Nuda wszędzie, co to będzie?

Nuda wszędzie, co to będzie? A tak mniej poetycko: nuda w chuj. Ludzie są nudni w chuj. Tyle możliwości, tyle ciekawych rzeczy do sprawdzenia, ale prawie nikt tego nie realizuje. Z rówieśnikami to sobie można o pogodzie pogadać, bo nic ich nie interesuje poza chlaniem, ćpaniem i… spaniem, bo nie ruchają specjalnie. Ja pierdole. Czuje sie czasami dziwnie, kiedy ja wszedzie widze potencjalne rozrywki i zabawy, a reszta chce tylko się nażreć, wysrać i pójść spać. Rozumiem, gdyby faktycznie mieli w życiu ciężko, ale oni mają mnóstwo czasu wolnego. I jak go spędzają? Podskakując jak małpy w klubie, chlejąc browary na murku, ćpając do rapsów, słuchając bez przerwy muzyki i inne tego typu żałosne rozrywki. Zwierzyniec, kurwa mać! Czemu nikt nigdy niczego ciekawego nie inicjuje, nie ma żadnych ciekawych pomysłów, o niczym ciekawym nie potrafi powiedzieć. Każdy twierdzi, że jest szalony, a jest nudny w chuj i niczego szalonego nigdy nie robi, chyba że się schleje a i wtedy to kiepsko. I do tego wszystkiego ten jebany fejsbuk – siedzą ciągle na nim, lajkują, udostepniają, komentują. Ja pierdole, jaka nuda. Gdzie ja żyję? Oczywiście są ludzie, którzy potrafią się wykazać odrobiną spontaniczności, szaleństwa, nieszablonowości. Niestety jest ich bardzo mało, ale dzięki temu ja sobie takie osoby strasznie cenię. Ale ta nudna większość mnie wkurwia! Chujnia i śrut!

64
30
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Nuda wszędzie, co to będzie?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak jest. Ale podziel się pomysłami na te alternatywne sposoby spędzania wolnego czasu, z chęcią posłucham. Ja na przykład chcę wsiąść na rower i jechać w pizdu i spać w miejscach, które akurat mi się spodobają i jara mnie to. Problem, że już nikogo innego…

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Chociaż nauczyłaś się w porę jeździć na rowerze.. Do mnie nikt nie miał cierpliwości a teraz jak próbują mnie nauczyć, to z kolei mi się nie chce.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Defekt Muzgó – Nuda

    1

    3
    Odpowiedz
    1. twój słownik ma chyba kurwa defekt skoro piszesz „Muzgó”

      0

      1
      Odpowiedz
  4. Tak są w człowieku tłumione pomysły. Ja chcę na przykład być częścią rolkowego gangu coś typu wstępu z Taxi3 z bazą w jakiejś sekretnej melinie, podejmujący działalność propagandowo – konspiracyjną. Ale to nie zabawa tylko manifest wolności, metafora człowieka wijącego się w sobie z powodu nudy, ograniczeń swego człowieczeństwa, tnącego przejazdem błyskawicy szary wolno idący tłum. Dużo pieprzenia na ten temat. Ktoś chętny pisać bo znajomy nikt

    3

    1
    Odpowiedz
  5. Ma intuicja podpowiada mi, że masz predyspozycje, by zastukać do furty Szklanego Zamku, albowiem początkiem tej drogi jest zakwestionowanie otaczającej rzeczywistości. Niewielu ma na to odwagę, jeszcze mniej – by zrobić to otwarcie. Wszak to droga przez cierpienie, ostracyzm i banicję ze społeczeństwa, a często i obelgi i potwarze, a w chwili słabości cichy, złowieszczy cios w plecy, nierzadko zanim jeszcze powinie ci się noga. Dlatego lew jest królem zwierząt, bo nawet w chwili słabości potrafi rozszarpać stado hien. Ale tylko promil promila potrafi przybrać jego grzywę, konsekwentnie zapełniając powstałą pustkę w duszy czymś wartościowym, a nie flaszką złojoną do filozoficznego żłobka przy ognisku.

    3

    1
    Odpowiedz
  6. Albo czytając chujnie 😀 Nie no, serio kiedyś to dzieciaki na dwór wychodziły, a teraz to ulice puste, aż szkoda patrzeć. Biedne bachory dostały pewnie właśnie iPhona na swoje 7 urodziny.

    2

    2
    Odpowiedz
  7. My naród wybrany wypowiemy się o kwesti spędzania wolnego czasu na wsi a raczej permanentnego narzekania gojów tam mieszkających na brak rozrywek,otóż na wsi owszem nie ma tylu przybytków w których można się dobrze zabawić i miło spędzić czas ale na wsi jest coś czego w mieście nie ma czyli nieograniczona nieomal przestrzeń a to jest już pole do popisu dla inteligentnyvh ludzi których w czasach prymitywnej i otępiającej amerykanizacji praktycznie prawie już nie ma(co nie znaczy że nie istnieją bo istnieją ale jest gatunek na wymarciu)którzy mogą się wykazać swoją nieograniczoną inwencją,elokwencją,wyobraznią i puścić wodze fantazji dzięki czemu do głowy przychodzą im często pomysły wręcz niesamowite i niezwykłe żeby nie powiedzieć szalone i ocierające się mocne wrażenia,bo wieś jest stworzona dla takich ludzi,ale taki8ch ludzi prawie już nie ma dlatego robaki plują i gnoją swoją wieś i zwalają swoją winę na nią za swoją beznadziejność,pustość,ograniczenie umysłowe i prymitywizm

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Gadasz jak bierny, czekający na inicjatywę innych koleś. Nie wkurwia Cię, że ludzie nie mają inicjatywy samej w sobie, tylko wkurwia Cię, że nikt nic ciekawego nie inicjuje, a przez to Ty nie masz co robić. Bądź więc taki jaki chciałbyś żeby inni byli i sam zacznij coś robić, a nie pierdolisz, że nikt Cię nie zaprasza w ciekawe miejsca.

    2

    1
    Odpowiedz
  9. Bosze w końcu ktoś kto ma podobne zdanie do mojego. Też mnie to denerwuje. Ludzie są w chuj nudni, bezradni i do tego pragmatyczni.
    Samarytanin.

    3

    0
    Odpowiedz
  10. (nie mam polskich znakow w klawiaturze) A Ty? Co takiego ciekawego robisz w odroznieniu od kolegow i kolezanek? Moge sie zalozyc, ze tak samo siedzisz na fejsie, cpiesz do rapsow. Racja, nuda jest chujowa. Ale daj przyklad, kogo ostatnio zapytales o towarzystwo do robienia czegos ambitnego, kiedy ostatnio sam zrobiles cos fajnego w oderwaniu od monotoni?:)

    1

    1
    Odpowiedz
  11. Co to za ciekawy pomysł? Może pomogę Ci go zrealizować;)

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Możesz napisać co takiego ciekawego ty robisz w odróżnieniu od swoich znajomych? Wnioskuję po twoim wpisie, ze jesteś tak samo nudny jak reszta społeczeństwa. Zresztą nuda to pojęcie względne. Dla jednego nudne jest czytanie książek, dla drugiego pływanie na golasa w Bałtyku zimą. Kazdy lubi co innego, każdego inne zajęcia kręcą.

    1

    1
    Odpowiedz
  13. na facebooku jest grupa podroznik/podrozniczka poszukiwani…jesli lubisz podroze
    jesli lubisz sport, ale wkurwiaja Cie ludzie (ja tak mam, np uczeszczalem na sztuki walki, ale przestalem bo przestalo mnie bawic, ze mam gdzies byc o jakies godzinie i ze sami glownie ludzie starsi wiekiem-malo kto w wieku 20-25lat lubi sport, wiekszosc to banda hipokrytow ktorych opisales), w kazdym badz razie-zacznij biegac
    jesli lubisz niesamowite historie, a wkurwia Cie czytanie ksiazek-zacznij je pisac sam. Ja sie ostatnio nudze po kurwie, to znaczy w sumie nie nudze i nie ostatnio, od zawsze mi czegos brak w zyciu, probowalem to lepic znajomymi, dziewczynami, sluchalem rodzicow (no na swoj sposob, bo oczywiscie chlalem i cpałem jak glupi, ale sluchalem ich w glupotiach w rodzaju „idz na studia”) i wszystko chuj 🙂 znowu jestem w miejscu w ktorym bylem kiedys, z tym ze juz nie mam ochoty patrzec na innych, planuje sobie gdzies pojechac za niedlugo na tydzien, pochodzic, pzowiedzac nowa kulture, w wolnych czasach biegam, cwicze- to zajebiste, bo nie dosc ze endorfiny, to jeszcze w niezlej formie jestem, zrobilem sobie blokade na porno- (mialem niedawno dziewczyne z ktora chcialem juz byc, a ona nagle tak z dupy zerwala i czuje ze bylem z nia bo nie chcialem byc sam a z pornem mam z problem, bo nie chce miec dziewczyny- nie dosc, ze czuje ze jestem teraz w zbyt zjebanej sytuacji zyciowej zeby miec kogos prawdziwego- nie mowie o tepej dzidzie, to jeszcze do tego bycie w zwiazku wiaze sie z kosztami, a zreszta seks to super sprawa, ale dobrze sie zastanowic w zyciu i sprobowac sie wybic i zrobic cos nowego)…kurwa pisze jakos nieskladnie, ale chodzi mi ogolnie o to: probuj nowych rzeczy, a jak ktos Ci mowi, ze bedzie chujowo (najczesciej wlasna glowa w ktorej masz zakorzenione „bedzie chujowo” od innych kretynow) to to pierdol rowno i sprobuj i tak; ja np teraz zamierzam, jutro albo pojutrze kupuje se bilet i tydzien pochodze z namiotem po grecji albo gdzies gdzie cieplo pod koniec kwietnia i wcale nie dlatego bo ktos mnie tam zbaierze, ale dlatego bo nie potrzebuje tego kogos, bo sam sobie jestem Bogiem i przyjacielem 😀 panuj nad swoim zycie, bo nikt inny nad nim nie zapanuje

    4

    0
    Odpowiedz
  14. @12 zajebisty wpis

    2

    0
    Odpowiedz
  15. 2021 i nic sie kurwa nie zmieniło

    0

    0
    Odpowiedz

Nie umiem

Wkurwiam sie na siebie samą. Mam taki zjebany charakter, że czasem po prostu nie mam do siebie sił i płacze. A mianowicie chodzi o to, ze musze wszystko umieć. A jak czegos nie umiem to odrazu panikuję, boli mnie brzuch, ręce dygoczą mi jakbym była chora na coś. Przez to, ze mam taki zjebany charakter jestem chora. Oczywiście to wszystko przenosi się na serce które niedługo mi jebnie. Chciałabym sie nie przejmować a wychodzi na to, ze przejmuje się najmniejszymi drobnostkami. Czasami to już chciałabym dostać jebanego zawalu i się tak nie męczyć przez coś co i tak nie ma znaczenia a ja cierpię. Jutro wtorek a ja juz sie przejmuje jakimś jebanym konkursem którego i tak pewnie nie wygram. Nienawidzę swojego srutowatego charakteru … : (

43
31
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Nie umiem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie umiesz? To się kurwa naucz! Życie nie jest po to, żeby użalać się nad sobą, tylko po to, żeby z niego korzystać! I przede wszystkim: Zacznij wierzyć w Siebie! To podstawa. Nie ma na świecie ludzi, którzy potrafią wszystko. Nie przejmuj się! Uwierz w Siebie. Nikt inny tego za Ciebie nie zrobi. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Twoja dolegliwość wykluwa się w ognisku w psychice. U psychologa dostaniesz skierowanie do psychiatry, a u psychiatry worek chemii za grube $. Tak działa obecnie prawie każdy z tych, którzy mieli pomagać ludziom – zamień miejscami dwie pierwsze litery w słowie 'psychologia’. A czasem potrzeba niewiele, by udrożnić psychikę człowieka. Jeżeli chcesz porozmawiam z Tobą i spróbuję zlokalizować ten zator. Nic za to nie chcę. Nie wiem, czy to będzie z sukcesem, ale często mi się udaje. walter-alf małpa wupepeel

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Masz nerwicę natręctw kochana. Tak samo jak ja :/

    0

    0
    Odpowiedz
  5. W nowym świecie wystarczy że będziesz umiał goju wydajnie i ciężko zapierdalać a także posiadać będziesz niesamowitą wytrzymałość fizyczną i to już wystarczy żeby przetrwać do 40-roku życia(maksymalny wiek osiągany przez goju w NWO)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To tak jak ja,prezes EURO MEBEL.Tylko w odróżnieniu od ciebie,gamoniu płci tej drugiej,istotnie,prezes wszystko umie.No,prawie wszystko…Ale u prezesa to są geny.Także nie masz się czym przejmować,gamoniu,bo miejsce,które ty chcesz osiągnąć,jest już zajęte.Takie życie.Nie wygrasz konkursu,powiadasz…Przygotuj się i dasz radę.Więcej wiary w siebie!!!Szkoda,że nie napisałaś,co to za konkurs.Prezes podpowiedziałby ci jak się przygotować.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jak jesteś fajna,to ci mogę pomóc w wielu rzeczach moim berłem.Huehuehuehuehuehue

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zwiększ potencje.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Przestań być tak samokrytyczna. Jesteś wspaniała – mało kogo obchodzą rzeczy których nie zna i nie umie. Nauka Cię cechuje – daje Ci siłę. A to, że się przejmujesz jedynie dowodzi tego, że Ci zależy. Dzięki swojemu „zapędowi” możesz coś osiągnąć. Jesteś tzw. PERFEKCJONISTKĄ z tego co napisałaś. Świetna cecha. Moja ulubiona we mnie samym. Po mimo tej cechy nauczyłem się pewności siebie i wyeliminowałem stres z życia ^^ Kocham to 🙂
    Też do tego dojdziesz. Gwarantuję. Uwierz w siebie.
    Samarytanin.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kochana mam dokładnie to samo, chodziłam po lekarzach, bo mnie bolał brzuch i opuszczałam lekcje, bałam się nowej szkoły. Ale teraz jest już lepiej, pomaga ziołowa herbata i podchodzenie do życia na luzie, nie napiszesz konkursu to trudno świat się nie zawali jeszcze będziesz miała dziesięć konkursów 🙂 Nie wpadaj w panikę, czemu od razu zakładasz, że ci się nie uda?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Kochana miałam dokładnie to samo, chodziłam po lekarzach, bo mnie bolał brzuch i opuszczałam lekcje, bałam się nowej szkoły. Ale teraz jest już lepiej, pomaga ziołowa herbata i podchodzenie do życia na luzie, nie napiszesz konkursu to trudno świat się nie zawali, jeszcze będziesz miała dziesięć konkursów 🙂 Nie wpadaj w panikę, czemu od razu zakładasz, że ci się nie uda? Wyobraź sobie, że odbierasz najwyższy wynik i wygrywasz ten konkurs to pomaga 🙂 Zdrówka życzę, bo to jest najważniejsze 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  12. W życiu chodzi o śmierć ! Nie wolno się martwić SMIERĆ

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Chyba wolę twoją chujnie,wszystko musze umieć od mojego odkładania wsystkiego na później,leserowania.Następny etap to pytania egzystęcjalne,a potem już tylko depresja….

    0

    0
    Odpowiedz

29 lutego czyli poważna sprawa

Sprawa która mnie przerasta. Pracuję w pewnej firmie na pewnym stanowisku, zarobki takie jakie trzeba, praca mi odpowiada i jestem z niej zadowolony bo zgodna z wyuczonym fachem. Razem ze mną pracuje Natalia – można powiedzieć że pracujemy w zespole dwuosobowym. Oboje jesteśmy inż budownictwa i zajmujemy się pewnym projektem, mamy razem biuro, jak ona ma nawał zadań albo wolny dzień to przejmuje jej obowiązki i odwrotnie. W pracy dogadujemy się bez słów, jest nić porozumienia. przy tym Natalia mogłaby być modelką, jest wściekle inteligentna i co tu dużo mówić, podoba mi się. Oboje single. Dzisiaj podczas jakiejś gadki-szmatki przy pracy zakląłem pod nosem, a ona do mnie coś w stylu „nie mów tak brzydko w mojej obecności” (tak się przekomarzamy) „jak będziesz wyznawał miłość, albo na ślubnym kobiercu też będziesz tak brzydko mówił? (ha ha ha)” No i jakaś gadka na ten temat.
później doczytałem gdzieś w sieci, że W Anglii panował kiedyż zwyczaj że 29 lutego, raz na 4 lata kobieta mogła sobie wybrać męża. Proszę państwa, to i kilka innych rzeczy o których nie napisałem wspaniale się uzupełnia. To jest cała chujnia. Generalnie ludzie w pracy widzą że sie mamy ku sobie. Z jednej strony dziewczyna jest świetna, z drugiej jestem po toksycznym związku i mam trochę obawy przed dwulicowymi kobietami, z trzeciej związek w pracy? nie wiem co o tym myśleć. Laska naprawdę mnie kręci i w ogóle jest chemia.

37
35
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "29 lutego czyli poważna sprawa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jedź na ręcznym – zetrą się klocki, rozwalą tarcze i z żalu odechce ci się amorów.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Za dużo analizy. Przestań myśleć głową a zacznij główką. Natalia daje ci jasny przekaz weź się do roboty!!!!! Chyba, że chcesz być tym „drugim”.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Poważna sprawa to będzie jak nastanie nasz upragniony New World Order i i będziesz musiał goju wybierać między zmieleniem twej kupy mięcha zwanej ciałem razem ze swą wybranką albo rozstaniem na zawsze ale z szansą dożycia 40 roku życia(maksymalna długość życia gojow w NWO),więc wybieraj jaka opcja jest dla ciebie odpowiedniejsza,ale wybieraj szybko bo czas nagli i chwile twej sielanki są już policzone

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Kurwa, debilu, ty to masz problemy… Ja dostałem praktycznie opierdol, bo pamiętałem o jej urodzinach (Tak, dokładnie tak: BO PAMIĘTAŁEM. Znajdźcie mi drugi taki przypadek -a żyję już kupę lat i w życiu by mi nawet do łba nie przyszło- to stawiam flaszkę razem z zagrychą.), a ten ma wielki problem, bo ma chemię z jakąś panną, za którą lata… Wiesz, weź się od razu z tego problemu powieś, bo innego wyjścia na taką traumę przecież nie ma… Jednego idioty będzie mniej, pula genetyczna się poprawi.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nad czym tu się,gamoniu,zastanawiać??!!Pyta się ciebie prezes EURO MEBEL.Aż ci ktoś ją sprzed nosa sprzątnie??? Później będziesz jęczał,że nie spróbowałeś.Lepiej żałować,że spróbowałeś,niż tego że olałeś temat.Olejesz-będziesz się później być może i całe życie domyślał,jakby to było.Tym bardziej,że jest chemia,wszystko jest na tak.Toksyczny związek…Nie u ciebie jednego,gamoniu.A że w pracy? No i co?Choć prezes musi przyznać,że słyszał o miejscach pracy,gdzie takie związki są zakazane.Ale równocześnie,w całej swej jasności,prezes musi stwierdzić,że wątpi,iż twoje,gamoniu,miejsce pracy, takowym było.Nie ma za co.Spocznij.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. nie macza sie piora w sluzbowym kalamarzu vel nie bierz dupy z tej samej grupy.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dalej czekaj aż ktoś ją w końcu znajdzie i poderwie. A Ty (PAJACU) dalej będziesz przy biurku kwitł i słuchał jak to ona jest happy z tym nowym facetem. A z Toba zacznie gadać o okresie bo o czym innym gadać z GEJEM. OGARNIJ się. Lepiej zapytać i dostać kosza niż żałować, że się nie zapytało i nie zna się zakończenia bajki.
    Decyzja należy do Ciebie.
    Chcę przeczytać w komentarzach co zrobiłeś.
    Albo zostań ofiarą związków i zacznij czytać jak to jest mieć okres.
    Samarytanin.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Działaj. Potem będziesz żałować że nie spróbowałeś. Możesz też żałować jak nie wyjdzie, ale to pierwsze gorsze.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nie ma nic gorszego, jak widywac swoją panne 24h na dobę. Na początku fajnie, później udręką. Nie radzę wchodzić w taki układ. I dlaczego piszesz, ze jest dwulicowa, skoro oboje jesteście singlami?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. hahaha ciebei i ta twoja natalie, to bym kurwa wzial za szmaty, i wjebal prosto do gnoju… na koneic zajebal widlami po lbie. Chuj ze wsi inzynier ja jestem

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Pisz co wyszło.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kolega z kom. 11 ma rację. Ale zawsze możesz zmienić robotę albo ją wysłać na „macierzyński”. Bierz co ci się należy.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Dużo czasu minęło a Autor nic nie napisał. Czyli czyta książki o jajeczkowaniu i oczyszczaniu 🙂 Okres.
    Wniosek – nic nie zrobił.
    Samarytanin.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Tylko, że nie napisałeś – o co ci chodzi? Jesteś w wymarzonej sytuacji – pracujecie razem, razem siedzicie w pokoju sam na sam, czasu na gadkę multum, na dotyk, podryw, wszystko kurwa i nie musisz się spieszyć do tego, a ty zamiast działać to kurwa twoja szwa – piszesz na chujni o tym. Jesteś mega zjebem, bo ludzie, którzy nie mają takiej sytuacji, nie widzą laski, a im zależy, nie mają możliwości poderwania, albo mają 3 minuty na tydzień, albo tylko fejsbuka, a ty masz pipę wyłożoną na tacy i jeszcze płaczesz. Czego kurwa płaczesz? Czego potrzebujesz? Żeby cię matka za rękę doprowadziła do niej? Jeszcze jakieś głupie gadki o 29 lutym – kogo obchodzą te analizy? To nie ma znaczenia. Pizdaś!

    0

    0
    Odpowiedz

Pasja kontra szkoła

Postaram się nie rozpisywać. Otóż chodzę do gimnazjum, materiału w chuj dużo, testów tyle że ja pierdole. I jak tu się rozwijać? Nie chodzi mi tutaj o naukę, bo i tak nic mi się nie przyda. Mam pewne hobby. Mianowicie gram na gitarze. W niedalekiej przyszłości chciałabym założyć zespół. W niedalekiej, czyli zanim skończę liceum. Chociażby tak żeby sobie wspólnie pograć ze znajomymi. Ale kurwa nie mam jak, bo jedyne co umiem zagrać w całości to Smoke on the water. Dlaczego? Dlatego że za mało ćwiczę. A dlaczego za mało ćwiczę? Przez szkołę. W weekend zakuwam do piątej rano, żeby mieć dzień wolny. Wtedy ćwiczę. Ale dwa dni w tygodniu to zdecydowanie za mało. Uczę się tylko dlatego, żeby matka nie dawała mi kar. Tak, dobrze myślisz drogi czytelniku. Dostaję karę na tydzień, za trójkę. Tak się zastanawiam, czy by tej nauki nie rzucić w pizdu, i wziąć się za ćwiczenia. Na studia nie pójdę, nie ma kurwa mowy. Jeszcze dwa lata w gimnazjum i trzy lata liceum, jeżeli ten pierdolnięty rząd niczego nie zmieni do tego czasu. Będzie ze mnie kurwa drugi Satriani :DD Cieszcie się życiem, nie narzekajcie na to co macie, podążajcie za swoimi marzeniami, je realizujcie i nie poddawajcie się! Pozdrawiam, hejterzy pocałujcie mnie w dupę.

44
51
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Pasja kontra szkoła"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nauka w gimnazjum? Testów duzo? Oj dziecko, co ty wiesz o życiu 🙂

    2

    4
    Odpowiedz
  3. Kurwa, do momentu materiału w chuj i gimnazjum, pomyślałem, no nie oceniam chujni od razu, to nic, w gimnazjum jest trochę materiału, nie jest tego może mnóstwo. Ale kurwa. Jebany gimbus. Wielka mi pasja – gitara. I tak nie będziesz jak Deep Purple, bo jesteś chujowy. Gówno, a nie zespół założysz. Jebane siano w głowie. Skończysz jako śmieć grający na rynku. Tak się uczysz, a dostajesz trójkę? Myślisz, że efektywne jest uczenie się cały dzień? Co to za pierdolenie? Realizujcie marzenia? Ile masz lat? 4 czy jakieś tam 14? No, tak zaraz weźmiesz mnie za „hejtera”, bo takie śmiecie nie potrafią znieść krytyki, ani rzeczywistości.

    1

    2
    Odpowiedz
  4. Twoją pasją goju winno być podnoszenie potężnych ciężarów,tachanie na barach ogromnej ilośc piachu,machanie kilofem i rozbijanie kamieni w skale w czasie błyskawicznym i wiele innych rzeczy które będziesz musiał w pocie czoła i trudzie wykonać w nowym porządku świata,więc nie czekaj dłużej i czym prędzej zabierz się za owe pasje bo czas nagli i każda minuta i sekunda zbliża cię do NWO i zanim nadejdzie chwila nieludzkiego zapierdolu na chwałę naszego narodu wybranego w czasie którego tylko najtwardsze jednostki przetrwają katorżnicze i nieludzkie warunki będziesz mógł z nadzieją wypatrywać dnia w którym stuknie ci 40-sty rok życie(a potem już tylko ziemia cię pochłonie i robale wpierdolą)

    0

    2
    Odpowiedz
  5. co masz do rządu głupia dzido? chuja wiesz a komentujesz.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Jeśli nie masz zamiaru studiować, lepiej wybierz zawodówkę lub technikum (lepiej na tym wyjdziesz)

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Też gram na gitarze i chodzę do 3 liceum. Świetnie Cię rozumiem, ale prawdziwa chujnia to Cię dopiero czeka niestety jak zobaczysz co to liceum.To jest dopiero prawdziwa chujnia. Pozdro, gitarzyści i muzycy to fajni ludzie a nie jakieś tępe chujki.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. „Nie chodzi mi tutaj o naukę, bo i tak nic mi się nie przyda” – gówno wiesz o dojrzałości i życiu „na swoim”. Gdybym mógł cofnąć czas, poświęciłbym więcej czasu na naukę. Mam 29 lat i ciągle się uczę bo wiem, że nadal wiem za mało. Mam hobby i pasję. Sport + MTB. Dobrą pracę, kasę średnią, ale lepszą niż 40% Polaków. A gdybym się uczył więcej miałbym teraz więcej. To jak pracujemy za młodu wpływa na to kim jesteśmy kiedy dojrzejemy. Gitara Ci nie ucieknie. Muszę Cię jednak zmartwić. Nie masz talentu skoro nauka gry tak ciężko Ci idzie. Zastanów się czy nie zmienić „pasji” na hobby i szukać czegoś innego.
    Samarytanin.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Jak w gimnazjum jest tyle nauki to jak te wszystkie przychlasty przechodzą z klasy do klasy?!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Dokładnie, sam chodzę na jedną z najlepszych uczelni informatycznych płacę nie małe pieniądze i nie mam czasu na realizację własnych projektów.

    Bez tych studiów, żył był jak Pan z kupą kasy z moich projektów.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Admin, co Ty za ścierwo puszczasz? Gówniarza który ma pseudoproblemy?

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Szkoła to gówno ! Instytucja do wystawiania papierków tzw. świadectw, którymi można dupę podetrzeć. Na palcach jednej ręki mogę wymienić nauczycieli, którzy rzeczywiście przez cały okres nauczania (podstawówka, gimnazjum, technikum, drugie technikum zaoczne) podchodzili z pasją do przedmiotu i rzeczywiście chcieli żeby coś zostało uczniom na przyszłość w głowach, a nie tylko sztywne regułki na pamięć, wzory na kurwa objętość graniastosłupów, skróconego mnożenia i dodawania i inne duperele bez których oczywiście według ich i całej reszty nie można żyć. I oczywiście przebieg lekcji 90 % nauczycieli: Początek lekcji: jeb, temat na tablicę, pierdu pierdu jakieś wzory, regułki, 10 % tłumaczenia (kto zrozumiał to git, a kto nie to niech sobie rozkmini w DOMU) zadania do rozwiązania na tablicy które 2 najbystrzejszych z klasy umie w miarę rozwiązać i na koniec praca domowa której jak ktoś kurwa nie ma ojca inżyniera też sam nie ruszy. A chuj z tym, dobrze że już to mam za sobą ;P

    2

    0
    Odpowiedz
  13. teraz co trzeci gimbus i licealista gra na gitarze, więc konkurencja jest ogromna. I chyba już bardziej opłaca ci się uczyć.. Po za tym nie przejmuj się talent to talent, od razu się to łapie. jak nie umiesz, to nie umiesz. no i zespół.. heh, fajne marzenia…powodzenia bez pieniędzy i znajomości gimbusie.]:

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Kurwa wzialbym ci tego ibaneza czy inne gowno na ktorym grasz, wyjebal do gnoju razem z tobom glowom na dul. to bylem ja chuj ze wsi

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Stary, a raczej młody – byłem taki sam, jak Ty w gimnazjum, tylko jeszcze byłem bity za przekonania. Uciekałem z lekcji, ćwiczyłem i co? I chuj to wszystko strzelił z depresji i stresu, nie gram już od 5 lat, kończę drugi rok studiów (chujowych, swoją drogą). Pograć z kimkolwiek było mi dane może w liceum, ale i tak na chwilę, bo znalazł się ktoś lepszy – ktoś, kto ćwiczył. Nie poddawaj się i rób to do końca, albo porzuć w pizdu. Jeszcze Ci wszystkiego dojdzie, nauki, wkuwania. Twoja matka też powinna zejść z tonu, oceny są dla Ciebie, a nie jej niespełnionych ambicji.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Rozumiem Cię 50/50

    Rozumiem, bo matkę pojebało z tymi karami, na życie trzeba mieć pomysł nie wykształcenie.
    I szkoła to gówno owszem, z tym, że ja w gimnazjum opierdalałem się i srałem na nauczycieli a rodzice rozumieli że jakieś wosy i inne przedmioty dla frajerów mi się nie przydadzą.

    Z drugiej strony, muzyka to gówno.

    0

    2
    Odpowiedz

Miałeś, chamie, złoty róg…

Patrzę po waszych twarzach na ulicy, patrzę we wasze żałosne elaboraty, a im młodziej tym gorzej i co widzę? – frustracja, beznadzieja, przekleństwo, rezygnacja, bezsilna wściekłość. Człowieku, co się z tobą stało? Gdzie przedaliście swe dusze i komu? Bo za ile, to nie muszę pytać. Za psie guano. Za garść kłamliwych iluzji, podtartych papierową umaczaną w szambie obietnicą. Miałeś być wojownikiem, zdobywcą, kosmonautą eksplorującym dalekie planety, urzekającą w swej dobroci i pięknie księżniczką, gwiazdą na firmamencie, wirem życia, wulkanem witalności… A kim jesteś teraz? Bladym warzywem srającym w gacie przed anonimowym matrixem? Wyprutym z człowieczeństwa truchłem, kołyszącym się zombie, żywym trupem snującym się po betonowej pustyni swojego obozu pracy. Za jeszcze kilkanaście wiosen spłyną z ciebie pod kroplówką ostatnie soki do szpitalnej kanalizacji, naprawdę tak wymyśliłeś swoje życie? Przestraszyłeś się pięści z plastiku? Czy w ogóle wymyśliłeś kiedykolwiek swoje życie? Czy
pamiętasz kim byłeś, gdy czytałeś dziecinne bajki? Czy tli się w tobie
jeszcze iskra piękna? Nie zduszona brudną płachtą cynizmu, butwiejącym
łajnem nienawiści, czy żyjesz jeszcze?
Bo my żyjemy i mamy się kurwa nienajgorzej. Mamy jeszcze siłę napluć temu choremu systemowi na twarz. Chowamy swoje twarde pały w miekkich pochwach, grzejemy, czekamy, aż nadejdzie moment, że przypierdolimy.
Pakujemy, trwamy, stoimy, obserwujemy. W cieniu. Trzymamy języki za zębami. Obserwujemy ciebie, was. Widzimy w tobie siebie upadłego, ale nie upadamy. Widzimy ciebie upodlonego, ale się nie upadlamy. Czekamy, który z was upadłych pyskiem w błoto nie poczuje się skrzywdzony przez boga i historię. Patrzymy, który się podniesie, by pójść z nami.
Którego morda nadaje się w lodowaty kubeł. Którego przyodziewek nadaje
się do reperacji. Którego wychudła postura do nakarmienia, której
złamana psychika do wyprostowania, którego ideały do poskładania,
której serce do wlania weń nadziei, którego serce do wiary
podtrzymania.
Tym w brawurowej misji udział będzie dany! Wystąpicie z nami, by w
niewidzialnym dla tłuszczy w ich ślepocie przedsięwzięciu zdobywania
naszej gabońskiej kolonii nad ciepłym morzem, serca swe niczym oręż wykuwać. To do Was apel, koloniści Nowej Ziemi o wystąpienie ochotników o mężnym sercu i zuchwałej postawie gotowych kroczyć w awangardzie naszego Księstwa Wichrowych Mórz na obcych póki co, choć nie wiadomo, czy właściwie wrogich ziemiach.
Awanturnicy, szmuglerzy, bankruci, nierządnice, brudni motocykliści,
wyrzutkowie ze społeczeństwa, poliamorystki, kredyciarze frankowi,
rozwodnicy, cudoziemscy legioniści, znachorki, zielarki, szarlatani
wszelkiej maści, fałszerze dokumentów, włóczędzy, magistrzy
europeistyki, trubadurzy, cichodaje, apostaci, recydywiści, rzetelni
dziennikarze, heretycy, południce i wszelkie inne upadłe anioły
powstańcie z kolan, wyjdźcie z cienia i wstąpcie w nasze szeregi, by
przeciwstawić się nowemu chujowemu porządkowi świata!
Każdy chętny lub chętna na dołączenie do tej obrazoburczej
drobnomieszczańskie widzenie świata ekspedycji desantowej winien
sklecić przynajmniej 5 zdań o sobie i swoich motywach (wiem, trudne
słowo) działania w dowolnym europejskim języku, załączyć swoją
podobiznę (może być narysowana) i aplikować w nasze progi.
Ponieważ nie jesteśmy w stanie po minionej krucjacie nikomu nic w
powszechnie akceptowanych przez zbiorową psychozę tłumu denarach
zapłacić, nie stawiamy specjalnych wymagań wstępnych, poza względną
subordynacją i lojalnością naszym ideałom oraz umiarkowanej liczbie i
skali nałogów.
Selekcja nie będzie mordercza, na starcie odpadają tylko tchórze bojący
się własnego cienia, roszczeniowcy, złośliwe gnomy szukające zwady za
wszelką cenę i pokemony uzależnione od telefonów i internetu, natomiast
morderczy będzie trening przygotowawczy w Szklanym Zamku (mądrej głowie dość dwie słowie, a głupków nie chcemy), który będzie miał miejsce jeszcze tej wiosny.
Kto go przeżyje – wypierdoli skutecznie z kraju tego. Za miskę żarcia, skleconą z naszego ostatniego wora dobrego ryżu, względnie dobre słowo i poklepanie po plecach dostanie haust prawdziwego życia w naszej ziemi obiecanej, a być może nawet
będzie zbawiony.

2
0

No1

Witam
zawsze byłem zaradny dobrze zarabiałem i wszystkim na około pomagałem. teraz jestem bez pracy i miałem jedną cicha próbę podcięcia sobie żył dalej mi to chodzi po głowie mam kupę długów komornicy mnie nękają a ja nie mam pracy nie mam siły rano wstać najlepiej to bym przespał swoje życie nie wiem co mam ze sobą zrobić chciałem podciąć sobie żyły ale to chyba nie jest wyjscie sam nie wiem jak nic nie zrobie to się poddam ale weś coś zrób jak z każdej strony mi nic nie wychodzi

2
0

Miałeś, chamie, złoty róg…

Patrzę po waszych twarzach na ulicy, patrzę we wasze żałosne elaboraty, a im młodziej tym gorzej i co widzę? – frustracja, beznadzieja, przekleństwo, rezygnacja, bezsilna wściekłość. Człowieku, co się z tobą stało? Gdzie przedaliście swe dusze i komu? Bo za ile, to nie muszę pytać. Za psie guano. Za garść kłamliwych iluzji, podtartych papierową umaczaną w szambie obietnicą. Miałeś być wojownikiem, zdobywcą, kosmonautą eksplorującym dalekie planety, urzekającą w swej dobroci i pięknie księżniczką, gwiazdą na firmamencie, wirem życia, wulkanem witalności… A kim jesteś teraz? Bladym warzywem srającym w gacie przed anonimowym matrixem? Wyprutym z człowieczeństwa truchłem, kołyszącym się zombie, żywym trupem snującym się po betonowej pustyni swojego obozu pracy. Za jeszcze kilkanaście wiosen spłyną z ciebie pod kroplówką ostatnie soki do szpitalnej kanalizacji, naprawdę tak wymyśliłeś swoje życie? Przestraszyłeś się pięści z plastiku? Czy w ogóle wymyśliłeś kiedykolwiek swoje życie? Czy
pamiętasz kim byłeś, gdy czytałeś dziecinne bajki? Czy tli się w tobie
jeszcze iskra piękna? Nie zduszona brudną płachtą cynizmu, butwiejącym
łajnem nienawiści, czy żyjesz jeszcze?
Bo my żyjemy i mamy się kurwa nienajgorzej. Mamy jeszcze siłę napluć temu choremu systemowi na twarz. Chowamy swoje twarde pały w miekkich pochwach, grzejemy, czekamy, aż nadejdzie moment, że przypierdolimy.
Pakujemy, trwamy, stoimy, obserwujemy. W cieniu. Trzymamy języki za zębami. Obserwujemy ciebie, was. Widzimy w tobie siebie upadłego, ale nie upadamy. Widzimy ciebie upodlonego, ale się nie upadlamy. Czekamy, który z was upadłych pyskiem w błoto nie poczuje się skrzywdzony przez boga i historię. Patrzymy, który się podniesie, by pójść z nami.
Którego morda nadaje się w lodowaty kubeł. Którego przyodziewek nadaje
się do reperacji. Którego wychudła postura do nakarmienia, której
złamana psychika do wyprostowania, którego ideały do poskładania,
której serce do wlania weń nadziei, którego serce do wiary
podtrzymania.
Tym w brawurowej misji udział będzie dany! Wystąpicie z nami, by w
niewidzialnym dla tłuszczy w ich ślepocie przedsięwzięciu zdobywania
naszej gabońskiej kolonii nad ciepłym morzem, serca swe niczym oręż wykuwać. To do Was apel, koloniści Nowej Ziemi o wystąpienie ochotników o mężnym sercu i zuchwałej postawie gotowych kroczyć w awangardzie naszego Księstwa Wichrowych Mórz na obcych póki co, choć nie wiadomo, czy właściwie wrogich ziemiach.
Awanturnicy, szmuglerzy, bankruci, nierządnice, brudni motocykliści,
wyrzutkowie ze społeczeństwa, poliamorystki, kredyciarze frankowi,
rozwodnicy, cudoziemscy legioniści, znachorki, zielarki, szarlatani
wszelkiej maści, fałszerze dokumentów, włóczędzy, magistrzy
europeistyki, trubadurzy, cichodaje, apostaci, recydywiści, rzetelni
dziennikarze, heretycy, południce i wszelkie inne upadłe anioły
powstańcie z kolan, wyjdźcie z cienia i wstąpcie w nasze szeregi, by
przeciwstawić się nowemu chujowemu porządkowi świata!
Każdy chętny lub chętna na dołączenie do tej obrazoburczej
drobnomieszczańskie widzenie świata ekspedycji desantowej winien
sklecić przynajmniej 5 zdań o sobie i swoich motywach (wiem, trudne
słowo) działania w dowolnym europejskim języku, załączyć swoją
podobiznę (może być narysowana) i aplikować w nasze progi.
Ponieważ nie jesteśmy w stanie po minionej krucjacie nikomu nic w
powszechnie akceptowanych przez zbiorową psychozę tłumu denarach
zapłacić, nie stawiamy specjalnych wymagań wstępnych, poza względną
subordynacją i lojalnością naszym ideałom oraz umiarkowanej liczbie i
skali nałogów.
Selekcja nie będzie mordercza, na starcie odpadają tylko tchórze bojący
się własnego cienia, roszczeniowcy, złośliwe gnomy szukające zwady za
wszelką cenę i pokemony uzależnione od telefonów i internetu, natomiast
morderczy będzie trening przygotowawczy w Szklanym Zamku (mądrej głowie dość dwie słowie, a głupków nie chcemy), który będzie miał miejsce jeszcze tej wiosny.
Kto go przeżyje – wypierdoli skutecznie z kraju tego. Za miskę żarcia, skleconą z naszego ostatniego wora dobrego ryżu, względnie dobre słowo i poklepanie po plecach dostanie haust prawdziwego życia w naszej ziemi obiecanej, a być może nawet
będzie zbawiony.

36
49
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Miałeś, chamie, złoty róg…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zapomniałeś kurwa o pierwszej zasadzie Fight Clubu?!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ssaj człona

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tak to jest, jak sie dobrze zarabia a nie odkłada pieniędzy. Ppdejrzewam, ze gdybyś odkładał z 500zl miesięcznie nie miałbyś problemu z komornikami. Ale jak sie woli balować i nie myśli o przyszłości to tak jest…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Krew męstruacyjna mojej dziewczyny przeraźliwie cuchnie, jak wracam z pracy to już na rogu ulicy czuję ten ohydny swąd, ale nie rzucę jej bo mi dobrze i często daje 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Czy to ten ciul od zzwadronu śmierci? Kuźwa, wcale się nie zdziwie jak na imię mu Mirek 🙂 Pewnie słuchał Pudzian Band – Dawaj na ring 🙂 Ale daje takie jeszcze wrażenie, że jest Illuminatą bo napisał bóg z małej i chce go obarczyć o wszelkie winy, bo mówi o obecnym chaosie i o nadziei potem a więc może Ordo Ad Chao, bo mowa o kraju nad ciepłym morzem więc możliwe, że Izrael, bo apel do wszelkich niegodnych, bo mowa o Szklanym Zamku więc może Świątynia Jerozolimska. Również przeciwstawia się NWO a więc establishmentowi. Jednak istnieje również możliwość, że się zasiedział w teoriach konspiracyjnych, cierpi na choroby psychiczne i poszło mu to wszystko w baniak 🙂 A może ja już jestem taki pojebany i wszędzie widzę satanizm HAHA

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jesteś kretynem

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Poeta się znalazł. Ktoś musi na nas robić więc skończ pierdolić.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Problem w tym że upadli do których apelujesz są tacy bo tak wybrali. Powstanie przeciw systemowi nie rozwiąże problemu. Zacytuje kwestie z Matrixa o którym wspomniałeś „-czy to znaczy że kiedy będę gotów, będę mógł unikać kul? -To znaczy że kiedy będziesz gotów, nie będziesz musiał.” Monstrum

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Wy to znaczy kto???
    Polecam Ci wizytę u dobrego psychiatry.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Patałachu, najpierw naucz się interpunkcji. W samym tytule wstawiłeś niepotrzebnie dwa przecinki.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ale Manifest!!!ja pierdziu!ludu, zapierdalaj na barykady!ruchy!ruchy!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Panie Nasz Mesiu!Wracaj i to natychmiast!!!przyczyny osobiste nie mogą zmóc Pana naszego Mesia!!!Czy mamy cię pomścić???

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Kolejny pseudo satanista? Założę się, że masz nie więcej niż piętnaście lat szczylu. Wypierdalaj się ciąć!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Czy to Apokalipsa Sw.Jana ?ale tak na serio dobrze gada polac mu .

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ale pierdolenie, wzialbym cie za kudly i zapierdolil widlami przez leb a potem wsadzil do gnoju za izba. To ja Chuj ze wsi

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Poetą nie będziesz. Mierne to to.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Kiedyś będą Cię interpretować na j. polskim.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. ło kurwa masz chłopie fantazje

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Ło kurde żesz

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ta fantazja na nic zda się goju w starciu z tym co jest nieuniknione bo nie ma żadnej siły odśrodkowej która mogłaby dać odpór sile i potędze narodu wybranego który jest za cały horror i dramat wszystkich gojó i tego świata

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Zmień dillera.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Wolność, równość, kaszanka !

    0

    0
    Odpowiedz
  24. a ty co ksiądz?

    0

    0
    Odpowiedz

No1

Witam
zawsze byłem zaradny dobrze zarabiałem i wszystkim na około pomagałem. teraz jestem bez pracy i miałem jedną cicha próbę podcięcia sobie żył dalej mi to chodzi po głowie mam kupę długów komornicy mnie nękają a ja nie mam pracy nie mam siły rano wstać najlepiej to bym przespał swoje życie nie wiem co mam ze sobą zrobić chciałem podciąć sobie żyły ale to chyba nie jest wyjscie sam nie wiem jak nic nie zrobie to się poddam ale weś coś zrób jak z każdej strony mi nic nie wychodzi

55
39
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "No1"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przecinki, kurwa.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ludziom należy pomagać, ale należy to robić z głową bo inaczej Ciebie wykiwają i wyssają z Ciebie wszelkie soki życiowe. Przykładowo jeśli ćpunowi dasz hajs by miał na chleb to możliwe, że popełnisz błąd bo on będzie zbierał ten hajs na dragi. Ale inaczej zrobisz jeśli spróbujesz go przekonać do odwyku i to może być jakaś realna pomoc. Więc z tym należy uważać. Ludzie to są naprawdę hieny i wykorzystają Twoje dobro do swoich egoistycznych celów. Działają na zasadzie przetrwa najsilniejszy aniżeli przetrwa najbardziej dobry. Oczywiście nie wszyscy tacy są o czym należy koniecznie pamiętać i dobrze jest badać ludzi by sprawdzić kim są. Ale to dobro Ci się opłaci u Tego na górze a mówię Ci, jest On jak najbardziej realny. Gdyby ludzie poznali to co ja to by dawno do Niego uciekli. „weś coś zrób jak z każdej strony mi nic nie wychodzi” tu się zastanawiam nad tym czy nie jesteś już przewrażliwiony i tak Ci się tylko wydaje czy może masz klątwę nad sobą. A klątwa jest realna i nie słuchaj się nikogo kto mówi inaczej. Tutaj znowuż znam bliską mi osobę która kiedyś kogoś w nienawiści obarczyła klątwą a zrobiła to bo została przez tą osobę zgwałcona. Gwałcicielowi się ponoć życie spieprzyło po całej linii. Więc jeśli to drugie to idziesz do spowiedzi a potem egzorcysta. A jeśli nie to i tak warto iść do spowiedzi a do egzorcysty tak by się sprawdzić. Tyle od mnie. Pozdrawiam i życzę powodzenia. I nie popełniaj samobójstwa bo to naprawdę słabe i jest ucieczką a ucieczka to nie rozwiązanie. Zmierzenie się sam ze sobą i wzięcie pełnej odpowiedzialności za swoje życie, to jest rozwiązanie godne dorosłego człowieka.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Jeżeli naprawde jest ci ciężko i nie dasz rady tego spłacić to zapoznaj się z ogłoszeniem upadłości w Angli. Uciekasz do Angli, ogłaszasz tam upadłość i zaczynasz od zera.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zwroc sie do boga. On nadal z Toba jest.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. jesteś śmieciem. nigdy nie byłeś na topie. byleś dziwkarskim gównem!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. dobrze zarabiał a ma kupe długów. kupe to masz w pustym łbie! Komornicy cie nie nękają, tylko odzyskują pieniądze śmieciu!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Komornicy to cie nekaja chyba nie bez powodu. Powodzenia tam i zycze wszystkiego dobrego bo ja bym ci zajebal widlami i wsadzil lbem do gnoju jak to robie to pisal Chuj ze wsi

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Człowiek się pogubił, a niektorzy to tylko czekają, żeby mu jeszcze dowalić. Wstydźcie się, marne kreatury.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Czy tu czy tam słowiańskie ścierwo zawsze będzie traktowane jak gówno które w każdej chwili może rozdeptać jego pan żyd no chyba że wróci do słowiańskich korzeni i stworzy wspólnote z pozostałymi państwami słowiańskimi potężny blok antyżydowski ale to nie jest raczej możliwe bo polaczki swych zażydzonych łbów nie odparchacą

    0

    0
    Odpowiedz
  11. I dobrze ci tak karaluchu jebany, my żydzi tu będziemy żądzić i to u nasz masz długi ty kurwi połciu. Jahweeeeeee!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ja pierdolę, jeśli twoim problemem jest brak pracy, to po prostu zacznij jej szukać, a znajdziesz. I to jest jedyny kłopot? Ja też kiedyś zarabiałem 3500 na rękę, a teraz jestem gównem i nie zarabiam nic, ale to nie powód, by się załamywać.

    0

    0
    Odpowiedz

Pustka

Zaczynam powoli tracić nadzieję, że coś się w moim życiu zmieni na lepsze. Mam prawie 23 lata, nigdy nie miałem dziewczyny i wszystkich rzeczy które za tym idą, nie wiem co to znaczy miłość, za to samotność poznałem dogłębnie. Nigdy w życiu nie miałem lekko, ciągła walka z problemami. Teraz też nie mam, znowu jestem bez pracy i brak większych perspektyw. Nie wiem co mam ze sobą zrobić, którą drogą pójść.. Czuję że pewne rzeczy w życiu już mnie ominęły i że tego nie da się cofnąć. Wiele lat temu odizolowałem się od ludzi, na tyle ile to możliwe. Stałem się też niewierzący. Generalnie to nie wiem po co jeszcze chodzę po tym świecie, po co żyć dźwigając brzemię niedoli? Od dawna mam myśli samobójcze, właściwie to już oswoiłem się z takim stanem beznadziejności. Chciałem lepiej wyrazić to co czuję, ale chyba nie potrafię, nigdy wcześniej się nikomu nie żaliłem, bo w sumie nie mam nawet kom. Pozostaje mi teraz tylko czekać na opinie, psychoanalityków, ekspertów od psychologii i innych autorytetów moralnych 🙂 Pozdrawiam wszystkich podobnych do mnie 😉

0
1

Moje życie jest dziwno-psychiczne

Miałem to pisać na jakimś dojrzalszym forum (psychiatrycznym?), ale mam wrażenie że to i tak chuja da. Zacznę od opisywania chujni po kolei zacznę od początku. Cześć wszystkim chujanom, oby wasze chujnie nie były aż tak chujowe jak chujowa jest moja (chujnia). Zacznijmy może od tego że widzę u siebie pierwsze objawy odpierdalania na umyśle (shizofrenia albo coś jak urojenia). Zaczynało się od zaburzeń kompulsywnych typu odpierdalanie dziwnych rytuałów jak powtarzane dziwnych sekwencji ruchowych (miałem wrażenie że jak tego nie zrobię to wszechświat się na mnie zemści że kurwa wpadnę w wir czasporzestrzennej odchłani) Na szczęscie nikt tego nie widział. Zanim wyjdę z chaty musze pogasić korki zakręcić zawór wody pochować wszystko co wywoła pożar bo jak w miejscu publicznym mi odpierdoli i nie będzie jak wykonać tych kurwa czynów to co zrobię prawdopodobnie będę siedział z burzą w głowie jak moja chata się zalewa i pali na raz bo wszechświat się na mnie mści. Trochę o mnie mam prawie 18 lat (maj kończę) nie mam kolegów ani koleżanek wogóle nie mam facebooka telefon wyjebałem jak mi odjebała palma od dwóch lat kurwa dążę do rozpierdolenia swojego życia sam nie wiem czemu, chociaż w szkole idzie mi dobrze świadectwo z paskiem i te sprawy. Ogólnie mam wrażenie że rzeczywistość nie istnieje albo że jest namiastką tego co nam wpajano (teraz zaczną się psychogadki o bezsensie życia) My jako biologiczne kukiełki tak pewni swojej samoświadomości która jest iluzoryczną zbieraniną doświadczeń. Każdy tak pewny swojej odrębności jako jednostka poznawcza myśli że życie wieczne istnieje i wszystko stworzone zostało dla niego podczas gdy jesteśmy niczym. Cały świat jest jednym wielkim kurwidołkiem pływającym w pustej 3 wymiarowej czasoprzestrzeni z odrobiną jebanej materii zwanej wszechświatem. Jesteśmy kurwa niczym żyjemy by żyć jako suma wypadkowa wszystkich fizjologicznych popędów codziennie to powtarzamy mówiąc jakie życie jest wspaniałe i twórcze a tak naprawde kazdy skonczy w piachu.
Objawy odjebania sie czasem nasilały były wizje przewidzenia trzy dnia myślałem że umrę na raka nie i robiłem naprawde wszystko co uroiło mi się w głowie, były przewidzenia gadanie do siebie zaniki pamięci (nie pamiętałem co wczoraj robiłem albo nie poznawałem siebie ze zdjec z przed 2 lat) teraz jest w miare okay po takim czasie znam siebie i swoj umysl zeby nad nim zapanowac. Na szczescie nikt nie wie bo bym skonczył w psychiatryku w kaftanie teraz trzeba powoli wrócić do rzeczywistości problem w tym że każdy ma na mnie wyjebane jakbym kurwa nie istniał mam wrażenie że jakbym znikł to nikt by nie zauważył W szkole nikt ze mną nie gada tylko są wyrzuty o coś (kurwa o co im chodzi to nie wiem) Z resztą Ci którzy kiedyś się ze mną kumplowali i odeszłem mają życie poukładane jeden bardzo zamknięty sobie gość znalazł dziewczynę bardzo fajną z resztą, Od wszystkich ludzi którzy utracili ze mną kontakt życie staje się lepsze to się kurwa nie dziwie że ludzie się ode mnie trzymają z daleka, Mam wrażenie że wszystkich dołuje że ludzie każdy po kolei wini mnie za swoje porażki i niecierpi mnie tylko poprostu musi mnie znosić, To uczucie jest chujowe ludzie są w pobliżu bo muszą bo szkołą bo klasa razem lekcje itp. A oprócz tego mają wyjebane. Pomijają inne moje dziwactwa to wszystko

4
0