Porywam się z motyką na słońce

Chcę iść na prawko kat. A. Nigdy nie jeździłam na motorze, nie mam pojęcia co gdzie się wciska, jak zmienia się biegi, jaka jest technika jazdy. Nie wiem jaki jest ciężar maszyny, nie mam znajomych motocyklistów żeby chociaż dotknąć tego cuda. Wszyscy się śmieją i krytykują – z pytaniem „po co Ci to, nie masz co z pieniędzmi robić?”. Jestem niska, nie wiem czy to ma znaczenie czy nie, pewnie będzie gorzej z utrzymaniem balansu, pewnie instruktor mnie wyśmieje, że nie potrafię nawet ruszyć z miejsca.. boję się jak diabli, ale chcę. .. nie wie ktoś, czy mam sobie załatwić kask i rękawice na jazdy? czy na egzamin też powinnam mieć swoje? czytam po forach, portalach.. nigdzie, nic nie ma. Jak macie zamiar się śmiać to spoko, przyzwyczaiłam się;) mój „pilot wycieczek” przy tym to „kuriozumowy pikuś” 😉

48
72

Komentarze do "Porywam się z motyką na słońce"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Po co od razu się żalić na chujni, jak przecież wszystko Ci powiedzą na kursie. Przychodzisz i mają Cię zapoznać, nie dadzą Ci mocnej maszyny i nie puszczą żebyś se pojechała. Nie wszyscy jeździli chociaż na skuterze choć nie ma co ukryć – lepiej mieć obeznanie z motocyklem, czuć jak się to prowadzi. Zarówno wysocy jak i niscy jeżdzą więc nie marudź tylko idź na ten kurs a nie słuchaj pojebanych doradców.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nadałaś wpisowi słuszny tytuł. Musisz się najpierw zastanowić, czy chcesz tylko zrobić prawo jazdy A, czy faktycznie później jeździć na motocyklu. To nie jest pojazd dla przypadkowych idiotów – rzadko wybacza błędy. Musisz podejść do tematu z dystansem, a najlepiej, jeżeli znajdziesz kogoś, kto ma jakikolwiek silnikowy jednoślad ze skrzynią biegów (o mocy w rozsądnych granicach 😉 ) i spróbujesz pojeździć na jakimś uboczu. Oczywiście ktoś będzie Cię musiał też pilnować. Kask i rękawice obowiązkowo, przynajmniej się nie pozdzierasz w razie upadku.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Witam Cię! Ja jestem motocyklistą; jeśli potrzebujesz porady z chęcią pomogę. Myślę jak moglibyśmy się skontaktować; podaj mi jakieś swoje dane kontaktowe, a postaram się pomóc. Pozdrawiam przyszłą motocyklistkę!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Sprawa wygląda tak, nie musisz mieć swoich rękawic czy też kasku. Kask dostaniesz od swojego instruktora,a na egzaminie, od egzaminatora. Jednak zawsze warto posiadać własny sprzęt ochronny. Dla swojego bezpieczeństwa tym bardziej, że nigdy nie miałaś styczności z motocyklem. Jeśli chodzi o to czy będziesz potrafiła śmigać to kwestia indywidualna. Jedni mają do tego smykałkę, drudzy nie. Jednak powinnaś być świadoma tego, że jazda motocyklem nie jest wcale taka prosta jak może się wydawać i mogą zdarzyć Ci się gleby, w szczególności na początku. Myślę, że zawsze warto próbować i nie przejmuj się opinią innych. Jak na rowerze umiesz jeździć to i na tym dasz radę hehe. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Hej 🙂 więc tak jeżeli chodzi o ubiór to kask dostajesz na kursie (chyba że to jakaś pseudo firma i wszystko trzeba załatwiać samemu) i na 100% na egzaminie (mają taki wymóg prawny). Pozostaje kwestia higieny, bo ile czerepów miało go na sobie to trudno ogarnąć 😉
    Wersja oszczędna to zakupić tylko kominiarkę – wygodniej i higienicznie.
    Możesz też zakupić swój własny kask, ale to wydatek minimum 400-500zł, bo na tańsze nie patrz – będą cholernie niewygodne i latem zagotuje Ci się w nich głowa. Na egzaminie zależy od wordu – w jednych dają fajną małą słuchawkę bluetooth to możesz spokojnie mieć swój kask, ale mam znajomych co zdawali z jakimś odrutowanym wihajstrem w kasku wordowskim, więc nie było możliwości nałożenia swojego. Primo to dobra kominiarka, reszta będzie dobrze.
    Cały kombinezon na początek to dość spory wydatek, na początek fajnie byłoby jakąś skórzaną kurtkę, plus jeansy – jak masz odrobinę wprawy, albo najlepiej znajomego krawca to może Tobie tanio wszyć protektory do spodni – kupisz je znacznie taniej niż fachowe spodnie na moto, a zawsze będzie bezpieczniej. Rękawice warto kupić na samym początku. Na placu często z początku przytrafiają się nie groźne gleby i szkoda porysować sobie rąk 🙂 Koniecznie przymierz – po nałożeniu, złóż dłoń tak jakbyś trzymała ją na manetce motocykla. Końcówki palców powinny mieć max 5mm luzu, nie więcej. Ważne też aby nie były za małe – jak czujesz, że paznokcie wpijają Ci się w końcówki palców rękawiczek – są za małe. Będzie dobrze. Na początek proponuję A1, nie jestem na bieżąco z prawem, ale jeśli weszła już pewna ustawa w życie to na prawko A szkolenie, a już na pewno egzamin przewidziany będzie wyłącznie na motocyklu o pojemności 600cm3. Na A1 zaczniesz na czymś poręczniejszym i bardziej wybaczającym błędy. 125cm3 na początek też da wiele frajdy i przede wszystkim nauczysz się znacznie lepiej techniki jazdy niż wsiadając od razu na duży, mocny motocykl. Co do wzrostu to też się nie przejmuj – są fajne Yamahy cruisery w niedużej pojemności, które raz że szybko ogarniesz, a dwa wygodnie będzie Ci na niej jechać. To chyba wszystko co chciałaś wiedzieć. Przestań przejmować się innymi, dasz radę! Powodzenia Mr.Q

    0

    0
    Odpowiedz
  7. yyy a szkoła jazdy nie jest po to żeby się nauczyć i odpowiedzieć na wątpliwości ?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Heh, dziewczynko jeśli jesteś niską osobą wątłej postury, to ty się lepiej nawet nie dotykaj do motoru, bo se tylko krzywde zrobisz. A pozatym po co ci to, nie masz co z pieniędzmi robić? 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Brawo dla ciebie za odwagę i determinacje nie zwracaj uwagi na innych, tylko rób yo co uważasz za słuszne a tak na marginesie taki cytat:
    „Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz „

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Skoro tak cię to ciągnie, to nie widzę problemu, żeby zaatakować prawko. Wystarczy się przejść czy zadzwonić do wordu i ci wszystko powiedzą, a nie na okrętkę zaglądasz na fora – jak ci zależy idź do źródła i się dowiesz. Powodzenia mała.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie musisz mieć rękawic ani kasku własnego, ale zalecam na jazdy chodzić w długich spodniach, bluzie i pełnych butach. OSK zapewnia ci kask i interkom (mikrofon podłączony do krótkofalówki).
    Co do wzrostu to może być problem, nie napisałaś ile masz wzrostu, ile ważysz – jeżeli jesteś drobną kobitką to możesz nieogarniać, a widziałem kilka pań, które na jazdach leżały, bo nie umiały utrzymać motocykla.
    Jedno jest pewne – jak raz przejedziesz się motocyklem, to się uzależnisz.
    Z obsługi to tak na szybko na przykładzie roweru:
    przedni hamulec w rowerze (czyli klamka z lewej) to w motocyklu sprzęgło, tylni hamulec w rowerze (klamka z prawej strony) to hamulec przedni w motocyklu, z prawej strony na rączce kierownicy masz rolgaz, na prawej nodze masz hamulec tylni, a na lewej masz skrzynię biegów. Jedynke wrzucasz wdepując dźwignie do samego dołu, 1 do góry to luz, następnie do góry masz 2 3 4 5 zależy od motocykla ile ma biegów, ale jedynka luz dwójka jest w każdym moto. Aby ruszyć dodajesz lekko gazu i odpuszczasz powoli sprzęgło, ogarniesz po 2 razach. Troche trudniej jest z redukowaniem biegów, w samochodzie jak dojedziesz do świateł na 5tce to bez problemu wrzucisz na 1, w motocyklu jak nie zredukujesz przed zatrzymaniem się to możesz mieć problem przy ruszeniu, bo będziesz szukać biegu. To tak pokrótce, jeżeli nie wiesz jaki osk wybrać (a ma to duże znaczenie, gdyż większość instruktorów na A ma wyjebane na kursanta, 18h na placu 2 na mieście i na egzamin, żeby nie tracić paliwa w samochodzie. Polecam zarejestrować się na jakimś forum motocyklowym, zależnie skąd jesteś, np. forum śląskich motocyklistów, popytać o polecane szkoły jazdy i tyle.
    Moje gg 46163880 napisz jeśli masz jakieś pytania.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. A myslisz ze inni to odrazu zawodowi kierowcy na motorach sa ? 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  13. autorka: nie spodziewałam się takich dobrych i bogatych w rady komentarzy, dziękuję Wam bardzo za wskazówki znane z autopsji ->4, 5,10 – prosto, zwięźle i na temat- tego potrzebowałam;) Kat. A – nie A1, ani A2, ponieważ kiedyś zachce mi się mocniejszego silnika.. i znowu egzamin?;/ Może się uda. Jak bardzo niska- 162cm/58kg. Dzięki również 1,7,8,9 – za kopa w dupe i dodanie pór do skrzydeł 😀 pozdrawiam;)

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Spokooojnie… Prawo jazdy robi się teraz zazwyczaj na Hondach NSR 125. Jest to bardzo zwrotny i przyjemny w prowadzeniu mały motocykl, bardzo dobry również dla ludzi o niskim wzroście. Żona kolegi nigdy nie siedziała na motocyklu, a była najlepsza z grupy i zdała za pierwszym podejściem. Co do wzrostu, to też chyba nie ma więcej jak 160 – 162 cm. Najważniejsza sprawa, to porządny instruktor taki, który krok po kroku przerobi z Tobą każde zadanie, traktując je jako ćwiczenie, które trzeba perfekcyjnie opanować. Najlepiej, gdy instruktor sam jest motocyklistą i czuje temat, a nie zostawia kursanta samotnie na placu, gdy sam siedzi na ławce obok i rozwiązuje z nudów krzyżówkę. Od takiego trzeba natychmiast uciekać, bo na egzaminie chujnia gwarantowana. Najgorsze są dziadki, które papiery instruktora porobiły 30 lat temu na Wuesce i o jeździe na motocyklu w ogóle nie maja pojęcia, ale zgrywają wielkich znawców dwóch kółek. Instruktor ma stać przy kursancie, umieć pokazać praktycznie każdy manewr, eliminować błędy i stopniowo dawać do opanowania kolejną sprawność. Na to zwróć uwagę i zmień instruktora, jeżeli po kilku lekcjach nie zauważysz postępów.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. nie pierdol tylko rób jakby słuchać opinii reszty to gówno zrobisz tylko popłaczesz się w kącie ja zrobiłem rok temu A (3lata temu B) i nie żałuje mimo ze skurwol ujebał mnie na hamowaniu awaryjnym bo placyk był w trakcie remontu i wszedzie bylo w pizde piasku na kostce nowej i prosze hamowac awaryjnie ( i kurwa prawie polozyc motor bo plac sie nie nadaje) kilka dni pozniej zaliczylem bez problemu i tez rodzina pukala sie w czolo i znajomoi ze po chuj mi prawko na motor

    0

    0
    Odpowiedz