Normalnym być

Nie wiem właściwie jak opisać to co myślę i czuje. Zaczęło się od śmierci członka rodziny po której stałem się wrakiem człowieka, to było kilka lat temu. Mam depresję i chyba każdą z możliwych fobii. Nie umiem sobie poradzić w życiu bo jedyne co mną kieruje to strach. Strach, nie ma takiego dnia w którym wyszedłbym z domu bez obaw. Wcześniej byłem wesołym chłopakiem, miałem kumpli, umiałem rozbawić dziewczyny. Zostałem zerem, nie potrafię o niczym porozmawiać, jakbym miał pustkę w głowie, zawaliłem wykształcenie. Choroba sięga takiego stopnia że to się może skończyć jedynie w jeden sposób. Nie wiem już jak to jest, ale chciałbym chociaż jeden dzień być normalnym człowiekiem. Poczuć się tak jak kiedyś. Wyjść z domu bez obaw i setki myśli, cieszyć się prostymi rzeczami. Tylko jeden dzień.

62
5
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Normalnym być"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. idź do psychiatry, przyjmują na NFZ.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. W jaki sposób ci pomóc? Bo wołasz o pomoc , chyba nie przypadek co?

    3

    0
    Odpowiedz
  4. to szatan daje ci ten strach. zwroc sie do Boga a wszystko bedzie dobrze

    3

    7
    Odpowiedz
    1. To ironia? Bo nie jestem pewien.

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Hey . I’m still waiting for that day . 3…. Years . Don’t complain . Just keep breathing .

    2

    2
    Odpowiedz
  6. Witam
    Też się tak czułem a teraz widze znowu ogień w moich oczach. Jeszczę będzie pięknie zobaczysz tylko działaj nawet wbrew sobie, zmuszaj sie do działania, nie leż w łóżku całymi dniami (wiem sam tak robiłem ;/) i staraj sobie sprawiać małe przyjemności – pójdź do parku, zjedz coś dobrego, spotkaj sie z ludzmi KTÓRYCH LUBIS. Skoro byłeś wesoły, rozbawiałeś kobiety to to dalej jest w tobie tylko przygasło. Bedzie dobrze, Trzymam kciuki 😉

    8

    0
    Odpowiedz
  7. No to chujnia, wiem co przeżywasz. Da się z tego wyjść, ciężką pracą i małymi kroczkami, ale jest to możliwe. Może nie będziesz wesołym, beztroskim gościem sprzed lat, ale na pewno nie będziesz wrakiem. Walka z depresją i fobiami to ciągłe wzloty i upadki. Musisz się nastawić na to, że któregoś dnia rzeczywiście poczujesz się jak dawniej, ale na drugi dzień znowu chujnia. Jeśli uważasz, że sam sobie z tym nie poradzisz to zastanów się nad wizytą u psychologa/psychiatry. Trzym się kolo!

    5

    0
    Odpowiedz
  8. Nie jesteś sam….

    4

    0
    Odpowiedz
  9. zacznij jeździć na rowerze! to jest dobre !

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Mam podobnie. Może nie mam aż tak dużo fobii ale czasami pojawia sie dzwine uczucie strachu i lęku chuj wie czemu. I ta nienawisc do ludzi. Sa dni ze jest spoko, ale też ze mam dość ich. Wkrecam sobie wtedy rozne rzeczy i w to wierze. Po jakims czasie widze ze to było bez sensu

    5

    0
    Odpowiedz
  11. Jestes wrazliwy a to w tym czasie jest komplikacja. Szukaj rzeczy pieknych aby dac swej wrazliwosci dobry impuls. Od muzeum po las, znajdziesz to. Strachem i depresja zywi sie ten system w ktorym jestesmy w wiekszosci ujebani. Nie karm go.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Ks. Jan Twardowski

    NIESZCZĘŚCIE NIE-NIESZCZĘŚCIE

    Jest taki uśmiech co mieszka w rozpaczy
    bo gdy widzisz zbyt czarno to często inaczej
    niekiedy w smutku jak drozd ci zaśpiewa
    – twej miłości zranionej Bóg łaknie jak chleba
    nieszczęście nie-nieszczęście jeśli szczęścia nie ma
    jest uśmiech co się nawet na cmentarzu kryje
    każdy świętej pamięci umiera więc żyje
    cóż że go nie widzisz powraca do domu
    siada przy stole czyta lampę świeci
    czasem w bamboszach by nas nie obudzić
    tylko śmierć umie ludzi przybliżyć do ludzi
    nic dziwnego przecież tak to bywa
    z nieba się tęskni zawsze po kryjomu
    choćby królikom mlecze przed rosą pozrywać
    ciotkę z gotówką przy sobie zatrzymać
    uśmiech czasem się modli po prostu – mój Boże
    tu gdzie miłość odchodzi lecz jej nie ubywa
    ci co się kochają cierpią gdy są razem
    uśmiech i z cytryną uśmiechnąć się może

    narzekasz że świat surowy jak grzyb niejadalny
    a w świecie stale uśmiech niewidzialny

    0

    0
    Odpowiedz

Choroba 2 dekady XXI wieku.

Globalne spierdolenie i ogłupienie coraz bardziej się rozprzestrzenia. 80% ludzi czy to na ulicy, w tramwajach lumpią się w te smartfony jak jakieś zombie. Nawet nie patrzą jak idą! A dziewczyny? Z żadną nie ma szans na pogadanie. Albo jest nudna jak flaki z olejem i siedzi non stop na smart-hovnie a jak chcesz kogoś poznać nowego to nie ma szans! Mówię np. cześć, co tam, a ona po 4 sekundach dopiero zareaguje i nawet nie piśnie słówkiem po czym odejdzie. Jeszcze te 5-10 lat temu było inaczej. Ludzie byli bardziej otwarci, dziewczyny się uśmiechały, można było zagadać…. A teraz? Nawet się taka dziewczyna nie uśmiechnie. A najgorzej jest w miastach gdzie co 3 wygląda tak samo (okrągłe okularki, czarna pikowana kurteczka z misiem, srajfonik w łapie i idzie jak jakiś kaleka). A już nie wspomnę na co laski dziś lecą. Albo na jakiś drecholi z patologii albo jakiś żelusiów pedziów w rureczkach i grzywką. Chujnia i śrut! Normalne czasy wróćcie!!!

141
19
Pokaż komentarze (47)

Komentarze do "Choroba 2 dekady XXI wieku."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kolego za duzo chcesz od kobiety to po pierwsze po drugie za bardzo chcesz kobiety zle skonczysz w zyciu

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Mądre, tego nie słyszałem.

      3

      0
      Odpowiedz
  3. Też nie mogę … hmm … nawiązać kontaktu z przeciętną osobą płci pięknej na ulicy (Po ludzku zaruchać). Nie obawiaj się, najprawdopodobniej te ich pośpieszne oddalanie się od Ciebie nie jest wywołane brakiem otwartości na innych, ale tak jak u mnie – faktem że masz po prostu nieproporcjonalną twarz 🙂 (krzywy ryj).

    8

    4
    Odpowiedz
  4. Przestań się mazać, chłopaki nie płaczą.

    6

    2
    Odpowiedz
  5. Jak miałem 17 lat to nagrałem filma na youtubie w którym pocisnąłem po tych pedziach w rurkach i po sukach co lecą na te piz*y, weszło 10k wyśwień.
    A także naganne na półrocze i groźba o usunięcie filmu bo mnie wyjebią, chuj usunąłem ale szacun wśród nie pedałów ze szkoły miałem i przyłożyłem cegłę do roz*ebania tych zniewieściałych kwazi samców gamma

    6

    7
    Odpowiedz
  6. Też mi to przeszkadza aczkolwiek sam to robię (siedzę na fonie) . Takie jest życie, korporacje zamieniły nas w swoich niewolników. Nic nie poradzisz

    3

    2
    Odpowiedz
  7. Czytałem tą chujnie idąc na ulicy jak zombie wpatrzony w telefon

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Pierolnelem w slup .Stasiek mnie znalazl . Zyje .

      6

      0
      Odpowiedz
  8. Racja autorze. Z postępem technologii jest to samo. Niby ułatwia życie ale kosztem prywatności. Taki dzisiejszy smartfon z internetem niby tyle daje wygody ale za to też nieźle szpieguje

    6

    0
    Odpowiedz
    1. A to kurwu ! Eto SkyNet znajet kogda ja pristupal zaskronca ???

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Anu pacany! Cheeki breeki i w damkie!!

        0

        1
        Odpowiedz
  9. ciesz się tym co jest, najgorsze dopiero przed nami, smartfona to ty pewnie będziesz miał zamontowanego na gałce ocznej, albo w soczewce lub okularach, sterowanego myślami, rozmawiając z kimś nie będziesz wiedział czy on jest taki elokwentny i mądry czy właśnie cytuje coś z google, za 10 lat będziesz chciał by 2018 wrócił

    11

    0
    Odpowiedz
  10. Mówisz do obcej laski „czesc, co tam?” I oczekujesz, ze co ma sie stac? Podejdz do obcego faceta i sie zapytaj. Kto by Ci nie dał „zlewki”? Jestes pizda nie skoczek i tyle na ten temat

    3

    6
    Odpowiedz
    1. A co ma kurwa powiedzieć? „Jestem Jarek, czy chcesz zostać moją żoną?” xD

      6

      0
      Odpowiedz
      1. „Chcesz się ruchać?”

        1

        1
        Odpowiedz
  11. Takie już są czasy i tego nie zmienisz. Trzeba się z tym pogodzić albo wyjechać w Bieszczady.

    9

    1
    Odpowiedz
    1. Taaa… tak się tylko mówi. W Bieszczadach to jest dopiero ciężkie życie!!

      0

      0
      Odpowiedz
    2. No to jade z Tobą! 😛

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Było 100 razy. Nuda.

    3

    1
    Odpowiedz
  13. dzisiejsze czasy to tryumf światowego żydostwa

    8

    0
    Odpowiedz
  14. po co sie martwisz ludźmi, martw się o siebie

    3

    0
    Odpowiedz
    1. …kapitalizm jest.

      1

      0
      Odpowiedz
  15. Nie pierdol, dziewczyny od zawsze są pojebane

    7

    1
    Odpowiedz
    1. No i tu się kurwa zgadzamy.

      3

      0
      Odpowiedz
  16. jak pierdolnie globalnie energia elektryczna tzw.blackout, dopiero wtedy wrócą normalne czasy!
    przy okazji pierdolnie w kalendarz 3/4 populacji-pozabijają się nawzajem i zeżrą na obiad! z racji nie przystosowania do życia w nowej rzeczywistości….
    pozostali wrócą na drzewa lub do jaskiń i chuj!!!

    5

    1
    Odpowiedz
    1. A Ty będziesz jednym z nich.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. tak z tych co wrócą na drzewo lub do jaskiń,bo zachowam instynkt przetrwania.
        a ty chujozo nie znajdziesz w zjebanym necie instrukcji rozpalenia ognia itd.

        0

        1
        Odpowiedz
  17. Chciałbym aby padł internet chociaż na rok czasu. Ludzie obudzili by się z Matrixa – zasranego fb,insta,youtube i innych serwisów www.
    Choć jest mnóstwo korzyści z globalnej sieci to jednak ma ona ogromną wadę: niszczy relacje międzyludzkie. Zadaniem fb było przeniesienie relacji z życia do wirtualnego świata… i udało się im. Dlatego teraz tak to wygląda. Ludzie zombie ze smartphonem w ręce.
    Wiesz co mi jedna laska powiedziała jak chciałem jej wyrzucić telefon do wody :”nie rób tego to moje całe życie”. Jedna z najbardziej żałosnych rzeczy jakie usłyszałem.

    31

    1
    Odpowiedz
    1. A ja nie mam facebooka.. Too busy growing weed & Morning Glory

      3

      1
      Odpowiedz
  18. Niestety drogi Autorze, te czasy już nigdy nie wrócą, a były one rzeczywiście inne, lepsze, mimo iluś tam mankamentów, czego nie zamierzam oczywiście przemilczeć. A może trzeba trochę cierpliwości nam wszystkich, odczekać, pić herbatę i inne łagodne napoje, czekać na lepszy czas, a póki co, czekać na wiosnę. Zima to trudny czas na zawieranie znajomości. takie jest przynajmniej moje osobiste zdanie.

    10

    0
    Odpowiedz
  19. Żeby się coś zmieniło, musi dojść do przesilenia. A do tego brakuje jeszcze wieeele spierdolenia.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Czyli do wojny.

      2

      0
      Odpowiedz
  20. Jakbyś sobie zagrał w League of Legends i wybrał Mordekaisera, to wszystkie kobiety lgnęłyby do ciebie: Ashe, Miss Fortune. Nawet Jinx bez cycków byłaby chętna possać twą żelazną pałę. Pamiętaj, że grać należy tylko Mordekaiserem pod AP.

    1

    3
    Odpowiedz
  21. To postęp, czyli kolejny skok ewolucyjny. Przetrwają ci, którzy nie wpadną pod tramwaj przez gapienie się w smartfona. Daj czas naturze, byś ty mógł zająć się swoim własnym życiem i przyglądać się temu z wyższością.

    7

    0
    Odpowiedz
  22. już cię lubię

    3

    0
    Odpowiedz
  23. to chyba trzeba do lat 90 wrócić

    6

    0
    Odpowiedz
  24. Trudno jednoznacznie zdiagnozować Pański wpis. Zbyt mało informacji. Wynika jednak z niego, iż ma Pan problem z nawiązywaniem kontaktów zarówno z mężczyznami, jak i kobietami. Być może wynika to z Pańskiich projekcji, negatywnego nastawienia, które działa odpychająco na otoczenie. Może to niskie poczucie własnej wartości, które powoduje, iż nie wierzy Pan w to, że ktokolwiek mógłby chcieć z Panem nawiązać kontakt. To wszystko można naprawić na terapii, do której gorąco zachęcam. Jebał cię pies.

    7

    7
    Odpowiedz
    1. Serio, jakim cudem admini zatwierdzają takie komentarze?

      0

      4
      Odpowiedz
  25. Dziewczyny mają 100x więcej atencji dzięki smartfonom, więc uliczni podrywacze już poszli do lamusa.

    8

    0
    Odpowiedz
  26. Cała prawda, ale nie ma na to wpływu cały świat już taki jest. Nastolatkowie nie radzą sobie już sami ze sobą, a rodzice nie nakazują im nic robić, bo uważają, że dziecko jest zmęczone po szkole. Nieprawda nie jest zmęczone szkołą tylko małą ilością snu, bo przecież po co spać lepiej obczaić Snapchata, Facebooka, Instagrama i wiele innych ,, ciekawych” stronek. Młodzież robi się agresywna,a wielkimi krokami ta ,,wspaniała” technologia wkracza w życie dorosłych :-

    6

    0
    Odpowiedz
  27. Czytaj książki Marka Kotońskiego

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Jebał go pies

      0

      0
      Odpowiedz
  28. Pora umierać.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Dokładnie. Już najwyższy czas.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Kup se Ładę.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. i sprzęgło do Żuka!

        2

        0
        Odpowiedz
        1. I paczkę prezerwatyw

          0

          0
          Odpowiedz

Stuknięta sąsiadka

Opisze moją sąsiadkę mieszkającą pode mną. Od kiedy wprowadziłam się do nowego mieszkania baba nie daje mi normalnie mieszkać. Mieszka sama i drze się (bo mówieniem tego nie da się nazwać) nie wiadomo do kogo. Jakieś kilka dni po wprowadzeniu się miałam wizytę dzielnicowego, że sąsiedzi skarżą się na hałas. Ale o jaki dokładnie hałas chodzi nie potrafił powiedzieć. Powiedziałam, że muszę wnieść meble i urządzić mieszkanie i poszedł. Za jakiś czas ponowna wizyta dzielnicowego w towarzystwie pani policjantki. Już wiedziałam, że chodzi o tą babę z dołu. Więc opisałam co ta baba wyprawia. Standard to: non stop darcie gęby nie wiadomo do kogo (bo jest w mieszkaniu sama), trzaskanie drzwiami i włączanie pralki. Wygląda to tak: jebnięcie drzwiami że szyby u mnie z okien prawie wypadają, włączenie pralki na ok. 30 sekund- 1 minutę, czasem krócej, czasem dłużej i następne jebnięcie drzwiami. Robi to również w nocy co pół godziny – co godzinę. Czasem pralka chodzi całą noc bez przerwy do rana. Jak wymieniali rury w całym bloku i nie było wody to też włączała pralkę (!). Na balkon nie można wyjść bo jak wyjdę już za dwie sekundy jest na balkonie, chodzi w kółko i gada (głośno) sama do siebie. Wyzywa mnie i osoby które mnie odwiedzają. Udaje że rozmawia z kimś przez telefon. Zwykle wygląda to tak: Cześć kochanie… no już dzisiaj przyjadą do tamtej … o jedenastej… zrobią porządek… tak… pa, pa kochanie. Oczywiście jeżeli w mieszkaniu zrobię jakikolwiek ruch, wstanę z łóżka, zrobię krok na podłodze już jest trzaskanie drzwiami, włączanie pralki i darcie. Bardzo często tłucze też w sufit. Jak przejdę do drugiego pokoju już za chwilę tam jest, stuka i wali w ścianę tak że blok się trzęsie. Jeżeli myję się lub myję naczynia to potem puszcza wodę 2 godziny bez przerwy. W nocy pobudka co godzinę – co pół godziny, bo trzaska drzwiami i włącza pralkę. Jak coś piorę pralką to u tej baby na drugi dzień pralka chodzi cały dzień bez przerwy. Jak założę niebieską bluzkę to baba następnego dnia idzie w niebieskiej bluzce, jak założę czarną to baba na drugi dzień w czarnej bluzce itd. Kiedy rozmawiałam na balkonie z kimś że muszę zrobić płytki na podłodze (na balkonie) to baba za kilka dni robiła płytki na balkonie. Jak rozmawiałam że muszę kupić mały stolik na balkon to baba za kilka dni kupiła stolik. Mogę tak wymieniać bez końca. Ale najśmieszniejsze jest to jak próbuje podrywać młodych facetów, np. listonosz, kominiarz itp. (baba ok. 60 lat, prawdopodobnie stara panna albo rozwódka). Kika razy zaczepiała mnie na klatce i straszyła że jakieś sanatorium mi załatwi czy coś. Staram się maksymalnie olewać tą babę ale niewiele to pomaga.

34
9
Pokaż komentarze (42)

Komentarze do "Stuknięta sąsiadka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Stara panna,powinna siedzieć w Tworkach.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Tak samo jak moja antymatka kurwa!

      1

      0
      Odpowiedz
  3. jebie fejkiem albo przekolorowane fhuj

    16

    4
    Odpowiedz
    1. Niekoniecznie, po prostu nie miałeś kontaktu z kimś chorym psychicznie lub podchodzącym pod ten stan.

      4

      0
      Odpowiedz
    2. To jest w 100 procentach prawda. Wiem że trudno w to uwierzyć.

      4

      0
      Odpowiedz
  4. Że co kurwa ? Ubiera niebieską koszulkę jak Ty? Kupiła stolik bo Ty ? Trzaska drzwiami i włącza pralkę? Albo sobie jaja totalnie robisz albo masz przykurwistego pecha z tak pierdolnietą babygą sąsiadka. Wierzyć się nie chce …

    18

    0
    Odpowiedz
    1. Naprawdę nie robie sobie jaj. To wszystko prawda.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. To się nadaje do Sprawy dla reportera. Pani Jaworowicz przyjedzie i zrobi porządek . Zaproszą Ciebie i twoją sàsiadke do studia na Woronicza, i tam nastąpi pojednanie

        2

        0
        Odpowiedz
        1. Taaa, a teraz wyguglujcie sobie „youtube cały czas tłukło”

          1

          1
          Odpowiedz
        2. Porządek to będzie jak ta baba wreszcie trafi do psychiatryka.

          1

          0
          Odpowiedz
      2. No to po prostu:
        – gdy stuka, Ty też stukasz,
        – gdy puszcza pralkę, Ty też puszczasz,
        – gdy trzaska drzwiami, Ty też trzaskasz itd
        – gdy ubierasz niebieską bluzę, ona to podrabia
        – gdy robisz płytki, ona też robi…

        No to teraz czas żebyś zaczęła głośne bąki puszczać, nago przed dom wychodzić, a wieczorem na skwerku z jakimś fagasem się popierd…lić

        0

        0
        Odpowiedz
      3. Daj adres to ulze tej pani bedzie spokojna caly tydzien

        0

        0
        Odpowiedz
  5. Pierdol kurwiszona. A jak dalej będzie się przypierdalać, to postrasz ją, że do czubków ją wyślesz, już lekarza dla niej szukasz, wezmą ją w kaftanik, założą pampers na dupę i do psychuszki na wieki wieków. Taka gorgona innych argumentów nie zrozumie. Swoją drogą, babom na starość odwala – nie zawsze, ale często.

    9

    1
    Odpowiedz
    1. Staram się ją ignorować jak tylko się da. Straszenie psychiatrykiem nie działa.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Wyr#chaj ją, albo otruj.

    12

    0
    Odpowiedz
  7. Zrób jej zmysłową minete a potem ostro wyłomotaj na tej pralce co Cię nią wkurwiała, może się opamieta, przypomni sobie jak to było za panny w czasach mieszka kiedy to wojacy rozdziewiczali ją po cięzkiej bitwie z poganami po dlugim czasie abstynencji, może nawet podzieli się z toba swoimi denarami ! Zastanów się bo warto…

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Skoro małpuje Twoje ruchy, to spróbuj ją jakoś wkręcić. Np powiedz, że likwidujesz jakąś ścianę w mieszkaniu. Jak ona zacznie też coś wyburzać, to czym prędzej zgłoś ją do nadzoru budowlanego.

      4

      0
      Odpowiedz
  8. Uroiłaś coś sobie. W tej całej historii jest pęknięcie – niemożliwością jest, żeby zrobiła płytki już po kilku dniach od pomysłu.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Robiła po kilku dniach. Najwyżej po tygodniu.

      1

      0
      Odpowiedz
  9. Idź i zwróć uwagę

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Bardzo śmieszne.

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Wyprowadz sie i to szybko bo cie kurwisko wykonczy. Jezeli ma zolte papiery, to chuj jej zrobia a robienie jej czegokolwiek na zlosc nie ma sensu bo wtedy dopiero kij w mrowisko wsadzisz. Mozesz sprobowac podzialac cos w spoldzielni ale uzbroj sie w cierpliwosc

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Mam wrażenie że za wszelką cenę próbuje zwrócić na siebie moją uwagę i najbardziej wkurza się jak ją ignoruję. Najdziwniejsze jest to że słyszałam od kogoś że ta baba jest pielęgniarką. Nie umiem sobie wyobrazić jak można zatrudnić taką wariatkę na stanowisko pielęgniarki! Jeżeli rzeczywiście pracuje to na pół etatu bo przez większość czasu jest w domu (jak jest w domu to słyszę że jest).

    0

    0
    Odpowiedz
    1. A weź jej ciasto przynieś i na kawę zaproś. Nie musisz ruchać : )

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Może jeszcze mam z nią zamieszkać żeby nie czuła się samotna?

        0

        0
        Odpowiedz
  12. tak to wygląda w jebanych komunach czyli blokach czy kurwach spółdzielniach
    jebane żydowskie wynalazki

    4

    1
    Odpowiedz
  13. jak baba mieszka na dole to olej ją z góry! dosłownie.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Współczuję, ale: słuchawki bezprzewodowe uratują cię w dzień, a stopery w nocy.
    Starsza pani jest skrzywiona, ale na bank jest po prostu samotna i dlatego jej odwala. Wszystko, co robi sugeruje, że potrzebuje kontaktu, zwrócenia na siebie uwagi. Poudawaj, że rozmawiasz przez telefon na balkonie i pochwal się, jaką masz dobrą sąsiadkę i postaraj się zrobić to bez sarkazmu.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Baba bez bolca dostaje pierdolca.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Dokładnie chyba tego jej brakuje. Jest stara, twarz poryta zmarszczkami a ubiera się jak 15-latka.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Absolutnie musisz jej wlozyc do cipy habanero papryczke.Najlepiej jak jej
        robisz minete.Gwarantowane ……ja tak robie i kurwiska dostaja mega orgazm.

        0

        0
        Odpowiedz
  16. Masz niebywałą okazję zobaczyć na własne oczy jak będziesz zachowywać się/żyć/wyglądać za 30 lat jeśli popłyniesz wraz z lewackim nurtem wojującego feminizmu. Doceń to i wyciągnij wnioski. Ktoś Cię chce ostrzec.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Na szczęście daleko mi do „lewackiego nurtu wojującego feminizmu”.

      1

      0
      Odpowiedz
  17. na Kobierzyn Babińskiego Józefa na oddział żeński i zimny prysznic 3 razy dziennie 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  18. To sie nazywa alzheimer lub miażdżyca itp. Zaniki pamięci, traci kontakt z rzeczywistością i nie wie co robi.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Polecam książkę „Chimeryczny Lokator” Ronalda Topora. Oby nie znaleźli Twojego zęba w dziurze w tynku.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Fuck all of u . Did u ever had to take care of mental person ?? She sounds mental , but still fighting for herself = ona wie ze chcecie ja wyjebac i broni sie telefonujac do wyimaginowanych mocnych osob .

    0

    2
    Odpowiedz
  21. Włącz muzę z głośnikami w dół i wyjdź z domu, wyłącz 21:59. 2-3 dni i jej przejdzie.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. To pomaga ale na krótko.

      0

      0
      Odpowiedz
  22. Miałem podobnego gościa w pracy tzn. chodził z ręką przytkniętą a’la telefon do ucha i gadał coś w ten deseń co ta baba (bla bla „niedługo będę kochanie”, albo bla bla „PIERDOL się szmato, nie oddam”, albo „tak skarbie” itd. itp.). Dodam do tego, że pił w opór. Czuje ostatnią fazę alkoholizmu połączoną z jakąś traumą straty bliskiej osoby (jej śmierć albo wyjebanie za drzwi bo pił). Psychoza. Szpital, bo nic innego nie pomoże. Zadzwoń do opieki społecznej czy cuś.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Ona raczej nie pije tylko bierze jakieś narkotyki. Może amfetaminę bo jest bardzo pobudzona. Dzisiaj cały dzień trzaskała drzwiami, waliła mi w sufit (to znaczy w swój sufit a w moją podłogę) i darła się. W lato jak ma otwarty balkon to czuć dziwny zapach i dym (nie papierosy).

      2

      0
      Odpowiedz
  23. Miałem takich idiotów. Załatwiłem krótko, po długich i kulturalnych rozmowach , których efekt był znikomy, pożyczyłem wzmacniacz technics-a (su-800 -potężna moc wyjściowa) i 2 kolumny altus 140.
    5 dni „napierdalania” sprzętem, w godzinach południowych, jak wychodziłem do pracy, po 8 h grania.
    Chodzili potem jak w zegarku… i problemy znikły….

    0

    1
    Odpowiedz

Już nie wiem jak to wygląda…

Nie wiem już na czym stoję. Od wczesnego dzieciństwa wykazuję zachowania sugerujące że nie mam żadnego poczucia własnej wartości, na każdym kroku czuję się gorsza od innych. Moj tata uwielbiał śmiać się lub krzyczeć gdy czegoś próbował mnie nauczyc. Na przekur wszystkiemu się we mnie nawyki wyśmiewania w głowie innych. Mam ogromne poczucie winy i staram się nad tym pracować. Upoważniły mnie do tego średnio inteligentne odzywki rówieśników i brak kultury. Chyba przez to pomyślałam że oni stoją na niższym szczeblu ewolucji niż ja. Jest mi wstyd. Zdałam sobie sprawę, że mam zawyżone mniemanie o sobie z tendencją do gwałtownego zachwiania się. Jestem narcyzem który nie zasługuje na miłość ani szacunek. Śrut.

24
7
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Już nie wiem jak to wygląda…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Spokojnie autorko, w tym coś jest ludzie to w większości jeszcze tym bardziej w Europie to głupie, zdesperowane lemingi które podążają tylko za stadem i nie mają nic do zaoferowania oprócz zalewania ryja wódą. Przerabiałem to samo przez całą edukację odstawałem nie mogłem się dogadać miałem tylko jednego prawdziwego przyjaciela z którym do tej pory utrzymuje kontakt, zawsze dobijała mnie szara europejska rzeczywistość, skończyłem technikum pojeździłem trochę i pożyłem na kocią łapę po europie, aż nie wyjebałem do Australii do Sydney tu mentalność jest zupełnie inna, można się do kogoś uśmiechnąć, otwarcie porozmawiać i ludzie nie nazwą cie wariatem. Początkowe dwa lata były bardzo ciężkie, ale poznałem tu dziewczynę piękną Hiszpankę która do tej pory nie wiem co we mnie widziała, byłem tylko zwykłym hydraulikiem, łatwiej walczy się o życie gdy ma się przy sobie kogoś- teraz mam jak w taniej telenoweli 37 lat, piękną żonę, dwójkę dzieci i psa 🙂

    21

    2
    Odpowiedz
    1. Taaa piekna hiszpanka. To taki sam stereotyp jak piekna Polka.

      5

      0
      Odpowiedz
  3. To ja narcyzm się nazywam…..
    Btw żaden narcyz nie ma wyrzutów sumienia że jest naj więc nim nie jesteś

    11

    0
    Odpowiedz
  4. A ja właśnie głaskałem i rozmawiałem z ciemnoniebieskim kucykiem z rogiem i skrzydłami. Z resztą nie wiem po co to piszę, przecież i tak to wszystko jest wytworem mojej wyobraźni, nie istniejecie a ja nie jestem chory. Sam też nie istnieję, istnieje tylko świadomość, która jest wszystkim co istnieje.

    5

    3
    Odpowiedz
  5. Jeśli wykazujesz postawy narcystyczne i pozbawione współczucia dla innych to tylko ci pogratulować bo niestety we współczesnym świecie trzeba być skurwielem żeby sobie poradzić.

    10

    2
    Odpowiedz
    1. Zostań psychopatą.

      0

      1
      Odpowiedz
  6. zamknij się w szafie, połknij klucz i spoglądaj na światło padające przez okno przez małą dziurke od klucza, nie odzywaj się dopóki rodzice nie zadzwonią po policje i Cię znajdą, trafisz do wariatkowa a tam leki poprawiające humor, z wariatami się dogadasz, rentke dostaniesz, opiekuni będą Cię kochać i szanować, raj na ziemi !

    11

    1
    Odpowiedz
  7. jak nie jesteś za chuda to wyrucham cię daj namiary

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Poznałabyś prawdziwą wartość, ale potężnej postaci z gry League of Legends – Mordekaisera. Idziesz pod ap, składając maskę, buty sorcerki, rylai i trinity ewentualnie licz bejna. Wtedy byś gwałcił swych przeciwników jak popadnie!

    1

    0
    Odpowiedz
  9. „przekur” rządzi.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Przekur to tytul Prezesa Bractwa Kurkowego.

      1

      0
      Odpowiedz

40 godzinny tydzień w pracy

Teoretycznie jak już ktoś ma ten wymarzony etat, a nie zapierdala na śmieciówce to powinien robić 40 h w tygodniu. Nie mówię o patologii typu dostajesz część etatu, a robisz na całym albo lepiej. Powiedzmy, że jest etat i jest 40 godzin pracy, nie kombinują, że zapłacą za 9/10 jak w Biedrze.

Dla mnie 40h w pracy to czas od chwili wejścia do pracy do wyjścia, ale gdzieżby tam. Oczywiście tam gdzie pracownik ma się przebrać przed i po pracy czasu w szatni nie liczy się do czasu pracy. Zapytajcie kogoś kto pracuje np. w ochronie. Następna rzecz sklepy – jakimś dziwnym trafem czasu sprzątania sklepu po jego zamknięciu nie wliczają do czasu pracy, wiadomo 30 – 40 minut to się nie liczy (chyba, że pracownik się spóźni)

Tu moja osobista chujnia, trzeba przejechać przez zakorkowane miasto, a nie wiesz czy akurat jakiś debil nie zatamuje ruchu, nie rozbije się na skrzyżowaniu. Dajesz dodatkowy czas „na wszelki wypadek” i kwitniesz pod tyrką 15 minut, bo mogło się coś zdażyć.

Telefon po południu, bo coś tam coś tam, mail w sobotę czy niedzielę. Spróbuj wyłączyć komórkę na urlopie to zaraz kwasy. W sumie to i tak mam ok, bo przynajmniej nikt nie oczekuje rutynowego zostawania za darmo po godzinach.

Jedna są pipy w pracy, które biorą robotę do domu i potem mają mega wydajność, bo jak się pół nocy siedzi to wygląda jakby inni spali w pracy ze swoją wydajnością. Za komuny było jasne odbijasz kartę zegarową na wejściu i wyjściu i tyle pracowałeś.

40 kurwa godzin w jebanym tygodniu, Janusze pierdolone!

53
5
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "40 godzinny tydzień w pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A spróbuj nie zostawać na nadgodzinach to będziesz traktowany jak pracownik drugiej kategorii, bo masz dom i rodzinę, jebać pindy co biorą robotę do domu. Tylko narodowy socjalizm !!!! XD

    15

    2
    Odpowiedz
  3. 40 godzin to jeszcze nic

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Ja w tym tygodniu mam 58 😛

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Tak pracuj po wiecej, ucz ich że możesz i inni też. 8 godzin dziennie i do domu

      3

      0
      Odpowiedz
  4. nie pasuje, to załóż własną działalność, a do czasu pracy swoim pracownikom wliczaj również dojazdy

    3

    9
    Odpowiedz
    1. za takie komentarze to pięścią w ryj powinien być potraktowana taka kurwa jak ty i podobni

      9

      4
      Odpowiedz
      1. To mam nadzieje, że ci twoi współpracownicy wjebią aż hej!

        0

        0
        Odpowiedz
  5. Kurwa 8 godzin dziennie i źle. Ja po 10-12 codziennie robię i się cieszę że robota wgl jest.

    1

    16
    Odpowiedz
    1. I błąd, bo przez takich jak Ty nadal jesteśmy białymi euro murzynami, dymanymi na każdym kroku w dupsko. I nie ważne czy etat, czy prywata (na prywacie kutasy potrafiły dzwonić w niedziele po 22, bo im się chujom coś zjebało). WYPIERDALAĆ!

      8

      0
      Odpowiedz
      1. Nie brać komórek „służbowych” czyli niewolniczych.
        8h i wysiadka.
        A „biznesmenów” dających „pracę” na warunkach niezgodnych z Kodeksem – do paki.

        2

        0
        Odpowiedz
    2. No i trafił się kurwa zjeb, polaczek cebulaczek. Ja mam chujowo, to niech inni też mają. Ja pierdolę, jaka cebula. Przez takich właśnie nigdy nie będzie tu normalnie.

      6

      0
      Odpowiedz
  6. kurwa a pierdolony wolontariat? to dopiero złodziejstwo
    u mnie w robocie nie ma komu robić i nie ma forsy na etat więc dali ogłoszenie, że przyjmą na umowę o wolontariat za darmo debila szukają XD

    6

    1
    Odpowiedz
  7. Stonoga miał rację, Pis będzie was ru*hał

    3

    3
    Odpowiedz
  8. Jak byś patałachu grał w LoLa, postacią Mordekaiser to byś nie miał takich problemów. Składasz maskę, potem butki sorcerki a potem rylai, trinity/licz bejna i coś pod atak speed. Tak byś gwałcił swoich rywali jedynym, najpotężniejszym Mordekajzerem. A tak musisz grać w jakiegoś minecrafta, albo cs’a dla plebsu.

    1

    5
    Odpowiedz
    1. >mordekaiser
      >nie Master Yi dopierdolony z szybkością ataku i krwiopijcą
      xD

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Sami sobie pozwalamy na takie traktowanie. W mojej poprzedniej pracy po 8h to już ludzie od pół godziny nic nie robili i czekali na 5 żeby wyjść. Ale to proste. Tam gdzie pracodawcy zależy bardziej niż pracownikowi, tam tak jest. A gdzie pracownik stara się bardziej, tam musi się wykazać.

    5

    0
    Odpowiedz
  10. Jako obywatel Deutschland, muszę powiedzieć że ten kraj jest normalny w kwestii pracy w porównaniu do Polski. Oddajesz zwolnienie od lekarza i nie ma głupiego gadania jebanego Janusza tylko Pracodawca mówi: „Okej w porządku, zdrowiej czekamy na ciebie”. Oczywiście, możesz robić nadgodziny, tylko że w tym można je sobie wypłacić gdy załóżmy mamy ich tam ileś nazbieranych albo po prostu zużyć, wychodząc np godzinę szybciej z pracy czy tam dwie bo trzeba coś załatwić.
    Każdy gada ze Niemcy, ale chyba w tym kraju właśnie pracownik jest traktowany jak człowiek a nie bawół. Śrut

    6

    2
    Odpowiedz
  11. 56 godzin się robi na etaccie

    1

    2
    Odpowiedz
  12. A JA ZATRUDNIAM I PŁACĘ ZUS ZA TYCH PSEUDOPRACOWNIKÓW JAK TY.
    chcesz 40 godzi -zapraszam 1530 do ręki i buda. uwiez ,że nie siadłbyś u mnie naminute w tych 40 godzinach bo u mnie sie pracuje -jak byś wytrzymał studenciku dwa tygodnie to bym ci zaproponował akord od pracy i wtedy możesz sobie nawet siedzieć i dłubac w nosie – mam i tata i tak mieszkanie ci opłacą.
    pojęcie macie o pracy takie samo jak o świecie – tylko wasz syf polski sie liczy i nic więcej .

    jeszcze nie spotkałem w polsce pracownika – który umie pracowac i zna sie na swojej robocie – tacy ludzie maja swoje biznesy i musza zatrudniac takie nieszcześcia jak ty kolego ,abys z glodu nie padł bo rodzice kiedys umra i obudzisz sie z ręka w nocniku jak 3/4 koleżków po studiach z mózgiem wielkości orzeszka.

    smutna prawda o polsce , na szczeście mamy ukraińców i oni za 20 zł/h robią wszystko bez pilnowania i oszukiwania , urlopików i chorobek , zaspanek i niewiemek oraz nie umiemmek . Mam jeszcze 4 polaczków u siebie i nie moge sie doczekac kiedy im umowy wygasną (
    zatrudniłem na dotacje inaczej nigdy w życiu)
    oni leca i kończa sie problemy ,moge swobodnie działać . z naszymi każdy plan legnie w gruzach – zasrany roszczeniowy narodek ze swoim mini bożkiem . parodia.

    1

    10
    Odpowiedz
    1. Oho czyżby obraza majestatu janusza biznesu się odezwała.Ty szczekaj sobie ile tam możesz zanim twoja parszywa zachlana morda trafi na tych co powiedzą dość wyzyskowi a potem tylko jedna droga RÓW ALBO OUT PRZEZ KOMIN.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Chciałbyś marny chujku!

      0

      0
      Odpowiedz
    3. ty śmieciu, znajdzie się kij na takich jak ty

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Rozumiem, że ktoś ci kazał tam pracować i ni ch… nie możesz nic z tym zrobić?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Poczytaj kodeks pracy, bo widzę,że jesteś w błędzie….

    0

    0
    Odpowiedz

Jakość pracy prewencji

Wkurwia mnie bezczynność służb a konkretnie prewencji policyjnej. Tyle pierdolą jak to mało zarabiają, jak to narażają życie i nikt tego nie docenia i tak dalej. Ale ja nie o tym (nie o narażaniu życia). Nie chodzi mi o to że policjant ma z uśmiechem na twarzy szarżować na stado kiboli uzbrojonych w maczety, czy radośnie prowadzić wymiane ognia z gangsterami. Nie oszukujmy się przeciętny „prewnecjusz” ma takie akcje raz na X lat, czasami w ogóle przez całą karierę. Ja mówię o takim bazowym działaniu, żeby mega chujowo zaparkowany samochód kazać odholować, albo żeby gównarzerię robiącą syf, chlejącą piwo, i drącą japy pogonić. Żeby kurwa zwrócić uwage gnojkowi który idzie i wypierdala paczkę po czipsach na środku chodnika bo zjadł i ma w dupie że naprzeciw niego idzie patrol. To są de facto zajęcia z zakresu „cieciówki”, ale nasi dzielni stróże prawa udają że są głusi i ślepi! Siedzi sześciu gołowąsów na ławce i żłopie piwo. Nie że piją, bo piją kulturalni ludzie, a to motłoch. Wokół ławki porozrzucane puszki, choć 10 metrów dalej jest śmietnik. Petów setki na ziemi, naharane wszędzie. Do tego drą japy, a po kilku z nich widać że nie ma szans żeby w ogóle mieli 18 lat. Jedzie patrol. I co? Mija patolnie dosłownie 4 metry od nich, funkcjonariusze głowa w drugą stronę, żeby czasem nie popatrzyć w tę stronę, I NIC! To ma być policja? Przykład pierwszy z rzędu, widziałem takich sytuacji dziesiątki, myślę że nie tylko ja. Z parkowaniem to samo. Nie jestem jakimś upierdliwcem, ale kurwa jak ktoś parkuje praktycznie na skrzyżowaniu, że wyjeżdżając przez takiego chuja nic nie widzisz, to mnie krew zalewa. A tu jedzie radiowóz i myślicie że reaguje na takie parkowanie? A taki chuj! Jadą dalej! Ostatnio u nas w mieście zrobili objazd bo jedna droga jest remontowana i teraz pod komendą idzie ruch i w chuj aut parkuje tam. Każdy ma w piździe że koło policji, bo wiedzą że Ci mają w dupie. Pod komendą parkują gdzie popadnie, na skrzyżowaniach, częściowo na pasach, zastawiając cały chodnik. Oczywiście zero reakcji. Wymieniać można przykłady dalej, mógłbym napisać tomik o Straży Miejskiej. Pytam się ja: na chuj jest ta policja skoro jak się nie zadzwoni i ich nie wezwie do działania, to nie zrobią nic (a i wtedy im się nie spieszy)? Czemu się nazywają prewencja? Po co tracą paliwo na jeżdżenie skoro nie mają zamiaru interweniować? 15-20 lat temu to wyglądało zupełnie inaczej, zawsze się zainteresowali co za zbiorowisko z piwkiem, wylegitymowali, kazali posprzątać albo mandat dojebali jak się ekipą gdzieś dobrze nie zbunkrowało z piwerkiem. Człowiek się wkurwiał, ale teraz jak jestem straszy to po prostu widzę że robili dobrze swoją robotę. Ale to byli jeszcze Ci źli „pokomunistyczni” milicjanci. I jak potem człowiek ma poprzeć ich w walce o podwyżki, skoro na co dzień widzi takie zachowanie? Porażka i śrut. Chyba że to tylko u mnie w mieście może gdzie indziej są tacy co wykonują swoją pracę.

50
5
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Jakość pracy prewencji"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wszędzie jest podobnie. Do policji idą lenie i nieuki, co nie dali rady żadnego zawodu się nauczyć. A w policji nie potrzeba żadnych kwalifikacji, wcześniejsza emerytura…pensyjka może i słaba, ale z braku laku…
    A teraz druga strona medalu – opowiadał mi kolega policjant (leń i nieuk). Było zgłoszenie na 997, że żule demolowały przystanek autobusowy – wybili szybę, natłukli butelek itp. Patrol do nich podszedł to wyskoczyli na nich z łapami. Jeden z mundurowych próbował przyładować żulowi pałką w dupe na uspokojenie, ale tamten zasłonił się ręką i pałka złamała mu palec. Zrobiła się wielka awantura, że policja skatowała bezbronnych, praworządnych ludzi, co czekali sobie spokojnie na autobus. Lokalne gazety rozpisywały się o brutalności policji, koleś miał przesrane, pisał setki jakichś popierdolonych raportów, wyjaśnień, ciągali go po jakichś komisjach – ciągnęło się to ze dwa lata. A dodać należy, że cała interwencja była w odpowiedzi na zgłoszenie! Z tej perspektywy nie dziwię się, że policjanci nie wykazują inicjatywy interwencyjnej. Po co im kłopoty?
    BTW – z tym narażaniem życia to wielki mit. Przeciętny policjant przez całą służbę nie uczestniczy w wymianie ognia i nie oddaje nawet jednego strzału, choćby ostrzegawczego. Przeciętny policjant zajmuje się raczej żulami, a nie gangsterami. Jego problemem nie są kule latające dookoła głowy, tylko nieprawdopodobny smród, który unosi się w radiowozie całą służbę, bo wieźli menela na wytrzeźwiałkę. Albo że mundur jebie jak cholera, bo musieli iść na melinę. Owszem, ciężka praca i nieprzyjemna, ale z tym narażaniem życia to gruba przesada.

    21

    0
    Odpowiedz
    1. To wina ogłupionego społeczeństwa. Kiedyś rodzice mogli lać w dupsko dzieciom, a policjanci pałami i był dzięki temu większy porządek, a teraz lewactwo wkręciło większości, że każda agresja jest zła.

      6

      1
      Odpowiedz
  3. Najgorzej jak ci wlepiają mandaty za picie w miejscu publicznym a tylko na placach w parkach i na ulicy nie można pić. Odmowa= wytrzeźwiałka, atak na funkcjonariusza i chuj wie co oni tam jeszcze wymyślą, szkoda że nie mam bazooki

    7

    2
    Odpowiedz
  4. U mnie w mieście to zawsze spiszą jakiegoś bezdomnego, a ostatnio nawet widziałem, jak przeszukiwali dwoje dzieciaków! Tacy to bohaterzy.

    9

    1
    Odpowiedz
  5. Wjebali mi mandat za palenie w miejscu publicznym. Paliłem pod śmietnikiem ,w którym była popielniczka. Jak mam rozumieć tą sytuacje ? Nie wiem. Jebać ich.

    4

    0
    Odpowiedz
  6. Kiedyś by ci pasowało takie coś.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Juz sie czuje lepiej . Omal mnie nie zajebano za szluga w miejsu publ . Ah Fuck ! I widze ze nie tylko ja . Teraz sie lepiej czuje .Mysle tez ze jak police zajedzie droge to Survival -Zesrac sie , Spierdziec . Taka wojna taka bron . Chujem wojujesz od chuja giniesz .

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Zgadzam się ze wszystkim, co tu napisaliście oprócz tego o wykształceniu. Można tam spotkać ludzi po studiach innych niż związane z mundurem. Poza tym zgadzam się ze wszystkim. Syf moralny i gangrena.

    0

    0
    Odpowiedz

Szaleńcy na drodze

Denerwują mnie popierdoleni kierowcy, którzy nie potrafią normalnie jeździć. Jest dozwolone 50km/h w terenie zabudowanym, a oni pędzą 100km/h.

To jeszcze nie najgorsze, gorzej jest jak taki ktoś jedzie jeszcze po pijanemu. A znam sporo takich osób co nie potrafią bezpiecznie jeździć, chociaż mają prawo jazdy. Kto im kurwa dał prawo jazdy?! Momentami to aż strach wyjechać na ulicę.

Bywa też tak, że zwalniam na drodze, a jakiś cymbał jedzie za mną i zwalnia tak, że dosłownie jeszcze pół metra i by stuknął w tył mojego auta.

Prawie codziennie dowiaduję się o jakimś wypadku samochodowym w Polsce. To wszystko wina bezmyślności kierowców.
Nikt by nie chciał, by w jego ukochane auto ktoś walnął.

Ja jak jeżdżę to zawsze na trzeźwo, z dozwoloną prędkością i ustępuję pierwszeństwa jadącemu na głównej.

Rozumiem, gdy ktoś się gdzieś śpieszy i NAPRAWDĘ MUSI szybko jechać, ale nie takich co chcą po prostu dla przyjemności poszaleć. Niech szaleją sobie na własnych podwórkach, albo na polach.

Więcej fotoradarów, kontroli policyjnych i znacznie surowsze kary, to jest najlepsze lekarstwo na takich imbecyli- to nie jest ironia.

Przecież jak ktoś jeździ na trzeźwo i nie przekracza dozwolonej prędkości to nie ma się co przejmować policją.

Jeszcze na dodatek stan dróg, dziury, albo wzniesienia. Marzy mi się równy asfalt, bez dziur.

Hańba!

42
26
Pokaż komentarze (54)

Komentarze do "Szaleńcy na drodze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak się boisz to nie wsiadaj za kółko – proste.

    12

    19
    Odpowiedz
    1. Bierz na szrot tę swoją e46 i wypierdalaj, gamoniu. Świat bez ciebie będzie odrobinę przystępniejszy.

      8

      7
      Odpowiedz
      1. I po co tak obrażać?

        1

        1
        Odpowiedz
      2. BMW e46 to fajny samochód.

        0

        0
        Odpowiedz
  3. Ja tam czasem depne, ale z umiarem 🙂

    14

    5
    Odpowiedz
    1. Autor chujni.

      Skoro z umiarem to ok. Przyznaję, trochę przesadziłem co do tego że zawsze jeżdżę z dozwoloną prędkością. Czasem mi się zdarzy przekroczyć dozwoloną prędkość ale wiem kiedy to robić.

      Pozdrawiam.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. pewnie masz prawko od niedawna ty komuchu fotoradarowy
    ja mam 16 lat i jeździłem po alko, po mieście jadę co najmniej 70, czasem więcej jak pusto na ulicy, te przepisy są niepotrzebne, trzeba po prostu uważać, gdzie można tam gaz do dechy i chuj ze wszystkim

    5

    10
    Odpowiedz
    1. Chuj ze wszystkim i pozabijaj ludzi przy okazji bo największy wskaźnik wypadków to wiek ok. 20-24 lata przez głupotę i brawurę. Osobiście znam przypadek śmiertelny – pobalowali i potem cwaniaczek odszedł na tamten świat przyprawiając swojego kolegę niemal połamanego w szpitalu o zawał serca.

      3

      2
      Odpowiedz
      1. Pozdrawiam cię za mądre słowa.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Autor chujni.

      Po alkoholu to se po mieście w GTA jeździj, albo po własnym podwórku, lub łące. Niech cię ręka boska broni przed jazdą po alkoholu drogami, gdzie dużo innych aut się porusza!
      Co do prędkości to przekraczam, ale wiem kiedy mogę a kiedy nie.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. co za myśl, niezła chujnia.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Ironia czy nie?

      1

      0
      Odpowiedz
  6. Dlatego że to jest polska. Tutaj po dobroci nic nie wskórasz. Ma być bat (radar i 1.5K mandatu) dopiero wtedy polak zrozumie (czyt. nie zrozumie ale będzie uważał zeby nie wydać połowy wypłaty za prędkość). Niestety.

    5

    3
    Odpowiedz
    1. bat to sobie kup i walnij się w pusty łeb

      0

      3
      Odpowiedz
      1. Pusty łeb to ty masz.

        0

        1
        Odpowiedz
    2. Dobrze gadasz. A debile co jeżdżą po pijanemu niech rozwalą swoje ukochane auto o drzewo.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Ja zawsze takim w głębi serca życzę żeby się pozabijali na tych drogach.

    4

    3
    Odpowiedz
  8. Już chciałem dać plusa, ale jak przeczytałem więcej kontroli policyjnych to się wkurwiłem. Chuj ci w dupe nygusie . Nie dam ci plusa bo pierdole policje. Zasady ulicy mówią, że nie można jechać po alkoholu (alkohol to najgorsze ścierwo) (ewentualnie po wariancie 2%), ale po niektórych narkotykach można. Problem jest taki ,że jak brałeś bucha tydzień temu to skurwiele to wykryją i traktują cię jakbyś był naćpany, chociaż buch już dawno nie działa.

    5

    5
    Odpowiedz
    1. Tu autor chujni.
      To nie ćpaj i nie będzie problemu.

      2

      1
      Odpowiedz
    2. Tu autor.

      Ja nie ćpam i nie ma problemu.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. A czy dla ciebie te buchy są naprawdę ważne, ważniejsze niż bezpieczeństwo na drogach? To tobie chuj w dupę, nie mi, skoro ćpanie uważasz za ważniejsze niż bezpieczeństwo drogowe, nie chcesz kontroli drogowych we większych ilościach bo to utrudnia ćpanie. A z resztą co do tej jazdy zawsze z dozwoloną prędkością to przesadziłem, zdarza mi się przekroczyć dozwoloną prędkość, ale nieznacznie i o ile droga na to pozwala.

      A co do pijanych kierowców i wymuszania pierwszeństwa to tak jak w hejcie pisałem – to jest bardzo złe. W 2018 roku tak uważałem i teraz też.

      No i tęsknię za Chujnia.pl taką regularnie aktualizowaną.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. bo jest pizda ja zawsze moja audica w miesice szaleje oczywiscie na trzezwo i sie nie pierdole przez miasto nie raz 140 ale ja porostu umiem jezdzic i stwarzam mniejsze zagrozenie niz niedzielni kierowcy jezdacy 50.

    6

    9
    Odpowiedz
    1. Lepiej abyś mi się nie wjebał w auto w mieście, bo Ci skasuje mordę oprócz auta.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. nie strasz, nie strasz bo plamę masz na portkach

        0

        1
        Odpowiedz
    2. Ja zawsze wpierdalam mandat debilom. Tylko za to że mają BMW lub Audi. Uwielbiam patrzeć na wasze debilne ryje.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Zgadzam się z tobą. Człowiek jedzie w terenie zabudowanym 50, a nawet 30 bo np.: dziecko może wyskoczyć na jezdnię, a jakiś bezmózgi, tak bezmózgi osobnik trzyma się na zderzaku. Jeszcze wyjeźdząją z pretensjami. Ja mieszkam przy uliczce jednokierunkowej, gdzie permanentnie jeżdżą pod prąd. Regularnie wysyłam nagrania na policję, bo 70 procent niewidomych (dwa znaki po bokach drogi, a „ja nie widziałem”) z mordą do mnie, że im nie zjeżdżam. I mają sprawę z art.92 kkw (do 5000zł lub areszt). A prawko bye-bye. Będzie mniej nerwów na drodze.
    Kolejni jeżdżący na czerwonym. W kodeksie drogowym jak wół stoi, że na żółtym jest nakaz zatrzymania. Kilka razy już we mnie wjeżdżali w tył, no ale zderzak i światła sobie przy okazji odnawiam. Jeszcze nigdy mnie nie obwiniali, że to moja wina. Oczywiście od razu morda, że hamuję na żółtym. Choć, raz dosłownie raz kierowca co mnie najechał przeprosił mnie (ale nie darł się na mnie wcześniej). W nagrodę wezwałem policję do notatki a nie kolizji (wtedy mandatu się nie płaci).

    4

    3
    Odpowiedz
    1. Chuj ci w dupę.

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Proszę naświetl sprawę . Jak to można wezwać ich ,żeby napisali notatkę do ubezpieczenia i nie wypisują mandatów?

      1

      1
      Odpowiedz
    3. Pozdrawiam cię mądry człowieku. To nie ironia.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Nic nie usprawiedliwia szybkiej jazdy na terenie zabudowanym, tym bardziej jeśli się spieszy. Obecnie większość ludzi ma samochody, na drogach ciasno, nie ma gdzie parkować , smród , wypadki… poprostu rzeczywistość … chujnia ….

    6

    3
    Odpowiedz
  12. Jesteś typowa pizda na drodze

    9

    10
    Odpowiedz
    1. Pierdol się.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. autor to typowa pi..da która nie powinna mieć prawa jazdy

    4

    4
    Odpowiedz
    1. Tu autor chujni.

      To nie ja tylko ty nie powinieneś mieć prawa jazdy. Przez takich jak ty niewinni ludzi giną w wypadkach. Ale może i masz rację że jestem pizdą. Przynajmniej taka pizda jak ja nie stanowi dla nikogo zagrożenia i nie dostaje mandatów.

      5

      2
      Odpowiedz
      1. Tu autor komentarza,

        Prawo jazdy mam już 15 lat, nigdy nie miałem stłuczki ani nie spowodowałem wypadku. Mało tego, mimo zapierdalania i wjeżdżania na głębokim żółtym nigdy nie zapłaciłem za nic mandatu, nawet za fotoradar żaden, ani parkowanie bez biletu. Nie piszę tego by się chwalić, tylko by zaznaczyć że to nie tyle kwestia szczęścia co umiejętności kierowania i oceny sytuacji. Zwyczajnie ogarniam drogę, to co się dzieje i wiem na co mogę sobie pozwolić żebym jechał bezpiecznie. To że JA sobie na to pozwalam nie znaczy że pierwszy lepszy sebix w zdezelowanym passacie na gnojówkę też da radę. Zwyczajnie nieskromnie uważam że nadaję się na kierowcę. Na pipki i miękkie faje wlokące się 40, blokujące lewy pas, zdzierające opony gdy tylko zobaczą żółte światło trąbię, świecę długimi i wyklinam. Jak ktoś nie umie jeździć to niech grzecznie ustępuje a nie zgrywa szeryfa.

        Tak więc ja mimo swojego stylu jazdy mam czyste konto i sumienie, a ty autorze? Sam przyznałeś że w mniejszy lub większy sposób przyczyniłeś się do co najmniej kilku wypadków gdzie każdy mógłby spowodować u ciebie i innych trwały uszczerbek na zdrowiu. Kto tu więc sprawia zagrożenie na drodze?

        2

        2
        Odpowiedz
        1. Wcale że nie przyczyniłem się do żadnych wypadków. Tu autor chujni.

          0

          1
          Odpowiedz
        2. Żebyś się cwelu wjebał do rowu i zniszczył swoje ukochane auto!

          0

          1
          Odpowiedz
        3. Tu znowu autor chujni.

          Nie pierdol głupot, 15 lat jeździsz jak nienormalny i ani razu nie dostałeś mandatu. Wali ściemą że aż z monitora czuję.

          A jeśli to prawda to NA PEWNO chodzi ci o Grand Theft Auto.
          Tak o GTA ci chodzi. Cieszę się. Ja też tak jeżdżę jak ty, ale w GTA.

          0

          1
          Odpowiedz
  14. Najlepsi są ci co jadą 70km h, tam gdzie można 90km h. Po czym wyjeżdżają na teren zabudowany i … Nadal 70.. Cholera bierze.

    3

    1
    Odpowiedz
  15. a ja znam policjanta który jawnie mówi ,że za 3200 to on może do pracy chodzic ale nie pracować .mam firme i na te jego 3200 musze zapieprzać jak porąbany dlatego gdyby ktoś do niego strzelał nie mam z tym problemu bo dla mnie i tak jest on tylko mięsem ze swoimi teoriami o pracy . zero skrupółów dla pracy policji i wojska – to największe wszy i darmozjady systemu – nic nie robia a moją kasę dostaja – pytam który tępy student to wymóżdzył . trtzeba miec na prawdę pusty cymbał aby takie coś utzrymywać.

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Wyjście jest jedno. Mandaty zwiększyć 10-krotnie. I mówię to całkiem serio, jako kierowca. Lepiej jeździć wolniej, czasem przesadnie wolno, ale dojechać całemu na miejsce.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Może lepiej kup czołg i chodź w kasku i kamizelce kuloodpornej, pewność dojechania całym znacznie wzrośnie.

      1

      1
      Odpowiedz
      1. A ty kup se mózg i zmień dilera. Ma rację. Dla mnie mandaty też powinni zwiększyć 10 krotnie. Szczególnie za jazdę po alkoholu lub narkotykach.

        0

        1
        Odpowiedz
  17. Przez takich jak ty chujnia mnie bierze droga rowniótka można lecieć stówę ale nie ten idiota musi jechać 50kmh choć mógłby chociaż 80 u muszę robić. Tzw niebezpieczne manewry żeby go wyminąć. I taki powie że jeździ bezpiecznie. Ta po chuju a nawet nie wiesz czym się różni podsterowność od nadsterowności i ja wpadniesz w poslizg to pewnie hamulec w podłogę co? Nie pozdrawiam niedzielny kierowco…

    1

    1
    Odpowiedz
    1. No bez przesady. Po takiej drodze o jakiej pisałeś to czasami mi się zdarzy przekroczyć dozwoloną prędkość, czasem nawet sporo. Jak jest równa, szeroka, pusta i prosta droga, to nie jadę wcale 50km/h. 90km/h to zazwyczaj. Więc czemu piszesz, że 50km/h.

      Zawsze też możesz wyminąć jak ci się nie podoba czyjaś wolna jazda.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Autor chujni.
        Wyprzedzić nie wyminąć. Sorry za błąd

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Tu autor chujni .

      Zresztą z tym że zawsze jeżdżę z dozwoloną prędkością to trochę przesadziłem. Czasami mi się zdarzy przekroczyć dozwoloną prędkość. Ale wiem kiedy mogę a kiedy nie.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Najpierw kogoś krytykujesz za „brak kultury” bo według ciebie niekulturalną rzeczą jest pisanie o wódce. A potem krytykujesz mnie za kulturalną jazdę.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Tu Autor chujni. Nie wiem czemu napisałem taki komentarz. przeczytałem jakiś inny do innej chujni i się zamyśliłem i palnąłem tu taki komentarz xD.

        szczerze to nie wiem kto to krytykował za wódkę. Temat stary ale się wypowiem…

        0

        0
        Odpowiedz
  18. Jak najbardziej popieram wypowiedź autora. Polska to ”dziki kraj”, a mentalność wielu osobników woła o pomstę do nieba.
    Sama codziennie -jestem świadkiem szaleńczej jazdy na publicznych drogach, nieodpowiedzialnych kretynów, którzy utracili instynkt samozachowawczy. Pal ich licho!, najgorsze że stwarzają realne zagrożenie dla innych kierowców. Pędzi taki jeden debil z drugim – starym złomem i wydaje im się że są królami szos…żałosny sposób na dowartościowanie swego nadszarpniętego ego.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Mądra kobieta – to nie ironia.

      0

      0
      Odpowiedz

Dziki kraj

W poniedziałek wieczorem wyszedłem w kolegą na dwór. Okoliczności sprawiły, że musiałem pójść to trawniku może pięć metrów. Następnego dnia rano zobaczyłem, że są całe w błocie. Czyszczenie ich przełożyłem na później. Jak widać przeliczyłem się, bo to nie było błoto. Buty były całe upierdolone w gównie. Tak jest: Polska to kraj, gdzie nie możesz spokojnie przejść pięciu metrów po trawie po ciemku. Jeśli już decydujesz się na takie ryzyko to przygotuj się na czyszczenie z gówna. A tyle się mówi o sprzątaniu po swoim psie. Jak widać większość dalej ma to w dupie.

85
6
Pokaż komentarze (35)

Komentarze do "Dziki kraj"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Też miałbym to w dupie, ale gdybym wszedł w gówno to też by mnie to wkurwiło.

    8

    1
    Odpowiedz
  3. Ja za każdym razem sprzątam kupy po moim psie, dlatego tym bardziej wyprowadza mnie z równowagi, gdy wdepnę w jakąś. Nie wiem kiedy i czy wogóle zmieni się mentalność Polaków w tym temacie, zwłaszcza że ludzie śmieją się ze mnie, bo sprzątam kupy.

    7

    1
    Odpowiedz
  4. zgadzam się ale nie tylko po psach nie sprzątają! po bachorach też nie!!! pełno śmieci,nawet czasem w krzakach pampersy leżą fuj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    10

    0
    Odpowiedz
  5. Polacy kurwy myją się codziennie, a robią tak że gówna leżą po podwórku.

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Chyba żartujesz, że się myją. Zapewniam Cię (a przynajmniej pacjenci), że z przodu żółto, z tyłu brązowo. Dlatego leżą gówna.

      4

      0
      Odpowiedz
      1. U mnie w szkole wręcz wszyscy uczniowie byli czyści i nie śmierdzieli. Jeśli ktoś mówił jak często się myje to min. raz dziennie.

        0

        1
        Odpowiedz
    2. Ty chyba zyjesz na innej planecie.Od kiedy polaczki myja sie codziennie?
      Nie jezdzisz tramwajem,autobusem czy pociagiem?Glupota idzie w parze z czystoscia.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Większość psów

    1

    0
    Odpowiedz
  7. „zobaczyłem, że są całe w błocie” – co jest całe w błocie?

    6

    3
    Odpowiedz
    1. Oczywiście chodziło o moje buty. Pisałem to na szybko, musiało mi umknąć. Dzięki za zwrócenie uwagi. Autor.

      1

      1
      Odpowiedz
  8. Tobie za daleko i popierdalasz po trawniku, a wlascicielom psow za daleko zeby isc gdzie indziej. To sie nazywa karma. Ha ha.

    6

    3
    Odpowiedz
    1. Nie poszedłem przez trawnik ze względu na lenistwo, proszę czytać ze zrozumieniem. Autor.

      2

      2
      Odpowiedz
      1. Szanowny Autorze. Mimo wszystko przeżyłeś taką sytuację bodajże pierwszy raz w swoim młodym życiu. Los tak chciał. Trzeba na to wszystko spojrzeć z humorem. Aby Cię ponownie ustawić pozytywnie do życia, proponuję
        Ci lekturę książki wybitnego brytyjskiego dziennikarza i autora (jest z pochodzenia Hindusem, ale zdaje mi się, że urodził się w Wlk. Brytanii) Pankaja Mishry pod tytułem „Age of anger”. Dobra pozycja. Pochłonąlem ją w szybkim tempie. Otóż pisze on np., że w Indiach 50 procent społeczeństwa nie dysponuje żadną toaletą, nawet taką najskromniejszą latryną. Hindus czy Hinduska wychodzi z chaty, oddaje mocz czy też wypróżnia się przed chatą i sprawa jest załatwiona. Czy wyobrażasz sobie Autorze, co to naprawdę znaczy? Ma to miejscu w kraju, w którym mieszka prawie 1,2 miliarda ludzi. I tego problemu nie potrafili do dzisiaj rozwiązać. Czy jesteś świadomy przepaści cywilizacyjnej między Polska a Indiami?

        0

        0
        Odpowiedz
  9. to hindusi srają

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Tak właśnie jest w Indiach. Napisałem parę słów na ten temat powyżej. To katastrofa. Kuzyn był w Indiach dluższy czas, widzial to wszystko. Trudno to opisać. A tam jest i cieplo i dość wilgotno, a tu wszędzie mocz o ludzkie odchody. Szkoda słów.

      1

      0
      Odpowiedz
  10. ten kto nigdy nie ujebał się gównem, ten nie doceni czystości 😀

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Czystość? Przeciętny Hindus nie wie w ogóle, co to znaczy. Nie chodzcie do hinduskich lokali ani w POlsce ani gdziekolwiek w Europie. Jak to wszystko w takim lokalu wygląda, nie będę pisał, a mam informacje z pierwszej ręki. Ale nie chciałbym Wam psuć apetytu przed późną kolacją. To tyle na razie.

      1

      0
      Odpowiedz
  11. kiedyś były takie tabliczki na trawnikach ” tylko jeleń depcze zieleń”. a czego ty sie spodziewałeś ? truskawek ? pies sie nie zesra byle gdzie,bo zaznacza teren . po chój tam właziłeś ? Co innego jakbyś wlazł w gówno na chodniku ( Warszawa-Gocławek), to jest sie czym oburzać.
    p.s. Uwielbiam psy dlatego sam nie mam , bo mieszkam w mieście, a zwierz nie ma obowiązku rozumieć tych zasad.

    2

    3
    Odpowiedz
    1. Chlopie, a co to trawnik tylko dla PSOW? i psy to wlasciciele? a moze Jelenie/krowy pasace sie owa trawa?

      Rzeczywistosc jest taka, ze wiekszosc trawnikow w Big miastach to pola minowe ;/ w gowna, a problem jest od strony wlasciciela Psa! jest prawo, ze po wysraniu sie nalezy zabierac gowno, a co sie robi – wielko gowno w tym kierunku! Wynik jest taki, ze cierpia na tym ludzie… zycze Ci, aby Twoje dziecko poszlo sie bawic na taki trawnik i upadlo twarza na owe gowno Twojego psa polecam filmik ponizej dla wiekszego zastanowienia sie zanim zacznie sie pidolic 2po3 ;/

      https://www.youtube.com/watch?v=WUgI6XPK22A

      Ps. cieszcie sie ze jest jeszcze pozwolenie na lanie i ze ziemia to wsiaka ;/, ale za to tez maja sie wziac… Masz Psa i przy tobie sra! dobrym wychowaniem jest posprzatanie owego Gowna! milego!

      https://www.youtube.com/watch?v=p5rxlMbG-4A

      1

      0
      Odpowiedz
    2. co za burak z ciebie, hahaha to chłopak se nie może po trawniku przejść bo se twoj kundel musi nasrać żal, morde bym ci w te gowna wsadził wieśniaku z pod kieleckiego. psy to gówno i smierdza gównem

      1

      0
      Odpowiedz
  12. Widzisz w polsce panuje taka mentalność, że co za moim podwórkiem to nie mój problem. No i mamy tego efekty. Niedość, że politycy chujowi to społeczeństwo niewychowane i tępe. Nic tylko stąd wypierdalać. Niestety

    5

    0
    Odpowiedz
  13. To po co po trawie łazisz? Chodnika nie ma?Gówno to nawóz żeby trawa lepiej rosła a przy okazji zabezpiecza zieleń przed osobnikami takimi jak ty, którzy nie rozumieją, że po trawie się nie depcze.

    2

    2
    Odpowiedz
  14. Proponuje wynieść się na pustynie z dala od Polaków … jak wdepniesz w gowno od lwa to się na drugi dzień sam sesrasz ze strachu …

    5

    0
    Odpowiedz
  15. U nas na osiedlu mamy taką niereformowalną starszą panią po 70tce. Chodzi ze swoim pudelkiem, który sra mi przed domem. Gdy się odezwę to ma problem ze słuchem, ale z innymi babami plotkuje aż miło.
    Gdyby nie to że teraz każdy ma telefon i może to nagrać to nasrałbym jej przed domem.

    5

    0
    Odpowiedz
  16. Trzeba było nie srać na podwórku tylko w WC.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Trudne jedzenie jest w tych Indiach. Oto parę słów na ten temat.
      Indie dały nam się jeszcze we znaki na płaszczyźnie jedzeniowej. A w zasadzie na płaszczyźnie higieny, a mówiąc ściślej na płaszczyźnie jej braku. Słowo „Indie” mogłoby być synonimem „czegoś bardzo brudnego”. Zamiast używać pejoratywnych sformułowań w stylu. „ale masz w kuchni syf”, moglibyśmy mówić „ale masz w kuchni Indie”. To dopiero byłaby obelga. Hindusi bowiem nie przestrzegają chyba żadnych zasad zachowania czystości. Nawet elementarnych. Nie można się dziwić na brudną szklankę w restauracji czy poklejony talerz. Nie ma też co specjalnie liczyć, że osoba przygotowująca dla nas jedzenie myła ręce. Prawdopodobnie nie myła ich od poranka poprzedniego dnia i prawdopodobnie nawet nie ma na stanie mydła. Przy okazji wydawała ludziom pieniądze, dotykała brudnych szmat, była kilka razy w ubikacji, itp. Poza tym wszędzie leży pełno gnijących śmieci, śmierdzi moczem, wszędzie lata pełno much, które ze wszystkich stron obsiadają artykuły spożywcze. Nikt ich nawet nie odgania. Muchy biesiadują najpierw na krowich czy ludzkich odchodach, a potem radośnie harcują na przekąskach. No nic, tak jak wiele osób podróżujących po Indiach uskarża się na problemy żołądkowo-jelitowe, tak i nas one nie ominęły. Każde jedzenie, niezależnie w jakim miejscu, było potencjalnym zagrożeniem. Człowiek nie wiedział gdzie iść, co zjeść, głodny jak diabli, ale bał się tego jedzenia, ponieważ zjedzenie czegokolwiek groziło kilkudniowym rozwolnieniem, bólami brzucha, mdłościami. Tego się nie da opisać.

      1

      0
      Odpowiedz
  17. A może to menel się zesrał a nie piesek?

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Gówniana sprawa 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Zgadzam się, ale trawnik to pół biedy. Najgorsze są zasrane chodniki, a tych niestety nie brakuje… Ja jak już muszę iść chodnikiem to ciągle patrzę w dół, ale w mniejszych uliczkach wolę chodzić bokiem jezdni.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jakbyś grał na brazylijskim serwerze i picknął Mordekaisera to nie miałbyś takich problemów. A jak grasz jakąś Lełoną albo Kejtlyn na eaście to musisz się zadowolić Kur**o Wielkim Mieczem i butami berserkera.

    1

    2
    Odpowiedz
  21. Kurwa jak można trzymać zwierzęta w mieście? Miasto jest dla ludzi , zwierzęta choduje się na wsi albo żyją dziko w lasach. Było by lepiej gdyby w ten sposób było.

    3

    0
    Odpowiedz
  22. Mówi się na pole, wieśniaku.

    0

    1
    Odpowiedz
  23. Kurwa trzymanie psa w mieszkaniu w bloku to jest kurwa jakieś nieporozumienie które powinno być prawnie zakazane. Kot to jeszcze ujdzie.

    2

    0
    Odpowiedz
  24. Psy po których nie jest sprzątane, winny być usypiane wraz z właścicielami.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Allellujahh!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      0

      0
      Odpowiedz

Doktorek

Byłem z żoną tydzień temu na balu karnawałowym, na którym był też pediatra naszego synka. On najwyraźniej mnie nie skojarzył. Gdy już zabawa osiągnęła ten pewien stopień rozluźnienia, podszłyszałem rozmowę doktorka ze swoimi kolegami. Otóż okazuje się, że gdy wybierał specjalizację to zdecydował się na pediatrię ze względu na mamusie. Prowadził jakby wykład, mówi: wiecie, mamuśki najczęściej przychodzą tylko z dziećmi, ojcowie czasami pokazują się tak do 3 roku życia dziecka, ale potem to już tylko mama i dziecko. A mama często jest już zmęczona mężem, ich związek jest inny odkąd pojawiło się dziecko i wystarczy kilka odpowiednich słów. Gdy zaczynałem to mamusie były bardzo młodziutkie, ale tak się zmienił ten świat, że teraz często przychodzą takie zadbane sztuki po 30tce, a nawet 40tce, jest w czym wybierać.
Nosz kurwa! Jak ja mam teraz pozwolić żonie iść do niego z dzieckiem? Jest najlepszy w okolicy, reszta to papudroki jakieś. Mam teraz za każdym razem zwalniać się z pracy, gdy syn będzie miał katar? No innego wyjścia na razie nie widzę, muszę znaleźć lepszego pediatrię i jakoś podkopać autorytet w oczach żony tego obecnego. Chociaż doktorek jest starszy to jest zadbany, elokwentny, a żona jest pod wrażeniem jego podejścia do synka to jednak jestem jej pewien, nie wierzę, że zrobiłaby coś głupiego, ale strzeżonego…

60
12
Pokaż komentarze (36)

Komentarze do "Doktorek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Moze lepiej zajmij sie zona xD

    14

    3
    Odpowiedz
  3. e tam wkrecasz sobie 😀 pewnie był pjany i chciał zaimponować kolegom

    15

    3
    Odpowiedz
  4. A to chujek z niego . Jebako babiarz pod przykryciem pediatry . Mògł pójść o krok dalej i zostać ginekologiem

    10

    3
    Odpowiedz
    1. albo pedofilem

      4

      1
      Odpowiedz
    2. Tu doktor….tak sie sklada ze rowniez mam specialnosc ginekologa.Ty robaku pamietaj
      o jednym.Jako doktor mam powazanie szczegolnie u kobiet.Mily,pachnacy to moja
      dewiza.Twoja zona zawsze wybierze krotki romans ze mna bez wzgledu co ty
      o tym myslisz smierdzielu.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Ale skurwiel.. na twoim miejscu pierwsza rzecza jaka bym zrobiła, byłoby opisanie tego wszystkiego w necie, z imienia i nazwiska kolesia a pozniej oczywiscie zmiana pediatry

    3

    12
    Odpowiedz
    1. Nie moi Drodzy. Nie można tak po prostu popsuć komuś opinię nie mając w ręku zadnych dowodów. Może chłop po prostu dużo wypił w tym dniu, chciał się popisać przed kolegami,
      jakie to ma powodzenie, a w gruncie rzeczy jak Wy sobie wyobrażacie taką sytuację? Przychodzi matka z małym dzieckiem po poradę i co? Dziecko gdzieś zostawi i połozy się z doktorkiem na kozetce w wiadomym celu? Lekarze też są ludzmi, to prawda. Wszystko może się zdarzyć, ale zasadniczo w miarę poważny gość nie zadaje się ze swoimi pacjentkami, względnie tak jak w tym opisanym przypadku opiekunkami małych dzieci. Coś takiego mogłoby się bowiem dla lekarza b. źle skonczyć. Mam sporo lat na karku i znam ludzi z tego światka. Mają więcej możliwości niż Wam się wydaje. Ale poza swoim gabinetem czy miejscem pracy (np. szpital).

      8

      0
      Odpowiedz
      1. Możliwości to maja, jak kazdy człowiek. Ale z tego co ja wiem (słyszałem) to nocne dyżury w szpitalu to sama zabawa- każdy z każdą , wszyscy się mieli. Zapewne nie chleja i nie ryzykują prokuratorem ale nie odpuszczają okazji dziewczyny i chłopaki.

        2

        1
        Odpowiedz
        1. Tak, szanowny Komentatorze, to się również zdarza, temu nie przeczę, ale to co opisuje Autor, jest moim zdaniem zupełną rzadkością. A raczej co autor przypuszcza, a opinię Bogu ducha winnemu człowiekowi (czy to kobieta czy też mężczyzna) można zepsuć szybko.

          1

          0
          Odpowiedz
  6. Jak się ma puścić to i tak się puści. Nie przypilnujesz. Inwestuj w siebie i odkładaj szmal na czarną godzinę, o czym jej – oczywiście – nic nie mów.

    30

    1
    Odpowiedz
  7. Ale wy durni jestescie faceci.. haha..naiwni jak dzieci. Kobiety dobrze sie maskuja;)

    4

    13
    Odpowiedz
  8. Też tak robię, a jestem nauczycielem 🙂

    15

    1
    Odpowiedz
  9. Wali ściemą na kilometr.

    4

    2
    Odpowiedz
  10. Ciesz się lepiej, że został pediatrą dla mam a nie dzieci.

    12

    1
    Odpowiedz
  11. Było studiować medycynę ziomek 😉
    A tak na poważnie. Chujnia ale co zrobisz. Powiedz mu po prostu żeby się odjebał od twojej żony ityle. Nie widzę innego wyjścia.

    7

    0
    Odpowiedz
  12. To dbaj o zone i chuj! To sie nie znudzi i pediatra ja nie bzyknie 🙂

    8

    2
    Odpowiedz
  13. Jeśli boisz się o wierność żony, to nie powinieneś się z nią nigdy żenić.

    14

    1
    Odpowiedz
  14. Z byle katarem latacie z bachorem do lekarza?

    13

    2
    Odpowiedz
  15. Dlaczego tylko żona idzie z dzieckiem do lekarza? Tatusiowie też mogliby chodzić. Tylko lepiej zwalić na żonę bo tatuś nie może się z pracy zeolnić. A mamusia i owszem, może. Nawet na zwolnienie lekarskie tylko mamusia może. To przykre

    7

    4
    Odpowiedz
    1. Mamusia pewnie bezrobotna i w chuja leci cały dzień a tatuś zarabia na utrzymanie.

      1

      2
      Odpowiedz
  16. Po chuj takie męki emocjonalne… Po co te śluby… Zamiast hobby sportu medytacji i pieniędzy… Spierdalacie sobie spokojne zycie na wlasne zyczenie.

    Ps. Co ci da lazenie z dzieckiem do lekarza? Ona i tak sie nie pusci w gabinecie przy maluchu tylko powie ci ze idzie do kolezanki albo wezmie wolne w pracy zeby skoczyc na pediatrycznego bolca… Przepraszam chcialem powiedziec ze liczy sie wnetrze i ze jak powiedziala ze kocha to masz jej wierzyć niedojrzaly emocjonalnie gnoju!

    14

    3
    Odpowiedz
  17. Suka nie da to pies nie weźmie czy jakoś tak. Jak masz żonę kurwę, to nie obwiniaj pediatry.

    10

    2
    Odpowiedz
  18. Hehe, tak to jest. Baby nie upilnujesz. A jak jej relacje z ginekologiem? ;). Pytam, bo mój brat jest gino. Przystojny, wolny facet i przeleciał już niejedną pacjentkę. No oczywiście nie w gabinecie. Tam jest pełna kultura, ale właśnie od pełnej kultury w tej sytuacji wymagającej zaufania się zaczyna. Taką znudzoną żonkę łatwo jest oczarować. Najpierw konkretna rozmowa o kwestiach zdrowotnych, później pochwalić mimochodem, że bardzo tam zadbana. No i już po wizycie jakiś miły small talk. Gwarantowane, że zapamiętała sobie komplement o cipce, bo nie codzień się to słyszy. Przy następnyj wizycie z tej cipki będzie się lało jak z Niagary.

    21

    3
    Odpowiedz
  19. Chlopino, rzecz prosta. Daj cynk zonie tego dziwkarza o jego dzialalnosci a sposobow na to jest cala masa. Ona juz z nim porzadek zrobi, a przynajmniej drastycznie obnizy poziom zadowolenia z siebie tego chujoszamana. Jesli to nie da rady, zawsze mozna zagrac z nim w domino jego zebami na ciemnym prakingu.

    8

    2
    Odpowiedz
  20. Żartujesz prawda? Martwisz się, co zrobi żona? Nie wiesz z kim się żeniłeś? Olej doktorka z małym pindolem i przerośniętym ego.

    9

    1
    Odpowiedz
    1. Heh, nie ma rady na popęd płciowy – zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Jeśli doktorek jest przystojny i ma w sobie to coś, to cipka twojej żony sprzedana. Wyobraź sobie dla odmiany (analogia do ginekologa), że jesteś na badaniach – rutynowy przegląd pyty. Badaniem zajmuje się urodziwa i młoda lekareczka. Miętosi ci tę pałę w rękach, ogląda, chwali, że dawno takiej dużej nie widziała i mówi, że bardzo chciałaby polizać. Odmówisz, jeśli to nie będzie brzmiało podejrzanie? Nie odmówić, wepchniesz jej do gardła.

      7

      0
      Odpowiedz
      1. Za dużo porno, a za mało życia. Gdybym miał ciągle łazić osrany, że przykładowo moja żona przypierdoli mi rogi, to bym domu nie wyszedł i w drugą stronę, a okazji mam znacznie więcej. W życiu poza popędem (równie ważnym) są jeszcze chyba kurwa jakieś zasady? Czy się mylę? Wiem, że mamy czasy, że świat na chuju stoi i chujem jest podparty, ale nie ma co popadać w jakieś paranoję. Co z honorem i zaufaniem, uczciwością nawet wobec siebie, co z podstawową zasadą, że „rodzin się nie rozbija, przynajmniej nie wypada”?

        2

        0
        Odpowiedz
  21. Ile lat żyjesz na tym świecie? Babom sie nie ufa.

    11

    4
    Odpowiedz
  22. już ruchał twoją żonę dawno temu

    2

    2
    Odpowiedz
  23. Gdyby żona dowiedziała się o Twoich obawach to miała by powód mocno się zdenerwować. Za kogo Ty ją uważasz? Gdyby chciała Cię zdradzać to miałaby na pewno wiele możliwości (tak, jak i Ty) i nie dałbyś rady z pilnowaniem. Zaufania troszkę bo można zepsuć związek przez własną wyobraźnię.
    Mógłbyś opowiedzieć jej co słyszałeś to się razem uśmiejecie z tego.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Opowiedz jej. Mawet jeśli nic się nie stanie, to zacznie chodzić na regularne kontrole z synkiem. Choćby z ciekawości, czy mówiłeś prawdę i żeby się sprawdzić, czy też jest atrakcyjna i czy lekarz będzie miał chrapkę na jej cipkę. Wszyscy lubimy być adorowani.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Eh fuc . U nasty .

        0

        0
        Odpowiedz
  24. Ludzie, to jest zupelnie nieistotne czy doktorek sobie to wymyslil czy tez nie. Liczy sie moim zdaniem fakt, ze to POWIEDZIAŁ na glos, to juz samo w sobie swiadczy o tym, jakim jest chujem. Nie wiesz co masz kurwa zrobic? Zachowaj sie jak facet.

    6

    0
    Odpowiedz
  25. Daj namiar na tego doktorka. Chętnie oddam swoją żonę.

    5

    1
    Odpowiedz
  26. A nasz proboszcz jest taki sam.Pachnacy jak Armani milo sie spowiadac a czasami
    po spowiedzi zachaczyc o zachrystie.Oj Boze ty moj co za orgazm……jak w niebie.

    0

    0
    Odpowiedz

Wszędzie śmieci

Z własnych obserwacji wiem, że Polacy to śmieciarze. Jadę gdzieś albo idę i prawie wszędzie śmieci: w rowach, trochę też na polach, na chodnikach itp. Już nie będę wymieniał jakie bo szkoda gadać. Wstyd.

69
4
Pokaż komentarze (42)

Komentarze do "Wszędzie śmieci"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Głupiś, zobacz jaki syf robią „opaleni” w Paryżu czy Berlinie

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Na pewno są to imigranci z bliskiego wschodu, bądź krajów Słowiańskich.

      2

      2
      Odpowiedz
      1. Byłem we Francji już kilka lat temu kiedy jeszcze nie było nagonki na imigrantó czy tam uchodźców i widziałem ja zachowują się rodowici francuzi czarni czy biali bez różnicy. Śmieciarze do potęgi.

        2

        0
        Odpowiedz
      2. Autorze, nie byłeś może pod Paryżem w tych dzielnicach zamieszkałych przez ludzi z Afryki czy krajow arabskich. To byś się chyba załamał na miejscu. A poza tym jest bardzo niebezpiecznie. A kobieta w ogóle nie może tam chodzić, bo może się to dla niej źle skonczyć. Byłem w Paryżu wielokrotnie. Kiedyś było trochę lepiej. Ale to historia. lepiej jechać na Mazury lub w Tatry, to więcej z tego czlowiek ma. Tak się czasy zmieniły. Niestety.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Pewa!Ty nie będziesz Wielkim Wolskim Sarmatom kazał sprzątać chamie!

      2

      0
      Odpowiedz
  3. A ja zbieram takie śmieci. Nigdy nie wiadomo kiedy się przyda stary zderzak do folcwagena polo, zamokły worek cementu, płyta z rygipsu (taka lepsza, zielona), nawpół przegniła deska jednostronnie bejcowana albo zużyta opona od peżota. Kiedyś znalazłem karnister w którym było jeszcze trochę wachy na dnie. Jebać śmieciarzy!

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Nie chcę cię pouczać, ale nie piszę się folcwagena, tylko Volkswagena.

      0

      6
      Odpowiedz
      1. Czyta się folcvagena.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. A po czym poznałeś, że to opona akurat od Peżota? Pewnie sam odkręciłeś.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Większość Polaków myje całe ciało codziennie, a kurwa nie potrafią dbać o higienę otoczenia. Czy tylko w Polsce tak jest?! Nawet Piłsudzki powiedział: Polska to piękny kraj, lecz ludzie kurwy. Zgadzam się z nim w 100%.

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Cwiercdebilu higienisto. Marszalek powiedzial: : „Narod wspanialy tylko ludzie kurwy”.

      6

      0
      Odpowiedz
      1. Fakt. Dzięki za poprawkę, ale to prawie to samo.

        0

        0
        Odpowiedz
      2. Czy Marszalek naprawdę tak powiedzial? Pierwszy raz słyszę coś podobnego a przeczytałem dwie biografie Józefa Pilsudskiego. Dlaczego powiedzial coś takiego o naszym dzielnym Narodzie?

        1

        0
        Odpowiedz
  5. Pierdolić ten kraj i tyle

    10

    1
    Odpowiedz
    1. Kraj to jest fajny, tylko że ludzie pojebani.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Jak widzę te setki cytrynówki lub puszki Żubra popierdalające z wiatrem po ulicach niczym chrust na dzikim zachodzie to wtedy sobie uświadamiam to samo.

    19

    0
    Odpowiedz
    1. Ale może zaczyna się okres apokalipsy? Może to są pierwszego oznaki upadku, rozpadu, końca świata, obłędu, konsumizmu, lewactwa, wszelkich wynaturzeń, które przeklinamy codziennie, i to nie tylko tutaj, ale także w życiu realnym?

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Byłem w Nowej Zelandii.Zero śmieci na szlakach turystycznych!

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Byłem w Rumunii, Mołdawii i krajach byłego ZSRR. Tam też czysto. Wpisujcie, gdzie kto był, bo Nowozelandczyk wielce napuszony.

      2

      2
      Odpowiedz
      1. Taaa… słynna radziecko- cygańska pedanteria.
        Jakbyś się tak nie koncentrował na zazdoszczeniu wycieczki, może byś zauważył, że Nową Zelandię zamieszkują potomkowie prostytutek, kryminalistow i ludożercow. Ale mili i czyści:)

        4

        0
        Odpowiedz
        1. Ale jak tych miłych, czystych, uprzejmych czyścioszków zdenerwujesz, to faktycznie możesz skonczyć jako kolacja albo śniadanie. A więc uważaj.

          0

          0
          Odpowiedz
      2. Niemcy – bardzo czysto i schludnie (równe chodniki, nawet asfalt taki równy).

        1

        0
        Odpowiedz
        1. To zależy… Rejony zamieszkane przez niemcow czyste ze z chodnika mozna jesc. Natomiast mannheim i inne miejsca gdzie napchali tego islamskiego syfu to jakieś wysypisko. Czechy też bardzo czysto! Kosmopolityczny amsterdam zasmiecony (przynajmniej jak bylem w 2010)

          2

          0
          Odpowiedz
      3. Ja tez bylem w Nowej Zelandii i w takich miejscach na poludniowej wyspie o ktorych grzybie ci sie niesnilo.

        0

        0
        Odpowiedz
      4. A w Amsterdamie było okropnie naśmiecone. Pewnie to Polacy.

        1

        1
        Odpowiedz
        1. Albo ciapaci

          0

          0
          Odpowiedz
  8. Dlatego ciesze się że reklamówki drożeją przecież można kupić wielorazowego użytku, biodegradalną za 2zł a nie że później te reklamówki wszędzie fruwają i wkurwiają oko. Zanim elyty zaczną dbać o środowisko to już pewnie będzie za późno bo jak wiadomo liczy się tylko kasa a nie planeta, taki hamerykanin produkuje tyle śmieci przez rok co polak przez 3 ,brudna strona postępu… Może liczą że kiedyś uda im się wypierdolić wszystko na venus ale to też pewnie kosztowałoby dużo i chyba nie za naszego życia.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. taki to dziadowski naród, albo przejdź się przez jakieś podwórko na osiedlu i nie wdepnij w gówno.

    6

    0
    Odpowiedz
  10. Najgorsze są góry śmieci celowo wywalane w lasach, w mieście to wiadomo od zawsze że syf ale idziesz do takiego lasu odpocząć od tego syfu i widzisz kilka/naście worków wywalonych na siebie, gurwa.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. A teraz parę słów o Indiach, szanowni Komentatorzy. Trudne jedzenie
      Indie dały nam się jeszcze we znaki na płaszczyźnie jedzeniowej. A w zasadzie na płaszczyźnie higieny, a mówiąc ściślej na płaszczyźnie jej braku. Słowo „Indie” mogłoby być synonimem „czegoś bardzo brudnego”. Zamiast używać pejoratywnych sformułowań w stylu. „ale masz w kuchni syf”, moglibyśmy mówić „ale masz w kuchni Indie”. To dopiero byłaby obelga. Hindusi bowiem nie przestrzegają chyba żadnych zasad zachowania czystości. Nawet elementarnych. Nie można się dziwić na brudną szklankę w restauracji czy poklejony talerz. Nie ma też co specjalnie liczyć, że osoba przygotowująca dla nas jedzenie myła ręce. Prawdopodobnie nie myła ich od poranka poprzedniego dnia i prawdopodobnie nawet nie ma na stanie mydła. Przy okazji wydawała ludziom pieniądze, dotykała brudnych szmat, była kilka razy w ubikacji, itp. Poza tym wszędzie leży pełno gnijących śmieci, wszędzie lata pełno much, które ze wszystkich stron obsiadają artykuły spożywcze. Nikt ich nawet nie odgania. Muchy biesiadują najpierw na krowich odchodach, a potem radośnie harcują na przekąskach. No nic, tak jak wiele osób podróżujących po Indiach uskarża się na problemy żołądkowo-jelitowe, tak i nas one nie ominęły. Każde jedzenie, niezależnie w jakim miejscu, było potencjalnym zagrożeniem. Człowiek nie wiedział gdzie iść, co zjeść, ponieważ zjedzenie czegokolwiek groziło kilkudniowym rozwolnieniem.

      2

      0
      Odpowiedz
  11. Dziadowski kraj dziadowskie obyczaje

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Kraj i obyczaje dobre, tylko ludzie pojebani.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Jedź do Indii a nie piętro pierdolisz bzdury.

    0

    3
    Odpowiedz
    1. To pojedź tam i się utop w tym Gangesie

      1

      0
      Odpowiedz
  13. Pamiętaj debilu ze sam jesteś Polakiem czyli śmieciarzem ( wg twoich wypocin)

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Nie wszyscy Polacy to śmieciarze ale większość. Trochę źle to napisałem.

      1

      0
      Odpowiedz
  14. Człowieku ty chyba nie byłeś w hiszpanii, nie wspominając już o stanach – plaża w Chicago to jeden wielki śmietnik to samo Nowy Jork, jak się tamtędy spaceruje to paw się ciśnie bo wszędzie śmieci i bezdomni. Ogródki angoli to miejsce składowania śmieci. Polecam też zobaczyć co się dzieje w Budapeszcie, lub gdziekolwiek poza polskę…

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Chyba na tej plazy w SziKaGo to byles na poludniu gdzie Bambo mieszka.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Japonia, Singapur, Norwegia może też?

      1

      0
      Odpowiedz
  15. Wystarczy wyjechać za miasto na peryferie i po krzakach widać resztki regipsów, stare telewizory, pralki, kible, gruz, odkurzacze….nie mówiąc już po butelkach po tanim piwku czasami tym najtańszym prycie co zostawiają żule i „patrioci” chuzary w ortalionowych zbrojach.To jest POlska. Syf ubóstwo i siermięga. Pewnie jakiś półgłówek sebix powie że sie czepiam patriotów, że syf i dziadostwo nie jest złe bo to nasz syf, nasze dziadostwo, nasz kraj sarmacki. Przecież na berlińskiej dzielnicy muzułmańskiej też tak jest i nikomu to nie przeszkadza a w Wolsce przeszkadza Żydom syf.Nasz syf.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Ja jestem katolikiem i Polakiem. Żydem nie.

      0

      1
      Odpowiedz