Luźne zapytanie

Nie będzie to raczej chujnia, chociaż poniższa sprawa momentami doprowadza mnie do szału. Otóż chodzi o odmianę nazw województw: odkąd pamiętam, zawsze jest na przykład „w wielkopolskiem” czy „w lubuskiem”, podczas gdy powinno chyba raczej być „wielkopolskim” i „lubuskim”, prawda? Tak przecież odmienia się przymiotniki w języku polskim. Skąd więc to głupie i wieśniacko brzmiące „-iem”? Czy chodzi o ogólny teren, a nie województwo, tak jak na przykład z Wileńszczyzną? Nie sądzę, a nawet gdyby, czy w takim przypadku ludzie przestaliby nagle kojarzyć, gdyby zaczęto mówić o województwie „lubuskim” zamiast „lubuskiem”? Skąd to się wzięło, skoro nawet tutaj, kiedy to piszę, jest to podkreślane jako błąd?

31
71
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Luźne zapytanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A chuj tam wi

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Spierdalaj stąd tępa dzido. Tutaj piszą ludzie o prawdziwych życiowych problemach a nie o dupie marynie. Twoja chujnia nie nadaje sie nawet do podtarcia dupy

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Różnie ludzie wymawiają, to się nazywa akcent. Tak jest we wszystkich językach. W Stanach czyli w języku angielskim jest np. akcent Dakota itp. od nazwy stanów, albo akcent brytyjski czy australijski. W Polsce jest tego mniej, są akcenty śląski, kaszubski, chuj wie jeszcze jakie i ten o którym piszesz: wiejski. Nie wiem co za debil używa nazwy 'śląskiem’ zamiast -im, ale to stoi na równi z 'som’ i innymi słowami wymawianymi z akcentem wieśniackim. Wieśniak to oczywiście stan umysłu a nie nazwa pochodząca od miejsca zamieszkania.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Bo tutaj jest brak zasad kurwa we wszystkim! Chuj ze słowami, u mnie na ulicy łączna powierzchnia parkingów pomieściła by z 30 ciągników siodłowych i to z naczepami, a gamonie parkują na chodnikach lub jezdni. To jest chuj dopiero jak trzeba się przeciskać, albo kobiety nie mają jak z wózkami przejechać.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Kali, który być błyskotliwa murzyn, zawsze mówić w murzyńskim, a nie po czarnuchowem języku. Kali jednak zwracać uwaga, że „lubuskie” to być nazwa raczej od region historyczna-geograficzny a nie od województwo (które być terytorialny jednostka administracyjna) i polska czarnuchy móc prawidłowo odmieniać ta nazwa na „lubuskiem”, jeśli oni mieszkać w lubuskiem. Jeśli ta czarnuchy mówić o województwo to odmieniać na „lubuskim”. Polska język być jak kongijska pole minowe kładziony przez pijane Bonobo.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Polski język ogólnie jest zjebany ja lecę do Japonii tam 20 letnie dziewczyny które wyglądają jakby miały 10 latek po za tym piękny język jest japoński a po za tym wiek inicjacji seksualnej jest od 13 roku życia no to o czym mowa ? widać różnicę ? widać.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Szanowny Chujowiczu, twoja chujnia ma jak najbardziej miejsce bytu.. ale w wykształconym społeczeństwie, tutaj dostaniesz max 2 zwiozdeczki 🙂 MOja rada – chuj z tym jak się przyjęło (naczelna rada języka polskiego.. czy jak tam się kurwa nazywa ta instytucja) i tak zatwierdzi zdanie większości.. niedługo pewnie zatwierdzą: „ktury”, ” mojo/twojo” itd. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Bo jak powiesz np byłem w województwie lubuskim to brzmi tak, profesjonalnie biznesowo. A jak powiesz „ta żem był w lubuskiem!!!” to brzmi tak po naszemu, tak cebulowo, tak polsko, tak wieśniacko aż czuć ten smród gnoju z lubuskiem. inne przykłady:
    ” ja żem był wychowywany z dziada pradziada w lubuskiem! I tu żem sie wódke pić uczył! Nie będe ja ci kurwa mać dżony walkiery szczochy jankieskie pił!
    ” Zośka czujesz to? gnój na pole wyrzucajo! AAAAARRRHHHH!!! Widać żeśmy z Berlinu wrócili i na podkarpackiem wjechali!
    „Urodzony w mazowieckiem, tuskiem zdradzony, na śmierć ruskom wydany, umęczon pod poncjuszem putinem piłatem, za grzechy nasze krew przelał w smoleńskiem… kyrie elejson”

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nie wiem, bo ja mieszkam w śląskiem

    0

    0
    Odpowiedz
  11. w dupie byłeś i gówno widziałeś. zajrzyj do słownika zanim cokolwiek zaczniesz hejtować!

    0

    1
    Odpowiedz
  12. też mnie to wkurwia, podobnie jak odmiana nazwy miasta Bydgoszcz. Dlaczego ludzie mówią 'w Bydgoszczy’ a nie 'w Bydgoszczu’ do chuja pana????

    0

    0
    Odpowiedz
  13. wydaje mi się że nie masz racji, bo jest województwo (ono) lubuskie, a nie (on) lubuski, dlatego w lubuskiem a nie w lubuskim. Więc w powiecie lubuskim (on – powiat) ale w województwie (ono – województwo) lubuskiem. Ale zaznaczam że nie jestem językoznawcą i wcale nie muszę mieć racji. Tak to interpretuję na czuja.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. jak widać, Kali jest najmądrzejszym chujowiczem. wszystko ci wytłumaczył bardzo profesjonalnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. No i kali w murzyńskiem najlepiej wytłumaczył :p

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Też tego nie rozumiem co za pojeb wyślił to -iem, np.świętokrzyskiem, ja używam zawsze -im np.wielkopolskim. To jest dość wkurwiające tj.”przedłużająca sie wojna” albo „piknikowy nastrój” ;p

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @12 Jak najbardziej masz rację, mamy tu do czynienia z zaimkiem wskazującym województwo a nie , lub , czy jak wolisz i użyłeś to w swoim komentarzu, zaimek osobowy . A tak swoją drogą dziwią mnie niektóre komentarze, zważywszy że kilka dni temu pojawił się tu wpis który negował bardziej lub mniej zasadność używania zapożyczeń językowych, głównie z języka angielskiego i większość komentarzy była negatywna, tutaj mamy odwrotną sytuację i możemy przeczytać że to przejaw wieśniactwa, albo że język polski jest zjebany, czyli dominują znowu negatywne komentarze, zakładając że w większości piszą je ci sami ludzie, sytuacja wygląda co najmniej groteskowo.

    0

    0

    Odpowiedz
  18. @6 – Otaku…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Bo pierdolone polaczki lubiły zawsze kombinować a nie się uczciwie uczyć, stąd nawet pojęcia nie mają jak to ugryźć (jak autor chujni przygniótł wszystkich swoją wiedzą) Proponuję pozmieniać wszystkie reguły świata i dostosować je do możliwości współczesnego gimbusa/licealisty etc, łącznie z matematyką, wzorami chemicznymi, kosmologią i fizyką. Przecież to wieśniactwo jest wszystko…

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Co za imbecyl, wolał wyjebać żenującą notkę na chujni zamiast wpisać w google „odmiana nazw województw”. Internet upośledza, jak widać.

    „lubuskie” to przymiotnik, odmienia się jak przymiotnik i pisze małą literą
    „Lubuskie” jako rzeczownikowa nazwa regionu pisze się z wielkiej i odmienia jak rzeczownik.

    zatem: „w województwie lubuskim” i „w Lubuskiem”.

    dziękuję, nie pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Trochę po niewczasie, ale czuję dokładnie to samo…
    Na codzień, na „ulicy” mi to wisi, jak pierdolą, ale, gdy słyszę takie określenia w środkach masowego przekazu, to mnie krew zalewa…
    – w „lubuskiem”, „katowickiem”, „warszawskiem”, i.td. …

    Chyba chcą, żeby to pięknie po „POLSKIEMU” brzmiało…

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia śmieciowa

Dzisiaj rano przy okazji wyjścia na uczelnię chciałem wyrzucić worek śmieci. Byłem jeszcze trochę zaspany i w rezultacie… wyjebałem do kontenera moją torbę na uczelnię, a w ręku ciągle trzymałem worek ze śmieciami. Torba jest fajna, skórzana, niedawno kupiłem, nie mogłem jej tak zostawić i zdecydowałem się na nura do kontenera. Torba uratowana, ale o wzroku dwóch przechodzących obok dziewczyn długo nie zapomnę. Chujnia.

42
64
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Chujnia śmieciowa"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak jak umowa śmieciowa się ma nijak do umowy o pracę tak i Twoja chujnia, autorze, nijak się ma do chujni prawdziwych. Żelek się nie sfalował na główce przy nurze do kontenera? Nie? To do lekcji!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. pies je srał! ważne że odzyskałeś torbę !

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Trzeba było nie spać, to nie byłbyś zaspany. chujowa chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Czasem człeka zaćmi. Mi raz się coś takiego z samego rana zdarzyło. Wychodziłem na spacer z psem. Ubrałem bluzę, skarpety, jakiś podkoszulek, gacie, polazłem się umyć. Potem szybko buty, psa na smycz, już otwieram drzwi i w tym momencie dociera do mnie że coś jest nie tak. Oczywiście… wszystko ubrane poza spodniami, gdybym się nie połapał to za mniej niż minutę łaziłbym tak po dworze. I trzeźwy byłem jak niemowlę. Bywa.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Przynajmniej zwróciłeś na siebie czyjąś uwagę.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie żeby coś ale jakim trzeba być debilem żeby wyrzucić torbę zamiast wora no nie czaje…

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Co za kurwa nieudacznik, zwiększ masę

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @1 Następnym razem, nim napiszesz równie debilny komentarz, przeczytaj sobie na tej stronie artykuł ’12 poziomów chujni’. A teraz spierdalaj do łopaty

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ach te problemy studenciaków…
    Awesome 😛

    Jesteś kurwa żałosny.
    Weź sie za robote lepiej

    0

    1
    Odpowiedz
  11. nastepny raz powiedz ze studiujesz nurkownictwo – pewnie i takie gowno juz wymyslono – masz praktyki w koszu na smieci i wlasnie zaliczasz

    0

    0
    Odpowiedz

Pierogi

Dziś sobie pojechałem do baru przydrożnego i zamówiłem sobie pierogi. Ładna dupcia mi je przynosi i dotykam, a one są prawie zamarznięte. Pytam się do chuja pana dlaczego, a ona bo pierogi sprzedajemy mrożone i że może je pan podgrzać w czajniku…

49
75
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Pierogi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. I bardzo dobrze Ci odpowiedziała! Czajnika nie masz? To jak chcesz masę zwiększyć?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. tak kończą frajerzy 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  4. @1 „Czajnika nie masz? To jak chcesz masę zwiększyć?” Czajnika nie ma, sprzęgła od Żuka nie ma. Wentyli od Tarpana pewnie też nie ma. Świat na psy schodzi, panie…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ale co było zamarznięte pierogi czy ta dupcia?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. W dupe jebana knajpa. Ja wracałem z imprezy i o 4 rano zatrzymaliśmy się w zajeździe 24h, no i transport odjechał a następny był po 6. Byłem wykończony, w dodatku po % i zasnąłem przy stole z chłopakami. Nikt mi słowa nie powiedział. Jedynie pani wyprosiła nas na dziesięć minut, bo myła podłogę. No i jedzenie bardzo ładnie pachniało, nie jadłem bo w momencie przysnąłem ale widać że jest zachowana kultura jeszcze.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To już kiedyś było.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Skoro dupcia miał zmarzniętego pieroga to pewnie chciała żebyś jej go ogrzał.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Na chuj dotykałeś pieroga zamiast jej dupy, patałachu?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. buahahahahahahahaa 😀 no mam już dzień ustawiony ziom 😀 !!!

    0

    1
    Odpowiedz
  11. pieroga se wpakuj w doopala, fajansiarzu.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Rozpłakałeś się wtedy ? pedzio bez woja

    0

    0
    Odpowiedz
  13. A gdzie ta knajpa? No przecież trzeba tam pojechać i napisać reportaż o tak unikalnym miejscu!

    0

    0
    Odpowiedz

Po prostu chuj!

Witam wszystkich, chcę napisać że po prostu chuj! Życie to chuj i już. Ludzie te czasy są jakie są, trudno cokolwiek osiągnąć, bo człowiek i tak nie będzie szczęśliwy, wystarczy mały, drobniutki odskok i już wszystko się sypie, my się sypiemy. Nie chodzi o to, że jestem w rozsypce, raczej dostrzegam ironię całego tego u(…) świata. Chcę mi się z tego śmiać i płakać. Ja pierdolę, przecież na świecie jest tyle niesamowitych ludzi, każdy z nas jest wyjątkowy, czemu to wszystko musi być tak walnięte, czemu nie może być prostsze. Weszliśmy w pewien schemat: rodzimy się, harujemy jak woły, umieramy, zanim zdążymy cokolwiek doświadczyć. Zakładamy rodziny, nie mamy dla nich czasu. Czemu wszyscy tak pędzimy, gdzie zmierzamy? Kiedy w końcu dostrzeżemy, że jeżeli my zwykli obywatele się temu nie sprzeciwimy to świat ulegnie degeneracji, właściwie już uległ i nie możemy z tym nic zrobić. Czemu to wszystko jest jakie jest? Relacje ludzkie stają się coraz bardziej skomplikowane, nie radzimy sobie, nie wyjaśniamy zwad, nie podajemy ręki na zgodę, pomocnej dłoni. Czemu to wszystko jest tak walnięte. Ale jakby to powiedział ktoś mądry, wszędzie dobrze tam, gdzie nas nie ma. I tak naprawdę nie ma miejsca sytuacji, gdzie każdy by się odnalazł i był szczęśliwy. Ach całe nasz życie to paradoks. Zapominamy o tym co ważne. Posłuchajcie mnie, przemawia przeze mnie siła: nie wiem co Wam poradzić, ale powinniśmy się określić, żyć. Nie wiem jak to zrobi każdy z nas, niech robi to na swój sposób i to będzie niesamowite. Ulegamy fobiom, strachowi, przegrywamy często z własnym ciałem i słabościami. Do cholery, przecież mamy pewne cudowne narzędzie język, o ile umiemy z niego korzystać. Dostrzegam, że coraz bardziej plątam się w mych rozmyślaniach, ale do jakichkolwiek konkluzji bym doszła, co z tego i tak nic nie zmienię. Smuteczek i tyle. Żegnajcie, może się jeszcze kiedyś usłyszymy. Ps. Dziękuję, że wysłuchaliście mojego bezsensownego wywodu spowodowanego goryczą, która wypełniała me wnętrze, ale którą pozostawiłam na tych stronach, tak naprawdę nie mówiąc wprost o co chodzi.

80
49
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Po prostu chuj!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie licząc 743775309 napisanych wcześniej takich samych chujni na ten temat, ta jest taka jakby prawie wyjątkowa.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. podaj maila, proszę, Bratnia Duszo.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. czuję dokładnie to samo…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. zycie samo w sobie nie ma jakiegokolwiek sensu

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Witam. Wielkość twojej chujni polega na tym ze każdy moze ja zinterpretować na swój sposób. Ja na przykład również jestem w rosterce zawodowo rodzinnej. Ale czasem się zatrzymuje i doświadczam maleńkie smaczki życia, czas wtedy nie ma znaczenia. Ale następnego dnia znów trzeba pędzić dalej…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Chyba popierdoliła ci się kolejność, ja na przykład założyłem rodzinę zanim umarłem a za życia zdążyłem jeszcze co nieco czegoś tam doświadczyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. a dlaczego piszesz w imieniu
    ,wszystkich ’ ?? jakos Ja, nie charuje tak, jak ty, jak ostatnia dziwka tzw. wół i jest mi dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Dla debili życie nie ma sensu, a jak ma to traci go kiedy inny debil zachowa się wobec niego chamsko. Ludzie inteligentni wiedzą że życie to ewolucja mająca doprowadzić nasz gatunek do doskonałości i zaawansowania technologicznego dającego nieograniczoną władzę nad materią. Ale najbliższa przyszłość to podział na ludzi inteligentnych, bogatych mających władzę i wyjebane na to że jakiś patałach zachował się chamsko, oraz na patałachów nie mających pojęcia co się dzieje, myślących że są ze swoimi uczuciami wobec innych debili, w centrum najważniejszych wydarzeń i że świat wygląda tak jak ich stan emocjonalny. Ale tacy są potrzebni tym inteligentnym, tak jak kurczak żyjący w klatce 30x30cm wspólnie z 10 innymi kurczakami nie mający pojęcia o co w tym chodzi, jest potrzebny tobie. Pomyśl ile kurczaków musiało zginąć żebyś miała codziennie smaczny obiad? A teraz pomyśl, pracy ilu takich patałachów potrzeba żeby ktoś inteligentny mógł latać kiedy tylko zechce prywatnym samolotem? Stres działa motywująco na robola, chociaż ma skutki uboczne w postaci chamskiego zachowania czy agresji, ale kogo to obchodzi. Obchodzi Cię czy setki kurczaków które zjadłaś na obiad w ciągu życia, dziobnęły innego kurczaka w klatce? A czy trzeba robić pospolite ruszenie i rewolucję żeby coś zmieniać? Sama decydujesz w której grupie będziesz, większości nigdy nie uświadomisz o co w tym wszystkim chodzi jeśli nie są na tyle bystrzy żeby samemu zdać sobie z tego sprawę. Jeśli nie było by patałachów i młotków nie było by wyzysku i stresu, a więc i chamskiego zachowania. Każdy zdawał by sobie sprawę ze sposobu działania naszej cywilizacji i nie dawał by się jej wykorzystywać. W taki oto sposób świat został by naprawiony, poprzez eliminację nierówności wynikających z nizin intelektualnych. Tak działa ewolucja, inteligentniejsi korzystają z głupszych, tak działa to od milionów lat. Oczywiście najlepiej jeśli w obrębie obu klas intelektualnych panuje równość, wyobraź sobie że kurczaki zaczynają się zabijać o to który jest ważniejszy. Nie miała byś co jeść na obiad. Po to jest to całe pierdolamento o równości i wolności, żeby ten schemat działał bezproblemowo i wydajnie. Póki co jednak naturalna równość nie występuje, będzie ona dopiero w odległej przyszłości za tysiące lat ewolucji. Ale wtedy już raczej nikt nie będzie miał kretyńskich uwag w stylu: 'rodzimy się, harujemy i umieramy, po co to?’ . Zresztą śmierć to zmiana unikalnego połączenia atomów które tworzą naszą świadomość, a nie ich jakaś magiczna dematerializacja. Więc materialnie jesteśmy nieśmiertelni bo atomy (a nawet cząsteczki mniejsze od atomu) nie znikną tylko będą istniały nadal. Śmiertelna za to jest nasza świadomość (zwana duszą czy chuj wie czym jeszcze) która po rozpadzie unikalnego połączenia atomów tworzących nasze DNA i mózg z zapisem unikalnych przeżyć, przestanie istnieć. Zabawne że ludzie wierzą w coś zupełnie odwrotnego od tysięcy lat.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Bo głupim społeczeństwem łatwiej sie rządzi ,i byle co pokaza w tv powiedza to ludziska tak to jest prawda !!!!! jest taka fajna komedia IDIOKRACJA chyba nas to czeka

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A ja łysieję, i co ty na to?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Nienawidzę emo chujni. Ja tyram także po to żeby się solidnie zabawić, gdzieś pojechać, coś zobaczyć, innymi słowy żeby doświadczać. Skończ pierdolić i nie wrzycaj wszystkich do jednego wora. BTW dobrze ktoś napisał że to pierdylionowa chujnia tego typu.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Boże jak ja nie znoszę takich ckliwych, zdziecinniałych romantyków. Mamy XXI wiek i albo cię zjedzą albo zostaniesz zjedzony. Dorośnij człowieku albo skończysz jak pokarm.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. skoro to już wiesz nie trać czasu na gonitwę, dbaj TYLKO o to co ważne, od reszty się odetnij, idź swa drogą i gwarantuje że będziesz szczęśliwy jak ja:)/CaR

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Wal się planeto ziemio! 😀 nIm

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Lasunia, ale masz zryty beret 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Życie to nie żaden chuj, bo chuj proszę pani to moja najbardziej ulubiona część ciała i proszę mi jej nie obrażać!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Wszystkie chamy, którzy jedziecie po autorce: co wy tu kurwa robicie, na tej chujni, skoro tacy jesteście zaradni życiowo i macie na wszystko wyjebane? Otóż wy, chamidła. nic nie osiągnęliście i wyładowujecie swoje frustracje na dziewczynie, która napisała coś od serca. Chuj wam w dupy chuje złamane. Autorce chujni życzę wszystkiego dobrego!

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Właśnie ja nie chcę skończyć jak zaprogramowany przez pierdolony system robot. Chciałbym spędzać więcej czasu z dziewczyną, a nie mogę. I też tak mam że ZAWSZE coś się znajdzie, co się pojebie. W aucie czy motocyklu przeprowadzę od cholery napraw wymian regulacji, a po jakimś czasie znów coś do poprawy. Taki chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Co na to Twój psychiatra?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. „Do cholery, przecież mamy pewne cudowne narzędzie język, o ile umiemy z niego korzystać”…. a twoj umie? 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @8 ale Ty pierdolisz farmazony

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Twoja matka wie że ćpiesz?

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Zajmij się medytacją, bo zgłupiejesz. Nie ma miejsca dla ludzi wrażliwych na tym padole 🙁

    0

    0
    Odpowiedz

Foszka Piździoszka Świętoszka

Dlaczego ludzie są tacy popierdoleni? Co chwilę kolejne fakty pokazują, że tak jest naprawdę. I że jest ich coraz więcej. I to nawet te najbliższe osoby, które cię otaczają, nawet moja współlokatorka, z która się znam już prawie 2 lata. Wiedziałem, że potrafi walnąć focha, ale to co ostatnio miało miejsce to przechodzi wszelkie pojęcie. Ona zawsze musi być ta najlepsza i ona musi mieć wszystko to co zeche, bez sprzeciwu, i kiedy zabroniłem jej pożyczyć ode mnie jedną rzecz, spotkałem się z reakcją niesamowitą, otóż wyobraźcie sobie , że ona wzięła i zabrała z kuchni opiekacz, czajnik elektryczny i inne rzeczy, które były rzekomo jej, do swojego pokoju i ukryła to w szafie :0 Nikt tego nie może teraz ruszyć. Domyślam się, że powinienem do niej pójśc na kolanach i przeprosić ją , że ją tak potraktowałem i nie dałem jej jednej rzeczy, którą CHCIAŁA. Powiedzcie mi, czy to nie jest popierdolone? Takie coś się powinno leczyć u psychiatry.
Mam taką ochotę wziąc pas i knebel, i ją zdzielić zdrowo za takie odstawianie akcji rodem z przedszkola, oj sorry, w przedszkolu dzieci tak nawet nie robią. Boże, czemu mi to robisz i ja muszę się użyrać z takimi właśnie ludźmi przez całe życie? Chuj jej w dupe…

57
68
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Foszka Piździoszka Świętoszka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ciekawe co ona by tu napisała o Tobie. Pewnie ma cie za sfochowanego bydlaka i kutwę. Cierp teraz.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A chuj cie to obchodzi że się obraziła?.Olewaj to, wtedy dopiero ją wkurzysz.I weź te rzeczy bez pytania bo w końcu są twoje.Jak się nie podoba to niech wypierdala na śmietnik ,będzie kraść swoim współlokatorom żulom hehehehe, tam może sobie strzelać fochy.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. tak, zrób jej terapię wstrząsową

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A jakiej rzeczy zabroniłeś jej pożyczać? Pewnie mogłaby napisać podobną chujnię na Ciebie, bo jesteś żyła.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. psychopato nie zabij jej

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A nie pomyślałeś o drugiej stronie medalu? Ja pracując za granicą właśnie musiałem walczyć o swoje. Mój żel za 15zł do golenia użyty przeze mnie ledwie 4 razy wyjebali współpracownicy. Ja rozumiem, ja bym pożyczył raz drugi ale nie do chuja sponsorował! Tak samo z mydłem, cukrem, keczupem i innymi. Nienawidzę osobiście darmozjadów, pożyczania i chujowego postępowania wobec innych. Twoje, Twoje. Chcę pożyczyć to pytam. Masz mnie w dupie, to czego ja mam Ci w nią wchodzić? Zareagowała przesadnie, zgoda ale też miała prawo odmówić. No chyba że opiekacz i inne śmieci nie były tej to chuj jej w cyce.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Przepraszam co to była za rzecz? Czemu nie nazywasz jej po imieniu a bez oporu piszesz o opiekaczu i czajniku elektrycznym, czy to był może wibrator?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Zgadzam się z 6. Ma dziewczyna prawo robić z jej rzeczami, co jej się podoba. Nie rozumiem tylu gwiazdek przy Twojej chujni. Ludzie albo jej nie zrozumieli albo nigdy z nikim obcym nie żyli pod jednym dachem albo się z choinki urwali. Widocznie ona uznała, że Twoja odmowa była adekwatna do jej czynu. Nie znamy szczegółów, więc nie ma dla Ciebie usprawiedliwienia.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zaprawdę chujowy ból dupy masz, kolego.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Chuj tobie w dupę, nie swojego używać to chciałbyś bez ograniczeń, ale jak przyszło samemu coś dać do wspólnego użytku to nie. Poza tym popieram pytanie komentatora nr 7.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. daj na nia namiary imie chociaz i wiek ,to bede sie takich pojebanych bab wystrzegał idiotka kolejna mniej wyjebane na takich ludzi a gadają ze studentki to takie mądre echhh

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Daj jej wibrator nich się pierdoli.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Ty frajerze , ona udostępnia sprzęty to jest dobrze a jak chce jakąś rzecz od ciebie to nie , i chuj z tobą nie dziwie się że to pozbierała bo niby czemu miało by być inaczej , rozumiem ją doskonale , żal mi takich ludzi jak ty którzy nie potrafią spojrzeć szerzej ..

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Twoja współlokatorka potrzebuje solidnego przetrzepania bobra, a co najmniej fachowego lizanka. Niestety, wasze problemy to typowe symptomy nierozładowanego napięcia seksualnego. Pozdrawiam / Dr Fallus

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Musisz użyć Dominacji

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Powinieneś wejść do jej pokoju jak furiat ze stojącym siurem, sciągnąć albo zerwaćz niej majty i porządnie wydupczyć. Taka moja rada na te p[ierdolniete baby

    0

    0
    Odpowiedz
  18. co za popierdolona dziwka

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Tak, to był wibrator. Piękny, gruby, żylasty, niejeden murzyn dostałby przy nim kompleksów. Dostawała przy nim spazmatycznych orgazmów, jeden po drugim aż się polowa bloku budziła w nocy. Rano, kiedy niewyspany i wkurwiony na maksa szedłem do roboty sąsiedzi mijając mnie na klatce uśmiechali się do mnie i gratulowali mi. A ja jak ten buc z koniem bolącym od walenia musiałem te ich gratulacje przyjmować. Dosyć tego dobrego.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. to kup se swój czajnik i opiekacz i bedziesz miał spokój, a dziwkę olwaj ciepłym moczem i niech ginie

    0

    0
    Odpowiedz
  21. ja mieszkam z dwoma kolegami z liceum… 3 lata w jednej klasie, zawsze razem się trzymaliśmy (bo było nas tylko pięciu, reszta laski)… a jeden teraz przed nami chowa srajtaśmę 😀 Więc rozumiem co czujesz, nie jesteś sam – tak, ludzie są popierdoleni!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @20 nie jestem autorem, ale dałem swój wpis o przygodach za granicą. Jest wyraźna różnica między pożyczyć w trudnej chwili a paść darmozjadów. Moim zdaniem każdy powinien mieć swoje, bo ja emigrując zabierałem np olej płyn do mycia mydło itd i naprawdę mnie wkurwiało, że ludzie zarabiający kilkaset zł nie mają swojego proszku do prania za kilka € tylko kurwa moje biorą. Powiedziałem już w jednej sprawie 'nie’ i chuje jebnęli focha, że nie mogą brać tego czy tamtego nic nie dając w zamian. I czym innym jest użyczenie czajnika, a czym innym zabieranie bez pytania środków higieny czy żarcia nie sądzisz?

    0

    0
    Odpowiedz
  23. 8 ma rację, używasz jej rzeczy, a swoich żałujesz, prawidłowo się zachowała, wyślij jej linka do chujni, niech dziewczyna napisze czego nie chciałeś jej pożyczyć

    0

    0
    Odpowiedz
  24. ha ha ha dobre , szkoda mi Ciebie 🙁 , też bym sie wkur…. może trzeba sie wyprowadzić z tego domku, żeby tej jędzy nie widzieć

    0

    0
    Odpowiedz
  25. niech ssa dzide

    0

    0
    Odpowiedz

Morda mi leci

Ale chujnia, zaczynam się starzeć. No nie dziwota, 36 lat na karku. Dzisiaj to ujrzałam dokładnie. Moje pyzate policzki poszły w kół, koło brody mam chomiki i takie złogi skóry. Nie wiem, jak to będzie dalej, wyglądam jak mops. Moje koleżanki tak nie mają, bo ja pyzata jestem to ma co zjechać. Chujnia na maksa.

38
61
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Morda mi leci"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dla odmiany – zmniejsz masę

    1

    0
    Odpowiedz
  3. O jak ja ciebie dobrze rozumiem! :(( Łączę się w bólu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A ja mam 30 lat i pełno siwych włosów. Ale jestem facetem, więc zagryzam zęby i nie narzekam.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Grawitacja 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To rusz dupsko i pobiegaj chociażby to wytopisz trochę smalcu i odmłodniejesz. 36 lat to młódka.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A miejsca w tramwaju już ci ustępują?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ale chujnia, współczuję

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Idź kurwa na fitness a nie bedziesz sie wyżalać na chujni.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. to rusz tyłek a nie wszedzie autem i najlepiej zawsze siedziec i zrec wszzystko a potem sie dziwia baby ,a z drugiej strony to kobiety bardzo szybko sie starzeja najlepsze takie 20-27 srednio bo wiadomo ze sa wyjatki co i wieku 40 lat wygladają super na na swój wiek ale to pewnie nie siedzą na dupach

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie dbałaś o siebie przez 36l i w końcu zdecydowałaś się na kupno lustra. Ku swojemu zdziwieniu zobaczyłaś że dupa urosła, morda pyzata i niewyględna. Może zacznij o siebie dbać jeżeli już nie jest za późno.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Ja mam 32 lata, jestem facetem, w ciągu dwóch lat dorobiłem się wspaniałego, pokaźnego brzucholca choć wcale więcej nie jem, mam przecudne podgardle, musiałem wymienić ciuchy bo się nie mieściłem w stare. Ponadto tracę włosy od czoła, mam wory pod oczami. Aha i czasami mi nie staje. Więc co ty wiesz o starzeniu się biijjaacz. Sęk w tym że koło dupy mi to lata 🙂 Peace.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. stań na głowie a morda wróci do góry :DDDDDDD

    1

    0
    Odpowiedz
  14. schudnij a od razu parę lat stracisz

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ja mam 34 i jestem chuda a tez twarz zaczyna mi zwisać. Takie życie.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Na to pomaga nasienie na twarzy, poważnie mówię. Nie wierzysz, pogadaj z seksuologiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. nie przejmuj się ja mam 19 lat i chyba zaczynam łysieć.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jeżeli wyglądasz jak Sarah Brightman to nie widzę problemu

    0

    0
    Odpowiedz
  19. musisz więc brać w paszczu wtedy mięśnie twarzy zaczną pracować i gębuchna odmłodnieje-a koniecznie spust na twarz -dobrze robi na cerę.Ja mam 45 lat i wyglądam jak osiemnastka

    0

    0
    Odpowiedz

Wielkie latające ścierwa!

Otóż jakieś 3 lata temu nad wejściem do mojego domu zagnieździły się zajebane szerszenie! Krowy wielkie jak 10 pszczół razem wziętych! Lata to chujostwo prawie cały rok, podczas gdy zaczynają pojawiać się mrozy te cholerstwa zasypiają i wraz z powitaniem wiosny odradzają się one, bombardujące ścierwice.. Powiecie co za problem? Dzwoń po straż! Otóż to zrobiłam, Panowie przyjechali, dostali stówkę w łapę, popsikali jakimś sprejem w to rzekome gniazdo i pojechali. I jakie były tego rezultaty? Jedynie uszczuplony mój portfel. Latające chujostwo nadal jest i chyba nigdy się go nie pozbędę! W cieplejsze wieczory gdy jestem spragniona świeżego powietrza z zewnątrz za groma otworzyć okna nie mogę, bo przecież zaraz będę miała fruwające gówno w domu. Czasem na dzień otworzę okno by przewietrzyć pokój, wlezie to to i się gdzieś za łóżko schowa i w nocy śpię sobie beztrosko, a tu budzi mnie dźwięk niczym pędzącego helikoptera, podskakuje z łózka, łapię w rękę coś twardego i jeb w to coś, zdepczę, zabije, naklnę się jak jakaś świrnięta ze złości, ze w środku nocy muszę wstawać i robię to co robię!
Któregoś razu to badziewie wleciało do domu po cichaczu i w nocy usiadło na łóżku moje starszego, ojciec przewracał się na drugi bok i centralnie dupą nadział się na żądło tego jebanego szerszenia, pośladek 2 razy większy, opuchlizna taka, że przez tydzień nie mógł usiąść bez bólu!

60
63
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Wielkie latające ścierwa!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. jest taki sprytny wynalazek jak MOSKITIERA !!!

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Ktoś tu zwiększył mase os!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. szmata, ropa i ogień. i po bUlu. Jak się nie da podpalić, to zimą w duży mróz gniazdo do wora, i na ognicho. Lub chemia, są takie środki, że w locie zdychją.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wywieś na oknie kartkę: Szerszeniom wstęp wzbroniony!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Język to ty masz jak jakaś jebana ladacznica

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Może wstaw w okna siatki? Jak się nie możesz ich pozbyć, to przynajmniej będzie można okna otworzyć i nie wlecą.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kiedys mialem podobny problem, otoz w otworze wentylacyjnym ktore znajduje sie pod dachem zagniezdzilo sie to gowno i byl z tym problem. Skonczylo sie to tak ze sie wkurwilismy, zalatwilismy sobie taka maske jak maja pszczelarze i zajebalismy tam pianka np. do uszczelninia okien i juz od paru dobrych lat to scierwo jest zaklejone i nikt narazie nie ma checi tego otworzyc. Niech sie mumifikuja scierwa 🙂 Moze takie cos zalatwi problem 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ty spytać się kali o moskitiera na okno, kali ci wytłumaczyć, ale ty musieć napisać „kali wytłumaczyć co to być moskitiera”.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Szerszenie to nie koniec świata. Mają silny jad, ale nawet w połowie nie są tak agresywne jak osy. Za dzieciaka miałem bazę z chłopakami w krzakach, ogniska, pieczone ziemniaki, kradzione gruszki itd aż tu nagle szerszeni coraz więcej. No to zaczęliśmy działania defensywne. Sam zabiłem łopatą przez miesiąc prawie dwadzieścia, i kilka prawdopodobnie gdyż owad został stracony lecz nie znaleziony. Pomimo szaleństu przeganiania ich ogniem i rozwałki miejsc ich gniazdowania nikt nie został ukąszony. Gniazda ich muszą zostać zniszczone, przeganianie ich sprawiało zabawę, ale skoro Tobie już nie jest do śmiechu to rozpierdol im to w chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zniszcz im gniazdo jak będzie mróz

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Na pewno działalność agenturalna obcego wywiadu doprowadziła do tego i pan Maciarewicz powinien powołać kolejną komisję mającą na celu wyjaśnienie tej sprawy.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ale boisz się ich nawet w zimie jak śpią? Czy są kurwa pod ochroną? Na czym polega problem nie rozumiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Spal cały dom, po czym wezwij księdza niech poświęci zgliszcza święconą wodą, może pomoże.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Nienawidzę tego ścierwa najbardziej na świecie. Jestem facetem a to sa jedyne owady ktorych sie boje. Nawet taratule w ameryce poludniowej mnie nie byly w stanie przestraszyc, ale jak widze szerszenia to mam kupe w majtach. Jakiś lęk z dzieciństwa chyba. Kup sobie plastikowy strój do pracy w laboratorium (taki jak w Breaking Bad na przykład mają) który jest szczelny i żadne ścierwo się nie przebije, zamknij mieszkanie szczelnie, wyrwij to obleśne gniazdo i wrzuć do pieca. Niech skwierczą ścierwa.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Na poczatku spotkania musicie ustalic, CO CHCECIE ROBIC. Ja wiem-to takie neiromantyczne i niespontaniczne. Powiedz jej kurwa mac, ze jest fajna dupa, ze kochasz i takie tam, ale ze nie lubisz latania po galeriach (skad ona ma na to kurwa kase?). Ze musicie zaplanowac i planu sie trzymac. Inaczej widze sprawe czarno.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ojciec i tak miał szczęście, że tylko na zadlo sie nadzial dupa, gorzej by było na czarnego kutanga na przykład, tu by straż nie pomogła

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Powiem Wam tak, wszelkie siatki na oknach już miałam, ale strach przed tym dziadostwem i tak jest więc pomysł z siatką do dupy.. Dzięki za wszelkie rady, może uda mi się tego pozbyć ! Pozdrawiam,autorka.

    0

    0
    Odpowiedz

Sztuka kompromisu

Witam drodzy chujowicze i chujowiczki. Chujnią którą chciałbym dzisiaj poruszyć jest tzw. „Sztuka kompromisu”. Otóż tytułem wstępu chciałbym napisać, że wyrażenie to poznałem kilka lat temu, kiedy po kilku nieudanych związkach doszedłem do wniosku, że właśnie to jest podstawą zgodnego i szczęśliwego współżycia. Jestem facetem szanującym się i mającym wiele pasji. Historia, trekking, górskie wędrówki, sport, literatura… To tylko niektóre z nich. Niestety, prawie niemożliwym jest znalezienie kobiety, która podziela te same pasje, więc właśnie kompromis jest potrzebny, żeby wieźć poprawne parne życie. I oto 2 lata temu poznałem swoją dziewczynę. I jak każda kobieta ma swoje zainteresowania, nieco różne od moich: moda przede wszystkim. Nie jest przy tym jakąś głupią tapeciarą, owszem jest atrakcyjna, ale przy tym inteligentna, po prostu to jest jej pasja, sama coś tam szyje, więc postanowiłem to uszanować, choć interesuje się tym tak samo jak każdy przeciętny facet hetero. No ale do rzeczy, na przykładzie ostatniego weekendu chciałbym przytoczyć jak osławiona sztuka kompromisu funkcjonuje w praktyce. Nasz związek polega na tym, że mieszkamy daleko od siebie i spędzamy razem tylko weekendy. Moja druga połówka nawiedziła mnie w sobotę rano. W tym momencie następuje planowanie weekendu. Otóż w moim pięknym mieście otwierają największą mega galerię w tej części Polski, więc nie w mojej głowie rodzi się myśl, aby obejść wszystkie sklepy z ciuchami, które tam się pojawią. Super – myślę – ale to jest właśnie kompromis, połażę z nią po tych sklepach, nie zamarudzę ani słowem, a Ona to doceni, wieczorem pójdziemy na jakiś spacer, zrobimy romantyczną kolację i będzie seksik. Ok. Zniosłem dzielnie ponad 4 godziny męczarni, każdy facet chyba to zna… Oczywiście Ona nic nie kupiła, ja za to przywiozłem książkę z empiku. Norma. Godzina 20…Zrobiłem kolację, zapalam świece. W telewizji leci „Mam wątpliwy talent”. Kotku, może byśmy pobaraszkowali? Tak, po programie. Jasne. 21:30 Ona śpi. Próbowałem budzić, ale jest oporna. Zrezygnowany zaniosłem ją do łóżka, a sam spędziłem wieczór z książka. Budzę się w niedzielę, pełen nadziei, że może dziś porobimy coś fajnego. Robię śniadanie, słonko świeci. Kotku, idziemy na spacer? Po obiedzie, teraz obejrzmy coś w tv… No tak, coś w tv oznacza maraton programów ze zgejonym chińczykiem zamieniającym pasztety w wymalowane pasztety…Zacisnąłem zęby i siedzę. Po 2 godzinach nie mogłem na to patrzyć, więc wziąłem książke, co sprowokowało pytanie, czy nudzi mnie spędzanie z nią czasu. Nie, oczywiście świetnie się bawię. Zjedliśmy obiad i co słyszę? Jedźmy do innej galerii, może tam coś będzie ciekawszego, bo chcę buty kupić.. Kurwa! Ok, uspokajam się… Ale potem gdzieś pójdziemy się przejść? Tak- słyszę odpowiedz… Kolejne 2 godziny na bezowocnym łażeniu. Wracamy do domu, pytam, idziemy? Nie, muszę odpocząć. Odpoczynek trwa do 21…Nie wytrzymałem, trzeba o tym porozmawiać. Ubrałem wszystko w delikatne słowa. Że mam swoje potrzeby, że półgodzinny spacer to chyba nie tak wiele, bo ja męczę się siedząc cały dzień w domu, że chodziłem z nią 2 dni po sklepach i miło by było jakbyśmy też zrobili coś, co ja lubię… I co usłyszałem? Wyrzuty, o te 10 minut w empiku poprzedniego dnia, kiedy ona się nudziła (tak! spędziliśmy tam całe 10 minut spośród ponad 4 godzin) i wyrzuty, że mało entuzjastycznie reagowałem na 50-tą sukienkę, którą Ona mi pokazywała i pytała czy fajna… Poza tym może 70% weekendu spędziliśmy, tak jak Ona chciała, bo reszta była tak jak ja chciałem. Bałem się zapytać o te 30% bo może chodziło o seks, który gdzis tam się przytrafił i wyjdzie, że tylko ja go chciałem. O 22 ostantacyjnie powiedziała, że idziemy na spacer. Na zewnątrz leje, pizga. Mi to nie przszkadza, jestem pogodoodpornym ale wiem, że Ona jest z innej gliny. Ale nic nie mówię, bo wiem, że będzie kwas. Ubieram się i wychodzę. Spacer trwał 4 minuty, w czasie każdej sekundy dawała odczuwać, jak to się poświęca dla mnie, jak to ją zmuszam do takich rzeczy, jak jest zimno i leje. Moja cierpliwość się wyczepała, wkurwiony wróciłem do domu. Po pół godzinie usłyszałem słowo przepraszam, ale wiem, że nie było szczere, że nic nie zmieni.
Dziękuję tym chujowiczom, którym chciało się przebrnąć przez tą w sumie nieciekawą chujnie. Jeżeli komuś nawinie się inteligentna konkluzja, wyjaśniająca, gdzie popełniam błąd, to proszę o opinię.

86
65
Pokaż komentarze (45)

Komentarze do "Sztuka kompromisu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ja mam tak samo z moja. chyba za duzo od nich oczekujemy… chyba manipuluja nami. tylko wtedy gdy one chca! to juz troche zaczyna denerwowac

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Poprostu do siebie nie pasujecie ja uwielbiam wychodzic na spacery polazic po polach lasach pare godzin,a skoro ona interesuje sie moda to niech znjadzie sobie kogos kogo to interesuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Kazda laske z gory traktuj jak szmate. Ty jestes pantofel

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Popełniasz błąd oddając swoją wolność i poczucie własnej wartości w imię pasożytniczej miłości lub raczej tego czegoś. Znam to, ruchać się chce i spełniasz zachcianki. Błąd człowieku. OGROMNY! Bądź niedostępny, rób swoje (tylko), rozwijaj pasje i miej na nią wyjebane. Sama przyjdzie. Gwarantuję.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. pozwoliłeś sobie na raz, to ona już tak bedzie robic do konca zycia. Nie ma do Ciebie szacunku, więc albo jej pokaż kto tu jest tez wartosciowy i że jej zycie dzieki tobie wygląda lepiej, albo znajdz sobie taka co będzie myslała o życiu i nie bedzie wywalał kasy na ciuchy tylko np. na przeprowadzkę bliżej ciebie? Ja jestem kobietą, która by tak zrobiła. No ale nie każda potrafi tak kochac i się poświęcać.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Miałem zupełnie tak samo, no możę nie do konca ale w większości by się zgadzało, po 7 miesiącach miałem dość teraz jestem sam, mam czas dla siebie i nie żałuje swojej decyzji. 3m sie ;]

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Mój kolega ożenił się z taką. Już nie jesteśmy kolegami, bo był problem najpierw o wypady, jak to skończyliśmy, to zawsze dzwoniłem nie w porę i były fochy, a jak zacząłem pisać maile, to kolega jak już odpowiedział, to o takiej godzinie, jak 1:45. No i stwierdziłem, że nie ma sensu…

    1

    0
    Odpowiedz
  9. nie mam mądrych odpowiedzi ,kobiety chętnie zaplanują także twoją śmierć,
    kobietę ,albo trzeba kochać ,albo rozumieć to drugie zdecydowanie trudniejsze
    pozdrawiam
    Jarek

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jesteśmy na Chujni, więc opowiem moją chujową historię. Byłem 1.5 roku z dziewczyną. Spędziłem z nią najszczęśliwsze chwile w swoim życiu, nie licząc wypadów z kumplami czy rajdów. Od samego początku traktowała przyjacieli lepiej, podkreślając to. W dodatku często było 'ja mogę a ty nie’ od drobiazgów, np usuwała mi tapety z autami z paniami, a sama ustawiała Deepa na laptopie. Ale to nie ważne, ważne było że przez ten okres NIGDY nie przyjechała niecałe 10km do mnie. Choć ja cztery pory roku musiałem jeździć rowerem górskim z atrapami błotników, w mokre dni plecy zawsze brudne, lub tłuc się mks, a nie rzadko także z buta! Do mnie nigdy nie trafiła, za to pojechała sobie na wagary z koleżanką robiąc łącznie ponad 160km. Znalazła czas kasę i drogę. A teraz dwie sprawy, przez które się rozstaliśmy. 1 papierosy. Często na godzinę lub mniej przed moim wyjściem (o określonej godzinie był transport, nie mogłem się spóźnić) pytała czesto czy może zapalić. Z reguły mówiłem nie, czasami tak. Niezależnie od tego co powiedziałem, i tak szła palić. Więc równouprawnienie to chuj, bo czasem jej pozwalałem, natomiast ona NIGDY PRZENIGDY mnie nie posłuchała. Słuchaj dalej, powód drugi to właśnie ja mogę a ty nie ogółem i w jednej szczególnej kwestii. Gdy wychodziła wieczorem ze znajomymi, prosiłem ją o głupi sms co kilka godzin, żebym się nie martwił. Nazwała to 'kontrolą i wiszeniem na telefonie’. A sama pisała w mojej obecności kilkadziesiąt sms na godzinę, zamiast się zajmować mną. Na dodatek ona czytała moje wiadomości, z kim wychodziłem co piłem itd, natomiast ona mnie pogryzła niemal do krwi, gdy chciałem zobaczyć z KIM PISZE, bez sprawdzania treści wiadomości. Chujowo się czułem, że ten naprawdę szczęśliwy związek przepadł przez takie rzeczy, które sukcesywnie dopuściły do tego, że w pewnym momencie przestałem walczyć. Dodam że też miałem tak, że ona gra sobie albo ogląda tv a mnie ma gdzieś. Mi też się zdarzyło czasem nie odpisać, ale zawsze się zajmowałem nią gdy byliśmy razem. Dziś jestem z inną, i ona jest inna. Nie ma nic z tamtej. Poważnie z nią porozmawiaj, jeśli nie pomoże musisz to skończyć, nie czekając aż będziecie sobie skakać do gardeł.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Facet, uciekaj. Uciekaj jak najdalej i jak najszybciej potrafisz. Pomyśl o tym, co będzie, gdy zaczniecie razem mieszkać (próbkę właśnie opisałeś -gwarantowane że będziesz miał to dzień w dzień). A jak się, nie daj Wielki Mesiu, 😉 z nią ożenisz, to będziesz miał to do n-tej potęgi i do usranej śmierci. Kopnij w zad, póki możesz i niech Ci nawet do łba nie wpadnie by ją bzyknąć na koniec, bo jak przypadkiem wpadniesz, to kaplica. zostanie Ci tylko chlanie w piwnicy jak mojemu znajomemu.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Błąd, to kompatybilność. Czytając wpis nie znalazłem ją. Szukaj innej = normalnej laski, szytą na miarę twoich potrzeb i oczekiwań.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Popełniłeś kurwa błąd wiążąc się z taką głupią pizdą, której tylko szmaty w głowie. Jesteś pierdolonym pantoflem.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Lepiej wal konia , wiem że to nie to samo co seks ale kurwa tych głupich cip nie zmienisz. Ja znam takich dziesiątki. Albo znajdź nimfomankę co daje każdemu będziesz miał ten seksik bo z każdą standardową kobietą raczej będziesz miał to samo co z nią ( takich jest min 70% kobiet-wg badań)

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Zmień kobietę… Widocznie to nie ta. 😛

    P.S. Sama jestem kobietą i tej Twojej nie rozumiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Myślę że podstawowym błędem był fakt iż wdałeś się w związek z kimś takim. No i jeszcze pozostaje domniemany(bo przecież cię nie znam) brak masy…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. niedługo cię rzuci, za bardzo idziesz jej na ręke, to TY masz rządzić (samcu?)

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Pierwszy błąd jaki popełniłeś jest taki że mogłeś uszczuplić znacznie treść tego wpisu, ale ty w przeświadczeniu o swojej wyjątkowości wyjebałeś wprowadzenie na 1/3 tekstu, jakbyś miał nadzieję na jakiegoś Pulitzera. Druga sprawa jak cię twoja paniusia zaciągnęła na zakupy i nic nie robi oprócz przymierzania wszystkich szmat w zasięgu wzroku i nic nie kupuje, to oznacza że liczy na to że inicjatywa w tej materii będzie należała do ciebie i wyrazi się poprzez twoją hojność i szerokie otwarcie twojego portfela a w zamian za to ona będzie w stanie łaskawie szeroko rozłożyć swoje nogi, przekaz chyba jest tu bardzo czytelny, ale ty jeszcze dojebałeś jej tym że kupiłeś sobie jakąś książeczkę a jaśnie panienkę olałeś ciepłym moczem. Osobiście zastanowiłbym się nad związkiem z taką osobą, gdyż swoją inteligencję którą u niej dostrzegłeś wykorzystuje ona głównie do manipulacji tobą i w duuuupie ma twoje kompromisy a jeżeli będzie coś w stanie dla ciebie zrobić to tylko wówczas gdy sama poczuje się usatysfakcjonowana, na razie widujecie się tylko w weekendy a co będzie jeżeli będziecie skazani na swoje towarzystwo codziennie?

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Mimo, że dość długi wpis to dobrze się czytało. Co do twojego problemu to twoje „pójście” na kompromism nie oznacza, że partnerka też podziela ten sam stosunek to związku. Całkiem prawdopodobne jest to, że nie zdaje sobie sprawy z twojego podejścia w sensie „coś za coś”. Z drugiej strony chodzenie po galerii czy zmuszanie się do oglądania TV w zamian za seks na dłuższą metę niewiele się różni od prostytucji: ty płacisz (w tym przypadku walutą jest poświęcony czas) a ona w zamian idzie z tobą do łóżka (ale to jest twój wybór).

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jakie są baby już wiesz. Przemnóż to razy dwa – jak będzie 1 dziecko, i razy cztery jak będzie ich 2.
    NIE ŻEŃ SIĘ. Czasy w jakich żyjemy nie nadają się do żeniaczki, ale za to świetnie do bzykania, ale tylko gdy jesteś singlem.
    Tyle w temacie.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Uooo jezu jakie smutne. Normalnie smutniejsze niż topione szczeniaczki, Białoruś i powodzianie. W Caritasie już byłeś?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Ad 4. Też tak myślałem. Teraz mam sprawę rozwodową…

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @10. Co do tego picia w piwnicy, że tylko to pozostało twojemu koledze. To powiem Ci, że mam trzech sąsiadów co regularnie odreagowują cały tydzień, na szybkiej flaszce na stojąco w piwnicy. Do wypadów w piwnicy trzeba naliczyć jeszcze wypady z pieskiem. Zawsze za winklem idzie strzelić setkięę. A dodam, że goście są już prawie na emeryturze. Jedyna rozrywka jaka im została. Podejrzewam, że jak przejdą na emeryturę to się zapiją, a przynajmniej jeden.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Tutaj nie ma żadnego kompromisu. Stawiasz na to co ona chce…Pora obudzić swoje jaja mój drogi bracie – tak mówi Ci kobieta której pasją są motocykle, elektronika, undegroundowa muza, podróże, biegi, grafika i wiele innych. Póki co spełniasz tylko jej widzi mi się a ona powinna dbać też o twoje. Może Cię zaślepiło bo wydaje mi się że jesteś z typową księżniczką, moda to żadne zainteresowanie, każda kobieta się tym interesuję a nie każda musi latać po sklepach i ciągnąć tam faceta. Kobieta z własnym stylem a tym bardziej zmysłem projektowania lubi chodzić sama, żeby mieć spokój i skupienie;) także otrząśnij się, skoro nawet spaceru jej się nie chce to ja bym to prawdę mówiąc brutalnie popierdoliła. Nie pasujecie do siebie. Wiesz ile kobiet ma podobne do Ciebie pasje? Lepiej zapisz się do jakiejś grupy;) może kogoś tam poznasz, może ona będzie zazdrosna, zapali się jej lampka i wybierze się z Tobą. Albo zwrócisz jej uwagę albo się rozstań. Inaczej będziesz się męczyć i bardzo możliwe że jeszcze ona Cię zostawi „bo nie podzielasz jej zainteresowania”. MYŚL NIEZALEŻNIE./ cAR

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Nastąpiło u Ciebie typowe wypalenie. Wcześniej pewnie też tak było, tylko byleś zaślepiony i Ci to nie przeszkadzało. Normalna sprawa. W życiu mężczyzny w związku są trzy okresy: chce ją mieć, mam ją, mam jej dość. Ty jesteś już chyba niestety na trzecim etapie. Co w związku z tym zrobić – nikt Ci pewnie dobrze nie doradzi. Musisz zdecydować sam. Pogodzić się z tym, albo wykorzystać niestępiony instynkt łowcy i upolować coś nowego.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Kolego też kiedyś byłem z taką. NIe obraź się ale te atrakcyjne modnisie nadają się tylko do tego żeby sobie umoczyć i to też nie zawsze. Narazie Ci się podoba bo widzicie się tylko w weekendy, pomyśl co by było jak byś z nią zamieszkał. Ja taki błąd zrobiłem więc ucz się na moich błędach i kopnij ją w dupę póki masz jeszcze szanse. Ja otworzyłem oczy jak już nie miałem grosza przy duszy i dowiedziałem się że lubi sobie czasem obcego kutasa w dupe wsadzić. No ale możesz iść też tropem mojego kumpla który na wieść o tym że jego pani lubi czasem popuścić szpary powiedział cyt” wolę jeść tort z kolegami niż gówno samemu” 😀 no niby co to ma ze zdradą i sexem ? no dużo jak wy się nie widzicie tyle czasu to ona z tęsknoty i pożądania do Ciebie powinna ci już w samochodzie loda robić jak Cie tylko zobaczy albo chociaż czekać aż ty coś zaproponujesz a widzę że ona woli po sklepach połazić. Ciekaw jeszcze jestem ile ona z tych ciuchów kupuje za swoje pieniądze? Niech mój komentarz będzie wezwaniem do przebudzenia dla Ciebie

    1

    0
    Odpowiedz
  27. Jesteście panowie bandą mokrych cipeczek i obwisłych pizd. Ja byłem w takim związku jak miałem 17 lat. Teraz mam 23 i do głowy by mi nie przyszło. Pojebało was do reszty? Dlaczego to sobie robicie? Chcecie ruchać to nauczcie sie wyrywac w klubie albo na miescie. A tak btw to taniej juz isc na dziwki niz z taka glupią pipą obcować. Przeliczcie bilans zysków i strat.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. A krócej się nie dało ?! Tak na marginesie nie znam żadnego udanego związku weekendowego który by zakończył się sukcesem więc znajdź sobie kobietę na miejscu, wychowaj pod siebie i pozamiatane inaczej co jakiś czas będziesz pojawiał się na chujni użalając się nad sobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. @20 – MIODZIO 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Hahaha!

    A ja mam na odwrót, to ja lubię wpsinaczki, wszelki sport – bieganie, narty, ćwiczenia, rower, góry chmury i kurwa jeszcze Chuj wie co,,,bilard, kręgle, brydż i pływanie i rower – a mój facio?? KOMPUTER kurwa! Filmiki, nawet seks ma w kompie – pornole, a niech się rucha do kompa, mam już wyjebane na niego. Nudy kurwa jak nie wiem co, gdzie miałam umysł jak się wdawałam w to? Otóż żyłam nadzieją że będzie inaczej, że się „wyrobi” rozrusza, zainteresuje tym i owym. Ni CHuja.
    Uciekaj gościu, bo życie jest długie – a patrzenie w oczka na długo nie wystarczy.

    0

    1
    Odpowiedz
  31. Panie Autorze. Byłam w Gdyni przy okazji otwarcia tej wstrętnej galerii – ktoś naprawdę musi kochać ciuszki i szmatki skoro w takich warunkach spędza tam kilka godzin, ale to tak nawiasem. Ktoś wyżej na szczęście napisał – panna zdecydowanie na 101% miała nadzieję że coś jej zafundujesz, mam nadzieję że to akurat do Ciebie już dotarło.
    Jak może pytać czy nudzi Ci się jej towarzystwo oglądając razem TV? To proste – nie spędzasz czasu wtedy z nią tylko z tym cholernym telewizorem. Mogę się mylić, ale to typ dziewczyny która jest leniwa, liczy się z sobą a nie Tobą, kompletnie o Twoich potrzebach nie myśli… Co będzie za 10 lat? Ano zgnijecie przed tv, rozmawiając ze sobą na codzień co najwyżej na tematy typu co kupić w hipermarkecie, kto odbierze dzieci z przedszkola i dlaczego nie posprzątałeś…. Kolego drogi, niestety prawda stara jak świat – ludzie niezbyt się zmieniają. Doceniam że starasz się i trwasz w tym, ale co to za związek? Szczęście drugą osobą? Dobrze że tu napisałeś, jeśli choć 10% komentarzy (tych normalnych) dotrze do Ciebie, to będzie sukces. Nie chcę Ci radzić, choć właśnie trochę to robię, ale to wszystko wygląda trochę beznadziejnie.
    Trzymaj się i żyj najlepiej jak się da, póki się da. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Skąd Wy faceci bierzecie takie dziewczyny? Autorze, z tego co widzę, to jesteś inteligentną, oczytaną osobą z zainteresowaniami, a Twoja dziewczyna to właśnie typowy pustak. Nie ma opcji, żebyście się dogadali. Być może jesteś z nią ze względu na wygląd, ale wierz mi, że istnieją kobiety atrakcyjne, które jednocześnie mają też wiele zainteresowań dokładnie takich, jak Twoje. To co mówię, to jest prawda, bo sama interesuję się właśnie historią, chodzeniem po górach i uwielbiam czytać książki, wolę spędzić czas na bieganiu po lesie, czy na rowerze, niż w centrum handlowym. Twoje zainteresowania to nie są zainteresowania typowo męskie, więc nie usprawiedliwiaj swojej dziewczyny… I nie marnuj zycia z taką, bo kompromisu to Wy nie znajdziecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Jak laska lata po galerii przymierza tony ciuchów i nic nie kupuje to bardzo dziwne jest. Ja jak już idę w takie miejsce to po to aby cośkupić konkretnego, ale jeżeli idę po spodnie a np nie ma na mnie albo są za drogie to kupuje coś innego wartego na co trafię np buty czy sweter. Jak ona tak robi to sprawdza czy CIebie na nią stać, chce jak w filmie romantycznym (jakiś polski nawet był ten film) przymierzać szmaty a ty bedziesz się nią zachwycał, jak ona ładnie wygląda itd… klaskał w dłonie i płacił za to. W zamian po udanych zakupach bedziesz miał miły wieczór i seks. Proste?? Ale pamiętaj wchodząc w taki układ nie dostaniesz nic za darmo :)Bo bedzie głowa bolała hahaha.

    1

    0
    Odpowiedz
  34. To egoistka. Weź rzuć ją w pizdu a nie hodujesz takiego spaślaka. Jest tyle zajebistych, kreatywnych dupeczek, że głowa mała. Sam to przerabiałem, więc zrób krok w tył, żeby zrobić potem dwa do przodu.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. TLDR, ale idź w mase najlepiej, teraz jest zimno, a jak będzie ciepło to rzeźba. Pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz
  36. po przeczytaniu dochodzę do wniosku, że chyba w takim razie moja jest normalna bo zachowuje się jak Twoja 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Tu autor. Jak już napisałem panna nie jest typową blacharą. Szanuję się i z taką bym się nie zadał. Na pewno nie liczyła, że coś jej kupię, bo wielokrotnie to proponowałem, zarabia sporo mniej ode mnie, ale stanowczo się temu sprzeciwia. Łazi po tych galeriach, bo rzekomo rozeznaje się w trendach, a potem kupuje te same rzeczy z jakiś innych źródeł po wielokrotnie niższych cenach. Ma też sporo zalet, o których nie napisałem, bo to nie o tym chujnia, więc zostawienie jej nie jest takie jednoznaczne i oczywiste. Byłem wcześniej w związku, gdzie miałem totalną swobodę… Po paru latach nic już nie robiliśmy razem i nic nas nie łączyło, a ja byłem współodpowiedzialny za ten stan, bo nie uznawałem kompromisów.. Ale macie rację, trzeba stawiać sprawę jasno i stanowczo. Wczoraj dziewczyna walnęła dodatkową skruchę, zobaczymy jak będzie. Pozdrawiam wszystkich

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Hallo Autorze. Wiem, ze wiele osob szczerze sie wypowiedzialo na temat Twego problemu. Ja od siebie powiem, ze czesto trudno o latwe i jednoznaczne rozwiazania: radze odczekac, wyciszyc sie, a z dziewczyna spokojnie porozmawiac o Waszych sprawach. Jednak najlepiej byloby, abyscie zamieszkali pod wspolnym dachem, to wtedy wiele spraw wyglada inaczej. Autorze, nie wiem, ile masz lat, ale jedno pragne powtorzyc raz jeszcze. Mowi czy pisze o tym od wiele miesiecy prawie kazdy rozsadny, inteligentny, znajacy zycie komentator. Do 30-tki czy do 35 lat nie powinno sie jednak podejmowac zadnej, waznej, zyciowo waznej decyzji. Zle sie dzieje, jak sie ludzie pakuja w formalne zwiazki, nie zaznawszy dokladnie niczego: ani, kobiet, ani mezczyzn (bo dotyczy to obojga plci), ani alkoholu, ani swiata, ani zycia, ani odrobiny tego szalu, ktorego zaznac koniecznie trzeba. Jak wielu innych, uwazam poza tym, ze czlowiek, pomijajac naprawde tylko garsc wyjatkowych przypadkow, do monogamii na stale nie jest stworzony. Jak wyglada zycie wiekszosci parb o kilku czy nawet kilkunastu latach, zdazyles sie juz napewno przekonac. Nie ludz sie, ze u Ciebie bedzie inaczej, bo to jednak nieczeste.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. qrwa ale chujnia ten post. stanąłem na 70 linijce :DDDDDDDDDDDD japierdole ale ci sie nudzi

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Jestem dziewczyną. I sorry muszę to powiedzieć, ale albo koloryzujesz albo jesteś zwykłą cipą. Dziękuję.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Zostawić w pizdu bo po ewentualnym ślubie to będzie żądać aby ta przymierzona ędziesiąta sukienka była w jej szafie za twoją kasę-to piszę ja baba która ma dość rozleniwionych wypindowanych i pustomózgich lasek

    0

    0
    Odpowiedz
  42. @9
    Chujnię twoją czytałam już chyba ze 2 razy. Musisz mieć niezły ból dupy, że cię nie kochała. Bardzo długo przeżywasz. Mój facet w życiu nie chciałby żebym na rowerku do niego jechała w brzydką pogodę albo szła na piechotę (chociaż ja bym poszła na piechtę i 100 km. do niego). Fajki to nie problem jak się kogoś kocha. Zawsze można jakoś wspierać w rzuceniu nałogu, a nie zakazywać palenia. Ciao!

    0

    1
    Odpowiedz
  43. Weź ogarnij tą swoją lubą bo ja sama jestem kobietą , też strzelam fochy bez podstawy ale to jest przesada. Przyjezdza raz na weekend , to chyba normalne ze na wstepie powinniście sie rzucić na siebie a nie ogladać tv. co ona telewizora na chacie nie ma? wez z nią pogadaj ostrzej a nie się pieścisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  44. @44 ból dupy to czujesz jak wracasz z pracy spod latarni. Wogóle nie odnosisz się do faktów, tylko wymyślaś bzdurne kwestie. Schizofrenia??? Poza tym twoja (bo na zwrot Twoja nie zasługujesz) inteligencja mnie poraża: przez 1.5roku była brzydka pogoda??? Hahaha baba. A co do fajek może ty się liżesz z byle kim, że tolerujesz w mordzie smród albo i gówno, że to dla ciebie nie problem. Pozazdrościć gustu:) I dodałem, że poznałem ekstra dziewczynę którą można nazwać perłą wśród tego ścierwa. Nie pozdrawiam sflustrowana paniusio. Ps syndrom niedopchnięcia da się wyleczyć:)

    0

    1
    Odpowiedz
  45. popełniasz błąd będąc z tą laską i mówi Ci to dziewczyna. Swoją drogą, chyba źle szukasz, skoro ciężko Ci znaleźć dziewczynę o podobnych zainteresowaniach jak twoje (mi tam się podobają i chętnie pospędzałabym czas na górskiej wędrówce, czy poszła się z tobą przebiec, albo pograła w piłkę). Znalazłeś sobie laskę zapatrzoną w siebie i ślepą na Twoje potrzeby, także albo uciekaj albo się męcz:)

    0

    0
    Odpowiedz
  46. I ty mówisz, że ona ma pasję i jest inteligentna. To typowa próżna idiotka. Zmarnujesz sobie z taką życie, ale to twój wybór, i jak na razie wybór pantofla z różowym pomponem…

    1

    0
    Odpowiedz

Obgryzanie paznokci

Od małego obgryzam paznokcie na tle nerwowym, zauważyłem, że głównie w pracy. Generalnie nie moge się oduczyć tego robić, to jakaś masaka, poprostu chujnia.

47
68
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Obgryzanie paznokci"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zwiększ masę wtedy mięśnie przykryją ci paznokcie i nie będziesz miał co obgryzać.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No i czym tu się wkurwiać sam te paluchy do gęby pchasz. Idź na jakiś odwyk albo powyrywaj wszystkie zęby.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A ja za to pstrykam o zęby palcami i wszystkich w domu wkurwiam i nie tylko , nie mogę się tego oduczyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ja mam gorzej bo z nerwow dlubie w nosie i wszedzie wycieram, wszystko wokol mojego stanowiska pracy jest w smarkach uwalone!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Mam bardzo dobrą metodę dla Ciebie. Musisz, uważaj no, wysmarować sobie paznokcie obornikiem. Działa w 20 minut.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ciesz się że nie jesteś muzułmaninem. Muzułmanie nie używają papieru toaletowego tylko od razu myją dupę wodą. Problem w tym taki że myjąc niewytartą dupę, gówno wciska się pod paznokcie. Gdybyś był muzułmaninem i obgryzał paznokcie za każdym razem czułbyś smak gówna.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja kiedyś byłem uzależniony od dłubania w nosie i wyszedłem z tego całkiem niedawno. Do tego trzeba czasu i cierpliwości. Jestem wyrozumiały dla takich osób jak ty i inni w komentarzach. Mam znajomego który dłubie w nosie, nie mam do niego zarzutów bo to w końcu jego ciało i jego sprawa. Wolna wola 😉 5/5

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Gdybym ja od małego musiał chodzić do pracy to pewnie teraz też bym obgryzal

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Co ty pierdolisz przecież mały nie ma paznokcia!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zmień robotę, ta zaprawadzi do chorób psychicznym

    0

    0
    Odpowiedz
  12. -Autorze, jesli dobrze zrozumialem, to Ty juz od mlodych lat musisz chodzic do pracy. Napewno nie miales w zwiazku z tym czasu, aby zyc jak normalny mlody czlowiek. Ale to tylko moje prywatne przypuszczenie, poniewaz nie wiem, ile masz obecnie lat. Poza tym proponuje przedyskutowanie Twego problemu z jakims doswiadczonym psychologiem. Olaf, Zywiec

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Nie było miejsca w przedszkolu że od małego cię gonili do pracy? A w ogóle co to za praca jak ty cały czas obgryzasz paznokcie zamiast koncentrować na robocie. Za każdym razem jak przyjdzie ci ochota żeby paluchy do ryja przyłożyć, wsadź sobie je do dupy, w ten sposób będziesz bardziej uważny i zastanowisz się nad swoimi odruchami będąc w większym stopniu zdolny do samokontroli, co prawda istnieje ryzyko że może to spowodować nowe uzależnienie, ale warto spróbować. Nie polecam tej metody podczas kontaktów męsko-damskich

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zmien prace.Tez tak mialem ale terac pracuje w chlewie i sie oduczylem.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. ja całe życie obgryzałam paznokcie, próbowałam wszystkiego, gorzkich paluszków (takie „lakiery do paznokci), presji psychicznych (przestałam na chwilę jak poszłam do liceum, bo mi było wstyd przed nowymi kolegami, ale jak się dopatrzyłam, że mam ich gdzieś, to znowu zaczęłam). od tego obgryzania pokrzywiły mi się zęby, w końcu robiłam to przez 29 lat. wstyd mi było za te zębiska i w końcu, po kilku latach odkładania założyłam aparat. i od razu przestałam, najpierw przez hassa (taki rodzaj aparatu), a potem już ze skąpstwa (tyle hajsu poszło na ten aparat) przestałam i nie robię tego od roku – cały czas ze skąpstwa, chociaż czasami kusi, oj, kusi…

    0

    1
    Odpowiedz

Nawyki ludzkie.

Ostatnio wiodło mi się doskonale. Poznałem świetną dziewczynę, nowych wartościowych znajomych i w sumie nie musiałem się niczym przejmować. Aż do wczorajszej nocy. Byłem akurat bez kasy i czekałem z przyjaciółką aż powyższa „świetna dziewczyna” wróci z moją siostrą z melanżu. Czekaliśmy kurwa jego mać od dwudziestej do drugiej w nocy(mieli być o dwudziestej pierwszej) dzwoniąc do moich wartościowych znajomych czy przypadkiem nie robią czegoś interesującego, żaden z nich nie znalazł dla nas czasu. W końcu zadzwonili i kazali po siebie przyjść. No to poszliśmy. Czekaliśmy na nich pod barem pół godziny, bo z jakiejś przyczyny nie chcieli mnie wpuścić ani ich wypuścić. W końcu wyszli, pijani w trzy chuje, naćpani że ja pierdole, moja siostra poszła się puścić z jakimś imbecylem którego tam poznała, a „świetną dziewczynę” poderwał mi spasiony pryszczaty koleś, który stanął dwa jebane centymetry ode mnie i zaczął sapać mi do ucha. Kazałem mu się odpierdolić, więc mnie posłuchał i poszedł całować się z moją laską. Jak to zobaczyłem tylko pokiwałem głową z litością i nogi same poniosły mnie do domu. Wszyscy mnie kurwa zawiedli, nienawidzę ludzi i stawiam na nich krzyżyk. Aha, wyjebali mnie z roboty. Ale do dupy.

123
80
Pokaż komentarze (40)

Komentarze do "Nawyki ludzkie."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. kurwa ja bym zajebał tego spaślaka z twoja dziewczyna sie na to godziła na to wszystko ? co za ździra !

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Szczerze ?? jeteś szczęściażem ,że w miare szybko dowiedzileś sie z jakim kurwiszonem mogleś się związać .

    1

    0
    Odpowiedz
  4. nie pekaj makdonaldów jet dużo, znajdziesz nową robote i laskę gimbusie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. po prostu zajebiście

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Opowiedz o tym Ewie Drzyzdzce w rozmowch w toku a potem idź do burdelu się wyżyć. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To prowokacja a nie chujnia. Wyonocha chujosie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dlatego nigdy nie szukałem kobiety, która lubi latanie po klubach i barach. Nie lubie uogólniać, ale w tym przypadku muszę powiedzieć, że wszystkie takie latawice to ten sam typ dziewczyn, trudno im zaufać. Przynajmniej mi trudno, bo wiem jak to się zazwyczaj kończy, chociażby patrząc na znajomych i ich ekscesy z takimi pannami.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Nie zrażaj sie. Po prostu za słabo ją poznałeś. Kurwa kurwą zawsze będzie i to sie nie ukryje tylko otwórz oczy. A co do znajomych to poznałeś samych pozorantów. Pierdol ich. Wystarczy jeden prawdziwy przyjaciel zamisat 5 fałszywych. Pozdro

    1

    0
    Odpowiedz
  10. buehehe życie panie

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A niby do czego miałby być potrzebny twojej świetnej dziewczynie taki gołodupcew bez kasy i roboty, który nie ma za co fundować jej weekendowej balangi?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Co ma wspólmego tytuł z opisem?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. O kurwaa.No ale co się dziwić, ludzie to zwierzęta. Swoją drogą jak napisałeś o siostrze to mi się słabo zrobiło. Rodzeństwo powinno się wspierać, jak już nie ma miłości w rodzinie to już kurwa gdzie szukać?

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Dzieciak nie łam się, dziwek kochać nie warto!

    1

    0
    Odpowiedz
  15. nie warto bratać się z ludźmi, to jebane egoistyczne szmaty. a najgorsi są te ekstrawertyczne śmiecie, które zawsze muszą być w centrum uwagi kosztem czyichś uczuć. odcięłam się od tego zjebanego gatunku ludzkiego już parę lat temu, a gdy sytuacja wymaga kontaktu z nimi jestem opryskliwa i wredna. bo zasługują! czasami słyszę za plecami że jestem „tą wariatką” lub że jestem „psychiczna”, ale mam to gdzieś. gińcie ludzkie ścierwa!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Zabij w imię zasad! Ja też nakryłem swoją eks na zdradzie, do tej pory żałuję że nie spuściłem wpierdol jej fagasowi. Ale po kolei. Agatę poznałem z cztery lata temu, miałem wtedy 16/17 lat. Ona była rok młodsza, dała chłopakowi miesiąc przed lub po 14 urodzinach, o czym dowiedziałem się będąc już w związku po ok miesiącu. W chwili poznania, była wrakiem człowieka. Kilka miesięcy wcześniej próbowano ją zgwałcić, na dodatek prześladował ją dużo starszy rzekomo zakochany koleś, opowiadała mu co nieco o swoich przygodach a on ją szantażował. Miała myśli samobójcze, przynała później że gdyby nie ja, dwa razy już miała się zabić lecz ze wzgledu na nie tego nie zrobiła. Żaden z przyjaciół nie pomógł, ja choć nowo poznany stanąłem na wysokości zadania, udało nam się wyjść z tarczą z tej jej depresji i prześladowania. Wszystko zaczęło się układać, planowaliśmy się wkrótce kochać, po blisko pół roku była w szkole w mieście do którego uczęszczałem również ja. Spotykaliśmy się częściej niż w wakacje, nie żałowałem jej niczego, na same doładowania dla niej poszło z 400zł. Kupowałem jej picie, jakieś zapiekanki, najdroższego misia jakiego znalazłem, chciałem kupić jakiś lepszy telefon… Chodziliśmy do parku, na starówkę, siedziała mi na kolanach i mówiła, jak bardzo mnie kocha. Aż po miesiącu tej jej szkoły stała się rzecz, przez którą olałem 4 laski ze strachu przed związkiem. Już wcześniej kolega mówił, że widział ją z innym. Nie wierzyłem mu. Ale pisała coraz mniej, spotykaliśmy się coraz rzadziej, wciąż wysyłałem karty, wciąż mówiła że kocha… Tamtego dnia też mówiła, też prosiła o kartę. Zobaczyłem ją na ławce w parku z innym, miała być wtedy na zakupach. Cały mój świat się zawalił, nie myślałem logicznie. Zawaliłem klasę, przeniosłem się. Ale nie błagałem, o nie. Zastanawiałem się tylko, czy ją bardziej kocham, czy nienawidzę, wyszło to drugie. Dziś to przeszłość, wszystko powoli ale sukcesywnie idzie w dobrym kierunku. Mi pomogła następna dziewczyna, potem następna aktualna. Stary pierdol to, tyle jesteś wart, ile od siebie możesz dać, nie z kieszeni lecz z serca. Jeśli się kurwa odezwie, zeszmać ją, a kolesia obij. I szkoda życia na kurwy, wiem że przejebane ale będzie lepiej, czas pokaże, nie trać wiary, nie przekreślaj marzeń!

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Pierdol to, zostań ninja

    0

    0
    Odpowiedz
  18. A powiedziałeś rodzicom, że mają córkę dziwkę ?

    1

    0
    Odpowiedz
  19. zajebiście jesteś młody świat przed tobą a najważniejsze już znansz

    0

    0
    Odpowiedz
  20. To był przełom który pozwoli Ci zacząć nowe życie.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Zapamiętaj- co cie nie zabije to cie wzmocni! Olej szmaty, idz na piwko z kumplem i żyj dalej! Powodzenia w chujni zwanej życiem! ^^

    0

    0
    Odpowiedz
  22. ’niedawno poznałem świetną dziewczynę”- wiedz na przyszłość, że musisz znać ją długo,żeby wiedzieć czy jest świetna.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ludzie to zwierzęta

    0

    0
    Odpowiedz
  24. O kurwa, takiego patałacha to nawet u mesia na taśmie nie znajdziesz. Żalisz się że ich stać na piwo i koks a ciebie nie? Nie dziwne że laska wybrała jakiegoś pryszczatego chuja, bo co będzie z tobą robiła? Siedziała i narzekała na cały świat? Poza tym jakim lamerem trzeba być żeby ganiać za jakimś najebanym towarzystwem jak piesek za swoim panem i jeszcze ciągać za sobą jakąś koleżankę zamiast zapewnić jej rozrywkę jak prawdziwy mężczyzna, if you know what I mean.

    0

    1
    Odpowiedz
  25. pieprzyć panny wszystkie podobne
    to na pewno nie był materiał na żonę

    0

    0
    Odpowiedz
  26. pierol to. zaczynaj od zera. dasz rade! lepiej dobieraj kobiety. laska, ktora idzie na dicho bez faceta idzie sie tam pierdolic jak wiewiora i nie ma ze nie. kazda, ktora twierdzi inaczej – klamie. zadna szanujaca sie kobieta po imprezach nie lazi sama!

    2

    0
    Odpowiedz
  27. Let a Ho Be a Ho.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Ech, widzisz, bracie, to wina wielkiej naciągającej się gumy, która rządzi tym światem. Z każdą dobrą rzeczą, jaka człeka spotka, guma naciąga się coraz bardziej i bardziej, aż w końcu, gdy jest Ci dobrze i się nawet nie spodziewasz… PLASK!. I dostajesz tą naciągniętą gumą w łeb. Im dłużej masz farta, tym mocniej oberwiesz.

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Chujnia po całej linii, współczuję Ci stary. Trzymaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Umiesz liczyc,licz na siebie. pierdolić zakłamanych, pojebanych ludzi.!

    1

    0
    Odpowiedz
  31. weź spierdalaj nieudaczniku życiowy z tymi wywodami.

    0

    1
    Odpowiedz
  32. ,,Stary pierdol to, tyle jesteś wart, ile od siebie możesz dać, nie z kieszeni lecz z serca.” Koleś , naprawdę zacny tekst.

    1

    0
    Odpowiedz
  33. Skąd masz pewność że to Ty nie byłeś numerem 2 a koleś jest stałym partnerem tylko nikt nie raczył jaśnie pana uświadomić.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. kura japierdole. Chłopie aleś miał farta. a jak byś jej machnął kiedyś 2 bachory a potem by sie zaczęła kurwić? ja mam tak z babą. i bachorów szkoda, a szmata że japierdole. I co zrobisz?

    Pamiętaj, raz kurwa, zawsze kurwa. I dobrze ze z pryszczatym poszła w huj, bo na ładniejszego nie zasługuje.

    1

    0
    Odpowiedz
  35. Popieram w 100% @15 i @28 !

    0

    0
    Odpowiedz
  36. @15 Kocham Cię ;*

    0

    0
    Odpowiedz
  37. @18 hahah! dobry tekst:P…nie łam sie man! „wartosciowi znajomi” to na pewno nie tacy co chleją co weekend i ćpają-tacy najszybciej przytną w chuja jak bedziesz w potrzebie..ja nauczylam sie tego ze nikt OBCY nie chce tak na prawde naszego dobra,moze to byc przyjaciel,chłopak/dziewczyna..ale jak przyjdzie co do czego to kazdy swoj tylek ratuje..tylko rodzina na prawde stoi murem-bynajmniej moja..a co do dziewczyn to widze ze wielu chujowiczów twierdzi ze wiekszosc kobiet to takie kurwy,ze malo której mozna zaufac ze tylko imprezki w głowie.a taka prawda drodzy panowie ze własnie takie lubicie!! wyszczekane,pewne siebie szmaty,bo na normalną ,cichą dziewczyne ktora nie chodzi po nocnych libacjach nie zwrocicie uwagi bo jest za nuda!…

    0

    1
    Odpowiedz
  38. Trzymaj się stary i głowa do góry, mam nadzieje że Ci się los odwróci i że jeszcze będzie wporzo. Pozdrawiam i przesyłam troche pozytywnej energii

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Mail nr 38. Mila KOmentatorko. Masz zupelna racje. Podpisuje sie pod Twoja wypowiedza obiema rekami. Niestety nawet zdawaloby sie inteligentni faceci zapominaja, ze posiadaja garsc szarych komorek w swojej pustej glowie i zapominaja o bozym swiecie, jak sie na horyzoncie pojawi taka pewna siebie, wyszczekana a czesto nawet dosc arogancka kobietka. Niewielu mezczyzn, nawet tych troche rozgarnietych, zwraca uwage na jako tako intelektualny poziom swoich partnerek. W tym oszolomieniu podejmuja oni wazne zyciowo decyzje, wiadomo jakie, a potem, jak ustapi pierwsza fala emocjonalnego i seksualnego swiru czy oglupienia, to czesto besztaja te swoje partnerki czy zony, ze sa takie a nie inne i tak naprawde nie maja nic do powiedzenia. No coz, mezczyzni mysla oczami: powierzchownosc jest oczywiscie dla prawie wszystkich po prostu NAJWAZNIEJSZA. Zdarza sie niekiedy, ze dziewczyna i zgrabna, nawet ladna i namietna, nawet calkiem bystra, tak ze potrafi sie znalezc w towarzystwie na poziomie; ale jest to niestety duza rzadkosc. To jest rzadkie wydarzenie. A dyplom nieraz o niczym nie swiadczy.

    0

    0
    Odpowiedz