Zgubiona/skradziona torba

Witam Chujowicze! Mam ogromnego kaca moralnego. Ten zwykły powoli mi się zaczyna, do tej pory niwelował go skok adrenalinowy. Wczoraj popłynąłem w tango z kumplem, film mi się urwał, mam tylko jakieś przebłyski z tego co się w nocy działo (imprezę skończyliśmy o 7 nad ranem). Normalka. I wszystko byłoby może i spoko, tzn każdy się kiedyś tak musi zmaltretować, zdarza się, więc tylko bym rozpaczał, że dużo kasy wydałem i łeb boli, ale. Ale. Jakiś skurwysyn ukradł mi torbę, w której miałem kalendarz i dysk wymienny do kompa. Kurwa! Śrut i chujnia. Człowiek kulturalnie sobie gada z jakimiś ludźmi a tu ci ludzie podpierdalają mu rzeczy. Byłem dzisiaj w tych knajpach, w których piłem i nikt nie zostawił tej torby. Bo jakbym zgubił to ktoś by przecież pewnie odstawił za ladę, nawet jak opróżnioną. A nikt tego nie zrobił, ergo – zajebał torbę. I teraz nie mam ani torby, ani kalendarza ani dysku, na którym miałem ważne dla mnie materiały. Wiem, jestem sobie sam winny i nie trzeba było torby brać na pijaństwo. Plan był inny generalnie i nie miało być żadnego pijaństwa, ale wiadomo jak to bywa w soboty. No. A teraz leczę kaca moralnego i musiałem to z siebie wyrzucić. Co za chujowy naród mamy, żeby tak kraść ludziom stare, podniszczone torby na ramię.

63
77
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Zgubiona/skradziona torba"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Lub z drugiej strony jaki głupi naród mamy że na pijaństwo berze cenne rzeczy ha ha ha gratuluje chujni, choć z drugiej strony mógł byś się obudzić w rozjebanym domu bo po pijaku postanowiles zrobic project x w wersji polskiej więc niema tego złego 😉
    No zdrowko siup 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Masz kaca moralnego bo ktoś podjebał ci torbę? Wiesz co to jest kac moralny? Jakbyś to ty podprowadził komuś po pijaku torbę to rozumiem kac moralny, ale w tej sytuacji trochę nie czaję.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Z torebka chodzisz?:D
    A tak serio wspolczuje. Mojej zonie tez ktos jebnal torebke z duzo wieksza zawartoscia i wiem co czujesz. Nauczka na przyszlosc, zeby zostawic torbe za lada u barmana jak sie szykuje zgon i myslec co sie robi, bo w tym gownianym kraju tylko bezdomny Cie nie okradnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mam kaca moralnego, bo jak napisał kolega „mamy głupi naród, że na pijaństwo bierze cenne rzeczy”. I że w ogóle wpuszcza się w aż takie tango.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nauczka na przyszłość,gdy się wie jak to się zwykle kończy,to niebrać ze sobą nic,co ma jakiegolwiek dla nas znaczenie,wartość,bo właśnie może to się skończyć tak jak opisujesz.Niech to będzie też przestroga dla innych.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Po słowie „normalka” przestałam czytać. Jak dla mnie chlanie do nieprzytomności nie jest normalne,a każdego kto myśli tylko o kompletnym najebaniu się na imprezie uważam za niż intelektualny. Pozdrawiam 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Co to za kac moralny – po prostu się najebałes i zgubiłeś stara obsraną torbę a teraz „ktoś moją cudowną torbę podpierolił” Następnym razem ktoś obije ci mordę i też nie będziesz wiedział gdzie, kiedy i za co. Ogarnij się człowieku albo pij więcej AA już czeka.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Współczuję Ci kolego,ale po pijaku większość ludzi coś gubi.Trzymaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Na murze pewnego zakładu karnego,ktoś napisał metrowymi literami,,Nigdy niemów nigdy,,

    0

    0
    Odpowiedz

Powierzchowność

Wkurwia mnie nastawienie do grubych ludzi. Sama kiedyś byłam zaokrąglona, ale schudłam i teraz waże 50 kg. Ale to co przeżyłam w gimnazjum pokazało mi jacy na prawde są ludzie. Nie dawano mi żyć. Każdy miał w dupie mój charakter, liczyło się tylko to, że byłam gruba. A teraz? Wszyscy mnie lubią, co niektórzy nawet liżą dupę (zwłaszcza faceci) jak chcą wyruchać. No to jest po prostu nieprawdopodobne! Jak wygląd może wpłynąć na ocene człowieka…Teraz jak patrze na innych ludzie jak odnoszą sie, albo jak obgaduja za plecami otyłe osoby to od razu skreślam ich z „listy”… ja pierdole jak można być takim powierzchownym??

96
83
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Powierzchowność"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dobry wygląd dużo pomaga w życiu, jest poprostu łatwiej ładnym ludzią. Wiem po sobie jak mam przejebane.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ta jasne, wmawiaj se, że chcą ciebie przeruchać…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. tłuste jest OHYDNE. O H Y D N E !!!! no,chyba że to jest wspaniale ugotowana z ziółkami i opieczona Golonka… wtedy tłuste jest piękne 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A ty nie wybierasz chłopaka po wyglądzie?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jestem zwolennikiem idei że wygląd jest w dużej mierze zależny od posiadanego IQ…

    0

    1
    Odpowiedz
  7. bo grube osoby sa leniwe ze nic z tym nie robią by cos zmienic,sa powolne,strasznie sie pocą ,smierdza sory ale tak to wyglada ,znam 2 takie duze panie sa spoko z charakteru ale co do fizycznosci nie ma co sie oszukiwac ….

    1

    0
    Odpowiedz
  8. To zawsze funkcjonowało i zawsze będzie funkcjonować, przynajmniej w Polsce.
    Ludzie nie zdają sobie sprawy, że ciągłe szykanowanie takich osób ryje im psychikę. Nikt nie pojmie tego, co czuje osoba, która w gronie przykładowo 30 osób jest obrażana przez kilka, coraz to wymyślniejszymi wiązankami, a reszta się śmieje. To trzeba przeżyć. Za chwilę ktoś tu pierdolić będzie, że wystarczy schudnąć i po problemie, otóż czasami nie mamy na to wpływu, co jeśli od małego wychowywaliśmy się w domu, w którym jadło się tłusto, sami rodzice byli otyli? Dzieci też będą, w przedszkolu jeszcze nie odczują tego tak bardzo, zgnojone zostaną dopiero na poziomie podstawówki i gimnazjum, chociaż w szkołach średnich też idzie tego doświadczyć.
    A zryta bania w młodym wieku to chyba najgorsze co może być, ponieważ cały normalny rozwój zostaje spierdolony, dziecko czuje się w przyszłym życiu „gorsze”, pojawia się fobia społeczna, wszystko zależy od jednostki, od psychiki.
    Przez frajerów wyśmiewających się z grubasów mamy potem osoby ze zniszczoną psychiką, mało odważnych, nietowarzyskich.
    Ze swojego punktu widzenia mogę podziękować wszystkim skurwysynom wyśmiewających mnie przez lata, dzięki którym jestem aspołecznym typem z depresją, siedzącym na chujni każdego dnia.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. nowoczesny świat, żadnych wartości, nie ma co się dziwić.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Też byłem kiedyś misiowaty za czasów gimnazjum,spędzałem czas przed pc i żarłem.Ważyłem 100kg przy 170-180cm wzrostu.Bylem gnębiony i niszczony.To był okres 13-15 lat.Uodporniłem się na to,zamknołem się w sobie bardzo mocno,zostałem samotnikiem.Schudłem do 77kg.Swoje życie poświęciłem siłowni.Teraz mam 20 lat,190cm wzrostu,i 90kg ale na czystym mieśniu,definicja i 6cio-pak jest.I powiedziałem sobie,że nikomu tego nie pokażę.Nie ćwiczyłem dla dup tylko dla siebie,żigolo ani kobieciarz ze mnie żaden.Nigdy nie miałem dziewczyny,z domu wychodzę tylko na siłownię,nie pracuję,mam wyjebane kompletnie,studia rzuciłem.Jak będzie trzeba to się powięszę bo dar życia jest chuja warty.Asymiluję się z Twoją chujnią.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Nie rozumiem co Cię tak dziwi. Jak Cię widzą, tak Cię piszą. Liczy się pierwsze wrażenie, a tego nie zrobisz bedąc gruba. Przykro mi, taka jest prawda. Zawsze w stosunku do atrakcyjnej osoby jest się milszym i to działa w obie strony, nie tylko faceci wobec kobiet. Ładnym w życiu łatwiej. Welcome to reality.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Grubi ludzie…słuchaj, skoro grubasy sami nie szanują siebie to jak ja mam ich szanować? Kto nie szanuje swojego ciała i tym samym siebie niech nie oczekuje od środowiska akceptacji i poszanowania swojej grubej dupy. Od czegoś są te wszystkie siłownie, baseny etc. Jak kogoś nie stać to można pobiegać, ograniczyć wpierdalanie, wystarczy chcieć i nie mów mi, że to trudne – wiem o tym, też przez to przechodziłem, podobnie jak ty sama. Da się? Da się. Nigdy nie będę szanował kogoś kto sam siebie nie szanuje.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Jeśli przy wyborze faceta kierować się będziesz tylko jego charakterem, nie zwracając uwagi na wygląd, to Ci piwo postawię.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. A ja się kurwa pytam jak można dorowadzić się do stanu 50 kg nadwagi?! Odpowiedz jest prosta trzeba się nie ruszać i dużo wpierdalać bo od powietrza się nie tyje. Współczuje kolesiowi który się złapie za wieloryba w ładnym opakowaniu i który po ślubie będzie twierdzić „to hormony”

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Grubi sa gorsi. A jeszcze gorsze sa grube rude karly.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. co z tego że teraz jesteś szczupła jak pewnie jesteś zwykłym paszczurem i sie podniecasz że ktoś tam cie chce wyruchać czasami, musisz zapamiętać potwór czy nie potwór ważne że ma otwór każda potwora znajdzie swego amatora, także to że nie jesteś grubasem nic nie zmienia grubasy też czasami slyszalem ze sie rucha z nudów itd ale jestem za grubasom mówie NIE, tłusty skreślony proste ewentualnie do pracy do mięsnego tam nie widze problemu pozdro

    0

    1
    Odpowiedz
  17. chcesz tego czy nie dla faceta to jak kobieta wyglada to jeden z najwazniejszych czynnikow i nie ma w tym nic chamskiego…inaczej kobiety nie bylyby okreslane plcia „piekna”… najwiekszy mit naszych czasow to ten, ktory mowi ze „liczy sie wnetrze, a nie wyglad”… nic bardziej mylnego 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Wiadomo, że rubasy są obleśne, nie widzę w tym nic dziwnego. W mojej klasie kłuli grubasa cyrklem

    0

    0
    Odpowiedz
  19. A ja cały czas jestem grubasem. Napisz proszę więcej na ten temat, to bardzo ciekawe.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Też nie rozumiem, jak można ludzi oceniać po wyglądzie, ale to świadczy tylko o tych oceniających. To pokazuje tylko fakt tego, jacy są płytcy.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. O Dżizus!
    Poprostu wyolbrzymiasz albo trafiasz na takich ludzi bo ja osobiście mam kilka osób znajomych „ciężkiej wagi” obojga płci i jakoś niema z tym problemu i dobrze się idzie dogadać.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @7
    Bardzo ci współczuję. Nie myślałeś może o jakimś dietetyku? Może dałoby się ruszyć tę, wagę. Ja mam przyjaciółkę, która jest otyła ale ona akurat ma taki charakter, że żadna deprecha jej nie bierze. Kochan i dobra dziewczyna ale mówię ma mocną psychę i jak ktoś ja zaczepia to tak pociścinie chujkowi, że gały wywala i od razu czuć szacunek. No żesz kurwa, ja ci współczuję. Życzę Tobie powodzenia – zawalcz o siebie bo warto. PS. Bardzo dobry do odchudzania jest orbitrek i jedzenie minimum co 3 godziny. Polecam i błagam zawalcz o siebie!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Szczerze powiem podobają mnie się tłuste lochy ale tylko tak tylko wyruchać no chyba że ta kobieta by mnie kochała i mnie wspierała…

    0

    0
    Odpowiedz
  24. zgadzam się z tym, że ładnym ludziom lepiej w życiu, ale nie tylko na to składa się bycie szczupłym. Są takie przypadki, że ktoś jest atrakcyjny ale np. jest niski i też ma przejebane. Albo ktoś jest szczupły ale ma „zryty ryj” czytaj pasztet i tak samo ma jak w powyższym przypadku.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. A ty nie patrzysz na wygląd? Pewnie tez.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Bo pasztety są ohydne i nic tego nie zmieni !!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Schudłaś ale pewnie nadal jesteś pasztetem i udajesz tu kogo innego?

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Grubasy często śmierdzą przy byle wysiłku np. 100 metrowym spacerze. Nigdy nie chciałbym żeby zaokrąglona dziewczyna mi chociażby loda robiła. A co do kolegów to olewam to czy są chudzi czy grubi bo kolegów po wyglądzie się nie dobiera.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Autorka swietnie przedstawila w swoim wpisie prawdy oczywiste. Ja kiedys mialam kilka kilogramow za duzo, a mam obecnie lat 30, wzrost 167 cm. A wiec mozna powiedziec, ze moze przesadzam z tymi moimi malymi problemami. Ale juz zaczely kolezanki dogadywac, smiac sie zlosliwie za moimi plecami. bo buzke mam calkiem fajna i inteligentna, a poza tym piekne wlosy, jak len. Ale te dodatkowe kilogramy to najczesciej tam sie osadzaja, gdzie to dosc niekorzystnie wyglada. I tu byl problem. Ale mi ludzie zyc nie dawali. A mezczyzni, nawet fajni, ktorzy mi sie podobali, tez jakos za bardzo o mnie nie zabiegali, co mnie mimo wszystko bardzo irytowalo, wiecej, wkur…lo. Udalo mi sie konsekwentnie wrocic do tej mojej wymarzonej wagi, no i teraz mam dobra sytuacje, jak ta opisana przez autorke. Tez mi chlopcy dobrze nadskakuja i chetnie by mi tylek lizali i nie tylko, bo faktycznie, wielu pragnie isc z Toba do lozka, jak mozna sie z Toba pokazac. Troche mi to oczywiscie schlebia, ale i denerwuje, bo teraz prawie kazdy facet, nawet niezbyt ciekawy czy o niezbyt milej powierzchownosci, to zaraz chcialby miec modelke albo naprawde ladna, zgrabna dziewczyne. Zycie jest jednak niesprawiedliwe: faktycznie nasza ocena ludzi, ich charakterow, osobowosci, jest czesto powierzchowna, bez glebi. Malgorzata, W-wa.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. ja pierdole jak można być grubasem?!

    0

    0
    Odpowiedz
  31. i bardzo dobrze że cię gnębiono, to JEST ocena charakteru, i dzięki szykanom wziełaś się za siebie. Ludzie dobrze wiedzieli co robią-odrzucali twój brak samorozwoju, który było widać gołym okiem. Dosłownie. Jesteś gruba-znaczy że jesteś leniwa, niedzyscyplinowana, nie dbasz o siebie, o swoje życie, jego jakość, co z nim robisz i oczekujsz że ludzie będą ci coś dawać jak ty nic nie dajesz w zamian ot tak o bo „liczy się charakter”. Bez pracy, bez zmienianai sie mieli cię szanować! za co?! nie miałaś ŻADNEGO charakteru, zwłaszcza w tym wieku. Ale popracowałaś nad sobą i co-i nagle się okazuje że oceniają cię inaczej, i ba! teraz ty masz moralną przewagę. Zdysycplinowanie, dbanie o siebie, nakierowanie jakie to daje, madrość jaką się nabywa gdy należy się pilnować i kontrolować-i nagle się okazuje że ludzie o których uznanie zabiegałaś to beznadzieja. I co? warto sie nie rozwiajać? warto nie być zdyscyplinowaną? Warto wierzyć w bzdury? być grubasem? nie warto.

    0

    1
    Odpowiedz

Samochód

Witam Chujowicze! Rok temu kupiłem sobie piękną Toyotę Avensis (najbogatsza wersja). Samochodem jeździło się super. ALE: pewnego pięknego dnia chciałem wyjechać na zakupy 10 km od mojego domu. Jadę, jadę, przede mną jedzie minivan z przyczepką i skręca. Powoli hamowałem aby go nie uderzyć i gdy już miałem jechać dalej, poczułem takie pierdolnięcie w tył, jakby mnie w kosmos wyjebali. Zjechałem na boczny pas i włączyłem awaryjki. Wychodzę, patrze i widzę cały tył rozjebany doszczętnie, natomiast tamten ma rozwalony cały przód. Zgadnijcie czym mnie pierdolnął… LANOSEM Kurwa(!). Szlag mnie trafił na miejscu. Pytam go gdzie on był? On mi mówi „Nie widziałem”. No kurwa mać gdzie on się lampił tym krzywym ryjem. A, i dodał, że „Ze stówę to jechałem”. Chciałem mu już wygarnąć, ale bałem się, że ścierwo doniesie na mnie o pobicie.
Nawet odszkodowania nie dostałem. Chujnia i śrut.

72
112
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Samochód"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak nie dostales? Nie spisaliscie oswiadczenia? Haha, kolejna pizda zyciowa:D

    0

    0
    Odpowiedz
  3. O ja to współczuję lipa w ciul

    0

    0
    Odpowiedz
  4. a co mię to kuwwa obchozi?kiedyś wsiockie huje woziły się mercsedesem a teraz siadły do tojoty. i jeszcze jakieś fochy ze siebie wydają! a srać na was i wasze tojtojjoty.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. co ty pierdolisz jak on wjechał w dupe to jego wina bo nie zachował bezpiecznej odległości

    0

    0
    Odpowiedz
  6. jakiś ciul posrany

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wolał byś żeby Cie jebnął Astonem Martinem? Bierzesz nr OC i po sprawie, jeszcze byś na tym zarobił i miał byś na swoją ukochaną i cudowną Toyotę Avensis na full wypasie…
    Kurwa każdemu się zdarzyć może, obyś Ty nigdy nikomu w dupę nie wjechał..

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Jak to nie dostałeś odszkodowania? A podstawowe ubezpieczenie OC? Tutaj już masz zwrot od ubezpieczyciela.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. mam kase na drozsze autko ale tak czsem sobie mysle lepiej kupie jakies stare 10letnie moze honde civic 6 i pierdole nie bede sie bał ze ktos we mnie wpierdoli czy podpierdoli takie stare auto dziekuje własnie podjąłem wazna decyzje w swoim krótki zyciu

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Co to za ściema? dlaczego nie dostałeś odszkodowania?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Coś pierdolisz, bo jakby było tak jak napisałeś, to dostałbyś odszkodowanie z OC sprawcy. No, chyba, że było inaczej i lecisz w chuja.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. odszkodowanie sie nalezy z oc sprawcy za niezachowanie odstepu od pojazdu przed nim plus mandat jesli predkosc przekroczona. nie wezwales policji?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. masz coś do lanosów ? masz coś do daewoo ?
    nie rozumiem wpisu, rzeczy materialne ważniejsze nad zdrowiem.
    a że odszkodowania nie dostałeś to Twoja wina jak nie umiesz sobie załatwić swoich spraw.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. zaraz zaraz musiałeś dostać odszkodowanie jeżeli on CI się wpierdzielił w tył to jego ewidentna wina. Na policję nie dzwoniłeś ? NIe spisałeś jego danych >

    0

    0
    Odpowiedz
  15. zartujesz? wjebal ci sie w tyl i nic z tego nie miales? dales sie wydymac!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Avensis jest paskudna i plastikowa. Nie żal mi tego samochodu.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Stary, głupio to brzmi ale: TAKIE RZECZY SIĘ ZDARZAJĄ. Równie dobrze kiedyś Tobie mogą przymknąć się oczy i w niezawiniony sposób możesz nawet kogoś zabić. Więc ciesz się, że to tylko auto i następnym razem nie kupuj fur powyżej 60k PLN (bo szczerze mówiąc nie wiem po co).

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Już to było. Na co dzień Lanos, poobijany, potłuczony, przygotowany do ewentualnej kradzieży. Na weekendowy wojaż możesz sobie tę Tojotę zostawić. Oto Polska. Może taka ładna ta tojota ma dupę, że chciał bliżej…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Nie spinaj dupy, tylko spójrz w lustro, otwarcie powiedz: „Jestem taśmowym robolem i nie stać mnie na samochód”. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że samochód to wydatki. Dwa tysie na jedną oponę albo kilkanaście tysi za przegląd to są nierzadko spotykane sumy. Trzeba być poprostu na to przygotowanym. Nie stać cię, to sprzedać to gówno i zapierdalaj zbiorkomem z innymi śmierdzielami.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. jechałeś tym swoim złomem 50 km/h i ci gościu zrobił z dupy garaż bo blokujesz ruch, jakbym jechał trupem takim jak on to też bym ci zajebał w dupe na złość, następnym razem bedziesz wiedział żeby nie blokować ruchu, miejsce dla takich ślimaków w toyotach co mają 90 czy tam marne 120 KM jest na poboczu, najlepiej kup sobie miesięczny i nie wyjeżdżaj tym gównem więcej na droge bo cie moj koleś z mesia rozjedzie i bedzie po temacie, ślimaków takich jak ty się rozjeżdża, wielce oburzony bo mu typ zajebał latynosem 100 km/h hahah dobrze daj mi na niego namiary postawie mu flache

    0

    0
    Odpowiedz
  21. nowa na wypasie i bez AC

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @ 8
    Popieram w całej rozciągłosci. Biedaki wydaja cały majatek na samochody, a potem jeżdżą nimi jak sieroty 30/h bo sie boją, że z autkiem coś się stanie. Autor faktycznie ma chujnię ale to kto i jakim samochodem w niego wjechał to chyba juz nie istotne. Komentujacy z pod 6 pieknie to napisał. Pozdrawiam!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. mesiu. parówo jebana oderwij się wreszcie od tego kompa i jedź na wakacje. namiot wiele nie kosztuje a zrobisz wszystkim przysługę a i na polach namiotowych są mili goście. którzy chętnie cię wyruchają za kilka stówek. nie dziękuj…

    0

    0
    Odpowiedz
  24. co tu pisać!!!!! huj ci w Dupe i kamieni kupe a żeby nie było luzu to dwie taczki gruzu-Durniu… pzdr. resztę komentatorów :))

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia lekarska

Od dłuższego czasu prześladuje mnie poważna, nieuleczalna chujnia lekarska. Po pierwsze dlatego, że wszyscy lekarze uwielbiają ze mną od razu przechodzić na „Ty”. Nie wiem kurwa dlaczego czują się lepsi od każdego innego człowieka. Co prawda medycyny przezajebistej nie skończyłam, ale do chuja pana mam wyższe wykształcenie techniczne, 2 kierunki, certyfikaty kurwa językowe itp. i szacunek mi sie należy. I to że w gabinecie kurwa lekarskim jestem na pozycji ofiary nie kata, zwierzyny łownej, niewolnika bez zdania i strony poniżanej i rozbieranej to nie znaczy do chuja najcięższego, że każdy ma mi pierdolić per „Ty” bo kurwa ani z nimi bruderszafta nie pije, ani kurwa nie przyjaźnimy sie od lat. Drugim powodem jest to, że kurwa leczyć to oni nie potrafią w ciul. Mam lat 26 i dwoje znajomych na cmentarzu przez te lapiduchy. Koledze wszystko powyżynali, zamontowali woreczek na oddawanie potrzeb i z tego pieknego leczenia uczynili jeszcze jedno – psychiatryczne. Bo go totalnie wyniszczyli i zalamali tą jakże oszczędną terapią. Kolezanke powiedzieli, ze wyleczą. Pożyła 2 lata. Ale takie to było życie – i tak jej ładnie potrafili ulżyć, że jej rodzice na kolanach w kosciele modlili sie, zeby juz odeszla. Czujecie to kurwa mac? Potem jeszcze inny kolega. Wypadek samochodowy. Nikt o niego kurwa nie walczyl, tylko przylecieli z papierami na zgode na amputacje. No i mu noge upierdolili. Nikt nawet nie myslal sie postarac. Dziekujemy wam kurwa drodzy specjaliści. Cześć i chwała za takie gówno. Inna koleżanka ostatnio była u pani doktor. Tak po niej biała dama morde piłowała, że dziewuszka nie wytrzymała i sama ją opierdolila słowami – że ma pisać co trzeba w te papiery i jej nie pierdolić, bo ona tu z własnej woli nie przyszła 🙂 brać i naśladować tylko bo kurwa niedługo na łeb nam wejdą już totalnie te konowały. I jeszcze na koniec ma jakże bardzo z własnej woli uczyniona wizyta u ginekologa i kurwa rozbieranie sie na oczach pana doktora gorzej niz w pornolu 🙂 bo w polsce nie stać ich na parawan. I ogólnie chujnia chujowata i nic tylko sie zajebać.

79
65
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Chujnia lekarska"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. święta racja, ludzie patrzą w lekarzy jak w malowane wrota. A prawda jest taka, o czym sam się przkonałem (mam też lekarzy w rodzinie), że większość to zwykłe skurwysyny i partacze, które nie powinnny nawet do podkuwania konia być dopuszczone. Ludzie dbajcie o swoje zdrowie, bo żaden lekarz o nie tak nie zadba.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. mi jak walą na ty – robię to samo- co z tego, że doktorek- wypróbuj, zajebiście im kopary opadają i kolegę zaraz masz, zagadnij na wychodnym, że się zdzwonimy na meczyk…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Bo cały ten kraj jest byle jaki. Wszystko jest byle jakie. Nie może być coś „porządne”, musi być na odpierdol się. Rząd, NFZ, drogi, służby mundurowe z wyjątkiem straży pożarnej, cały ten kraj to jedno wielkie postkomunistyczne gówno. Pozdrawiam wielkich kurwa patriotów. Chuj wam w dupe.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. jakbys widziala jak sa ludzie traktowani na studiach medycznych to nie bylabys taka zdziwiona. takiego podejscia ucza juz na studiach.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. mam wyższe wykształcenie itd. i szacunek mi się należy-a ci co nie maja wyższego wykształcenia to już im się nie należ? wielka pani 26 lat obraza majestatu lekarz przeszedł na TY-straszne

    0

    0
    Odpowiedz
  7. nie rozumiem, rozbierasz się przy lekarzu co w tym dziwnego, skoro i tak Cie będzie badał i wszystko widział. Druga sprawa kto jest na tyle głupi żeby chodzić do lekarzy.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Wtf? Pierdolnij się w łeb. Lekarzy nazywasz konowałami a jakby tobie przyszło tak wkuwać przez 5 lat studiów to zmienił byś zdanie. A chuj z zakuwaniem, to nie zakuwanie w stylu zapamiętaj, zdaj i zapomnij, oni kuszą mieć tą wiedzę. Poza tym na huj ci parawan u ginekologa jeśli po to się kobieta rozbiera żeby mu cipę pokazać, parawan zasłania co najwyżej przed innym personelem który nie musi akurat pacjenta widzieć nago, np. przed pielęgniarką, albo przed innymi pacjentami gdyby ktoś akurat otworzył drzwi.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. To nie tytuły o nas świadczą lecz charakter. Jak ktoś chce być zdrowym to najpierw jeść zdrowo: ciemny chleb , 5 posiłków , zero słodyczy , wolne jedzenie i owoce.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Im się wydaje, że jakieś trudne studia mają. Mam w rodzinie lekarzy i wiem, że wystarczy dwa tygodnie przed egzaminem kuć na pamięć i masz zaliczenie. Na politechnice do egzaminu trzeba się uczyć dwa miesiące i to ze zrozumieniem tematu, a nie tylko wykuciem na pamięć.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Bo nie ma już lekarzy. Teraz są to pigularze i przedstawiciele handlowi big farmy.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Człowiekowi po jednym kierunku nie technicznym i bez „certyfikatów kurwa językowych” szacunek sie juz rozumiem nie należy?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Chujowiczko Droga,w Polsce jesteś – jak ja i wielu innych obywateli.Tu się kurwa nadal utrzymuje średniowiecze – w rodzinach,na zakładach pracy,w szkołach (wyższych,średnich,wszelkich innych)a w słuzbie zdrowia – TO NIE JEST KRAJ DLA CHORYCH LUDZI!!! Popatrz czasem na ciekawe programy jak za granicą ludzi leczą,ze szpitala nie wypuszczą dopóki nie znajdą przyczyny,badają,dociekają,analizują;popatrz na SPRAWĘ DLA REPORTERA – jak ludzie chorzy mają przejebane – przez pseudolekarzy,fundusz,nieznajomość swoich praw pacjeta które są kurwa święte – Amerykanin idący do szpitala zna złotą zasadę – ZNAJ SWOJE PRAWA – i lekarz się musi z pacjętem liczyć,w Polsce jak kurwa nieświadomi ludzie podpisują zgodę na leczenie a potem sie okazuje,że to wyrok śmierci,brak kompetencji pracowników służby zdrowia,brak fachowej wiedzy,brak etyki zawodowej,za granicą lekarz potrafi kurwa wiecej niz u nas profesor – bo tu profesuera jest celem samym w sobie a nie środkiem do celu jakim ma być leczenie chorych i pomoc im,jak to zauważył KĘPINSKI ANTONI.Ale kurwa takich lekarzy jak KĘPIŃSKI to już pod ziemią szukać można,teraz to każdy przystepujący kurwa do zawodu lekarza powinien miec testy psychiatryczne i psychologiczne odnawiane co roku czy się nadaje do pracy z człowiekiem – bo jak mu się z ludzmi nie podoba pracować to niech kostkę brukową układa,mechanikiem zostanie,piekarzem,szewcem – bo tu nie zaszkodzi człowiekowi a nie jak tu widzę kurwa średniowieczne wpisy – on się ciężko uczy i charuje – a kto mu kazał???babcia,mamusia,presja społeczna,chęć zysku,chore ambicje???to niech się na babci,mamusi i sobie wyżywa a nie na ludziach chorych,potrzebujących pomocy,ewentualnie jak ma problemy z sobą – kierunek dobry psychiatra,psychoterapeuta – i opowie o swojej frustracji w gabinecie kolegi po fachu.Żadne to nie są trudne studia – żadne,powtarzam – jeśli człowiek robi to z pasji,z zainteresowania,z przekonania,ma ambicje pomagać a nie żeby mu usługiwano,jak dla nich jest problemem ten czy inny podręcznik to po pierwszym roku niech zrezygnują a nie łaskę robią,ja przed 18 stką miałam w jednym palcu cały podręcznik anestezjologii,nawet rzut oka na biochemię dla człowieka umiącego mysleć analitycznie pozwala lepiej zrozumieć endokrynologię,najwspanialsza jest jednak psychiatria – idą na nią albo najgłupsi adepci medycyny albo najwybitniejsi – ale żeby dobrze wykonywać ten zawód trzeba dać czasem całe swoje serce w zastaw a na to mogą się zdobyć ludzie których intelekt cechuje ogromna etyka i humanizm.
    Niestety,z tym parawanem to prawda – żeby w gabinecie zabiegowym nie było parawanu,ginekologicznym,sali porodowej,sali chorych gdzie czasem przy jednym pacjęcie nalezy wykonać zabiegi higieniczne a reszta patrzy – za granicą i bez tego,poprostu to wynika z twojego prawa,masz mieć parawan choćby kurwa po to,żeby się pomodlić,pomedytować,żeby nikt przez jebane kilka minut na ciebie nie patrzył.Pisze w karcie praw o prawie poszanowania intymności i godności – bez gadania,nie masz prawa godzić się na studentów,ale masz prawo by zabieg,badanie,rozmowa lekarska odbywała się w obecności osoby ci bliskiej – nawet jak nią jest twój kurwa sąsiad!
    Byłam świadkiem wielu różnych sytuacji w słuzbie zdrowia na najwyższych szczeblach – prawdą jest równiez to,że pacjęci sobie pozwalają na niemiłe zachowania w stosunku do nich a lekarze to potem powielają – dupą trzęsą przed profesorem,docentem,magistrem – zapominając,że kazżdy tytuł jest sługą wszystkich pacjetów,wszystkich chorych.Gdyby sobie ludzie – an jeden na oddziale – nie pozwolili – to pewne zachowania personelu nie miałyby racji bytu bo by ich ludzie na taczkach wywiezli albo by prace musieli zmienić a tak…jest jak widać…Widziałam mnóstwo chujowych diagnoz stawianych jakby przez licealiste a nie lekarza po 6 latach studiów,żałosnych kurwa dorobkiewiczy biorących z świstek skierowania 200 złotych,lekarki nie mogące odebrać porodu bo się boi,że paznokcie połamie…Wpis nr.8 świadczy o braku elementarnej logiki – zakuwać to mozna kurwa w podstawówce,gimnazjum,liceum – ale na studiach wyższych – medycznych to TRZEBA MYŚLEĆ – ANALITYCZNIE,METODYCZNIE,KONSEKWENTNIE – o tak razy trzy,w tym stylu a nie jak się w podstawówce mówiło – zakuj,zdaj,zapomnij – bo nie daj Boże tchawicę z przełykiem pomyli albo torbiel z ciążą lub przemęczenie z zawałem – a potem powie – zapomniałem,nie wiedziałem,a tego mnie nie uczyli – lekarz się kurwa całe życie uczy,śmierci,po to by jeszcze stojąc nad własnym grobem czasem komuś życie uratować – wtedy i jego życie,i nauka,i praca ma sens!!!Usmiech człowieka któremu ulżono w bólu albo wyleczono,człowiek który o własnych siłach opuszcza szpital – jest największym sukcesem DOBREGO FACHOWCA LEKARZA a nie kurwa tytuł przed nazwiskiem i luksusowy samochód przed domem.
    Jednak Droga Chujowiczko – wszędzie i zawsze w tym kraju spotkasz się z chamstwem i tyranią autorytetu,a nawet niezrozumieniem społecznym pacjeta z łóżka obok…
    To dopiero chujnia…
    Powodzenia życzę!

    1

    0
    Odpowiedz

Chujnia małżeńska.

Witam szanownych chujowiczów. Za kilka dni mam 10 rocznicę ślubu. Nigdy jeszcze tyle nie myślałem o rozstaniu. Jest to dla mnie bardzo trudne bo ciągle kocham kobietę, którą poślubiłem. Może od początku. Streszczę bo nie lubię się rozpisywać. Myślę, że od jakiś 2 lat przechodzimy kryzys. Być może trwa to jeszcze dłużej. Zawsze robiłem wszystko,żeby uszczęśliwić moją dziewczynę, późniejszą żonę. Prawie wszystko robiłem z myślą o niej. Myślę, że jestem dobrym mężem. Nie palę, piję mało, tylko na imprezach nie włóczę się z kumplami. Mam dobrą pracę. Sporo zarabiam. Utrzymuję rodzinę (mamy syna – 7 lat). Mieszkanie zmieniliśmy na większe. Mamy samochód. Starcza na wszystko. Ona zarabia grosze. Nigdy nie stanowiło to dla mnie problemu. Ważne, że nie musi siedzieć w domu. Jak już pisałem wcześniej wszystko zaczęło się pierdolić jakiś czas temu. Właściwie nie wiadomo co by niby z zewnątrz wszyscy mówili, jaka z nas dobrana para itd. Ja pracuję sporo. Czasem 8 godzin a czasem kilkanaście dziennie. W soboty i niedziele też się zdarza. Zaciskałem zęby i siedziałem w robocie bo kasa była potrzebna no i wiedziałem dla kogo to robię. Cały czas jaki mi zostawiał poświęcałem dla rodziny. Od jakiegoś czasu słyszałem tylko pretensje. Powiedziała mi wprost, że mnie nie kocha. Załamka jak chuj… Ale ja naiwny zawsze robiłem sobie nadzieję. Ona coraz bardzie dawała mi do zrozumienia, że ma mnie głęboko w dupie. Ignorowanie, traktowanie jak powietrze i całkowity brak szacunku. Nie poznawałem w niej kobiety, którą zawsze znałem. Dobił mnie brak seksu. Powiedziała, że nie będzie się podkładała… Czaicie. Nigdy jej nie traktowałem źle. W łóżku też zawsze dbałem żeby miała orgazm, żeby nie czuła, że traktuje ją przedmiotowo. Teraz wariuje już bo częstotliwość naszych stosunków to średnio 2x na rok i to tylko pod wpływem alkoholu. Nie czuje się już facetem. Brak mi sexu, bardzo. To przecież też potrzeba fizjologiczna. Nadal uważam się za zdrowego faceta. Wiem, że mógłbym iść choćby do brudelu i raz na jakiś czas zerżnąć jakąś laskę ale poprostu nie mogę tego zrobić. Tak już mam. Poszedłem do psychologa. Chodzę tam regularnie od kilku miesięcy. Myślałem, że dowiem się tam, że to ja mam coś nie równo pod sufitem. Obwiniam się, wariuję. Chuj wie co robić. Ona jest ze mną tylko dlatego, że mamy dziecko i że ma dach nad głową zapewniony, mówi mi to wprost. Przejebane. Co by nie zrobić będzie źle…

145
62
Pokaż komentarze (43)

Komentarze do "Chujnia małżeńska."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Burdel to nie rozwiązanie. Albo pogadaj z nią, przedstawiając twardo swój punkt widzenia i stawiając sprawę na ostrzu noża, albo rozwód i tyle. Przykro, że tak się dzieje, ale nic chłopie nie poradzisz, zwłaszcza na głupią babę, lub taką co jej palma odbiła. A jak rozwód, to postaraj się, żeby dzieciaka zostawili z Tobą i jakoś się ułoży. Aha, i jak tak stawia sprawy, to sprawdź czy czasem ktoś Ci jej nie dyma (jak tak, to będziesz miał podkładkę w sądzie, tylko musisz mieć dowody i przeprowadzić wszystko na zimno z wyrachowaniem).

    0

    0
    Odpowiedz
  3. trochę przejebane. zostaw sukę bez grosza i po problemie. dziecko będzie twoja, bo ona nie będzie sama w stanie go utrzymać. baby to tępe stworzenia, powinny się rodzić bez głosu. na starość im odpierdala, romantyzmu się zachciewa, księcia z bajki. widocznie na tyle jej nie znałeś, skoro nie przewidziałeś że może dojść do takiej sytuacji.. choć z drugiej strony takim sukom to się zmienia jak w kalejdoskopie, właściwie z dnia na dzień. w każdym razie – pakuj się, bierz rozwód, walcz o dziecko. Zobaczymy czy znajdzie sobie swojego romeo na koniu w lśniącej zbroi. pozdrawiam, trzymaj się

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Żyjesz z suką.Dziecko czy nie,jebnij pozew o rozwód /brak pożycia/ i pomyśl o sobie.Tak, O SOBIE…. Dylematy moralne w Twojej sytuacji są nieuzasadnione. Twoja Pani to suka myśląca tylko o sobie przekonana,że nie zostanie sama /dziecko/. Nie marnuj sobie życia.Kobiety są różne,ale jest wiele fajnych i wspaniałych.Powodzenia o ile zrozumiesz mój koment.Nie jestes skazany,pomyśl o tym.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Chujnia na maksa stary. Trudno nawet coś poradzić. Mega patowa sytuacja. Twoja jedyna opcja moim zdaniem to niezależna kochanka lub przyjaciółka. Odchowajcie dzieciaka i wtedy się rozstańcie. Zabezpiecz koniecznie swój majątek. Wydaj więcej kasy na siebie. Zastąp żonę hobby, cokolwiek. Wyluzuj, bo kobietom się pierdoli w głowach od dobrobytu. Jak poczuje, że cię straciła wróci.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. odetnij jej dostawy kasy i zobacz co będzie.tak jak jest to jest do dupy.albo ratuj wasze życie albo idź w rozpierduchę.innego wyjścia nie widzę. jacuś,druga klasa be.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A to suka! Nie szanuje tego, co ma. Nic, tylko wypieprzyć ją z domu na zbity pysk! Wtedy doceni.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Baba sie pierdoli po kryjomu a ty sie zastanawiasz co zrobic.Ty bucu wypierdol
      ja w srake a pozniej wyrwij kiszke stolcowa i wluz jej do paszczy.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Bo baby to chuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Przecież to oczywiste że cię zdradza. To że jeszcze żeś rogów nie zauważył zadziwia mnie. Ps. ja tam bym się w ogóle ze swoją lubą nie hajtał to tylko nie potrzeba legalizacja związku , a w przyszłości bardzo kłopotliwa.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. za dobrze się miała do tej pory to też docenić nie umie, masakra chłopie, współczuję bardzo.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. przemyśl poważnie rozstanie, to trudne,ale lepsze od trwania w tosycznym związku i przedmiotowego traktowania, moja babcia w pewnym momencie nie podjęła takiej właśnie decyzji i bardzo żałuje i żałować będzie do końca życia, kilka miesięcy temu minęło 50 lat od ich ślubu, powiedziała mi tylko 50 lat katorgi, o conajmniej 40 za dużo. Piszę to ku przestrodze, lepiej się rozstać teraz i spróbować sobie ułożyć jakos życie niż do końca żałować i nie zaznać szczęścia

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Ja byłem z laska 9lat bez ślubu i dzieci tylko mieszkanie wynajęte nas łączyło…co by nie pisac ona ma innego ja miałem podobnie, całkiem inny człowiek dla mnie w ostatnich miesiącach naszego mieszkania wspólnego,nic nie zrobisz jesteś tylko głupi ze robisz wszystko dla niej ,kobiety chciały by wszystko ale nie wiedzą ile to kosztuje czasu i poświeceń,a gdy robisz wszytko dla niej to jestes po prostu dla niej nudny kobieta potrzebuje wachan nastrojów tak jak w tych serialach raz ułozony maz raz ruchacz w burdelach potem kłótnia i odnowa ,samo zycie baby nie zrozumiesz mówia jedno ze chciały by takiego zycia o jakim ty piszesz ale jak juz to maja i jest ta stabilizacja to brakuje im znów czegos…tej niestablilizacji tego napiecia itp itd z toba jest wszystko ok tylko z nimi jest cos nie tak i dlatego pierdole baby wole miec najwierniejszego psa przy sobie i jemu poswiecac czas niz tym pijawkom ,a swoja droga to jak masz pasje to je rozwijaj i pierdol babe one nie są nic warte dopiero teraz to widze ,a i te gadanie ze nie wszystkie takie są to włóż miedzy bajki ,poznałem troche kobiet i wiem ze róznicie sie małymi szczegółami ale myslenie macie takei samo ,tylko nie odrazu to z was wychodzi dopiero po czasie jak jestescie juz pewne (czytaj po slubie albo jak macie innego fagasa i sie go jak małpy uczepicie) AVE

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Zycie jest zbyt krotkie by byc z kims kto ma na Ciebie wyjebane. Rozstan sie z nia a sama zrozumie co stracila

    0

    0
    Odpowiedz
  14. bedzie gorzej. ratuj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Mam 20 lat i obserwując małżenstwa kuzynów po 30, czy też niektórych wujków/ciotek zastanawiam się po co mi żona, dziecko? Kurwa, marzę o związku takim jaki tworzą rodzice, jak żyję 20 lat nie mieli ani 1 kłótni, nigdy nie podnoszą na siebie głosu, ale jak już wspomniałem obserwując młodsze pokolenie kuzynowskie odraża mnie to, tym bardziej , że dzisiejszy śwíat jest pojebany i pogrążony w materialiźmie.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. przestań chodzić do psychodebila, zostaw tą kobitę, popełniłeś poważny błąd przekładając szczęście swojej kobity nad własne w tym momencie nie dziw się że sytuacja wygląda jak wygląda.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Zależy wam na dziecku? Lepiej zrobicie, gdy się rozwiedziecie. Tak – wbrew temu, co mówi większość. Dzieci są może głupie, ale nie ślepe. Twoje dziecko widzi (albo dopiero zobaczy) brak miłości w rodzinie. A to jest chyba najgorsze, bo zaburza prawidłowe funkcjonowanie.
    Dla mnie sprawa jest prosta:
    -ona cie nie kocha
    -ty ją kochasz, ale bez wzajemności, więc się nie liczy
    -macie dziecko, które jest waszym „kojcem”
    -wasze dziecko będzie nieszczęśliwe, żyjąc w pozornie szczęśliwej rodzince.
    Skoro dobrze zarabiasz, to w czym problem? Sprzedajcie mieszkanie, kupcie 2 małe, dziecko powinno zostać z rodzicem, z którym ma lepszy kontakt i w 90% jest to matka.
    Z drugiej strony co się stało, że cię już nie kocha? Coś odjebałeś? A może ona znalazła sobie kogoś innego?
    Nie będę tu pierdolić, że jestem za monogamią, bo tak nie jest, uważam, że ślub nie jest nikomu potrzebny, to tylko niszczy uczucie, bo już się nie trzeba starać. Pozatym, po co się oszukiwać? Według mnie (a jeszcze nie współżyłem, ba, nawet nie miałem dziewczyny) życie z jedną osobą całe życie to jak jeżdżenie jednym samochodem, motocyklem, obojętnie czym, całe życie jest po prostu nudne.
    Co tu dużo pierdolić, nie wyszło wam i tyle, tylko z tym dzieckiem zjebaliście. Jak dla mnie to dziecko powinno być dopiero po kilku dobrych latach związku, powyżej 5, wtedy wiecie, czy to już czas – uwieńczenie związku, czy nieporozumienie. Niestety rzeczywistość jest brutalna i większość z nas wzięła się z wpadki, mimo tego, że rodzice wam nie powiedzą tego.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. A to suka , zostaw , zobaczysz co będzie , byłeś za dobry kurwa!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Chłopie, zostaw ją. Nie zasługuje na Ciebie. Nie życzę Ci tego, ale może Cię zdradzać.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Sluchaj jestem kobieta, i z mojego punktu wiedzenia sprawa jest prosta. Ona nie widzi juz w Tobie faceta. Czy dbasz o siebie?? Masz ok figure, miesnie jakies, koszule, perfumy dobrane??? Jak dla mnie to Ty jestes za dobry. Pokaz jej nie nachalnie jakim jestes swietnym facetem, fizycznie. Zacznij ja zle traktowac, nei obrazajac ale tez oschle. A pewnego dnia wez ja na ostro, zacnzij ja traktowac jak pies suke, to wroci an swoje miejsce. Szanuj siebie przede wszystkim to znow zobaczy w Tobie faceta, Smutne ale prawdziwe.

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Przestań być ofiarą. Odetnij kasę, przygotuj się psychicznie na rozwód i rzadsze spotykanie z dzieckiem. Lepiej już i tak nie będzie a masz szansę jeszcze poznać kogoś kto Cię doceni. Prawdopodobnie ona już kogoś ma, kobiety też potrzebują seksu.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Współczuje jesteś więźniem „miłości” na psychologa szkoda nawet czasu, musisz pokazać suce że nie będziesz łożył na jej dach… szkoda mi Cię, bo uwielbiam takich facetów ale jak słyszę że jakaś cipa go wykorzystuje to nóż w kieszeni się otwiera. Musisz się postawić – to jedyne wyjście. POKAŻ KTO MA JAJA…i nie myśl o jej dobru bo ona twoje ma w dupie. Zaraz odezwie się banda pajaców że po chuj Ci to było, że wszystkie kobiety takie – olej to itd. Mieliście piękne chwile i musi być jakiś powód że to minęło – ona ma za dobrze a dziecko to tylko pretekst. Pamiętaj, musisz się postawić, walcz o swoje, ona Cię dobija a Ty jeszcze się obwiniasz. ratuj się – tak Ci mówi inna kobieta. a dziwki to syf. daj spokój. Myślę ze musisz żonie powiedzieć (choćby najpierw dla żartów) „wyprowadzaj się, syn zostaje ze mną, a ty możesz iść gdzie chcesz skoro Ci źle” zobaczysz, da jej to do myślenia. To samo z samochodem i ze wszystkim. swoją droga 2x rok seks? Gdzie tu pożycie małżeńskie, masakra. Musisz jej powiedzieć że kiepska jest, odgryź się jej co masz do stracenia skoro i tak Cie nie kocha? 😀 TRZYMAJ SIĘ i nie męcz się z nią, życie krótkie. ŻYJ /cAR

    0

    0
    Odpowiedz
  23. najgorsze co można zrobić to się ożenić i mieć tylko same obowiązki a to najgorsza głupota się żenić bo kobieta nic od siebie nie da tylko wymaga żebyś jej całe życie dobrze spełniał zachcianki a jeśli się jej znudzisz to i tak od ciebie odejdzie ja wole sobie zaliczyć seks bez zobowiązań z panienkami i robię co chce i mi się podoba a nie całe życie pod czyjeś dyktando nie żeńcie się chłopaki bo to chujnia jakich mało.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Weź człowieku olej ja, niech zobaczy, ze ty tez masz ja w dupie, zacznij późno wracać i nie mów gdzie byłeś. Znajdź sobie pannę na boku a żonę zlewaj ciepłym moczem. Zacznij wesoło żyć bez niej i ona to zobaczy i sama zacznie sie lasic i ci wskoczy do łóżka. Tylko jak już wydymasz to dalej olewaj. Trzeba byc twardym nie mietkim. Jak ppokazesz, ze masz jaja to wszystko wróci do normy. Ale jak będziesz wieczna pizda to ona cię zostawi.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. miej troche szacunku do siebie i zostaw ja… myślisz , że dla dziecka dobre jest patrzeć jak rodzina sie rozpada?. pomyśl o nim i powodzenia Ci życzę chociaż jesteś frajerem

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Mówiąc trywialnie : stałeś się udomowinym psem . Nadmiar bezpieczeństwa , szczególnie dla mężczyzny to przegranie charakteru . Zacznij ryzykować.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. stary idź do burdelu krótko i na temat

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Stary uważaj bo naprawdę zwariujesz i Cie zamkną, a wtedy dziecka już w ogóle nie zobaczysz. Może zamnknij gdzieś na chwilę „serce” i uruchom „rozum” : separacja, potem rozwód (z ustaleniem winy) i żyj chłopie, bo życie masz jedno – a z nią przyszłości nie masz, a na dzieciaku się to pewno już odbija (może nawet tego nie widzicie)- i czasami nawet dziecko potrafi zrozumieć rozwód, niż złą atmosferę w domu. A jak żona jest taka cwana – to możesz ją pozbawić i domu i dziecka, bo jeśli więcej zarabiasz itd. to sąd może przyznać opiekę Tobie (tylko w dobrego adwokata zainwestuj). Wiesz miłość jednostronna nie jest prawdziwą miłością.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. to powiedz że musisz jechać na ręcznym a jeśli chodzi o traktowanie to znalazła sobie zapewne nowego fagasa a ty że masz kasę będziesz płacić alimenciki. Proponuj co porę dni seks a może co innego woli i jej się to znudziło. Możesz też olać wszystko i założyć drugie konto by wypłata była rozdzielana by nie wiedziała że masz kaskę.,

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Zbieraj dowody na nią, kontynuuj psychologa i jak będziesz gotowy rozpocznij proces o rozwód z ustaleniem winy

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Ale to co tak nagle przestała Cię kochać?

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Hej
    Pierwsze primo za dużo myślisz gosciu!! Dużo za dużo,zmień tok swoich przemyśleń bo naprawdę łeb Ci siądzie. Dalej – baba dostała to co chciała zrobiła z Ciebie (a może wlasciwie ty zrobiłeś) z siebie wzorowego pantofla więc skoro zostaleś ujarzmiony to co ma kręcić w tobie twoją kobietę skoro co mówi to tak zrobisz…poprostu znudziłeś się jej- trzeba w tobie dużych zmian. Wyjdź z kolegami opowiedz o sympatycznej koleżance blefuj! Wzbudź zazdrość i wiarę że Ci nie zależy w końcu nic tak nie przyciąga kobiet jak obojętny facet któremu na pozór nie zależy. Co do dziwek to cóż to nie dla każdego ale między nami sumienie przestaje męczyć po drugim razie 😉
    Co do łóżka z żoną to jak już Ci się trafi sex po pijaku eksperymentuj bo może trzeba jakichś nowości a już napewno zeszmać ją w łóżku – żadna się nie przyzna ale one to lubią ciąg za włosy ,dawaj klapsy ,rozkazuj i wymagaj- zobaczysz nastepnym razem sama przyjdzie 😉
    A reszta jakoś się poukłada…
    Powodzenia Chujowiczu.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Większość komentujących jest poniżej twojego poziomu, autorze chujni. Jesteś fantastycznym facetem! Zanim znajdziesz kochankę, pójdziesz do burdelu pogadaj z tą swoją rozpieszczoną kobietą. Powiedz, że jeżeli będzie cię nadal tak traktowała to się z nią rozwiedziesz – nie może przecież cały czas cie poniżać. Myślę, że jeżeli ona nie ma kochanka, to jej rura zmięknie. Brak seksu to chujnia ale poniżanie to już przegięcie. Jak się sytuavja nie zmieni wtedu złóż papiery rozwodowe i trudno. Pocierpisz trochę ale pewnie przejdzie. Powodzenia – najpierw powiedz co czujesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. postaraj się już o rozdzielność majątkową bo może cie puścić z torbami

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Co do sytuacji Autora to nie mam zadnych wiekszych watpliwosci. Jego kobieta jest dymana przez innego goscia albo i dwoch. Wiele kobiet potrafi to doskonale zorganizowac. Takie sprawy czesto sie ciagna latami, a slubny rzekomo nie ma o tym pojecia. Tak bezdennie glupi czy naiwni sa mezczyzni. Kobieta autora osiaga z tych innych kontaktow duza satysfakcje seksualna i odprezenie, bo to kobietom rowniez bardzo, ale to bardzo dobrze robi, to w takiej konstelacji nie jest ona W OGOLE zainteresowana kontaktami intymnymi z Autorem. Znam to wszystko zbyt dobrze, bo sam to przeszedlem, ale rowniez wielu moich znajomych, kolegow a i krewnych. Mieszkamy wszyscy w Krakowie albo w jego okolicy, a w duzym miescie jest wszystko mozliwe. O wiele rzeczy tez jest latwiej. Popieprzone sprawy prywatne, osobiste mocno moga czlowiekowi zajsc za skore, oj i to jak! Nie jest rowniez wykluczone, ze kobieta, czesto niezadowolona ze zwiazku i mezczyzny, ale z roznych powodow (np. finansowych, prestizu, dzieki faktowi, ze jest zona jakiegos wyjatkowego czy tez po prostu bogatego goscia) niezainteresowana jego rozwiazaniem, woli miec kontakty z kobietami (a nie z mezczyznami spoza zwiazku), oczywiscie rowniez bardzo intymne, co zdarza sie wcale nie tak rzadko. Inna dziewczyna czy kobieta czesto bardziej ja zrozumie, wyslucha, stworzy mila atmosfere, w ktorej latwo sie komus oddac i to zupelnie. Takie zwiazki trwaja latami, a kobiety potrafia wobec siebie byc bardzo lojalne, solidarne, pomagajac sobie wzajemnie w wielu sprawach. POza tym takie zwiazki, ze jade np. do przyjaciolki, przyjaciolka mnie czesto odwiedza, ide z nia do teatru, jade na jakas impreze, nie wzbudzaja zadnych podejrzen. ZNam mezczyzn, ktorzy swiadomi byli sytuacji, jak ta opisana przeze mnie powyzej, ale im to po prostu nie przeszkadzala. Dzieki zadowoleniu, jakie ich kobieta doznala w kontaktach z innymi mezczyznami czy ze swoja intymna przyjaciolka, miala ona przynajmniej ochote polozyc sie ze swoim slubnym/czy tez nieslubnym mezczyzna do lozka i dac sie spokojnie wyruchac – bez fochow, gderania, szantazu, zachowujac sie poprawnie i jak nalezy.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. KOmentatorze spod nr. 16.jest tak jak piszesz. Sciskam Twoja prawice, ciesze sie, ze przedstawiasz prawdy dla mnie oczywiste jasno i trafne. Niech inni wreszcie skorzystaja. A odnosnie uczuc i wzajemnosci, to moge powiedziec, ze uczucia to rzecz niepewna, chwiejna, nietrwala, a uczucia czy nawet cos takiego jak milosc (do konca nie wiem co to jest mimo ladnych pare lat zycia w tym padole)zdarza sie rzadko i na tym co jest jak platek sniegu o letnim poranku nie mozna absolutnie niczego budowac czy planowac. Lepiej sie z kims wzglednie rozsadkowo zaaranzowac. Bo przeciez nikt z osob obdarzonych odrobina inteligencji nie powie mi, ze bedzie mial z kims drugim przez nastepne 20, 30 40 lat tak pieknie jak w okresie swego najwiekszego uczuciowego, sentymenalno-romantycznego i seksualnego odurzenia. I oto w takim oszolomie ludzie podejmuja decyzje, ktore ich zniszcza, staja sie ich zguba.

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Autorze. Wielu czytelnikow wypowiedzialo sie tutaj rozsadnie, inteligentnie,trafnie, pragnac Ci w jakis sposob pomoc. Jestes mlodym czlowiekiem, ja mam ladnych pare lat wiecej, w zasadzie przezylem bardzo wiele, a z kobietami, ktorych bylo wiele w moim zyciu, nie tylko w Polsce, to chyba wszystko. Ale zyje nadal, a jakze czesto moglem przeciez stracic swoje zycie. Z tego co piszesz, jestes zamoznym czlowiekiem, to duzy atut, dlatego od zaraz musisz podjac radykalne decyzje. Nie pisze „powinienes”, pisze o zupelnej twardej jak rozkaz, koniecznosci polegajacej na dzien dzisiejszy na rozlace od „loza i stolu”. Nie patrz na ludzi, nie sluchaj rodziny, przyjaciol, kolegow z pracy itd. Jutro idziesz do odpowieddniego biura maklerskiego odnosnie nieruchomosci, sprzedajesz mieszkanie,czy tez zamieniasz je na dwa, mieszkacie osobno, nie mieszkacie od zaraz pod wspolnym dachem. Te sprawy nie zabieraja najczesciej wiele czasu. Nie konsultuj niczego ze swoja zona, ktora na miano zony od dawna nie zasluguje, chyba od poczatku nie zaslugiwala i wiesz o tym dobrze. Firma organizujaca przeprowadzke wszystko za Ciebie zrobi, wszystko podlaczy, nie musisz sam niczego robic. Robilem takie rzeczy w Krakowie i Warszawie, a rowniez 2-3 razy we Francji i w Niemczech. To sa banalne, prozaiczne po prostu glupie sprawy. Potrzebujesz spokoju, jasnej, chlodnej glowy. Przestan sobie zawracac glowy emocjami takimi jak np. Milosc. Wszyscy o tym mowia, a na dobra sprawe prawie nikt nie wie, co to jest. Chlopie, daj sobie z tym spokoj i nie poglebiaj swej chujni jeszcze bardziej. Takie rzeczy i w przeszlosci i obecnie prawie sie nie zdarzaly i nie zdarzaja. Im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej dla Ciebie. Przestan chodzic do psychologa, najlepiej od zaraz, nie pomoze Ci w niczym. Zamknij ten rozdzial swego zycia na dobre. Pozniej,jak juz bedziesz na swoim, po podziale mieszkania, jego sprzedazy itd. podemiesz nastepne wazne dla Ciebie kroki. MOze pewnego dnia napiszesz nam tutaj, pod swoim wpisem, jakie podjales decyzje i jak potoczylo sie Twoje dalsze zycie. Zycze Ci powodzenia. Karol, Byly zolnierz Francuskiej Legii Cudzoziemskiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. Przeleć inną. Nagraj to koniecznie i pokaż żonie. Udowodnij, że przestała być kobietą. Kiedy żona nie daje – chuj z nią, trzeba szukać innej baby. Każdy pracuje na swoją przyszłość. Jak zwiążesz się z nową, co będzie Cię szanować to może wtedy do niej dotrze co straciła

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Ty głupi ciulu. Ponizasz żonę , pozwalając jej pracować
    za grosze gdzieś – gdzie dupku już nie napisaleś,żeby tylko nie siedziała w domu. A w dupe se wsadź taką wielkopańskość idioto. Pojebało ci się w mózgu, a kobiet to ty kurwa za grosz nie znasz, w dupę se wsadź kasę, to nie wszystko . Rozumiesz młotku ?

    0

    1
    Odpowiedz
  40. rozwiedź się, na co ty jeszcze czekasz człowieku…

    0

    0
    Odpowiedz
  41. no wlasnie i ja tez tak mam. Mieszkam z facetem ….. i ….. najlepiej to bym juz dawno odeszla….. mowie o sobie tez go nie ko…. i pier… siedze bo on ma kase na sczzecie nie jestesmy malzenswtem i nie mam dzieci…. ale super auto zycie na poziomie nie mieszkam w polsce i widzidz chujnia! I tez chce odejs…. ODEJDZ bo ona cie nie kocha i sama kiedys o Ciebie odejdzie teraz nie moze bop zarabia marne grosze…. taka prawda! to sie nie zmieni nie da sie oklamywac samego siebie…. moj to moglby przynajmnie do burdelu chodzic to kur… nie chce a wielkie Go…. nie chce sie wiazca i juz nigdy wiecej nie bede dodam ze jestem atrakcyjna pracujaca 33 zamieszkala od 13 nha zachodzie Chujnia!bo czlowiek przyzwyczail sie do bryk za 120 tys € itd…. a on da wszytsko do dyspozycji ale nie na wlasnosc!

    0

    1
    Odpowiedz
  42. @38 Brak słów co za zero to napisało , baba ma siedzieć i chuja robić a koleś zapierniczać? Idiotko nie te czasy..

    0

    0
    Odpowiedz
  43. pogadaj z dzieciakiem i powiedz mu, żeby uświadomił mamie, że ją kochasz. syna na pewno kocha, więc go posłucha i się może zastanowi

    0

    1
    Odpowiedz

Wciąż wkładam w samochód

Od kilku miesięcy otacza mnie samochodowa chujnia. Nie mogę sobie odłożyć nawet na wakacje, albo głupi wypad na zakupy do innego miasta, bo wciąż coś jebie mi się w aucie. I nie są to koszta sięgające kwot 200-500 zł, ale pieniądze sięgające rzędu 2000 zł. Po prostu nagle wszystko się jebie co 2, 3 miesiące ze starości, więc trzeba wymieniać, bo strach jeździć. Jedna wielka chujnia, płacz i zgrzytanie zębów.

55
71
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Wciąż wkładam w samochód"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie lepiej uzbierac owa kase i zainwestowac w nowy samochöd? Albo uzywany ale sprawny. Po co wrzucac ciagle tyle pieniedzy w sprzet ktory i tak jest do wywalenia.Szkoda kaski i zachodu.Pzdr

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Miałem to samo. Kupiłem fajne autko, wsadziłem w nie jakies 5 tysięcy żeby doprowadzić do ładu i za kilka dni jakiś kretyn wjechał mi tył kiedy stałem na czerwonym. Kurwa jego mać. Teraz czekam na odszkodowanie z jego polisy i zastanawiam się, czy klepać i naciągać mojego już w tej chwili rupiecia, czy jednak sprzedać za grosze ;/

    0

    1
    Odpowiedz
  4. taaa kup se auto za 2 tysie i sprzedawaj co się zepsuje-logika proszę Pana -logika…

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Już nie mogę się doczekać co napisze koleś od mesia;)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. czasami nie wiedzieć czemu się takie gadziny trafiają.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To odklóż po 2 tysie przez rok i za 20 możesz sobie kupić już jakiś porządny wozidupek.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A pewnie kupiłeś samochód jednej z tych „sprawdzonych” marek typu vw, bmw, audi, sprowadzone z niemiec, roczniki ’99-02, „nie-bite”, z całkowicie i stuprocentowo oryginalnym przebiegiem około 170tys. i pewnie od starego niemca. Trza było kupić corolle w gazie i jeździć bez bólu głowy o naprawy.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. To po co kupywałeś sebowe bmw albo audi a4 (hihohi XD), nie lepiej było zaiwestować troche więcej, i kupić np, corvette c4?.Boże ratuj.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. nie denerwuj sie i tak skonczysz na zmywaku.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja auto zaczęło się psuć to chyba normalne żeby się gówna pozbyć a nie wsadzać w niego kasę.. Zrobić go tylko dla wyglądu i sprzedać jako stan kolekcjonerski 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Dwa dni temu odebrłem samochód od mechanika wkładajac w niego równowartośc rynkową, będę wiedział czym jeżdzę bo jak kuoię inny i tak trza zainwestować i co w ponniedziałek wraca do mechanika tyle że juz innego

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Bo niemieckie są do bani, przereklamowane.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. To ty jakiś dziwny jesteś.Nie masz dziewczyny?Ja wkładam tylko w swoją dziewczynę.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Też tak miałem. Psuły się duperele, ale praktycznie tu 100, tam 200 i dałem sobie w końcu spokój i wziąłem japońca… Szkoda tej kasy, którą udupiłem, ale mam do tego klamota sentyment i z uwagi na to, że więcej udupiłem niż jest wart, zostawiam go i po wakacjach może kolejny grosz wrzucę, żeby służyło do zadań awaryjnych.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. pewnie jakis diesel i dwumas

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Kup sobie mesia za 17 tysi,one się nie psują.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Nic się nie martw. Różni są ludzie. Nie każdy jest inteligentny, silny i dobrze zarabia. Każdy sobie to wmawia, ale fakty są brutalne – większość robi na taśmie, a nieliczni zarządzają. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to byś doskonale o tym wiedział. Zamiast ładować grube tysiące w tego wraka, to wysupłaj trzy stówy i przyjdź złożyć CV w naszym łódzkim wydziale fabrycznym. Możesz dojeżdżać tak jak inni – komunikacją miejską. Nie każdy musi od razu mieć samochód. Za wysokie progi 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Do 17@ Widzę że mesiu żyje i ma ma się dobrze XD

    0

    0
    Odpowiedz

Sens walki o cokolwiek

Słynny cytat „W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca”, jest w mej filozoficznej opinii zwykłą chujnią. Całe życie walcze o swoją przyszłość, zapierdalam, staram się, poświęcam, ale zawsze, ale to zawsze – choćby i chuj na chuju stanął – coś musi się spierdolić lub ktoś musi mi to spierdolić. I myślę sobie, filozofuję, że w życiu albo się coś ma od razu i za darmo, albo też nie będzie się mieć tego nigdy – żadnym wysiłkiem, gdyż „nie jest to nam dane” przez bóstwa. Życiem rządzi jakiś pojebany determinizm, który to kurwa nie pozwala mi nic mieć. Zwróćcie uwagę, ze koronowane kutafony – królowie i carowie, mieli tron od urodzenia – a nie za staranie. Tak samo jak dzisiejsze dzieci ustawionych rodziców – tez mają stołki z dziedziczenia, a nie kurwa ze swojego trudu, zdolności i umiejętności. I powiem tyle – ten świat mnie wkurwia do łez.

105
66
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Sens walki o cokolwiek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Gościu, to samo tyczy się sportu. Chuj z tego, że mam sportowe marzenia? Nikt mnie nie zapisał w wieku 8-10 lat na żadne zajęcia. Teraz mogę tylko srać i narzekać. Zobacz, że wszyscy czy piłkarze, tenisiści, albo i koszykarze – trenują od małego brzdąca. Dla przykładu powiem, ze aby zostać profesjonalnym tenisistą trzeba trenować od 7. roku życia. Bycie sportowcem to w większości zasługa rodziców, a nie samych dzieciaków…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. mniej wyjebane a będzie ci dane…

    0

    1
    Odpowiedz
  4. matrix jest straszy.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. true story niestety

    0

    0
    Odpowiedz
  6. a ja się urodziłem po to żeby walczyć bo muszę walcze o przetrwanie trenuje sztuki walki bo bije się żeby przetrwać na ulicy muszę się bronić jestem nie akceptowanym człowiekiem przez nikogo od przedszkola bity katowany teraz ja atakuję wroga i tak będzie do samego końca mojego życia ale i tak kocham moje życie jakie by nie było chociaż nikt mnie nie akceptuje nie lubi i nie kocha.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. To jest tak ja masz 10 lat nazywają cię cudownym dzieckiem, jak masz 15 lat jesteś geniuszem, a jak masz 20 lat jesteś już tylko przeciętnym człowiekiem, mi jeszcze rok został a będę już przeciętny…

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Nie moge powiedzieć że mam tak samo bo w sumie żyje w rodzinie zamożnej i chodziłem do szkoły, ale w ostatnim roku chciałem chodzić na korki i na nie chodziłem a rodzice jeszcze byli zadowoleni choć sporo za to płacili. Ale nie zawsze liczy sie cel, czasem wazna jest droga. Jesli podjąłeś walke to już odniosłes pewne zwyciestwo 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Projekt Venus to jedyne rozwiązanie na taką chujnię. Tylko że ci bogaci z urodzenia go nie wprowadzą bo to zniweluje ich przewagę. Jak wystarczająco dużo ludzi to zrozumie to chujnia zniknie, ale zanim tak się stanie minie jeszcze z tysiąc lat.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Myślisz, że to takie łatwe i przyjemne być dzieckiem bogatych i wpływowych rodziców? Gówno prawda. Człowiek sobie rujnuje zdrowie na różnych cocktail parties, musi ciągle nosić okropnie odparzające stopy buty Gucciego, jakiś chujowy Glenfiddich powoduje afty na języku, a twój goryl to niemota, z którym nie pogadasz sobie nawet o dziełach Junga. Do tego wiecznie na bankietach spotykasz tych samych ludzi, którzy wiecznie pierdolą o funduszach hedgingowych. Wiesz mi gdybyś musiał sobie ciągle wyławiać farbowane kłaki Jana Kulczyka z creme de menthe to zastanowiłbyś się dwa razy nad swoimi marzeniami o awansie społecznym.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @1 kurwa spieprzaj z tym swoim sportem.
    Co ty myślisz że byłbyś jakimś Ronaldinho, Małyszem a może Radwańską czy huj wie kim gdyby Cię rodzicę zapisali. To po prostu trzeba mieć dar i samozaparcie do trenowania.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. do11: jesteś tempy(pisownia zamierzona i celowa)chujek,namiastka psiego penisa,jeśli tak widzisz „sprawy tego świata” Trenuj aż do usrania się po pachy a i tak nic nie zdobędziesz bez wsparcia lub chociażby przychylności właściwych ludzi.czy raczej osób.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. a ja maluje te paznokcie i maze i nic ciagle krzywo albo za grubo

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @11
    Po prostu wkurwia mnie fakt, że nie ważne jakie studia skończę (a zaczynam w tym roku) to i tak nie będę zarabiał więcej niż 4 tysie na rękę (w najlepszym wypadku, rzecz jasna). Jak się słyszy, że sportowcy za bieganie za piłką zarabiają do 150 tysięcy miesięcznie w ekstraklasie, lub po 200 tysięcy euro tygodniowo w angielskiej lidze, to chuj mnie strzela.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. wg mnie- tylko zdrowie czyjes lub wlasne jest tym o co nalezy walczyc do samego konca,a reszta jest bez wiekszego znaczenia,zwyczajna chujnia i srut prosze drogie chujowiczki i drogich chujowiczow.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. @11. podoba mi sie twoj punkt widzenia…:))))

    0

    0
    Odpowiedz
  17. To co piszesz Autorze to zupelna prawda. Nie mamy w zasadzie na nic wplywu. Ze niekiedy cos tam moze nam wyjdzie, to dzielo slepego szczescia, sczesliwego przypadku, bardzo pomyslnego zbiegu okolicznosci, odrobiny ludzkiej zyczliwosci ze strony osob, ktore decyduja czy maja jakis wplyw na wazne dla nas sprawy. Ale w gruncie rzeczy determinizm, o ktorym piszesz, jest niemalze zupelny. Nie bedzie lepiej, na dobre nic sie zmieni, pomijajac te nieliczne wypadki, bedzie raczej tylko gorzej.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Mozesz rownie dobrze dac z siebie wszystko, sile, zaparcie, wytrwalosc, dyscypline itd. Nie znaczy to jednak ani przez jedna, jedyna jebana chwile, ze moze z tego w ogole cokolwiek wyjsc. W efekcie koncowym prawie wszystko jest dzielem przypadku I TEJ ODROBINY SZCZESCIA. Amen.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. gosciu spod numeru 1, calkowicie sie z toba zgadzam i mam to samo, ale z muzyka. chcialabym grac w rockowym zespole na perkusji, ale kto pomyslal o tym zeby w wieku 8 czy 7 lat zapisac mnie do szkoly muzycznej ? oczywiscie nikt, a teraz juz za pozno =.= z perksistami z roznych zespolow bylo tak samo, albo uczyli sie od dziecka, albo po prostu mieli w moim wieku w chuj kasy, zeby nagle kupic sobie perkusje i zapisac sie na najlepsze lekcje prywatne w miescie …

    0

    0
    Odpowiedz

Samotność

To właśnie ten jeden z dni, w których owa rzecz z tytułu tematu przygnębia mnie bardziej niż zwykle. Zauważyłem, że nawet bardziej się nasila w letnie/wiosenne pory roku, niż w te jesienne czy zimowe, o których mówi się, że to właśnie wtedy depresja atakuje ze zdwojoną siłą. Otóż w moim przypadku jest inaczej. Mam 20 lat (no prawie 21), jestem trochę przygruby, nie jakoś strasznie, ale z 10-15kg powinienem zrzucić, podobno z ryja jestem przystojny, a przynajmniej parę razy udało mi się coś takiego usłyszeć (oczywiście niedosłownie). Studiuję sobie na prywatnej uczelni, chociaż sam nie wiem po co, chyba dlatego, że starsi na siłę mnie wysłali. Osobiście wolałbym pójść do roboty, zarobić marne 1000zł w pierwszej lepszej pracy i wydać to na nie wiem co (pewnie na alkohol). No ale to nie o tym chciałem się wyżalić. Chodzi o to, że większość moich znajomych a w zasadzie jakieś 90% z nich jest w jakichś związkach, bardziej lub mniej udanych, ale zawsze. Ja w sumie nigdy nie byłem w poważniejszym związku dłużej niż 2 tygodnie. A to i tak byłem tylko w trzech. Oprócz tego raz czy dwa, poznałem jakąś dziewczynę na imprezie, ale to były raczej jedno nocne znajomości. Moim problemem jest chyba to, że stawiam zbyt duże wymagania co do mojej przyszłej wybranki serca – i wcale nie chodzi tu o wygląd, co nie znaczy, że nie ma żadnej roli, ale tutaj jedynym co wymagam to to, żeby dziewczyna była szczupła i miała dość przyjemną i sympatyczną twarz. No ale jak już znajdę taką dziewczynę, to albo jest jakąś hipsterską tępą dzidą albo różnimy się od siebie tak bardzo, że jedyne o czym możemy pogadać to o dzisiejszej pogodzie. Inne też się trafiają, owszem. Są to albo rozpuszczone głupie blachary, dziewczyny rodem z Vivy albo MTV, po prostu tępe albo takie które nie są mną zainteresowane, których oczywiście mało nie jest. Sam też nie należę do elity intelektualnej, ba uważam że jestem całkowicie przeciętny, a może nawet odrobinę mi brakuje do tych „przeciętnych”. Ale niektóre dziewczyny to po prostu mają niewiele więcej IQ od pomidora czy ziemniaka. Powinienem chyba jeszcze dodać od siebie, że jestem zagorzałym słuchaczem rapu z lat 80/90 + jakieś dobre produkcje z lat bardziej współczesnych, aczkolwiek tych nie jest tak dużo. Raczej pojedyncze pozycje. Także dziewczyny które słuchają Rocka/Metalu/Radia(?) od razu u mnie odpadają, bo po prostu takiej muzyki nie jestem w stanie zdzierżyć (to jest jeden z głównych powodów, dlaczego moje związki trwały tak krótko – po prostu nie było żadnej nici porozumienia się między nami, po upływie jakiegoś czasu). A znaleźć dziewczynę, która słucha podobnej muzyki co ja, jest praktycznie niemożliwe, a przynajmniej dla mnie. A nawet jak już to jeszcze owa dziewczyna musi się zainteresować mną. Tak wiem, jestem wymagającym kutasem, ale po prostu jestem pewien, że bez tych paru wymogów, nie jestem w stanie być w jakimś poważniejszym związku. Póki co moje życie towarzyskie opiera się na tym, że idę ze znajomymi na imprezę (oni oczywiście wszyscy w związkach), pijemy, palimy, gadamy… Potem wszyscy zajmują się swoimi sprawami, ja najczęściej zostaję sam przy stoliku ze stertą browarów i paczką szlugów. Po jakichś 6-7 próbuję „poderwać” jakąś laskę, co raczej kończy się fiaskiem. Wtedy wypijam kolejne parę browarów, wsiadam do nocnego autobusu, wracam do domu i leżę w łóżku. Nie śpię. Tylko leżę. Trzeźwy, a przynajmniej tak mi się wydaje. Czasami jest trochę inaczej. Idę na imprezę, nie piję, rozmawiam sobie miło z jakąś dziewczyną i tutaj pojawiają się dwie możliwości: Jest super dziewczyną, ładną, mądrą, czuję, że dużo nas łączy, ale… jest zajęta. Druga możliwość to taka, że jest ładna, całkiem śmieszna, ale po dłuższej rozmowie tępa. No a potem piję i robię tak jak opisałem to wcześniej. Ot właśnie to mnie boli i chciałem się tym podzielić z całym światem, a przynajmniej z ludźmi, którzy przesiadują na tym serwisie. A teraz idę sobie dalej poleżeć…

60
105
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Samotność"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. szkłem dupy nie utrzesz…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A mi kazdy mowi jestes sliczna ale nie chce teracic tak dobrej przyjaciolki i co? chyba zaczne byc wredna suka by miec kogos

    0

    0
    Odpowiedz
  4. spoko koleś, jeszcze kilka lat i ci się te wymagania obniżą hahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  5. faktycznie, zajebiście dużo wymagasz od drugiego człowieka. Weź idź dorośnij…

    2

    0
    Odpowiedz
  6. jestem dziewczyną, mam 19 lat i słucham rapu. Niestety też mam wysokie wymagania, co uważam za bardzo chujowe i średnio zależne ode mnie.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. prawda jest tak, najprostsze jest najlepsze, chcesz mieć kłopoty jak ja… znajdź sobie wyjątkową kobietę powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  8. hihi chłopie nie wiesz co się dzieje jak słuchasz happy hardcore’ów tak jak ja, wtedy dopiero ciężko jest znaleźć lachona.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja rozumiem, że można mieć wysokie wymagania. Ale, żeby mieć wysokie wymagania co do ludzi, to najpierw trzeba mieć wysokie wymagania co do siebie. To tak, jakbyś wytrawne danie popijał Amareną.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zgadzam się z 3, obniżysz wymagania, to coś znajdziesz, sam książe nie jesteś, spasiony, z głupim podejściem do życia (odnośnie studiów i pracy), lamus, a to tylko te cechy, ktore można wywnioskować z twojego tekstu. Sorry, ale żal mi ciebie, jeszcze nie wiesz u jakich lasek masz szanse – jeszcze się zdziwisz.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Jeśli dla kasujesz dzeiwczynę, bo słucha innej muzyki, niż twój rap, to pozdro grubasku – wracaj do gimbazy, boś dzieciuch.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Nie obrazaj wiekszosci kobiet bo piszesz albo albo a nie o reszcie kobiet ktore sa normalne i samotne znam takich wiele ale jezeli mialbys ze mna zerwac z powodu muzyki to naprawde jest cos z Toba nie tak kazdy ma inne gusta a wgl podobno to wlasnie przeciwienstwa sie przyciagaja,obniz wymagania kolego bo z taks lista ktorej szukasz zawsze bedziesz sam no chyba ze jakas tak Cie pokocha ze na sile bedzie probowala cos polubic tylko bys jej nie zostawi

    1

    0
    Odpowiedz
  13. jesteś wymagającym kutasem 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Słowem jest tak chujowo, że pozostało ci się tylko zaciągniecie w charakterze najemnika w Kongo.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. @8 Co w tym dziwnego?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Rap to nie muzyka.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Zrzuć FAT i zrób MASĘ! Nie będziesz miał już takich z dupy problemów.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. najgorszą chujnią w życiu jest moim zdaniem kobieta to grzesznica która wykorzystuje swoje wdzięki uwodzi rozkochuje a potem ma na ciebie wyjebane i idzie do innego a ciebie rani walić panienki ostro bez uczuć tylko dla samej przyjemności i iść dalej przed siebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Słyszałeś kiedyś o miłości? Chyba nie. Jesteś taki sam jak osoby które krytykujesz – dziecko w sklepie z zabawkami – kup mi ten samochodzik, bo mi się podoba… kalkulacje zniszczą ci życie, zobaczysz

    1

    0
    Odpowiedz
  20. to daj sobie naq poluzowanie i pierd… sie w glowe moze ci przejdzie…. oczekujesz od zeiwczyn nie wiadodmo czego a sam jestes przecietny albo nawet i mnie jak piszesz chociaz w to nie wierze… Weic jesli uznajesz sie za przecietnego tez taja bedziesz mial. Zacznij lepiej o sobie myslec i zejdz narazie powtarzam narazie jeden stopen nizej to sie cos zmieni…. a jak nie to znowu pird…. sie w glowe i zacznij od poczatku tak dlugo az sie w koncu cos zmieni…. jak bedziesz madry to bedziesz wiedzial ze nieoplaca sie jeb… w glowe tylko z zmienic postepowanie lub myslenie….

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Tak całkiem na marginesie, fajnie się Ciebie „czyta”, miałam wrażenie, że zaraz popłynę w tę Twoją ironiczną acz dość zabawną narrację. Wyłania mi się obraz poirytowanego faceta, który ma całkiem niezły potencjał, co do tematu wymagań, bitch please że tak się wyrażę, wymagania to nic innego jak osobistego preferencje jednostki, która ma wręcz obowiązek nie zadowalać się półśrodkami. A teraz z innej bajki, życzę Ci po prostu wytrwałości w szukaniu fajnej dziewczyny, o ile już jej nie znalazłeś o czym nie mam pojęcia, bo trafiłam na tę stronę zupełnie przypadkowo i nie wiem kto, ani co zacz. Pozdrawiam serdecznie, Ania 😉

    0

    2
    Odpowiedz

Poranek

Wkurwia mnie rano gdy mam otwarte okno jak śpiewają ptaki. Budzą mnie co dzień o 4 rano. Wiem, że mogę zamknąć okno ale ja lubię mieć świeże powietrze.

67
88
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Poranek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Faktycznie niby błaha chujnia ale to prawda.Ja lubię się budzić jak moja kobieta ma z rana w rękach mojego ptaka.

    1

    1
    Odpowiedz
  3. jak się mieszka w lesie, to tak jest…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Śpiew śpiewem, ale sroki wydają o wiele gorsze odgłosy. Za każdym razem jak słyszę nad ranem to ich skrzeczenie, to ogarnia mnie taka fala wściekłości, że ciężko mi zasnąć z powrotem, nawet jak to ścierwo zamknie w końcu dziób.
    Człowiek zaczyna żałować, że nie ma jakiegoś pistoletu, żeby zrobić z tym porządek…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. a mnie kosiary

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Się ciesz, że śpiewają, a nie musisz słuchać tirów czy innego chujstwa pod oknem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mnie najbardziej wkurwia pani dozorczyni, która o 5 nad ranem zapierdala z miotła i szura po tym podwórku. Wiem, że na tym polega jej praca, no ale po chuj tak wcześnie…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Autorze – jak lubisz mieć świeże powietrze w pokoju to w nim posprzątaj i będziesz mógł spać przy zamkniętym oknie ;d

    0

    0
    Odpowiedz
  9. nie ma nic piękniejszego jak budzące cię ptaki zamieszkaj w centrum tak bedą budziły cię tylko tramwaje

    0

    0
    Odpowiedz
  10. mam tak samo, tylko że u mnie skrzeczą kawki, zawsze nad ranem nadlatuje ich cała kupa chuj wie skąd, jebnął bym im petardę co została z sylwestra, ale sąsiedzi chyba by mnie zabili za to

    0

    0
    Odpowiedz
  11. kup kilogram zoltego sera(moze byc tani).poporcjuj na malutkie kawalki.co wieczora wtykaj sobie do uszu i do dupy(w zaleznosci od diety)a wtedy zaden niechciany i nagly dzwiek nie wytrąci ciebie ze snu.tako radzi Morfeusz.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. stopery 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Baba sie roztyła

Kurwa mać – zacznę wulgaryzmem bo szlag człowieka może trafić na miejscu. Od 2 lat jestem w związku z naprawdę (!) wartościową i inteligentną dziewczyną. Niestety ona (zapewne myśląc że już złapała chłopa i może mieć wyjebane) totalnie przestała dbać o swój wygląd. Idąc ulicą mijam śliczne dziewczyny: młode, ładne, zgrabne i uśmiechnięte. Przychodzę do domu, a tam babsko tyjące z dnia na dzień i zasłaniające się stresem związanym ze studiami. No ale jak się siedzi cały dzień w domu i wpierdala słodkości to nie ma co się dziwić. A jak ją rzucę to wyjdę na podłego skurwysyna, dla którego tylko wygląd się liczy. DO KURWY NĘDZY I CHUJA WACŁAWA, WYGLĄD NIE JEST NAJWAŻNIEJSZY, ALE JEST WAŻNY! I jakby tej chujni było mało to na dodatek samochód mi się spierdolił, a mój zaufany mechanik pojechał na urlop, więc czeka mnie jazda komunikacją miejską przez najbliższy tydzień… chujnia i śrut!

93
62
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Baba sie roztyła"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Do wszystkich dziewczyn i chłopów, przestańcie się łudzić, że wygląd nie jest ważny! Jak to wygląda z męskiej perspektywy? Jak facet widzi dwie dziewczyny: jedna bardzxo atrakcyjna, a druga przecietna/brzydka, to wiadomo, że będzie skory zagadać do tej ładniejszej. Okaże się, że jest wredna z charakteru to ja zostawi. Ale mimo wszystko, jak widzę grubasa z przetłuszczonymi włosami i dupa jak stodoła, to nie zastanawia mnie jej charakter – od razu odpada. Taka dziewczyna odrzuca facveta i nie daje sie poznać. Jak to wygląda z kobiecej perspektywy? Nie wiem, ale myślę, że podobnie. Nie jestem wysokim super ciachem, ale sądzę, że podobam się niektórym dziewczynom. Kobiety, czy tak nie jest? Idziecie ulicą, na przystanku siedzi przystojny brunet, szeroki w ramionach, a po drugiej stronie ławki jakiś taki pryszczaty, w ramionach jak dziewczyna, fryzura jakaś niemodna… Chyba bardziej jesteście zainteresowane tym przystojniejszym i gdyby do was zagadał, pewnie chciałybyście dać mu się poznać, a jak ten jakiś popryszczony, to było by „nie mam czasu”, albo „nie żartuj sobie”. Aha, a rozmiar piersi też jest ważny, bo jednak inaczej reagujemy jak widzimy laskę z rozmiarem A/B, a inaczej na widok takiej C/D. Inaczej, znaczy pozytywniej 😉

    0

    1
    Odpowiedz
  3. To podejdź do tego z jakimś pomyślunkiem. Pogadaj z babą taktownie i poruszając odpowiednie struny. Pomóż jej też w pokonaniu stresu (jeśli on istnieje) i podniesieniu jej własnej wartości w jej oczach. A oprócz tego zacznijcie razem spędzać aktywnie czas (siłownia, basen, wycieczki rowerowe, spacerki, zmiana diety). I problem z głowy. A wyjdzie Wam obojgu na zdrowie i może uda Ci się w niej zaszczepić potrzebę utrzymania formy. Myśl i kombinuj chłopie, myśl i kombinuj, póki możesz jeszcze coś zmienić. Bo zostanie Ci wyjście na ostatniego sukinsyna, kiedy ją rzucisz tylko z tego powodu (poza tym szkoda by było jeśli jest „naprawdę (!) wartościową i inteligentną dziewczyną”), albo życie pod rozrastającą się górą tłuszczu. I zrób to jak najprędzej, bo łatwiej zrzucić 10 kg niż 50.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. to ja Agnieszka(dziwczyna z postu)-zrywam z Tobą przez chujnie.pl, napisałabym sms ale właśnie siedzę nad chemią:D

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ziom, zwiększ mase

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Serio teraz ta dziewczyna to przeczytała ? aj to masz lipe chłopie

    0

    0
    Odpowiedz
  7. No bo baby są popierdolone !

    0

    0
    Odpowiedz
  8. trójka wymiata

    0

    0
    Odpowiedz
  9. #3 Hahaha i problem rozwiazany :d

    0

    0
    Odpowiedz
  10. No i problem sam się rozwiązał.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. … no to poruchane :], z resztą z grubasem to i tak chujnia a nie ruchanie (nikt w końcu baleronu walić nie lubi)

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Agnieszko – chemia w lipcu? coś ci się w zegarku rozp….stroiło

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Stary, lepiej spójrz na to od dobrych stron:
    1. możecie zarabiać krocie na kręceniu pornoli typu BBW
    2. jeśli w Polsce wprowadzą ponownie Stan Wojenny, wyłączą ogrzewanie i wprowadzą kartki to ty będziesz miał zabezpieczona egzystencję, taka baba to jak termofor, a w ostateczności starczy na dłużej niż pies lub kot.
    3. twoje życie dogoniło literaturę, bo teraz już wiesz co czuł Kapitan Ahab nadziewając Białego Wieloryba.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @1 zgadzam się w większości, ale nie zapominaj, że każdy ma swój gust. tak jak jedna kobieta lubi chuderlaków lub grubszych kolesi a nie koksów, tak samo facetowi mogą się podobać grubsze lub z małymi cyckami. wygląd się liczy ale to subiektywna opinia każdego z nas. pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. wypierdol ją z domu na ulice to schudnie hahaha

    1

    1
    Odpowiedz
  16. ad 13 – ja się teraz też uczę chemii. I też tyję. Takie studia, co się kończą sesja w połowie lipca (i to nie jest sesja poprawkowa)

    0

    0
    Odpowiedz
  17. „Wzrokiem szukam cię- nie widzę
    (-ryj maciory przesłania mi świat)
    Jest tłusta krowa przede mną
    (-Czy Aldonę skrywa ten schab?)
    pół roku temu mogłem objąć w pasie ciebie bez problemu
    (- ołłłłuu)
    Boże mój miły nie pozwól mi prze trzeźwieć
    (ref.)Zaufałem ci a w zamian, przyjebałaś mi w pysk czymś bardzo ciężkim…”

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Grube kobiety nie maja szans i miec ich nie beda nigdy. Autor wpisu powinien sobie dac spokoj z ta swoja gruba przyjaciolka, bo pewnego dnia przejdzie mu wszystko. Takie kobiety np. po urodzeniu dziecka w ogole juz nie sa kobietami. Sa bowiem potwornie grube i juz nic nigdy im nie pomoze. Dziwie sie ogromnie, ze Autor nie jest tego swiadom. A kobieta mysli na 200 procent, ze zlapala chlopa na kawal zycia, i bedzie na nia zapierdalal duren skonczony. NO po prostu brak mi slow. Ludzka glupota nie ma granic.

    1

    0
    Odpowiedz
  19. @19 szkoda, że głupi faceci mają szanse na istnienie. o ile lepiej by było bez takich durnych komenatrzy./..

    0

    0
    Odpowiedz
  20. A jaka ona wartościowa ? Złapała faceta i koniec ? Jebać kretynkę ! Nasrane ma we łbie.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Przerazeni ogarnia, jak patrzysz na te grube ogromnie kobiety (mezczyzn strasznie grubych jest o wiele mniej). I nie jest prawda, ze one sa grube, bo choroba, bo przemiana materii zla i podobne bzdury. Pseudo-alibi. Same sie do tego doprowadzily, wpieprzaja wszystko co zobacza, przyjda do domu, to samo. Jak zyje z jakimis bliskimi, to czesto ma miejsca sytuacja, kiedy to ludzie wstaja rano do pracy, chca cos wrzucic na ruszta, zjesc male sniadanko, otwieraja lodowke, a tu lodowka pusta. Wkurwienie ogromna, bo glupia, pusta grubaska wstretna wszystko w nocy pozarla, co moglo wystarczyc na kilka dnia dla kilkuosobowej, przecietnie sie odzywiajacej rodziny. TAki apetyt maja grubasy. Jak taka kobieta przypadkowo rzadko w ciezko, bo sie jakis pijany duren przez przypadek z nia polozy, to po urodzeniu dziecka ona nie jest gruba kobieta, jest samica, daleko jej do wygladu schludnej, ale dosc grubej kobiety. to jest katastrofa, armegeddon, no diabli mnie biora, popatrzcie na ulicy, ile takich zupelnie zaniedbanych, pozbawionych jakiejkolwiek dyscypliny i rozsadku kobiet tak zobaczycie. Zadne argumenty do kobiet tego rodzaju nie przemawiaja. Nie dziwie sie jako kobieta mezczyznom, ze z grubymi si enie zadaja i obchodza je z daleka. Przeciez pensji miesiecznej nie wystarczy zeby zaspokoic pierwszy glod takiego nienasyconego glodomora. Chlopcze drogi, opamietaj sie, zapomnij. Ratuj sie.

    2

    0
    Odpowiedz
  22. Najlepiej mieć Wyjebane i dalej kroczyć własną drogą, a Ci „Inni” niech dalej się śmieją, wyzywają Itd;

    A tu moja Historia:

    Ze mnie się śmieją Co dzień, dlatego że nie jestem taki jakiego by chcieli mnie spostrzegać. Chodzę zarośnięty, nieogolony – W oczach „Innych” Narkoman, Alkoholik. Gdzie indziej oceniają znowu mnie jako bandziora, kryminaliste, „0”, Nieudacznika skończonego itd; Ale sam wiem lepiej kim ja jestem, jakie mam cele itd;
    Ja wiem że jestem dobrym człowiekiem,
    w droge nikomu nie wchodze, a nawet jak ktoś potrzebuje pomocy to też jej udziele. Gdy starsza osoba poprosi mnie żebym ją przeprowadził przez ulice Pomoge i to ja będę dumny z tego co robie, gdzie banda tępych ludzi będzie mnie palcami wytykała.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Też jestem tego zdania że wygląd sie liczy nie tylko dla naszego partnera ale również dla nas samych. A nie potem taka baba będzie narzekać że jest brzydka i truć dupe innym. Przesrane.

    0

    0
    Odpowiedz