Pizza

Byłem głodny jak murzyn po obiedzie więc zamówiłem pizzę. Pani, z którą rozmawiałem powiedziała, że będę czekał max 50 minut. Czekałem dwie i pół godziny. Kiedy wreszcie przyjechał dostawca okazało się, że zapomniał o coli i sosach. Chuj tam, byłem głodny więc odpuściłem. Jednak największe wkurwienie dopadło mnie gdy otworzyłem opakowanie. Miała być peperoni, a dostałem margerite, która na dodatek była przypalona w chuj i całkowicie rozwalona. Raz na tydzień mogę sobie pozwolić na pizzę a tu taki chuj.

106
83
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Pizza"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A może frytki do tego? Pa ra pa pa pa

    0

    0
    Odpowiedz
  3. w takim wypadku sie opierdala z góry na dół najpierw pizdodonosiciela, następnie kobiete która odbiera telefony w pizzerii , ona na pewno da szefa do telefonu, i jak go da, wtedy miesza się z błotem szefa, oraz grozi mu się śmiercią i sanepidem. jak dobrze wykonasz powyzsze kroki, powinni ci przyslac nową pizze . moze byc w niej 'cos od siebie’ ale to przeciez nie jest trujące 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Trzeba było tego nie przyjąć i kazać się im pierdolić, a napiwek mu dałeś? Jak tak, to debil z ciebie.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Trzeba bylo jechac tam jebac nia ta facetke co brala zamowienie

    0

    0
    Odpowiedz
  6. W ramach eksperymentu też ostatnio zamówiłem z mniej znanej pizzeri, chujnia, cała rozklejona przyjechała, 2h czekania. Jednak nie ma co kombinować przy wyborze pizzeri i zamawiać ze sprawdzonych. A na Twoim miejscu to bym tam zadzwonił i wyjaśnił sytuację, kiedy był na to czas. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Rzeczywiście chujnia, i jeszcze kurwa nasmak mi zrobiłeś cholera muszę coś zamówić.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Sluchaj ja bym po takim czasie towaru juz nie przyjela. Powinni Ci ja za darmo dac i jeszcze w dupcie ladnie wejsc przepraszajac. I jakis rabat na przyszle zamowienie.Ale to trzeba buzie otworzyc i mowic jak jest: place-wymagam. Zadzwoniles chociaz z reklamacja?? Miec 2 i pol godz na porzadny, zdrowy wqrw i tak go nie wykorzystac. Ech…jaka szkoda 😀 pozdrawiam peace! i na przyszlosc wiecej odwagi oraz asertywnosci zycze!

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Jakby mi coś takiego zrobili, to nieźle zjechałbym ich przez telefon,że Babka w podskokach sama przyniosła by mi dobrą pizze 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Haha, widziałem na yt filmik z kamery ochrony jak gościu dostarczający pizze wyjmuje pudełko z tej takiej kwadratowej torby i wyjmując wyjebała mu się na chodnik, ale zdążył szybko wsadzić do pudełka zanim klient otworzył drzwi, w twoim przypadku też mogło tak być jak była rozwalona, a z tego zamieszania pewnie zapomniał gdzie cole i sosy pierdolnął.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Widzę, że sami bohaterzy Ci doradzają. Ja bym się wkurwiła na chwilkę a potem wiecej nie skorzystała z usług tej jadłodajni. Ewentualnie bym zadzwoniła i wyjaśniła tę sprawę. Zważywszy jednak, że byłeś strasznie głodny i naczekałęś się jeszcze 2 godziny na żarcie to bym to olała bo czekać kolejne 2 godziny to już porażka. a tych buców opierdalających wszystko co się rusza nie słuchaj bo to bujdy są.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Pracowałem jako kucharz w jednej z krakowskich pizzerii. Miewałem takich klientów jak komentujący – chamskie ćwoki, które myślą, że wszystko im wolno. Specjalnie dla takich chodziłem na zaplecze, ściągałem majtki, grzebałem ręką w dupie, a następnie wycierałem tę rękę w ciasto. Smacznego. Z doświadczenia wam powiem – nie podskakujcie w pizzerii.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. A pierdolicie wszyscy tacy twardzi a jak by przyszło co do czego to glowa w dol i tylko proszę dziękuję dzień dobry do widzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zwiększ masę

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Właściwie to dlaczego „jak murzyn po obiedzie”?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. dziwne, bo mi nigdy takie cos sie nie przytrafiło, zawsze szybko, ciepła i cała.

    0

    0
    Odpowiedz

Dziecko i państwo

Urodziła mi się córka i niemal od samego jej wyjścia na świat, państwo podejmuje za nią decyzje. Chujnią jest właśnie nasze państwo. Kazali zaszczepić (to już kurwa nie mieści się w głowie że mogą zmuszać do zastrzyków jakichś substancji), potem nadali moje córce numer identyfikacyjny (pesel), który jest jej potrzebny jak zeszłoroczny śnieg, a im jest potrzebny do opodatkowania jej i kontroli. Od samego urodzenia państwo zdecydowało o jej zdrowiu a następnie wypaliło jej numer na całe życie, by nigdy nie zniknęła im z kartotek skarbówki, ani innych instytucji „roszczenia publicznego”. To chujnia ponad wszystkie chujnie. Państwo uderza w elementarny aspekt życia – w wolność. Mogą zrobić co im się podoba, bo jesteś numerem i się nie wywiniesz. To jest mega chujnia współczesnego świata, w którym coraz większą władzę obejmują korporacje i banki.

100
103
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Dziecko i państwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie pierdol. Nie jest źle. Ja np. przy rejestracji córki dostałem kubek z warszawską syrenką i koszulkę dla dziecka z Szopenem. Taki barterek z miastem Warszawa 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. haha jaja niezłe to są jak dostajesz akt urodzenia, na nim wielkimi drukowanymi literami jest imie i nazwisko, wiesz dlaczego ? po to żeby traktować człowieka jako korporacja, wtedy można wobec niego traktować prawo morskie. poczytaj bo ciekawy temat.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Głupota nie zna granic, Twoja głupota. Po co szczepić dziecko? Żeby było odporne i byle wirus go nie zabił? W USA było małżeństwo co nie zabierało dzieci do lekarza, wierzyli że modlitwa je uleczy. Zmarło dwoje, a tych skurwieli zamknęli. A co do numeru to zauważ, że wbrew temu co mówią politycy ludzi stale przybywa, to nie średniowiecze że jeden chłop na wsi był kowalem, drugi cieślą itd. Numer musi być, żeby można było określić dokładnie osobę. Gdyby tego nie było, komornik mógłby zabrać pieniądze najbliższemu Janowi Kowalskiemu, mimo że dłużnikiem był inny człowiek. Za kilka lat zacznie się szkoła, przymusowa. I skoro wszystko jest narzucone to nie bierz malucha do lekarza, nie posyłaj do szkoły i patrz dumnie co z niego wzrośnie.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Dokładnie! Mówisz jak jest;) sama z tego powodu zastanawiam się czasem czy dobrze bym zrobiła sprowadzając w pełni świadomie jakieś biedne dziecko na ten chory świat, w którym żyjemy jak niewolnicy, bydło z identyfikatorem…oczywiście wiadomo, nie wolno przesadzać bo dziecko chcę mieć ale jak ochronić je przed tymi wszystkimi absurdami??? Obawiam się, że może być ciężko.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Czyżby początki schizofrenii?

    1

    0
    Odpowiedz
  7. @3
    Ty, pewny siebie osobniku, uważaj żebyś przez swoje politycznie poprawne myślenie kiedyś sam siebie nie nazwał idiotą, kiedy już obudzisz się z łapą w nocniku.

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Zindoktrynowane umysły polaczków nie zrozumieją o czym piszesz, ja to rozumiem. I bynajmniej nie mam 15-20 lat. 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Chuj z tą chujnią… Gratuluję córeczki!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Wielki, kurwa, anarchol. Zamiast narzekać, weź się do roboty, żeby zapewnić jej dobry start. I żebyś nie wpajał jej tych swoich zjebanych ideałów bo wyrośnie na bezrobotnego lewaka.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Nie brakuje kogoś w domu?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. prawda jest taka: kiedyś państwo służyło obywatelowi, teraz obywatel jest niezbędny, by aparat państwa mógł istnieć!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @9 co ty pierdolisz idioto, skoro PAŃSTWO a w szczególności opiekuńcze to czysty, LEWACKI pomysł. Wiec skoro to popierasz to sam jesteś lewakiem. Anarchizm to z kolei to samo, tylko od drugiej strony, bo rządzą tobą inni. Jedyną odpowiedzią jest LIBERTARIANIZM – ideologia która mówi że NIKT NIE JEST TWOIM WŁAŚCICIELEM i sam rządzisz sobą.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. A co byś chciał, brać socjal i chuj zobowiązania wobec państwa? I naprawdę Ci się wydaje, że człowiekowi należy się coś takiego jak wolność?

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Przy takiej liczbie ludności jaką mamy na Ziemi imię i nazwisko to za mało żeby zidentyfikować człowieka. Natomiast co do niewolnictwa to prawda, ale z tym akurat pesel niewiele ma wspólnego a raczej NIP, kiedyś podatek wynosił 10% tak zwana dziesięcina, obecnie wynosi z 50% jak nie więcej jak sobie dodać te wszystkie vaty sraty i inne gówna. W obecnym systemie ekonomicznym człowiek nigdy nie będzie wolny niezależnie czy z numerem pesel czy bez niego bo do płacenia podatku vat podczas kupowania czegoś ten nr nie jest ci potrzebny. Ale na całe szczęście ten system ekonomiczny długo nie potrwa bo nie możliwe będzie używanie obecnych definicji pojęć własność i zarabiania w czasie kiedy większość pracy fizycznej (a później 100%) będą wykonywały maszyny. Tak więc coś w stylu projektu Venus zostanie wprowadzone w sposób nieunikniony bo jest to kolejny etap ewolucyjny obecnej cywilizacji, (o ile zdążymy z tym etapem przed jej końcem (czyli przebiegunowaniem Ziemi), bo to że już niejedna cywilizacja istniała na ziemi jest oczywiste. Naiwnym było by wierzyć że nasza cywilizacja miała możliwości zbudowania np piramid. Znaczyło by to że cofneliśmy się (jako cywilizacja) w możliwościach organizacyjnych a być może i technologicznych co jest raczej mało prawdopodobne. Taka wiedza potrzebna do np zbudowania piramid pochodziła z poprzedniej cywilizacji która po takim przebiegunowaniu czy innej katastrofie powoli zanikała gdyż nie przetrwały nośniki ją (wiedzę) zawierające a po śmierci ludzi mającej ją we łbach zanikła całkowicie lub została włożona w tej części która przetrwała do legend. Zresztą co tu gadać, kto ma wiedzieć ten wie;]

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Ja pierdzielę ty to masz problemy. Ciesz się, że dzieciak zdrowy jest a ni rozkminiasz takie pierdy. Pozdro!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @3 – z tymi szczepieniami to masz rację, ale jeżeli chodzi o te numery, spierałbym się jednak. Ledwo parę tygodni temu było w mediach dosyć głośno o tym, że komornik wszedł na pensję przypadkowej osobie, którą z właściwym dłużnikiem łączyła jedynie zbieżność nazwisk; co ciekawe, ów komornik zrobił to bez sprawdzania jakichkolwiek numerów czy innych danych, zabierając niewinnemu facetowi samochód, 3/4 pensji i coś tam jeszcze, chyba jakąś nieruchomość. Co do tematu: ja sam jestem raczej zwolennikiem totalitarnego modelu państwa, w którym przynajmniej wiesz, że jesteś na każdym kroku kontrolowany i z czasem się do tego przyzwyczajasz. A w tej całej poronionej demokracji? Na prawo i lewo słychać o prawach człowieka, swobodach obywatelskich i jakichś innych tego typu bzdurach, a kiedy przychodzi co do czego okazuje się, że człowiek tak naprawdę tak czy inaczej sprowadzany jest do kilku cyferek i sumy, którą nie do końca dobrowolnie odprowadza do kasy państwa. Doją nas, szubrawcy.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. nie szczep jej na zadne wirudy bedzie napewno zdrowsza, pomyśl kobieto co ty mówisz, zreszta widze srednio ci to wychodzi ;>

    1

    0
    Odpowiedz
  19. @9 Ty gamoniu bez szkoły nawet nie wiesz kto to jest lewak. Z takim myśleniem to ty jesteś lewacką cipą dająca się dymać Tuskowi

    0

    1
    Odpowiedz
  20. @14 Ale pierdolisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Głupie anarchistyczne gadanie. Nie da się zorganizować życia społecznego bez państwa.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. @16 słyszałem o tym i uważam to za złodziejstwo, bo pomylić to się może pani przy kasie o 3gr a nie chuj na usługach państwa na 30tyś. Tak czy inaczej ile może być w pl osób o Twoich personaliach? No właśnie. A poza tym podatki vat i akcyza obejmuje każdego czy ma numer czy nie.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. @20 następny debil – co było pierwsze: państwo czy ludzie? człowiek istnieje od milionów lat, państwo od kilku tysięcy, wiec nie pierdol że państwo jest potrzebne do życia. to ludzie są potrzebni pasożytowi (państwu). poza tym anarchia to coś wiecej niż brak państwa, są inne ustroje bezpaństwowe (mowa o państwie w dzisiejszej formie czyli głównie o przymusie)

    0

    1
    Odpowiedz
  24. Ale becikowe i urlop macierzyński chętnie wzięłaś od tego okropnego państwa, co?

    1

    1
    Odpowiedz
  25. Becikowe od państwa?! Od jakiego kurwa państwa, skoro przez całe życie w podatkach zapłacił 100 razy więcej niż dostał w tym jebanym becikowym. Wpłacił załóżmy 100tys, dostał tysiąc, i że niby od państwa HAHAH DOBRE ;_;

    0

    1
    Odpowiedz
  26. @22 Zgadzam się .

    0

    0
    Odpowiedz
  27. @24 Dokładnie .

    0

    0
    Odpowiedz
  28. sory nie moge ale jestes po***ana takie jak ty powinni kastrowac absolutny zakaz potomstwa jeszcze sie idiotyzmem od ciebie zarazi patologia..

    0

    0
    Odpowiedz

Kopniak od losu

Chujnia nie chujnia, dla mnie na pewno. Pierwszy raz powiedziałam 'kocham’ i nie otrzymałam odpowiedzi, na którą liczyłam. Dodam, że nie mam już nastu lat. Śrut.

79
89
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Kopniak od losu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No tak, nie masz już dziewiet’nastu’ lat, tylko aż dwadzieścia! W końcu jesteś juz bardziej dojrzała od 15-latki.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja miałem podobnie. Powiedziałem „kocham cię”, odrzuciła moje uczucia to sobie odpuściłem. Po pewnym czasie zakochałem się w innej. I znowu zostałem odrzucony. Chciałem byśmy zostali chociaż znajomymi. Taki chuj. Teraz nie mam ani dwóch zajebistych koleżanek, ani miłości. Chujnia i śrut.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. nie gadaj że nie wyczaiłaś boja.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja zamierzam to wyznać dziewczynie za kilka dni, gdy każde z nas wróci do domu na długi weekend i też się obawiam o to co moge usłyszeć.. Współczuję i rozumiem Twoją sytuację

    0

    1
    Odpowiedz
  6. 20, czy 21? :DDD

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ro wielki ból, gdy inwestujesz uczucia w próżnię…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Mi dziewczyna kiedyś powiedziała że mnie kocha a ja byłem na tyle dziecinny żeby jej powiedzieć że ja ją nie, a miała fajne cycki i byłem w niej zakochany;D Chuj wie dlaczego tak powiedziałem. Później innym już wolałem mówić że kocham nawet jak to nie była prawda, przynajmniej nie miałem wyrzutów że nie poruchałem. A tak na serio jak pierwszy raz powiedziałaś komuś że kochasz to znaczy że wielu chłopakom wcześniej tego nie powiedziałaś stwarzając im taką chujnię jak ten gościu teraz tobie.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Ale patałachy. Dziewczynę trzeba uszczypnąć w sutka albo jeszcze lepiej w łechtaczkę – to na początek. Najlepsza droga do kobiecego serca to kutasem przez cipkę, a nie jakieś tam romantyzmy i pedalskie zagrywki.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. a nie chce mi sie nawet komentować

    0

    0
    Odpowiedz
  11. @8 masz rację!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ósemka dobrze gada

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Koleżanko, nie znasz się na facetach. To robi się. „Kaziu … przygotowałam dla ciebie kolację, a później będzie ostry sex. Wygoliłam sobie cipkę”
    – „O, to super, już jestem głodny”
    -„Kaziu, kochasz mnie?”
    -„Jasne, ze cię kocham, tylko rozbierz się do tej kolacji, zjemy na golasa … albo wiesz co – zmieńmy kolejność” I masz co chciałaś. Proste?

    1

    0
    Odpowiedz

Jestem alkoholikiem

Mam na imię Marek, mam 46 lat żonę i czworo dzieci. Jestem właścicielem dużej firmy budowlanej, zatrudniam 20 ludzi ale mam problem z alkoholem. Piszecie tutaj o pierdołach i chuj macie, a nie problemy. Uwierzcie mi, że pieniądze i ich brak to nie jest problem o ile jesteście uczciwymi ludźmi najważniejsze jest w życiu zdrowie. Ja jestem zdrowym mężczyzną i gdybyście mnie zobaczyli to nie powiedzieliście, że jestem pijak bo jestem dużej postury i stosunkowo przystojny nie chwaląc się. Jednego dnia jestem z żoną w kościele, a potem na obiedzie u rodziców, a drugiego dnia mogę się przewracać w krzakach albo się cały zarzygać. Przecież jak ja wpadnę w ciąg alkoholowy to ja potrafię nawet 3 tysiące złotych w miesiąc przepierdolić na alkohol. A ile ja już buliłem na mandaty. Alkoholizm to choroba, straszna choroba. Ja to mam dziedziczne z tymże mój ojciec też i afery robił, a ja po pijaku to cicho siedzę i się nie awanturuje. Wszystkie pieniądze bym oddał, uwierzcie mi, żebym był zdrowy, żebym mógł wstać rano bez myśli że muszę się narąbać. Przejebane mam, wiem że dzisiaj też się narąbie, bo jestem w ciągu. Szkoda mi tylko mojej rodziny: żony, córek że taki zawód im przynoszę. Pamiętajcie, uważajcie z alkoholem. Ja też zaczynałem od jednego winka w plenerze przy ognisku. Możecie sobie zniszczyć całe życie. I Chuj. A wczoraj to za kibel się odlałem.

134
106
Pokaż komentarze (46)

Komentarze do "Jestem alkoholikiem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. co ty możesz wiedziec o problemach? kurwa jesteś głupi i tyle, masz wszystko i chclasz debilu ogarnij sie lepiej. Ja nie mam nic i deprechę jak stąd do usa ale co ty kurwa możesz o tym wiedzieć. powinni cie z chaty wyjebać jak sie nie zmienisz. Spierdalaj grzybie twój imiennik o 24 lata młodszy za to mądrzejszy nara!

    1

    3
    Odpowiedz
  3. Za mówienie,że chujnia innych to chuj.1/5.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Kurwa cieciu, nie moge zrozumiec dlaczego ludzie pierdolą że alkoholizm to choroba! Choroba to cos co cię dopada i nie masz na to zadnego wpływu. A ty na to masz a przynajmniej miałeś wpływ. Ni chuja mi ciębie nie szkoda. A późnie jjeszcze na rentę pójdziesz darmozjadzie. skoro alkoholizm to choroba to dlaczego nikotynizm to nie jest choroba i nie są wypłacane świadczenia emerytalne? Masz to na co zasłużyłeś. A przy okazji marnujesz życie innym ludziom. Jesteś zerem dla mnie. Albo nawet poniżej. ALKOHOLIZM TO NIE CHOROBA- TO WYBÓR!!!

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Ludzie jak ty robia z innych alkoholikow.Tacy jak ty sa przyczyna ze spoleczenstwo sie rozpija.Na pohybel z toba i z twojim rasistoskim podejsciem.Mam nadzieje ze jakis
      menel pierdolnie cie flaszka wodki w ten twoj pojebany czerep.

      1

      1
      Odpowiedz
  5. Można udać się na leczenie odwykowe.Tylko trzeba chcieć.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Drogi Marku. Jeśli tak jak piszesz, oddałbyś wszystko żeby być zdrowym, idź na psychoterapię. Tam są specjaliści, którzy wiedzą jak postępować z Twoim problemem. Zakwalifikujesz się z pewnością. Już osiągnąłeś pierwszy terapeutyczny sukces – przyznałeś się sam przed sobą do tego, że masz problem. Nie jeden człowiek z tego wyszedł. Trzymam za Ciebie kciuki. Chujowiczka

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja to ci powiem tak: LECZ SIE CZŁOWIEKU. URLOP WEŹ I NA ODWYK.
    Dużym sukcesem jest to, że wiesz o swoim alkoholizmie, będzie ci łatwiej na odwyku. Wiem co mówie bo mój mąż ma ten sam problem ale na razie, odpukać od 16 lat nie pije. a był niezłym chlorem.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. „Piszecie tutaj o pierdołach i chuj macie, a nie problemy.”

    Tobie to oceniać,jebany alkoholiku? Popatrz lepiej jak żonie i dzieciom od gęby odejmujesz. Mój ojciec,jak tylko się urodziłem, rzucił alkohol całkiem. Taak,z dnia na dzień. Tylko miał twarde postanowienie-nigdy więcej alkoholu. I tak też do ust go nie wziął.

    Że inni nie mają problemów, a Ty masz?Jeśli 46letni chuj nie możesz się otrząsnąć z alkoholizmu,to sorry-ja bym utylizował od razu..

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Co Ty wiesz o uzależnieniu??;/ Alkohol..

    ja chodzę na siłownię. Biorę sterydy..odżywki,dieta..to mnie tak wciągnęło, że na przeciętny cykl wydaję koło 900zł miesięcznie. Metanabol, deca-durabolin i winstrol z provironem i clomidem. Odżywki-kreatyna,rcaa,bcaa, tauryna i l-karnityna.. i suplementy, by to utrzymać, to kolejne tyle. Dolicz jeszcze żarcie. Codziennie koło kilograma piersi, 6 woreczków ryżu..10 jaj. Wstawanie w nocy na shake białkowy. 3 litry wody. Czas na treningi. A najważniejsze-moje zdrowie. To spaprało mi mózg. Jestem agresywny,opryskliwy..moje stawy bolą. Mam nadciśnienie. Częste myśli samobójcze. Problemy ze wzrokiem,erekcją. Mam 34 lata, 56biceps, 136kilo wagi. Tyle osiągnąłem..a jestem zwykłym śmieciem bez szacunku do siebie. Nie mogę skonczyc z tym-bo jestem wiecznie mały..wiecznie widzę siebie jako kurdupla.. Zdrowia nie odbuduję..psychiki-tym bardziej.. Tylko,że ja jestem sam. A ty krzywdzisz swoje dzieci,debilu!

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Ty potrzebujesz jak najszybciej zatkac sobie dupe i paszcze uzywajac butt-plug.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Sam się w to wjebałeś.Brak pieniędzy to jest największa chujnia,jak urodzisz się w ubogiej rodzinie to ciężko się wybić.A to że sie wjebałeś to tylko i wyłącznie twoja wina,miałeś przecież wybór.I nie masz się co usprawiedliwiać ojcem alkoholikiem,mój też nim był ale jakoś potrafię zachować umiar w piciu.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Ja, na jednej imprezce widziałem napitych kolesi, co rzucali butelki do lasu. Nazajutrz okazało się, ze gospodarz w pokoju miał fototapetę „Biłowierza”. Więc sikanie obok kibla, to normalna, studencka przypadłość. Poza tym, pierdolisz farmazony stareńki, bo duża firma, to tak ze 2000 osób, a 20 – to raczej firemka. Coś tam klecicie na zapleczu, nachlejesz się piwska po robocie i marzysz o byciu wielkim dyrektorem z naprawdę poważnymi, dyrektorskimi problemami. To jest jak w kawale: – Stasiu … mam migrenę. A mąż na to: – migrenę? Migrenę to ma królowa angielska, a ciebie yo po prostu łeb napierdala. Reasumując; jebnij się sprzęgłem od żuka, to ci wszystko przejdzie. Mesio, 17k na miesiąc, szczochy do butelki, syndrom brązowej kredki i inne prokrastynacje.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. To że zdrowie jest najważniejsze to fakt. nie zgodzę się z jednym: „Pieniądze lub brak pieniędzy to nie problem o ile jesteśmy uczciwi”. W tym chorym kraju to jest problem. Cóż mogę Ci napisać… Może odwyk? może się zaszyj, niewiem naprawdę jak Ci pomóc? Współczuje Ci i Twojej rodzinie.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Pierdolenie… Jeśli naprawde zależy Ci na żonie i dzieciach to z tym skończ, to zalezy tylko od twojej siły woli, musisz tego chciec. Ja tez kiedys dużo piłem, aż wkońcu powiedziałem sobie KONIEC, i co? i nie pije juz od 2 lat i nigdy nie czulem sie lepiej, zaczolem chodzic na silke i dopiero teraz czuje ze zyje

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Mój ojciec był alkoholikiem. Zajebali go w domu, jak organizował kolejną imprezę. Nie żałuję. I chuj z twoją firmą, chuj z pieniędzmi, chuj z posturą. Jesteś słaby. A alkoholizm to nie kurwa choroba, tylko jebany nałóg. Dla takich jak ty czuję tylko wewnętrzną pogardę. Nie masz chujni, jesteś nią dla innych.

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Mój stary jest alkoholikiem i jednocześnie dla mnie najgorszym podczłowiekiem na ziemi. Chłopie lecz się, idź do psychologa, brzytwy się chwytaj… Chyba nie chcesz niszczyć życie tych których kochasz?

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Chej, wiem coś o tym o czym piszesz. Moze mogę Ci jakoś pomóc? napisz jak mogę sie z tobą skontaktowac.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jeśli tak Cię to męczy,idz do psychiatry i poproś o pomoc.Terapie uzależnień są nie tylko w AA. Nie chlej,skoro widzisz że to problem.Masz żonę i córki zatem jest dla kogo poświęcić to co lubisz.One to docenią,nawet jeśli nic nie powiedzą.Odczujesz to.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. użalaj się dalej na chujni, nic nie rób i zasraj sobie życie. powinieneś siedzieć na aa i się starać a nie.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Każde pieniądze byś oddał? A na terapię antyalkoholową, cwaniaczku, nie łaska się zgłosić?

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Pierdolisz jak potłuczony… Brak pieniędzy to dla ciebie nie problem? Matki, które zarabiają po tysiąc złotych muszące wyżywić za to kilkoro dzieci to jest dla mnie problemem w tym kraju, a nie jakiś tam alkoholizm nadętego bufona co sie chwali że ma firme. Nie trzeba było tyle chlać. Nikt ci nie podstawiał butli pod pysk i nie kazał pić. Sam popadłeś w alkoholizm ze swojej winy to teraz się sam lecz. Alkoholizm jest dziedziczny? Pierwsze słyszę. Niezłe wytłumaczenie se znalazłeś. Odlałeś się za kibel?! Ojej, koniec świata normalnie. Wpis żenujący, jak wrzut na dupie. Daję 1 gwiazdkę.

    2

    0
    Odpowiedz
  21. A leczyć się to nie łaska.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. To się idzie na odwyk/do psychiatry/na terapię – jak masz dużo kasy to cię wyleczą. A nie lamentuje na forum, jak to mój problem jest większy od twojego.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Gdyby alkoholizm był taki dziedziczny, zachlałabym się w wieku 10 lat na śmierć. W ogóle nie piję. Tanie usprawiedliwienie

    1

    0
    Odpowiedz
  24. dokladnie, 70% wpisow nie ma nic wspolnego z prawdziwa chujnią. Tobie oczywiscie wspolczuje

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Nie rozumiem większości komentarzy. Dlaczego w taki sposób oceniacie autora? Napisał, że ma problem, ale nie potrafi sobie z nim poradzić. Macie pojęcie jakiekolwiek teoretyczne na temat uzależnień? To, że napiszecie mu, że jest zerem itd., to mu nie pomoże. Poza tym nie macie prawa tak mówić o nim. Alkoholizm to choroba jak każda inna. CHOROBA! Gdzie Wy żyjecie, w średniowieczu? Laska spod 5.

    1

    1
    Odpowiedz
  26. Biedny alkoholik, bardzo ci współczuję, wszystko przeciwko tobie, tak mi cię żal, nikt ci pewnie w tej trudnej drodze nie pomaga, jesteś sam ze swoim krzyżem, samotny i zdesperowany… idź się napić gorzałki, poczujesz się lepiej – rodzina odżyje i wszystko się ułoży

    0

    0
    Odpowiedz
  27. yyy alkogolim nie jest dziedziczny.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. To chyba jakiś gimbus pisał.Kurwa jak to możliwe że 46 letni człowiek posiadający firmę i czwórkę dzieci tak mało wie o życiu.Ty chyba w biedzie człowieku nie żyłeś.

    2

    0
    Odpowiedz
  29. @25 – jako takie na przykład dzieci alkoholików mają kurwa pojęcie. Bo jego żona i dzieci cierpią na tym bardziej niż on – pozdrawiam Panią, dziecko alkoholika.

    1

    0
    Odpowiedz
  30. 25 to jest choroba,ale wpada się w nią na własne życzenie.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Nałóg to straszna rzecz. Ogarnij się, zrób to dla swojej żony i dzieci, bo wyrosną na DDA i one będą cierpieć, na nich będzie odciśnięte piętno ojca alkoholika. Nawet nie wiesz w jaki sposób to determinuje potem zachowanie, jak się napatrzą na takiego pijaka jak ty. Twoja żona, jak się nachlasz pewnie musi cie pilnować żebyś sobie coś nie narobił po pijaku, i to ona ma najgorzej bo jest z tobą już związana do końca życia. Kurwa nie denerwuj mnie i idź na leczenie. Wiem jak to jest bo jestem dorosłą córką alkoholika. Po alkoholu myślisz ze jesteś królem i panem świata, nawet jak się nachlasz to nikt cie nie zwolni a tak naprawdę wyglądasz jak żul i kiedyś zobaczysz zrobisz coś strasznego po alkoholu i może to cie otrzeźwi ale tylko ona chwile, jeśli wcześniej nie zaczniesz się leczyć. Ciekawe czy coś do ciebie dotrze. nie wiem zresztą jaki jest sens opisywania tutaj tej chujni przez ciebie? Opierdolą cie tu, a ty będziesz smutny i znowu się napijesz. To jest nałóg ale nie usprawiedliwiaj się ze to jest silniejsze od ciebie bo człowiek jest silny, adaptuje się do każdych warunków i może znieść wszystko. Nawet koniec z piciem wódy. Wpadasz w ciągi, weź pod uwagę to że te ciągi będą się wydłużać i w końcu twoje ciało nie będzie w stanie funkcjonować bez alkoholu. weź się za siebie. Odpowiadasz za 20 ludzi, za swoją rodzinę. Powinieneś być kimś dla nich a nie tylko szefem, ojcem, mężem – alkoholikiem. Uwierz mi, oni przestaną cie szanować choć będziesz się łudził że tak nie jest jeśli nie przestaniesz pić. Okazja zawsze do picia jest zawsze pewnie, ale jeśli oni zauważyli już ze wpadłeś w nałóg to jeśli przestaniesz pić, to wierz mi ale będą się cieszyć ze przestałeś. Zrób to dla rodziny, nie dla siebie jeśli do siebie nie masz już szacunku. Dasz rade.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Alkoholizm to jest choroba,tylko nie wszyscy to rozumieją.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. To nie twoja wina ze jestes alkocholikiem!!! To wina spoleczenstwa i nic na to nieporadzisz.
      Pij dalej i pamietaj ze jestes kochany i kochaj siebie samego jakim jestes.

      0

      0
      Odpowiedz
  33. Co to powiedziec Autorowi? To co wiekszosc rozsadnych komentatorow. Od zaraz nalezy podjac mocne postanowienie i alkohol rzucic. Jesli to nielatwe, to w naszym Kraju jest cale mnostwo placowek, instytucji, grup samopomocy, gdzie mozna znalezc kompetentna pomoc. Ja znam zycie, wiem, jak trudno zarobic dzisiaj pare groszy. Ale kiedy to bylo tak naprawde latwe? ja mysle, ze nigdy. Dlatego zastanawiam sie, jak mozna prowadzic w tej sytuacji firme z 20 pracownikami, rzetelnie pracowac, pilnowac personalu, czy aby nalezycie wypelnia swoje obowiazki, do tego dochodza sprawe buchalterii, ubezpieczen, sprawy kadrowe, wyplat, kontaktow z bankami, urzedami finansowymi, kancelariami adwokackimi i dalsze, tutaj przeze mnie niewymienione sprawy. Nawet mala samodzielna dzialalnosc gospodarcza nie jest mimo wszystko sprawa kazdego, to nie kazdy potrafi. Taka dzialalnosc przerasta wiele osob bardzo szybko, dlatego tez daja sobie spokoj i znowu szukaja pracy zaleznej. Rzeczywiscie trudno mi pojac, a znam zycie dobrze, jak Autor powyzszego wpisu jeszcze z tym wszystkim jakos sobie daje rade.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Nie wiem, czy Autor tej chujni ma samochod. Ale napewno ma i nim jezdzi. chyba ze jest CZLOWIEKIEM CHOC TROCHE ROZSADNYM I BIERZE ZE SOBA KIEROWCE, KTORY GO CALY DZIEN WOZI. I ja teraz oczekuje tu, w tym miejscu, jesli Autor jest pomimo swego nalogu czlowiekiem honorowym i choc troche odpowiedzialnym, jesli nie za swoja rodzine, to za tych wszystkich niedoskonalych ludzi, jakimi wszyscy jestesmy, ktorych naraza na ryzyko smierci, kalectwa i wielkiego nieszczescia (nie mowiac o ogromych stratach materialnych), jezdzac w stanie nietrzezwosci samochodem. Alkohol krazy w organizmie bardzo dlugo. Ma b. negatywny wplyw na funkcjonowanie ciala i jego zmyslow. Oczekuje od Autora publicznej uczciwej odpowiedzi, tu na tym forum, na moje pytanie. Odpowiedzialny, uczciwy, powazny facet.

    0

    1
    Odpowiedz
  35. Jezeli Autor jezdzi po pijaku samochodem, i jeszcze do tej pory nikogo w tym stanie rozjechal, zabil, zranil, czy tez rozwalil znak drogowy, auta innych ludzi, ktorzy dochodzili do samochodu czy dobrego motocykla przez dlugie lata wyrzeczen, harowy, upokarzajacej wrecz oszczednosci, czesto bedac bialymi murzynami, niewolnikami poza granicami Polski, to uwierzcie mi, takie postepowanie zasluguje calkiem po prostu na kare smierci, kule w leb. Co wy tu na tym forum myslicie? Ze to naturalne chlac jak zwierze i zabic innych gruchotem, ktory wazy q tone albo i dwie? Gdyby mi ktos przejechal dziecko, ojca, matke, to wiem napewno, ze ten czlowiek, mezczyzna, czy kobieta, wszystko, jedno, zginalby z mojej reki. Trudno – poszedlbym siedziec, ale wiem, ze bylbym do tego zdolny,mimo ze jestem w miare opanowanym i odpowiedzialnym gosciem. To nie taki problem, wziac sprawiedliwosc w swoje rece.

    0

    1
    Odpowiedz
  36. Uwazam zreszta, ze trzeba sie nad tym krotkim zyciem dobrze zastanowic, bo drugiej szansy nie otrzymamy juz nigdy. Czy mamy lat 15, 46, 60 , a nawet grubo wiecej, Dlatego trzeba zyc radykalnie na miare swoich potrzeb, oczekiwan i planow. Spojrzmy na nasze problemy z miedzygwiezdnej planetarnej perspektywy. Zauwazymy, jak ogromnie, tragiczne sa nasze dramaty, tragedie, watpliwosci,rozczarowania i wszelkie inne nie wymienione przeze mnie chujnie. Nie mowiac juz o naszym tragicznie krotkim zyciu i bezsensie naszej egzystencji. Tak mniej wiecej postrzegal, pojmowal otaczajacy nas swiat, jako cos daremnego, bezsensownego wielki pisarz JOzef Konrad-Korzeniowski, pisacy swoje dziela po mistrzowsku, wrecz genialnie, w jezyku angielskim. Bo my i nasze zycie, nasza egzystencja na tym padole nawet pylkiem kurzu ni e nie jestesmy. Pomyslcie o rozmiarach Wszechswiata, nawet o niepojetym dla ludzkiej istoty ogromie Drogi Mlecznej z miliardami systemow gwiezdnych. Zdaniem wielu wspolczesnych wybitnych astronomow, nie istnieje tylko jeden Wszechswiat. Istnieje raczej wiele zbieznych, niezaleznie od siebie istniejacych Wszechswiatow, Wszechswiatow rownoleglych (Parallel Universes). Pomysl poza tym szanowna Autorko, ze za okolo 100 lat nie bedzie juz zyl nikt z ludzi obecnie cieszacym sie zyciem lub nie, pracujacych, planujacych Bog wie co, kochajacych zycie i innych itd., itp. A obecnie zyje na Ziemi okolo 7,6 miliarda ludzi. W Chinach i Indiach zyje lacznie okolo 2,5 miliarda ludzi. To znaczy, ze nie nalezy sie poddawac, trzeba sie nad zyciem, ktore masz do swojej dysspozycji, a byc moze tego daru w ogole bys nie przyjal, gdybys mial mozliwosc wyboru i swiadomosc, jak trudno jednak moze ono byc, ile w nim znoju, meki, chorob, placzu, cierpienia, ogromnej daremnej tesknoty za ludzmi, a czesto nawet za ulubionymi, kochanymi przez nas zwierzetami? istotami, ktore nagle odeszly, niczym mieniaca sie wszystkimi kolorami teczy mydlana banka. Przez chwile cieszyla oczy malego dziecka, ktore ja wyczarowalo w tak prosty sposob – i juz po niej. Nie pozostalo po niej nic. A Ty Autorze masz swoj nalog. I tym swoim problemem musisz zajac sie juz, zaraz. Jutro moze byc juz za pozno.A po nas pozostanie tylko przez b. krotki okres czasu tylko krotkie swpomnienie. I nic wiecej. Ale tylko na krotko. Zachecam pomimo wszystko do zainteresowania sie filozofia.

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Jezeli autor stwierdzi, ze jest czlowiekiem slabym, bez charakteru, sily woli, wytrwalosci, to pozostaja mu tylko dwie mozliwosci:
    1. Popelnienie samobojstwa, odetchna wtedy wszyscy, jego rodzina, dzieci, krewni, pracownicy. Bo takie zycie nie ma sensu. Jego rodzina zacznie zyc trudnym, normalnym zyciem zwyklego obywatela, ale bez czlowieka, ktoryby ich zniszczyl, i na dziesieciolecia naznaczyl ich psychike, zycie, swiatopoglad.
    2. Autor wie juz napewno, ze nie nadaje sie w zupelnosci, co wielu rozsadnych czytelnikow juz zauwazylo, ze nie nadaje sie ABSOLUTNIE do prowadzenia jakiejkolwiek rozsadnej dzialalnosci gospodarczej, gdzie wymagana jest rzetelnosc, odpowiedzialnosc, dyscyplina, trzezwy, chlodny umysl, troche inteligencji, dbalosc o zdrowie, brak nalogow. JUTRO czy tez w tym tygodniu Autor powinien rozwiazac, sprzedac firme, przekazac na kogos innego na okreslonych warunkow, angazujac dobrego adwokata i notariusza, wyprowadzic sie z tego miasta, zamknac te drzwi za soba, wyjechac na jakas prowincje, tam zyc z rodzina, dochodzac powoli do opamietania, bez telewizji, komorki, telefonu i podobnych niepotrzebnych rzeczy. Tam bedzie pracowal na swojej roli, ogrodzie, sadzie owocowym, jezdzac NA ROWERZE z dziecmi raz czy dwa w tygodniu do oddalonego do tej wioski malego miasteczka po artykuly zywnosciowe, te ktorych w swoim malym gospodarstwie nie posiada, czy tez nie da rady wyhodowac, oraz po artykuly pierwszej potrzeby. po dwoch, trzech, czterech czy 10 latach, autor bedzie innym czlowiekiem – opamieta sie, ogarnie sie – uratuje swoje zycie i nie zniszczy swoich bliskich, siebie i swego zycia. Jesli ma pozyc powiedzmy do 80 roku zycia, to ofiara 5-10 lat na opamietanie sie, dojscie do normalnosci jest NICZYM.

    0

    1
    Odpowiedz
  38. ’Uwierzcie mi pieniądze i ich brak to nie jest problem’ jak tak to co się żalisz że kasa na alkohol i mandaty idzie? Pieniądze to nie problem jak sam powiedziałeś, a że się zarzygasz to po wytrzeźwieniu polecam prysznic czyste ubrania i po problemie.

    0

    0
    Odpowiedz
  39. 21. Od mniej więcej roku, a niedawno skończyłem wiosen 37, zauważam niepokojące, nie dające spokoju objawy. Tak jakby życie straciło swój smak a stało się Puszką Pandory, która generuje wyłącznie problemy i obowiązki. Odnoszę wrażenie, że żyję wyłącznie po to by zarabiać pieniądze na opłacanie niekończącego się strumienia rachunków, coraz wyższych i wyższych. Mam w sumie niezłą pracę, płacą godziwie (choć bez szaleństwa) ale to nie jest to, o czym myślałem 13 lat temu kończąc studia. Na początku traktowałem ją jako okres przejściowy, ot na kilka lat, po czym zaczął się proces 'tłumaczenia i samoutwierdzania się’ że nie jest taka bylejaka, że płacą – że blisko itd itp. Jeszcze kilka lat temu się buntowałem, snułem jakieś plany zmian a dziś? Zgniły kompromis, bo inaczej nie mogę nazwać tej samokapitulacji. Intelektualna, odmóżdżająca praca, taka sama w każdy dzień tygodnia, miesiąc, rok. Jak koń w cyrku nauczony kręcić się tylko w kółko. I to tłumaczenie sobie, racjonalizowanie sytuacji – hej, przecież płacą. Przecież rachunki trzeba opłacić… Przecież nie masz tak daleko… I strach jakiś wewnętrzny, że aby zmienić tą pracę trzeba się wysilić – a sił 'witalnych i psychicznych’ jakby coraz mniej. Jeszcze człowiek się rzuca w przebłyskach 'nie dam się’ – pociska żelazem na siłowni, pobiega, pojeździ na rowerze ale z każdym rokiem to już nie jest to. Co gorsza życie, jeśli mogę to tak określić, straciło swój blask. Nie oczekuję już żadnych niespodziewanych bonusów od życia, mile i ciekawie spędzonego czasu. Kobiety nie kręcą mnie już tak jak jeszcze 10 lat temu bo doskonale wiem na własnej skórze, że po miłych początkach znajomości trzeba zapłacić za to rachunek – w nerwach i problemach. Przyjaciele i liczni znajomi sprzed lat pozaszywali się w swoich światach a lwia część prób zorganizowania czegokolwiek razem rozbija się o masę problemów oraz, co wyraźnie widać, brak sił i jakiejś wewnętrzenej chęci zrobienie czegoś ekstra z ich strony. Są zmęczeni. Zajęci. Zabiegani. Tak naprawdę to jest to chyba wyłącznie wymówka. Odnoszę wrażenie, że nie rozwijam się już, wręcz przeciwnie – kurczy się zakres życiowych zainteresowań i przedsięwzięć. Jakby coraz więcej życiowej siły zajmowało mi zabezpieczenie tego 'co już mam’ a coraz mniej siły zostawało na to co nowe i niepoznane. Rodzina, dam, małe dziecko – wspaniałe ale też jawią się jako nieprzerwany generator problemów większych i mniejszych. Jasny gwint! Ja nie cieszę się już życiem! Gdzie to radosne podejście z wieku 20+ ? Lat studenckich? Beztroska, ta wewnętrzna radość z cieszenia się byle czym i byle kiedy, smak odkrywania tego co nowe i niepoznane? Zszarzało to życie. Zszarzało codzienną porcją problemów mniejszych czy większych, niekończącym się ciągiem zgniłych kompromisów oraz coraz większą świadomością, że za wszystko w tym świecie trzeba ponieść prędzej czy później cenę, która bardzo często jest wyższa niż korzyść, którą pozornie odnosimy. Niech to szlag! Ile bym dał by mieć znowu to nastawienie które miałem dekadę temu. Jak powiedział kiedyś stary przyjaciel – „kiedyś robiłem coś bo chciałem i miałem na to ochotę. Dzisiaj robię bo muszę”. Bardzo jestem ciekaw opinii osób w wieku 35+. Czy u Was jest podobnie? Osób 45+, powiedźcie jaki jest następny etap, co można zmienić, czego uniknąć? Bo ta cholerna szarość codzienność i widzenie życia jako pasma problemów do rozwiązania oraz nie oczekiwania niczego innego jak tylko kolejnych to chujnia. Smutna chujnia :/

    0

    0
    Odpowiedz
  40. To jest pikus, ja kiedys po pijaku zesralem sie za kibel

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Pamiętam takich dziadów „szefów” w budowlance. Dorabiałem sobie na wakacjach u takiego chuja alkoholika, który przepijał moją wypłatę. Do tej pory siedzi mi 2 kafle, bo wolał żłopać piwo w pracy za maszynami w lidlu, niż być uczciwy. A żebyś zgnił, odwyk nie boli. Na spotkaniach AA jest z goła rodzinna atmosfera, polecam.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Ja zawsze ide na AA spotkanie z flaszka.Te wszystkie trzesace sie kurwy z przepicia
      gdy im pokaze flache kazda chce obciagac pale.

      0

      0
      Odpowiedz
  42. Alkohol sam się do mordy nie nalewa więc weź się w garść i idź na leczenie, skończ z niszczeniem siebie oraz innych.

    0

    0
    Odpowiedz

Internetowe dolegliwości

Nie mieszkam co prawda w Polsce, ale chujnia nie zna granic. Zamówilem dla cioci przez internet 4 pary butów na rower (żeby były do wyboru), wszystkie modele wyłacznie damskie i do tego w tym samym rozmiarze – przynajmniej wychodziłem z takiego założenia. Wczoraj, za dwa dni, dostałem wiadomość, że paczka gotowa do odebrania. Przytachałem ten dupny karton z poczty do chaty, otwieram i mnie kurwa krew zalewa! Trzy z czterech par butów w zamówionym rozmiarze, ale jedna para ni stąd ni zowąd
o trzy numery wieksza! Rozmiar 43?! To mają być do cholery buty dla kobiety a nie dla faceta! Nie wiem kurwa dlaczego, czy to przemęczenie podczas nocnego klikania po stonce sklepu internetowego, czy się po prostu u nich w systmie coś zjebało. No mniejsza o to, co mnie kompletnie rozbraja to fakt, że mamy na tym zasranym świecie różnego rodzaju wynalazki, gadżety i nowoczsne pierdoły wysokiego poziomu, nawet jebane komórki gesty kumają. No to dlaczego do kurwy nędzy takigo sklepiku internetowego nie stać na implementacje banalnej funkcji, która by się mnie z łaski swojej syptała, czy ja się może kurwa przypadkiem nie pomyliłem, bo w tym wypadku przejrzysty zestaw produktów wskazuje, no powiedzmy na zwykłą, oczywistą, ludzką pomyłke? Czy to takie trudne do zaprogramonaia? Chuj, napewno nie. Dużo innych zasranych opcji w ofercie, ale na coś tak prostego, co by wykryło poctenjalne wręcz rażace blędy użytkowników – na to nikt z tych wyjebanych matołów nie wpadnie! Skoro klient kupuje cztery pary damskich butów, w tym trzy tego samego rozmiaru, i jeda wypada z szeregu, to nie trzeba być żadnym naukowcem, żeby nabrać podejerzenia, że coś tu może nie grać! Tępych kretynów jak widać kurwa nie brak, ale takie zasrane bagatelki jednak człowieka na maksa wpierdalają, że aż ciśnienie skacze!

47
120
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Internetowe dolegliwości"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. I to ma być chujnia ? Czytam to i sam chaos kurwa. Ja wchodzę na tą stronę celem przeczytania czegoś naprawdę chujowego. Gówna nie mam zamiaru czytać.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie wiem na jakie tory zeszła rozmowa z ciocią przy wieczornej herbatce, że zamówiłeś te buty. Pewnie czas leciał, a wy gadaliście o tym, że ciocia lubi z tobą spędzać czas, że lubi sport. Wtrąciłeś jakieś teksty o rowerach, itd. W tym wszystkim naprawdę chodziło o to, żebyś przebolcował jej cipkę. Wypierdol te buty i bierz się do roboty. Jeśli się wstydzisz, to możesz zacząć od minetki.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. sranie w banię. nie masz na co narzekać? nie umiesz się przyznać do błędu? nie ma jak bul dópy z własnej winy.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. pojebany jesteś, popełniłeś błąd przy zamawianiu i obwiniasz za to system/sklep internetowy?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wiesz co… cieszymy się, że nie mieszkasz w Polsce 🙂 MOŻE CI JESZCZE DUPĘ PODETRZEĆ NIEUDACZNIKU !!! Zamontuj sobie kibel z funkcją powiadamiania o osranej dupie, co za wieśniak :-/

    0

    0
    Odpowiedz
  7. i takie buraki jada za granica i tylko nam opinie szargaja, nic nie rozumieja, wszystko chca a kazda niedogodnosc to sposob do stresu

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie mieszkasz w polsce to nie masz i nie bedziesz mial powaznych problemow. Tam pracujesz pol roku i juz stac cie na samochod 2 letni wiem bo rodzina wyjechala. A praca sama cie szuka bo tam nikomu nie dadza tak latwo zasilku.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Burak z ciebie

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kolejny debil który ma pretensje, że coś za niego nie pomyślało. Najlepiej to być szympansem i tylko jeść, srać i ruchać. Ciesz się, że Cie stać na kupowanie 4 par butów naraz w prezencie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Co to za pierdolenie…?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. jesteś lewakiem i zrzucasz odpowiedzialność za swoje błędy na innych.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Z technicznego punktu jest to bardzo proste. Zamiast wysyłać informacje do MySQLa wystarczyło by wykorzystać zmienną $_POST aby później wyświetlić jej posortowana zawartość np w postaci rameczki. W rameczce dodać przycisk submit, który w/w wartości zapisał w bazie danych i po problemie. A sama chujnia nie jest w zaden sposób chujowa, chociaż gdyby ten portal należał do mnie, to na pewno zastosowałbym w nim powyższe rozwiązanie.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. … no ja też w sumie uważam, że tam trza było wykorzystać zmienną oraz pierdolnąć rameczkę.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Tępych kretynów nie brakuje. Jak widać, jesteś jednym z nich.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Haha i co jeszcze, może jajka wylizać powinni przy okazji?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Poruszyłeś temat idioto-odporności systemów. WYobrażasz sobie jakie by to było wkurwiające gdyby po każdym kliknięciu system pytał „Czy na pewno chcesz te chujowe różowe buty w rozmiarze 43 [Tak | Nie]” Może jesteś matołem i nie umiesz przeczytać co zamówiłeś, albo mama za ciebie zapłaciła i miałeś w dupie i nie sprawdziłeś. Żal i patatajnia, nie umieć szanować pieniędzy w necie…

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Idź na odwyk, a módl się do Boga o silną wolę. Wiesz, innym się udało i Tobie też się uda. Uwierz w to, wiara czyni cuda.

    0

    0
    Odpowiedz

Straciłem 10 lat życia, pięknych lat…

Cześć, moje życie to pasmo porażek, moja rodzina jest dysfunkcyjna, bardzo dysfunkcyjna, wieczne krzyki, zaczepki, negatywy, przemoc, wiecznie jest tu źle, już będąc dzieckiem źle się czułem wracając do domu lecz jeszcze nie wiedziałem dlaczego. W życiu się to odbiło na początku tak że nikt mnie nie lubił, najpierw mnie izolowali rodzice dużo w domu, jak wyszedłem w wieku 6 lat można by powiedzieć po raz pierwszy na dwór to jak dzikus, ogromne braki społeczne. Ale zaraz? Czy zdajecie sobie sprawę co oznacza nie mieć kolegów w najważniejszej fazie rozwoju społecznego? To się nazywa TRAUMA… przeżyłem jako dziecko wieloletnią traumę i wiecie co mówili rodzice? Że taki się urodziłem…

Pierwszych kolegów poznałem jak miałem 13-naście lat, to było ciężkie patologiczne towarzystwo, zaczęła się trawka, alkohol, marihuana, papierosy w późniejszym czasie amfetamina i ładowanie w siebie już wszystkiego (…)

Dziś mam 24 lata, tak, właśnie rok temu się obudziłem… jestem czysty, czysty jak łza, rzuciłem nawet papierosy… Nawet nie umiem opisać, jak to boli, jak to bardzo boli kiedy człowiek widzi ile stracił, jak to boli kiedy się zaczyna widzieć swoją rodzinę, własne piętno wynikające z przeżyć w dzieciństwie na które nie mogłem mieć wpływu 🙁 Zajebiście to smutne jest… ; ( Wiecie ile jest takich rzeczy które się traci? WSZYSTKO… ; (

136
75
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Straciłem 10 lat życia, pięknych lat…"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Spokojnie. Jesteś młody – dasz radę jeszcze wszystko naprawić. Wyobraź sobie, że też się niedawno obudziłam i uświadomiłam, że niszczę swoje życie. Tylko, że mnie nie można usprawiedliwić, bo robię to na własne życzenie. Moim zdaniem Ty już wygrałeś walkę i najgorsze za Tobą. Teraz może być już tylko lepiej, tylko walcz i uwierz w siebie. Czas to pojęcie względne, jeszcze zdążysz go nadrobić. Tylko się nie poddawaj. Trzymam kciuki 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  3. To jest chujnia. Współczuje kolego. Dopóki żyjesz i trzeźwo na świat patrzysz niczego nie straciłeś i wszystko przed Tobą.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Jestem z tobą mam tak całe życie jesteśmy męczennikami jak byłem w przedszkolu to już mnie bili miałem tak do 19 lat słabą psychikę zniszczyli mnie jak Mike Tysona ale teraz gdy trenuje na siłowni i boks mam siłę nie na widzę ludzi nie mam uczuć ja nie wiem co to miłość chcę czuć bul i zadawać bul ludziom tak jak oni mi kiedyś wzoruje się na Mike Tysonie bo jesteśmy z charakteru do siebie podobni.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      0

      0
      Odpowiedz
  5. jestem podobny do was oprócz 2. komentującego. najbardziej podobny do 1. bo z 3. różnie się tym że nie boksuję ale reszta się zgadza. Ludzie to najgorszy gatunek zwierząt na świecie. Powinien zostać zastąpiony lepszym

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Chciało by się powiedzieć, nie patrz w tył, idź dalej. Ale, niestety, wielkie traumy z dzieciństwa dobrze jest odrobic pod okiem dobrego psychologa. Jak u Ciebie z kasą? Za sesje trzeba płacić, ale warto. Można tak sie rozliczyc z przeszłością, żeby już nie bolało.
    Brawo za rzucenie używek! Jesteś silny. Szacun

    1

    3
    Odpowiedz
  7. A znasz taką piosenkę ” ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy?”

    0

    0
    Odpowiedz
  8. „trawka, marihuana…” nie uważasz że to jest to samo?

    4

    0
    Odpowiedz
  9. Do 3: Tylko uważaj, żeby ta nienawiść nie skierowała się przeciwko osobom, które nie są niczemu winne. Jeśli wymierzać sprawiedliwość, to tylko na winowajcach. Inaczej sprawisz ból osobom takim jak Ty. Pomyśl, że kiedyś sam byłeś na ich miejscu. Mam podobnie – wziąłem się za siłownię, bo sobie nie radziłem z życiem. Spasuj trochę albo weź się za oprawców. Trzymaj się, gościu!

    2

    0
    Odpowiedz
  10. stary, opisales moje zycie

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Znam Twój ból… najgorsze jest to, że nie mamy wpływu na to, co ładują w nas nasi rodzice, rodzina, jak nas wychowują, w jakich warunkach dorastamy. Oni właściwie też nie do końca mają o tym pojęcie, a tak naprawdę jesteśmy pustymi foremkami, w które oni wszystko wkładają. To jest najchujowsze, że wbrew własnej woli stajemy się ludźmi, jakimi jesteśmy.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Powodzenia. Niech następne lata wynagrodzą Ci przeszłość

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Czym Ty się człowieku przejmujesz? Poimprezowałeś sobie 10 lat, było zajebiście, teraz zaczynasz od nowa i gitara:-) Znajdź sobie panienkę, robotę, zapisz się na siłkę i będzie naprawdę zajebiście. A co do tego, że dopiero w wieku 6 lat gdzieś tam wyszedłeś, że w wieku 13 poznałeś kumpli – bardzo kurwa dobrze! Twoi rodzice Cię chronili i zrobili to doskonale. Mnie wychowywała ulica, od najmłodszego, jeszcze „r” nie potrafiłem wymawiać a już się błąkałem po osiedlu nie wiadomo gdzie nie wiadomo z kim. Większość takich dzieci z bloków to patologia, mali socjopaci, jak byłem mały to np. widziałem chłopczyka, który zmiażdżył małego kotka pustakiem… Lepiej być chronionym w domu przez rodzinę niż mieć takie „umiejętności społeczne” z bloków… pomijam fakt, że już w wieku przedszkolnym starsi koledzy dawali mi papierosy i uczyli się zaciągać. Trawka, srawka, każdy to przechodzi w wieku dojrzewania. Zmarnowałeś życie? Pobawiłeś się będąc dzieciakiem i się teraz ogarnąłeś – najwyższy czas. Ja też się ogarnąłem, jestem porządnym człowiekiem, tylko mój dół nie wynikał z chęci zaimponowania komuś tylko właśnie z tego, czego brak Ty nazywasz „traumą”… kurwa, ile bym dał żeby mieć taką traumę, zamiast 1000 innych…

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Nieźle jesteś przeżarty jeśli w wieku 24 lat tylko na takie wypociny Cię stać.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. ad 3 do ad 4 to zacznij boksować i obaczysz ile ci da to frajdy gdy zniszczysz swojego oprawce wroga i rzucisz go na kolana ja teraz zrozumiałem że nie dręczą mnie już demony przeszłości lecz sam diabeł we własnej postaci.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Ad3 do ad9 JA wiem ja już nie potrafie być inny jak mnie ktoś wkurwi budzi się we mnie ta bestia i wale ciosami jak zawodowy bokser tak już mam zniszczoną psychikę boję się ludzkich odczuć odruchów ty też się trzymaj.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Do 13, co kurwa? mając 5 lat jarałeś fajki?.To gdzie ty się chowałeś?.Nawet na pradze w Warszawie zaczynają później.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Też miałem zjebaną rodzinę jak Ty, chociaż tyle dobrze że nie brałem prochów. Dodatkowo nie mam jak sobie zrewanżować tych braków społecznych z dzieciństwa bliskością fajnych dziewczyn bo mam zjebany ryj ;d Ale już zaczynam zbierać na operację i ćwiczyć na kaloryfer i może coś z tego będzie. A co do tych twoich prochów to potwierdzasz teorię że uzależnienia biorą się z sytuacji społecznej w dzieciństwie, dobrze że to zrozumiałeś i przestałeś brać. Trzymaj się i nie oceniaj się przez pryzmat przeszłości na którą nie miałeś wpływu. Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Spójrz na to z innej strony. Teraz już wiesz, ile możesz zyskać, ile być może uda Ci się nie stracić w przyszłości. Powodzenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. jak wyszedles z tego to nie masz juz chujni, więc co dupę zawracasz

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Masz racje widzę po sobie ,pełna izolacja, teraz nawet nie potrafię odnaleść siebie w środowisku mam teraz 35 lat i jestem inny stanowczy ,wiele w życiu nacierpiałem,w wieku 18 lat poznałem ojca,matka żyła ze swoim fagasem zrobili 9 dzieci teraz jestem poza pseudo rodziną,wyprowadziłem się z kowar mieszkam w okolicy Opola wychowywał mnie dziadek do 93 roku kiedy zmarł,pużniej wojsko,i teraz mam dom żonę która mnie kocha ,z Kopańca i jest narrazie ,ok.poza jej dowodzeniem ale robi błędy tylko ją prostuje i podaje dobry tor rozómownia,w wieku 13 lat pracowałem na dachach to kolego nie narzekaj teraz mam volvo z 2010 roku sam na nię zarobiłem uczciwą pracą w Polsce

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Też tak mam … 15 lat zero kolegów,znajomych mimo że bardzo się staram.

    3

    0
    Odpowiedz
  23. Do czasu, aż sobie człowiek nie uzmysłowi co robi ze swoim życiem jest śmieciem. Masz jeszcze czas na życie, wszystko przed Tobą chłopie 3m się.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Chlopcze przestań pierdolić farmazony jesteś młody jak chuj jeszcze nie wiesz co to ból co w doktora się nie bawiłeś w przedsKolu to nadrobisz tetaz w wersjji pełnej gdzie tu chujnia

    0

    0
    Odpowiedz

Pasja

Jak w tym chorym kraju mieć cierpliwość i siłę do realizowania pasji… Jestem fanem starszych BMW – taki prawdziwym bez karku i fety w nosie. Posiadam pedantycznie utrzymane e34 z dużym v8 w manualu, na glebie i fajnym kole. Ot oldskulowy german. Wersja rzadka sama w sobie, do tego od tunera, którego już nie ma. Rarytas. Człowiek lata chucha, dmucha, poleruje, czyści… Najpierw wgniot parkingowy i oczywiście sprawcy brak. Żadnej kartki, bo po co… Później rysa na drzwiach. Wszystko usunięte, wypolerowane, wgnioty powyciągane. MALINA. Dziś wychodzę schować tylko coś do bagażnika i co? RYSA kluczem na klapie… NOSZ KURWA. Cały parking aut i akurat to jedno musiało komuś przeszkadzać? Czemu w tym kraju nie ma żadnego poszanowania dla trudu cudzej pracy i pasji. Taka mentalność potrafi zabić jakiekolwiek ambicje w kierunku swojego hobby. Chujnia i śrut. Pozdrawiam Syndykat 🙂

103
57
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Pasja"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Łączę się w bólu. Mi też jakiś patafian zarysował furę. Co prawda stare Polo ale też dbam o nie i się staram. Ktoś zahaczył na parkingu w centrum i spierdolił, też ani kartki ani nic. Bo się bał pewnie że zniżki pójdą się kochać. Taki kraj, co poradzisz…

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Aj te beemki maja coś w sobie. Ja marze o własnym e36 m3 lub e39 m5. Piękne auta, ale nie nadążyłbym lac do baku :-(.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Może cię trochę pocieszę – kilka dni temu przyszła sobie ciemna chmura, za chwilę zaczęło wiać i walnęło gradem wielkości jajek. Nie było szans schować auta. Teraz to moje wygłaskane autko wygląda nieciekawie…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Mam tak samo – e46 3 literki coupe zrobiona częściowo na M3 – zawsze czysciutka i zadbana – co jakis czas ktos mnie obetrze czy przypierdoli drzwiami obok – jakbym widział to bym kopów nasadził za to wyjebanie ludzi na cudzą własność.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Ja z kolei posiadam Mercedesa W140. Długa wersja, zaglebiony na pięknej feldze 18″. Samochód wygląda jakby z fabryki wyjechał. Wiem co czujesz, mam tak samo jak jakiś bydlak nie patrzy jak otwiera drzwi i wali tymi drzwiami w moje i znowu malowanie. Jak kiedyś takiego przyłapię to mu kurwa wszystkie drzwi powyrywam. Łączę się w bólu.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Upierdolić ręce takim idiotom, którzy z czystej zawiści i głupoty rysują innym lakier na aucie!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Niestety, takie perełki tylko do kościoła i na spacer z dziewczyną. Do codziennej jazdy trzeba mieć lanosa.

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Bo nie masz naklejki „Alpine” na tylniej szybie!

    1

    0
    Odpowiedz
  10. typówka – zazdrość i zawiść zżera polaczków. pozdro.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. DO AUTORA:
    Autorze drogi! Masz może fotkę swojego auta?Mógłbyś wrzucić na jakiegoś imageshacka:)? Chętnie byśmy obejrzeli swoje cudo. Ja, co prawda, dzierżę Fabię ojca, ale detailing u mnie to norma. Jestem do takiego stopnia pedantem, że mnie doprowadza do szewskiej pasji nawet zamykanie drzwi za lakier..

    0

    1
    Odpowiedz
  12. polaczki nie mają szacunku dla siebie, więc nie mają też dla innych i ich ciężkiej pracy.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. zazdroszczą i tyle

    0

    1
    Odpowiedz
  14. podłość ludzka nie zna granic – zazdrość zżera i to nie o to auto ale o tą pasję, którą ma już tak niewielu, Pozdro dla wszytkich zachujanych pasjonatów

    0

    0
    Odpowiedz

Męczący stres

Moja chujnia jest taka, że jakiś strasznie zestresowany jestem i nie potrafię tego jakoś przerwać, pomimo, że zdaję sobie sprawę że mój stres jest bezsensowny! Jestem zdrowy (nie licząc jakichś małych dolegliwości co każdy coś tam ma), moi bliscy są zdrowi, mam żonę i dziecko, mam mieszkanie (co prawda na kredyt i w bloku no ale jest), mam niezłą pracę, samochód, mam znajomych, zainteresowania. Kurwa niby wszystko okej. A ja się ciągle stresuję jakimiś bzdurnymi rzeczami, jakieś małe sprawy w mojej psychice urastają do jakichś kurwa monstrualnych rozmiarów, piszę w głowie jakieś niepotrzebne negatywne scenariusze. Jak o tym myślę, to wiem że to jest popierdolone, ale nie potrafię się wyzbyć tego uczucia ciągłego zagrożenia, wewnętrznego niepokoju! Zauważyłem że zacząłem od czasu do czasu popijać browary ot tak sobie ze 3 w chacie, żeby się trochę wyluzować, bo potem się czuję troszkę lepiej… Co mam iść do psychiatry? Nafaszeruje mnie jakimiś piksami i tyle będzie. Już wolę te 2-3 piwa niż chemię psychotropową. Kurwa, co jest ze mną nie tak? Ma ktoś tak jeszcze? Chujnia i śrut.

83
63
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Męczący stres"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Psycholog może załatwić problem rozmową, nie lekami. Poza tym alkohol jest lepszy? Nie mówię że trzy piwa to patologia, ale zawsze to jakiś przymus żeby wypić, bo tak jest lepiej.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Trzy browary dla rozluźnienia? Człowieku! Ty zaraz staniesz się alkoholikiem i nawet tego nie zauważysz. Zapisz się do psychiatry, to na pewno Ci coś da, a nie bezsensowne picie, które Cię do kurwy nędzy zgubi, zresztą nie tylko Ciebie ale i Twoją rodzinę. Pamiętaj że alkoholizmu już się nie da cofnąć. Może Cię zbyt straszę, ale kurwa mać, przez ten jebany alkohol, przez te jebane 2/3 piwka dla 'rozluźnienia’ mój kolega stał się alkoholikiem i spierdolił sobie całe życie. Nie może teraz przestać pić, ogarnij się i zacznij rozmawiać z kimś o tym. Od czego masz żonę??

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Mam to samo. Przejebane natretne mysli.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Polska patologia musi żłopać piwsko.

    0

    2
    Odpowiedz
  6. Doskonale cie rozumiem, z tym że ja mam 16 lat. Cały czas martwie się na zapas. W tym wieku martwię się czy dobrze wychowam swoje dzieci, o ile jakaś panna mnie kiedykolwiek zechce. cały czas widze najgorsze scenariusze, takie że gdy będę miał auto, to na pewno ktoś je rozpierdoli porysuje. Albo że jakaś ruska mafia mnie złapie i sprzeda moje organy, no masakra po prostu! Czy ja jestem pojebany? Czy to normalne w tym wieku? Żesz kurwa ja pierdolę.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. to się wrażliwość nazywa.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dużo ludzi tak ma w tym ja może nawet bardziej niż ty to sie nazywa psychastenia do tego tzw. obłęd wątpienia poczytaj se o tym

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Największym twoim problemem jest to, że uważasz, że masz niezłą pracę. Gdyby byla niezła to mieszkanie byś miał kupione za gotówkę. To jest problem większości ludzi, że tak zaniżają wymagania co do jakości życia.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Piwo podniesie tętno – skutek jeszcze większy niepokój i przemęczenie. Bieganie obniży tętno – analogicznie

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A tam pierdolicie, ja od kilku lat piję codziennie i nie jestem alkoholikiem 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  12. ogarnij czy to nie nerwica. nie pij bo pogorszysz sprawę. a psychiatra może cię skierować na psychoterapię, niekoniecznie zaraz leki. lepiej idź do lekarza, bo zasrasz sprawę.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. polecam Ci arktyczny korzeń. kosztuje około 20 zł, do kupienia w sklepach zielarskich. naprawdę działa!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Tak ja też tak mam. Szczególnie kiedy budzę się rano i denerwują mnie myśli o ludziach którzy mnie kiedyś skrzywdzili dość mocno. Przypomina mi się jeszcze jak wracam ze szkoły.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. No ja tak mam ,jeszcze na dodatek stany lekowe i teraz boje się wyjść z domu, jechać autem.Zaczynało sie podobnie jak u Ciebie .WALCZ Z TYM!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. też mam skłonności do zamartwiania się… i tak jak Ty chętnie leczę to alkoholem. Jednak po tym co ostatnio odpierdoliłem po pijaku stwierdziłem, że niszczy to moje życie. Zatem odradzam Ci te 3 piwka dla rozluznienia bo szybko zacznie to być mało.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Kurde, szczerze współczuję, bo mam tak samo, a wiem, że to na prawdę wykańcza

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Także tak mam do tego dochodzi ciągłe czytanie literatury NLP, i różnego rodzaju książki mistyków stotowanie różnych technik (dziesiątki juz było) które maja za zadanie uwolnić, lęki, stres itp. Melisa czy inne tego typu rzeczy nawet sennosci nie powoduja a pije 3 razy dziennie.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. pustka w życiu kolego.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Podobnie jak wy często nachodzi mnie egzystencjalna rozpacz.Dotyczy to takich rzeczy, jak moja przyszłość i świat, w którym żyję.Może się wam to podobać lub nie, ale nawet bardziej o siebie boje się o ten świat, kraj itd.Nie mogę zrozumieć,że zamiast zajmować się realnymi problemami rząd
    chce wprowadzić jakieś preudo-małżeństwa jednopłciowe i tym podobne.Nie mogę zrozumieć tego wyścigu szczurów, który jakoś paradoksalnie łączy się erozją wszelkich zasad.Często nie mogę zrozumieć ludzi właśnie przez to.Będę tyrał do 67 i jaką nagrodę dostanę?Po co płacimy podatki na tych polityków, którzy zamiast pomagać dobijają nas. Niech choć jeden raz popracują za 1,5 tys. to może staną się ludżmi. Nie mogę już oglądać tej telewizji(specjalnie przez małą literę),gdzie będą mówią o nowych igrzyskach w 2015.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ja też się często pierdołami przejmuje snuje jakieś scenariusze a jak się okazuje potew wszystko wychodzi ok.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @9 – tak bo przecież na zachodzie kupują apartamenty i domki za gotówkę… Ogarnij się chłopie, na całym świecie ludzie lecą na kredytach. Za gotówkę to możesz sobie kupić w PL mieszkanie na prowincji jak potyrasz z 5 lat w UK. Ale jak w Londynie średniej klasy apartament kosztuje 150k funtów to kogo na to stać człowieku?! I mówimy tu o średnim standardzie. Zresztą masz neta, sprawdź sobie ceny.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @22 Czytaj ze zrozumieniem. 9 nie napisał, że w innych krajach nie biorą kredytów tylko, że większość ludzi tyra za grosze jak niewolnicy i jeszcze się im wydaje, że takswietnie im się powodzi. Jak się ma dobra pracę to zapewniam cię, że w 5 lat można odłożyć £150 tys. żyjąc na wysokim poziomie ale najpierw trzeba sobie uświadomić, kiedy zaczyna się wyzysk, a kiedy zarabianie dla siebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Oj kolego z pod @23 a jaki % brytoli ma aż tak dobrą pracę? 5-10%? Proszę Cię. W 5 lat żyjąc na wysokim poziomie można SPOKOJNIE odłożyć 150k ? To trzeba by odkładać 2500 funtów MIESIĘCZNIE. Czyli około 625 funciaków tygodniowo. Sorry ale większość brytyjczyków to tyle zarabia a nie odkłada. Wielu nawet tyle nie zarabia. Więc skończ pitolić bzdury.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. spoko mam to samo ciesz sie ze nie myslisz o tym co ja bo ze stresu bys nie mogl zasnac ostatnio 2 godz sie meczylem

    1

    0
    Odpowiedz

Miała żonatego kochanka

Cześć chujowicze i chujowiczki.
Poznałem taką jedną, niby się wszystko układa, ale jedna rzecz mnie gnębi. Otóż niewiasta owa przede mną miała żonatego kochanka, miała z nim związek czy tam romans. No i jaby się nad tym zastanowić to, albo tak się w nim zakochała, że mimo wszystko weszła w ten układ, a wtedy ja mogę uważać się za zapchajdziurę – i jak koleś się odezwie to pewnie pójde w odstawkę. Albo lubi ten sport i jej nie przeszkadza co z kim i jak i wszystko traktuje nadzwyczaj lekko, a jak wszystko to i mnie też – bo przecież nikim wyjątkowym nie jestem.
Jedno i drugie nie jest dla mnie szczególnie atrakcyjną opcją, na której można coś budować, a reczej przesłanką, że to wszystko razem z nią jest wielkiego chuja warte
Zresztą kto wie czy nie jestem tylko przejciówką – takim kimś, kto jest dobry na chwilę pocieszenia po tamtym, a potem może sobie iść bo juz nie jest potrzebny, bo tamtem wróci, bo nowy się pojawi (podobny choicażby z wyglądu do tego kolesia) bo się znudzę – a chuj wie co jej po głowie chodzi – prawy się nie dowiem, a że mam pizde zauroczenia na oczach to pewnych rzeczy mogę nie dostrzegać
Potrzebuję zatem porady – jak jeszcze nie jest za późno – ciagnąć to czy sobie dać spokój, pewnie ja sam muszę to wiedzieć – ale tez i radą kogoś mądrzejszego nie pogardzę.
Straszna chujnia a tym świecie – poznajesz wydawałoby się dobrą miłą dziewczynę – a tu niespodzianka – czy w ogóle na tym swiecie są jeszcze takie którym można zaufać i o które warto się starać?

50
62
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Miała żonatego kochanka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Powiem Ci wprost, i to nie będzie pocieszające. One się nie zmieniają. Każda ma wady mniejsze lub większe, lecz gdy pali papierosy, 'czasem’ weźmie marihuanę lub hasz to wiedz, że ona się nie zmieni. Poznajesz laskę, wydaje Ci się atrakcyjna ale szybko idzie z Tobą do łóżka to nie licz, że seks traktuje odpowiedzialnie. Powiedz sobie, ile razy byłeś zakochany, a mimo to nie byłeś z nią, i dlaczego? Czy ona była nieświadoma tego, że dawała się dosiadać człowiekowi, na którego czekała w domu nic nie świadoma kobieta i być może dzieci? Czy nie zdawała sobie sprawy, że gdyby ją naprawdę kochał to zostawił by żonę? Czy mogła nie przypuszczać, że niszczy życie innej kobiecie gdy pozwalała się penetrować w różnych pozycjach jej mężowi? Moja rada, jebać dziwki. Zabezpieczaj się, posuwaj ile wlezie ale nigdy, przenigdy nie traktuj jej jak pełno wartościowej partnerki. Poza tym tamten nie bez powodu wrócił do żony. Czy gdyby ta była wartościową kobietą, traktował by ją tylko jak byle darmowe jebadło a później porzucił jak brudną szmatę w koszt na śmieci? Szanuj tych co szanują Ciebie i siebie, sam w życiu tego się trzymam.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Życie nie jest czarno-białe i różne rzeczy się zdarzają.ALE… jest za krótkie,by ładować sie w byle co.
    1.Zadaj sobie pytanie – lubię otwarte związki i niewiele mnie rusza ; a może chcę poważnej relacji WE DWOJE bez osoby/osób trzecich.
    2.Jak zdasz sobie sprawę z odpowiedzi na w/w pytanie podejmij decyzję. Jest wiele fajnych kobiet lub ta jedna ale to Ty wybierzesz.
    3.Nie męcz się,daj sobie dzień,dwa na przemyślenie i zdecyduj.Szkoda życia na badziewne dylematy.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Potrzebny mały odpoczynek od tego wszystkiego,z czasem wszystko zrozumiesz i się okaże o co chodzi,byle odpowiednim tempem. 3-się

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Kolego na to Ci nikt nie jest w stanie nic poradzić. Tylko czas może to pokazać. A wtedy, staniesz przed faktami dokonanymi (dobrymi lub złymi). Takie życie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. a kto to skończył ona on czy ta zdradzana żona
    tak czy siak raz już granica została przez nią przekroczona

    0

    0
    Odpowiedz
  7. moim zdaniem chłopie dramatyzujesz. to z kim była kiedys nie jest ważne każda osoba może sie zmienić ma prawo popełniać błędy jesteśmy tylko ludźmi. nie skreślaj jej za to z kim kiedyś była

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Odpuść sobie póki czas, taka nigdy nie jest dobrym materiałem nawet na dziewczynę, nie mówiąc już o żonie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Daj sobie spokój chyba, że nie masz innych rzeczy na głowie jak ciągnące się za tobą myśli o jej przeszłości, które mogą wracać nawet po latach, które bedą drażniły twą wyobraźnię. Jak nie musisz(nie masz dziecka,rozwodu czy podobnych przeżyć na koncie) to się w to nie pakuj i odetnij,rozstań bez żalu. Na koniec wyobraź sobie jak wkładasz.. i jak wtedy nagle pomyślisz że przed Tobą spuścił się w nią fiut po przejściach. Nawet nie wiadomo czy nie jest czymś zarażona blee.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. @zapomniałeś podkreślić, że takie jest tylko i wyłącznie TWOJE zdanie, które zbudowałeś na podstawie własnych SUBIEKTYWNYCH doświadczeń. Nie znasz kobiety autora, ba, nie znasz nawet znikomego procenta kobiet, żeby się wypowiadać o ich całym ogóle. Ponadto stosujesz podwójną moralność – facetowi można „posuwać ile wlezie”, ale kobieta to najlepiej, żeby była wzorem cnót wszelakich. Życia, niestety, nie można traktować zero-jedynkowo, a autor sam musi zdecydować, co dalej z jego związkiem. Pozdro

    0

    1
    Odpowiedz
  11. a to niewiesz że baby to są takie chuje bez jaj?? 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Daj spokój. Przecież to nie ona niszczyła związek tamtego tylko on to robił zdradzając żonę. Inna sprawa to to, że ci o wszystkim opowiedziała. Jakby nie myslała o tamtym to by to miala w dupie i nic by nie opowiadała ale mogę się mylić, może być poprostu głupia jak większość kobiet i paplać bez zastanowienia co jej na język przyjdzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. @7 zgadzam się. nie można powiedzieć, że kobiety sie nie zmieniają. jedne się zmieniają, inne nie. może załuje tego, może wie ze to była najgorsza z opcji jaką mogła wybrać. ale fakt faktem,że jeżeli ci to bardzo przeszkadza to nie ma sensu- z czasem zaczniesz jej robić wyrzuty i wszystko będzie sie sprowadzało do żonatego kochanka.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Związałeś sie z kurwa. Zostaw ja

    0

    0
    Odpowiedz
  15. ona bardzo źle zrobiła że miała romans z żonatym. i widać że Ci to przeszkadza. ale dlaczego zakładasz że chce do niego wrócić? czy w ogóle masz,problem z byłymi partnerami? przecież każdy kogoś miał(prawie)

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Była z jakimś typem ale już z nim nie jest. Może będzie ona Cie zdradzała amo że ty ją. A może bedziecie fajna parą. Niestety na Twoje pytanie odpowiadaja w wiekszości jacyś frustraci. Pogadaj z tą laską na poważnie o tym co czujesz i jak ona widzi waszą przyszłość. Związki, które miała przed Tobą nie maja znaczenia jeśli teraz jest z Tobą i jest Ci wierna. A te gadki że z żonatym to olej. Mało to facetów ma babki na boku. Kazdy popełnia błędy niezleżnie od płci.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ja zauroczyłem się w jednej z takich pizd. Zostaw ją, albo bądź czujny i nie angażuj się pierwszy. Jeżeli jesteś porządny a ona wyczuje, że nie zrobisz jej w chuja – od razu jesteś na straconej pozycji. Zafunduj jej trochę niepewności i stresu. Spróbuj ją traktować jak jedną z koleżanek, nic za szybko, bez zbędnego skakania itd. Jeśli zauważysz, że jej na Tobie zależy, wtedy możesz zacząć coś działać dalej. Nie daj zrobić się w chuja. Takie pizdy lubią się pastwić nad porządnymi typami.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Mysle, ze na pewno as,dobrze sie tylko rozejrzyj.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. nikt Ci nie powie co zrobić bo nikt nie jest na Twoim miejscu.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jesteś słaby psychicznie. Co się przejmujesz chłopaku, posuwaj póki daje. Oczywiście musisz się liczyć z tym że jak się całujecie to pare godzin wcześniej mogła brać do buzi innemu bez zabezpieczenia. Dlatego najlepiej bierz ją od tyłu na brutala, bez pocałunków itp. Kto wie może jej się spodoba i nie pójdziesz w odstawkę, ale na bycie jedynym przy jej haraktrze nie masz co liczyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Sprawa jest skomplikowana i ciężko doradzać bo za mało wiemy ale z moich doświadczeń wynika że laska która jest pozbawiona zasad moralnych, sypianie z żonatym dla wielu jest nie do przyjęcia, to nie jest najlepsza lokata uczuć , tym bardziej jeśli Ty jesteś tak zwanym dobrym chłopcem … Tak że nie szalej za bardzo tylko na spokojnie , z czasem zobaczysz czy jest sens czy nie.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Poczytaj uważnie co ci napisze a potem zrób co chcesz. Moim zdaniem jesteś zapchajdziurą, no i ja nie widzę problemu! Masz dwa wyjścia w których wyjdziesz na + i dwa wyjścia w których wyjdziesz na – czyli razem 4 opcje. Teraz po kolei:
    1. Nastawiasz się na dupcing ruchasz jak coś nie wypala to zwijasz żagle i huj.
    2. Zawijasz się od razu i finał nikt nie cierpi tylko że nie ruchasz a to troche lipa.
    3. Ruchasz angażujesz się okazuje się że chujnia i piszesz kolejny temat.
    4. Nie ruchasz, angażujesz się, chujnia wychodzi, w trakcie robisz z siebie męską kumpele z jajami, następnie zalewasz portal Chujnia.pl Tematami typu, „kobiety so złe” „wypolony Łemocjonalnie” itd itp. Ja osobiście polecam opcje nr 1 ewentualnie nr 2. No ale w dwójce to szkoda tego ruchania no bo jak nie wypali to zawsze będzie o czym kumplom powiedzieć przy browarze, a nawet teraz co będziesz w domu sam siedział? Idź na dupcing !

    0

    0
    Odpowiedz
  23. @22 Kurde, krótko i pięknie napisane!

    0

    0
    Odpowiedz

Zawsze pod górkę

Chujnia na całego z moim życiem, wyborami życiowymi itd… Wszystko zaczęło się od kiedy zdałem maturę. Było to 10 lat temu. Znalazłem szybko pracę. Zacząłem zarabiać i zbierać na moje marzenie. Mianowicie, chciałem na podwórku postawić warsztat samochodowy. Lubię samochody, mam swoje mitsubishi eclipse gsx… Kiedy miałem już pewną kwotę, powiedziałem rodzicom o moich planach. Oczywiście kurwa zaraz podniósł się lament. Że jeżeli chcę warsztat samochodowy zrobić to muszę studia na politechnice skończyć i takie tam inne pierdoły. I że oni nie dają pozwolenia na stawianie na podwórku takich rzeczy. W sumie nic nie mogłem zrobić, bo działka nie jest na mnie przepisana… Ok. pracowałem dalej u mechanika. Nabywałem doświadczenia. A pieniądze topiłem w moje eclipse. Na studia nie poszedłem, bo po prostu nie miałem, chęci, czasu i daleko. Miałem dobrą pracę. Teraz od prawie roku jestem bezrobotny. Rodzice się drą na mnie, że gdybym miał własny warsztat to byś nie szukał pracy, a tak to! WTF!? Przecież mówiłem im kilka lat temu, że chciałem zakładać działalność, że miałem na to pieniądze a oni się nie zgodzili! Na to usłyszałem odpowiedź – Bo było iść na studia! A tak to teraz masz jak masz… Co mają studia do tego? Fakt, Politechnika Warszawska to nie byle jaka uczelnia? Ale mógłbym mieć warsztat a przy okazji się uczyć. Miałbym lepiej rozplanowany czas. Kiedy pracowałem u mechanika to nie narzekałem na pracę, brałem dodatkowe nadgodziny w weekendy, bo lubiłem tę pracę i chciałem jak najwięcej zarobić, żeby otworzyć własny biznes.

74
60
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Zawsze pod górkę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Weź kredyt w UP, od starych zgarnij, dorób sobie gdzieś w innej pracy i zacznij działać na swoim skoro masz super kwalifikacje. Jebać studia, miałeś rację, że nie poszedłeś. Masz klasycznych starych, standardowa procedura. Jak będziesz walczyć o swoje mega mocno, postawisz wszystko na 100%, oni pomogą. Powodzenia stary. Sam prowadzę mały biznes. Wypas sprawa, gdyby nie jebane koszty 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Rodzice często przelewają swoje toksyczne ambicje na dzieci, lub powtarzają schematy typu szkoła studia ślub kościelny wnuki. Niestety w życiu nie wszystko da się zrobić podręcznikowo. Też jestem mechanikiem, ale najpierw poszedłem do technikum, bo liceum kategorycznie mi nie pasowało i walczyłem z rodzicami miesiąc żeby dali podpis do podania w innej szkole. Niestety technikum to była lipa, mechaniczne ale od kurwa np projektowania mostów itd. Chciałem pójść do zawodówki, zwłaszcza że była jeszcze możliwość, no i słabo mi szło z matmy. Rodzice kurwa nie. I nie! Ujebałem rok. Szczerze mówiąc nawet nie uczyłem się na komisa, chciałem nie zdać i pójść do zawodówki. Gdy matka się dowiedziała, powiedziała że się zabije bo nie zdałem. Mądra? A jak było w zawodówce? Najlepsze oceny w kl, oceny minimalne to 3 tylko z matmy 1 ale poprawiłem. I wiesz co? Zrobiłem jak chciałem, i jestem zadowolony. Gdybym słuchał rodziców, miałbym teraz o ile bym zdał technika od mechaniki żadnej, i maturę albo i nie. Czyli wielkie gówno, parę razy w życiu za manipulacją matki przepuściłem kilka okazji, do tej pory żałuję, np na 18tkę mogłem mieć od chrzestnej samochód, niedrogi do ok 10tyś ale zawsze, to matka nie bo 'my sobie nie życzymy takich prezentów, Ty nie masz prawa jazdy no i po samochód trzeba jechać ponad dwieście kilometrów.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. uciekaj stamtąd jak najdalej.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dokładnie, bierz jakieś dofinansowanie. Zainwestuj w sprzęt. Mechaników dobrych mało bo wszyscy spierdolili stąd z tego złodziejskiego kraju!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie pocieszę Cię bo sam mam chujowy nastrój, ale twoi rodzice najpierw zrobili głupstwo, ale teraz strzelają megafocha. CO to ma kurna być, czy każdy musi iść na studia, zresztą żeby mieć warsztat nie trzeba kończyć politechniki. Istne pojebanie. Ja skończyłem studia i to dobre i co z tego nie lubię swojego zawodu i często myślę o zmianie zajęcia.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Proponuje przeczytanie komentarza nr 44 Panu Komentatorowi spod nr 43. Przyznaje Panu o tyle racje, iz zdaje sobie sprawe, ze zwiazki, rodziny opisywane przez Pana rzeczywiscie – ale dosc rzadko – naprawde istnieja. Obawiam sie jednak, ze nie dotyczy to absolutnie milionow malzenstw, zwiazkow nieformalnych czy nawet rodzin. Takich niemal wzorowych wspolnot oceniam co najwyzej na 5 % doroslej populacji. A wiec niewiele. Dzisiejsze czasy maja spory wplyw, czesto jakze negatywny ma kobiety i mezczyzn. Ludzi stabilnych psychicznie, o ugruntowanej osobowosci, prawdziwie odpowiedzialnych, ktorzy moga o sobie powiedziec, ze wytrwaja ze soba 20, 30, 40 lat – zyjac li tylko dla pracy, obowiazkow, niezaleznie od tego, jakim ogromnym obciazeniem, ba, ciezarem,ktorego nawet jakis tam Herkules nie udzwignie, moze to byc dla przecietnej kobiety, mezczyzny. A przeciez ludzie sie zmieniaja w miare uplywu lat. I niewazne, ze byli kiedys udana pod wieloma wzgledami para. Temat to ogromny. Pozostanmy moze przy tej jakze niewielkiej liczbie zwiazkow, malzenstw, rodzin wyjatkowych, bedacych wzorcem dla wszystkich innych, ktorzy moze napewno sie b. starali, aby i w ich stadle bylo tak pieknie, dobrze, swietnie w tych zasadniczych punktach. Jestem sceptykiem o lagodnej fatalistycznej postawie i takim to widzeniu swiata. Tematyke omawiana i komentowana na tej stronie internetowej znam zupelnie dobrze. Dlugie lata spedzilem w sadach roznych instancji jako lawnik, obserwator, kurator, bylem obecny przy spotkaniach, na ktorych decydowaly sie losy malzenstw i rodzin (mediacje); Sytuacje, ktorych przebieg byl czesto dramatyczny i jakze bolesny dla stron sporu. Kontakty z adwokatami, notariuszami, sedziami zajmujacymi sie takimi wlasnie sprawami od wielu lat sprawily, ze nie potrafie byc nadmiernie optymistyczny. Polecam Panu w zwiazku z powyzszym artykul Pani Ewy Wilk, opublikowany w tygodniku „Polityka”, a zamieszczony tutaj przez jednego z komentatorow. Sklania on niewatpliwie do glebokiej refleksji.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Po pierwsze – do warsztatu niepotrzebna politechnika, głupoty gadają. Po drugie – młody jesteś, nic straconego. Nie słuchaj rodziców.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Do Pana nr 2. Wiesz ja też na miejscu Twoich Starych nie wzięłabym samochodu od jakiejś cioci. Takie prezenty zobowiazują. Powiedz lepiej co sam zrobiłeś żeby cokolwiek dostać. Skończyć zawodówkę na samych piątkach to żaden wyczyn dla przeciętniaka, a ty nawet tych piątek nie miałeś. Autor ciężko i dobrze zapierdzielał na soje marzenia, aty tylko na staruszków marudzisz. Żalowy z ciebie facio!

    0

    1
    Odpowiedz
  10. @8 nie znasz mnie, choć myślisz że mnie znasz. Miałem tylko jedno 2 i 3, pozostałe 4 i 5 a z zawodowych 5. Że nie wziąłem samochodu żałuję że w wieku 18tu lat rodzice mieli nade mną taki wpływ, że nie potrafiłem się przeciwstawić, podobnie jak autor. Teraz nie mam 18tu lat i zaczynam wreszcie coś osiągać, dzięki WŁASNYM wyborom. Może i jestem wg anonimowej osoby żalowy, ale proponuję się odstresować, pojeździć jak ja dla przyjemności, nie z konieczności samochodem, spotkać się z dziewczyną, wyjść z kumplami wieczorem. Sam napewno robisz lepsze rzeczy i nie jesteś żałosny facio:)

    0

    0
    Odpowiedz
  11. (Autor postu) Dzieki za odpowiedzi. Gdybym mógł się wyrwać stąd to bym się wyrwał. Niestety nie mam za co. Co do kredytów z UP to lipa straszna! Mają kasę dla tych krów za biurkiem, a dla takich jak ja z ambicjami to: „przykro mi bardzo, ale w tym roku dotacje na pana ambicje się już skończyły a na kredyt żeby udzielić też nie mamy.” Teraz szukam pracy, zacznę od nowa zbierać i może coś wymyślę. (1 komentarz) – niestety, odkąd zdałem maturę sam muszę sobie zapewnić byt. Rodzice tylko na michę mnie wołają i tyle… wszystkie rachunki i inne opłaty sam muszę opłacać. Poprostu zrobili mnie w jajo troche i teraz odwracają kota ogonem. No nic. Jeszcze się całkowicie nie poddałem, ale chciałem o tym komuś napisać CZYM MOGĄ SIĘ SKOŃCZYĆ NIESPEŁNIONE AMBICJE RODZICÓW.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Do 9. Nie jestem żalowym faciem bo na swój samochód zarobiłam sama i ze znajomych też mam. Nie musisz takich smutów mi walic i pisać o własnych wyborach bo każdy przed takimi staje. ja uważam, że Twoi starzy musieli mieć jakiś powód, że nie przyjeli takiego prezentu, a ty nie powinieneś mieć do nich pretensji bo zpewne byłeś na ich utrzymaniu więc powinieneś liczyć się z ich zdaniem. Samochodem sobie jeżdzę gdzie chcę i kiedy chcę, więc nie truj już więcej.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. @11 tak właśnie gadają baby co je chłop nie zaspokaja, albo lepiej żaden chłop nie chce hihi.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. o by tak dalej… garb murowany…

    0

    0
    Odpowiedz