Czy tylko mnie to wkurwia kiedy ktoś przypierdala się o to, że nie sprzątasz odchodów swojego psa? A robią to najczęściej ludzie którzy sami zaśmiecają dookoła środowisko chociażby wyrzucaniem papierów gdzie popadnie albo gaszeniem petów na ziemi. Najbardziej irytują mnie matki z dziećmi, które prują mordy o to, że ich dzieci później biegają na trawniku za blokiem i wdeptują w te psie gówna ale to, że dziecku nagle zachce się gdzieś srać i wali kupę pod drzewem a matka podciera mu dupę liściem i zostawia cały ten syf, to już jest w porządku! Albo cwane moherowe babcie, które owszem potrafią zwrócić uwagę ale tylko kobietom. Jak już zobaczą dresa z pitbullem, który nie posprzątał po swoim piesku, to od razu cwaniactwo idzie w las i idą grzecznie jakby niczego nie widziały. Ostatnio miałam też sytuację, w której jakiś nieznajomy pan zwrócił mi uwagę na moim osiedlu, że nie posprzątałam po swoim pupilu. Pytam kutasa, a jest pan z tego osiedla, że ma pan takie roszczenia? To pana trawnik? A bo to a bo tamto. Więc spytałam, mam zawołać swoich kolegów, żeby panu udowodnili, że to nie pański interes? Zanim się obejrzałam, już chojraka nie było. Albo to słynne straszenie strażą miejską hahaha! Nie ma sprawy, będą przejeżdżać, zobaczą, że nie sprzątnęłam, być może podjadą i wlepią mi mandat, mój wybór, mój błąd. Ale nie, ci chcą jeszcze konfidentować naokoło i mieć satysfakcję z tego, że zapłacisz karę, bo nie posłuchałaś ich roszczeń. Jebana podlizna. Ciekawe czy im by było tak wesoło, jakby mieli za daleko do pasów, spieszyliby się ze sklepu do domu i przechodzili w niedozwolonym miejscu a ja sięgnęłabym po telefon i naskarżyła na nich na policji. Ale tak robią tylko ludzie plujący jadem i nienawiścią, którzy widzą błędy tylko u innych a nie u siebie i muszę się jakoś wyżywać i dowartościowywać w swoim smutnym i szarym jak pizda życiu. Dziękuję.
Noszenie patriotycznej odzieży
2017-06-26 21:36Mam dopiero 23 lata i nie mam zamiaru zachowywać się jak jakiś zgred, nie mam zamiaru też zgrywać jakiegokolwiek znawcy tematu, ale mój zdrowy rozsądek mówi mi, że stanowczym nadużyciem jest noszenie jak gdyby nigdy nic odzieży o treściach patriotycznych bez jakiejkolwiek świadomości, ile ludzie w przeszłości musieli zapłacić i jak bardzo się poświęcić, żeby narysować na murku znak Polski Walczącej. Jeżeli widzę dresa albo kibola w bluzie z kotwicą, wilkiem albo powstaniem warszawskim to od razu wiem, że on w sposób oczywisty nie wie, co Gestapo robiło z takimi ludźmi i do jakiego stopnia współczesna młodzież została znieczulona przez popkulturę. Podczas wojny taki biurkowo-internetowy „patriota” z facebooka zostałby najprawdopodobniej powieszony w lochu na haku rzeźniczym albo ścięty toporem bo tak kończyli tacy jak on. Widzę w biedronce jakiegoś grubasa, który robi zakupy w koszulce z Rotmistrzem Pileckim – zastanawiam się co taki typ chce osiągnąć uwydatniając swoje upodobanie? Chce dodać sobie znaczenia bo wie, że jedyne do czego się nadaje to zgnieść puszkę po piwie i usmażyć parówkę na grillu? Naprawdę czuje się jak jakiś bohater Auschwitz podczas tych zakupów? Co taki kibol hejtujący władzę w internecie chce osiągnąć? Czy naprawdę żyje takimi ideami jakimi kierowali się żołnierze wyklęci, czy tylko uległ bezrefleksyjnie głupiej modzie, takiej samej jak jeszcze parę lat temu CHWDP i JP 100%, bo odzież ta jest skierowana do tej samej grupy odbiorców, która zdjęła stare ciuchy i założyła koszulki z Łupaszką i Inką? Chłopcze, należysz do czarnoskórej subkultury z Bronxu, która nawija o bezbożnym jaraniu zioła, rabunkach i kurwach w klubie go-go, żeby za chwilę agitować kolegów w nienawiści do imigrantów z hasłem „Bóg, Honor, Ojczyzna” na ustach. Moda na wszystko się kiedyś kończy i zaczyna kolejna – tak samo jak skończyła się moda na przeboje Ich Troje jak i koszulki z Che Guevarą, żeby zrobić miejsce dla koszulek z „Żołnierzami Wyklętymi”. Kolejną głupotą są zespoły metalowe i rockowe poruszające tą samą tematykę – kolejna subkultura, która tym razem, nie oszukujmy się, tapla się w błocie, chleje, ćpa, rucha na Woodstockach, a reprezentują ją zarośnięte, śmierdzące starym piwskiem, spalone w słońcu dzikusy. Żeby nie być gołosłownym – P. Witold Kieżun, AK-owiec, człowiek bardzo doświadczony, którego życiorysu tutaj nie będę streszczał, określił to jako nawrót do czasów pierwotnych, że w jego czasach były jakieś standardy ogłady jak i honoru. I to są twoi bohaterowie? A może twoimi bohaterami są Firma, Evtis, Basti, Honor i Horytnica bo powiedzieli ci jaki jesteś zajebisty że jesteś Polakiem? Niestety nie. Jeżeli nie ruszysz główką i sam nie zapracujesz na swój szacunek to do niczego innego się nie nadasz niż żłopanie piwska jak tamten grubas z biedronki, więc przestań się łudzić.
Komentarze do "Noszenie patriotycznej odzieży"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
popieram Cię kolego. hołota potrafi przekuć w swoich ciasnych móżdżkach każde zwierzęce bezmózgie zachowanie na patriotyczny akt młodego dumnego polaka i tak im się lżej żyje. są dnem ale w ten sposób czują się lepiej sami ze sobą
81 -
Odpowiedz
A co może lepiej jakby nosili koszulki z koranem, allahem czy innymi treściami islamistycznymi. Obudzisz się jak tu przyjedzie zgraja „nachodźców” i dobierze Ci się do dupy…
P.S. Nie szufladkuj wszystkich bo zdecydowana większość wie co nosi i w ten sposób pokazuje sprzeciw temu co się już zaczęło dziać w europie zachodniej.913-
Odpowiedz
Byłem kolego w europie zachodniej. Nie ma tam żadnych dzikusów z bombami. To są pojedyncze przypadki! Niestety są tam też polacy. W bloku, w którym mieszkałem były poza mną jeszcze dwie rodziny. Turecka i polska. Zgadnij kto robił pijackie imprezy do 4 rano i na kogo musiałem wzywać policję. Mieć polaczków za sąsiadów… masakra. I tak wiele bym dał żeby mieszkać tam. Przede wszystkim inna mentalność- biegunowo odległa od polskiej
123
-
-
Odpowiedz
Kolejny co nigdy na woodstocku nie był, ale mu katecheta powiedział, że tam jest diabeł. Zamknij mordę i zajmij się swoim stulejarskim życiem. W dupie byłeś, gówno widziałeś, więc się nie wymądrzaj. Owszem, opisana moda jest chujowa, co nie zmienia faktu, że twoja nadęta wypowiedź budzi obrzydzenie do ciebie.
115-
Odpowiedz
Jestem ateistą a Kościołem gardzę.
66
-
-
Odpowiedz
haha, idealny wpis, to jakieś osiągnięcie być Polakiem?! urodziłeś się Polakiem, i tyle. Jakbyś się urodził Czechem pierdolił byś to samo, że dumny że ja czech…
Przypominam, że od XVII wieku naród Polski otrzymywał regularny wpierdol od sąsiadów. Z tego też mam być dumny?
PS. Znam osobiście dziwkarza co teraz ma hasło „Bóg, honor ojczyzna” na ustach.
Jak się ktoś urodził prostakiem to i taki zdechnie.125 -
Odpowiedz
Moda na patriotyzm jest kreowana na nowo, aby w obliczu nadchodzącej wojny ludzie chcieli ginąć za ojczyznę. Podczas, gdy „rządzący” tym ludem wypełnionym patriotycznymi frazesami schowają się do bunkrów lub uciekną zagranicę, by tam z bezpiecznej odległości prowadzić naród na rzeź
93 -
Odpowiedz
Każdy może chodzić w czym chce. Po co czepiać się innych. Jest takie przysłowie: „Patrz na siebie, a będziesz w niebie.”. Wszędzie doszukujesz się jakichś podtekstów. A może wielu ludzi było w pierwszym lepszym sklepie gdzie nie było akurat innych koszulek to wzięli pierwszą z brzegu i tyle. Inny wariant to zobaczyli jakieś symbole, których nawet nie rozumieją, ale stwierdzili, że fajnie wyglądają i kupili. A ty cały czas analizujesz wszystko i doszukujesz się jakichś ukrytych znaczeń. Pamiętam, że większość klasy w liceum nie potrafiło nawet pokazać Anglii na mapie Europy, a wielu tam wyjechało pracować. Do tej pory na pewno nie wiedzą gdzie leży Anglia na mapie. A ty wymagasz od przeciętnego Polaka, żeby wiedział co znaczą symbole na jego bluzce?
23 -
Odpowiedz
Generalnie to pierdoli mnie to,co ludzie noszą.Wkurwia mnie natomiast niemiłosiernie,że ludzie którzy noszą koszulki z napisem PW nie mają pojęcia o historii.Pamiętam jak zapytałem na ulicy kolesia,który miał koszulkę z niedzwiedziem Wojtkiem dlaczego ją nosi odpowiedział:BO FAJNY MIŚ! Nie no kurwa brak słów!!!
172 -
Odpowiedz
Chyba jednak lepiej że wzorcami współczesnej młodzieży są AKowcy niż czegewar czy Firma JP. Ogarnij ból dupy i sklej pizdę.
77 -
Odpowiedz
„Widzę w biedronce jakiegoś grubasa, który robi zakupy w koszulce z Rotmistrzem Pileckim – zastanawiam się co taki typ chce osiągnąć uwydatniając swoje upodobanie?” A co Ty chcesz osiągnąć pisząc takie bzdury? Znasz gościa? Może naprawdę interesuje się historią i Pilecki mu imponuje. Co cię to obchodzi? Skąd wiesz, do czego się nadaje? Po wyglądzie?
107 -
Odpowiedz
Korwinowskie przydupaski już minusują – ojejku, tak mi przykro ;(;(;(;( Zaraz powiem wszystko mamie.
53 -
Odpowiedz
Bardzo polecam polski patriotyczny zespół heavy-metalowy sabaton. Każda ich piosenka wcale nie brzmi tak samo a oni sami nikomu nie liżą dupy pisząc przegięte patriotyczne piosenki.
17 -
Odpowiedz
Amerykanskie majty zrobione z flagi albo kostiumy do kapieli w stylu Merican Pride …odziez z agresywnm jankeskim orlem i ” We are # 1 ” albo ” United we Stand „(to siadaj kurwa amerykanski grubasie ) . To jest dopiero wkurwiajace. A wszystko w rozmiarze XXXL . To jest dopiero zajebisty wyglad . Na inny chuj ta ich flaga sie nie nadaje tylko na uszycie gaci ktore potem sa noszone na patriotycznej dupie .
31-
Odpowiedz
Tak samo to biało czerwone xD
11
-
-
Odpowiedz
Co za pierdolenie, skad wiesz co ludzie noszacy narodowe znaki czuja i do czego byli by zdolni w momencie gdy Ojczyzna byla by w potrzebie. To nie jest moda tylko swiadomosc bycia Polakiem, swiadomosc jak wiele kosztowala ta wolnosc , trzeba o nia dbac a historia jest kluczem i nauka. Autor jest zwyklym malkontentem, zaloz teczowe spodenki I spierdalaj bo wlasnie ludzie w tych koszulkach patriotycznych beda bronic taka pizdeczke jak ty.
813 -
Odpowiedz
tak autorze, masz troche racji. ale szkoda czasu na te bzdury. Mamy niewiele czasu.
My wszyscy. Dlatego pisze ponizej co wazne. Koniec ostateczny jest przeznaczeniem nas wszystkich. ponizej moje rozwazania.
Śmierć nie byłaby prawdziwą śmiercią, gdyby cokolwiek miało nas po niej czekać. Ale ja jestem przekonany, że po śmierci nie ma już nic. Niezbyt przyjemna persperktywa? A skąd. Przyszedłem na świat zaledwie ćwierć wieku temu, a wcześniej przez tysiące lat mnie nie było i jakoś nie wspominam tego tragicznie! Po prostu życie jest chwilą — zaczęło się i tak samo się skończy. Nie ma w tym nic przerażającego — w przeciwieństwie do sytuacji, kiedy po śmierci miałoby się coś z nami jeszcze dziać. Po prostu nas nie będzie, tak jak to było dotychczas przez prawie całą historię świata — i tyle. Wyobrażanie sobie siebie w tym stanie nie ma sensu, bo nie będziemy w żadnym stanie! Na pewno nie będziemy cierpieć ani żałować, że czegoś nie zrobiliśmy — tylko żywi ludzie są do tego zdolni.
Boję się śmierci. Nie jej „konsekwencji”, tylko samego momentu. I tego, co będzie przed. Tego przede wszystkim…72 -
Odpowiedz
Mała poprawka, kolego. Moda na koszulki z Che Guevarą są cały czas na topie. Głównie w środowoskach lewicowych. Często noszone przez (o ironio) homoseksualistów, którzy tak ochoczo manifestują swoją odmienność i dumę z bycia homo. Ci nosiciele z resztą są coraz częściej bohaterami na różnych Wiochach, czy Demotywatorach, więc pewnie wiesz, o czym mówię.
13 -
Odpowiedz
Typek z którym chodziłem do szkoły do tej pory nosi „polske walczącą” co roku zagrożenie z historii nawet nie wie kiedy był chrzest Polski. Na pytanie czemu to nosi odpowiada bo ładnie wygląda.
Nie zmienia to faktu jednak, że są ludzie którzy nie zwracają na to co jest na bluzie, koszulce tylko kupują bo dobra cena lub po prostu na 1 rzut oka fajnie wygląda. Ja mam koszulkę z Jack Danielsem bo mi się spodobała a nie piję od ponad roku zostanę potępiony?34 -
Odpowiedz
Widzę , że masz tendencję do oceniania ludzi po wyglądzie. Spróbuj kiedyś zagadnąć osobę ubraną w odzież patriotyczną co symbolizuje dla niej ten strój, pogadaj o historii i wtedy spróbuj rzetelnie określić czy faktycznie taki człowiek jest tylko pozerem czy być może świadomie obnosi się ze swoim przywiązaniem do bohaterów polskiej historii. Zgodzę się że część osób noszących ciuchy z Pileckim czy Hubalem to intelektualne dno ale na pewno nie stanowią oni większość w tej grupie. Sam znam wiele wykształconych osób które ubierają się w takie rzeczy ale ponadto biorą udział w wielu różnych imprezach które pozwalają im być jak ja to określam patriotami czasu pokoju jak na przykład zbiórki krwi , biegi uliczne, akcje charytatywne czy nawet w formie wolontariatu wykopaliska archeologiczne zbierające pamiątki i dowody bohaterstwa tych Polaków którzy zginęli w czasie II WŚ czy w latach wczesnej komuny. Uważam że tacy ludzie mają prawo nosić taki ubiór i być dumni z tego jak i z tego że są akurat Polakami. A ty przemyśl sobie to że świat nie jest czarno biały i nie wolno wrzucać wszystkich do jednego worka
20 -
Odpowiedz
Rotmistrz Witold Pilecki – jak dla mnie autorytet do naśladowania! Cześć i chwała bohaterom! Pozdrawiam 16letnia Patrycja
20 -
Odpowiedz
Świetnie powiedziane,masz całkowitą rację
….00
Życie na pokaz
2017-06-26 21:35Naprawdę żenuje mnie dzisiejsza rzeczywistość i to co robi 99% ludzkości. Żyjemy w XXI wieku, świecie wielkich technologii, lansu i bansu, gdzie każdy usilnie próbuje pokazać jakie wspaniałe życie wiedzie, jakich to on nie ma talentów, zainteresowań, ambicji. Wszystko to jest tak sztuczne. Ludzie zmuszający się do panujących trendów, którzy nawet za chuja nie interesują się przykładowym bieganiem, ale jak inni tak robią to ja też. A kupię se strój, a wyjdę se pobiegać, niech ludzie widzą, jaki jestem fit, jakie to ja mam pasje i jakim to ja jestem wszechstronnym człowiekiem a tak naprawdę to gówno mu się chce i gówno mu się to podoba. Ludzie to nawet jedzą na pokaz! Wegańskie obiadki w modzie, wypierdolę 40 zł za marny talerzyk jakiegoś ścierwa, ale tak, poczuję się modny i trendy, poczuję, że jestem wege, jestem taki oryginalny, unikatowy. Wypierdolę tysiące na wakacje za granicą, co z tego, że dziecko chodzi w podartych butach a ja nie będę miała co włożyć do gara, muszą być foty na fb, musi być światowo! Bo jestem zajebista, wyjechałam na wakacje za granicę, niech wszyscy widzą jakie mam ambicje! I te pseudo gospodynie domowe, które wydaję całe wypłaty na uprawę miliona roślin w swoim ogródku, które do dupy im się przydadzą i wcale nie chodzi o to, żeby cieszyły oko, musi ładnie wyglądać dla sąsiadów, niech wiedzą jaka ze mnie estetka i jakie mam odjebane podwóro! Gdzie tu jest w ogóle logika?! Udowadnianie innym ludziom na siłę jacy to nie jesteśmy ą i ę. Co to za czasy?! Gdzie jak nie zmuszasz się do chodzenia na siłownię i uprawianie crossfitu, bycia weganem i kręcenia fidgetem spinnerem to jesteś nikim? Co za zjebane społeczeństwo! Maaasakra. Ale to wszystko przez te jebane mass-media. To one nakręcają ten cały wielki trend i parcie na szkło, reklamując naokoło to całe ścierwo i zarażając i manipulując po kolei tych chorych, niemyślących trzeźwo ludzi. Potem się kurwa dziwić, że z nikim nie można się dogadać jak większość osób to w ogóle nie jest tu sobą! Udawane życie, udawane zainteresowania, udawane szczęście, udawane charaktery. Rzygam.
Komentarze do "Życie na pokaz"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
W sedno. Sam miałem pisać taką chujnie ale już nie musze.
131 -
Odpowiedz
Nie wszyscy tacy są. Bo są jeszcze normalni. Może w wielkich miastach a rzadziej spotkani. A tych małych i może średnich to jeszcze sa.
100 -
Odpowiedz
„gdzie każdy usilnie próbuje” – no chyba jednak trochę przesadzasz. Ja tam żyję sobie swoim życiem, najlepiej jak potrafię i niczego usilnie nie próbuję.
W ogródku mam trochę roślin, takich, które lubię i nie potrzebuję licytować się z sąsiadami. Robię to na co mam siły i ochotę, żeby MNIE cieszyło, kiedy np. wyglądam przez okno.
Mocno przesadzasz i generalizujesz. Może pora znaleźć coś fajnego dla siebie w swoim życiu i na tym się skupić, zamiast patrzeć co robią i jak żyją inni?
Ps. Kiedyś trochę biegałam, ale niestety teraz nie mogę. Żal mi chwilami.
I nie dlatego, że to modne, a dlatego, że fajne, dodaje energii, odstresowuje i dodaje chęci do życia.81 -
Odpowiedz
Dajecie łapki w górę, a to o was ludzie mowa…
51 -
Odpowiedz
Ktoś tu ma z czymś problem 🙂
40 -
Odpowiedz
Pracowałem z takim jednym co chwalił się jaki to on zajebisty samochód ma. Było to Audi za ponad 200 tysięcy (jak się później okazało dostał używane od bogatego ojca…). Chwalił się tym przez 3 lata. Ja osobiście się nie interesuję samochodami bo dla mnie to nie jest żaden status symbol więc cały czas rzygać mi się chciało jak tego słuchałem. Do pracy albo idę na nogach albo jadę tramwajem. Ale pewnego razu do zespołu dołączył inny pracownik. Nowy też miał takie same spojrzenie na to jak ja i nie śmiał oznajmić tego głośno. Samochodziarz wpadł w szał… tyle lat budował swoją markę jako wielkiego konesera puszek… To samo z żonami/dziewczynami/podróżami/drogim jedzeniem/sushi/itp itd. Właściwie to najlepiej się nie odzywać bo zawsze się znajdzie ktoś kto będzie uważał to co lubimy za żałosne.
50-
Odpowiedz
Wiem co masz na mysli – To sa takie smutne cwele, co maja jakis kompleks – moj znajomy tez wiecznie sie chwali swoimi autami – a ja pracuje w salonie duzej marki samochodowej i chuj mnie auta nie interesuja w ogole. Nigdy nigdzie sie niczym nie chwale, bo mi wstyd. Co z tego ze mam zegarek za 5000,- komu to i po co mam mowic? co z tego ze jezdze autem za 200.000,- ? to jest dla mnie zalosny inwest ktory traci non stop na wartosci! co z tego ze ktos ma cos drogiego, jak moge sobie to kupic w kazdej chwili? licza sie wartosci takie, ktore nie da sie kupic – szczescie, zdrowie, kobieta (albo kto wie co) co ciebie szanuje i kocha itd. nie kasa albo auto – zalosni ludzie ktorzy sie w taki sposob identyfikuja….
31
-
-
Odpowiedz
@Autorze: A co byś powiedział na mnie. 32 lata. Programista. Nigdy seksu nie uprawiałem, ani się nie całowałem, nigdy nawet dziewczyny nie miałem, nigdy nie podróżowałem, na siłkę nie chodziłem. W skrócie: chudy onanista bez prawa jazdy mieszkający w małym wynajmowanym pokoju. W wolnym czasie oglądam anime i gram w gry komputerowe. Zero znajomych i przyjaciół. Nikomu nigdy niczym się nie chwalę. Jem dość tanio – sam ugotuję. Nigdy nie ciągnęło mnie do modnego jedzenia typu sushi – nigdy nawet nie spróbowałem tego. Nie używam żadnych mediów społecznościowych. Z mężczyznami i kobietami współczesnymi nie mam wspólnego języka. Jak mnie pytają i powiem, że np. na wakacje nigdzie nie jadę to mam wrażenie, że ludzie chcą mnie pobić. To chyba rzeczywiście chodzi o to żeby się pokazać. Mam wrażenie, że większość ludzi robi wszystko żeby inni ich podziwiali, a jak okaże się, że inni tego nie lubią to robią się agresywni bo poświęcili tyle czasu i pieniędzy na nic… Ja jakbym zaczął opowiadać o bajkach i grach innym to by mnie wyśmiali. Ba, raz mi się wymsknęło i zacząłem opowiadać jak grałem w jakąś grę i jeden współpracownik wybuchł agresją i wybiegł z pokoju – prawdziwy samiec „alfa”, który traci nerwy gdy słyszy o jakiejś grze…
233-
Odpowiedz
Ja na twoim miejscu bym się do takiego stylu życia nie przyznawał, czasem lepiej trzymać mordę na kłódkę, kolegom i koleżankom najwyżej nasciemniac, bo i tak prawdy nikt nie lubi słyszeć a żyć dalej po swojemu, bez rzucania się w oczy.
90
-
-
Odpowiedz
Rzuć wszystko i wyjedź w bieszczady
93 -
Odpowiedz
Moze zmien miejsce zamieszkania, kolegow z pracy albo towarzystwo w ktorym sie obracasz. Ja znam ludzi ktorzy maja na to wszystko wylajebane, do tego sam nie mam facebooka i innych gowien. Nikogo nie sledze, nikt nie sledzi mnie. Jakby co, kazdy ma moj telefon albo maila. Mozna? Mozna. pozdro /Kubek
91 -
Odpowiedz
Co to jest snobizm? Wydawanie pieniędzy, których nie masz, na rzeczy, któtych nie potrzebujesz, by przypodobać się ludziom, którzy i tak mają ciebie w dupie.
200 -
Odpowiedz
Tak wygląda życie prawie wszystkich ludzi. Ciągle udają. Zrób to co ja: mieszkam na zadupiu, pół km od najbliższego sąsiada, mam ogródek, po kilka zwierząt z każdego gatunku, dwoje dzieci, wi-fi, brak telewizora i żyje sobie jak chce. Oczywiście gdy spotkam kogoś to najczęściej jest przesiąknięty serialami, oglądaniem w kółko wiadomości z tym jak to jest źle i ma wypaczone patrzenie na świat. Okropnie razi mnie głupota? A może omamienie ludzi tym co widzą w telewizji? Tym udawaniem, wymyślaniem problemów, a na co mi to?
110 -
Odpowiedz
Trafione w punkt. Mam talię same przemyślenia. I sam też tak trochę żyję chociaż niby nie chce. Ale nie da się.
Staram się jak mogę – nie mam kont na mediach społecznościowych, przestałem biegać, od 2 lat nie kupiłem sobie nowej koszuli po przeliczeniu ze mam ich w szafie 30!
Ale jeżdżę po świecie, jem dobre żarcie i mam fajny samochód. Ani trochę nie jestem przez to szczęśliwszy.
Te krótkie momenty szczęścia zdarzają się kiedy mogę powinny widok czy dobre jedzenie z kimś dzielić. I to jest fajne. I nie sharowac na fejsie tylko być gdzieś razem. Coś razem robić. Z dziewczyną, z dziećmi ze znajomymi.
Tylko jeszcze ten jebany telefon. Trudno mi się z nim rozstać. A w dupie. Nie można cały czas żyć naprawdę. Trzeba trochę udawać.
Ale i Karyny i Sebixy i Małgorzaty i Tomasze tego świata są krok wstecz bo nie widzą ze to system ich manipuluje. Ja przynajmniej to dostrzegam. To krok pierwszy do zmiany.Problem w tym ze cały tzw świat i tzw wzrost gospodarczy opiera się na tym. Na konsumpcji. I chuj wie co się stanie jak to wszystko pierdolnie. Sprawdzimy?
171 -
Odpowiedz
Zgadzam sie z autorem .Ten spinner to mnie kurwa dobil . Te skurwiele kreca tymi jebadlami , caly czas musza cos w tych spoconych paluchach mietolic . W restauracji robie – stolik zawsze zawalony -srajfon , tablet ,sluchawki (z waxem z ucha) , komputer , te wirujace gowno – zarcia nie ma gdzie postawic bo na stole kram z alcesoriami . A bron boze kropla na to spadnie to sie skurwiel z odretwienia ocknie bo moze jest okazja do dramatu . W dupe im te fejsbuki , selfie-sticki i spinnery wsadzic .
313 -
Odpowiedz
Jakbym swoje przemyślenia czytał.
41 -
Odpowiedz
Bardzo trafne spostrzeżenie. Tak samo z partnerami, po ślubie okazuje się że są kompletnie inni a ich prawdziwa natura wychodzi dopiero na jaw.
71 -
Odpowiedz
Też tym rzygam.Dokładnie.
20 -
Odpowiedz
tak Autorze, masz troche racji. ale szkoda czasu na te bzdury. Mamy niewiele czasu.
My wszyscy. Dlatego pisze ponizej co wazne. Koniec ostateczny jest przeznaczeniem nas wszystkich. ponizej moje rozwazania. Death is our future.
Śmierć nie byłaby prawdziwą śmiercią, gdyby cokolwiek miało nas po niej czekać. Ale ja jestem przekonany, że po śmierci nie ma już nic. Niezbyt przyjemna persperktywa? A skąd. Przyszedłem na świat zaledwie ćwierć wieku temu, a wcześniej przez tysiące lat mnie nie było i jakoś nie wspominam tego tragicznie! Po prostu życie jest chwilą — zaczęło się i tak samo się skończy. Nie ma w tym nic przerażającego — w przeciwieństwie do sytuacji, kiedy po śmierci miałoby się coś z nami jeszcze dziać. Po prostu nas nie będzie, tak jak to było dotychczas przez prawie całą historię świata — i tyle. Wyobrażanie sobie siebie w tym stanie nie ma sensu, bo nie będziemy w żadnym stanie! Na pewno nie będziemy cierpieć ani żałować, że czegoś nie zrobiliśmy — tylko żywi ludzie są do tego zdolni.
Boję się śmierci. Nie jej „konsekwencji”, tylko samego momentu. I tego, co będzie przed. Tego przede wszystkim…16 -
Odpowiedz
Dzięki temu od razu wiesz na pierwszy rzut oka kto jest śmieciem
A ja tam już od lat konsekwetnie robię swoje a na innych sram, co państwu też polecam40 -
Odpowiedz
„Potem się kurwa dziwić, że z nikim nie można się dogadać jak większość osób to w ogóle nie jest tu sobą! ” – myślałam że ze mną jest coś nie tak ale widzę że to z innymi
40
Polska A i B
2017-06-24 22:36Chujnia dotyczy powtarzanego od lat, przejętego z czasów II RP mitu o podziale Polski na zamożną i lepiej rozwiniętą część zachodnią i biedny, zaściankowy wschód. Jak dotąd w swoim życiu mieszkałem w 5 polskich miastach położonych w różnych częściach kraju, a dodatkowo ze względu na obowiązki służbowe bardzo dużo podróżuję po Polsce, dzięki czemu mam niezły ogląd sytuacji, jaka panuje w różnych jej zakątkach. Nie da się zaprzeczyć, że są miejsca bardziej i mniej atrakcyjne, bardziej i mniej rozwinięte, bogatsze i mniej zamożne, natomiast oparcie całego podziału na linii wschód – zachód jest zwykłym pierdoleniem, do którego dorabia się jeszcze niesprawiedliwe teorie o mentalności mieszkańców poszczególnych części Polski. Prawda jest taka, że podobnie jak chyba we wszystkich państwach na świecie (nawet najbogatszych) tego typu podział przeprowadzać można ewentualnie pomiędzy największymi miastami a resztą kraju. Rzeczywiście liczba inwestycji, obecność kapitału zagranicznego, dostęp do instytucji kultury itp. w Poznaniu czy Warszawie (która nomen omen leży raczej we wschodniej Polsce) są nieporównywalnie większe niż w miastach pokroju Sokółki albo Leżajska. Tymczasem, jeśli chodzi o poziom życia i szanse na zrobienie dużej kariery w miasteczkach powiatowych i mniejszych, to sytuacja w całym kraju wygląda raczej podobnie i delikatnie mówiąc – jest średnia. Retoryka osób mówiących o Polsce A i B niekiedy przyjmuje natomiast taki ton, że aż dziw bierze, że rzeszowianie, olsztyniacy czy białostoczanie nie emigrują chociażby na wsie czy do 10 – tysięcznych miasteczek położonych w Polsce zachodniej, byle by tylko zaznać błogości tej mitycznej krainy.
Podchujnię dedykuję kolejnemu nieprawdziwemu kultowi – dużych miast. Rozmawiając z wieloma ludźmi, odnoszę czasami wrażenie, że w ich przekonaniu wystarczy wysiąść na dworcu w którymś z większych miast, a cały świat od razu pada nam do stóp i na koncie ni stąd, ni zowąd pojawia się sześciocyfrowa suma. Podobnie jak w poprzednim przypadku – myślę, że w niewłaściwym miejscu przeprowadza się tu rozgraniczenie. Bo o ile faktem jest, że szanse na osiągnięcie zawodowego powodzenia zwłaszcza w wysoko specjalizowanych branżach są nieporównywalnie większe w dużych miastach, to jednak i tam 3/4 zajmują osiedla z wielkiej płyty, w których mieszkają m. in. ludzie zarabiający najniższą krajową.
Do czego zmierzam? Do tego, żeby nie kalać własnych gniazd, nie tworzyć kolejnych podziałów i tak skłóconego społeczeństwa i szanować swoje małe ojczyzny. Polska jest jedna i ceńmy ją całą – niezależnie od tego, czy mieszkamy w Krakowie czy w Pcimiu nad Bugiem.
Komentarze do "Polska A i B"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Łapa w dół za tekst „Polska jest jedna i ceńmy ją całą – niezależnie od tego, czy mieszkamy w Krakowie czy w Pcimiu nad Bugiem”.
Wszędzie jest bagno i zacofanie umysłowe, nie tylko w Polsce. Starajmy się raczej, żeby było coraz lepiej zamiast chwalić kraj, w którym się urodziliśmy.1011-
Odpowiedz
Polska to kraj niudany.Jedynym wyjsciem z tego problemu jest przylaczenie zachodniej polski do niemiec a wschodniej do rosji.Aha i zrobic wolne miasto Czestochowa
zeby katole mialy gdzie jezdzic.00
-
-
Odpowiedz
OD Olsztyna to akurat gościu odbij, mimo, że biednie, ale takiego miejsca jak kortowo i ogólnie miejsce do studiowania najlepsze w Polsce! Nawet do życia , gdzie też jest słaby przemysł , ale pracę można znaleźć więc naprawdę się akurat z tym nie zgadzam
212-
Odpowiedz
z tej strony autor: zaskoczę Cię, bo jestem właśnie rodowitym olsztyniakiem, obecnie mieszkam w Poznaniu i właśnie o to mi chodzi, żeby nie siać propagandy, że te statystycznie słabsze regiony to jakiś ciemnogród i 3. świat. Olsztyn jest świetny i mam nadzieję wkrótce wrócić w rodzinne strony, pozdrawiam!
40
-
-
Odpowiedz
Znam takiego chuja zlodzieja skurwysyna z Koszalina . Tu na emigracji poznany .W Chicago siedzi .Kazdego rodaka pochodzenie wysmiewal i szydzil . Miasta , wioski , miejscowa geografie rodakow krytykowal z aura wyzszosci , Bo on z Koszalina . Jego miasta zyskalo bo sie pozbylo zlodzieja , karciarza , lenia , szulera i ogolnie wszawej lajzy .Prawil komplementy 9 letniej corce znajomej – nie miala z kim to z nami zostawila .Ja tam zawsze rodakowi pomoge . Z ludzi pracujacych drewil szyderczo i nazywal glupcami. Swoj intelekt i blysk zawdzieczal ze byl z Koszalina . Na pewno to sa normalni ludzie ( wiekszosc chocby ) – ale jak to nie jest zdezelowane , glupie , pojebane podejscie – to srut .Chuj mu w dope . Pozdrawiam Polakow w Kraju i w swiecie . Jeszcze Polska !!!!
80-
Odpowiedz
Jakby pochodzenie miało jakieś znaczenie.. Chama spotkasz wszędzie i w Warszawie i Wólce gdzieś na podkarpaciu
41
-
-
Odpowiedz
Polska A Polskie B moze pocalowac w De.
87 -
Odpowiedz
Z tym wysiąść na dworcu mnie połozyłeś 😀 Dzięki za poprawę humoru 😀
41 -
Odpowiedz
Taa, a pierwszy z brzegu przykład o podziale na bogatą Północ i biedne Południe Włoch też wziął się z dupy, bo taki specjalista, terenowy obieżyświat jak ty, to podważa?
75 -
Odpowiedz
Powiem Ci tyle:
– w Polszu A czy w Polszu B i tak Ukrainka bierze 150 zł i i tak pyta: „w piczu czy w żopu?” Albom „w paszczu” to zawsze masz w cenie85 -
Odpowiedz
Też mnie wkurwia takie myślenie, że mieszkanie w Warszawie czyni cię lepszym człowiekiem. Nie ważne gdzie jesteś ważne kim jesteś! W każdym miejscu można zyskać sukces i w każdym przegrać życie.
181-
Odpowiedz
Łapkuję w górę. W Warszawie bagno mentalne, że dna nie widać. Po prostu w nieco droższych ciuchach i samochodach.
40
-
-
Odpowiedz
Trochę przesadziłeś. Tutaj chodzi raczej o to, że w większych miastach łatwiej o pracę (choćby taką za najniższą krajową)
Jak porównać np półmilionowy Poznań gdzie bezrobocie praktycznie nie występuje do choćby takiego trzydziestokilku tysięcznego Krosna skąd ludzie każdego roku uciekają bo znalezienie jakiejkolwiek pracy bez znajomości graniczy z cudem. Praca którą gardzą ludzie w większych miastach (na kasie w biedronce czy w osławionym ŁWF) jest w mieścinach powiatowych dosłownie rozdrapywana. Taka rzeczywistość.180-
Odpowiedz
z tej strony autor: chyba nie do końca zrozumiałeś, o co mi chodziło. Sam stwierdzam, że w mieście pokroju Poznania (w którym notabene obecnie mieszkam) łatwiej o pracę niż w mieście 30-tysięcznym. Podważam natomiast sztywny podział na Polskę A i B wzdłuż linii wschód – zachód. Zauważ, że w miastach powiatowych w Wielkopolsce („Polska A”) – np. w Słupcy, Szamotułach czy Pleszewie – sytuacja ekonomiczna, ogólny poziom życia czy tym bardziej mentalność mieszkańców na pewno nie różnią się o 180 stopni od tych, które panują choćby w przywołanym przez Ciebie Krośnie („Polska B”). I mnie, jako mieszkańca tej rzekomo lepszej Polski, boli robienie ze wschodniej części kraju zaścianka i ciemnogrodu. Pozdrawiam
53
-
-
Odpowiedz
Przy budowie najpotężniejszego kanału w azji nie będzie potrzebna umiejętność czytania i pisania, wystarczy, że będziecie umieli wydajnie zapierdalać i jakimś cudem nie zdechniecie w czasie budowy kanału i to wszystko.
71 -
Odpowiedz
A Polska C to gdzie je ? A teraz jak to Jarosław śpiewał : „jeszcze Wolska nie zginéła…”
02 -
Odpowiedz
Zgadzam się – czy mieszkamy w Krakowie, mieście królow, czy w jakimś zasranym pcimiu, to ceńmy Polskę całą. Zarówno rejony nędzne, jak i bogate i prestiżowe.
11 -
Odpowiedz
Jeśli nie widzisz różnicy, to weź w łapę mapę pokazującą nasycenie drogami samochodowymi i kolejowymi Polski, to zobaczysz na czym polega różnica pomiędzy A a B.
43 -
Odpowiedz
Ogólnie zgadzam się z autorem, a najcenniejszy dla mnie jest fragment:
„nie kalać własnych gniazd, nie tworzyć kolejnych podziałów i tak skłóconego społeczeństwa i szanować swoje małe ojczyzny. Polska jest jedna i ceńmy ją całą – niezależnie od tego, czy mieszkamy w Krakowie czy w Pcimiu nad Bugiem.”
Nie czuję się wielką patriotką, ale to co tu nie raz czytam, jest cholernie przykre. Polska nie jest doskonała. Daleko temu krajowi do doskonałości, ale zapędzając się w krytyce często zapominamy, że to my tworzymy ten kraj i to społeczeństwo. Nie umiemy wybrać dobrych rządów, nie umiemy (albo nam się nie chce) wpływać pozytywnie na rzeczywistość wokół nas. Oddajemy wszystko w czyjeś ręce i plujemy na kraj, że nie taki jak byśmy chcieli.72 -
Odpowiedz
Zgadzam sie -a dworzec w Warszawie czy Poznaniu czy Ustrzykach (ale tam to piknie ,panocku ) -to to samo . Nie uzerajta sie juz Polacy i chujami sobie nie rubta . My lepsze daty mieli i pamientali . Chujozy nie rubta . Wies i rolnika szanujta i pracownika tez .Nie bujta sie wujta . Nie kradnij , nie zabijaj , szanuj starszyne i nie rubta zajebia bo dopiero sie zabawa zaczyna .
20-
Odpowiedz
mama ?
00
-
Jestem w nawrocie
2017-06-23 15:35Nie mogę sobie kurwa poradzić z tym ścierwem. Przez 5 jebanych lat chlałam i ćpałam wszystko jak leci, w końcu postanowiłam pójść na odwyk. Nie zamierzam pierdolić o tym jak tam było, w każdym razie po pół roku wyszłam. Na zewnątrz trzymałam się „aż” kurwa 8 miesięcy.. Znów pije z moim facetem, z którym do chuja byłam w tym samym zajebanym ośrodku. Na razie tylko piwka, ale smak coraz większy, nałóg wraca.
Nie bez powodu mówili, że narkomanem zostajesz do końca życia.
Komentarze do "Jestem w nawrocie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Jesteś w Nawrocie? To se kup jakieś Renault, koniecznie z wbudowanym takim zegarkiem z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza. Zbawienny wpływ niebieskiego światła polega na trwałej modyfikacji kodu genetycznego właściciela zegarka. Przy odrobinie szczęścia niebieskie światło trafia w zmutowany gen GABRB1 (odpowiedzialny za alkoholizm), mówię to ja, magister inżynier od siedmiu boleści który nie umie zaprojektować nic ponad zwykły, pospolity, wypierdziany zegarek.
133 -
Odpowiedz
To zrób coś w tym kierunku, najlepiej pozbądź się tego typa. Pisząc tutaj gówno osiągniesz
150 -
Odpowiedz
zdechnij
129-
Odpowiedz
Kurwa kobieto, kopnij go w dupę na co czekasz!! On Cię ciągnie na dno. Zmień otoczenie,pracuj nad sobą a dasz radę ! Żaden facet nie powinien Cię ciągnąć w dół – tylko w górę! Jeśli jesteś słaba to nie dasz rady i na nic moje słowa. Chcesz wyniszczać siebie i rodzinę? Prędzej umrzeć? Życie jest piękne,ale niestety ponosi się konsekwencje złych decyzji. Odwyk jeszcze raz,ale solo!
01
-
-
Odpowiedz
Nieprawda. Sam byłem ćpunem. Waliłem w żyłę, w nocha, paliłem, wszystko co się kurwa da. Od 17 lat jestem na zero. Czysty. Poznałem kobietę która postanowiła walczyć o mnie. Do dziś jestem z nią, mamy wspaniałą córeczkę, i ani mi w głowie brać jakiekolwiek ścierwo. Moja rada: Olej lamusa bo ciągnie Cię na złe tory. Człowiek któremu naprawdę będzie na Tobie zależeć , zrobi wszystko żebyś nie wróciła w nałóg. Ten widać z Twojego pisania ma to w dupie. Powiem więcej: Jak wrócisz do ćpania i on nie będzie miał z Ciebie żadnych korzyści to Cię oleje, tak jak olewa się ćpunów żebrzących na dworcach. Nie daj mu się dziewczyno. A jak będzie bardzo źle to pisz w komentarzach. Znajdziemy sposób na komunikację i pomożemy.
314 -
Odpowiedz
Zróbcie se dziecko i idź po 500 plus darmozjadzie społeczny.
1315-
Odpowiedz
A Ty co, kolejny pajac co 500 zł zazdrości? Ty zalej foremkę,albo lepiej nie,bo to dziecko by było pokrzywdzone takim rodzicem pustakiem.
41
-
-
Odpowiedz
Idź się wyspowiadaj i zwróć się do Chrystusa o pomoc w wyjściu z nałogu. Nie jeden tak zrobił i nie jeden przy takiej pomocy z góry pokonał nałóg.
1310-
Odpowiedz
Zanim pojdzieszzwtucic sie o pomoc boga przyjdz do mnie na zakrystie. Mam najlepsze
trunki a takze ziola. Ksiadz proboszcz.00
-
-
Odpowiedz
Uwaga, pokazuję i objaśniam, ja cebulak z wiedzą profesorską o wszystkim:
1. znajdź sobie dziedzinę życia, której się poświęcisz, czytaj książki, stań się „naukowcem” – to wymaga czasu i zaangażowania i bezkompromisowości
– być może poświęcając nawet faceta, którego wsparcie polega na biernym lub czynnym popychaniu Cię w kierunku katastrofy
2. Uświadom sobie, że producent piwka, które tak lubisz, leży właśnie na kanapie za 100tys dolarów w domu za milion dolarów i wpierdala ekologiczne kanapki z sarnim mięsem będąc przy tym świadomym, że tego piwa, które produkuje z chińskich składników pochodzenia chemicznego nie weźmie do ust. Zarobi jednak kolejne dolary sprzedając je takim idiotom(kom) – w jego rozumieniu – jak Ty.
powodzenia211 -
Odpowiedz
To twoje życie i jak chcesz to je sobie możesz spierdolić. Ale jako DDA powiem ci jedno. Nie miej dzieci. Nigdy.
211 -
Odpowiedz
Idź w masę. Piwo pomaga ją kształtować więc kierunek dobry. MASA.
101 -
Odpowiedz
Jeśli nie dajesz na prawo i na lewo, masz blond włosy < 25 lat, ważysz max 50kg to chętnie dam Ci kase za 5x wizyty tygodniowe. Będę Cię rżnął jak drewno w tartaku i kto wie, może czasami spuszcze Ci się w ryja, czasami może zapnę w dupcię.
1615 -
Odpowiedz
narkoman idzie na odwyk tylko po to by mieć większą fazę po powrocie do nałogu
111 -
Odpowiedz
to prawda, przegrałaś, z takim nastawieniem to współczuję .
71 -
Odpowiedz
Wróć do ośrodka. Bo to prawdziwa chujnia. Trzymam kciuki. Uściski.
53 -
Odpowiedz
wszyscy ćpaja, chleją, dupy dają, a w łódzkim Wydziale Fabrycznym robić ni ma komu, zegarki, wiecie takie z niebieskim podświetleniem też same się nie złożą
112 -
Odpowiedz
Hej -ja tam w nawrocie caly czas . Tylko nie chlaj wuudy .Piwko i vino veritas to co Polok pija kiedy NIE pija . Ja tam tylko o sobie gadam . Kiedys odwyk to byl twardy . Zapytaj tych zuli co 2 chujnie dalej ich kto opisal .
00
Karmienie dzieci
2017-06-23 15:34Dobra, słuchajcie bo jestem tak strigerrowany że ja pierdolę.
Ostatnio jest moda na traktowanie matek z dziećmi jak święte krowy.
Powiem tak:
Jeśli gówniak chce karmienia to nie trzeba wywalać jebanego cyca na środku ulicy i to odsłaniając oba tak żeby wszyscy widzieli obślizłe suty, które sprawiają że beniz zwisa nadal 2 godziny po ich widzeniu mimo usilnych prób lepiej wyposażonych loszek, tylko można nakarmić go albo przed albo po zakupach, nie w samym środku alejki przelotowej hipermarketu drąc kurwa ryja „BO JA MAM DZIECKO”.
Dodatkowo np. bachor nie zdechnie z głodu jak go 5 minut potrzymasz na rękach w drodze do pokoju konkretnie przeznaczonego na ten jebany cel.
Dlatego uważam jakiekolwiek oscentacyjne karmienie piersią za pierdokurwalony atencjonizm połączony z podświadomością dowartościowania się poprzez uznanie swego głównego celu jako prokreacji i oczekiwanie z tego powodu profitów.
Smarkacz należy do matki, nie państwa, dlatego ja nie muszę go znosić.
PS: Jeśli uważacie że karmienie piersią jest naturalne-tak samo jest ze sraniem, a mimo to nie cisnę kloca na środku hipermarketu czy urzędu, lecz idę do miejsca na to ściśle wyznaczonego.
A czasem kurwa mam ochotę zesrać się do wózka jebanej madce drącej ryj „ABOJAMAMDZIECKO” bo to co one odjebują to naruszenie NAPu i wszystkich aksjomatów.
Nie zapraszam do dyskusji jestem wkurwiony.
Komentarze do "Karmienie dzieci"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Jako kobieta i matka, ktora tez kiedys karmila (nie moglam sie odpedzic od tych malych pasozytow- jak tylko usiadlam to chcieli mleko) ZGADZAM SIE CALKOWICIE. Niech te mamuski ogarna sie i wypierdalaja karmic do domu. Nie chce patrzec na cycki karmiacych matek. Obrzydza mnie to. Jest po prostu zbyt cielesne i ostentacyjne.
308 -
Odpowiedz
Legitna chujnia, szacuken. A wam głupie lochy oby cyce po pępek zwisły.
168 -
Odpowiedz
Marek?
PS. „Beniz” dobre, ale z „madką” to przegiąłeś.
24 -
Odpowiedz
stajesz naprzeciwko niej i gapisz się prosto w jej mleczary
jak się wkurwi to mówisz że to miejsce publiczne i patrzysz gdzie chcesz i jak chce może nie pokazywać324-
Odpowiedz
Aja chce sie spuscic na te mleczne cyce.
11
-
-
Odpowiedz
Zgadzam się z Tobą autorze!!! Oczywiście rozumiem też,że gdy dziecko jest głodne to drze ryj i matka chce je jak najszybciej uspokoić.Natomiast,mimo iż sama jestem kobietą uważam że karmienie piersią wszem i wobec jest co najmniej nie stosowne.Matki karmiące powinny poszukać jakiegoś ustronnego miejsca a jeśli nie ma takiej możliwości to po prostu zakryć się pieluszką lub kocykiem!
233-
Odpowiedz
Ustronne miejsce to plebania.Bedziesz miala oba sutki obciagane i wiecej.
12
-
-
Odpowiedz
Popieram. Kolejny przejaw postępującego społecznego przyzwolenia na KURESTWO!
145-
Odpowiedz
Co karmienie dzieci ma wspólnego z kurestwem?
43
-
-
Odpowiedz
ATENCJONIZM to jest słowo klucz do zrozumienia dzisiejszego społeczeństwa. Moda na obnoszenie się ze swoją cielesnością, jebane portale społecznościowe i inne krzykliwe chujostwa typu tatuaże, niebieskie włosy, dziurawe spodnie to znak czasów. Dobrze, że są jeszcze ludzi, których to mierzi. Pozdrawiam, Autorze!
214-
Odpowiedz
Nie porównywałabym niebieskich włosów (np.) do obnoszenia się z gołymi cycami na środku ulicy – nawet jeśli ma to na celu nakarmienie dzieciaka. Włosy po prostu masz/nosisz, raczej to nie jest zbytnio narzucające się, że po prostu są kolorowe czy jakoś dziwnie uczesane. Nie każdy musi mieć mysi słowiański blond na łbie. Oczywiście rozumiem o co ogólnie ci chodziło, po prostu niektóre przykłady nie są dla mnie adekwatne. Jakiś „imidż” to nie to samo, co te „święte matki” (chociaż i tutaj znajdą się przypadki totalnego przegięcia, no ale nie o tym ta dyskusja).
01
-
-
Odpowiedz
Nie mogę zgodzić się bardziej ! W punkt.
101 -
Odpowiedz
Ja to w ogóle dzieci nie lubie. Na sam widok gówniaka mam opad pały…
224-
Odpowiedz
Gorzej, jakbyś miał wzwód…
20
-
-
Odpowiedz
Jak trzepiesz non stop konia to nic dziwnego, że nawet kawałek brzucha u kobiety wzbudzi u ciebie pożądanie. Porównanie ze sraniem jest chybione bo to nie jest to samo. Sranie jest obrzydliwe, karmienie piersią nie. Być może taka osoba powinna iść w miejsce do tego przeznaczone, ale nie przeszkadza mi to jakoś szczególnie bo nie muszę na taką osobę patrzeć no a pożądanie to trzeba umieć opanować. Jak tego nie opanujesz to jeszcze któregoś dnia wpakujesz się w jakieś dzieci i będziesz jeszcze płacił alimenty. Tyle.
1022 -
Odpowiedz
Po pierwsze o czym ty pierdolisz z tymi obślizłymi cycami. Kurwa mleczne cyce są wizualnie WYKURWISTE, nie tylko dlatego że są najebane mlekiem, ale też dlatego, że kobieta wydziela w chuj chormonów itd. dzięki czemu cyc jest duży i jędrny. Gorzej z jego praktycznym użytkowaniem, bo ani to ścisnąć, ani co, bo zaraz mleko tryska. Ale wizualnie jest zajebiście (jak dupa jest brzydka to jej i cyc jędrny nie pomoże).
Po drugie jako facet nie wiem, ale jakoś mi nie przeszkadza że kobiety wyciągają cyce w miejscach publicznych, obojętne czy to aby karmić dziecko, czy też żeby po prostu pochwalić się cycami.
Po trzecie wreszcie, uważam, że rzeczywiście jeżeli tylko jest opcja, żeby gdzieś niepublicznie nakarmić dziecko to powinno się tak robić. Ale jeżeli nie ma takiej opcji, to chuj tam, niech wywala cyca i karmi. W czym problem?
Aha i jeszcze po czwarte, porównanie do srania to przerysowanie. Dlaczego akurat defekację wybrałeś jako porównanie? Karmienie cycem nie jebie i nie zostawia nieczystości w miejscu wykonania czynności. Gdzie tu punkty styczne?
1826 -
Odpowiedz
Już widzę te wszystkie „lepiej wyposażone loszki” próbujące postawić ci pałę.
133 -
Odpowiedz
w dupie byłeś i gówno widziałeś.
812-
Odpowiedz
o co si chozi
34
-
-
Odpowiedz
Taki oburzony jakby sam kiedyś cyca nie ciumkał. Tak kurwa jest to naturalne. Ale zawsze komuś się nie podoba. Facet
1118 -
Odpowiedz
To tak, jak gdyby zachciało mi się srać w sklepie czy na dworze, i po prostu ściągnął bym spodnie i nasrał tam gdzie stoję. A dlaczego? „Bo mam kupę!”. Moja matka też karmiła mnie piersią i zawsze to robiła w domu. Dało się? Oczywiście że tak. Może te panie lubią obnażać się w miejscach publicznych. I gdyby pizdą też można by było karmić dziecko, to na pewno by to robiły.
2814-
Odpowiedz
Do komentarza z 21:43 masz całkowitą rację.W tym wszystkim nie chodzi o karmienie dziecka tylko o pokazywanie cyców!!!
123 -
Odpowiedz
lizałes kiedyś cyca karmiącej? Nie? To chuja wiesz o życiu
310-
Odpowiedz
A mnie obrzydza widok faceta, który kuca i pokazuje przy tej okazji połowę obleśnego tyłka. I się nie przejmuje.
Pewnie, że niektóre kobiety karmią może zbyt demonstracyjnie, ale zwykle można przejść i pójść dalej swoją drogą. Ciekawe czemu tyle emocji nie wzbudzają roznegliżowane zdjęcia kobiet w witrynach kiosków?
Może czujecie się panowie podczas karmienia odsunięci i nie ważni stąd tyle złości? Przecież piersi kobiety są wyłącznie po to, żeby służyć waszym popędom, a tu jakiś „gówniak” przy cycku! Podczas oglądania pornoli golizna wam nie przeszkadza? Potem nagle tacy pruderyjni?
Kiedyś wiele kobiet nie pracowało i jak trzeba było coś załatwić były babcie, z którymi można było zastawić dziecko. Teraz jak babcia dopracuje do emerytury to dziecko będzie już duże. Moja wnuczka będzie miała 15 lat.
Może tak trochę więcej zrozumienia i tolerancji? Może powalczmy o więcej miejsc do karmienia i przewijania maluchów? Dlaczego są wyłącznie w galeriach handlowych? Dlaczego matka z małym dzieckiem nie może wyjść na dłużej niż godzinę z domu? A jeśli musi do lekarza, nie ma samochodu i jest to wyprawa na pół dnia? A może jest piękna pogoda i chce dłużej pobyć z dzieckiem w parku? Nie. Nie wolno bo w XXI wieku panowie się bulwersują. Durne patafiany.84
-
-
-
Odpowiedz
gdzie wy te cycki widzicie? dajcie mi cynk
130 -
Odpowiedz
Co za debile, masakra. Jezeli wam chuje nie odpowiada widok nagiego cyca, to nie musicie patrzec przeciez. Cwierc-mozgi, neandertalczyki. Tfu!
12 -
Odpowiedz
A w kajpach powinny karmic cycem MOPA w SARCZU
00 -
Odpowiedz
A jak purchlak drze ryj to TORBE FOLIOWA NA ŁEB
00 -
Odpowiedz
A jak drzej ryj to torbe foliowa na ryj i zakleic tasma
00
Niechęć do zmiany życia
2017-06-23 15:34Straszna mnie chujnia dopadła w życiu. A mianowicie stało się ono szare, nudne i monotonne. Nie mam towarzystwa, z którym mógłbym wychodzić. Znam sporo ludzi z liceum, ale oni się rozeszli w swoją stronę. A nowych znajomych nie potrafię szukać. Nie wiem, jak to się robi. Całe dnie spędzam sam, głównie przy komputerze. Wkurwiam się, gdy widzę zdjęcia znajomych na FB, jak dobrze się bawili w towarzystwie. Ja tak nie mam, a chciałbym. Ale kłopot w tym, że cholernie się boję obcych ludzi. I chyba to sprawia, że mi się nie chce do nich wychodzić. Czuję się bezpieczniej i luźniej, gdy przebywam sam. Obecność ludzi mnie krępuje. Wejście do obcego budynku to dla mnie nie lada wyzwanie, tak samo podejście do kogoś na ulicy i zapytanie o coś. Nawet kupowanie biletu miesięcznego na autobus mnie stresowało. I co ja mam zrobić? Boję się ludzi i nie chce mi się z nimi spotykać, ale jednocześnie czuję się strasznie chujowo i samotnie 🙁
Komentarze do "Niechęć do zmiany życia"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Zrob sobie test 16 osobowosci Structogram czy cos takiego. Na pewno jestes introwertykiem. Wczytaj sie i zrozum co i jak.
20 -
Odpowiedz
Noś ze sobą taki zegarek z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza. Łagodne błękitne światło sprawi, że będziesz czuł się bezpieczniej i luźniej wszędzie i zawsze, bez wyjątku. Nawet cisnąc kloca na środku hipermarketu albo urzędu. Tylko kabel zasilający musisz mieć w chuj długi, bo to cholerstwo żre dużo prądu. Jestem fachowcem z ledwie dyplomem magistra, dlatego nie umiałem zaprojektować urządzenia z niskim poborem energii.
76 -
Odpowiedz
Kurwa, mam to samo..
40 -
Odpowiedz
Jak można bać się kupić bilet? A jak zakupy robisz?
018 -
Odpowiedz
Granie w gry komputerowe i piwniczenie to jest życie a nie jakies kurwy na bolcu
181 -
Odpowiedz
O mosz,jakbym czytala siebie sprzed kilku lat 🙂 bylam taka jak Ty balam sie odezwac,glos robil mi sie ciuchutki, jezyk mi sie plątał i nikt nie rozumiał o co mi chodzi 😀 ale to sie zmieniło kiedy poszłam do szkoły sredniej, miej wyjebane a bedzie ci dane dosłownie! potrafie teraz podejsc na ulicy i poprosic o poczestowanie papieroskiem, no bo przyznaj co człowiek Ci zrobi nic? przeciez nic Ci sie nie stanie jak sie o cos zapytasz kogos na ulicy czy cos,odpowiedza Ci normalnie ,ewentualnie wysmieja 🙂 tak samo w urzedach i innych instytucjach. Przyznam ze w niektorych sytuacjach sie stresuje i wraca do mnie ten strach np w rozmowach o prace,ale ostatnio im czesciej na nie chodze to poprostu smiac mi sie chce bo wiem ze i tak nic z tego nie wyjdzie 🙁 eh pozdrawiam bezrobotna always
131 -
Odpowiedz
Czym częściej i dłużej przebywasz w czterech ścianach przy tym jebanym komputerze, tym bardziej stajesz się aspołeczy i niepewny po wyjściu z domu i wykonywaniu podstawowych czynności, takich jak zakupy, prosty kontakt z drugim człowiekiem, nie wspominając już o poderwaniu jakieś gąski. Coś ci zasugeruję – zapisz się gdzieś – na pewno masz jakieś hobby a może nawet pasję – w takich miejscach poznaje się nowych ludzi i pierwsze lody zazwyczaj przełamywane są bezproblemowo, bo łączy was dana dziedzina. Możesz także jako dodatek zrobić jeszcze jeden krok – odświeżyć kilka dawnych znajomości. Skąd wiesz, może ciebie ktoś też wspomina i ucieszy się na kontakt z tobą. Głowa do góry, nie jest tak źle, tylko zacznij żyć, bo tracisz czas. Obyś nigdy nie musiał tego żałować… Powodzenia!
123 -
Odpowiedz
Masz jakieś lęki aspołeczne, jak ja czasem. Należałoby się wybrać do odpowiedniego DOBREGO psychiatry.
12 -
Odpowiedz
Nikt od ciebie nie wymaga zmiany, ba świat niczego od ciebie nie wymaga, możesz leżeć na dupie przed kompem 24/h, jeść, pić, itd. Ale pewnego dnia sam zaczniesz wymagać czegoś więcej od życia. Moja rada jest taka usuń fb, i inne tego typu portale, są po to aby jedni zazdrościli drugim moim zdaniem, zamiast grac w gierki na kompie czytaj, oglądaj dokumenty, ucz się tego co ci się może przydać, tego co cię interesuje, uprawiaj jakiś sport nie wiem obojętnie co, regularnie, jeśli skończyłeś szkołę, znajdź jakąkolwiek pracę, jeśli się uczysz to rób to jak najlepiej, najważniejsze – nie próbuj przypodobać się innym, grupie czy konkretnej osobie, ludzie to wyczuwają, musisz być sobą, jeśli jesteś samotnikiem to nim bądź zamiast na siłę udawać, tyle ode mnie. A i jeszcze jedno, idź na spacer do lasu gdzie nie ma ludzi, tam się najlepiej myśli o różnych sprawach.
283-
Odpowiedz
Z tym lasem dobrze kombinujesz
40
-
-
Odpowiedz
Weź nie pierdol. Naprawdę to problemy pierwszego świata
15 -
Odpowiedz
Wiesz co? Mogą żona jest taka sama. Jak ma coś zrobić to od rana siedzi na kiblu i sra kilkanaście razy z nerwów że musi iść do urzędy coś załatwić. Już nie mowie że sama gdzieś zadzwoni, załatwi bo kurwa nigdy tego nie robi. Boi się kurwa wszystkiego. Na początku to może być urocze ale jak kurwa masz do ogarnięcia dom i dwoje dzieci plus niedojebana żona to cię kurwa może szlag trafić. Bo ta pizda nie potrafi nawet wyjść i zamknąć za dupą drzwi za sobą. Wczoraj zostawiła klucz w zamku i poszła. I mieszkanie otwarte z kluczem w drzwiach 3 godziny sobie stało. Cud że nic nie zajebali i że klucze jeszcze były. A dla ciebie mam radę: ogarnij się albo jebnij się z mostu do rzeki bo pożytek z ciebie kurwa będzie żaden cioto jebana.
1227 -
Odpowiedz
Mam to samo….w wieku 21lat ;/ ;(
Nie jesteś sam….00 -
Odpowiedz
Mam podobnie – wolę swoją samotność, książki i filmy dokumentalne w necie, niż spotykanie się z ludźmi. No ale wiem, że dobrze byłoby poznać kogoś nowego, tylko też nie mam na to koncepcji. Nie że boję się ludzi, tylko za bardzo polubiłem samotność.
Jak autorze masz chęć to rzuć jakiś kontakt do siebie to może coś się uda rozwiązać w Twoim (i moim) problemie (mam już wiele technik przerobionych, część działa, część nie, więc mogę wskazać co i jak). Nie daj się i pozdrawiam.10 -
Odpowiedz
Kiedys przechodzilem na 2 strone ulicy zeby sie z kims nie mijac, nie wiem skad to cholerstwo mi sie bralo ale jakos przeszlo, teraz nie mam czasu sie piedolic I zawsze chodze najszybsza droga
00 -
Odpowiedz
Zapisz się na siłownię lub na tańce i przebywaj jak najwięcej z ludźmi. W końcu się otworzysz nawet jeśli to będzie trwało latami 🙂 Bo to jest PROCES, nic się nie dzieje od razu. Strach jest naturalną częścią życia i trzeba się z nim mierzyć na co dzień. Nie uciekaj, bo nie ma dokąd.
00 -
Odpowiedz
Jezus maria ma to samo, jak żyć ;c
00
Jebany złodziej!
2017-06-20 20:36Dziś spotkała mnie straszna chujnia. Wychodzę z zakupów na parking, patrze a tu włam do auta! Rozjebany zamek, w środku rozpierdol, z miejsca gdzie było radio wiszą sobie jebane kable! Co za chuj! Jebany skurwiel! Ma szczęście, że nie trafiłem na niego w momemcie jak to robił bo bym mu z dupy zrobił czapkę tatarską. Nic mi to nie dało ale chciałem po prostu podzielić się swoją chujnią i wylać żal do tego dupka co się do normalnej roboty nie weźmie tylko chujoza zwichnięty żeruje na cudzym. Żebyś się koński naplecie zachłysnął na cudzej stracie.
Komentarze do "Jebany złodziej!"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
mi tak kiedyś opierdalał złodziej auto służbowe, i z okna go wypatrzyłem( na imprezie) na gorącym uczynku . Z kumplem (kumpel w skarpetach bez butów) prawie gnoja złapaliśmy. Spierdalając gnój wszystko rzucił i spierdolił. Masz szczęście gnoju że zjebałeś bo słabo cie widzę. pozdro.
101 -
Odpowiedz
A wystarczyłoby, żebyśmy nigdy nie kupowali używanego radia samochodowego, na alle… czy na innej giełdzie. Chyba że z całym samochodem używanym. Takie proste i takie niewykonalne.
41-
Odpowiedz
Tu zlodziej……….moze kurwa powiesz mi jak mam zyc jesli nie ukradne? Mialbys troche
szacunku dla ciezko pracujacego.00
-
-
Odpowiedz
Mnie srajfona ukradli . Zdjecia przepadly . Skurwysynom zycze wielu chorob wenerycznych .
70 -
Odpowiedz
Rozumiem ból. Podchodzę do samochodu, a tu 3 zamki rozjebane – w starym VW, gdzie zamek potrafi otworzyć pięciolatka spinką do włosów. Graja nie ma, wzmacniacza nie ma, CB wyrwane, nawet jebaniec jarzeniówkę z oprawą z sufitu wyrwał. I taką naklejkę (albo naszywkę) z liściem marychy też mi zajebał. Więcej strat narobił niż wynosiła wartość tego co zajebał. Może jednak Bóg nas chroni przed czymś poważniejszym, bo przecież obaj jakbyśmy złapali zasrańca na gorącym to w pierwszym wkurwie zatłuklibyśmy na śmierć. Zabijesz takie gówno, a odpowiadał będziesz jak za porządnego człowieka. Mój Ś.P. wujek w latach 80tych nakarmił złodziejem lisy na swojej fermie. Dał śmieciowi kołkiem w łeb, rozebrał, ciuchy spalił, powiesił na haku, zmielił w kościarce i podał lisom na śniadanie. I tak należałoby robić, to po kilku latach mógłbyś portfel wypchany Euro zostawić w otwartym samochodzie i nikt by nawet nie próbował po niego sięgnąć.
121-
Odpowiedz
Ciekawe, o jakim Bogu mówisz bo jak mi wiadomo, Chrystus nauczał czegoś innego ludzi niż tłuczenia kogoś na śmierć.
00
-
-
Odpowiedz
O tak,nie wiesz jak dobrze cię rozumiem.Mi 4 miesiące temu ”złomiarze” zapierdolili bramę,którą miałem zastawić nowo wybudowane podwórko.Czasami myślę,że w PL przydałby się łatwiejszy dostęp do broni palnej i jakby istniały tu samosądy to złodzieje by się zastanowili kilka razy zanim by ruszyli swoje swędzące pierdolone paluszki po czyjąś własność.Dla złodziei więzienie to raj…dostają szamę,łóżko itp.Wziąć do kamieniołomów albo rozstrzelać na miejscu.
40-
Odpowiedz
Broń? Spójrz sobie na Stany. Tam nie tylko ci, którzy się bronią mają klamki, ale również a może i częściej, ci, którzy napadają i wcale lepiej tam nie jest. Baa, jest chyba właśnie gorzej. To samo, spójrz na Rosję. Jeden do drugiej z bronią wyskakuje i kozaczy. Czy coś lepiej tam jest? Bo śmiem wątpić. A samosądy to głupota. Jakaś kobieta nazwie innego gwałcicielem to ludzie od razu się na niego rzucą i rozszarpią pomimo, że może być niewinny. Najlepiej by było takich złapać i oddać pod sąd tyle, że tutaj też są problemy z sądownictwem. I w sumie, i tak źle, i tak nie dobrze. Jedno sensowne co mi przychodzi do głowy to wynieść się stąd. I jeszcze jedno, ci, którzy wyzywają innych od złodziei, sami często są złodziejami, tyle, że jak oni coś ukradną to dla nich to fajna zabawa albo mają tysiące wymówek. Naród pełen hipokrytów.
10
-
-
Odpowiedz
Bierz nagranie z przemysłówki i dobierz się di gnoja.
20 -
Odpowiedz
Do budowy najpotężniejszego kanału w azji biegiem marsz goje.i żeby śmiertelność nie wyniosła przy jego budowie nie wyniosła 2/3 bo pozostali pójdą do pieca.
41 -
Odpowiedz
też to przerabiałem jak mi golfika okradł. ebany wział nawet choineczke zapachową. podły kraj
10 -
Odpowiedz
Nie smuć się, jemu też ktoś kiedyś coś zapierdoli/ł 🙂
12 -
Odpowiedz
Ale jak masz pirackiego Windowsa czy zasysasz z torrentów muzykę to się moralnie niczym nie różnisz od tego złodzieja samochodów. Kradzież to kradzież.
54-
Odpowiedz
Tak, jestem bogaty niczym Bill Gates i mogę sobie kupić np. pięćdziesiąt nowych samochodów a w każdym pięćdziesiąt radioodbiorników i przynajmniej trzy takie zegarki z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza.
Przy okazji, kradzież to kradzież, ale jest różnica miedzy wykroczeniem a przestępstwem i kryterium tutaj nie jest żadna zakichana ocena moralna.00-
Odpowiedz
Przykazanie Boga: nie kradnij. Nie znam ciebie, ale szczerze czasem widzę, że ludzie tak naprawdę pieniądze mają, żeby kupić to i tamto, jednak prędzej sobie kupią nowe auto albo telewizor niż oryginalne oprogramowanie czy muzykę. To takie przyzwolenie społeczne, że można ściągać i dokonywać piractwa, no bo przecież „za darmo” jest. Powiedz, czy chciałbyś być okradany z własnej pracy? Stworzyłbyś jakiś program za który chcesz by zapłacono, a ktoś ci to crackuje, wrzuca na torrenta i kradnie. Chciałbyś tak?
02
-
-
Odpowiedz
Kradzież to cena tych pożal się Boże systemów.
00-
Odpowiedz
To nie cena jest winna tylko jak już, niskie płace w Polsce.
00
-
-
Odpowiedz
Pierdolisz, złodziej co niszczy ci pół auta żeby zajebać radio albo srajfona za którego dostanie 50 zł albo trochę zioła to bez porównania dużo gorszy huj niż ktoś kto ma pirackiego Windowsa, bo ten drugi tak na prawde nikomu nic nie kradnie. Większość ludzi którzy mają pirackie oprogramowanie, gdyby miała wybrać pomiędzy kupić a nie używać, wybrałaby to drugie, z prostej przyczyny której na imie cena. Pomyśl jak to możliwe, że jebany Bil Gates od Windowsa, jako „najbardziej okradany człowiek świata” stał się taki bogaty? Mcrosoft to jest złodziej, sprzedaje ci badziewiacki, niedokończony system z dziurami, testuje go na twoim kompie, kradnie z niego informacje, zamula ci kompa, tak, zebys po dwoch latach kupił nowego kompa z nową badziewiacką wersją niedokończonego badziewiackiego Windowsa. To jest kurwa prawdziwe złodziejstwo.
33
-
-
Odpowiedz
Jest łapka w dół, czyżby włamywacz? 😉
30 -
Odpowiedz
Zgłoś na policję, parkingi są często monitorowane, na pewno jest jakiś administrator, który dysponuje nagraniem. Zainteresuj się tym. Lokalne komendy często znają chujków złodziei. Chyba że jeździsz Matizem a to radio to było SAFARI 5 i ci wstyd zawracać komuś dupę. A jeżeli nie chce ci się po prostu podziałać to spadaj się żalić gdzie indziej.
30 -
Odpowiedz
He, he .te 3 kciuki w dòł pewnie dali złodzieje ktòrzy opierdalajà radia z samochodòw
40 -
Odpowiedz
Łączę się w bólu. Mi dopiero co podpierdolili nowy skuter elektryczny. 2 miesiące miał. Zostawiłem go pod bramą osiedla, kilkanaście metrów od tych bezużytecznych cieciow którzy tam siedzą. Wracam po 2 godzinach balamucenia Chinki w mieszkaniu, a skutera nie ma. Te kursy tylko stwierdziły że tu i tak nie wolno parkować. Jestem prawie pewien że oni w tym maczali palce. Ale co poradzisz? Trzeba było kupić nowy. Wziąłem jeszcze ładniejszy. Niech im żyłka pęknie. Na szczęście to nie jest takie drogie w Państwie Środka.
10 -
Odpowiedz
Zabijać złodzieji na miejscu i będzie spokój
00
Jak sobie radzić, jak wszyscy wkoło mają raka?
2017-06-20 20:36Jak w tytule. Ciężko jest, wręcz chujowo jest. Człowiek tylko czeka, aż padnie na niego – to raz. Druga sprawa, chuj wie jak się zachowywać, pocieszać – bez sensu. Pytać o zdrowie? – chuj wie, może już taki człowiek ma tego dość, bo to jakaś prywatność jest. Nie pytać wcale? Pomijam inne niezręczności typu prośby o modlitwy (jestem ateistką i wszyscy o tym wiedzą).
Komentarze do "Jak sobie radzić, jak wszyscy wkoło mają raka?"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
„pocieszać – bez sensu” a może nie potrafisz komuś szczerze życzyć powrotu do zdrowia? Wiesz, ja to rozumiem bo też nie zawsze tak potrafię i wtedy wolę unikać takich sytuacji by nie być nie szczerym kłamcą. Zamiast pytać o zdrowie, możesz się spytać o samopoczucie, możesz spróbować pogadać i wysłuchać tej osoby bo być może tego jej najbardziej brakuje w tych trudnych dla niej chwilach. Co do twojego ateizmu, poczytaj sobie listy Alberta Pike’a odnośnie III Wojen Światowych. Nie wiadomo czy taki list został napisany, ale wiadomo, że światem rządzą ludzie inni niż politycy, którzy są niczym innym jak marionetkami, gdzie polityka to nic innego jak teatrzyk dla mas. Pozdrawiam serdecznie.
11-
Odpowiedz
W czym mnie mialy oswiecic te listy Alberta Pike? Nie wierze w boga, to nie wierze tez w szatana. Wierze, natomiast, ze wielu ludziom zylo by sie lepiej, gdyby zrozumieli, ze ich los jest w ich wlasnych rekach i im predzej wezma sie za robote zamiast wznosic rece do gory tym lepiej dla nich. Wyznaje ta zasade i generalnie niczego mi nie brakuje… co wiecej moglam juz kilka razy poratowac materialnie tych, co o poprawe losu prosili boga. Inna sprawa jest ironia losu, ze oni uznali, ze bog ich wysluchal i to on poprzez moje rece im pomogl… i ich bledne kolo sie zamyka.
31
-
-
Odpowiedz
teraz na pewno wszyscy wiedzą, że jesteś ateistką
11 -
Odpowiedz
Trafiłeś w punkt. Mam w pracy znajomą pod opieką paliatywną. Już jej nie leczą, a tylko utrzymują przy życiu. I jak ją zapytać jak się czuje? Jak się może czuć umierający, kurwa, liczący dni, człowiek? Bardzo chujowo się czuje. Ale jaka jest alternatywa dla tego debilnego pytania? Ignorowanie tematu? Gdy widać, że źle jej z chorobą i chciałaby z kimś pogadać, ale nie chce sie do tego przyznać? Każdy się boi odezwać, bo z jednej strony zżylismy sie i nam zależy, a z drugiej nie jesteśmy tak blisko by rozmawiać na tak intymne tematy. I w ten sposób uświadomiłem sobie, że śmierć jest chujnią ostateczną, przy której wszystkie problemy tracą znaczenie.
241 -
Odpowiedz
To może zacznij się modlić za nich?
15-
Odpowiedz
Jako ateistka nie umiem tego robic, skad ten pomysl?
40
-
-
Odpowiedz
Mam kumpla z rakiem (na szczęście wyszedł z niego, przynajmniej tymczasowo), postanowiłem jebać konwenanse i pytałem wprost jak się czuje, co mówi lekarz, jakie rokowania itd. Najgorsze jest takie „wicie się” że ta osoba widzi że czujesz się niekomfortowo rozmawiając o tym. Ale jak nie rozmawiać jak ważył 40 kilo i był łysy. No sorry. Wystarczy zaznaczyć, ale pewnym głosem, że jak nie chce o tym gadać to niech powie.
Co do drugiej części chujni to chyba każdy się boi dzisiaj tego kurestwa. Tylko coś mnie dłużej boli itd. i już mam jakieś pojebane myśli. Przejebane.
40 -
Odpowiedz
Jako autorka posta musze dodac male sprostowanie. Ja nie mam problemu z rozmowa z bliskimi chorymi na raka, wtedy sie czuje co robic, o co pytac, co powiedziec. Mi chodzilo o ludzi typu sasiad, znam go 15 lat, ale jest 20 lat starszy, nie jest dla mnie kolega, ale spotykam go co 3 dzien przy bramie i nie wiem czy go pytac o zdrowie, czy on sobie pomysli, ze chuj Ci do tego… ale znowu glupio nie pytac, podlewac roslinki w ogrodzie, demonstrowac swoje beztroskie zycie, jak on za plotem o to zycie walczy od kilku lat i ciagle ma nawroty… Nie chce by wygladalo, ze mam jego zycie w dupie, ale tez nie chce sie wpierdalac w jego sprawy z buciorami, a nie znam go na tyle by wyczuc, co jest ok. w jego przypadku…bo wiadomo kazdy przypadek jest inny… i niestety w tej chwili choruje kilka znanych mi, ale nie bardzo bliskich osob, ktore jednak regularnie spotykam.
20 -
Odpowiedz
Mój facet miał ostrą białaczkę i jedyne co wiem,że pomogły mu częste wizyty rodziny a przede wszystkim matki (ojciec to był sukinsyn,co ich strasznie poniewierał i na szczęście zdechł jak pies,nawet nikt za nim nie zapłakał) musiał być silny, chcieć wyzdrowieć i wierzyć w to, nawet jeśli nie dawali mu szans na przeżycie (a nie dawali) a teraz chłopak jest zajebisty,uśmiechnięty,przystojny,szczupły i cieszy się życiem! Ja poznałam go po chorobie,ale jeździliśmy do Wrocławia do kliniki na kontrole wspólnie. Wiem,że na słowo szpital do dziś ma ciarki na plecach,ale to już przeszłość, teraz piszemy wspólną historię. Wiadomo,trzeba być przygotowanym na wszystko,ale NIGDY NIGDY się nie poddawać 🙂
20
Szto dziełać ze swoim życiem!
2017-06-20 20:35Nie wiem po jaką kurwę piszę ten tekst, ale… no nie wiem, napiszę i chuj. Otóż moja sytuacja wygląda tak, że mam 24 lata kończę studia na jednej z krakowskich uczelni technicznych na kierunku związanym ze sprawami budowlano-prawno-geodezyjno-chuj wie jakimi, pracuję od dłuższego czasu w dużym zakładzie produkcyjnym na umowie zlecenie. Zarabiam na miesiąc różnie tak od 1900 do 2600. Wiadomo, że nie można tkwić w miejscu, poza tym jebanie jako robol taśmowy na produkcji przez całe życie to chyba jednak poniżej moich ambicji i zdolności. Śmieje się, kurwa, z Mesiowych wywodów, ale sam jestem w podobnej dupie jak przedstawiana w żartobliwych tekstach Mesia o Łódzkim Wydziale Fabrycznym. I gdzie chujnia, zapytacie. A no, kurwa, wszędzie! Nie mam pojęcia co dalej robić ze swoim życiem, mam w dużo poczucia zmarnowanego czasu, wkurwienie na siebie i wszystko dookoła narasta jak ciśnienie krwi w murzyńskim kutasie. Tak, to porównanie było słabe… Nie mogę się na nic zdecydować, zasadniczo opcji jest kilka, można zostać w Krakowie szukać normalnej pracy, można wyjechać do innego miasta może do stulicy z nadzieją, że tam będzie jakoś lepiej. Można spierdalać za granicę i powielać schemat innych osób, czytaj bawić się w Polaka-biedaka-murzyna Europy. Do rodzinnej miejscowości nie wrócę, bo z pracą i zarobkami to tam bieda straszna. Pewnie skończy się tak że powiem „yolo” i wybiorę byle który wariant. Czy naprawdę najrozsądniejszym wyjściem jest pojechanie za granice, jebanie jako murzyn Europy u Niemca w polu przez X lat po to żeby później w naszej Polszy kupić sobie jakąś kawalerkę znaleźć zwykłą pracę i starać się wieść spokojne życie? Na etacie w Polszy, bez kredytów siadających na psychikę to chuja kupię a nie lokum. Powiesz, „To bierz się za biznes” tę materię także w swojej głowie przerabiałem i też totalnie nie wiem co takiego mógłbym robić, zero sensownych pomysłów. Normalnie przez tą pracę w Krakowskim Wydziale Fabrycznym i studia to przeszedłem jakieś uwstecznienie. Powiecie młody, powiecie po studiach na wcale nie najgorszej uczelni, powiecie nic i nikt go nigdzie nie trzyma, wolny jak ptak robić może co chce. Właśnie chujnia w tym, że nie wiem co chce, nie wiem co jest najrozsądniejszym wyjściem, praktycznie wszędzie widzę potencjalne problemy, przeszkody i tą jebaną niepewność. Nic tylko, żeby mnie piorun pierdolnął albo wygrać w lotka i z głowy większość problemów. Chyba sam na własne życzenie się wpędziłem w polactwo-buractwo-cebulactwo. Z kobietami też mi jakoś wybitnie nie szło i nie idzie, bo w sumie to mam je w dupie i prędzej czy później cisnę olewką. Amen.
PS Nie wiem, czy temat trafi na główną, ale jeżeli tak to zachęcam w komentarzach do dyskusji szerszej i opierającej się na czymś więcej niż: doktoracie, Łódzkim Wydziale Fabrycznym i takich zegarkach z takim niebieskim podświetlaniem wyświetlacza.
Komentarze do "Szto dziełać ze swoim życiem!"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Witam kurwa w podobnym życiu, tyle że na północy kraju i na niby pseudonaj uczelni… Mam te same dylematy co Ty. Jako już człowiek po jednych studiach z gówno wartym tytule inżyniera za rodziców kasę 3.5 roku przebiegło szybko i huj wie kiedy.. Tyle płaczu , męki i lęków i mam gówno warty papier , który przyda się może za 1000 lat.. Ludzie jeżeli idziecie na studia to tylko zaocznie! Pierdolcie temat dziennych studiów bo one gówno dają! Tylko praca, doświadczenie i język na dzisiejszym rynku są coś warte, papier to tylko huja warty stempel na dupie. Ciebie hujanowiczu pozdrawiam i tak, spierdalaj z tego kraju, bo za granicą chociaż wiesz za co będziesz tyrał!
41 -
Odpowiedz
Ja ci powiem, że te zmartwienia to i tak nic z tym, że żyjemy w Czasach Ostatnich. Na chujni co chwila przeczytasz o różnych złych uczynkach ludzi, o tym jacy źli potrafią być, co dobrze opisuje przepowiednia 2 Tm 3. Sam się nawet poniekąd wpisuję w tę przepowiednię np. nieposłuszeństwo wobec rodziców. Przyznaję się do takiego grzechu. Jak się zainteresujesz tematem Satanistów, Illuminatów, Masonów itd. to zauważysz, że w wielu teledyskach się przejawia ich symbolika. Świat filmów z Hollywoodu to chyba chce nas przygotować na wizytę gości z kosmosu, którzy według Biblii są niczym innym jak demonami i hybrydami. Ale ludziom się być może powie, że to kosmici i może nasi starsi bracia z innych planet i galaktyk i takie tam sranie w banie, byle ludzi zwieść. I potem być może będzie jak kiedyś z gigantami, demony się wymieszają z ludźmi by dać nową rasę. No czasy będą takie, zresztą już poniekąd są, jak za dni Noego. Ludzi powoli się przyzwyczaja do nowocześniejszej technologii identyfikacji. Któregoś dnia ludziom masowo się będzie wszczepiać chipy pod skórę. To będzie za żadne 100 czy tysiąc lat, ale wiele wskazuje, że jeszcze za życia wielu z nas. Takie rzeczy już od dawna się dzieją w niektórych miejscach na Ziemi. Brazylia, Meksyk, gdzie masowo się ludzi porywa, szwedzki biurowiec Epicenter, klub Baja Beach, w Ohio w Stanach ponoć przygotowują się do chipowania niemowlaków czy już tam ich chipują, gdzieś tam chyba w azjatyckich szpitalach chyba już tego dokonują itd. Pewnie to są takie testy by sprawdzić co ludzie na ten temat powiedzą, jaka będzie reakcja, ale jak widać, oporów wielkich nie ma więc się nie łudźcie, że to nie przejdzie, że ludzie masowo wyjdą na ulicę i będzie chaos. Nie będzie. Może gdzieniegdzie, ktoś tam coś tam, na pewno ci, którzy prawdziwie wierzą w Boga i Chrystusa tego nie przyjmą. Biblia jasno mówi, kto to przyjmie, ten ściągnie na siebie gniew samego Boga. Ehh, mógłbym ci więcej napisać, ale po co, jeśli jest w tobie jeszcze coś dobrego to zrozumiesz i się nawrócisz, jeśli nie to nie, to idziesz na własną zagładę i słusznie zostaniesz ukarany przez Boga. P.S. Plucie na mnie jadem nic wam nie da, jeśli któryś chce. Wyśmiewanie również. Ja swoje wiem, swoje widziałem i się tego trzymam. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. Mam nadzieję, że niektórzy moje słowa wezmą sobie mocno do serca i coś dobrego z tym zrobią.
55 -
Odpowiedz
Ja to montuje zegarki z takim niebieskim podświetleniem. Wychodzi mi z nich całkiem niezła kapusta.
32 -
Odpowiedz
Nowa Zelandia. Raz się zastanawiałem, teraz żałuję, że nie pojechałem. Kredytu na 30 lat też żałuję. I ten ciągły strach kiedy wszystko pierdolnie, czy i o ile w ogóle, a może uda się spłacić zanim dzieci dorosną i nie obciążać ich tym wszystkim. Ehhh kurwa…
100 -
Odpowiedz
Wyjedź za granicę, jeden taki gość pojechał do Grecji pracować w hotelu i stwierdził, że od razu wszyscy uśmięchnięci, mili i lepsze samopoczucie.
10 -
Odpowiedz
1.Co wy macie z tymi kawalerkami i za granico to ja nie wiem.
2.2600 a prace na produkcji ,na co ty narzekasz???
3.Normalni ludzie po studiach idą do pracy, to jest właściwa droga.
4.serio nie wiesz co robić po geo coś tam studiach.To na chuj Ci one były ?!Wynajmij tanio pokój na świecie i idź do robo zanim skończy Ci się status studenta ,taka rada.
51-
Odpowiedz
1. Dzisiejsze związki są niepewne, a pracy za godziwą płacę u nas brakuje ze względu na przepisy
2. Spróbuj tak pizgać 48h w tygodniu cały rok i zobacz jak to smakuje
3. Gdzie to jest napisane, że to jest właściwa droga? Jest jakiś autorytet, który tak mówił?
4. Niektórzy chodzą na studia za papierkiem, a później budzą się z ręką w nocnikuNie słuchajcie tej rady ludzie. Myślcie swoją mózgownicą… Żenada gościu…
10
-
-
Odpowiedz
Gdy piszę ten komentarz widzę cztery łapki w dół. Doktorant, Mesio, Zegarmistrz i..?
11-
Odpowiedz
Bo zegarmistrz z niego taki jak z koziej dupy trąbka.
01
-
-
Odpowiedz
Wszystko przez to, że nasz system edukacji jest upośledzony, źle zaprojektowany. Przez cały okres nauki od podstawówki po dyplom magistra uczą nas tylko wkuwania na pamięć, rozwiązywania zadań zgodnie z kluczem itd. Zrób to, zrób tamto, cały czas prowadzeni za rączkę. Nikt natomiast nie uczył nas jak być samodzielnym, nie pozwala nam poznać siebie samych, jakie mamy talenty, w czasie jesteśmy dobrzy. Jesteśmy produkowani jak na taśmie, wszyscy tacy sami, z tymi samymi problemami idący to tych samych gownianych prac za słabe pieniądze. Bardzo ciężko wyrwacć się z tego marazmu. Udaje się naprawdę nielicznym.
170-
Odpowiedz
Jeżeli chodzi o studia, to rzeczywiście jest dość mało miejsca na kreatywność. Chociaż i tak nie jest u mnie najgorzej, bo było zadanie gdzie trzeba było zrobić arkanoida na androida i dałem jakieś bajery typu bonusy że każda kulka się podwajała (i dostałem 6 punktów a nie 3 za nie).
00
-
-
Odpowiedz
E tam, za 1900 PLN to bym robił w każdej pracy z szerokim uśmiechem na twarzy a za 2600 to bym… no sam nie wiem, „rządziłbym w mieście” . Choć przyznam że jak na Kraków to standardowo zarabiasz. Macie wyższe zarobki. Ja jestem z Tarnowa, pewnie wiesz gdzie to, wiele ludzi wyjechało właśnie do Krk za robotą. U mnie zarobki wahają się od 800(naprawdę!) do 1500 PLN lecz to taki max jak masz znajomości lub farta.
30 -
Odpowiedz
Duży błąd popełniasz pracując jako pracownik fizyczny. Ja też tak robiłem w czasie studiów, nóżka mi się powinęła, miałem rok przerwy w nauce więc poszedłem na produkcję. Po skończeniu studiów zacząłem szukać pracy, wysyłałem papiery na stanowisko inż. elektryka, zgodnie z wykształceniem, to oddzwaniali i proponowali stanowisko produkcyjne, bo takie miałem doświadczenie. W końcu fartem złapałem robotę jako elektryk, ale praca fizyczna, przynajmniej coś z zawodem. Teraz gdy wysyłam papiery na stanowisko inża, to jak oddzwaniają to proponują pracę jako elektromonter, elektromechanik… Nie pykło mi w życiu, wkrótce strzeli mi trzydziestka i już będzie za późno na jakieś zmiany. Coraz trudniej będzie wbić się na rynek pracy, bo młode wilki świeżo po studiach czekają w kolejce. Mogłem przez ten rok na studiach robić jakieś staże, praktyki, to może jakoś wybiłbym się…
10 -
Odpowiedz
W Krakowie jest tyle ofert pracy za rozsadne pieniadze ze na prawde nie ma po co jechac za granice. Wystarczy poszukac. Podrasowac cv i ganiac na rozmowy. Za ktoryms razem sie uda. Pozdrawiam. Sam bylem w podobej sytuacji jeszcze 1,5 roku temu. A teraz to inna bajka. Umowa na czas nieokreslony, 5 z przodu na umowie. A z branza nie mialem nic wspolnego wczesniej. Przekuj swoja zlosc na enwrgie do dzialania. Powodzenia.
30 -
Odpowiedz
Kurwar! Mam podobnie, tylko, że jestem rok po studiach. Fakt, że z innej branży, ale mam dokładnie takie same odczucia apropo co zrobić ze swoim życiem… Już leci trzeci miesiąc jak nie mogę znaleźć roboty… A pracodawcy, tylko umowa zlecenie lub na czarnucha. Nie dzięki. A własna działalność to jebane ryzyko, a „moja” branża jest już nasycona. Gówno.
Pozdro!30 -
Odpowiedz
Wiedz jedno że nie w pieniądzach tkwi szczęście
10 -
Odpowiedz
Pij,pij i jeszcze raz pij! Nie pomoże,ale będzie fajnie.
71 -
Odpowiedz
Ożeń się. Nie będziesz miał już dylematów. Żona zrobi z ciebie woła roboczego i postawi ci cel w życiu: wincy piniendzy, wincy, dej wincy, dej, dej, dej…
85 -
Odpowiedz
Bo studiowales chuj wie co. Studiuj np obliczenia wytrzymalosciowe i rob tylko jedno. I zacznij robote w bardziej wyspecjalizowanej firmie bo tak to sie uczysz chuj wie czego w tej robocie. Nastaw sie na nauczenie czegos zajebistego gdzie pozniej bedziesz mogl otworzyc swoj biznes.
12 -
Odpowiedz
Słuchaj, około 16 lat temu stałam przed podobnym dylematem. Moje życie potoczyło się dobrze, ale do dziś żałuję, że wtedy nie wyjechałam z Polski. Moja rada: wyjedź. Nie bądź murzynem Europy, tylko przyj na to, żeby zdobyć poza Polską robotę jako jakiś specjalista. Myślę, że to jest osiągalne. Nie masz rodziny, więc możesz poswięcić dużo czasu na karierę. Nie znam nikogo (moi znajomi są trochę po 40stce) kto tu osiągnał jakiś spokój, realny sukces, a mieszkam w miescie stołecznym gdzie w teorii jest najłatwiej.
Sama przerobiłam różne opcje, 15 lat na etacie, kilka lat własnej firmy (czyli ciągła walka, żeby klienci popłacili faktury). Teraz pracuję online za granicą – to okazało się najlepszą opcją, bo u nas jest chujowa kultura pracy. W tym jesteśmy daleko za murzynami. Tam mi płacą zawsze na czas, zarabiam lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Właśnie z tego względu radzę Ci tu nie siedzieć.61 -
Odpowiedz
Mam podobnie. Też kończę studia i chuja wiem co robić dalej. Język mam opanowany, bo też go studiowałam, więc mogę wyjechać z Polszy, ale jestem za bardzo zdygana na taki krok. Chyba najgorsza jest ta świadomość, że teraz się zacznie tyrka praktycznie do usranej śmierci. Zazdroszczę ludziom, którzy mają pomysł na siebie.
140-
Odpowiedz
Zagranica nie gryzie! Śmiało dziewczyno 😀 Walcz o swoją przyszłość!
00
-
-
Odpowiedz
Nawet nie wiesz ile osób ma ten dylemat, co ma zrobić i w którą stronę się skierować… Tego nikt ci nie powie. Jednak co dwie głowy to nie jedna i spróbuję ci nieco pomóc. Żeby się dowiedzieć czego tak naprawdę chcesz, to musisz próbować nowych rzeczy. Nie ma innej drogi. Sprawdzaj swoje koncepcje w praktyce, bo samo myślenie gówno ci da, zresztą gdyby tak nie było, nie pierdoliłbyś tutaj teraz o tym, prawda? Jest tak wiele rzeczy, które w trakcie tego wszystkiego, co będziesz robił, może się zdarzyć, że może się okazać, że zrobisz jeszcze coś zupełnie innego, czego nawet nie brałeś pod uwagę. Określ priorytety i zdecyduj. Wszystko ma plusy i minusy a czekanie na „doskonałą” opcję, to mrzonka – lepiej szybko włóż to między bajki. Chcesz wyjechać? To jedź. Nikt ci nie każe tam zostać na zawsze – zarób na kawał mieszkania a może i na całe i wracaj. Nie chcesz? Zostań w Polsce, tyraj na taśmie i po pracy rób coś z pasją dla dodatkowych pieniędzy, odkładaj ile możesz, a dalej się zobaczy. Nie chcesz? To odłóż kapustę i inwestuj ją w siebie, w coś co kochasz robić i z czego będziesz miał pieniądze – dzięki temu za jakiś czas stać cię będzie na kredyt i spokojniejszą głowę będziesz miał na czas spłaty tych swoich „czterech kątów”. Podałem kilka przykładów. Staraj się łączyć pomysły, robić hybrydy a nie stawiać sprawę na ostrzu noża „wóz albo przewóz”. Trzeba się będzie wysilić, ale uwierz mi, mnóstwo osób ma podobne problemy. W każdym bądź razie, życzę ci powodzenia!
30 -
Odpowiedz
witam! właśnie skończyłem 60 lat i z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że przejebałem życie w tym pięknym kraju gdzie każdy zrobi wszystko żeby cię wypierdolić, oszukać, podstępnie oskarżyć i zgnoić, nie ważne czy jest to urzędnik, pracodawca czy kolega. 30 lat temu miałem okazję zostać w Niemczech , miałem dobrą pracę, dobre wynagrodzenie i stabilną przyszłość ale zostawiłem to dla dobra rodziny / żona , syn/, która nie chciała się przenieść do innego kraju uważając , że tu się zmieni na lepsze. Niestety nic się nie zmieniło, jak byliśmy ubogim przedsionkiem „Europy ” tak pozostało, teraz obserwuję mojego syna jak się nagina w korporacji za chujowe pieniądze to mnie chuj strzela, oczywiście myśli on tak jak i ja przed 30 laty, że się coś zmieni, ale to co się obecnie dzieje w Najjaśniejszej woła o pomstę do nieba, nie zmieni się nic!!! Chcecie się zadłużyć do końca życia budując SWÓJ ukochany dom to zostańcie w tym przybytku luksusu, ale radzę Wam wypierdalajcie stąd jak najszybciej, bo za 30 lat obudzicie się tak jak ja z ręką w nocniku z przeświadczeniem, że spierdoliliście sobie życie, to mówię ja WKURWIONY 60-LATEK!!!! pozdrawiam niezdecydowanych:)
151 -
Odpowiedz
Ja w uk zarabiam na godzine wiecej niz wielu angoli I nikt tu za murzyna nie robi. Wiec daruj sobie jakies jebane wywody I obrazanie polakow na emigracji. Problem twoj to brak jaj, boisz sie poniesc porazke wiec w ogole nie startujesz w konkursie zwanym zycie tylko jestes wycofany. Ktos kiedys powiedzial ze kto boi sie porazki nigdy nie wygra. Ale czego mozna sie spodziewac po tobie. Wyjechales z malego misteczka lub tez innej wsi, kazdy klepal cie po plecach ze zajebiscie jedyny z plemienia na studia wyjebales a teraz ci wstyd ze chuja osiagasz. Przeczytalem twoje mierne wypociny i wyobrazam sobie ciebie moj rodaku, a wyobrazenie ciebie jest rownie zalosne jak ten tekst co zes go tu nam napisal. Slyszalem o takich co wyjechali do uk I sie zapozyczali zeby jakies prezenty kupic dla rodzinki zeby pokazac jak im sie powodzi. Zadluzeni w rzeczywistosci z tym ze oni poniesli ryzyko, a z ciebie zwykla pizda
21-
Odpowiedz
Nie rozumiem po co tak kogoś obrażasz? Jedyne co mi przychodzi na myśl, to że jakieś Twoje kompleksy się odezwały na hasło 'murzyn Europy’. Co Cię tak boli, że ktoś stoi przed jakimś dylematem? Po tym co napisałeś moje wyobrażenie Ciebie jest żałosne, a autor posta wydaje mi się inteligentnym gościem. Może sam jesteś tak prosty, że nie przeżywasz żadnych dylematów?
01
-
-
Odpowiedz
A ja tam pierdole wszystko i te gówno zwane chuj wie skąd polską…kij wam w dupe
10

bardzo dobrze, że ci zwracają uwagę, widać jeszcze w nardzie nie ma pełnej znieczulicy. oby ci jeszcze zaczęli srać na wycieraczkę. jak cie nie wychowali rodzice to może się nauczysz ponosząc konsekwencje swojej głupoty i egoizmu. a kolegów inni też mogą zawołać, ciekawe jak ciebie będzie widać, chojraczkę. nie pozdrawiam
Czy nie można tego zbierać po swoich ulubieńcach? Przecież to zaraza. Czym się różni gówność gówna psiego od gówna ludzkiego? A jak ja bym tak zaczął walić kupy po trawnikach, w piaskownicach i podcieniach, arkadach, sadzać stolce na betonach, chodnikach, srać na skwerach? Muszę kupić wiatrówkę! ~ Adaś M.
Mnie wkurwia jak ktoś nie sprząta po swoim psie. Rozumiem, ze ty jak wdepniesz w psie gówno to ci się podoba?
Wygladasz na typowa karyne o inteligencji chomika… co za problem posprzatac po psie? Tak sie robi w cywilizowanych krajach. Moze gosc byl z innego osiedla ale jest z tej samej planety, no ale najlepiej postraszyc sebiksami, poziom ameby. I jeszcze teskty, ze tylko sie czepiaja ci co sami robia syf. Puknij sie w pusty leb plastiku z remizy
Jak się chce mieć psa to trzeba po nim sprzątać. Jakoś to nie dziecięce kupy zalegają nagminnie na każdym skrawku trawy w mieście. I często też na chodnikach. Ja nie cierpię i reaguję ostro jak zauważę, że pies załatwia się pod moim płotem. Nie chce się sprzątać po psie ze swojego trawniczka to lepiej wyprowadzić i komuś pod płot.
A Ty, niby dorosła osoba i taką durną Chujnię piszesz? Naprawdę nic nie rozumiesz?
Zwykły prostak i syfiarz z ciebie i tyle….
Za niesprzątanie po psie wprowadziłbym dwie, następujące kary: mandat 50.000 zł, a w przypadku recydywy: kara śmierci, albo masz to gówno zeżreć. Murzyn terrorysta 🙂
nie licytuj się na winę tylko bez kitu sprzątaj te psie gówna twojego psa
Droga autorko ludzie to hipokryci swojego pod nosem nie widzą ale cudze pod lasem widzą jak na dłoni!
Co Ty pierdolisz? To, że gnoje srają na trawniku też jest chujowe, ale to nie znaczy że po psach nie trzeba sprzątać. Miałem kiedyś psa i normalne było dla mnie, że po nim posprzątam. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to nie powinien się nim zajmować. Nie każdy musi mieć psa. Psy są tak skonstruowane, że robią gdzie im wygodnie, ale to nie znaczy że każdy ma się cieszyć z wdepnięcia w ich odchody. Od tego jesteś, żeby je sprzątnąć. „Pytam kutasa, a jest pan z tego osiedla, że ma pan takie roszczenia? To pana trawnik? A bo to a bo tamto. Więc spytałam, mam zawołać swoich kolegów, żeby panu udowodnili, że to nie pański interes? Zanim się obejrzałam, już chojraka nie było.” – bez komentarza.
TWOJE osiedle? Straszenie kolegami? xD Jakaś kibolka chyba.
Nie wiem czy wiesz niedroga autorko, ale trzeba sprzątać po swoim zwierzaku.
Pewnie kolejna miłośniczka zwierzątek, weganka i lezbijka w jednym. Piszesz o tych gównach , bo cię pewnie pociąga jak ktoś sra Ci do ryja.Tak jak modelkom gównojadom.
A widzisz. A mnie denerwują właściciele psów, którzy mają pretensję o kiełbaski z ostrymi haczykami :). Do zobaczenia na spacerze 🙂
Sprzątanie po kundlu to twój zasrany obowiązek. Ale widać po twojej chujni że jesteś patologią i egoistką bo widzisz tylko swoje „podwórko”
Ty masz jeszcze czelność czepiać się, że ludzie nie chcą chodzić po gównie twojego psa! To kup sobie podwórko, zrób płot i tam uszykuj kibel dla psa. W publicznym miejscu gówno po sobie trzeba sprzątnąć wieśniaku
Rzeczywiście szkoda pyska otwierać. na tekst „mam zawołać swoich kolegów” powinnaś dostać strzał w ryj i kopa w dupę. Tylko ten rodzaj przekazu niewerbalnego będzie skuteczny. I wiesz co? Sraj sama na trawniki, szczaj i rzygaj, wolność rządzi!
sprzątaj po swoim obsrańcu
Karina ? To Ty ?
Jakbyś codziennie musiał dziecku czyścić buty z gówna, a czaseem nie tylko buty, bo jak ci sie berbeć w takie psie gówno wywali i rozryczy bo jeszcze niepewnie mu się chodzi, to byś rozumiał, że sprzątanie po psie ma sens.
tak Autorze, masz troche racji. ale szkoda czasu na te bzdury. Mamy niewiele czasu.
My wszyscy. Dlatego pisze ponizej co wazne. Koniec ostateczny jest przeznaczeniem nas wszystkich. ponizej moje rozwazania.
Śmierć nie byłaby prawdziwą śmiercią, gdyby cokolwiek miało nas po niej czekać. Ale ja jestem przekonany, że po śmierci nie ma już nic. Niezbyt przyjemna persperktywa? A skąd. Przyszedłem na świat zaledwie ćwierć wieku temu, a wcześniej przez tysiące lat mnie nie było i jakoś nie wspominam tego tragicznie! Po prostu życie jest chwilą — zaczęło się i tak samo się skończy. Nie ma w tym nic przerażającego — w przeciwieństwie do sytuacji, kiedy po śmierci miałoby się coś z nami jeszcze dziać. Po prostu nas nie będzie, tak jak to było dotychczas przez prawie całą historię świata — i tyle. Wyobrażanie sobie siebie w tym stanie nie ma sensu, bo nie będziemy w żadnym stanie! Na pewno nie będziemy cierpieć ani żałować, że czegoś nie zrobiliśmy — tylko żywi ludzie są do tego zdolni.
Boję się śmierci. Nie jej „konsekwencji”, tylko samego momentu. I tego, co będzie przed. Tego przede wszystkim…
A skad wiesz ze nic nie czeka? Byles po drugiej stronie? Poczytaj Dantego tzw. „Boska Komedie”. Poczytaj a zobaczysz, co moze czekac, szczegolnie w 8 kregu, to tak tematycznie…
Zawsze możesz przecież ruchać psa jak sra, trawnika nie będzie trzeba sprzątać a tylko się umyć i po krzyku!
Założę się, że autor tego wpisu wdepnie kiedyś w psią kupę i powie „Kurwa mać, ci jebani właściciele tych pieprzonych psów nie sprzątają po nich, a potem ludzie wdeptują w to całe gówno. No i jak, Burek? Już zrobiłeś? To teraz zostawmy Twoją kupę w spokoju i idźmy stąd, bo nie mogę patrzeć na to wszystko. (szeptem do siebie) Kurwa mać, nie nauczą się sprzątać po swoich psach. Głupi ludzie”. 😀
A gdyby tak autorka mieszkała w swoim domu i z własnym ogródkiem to też by gówien po piesku nie sprzątała? Już Ci widzę na tym ogródku popijającą poranną kawę wśród psich gówien. Chujnia to jest ale po psie nie sprzątać. I tyle w temacie.
Mam sąsiadów, którym to nie przeszkadza, łażą po tym trawniku i czasem… słychać jak ktoś wdepnie. Niestety czasem przyjeżdżają wnuki z dużego miasta i przeżucają gówna za żywopłot.
Posprzataj po swoim psie .Proste , Karyna