Ostatnio sporo jest o informatykach więc i ja się dorzuce do tej kategorii chujni. Otóż wykonują pracę informatyka, choć z wykształcenia nie jestem informatykiem. Tak się po prostu mi życie ułożyło. Nie będę się rozpisywał ale wiem że jestem całkiem dobry w tym co robię, zresztą sam szef mi nieraz mówił że jestem najlepszym pracownikiem jakiego miał, a firma ma już 15 lat. Chujnia polega na tym, że wkurwiają mnie informatycy tylko z wykształcenia. Puszą się i cwaniakują, że ja nie jestem prawdziwym informatykiem bo nie mam inżyniera przed nazwiskiem. Jak przychodzi rozmawiać o konkretach, o jakichś zagadnieniach informatycznych w 90% przypadków zaginam takich gości. Ale chuj z tym, nie mam papierka to wg nich nie jestem informatykiem i koniec kropka. Obecnie robię technika informatyka, bo na studia zaoczne mnie nie stać, nie dlatego że źle zarabiam, ale dlatego że mam w kurwe dużych wydatków miesięcznie, co jest historią na osobną chujnię. Po prostu wkurwiają mnie osoby, które uważają że sam papierek czyni z nich informatyka. Niestety poziom dzisiejszych uczelni jest tak żenujący, że nie uwierzylibyście jakich głąbów poznałem z tytułem mgr inż informatyki. Jak dla mnie liczy się wiedza i umiejętności, a papierek przecież można zawsze zrobić. Zresztą przyszłościowo jak ogranę pewne tematy sam zamieżam sobie zaocznie inżyniera zrobić. Podsumowując – jebać edukacyjnych snobów.
Jak ja mam ochotę zaklnąć…
2013-06-05 18:39Wychowany jestem tak (i nawet jestem z tego zadowolony), że słów niecenzuralnych nie używam. Nawet ich nie piszę. Kiedyś usłyszałem zdanie, że kląć to tak jakby szczać na groby swoich przodków. Uważam też, że mowa bez przekleństw jest dosyć ambitnym wyczynem. Ale po takim dniu jak dzisiaj coraz ciężej jest wytrzymać w tej „czystości” języka. Na uczelni problemy, u bukmachera przerżnąłem 3 stówki, kac moralny po niedawnej imprezie, ogólnie kiepskie samopoczucie. Nie chcę rzucić telefonem o ścianę, chcę odreagować w jakiś nieszkodliwy sposób. Przekleństwa cisną się na usta same. Wszyscy dookoła przeklinają, a ja wolę nie zaczynać bo potem może już popłynąć rynsztok bez umiaru. Dlatego jeśli mogę prosić o jakiś TREŚCIWY komentarz podsumowujący fatalny dzień, zawierający kilka mocnych słów. Może trochę mi ulży jak poczytam sobie co mówią inni na zakończenie dołującego dnia, z góry dziękuję.
Komentarze do "Jak ja mam ochotę zaklnąć…"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Krzyknij w poduszke :p
00 -
Odpowiedz
to jak wpisałeś ’ chujnia’ skoro nawet nie piszesz przekleństw?
00 -
Odpowiedz
dobrze, że hazard i odpały na imprezie (+ używki?) to sposób na uczczenie pamięci własnych przodków
10 -
Odpowiedz
to kurwa klnij 🙂
00 -
Odpowiedz
Przekleństwa są po to, żeby ich używać w odpowiednich momentach. Zbyt częste ich używanie jest tak samo niedobre, jak niestosowanie ich wcale. A porównanie ze szczaniem na groby przodków zupełnie nietrafione: Jak to, jebn… przepraszam, UDERZYŁEM się młotkiem w palec, zaklnąłem, to już naszcz…, nasikałem na groby przodków? A ty co w takich wypadkach krzyczysz???
00 -
Odpowiedz
@3 Masz łeb stary, ale no tego nie rozumie i np niewinne 'kurwa!’ to coś mega złego:P
00 -
Odpowiedz
weź kurwa nie przesadzaj
00 -
Odpowiedz
Pierdolić przekleństwa!
00 -
Odpowiedz
Ja miałem taką fazę do 6 klasy podstawówki, kiedy koleżanka tak mnie wkurwiła, że nazwałem ją debilką. Byłem strasznie zaskoczony, że użyłem tego słowa. Od tamtego czasu zacząłem przeklinać i wcale nie jest tak, że klnę jak szewc przy każdej okazji.
00 -
Odpowiedz
Mi pomaga bieganie. Świetna forma na odreagowanie. Polecam 😉
00 -
Odpowiedz
Kolego, bez ogródek. Jak mnie ten świat wkurwia i te pierdolone fatum ciążące nade mną jak srający gołąb w stadzie obszczymurów!
01 -
Odpowiedz
Ja klnę dla odreagowania gdy jadę samochodem.
00 -
Odpowiedz
alle o ssoo si kurwa chozzi? bo ni chuja nie rozumim…
00 -
Odpowiedz
Czasem przekleństwa się przydają. Mogę na przykład używać pięknych słów, aby opisać to, jak bardzo ktoś mnie irytuje czy denerwuje, ale czasem lepiej jest po prostu powiedzieć, że mnie wkur*** – zwięźle, prosto i bez zbędnego gadania.
00 -
Odpowiedz
Nie ma złych i dobrych słów. Słowa są wyrażaniem uczuć i myśli. Więc jeśli myślisz o jakiejś sytuacji 'o ja pierdolę’ ale mówisz o kurcze to nie oszukujesz samego siebie że nie czujesz tego co czujesz. Poza tym oszukujesz ludzi którzy myślą że czujesz coś innego niż ma to miejsce w rzeczywistości co czasami jest dobre ale w nadmierze jest poprostu nazywane byciem fałszywym. Dlatego np. w tekstach hip-hopowych padają często przekleństwa bo wyrażają najlepiej uczucia artysty i za swoją szczerość jest on nazywany prawdziwym bo wyraża swoje emocje, chociaż wie że za tą prawdziwość w top liście w radiu go nie puszczą przez swoją fałszywą poprawność polityczną. Pozdro dla prawdziwych.
00 -
Odpowiedz
worek treningowy polecam.
ale serio napisz jak będziesz miał jakąś poważną chujnię a nie problemy przedszkolne.00 -
Odpowiedz
Pierdolisz, jak nie piszesz przkleństw to jak niby na chujnie trafiłeś ?
00
Kundle w blokach
2013-06-05 18:39Mieszkam w dużym mieście w bloku, na porządnym – wydawałoby się – osiedlu – młode rodzinki z bachorami i takie tam. Nienawidzę właścicieli psów chowających swoje kundle w mieszkaniach w blokach – większość z nich to skurwysyny, które za nic mają poczucie estetyki, czy choćby zwykłą przyzwoitość. Dziś dla przykładu jeden z nich odlał się swoim kundlem na klatkę schodową i chuj – zero jakiegokolwiek poczucia, że powinien to sprzątnąć. Szczochy jeszcze nie zdążyły wyschnąć od południa, a ludzie łażą po klatce, wdeptują w to i roznoszą ten smród – bo niby co mają zrobić – wyręczyć tego skrajnego śmiecioburaka i za niego posprzątać? Całe schody już są tym ubrudzone. Skąd bierze się taka chołota? – przecież to ręce człowiekowi opadają, jak się widzi coś takiego.
Komentarze do "Kundle w blokach"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
co racja to racja sam mam sąsiada piętro niżej jego sierściuch zawsze zaszczaklatke co dzień tak jest i to akurat w porach kiedy sprzątaczka dawno zamiotła klatke. No tak mam ochote mu przypiwrdolić że aż nie wiem, jak można być takim skurwysynem żeby nie sprzątnąć po psie. Napstępnym razem jak on nie sprzątnie to ja sprzątne jego i tego pchlarza pzdr 😛
00 -
Odpowiedz
Nie umiesz mu nalać na drzwi?:D
00 -
Odpowiedz
Tak jest naszczaj hujowi na drzwi 😀 Niech wącha skurwiel.
10 -
Odpowiedz
Wylej mu się w nocy pod drzwiami. albo jebnij mu słoik z moczem na wycieraczkę.
10 -
Odpowiedz
@2 niech leje po progu i futrynie powoli, żeby mocz przedostał się do środka:)
10 -
Odpowiedz
Przecież to nie wina psów, tylko ludzi którzy mie potrafią sie zaopiekować psem
00 -
Odpowiedz
,,odlał się swoim kundlem.”- LOL!
Co za patola, to gdzie ty mieszkasz u mnie na osiedlu pieski srają na trawnikach, pod żywopłotem i tak powinno być.10 -
Odpowiedz
Mieszkasz w jakiejś patolskiej klatce. Ja całe życie mam psa i mieszkałam w bloku. Nie wyobrażam sobie żeby mój pies narobił na klatce. Na podwórku też było sprzątane. Natomiast patole co nienawidzą psów, darły mordy z okna jeszcze pies kupę robił a ja nie zdążyłam wyciągnąć torebki. Dobrze wiedzą, że zawsze było posprzątane ale nie morde trzeba drzeć i posiać trochę terroru. Dzieciory rozwrzeszczane też potrafią nasikać w klatkach bo im się nie chce do domu iść, a żulernia na ośkach. Zwróć uwagę ludziom a nie do zwierząt się przypierdalasz. 2 dni temu też jakiś fiut tu pisał, że mu na wsi psy nie pasują. I tak żle i tak nie dobrze. Ludzie kurwa opanujcie się. Kurwa co za świat.
10 -
Odpowiedz
Moja siostra mieszka w starej przedwojennej kamienicy i to samo. Prawie wszyscy mają psy, te psy szczają po ścianach i po poręczy, sam widziałem. Właściciele nic sobie z tego nie robią. Siostra mówi że nie raz po klatce walają się psie gówna. Poza tym jedna pojebana sąsiadka non stop otwiera na oścież drzwi na klatkę i jak suki mają cieczki to na klatkę przychodzą te bezdomne psy i jest w ogóle hardkor i obora. No ale tu se Polska, tu se ne da. Zdradzę wam moi mili TAJEMNICĘ BLOKOWO-KAMIENICZNYCH CHUJNI! 50% ludzi w miastach ma korzenie wiejskie i to nie z dzisiejszej wsi która w większości jest po prostu zbiorem domków jednorodzinnych, tylko ze wsi wczesnego PRL gdzie w domu na podłodze gasiło się kiepy, srało się do wiadra, kąpało raz na miesiąc a myło raz na 3 dni, jedyną rozrywką było picie bimbru albo tanich win. Ten plebs przeprowadził się do miast i jeszcze pół biedy jak się zmiksował z ludźmi na poziomie, od pokoleń żyjących w miastach, w kamienicach. Wówczas szybko się przystosowali, przynajmniej częściowo. Ale taka wieśniara x ochajtała się z wieśniakiem y i dostali od władz PRL mieszkanko w bloku i potem robią trzodę niczym Balcerek w Alternatywy 4. I potem są chujnie blokowe czy kamieniczne, że kurwa drą ryje po nocy, że chleją i się drą, że syfią na klatce, że ich psy srają po klatce, że muza na ful. Zwrócisz takiemu uwagę to wyskoczy z ryjem albo się obrazi na amen, bo według takiego wieśniaka wszystko jest w porządku, nie zdaje sobie sprawy, że coś jest nie tak, uważa że to ty jesteś jakiś pojebany pański piesek. Dzieci tychże wieśniaków są takie same bo niby jakie mają być, skoro wychowują się w syfie i smrodzie. Biorą przykład ze starych. Czasem trzeba kilku pokoleń żeby tacy ludzie znormalnieli, muszą się miksować z wielopokoleniowym mieszczaństwem. Bo jak córka z takiego zdegenerowanego małżeństwa prl-owskich wieśniaków ochajta się z synem innego, analogicznego małżeństwa, to stworzą równie popierdoloną parę, choć teoretycznie oboje są już wychowani w mieście. Niestety jak natężenie takiego chłopskiego elementu w kamienicy jest duże, często siłą rzeczy 'normalni’ mieszkańcy chamieją, zamiast schamieni normalnieć. I tak nam się często degeneruje społeczeństwo. Z chamstwem argumentami nie wygrasz, tu trzeba krótko, albo wpierdol, albo chociaż na pały żeby po kieszeni dostali. Pozdrawiam.
10 -
Odpowiedz
Człowiek, który ma choć trochę empatii w sobie wie, że może to przeszkadzać innym i widzi trochę więcej niż czubek swojego nosa. To jest czysty egoizm, a skoro on ma prawo do tego, by uprzykrzać Ci życie, to Ty zrób mu to samo. Odlej mu się na drzwi. Oko za oko, choć co niektórzy woleliby nadstawić drugi policzek i nauczać takich głąbów, którzy i tak niczego nie pojmą. Na to już za późno, nie jesteście dziećmi a Ty nie jesteś jego starym, by tracić czas na naukę. Mówię Ci, wylej mu się na drzwi.
00 -
Odpowiedz
Dlaczego go nie opierdoliłeś? Nasra i też będziesz po cichu komentował? Takim chujom trzeba prosto z mostu wyjechać między oczy.
10 -
Odpowiedz
Do. 6 Chuj mnie obchodzi czy wina psa czy człowieka. Ma być czysto! Pies na smyczy a jak duży to w kagańcu. PO 3 mandatach straż miejska powinna konfiskować psy, bo niektórzy nie nadają się na właścicieli.
10
Duże spalanie
2013-06-04 19:12Przejechaliśmy z kumplami motocyklami prawie 400km. Im spalił 5 litrów, mi opierdolił 9. Jechaliśmy tak samo. Żale się i dziele w smutku tą nowiną z Wami. Teraz oglądam rozmowy w toku. Nic, tylko jebnąć się w łeb. Chujnia z śrutem. :[
Komentarze do "Duże spalanie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Gówno mnie obchodzi że bierze ci więcej niż twoim kumplom. Ludzie tu mają większe problemy(mi zepsuł się meś).
00 -
Odpowiedz
sprzedaj ten motór i kup sobie topór
00 -
Odpowiedz
Chujnia, nie chujnia. Regulacja luzów zaworowych i gaźników 😉 No chyba, że bak dziurawy hehe
00 -
Odpowiedz
I co się żalisz? Też się przesiądź na kosiarkę jak koledzy. Jeśli masz porządną maszynę to musi spalić. Mój ostatni motocykl, który miałem to CBR1000 i z 10 litrów mi nie schodziła.
00 -
Odpowiedz
benzyne, benzyne, nie rope sie leje ;D
00 -
Odpowiedz
9 to dobra cyfra
00 -
Odpowiedz
Jak byś jeździł mesiem i zarabiał 17 tys. miesięcznie to nie płakał byś z powodu 9 litrów benzyny. Lepiej najmij się do pracy na taśmie w naszym łódzkim oddziale a może po roku odłożysz na skuter z tesko za 1100 zł
00 -
Odpowiedz
moze masz litraz mniejszy i zeby tą samą predkosc utrzymac musisz wieksze obroty miec?
00 -
Odpowiedz
gaźnik do regulacji.
00 -
Odpowiedz
Rozumiem że pojazdy spaliły średnio na sto kilometrów, a nie 5 na 400 bo tyle nawet skuter nie pali. Poza tym zależy od obciążenia, motocykl w terenie na ciągłym piłowaniu na niskich biegach potrafi dużo spalić. Ewentualnie wykręć świecę i sprawdź czy nie jest okopcona, co wskazuje na zbyt bogatą mieszankę. Wyreguluj wtedy gaźnik, obroty i skład ale zacznij od poziomu w komorze pływakowej pamiętając że jej wartość jest równa ilości paliwa w studzience, co zresztą jest logiczne. Chyba że np nie wyłączyłeś ssania, prozaiczna przyczyna.
01 -
Odpowiedz
Rzeczywiście duża różnica. A co to za motór? I jakie maszyny mają kumple?
00 -
Odpowiedz
bo na dwójce jechałaś?
00 -
Odpowiedz
Jeździliście wokół waszej wioski aż 400 km?? To ile to było rundek? 😀 Takie wiejskie wyścigi, co?
00 -
Odpowiedz
Może jechałeś całą drogę na jedynce i zapomniałeś zmieniać biegi?
00 -
Odpowiedz
Ale masz problem.. czlowieku spalanie zalezy od silnika.
to nie jest tragedia… masz problemy jak dziecko z podstawówki00 -
Odpowiedz
Łączę się bólu. Motor 9 litrów :O Toż to auto mi tyle pali.
01 -
Odpowiedz
Przykro mi… Wiem, że jak coś się zepsuje w motorze to dużo roboty. Ale za to miej satysfakcję, że jeździsz motorem, a nie kiblem, czyli skuterem.
00 -
Odpowiedz
Mój meś pali od 20 do 35 litrów na stówę. Ale mnie na to stać. Jak cię nie stać na benę, to nie pierdol o tym na chujni, tylko weź się za jakąś robotę.
01 -
Odpowiedz
Ale chujowo nikt nie komentuje. Słaba chujnia.
00 -
Odpowiedz
Bandit 600S. Tak na 400km – 5l. Kurwa ludzie myślicie trochę? Który to szczekał, że inni mają gorsze problemy? Proste, że mają. Mój przy nich to pikuś, za to Ty palancie zamknij pysk cioto.
01 -
Odpowiedz
@7 Mesiu, parówczanie tesco, nie tesko, półanalfabeto pierdolony, internetowy marzycielu,a tak przy okazji jak tam twoja ekipa ekskluzywnych klientów? dawno nie pisałeś o rozkoszy analnej..
00 -
Odpowiedz
Jechaliście tak samo ale ty więcej się popisywałeś dając wysokie obroty podczas ruszania/postoju myśląc że kogoś poza tobą to podnieca i wkurwiając przy okazji każdego kto nie jest głuchy. Mi też tu taki jeden idiota jeździ kładem pod oknem dając obroty na maxa przy ruszaniu i myśli że kogoś to podnieca że on sobie tłumik w dupę wsadził zamiast na rurę wydechową. Żal mi takich, myślą że każdego podnieca że on ma jakieś głośnie gówno na 4 kołach, nawet za darmo bym tego nie chciał bo opierdala pewnie z 9 na 100km, a mam nadzieję że jemu z 20 opierdoli.
00 -
Odpowiedz
Największy minus motocykla/motora/motorowera/quada: trzeba kupować paliwo 😀
00
Dostałem kosza
2013-06-04 19:12Wiem, że na ogół to nie jest jakaś ogromna tragedia, bo zdarza się ludziom i życie toczy się dalej i są następne. No ale tak jest u większości normalnych ludzi. Ja chyba nie jestem normalny, bo tak nie umiem. Ekstremalnie rzadko zdarza się dziewczyna, która na tyle mnie zainteresuje, że zaczyna się myślenie: „coś może z tego być”. Obok reszty przechodzę właściwie obojętnie. Owszem, pogadam, pośmieję się, nie mam oporu przed zagadaniem itd. Ale nic więcej z tego nie będzie, bo ja tego nie chcę, nawet gdyby któraś z nich przypadkiem chciała. Po prostu nie chcę czyjejś krzywdy, a z góry wiem, że z różnych powodów nic z tego nie wyjdzie. I nie mam jakiś wygórowanych wymagań. No chyba, że w dzisiejszych czasach dobry charakter i inteligencja to taki wielki wymóg. A oprócz tego musi coś zaiskrzyć, co nieczęsto się zdarza, więc pula kandydatek przez to ostatnie bardzo się kurczy. No taką mam konstrukcję psychiczną i nic się na to nie poradzi. Nie da się na siłę, tylko po to, żeby kogoś mieć, bo to by była męczarnia dla obu stron.
No i tak raz na jakiś naprawdę bardzo długi czas spotkam przypadkiem taką. Do tej pory w ciągu równych 30 lat żywota pojawiły się dwie. Ta pierwsza już ładnych parę lat temu nie była zainteresowana. A ta druga właśnie dała mi kosza. I dobijają mnie dwie rzeczy. Jedna, że Ona, przynajmniej na dzień dzisiejszy, jest jedna na milion, jedna na miliard, jedna na świecie. 😉 A druga, że jak to takie ekstremalnie rzadkie u mnie zjawisko, to być może zawsze będę sam. No i to już jest chujnia i śrut, bo samotność jest… no jest niezbyt fajna. A z wiekiem jest coraz trudniej kogoś znaleźć.
I tak PS. Mesiu, daruj sobie taśmę w łódzkim wydziale, to niczego nie zmienia w mojej sytuacji. Choć z góry dziękuję za troskę. Zresztą, z całym szacunkiem, nie stać Cię na moje zatrudnienie, bo ja, wierz lub nie, gdybym zechciał i się dobrze sprężył, to kupiłbym Cię razem z całym tym Twoim zakładem i to bez większego wysiłku. Ale przychody jakie mam, są dla mnie wystarczające, a jest wiele lepszych rzeczy w życiu do robienia niż ganianie za forsą dla kolejnego zera na koncie. Masa też jest w zupełności wystarczająca, dziękuję, zwiększać jej nie zamierzam. 😉
Komentarze do "Dostałem kosza"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Marek?
00 -
Odpowiedz
Kto wybrzydza, ten nie rucha.
00 -
Odpowiedz
Mam sis 31 lat wolną :-).
01 -
Odpowiedz
zwiększ mase i zapraszamy do tasmy
00 -
Odpowiedz
Ja bym zmieniła zdanie po przeczytaniu tego wpisu. Niestety nikomu ostatnio kosza nie dałam 🙁
00 -
Odpowiedz
„Ja chyba nie jestem normalny, bo tak nie umiem.”- zdanie klucz. Skoro jesteś nienormalny to nie dziw się że nikogo nie znajdziesz. Nikt nie chce jakiegoś popaprańca. Zresztą widać to po tym, że w ciągu 30 lat spotkałeś tylko dwie fajne dziewczyny. Nieźle. Przebywasz na co dzień w środowisku alfonsów i prostytutek? Ja w wieku 21 lat spotkałam już przynajmniej 3 fajnych facetów z którymi można by było coś więcej.
00 -
Odpowiedz
hmm rzuciłam właśnie wczoraj 30-letniego palanta. Może to ty?
A i swoją drogą masz wygórowane mniemanie o sobie
” gdybym zechciał i się dobrze sprężył, to kupiłbym Cię razem z całym tym Twoim zakładem i to bez większego wysiłku.” a co ty jesteś 30 letnim Rockefellerem??? nawet pewnie dyrektorem żadnym nie jesteś więc co ty możesz.
Po czynach ludzi poznacie, więc spręż się i kup zakład typa od Mesia.10 -
Odpowiedz
„Ekstremalnie rzadko zdarza się dziewczyna, która na tyle mnie zainteresuje, że zaczyna się myślenie: „coś może z tego być”.”
jak masz wymagania z kosmosu to się nie dziw.
ciesz się że dostałeś kosza a nie kubeł na głowę albo nie dostałeś z liścia.00 -
Odpowiedz
to kupiłbym Cię razem z całym tym Twoim zakładem i to bez większego wysiłku- buahahahaha
zakompleksiony 30 latek leczy kompleksy na chujni.10 -
Odpowiedz
a ile ona miała lat?
00 -
Odpowiedz
ja lubię samotność, bo mam spokój i nie muszę się męczyć z nienormalnymi frajerami jak koleś od tego posta.
Leczysz kompleksy mówiąc że stać cie na kupno fabryki Mesia. Do ciężkiej cholery kim ty możesz być?
i to w wieku 30 lat?
dyrektorzy którzy mogą kupić fabryki jakie zechcą są koło 40. musiałeś komuś obciągnąć, że awansowałeś tak szybko na szefa. kariera przez łóżko, co nie? a to ponoć tylko u kobiet się zdarza…
A może po prostu masz małego.10 -
Odpowiedz
a przespałeś się chociaż z nią?
00 -
Odpowiedz
nooo to poczułeś się jak te 99% olanych przez ciebie lachonów :/
00 -
Odpowiedz
Może jesteś w błędzie i ci się tylko wydaje, że masy masz wystarczajaco.Ja jednak twierdzę, że zwiekszenie masy jest dobre na wszystko i rozwiąże twoje problemy. Zobacz taki Arnold na przykład. Pomimo, że był wielki to dalej szedł w masę i do czegoś doszedł, dzieki sukcesowi mógł mieć każdą kobietę czego i tobie serdecznie życzę.
00 -
Odpowiedz
jakbys zarabial 1200 na lape i jezdzil skladakiem wigry 3 tak jak ja to bys nie mial takich problemow
10 -
Odpowiedz
a jaki jest twoj znak zodiaku? obstawiam ze Byk 😀
00 -
Odpowiedz
Masz złe podejście. To nie te czasy, że można wypatrywać księżniczki. Teraz musisz iść na statystykę. Zarywaj nawet pasztety i utrzymuj dobre relacje z ich koleżankami. Siej szeroko to plon będzie lepszy. Sieć znajomych dziewczyn przekłada się na twój sukces, bo zwiększasz swoje szanse na poznanie tej jedynej.
00 -
Odpowiedz
bóg tak chciał.
00 -
Odpowiedz
A sprzęgło od żuka masz?
00 -
Odpowiedz
jak jest masa to pozostaje tylko rzeźbić! POWODZENIA
00 -
Odpowiedz
tak dobrze znam tę konstrukcję psychiczną…
00 -
Odpowiedz
Ale nie masz sprzęgła od Żuka, i tu leży problem!
00 -
Odpowiedz
Może gustujesz po prostu w mężczyznach i dlatego tak mało kiedy czujesz coś więcej do kobiet.
00 -
Odpowiedz
Co tam potwór! Byle otwór! 😀
00 -
Odpowiedz
Kurwa mać… chłopie… Googluj „PUA” czytaj porady, stosuj je, żeń się. Mi się udało tobie też się uda, uwież mi.
01 -
Odpowiedz
Dzięki za opinie w komentarzach. Napisałem tamto, bo po prostu chciałem się wygadać.
A tak w ramach odpowiedzi na komentarze.
@2. Pewnie sporo w tym racji. 😉 Ale nie każdy podchodzi do tego jak do sportu.
@4. Co ja mówiłem o masie i taśmie? 😉
@6. Nie przebywam „w środowisku alfonsów i prostytutek”. Po prostu taki u mnie niefart, że tak wychodzi. I nie napisałem, że spotkałem tylko dwie fajne dziewczyny, lecz że tylko te dwie na tyle zawróciły mi w głowie.
@7. Być może niepotrzebnie to napisałem. To nie po to żeby się chwalić. Chciałem uniknąć komentarzy o taśmie, 17 tysiach i masie, a poczytać co ludzie sądzą na ten temat bez zgrywy. Ale skoro już to wypłynęło… To nie jest wygórowane mniemanie o sobie, taka po prostu jest prawda, jakkolwiekby nie brzmiała. Wiem, że nie wierzysz, więc nie ma co się produkować, ale rzecz wcale nie jest aż tak nieosiągalna jak się wydaje. Trochę własnego kapitału, sporo pomyślunku -bardzo przydatna jest tu umiejętność myślenia pewnymi specyficznymi kategoriami, to właściwie dar- i masa ganiania, żeby wszystko pospinać do kupy. A co do dyrektorskiego stołka. Życie jest za krótkie, żeby ganiać kilkanaście godzin na dobę przez okrągły rok za forsą i stanowiskiem. Co Ci z tych milionów, czy nawet miliardów, przyjdzie, jak spędzisz całe życie w biurze i w nerwach, użerając się z różnymi sępami? Myślisz, że lepiej będzie Ci się wozić tyłek w maserati czy ferrari niż w przeciętnym samochodzie? W pięciu domach będziesz mieszkać? Przy własnym biznesie nie pomieszkasz spokojnie nawet w jednym, bo nie będziesz mieć na to czasu, a rodzinę to na ogół na zdjęciach najwyżej zobaczysz. Do tego dochodzi kilka innych zagadnień związanych z prowadzeniem firmy, zwłaszcza jeśli byłby ona duża, o których wolałbym nie mówić. Dość powiedzieć, że są paskudne. A jak już nastąpi koniec życia, to co? Zabierzesz ze sobą tę forsę?
@8. Czy dobry charakter i inteligencja to są wymagania z kosmosu? Choć z drugiej strony, patrząc po dzisiejszych czasach, to jestem skłonny się z Tobą zgodzić…
@9 i @11. Każdy sądzi wg. siebie.
@10. Miała 28, niecałe dwa lata różnicy.
@12. Nie. Kwestia zasad.
@13. Odrobina szacunku dla płci pięknej. 🙂 Nie „lachonów”, a dziewczyn (kobiet). I to nie chodzi o olanie. Jak nie ma chemii, lub są jakieś inne przeszkody, to potem się to i tak rozwala, albo ludzie wegetują, męcząc się i użerając ze sobą z różnych powodów: ze strachu że nikt inny się nie trafi, dlatego bo co ludzie powiedzą, czy np. co z dziećmi itd. A tego wolę sobie i komuś oszczędzić. Nic na siłę. I chciałbym też być możliwie pewien, że nie wystawi mnie do wiatru. Nie chodzi tylko o zdradę, ale także i o oparcie, gdy się człowiekowi solidnie noga powinie, a naprawdę różnych rzeczy byłem świadkiem, gdzie wydawałoby się, że ludzie stanowią rodzinę albo parę. Zresztą, przecież każdy z jakiegoś powodu wybiera tę konkretną czy tego konkretnego, będąc, przynajmniej w danym momencie, obojętnym na resztę, prawda?
@14. Masę mam w sam raz i więcej mi nie trzeba. Nie jestem jakimś King Kongiem, nigdy zresztą nie miałem do tego aspiracji, ale kompleksów z tego powodu też nie mam. Wspomniałeś o Arnoldzie. Popatrz na słynnego Chucka Norrisa. 😉
@17 „zwiększasz swoje szanse na poznanie tej jedynej.” Albo znacznie zwiększysz ilość problemów. 😉 A co do podejścia… może masz rację, że jest ono złe. Tylko jak przeskoczyć własną psychikę, mentalność, sposób myślenia? To jest niemal niemożliwe.
@18. Jako ateista wolę to zwalić na los. 😉
@19. Nie mam sprzęgła od Żuka. I tak przy okazji, @15 miałem kiedyś Wigry 3… 🙂 i było tak samo.
@21 Dzięki. I powodzenia. 🙂
@22 To witaj w klubie…
@24. Nie, do płci męskiej pociągu nie mam.00 -
Odpowiedz
Gdybyś zarabiał 100 tysi euro miesięcznie i jeździł Lamborghini Aventador tak jak JA,to ruchałbyś co chciał,a te niby grzeczne,inteligentne i z dobrym charakterem też,a nawet byłyby Ci wierne,bo twoje banknoty nie zginą.To jest tylko kwestia ceny.
00 -
Odpowiedz
Uwaga to ja – typ od Mesia. Jesteś gnoju namierzany. Nie ma takich ludzi, co nie mogą robić na taśmie u mnie w fabryce.
Dupeczki do ciebie nie lgną bo nie masz aparycji, spaślaku.00 -
Odpowiedz
Do autora: nie martw się przejdzie rok i minie jak wszystko.
Do @11 do połowy się zgodzę…
00 -
Odpowiedz
@29. Dzięki mesiu, rozbawiłeś mnie. 😉 A co do tego namierzania, to wiesz, znam taką fajną gliniankę, jak chcesz to Ci podam namiary. Worek kamieni gratis. 😛
00 -
Odpowiedz
No a ja Cię rozumiem, bo mam tak samo. Tylko jestem laską… Dwóch gości w życiu, w których się zakochałam, z czego ostatni mnie zlał. I jeszcze dodam, że nie potrafię być z kimś, jeśli nie ma między nami chemii. I nie uważam, żeby to było dziwne. To tyle. Pozdrawiam i powodzenia.
00
Nie znam się na wszystkim
2013-06-03 22:35Jestem informatykiem i pracuję w zawodzie jako webdeveloper – project manager. Innymi słowy nadzoruję przy dość dużych projektach grupę ludzi, sam też mam swoją rolę, tnę i składam szablony, podpinam CMS-y, piszę skrypty, podpinam już gotowe itd. Zależy od projektu. Ogólnie rzecz ujmując robię to już 8 lat i to jest jakby moja specjalizacja, lubię to. Na tym zarabiam i w tym kierunku się staram dokształcać, bo co chwile pojawiają się nowinki które trzeba opanować. Informatyka jest tak wielką dziedziną że nie da rady ze wszystkim być na bierząco, ze sprzętem, programami, nowinkami technicznymi itd. Tymczasem moi znajomi i rodzina dzwonią do mnie z każdą pierdołą. A to zawisił się komuś Windows, a to jakiegoś programu nie może zainstalować, albo jakaś gra nie chodzi, albo jakiś złośliwy toolbar zainstalują sobie… I każdy liczy, że przez telefon wydam magiczne 2 komendy i będzie wszystko okej. Że mam w głowie wszystkie numery błędów, że przez telefon wyczyszczę im rejestr i takie tam. A jak powiem, że przez telefon nie pomogę to kurwa że co ze mnie za informatyk i że w ogóle się nie znam. Chujnia.
Komentarze do "Nie znam się na wszystkim"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Święte słowa ojciec! Mam to samo. Z tym ze ja się na niczym nie znam. Nawet na CMS 😉
00 -
Odpowiedz
W mojej mechanicznej branży jest podobnie. Każdy producent teraz wyznacza swoje standardy, procedury i technologie. Dziś już nie ma czasów, że jeden człowiek zaprojektuje wygląd samochodu, opracuje strukturę wytrzymałościową samonośnego nadwozia itd. Obecnie wiele zakładów jest typowo specjalizowanych, np automatyczne skrzynie, elektronika can itd, serwis diesla. Wiadomo, odkręcić śrubki umie każdy, no w sumie nie każdy i nawet to trzeba umieć, wiedzieć gdzie zastosować klej anarobowy do gwitów a gdzie smar miedziowy, z jaką wartością Nm dokręcić itd. Rozgadałem się ale generalnie chodzi że właśnie diagnostyka jest najtrudniejsza. Przyjeżdża klient, wymienić to czy to. Ok. Przyjeżdża klient, coś tu stuka, świeci się kontrolka, są dziwne objawy, aha to musimy sprawdzić od A do Z. A żeby to zrobić trzeba mieć sprzęt i doświadczenie, no i co tu ukrywać dokumentację techniczną pojazdu z wszystkimi parametrami.
00 -
Odpowiedz
Olej ich
00 -
Odpowiedz
Tak to jest ludzie myślą, że informatyk to admin, game developer, programista, grafik i cudotwórca w jednej osobie a nie specjalista w swojej dziedzinie góra dwóch
10 -
Odpowiedz
ja piernicze faktycznie gigantyczna chujnia… prawie tak jak mieć nowotwór albo ojca świrusa. człowieku wypchaj się swoją chujnią. a masz dziewczyne? 80% informatyków ma z tym problem
10 -
Odpowiedz
To wszystko wina Tuska !
00 -
Odpowiedz
Chłopie miałem to samo, jak ktoś pyta mnie o coś na gg podsyłam mu spreparowaną stronę google 😉
Drugi raz nie piszą 😀00 -
Odpowiedz
Chopie, znam ten ból…
00 -
Odpowiedz
Znam to. Mam tak samo.
00 -
Odpowiedz
„Die Wahrheit suchen, aber nicht dabei erschrecken, wenn man sie findet!“ Wenn ein heute lebender Mensch innehält, seine Denkenergie für das gewohnte Handeln und Tätigsein stoppt und darüber hinaus Fragen zu stellen beginnt, dann steht er gegen den Strom. Sollte er noch dazu den Willen haben, diesen Fragen nachzugehen, dann schwimmt er bereits gegen reißende Strömungen. Aus diesem Entgegenschwimmen allerdings entstehen Kräfte für das Erkennen gewaltiger Wahrheiten. Andrä Christ‘s Ratgeber umfasst den großen Aufbau des Wissens bis hinauf zur Weisheit, zur Wahrheit und zu Gott.
01 -
Odpowiedz
W takim razie zapraszam do złożenia CV w naszym łódzkim oddziale fabrycznym! Prosta i przyjemna praca na taśmie pozwoli odetchnąć od tego skomplikowanego świata liczb. I nikt już nie będzie dzwonił w sprawie zjebanej windy.
00 -
Odpowiedz
Osobiście uważam, że specjalizować się można w programowaniu, sieciach, grafice, web-masteringu czy budowie bebechów komputera, a to o czym Ty mówisz, czyli zwykłym utrzymaniu PeCeta w dobrej kondycji i usuwaniu z niego syfu, to podstawa, którą każdy informatyk jednak powinien umieć. Nie możesz prowadzić żadnej wyspecjalizowanej działalności na kompie zasyfionym, pełnym wirusów, wieszającym się, chodzącym wolno. To tak jak z pojazdami: można być kierowcą osobówki, kierowcą tira, prowadzić ciągnik, obsługiwać koparkę czy ścigać się w rajdach, ale zatankować, zapalić, dolać płynów czy znać przepisy ruchu drogowego znać musi każdy z nich, bo to podstawa. A jeśli Twoi znajomi i rodzina jest tępa lub KOMPLETNIE nie orientuje się w tych sprawach, to powiedz im, żeby zadzwonili do mechanika czy lekarza i poprosili o rozwiązanie problemu mówiąc specjaliście tylko tyle, że samochód nie chce zapalić lub boli ich głowa, ale badań nie robili. Jak mają problem i nie wiedzą jak go rozwiązać to niech poczekają aż wpadniesz i w ogóle zobaczysz co jest nie tak. Wróżbitą przecież nie jesteś. Sam mam tytuł technika informatyka, zorientowany jestem bardziej w stronę programowania, ale takie pierdoły jak usuwanie wirusów, syfu i zabezpieczanie kompów przed ich ponownym gromadzeniem się czy konfiguracja jakiejś malutkiej domowej sieci potrafię i robię w domu/u znajomych jak trzeba, ale też nie przez telefon.
02 -
Odpowiedz
Wiem, o co chodzi. Wypij sobie Full mocnego i olej temat.
00 -
Odpowiedz
nie, po prostu tępi ludzie. lewactwo.
00 -
Odpowiedz
No tak to działa. Mam to samo. Gonią do mnie z byle gównem. 40 x jak się kopiuje w wordzie i podobne, wkurwia mnie to i mam nerwa i ochotę zajebać komuś :]
00 -
Odpowiedz
Zwiększ masę,a będziesz cały czas na 'bierząco’
00 -
Odpowiedz
Hehe jak ja to znam, co prawda doświadczenia nie mam i wykształcenie mniejsze od Twojego bo dopiero technikum skonczone w zawodzie, ale tez zawsze jak sie cos zepsuje to oczywiscie telefon do mnie. A przez telefon to taka robota, zwłaszcza że bardzo często ktoś dobrze wytłumaczy co sie stało i dlaczego „nie działa mi gra, nie wiem czemu”. Ja musze miec to przed oczami zobaczyc co tam gra i piszczy a nie serwis na telefon -,- I racja ze trzeba sie określić i być dobrym w jednym bo wszyzstkiego opanować sie tam nie da niestety -,-
10 -
Odpowiedz
Jestem w takiej samej czarnej dupie, co Ty, tyle że nie jestem informatykiem. I przeklinam dzień, w którym zgodziłem się pomóc komuś z rodziny w naprawie komputera. Teraz każdy mi zawraca głowę i też oczekuje, że przez telefon mu pomogę, a jak nie pomogę, żebym przyjechał i osobiście zaradził. Ta, jasne, nie mam nic lepszego do roboty, jak jechać 100 kilometrów w jedną stronę, żeby pokazać, jak się dokumenty drukuje.
00 -
Odpowiedz
chuj z ciebie a nie informatyk 😀
00 -
Odpowiedz
Informatycy rispekt trudna dziedzina.szczególnie języki tak ze szacunek gosciu
00 -
Odpowiedz
zwiększ masę, wtedy będą się bali Ci przybluzgać
00 -
Odpowiedz
Bo to debile są.
10 -
Odpowiedz
nadzorujesz ludzi i podpinasz cmsy ? kpina … człowieku nie koloruj tak bo na pewno tak nie jest. A co do ludzi z tekstem „co z ciebie za informatyk” to mam podobnie 🙂
00 -
Odpowiedz
Przychodzi taki monet, że wszyscy powinniśmy zastanowić się, nad naszą egzystencją. Jakie mamy powołanie, jak powinniśmy przysługiwać się społeczeństwu. Tutaj pojawia się egoizm, i moje JA. Mówię, rzecz jasna , o Twoich bliskich. Bardzo ważne jest, aby zrozumieć, że wszyscy mamy swoje wady. Brak akceptacji czyjejś decyzji, nie wiedzy, bardzo często prowadzi do powstawania zbędnych kłótni, kompromisów. Każdy musi pojąć, że jest tylko człowiekiem, zarówno on, jak i każda inna osoba. Nie szanując siebie nawzajem nie osiągniemy niczego, co przyniosłoby nam ewentualne korzyści. Chcę przez to przekazać, że musisz pogodzić się z ogólnymi faktami, zdaniem na temat danego zawodu. Wymaga się od Ciebie, abyś znał się na wszystkim, co z Twoją praca związane. Wiemy, że nie jest to możliwe. Wiemy, że pokoleniu ’70 ’60 nie przychodzi to tak łatwo, jak nam. Musimy być wyrozumiali, i przynajmniej starać się – jak to się ładnie mówi – odwrócić kota ogonem. Mam nadzieję, że pomogłem.
Pozdrawiam, filozof, językoznawca, wykładowca Uniwersytetu Białostockiego, Antoni Przepiórko.01 -
Odpowiedz
ciemnota stary, ciemnota!
00 -
Odpowiedz
Tak, widzę że masz wielki problem. Nie to co roeszta.
00 -
Odpowiedz
Niestety jest na to jedna rada. Asertywność. Ja z kolei wolę hardware i extreme oc. Dla przeciętnego zjadacza chleba informatyk = komputerowiec i wszystko co w jakikolwiek sposób z kompem związane na pewno wie. Tymczasem ja mogę lutować sekcje zasilania na grafie, a nie potrafię dobrze sklecić tekstu w wordzie… bo mnie to do szczęścia niepotrzebne. Ludzie tacy już są. Ponadto w tym kraju nie szanuje się czyjegoś czasu i pracy. Tylko starsze pokolenie zaproponuje po poradzie jakiś grosz czy też po drobnej wizycie uraczy Cię jakąś bombonierą. Młodzi uważają, że masz być na telefonie 24h, a z brak pomocy wyzwą od frajerów. Olać takich ludzi. Wiem, że często są to bliscy, ale nie ma na to rady. Pozdro
11 -
Odpowiedz
przyznaj się, że twoją prawdziwą chujnią jest to, że dziewczyny nie masz jak to typowy informatyk i musisz na ręcznym jeździć. ta chujnia to żadna chujnia. gdybym ja opowiedziała ci o swojej chujni opadłyby ci witki i jeszcze co innego. także facet wyluzuj i ciesz się to co masz.
01 -
Odpowiedz
Jesteś tak sfrustrowany bo dawno nie ruchałeś. Porównaj swoją chujnię z chujnią o sąsiadach psychopatach czy 21 letnim i już wypalonym chłopaczku. Albo jeszcze lepiej porównaj z tymi co mają rodziców alkoholików albo nieuleczalną chorobę. Jak takie pierdoły Cie mega frustrują to co zrobisz jak pojawi się prawdziwy problem???
00 -
Odpowiedz
@23 – jak firma jest mała to czemu nie. W małych firmach nie ma wielkich panów kierowników od nic nie robienia.
00 -
Odpowiedz
Jaki jest sens w krytykowaniu innych za ich „chujnie”? Chyba nie chodzi tutaj o to, kto ma gorzej. Chyba nie oczekujemy, że będą się tu wpisywali tylko ludzie z nowotworami, myślami samobójczymi itd. Może się mylę… Generalnie każdy z nas ma inne problemy, inne rzeczy go frustrują. Gimnazjalistki zmartwią się kłótnią z psiapsiółką, matka chorobą dziecka, student oblanym egzaminem. W tej chwili osobiście wkurzam się nadmiarem pracy, ale jeszcze godzinę temu irytował mnie pies, który zachowuje się jak kot i ciągle wskakuje mi na laptopa. Źle wychowałam psa i jestem na siebie zła! Nie bądźcie tacy! Rozumiem Pana Informatyka doskonale. Ode mnie rodzina też oczekuje rzeczy, na których się znam. Jak mogę to pomagam, ale nie zawsze mam na to czas, a oni, niestety, nie rozumieją tego. Mam za miękkie serce i nie potrafię odmówić. A! Nie wszyscy informatycy są niewyjściowi. Ostatnio byłam u lekarza, który wyglądał jak menel. Poza tym znam wielu niewyjściowych gości, którzy mają piękne kobiety, bo potrafią sensownie zagadać i są po prostu dobrymi facetami. Nie każda laska leci na feceta, który jeździ mesiem i ma fabrykę w Łodzi. Nie obrażajmy siebie nawzajem!
01 -
Odpowiedz
gdybyś był informatyk, to wiedziałbyś, że przeglądarki mają cosik takiego jak sprawdzanie pisowni.
00 -
Odpowiedz
Mam podobnie. Kiedyś jak jeszcze używałem windowsa to nawet czasem potrafiłem pomóc swoim znajomym i to robiłem. Potem jak już zacząłem pracować na poważnie przesiadłem się na linuxa. Po pierwsze dużo łatwiej się na tym pracuje, po drugie nie ma tych wszystkich nieszczęsnych problemów, które są na windowsie tj. wirusy, toolbary, których nie chcesz i dziwnych komunikatów systemowych z dupy.
Ostatni windows jakiego używałem to 98. Wiem że w windowsach od tamtego czasu na prawdę dużo się zmieniło, ale ja po prostu nie wiem co tam teraz kliknąć i jak rozwiązuje się tam te problemu (a nadal są te co kiedyś czyli wirusy itd).
Wszelkie zażalenia rozwiązuje propozycją instalacji ubuntu – taka dystrybucja linuxa dla zwyklych userów. Część się godzi i nawracam ich na nowy system, część nie i szukają sobie supportu u innych znajomych.01 -
Odpowiedz
Ja bym się akurat cieszyła, że masz autorytet, że rodzina może na Ciebie liczyć. Mądra z Ciebie osoba w takim razie.
01 -
Odpowiedz
Masz rację nic bardziej nie może wkurwić niż ci idioci co sie na gównie znają oni wiedzą jak gwóźdź przybić to i jeszcze powiedzą że to jest prawdziwe życie, a jak cie proszą o pomoc to że na chuju sie znasz bo jesteś ścisłym umysłem skończyłeś studia 10 lat i myślą że jesteś robotem jak oni mnie wszystkie te wieśniaki wku*rwiją też tak mam u siebie w domu. Btw też jestem informatykiem pozdro.
00 -
Odpowiedz
Haha i ty jesteś managerem w firmie informatycznej? To byle konsultant z microsoftu jest w stanie pomóc telefonicznie a ty manager musiałbyś pewnie mieć do rozwiązania problemu ekipę. Bo ty w końcu nie jesteś od myślenia, jak sam napisałeś coś wstawisz coś wytniesz trochę poklikasz i tak czas leci. Myśleć mają uczciwi pracownicy którzy za parę złoty podwyżki nie będą opierdalać kolegów ani robić gały szefowi. Więc mają ludzie rację że żaden z ciebie informatyk, informatyk to człowiek rozwiązujący problemy i wybierający najlepsze rozwiązania, co jest całą istotą (poza znajomością języka) programowania. Ty natomiast jesteś kolejnym robotem stworzonym przez wspaniałą machinę współczesnego systemu ekonomicznego, działającym na zasadzie zapamiętaj i powtarzaj myśląc jak najmniej. Tak najlepiej rejestr wyczyścić i po problemie, najlepiej w ogóle format C pierdolnąć i problem załatwiony w myśl zasady powtórzyłem czego mnie nauczono.
01
Odwaga i jej konsekwencje
2013-06-02 13:55Często w tematach o studiach, jak ten tego politologa bez perspektyw, nabijacie się z autora i piszecie, że źle wybrał kierunek itd. Macie rację niestety… ale i nie macie i ja wam to udowodnię. Moja chujnia polega na tym, że byłem odważny. Skończyłem szkołę i stanąłem przed wyborem kierunku studiów, i ja, głąb z matmy, poszedłem na informatykę, bo nie chciałem na chujowe kierunki jak politologia itp. No i co? No i chujnia, wyleciałem po pierwszym kolokwium jako największy głąb… ale wstyd był i rok w plecy.
Komentarze do "Odwaga i jej konsekwencje"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
To trzeba było do roboty iść, a nie na siłę na studia się pchać.
00 -
Odpowiedz
Gówno prawda, nie trzeba mieć głowy do matematyki żeby być „wielkim” informatykiem i jestem tego żywym przykładem, to tylko głupi stereotyp wymyślony przez nieudaczników i chuj, masz zrozumieć komputer a nie matematykę, matematykę umiem na poziomie podstawowym i nic więcej.
10 -
Odpowiedz
Twoja chujnia polega na tym, że byłeś nierozważny, a nie odważny. Zawsze trzeba mierzyć siły na zamiary. Nie warto porywać się z motyką na słońce. Pierwsze powinieneś zadać sobie pytnie 'Po co ide na studia?’. Czy po to by dostać intratna prace czy by zdobyc samo wykształcenie.
W.T00 -
Odpowiedz
Wyprowadzę Cię z błędu. To nie jest odwaga, tylko głupota 🙂
00 -
Odpowiedz
Problem polega na tym,że nie wszyscy nadają się na określone studia. Jak słyszę kogoś kto zachęca mnie do pójścia na politechnikę to mam ochotę strzelić go w pysk. Nie wszyscy rozumieją że nie cierpiąc matematyki i nienawidząc fizyki kariery się tam nie zrobi.
00 -
Odpowiedz
Trzeba mierzyć siły na zamiary. Nie oznacza to jednak, że „jestem głąb z matmy, to pójdę na chujową filologię, bo tam sobie poradzę”. Studia nie są obowiązkowe, co wydaje się do niektórych nie docierać. W Twoim przypadku rozsądne wydaje się zdobyć jakiś fach w ręku i tego się trzymać.
00 -
Odpowiedz
A mnie wkurwia,że tacy jak Ty w ogóle pchają się na studia.Ty miałeś pecha i wyleciałeś,a setki podobnych Tobie ma szczęście i czasem tak prześlizgną się przez całe studia albo pójdą na politologię,zarządzanie czy inny badziew i wyjdzie na to,że za samo przychodzenie na studia i płacenie w terminie dostaną papierek.I takim zachowaniem dewalujecie wykształcenie wyższe,bo mesiu i Lamborghini patrzy,że ma 3000 kandydatów z wyższym zamiast 100 i dlatego oferuje chujowe stawki dla osób z wyższym wykształceniem.Oczywiście,że dla fachowców np.inżynier,czy lekarz znajdzie się zawsze dobrze płatna robota,ale za to jak 10000 głąbów idzie np.na ekonomię i 100 dość inteligentnych,to przez te 10000,ta 100 potrzebnych na rynku,orientujących się w temacie i pracodawcy mają chujnie,bo buractwo ze wsi poszło studiować.Kiedyś jak ktoś był nieuk albo słabo się uczył lub też chciał mieć szybko pracę,szedł do zawodówki,a inteligentni do liceum,a potem na studia.Teraz,byle debil kończy studia,bo przecież to modne,a uczelnie obniżają poziom,aby hajs się zgadzał.1/5 Spierdalaj bambusie rowy kopać.
20 -
Odpowiedz
ni rozumim
00 -
Odpowiedz
Mężczyznę idzie poznać po tym, że zna swoje ograniczenia. Jak się nie jest orłem w matematyce to się nie pcha ścisłe kierunki. Jest tyle ciekawych rzeczy, za które można się zabrać(zarobkowych), do których wcale nie potrzeba studiów. Po prostu trzeba znać swoje ograniczenia.
00 -
Odpowiedz
no niestety tak to bywa, czasem ambicje przerastają
00 -
Odpowiedz
Brak wyższego wykształcenia to nic uwłaczającego. Chyba już lepiej pójść do pracy z średnim wykształceniem, niż bez sensu robić studia z kierunku typowo humanistycznego, po którym okaże się, że tylko marnowałeś czas.
00 -
Odpowiedz
ale pierdolisz chłopie. na politologii byś zdał bez zbędnego pierdolenia ale co z tego? to że cie wyjebali nic nie znaczy. możesz spróbować ponownie.
00 -
Odpowiedz
na taśmie też ktoś musi zapierdalać, nie każdy do fraka się pchać powinien.
00 -
Odpowiedz
a kto Ci kazał iść na studia ? dałeś się omamić obietnicami papieru i lepszego życia ? Pierwszy lepszy glazurnik zarabia lepiej jak informatyk a żadnej szkoły do tego nie trzeba.
00 -
Odpowiedz
Oj kurwa ilu ja znam bezrobotnych informatyków i inżynierów od siedmiu boleści… Politologia i administracja to chujoza ale przynajmniej można się w jakimś urzędzie załapać a u nas w PL urzędy to wielki 500 tysięczny zakład pracy. A inżynierowie? Mój stary to inżynier z czasów PRL i mówi że za jego czasów to on więcej wiedział po technikum budowlanym niż teraz Ci pożal się Boże inżynieży. Oczywiście jakiś tam procent to ludzie uzdolnieni, ale ogólnie sam papierek że jesteś inż. chuja załatwia. P.S. – ja skończyłem zjebane zarządzanie a na kompach zaginam niejednego mgr inż informatyki, podobnie jestem załamany poziomem wiedzy matematycznej niektórych znajomych inżynierów. Masakra jest panowie moi.
00 -
Odpowiedz
To ma być chujnia? Pfff…
00 -
Odpowiedz
Ale wiesz gościu, idziesz z jednej skrajności w drugą. Czy nie ma innych kierunków poza politologią a tymi z Polibudy? Przecież nie musisz być informatykiem. Możesz wybrać coś innego, bo w innych zawodach niż „techniczne” też się robotę znajdzie. Tymczasem wybranie politologii i tym podobnych to poziom ultrahard jeśli chodzi o możliwość podjęcia pracy w zawodzie czy czymkolwiek zbliżonym do tego zawodu. Po tym faktycznie zostaje prosta robota fizyczna, bo na bardziej skomplikowaną to już umiejętności zawodowych brak. A nawet i z taką prostą fizyczną robotą będzie ciężko, bo ten od mesia i taśmy w łódzkim zakładzie słusznie zauważa w swoim komentarzu: „W naszym łódzkim wydziale fabrycznym nie potrzebujemy leniwych pierdzistołków, gryzipiórków.(…) Potrzebujemy silnych, wytrzymałych i wydajnych.” I niestety, ale ma rację. Jak ktoś szuka pracy przez rok i nie może znaleźć żadnej, to albo region ma najwyższy wskaźnik bezrobocia w Polsce i do tego mieszka się na zadupiu tegoż regionu, albo jest się stworzonym tylko do politologii i do niczego więcej się nie nadaje (to, żeby pojechać choćby na zmywak, to gościowi chyba w ogóle nawet nie mieści się w głowie). Innymi słowy, sam jest sobie winien. Owszem wdepnął, popełnił błąd przy wyborze. Zdarza się. Ale nic z tym nie robi, co dobitnie pokazuje jaką ma mentalność. A z nią to rzeczywiście nie nadaje się nawet na taśmę do tego łódzkiego zakładu, bo tam nie wytrzyma.
00 -
Odpowiedz
@2 Dokładnie!
00 -
Odpowiedz
TAkie pierdolenie to już mnie wkurwia.. nie idź na studia bo po co to jak i tak pracy nie znajdziesz, idź do zawodówki będziesz miał pracę. A prawda jest taka ze jak skończysz w miarę dobre studia to możesz się ustawić albo i nie jak nie masz dobrego wujka, a nawet na głupia budowe nie biorą byle kogo a jak już biora to pieniędzy nie widzisz.. taki kraj taki system czyś mądry czy pusty jak nie masz szczęścia w postaci dobrego wujka to zapomij o pracy..
10 -
Odpowiedz
@17, wydziału taśmowego, nie zakładu. Swoją drogą, widzę, że wiele was nauczyłem i znajdę dobrych popaprańców na taśmę 😉
Pozdrawiam, Jan Byczywąs.00 -
Odpowiedz
Z całym szacunkiem do rozsądnych komentarzy… mam wrażenie, że jest tu wielu gimnazjalistów. Reforma szkolna wypadła tylko na waszą niekorzyść… macie gówno zamiast mózgu…
00 -
Odpowiedz
do;7;święta prawda.Sam prowadzę firmę i takich CV od nieudaczników mam na pęczki,tylko dupe wycierać tym gównem,
00 -
Odpowiedz
udowodniles jedynie,ze prawda jest iz walka z wiatrakami nie ma sensu.po jaki chuj sie tam pchales jesli ci temat nie lezal??ogarnij sie chlopie!!czego tutaj dowod dales?wiesz czego-braku dojrzalosci przy wyborze.jak nie wiesz co robic w zyciu to idz do pracy i samo do ciebie dotrze ,ze to czy tamto,a nie na sile pchac sie do magisterki,a potem do konca swoich dni zasranych przeklinac zly wybor:)))jeszcze raz-kiepski dowod dales!!:))))
00 -
Odpowiedz
tu autor – jestem dobry a nawet bardzo z polaka no i to moje hobby ale na filologie nie pójdę bo to strata czasu,
00 -
Odpowiedz
@15.Pomarzyłeś, dowartościowałeś się pisząc te bzdury to wracaj do roboty bo taśma nie będzie czekać.
00 -
Odpowiedz
Trzeba było iść na prawo, tam też nic nie trzeba umieć tylko kuć na pamięć. Pracy byś też po tym nie miał bez znajomości ale chociaż byś się cieszył poważaniem wśród plebsu. Nie wiem czemu ale prości ludzie dążą szacunkiem prawników.
00 -
Odpowiedz
Phi, a ja skończyłem politologię i już jestem kierownikiem działu EFS w lokalnym PUP-ie, zarabiam jak na Polskie warunki całkiem przyzwoicie i mam widoki na dalszą karierę w moim oddziale, i zawsze mogę się pchać do WUP-u. Fajnie się pośmiać przy piwie z bezrobotnych inżynierów którzy kilka lat temu pierdolili mi po co idę na ten kierunek i że będę bezrobotny. Hahahahah!
01 -
Odpowiedz
Głupota i jej konsekwencje.Taki powinien być tytuł
00 -
Odpowiedz
@27. Jedyny oddział w jakim możesz robić karierę to oddział Łódzki u „mesia”
00 -
Odpowiedz
„Die Wahrheit suchen, aber nicht dabei erschrecken, wenn man sie findet!“ Wenn ein heute lebender Mensch innehält, seine Denkenergie für das gewohnte Handeln und Tätigsein stoppt und darüber hinaus Fragen zu stellen beginnt, dann steht er gegen den Strom. Sollte er noch dazu den Willen haben, diesen Fragen nachzugehen, dann schwimmt er bereits gegen reißende Strömungen. Aus diesem Entgegenschwimmen allerdings entstehen Kräfte für das Erkennen gewaltiger Wahrheiten. Andrä Christ‘s Ratgeber umfasst den großen Aufbau des Wissens bis hinauf zur Weisheit, zur Wahrheit und zu Gott.
01 -
Odpowiedz
@27 – ciesz się póki możesz, jak hajsu z podatków zabraknie i nie będzie już od kogo pożyczyć miał rostoski na 30% żeby opłacić emerytury i urzędników to się dopiero zaczniesz cieszyć.
01 -
Odpowiedz
Jakby Ci zależało, to nie odpuszczałbyś tak łatwo. To nie wina braku Twoich umiejętności, ale charakteru. Nie wierzę, że nie masz ani jednej pozytywnej cechy, którą mógłbyś wykorzystać w pracy informatyka. Poza tym – znam mnóstwo osób, które pewnie z matmy są gorsze od Ciebie i studiowały po parę lat więcej na politechnice niż teoria przewiduje, ale zdobyły w końcu ten dyplom, a teraz pracują w zawodzie i nie narzekają. Nie wiem kim są komentujący, ale niektórzy piszą tak, jakby w ogóle życia nie znali. Ave
00 -
Odpowiedz
pierdolisz jasiu piczywąsie, pierdolisz jak potłuczony poloczek, mały, złośliwy skurwysynek..
00 -
Odpowiedz
No, no, widzę, że zaczynacie coś łapać. 1, 3, 7, 9, 13, 17, 29. Coś tam w tych głowach zaczyna dobrze trybić. Zapraszam na rozmowę do naszego łódzkiego wydziału fabrycznego i daję wam 50% zniżki z wpisowego. Oczywiście nie daje to gwarancji przyjęcia, ale widzę, że zaczynacie rozumieć, że jedni są od zarządzania, a inni od ostrego zapierdalania.
10 -
Odpowiedz
trzeba próbować lepiej spróbować i żałować niż żałować że się nie spróbowało
00
Nocny spacer z kundlem
2013-06-02 10:56Ehh, zacznę od tego że mieszkam na wsi 20km od Warszawy. Od kilku lat sprowadza się tutaj od chuja mieszczuchów. Przyzwyczajeni do nocnych spacerów z kundlami po osiedlach i ulicach, zapierdalają po wsi w tą i z powrotem i nie dają spać innym przez ujadanie swoich jebanych pupilów. Czy taki miastowy nie wie, że na wsi w co drugim, jak nie każdym podwórku jest pies/psy i że spacery o 1:30 w nocy główną ulicą budzą od chuja osób? Gość ma najebane we łbie. Nie zdarza się to codziennie ale tak co drugi, trzeci dzień. Kiedyś go wylukam gdzie mieszka i też bedę w nocy robił sobie spacerki pod jego podwórko z 3 psami. Albo wezmę kota na smycz żeby wszystkie psy w jego okolicy ujadały i nie dam chujowi spać. Chujnia.
Komentarze do "Nocny spacer z kundlem"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Uwielbiam zawiść 5 leci :-).
10 -
Odpowiedz
@1 chyba nie znasz znaczenia słowa zawiść:)
10 -
Odpowiedz
Kurwa w mieście nie ma spokoju, na wsi też… Do czego to doszło. Ale ogólnie kolego, myślę, że to sprawa właśnie braku wyobraźni u ludzi, ignorancja i arogancja.
00 -
Odpowiedz
i nic mnie bardziej nie wkórwia jak ujadający kundel za płota od 22:30 do 5 – 6 rano jak w zegarku a na wiosce cisza jak makiem zasiał
00 -
Odpowiedz
polactwo się szerzy.
00 -
Odpowiedz
No ty z pod 2 wiesz na pewno wiesz co to ZAWIŚĆ !!!!!!!!!!!!! Parchu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
00 -
Odpowiedz
Ja mieszkam na osiedlu i jest tu jeden stary dom gdzie po podwórku zapierdala jakiś kundel i jebie paszczą jak tylko coś się poruszy więc nie tylko na wsi są takie problemy.Zmorą są bezmózgie kutasy wyprowadzające swoje futrzaki o godz 23-24 a te napierdalają z paszczy jak tylko wyjdą z klatki ale co zrobić zastrzelić?? Chyba prędzej właścieciela
10 -
Odpowiedz
tez jestem ze wsi i to prawda, mieszkasz przy głownej ulicy tam gdzie jest chodnik, i po 1 w nocy jakiś chuj idzie z psem a że wkoło sąsiedzi miają wilczury i te małe skurwysyńskie pieski co to szczeka i biegnie 2 km za autem. Ja trzymam na noc psa w domu ale jak tamte szczekają to wsyzstkich budzą tylko że nasz pies nie szczeko.
10 -
Odpowiedz
Kurwa też nienawidzę wiejskich kundli! Najchętniej bym kupił PM z tłumikiem i wystrzelał parchów! Ciągle ujadają, przejść się nie da. Ale najgorzej jest na wioskach, tam psy latają luźno i wkurwiają ludzi. A co do budzenia to cztery domy dalej przyjeżdża na ruchanko do małolaty jakiś koleś, dziś dał koncert trąbienia o poranku i palenia gum. Jak mnie jeszcze raz wkurwi wezmę coś ostrego i załatwię mu wymianę opon, skoro go tak stać że musi je ścierać niemal pod moim domem wieśniak.
10 -
Odpowiedz
Mnie zawsze zastanawia na chuj ludziom psy. Zgoda kiedyś psy broniły ludzi przed zwierzętami, ale teraz kiedy zagrożenia ze strony zwierząt nie ma (a człowiek jak będzie cię chciał zgwałcić albo zabić to i tak to zrobi bez względu na to czy masz psa czy nie) posiadanie psa jest dla mnie niepojęte. Po pierwsze sranie wszędzie gdzie tylko istnieje kawałek trawnika, po drugie szczekanie bez sensu na wszystko co się rusza. Idę schodami na górę klatki- szczekanie z co drugich drzwi, idę przez osiedle domków wolno stojących-szczekanie i gonitwa za mną dopóki się płot nie skończy na co drugiej posesji. No ja pierdole, jaki w tym cel? Tak samo z policją (zwaną psami) na razie może i jest potrzebna ze względu na zwierzęcość niektórych 'ludzi’ przed którymi 'psy’ nas mają bronić, ale jak już ewolucja znowu ruszy (bo na razie jest sztucznie zatrzymana przez ochronę słabych i szerzenie głupoty-więc nie ma ewolucji ani fizycznej ani intelektualnej) i ludzie wyeliminują ze swojej populacji 'zwierzęta’ to jestem pewien że psiarnia nadal zostanie przez jakieś głupie przywiązanie i konieczność wiary w to że ktoś nas chroni.
01 -
Odpowiedz
A ja wam powiem, ze jesteście pojebani. Ja mieszkam na wsi przy głównej ulicy, przy chodniku i mi żadne psy nie przeszkadzają. Pies to pies poszczekać musi – tym bardziej na wsi. W mieście nie ma tylu psów i nie szczekaja na wsi kot przebiegnie i już jest rwetes. To tak jakby przyjebac sie do śpiewających nad ranem pyaków. Z procy mam do nich strzelać? Bardziej niż psy hałasują ludzie, rodowite wieśniaki disco polo przez cały łikend puszczją i drą mordy, a miastowi grilują od rana do nocy. Jesteście jakimiś frustratami. Idź do typa i z nim pogadaj, żeby chodził wcześniej z psem na spacer i już. Od psów się odjeb.
01 -
Odpowiedz
Zawiść – tak to jest z wieśniakami spod Wawki. Przeprowadźcie się z tymi psami na podwórkach gdzieś w Suwałki.
00 -
Odpowiedz
„Czy ja mówię debilu o psach czy o idiotach spacerujących późnym wieczorem z kundlem po wsi? Pies jak pies. Jak ktoś pisał, wiadomo poszczekać musi. Ale niech sobie spacery robi chujek nawet chwilę po 22 ale nie o 1:30 w nocy. Bez przesady kurwa.
00 -
Odpowiedz
Rzeczywiście wskaźnik urbanizacji leci w górę co jest chujnią. U mojej babci było zajebiście do czasu, aż ludzie zaczeli stawiać domki letniskowe..
00 -
Odpowiedz
Tak weź kota dobry tekst 🙂
00 -
Odpowiedz
gosciu numer 11 wyobraź sobie że masz małe dzieci w domu i ci trąbią że chcą mięć psa, co zrobisz? Z drugiej strony nie jestem zwolennikiem trzymania psa w bloku, dla mnie pies to bydle które pilnuje podwórka, a jamniki i reszta yorków powinna być zasępiona kotem królikiem czy innym chomikiem.
01 -
Odpowiedz
kur…. ale to sie na wsi mieszka* ^^
00
Sąsiad skurwysyn
2013-06-01 12:38Witam. Moją chujnią jest sąsiad, stary, wścibski grubas. Przez cały rok filuje okolicę jak szpieg z krainy dreszczowców- siedzi w oknie i wyjść z domu nie mogę, żeby nie zobaczyć jego wrednej mordy. Ten szpion za dychę zamontował sobie nawet lusterko, żeby lepiej ogarniać ulicę. A jak tylko zaczyna się robić cieplej wypełza na ławkę przed domem i zaczyna dawać koncerty. Wystawia sobie jebane głośniczki i od rana do nocy, a czasem przez całą dobę słucha sobie pierdolonego Radia Marysia. Albo przebojów biesiadnych i ślunskich szlagierów. I ten zjeb jest kompletnie głuchy na moje prośby wyłączenia tego gówna. Jego syn też ma dość i też chuja zdziałał. Policja gówno mu robi, bo stary jest dobrym znajomym komendanta i piją razem. Jak ja wystawiłem swoje głośniki i zapuściłem Sepulturę to tylko zrobił głośniej i nie reagował. Okna nie mogę otworzyć nawet w największy upał, bo on napierdala muzyczką. Grila normalnie nie zrobię, bo on napierdala i zaraz wisi na płocie pierdoląc jakieś bzdety.
Komentarze do "Sąsiad skurwysyn"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
To nie jest kurwa chujnia, ja tam mam chujnię poziomu 10 przy której niejeden pierdolnął by sobie w łeb. Właściwie to ma ją każdy człowiek ale nie każdy zdaje sobie z niej sprawę, więc nie będę was uświadamiał bo niewiedza jest szczęściem. W każdym razie jeśli Bóg w którego wierzę wezwie mnie kiedyś na sąd ostateczny to będę go prosił tylko o jedno, nie chcę żyć więcej wśród ludzi, może mi przybić że jestem zły, może stwierdzić że jestem dobry ale kolejnych testów w stylu kradnij albo bądź robotem w fabryce za 1700zł na miesiąc nie chcę. Pierdole, jak nie byłem dobry w tym życiu to nie i chuj, nie chcę niczego poza wolnością od tego skurwysyństwa jakim może być bezmuzgi człowiek. Amen.
10 -
Odpowiedz
W blokach jest przejebane. Ale zapraszam do złożenia CV w naszym łódzkim oddziale fabrycznym. Jeśli zostaniesz przyjęty (nie zapomnij zabrać trzech stów na rozpatrzenie aplikacji), to możesz jebać od rana do nocy i nie widzieć mordy swojego parszywego sąsiada. My wspieramy takich jak ty.
00 -
Odpowiedz
Zacznij mu srać na wycieraczkę.
10 -
Odpowiedz
To jest właśnie okaz „Młodego Wykształconego z Wielkiego Miasta”. Nazwał dziadka skurwysynem, bo patrzy na ulicę i słucha głośno muzyki.
Biedny, umęczony polski naród – kto w nas wlał tyle nienawiści?
ps. „Kraina Deszczowców”01 -
Odpowiedz
@2 Ale właśnie chujowe jest to, że nie mieszkam w bloku, tylko na osiedlu domów jednorodzinnych.
00 -
Odpowiedz
Mujeju, jestem zły i godny pogardy bo nie lubię chamstwa i zakłócania spokoju innym . BTW sam byś nazwał gdybyś go poznał. (Faktycznie Deszczowcy, dawno tego nie oglądałem)
00 -
Odpowiedz
Plus za sepulture. Jebać dziada
00 -
Odpowiedz
chuj mu w dupe i kamieni kupe a żeby nie było luzu to dwie taczki gruzu…
00 -
Odpowiedz
Postaw sobie płot betonowy max 2,2 metra bez prześwitu bo na taki nie trzeba zezwolenia. Wtedy będzie ciszej, nie będziesz musiał go oglądać a on ciebie, i nie będzie Ci wisiał na płocie. Proste?
00 -
Odpowiedz
btw DESZCZOWCÓW 😛
00 -
Odpowiedz
papierowa torba – psie gówienko do środka – kładziesz na wycieraczkę – podpalasz – dzwonisz – spierdalasz .
00 -
Odpowiedz
Nasze Bloki Są Zajebiste
00 -
Odpowiedz
K*rwa, chłop pisze, że nie mieszka w bloku głąby tylko w domku. Dajcie spokój już tym blokom – są zjebane fakt. Ale jak się ma sąsiada imbecyla to czy domek czy blok to fajnie się z gnojem nie mieszka. U moich starych to takie balangi robi sąsiad w lecie na swoim ogródku że głowa mała. Jakieś wiejskie gangsta z miejscowej siłowni, kurwa nic im nie zrobisz, mają na wszystko wyjebane, z mandatów się śmieją a do sądu to raczej nikt by z nimi nie chciał iść i się narażać. I co? I moi biedni rodzice często nocują u mnie w „zjebanym bloku” bo mają tu trochę wytchnienia od grilowych alko libacji, nocnych śpiewów, historii z dupy, ciągłych chujów, kurew, pizd, i innych epitetów, oraz oczywiście dudnienia basami. Sąsiad idiota to wrzód na dupie czy to w bloku czy to w domku czy tam w innej kamienicy. Chociaż fakt że w domku najlepiej się odizolować, w bloku opcji mało.
10 -
Odpowiedz
Do #5 – jeden chuj, czy mieszkasz w bloku czy w klocku. W każdym razie pracując w naszym zakładzie masz możliwość, żeby sąsiada nie widywać. Oczywiście wrednej żony i bachorów także.
00 -
Odpowiedz
dam ci dobra rade rozpal grila i nasyp tam jakiejs psiej siersci obcietych paznokci foliowe torby schowaj sie w domu i ustaw wentylator w jego strone i za trzecim razem skurwiel sie bedzie bal z domu wyjsc wiem bo mialem tem sam problem a misiaczki ci nic nie zrobia bo nie ma na to paragrafu bezposrednidgo ja wykurzylem tak bylego policjanta… powodzenia
00 -
Odpowiedz
^hahahaha ale takiego sasiada jak ty ty bym chciala miec tyle ze mieszka w Austrii ;)Pozdarwiam
00
Nie ma czego poderwać w tym zasranym mieście
2013-06-01 12:38Zrobiłyśmy się na bóstwo. Przywdziałyśmy odpowiednie kuse spódniczki/sukienki. Fryz zrobiony, facjata przyszpachlowana. Objeździłyśmy całe to śmierdzące kupą miasto. W każdym kolejnym klubie coraz większa żenada. Małolat w mokasynach i krótkich spodenkach, para nachalnych Włochów i srający kasą Azjata! Nic tylko się pochlastać, wsiąść do taksówki, jechać do domu i nawpieprzać się czekolady o 3 nad ranem. Chociaż ona rozumie. Gdzie jest, pytam się, ten piękny, wymuskany, wyrzeźbiony, wychuchany inteligent z kasą i klasą? Dziękuję za uwagę, dobranoc.
Komentarze do "Nie ma czego poderwać w tym zasranym mieście"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
gdzie ten inteligent z kasą i klasą pytasz? już ci odpowiadam: w dupie! nie licz na sponsoring dziweczko wypierdalaj stąd bo tu bida i sami porządni chłopacy !!!
10 -
Odpowiedz
Pewnie o 3 w nocy śpi a po mieście wozi się mesiem w dzień kiedy ty pracujesz na taśmie więc raczej go nie spotkasz. Ci co pracują na taśmie z tobą nie zrobią na niej rzeźby bo praca fizyczna nie wpływa pozytywnie na muskulaturę a po 12h tyrki nikt raczej nie ma siły na siłownię.
00 -
Odpowiedz
Dałem 5 gwiadek. Racja – w małych wiochach patałach patałacha patałachem pogania. Przyjedź do Łodzi albo do Wawki – tam jest inny świat. Jeśli szukasz prawdziwego mężczyzny, rycerza w czarnym mesiu, to wpadnij w Wawce do The Eve na Piłsudzkiego. Jestem tam stałym bywalcem i znam właścicieli. Jeśli dobra z ciebie dupeczka, to może coś zaiskrzy 😉
00 -
Odpowiedz
Ja nim jestem, ale po klubach nie chodzę, bo tam same szmaty i muzyka nie ta.
10 -
Odpowiedz
Spoko to gościu napisałeś 🙂
00 -
Odpowiedz
He he, u mnie w bstoku po klubach się dresiarski plebs szlaja, to ja tam nie chodzę wyrywać lasek bo wszystkie na tych łysych z everlasta lecą.
00 -
Odpowiedz
hhehe Odpowiedz numer 1 i numer 2 wymiata ehehhe :)))))
00 -
Odpowiedz
@3 – „na PiłsuDZkiego”… warszawka się odezwała, od razu widać
00 -
Odpowiedz
Polskie niewiasty, szukać wycackanego lalusia z forsą ojca i pożyczonym od starego drogim samochodem. Wymagania że ho, natomiast od siebie opócz dupy 0 do zaoferowania. Łapie taka lalusia z kasą, zaciąża po miesiącu a później płacze że życie zjechane i 'wybranek serca’ posuwa inne gdy ona zmienia pieluchy dziecku. To przez was faceci się psują, narobi nadziei, swoimi zachciankami wydusi ostatni grosz a później zostawi normalnego chłopa dla nowego gacha. Facet od tej chwili wszystkie laski z góry traktuje jak szmaty, a tamta płacze że miała dobrze a wybrała skurwysyna. Zauważyłem to od dawna, laski zamiast inteligentnych, dbających gości wolą głąbów ale mających kasę na przejebanie i pożyczone auto. Żałosne suki.
10 -
Odpowiedz
Porządnych ludzi ciężko znaleźć w klubach. kolega nr. 4 dobrze mówi. Same szmaty i kozaczki, dresiki, cwaniaczki i inne gówno. Dlatego też nie chodzę do takich kurwidołków. A jak już zdarzy mi się pójść z kumplami(bardzo rzadko), to baluje i mam w dupie całe otoczenie.
00 -
Odpowiedz
Odpowiedź jest prosta: w dupie, Ty moszną bierzmowana samico z czaszkowym pustostanem.
00 -
Odpowiedz
„piękny, wymuskany, wyrzeźbiony, wychuchany inteligent z kasą i klasą” pierdoli takie szmaty ja wy.
00 -
Odpowiedz
@3 mało dałeś patałachu. Idź od razu do burdelu a nie mieszaj dziewczynom w głowach. Tak będzie chyba uczciwiej? chociaż co ty polaczku ze swoją mentalnością możesz o tym wiedzieć…
01 -
Odpowiedz
haha wszyscy z łbem na karku są za granicą i nie lecą na szpachlę. Fajna prowokacja.
00 -
Odpowiedz
W dupie jest ten twój Bieber.
00 -
Odpowiedz
ha,14@ lubię cię za ten tekst. dotąd wyzywali mnie wszyscy od tchórzy i nieudaczników. Nie jedźcie tak po tych laskach, chociaż prawdę napisały… no a że potem płacz to niestety racja… pozdro ze zmywaka.
00 -
Odpowiedz
#9 popieram Cie. 100% racji.
00 -
Odpowiedz
poderwać to możesz swoją dupę do pracy…
00 -
Odpowiedz
@1Trochę dystansu do siebie i świata oraz proszę poćwiczyć umiejętność czytania ze zrozumieniem. Gdybym liczyła na sponsoring, wzięłabym się za wymienionego w tekście Azjatę. Szpachla to też przenośnia. Autorka
00 -
Odpowiedz
@ uśmiałam się aż mnie brzuch boli. Na taśmie, dobre. Jako, że sama wyglądam jak milion dolarów i mam ambicje oraz pieniądze, to szukam takiego samego mężczyzny. Proste. Po co tyle zawiści. Kompleksy, kompleksy, kompleksy.
01 -
Odpowiedz
Wszystkie szukają przystojniaka z bajki. Same wyglądają jak ropuchy ze Shreka. I w tym problem moi mili.
Pozdrawiam, Jan Byczywąs.10 -
Odpowiedz
@20 to sobie szukaj, jaka w tym chujnia? Że nie każdy chłopak to ten który ci odpowiada? Przecież sama nie jesteś inteligentna pomimo że do wyglądu i posiadania kasy miałaś warunki znakomite jeśli wyglądasz jak milion dolarów. Bo gdybyś była inteligentna to wiedziała byś że taki którego szukasz jest rzadko spotykany, bo jeśli już ma kasę od starych i nie musi pracować, więc ma czas na rzeźbę to nic go nie zmusza do bycia inteligentnym. Tak samo gościu który jest inteligentny ale nie ma kasy i musi zapierdalać w robocie nie zrobi rzeźby bo nie starczy mu na to siły i czasu. Więc ani w jednym, ani drugim przypadku twoich ideałów z nich nie będzie. Jest jeszcze trzeci przypadek w którym dla twojego ideału ty nie jesteś ideałem bo pomimo wyglądu jak milion dolców mądra ani inteligentna nie jesteś (teks kompleksy, kompleksy, kompleksy jest tekstem na poziomie intelektualnym kogoś kto prosi prze fejsbooka o kawusię zamiast ruszyć dupę do kuchni i sobie zrobić). A więc biorąc te wszystkie przypadki pod uwagę masz marne szanse na spotkanie swojego ideału i przez to że chcesz wszystkiego naraz nie będziesz mieć prawdopodobnie niczego z tego co szukasz. Zresztą czy inteligentny i bogaty Bill Gates miał kiedykolwiek piękną żonę? Nie, bo widać jego cechą priorytetową u ideału kobiety była widocznie inteligencja i mądrość, a będąc mądrym wiedział że wszystkiego w jednej osobie raczej nie znajdzie. Chociaż piękno to subiektywne odczucie to istnieją uniwersalne ideały a ty chyba takiego szukasz. Więc mogę ci od razu powiedzieć, powodzenia w byciu laską tego kogo cechę uznasz za priorytet (wiem że wybierzesz rzeźbę, ale to powinnaś szukać pod siłownią a nie klubem bo w klubie zazwyczaj się pije alkohol a alkohol też źle wpływa na rzeźbę) dla siebie, bo ideału szybko nie spotkasz. Autor komentarza 2.
00 -
Odpowiedz
„ten piękny, wymuskany, wyrzeźbiony, wychuchany inteligent z kasą i klasą” już dawno ma chłopaka 😀
00 -
Odpowiedz
Nie dłub w dupie, bo to śmierdząca kupą okolica. Tam księcia nie znajdziesz, co najwyżej czekoladę. Wyłącz kompa, wymyj kroczę, ubierz się jak człowiek i wyjdź do ludzi.
00 -
Odpowiedz
No malutka. Nie słuchaj zawistnych taśmowych patałachów z komentarzy, tylko jeśli faktycznie wyglądasz jak milion dolarów, to wpadaj do The Eve w piątek o 20:00. Zapytaj w recepcji o bruneta od czarnego mesia E250. Wiadomo, że laska na poziomie nie szuka patałacha tylko Mężczyzny.
00 -
Odpowiedz
Komentatorze spod nr 9. Oczywiscie masz w zasadniczych punktach dot. kobiet zupelna racje.Oczywiscie ze prawie wszystkie kobiety w okreslonym wieku (ale i w bardziej zaawansowanym) sa sprytnymi, wyrafinowanymi istotami, ktore traktuja swoj tylek, swoja powierzchownosc jak swoj najwiekszy kapital, dalej nie mysla najczesciej, nawet jak posiadaja jako takie wyksztalcenie. Ale w gruncie rzeczy w tym jakze istotnym punkcie kobiety sa takie same, nawet jak zdawaloby sie do trzech zliczyc nie potrafia. To chyba instynkt, ktorego mezczyznom brakuje. Sprzedaja sie temu, kto da wiecej i traktuja to wowocza jako dobry interes, geszeft. Pada przy tym wiele wznioslych, pieknych slow jak, milosc, wiernosc, kochanie i podobne bzdury, w ktore wiekszosc kobiet nie wierzy zupelnie,a sluza one jedynie osiagnieciu celu. Zauwazyliscie mili komentatorzy, ze kobiety maja ogromny talent, aby sie „zakochac” W PIERWSZEJ KOLEJNOSCI we „wlasciwych” mezczyznach z mesiem, moze tez byc Ferrari, Lamborghini, Rolls-Royce, Porsche itd,kupa pieniedzy, najlepiej majacym jeszcze wysokie stanowisko, super dom, najlepiej oczywiscie ze sluzba, bo wtedy zycie jest o wiele wygodniejsze, piekniejsze itd. Kobiety sa bardzo pragmatyczne, a jak chodzi o tzw. „zyciowa madrosc” i spryt, to bija przecietnego goscia na glowe i o 10 dlugosci. Wiekszosc zwiazkow czy malzenstw to jest uklad, umowa, gdzie rozsadek i trzezwe spojrzenie na tego drugiego czlowieka jest na pierwszym planie. Mozecie (a dotyczy to zdecydowanej wiekszosci zwiazkow, formalnych i nieformalnych) to rownie dobrze nazwac usankcjonowana przez spoleczenstwo, prawo i obyczaj prostytucja. A z gadanina o wielkich milosciach, uczuciach, zaiskrzeniu, ktore trwac bedzie 5, 10, 20, 30, 50 lat,itd. to dajcie sobie najlepiej zaraz spokoj,bo to bedzie wtedy o wiele uczciwsze wobec siebie, ogarnijcie sie, to wam dobrze zrobi, szanowni Autorzy i Komentatorzy.
10 -
Odpowiedz
Bardzo wielu kobietom chodzi w zasadzie o nic innego, aby MOZLIWIE DROGO SPRZEDAC SWOJA DUPE. Wszystko inne jest absolutnie drugoplanowe. Robcie uzytek ze swoich szarych komorek, bo po to je macie, to bedziecie o kilka mocnych przekonan madrzejsi.
10 -
Odpowiedz
kobiety to cyniczne, sprzedajne stworzenia, maja to w genach. Tak je chyba ewolucja uksztaltowala. I jest bez znaczenia, czy zyja w socjalizmie, komunizmie, czy parszywym, bandyckim kapitalizmie.
10 -
Odpowiedz
Dawno zajęty 🙂
00 -
Odpowiedz
@25 tego mercedesa e 250 możesz sobie w chuj.a wsadzić bananie!
00 -
Odpowiedz
@26 Tak, kobiety się sprzedają, a faceci wybierają i kupują te najlepsze okazy – kto tu jest lepszy. Czasami mam wrażenie, że większość facetów tutaj myśli, że kobiety nie mają żadnych uczuć, są takimi sprzedajnymi dziwkami, coś jak podgatunek człowieka. Aż nie mam sił tego komentować…Co do wpisu autorki – moim zdaniem trzeba go odczytać z przymrużeniem oka. peace
02 -
Odpowiedz
Oooo wielki bulwers panów od masturbacji, że nagle się dowiedzieli iż kobiety też mają swoje potrzeby. My jakoś nie lecimy na spoconego grubego paszteta którj na dodatek wali z paszczy, to czemu się dziwicie, że laska też szuka odpowiedniego gościa?
01

Zgadzam się, absolwenci uczelni w Polsce są żenujący. Cieszą się że skończyli uw czy polibudę i myślą, że mają IQ Einsteina i są niesamowici. A gówno wiedzą o czymkolwiek. Prawda jest taka, że uczelnie w Polsce mają beznadziejny poziom (są na 500 miejscu w rankingu światowym) i człowiek niczego się na nich nie nauczy. Jedyne co to może być specjalistą w swojej dziedzinie, pracować w korpo 24/7 zarabiać dużo kasy i poświecić się pracy, ale poza tym nie będzie miał żadnego życia. Nie będzie miał czasu na życie czy inne zainteresowania. Nie będzie potrafił ogarnąć ani analizować tego co się dzieje na świecie. Będzie musiał wiedzieć komu wylizać tyłek. Program nauczania w Polsce jest po to by wychowywać robotów. Nieważne czy to robot przy taśmie Mesia czy robot szczur korporacyjny. Człowiek musi zamienić się w maszynę, nie myślącą zbyt wiele. Inaczej nie przetrwa.
Jako absolwent jednej z tych uczelni, potwierdzam
Mam podobnie 😉 ale ani trochę się tym nie martwię. Jeśli doszłoby do redukcji, wiem, że ci z papierkiem polecą, ja mogę być spokojny 😉
Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to mógłbyś pogardzać tymi, co mają papierki, choć sam byś tego papierka nie miał. Nawet nie wiesz, ilu „magistrów” się do nas przyczołguje, żeby wyżebrać tyrę na taśmie. Ale skoro oprocz braku papierka nie umiesz się ustawić, to i nawet od takich dostajesz chujem po pysku.
I gdzie tu chujnia? To raczej oni powinni chujnie pisać, że jakiś cwaniak bez papierka ich zagina, a im uczelnia nic nie dała. Dumny bądź, facet, nie wypisuj chujni. Pozdro!
„Zamieżasz?” Zamierzasz chłopie, lepiej mierz siły na zamiaR.. już widzę jak tacy informatycy kodują stronki www z błędami
Najlepsi informatycy to samouki, pierdol ich bo na studiach uczyli ich exela
Nie masz papiera to nie jestes prawdziwy informatyk;)
@5 – tak, bo przecież strony www się koduje w języku polskim, i szczególnie trzeba uważać na ortografię i interpunkcję. HAhahaha…
Hahaha, duze zwolnienia w fabryce u mesia, 40% ludzi zwolnił bo zle wyliczyl zyski i straty haha i juz niedlugo caly zaklad pojdzie sie bujac. Oj mesiu takim byles pewnym siebie pracodawca a tu dupa zbita 🙁 Pewnie juz sam przy tasmie stoisz zeby hajs sie zgadzal hahąhahaha
@5 Spoko, zapewne jedną z rzeczy które autor chce ogarnąć jest słownik ortograficzny 😉
Koleś z pod nr.5 Jebać POlski język każdy może się pomylić pisząc w tym prymitywnym języku zwany „polski” jak się stronki koduje to bez polskich zesranych znaków. Tak wogle autorze tego tematu popieram cię całkowicie, dużo jest informatyków tylko na papierze, ja sie uczę za informatyka z rok skończę technikum, a propo wiesz ile w mojej klasie jest prawdziwych znawców ? nikt po za mną nikt się na niczym nie zna tylko ja jestem najmądrzejszy w klasie a dlaczego tak jest ? a bo informatyk to zawód przyszłości i dlatego pełno nieudaczników-kujonów się ciśnie na ten kierunek bo „informatyk dużo zarabia” a taki chuj ! trzeba coś w życiu wiedzieć i coś osiągnąć a te osły patentowe nic nie wiedzą o komputerach wkurwiają mnie wszyscy ludzie na tym świecie chujnia i śrut. Trzymaj się informatyku.
Mesiu, parówo jedna, czasem masz takie jebitne teksty, że spadam z krzesła ze śmiechu. Pisz chujem po pysku więcej, a może kiedyś dam ci possać moją słodką prężną pałkę
@11
A ja jestem wróżbitą i przepowiadam Ci, że czeka Cię wielkie rozczarowanie w przyszłości 🙂
Pierdol papierki. „Snobów” też pierdol. Ten fach ma w ogóle to do siebie, że jak ktoś jest serio dobry, to akurat tego świstka nie ma 😛 Jak to się mowi: ludzie ida na te studia bo chcą być jak Gates albo inny Jobs, tylko akurat tak sie składa, że im w tym studia nie pomogły 😛
No właśnie brak papierka powoduje, że jesteś i będziesz lepszy w swoim fachu, bo masz MOTYWACJĘ wynikającą z kompleksów. Jak już zrobisz tego inżyniera, to po latach poziom nieco obniżysz.
Nie mówię patafiany o jezyku kodowania tylko o tym co zamieszczacie na stronce ! A zdarzyło mi się widzieć strone na której byki co zdanie i co może powiecie że tekst od klienta a wy tylko wklejacie? dekle
Koleś nie generalizuj. To że ktoś ma papierek (renomowanej uczelni) to już świadczy że mu się chce i że potrafi skończyć trudne studia. Tylko Ci się wydaję, że się na tym dobrze znasz. Sprawdź dlaczego nie chcą takich jak ty np w HP.
Dodam jeszcze, że młody jesteś i głupi pewnie. Szew chwali tak każdego aby ten się lepiej poczuł i ciężej zapierdalał na jego przyjemności. Ty zarabiasz np 5 tysi a on z samej pracy każdego zatrudnionego niewolnika wyciąga 25 – 50 tysi.
Studia nie dają mądrości, co najwyżej wiedzę, ale wiedzę możesz znaleźć i poza salą wykładową, a mądrości ci nikt nie wbije nawet profesor, bo mądrość to umiejętność wykorzystania wiedzy. Ważny jest też fakt że studia mają nauczyć kombinowania, oszukiwania i załatwiania spraw w stylu będę łaził za profesorem 6 miesięcy po jakiś jebany podpis albo mu zrobię loda i dostanę od razu. Czyli w skrócie: studia uczą życia w popierdolonym świecie tych którzy go nie rozumieją, a ci którzy go rozumieją nie potrzebują takiej nauki do uczciwej pracy np. informatyka. Takie np akademiki w USA i ich pojebane stowarzyszenia studenckie mają rekrutować tych najlepiej i najbardziej bezwzględnie kombinujących do takich organizacji jak np. Skull and Bones która jest młodzieżówką organizacji Illuminati, po to żeby w przyszłości kombinowali oni dla tej organizacji ani przeciwko. Zresztą do Skull and bones został zrekrutowany George W. Bush do czego się przyznał w wywiadzie.
Prawdziwy informatyk lub Geek to nie taki któremu zależy na pracy czy kasie. Taki ktoś powinien dać z siebie wszystko: czas, serce, wolne chwile, wycieczki, wspomnienia, kombinowanie, nauka na błędach, częste odwiedzanie stron związanych z technologią i komputerami. To wszystko i nie tylko. Prawdziwy to taki któremu nie zależy na napierdzielaniu w głupie gry i karmienie firm (sekt) w których pracownicy pracują jako twórcy gier(pseudo-programiści). Prawdziwy to również taki dla którego systemy operacyjne są pestką i znaniu wielu na pamięć i interesowaniu się nimi a nie że wersje Windows są dla niego „systemami” (no ale to już jest totalny debilizm a znam takich). Trzeba się pasjonować tym od małego i kochać to najbardziej jak się da. Dla niektórych komputer to śmieć służący do 3 rzeczy: Gier, muzyki i pornografii. Geek a zarazem jak i informatyk są to osoby dla których Komputer jest świątynią, odpoczynkiem, luzem, przyjemnością oraz pracą którą kocha. Dziękuję 🙂
jak ktoś nie ma oleju to zawsze tylko papier mu zostaje.
Popieram w 1000% to co pisze @20. Żadne papierki czy brak tego czy innego papierka o niczym nie świadczy-trzeba kochać to co się robi, wykonywać to z pasją i po prostu mieć to we krwi-a nie każdy tzw.informatyk tak ma. Osobiście jako informatyk przejmuję się tylko tym co mówią/mówili o mnie moi mentorzy=mistrzowie, którzy faktycznie większość zagadnień z dziedziny jaką jest informatyka znali i znają na pamięć, bo te informacje non-stop w nich krążą niczym krew w żyłach. Co do samego papierka, to co najwyżej potwierdza on, że w jakiejś chwili czasu udowodniłeś, że znasz to czy tamto i już. Prawdziwi informatycy są jak komandosi, potrafią się odnaleźć w każdym czasie, o każdych warunkach i wygrać nawet wtedy jeśli do dyspozycji mają gorsze maszyny niż ich przeciwnicy-dlatego, że przewyższają swoich przeciwników techniką i doświadczeniem! 😉