nie powiedzą nigdy nic wprost. Raz miałem szefową to mnie chciał szlag z nią trafić. Faceci są przeważnie konkretni i nie pierdolą nic poza to, co trzeba powiedzieć.

    53

    3
    Odpowiedz
    1. ” Faceci są przeważnie konkretni i nie pierdolą nic poza to, co trzeba powiedzieć.” Hahahaha

      2

      2
      Odpowiedz
    2. Kto z kobietami pracował, w cyrku się nie smieje

      2

      0
      Odpowiedz
  3. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    3

    17
    Odpowiedz
  4. A też byś chciała napierdalać o ciąży? No to nabij się jakiemuś Sebie na pręta, będziesz miała małą Dżesikę.

    21

    12
    Odpowiedz
    1. Co za debil.

      2

      2
      Odpowiedz
  5. Zapytam wprost, masz wygolona?

    27

    6
    Odpowiedz
    1. To czy ma wygoloną to mało ważna kwestia. Pytanie zasadnicze to: czy połyka.

      4

      0
      Odpowiedz
    2. A ty masz wygolonego?

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Ja mam ale mojego mezo to nie pociaga bo ma mlodsza o 17 lat

        0

        0
        Odpowiedz
    3. A ty masz wygolone jajca ?

      2

      1
      Odpowiedz
  6. Nie znoszę kobiet. Jedna zniszczyła mi karierę.

    37

    2
    Odpowiedz
    1. Ale zanim zniszczyla ci kariere – na pewno stal za tym facio .Bleh , nie lubie ogolnikow .

      0

      3
      Odpowiedz
  7. Popieram. Większość kobiet, z którymi miałem do czynienia nie „ogarniała.” Potrafią odwołać spotkanie na godzinę przed, albo nawet (co mi się zdarzyło) w momencie dojazdu. Strasznie emocjonalne. Dorabiają jakieś dziwne wymysły i swoje urojenia do zadawanych pytań lub udzielanych odpowiedzi.
    Jedyne normalne jakie znam, to te z trzema synami i mężem (nierozwiedzione). Zauważyłem spadek darcia się, liczby urojeń, spóźnień i „ochowania” jakie to życie ciężkie. Najgorsza jest ta „nerwowość” w pracy jak gdyby życie na tej planecie od tego zależało. A to tylko praca. Wystarczy robić w terminie, nie zajmować się głupotami, zajmować się problematyką danej sprawy i jedziemy. A nie, „ale co byś zrobił gdyby”. Co za tępe pytanie. Nic bym nie zrobił, bo tak się nie stanie. No ale nerwy muszą być „bo jak ja zdąrzę”, „nie zdąrzę, muszę wyjść wcześniej.” No to wychodź i wchodź o czasie i pracuj zamiast w kuchni siedzieć lub zamiast „strzelać focha” wytłumacz co potrzebujesz i w końcu wypaplaj z siebie czego oczekujesz. No ale po co? Potem – lament – jak w piaskownicy.

    Niestety, coraz więcej mężczyzn powielających ten trend, wiecznie niezadolonych z życia słabych z manicure lalusiów. Ogólnie ludzie delikatnieją i dotknąć PANI lub PANA władcy świata nie można.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Kiedyś pracowałem z hehe babeczkami które wyżej srały niż dupe miały. Nigdy więcej kurwa. Opierdalanie dupy każdemu bez wyjątku, te kurwy zamiast robić to sobie piknik urządzały no ja pierdole !

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Co to kurwa za praca że ty siedzisz i sobie się bawisz smartfonem, a pizdy koleżanki pierdolą o pierdołach. Zapewne urzędniczka?

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Nieeee. Obstawiam ze ze służby zdrowia

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Najbardziej wkurwia fakt, że te karyny w większości uważają posiadanie bękarta za swój największy sukces w życiu. No ja pierdolę, jak nabicie się jakiemuś typowi na pal i pozwolenie mu na skończenie w środku jest wedłuch nich największym sukcesem kobiety to ja nie wiem do czego ten świat zmierza.

    8

    3
    Odpowiedz
  11. Jestem sama kobieta ale mi baby zniszczyly psychike tymi tematami. Tak jest wszedzie, u fryzjera, kosmetyczki, w pracy na placu przed szkola. Dlatego pracuje z facetami, wole jakis rubaszny zart o dupie niz te tematy o nacinaniu krocza.

    8

    3
    Odpowiedz
  12. Jak wiadomo, kobiety są do niczego. Potrafią rozmawiać tylko o operach mydlanych w TV, o kremach i pudrach, o przebrzydłych bachorach i o własnych pizdach. To w zasadzie całe ich życie.

    7

    4
    Odpowiedz
  13. Mam to samo. Denerwują mnie kobiety z pracy rozmowami tylko i wyłącznie o dzieciach, porodach, problemach z nietrzymaniem moczu po porodzie. Zaraz idziemy na przerwę, a one nagle wyskakują z wodami płodowymi. Jaki kolor, jak ciężko im było przeć, jak długo rodziły, konsystencja pierwszej kupki ich dziecka. Masakra. Próbowałam wytłumaczyć, że to nie są tematy, które koniecznie muszą zaczynać przed przerwą śniadaniową i najlepiej jakby w ogóle nie mówiły o tym w pracy. No kurczę, są mężczyźni, dziewczyny młode i nie chcemy wysłuchiwać o upławach, problemach z moczem, o tym jak ciężko jednej czy drugiej było usiąść na kiblu żeby się wysrać. Dno. Dno totalne. Ostatnio tematem przewodnim po temacie związanym z tym, że seks jest beznadziejny i raz na kwartał wystarczy, (oczywiście zgaszone światło i po bożemu, żadna tam fikuśna bielizna) nastał nowy temat. Dzieciak jednej z nich spożywa, jak to ona nazywa „bobole”, a jej mąż to ma tyle bezczelności w sobie, że jak wsadza palce do nosa to wszystko wyciera w sofę, więc ona jest w sumie dumna z syna, bo on przynajmniej to utylizuje. Boże… Gdzie te kobiety…

    9

    0
    Odpowiedz
  14. Eeeee to nie jest reguła (choć raczej się zgadzam). Ja jestem laską pracującą z chłopami i taki mój kierownik na przykład non stop ma problemy emocjonalne. Wahania nastroju ma jak baba w ciąży, ściemnia że coś tam mówił, że jest do zrobienia 10 tysięcy razy (a nie mówił), a ja go nie słucham, olewam, w ogóle wszystko olewam. Jak robię co do mnie należy to mam to pierdolić (cytat), i zrobić co on chce bo on ważniejszy. A za pięć minut rechocze i klepie mnie po ramieniu, najlepszy przyjaciel. 5 minut opierdolu, 5 minut kochania, dom wariatów. A raczej wariata. Szkoda, że chuja nie mam, bo bym kładła. Cześć.

    1

    3
    Odpowiedz
    1. Mój w sumie czasami podobnie ma. Moze

      0

      1
      Odpowiedz
  15. Mam to samo, koleżanko. Dokładnie to samo.

    1

    1
    Odpowiedz
  16. Nareszcie ktoś, kto podziela moją udrękę. Ja również rzygam tymi tematami, nie miałam pojęcia, że to jakaś ogólna tendencja, myślałam, że tylko moje baby są jakieś dziwne i nawzajem się nakręcają. Zawsze monotematyczne rozmowy: jak nie dzieci, porody, to remonty kurwa, nowe firanki do kuchni, poranne obstrukcje i tak do zajebania. Kiedy poruszam wartościowy temat kiwają tylko łbem i nie podejmują, bo co ich tam jakas groźba wojny, kryzys moralny, ekologia skoro Kaśka ma za gęste upławy, a inna ma żylaki odbytu (to oczywiście po PORODZIE!) Ręce mi opadają kiedy widzę ich miny pod tytułem „skończ przynudzać i się wymądrzać”. Wtedy po prostu wychodzę do miejsca odosobnienia i marzę o kimś z kim mogłabym porozmawiać i nie czuć się tak samotna w pracy. Naprawdę wolę pogadać z chłopakami, lubię i przyswajam ich dwuznaczne i świnskie żarty, traktuję wszystkich jak ziomali, ale w oczach bab jestem kokietką, wiem o tym. Niektórych mężowie pracują również w firmie, tych muszę mieć na dystans, bo są zajebiście zazdrosne, kurwa nawet w zwykłej rozmowie się dopatrują. O czym one z nimi gadają?! Też pierdolą o takim szajsie?? Wątpię, najlepsze tematyczne „perełki” zostawiają na przerwe w pracy dla koleżanek. Przynajmniej nam podsłuchu nie założą, bo zarząd musiałby walić się po pyskach żeby nie zasnąć, w najgorszym przypadku być w posiadaniu wiader na wymiociny. Wiecie co, najgorsze jest to, że one uważają mnie za outsaidera, a ja naprawdę więdnę w ich towarzystwie. Oto cała tajemnica mojej aspołeczności w pracy. Pozdawiam wszystkich dotkniętych tą klęską, łączmy się w bólu.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. W 100% się zgadzam.
      Mam takie same odczucia, obserwacje i wnioski.

      0

      0
      Odpowiedz
  17. Czesc, jakbym czytała o sobie… U mnie w pracy też takie tematy okołoporodowe. Nie dołączam się do takich rozmów bo zwyczajnie nie mam dzieci i mieć ich nie mogę:( W ogóle strasznie wkurza mnie polityka prorodzinna państwa, wg nich tylko ten, kto urodził jest ważny. Jak nie masz potomstwa to jesteś dziwolągiem. Nadeszła wiosna zaraz rozmnaża się na moim osiedlu psy i dzieci. W ogóle dzieci są wszędzie, zwłaszcza w reklamach (oczywiście mama tata chłopczyk i dziewczynka tzw. szczęśliwa rodzinka) i to mnie strasznie wkurza. I tematy z rodzicielstwem związane, nawet u fryzjera nie można mieć spokoju.

    5

    1
    Odpowiedz
  18. wszyscy zapomnieli napisać o jednym że:
    jedna mądrzejsza od drugiej królowe życia

    0

    0
    Odpowiedz

Fanatycy leczo

Odkąd pamiętam mój stary był fanatykiem leczo. Odkąd kurwa pamiętam tylko to gotował. Zaczęło się niewinnie, jakoś za komuny jak pojechali z matką i starszym bratem na Węgry. Tak mu kurwa posmakowało, że zajebał cały garnek miejscowemu Makłowiczowi i wpierdolił razem z matką i bratem do malucha, po czym zaczął spierdalać. Do dziś matka opowiada jak w bananem na ryju wpierdalał chochla za chochlą aż sraki dostał. Kurwa, komuna jak chuj, stacji nie ma i co kawałek zatrzymywał się w krzakach i srał na pomarańczowo. Ale wpierdalał bez opamiętania aż się skończyło. Wyjebał ten garnek i mówi: „Grażyna, jutro robimy leczo na obiad!” Stara panika w oczach, brat zaczął płakać. Po powrocie do domu polazł na rynek w poszukiwaniu papryki. Chuj nakupował ze 30 kilo, przytargał kocioł do weków i wstawił na gazówkę. Jaki był wkurwiony, bo akurat remont instalacji w bloku mieliśmy! Pobiegł do monterów i zaczął ich napierdalać chochlą, aż go milicja na 24 zamknęła. Teraz kurwa wszem i wobec opowiada jak on to za komuny nie siedział za wolność kraju. Chuja prawda. Siedział za leczo. Jebany teraz potrafi stać nad garem cztery godziny i wysyłać mnie dwa razy dziennie po paprykę do sklepu, bo sam za zakaz wstępu. Ekspedientka na mój widok wypierdala z magazynu bez słowa worek z papryką. Tachaj to kurwa na trzecie piętro bez windy. Raz chciałem się wykąpać to kurwa „Nie teraz kurwa, bo się papryka moczy!”. Noszkurwa, żeby we własnym domu nie można się było umyć! Jebany potrafi stać nad garem i do siebie gadać „Ale bym sobie leczo zjadł!”. Potrafi zajebać cały zamrażalnik tym gównem. Za dzieciaka na wielkanoc kazał nam iść szukać prezentów od zajączka pod blokiem i kurwa co znalazłem pod krzakiem? Słoik leczo kurwa! Super kurwa prezent. Pomijam fakt, że słoik był ciepły, a stary mi go zajebał i wpierdolił na śniadanie. Z resztą on nic innego nie wpierdala. Kiedyś chciałem sobie lody zeżreć. Stary oczywiście maczał w tym palce i zrobił lody z leczo! Kurwa, wyobraźcie sobie leczo na patyku! Raz przejebał z solą i pieprzem, bo mu opakowanie do gara wpadło. I tak to kurwa zeżarł. 15 litrów w dwa dni, czaicie?! Żarł i srał leczo. Brat mu powiedział, żeby sobie rurę z dupy do mordy zamontował, bo się wkurwił na niego. Ojciec okładał go workiem z papryką, a potem lamentował że 20 kilo do wyjebania przez niego! Wigilia, święta, stypy tylko kurwa leczo na obiad! Goście już do nas nie przychodzą, bo kto to kurwa będzie wódkę leczo zagryzał. Raz w Krakowie na wycieczce ze starymi chciałem iść do makdonalda, to on „gdzie te kurwa chemje będziesz żarł, tatuś nagotował dobre jedzonko” i zdejmuje termos wojskowy z pleców na środku Rynku. Matka w torbie na szczęście dwa bochenki chleba miała przygotowane na tę okazję. Siara przed kolegami, bo jak mnie w podbazie na wycieczkę do Biskupina wysyłali, to stary przytargał przyczepkę z beczka od kapusty kiszonej pełnej oczywiście kurwa leczo! „Zjedz sobie, bo cały dzień będziecie chodzili!” Potrafi całego świniaka wjebać zamiast kiełbasy do tego chujstwa. Bo niby taniej. A właśnie, kupił sobie kocioł elektryczny na 500 litrów i wstawił do suszarni w bloku. Administracja już olewa sąsiadów, że ma go stamtąd wyjebać. Poddali się po 70 wezwaniu. Teraz zamawia paprykę z gospodarstwa. Hurtowo. Matka płacze, że przez to jego leczo nie ma na nic innego kasy. Więc wymyślił, że zrobi bar w którym będzie leczo tylko. Na gęsto, na rzadko, na srako i owako!
Ojciec jak tylko mógł kombinował kasę na nowy interes. Po wizycie w kilku bankach, w których z resztą stwierdzili, że jest niedojebany mózgowo siedział przez tydzień wkurwiony i kminił. Tak kurwa kminił, że w sobotę o 4 nad ranem wyjebał z zaanektowanej suszarni krzycząc coś o Węgrach. A właśnie, w suszarni odcięli mu prąd po pół roku, więc tylko teraz przesiadywał tam i przytulał kocioł. Znowu gotował w domu nakurwiając rachunek za gaz. Strasznie bóldupił jak te z administracji nic nie rozumiejo i tylko żerujo na czynszach. W sumie kurwy mogły mu ten prąd zostawić, bo znowu cała chałupa jebie. Wrócił do domu z furią w oczach, że kurwy nie chciały mu biletu sprzedać na polskiego busa z bagażem w postaci kotła 500 litrów! W końcu u wujka, który w budowlance robi wyżebrał busa, którym to na Węgry pojedzie. Napierdalał o swojej wizji interesu cały kurwa dzień napierdalając nożem papryki w łazience naprzemian stojąc w kuchni przy garze. Machał w nim jak kurwa na speedzie! Aż mu się oczy świeciły. Następnego dnia podjechał wujas, a ten mu kurwa kazał wpierdolić ten kocioł na pakę. Strasznie się pożarli, bo chciał jeszcze od niego na paliwo wyżebrać. Cebula mocno. Zaczęli się napierdalać w tej suszarni, aż matka musiała ich rozdzielić. Stary z limem pod okiem zwiesił pizde i lamentował. Wujas zabrał busa i tyle go widzieliśmy. Skłócony jest strasznie z ojcem. W sumie mu się nie dziwie. Stary wjebał na uspokojenie cały gar, oczywiście nie przemieszanego leczo, które od spodu się zdążyło przypalić. Darł przy tym pizdę na nas, że nie pilnowaliśmy. Jebie mnie to. Tym razem uderzył do jakiegoś kolegi z pracy, ale ten tylko miał osobówkę. Kurwił ojciec, ale chuj, załadował gar 15 litrów do bagażnika i pojechali. Było pięć dni spokoju w domu. Wrócił zajeżdżając pod dom jakąś ciężarówką z jakimś sprzętem i krzyczał „Grażyna, zwalniam się z roboty! Znalazłem kurwa inwestora na Węgrzech!”. Kurwa, tego już było za wiele. Z ciężarówki wysiadł jakiś koleś w wieku ojca i zaczął napierdalać jakieś byszy ryszy kysze leczo eżgdar. Za chuja nie wiedziałem o co mu chodzi. Stary też nie, ale cieszył się jak dziecko. Podobno na wyjeździe molestował jakiegos tłumacza, który mając go dość zgodził się na tłumaczenie rozmowy o interesie. Po tygodniu ponownego gotowania i wpierdalania leczo kupili przy wylotówce z miasta jakąś ruderę do remontu. Stary podniecony na maksa spuszczał się nad wizją zarobienia kokosów na leczo. Chuj, niech mu się wiedzie. Ja miałem tego dość i podjąłem decyzję o wyprowadzce. Matka wkurwiona na mnie, stary jeszcze bardziej, bo kto mu kurwa będzie pomagał. Kazałem mu spierdalać i zatrudnić kogoś. Po remoncie ruszyli. Na początku napierdalał od rana do nocy przy tym swoim kotle 500 litrów i sprzedawał, ale nie wyrabiał. Jaki wkurwiony był, że musiał zatrudnić osobę do pomocy. Biedny człowiek, nie wiedział na co się pisze. Co rusz kurwa zjebe od starego dostawał, że źle gotujo to leczo, że on inaczej, że chuj go jasny strzeli. W międzyczasie zdążyłem się wyprowadzić 50km od domu. Ale to niestety nie koniec przygody.Minęło kilka tygodni odkąd mnie nie ma w domu. Dzwonię co dzień do matki, ta w sumie już nie taka wkurwiona, bo starego w domu całe dnie nie ma, interes nawet idzie. Coś mi gada, ze stary ochujał, bo te ludzie leczo żro jak pojebane i będzie jakąś fabrykę stawiać z tym Węgrem. Chuj, dobrze, że w tym się stary odnalazł. Może to i lepiej. Nie, nie było lepiej. Staremu odkurwiło do tego stopnia, że postanowił pierdolnąc sobie gar największy kurwa na świecie. Przekurwawyjebisty. Nie mam pojęcia jak to będzie wyglądać. Ten co na początku robił nawet dostał jakąś wyżej posadę. Stary mimo, że jest prezes to sam zapierdala przy tych kotłach, bo co chwilę chujoza go łapie jak widzi jak uni jego leczo beszczeszczo. Matka dzwoni i mówi, że stary o jakieś fundusze się stara, dofinansowanie. Jak się okazało chuja w zęby dostał. Ponoć sam marszałek starego chce pozwać, bo taką manianę odpierdolił przy wniosku. Jebany chciał dotacje na innowacyjność, to go wyśmieli, że leczo to nie innowacyjność i ma spierdalać. Tak w skrócie. Kurwica go ponoć nieziemska wzięła, że pinionc obok nosa przeszedł. Ale, nie ma tego złego, bo stary dostał kontrakt na leczo do Stonki. Teraz oprócz tego przekurwistego gara będzie miał całą linię chłodniczą. Węgier jak to usłyszał to konia walił przez tydzień na zmianę z sekretarką. Znaczy ona mu waliła, nie on jej. Stwierdziłem, chuj pojadę zobaczyć co tam się dzieje u ojca. Jadę se kurwa pekaesem, a tu z 10 kilometrów widać wykurwistą jakąś fabrykę. Myślę sobie „o ty chuju stary, żeś odpierdolił ładnie”. Wyobraźcie sobie kurwa jakiś ciśnieniowy gar wielkości pałacu kultury. I na tym jebitny kurwa neon LECZO! O skurwysyn. Stary zamawia paprykę, pomidory już na wagony. Zatrudnia jakieś 500 ludzi, ale oni „nic nie wiedzu o leczo, sam musze pilnować” jak to mówi. Zajeżdżam pod tą starego fabrykę, on do mnie wychodzi i mówi „pacz kurwa synek, trzeba było tu zostać i mnie pomagać, byś dyrektoram został”. Wchodzimy do odjebanego gabinetu, a tu kurwa oczom nie wierzę. Basen z leczo! Kurwa, olimpijski basen pełen leczo! Stary rozbiera się do gołego pindola i wpierdala się do tego basenu z leczo. Kurwa, co tu się odjebuje?! Wychodzę, nie zdzierżę. Potykam się o jakiegoś przestraszonego technika, który się drze „panie prezes, zawór ciśnieniowy się zaciął zaraz to wszystko wykurwi w powietrze!”. Odwracam się i widzę starego z fiutem na wierzchu jak w przerażeniu patrzy na pojawiające się pęknięcie w przekurwistym garze z leczo. „KUUUUUUUUURWAAAAA!”. Nie dokończył, gdy całe leczo zaczęło spierdalać jakby łysy z brejzers trysnął przez tę szczelinę zalewając miasto. Nawet na tefałenie o tym mówili. Miasto zalane przez leczo! Stary taką traumę wyłapał, że mi czasem go było żal. Odgrzewał tylko to leczo co było w zamrażarce i wpierdalał, do nikogo się nie odzywał. Wpierdalał i milczał. Milczał i wpierdalał. A nie, jeszcze sraki dostał, ale nawet na kiblu srając przepuszczał przez siebie leczo. Tylko przez sen kurwował na jakiegoś Zenka co mu sabotaż fabryki z zazdrości zrobił. Aż nadszedł ten dzień. O ja głupi, miałem nadzieję, że nie nadejdzie. Stary obudził się z okrzykiem „WIEM!”.
„WIEM KURWA, WIEM!”. W tym momencie optymizm prysnął jak dobrze wyrośnięty pryszcz. Po chuj znów się do domu przeprowadzałem? Stary ubrał się i o dziwo nie zeżarł leczo na śniadanie, tylko wyjebał z domu jeszcze szybciej niż wtedy jak na Węgry jechał. Myślę sobie, po kiego grzyba, co on znowu kurwa wymyślił? Toć kasę za odszkodowanie ma, to niech siedzi na piździe w domu i się nie rusza. No ale nie mój stary. Wrócił po południu. Czerwony jak sam skurwysyn na ryju i dyszący jakby ataku astmy dostał. Spodziewałem się kolejnych worków z papryką, ale tym razem się na nieszczęście myliłem. Przytargał jakąś torbę ważącą z 50 kilo, jakieś siaty z ubraniami. Nie zgadniecie co ten stary pojeb wymyślił. Za chuja nie zgadniecie. Też bym nie zgadł. Aż mnie na moje nieszczęście oświecił. „Anon, pamiętasz to sąsiadke, co ona tam po tych szamanach jeździła? Spod trójki, nie?”. O chuj mu chodzi pomyślałem. „No pamiętam tate, a co z nią?”. Jak ja żałuję, że kurwa zapytałem… „Bo oni tam LECZO raka! I jo wyleczyli!”. Kurwa, no nie. W tym momencie rzuca otwartą torbę i siatę na szklany stół, z której wysypują się instrumenta lekarskie. Torba ciężka jak sam skurwysyn, blat pęka, matka drze mordę na ojca, on na nią, że nic się nie stało i kupi nowy, jakiś pies w korytarzu (od kiedy mamy psa?!) chce iść się wysrać, bo go stary leczo karmi i wali taką srakę jak ociec po tym żarciu. Cyrk kurwa na gąsienicach. Tak, zgadliście. Stary chce leczyć raka przy pomocy LECZO! Ręce opadli. Twice. Dzwoni do wujasa, tego od budowlanki, ale jak się tylko połączył, to usłyszałem ze słuchawki stek urywanych przekleństw najwyższych lotów pod adresem starego. „Chuj mu w dupę”. Stary nie był dłużny. Poleciał na pocztę dać ogłoszenie do gazety. Później w kilka dni ogarnął nową miejscówkę z równiej jebitnym neonem (tak, to ten co z fabryki został) – Tutaj LECZO raka. Nawet nagrał komórką reklamę, co ją wysłał do naszej kablówki : kobita idzie ulicą i pyta przechodnia „Gdzie tu LECZO raka?”, w tym momencie wyskakuje mój stary w kitlu i drze japę „TU LECZO!” i adres. Żenua lvl 9999 albo i lepiej. Siara się na mieście pokazać. Pacjenty walą drzwiami i oknami. Jak się łatwo domyśleć wcale kurwa nie leczo. Po pół roku do starego przyjebała się izba lekarska, że nie ma prawa wykonywania zawodu. I chuj bombki strzelił. Staremu dowalili wyrok w zawiasach, na szczęście odszkodowania z kasy po fabryce popłacił. Teraz kurwi i chuji w domu, że nie pozwalajo na nic w tym kraju. Miałeś stary capie zajebisty pomysł. Taki był wkurwiony, że znów żarł i srał leczem. Aż pewnego dnia przyniósł z kiosku po egzemplarzu Wędkarza Polskiego, Świata Wędkarza i Super Karpia. No i się zaczęło…

70
112
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Fanatycy leczo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kojarzę podobny tekst- o starym, który jest fanatykiem wędkarstwa. Oba teksty bardzo mocno podobne. Ten jest przeróbką tekstu o wędkarstwie. Więc autor niniejszego tekstu, bądź przerobił tekst o „starym wędkarzu”, albo jest autorem tych obu tekstów.
    BTW. tekst o starym, który jest fanatykiem wędkarstwa polecam- śmieszny, chociaż pewnie z dupy wzięty, jak jak i ten tekst.

    4

    2
    Odpowiedz
  3. Nie zaśmiexajcie tej strony pasttami kurwa

    6

    2
    Odpowiedz
  4. Jak ja tego świństwa nienawidzę. Jak można to jeść? Wogóle nie lubię gotowanej papryki ani wogóle czerwonej papryki tylko żółtą ewentualnie zieloną.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Oj tam pierdolisz. Czerwona papryka jest dobra (szczególnie w occie), choć żółta też.

      0

      0
      Odpowiedz
    1. ale w jakim sensie?

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    5
    Odpowiedz
  6. Masz talent człowieku… Ja bym takiej historii za chuja nie wymyślił 😀

    9

    3
    Odpowiedz
  7. Scenariusz na czeską komedię!

    3

    1
    Odpowiedz
  8. Wal sie na ryj.

    3

    1
    Odpowiedz
  9. Dobra pasta polać mu

    4

    2
    Odpowiedz
  10. Początek zajebisty, ale całego nie czytam bo za długie.

    4

    0
    Odpowiedz
  11. Ale durnoty. Ale trochę się pośmiałam z tego cyrku na gąsienicach. Za długie, aż oczy wykręca.

    4

    0
    Odpowiedz
  12. Klasyka wiecznie żywa 😀

    0

    2
    Odpowiedz
  13. dobre leczo mniam

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Zajebisty tekst, dawno się tak nie uśmiałem. Powiedz mi tylko czy brałeś jakieś wspomagacze?

    0

    2
    Odpowiedz
  15. Ale pierdolisz.

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Nie czytam kilometrowego tekstu ale kocham leczo i jaja dałbym sobie uciąć za łychę.

    2

    3
    Odpowiedz
    1. A dałbyś se uciąć łychę za jaja? Chętnie ci possam. Mesio

      1

      1
      Odpowiedz
  17. Taka tak urban legend 😀 coś w stylu „mój stary to fanatyk wędkarstwa”

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Kurwa mać rozprawka o jebanym leczo, nie czytam.

    3

    3
    Odpowiedz
  19. Tekst jest przeróbką łażącego od po sieci tekstu o maniakalnym wędkarzu.
    Nie pierwsza to taka przeróbka, niejeden już przekształcał ten tekst tą metodą – zmieniamy scenografię i gotowe.

    3

    1
    Odpowiedz
  20. po żołniersku: wykurwiaj mi stąd

    8

    1
    Odpowiedz
  21. Coś pięknego, kurwa.

    3

    3
    Odpowiedz
  22. Może jeszcze wklej „ojciec rybak”

    0

    1
    Odpowiedz
  23. Ale gówno,jakiś nierób ciągle siedziący przed kompem w oparach swoich pierdów musiał takie bzdury wymyślić,komu chce się takie coś produkować?Wyjdz chłopie na spacer,a nie pierdolisz o jakimś leczo

    6

    6
    Odpowiedz
  24. Uśmiałem się, szkoda tylko, że te janusze cię minusują 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Zajebisty tekst, popłakałem się ze śmiechu. XD

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Kurwa – mesio , niespelniony wirtuoz slowa . Ten sam od suma , lecza , bros pierdolec( lame) und 300 stowek i kalego z ghany . Ten sam . Czy was juz tam nie ucza czytania ze zrozumieniem?A jak nie ten sam -to taki sam . One chuj -15 personalities . Napisz ksiazke . Albo nie . Chuj nas to obchodzi . Moze przeczytamy . Moze nie . Stasiek .Dobranoc .

    0

    0
    Odpowiedz