Jebany sasiad

No jakby to kurwa zacząć , a więc dzień wcześniej przyszło awizo (bo jakby kurwa listonosz nie mógł wejść piętro wyżej) . No to że sobota to chuj idę o 8 rano na poczte , odbieram wszystko cacy oł eł. I KURWA wracam do swoich jebanych 4 ścian, jestem przy furtce do bloku i idzie sąsiad z klatki obok (jebany nowobogacki co to nie on) jebany wie że mieszkam klate obok bo to nie pierwszy raz się zdarzyło i apogeum kurwa:
Jestem metr od furtki, byle debil by wiedział, że chcem przez nią przejść gdy ten debil mi zamknął ja przed nosem lampiąc się na mnie.

48
48

Fetysze

Miałem dziewczynę, która miała bardzo straszny fetysz: lubiła zabawiać się na szyszkach. Jej marzeniem był pokój w szyszkach, na niej facet, ona krzyczy, bo na szyszkach. Panowie, pytajcie dziewczyn o ich fetysz na 1 randce.

59
70

Albo solo, albo się nie wpierdalaj

Do cholery, co się dzieje z tymi wszystkimi szczeniakami? Ja rozumiem, że mówiąc synowi, żeby uważał, jeśli już idzie na imprezę, to i tak niepotrzebnie się wysilam, bo on moje rady ma w dupie… Ale czy trzeba na dyskotekach obijać sobie mordy? I to nie tradycyjnie, jak kiedyś, jeden na jednego, dostanie w ryj każdy i koniec potyczki. Teraz to tylko cała gromada na jednego chłopaka i zlaliby na śmierć. Co się odpierdala na tym świecie, że rodzice nie potrafią nauczyć swoich dzieci, że trzeba zachowac choc resztki godnosci? Dno, kurwa, istne dno. W grupie mocny, a jak co do czego, to galotami jeden z drugim trzesie.

102
51

Czuję się jak dziwka!

Ughhhh kurwa to okropne. Mam 19 lat i chłopaka od prawie 2 lat, ludzie maja mnie raczej za cicha, mila dziewczynę. Moj chłopak jest zajebisty, kochany, wrazliwy, pracowity, a nasz związek należy raczej do udanych, kłótnie są, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby skakać w bok, czy coś takiego. A teraz? Po ponad 3 miesiacach erotycznej stagnacji wariuje! Seksu nie uprawiałam, jakoś zawsze mi się to przereklamowane wydawało. Ale inne rzeczy tak, i to sporo… I tu jest problem! Czuję się jak dziwka, ciągle myślę o seksie a najgorsze jest to, że nie koniecznie ze swoim chłopakiem. Ja pierdole…… Nie wiedziałam, że takie zboczone obszary we mnie istnieją. Wiem, że to strasznie chujowe, ale ostatnio nawet chciałabym żeby mnie zerżnęło stado jakichś przystojnych facetów. Ten pierdolony seks wypełnia 99,9% moich myśli! Aaaaaaaaaaa kurwa, jak żyć chujawianie?

45
76
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Czuję się jak dziwka!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. kobieto-wiemze to banalne, ale ulżyj sobie bo to grozi poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi(tymi fizycznymi jak i psychicznymi) i nie zawracaj sobie głowy morałami-bo życie nigdy nie jest moralne tyle w temacie..
    taki sam problem/odwrotnie

    0

    0
    Odpowiedz

Zona mnie wkurwia

Żona mnie wkurwia. Nie od dziś – za to coraz bardziej. 12 lat młodsza dupa może być dla 48latka przekleństwem. Nie nadrabiają tego ani jedrne cycki ani długie nogi ani jedrne pośladki. Tym bardziej że są dla mnie tak dostępne jak lot na księżyc…
Wkurwia mnie też jej matka a moja teściowa. Jej dulszczyzna doprowadza mnie do furii. Matka-kwoka zaślepiona matczyną miłością i rozkochana w mojej żonie i reszcie synusiow.
Najstarszy synus – ,,pan oficer,, w wojsku. Tępy trep – w domu teściowej brakuje tylko jego ołtarzyka…
Mam kurwa serdecznie dość i nie zanosi się żeby ten 2015 rok miał coś zmienić.
Może rozwód? A może od razu się kurwa powiesić?

58
37
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Zona mnie wkurwia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Oj ,chłopie!!!Jestem w podobnej sytuacji.Mam 45 lat i 3 lata młodszą żonę.A rodzinka żony doprowadza mnie do furii.Dwie porypane siostrzyczki (moje szwagierki) sprawiają, że nawet na święta do nich już nie jezdze.Nie muszę z debilami się spotykać .Mieszkam 90 km od nich.Ale żoneczke ciągnie do rodzinki..

    0

    0
    Odpowiedz

Rozjebany związek i ogień z tyłka węża

Wiecie co? Czuję w sobie taką wszechogarniającą chujnię, że nawet sobie nie wyobrażacie. Byłam z facetem 11 miesięcy, z czego przez ostatnie dwa ciągle się żarliśmy. Głównie to ja spinałam pizdę o byle co, ale on też miał w tym swoje udziały. W 11 miesiącu (jakbym, kurwa, pisała o ciąży słonia) zerwaliśmy, ale po tygodniu pękłam i wróciliśmy do siebie. Znowu byliśmy razem, cisza przed burzą… a tu jak nagle nie jebnie coś… i znowu kłótnie. Dzień w dzień, cztery raz po dwa razy i tak w kółko. I jak byłam już tak bezsilna, że stałam na moście i uginały się pode mną nogi, to jego kumpel mnie ściągnął. Za dupę i z powrotem do życia. Poszliśmy na spacer, piwo, gadanie, przytulanie. Spoko. Na drugi dzień też się spotkaliśmy. On wiedział, że mi się pieprzył związek, wiedział, że mam ochotę zerwać. I co zrobił? Okręcił mnie wokół palca. Stworzył tak miłą atmosferę,buzi buzi, tańczenie, noszenie mnie na rękach, że mi coś odpierdoliło i zerwałam. Potem mnie olał. Jak zrozumiałam swój błąd i, że kocham tego frajera, to już za późno było. I jak tu żyć, jak się powaliło na ryj wszystko? Chujnia.

25
72

Ruch (nie)Narodowy

Wkurwiają mnie od początku istnienia. Każda dyskusja z nimi sprowadza się do tego że wyzwą cię od zdrajców. Pierdolą cały czas o odzyskaniu Kresów Wschodnich ale po co? To jest nieopłacalne z kilku powodów:
-Praktycznie nie mieszkają tam Polacy
-Organizacje międzynarodowy nie obchodzi to że kiedyś należały do nas
-Każda nasze roszczenia wobec ziem utraconych na wschodzie = roszczenia Niemiec do ziem na zachodzie
Czy tak trudno to zrozumieć?

54
68

Zachowałam się jak szmata

Otóż moi drodzy chujanie mam strasznego kaca moralnego. To się zdarzyło na imprezie sylwestrowej na którą zaprosił mnie chłopak, który jest mną zainteresowany. Wszystko było fajnie do czasu. Przegięłam z alkocholem i przestałam panować nad swoim zachowaniem. Kurwa, upiłam się i zaczęłam całować się z innym chłopakiem, który jest na dodatek 3 lata młodszy ode mnie i ledwo go znam. Mój bliski kolega to zobaczył i się wkurwił i kazał przekazać mojej koleżance że ma na mnie wyjebane. Gadałam z Nim o tym incydencie przepraszałam Go ze sto razy ale nie jest tak kolorowo. Wtedy ta mała „przygoda” wydawała się fajna bo jakoś nigdy nie chodziłąm na Bóg wie jakie imprezy i zawsze byłam zamknięta w kontaktach z chłopakami więc chciałam zaszaleć chociaż raz. A jak teraz popatrze na to trzeżwym okiem czuje się hujowo jest mi źle, bo zraniłam naprawdę fajnego chłopaka. I jeszcze gdyby nie ten mój bliski kolega to na sylwka pewnie zamulałabym w domu… Jednym słowem chujnia. Ps: Najlepsze życzenia na nowy rok.

35
80
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Zachowałam się jak szmata"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Na po na poczatek małe calowako a następnej alko i ostre ruchanie. Dobrze ze Cie olał, wyczuł pismo nosem.

    3

    0
    Odpowiedz

Spostrzeżenia na temat ludzi

Witam w Nowym roku i bla bla bla… Co roku zaczyna się gadanina o tzw. postanowieniach noworocznych. Postanowienia hmm… ktoś to niezbyt trafnie ujął. Jak dla mnie to po prostu niespełnione marzenia albo kompleksy no ale zwał jak zwał. Nie należę do ludzi szczęśliwych i żyjących dniem, oj niee… każdego pierdolonego dnia zastanawiam się co będzie za kilka lat, czy znajdę wymarzoną pracę, założę rodzinę itp itd. Nie wymagam od życia fortuny, jachtów i imprez z najlepszymi modelkami, bo jestem zwolennikiem dewizy „Masz to na co sobie zapracowałeś”, no chyba, że jesteś synem/córką bogacza ( też tutaj nie rozumiem nagonki na takie osoby, kuźwa ludzie, co oni mają zrobić ? zastrzelić się bo mają bogatych rodziców? )Co do postanowień to boli mnie brak samozaparcia. Dużo moich znajomych, tutaj też m.in. ja, chciałoby coś ze sobą zrobić, ale kończy się to zwykle na piwie na ławce albo jeszcze gdzie indziej,ew. po 2 tygodniach na tekście „nie da się”. Chuja prawda! Wszystko się da, tylko jesteśmy za leniwi, wolimy się opierdalać przed komputerem, korzystać z używek i wmawiać sobie że się nie da. Podziwiam ludzi, którzy mają pasję w życiu, nawet jeśli to układanie domku z zapałek to jeśli podnosisz sobię poprzeczkę i czerpiesz radochę z tego to jesteś w moich oczach kimś. Tutaj też druga kwestia, większość hobby kosztuję. Nie każdego stać na grę w golfa, jazdę wyczynowymi samochodami, sporty ekstremalne czy choćby kulturystykę. Dlatego życzę Wam w Nowym Roku żebyście mieli zawsze pieniądze na realizacje swoich pasji i pozdrawiam wszystkich którzy mają siłę by spełniać wszystkie swoje postanowienia!

66
36

Small talk

Jak ja nienawidzę rozmawiać o niczym z ludźmi, których ledwo znam. Jebane konwenanse narzucają jakieś wstępne rozmowy o pogodzie, telewizji czy motoryzacji. Sprawa jest prosta – są ludzie, z którymi od razu da się nawiązać kontakt i z którymi zarówno rozmowa na pierwszym spotkaniu, jak i każdym następnym, przebiega gładko. Są też tacy, z którymi zwyczajnie ciężko znaleźć wspólny język. No i kurwa nic dziwnego, ludzie są różni! Skoro nie mogę nawiązać z kimś sensownego kontaktu, to po chuj się trudzić na jakieś pierdolenie o pogodzie? Oczywiście wymowne milczenie jest wtedy nie na miejscu, bo wychodzi się na sztywniaka.

66
34