Nie umiem albo nie chcę pomagać???

Wkurwia mnie to niesamowicie, że olewam tych co czegoś ode mnie chcą. Nie wiem czemu ale zawsze wydaje mi się, że każdy czegoś ode mnie oczekuje i że ja to powinnam spełnić- bo on jest moim ojcem, bo on jest moim bratem więc „powinnam i powinnam”. Wyjechałam za granicę, więc powinnam ich ściągnąć i załatwić im pracę, mieszkanie. Sama nie wierzę w siebie i brakuje mi tego umiejętnego postawienia na swoim – żeby pozwolili mi się wykazać i dać lepszą robotę. To nie – potulnie zgadzam się na pomiatanie, a inni nie pytają – tylko biorą. Wcześniej, jak jeszcze siedziałam w Polsce i pytałam uprzejmie znajomych – CZY MOGLIBY MI POMÓC to totalna olewka. A teraz nikt się mnie nie zapyta czy mogłabym… tylko kurwa -załatw. Chodzi mi o tą bezczelność? Brak uprzejmości? Może ja to tak odbieram, ale no kurcze. Moja mama właśnie tak sobie poczyna – „załatwisz ojcu pracę, załatwisz bratu pracę, bo wciąż nie ma kasy”… Ale jak z nimi rozmawiam, to żaden się nie zapyta jak tu jest co trzeba zrobić, na co się przygotować, gdzie szukać, jak to wygląda – że co przyjadą na gotowe? Już widzę jak to będzie wyglądało, jak ich wszedzie za rączkę trzeba będzie prowadzić i wszystko załatwiać. A jak ja chcę porozmawiać, ponarzekać, znaleźć u nich wsparcie i „kopa w dupę”, żeby mi ktoś powiedział, że będzie dobrze i usłyszeć dobre słowo, którego mi tak brakuje, to nie ma chętnych do rozmowy. Wkurwiłam się! A do tego – ledwo uwolniłam się od nich, ciągłej kontroli i bycia z nimi 24h na dobę, tak znowu powrót. Wkurwiłam się! przemawia przeze mnie czysty egoizm i jest mi przykro, że tak do tego podchodzę ale takie mam odczucia. Amen.

47
51
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Nie umiem albo nie chcę pomagać???"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Powiedz im że na twoim zmywaku wszystkie stanowiska są obsadzone

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jak mnie wkurwia ta wasza babska świadoma schizofrenia wy niestabilne emocjonalnie łajzy

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Spoko też tak miałem. Ojciec wyganiał mnnie z domu za robotą, a jak sobie załatwiłem wyjazd za granicę, to po miesiącu zgadnij kto się wpychał do mnie na chatę? I co? I była krótka piłka: przecież mnie wygoniłeś z domu, to jak mamy mieszkać razem?:)))

    0

    0
    Odpowiedz

Ten pech i życie jest pojebane czy popierdolone?

Cześć nieudaczniki tacy sami jak ja albo i nie przez całe życie mam pierdolonego pecha zaczne od rodziców matkę mam alkocholiczkę i w dodatku chorą na z twardnienie rozśiane ojca który wyjebał by dom w powietrze z butli gazem bo ogrzewał dom zamiast węgiel kupić siostrę jedną co zajebała broń mojemu staremu i poszła do szkoły zaczeła strzelać nią przypadkowo na lekcji PO druga siostra się kurwi i kiedyś też podpaliła by dom bo cygara nie zgasiła tylko brat jest normalny a ja to chuj go wie kto w gimnazjum chujowo mi szło z nauką jak zaczełem chodzić do średniej szkoły to jebła mnie policja pjanego na rowerzę i dostałem kuratora na trzy lata skończyłem szkołe nie mogłem znaleźć pracy potem poznałem dziewczyne chodziłem z nią rok i zdradziła mnie teraz już dzięki bratu pracuje nawet dobrze zarabiam ale mnie w domu niema i niemogę znaleźć kobiety kolegów mam mało a przyjaciół wogóle w sobote rozjebałem auto na płocie sąsiada miałem dosłownie sto metrów do domu przez głupote bo zapierdalałem jak szatan WSTYD mi jest obgadują mnie teraz na każdym kroku wogóle wszystko umnie to patologia oprucz mojego zdrowia jak narazie ale czuje że też się niedługo spierdoli

40
73
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Ten pech i życie jest pojebane czy popierdolone?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pierdol to, najgorsze jeszcze przed tobą

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Ta chujnia wygląda jak gówno. W ogóle wiesz co to są znaki interpunkcyjne?

    1

    1
    Odpowiedz
  4. jedna gwiazdka, nawet prowokować dobrze nie potrafisz, pacanie.

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Naucz się pisać po polsku, bo Twój styl pisania do dopiero chujnia. Pozdrawiam.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. A jak napisałem kiedyś chujnię, że patologia wychowuje patologię, to mnie skwitowaliście jako idiotę.
    Bardzo dobry wstęp. To nie jest pech kolego, to życie w Polsce, a co gorsza, w niezbyt normalnej rodzinie. Nie piszę tego, żeby ciebie urazić, bo nie mamy wpływu na to w jakiej rodzinie się rodzimy. Rozmawiaj z ludźmi mądrzejszymi od siebie i trzymaj się ich rad.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Do tego jesteś pizda i chuj w jednym, bo nie widzę ani jednego, kurwa ANI JEDNEGO przecinka. Tego się nie da czytać, to rzygi są. Aż dziwne, że gdzieniegdzie są polskie znaki. Spierdalaj na lekcje polskiego o ile jeszcze pamiętasz drogę do szkoły, tumanie.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Używaj kropek i wielkich liter.

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Ty to jednak tuman jesteś!

    0

    1
    Odpowiedz

Święta i marketing związany z nimi

Strasznie mnie denerwuje, kiedy zaraz po reklamach zniczy i innych pierdół związanych ze świętem Wszystkich Świętych, zaczynają się reklamy na 6 grudnia i 25, czyli mikołajki i Boże Narodzenie. Włączam TV, patrzę, a tam reklama Orange (świąteczna oferta na jebanego Szajsunga). No ludzie ogarnijcie się do jasnej cholery! Mamy 5 listopada, miesiąc do mikołajek, ponad miesiąc do Bożego Narodzenia. Mam wrażenie, że już ludźmi nie kierują pobudki duchowe, tylko jakiś jebany marketing kurwa! Chujnia i śrut.

45
54
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Święta i marketing związany z nimi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Amen kurwa !

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Pierdolisz, pewnie na wigilii pierwszy zaczniesz napychać mordę pierogami i to jeszcze przed opłatkiem a tu pierdzisz o pobudkach duchowych.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Ja nie widziałem, bo nie mam telewizora

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zacznie sie gdy bedzie reklama swiateczna koka koli.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie oglądam telewizji. Nie mam tego problemu 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  7. To jest tzw „magia świąt” czyli ludziom zaczyna odpierdalać. Nic tylko brać miniratkę ze spłatą od przyszłego roku i pędzić na przedświąteczne zakupy. Bombki, kokardki, dzwoneczki, lampeczki, pierdołki matołki. A od stycznia … Panie Premierze, jak żyć ?

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Tak to jest marketing, wszystkie święta to marketing. Nie tylko markety zarabiają ale księża też.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ludzka fałszywość, udawana szczerość, miłość itp. To są święta według mnie. Cały rok w rodzinach jeden drugiemu wyrządza krzywdy i myśli, że jeden dzień w roku na wigilię zapomnę o tym i wybaczę. Nie ma nowy. To samo z sąsiadami. Cały rok się do siebie nie odzywają, a przed Wigilią wielce wesołych świąt i wszystkiego dobrego. Tylko dwa słowa mają na ustach. W okresie przed świętami tj. 23.12 siedziałem na klatce schodowej samotny jak nigdy dotąd i nikt z przechodzących sąsiadów nie poświęcił nawet 2 minut, żeby szczerze pogadać. Fałsz i obłuda. Chodzą do kościoła udając gorliwych katolików, ale to tylko kamuflaż dla ukrycia prawdziwych intencji. Trzymam się od ludzi z daleka.

    0

    0
    Odpowiedz

Obsesja

To, co napiszę, nie jest typową chujnią jakie tu, i w życiu, się pojawiają. Wielu pewnie powie, że nie mam lepszych zmartwień dlatego takie rzeczy wypisuję. No cóż… akurat innych zmartwień ci u mnie dostatek, choć bywa, że ludzie mają gorzej. Ale to, o czym chcę tu napisać, jakoś nie daje mi spokoju. A że człowiek przed wszystkim i wszystkimi może uciec, ale nie przed samym sobą… Wiecie pewnie jak to jest. Jak się o czymś myśli, to staje się to pewnego rodzaju natręctwem. Co więcej, skutecznie obrzydza mi życie (jakbym nie miał innych chujni to powodujących…) i to im jestem starszy, tym bardziej. No i tak sobie pomyślałem, że tu będę mógł to z siebie wyrzucić. Z góry przepraszam za rozwlekłość i jednocześnie za to, że jest to w skróconej wersji, więc nie o wszystkim tu mogłem napisać bo za dużo tego, stąd pewnie niektóre rzeczy wyszły mi tu trochę niezrozumiale. A teraz do rzeczy. Widzicie, od małego dzieciaka wpajano mi pewne rzeczy, potem już sam jakoś dalej szedłem tym tropem. Jedną z nich była swoista szeroko rozumiana ciekawość świata. Nie dość, że nikt mi tego nie zabraniał, ze względów chyba oczywistych, to jeszcze jako dziecko pamiętam jak ojciec często powtarzał cytat z Żeromskiego: „Nauka jest jak niezmierne morze… Im więcej jej pijesz, tym bardziej jesteś spragniony”. Do tego dochodziły książki, filmy, programy TV, w końcu też doszedł do tego internet… mniej lub bardziej ale właściwie wszystkie dotyczące tematów nauki i eksploracji. I rzeczywiście było jak w tym cytacie: im więcej tego wchłaniałem, tym więcej chciałem -pojawił się taki swoisty głód. I tak jest do dzisiaj, z tym, że, niestety, pojawiła się jeszcze jedna rzecz. Objawił mi się w związku z tym „głodem” swego rodzaju kryzys wieku średniego, przejawiający się natrętnym, niemal obsesyjnym, myśleniem o tym, ilu rzeczy, z racji tego że za x lat mnie tu nie będzie (a jest to przecież niewiele i szybko zleci), nie będę świadkiem, nie dowiem się i nie będę mógł brać w nich udziału. Rozwoju techniki, nowych odkryć z różnych dziedzin, dalszej eksploracji Ziemi (a ściślej: oceanów i Antarktydy), pierwszych kolonii i terraformingu Marsa, tego, czy pod lodami na Europie rzeczywiście jest życie, czy znajdziemy gdzieś w kosmosie co najmniej równie inteligentny nam gatunek, jak będzie ewoluowała nasza cywilizacja pod względem społecznym itd. No wszystko, dosłownie wszystko… Do tego mam ciągle jakąś taką upiorną presję czasu. Za bardzo mnie wszystko interesuje, by spokojnie skupić się na jednej rzeczy. Zawsze pojawia się myśl, żeby się śpieszyć, bo tyle innych rzeczy chciałbym się dowiedzieć, ale nie zdążę. Kurwa, nawet poczytać czy pooglądać czegoś sobie spokojnie nie mogę, bo najpierw nie mogę się zdecydować, co wybrać, a potem łapię się na tym, że w trakcie już myślę o pozostałych rzeczach do przeczytania i obejrzenia. I tak 24 h na dobę 365 dni w roku. No i jest jeszcze jedna sprawa. Nie uwierzycie w to, co tu napiszę, ale teoretycznie istnieje sposób na to, bym mógł dołożyć swoją cegiełkę do prac nad tematami, o których tu wspomniałem dotyczącymi rozwoju naukowego, a może nawet kiedyś eksploracji. Nie w sensie takim, że jestem jakimś naukowcem. Nie, na to nie mam dość zdolności. Ale jest możliwe, że w sensie organizacyjnym i finansowym w przyszłości mógłbym mieć pewne możliwości. Takich rzeczy jak np. prywatne finansowanie ośrodka naukowego, nie dla jakiegoś materialnego zysku ale po prostu z czystej możliwości zrobienia tego, u nas jeszcze chyba nie robiono. Wierzcie lub nie, ale w tym kraju jest marnowany spory potencjał tylko dlatego, że ludzie zdają się nie myśleć pewnymi kategoriami. Sęk tylko w tym, że nawet, gdybym do tego wszystkiego, co jest potrzebne do finansowania takich badań, doszedł, to i tak większości efektów (o ile by one w ogóle były) ja już nie zobaczę. Nie zdążę. I tak z jednej strony obsesyjnie wręcz kusi. A z drugiej… Czy warto poświęcać czas, energię, rodzinę (przy czym jest to zajęcie dla skrajnego pracoholika) oraz ryzykować życiem (nie pytajcie dlaczego, domyślcie się; i nie, niestety, to nie jest paranoja), skoro człowiek i tak nic z tego miał nie będzie, może poza niewielkim zaspokojeniem własnej satysfakcji i… jeszcze większym głodem, a mógłby przecież sobie przez tę część ulotnego i krótkiego życia, która jeszcze została, spokojnie i dobrze pożyć, mając, jak większość, w dupie całą resztę? Cóż, z perspektywy czasu, nauka i wiedza rzeczywiście są „jak niezmierne morze… Im więcej jej pijesz, tym bardziej jesteś spragniony”. Szkoda chyba tylko, że w czasach, kiedy byłem dzieciakiem, nikt do tego cytatu nie dopisał, że o wiele lepiej żyje się tym, którzy są idealnie wpasowani w społeczeństwo, żyją po prostu dniem dzisiejszym i mają inne rozrywki niż pęd bez końca za wiedzą. Zazdroszczę im czasem. Ale nie potrafię tak żyć, a „ograniczenie czasowe” wynikłe ze statystycznej średniej długości życia, której i tak prawdopodobnie nie dociągnę, powoduje, że nie mogę się uwolnić od tej obsesji oraz swoistego żalu, że nie dane jest człowiekowi zaspokoić ten rodzaj „głodu” i że i tak jest to na darmo, bo za ten x czasu wyląduję 6 stóp pod ziemią. Swoją drogą, jako gatunek jesteśmy fenomenem, mającym z racji swojej biologicznej konstrukcji dwa wielkie przekleństwa. Pierwsze: jesteśmy jak zwierzęta i tego jak dotąd nie udało się nam przeskoczyć. Drugie: mamy niesamowite możliwości intelektualne, które z kolei z powodu ograniczeń biologicznych są marnotrawione, bo zwierzętom, a tym przecież jest i homo sapiens, są one niepotrzebne. Czasem żałuję, że nasi przodkowie zleźli z drzewa. PS. Nie mam sprzęgła od Żuka, wentyli od Tarpana, ale mam za to felgę od Zaporożca. 😛 Z masą wszystko OK. Pozdrawiam wszystkich (i Mesia też ;)).

54
75
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Obsesja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. masz zdrowo najebane, koleś

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Ja jednak po tym poście stwierdzam iż z masą jest hujowo. Więcej kalori ! Trening siłowy! 2-3 powtórzenia po 5-8 serii! Jedziesz typowym splitem np:
    Pon :klata nogi , śr: plecy brzuch, pt: barki z elementami bic/tric (biz&tric na super seriach). Przy takim obciażeniu nie warto forsować ramion proponuje po 1 ćwiczeniu np; bic: uginanie ramion na sztandze łamanej stojąc 5 serii – 2x 10 i 3 x 5-3pow, tric: francuzkie wyciskanie 2×10 i 3x 3-5 pow. Pociśnij tak przez 6 – 10 tygodni. Pozdro mam nadzieje że pomogłem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Pierdol to, grunt to dobrze zjeść i gładko się wysrać, po chuj ci to wszystko wiedzieć, w kosmos nie polecisz, Antarktydy raczej też nie odwiedzisz, skup się raczej na tym co jest realnie dostępne i w twoim zasięgu, zamiast zastanawiać się kto pochowa tego ostatniego. Zresztą to wszystko i tak jest na chuja, jak powiedział dyrektor Stomilu. Miłego lądowania 2 metry pod ziemią za X lat życzę.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie sądziłem że znowu poczuję na chujni kosmos…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. może gdybym nie był takim pierdolonym leniem byłbym podobny do ciebie

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Z tym twoim zamiłowaniem do ciekawostek naukowych jest zupełnie tak samo jak u innych z gorzałą, też im więcej piją, tym bardziej sucho w gardle mają. Dlatego we wszystkim zalecany jest umiar, w przeciwnym razie poszukując wolności, sami wkładamy głowę do klatki.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ales sie zapedzil cnotliwy intelektualisto
    Wes I zmniejsz mase mozgu bo przynudzasz.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Masz sprzęgło, wentyle, więc na pewno też wiesz co powiedział kiedyś Einstein na temat nieskończności. I że nie jest pewien co do głupoty, dodał. Dlatego ja z niecierpliwością czekam na komentarze. Ech, jak bardzo bym chciał, żeby Albercik nie miał racji :/

    0

    0
    Odpowiedz
  10. skoro tak wierzysz w rozwoj techniki to pomysl nad krionika mózgu
    ps. pierdolisz od rzeczy stary

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Żyjemy w Czasach Ostatecznych więc wątpię by ruszyła kolonizacja kosmosu o jakiej napisałeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Skoro szykujesz się już na zakończenie swojego żywota to może wziałbyś się za spędzanie czasu z ukochanymi osobami? Narzekasz na cały świat. Aż w dupie się przewraca czytając Twój wpis. Ćpiesz coś że tak Cię nosi? Może jakieś leki by pomogły?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. „O wiele lepiej żyje się tym, którzy są idealnie wpasowani w społeczeństwo” – ale zapytaj się siebie – jak się Tobie lepiej żyję. Ja, im dłużej jestem na studiach (4. rok, poszłam z pasji), tym wiem, że więcej nie wiem, niż wiem. I to mnie też przeraża. Ale pocieszam się myślą, że zostanę (chcę zostać) w katedrze i będę ogarniać dużo rzeczy. : )))

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Proponuje zmienić regulamin: minimum 50 znaków i UWAGA: maksymalnie 10 zdań. KURWA .. Lalka Prusa była krótsza!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. To nie obsesja, a depresja – idź do lekarza. Nie jesteś jedyny z tym.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Paaaaaaaaaaaanie, daj pan spokój.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. a lusterko od moskwicza masz??

    0

    0
    Odpowiedz
  18. pierdolnięty ! sądzisz, że ktoś to będzie czytał ?! Kto ma kurwa czas na to ?! chujowe nawet nie czytałem

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Drogi Autorze,
    Wyjdziesz za mnie?

    1

    1
    Odpowiedz
  20. Drogi chujowiczu ja mam dokładnie odwrotnie. Wiem już wszystsko o wszechświecie i nic mnie nie zaskoczy ani zadziwi, dlatego wole oglądać pornole. Są rzeczy które nie śniły się fizjologom.
    p.s. Jak czegoś nie wiesz to pisz, odpowiem na każde pytanie z dziedziny fizyki.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Ludzie są zazdrośni, chciwi, zawistni, nienawidzą innych bez powodu, egoistyczni. Przez to zamiast szukać sposobów na długowieczność zużywamy energię na wojny o gówno i na gromadzenie złota w sejfach żydo-masonerii. Dopóki nie wyzbędziemy się tych cech z życia wiecznego i zdobywania nieograniczonej wiedzy chujnia. To wszystko jest jasno powiedziane w Biblii. Życie wieczne to nie czary mary Boga tylko część jego niezawodnego planu stwarzania-ewolucji. Oczywiście ewolucji w sensie doskonalenia się i zmiany w obrębie gatunku, a nie ewolucja w sensie zamiana ryby w owcę albo małpy w człowieka. Biblia dwa razy podaje że Bóg (wypowiadający się czasem w liczbie mnogiej) interweniował zapobiegając zbyt szybkiej ewolucji, raz w symbolicznym opisie wygnania z Raju, gdzie mając długowieczność ludzie mogli być tacy jak Bóg po zdobyciu wiedzy, ale wiedza spowodowała nadmierny wzrost ego, więc było niebezpieczne pozwolenie ludziom na posiadanie boskich cech. Zresztą ego stwarza problemy nawet na etapie posiadania mocy typowo ludzkich co spowodowało zakończenie poczucia życia w raju. Zauważ że stan wyzbycia się ego jest możliwy po spożyciu określonej ilości alkoholu, oczywiście nie u wszystkich. Druga interwencja to symboliczny opis rozwoju cywilizacji do bardzo zaawansowanego poziomu (budowa wierzy Babel). Interwencja polegała na stworzeniu podziału ponieważ ludzie byli niedoskonali więc mieli wiele negatywnych cech, ale mogli stać się tacy jak Bóg, mając wiedzę i będąc ponad podziałami co było by niebezpieczne zanim wyzbyli się cech wymienionych prze zemnie na początku.Tak poza tym to z kontekstu całej Biblii można wywnioskować że Bóg to bardzo zaawansowana cywilizacja (wypowiedzi Boga w liczbie mnogiej, stworzenie człowieka na swoje podobieństwo i możliwość rozwoju człowieka do bycia takim jak Bóg), cywilizacja która nie tylko ma opanowaną całą materię naszego wszechświata który stworzyła ale i to co jest poza nim. Wygląda na to że w tej cywilizacji nie ma czegoś takiego jak ego, wypowiadanie się czasami o wszystkich jak o sobie (wypowiedzi Boga raz w liczbie pojedyńczej a raz w mnogiej). Co ciekawe i co różni Boga i aniołów (kolejna cywilizacja wyższa od ludzi ale niższa od Boga) to to że nie zabijają kogoś na swoim poziomie świadomości, co bez problemu robią ludzie. Po walce Archanioła i jego aniołów z Szatanem został on zrzucony na Ziemię (Księga Objawienia) a nie zgładzony. Po tysiącletnim panowaniu zostanie uwięziony po czym znowu wypuszczony na krótko i znowu uwięziony, tym razem na wieczność. Nigdzie nie jest powiedziane że będzie zgładzony. Są w Biblii opisy kiedy aniołowie zabijają ludzi, ale ludzie są na niższym poziomie świadomości od nich a nie na równym. Ciekawe co by było gdyby ludzie nie mający problemów z zabijaniem kogoś równego sobie stali się tacy jak Bóg?

    1

    1
    Odpowiedz
  22. @2 Taki trening siłowy, jaki ja kiedyś przeszedłem gdy byłem młody, to Ci się nawet nie śni. 🙂 A wiesz ile ciekawszych rzeczy można znaleźć zamiast machanie łapami na siłowni? @3 Właściwie to jest to w zasięgu. Wycieczka na Antarktydę kosztuje circa 10 tys zł. Czego bym obecnie nie mógł, to np. brania udziału w takiej wyprawie jak do jeziora Wostok. Komercyjne loty w kosmos ponoć też za kilka-kilkanaście lat będą możliwe. @4 Życie ciągle zaskakuje 😉 @5 To nie bądź. 🙂 To zależy tylko od Ciebie. @6 No, jest podobnie. Tylko gdy już się ten umiar straci, to w zasadzie nie ma odwrotu. @7 Join the club. 🙂 @9 Wiem. 🙂 @10 Wierzę w rozwój nauki i techniki, ale nie wierzę w to, że doczekam czasów, które pozwoliłyby na tego rodzaju sztuczne wydłużenie życia. Po prostu, jestem na to za stary, żyję w zacofanym kraju i do tego dochodzą dziedziczne choroby, które najprawdopodobniej znacznie ograniczą mi żywot, patrząc po średnim wieku zejścia członków mojej rodziny. Choć podobno gdzieś w Rosji, jakiś facet pracuje nad przeniesieniem mózgu do ciała androida i twierdzi, że do 2045 roku mu się uda. Tyle, że do tego czasu to ja nie dociągnę. @11. Czasami Ostatecznymi to ludzie się straszą od tysiącleci i końca tego padołu nie widać. A co do kolonizacji, to zależy. Obejrzyj np. The Mars Underground (jest na YouTube) -jak będą to robić ludzie z pasją i którym udostępni się możliwości, to jest do osiągnięcia. Ponoć ktoś już stworzył nawet naukowe podstawy pod napęd warp (Alcubierre Warp Drive). @12 Nie szykuję się, po prostu liczę się z tym, że nastąpi. A co do tego „spędzania czasu z ukochanymi osobami”, cóż… trzeba jeszcze takie mieć. „Nie wszystko ludziom się spełnia”, jak powiedziała mądra Penelopa. @13 Czy lepiej mi się żyje? No może tak, jeśli chodzi o to, że nie klepię biedy. Ale poza tym, to wiele z życia nie mam. Za to czasami myślę sobie, że jakbym np. był menelem i siedział pod jakimś krzakiem z butelką jabola, to przynajmniej żyłbym beztrosko i nie przeszkadzałoby mi wiele rzeczy, na które patrzeć spokojnie nie mogę. PS. Fajnie, że masz pasję do tego czym się zajmujesz. Powodzenia. 🙂 @17. No właśnie, cholera, nie mam… 🙂 @19 Jeśli jesteś dobrą i inteligentną kobietą, to kto wie? 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @21 A jaką ilość alkoholu trzeba wypić żeby dojść do takich wniosków jak ty?

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Wyobraź sobie stary że po śmierci trafisz do raju, ale to nie będzie raj taki jak sobie wyobrażają to ludzie. Twój raj będzie polegał na tym że uzyskasz odpowiedzi na wszystkie zadane w ciągu życia pytania, oraz sięgniesz umysłem w przyszłość. Konkretnie brzmi, nie? Też sobie taki raj kiedyś wyobrażałem, ale gdy poznałem pewną pannę stwierdziłem że pierdolę to wszystko, wszystkie zagadki świata i wszechświata- w raju wolę być szczęśliwy u boku kochającej kobiety i mieć na wszystko wyjebane 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  25. tu nr 2 do autora. Ty mi tu nie pierdol tylko pamiętaj. Bez siły nie ma masy, bez masy nie ma klasy, bez klasy nie ma kasy, bez kasy nie ma dupencji. A wiadomo że tylko o to chodzi w życiu. Więc paszoł won na pakernie pizgać żelastwo do góry i to na pełnej piździe! Jak to mawiali starożytni amerykańscy filozofowie „education is imprtant but biger biceps is importanter”.
    pozdro

    0

    1
    Odpowiedz
  26. Proponuje Autorowi, aby sobie wzial mocno do serca wypowiedz nr 25. Dobra, inteligentna, ladna kobieta tez pomoglaby Autorowi w przezwyciezeniu jego obsesji, tej calej metafizyki dot. istnienia, przyszlosci i tej niepojetej nicosci, bo tym w koncu jestesmy, oraz najwiekszego skandalu, jakim jest smierc kazdego z nas pewnego nam nieznanego dnia. Ale masa i mila, uczciwa kobieta, to tak, to byloby rozwiazanie, mozliwosc ulgi czy pewnej stabilizacji psychicznej, egzystencjalnej, emocjonalnej dla Autora. Zycze powodzenia. Edwin

    0

    1
    Odpowiedz

Odchudzanie – mężczyzna

Moja chujnia jest związana z odchudzaniem i problemami które napotykam z każdym krokiem chcąc się za nie zabrać. Nie jestem jakiś grubas, nigdy nie miałem takiego pseuda, ale wyjebało mi bęben, zdaję sobię sprawę że z boku moja morda wygląda mało atrakcyjnie, w zasadzie zabawnie-chujowo, nie oszukuję się i chcę to zmienić, „zmężnieć”. Mam 20 lat. W tym miesiącu się spiąłem napisałem sobie już dietę, wszystko zdrowe, dużo białka, bez smażonego, z piersią z kurczaka itd. i wysłałem to na jedno z forów. No i zaczęło się. – Dieta chujowa! -Wsadź sobie w dupę taką dietę hahaha – Więcej kalorii! Więcej posiłków! Więcej białka! Wywal ten jogurt! Hahah zwykły chleb na redukcji haha!; No chuj mnie trafia. Miliony osób odchudzają się metodą Mniej żreć, mają w dupie diety, często robią głodówki, a moja, naprawdę w miarę zdrowa dieta została zjechana i tylko zniechęcili mnie do całego odchudzania. Wszystko musi być idealnie, idealna ilość kalorii, idealnie godziny posiłków. Jedziemy dalej. Bieganie. Nie wieczorem!, musi być rano na czczo bo wtedy nie będziesz gubić żarcia, tylko tłuszcz! Nie może być po chodniku, bo sobie rozjebiesz kolana! Nie może być za krótko, bo chuja spalisz. Tłuszcz się spala dopiero po 30 minutach! Za długo też nie, bo się zamęczysz i chuj z tego będzie! Tętno musi być określone, bo wtedy o wiele więcej spalasz dlatego kup sobie pulsometr! Po samym bieganiu będziesz wyglądał jak szkielet z Auschwitz, musisz dołączyć siłownię! Musisz kupić buty do biegania bo rozjebiesz kostki! A ja tymczasem mam mało czasu, jeszcze przygotowywanie tych posiłków. Może i chcieli pomóc ale wkurwili mnie doszczętnie i już to pierdolę. Teraz już w dupie mam to odchudzanie. Pozdrawiam.

72
70
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Odchudzanie – mężczyzna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Poczytaj o diecie keto

    0

    0
    Odpowiedz
  3. cienias jesteś

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wal na siłke trening siłowy i będzie git.
    1. spompuje cie troche.
    2. odtłuści cię w huj!
    3. będziesz mógł wpierdalać.
    pozdro!

    2

    0
    Odpowiedz
  5. hehehehe, don’t give up 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Nie chcę cię matrwić ale większość z tych ludzi ma rację 🙂 Ja odchudzałem się tak: rano 30 minut przed bieganiem bcaa + spalacz tłuszczu, potem 45 – 55 minut bieganie, tętno 120 – 130 (jak nie masz pulsometra to biegnij tak zebyś mogl podczas biegu normalnie mówić bez zadyszki), po biegu od razu 30g białka. Jeśli chodzi o dietę to białko 2g/kg masy ciała, węgle 2,5 – 3g/kg, tłuszcze 1g/kg (tylko rośline!). wpierdalaj regularnie co 3 godziny, po obiedzie wez jeszcze raz spalacz. w miesiąc idzie 5-6 kg co do pieczywa to sobie je wpierdalaj ale musisz sie zmiescic w 3g węgli na kilogram no i na noc samo biało mam nadzieje ze pomoglem

    1

    2
    Odpowiedz
  7. Przez miliony lat ewolucji żywe organizmy przyswajały sobie umiejętność gromadzenia tłuszczu na okres niedoboru, a ty teraz chcesz się tego pozbyć?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ostatnio mój grubiutki brat odstawił sobie kolację i z 130 kg spadł na 110 kg – spróbuj tego samego!

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Studiuję dietetykę, mogę rzucić okiem, chcesz?:) Jak wrzucisz tutaj albo podasz e-maila i ja do Ciebie napiszę.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. tez mnie to wkur.wia!!!!

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Pewnie pisałeś na forum kulturystów – pierdol ich, większość tych „fahoffcuf” nie ma pojęcia, o czym mówi. Dieta „żryj mniej” i więcej sportu powinna się sprawdzić. Jak czytam czasami te ich wypociny: „idealna ilość kalorii, idealne godziny posiłków” itp, to zastanawiam się, jaką te błazny mają radość z życia, skoro bez przerwy spętani są tymi bezsensownymi regułami… rytm dnia wyznacza im wpierdalanie kurczaka, liczenie kalorii i siłownia – ja pierdolę takie życie i tobie też radzę to olać.

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Temat treningów i dbania o swoje ciało to temat rzeka , wiadomo ze najlepiej jest robić wszystko idealnie ale do tego się dochodzi latami ciężkiej pracy. Zacznij stopniowo stawiając sobie konkretne małe cele, osiągając każdy z nich będziesz coraz bardziej zmotywowany i zadowolony z tego co już zrobiłeś , z czasem sam ogarniesz temat na tyle że na tym forum będziesz po 2 stronie lustra niż teraz. Wiem co mówię bo też kiedyś zaczynałem 🙂 Pozdro . Dieta> Trening = Odpoczynek

    0

    0
    Odpowiedz
  13. mniej wpierdalaj to samo spadnie a nie narzekasz jak baba w ciazy

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jeśli 20 lat i wyjebało bęben to zapierdalaj do lekarza, endokrynologa jakiegoś może czy innego. Diety to sobie zostaw na później.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Jeśli chcesz biegać, to lepiej kupić dobre buty.Po betonie nie warto biegać, dbaj o kolana.Bieganie-niby nic takiego, prosta rzecz, a ile kontuzji na które trzeba uważać.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Co do diet to się nie znam bo nigdy nie stosowałem. Odnośnie biegania to na pewno mają rację w sprawie biegania po chodniku. Kostka brukowa to największy syf dla stawów (a im więcej ważysz tym gorzej). Co do biegania z pulsometrem czy zbyt dużym zmęczeniem to zawsze starałem się biegać tak żeby sieęnie zajeżdżać (co dawało postępy). No i najważniejsze nie czytaj tyle tego tylko po porostu wyjdź i zacznij biegać aż się zmęczysz. Ile to powinno trawć? Różnie jedni na początku przebiegną 5 min a inni 30. Co to nadmiernego chudnięcia nie musisz się martwić, że będziesz wyglądał od razu jak kenijczyk (oni biegają po średnio 180km na tydzień).

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Skoro jesteś przekonany że ta dieta jest zdrowa i dobra to po co pytasz o to inne osoby? Zresztą takie pytania najlepiej zamieszczać na forach związanych z tematem, bo istnieje większe prawdopodobieństw, że odpowie Ci jakiś fachowiec w danej dziedzinie. Pozdro. MJTJ

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Zamiast probowac i uczyc sie na wlasnych bledach to sluchasz jakichs domoroslych specow wiec czego oczekujesz? Do roboty kurwa wwyprobuj swoja diete jak przez miesiac nie podziala to zmien a nie dajesz sie spalic w blokach jakiejs gimbazie. Zmien myslenie.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. ziomek nie wrzucaj takich akcji na fora bo tam mało co inteligentni ludzie siedzą, realizuje swoją dietę, potem zobaczysz efekty. Jeśli nie będą miarodajne, zmodyfikuj trochę swoją dietę ale oprócz niej prawda trzeba uprawiać sport, biegać czy chodzić na siłkę bo sama dietą tak naprawdę okey zrzucisz kilogramy ale nie umodelujesz sylwetki. POozdro dla normalnych

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Gdybys zarabiaø 17tys i jezdzil mesiem jak ja, odchudzanie nie byłoby Ci potrzebne, laski patrzą na sylwetki i twarze ale tych drukowanych na banknotach NBP. Gdy przejezdzam obok silowni swoim mesiem laskom wypadaja haltle z rak. zreszta nie od dzis wiadomo ze kto nie ma brzucha ten slabo rucha. Dam Ci rade, zmień auto i zwieksz mase a problemy z twojego zycia znikna.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Jak sam zauważyłeś, masz sapy do ludzi, którzy Ci chcieli pomóc, a że Tobie się ich pomoc nie podoba, bo oznacza, że musiałbyś się bardziej postarać, to ją odrzucasz i o wszystko ich obwiniasz. Weź się do kupy grubasie. Kup te buty, pulsometr i jeszcze dołóż sprzęgło od żuka i będzie dobrze.

    0

    1
    Odpowiedz
  22. Ty niemądry gimbo-geju ! Jak mnie wzięli do monu, to schudłem 18kg w dwa miesiące, a żarłem wszystko co nie uciekało za szybko (a bardzo dobrze biegałem) trzeba zapierdalać ! pedał

    0

    1
    Odpowiedz
  23. Jesteś beznadziejny. Czego ty oczekiwałeś, medalu? I zamiast poprawić błędy zgodnie z radami jakie ci dały doświadczone osoby (np buty do biegania – bez nich możesz sobie poważnie uszkodzić kolano tak że chuja sobie potem pobiegasz) to ty z płaczem zabierasz zabawki i idziesz obrażony do swojego kącika w piaskownicy. Weź się w garść człowieku!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Miej w dupie wszystkie pojebane rady i poczytaj o „leangains”! Aha, zmień forum polecam before-after.pl

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Chcesz się odchudzić ale potrzebujesz czasu na przygotowanie posiłku? Coś tu się nie zgadza. Odchudzanie się=brak posiłku i efekt jest gwarantowany, od promieni słonecznych i wody nie przytyjesz bo nie masz chloroplastów.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Do autora: obczaj na google Intermitten Fasting. Polecam. Oglądaj także na you tube kanał Warszawski Koks to zmienisz podejście do diety. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  27. stary hcesz schudnac? masz proste rozwiazanie. Nie wazne co jesz, tylko ile to ma kalorii? Mezczyznie trzeba 2500 na dzien, wiec mozesz ojebac dwie czekolady na dzien po 1000 kalorii albo 20 jablek po 50 kalorii i tez schdniesz z czasem bo bedziesz nie dojadal 500 kalorii dziennie. Jedz co chcesz, tylko licz kalorie wszystko ponizej 2000 dziennie sprawi ze zchudniesz bez zadnego treningu. Badz tylko wytrwaly jak mozg Ci bedzie przesylal sygnaly glodowe bo gowno prawda. Pozdro…

    0

    0
    Odpowiedz
  28. @23 i 25 – PIĄTECZKA panowie! Widzę, że temat ogarnięty! Mam nadzieję, że motywacji Wam nie brakuje!

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Nie słuchaj debili którzy jedzą zdrowo i nadal są zalani – słuchaj ludzi którzy jedzą co chcą i są wyrzezbieni pamiętaj nie ważne co będziesz jadł czy to będzie kurczak czy czekolada NAJWAŻNIEJSZE jest liczenie kalori. Musisz liczyc kalorie i tylko tyle oblicz swoje zapotrzebowanie a potem odejmij powiedzmy 500 i jedz tyle kalori każdego dnia jak waga nie będzie spadać to odejmuj dalej i GWARANTUJE ci że schudniesz jak tylko będziesz trzymał sie deficytu kalorycznego możesz nawet jeść tylko fast foody.
    Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Do komentarzy odnośnie kalorii #26 i #28. Tak się składa że raczej nie jest to prawda, co mówicie. Wiem to po sobie, bo zdarza mi się nic nie jeść np. do 18:00, później coś zjeść i zamknąć się nawet w 1000 kaloriach na dzień. Ale mądry organizm wtedy spowalnia przemianę materii – mówiąc prościej, jak bardzo mało jesz w ogóle nie srasz albo jakieś malutkie bobki raz na dwa dni i nic nie chudniesz. To nie tak prosto jak myślicie 😉 Dlatego tak wszyscy kipią o tych wielu nawet małych posiłkach dziennie – żeby oszukać organizm i częściej srać. Pozdrawiam, do innych komentarzy też się wkrótce ustosunkuję, mam nadzieję że ktoś tu jeszcze zagląda.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Mily Autorze, prosze o blizsze informacje dotyczace pulsometra. Chcialam sobie go kupic, ale nie wiem, na co mam zwracac uwage i ile czasu powinien wynosic trening. Dziekuje i zycze milego weekendu. Alicja

    0

    0
    Odpowiedz
  32. @28 no stary z kaloriami poniekąd mogę się zgodzić ale wg Twojego toku myslenia gdzie tu są jakieś witaminy itp jakby gość wpierdzielał tylko fastfoody i czekoladę bo mu się kalorie zgadzają?! Rozsadek i minimum wiedzy by się przydało!

    0

    1
    Odpowiedz
  33. A po chuj się pytasz internautów o TWOJE odchudzanie, odchudzaj się tak jak uważasz

    0

    0
    Odpowiedz
  34. pierdol to i rob swoje

    0

    0
    Odpowiedz

Męska przebiegłość

Mój ukochany chłopak zdaje sobie sprawę że jestem bardzo cięta na codzienne chlanie przez niego piwska jedno bo jedno ale od tego się zaczyna. Zaimponowała mi ostatnio jego męska kreatywność jeśli chodzi o spożywanie jak to ujął męskiego napoju rozkoszy. Nie biega do samochodu pod byle pretekstem żeby opróżnić sobie puszeczkę uwzględniając tym samym spożycie mocnej, miętowej gumy do żucia ale pokusił się o przebiegłość, jako że uwielbia jazdę na rowerze zamówił sobie bidon który Power’ade wysyła za darmo po wykupieniu dwóch butelek, pomyślałam ładny niebieski. Rower wisi na ścianie, na dwóch stalowych bolcach które sam przymocował do ściany, przebolałam pod presją moich dwóch szaf których tak nie potrafił znieść, niech ma. Bidon oczywiście zajmował honorowe miejsce w koszyku na ramie, i co on odpierdolił ,a to że codziennie wlewa sobie tam piwsko i zamiast schodzić do samochodu stwierdza że idzie wyregulować przerzutkę czy wykonać inną czynność higieniczną dotyczącą swojego ukochanego rowerku za który dał 4 tys. złotych co dla mnie jest jakaś głupota ale nie szkodzi, to facet lubi zabawki, niech teraz go spłaca. Zauważyłam to sięgając po bidon z ciekawości napisu który widniał na białej opasce, chciałam przeczytać i widząc że jest pełny zajrzałam do środka, pewnie był tam jakiś rozkładający się napój izotoniczny pomyślałam, ale nie to piwsko, poskładałam fakty i zrozumiałam jak bardzo robił mnie przez odstanie dwa tygodnia w chuja, nie wiem jak mogłam nie wyczuć od niego zapachu ale udało mu się, w saszetce znalazłem jeszcze dwie paczki czarnych i zielonych halls’ów. Które tak je ze względu że go boli gardło, kolejny blef. Wstawiłam tą lekko chujnię, bo każda kobieta nie lubi smrodu piwska od swojego faceta w jednym łóżku, kreując sobie jednocześnie w głowie przyszłego alkoholika, wiem przesadzam ale tak już mam, może komuś to poprawi humor, tak jak mi, pomimo cierpienia 🙂 pozdrawiam

68
92
Pokaż komentarze (55)

Komentarze do "Męska przebiegłość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. haha jebany!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. przyszłego alkoholika? przecież to już jest 100% alkoholik. a ty głupia jeszcze z nim jesteś. gratulacje.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Spróbuj następującego sposobu, bo pewnie powiedział nie raz że coś pić musi, więc… W łóżku jak zawsze zacznie akcje zaczepne, a Ty 0 seksu tylko trzep mu konia. Następnym razem również, i następnym. Powiedz, że skoro musi mieć seks to ma jakiś. Niech się nauczy i jeszcze mu pała spuchnie!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A telewizor często wam się psuje? I chłopak wstaje z zapierdziałego fotela postukać tam z tyłu? Może pociąga coś przez słomkę. Lepiej go sprawdź. Nie bagatelizuj takich rzeczy 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jesteś chora! Powinien ci zabronić zakupów i słodyczy. Jakbyś się czuła?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie pozwolisz mu na jedno piwo? Przecież to jest zwykłe spożycie napoju orzeźwiającego, a nie jakieś nadużycie. Można to legalnie w sklepie kupić i nawet jest zalecane przez kardiologów w umiarkowanych ilościach. Najzwyklej w świecie robisz z niego pantoflarza i chcesz nim manipulować i kontrolować każdy jego krok, zapominając przy tym o swoich słabościach, które na pewno jak każde babsko, zwłaszcza złośliwe i nie dające minimum swobody swojemu partnerowi, na pewno masz.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Musisz mieć niezłą dupę i cycki jeśli po prostu Cię nie zostawił.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Od takich chujni jak twoja, to mi kartofle w piwnicy gniją, spierdalaj do mamusi.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. powiem krótko, jesteś pojebana, a ten gość jest pojebany deluxe – powinien spierdalać juz dawno temu, a nie żyć jak ciota- pantofel z jajami w imadle którym ty operujesz

    0

    0
    Odpowiedz
  11. zerwij z nim! Chyba nie chcesz sobie zmarnować życia!? A może z nim jesteś dla pieniędzy?.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. O ja jebie… Bidny facet, że taką wścibską kobietę ma. Trzeba było mu pozwolić i przynajmniej nie musiał by cie oszukiwać. Za to za słowa, że rower za 4k to głupota należy ci się solidny lincz! Bez urazy 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  13. to śpij w kuchni na swoim łóżku, albo walnij browca razem z nim

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Głupotą jest dla ciebie wydać 4 tys na dobry rower?.Pewnie,lepiej kupić 2 szafy i wypchać je po brzegi markowymi ciuszkami.Ale dobra nie ważne,baby są pojebane,powiedz mu prosto z mostu że boisz się że go stracisz przez alkohol.Zamiast bawić się w mamę i synka pogadajcie jak dorośli.Z tego co napisałaś wywnioskowałem że chłopak nie ma z tobą łatwego życia więc nie dziwne że pije.I daj mu kurwa spokój jak chce się napić raz na jakiś czas.Ciekawe czy ty mu się tłumaczysz gdy idziesz do koleżanek poplotkować.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Straszne historie opowiadasz. Nasikaj do tego bidonu zamiast się tu żalić jak Kinga Rusin.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Na pewno niedługo cię rzuci, jeżeli ma trochę oleju w głowie.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Biedny chłopak. Wcale mu się nie dziwię, że musi się ukrywać z piwem, jak mu zabraniasz. Mój nie musi. Bo ja z nim zawsze chętnie wypiję piwko, a nawet dwa. Piwo jest zajebiste. Wypij kiedyś z nim, to się przekonasz i przestaniesz zrzędzić.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. I nie mów, że nie golnęłaś sobie z tego bidona, bo nie uwierzę.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ja mam tak samo. Tylko w miejsce słowa „piwo” wstaw „sok marchwiowy”

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Masz rację-od tego się zaczyna. Jestem facetem i nie muszę pić codziennie piwa-zdarzają się tygodnie, że w ogóle nie piję alkoholu. Mam sporo znajomych, chodzę na rożne imprezy i jestem w szczęśliwym kilkunastoletnim związku i nie wyobrażam sobie takiego szczeniackiego oszukiwania bliskich. Poza tym jeśli już teraz on ma „swoje wydatki” to np będąc mężem i głową rodziny też kupi „sobie” zabawkę za 4 tys i powiesz mu niech spłaca a rodzina jakoś przetrwa takie widzi mi się? Dziecinada!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Jak chla codziennie piwsko to pewnie tanie szczyny – życzę więc mu dużo zdrowia! A jak pije coś w granicach 4-5zł to niech policzy jaką kasę spłukuje w klopie za każdym razem!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Ja pierdole ale gówniarz jeszcze z niego-zastanów się czy warto dalej kontynuować taką znajomość-za chwilę ty będziesz mieć swoje sekrety i ogólnie będziecie zajebiście oszukiwać się!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ja bym zatytułował „Mieszkam ze szczeniakiem/gówniarzem/gimbusem/ itp.”

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Możliwe, że masz faceta buraka cebulaka debila. Pewnie ma dużo masy i łysinkę. A ty musisz nauczyć się tworzyć zdania złożone w języku polskim, bo tego się czytać nie da. Mamy takie coś jak kropki. Chociaż…jeśli wypowiadasz się w ten sam sposób w jaki piszesz, to mu się nie dziwie, że piwska łoi z rozpaczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Jesteś egoistyczną łajzą jakich wiele i na miejscu twojego faceta bez wahania rzuciłbym cię jeszcze w tej samej sekundzie. Ciekawe czy ty jesteś taka krystaliczna i nie masz swoich fanaberii, które on musi na codzień znosić. Pewnie, że masz! tylko, że tobie wolno bo to co robisz jest w twoim tępym mniemaniu w porządku i nikt nie ma prawa się wpierdalać. Zaś facet to niewolnik i trzeba go trzymać krótko bo tak sugerowała mamusia, siostrunia i wataha odmóżdżonych koleżaneczek z którymi urządzasz sobie bezproduktywne wieczorki na których obrabiacie dupy swoim mężom i narzekacie jakie to z nich szowinistyczne chuje. Niech zgadnę. Facet ma zarabiać kasę na twoje lekkie życie, chcieć się z tobą dupczyć jak ty masz ochotę (nie na odwrót), kochać i szanować twoich starch czyli jego teściów i do tego być abstynentem bo przecież dorosły facet jest po jednym piwie ujebany w trupa i nie rozróżnia cipki od gniazdka elektrycznego. A i tak byłoby źle bo głupia baba pozostanie głupią babą i choćby miała wykopać je z pod ziemi to zawsze wymyśli jakieś wąty i problemy by tylko zatruć drugiemu życie. Tak dla pierdolonego sportu i ubarwienia życia rodzinnego. Głupi jest że wciąż się z tobą męczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Bez sensu jest to, że stary facet musi się czaić przed tobą z wypiciem jednego piwa. Rozumiem, że się martwisz. Mam sąsiada alkoholika i to jest chujnia na maksa, koleś ma na osiedlu ksywę „pan puszka” bo właściwie bez browara w ręku to nikt go od lat nie widział. Rozmawiaj z nim, mów o swoich obawach, zresztą zgoda, że picie codziennie nawet jednego to nie jest normalne i jest ryzykowne. Ale tak samo nie jest normalne, żeby chował się po garażach czy gdzieś tam. Co to zmienia? Nic to nie zmienia. Będzie pił dalej, tyle że będzie się czaił.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. chlopina kapke sobie wypije wielkie mi mecyje:) jak nie bedzie mial w domu…

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Z tego co piszesz, ten facet ma dużo kasy, więc kapsko cicho bo jesteś u niego na utrzymaniu, zresztą co robi komputer w kuchni ?

    0

    0
    Odpowiedz
  29. kurwa piwa nie, fajek nie, dziwki nie. zdecydujcie sie. piwo w ilosci 1-2 szt. dziennie dla roslego chlopa to jak sok.ile wydajesz na kosmetyki? ile zostawiasz w galerii? kurwa kitra sie przed toba jak dziecko. w koncu cie zostawi, chcesz miec w domu faceta czy kalesony? piwo smierdzi kurwa tez argumentacja.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Przeginasz. Facetowi piwka wieczorem nie dasz wypić. Jednego!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  31. powiedz mu ode mnie, że ma przejebane z taką….. i niech się trzyma. a może właśnie dlatego chce spijać, bo ma babe ******e?

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Ty z pewnością uważasz że jak łazisz po sklepach godzinami albo kilogramami wpieprzasz słodycze to jest ok ale jak koleś ma ochotę się napić browara jak człowiek to musi się z tym ukrywać. Czy nie rozumiesz głupia babo że taka zabawa w ciuciubabkę będzie zawsze?! Takie baby które się przypierdalaja o mały browar to powinno się palić na stosie wiec albo się przyzwyczaj albo wypierdalaj. Powinien Cię zostawić i znaleźć sobie jakaś NORMALNĄ kobietę.

    1

    0
    Odpowiedz
  33. Kurwa jabym mial taka babe jak Ty to bym sie pochlastał , tępa zdzira .

    0

    0
    Odpowiedz
  34. O poprawie humoru nie ma mowy. On jest alkoholikiem albo na najlepszej drodze do nalogu. Pakuj manele i sperdalaj, bo za 10 lat bedziesz sprzatac po nim wymiociny, prac oszczane gacie i sama wychowywac nie daj Boze splodzone dzieci. I ja to pisze na powaznnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Nie przesadzasz od jednego piwka każdy zaczynał. Ważne że codziennie pije.

    A tak btw to straszna pizdeczka, że się tak musi kryć.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. ferdek kiepski bedzie z tego chleba!

    0

    0
    Odpowiedz
  37. kazda kobieta to doskonaly detektyw ; )

    0

    0
    Odpowiedz
  38. mnie to zdołowało, a nie poprawiło humor
    to nie jest chujnia, ty jesteś chujnią i wasze życie

    0

    0
    Odpowiedz
  39. hahahah, moja mnie tak samo goni !

    0

    0
    Odpowiedz
  40. To nie zapach piwska tylko samca alfa. Odnośnie roweru to rzeczywiście idiota, kupił sobie szosówkę za 4 tysie i się marnuje ( chociaż z drugiej strony czego nie robi się dla nałogu).

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Prawdziwy facet pije spirytus 98 a nie jakies piwko zwracane 5 razy do zakladu. Pozdro dla kaliego ,

    0

    0
    Odpowiedz
  42. ja za mój rower dałem duzo wiecej niz 4 tys a i kobieta mi tego nie wygaduje bo wie ze to lubie,mimo ze kokosów nie zarabiamy to kilka lat sobie na niego odkładałem a teraz to mam sprzet który jest bardzo lekki i wytrzymały ,ogarnij sie za 4 tys to dobry rower ale to taka srednio nizsza półka dobry stosunek ceny do jakosci i tyle ,jak dla mnei koles nie ma jaj i tyle i nie krec tym imadłem do chuja bo goscia pewnie juz jaja bolą

    0

    0
    Odpowiedz
  43. Jak ktoś kupił sobie rower za 4000 zł to jest idiotą? No jasne k%rwa najprościej! Kij ci w oko polaczkowata papugo! Każdy ma prawo do zakupu tego czego chce i za ile chce!

    0

    0
    Odpowiedz
  44. w sherlocka sie bawisz wścibska jędzo?? widocznie masz za długi łańcuch skoro zamiast na mycie garów tracisz czas na sprawy o małej szkodliwości

    0

    0
    Odpowiedz
  45. ciekawe cwaniaki ilu z was pije codziennie piwo bo już musi! takie rady to se w dupę wsadźcie!

    0

    0
    Odpowiedz
  46. Ja nie rozumiem. Facetów przecież (niby) cechuje zdolność logicznego myślenia. Twój, po pierwsze, jest dzieciakiem i (pomysłowym, fakt) debilem, a panowie komentujący są już po stokroć debilami. No i gówniarzami – chyba do końca życia takimi pozostaną. Jeżeli facet tak dziecinnie się zachowuje, a do tego jest usprawiedliwiany przez rzeszę innych, to gdzie ten świat dąży? Czy my, kobiety, mamy w domu wychowywać kilkoro dzieci – w tym chłopaka/narzeczonego/mężczyznę? Partner powinien być równorzędny…-_-

    0

    0
    Odpowiedz
  47. DO WSZYSTKICH KTÓRZY POJECHALI AUTORCE. Jesteście zajebiści, jednak jest w narodzie jeszcze trochę normalnych osób które potrafią oddzielić ziarno od plew. Piątka dla wszystkich oprócz mesia bo to pała.

    0

    0
    Odpowiedz
  48. To jest alkoholik przyszlosciowy. I nie sluchaj „a co to takiego jedno piwko”. Ktos, kto musi sie napic, bo ma pragnienie, pije wode, sok, cole, herbate. A alkoholik pije piwo, bo musi. Pierdolenie w podniebienie. On jest na najlepszej drodze do alkoholizmu. Bedziesz prala oszczane przescieradla za jakies 10 lat.Spierdalaj, poki nie jest za pozno. Pierdolony pijak.

    0

    0
    Odpowiedz
  49. Ja miałem kiedyś babsko co łoiła pół litra piwska zanim poszła spać i dziwiła się, że moje stoi nie wypite do rana. Trochę racji mają ludziska, że takie trzymanie na smyczy to z filmów i o kant dupy rozbić ale co za dużo to nie zdrowo… ten co chleje nie dogada się nigdy z tym co nie chleje…

    0

    0
    Odpowiedz
  50. @44 i 47 Pierdolicie Hipolicie, to że ktoś pije jedno piwko nie ma nic wspólnego z uzależnieniem, po prostu ktoś pije bo mu to smakuje i tyle w temacie, wszystko jest dla ludzi jeżeli obierzemy odpowiednie proporcje, w krajach śródziemnomorskich nikt nie demonizuje picia wina, pomimo iż jak wiadomo także zawiera ono alkohol i jest podawane do obiadu nawet dzieciom, to kwestia kultury i dobrych obyczajów.

    0

    0
    Odpowiedz
  51. @49 a Ty byłeś kiedyś w którymś z tych krajów śródziemnomorskich? ale nie na wycieczce w hotelu tylko tak na co dzień normalnie funkcjonując jak reszta mieszkańców? Inaczej wiedziałbyś, że największe lesery i obiboki właśnie tam się mają a doprowadziło ich to chlanie wińska do kryzysu np. Grecja!

    0

    0
    Odpowiedz
  52. @ 47 wode to pija zwierzeta 😀 dopoki nie zawalam roboty, jestem przytomny, zapierdalam 8 godzin dziennie i wiecej, grzecznie wracam do domu. pomagam go prowadzic, sprzatam, czasem cos ugotuje. zarabiam do chuja uczciwie to mam swiete prawo o 20 czy o 21 wypic jedno piwo celem ugaszenia pragnienia, posmakowania dobrego piwka, zrelaksowania sie tak jak ktos inny ma prawo do ogladania seriali. kurwa jedno piwo rosnie do rangi niebotycznego problemu. o co Wam szanowne panie chodzi?! rano nie jestem skacowany, zapity, jade autem trzezwy jak lza i lapy na widok piwa mi sie nei telepia. zamiast soku wole piwko. o skladzie pisal nie bede i innych walorach tego trunku.

    0

    0
    Odpowiedz
  53. @51 i co się napinasz? z treści chujni nie wynika, że koleś jest tak wspaniały jak Ty. A czy 2 piwka przy weekendzie nie smakują lepiej od jednego codziennie?

    0

    0
    Odpowiedz
  54. @50 Oczywiście że byłem, moja mama pochodzi ze Sardynii i spędziłem tam prawie połowę życia, a ludzie tam żyją długo pomimo iż regularnie piją wino, zwłaszcza jako dodatek do posiłków i jest to miejsce w Europie gdzie jest najwięcej stulatków na jednego mieszkańca, jednak widzę że się nie rozumiemy, między upijaniem się a spożywaniem jest duża różnica, tak samo jak z dodawaniem soli do posiłków a konsumpcją samej soli. Co do sugerowanego przez ciebie pijaństwa Greków też nie mogę się z tym zgodzić i twoje argumenty jeżeli o mnie chodzi są zupełnie nie trafione, byłem tam wiele razy i jeżeli spotkałem kogoś narąbanego to był to na 100% turysta z północy, a nie miejscowy. A jeżeli już przy kryzysie jesteśmy to jest on spowodowany nadmierną biurokracją i wszelkimi rozdawajkami wymuszanymi na drodze roszczeń przez związki zawodowe, np jeżeli ktoś pracował na 2 piętrze w budynku bez windy, dostawał dodatek, tak samo jeżeli pracował w pomieszczeniu gdzie było jego zdaniem za ciemno i tak dalej. Idąc tropem twojej logiki moglibyśmy zarzucić również nacjom z zachodniej europy że piją tam za dużo piwa (może oprócz Francji gdzie wciąż dominuje wino), ciekawe co by ci powiedział Helmut z Bawarii jakbyś mu kazał(a) do obiadu napić się kompotu z rabarbaru zamiast Budweisera? A tak przy okazji jeżeli już podróżujemy po knajpach europy to mogę śmiało powiedzieć że najwięcej pijaków jest w Finlandii, a upust swoim zamiłowaniom dają zwłaszcza jak wyjadą ze swojego kraju, gdyż alkohol u nich jest bardzo drogi i dostępny głównie w wydzielonych sklepach, tak jak w całej Skandynawii zresztą, jednak mimo to nie jest to dla nich wielką przeszkodą, nawet Ruscy mogli by się od nich dużo nauczyć, no ale oni nie mają takich problemów jak Grecja i dobrze im się żyje, więc po co się ich czepiać?

    0

    0
    Odpowiedz
  55. Jebnął bym taką kobietę w cholerę. Zaczyna się od zakazu piwka, a kończy na całej reszcie, bo nie pasuje facet do babskiego szablonu. A potem zaczynają się babskie utyskiwania, że na początku był inny. Tylko jak wytrzymać z taką suką? Znudzenie, zmęczenie i zgorzknienie przychodzi facetowi szybko.

    0

    0
    Odpowiedz
  56. Faktycznie chujnia że ja pierdole,ten facet ma strasznie przejebane,przez tą głupią babę która jest jego przekleństwem.Weź pierdolnij się w ten głupi łeb,nie może się napić piwa bo księżniczce się to nie podoba,jak ci nie pasuje spanie z nim to wypierdalaj na podłogę bo pewnie on na ciebie zarabia a ty pracujesz za najniższą krajową albo ”pracujesz w domu”.

    0

    0
    Odpowiedz

Jak się ma miękkie serce trzeba mieć twardą dupę

Prawda stara jak świat. Chodzi o kasę, otóż jest osobnik, który trochę na mnie pożerował i wyszło że wisi mi ze 200 może 300 stówki. Niby nic a jednak. Parę razy dałem się nabrać i naciągnąć, kup oddam ci kase. Może i głupi jestem, ale jak ktoś znajomy, ktoś kogo uważalem za godnego zaufania mnie prosi, to nie będę pizda i nie odmówię. Gdyby jeszcze osobnik ten nie miał OK, ale zarabia z 1,5tys więcej niż ja więc nie w tym rzecz. Czuję się wychujany i zlekcewżony i nie chodzi mi o to, że nie oddał i pewnie już nie odda, ale wkurwiające jest to, że jakaś tam relacja, którą uwazałem, że jest zbudowana na solidnych podstawach na zaufaniu i rzetelności pójdzie się jebać bo kurwa trzeba chiwość i trzeba się polasić. Tego osobnika uwazałem za solidną osobę, taką na której można polegać i taką, że jak coś powie to powie, ale widać tych parę stowek jest dla tego kogoś więcej warte niż zaady. Nie mam zamiaru się o kasę upominać, na szczęście z głodu nie umrę i nie zbiednieje, ale strasznie się zawiodłem i wkurwia mmie to, że osoba która wydawalo się, że była mi bliska potraktowała mnie jak szmatę.

115
70
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Jak się ma miękkie serce trzeba mieć twardą dupę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. powiedz to tej osobie zamiast pisać tu!

    2

    0
    Odpowiedz
  3. mam to samo, i teraz już nikomu nie pożyczam.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. ta chujnia nosi znamiona gejostwa

    0

    1
    Odpowiedz
  5. upomnij się a potem go skreśl na zawsze. niestety takie szmaty żerują na ludziach. znam to – zwróć uwagę kto to jest i wyciągaj wnioski na przyszłość

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Chujnia na czasie. Znam to doskonale, bowiem prawie 7tyś pln mam w obcych rękach. Tak to jest pożyczać. Najbardziej wkurwia mnie taki otóż chuj: potrafi przyjść po kasę do domu i dosłownie nagabuje żeby mu pożyczyć. A jak zarabiał w polu 110zł na dzień to głupich dwóch dych nie oddał. Wkurwia mnie to, najbardzej że osoby, którym się pomoże potem mają swego dobroczyńcę w dupie. Ja raz w życiu pożyczyłem 200zł (inne pożyczki to na wyjazd za grawicę, oddałem po przyjeździe w € i parę groszy jeszcze byli do przodu) od najlepszego kumpla. 100zł oddałem mu w ratach w miesiąc, tygodniowo po trochu bo krucho było z kasą, reszta poszła za akumulator który niechcąco rozwalił i byliśmy kwita. W miesiąc uregulowane 200zł choć nigdzie nie pracowałem, byłem uczniem. Natomiast tamten chuj, nie odda 20zł przez pół roku choć na na fajki i picie. Powinni takich likwidować dla zasady, wyrwać chwasty!

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Nie odda ci nigdy, takie chuje nie oddają, a jak przyjdzie ci do głowy jeszcze raz zaplusować i pożyczyć komuś kasę, to najlepiej spisz umowę. Kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Jak ktoś pożyczy od Ciebie stówę, i nigdy go więcej nie zobaczysz – to była dobrze wydana stówa.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Na chuj pożyczasz swoje pieniądze? Jesteś bank? Ja miałem tak samo, ale w wieku 21 lat z tego wyrosłem i pierdolę. Jak ktoś mnie prosi o hajs to mu odpowiadam, że nie jestem jebaną Kasą Stefczyka. Weź se, kurwa, od mamy, jak nie masz swoich. Mówię- jak bedziesz zdychał z głodu albo ci zabraknie na lekarstwa, a jak chcesz na cos innego, to wypierdalaj. znajomych trzeba krotko trzymac, bo ci na głowę nasrają. i kobiety i facetow.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Gdybyś zarabiał 17tys i jezdził mesiem jak ja to nie przejmowałbyś sie utratą kilku złotych, do tego takich znajomych też byś nie miał, gdyż otaczałbyś sie w środowisku VIP’ow dla ktorych 300zl to jak dla Ciebie 5 groszy. Rada dla Ciebie: zmień pracę zacznij zarabiać prawdziwą kase.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. ja pozyczylem znajomemu 80 tys a on do niemiec wypierdolił. Nie martw sie..

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Mnie koleś z szemranej dzielnicy kiwał kiedyś na kasę i nigdy go nie było w domy. No tu zrobiłem mu wizytę o pierwszej czy drugiej w nocy. Koleś był tak wydygany ze bez szemrania poszedł do bankomatu i oddał kasę. Jeszcze medna pytała „może się kiedyś jakiegoś browara napijemy” Odpowiedziałem ze mam z kim pic i niech wypierdala.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Po chuj oddawać :).

    Chcesz mieć przyjaciół to im nie pożyczaj. Zrobisz im dobrze a jak poprosisz o zwrot będziesz wrogiem numer 1.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Za 300pln pozbyles sie chuja z Twojego otoczenia, to i tak nieduza cena, rzeklbym nawet że promocja. Ja mam utopione u „przyjaciol” dużo więcej.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. jestesmy tak wychowani ,ze nawzajem sobie pomagamy.SWIAT jest taki ,a nie inny ,szkoda ,zawsze badzmy dobrej mysli , myslec nalezy pozytywnie i usmiechac sie do slonca (zycie to chwila i nauczmy sie nawzajem tolerowac i zyc w zgodzie 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia lenistwa

Chujnia mojego wszechświata jest taka, że jestem osobą inteligetną, lubię ludzi choć czasem mnie wkurwiają, ale opierdalam się na maksa. Wszelkie motywacje zawodzą, kopy w dupę, nowa wypłata, nowi znajomi i dziewczyna. Gram na harmonijce, jeżdżę amatorsko na rajdach, piszę opowiadania (jestem na creative writing), ale przeważnie się opierdalam. To kwestia genów chyba. Mógłbym zrobić wiele, wszyscy mnie popychają, ale Yoda mówił żeby nie walczyć ze samym sobą. Taka chujnia sytuacja

55
70
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Chujnia lenistwa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. inteligent szpagatowy się znalazł, widocznie za mało kopów w dupę w życiu dostałeś

    0

    0
    Odpowiedz
  3. W dupach się poprzewracało! spierdalaj z takimi problemami!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. I tak trzymać! Mój dziadek też umarł z zimna, a nie od roboty.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Creativie writing, fascynujące… 1/5.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @3 hahaa
    a serio to mam podobnie. wiele talentów, a opierdalam się

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Po Twojej wypowiedzi widać, że dawno nie zaznałeś cipki…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A ja może nie tyle jestem leniwy, co inni mi skrzydła podcinają. Chcę coś robić w tej szarej rzeczywistości, którą żartobliwie nazywamy „Życiem”. Myślałem nad założeniem własnej działalności, ale ZUSy, PIERDusy, US i inne krwiopijcy tyko czekają na to, aby oddać im 70% kasy. Myślę, że tu też autor ma z tym może problem. Chcesz coś robić ciekawego, jednak ktoś lub coś stoi wyżej i nie pozwala Ci rozwinąć pasji.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. ty, ale dupą na tej harmonijce grać nie umiesz, co?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Do wioska Mumba też kiedyś przybyła taka białas z problem. Białas mówić bez przerwa na posiłek i patrzeć na tyłek nasze kobieta oblizując warga. Mumba musieć białas utopić popieprzyć, ugotować i zjeść. Mumba się pomylić. Popieprzyć, utopić, ugotować i zjeść. Biała człowiek nie smaczna. Mumba dostać rozwolnienie i wysypka na trąba ale w wiosce już być cicho i nie być takich zjebana problem.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. stary mam to samo, moglbym robic kurwa w huj rzeczy na raz ale mam na to wyjebane bo poco? Pozdr…

    0

    0
    Odpowiedz

Dredy to syf

Mam dredy od przeszło 3 lat. I wiecie co mnie najbardziej wkurwia w ludziach? Niewiedza, ignorancja i podejście „jestem ekspertem od wszystkiego”.

„Czy to się myje?” Nie, nie CZYM, nie JAK tylko kurwa CZY. Faktycznie, dredy to nie włosy i nie trzeba ich myć. No kurwa.

Kolejna sprawa to twierdzenie, że to syf, który robi się od niemycia i nieczesania. A wiesz debilu, że spędzam przy nich 5 razy więcej czasu niż ty kiedykolwiek spędziłeś przy czesaniu swoich? Nie wystarczy ich umyć, po tym trzeba je jeszcze przeszydełkować, co przy moich (do połowy pleców) zajmuje 6-8 godzin. Faktycznie, mało wymagająca fryzura.

„A po co ci to, zetnij najlepiej” oraz „Kiedy ścinasz?” – czyli coś, co działa na mnie jak płachta na byka. Fakt, 2 lata zapuszczania włosów, do tego 3 lata noszenia dredów to dostateczny dowód, że mi na nich nie zależy i pozbędę się ich jak najszybciej. Jak słyszę taki tekst to mnie po prostu kurwica bierze.

„Każdy, kto ma dredy to rastaman, pali zielsko i jest debilem.” – czyli najczęstszy obraz z jakim się spotykam. Owszem, z ideologii rasta pochodzi lwia część moich poglądów, ale jestem zdeklarowanym ateistą. Marihuany próbowałem (nie oszukujmy się, kto nie próbował?), ale nic pozatym. Jestem debilem? A ty, mały żuczku, pochwal się czy potrafiłeś znaleźć legalne źródło dochodu, które od 2 liceum pozwalało mi mieć na koncie 1-1.5 tysiąca miesięcznie? Hę? A czy zdałeś maturę na 80% z 3 rozszerzeń? Trafiłeś na wymarzony kierunek studiów? Mogłeś się utrzymywać bez pomocy rodziców? Faktycznie, KAŻDY kto ma dredy to ćpun, który nic nigdy nie osiągnie.

Ludzie, apeluję do Was, stereotypy są dla frajerów.

56
132
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Dredy to syf"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ta fryzura nie budzi społecznego zaufania i nic tego nie zmieni

    5

    1
    Odpowiedz
  3. Ja od Grudnia 2011 roku pierwszy raz w życiu zapuszczałem włosy i ściąłem na końcu roku szkolnego. W poprzednim roku szkolnym zapuszczałem od wakacji znów ściąłem pod koniec roku. I w tym roku też zapuszczam. Ale wiecie co chłopaki? Pieprzyć to! W Czerwcu farbuję włosy na tęczowo, a co!

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Dredy na głowa przypominać Kali olbrzymi włochata pająk, co powodować miły skojarzenia z dzieciństwo w ojcowy lepianka. Mały murzyn często budzić się z podobna pająk na głowa. To być przyjemna i pożyteczny, bo łaskotać oraz zapewniać pożywna śniadanie. W przeciwieństwie do Twoja Kali nigdy nie próbował czesać pająk i tylko raz spróbował on wyszydełkować, ale wtedy pająk ukąsić romantyczna murzyn w trąba. Od ta pora Kali skoncentrować się na szydełkowanie Mea.
    Ponadto popkulturalna murzyn dobrze wiedzieć, że nie każda osobnik z dred na głowa być rastaman, palikot i debil. Predator przecież taka nie być.

    7

    0
    Odpowiedz
  5. Rzeczywiście wybitne osiągnięcie te twoje dredy, pierdolisz się z nimi 8 godzin dziennie przed lustrem jak panienka z okienka, ograniczając wszystkie inne zainteresowania, a nawet odsuwając je na bok, a każdy i tak ma na to wyjebane co ci tam na tym czajniku rośnie i jesteś jedynym odbiorcą swojej obsesji.

    7

    1
    Odpowiedz
  6. Ja nie próbowałem, bo nie jestem kurwa ćpunem ani gówniarzem chcącym pokazać jaki to kurwa nie jestem dorosły fafarafa co pali fajki, ćpa, pije na pokaz i rozprawiczył się z kurwą za kasę młocie! Ale jedno Ci przyznam, polska to poyeabany stan umysłu. Byłem za granicą z polakami skurwysynami. Do wszystkiego przypierdol i uwagi: 'masłem smarujesz i pasztet do tego? Łoo kurwa!’, 'ty to godzine wiążesz buty i w dodatku musisz zawsze siadać na krześle, cudok jesteś’, 'nosisz tę brodę bo na maszynki nie masz?’, (nie kurwa bo chcę wyglądać jak mężczyzna, Ty też nosisz dredy a ktoś się przypierdala) 'piwa nie pijesz?, to ty nie jesteś chłop, jo jak miołem pietnaście lot wracałem do domu na rzęsach’ itd. A potem jeden z drugim pokazali jakie z nich chłopy: najebali się tak, że jeden się zlał w spodnie, a drugi wylał w pokoju. Nienawidzę takich hm ludzi? Skoro to ludzie, to wstyd mi że należę do jednego gatunku. Sam nie komentuję wyborów innych, kto z kim chodzi itd, nie gapię się przez okno na przechodzących ludzi, chuj mnie to boli co i jak. Złapać takiego, wytatuować chuja na czole i wysłać w miasto, niech wie co to kompleksiarski hejt!

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Kiedy ścinasz?

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Po końcówce widać, że jednak słoma ci z butów wystaje

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Idź się kurwa chwalić gdzie indziej, panie zajebisty.
    P.S wszystkich których znałem z dredami to właśnie typowe zjeby jarające fajki + zioło, zamuleńcy, pozdrawiam i usprawiedliwiaj się dalej 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Spierdalaj czcić pana kunta kinte czy jak mu tam.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. gdzie pracujesz?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Dredy to fajna sprawa, i w ogóle jesteś super zajebisty bo miałeś 80% na maturze. Ale proszę umyj to bo nawet przez internet czuć jakiś niesmak…

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Wsadź se piórko do dupy, będziesz oryginalniejszy.

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Też kiedyś miałem dredy. Też mi ludzie zadawali takie debilne pytania. Ale ja wyrosłem z tego w drugiej liceum. Tak samo możesz być managerem transportu międzynarodowego i chodzić w glanach, długich włosach, dokumenty nosić w plecaku-kostce ubzdryngolonym w wieśniaczych naszywkach i przychodzić do pracy w obciachowych rozciągniętych bluzach z zespołami. Równocześnie zarabiać 15 tysi netto ale dziwić się, ze nikt nie traktuje cie poważnie i ludzie patrzą jak na niedorozwoja. Nosz kurwa, z pewnych rzeczy w pewnym wieku się wyrasta. Dredy, osiem godzin dziennie o nie dbam, szydełko, wow, ale super. Mnie już w wieku 17 lat zbyt mocno irytował fakt, że spędzam przy włosach więcej czasu niż wszystkie moje koleżanki razem wzięte, więc po prostu je obciąłem. Ale jak tobie to nie przeszkadza, bo zarabiałeś w 2 liceum 1-1,5 tysiąca miesięcznie to spoko. Hę? Hę? Hę? Hę? Apeluję, ćpun, stereotypy, rasta, fatycznie, lew syjonu, wymarzony kierunek, maturę na 80%, hę? Widzisz, można radzić sobie w życiu i mieć sporo IQ i w dalszym ciągu być baranem. Apeluję.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. „legalne źródło dochodu, które od 2 liceum pozwalało mi mieć na koncie 1-1.5 tysiąca miesięcznie?”
    buahaha, weź się obudź gimbusie

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Jestes zwyklym patalachem ktory nie znajdzie pracy nawet w fabryce u mesia, poniewaz twoje dredy moga sie wkrecic w tasme powodujac opoznienia w produkcji nie bede wspominal o rzeczach tak oczywistych jak sprzatanie twojego urwanego lba. Lepiej zetnij to w cholere.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Jakbyś miał starą maturę na ocenę 5 to jeszcze miałbyś się czym chwalić, a tak.. gimbie kolorowanką się chwalisz ?! Co do włosów to chuj w to wbijam, co mnie to obchodzi ?!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jaki normalny facet pierolił by się z fryzura 6 – 8 godzin. Przyznaj się jesteś homo.

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Sluchaj, nie wyzalaj sie, bo dredy to twoj wybor. Mnie gowno obchodzi, ile czasu spedzasz przy nich. Dredy wygladaja chujowo, jestescie dla mnie uosobieniem syfiarstwa i brudu. I nic kurwa mac na to nie poradze!Ani to estetyczne, ani jakies fajnie. To jakis protest, kompleksy, chec zaistnienia i czegos-chuj wie czego- zademonstrowania. Nie oczekuj od ludzi cudow. To co nosisz na glowie jest chujowe.Sprawia wrazenie siedliska wszy.Nie siadam przy takich w autobusie.

    2

    0
    Odpowiedz
  20. W zasadzie po chuj Ci te dredy bo nie wytłumaczyłeś. ? Lansik, zboczenie, fetysz ?

    Prawdziwy man nie ma czasu na jebanie się godzinami z włosami dlatego krótka fryzurka lub łysa pała.

    2

    0
    Odpowiedz
  21. A kogo interesują jakieś sznurki na twojej głowie?

    2

    0
    Odpowiedz
  22. Nie dorabiaj do gowna filozofii. Te cale dredy to jakis tam sposob na jakies tam niedoskonalosci, protest, chuj wie co. Ale na pewni nic normalnego.jak ja was widze to mam zawsze jedna (albo dwie) obawy: zaraz obskocza mnie wszy i ze wam z tej czupryny smierdzi. I kurwa nic, ale to ni chujaszka na to nie poradze. I zapewniam cie: tak mysli 99% ludzi.

    2

    0
    Odpowiedz
  23. Trzeba być debilem żeby tracić czas na takie pierdoły , weź to zetnij bo to syf synku. Kali jesteś świetny!:)

    2

    0
    Odpowiedz
  24. Wiesz, po prostu: jedna baba lubi dredy, ale ja akurat nie, nosz to chujowe mieć taki problem na łbie, cholera, nie szkoda Ci czasu na to? Co Ty w tym widzisz fajnego? No ja pier.. ani to gładkie, ani przyjemne, wyglada naprawdę jak nieumyte i poplątane, no weź, mi się to nie podoba, choc mam dobre serce, ale co na to poradzę. Wiesz, piękne w moi mniemaniu są loki takie jak u baranka u faceta, scięte na krótko, Och jak pragnęłabym takie pomacać. Ale jeśli jesteś fair człowiekiem to Twe dredy mi nie przeszkadzają, ale na pewno bym Cię nie wybrała na męża.

    0

    1
    Odpowiedz
  25. Jesteś pierdolonym nierobem i próżniakiem skupionym na sobie. Jak można trawić tyle czasu na takiego mopa na głowie…

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Zetnij i zwiększ masę

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Nie słuchaj tych dałnów gdyby facet miałby być łysy to włosy wcale by mu nie rosły a tak to niech zapuszczają tak jak JA ja to mam zajebiste włosy może nie dredy ale taki ze mnie informatyk/Wodecki czy co innego ale jestem komputerowcyem i adeptem karate kyokisin pozdro dla dlugowlosych braci !

    1

    1
    Odpowiedz
  28. Zwiększ masę i wpir… innym. Będą popierać wtedy Twoje zdanie. Strach najlepszą motywacją 🙂
    Zarabiałem od lic pow 1 tys teraz jestem 2xinż i 1x mgr…. I pomimo muskulatury nie zamierzam się wyróżniać gdyż boję się o podważenie mojego wizerunku. Jeśli chcesz być spalony na starcie – GRATULUJE
    TO NIE AMERYKA

    0

    0
    Odpowiedz
  29. 1. wyobraź sobie że nie wszyscy próbowali marychy
    2. dredy wyglądają po prostu paskudnie

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Kiedy ścinasz ?

    0

    0
    Odpowiedz
  31. A ja tam mam fetysz do dredow i mi sie podobaja

    1

    1
    Odpowiedz
  32. DAŁNY W DREDACH

    1

    0
    Odpowiedz

Stracone szanse

Witam. Posiadam dwa dyplomy studiów wyższych o kierunkach „turystyka i rekreacja” oraz „zarządzanie w turystyce” Byłem ostatnimi czasy na rozmowie w PUP-ie lecz „uprzejma” Pani za biurkiem stwierdziła, iż nie ma tutaj pracy dla absolwentów moich fakultetów. Kurwa mać myślę sobie to od czego ona tam jest? Bierze ciężką kasę z moich podatków po to tylko, aby mi powiedzieć, że nie ma pracy? Kurwa tyle to ja sam wiem! Zasiłku również nie dostanę, nie spełniam warunków. Mam 30 lat i moi rodzice już się buntują, ile jeszcze będą na mnie łożyć. W tej patowej sytuacji idę do MOPS-u, może dostanę jakąś zapomogę dla bezrobotnego. Przecież kiedyś trzeba się usamodzielnić i myśleć o przyszłości. Myślę jednak, że ten kraj to Tuskolandia straconych bezpowrotnie szans. Degrengolada i padaka ogarniająca nas od morza do Tatr. Już nawet nie liczę na nic ambitnego, tutaj nawet wegetować nie można. Chujnia bezdenna jak kosmos.

56
95
Pokaż komentarze (35)

Komentarze do "Stracone szanse"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A jakbyś nauczył się hydrauliki np. to roboty w chuj…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Lepiej późno dorosnąć niż wcale. Przede wszystkim szkoły produkują zastępy bezrobotnych. Jakie są chujowe kierunki studiów teraz! Lepiej już iść do zsz spierdolić do UE i brać przykładowo 8-10€ za układanie płytek jak się ma fach w ręku i umie pracować niż pierdolić na śmieciówce w pl. Kolega z mojego roku nie ukończył nawet gimnazjum, ale nie bał się kombinować i wyjechać do Szwecji. Po przyjeździe zostawił trzy tysiące złotych na jednej imprezie, wszak zarabiał tam w przeliczeniu 10 tysięcy PLN miesięcznie.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Ależ pierdolenie, nie dziwię się, że nie jesteś zaradny. Ta pani nie chodzi po firmach i nie szuka pracy dla ciebie, tylko szuka w ofertach które firmy złożyły w PUP. Jeśli mówi ci że nie ma dla ciebie pracy to znaczy że nikt nie zgłosił zapotrzebowania. Gdybyś był dobry to byś tu nie płakał i sam sie wybił, a tak to jesteś cieniasem z papierkiem i myślisz że ci się należy. I jeszcze zasiłek taki by chciał. Idź na budowę to może spokorniejesz, choć w Twoim przypadku nie widzę wielkich szans.

    0

    2
    Odpowiedz
  5. po tym kierunku będziesz mógł co najwyżej pokazywać klientom maka drogę do kibla, niestety pani z PUPy ma na to stanowisko jeszcze 50 takich jak ty więc musisz skierować swe kroki w jedyne słuszne miejsce, fabrykę mesia

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Aaaa w PUP-ie byłeś, no to się rzeczywiście kurwa wysiliłeś po 30 latach rekreacji sponsorowanej przez rodziców i zajrzałeś tam dopiero jak tatuś powiedział ci że ma zbyt cieniusieńką rencinkę żeby kontynuować twoje zarządzanie jego przychodami. Równie dobrze mogłeś napisać że byłeś w DUPIE, efekt byłby ten sam. Dziwi mnie że skoro tak bardzo zależy ci na pracy zgodnej z kierunkiem wykształcenia nie próbujesz kontaktować się z biurami podróży, które organizują castingi na rezydentów, animatorów bądź pilotów wycieczek, przecież chyba nie powiesz że mając trzydziestkę jesteś świeżo upieczonym absolwentem, który nie wie co z sobą zrobić, praca sama do ciebie nie przyjdzie, to ty jej masz szukać, chyba że zaliczasz się do tych zjebów którzy uważają że trzeba za nich wszystko pogryźć i do gęby im włożyć.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Aż przypomina mi się historia mojego dawnego koleżki. Całe życie szlajał się po tych gównianych kierunkach. Wieczne balety i nic więcej. A potem zapisał się do pośredniaka, chodź nie wiem kurwa po co. I co? oczywiście ta sama postawa roszczeniowa. Krzywda wam się dzieje, że Pani w okienku patrzy się na was jak na śmiecia? Było podejmować dorosłe decyzje po maturze a nie chore ambicje rodziców. „Idź na studia”. Już nie pamiętam liczb, ale chyba potrzeba 10 czy 15% ludzi w kraju do pracy nie fizycznej. Gdzie was rynek ma zmieścić? Jak wszyscy cisną na te zajebane studia. Nie potrzeba nam kolejnych bezrobotnych magistrów kurwatrwarybitwa. No ale jak się nie ma planów na życie to co tu wymagać! Jak te kurwa krowy chodzita na zarżnięcie, a to wszystko w miłej melodii, by cielęcinka pozostała miękka. Już od bardzo dawna zauważyłem, że każda albo prawie każda osoba, to pierdolony klon! Studia, konta na fejsszajsach, wcześniej na naszych klasach. Nieźle musiało by mnie popierdolić, by patrzeć na te kurwa mordy sprzed lat. Wszyscy kurwa udający, że jest dobrze. A każdy każdego i tak ma w głębokim chuju. Już nie zapomnę jak sąsiad, sąsiada dodawał do znajomych. Jak mi jakaś laska mówi, że studiuje coś tam, to już dalej jej nawet nie słucham. Jak to mój kolega mówi, „co mi po takiej; dupa miękka, cipa miękka, mózgu zero jak u świni”:D Wszystkie te wasze denne kierunki studiów, są tylko po to by wykładowca, miał za co pojechać na narty!

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Dlaczego nie zastanowiłeś się przed rozpoczęciem studiów: „czy ten kierunek ma sens, jest przyszłościowy, czy jest zapotrzebowanie na rynku na moją specjalność?”. Dlaczego nie pomyślałeś, zamiast teraz narzekać.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Mnie by było wstyd w ogóle się do tego przyznać, że jestem 30-letnim bezrobotnym.. A Ty co zrobiłeś by dostać robotę? Chuja..Tylko masz wymagania od naszego nieudolnego kraju. Sorry, ale są zdecydowanie większe możliwości dla Ciebie, po Twoich kierunkach na zachodzie czy Bliskim Wschodzie czy gdziekolwiek indziej na świecie.Masz tyle możliwości żeby poznać świat, ludzi, bawić się, pracować, a Ty PUPu się ujebałeś.Dla mnie po prostu jesteś jebanym leniem, który ledwo zaliczył dziennie studia. Nieudacznik życiowy i tyle…

    0

    1
    Odpowiedz
  10. To musi być prowokacja. Nie wierzę, że ktoś mógłby być tak głupi i naiwny.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. z całym szacunkiem ale „turystyka i rekreacja” oraz „zarządzanie w turystyce”? A co robiłeś w trakcie studiów? No bo jak miałeś wszystko w dupie to teraz się nie dziw! Przy takich kierunkach to powinieneś stary już w trakcie studiów zapieprzać w „turystyce”-hotele, biura podróży, przewodnik (języki znasz?) i to tam gdzie turystyka kwitnie a nie w kuchni u rodziców!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Kali prosić Twoja o niezałamywanie ręców. Życie mieć swoja upadka i wzlota, co refleksyjna murzyn znać na własny skóra. Kto widzieć młoda Kali cmoktająca trąby w arabski niewola móc sobie wyobrazić duży Kali jako teraźniejsza potentat w kongijska branża filmowy oraz sukcesywna hodowiec mrówkojadów? Ta powodzenie finansowa być wyłączny owoc od wola mocy u Kali oraz wytężony praca fizyczny u Mea i Stara Dinah. Dodatkowo Kali zwracać uwaga że kierunki turystyczna, które Twoja ukończyć na pewno wiązać się z doskonała znajomość obce języki, co dawać możliwości wyjazdowa. Jeśli Twoja znać suahili i obsługiwać moździerz to Kali bez problemu załatwić lukratywny i ekscytujący praca w Uganda. Dodatkowo Kali zapraszać biała turysta do Kongo. Turysta zawsze mile widziana nawet bez fotoaparat i zegarki. Kali przepadać za soczysta turysta, a Mea cieszyć się na nowa naszyjnik z suszona uszy.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Tak to jest jak kończy się studia, żeby oprowadzać turystów. Są już studia dla kosmetyczek. Tylko czekać jak powstanie hydraulogia, stolarzologia oraz np studia doktoranckie z obsługi kielni.
    Temat „zajebistych” studiów na Chujni przerabiany był dziesiątki razy. jak już zmarnowałeś swój czas na studia trzeba było wybrać coś po czym jest praca a nie kierunek typowo predysponujący do roboty w macu lub na kasie w tesco.
    Naucz się np. kłaść kafelki i będziesz miał robotę. Albo tkwij dalej w swojej chujni i opowiadaj wszystkim jaki jesteś zajebisty bo masz dwa fakultety.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Moj wpis bedzie krociutki: ucz sie jezyka i sperdalaj za granice. Polska upada.Kto tego nie widzi, pije za duzo alkoholu.I mysli w pijanym widzie, ze Polska to fajny kraj.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Wybrałeś chujowe szkoły to masz haha

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Jestem na drugim roku Turystyki i Rekreacji… dobrze teraz wiedzieć jakie mnie czekają perspektywy

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Myślisz że to wina tej uprzejmej Pani że nie ma pracy po takich kierunkach ? Skończ coś konkretnego a później narzekaj że nie ma pracy.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. jak takie kierunki wybrałeś to się nie dziw że wszyscy mają cię w dupie, nawet w PUPIE. zrób jeszcze jakąś politologię czy pedagogię i będziesz miał komplet dokumentów bezrobotnego. Giń.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Chujowe studia wybrałeś i tyle. A poza tym sam się weź do roboty i zacznij rozkręcać. Psioczysz i kurwisz na tuska? A sam korzystasz z jego państwa socjalnego i postępujesz zgodnie z zasadami przez niego ustalonymi.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. A do zawodówki to już nie łaska było iść ?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. hahahahahhaa ja jebie, Ferdek Kiepski :w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z Twoim wyksztalceniem. dlatego iż, twoje wyksztalcenie nie jest wykształceniem. papierkiem to sobie możesz dupe podetrzeć jak nie masz znajomości po takich studiach jak twoje.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. trzeba było zrobić jeden, ale treściwy.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Nie dziw sie , jak bys poszedl do zawodowki lub technikum bys mial prace, ot kolejny z kierunkiem nie przydatnym w naszym kraju,

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Bez urazy ale w tym wieku powinines ostro zapierdalac na rodzine lub jakas narzeczona a nie byc utrzymankiem swojej mamusi,gdzie twoja duma?Ja MUSIALAM pracowac juz w wieku 19 lat(fakt,ze nieregularnie).Tylko jeczec umiesz,wejdz w czarna strefe i zostan meska prostytutka tyle chyba potrafisz.

    0

    1
    Odpowiedz
  25. A co przepraszam szanowny autor robił ostatnie dziesięć lat? Jeśli studiowałeś najpierw jeden kierunek, potem drugi to z pewnością miałeś czas na znalezienie jakiejś dowyrwczej pracy, która pozwoliłaby Ci zdobyć doświadczenie niezbędne do znelezienia pracy. Mam znajomych na tych kierunkach i wiem, że nie są to specjalnie wymagające studia. A jeśli studiowałeś je jednocześnie, to co robiłeś przez ostatnie 5 lat?
    Nie dziwię się, że nie możesz znaleźć pracy.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. No jak turystykę skończyłeś ( i to drugie to to samo) to chyba się liczysz, że musisz wyjechać i być rezydentem za granicą? Przecież, kurwa nie w Polsce? Tu normalnej roboty nie ma a co dopiero takie przyjemne z pożytecznym…Naprawdę nie wiedziałeś czy rżniesz głupa?

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Hahaha, ale mnie rozbawiles swoja chujnia;-D
    Chlopie, masz 30 lat i narzekasz na to, ze nie ma dla Ciebie pracy po studiach i w takim razie pojdziesz do MOPSu. Jebany lamusie, zrozum, ze w tym wieku powinienes juz miec stala prace i rodzine zakladac, a nie szukac pomocy w MOPsie;-D
    Jakbym byl Twoim starym to juz bym Cie dawno z domu wyjebal za leserstwo, ale pewnie mamusia zrobila z Ciebie zyciowa cipke i nieogara zyciowego. Stary, wez sie w garsc i skladaj papiery do lodzkiego wydzialu. Tam zobaczysz co to szkola zycia. Co prawda wyplata mniejsza niz zasilek z GOPSu, ale za to nabierzesz niezbednej oglady zyciowej i doswiadczenia;-)
    A co do narzekania na Tuska. Wiesz co ma Tusk w piwnicy?
    -Wina Tuska.
    Jol jol motherfucker:-)

    0

    1
    Odpowiedz
  28. Widzę że większość „inteligentnej elity” nie zauważyła że ten wpis ktoś napisał dla jaj żeby poczytać wasze rzygi z boskiej łaski.

    1

    0
    Odpowiedz
  29. @23. Ale zajebałeś tekst. „Zapierdalać na jakąś narzeczoną” Rozjebałeś mi tatuaże tym tekstem.

    1

    0
    Odpowiedz
  30. Nie-do-wia-ry. Sajens fikszyn, łot da fak, szajze prowokationen, Walduś cycu jeden.

    0

    1
    Odpowiedz
  31. Autorze, rzeczywiscie, uwazam jak kilku innych komentatorow, ze nie piszesz prawdy, tylko prowokujesz czytelnikow odwiedzajacych ten portal. Nawet za >Polski socjalistycznej nie kazdy od razu po studiach mial nadzieje na jakas w miare przyzwoite prace/posade. Wielu zatajalo nawet przed potencjalnym pracodawca fakt ukonczenia studiow tylko po to, aby sie w ogole w jako tako porzadnej firmie czy instytucji przynajmniej na poczatku – na jakis czas – calkiem po prostu zalapac. To oczywiscie jest juz historia. Ale jest faktem, ze czasy przyszly przechujowe dla wielu osob z dyplomami. Nie wiem, jak to sie w ogole pewnego dnia skonczy. Bo pracy jest malo rowniez dla tzw. fizycznych czy fachowcow z fachem w reku.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Heh… Kończyłem „turystykę”, ale od połowy 2 roku nająłem się do pracy w wakacje w hostelu pod Londynem. Potem w małym schronisku na szlaku rowerowym w Holandii. Następnie w Mikołajkach się załapałem (ale głownie dlatego, że mam patent sternika i z gośćmi hotelowymi łatwo nawiązywałem kontakt – znam angielskie słownictwo w zakresie żeglarstwa). Słowem: da się. Wszak warunek jest jeden – zapomnij o melanżu, a myśl o robocie. To się tyczy wszystkich aktualnie studiujących ludzi. Teraz pracuję w recepcji, a w sezonie organizuję mini kursy żeglarskie dla dzieci gości hotelowych. Szef regularnie daje mi podwyżki, bo się boi, że czmychnę do przysłowiowego „Reichu”. Dogadujemy się. Nigdy nie byłem żebrać w jakimś tam PUP-ie. To przykre, co powiem, ale na państwo nie licz. Licz na siebie. Have a fun!

    1

    0
    Odpowiedz
  33. Prowokacja , jeśli nie to człowieku no nie wierze że są tacy ludzie , nie wierze…

    0

    1
    Odpowiedz
  34. A ty musisz w zawodzie pracować? Możesz wziąć nawet sprzątanie klatek. Lepsze to niż siedzieć starym na karku. Masz kurw w końcu 30 lat leniu.

    0

    1
    Odpowiedz
  35. Autorze, dzis jest niedziela, 10-go listopada. Nie licz na zadne urzedy, nie licz na panstwo, bo nic od nich nie uzyskasz. Daj spokoj z tymi rzadowymi placowkami. Jestes juz dorosly, wez swoje dyplomy, kaz je zaraz jutro przetlumaczyc na angielski i niemiecki i zaraz po zalatwieniu tej sprawy, kupuj bilet na autobus np. do Berlina, Monachium, Hamburga, Frankfurtu nad Menem, Amsterdamu, Rotterdamu, Paryza itd. w kazdym razie do duzego miasta. Glowe daje, ze juz na terenie Niemiec znajdziesz prace w hotelu czy gastronomii hotelowej doslownie z dnia na dzien. Juz tylko w Monachium, ktore znam dobrze, jest po prostu tysiace hoteli, pensjonatow, domow wypoczynkowych, wszelkich kurortow itd. po prostu przeogromna ilosc. Wiem, w hotelarstwie wielu nie chce pracowac, bo to nocki, prace w weekend i w swieta, a wiec o roznych porach. A ja uwazam, ze to jest dobra i ciekawa praca. Gwarantuje Ci, ze w duzym miescie w Niemczech znajdziesz prace w hotelu wrecz z dnia na dzien. Moze na poczatku nie bedzie to cos wystrzalowego, ale po pewnym czasie bedzie lepiej. Po przyjezdzie np. do Monachium udaj sie zaraz w pierwszym dniu do 30-40 hoteli, w nastepnym dniu rowniez, majac w torbie swoje CV w 100-200 egzemplarzach ze zdjeciem w jezyku niemieckim (ewtl. rowniez w angielskim). spakuj sie po zalatwieniu zasadniczych spraw i wyjezdzaj. Innej rady dla Ciebie nie widze. Karol, Paryz

    0

    0
    Odpowiedz